mająca pięć Owoców Owoc Pierwszy
O, moja duszo, która oddajesz cześć samej sobie! O, mój przyjacielu, który oddajesz cześć temu światu! Miłość jest przyczyną istnienia wszechświata i tym, co go spaja, jest zarówno światłem wszechświata, jak i jego życiem. Jako że człowiek jest najbardziej wszechstronnym owocem wszechświata, w jego sercu, w nasionie owego owocu, została zawarta miłość, która podbije cały wszechświat. Zatem jedynie Ten, do Którego należy nieskończona doskonałość, może być godzien tak nieskończonej miłości.
O, moja duszo! (I o ty, mój przyjacielu!) W naturze człowieka zostały zawarte dwie zdolności, dzięki którym można doświadczyć miłości bądź strachu. Miłość i lęk związane są ze zwróceniem się bądź ku
stworzeniom, bądź ku Stwórcy. Jednakże lęk przed stworzeniami jest zaiste smutnym cierpieniem, podczas gdy umiłowanie ich jest nieszczęsną męczarnią. Strach jest smutkiem i nieszczęściem, jako że będziesz bać się ludzi, którzy ani nie ulitują się nad tobą, ani nie przyjmą twoich próśb o miłosierdzie. Co zaś tyczy się miłości, ten, kogo miłujesz, albo w ogóle cię nie rozpozna, albo odejdzie bez pożegnania, jak młodość i majątek, albo też będzie pogardzał tobą z powodu twej miłości. Czyż nie zauważyłaś, że w dziewięćdziesięciu dziewięciu spośród stu przypadków miłowania w znaczeniu metaforycznym miłujący uskarża się na umiłowanego? Miłość i uwielbienie żywione w sercu - będącym zwierciadłem Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę - dla umiłowanych tego świata są prześladowaniem dla umiłowanego, który uznaje taką miłość za coś przykrego i odrzuca ją, jako że natura człowieka odrzuca rzeczy, które są z nią sprzeczne lub nie są jej godne. (Nie mówimy tutaj o miłości fizycznej).
Oznacza to, że rzeczy, które miłujesz, albo nie rozpoznają cię, albo wzgardzą tobą, albo nie będą ci towarzyszyć, lecz na przekór twej miłości odejdą od ciebie. Skoro tak jest, zwróć swój lęk i miłość ku Temu, dzięki Któremu twój strach stanie się przyjemną pokorą, zaś twa miłość - szczęściem pozbawionym jakiegokolwiek cienia. Tak, lęk przed Chwalebnym Stwórcą oznacza znalezienie drogi do Jego litości i schronienie się w Jego miłosierdziu. Strach jest biczem, który kieruje cię w objęcia Jego miłosierdzia. Dobrze wiadomo, że na przykład matka łagodnie straszy swe niemowlę, przygarniając je do piersi. Taki strach jest dla dziecka w najwyższym stopniu przyjemny, jako że prowadzi je w czułe objęcia matki, podczas gdy czułość wszystkich matek jest jedynie jednym z blasków Bożego miłosierdzia. Oznacza to, że w bogobojności zawarta jest najwyższa przyjemność, a jeśli taka przyjemność wiąże się z obawą przed Bogiem, jest jasnym, jak nieskończoną jest przyjemność zawarta w umiłowaniu Boga. Co więcej, ten, kto boi się Boga, został wybawiony od nieszczęsnego i rozpaczliwego lęku przed innymi, a ponadto miłość, jaką odczuwa on dla stworzeń, nie jest zabarwiona smutkiem i rozłąką, jako że miłuje on przez wzgląd na Boga.
Zaiste, człowiek miłuje przede wszystkim samego siebie, następnie swoich bliskich, następnie swój naród, po nim inne stworzenia żywe, a po nich świat i wszechświat. Jest on powiązany ze sferami wszystkich owych istot; może doznawać przyjemności z powodu ich przyjemności oraz cierpienia z powodu ich cierpienia. Jednakże ponieważ na tym świecie targanym wstrząsami i przemianami szybkimi jak wiatr nic nie jest stałe, nieszczęsne serce człowieka stale jest zranione. Człowiek stara się przytrzymać rzeczy, które odchodzą, a które opłakuje, lecz one tylko ranią
i rozrywają jego ręce, a on sam albo pozostaje wiecznie zrozpaczonym, albo też pogrąża się w niedbalstwie i pijaństwie. Wobec tego, moja duszo, jeśli jesteś przy zdrowych zmysłach, zgromadź wszystkie owe miłości i zwróć je Temu, do Którego należą, a będziesz uwolniona od owych nieszczęść. Owe nieskończone miłości są należne Temu, do Którego należą także nieskończona doskonałość i nieskończone piękno. Kiedy zwrócisz swe miłowanie jego prawdziwemu właścicielowi, będziesz w stanie w Jego Imię umiłować każdą rzecz będącą dla Niego zwierciadłem, nie cierpiąc przy tym żadnych strapień. Oznacza to, że miłość tego rodzaju nie powinna być skierowana bezpośrednio ku wszechświatowi, ponieważ w przeciwnym razie, choć jest wyśmienitym darem, stanie się smutną dolegliwością.
O, moja duszo! Istnieje jeszcze jeden, najważniejszy aspekt owej kwestii. Całą swą miłość zwracasz ku sobie samej, aż twa własna dusza staje się tym, któremu oddajesz cześć, twoim umiłowanym, dla którego wszystko poświęcasz. Przypisujesz jej wręcz pewien rodzaj wszechwładzy. Tymczasem powodem miłości może być albo doskonałość (ponieważ doskonałość miłowana jest dla niej samej), albo korzyść, albo przyjemność, albo dobroć, albo inne im podobne przyczyny. Teraz posłuchaj, o duszo! W kilku Słowach udowodniliśmy w sposób rozstrzygający, że twa zasadnicza natura jest ugnieciona z wad, niedoskonałości, ubóstwa i bezsilności, a jak względne stopnie mroku i ciemności ukazują jasność światła (w odniesieniu do swego przeciwieństwa), tak ty dzięki swym wadom stajesz się zwierciadłem dla doskonałości, piękna, mocy i miłosierdzia Najpiękniejszego Stwórcy. O, duszo, to oznacza, że dla własnej duszy powinnaś czuć nie miłość, lecz wrogość, lub też współczuć jej, lub litować się nad nią, jeśli po tym wszystkim pozostaje spokojna. Jeśli miłujesz własną duszę, ponieważ jest ona źródłem przyjemności i korzyści, jeśli jesteś zniewolona przez owe rozkosze, nie przedkładaj przyjemności duszy, które są jedynie jotą, nad nieskończone przyjemności i korzyści. Nie bądź podobna do robaczka świętojańskiego, ponieważ kiedy wszyscy twoi przyjaciele i rzeczy, które umiłowałaś, pogrążą się w mroku osamotnienia, tobie samej będzie musiało wystarczyć jedynie blade światełko. Powinnaś pokochać Przedwiecznego Umiłowanego, od Którego łask zależą wszystkie przyjemności i korzyści twej duszy wraz z korzyściami i darami wszystkich stworzeń wszechświata, z którymi jesteś połączona, które przynoszą ci korzyści, których szczęście czyni cię szczęśliwą, a wtedy czerpiesz przyjemność zarówno ze swojego szczęścia, jak i z ich szczęśliwości. Pokochaj Go, a doznasz nieskończonej przyjemności, jaką daje umiłowanie Doskonałego, Który jest ponad wszelką niedoskonałość.
Tak czy inaczej, twoja żarliwa miłość dla samej siebie i dla własnej duszy jest umiłowaniem istoty Boga, z którego niewłaściwie korzystasz, zwracając je ku sobie samej. Wobec tego rozerwij na strzępy egoizm swej duszy i ukaż Go. Wszystkie twe miłości rozproszone po całym wszechświecie są tą miłością, która została ci dana, byś skierowała ją ku Jego Najpiękniejszym Imionom i atrybutom. Skorzystałaś z niej niewłaściwie i cierpisz z powodu kary, jako że karą za niedozwoloną, zwróconą w niewłaściwym kierunku miłość jest niemiłosierna męka. Z pewnością już jedna cząsteczka miłości Przedwiecznego Umiłowanego, Który poprzez Najpiękniejsze Imiona
"Najbardziej Miłosierny" i "Najbardziej Litościwy" przygotował dla ciebie takie mieszkanie, jakim jest Raj, którego ozdobą są hurysy, w którym zostaną zaspokojone wszelkie pragnienia twego ciała; już jedna cząsteczka miłości Tego, Który poprzez inne Swe Imiona przygotował dla ciebie w owym Raju wiecznie trwające łaski, jakie zaspokoją wszystkie tęsknoty twej duszy, serca, umysłu i innych subtelnych zmysłów, Którego Imiona mieszczą w sobie liczne skarbce łaski i szczodrości; już jedna cząsteczka Jego miłości może zastąpić cały wszechświat, lecz cały wszechświat nie może zastąpić nawet jednego przejawu Jego miłości. Wobec tego zwróć uwagę na Jego przedwieczne zarządzenie - które Przedwieczny Umiłowany powierzył umiłowanemu przez Siebie, by ten (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ogłosił je - i za nim podążaj:
اِنْ كُنْتُمْ تُحِبُّونَ اللّٰهَ فَاتَّبِعُون۪ى يُحْبِبْكُمُ اللّٰهُ
[31]
Owoc Drugi
O, moja duszo! Oddawanie czci Bogu nie jest zapowiedzią przyszłej nagrody, lecz wynikiem Jego wcześniejszych darów. Tak, otrzymujemy nasze wynagrodzenie, lecz stosownie do tego nałożono na nas obowiązek służby Bogu i oddawania Mu czci, ponieważ, o duszo!, jako że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, Który przyodział cię w istnienie będące czystym dobrem, Który dał ci żołądek i apetyt, poprzez Swoje Najpiękniejsze Imię "Ten, Który daje zaopatrzenie" (ar. Ar-Razzaq) rozłożył przed tobą wszelkie rodzaje pożywienia na stole Swoich darów. Następnie, jako że dał ci życie i ustroił cię w zmysły, oznacza to, że życie również - tak jak żołądek - potrzebuje zaopatrzenia. Wszystkie twoje zmysły, takie jak wzrok czy słuch, są niby ręce, przed którymi rozkłada On zastawiony Swymi darami stół, szeroki jak cała ziemia. Następnie, jako że dał ci człowieczeństwo, które potrzebuje wielu duchowych pokarmów i darów, rozstawił On przed żołądkiem człowieczeństwa ciągnący się tak daleko, jak daleko może sięgnąć ręka umysłu, zastawiony Swoimi darami stół, szeroki jak światy zewnętrznego (tur. mulk)i wewnętrznego
(tur. melekut)wymiaru każdej rzeczy. Następnie, jako że dał ci islam i wiarę, które wymagają nieskończenie wielu darów, karmią się niezliczonymi owocami Bożego miłosierdzia i są najwyższym stopniem człowieczeństwa, rozstawił przed tobą stół Swych darów, przyjemności i szczęścia, który obejmuje sferę wszystkich ewentualności wraz ze sferą Jego Najpiękniejszych Imion i atrybutów. Następnie, dając ci miłość, która jest światłem wiary, dał ci stół niezliczonych darów, nieskończonego szczęścia i przyjemności. Oznacza to, że pod względem tego, co materialne, jesteś znikoma, słaba, bezsilna, pokorna, ograniczona i poszczególna, lecz dzięki Jego łasce wzbijasz się z poziomu bycia mało znaczącą cząstką i stajesz się ogólną, świetlistą całością. Dając ci życie, On wzniósł cię z poziomu tego, co poszczególne, do poziomu tego, co powszechne; dając ci człowieczeństwo sprawił, że prawdziwie stałaś się tym, co powszechne; obdarowując cię religią islamu podniósł cię do poziomu tego, co wzniosłe, świetliste i powszechne, zaś poprzez umożliwienie ci poznania i umiłowania Go wzniósł cię aż do światła obejmującego każdą rzecz.
O, duszo! Otrzymałaś swe wynagrodzenie, a nałożono na ciebie przyjemny, łaskawy, prosty do wykonania i lekki obowiązek oddawania czci Bogu, ty jednak jesteś leniwa. Jeśli wykonujesz ów obowiązek bez przekonania, jest tak, jakby nie wystarczało ci to, co już otrzymałaś, jakbyś w swej pysze pragnęła rzeczy jeszcze wspanialszych. Ponadto użalasz się: "Dlaczego moje modlitwy nie zostały przyjęte?", jednak tym, do czego masz prawo, nie jest skarga, lecz suplikacja. Poprzez Swoją czystą łaskę i szczodrość Wszechmocny Bóg obdarowuje Rajem i wiecznym szczęściem, zatem nieustannie szukaj schronienia w Jego miłosierdziu i szczodrości. Zaufaj Mu i zwróć uwagę na Jego zarządzenie:
قُلْ بِفَضْلِ اللّٰهِ وَبِرَحْمَتِه۪ فَبِذٰلِكَ فَلْيَفْرَحُوا هُوَ خَيْرٌ مِمَّا يَجْمَعُونَ
[32]
Jeśli mówisz:"Jak mogę odpowiedzieć na owe niezliczone i powszechne dary poprzez moje ograniczone i częściowe podziękowania?",
Odpowiem:Poprzez powszechną intencję i bezgraniczną wiarę... Wyobraź sobie, że przed królem staje człowiek, który przynosi podarunek wart pięć kuruszów, a wówczas widzi rozstawiane w szeregach dary warte miliony, które przybyły od ludzi cieszących się królewską łaską. Przychodzi mu na myśl: "Mój prezent jest wart tyle, co nic. Co ja zrobię?", po czym nagle mówi: "Panie mój, przyjmij wszystkie owe wartościowe podarunki, jakby były ci dane w moim imieniu, ponieważ jesteś ich godzien. Gdybym tylko mógł, złożyłbym ci dary takiej samej wartości".
Wówczas król, który nie potrzebuje podarunków swych poddanych, a przyjmuje je tylko jako znak ich wierności i szacunku, przyjmuje również powszechną intencję owego nędzarza, a także jego wzniosłą wiarę, która warta jest tyle, co najwspanialszy dar.
Dokładnie w ten sam sposób, wykonując codziennie pięć modlitw obowiązkowych, bezsilny sługa Boga oznajmia:"Pozdrowiony niech będzie Bóg!"(ar. at-tahijjatu li-llah),co oznacza:"Oto składam Ci podarunki, jakimi są wszystkie akty czci wykonane przez wszystkie stworzenia w ciągu ich życia. Gdybym tylko mógł, oddałbym Ci tyle pozdrowień, co one, ponieważ jesteś tego godzien, a nawet zasługujesz na jeszcze więcej". Taka intencja i wiara obejmują rozległe i powszechne podziękowania, zaś intencje dla uczynków są tym, czym nasiona i ziarna są dla roślin.
Wyobraź sobie, że melon w swym sercu, które przybrało kształt zarodku w jego pestce, po tysiąckroć wypowiada intencję słowami:"O, mój Stwórco! Pragnę głosić piękno haftów Twoich Najpiękniejszych Imion w wielu miejscach na ziemi".Jako że Wszechmocny Bóg wie, co przyniesie przyszłość, przyjmuje On ową intencję jako rzeczywisty akt czci. Aluzję do owej tajemnicy czyni zasada, która mówi:"Intencje wierzącego są lepsze niż jego uczynki". [33] Dzięki owej tajemnicy można również zrozumieć mądrość zawartą w nieskończonych wychwalaniach Boga, wyrażanych słowami takimi, jak:
سُبْحَانَكَ وَ بِحَمْدِكَ عَدَدَ خَلْقِكَ وَ رِضَاءَ نَفْسِكَ وَ زِنَةِ عَرْشِكَ وَ مِدَادِ كَلِمَاتِكَ وَ نُسَبِّحُكَ بِجَم۪يعِ تَسْب۪يحَاتِ اَنْبِيَائِكَ وَ اَوْلِيَائِكَ وَ مَلٰئِكَتِكَ
[34]
Jak oficer we własnym imieniu przedstawia królowi dokonania swych żołnierzy, tak człowiek, który jest oficerem wśród innych stworzeń, który wydaje rozkazy roślinom i zwierzętom, którego zdolności umożliwiają mu bycie namiestnikiem ustanowionym nad istotami ziemi, który przypuszcza, że w swym prywatnym świecie przemawia w imieniu wszystkich, mówiąc:
اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ
[2]
we własnym imieniu składa Temu, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Jedynym Prawdziwie Godnym czci, wszystkie akty czci wszystkich stworzeń, a także ich szukanie pomocy u Boga. Ponadto, mówiąc:
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى مُحَمَّدٍ بِعَدَدِ ذَرَّاتِ الْكَائِنَاتِ وَ مُرَكَّبَاتِهَا
[35]
ofiarowuje błogosławieństwo dla Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w imieniu każdej rzeczy, ponieważ każda rzecz związana jest ze światłem Muhammada. Możesz zatem pojąć, jaka mądrość zawarta jest w niezliczonych wychwalaniach Boga i błogosławieństwach dla Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Owoc Trzeci
O, duszo! Jeśli chcesz w ciągu tego krótkiego życia uczynić coś, co przyniesie ci nieskończoną korzyść w życiu ostatecznym; jeśli chcesz, by każda chwila twojego życia przyniosła ci pożytek, jaki może przynieść całe życie; jeśli chcesz przekształcić swe codzienne uczynki w akty czci, a swą niedbałość w świadomość obecności Boga, podążaj za sunną, za przykładem wspaniałej praktyki Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Kiedy dostosowujesz swe uczynki do zasad prawa szariatu, dają ci one pewnego rodzaju świadomość obecności Boga, stają się pewnego rodzaju aktami czci i wydają wiele owoców życia ostatecznego. Wyobraź sobie, że kupujesz jakąś rzecz. Kiedy stosujesz się do tego, co mile widziane i wymagane przez prawo szari'a, ów zwykły akt kupna staje się wart tyle, co akt czci. Pamiętanie o nakazach i zakazach szariatu przypomina umysłowi o Objawieniu, zaś myśląc o Tym, Który jest Prawodawcą, zwracasz się ku Bogu, co czyni cię świadomą Jego obecności. Oznacza to, że zastosowanie wspaniałej sunny do twych uczynków przynosi takie korzyści, jakby sprawiało, że dzięki temu ulotnemu życiu zyskasz życie, które trwa wiecznie i wydaje wieczne owoce. Zwróć uwagę na zarządzenie Boga:
فَاٰمِنُوا بِاللّٰهِ وَرَسُولِهِ النَّبِىِّ الْاُمِّىِّ الَّذ۪ى يُؤْمِنُ بِاللّٰهِ وَكَلِمَاتِه۪ وَاتَّبِعُوهُ لَعَلَّكُمْ تَهْتَدُونَ
[36]
Postaraj się rozważyć blaski i przejawy wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga, których przejawy zostały rozproszone wśród zarządzeń prawa szari'a i wspaniałej sunny...
Owoc Czwarty
O, duszo! Nie spoglądaj na ahl ad-dunja,[37] a zwłaszcza na rozpustników i niewiernych; nie daj się zwieść ich pozornemu lśnieniu i niedozwolonym przyjemnościom; nie naśladuj ich. Nawet jeśli ich naśladujesz, nie będziesz taka jak oni, a niezmiernie nisko upadniesz. Nie będzie można nazwać
się nawet zwierzęciem, jako że twój umysł stanie się narzędziem, które nie przyniesie ci żadnej korzyści, a jedynie stale będzie bić cię po głowie.
Wyobraź sobie, że istnieje pałac, a w jednej z jego wielkich komnat znajduje się potężna lampa elektryczna. Mniejsze lampy, które są z nią połączone, zostały rozmieszczone w mniejszych komnatach. Ktoś przekręca kontakt owej wielkiej lampy i wyłącza ją, a wszystkie komnaty pogrążają się w głębokim mroku i pustoszeją. Tymczasem we wszystkich komnatach innego pałacu są niewielkie lampy elektryczne, które nie są połączone z jedną dużą lampą. Jeśli ten, do kogo należy ów pałac, przekręci kontakt, wyłączając wielką lampę, inne wciąż będą wykonywały swą pracę, a w komnatach wciąż będzie jasno, by złodzieje nie mogli skorzystać z ciemności.
O, duszo! Pierwszym pałacem jest muzułmanin, zaś Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest wielką elektryczną lampą umieszczoną w sercu wiernego. Jeśli muzułmanin zapomni o Proroku (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) lub - szukam u Boga schronienia przed Szatanem przeklętym! - wygna go ze swego serca, nie zaakceptuje nauk żadnego innego proroka, a w jego duszy nie pozostanie miejsce na jakąkolwiek doskonałość, aż nie będzie on nawet uznawał swego Pana (ar. Ar-Rabb). Wszystkie komnaty, jakimi są subtelne zdolności zawarte w jego naturze, pogrążą się w ciemnościach, a jego serce będzie miejscem straszliwego zniszczenia i spustoszenia. Jakie korzyści i jakaż zażyłość pozostaną człowiekowi w obliczu takiego zniszczenia i spustoszenia? Cóż dopomoże mu w naprawie wszystkich wyrządzonych szkód? Jednakże cudzoziemcy przypominają drugi pałac z powyższego porównania; nawet jeśli wyrzucą ze swych serc światło Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), mogą pozostać w nich - lub oni będą przypuszczać, że tak się stało - inne światła. Mogą nadal na swój sposób wierzyć w ich Stwórcę, w Mojżesza lub Jezusa (niech będzie z nimi pokój), co pozwoli im osiągnąć pewne zalety moralności i charakteru.
O, moja nakazująca zło duszo! Jeśli mówisz: "Nie jestem cudzoziemcem i chcę być zwierzęciem", to sam już nie wiem, ile razy mówiłem ci: "Nie możesz stać się zwierzęciem, ponieważ w twojej głowie mieści się inteligencja, która sprawi, że cierpienia przyszłości i lęki przed przyszłością będą bić cię po twarzy, po oczach i po głowie, dodając tysiąc cierpień do jednej przyjemności. Tymczasem zwierzęta doznają przyjemności pozbawionej cierpienia. Zatem najpierw wyrwij z korzeniami swą inteligencję i wyrzuć ją, a dopiero później bądź zwierzęciem! Z pewnością otrzymasz karcący klaps od wersetu:
كَالْاَنْعَامِ بَلْ هُمْ اَضَلُّ
[38].".
Owoc Piąty
O, moja duszo! Jak to wielokrotnie stwierdziliśmy, jako że człowiek jest owocem drzewa stworzenia, jest również istotą podobną najdalszemu, najbardziej wszechstronnemu i wskazującemu na każdą rzecz owocowi; jego ziarnem jest serce, w którym zawarte zostały aspekty jedności każdej rzeczy, zaś jego oblicze spogląda na mnogość, przemijanie i świat. Oddawanie czci Bogu sprawia, że oblicze człowieka zwraca się od przemijania ku trwałości, od stworzenia ku Stwórcy, od mnogości ku jedności i od krańca ku źródłu (lub raczej akty czci są tym punktem, w którym kraniec łączy się ze źródłem). Jeśli wartościowy i świadomy owoc, który ukształtuje pestkę, spogląda na stworzenia żywe, stojące pod drzewem, a ufając w ich piękno, pragnie spaść wprost w ich ręce, jeśli będzie nieuważny, spadnie, roztrzaska się i pójdzie na marne, jakby był najzwyklejszym owocem. Jednak jeśli owoc znajdzie punkt wsparcia, jeśli jest w stanie pomyśleć o tym, że dzięki pestce wewnątrz niego wyraża on aspekt jedności całego drzewa, stanie się tym, co umożliwi trwałe istnienie drzewa i przetrwanie prawdy o drzewie, a wówczas w życiu wiecznym w jednej pestce owego jednego owocu przejawi się wieczna i powszechna prawda.
W ten sam sposób, jeśli człowiek pogrąża się w mnogości, tonie we wszechświecie i staje się odurzony umiłowaniem tego świata, a zwiedziony przez uśmiechy efemerycznych istot, rzuca się w ich objęcia, wówczas z pewnością upada w nieskończenie wielką stratę, w przemijanie, efemeryczność i niebyt. W efekcie taki człowiek sam skazuje się na śmierć. Jednak jeśli ucho jego serca pilnie słucha lekcji wiary wygłaszanych w języku Koranu, jeśli człowiek unosi głowę i zwraca się ku jedności, dzięki wniebowstąpieniu poprzez akty czci może wzbić się aż do Tronu Bożej doskonałości, może stać się wiecznym człowiekiem.
O, moja duszo! Skoro taka jest prawda, skoro należysz do narodu Abrahama, jak Abraham (niech będzie z nim pokój) powiedz:
لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ
[10]. Zwróć swe oblicze ku Wiecznemu Umiłowanemu i wraz ze mną płacz nad poniższymi wersami:
(Owe wersy spisane w języku perskim zostały włączone do Stacji Drugiej Słowa Siedemnastego, więc w tym miejscu nie będziemy ich powtarzać).
* * *
Słowo Dwudzieste Piąte
Cudowność Koranu
Dopóki istnieje wieczny cud, jakim jest Koran, poszukiwanie dalszych dowodów jawi się memu umysłowi jako zbyteczne;
Dopóki istnieje dowód prawdy, jakim jest Koran, czyż może być ciężarem dla mego serca zmuszenie do milczenia tych, którzy mu zaprzeczają?
NAPOMNIENIE
(Początkowo zamierzaliśmy spisać niniejsze Słowo tak, by przyjęło kształt pięciu Świateł, jednak kiedy kończyliśmy spisywanie Światła Pierwszego, zostaliśmy zmuszeni do nadzwyczaj szybkiego pisania, by wydrukować ów traktat w starym alfabecie osmańskim[1]. Bywały dni, w które w ciągu dwóch lub trzech godzin pisaliśmy nawet dwadzieścia lub trzydzieści stron. Zatem po tym, jak spisaliśmy w zwięzłym i lakonicznym stylu trzy Światła, musimy na razie zrezygnować ze spisania dwóch następnych. Mam nadzieję, że moi bracia ze sprawiedliwością i tolerancją spojrzą na ewentualne wady, braki, trudności lub błędy, a jeśli takie się znajdą, niech mnie zostaną przypisane).
Większość z przytaczanych w tym traktacie wersetów Cudownego Koranu była albo przedmiotem krytyki ateistów, albo przyczyną sprzeciwu naukowców, albo też powodem wątpliwości i obaw szerzonych przez szatanów spośród dżinnów i ludzi. Słowo Dwudzieste Piąte objaśnia zatem prawdy i delikatne kwestie owych wersetów w taki sposób, że udowadnia zgodnie z zasadami naukowymi, iż właśnie owe kwestie, które ateiści i ludzie nauki mieli za fałszywe, są blaskami cudowności i źródłami doskonałości
elokwencji Koranu. By nie wzbudzać niechęci, rozstrzygające odpowiedzi zostały podane bez wspominania o wątpliwościach niewiernych i ludzi nauki; jedynie w Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego przytoczono ich wątpliwości, dotyczące trzech lub czterech wersetów w rodzaju:
وَ الْجِبَالَ اَوْتَادًا
[2] czy też:
وَ الشَّمْسُ تَجْر۪ى
[52].
Ponadto, choć ów traktat mówiący o cudowności Koranu pisany był bardzo zwięźle i bardzo szybko, jest on objaśnieniem tak mądrym, głębokim i potężnym, a przy tym zgodnym z zasadami retoryki i nauki o języku arabskim, że wprawia w zdumienie nawet uczonych. Choć nikt z tych, którzy go studiowali, nie pojął wszystkich omawianych w nim kwestii, to przecież każdy ma swój znaczący udział w owocach tego ogrodu. Pomimo pewnych braków dotyczących frazeologii czy stylu wyrażania (jakie zawiera, gdyż był spisywany w wielkim pośpiechu i zamieszaniu) objaśnia on prawdę i rzeczywistość dotyczące najbardziej istotnych kwestii.
Said Nursi
Cudowność Koranu
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ عَلٰٓى اَنْ يَاْتُوا بِمِثْلِ هٰذَا الْقُرْاٰنِ لَا يَاْتُونَ بِمِثْلِه۪ وَلَوْ كَانَ بَعْضُهُمْ لِبَعْضٍ ظَه۪يرًا
[55]
(Na czterdzieści spośród niezliczonych aspektów cudowności Wszechmądrego Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, skarbca cudów i najwspanialszego cudu Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie, wskazałem w moich traktatach w języku arabskim, w Traktatach Światła spisanych po arabsku, w moim komentarzu do Koranu zatytułowanym Iszarat al-I'dżaz,tj. Znaki cudowności,a także w poprzednich dwudziestu czterech Słowach. Dlatego teraz objaśnię do pewnego stopnia jedynie pięć spośród owych aspektów, zawierając w owym objaśnieniu krótką wzmiankę o innych aspektach, zaś we Wprowadzeniu podając definicję Koranu i wskazując na jego istotę).
Wprowadzenie składające się z trzech Części
CZĘŚĆ PIERWSZA
CZYM JEST KORAN? Jak można go określić?
Odpowiedź:Jak objaśniliśmy to w Słowie Dziewiętnastym, a udowodniliśmy także w innych Słowach, KORAN jest przedwiecznym tłumaczem wielkiej księgi wszechświata; jest wiecznym interpretatorem recytowanych rozmaitymi językami wersetów stworzenia; jest komentatorem ksiąg świata tego, co widoczne, i świata tego, co niewidzialne; jest tym, który odkrywa ukryte w niebiosach i na ziemi skarbce Imion Boga; jest kluczem do prawd zawartych między wersami wydarzeń; jest mową świata tego, co niewidzialne, w świecie przejawów; jest skarbcem wiecznych łask Najbardziej Miłosiernego i przedwiecznych
przesłań Przenajświętszego, jakie przybyły ze świata tego, co niewidzialne, za zasłoną naszego świata przejawów; jest słońcem, fundamentem i planem duchowego świata islamu; jest świętą mapą światów życia ostatecznego; jest słowem, które objaśnia istotę Boga, Jego atrybuty, Imiona i działania, a także ich lśniącą wystawą, rozstrzygającym dowodem i jasnym interpretatorem; jest nauczycielem świata ludzkości; jest światłem i wodą dla "makroczłowieka", jakim jest świat islamu; jest prawdziwą mądrością rodzaju ludzkiego; jest przewodnikiem wiodącym ku prawdzie i przywódcą wzywającym ludzkość do pomyślności i szczęścia; jest Księgą prawa, Księgą modlitwy, Księgą mądrości, Księgą czci, Księgą rozkazu i wezwania, Księgą inwokacji i Księgą rozmyślań; jest jedyną w swoim rodzaju Świętą Księgą, która obejmuje każdą rzecz i mieści w sobie wiele innych ksiąg, do której można uciec się w każdej potrzebie rodzaju ludzkiego; jest Objawionym Pismem, przypominającym świętą bibliotekę, w której można znaleźć traktaty odpowiednie dla wszystkich rozmaitych dróg i różnych ścieżek świętych mężów (ar. ałlija),ludzi prawdomównych, mędrców i uczonych, zaś owe traktaty oświecą i rozświetlą każdą z owych dróg, a także we właściwy sposób opiszą, dokąd ona prowadzi.
CZĘŚĆ DRUGA
i uzupełnienie definicji
Jak zostało to objaśnione i udowodnione w Słowie Dwudziestym, jako że KORAN pochodzi od Wielkiego Tronu i Najwspanialszego Imienia Boga, a także z najwyższego poziomu każdego z Imion Boga, przez wzgląd na to, że Bóg jest Panem (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, jest on słowem Boga; poprzez tytuł Boga wszystkich istot jest Bożym zarządzeniem; jest przesłaniem wygłaszanym w Imię Stwórcy niebios i ziemi; przez wzgląd na wszechwładzę Boga nad każdą rzeczą jest rozmową z Nim; przez wzgląd na panowanie Boga nad każdą rzeczą jest przedwieczną rozprawą; z punktu widzenia obejmującego każdą rzecz Bożego miłosierdzia jest notatnikiem, w którym spisano wszystkie łaski Boga; przez wzgląd na wspaniałość Bożego majestatu jest zbiorem przesłań rozpoczynających się od pewnych szyfrów; zaś poprzez fakt, że został zesłany od obejmującego każdą rzecz Najwspanialszego Imienia Boga, KORAN jest pełną mądrości Świętą Księgą, która wskazuje i spogląda ze wszystkich stron na Wielki Tron.
Z powodu owej tajemnicy całkowicie stosownym jest fakt, że Koranowi został nadany - i wciąż jest nadawany - tytuł słowa Bożego. Po poziomie właściwym Koranowi następuje poziom ksiąg i pism, jakie przynieśli inni prorocy, jednakże każde z owych innych słów Boga, które są niezliczone, przyjęło kształt natchnienia, które zostało ukazane przez szczególny wzgląd,
częściowy tytuł, określony przejaw, poszczególne Imię Boga, szczególny aspekt Jego wszechwładzy, panowania i miłosierdzia. Natchnienia, jakie stają się udziałem aniołów i ludzi, wielce różnią się od siebie, jeśli chodzi o to, co powszechne, i to, co poszczególne.
CZĘŚC TRZECIA
KORAN jest Pismem Objawionym, w którym zawarte jest streszczenie ksiąg wszystkich pozostałych proroków, żyjących w różnych czasach, pism wszystkich świętych mężów (ar. ałlija),których ścieżki różniły się od siebie nawzajem, dzieł wszystkich uczonych o czystych duszach, którzy obrali różne drogi. Wszystkie z jego sześciu aspektów są olśniewające i wolne od ciemności zwątpienia i sceptycyzmu; jego punktem oparcia z całą pewnością jest niebiańskie Objawienie i przedwieczne Słowo; celem, ku któremu prowadzi, z całą pewnością jest wieczne szczęście; jego wewnętrznym aspektem jest czyste i jasne przewodnictwo; jego wyższym aspektem (a jest to tak niewątpliwe, że staje się koniecznością) są światła wiary; jego niższym aspektem niezaprzeczalnie są świadectwo i dowód; jego aspektem po prawej stronie w sposób oczywisty jest poddanie się serca i świadomość; jego aspektem po lewej stronie w oczywisty sposób jest podporządkowanie się rozsądku i rozumu; jego owocem bezsprzecznie jest miłosierdzie Najbardziej Miłosiernego i królestwo Raju; o jego randze i o tym, jak bardzo był upragniony, niezawodnie zaświadczają aniołowie, człowiek i dżinn.
Każdy z atrybutów, jakie wymieniliśmy w owych trzech Częściach dotyczących definicji Koranu, został w rozstrzygający sposób udowodniony w innych miejscach lub też zostanie udowodniony. Nasze twierdzenia nie są odosobnione, lecz każdego z nich można dowieść za pomocą jasnych dowodów.
Światło Pierwsze składające się z trzech Promieni
PROMIEŃ PIERWSZY
Owym Promieniem jest elokwencja Koranu, która osiąga stopień cudowności. Owa elokwencja jest cudowną elokwencją, zrodzoną z piękna jego składni, z perfekcji jego zwięzłości, z cudowności jego stylu, z jego niezwykłości, z przyjemności, jaką daje jego słuchanie, ze wspaniałości jego środków wyrazu, z jego jasności i wyższości nad wszystkimi innymi księgami, z potęgi i prawdziwości jego znaczeń, a także z czystości i potoczystości jego języka, który od tysiąca trzystu lat rzuca wyzwanie najbardziej olśniewającym literatom ludzkości, najbardziej sławnym
krasomówcom, najbardziej dogłębnie wykształconym z ludzi, zachęcając ich i prowokując do tego, by podjęli spór z Koranem. Choć Koran zapraszał ich do dyskusji, owi geniusze, których głowy w ich dumie i zarozumialstwie sięgały nieba, nie byli w stanie choćby otworzyć ust i musieli pochylić głowy w całkowitym upokorzeniu. Wskażemy na dwa aspekty cudowności elokwencji Koranu.
Aspekt Pierwszy
Do Koranu należy cudowność elokwencji, która zaistniała i istnieje dla następujących powodów:
Ludzie Półwyspu Arabskiego w czasach Objawienia byli w olbrzymiej większości niepiśmienni. Z tego powodu pamięć o wydarzeniach historycznych i historie zachęcające do pielęgnowania cnót moralnych, będące źródłem ich dumy, zachowywane były dzięki poezji i retoryce. Dzięki powabowi poezji i retoryki, ich wymowne słowa pozostawały w pamięci ludzi i były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zatem z powodu owej wrodzonej potrzeby najbardziej poszukiwanymi towarami na duchowym targowisku owych ludzi były elokwencja i zdolność pięknego wypowiadania się, a poeta lub mówca danego klanu stawał się kimś podobnym największemu bohaterowi narodowemu oraz tym, kto był dla całego plemienia największym tytułem do chwały. Zatem wśród wszystkich ludów świata na najwyższy poziom wzniosły się elokwencja i retoryka owych inteligentnych ludzi, którzy dzięki swej inteligencji po ugruntowaniu się islamu wśród Arabów zawładnęli światem. Retoryka była wśród nich najwyżej cenioną rzeczą i największym powodem do dumy, ponieważ bardzo jej potrzebowali. Przypisywali jej takie znaczenie, że jedno słowo poety lub oratora mogło spowodować wybuch wojny między dwoma plemionami lub zawarcie pokoju. Nawet na ścianach Ka'by zawieszono wyszyte złotymi nićmi siedem kasyd (ar. Al-Mu'allaqat as-Saba,tj. Siedem Zawieszonych) siedmiu poetów, które były dla Arabów powodem do wielkiej dumy. W takim to czasie, kiedy elokwencja była tym, co najbardziej poszukiwane - jak w czasach Mojżesza (niech będzie z nim pokój) magia, a w czasach Jezusa (niech będzie z nim pokój) medycyna - został objawiony Koran. Najważniejsze z jego cudów dotyczą zatem tej dziedziny.
Zatem Koran zachęcał arabskich mówców owego czasu do tego, by odpowiedzieli choćby na jedną z jego najkrótszych sur, a rzucając im wyzwanie poprzez zarządzenie wersetu:
وَاِنْ كُنْتُمْ ف۪ى رَيْبٍ مِمَّا نَزَّلْنَا عَلٰى عَبْدِنَا فَاْتُوا بِسُورَةٍ مِنْ مِثْلِه۪
[3]
Koran oznajmił również: "Jeśli nie uwierzycie, zostaniecie przeklęci i traficie do Piekła", prowokując ich. W przerażający sposób rozbił na kawałki ich dumę, gardząc ich butnymi umysłami. Skazał ich najpierw na wieczną zagładę na tym świecie, a następnie na wieczną zagładę w Piekle, mówiąc: "Albo podejmijcie spór ze mną i okażecie się w nim zwycięzcami, albo przepadniecie wy i wasz majątek".
Zakładając, że jest możliwe wejście w spór z Koranem, czyż byłoby w ogóle możliwe, żeby ci, którym rzuca on wyzwanie, wybrali najbardziej niebezpieczną i najtrudniejszą drogę wojny, podczas gdy istniało rozwiązanie tak łatwe, jak podjęcie sporu z jednym lub dwoma z jego wersów i unieważnienie jego twierdzeń? Czyż jest w ogóle możliwe, by ci mądrzy ludzie, by ów biegły w polityce naród (który później miał sprawować polityczną władzę nad światem) miał porzucić najkrótszą, najłatwiejszą i najlżejszą drogę, wybierając tę, która narażała na niebezpieczeństwo życie wszystkich ludzi z owego narodu i wszystko, co do nich należało? Gdyby bogactwo ich literackiego języka było w stanie wejść w spór z Koranem za pomocą niewielu słów, Koran odstąpiłby od swoich twierdzeń, zaś oni sami zostaliby wybawieni od nieszczęścia materialnego i duchowego. Tymczasem wybrali oni ryzykowną i długą drogę wojny. Oznacza to, że podjęcie sporu z Koranem za pomocą słów było niemożliwe, to zaś zmusiło ich do zwalczania go mieczem.
Co więcej, istnieją dwa nieodparte powody podjęcia próby naśladowania Koranu - pierwszym z nich jest ambicja jego przeciwników, którzy pragnęli prowadzić z nim spór, drugim zaś przyjemność, jaką jego przyjaciele czerpaliby z naśladowania go. Oba te powody sprawiły, że napisano miliony ksiąg w języku arabskim, lecz żadna z nich nie przypomina Koranu. Każdy, czy to człowiek wykształcony, czy też ignorant, kto tylko spojrzy na Koran i na te księgi, jest zmuszony do tego, by powiedzieć: "Koran nie przypomina owych ksiąg, a żadna z nich nie jest w stanie naśladować go". Zatem Koran albo jest gorszy od wszystkich owych ksiąg (a zgodnie z jednogłośną opinią zarówno jego przyjaciół, jak i wrogów, jest to całkowicie niesłuszną niemożliwością), albo też przewyższa je wszystkie.
Jeśli powiesz:"Skąd wiesz, że nikt nie próbował wejść w spór z Koranem, że nikt nie miał pewności siebie wystarczającej do tego, by rzucić mu wyzwanie, że żadna pomoc nie mogła komukolwiek przynieść korzyści?",
Odpowiemy:Gdyby było możliwe prowadzenie sporu z Koranem, taka próba z całą pewnością zostałaby podjęta, ponieważ była to kwestia honoru
i dumy, a jej stawką było życie i cały majątek. Gdyby taka próba została podjęta, z pewnością wspieraliby ją liczni ludzie, jako że tych, którzy w swym uporze zaprzeczali prawdzie, zawsze było wielu. Gdyby taką próbę wspierali liczni ludzie, z pewnością staliby się sławni, ponieważ nawet mało znacząca rywalizacja staje się powodem podziwu innych, a jej sława przekazywana jest w historiach i opowieściach, zatem tak nadzwyczajne wydarzenie i tak nadzwyczajna rywalizacja z pewnością nie pozostałyby tajemnicą. Najbardziej szpetne i haniebne działania podjęte przeciwko islamowi stały się szeroko znane dzięki przekazom na ich temat, lecz nie mamy żadnej relacji dotyczącej takiej próby, prócz jednej lub dwóch historii mówiących o Kłamcy Musajlimie[4]. Musajlima był człowiekiem bardzo elokwentnym, jednak jego słowa trafiły do kronik jako absurdalne po tym, jak porównano je z cudowną wystawą Koranu, do którego należy nieskończone piękno. Zatem cudowność elokwencji Koranu jest tak pewna jak to, że dwa plus dwa daje cztery; tak jest, nie inaczej!
Aspekt Drugi
W pięciu Punktach objaśnimy mądrość cudowności Koranu zawartą w jego elokwencji.
Punkt Pierwszy
Cudowna elokwencja i czystość stylu Koranu przejawia się w jego składni i kompozycji.Traktat Iszarat al-I'dżaz (Znaki cudowności)od początku do końca ukazuje ową elokwencję i cudowną zwięzłość stylu. Sposób, w jaki wskazówki zegara odmierzające sekundy, minuty i godziny nawzajem uzupełniają porządek dotyczący każdej z nich, jest również sposobem, zgodnie z którym w traktacie Iszarat al-I'dżaz- od jego pierwszej do ostatniej strony - objaśniono wszystkie zdania Wszechmądrego Koranu, jego słowa, a także porządek widoczny w relacjach między nimi. Ktokolwiek sobie tego życzy, może zajrzeć do owego traktatu, by ujrzeć ową cudowną elokwencję stylu. W tym miejscu wspomnimy jedynie o jednym lub dwóch przykładach, by ukazać uporządkowanie poszczególnych części zdania. Weźmy jako przykład werset:
وَلَئِنْ مَسَّتْهُمْ نَفْحَةٌ مِنْ عَذَابِ رَبِّكَ
[5]
W owym zdaniu Koran wskazuje na straszną karę poprzez ukazanie surowości tego, co pozornie najlżejsze. Oznacza to, że wyraża on znikomość lub małą ilość czegoś, na które wskazują wszystkie części tego zdania, co jeszcze wzmacnia wrażenie owej znikomości. Słowa لَئِنْ A jeśli...
wskazują na zwątpienie, a zwątpienie - na coś znikomego lub coś, czego jest niewiele. Słowo مَسَّ dosięgnieoznacza lekki dotyk i również wyraża coś niewielkiego. Jeśli chodzi o słowo نَفْحَةٌ tchnienie,to prócz tego, że oznacza ono jedynie lekki podmuch, użyte jest w liczbie pojedynczej; również tryb niedokonany wyraża coś niewielkiego lub coś, czego jest niewiele, oznaczając, że dana rzecz jest tak znikoma, że ledwie można ją zauważyć. Zaimek dzierżawczy oznacza podział lub część, wskazując na niedostatek lub brak czegoś. Słowo عَذَابِ kara- w odróżnieniu od arabskich słów nakallub i'qab- wskazuje na karę, która będzie lekka, również sugerując coś niewielkiego. Użycie zamiast Imion "Ten, Który podporządkowuje sobie każdą rzecz" czy "Ten, Który włada zemstą" Imienia "Pan" رَبِّكَ jest aluzją do litości Boga i również wskazuje na coś niewielkiego lub coś, czego jest niewiele.Oznacza to, że jeśli nawet niewielka kara (którą sugeruje cała owa znikomość) ma taki efekt, to poprzez porównanie możesz zrozumieć, jak straszliwą będzie kara Boża.Jak bardzo wszystkie małe części owego zdania wskazują na siebie nawzajem i wspierają się wzajemnie! Jak każda z nich wzmacnia cel całości! Tak, ten przykład w niewielkim stopniu wskazuje na słowa i ich cel.
A oto drugi przykład:
وَمِمَّا رَزَقْنَاهُمْ يُنْفِقُونَ
[6]
Poszczególne części owego zdania wskazują na pięć warunków, których spełnienie sprawia, że jałmużna może zostać przyjęta przez Boga.
Pierwszym warunkiemjest danie jałmużny w wysokości jedynie tak wielkiej, by ten, kto daje jałmużnę, sam nie stał się tym, który jałmużny potrzebuje. Werset określa ten warunek poprzez słowa وَمِمَّا z tego,będące częścią wyrażenia وَمِمَّا z tego,مِنْ w co...,które wskazują na podział lub część.
Drugi warunekpolega na tym, że jałmużna nie polega na odebraniu czegoś Alemu, by dać Walemu, lecz jest dawaniem z własnego majątku. Ten warunek wyrażają słowa: رَزَقْنَاهُمْ z tego, w co ich zaopatrzyliśmy,które znaczą: "Rozdawajcie z zaopatrzenia, które jest waszą własnością".
Trzeci warunekpolega na tym, by nie wywoływać u obdarowanego poczucia zobowiązania. Ten warunek również określa fraza:
رَزَقْنَا z tego, w co ich zaopatrzyliśmy,która oznacza: "Ja jestem Tym, Który dał wam zaopatrzenie. Kiedy dajecie część tego, co należy do Mnie, jednemu z Moich sług, nie wolno wam nakładać na niego żadnych zobowiązań z tego tytułu".
Czwarty warunekmówi, że powinniśmy dawać jałmużnę człowiekowi, który wyda ją na to, co niezbędne mu do życia, ponieważ jałmużny dane tym, którzy roztrwonią je w próżniactwie i bezczynności nie zostaną przyjęte. Na ten warunek wskazuje słowo يُنْفِقُونَ rozdają.
Piątym warunkiemjest dawanie w Imię Boga, a określają go słowa: رَزَقْنَاهُمْ z tego, w co ich zaopatrzyliśmy,które oznaczają: "Wasz majątek należy do Mnie i powinniście rozdawać go w Moje Imię".
Do owych warunków można dodać również inne, dotyczące formy, jaką powinna przyjmować jałmużna i dóbr, które może obejmować. Jałmużna może być dana w formie nauczania czy przekazywania wiedzy. Może być dana jako dobre słowo, dobre uczynki lub dobra rada. Na owe różne rodzaje jałmużny wskazuje poprzez swą ogólną naturę słowo co,będące częścią frazy مِمَّا z tego,مَا w co...Co więcej, wskazuje ono na owo znaczenie wraz z całym zdaniem jako takim, ponieważ jest bezwarunkowe i natury ogólnej. Zatem owo krótkie zdanie opisujące dawanie jałmużny prócz wskazania na owe pięć warunków otwiera przed umysłem szerokie horyzonty, którymi umysł zostaje obdarowany przez owo zdanie jako całość, a składnia owego zdania rozumianego jako całość ma wiele aspektów.
Podobnie układ innych słów i fraz obejmuje wielce rozległą sferę i ma wiele aspektów. I tak na przykład fraza: قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ [42] zawiera w sobie sześć zdań, trzy potwierdzające i trzy przeczące. Owa fraza udowadnia sześć poziomów Bożej jedności, a równocześnie obala sześć sposobów przypisywania Bogu współtowarzyszy. Każde zdanie zarówno udowadnia inne, jak i wynika z nich, jako że każde zdanie ma dwa znaczenia. Poprzez jedno z owych znaczeń jest rezultatem, zaś poprzez drugie - dowodem. Oznacza to, że w surze Al-Ichlas zawiera się trzydzieści składających się z dowodów innych sur, która ukazują siebie nawzajem, a także ukazują, że są tak dobrze uporządkowane, jak sama sura Al-Ichlas. Na przykład:
قُلْ هُوَاللّٰهُ لِاَنَّهُ اَحَدٌ لِاَنَّهُ صَمَدٌ لِاَنَّهُ لَمْ يَلِدْ لِاَنَّهُ لَمْ يُولَدْ لِاَنَّهُ لَمْ يَكُنْ لَهُ كُفُوًا اَحَدٌ
[7]
a także:
وَلَمْ يَكُنْ لَهُ كُفُوًا اَحَدٌ لِاَنَّهُ لَمْ يُولَدْ لِاَنَّهُ لَمْ يَلِدْ لِاَنَّهُ صَمَدٌ لِاَنَّهُ اَحَدٌ لِاَنَّهُ هُوَ اللّٰهُ
[8]
a także:
هُوَ اللّٰهُ فَهُوَ اَحَدٌ فَهُوَ صَمَدٌ فَاِذَا لَمْ يَلِدْ فَاِذَا لَمْ يُولَدْ فَاِذَا لَمْ يَكُنْ لَهُ كُفُوًا اَحَدٌ
[9]
Możesz kontynuować w ten sam sposób.
A oto kolejny przykład:
الٓمٓ ٭ ذٰلِكَ الْكِتَابُ لَا رَيْبَ ف۪يهِ هُدًى لِلْمُتَّق۪ينَ
[10]
Każda z owych czterech fraz ma dwa znaczenia. Poprzez jedno znaczenie każda z owych fraz jest dowodem pozostałych, poprzez drugie wynika z nich. Z szesnastu wątków relacji między nimi tkany jest finezyjny, cudownie uporządkowany haft, jak zostało to opisane w traktacie Iszarat al-I'dżaz.Ponadto, jak zostało to objaśnione w Słowie Trzynastym, jest tak, jakby wszystkie wersety koraniczne posiadały oczy, które widzą większość innych wersetów, a także zwrócone ku większości innych wersetów oblicza, przez co każdy z nich zyskuje kolejne niematerialne wątki powiązań i każdy tka cudowny haft. Traktat Iszarat al-I'dżazod jego początku aż do końca objaśnia owo piękno i elokwencję koranicznej składni i kompozycji.
Punkt Drugi
Również w znaczeniu Koranu zawarta jest cudowna elokwencja.
Rozważ poniższy przykład, który został objaśniony w Słowie Trzynastym.
Jeśli chcesz pojąć elokwencję wersetu:
سَبَّحَ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ
[11]
wyobraź sobie, że żyjesz w wieku ignorancji na barbarzyńskich pustyniach, zanim jeszcze zostało zesłane światło Koranu. Wówczas, w czasie, gdy wszystko jest spowite w mrok ignorancji i niedbalstwa oraz owinięte w pozbawione życia zasłony natury, słyszysz wersety wypowiedziane niebiańskim językiem Koranu, takie jak:
سَبَّحَ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ
[11]
lub:
تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ
[25]
Teraz spójrz! Patrz, jak na dźwięk słów: سَبَّحَ تُسَبِّحُ Wysławia Go...martwe lub śpiące stworzenia świata budzą się do życia w umysłach tych, którzy słuchają, jak stają się świadome, jak powstają i recytują Najpiękniejsze Imiona Boga. Spójrz, jak w odpowiedzi na wołanie i światło słów: تُسَبِّحُ Wysławia Go...gwiazdy, które były pozbawionymi życia bryłami ognia wśród czarnych niebios, ukazują się oczom tych, którzy słyszeli owe słowa, jako ukazujące mądrość słowa w ustach niebios i jako światła głoszące prawdę. Również ziemia, miast być pustkowiem i nieużytkiem, staje się głową, której językami są ląd i morze, zaś zwierzęta i rośliny są słowami wychwalania i wysławiania Boga.
Zastanów się nad kolejnym przykładem, który został udowodniony w Słowie Piętnastym, i posłuchaj poniższych wersetów .Co one mówią?
يَا مَعْشَرَ الْجِنِّ وَالْاِنْسِ اِنِ اسْتَطَعْتُمْ اَنْ تَنْفُذُوا مِنْ اَقْطَارِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ فَانْفُذُوا لَا تَنْفُذُونَ اِلَّا بِسُلْطَانٍ ٭ فَبِاَىِّ اٰلَٓاءِ رَبِّكُمَا تُكَذِّبَانِ ٭ يُرْسَلُ عَلَيْكُمَا شُوَاظٌ مِنْ نَارٍ وَ نُحَاسٌ فَلَا تَنْتَصِرَانِ ٭ فَبِاَىِّ اٰلَٓاءِ رَبِّكُمَا تُكَذِّبَانِ
[12]
وَلَقَدْ زَيَّنَّا السَّمَٓاءَ الدُّنْيَا بِمَصَاب۪يحَ وَجَعَلْنَاهَا رُجُومًا لِلشَّيَاط۪ينِ
[13]
Owe wersety mówią: "O, ludzie i dżinny, aroganccy i nieposłuszni w waszej bezsilności i niegodziwości, a zbuntowani i uparci w waszej słabości i ubóstwie! Jeśli nie słuchacie Moich rozkazów, a wasza moc jest wystarczająca, byście mogli tak uczynić, wyjdźcie poza granice Moich królestw! Jak śmiecie sprzeciwiać się rozkazom Władcy, Którego rozkazów gwiazdy, księżyce i słońca słuchają, jakby były żołnierzami pod Jego komendą? W swoim zbuntowaniu sprzeciwiacie się Wszechmądremu i Chwalebnemu, Którego posłuszni żołnierze są tak potężni, że gdyby - by przypuścić to, co niemożliwe - wasi szatani stawiliby im czoła, zostaliby przepędzeni kulami armatnimi wielkimi jak góry. W swej bezbożności wzniecacie bunt w krajach Władcy tak Chwalebnego, że wśród Jego żołnierzy znajdują się tacy, że - by przypuścić to, co niemożliwe -
nawet gdybyście nie byli tak nieznacznymi i bezsilnymi stworzeniami, lecz niewiernymi wrogami wielkimi jak góry lub jak cała ziemia, owi żołnierze mogliby miotać w was wielkimi jak góry gwiazdami, płonącymi pociskami i płynnym metalem, by was rozgromić. Łamiecie prawo, którego przestrzegają takie istoty, jak owi żołnierze, a gdyby było to konieczne, mogliby oni cisnąć całą ziemię w wasze twarze i sprowadzić na was - za zezwoleniem Boga - deszcz gwiazd i ciał niebieskich, jakby były one pociskami". Możesz porównać z owymi słowami siłę, elokwencję i wzniosły styl wyrażania innych wersetów, a także ich znaczenie.
Punkt Trzeci
Ten Punkt mówi o cudownej unikalności stylu Koranu.Zaiste, styl Koranu jest zarówno osobliwy, jak oryginalny, cudowny i przekonujący. Koran nie naśladuje niczego ani nikogo, a nikt nie jest w stanie naśladować Koranu. Jego styl zawsze zachowuje świeżość, młodość i niezwykłość, jakimi odznaczał się, kiedy Koran został objawiony po raz pierwszy. Za przykład niech posłuży unikalny styl podobnych szyfrowi pojedynczych liter (ar. muqatta'at)znajdujących się na początku niektórych sur, takich jak
الٓمٓ ٭ الٓرٰ ٭ طٰهٰ ٭ يٰسٓ ٭ حٰمٓ ٭ عٓسٓقٓ
Alif, Lam, Mim; Alif, Lam, Ra; Ta, Ha; Ja, Sin; Ha, Mimczy 'Ajn, Sin, Qaf.Pięć lub sześć spośród błysków cudowności zawartej w tych literach opisaliśmy w dziele Iszarat al-I'dżaz.
Na przykład, owe litery znajdujące się na początku niektórych sur obejmują połowę każdej z dobrze znanych kategorii liter języka arabskiego, takich jak litery emfatyczne (kaf, qaf, ta[14], alif, dżim, dal, taemfatyczne, ba),spółgłoski gardłowe, głoski należące do grupy fa (sin,trzy rodzaje ha, kaf, sad, fa, szin, ta),spółgłoski twarde i miękkie czy tzw. litery qalqala- qaf, ta[15], dal, dżim, ba.Obejmując nieco więcej niż połowę liter "lekkich" i nieco więcej niż połowę liter "ciężkich"[16] dzielą na połowę każdą z tych kategorii. Choć ludzki umysł mógłby być do tego zdolny, to jednak podzielenie na połowę wszystkich owych grup, nakładających się na siebie nawzajem, w jedyny możliwy sposób spośród dwustu możliwości, a także uporządkowanie owych liter w całej rozciągłości owego sposobu, nie były dziełem ludzkiego umysłu; nie mógł ingerować w nie również przypadek. Prócz tego, że owe litery na początku niektórych sur - ten Boży szyfr - ukazują pięć lub sześć podobnych blasków cudowności, uczeni biegli w tajemnicach nauki o literach, a także ci, którzy byli autorytetami pośród świętych mężów (ar. ałlija),wywnioskowali z owych liter wiele tajemnic, odkrywając takie prawdy, że oznajmili, iż owe pojedyncze litery same
w sobie są olśniewającym cudem. Ponieważ nie zostaliśmy dopuszczeni do ich sekretów, a także nie potrafimy przytoczyć dowodów, które byłyby jasne dla każdego, nie możemy otwierać tych drzwi. Poprzestaniemy na odesłaniu czytelników do wyjaśnienia zawartego w pracy Iszarat al-I'dżaz,które omawia pięć lub sześć blasków cudowności związanych z owymi pojedynczymi literami.
Teraz zwrócimy uwagę na poszczególne style języka Koranu, różniące się w zależności od sury, celu, wersetu, frazy i słowa.
Na przykład jeśli przestudiować uważnie surę عَمَّ (An-Naba) O co oni wzajemnie się pytają?,ukazuje ona wydarzenia ze świata życia ostatecznego, Zmartwychwstanie, Raj i Piekło w stylu tak niezrównanym i cudownym, że udowadnia on działanie Boga i dzieła Wszechwładnego na tym świecie poprzez wskazanie na wydarzenia świata, który dopiero nadejdzie, sprawiając, że serce zostaje przekonane o prawdziwości owych dowodów. Pełne objaśnienie stylu owej sury byłoby przydługie, zatem wskażemy jedynie na jeden lub dwa następujące punkty:
Na początku owej sury, by udowodnić Zmartwychwstanie, Koran mówi:"Uczyniliśmy ziemię pięknie ustrojoną kolebką dla was, zaś góry - pełnymi skarbów masztami i filarami waszych domów i waszego życia. Uczyniliśmy was jako pary, miłujących się i bliskich sobie nawzajem. Uczyniliśmy noc kołdrą dla waszego wygodnego snu, zaś dzień areną, na której zdobywacie środki do życia; uczyniliśmy słońce lampą, która daje światło i dostarcza wam ciepła, a z chmur spuściliśmy wodę, jakby były zdrojem, z którego bije woda życia. Z prostej wody stwarzamy z wielką łatwością i szybkością rzeczy, które kwitną, i takie, które owocują, a niosą one całe wasze zaopatrzenie. Skoro tak, czeka was Dzień Zmartwychwstania, Dzień, w którym dobro i zło zostaną od siebie oddzielone. Doprowadzenie do tego Dnia nie jest dla Nas trudne".Ta sura w zawoalowany sposób wskazuje na dowody Dnia Zmartwychwstania, które mówią, że góry rozstaną rozkruszone w pył, niebo będzie rozerwane, Piekło przygotowane, zaś ludziom Raju zostaną dane ogrody i sady. Ostatecznie Koran mówi:"Skoro Bóg sprawia, że różne rzeczy dzieją się z górami i z ziemią prawdziwie na waszych oczach, On uczyni rzeczy im podobne w życiu ostatecznym".Oznacza to, że słowo "góra" użyte na początku sury wskazuje na stan, jakiemu będą podlegały góry w Dniu Zmartwychwstania, zaś słowo "ogród" wskazuje na Ogrody Raju w życiu ostatecznym. Możesz porównać do owej kwestii dalsze kwestie, a zobaczysz, jak piękny i wzniosły styl ma owa sura.
A oto kolejny przykład:
قُلِ اللّٰهُمَّ مَالِكَ الْمُلْكِ تُؤْتِى الْمُلْكَ مَنْ تَشَٓاءُ وَتَنْزِعُ الْمُلْكَ مِمَّنْ تَشَٓاءُ
[17]
Powyższy werset opisuje na ludzki sposób Boże działania; opisuje przejawy obecności Boga widoczne w naprzemienności nocy i dnia, zarządzenia Wszechwładnego dotyczące zmiany pór roku, Jego czyny widoczne w ożywianiu oblicza ziemi i w zmartwychwstaniu tego świata - w stylu tak wzniosłym, że urzeka on umysł uważnego czytelnika. Ponieważ olśniewający, wzniosły i daleko sięgający styl Koranu może zostać jasno zrozumiany już po krótkim studiowaniu jego wersetów, na razie nie będziemy otwierać drzwi prowadzących do tego skarbca.
A oto kolejny przykład:
اِذَا السَّمَٓاءُ انْشَقَّتْ ٭ وَاَذِنَتْ لِرَبِّهَا وَحُقَّتْ ٭ وَاِذَا الْاَرْضُ مُدَّتْ ٭ وَاَلْقَتْ مَا ف۪يهَا وَ تَخَلَّتْ ٭ وَاَذِنَتْ لِرَبِّهَا وَحُقَّتْ
[18]
Owe wersety objaśniają w prawdziwie wzniosłym stylu, do jakiego stopnia niebiosa i ziemia są podporządkowane i posłuszne rozkazowi Wszechmocnego Boga.
Wyobraź sobie, że głównodowodzący otwiera dwa urzędy zajmujące się kwestiami dotyczącymi wojny (na przykład jeden zajmuje się strategią, a drugi mobilizacją żołnierzy). Kiedy ich zadania zostały zrealizowane, a wojna się skończyła, zaś głównodowodzący zwraca się do owych urzędów, by przekształcić je w inne, zajmujące się innymi sprawami, oba odpowiadają - albo własnym językiem, albo też językiem tych, którzy są w nich zatrudnieni: "Wodzu! Daj nam jedynie krótką chwilę wytchnienia dla posprzątania i wyrzucenia tego, co pozostało po sprawach, którymi zajmowałyśmy się dawniej, a następnie zaszczyć nas swoją obecnością, a ujrzysz, że już posprzątałyśmy i czekamy na twój rozkaz. Wydaj rozkaz, jaki tylko chcesz, a my słuchamy i jesteśmy posłuszne, ponieważ wszystko, co czynisz, jest prawdziwe, dobre i korzystne".
W ten sam sposób zostały otwarte niebiosa i ziemia, owe dwie areny obowiązku, testu i próby. Kiedy wyznaczony czas dobiegnie końca, odłożą one na bok to, co związane jest z ową próbą i powiedzą: "O, Panie nasz! Do Ciebie należy rozkaz, zatem wyznacz nam takie zadania, jakich tylko
zechcesz. Naszym jedynym prawem jest bycie posłusznymi Tobie. Wszystko, co czynisz, jest słuszne". Dokładnie rozważ dostojny styl tych zdań!
A oto kolejny przykład:
يَٓا اَرْضُ ابْلَع۪ى مَٓاءَكِ وَيَا سَمَٓاءُ اَقْلِع۪ى وَغ۪يضَ الْمَٓاءُ وَقُضِىَ الْاَمْرُ وَاسْتَوَتْ عَلَى الْجُودِىِّ وَق۪يلَ بُعْدًا لِلْقَوْمِ الظَّالِم۪ينَ
[24]
By wskazać jedynie na jedną kroplę z morza elokwencji owego wersetu, ukażemy jeden z aspektów jego stylu w zwierciadle porównania.
Po osiągnięciu zwycięstwa w wielkiej wojnie dowódca wydaje jednemu oddziałowi, który strzela, rozkaz: "Przerwać ogień!", a drugiemu, który atakuje, rozkaz: "Zatrzymać się!", i w tej samej chwili ogień zostaje przerwany, a szturm wstrzymany. Dowódca mówi: "To już koniec, pokonaliśmy ich. Na szczycie cytadeli w centrum pozycji nieprzyjaciela powiewa nasza flaga. Teraz odpłacimy tyranom i strącimy ich do poziomu najniższego z niskich".
Dokładnie w ten sam sposób Władca, Który nie ma równego Sobie, wydał niebiosom i ziemi rozkaz, by zniszczyły lud Noego, zaś kiedy wykonały swój obowiązek, zarządził: "Ziemio, wypij swoją wodę! Niebiosa, przerwijcie swą pracę! Już skończone, teraz niech woda opadnie. Podobna Bożemu urzędnikowi arka, spełniająca obowiązek namiotu, osiadła na szczycie góry, a grzeszników i złoczyńców spotkała surowa kara". Spójrz na wzniosłą naturę stylu owego wersetu, który mówi, że niebiosa i ziemia słuchają rozkazów Boga niby dwaj wysoce zdyscyplinowani żołnierze, wskazując w ten sposób na fakt, że wszechświat wpada w gniew z powodu buntu człowieka, a niebiosa i ziemia również stają się zagniewane. Poprzez ową aluzję werset mówi:"Nie można buntować się przeciw rozkazowi Tego, Którego niebiosa i ziemia słuchają niczym karni żołnierze",we wspaniały sposób powstrzymując człowieka przed buntem. W treściwym, cudownym, pięknym i zwięzłym stylu opisuje dotyczące całego świata wydarzenie, jakim był Potop. Możesz porównać tę jedną kroplę z oceanu z innymi kroplami, lecz na razie zastanów się nad stylem Koranu, który ukazuje się, kiedy spojrzymy przez okna słów.
Zastanów się na przykład nad słowami: كَالْعُرْجُونِ الْقَد۪يمِ podobny do suchej gałęzi palmowejz wersetu:
وَالْقَمَرَ قَدَّرْنَاهُ مَنَازِلَ حَتّٰى عَادَ كَالْعُرْجُونِ الْقَد۪يمِ
[19]
i spójrz na delikatny styl, jaki ukazuje ów werset. Jednym z dworów dla księżyca są Plejady. Koran porównuje sierp księżyca do zwiędłej
i zbielałej gałęzi palmy daktylowej. Poprzez to porównanie Koran przedstawia oku wyobraźni drzewo rosnące za zieloną zasłoną niebios; jedna z białych, zakrzywionych, świetlistych gałęzi tego drzewa uniosła głowę, rozdzierając ową zasłonę; Plejady są podobne kiści winogron na owej gałęzi, zaś inne gwiazdy - wszystkim świetlistym owocom ukrytego drzewa stworzenia. Jeśli masz choć trochę roztropności, zrozumiesz, jak właściwym, wdzięcznym, delikatnym i wzniosłym jest ten styl i sposób wyrażania się dla mieszkańców pustyni, dla których palma daktylowa jest najważniejszą z rzeczy, jakie dostarczają im tego, co niezbędne do życia.
A oto kolejny przykład: Jak zostało dowiedzione w zakończeniu Słowa Dziewiętnastego, werset:
وَ الشَّمْسُ تَجْر۪ى لِمُسْتَقَرٍّ لَهَا
otwiera [52] okno wychodzące na jego wzniosły styl. Stwierdzając, że słońce تَجْر۪ى płynie,to jest, że obraca się, sprawia, że umysł pamięta o potędze Stwórcy, przywołując zgodne z właściwym porządkiem zarządzenia Bożej mocy dotyczące naprzemienności zimy i lata, dnia i nocy, i sprawia, że spojrzenia zwracają się ku przesłaniom Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, wypisanym piórem Bożej mocy na kartach pór roku, głosząc mądrość Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała.
Z kolei słowo "lampa" z wersetu:
وَ جَعَلَ الشَّمْسَ سِرَاجًا
[20]
otwiera okno wychodzące styl, dzięki któremu owe słowa sprawiają, że stają się zrozumiałe majestat i dar Stwórcy, a to poprzez przypomnienie, że świat jest pałacem, zaś wszystkie rzeczy na nim są ozdobami, pożywieniem i tym, czego potrzebują człowiek i inne stworzenia żywe, a co zostało dla nich przygotowane. Słowa Koranu ukazują, że słońce jest jedynie służącą Bogu świecą, że jest świadectwem jedności Boga, że najwspanialszy i najbardziej olśniewający przedmiot kultu bałwochwalców jest jedynie poddaną swemu Panu lampą, stworzeniem nieożywionym. Oznacza to, że słowo "lampa" przywodzi na myśl miłosierdzie Stwórcy, które jest częścią Jego wszechwładzy, przypomina o Jego łaskach, jakie obejmuje Jego rozległe miłosierdzie, zaś czyniąc tak, informuje o Jego szczodrości, zawartej w majestacie Jego panowania, tym samym głosząc jedność Boga, a pośrednio mówiąc: "W żaden sposób nie jest odpowiednim oddawanie czci nieożywionej i służącej swemu Panu lampie".
Podążanie słońca jego drogą przypomina o cudownie uporządkowanych zarządzeniach Bożej mocy widocznych w przemianie nocy i dnia, zimy i lata, a poprzez owo przypomnienie umożliwia poznanie wspaniałości mocy i wszechwładzy Jedynego Stwórcy. Oznacza to, iż słońce powo
duje, że umysł człowieka zwraca się od kropek, jakimi są słońce i księżyc, ku kartom nocy i dnia, zimy i lata, a także sprawia, że uwaga umysłu kieruje się ku wersom wydarzeń, jakie zostały zapisane na owych kartach, jako że Koran nie mówi o słońcu przez wzgląd na słońce, lecz przez wzgląd na Tego, Który sprawia, że słońce świeci.Ponadto nie mówi o naturze słońca, ponieważ człowiek nie potrzebuje jej poznania, lecz mówi o obowiązkach słońca, które jest osią porządku ustalonego przez kunszt Wszechwładnego, centrum porządku ustalonego przez Jego moc stwórczą, a także czółenkiem tkackim harmonii i porządku kunsztu Wszechwładnego, które ukazują się we wszystkich rzeczach, jakie Przedwieczny i Zapisujący tka z wątków dnia i nocy.
Możesz porównać z tymi słowami Koranu inne jego słowa, a zobaczysz, że choć są one prostymi i zwyczajnymi słowami, to każde z nich może służyć jako klucz do skarbców pełnych subtelnych znaczeń.
To styl Koranu, który przeważnie jest wzniosły i olśniewający, tak jak opisano to powyżej, sprawił, że urzeczeni przez jedno zdanie Beduini padali przed nim na twarz, choć nie byli muzułmanami. Pewien Beduin pokłonił się do ziemi, kiedy usłyszał zdanie:
فَاصْدَعْ بِمَا تُؤْمَرُ
[21] ,
a kiedy zapytano go: "Czyżbyś został muzułmaninem?", odpowiedział: "Nie. Pokłoniłem się przed elokwencją tych słów".
Punkt Czwarty
Cudowna elokwencja widoczna jest również w sformułowaniach Koranu, to jest w słowach, jakie są w nim użyte.Jak Koran jest nadzwyczaj elokwentny pod względem stylu jego cudownej wystawy, tak również w jego sformułowaniach widoczna jest prawdziwie płynna elokwencja. Jasnym dowodem istnienia elokwencji tego rodzaju jest fakt, że czytanie Koranu nie nudzi ani też nie powoduje zmęczenia, podczas gdy świadectwo najbardziej olśniewających uczonych w dziedzinie retoryki w rozstrzygający sposób dowodzi mądrości owej elokwencji.
Tak, Koran nie wywołuje znużenia, lecz zaiste, sprawia przyjemność, nawet jeśli jego słowa powtarza się tysiąc razy. Nie jest uciążliwym dla pamięci małego, przeciętnego dziecka; dzieci z łatwością uczą się Koranu na pamięć. Nie jest nieprzyjemny dla ucha ciężko chorego, któremu najmniejsze słowo sprawia ból; zaiste, jest dla niego łagodny. Jest jak sorbet dla podniebienia tego, który znajduje się w agonii. Recytacja Koranu daje uchu i umysłowi człowieka taką przyjemność, jaką woda ze źródła Zamzam daje jego ustom i podniebieniu. Powód
tego, że Koran nie wywołuje znużenia, a także dowód zawartej w nim mądrości, jest następujący:
Koran jest pożywieniem i zaopatrzeniem dla serca, siłą i zdrowiem dla umysłu, wodą i światłem dla ducha, zaś lekarstwem i remedium dla duszy.Każdego dnia jemy chleb, lecz to nas nie męczy, jednakże gdybyśmy każdego dnia jedli najbardziej wyborne owoce, wywołałoby to uczucie nudy.Oznacza to, że Koran nie wywołuje znużenia, a zachowuje świeżość i pozostaje przyjemnym dla ucha, jakby zachowywał wieczną młodość, dzięki temu, że jest prawdą, dzięki jego prawdomówności i cudownej elokwencji.Nawet jeden z przywódców Kurajszytów, biegły mówca, który został wysłany przez bałwochwalców, by posłuchał Koranu, powiedział im po powrocie: "W tych słowach jest taka słodycz i taka świeżość, że nie przypominają one słów ludzi. Znam poetów i wróżbitów; ich słowa nie przypominają tych słów. Najlepsze, co możemy zrobić, to wprowadzić w błąd naszych zwolenników i powiedzieć im, że to są czary"[22]. Zatem nawet najbardziej zatwardziali wrogowie Wszechmądrego Koranu byli zdumieni jego elokwencją.
Objaśnianie źródeł elokwencji wersetów, słów i zdań Wszechmądrego Koranu trwałoby bardzo długo, zatem poprzestaniemy na krótkim wyjaśnieniu i za pomocą przykładu ukażemy potoczystość i elokwencję, jakich nabywa jedno zdanie dzięki układowi liter, a także ukażemy jeden z blasków cudowności, jaki bije z owego układu liter. Weźmy za przykład werset:
ثُمَّ اَنْزَلَ عَلَيْكُمْ مِنْ بَعْدِ الْغَمِّ اَمَنَةً نُعَاسًا يَغْشٰى طَٓائِفَةً مِنْكُمْ
[23]
W wersecie tym występują wszystkie litery alfabetu arabskiego. Jednak, spójrz - choć są w nim obecne wszystkie kategorie liter emfatycznych, nie zakłóciło to gładkości stylu, lecz zaiste, przydało mu lśniącej, dźwięcznej, zgodnej i elokwentnej melodii, wydobywającej się z rozmaitych strun. Ponadto starannie odnotuj następujący błysk elokwencji:
Spośród wszystkich liter alfabetu alifi ja,które są najlżejsze i wymieniają się nawzajem miejscami, jakby były siostrami, powtarzają się w owym wersecie po dwadzieścia jeden razy. Jako że mimi nun{(*): Tanłin (znak diakrytyczny oznaczający końcówkę -an, -un lub -in.) również traktujemy jako nun.} również są siostrami i zamieniają się miejscami, każda z nich powtarza się trzydzieści trzy razy. Jako że ص س ش sin, szini sadsą rodzeństwem
pod względem artykulacji, cech i dźwięku, każda z nich jest wymieniona trzy razy. Choć ع غ 'ajni ghajnsą rodzeństwem, jako że ع 'ajnjest lżejsze, występuje sześć razy, podczas gdy cięższe غ ghajnpołowę tego, to jest trzy razy. Jako że ط ظ ذ ز zej, zal, zai ta(emfatyczne) są rodzeństwem, jeśli chodzi o artykulację, cechy i dźwięk, każda z nich występuje po dwa razy. Jeśli chodzi o لا lam i alif, które łączą się w słowie lub sylabie la, to ل lam wymieniona jest czterdzieści dwa razy, a udział alif, która występuje dwadzieścia jeden razy, jest o połowę mniejszy. Jako że hamza i ha są rodzeństwem, jeśli chodzi o artykulację, hamza występuje trzynaście razy, {(*): Wymawiana i niewymawiana hamza występuje w sumie dwadzieścia pięć razy, to jest o trzy razy więcej niż jej niema siostra alif.} a będąca nieco lżejszą ha - czternaście razy. Rodzeństwem są również ك ، ف ، ق kaf, fa i qaf; jako że nad qaf zapisujemy jedną kropkę więcej niż nad fa, ق qaf występuje w owym wersecie dziesięć razy, ف fa - dziewięć, ك kaf - dziewięć, ب ba - dziewięć, a ت ta, jako że jest trzecią literą alfabetu - dwanaście razy. ر Ra jest siostrą lam, lecz jeśli chodzi o wartość liczbową, w przypadku ر ra jest to dwieście, w przypadku ل lam - trzydzieści, zatem sześć razy mniej, a jako że ر ra dubluje się przy wymawianiu, staje się twarde i jest wymienione w omawianym wersecie jedynie sześć razy. Ponieważ ض ، ث ، ح ، خ dad, sa, ha (twarde) i cha (gardłowe) są emfatyczne, a w połączeniu z innymi literami zyskują dodatkowe właściwości, każda z nich występuje jedynie raz. Jako że و łał jest lżejsze niż ha i hamza, a cięższe niż ja i alif, występuje siedemnaście razy - cztery razy więcej niż ciężka hamza, a cztery razy mniej niż lekkie alif.
Zatem ów nadzwyczajny układ liter we fragmencie, o którym tu wspominamy, a także ukryte powiązania między nimi, ich piękny porządek oraz finezyjna, delikatna harmonia i systematyczność ukazują z jasnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery, że takie ułożenie owych liter wykracza poza granice ludzkiej myśli. Co tyczy się przypadku lub zbiegu okoliczności, jest niemożliwością, by miał on ingerować w ów układ. Jak zdumiewające i cudowne porządek i systematyczność w układzie owych liter prowadzą do potoczystości i elokwencji słów, tak możliwe, że istnieje również wiele innych, ukrytych przykładów mądrości. Skoro tak uporządkowane zostały litery, to oko zauważy ukryty porządek i świetlistą harmonię również w słowach, zdaniach i znaczeniach,
a następnie oznajmi: "Oto, czego zechciał Bóg!" (ar. ma sza'a-llah),zaś rozum pojmie ów porządek i wykrzyknie: "Błogosławiony niech będzie Bóg!" (ar. baraka-llah).
Punkt Piąty
Koran jest niezrównany, jeśli chodzi o doskonałość stylu, to jest o wyższość nad innymi księgami, zwięzłość i wspaniałość.Jak jego elokwencja przejawia się w składni, sformułowaniach i znaczeniach, a unikalność w stylu jego języka, tak w stylu jego cudownej wystawy również widoczne są wyższość nad innymi księgami i doskonałość. Zaiste, najwyższe poziomy wszystkich kategorii i stopni mowy i przesłania (takich, jak zachęcanie i odstraszanie, wychwalanie i krytyka, ukazanie i przewodnictwo, objaśnienie i zmuszenie do milczenia poprzez argumenty) znajdziemy na cudownej wystawie Koranu.
Do niezliczonych przykładów zachęty i ponaglenia cudownego stylu wystawy Koranu należy ten użyty w surze:
هَلْ اَتٰى عَلَى الْاِنْسَانِ
[24]; {(*): W tym miejscu styl Koranu przyodziewa się w znaczenie tej sury.} ów przykład jest słodki jak woda ze źródła Al-Kałsar i delikatny niczym suknia hurysy, a jego słowa płyną niczym woda ze źródła Salsabil.
Do niezliczonych przykładów odstraszania i gróźb należy początek sury:
هَلْ اَتٰيكَ حَد۪يثُ الْغَاشِيَةِ
[25] Cudowny styl wystawy tego fragmentu Koranu wywiera taki efekt, jakby sprawiał, że w uszach ludzi zbłądzenia zaczyna wrzeć woda, jakby rozpalał ogień w ich mózgach, jakby owoce piekielnego drzewa Az-Zaqqum parzyły ich podniebienia, jakby samo Piekło atakowało ich twarze, jakby gorzkie i cierniste drzewa wyrastały w ich żołądkach. Jest tak, jakby samo Piekło było urzędnikiem, któremu ktoś powierzył zadawanie mąk i tortur, zaś jego gotowanie się ze wściekłości, na które wskazują słowa:
تَكَادُ تَمَيَّزُ مِنَ الْغَيْظِ
[26]
z całą pewnością ukazuje, jak straszliwe groźby Koran kieruje pod adresem owych ludzi.
Jednym z tysięcy przykładów wychwalania jest styl cudownej wystawy Koranu użyty w pięciu surach zaczynających się od wyrażenia Al-hamdu li-llah, {(*): Owa fraza stanowi aluzję do kwestii, jaką omawiają te sury.} który jest olśniewający jak słońce, upiększony niby gwiazdy, dostojny jak niebiosa i ziemia, przemiły niby aniołowie, litościwy niby czułość matek wobec młodych na tym świecie, a piękny niczym Raj w życiu ostatecznym.
Spośród tysięcy przykładów krytyki i powściągania wymieńmy werset:
اَيُحِبُّ اَحَدُكُمْ اَنْ يَاْكُلَ لَحْمَ اَخ۪يهِ مَيْتًا
[27], w którym Koran sześć razy krytykuje tych, którzy dopuszczają się obmawiania i sześć razy odwodzi człowieka od owego czynu, a to w następujący sposób:
Jak wiadomo, hamzana początku wersetu ma znaczenie pytające, a owo znaczenie niby woda wsiąka we wszystkie słowa wersetu. Zatem owa hamzana początku sprawia, że werset pyta: "Czyż w ogóle nie posiadasz rozumu, który jest siedzibą pytań i odpowiedzi, że nie pojmujesz, jak szpetnym jest ów postępek?"
Po drugie, poprzez słowo يُحِبُّ chciałbyKoran pyta: "Czyż twe serce, które jest siedzibą miłości i nienawiści, jest tak zepsute, że miłuje to, co najbardziej nikczemne?"
Po trzecie, poprzez słowa اَحَدُكُمْ któryś z wasKoran pyta: "Cóż się stało z waszym życiem społecznym i z waszą cywilizacją, która czerpie witalność ze wspólnoty, że uznaje ona za mile widziany czyn, który jest trucizną dla waszego życia?"
Po czwarte, poprzez słowa اَنْ يَاْكُلَ لَحْمَ jeść ciałoKoran pyta: "Cóż się stało z twoim człowieczeństwem, że rozdzierasz ciało swojego przyjaciela, jakbyś był dziką bestią?"
Po piąte, poprzez słowo اَخ۪يهِ swego brataKoran pyta: "Czyż nie ma w tobie żadnej litości i współczucia, że rozdzierasz zębami ciało tego, który pod tak wieloma względami był twoim bratem? Czyż nie ma w tobie żadnego rozsądku, że jak szaleniec gryziesz własne ręce?"
Po szóste, poprzez słowo مَيْتًا kiedy on umarłKoran pyta: "Gdzie twoje sumienie? Czyż twa natura jest tak zepsuta, że jedząc mięso twego brata, który powinien być dla ciebie najbardziej szanowaną osobą, dopuszczasz się względem niego tego, co najbardziej odpychające?"
Oznacza to, że obmawianie jest krytykowane i pogardzane przez rozsądek, serce, człowieczeństwo, sumienie, naturę człowieka, a także solidarność społeczną i narodową. Zatem spójrz, jak ów werset powstrzymuje człowieka przed tą zbrodnią poprzez sześć zwięźle wyrażonych poziomów, poprzez sześć cudownych stopni!
Spośród tysięcy przykładów dowodu i unaocznienia wymieńmy werset:
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لَمُحْيِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
Cudowna wystawa Koranu odpędza wszelkie wątpliwości i udowadnia Zmartwychwstanie w taki sposób, że nie mogłoby ono zostać ukazane z większą jasnością. Koran mówi, że - jak zostało to udowodnione i objaśnione w Prawdzie Dziewiątej Słowa Dziesiątego i w Błysku Piątym Słowa Dwudziestego Drugiego - każdej wiosny na budzącej się do życia ziemi pojawiają się przykłady Zmartwychwstania, pojawiają się na trzysta tysięcy różnych sposobów, w najwyższym porządku i z zachowaniem rozróżnienia między nimi (mimo tego, że są one przemieszane, pozornie pozostając w całkowitym nieładzie), co ukazuje obserwatorowi spośród ludzi fakt, że dla Tego, Który tego dokonuje, Zmartwychwstanie nie będzie żadną trudnością. Ponadto, jako że zapisanie trzystu tysięcy gatunków piórem Bożej mocy na karcie, jaką jest ziemia, bez żadnego błędu ani pomyłki, zapisanie ich wszystkich razem i w taki sposób, że przenikają się nawzajem, jest pieczęcią Tego, Który jest Jedynym w Swej jedności, ukazuje ono Zmartwychwstanie jako wydarzenie tak łatwe i tak niewątpliwe jak wschody i zachody słońca. Koran ukazuje ową prawdę, o której szczegółowo wspomina wiele innych sur, poprzez swój styl, opisując ją poprzez słowo كَيْفَ jak.
Innym przykładem jest sura: قٓ وَ الْقُرْاٰنِ الْمَج۪يدِ [28], w której Koran udowadnia prawdziwość Zmartwychwstania w stylu tak olśniewającym, delikatnym, słodkim i wzniosłym, że przekonuje o jego prawdziwości z pewnością równą tej, z jaką jesteśmy przekonani o nadejściu wiosny. Spójrz: w odpowiedzi niewiernym, którzy zaprzeczali zmartwychwstaniu z rozłożonych kości, mówiąc: "To zadziwiające! Nie może być!", zarządzenie Koranu mówi:
اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا وَ زَيَّنَّاهَا وَمَا لَهَا مِنْ فُرُوجٍ
[62]
Tak, styl cudownej wystawy Koranu płynie jak woda i lśni jak gwiazdy. Jest niby daktyle, które są zarówno zaopatrzeniem, jak też źródłem przyjemności i rozkoszy dla serca.
W wersetach, które są jednym z najbardziej subtelnych przykładów ukazania i unaocznienia prawdy, Koran mówi:
يٰسٓ ٭ وَالْقُرْاٰنِ الْحَك۪يمِ ٭ اِنَّكَ لَمِنَ الْمُرْسَل۪ينَ
[29]
to jest:"Przysięgam na Wszechmądry Koran, że ty, Muhammadzie, jesteś jednym z Posłańców Boga".Owa przysięga wskazuje na to, iż dowód posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest tak pewny i tak prawdziwy, a wiarygodność posłannictwa jest tak godna najwyższego szacunku, że aż przysięga to Bóg. Wskazując na to, owe wersety mówią:"Jesteś Posłańcem Boga, jako że w swym ręku masz Koran, zaś Koran jest prawdą i słowem Tego, Który jest Prawdą, ponieważ zawiera prawdziwą mądrość i jest na nim odciśnięta pieczęć cudowności".
A oto inny z owych zwięzłych i cudownych przykładów dowodu i unaocznienia:
قَالَ مَنْ يُحْيِى الْعِظَامَ وَهِىَ رَم۪يمٌ ٭ قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ وَهُوَ بِكُلِّ خَلْقٍ عَل۪يمٌ
[13]
Oznacza to, że kiedy człowiek pyta:"Któż ożywi spróchniałe kości?", powiedz: "Ktokolwiek stworzył je po raz pierwszy i dał im życie, ten je ożywi".Jak zostało to przedstawione w Prawdzie Dziewiątej Słowa Dziesiątego, jeśli ktoś w ciągu jednego dnia, na twoich oczach zbiera wielką armię, a ktoś inny mówi: "Ten człowiek poprzez jeden sygnał trąbki zbierze wszystkich żołnierzy batalionu, jacy odeszli do cywila, a ów batalion ponownie ustawi się w odpowiednim szyku", ty zaś, o człowieku, odpowiesz: "Nie wierzę w to!", sam możesz zobaczyć, jaką głupotą i jakim zaprzaństwem będą twoje słowa.
Dokładnie w ten sam sposób Wszechmocny i Wszechwiedzący poprzez rozkaz: "Bądź!" - i to się stajewerbuje i łączy na nowo w doskonałym porządku i równowadze, jakie są wynikiem mądrości, cząsteczki i subtelne zdolności ciał zwierząt (z których każde przypomina batalion), a także innych istot żywych, stwarzając każdego stulecia, a nawet każdej wiosny wszystkie setki tysięcy gatunków istot żywych (a każdy z owych gatunków jest jak wielka armia) na obliczu ziemi. Czyż można zatem pytać, jak może On na jeden dźwięk trąby anioła Israfila (niech będzie z nim pokój) zgromadzić podstawowe części i cząsteczki przypominającego batalion ciała, które doskonale znają się nawzajem, i uporządkować je? Czyż można uważać to za nieprawdopodobne? Wiedz, że uważanie Zmartwychwstania za nieprawdopodobne jest bezmyślną głupotą!
Jeśli chodzi o przewodnictwo, cudowny styl wystawy Koranu jest tak wzruszający i delikatny, tak dobrze znany i łagodny, że wypełnia on duszę zapałem, serce zachwytem, umysł zaciekawieniem, a oczy łzami. Wśród tysięcy przykładów znajduje się werset:
ثُمَّ قَسَتْ قُلُوبُكُمْ مِنْ بَعْدِ ذٰلِكَ فَهِىَ كَالْحِجَارَةِ اَوْ اَشَدُّ قَسْوَةً
[44]
Jak zostało to udowodnione i objaśnione w omówieniu trzeciego z wersetów przytoczonych w Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego, ów werset mówi Dzieciom Izraela:"Cóż to się z wami stało, że choć w obliczu cudu laski Mojżesza twarda skala wylewała łzy z dwunastu podobnych oczom źródeł, wy pozostajecie obojętni wobec wszystkich jego cudów, wasze oczy są suche i nie ma w nich łez, zaś wasze serca są twarde i nie ma w nich zapału?"Ponieważ owo znaczenie dotyczące przewodnictwa zostało objaśnione w Słowie Dwudziestym, odsyłamy cię do owego Słowa, zaś w tym miejscu przerwiemy omawianie tego tematu.
Spośród tysięcy przykładów objaśniania i przytaczania argumentów zmuszających do milczenia, rozważ jedynie dwa poniższe przykłady:
وَاِنْ كُنْتُمْ ف۪ى رَيْبٍ مِمَّا نَزَّلْنَا عَلٰى عَبْدِنَا فَاْتُوا بِسُورَةٍ مِنْ مِثْلِه۪ وَادْعُوا شُهَدَٓاءَكُمْ مِنْ دُونِ اللّٰهِ اِنْ كُنتُمْ صَادِق۪ينَ
[30]
Oznacza to:"Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, wezwijcie całą waszą starszyznę i wszystkich waszych zwolenników, by wspomagali was i świadczyli na waszą korzyść, a następnie ułóżcie coś podobnego do jednej, jedynej sury".Ponieważ owa kwestia została objaśniona i udowodniona w dziele Iszarat al-I'dżaz,w tym miejscu wskażemy jedynie na jej zwięzłe streszczenie, które wygląda następująco:
Koran, owa Księga cudownej wystawy, mówi:"O, ludzie i dżinny! Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że Koran jest słowem Boga, jeśli wyobrażacie sobie, że jest on słowem człowieka - podejdźcie i spójrzcie, oto on! Przynieście księgę podobną Koranowi pochodzącą od kogoś niepiśmiennego, kto nie umie czytać ni pisać jak Muhammad, którego nazwaliście Al-'Amin! Jeśli nie potraficie tego dokonać, nie ma potrzeby, by ów człowiek był niewykształconym, niech będzie sławnym człowiekiem spośród literatów i uczonych! Jeśli i tego nie jesteście w stanie uczynić, w porządku, niech nie dokona tego na własną rękę, lecz zbierzcie najpiękniejsze dzieła wszystkich
waszych krasomówców i ludzi elokwentnych, zaiste, wszystkich literackich geniuszów przeszłościi przyszłości, i niech wspierają was wszystkie wasze bóstwa! Pracujcie ze wszystkich sił, aby stworzyć coś na podobieństwo tego Koranu, zaś jeśli i tego nie potraficie uczynić, pozostawmy prawdy Koranu i liczne aspekty jego niemożliwej do naśladowania cudowności, stwórzcie dzieło, które będzie mu równe choćby pod względem elokwencji jego stylu!"
Poprzez zmuszające do milczenia słowa:
فَاْتُوا بِعَشْرِ سُوَرٍ مِثْلِه۪ مُفْتَرَيَاتٍ
Koran mówi:"Dalejże! Nie żądam od was czegoś, co będzie prawdziwe co do znaczenia; niechże będą to zmyślenia, kłamstwa i nieprawdziwe opowieści. Nie będziecie w stanie tego uczynić, zatem niech nie będą tak długie, jak cały Koran; przynieście tylko dziesięć sur jemu podobnych. Również tego nie będziecie w stanie uczynić, zatem przynieście jedną, jedyną surę. To również będzie dla was za wiele, dobrze więc, niech będzie to odpowiednik jednej krótkiej sury. Również tego nie będziecie w stanie uczynić, choć tak bardzo tego potrzebujecie, jako że stworzenie czegoś, co przypomina choćby jedną krótką surę Koranu, ocaliłoby wasz honor i szacunek, waszą godność i religię, dumę i honor waszego klanu, wasze życie i wasz majątek, wasze życie na tym świecie i w świecie, który dopiero nadejdzie. W przeciwnym razie na tym świecie zostaniecie poniżeni, pozbawieni honoru, godności, religii i dumy, a wasze życie i wasz majątek zostaną zniszczone i przepadną, zaś w życiu ostatecznym, jak wskazuje na to werset:
فَاتَّقُوا النَّارَ الَّت۪ى وَقُودُهَا النَّاسُ وَ الْحِجَارَةُ
[31],zostaniecie skazani na niekończące się uwięzienie w Piekle i będziecie paliwem dla jego Ognia, wy i wasze bożki! Skoro potrzeba, w jakiej pozostajecie, jest tak wielka, skoro pojęliście osiem stopni waszej bezsilności, możecie być po ośmiokroć pewni tego, że Koran jest cudem, zatem albo uwierzcie w niego, albo milczcie - i idźcie prosto do Piekła!"
Spójrz na sposób, w jaki Koran zmusza niewiernych do tego, by uznali jego argumenty poprzez tę kategorię jego stylu, która zmusza do milczenia (co z kolei jest częścią objaśniania), mówiąc:
لَيْسَ بَعْدَ بَيَانِ الْقُرْاٰنِ بَيَانٌ
"Nie ma stylu przedstawienia danej
kwestii lepszego niż styl Koranu!"Zaiste, po objaśnieniu Koranu nie ma już potrzeby żadnego innego objaśnienia.
A oto drugi przykład:
فَذَكِّرْ فَمَٓا اَنْتَ بِنِعْمَتِ رَبِّكَ بِكَاهِنٍ وَلَا مَجْنُونٍ ٭ اَمْ يَقُولُونَ شَاعِرٌ نَتَرَبَّصُ بِه۪ رَيْبَ الْمَنُونِ ٭ قُلْ تَرَبَّصُوا فَاِنّ۪ى مَعَكُمْ مِنَ الْمُتَرَبِّص۪ينَ ٭ اَمْ تَاْمُرُهُمْ اَحْلَامُهُمْ بِهٰذَٓا اَمْ هُمْ قَوْمٌ طَاغُونَ ٭ اَمْ يَقُولُونَ تَقَوَّلَهُ بَلْ لَا يُؤْمِنُونَ ٭ فَلْيَاْتُوا بِحَد۪يثٍ مِثْلِه۪ٓ اِنْ كَانُوا صَادِق۪ينَ ٭ اَمْ خُلِقُوا مِنْ غَيْرِ شَيْءٍ اَمْ هُمُ الْخَالِقُونَ ٭ اَمْ خَلَقُوا السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ بَلْ لَا يُوقِنُونَ ٭ اَمْ عِنْدَهُمْ خَزَٓائِنُ رَبِّكَ اَمْ هُمُ الْمُصَيْطِرُونَ ٭ اَمْ لَهُمْ سُلَّمٌ يَسْتَمِعُونَ ف۪يهِ فَلْيَاْتِ مُسْتَمِعُهُمْ بِسُلْطَانٍ مُب۪ينٍ ٭ اَمْ لَهُ الْبَنَاتُ وَلَكُمُ الْبَنُونَ ٭ اَمْ تَسْئَلُهُمْ اَجْرًا فَهُمْ مِنْ مَغْرَمٍ مُثْقَلُونَ ٭ اَمْ عِنْدَهُمُ الْغَيْبُ فَهُمْ يَكْتُبُونَ ٭ اَمْ يُر۪يدُونَ كَيْدًا فَالَّذ۪ينَ كَفَرُوا هُمُ الْمَك۪يدُونَ ٭ اَمْ لَهُمْ اِلٰهٌ غَيْرُ اللّٰهِ سُبْحَانَ اللّٰهِ عَمَّا يُشْرِكُونَ
[32]
W tym miejscu objaśnimy jedną z tysięcy prawd owych wersetów jako kolejny przykład uciszania poprzez argumenty, który jest następujący:
Poprzez powtarzające się słowo اَمْ - اَمْ czyKoran zmusza do milczenia każdą z grup ludzi zbłądzenia, zadając pytanie retoryczne mające piętnaście stanowiących serię stopni, które wyraża zaskoczenie i sprawia, że wysychają wszystkie źródła ich wątpliwości, a także zamyka wszystkie szpary Szatana, przez które zwątpienie mogłoby znaleźć dla siebie drogę lub w których mogłoby się ukryć, nie pozostawiając żadnej z nich. Koran rozdziera wszystkie zasłony zbłądzenia, pod którymi zwątpienie mogłoby pełznąć lub przyczaić się, nie pozostawiając żadnej z nich. Rozbija kłamstwa ludzi zbłądzenia, nie pozostawiając żadnego z nich. W każdym z przytoczonych zdań albo burzy - za pomocą krótkiej frazy - to, co stanowi
istotę bluźnierczych idei jednej z owych grup, albo ukazuje oczywistość fałszu owych idei, zmuszając niewiernych do milczenia, albo też czyni zwięzłą wzmiankę o innych wersetach, w których owe idee zostały obalone szczegółowo, krok po kroku. I na przykład zdanie pierwsze czyni aluzję do wersetu:
وَمَا عَلَّمْنَاهُ الشِّعْرَ وَمَا يَنْبَغ۪ى لَهُ
[32], podczas gdy zdanie piętnaste wskazuje na werset:
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63].
Sam możesz dokonać dalszych porównań poprzez przykłady dotyczące innych zdań.
Na początku przytoczonego fragmentu Koran mówi: "Obwieszczaj (Muhammadzie) zarządzenie Boga! Nie jesteś wróżbitą, jako że słowa wróżbitów są pogmatwane i są jedynie przypuszczeniem, podczas gdy twoje słowa są prawdziwe i pewne. Nie jesteś również szalony, a o tym, że jesteś przy zdrowych zmysłach, zaświadczają nawet twoi wrogowie".
اَمْ يَقُولُونَ شَاعِرٌ نَتَرَبَّصُ بِه۪ رَيْبَ الْمَنُونِ
"Czyż oni nazywają cię poetą, jak pozbawieni rozumu, prości ludzie spośród niewiernych? Czyż chcą czekać, aż zginiesz i przepadniesz? Powiedz: 'Czekajcie, a ja będę czekał wraz z wami!' Twoje rozległe i olśniewające prawdy są wolne od wymysłów poetów i nie zależą od wytworów ich fantazji".
اَمْ تَاْمُرُهُمْ اَحْلَامُهُمْ بِهٰذَا
"Czy też, jak nierozsądni filozofowie, polegający na własnym rozumie, powstrzymują się oni od pójścia za tobą, mówiąc: 'Wystarczy nam nasz rozum'? Jednak rozum nakazuje, by pójść za tobą, ponieważ wszystko, co mówisz, jest rozsądne, a rozum nie jest w stanie samodzielnie dotrzeć do owych prawd".
اَمْ هُمْ قَوْمٌ طَاغُونَ
"Czy też powodem ich zaprzaństwa jest to, że nie chcą oni poddać się Wszechmocnemu Bogu, będąc podobnymi nikczemnym tyranom? Jednak dobrze wiadomo, jaki koniec spotkał Faraona i Nimroda, którzy byli przywódcami zadufanych w sobie prześladowców".
اَمْ يَقُولُونَ تَقَوَّلَهُ بَلْ لَا يُؤْمِنُونَ
"Czy też niczym pozbawieni sumienia hipokryci oskarżają cię, mówiąc: 'To ty sam sporządziłeś Koran'? Jednak aż do tej pory oni sami znali cię
jako tego, który jest najbardziej prawdomówny wśród ludzi i sami nazwali cię Muhammad Al-'Amin. To znaczy, że nie mają zamiaru uwierzyć. W przeciwnym razie pozwólmy im, by znaleźli wśród dzieł człowieka cokolwiek, co jest choć trochę podobne do Koranu".
اَمْ خُلِقُوا مِنْ غَيْرِ شَيْءٍ
"Czy też są oni niczym głoszący niedorzeczności filozofowie, którzy wierzą w to, że wszechświat nie ma żadnego celu i został stworzony nadaremno, którzy przypuszczają, że za stworzeniem ich samych nie stoi żaden cel, żadna mądrość, żaden zamysł ani żaden Stwórca? Czy stali się ślepi, że nie widzą, iż wszechświat od dołu do góry jest upiększony przykładami mądrości i wydaje owoce swych celów, a jego istoty od cząsteczek do słońc są obarczone obowiązkami i podlegają Bożym rozkazom?"
اَمْ هُمُ الْخَالِقُونَ
"Czy też wyobrażają sobie oni niczym podobni Faraonom materialiści, że 'sami siebie powołali do istnienia, sami siebie odżywiają i sami stwarzają wszystko, czego potrzebują', by tylko powstrzymać się przed uwierzeniem w Boga i oddawaniem Mu czci? Oznacza to, że uważają oni samych siebie za stwórców, tymczasem Stwórca jednej rzeczy musi być również Stwórcą wszystkiego. Oznacza to, że ich duma i pycha uczyniły ich tak całkowicie głupimi, że wyobrażają sobie oni, iż ten, kto jest całkowicie bezsilny, kto może zostać pokonany nawet przez muchę bądź bakterię, jest Tym, do Którego należy wszechmoc. Jako że aż do tego stopnia wyrzekli się oni zarówno rozumu, jak i człowieczeństwa, jako że upadli niżej od zwierząt, a nawet od istot nieożywionych, nie smuć się ich zaprzaństwem. Uważaj ich za rodzaj szkodników lub nieczystości! Nie zwracaj na nich uwagi i nie przydawaj im żadnego znaczenia!"
اَمْ خَلَقُوا السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ بَلْ لَا يُوقِنُونَ
"Czy też jak bezmyślni, zagubieni heretycy spośród filozofów, którzy zaprzeczają wszystkim atrybutom Boga lub w ogóle istnieniu Stwórcy, oni również zaprzeczają istnieniu Boga, by tylko nie zważać na Koran? Wobec tego niech zaprzeczą również istnieniu niebios i ziemi albo niech powiedzą: 'To my je stworzyliśmy!'. Niech ze szczętem stracą rozum, niech staną się mówiącymi, oszalałymi bredniami szaleństwa, jako że w niebiosach jest tyle dowodów Bożej jedności (tych, które widać, i tych, które są recytowane), ile jest gwiazd, a na ziemi jest ich tyle, ile jest kwiatów. Oznacza to, że intencją tych ludzi nie jest zdobywanie wiedzy, co
do której nie ma wątpliwości, ani też dotarcie do prawdy. W przeciwnym razie jak mogliby przypuszczać, że nie istnieje Ten, Który spisał księgę wszechświata, której jedna litera mieści w sobie całą inną księgę, choć wiedzą, że litera nie może istnieć bez tego, kto ją zapisał?"
اَمْ عِنْدَهُمْ خَزَٓائِنُ رَبِّكَ
"Czyż niczym pewna grupa filozofów zbłądzenia, która zaprzecza zdolności wyboru Wszechmocnego Boga, lub też jak bramini, zaprzeczają oni istnieniu źródła, z którego pochodzi proroctwo, by nie uwierzyć, że jesteś Posłańcem Boga? Wobec tego niech zaprzeczą wszystkim śladom mądrości i zamysłu, całemu porządkowi i wszystkim owocom, jakie są widoczne we wszystkich istotach, a ukazują wolę Boga i Jego wybór, niech zaprzeczą wszystkim dziełom Jego miłosierdzia i Jego łaski, niech zaprzeczą cudom wszystkich proroków, lub też niech powiedzą: 'Wszystkie skarbce wszystkich darów, jakie są zsyłane stworzeniom, do nas należą i my je kontrolujemy'. Niech udowodnią, że nie są warci tego, by się do nich zwracać! Niech nie zasmuca cię ich zaprzaństwo! Powiedz: 'Wiele jest bezrozumnych zwierząt Boga!'"
اَمْ هُمُ الْمُصَيْطِرُونَ
"Czy też, niczym zadufani w sobie mu'tazylici, którzy wierzą w panowanie rozumu, wyobrażają sobie oni, że są rywalami Stwórcy i nadzorcami Jego dzieł; czy chcą być odpowiedzialnymi za to, co jest domeną Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała? Strzeż się, byś ty również nie został zwiedziony, byś nie stracił głowy! Nic nie może pochodzić od zaprzaństwa egocentrycznych ludzi, takich jak oni!"
اَمْ لَهُمْ سُلَّمٌ يَسْتَمِعُونَ ف۪يهِ فَلْيَاْتِ مُسْتَمِعُهُمْ بِسُلْطَانٍ مُب۪ينٍ
"Czy też, niczym spirytyści i fałszywi wróżbici, podążają oni za Szatanem i jego poplecznikami spośród dżinnów, sądząc, że oto znaleźli inną drogę do świata tego, co niewidzialne? Wobec tego, czyż mają drabinę, po której mogą wstąpić do niebios i stanąć blisko podsłuchujących szatanów? Czy wyobrażają sobie, że mogą zadać kłam wieściom, które ty przyniosłeś z nieba? Zaprzaństwa takich szarlatanów są warte tyle, co nic!"
اَمْ لَهُ الْبَنَاتُ وَلَكُمُ الْبَنُونَ
"Czy też, jak filozofowie spośród politeistów, którzy przypisują Bogu towarzyszy ukrytych pod nazwą 'demiurgów' czy też 'mistrzów
gatunku', jak sabejczycy , którzy przypisują boską naturę gwiazdom i aniołom, tak ci ludzie przypisują potomstwo Wszechmocnemu Bogu? Czy jak heretycy i ludzie zbłądzenia przypisują Mu syna, co jest sprzeczne z koniecznością istnienia, jednością i wiecznością Jedynego, Który jest Przedwieczny i ponad wszelką potrzebę, Który istnieje Sam z Siebie? Czy owemu potomstwu przypisują płeć żeńską, co jest sprzeczne z czcią, jaką aniołowie oddają Bogu, z ich czystością i ich postacią? Czy przypuszczają, że aniołowie są pośrednikami między nimi a Bogiem, by nie postępować za tobą? Następujące po sobie pokolenia służą rozmnażaniu się, wzajemnemu wspieraniu, przetrwaniu i życiu stworzeń takich jak człowiek, który jest zależny od innych, efemeryczny, który potrzebuje trwania innych gatunków, który jest cielesny i zdolny do rozmnażania się, który jest bezsilny i potrzebuje dziedzica, by ten mu pomagał. Zatem przypisywanie potomstwa - a w dodatku potomstwa rodzaju żeńskiego, którego owi bezsilni, zależni od innych, nędzni mężczyźni sami nie lubią i w swej aroganckiej dumie nie są w stanie uznać go za równe sobie - Temu, Któremu należy się wszelka chwała, Którego istnienie jest niezbędne, Który trwa od przedwieczności aż po wieczność, Który w Swej istocie Daleki jest od cielesności i Wyniosły ponad nią, Którego wszechmoc jest nieskończenie wyniosła ponad wszelkie słabości, zaiste jest takim majaczeniem, takimi bredniami szaleńca, że kłamstwo i zaprzaństwo nędzników, którzy podpisują się pod taką koncepcją jest warte tyle, co nic. Nie wolno ci dać się zwieść. Nie zważaj na owe absurdy, które są dziełem roztrzepanego umysłu, na owe deliryczne brednie obłąkanego szaleńca!"
اَمْ تَسْاَلُهُمْ اَجْرًا فَهُمْ مِنْ مَغْرَمٍ مُثْقَلُونَ
"Czy też, jak buntowniczy i zadufani w sobie czciciele tego świata, których nawykami stały się chciwość i skąpstwo, ci ludzie uważają to, co im proponujesz, za uciążliwe, by tylko uciec od ciebie? Czyż nie wiedzą, że zapłaty i wynagrodzenia poszukujesz jedynie u Boga? Czyż jest ciężarem oddanie biednemu jednej czterdziestej części majątku, jaki dał im Wszechmocny Bóg, lub nawet części owej jednej czterdziestej, w wyniku czego człowiek zarówno otrzymuje dostatek, jak i zostaje uratowany przed zawiścią i przekleństwami biedaka? Czyż uważają nakaz dawania jałmużny za uciążliwy i to powstrzymuje ich przed przyjęciem islamu? Ich zaprzaństwo nie ma żadnego znaczenia, a tym, na co zasługują, jest policzek, nie zaś odpowiedź".
اَمْ عِنْدَهُمُ الْغَيْبُ فَهُمْ يَكْتُبُونَ
"Czy też, niczym buddyści, którzy twierdzą, że dobrze znają to, co niewidzialne, lub też niczym pseudointelektualiści, którzy biorą swoje przypuszczenia dotyczące spraw tego, co niewidzialne, za pewność, twierdzą oni, że nie przemawia do nich to, co mówisz o tym, co niewidzialne? Oznacza to, że wyobrażają sobie oni, iż świat tego, co niewidzialne, który nie odsłonił się przed nikim prócz posłańców Boga (a ich udziałem stało się Objawienie), do którego nikt nie jest w stanie wkroczyć, leży przed nimi otworem, zaś oni otrzymują informacje z owego świata i spisują je. Niech nie zniechęcają cię kłamstwa owych bezczelnych blagierów, którzy w nieskończonym stopniu przekroczyli wyznaczone im granice! W krótkim czasie twoje prawdy wywrócą do góry nogami to, co oni sobie wyobrażają!"
اَمْ يُر۪يدُونَ كَيْدًا فَالَّذ۪ينَ كَفَرُوا هُمُ الْمَك۪يدُونَ
"Czy też, niczym dwulicowi hipokryci i przebiegli ateiści, których natury są zepsute, a sumienia zgniłe, chcą oni zwieść ludzi i zwrócić ich przeciw twemu przewodnictwu, którego sami nie są w stanie przyjąć? Czy pragną oszukać innych i dlatego nazywają cię albo wróżbitą, albo opętanym, albo czarownikiem? Czyż chcą, by inni uwierzyli, kiedy oni sami nie wierzą? Nie myśl o owych zdradzieckich szarlatanach, jakby byli istotami ludzkimi. Niech nie zasmucają cię ich podstępy i zaprzaństwa. Nie trać głowy, lecz raczej wzmóż swe starania, ponieważ oni zwodzą jedynie własne dusze i wyrządzają szkodę tylko sobie samym, zaś ich sukcesy na drodze zła są chwilowe, są częścią podstępu Boga, Który chce stopniowo doprowadzić ich do zatracenia".
اَمْ لَهُمْ اِلٰهٌ غَيْرُ اللّٰهِ سُبْحَانَ اللّٰهِ عَمَّا يُشْرِكُونَ
"Czy też, niczym zoroastryjczycy, którzy wyobrażają sobie istnienie dwóch bogów, jakich nazywają Stwórcą dobra i Stwórcą zła, niczym bałwochwalcy i czciciele pozornych przyczyn, którzy przypisują pewien rodzaj boskości różnym przyczynom i wyobrażają sobie, że każda z nich udziela im pomocy, tak oni polegają na innych bogach, by zakwestionować twoje przesłanie? Czyż uważają, że sami wcale go nie potrzebują? Oznacza to, że stali się ślepi i nie widzą doskonałego porządku i pozbawionej skazy harmonii w całym wszechświecie, które są jasne jak dzień. Zgodnie z zarządzeniem wersetu:
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63]
jeśli wioska ma dwóch naczelników, miasto dwóch gubernatorów lub kraj - dwóch królów, porządek wywraca się do góry nogami, a harmonia
zostaje zakłócona. Jednak we wszystkim, od skrzydła muchy do lamp w niebiosach, widzimy tak doskonały porządek, że nie pozostawia on towarzyszom, których można by było przypisać Bogu, nawet tyle miejsca, ile zajmuje skrzydełko muchy. Ponieważ ludzie, o których mowa, postępują w sposób tak sprzeczny z rozumem, z mądrością, z uczuciami i z tym, co oczywiste, nie pozwól, by ich kłamstwa powstrzymywały cię przed głoszeniem twego przesłania!"
Tak oto spośród setek klejnotów owych wersetów, które ustanawiają cały szereg prawd, objaśniliśmy pokrótce jedynie jeden klejnot, jakim jest styl cudownej wystawy Koranu, kiedy ten objaśnia daną kwestię lub zmusza do milczenia poprzez argumenty. Gdybym miał dość siły, by ukazać jeszcze kilka takich klejnotów, ty również powiedziałbyś: "Te wersety już same w sobie są cudem". Jednak styl cudownej wystawy Koranu w tym, co tyczy się objaśniania i nauczania, jest tak cudowny, delikatny i płynny, że nawet najprostszy ze zwykłych ludzi z łatwością pojmuje wielce głęboką prawdę, a to dzięki sposobowi, w jaki Koran ją objaśnia. Tak, Koran, owa Księga cudownej wystawy, naucza najbardziej głębokich prawd prosto i jasno, w sposób, który jest wręcz pieszczotą w oczach ludzi jako ogółu i ani nie rani ich uczuć, ani nie irytuje ich umysłów, ani też nie nudzi ich samych. Jak wtedy, kiedy rozmawiamy z dzieckiem, używamy dziecinnych słów, tak w ten sam sposób styl Koranu zniża się do poziomu tych, do których Koran się zwraca we właściwy dla nich sposób - wedle terminologii uczonych w dziedzinie teologii nazywa się to
تَنَزُّلَاتٌ اِلٰهِيَّةٌ اِلٰى عُقُولِ الْبَشَرِ
"łaskawością Boga dla umysłu człowieka". Zwracając się do ludzi poprzez porównania i przypowieści, Koran sprawia, że niepiśmienny człowiek pojmuje głębokie prawdy Boga i tajemnice Wszechwładnego, do których nie potrafi wznieść się umysł najbardziej uczonego z filozofów.
Na przykład werset:
اَلرَّحْمٰنُ عَلَى الْعَرْشِ اسْتَوٰى
[33] za pomocą porównania przedstawia wszechwładzę Boga jako panowanie nad królestwem, zaś stopień owej wszechwładzy jako ten, jaki właściwy jest królowi, który siedzi na tronie, panuje i wprowadza swe prawo. Zaiste, jako słowo Stwórcy wszechświata, Któremu należy się wszelka chwała, Koran bierze swój początek z najwyższego poziomu Jego wszechwładzy, przechodzi przez wszystkie inne poziomy, które prowadzą tych, co się do nich wznieśli, a przechodząc przez siedemdziesiąt tysięcy zasłon, wskazuje na każdą z nich i rozświetla ją. Rozsiewa swój blask i rozprzestrzenia swe światło na tysiące poziomów tych, do których się zwraca, a którzy
różnią się od siebie nawzajem pod względem zdolności pojmowania i inteligencji. Choć żyje przez wszystkie stulecia, różniące się ich charakterem, choć przekazuje swe znaczenia na tak wielką skalę, ani na jotę nie stracił swej doskonałej młodości i młodzieńczości, zachował całkowitą świeżość i lekkość, naucza każdego zwyczajnego człowieka bardzo umiejętnie, w łatwym do przyswojenia, a obejmującym każdą rzecz stylu. Niezależnie od tego, jaki aspekt owej ukazującej cuda Księgi (która poprzez jedną i tę samą lekcję naucza, przekonuje i sprawia zadowolenie wielu ludziom, którzy różnią się między sobą, jeśli chodzi o zdolność pojmowania) będzie przedmiotem badań, zawsze i z pewnością oczom badacza ukaże się blask cudowności.
W skrócie:Jak pewne słowa Koranu, kiedy są recytowane (takie jak na przykład: "Wszelka chwała i wszelkie podziękowania należą się tylko Bogu Jedynemu"; ar. al-hamdu li-llah),wypełniają jaskinię, która jest uchem góry, w ten sam sposób wypełniając drobne uszy muchy, tak również znaczenia Koranu, które są zadowalające dla uszu wielkich jak góry, w ten sam sposób nauczają proste i drobne umysły - jak umysł muchy - i sprawiają im przyjemność. Koran wzywa do wiary wszystkie poziomy ludzi i dżinnów, wszystkim z nich przekazując naukę o wierze w Jednego Boga. Co za tym idzie, najniższy z prostych ludzi klęka ramię w ramię obok najwyższego spośród elity i razem słuchają nauk Koranu oraz korzystają z nich. To oznacza, że Święty Koran jest niebiańską ucztą, na której tysiące umysłów, serc i dusz różnych poziomów znajdą stosowną dla każdego i każdej z nich strawę. Ich pragnienia są spełniane, a ich apetyty zaspokajane.
Zaprawdę, wiele spośród drzwi Koranu pozostaje zamkniętymi, a zostaną one otwarte przez tych, którzy przyjdą w przyszłości. Jeśli chcesz przykładu, to Koran tworzy takie przykłady od swojego początku aż do końca. Wszyscy uczniowie Koranu i ci, którzy słuchają jego nauk - jak interpretatorzy prawa, ludzie prawdomówni, muzułmańscy filozofowie, mędrcy, uczeni w prawoznawstwie i w teologii, święci (będący przewodnikami tych, którzy poszukują poznania Boga i biegunami duchowości dla tych, którzy umiłowali Boga), wykształceni i dociekliwi uczeni oraz cała rzesza muzułmanów - jednogłośnie oznajmiają: "Dokładnie pojmujemy to, czego naucza nas Koran". Mówiąc w skrócie, blask cudowności Koranu lśni w tym, co tyczy się "objaśniania i nauczania" dokładnie tak samo, jak we wszystkich innych aspektach.
PROMIEŃ DRUGI
Owym Promieniem jest nadzwyczajna wszechstronność Koranu, a składa się on z pięciu Błysków.
Błysk Pierwszy
Błyskiem Pierwszym jest wszechstronna natura słów Koranu. Owa wszechstronność jest jasno widoczna w wersetach przytoczonych zarówno w poprzednich Słowach, jak i w tym Słowie. Jak wskazuje na to hadis:
لِكُلِّ اٰيَةٍ ظَهْرٌ وَبَطْنٌ وَحَدٌّ وَمُطَّلَعٌ وَ لِكُلٍّ شُجُونٌ وَغُصُونٌ وَ فُنُونٌ
[34],
słowa Koranu ułożone są w taki sposób, że wszystkie jego zdania, wszystkie słowa, wszystkie litery, a niekiedy nawet pauzy czy pominięcia, mają wiele aspektów. Koran każdemu z tych, do których się zwraca, daje jego udział, a każdy otrzymuje ów udział poprzez inne drzwi.
Weźmy za przykład werset:
وَ الْجِبَالَ اَوْتَادًا
[35] , ową frazę, która mówi: "Uczyniłem góry palikami i masztami dla waszej ziemi".
Oto udział w tym zdaniu, jaki przypada prostemu człowiekowi: Spogląda on na góry i widzi je jako pale wbite w ziemię, myśli o korzyściach i darach, jakie kryją się w ich wnętrzu, i składa podziękowania swemu Stwórcy.
Oto udział w tym zdaniu, jaki przypada poecie: Wyobraża on sobie ziemię jako miejsce, w którym rozpięto wielki łuk kopuły niebios, podobny ogromnemu, zielonemu namiotowi, którego ozdobami są elektryczne lampy, zaś góry, okalające fundament niebios, postrzega on jako pale owego namiotu. W pełnym zachwytu zdumieniu oddaje on cześć Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała.
Oto udział, jaki przypada człowiekowi pióra spośród nomadów: Wyobraża on sobie oblicze ziemi jako jałową pustynię, zaś łańcuchy górskie jako różnorodne namioty koczowników, jak gdyby warstwa gleby została rozpięta na wysokich słupach, których końcówki podtrzymują szatę ziemi, jaką ów człowiek postrzega jako miejsce zamieszkania licznych a różnych stworzeń, wskazujących na siebie nawzajem. W podziwie i zdumieniu pada na twarz przed Stwórcą, Któremu należy się wszelka chwała, Który umieścił i rozstawił owe majestatyczne potężne stworzenia na powierzchni ziemi z taką łatwością, z jaką rozbija się namioty.
Oto udział, jaki przypada geografowi z żyłką literacką: Myśli on o globie ziemskim jako o okręcie, żeglującym po oceanach powietrza i eteru, zaś o górach jako o masztach owego okrętu, dzięki którym zachowuje on równowagę. W obliczu Wszechmocnego, do Którego należy doskonałość, Który uczynił wielką planetę statkiem i umieścił nas na owym podróżującym do najdalszych zakątków świata statku, oznajmia on:
سُبْحَانَكَ مَا اَعْظَمَ شَانُكَ
"Tobie niech będzie chwała! Niechaj Twoja chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!"
Oto udział, jaki przypada socjologowi lub uczonemu w nauce o ludzkim społeczeństwie: Myśli on, że ziemia jest domem, filarem życia w owym domu jest życie zwierząt, filarami życia zwierząt są woda, powietrze i ziemia, bez których życie by nie istniało, zaś filarami wody, powietrza i ziemi są góry. Góry są zbiornikami wody i kolektorami powietrza; powodują one skraplanie się szkodliwych gazów, oczyszczając powietrze; są również strażnikami ziemi, którzy chronią ją przed staniem się bagnem, a także przed pochłonięciem jej przez morze. Są również skarbcami rzeczy, które są niezbędne do życia człowiekowi. Z najwyższą czcią wychwala on Stwórcę i składa podziękowania Chwalebnemu i Łaskawemu, Który w ten sposób uczynił góry filarami ziemi, owego domu naszego życia, a także wyznaczył je strażnikami skarbców tego, co potrzebne nam do życia.
Oto udział, jaki przypada filozofowi biegłemu w naukach przyrodniczych: Myśli on o tym, że siła gór ucisza trzęsienia i drgania ziemi, jakie są skutkiem wstrząsów i syntezy, zachodzących w sercu ziemi; że wypiętrzenie się gór umożliwia stabilne obracanie się Ziemi wokół własnej osi i jej ruch po orbicie (bez zbaczania z niej, jakie stałoby się rezultatem konwulsji i wstrząsów trzęsień ziemi); że gniew ziemi jest uciszany dzięki temu, że oddycha ona przez szyby wentylacyjne, jakie znajdują się w górach. Owe wnioski doprowadzą go do tego, że w całej pełni uwierzy w Boga i wykrzyknie: اَلْحِكْمَةُ لِلّٰهِ "Tylko do Boga należy wszelka mądrość!"
A oto inny przykład:
اَنَّ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ كَانَتَا رَتْقًا فَفَتَقْنَاهُمَا
[36]
Uczony, który nie splamił się studiowaniem filozofii, wyjaśni owe słowa następująco: "Kiedy niebiosa były świetliste i bezchmurne, zaś ziemia - sucha, pozbawiona życia i niezdolna do tego, by dać życie, niebiosa otworzyły się i spadł z nich deszcz, zaś na ziemi zaczęła się wegetacja, i wszystkie istoty żywe zostały stworzone poprzez swego rodzaju połączenie i zapłodnienie. Dokonanie tego było dziełem Tego, Który jest tak Wszechmocny i Chwalebny, że oblicze ziemi jest dla Niego jedynie niewielkim ogródkiem, zaś chmury przesłaniające oblicze niebios - gąbkami, które On wyciska, by podlać Swój ogródek". Uczony pojmuje to i bije czołem przed potęgą mocy Boga.
Dociekliwy mędrzec wyjaśni te same słowa następująco: "Kiedy na początku stworzenia niebiosa i ziemia były masą pozbawioną kształtu, a każda składała się z materii podobnej surowemu ciastu, nie przynosząc
korzyści, nie wydając potomstwa, nie będąc domem dla żadnych stworzeń, Wszechmądry Stwórca rozwinął je, nadając im piękny i pożyteczny kształt, a także uczynił je źródłem dla licznych stworzeń, które są ich ozdobą". Tak, filozof stanie zdumiony przed zakresem Bożej mądrości.
Nowożytny filozof wyjaśni owe słowa następująco: "Na początku nasz glob i inne planety, które tworzą Układ Słoneczny, były połączone, przypominając jednolite ciasto. Następnie Wszechmocny i Samoistny rozwinął ową materię, umieszczając każdą z planet we właściwym dla niej miejscu. Pozostawiając słońce tam, gdzie było, oraz umieszczając Ziemię tu, gdzie jest, rozpostarł po całej kuli ziemskiej warstwę gleby, spryskał ją pochodzącym z niebios deszczem, skąpał ją w słonecznym świetle, a następnie - umieszczając nas na Ziemi - uczynił ją zamieszkaną". Ów filozof wyciągnie głowę z bagna natury i oznajmi:
اٰمَنْتُ بِاللّٰهِ الْوَاحِدُ الْاَحَدِ
"Wierzę w Jednego Boga, Który nie ma podobnego Sobie!"
A oto inny przykład:
وَ الشَّمْسُ تَجْر۪ى لِمُسْتَقَرٍّ لَهَا
[52]
Lam,przetłumaczona w tym miejscu jako "do", może wyrażać również znaczenie przyimka "w". Ludzie prości spośród wierzących postrzegają ową literę tak, jakby oznaczała "do", rozumiejąc, że słońce, które jest ruchomą lampą zaopatrującą nas w światło i ciepło, z pewnością zakończy swą podróż i dotrze do miejsca swego odpoczynku, a następnie przyjmie kształt, w którym nie będzie dłużej przynosiło nam korzyści. Medytując nad wspaniałymi darami Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, jakie mają związek ze słońcem, oznajmiają oni: "Chwała niech będzie Bogu! Wszelka chwała i wszelkie dzięki niech będą Bogu Jedynemu!" (ar. subhan Allah, al-hamdu li-llah).
Uczonemu lamrównież ukaże się jako mająca znaczenie "do", lecz słońce będzie dla niego nie tylko lampą, ale również krosnami tkającymi gobeliny Pana (ar. Ar-Rabb) warsztatu tkackiego wiosny i lata, a także kałamarzem, którego atrament rozświetla litery zapisane przez Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, na kartach nocy i dnia. Myśląc o uporządkowaniu i systematyczności świata - a pozorny ruch słońca jest znakiem, który na nie wskazuje - ów uczony w obliczu Bożej mądrości wykrzyknie: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg!", zaś w obliczu kunsztu Wszechmądrego Stwórcy oznajmi: "Jak wielkie są Boże błogosławieństwa!" i padnie na twarz.
Geograf i filozof objaśnią lamtak, jakby wyrażała znaczenie "w", a uczynią to następująco: Słońce, obracając się wokół własnej osi, na
rozkaz Boga porządkuje i wprawia w ruch cały Układ Słoneczny. Wołając w zdumieniu i podziwie, w obliczu Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Który stworzył i porządkował ów wielki zegar: "Cała potęga i cała moc należą jedynie do Boga!", ten człowiek odrzuci filozofię, a weźmie w objęcia mądrość Koranu.
Skrupulatny uczony będzie rozpatrywał lamjako zarówno jako dotyczącą przyczyny, jak też jako przysłówek, i objaśni jej znaczenie następująco: "Jako że Wszechmądry Stwórca uczynił pozorne przyczyny zasłoną dla Jego dzieł, to poprzez Jego Boskie prawo, które nazywamy prawem grawitacji, przywiązał on planety do słońca, jakby były kamieniami w procy[75], a także sprawił, że obracają się w sferze Jego mądrości - każda z inną, lecz ustaloną prędkością; uczynił On słońce obracającym się wokół własnej osi i uczynił je pozorną przyczyną grawitacji. Zatem słowa ف۪ى مُسْتَقَرٍّ لَهَا لِاِسْتِقْرَارِ مَنْظُومَتِهَا do swego stałego miejscaoznaczają: 'Pozostaje ono w ruchu w wyznaczonym dla niego miejscu, co zapewnia stabilność całego Układu Słonecznego'. Ustanowione przez Wszechwładnego prawa dotyczące ruchu są pozorną przyczyną powstania ciepła, ciepło jest pozorną przyczyną powstania siły, zaś siła - pozorną przyczyną grawitacji". Wywnioskowawszy to wszystko z jednej, jedynej litery Koranu, filozof oznajmi: "Wszelka chwała i wszelkie podziękowania niech będą Bogu Jedynemu! To w Koranie można znaleźć prawdziwą mądrość. Uważam, że cała filozofia jest warta tyle, co nic!"
Myślicielowi mającemu skłonność do poezji owa litera lami stabilność, o której wspomnieliśmy wyżej, podsuną następującą myśl: "Słońce jest świetlistym drzewem, zaś planety są jego pozostającymi w ruchu owocami. Jednak w przeciwieństwie do drzew słońce wstrząsa sobą samym, by owoce nie pospadały. Gdyby nie to, spadłyby i rozbiły się". Następnie ów myśliciel i poeta powie w myślach sam do siebie: "Słońce jest zatopionym w zachwycie imamem zgromadzenia recytującego Najpiękniejsze Imiona Boga. Recytuje je, zajmując miejsce pośrodku owego kręgu, i sprawia, że inni je recytują".
W innym traktacie opisałem owo znaczenie następująco:
Tak, słońce jest owocującym drzewem; potrząsa ono samym sobą, by planety, jego owoce, nie pospadały.
Gdyby słońce spoczęło w spokoju, ustałoby przyciąganie, a planety, ekstatycy słońca, szlochałyby w przestrzeni kosmicznej.
A oto inny przykład:
اُولٰٓئِكَ هُمُ الْمُفْلِحُونَ
[37].
Ów werset ma charakter ogólny i nieokreślony; nie precyzuje on, w jaki sposób ludzie, o których mowa, osiągną sukces i szczęście, zatem każdy może doszukać się w nim tego, czego pragnie. Jego słów jest niewiele, choć mógłby być długi. Celem niektórych spośród ludzi, do których zwraca się ów werset, jest wybawienie od Ognia piekielnego; inni myślą jedynie o Raju; inni pragną wiecznego szczęścia; inni poszukują jedynie zadowolenia Boga; inni wiedzą, że ich celem i pragnieniem jest ujrzenie Boga, i tak dalej. W wielu miejscach interpretacja słów Koranu właśnie w taki sposób pozostaje sprawą otwartą, by mogły mieć znaczenie ogólne. Koran pozostawia pewne rzeczy niedopowiedzianymi, by jego słowa mogły wyrażać wiele znaczeń. To sprawia, że jego słowa są zwięzłe, by każdy mógł mieć w nich swój udział. Tu mówi on o tych, którym się powiedzie, lecz nie rozstrzyga, na czym będzie polegała owa pomyślność. Jest tak, jakby przez owo pominięcie Koran mówił: "O, muzułmanie! Oto dobre wiadomości! O, bogobojni! Osiągniecie sukces poprzez wybawienie was od Piekła. O, sprawiedliwi! Znajdziecie pomyślność w Raju! O wy, którzy poszukujecie poznania Boga! Osiągniecie Jego zadowolenie! O wy, którzy umiłowaliście Boga! Doświadczycie Jego widoku", i tak dalej.
Spośród tysięcy przykładów tego, w jaki sposób zdania, słowa, litery i pominięcia ukazują wszechstronność słów Koranu, przytoczyliśmy zaledwie jeden przykład. Sam możesz poprzez analogię porównać inne jego wersety i opowieści z tymi, które przytoczyliśmy.
A oto inny przykład:
فَاعْلَمْ اَنَّهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَاسْتَغْفِرْ لِذَنْبِكَ
[38]
Ten werset obejmuje tak wiele aspektów i poziomów, że święci (ar. ałlija)ze wszystkich stopni świętości znaleźli w nim zaspokojenie swych potrzeb podczas wszystkich swych podróży duchowych przez wszystkie stacje; znaleźli w nim zaopatrzenie dla duszy i nowe znaczenia, właściwe dla poziomu i stopni każdego z nich. Jako że Najpiękniejsze Imię "Allah" jest Imieniem obejmującym wszystkie inne, w owym wersecie zawarte jest tyle aspektów Bożej jedności, ile jest Najpiękniejszych Imion Boga:
اَىْ لَا رَزَّاقَ اِلَّا هُوَ ٭ لَا خَالِقَ اِلَّا هُوَ ٭ لَا رَحْمٰنَ اِلَّا هُوَ
"Nie ma dającego zaopatrzenie, jak tylko On! Nie ma stwórcy, jak tylko On! Nie ma miłosiernego, jak tylko On!", i tak dalej.
A oto inny przykład: Wśród historii Koranu znajduje się historia Mojżesza (niech będzie z nim pokój), która - podobnie jak laska Mojżesza - zawiera tysiące korzyści. Owa historia ma liczne cele i liczne aspekty, takie jak pocieszenie i ukojenie Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), przestraszenie niewiernych, potępienie hipokrytów czy udzielenie nagany żydom, dlatego powtarza się w wielu surach. Choć w każdym miejscu, w jakim jest powtórzona, wyraża wszystkie owe cele, to za każdym razem jeden cel jest najważniejszy, zaś inne są drugorzędne.
Jeśli powiesz:"Jak możemy poznać wszystkie znaczenia podanych przez ciebie przykładów, które to znaczenia są zgodne z zamysłem Koranu i na które on wskazuje?",
Odpowiemy:Jako że Koran jest przedwiecznym przesłaniem, usadowionym ponad wszystkimi wiekami, nakładającymi się na siebie warstwa po warstwie i różniącymi się między sobą nawzajem, jako że zwraca się on ze swą nauką do całego rodzaju ludzkiego, ustawionego w szeregi w owych stuleciach, z pewnością zgodnie ze swym zamysłem będzie zawierał liczne znaczenia, stosowne do rozmaitych sposobów pojmowania go, a także będzie aluzyjnie wskazywał na to, co jest jego zamiarem. Istnienie wielu znaczeń słów Koranu - podobnych tym, o których wspomnieliśmy w tym miejscu - zostało dowiedzione w traktacie Iszarat al-I'dżaz(ar. Znaki cudowności)zgodnie z zasadami gramatyki języka arabskiego, retoryki, semantyki i wymowy. Zgodnie z jednogłośną opinią tych, którzy są wystarczająco kompetentni, by interpretować prawo szari'a, komentatorów Koranu, uczonych w teologii i prawoznawstwie, a także zgodnie ze świadectwem wszystkich różnic między ich opiniami, wszystkie akcepty i znaczenia, które są uznawane za możliwe do przyjęcia przez semantykę, które są zgodne z wymogami retoryki, które są pożądane zgodnie z nauką o wymowie - mogą zostać zaliczone do znaczeń Koranu, jeśli tylko będą rozpatrywane zgodnie z zasadami języka arabskiego i zgodnie z zasadami religii islamu. Koran zawiera napomknienia o każdym z owych znaczeń, stosownie do poziomu każdego z nich, zaś owe napomknienia można rozpatrywać albo dosłownie, albo też co do znaczenia. W tym drugim przypadku aluzje do owych napomknień można odnaleźć w kontekście albo poprzedniego wersetu, albo następnego wersetu, albo też innych wersetów. Niektóre spośród nich zostały objaśnione w napisanych przez skrupulatnych uczonych komentarzach do Koranu, które liczą sobie po dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści, sześćdziesiąt lub nawet osiemdziesiąt tomów, a są jasnymi rozstrzygającymi dowodami nadzwyczajnej wszechstronności słów Koranu. Jednakże gdybyśmy w niniejszym Słowie mieli wskazać
na napomknienia o wszystkich znaczeniach wraz z ich zasadami, omówienie tego tematu stałoby się niezmiernie długie. Dlatego też w tym miejscu przerwiemy je, zaś co się tyczy niektórych spośród owych aluzji i napomknień, odsyłamy was do dzieła Iszarat al-I'dżaz.
Błysk Drugi
Błyskiem Drugim jest nadzwyczajna wszechstronność znaczeń Koranu. Tak, wraz z obdarowywaniem ze skarbca swych znaczeń źródeł wiedzy wszystkich interpretatorów prawa szariatu; wraz z oświecaniem wszystkich, którzy poszukują poznania Boga; wraz z rozświetlaniem dróg wszystkich, którzy poszukują jedności z Bogiem, ścieżek wszystkich doskonałych przedstawicieli rodzaju ludzkiego i wszystkich szkół prawa - Koran w każdym czasie był ich przewodnikiem i kierował ich postępem, co jednomyślnie potwierdzają wszyscy, których drogi zostały rozświetlone światłem pochodzącym ze skarbców Koranu.
Błysk Trzeci
Błyskiem Trzecim jest nadzwyczajna wszechstronność wiedzy Koranu. Koran sprawił, że z oceanu jego wiedzy wypłynęły liczne i rozmaite nauki prawa szariatu, różnorodne nauki dotyczące prawdy (ar. haqiqat)i niezliczone w swej różnorodności nauki sufizmu (ar. tariqat).Podobnie sprawił on, że w obfitości i właściwym porządku wypłynęły z niego prawdziwa mądrość sfery tego, co ewentualnie możliwe, prawdziwe nauki sfery tego, co konieczne, a także enigmatyczna wiedza sfery świata ostatecznego. Należałoby spisać cały tom, by dostarczyć przykłady lub jedynie próbki owego Błysku, zatem wskażemy na dwadzieścia pięć spisanych do tej pory Słów. Tak, prawdy wszystkich dwudziestu pięciu Słów to jedynie dwadzieścia pięć kropel z oceanu wiedzy Koranu, jeśli zaś w owych Słowach znalazły się jakiekolwiek błędy, wynikają one z ułomności mego pojmowania.
Błysk Czwarty
Błyskiem Czwartym jest nadzwyczajna wszechstronność tematów, jakie przedstawia Koran. W Koranie łączą się ze sobą doniosłe i złożone tematy człowieka i jego obowiązków, wszechświata i Jego stwórcy, niebios i ziemi, tego świata i życia ostatecznego, przeszłości i przyszłości, przedwieczności i wieczności. Koran objaśnia istotne i ważne tematy od stworzenia człowieka z kropli nasienia aż do jego zstąpienia do grobu; od właściwego sposobu jedzenia czy spania aż do kwestii Bożego zarządzenia i przeznaczenia; od stworzenia świata w sześć dni do obowiązków wiejącego wiatru, na które wskazują przysięgi takie jak:
وَالْمُرْسَلَاتِ
[40]
وَالذَّارِيَاتِ
[39]
a także
يَحُولُ بَيْنَ الْمَرْءِ وَقَلْبِه۪
[36]
od tego, że Bóg ingeruje w sprawy dotycząceserca i woli człowieka, na co wskazują słowa:
oraz:
وَمَا تَشَٓاؤُنَ اِلَّٓا اَنْ يَشَٓاءَ اللّٰهُ
[41]
do tego, że całe niebiosa spoczywają w dłoni Boga, na co wskazują słowa:
وَالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَمِينِه۪
[38]
od kwiatów, winogron i daktyli tej ziemi, opisanych w wersecie:
وَجَعَلْنَا ف۪يهَا جَنَّاتٍ مِنْ نَخ۪يلٍ وَاَعْنَابٍ
[42]
do niesamowitej prawdy wyrażonej słowami:
اِذَا زُلْزِلَتِ الْاَرْضُ زِلْزَالَهَا
[14]
od stanu niebios opisanego w wersecie:
ثُمَّ اسْتَوٰٓى اِلَى السَّمَٓاءِ وَهِىَ دُخَانٌ
[43]
aż do ich rozdarcia się, zasnucia dymem i spadania w nieskończonej przestrzeni rozbijających się gwiazd; od utworzenia świata jako miejsca próby i testu aż do jego końca; od grobu, który jest pierwszym mieszkaniem życia ostatecznego, poprzez królestwo pośrednie, Zmartwychwstanie i most As-Sirat aż do wiecznego szczęścia; od stworzenia ciała Adama (niech będzie z nim pokój) i sporu między dwoma jego synami aż do Potopu, do zatopienia ludu Faraona i ważnych wydarzeń dotyczących większości proroków; od przedwiecznego stanu, do którego aluzję czyni pytanie:
اَلَسْتُ بِرَبِّكُمْ
[44]
aż do wydarzeń kresu czasu, o których mówią między innymi słowa:
وُجُوهٌ يَوْمَئِذٍ نَاضِرَةٌ اِلٰى رَبِّهَا نَاظِرَةٌ
[45]
Wszystkie owe fundamentalne prawdy i doniosłe tematy objaśniane są w sposób właściwy dla Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Który zarządza całym wszechświatem, jakby był on pałacem, Który otwiera i zamyka ten świat i świat życia ostatecznego, jakby były one dwiema komnatami, Który reguluje sprawy ziemi i niebios, jakby ziemia była
ogrodem, a niebiosa - stropem przyozdobionym lampami, Który widzi przeszłość i przyszłość, jakby były one dla Jego spojrzenia dwiema stronicami podobnymi jednemu dniu i jednej nocy, Który postrzega przedwieczność i wieczność, jakby były one dniem wczorajszym i jutrem, jakby dwa ogniwa łańcucha wszystkich zdarzeń zetknęły się w teraźniejszości. Jak mistrz budowniczy mówi o dwóch budynkach, które zaprojektował i zbudował, a także spisuje program, listę i wykaz wszystkich spraw, jakie miały związek z ową budową, tak Koran jest stosowny dla Tego, Który stworzył wszechświat i zaprojektował go, Który spisuje i ukazuje listę i wykaz, a także - jeśli można tak powiedzieć - program wszystkich kwestii dotyczących wszechświata. W Koranie nie ma śladu żadnej sztuczności, fałszu, imitacji czy szalbierstwa. Nie może być mowy o tym, by Koran mówił w imieniu kogo innego niż Bóg, ani też o tym, by ktoś inny zajął Jego miejsce, zatem Koran, owa Księga czystej, lśniącej i olśniewającej wystawy, z całą swoją powagą, jasnością i szczerością oznajmia: "Jestem słowem i wystawą Stwórcy świata", tak jak światło dnia oznajmia: "Jestem światłem słońca".
Zaiste, prócz Stwórcy, Który upiększa świat dziełami Swego pradawnego kunsztu, Który wypełnia go Swymi zachwycającymi darami, Który obok owych cudów Jego kunsztu rozprzestrzenia na całym obliczu świata tak wiele drogocennych podarunków, a ustawiając je w szeregach, rozprzestrzenia je po całym obliczu ziemi, prócz Tego, Który zsyła dary - któż inny mógłby być tym, dla którego właściwym byłby Koran, owa Księga cudownej wystawy, która wypełnia cały świat gwarem pozdrowień i oklasków, rozbrzmiewającymi wychwalaniami i podziękowaniami, która sprawia, że ziemia staje się domem wspominania Boga, meczetem i miejscem spoglądania na dzieła Bożego kunsztu? Czyją mową miałby być Koran, jeśli nie Jego mową? Któż prócz Niego miałby rościć sobie prawo własności względem Koranu? Czyim słowem miałby być Koran, jeśli nie Jego słowem? Czyim światłem mogłaby być cudowna wystawa Koranu, który rozwiązuje zagadkę talizmanu stworzenia i rozświetla cały świat, jeśli nie światłem Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem? Któż jest zdolny do tego, by stworzyć coś podobnego do Koranu lub naśladować go? Zaprawdę jest niemożliwością, by Stwórca, Który ozdabia cały świat dziełami Swej sztuki, miał nie przemówić do człowieka wysoko ceniącego Jego kunszt. Jako że On stwarza i posiada wiedzę, z całą pewnością również przemawia, a jako że przemawia, z pewnością odpowiednią dla Niego mową jest Koran. Jak Pan, do Którego należy całe królestwo, Który nie pozostaje obojętny wobec ukształtowania jednego kwiatu, miałby
pozostać obojętnym wobec rozprawy, która sprawia, że całe Jego królestwo rozbrzmiewa gwarem pozdrawiania i wychwalania Go? Czyż miałby On pozwolić na to, by Koran został przypisany komukolwiek innemu lub by miał stać się niczym?
Błysk Piąty
Błyskiem Piątym, który składa się z pięciu Blasków,jest cudowna wszechstronność stylu Koranu i jego zwięzłości.
Blask Pierwszy
Styl Koranu odznacza się wszechstronnością tak cudowną, że w jednej surze zawiera się cały ocean Koranu, który z kolei mieści w sobie cały wszechświat. Jeden z jego wersetów mieści w sobie skarb całej sury. Jeśli chodzi o większość wersetów, to każdy z nich jest krótką surą, podczas gdy większość sur jest jakby krótkimi Koranami, zatem z owej cudownej zwięzłości biorą swój początek wielka łaska, przewodnictwo i ułatwienie. Choć każdy człowiek i w każdym czasie potrzebował Koranu, ludzie - czy to ze swej głupoty, czy też z innych powodów - nie mieli albo czasu, albo też sposobności, by przeczytać go w całości. Zatem, by ludzie nie zostali pozbawieni nauki Koranu, każda sura jest jak krótki Koran, a każdy długi werset jest niczym cała sura. Ci, którzy przeniknęli ukryte znaczenie rzeczy, są zgodni co do tego, że cały Koran zawiera się w surze Al-Fatiha, a cała sura Al-Fatiha w słowie Bismillah(ar. w Imię Boga).Dowodem tego faktu jest zgodna opinia wszystkich uczonych, którzy zbadali ową kwestię.
Blask Drugi
Wersety Koranu obejmują każdą rzecz, a to dzięki temu, że wskazują na wszystkie rodzaje mowy, na prawdziwą wiedzę i na wszystkie potrzeby człowieka poprzez nakazy i zakazy, obietnice i groźby, zachęcanie i powstrzymywanie, powściąganie i przewodnictwo, historie i przypowieści, mówiąc o zarządzeniach Boga i Jego naukach, o naukach dotyczących wszechświata, o prawach i warunkach odnoszących się do życia jednostki, życia społecznego, życia serca, życia duchowego i życia ostatecznego. Prawda zawarta w powiedzeniu:
خُذْ مَا شِئْتَ لِمَا شِئْتَ
"W Koranie znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz, dla wszystkiego, czego potrzebujesz" została zaakceptowana przez ludzi prawdy do takiego stopnia, że te słowa stały się wśród nich przysłowiowe. Wersety Koranu są tak wszechstronne, że mogą być lekarstwem na każdą chorobę i zaopatrzeniem w każdej potrzebie. Tak, musi tak być, ponieważ sprawą o zasadniczym znaczeniu jest to, by takimi cechami odznaczała się Księga, która prawdziwie jest przewodnikiem wszystkich ludzi
doskonałości, stale wspinających się po stopniach postępu, prowadzących ich przez kolejne poziomy.
Blask Trzeci
Koran jest Księgą cudownej zwięzłości. Niekiedy zdarza się, że Koran wspomina jedynie o dwóch końcach długiego łańcucha, czyniąc to w taki sposób, że jasno ukazuje cały łańcuch, a czasami zdarza się, że w jednym słowie zawiera on - jawnie, domyślnie, symbolicznie lub aluzyjnie - wiele dowodów danego twierdzenia. I tak na przykład werset:
وَمِنْ اٰيَاتِهِ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ
[5]
poprzez wspomnienie o początku i końcu łańcucha stworzenia wszechświata (które z kolei ukształtowało łańcuch znaków Bożej jedności) ukazuje ów drugi łańcuch, jakby pierwszy łańcuch odczytywał na głos te znaki. Tak, pierwszym poziomem stronic wszechświata, które zaświadczają o istnieniu Wszechmądrego Stwórcy, jest pochodzenie i stworzenie niebios i ziemi. Następnym poziomem jest przyozdobienie niebios gwiazdami i uczynienie ziemi taką, by radowała stworzenia żywe. Następnym poziomem jest zmiana pór roku, zachodząca dzięki podporządkowaniu słońca i księżyca. Następnym - naprzemienność dnia i nocy wraz z łańcuchem wszystkich wydarzeń, jakie podczas nich zachodzą. I tak dalej, aż do szczególnych cech, które sprawiają, że różnią się od siebie twarze i głosy, co jest przykładem największej mnogości. Zatem, jeśli tak zadziwiający i mądry porządek istnieje nawet w cechach szczególnych wszystkich twarzy (które z pozoru są najdalsze od jakiegokolwiek porządku i najbardziej podatne na działanie przypadku), jeśli ów porządek ukazuje, że jest dziełem pióra Najmądrzejszego rzemieślnika, z pewnością inne stronice, których uporządkowanie jest oczywiste, również staną się jasne i ukażą Tego, Który je zapisał, zaś jako że w pierwszym stworzeniu rozległych niebios i ziemi widoczne są dzieła kunsztu i mądrości Stwórcy, Który rozmieścił je tak, by były fundamentami pałacu wszechświata, przeto dzieła Jego kunsztu i pieczęć Jego mądrości z pewnością jasno się ukażą w innych Jego istotach. Zatem poprzez ukazanie tego, co ukryte, a pomięcie tego, co rzeczywiste, ów werset ukazuje najpiękniejszą zwięzłość.
Podobnie w wersecie:
فَسُبْحَانَ اللّٰهِ ح۪ينَ تُمْسُونَ
i w wersetach następnych, aż do:
وَلَهُ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ
[46]
łańcuch dowodów, które sześć razy zaczynają się od słów: وَمِنْ اٰيَاتِه۪ ٭ وَمِنْ اٰيَاتِه۪ I z Jego znaków...,jest sekwencją klejnotów, sekwencją światła, sekwencją cudowności, sekwencją cudownej zwięzłości. Ze szczerego serca pragnę ukazać diamenty ukryte w owych skarbcach, lecz cóż mogę zrobić, skoro tego pragnienia nie wspiera omówienie naszego tematu? Odkładając zatem ukazanie owych diamentów na inny czas, na razie nie otwieram tych drzwi.
Jako kolejny przykład weźmy wersety:
فَاَرْسِلُونِ ٭ يُوسُفُ اَيُّهَا الصِّدّ۪يقُ
[47]
Między słowami فَاَرْسِلُونِ pozwólcie mi pójśća słowami: يُوسُفُ O, Józefie... domyślnie znajdują się słowa:
اِلٰى يُوسُفَ لِاَسْتَعْبَرَ مِنْهُ الرُّؤْيَا فَاَرْسَلُوهُ فَذَهَبَ اِلَى السِّجْنِ وَ قَالَ يُوسُفُ
... do Józefa, bym mógł poprosić go, by zinterpretował sen króla. Zatem My posłaliśmy go, zaś on przybył do więzienia i rzekł do Józefa.Oznacza to, że choć pięć zdań zostało streszczonych i zawartych w jednym zdaniu, nie mąci to jasności Koranu ani nie utrudnia jego zrozumienia.
A oto kolejny przykład:
اَلَّذ۪ى جَعَلَ لَكُمْ مِنَ الشَّجَرِ الْاَخْضَرِ نَارًا
[17]
Te słowa Koran wypowiada w obliczu zaprzaństwa buntownika, który jakby rzucał wyzwanie Koranowi, mówiąc: "Kto ożywi kości, kiedy one są zetlałe?" Koran odpowiada: "Ten, Który stworzył je po raz pierwszy, Ten je ożywi. Ów Stwórca zna każdy aspekt każdej rzeczy. Co więcej, Ten, Który zaopatruje was w ogień z zielonego drzewa, jest również w stanie ożywić suche kości".Zatem owo zdanie na wiele sposobów wskazuje na twierdzenie, które mówi, że człowiek zostanie wskrzeszony, a także udowadnia je.
Po pierwsze, poprzez owe słowa Koran wskazuje na początek łańcucha darów wyłożonych przed człowiekiem, porusza tym łańcuchem i przypomina umysłowi człowieka o owych darach. Po tym, jak szczegółowo opisał dary Boga w innych wersetach, tutaj skraca ich opis, odwołując się do inteligencji człowieka. Znaczenie tych słów jest następujące:"Nie możesz uciec przed Tym, Który daje ci owoce i ogień
z drzewa, zaopatrzenie i ziarna z roślin, zboże i ziarna z ziemi, Który dla ciebie uczynił ziemię piękną kolebką wypełnioną zaopatrzeniem, a świat pałacem, w którym znajdziesz zaspokojenie wszystkich swych potrzeb; nie możesz być niezależny od Niego ani nie możesz zniknąć w niebycie, by tam przed Nim się ukryć. Nie możesz nawet wolny od wszelkich obowiązków zstąpić do grobu, by tam wygodnie spać i nigdy się nie przebudzić".
Następnie Koran wskazuje na dowody owego twierdzenia. Wzmianka o zielonym drzewie
اَلشَّجَرِ الْاَخْضَرِ
sugeruje następujące znaczenie:"O ty, który zaprzeczasz Zmartwychwstaniu! Spójrz na drzewa! Ten, Który wiosną wskrzesza do życia niezliczone drzewa, jakie przez zimę były martwe i podobne kościom, Który sprawia, że się zielenią, Który poprzez liście, kwiaty i owoce każdego drzewa ukazuje trzy przykłady Zmartwychwstania - do Tego należy moc, której nie można rzucić wyzwania przez zaprzeczenie Zmartwychwstaniu ani przez uważanie go za nieprawdopodobne".
Następnie Koran wskazuje na inne świadectwo Zmartwychwstania, mówiąc:"Jak możesz uważać za mało prawdopodobne, by Ten, Który ze zwartej, ciemnej i ciężkiej materii, jaką jest drzewo, w finezyjny sposób wydobywa dla ciebie coś tak jasnego i świetlistego, jak ogień, miał nadać podobnym drzewu kościom świadomość, która jest niczym ogień i światło?"
Następnie Koran wyraźnie oznajmia o kolejnym świadectwie, mówiąc:
"Ten, Który stwarza dobrze znane drzewo, które - choć jest zielone - zastępuje Beduinom zapałki i wytwarza ogień, kiedy potrzeć o siebie dwa jego kawałki; Który łączy przeciwieństwa - to, co zielone i wilgotne, z tym, co gorące i suche - i sprawia, że powstaje z nich ogień - jest Tym, na Którego rozkaz wskazuje każda rzecz (nawet pierwiastki), działając dzięki Jego mocy. Nie można uważać za nieprawdopodobne, że Ten, Który ukazuje, iż żadna rzecz nie może pozostać niezależna od Niego i działać na własną rękę, miałby wskrzesić i wyprowadzić z ziemi człowieka, który z ziemi został stworzony, a później do ziemi powrócił. Nie można rzucić Mu wyzwania poprzez żaden bunt".
Następnie, poprzez przypomnienie znanej historii Mojżesza (niech będzie z nim pokój) i krzewu gorejącego, Koran ukazuje, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) twierdził to samo, o czym mówił Mojżesz. Czyniąc delikatną aluzję do jednomyślności wszystkich proroków, Koran dodaje jeszcze jedną subtelną kwestię do znaczenia całego zdania.
Blask Czwarty
Zwięzłość Koranu jest tak wszechstronna i tak cudowna, że kiedy uważnie zbadamy owo zagadnienie, staje się widocznym, iż niekiedy - poprzez jakiś szczegół lub proste wydarzenie - Koran litościwie ukazuje prostym, zwyczajnym umysłom wielce rozległe, powszechne prawa oraz ogólne zasady, jakby ukazywał cały ocean w jednym dzbanku. Wskażemy na jedynie dwa spośród tysięcy przykładów tego zjawiska.
Przykładem pierwszymsą trzy wersety, które zostały szczegółowo objaśnione w Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego, a które, mówiąc o nauczeniu Adama wszystkich Imion, opisują nauczenie go wszystkich nauk i gałęzi wiedzy, które stały się inspiracją dla dzieci Adama. Poprzez pokłon, jaki aniołowie oddali Adamowi, a także fakt, że nie pokłonił mu się Szatan, owe wersety stwierdzają, że większość istot - od ryb do aniołów - została poddana rodzajowi ludzkiemu, podczas gdy szkodniki - od węży do Szatana - nie są posłuszne człowiekowi i są jego wrogami. Z kolei poprzez historię ludu Mojżesza, który miał zabić krowę, wersety, w których jest ona opisana, stwierdzają, że nóż Mojżesza zabił nie tylko krowę, lecz całą koncepcję oddawania czci krowom, która została przejęta od Egipcjan, a jej efektem był kult złotego cielca. Poprzez historię o lasce Mojżesza i wodzie, która wytrysnęła ze skały, wersety koraniczne stwierdzają również, że warstwa skał znajdujących się pod ziemią może dać początek zarówno źródłom wody, jak glebie.
Przykładem drugimjest historia Mojżesza (niech będzie z nim pokój), która - czy to w całości, czy to w częściach - często powtarza się w Koranie, a każde z owych powtórzeń jest niczym wskazanie na pewną ogólną zasadę, dotyczącą danej kwestii. Weźmy za przykład słowa Faraona:
يَا هَامَانُ ابْنِ ل۪ى صَرْحًا
[48].
Faraon rozkazuje swemu ministrowi: "Zbuduj mi wysoką wieżę, bym mógł (z jej szczytu) przyglądać się niebiosom i obserwować je. Zastanawiam się, czy istnieje Bóg, który - jak twierdzi Mojżesz - włada ze swego Tronu w niebie, a którego można ujrzeć poprzez naturę niebios?" Poprzez użycie słowa صَرْحًا "wieża" w historii owego drugorzędnego wydarzenia, Koran mówi o dziwnej zasadzie, dominującej w tradycji egipskich faraonów, którzy pragnęli gór, żyjąc na pozbawionej ich pustyni; którzy oddawali cześć naturze i sami sobie rościli prawo do boskości, ponieważ nie poznali Stwórcy; którzy chcąc utrwalić swe imiona przez dzieła ich panowania, wznosili podobne górom piramidy; którzy uznawali magię i reinkarnację; którzy rozkazali, by ich ciała po śmierci były poddawane mumifikacji i przechowywane w podobnych górom grobowcach.
A oto inny przykład:
فَالْيَوْمَ نُنَجّ۪يكَ بِبَدَنِكَ
[49]
Bóg mówi do tonącego Faraona: "Dziś Ja zachowam twe ciało, które utonie", przez co Koran wyraża szczególną, splamioną piętnem śmierci zasadę rządzącą życiem faraonów, która zakładała - co wynikało z wiary w reinkarnację oraz z tradycji mumifikacji ich ciał - że zostaną oni zabrani z przeszłości i ukazani pokoleniom, które nastąpią po nich. W naszym stuleciu faktycznie odkryto ciało Faraona, które zostało wyrzucone na brzeg Morza Czerwonego niedaleko miejsca, gdzie Faraon utonął. Werset koraniczny zatem oznajmia o cudownym znaku dotyczącym tego, co niewidzialne, jakim było uniesienie ciała Faraona na falach kolejnych stuleci i wyrzucenie go przez morze czasu na brzeg naszego wieku.
A oto kolejny przykład:
يُذَبِّحُونَ اَبْنَٓاءَكُمْ وَيَسْتَحْيُونَ نِسَٓاءَكُمْ
[50]
Poprzez wzmiankę o wydarzeniu z czasów Faraona, jakim było mordowanie synów Dzieci Izraela, a oszczędzanie ich żon i córek, Koran wspomina o licznych rzeziach, których ofiarą naród żydowski stawał się w każdym stuleciu, a także o roli, jaką kobiety i dziewczęta Izraelitów odegrały w doprowadzeniu do upadku obyczajów ludzkiego życia.
A oto kolejny przykład:
وَلَتَجِدَنَّهُمْ اَحْرَصَ النَّاسِ عَلٰى حَيٰوةٍ
[51]
وَتَرٰى كَث۪يرًا مِنْهُمْ يُسَارِعُونَ فِى الْاِثْمِ وَالْعُدْوَانِ وَاَكْلِهِمُ السُّحْتَ لَبِئْسَ مَا كَانُوا يَعْمَلُونَ
[52]
وَيَسْعَوْنَ فِى الْاَرْضِ فَسَادًا وَاللّٰهُ لَا يُحِبُّ الْمُفْسِد۪ينَ
[53]
وَقَضَيْنَٓا اِلٰى بَن۪ٓى اِسْرَٓائ۪يلَ فِى الْكِتَابِ لَتُفْسِدُنَّ فِى الْاَرْضِ مَرَّتَيْنِ
[54]
وَلَا تَعْثَوْا فِى الْاَرْضِ مُفْسِد۪ينَ
[55]
W owych wersetach zawarte są dwa oświadczenia Koranu skierowane do Żydów, w których zawierają się dwie straszliwe, ogólne zasady, mówiące o tym, że z oszustw owego narodu wylęgły się spiski, które
wstrząsnęły życiem całej społeczności ludzkiej. Wersety Koranu mówią o tym, że ów naród pracował na rzecz zgromadzenia jak największego kapitału; że poprzez lichwę i odsetki sprawił, iż powstał konflikt między biednymi i bogatymi, że sprawił, iż powstały banki; że gromadził majątek na drodze podstępów i oszustwa; że wreszcie był tym narodem, który - by zemścić się na zwycięzcach, pod rządami których zawsze cierpiał niewolę i prześladowania - miał swój udział w powstaniu wszystkich tajnych i szerzących zepsucie organizacji, a także przyłożył rękę do wszelkiego rodzaju rewolucji, jakie wstrząsnęły światem.
A oto kolejny przykład:
فَتَمَنَّوُا الْمَوْتَ
co znaczy:"Jeśli to, co mówicie, jest prawdą, życzcie sobie śmierci, lecz wy nigdy nie będziecie sobie jej życzyć!"Poprzez wzmiankę o niewielkim zdarzeniu, jakie miało miejsce w niewielkim zgromadzeniu w obecności Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), Koran wskazuje na to, że naród żydowski - który pośród wszystkich narodów rodzaju ludzkiego jest najbardziej znanym z zachłannego umiłowania życia doczesnego i z lęku przed śmiercią - nie będzie (zgodnie ze słowami tego zarządzenia) życzył sobie śmierci aż do Dnia Zguby, a także nie porzuci zachłanności na życie doczesne.
A oto inny przykład:
ضُرِبَتْ عَلَيْهِمُ الذِّلَّةُ وَالْمَسْكَنَةُ
[56]
Poprzez te słowa Koran opisuje ogólnie przyszłe przeznaczenie narodu żydowskiego. Koran występuje przeciwko Żydom z taką surowością z powodu straszliwych zasad rządzących przeznaczeniem, a także z powodu charakteru tego narodu, wymierzając im ciosy straszliwej kary.
Z tych przykładów wyciągnij analogie dotyczące innych historii i fragmentów mówiących o Mojżeszu (niech będzie z nim pokój) i o Dzieciach Izraela. Istnieje wiele błysków cudowności Koranu, podobnych niniejszemu Blaskowi Czwartemu, ukrytych za prostymi słowami i swoistymi tematami, jakie porusza Koran, a mądremu wystarczy napomknienie.
Blask Piąty
Koran jest nadzwyczajnie wszechstronną Księgą, jeśli chodzi o jego cele i tematy, znaczenia i style, subtelne cechy i piękne zalety.Zaiste, jeśli uważnie zbadamy sury i wersety Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, a zwłaszcza początki sur oraz początki i zakończenia wersetów, zauważymy, że choć łączą one wszystkie kategorie retoryki, wszystkie części pięknej mowy, wszystkie rodzaje wzniosłego stylu
i pięknej moralności, streszczenia wszystkich nauk dotyczących wszechświata, wszystkie skorowidze Bożej wiedzy, wszystkie zasady korzystne dla życia jednostki i dla życia społecznego całej ludzkości, wszystkie świetliste prawa wzniosłych nauk fizyki - to nie ma w nich ani śladu nieładu i zamieszania. Zaprawdę, zebranie w jednym miejscu tak wielu kategorii wiedzy w taki sposób, by nie stały się one przyczyną sporu ani trudności, może być jedynie dziełem cudownego porządku, któremu podlega każda rzecz.
Prócz porządku zawartego w owej wszechstronności (jak zostało to objaśnione i udowodnione w poprzednich dwudziestu czterech Słowach) Koran rozdziera zasłony tego, co zwyczajne i pospolite, a co stało się źródłem wielorakiej ignorancji; odmalowuje i ukazuje cuda ukryte za owymi zasłonami; rozbija diamentowym mieczem swego dowodu bożka natury, który jest źródłem zbłądzenia; rozprasza grzmiącym dźwiękiem trąby gęste pokłady snu niedbalstwa; odkrywa i ukazuje niejasny talizman istnienia i zdumiewającą zagadkę stworzenia świata, wobec których pozostały bezsilne ludzka filozofia i nauka. Tak, oto z całą pewnością cud, jakiego może dokonać jedynie cudotwórca taki, jak Koran - Koran, który widzi rzeczywistość, który dobrze zna to, co niewidzialne, który zsyła przewodnictwo i ukazuje prawdę.
Jeśli starannie i uczciwie zastanowimy się nad wersetami Koranu, zobaczymy, że nie przypominają one - jak jest to w przypadku innych ksiąg - łańcucha stopniowo rozwijających się myśli, prowadzących do jednego lub dwóch celów. Koran działa nagle i natychmiastowo, daje natchnienie w jednej chwili; jego cechą szczególną jest to, że wszystkie jego aspekty przybywają z odległych miejsc równocześnie, lecz niezależnie od siebie nawzajem; jest najbardziej poważną, doniosłą i zwięzłą rozprawą.
Tak, któż inny prócz Stwórcy wszechświata mógłby być autorem owej rozprawy, do tego stopnia dotyczącej wszechświata i jego Stwórcy? Któż mógłby przekroczyć granice swych możliwości w stopniu tak nieskończonym, by sprawić, że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, przemówił zgodnie z zachciankami tego człowieka, a następnie sprawić, by cały wszechświat powiedział prawdę? Tak, w Koranie widzimy, że Stwórca wszechświata przemawia - i sprawia, że przemawiają inni - z największą powagą, mówiąc prawdę i używając wzniosłego stylu. Nie istnieje żaden znak, który mógłby wskazywać na imitację czy naśladowanie. Bóg mówi i sprawia, że mówią inni.Gdyby nawet - by przypuścić to, co niemożliwe - ktoś podobny Musajlimie nieskończenie przekroczył granice
swych możliwości i sprawiłby, że Stwórca wszechświata, Wyniosły i Dostojny, przemówił zgodnie z jego ideami, z całą pewnością istniałyby tysiące znaków imitacji i wskazówek fałszerstwa, ponieważ gdy ludzie godni pogardy usiłują przybrać wzniosły styl, każde ich działanie ukazuje ich hipokryzję. Zastanów się uważnie nad poniższymi wersetami, które stwierdzają ów fakt poprzez przysięgę!
وَالنَّجْمِ اِذَا هَوٰى ٭ مَا ضَلَّ صَاحِبُكُمْ وَمَا غَوٰى ٭ وَمَا يَنْطِقُ عَنِ الْهَوٰى ٭ اِنْ هُوَ اِلَّا وَحْىٌ يُوحٰى
[57]
PROMIEŃ TRZECI
Owym Promieniem jest cudowność Koranu - owej Księgi cudownej wystawy - który przekazuje wiadomości o tym, co niewidzialne, zachowuje świeżość i młodość w każdym wieku oraz pozostaje odpowiednim dla ludzi każdego poziomu. Ów Promień składa się z trzech Blasków.
Blask Pierwszy
Ten Blask jest przekazywaniem wiadomości o tym, co niewidzialne, a składa się z trzech Lśnień.
Lśnienie Pierwszemówi o przeszłości, która jest jedną z części tego, co niewidzialne. Zaiste, Wszechmądry Koran językiem tego, który (co do czego wszyscy są zgodni) był zarówno niepiśmienny, jak i godny zaufania, wspomina o ważnych wydarzeniach i doniosłych faktach dotyczących wszystkich proroków od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do epoki szczęśliwości, a czyni to w sposób, który jest potwierdzony przez takie Pisma Objawione, jak Tora czy Ewangelia, mówiąc o owych wydarzeniach z największą mocą i z największą powagą. Koran zgadza się z kwestiami, co do których były zgodne wcześniejsze Księgi, a rozstrzyga między nimi w kwestiach, w których się różniły, wskazując na prawdę w danej kwestii. Oznacza to, że spojrzenie Koranu, które przenika to, co niewidzialne, widzi wydarzenia przeszłości jakby ponad wszystkimi wcześniejszymi Pismami. W kwestiach, co do których były one zgodne, Koran potwierdza je i przyznaje im słuszność, zaś w kwestiach, co do których były sprzeczne, rozsądza między nimi i koryguje ewentualne nieścisłości.
Jednakże fakty dotyczące wydarzeń z przeszłości, które relacjonuje Koran, nie są tym, czego umysł mógłby nauczyć się poprzez ćwiczenia, gdyby owe fakty zostały mu zakomunikowane, są raczej przekazywaną wiedzą, pozostającą w zależności od niebios i od Objawienia. Co zaś tyczy się przekazywanej wiedzy, jest ona domeną tych, którzy potrafią
czytać i pisać, zaś owe fakty zostały objawione temu, którego przyjaciele i wrogowie znali jako człowieka, który nie umiał ani czytać, ani pisać, a także jako godnego zaufania; temu, którego wszystkie źródła opisują jako niepiśmiennego.
Ponadto Koran mówi o wydarzeniach przeszłości tak, jakby widział je w danej chwili. Z przydługiego opisu wydarzenia wybiera jego istotę i najważniejszy punkt, czyniąc je wprowadzeniem do określonego celu. Oznacza to, że streszczenia i pewnego rodzaju ekstrakty wydarzeń, które zawiera Koran, ukazują, iż widzi on całą przeszłość wraz ze wszystkimi jej wydarzeniami. Jak ktoś, kto jest ekspertem w dziedzinie pewnej nauki czy danego rzemiosła, ukazuje swe umiejętności i biegłość poprzez kilka zwięzłych słów lub przez krótkie stwierdzenie, tak przytaczane w Koranie streszczenia zawierające istotę danych wydarzeń ukazują, że Ten, Który o nich mówi, pojmuje i widzi wszystkie wydarzenia, a także - jeśli można tak powiedzieć - nadzwyczaj umiejętnie o nich opowiada.
Lśnienie Drugieto przekazywanie wiadomości o przyszłości, która jest inną częścią tego, co niewidzialne. Owo przekazywanie wieści o tym, co niewidzialne, ma wiele rodzajów. Pierwszy z nich jest określony i właściwy świętym (ar. ałlija)oraz tym, którzy pragną dotrzeć do prawdy poprzez oświecenie. I tak na przykład Muhjiddin Ibn al-'Arabi odkrył liczne przykłady przekazywania przez Koran wiadomości o tym, co niewidzialne, w surze
الٓمٓ ٭ غُلِبَتِ الرُّومُ
[58]; Imam Rabbani ujrzał wiele znaków oznajmiania o wydarzeniach ze świata tego, co niewidzialne, w pojedynczych literach na początku niektórych sur; dla uczonych szkoły batynickiej cały Koran, od początku do końca, składa się z informacji o tym, co niewidzialne, i tak dalej. My jednak wskażemy na pewne informacje natury ogólnej, a omówimy tylko jeden spośród wielu ich poziomów.
{(*): Jako że wersety przekazujące wiadomości o tym, co niewidzialne, zostały objaśnione w wielu komentarzach do Koranu, a także z powodu pośpiechu wynikającego z intencji Autora, by wydrukować niniejsze dzieło w "starym" alfabecie osmańskim (zob. Napomnienie na początku niniejszego Słowa, wraz z przypisem do niego), poniższe wersety nie zostały objaśnione w tym miejscu, zaś drzwi do owego drogocennego skarbu pozostały zamknięte.}
I tak, Wszechmądry Koran mówi do Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie):
فَاصْبِرْ اِنَّ وَعْدَ اللّٰهِ حَقٌّ
[59]
لَتَدْخُلُنَّ الْمَسْجِدَ الْحَرَامَ اِنْ شَٓاءَ اللّٰهُ اٰمِن۪ينَ مُحَلِّق۪ينَ رُؤُسَكُمْ وَ مُقَصِّر۪ينَ لَا تَخَافُونَ ٭هُوَ الَّذ۪ٓى اَرْسَلَ رَسُولَهُ بِالْهُدٰى وَد۪ينِ الْحَقِّ لِيُظْهِرَهُ عَلَى الدّ۪ينِ كُلِّه۪
[60]
وَهُمْ مِنْ بَعْدِ غَلَبِهِمْ سَيَغْلِبُونَ ف۪ى بِضْعِ سِن۪ينَ لِلّٰهِ الْاَمْرُ
[61]
فَسَتُبْصِرُ وَيُبْصِرُونَ بِاَيِّكُمُ الْمَفْتُونُ
[62]
اَمْ يَقُولُونَ شَاعِرٌ نَتَرَبَّصُ بِه۪ رَيْبَ الْمَنُونِ ٭ قُلْ تَرَبَّصُوا فَاِنّ۪ى مَعَكُمْ مِنَ الْمُتَرَبِّص۪ينَ
[63]
وَاللّٰهُ يَعْصِمُكَ مِنَ النَّاسِ
[64]
فَاِنْ لَمْ تَفْعَلُوا وَ لَنْ تَفْعَلُوا
[65]
وَ لَنْ يَتَمَنَّوْهُ اَبَدًا
[66]
سَنُر۪يهِمْ اٰيَاتِنَا فِى الْاٰفَاقِ وَف۪ٓى اَنْفُسِهِمْ حَتّٰى يَتَبَيَّنَ لَهُمْ اَنَّهُ الْحَقُّ
[67]
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ عَلٰٓى اَنْ يَاْتُوا بِمِثْلِ هٰذَا الْقُرْاٰنِ لَا يَاْتُونَ بِمِثْلِه۪ وَلَوْ كَانَ بَعْضُهُمْ لِبَعْضٍ ظَه۪يرًا
[55]
يَاْتِى اللّٰهُ بِقَوْمٍ يُحِبُّهُمْ وَيُحِبُّونَهُٓ اَذِلَّةٍ عَلَى الْمُؤْمِن۪ينَ اَعِزَّةٍ عَلَى الْكَافِر۪ينَ يُجَاهِدُونَ ف۪ى سَب۪يلِ اللّٰهِ وَلَا يَخَافُونَ لَوْمَةَ لَٓائِمٍ
[68]
وَقُلِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ سَيُر۪يكُمْ اٰيَاتِه۪ فَتَعْرِفُونَهَا
[69]
قُلْ هُوَ الرَّحْمٰنُ اٰمَنَّا بِه۪ وَعَلَيْهِ تَوَكَّلْنَا فَسَتَعْلَمُونَ مَنْ هُوَ ف۪ى ضَلَالٍ مُب۪ينٍ
[70]
وَعَدَ اللّٰهُ الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا مِنْكُمْ وَعَمِلُوا الصَّالِحَاتِ لَيَسْتَخْلِفَنَّهُمْ فِى الْاَرْضِ كَمَا اسْتَخْلَفَ الَّذ۪ينَ مِنْ قَبْلِهِمْ وَلَيُمَكِّنَنَّ لَهُمْ د۪ينَهُمُ الَّذِى ارْتَضٰى لَهُمْ وَلَيُبَدِّلَنَّهُمْ مِنْ بَعْدِ خَوْفِهِمْ اَمْنًا
[71]
Wszystkie informacje dotyczące tego, co niewidzialne, przekazane przez wiele wersetów podobnych powyższym, okazały się całkowitą prawdą. Ponieważ zostały one przekazane przez tego, który stał się przedmiotem licznych ataków i zarzutów, który mógłby zaprzepaścić swoją sprawę przez najdrobniejszy błąd, a przemawiał bez wahania, z całkowitymi powagą i zaufaniem, potwierdzającymi autentyczność jego słów, zatem owe wiadomości dotyczącego tego, co niewidzialne, ukazują z całą pewnością, że ten, który je przekazał, najpierw został nauczony przez Przedwiecznego Pana, a dopiero potem przemówił.
Lśnienie Trzecie to przekazywanie wiadomości o prawdach Bożych, prawdach dotyczących wszechświata i o kwestiach dotyczących życia ostatecznego.Wystawy, na których Koran wykłada prawdy Boże, a także jego objaśnienia dotyczące kosmosu, które ukazują talizman wszechświata i rozwiązują zagadkę stworzenia, są najważniejszymi z jego odkryć dotyczących tego, co niewidzialne. Nie jest rozsądnym spodziewanie się tego, by umysł człowieka miał odkryć owe prawdy dotyczące tego, co niewidzialne, i podążać za nimi, nie zbaczając na żadną spośród niezliczonych dróg zbłądzenia. Dobrze wiadomo, że najbardziej olśniewający spośród filozofów ludzkości nie byli w stanie rozwikłać owych kwestii za pomocą rozumu. Co więcej, dopiero po tym, jak Koran objaśnił owe prawdy Boże i prawdy kosmosu, na które wskazuje; dopiero po tym, jak serce i dusza człowieka zostały oczyszczone; dopiero po tym, jak jego duch wzniósł się na wyższy poziom, a jego umysł został udoskonalony...; dopiero wtedy umysł człowieka może przyjąć i potwierdzić owe prawdy, zaś on sam mówi do Koranu: "Jakże wspaniałe są błogosławieństwa Boga!". Ów temat został częściowo objaśniony oraz udowodniony w Słowie Jedenastym i nie ma potrzeby, by powtarzać tamte objaśnienia. Jednak jeśli chodzi o fakty dotyczące życia ostatecznego i pośredniego królestwa, umysł człowieka z pewnością sam z siebie nie może wzbić się do nich, by je ujrzeć, jednakże może dowieść ich w takim stopniu, w jakim widzi je dzięki drogom ukazanym przez Koran. W Słowie Dziesiątym objaśniliśmy odkrycia Koranu dotyczące tego, co niewidzialne, a także udowodniliśmy, iż są one słuszne i prawdziwe.
Blask Drugi
Tym Blaskiem jest młodość Koranu, który zachowuje swą świeżość i młodość w każdym wieku, jakby dopiero co został objawiony. Zaiste, Koran musi posiadać wieczną młodość, ponieważ jako przedwieczne przesłanie - bo tak był postrzegany i tak jest postrzegany - zwraca się on jednocześnie do wszystkich poziomów ludzkości w każdej epoce. Nawet pomimo tego, że wszystkie stulecia różnią się między sobą pod względem ich właściwości i koncepcji, Koran jak gdyby wskazywał na każde z nich z osobna, przekazując każdemu z osobna swoją naukę. Dzieła człowieka i ustanowione przez niego prawa starzeją się, jak starzeje się człowiek, zmieniają się i podlegają zmianom. Jednak zasady i prawa Koranu są tak niezmienne i oparte na tak mocnych fundamentach, że ich siła rośnie wraz z mijającymi stuleciami. Zaiste, Ludzie Księgi[72] obecnego wieku, którzy bardziej niż w jakimkolwiek innym stuleciu polegają na sobie samych, zatykając uszy na dźwięk słów Koranu, wielce potrzebują jego przewodnictwa i przesłania wyrażonego słowami:
يَٓا اَهْلَ الْكِتَابِ يَٓا اَهْلَ الْكِتَابِ
O, Ludu Księgi!które jak gdyby było skierowane bezpośrednio do obecnego wieku, zaś fraza:
يَٓا اَهْلَ الْكِتَابِ
O, Ludu Księgi!zawiera w sobie również znaczenie:
يَٓا اَهْلَ الْمَكْتَبِ
"O, ludzie ksiąg współczesnej nauki!".Owa fraza aż po kres czasu z całych swych sił, z całą jej świeżością i z całą wieczną młodością woła:
يَٓا اَهْلَ الْكِتَابِ تَعَالَوْا اِلٰى كَلِمَةٍ سَوَٓاءٍ بَيْنَنَا وَ بَيْنَكُمْ
[73]
Na przykład współczesna cywilizacja, która jest produktem myśli całej ludzkości, a być może również dżinnów, zajęła stanowisko sprzeczne z Koranem, z którym nie potrafiły prowadzić sporu ani jednostki, ani całe społeczności. Opierając się na swojej magii ludzie owej cywilizacji kwestionują cudowność Koranu. Teraz, by udowodnić twierdzenie wersetu:
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ
[55] wejdziemy w spór z zasadami, leżącymi u podstaw współczesnej cywilizacji, by porównać je z zasadami Koranu.
Stopień Pierwszy:
Wszystkie porównania, z których składają się wszystkie Słowa od Pierwszego do Dwudziestego Piątego, a także wszystkie wersety użyte na początku owych Słów, które stanowią o ich
prawdach, dowodzą cudowności Koranu i jego wyższości nad cywilizacją z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery.
Stopień Drugi:
Podobnie jak dowody przytoczone w Słowie Dwunastym, ów Stopień jest podsumowaniem pewnej liczby zasad. Z powodu swej filozofii cywilizacja dnia dzisiejszego za punkt oparcia życia społecznego uznaje siłę. Za swe cele przyjmuje korzyści, a za wiodącą zasadę swego życia uważa konflikt. Więzi między społecznościami uważa za rasizm i negatywny nacjonalizm, podczas gdy jej celem jest dostarczenie rozrywki dla zaspokojenia żądz duszy i dla zwiększenia potrzeb człowieka. Jednakże cechą siły jest agresja, a ponieważ korzyści są niewystarczające dla zaspokojenia wszystkich potrzeb, powodują, że wszyscy wdają się w bijatykę i przepychają się, by tylko je uzyskać. Cechami konfliktu są spór i walka, zaś cechą rasizmu jest agresja, jako że rozwija się on, pożerając każdego, kto jest inny. Z powodu owych zasad cywilizacja, pomimo wszystkich jej zalet, dostarcza jedynie pewnego rodzaju powierzchownej przyjemności zaledwie jednej piątej ludzkości, pozostałe osiemdziesiąt procent wtrącając w niedolę i ubóstwo.
Jednakże mądrość Koranu jako swój punkt oparcia przyjęła prawdę zamiast siły, zaś za swój cel cnotę i zadowolenie Boga zamiast korzyści. Za fundamentalne prawo życia uważa zasadę wzajemnego wsparcia, nie zaś konflikt. Akceptuje więzi między społecznościami, jakie są wynikiem religii, grupy społecznej czy kraju, a odrzuca rasizm i nacjonalizm. Jej celem jest utworzenie zapory dla ataków i niegodziwych żądz duszy, która pragnie tego, co niedozwolone, a także nakłanianie duszy do tego, by zajęła się wzniosłymi kwestiami, zaspokajanie wzniosłych uczuć człowieka i zachęcanie go to tego, by dążył do doskonałości. Cechą prawdy jest zgoda, cechą cnoty jest wzajemne wsparcie, zaś cechą wzajemnego wsparcia jest spieszenie z pomocą innemu człowiekowi. Cechami religii są braterstwo i przyciąganie. Efektem powściągnięcia cugli nakazującej zło duszy i spętania jej jest pozostawienie swobody duchowi, zaś efektem namawiania go do tego, by dążył do doskonałości, jest szczęście na tym świecie i w świecie, który nadejdzie. Zatem pomimo wszystkich zalet, jakie współczesna cywilizacja zaczerpnęła w szczególności z przewodnictwa Koranu, a także z wcześniejszych religii Objawienia, została ona pokonana przez Koran.
Stopień Trzeci:
Spośród tysięcy kwestii wskażemy poprzez przykłady jedynie na trzy bądź cztery. Jako że zasady i prawa Koranu pochodzą z przedwieczności, będą trwać aż po wieczność. Nie są skazane na zestarzenie się i śmierć, jak jest to w przypadku praw cywilizacji, lecz zawsze są młode i silne. Na przykład, cywilizacja - mimo wszystkich
swych stowarzyszeń dobroczynnych, wszystkich założeń w dziedzinie nauczania etyki, całej surowej dyscypliny i wszystkich przepisów - nie była w stanie rywalizować z Wszechmądrym Koranem, jeśli chodzi o dwie spośród jego kwestii, i została przez owe kwestie pokonana. Owe dwie kwestie to:
وَاَق۪يمُوا الصَّلٰوةَ وَاٰتُوا الزَّكٰوةَ
[74]
a także:
وَاَحَلَّ اللّٰهُ الْبَيْعَ وَحَرَّمَ الرِّبَوا
[75]
Opiszemy owo cudowne zwycięstwo Koranu w następujący sposób:
Zasada Pierwsza:Jak zostało to udowodnione w dziele Iszarat al-I'dżaz,jedno zdanie jest przyczyną wszystkich rewolucji w historii ludzkości, podczas gdy drugie jest przyczyną całej niemoralności.
Zdanie pierwsze:"Dopóki mam pełny żołądek, cóż dla mnie znaczy, że inni umierają z głodu?"
Zdanie drugie:"Pracujesz po to, bym ja mógł jeść".
Tak, wyższe i niższe klasy społeczeństwa, to jest bogaci i biedni, żyją w pokoju, kiedy jest zachowywana równowaga. Podstawą owej równowagi są litość i uprzejmość klasy wyższej, a także szacunek i posłuszeństwo klasy niższej. Tymczasem pierwsze z powyższych zdań podburzyło klasy wyższe do prześladowań, niemoralności i braku miłosierdzia, tak jak drugie doprowadziło klasy niższe do nienawiści, zawiści i rywalizacji z klasami wyższymi, zakłóciło spokój ludzkości na kilka stuleci (w tym nasze stulecie), a w efekcie walki między kapitałem a pracą stało się przyczyną doniosłych wydarzeń w Europie, które są dobrze znane każdemu. Zatem cywilizacja wraz ze wszystkimi swymi stowarzyszeniami dobroczynnymi, ze wszystkimi założeniami etyki, z całą surową dyscypliną i wszystkimi przepisami nie jest w stanie doprowadzić do zgody między dwoma klasami ludzkości ani nie jest w stanie uleczyć dwóch straszliwych ran rodzaju ludzkiego. Jednakże Koran wykorzenia postawę wynikającą z pierwszego zdania poprzez nakaz dawania jałmużny, a postawę wynikającą z drugiego - poprzez zakaz lichwy i odsetek, lecząc obie rany. Zaiste, wersety koraniczne stoją u drzwi tego świata i oznajmiają, że lichwa i odsetki są zakazane.Koran odczytuje swe zarządzenie rodzajowi ludzkiemu, mówiąc: "Jeśli chcecie zamknąć drzwi prowadzące do ciągłej walki, zamknijcie drzwi prowadzące do lichwy i odsetek!", zaś swym uczniom zakazuje przechodzenia przez owe drzwi.
Zasada Druga:Cywilizacja nie akceptuje wielożeństwa, uznając zarządzenie Koranu w tej kwestii za sprzeczne z mądrością i korzyściami człowieka. Zaiste, gdyby celem małżeństwa było jedynie zaspokojenie żądzy, poligamia byłaby z tym sprzeczna. Jednakże - jak jest to zaświadczone przez wszystkie zwierzęta i rośliny, które "zawierają związki małżeńskie" - zamysłem i celem małżeństwa jest rozmnażanie się. Przyjemność wynikająca z zaspokojenia żądzy jest niewielkim wynagrodzeniem, przyznanym przez Boże miłosierdzie, by zachęcało do wykonywania tego obowiązku. Skoro wedle prawdy i zgodnie z mądrością małżeństwo służy rozmnażaniu się i przetrwaniu gatunków, jako że kobieta może dać życie dziecku jedynie raz do roku, a zapłodniona może zostać jedynie przez połowę dni miesiąca, zaś po przekroczeniu wieku pięćdziesięciu lat popada w rozpacz, podczas gdy mężczyzna może zapłodnić kobietę, choćby miał sto lat, cywilizacja została zmuszona do zaakceptowania istnienia licznych domów o złej reputacji.
Zasada Trzecia:Nierozsądna cywilizacja krytykuje werset koraniczny, który wyznacza kobietom jedynie trzecią część spadku. Jednakże większość zasad dotyczących życia społecznego jest ustanawiana zgodnie ze zdaniem większości, a kobiety najczęściej znajdują kogoś, kto będzie je chronił. Jeśli chodzi o mężczyznę, kobieta będzie dla niego ciężarem, jako że sama zwykle nie jest w stanie zapewnić sobie środków koniecznych do utrzymania się przy życiu. Zatem jeśli kobieta dostanie połowę spadku po ojcu, jej mąż będzie stratny. Jeśli jednak mężczyzna dziedziczy po ojcu dwie trzecie spadku, połowę przekaże pozostającej na jego utrzymaniu żonie, otrzymując w ten sposób udział równy udziałowi jego siostry. Takie jest zarządzenie Koranu, ponieważ jego sprawiedliwość wymaga tego, by właśnie tak było.
{(*): Właściwym jest dodanie przypisu do tego akapitu. Ten przypis jest częścią mojej mowy obrończej w sądzie apelacyjnym, która zmusiła sąd do milczenia. Powiedziałem wówczas: "Z pewnością, jeśli tylko na obliczu ziemi istnieje jakakolwiek sprawiedliwość, odrzuci ona i unieważni niesłuszny wyrok, skazujący kogoś jedynie za objaśnianie najbardziej świętej zasady Bożego prawa, która rządzi życiem społecznym trzystu pięćdziesięciu milionów ludzi w każdym stuleciu, jak rządziła nim w roku tysiąc trzysta pięćdziesiątym, opierając się na potwierdzeniu i zgodnej opinii tysiąca trzystu pięćdziesięciu komentarzy do Koranu, za którą szli w swej religii nasi przodkowie przez tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat".}
Zasada Czwarta:Jak Koran surowo zakazuje oddawania czci bożkom, tak zakazuje oddawania czci obrazom, które jest pewnego rodzaju naśladowaniem bałwochwalstwa. Tymczasem cywilizacja uważa umiejętność oddania kształtu danej rzeczy za jedną ze swych zalet i próbuje w tej kwestii wieść spór z Koranem. Jednak przedstawienie kształtu, czy
jest to obraz, czy też rzeźba, jest albo ucieleśnioną tyranią, albo ucieleśnioną hipokryzją, albo też ucieleśnioną żądzą; wzbudza ono pożądanie i zachęca ludzi do prześladowania innych, hipokryzji i wyuzdania. Co więcej, Koran litościwie nakazuje kobietom, by skromnie zasłaniały się, aby dzięki temu były traktowane z szacunkiem, zaś owe pokłady litości ani nie zostaną zdeptane pod stopami niskiego pożądania, ani też nie staną się podobne bezwartościowym towarom, służącym wzbudzeniu żądzy. {(*): Błysk Dwudziesty Czwarty Listu Dwudziestego Pierwszego, traktującego o zasłanianiu ciała przez kobiety, udowadnia w sposób najbardziej rozstrzygający, że muzułmański strój jest dla kobiety najbardziej naturalnym, a odrzucenie go jest sprzeczne z naturą kobiet.} Tymczasem cywilizacja wyciąga kobiety z domów, rozdziera ich zasłony i doprowadza do zepsucia rodzaju ludzkiego. Życie rodzinne może trwać dzięki wzajemnemu szacunkowi i wzajemnej miłości mężczyzny i jego żony, jednak nieskromny ubiór zniszczył szczery szacunek i tkliwość, zatruwając życie rodzinne. Oddawanie czci wyobrażeniom, a w szczególności obrazom ciała ludzkiego, w przerażający sposób wstrząsa podstawami moralności, stając się przyczyną poniżenia duszy człowieka, co można zrozumieć dzięki następującemu przykładowi:
Wpatrywanie się z żądzą i pożądaniem w ciało pięknej kobiety, która potrzebuje litości i współczucia, niszczy moralność. Tak samo lubieżne przyglądanie się wyobrażeniom pięknych kobiet (czy to martwych, czy to żywych), które są niczym miniatury ich ciał, wstrząsa wzniosłymi uczuciami człowieka aż po ich korzenie, niszcząc owe uczucia.
Obok wspierania szczęścia człowieka na tym świecie, wszystkie spośród tysięcy kwestii Koranu służą również wiecznemu szczęściu, jak powyższe trzy przykłady. Możesz przyrównać inne kwestie do tych, które przytoczyliśmy.
Jak cywilizacja dnia dzisiejszego w obliczu zasad Koranu dotyczących życia społecznego człowieka stoi pokonana, jak w obliczu cudowności Koranu zaprawdę jest bankrutem, tak w poprzednich dwudziestu pięciu Słowach za pomocą porównań między europejską filozofią i ludzką nauką (która jest duszą cywilizacji) a mądrością Koranu zostało bezapelacyjnie udowodnione, że filozofia jest bezsilną, a mądrość Koranu - cudowną. Bezsilność i bankructwo filozofii oraz cudowność i bogactwo koranicznej mądrości zostały udowodnione szczególnie w Słowach Jedenastym i Dwunastym. Jeśli chcesz, możesz do nich sięgnąć.
Co więcej, jak cywilizacja dzisiejszego dnia zostaje pokonana w obliczu mądrości Koranu, jeśli chodzi o naukę i uczynki, tak ta sama prawda
tyczy się literatury i retoryki. Porównanie literatury i retoryki cywilizacji z literaturą i retoryką Koranu zaprawdę jest porównaniem czarnej rozpaczy i żałosnego szlochu sieroty, podłej i wrzaskliwej piosenki pijaka - z tęsknotą i pełnym nadziei smutkiem miłującego (które to tęsknota i smutek są wynikiem przejściowej rozłąki), z patriotycznymi pieśniami nawołującymi do zwycięstwa w wojnie i do samopoświęcenia. Jeśli chodzi o efekty ich stylu, literatura i retoryka mogą powodować albo smutek, albo radość. Smutek może być dwojakiego rodzaju - albo jest czarną rozpaczą kogoś, kto nie ma żadnego przyjaciela ani właściciela (a taki smutek wywołuje literatura cywilizacji, która jest splamiona zbłądzeniem, rozmiłowana w naturze i splugawiona niedbalstwem), albo też tęsknotą i smutkiem tego, kto tęskni za istniejącymi, lecz nieobecnymi przyjaciółmi. Ten drugi rodzaj smutku, dający przewodnictwo i rozsiewający światło, wywołuje Koran. Radość również może być dwojakiego rodzaju - pierwsza pobudza pożądanie duszy i jest cechą literatury, teatru, kina i powieści cywilizacji, podczas gdy druga zmusza duszę do milczenia, jest subtelna i delikatna, niewinnie zachęca umysł, serce i subtelne zdolności człowieka do tego, by zwracały się ku wzniosłym kwestiom, ku domowi, z którego pochodzą, ku wiecznej siedzibie i ku towarzyszom życia ostatecznego; tę radość wywołuje Koran, owa Księga cudownej wystawy. Owa radość przepełnia człowieka gorliwą chęcią dążenia do Raju, do wiecznego szczęścia i do ujrzenia piękna Boga.
Ludzie o ograniczonej inteligencji wyobrażają sobie, że rozległe znaczenie i potężna prawda wyrażone przez werset:
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ عَلٰٓى اَنْ يَاْتُوا بِمِثْلِ هٰذَا الْقُرْاٰنِ لَا يَاْتُونَ بِمِثْلِه۪ وَلَوْ كَانَ بَعْضُهُمْ لِبَعْضٍ ظَه۪يرًا
[55]
są jedynie założeniem tego, co niemożliwe, oraz wyolbrzymieniem, będącym jedynie figurą retoryczną. Niech Bóg uchroni! Nie jest to ani wyolbrzymienie, ani założenie tego, co niemożliwe, lecz jest to zwrot retoryczny, wyrażający rzeczywistość i całkowitą prawdę.
Jeden z aspektów takiej formy owego wersetu jest następujący: Gdyby nawet zebrały się razem wszystkie piękne słowa ludzi i dżinnów, które nie wynikają z Koranu ani nie należą do niego, nadal nie byłyby w stanie naśladować Koranu, a nie są do tego zdolne, ponieważ nie są w stanie ukazać, że jest inaczej. Drugi aspekt jest następujący: Cywilizacja, filozofia, nauka i literatura europejska, które są wytworami myśli i starań
rodzaju ludzkiego, dżinnów, a nawet szatanów, pozostają na samym dnie bezsilności w obliczu zarządzeń, mądrości i elokwencji Koranu, jak wykazaliśmy to poprzez przykłady.
Blask Trzeci
Jest tak, jakby Wszechmądry Koran w każdym stuleciu zwracał się bezpośrednio do wszystkich klas ludzkości i do każdej z nich z osobna. Zaiste, jako że Koran zwołuje całą ludzkość ze wszystkimi jej grupami i przekazuje im naukę dotyczącą wiary, owej najwyższej i najbardziej subtelnej nauki, wiedzy o Bogu, która jest najbardziej rozległą i najbardziej świetlistą gałęzią wiedzy, a także prawa islamu, które jest najważniejszą i najbardziej wszechstronną z nauk, jest sprawą zasadniczą, by nauczał każdą klasę i każdą grupę ludzkości we właściwy dla niej sposób, jednakże jego nauki pozostają te same. Wobec tego muszą istnieć różne poziomy tej samej nauki, a każda klasa otrzymuje swój udział w jednej z zasłon Koranu stosownie do swego poziomu. Podaliśmy wiele przykładów tej zasady, do których cię odsyłamy. W tym miejscu wskażemy jedynie na jedną lub dwie pomniejsze kwestie i na udział jednej lub dwóch grup w zrozumieniu Koranu.
Jako przykład weźmy wersety:
لَمْ يَلِدْ وَلَمْ يُولَدْ وَلَمْ يَكُنْ لَهُ كُفُوًا اَحَدٌ
[76]
Udział w zrozumieniu tych wersetów, jaki otrzymują ludzie prości, tworzący najbardziej liczną klasę, jest następujący: "Wszechmocny Bóg jest ponad to, by miał posiadać matkę, ojca, krewnych lub małżonkę".
Udział średniej klasy jest następujący: "Te słowa zaprzeczają boskości Jezusa (niech będzie z nim pokój), aniołów i czegokolwiek, co zostało zrodzone". Choć zaprzeczanie czemuś niemożliwemu pozornie jest bezcelowe, to zgodnie z zasadami retoryki celowość nadaje mu intencja oświadczenia tego, co konieczne. Zatem zamysłem zaprzeczenia temu, by Bóg posiadał syna lub by Sam miał zostać spłodzony (a jedno i drugie właściwie jest temu, co cielesne), jest zaprzeczenie boskości tych, którzy posiadają potomstwo, rodziców lub równych sobie, a także ukazanie tego, że nie są oni godni oddawania im czci. Oto dlaczego sura Al-Ichlas przynosi korzyści każdemu i w każdym czasie.
Udział bardziej rozwiniętej klasy jest następujący: "Wszechmocny Bóg jest ponad wszelkie powiązania, które sugerują czy to danie życia, czy bycie zrodzonym. Nie ma On żadnych towarzyszy, pomocników ani rywali. Jego relacje ze wszystkimi istotami są relacjami należnymi
Stwórcy. Stwarza On poprzez Jego przedwieczną wolę i rozkaz: Bądź!' - i to się staje.Jest On Wyniosłym daleko ponad wszelkie powiązania, które są sprzeczne z doskonałością, zniewalające, nakazujące coś lub sugerujące nieświadomość".
Udział klasy wyższej jest następujący: "Wszechmocny Bóg jest Przedwieczny i Wieczny, On jest Pierwszym bez początku i On jest Ostatnim bez końca. Ani w Swej istocie, ani w Swych atrybutach, ani w Swych działaniach, ani pod żadnym innym względem nie ma On równego Sobie, podobnego, przeciwnika ani niczego, co byłoby do Niego podobne, przypominało Go lub byłoby Jego analogią. Jedynie jeśli chodzi o Jego uczynki, można dokonać porównań, wyrażających pewne podobieństwo, a to zgodnie z wersetem:
وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى
[4]".
Z powyższych przykładów możesz wyciągnąć analogie dotyczące innych klas, spośród których każda otrzymuje inny udział w zrozumieniu owych wersetów, jak ci, którzy dostąpili poznania Boga, ci, którzy umiłowali Boga, czy też ci, którzy są prawdziwie prawdomówni.
A oto drugi przykład:
مَا كَانَ مُحَمَّدٌ اَبَٓا اَحَدٍ مِنْ رِجَالِكُمْ
[77].
Udział w zrozumieniu tych wersetów, jaki otrzymują ludzie pierwszej klasy, jest następujący: "Zajd, sługa Szlachetnego Posłańca Boga, do którego Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zwracał się słowami 'mój synu', rozwiódł się ze swą dostojną żoną, ponieważ nie uważał, by był jej równym. Na rozkaz Boga pojął ją za żonę Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Werset mówi: 'Jeśli Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nazywał go synem, było tak przez wzgląd na jego posłannictwo, jednak przez wzgląd na swoją osobę nie był ojcem Zajda, a zatem poślubienie Zajnab po tym, jak Zajd rozwiódł się z nią, nie było czymś nieodpowiednim'".
Udział drugiej klasy jest następujący: "Wspaniały władca spogląda na swych poddanych z ojcowską litością. Jeśli jest on monarchą duchowym, którego władza ma zarówno aspekt zewnętrzny, jak aspekt wewnętrzny, wówczas - jako że jego litość jest po stokroć większa od litości ojca - jego poddani postrzegają go jako ojca, zaś on postrzega ich jako swych prawdziwych synów. Postrzeganie właściwe ojcu nie może stać się postrzeganiem właściwym mężowi, zaś postrzeganie właściwe córce tylko z trudem może przekształcić się w postrzeganie właściwe żonie, zatem - jako że poślubianie przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)
córek tych, którzy uwierzyli, mogłoby wyglądać na niewłaściwe, Koran mówi: 'Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) postępuje wobec was uprzejmie, spogląda na was okiem Bożej litości i traktuje was po ojcowsku. W imię jego posłannictwa jesteście niczym jego dzieci, lecz jeśli chodzi o jego osobę, nie jest on waszym ojcem, zatem jeśli bierze sobie żonę spośród was, nie jest to niewłaściwe'".
Trzecia grupa mogłaby zrozumieć ów werset następująco: "Nie możecie rościć sobie prawa do więzów pokrewieństwa z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), by - polegając na jego doskonałości i ojcowskiej litości - grzeszyć i popełniać błędy". Tak, wielu ludzi popada w lenistwo, ponieważ opierają się na ich starszych przywódcach i przewodnikach. Mówią oni nawet (jak niektórzy spośród alawitów): "Nasze modlitwy zostały już odprawione przez nich".
Jeszcze inna grupa mogłaby zrozumieć zawarty w tym wersecie znak ze świata tego, co niewidzialne, jak następuje: "Synowie Proroka nie pozostaliby na poziomie właściwym mężczyznom (ar. ridżal),zatem w konsekwencji pewnego mądrego zamysłu męska linia jego potomków nie przetrwała. Ponieważ poprzez użycie słowa ridżalwerset wskazuje na to, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest ojcem kobiet, przetrwała żeńska linia jego potomków i, chwała niech będzie Bogu, błogosławieni potomkowie Fatimy, tacy jak Hasan i Husajn, owe dwa księżyce, które dały początek dwóm świetlistym liniom, przedłużyli fizyczną i duchową linię tego, który był słońcem proroctwa".
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪
[78]
(W tym miejscu Światło Pierwsze, składające się z trzech Promieni, dotarło do swego zakończenia).
* * *
Światło Drugie
składające się z trzech Promieni
PROMIEŃ PIERWSZY
Zgodnie ze świadectwem tysięcy olśniewających uczonych w dziedzinie retoryki, biegłych w nauce o wszelkich stylach pięknej mowy (takich jak Az-Zamachszari, As-Sakkaki czy 'Abd Al-Qahir Dżurdżani), Koran, owa Księga cudownej wystawy, jako całość odznacza się przyjemną potoczystością mowy, najwyższą poprawnością stylu, wzajemną zgodnością, ścisłym zachowaniem proporcji i potężnym współdziałaniem jego zdań
i poszczególnych części, a także wzniosłą harmonią między wersetami a celami owych wersetów. Ponadto, choć istnieje siedem lub osiem ważnych czynników, które mogą zeszpecić lub zniszczyć harmonię, współpracę, wzajemne wsparcie, potoczystość i poprawność, żaden z nich nie szpeci ich, lecz zaiste, jeszcze wzmacniają one potoczystość, poprawność i właściwe proporcje. Owe przyczyny wpływają na język Koranu jedynie w pewnym stopniu, sprawiając, że zza zasłony porządku i potoczystości ukazują się jeszcze inne. Jak na drzewie ukazuje się pewna liczba narośli, które jednak nie psują harmonii całego drzewa, lecz wytwarzają owoce, dzięki którym drzewo może osiągnąć upiększenie, doskonałość i piękno, tak dokładnie w ten sam sposób owe czynniki wystawiają swe głowy, by wyrazić znaczenia, które jeszcze wzmocnią płynność uporządkowania i kompozycji Koranu. Zatem, choć Jasny Koran był objawiany w częściach, które były niczym gwiazdy, przez z górą dwadzieścia lat, w odpowiedzi na określone okoliczności i potrzeby, odznacza się tak doskonałą harmonią i ukazuje tak właściwe proporcje, jakby został objawiony w całości w jednej chwili.
Co więcej, choć okoliczności, które doprowadzały do kolejnych objawień Koranu, były rozmaite i różniły się od siebie nawzajem, jego poszczególne części tak wspierają się nawzajem, jakby został on objawiony w odpowiedzi na tylko jedną z owych okoliczności. Choć Koran przychodził w odpowiedzi na różne, a powtarzające się pytania, jego poszczególne części łączą się ze sobą i ukazują całkowitą jedność, jakby cały Koran był odpowiedzią na jedno, jedyne pytanie. Choć Koran przychodził z objaśnieniami, których wymagały liczne, a rozmaite wydarzenia, ukazuje tak doskonały porządek, jakby objaśniał tylko jedno wydarzenie. Choć Koran był objawiany - dzięki Bożej łaskawości - w stylu odpowiednim dla tego, by zrozumieli go niezliczeni ludzie, do których się zwraca (a dotyczące ich okoliczności były różne i rozmaite), ukazuje on tak finezyjną zgodność i tak piękną gładkość stylu, jakby owe okoliczności były jedną, a poziom zrozumienia wszystkich ludzi był taki sam; płynie on tak gładko, jak płynie woda. Choć Koran zwraca się do licznych grup, dalekich od siebie nawzajem, odznacza się taką łatwością przedstawienia tematu, taką elokwencją jego kompozycji, taką jasnością sposobu wyrażania się, jakby zwracał się do jednej, jedynej grupy, a nawet każda grupa przypuszcza, że przesłanie Koranu skierowane jest jedynie do niej. Choć Koran został objawiony, by poprowadził do rozmaitych celów, odznacza się tak doskonałą nieskazitelnością, tak starannie wyważoną równowagą i tak finezyjnym porządkiem, jakby jego cel był tylko jeden.
Zatem, choć wszystko, o czym powiedzieliśmy, mogłoby stać się przyczyną zamieszania, owe czynniki służą cudownej wystawie Koranu, jego potoczystości i właściwym proporcjom. Każdy, którego serce nie jest dotknięte chorobą, którego dusza jest zdrowa i rozsądna, którego świadomość nie jest chora, którego smak nie jest osłabiony, z pewnością dostrzega w stylu przedstawiania tematu przez Koran piękną gładkość stylu, wdzięczną harmonię, przyjemną proporcjonalność i unikalną elokwencję. Wszyscy, którzy mają jasne spojrzenie, dostrzegają, że oko Koranu jasno widzi cały wszechświat wraz ze wszystkimi jego zewnętrznymi i wewnętrznymi aspektami, jakby był on jedną kartą, że Koran przewraca tę kartę tak, jak tego chce, i mówi o znaczeniach tego, co na niej zapisano, tak, jak tego chce. Gdybyśmy chcieli objaśnić znaczenie owego Pierwszego Promienia wraz z podaniem odpowiednich przykładów, musielibyśmy napisać kilka tomów, zatem poprzestając na objaśnieniach i dowodach tego faktu, jakie znajdują się w moich traktatach spisanych w języku arabskim, w dziele Iszarat al-I'dżaz,a także w poprzednich Słowach, w tym miejscu jedynie wskazałem na owe cechy Koranu jako całości.
PROMIEŃ DRUGI
Ten Promień dotyczy cudownych zalet niezrównanego stylu Koranu w jego zwięzłych sformułowaniach i wspominaniu Najpiękniejszych Imion Boga, które to cudowne zalety widoczne są w zakończeniach wersetów koranicznych.
Napomnienie
W niniejszym Promieniu Drugim omawiamy wiele wersetów. Owe przykłady nie dotyczą jedynie Promienia Drugiego, lecz również wszystkich poprzednich Promieni. Objaśnienie ich wszystkich tak, jak by się to należało, byłoby nadzwyczaj długie, a że na razie jestem zmuszony do tego, by się streszczać, zatem wskazałem nadzwyczaj zwięźle na wszystkie wersety, które składają się na tę wielką tajemnicę cudowności, zaś ich szczegółowe objaśnienie odłożyłem na inną porę.
Koran, owa Księga cudownej wystawy, najczęściej przytacza w zakończeniach wersetów ich podsumowania, które zawierają albo Najpiękniejsze Imiona Boga, albo też ich znaczenia; albo poprzez werset odwołuje się do rozumu, by zachęcić go do zastanowienia się nad wersetem; albo też werset zawiera w sobie uniwersalną zasadę spośród celów Koranu, co służy potwierdzeniu i wzmocnieniu znaczenia wersetu. Zatem w owych podsumowaniach znajdują się albo wskazówki pochodzące ze wzniosłej mądrości Koranu, albo kropelki życiodajnej wody Bożego przewodnictwa, albo iskierki pochodzące z błyskawicy cudowności Koranu.
Teraz wymienię pokrótce jedynie dziesięć spośród owych licznych wskazówek, zwięźle wskazując na znaczenie tylko jednej spośród wielu prawd, które wszystkie są jedynie jednym spośród wielu przykładów. Większość z owych dziesięciu wskazówek można odnaleźć - w zwięzłej formie - w wielu wersetach Koranu, a tworzą one prawdziwy haft cudowności. Co więcej, niemal wszystkie wersety, które przytaczamy jako przykłady, są przykładami większości owych wskazówek. Wskażemy jedynie na jedną wskazówkę dla każdego wersetu, by delikatnie wskazać na znaczenie tych wersetów, które przytoczyliśmy jako przykłady w poprzednich Słowach.
Pierwszy przymiot elokwencji
Poprzez swoją cudowną wystawę Wszechmądry Koran wykłada i rozpościera przed naszymi oczami czyny i dzieła Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Następnie z owych czynów i dzieł wydobywa Najpiękniejsze Imiona Boga lub udowadnia podstawowe cele Koranu, takie jak Zmartwychwstanie czy jedność Boga. Przykładem pierwszego z owych znaczeń jest werset:
هُوَ الَّذ۪ى خَلَقَ لَكُمْ مَا فِى الْاَرْضِ جَم۪يعًا ثُمَّ اسْتَوٰٓى اِلَى السَّمَٓاءِ فَسَوّٰيهُنَّ سَبْعَ سَمٰوَاتٍ وَهُوَ بِكُلِّ شَيْءٍ عَل۪يمٌ
[1]
a przykładem drugiego z nich są wersety:
اَلَمْ نَجْعَلِ الْاَرْضَ مِهَادًا ٭ وَ الْجِبَالَ اَوْتَادًا ٭ وَخَلَقْنَاكُمْ اَزْوَاجًا
[2]
i następne, aż do:
اِنَّ يَوْمَ الْفَصْلِ كَانَ م۪يقَاتًا
[3]
W pierwszym z przytoczonych wersetów Koran opisuje dzieła Boga i wykłada na swej wystawie najpotężniejsze z nich, które przez swój porządek i ich cele zaświadczają o wiedzy i mocy Boga, niczym przesłanki podsumowania lub doniosły cel. Następnie Koran wyciąga z owych dzieł Imię Boże "Wszechwiedzący". W drugim fragmencie, jak zostało to pokrótce objaśnione w Punkcie Trzecim Promienia Pierwszego Światła Pierwszego, Koran wspomina o potężnych czynach i dziełach Wszechmocnego Boga, a następnie w zakończeniu wspomina o Zmartwychwstaniu, które nastąpi w Dniu Rozstrzygnięcia.
Drugi przymiot elokwencji
Koran rozwija tkaniny dzieł Boga i ukazuje je spojrzeniu człowieka. Następnie w podsumowaniach przechodzi do tkania Najpiękniejszych Imion Boga, lub też pozostawia je rozsądkowi człowieka.
Oto pierwszy przykład:
قُلْ مَنْ يَرْزُقُكُمْ مِنَ السَّمَٓاءِ وَالْاَرْضِ اَمَّنْ يَمْلِكُ السَّمْعَ وَالْاَبْصَارَ وَمَنْ يُخْرِجُ الْحَىَّ مِنَ الْمَيِّتِ وَيُخْرِجُ الْمَيِّتَ مِنَ الْحَىِّ وَمَنْ يُدَبِّرُ الْاَمْرَ فَسَيَقُولُونَ اللّٰهُ فَقُلْ اَفَلَا تَتَّقُونَ فَذٰلِكُمُ اللّٰهُ رَبُّكُمُ الْحَقُّ
[4]
Na początku Koran pyta: "Któż przygotowuje niebiosa i ziemię, jakby były magazynami waszego zaopatrzenia, Któż sprawia, że pierwsze dają deszcz, a druga daje ziarno? Czyż istnieje ktokolwiek prócz Boga, kto mógłby uczynić je dwoma podlegającymi Mu sklepikarzami? Wobec tego wszystkie podziękowania należą się wyłącznie Jemu".
W drugim zdaniu Koran pyta: "Do Kogo należą wasze oczy i uszy, owe najbardziej drogocenne z waszych części ciała? Z jakiego warsztatu lub sklepu moglibyście je otrzymać? Mógł dać je wam jedynie wasz Pan (ar. Ar-Rabb). On jest Tym, Który stwarza was i wzbudza do życia, On jest Tym, Który dał wam wzrok i słuch. Wobec tego nie istnieje inny Pan (ar. Ar-Rabb), jak tylko On, i On jako Jedyny zasługuje na to, by oddawać Mu cześć".
W trzecim zdaniu Koran mówi: "Któż jest Tym, Który ożywia martwą ziemię i wskrzesza setki tysięcy gatunków martwych istot? Któż mógłby to sprawić prócz Wszechmocnego Boga, Stwórcy całego wszechświata? Z pewnością On to sprawia i On wzbudza owe istoty do życia. Jako że On jest Prawdą, nie narusza On żadnych praw; On odeśle was przed Swój Najwyższy Sąd i wskrzesi was tak samo, jak wskrzesza ziemię".
W czwartym zdaniu Koran pyta: "Któż inny prócz Boga jest w stanie zarządzać tym ogromnym wszechświatem i regulować wszystkie jego sprawy w porządku tak doskonałym, jakby wszechświat był pałacem lub miastem? Skoro nie może to być nikt inny prócz Boga, zatem Jego moc, która zarządza ogromnym wszechświatem i wszystkimi jego ciałami niebieskimi z taką łatwością, jest tak pozbawiona jakiejkolwiek niedoskonałości i tak nieskończona, że nie może posiadać żadnego towarzysza, wspólnika ani pomocnika. Ten, Który zarządza wielkim wszechświatem, nie oddałby w inne ręce władzy nad małymi stworzeniami, a to oznacza, że musicie powiedzieć: 'To jest Bóg!'"
Zatem zdania pierwsze i czwarte mówią: "Bóg!", zdanie drugie mówi: "Pan!" (ar. Ar-Rabb), a zdanie trzecie: "Ten, Który jest Prawdą!". Zrozum
zatem, jak cudownie słuszne są słowa:
فَذٰلِكُمُ اللّٰهُ رَبُّكُمُ الْحَقُّ
Oto Bóg, Pan wasz Prawdziwy!Wspominają one o wielkich zarządzeniach Wszechmocnego Boga i o wymownych haftach Jego mocy. Zatem poprzez wspominanie imion "Bóg Jedyny" (ar. Allah), "Pan" (ar. Ar-Rabb) i "Prawda" (ar. Al-Haqq), Koran ukazuje Tego, Który jest źródłem owych zarządzeń Bożej mocy.
A oto drugi przykład:
اِنَّ ف۪ى خَلْقِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافِ الَّيْلِ وَالنَّهَارِ وَالْفُلْكِ الَّت۪ى تَجْر۪ى فِى الْبَحْرِ بِمَا يَنْفَعُ النَّاسَ وَمَٓا اَنْزَلَ اللّٰهُ مِنَ السَّمَٓاءِ مِنْ مَٓاءٍ فَاَحْيَا بِهِ الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا وَبَثَّ ف۪يهَا مِنْ كُلِّ دَٓابَّةٍ وَتَصْر۪يفِ الرِّيَاحِ وَالسَّحَابِ الْمُسَخَّرِ بَيْنَ السَّمَٓاءِ وَالْاَرْضِ لَاٰيَاتٍ لِقَوْمٍ يَعْقِلُونَ
[5]
Po pierwsze, ów werset wylicza przejawy Bożego panowania widoczne w stworzeniu niebios i ziemi, które ukazują doskonałość mocy Wszechmocnego Boga i ogrom Jego wszechwładzy, jak również zaświadczają o Jego jedności; a także przejawy Bożej wszechwładzy widoczne w naprzemiennym następowaniu nocy i dnia; a także przejaw Bożego miłosierdzia widoczny w podporządkowaniu człowiekowi okrętów na morzu, które są najważniejszym dla życia społecznego człowieka środkiem transportu; a także przejaw bezkresu Bożej mocy, która zsyła z niebios na ziemię życiodajną wodę, wzbudza do życia setki tysięcy gatunków i czyni ziemię wystawą cudów; a także przejaw miłosierdzia i mocy Boga widoczny w stworzeniu z prostej gleby niezliczonych i rozmaitych zwierząt ziemi; a także przejaw mądrości i miłosierdzia Boga widoczny w wyznaczeniu ważnych obowiązków - takich, jak wspomaganie zapylania roślin i oddychania zwierząt - wiatrom, jak również w takim zarządzaniu i kierowaniu nimi, by mogły wykonywać owe obowiązki; a także przejaw wszechwładzy Boga widoczny w ujarzmieniu i gromadzeniu chmur, owych narzędzi Bożego miłosierdzia, zawieszonych w wielkiej masie między niebiosami a ziemią, jak również w rozpraszaniu ich, jak rozpuszcza się armię na spoczynek, a następnie zwołuje wszystkich żołnierzy, by na nowo podjęli swe obowiązki. Następnie, by przynaglić umysł do zastanowienia się nad owymi szczegółami i istotnymi prawdami, Koran mówi:
لَاٰيَاتٍ لِقَوْمٍ يَعْقِلُونَ
"Zaiste, oto znaki dla ludzi,
którzy myślą", odwołując się do zdolności człowieka, jaką jest rozum, by poprzez te słowa pobudzić umysły ludzi.
Trzeci przymiot elokwencji
Niekiedy Koran szczegółowo objaśnia dzieła Wszechmocnego Boga, by następnie je podsumować. Najpierw przemawia szczegółowo, a następnie odwołuje się do pamięci, utrwalając swe słowa przez ich streszczenie, jak na przykład w wersecie:
وَكَذٰلِكَ يَجْتَب۪يكَ رَبُّكَ وَيُعَلِّمُكَ مِنْ تَاْو۪يلِ الْاَحَاد۪يثِ وَيُتِمُّ نِعْمَتَهُ عَلَيْكَ وَعَلٰٓى اٰلِ يَعْقُوبَ كَمَٓا اَتَمَّهَا عَلٰٓى اَبَوَيْكَ مِنْ قَبْلُ اِبْرَاه۪يمَ وَاِسْحٰقَ اِنَّ رَبَّكَ عَل۪يمٌ حَك۪يمٌ
[6]
Poprzez ten werset Koran wskazuje na dary, jakie zostały zesłane Prorokowi Józefowi (niech będzie z nim pokój) i jego przodkom , mówiąc: "Spośród całego rodzaju ludzkiego łaska Boga uszlachetniła właśnie ciebie poprzez rangę proroctwa; związała wszystkie linie proroctwa z linią twoich przodków i uczyniła ją najważniejszym rodem spośród całej ludzkości; uczyniła twą rodzinę tą, która przekazuje naukę Boga, Jego przewodnictwo i mądrość Wszechwładnego, łącząc w tobie poprzez ową wiedzę i mądrość pomyślność panowania na tym świecie oraz szczęście w życiu ostatecznym; uczyniła cię wielkim władcą Egiptu, tym, który zajmuje wysokie stanowisko wśród proroków, a także mądrym przewodnikiem; wyróżniła ciebie i twoich przodków, dając wam wiedzę i mądrość". Koran wylicza owe dary Boga, a następnie mówi: "Zaiste, twój Pan (ar. Ar-Rabb) jest Wszechwiedzący, Wszechmądry, a Jego wszechwładza i mądrość wymagają tego, by sprawił On, że w tobie, w twoich ojcach i w twoich przodkach przejawią się Najpiękniejsze Imiona Boga 'Wszechwiedzący' i 'Wszechmądry'". Zatem Koran podsumowuje owe szczegółowo wyliczone dary poprzez ich streszczenie.
A oto inny przykład:
قُلِ اللّٰهُمَّ مَالِكَ الْمُلْكِ تُؤْتِى الْمُلْكَ مَنْ تَشَٓاءُ
[7]
Ten werset ukazuje zarządzenia Wszechmocnego Boga dotyczące życia społecznego człowieka w taki sposób, że bezpośrednio wiąże chwałę i poniżenie, ubóstwo i bogactwo z wolą i życzeniem Wszechmocnego Boga. Owe słowa oznaczają: "Nawet zarządzenia najbardziej rozproszone pośród wszystkich poziomów mnogości zachodzą poprzez wolę Boga i Jego przeznaczenie. Przypadek czy zbieg okoliczności nie mogą wtrącać
się do nich w żaden sposób". Po wygłoszeniu tego twierdzenia, Koran wspomina o najważniejszej kwestii w życiu człowieka, to jest o jego zaopatrzeniu. Ten werset poprzez jedno lub dwa zdania wprowadzenia udowadnia, że zaopatrzenie człowieka jest wysyłane bezpośrednio ze skarbca miłosierdzia Tego, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, jakby mówił: "Wasze zaopatrzenie jest związane z życiem ziemi, wskrzeszanie ziemi do życia wskazuje na wiosnę, a wiosna pozostaje w rękach Tego, Który podporządkował sobie słońce i księżyc oraz naprzemienność nocy i dnia. Wobec tego jedynie Ten, Który wypełnia owocami całe oblicze ziemi, jest w stanie dać komuś jabłko; tylko On może być Tym, Który prawdziwie daje zaopatrzenie". Następnie Koran mówi:
وَ تَرْزُقُ مَنْ تَشَٓاءُ بِغَيْرِ حِسَابٍ
[8]
podsumowując i udowadniając w tym zdaniu wszystkie dzieła Boga. Owo zdanie oznacza: "Ten, Który daje wam zaopatrzenie bez żadnych ograniczeń, jest również Tym, Który dokonał wszystkich owych dzieł".
Czwarty punkt elokwencji
Niekiedy zdarza się, że Koran wspomina stworzenia Boga poprzez zdanie o określonej składni, a następnie poprzez ukazanie, że owe stworzenia podlegają porządkowi i równowadze i są owocami porządku i równowagi, nadaje zdaniu pewnego rodzaju przezroczystość i blask. Następnie owe przejrzystość i blask ukazują Najpiękniejsze Imiona Boga, których przejaw ukazuje się w określonym porządku zdania, będącego niczym zwierciadło. Jest tak, jakby owe stworzenia były słowami, a Najpiękniejsze Imiona Boga ich znaczeniami lub ich istotą, lub też pestkami owoców, jak na przykład w wersetach:
وَلَقَدْ خَلَقْنَا الْاِنْسَانَ مِنْ سُلَالَةٍ مِنْ ط۪ينٍ ٭ ثُمَّ جَعَلْنَاهُ نُطْفَةً ف۪ى قَرَارٍ مَك۪ينٍ ٭ ثُمَّ خَلَقْنَا النُّطْفَةَ عَلَقَةً فَخَلَقْنَا الْعَلَقَةَ مُضْغَةً فَخَلَقْنَا الْمُضْغَةَ عِظَامًا فَكَسَوْنَا الِْعظَامَ لَحْمًا ثُمَّ اَنْشَاْنَاهُ خَلْقًا اٰخَرَ فَتَبَارَكَ اللّٰهُ اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ ٭
[9]
Koran wymienia we właściwym porządku cudowne, zdumiewające, zadziwiające, doskonale uporządkowane i wyważone etapy stworzenia człowieka, jakby był zwierciadłem, w którym ukazują się słowa:
فَتَبَارَكَ اللّٰهُ اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ
[10]
i jakby wykrzykiwał owe błogosławieństwa. Ten, który przepisywał ów werset, wypowiadał owe słowa, zanim jeszcze doszedł do ich zapisywania, i zastanawiał się: "Czy również do mnie przyszło objawienie?", tymczasem była to kwestia doskonałego uporządkowania i przejrzystości poprzednich słów, a także ich zgodności, które ukazały ostatnie słowa wersetu, zanim jeszcze skryba doszedł do ich spisywania.
A oto inny przykład:
اِنَّ رَبَّكُمُ اللّٰهُ الَّذ۪ى خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ ف۪ى سِتَّةِ اَيَّامٍ ثُمَّ اسْتَوٰى عَلَى الْعَرْشِ يُغْشِى الَّيْلَ النَّهَارَ يَطْلُبُهُ حَث۪يثًا وَالشَّمْسَ وَالْقَمَرَ وَالنُّجُومَ مُسَخَّرَاتٍ بِاَمْرِه۪ اَلَا لَهُ الْخَلْقُ وَالْاَمْرُ تَبَارَكَ اللّٰهُ رَبُّ الْعَالَم۪ينَ
[11]
W tym wersecie Koran wskazuje na wzniosłość mocy, panowania i wszechwładzy Boga. Ukazuje on, że Wszechmocny, Któremu należy się chwała, zasiadł na Tronie Swej wszechwładzy, że On jest Tym, dla Którego słońce, księżyc i gwiazdy są jak oczekujący na Jego rozkaz żołnierze, On obraca noc i dzień (tak, że następują po sobie), jakby były dwoma wstążkami, czarną i białą, On zapisuje znaki Swej wszechwładzy na kartach wszechświata, a czyni to wszystko w taki sposób, że kiedy dusza słyszy ów werset, ma ochotę wykrzyknąć:
بَارَكَ اللّٰهُ ٭ مَاشَٓاءَ اللّٰهُ ٭ فَتَبَارَكَ اللّٰهُ رَبُّ الْعَالَم۪ينَ
"Błogosławiony niech będzie Bóg! Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg, Pan (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów!" Oznacza to, że fraza:
تَبَارَكَ اللّٰهُ رَبُّ الْعَالَم۪ينَ
Błogosławiony niech będzie Bóg, Pan światów!jest niczym podsumowanie, ziarno, owoc i życiodajna woda dla słów, które ją poprzedzają.
Piąty przymiot elokwencji
Niekiedy Koran wymienia pewne przyziemne kwestie natury poszczególnej, które podlegają zmianom i rozmaitym okolicznościom, a następnie, by przekształcić je w niezmienne prawdy, podsumowuje je poprzez przytoczenie niezmiennych, świetlistych i uniwersalnych Najpiękniejszych Imion Boga, z którymi wiąże owe kwestie, lub też poprzez streszczenie, które zachęca do myślenia i wyciągnięcia nauki. Oto przykład pierwszego z owych znaczeń:
وَعَلَّمَ اٰدَمَ الْاَسْمَٓاءَ كُلَّهَا ثُمَّ عَرَضَهُمْ عَلَى الْمَلٰٓئِكَةِ فَقَالَ اَنْبِئُون۪ى بِاَسْمَٓاءِ هٰٓؤُلَٓاءِ اِنْ كُنْتُمْ صَادِق۪ينَ ٭ قَالُوا سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[12]
Pierwszy z powyższych wersetów wspomina o kwestii natury poszczególnej, która mówi: "Jeśli chodzi o namiestnictwo Adama, to wiedza była tym, co nadało Adamowi (niech będzie z nim pokój) wyższość nad aniołami". Werset wspomina o tym, że aniołowie zostali pokonani przez Adama pod względem wiedzy. Później Koran podsumowuje dwa wydarzenia, o których wspomina, poprzez dwa uniwersalne Najpiękniejsze Imiona:
اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
"Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!",co oznacza: "Jako że Ty jesteś Wszechwiedzący i Mądry, Ty nauczyłeś Adama, a on pokonał nas. Ponieważ jesteś Wszechmądry, potraktowałeś nas stosownie do naszych zdolności, zaś jemu dałeś pierwszeństwo przed nami, stosownie do jego zdolności".
A oto przykład drugiego z wymienionych znaczeń:
وَاِنَّ لَكُمْ فِى الْاَنَْعَامِ لَعِبْرَةً نُسْق۪يكُمْ مِمَّا ف۪ى بُطُونِه۪ مِنْ بَيْنِ فَرْثٍ وَدَمٍ لَبَنًا خَالِصًا سَٓائِغًا لِلشَّارِب۪ينَ
ف۪يهِ شِفَٓاءٌ لِلنَّاسِ اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَةً لِقَوْمٍ يَتَفَكَّرُونَ
[13]
Owe wersety wskazują na to, że Wszechmocny Bóg uczynił Swoje stworzenia - takie, jak owce, kozy, bydło i wielbłądy - źródłami czystego, wyśmienitego mleka dla człowieka; że uczynił takie Swe dzieła, jak winogrona czy daktyle, kociołkami i tacami, załadowanymi cudownie słodkimi darami dla człowieka; że uczynił takie drobne cuda Swej mocy, jakimi są pszczoły, stworzeniami wytwarzającymi słodki i dający zdrowie napój podobny sorbetowi. Koran kończy ów fragment słowami:
اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَةً لِقَوْمٍ يَتَفَكَّرُونَ
Zaprawdę, w tym jest znak dla ludzi, którzy się zastanawiają!,które nawołują człowieka do myślenia, do wyciągania nauki ze słów Koranu, a także do porównywania rzeczy, o których mówią owe wersety, z innymi rzeczami.
Szósty przymiot elokwencji
Niekiedy zdarza się, że werset rozpościera przed oczami człowieka zarządzenia Bożej wszechwładzy dotyczące wielkiej mnogości rzeczy, a następnie łączy owe rzeczy więzią, która przypomina pewien aspekt Bożej jedności, lub też sprawia, że stają się one częścią powszechnego prawa, jak na przykład w wersecie Tronu (ar. ajat al-kursi):
وَسِعَ كُرْسِيُّهُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ وَلَا يَؤُدُهُ حِفْظُهُمَا وَهُوَ الْعَلِىُّ الْعَظ۪يمُ
[14]
Prócz tego, że dziesięć fraz wersetu Tronu udowadnia dziesięć poziomów Bożej jedności wraz z ich rozmaitymi odcieniami, poprzez frazę:
مَنْ ذَاالَّذ۪ى يَشْفَعُ عِنْدَهُٓ اِلَّا بِاِذْنِه۪
[15]
Koran bezwzględnie i gwałtownie odpycha i odrzuca koncepcję przydawania Bogu towarzyszy lub ingerowania innych w to, co należy jedynie do Boga. Ponadto, jako że w owym wersecie przejawia się Najwspanialsze Imię Boga, znaczenie owego wersetu odnoszące się do Bożych prawd osiąga najwyższy stopień, aby w najwyższym stopniu ukazać dzieła zarządzeń Wszechwładnego. Co więcej, po wspomnieniu o Bożych zarządzeniach dotyczących całych niebios i ziemi, a także utrzymywania każdej rzeczy (a owa wzmianka również osiąga najwyższy stopień), więź i aspekt jedności podsumowują Tego, Który jest źródłem owych osiągających najwyższy poziom przejawów, poprzez wyrażenie:
وَهُوَ الْعَلِىُّ الْعَظ۪يمُ
[16]
A oto inny przykład:
اَللّٰهُ الَّذ۪ى خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ وَاَنْزَلَ مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً فَاَخْرَجَ بِه۪ مِنَ الثَّمَرَاتِ رِزْقًا لَكُمْ وَسَخَّرَ لَكُمُ الْفُلْكَ لِتَجْرِىَ فِى الْبَحْرِ بِاَمْرِه۪ وَسَخَّرَ لَكُمُ الْاَنْهَارَ ٭ وَسَخَّرَ لَكُمُ الشَّمْسَ وَالْقَمَرَ دَٓائِبَيْنِ وَسَخَّرَ لَكُمُ الَّيْلَ وَالنَّهَارَ ٭ وَاٰتٰيكُمْ مِنْ كُلِّ مَا سَاَلْتُمُوهُ وَاِنْ تَعُدُّوا نِعْمَتَ اللّٰهِ لَا تُحْصُوهَا
[64]
Owe wersety opisują, jak Wszechmocny Bóg stworzył ogromny wszechświat jako pałac dla człowieka, jak zsyła życiodajną wodę
z niebios na ziemię i jak uczynił niebiosa i ziemię dwoma Swymi sługami, wytwarzającymi pożywienie dla człowieka. Podobnie uczynił On okręty podporządkowanymi ludziom, by ci mogli korzystać z owoców ziemi, jakie znajdują się w każdej jej części, a także by mogli handlować owocami swego trudu i pozyskiwać wszystko, co jest im potrzebne do życia. Bóg uczynił wiatry biczami, okręty wierzchowcami, a morza - pustynią pod ich kopytami. Prócz połączenia człowieka z każdą częścią ziemi za pomocą okrętów, Bóg podporządkował człowiekowi również małe i wielkie rzeki, czyniąc je drogami transportu. Sprawiając, że słońce i księżyc przemieszczają się, Ten, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, uczynił je dwoma posłusznymi sługami i sprawił, że zmieniają się pory roku, a poprzez ich zmianę ofiarowuje On człowiekowi Swe wielobarwne dary; ponadto stworzył On słońce i księżyc jako dwóch sterników, którzy obracają wielkie koło sterowe. On uczynił noc i dzień podporządkowanymi człowiekowi, to jest uczynił noc zasłoną dla snu i odpoczynku człowieka, zaś dzień - miejscem handlu służącego zdobyciu środków do życia.
Po wyliczeniu owych darów Boga, poprzez podsumowanie:
وَاٰتٰيكُمْ مِنْ كُلِّ مَا سَاَلْتُمُوهُ وَاِنْ تَعُدُّوا نِعْمَتَ اللّٰهِ لَا تُحْصُوهَا
[64]
Koran wskazuje na wielką skalę darów, jakie zostały zesłane człowiekowi, a także na ich obfitość i dostatek. Oznacza to, że człowiekowi zostało dane wszystko, o co prosił językiem swego usposobienia i wrodzonych potrzeb. Darów Boga, które zostały zesłane człowiekowi, nigdy nie uda się policzyć do końca, ani też nie mogą się one wyczerpać. Z pewnością, jako że niebiosa i ziemia są stołem zastawionym darami dla człowieka, zaś rzeczy takie, jak słońce, księżyc, noc i dzień - niektórymi z darów na owym stole, darów przekazanych człowiekowi z pewnością nie da się zliczyć ani porachować.
Siódma tajemnica elokwencji
Niekiedy zdarza się, że - aby odrzucić koncepcję, zgodnie z którą pozorne przyczyny miałyby posiadać zdolność stwarzania, a także aby ukazać, jak dalekie są od tego - werset wskazuje na cele i owoce rezultatów, by można było pojąć, iż pozorne przyczyny są jedynie zasłoną. Osiągnięcie - zgodnie z zamysłem - najbardziej znaczących celów i najważniejszych rezultatów z pewnością jest dziełem Wszechwiedzącego i Wszechmądrego, podczas gdy pozorne przyczyny są pozbawione życia i nie posiadają inteligencji. Poprzez wspominanie o owych celach i rezultatach takie wersety Koranu ukazują, że choć przyczyny z pozoru są powiązane z ich efektami, to w rzeczywistości pozostają od nich bardzo
dalekie, zaś w owej wielkiej odległości, jaka dzieli przyczyny od efektów, wschodzą podobne gwiazdom Najpiękniejsze Imiona Boga. Tak, właśnie ów dystans jest miejscem, w którym wschodzą Najpiękniejsze Imiona. Góry na horyzoncie jawią się pobieżnemu spojrzeniu jako połączone z brzegiem niebios i sąsiadujące z nim, choć dzieli je od nieba wielka odległość, zaś pomiędzy nimi wschodzą gwiazdy, jak też dzieją się inne rzeczy; tak samo odległość między pozornymi przyczynami a efektami jest tego rodzaju, że można ujrzeć ją jedynie dzięki światłu Koranu, patrząc przez teleskop wiary.
Weźmy za przykład wersety koraniczne:
فَلْيَنْظُرِ الْاِنْسَانُ اِلٰى طَعَامِه۪ ٭ اَنَّا صَبَبْنَا الْمَٓاءَ صَبًّا ٭ ثُمَّ شَقَقْنَا الْاَرْضَ شَقًّا ٭ فَاَنْبَتْنَا ف۪يهَا حَبًّا ٭ وَ عِنَبًا وَ قَضْبًا ٭ وَ زَيْتُونًا وَ نَخْلًا ٭ وَ حَدَٓائِقَ غُلْبًا ٭ وَ فَاكِهَةً وَ اَبًّا ٭ مَتَاعًا لَكُمْ وَ لِاَنْعَامِكُمْ
[17]
Poprzez wymienianie cudów Bożej mocy w przemyślanej kolejności, owe wersety wiążą przyczyny z efektami, zaś słowa: مَتَاعًا لَكُمْ to na używanie dla was i dla waszych trzódw zakończeniu owej frazy wskazują na cel. Ten cel udowadnia, że poza sekwencją wszystkich przyczyn i efektów istnieje Ukryty, do Którego należy rozkaz, Który dostrzega cel i dąży do określonego celu, a dla Którego pozorne przyczyny są jedynie zasłoną. Zaiste, poprzez frazę: مَتَاعًا لَكُمْ وَ لِاَنْعَامِكُمْ to na używanie dla was i dla waszych trzódKoran odmawia pozornym przyczynom mocy stwórczej, a w efekcie mówi: "Deszcz przychodzi z nieba, by powstało pożywienie dla was i dla waszych zwierząt. Ponieważ woda nie jest zdolna ani do tego, by litować się nad wami, ani do tego, by wytworzyć pożywienie, oznacza to, że deszcz nie przychodzi sam z siebie, lecz jest zsyłany, a dzięki niemu ziemia wydaje rośliny i pożywienie dla was. Jednak myślenie o waszym zaopatrzeniu i odczuwanie litości względem was dalece przekracza możliwości ziemi, która jest pozbawiona uczuć i inteligencji, zatem ziemia nie wytwarza pożywienia sama z siebie. Co więcej, jako że rośliny i drzewa dalekie są od tego, by zastanawiać się nad kwestiami waszego pożywienia i litościwie wytwarzać dla was owoce i ziarno, powyższe wersety ukazują istnienie lin i sznurów, które mają swój początek za zasłoną dla Wszechmądrego i Litościwego, a do których przywiązuje On Swoje dary, by następnie wyciągnąć je do wszystkich żywych stworzeń". Takie objaśnienie powoduje, że
ukazują się liczne Najpiękniejsze Imiona Boga, takie jak "Najbardziej Litościwy", "Ten, Który daje zaopatrzenie", "Ten, Który zsyła dary" czy też "Najbardziej Szczodry".
A oto inny przykład:
اَلَمْ تَرَ اَنَّ اللّٰهَ يُزْج۪ى سَحَابًا ثُمَّ يُؤَلِّفُ بَيْنَهُ ثُمَّ يَجْعَلُهُ رُكَامًا فَتَرَى الْوَدْقَ يَخْرُجُ مِنْ خِلَالِه۪ وَ يُنَزِّلُ مِنَ السَّمَٓاءِ مِنْ جِبَالٍ ف۪يهَا مِنْ بَرَدٍ فَيُص۪يبُ بِه۪ مَنْ يَشَٓاءُ وَ يَصْرِفُهُ عَنْ مَنْ يَشَٓاءُ يَكَادُ سَنَا بَرْقِه۪ يَذْهَبُ بِالْاَبْصَارِ ٭
يُقَلِّبُ اللّٰهُ الَّيْلَ وَ النَّهَارَ اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَعِبْرَةً لِاُولِى الْاَبْصَارِ ٭ وَاللّٰهُ خَلَقَ كُلَّ دَٓابَّةٍ مِنْ مَٓاءٍ فَمِنْهُمْ مَنْ يَمْش۪ى عَلٰى بَطْنِه۪ وَ مِنْهُمْ مَنْ يَمْش۪ى عَلٰى رِجْلَيْنِ وَ مِنْهُمْ مَنْ يَمْش۪ى عَلٰٓى اَرْبَعٍ يَخْلُقُ اللّٰهُ مَا يَشَٓاءُ اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[18]
Te wersety objaśniają cudowne zarządzenia Boga widoczne w formowaniu się chmur i sprawianiu, że spada z nich deszcz, co jest jednym z najważniejszych cudów Bożej wszechwładzy i jedną z najbardziej zdumiewających zasłon dla skarbców Bożego miłosierdzia. Jak żołnierze, którzy zostali rozpuszczeni na odpoczynek, gromadzą się na jeden sygnał trąbki, tak chmury, których poszczególne części były rozproszone i ukryte w atmosferze, gromadzą się i kształtują na rozkaz Boga. Następnie - jak armia tworzy się z połączenia małych grup żołnierzy - części chmur gromadzą się i tworzą wielką całość, wyniosłą, wilgotną i białą, w której zawarte są śnieg i grad, podobną górom, które poruszą się w Dniu Zmartwychwstania, zaś z owej wielkiej chmury zsyłana jest istotom żywym życiodajna woda. Jednak w jej zsyłaniu widoczne są wola i zamysł. Woda przychodzi stosownie do potrzeb, co znaczy, że jest zsyłana. Kiedy niebiosa są czyste i bezchmurne, podobne górom części chmur nie gromadzą się same z siebie w wielkim a cudownym zgromadzeniu, lecz są wysyłane przez Tego, Który zna wszystkie żywe stworzenia, zatem w owej odległości między przyczyną a celem wschodzą Najpiękniejsze Imiona Boga, takie jak "Wszechmocny", "Wszechwiedzący", "Ten, do Którego należy rozkaz", "Kształtujący", "Ten, Który daje pożywienie", "Wspomagający" czy "Ten, Który daje życie".
Ósmy przymiot elokwencji
Niekiedy zdarza się, że Koran - by skłonić serce do uznania cudownych dzieł Boga w świecie życia ostatecznego, a także, by sprawić, że umysł potwierdzi owe dzieła - wspomina o zdumiewających dziełach Boga na tym świecie tytułem przygotowania lub też wymienia cudowne dzieła Boga, jakie nastąpią w przyszłości lub w świecie ostatecznym, w taki sposób, że stajemy się mocno przekonani o ich prawdziwości poprzez obserwowanie podobnych rzeczy na tym świecie.
Oto przykład:
اَوَ لَمْ يَرَ الْاِنْسَانُ اَنَّا خَلَقْنَاهُ مِنْ نُطْفَةٍ فَاِذَا هُوَ خَص۪يمٌ مُب۪ينٌ
[19]
i dalsze wersety, aż do końca sury.
Omawiając Zmartwychwstanie, Koran poprzez te słowa udowadnia jego prawdziwość na siedem lub osiem różnych sposobów. Najpierw zwraca on uwagę na pierwsze stworzenie, mówiąc: "Widzicie wasze stworzenie z kropli nasienia; następnie stworzenie z kropli nasienia grudki krwi zakrzepłej, następnie stworzenie z grudki krwi zarodka ciała, a wreszcie stworzenie z zarodka istoty ludzkiej, zatem jak to możliwe, że zaprzeczacie powtórnemu stworzeniu, które będzie podobne do pierwszego lub nawet łatwiejsze?"
Zaś poprzez słowa:
اَلَّذ۪ى جَعَلَ لَكُمْ مِنَ الشَّجَرِ الْاَخْضَرِ نَارًا
[17]
Wszechmocny Bóg wskazuje na wielkie łaski, jakimi obdarował człowieka, mówiąc: "Ten, Który zesłał wam tak wielkie dary, nie pozostawi was samych sobie, byście zstąpili do grobu i zapadli w sen, z którego nigdy nie powstaniecie", zaś poprzez znaczenie aluzyjne Koran mówi: "Widzicie, jak martwe drzewa ożywają i zielenią się, lecz nie wyciągacie żadnych wniosków z tego, że ich podobne kościom gałęzie tryskają życiem, choć były tylko suchym drewnem na opał, i nadal uważacie zmartwychwstanie człowieka za mało prawdopodobne. Czyż Ten, Który stworzył niebiosa i ziemię, mógłby pozostać bezsilnym w obliczu życia i śmierci człowieka, owego owocu niebios i ziemi? Czyż Ten, Który zarządza wielkim drzewem, miałby nie przykładać żadnej wagi do jego owocu i zezwalać innym na to, by rościli sobie prawa do owego owocu? Czyż przypuszczasz, że wyrzekłby się On rezultatu całego drzewa, czyniąc w ten sposób bezcelowym i daremnym drzewo stworzenia, które wraz ze wszystkimi swymi częściami stanowi jedność z mądrością?" Koran mówi: "Ten, Który wzbudzi was do życia w Dniu Zmartwychwstania, jest tym, dla Którego cały wszechświat jest niczym żołnierz pozostający pod Jego
rozkazami". Tak, wszechświat jest całkowicie podporządkowany Jego rozkazowi: "Bądź!" - i to się staje. Stworzenie wiosny jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie kwiatu. On jest Tym, dla Którego mocy stworzenie wszystkich zwierząt jest tak łatwe, jak stworzenie jednej muchy. Takiemu jak On nie można rzucać wyzwania słowami:
مَنْ يُحْيِى الْعِظَامَ
[65] ani też nie można umniejszać Jego mocy.
Następnie, poprzez frazę:
فَسُبْحَانَ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[18]
Koran mówi: "On jest Wszechmocnym, Któremu należy się chwała, w Którego ręku spoczywają wodze każdej rzeczy, do Którego należą klucze do wszystkich rzeczy; On sprawia, że zima i lato następują po sobie, z taką łatwością, jakby przewracał karty księgi; On otwiera i zamyka drzwi tego świata i świata ostatecznego z taką łatwością, jakby były one dwoma budynkami". Skoro tak jest, to podsumowaniem wszystkich owych dowodów są słowa:
وَ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[18].
które oznaczają: "On wskrzesi was, sprawi, że wstaniecie z grobów i sprowadzi was w Dniu Zmartwychwstania. Wtedy zostaniecie wezwani, by zdać Wszechmocnemu rachunek z waszych czynów".
Wszystkie owe wersety przygotowują umysł do tego, by zaakceptował on prawdziwość Zmartwychwstania (a zatem przygotowują do tego również serce), jako że wskazują na podobne Zmartwychwstaniu dzieła Boga na tym świecie.
Niekiedy zdarza się również, że Koran wspomina o dziełach Boga w świecie ostatecznym, czyniąc to w taki sposób, by człowiek mógł zrozumieć je poprzez podobne dzieła Boga na tym świecie, nie pozostawiając żadnej możliwości zaprzeczenia im ani też uznania ich za mało prawdopodobne. Przykładami tego są sury zaczynające się od słów:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15]
اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ
[19] i
اِذَا السَّمَٓاءُ انْشَقَّتْ
[20]
W tych surach Koran wspomina o potężnych przemianach, a także o dziełach i zarządzeniach Wszechwładnego, jakie będą miały miejsce w Dniu Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia, a wymienia je
w taki sposób, że człowiek - jako że widzi podobne do nich rzeczy na tym świecie, na przykład w nadejściu jesieni czy wiosny - z łatwością uznaje owe wstrząsy i przemiany za prawdziwe, choć budzą one przerażenie w sercu, a umysł nie jest w stanie ich objąć. Już choćby streszczenie znaczenia owych trzech sur byłoby niezmiernie długie, zatem na razie wskażemy tylko na jeden przykład, jakim jest fraza:
اِذَا الصُّحُفُ نُشِرَتْ
[20], która wyraża, co następuje:
Podczas Zmartwychwstania uczynki każdego człowieka zostaną ukazane jako spisane na kartach. Umysł nie może objąć tej kwestii, ponieważ sama w sobie jest ona wielce zdumiewająca. Jednak sura [81]. wskazuje na to, że podczas wiosennego zmartwychwstania zachodzą rzeczy w jasny sposób podobne do owego rozpostarcia kart Księgi, tak samo jak inne, podobne do innych kwestii, jako że wszystkie owocujące drzewa lub kwitnące rośliny spełniają określone dzieła i wykonują określone obowiązki, a niezależnie od tego, w jaki sposób ukazują one Najpiękniejsze Imiona bądź wychwalają Boga, oddają Mu cześć. Wszystkie ich uczynki wraz z historiami ich życia zostają spisane w ich nasionach, by wiosną pojawić się w innym miejscu. Jak z największą elokwencją, przemawiając językiem swych form i kształtów, wspominają o czynach swych matek, tak ich gałęzie, liście, kwiaty i owoce ukazują karty owych uczynków. Zatem Ten, Który zachowuje każdą rzecz, Który dostarcza pożywienia każdej rzeczy, Który dokonuje wszystkich owych mądrych, zaplanowanych i dobroczynnych dzieł, jest również Tym, Który mówi:
اِذَا الصُّحُفُ نُشِرَتْ
[20].
Jeśli potrafisz, sam możesz wyciągnąć z tego przykładu wnioski i analogie dotyczące innych kwestii. By ci dopomóc, powiem, co następuje:
Fraza:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15] jest olśniewającą metaforą, która może oznaczać zarówno "spowicie", jak i "zgromadzenie", czyniąc aluzję do innych podobnych rzeczy.
Po pierwsze:Wszechmocny Bóg rozsunął zaciągniętą nad niebiosami zasłonę nieistnienia, jaką jest eter, a następnie wybrał ze skarbca Swego miłosierdzia lampę podobną skrzącemu się diamentowi, by oświetlała ona świat i by ukazać ją światu. Kiedy świat zostanie zamknięty, Bóg na powrót spowije ów diament w zasłonę i zabierze go.
Po drugie:Słońce jest urzędnikiem Wszechmocnego, odpowiedzialnym za rozpowszechnianie towaru, jakim jest jego światło, a także za
naprzemienne owijanie głowy Ziemi w światło i w ciemność. Każdego wieczoru słońce zbiera swe towary i chowa je; niekiedy jego transakcjom staje na przeszkodzie zasłona chmur; niekiedy księżyc rozciąga zasłonę nad obliczem słońca; niekiedy coś innego staje na przeszkodzie w jego transakcjach, przez co należy wprowadzić stosowne zmiany w księgach handlowych. Podobnie nadejdzie czas, kiedy ów urzędnik zostanie odwołany ze swej placówki. Nawet jeśli pozornie nie ma powodu, by został on zwolniony, wzrost dwóch czarnych plam na jego obliczu (który już się rozpoczął) spowoduje - za zezwoleniem Boga - że słońce zbierze światło, jakie rozprzestrzenia na rozkaz Boga, by owinąć je wokół swej głowy. Wówczas zostanie mu powiedziane: "Na ziemi nie masz już żadnego zadania do wykonania. Zstąp do Piekła, aby spalić tych, którzy oddawali ci cześć i wyrządzali zniewagę posłusznemu urzędnikowi, jakim jesteś, sugerując, że jesteś nielojalne wobec swego Pana!. Tak, oto, co można wyczytać z Bożego zarządzenia:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
Kiedy słońce będzie spowite ciemnością...poprzez czarne plamy na obliczu słońca!
Dziewiąty punkt elokwencji
Niekiedy zdarza się, że Wszechmądry Koran wspomina o pewnych poszczególnych celach, a skłaniając umysł do zastanowienia się nad nimi, potwierdza, ustala, zaświadcza i udowadnia cele Najpiękniejszych Imion Boga, które podobne są powszechnym prawom. Oto przykład:
قَدْ سَمِعَ اللّٰهُ قَوْلَ الَّت۪ى تُجَادِلُكَ ف۪ى زَوْجِهَا وَتَشْتَك۪ٓى اِلَى اللّٰهِ وَاللّٰهُ يَسْمَعُ تَحَاوُرَكُمَا اِنَّ اللّٰهَ سَم۪يعٌ بَص۪يرٌ
[21]
W tym wersecie Koran mówi: "Wszechmocny Bóg jest Tym, Który słyszy każdą rzecz bez wyjątku. Poprzez Swoje Imię 'Prawda' usłyszał nawet tę kobietę, która wiodła z tobą spór i skarżyła się na swego męża, choć była to zaiste nieistotna kwestia. Jako że w kobietach ukazują się najbardziej subtelne przejawy miłosierdzia, zaś one same są niczym kopalnie samopoświęcenia i litości, Bóg poprzez Swe Imię 'Najbardziej Litościwy' usłyszał słuszną skargę owej kobiety na jej męża, zaś poprzez Swe Imię 'Prawda' potraktował tę skargę poważnie, nadając jej największe znaczenie". Zatem by ów poszczególny cel mógł stać się powszechną zasadą, koniecznym jest, by Ten, Który pozostaje poza sferą wszystkich ewentualności wszechświata, Który słyszy i widzi nawet najmniej znaczące
wydarzenia pośród Swoich stworzeń, widział i słyszał każdą rzecz, by Ten, Który jest Panem (ar. Ar-Rabb) całego wszechświata, dostrzegał cierpienia nawet najbardziej znikomych stworzeń, którym dzieje się krzywda, i słyszał ich płacz. Ten, kto nie widzi całego ich cierpienia i nie słyszy ich płaczu, nie może udzielić im pomocy, a zatem nie może być ich Panem (ar. Ar-Rabb), a zatem dzięki frazie
اِنَّ اللّٰهَ سَم۪يعٌ بَص۪يرٌ
Zaprawdę, On jest (wszystko) Słyszący, (wszystko) Widzący!ustalone zostają dwie potężne prawdy.
A oto kolejny przykład:
سُبْحَانَ الَّذ۪ٓى اَسْرٰى بِعَبْدِه۪ لَيْلًا مِنَ الْمَسْجِدِ الْحَرَامِ اِلَى الْمَسْجِدِ الْاَقْصَى الَّذ۪ى بَارَكْنَا حَوْلَهُ لِنُرِيَهُ مِنْ اٰيَاتِنَا اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْبَص۪يرُ
[66]
W tym miejscu, po wspomnieniu o podróży Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ze Świętego Meczetu w Mekce do Meczetu Dalekiego w Jerozolimie, która poprzedziła jego wniebowstąpienie, Koran mówi:
اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْبَص۪يرُ
Zaprawdę, On jest (wszystko) Słyszący, (wszystko) Widzący!Zaimek może tutaj odnosić się albo do Wszechmocnego Boga, albo też do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Jeśli zaimek "on" odnosiłby się do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), znaczenie wersetu byłoby następujące: "Częścią owej szczególnej podróży Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) były również podróż i wniebowstąpienie natury powszechnej, podczas których dotarł on aż do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy i stanął w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej,gdzie usłyszał i ujrzał znaki Wszechwładnego i cuda Bożego kunsztu, które ukazały się jego oczom i uszom poprzez najbardziej uniwersalne poziomy Najpiękniejszych Imion Boga". Te słowa zaś ukazują, że mało znacząca podróż była kluczem do podróży ku wielkiemu zgromadzeniu cudów.
Jeśli zaś zaimek "On" odnosiłby się do Wszechmocnego Boga, znaczenie wersetu byłoby następujące: "Oto zaprosił On jednego ze Swych sług, by ten odbył podróż, aż stanie w Jego obecności, a by powierzyć mu pewien obowiązek, wysłał go ze Świętego Meczetu do Meczetu Dalekiego, w którym ów sługa spotkał się ze zgromadzonymi tam prorokami. Następnie, po ukazaniu, że ów sługa z całą pewnością jest
dziedzicem religii wszystkich proroków, Bóg poprowadził go poprzez zewnętrzne i wewnętrzne aspekty wszystkich Jego królestw, aż sługa zbliżył się do niego na odległość dwóch łuków lub jeszcze bliżej ".
Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z pewnością był sługą Boga, a podróż, jaką odbył podczas Wniebowstąpienia, była zdarzeniem poszczególnym, lecz depozyt, jaki otrzymał, był związany z całym wszechświatem, a jego światło zmieniło kolor wszechświata. Ponieważ posłannictwo Muhammada jest kluczem otwierającym drzwi wiecznego szczęścia, Bóg opisuje Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jako tego, który widzi i słyszy każdą rzecz, w ten sposób ukazując obejmujące cały świat zamysły i przykłady mądrości, związane z owymi depozytem, światłem i kluczem.
A oto inny przykład:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ فَاطِرِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ جَاعِلِ الْمَلٰٓئِكَةِ رُسُلًا اُ۬ول۪ٓى اَجْنِحَةٍ مَثْنٰى وَثُلَاثَ وَرُبَاعَ يَز۪يدُ فِى الْخَلْقِ مَا يَشَٓاءُ اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[22]
W tej surze Koran mówi: "Przez ozdobienie niebios i ziemi, przez ukazanie dzieł Swej doskonałości Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, sprawił, że niezliczone istoty, które oglądają owe dzieła, wychwalają Go i wysławiają. Ustroił niebiosa i ziemię w nieprzeliczone dary, by bez końca głosiły chwałę Najbardziej Miłosiernego Stwórcy i wysławiały Go językami wszystkich owych darów oraz tych, którzy je otrzymują". Następnie Koran wskazuje na to, że skoro Stwórca dał ludziom, zwierzętom i ptakom kończyny i części ciała, na których podróżują przez miasta i kraje ziemi, a także skoro Ten, Któremu należy się wszelka chwała, dał skrzydła również aniołom, owym mieszkańcom królestwa niebieskiego, by mogli fruwać po niebiańskich pałacach gwiazd i po wysokich krajach ich konstelacji, to z pewnością jest On nad każdą rzeczą Wszechwładny. Ten, Który dał skrzydła musze, by fruwała od jednego owocu do drugiego, Który dał skrzydła wróblowi, by fruwał on z drzewa na drzewo, jest Tym, Który dał skrzydła aniołom, by mogli przelecieć z Gwiazdy Porannej na Jowisza. Co więcej, aniołowie nie są ograniczeni przez określone miejsce, jak jest to w przypadku mieszkańców ziemi. Poprzez szczegółowe określenie مَثْنٰى وَثُلَاثَ وَرُبَاعَ dwie, trzy lub cztery paryKoran sugeruje, że aniołowie mogą być obecni na czterech
- lub nawet więcej - gwiazdach w tej samej chwili. Zatem poprzez opisanie wyposażenia aniołów w skrzydła (co było wydarzeniem natury poszczególnej) Koran wskazuje na powszechną i uniwersalną naturę warsztatu Bożej mocy, na jej bezmiar, zaś potwierdza i ustala tę prawdę poprzez słowa:
اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny!
Dziesiąty punkt elokwencji
Niekiedy zdarza się, że werset wspomina o czynach, jakich mógłby się dopuścić zbuntowany człowiek, a następnie powstrzymuje go przed popełnieniem owych czynów poprzez surowe groźby. Następnie, by surowość owych gróźb nie sprawiła, że człowiek straci wszelką nadzieję i popadnie w rozpacz, w zakończeniu wersetu Koran wymienia niektóre z Najpiękniejszych Imion Boga, które pocieszają człowieka, wskazując na Boże miłosierdzie, jak na przykład w wersetach:
قُلْ لَوْ كَانَ مَعَهُٓ اٰلِهَةٌ كَمَا يَقُولُونَ اِذًا لَابْتَغَوْا اِلٰى ذِى الْعَرْشِ سَب۪يلًا ٭ سُبْحَانَهُ وَتَعَالٰى عَمَّا يَقُولُونَ عُلُوًّا كَب۪يرًا ٭ تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪ وَ لٰكِنْ لَا تَفْقَهُونَ تَسْب۪يحَهُمْ اِنَّهُ كَانَ حَل۪يمًا غَفُورًا
[23]
Owe wersety mówią: "Powiedz, Muhammadzie: 'Gdyby, jak mówicie, Bóg miał wspólników w Swym panowaniu, wówczas z pewnością istniałyby pewne znaki nieporządku, spowodowane przez rękę, która wyciągnęłaby się aż do Jego Tronu, by ingerować w Jego sprawy. Jednakże, przemawiając językami przejawów i inskrypcji Najpiękniejszych Imion, które ukazują, wszystkie stworzenia - natury powszechnej czy poszczególnej, wielkie czy małe, wszystkie od siedmiu poziomów niebios do mikroskopijnych organizmów żywych - wysławiają Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a Którego wyrażają Najpiękniejsze Imiona, oznajmiając, że jest On ponad to, by miał posiadać towarzysza lub podobnego Sobie'".
Tak, jak niebiosa oznajmiają, iż On jest Przenajświętszy, poprzez rozsiewające światło słowa słońc i gwiazd, poprzez swe uporządkowanie i mądrość, jaką ukazują, tak atmosfera wychwala Go, głosi Jego świętość i zaświadcza o Jego jedności głosem chmur i słowami grzmotu, błyskawicy i deszczu. Również ziemia wychwala Go i zaświadcza o tym, że Stwórca,
Któremu należy się wszelka chwała, jest Jeden, poprzez swe żywe słowa znane jako zwierzęta, rośliny i inne istoty, a także wychwala Go i zaświadcza Jego jedność słowami jej drzew oraz ich liści, kwiatów i owoców. Podobnie - mimo ich drobnego rozmiaru i znikomości - najmniejsze stworzenia i najbardziej poszczególne istoty wysławiają Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a Którego wyrażają liczne i powszechne Najpiękniejsze Imiona przejawiające się w owych stworzeniach, jak również zaświadczają o Jego jedności poprzez wypisane na nich inskrypcje.
Zatem - jako że człowiek jest streszczeniem i efektem wszechświata, a także namiestnikiem Boga na ziemi i jej delikatnym owocem - owe wersety ukazują, jak szpetnym i jak dalece zasługującym na karę czynem jest jego niewiara i przypisywanie Bogu towarzyszy. Niewiara jest sprzeczna z całym wszechświatem, który jednomyślnie i jednym głosem wysławia Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, i we właściwy sobie sposób zaświadcza o Jego jedności, a także będąc doskonale poddanym Bogu wykonuje obowiązek oddawania Mu czci, jaki został nań nałożony. Jednak by nie wtrącać człowieka w rozpacz, a także by ukazać mądrość zawartą w tym, że Ten, Który podporządkowuje Sobie każdą rzecz, a Któremu należy się wszelka chwała, zezwala na tak nieskończenie szpetny bunt, nie niszcząc całego otaczającego rodzaj ludzki wszechświata, Koran mówi:
اِنَّهُ كَانَ حَل۪يمًا غَفُورًا
Zaprawdę, On jest Wspaniałomyślny, Przebaczający!,poprzez owo podsumowanie ukazując mądrość w odroczeniu kary przez Boga, a także pozostawiając otwartymi drzwi dla nadziei.
Zatem dzięki owym dziesięciu znakom wskazującym na cudowność Koranu możesz zrozumieć, że w podsumowaniach i zakończeniach wersetów koranicznych zawarte są liczne świetliste kropelki przewodnictwa i blaski cudowności. Najwięksi geniusze spośród uczonych w dziedzinie retoryki gryźli sobie w palce w absolutnym zadziwieniu i podziwie dla jego niezrównanego stylu, aż oznajmili: مَا هٰذَا كَلَامُ الْبَشَرِ TO NIE JEST SŁOWO CZŁOWIEKA! i uwierzyli z całkowitą pewnością, że
اِنْ هُوَ اِلَّا وَحْىٌ يُوحَى
[24]
Oznacza to, że obok wyżej przytoczonych wskazówek w innych wersetach zawarte są również dalsze aspekty cudowności, które nie weszły w skład naszego omówienia tego tematu, zaś ich rozmieszczenie odbija cudowność Koranu tak wyraźnie, że może ujrzeć ją nawet ślepiec.
PROMIEŃ TRZECI ŚWIATŁA DRUGIEGO
Koranu nie da się porównać z jakimikolwiek innymi słowami ani z jakąkolwiek inną mową. Jest tak, ponieważ wyróżniamy różne kategorie mowy, zaś jeśli chodzi o ważność, moc, piękno i finezję słów, mogą one mieć cztery źródła: jednym jest ten, kto mówi; innym ten, do kogo słowa są skierowane; innym - zamysł, a jeszcze innym - forma. Źródłem piękna słów nie jest jedynie forma, jak błędnie uważają niektórzy literaci. W przypadku mowy należy zastanowić się nad tym, kto, do kogo, dlaczego i jakimi słowami mówi; nie można zastanawiać się jedynie nad słowami, by na tym poprzestać. Jako że mowa czerpie swą siłę i piękno z owych czterech źródeł, to jeśli uważnie zbadamy źródła piękna Koranu, zrozumiemy stopień jego elokwencji, piękna i wyższości nad innymi słowami.
Zaiste, jako że mowa - czy jest to nakaz, czy zakaz - wskazuje na tego, kto mówi, zawiera w sobie również rozkaz i siłę mówiącego, stosowne do jego pozycji. Mowa przełamuje wszelki opór, a jej efekt - podobny temu, jaki wywiera elektryczność - rośnie proporcjonalnie do jej siły i mocy.
Jako przykład weźmy werset:
يَا اَرْضُ ابْلَع۪ٓى مَٓاءَكِ وَيَا سَمَٓاءُ اَقْلِع۪ى
Te słowa znaczą: "O, ziemio, zakończyłaś wypełnianie swego obowiązku, pochłoń więc wodę. O, niebiosa, przestańcie zsyłać deszcz, ponieważ nie ma już takiej potrzeby".
A oto inny przykład:
فَقَالَ لَهَا وَ لِـلْاَرْضِ ائْتِيَا طَوْعًا اَوْ كَرْهًا قَالَتَٓا اَتَيْنَا طَٓائِع۪ينَ
Te słowa znaczą: "O, ziemio i niebiosa! Przychodźcie, czy chcecie tego, czy nie, ponieważ tak czy inaczej podlegacie Mojej mądrości i mocy. Wyłońcie się z niebytu i przybądźcie na wystawę dzieł Mojego kunsztu, które powołałem do istnienia", zaś niebiosa i ziemia odpowiadają: "Przychodzimy całkowicie Tobie posłuszne. Poprzez Twoją moc wykonujemy każdy obowiązek, jaki nam wskażesz".
Zastanów się nad mocą i wzniosłością owych prawdziwie skutecznych rozkazów, w których zawarte są moc i wola, a następnie spójrz na słowa człowieka, podobne poniższej bezsensownej rozmowie z bytami nieożywionymi:
اُسْكُن۪ى يَٓا اَرْضُ وَانْشَقّ۪ى يَا سَمَٓاءُ وَقُوم۪ى اَيَّتُهَا الْقِيَامَةُ
"Bądź nieruchoma, o ziemio! Rozczepcie się, o niebiosa! Niech nastąpi Zmartwychwstanie!".
Czyż owe rozkazy można w ogóle porównać? Czyż może istnieć jakiekolwiek porównanie między rozkazami natręta, wynikającymi z jego pragnień, a rozkazem dowódcy posiadającego prawdziwy autorytet? Czyż można w jakikolwiek sposób porównać słowa owego natręta ze skutecznym rozkazem: "Naprzód marsz!", wydanym przez wodza naczelnego wielkiej armii? Jeśli taki rozkaz zostanie wydany przez szeregowca, to choć forma obu rozkazów będzie ta sama, co do znaczenia będą różnić się między sobą tak, jak szeregowiec różni się od głównodowodzącego.
Za kolejny przykład weźmy wersety:
اِنَّمَٓا اَمْرُهُٓ اِذَٓا اَرَادَ شَيْئًا اَنْ يَقُولَ لَهُ كُنْ فَيَكُونُ
[33]
oraz:
وَاِذْ قُلْنَا لِلْمَلٰٓئِكَةِ اسْجُدُوا لِاٰدَمَ
[25]
Spójrz na moc i wzniosłość owych dwóch wersetów, a następnie spójrz na mowę człowieka, kiedy przybiera ona formę rozkazu. Czyż ta druga nie jest wobec tych pierwszych niczym robaczek świętojański wobec słońca? By opisać swoje czyny oczom i uszom, ten, który jest prawdziwym właścicielem danej rzeczy, opisuje swe działania, kiedy je wykonuje, prawdziwy artysta podczas pracy objaśnia swą sztukę, a ten, który zsyła dary, objaśnia je, kiedy obdarowuje. By połączyć słowo i dzieło, każdy z nich mówi: "Spójrzcie! Uczyniłem to-a-to, a teraz robię to-a-to w takia-taki sposób. To-a-to uczyniłem dla takiego-a-takiego powodu, aby stało się tak-a-tak, zaś to-a-to robię tak-a-tak, by stało się tak-a-tak".
A oto inny przykład:
اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا وَ زَيَّنَّاهَا وَمَا لَهَا مِنْ فُرُوجٍ ٭ وَالْاَرْضَ مَدَدْنَاهَا وَ اَلْقَيْنَا ف۪يهَا رَوَاسِىَ وَ اَنْبَتْنَا ف۪يهَا مِنْ كُلِّ زَوْجٍ بَه۪يجٍ ٭ تَبْصِرَةً وَ ذِكْرٰى لِكُلِّ عَبْدٍ مُن۪يبٍ ٭ وَ نَزَّلْنَا مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً مُبَارَكًا فَاَنْبَتْنَا بِه۪ جَنَّاتٍ وَ حَبَّ الْحَص۪يدِ ٭ وَالنَّخْلَ بَاسِقَاتٍ لَهَا طَلْعٌ نَض۪يدٌ ٭ رِزْقًا لِلْعِبَادِ وَ اَحْيَيْنَا بِه۪ بَلْدَةً مَيْتًا كَذٰلِكَ الْخُرُوجُ
[62]
Czyż można w jakikolwiek sposób porównać ów opis i owe dzieła, które lśnią niczym podobne gwiazdom owoce w konstelacji tej sury na niebie Koranu...; czyż można w jakikolwiek sposób porównać zawarte w owych słowach zgodnie ze wszelkimi zasadami retoryki dowody, które mają wiele poziomów...; czyż można w jakikolwiek sposób porównać zakończenie, jakim jest fraza:
كَذٰلِكَ الْخُرُوجُ
Takie będzie Zmartwychwstanie!,która udowadnia prawdziwość Zmartwychwstania, zmuszając do milczenia ludzi, o których mowa na początku sury, a którzy mu zaprzeczają... - czyż można w jakikolwiek sposób porównać to wszystko do dyskusji ludzi, którzy wścibiają swój nos w sprawy, jakie dotyczą ich tylko w niewielkim stopniu? Nie można mówić nawet o takim podobieństwie, jakie zachodzi między kopią obrazu przedstawiającego kwiaty a prawdziwymi, żywymi kwiatami. Jako że pełne objaśnienie znaczenia przytoczonego powyżej fragmentu Koranu trwałoby niezmiernie długo, na razie pominiemy je i poprzestaniemy na następującej zwięzłej wskazówce:
Jako że, jak jest o tym mowa na początku sury, niewierni zaprzeczają Zmartwychwstaniu, Koran poprzez długi fragment będący wprowadzeniem zmusza ich do tego, by uznali je za prawdę, i mówi do nich: "Czyż nie patrzycie na niebiosa ponad wami, które wznieśliśmy w tak wspaniały i uporządkowany sposób? Czyż nie widzicie, jak upiększyliśmy je gwiazdami, słońcem i księżycem, bez jakiegokolwiek błędu i jakiejkolwiek wady? Czyż nie widzicie, jak rozpostarliśmy dla was ziemię i z jaką mądrością ją urządziliśmy? Zamocowaliśmy na niej góry, aby chroniły ją przed wtargnięciem morza na ląd. Czyż nie widzicie, jak stworzyliśmy wszelkie odmiany roślin i wszystkiego, co rośnie na powierzchni ziemi; czyż nie widzicie, jak uczyniliśmy owe rośliny pięknymi i jak sprawiliśmy, iż przybierają one wszystkie barwy, jak uczyniliśmy pięknymi wszystkie ich części? Czyż nie widzicie, jak zsyłamy z nieba obfity deszcz, jak stwarzamy ogrody, sady, zboża i wysokie drzewa owocowe, takie jak palma dająca wyborne daktyle; czyż nie widzicie, że to Ja sprawiam, iż owe drzewa rosną i że to Ja zsyłam Moim sługom zaopatrzenie, jakie dają? Czyż nie widzicie, jak poprzez deszcz wskrzeszam krainę, która jest martwa, stwarzając tysiące przykładów zmartwychwstania tego świata? Jak poprzez Moją moc wskrzeszam rośliny owej martwej krainy, tak wy powstaniecie z grobów w Dniu Zmartwychwstania, kiedy ziemia umrze, a wy wyjdziecie z niej i ożyjecie". Czyż może istnieć jakiekolwiek podobieństwo między elokwentnym objaśnieniem tych wersetów, przedstawionych jako dowód Zmartwychwstania, do których ledwie tysięcznej części byliśmy
w stanie nawiązać - a słowami, które człowiek przedstawia na poparcie swego twierdzenia?
Od początku niniejszego traktatu aż do tego miejsca, dążąc do tego, by nasi uparci wrogowie zaakceptowali cudowność Koranu poprzez obiektywne rozumowanie, znane jako ustalenie prawdy, wyjawiliśmy tajemnicę wielu praw Koranu. Postawiliśmy owo słońce obok świec i dokonaliśmy porównania. Wypełniliśmy nasz obowiązek, jakim jest ustalenie prawdy, i w olśniewający sposób udowodniliśmy cudowność Koranu. Teraz w jednym bądź dwóch słowach - nie w imię ustalenia prawdy, lecz w imię samej prawdy - wskażemy na prawdziwą stację Koranu, która jest ponad wszelkie porównania.
Zaiste, porównywanie Koranu z jakąkolwiek inną mową jest tym samym, co porównywanie gwiazd do ich maleńkich odblasków ukazujących się w okruchach szkła. Jak można porównać słowa Koranu, z których każde opisuje i ukazuje niezmienną prawdę, ze znaczeniami, jakie człowiek ukazuje przez swoje słowa, które to znaczenia ukazują się w drobnych zwierciadłach jego myśli i uczuć? Jak można porównać anielskie, żyjące słowa Koranu, które rozpalają światło przewodnictwa, które są mową Chwalebnego Stwórcy słońca i księżyca, do kąśliwych słów człowieka z ich pozornie urzekającą treścią i subtelnością, służących wzbudzeniu niskiego pożądania? Tak, porównywanie słów człowieka do słów Koranu jest tym samym, co porównywanie jadowitych robaków i owadów do błogosławionych aniołów i innych świetlistych istot duchowych. Słowo Dwudzieste Piąte dowiodło owych prawd wraz z poprzednimi dwudziestoma czterema Słowami. Nasze twierdzenie nie jest bezpodstawne, lecz udowadnia je wyżej przytoczone podsumowanie. Zaiste, jak można porównać słowa Koranu, które są niczym muszle, kryjące w sobie perły przewodnictwa, które są źródłami prawd wiary i zdrojami podstaw islamu, które pochodzą wprost od Tronu Najbardziej Miłosiernego, które sponad wszechświata spoglądają na człowieka, by następnie zstąpić do niego, które są przedwiecznym przesłaniem, w jakim zawarte są wiedza, moc i wola Boga - z daremnymi słowami człowieka, które są wytworem jego fantazji i pożywką dla pożądania?
Tak, jak można porównać Koran, który jest podobny rajskiemu drzewu Tuba; którego liście - jakimi są wszystkie jego przymioty, cechy szczególne, doskonałości, zarządzenia i zasady - rozpościerają się nad całym światem islamu; który dzięki temu, że jest wodą życia, jaka oczyściła uczonych i świętych (a każdy z nich był niczym kwiat), wciąż jawi się pięknym
i młodym; którego owocami są wszelkie doskonałości, prawdy dotyczące kosmosu i prawdy Boże; który niczym drzewo owocowe wciąż wytwarza na nowo kolejne owoce, zaś w ich pestkach zawarte są zasady dotyczące każdej czynności; który nieprzerwanie ukazuje swoje prawdy - z mową człowieka, która jest nam dobrze znana? اَيْنَ الثَّرَا مِنَ الثُّرَيَّا Gdzie ziemia, a gdzie Plejady!
Choć przez tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat Koran wykładał i ukazywał swoje prawdy na targowisku wszechświata, a wszyscy ludzie, wszystkie narody i wszystkie kraje brały dla siebie coś z jego klejnotów i jego prawd, ani fakt, że jest on dobrze znanym, ani wielka obfitość tych, którzy z niego czerpali, ani upływ czasu, ani wielkie przemiany zachodzące na świecie nie wyrządziły żadnej szkody jego drogocennym prawdom i finezji jego stylu, nie sprawiły, by Koran się zestarzał, by wyschło owo źródło prawd, by stracił swą wartość lub by wyczerpało się jego piękno. Już to samo w sobie jest jednym z aspektów cudowności Koranu.
Gdyby teraz ktoś wystąpił naprzód i wyłożył pewne prawdy Koranu uporządkowane wedle jego kaprysu, jak mogłoby to zrobić dziecko, gdyby porównał je z niektórymi wersetami Koranu, by z nimi rywalizować, gdyby powiedział: "Oto wypowiedziałem słowa bliskie słowom Koranu", byłoby to kompletną głupotą, podobną tej, jakiej przykład damy w poniższym porównaniu:
Wyobraźmy sobie prostego człowieka, budującego zwyczajne domy. Nie jest on w stanie pojąć wzniosłych inskrypcji zapisanych przez mistrza budowniczego, który wybudował wspaniały pałac (a kamieniami owego pałacu są rozmaite klejnoty), który upiększył go pozostającymi w harmonii ozdobami, wskazującymi na wzniosłe inskrypcje całego pałacu, a także na związek między inskrypcjami a drogimi kamieniami, z których wzniesiono pałac. Jeśli ów prosty człowiek, do którego nie należy żaden z drogich kamieni i który nie przyczynił się do upiększenia pałacu, wkroczy do pałacu, zniszczy owe wzniosłe inskrypcje wykonane z klejnotów, a następnie nada im kształt zwyczajnego domu (co będzie zgodne z jego pragnieniami, podobnymi pragnieniom dziecka), dodając do nich kilka paciorków, ładnie wyglądających w jego oczach niedorostka, a następnie powie: "Spójrzcie! Moje umiejętności są większe niż umiejętności tego, kto zbudował ów pałac, należy też do mnie większy majątek i bardziej drogocenne ozdoby", jego dzieło będzie dziełem szaleńca, a jego słowa - bredniami fałszerza.
Światło Trzecie
składające się z trzech Blasków
BLASK PIERWSZY
Ważny aspekt cudowności Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, został objaśniony w Słowie Trzynastym. Ów aspekt został umieszczony również w tym miejscu, by mógł zająć miejsce wśród swych braci, jakimi są inne aspekty cudowności Koranu, a przedstawia się on następująco:
Jeśli chcesz zobaczyć i zdać sobie sprawę z tego, jak każdy z koranicznych wersetów, podobnych lśniącym gwiazdom, rozprasza ciemności niewiary, rozsiewając światło cudowności i prowadzenia drogą prostą, wyobraź sobie, że żyjesz w wieku ignorancji (przed Objawieniem Koranu) i jesteś na dzikiej pustyni, gdzie wszystko jest okryte zasłoną głuchej natury wśród ciemności ignorancji i niedbalstwa. Nagle słyszysz wersety podobne poniższemu:
سَبَّحَ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ
[35]
wypowiedziane wzniosłym językiem Koranu.
Spójrz, jak martwe lub pogrążone we śnie stworzenia tego świata powstają do życia na ów dźwięk wysławiający Boga i głoszący Jego chwałę w umysłach tych, którzy słuchają, jak budzą się ze snu i wspominają Najpiękniejsze Imiona Boga! Spójrz, jak na dźwięk słów:
تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ
[25]
gwiazdy w czarnych niebiosach, które były pozbawionymi życia kawałkami ognia, a także nieszczęsne stworzenia na powierzchni ziemi, ukazują tym, którzy słuchają, widok taki, jakby niebiosa jawiły się ustami, zaś każda z gwiazd - słowem mądrości i światłem wypowiadającym prawdę. Ziemia zdaje się głową, ląd i morze językami, zaś wszelkie zwierzęta i rośliny - słowami wychwalania Boga. W przeciwnym razie nie pojmiesz pięknych kwestii i przyjemności płynącej ze spojrzenia z naszych czasów do tamtej epoki. Jeśli zastanowisz się nad wersetami Koranu, ujrzysz je jako te, które od tamtej pory rozsiewają światło, a wraz z upływem czasu stały się powszechnie przyjmowaną wiedzą, jako lśniące światła spośród świateł islamu, którym barwę nadaje słońce Koranu, zaś jeśli popatrzysz na nie poprzez zasłonę powierzchowności oraz tego, co proste i znane, nie ujrzysz prawdziwie ani ciemności, jakie rozprasza każdy werset, ani tego, jak słodkie dzięki jego cudowności jest jego recytowanie, nie docenisz należycie tego rodzaju cudowności
pośród wielu jej rodzajów. Jeśli chcesz pojąć jeden z najwyższych poziomów cudowności Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, wysłuchaj poniższego porównania:
Wyobraźmy sobie nadzwyczaj dziwne, ogromne i rozłożyste drzewo, skryte pod zasłoną tego, co niewidzialne, i ukryte na poziomie tego, co skryte. Jest jasne, że musi istnieć relacja, harmonia i równowaga pomiędzy drzewem i wszystkiego jego członkami, jak gałęzie, owoce, liście i kwiaty - taka sama, jak istnieje między częściami ciała człowieka. Każda z części owego drzewa przyjęła pewną formę i nadano jej kształt zgodny z naturą drzewa. Gdyby zatem pojawił się ktoś, kto na zasłonie wyrysowałby obraz odpowiadający gałęziom drzewa, którego nigdy nie widziano, wówczas zarysy każdej jego części - od gałęzi do owoców i od owoców do liści - zostałyby narysowane proporcjonalnie, wypełniając przestrzeń od ich źródła aż do krańców, które są nieskończenie odległe od siebie nawzajem, a ów rysunek dokładnie ukazywałby formę i kształt poszczególnych części drzewa, wówczas z pewnością nie pozostałaby żadna wątpliwość co do tego, że artysta ujrzał ukryte drzewo okiem, które przeniknęło zasłonę i objęło to, co niewidzialne, a następnie odmalował je.
Dokładnie w ten sam sposób roztropne stwierdzenia Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, dotyczące prawdy o bytach zależnych (to jest prawdy o drzewie stworzenia, rozciągającym się od początku świata aż do najdalszych granic świata ostatecznego, od ziemi aż do Tronu Boga i od drobnych cząsteczek aż do słońca), zachowują proporcje między częściami owego drzewa, nadają wszystkim jego gałęziom i owocom formę tak odpowiednią, że wszyscy dociekliwi uczeni, kiedy zakończyli swe badania jego opisów, oznajmili: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Jakże wspaniałe są Boże błogosławieństwa!" i powiedzieli: "O, Wszechmądry Koranie, jedynie ty rozwiązujesz i wyjaśniasz talizman wszechświata i zagadkę stworzenia!"
وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى
[4] - a w tym porównaniu nie ma błędu - zatem przedstawmy jako świetliste drzewo Tuba Najpiękniejsze Imiona i atrybuty Boga, czyny i dzieła Jego wszechwładzy, których wspaniałość rozciąga się od przedwieczności po wieczność, których ogrom sięga nieskończonej przestrzeni i obejmuje ją, których czyny sięgają od:
يَحُولُ بَيْنَ الْمَرْءِ وَقَلْبِه۪
[37].
a także:
فَالِقُ الْحَبِّ وَالنَّوٰى
[36],
aż do:
خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ ف۪ى سِتَّةِ اَيَّامٍ
[1]
a także:
وَالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَم۪ينِه۪
[38]
Wszechmądry Koran opisuje ową świetlistą prawdę, prawdy Najpiękniejszych Imion, atrybutów, czynów i dzieł Boga, wraz ze wszystkimi ich gałęziami, gałązkami, celami i owocami, w sposób tak harmonijny, tak właściwy i odpowiedni dla każdego z nich, bez zeszpecenia jednego, a naruszenia zarządzenia drugiego, że ci, którzy rozpoznają prawdę o rzeczach i przenikają tajemnice, rozumni i mędrcy, którzy podróżowali do królestwa duchowego wymiaru każdej rzeczy, oznajmiają w obliczu owej roztropnie przedstawionej wystawy: "Chwała niech będzie Bogu!" (ar. subhan Allah)i potwierdzają ją, mówiąc: "Jakaż ona jest słuszna, jak zgodna z rzeczywistością, jak piękna, jak godna szacunku!".
Weź za przykład sześć filarów wiary, przypominające jedną z gałęzi owych dwóch potężnych drzew, które wskazują na całą sferę tego, co zależne, i na sferę tego, co niezbędne: Koran opisuje wszystkie konary i gałęzie owych filarów - a nawet ich najdalsze liście i owoce - z zachowaniem takiej harmonii i proporcji między nimi, w sposób tak zrównoważony, obrazuje je tak symetrycznie, że ludzki umysł nie jest w stanie tego dostrzec i staje w zadziwieniu przed jego pięknem. Dowodem na to, że między pięcioma filarami islamu, które są niby jedna gałązka z owej gałęzi wiary, zostały zachowane piękno proporcji, doskonałe powiązanie i całkowita równowaga, od najdrobniejszych szczegółów, najmniejszych kwestii dotyczących postępowania i najmniej znaczących owoców aż do najdalszych celów i najgłębszej mądrości, są doskonały porządek i równowaga, piękno proporcji i mądrość "większego" prawa szari'a islamu, które wywodzi się z rozstrzygających stwierdzeń, znaczeń, wskazówek i wzmianek obejmującego każdą rzecz Koranu, tworzących niezbity i stanowczy dowód oraz sprawiedliwe świadectwo, w które nie można powątpiewać. Oznacza to, że wystawa Koranu nie może zostać przypisana częściowej wiedzy człowieka, a zwłaszcza wiedzy kogoś, kto był niepiśmienny. Opiera się ona raczej na wiedzy, która obejmuje każdą rzecz, i jest słowem Tego, Który jest w stanie ujrzeć wszystkie rzeczy równocześnie i obserwować wszystkie prawdy, od przedwieczności aż po wieczność, w jednej chwili.
Tak, w to wierzymy!
BLASK DRUGI
Jako że to, jak dalece filozofia człowieka, która rzuca wyzwanie koranicznej mądrości, upada w obliczu owej mądrości, zostało objaśnione i zobrazowane poprzez porównania w Słowie Dwunastym, a także udowodnione w innych Słowach, odsyłamy czytelników do owych traktatów, a w tym miejscu przedstawimy kolejne porównanie, ukazujące tę kwestię z innego punktu widzenia, które wygląda następująco:
Ludzka nauka i filozofia postrzegają świat jako stały i niezmienny. Omawiają szczegółowo naturę wszystkich istot oraz ich cechy charakterystyczne, lecz jeśli w ogóle mówią o obowiązkach istot wobec ich Stwórcy, to jedynie pokrótce. Mówią one jedynie o ozdobach i literach księgi wszechświata, nie przywiązując żadnej wagi do jej znaczenia. Tymczasem Koran postrzega świat jako przemijający, przejściowy, zwodniczy, pozostający w ruchu, niestabilny i podlegający burzliwym zmianom. Zwięźle mówi o naturze bytów, o ich cechach powierzchownych i materialnych, lecz szczegółowo opisuje obowiązki oddawania czci, jakie zostały powierzone istotom przez ich Stwórcę; opisuje, jak i pod jakim względem istoty wskazują na Najpiękniejsze Imiona Boga, a także opisuje ich posłuszeństwo wobec rozkazów Stwórcy. Przyjrzyjmy się zatem różnicom między filozofią człowieka i mądrością Koranu dotyczącym kwestii postrzegania rzeczy (czy to ogólnie, czy też szczegółowo), aby zobaczyć, która z tych dwóch dróg jest czystą prawdą.
Zegarek na naszym ręku zdaje się nie podlegać żadnym zmianom, lecz wewnątrz niego zachodzi nieprzerwany ruch jego trybów i innych części, jakby zegarek podlegał nieustannym wstrząsom. Dokładnie w ten sam sposób ten świat, przy jego pozornej stabilności, stale obraca się wśród wstrząsów i zmian, przemijania i efemeryczności. Zaiste, od kiedy czas przyszedł na świat, dzień i noc stały się niczym podwójna wskazówka, odmierzająca sekundy w owym wielkim zegarze. Lata są niczym wskazówka odmierzająca minuty, podczas gdy wieki odmierzają godziny. Zatem czas sprawia, że świat pogrąża się w falach śmierci i przemijania. Czas sprawia, że przeszłość i przyszłość nie istnieją, pozostawiając przy życiu jedynie teraźniejszość.
Obok owego kształtu, który nadaje światu czas, pod względem przestrzeni świat również przypomina zmieniający się i podlegający gwałtownym przemianom zegar. Jako że przestrzeń atmosfery szybko się zmienia, przechodząc od jednego stanu do drugiego, od całkowitego zachmurzenia do nieba bez chmur, nawet kilka razy w ciągu dnia, powoduje zmiany, które są niczym wskazówka odmierzająca sekundy. Powierzchnia ziemi, która jest niczym podłoga w budynku tego
świata, zmienia się bardzo szybko wraz z życiem i umieraniem roślin i zwierząt, jest zatem niczym wskazówka odmierzająca minuty, która również ukazuje nietrwały aspekt tego świata. Przemiany i wstrząsy zachodzące wewnątrz ziemi, które doprowadzają do pojawiania się lub znikania gór, ukazują inny aspekt świata, który również świadczy o powolnym przemijaniu, są zatem niczym wskazówka odmierzająca godziny. Zmiany, które są wynikiem ruchu ciał niebieskich, poprzez pojawianie się komet, występowanie zaćmień słońca i księżyca oraz spadających gwiazd, ukazują, że niebiosa również nie są stałe i niezmienne, lecz starzeją się i zmierzają ku swej zagładzie. Owe zmiany zachodzą bardzo powoli (są zatem niczym wskazówka odmierzająca dni w zegarze odmierzającym tygodnie), lecz pod każdym względem ukazują przemijanie i zmierzanie ku zniszczeniu.
Świat został zatem wzniesiony na owych siedmiu filarach, które nieprzerwanie nim wstrząsają. Jednak ruch świata i wstrząsy, jakim on podlega, wskazują na jego Stwórcę, jako że ruch i zmiana są dziełem pióra Bożej mocy, zapisującego przesłania Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Zmieniające się stany, jakim podlega świat, są zwierciadłami dla Najpiękniejszych Imion Boga, które są stale odnawiane, ukazując poprzez stale zmieniające się odbicia przejawy cech właściwych Najpiękniejszym Imionom.
Świat zatem zarówno jest przemijający, jak spieszy ku śmierci i podlega przemianom. Choć w rzeczywistości świat płynie jak woda, nieuważnemu oku zdaje się nieruchomym lodem, zaś poprzez idee natury stał się zwarty i gęsty, stał się zasłoną skrywającą życie ostateczne. Dociekania filozofii i nauk przyrodniczych, kuszące rozrywki wyuzdanej cywilizacji oraz jej upajające namiętności i jej chora filozofia zarówno umocniły wrażenie zamrożenia i bezczynności świata, jak uczyniły niedbalstwo jeszcze bardziej gęstym i zwartym, mętnym i nieprzejrzystym, sprawiając, że ludzie zapomnieli o Stwórcy i o życiu ostatecznym. Tymczasem Koran poprzez swoje wersety takie, jak:
اَلْقَارِعَةُ مَا الْقَارِعَةُ
[2]
اِذَا وَقَعَتِ الْوَاقِعَةُ
[3]
وَ الطّوُرِ وَ كِتَابٍ مَسْطوُرٍ
[4]
grępluje ów świat, jakby był on bawełną, a następnie odrzuca go; poprzez swoją cudowną wystawę, na której wyłożone są wersety takie, jak:
اَوَلَمْ يَنْظُرُوا فِى مَلَكوُتِ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ
[5]
اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا
[6]
اَوَلَمْ يَرَ الَّذ۪ينَ كَفَرُٓوا اَنَّ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ كَانَتَا رَتْقًا
[7]
sprawia, że świat staje się przejrzysty, choć wcześniej był mętny; poprzez swoje olśniewające wersety takie, jak:
اَللّٰهُ نُورُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ
[54]
وَمَا الْحَيٰوةُ الدُّنْيَٓا اِلَّا لَعِبٌ وَ لَهْوٌ
[8]
sprawia, że zamarznięty i nieruchomy świat topnieje; poprzez swoje noszące piętno śmierci frazy takie, jak:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15]
اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ
[19]
اِذَا السَّمَٓاءُ انْشَقَّتْ
[9]
وَنُفِخَ فِى الصُّورِ فَصَعِقَ مَنْ فِى السَّمٰوَاتِ وَمَنْ فِى الْاَرْضِ اِلَّا مَنْ شَٓاءَ اللّٰهُ
[10]
rozbija na kawałki złudzenie, wedle którego świat ma być wieczny, zaś poprzez grzmiące dźwięki swojej trąby, takie jak:
يَعْلَمُ مَا يَلِجُ فِى الْاَرْضِ وَمَا يَخْرُجُ مِنْهَا وَمَا يَنْزِلُ مِنَ السَّمَٓاءِ وَمَا يَعْرُجُ ف۪يهَا وَهُوَ مَعَكُمْ اَيْنَ مَا كُنْتُمْ وَاللّٰهُ بِمَا تَعْمَلُونَ بَص۪يرٌ
[11]
وَقُلِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ سَيُر۪يكُمْ اٰيَاتِه۪ فَتَعْرِفُونَهَا وَمَا رَبُّكَ بِغَافِلٍ عَمَّا تَعْمَلُونَ
[12]
rozprasza niedbalstwo zrodzone z pojęcia "natury".
Wersety całego Koranu, od początku aż do końca, które zwracają się w stronę wszechświata, przemawiają zgodnie z tą zasadą. Objawiają
i ukazują prawdę o świecie - takim, jaki on jest. Poprzez ukazanie, jak szpetny jest ten świat, Koran sprawia, że człowiek odwraca swoje oblicze od świata, a spogląda na piękne oblicze tego świata, wskazujące na Stwórcę. Koran wręcz ponagla oko człowieka do tego, by zwróciło się w tamtym kierunku. Uczy prawdziwej mądrości i wiedzy, naucza znaczeń księgi wszechświata, zaś jedynie z rzadka wskazuje na jej litery i ozdoby. Nie powoduje - jak jest to w przypadku pijackiej filozofii - że znaczenie owej księgi zostaje zapomniane, nie sprawia, że człowiek staje się rozmiłowany w tym, co szpetne, z powodu ozdób owych liter marnując swój czas na rzeczy pozbawione znaczenia.
BLASK TRZECI
W Blasku Drugim wskazaliśmy na upadek filozofii człowieka w obliczu mądrości koranicznej, a także na cudowność mądrości Koranu. W tym Blasku wskażemy na stopień mądrości i nauki, jakimi w obliczu mądrości koranicznej odznaczają się uczeni o czystych duszach, święci (ar. ałlija)i oświeceni spośród filozofów (jak iszraqici[13], którzy wszyscy są uczniami Koranu), a także pokrótce wskażemy na cudowność Koranu w tym względzie.
Najbardziej prawdziwy znak wskazujący na wzniosłość Wszechmądrego Koranu, najbardziej jasny dowód jego prawdy i sprawiedliwości, a także najbardziej potężny znak jego cudowności jest następujący: Zachowując wszystkie poziomy wszystkich obszarów Bożej jedności wraz ze wszystkim, czego wymagają, a także objaśniając je, Koran zachował również - nie psując jej - równowagę między nimi; zachował równowagę między wszystkimi wzniosłymi Bożymi prawdami; połączył wszystkie rozporządzenia podyktowane przez Najpiękniejsze Imiona Boga, zachowując wzajemne proporcje między nimi; wreszcie połączył w doskonałej równowadze dzieła Wszechwładnego Boga. Takie zachowanie, równowaga i połączenie są cechami, których z pewnością nie odnajdziemy ani w dziełach człowieka, ani w produktach myśli nawet najbardziej znamienitych przedstawicieli rodzaju ludzkiego. Nie można ich odnaleźć w żadnych dziełach świętych (ar. ałlija),którzy przeniknęli do wewnętrznego oblicza rzeczy, wskazującego na ich stwórcę, ani w księgach iszraqitów, którzy dotarli do wewnętrznego i ukrytego znaczenia rzeczy, ani w wiedzy mistrzów duchowości, którzy przeniknęli świat tego, co niewidzialne. Jest tak, jakby wszyscy oni stosowali się do zasady podziału pracy, a każda z grup przylgnęła do zaledwie jednej lub dwóch gałęzi potężnego drzewa prawdy, zajmując się jedynie owocami lub liśćmi owej jednej lub dwóch gałęzi, albo nie wiedząc o innych gałęziach, albo też nie zajmując się nimi.
Absolutna prawda nie może zostać zrozumiana poprzez ograniczone spojrzenie, lecz do jej zrozumienia niezbędne jest spojrzenie natury powszechnej, takie jak spojrzenie Koranu. Z pewnością owi ludzie, których wymieniliśmy, zostali pouczeni przez Koran, jednak - jako że umysł każdego z nich był tym, co poszczególne - mogli ujrzeć w całości jedynie jedną lub dwie strony z kart powszechnej prawdy, zajęli się zatem nimi i zostali uwięzieni w ich obrębie. Zakłócili oni równowagę prawdy czy to przez zbytek niedbalstwa, czy to przez zakłócenie jej proporcji i harmonii. Owa prawda została objaśniona poprzez niezwykłe porównanie w Gałęzi Drugiej Słowa Dwudziestego Czwartego, zaś w tym miejscu wskażemy na ową kwestię poprzez inne porównanie.
Wyobraź sobie, że pod powierzchnią morza znajduje się pewien skarbiec, wypełniony niezliczonymi klejnotami rozmaitych rodzajów. Nurkowie pogrążają się w głębinach morza, by poszukiwać klejnotów z owego skarbca. Ponieważ mają zamknięte oczy, mogą orientować się w tym, co ich otacza, jedynie dzięki zręczności swych dłoni. Do rąk jednego z nich trafia podłużny diament. Nurek zakłada, że zawartość całego skarbca stanowią takie długie, podobne kolumnom diamenty. Kiedy słyszy od swych towarzyszy o innych klejnotach, wyobraża sobie, że są one zależne od owego diamentu, stanowiąc jedynie jego fasetki czy też upiększenia. Do rąk drugiego nurka trafia okrągły rubin; jeszcze inny znajduje podobną sześcianowi bryłę bursztynu, i tak dalej. Każdy z nich wierzy, że klejnot, który nurek widzi w swych rękach, jest zasadniczą i najważniejszą częścią skarbca. Przypuszcza również, że inne są jedynie dodatkami lub szczegółami. Równowaga prawdy, a także jej proporcje, zostają zatem zakłócone. Barwy wielu prawd zmieniają się, a by zobaczyć ich prawdziwy kolor, ludzie muszą uciec się do wymuszonych interpretacji i skomplikowanych objaśnień, a niekiedy dochodzą nawet aż do zaprzeczenia prawdzie i odrzucenia jej. Każdy, kto studiuje księgi filozofów iszraqickich, a także prace sufich - którzy polegają na oświeceniu i wizji, jednak bez zważenia ich na szalach sunny - z pewnością potwierdzi nasze twierdzenie. Oznacza to, że choć ich dzieła zawierają prawdy podobne do prawd Koranu, a także biorą swój początek z nauk Koranu, są ułomne i niepełne, jako że nie są Koranem. Wersety Koranu, który jest oceanem prawd, również są nurkami poszukującymi owego skarbca na dnie morza, jednak ich oczy są otwarte i widzą ów skarbiec. Widzą również, co zawiera ów skarbiec, a czego w nim nie ma. Opisują ów skarbiec i objaśniają jego naturę z zachowaniem harmonii, porządku i proporcji ukazujących prawdziwe piękno i finezję.
Na przykład, jak owi nurkowie dostrzegają bezmiar Bożej wszechwładzy, wyrażony przez wersety:
وَالْاَرْضُ جَم۪يعًا قَبْضَتُهُ يَوْمَ الْقِيَامَةِ وَالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَم۪ينِه۪
[28]
oraz
يَوْمَ نَطْوِى السَّمَٓاءَ كَطَىِّ السِّجِلِّ لِلْكُتُبِ
[14]
tak samo dostrzegają obejmującą każdą rzecz miłosierdzie Boga, wyrażone poprzez wersety:
اِنَّ اللّٰهَ لَا يَخْفٰى عَلَيْهِ شَيْءٌ فِى الْاَرْضِ وَلَا فِى السَّمَٓاءِ ٭ هُوَ الَّذ۪ى يُصَوِّرُكُمْ فِى الْاَرْحَامِ كَيْفَ يَشَٓاءُ
[15]
مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَتِهَا
[49]
oraz
وَكَاَيِّنْ مِنْ دَٓابَّةٍ لَا تَحْمِلُ رِزْقَهَا اَللّٰهُ يَرْزُقُهَا وَاِيَّاكُمْ
[16]
a jak widzą i wskazują na najwyższy poziom mocy stwórczej Jedynego, wyrażony słowami:
خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ وَجَعَلَ الظُّلُمَاتِ وَالنُّورَ
[17]
tak widzą dotyczące każdej rzeczy zarządzenie Boga i Jego obejmującą każdą rzecz wszechwładzę, wyrażone słowami:
خَلَقَكُمْ وَمَا تَعْمَلُونَ
[18]
Dostrzegają (wskazując na nią) potężną prawdę, wyrażoną słowami:
يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا
[19]
łaskawą prawdę wyrażoną przez wersety:
وَ اَوْحٰى رَبُّكَ اِلَى النَّحْلِ
[20]
a także wielką prawdę dotyczącą panowania i rozkazu, wyrażoną słowami:
وَ الشَّمْسَ وَالْقَمَرَ وَالنُّجُومَ مُسَخَّرَاتٍ بِاَمْرِه۪
[21]
Widzą i ukazują litościwą prawdę zarządzenia:
اَوَ لَمْ يَرَوْا اِلَى الطَّيْرِ فَوْقَهُمْ صَٓافَّاتٍ وَيَقْبِضْنَ مَا ُيمْسِكُهُنَّ اِلَّا الرَّحْمٰنُ اِنَّهُ بِكُلِّ شَيْءٍ بَص۪يرٌ
[22]
ogromną prawdę, wyrażoną słowami:
وَسِعَ كُرْسِيُّهُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ وَلَا يَؤُدُهُ حِفْظُهُمَا
[23]
pełniącą straż prawdę, wyrażoną słowami:
وَهُوَ مَعَكُمْ اَيْنَ مَا كُنْتُمْ
[24]
obejmującą każdą rzecz prawdę, wyrażoną słowami:
هُوَ الْاَوَّلُ وَالْاٰخِرُ وَالظَّاهِرُ وَالْبَاطِنُ وَهُوَ بِكُلِّ شَيْءٍ عَل۪يمٌ
[25]
bliskość wyrażoną przez werset:
وَلَقَدْ خَلَقْنَا الْاِنْسَانَ وَنَعْلَمُ مَا تُوَسْوِسُ بِه۪ نَفْسُهُ وَ نَحْنُ اَقْرَبُ اِلَيْهِ مِنْ حَبْلِ الْوَر۪يدِ
[26]
wzniosłą prawdę, na jaką wskazuje werset:
تَعْرُجُ الْمَلٰٓئِكَةُ وَالرُّوحُ اِلَيْهِ ف۪ى يَوْمٍ كَانَ مِقْدَارُهُ خَمْس۪ينَ اَلْفَ سَنَةٍ
[27]
a także obejmującą każdą rzecz prawdę, wyrażoną słowami:
اِنَّ اللّٰهَ يَاْمُرُ بِالْعَدْلِ وَالْاِحْسَانِ وَا۪يتَٓائِ ذِى الْقُرْبٰى وَيَنْهٰى عَنِ الْفَحْشَٓاءِ وَالْمُنْكَرِ وَالْبَغْىِ
[28]
Wersety koraniczne widzą i ukazują - wraz ze wszystkimi ich szczegółami - sześć filarów wiary w odniesieniu do tego świata, do świata ostatecznego, do działania i wiedzy. W sposób zamierzony i z całą powagą widzą i ukazują każdy z pięciu filarów islamu, a także wszystkie zasady, których przestrzeganie zapewnia szczęście na tym świecie i w świecie, który dopiero nastąpi. Zachowują równowagę i wzajemne proporcje między nimi, przez co zaczyna istnieć kolejna forma cudowności Koranu, której źródłem jest piękno zrodzone z zachowania wzajemnych proporcji między wszystkimi jego prawdami.
Z powodu owej wielkiej tajemnicy, choć uczeni w dziedzinie teologii (ar. kalam)są uczniami Koranu, a już tylko jedna grupa owych uczonych napisała tysiące dzieł poświęconych filarom wiary, z których każde składało się z dziesięciu tomów, to owi uczeni - ponieważ jak mu'tazylici przedłożyli rozum nad Objawienie - nie byli w stanie wyrazić jasno dziesięciu spośród wersetów Koranu, ani też dowieść ich prawdziwości w rozstrzygający sposób, ani też dostarczyć przekonującego objaśnienia w ich temacie. Było tak, jakby kopali tunele pod odległymi górami i rozciągali rurociągi łańcuchów przyczyn aż po kres świata, by tam przeciąć owe łańcuchy i ukazać wiedzę o Bogu, Którego istnienie jest konieczne, podobną wodzie życia. Jednakże każdy z wersetów Koranu, niczym laska Mojżesza, potrafi sprawić, by woda wytrysnęła z dowolnego miejsca, sprawia, że każda rzecz staje się otwartym oknem, i umożliwia poznanie Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Ukazaliśmy i udowodniliśmy ten fakt w traktacie w języku arabskim zatytułowanym Katre,a także w innych Słowach, które wypływają z oceanu Koranu.
Również z powodu owej tajemnicy przywódcy wszystkich grup heretyków, którzy dotarli do wewnętrznej natury rzeczy (ar. batin),lecz nie podążali za sunną Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zawrócili w połowie drogi i stali się przywódcami sekt, a nie będąc w stanie zachować proporcji i równowagi między koranicznymi prawdami, popadli w innowację oraz zbłądzenie i poprowadzili społeczności ludzkie drogą tego, co niesłuszne. Całkowita bezsilność ich wszystkich ukazuje cudowność wersetów Koranu.
* * *
Zakończenie
Powtórzyliśmy w tym miejscu opis dwóch błysków cudowności Koranu, o których wspomnieliśmy w Kropli Czternastej Słowa Dziewiętnastego, a o których mniema się, iż są one błędem. Powiedzieliśmy jeszcze raz o zwięzłości Koranu w temacie nauk przyrodniczych, która również jest źródłem błysków cudowności. Ponadto błysk cudowności Koranu, którym lśnią cuda proroków, został jasno ukazany w Stacji Drugiej Słowa Dwudziestego. Podobnie wiele innych błysków cudowności Koranu zostało wspomnianych w innych Słowach i w mych traktatach spisanych w języku arabskim. Zatem uważając to wszystko za wystarczające, w tym miejscu powiemy jedynie tyle, że kolejnym cudem Koranu jest fakt, iż jak wszystkie cuda proroków ukazują odblask cudowności Koranu, tak Koran ze wszystkimi swymi cudami sam w sobie jest cudem Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaś wszystkie cuda Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) są cudem Koranu, ukazującym związek między tą Księgą a Wszechmocnym Bogiem. Wraz z ukazaniem się owego związku wszystkie słowa Koranu stają się cudami, stąd jedno z jego słów może być niczym ziarno, zawierające w sobie znaczenie trzech prawd, może być połączone ze wszystkimi częściami wielkiej prawdy (jak serce, ów środek ciała, połączone jest z poszczególnymi członkami), a ponieważ Koran opiera się na obejmującej każdą rzecz wiedzy i nieograniczonej woli, wraz ze swymi literami, poprzez ich położenie i jako całość może wskazywać na nieprzeliczone rzeczy. Oto, dlaczego uczeni w dziedzinie liter twierdzą, że odkryli całe karty tajemnic w jednej literze Koranu, a także dostarczają dowodów na prawdziwość ich twierdzeń adeptom owej nauki.
Teraz zbierz przed oczami swego umysłu wszystkie Światła, Promienie, Błyski i Blaski, od początku owego traktatu aż do tego miejsca, i zastanów się nad wszystkimi naraz! Niech rozstrzygającym podsumowaniem będzie fakt, że wszystkie recytują i oznajmiają donośnymi głosami twierdzenie, które przytoczyliśmy na początku, to jest:
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ عَلٰٓى اَنْ يَاْتُوا بِمِثْلِ هٰذَا الْقُرْاٰنِ لَا يَاْتُونَ بِمِثْلِه۪ وَلَوْ كَانَ بَعْضُهُمْ لِبَعْضٍ ظَه۪يرًا
[55]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا
[50]
رَبِّ اشْرَحْ ل۪ى صَدْر۪ى ٭ وَيَسِّرْل۪ٓى اَمْر۪ى ٭ وَاحْلُلْ عُقْدَةً مِنْ لِسَان۪ى ٭ يَفْقَهُوا قَوْل۪ى
[29]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ اَفْضَلَ وَ اَجْمَلَ وَ اَنْبَلَ وَ اَظْهَرَ وَ اَطْهَرَ وَ اَحْسَنَ وَاَبَرَّ وَ اَكْرَمَ وَ اَعَزَّ وَ اَعْظَمَ وَ اَشْرَفَ وَ اَعْلٰى وَ اَزْكٰى وَ اَبْرَكَ وَ اَلْطَفَ صَلَوَاتِكَ وَ اَوْفٰى وَ اَكْثَرَ وَ اَزْيَدَ وَ اَرْقٰى وَ اَرْفَعَ وَ اَدْوَمَ سَلَامِكَ صَلَاةً وَ سَلَامًا وَ رَحْمَةً وَ رِضْوَانًا وَ عَفْوًا وَ غُفْرَانًا تَمْتَدُّ وَ تَز۪يدُ بِوَابِلِ سَحَٓائِبِ مَوَاهِبِ جُودِكَ وَ كَرَمِكَ وَ تَنْمُوا وَ تَزْكُوا بِنَفَٓائِسِ شَرَٓائِفِ لَطَٓائِفِ جُودِكَ وَ مِنَنِكَ اَزَلِيَّةً بِاَزَلِيَّتِكَ لَا تَزُولُ اَبَدِيَّةً بِاَبَدِيَّتِكَ لَا تَحُولُ عَلٰى عَبْدِكَ وَ حَب۪يبِكَ وَ رَسُولِكَ مُحَمَّدٍ خَيْرِ خَلْقِكَ النُّورِ الْبَاهِرِ اللَّامِعِ وَ الْبُرْهَانِ الظَّاهِرِ الْقَاطِعِ وَ الْبَحْرِ الذَّاخِرِ وَ النُّورِ الْغَامِرِ وَ الْجَمَالِ الزَّاهِرِ وَ الْجَلَالِ الْقَاهِرِ وَ الْكَمَالِ الْفَاخِرِ صَلَاتَكَ الَّت۪ى صَلَّيْتَ بِعَظَمَةِ ذَاتِكَ عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ كَذٰلِكَ صَلَاةً تَغْفِرُ بِهَا ذُنُوبَنَا وَ تَشْرَحُ بِهَا صُدُورَنَا وَ تُطَهِّرُ بِهَا قُلُوبَنَا وَ تُرَوِّحُ بِهَٓا اَرْوَاحَنَا وَ تُقَدِّسُ بِهَٓا اَسْرَارَنَا وَ تُنَزِّهُ بِهَا خَوَاطِرَنَا وَ اَفْكَارَنَا وَ تُصَفّ۪ى بِهَا كُدُورَاتِ مَا ف۪ٓى اَسْرَارِنَا وَ تَشْف۪ى بِهَٓا اَمْرَاضَنَا وَ تَفْتَحُ بِهَٓا اَقْفَالَ قُلُوبِنَا
[30]
رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا وَهَبْ لَنَا مِنْ لَدُنْكَ رَحْمَةً اِنَّكَ اَنْتَ الْوَهَّابُ
[31]
وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[57]
اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ
Dopisek Pierwszy
(Ów pierwszy z Dopisków do Słowa Dwudziestego Piątego zawiera Stopień Siedemnasty Stacji Pierwszej Promienia Siódmego - traktatu zatytułowanego Wielki znak- a to przez wzgląd na prawdę owej Stacji).
Wiedząc, że celem życia tego świata, a także życia wszystkiego, co żyje, jest wiara, niestrudzony i nienasycony podróżnik przez ten świat, który wcześniej zadawał wszechświatowi pytania dotyczące jego Stwórcy, rzekł do siebie: "Sięgnijmy do Księgi cudownej wystawy zwanej Koranem, znanej jako słowo i mowa Tego, Którego poszukujemy, będącej najbardziej sławną, najbardziej olśniewającą i najważniejszą z ksiąg tego świata, która w każdym stuleciu rzucała wyzwanie każdemu, kto nie chciał się jej podporządkować. Najpierw jednak musimy udowodnić, że owa Księga pochodzi od naszego Stwórcy", po czym rozpoczął poszukiwania.
Jako że ów podróżnik żył w naszych czasach, najpierw sięgnął do Traktatów Światła, które składają się z błysków cudowności Koranu, aby ujrzeć, że każda z ich stu trzydziestu części wraz z ich finezyjnymi punktami jest światłem wersetów Tego, Który doskonale rozróżnia między prawdą a fałszem, a także autentycznym objaśnieniem owych wersetów. Fakt, że nikt - nawet w wieku tak pełnym uporu i niewiary, jak nasz - nie potrafił z powodzeniem sprzeciwić się Traktatom Światła, które poprzez dokładanie starań sprawiły, że prawdy koraniczne dotarły wszędzie, dowodzi tego, że Koran, który jest mistrzem, źródłem, autorytetem i słońcem Traktatów, jest niebiańską Księgą Objawioną, nie zaś słowem człowieka. Już jeden spośród setek dowodów, jakie przytaczają Traktaty Światła (a zwłaszcza Słowo Dwudzieste Piąte wraz z ostatnią częścią Listu Dziewiętnastego), udowodnił czterdzieści aspektów cudowności Koranu w sposób tak bezapelacyjny, że każdy, kto widział owe traktaty, miast krytykować je bądź sprzeciwiać się im, jest przepełniony zdumieniem w obliczu ich dowodów, należycie docenia te traktaty i wychwala je. Odwołując się zatem do Traktatów Światła w temacie udowodnienia aspektów cudowności Koranu oraz faktu, że jest on słowem Boga, nasz podróżnik wynotował jedynie kilka zwięzłych wskazówek - punktów ukazujących wspaniałość Koranu.
Punkt Pierwszy:Jak Koran wraz ze wszystkimi cudami i prawdami, wskazującymi na jego wiarygodność, jest cudem Muhammada (niech
będzie z nim pokój i miłosierdzie), tak Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wraz ze wszystkimi swymi cudami, ze świadectwami prawdziwości jego proroctwa i z całą doskonałością swej wiedzy jest cudem Koranu oraz rozstrzygającym dowodem tego, że owa Księga jest słowem Boga.
Punkt Drugi:Koran spowodował świetliste, szczęśliwe i prawdziwe przemiany w życiu społeczeństw tego świata; wywołał w duszach, sercach i umysłach ludzi, w życiu jednostki, w życiu społeczeństwa i w polityce, rewolucję tak wielką (sprawiając, że stała się ona trwałą, a także kierując nią), że w każdej minucie od czternastu stuleci jego wersety - a jest ich sześć tysięcy sześćset sześćdziesiąt sześć - były recytowane z najgłębszą czcią przez przynajmniej setkę milionów ludzi; Koran wyszkolił ludzi, oczyszczając ich dusze i serca; sprawił, że duch mógł rozwinąć się na drodze postępu; wskazał umysłom kierunek i dał im światło, zaś życiu dał witalność i szczęście. Taka Księga z całą pewnością nie ma sobie podobnych; to fenomen, to dziwo, to cud!
Punkt Trzeci:Elokwencję, jaką Koran ukazuje od wieku Objawienia aż do naszych czasów, najlepiej obrazuje następujące wydarzenie:
Koran sprawił, że córka Labida usunęła ze ścian Ka'by wyszyte złotymi nićmi wersety najbardziej znamienitych poetów (zwane Siedmioma Zawieszonymi Poematami, ar. Al-Mu'allaqat as-Saba),a czyniąc to, oznajmiła: "Po objawieniu wersetów Koranu nie mają one żadnej wartości!".
Ponadto, kiedy pewien poeta spośród Beduinów usłyszał, jak recytowany jest werset: فَاصْدَعْ بِمَا تُؤْمَرُ [1]
padł na twarz w pokłonie do ziemi. Kiedy zapytano go, czy został muzułmaninem, odpowiedział: "Nie, lecz pokłoniłem się przed elokwencją tego wersetu".
Ponadto wszyscy z tysięcy olśniewających uczonych i wykształconych osobistości literatury - jak geniusze retoryki, 'Abd Al-Qahir Dżurdżani, As-Sakkaki czy Az-Zamachszari - doszli do wniosku, że"elokwencja Koranu tak dalece przekracza możliwości człowieka, że żaden człowiek nie mógłby tego dokonać".
Ponadto, choć od czasu Objawienia stale powtarzane jest wyzwanie pod adresem zarozumiałych i egoistycznych mówców i poetów, ogłaszane słowami, które są niczym piekące użądlenie dla ich dumy: "Stwórzcie coś podobnego do jednej, jedynej sury, lub zrezygnujcie, a waszym udziałem
będzie hańba i zguba na tym świecie i w świecie, który nadejdzie!", to uparci mówcy tamtych czasów porzucili spór prowadzony za pomocą słów, porzucili krótką drogę stworzenia czegoś podobnego do jednej sury, a wybrali drogę wojny (która miała trwać długo, zagrażając ich życiu i ich majątkom), udowadniając w ten sposób, że obranie krótkiej drogi jest niemożliwością.
Ponadto w obiegu są miliony ksiąg w języku arabskim, które od owych czasów napisali albo przyjaciele Koranu, którzy pragnęli poprzez naśladowanie stworzyć coś podobnego do niego, albo też jego wrogowie, kierowani chęcią walki i poddania go krytyce. Owe dzieła były spisywane i udoskonalane poprzez współpracę umysłów i idei, lecz gdyby posłuchał ich nawet najbardziej prosty człowiek, oznajmiłby, że żadne z nich nie osiąga poziomu Koranu, mówiąc: "Koran nie przypomina owych dzieł i nie jest na tym samym poziomie, co one, jest zatem albo niższy od nich, albo też przewyższa je. Nikt na całym świecie, ani niewierzący, ani nawet idiota, nie może powiedzieć, że Koran stoi niżej od owych dzieł, a zatem poziom jego elokwencji jest ponad wszystkie inne księgi".
Pewnego razu pewien człowiek wyrecytował werset:
سَبَّحَ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ
[2]
i powiedział: "Nie mogę dostrzec w tych słowach żadnej elokwencji, choć są one uważane za cudowne". Odpowiedziano mu: "Powróć do tamtych czasów niby podróżnik i wtedy posłuchaj owych słów". Ów człowiek wyobraził zatem sobie, że znalazł się tam przed Objawieniem Koranu i ujrzał istoty tego świata jako pozbawione życia, świadomości i obowiązków, nieszczęsne i mroczne w niestabilnym i przemijającym świecie pośród bezgranicznej, pustej przestrzeni. Nagle, słuchając tego wersetu wypowiedzianego językiem Koranu, ujrzał, iż zdejmuje on zasłonę ze wszechświata i z oblicza naszego świata, rozświetlając je. Ujrzał, iż przedwieczne przesłanie i wieczne zarządzenie Koranu przekazuje naukę świadomym stworzeniom, ustawionym w szeregach stuleci, objawiając, że wszechświat - a zwłaszcza niebiosa i ziemia - jest podobny wielkiemu meczetowi, a wszystkie istoty z entuzjazmem, radością i zapałem wykonują swój obowiązek wychwalania i wspominania Boga. Wówczas należycie docenił poziom elokwencji owego wersetu, a porównując go z innymi wersetami Koranu pojął jeden z tysięcy przykładów mądrości zawartej w recytacji Koranu, którego elokwencja obejmuje połowę ziemi i jedną piątą ludzkości, traktowana jest z największą czcią i utrwala wzniosłą i nieprzerwaną władzę Koranu nad czternastoma stuleciami.
Punkt Czwarty:Koran ukazuje zgodność tak prawdziwą, że dla tych, którzy go recytują, jego liczne powtórzenia nie wywołują znużenia (choć powtórzenia są tym, co sprawia, że stajemy się znużeni nawet najsłodszymi rzeczami), lecz raczej powiększają jego zgodność w oczach tych, których serca i zmysł smaku nie są zepsute. Owa prawda od najdawniejszych czasów była przyjmowana przez wszystkich, aż stała się przysłowiowa. Co więcej, Koran ukazuje taką świeżość, młodość i oryginalność, że choć żyje od czternastu wieków i jest swobodnie dostępny dla każdego, zachowuje swą świeżość, jakby niedawno został objawiony na nowo. Każde stulecie widzi, że Koran jest tak młody, jakby zwracał się właśnie do tego stulecia. Choć uczeni wszystkich gałęzi wiedzy zawsze sporządzali liczne kopie Koranu, by ludzie mogli korzystać z niego w każdym czasie, choć starali się naśladować jego styl i sposób wyrażania się, to Koran dokładnie zachował oryginalność swego stylu i sposobu przedstawiania poruszanych kwestii.
Punkt Piąty:Jedno skrzydło Koranu sięga do przeszłości, a drugie do przyszłości. Jak jego korzeniami i jednym ze skrzydeł są prawdy, co do których byli zgodni wszyscy dawni prorocy, a Koran zaświadcza i potwierdza owe prawdy, zaś one również jednogłośnie potwierdzają jego przesłanie, tak wszystkie prawdziwe ścieżki sufich i drogi świętości (a ich owocami są święci mężowie i uczeni o czystych duszach, którym Koran dał życie) ukazują przez duchowy rozwój tych, którzy podążają owymi drogami, że ich błogosławione drzewo jest żyjące, świetliste i jest narzędziem prawdy. Wzrastają oni i żyją pod ochroną drugiego skrzydła Koranu, zaświadczając, że Koran jest czystą prawdą i zbiorem prawd, a w swej wszechstronności jest niezrównanym cudem.
Punkt Szósty:Prawdomówność i wiarygodność Koranu wskazują na świetlistość jego sześciu aspektów. Zaiste, pod nim są filary argumentów i dowodów; ponad nim - błyski pieczęci cudowności; przed nim - jego cel, którym jest dar szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie; poza nim - prawdy niebiańskiego Objawienia, na których się opiera; po jego prawej stronie - potwierdzenie i świadectwo niezliczonych prawych umysłów; po lewej - prawdziwy spokój, szczere przyciąganie i podporządkowanie rozsądnego serca i jasnej świadomości; a wszystko to udowadnia, że Koran jest cudowną, solidną, niezdobytą cytadelą niebios i ziemi.
Podobnie Ten, Który wydaje Swe zarządzenia wszechświatowi, Który uczynił Swym zwyczajem ukazywanie piękna we wszechświecie, ochronę dobrych i sprawiedliwych, a eliminowanie oszustów i kłamców, odcisnął Swą pieczęć na Koranie, ukazując, że jest on wraz z sześcioma jego poziomami czystą prawdą i słusznością, że nie jest słowem człowieka
i nie ma w nim żadnego błędu, a przyznając Koranowi najbardziej wyniosłe miejsce, najwyższy szacunek i największy sukces na tym świecie, Bóg potwierdził przesłanie Koranu, jakby się pod nim podpisał.
Ponadto ten, który jest źródłem islamu i interpretatorem Koranu (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); jego wiara w Koran; fakt, że szanował on Koran bardziej niż cokolwiek innego; że pozostawał w stanie podobnym do snu, kiedy Koran był mu objawiany; że inne słowa ani wypowiedzi nie przypominały Koranu ani nie zbliżały się do tego; że ów interpretator dzięki Koranowi opisywał wydarzenia prawdziwie dotyczące przeszłości i przyszłości kosmosu, o których wiedza pochodziła spoza zasłony tego, co niewidzialne, a czynił to bez wahania i z całkowitym zaufaniem; że nawet najbardziej bystre oko nie mogło dostrzec w jego słowach żadnego oszustwa ani żadnego błędu; że wierzył on we wszystkie oświadczenia Koranu i potwierdzał je z całych sił, a nic nie mogło wstrząsnąć nim ani zachwiać - to wszystko jest pieczęcią, która potwierdza, że Koran jest Księgą Objawioną, że jest prawdziwym i błogosławionym słowem jego Litościwego Stwórcy.
Ponadto piąta część ludzkości - a zaiste, nawet jej większość - przylgnęła do Koranu, związała się z jego religią i nadstawiła ucha na jego słowa, żarliwie pragnąc prawdy, a zgodnie z zaświadczeniem wielu wskazówek, wydarzeń i ludzi oświeconych dżinny, aniołowie i inne istoty duchowe również gromadzą się wokół Koranu, krążąc wokół niego jak ćmy wokół światła i oddając cześć prawdzie, kiedy tylko jest on recytowany. Tak, oto pieczęć, która potwierdza przyjęcie Koranu przez wszystkie istoty i fakt, że zajmuje on prawdziwie wzniosłą pozycję.
Ponadto wszystkie klasy rodzaju ludzkiego - od ludzi najbardziej głupich i najniższych do najmądrzejszych i najbardziej uczonych - otrzymują swój pełny udział w zrozumieniu nauk Koranu i jego najbardziej głębokich prawd, a uczeni zgłębiający wszystkie gałęzie wiedzy (w szczególności wspaniali interpretatorzy wielkiego prawa szari'a oraz setek nauk i gałęzi wiedzy islamu), olśniewający i skrupulatni uczeni teologii i zasad religii biorących swój początek z Koranu znajdują w nim odpowiedzi na wszystkie pytania, jakie stawiają ich nauki - tak, oto pieczęć, która potwierdza, że Koran jest źródłem prawdy i kopalnią nauki o rzeczywistości.
Ponadto, choć ci spośród ludzi będących wspaniałymi postaciami literatury arabskiej, którzy dokonali największego postępu na tym polu, a nie byli muzułmanami, w największym stopniu potrzebowali czegoś, co pozwoliłoby im wieść spór z Koranem, to ich unikanie stworzenia
czegoś podobnego do jednej, jedynej sury wraz z jej elokwencją (która jest tylko jednym z siedmiu najważniejszych aspektów cudowności Koranu), podobnie jak fakt, że znani mówcy i olśniewający uczeni żyjący od czasów Objawienia do naszych czasów, którzy pragnęli zdobyć sławę poprzez wejście w spór z Koranem, nie byli w stanie zakwestionować nawet jednego aspektu jego cudowności i pozostali milczący i bezsilni - tak, oto pieczęć, która potwierdza, że Koran jest cudem pozostającym poza granicami mocy człowieka.
Tak, wartość, wyższość i elokwencja mowy lub słowa stają się widoczne poprzez wiedzę o tym,"od kogo słowa pochodzą, do kogo są kierowane i w jakim celu";zatem nie może istnieć nic, co byłoby podobne Koranowi, i nikt nie może dosięgnąć jego poziomu, jako żeKoran jest mową i przesłaniem Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów i Stwórcy całego wszechświata, jest mową, która w żaden sposób nie wskazuje na żadne naśladownictwo czy sztuczność. Koran zwraca się do tego, który został posłany w imieniu wszystkich ludzi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaiste w imieniu wszystkich istot, do najbardziej sławnego przedstawiciela rodzaju ludzkiego, którego siła wiary sprawiła powstanie potężnego islamu, zaś jego samego wyniosła do poziomu dwóch łuków lub jeszcze bliżej[3], a następnie sprawiła, że powrócił on jako przesłanie od Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Koran opisuje i objaśnia kwestie dotyczące szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie, wyniki stworzenia wszechświata i zawarte w nich zamysły Wszechwładnego. Objaśnia również wiarę tego, do którego się zwraca, zaś owa wiara osiągnęła najwyższy i najbardziej rozległy poziom, i ona zrodziła wszystkie prawdy islamu. Koran obraca potężny wszechświat na wszystkie strony, jakby był on mapą, zegarem lub domem, przekazuje wiedzę o nim i opisuje go w stylu właściwym dla Tego, Który go uczynił - tak, stworzenie czegoś podobnego do Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, jest niemożliwe, i nic innego nie może osiągnąć poziomu jego cudowności.
Ponadto tysiące skrupulatnych uczonych spisywało komentarze objaśniające Koran (a niektóre spośród nich liczą sobie trzydzieści, czterdzieści lub nawet siedemdziesiąt tomów), ukazując i udowadniając poprzez świadectwa i argumenty niezliczone przymioty Koranu, jego finezyjne punkty, cechy charakterystyczne, tajemnice, wzniosłe znaczenia i liczne wskazówki dotyczące każdego rodzaju kwestii ukrytych
i niewidzialnych. W szczególności należy do nich sto trzydzieści tomów Traktatów Światła, z których każdy poprzez rozstrzygające argumenty udowadnia jeden przymiot i jeden finezyjny punkt Koranu. Tak, każda z części Traktatów - takich, jak Cudowność Koranu;jak Druga Stacja Słowa Dwudziestego, która dzięki Koranowi wyciąga wnioski dotyczące takich cudów cywilizacji, jak kolej żelazna czy samolot; jak Promień Pierwszy, zatytułowany Znaki Koranu,który rozgłasza wzmianki, jakie czynią wersety koraniczne w temacie Traktatów Światła czy elektryczności; jak osiem krótkich traktatów noszących tytuł Osiem znaków,które ukazują, jak właściwie uporządkowane, jak pełne znaczeń i tajemnicze są słowa Koranu; jak krótki traktat, który udowadnia pięć aspektów cudowności wersetów kończących surę Al-Fath, które przynoszą wiadomości o tym, co niewidzialne - ukazuje jedną prawdę spośród prawd Koranu i jedno światło spośród jego świateł. Wszystkie owe komentarze składają się na pieczęć, która potwierdza, że Koran nie ma podobnego sobie, że jest cudem i fenomenem, że przemawia językiem tego, co niewidzialne, w świecie przejawów, i że jest słowem Tego, Który jest Wszechwiedzący i do Którego należy wiedza o tym, co niewidzialne.
Zatem z powodu owych przymiotów i cech charakterystycznych Koranu, które wymieniliśmy powyżej w sześciu punktach, a które mają sześć aspektów i sześć poziomów, jego wzniosłe i świetliste panowanie, jego uświęcona i potężna władza przetrwały w doskonałej wspaniałości, rozświetlając wszystkie wieki i oblicze ziemi od tysiąca czterystu lat. Ponadto przez wzgląd na owe przymioty Koranu przeczytanie każdej z jego liter powoduje wydaje święty plon równy dziesięciokrotnej nagrodzie, dziesięciokrotnej zasłudze, dziesięciu wiecznym owocom; litery niektórych sur wydają plon setki lub tysiąca owoców, a nawet większy; zaś w błogosławionych porach światło, nagroda i wartość każdej litery rosną od dziesięciu do setek. Podróżnik przez świat pojął to i rzekł do swego serca: "Koran, który jest tak cudowny pod każdym względem, poprzez zgodność jego sur i wersetów, świateł i tajemnic, poprzez zbieżność jego owoców i dzieł, poprzez swe świadectwa mające postać dowodów zaświadcza o istnieniu, jedności, atrybutach i Najpiękniejszych Imionach Jedynego, Którego istnienie jest konieczne, a z zaświadczenia Koranu bierze swój początek niekończące się zaświadczenie wszystkich wiernych".
By pokrótce wskazać na naukę dotyczącą wiary i jedności Boga, którą ów podróżnik otrzymał od Koranu, w Stopniu Siedemnastym Stacji Pierwszej powiedziano:
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ الْوَاجِبُ الْوُجُودِ الْوَاحِدُ الْاَحَدُ الَّذ۪ى دَلَّ عَلٰى وُجُوبِ وُجُودِه۪ ف۪ى وَحْدَتِهِ الْقُرْاٰنُ الْمُعْجِزُ الْبَيَانِ اَلْمَقْبُولُ الْمَرْغُوبُ لِاَجْنَاسِ الْمَلَكِ وَ الْاِنْسِ وَ الْجَٓانِّ اَلْمَقْرُوءُ كُلُّ اٰيَاتِه۪ ف۪ى كُلِّ دَق۪يقَةٍ بِكَمَالِ الْاِحْتِرَامِ بِاَلْسِنَةِ مِأَٓتِ مِلْيُونٍ مِنْ نَوْعِ الْاِنْسَانِ الدَّائِمُ سَلْطَنَتُهُ الْقُدْسِيَّةُ عَلٰى اَقْطَارِ الْاَرْضِ وَ الْاَكْوَانِ وَ عَلٰى وُجوُهِ الْاَعْصَارِ وَ الزَّمَانِ وَ الْجَار۪ى حَاكِمِيَّتُهُ الْمَعْنَوِيَّةُ النُّورَانِيَّةُ عَلٰى نِصْفِ الْاَرْضِ وَ خُمْسِ الْبَشَرِ ف۪ى اَرْبَعَةَ عَشَرَ عَصْرٍ بِكَمَالِ الْاِحْتِشَامِ .. وَ كَذَا شَهِدَ وَ بَرْهَنَ بِاِجْمَاعِ سُوَرِهِ الْقُدْسِيَّةِ السَّمَاوِيَّةِ وَ بِاِتِّفَاقِ اٰيَاتِهِ النُّورَانِيَّةِ الْاِلٰهِيَّةِ وَ بِتَوَافُقِ اَسْرَارِه۪ وَ اَنْوَارِه۪ وَ بِتَطَابُقِ حَقَائِقِه۪ وَ ثَمَرَاتِه۪ وَ اٰثَارِه۪ بِالْمُشَاهَدَةِ وَ الْعَيَانِ
[4]
* * *
Temat Dziesiąty traktatuOwoc wiary, będący Promieniem Jedenastym
Kwiat Emirdag
(Nadzwyczaj potężna odpowiedź na sprzeciwy zgłaszane wobec powtórzeń w Koranie).
Moi drodzy, wierni bracia!
Z powodu nieszczęsnej sytuacji, w jakiej się znajduję, ową kwestię przedstawię w sposób nieco pogmatwany i pozbawiony wdzięku. Wiedziałem z całą pewnością, że poza bezładną składnią ukryty był najbardziej wartościowy rodzaj cudowności, jednak na nieszczęście nie byłem zdolny do tego, by go wyrazić. Niezależnie jednak od tego, jak nudne byłyby słowa, to jako że dotyczą one Koranu, są zarówno aktem czci oddawanej Bogu w formie rozważań, jak i muszlą dla świętej, wzniosłej i lśniącej perły. Spójrzcie zatem na diament w moim ręku, nie na jego podarte szaty. Ponadto napisałem ów traktat w ciągu jednego lub dwóch dni ramadanu, kiedy byłem bardzo ciężko chory, nieszczęśliwy i pozostający bez jedzenia, z konieczności pisząc bardzo zwięźle, a liczne prawdy i dowody opisując zaledwie jednym zdaniem. Spójrzcie zatem przez palce na owe niedociągnięcia!
{(*): Jak Temat Dziesiąty był owocem więzienia w Denizli, tak niniejszy traktat jest małym, lśniącym kwiatem Ermidag i miesiąca ramadan. Poprzez objaśnienie jednego przykładu mądrości widocznej w powtórzeniach Koranu, rozwiewa on trujące, cuchnące złudzenia ludzi zbłądzenia.}
Moi prawdziwi i wierni bracia!Czytając podczas ramadanu Koran, ową Księgę cudownej wystawy, niezależnie od tego, do którego z trzydziestu trzech wersetów, które - jak to opisaliśmy w Promieniu Pierwszym - czynią aluzję do Traktatów Światła, bym nie doszedł, widziałem, że karta i historia tego wersetu również wskazują na Traktaty Światła i na uczniów Światła - na tyle, na ile mają oni swój udział w owej historii. Jak na Traktaty Światła wskazuje szczególnie werset światła z sury An-Nur, czyniąc to dziesięcioma palcami, tak następujący po nim werset ciemności[4] wskazuje na tych, którzy się im sprzeciwiają, i te wersety zapewniają otrzymanie z nich stosownego udziału. Pojąłem,
że owa "stacja" wprost wznosi się od tego, co poszczególne, do tego, co powszechne, a jedną z części tego, co powszechne, są Traktaty Światła wraz z ich uczniami.
Zaiste, pod względem rozległości, wzniosłości i wszechstronności, które stały się udziałem przesłania Koranu, a pochodzą z rozległej stacji wszechwładzy nad każdą rzeczą Przedwiecznego, Mówiącego, z rozległej stacji tego, który odebrał owo przesłanie w imieniu całej ludzkości, a zaiste, w imieniu wszystkich istot, z najbardziej rozległej stacji przewodnictwa dla ludzkości na przestrzeni wszystkich wieków, ze stacji najbardziej wzniosłej i wszechstronnej wystawy Bożych praw, dotyczących tego świata i świata ostatecznego, niebios i ziemi, przedwieczności i wieczności, wszechwładzy Stwórcy wszechświata i Stwórcy wszystkich istot - owo przesłanie, jakim jest Koran, ukazuje tak wzniosłą cudowność i wszechstronność, że są one widoczne zarówno na zwyczajnym poziomie, który schlebia prostym umysłom zwyczajnych ludzi (a stanowią oni najbardziej liczną grupę z tych, do których zwraca się Koran), jak i na najwyższym poziomie, który również jest częścią owego przesłania.
Jest tak, jakby zwracając się do każdego stulecia i do każdej grupy ludzi, Koran był objawiany na nowo - nie tak, jakby ci ludzie mieli otrzymać swój udział czy jedną lekcję z opowieści o jednym wydarzeniu historycznym, lecz tak, jakby ów udział i lekcja były częściami ogólnej zasady. Szczególnie często powtarza on groźby skierowane pod adresem ludzi występnych, a surowość, z jaką ukazuje on nieszczęścia spotykające ich w niebiosach i na ziemi, a będące karą za czynienie zła (a taka kara i odpłata spotkała na przykład lud 'Ad, lud Samud czy Faraona), zwraca uwagę na zło naszego stulecia, które nie ma sobie równych, zaś poprzez opowieści o wybawieniu proroków takich, jak Abraham czy Mojżesz (niech będzie z nimi pokój) Koran daje pociechę prześladowanym wiernym.
Zaiste, Koran, owa Księga cudownej wystawy, ukazuje ludziom każdego wieku i każdej grupy cały miniony czas, wszystkie wieki i stulecia, które przeminęły, a które w oczach ludzi niedbalstwa i zbłądzenia tworzą straszliwe miejsce niebytu i żałosny, zrujnowany cmentarz, jakby były one żyjącymi i pouczającymi stronicami,dziwnymi światami, obdarowanymi życiem i duchem, a także istniejącymi i połączonymi z nami królestwami ich Pana (ar. Ar-Rabb); ze swą wzniosłą cudownością Koran niekiedy zabiera nas w podróż do owych czasów, a niekiedy sprowadza owe minione czasy do nas. Poprzez tchnienie życia we wszechświat, który w oczach zbłądzenia jest pozbawionym życia, nieszczęsnym, martwym, bezgranicznym pustkowiem, obracającym się wśród rozłąki i zaniku, ten
sam Wielki Koran z tą samą cudownością wskrzesza owe martwe istoty, sprawia, że zaczynają ze sobą rozmawiać, stają się urzędnikami, którym powierzono pewne obowiązki i którzy spieszą z pomocą sobie nawzajem; Koran z prawdziwą, świetlistą i sprawiającą przyjemność mądrością uczy rodzaj ludzki, dżinny i aniołów.
Z pewnością zatem Koran został wyróżniony świętością w rodzaju tej, która powoduje, że każda z jego liter daje dziesięciokrotną (a czasami stukrotną, tysiąckrotną lub jeszcze większą) zasługę; gdyby zebrali się wszyscy ludzie i wszystkie dżinny, nie zdołaliby stworzyć nic podobnego do niego; Koran przemawia do całego rodzaju ludzkiego i do wszystkich istot w całkowicie właściwy sposób; przez cały czas miliony hafizów[7] wypisują go z zapałem w swoich sercach; jego częste i liczne powtórzenia nie wywołują uczucia znużenia; mimo wielu niejasnych ustępów i zdań doskonale znajduje swoje miejsce w delikatnych i prostych głowach dzieci; uszom chorym, umierających i tych, u których już kilka słów wywołuje ból, sprawia taką przyjemność, jaką ustom sprawia woda ze źródła Zamzam, a swoim uczniom daje szczęście na tym świecie i w świecie, który nadejdzie.
Gładkość stylu Koranu - widoczna w tym, że ten, który był jego interpretatorem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), był niepiśmienny - nie pozwala na żadną pompatyczność, sztuczność czy zbytnie afektowanie, zaś jego zesłanie wprost z niebios ukazuje finezyjną cudowność. Koran ukazuje finezyjną cudowność również w łaskawości, z jaką poprzez swoje przewodnictwo schlebia umysłom zwykłych ludzi (owej najliczniejszej grupy ludzkości) poprzez uprzejmość wyrażania się, a ponadto najczęściej otwiera najbardziej jasne i oczywiste niczym niebiosa i ziemia stronice, naucza niezwykłych cudów mocy i pełnych znaczenia wersów mądrości poprzez najbardziej pospolite rzeczy.
Poprzez ujawnienie tego, że jest również Księgą modlitwy i wezwania, Księgą inwokacji i jedności Bożej, wymagającą powtarzania, Koran ukazuje pewien rodzaj cudowności, umożliwiając zrozumienie licznych i różnych znaczeń przeznaczonych dla różnych grup ludzi, a zawartych w jednym zdaniu czy też jednej opowieści, poprzez przyjemne dla ucha i częste powtarzanie owego zdania czy owej historii. Podobnie poprzez ujawnienie tego, że najbardziej drugorzędne i pozbawione znaczenia rzeczy w zwyczajnych, banalnych wydarzeniach pozostają w zasięgu jego litościwego spojrzenia, a także w sferze jego woli i zarządzenia, Koran ukazuje inny rodzaj cudowności, nadając znaczenie nawet drobnym wydarzeniom dotyczącym towarzyszy Proroka, ugruntowania islamu
czy kodyfikacji prawa szariatu, ukazując, że w owych pomniejszych wydarzeniach, tak jak w ustanowieniu islamu czy szariatu, zawarte są zasady natury powszechnej i ogólnej, które wydają wielce ważne owoce, jakby owe pomniejsze wydarzenia były ich nasionami.
Jako że powtarzanie staje się konieczne z powodu powtarzania się potrzeby, przeto powtarzanie się pewnych wersetów - które były odpowiedziami na powtarzające się przez dwadzieścia lat pytania, pouczającymi liczne a różne poziomy ludzi - nie jest błędem; zaiste, powtórzenie pewnych twierdzeń z taką mocą, że wydają one tysiące rezultatów, a liczne wersety stają się wynikiem niezliczonych świadectw, opisujących nieskończenie straszliwy i obejmujący każdą rzecz przewrót, który w Dniu Sądu, doszczętnie niszcząc cały wielki wszechświat i zmieniając jego kształt, usunie nasz świat, a na jego miejsce powoła wielki świat życia ostatecznego, który udowodni, że wszystko, co poszczególne i powszechne, od atomów do gwiazd, spoczywa w dłoni Jedynego i podlega Jego rozkazowi, który ukaże oburzenie Boga i gniew Wszechwładnego wywołane czynieniem zła przez człowieka, który jest wynikiem stworzenia wszechświata, a owo oburzenie sprawi, że gniewem zakipią ziemia, niebiosa i żywioły... Tak, powtarzanie takich wersetów nie jest błędem, lecz jest najbardziej potężną cudownością i najbardziej wzniosłą elokwencją; jest elokwentnym i jasnym stylem, który jest całkowicie zgodny z wymaganiami takiego tematu.
Na przykład - jak zostało to objaśnione w Błysku Czternastym spośród Traktatów Światła - fraza W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!,która tworzy osobny werset i powtarza się w Koranie sto czternaście razy, jest prawdą, która łączy ziemię z Tronem Boga, która rozświetla cały wszechświat, której potrzebuje każdy i w każdym czasie. Nawet gdyby została ona powtórzona miliony razy, wciąż byśmy jej potrzebowali. Człowiek potrzebuje jej i tęskni za nią nie każdego dnia, jak tęskni się za chlebem, lecz w każdej chwili, jak tęskni się za powietrzem i światłem.
Za kolejny przykład weźmy werset:
اِنَّ رَبَّكَ لَهُوَ الْعَز۪يزُ الرَّح۪يمُ
[5].
który w surze طٰسٓمٓ Ta, Sin, Mim[6] powtarza się osiem razy. Powtarzanie go przez wzgląd na wynik stworzenia wszechświata i w imię wszechwładzy Boga nad każdą rzeczą, po opowiadanych w tej surze historiach o wybawieniu proroków i karach, jakie spadły na ich ludy, by przekazać naukę o tym, że dostojeństwo Wszechwładnego
wymaga cierpienia ludzi występnych, podczas gdy Boża litość wymaga wybawienia proroków, jest zwięzłą i wzniosłą cudownością, z powodu której nawet gdyby ów werset zostałby powtórzony tysiące razy, ludzie wciąż potrzebowaliby go i tęsknili za nim.
Za kolejny przykład weźmy powtarzający się w surze Ar-Rahman werset:
فَبِاَىِّ اٰلَٓاءِ رَبِّكُمَا تُكَذِّبَانِ
[7]
a także werset:
وَيْلٌ يَوْمَئِذٍ لِلْمُكَذِّب۪ينَ
[8]
który w surze Al-Mursalat groźnie woła do rodzaju ludzkiego i dżinnów, do tych, którzy żyli na przestrzeni wieków, w niebiosach i na ziemi, do niewiernych, niewdzięcznych i czyniących zło spośród nich, którzy wywołują gniew wszechświata, niebios i ziemi, którzy niszczą efekty stworzenia świata, którzy zaprzeczają majestatowi Bożego panowania i odpowiadają nań z lekceważeniem, a także występują przeciwko prawom wszystkich stworzeń. Gdyby owa ogólna lekcja dotycząca tysięcy prawd i mająca siłę tysięcy kwestii została powtórzona tysiące razy, ludzie nadal by jej potrzebowali, podobnie jak jej wywołującej grozę zwięzłości, i pięknej, cudownej elokwencji.
Za kolejny przykład weźmy frazę:
سُبْحَانَكَ يَا لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اَنْتَ الْاَمَانُ الْاَمَانُ خَلِّصْنَا وَ اَجِرْنَا وَ نَجِّنَا مِنَ النَّارِ
[9]
która powtarza się w znanej suplikacji Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zwanej Al-Dżałszan al-Kabir(ar. Wielka tarcza),która jest prawdziwą i autentyczną suplikacją Koranu i rodzajem jego podsumowania. Ponieważ zawiera ona wspaniałą prawdę i mówi o najbardziej doniosłym spośród trzech najważniejszych obowiązków wszystkich stworzeń wobec Bożej wszechwładzy, jakim jest wysławianie i wychwalanie Boga i oznajmianie, że On jest Przenajświętszy, a także o najważniejszej z kwestii, przed którymi staje ludzkość, to jest o wybawieniu człowieka od wiecznego nieszczęścia i o oddawaniu czci Bogu (które jest najbardziej koniecznym efektem ludzkiej bezsilności), nawet gdyby owa fraza została powtórzona tysiące razy, wciąż byłoby tego mało.
Zatem powtórzenia w Koranie wskazują na zasady podobne tym, które wymieniliśmy. Czasami nawet na jednej stronie, zgodnie z wymogami danego twierdzenia, z potrzebą wyjaśnienia i z tym, czego wymaga
elokwencja, Koran wyraża prawdę Bożej jedności nawet dwadzieścia razy, czy to wprost, czy domyślnie. Nie wywołuje to znudzenia, lecz przydaje mocy jego słowom i wzbudza zapał. W Traktatach Światła objaśniliśmy za pomocą dowodów, jak właściwe, odpowiednie, a także zgodne z zasadami retoryki są powtórzenia w Koranie. Mądrość i znaczenie sur mekkańskich i medyńskich w Koranie, owej Księdze cudownej wystawy, różnią się między sobą pod względem elokwencji i cudowności, zaś zwięzłe, lecz szczegółowe objaśnienie tego tematu wygląda następująco:
W Mekce w pierwszych szeregach tych, do których Koran się zwracał, a także tych, którzy mu się sprzeciwiali, stali bałwochwalcy spośród Kurajszytów i ich pozbawieni wykształcenia współplemieńcy, zatem zgodnie z zasadami retoryki niezbędnymi były potężny i wzniosły styl oraz cudowna i przekonująca zwięzłość, a by utrwalić przesłanie Koranu, konieczne były powtórzenia. Zatem w większości sur mekkańskich, wyrażających i powtarzających z potężną, cudowną i wzniosłą zwięzłością prawdy dotyczące filarów wiary, a także stopnie potwierdzenia Bożej jedności, Koran udowadnia z całą mocą pierwsze stworzenie i Zmartwychwstanie, istnienie Boga i życia ostatecznego - nie tylko na jednej stronie, w jednym wersie, zdaniu czy słowie, lecz czasami nawet w jednej literze bądź też za pomocą takich środków gramatyki, jak inwersja słów lub zdań, czynienie słowa nieokreślonym, pominięcia czy wtrącenia, a geniusze i czołowi uczeni retoryki stają zadziwieni w obliczu owych figur języka. Traktaty Światła, Słowo Dwudzieste Piąte wraz z Dopiskami do niego (które zwięźle udowadniają czterdzieści aspektów cudowności Koranu), a także napisany w języku arabskim komentarz do Koranu Iszarat al-I'dżaz,który w cudowny sposób udowadnia ten aspekt cudowności Koranu, jakim jest jego składnia, ukazały fakt, że sury i wersety mekkańskie przemawiają najbardziej wzniosłym stylem, z najbardziej wzniosłą i zwięzłą cudownością.
Co tyczy się sur i wersetów medyńskich, jako że w pierwszych szeregach tych, do których one się zwracały i którzy się im sprzeciwiali, stali Ludzie Księgi, to jest żydzi i chrześcijanie, którzy potwierdzali istnienie Boga, elokwencja, przewodnictwo i prowadzenie dyskusji w sposób adekwatny do sytuacji wymagały tego, by nie objaśniać w prostym, jasnym, lecz szczegółowym stylu podstaw religii i filarów wiary, lecz by objaśnić poszczególne kwestie, nakazy i zakazy prawa szariatu, które stały się przyczyną sporu, jak również pochodzenie i przyczyny pewnych kwestii drugorzędnych praw natury ogólnej. Zatem w surach i wersetach medyńskich, poprzez wyjaśnienia w szczegółowym, lecz jasnym i prostym stylu (a ów sposób przedstawiania tematu właściwy jest jedynie Koranowi i nie ma podobnego sobie), Koran
najczęściej zawiera w owych poszczególnych i drugorzędnych kwestiach potężne i wzniosłe podsumowanie, wniosek, dowód i sformułowanie odnoszące się do Bożej jedności, wiary lub życia ostatecznego, co sprawia, że poszczególne zasady szariatu stają się tym, co powszechne, a także zapewnia o tym, że owo prawo jest zgodne z wiarą w Jednego Boga. Taki styl rozświetla cały fragment i czyni go wzniosłym. Traktaty Światła udowodniły przymioty, finezyjne punkty i wzniosłą elokwencję owych podsumowań i wniosków, które wyrażają prawdę o Bożej jedności i życiu ostatecznym, a najczęściej występują na końcu wersetów, jak na przykład:
اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ ٭ اِنَّ اللّٰهَ بِكُلِّ شَيْءٍ عَل۪يمٌ ٭ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ ٭ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الرَّح۪يمُ
A Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny!; Zaprawdę, Bóg jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący!; A Bóg jest Potężny, Mądry!czy też: A On jest Wyniosły, Najbardziej Litościwy!
W wyjaśnieniu zawartym w Promieniu Drugim Światła Drugiego Słowa Dwudziestego Piątego, dotyczącym dziesięciu spośród wielu subtelnych punktów owych podsumowań i wniosków, udowodniliśmy ludziom upartym, że w owych frazach zawiera się najwspanialszy cud.
Tak, objaśniając owe drugorzędne kwestie prawa szari'a i prawa dotyczące życia społecznego, Koran sprawia, że spojrzenie tych, do których się zwraca, wzbija się ku wzniosłym i powszechnym kwestiom, prosty styl przekształca we wzniosły, a nauki dotyczące szariatu w nauki dotyczące Bożej jedności, co ukazuje, że jest on zarówno Księgą prawa, nakazów i mądrości, jak Księgą zasad wiary i religii, Księgą inwokacji, refleksji i wezwania. Przekazując w każdym swym fragmencie wiedzęo wielu celach jego przewodnictwa, Koran ukazuje w surach medyńskich olśniewającą i cudowną elokwencję inną od tej, jaką charakteryzują się sury mekkańskie.
Niekiedy w dwóch słowach, takich jak na przykład "Pan światów" czy też "twój Pan" Koran wyraża fakt, że Bóg jest Jedynym, a poprzez frazę "Pan wszystkich światów" wyraża Bożą jedność, to jest, wyraża fakt, że Bóg jest Jedynym w Swej jedności. Niekiedy nawet poprzez jedno zdanie umieszcza on cząsteczkę w źrenicy oka, a poprzez ten sam werset i przy pomocy tego samego młota umieszcza on słońce w niebiosach, czyniąc je okiem niebios. Na przykład po wersecie:
خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضَ
...Który stworzył niebiosa i ziemię,
przed którym znajduje się werset:
يُولِجُ الَّيْلَ فِى النَّهَارِ وَ يُولِجُ النَّهَارَ فِى الَّيْلِ
[10]
Koran mówi:
وَ هُوَ عَل۪يمٌ بِذَاتِ الصُّدُورِ
[11]
co znaczy: "W Swym wielkim majestacie Tego, Który stworzył ziemię i niebiosa, Bóg zna również wszystkie myśli serca i zarządza nimi". Poprzez cudowną wystawę tego rodzaju, Koran sprawia, że poziom ludzi prostych i niepiśmiennych oraz dyskusja, która została podjęta przez wzgląd na umysły prostych ludzi, stają się wzniosłą, powabną i ogólną konwersacją służącą zamysłowi przewodnictwa Koranu.
Pytanie:"Niekiedy ważna prawda nie ukazuje się powierzchownemu spojrzeniu, a w niektórych sytuacjach, kiedy wzniosłe podsumowanie dotyczące Bożej jedności bądź powszechna zasada wyciągnięte są z drugorzędnej i zwyczajnej kwestii, połączenie między nimi pozostaje nieznane, przez co można przypuszczać, że jest to błąd. Na przykład wspomnienie o niezwykle wzniosłej zasadzie:
وَفَوْقَ كُلِّ ذ۪ى عِلْمٍ عَل۪يمٌ
[12]
w nawiązaniu do opowieści o tym, jak Józef (niech będzie z nim pokój) poprzez fortel zatrzymał w Egipcie swego brata, nie wygląda na zgodne z elokwencją. Jakie jest znaczenie i zamysł owego zabiegu?"
Odpowiedź:W większości długich i średniej długości sur, z których każda jest małym Koranem, na wielu stronach i w wielu fragmentach Koranu można zauważyć nie tylko dwa lub trzy cele, jako że Koran ze swej natury mieści w sobie wiele ksiąg i wiele nauk, będąc księgą inwokacji, wiary, refleksji, prawa, mądrości i przewodnictwa. Zatem jako że opisuje on majestatyczne przejawy Bożej wszechwładzy i to, jak obejmuje ona każdą rzecz, co jest rodzajem recytacji wielkiej księgi wszechświata, każde jego omówienie danego tematu służy wielu celom, niekiedy nawet na tylko jednej stronie. Kiedy Koran uczy wiedzy o Bogu, o stopniach Bożej jedności i o prawdach wiary, poprzez pozornie słabe połączenie otwiera kolejny temat nauki w kolejnym fragmencie, dodając silne połączenia do tego, które zdaje się słabe. Jest to doskonale zgodne z omówieniem tematu i sprawia, że wzrasta poziom elokwencji Koranu.
Drugie pytanie:"Jaki jest zamysł, dla którego Koran udowadnia istnienie życia ostatecznego, Bożą jedność i nagrodę lub karę człowieka, a także zwraca na nie uwagę tysiące razy, wyraźnie, domyślniei
aluzyjnie, nauczając owych prawd w każdej surze, na każdej stronie, omawiając każdy temat?"
Odpowiedź:By przekazać naukę dotyczącą najbardziej doniosłych i najbardziej znaczących kwestii dotyczących obowiązków człowieka, które to kwestie należą do sfery ewentualności i wszystkich przemian w historii wszechświata, a sprawiają, że udziałem człowieka - który podjął się bycia namiestnikiem Boga na ziemi - stanie się albo wieczne szczęście, albo wieczna niedola, by usunąć niezliczone wątpliwości człowieka, a także roztrzaskać jego zaprzaństwo i gwałtowny upór, zaiste, by sprawić, że człowiek potwierdzi owe doniosłe przemiany, i podporządkuje się najbardziej koniecznym i istotnym kwestiom, równie wielkim, jak owe przemiany nawet gdyby Koran zwracał uwagę człowieka na owe kwestie tysiące, a wręcz miliony razy, nie byłoby to przesadą, a człowiek nadal potrzebowałby nauk Koranu, jako że wywody Koranu są czytane miliony razy, nie wywołując znudzenia.
Na przykład, jako że wersety takie, jak:
اِنَّ الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَعَمِلُوا الصَّالِحَاتِ لَهُمْ جَنَّاتٌ تَجْر۪ى مِنْ تَحْتِهَا الْاَنْهَارُ
[13]
خَالِد۪ينَ ف۪يهَٓا اَبَدًا
[18]
ukazują prawdę dotyczącą dobrej nowiny o wiecznym szczęściu, gdyby owa prawda, która"ratuje zarówno człowieka, jak i jego świat oraz wszystkich, których umiłował, od niekończącej się egzekucji, wskazując na prawdę o śmierci, którą nieszczęsny człowiek w każdej chwili ma przed oczami, a daje jemu i jego umiłowanym wiecznie trwające panowanie",została powtórzona tysiące lub miliony razy, gdyby nadano jej ważność całego wszechświata, jeszcze nie byłoby to przesadą, a owa prawda nie straciłaby niczego ze swojej wartości. Zatem poprzez nauczanie niezliczonych i bezcennych kwestii tego rodzaju, poprzez dążenie do przekonania człowieka i do udowodnienia tego, że dojdzie do straszliwych przemian, które zniszczą wszechświat w jego obecnej formie i przekształcą go, jak przebudowuje się dom, Koran, owa Księga cudownej wystawy, z pewnością zwraca uwagę na owe kwestie tysiące tysięcy razy, czyniąc to wprost, domyślnie, aluzyjnie, jednak nie jest to przesadą, lecz odnawianiem darów, a fakt, że człowiek potrzebuje owych darów, jest taką samą zasadniczą potrzebą, jak potrzeby chleba, lekarstwa, powietrza, czy światła, które wciąż się odnawiają.
A oto inny przykład: jak niezbicie to udowodniono w Traktatach Światła, w powtarzaniu przez Koran z surowością, gniewem, mocą groźbą wersetów takich, jak:
اِنَّ الْكَافِر۪ينَ ف۪ى نَارِ جَهَنَّمَ
[15]
اَلظَّالِم۪ينَ لَهُمْ عَذَابٌ اَل۪يمٌ
[16]
zawarta jest mądrość, która mówi, że niewiara człowieka jest pogwałceniem praw wszechświata i większości stworzeń, jakie powoduje, że niebiosa i ziemia wpadają gniew, sprawiając, że gniewem kipią żywioły, by na owych niesprawiedliwych spadły ciosy nawałnic i burz. Zgodnie z jasnym twierdzeniem wersetów:
اِذَٓا اُلْقُوا ف۪يهَا سَمِعُوا لَهَا شَه۪يقًا وَهِىَ تَفُورُ ٭ تَكَادُ تَمَيَّزُ مِنَ الْغَيْظِ
[17]
Piekło tak szaleje ze wściekłości na owych podłych zaprzańców, że omal nie rozpadnie się od własnej furii. Zatem dzięki mądrości ukazania owej zbrodni nie z perspektywy małości i znikomości człowieka wobec tak nieskończonej agresji, lecz z perspektywy ważności praw poddanych Władcy wszechświata w obliczu owej zbrodni, niesprawiedliwości i bezmiaru tej agresji, a także bezgranicznej szpetoty niewiary i podłości owych zaprzańców - tak, zgodnie z ową mądrością, gdyby Koran z największymi gniewem i surowością powtórzył Boże zarządzenie dotyczące owej zbrodni i kary za nią tysiące, miliony, a nawet miliardy razy, wciąż nie byłoby to przesadą ani błędem, ponieważ od tysiąca lat tysiące milionów ludzi potrzebują jego wersetów i czytają je nie ze znudzeniem, lecz z zapałem.
Zaiste, każdego dnia i o każdej godzinie dla każdego jeden świat znika, zaś otwierają się drzwi do innego świata. Powtarzanie słów لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ (ar. nie ma boga prócz Boga Jedynego) wynikające z tęsknoty i z potrzeby rozświetlenia każdego z owych przemijających światów sprawia, że słowa لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ stają się lampą dla każdej z owych zmieniających się zasłon. W ten sam sposób, zgodnie z mądrością zawartą w należytym docenianiu Koranu podczas czytania go, Koran powtarza w najbardziej doniosłym stylu słowa mówiące o karach za owe zbrodnie i surowe groźby Przedwiecznego Władcy, miażdżące upór niewiernych, pracując nad tym, by wybawić człowieka od buntu jego duszy, by nie zaciemniać owych mnogich,
ulotnych zasłon i odnawiających się, poruszających wszechświatów, by nie czynić szpetnymi ich obrazów, które odbijają się w zwierciadłach ich życia, by nie zwracać przeciwko ludziom tych, którzy mogą świadczyć na ich korzyść. Nawet Szatan zadrżałby, pragnąc, by znalazł się tam, gdzie nie dosięgną go owe potężne, surowe i powtarzane groźby Koranu. To ukazuje, że męczarnie Piekła są czystą sprawiedliwością dla zaprzańców, którzy je lekceważą.
Na przykład poprzez wielokrotne powtarzanie różnych opowieści o Mojżeszu (niech będzie z nim pokój), które zawierają liczne przykłady mądrości i liczne korzyści, jak historia o lasce Mojżesza, a także historii innych proroków (niech będzie z nimi pokój), Koran ukazuje, że misja prorocza każdego z nich dowodzi prawdziwości posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a kto nie zaprzeczy wszystkim prorokom, ten nie może prawdziwie zaprzeczyć jego posłannictwu. Zgodnie z tym zamysłem, a także dlatego, że nie każdy ma czas przeczytać cały Koran i nie każdy jest w stanie to uczynić, Koran powtarza owe historie w ten sam sposób, w jaki powtarza ważne wiadomości o filarach wiary, by sprawić, że każda z długich lub średniej długości sur stanie się małym Koranem. Zatem powtarzanie owych historii nie jest przesadą, lecz jest zgodne z wymogami elokwencji, a ponadto uczy, że kwestia posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest najwspanialszą kwestią dotyczącą ludzkości i najważniejszą kwestią całego wszechświata.
W Traktatach Światła ukazaliśmy bezapelacyjnie, poprzez wiele dowodów i wskazówek, że poprzez nadanie w Koranie najwyższej pozycji osobie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), poprzez włączenie wiary w jego posłannictwo do filarów wiary, poprzez zrównanie słów: مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ "Muhammad jest Posłańcem Boga" ze słowami: اَلسَّبَبُ كَالْفَاعِلِ
"Nie ma boga prócz Boga Jedynego" posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) stało się najwspanialszą prawdą wszechświata, on sam - najbardziej szlachetnym ze stworzeń, a jego zbiorowa osobowość i święta ranga, znane jako Prawda Muhammada - najbardziej promiennym słońcem dwóch światów[18]. Fakt, że jest on godzien owej nadzwyczajnej pozycji, również został udowodniony, a jeden z tych dowodów jest następujący:
Zgodnie z zasadą, która mówi, że ten, który stał się przyczyną dobra, jest jak ten, kto je czyni, w księdze dobrych uczynków Muhammada
(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zostaje zapisana równowartość wszystkich dobrych czynów, jakie wykonała cała jego wspólnota we wszystkich czasach; światło, które przyniósł, rozświetla wszystkie prawdy kosmosu; sprawił on przyjemność nie tylko dżinnom, rodzajowi ludzkiemu i stworzeniom żywym, lecz także wszechświatowi, niebiosom i ziemi; suplikacje roślin, wypowiadanie językiem ich usposobienia, suplikacje zwierząt, wypowiadane językiem ich wewnętrznej potrzeby, a także suplikacje prawych ludzi z jego wspólnoty przekazują mu błogosławieństwa ich wszystkich i błagania o pokój i miłosierdzie, zaś miliony owych suplikacji - a wraz z tymi, które wypowiadają istoty duchowe, miliony milionów - są przyjmowane, co naprawdę widzimy na własne oczy i możemy zaświadczyć; a jako że każda z trzystu tysięcy liter Koranu daje od setki do tysiąca zasług, poprzez niezliczoną liczbę świateł zapisanych w księdze jego dobrych czynów już tylko przez wzgląd na recytowanie Koranu przez całą jego wspólnotę, Wszechwiedzący, Który zna to, co niewidzialne, widzi i wie, że w przyszłości Prawda Muhammada, która jest jego zbiorową osobowością, stanie się podobna rajskiemu drzewu Tuba. Stosownie do zajmowanej przez niego pozycji Bóg w Koranie nadał mu największe znaczenie, a także ukazał, że podążanie za nim i zyskanie jego wstawiennictwa poprzez mocne przylgnięcie do jego znakomitej sunny jest jedną z najważniejszych kwestii dotyczących człowieka. Niekiedy Bóg w Koranie rozważa również ludzką osobowość Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz jego stan we wczesnych latach jego życia, które były ziarnem wspaniałego drzewa Tuba.
Zatem jako że prawdy powtarzane w Koranie są tak wartościowe, każdy, kto z natury jest rozsądnym, zaświadczy, że ich powtarzanie jest potężnym i wielkim cudem, o ile nie jest dotkniętym wywołaną przez zarazę materializmu chorobą serca i świadomości człowiekiem, do którego stosuje się zasada:
قَدْ يُنْكِرُ الْمَرْءُ ضَوْءَ الشَّمْسِ مِنْ رَمَدٍ ٭ وَ يُنْكِرُ الْفَمُ طَعْمَ الْمَاءِ مِنْ سَقَمٍ
[19]
* * *
Dwa Dopiski
które składają się na Zakończenie Tematu Dziesiątego
DOPISEK PIERWSZY
Dwanaście lat temu usłyszałem, jak najbardziej straszliwy i uparty spośród ateistów podżega do spisku przeciw Koranowi, jakim miało być przetłumaczenie go. Ów człowiek powiedział: "Koran powinien zostać przetłumaczony, by każdy mógł dowiedzieć się, czym on jest". Oznaczało to, że uknuł on straszliwy plan, a przyświecała mu idea, zgodnie z którą każdy miał ujrzeć "niepotrzebne" powtórzenia w Koranie, by zamiast tekstu arabskiego czytano jego tłumaczenie. Jednakże niezbite dowody przytoczone w Traktatach Światła dowiodły bezapelacyjnie tego, że "dokonanie wiernego tłumaczenia Koranu nie jest możliwe, a inne języki nie są w stanie zachować przymiotów Koranu i jego finezyjnych punktów, jeśli zastąpimy nimi język arabski z jego gramatyką. Banalne i niepełne tłumaczenia człowieka nie mogą zastąpić cudownych i wszechstronnych słów Koranu, których każda litera wydaje plon w postaci od dziesięciu do tysiąca dobrych uczynków, zatem owe przekłady nie mogą być odczytywane w meczetach zamiast Koranu". Poprzez swoje docieranie do każdego miejsca Traktaty Światła sprawiły, że ów straszliwy plan spełzł na niczym. Przypuszczam, że hipokryci, którzy przez wzgląd na Szatana dokładają swych idiotycznych i szaleńczych prób, aby zgasić słońce Koranu, dmuchając na nie, jak mogłoby to czynić głupie dziecko, uczyli się od owego ateisty, co zainspirowało mnie do napisania owej Kwestii Dziesiątej mimo wielkiej presji i nieszczęsnego położenia. Nie znam jednak prawdy o owej sytuacji, jako że uniemożliwiono mi spotykanie się z innymi braćmi.
DOPISEK DRUGI
Po zwolnieniu nas z więzienia w Denizli zatrzymałem się na najwyższym piętrze hotelu "Fiehir". Delikatny i wdzięczny taniec liści i gałęzi wielu topoli rosnących w pięknych ogrodach, jakie miałem przed oczami, wywołany przez dotknięcie wiatru (a każdy podmuch bryzy powodował ekstatyczne poruszenie, podobne tańcowi kręgu derwiszy), sprawił ból memu sercu, pełnemu smutku i melancholii z powodu rozłąki z mymi braćmi i pozostawania w samotności. Nagle przyszły mi na myśl jesień i zima, i zmogło mnie niedbalstwo. Tak bardzo było mi żal owych wdzięcznych topoli i innych żywych stworzeń, kołyszących się w doskonałej radości, że
aż moje oczy wypełniły się łzami. Wraz z owym przypomnieniem o rozłące i niebycie, ukrytymi za zdobną zasłoną wszechświata, przytłoczył mnie smutek całego świata, wypełnionego śmiercią i rozłąką. Nagle przybyło mi z pomocą światło Prawdy Muhammada, przekształcając mój żal i smutek w radość. Zaiste, wiecznie będę wdzięczny Muhammadowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) za pomoc i pociechę, które złagodziły mój stan w owym czasie, a które są dla mnie - jak i dla wszystkich wiernych oraz w ogóle dla wszystkich - zaledwie jednym przykładem bezkresnego blasku owego światła. A oto, jak było:
Poprzez ukazanie owych błogosławionych i delikatnych stworzeń tak, jakby nie spełniały one żadnej funkcji, a ich ruch nie wynikał z radości, lecz jakby drżały one ze strachu na krawędzi niebytu i rozłąki, z której miały spaść w nicość, spojrzenie niedbalstwa (które dotknęło takich moich uczuć, jak pragnienie trwałości, umiłowanie tego, co dobre, a także litość dla mych braci spośród żywych stworzeń) sprawiło, że świat stał się rodzajem Piekła, zaś mój umysł - narzędziem tortur. Wówczas, właśnie w tym momencie, światło Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) uniosło zasłonę, przychodząc jako podarunek dla ludzkości, a w miejsce zagłady, niebytu, nicości, bezcelowości, daremności i rozłąki ukazało tyle znaczeń i przykładów mądrości, ile było liści na owych topolach, a także rezultaty i obowiązki, które - jak zostało to udowodnione w Traktatach Światła - można podzielić na trzy rodzaje:
Rodzaj Pierwszywskazuje na Najpiękniejsze Imiona Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Na przykład, jeśli mistrz w swym fachu buduje cudowną maszynę, wszyscy biją mu brawo, mówiąc: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg!". Podobnie maszyna składa gratulacje owemu rzemieślnikowi językiem swego usposobienia, poprzez doskonałe ukazanie zamierzonych rezultatów jej działania. Wszystkie żywe stworzenia i w ogóle wszystkie rzeczy są właśnie takimi maszynami, oklaskującymi Tego, Który jest ich konstruktorem, poprzez wychwalanie Go.
Rodzaj Drugi przykładów mądrościwskazuje na stworzenia żywe i istoty świadome. Każdy z bytów staje się wdzięcznym obiektem badań oraz księgą wiedzy. Pozostawiają one swoje znaczenia w sferze tego, co istnieje w umysłach istot świadomych, zaś swe kształty w ich wspomnieniach (a także na tablicach świata podobieństw i w notatnikach świata tego, co niewidzialne), a następnie odchodzą ze świata przejawów, oddalając się do świata tego, co niewidzialne. Oznacza to, że pozostawiają za sobą istnienie w widocznym kształcie, lecz zyskują wiele istnień,
przynależnych znaczeniu, temu, co niewidzialne, i wiedzy. Tak, z punktu widzenia prawdy, jako że Bóg istnieje, a Jego wiedza obejmuje każdą rzecz, w świecie wiernych z pewnością nie istnieją niebyt, zagłada, nicość, unicestwienie ani przemijanie, podczas gdy świat niewiernych jest wypełniony niebytem, rozłąką, nicością i przemijaniem. Tego uczą słowa, wypowiadane przez wszystkie usta: "Dla tych, dla których istnieje Bóg, istnieje wszystko, zaś dla tych, dla których Bóg nie istnieje, nie istnieje nic".
W skrócie:Jak wiara w godzinie śmierci ratuje człowieka przed wiecznym unicestwieniem, tak ratuje prywatny świat każdego z nas od mroku, unicestwienia i nicości, podczas gdy niewiara - zwłaszcza jeśli jest całkowitą niewiarą - poprzez śmierć wysyła człowieka i jego własny świat w niebyt, a także wtrąca go w piekielne ciemności, sprawiając, że przyjemności życia stają się gorzkimi truciznami. Niechaj owe słowa rozbrzmią w uszach tych, którzy przedkładają życie tego świata nad życie ostateczne! Niech ci ludzie przybędą i znajdą wyjście z tej sytuacji, lub raczej niech mocno przylgną do wiary, aby mogli zostać zbawieni od owej przerażającej straty!
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
Wasz brat, który bardzo potrzebuje waszych modlitw
i wielce za wami tęskni,
Said Nursi
Słowo Dwudzieste Szóste
Traktat o Bożym zarządzeniu
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ وَمَا نُنَزِّلُهُٓ اِلَّا بِقَدَرٍ مَعْلُومٍ
[56]
وَ كُلَّ شَيْءٍ اَحْصَيْنَاهُ ف۪ٓى اِمَامٍ مُب۪ينٍ
[1]
(Boże zarządzenie (ar. Qadar )[2] i zdolność woli (ar. dżuz'i ichtijari)[3] to dwie ważne kwestie. W czterech Tematach tego traktatu spróbujemy odsłonić kilka spośród ich tajemnic).
TEMAT PIERWSZY
Boże zarządzenie i wolna wola są aspektami wiary, przynależącymi do stanu i świadomości, ukazujących najdalsze granice islamu i wiary; nie są one kwestiami teoretycznymi ani nie są związane z wiedzą. Oznacza to, że wierny przypisuje każdą rzecz - nawet samego siebie i swoje uczynki - Wszechmocnemu Bogu, dopóki nie stanie przed koniecznością wyboru, która mówi mu: "Masz pewne zobowiązania i jesteś odpowiedzialny za swoje decyzje", więc nie może on uchylić się ani od zobowiązań, ani od odpowiedzialności. Następnie, by nie popadł on w dumę z powodu swych dobrych uczynków, staje on w obliczu Bożego zarządzenia, które mówi mu: "Pamiętaj o własnych ograniczeniach; to nie ty jesteś tym, który dokonał owego dobra". Tak, Boże zarządzenie i wolna wola to kwestie najdalszych stopni wiary i islamu; to pierwsze znajduje się wśród kwestii
dotyczących wiary, by ocalić duszę przed wbiciem się w pychę, zaś ta druga - by sprawić, że przyzna się ona do swej odpowiedzialności. Zatwardziałe dusze nakazujące zło mocno uczepiły się Bożego zarządzenia, by oczyścić się z odpowiedzialności za zło, jakie popełniają, zaś ich popadanie w pychę i zarozumialstwo z powodu cnót, jakimi zostały obdarowane, a także ich poleganie na własnej woli, są postępowaniem całkowicie sprzecznym z tajemnicą Bożego zarządzenia i z mądrością, jaka zawarta jest w wolnej woli. Boże zarządzenie i wolna wola nie są kwestiami przynależnymi do wiedzy, która może dawać początek takiemu postępowaniu.
Prości ludzie, którzy nie dostąpili duchowego rozwoju, mogą odwołać się do Bożego zarządzenia przy wielu okazjach, a są nimi katastrofy i nieszczęścia, w obliczu których Boże zarządzenie jest remedium na rozpacz i żal. Boże zarządzenie nie może jednak stać się powodem usprawiedliwienia dla buntu ani niedbalstwa wobec kwestii dotyczących przyszłości, jako że takie podejście stanie się przyczyną rozpusty i nieróbstwa. Oznacza to, że Boże zarządzenie nie znalazło się wśród kwestii wiary po to, by uwolnić ludzi od ich zobowiązań i odpowiedzialności, lecz po to, by ocalić ich od pychy i zarozumialstwa, podczas gdy wolna wola znalazła się wśród kwestii wiary, by stała się źródłem zła, nie zaś źródłem cnót, przez co ludzie stają się podobni Faraonom.
Tak, tak jak stwierdza to Koran, człowiek jest całkowicie odpowiedzialny za swoje złe czyny, ponieważ to on jest tym, który pragnie zła. Jako że zło jest destrukcyjne, człowiek może dopuścić się wielkiego zniszczenia poprzez jeden zły czyn (jak spalenie domu jedną zapałką), a wówczas staje się tym, który zasługuje na straszliwą karę. Jednakże nie ma on prawa do bycia dumnym z dobrych uczynków. Jego udział w nich jest niezmiernie mały, jako że tym, co pragnie i wymaga spełniania dobrych czynów, jest Boże miłosierdzie, zaś tym, co je stwarza, jest moc Wszechwładnego. Zarówno prośba, jak odpowiedź na nią, zarówno powód, jak i przyczyna pochodzą od Boga, a udziałem człowieka stają się jedynie dzięki jego suplikacjom, wierze, świadomości i przyzwoleniu. Co tyczy się zła, to dusza człowieka jest tą, która go pragnie czy to poprzez swoje usposobienie, czy poprzez wolę (jak w białym i pięknym świetle słońca niektóre substancje stają się czarne i gniją, zaś owa czerń związana jest z ich właściwościami), jednakże to Wszechmocny Bóg jest Tym, Który stwarza zło poprzez Swoje prawo, w jakim zawarte są liczne korzyści. Oznacza to, że przyczyna i zapotrzebowanie pochodzą od duszy, która ponosi zatem odpowiedzialność, podczas gdy Wszechmocny Bóg stwarza zło i powołuje je do istnienia, a jako że inne z jego owoców i rezultatów są dobrem, ono samo również jest dobrem.
Z tego powodu "pozyskiwanie" czy też pragnienie zła jest złem, lecz nie jest złem stworzenie zła.Leniwy człowiek, który ponosi stratę z powodu deszczu, w jakim zawiera się wiele przykładów dobra, nie może powiedzieć, że deszcz nie jest miłosierdziem. Tak, w stworzeniu deszczu prócz niewielkiego zła zawarto liczne przykłady dobra. Wyrzeczenie się tego dobra ze względu na niewielkie zło staje się większym złem, a zatem mniejsze zło staje się dobrem. W stworzeniu Boga nie ma żadnego zła ani żadnej szpetoty; przynależą one raczej do pragnień i charakteru Jego sługi.
Co więcej, Boże zarządzenie zarówno jest wolne od zła i szpetoty odnośnie do jego rezultatów i owoców, jak również jest wolne od tyranii i szpetoty w odniesieniu do powodu i przyczyny, jako że wskazuje ono na prawdziwe przyczyny i postępuje sprawiedliwie. Ludzie opierają swe sądy na przyczynach, które postrzegają jedynie powierzchownie, popadając w błąd w tym, co tyczy się czystej sprawiedliwości Bożego zarządzenia. Wyobraź sobie, że sędzia uznaje cię winnym kradzieży i wysyła cię do więzienia, zaś ty nie jesteś złodziejem, lecz popełniłeś morderstwo, o którym nikt się nie dowiedział. Zatem Boże zarządzenie postąpiło sprawiedliwie, skazując cię na karę więzienia za owo morderstwo, a sędzia - jako że skazał cię za kradzież, której nie byłeś winny - postąpił niesprawiedliwie. Zatem w owej jednej rzeczy sprawiedliwość Bożego zarządzenia i Bożego stworzenia oraz niesłuszna decyzja człowieka ukazały się na dwa sposoby, a sam możesz wyciągnąć z owego przykładu analogie dotyczące innych spraw. Oznacza to, że pod względem początku i końca, źródła i gałęzi, przyczyny i rezultatów, Boże zarządzenie i stworzenie są wolne od zła, szpetoty i tyranii.
Jeśli zostanie powiedziane:"Człowiek w swej wolnej woli nie posiada żadnej mocy stwórczej, a jedynie zdolność 'nabycia' danej rzeczy, która jest jak gdyby teoretyczna, zatem jak to możliwe, że Koran, owa Księga cudownej wystawy, ukazuje go jako buntownika i wroga Stwórcy niebios i ziemi, Który wielce żali się na człowieka? Dlaczego Stwórca mobilizuje Samego Siebie i wszystkich Swoich aniołów do wspierania Jego wiernych sług przeciwko buntownikom, w ten sposób nadając tym drugim największe znaczenie?",
Odpowiemy:Jest tak, ponieważ niewiara, bunt i zło są zniszczeniem i niebytem, jednakże olbrzymie zniszczenie i niezliczone przykłady niebytu mogą być efektem tylko jednej teoretycznej kwestii i jednego przykładu nieistnienia. Podobnie, jako że niewiara i bunt są niebytem i destrukcją, wolna wola może skłaniać do nich poprzez jedną teoretyczną kwestię, powodując straszliwe konsekwencje, jako że choć niewiara
jest tylko jednym złym czynem, wyrządza ona zniewagę całemu wszechświatowi, oskarżając go o to, iż jest bezwartościowy i daremny, zaprzecza wszystkim istotom ukazującym dowody Bożej jedności, a tak że jest lekceważeniem wobec wszystkich przejawów Najpiękniejszych Imion Boga. Zatem czystą mądrością jest fakt, że Wszechmocny Bóg wielce uskarża się na niewiernych, grożąc im straszliwie w imieniu całego wszechświata, wszystkich istot i Swoich Najpiękniejszych Imion. Czystą sprawiedliwością jest fakt, że zasługują oni na wieczną karę, jako że poprzez niewiarę i bunt człowiek obiera drogę zniszczenia, a poprzez jeden niewielki uczynek może on dokonać wielu dzieł na owej drodze. Zatem wierni w obliczu niewiary potrzebują bezgranicznej łaski Wszechmocnego Boga. Z powodu jednego nieznośnego dziecka, które starało się podpalić dom, dziesięciu silnych mężczyzn, którzy podjęli się strzeżenia lub naprawienia go, może zostać zmuszonych do zanoszenia błagań do rodziców owego dziecka lub nawet będą musieli odwołać się do króla. Dokładnie tak samo wierni potrzebują wielu łask Boga, by wytrwać w obliczu grubiańskich buntowników.
W skrócie:Jeśli ten, kto mówi o Bożym zarządzeniu i wolnej woli, posiada doskonałość wiary i jest świadomym obecności Boga, przypisuje cały wszechświat - i samego siebie - Wszechmocnemu Bogu, wiedząc o tym, że wszechświat i on sam pozostają pod Jego rozkazami. Ma prawo do tego, by mówić o owych kwestiach, ponieważ jako że wie, że wszystko (i on sam) pochodzi od Wszechmocnego Boga, przyjmuje odpowiedzialność, która opiera się na wolnej woli. Uznaje on fakt, że wolna wola jest źródłem zła, i oznajmia, że jego Pan (ar. Ar-Rabb) jest wolny od jakiejkolwiek niedoskonałości. Pozostaje on wewnątrz sfery oddawania czci Bogu i przyjmuje zobowiązania, jakie zostały mu wyznaczone przez Wszechmocnego. Co więcej, nie wbija się on w dumę z powodu swoich dobrych czynów i osiągnięć, lecz raczej uznaje je za wynik Bożego zarządzenia i składa podziękowania Bogu. Dostrzega Boże zarządzenie w nieszczęściach, które go spotykają, i znosi je cierpliwie.
Jednakże jeśli ten, kto mówi o Bożym zarządzeniu i wolnej woli, jest jednym z ludzi nieuważnych i niedbałych, wówczas nie ma prawa do tego, by o nich mówić, jako że jego nakazująca zło dusza pobudzona przez jego zbłądzenie przypisuje istnienie wszechświata pozornym przyczynom, rozdzielając między nie to, co należy do Boga. Taki człowiek uważa, że należy jedynie do siebie samego, a swoje uczynki przypisuje pozornym przyczynom i samemu sobie, zaś jeśli chodzi o jego odpowiedzialność i błędy, odwołuje się do Bożego zarządzenia.
Wreszcie przypisze sobie należącą tylko do Boga zdolność decyzji, a Boże zarządzenie będzie uważał za najmniej ważne ze wszystkich rzeczy, aż dyskusja o nich stanie się bezcelowa, stanie się jedynie oszukańczą sztuczką duszy, całkowicie sprzeczną z mądrością owych kwestii, mającą na celu uwolnienie takiego człowieka od jakiejkolwiek odpowiedzialności.
TEMAT DRUGI
Niniejszy Temat jest szczegółowym i naukowym dochodzeniem, skierowanym przede wszystkim do uczonych.
{(*): Temat Drugi porusza najbardziej głębokie i najtrudniejsze z kwestii dotyczących Bożego zarządzenia. Ta kwestia przez wszystkich uczonych uważana jest za najważniejszą i najbardziej kontrowersyjną z kwestii wiary i teologii, jednak Traktaty Światła całkowicie rozwikłały jej zagadkę.}
Jeśli mówicie:"Jak Boże zarządzenie może być zgodne z wolną wolą?",
Odpowiadam:Na siedem sposobów, a oto one:
Sposób Pierwszy:Najbardziej Sprawiedliwy i Wszechmądry, o Którego mądrości i sprawiedliwości wszechświat zaświadcza językiem porządku i równowagi, dał człowiekowi wolną wolę, której natury człowiek nie zna, a która może stać się dla niego środkiem do osiągnięcia nagrody lub poniesienia kary. Wiele spośród licznych aspektów mądrości Najbardziej Sprawiedliwego i Wszechmądrego pozostaje dla nas nieznane, lecz to, że nie wiemy, w jaki sposób wolna wola jest zgodna z Bożym zarządzeniem, nie dowodzi, że tak nie jest.
Sposób Drugi:Z pewnością każdy dostrzega w sobie samym wolę i zdolność wyboru, które poznaje dzięki świadomości, jednak wiedza o tym, że coś istnieje, to jedno, a poznanie natury rzeczy to coś innego. Istnieje wiele rzeczy, których prawdziwej natury nie znamy, choć samo ich istnienie jest oczywiste, a można do nich zaliczyć wolną wolę. Wszelkie rzeczy nie są ograniczone do tego, co o nich wiemy, a nasza niewiedza w ich temacie nie udowadnia tego, że rzeczy, których nie znamy, nie istnieją.
Sposób Trzeci:Wolna wola nie jest sprzeczna z Bożym zarządzeniem, lecz zaiste, Boże zarządzenie potwierdza wolną wolę, ponieważ jest ono rodzajem Bożej wiedzy. Boża wiedza jest związana z naszą wolną wolą i zdolnością wyboru, a wobec tego nie unieważnia ich, lecz potwierdza je.
Sposób Czwarty:Boże zarządzenie jest rodzajem wiedzy, a wiedza zależy od poznanej rze [54] czy, to jest - jest poznaniem rzeczy takiej, jaka jest, podczas gdy poznawana rzecz nie jest zależna od wiedzy. Oznacza
to, że zasady wiedzy nie są kwestią fundamentalną i konieczną do tego, by wiedza zwracała uwagę na daną rzecz poprzez jej zewnętrzne istnienie, jako że istota poznawanej rzeczy i jej zewnętrzne istnienie wskazują na wolę i opierają się na mocy. Ponadto przedwieczność nie jest końcem łańcucha sięgającego do przeszłości i nie można traktować jej jako końcowego punktu istnienia i źródła konieczności. Przedwieczność raczej obejmuje równocześnie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, spoglądając na nie z wysoka, jakby były zwierciadłem. Wobec tego nie jest słusznym wyobrażanie sobie kresu przeszłości, rozciągającej się w sferze możliwych ewentualności, nazywanie owego kresu przedwiecznością ani też przypuszczanie, że wiedza dotycząca przedwieczności obejmuje rzeczy w określonej kolejności, a człowiek pozostaje poza ową wiedzą; takie rozumowanie nie jest słuszne. By zrozumieć ową tajemnicę, zastanów się nad następującym przykładem:
Wyobraź sobie, że trzymasz w ręku lustro, a to, co po twojej prawej stronie, jest przeszłością, zaś to, co po twojej lewej stronie, jest przyszłością. Lustro odbija jedynie to, co znajduje się naprzeciw niego. Kiedy nim poruszysz, może odbić się w nim zarówno to, co po lewej, jak i to, co po prawej, lecz nie obie strony naraz. Im niżej będziesz trzymał lustro, tym mniej się w nim ukaże, a im wyżej je wzniesiesz, tym bardziej zwiększy się obszar, jaki będzie ono obejmowało, aż będzie mogło objąć w całości to, co po prawej i to, co po lewej stronie, równocześnie. Nie można powiedzieć, by zdarzenia, jakie zachodzą na całym obszarze odbijającym się w zwierciadle, miały poprzedzać siebie nawzajem, następować po sobie, być wobec siebie zgodne lub sprzeczne.
Boże zarządzenie jest częścią przedwiecznej wiedzy, a - mówiąc słowami hadisu - przedwieczna wiedza jest "wzniosłą stacją, która ze swego wyniosłego punktu widzenia obejmuje wszelką rzecz, która była lub będzie, od przedwieczności aż po wieczność".My - wraz z naszym rozumowaniem - nie możemy pozostawać poza sferą owej wiedzy, zatem możemy być jak zwierciadło, w którym odbija się przeszłość.
Sposób Piąty:Boże zarządzenie jest połączone z przyczyną i skutkiem. Oznacza to, że dany skutek zajdzie dzięki danej przyczynie. Wobec tego nie można powiedzieć: "Skoro ustalono, że śmierć tego-to-a-tego człowieka nastąpi w takim-to-a-takim czasie, czemuż ma być winien człowiek, który z własnej woli wystrzelił do niego z karabinu? Przecież gdyby nie wystrzelił, tamten i tak by umarł".
Pytanie:Dlaczego nie można tak powiedzieć?
Odpowiedź:Ponieważ Boże zarządzenie sprecyzowało, że do śmierci tego-to-a-tego człowieka dojdzie wskutek tego, że inny wystrzeli z karabinu. Jeśli zakładasz, że ten drugi by nie wystrzelił, wówczas przypuszczasz, że Boże zarządzenie nie miało związku z tą sprawą, a wówczas co miało by przesądzić o śmierci człowieka? Jeśli wyobrażasz sobie, że przyczyna i skutek nie są powiązane (jak czynią to dżabiryci) albo też zaprzeczasz Bożemu zarządzeniu (jak mu'tazylici), wiedz, że porzuciłeś szkołę sunnitów (ar. ahl as-sunna łal-dżam'a),a dołączyłeś do heretyków. My, którzy jesteśmy ludźmi prawdy, mówimy: "Nie wiemy, czy jeśli jeden człowiek nie wystrzeliłby z karabinu, drugi by zginął"; dżabiryci mówią: "Jeśli jeden by nie wystrzelił, drugi i tak by zginął", zaś mu'tazylici mówią: "Gdyby jeden nie wystrzelił, drugi by nie zginął".
Sposób Szósty:{(*): Owa prawda skierowana jest przede wszystkim do skrupulatnych uczonych.} Zgodnie z twierdzeniami Maturidiego[4] skłonność, która jest istotą wolnej woli, jest sprawą teoretyczną lub względną, która może być przypisana sługom Boga, jednak Asz'ari[5] uważał skłonność za rzeczywiście istniejącą i nie przypisywał jej sługom Boga. Jednakże - zgodnie z jego poglądami - wolna wola jest kwestią teoretyczną, która czyni zarówno skłonność, jak i wybór, kwestiami względnymi, jakie nie posiadają określonego istnienia zewnętrznego. Kwestie teoretyczne lub względne nie wymagają przyczyn, poprzez które - dla ich zaistnienia - ingeruje konieczność, unieważniając wolną wolę i zdolność wyboru. Raczej jeśli przyczyna kwestii teoretycznej staje się uprzywilejowaną, owa kwestia może stać się rzeczywista i istniejąca, a wówczas, poprzez takie połączenie, można ją porzucić. W tej kwestii Koran może powiedzieć do człowieka: "Nie rób tego, ponieważ to jest zło". Zaiste, gdyby słudzy Boga byli stwórcami swych uczynków, gdyby posiadali moc stwórczą, wówczas przestałaby istnieć ich wolna wola, jako że zasada przyjęta w naukach religii i filozofii mówi: "Jeśli dana rzecz nie jest koniecznością, nie może zaistnieć (sama z siebie)". Oznacza to, że musi istnieć przyczyna, by dana rzecz zaistniała, zaś przyczyny z całą koniecznością wymagają skutków. Tak, wówczas nie pozostałaby wolna wola.
Jeśli mówisz:"Istnienie uprzywilejowania bez przyczyny lub przypisywanie uprzywilejowania przyczynie jest niemożliwe. Tymczasem kwestie teoretyczne lub względne, które nazywamy tym, co człowiek nabywa, czasami odnoszą skutek, a czasami nie; jeśli nawet nie istnieje nic, co stanie się przyczyną uprzywilejowania, i tak nastąpi uprzywilejowanie bez przyczyny. To obala jedną lub dwie z najważniejszych podstaw teologii",
Odpowiemy:Niemożliwe jest istnienie bytu uprzywilejowanego bez czegoś, co uczyniło go uprzywilejowanym. Oznacza to, że uważanie czegoś za uprzywilejowane lub nadrzędne względem innych bytów bez przyczyny lub atrybutu, które mogłyby o tym zadecydować, jest niemożliwe. Jednak samo uprzywilejowanie bez przyczyny jest dopuszczalne i może zaistnieć. Wola jest pewnego rodzaju atrybutem, a jej cechą szczególną jest dokonywanie dzieł takich jak te.
Jeśli pytasz:"Skoro Tym, Który stworzył mordercę, jest Wszechmocny Bóg, to dlaczego nazywasz mnie mordercą?",
Odpowiemy:Ponieważ zgodnie z zasadami gramatyki imiesłów czynny jest pochodną bezokolicznika, który jest względny. Od czasownika nie może pochodzić rzeczownik, który odnosi się do czegoś, co jest rzeczywiste i istnieje. Bezokolicznik jest tym, co nabywamy, dlatego nazywamy mordercę mordercą. Rzeczownik odczasownikowy odnosi się do stworzenia Wszechmocnego Boga, a coś, co daje poczucie odpowiedzialności, nie może pochodzić od rzeczownika odczasownikowego.
Sposób Siódmy:Z pewnością wolna wola człowieka i jego zdolność wyboru są słabe i są kwestiami teoretycznymi, lecz Wszechmocny i Wszechmądry Bóg sprawił, że owa słaba i częściowa wola stała się warunkiem połączenia człowieka z Jego wolą, obejmującą każdą rzecz. W istocie mówi On: "O, Mój sługo! Jakiejkolwiek drogi nie zażyczyłbyś sobie wybrać poprzez swoją wolę, zabiorę cię tam, lecz w takim razie odpowiedzialność należy do ciebie!". Jeśli w owym porównaniu nie popełnimy błędu, mógłbyś wziąć na ramiona bezsilne dziecko i zostawić mu wybór, mówiąc, że zabierzesz je tam, dokąd zechce. Dziecko chce, byś zabrał je na szczyt wysokiej góry, więc zabierasz je tam, a ono albo przeziębia się, albo spada. Oczywiście udzielasz mu reprymendy, mówiąc: "Sam chciałeś tu przyjść", po czym dajesz mu klapsa. Zatem Wszechmocny Bóg, Najsprawiedliwszy z sędziów, sprawia, że całkowicie słaba wola Jego sługi staje się warunkiem, zaś obejmująca każdą rzecz wola Boga podąża za nią.
W skrócie:O, człowieku! Posiadasz wolną wolę (znaną też jako zdolność wyboru), która jest nadzwyczaj słaba, lecz jej ręce są niezmiernie długie, kiedy chodzi o czynienie zła i destrukcję, a nadzwyczaj krótkie, kiedy chodzi o czynienie dobra. Wznieś jedną z rąk swej woli w suplikacji, by mogła ona dosięgnąć Raju, który jest owocem łańcucha dobrych czynów, i wyciągnąć się aż do wiecznego szczęścia. Drugą rękę swej wiary wznieś w poszukiwaniu przebaczenia, a stanie się ona krótka, kiedy będzie
chodziło o czynienie zła, i nie dosięgnie piekielnego drzewa Az-Zaqqum (a zło jest jednym z owoców tego przeklętego drzewa).Oznacza to, że jak zanoszenie suplikacji do Boga i poleganie na Nim wielce umacniają skłonność do czynienia dobra, tak żal za grzechy i poszukiwanie przebaczenia przerywają skłonność do czynienia zła, kładąc kres wykroczeniom wolnej woli.
TEMAT TRZECI
Wiara w Boże zarządzenie jest jednym z filarów wiary, a oznacza ona wiarę w to, że każda rzecz została ustalona przez Wszechmocnego Boga. Pewnych dowodów na prawdziwość Bożego zarządzenia jest tak wiele, że nie można ich zliczyć. W poniższym Wprowadzeniu ukażemy w prosty i jasny sposób, jak silnym i niezbitym jest ów filar wiary.
Wprowadzenie
Liczne wersety Koranu, takie jak:
وَلَا رَطْبٍ وَلَا يَابِسٍٍ اِلَّا ف۪ى كِتَابٍ مُب۪ينٍ
[43]
jasno stwierdzają, że wszystko jest spisywane, zanim zostanie powołane do istnienia i zanim przestanie istnieć. Poprzez wskazanie na takie znaki stworzenia Boga, jak porządek, równowaga, systematyczność, upiększenie, zróżnicowanie czy nadanie kształtu, wersety - znaki - wielkiego Koranu spisanego piórem Bożej mocy, a nazywanego wszechświatem, potwierdzają oświadczenia Koranu - Księgi Objawionej. Zaiste, dobrze uporządkowane przesłania i misternie wyważone wersety księgi wszechświata potwierdzają, że wszystko jest zapisane. Znakami wskazującymi na to, że każda rzecz została określona i spisana, zanim została powołana do istnienia, są wszystkie początki, ziarna, właściwie odmierzone proporcje i kształty; każdy z nich poświadcza ową prawdę. Ziarna i nasiona są misternymi szkatułkami, wychodzącymi z warsztatu Bożego rozkazu "Bądź!",a w każdej z owych szkatułek zdeponowany jest drobny spis, uważnie prześledzony przez Boże zarządzenie. Moc Boga zatrudnia miniaturowe cząsteczki zgodnie z owym planem Bożego zarządzenia i na fundamentach ziaren buduje wielkie cuda mocy. Oznacza to, że wszystko, co stanie się z drzewem, jest jak gdyby zapisane w jego ziarnie, choć jeśli chodzi o substancję, z której zostały stworzone, ziarna są proste i przypominają siebie nawzajem; z punktu widzenia tego, co materialne, są niczym.
Co więcej, właściwie odmierzone proporcje każdej rzeczy jasno ukazują Boże zarządzenie. Tak, niezależnie od tego, jakie stworzenie żywe rozważymy, będzie tak, jakby jego kształt i proporcje powstały w mądrze i umiejętnie ukształtowanej matrycy. By istota mogła otrzymać tak doskonałe proporcje, formę i kształt, albo musi istnieć prawdziwie cudowna i nieskończenie skomplikowana materialna matryca, albo też przedwieczna moc wycina kształt i formę wedle doskonale odmierzonej, niematerialnej matrycy, istniejącej w Bożej wiedzy i pochodzącej od Bożego zarządzenia, a następnie przyodziewa stworzenie w formę i kształt. Spójrz uważnie na przykład na to drzewo lub tamto zwierzę, a ujrzysz, że ich cząsteczki (które są pozbawione życia, głuche, ślepe, nieświadome i podobne jedna do drugiej) pozostają w ruchu, dzięki czemu drzewo czy zwierzę mogą rosnąć i rozwijać się. Po osiągnięciu skomplikowanego stanu końcowego cząsteczki zatrzymują się, jakby ujrzały, rozpoznały i poznały miejsce właściwe dla wydania owoców i korzyści. W innym miejscu zmieniają kierunek swego ruchu, jakby podążały ku pewnemu ważnemu celowi. Oznacza to, że ich ruch jest zgodny z niematerialnymi i dobrze odmierzonymi proporcjami całego drzewa lub zwierzęcia, pochodzącymi od Bożego zarządzenia, zaś owe proporcje zarządzają ruchem cząsteczek.
Skoro przejawy Bożego zarządzenia do tego stopnia ukazują się w rzeczach materialnych i dobrze widocznych, z pewnością od Bożego zarządzenia będą zależne również kształty, w jakie wszelkie rzeczy zostają przyodziane wraz z upływem czasu, a także stany, jakim będą podlegać rzeczy poprzez ich ruch. W ziarnie znajdują się dwa przejawy Bożego zarządzenia: jeden jest "oczywisty" i wskazuje na Księgę Jasną (tur. Kitab-i Mubin),która jest nazwą woli Boga i Jego rozkazu stworzenia, zaś drugi jest "teoretyczny" i wskazuje na jasny rejestr (tur. Imam-i Mubin),będący nazwą Bożej wiedzy i Bożego rozkazu. "Oczywiste" zarządzenie Boże określa materialną istotę i stany wszystkich części drzewa, które zawarte są w ziarnie, podczas gdy "teoretyczne" Boże zarządzenie określa wszystkie etapy i stacje rozwoju, kształty, ruch, a także wychwalanie Boga przez drzewo - wszystko, czego drzewo podejmie się i co wykona podczas swego życia, a co również zawarte jest w ziarnie i z niego zostanie stworzone. Każdy z owych etapów, kształtów i dzieł, które stale podlegają zmianom i nazywane są "historią życia", jest ściśle odmierzony zgodnie z Bożym zarządzeniem, tak samo jak ściśle odmierzonymi są gałęzie i liście drzewa.
Ponieważ takie przejawy Bożego zarządzenia ukazują się w najbardziej zwyczajnych i najprostszych rzeczach, z pewnością ukazuje to fakt, że wszystkie rzeczy są zapisywane, zanim zostają powołane do istnienia; owa prawda może być zrozumiana, jeśli poświęcić jej choćby niewiele uwagi.
Świadectwem tego, że historia życia każdej rzeczy zostaje spisana jeszcze przed jej zaistnieniem, są wszystkie owoce, które na tym świecie mówią o Księdze Jasnej i jasnym rejestrze (tur. Kitab-i Mubin; Imam-i Mubin),a także zdolność pamięci człowieka, która wskazuje na istnienie Strzeżonej Tablicy; to wszystko zaiste wskazuje na ów fakt i potwierdza go. Zaiste, w nasionach drzewa - które są niby serca jego owoców - są spisane wyznaczone wydarzenia jego życia, a historia życia człowieka (wraz z pewnymi wydarzeniami z przeszłości świata) jest zapisana w jego pamięci w taki sposób, jak gdyby ręka mocy Boga i pióro Bożego zarządzenia sporządziły streszczenie karty uczynków człowieka, by umieścić je w zdolności drobnej jak ziarnko gorczycy. Pamięć wręcza owo streszczenie człowiekowi i wkłada je do kieszeni jego umysłu, by mógł on przypomnieć sobie swoje uczynki, kiedy nadejdzie czas rozliczenia. Z tego powodu człowiek może być pewien, że wstrząsy przemijania i śmierci kryją w sobie liczne i trwałe zwierciadła, w których Wszechmocny i Wszechmądry odmalowuje trwałe tożsamości przemijających istot, a także prawdziwie liczne tablice, które przetrwają całą wieczność, a na których Wszechwiedzący i Zachowujący każdą rzecz zapisuje znaczenia przemijających bytów.
W skrócie:Jako że życie roślin, które jest najprostszym i najniższym poziomem życia, do tego stopnia zależy od porządku ustalonego przez Boże zarządzenie, z pewnością życie człowieka, które jest najwyższym poziomem życia, zostało zapisane piórem Bożego zarządzenia zgodnie z ustalonymi przez nie skalą i miarą. Tak, jak deszcz mówi o chmurach, jak krople wody wskazują na istnienie jej źródła, a notatki i segregatory na istnienie wielkiego rejestru, tak samo "oczywiste" Boże zarządzenie, które widzimy, a które jest materialnym uporządkowaniem istot żywych, wskazuje na istnienie notatnika woli Boga i na Jego rozkazy stworzenia, znane jako Księga Jasna (tur. Kitab-i Mubin).Podobnie owoce, nasiona, ziarna, formy i kształty istot, które są niczym krople, notatki lub segregatory "teoretycznego" Bożego zarządzenia (które jest porządkiem niematerialnym i związanym z życiem), wskazują na istnienie Strzeżonej Tablicy i tej funkcji Bożej wiedzy, która znana jest jako jasny rejestr (tur. Imam-i Mubin).
Podsumowując:Jasno widzimy, że podczas wzrostu i rozwijania się istot żywych ich cząsteczki dążą do osiągnięcia pewnego skomplikowanego stanu końcowego, by następnie zatrzymać się i obrać inną drogę. W każdym z owych krańcowych stanów wydają owoce korzyści, pożytku i przykładów mądrości. To zupełnie jasne, że kształty i proporcje owych rzeczy zostały zapisane piórem Bożego zarządzenia. Widzimy zatem, że "oczywiste" Boże zarządzenie ukazuje, że w niematerialnych stanach istot żywych również zawarte są właściwie uporządkowane i wydające owoce granice,
nakreślone piórem Bożego zarządzenia. Moc Boga jest źródłem, zaś Boże zarządzenie wzorcem, wedle którego moc spisuje pełną znaczeń księgę. Ponieważ jasno pojmujemy, że owe wydające owoce i celowo wyznaczone granice zostały nakreślone piórem Bożego zarządzenia (dotyczącego tego, co materialne i niematerialne), z pewnością tym samym piórem wypisano również wszystkie stany i etapy, jakim podlegają i przez jakie przechodzą w ciągu swego życia wszelkie żywe istoty, jako że historie ich życia podążają określonym kursem, zgodnie z porządkiem i równowagą, zaś istoty zmieniają formę i otrzymują kształt. Skoro zatem pióro Bożego zarządzenia włada wszystkimi istotami żywymi, z pewnością historia życia człowieka - najbardziej doskonałego owocu świata, namiestnika Boga na ziemi i tego, któremu powierzono Największy Depozyt - bardziej niż cokolwiek innego zależy od prawa Bożego zarządzenia.
Jeśli mówisz:"W ten sposób Boże zarządzenie ogranicza nas i zaprzecza naszej wolności. Czyż wiara w Boże zarządzenie nie jest ciężarem i uprzykrzeniem dla serca i duszy, które pragną swobodnie wędrować na wszystkie strony?",
Odpowiemy:Z całą pewnością nie! Wiara w Boże zarządzenie nie jest uciążliwa, lecz raczej daje jasność i radość, które wytwarzają lekkość, łatwość i animusz, a także zapewnia pewność siebie i bezpieczeństwo. Jeśli człowiek nie wierzy w Boże zarządzenie, musi ponieść na barkach swej duszy ciężar wielki jak cały świat, a także zostaje ograniczony do wielce zawężonej przestrzeni, która zapewnia mu jedynie nieznaczną niezależność i tymczasową wolność. Człowiek jest powiązany z całym wszechświatem, a jego cele i pragnienia są niezliczone, lecz jako że jego moc, wola i mądrość nie wystarczą dla spełnienia nawet milionowej części owych pragnień, można zrozumieć, jak straszliwym jest ciężar rozpaczy, który musi on ponieść. Tymczasem wiara w Boże zarządzenie sprawia, że cały ów ciężar można złożyć na pokładzie okrętu Bożego zarządzenia, a człowiek może swobodnie wędrować pośród doskonałości owego okrętu, z całkowitą łatwością i w doskonałej wolności ducha i serca. Boże zarządzenie neguje jedynie niewielką wolność nakazującej zło duszy, rozbijając jej tyranię i panowanie podobne tyranii Faraona, a także zaprzecza temu, by nakazująca zło dusza mogła czynić to, co chce. Wiara w Boże zarządzenie wytwarza przyjemność i szczęście tak wielkie, że aż niemożliwe do opisania. Możemy jedynie wskazać na ową prawdę poprzez poniższą przypowieść:
Dwaj mężczyźni podróżowali do siedziby królewskiego rządu, a kiedy tam dotarli, wkroczyli do królewskiego pałacu, w którym zgromadzono rzadkie cuda. Jeden z nich nie uznawał królewskiej władzy, kładł swe ręce
na wszystkich owych cudownych rzeczach, kradnąc je, i pragnął osiedlić się w owym pałacu. Jednakże doświadczył pewnych trudności i nieustannego strapienia, ponieważ musiał zarządzać pałacem i otaczającym go parkiem, nadzorować wszystkie źródła dochodu, wprawiać w ruch wszystkie maszyny, a także karmić dziwne zwierzęta zamieszkujące park. Podobny Rajowi park stał się dla owego człowieka piekłem, zaś on sam litował się nad każdą rzeczą, choć żadną z nich nie mógł zarządzać, a jego czas upływał w smutku, aż wreszcie ów grubianin i złodziej został wtrącony do więzienia, co miało być karą za jego uczynki. Drugi z mężczyzn uznawał władzę króla i wiedział, że sam jest królewskim gościem. Wierzył w to, że wszystkie rzeczy w parku i w pałacu zachodzą wedle regulacji królewskiego prawa, a każda rzecz funkcjonuje z doskonałą łatwością zgodnie z określonym programem. Pozostawiając trudności królewskiemu prawu, korzystał on z całkowitą radością ze wszystkich przyjemności owego przypominającego Raj ogrodu, zaś polegając na miłosierdziu króla i skuteczności jego praw, postrzegał każdą rzecz jako miłą, a jego życie mijało wśród przyjemności i w doskonałym szczęściu. Ten człowiek pojął znaczenie powiedzenia:
مَنْ اٰمَنَ بِالْقَدَرِ اَمِنَ مِنَ الْكَدَرِ
[6]
TEMAT CZWARTY:
Jeśli mówisz:"W Temacie Pierwszym dowiodłeś, że wszystko, co dotyczy Bożego zarządzenia, jest piękne i dobre. Nawet pochodzące od niego zło jest dobrem, a pochodząca od niego szpetota jest piękna. Jednak nieszczęścia i zmartwienia tego świata obalają twoje twierdzenie",
Odpowiem:O, moja duszo! O, mój przyjacielu, który odczuwasz dotkliwy ból wynikający z żarliwego współczucia! Fakt, że wszystkie cnoty i doskonałości powracają do istnienia, zaś podstawą wszelkiego buntu, wszystkich nieszczęść i wad jest niebyt, dowodzi tego, że istnienie jest czystym dobrem, zaś niebyt czystym złem. Jako że nieistnienie jest czystym złem, zło zawarte jest również w tym, co albo skutkuje niebytem, albo też przywodzi go na myśl. Życie, owo najbardziej olśniewające światło istnienia, podlegając rozmaitym okolicznościom, nabiera siły; stając w obliczu różnych sytuacji, zostaje oczyszczone, nabiera licznych zalet, wydaje upragnione efekty, a przechodząc przez wiele etapów, ukazuje przejawy wszystkich Najpiękniejszych Imion Tego, Który daje życie. Z powodu tego faktu pewne rzeczy, jakie przydarzają się stworzeniom żywym, mają kształt smutków, nieszczęść, trudności i zmartwień, lecz w wyniku tych rzeczy odnawia się światło istnienia
w życiu owych stworzeń, oddala się ciemność niebytu, zaś ich życie zostaje oczyszczone. Wstrzymanie, spoczynek, milczenie, bezczynność czy monotonia - wszystkie, czy to w swych cechach, czy jako warunki, są niebytem. Monotonia sprawia, że nawet największa przyjemność staje się niczym.
W skrócie:Jako że życie ukazuje odciski pieczęci Najpiękniejszych Imion Boga, wszystko, co spotyka istoty żywe, jest dobrem. Wyobraź sobie, że niezmiernie bogaty i nieskończenie uzdolniony człowiek, biegły w wielu rzemiosłach, przez godzinę - za którą wypłaci on wynagrodzenie - przyodziewa pewnego nieszczęsnego nędzarza w zdobną klejnotami i kunsztownie zaprojektowaną szatę, którą stworzył po to, by ów nędzarz mógł posłużyć mu jako model, a także po to, by on sam mógł ukazać dzieła swego kunsztu i swój niezmierny majątek. Pracuje on nad szatą, w którą przyodział biedaka, nadaje jej różne kształty i przerabia ją. By ukazać całą różnorodność swego kunsztu, przycina szatę, zmienia ją, to wydłuża, to skraca. Czyż będzie sprawiedliwym, jeśli biedak, odbierając swą zapłatę, powie temu człowiekowi: "Przysporzyłeś mi trudu, każąc mi to skłaniać się, to prostować, zaś przycinając i skracając szatę, która uczyniła mnie pięknym, zniszczyłeś moje piękno"? Czyż biedak ma prawo, by powiedzieć: "Postąpiłeś nieuprzejmie i niesprawiedliwie"? Podobnie jak ów biegły rzemieślnik, tak Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała i Który nie ma równego Sobie, by ukazać odbicia Swych Najpiękniejszych Imion, przerabia - poprzez liczne okoliczności - szatę istnienia, w którą przyodział On żywe stworzenia, ozdobioną klejnotami zmysłów i misternie wykonanych darów, takich jak wzrok, słuch, rozum czy serce, zmieniając ową szatę poprzez wiele różnych sytuacji. Wśród owych sytuacji i okoliczności są również te, które mają kształt cierpienia i nieszczęścia, a ukazują znaczenie niektórych spośród Najpiękniejszych Imion Boga, promienie Jego miłosierdzia w błyskach Jego mądrości, a także delikatne przykłady piękna wśród owych promieni miłosierdzia.
* * *
Zakończenie
(Pięć Akapitów, które uciszają buntowniczą, dumną, próżną, zarozumiałą i obłudną duszę starego Saida, zmuszając ją do podporządkowania się).
AKAPIT PIERWSZY
Ponieważ rzeczy istnieją i są pełne przejawów kunsztu, z pewnością posiadają one swojego Stwórcę. Jak bezapelacyjnie udowodniliśmy to w Słowie Dwudziestym Drugim, jeśli stworzenia wszystkich rzeczy nie przypiszemy jednej istocie, wówczas stworzenie jednej z nich stanie się tak trudne i problematyczne, jak stworzenie wszystkich. Ponieważ Ten, Który jest Wszechmądry i najbardziej biegły w Swym stworzeniu, stworzył niebiosa i ziemię, z pewnością nie pozostawi innym stworzenia istot żywych (które są owocami, efektami i celami niebios i ziemi), wyrządzając szkodę Swojej pracy. Z pewnością nie przekaże On innym Swych mądrych dzieł, czyniąc je daremnymi i bezcelowymi, tak jak nie odda innym należnych Mu podziękowań i należnej Mu czci.
AKAPIT DRUGI
O, moja zarozumiała duszo! Wiedz, że przypominasz winorośl. Nie popadaj w dumę! Winorośl nie przywiązała sama do siebie kiści winogron, lecz uczynił to ktoś inny.
AKAPIT TRZECI
O, moja obłudna duszo! Nie stań się próżna, mówiąc: "Służę religii". Zgodnie ze znaczeniem słów:
اِنَّ اللّٰهَ لَيُؤَيِّدُ هٰذَا الدّ۪ينَ بِالرَّجُلِ الْفَاجِرِ
[7]
- oto, dlaczego nie dostąpiłaś oczyszczenia. Zaiste, powinnaś wiedzieć, że jesteś grzeszna, zaś twoim obowiązkiem jest oddawanie czci Bogu i złożenie Mu podziękowań za wszystkie dary, jakich doznałaś w przeszłości. Owe obowiązki wynikają z twej istoty, ciążą na tobie przez wzgląd na twe stworzenie, są efektem Bożego kunsztu. Wiedz o tym, a będziesz zbawiona od próżności i hipokryzji!
AKAPIT CZWARTY
Jeśli pragniesz poznać prawdę i prawdziwą mądrość, poznaj Wszechmocnego Boga, ponieważ wszelkie prawdy dotyczące istot są promieniami Najpiękniejszego Imienia "Prawda", a także przejawami innych Najpiękniejszych Imion i atrybutów Boga. Prawda o wszystkich rzeczach (materialnych i niematerialnych, istotnych i nieistotnych),
a także prawda o wszystkich istotach ludzkich, opiera się na Imieniu Boga i na prawdzie o owym Imieniu. Rzeczy nie są jedynie mało znaczącymi i pozbawionymi prawdy kształtami, a krótkie omówienie owej tajemnicy znajduje się w zakończeniu Słowa Dwudziestego. O, moja duszo! Jeśli pragniesz życia tego świata i ucieczki przed śmiercią, dowiedz się z całą pewnością, że to, co uważasz za życie, jest jedynie jedną minutą, podczas której istniejesz. Cały czas poprzedzający obecną minutę i wszystkie rzeczy tego świata zawarte w owym czasie umierają, kiedy ta minuta nadchodzi, zaś cały czas, który nastąpi po niej, i wszystkie zawarte w nim rzeczy nie istnieją i są niczym. Oznacza to, że życie materialne, na którym się opierasz, jest jedynie jedną minutą. Niektórzy z uczonych powiedzieli nawet, że jest ono jedynie dziesiątą częścią minuty, przemijającą chwilą. To z powodu owej tajemnicy niektórzy święci (ar. ałlija)twierdzili, że jeśli chodzi o ten świat, to ten świat nie istnieje. Skoro tak, porzuć fizyczne istnienie duszy, a wznieś się do poziomów życia serca, ducha i wewnętrznych zdolności i spójrz, jak rozległą jest sfera ich życia. Dla nich przeszłość i przyszłość, które dla ciebie są martwe, istnieją, żyją i są pełne życia. O, moja duszo! Szlochaj, płacz i powiedz, jak czyni to moje serce:
Jestem efemeryczna i nie pragnę niczego, co efemeryczne. Jestem bezsilna i nie pragnę niczego, co bezsilne.
Poddałam się Najbardziej Miłosiernemu i nie pragnę niczego innego.
Pragnę jednego, lecz wiecznego przyjaciela.
Jestem jedynie pyłkiem, lecz pragnę Przedwiecznego słońca.
Jestem jedynie niczym, lecz pragnę wszystkich istot, o tak, pragnę ich wszystkich.
AKAPIT PIĄTY
Ów Akapit przyszedł mi na myśl w języku arabskim, zatem po arabsku został spisany. Przypomina on o jednym z trzydziestu trzech stopni rozmyślań zawartych w recytowaniu frazy "Allahu Akbar" (ar. Bóg jest Największy).
اَللّٰهُ اَكْبَرُ اِذْ هُوَ الْقَد۪يرُ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ الْكَر۪يمُ الرَّح۪يمُ الْجَم۪يلُ النَّقَّاشُ الْاَزَلِىُّ الَّذ۪ى مَا حَق۪يقَةُ هٰذِهِ الْكَائِنَاتِ كُلًّا وَ جُزْءً وَ صَحَائِفَ وَ طَبَقَاتٍ وَ مَا حَقَائِقُ هٰذِهِ الْمَوْجُودَاتِ كُلِّيًًّا وَ جُزْئِيًّا وَ وُجُودًا وَ بَقَاءً اِلَّا خُطُوطُ قَلَمِ قَضَائِهِ وَ قَدَرِهِ وَ تَنْظ۪يمِهِ وَ تَقْد۪يرِهِ بِعِلْمٍ وَ حِكْمَةٍ وَ نُقُوشُ پَرْكَارِ عِلْمِهِ وَ حِكْمَتِهِ وَ تَصْو۪يرِهِ وَ تَدْبِيرِهِ بِصُنْعٍ وَ عِنَايَةٍ وَ تَزْي۪ينَاتُ يَدِ بَيْضَاءِ صُنْعِهِ وَ عِنَايَتِهِ وَ تَزْيِينِهِ وَ تَنْوِيرِهِ بِلُطْفٍ وَ كَرَمٍ وَ اَزَاه۪يرُ لَطَائِفِ لُطْفِهِ وَ كَرَمِهِ وَ تَوَدُّدِهِ وَ تَعَرُّفِهِ بِرَحْمَةٍ وَ نِعْمَةٍ وَ ثَمَرَاتُ فَيَّاضِ رَحْمَتِهِ وَ نِعْمَتِهِ وَ تَرَحُّمِهِ وَ تَحَنُّنِهِ بِجَمَالِ وَ كَمَالِ وَ لَمَعَاتِ تَجَلِّيَاتِ جَمَالِهِ وَ كَمَالِهِ بِشَهَادَةِ تَفَانِيَةِ الْمَرَايَا وَ سَيَّالِيَّةِ الْمَظَاهِرِ مَعَ بَقَاءِ الْجَمَالِ الْمُجَرَّدِ السَّرْمَدِىِّ الدَّائِمِ التَّجَلّ۪ى وَ الظُّهُورِ عَلٰى مَرِّ الْفُصُولِ وَ الْعُصُورِ وَ الدُّهُورِ وَ الدَّائِمِ الْاِنْعَامِ عَلٰى مَرِّ الْاَنَامِ وَ الْاَيَّامِ وَ الْاَعْوَامِ
[8]
نَعَمْ فَالْاَثَرُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ لِذ۪ى عَقْلٍ عَلَى الْفِعْلِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الْفِعْلُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ لِذ۪ى فَهْمٍ عَلَى الْاِسْمِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الْاِسْمُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ بِالْبَدَاهَةِ عَلَى الْوَصْفِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الْوَصْفُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ بِالضَّرُورَةِ عَلَى الشَّاْنِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الشَّاْنُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ بِالْيَق۪ينِ عَلٰى كَمَالِ الذَّاتِ بِمَا يَل۪يقُ بِالذَّاتِ وَ هُوَ الْحَقُّ الْيَق۪ينُ.
[9]
نَعَمْ تَفَانِى الْمِرْاٰةِ زَوَالُ الْمَوْجُودَاتِ مَعَ التَّجَلِّى الدَّائِمِ مَعَ الْفَيْضِ الْمُلَازِمِ مِنْ اَظْهَرِ الظَّوَاهِرِ اَنَّ الْجَمَالَ الظَّاهِرَ لَيْسَ مُلْكَ الْمَظَاهِرِ مِنْ اَفْصَحِ تِبْيَانٍ مِنْ اَوْضَحِ بُرْهَانٍ لِلْجَمَالِ الْمُجَرَّدِ لِْلِاحْسَانِ الْمُجَدَّدِ لِلْوَاجِبِ الْوُجُودِ لِلْبَاقِى الْوَدُودِ..
[10]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ مِنَ الْاَزَلِ اِلَى الْاَبَدِ عَدَدَ مَا فِى عِلْمِ اللّٰهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ
[11]
* * *
Dopisek
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
(Ów krótki Dopisek ma wielkie znaczenie i może być korzystnym dla każdego).
Prawdziwie wiele jest dróg, które wiodą do Wszechmocnego Boga. Choć wszystkie prawdziwe drogi są zaczerpnięte z Koranu, niektóre z nich są krótsze, bezpieczniejsze czy bardziej utarte od innych. Jedną z nich jest drogabezsilności, ubóstwa, litościirozmyślań,z której skorzystałem, na ile pozwoliło na to moje ułomne pojmowanie.
Zaiste, jak ekstatyczna miłość, tak i bezsilność jest drogą, która poprzez oddawanie czci Bogu prowadzi do zdobycia Jego miłości, jednak droga bezsilności jest bezpieczniejsza. Ubóstwo prowadzi do Najpiękniejszego Imienia Boga "Najbardziej Miłosierny", zaś litość - podobnie jak ekstatyczna miłość - prowadzi do Imienia "Najbardziej Litościwy", lecz szybszą i szerszą drogą. Ponadto rozmyślania - jak ekstatyczna miłość - prowadzą do Imienia "Wszechmądry", lecz ścieżka rozmyślań jest bogatsza, szersza i bardziej olśniewająca. Owa ścieżka nie składa się z dziesięciu kroków, podobnych "dziesięciu subtelnym zdolnościom", jakie niektóre wspólnoty (ar. tariqat)sufich wykorzystują przy cichym wspominaniu Boga, ani też z siedmiu etapów podobnych "siedmiu duszom" tych, którzy praktykują publiczną recytację, lecz z czterech Kroków. Owa droga nie jest tariqat,lecz prawdą (ar. haqiqat),a jest nią prawo szari'a.
Jednakże - bym nie został źle zrozumiany - owa droga oznacza dostrzeganie własnych bezsilności, ubóstwa i niedoskonałości w obliczu Wszechmocnego Boga, nie zaś wymyślanie ich ani też ukazywanie ich innym ludziom. Metodą owej krótkiej drogi jest podążanie za sunną Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wykonywanie tego, co w religii obowiązkowe, i porzucenie grzechów ciężkich. Owa droga to przede wszystkim odprawianie modlitw obowiązkowych we właściwy sposób i z należytą uwagą, zaś po nich - wypowiadanie tasbih.
Werset koraniczny:
فَلَا تُزَكُّوٓا اَنْفُسَكُمْ
[12] wskazuje na Pierwszy Krok owej drogi.
Werset:
وَلَا تَكُونُوا كَالَّذ۪ينَ نَسُوا اللّٰهَ فَاَنْسٰيهُمْ اَنْفُسَهُمْ
[13] wskazuje na jej Krok Drugi.
Werset:
مَٓا اَصَابَكَ مِنْ حَسَنَةٍ فَمِنَ اللّٰهِ وَمَٓا اَصَابَكَ مِنْ سَيِّئَةٍ فَمِنْ نَفْسِكَ
[14]
wskazuje na jej Krok Trzeci.
Werset:
كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ
[15]
wskazuje na jej Krok Czwarty. Zwięzłe objaśnienie owych czterech Kroków wygląda następująco:
KROK PIERWSZY
Jak sugeruje to werset:
فَلَا تُزَكُّوٓا اَنْفُسَكُمْ
[16]
owa droga nie polega na oczyszczeniu duszy, ponieważ ze swej natury i wrodzonego usposobienia człowiek miłuje samego siebie. Zaiste, miłuje on samego siebie w pierwszej kolejności, przed czymkolwiek innym, i miłuje jedynie samego siebie. Poświęca wszystko inne dla samego siebie i dla własnej duszy. Wychwala samego siebie w sposób stosowny dla jakiegoś obiektu czci, w ten sam sposób rozgrzeszając siebie i uwalniając od jakichkolwiek win. Dopóki tylko może, nie uznaje żadnych swoich błędów i nie postrzega błędów jako czegoś, co jest mu właściwe. Broni samego siebie z taką pasją, jakby samemu sobie oddawał cześć. Nawet używając dla własnych celów części ciała i zdolności, które zostały mu dane jako część jego istoty, by wychwalał i wysławiał Tego, Który jest Jedynym prawdziwie godnym czci, ukazuje on znaczenie wersetu:
مَنِ اتَّخَذَ اِلٰهَهُ هَوٰيهُ
[17]
Zastanawia się nad samym sobą, na sobie samym polega, o sobie samym fantazjuje. Zatem jego oczyszczenie na owym etapie, jakim jest Krok Pierwszy, polega na tym, by nie oczyszczał samego siebie i nie rozgrzeszał się.
KROK DRUGI
Jak uczy tego werset:
وَلَا تَكُونُوا كَالَّذ۪ينَ نَسُوا اللّٰهَ فَاَنْسٰيهُمْ اَنْفُسَهُمْ
[18],
człowiek zapomina o sobie samym i nie zważa na samego siebie. Jeśli myśli o śmierci, zawsze ma ona związek z innymi. Jeśli widzi przemijanie i zanik, nie przypisuje ich samemu sobie. Jego nakazująca zło dusza wymaga tego, by zapominał o sobie samym, kiedy chodzi o niewygody i służenie innym, lecz kiedy chodzi o otrzymanie zapłaty, o korzyści i radość, człowiek myśli o samym sobie i gorączkowo wyciąga ręce po swój udział. Jego oczyszczeniem i ćwiczeniem na tym etapie jest odwrotność takiego stanu, to jest zapominanie o sobie samym, kiedy chodzi o przyjemność, ambicję i chciwość, a myślenie o sobie samym, kiedy chodzi o śmierć i służenie innym.
KROK TRZECI
Jak uczy tego werset:
مَٓا اَصَابَكَ مِنْ حَسَنَةٍ فَمِنَ اللّٰهِ وَمَٓا اَصَابَكَ مِنْ سَيِّئَةٍ فَمِنْ نَفْسِكَ
[19],
natura nakazującej zło duszy zawsze wymaga tego, by uważała ona dobro za pochodzące od niej samej, przez co staje się próżna i zarozumiała. Ów Krok Trzeci polega na tym, by człowiek widział w samym sobie jedynie błędy, niedoskonałości, bezsilność i ubóstwo; by pojmował, że wszystkie jego zalety i doskonałości są darami zesłanymi mu przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała. Wówczas, miast być zarozumiałym, składa Bogu podziękowania, i wychwala Go miast przechwalać się. Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
قَدْ اَفْلَحَ مَنْ زَكّٰيهَا
[20],
oczyszczenie człowieka na tym etapie polega na dowiedzeniu się, że jego doskonałość tkwi w niedoskonałości, jego moc tkwi w jego bezsilności, a jego bogactwo - w jego ubóstwie.
KROK CZWARTY
Jak uczy tego werset:
كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ
[21],
nakazująca zło dusza uważa samą siebie za wolną, niezależną i istniejącą dzięki sobie samej. Z tego powodu człowiek twierdzi, że należy do niego
pewnego rodzaju doskonałość, a przy tym kryje w sobie wrogość i bunt wobec Tego, Który jako Jedyny jest prawdziwie godny czci. Dzięki zrozumieniu pewnego faktu człowiek może zostać przed tym uratowany, a ów fakt jest następujący:
Zgodnie z pozornym znaczeniem rzeczy, które wskazuje na każdą rzecz jako taką, wszystko przemija, jest wybrakowane, przypadkowe i nie istnieje. Jednak zgodnie ze znaczeniem wyrażającym coś prócz danej rzeczy samej w sobie, każda rzecz jest zwierciadłem dla Najpiękniejszych Imion Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, i posiada rozmaite obowiązki, jest świadectwem, sama jest zaświadczona i istnieje. Oczyszczenie człowieka na tym etapie wygląda, jak następuje:
W swym istnieniu człowiek nie istnieje, zaś poprzez swe nieistnienie staje się istniejącym. Oznacza to, że jeśli ceni on samego siebie i przypisuje sobie istnienie, pozostaje w ciemnościach niebytu wielkiego jak cały wszechświat. Jeśli polega on na własnym istnieniu będąc niepomnym Tego, Który prawdziwie powołuje do istnienia, jego istnienie jest pojedynczym światełkiem podobnym światełku robaczka świętojańskiego, pogrążonym w nieskończonym mroku niebytu i rozłąki. Jeśli jednak człowiek porzuci egoizm i zobaczy, że jest on zwierciadłem dla przejawów Tego, Który prawdziwie powołuje do istnienia, zyska on wszystkie istoty i istnienie, które nie ma końca, jako że kto znajduje Tego, Którego istnienie jest konieczne, a przejawy Jego Najpiękniejszych Imion ukazują wszystkie istoty, ten znajduje wszystko.
Zakończenie
Cztery Kroki na owej drodze bezsilności, ubóstwa, litości i rozmyślań zostały objaśnione w napisanych do tej pory dwudziestu sześciu Słowach, które dotyczą poznania prawdy, prawdy prawa szariatu i mądrości Koranu, zatem w tym miejscu pokrótce nadmienimy jedynie o jednej lub dwóch następujących kwestiach:
Zaiste, nasza droga jest krótsza, jako że składa się z czterech kroków. Kiedy bezsilność wypuszcza z rąk duszę, oddaje ją bezpośrednio Wszechmocnemu, Chwalebnemu. Natomiast na drodze, która jest najszybsza, ekstatyczna miłość również wypuszcza z rąk duszę, lecz wiąże ją z metaforycznym umiłowanym, a dopiero po odkryciu, że ów umiłowany jest nietrwały, można dotrzeć do prawdziwie Umiłowanego.
Ponadto nasza droga jest bezpieczniejsza, ponieważ nie występują na niej brednie i górnolotne roszczenia duszy, jako że dusza nie posiada
niczego prócz bezsilności, ubóstwa i wad, co sprawiłoby, że przekroczy ona wyznaczone jej granice.
Ponadto nasza droga jest szersza i bardziej utarta, jako że - by zyskać nieprzerwaną świadomość obecności Boga - człowiek nie jest zmuszony do wyobrażenia sobie, że wszechświat jest skazany na niebyt, ani do oznajmienia: "Nie istnieje nic prócz Niego" (ar. la małdżuda illa Huła)jak ci, którzy wierzą w "jedność bytu" (ar. ahl alłahtad al-łudżud),ani też do tego, by uważać wszechświat za uwięziony i skazany na zapomnienie, by oznajmić: "Nie jest zaświadczone nic prócz Niego" (ar. la maszhuda illa Huła)jak ci, którzy wierzą w "jedność świadectwa" (ar. ahl al-łahtad asz-szuhud).Raczej, jako że Koran w najbardziej wyraźny sposób ułaskawia wszechświat i wybawia go od egzekucji czy też uwięzienia, na owej drodze człowiek może pominąć to, co powiedzieliśmy powyżej, uwolnić istoty od pracy na własny rachunek, a zatrudnić je w służbie na rzecz Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, przy wykonywaniu obowiązku ukazywania Najpiękniejszych Imion i bycia zwierciadłami dla owych Imion, a także rozważać rzeczy tak, jakby wyrażały coś prócz samych siebie. Będąc ocalonym od całkowitego niedbalstwa, człowiek stale zdaje sobie sprawę z tego, że znajduje się w obecności Boga, zaś w każdej rzeczy znajduje drogę, która wiedzie wprost do Wszechmocnego Boga.
W skrócie: Nasza droga, która uwalnia istoty od pracy na rzecz innych istot, polega na tym, by nie postrzegać ich tak, jakby określały wyłącznie same siebie.
* * *
Słowo Dwudzieste Siódme
Traktat poświęcony
niezależnemu osądowi w kwestiach prawa
(ar.
idżtihad
)
(Pięć lub sześć lat temu napisałem traktat w języku arabskim, dotyczący tematu niezależnego osądu w kwestiach prawa szari'a. Obecnie, na prośbę dwóch spośród mych braci, zostało napisane dotyczące tej kwestii niniejsze Słowo, by przywołać do porządku kogoś, kto przekroczył wszelkie granice w swoich atakach na tamten traktat).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَلَوْ رَدُّوهُ اِلَى الرَّسُولِ وَ اِلٰٓى اُولِى الْاَمْرِ مِنْهُمْ لَعَلِمَهُ الَّذ۪ينَ يَسْتَنْبِطُونَهُ مِنْهُمْ
[1]
Drzwi do niezależnego osądu w kwestiach prawa są otwarte, lecz w obecnym czasie istnieje sześć przeszkód, które uniemożliwiają przekroczenie owych drzwi.
PRZESZKODA PIERWSZA
Zimą, kiedy szaleją gwałtowne burze, zatykamy nawet najmniejsze szpary, a otwieranie na oścież nowych drzwi w żaden sposób nie jest rozsądne. Kiedy przychodzi wielka fala powodziowa, robienie nowych otworów w murach po to, by je naprawić, sprawi, że zatoniemy. Dokładnie w ten sam sposób w naszych czasach zaprzaństwa, ataków obyczajów
Europy, legionu innowacji i destrukcji, jaką niesie zbłądzenie, otwieranie w imię idżtihadunowych drzwi w murach cytadeli islamu i wybijanie otworów w owych murach sprawi, że ci, którzy gną się w pokłonach przed destrukcją, skruszą mury i wejdą do cytadeli, jest zatem zbrodnią przeciwko islamowi.
PRZESZKODA DRUGA
Niezależnego osądu nie można dokonywać, kiedy chodzi o zasadnicze nauki religii, ponieważ są one sprecyzowane i jasno określone. Co więcej, są one niczym podstawowe pożywienie i zaopatrzenie. Choć w tych czasach powinno się dokładać wszelkich wysiłków i starań, by utrzymać w mocy owe nauki i wskrzesić je do życia, sa one porzucane i poniżane. Zatem porzucanie ich - pomimo tego, że należą one do kwestii teoretycznych w islamie, a szczera i czysta interpretacja, jakiej dokonały pierwsze pokolenia muzułmanów, bynajmniej nie jest nieodpowiednią dla potrzeb wszystkich czasów - a także samowolne dokonywanie nowych interpretacji prawa, są innowacją i zdradą islamu.
PRZESZKODA TRZECIA
Jak na targowisku można znaleźć rozmaite towary, stosowne dla danej pory roku, na które kolejno następuje popyt, tak na wystawie tego świata i na targowisku ludzkiej społeczności i cywilizacji w każdym stuleciu możemy znaleźć inne dobra, na które jest popyt - są one wykładane w sklepach, popyt sprawia, że zwracamy na nie uwagę, a spojrzenia i umysły zwracają się ku owym towarom. Na przykład w naszych czasach najbardziej poszukiwanymi są towary polityki, zabezpieczenia życia tego świata oraz filozofii, na którą jest popyt. Z kolei w czasie pierwszych pokoleń islamu i na targowisku tamtej epoki najbardziej poszukiwanymi dobrami były te, dzięki którym ze słowa Stwórcy niebios i ziemi można było wywnioskować, czego On Sobie życzy i czego od nas wymaga, zaś najbardziej upragnionymi środkami były te, poprzez które - dzięki światłu proroctwa i Koranu - można było zyskać wieczne szczęście w świecie ostatecznym, a prawda o nich została objawiona do tego stopnia, że nie dałoby się jej ukryć.
W tamtych czasach, jako że umysły, serca i dusze ludzi ze wszystkich sił zwracały się ku zrozumieniu życzeń Pana (ar. Ar-Rabb) niebios i ziemi, na związane z nimi kwestie wskazywały wszystkie dyskusje, rozmowy, wydarzenia i okoliczności życia społecznego. Ponieważ następowały one zgodnie z owymi życzeniami, serce i istota każdego, kto tylko miał odpowiednio wysokie zdolności, z każdej rzeczy czerpały naukę
dotyczącą wiedzy o Bogu. Taki człowiek czerpał wiedzę ze wszystkich okoliczności, zdarzeń i dyskusji, jakie miały miejsce w owych czasach, jakby każda rzecz stawała się dla niego nauczycielem, zaszczepiając w jego naturze i usposobieniu wiedzę przygotowującą owego człowieka do dokonania niezależnego osądu. Ta naturalna nauka oświecała go do takiego stopnia, że niemal był on zdolny do interpretowania prawa bez zdobywania wiedzy, jakby zostawał oświecony bez rozpalania ognia... Zatem kiedy ktoś odpowiednio uzdolniony, kto w ten sposób odebrał taką naturalną naukę, rozpoczynał pracę nad interpretacją prawa, jego zdolności stawały się niczym zapałka ukazująca tajemnicę Tego, Który jest Światłem na świetle, zaś on sam stawał się kompetentnym do tego, by szybko i w krótkim czasie dokonać interpretacji prawa (ar. mudżtahid).
Jednakże w obecnych czasach, z powodu dominacji cywilizacji europejskiej, supremacji naturalistycznej filozofii oraz coraz większego znaczenia warunków życia doczesnego, umysły i serca rozproszyły się, podobnie jak starania i łaski. Kwestie niematerialne stały się obcymi dla umysłów. To dlatego, jeśli nawet dzisiaj ktoś zapamięta cały Koran w wieku czterech lat i posiada inteligencję mudżtahida - jak Sufjan Ibn Ujajna, który już w dzieciństwie wiódł dyskusje z uczonymi w religii - niezbędną do tego, by stać się kompetentnym w dziedzinie interpretacji prawa, potrzebuje czasu dziesięć razy dłuższego od tego, jaki był potrzebny Sufjanowi. Jeśli Sufjan posiadł ową wiedzę w ciągu dziesięciu lat, człowiek naszego wieku potrzebowałby na to stu lat. Jest tak dlatego, że czas, w którym Sufjan zdobywał wiedzę w sposób naturalny, rozpoczął się w wieku rozumu; jego usposobienie i zdolności były z wolna przygotowywane do tego i oświecane, a on sam odbierał lekcje od każdej rzeczy, aż stał się niczym zapałka. Jednak jeśli chodzi o człowieka, który miałby być jego odpowiednikiem w naszych czasach, jako że jego myśli są zatopione w filozofii, jego umysł jest pogrążony w polityce, zaś jego serce jest zagubione pośród kwestii życia tego świata, to jego usposobienie i zdolności coraz bardziej oddalają się tych, jakie są potrzebne do dokonywania interpretacji prawa. Z pewnością im bardziej tacy ludzie zajmują się współczesnymi naukami, tym bardziej oddalają się od interpretacji prawa szari'a, stając się tym bardziej zacofanymi, im większe wykształcenie zdobywają w dziedzinie nauki o tym, co materialne. Zatem taki człowiek nie może powiedzieć: "Jestem tak samo inteligentny, jak Sufjan, zatem dlaczego nie miałbym być na tym samym poziomie, co on?". Nie ma on prawa do tego, by tak mówić, i nie może pozostawać na tym samym poziomie.
PRZESZKODA CZWARTA
Ciało posiada skłonność do wzrostu, do rozszerzania się i rozwijania. Jako że owa skłonność została zawarta wewnątrz ciała i z niego pochodzi, jest czymś, co zostało udoskonalone dla ciała. Tymczasem gdyby owa skłonność pochodziła spoza ciała, rosnące ciało rozerwałoby skórę i zniszczyło ją, co nie byłoby ani wzrostem, ani rozwojem. Dokładnie w ten sam sposób, jeśli chęć rozwoju i dokonywania interpretacji prawa pojawia się w tych, którzy pozostają w sferze islamu, przechodząc przez drzwi doskonałej bogobojności (ar. at-taqła)na drogę tego, co zgodne z zasadniczymi naukami islamu, jak było to w przypadku prawych ludzi z pierwszych pokoleń, jest ona doskonałością i tym, co zostało udoskonalone. Jednak jeśli takie skłonność i pragnienie pochodzą od tych, którzy porzucili zasadnicze kwestie w religii, którzy przedkładają życie tego świata nad życie ostateczne, a także są skażeni filozofią materialistów, wówczas stają się one tym, co niszczy ciało islamu i zrywa z szyi łańcuszek szariatu.
PRZESZKODA PIĄTA
Trzy punkty widzenia sprawiają, że interpretacja prawa w naszych czasach staje się kwestią ziemską, i uniemożliwiają to, by stała się ona kwestią niebiańską. Tymczasem szariat jest prawem niebiańskim i objawionym, a jako że interpretacje tego prawa pozwalają poznać jego ukryte zarządzenia, one również winny być kwestią niebiańską.
Po pierwsze:Mądrość danego zarządzenia to jedno, podczas gdy powód, dla którego zostało ono wprowadzone, to coś innego. Mądrość i korzyści są przyczyną danego zarządzenia, nie zaś tym, dzięki czemu stało się ono konieczne i stworzone; zarządzenie zaistniało poprzez powód. Na przykład obowiązkowe modlitwy są skracane podczas podróży; odmawia się jedynie modlitwę z dwóch rakatów. Powodem, dla którego prawo szari'a zezwala na to ułatwienie, jest podróż, podczas gdy mądrością zawartą w tym zarządzeniu są spowodowane przez podróż trudności. Jeśli podróż nie sprawia trudności, modlitwy nadal są skracane, ponieważ nadal istnieje powód. Jednak jeśli istnieją trudności, lecz człowiek nie jest w podróży, nie ma powodu, dla którego można skrócić modlitwę. Sprzeczny z owym faktem punkt widzenia naszych czasów sprawia, że korzyści i mądrość zajmują miejsce powodu i stosownie do tego dokonuje się osądu. Taka interpretacja z pewnością jest interpretacją ziemską, nie zaś niebiańską.
Po drugie:Punkt widzenia naszych czasów wskazuje przede wszystkim na szczęście tego świata, podczas gdy punkt widzenia prawa szari'a wskazuje przede wszystkim na szczęście w życiu ostatecznym, zaś
szczęście na tym świecie pozostaje na drugim miejscu, a prawo szari'a wskazuje na nie jedynie pośrednio, jako na to, co może stać się środkiem do zdobycia szczęścia w życiu ostatecznym. Oznacza to, że punkt widzenia naszych czasów jest obcy duchowi szariatu, a wobec tego nie można w jego imieniu dokonywać interpretacji prawa.
Po trzecie:Istnieje zasada, która mówi:
اِنَّ الضَّرُورَاتِ تُب۪يحُ الْمَحْظُورَاتِ
"Konieczność czyni dopuszczalnym to, co jest zabronione".Konieczność czyni dozwolonym to, co jest zakazane, dopóki nie dochodzimy do takiego wniosku poprzez to, co zakazane; jednak jeśli coś staje się koniecznością poprzez nadużycie bądź z niedozwolonych powodów, konieczność nie może stać się podstawą zarządzenia dopuszczającego to, co zakazane, ani też nie może być formą usprawiedliwienia. Na przykład jeśli ktoś z powodu swego błędnego wyboru upił się (co jest zakazane), wówczas zgodnie ze zdaniem uczonych w prawie szari'a jego uczynki świadczą przeciwko niemu, a pijaństwo nie może być dla niego usprawiedliwieniem. Jeśli ów człowiek będąc pijanym rozwiódł się z żoną, rozwód pozostaje w mocy, a jeśli popełnił zbrodnię, zostaje ukarany, jednak jeśli owe czyny nie wynikałyby z jego błędnego wyboru, ani rozwód nie ma mocy prawnej, ani ów człowiek nie zostanie ukarany za swoje przestępstwo. Pozostając przy tym samym przykładzie, nawet jeśli alkoholik jest do tego stopnia uzależniony od alkoholu, że stał się on dla niego koniecznością, nie może on powiedzieć: "Alkohol jest dla mnie koniecznością, zatem jest dla mnie dozwolony".
W dzisiejszym czasie istnieje wiele kwestii, które osiągnęły poziom konieczności i przybrały kształt powszechnego nieszczęścia trapiącego ludzi, a które, jako że biorą początek ze złych decyzji, niedozwolonych pragnień i zakazanych czynów, nie mogą stać się podstawami zarządzeń zezwalających na nie lub czyniących dozwolonym to, co niedozwolone. Jednakże ci, którzy dokonują interpretacji w obecnym czasie, czynią owe konieczności podstawami zarządzeń szariatu, zaś ich interpretacje są ziemskie są skażonymi przez filozofię wytworami ich fantazji, nie można traktować ich jako niebiańskich, objawionych ani zgodnych z prawem szari'a. Jeśli wykonane przez jakiś autorytet opracowanie dotyczy Bożych zarządzeń Stwórcy niebios i ziemi, a jest wtrącaniem się w sprawy oddawania mu czci przez Jego sługi, dokonanym bez zezwolenia Stwórcy, takie opracowanie, taki autorytet i takie wtrącanie się należy odrzucić. Na przykład, pewna liczba ludzi nieuważnych i niedbałych akceptuje zmienianie cech szczególnych islamu, takie jak zmiany dotyczące kazania piątkowego czy zastępowanie języka arabskiego językiem danego kraju, zgadzając się na owe zmiany z dwóch powodów:
Powód pierwszy:"Ponieważ w ten sposób rzesza muzułmanów zrozumie obecną sytuację w polityce". Tak, jednakże obecna polityka do tego stopnia wymieszała się z kłamstwami, oszukaństwem i złem, że prawdziwie stała się podobna podszeptom Szatana. Kazalnica jest miejscem, z którego głosi się Boże Objawienie, a plotki dotyczące polityki nie mają prawa, by wznieść się do tak wysokiej pozycji.
Powód drugi:"Piątkowe kazanie służy zrozumieniu napomnień pewnych sur Koranu". Tak, jeśli większość narodu muzułmanów postępuje zgodnie z zasadniczymi naukami, bezspornymi kwestiami islamu i z dobrze znanymi zarządzeniami, wykonując owe zarządzenia, wówczas odczytanie kazania w znanym dla obecnych języku, a także odczytanie tłumaczenia znaczenia Koranu, jeśli to możliwe, {(*): Słowo Dwudzieste Piąte, poświęcone cudowności Koranu, ukazało, że sporządzenie prawdziwego tłumaczenia Koranu jest niemożliwe.} mogłoby być pożądane, by wierni zrozumieli teoretyczne i subtelne kwestie prawa szari'a i jego skomplikowane nauki. Dziś jednak lekceważy się dobrze znane, bezsporne zarządzenia islamu, takie jak te, które nakazują odprawianie pięciu obowiązkowych modlitw, poszczenie w ramadanie czy dawanie jałmużny, jak również mówią, że bezprawnymi są morderstwo, cudzołóstwo czy picie wina. Zwyczajni ludzie nie potrzebują nauki o tym, co jest dla nich konieczne lub niezgodne z prawem, lecz przypomnienia im - poprzez zachętę lub ostrzeżenie - o owych świętych zarządzeniach, a także tego, by skłonić ich i zachęcić do przestrzegania owych zasad, by przypomnieć im o ich przestrzeganiu poprzez wstrząśnięcie ich wiarą i uczuciami, jakie żywią dla islamu. Niezależnie od tego, jak byliby skromni i nieświadomi, pojmują zwięzłe znaczenie recytacji Koranu i głoszenia kazania w języku arabskim, które jest następujące: "Ten, kto wygłasza kazanie i ten, kto recytuje Koran, przypominają nam o filarach wiary i filarach islamu, które są znane dla mnie i dla każdego, uczą nas i recytują wersety, które mówią o owych filarach", a wówczas w ich sercach rodzi się tęsknota za owymi prawdami. Jakież istnieją w całym wszechświecie słowa, które można porównać do cudownych, pouczających przypomnień, ostrzeżeń i słów zachęty Wszechmądrego Koranu, który pochodzi od Wielkiego Tronu?
PRZESZKODA SZÓSTA
Ponieważ wielcy interpretatorzy prawa spośród prawych ludzi należących do pierwszych pokoleń islamu żyli w czasach bliskich wiekowi towarzyszy Proroka, wiekowi światła i prawdy, mogli uzyskać czyste światło i byli w stanie dokonać czystych interpretacji. Jednak
interpretatorzy prawa naszych czasów spoglądają w księgę prawdy zza bardzo wielu zasłon i z tak daleka, że nawet najbardziej wyraźne spośród jej liter mogą dostrzec jedynie z trudem.
Jeśli powiesz:"Wszyscy towarzysze Proroka byli ludźmi i nie byli wolni od błędów czy różnic między nimi, jednak środkami interpretacji prawa i zarządzeń szariatu są sprawiedliwość i prawdomówność towarzyszy, których nie poddaje w wątpliwość cała wspólnota muzułmańska, wyrażając swą zgodność słowami: 'Wszyscy towarzysze Proroka byli sprawiedliwi i wszyscy mówili prawdę'",
Odpowiemy:Tak, absolutną większością towarzyszy Proroka byli ci, którzy umiłowali prawdę, prawdomówność i sprawiedliwość, jako że w tamtej epoce kłamstwo i fałsz ukazywały się w całej swej szpetocie, zaś prawość i prawdomówność ukazywały się w całym swym pięknie i w taki sposób, jakby prawdę od kłamstwa dzielił dystans tak wielki, jaki dzieli ziemię od Tronu Boga. Istniał jasny podział między nimi, od głębi najniższego z niższych poziomu Kłamcy Musajlimy aż do najwyższego z wysokich poziomu stopnia prawdomówności Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Zaiste, jak kłamstwo było tym, co sprawiło, że Musajlima spadł na poziom najniższego z niskich, tak prawdomówność i prawość sprawiły, że Muhammad Al-'Amin (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wzniósł się do poziomu najwyższego z wysokich.
Zatem towarzysze Proroka, który żywili wzniosły sentyment dla zalet charakteru i mieli je w wielkim poszanowaniu, którzy zostali oświeceni światłem rozmowy z tym, który był słońcem proroctwa (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nie wyciągali swoich rąk po bufonadę i nieczystość kłamstwa na straganie Musajlimy, wiedząc, że są one wielce szpetne i są przyczyną upadku, a także drżeli na samą myśl o tym, że mieliby popaść w niewiarę. Tak samo drżeli na myśl o kłamstwie, które jest towarzyszem niewiary, a dopóki tylko byli w stanie to uczynić, poszukiwali - zwłaszcza w tym, co wiązało się z zarządzeniami prawa szari'a i propagowaniem ich - prawdy, prawdomówności i prawości, które są piękne, są powodem do dumy i chwały, są przyczyną rozwoju i postępu, a wówczas były najbardziej pożądanymi towarami ze skarbca tego, który był chwałą posłannictwa (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), rozświetlającymi życie społeczne człowieka swym pięknem i wspaniałością. Tak, towarzysze postępowali zgodnie z owymi cechami i pragnęli ich; jest to jasno określona pewność i konieczność. Tymczasem w naszych czasach odległość między prawdą a kłamstwem stała się tak niewielka, że teraz wręcz stoją one
ramię w ramię, a nadzwyczaj łatwo można przejść od prawdomówności do kłamstwa. Z powodu propagandy polityki i dyplomacji kłamstwo jest nawet przedkładane nad prawdomówność. Jeśli najbardziej szpetne i najpiękniejsze rzeczy są sprzedawane w tym samym sklepie za tę samą cenę, z pewnością nie da się nabyć klejnotu prawdomówności i prawości (który jest najbardziej wzniosłym i przenika istotę prawdy) bez właściwego rozeznania, polegając jedynie na słowie i umiejętnościach sprzedającego!
* * *
Zakończenie
Święte prawa zmieniają się stosownie do epoki. Zaiste, w jednej epoce mogli przybywać - i przybywali - różni prorocy. Jednak późniejsze prawo szari'a, jako że zostało przyniesione przez tego, który był Pieczęcią Proroków (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest wystarczające dla wszystkich ludzi w każdej epoce i nie pozostała żadna potrzeba sięgania do innych praw. Jednakże w kwestiach drugorzędnych do pewnego stopnia pozostała potrzeba powstania różnych szkół prawa. Jak ubrania zmieniają się wraz ze zmianą pór roku, a lekarstwa wedle dyspozycji wydanych przez lekarza, tak święte prawa zmieniają się stosownie do epok, a ich zarządzenia - stosownie do zdolności i możliwości ludzi. Jest tak, ponieważ drugorzędne kwestie zarządzeń prawa szari'a wskazują na okoliczności związane z ludźmi i stosownie do owych okoliczności przychodzą, będąc niczym lekarstwo.
W czasie dawnych proroków, jako że poszczególne grupy społeczne wielce różniły się od siebie, charaktery ludzi były nieco toporne i gwałtowne, a ich umysły prymitywne i bliskie pojęciom koczownictwa, wszystkie prawa owego czasu miały różne formy, stosowne dla danych warunków. Nawet na tym samym kontynencie i w tym samym stuleciu pojawiali się różni prorocy, przynosząc różne prawa. Następnie, jako że wraz z przyjściem Proroka kresu czasu (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) człowiek jak gdyby przeszedł z pierwszego etapu swego rozwoju na drugi, poprzez liczne przewroty i rewolucje osiągając stan, w którym wszystkie ludy mogły odebrać jedną lekcję od jednego nauczyciela i postępować zgodnie z jednym prawem, nie było już potrzeby istnienia innych praw ani konieczności pojawiania się innych nauczycieli. Jednakże
ponieważ wszystkie owe ludy nie były na dokładnie tym samym poziomie i nie dostąpiły tego samego rodzaju życia społecznego, powstały liczne szkoły prawa. Gdyby ogromna większość ludzkości została przyodziana w ten sam rodzaj życia społecznego (jak studenci uniwersytetu noszą te same mundury) i osiągnęła ten sam poziom, wówczas wszystkie owe szkoły połączyłyby się w jedną. Jednak jako że nie pozwala na to stan naszego świata, szkoły prawne nie zmieniły się.
Jeśli powiesz:"Prawda jest jedna, jak zatem mogą być prawdziwymi różne zarządzenia czterech lub nawet dwunastu szkół prawnych?",
Odpowiemy:Ta sama woda oddziałuje na pięciu chorych ludzi o różnym usposobieniu na pięć różnych sposobów. Dla jednego woda jest lekarstwem na jego chorobę i - zgodnie z medycyną - jest niezbędna. Dla drugiego będzie trucizną, która zaszkodzi w jego chorobie i z punktu widzenia medycyny jest dla niego zakazana. Trzeciemu wyrządzi niewielką szkodę i zgodnie z medycyną chory powinien jej unikać. Dla innego woda jest korzystna i nie przynosi żadnej szkody - wówczas picie wody jest sunną, co potwierdza medycyna. Wreszcie dla piątego woda nie jest ani szkodliwa, ani korzystna; ów człowiek może ją pić bez szkody dla zdrowia, a z punktu widzenia medycyny woda jest dla niego dozwolona. Zatem tak oto zaczyna istnieć wiele prawd, ponieważ każde z owych pięciu twierdzeń jest prawdziwe. Czy jesteś w stanie powiedzieć: "Woda jest jedynie lekarstwem, jedynie koniecznością, i nie ma żadnego innego działania"?
Podobnie Boża mądrość sprawia, że Boże zarządzenia zmieniają się stosownie do danych szkół prawa i tych, którzy podążają za ich opiniami, lecz choć się zmieniają, wszystkie są słuszne i prawdziwe. Na przykład, jako że zgodnie z Bożą mądrością i zarządzeniem większość tych, którzy podążają za szkołą Imama Szafi'iego (oby Bóg się nad nim zmiłował) są bliżej życia wiejskiego i koczowniczego niż ci, którzy trzymają się szkoły hanafickiej, a także nie osiągnęli tego poziomu życia społecznego, który sprawia, że cała wspólnota staje się podobna jednemu ciału, zatem każdy człowiek z tych, którzy modlą się za imamem, recytuje za nim surę Al-Fatiha, jakby sam wyrażał swoje cierpienie na dworze Tego, Który jest szafarzem w każdej potrzebie, i jakby wypowiadał własne prośby. Jest to całkowita słuszność i czysta mądrość. Jednakże jako że większość rządów krajów muzułmańskich popiera szkołę tego, który był nazywany Największym Imamem (ar. Imam A'zam), olbrzymią większość tych, którzy podążają za naukami owej szkoły, stanowią ludzie bliżsi cywilizacji, życia w miastach i lepiej
przystosowani do życia społecznego. Wówczas cała wspólnota staje się podobna jednemu człowiekowi i jeden przemawia w imieniu wszystkich, którzy potwierdzają jego słowa w sercach, przywiązują swe serca do jego serca, a jego słowo staje się słowem wszystkich, zatem zgodnie ze szkołą hanaficką Al-Fatihy nie recytują ci, którzy modlą się za imamem, co również jest absolutnie słuszne i jest czystą mądrością.
A oto inny przykład: jako że wnosząc barierę przeciw atakom natury, prawo szari'a zmienia ją i kształci nakazującą zło duszę, zatem zgodnie ze szkołą Imama Szafi'iego (a większość z tych, którzy podążają za tą szkołą, to wieśniacy, będący w połowie koczownikami i zajmujący się przede wszystkim pracą fizyczną) "stan czystości zostaje unieważniony przez dotknięcie kobiety, a nawet najdrobniejsza nieczystość wyrządza szkodę". Tymczasem zgodnie ze szkołą hanaficką (a większość z tych, którzy się jej trzymają, to ludzie, którzy stali się "półcywilizowani" i wykształcili to, co konieczne dla życia społecznego) "dotknięcie kobiety nie unieważnia stanu czystości, a przy tym istnieje pozwolenie na pozostawienie małej ilości nieczystości".
Teraz porównajmy robotnika pracującego fizycznie i dżentelmena. Z powodu swego rzemiosła i sposobu, w jaki zarabia na życie, rzemieślnik doświadcza kontaktu (również fizycznego) z kobietami, które w sensie prawa kanonicznego są dla niego obce. Jako że siedzi on przy tym samym palenisku, co one, i ma kontakt z tym, co nieczyste, natura i jego nakazująca zło dusza znajdują dla siebie wolne pole, na którym mogą go zaatakować. Zatem by wznieść zaporę przeciw takim atakom, prawo szariatu stwierdza w tym, co dotyczy owych kwestii: "Nie dotykajcie kobiet, ponieważ wówczas utracicie stan czystości; nie zabrudźcie się, ponieważ wówczas wasza modlitwa będzie nieważna". Ten niebiański głos rozbrzmiewa w duchowych uszach człowieka. Tymczasem zgodnie ze zwyczajem społecznym i w imię powszechnej moralności dżentelmen - pod warunkiem, że jest on człowiekiem szanowanym i honorowym - nie jest narażony na kontakt z kobietami, które wedle prawa kanonicznego są dla niego obce, a w imię zachowania czystości cywilizacji nie splami się on tym, co nieczyste. Zatem wedle szkoły hanafickiej szariat nie ukazuje mu swej surowości i nie udziela mu nagany, lecz ukazuje swe zezwolenie i czyni ową kwestię lżejszą, a mówiąc: "Jeśli zetkną się wasze ręce, twój stan czystości nie zostanie unieważniony. Jeśli jesteś człowiekiem wstydliwym i nie wykonasz oczyszczenia się publicznie, nie będzie w tym żadnej szkody. Istnieje zezwolenie na niewielką ilość tego, co nieczyste", uwalnia człowieka od wątpliwości.
Niech te dwie krople z wielkiego oceanu posłużą ci jako przykłady. Wyciągnij z nich dalsze analogie, a jeśli potrafisz, zważ je na szalach prawa szari'a i na wadze dzieła Sza'raniego Al-Mizan al-kubra(ar. Wielka waga)[2].
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ تَمَثَّلَ ف۪يهِ اَنْوَارُ مَحَبَّتِكَ لِجَمَالِ صِفَاتِكَ وَ اَسْمَٓائِكَ بِكَوْنِهِ مِرْاٰةً جَامِعَةً لِتَجَلِّيَاتِ اَسْمَٓائِكَ الْحُسْنٰى وَ مَنْ تَمَرْكَزَ ف۪يهِ شُعَاعَاتُ مَحَبَّتِكَ لِصَنْعَتِكَ فِى مَصْنُوعَاتِكَ بِكَوْنِهِ اَكْمَلَ وَ اَبْدَعَ مَصْنُوعَاتِكَ وَ صَيْرُورَتِهِ اَنْمُوذَجَ كَمَالَاتِ صَنْعَتِكَ وَ فِهْرِسْتَةَ مَحَاسِنِ نُقُوشِكَ وَ مَنْ تَظَاهَرَ ف۪يهِ لَطَائِفُ مَحَبَّتِكَ وَ رَغْبَتِكَ لِاِسْتِحْسَانِ صَنْعَتِكَ بِكَوْنِهِ اَعْلٰى دَلَّالِى مَحَاسِنِ صَنْعَتِكَ وَ اَرْفَعَ الْمُسْتَحْسِنِينَ صَوْتًا فِى اِعْلَانِ حُسْنِ نُقُوشِكَ وَ اَبْدَعِهِمْ نَعْتًا لِكَمَالَاتِ صَنْعَتِكَ وَ مَنْ تَجَمَّعَ ف۪يهِ اَقْسَامُ مَحَبَّتِكَ وَ اِسْتِحْسَانِكَ لِمَحَاسِنِ اَخْلَاقِ مَخْلُوقَاتِكَ وَ لَطَائِفِ اَوْصَافِ مَصْنُوعَاتِكَ بِكَوْنِهِ جَامِعًا لِمَحَاسِنِ الْاَخْلَاقِ كَافَّةً بِاِحْسَانِكَ وَ لِلَطَائِفِ الْاَوْصَافِ قَاطِبَةً بِفَضْلِكَ وَ مَنْ صَارَ مِصْدَاقًا صَادِقًا وَ مِقْيَاسًا فَائِقًا لِجَم۪يعِ مَنْ ذَكَرْتَ فِى فُرْقَانِكَ اِنَّكَ تُحِبُّهُمْ مِنَ الْمُحْسِن۪ينَ وَ الصَّابِر۪ينَ وَ الْمُؤْمِن۪ينَ وَ الْمُتَّق۪ينَ وَ التَّوَّاب۪ينَ وَ الْاَوَّاب۪ينَ وَ جَم۪يعِ الْاَصْنَافِ الَّذ۪ينَ اَحْبَبْتَهُمْ وَ شَرَفْتَهُمْ لِمَحَبَّتِكَ فِى فُرْقَانِكَ حَتّٰى صَارَ اِمَامَ الْحَب۪يب۪ينَ لَكَ وَ سَيِّدَ الْمَحْبُوب۪ينَ لَكَ وَ رَئ۪يسَ اَوِدَّائِكَ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ وَ اَصْحَابِهِ وَ اِخْوَانِهِ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ بِرَحْمَتِكَ يَا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ
[3]
* * *
Dopisek
do Słowa Dwudziestego Siódmego
poświęcony towarzyszom Proroka
Jak powiedział Maulana Dżami, tak i ja mówię:
يَا رَسُولَ اللّٰهِ چِه بَاشَدْ چُونْ سَگِ اَصْحَابِ كَهْفْ
دَاخِلِ جَنَّتْ شَوَمْ دَرْ زُمْرَهءِ اَصْحَابِ تُو
اُو رَوَدْ دَرْ جَنَّتْ مَنْ دَرْ جَهَنَّمْ كَىْ رَوَاسْتْ
اُو سَگِ اَصْحَابِ كَهْفْ مَنْ سَگِ اَصْحَابِ تُو
[4]
بِاسْمِهِ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ وَالَّذ۪ينَ مَعَهُٓ اَشِدَّٓاءُ عَلَى الْكُفَّارِ رُحَمَٓاءُ بَيْنَهُمْ
[5]
Pytasz:"Istnieją pewne przekazy, które mówią: 'W czasie, kiedy rozpowszechnią się innowacje, niektórzy spośród ludzi prawych, wierzących i bogobojnych osiągną poziom towarzyszy Proroka lub ich udziałem stanie się jeszcze większa cnota'. Czy owe przekazy są godne zaufania, a jeśli tak, jakie jest ich prawdziwe znaczenie?"
Odpowiedź:Wszyscy sunnici są zgodni co do tego, że po prorokach najbardziej cnotliwymi ludźmi są towarzysze Proroka, a owa jednomyślność jest niezbitym dowodem tego, że prawdziwe są te z owych przekazów, które odnoszą się do pomniejszych cnót, jako że w mniejszych cnotach i doskonałościach natury poszczególnej może ukazać się cecha uważana za lepszą od cechy tego, który zajmuje wyższą pozycję, i w istocie od niej lepsza. Jednak z punktu widzenia ogólnej cnotliwości nie można osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka, których Bóg wychwala w zakończeniu sury Al-Fath i których wychwalają Tora, Ewangelia i Koran. Na razie objaśnimy trzy punkty mądrości dotyczącej owej prawdy, które zawierają trzy spośród wielu powodów i przykładów mądrości.
Pierwszy Przykład Mądrości:
Rozmowa z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) była eliksirem takiego rodzaju, że ten, kto jej doświadczył, w ciągu jednej minuty otrzymywał światło prawdy odpowiadające temu, jakie może stać się udziałem człowieka po całych latach duchowych podróży, jako że konwersacja oznacza odblask i ubarwienie. Z powodu owej tajemnicy nawet najwięksi spośród świętych nie mogą osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka. Nawet tacy święci, jak Dżalal ad-Din as-Sujuti (który wiele razy rozmawiał na jawie z Posłańcem Boga, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nie mogą osiągnąć poziomu towarzyszy, nawet jeśli zostali zaszczyceni towarzystwem Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) na tym świecie. Dzięki światłu proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) towarzysze rozmawiali z Prorokiem, podczas gdy święci (ar. ałlija),którzy widzieli go już po jego śmierci, rozmawiali z nim dzięki światłu jego świętości. Oznacza to, że ujrzeli oni uosobienie Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez wzgląd na jego świętość, nie zaś przez wzgląd na jego proroctwo. Skoro tak, to niezależnie od tego, o ile stopień proroctwa jest wyższy od stopnia świętości, będzie istniała różnica między tymi dwoma rodzajami rozmowy odpowiednia do różnicy między tymi dwoma poziomami.
To, jak świetlistym eliksirem było towarzystwo Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) można zrozumieć poprzez fakt, że kiedy prymitywny człowiek, który miał serce tak zatwardziałe i dzikie, że pogrzebał żywcem własną córeczkę, dostępował zaszczytu rozmowy z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez jedną godzinę, zyskiwał taką uprzejmość i takie współczucie, że nie rozdeptałby nawet mrówki, a nieświadomy dzikus, który porozmawiał z Prorokiem przez jeden dzień, później udawał się do takich krajów, jak Chiny czy Indie, gdzie nauczał cywilizowanych ludzi prawdy i prowadził ich ku doskonałości.
Powód Drugi:
Jak zostało to objaśnione i udowodnione w dyskusji na temat interpretacji prawa, zawartej w Słowie Dwudziestym Siódmym, olbrzymia większość towarzyszy znajdowała się na najwyższym poziomie ludzkiej doskonałości. W tamtych czasach, w wielkich przemianach, jakie przyniósł islam, dobro i prawda ukazały się w całym ich pięknie, zaś zło i fałsz w całej ich szpetocie, a także można było odczuć je wręcz fizycznie. Dobro i zło były tak różne od siebie, a prawdę od fałszu dzieliła taka odległość, że jedne od drugich były tak dalekie, jak wiara od niewiary, a nawet jak Raj od Piekła. Towarzysze, których uczucia z ich natury były wielce wzniosłe, którzy zostali urzeczeni przez najwspanialszą moralność i skłonili się ku godności i cnocie, nie wyciągnęliby dobrowolnie rąk po zło i fałsz, spadając w ten sposób do poziomu Kłamcy Musajlimy
i jego absurdalnych wypowiedzi, jako że on był heroldem fałszu, zła i kłamstwa, a także ich ucieleśnieniem. Ich cechy charakteru wymagały tego, by spoglądali oni ku randze doskonałości, właściwej najwyższemu z wysokich poziomowi umiłowanego przez Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był heroldem i ucieleśnieniem prawdomówności, dobra i prawości, a także tego, by spieszyli oni po owej drodze, dokładając na niej starań ze wszystkich sił.
Czasami na przykład zdarza się, że na targowisku ludzkiej cywilizacji i w sklepie życia społecznego każdy ucieka z obrzydzeniem od straszliwych skutków i szpetnych konsekwencji pewnych rzeczy, jakby uciekał od śmiertelnej trucizny, nie mówiąc już o tym, by miał je kupić, podczas gdy piękne efekty i drogocenne konsekwencje innych rzeczy przyciągają spojrzenia wszystkich niby uniwersalne panaceum lub lśniący brylant i każdy dokłada największych starań, by tylko je kupić. Dokładnie w ten sam sposób, jako że w epoce szczęśliwości na targowisku społecznego życia człowieka takie towary, jak kłamstwo, zło i niewiara wydały rezultaty, jakimi były wieczne nieszczęście i podli kabotyni w rodzaju Kłamcy Musajlimy, jest pewnym i jasnym, że towarzysze Proroka, urzeczeni przez wzniosłe cechy charakteru i miłujący to, co wzniosłe, uciekaliby od nich ze wstrętem, jak ucieka się od śmiertelnej trucizny. Tak samo i z całą pewnością towarzysze, wraz z ich czystymi naturami i chwalebnymi cechami charakteru, ze wszystkich sił swych uczuć i zdolności pragnęliby stać się tymi, którzy nabędą prawdę, prawdomówność i wiarę, wydające takie efekty jak wieczne szczęście i takie owoce, jak Szlachetny Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); pragnęliby ich, jak pragnie się najbardziej skutecznego panaceum czy najcenniejszego diamentu. Jednakże po tamtych czasach odległość dzieląca prawdomówność od kłamstwa stopniowo zmniejszała się, aż stanęły one ramię w ramię. Moralność społeczna, sprzedawana w tym samym sklepie, co kłamstwa, uległa zepsuciu, a propaganda polityków stała się przyczyną wielkiego popytu na kłamstwo. W czasach, kiedy straszliwa szpetota kłamstwa została ukryta, a lśniące piękno prawdomówności przestało się ukazywać, któż mógłby osiągnąć siłę, stałość i bogobojność (ar. at-taqła)towarzyszy Proroka w kwestiach dotyczących sprawiedliwości, prawdomówności, wzniosłości i prawości; któż miałby wznieść się na poziom wyższy od ich poziomu? Wyjaśnię pewną rzecz, która mi się przydarzyła, a która do pewnego stopnia rozjaśni tę kwestię. Oto, jak było:
Pewnego razu przyszło mi na myśl pytanie: "Dlaczego niektóre cudowne osobistości, jak Muhjiddin Ibn al-'Arabi, nie miałyby osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka?". Następnie podczas modlitwy, kiedy wypowiadałem słowa: "Chwałaniech będzie mojemu Panu, Najwyższemu"
(ar. subhana Rabbi, ja Al-'Ala),odsłoniło się przede mną znaczenie owej frazy. Stało się dla mnie widoczne nie całkowite jej znaczenie, lecz część dotyczącej owych słów prawdy. W mym sercu rzekłem do siebie: "Gdybym tylko potrafił odmówić jedną z pięciu modlitw obowiązkowych w ten sam sposób, w jaki wypowiadam ową frazę, byłoby to lepsze niż cały rok oddawania czci Bogu". Po modlitwie pojąłem, że owa myśl i mój stan wskazywały na to, że nie można osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka w oddawaniu czci Bogu. Podczas wielkich przemian społecznych, jakie zostały spowodowane przez światła Koranu, kiedy przeciwieństwa były rozdzielone, a zło wraz z całym jego mrokiem, wszystkimi szczegółami i wszystkimi, którzy za nim podążają, oraz dobro i doskonałość ze wszystkimi ich światłami i rezultatami stanęły twarzą w twarz, w tak ekscytujących czasach wszystkie wychwalania Boga i recytacje Jego Najpiękniejszych Imion wyrażały wszystkie poziomy ich znaczeń w sposób właściwy temu, co jest młode i nie zdążyło zblaknąć, co jest nowe i świeże. Tak samo pod ciosami owych wielkich przemian zbudziły się wszystkie zmysły i delikatne, wrodzone zdolności ludzi, a nawet zmysły podobne fantazji i wyobrażeniu, będąc przebudzonymi i świadomymi, zyskały i przyjęły swój udział w postaci licznych znaczeń owych recytacji i wychwalań Boga, stosowny do ich zdolności postrzegania.
Zatem zgodnie z ową mądrością, kiedy towarzysze Proroka, których zmysły były przebudzone, a subtelne zdolności czujne, wypowiadali owe błogosławione słowa, w których zawierają się światła wiary i wychwalania Boga, czynili to zgodnie z wszystkimi ich znaczeniami, a w wypowiadaniu owych słów uczestniczyły wszystkie ich zmysły. Jednakże po owych rewolucjach i przemianach subtelne zdolności stopniowo pogrążały się we śnie, a zmysły z wysokości owych kwestii prawdy spadały w niedbalstwo, zaś owe błogosławione i podobne owocom słowa pod zasłoną tego, co dobrze znane, traciły swój delikatny smak i świeżość. Pozostało w nich jedynie niewiele świeżości, jakby wyschły na powietrzu tego, co powierzchowne, a ich poprzedni stan można było przywrócić jedynie przez drakońską operację rozważań i rozsądku. Z tego powodu nikt nie może osiągnąć poziomu cnoty właściwej towarzyszom Proroka w ciągu czterdziestu minut, lecz jedynie w ciągu czterdziestu lat.
Powód Trzeci:
Jak zostało to udowodnione w Słowach Dwunastym, Dwudziestym Czwartym i Dwudziestym Piątym, proroctwo ma się do świętości tak, jak słońce do obrazu słońca, jaki ukazuje się w zwierciadle. Zatem niezależnie od tego, jak bardzo sfera proroctwa przewyższałaby sferę świętości, słudzy Boga należący do sfery proroctwa, a także towarzysze Proroka, będący gwiazdami jej słońca, w tym samym stopniu będą przewyższać prawych ludzi ze sfery świętości. Dziedzictwo
proroctwa i prawdomówność, które są największą świętością, są świętością towarzyszy; nawet jeśli święty dostąpi świętości tego rodzaju, nadal nie jest w stanie osiągnąć najwyższej rangi i poziomu towarzyszy Proroka. Objaśnimy trzy spośród wielu aspektów owego Powodu Trzeciego.
Aspekt Pierwszy:Nie można osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka w interpretacji Bożego prawa, to jest w wyciąganiu wniosków na temat jego zarządzeń, to jest w pojmowaniu dzięki słowu Boga tego, co zadowala Wszechmocnego, ponieważ owe wielkie przemiany, jakie zaszły za zezwoleniem Boga, obracały się pośród pojmowania tego, czego życzy sobie Wszechwładny, i zarządzeń Boga. Wszystkie umysły zwracały się ku wyciąganiu wniosków dotyczących Bożych zarządzeń. Wszystkie serca pragnęły dowiedzieć się, czego wymaga od nich ich Pan (ar. Ar-Rabb). Wszystko, co zdarzyło się w owym czasie, zdarzało się w taki sposób, że owe zarządzenia i wymagania stawały się znane i zrozumiałe, a dotyczyły ich wszystkie dyskusje tamtej epoki. Zatem jako że wszystkie wydarzenia, sytuacje, dyskusje, rozmowy i historie zachodziły w taki sposób, jakby miały przekazać pewnego rodzaju naukę dotyczącą owych znaczeń; jako że udoskonalało to zdolności towarzyszy Proroka i oświecało ich umysły; jako że ich zdolność interpretowania prawa i wyciągania wniosków na temat jego zarządzeń była gotowa do tego, by zapalić ją, jak zapala się zapałkę, przeto ktoś, kto żyje w naszym czasie, choć posiada zdolności i inteligencję towarzyszy Proroka, nie może ani w ciągu dziesięciu lat, ani być może nawet w ciągu stu lat osiągnąć poziomu wyciągania wniosków i dokonywania interpretacji, jaki oni osiągali w ciągu jednego dnia lub miesiąca. Obecnie skupiamy się na szczęśliwości tego świata, zamiast skupić się na wiecznym szczęściu, a uwaga i wzrok ludzkości zwrócone są ku celom innym od celów tamtych czasów. Jako że walka o zdobycie środków do życia połączona z niedostatkiem polegania na Bogu oszołomiły ducha człowieka, a filozofia naturalistów i materialistów oślepiła jego rozum, środowisko nie wzmacnia siły rozumu człowieka ani jego zdolności w kwestiach interpretacji prawa Bożego, lecz przeciwnie, mąci i rozprasza je. W dyskusji na temat interpretacji prawa zawartej w Słowie Dwudziestym Siódmym udowodniliśmy poprzez porównanie Sufjana Ibn Ujajny do kogoś, kto posiada jego inteligencję, lecz żyje w dzisiejszych czasach, że ten drugi człowiek nie może zyskać nawet w ciągu stu lat tego, co Sufjan zyskał w ciągu dziesięciu lat.
Aspekt Drugi:Krocząc ścieżką świętości, nie można osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka w zbliżaniu się do Boga, jako że Wszechmocny Bóg jest nieskończenie blisko nas, jest bliżej niż cokolwiek innego, jednak my jesteśmy nieskończenie daleko od Niego. Zbliżenie się do Boga można osiągnąć na dwa sposoby:
Sposób Pierwszypolega na odkryciu zbliżania się do Boga poprzez Jego bliskość, na którą wskazuje proroctwo, zaś ów sposób przejawił się w towarzyszach dzięki dziedzictwu proroctwa i dzięki rozmowom z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Sposób Drugipolega na pokonywaniu stopni, jakie składają się na dystans dzielący nas od Boga, aż do pewnego stopnia zostaniemy zaszczyceni Jego bliskością. Większość z duchowych podróży świętych mężów (ar. ałlija)przebiega wedle tego sposobu, czy to drogą wewnętrzną (poprzez samego świętego), czy to drogą zewnętrzną (poprzez świat zewnętrzny).
Zatem pierwszy z owych sposobów może być wyłącznie dany, lecz nie można go sobie przyswoić. Polega on na przyciągnięciu uwagi Najbardziej Miłosiernego, aż człowiek staje się umiłowanym przez Niego. Owa droga jest krótka (choć wielce trudna), jest wielce wzniosła, czysta i nie ma na niej żadnego cienia. Druga, którą można sobie przyswoić, jest długa i biegnie w cieniu. Nawet jeśli czeka na niej wiele dziwów i cudów, nie może równać się z pierwszą pod względem jej zalet i osiąganej dzięki niej bliskości Boga. Wyobraźmy sobie, że istnieją dwa sposoby na to, by powrócić do wczorajszego dnia. Jeden z nich polega na tym, by nie podlegać upływowi czasu, by dzięki uświęconej mocy wznieść się ponad czas i widzieć miniony dzień tak, jakby był teraźniejszością. Drugim sposobem jest podróż na odległość jednego roku wstecz, a następnie powrót do dnia wczorajszego, którego jednak nadal nie można zatrzymać - pozostawia on człowieka i odchodzi. Dokładnie tak samo istnieją dwa sposoby, dzięki którym można przejść od tego, co pozorne, do prawdy. Pierwszy polega na tym, by dać się ponieść powabowi prawdy, a wówczas odnajdzie się prawdę w tym, co pozorne, bez wkraczania do pośredniego królestwa, jakim jest droga sufich. Drugim sposobem jest pokonanie wielu poziomów podczas duchowych podróży. Z pewnością święci (ar. ałlija)osiągnęli sukces, jeśli chodzi o unicestwienie i zabicie nakazującej zło duszy, jednak wciąż nie mogą osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka, ponieważ jako że dusze towarzyszy zostały oczyszczone przez wiele właściwych duszy zdolności, w większym stopniu przejawiła się w nich różnorodność oddawania czci Bogu, składania Mu podziękowań i wychwalania Go. Jednak po tym, jak dusze świętych (ar. ałlija)zostały unicestwione, ich akty czci stały się proste.
Aspekt Trzeci:Nie można osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka w tym, co tyczy się cnotliwych uczynków i dobrych dzieł przynależnych do życia ostatecznego. Jeśli zostaną spełnione pewne warunki, poprzez godzinę pełnienia warty na ważnej i przejmującej trwogą placówce udziałem żołnierza może stać się taka cnota, jaką mógłby osiągnąć przez cały rok
oddawania czci Bogu, a kiedy owego wartownika trafi kula, w ciągu jednej minuty może się on wznieść do stacji podobnej poziomowi świętości, na osiągnięcie którego potrzebowałby przynajmniej czterdziestu lat. Tak samo służba towarzyszy Proroka na rzecz umacniania islamu i propagowania zarządzeń Koranu, ich wypowiedzenie wojny całemu światu w imię islamu były tak wzniosłe, że inni nie mogą w ciągu roku osiągnąć tego, co stało się udziałem towarzyszy w ciągu minuty. Można nawet powiedzieć, że każda z minut ich świętej służby była podobna jednej minucie, w której żołnierz zostaje męczennikiem, a każda z ich godzin była jak jedna godzina straży na straszliwej placówce, podczas której nie dokonuje się wielu czynów, lecz wynagrodzenie za nią będzie wspaniałe i drogocenne.
Zaiste, jako że towarzysze stali w pierwszym szeregu przy umacnianiu islamu i rozprzestrzenianiu świateł Koranu, zgodnie z zasadą, która mówi:
اَلسَّبَبُ كَالْفَاعِلِ
[6], mają oni swój udział we wszystkich dobrych uczynkach, jakie spełniła cała społeczność muzułmańska. Słowa, jakie wypowiada cała muzułmańska wspólnota:
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَعَلٰٓى اٰلِه۪ وَاَصْحَابِه۪
[7] ukazują, że towarzysze Proroka zaiste mają swój udział w dobrych dziełach całej społeczności.
Co więcej, jak mało znacząca cecha korzenia drzewa przybiera kształt w gałęziach drzewa, aż staje się większa od największej gałęzi; jak coś, co na początku jest małe, staje się wielką rzeszą; jak wycinek koła, który przy jego środku jest nie większy od czubka igły, na jego obwodzie będzie miał ponad metr...;zaiste, owe trzy przykłady ukazują, że skoro towarzysze Proroka byli korzeniami świetlistego drzewa islamu, skoro stali w pierwszych szeregach tych, którzy wznosili gmach islamu, skoro byli pierwszymi spośród przywódców muzułmańskiej społeczności, skoro znajdowali się blisko tego, który był słońcem proroctwa i światłem prawdy (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), niewiele ich uczynków stawało się wieloma, zaś małe akty ich służby stawały się wielkimi. Zatem osiągnięcie ich poziomu wymagałoby tego, by prawdziwie być towarzyszem Proroka.
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ ۨالَّذ۪ى قَالَ اَصْحَاب۪ى كَالنُّجُومِ بِاَيِّهِمْ اِقْتَدَيْتُمْ اِهْتَدَيْتُمْ وَ خَيْرُ الْقُرُونِ قَرْن۪ى وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ
[8]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
Pytanie Pierwsze: Powiedziano, że towarzysze Proroka uwierzyli, ponieważ widzieli Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jednakże my uwierzyliśmy, nie widząc go, a w takim razie nasza wiara jest silniejsza. Czy zatem istnieją przekazy wspominające o sile naszej wiary, czy też nie?
Odpowiedź:W owym czasie, kiedy wszystkie idee były sprzeczne z prawdami islamu i nieprzyjazne wobec nich, wiara towarzyszy Proroka była tak silna - a niekiedy stawali się oni wierzącymi, jedynie ujrzawszy Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), bez żadnych cudów - że nie mogły zachwiać nią nawet wszystkie idee tego świata. Nie mówiąc już o zwątpieniu, nie mogły one wywołać u żadnego z nich nawet najlżejszego niepokoju czy wątpliwości. Porównujesz swą wiarę do wiary towarzyszy Proroka, lecz jak można je w jakikolwiek sposób porównać? Choć okiem swego umysłu nie dostrzegasz postaci Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), która była ziarnem drzewa Tuba jego proroctwa, lecz dzięki wszystkim światłom islamu i prawdom Koranu dostrzegasz jego świetlistą i wspaniałą osobowość zbiorową, obejmującą tysiąc cudów, chwiejesz się i popadasz w zwątpienie na jedno słowo europejskiego filozofa, a przecież towarzysze Proroka z powodu ich wiary nie zachwiali się w obliczu ataków całego świata niewiary, w obliczu ataków żydów, chrześcijan i filozofów! O ty, który wysuwasz takie roszczenia! Jak możesz porównywać żarliwą bogobojność towarzyszy Proroka oraz ich całkowitą prawość, które ukazały siłę ich wiary i z niej brały swój początek, do twej ospałej i bezbarwnej wiary, która z powodu twej niezmiernej słabości nie jest w stanie skłonić cię nawet do tego, by odmówić wszystkie pięć obowiązkowych modlitw?! Hadis, którego znaczenie jest następujące: Ci, którzy będą żyli u kresu czasu, którzy uwierzą, nie widząc mnie, będą tymi, którzy bardziej zadowolą Boga[9], odnosi się do poszczególnych cnót i zalet, a także dotyczy jedynie pewnych określonych jednostek, podczas gdy nasza dyskusja dotyczy większości i ogólnej cnotliwości.
Pytanie Drugie:Powiadają, że święci (ar. ałlija)i ci, do których należy doskonałość, wyrzekli się świata. W hadisie powiedziano nawet: Umiłowanie tego świata jest źródłem wszystkich błędów.[10] Tymczasem towarzysze Proroka byli prawdziwie zaangażowani w sprawy tego świata. Nie było to wyrzeczenie się świata, lecz niektórzy z nich wyprzedzali ludzi cywilizacji tamtych czasów. Zatem jak to
możliwe, że mówisz, iż nawet najmniej znaczący spośród towarzyszy wart jest więcej niż największy święty?
Odpowiedź:W Drugim i Trzecim Miejscach Postoju Słowa Trzydziestego Drugiego zostało udowodnione w sposób rozstrzygający, że umiłowanie tego oblicza świata, które wskazuje na życie ostateczne, a także tego, które wskazuje na Najpiękniejsze Imiona Boga, nie jest przyczyną straty, lecz sposobem na osiągnięcie doskonałości, a im dalej ktoś podąży tymi dwoma drogami, tym dalej dojdzie na drodze oddawania czci Bogu i poznania Go. Dla towarzyszy Proroka świat miał właśnie takie dwa oblicza. Widzieli oni ten świat jako pole uprawne życia ostatecznego, na którym siali ziarno, a następnie zbierali plon. Postrzegali istoty jako zwierciadła dla Najpiękniejszych Imion Boga i spoglądali na nie z tęsknotą do Niego. Co jednak tyczy się przemijania świata i jego przemijającego oblicza, to wskazuje ono na niegodziwe pragnienia człowieka.
Pytanie Trzecie:Ścieżki sufich są drogami prawdy. Niektórzy spośród bohaterów i przywódców tariki Naqszbandijja, których uważa się za najbardziej sławnych, najbardziej wzniosłych i podążających najszerszym traktem spośród dróg sufich, opisali podstawy owej szerokiej drogi następująco:
دَرْ طَر۪يقِ نَقْشِبَنْدِى لَازِمْ آمَدْ چَارْ تَرْكْ
تَرْكِ دُنْيَا تَرْكِ عُقْبٰى تَرْكِ هَسْت۪ى تَرْكِ تَرْكْ
Oznacza to, że na owej drodze należy porzucić cztery rzeczy: najpierw należy wyrzec się tego świata; następnie, przez wzgląd na duszę, nie czynić swym prawdziwym celem nawet życia ostatecznego; następnie zapomnieć o własnym istnieniu; a następnie - by nie stać się próżnym i dumnym - nie rozmyślać o owych aktach wyrzeczenia się. Czy to oznacza, że prawdziwe poznanie Boga i doskonałość osiąga się poprzez wyrzeczenie się wszystkiego prócz Niego?
Odpowiedź:Gdyby człowiek składał się jedynie z serca, byłoby koniecznym wyrzeczenie się wszystkiego prócz Boga, pozostawienie za sobą nawet Jego Najpiękniejszych Imion i związanie swego serca jedynie z istotą Boga. Jednak człowiek posiada wiele zmysłów i subtelnych zdolności, którym wyznaczono obowiązki, takich jak umysł, dusza i inne. Doskonałym człowiekiem jest ten, który - prowadząc wszystkie owe subtelne zdolności ku prawdzie różnymi drogami oddawania czci Bogu, właściwymi dla każdego ze zmysłów - bohatersko i dumnie maszeruje
przez rozległy obszar ku swojemu celowi, jak czynili to towarzysze, a subtelne zdolności są jego żołnierzami, zaś serce ich dowódcą. Porzucenie przez dowódcę owych żołnierzy tylko po to, by uratować samego siebie i dalej iść samemu, nie jest powodem do dumy, lecz przyczyną udręki.
Pytanie Czwarte:Z czego wynika twierdzenie o wyższości towarzyszy Proroka i kto je sformułował? Dlaczego w naszych czasach owa kwestia powinna stać się przedmiotem dyskusji? Prócz tego, dlaczego zatem wielcy interpretatorzy prawa twierdzą, że wszyscy są równi?
Odpowiedź:Istnieją dwie grupy, które tak mówią. Jedną z nich są szczerzy uczeni w religii i ludzie wiary, którzy otwierają taką dyskusję w oparciu o pewne hadisy, by dodać odwagi i otuchy pobożnym i prawym ludziom naszych czasów. Nie mamy im nic do powiedzenia, jednakże są oni nieliczni i szybko uświadamiają sobie swoją pomyłkę. Druga grupa składa się z wielce przerażających i zarozumiałych ludzi, którzy chcą rozprzestrzenić swoje zaprzeczenie racjom szkół prawa poprzez twierdzenie, że są równi wielkim interpretatorom, a także chcą powiększyć swą bezbożność, twierdząc, że są równi towarzyszom Proroka. Jednakże po pierwsze owi ludzie zbłądzenia stali się zdeprawowani i uzależnieni od tego, co niemoralne, i nie potrafią wykonać zobowiązań, jakie nakłada na człowieka szariat, jako że przeszkadzają one w ich znieprawieniu. By znaleźć jakiś pretekst, mówią oni: "Te kwestie mogą być rozmaicie interpretowane. Szkoły prawa różnią się w nich między sobą, zaś interpretatorzy prawa byli ludźmi takimi jak my i mogli popełniać błędy, a wobec tego możemy podobnie jak oni interpretować Boże prawo i wykonywać nasze akty czci tak, jak tego chcemy. Dlaczego mamy być zmuszeni do tego, by postępować za nimi?" Z powodu tych podstępów Szatana owi nędznicy sami wykraczają poza wszelkie szkoły prawa. W Słowie Dwudziestym Siódmym jasno ukazano, jak bezpodstawne i zepsute są ich twierdzenia, zatem odsyłamy cię do tego traktatu.
Po drugie owa grupa ludzi zbłądzenia postrzega kwestie religijne tak, jakby dyskusja nad nimi nie zakończyła się na wielkich interpretatorach prawa, ponieważ na ich barkach spoczywały jedynie kwestie teoretyczne. Jednakże ludzie należący do owej grupy chcą porzucić lub zmienić podstawowe nauki religii. Jeśli mówią: "Jesteśmy lepsi od nich", nie oznacza to końca dyskusji, ponieważ interpretatorzy prawa mogą wydawać swoją opinię w kwestiach teoretycznych i drugorzędnych, które nie są kategorycznie określone, jednak ci ludzie
zbłądzenia, którzy nie podążają za żadną szkołą prawa, chcą włączyć swe idee również do podstawowych zasad religii, zmienić kwestie, których zmieniać nie można, i sprzeciwić się bezspornym filarom islamu, a zatem muszą zaatakować towarzyszy Proroka, którzy ponieśli i wspierali zasadnicze kwestie religii. Biada im! W Słowie Dwudziestym Siódmym udowodniliśmy w sposób rozstrzygający, że nie tylko podobne im zwierzęta w ludzkiej skórze, lecz także istoty prawdziwie ludzkie, a nawet najwięksi święci, będący najdoskonalszymi z istot prawdziwie ludzkich, nie mogą rościć sobie prawa do równości z choćby najmniej znaczącymi spośród towarzyszy Proroka.
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى رَسُولِكَ الَّذ۪ى قَالَ لَاتَسُبُّوا اَصْحَاب۪ى لَوْ اَنْفَقَ اَحَدُكُمْ مِثْلَ اُحُدٍ ذَهَبًا مَا بَلَغَ نِصْفَ مُدٍّ مِنْ اَصْحَاب۪ى صَدَقَ رَسُولُ اللّٰهِ
[11]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
* * *
Słowo Dwudzieste Ósme
O Raju
(Niniejsze Słowo składa się z dwóch Stacji. Pierwsza z nich wskazuje na niektóre z delikatnych cudów Raju, jednakże nie udowadnia ona istnienia Raju, ponieważ to zostało już udowodnione w olśniewający sposób przez dwanaście rozstrzygających Prawd Słowa Dziesiątego, a także przez jasne i solidne argumenty, spisane kolejno w języku arabskim, które tworzą podstawę i streszczenie Słowa Dziesiątego i Stacji Drugiej niniejszego Słowa. Stacja Pierwsza, mająca kształt pytań i odpowiedzi, omawia kilka aspektów Raju, które stały się przedmiotem krytyki. Jeśli Bóg przyjdzie mi z pomocą, później zostanie spisane wielkie Słowo dotyczące owej potężnej prawdy, jeśli Bóg zechce).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَبَشِّرِ الَّذِينَ اٰمَنُوا وَعَمِلُوا الصَّالِحَاتِ اَنَّ لَهُمْ جَنَّاتٍ تَجْر۪ى مِنْ تَحْتِهَا الْاَنْهَارُ كُلَّمَا رُزِقُوا مِنْهَا مِنْ ثَمَرَةٍ رِزْقًا قَالُوا هٰذَا الَّذ۪ى رُزِقْنَا مِنْ قَبْلُ وَ اُتُوا بِه۪ مُتَشَابِهًا وَ لَهُمْ ف۪يهَٓا اَزْوَاجٌ مُطَهَّرَةٌ وَهُمْ ف۪يهَا خَالِدُونَ
[67]
Oto zwięzłe odpowiedzi na pewną liczbę pytań dotyczących wiecznego Raju.
Opisy wersetów Koranu dotyczące Raju, które są piękniejsze niż sam Raj, bardziej urocze niż hurysy i słodsze niż woda ze źródła Salsabil,
sprawiają, że nie pozostaje nic innego, co można powiedzieć o Raju, zatem nikt inny nie powinien o nim mówić. Jednakże by uczynić owe lśniące, przedwieczne, wieczne, wzniosłe i doskonałe wersety łatwiejszymi do zrozumienia, wspomnimy o kilku krokach i kilku pięknych punktach, które są niczym próbki koranicznego Raju i próbki jego kwiatów. Wskażemy na owe próbki poprzez pięć aluzyjnych pytań i odpowiedzi. Zaiste, Raj jest środkiem do osiągnięcia wszystkich duchowych i niematerialnych przyjemności, jak też wszystkich przyjemności natury fizycznej.
Pytanie:Jaki związek z Rajem może mieć ułomna, wybrakowana, zmienna, niestabilna i będąca przyczyną cierpień cielesność? Wzniosłe przyjemności, jakich doznaje dusza, powinny być wystarczające. Dlaczego niezbędnym jest zmartwychwstanie ciała i doznawanie cielesnych przyjemności?
Odpowiedź:W porównaniu z wodą, powietrzem i światłem ziemia jest gęsta i ciemna, lecz jako że jest źródłem i narzędziem dla wszelkich dzieł Boga, jeśli chodzi o jej znaczenie, wznosi się ponad inne żywioły, zaś ludzka dusza, która również jest gęsta, wznosi się - odnośnie do tajemnicy jej wszechstronności oraz pod warunkiem, że zostanie oczyszczona - ponad wszelkie inne subtelne zdolności człowieka. Tak samo cielesność jest najwspanialszym i obejmującym każdą rzecz zwierciadłem dla przejawów Najpiękniejszych Imion Boga. Wszystkie narzędzia i instrumenty służące wymierzeniu zawartości skarbców Bożego miłosierdzia, a także obliczeniu ich równowagi, zawarte są w cielesności. Na przykład jeśli szale, których jest tyle, ile jest rodzajów pożywienia i dostarczanych przez owe rodzaje przyjemności, nie miałyby swego początku w zmyśle smaku umieszczonym w języku, nie można by było skosztować i zważyć wszystkich owych przyjemności, rozpoznać ich ani doświadczyć. Ponadto narzędzia służące doznaniu i poznaniu przejawów większości spośród Najpiękniejszych Imion Boga, skosztowania ich i rozpoznania, również zawarte są w cielesności, podobnie jak zdolności, które umożliwiają doznanie wszystkich rodzajów przyjemności, których jest nieskończenie wiele.
Jak zostało to udowodnione w Słowie Jedenastym, dzięki usposobieniu wszechświata i wszechstronności człowieka można jasno zrozumieć, że Stwórca wszechświata pragnie, by zostały poznane wszystkie skarbce Jego miłosierdzia i wszystkie przejawy Jego Najpiękniejszych Imion, a także, by można było doświadczyć całej różnorodności Jego darów. Zatem siedziba szczęśliwości, która jest ogromnym jeziorem ukształtowanym przez falę wszechświata, wielką wystawą materiałów utkanych na krosnach wszechświata i wiecznie trwającym spichlerzem dla ziaren, jakie wyrosły
na polu uprawnym tego świata, do pewnego stopnia będzie przypominała wszechświat, a także zachowa wszystkie jego fundamentalne kwestie, zarówno cielesne, jak duchowe. Jej Wszechmądry i Najbardziej Litościwy Stwórca przyzna również materialnym narzędziom przyjemności, na jakie zasługują, jako nagrodę za wykonywanie ich obowiązków; przyzna owe przyjemności również Swoim sługom jako zapłatę i nagrodę za cześć oddawaną Mu przez każdego z nich. W przeciwnym razie doszłoby do sytuacji sprzecznej z Jego mądrością, sprawiedliwością i miłosierdziem, co w żaden sposób nie byłoby odpowiednie dla piękna Jego miłosierdzia i dla Jego doskonałej sprawiedliwości, jak też nie byłoby w żaden sposób zgodne z nimi.
Pytanie:Jeśli ciało żyje, jego części stale kształtują się i rozkładają; ciało jest skazane na zagładę i nie może być wiecznym. Jedzenie i picie służą przetrwaniu jednostki, a stosunki płciowe służą przetrwaniu gatunku. Są to fundamentalne kwestie tego świata, lecz nie będzie żadnej potrzeby ich istnienia w wiecznym i ostatecznym świecie. Dlaczego zatem należą do najwspanialszych przyjemności Raju?
Odpowiedź:Po pierwsze, ciała stworzeń żywych są na tym świecie skazane na unicestwienie i śmierć z powodu braku równowagi między tym, co pobierają i tym, co wydają. Od dzieciństwa aż do dojrzałości większe są "przychody", a następnie rosną "koszty", przez co równowaga zostaje zakłócona, a ciało umiera. Jednakże w świecie wiecznym cząsteczki ciała pozostają stałe i nie podlegają syntezie i analizie, czyli inaczej mówiąc, równowaga pozostaje niezmienna.
{(*): Na tym świecie ciała ludzi i zwierząt są niczym gospody, koszary i szkoły dla cząsteczek. Pozbawione życia cząsteczki wkraczają do nich i nabywają wartości odpowiedniej do tego, by stać się cząsteczkami wiecznego królestwa, które żyje, a następnie opuszczają ciała. Jednakże w życiu ostatecznym, zgodnie z wersetem: ...zaprawdę, siedziba ostateczna jest prawdziwym życiem! (Koran, 29:64), światło życia staje się powszechne. Nie ma żadnej konieczności odbywania podróży, musztry czy szkolenia, by zdobyć oświecenie, zatem narzędzia, jakimi są cząsteczki, pozostaną niezmienne i trwałe.}
Ciało żywego stworzenia, podobne zamkniętemu kręgowi lub wiecznemu ruchowi, staje się wieczne, a maszyna życia cielesnego działa wiecznie, by dawać przyjemność. Choć na tym świecie jedzenie, picie czy stosunki seksualne wynikają z potrzeby i służą spełnieniu określonych funkcji, to zostały w nich zawarte rozmaite - większe od innych - rozkosze i przyjemności jako natychmiastowa zapłata za wypełnienie obowiązku. Ponieważ w tej siedzibie smutku jedzenie czy stosunki płciowe umożliwiają osiągnięcie tak wielu cudownych i rozmaitych przyjemności, z pewnością w Raju, który jest siedzibą przyjemności i szczęścia, owe przyjemności przybiorą wzniosły kształt, zaś
do nich dodana zostanie przyjemność będąca nagrodą za wypełnianie na tym świecie obowiązków związanych z życiem ostatecznym. Przyjemność zostanie zwiększona przez doczesne potrzeby, które przybiorą miły kształt pragnień innego świata, stając się obejmującym każdą rzecz, żyjącym źródłem przyjemności godnej Raju i odpowiedniej dla wieczności. Zaiste, zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَمَا هٰذِهِ الْحَيٰوةُ الدُّنْيَٓا اِلَّا لَهْوٌ وَلَعِبٌ وَاِنَّ الدَّارَ الْاٰخِرَةَ لَهِىَ الْحَيَوَانُ
[1]
substancje i materie, które w siedzibie tego świata są nieożywione i pozbawione świadomości, tam będą żyjącymi i świadomymi. Jak ludzie i zwierzęta na tym świecie, tak drzewa i kamienie w świecie ostatecznym będą słyszeć rozkazy i wykonywać je. Jeśli powiesz drzewu: "Przynieś mi taki-to-a-taki owoc", przyniesie go, a jeśli powiesz kamieniowi: "Przyjdź!", przyjdzie. Skoro kamienie i drzewa przybiorą tak wzniosły kształt, zatem jedzenie, picie czy stosunki seksualne, zachowując swoją cielesną rzeczywistość, również przybiorą inną formę, o tyle przewyższającą ich kształt doczesny, o ile Raj przewyższa ten świat.
Pytanie:Zgodnie ze słowami:
اَلْمَرْءُ مَعَ مَنْ اَحَبَّ
[2],w Raju przyjaciele będą razem z przyjaciółmi.Zatem umiłowanie przez wzgląd na Boga, jakie rozpłomieniło się u prostego koczownika podczas trwającej minutę rozmowy z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oznacza, iż będzie on wraz z Prorokiem w Raju. Jednak jako że światłość Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest bezgraniczna, jak może ona połączyć się ze światłością prostego koczownika?
Odpowiedź:Uczynimy wzmiankę dotyczącą owej wzniosłej prawdy poprzez przypowieść:
Wyobraź sobie, że pewien dostojny człowiek wydaje we wspaniałym ogrodzie wielką ucztę i misternie upiększone widowisko. Przygotowuje ową ucztę w taki sposób, by znalazły się na niej wszystkie rodzaje jedzenia dostarczające wszelkich zachwytów, jakich tylko może doświadczyć zmysł smaku, wszystkie piękne rzeczy, jakie mogą sprawić zadowolenie zmysłowi wzroku, wszelkie cuda, jakie mogą być rozrywką dla zdolności wyobraźni, i tak dalej. Sprawia, że na owej uczcie znajduje się wszystko, co może zadowolić wszelkie zewnętrzne oraz wewnętrzne zmysły i dać im przyjemność.
Dwaj przyjaciele przybyli razem na ów bankiet i zasiedli za stołem w jednym z pawilonów. Zmysł smaku jednego z nich był jednak ograniczony, przez co ów człowiek mógł doznać jedynie niewielkiej przyjemności. Jego
oczy niewiele mogły dostrzec, nie posiadał on rozwiniętego zmysłu węchu i nie mógł pojąć otaczających go cudownych dzieł sztuki ani dziwów. Mógł skorzystać z owego pięknego miejsca i czerpać przyjemność z niego jedynie w jednej tysięcznej lub nawet milionowej części, stosownie do swoich zdolności. Jednakże zmysły zewnętrzne i wewnętrzne, umysł, serce, emocje i subtelne zdolności drugiego z owych ludzi były rozwinięte tak doskonale i w takim stopniu, że choć siedział on tuż obok swego przyjaciela, mógł dostrzec wszystkie subtelności piękna, wszystkie cuda i piękne rzeczy, jakie zostały ukazane, a także doświadczyć wszystkich rodzajów płynącej z nich przyjemności.
Jako że tak jest na tym bezładnym, smutnym i ciasnym świecie, choć najwspanialszy i najmniej ważny człowiek są razem, różnica między nimi jest tak wielka, jak odległość między ziemią a Plejadami. Jednakże w Raju, w owym królestwie szczęśliwości i wieczności, choć przyjaciele będą razem, to z pewnością każdy z nich otrzyma swój udział ze stołu Najbardziej Miłosiernego i Najbardziej Litościwego, stosownie do swych zdolności. Nawet jeśli nie znajdą się oni w tym samym Raju, nie przeszkodzi to w tym, żeby byli razem, jako że choć osiem poziomów Raju ułożono jedne nad drugimi, to sklepieniem dla wszystkich jest Wielki Tron[3]. Gdyby stożkowatą górę otoczyć pierścieniami murów, z których jeden zawierałby się wewnątrz drugiego i jeden wznosiłby się ponad drugim, od wierzchołka aż do szczytu góry, owe okręgi byłyby jeden ponad drugim i wskazywałyby na siebie nawzajem, lecz z każdego z nich można by było dostrzec słońce. W hadisach przekazano wiele relacji, wedle których mniej więcej tak będzie wyglądał Raj.
Pytanie:W hadisie powiedziano: Choć hurysy są odziane w siedemdziesiąt sukni, można będzie dostrzec szpik w kościach ich nóg[4]. Co znaczą te słowa, jakiego rodzaju jest ich znaczenie i o jakim rodzaju piękna mówią?
Odpowiedź:Znaczenie owego hadisu jest prawdziwie piękne, a piękno, o którym mówi hadis, jest najbardziej urocze. Na tym świecie, który jest szpetny, nieożywiony, a dla większości jest jedynie plewą, piękno i uroda ukazują się jedynie oczom - i jest to wystarczające dopóki, dopóty dana rzecz nie stanie się dobrze znaną. Jednakże w Raju, który jest piękny, żyjący, olśniewający, który w całości jest ziarnem bez plewy i jądrem bez skorupy, jak wzrok, tak również wszystkie zmysły i subtelne zdolności człowieka będą pragnęły różnych przyjemności i rozmaitych rozkoszy od hurys, od płci pięknej i od kobiet tego świata, które będą podobne hurysom, a nawet piękniejsze od nich. Oznacza to, że hadis wskazuje na to, iż od
sukni wierzchnich aż do szpiku ich kości każda warstwa będzie źródłem przyjemności dla danego zmysłu czy dla danej subtelnej zdolności. Tak, mówiąc: Choć hurysy są odziane w siedemdziesiąt sukni, można będzie dostrzec szpik w kościach ich nóg,hadis wskazuje na to, że niezależnie od tego, jak wiele rozmiłowanych w pięknie, oddających cześć przyjemności, urzeczonych przez ozdoby i tęskniących za powabem zmysłów, uczuć i zdolności posiada człowiek, to piękno hurys zawiera w sobie każdy rodzaj - fizyczny, duchowy, bądź bezcielesny - upiększenia i niezrównanej urody, który zadowoli i zaspokoi wszystkie owe zmysły i wszystkie uszczęśliwi.
Oznacza to, że jak hurysa jest przyodziana w siedemdziesiąt rozmaitych ozdób Raju, nie tylko w ozdoby jednego rodzaju, żadna z nich nie zasłania innych, zatem w hurysach przejawiają się wszystkie z rozmaitych rodzajów piękna, być może nawet siedemdziesiąt razy wspanialszego niż ich ciała i ich istnienie. Ukazują one prawdę, na którą wskazuje werset:
وَف۪يهَا مَا تَشْتَه۪يهِ الْاَنْفُسُ وَتَلَذُّ الْاَعْيُنُ
[5]
Istnieje również hadis, który stwierdza, że ponieważ w Raju nie istnieje nic, co byłoby niepotrzebne, nic ubocznego ani żadne odpady, ludzie Raju nie będą wypróżniać się po jedzeniu i piciu[6]. Skoro na tym niskiej natury świecie drzewa, owe najzwyklejsze z istot żywych, nie wydalają odchodów, choć otrzymują tak wiele pożywienia, dlaczego miałoby być inaczej z ludźmi Raju, którzy będą najwyższą grupą istot żywych?
Pytanie:W hadisie powiedziano: Niektórym spośród ludzi Raju będą dane kraje rozległe jak cały świat i zostaną oni obdarowani tysiącami pałaców oraz setkami tysiącami hurys[7]. Dlaczego miałoby być to konieczne? Jak jeden człowiek może potrzebować wszystkich tych rzeczy? Jakże to możliwe i co to znaczy?
Odpowiedź:Gdyby człowiek był jedynie istotą nieożywioną, gdyby był rośliną składającą się jedynie z żołądka lub gdyby składał się jedynie z ograniczonego, ciężkiego, przemijającego, prostego i właściwego zwierzętom ciała, nie mógłby posiadać wielu pałaców i hurys ani nie byłoby to dla niego odpowiednie. Jednak człowiek jest tak wszechstronnym cudem mocy Boga, że nawet na tym przemijającym świecie i podczas krótkiego życia doczesnego, jeśli zostanie mu dana władza nad całym światem wraz z całym majątkiem świata i wszystkimi jego przyjemnościami, jeszcze nie wystarczy tego, by zaspokoić jego ambicje, jeśli chodzi o to, czego potrzebują niektóre z jego subtelnych zdolności, które nie zostają rozwinięte na tym świecie. Zatem rozsądnym, słusznym i prawdziwym jest, by człowiek posiadający
nieskończone zdolności, który puka do drzwi nieskończonego miłosierdzia Boga ręką nieskończonych pragnień i przedkłada swe prośby językiem nieskończonych potrzeb, miał otrzymać w wiecznej siedzibie szczęśliwości Boże dary opisane w hadisie. Przyjrzymy się owej wzniosłej prawdzie przez teleskop następującego porównania:
Choć jak ten położony w dolinie ogród,
{(*): Chodzi o ogród Suleymana, którzy przez osiem lat służył temu biednemu Saidowi z doskonałą wiernością. Niniejsze Słowo zostało spisane w owym ogrodzie w ciągu jednej lub dwóch godzin.}
tak wszystkie ogrody i winnice Barli mają różnych właścicieli, to wszystkie ptaki, wróble i pszczoły Barli, których pożywieniem jest jedynie garść ziarna, mogą powiedzieć: "Wszystkie ogrody i sady Barli są miejscowościami wypoczynkowymi dla mojej przyjemności, po których latam tu i tam i raduję się". Każde z owych stworzeń może wziąć Barlę w posiadanie i włączyć ją do swego majątku, a udział innych nie wyrządzi szkody ich własności. Podobnie człowiek, który jest istotą prawdziwie ludzką, może powiedzieć:"Mój Stwórca uczynił ten świat domem dla mnie. Słońce jest moją lampą, a gwiazdy są moimi elektrycznymi latarniami. Oblicze ziemi jest dla mnie miejscem odpoczynku, w którym rozpostarto ukwiecone dywany".Po tych słowach składa Bogu podziękowania, a udział innych stworzeń nie neguje jego twierdzenia. Przeciwnie, owe stworzenia upiększają jego dom, jakby były ozdobami. A zatem jeśli w owym ciasnym i ulotnym świecie człowiek twierdzi (a podobne twierdzenia wygłasza nawet ptak!), że na mocy jego człowieczeństwa do niego należy moc, która pozwala mu wydawać rozkazy tak wielkiej sferze, a także otrzymuje on tak wielkie dary, jak można uważać za mało prawdopodobne, że w szerokiej i wiecznej siedzibie szczęśliwości zostanie mu dany majątek rozciągający się na odległość pięciuset lat drogi?
Co więcej, jak na tym gęstym i ciemnym świecie słońce w ten sam sposób i w tej samej chwili ukazuje się w wielu zwierciadłach, tak - jak zostało to udowodnione w Słowie Szesnastym - w ten sam sposób świetlisty byt może być obecny w wielu miejscach równocześnie. Na przykład anioł Gabriel (niech będzie z nim pokój) przebywał równocześnie na tysiącu gwiazd, przed Tronem Boga, w obecności Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i w obecności Boga; Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w Dniu Zmartwychwstania spotka się równocześnie z najbardziej prawymi ludźmi z jego wspólnoty, zaś na tym świecie ukazuje się w niezliczonych miejscach równocześnie; święci należący do zdumiewającej grupy zwanej 'abdalukazują się
w wielu miejscach w tym samym czasie; zwykli ludzie we śnie widzą niekiedy, jak w ciągu minuty wykonują pracę, na którą potrzebowaliby całego roku; każdy człowiek jest połączony i powiązany w swych sercu, duszy i wyobraźni z wieloma miejscami w tym samym czasie - wszystko to są rzeczy, o których dobrze wiadomo i które mogą zostać zaświadczone. Zatem z całą pewnością w Raju, który jest świetlisty, nieograniczony, rozległy i wieczny, ludzie Raju, których ciała będą posiadać siłę i światło ich ducha, a także szybkość wyobraźni, będą przebywać równocześnie w setkach tysięcy miejsc, rozmawiać z setkami tysięcy hurys i doznawać przyjemności na setki tysięcy sposobów. Jest to odpowiednie dla wiecznego Raju, dla nieskończonego miłosierdzia Boga, a jak zostało przekazane przez tego, który przyniósł niezachwianą wiadomość (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest to prawda i rzeczywistość. Niemniej jednak owa olbrzymia prawda nie może zostać zważona na szalach naszych drobnych umysłów.
Ów drobny umysł nie może dostrzec prawdziwych znaczeń,
Jako że jego szala nie udźwignie takiego ciężaru.
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا
[50]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى حَب۪يبِكَ الَّذ۪ى فَتَحَ اَبْوَابَ الْجَنَّةِ بِحَب۪يبِيَّتِهِ وَ بِصَلَاتِهِ وَ اَيَّدَتْهُ اُمَّتُهُ عَلٰى فَتْحِهَا بِصَلَوَاتِهِمْ عَلَيْهِ عَلَيْهِ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ اَللّٰهُمَّ اَدْخِلْنَا الْجَنَّةَ مَعَ الْاَبْرَارِ بِشَفَاعَةِ حَب۪يبِكَ الْمُخْتَارِ اٰم۪ينَ
[8]
* * *
Krótki Dopisek
do Słowa poświęconego Rajowi
O Piekle
Jak zostało to udowodnione w Słowach Drugim i Ósmym, wiara zawiera w sobie pewnego rodzaju ziarno Raju, podczas gdy niewiara skrywa pewnego rodzaju ziarno Piekła, a jak niewiara jest ziarnem Piekła, tak Piekło jest jednym z jej owoców. Jak niewiara jest przyczyną zesłania do Piekła, tak jest również przyczyną jego istnienia i stworzenia. Jeśli pewien grubianin hardo powie do choćby niewiele znaczącego władcy, posiadającego jedynie niewielkie dostojeństwo, dumę i majestat: "Nie możesz i nie jesteś w stanie mnie ukarać!", nawet jeśli w danym miejscu nie ma żadnego więzienia, ów władca z całą pewnością zbuduje więzienie tylko po to, żeby wtrącić do niego tego, kto go znieważył. Tymczasem poprzez zaprzeczanie istnieniu Piekła niewierny zadaje kłam Temu, Którego majestat, duma i chwała są nieskończone, Który jest nieskończenie Wyniosły i Wszechmocny; oskarża Go o bezsilność, kłamstwo i niemoc; znieważa Jego majestat i straszliwie obraża Jego dumę, a poprzez swój bunt wyrządza zniewagę Jego chwale. Jeśli - by założyć to, co niemożliwe - nie byłoby żadnego powodu, dla którego miałoby istnieć Piekło, z pewnością zostałoby ono stworzone dla niewiary (która jest tak wielkim zaprzaństwem i tak niesłychanym przypisywaniem bezsilności Wszechmocnemu), a ów niewierny z pewnością zostałby do niego wtrącony.
رَبَّنَا مَا خَلَقْتَ هٰذَا بَاطِلًا سُبْحَانَكَ فَقِنَا عَذَابَ النَّارِ
[9]
* * *
Słowo Dwudzieste Dziewiąte
Niniejsze Słowo Dwudzieste Dziewiąte
mówi o nieśmiertelności ludzkiej duszy, o aniołach
i Zmartwychwstaniu.
اَعُوذُ بِاللّٰهِ مِنَ الشَّيْطَانِ الرَّج۪يمِ
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
تَنَزَّلُ الْمَلٰٓئِكَةُ وَالرُّوحُ ف۪يهَا بِاِذْنِ رَبِّهِمْ
[1]
قُلِ الرُّوحُ مِنْ اَمْرِ رَبّ۪ى
[2]
(Niniejszy traktat składa się z Wprowadzenia i dwóch głównych Celów).
Wprowadzenie
Można powiedzieć, że istnienie aniołów i istot duchowych jest tak jasno określone, jak istnienie ludzi i zwierząt. Zaiste, jak zostało to wyjaśnione w Kroku Pierwszym Słowa Piętnastego, prawda i mądrość z całą pewnością i bez wątpienia wymagają tego, by niebiosa miały swych mieszkańców, jak ma ich ziemia, a także tego, by owi mieszkańcy byli inteligentni i odpowiedni dla niebios. W języku prawa szari'a owi mieszkańcy - których są różne rodzaje - nazywani są aniołami i istotami duchowymi.
Prawda wymaga, by właśnie tak było, jako że ziemia, mimo jej małości i znikomości w porównaniu z niebiosami, jest wypełniania inteligentnymi istotami, a od czasu do czasu pustoszeje, by wypełnić się nimi na nowo,
co sugeruje (a nawet, zaiste, jasno stwierdza), że również niebiosa z ich majestatycznymi konstelacjami podobnymi zdobnym pałacom wypełnione są stworzeniami żywymi, świadomymi i inteligentnymi, będącymi światłem światła istnienia oraz światłem żywych stworzeń. Owe stworzenia są widzami w pałacu świata (jak człowiek i dżinn), są tymi, którzy zastanawiają się nad księgą wszechświata, oraz heroldami królestwa Bożej wszechwładzy. Poprzez ich powszechne i wszechstronne oddawanie czci Bogu ukazują one wychwalanie Go przez wielkie istoty wszechświata, mające naturę tego, co powszechne.
Istota wszechświata z pewnością wskazuje na istnienie owych istot, jako że skoro jest on upiększony i ustrojony w nieprzeliczoną ilość misternie przyozdobionych dzieł kunsztu, znaczących ozdób i mądrze wykonanych haftów, to w sposób oczywisty wymaga on spojrzeń zadumanych wielbicieli i zdumionych, doceniających go tych, którzy go miłują - wymaga ich istnienia. Tak, jak piękno wymaga tego, który będzie je miłował, tak jedzenie jest dawane temu, kto jest głodny. Zatem zaopatrzenie dla ducha i pożywienie dla serca zawarte w owym bezgranicznym pięknie kunsztu wskazuje na istnienie aniołów i istot duchowych, jako że choć nieskończone upiększenie wymaga nieskończonego obowiązku kontemplacji i oddawania czci Bogu, to człowiek i dżinn są w stanie wypełnić jedynie milionową część tego nieskończonego obowiązku, mądrego nadzoru i wielkich aktów czci. Oznacza to, że niezbędne jest istnienie niezliczonych rodzajów aniołów i istot duchowych, które będą wypełniać owe obowiązki, że ich szeregi muszą wypełniać i zasiedlać wielki meczet tego świata.
Zaiste, różne gatunki istot duchowych i aniołów obecne są w każdym aspekcie i w każdej sferze wszechświata, a każdemu z nich wyznaczono obowiązek oddawania czci Bogu. Zgodnie zarówno z relacjami zawartymi w hadisach, jak i z mądrością widoczną w porządku świata, można powiedzieć, że wszystkie stworzenia od pozbawionych życia planet i gwiazd do kropli deszczu są okrętami lub pojazdami dla danego rodzaju aniołów. Aniołowie za zezwoleniem Boga dosiadają owych pojazdów i podróżują, obserwując świat przejawów, wysławiając Boga i wychwalając Go.
Można również powiedzieć, że pewne rodzaje ciał istot żywych są samolotami dla różnych rodzajów istot duchowych. Od ptaków Raju - nazwanych zielonymi ptakami w hadisie, który mówi: Dusze ludzi Raju wchodzą w ciała zielonych ptaków pośredniego królestwa i w owych ciałach podróżują po całym Raju[3] - aż do much, każde stworzenie jest pojazdem dla danego rodzaju istot duchowych. Istoty duchowe na rozkaz Boga wchodzą
w ciała tych stworzeń, by poprzez ich zdolności i zmysły - takie, jak wzrok czy słuch - obserwować cuda stworzenia w świecie materialnym. Wychwalają one Boga w sposób właściwy dla każdego z ich gatunków.
Jak prawda, tak i mądrość wymagają tego, by właśnie tak było, jako że Wszechmądry Stwórca poprzez Swe działanie nieprzerwanie stwarza delikatne życie i świetliste istoty inteligentne z gęstej ziemi, która jest w niewielkim stopniu połączona z duchem, czy też z mętnej wody, która w niewielkim stopniu związana jest ze światłem życia. Zatem z pewnością stwarza On pewne rodzaje istot inteligentnych z mórz światła, a nawet z oceanów ciemności, z powietrza, z elektryczności i z innych delikatnych materii, odpowiednich dla ducha i właściwych dla życia. Owe stworzenia z całą pewnością są nadzwyczaj liczne.
Cel Pierwszy
Wiara w istnienie aniołów i potwierdzenie owej wiary są jednym z filarów wiary. Niniejszy Cel składa się z czterech Zasadniczych Punktów.
PIERWSZY ZASADNICZY PUNKT
Istnienie osiąga doskonałość poprzez życie lub raczej poprzez życie istnienie staje się prawdziwym istnieniem. Życie jest światłem istnienia, a świadomość jest światłem życia. Życie jest szczytem i fundamentem każdej rzeczy. Życie przydziela wszelkie rzeczy istotom żywym, jakby sprawiało, że jedna rzecz staje się właścicielem wszystkich. Dzięki życiu to, co żyje, może powiedzieć: "Wszystkie te rzeczy należą do mnie. Świat jest moim domem, a wszechświat majątkiem, który został mi dany w posiadanie".
Jak światło jest przyczyną tego, że rzeczy stają się widoczne (a wedle niektórych także przyczyną istnienia barw), tak życie jest tym, co objawia i odkrywa byty, jest przyczyną, dla której można uświadomić sobie ich cechy. Co więcej, sprawia ono, że to, co mało znaczące i poszczególne, staje się powszechnym i uniwersalnym, a rzeczy, które są powszechne, skupiają się w tym, co poszczególne. Jest również przyczyną wszelkich doskonałości istnienia, poprzez - na przykład - sprawianie, że niezliczone rzeczy współpracują i jednoczą się, poprzez sprawienie, że stają się one jednością i zostają obdarowane duchem. Życie jest nawet pewnego rodzaju przejawem Bożej jedności na poziomach mnogości, jest zwierciadłem, w którym odbija się jedność Jedynego.
Zastanów się nad tym, co następuje: Pozbawiony życia obiekt, nawet jeśli jest to wielka góra, jest sierotą, jest obcym, jest samotny. Powiązany
jest jedynie z miejscem, w którym został umieszczony, a także z rzeczami, które się na niego natkną. Dla góry nie istnieje żadna inna rzecz ze wszystkich, jakie istnieją w kosmosie, jako że góra nie posiada ani życia, poprzez które mogłaby być połączona z innymi istotami żywymi, ani świadomości, poprzez którą mogłyby dotyczyć jej sprawy innych istot.
Teraz zastanów się nad drobną istotą żywą, jaką jest na przykład pszczoła. W jednej chwili wypełnia ją życie, przez co zostaje ustanowione takie połączenie pszczoły z całym wszechświatem, jakby podpisała ona z całym wszechświatem, a zwłaszcza z kwiatami i roślinami ziemi, umowę handlową. Pszczoła może powiedzieć: "Ziemia jest moim ogrodem i domem handlowym". Zatem poprzez nieświadome zmysły jej instynktu (prócz dobrze znanych pięciu zewnętrznych i wewnętrznych zmysłów istot żywych), które pobudzają ją i ożywiają, pszczoła nawiązuje znajomość i wzajemne relacje z większością gatunków świata, które są do jej dyspozycji.
Jeśli zatem życie przejawia taki efekt w najdrobniejszej z istot żywych, to kiedy wznosi się do najwyższego poziomu, poziomu człowieka, z pewnością objawi się, rozwinie i stanie się oświeconym do takiego stopnia, na którym jak człowiek jest w stanie przemieszczać się w swej świadomości i umyśle (które są światłem życia) przez pokoje swego domu, tak będzie mógł podróżować również przez wyższe światy, czy to duchowe, czy materialne. To oznacza, że jak duch świadomej i żywej istoty może przejść jako gość do owych światów, tak owe światy również mogą przyjść jako goście do jej ducha, będącego niczym zwierciadło, w którym odbijają się i ukazują owe światy.
Życie jest najbardziej olśniewającym dowodem jedności Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a także jednym z najwspanialszych źródeł Jego darów, jest najbardziej delikatnym przejawem Jego litości, a także najgłębiej ukrytym, najtrudniejszym do poznania i niezrównanym haftem Jego kunsztu.
Życie jest ukryte i delikatne, ponieważ nawet życie roślin, które pozostają na najniższym poziomie życia, nawet budzenie się życiodajnej siły w ich ziarnach, (to jest poruszanie się nasion, ich otwieranie się i kiełkowanie, które są pierwszymi krokami życia rośliny), od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) pozostały niepojęte dla ludzkiej nauki, choć są tak oczywiste i dobrze znane, tak wszechobecne i zwyczajne. Rozum człowieka nie był w stanie odkryć dotyczącej ich prawdy.
Co więcej, życie jest tak czyste i nieskażone, że zarówno w swych aspektach, jak i w swych obliczach zewnętrznym i wewnętrznym pozostaje
czyste, przezroczyste i przejrzyste. Ręka Bożej mocy dotyka życia bezpośrednio, bez przesłaniania go pozornymi przyczynami, jednakże uczyniła owe pozorne przyczyny zasłoną, by stały się źródłem mało znaczących aspektów rzeczy oraz ich nieszlachetnych cech zewnętrznych, które byłyby niewłaściwe dla majestatu Bożej mocy.
W skrócie:Można powiedzieć, że gdyby nie było życia, istnienie nie istniałoby lub też niczym nie różniłoby się od niebytu. Życie jest światłem ducha, a świadomość jest światłem życia. Skoro życie i świadomość są tak wielce ważne; skoro we wszechświecie istnieją oczywisty i absolutnie doskonały porządek oraz mistrzowsko precyzyjna i ukazująca największą mądrość harmonia; skoro nasza niskiego stanu, nędzna planeta, nasza tułająca się we wszechświecie Ziemia jest wypełniona niezliczoną ilością istot żywych, istot inteligentnych i istot posiadających dusze - zatem można wywnioskować z niezachwianą pewnością, że niebiańskie pałace i wyniosłe konstelacje również mają właściwych dla nich, żyjących i świadomych mieszkańców. Jak ryba pływa w wodzie, tak owi świetliści mieszkańcy obecni są w ogniu Słońca, który nie pożera światła, lecz zaiste, wspomaga je.
Co więcej, jako że - jak to wyraźnie widzimy - przedwieczna moc Boga stwarza niezliczone istoty żywe oraz istoty posiadające dusze z najbardziej pospolitych substancji i z najbardziej gęstej materii, a nadając owej gęstej materii wielkie znaczenie, poprzez życie zmienia ją w delikatną substancję; jako że rozsiewa ona światło życia wszędzie i w wielkiej obfitości, a także pozłaca większość rzeczy światłem świadomości, przeto Wszechmądry i Wszechmocny w Swej nieskażonej mocy i doskonałej mądrości z pewnością nie zaniedba powodzi innych delikatnych materii, takich jak światło czy eter, które są bliskie duchowi i odpowiednie dla niego; nie pozostawi ich pozbawionymi świadomości i nieożywionymi. Zaiste, stwarza On żywe i świadome istoty w wielkiej ilości ze światła (które również jest materią), z powietrza, a nawet ze znaczeń i słów. Jak stwarza On liczne i rozmaite gatunki zwierząt, tak z owych strumieni delikatnej materii stwarza liczne i rozmaite istoty duchowe. Jednym z ich rodzajów są aniołowie, podczas gdy inne to różne istoty duchowe oraz dżinny. Jeśli chcesz ujrzeć, jak prawdziwym, oczywistym i racjonalnym jest zaakceptowanie istnienia wielkiej ilości aniołów i istot duchowych, a także - jak ukazuje to Koran - jak dalece sprzecznym z mądrością zabobonem, jakim zbłądzeniem, majaczeniem i głupotą jest odrzucenie ich istnienia, zastanów się nad poniższą przypowieścią:
Dwaj ludzie, z których jeden był nieokrzesanym wieśniakiem, drugi zaś był cywilizowany i inteligentny, zaprzyjaźnili się i przybyli do wspaniałego
miasta podobnego Stambułowi. W odległym zakątku owego wspaniałego i cywilizowanego miasta natknęli się na nędzny i brudny, mały budynek fabryki. Spojrzeli i ujrzeli, że owa dziwna fabryka jest pełna nieszczęsnych i ubogich robotników. Wszędzie dookoła budynku znajdowały się istoty żywe i posiadające dusze, lecz ich środki do życia i warunki, w jakich owe istoty żyły, były tego rodzaju, że niektóre z nich jadły jedynie rośliny, zaś inne jedynie ryby.
Dwaj mężczyźni przyjrzeli się owej scenie, a następnie w oddali ujrzeli tysiące zdobnych pałaców i wysokich zamków. Pomiędzy pałacami znajdowały się przestronne warsztaty i rozległe place. Czy to z powodu odległości, czy to z powodu ułomności ludzkiego wzroku, czy też dlatego, że mieszkańcy owych pałaców ukryli się, dwaj mężczyźni nie mogli ich dostrzec. Co więcej, w pałacach nie można było dostrzec nędznych warunków, jakie panowały w fabryce. W efekcie tego ów nieokrzesany wiejski gamoń, który nigdy wcześniej nie widział miasta, oznajmił: "W tamtych pałacach nikt nie mieszka, są one puste i nie ma w nich żadnych istot posiadających dusze", wypowiadając najbardziej głupi i niedorzeczny absurd.
Drugi z mężczyzn odpowiedział na to: "O, nieszczęsny człowieku! Spójrz, ten mało znaczący i niewielki budynek, który widzisz tutaj, jest wypełniony posiadającymi dusze robotnikami. Istnieje również ktoś, kto stale zatrudnia ich i zwalnia. Spójrz, wokół całej fabryki nie znajdziesz wolnego miejsca, ponieważ cała przestrzeń jest wypełniona istotami żywymi i istotami posiadającymi dusze. Czy myślisz, że jest w ogóle możliwe, by owo uporządkowane miasto i te zdobne pałace pełne dzieł kunsztu, które możemy dostrzec w oddali, nie miały odpowiednich dla nich mieszkańców wysokiej rangi? Z całą pewnością są one zamieszkane, a panujące w nich warunki życia są odpowiednie dla tych, którzy w nich mieszkają. Zamiast trawy jedzą oni słodycze, a zamiast ryb ciastka. To, że ich nie widzisz czy to z powodu odległości, czy z powodu słabego wzroku, czy też dlatego, żesię ukryli, w żadnym razie nie może wskazywać na to, że ich tam nie ma". Tak, fakt, że danej rzeczy nie widać, nie wskazuje na jej nieistnienie!
Jak wskazuje na to powyższa przypowieść, fakt, że kula ziemska - pomimo jej znikomości i zwartej natury pośród wyniosłych planet i ciał niebieskich - jest domem dla nieskończonej ilości istot obdarowanych świadomością i duszą, a nawet to, co najbardziej obrzydliwe i zepsute, staje się rzeszą mikroorganizmów, kiedy przestaje bić źródło życia, z całą oczywistością, wyraźnie i kategorycznie wskazuje na to (a także zaświadcza to i ogłasza), że nieskończona przestrzeń i majestatyczne niebiosa wraz z ich konstelacjami i gwiazdami są pełne istot żywych,
istot posiadających dusze i istot świadomych. Przyniesione przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wspaniałe prawo szari'a, a także Koran, owa Księga cudownej wystawy, nazywają owe istoty, które zostały stworzone z ognia, ze światła, z ciemności, z powietrza, z dźwięku, z zapachu, ze słów, z eteru, a nawet z elektryczności i innych subtelnych, płynących materii, aniołami, dżinnami i istotami duchowymi.Istnieją różne rodzaje aniołów, tak jak istnieją różne rodzaje istot cielesnych. Zaiste, anioł przypisany do kropli deszczu nie będzie należał do tego samego rodzaju, do którego należy anioł przypisany Słońcu. Podobnie wielka różnorodność istnieje wśród rozmaitych rodzajów dżinnów i istot duchowych.
Zakończenie Pierwszego Zasadniczego Punktu
Jak można ustalić empirycznie, materia nie jest sprawą na tyle zasadniczą, by istnienie miało być jej podporządkowane czy też zależne od niej. Raczej to materia istnieje poprzez znaczenie, a owym znaczeniem życia jest duch.
Ponadto, jak można ustalić poprzez obserwacje, materia nie jest czymś, czemu można przypisać wszystkie inne rzeczy, lecz raczej sługą wobec procesu udoskonalania prawdy. Ową prawdą jest życie, zaś podstawą owej prawdy jest duch.
Ponadto jest oczywiste, że materia nie jest czymś tak dominującym, by można było uciekać się do niej lub poszukiwać u niej doskonałości. Raczej sama jest podległa i wskazuje na zarządzenie pewnej podstawowej prawdy, pozostając w ruchu narzuconym jej przez owo zarządzenie. Owymi podstawowymi prawdami są zaś życie, duch i świadomość.
Ponadto jest niezbędnym, by materia nie była jądrem, nie była podstawą, nie była zamieszkaną siedzibą, z którą mogłyby być związane wydarzenia i doskonałości lub na której mogłyby się one opierać. Jest raczej skorupą przygotowaną do tego, by została rozdzielona, rozdarta i zwinięta; jest jedynie plewą, szumowiną i formą.
Zastanów się nad tym, co następuje: Stworzenie tak drobne, że można je dostrzec jedynie przez mikroskop, posiada zmysły tak czułe, że może usłyszeć głos przyjaciela i dostrzec swoje zaopatrzenie; tak, posiada ono nadzwyczaj wyczulone i wyostrzone zmysły. Ten fakt ukazuje, że efekty życia i światło, jakie daje dusza, rosną proporcjonalnie do zmniejszania się materii, która zmniejszając się, staje się szlachetniejsza. Jest tak, jakbyśmy tym bardziej zbliżali się do świata duchowego, świata życia i świata świadomości, im bardziej oczyszczona staje się materia i im bardziej oddalamy się od cielesnego istnienia; jakby tym wyraźniej przejawiały się żar ducha i światło życia.
Czyż zatem jest w ogóle możliwe, by pod zasłoną tego, co materialne, miało istnieć tak wiele przykładów wydestylowanego życia, świadomości i ducha, a wewnętrzny świat, istniejący poza ową zasłoną, miał nie być wypełniony świadomymi istotami posiadającymi dusze? Czyż jest w ogóle możliwe, by źródła owych niezliczonych destylacji, blasków i owoców znaczenia, ducha, światła i prawdy, których materialne istnienie jest widoczne w świecie przejawów, miały zostać przypisane jedynie materii, a wyjaśnione jedynie poprzez jej ruch? Niech Bóg uchroni! Z całą pewnością nie! Owe niezliczone destylacje i blaski ukazują, że materialny świat przejawów jest jedynie ażurową zasłoną, rozciągniętą nad światami wewnętrznym (tur. melekut)i duchowym.
DRUGI ZASADNICZY PUNKT
Można powiedzieć, że wszyscy uczeni nauk dotyczących świętych Ksiąg świadomie lub nieświadomie zjednoczyli się wskutek swojego jednomyślnego - mimo różnic dotyczących sposobu wyrażania się - potwierdzenia istnienia i prawdziwości aniołów i istot duchowych. Pewna grupa filozofów perypatetyków ze szkoły iluministów, którzy dokonali największego postępu w studiach nad tą kwestią, stwierdziła (nie zaprzeczając istnieniu aniołów), że królestwo każdego stworzenia posiada duchową i bezcielesną esencję. W ten sposób owi filozofowie opisali aniołów. Ponadto grupa dawnych filozofów, którzy również byli iluministami, także została zmuszona do tego, by zaakceptować znaczenie aniołów, popełniając błąd jedynie w nazwaniu ich "dziesięcioma intelektami i mistrzami królestw stworzenia". Dzięki natchnieniu i przewodnictwu Objawienia uczeni wszystkich religii objawionych przyjęli, że każde królestwo stworzenia posiada wyznaczonego dla niego anioła, a owych aniołów nazwali - na przykład - aniołem gór, aniołem morza czy aniołem deszczu. Nawet naturaliści i materialiści, których rozumowanie ogranicza się do tego, co ukazuje się im bezpośrednio (przez co z poziomu właściwego człowiekowi spadli na poziom właściwy materii nieożywionej), nie byli w stanie zaprzeczyć znaczeniu aniołów, lecz zostali zmuszeni do tego, by pod pewnym względem uznać ich istnienie, choć nazwali ich "przepływającymi siłami" (tur. Kuwa-yi Sariya).
{(*): Tak, nie byli oni w stanie znaleźć żadnego sposobu na to, by zaprzeczyć prawdziwemu istnieniu i znaczeniu aniołów i istot duchowych. Zaprawdę, zostali zmuszeni do tego, by pod pewnym względem potwierdzić ich istnienie poprzez twierdzenie, że są oni jednym z praw natury, choć niewłaściwie ich opisali, nazywając ich przepływającymi siłami - tur. Kuwa-yi Sariya. (Hej, ty, który uważasz, że jesteś tak mądry, do ciebie mówię!)}
O, nędzniku, który zwlekasz z uznaniem istnienia aniołów i istot duchowych! Na czym opierasz ten pogląd? Na jakich faktach polegasz, że sprzeciwiasz się świadomej lub nieświadomej jednomyślności wszystkich uczonych, potwierdzających istnienie i prawdziwe znaczenie aniołów, a także rzeczywiste istnienie istot duchowych? Jako że - jak zostało to udowodnione w Pierwszym Zasadniczym Punkcie - życie jest tym, co objawia i odkrywa byty, zaiste, jest ich konsekwencją i kwintesencją; jako że w efekcie tego wszyscy uczeni pozostają jednomyślni w swym uznaniu znaczenia aniołów, czyż jest w ogóle możliwe, by ogrom przestrzeni i czystych niebios miał pozostać pustym i pozbawionym mieszkańców? Nigdy nie myśl, że prawa pozostające w mocy w stworzeniu wszechświata miałyby wystarczyć do tego, by wszechświat ożył, ponieważ owe rządzące wszechświatem prawa są niematerialnymi rozkazami, zasadami istniejącymi w wyobraźni, które można uważać za nieistniejące. Gdyby nie istniały absolutnie posłuszne Bogu stworzenia nazywane aniołami, które ukazują istnienie owych praw, biorąc ich wodze w swoje ręce, owe prawa nie mogłyby zostać nazwane istniejącymi, nie mogłyby ukazać określonej tożsamości, nie miałyby zewnętrznego kształtu ani nie byłyby rzeczywiste. Tymczasem życie posiada zewnętrzny kształt i jest rzeczywiste, a czymś, co posiada zewnętrzny kształt i jest rzeczywiste, nie może władać rozkaz istniejący jedynie w wyobraźni.
W skrócie:Jako że uczeni religii, filozofii oraz nauk dotyczących świętych Ksiąg są zgodni co do tego, że byt istnieje nie tylko w świecie przejawów; skoro widzialny świat przejawów jest nieożywiony i nieodpowiedni dla ukształtowania ducha, a jednak został do takiego stopnia przyozdobiony istotami posiadającymi dusze, istnienie z całą pewnością nie jest ograniczone do tego świata. Istnieją liczne inne poziomy istnienia, dla których świat przejawów jest jedynie haftowaną zasłoną.
Co więcej, jak morze jest odpowiednie dla ryb, tak świat tego, co niewidzialne, i świat znaczeń są odpowiednie dla istot duchowych, co wymaga tego, by były one wypełnione owymi istotami, a skoro wszystkie rozkazy zaświadczają o istnieniu i znaczeniu aniołów, przeto z pewnością i bez jakiegokolwiek cienia wątpliwości najpiękniejszą formą istnienia aniołów i najpiękniejszą prawdą dotyczącą istot duchowych, a także najbardziej racjonalnym poglądem dotyczącym ich natury, jaki przyjmie i jakiemu przyklaśnie zdrowy rozsądek, będą te, które tłumaczy i objaśnia Koran, zaś Koran, owa Księga cudownej wystawy, stwierdza, że"aniołowie są szanowanymi sługami Boga, którzy nigdy nie sprzeciwiają się Jego rozkazowi i czynią wszystko, co tylko zostanie im nakazane. Aniołowie są subtelnymi i świetlistymi istotami, podzielonymi na różne rodzaje".
Jak rodzaj ludzki jest jednym narodem, zaś ludzie są tymi, którzy ponieśli prawo szari'a, w których owo prawo - lub też kodeks praw Boga, jaki bierze swój początek z Bożego atrybutu mowy - ukazuje się i ucieleśnia, tak aniołowie są potężnym narodem, zaś ci z nich, którzy są robotnikami, są tymi, którzy ponieśli prawo, w których ukazuje się lub ucieleśnia zbiór praw dotyczących stworzenia, jaki bierze swój początek z atrybutu woli Boga.Są grupą sług Boga, zależnych od rozkazu mocy stwórczej i przedwiecznej woli, których są prawdziwie skutecznymi przedstawicielami, zaś wszystkie ciała niebieskie są dla nich jak miejsca oddawania czci Bogu, jak meczety.
TRZECI ZASADNICZY PUNKT
Kwestia dotycząca aniołów i istot duchowych jest jedną z tych kwestii, w przypadku których prawdę dotyczącą tego, co powszechne, można wywnioskować z istnienia tego, co poszczególne. Z dostrzegania jednostek można wywnioskować istnienie gatunków. Ktokolwiek temu zaprzecza, zaprzecza po tylekroć, ile stworzeń należy do owych gatunków, a ktokolwiek uznaje istnienie jednostki, musi uznać również istnienie gatunku. Skoro tak, zastanów się nad tym, co następuje:
Czyż nie widziałeś tego i nie słyszałeś o tym, że wszyscy uczeni religii Objawienia na przestrzeni wieków - od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do naszych czasów - byli zgodni co do prawdziwości istnienia aniołów i istot duchowych? Przedstawiciele różnych grup ludzkości byli tak zgodni w przekazach dotyczących tego, że widzieli oni aniołów i rozmawiali z nimi, jakby omawiali i relacjonowali wydarzenia dotyczące jednego z owych ludzi. Czy myślisz, że gdyby nie zobaczono choćby jednego anioła, gdyby istnienie choć jednej spośród owych licznych istot nie zostało ustalone poprzez obserwację, gdyby ich istnienia nie zauważono w sposób jasny i oczywisty, byłoby w ogóle możliwe, by przetrwały owe zgodność i jednomyślność, by przetrwało owo tak stanowcze potwierdzenie, oparte na obserwacji?
Poza tym, czy jest w ogóle możliwe, by źródłem owej powszechnej wiary[4] mogły nie być pewne niezbędne zasady i oczywiste kwestie? Czyż jest w ogóle możliwe, by bezpodstawne przywidzenie mogło przetrwać we wszystkich wierzeniach ludzkości, by mogło ono przetrwać wszystkie przemiany, jakim podlegały religie? Czyż jest w ogóle możliwe, by podstawy twierdzeń uczonych w religii oraz ich potężnej zgody miały nie być niezachwianym przekonaniem i empiryczną pewnością? Czyż jest w ogóle możliwe, by niezachwiane przekonanie i empiryczna pewność wynikające z niezliczonych znaków, by owe znaki, które zaobserwowano
przy tak licznych okazjach, by owe liczne obserwacje miały nie opierać się - wszystkie bez wyjątku, bez wątpliwości ani wahania - na niezbędnych zasadach? Wobec tego przyczyną i podstawą twierdzenia o powszechnej wierze w istnienie aniołów (a tak utrzymywali wszyscy uczeni) są niezbędne i stanowcze zasady, wynikające z bardzo wielu przypadków, w których zaobserwowano i ujrzano aniołów oraz istoty duchowe, zaś mnogość owych przypadków ukazuje siłę zgodnego twierdzenia uczonych.
Ponadto czyż jest w ogóle możliwe, racjonalne lub choćby prawdopodobne, by jednogłośne zaświadczenie proroków i świętych (którzy byli niby słońca, księżyce i gwiazdy ludzkiej społeczności), dotyczące istnienia aniołów oraz istot duchowych, a także tego, że ci ludzie rzeczywiście widzieli owe istoty, miało paść ofiarą zwątpienia lub stać się obiektem podejrzeń, zwłaszcza że byli oni kompetentni do wypowiadania się w tej kwestii? Jest oczywistym, że zdanie dwóch kompetentnych ludzi powinno się przedłożyć nad zdanie tysiąca tych, którzy nie mają odpowiednich kwalifikacji. Co więcej, potwierdzili oni ową kwestię, a zdanie ludzi potwierdzających daną kwestię powinno się przedłożyć nad zdanie tysięcy tych, którzy zaprzeczają jej bądź ją odrzucają.
Czyż jest w ogóle możliwe, by istniała jakakolwiek wątpliwość dotycząca twierdzeń Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, będącej słońcem słońc świata prawd, które nigdy nie zachodzi i stale lśni na niebie wszechświata? Czyż może istnieć jakakolwiek wątpliwość dotycząca oświadczenia i świadectwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był słońcem proroctwa?
Skoro choćby przy jednej okazji potwierdzono istnienie choćby jednej istoty duchowej, ukazuje to istnienie całego gatunku, a skoro udowodniono, iż naprawdę istnieją całe gatunki owych istot, zatem z pewnością najlepszą, najbardziej racjonalną i najbardziej możliwą do przyjęcia formą ich prawdziwego istnienia będzie forma podobna do tej, jaką objaśnia prawo szariatu, jaka jest opisana przez Koran i jaką ujrzał ten, kto wstąpił do nieba (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), aż znalazł się w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej.
CZWARTY ZASADNICZY PUNKT
Jeśli uważnie obserwować stworzenia wszechświata, można zobaczyć, że jak to, co poszczególne, tak również to, co powszechne posiada wspólne tożsamości, z których każda ukazuje się jako powszechna funkcja i każda wykonuje powszechny obowiązek. Na przykład jak kwiat jako taki ukazuje kunsztowny haft, a językiem swego istnienia recytuje Najpiękniejsze Imiona
Stwórcy, tak ogród kuli ziemskiej przypomina ów kwiat oraz wykonuje nadzwyczaj uporządkowany i powszechny obowiązek wychwalania Boga. Jak owoc wydaje orędzia wychwalające Boga poprzez porządek i systematyczność, tak wielkie drzewo jako całość posiada zgodne ze swą naturą, dobrze uporządkowane obowiązki i są mu przepisane określone akty czci. Jak drzewo wychwala Boga słowami swoich owoców, kwiatów i liści, tak wielki ocean niebios wysławia Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, Wyniosłego, Kształtującego, poprzez podobne słowom słońca, księżyce i gwiazdy, i tak dalej. Choć w swej zewnętrznej istocie byty pozornie są nieożywione i nieświadome, wszystkie wykonują nadzwyczaj żyjące i świadome obowiązki, wychwalając Boga. Zatem z całą pewnością jak aniołowie są przedstawicielami owych istot wyrażającymi wysławianie przez nie Boga w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy, tak istnieją odpowiedniki, siedziby i meczety owych aniołów w zewnętrznym świecie przejawów.
Jak zostało to wyjaśnione w Gałęzi Czwartej Słowa Dwudziestego Czwartego, pierwszą z czterech kategorii robotników zatrudnianych przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, w pałacu tego świata, tworzą aniołowie i istoty duchowe. Skoro rośliny i istoty nieożywione, same o tym nie wiedząc, wykonują na rozkaz Tego, Którego nie znają, nadzwyczaj ważne, choć pozbawione wynagrodzenia, obowiązki; skoro zwierzęta - również o tym nie wiedząc - służą doniosłym i powszechnym celom w zamian za nieznaczne wynagrodzenie; skoro ludzie znający cele Chwalebnego Stwórcy - jak to widzimy - są zatrudniani w zamian za wynagrodzenie dwojakiego rodzaju (jedno jest wypłacane natychmiast, drugie odłożone na później) przy nadzorowaniu innych sług, a poprzez swoje posłuszeństwo otrzymują swój udział w każdej rzeczy, z pewnością jest tak, że pierwszą kategorię, tak samo jak czwartą, stanowią słudzy Boga i Jego robotnicy. Zarówno przypominają oni ludzi (w tym, że znają cele Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, i okazują swoje posłuszeństwo poprzez oddawanie czci), jak też są ich przeciwieństwami. Prócz przyjemności zmysłowej i pewnej częściowej zapłaty owi słudzy uważają za wystarczające przyjemność, doskonałość, zachwyt i szczęśliwość, jakich doświadczają dzięki uwadze, jaką poświęca im Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, dzięki Jego rozkazom, łaskom, rozważaniom i Imionom, dzięki ich postrzeganiu Go, połączeniu z Nim i pozostawaniu blisko Niego. Pracują oni z najczystszą szczerością intencji, zaś ich obowiązki i akty czci różnią się stosownie do różnych rodzajów owych sług, a także stosownie do rozmaitości stworzeń wszechświata.
Jak rząd składa się z różnych urzędników w różnych urzędach, tak obowiązki oddawania czci Bogu i wychwalania Go różnią się
w poszczególnych sferach królestwa Jego wszechwładzy. Na przykład dzięki mocy, sile, rachunkowi i rozkazowi Wszechmocnego Boga archanioł Michał (niech będzie z nim pokój) jest niczym generalny nadzorca wszystkich stworzeń Boga, zasianych na polu oblicza ziemi. Jeśli można tak powiedzieć, jest on naczelnikiem wszystkich aniołów, którzy przypominają rolników. Za zezwoleniem Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, dzięki Jego rozkazowi, mocy i mądrości, bezcieleśni pasterze wszystkich zwierząt mają swojego naczelnika - najwyższego anioła, któremu wyznaczono to zadanie.
Zatem skoro jest koniecznym, by dla każdego z owych stworzeń posiadających zewnętrzny kształt był wyznaczony anioł, który w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy ukazuje obowiązek oddawania czci Bogu, służbę i wychwalanie Boga, jakie wykonują stworzenia, który świadomie przedstawia je na dworze Boga, zatem sposób, w jaki aniołowie zostali opisani w przekazach tego, który przyniósł pewną nowinę (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), z pewnością jest sposobem najbardziej właściwym i najbardziej racjonalnym. Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oznajmił na przykład: Niektórzy aniołowie mają czterdzieści lub czterdzieści tysięcy głów. W każdej z głów jest czterdzieści tysięcy ust, a każde z nich wychwalają Boga czterdziestoma tysiącami języków, na czterdzieści tysięcy sposobów.Ten hadis jest prawdziwy i zarówno ma on określone znaczenie, jak i formę (czy też styl wypowiedzi), zaś jego znaczenie jest następujące: "Oddawanie czci Bogu przez aniołów jest nadzwyczaj uporządkowane i doskonałe, najbardziej powszechne i wszechstronne". Co zaś tyczy się kształtu owej prawdy, jest on następujący:
Istnieją pewne istoty posiadające ciało, które mają czterdzieści tysięcy głów, a wypełniają swój obowiązek oddawania czci Bogu na czterdzieści tysięcy sposobów. Na przykład niebiosa wychwalają Boga poprzez słońca i gwiazdy, podczas gdy Ziemia, która jest jednym bytem, wykonuje swój obowiązek oddawania czci Wszechwładnemu i wychwalania Go stoma tysiącami głów w setkami tysięcy języków w ustach każdej z nich. Zatem w ten sposób należy postrzegać również anioła wyznaczonego do spraw kuli ziemskiej, by mógł ukazać on owo znaczenie w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy.
Nawet ja sam widziałem średniej wielkości drzewo migdałowca, które miało blisko czterdzieści konarów, podobnych głowom. Kiedy spojrzałem na jeden z konarów, ujrzałem na nim blisko czterdzieści mniejszych gałęzi, podobnych językom. Następnie spojrzałem na jedną z owych małych gałązek, na której otwierało się czterdzieści kwiatów. Uważnie przyjrzałem się kwiatom, zastanawiając się nad zawartą w nich mądrością, i w każdym ujrzałem blisko czterdzieści doskonałych i dobrze uporządkowanych pręcików, barw i dzieł
kunsztu, a każda z owych rzeczy głosiła jedno z Najpiękniejszych Imion Stwórcy i mówiła o stale zmieniających się przejawach owych Imion. Czyż jest w ogóle możliwe, by Wszechmądry i Najpiękniejszy, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Stwórcą drzewa migdałowego, miał powierzyć drzewu tak wiele obowiązków, a nie sprawić, by na to drzewo wspiął się odpowiedni dla niego anioł, by stać się niby dusza drzewa, by wyrazić jego znaczenie, by ogłosić je wszechświatowi i przedstawić na dworze Boga?
O, przyjacielu! Do tej pory nasze objaśnienie było wprowadzeniem do tego, by uwierzyło serce, by podporządkował się rozum, by dusza została zmuszona do poddania się. Jeśli pojąłeś to choć do pewnego stopnia i pragniesz spotkać się z aniołami, przygotuj się, a co więcej, oczyść się z niesprawiedliwych uprzedzeń. Teraz spójrz, drzwi do świata Koranu stoją otworem, a za tymi szeroko otwartymi drzwiami znajduje się Raj Koranu! مُفَتَّحَةُ الْاَبْوَابِ [5] Wejdź i patrz, a ujrzysz aniołów w ich pięknym kształcie, w Raju Koranu! Każdy z jego objawionych wersetów jest miejscem, w którym aniołowie schodzą na ziemię, zatem patrz z tych miejsc:
وَالْمُرْسَلَاتِ عُرْفًا ٭ فَالْعَاصِفَاتِ عَصْفًا ٭ وَالنَّاشِرَاتِ نَشْرًا ٭ فَالْفَارِقَاتِ فَرْقًا ٭ فَالْمُلْقِيَاتِ ذِكْرًا
[6]
وَالنَّازِعَاتِ غَرْقًا ٭ وَالنَّاشِطَاتِ نَشْطًا ٭ وَالسَّابِحَاتِ سَبْحًا ٭ فَالسَّابِقَاتِ سَبْقًا ٭ فَالْمُدَبِّرَاتِ اَمْرًا
[7]
تَنَزَّلُ الْمَلٰٓئِكَةُ وَالرُّوحُ ف۪يهَا بِاِذْنِ رَبِّهِمْ
[8]
عَلَيْهَا مَلٰٓئِكَةٌ غِلَاظٌ شِدَادٌ لَا يَعْصُونَ اللّٰهَ مَٓا اَمَرَهُمْ وَ يَفْعَلُونَ مَا يُؤْمَرُونَ
[9]
Posłuchaj również słów:
سُبْحَانَهُ بَلْ عِبَادٌ مُكْرَمُونَ ٭ لَا يَسْبِقُونَهُ بِالْقَوْلِ وَهُمْ بِاَمْرِه۪ يَعْمَلُونَ
[10]
posłuchaj ich wychwalania Boga, a jeśli pragniesz spotkać dżinny, wejdź do dźwięcznej sury, zaczynającej się od słów:
قُلْ اُوحِىَ اِلَىَّ اَنَّهُ اسْتَمَعَ نَفَرٌ مِنَ الْجِنِّ
[11]
Spójrz na dżinny, posłuchaj tego, co mówią i wyciągnij z tego naukę dla siebie. Posłuchaj, jak mówią:
اِنَّا سَمِعْنَا قُرْاٰنًا عَجَبًا ٭ يَهْد۪ٓى اِلَى الرُّشْدِ فَاٰمَنَّا بِه۪ وَلَنْ نُشْرِكَ بِرَبِّنَٓا اَحَدًا ٭
[12]
Cel Drugi
Ów Cel Drugi traktuje o Zmartwychwstaniu, końcu świata i życiu ostatecznym.Składa się z czterech Zasadniczych Punktów oraz Wprowadzenia mającego kształt porównania.
WPROWADZENIE
Gdyby ktoś oznajmił, mówiąc o pałacu lub mieście: "Ten pałac lub to miasto zostaną zniszczone, a następnie wzniesione na nowo w nienaruszonym stanie", w obliczu takiego twierdzenia z pewnością wyłoni się sześć pytań:
Pierwsze:"Dlaczego mają one zostać zniszczone? Czy jest po temu jakiś powód bądź czy istnieje coś, co tego wymaga?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco, będzie musiał to udowodnić.
Drugie:"Czy budowniczy, który miałby je zniszczyć, a następnie odbudować, posiada wystarczającą moc, by to uczynić? Czy byłby w stanie tego dokonać?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco, będzie musiał to udowodnić.
Trzecie:"Czy ich zniszczenie jest w ogóle możliwe, a jeśli tak, to czy rzeczywiście nastąpi w przyszłości?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco, jeśli udowadnia zarówno możliwość zniszczenia pałacu lub miasta, jak i fakt, że rzeczywiście ono nastąpi, pojawiają się kolejne dwa pytania: "Czy jest możliwe, by ten osobliwy pałac i to osobliwe miasto zostały odbudowane od zera - a jeśli jest to możliwe, czy rzeczywiście zostaną one odbudowane?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco i udowodni również tę odpowiedź, wówczas w żadnym aspekcie i w żadnym zakątku tej kwestii nie pozostanie żadna luka ani szczelina, która mogłaby stać się drogą dla jakiegokolwiek zwątpienia, dla jakiejkolwiek obawy lub podejrzenia.
Zatem, podobnie jak w naszym porównaniu, istnieją fakty, które wymagają zniszczenia i odbudowania pałacu Ziemi i miasta wszechświata. Ich projektant i budowniczy jest wystarczająco Wszechmocny; ich zniszczenie jest możliwe i rzeczywiście nastąpi; ich odbudowanie jest możliwe i rzeczywiście nastąpi. Owe kwestie zostaną udowodnione w dalszej części tekstu, po Pierwszym Zasadniczym Punkcie.
PIERWSZY ZASADNICZY PUNKT
Dusza człowieka z całą pewnością jest nieśmiertelna. Niemal wszystkie wskazówki Celu Pierwszego, które wskazują na istnienie aniołów oraz istot duchowych, wskazują także na nieśmiertelność ludzkiej duszy, która jest tematem naszych rozważań w tym miejscu. Moim zdaniem owa kwestia jest tak niezbicie ustalona, że jej dalsze objaśnianie nie przyniosłoby żadnych korzyści. Zaiste, odległość między nami a karawanami niezliczonych, nieśmiertelnych dusz, które w świecie pośrednim i świecie duchowym oczekują na przejście do świata ostatecznego, jest tak niewielka, że nie ma potrzeby ukazywania nieśmiertelności duszy poprzez dowody. Niezliczeni święci (ar. ałlija)i ludzie oświecenia kontaktują się z duszami; ci, którzy dostrzegli tajemnice grobu, widzą je; pewna ilość zwykłych ludzi komunikuje się z nimi; cała rzesza ludzi nawiązuje relacje z nimi w prawdziwych snach, co jest potwierdzone przez jednomyślne relacje, zaś owa kwestia stała się wręcz częścią powszechnie przyjmowanej wiedzy ludzkości. Jednakże ponieważ myślenie materialistyczne w naszym wieku ogłupiło każdego, jest ono w stanie wpoić umysłom wątpliwości dotyczące nawet najbardziej oczywistych kwestii. Zatem, by usunąć owe wątpliwości, przedstawimy Wprowadzenie i cztery Źródła spośród licznych źródeł, jakie biją z intuicji serca i z wnikliwości umysłu.
Wprowadzenie
Jak zostało to udowodnione w Prawdzie Czwartej Słowa Dziesiątego, wieczne, wiecznie trwające i niezrównane piękno wymaga wiecznego i trwałego istnienia jego zachwyconych wielbicieli, będącego zwierciadłami dla owego piękna; nieskażony, wieczny i doskonały kunszt wymaga trwałego istnienia zastanawiających się nad nim heroldów; bezgraniczne miłosierdzie i dobroczynność wymagają nieprzerwanego spokoju i szczęścia potrzebujących, którzy składają im podziękowania, zaś najważniejszym z owych zachwyconych wielbicieli, myślących heroldów i składających podziękowania potrzebujących jest ludzka dusza. Wobec tego będzie ona towarzyszyć owym pięknu, doskonałości i miłosierdziu na długiej drodze do wieczności - będzie nieśmiertelna.
Ponadto, jak zostało to udowodnione w Prawdzie Szóstej Słowa Dziesiątego, nie tylko dusza ludzka, lecz również najprostsze poziomy istnienia nie zostały stworzone po to, by miały ulec zagładzie, lecz przejawia się w nich pewnego rodzaju nieśmiertelność. Nawet mało znaczący kwiat, który nie posiada duszy, kiedy zostaje uwolniony od istnienia zewnętrznego, przejawia pewnego rodzaju nieśmiertelność na
tysiąc sposobów, jako że jego kształt zostaje utrwalony w niezliczonych wspomnieniach. Kwiat zostaje uwieczniony we wszystkich setkach jego nasion; trwa również prawo, zgodnie z którym został on ukształtowany. Skoro prawo, które ukształtowało kwiat, i model, jakim jest jego kształt (który przypomina ledwie drobny fragment duszy), są utrwalane przez Wszechmądrego i Zachowującego każdą rzecz; skoro pośród burzliwych przemian zostają one zachowane w drobnych nasionach i uczynione trwałymi zgodnie z doskonałym porządkiem... Jeśli nie pojmujesz tego, do jakiego stopnia w ludzkiej duszy - której natura jest niezmiernie wszechstronna i wzniosła, która została przyodziana w zewnętrzny kształt, która jest świadomym, żyjącym i świetlistym prawem i rozkazem - z całą pewnością przejawia się nieśmiertelność, do jakiego stopnia dusza jest związana z wiecznością, jeśli tego nie pojmujesz, jak możesz twierdzić, że jesteś świadomą istotą ludzką? Czyż można pytać Wszechmądrego, Chwalebnego, Nieśmiertelnego, Zachowującego każdą rzecz, Który zawiera i zachowuje program i prawo wzrostu wielkiego drzewa w jego ziarnie, jakie podobne jest drobnej kropce, a do pewnego stopnia przypomina duszę, o to, jak może On zachować dusze zmarłych?
Źródło Pierwsze
To Źródło jest natury subiektywnej. Jeśli ktokolwiek bada własne życie i samego siebie, dostrzega nieśmiertelną duszę. Zaiste, z biegiem lat, przez które dusza zajmuje ciało, ciało podlega znaczącym zmianom, jednak dusza pozostaje niezmienna. Wobec tego, choć ciało jest efemeryczne, nie wpływa na trwałość duszy ani też nie wyrządza szkody jej naturze, nawet jeśli w chwili śmierci dusza jest zupełnie naga. Jednakże z biegiem życia dusza stopniowo zmienia szaty swego ciała, by w chwili śmierci nagle je zrzucić. Zostało to ustalone poprzez niezachwiane domniemania, zaiste, poprzez obserwację, że ciało istnieje dzięki duszy, a wobec tego dusza nie jest czymś, co istnieje dzięki ciału. Raczej, jako że dusza istnieje dzięki sobie samej i panuje nad ciałem, ciało może zostać rozproszone, a później zebrane na nowo tak, jak chce tego dusza, w żaden sposób nie naruszając jej niezależności.
Zaprawdę, ciało jest domem dla duszy, nie zaś jej ubraniem. Zaprawdę, szaty duszy są jej subtelnym i delikatnym płaszczem, czymś, co można porównać do ciała, czymś, co jest do pewnego stopnia stałe, zwiewne i właściwe dla duszy. Zatem w godzinie śmierci dusza nie pozostaje zupełnie naga, lecz opuszcza swój dom odziana w płaszcz przypominający ciało.
Źródło Drugie
To źródło jest natury obiektywnej, jest rodzajem empirycznego osądu, który został ukształtowany poprzez powtarzające się obserwacje i liczne
zdarzenia. Zaiste, kiedy staje się zrozumiałe, że pojedyncza dusza trwa po śmierci ciała, wymaga to trwania wszystkich dusz jako pewnego rodzaju istot. Zgodnie z logiką jest pewnym, że jeśli daną nieodłączną i zasadniczą cechę zaobserwujemy u jednostki, można założyć istnienie owej cechy u wszystkich jednostek, ponieważ jest to cecha zasadnicza, a jako taka będzie obecna w każdej jednostce. Tymczasem wskazówki oparte nie na jednej, lecz na niezliczonych obserwacjach, a także znaki wskazujące na nieśmiertelność dusz, są tak niewątpliwe, jak założenie, że istnieje Nowy Świat (to jest Ameryka) zamieszkiwany przez istoty ludzkie, a przecież w żaden sposób nie wątpimy w istnienie ludzi w Ameryce. Dokładnie tak samo niemożliwym do przyjęcia jest wątpienie w to, że dusze tych, którzy zmarli, teraz obecne są w wielkiej liczbie w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy i w świecie duchowym, a także w to, że są one powiązane z nami. Do nich docierają nasze niematerialne podarunki, a do nas docierają ich świetliste emanacje.
Co więcej, poprzez przeświadczenie równe pewności i świadomość można dostrzec, że zasadniczy aspekt istoty człowieka trwa po jego śmierci, zaś owym zasadniczym aspektem jest dusza. Co zaś tyczy się duszy, nie podlega ona zniszczeniu ani rozpadowi. Jest tak, ponieważ dusza jest prosta, nie jest złożona, jest jednością, zaś zniszczenie, rozpad i rozkład dotyczą substancji skomplikowanych i złożonych. Jak wyjaśniliśmy to powyżej, życie zapewnia jedność pośród mnogości i jest przyczyną pewnego rodzaju trwałości. Oznacza to, że jedność i trwałość są zasadnicze dla duszy, z której rozprzestrzeniają się ku mnogości.
Śmiertelność ludzkiej duszy mogłaby zaistnieć albo poprzez zniszczenie i rozpad (tymczasem jedność duszy sprawia, że nie ma takiej możliwości, a jej prosta natura wyklucza rozpad), albo też poprzez unicestwienie. Jednak bezgraniczna litość Najbardziej Szczodrego nie zezwala na unicestwienie, zaś Jego bezgranicza szczodrość nie dopuszcza tego, by miał On odebrać ludzkiej duszy istnienie, którym ją obdarował, którego dusza żarliwie pragnie i którego jest godna.
Źródło Trzecie
Dusza, która została przyodziana w żyjące, świadome i świetliste istnienie zewnętrzne, jest wszechstronnym i mówiącym prawdę prawem rozkazu, poprzez które dusza nabywa cech tego, co powszechne, zaś nawet najsłabsze prawa rozkazu ukazują stabilność i trwałość. Jeśli uważnie rozważymy tę kwestię, zobaczymy, że we wszystkich podlegających zmianom gatunkach istnieje niezmienna prawda, obracająca się wśród
zmian, przemian i etapów życia, sprawiająca, że zmieniają się zewnętrzne kształty rzeczy, prawda, która żyje, nie umiera i jest trwała.
Zatem choć człowiek jest jednostką, to z powodu wszechstronności jego natury, jego powszechnej świadomości i obejmującej każdą rzecz wyobraźni jest on podobny całym gatunkom. Prawa dotyczące gatunków i rządzące nimi pozostają w mocy również w stosunku do jednego człowieka. Skoro Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, stworzył człowieka jako obejmujące każdą rzecz zwierciadło i dla powszechnego oddawania Mu czci, skoro obdarował go wzniosłą naturą, nawet jeśli prawda dotycząca duszy, a obecna w każdej jednostce, sprawia, że zewnętrzny kształt owej jednostki zmienia się sto tysięcy razy, owa prawda - za zezwoleniem jej Pana (ar. Ar-Rabb) - nie umrze, lecz przetrwa, odchodząc tak, jak przyszła. Wobec tego dusza człowieka - na rozkaz Boga, za Jego zezwoleniem, a także dzięki temu, że uczynił On duszę tym, co trwałe - będąca świadomym i żyjącym pierwiastkiem człowieka, będzie nieśmiertelna.
Źródło Czwarte
Rozważ prawa rządzące gatunkami, które do pewnego stopnia są podobne do duszy. Skoro te prawa, podobnie jak dusza, mają swój początek w świecie rozkazu Boga i Jego woli, to jeśli chodzi o ich źródło, są na poziomie właściwym dla duszy, a brak im jedynie dostrzegalnej formy istnienia. Zbadaj je, a zobaczysz, że gdyby owe prawa rozkazu zostały przyodziane w zewnętrzne istnienie, każde z nich stałoby się duszą danego gatunku. Prawa zawsze są stałe, trwałe i niezmienne; żadne zmiany i przemiany nie wpływają na ich jedność ani nie zakłócają jej.
Na przykład jeśli drzewo figowe umrze i zniknie, prawo jego ukształtowania, będące niby jego dusza, nie umrze, lecz przetrwa w jego drobnych nasionach. Zatem skoro nawet najzwyklejsze i najsłabsze prawa rozkazu są połączone z tym, co trwałe, dusza ludzka musi być powiązana nie tylko z trwaniem i nieśmiertelnością, lecz także z całą wiecznością. Zgodnie z chwalebnym zarządzeniem Koranu:
قُلِ الرُّوحُ مِنْ اَمْرِ رَبّ۪ى
[13]
dusza również jest świadomym i żyjącym prawem, które pochodzi ze świata Bożego rozkazu, a które moc Przedwiecznego przyodziała w zewnętrzne istnienie. Oznacza to, że jak nie posiadające świadomości prawa, które wywodzą się od Bożego atrybutu woli i pochodzą ze świata Bożego rozkazu, są zawsze - lub przeważnie - trwałe, jeszcze bardziej niewątpliwym jest to, by w duszy, będącej dla nich kimś w rodzaju brata, będącej - jak one - przejawem woli Boga i pochodzącej ze świata Bożego
rozkazu, przejawiała się nieśmiertelność. Dusza zasługuje na to nawet bardziej, jako że istnieje i posiada rzeczywisty, zewnętrzny kształt. Dusza jest silniejsza i bardziej wzniosła od owych praw, ponieważ posiada świadomość. Jest również bardziej od nich trwała i bardziej wartościowa, ponieważ jest żyjąca.
DRUGI ZASADNICZY PUNKT
Istnieją kwestie, które wymagają wiecznej szczęśliwości, a Ten, Któremu należy się wszelka chwała, jest zdolny do tego, by obdarować ową szczęśliwością. Zatem zniszczenie wszechświata i śmierć świata są możliwe i rzeczywiście nastąpią. Zmartwychwstanie świata i Sąd Ostateczny również są możliwe i rzeczywiście nastąpią.Wyjaśnimy wszystkie owe sześć kwestii zwięźle i w sposób, który zadowoli rozsądek. Zaiste, w Słowie Dziesiątym wyłożyliśmy argumenty, które sprawiają, że serce wznosi się do poziomu doskonałej wiary, natomiast w tym miejscu omówiony je w stylu podobnym do tego, w jakim stary Said wyjaśnił je w swoim traktacie Nokta(tur. Punkt),a który przekonuje i zmusza do milczenia tych, którzy polegają jedynie na rozsądku.
Tak, istnieją kwestie wymagające wiecznego szczęścia,a rozstrzyga jącym argumentem wskazującym na istnienie owych kwestii jest domniemanie, do jakiego można dotrzeć poprzez dziesięć Źródeł czy też Głównych Punktów.
Punkt Pierwszy
Jeśli przyjrzymy się tej kwestii uważnie, ujrzymy, że doskonały i zamierzony porządek obejmuje cały wszechświat. Ślady wyboru i błyski zamysłu są widoczne w każdym jego aspekcie. Tym, co rzuca się w oczy dzięki świadectwu owoców wszechświata, jest fakt, że w każdej rzeczy zawarte jest światło intencji, w każdej funkcji - błysk woli, w każdym ruchu - blask wyboru, a w każdej złożonej całości - płomień mądrości. Zatem gdyby nie istniało wieczne szczęście, ów autentyczny porządek byłby jedynie słabym i daremnym kształtem, byłby fałszywym, nie zaś prawdziwym porządkiem. Powiązanie, relacje i rzeczy niematerialne, które stanowią duszę porządku, przepadłyby i stałyby się niczym. Oznacza to, że tym, co nadaje uporządkowania porządkowi, jest wieczne szczęście, a wobec tego porządek we wszechświecie wskazuje na istnienie wiecznego szczęścia.
Punkt Drugi
We wszechświecie widoczna jest całkowita mądrość. Zaiste, Boża mądrość, w której ukazuje się przedwieczna łaska, oznajmia o wiecznym
szczęściu językiem obserwowania korzyści i podążania za zamysłami, jakie ukazują się w całym wszechświecie. Gdyby nie istniało wieczne szczęście, byłoby koniecznie zaprzeczenie poprzez dumę całej mądrości i wszystkim korzyściom, które w oczywisty sposób istnieją we wszechświecie i są niezmienne. Jako że Prawda Dziesiąta Słowa Dziesiątego ukazuje ową prawdę z jasnością równą jasności słońca, na tym poprzestaniemy i w tym miejscu zakończymy omówienie tego tematu.
Punkt Trzeci
Poprzez świadectwo rozsądku, mądrości, wyciągania wniosków i doświadczenia, brak daremności i marnotrawstwa w stworzeniu wszystkich istot wskazuje na istnienie wiecznego szczęścia. Znakiem wskazującym na brak marnotrawstwa i daremności w stworzeniu jest fakt, że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, wybiera (i najbardziej upodobał Sobie) najkrótszą drogę, najbliższy punkt, najlżejszą formę i najlepszy sposób stwarzania każdej rzeczy, że niekiedy wyznacza On jednej rzeczy setkę obowiązków, wiążąc nieznaczny byt z tysiącem owoców i celów. Skoro nie istnieje żadne marnotrawstwo i nic nie jest czynione na próżno, z pewnością będzie istniało wieczne szczęście, jako że niebyt i brak powrotu sprawiłyby, że wszystko stałoby się daremnym i wszystko poszłoby na marne. Brak marnotrawstwa we wszelkim stworzeniu (na przykład w człowieku), który został ustalony przez naukę, ukazuje, że nie pójdą na marne również pozbawione ograniczeń usposobienie człowieka, jego nieskończone nadzieje, idee i pragnienia. Wobec tego głęboko zakorzenione w człowieku pragnienie bycia doskonałym wskazuje na istnienie doskonałości, zaś jego pragnienie szczęścia oznajmia, że przeznaczeniem człowieka z pewnością jest wieczne szczęście. Gdyby tak nie było - co stałoby w sprzeczności ze wszystkimi innymi istotami, jakie zostały stworzone z mądrością i zgodnie z pewnym zamysłem - owe prawdziwe niematerialne zdolności i wzniosłe nadzieje poszłyby na marne, zwiędłyby i niczemu by nie służyły. Jako że ta prawda została udowodniona w Prawdzie Jedenastej Słowa Dziesiątego, w tym miejscu zakończymy jej omawianie.
Punkt Czwarty
W każdej z wielu rozmaitych rzeczy, w naprzemienności nocy i dnia, zimy i wiosny, w niebiosach, a nawet w ludzkich osobowościach, w ciałach, które podlegają zmianom przez cały okres życia, we śnie, który przypomina śmierć, zawarte są różne rodzaje zmartwychwstania przypominające Wielkie Zmartwychwstanie; wszystkie owe rzeczy mówią o Zmartwychwstaniu i wspominają o prawdziwości Dnia
Zmartwychwstania. Na przykład dzień, rok, okres życia człowieka, czas, w którym zachodzą przemiany na wielkim zegarze Boga, znanym jako Ziemia, przypominają tarcze naszych zegarów liczących tygodnie, które mówią o sekundach, minutach, godzinach i dniach, a jeden z owych okresów jest zwiastunem drugiego, jeden przynosi wiadomości o drugim w ich obracaniu się i funkcjonowaniu. Jak ukazują one poranek po nocy, a wiosnę po zimie, tak poprzez instrument, jakim jest ów wielki zegar, oznajmiają, że po śmierci nadejdzie poranek Zmartwychwstania.
Człowiek podczas swego życia doświadcza różnych rodzajów zmartwychwstania. Jak widzi znaki Zmartwychwstania w tym, że w pewien sposób umiera każdej nocy i powraca do życia każdego ranka, tak co pięć lub sześć lat są wymieniane wszystkie cząsteczki jego ciała (a nawet on sam podlega stopniowemu zmartwychwstaniu dwa razy do roku), co również przypomina Zmartwychwstanie. Ponadto każdej wiosny człowiek jest świadkiem z górą trzystu tysięcy przykładów zmartwychwstania i wskrzeszenia, jakie zachodzą w królestwach roślin i zwierząt.
Tak wiele znaków, wskazówek i znamion zmartwychwstania z całą pewnością wskazuje na Wielkie Zmartwychwstanie, jakby owe znaki były jego kroplami. Fakt, że Wszechmądry Stwórca doprowadza do zmartwychwstania w światach zwierząt i roślin właśnie w taki sposób, to jest wiosną wskrzesza korzenie roślin i niektóre zwierzęta w dokładnie tej samej postaci, podczas gdy pewne części roślin, takie jak liście, kwiaty czy owoce, przywraca do życia jako podobne, lecz nie takie same, wskazuje na zmartwychwstanie jednego człowieka pośród ogólnego Zmartwychwstania, jako że człowiek w porównaniu z innymi gatunkami istot żywych podobny jest całym gatunkom, a światło umysłu nadaje uczynkom i myślom człowieka takiego zakresu, że obejmują one przeszłość i przyszłość. Nawet gdyby człowiek pożarł cały świat, jeszcze nie byłby zadowolony. W innych gatunkach natura jednostki jest poszczególna, jej wartość jest jednostkowa, jej spojrzenie i cechy są ograniczone, a przyjemności i cierpienia - chwilowe, podczas gdy natura człowieka jest wzniosła, jego wartość wysoka, jego spojrzenie - powszechne, jego cechy - nieograniczone, a jego duchowa przyjemność (oraz, po części, cierpienie) jest trwała. Wobec tego rozmaite przykłady zmartwychwstania, które powtarzają się wśród innych gatunków stworzeń, z całą pewnością mówią o tym i wskazują na to, że podczas Wielkiego Zmartwychwstania istoty ludzkie zostaną wskrzeszone w dokładnie tym samym kształcie, jaki posiadały. Jako że owa kwestia została udowodniona - z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery - w Prawdzie Dziewiątej Słowa Dziesiątego, w tym miejscu zakończymy jej omawianie.
Punkt Piąty
Ci, którzy uważnie przyjrzeli się prawdzie o stworzeniu, mniemają, że nieograniczone możliwe ewentualności zawarte w istocie ludzkiej duszy, niezliczone możliwości zawarte w owych ewentualnościach, nieskończone pragnienia biorące początek z owych możliwości, nieskończone nadzieje będące wynikiem owych pragnień, a także nieskończone myśli i idee zrodzone z owych nadziei są rękami wyciągniętymi ku wiecznemu szczęściu, znajdującemu się poza tym światem przejawów, są oczami zwracającymi się ku wiecznemu szczęściu i spoglądającymi na nie. Zatem natura człowieka, która nie jest w stanie skłamać, a także zawarte w jego naturze, bezsprzeczne, żarliwe i niezachwiane pragnienie wiecznego szczęścia, rozniecają świadomość i pewność dotyczącą tego, że owo pragnienie wiecznego szczęścia zostanie spełnione. Ten fakt został ukazany z jasnością równą jasności światła dnia w Prawdzie Jedenastej Słowa Dziesiątego, zatem w tym miejscu na tym poprzestaniemy.
Punkt Szósty
Na istnienie wiecznego szczęścia wskazuje miłosierdzie Najpiękniejszego Stwórcy wszystkich istot, Który jest Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Litościwy. Tak, z natury owego miłosierdzia, które czyni dar darem i zabezpiecza go przed przekształceniem w pragnienie zemsty, wynika to, by człowiekowi nie odmówiono wiecznego szczęścia, które wybawia istoty od boleści wiecznej rozłąki. Gdyby wieczne szczęście - ów najważniejszy ze wszystkich darów, ich cel i rezultat - nie zostało dane, gdyby świat po swej śmierci nie zostałby wskrzeszony jako świat życia ostatecznego, wszystkie dary stałyby się pragnieniem zemsty, zaś taka przemiana wymagałaby zaprzeczenia istnieniu Bożego miłosierdzia, które jest czymś oczywistym i koniecznym, a także - o czym zaświadcza cały wszechświat - bezsprzecznym i rzucającym się w oczy, jest niezmienną prawdą bardziej olśniewającą niż słońce. Spójrz uważnie na dary miłości, litości i rozsądku, jakie są niektórymi z przejawów i delikatnych śladów Bożego miłosierdzia. Przypuść, że wieczna i niekończąca się rozłąka ma przeciągnąć życie człowieka, a ujrzysz, że czuła miłość i słodkie współczucie staną się wielkim nieszczęściem, a olśniewający rozsądek - przyczyną wielkich męczarni. Oznacza to, że miłosierdzie - ponieważ jest miłosierdziem - sprawia, że nie można pogodzić prawdziwej miłości z wieczną rozłąką. Jako że Druga Prawda Słowa Dziesiątego ukazała ów fakt w najpiękniejszy sposób, na tym poprzestaniemy.
Punkt Siódmy
Cała znakomitość, wszystkie cnoty i doskonałości, cały powab, cała tęsknota i litość, jaką znamy i jaką dostrzegamy we wszechświecie, są znaczeniami i niematerialnymi słowami. Z całą koniecznością i oczywistością ukazują one sercu i wręcz wpychają do oczu umysłu przejawy łaski, życzliwości, łaskawości i szczodrości Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Skoro takie są prawda i rzeczywistość tego świata, z całą pewnością istnieje prawdziwe miłosierdzie, a skoro istnieje prawdziwe miłosierdzie, będzie istniało również wieczne szczęście. Czwarta Prawa Słowa Dziesiątego, a także jego Druga Prawda, rozświetliły ów fakt światłem jasnym niczym światło dnia.
Punkt Ósmy
Na istnienie wiecznego szczęścia wskazuje świadomość człowieka, która stanowi o jego świadomej naturze. Tak, jeśli ktokolwiek posłucha własnej przebudzonej świadomości, usłyszy głos, wołający: "Wieczności! Wieczności!". Nawet gdyby owej świadomości został dany cały wszechświat, jeszcze nie zaspokoiłoby to jej potrzeby wieczności. Oznacza to, że świadomość może zwrócić na coś uwagę do tego stopnia jedynie dlatego, iż jest przyciągana przez prawdziwy cel i urzekającą prawdę. Ten fakt ukazało podsumowanie Prawdy Jedenastej Słowa Dziesiątego.
Punkt Dziewiąty
Owym Punktem jest przesłanie Muhammada z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był prawdomówny, wiarygodny i godny zaufania. Zaiste, jego słowa otworzyły drzwi do wiecznego szczęścia, a wszystko, co powiedział, stało się oknami otwierającymi się na wiecznie trwającą szczęśliwość. Zaprawdę, ujął on w dłoń jednomyślność wszystkich proroków (niech będzie z nimi pokój) i jednomyślną zgodność wszystkich świętych (ar. ałlija),ponieważ - zaraz po Bożej jedności - wszystkie ich nawoływania i wysiłki skupiały się na Zmartwychwstaniu i wiecznym szczęściu. Czyż istnieje cokolwiek, co byłoby w stanie zachwiać taką siłą? Prawda Dwunasta Słowa Dziesiątego ukazała ową prawdę jako najbardziej oczywistą.
Punkt Dziesiąty
Owym Punktem są niezachwiane wieści, jakie przynosi Koran, owa Księga cudownej wystawy, który przez trzynaście wieków zachował swą cudowność pod siedmioma względami, a jak zostało to udowodnione w Słowie Dwudziestym Piątym, jest cudem poprzez czterdzieści rodzajów swej cudowności. Tak, owe wieści, jakie przynosi Koran, są tym, co
ujawniło Zmartwychwstanie w cielesnej postaci, co rozwiązało zagadkę enigmatycznego talizmanu świata i stało się kluczem do mądrości wszechświata. Ponadto niezachwiane i racjonalne dowody zawarte w Koranie, owej Księdze cudownej wystawy, jakie wykłada on przed naszymi oczami, a których są tysiące, nakazują to, by się nad nimi zastanowić. Mówiąc w skrócie, Koran ukazuje człowiekowi bardzo wiele wersetów do przestudiowania i bardzo wiele teleskopów objawiających wieczną szczęśliwość, takich jak werset:
قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ
[69]
a także werset:
وَ قَدْ خَلَقَكُمْ اَطْوَارًا
[14]
w którym zawarte jest porównanie i analogia; a także werset:
وَ مَا رَبُّكَ بِظَلَّامٍ لِلْعَبِيدِ
[15]
który wskazuje na zaświadczenie sprawiedliwości. W naszym traktacie zatytułowanym Nokta(tur. Punkt)objaśniliśmy istotę metaforycznej analogii wersetu:
وَ قَدْ خَلَقَكُمْ اَطْوَارًا
[16]
a także wersetu:
قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ
[69]
które Koran objaśnia poprzez inne wersety, zaś uczyniliśmy to, jak następuje:
Przechodząc od jednego etapu życia do drugiego, ludzkie ciało podlega cudownym i zachodzącym wedle określonego porządku przemianom. Od kropli nasienia do grudki krwi, od grudki krwi do ciała i kości, od ciała i kości do powtórnego stworzenia (to jest, do przyjęcia kształtu człowieka) ciało podąża za nadzwyczaj ściśle określonymi zasadami. Każdy z owych etapów ma właściwe dla niego prawa, ustalony dla niego porządek i cechuje się systematycznym rozwojem, które ukazują przejawy zamysłu, woli, wyboru i mądrości tak wyraźnie, jakby patrzeć na nie przez szkło.
Zatem Wszechmądry Stwórca, Który stwarza ciało w taki sposób, każdego roku zmienia je tak, jakby było ono ubraniem. Dla tego, by ciało było zmieniane, i dla jego przetrwania, konieczna jest jego złożona natura, aby ukazywały się nowe cząsteczki, które będą pracować i zajmą miejsce tych, które uległy rozkładowi. Skoro komórki ciała ulegają
zniszczeniu wedle uporządkowanego Bożego prawa, wymaga to istnienia delikatnej materii, znanej jako zaopatrzenie, która naprawi je, również wedle uporządkowanego Bożego prawa. Ten, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, przydziela je i rozprowadza wedle określonego prawa, związanego z różnymi potrzebami różnych części ciała.
Teraz rozważ, jak zachowuje się owa delikatna materia, zsyłana przez Wszechmądrego, Który daje zaopatrzenie, a zobaczysz, że choć podobne karawanie cząsteczki owej materii są rozproszone w powietrzu, glebie i wodzie, nagle gromadzą się w sposób, który sugeruje przemyślane działanie, jakby otrzymały rozkaz wprawiający je w ruch. Zbierają się w najbardziej uporządkowany sposób, jakby każdej z owych cząsteczek powierzono pewien obowiązek i rozkazano jej, by przeszła w określone miejsce. Ich zachowanie się ukazuje również, że są one poruszane przez szczególne prawo Tego, do Którego należą działanie i wybór, przechodząc z królestwa tego, co nieożywione, do królestwa zwierząt. Następnie wedle określonej zasady, w ustalonym porządku i wedle systematycznych procesów wnikają one w ciało jako zaopatrzenie, a po przyrządzeniu ich w czterech kuchniach ciała podlegają czterem zdumiewającym przemianom, zaś będąc przesączanymi przez cztery filtry, są przydzielane różnym częściom ciała zgodnie ze wszystkimi ich różnymi potrzebami, poprzez systematyczne i dobroczynne prawa Tego, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, docierając w swej cyrkulacji do każdej części ciała.
Zatem niezależnie od tego, którąkolwiek z owych cząsteczek rozważysz, spojrzawszy na nią okiem mądrości, zobaczysz, że w dotyczące jej sprawy w żaden sposób nie mogą wmieszać się ślepy przypadek, zbieg okoliczności, który nie podlega żadnemu prawu, głucha natura ani nieświadome przyczyny; cząsteczka jest wprawiana w ruch w sposób, który wskazuje na rozeznanie, porządek, słuch i wiedzę. Niezależnie od tego, na jakim etapie życia każda z cząsteczek przechodzi do komórki ciała z otaczającego ciało żywiołu, czyni to jakby dobrowolnie, wedle określonych praw dotyczących danego etapu. Niezależnie od tego, do którego poziomu podróżuje, kroczy w takim porządku, że staje się oczywistym, iż ten ruch ma swój początek w rozkazie Wszechmądrego. W ten sposób cząsteczka przechodzi od etapu do etapu i od poziomu do poziomu, aż do chwili, kiedy na rozkaz jej Pana (ar. Ar-Rabb), nie zboczywszy z drogi ku swemu celowi, osiąga właściwe dla niej położenie (jak na przykład w źrenicy oka Tevfika), w którym zostaje ulokowana i przystępuje do pracy.
Owa sytuacja - to jest, przejaw Bożej wszechwładzy widoczny w zaopatrzeniu - ukazuje, że najpierw zostają określone wszelkie sprawy
dotyczące cząsteczek, zaś one same zostają wyznaczone do wykonania pewnego zadania, a także zostaje określone ich położenie. Jest tak, jakby istnienie określonego porządku zostało wypisane na czole każdej cząsteczki słowami w rodzaju: "To będzie zaopatrzenie dla komórek ciała tego-to-a-tego", co wskazuje na to, że zaopatrzenie każdego człowieka zostało wypisane na jego czole piórem Bożego zarządzenia, zaś imię owego człowieka zostało wypisane na przeznaczonym dla niego zaopatrzeniu. Czyż jest w ogóle możliwe, by Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, Który w Swej nieograniczonej mocy i wszechobejmującej mądrości karmi i utrzymuje przy życiu każdą rzecz, Który ma władzę absolutną nad wszystkimi istotami od cząsteczek do planet, Który obraca je w doskonałym porządku i równowadze, miał nie dokonać stworzenia po raz drugi lub miał być niezdolny do tego, by tego dokonać?
Wiele wersetów Koranu przedstawia spojrzeniu człowieka mądrość owego stworzenia po raz drugi, jakie nastąpi w Dniu Zmartwychwstania oraz Wielkiego Zgromadzenia. Koran usuwa wszelkie wątpliwości i wszelką niepewność, mówiąc:
قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ
[69]
co znaczy:"Ten, Który stworzył cię z niczego, nadając ci tak mądry kształt, jest Tym, Który ponownie przywróci cię do życia w świecie ostatecznym",a także mówiąc:
وَهُوَ الَّذ۪ى يَبْدَؤُا الْخَلْقَ ثُمَّ يُع۪يدُهُ وَهُوَ اَهْوَنُ عَلَيْهِ
[17]
co znaczy:"Wasz powrót i wasze wskrzeszenie w Dniu Zmartwychwstania są łatwiejsze i bardziej bezproblemowe niż stworzenie was na tym świecie".
Jak dla żołnierzy danego pułku, którzy zostali rozpuszczeni na odpoczynek, łatwiejszym i bardziej bezproblemowym jest ponowne zgromadzenie się na dźwięk trąbki pod pułkowym sztandarem, niż sformowanie od zera nowego pułku, tak zgodnie z rozsądkiem łatwiejsze i bardziej prawdopodobne jest, by to, co zostało stworzone po raz pierwszy z podstawowych cząsteczek ciała, które łączą się, poznają i są powiązane nawzajem, zgromadziło się na dźwięk trąby anioła Israfila (niech będzie z nim pokój) i odpowiedziało na rozkaz Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, słowami: "Panie, oto jesteśmy!". Zresztą być może nie jest nawet konieczne, by wszystkie cząsteczki miały zgromadzić się ponownie. Podstawowe i zasadnicze cząsteczki, które są niczym jądro i ziarno, zaś w hadisie nazwane są kością ogonową[18], mogą
wystarczyć jako podstawa dla stworzenia po raz drugi. Wszechmądry Stwórca może odbudować ciało człowieka w oparciu o owe cząsteczki.
To, co powiemy poniżej, będzie streszczeniem prawniczego porównania, na jakie wskazuje trzeci z wcześniej przytoczonych wersetów:
وَ مَا رَبُّكَ بِظَلَّامٍ لِلْعَب۪يدِ
[19]
Na tym świecie często widzimy, że tyranom, grzesznikom i okrutnikom życie upływa wśród łatwości i wygód, podczas gdy ludzie uciskani, prawi i pobożni żyją wśród wielkich trudności i w poniżeniu. Następnie przychodzi śmierć, która sprawia, że jedni i drudzy stają się równi. Gdyby owa równość nie miała końca i była nieskończona, byłaby to widoczna niesprawiedliwość. Jednakże jako że Boża mądrość i sprawiedliwość są wolne od wszelkiej niesprawiedliwości i jako że dowodzi ich świadectwo wszechświata, z całą oczywistością wymagają one istnienia ostatecznego zgromadzenia, na którym ci pierwsi zostaną ukarani, zaś ci drudzy odbiorą swoją nagrodę. Niedbali i nieszczęśni ludzie otrzymają karę lub nagrodę stosowną do swych możliwości, staną się narzędziami doskonałej sprawiedliwości, ukażą mądrość Wszechwładnego i będą starszymi braćmi wszystkich istot świata.
Z pewnością królestwo tego świata nie pozwala na to, by rozkwitły wszystkie bezgraniczne możliwości człowieka, jakie są zawarte w jego duszy, a to oznacza, że człowiek zostanie wysłany do innego świata. Istota człowieka jest zaiste potężna, zatem jego przeznaczeniem jest wieczność. Jego natura jest wzniosła, więc i jego zbrodnie są wielkie. Człowiek nie przypomina innych istot. Nie potrafi żyć bez porządku (który również jest ważny), nie potrafi żyć bez znaczenia, nie mógłby zostać uczynionym na próżno, nie może zostać skazany na całkowitą zagładę ani uciec w czysty niebyt. Piekło otwiera swą paszczę i czeka na niego, a Raj otwiera swe wdzięczne objęcia i przygląda się człowiekowi. Jako że Prawda Trzecia Słowa Dziesiątego ukazała owe dwa przykłady w najpiękniejszy sposób, w tym miejscu przerwiemy omówienie tego tematu.
Poprzez ten przykład możesz wyciągnąć dalsze analogie i zbadać inne, podobne dwóm przytoczonym powyżej, wersety Koranu, które zawierają wiele subtelnych i racjonalnych dowodów.
Powyższe dziesięć Źródeł czy też Głównych Punktów składa się na rozstrzygający dowód i tworzy przypuszczenie równe pewności, a jak owa rozsądna hipoteza i silny dowód są rozstrzygającym świadectwem przyczyny i konieczności Zmartwychwstania w Dniu Sądu Ostatecznego, tak też jest - jak zostało to jasno udowodnione w Słowie Dziesiątym - z większością
Najpiękniejszych Imion Boga, takich jak "Wszechmądry", "Najbardziej Litościwy", "Zachowujący każdą rzecz" czy "Najbardziej Sprawiedliwy", które wymagają nadejścia Dnia Ostatniego i Zmartwychwstania oraz istnienia wiecznej szczęśliwości, jasno wskazując na urzeczywistnienie się wiecznego szczęścia. Oznacza to, że kwestie wymagające nadejścia Zmartwychwstania i Dnia Sądu Ostatecznego są tak potężne, że nie pozostawiają miejsca na jakąkolwiek wątpliwość lub niepewność.
TRZECI ZASADNICZY PUNKT
Bóg jest Tym, do Którego należy moc.Bez wątpienia, wszystkie rzeczy wymagają istnienia Zmartwychwstania, a ponadto Ten, Który do niego doprowadzi, jest w najwyższym stopniu Wszechmocny. W Jego mocy nie ma żadnego niedostatku. W odniesieniu do Jego mocy najwspanialsze i najmniejsze rzeczy są tym samym. Stworzenie wiosny jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie kwiatu. Tak, jest On tak Wszechmocny, że cały wszechświat - wraz ze wszystkimi swoimi słońcami, gwiazdami, światami, cząsteczkami i całą materią - niezliczonymi językami zaświadcza o Jego wzniosłości i mocy. Czyż zatem jakakolwiek wątpliwość lub obawa ma prawo do tego, by uważać zmartwychwstanie ciała za mało prawdopodobne dla Jego mocy?
Wyraźnie widać, że w każdej epoce Wszechmocny i Chwalebny stwarza wewnątrz tego świata nowy, przemieszczający się i uporządkowany wszechświat. Zaiste, każdego dnia stwarza On nowy, dobrze uporządkowany świat. Stale i z doskonałą mądrością stwarza On i zmienia na obliczu niebios i ziemi przemijające światy i wszechświaty. Zawiesza On na sznurach czasu tyle uporządkowanych światów, ile jest stuleci, lat, a zaiste, nawet dni, ukazując poprzez nie ogrom Swej mocy. Przywiązuje on do głowy kuli ziemskiej olbrzymi kwiat wiosny, który ozdabia setkami tysięcy haftów zmartwychwstania, jakby były one jednym kwiatem, poprzez który ukazuje On doskonałość Swej mądrości i piękno Swego kunsztu. Czyż można powiedzieć o Nim: "Jak może On dokonać Zmartwychwstania i jak może przekształcić ten świat w świat życia ostatecznego?" Werset:
مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ
[12]
oznajmia o doskonałości mocy Wszechmocnego; o tym, że absolutnie nic nie jest dla Niego trudnością; o tym, że największe rzeczy są dla Niego tak łatwe, jak najmniejsze, a stworzenie niezliczonych jednostek jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie jednej z nich. Zasadnicze znaczenie tego wersetu zwięźle objaśniliśmy w Zakończeniu Słowa Dziesiątego, zaś szczegółowo - w traktacie zatytułowanym Nokta(tur. Punkt),a także
w Liście Dwudziestym. W tym miejscu objaśnimy część owego znaczenia, przedstawiając je poprzez trzy Kwestie, które są następujące:
Moc Boga jest częścią Jego istoty, a wobec tego w jej sprawy nie może wtrącać się żadna bezsilność. Jest ona również powiązana z wewnętrznym wymiarem każdej rzeczy, zatem nie mogą dotyczyć jej żadne przeszkody. Owe powiązania podlegają pewnym prawom, poprzez które to, co poszczególne, jest równe temu, co powszechne, a to, co drobne, równe jest temu, co ogólne.
Udowodnimy owe trzy Kwestie.
Kwestia Pierwsza
Moc Boga jest niezbędną i nieodłączną cechą istoty Przeczystego i Przenajświętszego. Oznacza to, że jest ona nieodłącznie przynależna istocie Boga i w żaden sposób nie może zostać od niej oddzielona. Skoro tak, istota Boga wymaga tego, by Jego moc nie mogła zostać dotknięta przez żadną bezsilność, która jest przeciwieństwem mocy, jako że gdyby tak było, pociągałoby to za sobą połączenie się przeciwieństw. Skoro istota Boga nie może zostać dotknięta przez żadną bezsilność, to bezsilność nie może również mieszać się w sprawy mocy Boga, która jest nieodłączną częścią Jego istoty, a skoro bezsilność nie może wtrącać się w sprawy mocy Boga, stanowiącej część Jego istoty, jest jasnym, że nie mogą istnieć stopnie mocy Boga, ponieważ stopnie danej rzeczy istnieją poprzez jej przeciwieństwa.
Na przykład stopniowanie ciepła zaczyna istnieć poprzez wmieszanie się zimna, a stopnie piękna - poprzez wmieszanie się szpetoty; w ten sam sposób można przytoczyć dalsze przykłady. Jako że cechy bytów zależnych nie są prawdziwymi, naturalnymi, nieodłącznymi i koniecznymi, mogą przedostawać się do nich ich przeciwieństwa, a wraz z istnieniem stopni owych cech na świecie powstały różnorodność, rozbieżność i zmienność. Ponieważ jednak z całą pewnością nie mogą istnieć żadne stopnie Bożej mocy, rzeczy podlegające jej zarządzeniu będą w odniesieniu do niej tym samym. Największe będą równe najmniejszym, a cząsteczki będą tym samym, co gwiazdy. Zmartwychwstanie całej ludzkości będzie dla mocy Boga tak łatwym, jak wskrzeszenie jednostki, a stworzenie wiosny tak łatwym, jak ukształtowanie jednego kwiatu - tymczasem gdybyśmy przypisali owe rzeczy pozornym przyczynom, stworzenie jednego kwiatu byłoby tak trudne, jak stworzenie wiosny.
W przypisie do Stopnia Czwartego frazy "Allahu Akbar" (ar. Bóg jest Największy) w Stacji Drugiej tego Słowa, a także w Słowie Dwudziestym Drugim, jak również w Liście Dwudziestym wraz z Dopiskiem do niego
zostało udowodnione, że kiedy stworzenie istot zostaje przypisane Temu, Który jest Jeden w Swej jedności, stworzenie wszystkich staje się tak łatwe, jak stworzenie jednej z nich, jeśli zaś zostanie ono przypisane pozornym przyczynom, wówczas stworzenie jednej rzeczy staje się tak trudnym i problematycznym jak stworzenie wszystkich.
Kwestia Druga
Moc Boga jest powiązana z wewnętrznym obliczem rzeczy. Tak, wszechświat ma dwa oblicza, tak jak zwierciadło. Jednym z nich jest jego oblicze zewnętrzne, które przypomina barwne oblicze zwierciadła, zaś drugim jest to oblicze wszechświata, które wskazuje na jego Stwórcę, a przypomina lśniące oblicze zwierciadła. Zewnętrzne oblicze wszechświata jest miejscem przeciwieństw, w którym ukazują się takie kwestie, jak piękno i szpetota, dobro i zło, rzeczy wielkie i małe, trudne i łatwe. To dlatego Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, uczynił pozorne przyczyny zasłoną dla rozkazu Jego mocy, aby jej ręka nie ukazywała się umysłowi jako bezpośrednio powiązana z niegodnymi tego, znikomymi kwestiami owego oblicza. Majestat i dostojeństwo Boga wymagają tego, by właśnie tak było, jednak nie przyznał On zdolności prawdziwego oddziaływania pozornym przyczynom ani pośrednikom, ponieważ jedność Jedynego wymaga tego, by nie dawały one żadnego prawdziwego efektu.
Co tyczy się oblicza bytu, które wskazuje na jego Stwórcę, w każdej rzeczy ukazuje się ono jako lśniące i czyste, wolne od barw czy zniekształceń danej rzeczy. Tak, ten aspekt zwraca twarz ku swemu Stwórcy bez żadnego pośrednika i nie istnieje w nim żaden łańcuch rozporządzeń czy przyczyn. Pozorna przyczyna i skutek nie mogą ingerować w jego sprawy, a w owym aspekcie nie ma żadnej krzywizny. Nie istnieją również żadne przeszkody, a cząsteczki stają się braćmi słońca.
W skrócie:Moc Boga jest częścią Jego istoty, jest zarówno prosta, jak i nieskończona. Nie istnieją ani pośrednicy, ani żadna skaza, nie ma też miejsca na bunt. Zatem w sferze Bożej mocy to, co wielkie, nie może odczuwać dumy z zajęcia miejsca ponad tym, co małe, wspólnota nie ma pierwszeństwa przed jednostką, a to, co powszechne, nie może oczekiwać od Bożej mocy czegoś więcej niż to, co staje się udziałem tego, co poszczególne.
Kwestia Trzecia
Relacje istot z mocą Boga podlegają pewnym prawom. Oznacza to, że moc Boga w ten sam sposób traktuje to, czego jest wiele i to, czego jest
mało, rzeczy wielkie i rzeczy małe. Uczynimy tę zawiłą kwestię łatwiejszą do zrozumienia poprzez kilka porównań.
Tym, co sprawia, że mnogość staje się równa temu, czego niewiele,a rzeczy wielkie stają się równe małym, są we wszechświecie przejrzystość, wzajemność, równowaga, porządek, niezależność i posłuszeństwo.
Porównanie pierwsze, które objaśnia tajemnicę przejrzystości
Na przykład obraz i odbicie słońca, które są jego lśnieniem i przejawem, ukazują się tak samo w powierzchni morza i w każdej kropli morza. Gdyby kula ziemska składała się z rozmaitych odłamków szkła i została wystawiona na słońce bez żadnej zasłony między nimi, odblask słońca w każdym odłamku szkła i w całym obliczu ziemi byłby taki sam, bez żadnych przeszkód, umniejszania owych odbić czy też dzielenia odbicia słońca na części. Jeśli - załóżmy - słońce działałoby zgodnie z własną wolą i poprzez nią powstawały odblask jego światła oraz obraz, jakim jest odbicie słońca, ukazanie swego odbicia w całym obliczu ziemi nie byłoby dla słońca trudniejszym od ukazania go w jednej cząsteczce.
Porównanie drugie, które dotyczy tajemnicy wzajemności
Przypuśćmy na przykład, że istnieje wielki krąg, jaki utworzyły istoty żywe, lub raczej istoty ludzkie, a każdy z ludzi trzyma zwierciadło. W środku owego kręgu stoi jedna osoba, która trzyma świeczkę. Odblask i przejaw świeczki, ukazujący się we wszystkich zwierciadłach na okręgu, otaczających jego środek, będzie ten sam, zaś świeczka będzie powiązana z każdym z owych odblasków bez żadnych przeszkód, a ilość odbić nie sprawi zmniejszenia jej obrazu ani też podzielenia go na części.
Porównanie trzecie, które dotyczy tajemnicy równowagi
Wyobraź sobie, że istnieje ogromna waga, nadzwyczaj dokładna i nadzwyczaj czuła. Niezależnie od tego, czy na jej szalach położymy dwa słońca czy dwie gwiazdy, czy dwie góry, czy dwa jajka, czy dwie cząsteczki, ta sama siła będzie konieczna do tego, by jedna z owych wielkich szal wzniosła się aż do nieba, a druga opadła na ziemię.
Porównanie czwarte, które dotyczy tajemnicy porządku
Na przykład wielki okręt może się przewrócić tak łatwo, jak łódka z kory, którą bawi się chłopiec.
Porównanie piąte, które dotyczy tajemnicy niezależności
Natura rozpatrywana niezależnie od jednostek staje się ta sama dla wszystkich istot, od najmniejszych do największych, nie zmniejszając się ani
nie dzieląc na części przez to, że jest częścią każdej z owych istot. Cechy zawarte w zewnętrznym aspekcie jednostki nie ingerują nawzajem w swoje sprawy i nie stają się przyczyną zamieszania, a punkt widzenia, zgodnie z którym natura pozostaje czymś, co jest niezależne od istoty, nie zmienia się. Na przykład natura rybki małej jak igiełka jest taka sama, jak natura wieloryba, a zwierzęca natura mikrobów jest taka sama, jak natura nosorożca.
Porównanie szóste, które ukazuje tajemnicę posłuszeństwa
Na przykład dowódca sprawia, że jeden szeregowiec rusza naprzód, poprzez wydanie tego samego rozkazu "Naprzód marsz!", poprzez który sprawia, że rusza naprzód cała armia. Prawda o tajemnicy owego porównania dotyczącego posłuszeństwa wygląda następująco:
Jak dowodzi tego doświadczenie, dla każdej rzeczy we wszechświecie istnieje punkt, w którym osiąga ona doskonałość, a każda rzecz posiada skłonność do tego, by dążyć do owego punktu. Zwiększona skłonność staje się potrzebą, zwiększona potrzeba staje się pragnieniem, a zwiększone pragnienie staje się przyciąganiem, zaś przyciąganie, pragnienie, potrzeba i skłonność są ziarnami i jądrami, które wraz z istotą rzeczy są zgodne z rozkazami stworzenia Wszechmocnego Boga. Absolutna doskonałość prawdziwej natury bytów zależnych jest absolutnym istnieniem. Ich poszczególne właściwości i istnienie właściwe dla każdej z nich sprawiają, że zdolności danej rzeczy mogą przejść ze sfery możliwych ewentualności do sfery tego, co rzeczywiste. Zatem posłuszeństwo całego wszechświata wobec Bożego rozkazu: "Bądź!"jest tym samym, co posłuszeństwo cząsteczki, która jest podobna żołnierzowi. Skłonność, potrzeba, pragnienie i przyciąganie wszystkie razem są zawarte w posłuszeństwie bytów zależnych wobec przedwiecznego rozkazu: "Bądź!",który ma swój początek w woli Przedwiecznego, a także są przejawami woli Boga. Fakt, że kiedy delikatna woda otrzymuje rozkaz: "Stań się lodem!", poprzez swą delikatną skłonność może rozłupać kawał żelaza, ukazuje siłę owej tajemnicy posłuszeństwa.
Jeśli dostrzeżemy owe sześć porównań w sferze potencjalnych możliwości i działań bytów zależnych, które są ułomne, skończone, słabe i nie mają rzeczywistego efektu, bez wątpienia ujrzymy, że wszystkie rzeczy są równe wobec mocy Przedwiecznego, która jest przedwieczna i wieczna, która stworzyła cały wszechświat z czystego niebytu, a przejawia się poprzez dzieła, których ogrom wprawia w zadziwienie wszystkie umysły. Zupełnie nic nie może być dla niej trudnością. Tak wielka moc nie może zostać zważona na małych szalach owych tajemnic ani też nie są one proporcjonalne do jej ogromu. Wspomnieliśmy o nich,
by uczynić nasz temat łatwiejszym do zrozumienia oraz by rozwiać wszelkie wątpliwości.
Efekt i Streszczenie
Trzeciego Zasadniczego Punktu
Jako że przedwieczna moc Boga jest nieskończona; jako że jest ona nieodłączną i konieczną częścią istoty Przeczystego i Przenajświętszego; ponieważ nieskalany i pozbawiony zasłon aspekt każdej rzeczy zwraca się ku mocy Boga i na nią wskazuje, a także pozostaje w równowadze odnośnie do zależności, która składa się z równych możliwości zaistnienia i nieistnienia; skoro owo wewnętrzne oblicze rzeczy jest posłuszne rozkazowi stworzenia i Bożym prawom wszechświata, które tworzą "większy" szariat, szariat stworzenia, a także jest wolne od wszelkich przeszkód i różnic między cechami charakterystycznym - zatem z pewnością największa rzecz może oczekiwać od mocy Boga dokładnie tyle samo, ile staje się udziałem najmniejszej. Wobec tego wskrzeszenie wszystkich istot posiadających dusze, jakie nastąpi w Dniu Zmartwychwstania, nie będzie dla mocy Boga trudniejsze niż wskrzeszenie wiosną jednej muchy. Zatem zarządzenie wersetu:
مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ
[12]
nie jest przesadą, lecz jest prawdziwe i słuszne, zaś nasze twierdzenie, mówiące, że Bóg jest Tym, do Którego należy moc, zostało prawdziwie udowodnione w rozstrzygający sposób; nie pozostało już nic, co mogłoby w tym przeszkodzić.
CZWARTY ZASADNICZY PUNKT
Jak istnieją rzeczy wymagające Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia, a Ten, Który do nich doprowadzi, posiada moc wystarczającą do tego, by tak uczynić, tak również świat posiada potencjał, który sprawia, że Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie są możliwe. Tak, twierdzę, że jest to możliwe, a moje twierdzenie składa się z czterech Kwestii:
Pierwszamówi o możliwej śmierci tego świata;
Drugamówi o tym, że owa śmierć rzeczywiście nastąpi;
Trzeciamówi o tym, że jest możliwe, by ów zniszczony i martwy świat został odbudowany i wskrzeszony w kształcie świata ostatecznego;
Czwartamówi o rzeczywistych odbudowie i zmartwychwstaniu świata, które są możliwe.
Kwestia Pierwsza
Śmierć wszechświata jest czymś możliwym. Jeśli istnieje coś, co jest zawarte w prawie procesu doskonalenia się, to tym czymś są wzrost i rozwój. Jeśli istnieją wzrost i rozwój, to dana rzecz musi posiadać naturalnie wyznaczony czas życia. Jeśli posiada naturalnie wyznaczony czas życia, musi istnieć naturalna godzina śmierci. Poprzez rozumowanie indukcyjne i wiele dociekań ustalono, że żadna rzecz nie może wybawić siebie samej ze szponów śmierci. Zaiste, jak człowiek jest mikrokosmosem, który nie może zostać uratowanym od zniszczenia, tak świat jest "makroczłowiekiem", który również nie może zostać uratowany z pazurów śmierci. Świat również umrze, a następnie będzie wskrzeszony, lub mówiąc inaczej - położy się na spoczynek, a następnie otworzy oczy o poranku Zmartwychwstania.
Ponadto jak żywe drzewo, które jest miniaturową kopią wszechświata, nie może ocalić swego życia przed zniszczeniem i rozkładem, tak podobny łańcuchowi wszechświat, który jest gałęzią wyrastającą z drzewa stworzenia, również nie może ocalić się przed zniszczeniem i rozproszeniem, które służą temu, by został on odbudowany i odnowiony. Jeśli - za zezwoleniem woli Przedwiecznego - światu nie przydarzy się żadna choroba pochodząca z zewnątrz ani też nie wydarzy się żadne destrukcyjne zdarzenie, jeśli jego Wszechmądry Stwórca również nie zniszczy go przed owym czasem, z całą pewnością (zgodnie z naukowo dokonanymi obliczeniami) nadejdzie dzień, w którym - za zezwoleniem Przedwiecznego i Wszechmocnego - ukażą się tajemnice i znaczenia wersetów:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ ٭ وَاِذَا النُّجُومُ انْكَدَرَتْ ٭ وَاِذَا الْجِبَالُ سُيِّرَتْ ٭ اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ ٭ وَاِذَا الْكَوَاكِبُ انْتَثَرَتْ ٭ وَاِذَا الْبِحَارُ فُجِّرَتْ
[20]
w którym rozpocznie się agonia "makroczłowieka", jakim jest świat, w którym zatrważający grzechot śmierci oraz dźwięk zniszczenia wypełnią przestrzeń, aż odpowie ona echem, a świat zaryczy i umrze, by następnie - na rozkaz Boga - powrócić do życia.
Subtelna i aluzyjna kwestia
Jak woda zamarza na własną szkodę, jak lód topnieje na własną szkodę, jak jądro nabiera siły na szkodę skorupy, jak słowo staje się ordynarnym ze szkodą dla jego znaczenia, jak dusza słabnie z powodu ciała, a ciało
staje się bardziej delikatnym z powodu duszy, tak ten zwarty i gęsty świat staje się przejrzysty i subtelny dzięki działaniu maszyny życia, które zachodzi przez wzgląd na subtelny świat życia ostatecznego. Fakt, że moc Stwórcy w swej zdumiewającej aktywności skrapia światłem życia gęste, pozbawione życia, zgaszone i martwe obiekty, wskazuje na to, że ta sama moc powoduje rozkład tego świata, spala go i rozświetla światłem życia przez wzgląd na ów subtelny świat ostateczny.
Prawda nigdy nie umiera, niezależnie od tego, jak byłaby słaba; nie podlega unicestwieniu tak, jak podlega mu forma, lecz raczej zmienia swoją postać i kształt. Prawda stopniowo wzrasta i rozwija się, podczas gdy znoszona forma staje się coraz bardziej delikatna, aż pęka i rozpada się. Formy są odnawiane w lepszej postaci, by stały się odpowiednimi dla postury trwałej i rozwiniętej prawdy. Pod względem zwiększania bądź zmniejszania się prawda i forma są odwrotnie proporcjonalne. Oznacza to, że im bardziej istotną staje się rosnąca forma, tym słabszą staje się prawda, a im mniej istotną staje się forma, tym bardziej - i w tym samym stopniu - rośnie w siłę prawda.
To prawo obejmuje każdą rzecz, a jest częścią prawa dotyczącego procesu doskonalenia. Oznacza to, że z pewnością przyjdzie czas, w którym świat przejawów, będący jedynie skorupą i formą dla wielkiej prawdy wszechświata, rozpadnie się - za zezwoleniem Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała - a następnie zostanie odnowiony w lepszej postaci. Tak urzeczywistni się znaczenie wersetu:
يَوْمَ تُبَدَّلُ الْاَرْضُ غَيْرَ الْاَرْضِ
[21].
W skrócie:Śmierć świata jest możliwa, a co więcej, nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Kwestia Druga,
którą jest faktyczna śmierć świata
Dowodami owej kwestii są jednomyślność wszystkich religii Objawienia; świadectwo wszystkich obdarzonych rozsądną naturą; wskazówki wszystkich zmian, przemian i naprzemienności następujących we wszechświecie; świadectwo wszystkich stuleci i lat, złożone tyle razy, ile wieków i lat zmarło w gospodzie tego świata; wreszcie świadectwo wszystkich żyjących i poruszających się światów, które mówi o śmierci świata jako takiego.
Jeśli chcesz wyobrazić sobie agonię tego świata taką, na jaką wskazuje Koran, pomyśl o tym, jak poszczególne części wszechświata powiązane
są ze sobą nawzajem we właściwym i wzniosłym porządku. Tak, są one powiązane w ukryty, delikatny i subtelny sposób, lecz w porządku tak ścisłym, że kiedy jedno, jedyne ze wzniosłych ciał niebieskich otrzyma rozkaz: "Bądź!"czy też: "Porzuć swoją orbitę!", świat pogrąży się w agonii. Gwiazdy zderzą się ze sobą, ciała niebieskie zachwieją się, a w nieskończonej przestrzeni rozbrzmi wielki hałas, podobny do niszczącego dźwięku milionów kul armatnich wyrzucanych przez działa ogromne jak planety. Zderzając się ze sobą i rozsiewając deszcz iskier, góry wzlecą w powietrze, morza zapłoną, a oblicze ziemi stanie się równiną pozbawioną jakichkolwiek wzniesień.
Poprzez owe agonie Przedwieczny i Wszechmocny wstrząśnie całym wszechświatem. Oczyści On wszechświat, przeciągając Piekło i jego materię na jedną stronę, zaś Raj i właściwą dla niego materię na drugą stronę, i ukaże się świat życia ostatecznego.
Kwestia Trzecia
Wskrzeszenie świata, który umrze, jest możliwe. Skoro, jak zostało to udowodnione w Drugim Zasadniczym Punkcie, moc Boga jest wolna od wszelkiego niedostatku, zatem rzeczy, jakich ona wymaga, również będą nadzwyczaj potężne, a więc ta kwestia pozostaje w granicach królestwa tego, co możliwe. Jeśli zaś istnieje coś nadzwyczaj potężnego, co wymaga możliwej kwestii, zaś moc Tego, Który ją sprawi, jest wolna od wszelkiego niedostatku, można uważać ją nie za możliwą, lecz za rzeczywistą.
Aluzyjny punkt
Jeśli uważnie zbadamy wszechświat, zobaczymy, że znajdują się w nim dwa pierwiastki, które rozpościerają się i zapuszczają korzenie w każdym miejscu, a ich śladami i owocami są rzeczy takie, jak dobro i zło, piękno i szpetota, korzyść i szkoda, doskonałość i ułomność, posłuszeństwo i bunt, strach i miłość - przeciwieństwa, które we wszechświecie zderzają się ze sobą nawzajem. Owe przeciwieństwa stale ukazują się poprzez zmiany i przemiany, a ich koła obracają się niczym tryby warsztatu, który wytwarza plon innego świata.
Z pewnością gałęzie i efekty owych dwóch pierwiastków, które są przeciwieństwami, przetrwają aż do wieczności, w której zogniskują się i zostaną oddzielone jeden od drugiego, a następnie przyjmą kształt Raju i Piekła. Jako że ten przemijający świat zostanie uczyniony światem wiecznym, również jego podstawowe pierwiastki z pewnością staną się wieczne i trwałe.
Zaiste, Raj i Piekło są dwoma owocami na gałęzi drzewa stworzenia, która rozciąga się i sięga aż do wieczności, dwoma efektami łańcucha wszechświata, dwoma magazynami dla wielkiej fali Bożego działania, dwoma sadzawkami bytów, które płyną falami ku wieczności; Raj jest miejscem przejawu Bożej łaski, zaś Piekło jest miejscem przejawu Bożego gniewu. Kiedy ręka Bożej mocy wstrząśnie wszechświatem, gwałtownie wprawiając go w ruch, owe dwie sadzawki wypełnią się tym, co dla nich odpowiednie.
Tajemnica owego aluzyjnego punktu jest następująca:
Jak wymaga tego wieczna łaskawość Boga i Jego przedwieczna mądrość, Przedwieczny i Wszechmądry stworzył ten świat jako arenę egzaminu i miejsce próby, jako zwierciadło dla Jego Najpiękniejszych Imion, jako stronę dla pióra zarządzenia i mocy Boga. Próba i test są przyczynami wzrostu i rozwoju; wzrost powoduje wyjawienie usposobienia; owo wyjawienie czy też odsłanianie sprawia, że widoczne stają się zdolności; ukazanie się zdolności sprawia, że relatywne prawdy stają się oczywistymi; to z kolei sprawia, że ukazują się hafty Najpiękniejszych Imion Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, a wszechświat staje się przesłaniem Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. To poprzez tajemnicę owej próby i tajemnicę odpowiedzialności człowieka podobna diamentom istota wzniosłych dusz zostaje oczyszczona z czarnej jak węgiel materii dusz niegodziwych, a jedne zostają oddzielone od drugich.
Zatem skoro Przedwieczny i Wszechmądry zechciał, by świat przyjął właśnie taki kształt, a to przez wzgląd na tajemnice podobne tym, które wymieniliśmy, a także dla innych przykładów mądrości, których jeszcze nie poznaliśmy, zechciał On również tego, by świat podlegał zmianom i przemianom przez wzgląd na owe przykłady mądrości. Wymieszał On przeciwieństwa i ustawił je twarzą w twarz. Łącząc szkodę z korzyścią, zawierając zło w tym, co dobre, przeplatając szpetotę z pięknem ugniótł je razem, jak ugniata się ciasto, oraz uczynił wszechświat podlegającym prawu zmiany i mutacji, zasadzie przemiany i doskonałości.
Nadejdzie dzień, kiedy miejsce owego zgromadzenia i egzaminu zostanie zamknięte, czas próby dobiegnie końca, Najpiękniejsze Imiona Boga wypełnią swe zarządzenia, pióro Bożego zarządzenia ukończy spisywanie swych przesłań, moc Boga ukończy wyszywanie haftów jej kunsztu, byty wypełnią swe obowiązki, stworzenia
zakończą swą służbę, każda rzecz wyrazi swoje znaczenie, ten świat wyda sadzonki życia ostatecznego, ziemia ukaże wszystkie cuda mocy Wszechmocnego Stwórcy i wszystkie cuda Jego kunsztu, a ów przemijający świat zostanie przywiązany do sznura czasu, tworzącego żywe obrazy i panoramy wieczności.
Jako że wieczna mądrość i przedwieczna łaskawość Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, wymagają istnienia prawd takich, jak efekty próby i egzaminu, wymagają istnienia prawd przejawów Najpiękniejszych Imion Boga, wymagają istnienia prawd przesłań pióra Bożego zarządzenia, wymagają istnienia pierwowzorów podobnych próbkom haftów Bożego kunsztu, wymagają tego, by istniały cele obowiązków wszystkich istot i korzyści, jakie wynikają z owych obowiązków, wymagają tego, by zostały wyrażone prawdy znaczeń księgi wszechświata, wymagają wykiełkowania ziaren wrodzonego usposobienia, wymagają Sądu Ostatecznego i ukazania wziętych z tego świata, podobnych próbkom panoram, rozdarcia zasłony pozornych przyczyn oraz tego, by każda rzecz poddała się bezpośrednio Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała...; skoro przedwieczna mądrość i łaskawość Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, wymagają owych prawd, wymagają również oczyszczenia owych przeciwieństw, tego, by świat został wybawiony od zmian, przemijania, przemian i zagłady, a także tego, by zostały rozdzielone przyczyny zmiany i kwestie będące powodem konfliktu, zatem z całą pewnością doprowadzą one do Zmartwychwstania i oczyszczą owe przeciwieństwa, by uzyskać takie rezultaty.
Zatem w rezultacie owego oczyszczenia Piekło przybierze swój wieczny i straszliwy kształt, zaś jego więźniowie będą tymi, w których przejawi się groźba słów:
وَامْتَازُوا الْيَوْمَ اَيُّهَا الْمُجْرِمُونَ
[22]
podczas gdy Raj przybierze swój wieczny i majestatyczny kształt, zaś w ludziach i towarzyszach Raju przejawi się przesłanie słów:
سَلَامٌ عَلَيْكُمْ طِبْتُمْ فَادْخُلُوهَا خَالِد۪ينَ
[23]
Jak zostało to udowodnione w Drugim Pytaniu Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego Ósmego, Przedwieczny i Wszechmądry poprzez Swą doskonałą moc nada mieszkańcom owych dwóch domów wieczne i trwałe ciała, które nie będą podlegały rozkładowi, zmianom, starości ani obumieraniu, jako że nie będzie istniała żadna przyczyna zmian, które są przyczyną obumierania.
Kwestia Czwarta,
która jest możliwa i zaiste się wydarzy
Zaiste, świat po swej śmierci zostanie wskrzeszony jako świat życia ostatecznego. Po tym, jak świat zostanie zniszczony, Ten, Który go stworzył, odbuduje go w lepszym kształcie i przekształci go w jeden z dworów życia ostatecznego. Jak dowodem tego jest przede wszystkim zgodność wszystkich wersetów Świętego Koranu, zawierających tysiące racjonalnych dowodów, jak również zgodność wszystkich Pism Objawionych, tak na owo wydarzenie jasno wskazują atrybuty Tego, Któremu należy się wszelka chwała, związane z jego mocą, jak również te, które związane są z Jego pięknem, a także wszystkie Jego Najpiękniejsze Imiona. Tak samo we wszystkich Jego niebiańskich zarządzeniach, które zesłał On Swoim prorokom, obiecał On, że stworzy Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie, a skoro obiecał, z całą pewnością sprawi, że tak się stanie. Możesz sięgnąć do Ósmej Prawdy Słowa Dziesiątego, która dotyczy owej kwestii.
Ponadto jak Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poprzez siłę tysiąca swoich cudów przekazał wieści o Zmartwychwstaniu, jak przekazali je - zgodni w tym, iż rzeczywiście ono nastąpi - wszyscy prorocy, posłańcy, święci mężowie (ar. ałlija)i ludzie sprawiedliwi, tak mówi o tym wszechświat wraz ze wszystkimi jego znakami stworzenia.
W skrócie:Słowo Dziesiąte wraz z jego wszystkimi Prawdami, a także Słowo Dwudzieste Ósme ze wszystkimi dowodami jego Stacji Drugiej, ukazały - z pewnością równą pewności tego, że słońce wschodzi o poranku po tym, jak zaszło poprzedniego wieczoru - że po zachodzie życia tego świata słońce prawdy ukaże się raz jeszcze w kształcie życia ostatecznego.
Zatem - dzięki pomocy Najpiękniejszego Imienia "Wszechmądry" i korzyści, jakie wyciągnęliśmy z blasków Koranu - nasze objaśnienia, które przyjęły kształt czterech Zasadniczych Punktów, miały na celu przygotowanie serca do przyjęcia prawdy, duszy do poddania się, a także przekonanie rozsądku. Kim jednakże jesteśmy, byśmy mieli wypowiadać się w tak doniosłej kwestii? Co mówi Ten, do Którego prawdziwie należy ten świat, Stwórca wszechświata i Pan wszystkich jego istot? Powinniśmy Go posłuchać. Czyż jest ktoś, kto ośmieli się wtrącać i naprzykrzać, kiedy przemawia Ten, do Którego należy królestwo?
Musimy posłuchać przedwiecznej rozprawy Wszechmądrego Stwórcy, którą wygłosił, kierując ją do wszystkich szeregów tych, którzy w każdym kolejnym stuleciu wypełniają meczet tego świata i miejsce pobierania nauk, jakim jest ziemia, poprzez tysiące zarządzeń, które sprawiają, że ziemia drży, takich jak:
اِذَا زُلْزِلَتِ الْاَرْضُ زِلْزَالَهَا ٭ وَاَخْرَجَتِ الْاَرْضُ اَثْقَالَهَا ٭ وَ قَالَ الْاِنْسَانُ مَالَهَا ٭ يَوْمَئِذٍ تُحَدِّثُ اَخْبَارَهَا ٭ بِاَنَّ رَبَّكَ اَوْحٰى لَهَا ٭ يَوْمَئِذٍ يَصْدُرُ النَّاسُ اَشْتَاتًا لِيُرَوْا اَعْمَالَهُمْ ٭ فَمَنْ يَعْمَلْ مِثْقَالَ ذَرَّةٍ خَيْرًا يَرَهُ ٭ وَمَنْ يَعْمَلْ مِثْقَالَ ذَرَّةٍ شَرًّا يَرَهُ
[14]
a także poprzez zarządzenia, które wypełniają wszystkie stworzenia radością i zapałem, takie jak:
وَبَشِّرِ الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَعَمِلُوا الصَّالِحَاتِ اَنَّ لَهُمْ جَنَّاتٍ تَجْر۪ى مِنْ تَحْتِهَا الْاَنْهَارُ كُلَّمَا رُزِقُوا مِنْهَا مِنْ ثَمَرَةٍ رِزْقًا قَالُوا هٰذَا الَّذ۪ى رُزِقْنَا مِنْ قَبْلُ وَاُتُوا بِه۪ مُتَشَابِهًا وَلَهُمْ ف۪يهَٓا اَزْوَاجٌ مُطَهَّرَةٌ وَهُمْ ف۪يهَا خَالِدُونَ
[67]
Musimy bacznie zważać na owe zarządzenia Tego, do Którego należy królestwo w całości, do Którego należą ten świat i świat, który dopiero nadejdzie, i musimy powiedzieć: "W to wierzymy i to potwierdzamy!"
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا
[50]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ كَمَا صَلَّيْتَ عَلٰى سَيِّدِنَا اِبْرَاه۪يمَ وَ عَلٰٓى اٰلِ سَيِّدِنَا اِبْرَاه۪يمَ اِنَّكَ حَم۪يدٌ مَج۪يدٌ
[24]
* * *
Słowo Trzydzieste
(Niniejsze słowo objaśnia talizman stworzenia poprzez rozwiązanie ważnej zagadki talizmanu Wszechmądrego Koranu. Objaśnia ono pojęcia ene[1] i zerre[2] w takim zakresie, jakby były one jedynie literą alif[3] i kropką[4], a składa się z dwóch celów. Pierwszy z nich dotyczy natury i efektu ludzkiego "ja", zaś drugi - ruchu drobnych cząsteczek i ich obowiązków).
Cel Pierwszy
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِنَّا عَرَضْنَا الْاَمَانَةَ عَلَى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَالْجِبَالِ فَاَبَيْنَ اَنْ يَحْمِلْنَهَا وَاَشْفَقْنَ مِنْهَا وَحَمَلَهَا الْاِنْسَانُ اِنَّهُ كَانَ ظَلُومًا جَهُولًا
[27]
Wskażemy jedynie na jeden klejnot z wielkiego skarbca owego wersetu, a jest on następujący:
"Ja" jest jednym ze składników i jednym z wielu aspektów depozytu, przed poniesieniem którego zadrżały z przerażenia niebiosa, ziemia i góry.Zaiste, od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do dzisiaj "ja" było ziarnem straszliwego drzewa Az-Zaqqum[5], a równocześnie ziarnem świetlistego drzewa Tuba[6], które to dwa drzewa rozpościerają swe gałęzie ponad całym światem ludzkości. Zanim spróbujemy rozjaśnić ową wielką prawdę, wyjaśnimy ją poprzez wprowadzenie, które ułatwi jej zrozumienie.
Jak "ja" jest kluczem do Najpiękniejszych Imion Boga, które są ukrytymi skarbcami, tak jest kluczem do zamkniętych drzwi talizmanu stworzenia, jest rozwiązującą problemy zagadką i cudownym talizmanem. Kiedy poznajemy jego naturę, zarówno odsłania się "ja" jako takie, owa dziwna zagadka i zdumiewający talizman, jak również odsłania ono
talizman wszechświata i skarbce świata tego, co konieczne. W moim traktacie w języku arabskim, zatytułowanym Szemme (Napomknienia),omówiliśmy to zagadnienie następująco:
Klucz do wszechświata spoczywa w rękach człowieka i ma związek z nim samym. Choć pozornie stoją otworem, drzwi do wszechświata w rzeczywistości są zamknięte. Poprzez depozyt Wszechmocny Bóg dał człowiekowi klucz zwany "ja", który otwiera wszystkie drzwi świata; dał mu owo zagadkowe "ja", dzięki któremu człowiek może odkryć ukryte skarbce Stwórcy wszechświata. Jednakże "ja" jest również talizmanem i nadzwyczaj zawiłą zagadką, którą niełatwo rozwiązać. Kiedy jego prawdziwa natura i zamysł jego stworzenia zostaną poznane, a zagadka rozwiązana, "ja" stanie się wszechświatem.
Wszechmądry Stwórca powierzył człowiekowi w depozycie "ja", zawierające wskazówki i próbki, które ukazują prawdy o atrybutach i funkcjach Jego wszechwładzy, a także umożliwiają poznanie owych prawd, aby "ja" mogło stać się jednostką miary i aby owe atrybuty wszechwładzy i funkcje boskości mogły zostać poznane. Jednakże nie jest koniecznym, by jednostka miary posiadała faktyczne istnienie; jak hipotetyczne linie w geometrii, tak jednostka miary może powstać poprzez hipotezę i domniemanie. Dla jej faktycznego istnienia nie jest koniecznym, by została ona ustalona poprzez konkretną wiedzę i dowody.
Pytanie:Dlaczego wiedza o atrybutach i Najpiękniejszych Imionach Wszechmocnego Boga jest związana z "ja"?
Odpowiedź:Skoro to, co absolutne i obejmujące każdą rzecz, nie ma granic ani kresu, zatem nie może zostać mu nadany żaden kształt ani przyznana żadna forma; owa rzecz nie może również zostać zdefiniowana i nie można pojąć tego, co jest jej istotą. Na przykład nieskończone światło nie mogłoby zostać poznane ani dostrzeżone bez istnienia ciemności, a staje się znanym, kiedy narysujemy linię rzeczywistej czy też wyobrażonej ciemności. Zatem skoro takie atrybuty Wszechmocnego Boga, jak wiedza czy moc, takie Jego Najpiękniejsze Imiona, jak "Wszechmądry" czy "Najbardziej Litościwy" są wszechobejmujące, bezgraniczne i nie istnieje nic, co byłoby im podobne, nie mogą zostać zdefiniowane, a tego, czym w istocie są, nie można poznać ani dostrzec. Skoro zatem nie mają one ani granic, ani faktycznego kresu, koniecznym jest wyznaczenie hipotetycznej i wyimaginowanej granicy, i właśnie to czyni "ja". "Ja" wyobraża urojoną wszechwładzę, prawo własności, moc i wiedzę. Rysuje ono linię, a czyniąc tak, umieszcza w obejmujących każdą rzecz atrybutach Boga wyimaginowaną granicę i dokonuje podziału, mówiąc: "To, co jest przed
tą linią, należy do mnie, a to, co jest poza nią, należy do Niego". Poprzez drobne jednostki miary, jakie są w nim zawarte, "ja" umożliwia powolne zrozumienie prawdziwej natury atrybutów Boga.
Na przykład poprzez swe wyimaginowane panowanie nad tym, co do niego należy, "ja" może zrozumieć wszechwładzę swojego Stwórcy nad stworzeniami zależnymi. Poprzez swe pozorne prawo własności może pojąć prawdziwe prawo własności Stwórcy, mówiąc: "Jak jestem właścicielem tego domu, tak Stwórca jest Tym, do Którego należy wszechświat". Poprzez swoją częściową wiedzę może zrozumieć wiedzę Boga, a poprzez swój niewielki, nabyty kunszt, może pojąć kunszt stworzenia Chwalebnego Stwórcy. Na przykład "ja" mówi:"Jak zbudowałem ten dom i urządziłem go, tak ktoś musiał stworzyć i urządzić wszechświat", i tak dalej.Tak, w "ja" zawarte są tysiące tajemniczych stanów, atrybutów i doznań, które czynią znanymi i ukazują wszystkie stopnie atrybutów Boga i ich funkcji. Oznacza to, że "ja" jest niczym zwierciadło, jednostka miary i narzędzie służące odkryciom, a także posiada wskazujące na atrybuty Boga znaczenie; nie ma ono znaczenia samo w sobie, lecz ukazuje znaczenie innych rzeczy. Jest świadomym włóknem z grubego powrozu istoty ludzkiej; jest finezyjnym wątkiem z szaty istoty ludzkości; jest literą alifz księgi charakteru rodzaju ludzkiego, a także posiada dwa oblicza.
Pierwsze oblicze wskazuje na dobro i na istnienie. Poprzez to oblicze "ja" jest zdolne jedynie do otrzymywania łaski; samo nie może nic stworzyć, ponieważ owo oblicze nie jest aktywne i nie posiada zdolności stworzenia. Drugie oblicze spogląda ku złu i zmierza do niebytu, a jest ono aktywne i posiada moc niezbędną do działania. Co więcej, w swej prawdziwej naturze "ja" jest wskazówką; ukazuje ono znaczenie rzeczy innych, niż "ja" samo w sobie. Jego panowanie jest wyimaginowane. Jego istnienie jest tak słabe i nieistotne, że "ja" nie jest w stanie ponieść ani wesprzeć żadnej rzeczy. Jest raczej rodzajem skali lub miary (jak termometr lub barometr, które wskazują na stopnie czy też ilość danej rzeczy); jest miarą, która umożliwia poznanie doskonałych, obejmujących każdą rzecz i bezgranicznych atrybutów Tego, Którego istnienie jest konieczne.
Zatem kto w ten sposób postrzega własne "ja", kto zdaje sobie sprawę z jego istoty i stosownie do tego postępuje, należy do tych, o których dobrą nowinę daje werset:
قَدْ اَفْلَحَ مَنْ زَكّٰيهَا
[7]
Tak, on prawdziwie jest tym, który niesie depozyt, a patrząc przez teleskop "ja" widzi, czym jest wszechświat i jakie obowiązki wykonuje.
Kiedy zdobywa informacje o wszechświecie, widzi, że "ja" potwierdza te informacje. Ta wiedza pozostanie dla niego światłem i mądrością, nie stanie się mrokiem ani tym, co daremne. Kiedy "ja" wypełnia swoje obowiązki w ten sposób, wyrzeka się swego wyimaginowanego panowania i przypuszczalnego prawa własności, mówiąc:
لَهُ الْمُلْكُ وَ لَهُ الْحَمْدُ وَ لَهُ الْحُكْمُ وَ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[8], prawdziwie oddając cześć Bogu i osiągając poziom"najdoskonalszego z wzorców".
Jeżeli jednak - zapominając o mądrości jego stworzenia i wyrzekając się obowiązków zawartych w jego naturze - "ja" postrzega samo siebie wyłącznie w świetle swego nominalnego i pozornego znaczenia, jeśli wierzy, że należy samo do siebie, wówczas sprzeniewierza depozyt i zaczyna należeć do grupy, o której mówi werset:
وَ قَدْ خَابَ مَنْ دَسّٰيهَا
[9]
Zatem ten aspekt depozytu - który dał początek wszystkim przypisującym towarzyszy Bogu Jedynemu, a także całemu złu i zbłądzeniu - sprawił, że niebiosa, ziemia i góry przeraziły się i zadrżały ze strachu przed hipotetycznym przydawaniem towarzyszy Bogu.
Zaiste, jeśli nie wiemy, czym naprawdę jest "ja", jeśli nie wiemy, że jest ono nieistotną literą alif,nitką, hipotetyczną linią, może ono wypuścić ukryte pod ziemią, stopniowo nabrzmiewające pędy, aż przesiąkną nim wszystkie części ludzkiej istoty. Jak gigantyczny smok pożre ono człowieka; cały człowiek wraz ze wszystkimi swymi zdolnościami stanie się po prostu czystym "ja". Ponadto "ja-izm" rasy ludzkiej powoduje, że poprzez rasizm i nacjonalizm rośnie w siłę "ja-izm" jednostki, aż wreszcie "ja", wspierane przez "ja-izm" ludzkości, staje się podobne Szatanowi i sprzeciwia się rozkazom Chwalebnego Stwórcy. Następnie, używając siebie samego jako kryterium, "ja" porównuje do siebie każdego, a nawet każdą rzecz, rozdzielając panowanie Wszechmocnego Boga między owe rzeczy i pozorne przyczyny. W ten sposób popada w przypisywanie Bogu towarzyszy na wielką skalę, wskazując na znaczenie słów:
اِنَّ الشِّرْكَ لَظُلْمٌ عَظ۪يمٌ
[10]
Wówczas "ja" staje się podobne człowiekowi, który kradnie miedziaka z publicznego skarbca, a może usprawiedliwić swój uczynek jedynie poprzez zgodę na zabranie srebrnej monety dla każdego z jego przyjaciół. Tak człowiek, który mówi: "Należę sam do siebie", musi powiedzieć również: "Każda rzecz należy sama do siebie", i uwierzyć w to.
Znajdując się w takim zdradliwym położeniu, "ja" pozostaje w całkowitej ignorancji.Nawet jeśli zna tysiące gałęzi nauki, człowiek jest nadal ignorantem, lecz w szerszym znaczeniu, zaś samo "ja" staje się bardziej nieświadomym. Choć jego zmysły i myśli wydają światło wiedzy o wszechświecie, owe światła są przytłumione, ponieważ "ja" nie znajduje w sobie nic materialnego, co mogłoby potwierdzić owe prawdy, rozświetlić je i uczynić trwałymi. Na cokolwiek napotyka, zabarwi to kolorami, jakie są w nim zawarte. Nawet jeśli napotyka na czystą mądrość, przybierze ona kształt tego, co całkowicie daremne, ponieważ barwami takiego "ja" są w tym przypadku ateizm, dodawanie Bogu współtowarzyszy, zaprzeczanie istnieniu Wszechmocnego Boga. Nawet gdyby cały wszechświat był pełen świetlistych znaków, owa czarna kropka wewnątrz "ja" ukryje owe znaki przed jego wzrokiem, jak gdyby przygasały.
Natura człowieka i zawarte w jego naturze "ja" zostały jasno i szczegółowo opisane w Słowie Jedenastym jako wskazujące na inne rzeczy prócz siebie samych. Zostały one ukazane jako najbardziej dokładna skala i miara, jako obejmujący każdą rzecz spis, jako doskonała mapa, jako odbijające każdą rzecz zwierciadło, jako właściwy dla wszechświata kalendarz i notatnik. Ponieważ można sięgnąć do objaśnienia tej kwestii w tamtym Słowie (a uważamy je za wystarczające), skrócimy wprowadzenie i zakończymy je w tym miejscu. Jeśli pojąłeś owo wprowadzenie, dalejże, przystąpmy do prawdy!
* * *
Zastanów się nad tym, że w świecie ludzkości, od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do dziś, zawsze istniały - i tak zostanie - dwa wielkie prądy i dwa kierunki myśli. Są one niczym dwa potężne drzewa, które rozpościerają swe gałęzie we wszystkich kierunkach i wśród każdej grupy ludzkości. Jednym z owych nurtów jest linia proroctwa i religii, zaś drugim - linia filozofii w jej rozmaitych formach. Kiedykolwiek owe dwie linie osiągały zgodność i były połączone, to jest, kiedy linia filozofii przyłączała się do linii religii, a filozofia była posłuszna religii i służyła jej, świat ludzkości i jej życia społecznego doświadczał olśniewającego szczęścia. Jednakże kiedy owe dwa prądy rozdzielały się, dobro i światło były przeciągane na stronę proroctwa i religii, zaś zło i zbłądzenie na stronę filozofii. Teraz postaramy się odkryć genezę i podstawy owych dwóch prądów.
Linia filozofii, która nie jest posłuszna religii, przyjmuje kształt drzewa Az-Zaqqum, rozsiewając na wszystkie strony mrok przypisywania
towarzyszy Bogu Jedynemu i zbłądzenia. Nawet gałąź potęgi intelektu owego drzewa wydaje owoce ateizmu, materializmu i naturalizmu, które ma spożyć umysł człowieka. W królestwie potęgi namiętności z owego drzewa wylały się na ludzkość tyranie Nimroda, Faraona i Szaddada, zaś w królestwie mocy zwierzęcych żądz filozofia wydaje owoce w postaci bogiń, kultu bałwanów i tych, którzy uzurpują sobie cechy boskie.
{(*): To bagno filozofii naturalistycznej było tym, co zrodziło w głowach starożytnych Greków bałwochwalstwo i tym, co ustanowiło pojęcie bogiń. Było tym, co wykarmiło i pielęgnowało Nimrodów i Faraonów. Również ta sama filozofia naturalistyczna była tym, co wydało filozofie starożytnego Egiptu i Babilonu, które albo osiągnęły poziom magii, albo były postrzegane jako magia przez ogół ludzi, ponieważ zajmowała się nimi elita. Z całą pewnością, jeżeli człowiek z winy zasłony, jaką jest natura, nie dostrzega światła Wszechmocnego Boga, wówczas przypisze on cechy boskie każdej rzeczy, co nie przyczyni mu nic innego, jak tylko kłopoty.}
Początki drzewa Az-Zaqqum, jak również początki linii proroctwa, która jest niczym drzewo Tuba oddawania czci Bogu, znajdują się w dwóch obliczach "ja", zaś błogosławione gałęzie linii proroctwa w ogrodzie globu ziemskiego są następujące: na gałęzi potęgi intelektu wykształciła ona owoce proroków, posłańców i świętych (ar. ałlija);na gałęzi potęgi wstrętu do tego, co niesłuszne, zaowocowała podobnymi aniołom królami i sprawiedliwymi władcami; na gałęzi mocy powabu zaowocowała szczodrymi i łaskawymi ludźmi dobrego charakteru, skromności oraz pięknych obyczajów. Linia proroctwa ukazała zatem, w jaki sposób człowiek staje się najdoskonalszym owocem wszechświata.
Objaśnimy dwa oblicza "ja", które są korzeniem, sednem i najważniejszym ziarnem tych dwóch drzew. Proroctwo związane jest z jednym obliczem "ja", zaś filozofia z drugim, co sprawia, że owe oblicza oddalają się od siebie.
Pierwsze oblicze, które jest obliczem proroctwa,daje początek czystemu i szczeremu oddawaniu czci wyłącznie Bogu. "Ja" wie, że samo w sobie jest jedynie sługą Boga, i zdaje sobie sprawę z tego, że nie służy samemu sobie, a jego istota ma jedynie znaczenie wskazujące na ów fakt. "Ja" pojmuje, że niesie w sobie inne znaczenie. Jego istnienie jest zależne - "ja" rozumie, że istnieje jedynie ze względu na istnienie innego czynnika, a jego istnienie zależy jedynie od kreatywności owego czynnika. Jego prawo własności jest iluzoryczne - "ja" wie, że - za zgodą jego właściciela - posiada jedynie pozorne i przemijające prawo własności. Jego rzeczywistość jest niczym zależny i znikomy cień, który ukazuje przejaw prawdziwej i niezbędnej rzeczywistości. Co się tyczy funkcji "ja", to jest bycia miarą i wagą dla atrybutów i funkcji jego Stwórcy, jest ona świadomie wykonywaną służbą.
W ten sposób i pod takim względem prorocy, a także pochodzący z linii proroków ludzie czyści i święci, postrzegali "ja" i pojęli prawdę. Przekazali oni panowanie w ręce Pana, do Którego panowanie należy w całości, i doszli do wniosku, że ów Pan, Któremu należy się wszelka chwała, nie ma towarzysza czy podobnego Sobie ani w Swym panowaniu, ani w Swej wszechwładzy, ani w Swej boskości. Nie potrzebuje On pomocnika ani zastępcy. Klucze do wszystkich rzeczy są w Jego ręku i On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny. Wywnioskowali również, że pozorne przyczyny są jedynie widzialną zasłoną, zaś natura jest zbiorem zasad Jego stworzenia i Jego praw, a także sposobem, w jaki ukazuje On swoją moc.
Zatem owo lśniące, świetliste i piękne oblicze jest niczym żyjące i wymowne ziarno, z którego Chwalebny Stwórca stworzył drzewo Tuba oddawania czci Bogu, zaś błogosławione gałęzie owego drzewa przyozdobił świetlistymi owocami wszystkich części świata ludzkości. Rozpraszając mrok całej przeszłości, ukazuje to, iż cała długa przeszłość nie jest miejscem niebytu ani wielkim cmentarzem (jakimi postrzega je filozofia), lecz promiennym i świetlistym ogrodem dla świetlanych dusz, które odeszły z tego świata, zaś w owym ogrodzie mogą zrzucić swoje ciężary i pozostawać wolnymi. Przeszłość jest wspinaniem się po wielu świetlistych szczeblach, jest orbitą świateł dla przemijających dusz służącą temu, by mogły one przeskoczyć do przyszłości, jaką jest dla nich wieczna błogość.
Jeśli chodzi o drugie oblicze, jakie ukazuje filozofia,a także co tyczy się samej filozofii, to uważa ona, że "ja" nie wyraża innego znaczenia, jak tylko własne znaczenie. Oznacza to, że filozofia oznajmia, iż "ja" wskazuje jedynie samo na siebie, a jego znaczenie zawarte jest w nim samym. Filozofia uważa, że "ja" pracuje jedynie na własny rachunek, traktując jego istnienie jako konieczne i zasadnicze, to jest mówiąc, że "ja" istnieje samo w sobie i samo z siebie. Filozofia błędnie zakłada, że "ja" jest właścicielem swojego życia i że jest prawdziwym panem w sferze rozkazu. Zgodnie z założeniami filozofii "ja" jest niezmienną prawdą, zaś jego obowiązkiem ma być samodoskonalenie, które bierze początek z miłości własnej. Wiele ze sposobów rozumowania filozofii opiera się na tak zepsutych fundamentach. W innych naszych traktatach - zwłaszcza w Słowach, a spośród nich przede wszystkim w Słowach Dwunastym i Dwudziestym Piątym - przedstawiliśmy niezbite dowody tego, jak bardzo pozbawione podstaw i przegniłe są owe fundamenty filozofii.
Nawet ludzie tacy, jak Platon, Arystoteles, Awicenna czy Al-Farabi[11], którzy byli najbardziej znamienitymi przedstawicielami i autorytetami linii filozofii, powiedzieli, że ostatecznym celem ludzkości jest upodobnianie
się do Tego, Którego istnienie jest konieczne, to jest dążenie do tego, by rzeczywiście Go przypominać. Wygłosili zatem sąd godny Faraona, a także - pobudzając "ja-izm" i pozwalając politeizmowi, by swobodnie hasał po górach i dolinach - otworzyli drogę dla wielu różnych sposobów przydawania towarzyszy Bogu, takich jak oddawanie czci przyczynom, bożkom, naturze czy gwiazdom. Zamknęli drzwi bezsilności i słabości, ubóstwa i potrzeby, ułomności i niedoskonałości, które to cechy są nieodłącznymi cechami istoty ludzkiej, w ten sposób zagradzając drogę do oddawania czci Bogu. Nurzając się w naturalizmie i będąc całkowicie niezdolnymi do wydostania się z bagna przypisywania Bogu towarzyszy, nie byli w stanie odnaleźć szerokiej bramy podziękowań składanych Jedynemu.
Z drugiej strony linia proroctwa uważa (w sposób godny tego, kto oddaje cześć Bogu), że celem ludzkości i obowiązkiem istot ludzkich jest pozwolenie na to, by charakter człowieka kształtowały etyka dana od Boga, szukanie schronienia w mocy Boga przez poznanie własnej bezsilności, poleganie na sile Boga przez ujrzenie własnej słabości, ufanie w Boże miłosierdzie poprzez zdawanie sobie sprawy z własnego ubóstwa, poszukiwanie pomocy u Bożego bogactwa poprzez dostrzeganie własnych potrzeb, proszenie o Boże przebaczenie poprzez zauważenie własnych błędów, wreszcie wychwalanie Bożej doskonałości poprzez zdawanie sobie sprawy z ludzkiej ułomności.
Ponieważ filozofia, która nie jest posłuszna religii, zbłądziła z drogi, "ja" ujęło wodze we własne ręce i popędziło ku wszelkim rodzajom zbłądzenia, przez co drzewo Az-Zaqqum rozpostarło swe gałęzie nad ponad połową ludzkości i pochłonęło tę jej część.
Owocami gałęzi zwierzęcych żądz owego drzewa, które ukazuje ono ludzkości, są bałwany i boginie. Jest tak, ponieważ filozofia zatwierdza siłę, a słowa "siła jest prawem" stały się nawet jej normą. Filozofia mówi: "Cała siła należy do najsilniejszych"; "Zwycięzca bierze wszystko" czy też: "W sile tkwi słuszność". {(*): Tymczasem zasada proroctwa mówi: "Siła tkwi w słuszności, lecz słuszność nie tkwi w sile", zatrzymując tyranię, a zapewniając sprawiedliwość.} Daje to moralne wsparcie tyranii, popiera despotów i namawia prześladowców, by rościli sobie prawo do boskości.
Ponadto poprzez docenianie piękna dzieł sztuki i finezji ozdób, poprzez przypisywanie ich dziełom sztuki i ich ozdobom jako takim, poprzez to, że owe dzieła sztuki i ozdoby nie są postrzegane jako przejaw uświęconego i przeczystego piękna Stwórcy, Kształtującego, filozofia mówi: "Jakież one są piękne!", zamiast powiedzieć: "Jak pięknymi zostały one uczynione!",
w ten sposób postrzegając każde z nich jako bożka, który godzien jest tego, by oddawać mu cześć. Co więcej, ponieważ filozofia podziwia oszukańcze, przechwalające się, ostentacyjne i obłudne piękno, które może nabyć, kto tylko tego zechce, w ten sposób przyklaskuje hipokrytom i sprawia, że podobni bożkom ludzie stają się posągami dla tych, którzy oddają im cześć.
{(*): Oznacza to, że by ukazać się w pożądany sposób swym czcicielom i zwrócić na siebie ich uwagę, owi podobni bożkom ludzie poprzez hipokryzję i ostentację przybierają taką postawę, jakby rzeczywiście zasługiwali na oddawanie im czci.}
Gałąź namiętności owego drzewa wydaje owoce większych i mniejszych Nimrodów, Faraonów i Szaddadów, władających nieszczęsną ludzkością. Gałąź potęgi intelektu wydaje w umyśle ludzkości takie owoce, jak ateizm, materializm i naturalizm, wtrącając umysł w zamieszanie i nieład.
Teraz, by rozświetlić ową prawdę, porównany wyniki, jakie wydają solidne fundamenty linii proroctwa, z tymi, które wydają gnijące fundamenty drogi filozofii, a także wspomnimy o trzech lub czterech przykładach.
Przykład Pierwszy:W jednej z zasad linii proroctwa, dotyczącej życia jednostki, a mówiącej o byciu kształtowanym poprzez etykę daną od Boga, zawarta jest nauka, która mówi:
تَخَلَّقُوا بِاَخْلَاقِ اللّٰهِ
"Wyróżniaj się daną od Boga moralnością i zwróć się w pokorze ku Wszechmocnemu Bogu, uznając swą bezsilność, ubóstwo i ułomność; bądź sługą w Jego obecności".Tymczasem wedle filozofii cel doskonalenia się ludzkości ma wyznaczać egoistyczna zasada, która mówi: "Staraj się naśladować Tego, Którego istnienie jest konieczne". Ależ nie! Zaiste, istota ludzkości została ulepiona z nieskończonych bezsilności, słabości, ubóstwa i biedy, podczas gdy istota Tego, Którego istnienie jest konieczne, jest nieskończenie wszechpotężna, wszechmocna, samowystarczalna i pozbawiona wszelkich potrzeb.
Przykład Drugi:Do zasad linii proroctwa dotyczących życia społecznego należą te, które mówią o wzajemnej pomocy, wielkoduszności i szczodrości. Owe zasady zostały zaprzęgnięte do pomocy i wspierania się wszelkich rzeczy, od słońca i księżyca aż do roślin - jak na przykład do wzajemnego wspierania się zwierząt, do pomocy, jakiej zwierzęta udzielają istotom ludzkim, a cząsteczki pożywienia - komórkom ciała. Tymczasem do zasad filozofii dotyczących życia społecznego należy zasada konfliktu, która powstaje z niewłaściwego korzystania z wrodzonego usposobienia przez licznych tyranów, ludzi okrutnych czy przez dzikie bestie. Zaiste,
przyjęli oni tę zasadę jako tak fundamentalną i tak powszechną, że w swej głupocie oznajmili: "Życie jest konfliktem".
Przykład Trzeci:Jednym z wartościowych rezultatów linii proroctwa jest wzniosła zasada dotycząca Bożej jedności, która mówi:
اَلْوَاحِدُ لَا يَصْدُرُ اِلَّا عَنِ الْوَاحِدِ
"Jeśli dana rzecz jest jednością, musi pochodzić od tylko Jednego Stwórcy",co znaczy: "Jeśli każda rzecz sama w sobie oraz wszystkie rzeczy jako ogół są jednością, zatem muszą być stworzeniami Jednego, Jedynego". Tymczasem jedno z wierzeń starożytnej filozofii mówi:
اَلْوَاحِدُ لَا يَصْدُرُ عَنْهُ اِلَّا الْوَاحِدُ
"Od jednego może pochodzić tylko jedno", to jest: "Od jednego człowieka może pochodzić tylko jedna, jedyna rzecz. Cokolwiek innego pochodzi od niego, jest to możliwe jedynie poprzez pośredników".
Owa zwodnicza zasada filozofii, splamiona przypisywaniem Bogu towarzyszy, przedstawia Tego, Który jest całkowicie Samoistny i Wszechpotężny, jako istotę potrzebującą bezsilnych pośredników, czyniąc wszystkie pozorne przyczyny i wszystkich pośredników pewnego rodzaju wspólnikami Jego wszechwładzy. Przypisuje Chwalebnemu Stwórcy tytuł "Tego, Który zainicjował", w istocie wskazujący na status tego, co zostało stworzone. Co więcej, takie podejście przydziela resztę Jego panowania pozornym przyczynom i pośrednikom, otwierając w ten sposób drogę ku najbardziej powszechnemu przypisywaniu Mu towarzyszy. Jeśli nawet iluminiści (iszraqici), którzy byli najbardziej wybitnymi spośród filozofów, wypowiedzieli taki absurd, sam możesz sobie wyobrazić, o ile bardziej absurdalne będzie to, co mówią najniżsi z filozofów, jak materialiści i naturaliści.
Przykład Czwarty:Zgodnie ze znaczeniem słów:
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
będącym jedną z mądrych zasad proroctwa,"Jeśli zamysł i mądrość widoczne w każdej rzeczy, a zwłaszcza w każdej istocie żywej, posiadają jeden aspekt, który wskazuje na ową istotę samą w sobie, wówczas zamysłów, które dotyczą Stwórcy wszystkich istot i przykładów mądrości na Niego wskazujących muszą być miriady.W każdej rzeczy - na przykład w jednym owocu - zawarto tyle mądrości i tak wiele zamysłów, jak we wszystkich owocach drzewa". Owa zasada, będąca czystą prawdą, wynika z połączenia się pewnego rodzaju filozofii z linią proroctwa.
Tymczasem niedorzeczne zasady oszukańczej filozofii, które nie połączyły się z linią proroctwa, mówią: "Zamysł zawarty w każdej żywej istocie wskazuje na istotę jako taką lub związany jest z jej pożytkiem dla ludzkości", rozpatrując ową kwestię w nadzwyczaj bezsensownej daremności i przywiązując zamysł, jakim jest drobny owoc, do wielkiego jak góra drzewa. Ponieważ owa prawda została do pewnego stopnia objaśniona w Prawdzie Dziesiątej Słowa Dziesiątego, a częściowo wspomnieliśmy o niej również w traktacie Lemeat (Blaski),{(*): Traktat Lemeat został za zgodą Nauczyciela włączony do zbioru Słowa na jego zakończenie. Za zgodność: jego uczniowie i słudzy.} w tym miejscu zakończymy, jednakże z tych czterech przykładów możesz uczynić tysiące.
To z powodu owych przegniłych podstaw i zgubnych rezultatów filozofii geniusze spośród filozofów muzułmańskich - jak Awicenna czy Al-Farabi - zostali oczarowani przez jej pozorny blask i zwiedzeni nim, przez co obrali tę drogę, na której osiągnęli jedynie poziom przeciętnego wierzącego. Hudżdżat al-Islam al-Ghazali nie przyznaje im nawet takiej rangi.
Ponadto większość mu'tazylitów, którzy należeli do najlepiej wykształconych uczonych muzułmańskiej teologii, będąc urzeczonymi pozornym urokiem drogi filozofii i tymi, którzy ściśle zaangażowali się w jej sprawy, uznała, iż sam intelekt jest wystarczający. Z tego powodu osiągnęli oni jedynie poziom błądzącego nowicjusza w wierze. Co więcej, ponieważ owe sławne osobistości literatury islamu - takie jak znany ze swego pesymizmu Abu Al-'Ala al-Ma'arri czy 'Umar Chajjam z jego żałośliwym szlochaniem - osiągnęły przyjemność na drodze filozofii, będącej pieszczotą dla ich nakazujących zło dusz, ludzie prawdy i doskonałości odrzucili ich ze wzgardą, wymierzając im karcący i powściągający tamtych policzek, a także mówiąc: "Jesteście bezczelni, zbliżacie się do herezji i szerzycie herezję".
Kolejnym rezultatem zepsutych podstaw linii filozofii jest fakt, że choć istota "ja" samego w sobie jest tak znikoma, jak powietrze, z powodu niewłaściwej postawy filozofii, postrzegającej "ja" jako odnoszące się jedynie do samego siebie jest tak, jakby owo przypominające parę "ja" najpierw stało się cieszą, a następnie - z powodu zaznajomienia z materializmem i zajmowania się nim - stwardniało. Następnie, przez niedbalstwo i zaprzaństwo, ów "ja-izm" zamarza. Później, poprzez bunt, staje się ciemny i traci swą przejrzystość. Następnie stopniowo gęstnieje, spowija swego właściciela i zaczyna nabrzmiewać wszystkimi myślami rodzaju ludzkiego. Następnie - przypuszczając, że cała reszta ludzkości, a nawet pozorne przyczyny, są podobne jemu samemu - "ja" nadaje każdemu
człowiekowi i każdej przyczynie status Faraona, choć ludzie i przyczyny nie zgadzają się z nim i wyrzekają się takiej pozycji. W tym punkcie "ja" zajmuje stanowisko, w którym - kwestionując rozkazy Wszechmocnego Stwórcy - mówi:
مَنْ يُحْيِى الْعِظَامَ وَ هِىَ رَم۪يمٌ
[65].
i rzuca wyzwanie Temu, Który jest absolutnie Wszechpotężny, oskarżając Go o bezsilność, a nawet poniża atrybuty Chwalebnego Stwórcy. Albo odrzuca, albo wypacza, albo zaprzecza temu, co tylko nie pasuje do jego interesów i nie zadowala podobnej Faraonowi, nakazującej zło duszy.
Pewne grupa spośród filozofów, poprzez nazwanie Boga "Tym, Który wymaga istnienia Samego Siebie", zaprzeczyła Jego wyborowi, odrzucając niezliczone świadectwa wszystkich stworzeń, które udowadniają, iż do Niego należy wybór. Chwała niech będzie Bogu! Choć wszystkie istoty we wszechświecie - od najmniejszych cząsteczek aż do słońca - ukazują, że do Stwórcy należy wybór, a każda czyni to poprzez wyznaczone jej osobowość, porządek, mądrość i miarę, owa ślepa filozofia odmawia ujrzenia tej prawdy. Co więcej, inna grupa filozofów powiedziała: "Boża wiedza nie dotyczy spraw nieistotnych", zaprzeczając jej obejmującej każdą rzecz wspaniałości, a zatem odrzucając wiarygodne świadectwo wszystkich istot.
Co więcej, poprzez przypisywanie skutków pozornym przyczynom, filozofia nadała naturze moc stwarzania. Jak zostało to bezspornie udowodnione w Słowie Dwudziestym Drugim, jako że filozofia nie widzi odciśniętej na każdej rzeczy, oczywistej pieczęci, wyrażającej Stwórcę wszechrzeczy, zaś za sprawcę wszystkiego uznaje naturę, która jest bezsilna, nieożywiona, nieświadoma i ślepa, a której pozorna moc pozostaje w rękach również ślepych siły i przypadku, przeto przypisała naturze istnienie istot, z których każda wyraża tysiące przykładów wzniosłej mądrości i jest niczym przesłanie od Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę.
Ponadto filozofie nie odnaleźli drzwi prowadzących do Zmartwychw stania i życia ostatecznego, które ukazują - jak zostało to udowodnione w Słowie Dziesiątym - Wszechmocny Bóg ze wszystkimi Jego Najpiękniejszymi Imionami, wszechświat ze wszystkimi jego owocami, linia proroctwa wraz ze wszystkimi jej potwierdzeniami oraz Księgi Objawione ze wszystkimi ich wersetami. Filozofowie zaprzeczyli zatem Zmartwychwstaniu i przypisali przedwieczność duszom. Z owych zabobonów możesz wywnioskować, jaki byłby ich pogląd na inne kwestie. Zaiste, w umysłach filozofów ateizmu zrodziła się potęga zła, mająca dzioby i szpony ich "ja", i strąciła ich w doliny zbłądzenia. Zatem
W SKALI MIKROKOSMOSU "JA" JEST TAKIM BOŻKIEM, JAKIM W SKALI MAKROKOSMOSU JEST NATURA.
فَمَنْ يَكْفُرْ بِالطَّاغُوتِ وَيُؤْمِنْ بِاللّٰهِ فَقَدِ اسْتَمْسَكَ بِالْعُرْوَةِ الْوُثْقٰى لَا انْفِصَامَ لَهَا وَاللّٰهُ سَم۪يعٌ عَل۪يمٌ
[12]
Właściwym jest, by wspomnieć w tym miejscu o znaczeniu fikcyjnego wydarzenia, które w traktacie Lemeatopisałem w na poły poetyckim stylu jako odbytą w wyobraźni podróż, które to znaczenie rozświetli wyżej wspomnianą prawdę.
Osiem lat przed spisaniem niniejszego traktatu, w Stambule, podczas miesiąca ramadan, kiedy stary Said, który zajmował się studiowaniem filozofii, miał stać się nowym Saidem, kiedy dumałem nad trzema drogami, na jakie wskazuje zakończenie sury Al-Fatiha:
صِرَاطَ الَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ غَيْرِ الْمَغْضُوبِ عَلَيْهِمْ وَ لَا الضَّٓالّ۪ينَ
[13]
ujrzałem coś, co przypominało sen lub wizję, ujrzałem następujące wydarzenie, jakie miało miejsce w mojej wyobraźni:
Ujrzałem samego siebie na ogromnej pustyni. Warstwa ciemnych, posępnych i duszących chmur okrywała całe oblicze ziemi. Nie było żadnego wiatru, żadnego światła, żadnej wody, nie znalazłoby się żadnej z tych rzeczy. Wyobraziłem sobie, że wszędzie jest pełno potworów, niebezpiecznych i strasznych stworzeń. Przyszło mi na myśl, że po drugiej stronie owego kraju będzie światło, wiatr i woda, tam zatem należy się udać. Zdałem sobie sprawę z tego, że zostałem tam poprowadzony bez udziału mej woli. Jak robak skryłem się pod ziemią, w przypominającej tunel jaskini, i powoli podróżowałem przez ziemię. Ujrzałem, że przede mną tą podziemną drogą podróżowało wielu ludzi, którzy tonęli, gdzie nie spojrzeć. Widziałem ślady ich stóp, a raz usłyszałem głosy, które jednak później ucichły.
O, mój przyjacielu, który towarzyszysz mi w owej wyimaginowanej podróży! Ów kraj to natura i filozofia naturalizmu. Tunel jest drogą, którą filozofowie otworzyli poprzez swe myśli, by dotrzeć do prawdy. Ślady stóp, które widziałem, były śladami sławnych filozofów, takich jak Platon czy Arystoteles,
{(*): Jeśli powiesz: "Za kogo się uważasz, by rzucać wyzwanie owym sławnym filozofom? Jesteś tylko muchą, a wtrącasz się w sprawy, ku którym może wzlecieć jedynie orzeł", odpowiem: "Kiedy mam takiego przedwiecznego nauczyciela, jakim jest Koran, jeśli chodzi o kwestie dotyczące prawdy i wiedzy o Bogu, nie przyznaję owym 'orłom', będącym uczniami filozofii zbłądzenia i zbałamuconego intelektu, nawet takiej wartości, jaką ma skrzydło muchy. Niezależnie od tego, o ile byłbym od nich gorszy, ich nauczyciel jest tysiąc razy bardziej gorszy od mojego. Z pomocą mojego nauczyciela to, w czym oni zatonęli, nawet nie zwilży moich palców u nóg. Mało znaczący szeregowiec, który działa wedle prawa i rozkazu wielkiego króla, może osiągnąć więcej, niż wielki feldmarszałek mało znaczącego króla".}
zaś głosy, które słyszałem, były głosami takich geniuszy,
jak Awicenna czy Al-Farabi. Zaiste, w rozmaitych księgach widziałem różne rzeczy, które powiedział Awicenna, a także niektóre z jego zasad, lecz utknął on na swej drodze i nie mógł iść dalej, zatonął, zanim dotarł do prawdy. Tak czy inaczej, by ocalić cię od niepokoju, ukazałem ci niewielką część prawdy. Teraz powróćmy do mojej podróży.
Stopniowo zdałem sobie sprawę z tego, że zostały mi dane dwie rzeczy, których mogę użyć. Jedną była latarka, która rozproszyłaby mrok panujący pod ziemią. Drugą był przyrząd, który utorowałby dla mnie drogę, rozbijając potężne głazy i ogromne skały. Powiedziano mi: "Ta latarka i ten przyrząd zostały ci dane ze skarbca Koranu". Szedłem tą drogą już długi czas, gdy nagle zdałem sobie sprawę z tego, że przeszedłem już na drugą stronę. Ujrzałem świat pełen radości, lśniącego słonecznego światła najpiękniejszej wiosny, ożywczej bryzy i wyśmienitej, życiodajnej wody. Powiedziałem: "Al-hamdu li-llah!" (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu).
Wówczas zdałem sobie sprawę z tego, że nie należę do samego siebie, lecz ktoś inny poddał mnie próbie. Jak w pierwszej części mojej podróży, kiedy znalazłem się na wielkiej pustyni pod duszącą chmurą, tak teraz ktoś prowadził mnie dalej, choć inną drogą, tym razem nie pod ziemią. Odbyłem długą podróż po powierzchni ziemi, by dotrzeć na drugą stronę. W tej części mojej podróży ujrzałem rzeczy tak dziwne i osobliwe, że aż niemożliwe do opisania: morza kipiały gniewem, przerażały mnie burze, wszystko przyczyniało mi trudności. Jednak ponownie dzięki narzędziom na drogę, jakie zostały mi dane ze skarbca Koranu, przezwyciężyłem owe trudności i szedłem dalej. Po drodze widziałem leżące wszędzie zwłoki innych podróżników, z których tylko jeden na tysiąc ukończył podróż. Dość, że będąc wybawionym od złowrogiej chmury dotarłem na drugą stronę ziemi, gdzie w całej pełni ukazało mi się oślepiające słońce. Oddychając na orzeźwiającym wietrze, oznajmiłem: "Al-hamdu li-llah!"
Zacząłem rozglądać się po owym podobnym niebiosom świecie. Wówczas ujrzałem, że był tam ktoś jeszcze, kto nie pozwolił mi pozostać w owym świecie, lecz w jednej chwili zabrał mnie na ową wielką
pustynię, jakby po to, by pokazać mi inną drogę. Tam ujrzałem rozmaite rzeczy (niektóre podobne samolotom, niektóre podobne samochodom, zaś inne niczym dźwigi), które opadały na ziemię dokładnie tak, jak opadają windy. Ktokolwiek wskoczył na jedną z owych rzeczy - stosowną do jego mocy i zdolności - był unoszony w górę. Ja również wskoczyłem na jedną z nich, która momentalnie uniosła mnie ponad chmury. Znalazłem się wśród najpiękniejszej zieleni i wspaniałych górskich szczytów, zaś chmura nie sięgała nawet do połowy wysokości owych gór. Wszędzie wiał najbardziej delikatny wietrzyk, płynęła najbardziej wyśmienita woda i świeciło najbardziej łagodne światło, a gdzie nie spojrzeć, tam znajdowały się owe podobne windom pojazdy. Choć widziałem je podczas dwóch pierwszych części mej podróży, a także po drugiej stronie ziemi, wcześniej nie pojmowałem, czym one są, jednak teraz uświadomiłem sobie, iż są one przejawami wersetów Wszechmądrego Koranu.
Zatem pierwsza droga, na którą wskazują słowa: وَلَا الضَّٓالّ۪ينَ jest drogą tych, którzy zatonęli w naturze i tych, którzy są wyznawcami filozofii naturalizmu. Widziałeś, jak wiele trudności stoi na tej pierwszej drodze do prawdy i do światła. Druga droga, na którą wskazują słowa: غَيْرِ الْمَغْضُوبِ , jest drogą tych, którzy - jak filozofowie spośród perypatetyków - oddają cześć pozornym przyczynom i przyznają moc stworzenia oraz efekty pośrednikom. Starają się oni otworzyć drogę do ostatecznej prawdy i do poznania Tego, Którego istnienie jest konieczne, jedynie poprzez umysł i rozsądek. Jeśli chodzi o trzecią drogę, na którą wskazują słowa: اَلَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ , jest ona świetlistym traktem ludzi Koranu, którzy są ludźmi drogi prostej. Ów świetlisty trakt jest olśniewającą drogą, która została objawiona przez Najbardziej Miłosiernego i jest Jego darem. Jest najkrótszą, najłatwiejszą i najbardziej bezpieczną drogą, która stoi otworem dla każdego.
* * *
Cel Drugi
(Cel Drugi wskazuje na jeden klejnot spośród klejnotów skarbca poniższego wersetu, zaś mówi o przemianie drobnych cząsteczek).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَقَالَ الَّذ۪ينَ كَفَرُوا لَا تَاْت۪ينَا السَّاعَةُ قُلْ بَلٰى وَ رَبّ۪ى لَتَاْتِيَنَّكُمْ عَالِمِ الْغَيْبِ لَا يَعْزُبُ عَنْهُ مِثْقَالُ ذَرَّةٍ فِى السَّمٰوَاتِ وَلَا فِى الْاَرْضِ وَلَٓا اَصْغَرُ مِنْ ذٰلِكَ وَلَٓا اَكْبَرُ اِلَّا ف۪ى كِتَابٍ مُب۪ينٍ
[14]
(Niniejszy Cel Drugi wskazuje na prawdę ze skarbca owego wersetu, która ma jedynie wagę atomu, to jest na niektóre klejnoty ze szkatuł owego skarbca, którymi to klejnotami są cząsteczki, a także omawia w pewnym niewielkim stopniu ich ruch i obowiązki. Składa się on z Wprowadzenia i trzech Punktów).
Wprowadzenie
Przemiany cząsteczek są drganiami i wędrówką, które zachodzą, kiedy znaki stworzenia są zapisywane w księdze wszechświata piórem mocy Przedwiecznego, Zapisującego.Nie są one igraszką przypadku ani bezładnym i bezsensownym ruchem, jak wyobrażają to sobie materialiści i naturaliści. Jak wszystkie inne istoty, tak każda cząsteczka mówi:"W Imię Boga",rozpoczynając swój ruch, i podnosi ciężary nieskończenie przekraczające jej siły (na przykład nasiono wielkości ziarnka pszenicy dźwiga na swych barkach ciężar wielki jak ogromne drzewo sosnowe), zaś po dopełnieniu swych obowiązków mówi:"Al-hamdu li-llah"(ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu). Poprzez ukazanie pięknego i przemyślnego kunsztu, a także ozdób, które są finezyjne i pełne korzyści wprawiających w zadziwienie każdy umysł, cząsteczka w swym wychwalaniu Chwalebnego Stwórcy
ukazuje dzieło sztuki podobne poematowi. Spójrz uważnie choćby na granaty i kolby kukurydzy.
Zaiste, przemiany cząsteczek są ruchem i zamierzonymi wibracjami, które zachodzą pod dyktando Księgi Jasnej (tur. Kitab-i Mubin)i zgodnie z jej zasadami, zaś "Księga Jasna" jest tytułem Bożej wiedzy i rozkazu, jest zaaranżowaniem przeszłości i przyszłości, genezy i skutku każdej rzeczy, jakie dokonuje się w świecie tego, co niewidzialne. Owe przemiany zachodzą poprzez transkrypcję słów "Księgi Jasnej", która jest tytułem mocy Boga i Jego woli, a kształtuje się z teraźniejszości, w świecie przejawów, zaś zawiera swobodny rozkaz owych woli i mocy, przejawiający się w stworzeniu wszelkiej rzeczy. Zatem ów ruch i zamierzone wibracje mają swój początek w słowach, jakie moc Boga zapisuje na Tablicy, z której następnie ściera je i potwierdza ponownie, która jest metaforyczną kartą, a także prawdą o strumieniu czasu.
{(*): Niniejszy przypis jest objaśnieniem akapitu definiującego przemianę drobnych cząsteczek, która jest tematem Celu Drugiego.
Jasny rejestr (tur. Imam-i Mubin) i Księga Jasna (tur. Kitab-i Mubin) są wymieniane w kilku miejscach Wszechmądrego Koranu. Jedna grupa komentatorów Koranu utrzymuje, że są one tym samym, podczas gdy inni twierdzą, że są to dwie różne rzeczy. Objaśnienia prawdziwych znaczeń owych terminów są rozmaite, lecz - mówiąc w skrócie - komentatorzy zgadzają się co do tego, że są to tytuły opisujące wiedzę Boga. Jednakże dzięki blaskowi Koranu doszedłem do wniosku, że "jasny rejestr", który wskazuje bardziej na świat tego, co niewidzialne, niż na świat przejawów, jest tytułem jednego aspektu wiedzy Boga i Jego rozkazu. Oznacza to, że wskazuje on raczej na przeszłość i przyszłość, niż na teraźniejszość, raczej na początki i skutki każdej rzeczy, na jej korzenie i owoce, niż na owe rzeczy w kształcie ich widzialnego istnienia. Jest notatnikiem dla Bożego zarządzenia. Istnienie owego notatnika zostało udowodnione w Słowie Dwudziestym Szóstym, a także w jednym z przypisów do Słowa Dziesiątego.
Tak, "jasny rejestr" jest pewnego rodzaju tytułem dla wiedzy Boga i dla Jego rozkazów. Oznacza to, że początki, źródła i korzenie, z których w doskonałym porządku i z doskonałym kunsztem powstają rzeczy, ukazują, iż rzeczy muszą być urządzone zgodnie z zasadami notatnika Bożej wiedzy, zaś ich efekty, skutki i ziarna - jako że zawierają spisy i programy istot, które zostaną powołane do istnienia później - wskazują na to, że muszą być małym rejestrem Bożych rozkazów.
Na przykład ziarno może być postrzegane jako program i spis, który nadaje kształt strukturze całego drzewa, a co więcej - jako drobne ucieleśnienie rozkazów, które sprawiają, że drzewo zostaje powołane do istnienia i ustalają jego programy oraz spisy. Mówiąc w skrócie, jasny rejestr jest niczym spis i program drzewa stworzenia, które rozpościera swe gałęzie nad każdą częścią przeszłości i przyszłości, a także nad światem tego, co niewidzialne. W tym sensie jasny rejestr jest notatnikiem zasad Bożego zarządzenia. Pod dyktando owych zasad i zgodnie z tym, czego one wymagają, cząsteczki wykonują swoje obowiązki i są wprawiane w ruch wewnątrz rzeczy, zaś rzeczy są powoływane do istnienia.
Jeśli chodzi o Księgę Jasną, wskazuje ona bardziej na świat przejawów, niż na świat tego, co niewidzialne, to jest wskazuje bardziej na teraźniejszość niż na przeszłość i przyszłość. Jest tytułem, notatnikiem i księgą raczej dla woli i mocy Boga, niż dla Jego wiedzy i rozkazów. Jeśli jasny rejestr jest notatnikiem dla Bożego zarządzenia, to Księga Jasna jest notatnikiem dla Bożej mocy. To oznacza, że fakt, iż każda rzecz w swym istnieniu, istocie, atrybutach i funkcjach ukazuje doskonały kunszt i porządek, udowadnia to, iż istnienie zostało dane rzeczom dzięki prawom skutecznie działającej woli i zasadom pozbawionej skazy mocy. Każdej rzeczy została dana wyznaczona miara i szczególny kształt, tak samo, jak została jej dana określona i właściwa tylko dla niej forma. Zatem moc i wola będą posiadały powszechny i obejmujący każdą rzecz rejestr praw, księgę, zgodnie z którą forma i treść każdej poszczególnej rzeczy będą przycinane i szyte, zaś dana rzecz będzie w nie odziewana. Istnienie owej księgi, podobnie jak istnienie jasnego rejestru, należy do kwestii dotyczących Bożego zarządzenia i wolnej woli człowieka, a zostało udowodnione w Słowie Dwudziestym Szóstym.
Spójrz tylko na głupotę ludzi niedbalstwa, zbłądzenia i filozofii! Dostrzegli oni ową Strzeżoną Tablicę mocy stwórczej, dostrzegli oni jej przejaw, odblask i wyobrażenie w rzeczach mądrze zapisywanych w księdze mądrości i woli Wszechwładnego, a jednak - niech Bóg uchroni! - nazywając ją "naturą", uczynili ją czymś całkowicie pozbawionym sensu. Tymczasem pod dyktando jasnego rejestru, to jest poprzez wyrok i naukę Bożego zarządzenia, moc Boga stwarza łańcuch istot, którego każde ogniwo jest znakiem stworzenia rzeczy, jest przyczyną ruchu cząsteczek, jest pisaniem na metaforycznej karcie czasu, którą nazwaliśmy Tablicą ścierania i ponownego potwierdzenia.
Zatem ruch cząsteczek jest wibracją wynikającą z tego spisywania i przepisywania, które zachodzi, kiedy istoty przechodzą ze świata tego, co niewidzialne, do świata przejawów, jak przechodzą ze sfery wiedzy Boga do sfery Jego mocy. Co zaś tyczy się Tablicy ścierania i ponownego potwierdzenia, jest ona tabliczką do pisania i wymazywania, jest wiecznie zmieniającym się notatnikiem Najwyższej Strzeżonej Tablicy, która jest stała i niezmienna. Jest jej notatnikiem w sferze tego, co zależne, w której wszystkie rzeczy są nieustannymi przejawami życia i śmierci, istnienia i efemeryczności. Taka jest prawda o czasie. Zaiste, istnieje prawda tego, co nazywamy czasem, który jest jak potężna rzeka płynąca w stworzeniu, tak jak istnieje prawda o każdej innej rzeczy. Prawda czasu jest jak atrament, jak karta zapisywana przez moc Boga na Tablicy ścierania i potwierdzenia na nowo.
لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ
A tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko Bóg.}
PUNKT PIERWSZY, który omawia dwie Kwestie
Kwestia Pierwsza
W każdym aspekcie ruchu cząsteczek jedność Boga lśni jasno jak słońce. Jak zostało to zwięźle udowodnione we Wskazówce Pierwszej Słowa Dziesiątego, a szczegółowo - w Słowie Dwudziestym Drugim, gdyby każda cząsteczka nie była urzędnikiem Boga, działającym za Jego zezwoleniem i podlegającym Jego władzy, gdyby nie podlegała zmianom zgodnym z Jego wiedzą i mocą, wówczas każda cząsteczka musiałaby posiadać nieskończoną wiedzę i bezgraniczną moc, musiałaby posiadać oczy widzące każdą rzecz, oblicze zwracające się ku każdej rzeczy i władzę nad każdą rzeczą, jako że każda cząsteczka danego pierwiastka działa - lub może działać - w uporządkowany sposób w każdej istocie
żywej. Jednak porządek rzeczy i prawa, zgodnie z którymi rzeczy zostały ukształtowane, powodują, że jedna rzecz różni się od innej. Gdyby cząsteczki nie znały porządku rzeczy, nie mogłyby działać, a nawet jeśli mogłyby działać, nie mogłyby działać, nie popełniając błędów. Wobec tego cząsteczki, które wykonują swe obowiązki w istotach, albo działają za zezwoleniem Boga i na Jego rozkaz, wedle wiedzy i woli Tego, Którego wiedza obejmuje każdą rzecz, albo też same muszą posiadać obejmującą każdą rzecz wiedzę i moc.
Tak, każda z cząsteczek powietrza może wniknąć w ciało każdej istoty żywej, w owoc każdego kwiatu, w strukturę każdego liścia. Mogą działać wewnątrz nich, choć sposób, wedle którego poszczególne istoty zostały ukształtowane, jest zupełnie różny, zaś ich uporządkowanie i układy również wyraźnie się różnią, jakby fabryka figi była krosnami, na których tka się ubranie, fabryka granatu - maszyną produkującą cukier, i tak dalej. Programy struktur i ciał poszczególnych istot zupełnie różnią się od siebie nawzajem. Zatem cząsteczka powietrza wnika - lub może wniknąć - w każdą z istot. Zajmuje ona właściwą dla niej pozycję i mądrze oraz po mistrzowsku działa, nie popełniając żadnego błędu, a gdy wypełni swój obowiązek, odchodzi. Zatem poruszająca się cząsteczka powietrza albo musi znać wszystkie formy, kształty i miary, w które przyodziane są wszystkie rośliny i zwierzęta, a nawet owoce i kwiaty, a także ich budowę, albo też musi być urzędnikiem pozostającym pod rozkazami i działającym zgodnie z wolą Tego, Który zna je wszystkie.
Podobnie jest z nieruchomą cząsteczką nieruchomej ziemi: jako że jest ona zdolna do tego, by stać się narzędziem i miejscem uprawy wszystkich nasion wszystkich kwitnących roślin i drzew owocowych, albo w cząsteczce jako takiej (lub w garści ziemi, która jest niby mały budynek) musi istnieć tyle niematerialnych maszyn i działających we właściwym porządku fabryk, ile jest rozmaitych drzew, roślin, kwiatów i owoców - zaiste, w każdej pojedynczej cząsteczce musiałaby istnieć właściwa dla niej fabryka wraz z całym wyposażeniem i wszystkimi maszynami niezbędnymi do tego, by wprawić ową fabrykę w ruch - albo też cząsteczka musi posiadać cudowną wiedzę (to jest, musi wiedzieć wszystko o każdej rzeczy), a także moc dokonywania cudów, by stwarzać każdą rzecz z niczego, albo też wykonuje ona swoje obowiązki na rozkaz i za zezwoleniem Tego, Który jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący, dzięki mocy i potędze Tego, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny.
Gdyby niedoświadczony, prosty, zwyczajny i ślepy człowiek udał się do Europy, gdyby odwiedził wszystkie pracujące tam doskonale
i po mistrzowsku fabryki wszystkich rzemiosł i wszystkich branż, gdyby ukazał umiejętności, mądrość i kunszt takiego stopnia, że każdy zaniemówiłby ze zdumienia, wówczas każdy, kto posiada choćby odrobinę świadomości, wiedziałby, że ów człowiek nie działa z własnej inicjatywy, lecz mistrz wszystkich rzemiosł nauczył go i sprawił, iż wykonuje on swoją pracę.
Gdyby ślepy i bezsilny człowiek, mieszkający w prostym, małym domku, człowiek, który nie jest w stanie nawet wstać, sprawiłby, że małe kamienie, a także kawałki takiej materii, jak kości czy bawełna, weszłyby do jego małego domku, by następnie wyłoniły się z niego worki cukru, bele tkaniny, kufry z biżuterią, misternie utkane i ozdobione klejnotami ubrania, a także wyśmienite potrawy, czyż każdy, kto posiada choć odrobinę inteligencji, nie powiedziałby: "Ów człowiek jest nieszczęsnym odźwiernym lub jedynie zasuwą u drzwi fabryki należącej do istoty czyniącej cuda, zaś źródłem wszystkich cudów jest właśnie ta istota"?
Dokładnie tak samo ruch i obowiązki, jakie cząsteczki powietrza wykonują w roślinach, drzewach, kwiatach i owocach - które wszystkie są przesłaniami Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, dziełami pradawnego kunsztu Wszechwładnego, cudami mocy i dziwami mądrości - wskazują na to, że cząsteczki działają wedle rozkazów i zgodnie z wolą Wszechmądrego i Chwalebnego Kształtującego, Najbardziej Szczodrego i Najpiękniejszego Stwórcy.
Również, jako że cząsteczki ziemi są źródłem i narzędziem dla pędów i roślin wytwarzanych przez nasiona - z których każde jest inną fabryką i innym warsztatem, inną prasą drukarską i innym skarbcem, pradawnym orędziem głoszącym Najpiękniejsze Imiona Chwalebnego Stwórcy, poematem wyśpiewującym Jego doskonałość - jest tak jasnym jak to, że dwa plus dwa daje cztery, iż cząsteczki ziemi działają na rozkaz, za zezwoleniem, dzięki woli i mocy Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała i Który jest Panem rozkazu: "Bądź!- i to się staje" ,Którego rozkazowi podporządkowana jest każda rzecz. W to wierzymy!
Kwestia Druga
Kwestia Druga pokrótce wskazuje na obowiązki i przykłady mądrości zawarte w ruchu cząsteczek.
Materialiści, którzy używają swego rozsądku jedynie w stosunku do tego, co widzą na własne oczy, w swej absurdalnej filozofii, opierającej się na fundamentach daremności, przyjęli przemiany cząsteczek, które
postrzegają jako efekt przypadku, za fundamentalną podstawę wszystkich swych zasad i wykazali, że wszystkie dzieła Boga i wszystkie stworzenia są efektem owych przemian. Każdy, kto posiada choćby odrobinę inteligencji, pozna, jak sprzeczne z rozsądkiem jest ich przypisywanie upiększonych niezliczonymi przykładami mądrości stworzeń czemuś, co opiera się na bezcelowości, na bezsensownym przypadku, co nie podlega zupełnie żadnemu porządkowi.
Tymczasem z punktu widzenia mądrości Wszechmądrego Koranu przemiany cząsteczek mają wiele celów i wiele obowiązków, a także ukazują wiele przykładów mądrości. Koran wskazuje na owe obowiązki i przykłady mądrości poprzez wiele swoich wersetów, takich jak:
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
Wspomnimy o kilku z owych obowiązków i mądrych zamysłów poprzez przykłady.
Przykład Pierwszy:Odnawiając i odświeżając przejawy Swego aktu stworzenia Ten, Którego istnienie jest konieczne, czyni wszystkie dusze modelami, a by każdego roku przyodziać je w świeże ciała poprzez cuda Jego mocy, by poprzez Swą mądrość przepisać każdą księgę tak, aby stała się tysiącem tysięcy innych ksiąg, by ukazać stale zmieniające się kształty tych samych prawd, by przygotować ziemię i uczynić drogę dla istot, światów i wszechświatów, które podążają ową drogą jeden za drugim, grupa za grupą, Chwalebny Stwórca wprawia cząsteczki w ruch i zatrudnia je poprzez Swą moc.
Przykład Drugi:Chwalebny Pan, do Którego należy królestwo w całości, stworzył ten świat, a zwłaszcza pole oblicza ziemi, w kształcie uprawianego majątku. Oznacza to, że przygotował On świat w taki sposób, by rozkwitał i wydawał zawsze świeże plony, by Bóg mógł zasiewać i zbierać niezliczone cuda Swej mocy. Zatem poprzez mądre wprawienie cząsteczek w ruch i poprzez uporządkowane zatrudnienie ich na Jego polu, jakim jest ziemia, ukazuje On poprzez cuda Swojej mocy podczas każdej epoki, każdej pory roku, każdego miesiąca, zaiste, podczas każdego dnia i każdej godziny, niezliczone byty, z których każdy jest kosmosem, i sprawia, że Jego pole uprawne stale wydaje rozmaity plon. Poprzez ruch cząsteczek ukazuje On podarunki pochodzące z bezdennego skarbca Jego miłosierdzia oraz próbki Jego nieskończonej mocy.
Przykład Trzeci:Przedwieczny Zapisujący wprawia cząsteczki w ruch z doskonałą mądrością i zatrudnia je w doskonałym porządku, aby
poprzez ukazanie haftów niezliczonych przejawów Najpiękniejszych Imion mógł On ukazać niezliczone fakty na polu, które ma swoje granice, by mógł On przedstawić przejawy Najpiękniejszych Imion, by mógł zapisać na małej karcie niezliczone znaki, które wskazują na niezliczone znaczenia.
Tak, co do istoty plon tego roku jest jak plon poprzedniego, lecz ich znaczenia są różne. Jako że zmieniają się relatywne postanowienia, zmieniają się również ich znaczenia, a ich ilość zwiększa się. Choć owe relatywne postanowienia i ich przemijające wcielenia są zastępowane przez inne i pozornie są efemeryczne, ich piękne znaczenia zostają zachowane, są trwałe i niezmienne.
Jako że liście, kwiaty i owoce, jakie drzewo wydało minionej wiosny, nie posiadają dusz, są one tym samym, co liście, kwiaty i owoce obecnej wiosny, jednak ich względne ucieleśnienia są różne, zaś owe względne ucieleśnienia obecnej wiosny zastąpiły te, które ukazały się minionej wiosny, aby przedstawić znaczenia funkcji Najpiękniejszych Imion Boga, których przejawy są stale odnawiane.
Przykład Czwarty:Wszechmądry i Chwalebny wprawia w ruch cząsteczki na ciasnym polu uprawnym tego świata, w warsztacie oblicza ziemi i na jego polu, w ten sposób sprawiając, że kosmos płynie, a byty przemieszczają się, by wszelkie rzeczy wzrastały jako plony lub jako ozdoby właściwe dla najbardziej rozległego świata wewnętrznego wymiaru wszystkich rzeczy, a także innych bezgranicznych światów życia ostatecznego, jak nieskończenie wielki świat podobieństw. Sprawia w ten sposób, że na tym świecie wyrasta wielki plon, odpowiedni dla owych wielkich światów. Sprawia, że niekończąca się fala wypływająca z bezdennego skarbca Jego mocy przepływa przez ten świat, a następnie wylewa się do świata tego, co niewidzialne, zaś częściowo również do światów życia ostatecznego.
Przykład Piąty:Wprawiając w ruch cząsteczki z doskonałą mądrością i poprzez Swą moc, zatrudniając je w doskonałym porządku, by ukazać Swoje niezliczone doskonałości, niezliczone przejawy Swego piękna i Swojej chwały, Bóg sprawia, że wszystkie rzeczy bez końca głoszą Jego chwałę, a wszystko na owym ciasnym polu uprawnym, w mającym swe granice i krótkim czasie. Ukazuje On nieskończone przejawy Jego piękna, chwały i doskonałości. Stwarza On wiele prawd dotyczących tego, co niewidzialne, wiele owoców życia ostatecznego, bardzo wiele haftów i wymownych wątków utkanych z trwałych osobowości i przemijających form stworzeń, a wszystkie owe rzeczy są właściwe dla świata podobieństw i Strzeżonej Tablicy. Zatem Ten,
Który wprawia cząsteczki w ruch, jest Tym, Który ukazuje owe wspaniałe zamysły i wielkie przykłady mądrości. Gdyby było inaczej, wówczas każda cząsteczka musiałaby posiadać mózg ogromny jak słońce.
Tak, owi bezmózgowi filozofowie przypuszczają, że przemiany cząsteczek, które zachodzą nie z mądrością ograniczoną do pięciu powyższych przykładów, lecz z nieskończoną mądrością, są bezcelowe. Wedle ich fantazjowania cząsteczki - które wirują niczym derwisze Mevlevi, wychwalający Boga i recytujący Jego Najpiękniejsze Imiona w dwóch ekstatycznych ruchach, jakimi są obracanie się wokół własnej osi i ruch po okręgu - zataczają się tu i tam, jakby były oszołomione i nie służyły żadnemu celowi. Można z tego pojąć, że wiedza owych filozofów nie jest wiedzą, lecz ignorancją, a ich filozofia jest bezużyteczna.
(Przykład Szósty jest długi i zostanie omówiony w Punkcie Trzecim).
PUNKT DRUGI
W każdej cząsteczce zawarte są dwa prawdomówne świadectwa istnienia i jedności Tego, Którego istnienie jest konieczne.Zaiste, poprzez wykonywanie swych ważnych obowiązków oraz przez podnoszenie wielkich ciężarów (choć sama jest bezsilna i pozbawiona życia) każda cząsteczka w rozstrzygający sposób zaświadcza o istnieniu Tego, Którego istnienie jest konieczne. Poprzez podleganie powszechnemu porządkowi właściwemu dla każdego miejsca, do jakiego dociera, poprzez zdolność do osiedlenia się w każdym miejscu, jakby było ono jej ojczyzną, cząsteczka zaświadcza o jedności Tego, Którego istnienie jest konieczne, a także o tym, że Ten, do Którego należy każda rzecz (wraz z jej wskazującymi na Niego zewnętrznymi obliczami i wewnętrznymi aspektami), jest Jedyny. Oznacza to, że do kogokolwiek nie należałyby wszystkie cząsteczki, ten musi być również właścicielem wszystkich miejsc, do których mogą one dotrzeć.
Jako że brzemię, które niesie cząsteczka, jest nadzwyczaj ciężkie, a jej obowiązki są niezliczone, ukazuje ona, że porusza się i działa na rozkaz Wszechmocnego i w Jego Imię. Fakt, że podlega ona - jakby świadomie - powszechnemu porządkowi kosmosu i bez przeszkód może dotrzeć do każdego miejsca, ukazuje, iż działa ona poprzez moc i wiedzę Jedynego, Wszechwiedzącego.
Szeregowiec jest powiązany z jego drużyną, kompanią, batalionem, pułkiem, dywizją i tak dalej, a jego obowiązki łączą go z każdą z tych jednostek. Ponieważ wie o wszystkich owych powiązaniach i obowiązkach, będzie zgodnie z nimi postępował. Po odebraniu przeszkolenia i otrzymaniu instrukcji związanych z dyscypliną wojskową przestrzega on
zasad i postanowień jednego głównodowodzącego, który wydaje rozkazy wszystkim owym oddziałom.
Dokładnie tak samo wszystkie cząsteczki są odpowiednio rozmieszczone w związkach chemicznych, zaś z każdym aspektem owych związków łączą je rozmaite korzystne relacje; posiadają one również właściwie uporządkowane obowiązki, które wydają mądre rezultaty, zaś owe rezultaty również różnią się jedne od drugich. Zatem z pewnością istnieje Jeden i Jedyny, Który ma w garści Swej mocy cały wszechświat, Który jest w stanie rozmieścić wszystkie cząsteczki w taki sposób, by zachować wszystkie ich obowiązki wynikające z powiązania z każdym aspektem związku chemicznego, bez wyrządzania szkody owym mądrym rezultatom.
Na przykład cząsteczka ulokowana w oku Tevfika {(*): Był on pierwszym przepisującym Traktaty Światła.} jest umieszczona w odpowiedni sposób względem naczyń krwionośnych, takich jak tętnice i żyły, a także względem nerwów ruchowych i czuciowych, jest w mądry i przemyślany sposób powiązana z twarzą, następnie z głową, następnie z tułowiem, następnie z całym ciałem, a także ma przynoszące korzyści obowiązki wynikające z każdego z owych powiązań.Ukazuje to, że jedynie Ten, Który stworzył wszystkie części ciała, będzie w stanie umieścić cząsteczkę w owym właściwym położeniu.
Cząsteczki wnikają w ciało jako zaopatrzenie, w karawanie niosącej przede wszystkim żywność, zaś ich podróż cechują zdumiewające porządek i mądrość. Zachowując porządek, pokonują kolejne etapy, posuwając się naprzód świadomie i bez żadnego zamieszania, aż do chwili, kiedy zostaną odcedzone przez cztery filtry, jakie znajdują się w ciałach istot żywych. Następnie zostają one załadowane na czerwone ciałka krwi, by mogły przybyć z pomocą potrzebującym zaopatrzenia częściom ciała i komórkom, udzielając im owej pomocy wedle prawa szczodrości Boga. Można z tego jasno pojąć, że Ten, Który kieruje owymi cząsteczkami, Który sprawia, że przechodzą one przez tysiące rozmaitych stanów, z całą pewnością musi być Najbardziej Szczodrym Panem (ar. Ar-Rabb) i Litościwym Stwórcą, wobec mocy Którego równe są cząsteczki i gwiazdy.
Co więcej, wszystkie cząsteczki funkcjonują w obrębie haftów najwspanialszego kunsztu, będąc powiązanymi ze wszelkimi innymi cząsteczkami, również składającymi się na ów haft. Ponieważ każda z nich zajmuje pozycję, w której zarówno dominuje nad całą resztą cząsteczek, jak i podlega wszystkim innym (a dotyczy to zarówno każdej z nich z osobna, jak i wszystkich razem), albo musi posiadać wiedzę na temat owego haftu
utkanego z cudowną umiejętnością i ukazującego mądrość ozdób owego kunsztu, albo musi stwarzać owe hafty i ozdoby, co jest po tysiąckroć niemożliwe, albo też każda z nich jest drobnym punktem, któremu wyznaczono taki, a nie inny ruch, mający swój początek w prawach Bożego zarządzenia, spisanych piórem mocy Wszechmądrego Stwórcy.
Jeśli na przykład kamienie kopuły meczetu Aya Sophia nie zależałyby od rozkazu i umiejętności jego architekta, wówczas wszystkie kamienie musiałyby posiadać takie umiejętności w sztuce budowniczego, jakie posiadał ów architekt Sinan[15], musiałyby również albo dominować nad innymi kamieniami, albo podlegać im, to jest każdy z kamieni musiałby posiadać moc niezbędną do tego, by powiedzieć innym: "Dalej, stańmy ramię w ramię we właściwym porządku, aby konstrukcja nie runęła ani nie zawaliła się".
W ten sam sposób, gdyby cząsteczki w stworzeniach - będących po tysiąckroć bardziej umiejętnie ukształtowanymi, bardziej cudownymi i pełnymi mądrości od kopuły meczetu Aya Sophia - nie zależały od rozkazu mistrza budowniczego wszechświata, każdej z nich należałoby przypisać tyle atrybutów doskonałości, ile należy do Stwórcy wszechświata.
Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu!(Ar. subhan Allah).Jako że niewierni nie uznają Tego, Którego istnienie jest konieczne, są oni zmuszeni - stosownie do swych wierzeń - do tego, by uznać tylu fałszywych bogów, ile jest cząsteczek. Zatem niezależnie od tego, jak wspaniałym filozofem lub uczonym będzie niewierny, pozostanie pogrążony w głębokiej ignorancji najwyższego stopnia.
PUNKT TRZECI
Punkt Trzeci wskazuje - jak to obiecaliśmy na zakończenie Punktu Pierwszego - na szósty przykład wielkiej mądrości widocznej w ruchu cząsteczek.
Jak zostało to stwierdzone w przypisie do odpowiedzi na drugie Pytanie Słowa Dwudziestego Ósmego, kolejnym spośród tysięcy przykładów mądrości, jakie zostały zawarte w przemianach cząsteczek i ich ruchu wewnątrz ciał istot żywych, jest oświecanie i ożywianie owych cząsteczek, a także nadawanie im znaczenia, by stały się odpowiednimi dla zbudowania świata życia ostatecznego. Jest tak, jakby ciała zwierząt, ludzi, a nawet roślin, były gospodami, koszarami i szkołami dla tych, którzy przychodzą do nich, by odebrać naukę i wyszkolenie. Nieożywione cząsteczki wnikają w owe ciała i zostają oświecone, odbywają trening, otrzymują naukę i nabierają finezji. Poprzez spełnianie różnych obowiązków stają się godne
bycia cząsteczkami świata trwałości i królestwa życia ostatecznego, które żyje, jak żyją wszystkie jego składniki.
Pytanie:Skąd wiadomo, że istnieje owa mądrość w ruchu cząsteczek?
Odpowiedź
Po pierwsze:Wiadomo to dzięki mądrości Stwórcy, która jest udowodniona poprzez wszystkie mądre zamysły, korzyści i porządek, widoczne w stworzeniach. Mądrość, która wiąże najbardziej powszechną mądrość z najbardziej poszczególną rzeczą, nie pozwoli na to, by ruch cząsteczek, który ukazuje najwspanialsze działanie we wszechświecie i służy wykonaniu pełnych mądrości haftów, pozostał pozbawionym mądrości i zamysłu. Ponadto mądrość i panowanie, które nawet najmniejszego ze stworzeń nie pozostawiają bez zapłaty, wynagrodzenia i doskonalenia się poprzez obowiązki, z pewnością nie pozostawią swych najbardziej licznych urzędników i najważniejszych sług bez światła i bez zapłaty.
Po drugie:Poprzez wprawianie pierwiastków w ruch i poprzez zatrudnianie ich Wszechmądry Stwórca podnosi je do poziomu minerałów, jakby to było ich zapłatą i doskonaleniem się, a także uczy je tego, jak mają wychwalać Go w sposób właściwy minerałom. Poprzez wprawianie minerałów w ruch i zatrudnianie ich nadaje On im rangę życia roślin. Poprzez przedstawianie życia roślin w formie zaopatrzenia, poprzez poruszanie roślin i zatrudnienie ich, Jedyny obdarowuje je finezją właściwą życiu zwierząt. Poprzez zatrudnianie cząsteczek w ciałach zwierząt podnosi je - poprzez to, że stają się zaopatrzeniem - do poziomu ludzkiego życia. Poprzez oczyszczanie cząsteczek w ciele człowieka dzięki powtarzającemu się filtrowaniu ich i poprzez wyróżnienie ich, Stwórca awansuje je, aż mogą zostać umieszczone w najbardziej delikatnych miejscach, jakimi są mózg i serce.Z tego wszystkiego można pojąć, że ruch cząsteczek nie jest pozbawiony mądrości, lecz cząsteczki zostały uczynione takimi, by spieszyły ku takiemu rodzajowi doskonałości, który jest godny ich samych.
Po trzecie:Niektóre spośród cząsteczek w ciałach istot żywych, jak te w pestkach czy nasionach, otrzymują takie światło, taką finezję i takie zalety, że dla reszty cząsteczek - jak na przykład dla wielkiego drzewa - stają się one niby dusza lub niczym król. Zatem skoro spośród wszystkich cząsteczek wielkiego drzewa niektóre wznoszą się do takiej rangi poprzez wypełnianie ich finezyjnych obowiązków i przejście przez kolejne etapy życia drzewa, ukazuje to, że poprzez rozkaz Wszechmądrego Stwórcy owe cząsteczki otrzymują finezję, światło,
rangę i naukę przez wzgląd na Najpiękniejsze Imiona Boga, jakie się w nich ukazują, a także na cześć owych Najpiękniejszych Imion, stosownie do rodzajów ich ruchu, jakie są funkcjami wynikającymi z natury cząsteczek, a także na cześć owych funkcji.
Podsumowując:Skoro[16] Wszechmądry Stwórca wyznaczył dla każdej rzeczy właściwy dla niej punkt doskonałości i właściwy poziom blasku istnienia, poprzez wydanie każdej rzeczy rozkazu, by dokładała ona starań, aby osiągnąć ów punkt doskonałości, prowadzi ją do tego punktu. Owo prawo Bożej wszechwładzy pozostaje w mocy we wszystkich roślinach i zwierzętach, jak również w istotach nieożywionych, w których nadaje ono zwykłej ziemi rangę diamentów i podnosi ją na poziom bezcennych klejnotów. W tej prawdzie ukazuje się wskazówka wielkiego prawa Bożej wszechwładzy.
Skoro Najbardziej Szczodry Stwórca obdarowuje zwierzęta, jakie zatrudnia w wykonywaniu nakazów wielkiego prawa rozrodczości, szczególną przyjemnością, która jest rodzajem zapłaty i wynagrodzenia, zatem wypłaca On również wynagrodzenie w postaci doskonalenia się zwierzętom zatrudnionym przy wykonywaniu innych funkcji ustalonych przez Wszechwładnego, takim jak na przykład pszczoły czy słowiki. Podnosi je na poziom, na którym mogą one odczuwać zapał i doznawać przyjemności. W tym prawie zawarta jest wskazówka wielkiego prawa Bożej szczodrości.
Skoro prawda o każdej rzeczy wskazuje na przejaw jednego z Imion Wszechmocnego Boga, jest związana z owym przejawem i jest dla niego zwierciadłem, przeto jakiekolwiek piękno nie ukazywałoby się w każdej rzeczy, ukazuje się dzięki Imieniu, ponieważ owo Imię wymaga, by właśnie tak było.Niezależnie od tego, czy dana rzecz jest tego świadoma, czy nie, z punktu widzenia prawdy wymagane jest istnienie piękna. W tej prawdzie ukazuje się wskazówka najpotężniejszego prawa Bożego piękna i czynienia rzeczy pięknymi.
Skoro - jak wymaga tego Boże prawo szczodrości - kiedy kończy się życie danej rzeczy, Szczodry Stwórca nie odbiera rangi i perfekcji, jakimi ją obdarował, zatem czyni On trwałymi owoce, efekty, prawdziwe znaczenie i osobowość rzeczy, która wyrażała ową doskonałość, a także jej duszę (jeśli posiadała ona duszę). Na przykład czyni On trwałymi znaczenia i owoce doskonałości, jakie ukazały się - ponieważ On tak sprawił - w człowieku na tym świecie. On jest Tym, Który wdzięcznemu wiernemu zwróci nawet ucieleśnienie podziękowań, jakie ten wypowiedział, wychwalając Boga za przemijające owoce, które jadł, i sprawi, iż owo ucieleśnienie przybierze kształt owoców Raju. W owej prawdzie widoczna jest wskazówka potężnego prawa Bożego miłosierdzia.
Skoro Stwórca, Który nie ma równego Sobie, nie pozwala, by cokolwiek poszło na marne, przeto nie czyni niczego na próżno. Wykorzystuje On nawet materialne szczątki stworzeń minionej jesieni, które zmarły, ukończywszy wykonywanie swych obowiązków, włączając je do konstrukcji stworzeń kolejnej wiosny.Z pewnością, zgodnie ze znaczeniem Jego słów:
يَوْمَ تُبَدَّلُ الْاَرْضُ غَيْرَ الْاَرْضِ
[17],
a także zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَاِنَّ الدَّارَ الْاٰخِرَةَ لَهِىَ الْحَيَوَانُ
[18],
mądrość zaiste wymaga tego, by cząsteczki ziemi, które choć są nieożywione i nieświadome, to jednak spełniają ważne obowiązki na tym świecie, miały zostać wykorzystane i włączone do budowy kamieni, drzewa i wszystkich rzeczy świata ostatecznego, które z całą pewnością będą ożywione i świadome, ponieważ pozostawienie na świecie cząsteczek ze świata, który został zniszczony, lub też wtrącenie owych cząsteczek w niebyt, byłyby marnotrawstwem i rozrzutnością. Owa prawda ukazuje wskazówkę prawdziwie potężnego prawa Bożej mądrości.
Skoro tak wiele efektów, znaczeń i owoców tego świata, utkanych kart dzieł i uczynków, dusz i ciał istot takich, jak dżinny i ludzie, którym powierzono Największy Depozyt, jest wysyłanych na targowisko handlu życia ostatecznego, zatem z pewnością sprawiedliwość i mądrość wymagają tego, by po osiągnięciu ich poszczególnej doskonałości, a stosownie do wypełnienia ich obowiązków, cząsteczki ziemi, które towarzyszą i służą owym owocom i znaczeniom, zostały zawarte w konstrukcji życia ostatecznego. Oznacza to, że po wielokrotnym wypełnieniu swej służby i otrzymaniu światła życia, po tym, jak staną się narzędziem wychwalania Boga przez żywe istoty, będą one włączone do owej konstrukcji wraz ze szczątkami tego świata, który zostanie zniszczony. Owa prawda ukazuje wskazówkę prawdziwie potężnego prawa Bożej sprawiedliwości.
Skoro jak duch dominuje nad ciałem, tak zapisane przez Boże zarządzenie rozkazy, które nadają rzeczom istnienie, dominują nad każdą rzeczą, zatem materia nieożywiona może zająć pozycję zgodną z porządkiem ustalonym przez niematerialne pismo Bożego zarządzenia. Na przykład we wszystkich rodzajach jaj, nasienia, nasion i ziaren materia osiąga różne rangi, a światło staje się jej udziałem w różnym stopniu, stosownie do rozkazów powołujących rzeczy do istnienia, które zostały rozmaicie zapisane przez Boże zarządzenie. Nieożywiona materia ziaren, która jest tym samym
co do substancji, {(*): Zaiste, wszystkie nasiona składają się z czterech pierwiastków, będąc ukształtowanymi z takiej materii, jak wodór, tlen, azot i węgiel. Przez wzgląd na materię można uważać, że są one tym samym, a różnica między nimi tkwi jedynie w niematerialnym piśmie Bożego zarządzenia.} staje się źródłem nieskończenie różnorodnych istot. Rangi, jakie osiąga materia, i światło, jakie staje się jej udziałem, różnią się zatem od siebie. Zatem z całą pewnością obejmująca każdą rzecz wiedza Boga wymaga tego, by - jeśli cząsteczka wielokrotnie jest zatrudniana w służbie życiu i przy wychwalaniu Boga, jakim jest życie - mądrość znaczeń cząsteczki została zapisana na jej niematerialnym czole piórem Bożego zarządzenia, które nie pozostaje niedbałe wobec żadnej rzeczy. W owej prawdzie ukazuje się wskazówka prawdziwie potężnego prawa obejmującej każdą rzecz Bożej wiedzy.
Skoro tak, cząsteczki nie pozostaną pozbawionymi celu.
{(*): To zdanie jest odpowiedzią na słowa "skoro" na początku siedmiu poprzednich akapitów.}
W skrócie:Poza widocznymi wskazówkami każdego z siedmiu wyżej wymienionych praw, to jest prawa wszechwładzy, prawa szczodrości, prawa piękna, prawa miłosierdzia, prawa mądrości, prawa sprawiedliwości i prawa obejmującej każdą rzecz wiedzy, istnieje bardzo wiele innych wielkich praw, które wskazują na Najwspanialsze Imię Boga i na najwspanialszy przejaw Najwspanialszego Imienia. Dzięki owemu przejawowi można zrozumieć, że - jak jest to w przypadku innych stworzeń - przemiany cząsteczek na tym świecie zachodzą zgodnie z delikatną równowagą, odmierzoną zgodnie z wiedzą, stosownie do rozkazów wydanych przez Bożą moc, która powołuje rzeczy do istnienia, w granicach wyznaczonych przez Boże zarządzenie, a także dla ukazania najbardziej wzniosłych przykładów mądrości. Cząsteczki są po prostu istotami przygotowywanymi do przejścia do innego, wyższego świata.
{(*): Można zauważyć, że światło życia jest na tym mętnym i niskiej natury świecie rozpalane i rozprzestrzeniane z największą swobodą poprzez działanie na nadzwyczaj wielką skalę, że światło życia oświetla nawet najmniej znaczącą i zepsutą materię, że owa gęsta i mało znacząca materia jest oczyszczana i polerowana światłem życia. To wszystko w jasny sposób wskazuje na fakt, że ruch cząsteczek oraz światło życia czynią ów mętny i pozbawiony życia świat wypolerowanym i pięknym przez wzgląd na inny, wielce subtelny, wzniosły, czysty i żyjący świat. Jest tak, jakby każda istota była upiększana, by następnie odejść do owego subtelnego świata. Zatem jeśli ci ludzie, których umysły są na tyle ciasne, że nie mogą objąć idei cielesnego Zmartwychwstania, spojrzą na światło Koranu, ujrzą prawo Samoistnego, dzięki któremu istnieje i trwa wszechświat, zaś owo prawo jest tak wszechobejmujące, jak zmartwychwstanie wszystkich cząsteczek, jakby było one wojskiem. Można jasno ujrzeć, że owo prawo pozostaje w mocy również przy stwarzaniu.}
W takim razie wszystkie ciała istot żywych są niczym szkoły, koszary
i gospody, w których owe podróżujące cząsteczki pobierają naukę. Tak, z całą pewnością można stwierdzić, że tak właśnie jest.
PODSUMOWANIE
Jak zostało to stwierdzone i udowodnione w Słowie Pierwszym, wszystkie rzeczy mówią: "W Imię Boga". Zatem jak wszystkie istoty, tak również wszystkie cząsteczki oraz wszystkie grupy i poszczególne zgromadzenia cząsteczek mówią: "W Imię Boga" językiem swego usposobienia, a także pozostają w ruchu.
Zgodnie ze znaczeniem poprzednich trzech Punktów, każda cząsteczka, kiedy zaczyna się poruszać, wypowiada językiem swego usposobienia słowa:
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1], to jest: "Poruszam się w Imię Boga, przez wzgląd na Niego, za Jego zezwoleniem i dzięki Jego mocy". Następnie, kończąc swój ruch, wszystkie cząsteczki i grupy cząsteczek - tak jak wszystkie stworzenia - oznajmiają językiem swego usposobienia:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[19]. Zatem każda cząsteczka ukazuje, że jest niczym stalówka drobnego pióra mocy, rysującego hafty umiejętnie
opracowanych stworzeń, które są niczym wychwalające Boga poematy. Zaiste, każda z cząsteczek jest niczym czubek igły wprawiającej w ruch stworzenia, które z kolei są niczym płyty wielkiego i niematerialnego gramofonu Wszechwładnego, posiadającego niezliczone ramiona. Cząsteczki sprawiają, że owe stworzenia recytują poematy wychwalające ich Pana (ar. Ar-Rabb) i śpiewają hymn wysławiający Boga.
دَعْوٰيهُمْ ف۪يهَا سُبْحَانَكَ اللّٰهُمَّ وَتَحِيَّتُهُمْ ف۪يهَا سَلَامٌ وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[20]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا وَهَبْ لَنَا مِنْ لَدُنْكَ رَحْمَةً اِنَّكَ اَنْتَ الْوَهَّابُ
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ صَلَاةً تَكُونُ لَكَ رِضَٓاءً وَ لِحَقِّه۪ اَدَٓاءً وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ اِخْوَانِه۪ وَ سَلِّمْ وَسَلِّمْنَا وَ سَلِّمْ د۪ينَنَا اٰم۪ينَ يَا رَبَّ الْعَالَم۪ينَ
[21]
* * *
Słowo Trzydzieste Pierwsze
Wniebowstąpienie Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)
(Uwaga:Wniebowstąpienie jest kwestią, która wynika z kwestii zasadniczych i filarów wiary, a także następuje zaraz po nich, jest światłem, które czerpie swą siłę ze świateł filarów wiary. Z pewnością, Wniebowstąpienia nie da się udowodnić niezależnie od owych kwestii bezbożnym ateistom, którzy nie uznają filarów wiary, ponieważ nie można omawiać go z tymi, którzy nie znają Boga, nie uznają Proroka - niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - ani aniołów, którzy zaprzeczają istnieniu niebios. Najpierw trzeba im udowodnić prawdziwość owych filarów wiary. Skoro tak, kierujemy omówienie tego tematu do wiernego, który żywi wątpliwości w temacie Wniebowstąpienia, ponieważ uważa je za mało prawdopodobne; jemu objaśnimy ową kwestię. Jednakże od czasu do czasu weźmiemy pod uwagę również ateistę, który mógłby nas słuchać, by wyłożyć tę kwestię również jemu.
O niektórych blaskach prawdy Wniebowstąpienia wspomnieliśmy już w innych Słowach. Wobec nalegań moich braci prosimy Wszechmocnego Boga o to, by obdarował nas Swą łaską i pomógł nam połączyć owe rozmaite blaski w istotę prawdy, aby wszystkie stały się zwierciadłem dla piękna doskonałości Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
سُبْحَانَ الَّذ۪ٓى اَسْرٰى بِعَبْدِه۪ لَيْلًا مِنَ الْمَسْجِدِ الْحَرَامِ اِلَى الْمَسْجِدِ الْاَقْصَى الَّذ۪ى بَارَكْنَا حَوْلَهُ لِنُرِيَهُ مِنْ اٰيَاتِنَا اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْبَص۪يرُ
[1]
اِنْ هُوَ اِلَّا وَحْىٌ يُوحٰى ٭ عَلَّمَهُ شَد۪يدُ الْقُوٰى ٭ ذُو مِرَّةٍ فَاسْتَوٰى ٭ وَ هُوَ بِالْاُفُقِ الْاَعْلٰى ٭ ثُمَّ دَنَا فَتَدَلّٰى ٭ فَكَانَ قَابَ قَوْسَيْنِ اَوْ اَدْنٰى ٭ فَاَوْحٰٓى اِلٰى عَبْدِه۪ مَٓا اَوْحٰى ٭ مَا كَذَبَ الْفُؤَادُ مَا رَاٰى ٭ اَفَتُمَارُونَهُ عَلٰى مَا يَرٰى ٭ وَلَقَدْ رَاٰهُ نَزْلَةً اُخْرٰى ٭ عِنْدَ سِدْرَةِ الْمُنْتَهٰى ٭ عِنْدَهَا جَنَّةُ الْمَاْوٰى ٭ اِذْ يَغْشَى السِّدْرَةَ مَا يَغْشٰى ٭ مَا زَاغَ الْبَصَرُ وَمَا طَغٰى ٭ لَقَدْ رَاٰى مِنْ اٰيَاتِ رَبِّهِ الْكُبْرٰى ٭
[2]
Ponieważ jest to powiązane z omawianą przez nas kwestią, objaśnię dwie wzmianki - opierające się na zasadach nauki retoryki - zawarte w wyrażeniu zaimkowym: اِنَّهُ [3], które jest częścią ogromnego skarbca pierwszego z wyżej wymienionych wzniosłych wersetów. Zostało ono objaśnione również w traktacie poświęconym cudowności Koranu[4].
Po wspomnieniu o podróży najszlachetniejszego i umiłowanego przez Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z meczetu w Mekce do meczetu w Jerozolimie, która poprzedziła jego wniebowstąpienie, Wszechmądry Koran mówi:
اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْبَص۪يرُ
[5] Owa fraza, wraz z zaimkiem we frazie: اِنَّهُ [6], która nadmienia o najdalszym punkcie Wniebowstąpienia,
وَ النَّجْمِ اِذَا هَوٰى
na jaki wskazują wersety sury An-Nadżm, odnosi się albo do Wszechmocnego Boga, albo też do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Jeśli odnosi się ona do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wówczas zasady retoryki wraz z powiązaniami między ułożonymi
w określonej kolejności słowami stwierdzają, co następuje: Częścią owej poszczególnej podróży było powszechne i ogólne Wniebowstąpienie, podczas którego Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) usłyszał i zobaczył znaki Wszechwładnego oraz cuda Bożego kunsztu, które ujrzały jego oczy i usłyszały jego uszy na powszechnych poziomach Najpiękniejszych Imion Boga, tak dalekich, jak Drzewo Lotosu Ostatniej Granicy oraz odległość dwóch łuków lub jeszcze bliżej.Wskazuje to na fakt, że owa mało znacząca i poszczególna podróż była kluczem do podróży zarówno powszechnej, jak i będącej wystawą cudów.
Jeśli zaimek odnosi się do Wszechmocnego Boga, owa kwestia wygląda następująco: By zaprosić jednego ze Swych sług do podróży, która miała zakończyć się w Jego obecności, by powierzyć owemu słudze depozyt, po wysłaniu go z meczetu w Mekce do meczetu w Jerozolimie, który był miejscem zgromadzenia proroków, po sprawieniu, że sługa spotkał się z owymi prorokami, po ukazaniu, że był on jedynym dziedzicem zasad religii wszystkich proroków, Wszechmocny Bóg zabrał go w podróż poprzez zarówno zewnętrzne oblicze świata istnienia, jak i to oblicze, które wskazuje na Stwórcę świata, zaś owa podróż doprowadziła sługę aż do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy i do odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej.
Z pewnością Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był sługą Boga, zaś jego podróż była wniebowstąpieniem natury poszczególnej, jednak został mu powierzony depozyt związany z całym wszechświatem i zostało mu dane światło, które miało zmienić barwę wszechświata. Co więcej, jako że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) posiadał klucz otwierający drzwi prowadzące do wiecznego szczęścia, Wszechmocny Bóg obdarował go atrybutem widzenia i słyszenia wszystkich rzeczy, by mógł on ukazać obejmującą cały świat mądrość depozytu, światła i klucza - mądrość i zamysły, które obejmują cały wszechświat i wszystkie stworzenia.
Owa głęboka prawda obejmujecztery Zasady:
Zasada Pierwszaodpowiada na pytanie: "Dlaczego Wniebowstąpienie było konieczne?"
Zasada Drugaodpowiada na pytanie: "Jaka była prawda o Wniebowstąpieniu?"
Zasada Trzeciaodpowiada na pytanie: "Jakie były mądrość i zamysł Wniebowstąpienia?"
Zasada Czwartaodpowiada na pytanie: "Jakie są owoce i korzyści wynikające z Wniebowstąpienia?"
Zasada Pierwsza
Powód, dla którego Wniebowstąpienie było konieczne
Pytanie:Jest powiedziane na przykład, że Wszechmocny Bóg jest bliżej człowieka
اَقْرَبُ اِلَيْهِ مِنْ حَبْلِ الْوَر۪يدِ
[29]. Jest On bliższy każdej rzeczy niż cokolwiek innego. Nie dotyczą Go cielesność ani przestrzeń; jest On ponad nie. Jednakże skoro wszyscy święci (ar. ałlija)są w stanie rozmawiać z Nim w swoich sercach, zatem dlaczego Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), święty, któremu udało się wieść z Bogiem takie rozmowy duchowe, jakich nie może prowadzić w swym sercu żaden inny święty, mógł dostąpić rozmowy z Bogiem jedynie po długiej podróży, jaką było Wniebowstąpienie?
Odpowiedź:Uczynimy ową głęboką tajemnicę łatwiejszą do zrozumienia poprzez dwa porównania. Zastanów się nad tymi dwoma porównaniami zaczerpniętymi ze Słowa Dwunastego, które dotyczą tajemnicy cudowności Koranu i tajemnicy Wniebowstąpienia.
Porównanie Pierwsze:Król może skorzystać z dwóch rodzajów rozmowy czy dyskusji, może również na dwa sposoby zwrócić się do kogoś albo okazać mu łaskę. Rodzaj pierwszy to rozmowa przez telefon ze zwykłym poddanym na temat poszczególnej kwestii czy określonej potrzeby. Rodzajem drugim - przynależnym tytułowi majestatycznego władcy, dostojeństwu powszechnego panowania, mającym na celu oznajmienie i ogłoszenie królewskich rozkazów w imię najwyższego majestatu - jest rozmowa i przemówienie poprzez posłańca lub wysokiego urzędnika, stosownego dla danych kwestii czy też rozkazów. Ponadto król może przemówić poprzez swój znamienity edykt, głosząc swój majestat.
Zatem, jak w tym porównaniu -
وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى
[4]- Stwórca wszechświata, Pan każdej rzeczy wraz z jej pozornymi i wewnętrznymi obliczami, Władca przedwieczności i wieczności może przemówić do swych poddanych, rozmawiać z nimi i wyświadczyć im łaskę na dwa sposoby. Pierwszy jest poszczególny i poufny, drugi - ogólny i powszechny. Zatem Wniebowstąpienie było przejawem świętości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w formie tego, co powszechne, a także przejawem jej wzniosłości, przewyższającej wszelką inną świętość. Prorok
(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został zaszczycony rozmową z Wszechmocnym Bogiem i otrzymaniem Jego przesłania poprzez Jego Najpiękniejsze Imię "Pan (ar. Ar-Rabb) całego wszechświata" i poprzez Jego tytuł Stwórcy wszystkich istot.
Porównanie Drugie:Wyobraź sobie, że pewien człowiek trzyma zwierciadło zwrócone ku słońcu, dzięki czemu dociera do niego siedmiobarwne światło - stosownie do właściwości zwierciadła. Dzięki swego rodzaju relacji staje się on połączony ze słońcem i obcuje z nim, a jeśli skieruje wypełnione słońcem zwierciadło ku swemu ciemnemu domowi lub ogrodowi, nad którym wzniósł dach, skorzysta z tego, jednak stosownie nie do blasku słońca, a do właściwości zwierciadła.
Jednakże drugi człowiek odkłada zwierciadło i zwraca się bezpośrednio ku słońcu, widząc jego majestat i pojmując jego wspaniałość. Następnie wspina się na szczyt bardzo wysokiej góry, widzi blask rozległego królestwa słońca i rozmawia ze słońcem osobiście, bez żadnej zasłony między nimi. Następnie wraca i otwiera w ścianach i w dachu swego domu wielkie okna wychodzące na ogród, otwiera drogę dla słońca na niebie i rozmawia z niezmiennym światłem rzeczywistego słońca, będąc w stanie powiedzieć mu z wdzięcznością:"O, przemiłe słońce, które jesteś pięknem świata i ulubieńcem niebios, które wyzłacasz swym światłem oblicze ziemi i sprawiasz, że uśmiecha się oblicze ziemi wraz z obliczami wszystkich kwiatów! Ogrzewasz i oświecasz mój domek i ogródek w ten sam sposób, w jaki oświecasz cały świat i ogrzewasz oblicze ziemi!"Pierwszy człowiek, ten ze zwierciadłem, nie może tak powiedzieć, ponieważ odblaski i ślady słońca, jakie do niego docierają, są ograniczone przez właściwości zwierciadła i stosowne do tych ograniczeń.
Przejaw Jedynego i Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, Który jest Przedwiecznym słońcem i Władcą wieczności, ukazuje się zatem w istocie człowieka na dwa sposoby, a każdy z nich obejmuje niezliczone stopnie:
Sposób pierwszyto przejaw poprzez nawiązanie relacji z Wszechwładnym, która rozciąga się stosownie do właściwości zwierciadła, jakim jest serce. Poprzez ów sposób udziałem każdego może stać się poszczególny bądź powszechny przejaw światła Tego, Który jest przedwiecznym słońcem; każdy może dostąpić rozmowy z Nim stosownie do własnych zdolności, a także do przejawów Najpiękniejszych Imion Boga i Jego atrybutów, jakie dostrzegł, przemierzając kolejne stopnie swej podróży duchowej. Z tego rodzaju przejawów powstają wszystkie stopnie świętości, jakie mają swój początek w cieniu Najpiękniejszych Imion i atrybutów Boga.
Sposób drugi:Jako że człowiek posiada wszechstronną naturę, jako że jest najbardziej świetlistym owocem drzewa wszechświata, jako że jest w stanie w jednej chwili ukazać w zwierciadle swej duszy wszystkie Najpiękniejsze Imiona Boga, jakie przejawiają się we wszechświecie, Wszechmocny Bóg - poprzez przejaw Jego istoty - ukazał najwyższy poziom Swych Najpiękniejszych Imion w tym przedstawicielu rasy ludzkiej, w którym najlepiej odbijały się najwspanialsze przejawy Najpiękniejszych Imion. Owo ukazanie i ów przejaw są duchowym znaczeniem wniebowstąpienia Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), poprzez które jego świętość stała się źródłem jego posłannictwa.
Droga świętości prowadzi przez cień i przypomina ona pierwszego z ludzi opisanych w porównaniu drugim, podczas gdy w posłannictwie nie ma żadnego cienia, lecz wskazuje ono bezpośrednio na jedność Jedynego, Któremu należy się wszelka chwała, przypominając drugiego człowieka z tego porównania. Jeśli chodzi o Wniebowstąpienie, to jako że było ono najwspanialszym cudem świętości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i ukazywało jej najwyższy poziom, stało się jednym z poziomów posłannictwa. Duchowym obliczem Wniebowstąpienia była świętość, przechodząca od stworzenia do Stwórcy, podczas gdy jej widocznym obliczem było posłannictwo, przechodzące od Stwórcy do stworzenia. Świętość jest duchową podróżą poprzez poziomy bliskie Bogu; owa podróż wymaga określonego czasu i trzeba podczas niej przemierzyć wiele stopni, podczas gdy posłannictwo, którego światło jest najwspanialszym światłem, wskazuje na tajemnicę odkrycia bliskości Boga, dla którego wystarczy przemijająca chwila. Oto, dlaczego w hadisie powiedziano: Odszedł i powrócił w jednej chwili[7].
Teraz zwracamy się do ateisty, który nas słucha:
Jako że wszechświat przypomina najlepiej uporządkowany kraj, wspaniałe miasto i przyozdobiony pałac, z pewnością musi posiadać swego władcę, właściciela i budowniczego. Skoro istnieje Ten, do Którego należy każda rzecz i Któremu należy się wszelka chwała, Władca, do Którego należy cała doskonałość, Najpiękniejszy Stwórca; skoro istniał człowiek, którego wzrok obejmował każdą rzecz, który ukazał swe powiązanie z całym światem, z całym owym krajem, miastem i pałacem, który był z nimi połączony przez swe zmysły i zdolności postrzegania, zatem z pewnością Wspaniały Stwórca nawiązał wzniosłe i najpełniejsze relacje z tym człowiekiem, którego wzrok i świadomość obejmowały każdą rzecz, z pewnością zaszczycił go wzniosłym i świętym przesłaniem.
Wśród tych, w których przejawiły się owe relacje od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do dzisiaj, to Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, który ukazał je zaprawdę najpełniej, o czym zaświadczają jego osiągnięcia, to jest fakt, że ma on pod swymi rządami i swą kontrolą połowę świata i piątą część ludzkości, a także fakt, że zmienił i rozświetlił duchowy kształt wszechświata. Skoro tak, to Wniebowstąpienie, które prawdziwie najpełniej wyraziło poziom owych relacji, było dla niego najbardziej odpowiednie i było czymś, czego najbardziej był on godzien.
Zasada Druga
Jaka była prawda o Wniebowstąpieniu?
Odpowiedź:Wniebowstąpienie było podróżą Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez kolejne stopnie doskonałości. Oznacza to, że poprzez rozmaite Najpiękniejsze Imiona Boga i Jego tytuły, które ukazały się w usposobieniu stworzeń, gdyż On tak sprawił, poprzez ukazanie Swemu wyjątkowemu słudze wszelkich dzieł Jego wszechwładzy, jakie ukazał On w stworzeniu, w prawie Swego panowania, w sferach niebieskich, a także w poziomach niebios wewnątrz owych sfer - a każdy z nich jest siedzibą wszechwładzy Boga i centrum rozkazu Jego mocy - Wszechmocny Bóg sprawił zarówno to, że ów sługa ukazał wszystkie rodzaje ludzkiej doskonałości i wszystkie przejawy Boga, jak również to, że objął on swym spojrzeniem wszystkie poziomy wszechświata, stał się heroldem wszechwładzy i panowania Boga, głoszącym, jakie rzeczy sprawiają Bogu zadowolenie, a także tym, który rozwiązał zagadkę talizmanu wszechświata. By ów sługa mógł dokonać tego wszystkiego, Bóg sprawił, że dosiadł on wierzchowca Al-Buraq, na którym przemknął jak błyskawica przez wszystkie poziomy niebios, przechodząc z dworu do dworu i ze sfery do sfery tak, jak przechodzi między nimi księżyc, a także ukazał owemu słudze wszystkich proroków - jego braci, których siedziby znajdują się w owych sferach niebieskich, aż podniósł go do stacji znajdującej się w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej,gdzie ukazał mu Swą jedność Jedynego, Swoje słowo, a także dał mu możliwość zobaczenia Samego Siebie.
Możemy zbadać ową wzniosłą prawdę, patrząc przez teleskop dwóch porównań.
Porównanie Pierwsze:Jak zostało to objaśnione w Słowie Dwudziestym Czwartym, król posiada różne tytuły w różnych sferach swego
panowania i dla różnych urzędów, różne atrybuty dla rozmaitych grup jego poddanych, a także różne imiona i cechy szczególne na poszczególnych stopniach swej władzy. Na przykład w sądownictwie jest on mądrym sędzią, w organach władzy cywilnej - panującym, w wojsku - głównodowodzącym, dla uczonych jest kalifem i tak dalej, tak samo jest z resztą jego imion i tytułów. W każdej sferze ma on swój fotel, którego znaczenie jest takie, jakie jest znaczenie tronu. W owych sferach panowania i na poziomach swojej władzy jeden król może posiadać tysiąc imion i tytułów, tysiąc tronów swego panowania, z których jeden zawiera się wewnątrz drugiego. Jest tak, jakby władca był obecny w każdej sferze i wiedział o wszystkim, co się w niej dzieje, dzięki jego zbiorowej osobowości i dzięki telefonowi; jakby widział każdą grupę poddanych i był przez nich widziany dzięki jego prawu, zarządzeniom i przedstawicielom; jakby zarządzał każdym poziomem i obserwował go zza zasłony poprzez swój rozkaz, moc i wiedzę; jakby miał rozmaite centra władzy i kwatery główne w każdej z owych sfer. Wszystkie jego zarządzenia różnią się jedno od drugiego, tak jak wszystkie poziomy jego władzy.
Zatem taki król może zezwolić wybranemu przez siebie człowiekowi na to, by ten odwiedził wszystkie sfery królewskiego panowania i wszystkie rozmaite urzędy, może ukazać mu swe królewskie panowanie oraz właściwe dla każdej sfery czy urzędu rozkazy władcy. Może sprawić, że ów człowiek będzie podróżował od sfery do sfery i od jednego poziomu do drugiego, zanim król sprowadzi go przed swe oblicze, gdzie wyda mu powszechne rozkazy dotyczące wszystkich owych sfer, by następnie odesłać go z powrotem.
Podobnie jak w naszym porównaniu, Pan (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, Który jest Władcą przedwieczności i wieczności, posiada określone funkcje i atrybuty na wszystkich poziomach Jego wszechwładzy, które różnią się od siebie, lecz równocześnie wskazują na siebie nawzajem; posiada Najpiękniejsze Imiona i Jego podpisy we wszystkich sferach Jego boskości, które różnią się od siebie, lecz ukazują się jedna wewnątrz drugiej; do Niego należą przejawy i objawienia Jego wspaniałych czynów, które różnią się od siebie nawzajem, lecz równocześnie przypominają siebie nawzajem; do Niego należą tytuły stosowne do Jego mocy, które różnią się od siebie nawzajem, lecz wspominają o sobie nawzajem; do Niego należą święte przejawy Jego atrybutów, które różnią się od siebie nawzajem, lecz wskazują na siebie nawzajem; do Niego należą dzieła Jego rozkazu w przejawach Jego czynów, które różnią się od siebie nawzajem, lecz nawzajem się dopełniają; do Niego należą majestat i wszechwładza, widoczne w wielobarwnych
dziełach Jego kunsztu i w stworzeniach, których aspekty różnią się jeden od drugiego, lecz spoglądają na siebie nawzajem.
W konsekwencji owej wielkiej tajemnicy zarządza On wszechświatem i porządkuje go w zdumiewający i cudowny sposób, tworząc jedna za drugą rozmaite konstrukcje, od cząsteczek, które są najbardziej drobnymi ze stworzeń, aż do niebios, od pierwszego poziomu niebios aż do Wielkiego Tronu. Każdy poziom niebios jest niczym dach innego świata, niczym Tron Bożej wszechwładzy, niczym centrum Bożego rozkazu.
Z pewnością - odnośnie do jedności Jedynego - w owych sferach i na owych poziomach można znaleźć wszystkie Najpiękniejsze Imiona Boga; przejawiają się one wraz z Jego tytułami. Jednak jak w ministerstwie sprawiedliwości najważniejszym królewskim tytułem jest tytuł sędziego, zaś pozostałe tytuły króla, wskazujące na jego rozkaz, są od niego zależne, tak na każdym poziomie stworzeń i na każdym poziomie niebios dominuje jedno z Najpiękniejszych Imiona Boga i jeden z Jego tytułów, zaś pozostałe Imiona i tytuły wskazują na najważniejsze.
Na przykład niezależnie od tego, w której sferze niebios Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) spotkał się z Jezusem (niech będzie z nim pokój), w którym przejawiło się Najpiękniejsze Imię "Wszechmocny", w tej samej sferze ukazuje się Wszechmocny Bóg wraz ze Swym tytułem Wszechmocnego. W tej sferze niebios, która jest siedzibą Mojżesza (niech będzie z nim pokój), najważniejszym jest tytuł Boga "Mówiący", który przejawił się właśnie w Mojżeszu, i tak dalej.
Zatem skoro w osobie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przejawiło się Najwspanialsze Imię Boga wraz ze wszystkimi Najpiękniejszymi Imionami, skoro jego proroctwo dotyczyło każdej rzeczy, z pewnością był on powiązany ze wszystkimi sferami Bożej wszechwładzy. Spotkanie z prorokami, których siedziby znajdują się w owych sferach, a także przejście przez wszystkie owe poziomy, z całą pewnością wymagały Wniebowstąpienia.
Porównanie Drugie:Tytuł głównodowodzącego, który jest jednym z tytułów króla, przejawia się i ukazuje w każdym wojskowym stopniu, od głównodowodzącego, która to ranga ma naturę tego, co powszechne, aż do kaprala, którego ranga ma naturę tego, co poszczególne. Na przykład szeregowiec widzi w osobie swojego kaprala, na którego spogląda i od którego otrzymuje rozkazy, próbkę wspaniałego tytułu głównodowodzącego. Kiedy awansuje na kaprala, przejawem owego tytułu staje się stopień sierżanta, który będzie wydawał rozkazy
kapralowi, który będzie przyciągał uwagę kaprala i na którego kapral będzie spoglądał. Następnie, jeśli zostanie awansowany do stopnia sierżanta, próbkę i przejaw owego tytułu będzie widział w randze porucznika, zaś ów przejaw ukaże się w sposób właściwy dla tej rangi, i tak dalej. Żołnierz będzie widział ów tytuł w stopniach kapitana, majora, generała czy feldmarszałka, stosownie do tego, co - małe czy wielkie - związane jest z danym stopniem.
Jeśli głównodowodzący życzy sobie powierzyć szeregowcowi obowiązek dotyczący żołnierzy wszystkich stopni, jeśli życzy sobie awansować go do stopnia, w którym niczym inspektor będzie mógł widzieć każdą ze sfer i w którym sam będzie widziany, sprawi, że ów żołnierz dokona inspekcji wszystkich szarż, od kaprala aż do najwyższych stopni, a także sprawi, że będzie on widzianym przez żołnierzy i oficerów każdego stopnia. Następnie głównodowodzący sprowadzi owego żołnierza przed swe oblicze, zaszczyci go rozmową z nim i przyzna mu odznaczenie, a następnie odeśle go z powrotem tam, skąd ów żołnierz w jednej chwili przybył.
Odnośnie do owego porównania należy odnotować, co następuje: Jeśli król jest wolny od wszelkiej niemocy, jeśli władza duchowa należy do niego tak samo, jak władza materialna, wówczas nie wyznaczy on feldmarszałka, generała ani porucznika swymi przedstawicielami, lecz osobiście będzie obecny w każdym miejscu. Będzie wydawał swe rozkazy żołnierzom wszystkich rang osobiście, jedynie zza pewnych zasłon. Zaprawdę, istnieją przekazy, które potwierdzają, że królowie będący świętymi najwyższego stopnia przyjmując różne postacie, zajmowali się swoimi sprawami w wielu sferach równocześnie.
Dopóki dotyczy to prawdy, na którą wskazujemy w tym porównaniu, skoro głównodowodzący jest wolny od jakiejkolwiek bezsilności, to rozkaz dotyczący każdej sfery pochodzi bezpośrednio od niego. Wszystkie sprawy są wykonywane dzięki jego rozkazowi, woli i mocy.
Jak w naszym porównaniu, rozkazy Władcy przedwieczności i wieczności, Władcy niebios i ziemi, Który jest Najwyższym z dowódców i do Którego należy rozkaz: "Bądź!" - i to się staje,pozostają w mocy na wszystkich poziomach stworzeń i są wykonywane w doskonałym posłuszeństwie i doskonałym porządku. Każdy z nich ukazuje określoną sferę wszechwładzy i poziom władania nad wszystkimi poziomami stworzeń i grupami istot, rozciągającymi się od cząsteczek do planet i od much do niebios, które to poziomy - wielkie i małe, poszczególne i powszechne - są różne, lecz wskazują na siebie nawzajem.
Zatem droga do zrozumienia wzniosłych celów i wielkich efektów całego wszechświata, do ujrzenia rozmaitych obowiązków oddawania czci Bogu na wszystkich poziomach wszechświata, do zrozumienia, co zadowala tego, do Którego należy cała wspaniałość, poprzez obserwowanie wspaniałości Jego panowania i wszechwładzy, do zostania heroldem Jego panowania - jest podróżą poprzez wszystkie poziomy i sfery aż do Wielkiego Tronu, który jest tytułem największej z owych sfer, aż do odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej,aż do spotkania z Najpiękniejszym, Któremu należy się wszelka chwała. Owa podróż zaś jest prawdą o Wniebowstąpieniu.
Jak umysły zwykłych ludzi mogą podróżować z szybkością wyobraźni; jak serca świętych (ar. ałlija)podróżują z szybkością błyskawicy; jak aniołowie o świetlistych ciałach biegną z szybkością ducha od Tronu Boga do ziemi i od ziemi do Tronu Boga; jak w Dniu Zmartwychwstania ludzie Raju wzbiją się do niego z szybkością cudownego wierzchowca Al-Buraq, pokonując odległość większą od tej, na jakiej przebycie potrzebne by było pięćset lat[8] - tak z pewnością ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jego wzniosła dusza dotarły aż do Tronu Boga. Skoro ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) było skarbcem dla zdolności jego duszy i narzędziem wypełnienia jej obowiązków, które są światłem i posiadają cechy światła, jest ono bardziej delikatne niż serca świętych, bardziej bezcielesne niż dusze zmarłych i ciała aniołów, bardziej nieziemskie niż delikatne ciała niebieskie.
Zastanówmy się teraz nad ateistą, który nas słucha, a przyjdzie nam na myśl, że zamierzałby on powiedzieć: "Nie uznaję Boga i nie znam Proroka, zatem jak miałbym uwierzyć we Wniebowstąpienie?". Odpowiemy na to następująco:
Skoro istnieje wszechświat i wszelkie istoty, które ukazują dzieło i stworzenie; skoro uporządkowane działanie nie może nastąpić bez tego, kto jest jego autorem; skoro pełna znaczeń księga nie może istnieć bez pisarza, a umiejętnie wykonany fakt bez hafciarza - zatem z pewnością istnieje autor przemyślanych dzieł, które wypełniają wszechświat, istnieje pisarz i hafciarz, który zapisał doniosłe litery i sporządził zdumiewające hafty, jakie okrywają całe oblicze ziemi i są odnawiane każdej pory roku.
Jako że dwaj gubernatorowie zarządzający tą samą sprawą sprawiają, że dotyczący owej kwestii porządek zostaje zakłócony, jako że doskonały porządek widoczny jest w każdej rzeczy od skrzydełka muchy aż do lamp w niebiosach, zatem musi istnieć tylko Jeden gubernator i tylko Jeden Władca. Kunszt i mądrość widoczne w każdej rzeczy są tak cudowne,
że wymagają one tego, by Stwórca jednej rzeczy był nad każdą rzeczą Wszechwładny i o każdej rzeczy Wszechwiedzący. Skoro tak jest, gdyby nie istniał Jeden, Jedyny, wówczas musiałoby istnieć tylu bogów, ile jest istot, którzy byliby zarówno swymi przeciwieństwami, jak i podobieństwami, a to, by wówczas nie został przerwany ów cudowny porządek, jest niemożliwością po sto tysięcy razy.
Co więcej, jako że jest widoczne z całą oczywistością, że całe grupy stworzeń są wprawiane w ruch na rozkaz, będąc po tysiąckroć lepiej uporządkowanymi niż wojsko, a każda grupa, od pozostających w ruchu gwiazd, słońca i księżyca, az do kwiatów migdałowca, ukazuje ordery i mundury nadane jej przez Przedwiecznego i Wszechmocnego, zaś ustalony przez Niego ruch jest po tysiąckroć bardziej systematyczny i doskonały od ruchu wojska - jako że tak jest, za zasłoną tego, co niewidzialne, istnieje absolutny Władca wszechświata, na Którego rozkazy wskazują stworzenia wszechświata i Którego rozkazy spełniają.
Jako że zgodnie ze świadectwem wszystkich Jego mądrych i wspaniałych dzieł, jakie ukazuje ów Władca, jest On Królem, Któremu należy się wszelka chwała; jako że zgodnie ze Swymi darami, jakie ukazuje, jest On Najbardziej Litościwym Panem (ar. Ar-Rabb); jako że zgodnie z pięknymi przykładami Swego kunsztu, jakie przedstawia, jest On Kształtującym, Który miłuje Swój kunszt; jako że jest On Wszechmądrym Stwórcą, Który pragnie, by dzieła Jego kunsztu przyciągnęły pełne podziwu spojrzenia istot świadomych poprzez swe ozdoby i poprzez ukazanie Jego biegłości; jako że można pojąć, iż pragnie On, by istoty świadome pojęły znaczenie owych ozdób, które wprawiają umysł w zadziwienie, a także w mądrości Swej wszechwładzy pragnie On poinformować stworzenia o tym, skąd pochodzą i dokąd zmierzają - zatem z całą pewnością ów Wszechmądry Władca i Wszechwiedzący Stwórca pragnie ukazania Jego wszechwładzy.
Jako że pragnie On tego, by świadome stworzenia poznały Go i umiłowały poprzez wspaniałą mnogość dzieł łaskawości i miłosierdzia oraz poprzez cuda Jego kunsztu, jakie ukazuje, z całą pewnością sprawi On poprzez Swego herolda, by owe stworzenia dowiedziały się, czego On od nich oczekuje oraz co sprawia Mu zadowolenie, a także, by zainteresowały się tymi kwestiami.
Skoro tak, wyznaczy On jedną ze świadomych istot do tego, by głosiła Jego wszechwładzę. Zaszczyci owego herolda, pozwalając mu zbliżyć się do Niego i stanąć w Jego obecności, a także sprawi, że przez herolda ukaże się umiłowany przez Niego kunszt. Wyznaczy On jedną ze świadomych
istot, by była ona nauczycielem, który powiadomi inne świadome stworzenia o owych wzniosłych celach i ukaże Jego doskonałość. Tak, z pewnością wyznaczy On przewodnika, aby talizman wszechświata i zagadka wszechwładzy, które ukrył On pośród Swych stworzeń, nie pozostały pozbawionymi znaczenia. Wyznaczy On przewodnika, który przekaże innym wiedzę o zamysłach zawartych w pięknie Jego kunsztu, które On ukazuje, i wystawi przedstawienie, które przyciągnie wszystkie spojrzenia, by owe przejawy kunsztu nie pozostały bezcelowe i daremne. Co więcej, by oznajmić istotom świadomym, jakie rzeczy sprawiają Mu zadowolenie, wywyższy jedną z nich ponad wszystkie inne, powiadomi ją o owych rzeczach, a następnie wyśle ją do pozostałych.
Skoro prawda i mądrość wymagają tego, by tak właśnie było, a tym, który był najbardziej godnym owego obowiązku, był Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); skoro rzeczywiście wypełnił on owe obowiązki w najbardziej doskonały sposób, a prawdomównymi i sprawiedliwymi świadkami tego są ustanowiony przez niego świat islamu i ukazane przez niego światło islamu, zatem wymaga to faktu, by Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został wyniesiony ponad wszystkie inne stworzenia wszechświata, by przewyższył wszystkie inne istoty, by osiągnął rangę, dzięki której mógł wieść wzniosłą i obejmującą każdą rzecz rozmowę ze Stwórcą każdej rzeczy. Tak, Wniebowstąpienie wyraża również tę prawdę.
W skrócie:Jako że Wszechmocny Bóg ukształtował, urządził i przyozdobił wielki wszechświat w ten właśnie sposób, dla wielkich zamysłów i wzniosłych celów, takich jak te, o których wspomnieliśmy wyżej; skoro wśród wszystkich bytów istnieje rodzaj ludzki, którego przedstawiciele są w stanie dostrzec wszechwładzę Boga wraz ze wszystkimi jej subtelnościami i najwyższe panowanie Boga wraz ze wszystkimi jego prawdami - zatem z całą pewnością ów absolutny Władca przemówi do człowieka, by poinformować go o Swoich zamysłach.
Ponieważ nie każdy jest w stanie uwolnić się od tego, co poszczególne, znikome i niskie, by wznieść się do najwyższej pozycji i na poziom tego, co powszechne, a zatem nie każdy jest w stanie otrzymać powszechne przesłanie Władcy, do wykonania tego obowiązku zostaną wyznaczone określone jednostki spośród istot ludzkich, co wiąże się z dwoma aspektami owego zagadnienia. Po pierwsze, by mogli oni nauczać ludzi, sami muszą być ludźmi, zaś po drugie, by mogli otrzymać Boże przesłanie bezpośrednio, muszą być ludźmi o nadzwyczaj wzniosłych duszach.
Zatem skoro spośród owych ludzi tym, który w najbardziej doskonały sposób umożliwił poznanie zamysłów Stwórcy wszechświata, który odkrył talizman wszechświata i rozwiązał zagadkę stworzenia, który w najlepszy sposób obwieścił wzniosłość panowania Wszechwładnego, był Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), to z pewnością spośród wszystkich istot ludzkich właśnie on miał dokonać podróży przez cały materialny świat, jaką było Wniebowstąpienie; właśnie on miał przemierzyć wszystkie poziomy aż poza pośredni świat Najpiękniejszych Imion Boga oraz przejawów atrybutów Boga i Jego dzieł; właśnie on miał przemierzyć wszystkie poziomy bytu, które są znane jako siedemdziesiąt tysięcy zasłon. Oto, czym było Wniebowstąpienie.
Ponownie przychodzi mi na myśl, co następuje:O ty, który mnie słuchasz! Myślisz teraz o tym, by zapytać: "Jak mogę w to uwierzyć? Cóż to ma znaczyć, że Muhammad pokonał odległość, na jakiej przebycie potrzeba tysiąca lat, by stanąć przed Panem, Który jest bliższy niż cokolwiek innego, by spotkać się z Nim po przejściu przez siedemdziesiąt tysięcy zasłon?"
Odpowiadamy na to:Wszechmocny Bóg jest bliższy każdej rzeczy niż cokolwiek innego, jednak każda rzecz jest nieskończenie daleka od Niego. Gdyby na przykład słońce posiadało świadomość i zdolność mowy, byłoby w stanie rozmawiać z tobą poprzez zwierciadło, które trzymasz w ręku. Posiadałoby moc rozkazywania ci wedle swego życzenia. Zaiste, choć byłoby bliższe ciebie niż źrenica twego oka, która jest niczym zwierciadło, ty pozostawałbyś odległy o niego o jakieś cztery tysiące lat drogi i w żaden sposób nie mógłbyś się do niego zbliżyć. Nawet gdybyś na drodze rozwoju wzniósł się do pozycji, jaką ma księżyc, gdybyś dotarł do punktu, w którym mógłbyś stanąć twarzą w twarz ze słońcem, nadal mógłbyś być dla niego jedynie pewnego rodzaju zwierciadłem.
Podobnie, choć Ten, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest słońcem przedwieczności i wieczności, jest bliższy każdej rzeczy niż cokolwiek innego, każda rzecz jest od Niego nieskończenie daleka. Tylko ten, kto przemierzył wszystkie poziomy bytu, który wzniósł się ponad to, co poszczególne, który krok po kroku przeszedł przez tysiące zasłon na poziomach tego, co powszechne, aż zbliżył się do Najpiękniejszego Imienia Boga, które obejmuje każdą rzecz, a następnie pokonał jeszcze wiele dalszych poziomów, mógł zostać zaszczycony poprzez pewnego rodzaju zbliżenie się do Boga.
Na przykład szeregowiec jest dalekoniższy rangą od głównodowodzącego. Dostrzega on swego dowódcę przez małą próbkę jego rangi, jaką widzi
w kapralu; widzi on głównodowodzącego z wielkiej odległości i jakby przez wiele zasłon. By prawdziwie zbliżyć się do jego rangi w swej cielesnej postaci, szeregowiec musi przejść przez wiele stopni, jak stopnie porucznika, kapitana czy majora. Tymczasem głównodowodzący może zarówno widzieć szeregowca, jak i wezwać go, by ten przed nim stanął, może być obecny przy nim zarówno osobiście, jak i co do znaczenia - poprzez swe rozkazy, zarządzenia, spojrzenie i wiedzę. Ponieważ owa prawda została niezbicie udowodniona w Słowie Szesnastym, uznamy, że to wystarczy i na tym zakończymy.
Ponownie przychodzi mi na myśl, że myślisz o tym, by zapytać:"Zaprzeczam istnieniu niebios i nie wierzę w istnienie aniołów, jak zatem mam uwierzyć, że ktoś podróżował poprzez niebiosa i spotkał się z aniołami?"
Odpowiadamy na to:Tak, to oczywiście trudne, by ukazać coś, co przekona człowieka takiego, jak ty, przed oczami którego została rozpostarta zasłona i który wierzy jedynie w to, co widzi na własne oczy. Prawda jest jednak tak olśniewająca, że może ją ujrzeć nawet ślepiec, zatem powiemy - a co do tego panuje jednomyślna zgoda - że głębie przestrzeni kosmicznej wypełnione są materią zwaną eterem. Na istnienie delikatnej materii, która wypełnia przestrzeń, wskazują takie energie, jak światło, elektryczność czy ciepło. Jak owoce jasno ukazują istnienie drzewa, które je zrodziło, jak kwiaty ukazują istnienie klombu, nasiona - istnienie kwietnika, zaś ryby - istnienie morza, tak również gwiazdy ukazują oczom umysłu konieczność istnienia ich źródła, będącego odpowiednikiem kwietnika, morza czy klombu.
Ponieważ w świecie ponad nami można dostrzec różne kształty i różne zasady (pozostające w mocy pod różnymi określonymi warunkami), zatem niebiosa, które są źródłem owych zasad, również będą różnić się między sobą nawzajem. Skoro w człowieku znajduje się tyle niematerialnych zdolności (prócz tych, które posiada jego ciało), takich jak serce, umysł, dusza, wyobraźnia czy pamięć, z pewnością również w świecie, który jest "makroczłowiekiem", a także we wszechświecie, będącym drzewem, które wydało owoc, jakim jest człowiek, istnieją inne światy prócz świata cielesnego. Co więcej, każdy z owych światów, od świata ziemi aż do świata Raju, ma swoje niebiosa.
Oto, co będziemy mówić, dopóki aniołowie wykonują swe obowiązki: Na kuli ziemskiej, która jest planetą średniej wielkości, która pośród gwiazd jest znikoma i zwarta, znajdziemy nieprzeliczoną ilość istot świadomych, które są najbardziej wartościowymi i najbardziej świetlistymi spośród
żywych stworzeń. Z pewnością zatem gwiazdy, które w porównaniu z podobną ciemnemu budynkowi Ziemią są niczym zdobne zamki i piękne pałace, a także niebiosa, które są niczym morza dla gwiazd, będą miejscami zamieszkania aniołów i innych istot duchowych, które są świadome, żywe, nadzwyczaj liczne i różnorodne.
W moim komentarzu do Świętego Koranu, zatytułowanym Iszarat al-I'dżaz(ar. Znaki cudowności),zarówno istnienie niebios, jak i ich mnogość, zostały bezapelacyjnie udowodnione w części poświęconej wersetowi:
ثُمَّ اسْتَوٰٓى اِلَى السَّمَٓاءِ فَسَوّٰيهُنَّ سَبْعَ سَمٰوَاتٍ
[9]
a prócz tego istnienie aniołów udowodniliśmy z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery, w Słowie Dwudziestym Dziewiątym, uważając zatem, że to wystarczy, w tym miejscu zakończymy omówienie tego tematu.
W skrócie:Mądrość i rozsądek wymagają tego, by niebiosa były ukształtowane z eteru, by były źródłem delikatnych energii, takich jak elektryczność, światło, ciepło czy grawitacja, by zgodnie z hadisem były "wstrzymanymi w miejscu falami"
اَلسَّمَاءُ مَوْجٌ مَكْفُوفٌ
[10], by sprzyjały ruchowi gwiazd i planet. Co więcej, jest wymagane, by od Drogi Mlecznej, która po arabsku nazywa się مَجَرَّةُ السَّمَٓاءِ [11], aż do najbliższej planety składały się z siedmiu poziomów różnych stanów i różnej budowy, a także tego, by każdy świat - od świata ziemi do pośredniego królestwa, świata podobieństw i świata życia ostatecznego - posiadał własne niebo, które jest dla niego niczym dach.
Ponownie przychodzi mi na myśl, co następuje:O, ateisto! Mówisz: "Człowiek jest w stanie wznieść się jedynie na kilometr lub dwa, jedynie kosztem tysiąca trudności i jedynie za pomocą samolotu. Jak zatem ktoś mógłby wznieść się do nieba w swym ciele w ciągu kilku minut i pokonać odległość, na przebycie której potrzeba tysięcy lat?"
Odpowiadamy na to:Zgodnie z twoją nauką, podczas każdej minuty swojego rocznego obiegu ciężkie ciało niebieskie, jakim jest Ziemia, pokonuje odległość, na jakiej przebycie potrzebowalibyśmy mniej więcej stu osiemdziesięciu ośmiu lat. Czyż zatem Wszechmocny i Chwalebny, Który sprawia jej uporządkowany ruch, Który obraca Ziemią, jakby była ona kamieniem w procy, miałby być niezdolny do tego, by przywieść przed Swój Tron człowieka? Czyż mądrość, która sprawia, że nadzwyczaj
ciężkie ciało niebieskie, jakim jest Ziemia, podróżuje wokół słońca (dzięki Bożemu prawu, które uwzględnia grawitację) niczym derwisz Mevlevi, miałaby być niezdolną do tego, by z szybkością błyskawicy unieść ciało człowieka do Tronu Najbardziej Miłosiernego, pokonując grawitację miłosierdzia Najbardziej Miłosiernego i przyciąganie miłości Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem?
Ponownie przychodzi mi na myśl, że powiedziałbyś:"W porządku, ów człowiek wstąpił do nieba, lecz dlaczego to uczynił i dlaczego w ogóle miałby to uczynić? Czyż nie wystarczyłoby, gdyby udał się tam jedynie sercem i duszą, jak czynią to święci?"
Odpowiadamy na to:Skoro Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, zapragnął ukazać Swoje cudowne znaki zawarte zarówno w zewnętrznym aspekcie rzeczy, jak i w tym ich aspekcie, który wskazuje bezpośrednio na Niego; skoro zapragnął uczynić warsztaty i źródła wszechświata przedstawieniami dla oczu; skoro zapragnął wskazać na efekty, jakie działania człowieka przyniosą w życiu ostatecznym - było koniecznym zabranie aż do Tronu Boga nie tylko serca i duszy Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ale także jego oczu, które były niby klucze do świata tego, co widzialne, oraz jego uszu, do których docierały znaki ze świata dźwięków. Co więcej, mądrość i rozsądek wymagają tego, by Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, zabrał aż do Swego Tronu błogosławione ciało Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które było niczym składająca się z różnych elementów maszyna jego duszy, służąca wykonywaniu jego obowiązków.
Jak w Raju Boża mądrość uczyni ciało towarzyszem duszy, ponieważ ciało jest narzędziem, dzięki któremu wykonywany jest obowiązek oddawania czci Bogu, a także narzędziem doznania niezliczonych przyjemności i cierpień, tak błogosławione ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) towarzyszyło jego duszy. Skoro ciało odchodzi do Raju wraz z duszą, zatem czystą mądrością jest to, że Bóg sprawił, by błogosławione ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) towarzyszyło jego istocie, która wzniosła się aż do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy, będącego zrębem domu, jakim jest Raj.
Ponownie przychodzi mi na myśl, że powiedziałbyś:"Zgodnie z rozsądkiem pokonanie odległości równej tysiącom lat drogi w ciągu kilku minut jest niemożliwe".
Odpowiadamy na to:Ruch rozmaitych dzieł Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, jest w najwyższym stopniu różnorodny. Na przykład
dobrze wiadomo, jak dalece różnią się od siebie nawzajem prędkości światła, elektryczności, duszy, wyobraźni i dźwięku. Jak zostało ustalone przez naukę, również prędkości różnych planet są różne, co wprawia umysł w zadziwienie. Jak zatem poruszanie się subtelnego ciała Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z prędkością jego wzniosłej duszy, której towarzyszyło ciało podczas Wniebowstąpienia, mogłoby wyglądać na sprzeczne z rozsądkiem?
Co więcej, czasami zdarza się, że podczas dziesięciominutowej drzemki podlegasz różnym stanom, które zdają się trwać cały rok. Gdyby zebrano razem słowa wypowiedziane i usłyszane podczas jednej minuty snu, okazałoby się, że na wypowiedzenie i usłyszenie ich na jawie potrzeba całego dnia lub nawet dłuższego czasu. Oznacza to, że długość danego okresu czasu jest względna; to, co jednemu człowiekowi zdaje się dniem, dla drugiego może trwać rok.
Rozważ znaczenie tego, co powiedzieliśmy, poprzez porównanie. Wyobraźmy sobie zegar, który mierzy prędkość ruchu człowieka, kuli armatniej, dźwięku, światła, elektryczności, duszy i wyobraźni. Ów zegar ma dziesięć wskazówek. Jedna ukazuje godziny; inna odlicza minuty w sferze sześćdziesiąt razy większej; jeszcze inna liczy sekundy w sferze sześćdziesiąt razy większej od sfery minut; każda z następnych odmierza stopniowo zmniejszające się jednostki czasu (aż do dziesiątej części sekundy) w systematycznie rosnących sferach, z których każda jest sześćdziesiąt razy większa od poprzedniej.
Przypuśćmy, że okręgi, jakie zatacza czubek wskazówki odmierzającej godziny, są wielkości naszych zegarków, zatem okrąg, jaki wyznacza wskazówka odmierzająca dziesiąte części sekundy, musiałby być wielkości orbity ziemskiej lub nawet większy. Teraz przypuśćmy, że jeden człowiek dosiadł wskazówki odmierzającej godziny (a jego obserwacje są stosowne do jej prędkości), zaś drugi - wskazówki odmierzającej dziesiąte części sekundy. Co się tyczy tego, co zaobserwują owe dwie osoby podczas takiego samego czasu, między owymi obserwacjami będzie różnica tak ogromna, jak między naszym zegarkiem a orbitą Ziemi.
Zatem skoro czas jest niczym odcień, cień lub wstążka ruchu, zasada, która odnosi się do ruchu, odnosi się również do czasu. Choć rzeczy, jakie obserwujemy podczas jednej godziny, są co do ilości równe temu, co zaobserwuje świadomy człowiek usadowiony na wskazówce odmierzającej godziny, to Szlachetny Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z pomocą Boga dosiadł Al-Buraqa jak ten, kto
dosiada wskazówki odmierzającej dziesiąte części sekundy - i podczas tego samego czasu, w owej określonej godzinie jak błyskawica przemierzył całą sferę tego, co zależne, ujrzał cuda zewnętrznych aspektów wszystkich rzeczy oraz tych ich aspektów, które wskazują na Stwórcę, wzniósł się aż do sfery tego, co konieczne, został zaszczycony rozmową z Bogiem i widokiem Bożego piękna, otrzymał zarządzenia Wszechwładnego, a następnie powrócił do swych obowiązków. Było możliwe, by tak się stało, i faktycznie tak się stało.
Ponownie przychodzi mi na myśl, że powiedziałbyś:"Tak, jest to możliwe i mogłoby się zdarzyć. Jednak nie wszystko, co możliwe, rzeczywiście się zdarza, czyż nie? Czyż istnieje cokolwiek podobnego do owego wydarzenia, by można było je zaakceptować? Jak można założyć, że prawdopodobnym jest wydarzenie się czegoś, co jest jedyne w swym rodzaju?"
Odpowiadamy na to:Podobnych przypadków jest wręcz tak wiele, że nie można ich zliczyć. Na przykład każdy, kto tylko posiada wzrok, może w ciągu jednej sekundy wznieść się oczami od Ziemi do Neptuna. Każdy, kto posiada wiedzę, dzięki swemu rozumowi może dosiąść praw astronomii i w ciągu minuty odbyć podróż dalszą niż do gwiazd. Każdy, kto posiada wiarę, może poprzez swoje uczynki i dzięki filarom obowiązkowych modlitw dosiąść swej myśli, w pewnego rodzaju wniebowstąpieniu pozostawić wszechświat za sobą i udać się aż tam, gdzie stanie on przed Bogiem. Każdy, kto tylko patrzy sercem, i każdy święty, który osiągnął doskonałość, może w ciągu czterdziestu dni przemierzyć sferę Tronu Boga, Jego Najpiękniejszych Imion oraz atrybutów, a pewne osoby - jak Szejk Gajlani czy Imam Rabbani - zgodnie z prawdą opisały swe duchowe wniebowstąpienia, które trwały ledwie minutę, lecz podczas nich owi święci dotarli aż do Tronu Boga.
Co więcej, aniołowie o świetlistych ciałach w krótkim czasie przybywają od Tronu Boga na ziemię i odchodzą z ziemi do Tronu Boga, zaś ludzie Raju w krótkim czasie wzniosą się do jego ogrodów z równiny, na której nastąpi Zmartwychwstanie. Oczywiście owe liczne przykłady ukazują, że czystą mądrością i czymś zupełnie racjonalnym jest wydarzenie, co do którego nie może być żadnej wątpliwości, to jest fakt, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który jest panem wszystkich świętych, przywódcą wszystkich wiernych, głową ludzi Raju, i którego uznają wszyscy aniołowie, dostąpił podróży duchowej, jaką było Wniebowstąpienie, a także, że owa podróż odbyła się w formie właściwej dla jego rangi.
Zasada Trzecia
Jakie były mądrość i zamysł Wniebowstąpienia?
Odpowiedź:Mądrość Wniebowstąpienia jest tak wzniosła, że ludzka myśl nie jest w stanie jej objąć. Jest tak głęboka, że ludzka myśl nie jest w stanie jej dosięgnąć, tak delikatna i finezyjna, że intelekt sam z siebie nie jest w stanie jej dostrzec. Jednak nawet gdyby prawda o przykładach mądrości zawartych we Wniebowstąpieniu nie mogłaby zostać zrozumiana, jej istnienie mogłoby zostać poznane poprzez pewne wskazówki, które są następujące:
By ukazać światło Swej jedności i przejaw Swego bycia Jedynym pośród poziomów mnogości, Stwórca wszechświata wybrał pewnego znamienitego człowieka, by reprezentował on wszystkie stworzenia, a następnie poprzez Wniebowstąpienie zabrał go od najdalszych poziomów mnogości aż do źródła jedności. Tam, zwracając się do niego jako do przedstawiciela wszystkich istot świadomych, Bóg objaśnił mu Swoje zamysły, umożliwiając poznanie ich dzięki owemu człowiekowi, a także spojrzenie jego oczami na piękno Bożego kunsztu i doskonałość Bożej wszechwładzy, widoczne w zwierciadłach stworzeń, sprawiając, że ów człowiek je obserwował.
Co więcej, zgodnie ze świadectwem dzieł Stwórcy tego świata, do Niego należą nieskończone piękno i nieskończona doskonałość. Obie te cechy - zarówno piękno, jak i doskonałość - miłujemy dla nich samych. Skoro tak, to Ten, do Którego należą owe piękno i doskonałość, miłuje je w nieskończonym stopniu, a Jego nieskończona miłość przejawia się na liczne i rozmaite sposoby w dziełach Jego kunsztu. Miłuje On dzieła Swego kunsztu, ponieważ dostrzega w nich Swoje piękno i doskonałość.
Najbardziej umiłowanymi i najbardziej wzniosłymi spośród owych dzieł kunsztu są istoty żywe. Najbardziej umiłowanymi i wzniosłymi spośród istot żywych są istoty świadome. Najbardziej umiłowane spośród istot świadomych znajdziemy wśród ludzi, a to z powodu wszechstronnej natury człowieka. Najbardziej umiłowanym spośród istot ludzkich będzie ten, który najpełniej rozwinął swe możliwości i ukazał poprzez nie próbki doskonałości, jakie przejawiają się we wszystkich stworzeniach i rozprzestrzeniają się pośród nich.
By ujrzeć w jednym zwierciadle wszystkie rodzaje Swego miłowania rozproszone między wszystkimi stworzeniami, a także by ukazać poprzez
tajemnicę jedności Jedynego wszystkie rodzaje Swego piękna, Stwórca wszystkich istot wybierze człowieka, którego poziom sprawia, iż jest on świetlistym owocem drzewa stworzenia, zaś jego serce jest niczym ziarno zawierające zasadnicze prawdy owego drzewa, a także ukaże, że ów człowiek, który jest przedstawicielem całego wszechświata, jest przez Niego umiłowanym; ukaże to poprzez Wniebowstąpienie, będące niczym wątek łączący ziarno, które jest początkiem, z owocem, który jest końcem. Stwórca przyciągnie owego człowieka do Siebie, aż ten stanie w Jego obecności, i zaszczyci go możliwością ujrzenia pięknego widoku Jego Samego. By sprawić, że ów człowiek rozprzestrzeni ten uświęcony stan wśród innych ludzi, Bóg zaszczyci go Swym słowem i powierzy mu Swoje zarządzenie.
Spojrzymy na ową wzniosłą mądrość poprzez teleskop dwóch porównań.
Porównanie Pierwsze:Jak opisaliśmy to szczegółowo w przypowieści przytoczonej w Słowie Jedenastym, był sobie wspaniały król, który posiadał ogromne skarbce, zaś w owych skarbcach znajdowała się wielka rozmaitość drogich kamieni. Był on biegły w wielu dziwnych rzemiosłach, posiadał wszechstronną wiedzę o niezliczonych osobliwych sztukach, był erudytą uczonym w wielu cudownych naukach. Zgodnie z tajemnicą, która mówi, że każdy, do którego należą piękno i doskonałość, pragnie zarówno sam je widzieć, jak też ukazać je innym, ów zręczny król zapragnął otworzyć wystawę, na której wyłożyłby w określonym porządku przejawy swego piękna i doskonałości, by ujawnić ludziom splendor swego panowania, by ukazać zarówno swój olśniewający majątek, jak cuda swojego kunsztu i dziwy swej wiedzy. W ten sposób sam mógłby obserwować własne niedoścignione piękno i doskonałość pod dwoma względami - po pierwsze własnymi oczami, które znały prawdę, po drugie poprzez spojrzenia innych.
W konsekwencji owego mądrego zamysłu, król zaczął budować wielki i piękny pałac, wspaniale podzielony na komnaty i poszczególne dwory. Upiększył go każdym rodzajem klejnotów ze swych kufrów i ozdobił go najbardziej finezyjnymi i przepięknymi dziełami swego rzemiosła. Uporządkował ów pałac z najwspanialszą subtelnością swej nauki, ustroił go i wykończył, ozdabiając cudownymi dziełami swej wiedzy. Następnie rozłożył stoły pełne darów i najbardziej wyśmienitego pożywienia, godnego każdej grupy jego poddanych, i przygotował powszechną ucztę. Następnie, by ukazać poddanym swe doskonałości, zaprosił ich na ową ucztę, aby mogli podziwiać jego doskonałość.
Następnie król przyznał jednemu ze swych poddanych najwyższy stopień generalski, zapraszając go z najniższych poziomów i dworów na górę, aby ów poddany odbył podróż po wszystkich sferach, które wznosiły się w swych poziomach jedne nad drugimi. Ukazawszy mu kolejno maszyny, warsztaty i magazyny swego cudownego kunsztu, zabrał go do własnej sfery i do swych komnat. Tam król zaszczycił poddanego, którego sprowadził przed swe oblicze, możliwością ujrzenia błogosławionego człowieka, który był źródłem wszystkich owych doskonałości. Poinformował poddanego o prawdziwej naturze pałacu i królewskich doskonałości. Mianował go przewodnikiem dla innych i odesłał z powrotem. Poddany miał opisać innym stwórcę pałacu poprzez inskrypcje i cuda, jakie zostały w pałacu zawarte; miał poinformować tych, którzy przyszli do pałacu, o aluzyjnym znaczeniu owych inskrypcji, o tym, co wyrażają owe dzieła sztuki, o tym, czym są harmonijne i dobrze odmierzone inskrypcje i dzieła kunsztu wewnątrz pałacu, a także o tym, w jaki sposób wskazują one na doskonałość i biegłość tego, do którego pałac należy. Miał on również nauczyć innych etykiety oraz właściwego zachowywania się podczas oglądania wystawy, pewnych obrzędów, które sprawiały zadowolenie uczonemu i biegłemu królowi (on sam nie ukazał się wszystkim poddanym) i były zgodne z jego pragnieniami, a także spisać protokół.
Dokładnie w ten sam sposób - وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, Król przedwieczności i wieczności, pragnie obserwować i ukazać Swoje nieskończone doskonałości i bezgraniczne piękno, zatem uczynił On ten świat takim, że każda istota licznymi językami głosi Jego doskonałość i poprzez wiele znaków wskazuje na Jego piękno. Wszechświat poprzez wszystkie swoje istoty wskazuje na wiele niematerialnych skarbców ukrytych w Najpiękniejszych Imionach Boga, a także na wiele subtelności, istniejących poza zasłoną w we wszystkich Jego uświęconych tytułach. Wszechświat ukazuje ową prawdę w taki sposób, że choć od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) jego księgę studiowały wszystkie nauki wraz ze wszystkimi ich prawami, odczytano jedynie niewielki odsetek znaczeń owej księgi, które wyrażają Najpiękniejsze Imiona Boga i Jego doskonałości, a także wskazujących na Najpiękniejsze Imiona i doskonałości Boga znaków.
Zatem mądrość Pięknego, Któremu należy się wszelka chwała, Chwalebnego, do Którego należy całe piękno, Stwórcy, do Którego należy doskonałość, Który otwiera pałac świata, jakby był on wystawą, by ujrzeć
i ukazać Swoje niedoścignione piękno i doskonałość, wymaga tego, by poinformował On kogoś o znaczeniu znaków owego pałacu, by nie pozostały one daremnymi i takimi, które nie przynoszą żadnej korzyści świadomym istotom ziemi. Tak, Jego mądrość wymaga tego, by sprawił On, że jeden człowiek spośród owych istot świadomych odbędzie podróż do wyższych światów, które są źródłami cudów pałacu i skarbcami ich rezultatów; wymaga tego, by wyniósł On owego człowieka ponad wszystkie inne istoty, by zaszczycił go możliwością ujrzenia Boga z bliska, by sprawił, że ów człowiek odbędzie podróż po światach życia ostatecznego, by powierzył mu liczne obowiązki, by mianował go nauczycielem wszystkich Swoich sług, heroldem Swego panowania i Swej wszechwładzy, oznajmiającym o tym, co sprawia Bogu zadowolenie, a także tym, który objaśnia znaki stworzenia widoczne w pałacu świata; wymaga tego, by Stwórca wyróżnił owego człowieka i zaświadczył o jego wyższości nad innymi, przyznając mu odznaczenia w postaci cudów, by poprzez Swoje zarządzenie (takie, jak Koran) oznajmił, że ów człowiek jest prawdomównym interpretatorem słowa Tego, Któremu należy się wszelka chwała.
Tak oto, poprzez przykład, dzięki teleskopowi owego porównania ukazaliśmy jeden lub dwa z wielu przykładów mądrości zawartych we Wniebowstąpieniu. O innych można pomyśleć dokładnie w ten sam sposób.
Porównanie Drugie:Jeśli znający się na rzeczy i biegły w swym fachu człowiek ułożył i napisał cudowną księgę, zaś na każdej ze stron owej księgi jest tak wiele prawd, że wypełniłyby one setkę ksiąg, w każdym z jej wersów jest tak wiele subtelnych znaczeń, że wypełniłyby one sto stron, w każdym z jej słów jest tak wiele prawd, że wypełniłyby one setkę wersów, a w każdej z jej liter jest tak wiele znaczeń, że wypełniłyby one setkę słów; jeśli wszystkie znaczenie i prawdy owej księgi wskazują na niedoścignioną doskonałość jej ukazującego cuda autora, z pewnością nie pozostawiłby on tak niewyczerpanego skarbca zamkniętym, a przez to bezwartościowym. Z pewnością nauczyłby owej księgi innych, by nie pozostała ona napisaną nadaremno i na próżno, by ukryte doskonałości jej autora stały się widoczne, by można było ujrzeć jego piękno, by on również mógł być zadowolony i by mógł sprawić, że inni go pokochają. Co więcej, sprawiłby, że ktoś przeczyta ową cudowną księgę od pierwszej do ostatniej strony, i nauczyłby owego człowieka wszystkich jej znaczeń i prawd, by następnie mógł on przekazać tę wiedzę innym.
Dokładnie tak samo, by ukazać Swoje doskonałości, Swoje piękno i prawdy Jego Najpiękniejszych Imion, Przedwieczny Zapisujący napisał
księgę wszechświata w taki sposób, że wszystkie istoty przedstawiają i wyrażają Jego nieskończone doskonałości, Jego Najpiękniejsze Imiona i atrybuty wraz ze wszystkimi ich aspektami. Rzecz jasna, gdyby znaczenie owej księgi pozostało nieznane, wówczas jej wartość zmalałaby do zera. Jednakże księga taka jak wszechświat, której każde słowo zawiera tysiące znaczeń, nie może stracić swej wartości ani też nikt nie może sprawić, by tak się stało.
Skoro tak, Ten, Który napisał ową księgę, umożliwi poznanie jej i objaśni jej część każdej grupie istot, stosownie do ich możliwości. Przekaże naukę o wszystkim, co zawiera owa księga, temu, kto posiada najbardziej wszechstronne i obejmujące każdą rzecz spojrzenie, najbardziej powszechną świadomość i największe zdolności. Mądrość wymaga tego, by uniósł On wysoko owego człowieka, zabierając go w podróż, podczas której nauczy go całej zawartości tej księgi oraz jej powszechnych prawd. Oznacza to, że sprawi On, iż ów człowiek odbędzie podróż od najdalszego poziomu mnogości, który jest pierwszą stroną owej księgi, aż do sfery jedności Jedynego Boga, która jest ostatnią stroną księgi. Poprzez takie porównanie możesz do pewnego stopnia spojrzeć na wzniosłe przykłady mądrości zawarte we Wniebowstąpieniu.
Zastanówmy się teraz nad ateistą, który nas słucha, a słuchając jego serca, dowiemy się, w jakim stanie się znajduje. Przychodzi na myśl, że jego serce powiedziałoby:
"Teraz zaczynam w to wierzyć, lecz wciąż brakuje mi jasnego zrozumienia owej kwestii, a oto, jakie są najważniejsze z trudności, które mi w tym przeszkadzają:
Trudność Pierwsza:Dlaczego owo wielkie Wniebowstąpienie było czymś, co zostało dane jedynie Muhammadowi, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie?
Trudność Druga:Jak to możliwe, że jest on ziarnem wszechświata? Mówisz, że wszechświat został stworzony z jego światłości, a także, że był on najdalszym i najbardziej świetlistym owocem wszechświata. Cóż to znaczy?
Trudność Trzecia:W twoich wyjaśnieniach powyżej powiedziałeś, że wstąpił on do nieba, aby wznieść się do królestwa niebieskiego i ujrzeć maszyny oraz warsztaty, w których wytwarzane są dzieła sztuki, jakie znajdują się w królestwie ziemi, a także aby ujrzeć skarbce rezultatów owych dzieł kunsztu. Cóż to znaczy?"
Odpowiedź
Twoja Pierwsza Trudność
została szczegółowo przeanalizowana w pierwszych trzydziestu Słowach, zatem w tym miejscu przedstawimy jedynie krótką listę, zwięźle wskazującą na doskonałości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), na znaki jego proroctwa i na fakt, że był on tym, który najbardziej zasługiwał na wzniesienie się do niebios.
Po pierwsze:Mimo licznych zniekształceń w tekstach wielu Świętych Ksiąg, takich jak Tora, Ewangelie czy Psalmy, w ostatnich czasach skrupulatny uczony Husajn al-Dżisri wypisał z owych Ksiąg sto czternaście dobrych wieści dotyczących proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz przedstawił je w swym dziele Risale-i Hamidiye(ar. Risala al-Hamidijja)[12].
Po drugie:Historycy udowodnili, że liczne przepowiednie dokładnie przewidziały proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jak było to w przypadku przepowiedni jasnowidzów Sziqqa i Satiha, które zostały wygłoszone niedługo przed Posłannictwem, dając wiadomości o nim, a także o tym, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) będzie Ostatnim Prorokiem[13].
Po trzecie:Wydarzyły się setki nadzwyczajnych zdarzeń, sławnych w historii, a nazywanych irsahat(to jest znakami uprzedzającymi ludzi o nadejściu Proroka), takich jak te, do których doszło w noc narodzin Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), kiedy to posągi bożków przy Ka'bie spadły ze swych cokołów, a mury wspaniałego pałacu szacha Persji Chosroesa popękały[14].
Po czwarte:Historia i biografie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ukazują, że woda wypływająca spomiędzy jego palców zaspokoiła pragnienie całego wojska; że w obecności wielkiego zgromadzenia ludzi w meczecie pień palmowy, o który opierał się Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), pochylił się, rycząc jak wielbłąd i szlochając z powodu rozłąki z Prorokiem, kiedy ten zszedł z kazalnicy; że został on wyróżniony blisko tysiącem cudów, o których zaświadczają takie wersety Koranu, jak werset: وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ [15], odnoszący się do cudu rozszczepienia księżyca, zaś owe cuda zostały potwierdzone przez tych, którzy skrupulatnie je zbadali.
Po piąte:Każdy, ktokolwiek tylko rozważy fakty, a jest uczciwy, nie może zawahać się przed uznaniem tego, że - jak jednogłośnie zaświadczyli
to zarówno przyjaciele, jak i wrogowie - w osobowości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) znalazły się najwspanialsze cechy moralne, że - zgodnie ze świadectwem całego jego postępowania i wszystkich uczynków - najbardziej wspaniałe cechy ukazały się w tym, jak wykonywał on swoje obowiązki i jak głosił islam, że - stosownie do pięknych zalet i uprzejmego postępowania, jakie nakazuje religia islamu - najwyższe i chwalebne cnoty można znaleźć w przyniesionym przez niego prawie.
Po szóste:Jak o tym wspomniano we Wskazówce Drugiej Słowa Dziesiątego, mądrość wymaga tego, by boskość została ukazana. Owo pragnienie boskości w najwyższym stopniu i najbardziej olśniewająco zostało spełnione poprzez akty czci wykonywane przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podczas praktykowania jego religii. Ponadto mądrość i prawda wymagają tego, by Stwórca świata ukazał swoje piękno w jego całkowitej doskonałości. Tym, który spełnił owo pragnienie, który w najbardziej doskonały sposób ukazał i opisał piękno Boga, był z całą oczywistością Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Ponadto jest jasnym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na pragnienie Stwórcy świata, by nieskończone piękno Jego doskonałego kunsztu zostało ukazane i przyciągnęło uważne spojrzenia, obwieścił ów kunszt najbardziej donośnym głosem.
Było również konieczne, aby to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został tym, kto w odpowiedzi na pragnienie Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, by Jego jedność została oznajmiona na wszystkich poziomach mnogości, obwieścił wszystkie stopnie Jego jedności, a każdy z nich na najwspanialszym poziomie jedności.
Jak wskazuje na to całkowite piękno wszelkich istot oraz jak wymagają tego prawda i mądrość, Ten, do Którego należy świat, pragnie zarówno widzieć, jak i ukazać w zwierciadłach nieskończone piękno, będące częścią Jego istoty, a także wszelkie subtelności i zalety Jego znakomitości. Ponownie jest oczywiste, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie ukazał - będąc niczym zwierciadło - piękno Boga w najbardziej olśniewający sposób, umiłował je i sprawił, że umiłowali je inni.
Ponadto jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na pragnienie Stwórcy pałacu tego
świata, by ukazać Jego ukryte skarbce, które są pełne najbardziej wspaniałych cudów i najbardziej bezcennych klejnotów, zaś poprzez owe cuda i klejnoty opisać Jego doskonałość i umożliwić poznanie jej, ukazał, opisał i przedstawił owe skarbce w najlepszy sposób, nie pomijając żadnej rzeczy.
Ponadto skoro Stwórca świata upiększył go rozmaitymi rodzajami cudów i ozdób, skoro umieścił na nim świadome stworzenia, by mogły one odbywać podróże po świecie, zastanawiać się nad nim i wyciągać z tego naukę, zatem mądrość wymaga tego, by pragnął On ujawnienia znaczeń i wartości dzieł Jego kunsztu tym, którzy obserwują je i zastanawiają się nad nimi. Ponownie jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie Stwórcy wszechświata i za pomocą Wszechmądrego Koranu służył za najlepszego przewodnika dżinnom i ludziom, a zaiste, nawet istotom duchowym i aniołom.
Ponadto Wszechmądry Władca wszechświata pragnie tego, by poprzez Swojego posłańca sprawić, że wszystkie istoty świadome rozwiążą niejasną zagadkę talizmanu zawierającego wszystkie zmiany i przemiany wszechświata i trzech wprawiających w zakłopotanie pytań:"Skąd pochodzą wszystkie istoty?"; "Jakie jest ich przeznaczenie?"oraz:"Czym onesą?".Ponownie jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, za pomocą Koranu, objaśnił to, czego On sobie życzy i co sprawia Mu zadowolenie, a uczynił to w najbardziej wzniosły i najdoskonalszy sposób.
Ponadto, skoro Pan (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów dał będącemu owocem wszechświata człowiekowi usposobienie tak wszechstronne, że obejmuje ono cały wszechświat, skoro przygotował człowieka do wykonywania powszechnych aktów czci, skoro mnogość i świat trapią człowieka z powodu jego zdolności i zmysłów, zatem Pan (ar. Ar-Rabb) pragnie, by człowiek zwrócił swą twarz od mnogości ku jedności, od przemijania ku temu, co trwałe. Ponownie jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie i poprzez Koran służył za najlepszego z przewodników i w najlepszy sposób wypełnił swój obowiązek proroctwa.
Najwyższą pozycję spośród wszystkich istot zajmują istoty żywe, najwyższymi spośród istot żywych są istoty świadome, zaś najwyższymi spośród istot świadomych są ci, którzy prawdziwie są istotami ludzkimi. Zatem ten spośród istot prawdziwie ludzkich,
kto wykonał wyżej wspomniane obowiązki w najlepszy sposób, niczego nie pomijając, wzniesie się poprzez obejmujące każdą rzecz Wniebowstąpienie aż do odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej, zapuka do drzwi wiecznego szczęścia, otworzy skarbiec Bożego miłosierdzia i ujrzy ukryte prawdy wiary. Ponownie jest oczywistym, że był to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Po siódme:Jak to wyraźnie widać, stworzenia zostały uczynione w najwyższym stopniu pięknymi poprzez finezyjne ozdoby i ornamenty. Takie ozdobienie i upiększenie jasno ukazują, że ich Stwórca posiada nadzwyczaj silną wolę czynienia rzeczy pięknymi i intencje upiększania ich. Wola czynienia rzeczy pięknymi i upiększania ich z pewnością odznacza się świętym umiłowaniem Swojego kunsztu i silnym pragnieniem ukazania go. Spośród wszystkich istot tym, kto całkowicie ukazał w samym sobie najbardziej wszechstronne i delikatne cuda kunsztu, kto poznał je, ujawnił i sprawił, że inni go pokochali, kto docenił piękno, jakie można odnaleźć w innych istotach, oznajmiając: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg!", kto stał się najbardziej umiłowanym w oczach jego Stwórcy, kto sam umiłował Jego kunszt, z pewnością był Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Zatem tym, kto, oznajmiając: "Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu! Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Bóg jest Największy!" w obliczu znakomitości, która pozłaca wszelkie istoty, w obliczu subtelnych doskonałości, które je rozświetlają, sprawił, że owymi słowami rozbrzmiały niebiosa, kto sprawił, że rozbrzmiał nimi cały wszechświat, zaś przez swój podziw i uznanie, przez swe rozważania i to, co ukazał, przez swe wspominanie Najpiękniejszych Imion Boga i przez swe potwierdzenie Jego jedności wprawił w zachwyt ląd i morze, ponownie z całą oczywistością jest Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Zgodnie ze znaczeniem słów: اَلسَّبَبُ كَالْفَاعِلِ [16], czystą prawdą i całkowitą mądrością jest fakt, że ten, na którego szalach znajdzie się równowartość wszystkich dobrych uczynków, jakie spełniła cała jego wspólnota, którego duchowa doskonałość czerpie siłę z błogosławieństw całej jego społeczności, kto w wyniku wykonania wszystkich obowiązków jego posłannictwa otrzymał wielkie duchowe wynagrodzenie, zaś jego udziałem stały się bezkresne emanacje miłosierdzia Boga i Jego miłości, wspiął się po schodach Wniebowstąpienia aż do Raju, do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy, aż stanął w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżejod Tronu Boga.
Twoja Druga Trudność
O ty, który słuchasz! Owa druga prawda, która sprawia ci trudność, jest tak głęboka i wzniosła, że umysł nie jest w stanie ani wzbić się, ani nawet zbliżyć się do niej. Można ją ujrzeć jedynie w świetle wiary. Jednakże fakt, że owa prawda istnieje, można uczynić łatwiejszym do zrozumienia poprzez alegorię i porównanie, a wobec tego spróbujemy to uczynić - w pewnym, niewielkim, stopniu.
Jeśli zastanowimy się nad wszechświatem, spoglądając z punktu widzenia mądrości, zobaczymy, że zostało w nim zawarte znaczenie wielkiego drzewa. Jak drzewo ma gałęzie, liście, kwiaty i owoce, tak na tym niskim świecie, który jest częścią drzewa stworzenia, istnieją żywioły, które są niczym jego gałęzie, rośliny i drzewa będące niczym liście, zwierzęta będące podobnymi kwiatom, a także człowiek, który jest niczym owoc.
Co więcej, Najpiękniejsze Imię Boga "Wszechmądry" wymaga tego, by dotyczące wszystkich drzew prawo Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, dotyczyło również wielkiego drzewa stworzenia. Skoro tak, mądrość wymaga tego, by drzewo stworzenia również było ukształtowane z ziarna - takiego ziarna, które zawiera istotę i zasady nie tylko świata materialnego, lecz również innych światów. Ziarno, które jest podstawą i początkiem wszechświata, zawierającego tysiące różnych światów, nie może być jedynie strzępkiem suchej materii.
Ponieważ przed powstaniem drzewa wszechświata nie istniało inne drzewo tego samego rodzaju, zatem Najpiękniejsze Imię "Wszechmądry" wymaga również tego, by znaczenie i światło drzewa wszechświata (które są niczym jego źródło i ziarno) zostały przyodziane w szatę owocu owego drzewa, jako że ziarno nie może pozostawać nagie. Skoro na początku stworzenia ziarno nie było przyodziane w szatę owocu, z pewnością zostanie przyodziane w tę szatę u kresu stworzenia. Skoro owym owocem jest rodzaj ludzki, skoro - jak zostało to udowodnione powyżej - najbardziej sławnym owocem i najbardziej wzniosłym rezultatem spośród ludzkości, który zwrócił na siebie uwagę wszystkich i przyciągnął spojrzenia piątej części rodzaju ludzkiego, który poprzez swe moralne i duchowe zalety sprawił, że świat miłuje go lub podziwia, jest Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zatem z całą pewnością owo światło, będące ziarnem, z którego został ukształtowany wszechświat, zostało przyodziane w jego ciało, przyjmując ostateczny kształt owocu.
O ty, który słuchasz! Nie uważaj za nieprawdopodobne tego, by zdumiewający i potężny wszechświat miał zostać stworzony
z poszczególnej istoty jednego człowieka! Dlaczegóż Wszechmocny i Chwalebny, Który stwarza wielkie drzewo sosnowe - będące pewnego rodzaju światem - z nasiona wielkości ziarnka pszenicy, nie miałby stworzyć wszechświata ze światłości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)?[17] Dlaczegóż miałby On być niezdolnym, by tego dokonać?
Skoro jak rajskie drzewo Tuba, tak i drzewo wszechświata posiada korzenie, pień i gałęzie, zatem istnieje świetlista linia, łącząca poziom owocu z poziomem pierwotnego ziarna. Wniebowstąpienie jest zatem płaszczem i kształtem dla owej świetlistej linii, dla drogi, którą otworzył Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Poszedł on ową drogą dzięki swej świętości, a powrócił dzięki swemu posłannictwu, zostawiając otwarte drzwi. Święci (ar. ałlija)spośród jego wspólnoty podążają za nim, podróżując owym świetlistym traktem sercem i duszą w cieniu wniebowstąpienia Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wznosząc się ku wzniosłym rangom stosownie do swych zdolności.
Ponadto, jak zostało to udowodnione powyżej, Ten, Który ukształtował wszechświat, stworzył go i przystroił, nadając mu kształt pałacu, a to dla celów, jakie ukazaliśmy w odpowiedzi na twoją pierwszą trudność. Skoro wszystkie owe cele zostały osiągnięte dzięki Muhammadowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), musiał on być łaskawie traktowany przez Stwórcę wszechświata, zanim jeszcze wszechświat został stworzony, musiał być pierwszym, w którym ukazał się przejaw Stwórcy, jako że efekt i owoc danej rzeczy należy rozpatrywać w pierwszej kolejności. Oznacza to, że istnienie cielesne przychodzi jako ostatnie, zaś znaczenie jako pierwsze. Jednakże jako że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był zarówno najbardziej doskonałym owocem, jak i tym, dzięki któremu wszystkie owoce zyskały swą wartość, a wszystkie cele stały się widoczne, w jego światłości musiał zostać zawarty pierwszy przejaw dzieła stworzenia.
Twoja Trzecia Trudność
jest tak rozległa, że ludzie tacy jak my, o ciasnych umysłach, nie mogą objąć jej ani pojąć, jednakże możemy spojrzeć na nią choć z daleka.
Tak, niematerialne warsztaty i powszechne prawa naszego niskiego świata istnieją i obowiązują również w światach wyższych. Owoce uczynków dżinnów i ludzi, a także efekty uczynków wszystkich niezliczonych stworzeń ziemi, będących wystawą dzieł sztuki, są
przedstawiane również w wyższych światach. Co więcej, bardzo liczne znaki, a także świadectwa wielu przekazów ukazują, że dobre uczynki przybiorą kształt owoców Raju, zaś złe uczynki staną się gorzkim pożywieniem Piekła. Tego wymagają mądrość stworzenia oraz Najpiękniejsze Imię "Wszechmądry"; na to wskazuje Wszechmądry Koran.
Z pewnością mnogość na ziemi jest tak rozpowszechniona, zaś stworzenie ma tak wiele gałęzi, że gatunki stworzeń ziemi i grupy jej istot są daleko bardziej liczne od wszystkich istot rozsianych po całym wszechświecie. Źródłami i kopalniami owej mnogości i tego, co poszczególne, są powszechne prawa i powszechne przejawy Najpiękniejszych Imion Boga.
Owe uniwersalne prawa i obejmujące każdą rzecz przejawy Najpiękniejszych Imion są do pewnego stopnia jasne i niezmienne, a każde nadaje kształt niebu, które jest niczym Tron Boga, niczym strop dla świata i centrum zarządzania nim. Jednym z owych światów jest Raj, ów Ogród Schronieniależący przy Drzewie Lotosu Ostatniej Granicy.Dzięki relacjom zdanym przez tego, kto przyniósł wieść, co do której nie ma wątpliwości (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ustalono, że wychwalanie i wysławianie Boga na ziemi przyjmuje kształt owoców Raju[18]. Owe trzy punkty wskazują zatem na to, że skarbce efektów i owoców, jakie powstają na ziemi, znajdują się w niebiosach, i do nich powraca plon w postaci owych efektów i owoców.
Nie mów: "Jak to możliwe, by moje słowa 'al-hamdu li-llah' (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu), które są ukształtowane jedynie z powietrza, miały stać się ciałem owoców Raju?", ponieważ niekiedy śnisz o tym, że jesz wyśmienite jabłko, które jest dobrym słowem, jakie wypowiedziałeś w dzień, na jawie, niekiedy zaś w nocy śnisz o tym, że jesz coś gorzkiego, zaś jest to złe słowo, które wypowiedziałeś w dzień. Jeśli obmawiasz i obgadujesz innych, przygotowujesz sobie posiłek z cuchnącego, gnijącego mięsa. Wobec tego dobre i złe słowa, które wypowiadasz podczas snu na tym świecie, przybiorą kształt owoców, które będziesz jadł w świecie życia ostatecznego, będącym światem świadomości. Nie powinieneś uważać za nieprawdopodobne tego, że faktycznie będziesz je jadł!
Zasada Czwarta
Jakie są owoce i korzyści wynikające z Wniebowstąpienia?
Odpowiedź:Poprzez przykłady wymienimy jedynie pięć spośród z górą pięciuset owoców Wniebowstąpienia, w którym zawiera się znaczenie rajskiego drzewa Tuba.
OWOC PIERWSZY
Ten owoc przyniósł w darze wszechświatowi i ludzkości skarb przedwiecznego i wiecznego światła, dzięki któremu, patrząc oczami prawd filarów wiary, można dostrzec aniołów, Raj, życie ostateczne, a nawet Tego, Któremu należy się wszelka chwała. Ów dar uniósł wszechświat z wyimaginowanego stanu marności, przemijania i nieporządku, a dzięki światłu i owocowi ukazał prawdę o wszechświecie, składającym się ze świętych przesłań Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, i będącym pięknym zwierciadłem dla piękna jedności Jedynego Boga. Ów dar sprawił, że wszechświat wraz ze wszystkimi jego świadomymi istotami stał się szczęśliwy i zadowolony.
Co więcej, owe światło i święty owoc ukazały, że człowiek nie jest jedynie oszołomionym, nieszczęsnym, bezsilnym, ubogim, posiadającym bezgraniczne potrzeby i niezliczonych wrogów, efemerycznym i nietrwałym, jakim wydaje się w stanie zbłądzenia; ów dar ukazał człowieka w jego prawdziwym kształcie, będącego cudem mocy Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, i najbardziej doskonałym ze wzorców, kopią przesłań Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, tym, do którego zwraca się Przedwieczny i Wieczny Król, Jego szczególnym sługą, wielbicielem i przyjacielem Jego piękna, miłującym, którego oszołomiło piękno Boga, a także Jego umiłowanym gościem, którego przeznaczeniem jest wieczny Raj. Ów dar sprawił, że wszyscy, którzy są istotami prawdziwie ludzkimi, zostali przepełnieni nieskończoną radością i nieskończoną tęsknotą.
OWOC DRUGI
Ten owoc przyniósł w darze dżinnowi i człowiekowi podstawy islamu (a przede wszystkim obowiązkowe modlitwy), które stanowią o tym, jakie rzeczy sprawiają zadowolenie Panu (ar. Ar-Rabb) i Władcy przedwieczności i wieczności, Który jest Stwórcą wszystkich istot, Tym,
do Którego należy cały wszechświat, Panem (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów. Odkrycie tego, co sprawia Mu zadowolenie, przynosi szczęście tak wielkie, że aż niemożliwe do opisania. Jak wielki zapał czuje każdy, kto chce dowiedzieć się, jakie są pragnienia potężnego dobroczyńcy lub szczodrego króla, kto chce ujrzeć je choćby z daleka; jak bardzo jest zachwycony, kiedy je odkryje! Tak, taki człowiek mówi z tęsknotą:"Ach, gdybym tylko mógł w jakiś sposób bezpośrednio skontaktować się z tym wielkim człowiekiem, gdybym tylko mógł dowiedzieć się, czego chce ode mnie; gdybym tylko wiedział, co go zadowoli, z pewnością bym to uczynił!"
Człowiek powinien zatem pojmować, jak niezbędnym jest pragnienie i zapał po temu, by odkryć, czego życzy sobie Władca przedwieczności i wieczności, a także co sprawia Mu zadowolenie, jako że wszystkie istoty pozostają w garści Jego mocy, jako że piękno i doskonałość, jakie można znaleźć we wszystkich istotach, są jedynie bladymi cieniami Jego piękna i doskonałości, jako że człowiek potrzebuje Go na niezliczone sposoby, a sam stale otrzymuje Jego niezliczone dary.
Zatem bezpośrednim owocem Wniebowstąpienia było to, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) usłyszał z całkowitą pewnością, będąc poza siedemdziesięcioma tysiącami zasłon, co sprawia zadowolenie Królowi przedwieczności i wieczności, a wracając, przyniósł tę wiedzę w darze rodzajowi ludzkiemu.
Zaiste, jak zaciekawiony jest człowiek, który pragnie posiąść wiedzę o warunkach, jakie panują na księżycu! Gdyby ktoś z wielkim poświęceniem udał się na księżyc, gdyby zrozumiał panujące na nim warunki, a wracając, przyniósłby wiadomości na ten temat, jakież zdumienie i ciekawość wywołałby taki człowiek! Jednak księżyc jedynie podróżuje poprzez dziedzinę Pana królestwa tak wielkiego, że okrążający Ziemię księżyc jest w nim niczym mucha, Ziemia krążąca wokół słońca jest niczym ćma, zaś słońce jest jedną z tysiąca lamp, jest jedynie świeczką w gospodzie Chwalebnego Pana, do Którego królestwo należy w całości.
Zatem Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ujrzał dzieła, cuda kunsztu i skarbce miłosierdzia w wiecznie trwającym królestwie Tego, Któremu należy się wszelka chwała, zaś następnie wrócił i poinformował o nich całą ludzkość. Gdyby więc ludzkość nie słuchała go w całkowitym zadziwieniu i z wielką ciekawością, gdyby nie umiłowała go, sam możesz zrozumieć jak dalece taka postawa byłaby sprzeczna z rozsądkiem i mądrością.
OWOC TRZECI
Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ujrzał skarbiec wiecznego szczęścia i otrzymał klucz do niego, który przyniósł w darze dżinnom i ludziom. Tak, dzięki Wniebowstąpieniu ujrzał on na własne oczy Raj i wieczne przejawy miłosierdzia Miłosiernego, Któremu należy się wszelka chwała, zrozumiał z absolutną i całkowitą pewnością wieczne szczęście i przyniósł w darze dżinnom i ludziom dobre wiadomości o jego istnieniu.
Gdyby nieszczęsne dżinny i nieszczęśni ludzie wyobrazili sobie, że wraz ze wszystkimi istotami są na tym niestabilnym świecie w położeniu tak strasznym, jakby przypalano im dusze, że pozostają wśród wstrząsów śmierci i rozłąki, że zalewa ich wielka fala czasu i ruchu cząsteczek, że pogrążają się w oceanie niebytu i rozstania na wieki; gdyby przypuszczali, że są skazani na wieczne unicestwienie - wprost nie da się opisać, jak drogocennymi i życiodajnymi byłyby tak dobre wiadomości w uszach efemerycznych dżinnów i ludzi. Gdyby człowiek, który już miał zostać stracony i zesłany w niebyt, otrzymał ułaskawienie i gdyby przyznano mu pałac blisko pałacu króla, jak wielka byłaby jego radość! Zbierz zatem radość i szczęście tak wielkie, ile jest wszystkich dżinnów i ludzi, a następnie oceń, jak dobrymi będą wiadomości, które stały się ich przyczyną.
OWOC CZWARTY
Jak Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) sam ucieleśniał owoc ujrzenia Bożego piękna, tak przyniósł dżinnom i ludziom dar, dzięki któremu ów owoc stał się dostępny dla wszystkich wiernych. To, jak zachwycającym, przyjemnym i wyśmienitym jest ów owoc, możesz zrozumieć dzięki temu, co powiemy poniżej:
Każdy obdarzony piękną zdolnością postrzegania miłuje tego, do którego należą piękno i doskonałość i który czyni dobro, zaś jego miłość zwiększa się proporcjonalnie do stopnia owych zalet, aż osiąga poziom czci, na którym człowiek mógłby oddać za umiłowanego życie. Choć widział owego człowieka tylko raz, jego miłość stała się tak wielka, że poświęciłby dla niego cały świat. Jednakże w odniesieniu do piękna, doskonałości i łaskawości Wszechmocnego Boga piękno, doskonałość i łaskawość wszystkich istot nie odpowiadają nawet kilku drobnym iskierkom, kiedy porównamy je do słońca. Oznacza to, że jeśli jesteś istotą prawdziwie ludzką, możesz pojąć, jak zachwycającym i delikatnym jest ów owoc, a także jak wielkie są przyniesione dzięki niemu szczęście i radość, jak wielkim jest szczęście wieczne płynące
z oglądania Doskonałego, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest godzien bezgranicznej miłości, nieskończonej tęsknoty i tego, by spoglądać na Niego przez całą wieczność.
OWOC PIĄTY
Dzięki Wniebowstąpieniu zrozumiałym stał się fakt, że człowiek jest drogocennym owocem wszechświata i umiłowanym ulubieńcem Stwórcy wszechświata, a Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przyniósł ów owoc dżinnom i ludziom. Ów owoc unosi człowieka - który jest znikomym stworzeniem, słabym zwierzęciem, bezsilną istotą świadomą - do wzniosłej rangi tego, który jest dumą wszystkich istot wszechświata, wyższym nad wszystkie z nich. Gdyby zwyczajnemu szeregowcowi powiedziano: "Zostałeś awansowany do stopnia feldmarszałka", jak bardzo byłby on zachwycony! Nieszczęsny człowiek jest efemerycznym i bezsilnym "rozumnym zwierzęciem", które cały czas cierpi z powodu spadających na nie ciosów śmierci i rozłąki. Jeśli nie tylko zostanie mu powiedziane, że będzie on podróżował z szybkością wyobraźni i tak daleko, jak zapragnie jego dusza, po wiecznie trwającym Raju, pośród miłosierdzia Najbardziej Litościwego, Szczodrego i Miłosiernego, nie tylko będzie podróżował w swym umyśle, wedle wszelkich życzeń swego serca, przez wymiary wszystkich rzeczy - zarówno zewnętrzne, jak i te, które wskazują wprost na ich Stwórcę, lecz ponadto ujrzy Boże piękno w siedzibie wiecznego szczęścia, sam możesz sobie wyobrazić, jak dogłębną radość i jak prawdziwe szczęście odczuje w swym sercu ten, kto spadł z poziomu człowieczeństwa.
Teraz mówimy temu, kto nas słucha:Porwij na strzępy szatę ateizmu i odrzuć ją precz! Słuchaj uszami wierzącego! Patrz oczami muzułmanina! Poprzez dwa krótkie porównania ukażemy ci wielką wartość jednego lub dwóch kolejnych owoców.
Porównanie Pierwsze:Wyobraź sobie, że ty i ja jesteśmy razem w pewnym kraju. Widzimy, że wszystkie rzeczy są dla nas obce i są nieprzyjazne zarówno wobec nas, jak i wobec siebie nawzajem. Każde miejsce jest pełne makabrycznych zwłok. Dźwięki, które słychać, to szloch sierot i lament prześladowanych. Gdyby zatem, kiedy jesteśmy w takim położeniu, ukazał się ktoś, kto przynosi dobre wiadomości od króla owego kraju, zaś poprzez owe wieści jego poddani, którzy są dla nas obcy, staliby się przyjaciółmi, wrogowie braćmi, zaś okropne zwłoki okazałyby się aktami czci, wysławiania i wychwalania w głębokiej pokorze i w całkowitym poddaniu; gdyby żałośliwy szloch stał się wysławianiem, wychwalaniem i okrzykami: "Niech żyje król!",
a śmierć, grabież i plądrowanie zostałyby przemienione w demobilizację i uwolnienie od obowiązków; gdyby nasza radość dołączyła do owej powszechnej radości... Z pewnością sam rozumiesz, jak szczęśliwą i radosną byłaby taka wiadomość!
Kiedy zastanawiamy się nad istotami wszechświata, patrząc na nie okiem zbłądzenia i widząc je takimi, jakimi były przed otrzymaniem światła wiary, które jest jednym z owoców wniebowstąpienia Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ukazują się jako obce, groźne, dokuczliwe i straszliwe, jako przerażające zwłoki wielkie jak góry, podczas gdy wyznaczona godzina śmierci ścina głowy ludzi, strącając ich do dołu wiecznego niebytu, który nie ma końca. Choć dla zbłądzenia wszystkie głosy są lamentami wywołanymi przez śmierć i rozłąkę, to prawdy filarów wiary, będące owocami Wniebowstąpienia, ukazują ci, że jak istoty są twymi przyjaciółmi i braćmi, wysławiającymi i wychwalającymi Tego, Któremu należy się wszelka chwała (zaprawdę, wszystkie ich głosy są wychwalaniem Boga), tak śmierć jest demobilizacją i uwolnieniem od obowiązków. Jeśli życzysz sobie zbadać ową prawdę w całości, możesz sięgnąć do Słów Drugiego i Ósmego.
Porównanie Drugie:Wyobraź sobie, że ty i ja jesteśmy w miejscu, które przypomina wielką pustynię. Nad owym morzem piasku szaleje burza piaskowa, a noc jest tak czarna, że nie możemy dostrzec nawet własnej ręki. Gdyby nagle - kiedy nie mamy przyjaciela ani obrońcy, kiedy jesteśmy głodni i spragnieni, kiedy popadliśmy w rozpacz i straciliśmy nadzieję - pewien człowiek przybył przez kurtynę mroku, przynosząc nam w darze samochód; gdyby usadowił nas w owym samochodzie; gdyby następnie w jednej chwili umieścił nas w miejscu podobnym Rajowi, gdzie nasza przyszłość byłaby bezpieczna, a przygotowane jedzenie już by na nas czekało, gdzie mielibyśmy najbardziej uprzejmego i litościwego obrońcę... Sam możesz zrozumieć, jak wielkie byłoby nasze zadowolenie!
A zatem, ową wielką pustynią jest oblicze tego świata. Morze piasku składa się z wszystkich istot, do których zalicza się nieszczęsny człowiek, którym wielka fala czasu i ruch cząsteczek (dzięki któremu zachodzą wszelkie wydarzenia) rzucają to tu, to tam. Wszystkie istoty ludzkie postrzegają przyszłość okiem zbłądzenia, jako spowitą w przerażającą ciemność, zaś ich serca są wstrząsane trwogą. Ludzie nie znają nikogo, kto mógłby sprawić, że ich wołania o pomoc zostaną usłyszane; są nieskończenie głodni i nieskończenie spragnieni.
Jednakże jeśli spojrzeć na ten świat przez wzgląd na rzeczy, które sprawiają zadowolenie Bogu (a takie spojrzenie jest owocem Wniebowstąpienia), to jest tak, jakby był on gospodą nadzwyczaj Szczodrego; jeśli istoty ludzkie postrzegać jako Jego gości lub urzędników, a przyszłość jako zachwycającą jak Raj, słodką jak miłosierdzie, lśniącą jak wieczne szczęście... Sam rozumiesz, jak wyśmienitym i wyjątkowo słodkim jest ów owoc!
W tym miejscu ten, kto nas słucha, mówi: "Wszelka chwała i nigdy niekończące się podziękowania niech będą Bogu Jedynemu, jako że zostałem wybawiony od ateizmu, a teraz potwierdzam jedność Boga. Osiągnąłem całkowitą wiarę, otrzymałem doskonałość wiary".
My zaś mówimy na to: "Bracie, gratulujemy ci! Oby Wszechmocny Bóg dozwolił nam, byśmy skorzystali ze wstawiennictwa Jego Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). AMEN".
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى مَنِ انْشَقَّ بِاِشَارَتِهِ الْقَمَرُ وَ نَبَعَ مِنْ اَصَابِعِهِ الْمَاءُ كَالْكَوْثَرِ صَاحِبُ الْمِعْرَاجِ وَ مَا زَاغَ الْبَصَرُ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ وَ اَصْحَابِهِ اَجْمَِع۪ينَ مِنْ اَوَّلِ الدُّنْيَا اِلٰى اٰخِرِ الْمَحْشَرِ
[20]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا تَقَبَّلْ مِنَّا اِنَّكَ اَنْتَ السَّم۪يعُ الْعَل۪يمُ
[21]
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا
[50]
رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا
[51]
رَبَّنَٓا اَتْمِمْ لَنَا نُورَنَا وَاغْفِرْلَنَا اِنَّكَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[22]
وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[57]
* * *
Dopisek
do Listu Dziewiętnastego i Słowa Trzydziestego Pierwszego poświęcony cudowi rozszczepienia księżyca
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِقْتَرَبَتِ السَّاعَةُ وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ ٭ وَاِنْ يَرَوْا اٰيَةً يُعْرِضُوا وَ يَقُولُوا سِحْرٌ مُسْتَمِرٌّ
[23]
Filozofowie i ich bezrozumni naśladowcy, którzy pragną, by ich występne złudzenia zaćmiły rozszczepienie księżyca - a ów cud Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) sam lśni niczym księżyc - mówią:"Gdyby rozszczepienie księżyca faktycznie się wydarzyło, byłoby znane na całym świecie, zaś relacje o nim byłyby przekazywane przez wszystkie następne wieki historii człowieka".
Odpowiedź:Ponieważ rozszczepienie księżyca zostało ukazane jako dowód proroctwa, zaś nastąpiło w jednej chwili, nocą, kiedy ludzie spali, a także wobec zgromadzenia, którego członkowie, choć byli naocznymi świadkami owego dowodu, zaprzeczyli mu; ponieważ pewne przeszkody - takie jak mgła, chmury czy różnica czasu między poszczególnymi częściami świata - utrudniały obserwowanie owego zjawiska; ponieważ w owym czasie nauka i cywilizacja nie były rozpowszechnione i mało kto obserwował niebo, zaś owo zdarzenie jako takie było czymś wyjątkowym - zatem nie było żadnej potrzeby, dla której miałoby ono być widziane na całym świecie i przejść do historii powszechnej. Na razie jednak wysłuchajpięciu Punktów,które rozpraszają owe chmury złudzenia dotyczącego cudu rozszczepienia księżyca.
PUNKT PIERWSZY
Niezmierny upór niewiernych tamtego miejsca i tamtych czasów jest czymś dobrze znanym i zapisanym na kartach historii. A jednak, kiedy Wszechmądry Koran obwieścił owo wydarzenie całemu światu poprzez słowa:
وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ
[24], żaden z niewiernych, którzy zaprzeczali
Koranowi, nie przemówił, by zadać kłam temu wersetowi, to jest żaden z nich nie zaprzeczył wydarzeniu, które zostało obwieszczone. Jeśli niewierni tamtego czasu nie uważaliby tego zdarzenia za bezsporny fakt, potraktowaliby ów werset jako pretekst, zaprzeczyliby mu w najbardziej przerażający sposób i postaraliby się zaatakować oraz obalić twierdzenie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) mówiące o tym, że jest on Prorokiem. Jednakże biografie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i opowieści relacjonujące owo wydarzenie nie mówią o niczym, co mogłoby sugerować, że niewierni zaprzeczyli temu cudowi. Jedynym, co przekazuje historia, jest fakt, że - jak wskazuje na to werset:
وَ يَقُولُوا سِحْرٌ مُسْتَمِرٌّ
[25] - niewierni, którzy widzieli owo wydarzenie, oznajmili, że była to magia, a także powiedzieli, że jeśli okaże się, że ludzie z karawan znajdujących się w innych miejscach również widzieli rozszczepienie księżyca, będzie to oznaczało, że wydarzyło się ono naprawdę, zaś jeśli nie, będzie to oznaczało, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zaczarował tych, którzy byli wówczas wraz z nim. Ludzie z karawan, które następnego ranka przybyły z Jemenu oraz innych miejsc oznajmili, że widzieli takie zdarzenie. Wówczas niewierni powiedzieli o tym, który był dumą wszystkich światów (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), że - niech Bóg uchroni! - magia sieroty po Abu Talibie dosięgła nieba[26].
PUNKT DRUGI
Większość spośród najznamienitszych uczonych - takich, jak Sa'd ad-Din at-Taftazani - oznajmiła, że jak Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zaspokoił pragnienie całej armii wodą wypływającą spomiędzy jego palców; jak całe zgromadzenie słyszało, jak suchy, drewniany pień, o który opierał się Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), kiedy wygłaszał kazanie, szlochał z powodu rozłąki z Prorokiem, tak również cud rozszczepienia księżyca należy do kategorii mutałatir[27], to jest wydarzeń relacjonowanych przez liczne autorytety. Oznacza to, że kiedy relacja o owych wydarzeniach przechodziła od jednej grupy do drugiej, powstało tak wielkie zgromadzenie, że jakikolwiek spisek mający na celu kłamstwo byłby niemożliwy. Tak samo tysiąc lat temu jednogłośnie relacjonowano pojawienie się słynnej Komety Halleya, a także z powodu jednomyślnych relacji jesteśmy pewni istnienia wyspy Cejlon, choć nigdy jej nie widzieliśmy.
Zatem nierozsądnym jest popieranie bezpodstawnych wątpliwości dotyczących tak pewnych i zaświadczonych kwestii. Wystarczy, że
owe kwestie nie są niemożliwością, a jeśli chodzi o rozszczepienie się księżyca, jest ono czymś zupełnie możliwym, tak jak rozszczepienie się góry podczas wybuchu wulkanu.
PUNKT TRZECI
Cuda służą udowodnieniu twierdzeń dotyczących proroctwa i przekonaniu tych, którzy owym twierdzeniom zaprzeczają, nie zaś zmuszaniu ludzi to tego, by uwierzyli. Cuda zatem zostały ukazane - w takim stopniu, aby ludzie zostali przekonani - tym, którzy słyszeli owe twierdzenia. Jak ukazanie ich całemu światu lub ukazanie ich w sposób tak oczywisty, że wszyscy zostaliby zmuszeni do tego, by uwierzyć, byłoby sprzeczne z mądrością Wszechmądrego i Chwalebnego, tak byłoby również sprzeczne z tajemnicą odpowiedzialności człowieka, ponieważ odpowiedzialność wymaga "otwarcia drzwi dla rozumu przy jednoczesnym pozostawieniu wolnej woli". Gdyby Wszechmądry Stwórca sprawił, że księżyc pozostałby rozdzielonym przez jedną lub dwie godziny, by ukazać go całemu światu, jak życzyliby sobie tego filozofowie, gdyby owo wydarzenie zostało zapisane w historii powszechnej człowieka, wówczas byłoby podobne wszystkim innym wydarzeniom w niebiosach, nie stałoby się świadectwem proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ani nie byłoby czymś szczególnym dla jego posłannictwa - lub też stałoby się cudem tak oczywistym, że aż zaprzeczającym wolnej woli, która jest częścią rozumu człowieka, zmuszając rozum do uznania owego cudu. Chcąc nie chcąc, rozum ludzki musiałby zatwierdzić proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Człowiek o duszy czarnej jak węgiel, jak Abu Dżahl, pozostałby na tym samym poziomie, co człowiek o duszy podobnej diamentowi, jak Abu Bakr As-Siddiq (niech Bóg będzie z niego rad), a tajemnica odpowiedzialności człowieka zostałaby utracona.
Właśnie z powodu owej tajemnicy ów cud wydarzył się w jednej chwili, podczas nocy, kiedy ludzie śpią, zaś jako że przesłoniły go różnica czasu, mgła, chmury i inne przeszkody, nie został on ukazany całemu światu i nie przeszedł do historii.
PUNKT CZWARTY
Jako że owo wydarzenie nastąpiło w jednej chwili, w nocy, kiedy wszyscy spali, jest oczywistym, że nie było widziane na całym świecie. Nawet gdyby ludzie je zobaczyli, nie uwierzyliby własnym oczom, zaś nawet gdyby ów cud sprawił, że ludzie by uwierzyli, tak znaczące wydarzenie nie stałoby się trwałym źródłem dla późniejszych historii, a to dlatego, że mówiłyby o nim jedynie odosobnione i pojedyncze relacje.
W niektórych księgach zostało zapisane, że po tym, jak księżyc rozdzielił się na dwie połowy, spadł z nieba na ziemię, lecz prawdomówni uczeni odrzucili owe dodatki, mówiąc, że mogły one zostać dopisane przez hipokrytów, którzy pragnęli zmniejszyć do zera wagę owego oczywistego cudu.
Kiedy wydarzył się ów cud, w Anglii i Hiszpanii, które wówczas były spowite w mgłę ignorancji, było tuż po zachodzie słońca, w Ameryce był dzień, zaś w Chinach i Japonii poranek; w innych miejscach istniały inne przeszkody, uniemożliwiające ujrzenie tego zdarzenia. Teraz zastanów się nad słowami tego nierozsądnego, który zaprzecza owemu cudowi, który mówi, że nie wspominają o nim historie ludów Anglii, Chin, Japonii i Ameryki, a zatem takie wydarzenie nie miało miejsca. Niech przekleństwo spadnie po tysiąckroć na głowy tych, którzy powtarzają takie rzeczy, by pochlebić Europie!
PUNKT PIĄTY
Księżyc nie rozszczepił się z własnej woli; jego rozszczepienie się nie było konsekwencją pozornych przyczyni ani wynikiem przypadku; nie było to również wydarzenie naturalne, zgodne ze zwyczajnymi prawami przyrody. To Wszechmądry Stwórca słońca i księżyca sprawił, że wydarzyło się takie zdarzenie wykraczające poza zwyczajny porządek rzeczy, aby potwierdzić posłannictwo Jego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i aby rozświetlić jego twierdzenia.
Jak tajemnica przewodnictwa i tajemnica ludzkiej odpowiedzialności, tak również tajemnica posłannictwa wymagała tego, by ów cud został ukazany jako przekonujący dowód posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pewnym ludziom wyznaczonym przez Bożą mądrość[28]. Tajemnica Bożej mądrości wymaga tego, by ów cud nie został ukazany ludom każdej części świata, które jeszcze nie usłyszały o proroctwie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Uniemożliwiły to liczne przeszkody, takie jak mgła, chmury, różnica czasu, fakt, że w niektórych krajach księżyc jeszcze nie wzeszedł, zaś w innych wzeszło już słońce, w innych był już ranek, a w jeszcze innych słońce dopiero co zaszło.
Gdyby ten cud został ukazany wszystkim różnym ludom, ukazałby się jako znak Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jako cud jego proroctwa, a wówczas jego posłannictwo stałoby się tak jasno widocznym, że wszyscy zostaliby zmuszeni do tego, aby je zatwierdzić. Rozsądkowi zostałaby odebrana wolna wola, a "człowiek
osiąga wiarę dzięki wolnej woli i swemu rozumowi". Tajemnica ludzkiej odpowiedzialności poszłaby na marne. Z kolei gdyby ów cud został ukazany jedynie jako zdarzenie w niebiosach, jego związek z posłannictwem Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zostałby przerwany, a całe wydarzenie nie pozostałoby czymś szczególnym dla posłannictwa Proroka.
Podsumowując:Nie pozostała już żadna wątpliwość dotycząca tego, że rozszczepienie się księżyca było możliwe i wydarzyło się; zostało to bezspornie udowodnione. Wymienimy jedynie sześć spośród wielu dowodów tego, że takie zdarzenie rzeczywiście miało miejsce, {(*): Oznacza to, że owe sześć dowodów potwierdza to wydarzenie poprzez sześciokrotną zgodność. Niestety ich objaśnienie będzie zwięzłe, choć zasługują na to, by poświęcić im więcej miejsca.} a są nimi:
-jednomyślność towarzyszy Proroka - a wszyscy z nich byli mężami sprawiedliwymi - na temat tego, że takie wydarzenie miało miejsce;
-zgodność wszystkich wymagających komentatorów Koranu, objaśniających werset:
وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ
[29];
-fakt, że wszyscy uczeni w dziedzinie hadisów Proroka i wszyscy przekazujący godne zaufania hadisy przekazali relacje o owym wydarzeniu, opierając się na wielu różnych łańcuchach autorytetów i liniach tradentów[30];
-świadectwo wszystkich świętych (ar. ałlija)i prawdomównych mężów, którzy zostali natchnieni i przed którymi odsłoniły się ajemnice stworzenia;
-potwierdzenie uczonych i teologów, kroczących wielce różnymi drogami;
-fakt, że społeczność Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), która wedle przyjętej zasady nigdy nie zgodzi się na to, co jest błędem, uznaje, że takie zdarzenie miało miejsce[31].
Tak, owe sześć świadectw udowadnia cud rozszczepienia księżyca z jasnością równą jasności słońca.
ZAKOŃCZENIE
Aż do tego miejsca ów Dopisek służył ustaleniu prawdy, a także uciszeniu tych wrogów islamu, którzy jej zaprzeczają. Jego ostatnie zdania będą mówić w imię prawdy i przez wzgląd na wiarę. Zaiste, ustalanie prawdy przemówiło powyżej; teraz przemawia sama prawda.
Ten, który był Pieczęcią Proroków (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był świetlistym księżycem na niebie proroctwa, dowiódł swej świętości poprzez Wniebowstąpienie. To był najwspanialszy i największy cud jego świętości, osiągnięty przez niego poprzez cześć oddawaną Bogu, który był tak wzniosły, że uczynił go umiłowanym przez Boga. Oznacza to, że podróż, jaką odbył przez niebiosa w ziemskim ciele ukazała jego wyższość nad innymi istotami oraz fakt, że jest on umiłowanym przez Boga, mieszkańcom wyniosłych światów niebios. Tak samo poprzez fakt, że księżyc - który jest zawieszony w niebiosach, lecz uwiązany do Ziemi - rozdzielił się na dwie połowy na jeden znak mieszkańca ziemi, był cudem, poprzez który posłannictwo owego mieszkańca ziemi zostało ukazane innym jej mieszkańcom. Zatem Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wzbił się na sam szczyt doskonałości na dwóch świetlistych skrzydłach, na skrzydłach posłannictwa i świętości, podobnych dwóm rozłożonym skrzydłom księżyca, wstąpił do nieba, aż znalazł się w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej, stał się zarówno dumą mieszkańców niebios, jak i dumą mieszkańców ziemi.
عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ الصَّلَاةُ وَالتَّسْل۪يمَاتُ مِـلْأَ الْاَرْضِ وَ السَّمٰوَاتِ
[32]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ بِحَقِّ مَنِ انْشَقَّ الْقَمَرُ بِاِشَارَتِهِ اجْعَلْ قَلْب۪ى وَ قُلُوبَ طَلَبَةِ رَسَائِلِ النُّورِ الصَّادِق۪ينَ كَالْقَمَرِ ف۪ى مُقَابَلَةِ شَمْسِ الْقُرْاٰنِ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ
[33]
* * *
Słowo Trzydzieste Drugie
(Niniejsze Słowo składa się z trzech Miejsc Postoju. Jest dopiskiem objaśniającym Błysk Ósmy Stacji Drugiej Słowa Dwudziestego Drugiego, jest również komentarzem w pierwszym z pięćdziesięciu pięciu języków, jakimi wszystkie stworzenia wszechświata zaświadczają o Bożej jedności. O owych językach wspomniano w moim traktacie zatytułowanym Katre- tur. Kropla.Jest to prawda przyodziana w szatę porównania, jedna z wielu prawd związanych z wersetem:
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63].
Pierwsze Miejsce Postoju
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63]
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَحْدَهُ لَا شَر۪يكَ لَهُ لَهُ الْمُلْكُ وَ لَهُ الْحَمْدُ يُحْي۪ى وَ يُم۪يتُ وَ هُوَ حَىٌّ لَا يَمُوتُ بِيَدِهِ الْخَيْرُ وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ وَ اِلَيْهِ الْمَص۪يرُ
[1]
Pewnej nocy podczas miesiąca ramadan powiedziałem, że powyższe zdanie zatwierdzające Bożą jedność składa się z jedenastu fraz, a każda z nich do pewnego stopnia wyraża ową jedność i przynosi dobre wiadomości. Jednak spośród owych stopni omówiłem jedynie znaczenie
i doniosłość frazy: لَا شَر۪يكَ لَهُ [2], a owo omówienie miało styl alegorycznej rozmowy i prowadzonej w wyobraźni dyskusji, której zrozumienie mogło być niedostępne dla prostych ludzi. Teraz spisuję ową rozmowę na życzenie i pragnienie moich braci, których wielce cenię, a którzy mnie wspierają, jak również na życzenie moich przyjaciół z meczetu.
Przypuśćmy, że jeden człowiek jest przedstawicielem wszystkiego, co jest przydawane Bogu jako towarzysze, istniejący w wyobraźni rozmaitych bałwochwalców. Owi bałwochwalcy są ludźmi niewiary i zbłądzenia, oddającymi cześć na przykład naturze i pozornym przyczynom oraz przypisującymi Bogu towarzyszy. Ów człowiek, którego sobie wyobraziliśmy, pragnie posiadać władzę nad jedną z istot wszechświata, a także twierdzi, że jest jej prawdziwym właścicielem.
W pierwszej kolejności ów uzurpator natknął się na cząsteczkę, będącą najmniejszą z istot, i przemówił do niej językiem naturalizmu i filozofii, mówiąc:
-Jestem twym panem i prawdziwym właścicielem!
Jednak cząsteczka odpowiedziała mu językiem prawdy i mądrości Wszechwładnego, mówiąc:
-Wykonuję liczne obowiązki. Wnikam w ciała wielu istot, które wszystkie są różne, i tam wykonuję swoją pracę. Wśród niezliczonych cząsteczek takich jak ja są też takie, które podążają z miejsca na miejsce i pracują wraz ze mną.
{(*): Zaiste, każdy obiekt pozostający w ruchu, od drobnych cząsteczek aż do planet, jest przejawem jedności Boga i Jego wiecznego pozostawania ponad wszelką potrzebę. Ponadto poprzez ruch każdy z tych obiektów bierze w posiadanie wszystkie miejsca, przez które podróżuje w imię Bożej jedności, włączając je do majątku Tego, Który jest jego Prawdziwym właścicielem. Jeśli chodzi o te stworzenia, które nie poruszają się, każde z nich, od roślin do nieruchomych gwiazd, jest niczym pieczęć Bożej jedności ukazująca miejsce, w którym dana istota została umieszczona jako przesłanie jej Stwórcy. Oznacza to, że wszystkie kwiaty i owoce są pieczęciami Bożej jedności, które w jej imieniu ukazują, że wszystkie ich siedziby i miejsca ojczyste są przesłaniami ich Stwórcy. Mówiąc w skrócie, poprzez swój ruch wszystkie poruszające się rzeczy biorą w posiadanie każdą rzecz w imię Bożej jedności. Oznacza to, że ten, kto nie trzyma w swej garści wszystkich gwiazd, nie może posiadać władzy nad pojedynczą cząsteczką.}
Jeśli posiadasz wiedzę i moc wystarczające do tego, by zatrudnić mnie przy wykonywaniu wszystkich owych obowiązków, jeśli posiadasz wystarczający autorytet, jeśli jesteś zdolny do tego, by zatrudnić również inne cząsteczki i mieć je pod swoimi rozkazami, jeśli jesteś w stanie zostać prawdziwym właścicielem istot, których częścią staję się zgodnie z doskonałym porządkiem, jeśli jesteś
w stanie całkowicie kontrolować owe istoty, jak na przykład czerwone ciałka krwi, wówczas możesz twierdzić, że jesteś moim panem i przypisać moje istnienie czemuś innemu niż Wszechmocny Bóg. Jeśli jednak nie możesz dokonać tego wszystkiego, zamilknij!
-Jak nie możesz mieć władzy nade mną, tak w ten sam sposób nie możesz w żaden sposób wtrącać się w nasze sprawy, ponieważ w naszych obowiązkach i w naszym ruchu widoczny jest porządek tak całkowity, że nie może naprzykrzać się nam ten, kto nie posiada nieskończonej mądrości i obejmującej każdą rzecz wiedzy. Gdyby tak zrobił, spowodowałoby to chaos. Jednakże człowiek taki jak ty, który jest niezdarny, bezsilny i niewidomy, który pozostaje w szponach ślepego przypadku i natury, nie może nawet wyciągnąć palca, by wtrącić się do naszych spraw.
Wówczas uzurpator powiedział, jak czynią to materialiści:
-Wobec tego należysz do samej siebie. Dlaczego mówisz, że wykonujesz swą pracę na rzecz kogoś innego?
Na to cząsteczka odpowiedziała:
-Gdybym miała mózg wielki jak słońce, gdybym miała wiedzę obejmującą każdą rzecz jak jego światło, gdybym posiadała moc obejmującą każdą rzecz jak jego żar, gdybym miała zmysły podobne siedmiu barwom jego światła, gdybym miała oblicze wskazujące na wszystkie miejsca, przez które podróżuję i w których wykonuję swą pracę, gdybym miała oczy patrzące na owe miejsca i istoty, gdyby moje słowa mogły być dla nich rozkazem, wówczas być może pobłażałabym swojej głupocie, jak ty to czynisz, i twierdziłabym, że należę sama do siebie. Precz! Wynoś się! Niczego ode mnie nie dostaniesz!
Kiedy przedstawiciel wszystkich owych rzeczy, które niewierni uważają za towarzyszy Boga,s zwątpił w to, że przekona cząsteczkę, miał nadzieję na przedyskutowanie owej kwestii z czerwonym ciałkiem krwi. Kiedy napotkał jedno z czerwonych ciałek, rzekł do niego w imieniu pozornych przyczyn, językiem natury i filozofii:
-Jestem twym panem i należysz do mnie!
Czerwona krwinka odpowiedziała mu językiem prawdy i Bożej mądrości:
-Nie jestem sama. Jeśli potrafisz wziąć w posiadanie wszystkich moich towarzyszy z wojska krwi, których pieczęć, natura urzędników i porządek są takie same, jeśli posiadasz subtelną mądrość i wielką moc, pozwalające ci wziąć w posiadanie wszystkie komórki ciała, przez które podróżujemy i w których jesteśmy zatrudniane zgodnie z doskonałą
mądrością, jeśli możesz ukazać, że tak właśnie jest, wówczas być może w twym twierdzeniu można doszukać się jakiegoś znaczenia.
-Jednak ktoś tak ogłupiony jak ty nie może być naszym właścicielem. Twoim jedynym oparciem jest głucha natura i jej ślepa siła. Zaiste, nie jesteś w stanie wtrącić się w nasze sprawy nawet na miarę atomu!Porządek, z jakim funkcjonujemy, jest tak doskonały, że rządzić nami może jedynie ten, kto wszystko widzi i słyszy, kto jest wszechwiedzący, kto może wszystko uczynić.
Mówiąc: "Zatem zamilknij! Moje obowiązki są tak ważne, a porządek, jakiemu podlegam, jest tak doskonały, że nie mam czasu, by odpowiadać na takie bzdury!", czerwone ciałko krwi odepchnęło owego człowieka.
Jako że nie był w stanie wprowadzić w błąd czerwonej krwinki, ów przedstawiciel natury odszedł, a następnie natknął się na mały dom, znany jako komórka ciała. Rzekł do niej językiem filozofii i natury:
-Nie zdołałem przekonać cząsteczki ani czerwonego ciałka krwi, lecz być może ty okażesz się rozsądna. Ponieważ zostałaś ukształtowana z kilku substancji, jak buduje się niewielki dom, byłbym w stanie to uczynić. Będziesz zatem moim dziełem i prawdziwie moją własnością!
Komórka odpowiedziała językiem mądrości i prawdy, mówiąc:
-Jestem jedynie drobną i małą rzeczą, lecz posiadam bardzo ważne obowiązki i bardzo czułe powiązania z innymi rzeczami. Jestem połączona z ciałem jako całością tak samo, jak jestem połączona ze wszystkimi jego komórkami. Na przykład bezbłędnie wykonuję skomplikowane obowiązki w żyłach, dotyczące również tętnic, nerwów czuciowych i ruchowych, sił przyciągania i odpychania, prokreacji i każdej zdolności, jaką możesz sobie wyobrazić. Jeśli posiadasz wiedzę i moc niezbędne do tego, by ukształtować, urządzić i zatrudnić całe ciało wraz ze wszystkimi jego naczyniami krwionośnymi, nerwami i zdolnościami, jeśli posiadasz wszechstronną mądrość i przenikającą każdą rzecz moc, poprzez które możesz kontrolować wszystkie podobne do mnie komórki ciała (a jeśli chodzi o nasze cechy i artyzm, który ukazujemy, jesteśmy braćmi), pokaż to. Jedynie wówczas będziesz mógł twierdzić, że jesteś w stanie mnie ukształtować. Jeśli nie potrafisz tego dowieść, wtedy precz stąd!
-Czerwone ciałka krwi przynoszą mi pożywienie, podczas gdy białe walczą z chorobami, które mnie atakują. Mam pracę do wykonania, więc nie rozpraszaj mnie! Tak czy inaczej, ktoś tak bezsilny, pozbawiony życia, głuchy i ślepy jak ty nie może w żaden sposób wtrącać się w nasze sprawy. Nasze uporządkowanie jest tak dokładne, subtelne i bezbłędne, że gdyby
tym, który ma nad nami władzę, nie był Wszechmądry, Wszechmocny i Wszechwiedzący, ów porządek zostałby złamany, a cała regularność zakłócona.
{(*): Wszechmądry Stwórca stworzył ludzkie ciało, jakby było ono dobrze uporządkowanym miastem. Liczne naczynia krwionośne pełnią obowiązki telefonów i telegrafów, podczas gdy inne są niczym wodociągi, którymi płynie krew, będąca życiodajną wodą. Jeśli chodzi o krew, to jest ona stworzona z ciałek dwóch rodzajów. Jedne z nich, znane jako krwinki czerwone, rozprowadzają pożywienie do komórek ciała, dostarczają zaopatrzenie komórkom zgodnie z Bożym prawem, podobne kupcom lub urzędnikom odpowiedzialnym za sprawy żywności. Drugi rodzaj to białe ciałka krwi, mniej liczne od czerwonych. Ich obowiązkiem, jak jest to w przypadku żołnierzy, jest obrona przed wrogami, takimi jak choroby. Kiedykolwiek podejmują ową obronę, w swych obrotach stają się podobnie derwiszom Mevlevi, poruszając się z cudowną szybkością. Jeśli zaś chodzi o krew jako całość, to ma ona dwa główne obowiązki: pierwszym jest naprawianie uszkodzeń komórek ciała, zaś drugim zbieranie z komórek odpadków i oczyszczanie ciała. Istnieją dwa rodzaje naczyń krwionośnych, to jest żyły i tętnice. Jedne z nich są kanałami, którymi płynie oczyszczona krew, podczas gdy drugie niosą mętną krew, która zbiera odpadki, dostarczając ową krew tam, gdzie zachodzi oddychanie, to jest do pewnego szczególnego miejsca w płucach.
Wszechmądry Stwórca stworzył powietrze z dwóch pierwiastków, azotu i tlenu. Jeśli chodzi o tlen, to kiedy wejdzie on w kontakt z krwią podczas oddychania, przyciąga do siebie zanieczyszczający krew węgiel, jak bursztyn przyciąga skrawki papieru. Owe dwa pierwiastki łączą się i tworzą związek zwany dwutlenkiem węgla. Ponadto tlen utrzymuje stałą temperaturę ciała i oczyszcza krew. Oto dlaczego Wszechmądry Stwórca obdarował tlen i węgiel tak żarliwą relacją, którą można nazwać "chemiczną namiętnością", w wyniku której, zgodnie z owym Bożym prawem, kiedy te dwa pierwiastki zbliżą się do siebie, łączą się. Zostało ustalone naukowo, że owa synteza wytwarza ciepło, ponieważ jest rodzajem spalania.
Ukryta w tym mądrość jest następująca: Ruch cząsteczek owych dwóch różnych pierwiastków nie jest taki sam w przypadku tlenu i w przypadku węgla. Łącząc się, cząsteczki jednego pierwiastka jednoczą się z cząsteczkami drugiego pierwiastka, a od tej pory obie cząsteczki poruszają się jednym ruchem. Ponieważ przed połączeniem się cząsteczek zachodziły dwa ruchy, a teraz cząsteczki dwóch pierwiastków stały się jedną, zatem jeden ruch został wstrzymany. Każda para cząsteczek porusza się tak, jak jedna cząsteczka, zaś ruch drugiej zostaje przekształcony w ciepło zgodnie z prawem Wszechmądrego Stwórcy. Stwierdzenie, że ruch wytwarza ciepło, stało się ogólnie przyjętą zasadą.
W konsekwencji tego faktu, poprzez owo połączenie pierwiastków chemicznych, węgiel jest usuwany z krwi, temperatura ciała zostaje utrzymana, a równocześnie krew jest oczyszczana. Wdychany tlen zarówno oczyszcza życiodajną wodę, jaką jest krew, jak roznieca ogień życia. Wydychany, wydaje w ustach owoce słów, które są cudami Bożej mocy.
WSZELKA CHWAŁA NIECH BĘDZIE TEMU, KTÓREGO KUNSZT WPRAWIA UMYSŁ W OSŁUPIENIE!}
Wówczas uzurpator stracił nadzieję również na to, że przekona komórkę. Następnie napotkał ciało człowieka i powiedział do niego, jeszcze raz mówiąc tak, jak robią to naturaliści, językiem ślepej natury i bezcelowej filozofii:
-Należysz do mnie! To ja cię ukształtowałem, a w każdym razie miałem w tym pewien udział!
Ludzkie ciało odpowiedziało językiem prawdy i mądrości, a także z elokwencją swojego uporządkowania:
-Jeśli posiadasz moc i wiedzę niezbędne do tego, by sprawować rzeczywistą kontrolę nad ciałami wszystkich istot ludzkich, które są takie same, jak ja, a na ich obliczach odciśnięta jest ta sama pieczęć mocy i stworzenia, jeśli posiadasz prawo własności i jeśli do twego majątku należą wszystkie skarbce mego zaopatrzenia, od wody i powietrza do roślin i zwierząt, jeśli posiadasz nieskończoną moc i bezgraniczną, doskonałą mądrość niezbędne do tego, by zatrudnić mnie i sprawić, bym wykonywało akty czci, jeśli posiadasz taką moc i mądrość, by ulokować w ciasnym naczyniu, jakim jestem, subtelne zdolności duchowe, takie jak dusza, serce i rozum, które są nadzwyczaj ogromne i wzniosłe, a dla których jestem jedynie płaszczem - ukaż to wszystko, a dopiero później mów, że mnie ukształtowałeś! W przeciwnym razie zamilknij!
-Co więcej, zgodnie ze świadectwem doskonałego porządku panującego w moim ciele i zgodnie ze wskazówką pieczęci jedności odciśniętej na mym obliczu, mym Stwórcą jest Ten, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny, o każdej rzeczy Wszechwiedzący, Który widzi i słyszy każdą rzecz. Ktoś pozbawiony celu i bezsilny jak ty nie może wtrącać się w Jego kunszt; nie możesz ingerować w te sprawy choćby na miarę atomu!
Przedstawiciel rzeczy, które w wyobraźni bałwochwalców mają być towarzyszami Boga, nie znalazł żadnego sposobu, dzięki któremu mógłby ingerować w sprawy ciała, zatem odszedł. Następnie natknął się na rodzaj ludzki i powiedział sam do siebie:
-Oto zdezorganizowana i niesforna grupa istot. Być może jak Szatan wtrąca się do uczynków czy to jednostek, czy to całych społeczeństw spośród nich, jakie wykonują, ćwicząc swoją wolę, tak i ja zdołam znaleźć jakiś sposób na to, by wtrącić się w funkcjonowanie ich ciał i w sprawy ich natury. Następnie, kiedy już znajdę taki sposób, będę mógł poćwiczyć kontrolowanie ciała oraz jego komórek, które odesłały mnie z niczym.
Zatem powiedział on do ludzkości, ponownie mówiąc językiem głuchej natury i bezcelowej filozofii:
-Wyglądacie na pogrążonych w wielkim nieładzie, zatem ja będę waszym panem i właścicielem, lub przynajmniej będziecie do mnie należeć choć częściowo!
Ludzkość odparła na to językiem prawdy i rzeczywistości, mądrości i porządku:
-Jeśli posiadasz moc i mądrość niezbędne do tego, by sporządzić szatę, która okrywa całą kulę ziemską, która jest z doskonałą mądrością utkana i uszyta z wielobarwnych nici setek tysięcy gatunków roślin i zwierząt, spośród których jesteśmy ledwie jednym, by sporządzić dywan, który jest rozpostarty na całym obliczu ziemi, a jest utkany z setek tysięcy gatunków żywych stworzeń, będąc niezmiernie finezyjnym i zdobnym, a także, by stale go odnawiać, jeśli posiadasz obejmujące każdą rzecz moc i mądrość niezbędne do tego, by swobodnie rozkazywać kuli ziemskiej, której owocem jesteśmy, a także wszechświatowi, którego jesteśmy ziarnem, by wysyłać nam ze wszystkich rejonów kosmosu i w doskonałej równowadze to, co jest nam niezbędne do życia, jeśli jesteś w stanie stworzyć wszystkich nam podobnych, tych, którzy odeszli przed nami i tych, którzy przyjdą po nas, a na ich obliczach odciśnięta jest ta sama pieczęć mocy - wówczas, być może, możesz twierdzić, że posiadasz władzę nad nami.
-Jeśli jednak nie potrafisz uczynić tego wszystkiego, zamilknij! Kiedy widzisz pozorne zamieszanie wśród naszego gatunku, nie mów, że możesz w jakiś sposób wtrącać się w nasze sprawy, ponieważ porządek, w jakim pozostajemy, jest bezbłędny. To, co bierzesz za nieład i nieporządek, jest zapisywane w doskonałym porządku w księdze mocy Bożego zarządzenia. Doskonały porządek wśród zwierząt i roślin, które są daleko niższe od nas i pozostają pod naszym nadzorem, ukazuje, że ów pozorny nieporządek wśród nas jest jedynie pewnego rodzaju zapisywaniem.
-Czyż jest w ogóle możliwe, by tym, kto z najwyższym kunsztem wyznacza miejsce jednej nici biegnącej przez cały dywan, mógł być ktoś prócz mistrza, który wykonał projekt dywanu? By tym, kto stwarza owoc, mógł być ktoś prócz Stwórcy drzewa? By tym, kto stwarza ziarno, mógł być ktoś prócz Tego, Który ukształtował istotę wydającą to ziarno?
-Ponadto twoje oczy są ślepe, a ty nie widzisz cudów istnienia na naszym obliczu ani też cudów stworzenia w naszym istnieniu. Gdybyś je widział, zrozumiałbyś, że naszym Stwórcą jest Ten, Któremu nic nie może się oprzeć ani też nic nie może być dla Niego trudne. Stworzenie gwiazd jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie cząsteczek. On stwarza wiosnę z tak wielką łatwością, z jaką stwarza kwiat. On jest Tym, Który w doskonałym porządku zawarł w naszym istnieniu spis treści całego wszechświata. Czyż pozbawiona życia, bezsilna, ślepa i głucha rzecz taka jak ty mogłaby ingerować w sprawy Jego kunsztu? A zatem, zamilknij!
Mówiąc: "Precz stąd! Wynoś się!" ludzkość przegnała owego przedstawiciela pozornych przyczyn.
Uzurpator odszedł, a następnie zwrócił się do rozległego dywanu okrywającego oblicze ziemi oraz do obficie zdobnej i haftowanej szaty, w jaką ziemia jest przyodziana, przemawiając w imię pozornych przyczyn i twierdząc językiem natury i filozofii:
-Potrafię sprawować nad wami kontrolę, zatem mogę być waszym właścicielem lub przynajmniej mieć w owej własności swój udział!
Szata i dywan {(*): Zaprawdę, ów dywan zarówno jest żyjący, jak również regularnie drga. Jego hafty stale są umieszczane w coraz to innych miejscach, z doskonałą mądrością i w doskonałym porządku, aby ukazać wciąż zmieniające się przejawy Imion Tego, Który go utkał.} odpowiedziały mu w imię prawdy, przemawiając językiem mądrości:
-Jeśli posiadasz moc i kunszt niezbędne do tego, by utkać i stworzyć wszystkie dobrze uporządkowane i przemyślane szaty i dywany, których hafty są różne, które odziały ziemię tyle razy, ile minęło lat i wieków, a następnie zgodnie z ustalonym porządkiem odeszły i zostały przywiązane do sznura czasu przeszłego, które odzieją ziemię raz jeszcze; jeśli potrafisz utkać owe dywany i szaty, których plany i kształty zostały nakreślone i dopracowane w sferze Bożego zarządzenia, a które zostaną przywiązane do wstążki czasu przyszłego, jeśli posiadasz dwie mądre i potężne dłonie, którymi możesz sięgnąć od stworzenia świata do jego zniszczenia, zaiste, od przedwieczności aż poza wieczność, jeśli posiadasz mądrość i zdolności niezbędne do tego, by stworzyć każdą z naszych nici, by naprawiać je i odnawiać z doskonałym porządkiem i doskonałą mądrością, jeśli jesteś w stanie ująć w dłoń i stworzyć świat, który jest dla nas manekinem, jaki okrywamy, jeśli jesteś w stanie uczynić nas okryciem i wierzchnią szatą świata - wówczas możesz twierdzić, że masz nad nami władzę. Jeśli nie potrafisz dokonać tego wszystkiego, wynoś się! Nie ma tu dla ciebie miejsca!
-Co więcej, jest na nas odciśnięta pieczęć jedności Jedynego, która mówi, że nie może być naszym właścicielem ani ingerować w nasze sprawy ten, kto nie ma całego wszechświata w garści swej mocy, kto nie może dostrzec równocześnie wszystkich rzeczy wraz ze wszystkimi ich funkcjami, kto nie jest wszechobecny i wszystko widzący, kogo ogranicza przestrzeń, kto nie posiada nieskończonych mądrości, wiedzy i mocy.
Przedstawiciel tych, których przydaje się Bogu jako towarzyszy, rzekł do siebie:
-Być może uda mi się przekonać kulę ziemską i na niej znajdę coś dla siebie.
Odszedł i rzekł do Ziemi,
{(*): Mówiąc w skrócie, cząsteczka odesłała uzurpatora do czerwonej krwinki; czerwona krwinka odesłała go do komórki; komórka odesłała go do ciała człowieka; ciało człowieka odesłało go do ludzkości; ludzkość odesłała go do szaty ziemi, utkanej ze wszystkich gatunków żywych stworzeń; szata ziemi odesłała go do kuli ziemskiej; Ziemia z kolei odesłała go do słońca, zaś słońce - do wszystkich gwiazd. Każda z owych rzeczy mówiła mu: "Odejdź! Jeśli będziesz w stanie wziąć w posiadanie następną po mnie, wtedy wróć i staraj się zostać moim panem. Jeśli nie jesteś w stanie pokonać następnej po mnie, wtedy nie jesteś w stanie wziąć mnie w posiadanie". Oznacza to, że ten, którego władza nie sięga aż po wszystkie gwiazdy, nie może sprawić, by na jego roszczenia zwróciła uwagę choć jedna cząsteczka.}
ponownie mówiąc w imię pozornych przyczyn i przemawiając językiem natury:
-Ponieważ podróżujesz bez żadnego celu, ukazuje to, że do nikogo nie należysz, a wobec tego możesz należeć do mnie!
Ziemia odparła na to grzmiącym głosem, mówiąc w imię prawdy i przemawiając językiem rzeczywistości:
-Przestań wygadywać te kompletne bzdury! Jak mogłabym pozostawać bez celu i do nikogo nie należeć? Czyż znalazłeś w moich szatach choć najcieńszą nitkę, która świadczyłaby o nieładzie i nieporządku, czyż ujrzałeś je pozbawionymi mądrości, zamysłu i kunsztu, skoro mówisz mi, że nie mam swojego właściciela ani wyznaczonego celu?
-Jeśli naprawdę potrafisz wziąć w posiadanie moją wielką orbitę, którą przemierzam w ciągu roku, pokonując odległość, jakiej przemierzenie zajęłoby człowiekowi mniej więcej dwadzieścia pięć tysięcy lat, {(*): Jeśli promień orbity ziemskiej to w przybliżeniu sto osiemdziesiąt milionów kilometrów, oznacza to, że jej obwód odpowiada mniej więcej dwudziestu pięciu tysiącom lat drogi.} jeśli potrafisz wziąć w posiadanie moją orbitę, na której wykonuję swą służbę w doskonałej równowadze i z doskonałą mądrością, jeśli potrafisz wziąć w posiadanie dziesięć planet (które są moimi braćmi i mają obowiązki podobne do moich) wraz z całą przestrzenią, przez którą podróżują, jeśli posiadasz nieskończoną mądrość i moc, z którymi stworzone i umieszczone we właściwym miejscu zostało słońce, które jest naszym przywódcą, do którego jesteśmy przywiązane przez litościwe przyciąganie, jeśli posiadasz moc i mądrość niezbędne do tego, by uczynić mnie i inne planety podobnymi kamieniom w procy, by zatrudnić nas i wprawić nas w ruch wirowy, a wszystko w doskonałym porządku i z doskonałą mądrością - wówczas możesz twierdzić, że masz nade mną władzę. Jeśli jednak nie możesz tego uczynić, wynoś się! Idź do diabła! Mam pracę i obowiązek do wykonania!
-Co więcej, nasz wspaniały porządek, wspaniały ruch i zamierzone podporządkowanie się ukazują, że naszym Panem jest Ten, Któremu są posłuszne i poddane wszystkie istoty, od drobnych cząsteczek aż do gwiazd i galaktyk, będące niby żołnierze pod Jego rozkazami. On jest Wszechmądrym, Chwalebnym i Wszechwładnym, Który przystroił słońce planetami z taką łatwością, z jaką przystraja drzewo owocami.
Jako że uzurpator nie znalazł nic dla siebie na Ziemi, odszedł, spojrzał na słońce i powiedział do siebie:
-Oto wielka i wspaniała rzecz! Być może zdołam znaleźć w niej jakąś lukę, która otworzy dla mnie drogę, a wówczas być może będę w stanie podporządkować sobie zarówno słońce, jak i Ziemię.
Powiedział zatem do słońca, jak mówią czciciele ognia, mówiąc w imię bałwochwalstwa i przemawiając językiem filozofii, która jest niczym mikrofon dla Szatana:
-Jesteś władcą, należysz samo do siebie i swobodnie zarządzasz wszystkimi sprawami tak, jak tego zechcesz!
Słońce odpowiedziało mu, mówiąc w imię prawdy i przemawiając językiem Bożej mądrości:
-Niech Bóg uchroni! Niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! Jestem tylko podległym zwierzchnikowi urzędnikiem, jestem jedynie kandelabrem w gospodzie mojego Pana. Nie należy do mnie prawdziwie ani mucha, ani nawet skrzydełko muchy, ponieważ w istnieniu muchy zawarte zostały bezcielesne klejnoty i dzieła pradawnego kunsztu, takie jak oczy czy uszy, jakich nie znajdziesz w moim sklepie. Pozostają one poza sferą mojej mocy.
Po tym, jak został w ten sposób zganiony, uzurpator zmienił swoje podejście i rzekł językiem diabelskiej filozofii:
-Skoro nie należysz samo do siebie, jesteś sługą. Twierdzę, że działasz w imię pozornych przyczyn.
Słońce odpowiedziało na to, mówiąc językiem prawdy i oddawania czci Bogu:
-Mogę należeć jedynie do Tego, Który był w stanie stworzyć wszystkie wyniosłe gwiazdy, będące moimi towarzyszami, Który bezbłędnie i mądrze rozmieścił je w niebiosach, Który w Swej całkowitej wspaniałości sprawił, że obracają się i ozdobił je z niezrównaną finezją.
Następnie uzurpator rzekł do siebie:
-Gwiazd jest wielka mnogość, a wygląda na to, że wszystkie są rozproszone w nieporządku to tu, to tam. Być może będę w stanie uzyskać coś od nich, działając w imię moich mocodawców.
Wkroczył zatem między gwiazdy i rzekł do nich w imię pozornych przyczyn i wszystkich rzeczy, jakie przypisuje się Bogu jako towarzyszy, mówiąc językiem zbuntowanej filozofii, jak czynią to oddający cześć gwiazdom sabejczycy:
-Skoro jesteście tak rozproszone, podlegacie jurysdykcji różnych władców!
Jedna z gwiazd odpowiedziała na to, mówiąc w imieniu wszystkich:
-Jak oszołomiony, bezrozumny, głupi i ślepy jesteś, skoro nie widzisz i nie pojmujesz odciśniętej na nas pieczęci jedności Jedynego, skoro nie dostrzegasz naszego wzniosłego uporządkowania, regularności i praw naszego oddawania czci Bogu! Wyobrażasz sobie, że pozostajemy w nieporządku, my jednak jesteśmy dziełami kunsztu i sługami Jedynego, Który nie ma podobnego Sobie, Który ma w garści Swej mocy niebiosa będące naszymi morzami, kosmos będący naszym drzewem i przestrzeń będącą miejscem naszych podróży.
-Jesteśmy niczym oświetlenie elektryczne, niczym olśniewający świadkowie, ukazujący wspaniałość Jego wszechwładzy. Jesteśmy olśniewającymi dowodami, głoszącymi Jego panowanie. W całej naszej różnorodności jesteśmy świetlistymi sługami w królestwie Jego panowania, dającymi światło i ukazującymi majestat Jego władzy w siedzibach wyniosłych i niskich, w siedzibach tego świata, pośredniego królestwa i świata ostatecznego.
-Zaiste, każda z nas jest cudem mocy Jedynego, Który nie ma podobnego Sobie, owocem drzewa stworzenia, olśniewającym dowodem Bożej jedności; każda z nas jest miejscem zamieszkania, samolotem i meczetem dla aniołów, lampą i słońcem dla wyniosłych światów, świadkiem panowania i wszechwładzy Boga; każda z nas jest ozdobą, pałacem i kwiatem przestrzeni, lśniącą rybą w morzach niebios, pięknym okiem na obliczu nieba.
{(*): To oznacza: "Jesteśmy znakami, które same obserwują i kontemplują cuda stworzenia Wszechmocnego Boga, i sprawiają, że nad owymi cudami zastanawiają się inni". To z kolei oznacza, że niebiosa niezliczonymi oczami obserwują cuda Bożego kunsztu na ziemi, a jak aniołowie w niebie, tak i gwiazdy przyglądają się ziemi, będącej wystawą cudów i dziwów, a także sprawiają, że świadome stworzenia z uwagą obserwują ową wystawę.}
-Co więcej, dzięki nam wszystkim ukazują się cisza w spokoju, ruch w mądrości, przyozdobienie w dostojeństwie, piękno stworzenia w porządku i doskonałość kunsztu w symetrii.
-Choć zatem takie jesteśmy, choć niezliczonymi językami głosimy całemu wszechświatowi jedność naszego Chwalebnego i Jedynego Stwórcy, Jego wieczne pozostawanie ponad wszelką potrzebę, a także takie Jego atrybuty, jak piękno, chwała i doskonałość, ty wciąż oskarżasz nas, które jesteśmy prawdziwie czystymi, posłusznymi i poddanymi sługami, o to, że pozostajemy w nieładzie i nieporządku, że nie mamy żadnych obowiązków, a nawet to, że nie mamy swego właściciela. Zasługujesz zatem na prawdziwie karcący policzek!
Po tych słowach jedna z gwiazd, niczym kamień ciśnięty w Szatana, wymierzyła uzurpatorowi policzek tak potężny, że spadł on spomiędzy gwiazd na samo dno Piekła, a także strąciła towarzyszącą mu naturę w doliny złudzenia,
{(*): Po swoim upadku natura żałowała za grzechy, pojmując, że jej prawdziwym obowiązkiem nie jest działanie i wywieranie efektu, lecz uznawanie Bożego działania i bycie pasywną. Dostrzegła, że jest rodzajem notatnika dla Bożego zarządzenia, że jest notatnikiem podlegającym zmianom i przemianom, że jest pewnego rodzaju programem Bożej mocy, podobnym zbiorowi zasad stworzenia, ułożonemu przez Wszechmocnego i Chwalebnego, że jest zbiorem Jego praw. W doskonałym poddaniu się Bogu przyjęła obowiązek oddawania Mu czci, uznała swą całkowitą bezsilność i w ten sposób zyskała prawo do tytułu Bożego stworzenia i dzieła kunsztu Wszechwładnego.}
przypadek w otchłań niebytu, rzeczy, które przypisuje się Bogu jako towarzyszy, w mrok niemożliwości, a filozofię wrogą wobec religii na poziom najniższego z niskich, po czym wraz ze wszystkimi gwiazdami wyrecytowała święte zarządzenie Boga:
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63]
Następnie gwiazdy oznajmiły:
-Od skrzydełka muchy do lamp w niebiosach nie ma żadnej istoty, choćby tak małej, jak skrzydełko muchy, w której sprawy mogłyby wtrącać się owe rzeczy, które przypisuje się Bogu Jedynemu jako towarzyszy!
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ سِرَاجِ وَحْدَتِكَ ف۪ى كَثْرَةِ مَخْلُوقَاتِكَ وَ دَلَّالِ وَحْدَانِيَّتِكَ ف۪ى مَشْهَرِ كَٓائِنَاتِكَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ
[3]
* * *
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا
[11]
Poniższa część tekstu wspomina o jednym z kwiatów z przedwiecznego ogrodu przytoczonego wyżej wersetu.
Jest tak, jakby wszystkie kwitnące drzewa były pięknie ułożonymi poematami, mówiącymi w poetyczny sposób i językiem usposobienia w oczywisty sposób recytującymi frazy wychwalające Chwalebnego Stwórcę.
Lub też jest tak, jakby wszystkie kwitnące drzewa otwierały tysiące oczu (i sprawiałyby, że otwierają się tysiące innych), by zobaczyć nie jednym okiem, nie dwojgiem, lecz tysiącami oczu rozgłaszane i wyłożone na wystawie cuda kunsztu Chwalebnego Kształtującego, by ludzie również spoglądali z uwagą na owe cuda.
Lub też jest tak, jakby wszystkie kwitnące drzewa upiększały swe zielone gałęzie na chwilę defilady, na ich własne, szczególne święto pośród powszechnego święta wiosny, by ich Chwalebny Władca rozważył Swe podarunki, delikatne cuda i olśniewające dzieła, jakimi obdarował drzewa; by przedstawił spojrzeniom stworzeń ozdobione klejnotami przykłady Jego miłosierdzia, czyniąc to podczas wiosny na obliczu ziemi, które jest wystawą dla dzieł Bożego kunsztu; wreszcie po to, by ogłosił ludzkości mądrość, jaka jest zawarta w stworzeniu drzewa.
Bóg ukazuje doskonałość Swojej mocy poprzez pokazanie, jak ważne skarby wiszą na delikatnych gałęziach drzew i jak wielki majątek zawarty jest w owocach darów Jego miłosierdzia.
حَتّٰى كَاَنَّ الشَّجَرَ الْمُزَهَّرَةَ ٭ قَص۪يدَةٌ مَنْظُومَةٌ مُحَرَّرَةٌ
وَ تُنْشِدُ لِلْفَاطِرِ الْمَدَائِحَ الْمُبَهَّرَةَ ٭ اَوْ فَتَحَتْ بِكَثْرَةٍ عُيُونُهَا الْمُبَصَّرَةَ
لِتُنْظِرَ للِصَّانِعِ الْعَجَائِبَ الْمُنَشَّرَةَ ٭ اَوْ زَيَّنَتْ لِع۪يدِهَا اَعْضَائَهَا الْمُخَضَّرَةَ
لِيَشْهَدَ سُلْطَانُهَا اٰثَارَهُ الْمُنَوَّرَةَ ٭ وَ تُشْهِرَ فِى الْمَحْضَرَةِ مُرَصَّعَاتِ الْجَوْهَرِ
وَ تُعْلِنَ لِلْبَشَرِ حِكْمَةَ خَلْقِ الشَّجَرِ ٭ بِكَنْزِهَا الْمُدَخَّرِ مِنْ جُودِ رَبِّ الثَّمَرِ
سُبْحَانَهُ مَا اَحْسَنَ اِحْسَانَهُ ٭ مَا اَزْيَنَ بُرْهَانَهُ مَا اَبْيَنَ تِبْيَانَهُ
[11]
co znaczy:
خَيَالْ ب۪ينَدْ اَز۪ينْ اَشْجَارْ مَلَائِكْ رَا جَسَدْ آمَدْ سَمَاو۪ى بَا هَزَارَانْ نَىْ .. اَز۪ينْ نَيْهَا شُن۪يدَتْ هُوشْ سِتَايِشْهَاىِ ذَاتِ حَىْ
وَرَقْهَارَا زَبَانْ دَارَنْدْ هَمَه هُو هُو ذِكْرْ آرَنْدْ بَدَرْ مَعْنَاىِ حَىُّ حَىْ
چُو لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو بَرَابَرْ م۪يزَنَدْ هَرْشَىْ ..دَمَا دَمْ جُويَدَنْدْ يَا حَقْ سَرَاسَرْ گُويَدَنْدْ يَا حَىْ بَرَابَرْ م۪يزَنَنْدْ اَللّٰهْ
[4]
وَ نَزَّلْنَا مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً مُبَارَكًا
[5]
* * *
Krótki Dopisek
do Pierwszego Miejsca Postoju
Posłuchaj wersetu:
اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا وَ زَيَّنَّاهَا...الخ
[62]
ثُمَّ انْظُرْ اِلٰى وَجْهِ السَّمَٓاءِ كَيْفَ تَرٰى سُكُوتًا ف۪ى سُكُونَةٍ حَرَكَةً ف۪ى حِكْمَةٍ تَلَئْـلُأً ف۪ى حِشْمَةٍ تَبَسُّمًا ف۪ى ز۪ينَةٍ مَعَ اِنْتِظَامِ الْخِلْقَةِ مَعَ اِتِّزَانِ الصَّنْعَةِ تَشَعْشُعُ سِرَاجِهَا تَهَلْهُلُ مِصْبَاحِهَا تَلَئْلُؤُ نُجُومِهَا تُعْلِنُ لِاَهْلِ النُّهٰى سَلْطَنَةً بِلَٓا اِنْتِهَٓاءٍ
[6]
اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا وَ زَيَّنَّاهَا...الخ
To, co napiszemy poniżej, objaśnia akapit zaczynający się od słów: "Spójrz zatem na oblicze niebios...", który z kolei jest objaśnieniem przytoczonego wyżej wersetu.
Fraza pierwsza:
ثُمَّ انْظُرْ اِلٰى وَجْهِ السَّمَٓاءِ كَيْفَ تَرٰى سُكُوتًا ف۪ى سُكُونَةٍ
Werset kieruje uważne spojrzenie ku pięknie ozdobionemu obliczu niebios, by ten, który je obserwuje, mógł stać się świadomym ciszy, jaka jest zawarta w ich wielkim spokoju, a także by mógł pojąć, że dzieje się tak poprzez rozkaz Tego, do Którego należy wszechmoc, a Który podporządkował Sobie niebiosa.
Gdyby owe wielkie planety, tak bliskie jedna drugiej, owe wspaniałe ciała niebieskie, były niezależne i nieposkromione, spowodowałoby to taki tumult w ich nadzwyczaj szybkich przemianach, że owa wrzawa ogłuszyłaby cały kosmos. Owo burzliwe zamieszanie spowodowałoby taki nieład, że rozsypałby się wszechświat. Dobrze wiadomo, jaki zgiełk i jaką wrzawę może wytworzyć stado dwudziestu bawołów, tymczasem wiemy, że niektóre spośród gwiazd są tysiące razy większe od Ziemi, a poruszają się z prędkością siedemdziesiąt razy większą od prędkości kuli armatniej. Można dzięki temu pojąć poziom mocy Chwalebnego Stwórcy, Wszechmocnego, do Którego należy doskonałość i Który podporządkowuje Sobie każdą rzecz, a także stopień posłuszeństwa gwiazd i ich podporządkowania się Jego rozkazowi.
Fraza druga:حَرَكَةً ف۪ى حِكْمَةٍ
Werset nakazuje nam, byśmy spojrzeli na ruch na obliczu niebios, zachodzący zgodnie z mądrością i zamysłem. Zaiste, ów potężny i cudowny ruch jest częścią ścisłej i obejmującej każdą rzecz mądrości.
Na przykład rzemieślnik, który mądrze i w przemyślany sposób obsługuje maszynę w fabryce, ukazuje stopień swych umiejętności i poziom swego rzemiosła stosownie do porządku panującego w fabryce i do jej wielkości. Podobnie, kiedy spojrzymy w taki sposób na niebiosa, poziom mocy Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, ukaże się nam w tym, że uczynił On wielkie słońce fabryką, zaś wspaniałe i ogromne planety maszynami owej fabryki, obracając nimi tak, jak obraca się kamieniem w procy.
Fraza trzecia:
تَلَئْـلُأً ف۪ى حِشْمَةٍ تَبَسُّمًا ف۪ى ز۪ينَةٍ
Owe słowa mają następujące znaczenie:
Lśniący majestat i uśmiechające się ozdoby oblicza niebios ukazują wzniosłość panowania Chwalebnego Stwórcy i doskonałość Jego kunsztu. Jak miriady obracających się lamp elektrycznych w dzień świąteczny ukazują poziom królewskiego majestatu i postęp, jaki został osiągnięty w kwestiach dotyczących tego, co materialne, tak wielkie niebiosa z ich majestatycznymi i strojnymi gwiazdami ukazują uważnemu spojrzeniu wzniosłe panowanie i niezrównany kunszt Chwalebnego Stwórcy.
Fraza czwarta:
مَعَ اِنْتِظَامِ الْخِلْقَةِ مَعَ اِتِّزَانِ الصَّنْعَةِ
Ta fraza mówi, co następuje:
Spójrz na porządek wśród stworzeń oblicza niebios, ujrzyj ich symetrię i precyzyjnie odmierzoną równowagę, a pojmiesz, jak Wszechmocnym i Wszechmądrym jest ich Stwórca.
Zaiste, wielkie niebiosa ukazują poziom mocy i mądrości Tego, Który przekształca rozmaite i drobne stworzenia lub zwierzęta, w ten sposób przygotowując je do wypełniania ich obowiązków, Który wprawia w ruch każde z nich w określony sposób, poprzez właściwą dla danego stworzenia równowagę, a także stopień posłuszeństwa stworzeń i ich poddania się Jego rozkazowi. Podobnie wielkie niebiosa ukazują uważnym spojrzeniom poprzez ich wspaniały ogrom i niezliczone gwiazdy (zaś gwiazdy ukazują to poprzez ich imponujący ogrom, poprzez szybko zachodzące przemiany, a także poprzez fakt, że nie przekraczają wyznaczonych im granic nawet na jotę, nawet na
sekundę, nie zaniedbując swych obowiązków nawet na dziesiątą część sekundy) nadzwyczaj delikatną i szczególną równowagę wszechwładzy Chwalebnego Stwórcy.
Fraza piąta:
تَشَعْشُعُ سِرَاجِهَا تَهَلْهُلُ مِصْبَاحِهَا تَلَئْلُؤُ نُجُومِهَا تُعْلِنُ لِاَهْلِ النُّهٰى سَلْطَنَةً بِلَٓا اِنْتِهَٓاءٍ
Owa fraza jasno stwierdza to, o czym nadmienia przytoczony powyżej werset, a także wiele podobnych mu wersetów, które wspominają o podporządkowaniu słońca, księżyca i gwiazd. Oznacza to, że umocowanie w niebiosach dającej ciepło i światło lampy, jaką jest słońce, uczynienie jej kałamarzem dla przesłań Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, spisywanych w wersach dnia i nocy na kartach lata i zimy...; że uczynienie księżyca odmierzającą godziny wskazówką olbrzymiego zegara umieszczonego na kopule niebios (w czym księżyc podobny jest odmierzającym godziny wskazówkom wielkich zegarów na minaretach i wieżach) i sprawienie, że przechodzi on między swymi kwadrami zgodnie z precyzyjnie ustaloną równowagą i doskonałą miarą, sprawienie, że każdej nocy pozostawia on rąbek swojej tarczy, a później powraca, by pozbierać to, co pozostawił...; że ozdobienie pięknego oblicza niebios gwiazdami, które migoczą i uśmiechają się na kopule niebios - to wszystko są znaki panowania, które nie ma granic, a także wszechwładzy, która utrzymuje istnienie każdej rzeczy. Tak, są to znaki wskazujące na majestat i boskość, które dają się poznać stworzeniom świadomym. Zapraszają one tych, którzy myślą, do wiary i do potwierdzenia Bożej jedności.
Spójrz na barwną kartę księgi wszechświata;
Spójrz, jakie ślady pozostawiło na niej złote pióro Bożej mocy!
Nie została żadna ciemna kropka, którą mogłoby dostrzec oko serca -
Jest tak, jakby Bóg zapisał Swe znaki światłem.
Spójrz! Jakim cudem mocy jest wielki wszechświat!
Spójrz! Jakże cudownym widowiskiem jest ogrom przestrzeni!
Teraz posłuchaj gwiazd, posłuchaj ich dźwięcznej mowy!
Zobacz, jaka mądrość rozpłomienia zarządzenie ich światła.
Wszystkie zaczynają przemawiać językiem prawdy,
Zwracając się do majestatu wszechwładzy Wszechmocnego, Któremu należy się wszelka chwała:
"Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy rozsiewającymi światło dowodami istnienia naszego Stwórcy,
Zaświadczamy zarówno Jego jedność, jak Jego moc,
Jesteśmy delikatnymi cudami, które złocą oblicze nieba dla oczu spoglądających na nie aniołów.
Jesteśmy niezliczonymi, uważnymi oczami niebios, przyglądającymi się Ziemi, bacznie wpatrującymi się w Raj.
Jesteśmy niezliczonymi, wyśmienitymi owocami, zawieszonymi przez rękę Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Najpiękniejszego,
Na niebiańskich częściach drzewa stworzenia, na wszystkich gałęziach Drogi Mlecznej.
Dla mieszkańców niebios
Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy przemierzającym przestrzeń meczetem, wirującym budynkiem, wyniosłym domem;
Każda z nas jest lampą dającą światło, potężnym okrętem, statkiem powietrznym.
Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy cudem mocy, cudem kunsztu stworzenia,
Stworzonym przez Wszechmocnego, do Którego należy wszelka doskonałość i Wszechmądrego, Któremu należy się wszelka chwała,
Unikalnym świadectwem Jego mądrości, cudem Jego stworzenia, światem światła.
Ukazujemy ludzkości niezliczone dowody,
A dzięki naszym niezliczonym językom sprawiamy, że ludzie słyszą,
Lecz ich nieszczęsne oczy, którym brak wiary, nie widzą naszych twarzy,
A oni sami nie słyszą naszych słów.
Jesteśmy znakami, które mówią prawdę;
Pieczęć, jaką odciskamy, jest jedna.
Jesteśmy w mocy naszego Pana, Który jako Jedyny utrzymuje nasze istnienie,
Wychwalamy Go poprzez nasze całkowite poddanie,
Recytujemy Jego Najpiękniejsze Imiona;
Każda z osobna i wszystkie razem pozostajemy w zachwycie,
Tworząc wielki krąg Drogi Mlecznej".
Drugie Miejsce Postoju
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ ٭ اَللّٰهُ الصَّمَدُ
[42]
Drugie Miejsce Postoju składa się z trzech Celów.
CEL PIERWSZY
Jak zostało to opisane w zakończeniu Pierwszego Miejsca Postoju, przedstawiciel ludzi zbłądzenia i tych, którzy przydają towarzyszy Bogu Jedynemu, spadł na ziemię po policzku, jaki wymierzyła mu gwiazda. Ponieważ nie znalazł nic dla siebie w żadnej rzeczy od cząsteczek do gwiazd, porzucił wysuwanie roszczeń wobec nich, lecz niczym Szatan poprzez trzy ważne pytania wywołuje on wątpliwości dotyczące Bożej jedności, a zamiast owego wysuwania roszczeń zasiewa w umysłach wiernych wątpliwości w temacie jedności Jedynego Boga.
Pytanie Pierwsze:
Ów człowiek powiedział, jak mówią ateiści: "O wy, którzy wierzycie w Jednego Boga! Przyglądając się istotom wszechświata w imieniu moich mocodawców, nie znalazłem nic dla siebie ani niczego od nich nie dostałem, nie mogłem uzasadnić moich roszczeń. Jak jednak udowodnicie istnienie Jedynego, Który nie ma podobnego Sobie i do Którego należy nieskończona moc? Dlaczego sądzicie, że nie jest możliwe, by inni ingerowali w Jego sprawy lub by mieli jakiś udział w Jego wszechmocy?"
Odpowiedź:
W Słowie Dwudziestym Drugim zostało bezsprzecznie udowodnione, że każde stworzenie, każda cząsteczka i każda gwiazda jest świetlistym argumentem na rzecz istnienia Wszechmocnego, Którego istnienie jest konieczne. Każde ogniwo w łańcuchu istot wszechświata jest jasnym świadectwem Jego jedności. Wszechmądry Koran udowadnia ten fakt poprzez niezliczone dowody, bardzo często wspominając o tym, że owe dowody są najbardziej jasnymi w oczach ogółu ludzi, jak na przykład w wersetach:
وَلَئِنْ سَاَلْتَهُمْ مَنْ خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ لَيَقُولُنَّ اللّٰهُ
[1]
وَمِنْ اٰيَاتِه۪ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ
[5]
W owych wersetach, a także w wielu wersetach im podobnych, Koran ukazuje stworzenie niebios i ziemi jako oczywisty dowód Bożej jedności. Z powodu sposobu, w jaki zostały stworzone niebiosa i ziemia, każdy, kto posiada świadomość i jest inteligentny, czy chce tego, czy nie, będzie zmuszony do tego, by potwierdzić istnienie Chwalebnego Stwórcy - jak mówi Koran słowami:
لَيَقُولُنَّ اللّٰهُ
[2].
W Pierwszym Miejscu Postoju ukazaliśmy pieczęć Bożej jedności na wszystkich istotach, poczynając od cząsteczki aż do gwiazd i niebios. Poprzez wersety podobne powyższym Koran odrzuca przypisywanie Bogu towarzyszy w sprawach wszystkich istot, od gwiazd i niebios aż do cząsteczek, wskazując na to w następujący sposób:
Ten, do Którego należy całkowita wszechmoc, Który stwarza niebiosa i ziemię w takim porządku i takiej równowadze, z pewnością stwarza także Układ Słoneczny, będący częścią niebios. Układ Słoneczny z pewnością pozostaje pod Jego kontrolą i jest kierowany przez dłoń Jego mocy.
Skoro Ów Wszechmocny ma w Swej garści słońce wraz z jego planetami, skoro porządkuje je, podporządkowuje Sobie i kieruje nimi, z pewnością Ziemia, która należy do Układu Słonecznego i jest przywiązana do słońca, również podlega Jego zarządzeniu i kontroli, znajdując się w Jego ręku. Skoro tak, istoty, które są stwarzane i zapisywane na obliczu ziemi, które są jej celami i owocami, również spoczywają w Jego dłoni, która doskonali je i utrzymuje ich istnienie.
Skoro wszystkie stworzenia, rozprzestrzenione i rozsiane po całej ziemi, które wyzłacają i upiększają jej oblicze, są stale odnawiane, skoro przychodzą i odchodzą, wypełniają ziemię, a następnie odchodzą z niej; skoro są one odmierzane i porządkowane na szalach sprawiedliwości i mądrości; skoro wszystkie gatunki istot żywych spoczywają w dłoni Jego mocy, zatem z pewnością wszystkie dobrze uporządkowane i bezbłędnie stworzone istoty owych gatunków, będące niczym miniaturowe próbki kosmosu, niczym bilans jego gatunków, niczym drobne spisy treści księgi wszechświata, również muszą spoczywać
w ręku Tego, Który je stwarza, Który utrzymuje ich istnienie, Który kieruje nimi i udoskonala je.
Skoro tak, również komórki, krwinki, mięśnie i kończyny, z których składają się ciała owych istot, w oczywisty sposób pozostają w dłoni Jego wiedzy i mocy.
Skoro każda komórka i każda krwinka podlega Jego rozkazowi i spoczywa w Jego ręku, skoro pozostają one w ruchu zgodnym z Jego prawami, zatem z pewnością cząsteczki, z których komórki są ukształtowane, będące niczym krosna, na których tkane są hafty przyodziewającego istoty kunsztu, również muszą pozostawać w garści Jego mocy i w sferze Jego wiedzy. Jest tak, ponieważ cząsteczki pozostają w ruchu, ponieważ w uporządkowany sposób i bezbłędnie wykonują swoje obowiązki, czyniąc to na Jego rozkaz, za Jego zezwoleniem i dzięki Jego mocy.
Skoro tak, zatem cechy szczególne, nadające tożsamość każdej rzeczy, wszystkie różnice między poszczególnymi twarzami, głosami i językami, również muszą zachodzić poprzez Jego wiedzę i mądrość.
Spójrz jeszcze raz na werset, który wspomina o początku i końcu owego łańcucha, wskazując na ten początek i koniec:
وَمِنْ اٰيَاتِه۪ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَاتٍ لِلْعَالِم۪ينَ
[5]
Teraz zatem mówimy: O ty, który jesteś przedstawicielem niewiernych! Jak widzisz, owe argumenty tak mocne, jak łańcuch wszechświata, udowadniają prawdziwość drogi potwierdzenia Bożej jedności, a także ukazują Tego, do Którego należy absolutna wszechmoc. Skoro stworzenie niebios i ziemi ukazuje Wszechmocnego Stwórcę i Jego nieskończoną moc, zaś owa nieskończona moc osiągnęła nieskończoną doskonałość, nie ma absolutnie żadnej potrzeby, by miał On jakiegokolwiek towarzysza. Oznacza to, że w żaden sposób nie potrzebuje On jakichkolwiek wspólników.
Skoro On tego nie potrzebuje, dlaczego wybrałeś ciemną drogę? Dlaczego czujesz, że jesteś zmuszony do tego, by ją wybrać? Co więcej, skoro zarówno On, jak i istoty absolutnie nie potrzebują tego, by miał On towarzysza, zatem jak niemożliwe jest istnienie towarzysza w Jego boskości, tak jest całkowicie niemożliwe, by ktokolwiek miał być Jego wspólnikiem w stworzeniu i utrzymywaniu stworzeń przy życiu. Istnienie Jego towarzyszy jest niemożliwe, a to z następującego powodu:
Udowodniliśmy, że moc Stwórcy niebios i ziemi zarówno jest nieskończona, jak też osiągnęła całkowitą doskonałość. Gdyby miał On jakiegokolwiek towarzysza, znaczyłoby to, że choć Jego moc jest nieskończona, to inna, ograniczona moc może zagrozić Jego doskonałej mocy i przemóc ją, a także wziąć w posiadanie pewne obszary sfery Jego mocy. Byłoby zatem konieczne (a nie ma żadnej konieczności, by tak się stało), by coś ograniczonego uczyniło ograniczonym to, co nieskończone, samo na jakiś czas stając się nieskończonym. To najbardziej skomplikowana i najbardziej nierozsądna niemożliwość!
Ponadto, skoro nie ma żadnej potrzeby istnienia Jego towarzyszy i skoro ich istnienie jest niemożliwością, twierdzenie, że jest przeciwnie, jest czystą samowolą. Skoro nie ma żadnej przyczyny do sformułowania danego twierdzenia, zgodnie z rozsądkiem i logiką byłoby ono pozbawione sensu. Zgodnie z nauką prawoznawstwa takie twierdzenie nazywane jest samowolnym, jest zarówno bezsensowne, jak i abstrakcyjne.
Zasady nauk teologii i prawoznawstwa mówią, że to, co możliwe,nie może mieć początku we wskazówce lub znaku, które nie mają żadnego znaczenia;nie mogą one wywołać wątpliwości odnośnie do kwestii, która jest rozstrzygnięta, ani też wstrząsnąć pewnością opartą na rozsądnym osądzie.
لَا عِبْرَةَ لِلْاِحْتِمَالِ الْغَيْرِ النَّاشِى عَنْ دَلِيلٍ ٭ وَ لَا يُنَافِى الْاِمْكَانُ الذَّاتِىُّ الْيَق۪ينَ الْعِلْمِىَّ
Na przykład jest możliwe, by jeziora Barla lub Egridir były wypełnione melasą z winogron lub ropą naftową. Jednak jako że owa możliwość nie ma swojego początku w żadnej wskazówce, nie wpływa na naszą wiedzę równą pewności ani nie wywołuje wątpliwości w temacie faktu, iż owe jeziora są wypełnione wodą.
Pytaliśmy stworzenia wszelkiego rodzaju, ze wszystkich zakątków kosmosu, a którekolwiek z nich zostało zapytane (od cząsteczek do gwiazd w Pierwszym Miejscu Postoju i od stworzenia niebios i ziemi do cech szczególnych każdej twarzy w Drugim Miejscu Postoju), ukazywało językiem prawdy swego istnienia pieczęć Bożej jedności. Każda rzecz zaświadczyła, że Bóg jest Jeden, co sam widziałeś. Zatem nie istnieje żadna rzecz w jakimkolwiek stworzeniu wszechświata, w oparciu o którą można by było zbudować możliwość tego, by Bóg miał jakichkolwiek towarzyszy. Oznacza to, że skoro twierdzenie, iż Bóg ma towarzysza,
jest czystą samowolą, jest pozbawione sensu i abstrakcyjne, zatem jest również czystą ignorancją i głupotą dyletanta.
W obliczu wszystkich owych dowodów przedstawiciel ludzi zbłądzenia mógł powiedzieć jedynie:
-Tym, co wskazuje na istnienie towarzyszy Boga, jest układ przyczyn w kosmosie. Każda rzecz jest związana ze swą przyczyną. Oznacza to zatem, że przyczyny wywierają rzeczywisty skutek, a skoro tak, to czyż nie mogą one być towarzyszami Boga?
Odpowiedź:Efekty są związane z przyczynami, ponieważ wola Boga i Jego mądrość wymagają tego, by właśnie tak było, a także po to, by zostały ukazane wielce liczne Najpiękniejsze Imiona Boga. Każda rzecz jest związana ze swą przyczyną, lecz w wielu miejscach (w tym również w wielu Słowach) udowodniliśmy w sposób rozstrzygający, że "pozorne przyczyny nie posiadają rzeczywistej mocy, poprzez którą mogłyby stwarzać ich efekty". Teraz zatem powiemy tylko tyle:
Pośród wszystkich przyczyn istoty ludzkie są tymi, które w oczywisty sposób zajmują najwyższą pozycję, mają największą zdolność wyboru i najbardziej rozległą zdolność kontrolowania innych przyczyn oraz kierowania nimi. Do najbardziej oczywistych czynności, poprzez które człowiek ćwiczy zdolność wyboru, należą jedzenie, mowa i myślenie. Co więcej, wszystkie owe zdolności są nadzwyczaj dobrze uporządkowanymi, cudownymi i celowymi łańcuchami, jednak spośród setki ogniw w owych łańcuchach tylko jedno zależy od woli i wyboru człowieka.
Na przykład w łańcuchu działań dotyczących pożywienia, który rozciąga się od odżywiania komórek ciała aż do ukształtowania owocu, jedynie ruch szczęk, gryzienie i żucie pokarmu podlegają decyzji człowieka. W łańcuchu mowy jest to jedynie wydychanie powietrza i kształtowanie z niego wyartykułowanych głosek. Choć w ustach słowo jest ziarnem, w powietrzu staje się drzewem wydającym miliony owoców tego samego słowa, które wraz z milionami innych słów znajduje drogę do uszu tych, którzy słuchają. Metaforycznego pędu owego drzewa ledwie może dosięgnąć nawet wyobraźnia człowieka, jak więc miałaby dosięgnąć go krótka ręka ludzkiego wyboru?
Skoro spośród wszystkich przyczyn człowiek zajmuje najwyższą pozycję i ma największą zdolność wyboru, lecz jego ręce są związane z dala od prawdziwego stworzenia, zatem jakież inne przyczyny - takie jak stworzenia nieożywione, zwierzęta, pierwiastki i przyroda - miałyby posiadać jakąkolwiek faktyczną moc rozkazywania innym przyczynom?
Każda z owych przyczyn jest jedynie pojemnikiem i pokrowcem dla dzieł Boga, jest tragarzem niosącym dary Litościwego.
Oczywiście skrzyneczka, w której znajduje się podarunek króla, chusteczka, w którą jest on owinięty, ani też ten, kto niesie królewski podarunek, jaki został umieszczony w jego ręku, nie mogą być wspólnikami króla w jego władzy. Każdy, kto przypuszcza, że jest inaczej, wyobraża sobie niedorzeczność i absurd. W ten sam sposób pozorne przyczyny i pośrednicy nie mają absolutnie żadnego udziału w tym, że Bóg utrzymuje istnienie wszystkich Jego stworzeń. Ich dolą jest jedynie wykonywanie służby i oddawanie Mu czci.
CEL DRUGI
Przedstawiciel tych, którzy przypisują towarzyszy Bogu Jedynemu, nie mógł w żaden sposób udowodnić słuszności swojej drogi, a zatem - choć stracił nadzieję - jako że chciał zniszczyć drogę tych, którzy potwierdzają jedność Boga, starał się zasiać wątpliwości w ich umysłach, zadając następujące pytanie:
Pytanie Drugie:
"O wy, którzy potwierdzacie jedność Boga! Mówiąc:
قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ ٭ اَللّٰهُ الصَّمَدُ
[42]
mówicie, że Stwórca Wszechświata jest Jeden, Jedyny, że jest on Przedwiecznym, Który jest ponad wszelką potrzebę, że to Jego błagają wszystkie stworzenia, że On jest Stwórcą każdej rzeczy. Jest On Jednym w Swej istocie, a wodze każdej rzeczy spoczywają równocześnie w Jego ręku, zaś jedna rzecz nie może być przeszkodą dla innej. Mówicie, że równocześnie sprawuje On władzę nad wszystkimi istotami i nad wszystkimi stanami, jakim podlegają. Jak można uwierzyć w coś tak naciąganego? Jak jedna istota może w jednej chwili znajdować się w niezliczonych miejscach i podejmować niezliczone działania, a wszystko bez żadnej trudności?"
Odpowiedź:
Na to pytanie można odpowiedzieć poprzez objaśnienie nadzwyczaj głębokiej, subtelnej, wzniosłej i wszechstronnej tajemnicy, dotyczącej jedności Jedynego Boga i Jego wiecznego pozostawania ponad wszelką potrzebę. Umysł człowieka może spojrzeć na tę tajemnicę jedynie poprzez teleskop umieszczony w obserwatorium porównania i alegorii. Choć nie
istnieje nic, co byłoby podobne do istoty Wszechmocnego Boga i Jego atrybutów lub mogłoby być ich analogią, funkcjom owych atrybutów można przyjrzeć się do pewnego stopnia poprzez porównanie i alegorię. Wskażemy zatem na ową tajemnicę poprzez porównania natury materialnej.
Porównanie Pierwsze:Jak zostało to udowodnione w Słowie Szesnastym, jednostka może osiągnąć poziom tego, co powszechne lub wszechstronne, poprzez rozmaite zwierciadła. Choć faktycznie jest czymś poszczególnym lub częścią całości większej niż ona sama, jest tak, jakby stawała się tym, co powszechne, poprzez liczne cechy i funkcje.
Zaiste, materia taka jak szkło lub woda może być zwierciadłem dla przedmiotów materialnych, zaś taki przedmiot w zwierciadle może stać się tym, co powszechne. W ten sam sposób powietrze, eter i niektóre stworzenia ze świata podobieństw są niczym zwierciadła dla świetlistych przedmiotów i istot duchowych. Owe podobne zwierciadłom stworzenia z szybkością błyskawicy lub wyobraźni stają się narzędziami służącymi podróży i oglądaniu, by świetliste i duchowe istoty podróżowały z prędkością wyobraźni w owych nieskazitelnych zwierciadłach, będących dla nich subtelnymi miejscami zamieszkania. Na przestrzeni jednej chwili istoty duchowe mogą dotrzeć do tysięcy miejsc, a ponieważ są one świetliste i ponieważ ich odblaski są tym samym, co one same, i posiadają te same cechy, jest tak, jakby owe istoty były osobiście obecne w każdym zwierciadle i każdym miejscu, w przeciwieństwie do istot cielesnych.
Odblask i podobieństwo zwartych istot cielesnych nie są identyczne z ich cielesnym kształtem, nie posiadają ich cech i można je uważać za martwe. Na przykład chociaż słońce jest poszczególnym, to poprzez lśniące przedmioty nabiera cech tego, co powszechne. Jego obraz, to jest słońce podobne słońcu jako takiemu, ukazuje się we wszystkich lśniących przedmiotach, w kroplach wody i odłamkach szkła na obliczu ziemi, stosownie do właściwości owych przedmiotów. We wszystkich lśniących przedmiotach materialnych można odnaleźć ciepło słońca i jego światło wraz ze swoimi siedmioma kolorami, które są pewnego rodzaju podobieństwem istoty słońca.
Przypuśćmy, że słońce posiada wiedzę i świadomość. Wówczas każde zwierciadło byłoby rodzajem mieszkania lub fotela dla słońca, a słońce pozostawałoby w kontakcie z każdą rzeczą. Byłoby w stanie porozumiewać się za pomocą zwierciadeł ze wszystkimi świadomymi stworzeniami, a nawet z każdą źrenicą oka, zaś każda rzecz byłaby dla słońca niczym telefon. Jedna rzecz nie byłaby przeszkodą dla innej, a porozumiewanie
się z jedną rzeczą nie stałoby na przeszkodzie porozumiewaniu się z inną. Będąc obecne w każdym miejscu, słońce nie byłoby obecne w żadnym.
Skoro zatem w słońcu - które jest niczym materialne, nieożywione i częściowe zwierciadło dla Najpiękniejszego Imienia Boga "Światło", a jest to tylko jedno z Jego niezliczonych Imion - może przejawić się powszechne działanie w niezliczonych miejscach, to czyż Ten, Któremu należy się wszelka chwała, w Którego istocie zawarta jest jedność Jedynego, miałby być niezdolnym do tego, by wykonywać niezliczone działania w jednej chwili?
Porównanie Drugie:Jako że kosmos jest podobny drzewu, zatem wszystkie drzewa mogą być podobne do prawd wszechświata. Weźmiemy zatem wielkie i majestatyczne drzewo platanu rosnące przed oknami tego pokoju jako miniaturowy przykład wszechświata i ukażemy poprzez ów przykład przejaw jedności Jedynego Boga we wszechświecie.
Owo drzewo ma przynajmniej dziesięć tysięcy owoców, a każdy owoc ma co najmniej setkę uskrzydlonych nasion. W owych dziesięciu tysiącach owoców i milionie nasion w jednej chwili przejawiają się jedna sztuka i jeden kunszt. Choć ośrodek praw, które ukształtowały drzewo, znajduje się w jego korzeniach i pniu, to poprzez przejaw woli Boga i poprzez skupienie Bożego rozkazu (który można opisać jako poszczególny i jednostkowy, będący węzłem życia) owe prawa są obecne również w zakończeniach wszystkich gałązek drzewa, wewnątrz każdego owocu i każdego nasiona. Żadna z części drzewa nie jest pozbawiona owych praw. Poszczególne części nie przeszkadzają sobie nawzajem, a poprzez owe prawa zostało ukształtowane drzewo.
Ów pojedynczy przejaw woli i prawa wynikającego z rozkazu nie jest przekazywany ani jaśniejący jak światło, ciepło czy powietrze. Ponieważ wola i prawo nie pozostawiają żadnego śladu, nie można ich dostrzec ani w wielkich odległościach przemierzanych przez rozmaite istoty, ani też w owych istotach. Gdyby ich obecność we wszystkich owocach i ziarnach nastąpiła czy to poprzez przekazywanie, czy poprzez jasność, wówczas można byłoby dostrzec takie ślady czy też napomknienia. Wola i prawo są obecne we wszystkich miejscach, choć nie ulegają one podziałowi ani też nie są czymś jaśniejącym.
Działania natury powszechnej i ogólnej nie są czymś nieodpowiednim dla jedności Jedynego. Można nawet powiedzieć, że choć przejaw woli, prawo i źródło życia są obecne we wszystkich miejscach, równocześnie nie znajdują się w żadnym z miejsc.
Jest tak, jakby prawo, o którym mówimy, miało tyle oczu i uszu, ile jest owoców potężnego drzewa. Tak, każda część drzewa jest niczym ośrodek zmysłów owego prawa, a jest tak dlatego, by wszystkie długie gałęzie drzewa nie stały się pośrednikami, zasłoną ani przeszkodą, lecz aby były podobne przewodom telefonu i stały się tym, co ułatwia i przybliża dane rzeczy. Zatem najdalsza z części drzewa jest podobna najbliższej.
Jako że - co staje się jasne poprzez obserwację - poprzez pojedynczy i częściowy przejaw atrybutu Jedynego, Który wiecznie będzie ponad wszelką potrzebę, jakim jest wola, w milionach miejsc zachodzą bez żadnego pośrednika miliony wydarzeń, należy być całkowicie pewnym tego, że drzewo wszechświata wraz ze wszystkimi jego częściami i cząsteczkami całkowicie podlega rozkazowi Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a to poprzez przejaw Jego mocy i woli.
Jak zostało to udowodnione i objaśnione w Słowie Szesnastym, poprzez tajemnicę świetlistości bezsilne i podporządkowane Bogu stworzenia takie jak słońce, na poły świetliste stworzenia takie, jak istoty posiadające dusze (które są ograniczane przez materię), a także prawa wynikające z rozkazu Boga i przejawów Jego woli, będące źródłem życia i ośrodkiem zarządzania owym drzewem platanu, będące jego światłem i duszą, choć znajdują się w jednym miejscu i są czymś poszczególnym i jedynym, równocześnie są widoczne w wielu miejscach i wpływają na wiele wydarzeń. Choć są tym, co poszczególne i ograniczone przez materię, jest tak, jakby stawały się tym, co absolutne i powszechne, zaś poprzez wykonywanie woli Boga na przestrzeni jednej sekundy mogą w widoczny sposób dokonać bardzo wielu dzieł. Spójrz na siebie samego, a nie będziesz w stanie zaprzeczyć owej prawdzie.
Jedyny, Przeczysty i Przenajświętszy, Którego atrybuty i działania obejmują każdą rzecz, jest dalece Wyniosłym ponad materię, jest całkowicie wolnym od jakichkolwiek ograniczeń i od mroku tego, co zbite i gęste. Wszystkie światła i świetliste istoty są jedynie niejasnymi cieniami Jego Świętych Imion, zaś całe istnienie, wszystko, co żyje, świat dusz, pośrednie królestwo i świat podobieństw są na poły przezroczystymi zwierciadłami, odbijającymi Jego piękno.
Jakaż istota mogłaby ukryć się w obliczu jedności Jedynego, zawartej w przejawach Jego dzieł i atrybutów, które z kolei stają się oczywiste poprzez Jego obejmujące każdą rzecz wolę, wiedzę i absolutną wszechmoc? Cóż mogłoby być dla Niego trudne? Jakie miejsce może pozostać przed Nim zakryte? Jaka rzecz może pozostawać daleka od Niego? Jaka poszczególna rzecz mogłaby zbliżyć się do Niego, nie nabierając cech
tego, co powszechne? Czyż w ogóle cokolwiek może ukryć się przed Nim? Czyż jakakolwiek rzecz może być przeszkodą dla innej? Czyż mógłby On nie być obecnym w jakimkolwiek miejscu?
Ibn 'Abbas (niech Bóg będzie z niego rad) powiedział: "W każdej rzeczy znajduje się bezcielesne oko, które widzi, i bezcielesne ucho, które słyszy". Czyż tak nie jest? Czyż każdy łańcuch istot nie jest niczym przewód lub naczynie krwionośne, służące szybkiemu przekazywaniu rozkazów i praw Boga? Czyż mogą istnieć przeszkody, trudności lub pośrednicy w tym, co tyczy się Jego zarządzania każdą rzeczą? Czyż pozorne przyczyny i pośrednicy nie są jedynie zasłoną?
Choć nie jest On obecny w żadnym określonym miejscu, czyż nie jest Wszechobecnym? Czyż istnieje jakakolwiek potrzeba tego, by musiał On znajdować się w określonym miejscu lub podlegać określonemu stanowi? Czyż zasłony takie, jak odległość, małość i poziomy istnienia mogą być przeszkodą dla Jego bliskości wobec każdej rzeczy, mocy rozkazywania i dla tego, że On jest świadkiem każdej rzeczy?
Co więcej, czyż cechy przynależne cielesnym, zależnym, gęstym, licznym i ograniczonym istotom, a także stanom ich przemian, podziału i zajmowanej przez nie przestrzeni, które są poszczególnymi, ograniczonymi i niezbędnymi konsekwencjami ich istnienia, mogłyby w jakikolwiek sposób dotyczyć Przeczystego, Przenajświętszego, Który jest dalece Wyniosłym ponad materię, Którego istnienie jest konieczne, Który jest Światłem wszystkich świateł, Który jest Jedyny i Jeden, Który jest wolny od jakichkolwiek ograniczeń, błędów czy ułomności? Czyż bezsilność w jakikolwiek sposób mogłaby być czymś odpowiednim dla Niego? Czyż jakakolwiek wada mogłaby zbliżyć się do szaty Jego wspaniałości i chwały?
Zakończenie Celu Drugiego
Pewnego razu, kiedy rozmyślałem nad jednością Jedynego Boga, spojrzałem na owoce drzewa platanu rosnącego przed oknami mego pokoju. Przyszło do mnie natchnienie w postaci łańcucha myśli, które też spisuję w tym miejscu w języku arabskim, w formie dokładnie takiej, w jakiej do mnie przyszły.
نَعَمْ فَالْاَثْمَارُ وَالْبُذُورُ مُعْجِزَاتُ الْحِكْمَةِ خَوَارِقُ الصَّنْعَةِ هَدَايَاءُ الرَّحْمَةِ بَرَاه۪ينُ الْوَحْدَةِ بَشَائِرُ لُطْفِهِ فِى دَارِ الْاٰخِرَةِ شَوَاهِدُ صَادِقَةٌ بِاَنَّ خَلَّاقَهَا لِكُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ بِكُلِّ شَيْءٍ عَل۪يمٌ كُلُّ الْاَثْمَارِ
وَالْبُذُورِ مَرَايَاءُ الْوَحْدَةِ فِى اَطْرَافِ الْكَثْرَةِ اِشَارَاتُ الْقَدَرِ رُمُوزَاتُ الْقُدْرَةِ بِاَنَّ تَاكَ الْكَثْرَةَ مِنْ مَنْبَعِ الْوَحْدَةِ تَصْدُرُ شَاهِدَةً لِوَحْدَةِ الْفَاطِرِ فِى الصُّنْعِ وَالتَّصْو۪يرِ ثُمَّ اِلَى الْوَحْدَةِ تَنْتَه۪ى ذَاكِرَةً لِحِكْمَةِ الْقَادِرِ فِى الْخَلْقِ وَالتَّدْب۪يرِ وَكَذَاهُنَّ تَلْو۪يحَاتُ الْحِكْمَةِ بِاَنَّ صَانِعَ الْكُلِّ بِكُلِّيَّةِ النَّظَرِ اِلَى الْجُزْئِىِّ يَنْظُرُ ثُمَّ اِلٰى جُزْئِهِ اِذْ اِنْ كَانَ ثَمَرًا فَهُوَ الْمَقْصُودُ الْاَظْهَرُ مِنْ خَلْقِ هٰذَا الشَّجَرِ فَالْبَشَرُ ثَمَرٌ لِهٰذِهِ الْكَائِنَاتِ فَهُوَ الْمَطْلُوبُ الْاَظْهَرُ لِخَالِقِ الْمَوْجُودَاتِ وَالْقَلْبُ كَالنَّوَاةِ فَهُوَ الْمِرْاٰةُ الْاَنْوَرُ لِصَانِعِ الْكَائِنَاتِ مِنْ هٰذِهِ الْحِكْمَةِ صَارَ الْاِنْسَانُ الْاَصْغَرُ ف۪ى هٰذِهِ الْمَخْلُوقَاتِ هُوَ الْمَدَارُ الْاَظْهَرُ لِلنَّشْرِ وَالْمَحْشَرِ فِى هٰذِهِ الْمَوْجُودَاتِ وَالتَّخْر۪يبِ وَالتَّبْد۪يلِ لِهٰذِهِ الْكَائِنَاتِ
فَسُبْحَانَ مَنْ جَعَلَ حَد۪يقَةَ اَرْضِهِ مَشْهَرَ صَنْعَتِهِ مَحْشَرَ حِكْمَتِهِ مَظْهَرَ قُدْرَتِهِ مَزْهَرَ رَحْمَتِهِ مَزْرَعَ جَنَّتِهِ مَمَرَّ الْمَخْلُوقَاتِ مَس۪يلَ الْمَوْجُودَاتِ مَك۪يلَ الْمَصْنُوعَاتِ فَمُزَيَّنُ الْحَيْوَانَاتِ مُنَقَّشُ الطُّيُورَاتِ مُثَمَّرُ الشَّجَرَاتِ مُزَهَّرُ النَّبَاتَاتِ مُعْجِزَاتُ عِلْمِهِ خَوَارِقُ صُنْعِهِ هَدَايَاءُ جُودِهِ بَشَائِرُ لُطْفِهِ تَبَسُّمُ الْاَزْهَارِ مِنْ زِينَةِ الْاَثْمَارِ تَسَجُّعُ الْاَطْيَارِ فِى نَسْمَةِ الْاَسْحَارِ تَهَزُّجُ الْاَمْطَارِ عَلٰى خُدُودِ الْاَزْهَارِ تَرَحُّمُ الْوَالِدَاتِ عَلَى الْاَطْفَالِ الصِّغَارِ تَعَرُّفُ وَدُودٍ تَوَدُّدُ رَحْمٰنٍ تَرَحُّمُ حَنَّانٍ تَحَنُّنُ مَنَّانٍ لِلْجِنِّ وَ الْاِنْسَانِ وَ الرُّوحِ وَ الْحَيْوَانِ وَ الْمَلَكِ وَ الْجَانِّ
Wszystkie owe owoce i znajdujące się w nich ziarna są cudami mądrości Wszechwładnego, dziwami Bożego kunsztu, podarunkami Bożego miłosierdzia, materialnymi dowodami Bożej jedności i tym, co przynosi dobrą nowinę o Bożej łasce w życiu ostatecznym. Jak wszystkie są prawdomównymi świadkami obejmujących każdą rzecz mocy i wiedzy Boga, tak każda z tych rzeczy jest zwierciadłem, potwierdzającym Bożą jedność we wszystkich zakątkach świata mnogości i we wszystkich częściach świata, jakim jest drzewo, który stał się zwielokrotniony.
Sprawiają one, że spojrzenie zwraca się od mnogości ku jedności, a każdy z tych owoców mówi językiem swego istnienia: "Nie pozwól, aby twoje spojrzenie błądziło po wszystkich częściach wielkiego drzewa, abyś się nie rozpraszał. Całe drzewo znajduje się w nas, a jego mnogość zawarta jest w naszej jedności".
Jak każde ziarno, które jest niby serce owocu, jest materialnym zwierciadłem potwierdzającym Bożą jedność, tak w cichej modlitwie swego serca wspomina i recytuje te same Najpiękniejsze Imiona Boga, które drzewo recytuje w swej słyszalnej modlitwie.
Co więcej, jak owoce i ziarna są zwierciadłami wyznającymi Bożą jedność, tak są widocznymi znakami Bożego zarządzenia i ucieleśnionymi znakami Bożej mocy. Są słowami, poprzez które zarządzenie i moc Boga dają do zrozumienia, co następuje:
"Wiele gałęzi i gałązek tego drzewa wyłoniło się z jednego ziarna. Ukazują one jedność artysty, Który stworzył drzewo i nadał mu kształt. Kiedy już wzrosło i rozpostarło swoje gałęzie, drzewo zgromadziło wszystkie swoje prawdy w jednym owocu, a całe swoje znaczenie zamknęło w jednym nasionie, tym samym ukazując mądrość stworzenia i planowania Chwalebnego Stwórcy".
Podobnie drzewo wszechświata wzięło swój początek ze źródła jedności i owo źródło utrzymuje istnienie tego drzewa. Człowiek, który jest owocem wszechświata, ukazuje jedność pośród mnogości bytów, kiedy jego serce, spoglądając okiem wiary, widzi tajemnicę jedności zawartą w mnogości.
Co więcej, owoce i ziarna są napomknieniami Bożej mądrości, mówiącej tym, którzy są świadomi, co następuje:
"Jeśli spojrzymy na to drzewo i na sposób, w jaki zostało ono zaplanowane, jako na całość, będącą czymś powszechnym, takie spojrzenie zwróci naszą uwagę na jeden owoc, ponieważ owoc jest miniaturową próbką drzewa i jego celem. Prócz tego takie spojrzenie wskaże na każde
z ziaren wewnątrz owocu, ponieważ w ziarnie zawarte jest znaczenie czy też spis treści całego drzewa. Oznacza to, że skoro owoc jest celem istnienia i stworzenia drzewa, zatem Ten, Który układa plan drzewa, przygląda się owocowi poprzez wszystkie Swoje Najpiękniejsze Imiona, jakie mają związek z owym planowaniem. Co więcej, niekiedy wielkie drzewo jest przycinane przez wzgląd na owoc, a niektóre z jego części są niszczone, aby mogło wyrosnąć nowe drzewo, lub też przeszczepiane, by wyrosło jeszcze lepsze, trwalsze drzewo".
W ten sam sposób człowiek, który jest owocem drzewa wszechświata, jest celem jego stworzenia oraz istnienia, a także celem stworzenia wszystkich istot, podczas gdy jego serce, będące ziarnem owocu, jest najbardziej olśniewającym zwierciadłem dla Stwórcy wszechświata. Z owej mądrości wynika zatem, że drobny człowiek będzie przyczyną zniszczenia i przekształcenia wszechświata, będzie celem, dla którego zajdą tak doniosłe przemiany, jak Dzień Zmartwychwstania. To dla osądzenia człowieka drzwi tego świata zostaną zamknięte, a drzwi prowadzące do świata życia ostatecznego zostaną otwarte.
Skoro już mowa o Zmartwychwstaniu, właściwym jest, by objaśnić jeden punkt dotyczący prawdy o tym wydarzeniu, który ukazuje, z jaką jasnością i z jaką siłą Koran, owa Księga cudownej wystawy, rzuca światło na Zmartwychwstanie i udowadnia je.
Efekt, jaki wydała cała powyższa sekwencja myśli, ukazuje, że jeśli będzie to konieczne dla osądzenia człowieka i dla tego, by mógł on zyskać wieczne szczęście, cały wszechświat zostanie zniszczony, zaś moc zdolna do tego, by zniszczyć i przekształcić cały wszechświat, istnieje i ukazuje samą siebie. Jednak istnieje wiele poziomów Zmartwychwstania. Wiara w niektóre z nich, które trzeba potwierdzić, jest obowiązkowa, podczas gdy inne stają się widoczne stosownie do stopni rozwoju duchowego i intelektualnego, a dla ich poznania niezbędna jest wiedza.
By przedstawić przekonujące i silne dowody najprostszego i najłatwiejszego poziomu, Wszechmądry Koran wskazuje na moc zdolną do tego, by otworzyć prawdziwie wielkie królestwo Zmartwychwstania. Ów poziom Zmartwychwstania - a wiara w ten poziom jest niezbędna dla wszystkich - jest następujący:
Po śmierci ludzi ich dusze odchodzą do innego królestwa, zaś ich ciała rozkładają się - z wyjątkiem drobnej części kości ogonowej, która spełni rolę ziarna. Pozostaje ona nienaruszona, zaś w Dniu Zmartwychwstania Wszechmocny Bóg stworzy z niej ciało człowieka i zwróci mu duszę.
Ów poziom jest bardzo prosty, a każdej wiosny można ujrzeć miliony jego przykładów.
Niekiedy, aby udowodnić ów poziom Zmartwychwstania, wersety Koranu wskazują na bezgraniczną aktywność mocy, która jest zdolna do tego, by wskrzesić wszystkie cząsteczki, a niekiedy na ślady mocy i mądrości zdolnych do tego, by wysłać wszystkie cząsteczki w niebyt, a następnie przywołać je z powrotem. Wskazują na działania oraz ślady mocy i mądrości, które są w stanie rozproszyć gwiazdy i roztrzaskać niebiosa, a niekiedy na działanie i przejawy mocy i mądrości zdolnych do tego, by spowodować śmierć wszystkich istot żywych, a następnie wskrzesić je wszystkie w jednej chwili, na jedno zadęcie w trąbę.
Niekiedy wersety Koranu ukazują przejawy mocy i mądrości, które wskrzeszą całe oblicze ziemi i wszystkie żywe stworzenia z osobna. Niekiedy ukazują ślady mocy i mądrości, które obracając w proch góry sprawią, że glob ziemski ulegnie całkowitemu zniszczeniu, a następnie odbudują go w jeszcze wspanialszym kształcie.
Oznacza to, że prócz Dnia Zmartwychwstania - a wiara w ów Dzień i uznanie go są obowiązkowe dla każdego - Wszechmocny Bóg z tą samą mądrością i mocą jest w stanie stworzyć wiele innych poziomów Zmartwychwstania. Co więcej, mądrość Wszechwładnego wymaga tego, by prócz tego, że z całą pewnością doprowadzi On do zmartwychwstania ludzkości, doprowadził On również do owych innych poziomów Zmartwychwstania lub też stworzył inne ważne kwestie.
Pytanie:"W Słowach używasz wielu analogii, mających kształt porównań i przypowieści, tymczasem zgodnie z nauką logiki taka forma analogii nie daje pewności. Kwestie, co do których wiedza osiąga stopień pewności, wymagają logicznego dowodu. Analogia mająca kształt porównania bądź przypowieści jest wykorzystywana przez uczonych prawa kanonicznego w tych kwestiach, co do których wystarczającą jest opinia większości. Ponadto przedstawiasz porównania w formie pewnych historii, które są wytworem wyobraźni i nie mogą być prawdziwe. Czyż nie jest to sprzeczne z prawdą?"
Odpowiedź:Nauka logiki często stwierdzała, że analogie w formie porównań i przypowieści nie dają wiedzy równej pewności. Jednakże istnieje pewien rodzaj analogii w tej formie, który tworzy dowód bardziej potężny niż te, jakich używa logika, a które obejmują wiedzę równą pewności, a ponadto ten rodzaj analogii dostarcza większej pewności niż ów drugi sposób dedukcji.
Analogia tego rodzaju poprzez częściowe porównanie wskazuje na prawdę, zaś na owej prawdzie buduje i opiera swój osąd. Ukazuje prawo prawdy w kwestii poszczególnej, aby mogła zostać poznana większa prawda i aby mogły zostać jej przypisane poszczególne kwestie.
Na przykład,choć słońce jest jedną istotą, dzięki swojej świetlistości ukazuje się w każdym lśniącym przedmiocie.Poprzez to porównanie ukazuje się prawo prawdy, które mówi, że światło i świetlistość nie mogą podlegać żadnym ograniczeniom; to, co jest daleko, i to, co jest blisko, jest dla nich tym samym, równe są to, czego wiele, i to, czego niewiele, zaś przestrzeń nie może zwyciężyć światła ani blasku.
A oto inny przykład:Wszystkie owoce i liście drzewa są kształtowane i formowane w tym samym czasie, w ten sam sposób, z łatwością i doskonałością, poprzez prawo pochodzące z jednego ośrodka i od jednego rozkazu.Jest to porównanie czy też przypowieść ukazujące wierzchołek potężnej prawdy i powszechnego prawa. Udowadnia ono prawdę i prawo owej prawdy w zaiste rozstrzygający sposób, a jak drzewo, tak i wszechświat przejawia prawdę oraz tajemnicę Bożej jedności, a także podlega jej prawu.
Zatem analogie, porównania i przypowieści przytaczane we wszystkich Słowach są właśnie tego rodzaju, są potężniejsze i dostarczają pewności większej niż ta, jakiej dostarczają kategoryczne dowody logiki.
Odpowiedź na drugą część pytania:Dobrze znanym jest fakt, że w sztuce składni, kiedy prawdziwe znaczenie danego słowa lub frazy użyte jest jedynie po to, aby pozwoliło dostrzec inne znaczenie, taka konstrukcja nazywana jest "wyrażeniem aluzyjnym". Znaczenie frazy określanej jako aluzyjna nie jest w swej istocie ani prawdą, ani fałszem, zaś jeśli aluzyjne znaczenie jest poprawne, wówczas całe zdanie jest prawdziwe, zaś nawet jeśli owo znaczenie w swej istocie jest fałszem, nie wyrządza to szkody prawdziwości całej frazy. Jeśli natomiast aluzyjne znaczenie nie jest słuszne (choć jego znaczenie w swej istocie jest), wówczas cale zdanie jest fałszywe.
Na przykład mówimy:"Zbawienie tego-to-a-tego potrwa bardzo długo"czy też:"Pas, na którym nosi on miecz, jest bardzo długi".Owa fraza nadmienia o wysokim wzroście człowieka. Jeśli jest on wysoki, ale nie posiada miecza ani pasa, zdanie cały czas będzie prawidłowe i prawdziwe. Jeśli nie jest on wysoki, ale posiada długi miecz i pas do niego, wówczas zdanie będzie fałszywe, jako że w swej istocie nie wyraża znaczenia zgodnego z intencją.
Zatem historie czy przypowieści zawarte w Słowach - jak na przykład te w Słowach Dziesiątym i Dwudziestym Drugim - są pewnego rodzaju
aluzjami. Prawdy zawarte w zakończeniach tych historii są absolutnie słuszne, prawdziwe i zgodne z rzeczywistością; są one aluzyjnymi znaczeniami owych historii. Ich znaczenia są w swej istocie porównaniami, które niczym teleskop przybliżają to, co odległe, a niezależnie od tego, w jaki sposób się to dzieje, nie wyrządza szkody prawdziwości i prawdomówności owych historii. Co więcej, wszystkie te historie są porównaniami lub przypowieściami. Wyłącznie po to, by umożliwić ogółowi ludzi zrozumienie owych przypowieści, ujęto w słowa to, co właściwie by było zakomunikować bez słów, zaś kwestie duchowe lub abstrakcyjne zostały przedstawione w materialnej formie.
CEL TRZECI
Po tym, jak otrzymał tak rozstrzygającą i przekonującą odpowiedź na swoje drugie pytanie, {(*): Chodzi o pytanie postawione na początku Celu Drugiego, nie o pomniejsze pytania na koniec Zakończenia (Celu Drugiego - uz. red. pol.).} przedstawiciel wszystkich ludzi zbłądzenia zamilkł, jednak później zadał trzecie pytanie, które brzmiało następująco:
"Takie określenia Koranu, jak اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ [68] czy اَرْحَمُ الرَّاحِم۪ينَ [3], sugerują, że istnieją inni stwórcy oraz inni miłosierni. Ponadto mówicie: 'Do Stwórcy wszystkich światów należy nieskończona doskonałość i w Nim łączą się najwyższe poziomy doskonałości wszelkiego rodzaju'. Tymczasem doskonałości istot stają się znane poprzez ich przeciwieństwa. Gdyby nie istniała ciemność, nie można by było dowieść istnienia światła; gdyby nie istniała rozłąka, nie byłoby przyjemności płynącej z połączenia, i tak dalej. Czyż nie?"
Odpowiedź:
Na pierwszą część tego pytania odpowiemy poprzez pięć Wskazówek.
Wskazówka Pierwsza
Od początku aż do końca Koran ukazuje Bożą jedność. Już to w jasny sposób wskazuje na fakt, że tego rodzaju sformułowania w Koranie nie są takie, jak je rozumiesz. Zwrot
اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ
[68] mówi raczej:"Do Boga należy najwyższy i najlepszy poziom stwarzania",co w żaden sposób nie wskazuje na istnienie innego stwórcy. Jak inne atrybuty Boga, tak stwarzanie ma wiele stopni czy też poziomów. Tytuł
اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ
[68] oznacza:"On jest Chwalebnym Stwórcą i do Niego należy najdalszy i najwspanialszy poziom stwarzania".
Wskazówka Druga
Określenia takie, jak اَحْسَنُ الْخَالِق۪ين [68] nie wskazują na mnogość stwórców, lecz na różnorodność stanów, jakim podlegają wszystkie stworzenia, oznaczając:"On jest Tym, Który stwarza każdą rzecz we właściwym dla niej kształcie, a poziom Jego stworzenia jest najbardziej bezbłędny".To znaczenie wyrażają wersety w rodzaju:
اَحْسَنَ كُلَّ شَيْءٍ خَلَقَهُ
[4].
Wskazówka Trzecia
Porównanie, na jakie zdają się wskazywać określenia w rodzaju:
اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ
[4]
اَللّٰهُ اَكْبَرُ
[21]
خَيْرُ الْفَاصِل۪ينَ
[5]
, czy też Imię Boga
خَيْرُ الْمُحْسِن۪ينَ
[6], nie są porównaniami ani superlatywami, przyrównującymi atrybuty i działania Wszechmocnego Boga, które są rzeczywiste, do innych, do których mogą należeć jedynie próbki owych atrybutów i działań. Wszystkie doskonałości we wszechświecie, w dżinnach, ludziach i aniołach, są jedynie bladymi cieniami wobec Jego doskonałości, jak zatem jakiekolwiek porównanie może być w ogóle możliwe? To raczej ludzie, a zwłaszcza ludzie niedbalstwa, są tymi, którzy dostrzegają doskonałość w określeniach porównania.
Na przykład szeregowiec okazuje całkowite posłuszeństwo i szacunek swojemu kapralowi. Dla niego wygląda na to, że od kaprala pochodzą wszelkie dobrodziejstwa, więc szeregowiec niewiele myśli o królu. Nawet jeżeli o nim myśli, kapral pozostaje tym, komu szeregowiec okazuje wdzięczność, zatem szeregowcowi mówi się: "Spójrz tutaj! Król jest znacznie wspanialszy od twojego kaprala i on jest jedynym, któremu powinieneś dziękować". To zdanie nie porównuje władzy królewskiej, która jest rzeczywista, z władzą kaprala, która jest częściowa i wyłącznie pozorna, ponieważ takie porównanie byłoby bezsensowne. Owa fraza jest wyłącznie wynikiem tego, co szeregowiec uważał za ważne, a także tego, jak postrzegał relacje między nim a kapralem oraz faktu, że przedkładał kaprala nad innych i tylko jemu składał podziękowania.
Podobnie kiedy w oczach ludzi niedbalstwa pozorne przyczyny jawią się stwórcą i tym, który zsyła dary, stają się one zasłoną dla Tego,
Który jest Prawdziwym darczyńcą. Niedbali ludzie mocno chwytają się pozornych przyczyn i myślą, że od nich pochodzą wszelkie dary i łaski, wychwalają je i oklaskują. Koran mówi: "Wszechmocny Bóg jest dalece bardziej wspaniałym i znakomitym Stwórcą, jest on o wiele lepszym Tym, Który zsyła dary. Patrzcie zatem na Niego i Jemu dziękujcie".
Wskazówka Czwarta
Jak może istnieć porównanie między rzeczywistymi istotami, dotyczące wyższości jednych nad drugimi, tak może istnieć porównanie między rzeczami, które są teoretycznie możliwe lub nawet hipotetyczne. W prawdziwej naturze większości rzeczy zawarte są liczne stopnie i poziomy. Tak samo w oczach rozumu niezliczone stopnie mogą być obecne w prawdziwych naturach Najpiękniejszych Imion i świętych atrybutów Boga. Cały wszechświat zaświadcza ową prawdę poprzez wszystkie swoje doskonałości, a owo znaczenie wyraża werset: Do Niego należą Najpiękniejsze Imiona,opisujący wszystkie Imiona Boga jako najbardziej znakomite.
Wskazówka Piąta
Użycie porównań i superlatyw służy temu, by zostały one zrozumiane nie jako określenia dotyczące stworzeń, lecz jako określenia dotyczące faktu, że Wszechmocny Bóg posiada dwa rodzaje przejawów i atrybutów:
Rodzaj Pierwszy:Poprzez tajemnicę Swej jedności i poprzez powszechne prawo Bóg rozporządza wszystkimi stworzeniami, Sam pozostając za zasłoną pozornych przyczyn i pośredników.
Rodzaj Drugi:Poprzez tajemnicę jedności Jedynego Bóg rozporządza wszystkimi stworzeniami bezpośrednio, bez żadnej zasłony, traktując każde stworzenie w szczególny i właściwy dla niego sposób. Oznacza to, że dzięki tajemnicy jedności Jedynego Jego obdarowanie, stworzenie i wspaniałość widoczne bezpośrednio są jeszcze bardziej wspaniałe, wzniosłe i znakomite, niż te dzieła Jego obdarowania, stworzenia i wspaniałości, które ukazują się poprzez przejawy pozornych przyczyn i pośredników.
Przypuśćmy na przykład, że istnieje król, który jest również świętym. Ma on bardzo wielu urzędników i dowódców, lecz są oni jedynie zasłonami, jako że władza i wykonanie wszystkich spraw spoczywają bezpośrednio w jego ręku. Moc królewskiego zarządzenia i wykonania wszelkich spraw również jest dwojakiego rodzaju:
Rodzajem Pierwszymjest takie wykonywanie wszelkich spraw i takie rozkazy, które król ukazuje i wydaje poprzez uniwersalne prawo i poprzez widzialnych urzędników oraz dowódców, stosownie do ich umiejętności i rang.
Rodzaj Druginie zachodzi poprzez powszechne prawo, a król nie sprawia, by urzędnicy stali się zasłoną, lecz jego wykonywanie wszelkich spraw i królewska łaska zachodzą bezpośrednio i można opisać je jako bardziej wzniosłe i wspaniałe.
W ten sam sposób Stwórca wszechświata, Król przedwieczności i wieczności, uczynił liczne przyczyny i wielu pośredników zasłoną dla Jego wykonywania wszelkich spraw, a także ukazał majestat Swojej wszechwładzy. Pozostawił jednak w sercach Swoich sług prywatne telefony, by mogli odwrócić się od pozornych przyczyn, a zwrócić bezpośrednio do Niego, mówiąc: Oto (jedynie) Ciebie czcimy i (jedynie) Ciebie prosimy o pomoc.
Zatem frazy
اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ اَرْحَمُ الرَّاحِم۪ينَ
czy też
اَللّٰهُ اَكْبَرُ
wskazują również na takie ich znaczenie.
Na drugą część pytania przedstawiciela ludzi zbłądzenia odpowiemy poprzezpięć Znaków.
Znak Pierwszy
Pytanie brzmiało: "Jeśli coś nie ma swego przeciwieństwa, jak może być doskonałe?"
Odpowiedź:Pytający nie wie, czym jest prawdziwa doskonałość. To, o czym myśli, jest jedynie względną doskonałością, ponieważ zalety, cnoty i cechy wskazujące na coś innego, które zostały nabyte w odniesieniu do czegoś innego, nie są prawdziwe, lecz względne i słabe. Jeśli to, na co wskazują, zniknie, one również znikną.
Na przykład względna przyjemność i względne zalety, jakie daje ciepło, zachodzą poprzez efekt zimna, a względna przyjemność, jaką daje jedzenie, zachodzi poprzez efekt cierpienia głodu. Jeśli zimo i głód znikną, przyjemność zmniejszy się. Tymczasem prawdziwa przyjemność, miłość, doskonałość i cnota nie są zbudowane w oparciu o wyobrażenie sobie czegoś innego. Są one obecne jako takie, są istotnymi i nieodłącznymi od natury danej rzeczy prawdami.
Do takich zalet należą przyjemność płynąca z istnienia, życia, miłowania, wiedzy, miłosierdzia i litości; piękno światła, wzroku, mowy i szlachetności serca; piękno charakteru i formy; doskonałość istoty,
atrybutów i działania. Czy istnieje coś innego, czy też nie, owe cechy nie zmienią się. Zatem wszystkie doskonałości Chwalebnego Kształtującego, Najpiękniejszego Czyniącego i Doskonałego Stwórcy są prawdziwymi doskonałościami; są one zawarte w istocie Tego, na Którego nie może wpłynąć nic innego poza Nim. Inne rzeczy mogą być jedynie odbiorcami Jego dzieł.
Znak Drugi
Sajjid Szarif al-Dżurdżani napisał w swym dziele Szarh al-Małaqif:"Przyczyną miłości mogą być przyjemność, korzyść, podobieństwo (to jest skłonność do stworzeń tego samego rodzaju) lub doskonałość, zaś doskonałość jest miłowana dla niej jako takiej".Oznacza to, że jeśli coś miłujesz, miłujesz albo dla przyjemności, jaką zapewnia, albo dla korzyści, jakie przynosi, albo ze względu na podobieństwo (przykładem może być miłość do dzieci), albo dlatego, że obiekt miłości posiada jakąś doskonałość. Jeśli miłujesz ze względu na doskonałość, nie jest konieczna żadna inna przyczyna ani cel, ponieważ doskonałość jest miłowana wyłącznie dla niej samej. Na przykład w dawnych dniach każdy miłował ludzi, którzy posiedli doskonałość; nawet jeśli inni nie byli z nimi w żaden sposób powiązani, nadal miłowali ich i podziwiali.
Zatem jako że wszystkie doskonałości i zalety Wszechmocnego Boga zawarte we wszystkich poziomach Jego Najpiękniejszych Imion są prawdziwymi doskonałościami, są miłowane dla nich samych. Chwalebny, Który jest prawdziwie Umiłowanym, miłuje Swe doskonałości, które są prawdziwymi doskonałościami, w sposób, jaki jest dla Niego właściwy. Miłuje także zalety Jego kunsztu i Jego stworzeń, które są zwierciadłami odbijającymi owe doskonałości.
Miłuje On Swych proroków i świętych (ar. ałlija),a zwłaszcza Najszlachetniejszego umiłowanego (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który jest panem wszystkich proroków i księciem wszystkich świętych. W Swej miłości dla własnego piękna miłuje On Swego umiłowanego, który jest zwierciadłem dla owego piękna. W Swej miłości dla własnych Najpiękniejszych Imion miłuje On Swego umiłowanego i jego braci, w których przejawiają się Najpiękniejsze Imiona. W Swej miłości dla własnego kunsztu miłuje On Swego umiłowanego i tych, którzy są mu podobni, którzy są heroldami, ukazującymi Jego kunszt. W Swej miłości dla własnych dzieł miłuje On Swego umiłowanego i tych, którzy za nim podążają, którzy doceniają i podziwiają dzieła Boga, a w odpowiedzi na nie mówią:"Jak pięknie zostały one stworzone! Oto, jakich cudów zechciał Bóg!"W Swej miłości dla zalet Jego stworzeń
miłuje on Swego Najszlachetniejszego umiłowanego, jego uczniów i braci, w których zjednoczyły się najpiękniejsze cechy moralne.
Znak Trzeci
Wszystkie doskonałości w całym wszechświecie są znakami wskazującymi na doskonałość i piękno Chwalebnego. Zaiste, cała dobroć, cała doskonałość i całe piękno wszechświata są ledwie bladymi cieniami w porównaniu z Jego prawdziwą doskonałością. Pokrótce wskażemy na pięć dowodów owej prawdy.
Dowód Pierwszy:Doskonale i wspaniale upiększony i przyozdobiony pałac jasno wskazuje na doskonałość umiejętności i rzemiosła. Owe rzemiosło i kunszt, będące doskonałym działaniem, jasno wskazują na Doskonałego mistrza i rzemieślnika wraz z takimi Jego tytułami oraz Imionami, jak "Kształtujący" czy "Upiększający". Owe doskonałe Imiona bez wątpienia wskazują na doskonałość mistrza oraz Jego atrybutów. Doskonałość zdolności i atrybutów w oczywisty sposób wskazuje na doskonałość umiejętności i zdolności, które z kolei - co jest koniecznością - wskazują na doskonałość Jego istoty i wzniosłość Jego natury.
Dokładnie w ten sam sposób pałac wszechświata, owo doskonałe i upiększone dzieło sztuki, w sposób oczywisty wskazuje na działania najwyższej doskonałości, ponieważ doskonałości dzieł kunsztu wynikają z doskonałości działań i ukazują je, zaś doskonałość działań wskazuje na ich Doskonałego autora i na Jego doskonałe Imiona. Oznacza to, że co się tyczy dzieł kunsztu, to wskazują one na doskonałość takich Najpiękniejszych Imion, jak "Planujący", "Kształtujący", "Wszechmądry", "Najbardziej Litościwy" czy "Upiększający".
Co więcej, doskonałość Imion i tytułów bez wątpienia wskazuje na doskonałość atrybutów, ponieważ gdyby atrybuty nie były doskonałe, nie byłyby doskonałymi również Imiona i tytuły, które biorą z nich swój początek. Doskonałość atrybutów w oczywisty sposób wskazuje na doskonałość istoty Boga, która dała początek atrybutom, zaś doskonałość istotnych działań wskazuje z wiedzą równą całkowitej pewności na doskonałość działającej istoty. One z kolei wskazują na doskonałość tak wielką, że choć jej światło przechodzi przez zasłony funkcji, atrybutów, Imion, działań i dzieł kunsztu, wciąż ukazuje dobroć, piękno i doskonałość w stopniu tak wielkim, jaki można zobaczyć we wszechświecie.
Zatem skoro istnienie owego stopnia doskonałości jest prawdą, a istnienie doskonałości będącej częścią istoty Boga ustaliliśmy poprzez nieodparte dowody, jakież znaczenie miałoby pozostać dla względnych doskonałości,
które wskazują na inne rzeczy, a istnieją jedynie dopóty, dopóki mogą zyskiwać wyższość nad swymi podobieństwami i przeciwieństwami? Tak, teraz możesz zrozumieć, jak marne i nędzne są pozorne doskonałości!
Dowód Drugi:Kiedy wszechświat jest badany jako coś, z czego można wyciągnąć naukę, świadomość i serce mogą przypuścić i dostrzec, że do Tego, Który do tego stopnia upiększył i ozdobił wszechświat pięknymi rzeczami wszelkiego rodzaju, muszą należeć nieskończone piękno i doskonałość, by mógł On uczynić wszechświat właśnie takim.
Dowód Trzeci:Dobrze wiadomo, że dzieła sztuki, które mają właściwe proporcje, które są symetryczne, doskonałe i piękne, powstały wedle nadzwyczaj dobrze sporządzonego planu. Doskonale sporządzony plan wskazuje na doskonałe rozsądek i wiedzę, na wspaniały intelekt, na szlachetne zdolności duszy. Oznacza to, że poprzez wiedzę w sztuce przejawia się bezcielesne piękno duszy, a zatem wszechświat, wraz z jego niezliczonymi i pięknymi zaletami materialnymi, został ukształtowany poprzez destylację zalet duchowych przynależnych wiedzy. Owe bezcielesne zalety przynależne wiedzy i owe doskonałości z pewnością są przejawami nieskończonych i wiecznych powabu, piękna i doskonałości.
Dowód Czwarty:Jest oczywiste, że to, co daje światło, musi samo posiadać światło, że to, co oświetla, samo jest świetliste, że źródłem darów jest bogactwo, zaś uprzejmość pochodzi od tego, kto sam jest uprzejmy. Skoro tak, to ponieważ wszechświatowi zostały dane całe jego powab i piękno, zaś istoty zostały obdarowane pewnymi doskonałościami, zatem wskazują one na wieczne piękno Boga, jak jasność wskazuje na istnienie słońca.
Istoty przechodzą przez oblicze ziemi jak wielka rzeka, skrząca się blaskami doskonałości. Jak rzeka skrzy się przejawami słońca, tak w ten sam sposób wielka fala istot przez chwilę skrzy się blaskami powabu, piękna i doskonałości, a następnie odchodzi, zaś istoty przychodzące po tych, które odeszły, ukazują te same blaski. Można zatem zrozumieć, że jak przejawy i przykłady piękna widoczne w pęcherzykach na powierzchni płynącej wody nie pochodzą od nich samych, lecz są przejawami i przykładami piękna słonecznego światła, tak zalety i doskonałości, które na krótko rozbłyskują na powierzchni wielkiej fali wszechświata, są blaskami piękna Najpiękniejszych Imion Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem.
نَعَمْ تَفَانِى الْمِرْاٰتِ زَوَالُ الْمَوْجُودَاتِ مَعَ تَجَلِّى الدَّائِمِ مَعَ الْفَيْضِ الْمُلَازِمِ مِنْ اَظْهَرِ الظَّوَاهِرِ اَنَّ الْجَمَالَ الظَّاهِرَ لَيْسَ مُلْكَ الْمَظَاهِرِ مِنْ اَفْصَحِ تِبْيَانٍ مِنْ اَوْضَحِ بُرْهَانٍ لِلْجَمَالِ الْمُجَرَّدِ لِلْاِحْسَانِ الْمُجَدَّدِ لِلْوَاجِبِ الْوُجُودِ لِلْبَاقِى الْوَدُودِ
[7]
Dowód Piąty:Jeśli cztery osoby, które przybyły do danego miejsca czterema różnymi drogami, mówią o tym samym wydarzeniu, sugeruje to - z pewnością zrodzoną z ich jednomyślności - że owo zdarzenie z całą pewnością miało miejsce. Wszyscy uczeni w religii z ich różnymi rangami, drogami, usposobieniami, zdolnościami i czasami, w jakich żyli; wszyscy świeci mężowie i ludzie o czystych duszach z ich różnymi drogami i ścieżkami; wszyscy prawdziwi filozofowie z ich różnymi credo ; wszyscy ludzie oświecenia i wiedzy zdobytej poprzez doświadczenie, przed którymi odsłoniły się tajemnice kosmosu, którzy ujrzeli prawdę, a urodzili się po to, aby ją zaświadczyć - poprzez swe odkrycia, oświecenia i świadectwa są jednogłośnie zgodni co do tego, że wszelkie zalety i doskonałości, jakie można dostrzec w zwierciadłach stworzeń, ukazujące się we wszechświecie i w jego istotach, są przejawami doskonałości Jedynego, Którego istnienie jest konieczne, a także przejawami piękna Jego Najpiękniejszych Imion.
Ich jednomyślność i zgoda stanowią niezachwiany dowód.
Przypuśćmy, że przedstawiciel ludzi zbłądzenia został zmuszony do tego, aby zatkać sobie uszy i uciec, byle tylko nie słyszeć tego Znaku, ponieważ z pewnością niektóre głowy są tak pogrążone w mroku, że są jak nietoperze, które nie mogą znieść światła. Wobec tego od tego miejsca będziemy zajmować się nimi w niewielkim stopniu, jeśli w ogóle.
Znak Czwarty
Przyjemność płynąca z danej rzeczy, jej powab i podobieństwo wskazują raczej na miejsca, w których przejawiają się jej zalety, niż na jej podobieństwa i przeciwieństwa. Na przykład szczodrość jest piękną i przyjemną cechą. Przyjemność, jaką szczodry człowiek czerpie z radości i przyjemności tych, którym wyświadczył łaskę, jest po tysiąckroć bardziej satysfakcjonująca od względnej przyjemności, jaką odczuwa dzięki swej wyższości nad innymi szczodrymi ludźmi.
Ponadto łaskawy i litościwy człowiek doznaje prawdziwej przyjemności proporcjonalnej do ułatwienia i wygody, jakich doznali ci, dla których był on litościwy. Na przykład przyjemność, jakiej doznaje matka dzięki szczęściu i wygodzie jej dzieci, których doznają one dzięki jej litości, jest tak wielka, że prawdziwie jest ona w stanie poświęcić dla ich wygody
nawet własną duszę. Przyjemność będąca wynikiem takiej litości sprawia, że kwoka zaatakuje lwa, by tylko ochronić swe kurczęta.
Zatem prawdziwe przyjemność, dobroć, szczęście i doskonałość zawarte we wzniosłych atrybutach nie wskazują na swe podobieństwa lub przeciwieństwa, lecz na tych, którzy są zależni od owych pięknych cech, a także na miejsca, w których się one przejawiają. Zatem piękno miłosierdziaTego, Który jest Chwalebny i Doskonały, Który jest Wiecznie Żyjący, Samoistny, Łaskawy, Życzliwy, Litościwy i Miłosierny,wskazuje na tych, których obdarowuje On Swoim miłosierdziem.
Istnieją niezliczone stopnie szczęścia, łatwości i radości tych, których udziałem stają się przejawy Jego miłosierdzia i litości, a zwłaszcza tych, którzy otrzymają ich nieskończoną różnorodność w wiecznie trwającym Raju. Możemy pojąć, że stosownie do stopnia ich szczęścia i radości Ten, Który jest Miłosierny i Litościwy, doznaje wzniosłych, czystych, świętych i pięknych uczuć, takich jak czułość czy miłowanie, we właściwy dla Niego sposób, zaś owe odczucia mogą zostać opisane poprzez właściwe Mu cechy. Do Niego należą przeczyste i przenajświętsze cechy, o których nie możemy wspomnieć, gdyż nie pozwala na to prawo szari'a, jednak można je opisać jako uświęconą przyjemność, świętą miłość, czystą radość i uświęcone szczęście. W wielu miejscach udowodniliśmy fakt, iż owe cechy są nieskończenie bardziej wzniosłe, święte i czyste niż miłość, radość i szczęście, jakie widzimy we wszechświecie i jakie możemy dostrzec wśród stworzeń. Jeśli chcesz spojrzeć na blask owych znaczeń, spójrz przez teleskop poniższych porównań.
Wyobraźmy sobie, że wspaniałomyślny, wielki człowiek szlachetnego serca wydaje na swym wspaniałym okręcie, podróżującym po morzach, wspaniałą ucztę, aby mogli się na niej pożywić biedni, potrzebujący i głodni, a sam spogląda na pokład owego okrętu. Sam możesz pojąć, jak zadowolonym i szczęśliwym uczynią owego szczodrego człowieka przyjemność, wdzięczność i wychwalanie go przez biednych, głodnych i potrzebujących, jak wielką sprawią mu satysfakcję.
Człowiek nie jest prawdziwym właścicielem nawet najbardziej skromnego posiłku, jest on jedynie tym, któremu posiłek został przydzielony. Zatem, jeśli jego radość jest tak wielka, sam możesz wyciągnąć analogię dotyczącą świętych znaczeń miłości i efektów miłosierdzia przynależnych Miłosiernemu i Litościwemu, których nie jesteśmy w stanie wyrazić. On sprawia, że ludzie, dżinny i zwierzęta podróżują po morzach przestrzeni i wchodzą na pokład Ziemi, która jest okrętem Wszechwładnego. Następnie, zastawiając stół oblicza ziemi niezliczonymi rodzajami pożywienia,
zaprasza On wszystkie żywe stworzenia na ucztę, która jest rodzajem lekkiej przekąski czy też przystawki, jako że prócz tego sprawi On, że w wiecznie trwającym królestwie każdy rodzaj rozkoszy stanie się stołem zastawionym Jego darami. Tam zapoczątkuje On ucztę pełną niezliczonych przyjemności i subtelnych cudów, które będą prawdziwym pożywieniem dla Jego nieprzeliczonych, potrzebujących i stęsknionych sług.
A oto inny przykład: Zręczny i doświadczony rzemieślnik, który lubi ukazywać swą pomysłowość, wynalazł przedmiot podobny gramofonowi, który gra bez płyt, a następnie rozstawi go, wypróbuje i ukaże innym. Jeśli da to upragnione i spodziewane, doskonałe efekty, jaką dumę poczuje ów wynalazca, jakże będzie zadowolony i usatysfakcjonowany! Powie sam do siebie: "Niech Bóg pobłogosławi!".
Jeśli mało znaczący człowiek jest tak zadowolony dzięki płynnemu działaniu gramofonu i dzięki swemu kunsztowi, który jest jedynie powierzchowny (ponieważ tak naprawdę ów człowiek niczego nie stwarza), jak bardzo zadowolony ze Swego kunsztu będzie Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała? Przecież On stworzył wielki wszechświat jako orkiestrę czy też gramofon, On stworzył Ziemię i wszystkie żywe stworzenia, jakie się na niej znajdują, a pośród nich zwłaszcza człowieka. Stworzył On głowę człowieka w taki sposób, że stała się gramofonem Wszechwładnego i Bożą orkiestrą, by nauka i filozofia padły ze zdumienia w obliczu kunsztu, jaki się w niej przejawia.
Zatem wszystkie owe istoty ukazują upragnione efekty w najwyższym stopniu i w najlepszy możliwy sposób. Są całkowicie posłuszne rozkazom, które dają im istnienie, a które są opisane poprzez właściwe dla każdego ze stworzeń akty czci, a także wyznaczone dla każdego z nich wychwalania Boga i pozdrawiania Go. Z tego - jak również z faktu, że zostały osiągnięte cele wyznaczone przez Boga Jego stworzeniom - wynikają duma, przyjemność i radość wraz ze świętymi znaczeniami i czystymi cnotami, których nie jesteśmy w stanie opisać, lecz są one tak wzniosłe i święte, że gdyby wszystkie umysły ludzi zjednoczyły się i stały się jednym umysłem, wciąż nie mogłyby dosięgnąć ani pojąć tego, co stanowi ich substancję.
A oto inny przykład: Jak wielką przyjemność sprawiedliwy władca, który kocha zaprowadzać prawo i sprawiedliwość, czerpie z faktu, że zapewnił prześladowanym ich prawa, z otrzymywania ich podziękowań, a także z ukarania grzeszników i dokonaniu zemsty w imię uciśnionych! Sam możesz wyciągnąć analogię dotyczącą świętych znaczeń przynależnych Wszechmądremu, prawdziwie Sprawiedliwemu, Temu, Który podporządkowuje Sobie każdą rzecz i Chwalebnemu, które to
znaczenia mają swój początek w ustanawianiu sprawiedliwości nie tylko dla ludzi i dżinnów, lecz dla wszystkich stworzeń.
Oznacza to, że święte znaczenia biorą swój początek z obdarowania każdej rzeczy prawem do istnienia i prawem do życia, z chronienia istnienia i życia przed agresorami, z wtrącenia owych strasznych stworzeń do więzienia i powstrzymania ich agresji, a zwłaszcza z osądzenia ludzi i dżinnów w królestwie życia ostatecznego, podczas Wielkiego Zgromadzenia. Prócz tego święte znaczenia biorą swój początek z najwspanialszego przejawu sprawiedliwości i mądrości Boga, który jest widoczny w stworzeniach żywych.
A zatem, jak można to ujrzeć poprzez powyższe trzy przykłady, jak wielka mnogość stopni powabu, piękna, łaski i doskonałości obecna jest we wszystkich Imionach Boga, których jest tysiąc i jedno, tak samo istnieje wielka mnogość stopni Jego miłości, dumy, chwały i wspaniałości.
To z tego powodu wzniośli i będący autorytetami święci (ar. ałlija),w których przejawiło się Najpiękniejsze Imię"Miłujący",powiedzieli:
"Miłość jest prawdziwym zaczynem wszechświata. To poprzez miłość wszystkie istoty pozostają w ruchu; to miłość sprawia, że biją źródła powabu, przyciągania i zachwytu, obecne we wszystkich stworzeniach".Jeden z owych świętych napisał następujące słowa:
فَلَكْ مَسْتْ مَلَكْ مَسْتْ نُجُومْ مَسْتْ سَمٰوَاتْ مَسْتْ شَمْسْ مَسْتْ قَمَرْ مَسْتْ زَم۪ينْ مَسْتْ عَنَاصِرْ مَسْتْ نَبَاتْ مَسْتْ شَجَرْ مَسْتْ بَشَرْ مَسْتْ سَرَاسَرْ ذ۪ى حَيَاتْ مَسْتْ هَمَه ذَرَّاتِ مَوْجُودَاتْ بَرَابَرْ مَسْتْ دَرْمَسْتَسْتْ
[8]
Oznacza to, że każdy otrzymuje przejaw Bożej miłości i zostaje nim upojony stosownie do własnych zdolności. Dobrze wiadomo, że każde serce miłuje tego, kto obdaruje je łaskawym traktowaniem, że miłuje prawdziwą doskonałość i jest zakochane w szlachetnym pięknie. Serce zaś miłuje nawet bardziej tego, kto obdarował łaskawym traktowaniem nie tylko serce samo w sobie, lecz również tych, których serce miłuje i nad którymi się lituje.
A zatem, jak już wyjaśniliśmy to wcześniej, czyż można nie pojmować, jak bardzo Najpiękniejszy i Chwalebny, Umiłowany, do Którego należy wszelka doskonałość, zasługuje na miłość i namiętność, jak cały
wszechświat jest upojony aż do zawrotu głowy miłością do Niego? Do Niego należy tysiąc Imion, a każde z nich jest źródłem tysięcy doskonałości oraz narzędziem tysięcy stopni piękna. Poprzez Jego dary we wszystkich Jego Imionach znajdują się tysiące skarbców zawierających owe podarunki i to on czyni szczęśliwymi wszystkie te istoty, które miłujemy.
To z powodu owej tajemnicy święci, w których przejawiło się Najpiękniejsze Imię"Miłujący",powiedzieli:"Nie pragniemy Raju. Jeden błysk Bożej miłości wystarczy nam na wieki".
Z tego samego powodu w hadisie przekazano:Oglądanie przez jedną minutę piękna Boga dalece przewyższy wszelkie inne rozkosze Raju[9].
Owe nieskończone doskonałości miłości zachodzą jedynie poprzez Imiona Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a także poprzez Jego stworzenia, w sferze Jego jedności i bycia Jedynym. Oznacza to, że te doskonałości, co do których wyobrażamy sobie, iż istnieją one poza ową sferą, w ogóle nie są doskonałościami.
Znak Piąty
składający się z pięciu Punktów
Punkt Pierwszy:Przedstawiciel ludzi zbłądzenia powiedział następnie:
"W waszym hadisie świat jest przeklinany i nazywany zgnilizną[10]. Ponadto wszyscy święci (ar. ałlija)i ludzie prawdy gardzą światem, mówiąc, iż jest on zgubny i nieczysty. Tymczasem ty ukazujesz świat tak, jakby był on narzędziem i dowodem wszelkich Bożych doskonałości, i mówisz o nim z zachwytem".
Odpowiedź
Świat ma trzy oblicza:
Pierwsze oblicze światawskazuje na Imiona Boga i ukazuje ich odbicia. Jest dla nich zwierciadłem, odbijającym ich znaczenia. Na owe oblicze świata składają się niezliczone listy czy też przesłania, opisujące Tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę. To oblicze jest całkowicie piękne i godne miłości, nie zaś odrazy.
Drugie oblicze światawskazuje na życie ostateczne. Jest ono kwietnikiem życia ostatecznego i polem uprawnym Raju, jest kwietnikiem miłosierdzia. To oblicze jest piękne, tak jak pierwsze, i zasługuje na miłość, nie zaś na lekceważenie.
Trzecie oblicze światawskazuje na niegodziwe żądze człowieka. Jest zasłoną dla niedbalstwa i igraszką służącą zaspokojeniu pragnień ahl ad-dunja.To oblicze jest szpetne, ponieważ jest przemijające i śmiertelne,
jest pełne cierpienia i zwodnicze. Ludzie prawdy mogą zatem czuć dla niego jedynie opisaną w hadisie pogardę i wstręt.
Znaczenie, jakie Wszechmądry Koran nadaje wszechświatowi i jego istotom, a także aprobata wobec nich, jaką ukazuje, dotyczą dwóch pierwszych twarzy świata. Owe dwa oblicza świata były tymi, których poszukiwali towarzysze Proroka (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich), a także inni ludzie Boga.
Istnieją cztery grupy ludzi, którzy gardzą światem.
Grupa pierwszato ci, którzy poszukują poznania Boga. Gardzą oni światem, ponieważ jest on przeszkodą na drodze ku poznaniu Boga, umiłowaniu Go i oddawaniu Mu czci.
Grupa drugato ci, którzy spoglądają na życie ostateczne. Postrzegają oni świat jako szpetny albo dlatego, że sprawy życia doczesnego, których nie da się uniknąć, powstrzymują ich od spełnienia dzieł przynależnych do życia ostatecznego, albo też postrzegają go jako szpetny w odniesieniu do doskonałości i piękna Raju.
Zaiste, jak przystojny mężczyzna będzie jawił się szpetnym w porównaniu do Proroka Józefa (niech będzie z nim pokój), tak wszystkie zalety tego świata, niezależnie od tego, jak byłyby wartościowe, stają się warte tyle, co nic, w porównaniu z zaletami Raju.
Grupa trzeciato ci, którzy pogardzają tym światem, ponieważ nie mogą go pozyskać. Ich pogarda wynika nie ze wstrętu, lecz z miłości do tego świata.
Grupa czwartato ci, którzy pogardzają tym światem, ponieważ choć mogą go pozyskać, nie są w stanie go zatrzymać, lecz opuszcza ich to, co zyskali. Świat ich drażni. Mówią, że świat jest wstrętny, znieważając go, by pocieszyć siebie samych. Taka postawa bierze jednak swój początek z umiłowania tego świata, podczas gdy miła Bogu pogarda dla tego świata wynika z umiłowania życia ostatecznego i z miłości, której źródło ma swój początek w poznaniu Boga.
Oznacza to, że jedynie dwa pierwsze rodzaje pogardy dla tego świata są miłe Bogu.Oby Wszechmocny Bóg uczynił nas podobnymi ludziom z dwóch pierwszych grup. Amen.
بِحُرْمَةِ سَيِّدِ الْمُرْسَلِينَ
[11]
* * *
Trzecie Miejsce Postoju
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
TEMAT PIERWSZY
Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]każda rzecz posiada liczne aspekty, będące niczym okna otwierające się na Wszechmocnego Boga.
Prawda o wszystkich istotach i o całym wszechświecie opiera się na Najpiękniejszych Imionach Boga. Prawda o każdej istocie oparta jest bądź na jednym Imieniu, bądź też na wielu Imionach. Atrybuty wszelkich rzeczy i kunszt, jaki owe rzeczy ukazują, także opierają się na określonym Imieniu Boga. Prawdziwa nauka przyrodnicza opiera się na Imieniu"Wszechmądry";prawdziwa medycyna - na Imieniu"Uzdrowiciel";geometria - na Imieniu"Ten, Który ustala każdą rzecz",i tak dalej. Tak samo, jak wszystkie nauki oparte są na danym Imieniu i w nim mają swój kres, tak na Imionach Boga opiera się prawda o wszystkich naukach i sztukach, o wszystkich osiągnięciach ludzkości. Zaiste, pewna grupa najbardziej uczonych spośród świętych stwierdziła,że Imiona Boga stanowią o prawdziwej rzeczywistości rzeczy, podczas gdy istoty rzeczy są jedynie cieniami owej prawdy. Owi święci powiedzieli również, że nawet jeśli chodzi tylko o to, co widoczne, w jednym stworzeniu żywym można ujrzeć nawet dwadzieścia przejawów i odbić Imion Boga.Postaramy się uczynić tę subtelną, lecz wielką prawdę łatwiejszą do zrozumienia poprzez porównanie, a także przeanalizujemy ją, jakbyśmy dla lub trzy razy przesiewali ją przez sito. Niezależnie od tego, jak długie okaże się nasze omówienie tego tematu, wciąż będzie krótkie, zatem czytający nie powinien czuć się znużony.
Kiedy wprawny portrecista lub rzeźbiarz pragnie namalować obraz przedstawiający piękny kwiat lub oddać poprzez rzeźbę delikatne piękno słabej płci, najpierw poprzez kilka linii kreśli ogólny kształt przedmiotu lub modelki. Określa ów ogólny kształt, porządkując i poprawiając owe
linie, szacując kształty i odmierzając je, a czyni to zgodnie z zasadami, jakie określa geometria.
Jasnym jest, że owo porządkowanie i odmierzanie jest wykonywane zgodnie z wiedzą i wedle mądrości czy też zamysłu. Oznacza to, że porządkowanie i wyznaczanie granic uruchamiają kompasy wiedzy i mądrości, a wobec tego wiedza i mądrość zarządzają porządkowaniem i wyznaczaniem granic. Zatem kompasy wiedzy i mądrości wskazują same na siebie i ukazują, że w owych wyznaczonych granicach stały się odtworzeniem tego, co poszczególne, to jest takich niewielkich przedmiotów, jak oczy, uszy, nos, liście czy pręciki kwiatu.
Widzimy, że części ciała (lub kwiatu) określone przez ruch owego wewnętrznego kompasu przybierają kształt w wyniku artystycznego i starannego działania. Skoro tak, do tego, który obraca igłą kompasu wiedzy i mądrości, należą również kunszt i staranność; to one wydają rozkaz, a następnie ukazują same siebie.
Dzięki temu można zrozumieć, że kunszt i staranność wskazują na nieodłączne cechy piękna i upiększania. Skoro tak, zatem tym, co sprawia, że kunszt i staranność funkcjonują, jest wola upiększenia i zamiar przyozdobienia, a wobec tego to na ich rozkaz artysta zaczyna upiększać coś lub iluminować, nadając uśmiechający się i żyjący kształt rzeźbie lub obrazowi kwiatu. Z kolei tym, co sprawia, że funkcjonują znaczenia upiększania i rozświetlenia, z całą pewnością jest znaczenie okazania łaski i szczodrości.
Tak, owe dwa znaczenia rządzą artystą do tego stopnia, że kwiat staje się wręcz ucieleśnioną łaską, a rzeźba - ucieleśnioną szczodrością. Zatem z kolei znaczenia uczynienia danej rzeczy umiłowaną i poznaną są tym, co pobudza znaczenia uczynienia łaski i szczodrości oraz sprawia, że działają. Oznacza to, że za tymi drugimi znaczeniami znajdują się rządzące nimi znaczenia ukazania artysty poprzez jego kunszt i sprawienia, by ludzie go umiłowali.
Owo uczynienie samego siebie poznanym i umiłowanym bez wątpienia ma początek w skłonności do bycia miłosiernym i w woli zsyłania darów. Zatem skoro miłosierdzie i wola obdarowania rządzą owymi pragnieniami, artysta ozdobi swą rzeźbę pięknem wszelkiego rodzaju i obdaruje kształt kwiatu tak, jakby był on rzeczywistym kwiatem. Wypełni on dłonie oraz kieszenie rzeźby drogocennymi darami i obsypie kształt kwiatu klejnotami. Oznacza to, że tym, co sprawia, że działają miłosierdzie i wola obdarowania, są łagodność i współczucie. Zatem znaczenie współczucia i łagodności skłania do miłosierdzia i obdarowania.
Co więcej, tym, co składnia do współczucia i łagodności, a także sprawia, że ich znaczenia przejawiają się w owym człowieku (a załóżmy, że jest on samowystarczalny i nikogo nie potrzebuje), są znaczenia piękna i doskonałości, które pragną być ujawnionymi. Jeśli zaś chodzi o miłość i miłosierdzie, które są najsłodszymi i najbardziej zachwycającymi częściami owego piękna, pragną one tego, by można było zobaczyć je w zwierciadle kunsztu, a także, by mogły ujrzeć same siebie oczami stęsknionych wielbicieli.
Oznacza to, że skoro miłujemy piękno i doskonałość dla nich samych, one miłują same siebie ponad wszystko inne. Sa zarówno powabem, jak miłością, a z owej kwestii bierze początek połączenie piękna i miłości. Jako że piękno miłuje samo siebie, pragnie przeglądać się w zwierciadłach, zatem wszystkie przemiłe dary umieszczone w rzeźbie czy obrazie zawierają w sobie - każdy stosownie do swych właściwości - blaski znaczenia owego piękna. Ukazują one owe blaski zarówno temu, do którego piękno należy, jak też innym.
Dokładnie w ten sam sposób Wszechmądry Stwórca wyznacza granice wszystkich rzeczy, porządkuje je i nadaje temu, co poszczególne, oraz temu, co powszechne, określone proporcje oraz kształty poprzez przejawy Jego Najpiękniejszych Imion. Dotyczy to Raju i tego świata, niebios i ziemi, roślin i zwierząt, ludzi i dżinnów, aniołów i istot duchowych. Czyniąc to, sprawia On, że wszelkie rzeczy recytują Jego Imiona "Ten, Który ustala każdą rzecz", "Ten, Który ustala porządek wszystkich spraw" i "Kształtujący".
Określa On granice ogólnych kształtów wszystkich rzeczy w taki sposób, by ukazać Swoje Najpiękniejsze Imiona "Wszechwiedzący" i "Wszechmądry". Następnie, poprzez definicję wiedzy i mądrości, zaczyna kształtować je w owych granicach, czyniąc to w taki sposób, że ukazuje znaczenia Swego kunsztu, staranności, a także Imion "Kształtujący" i "Szczodry".
Następnie ręką Swego cudownego kunsztu i pędzlem Swej szczodrości nadaje On kolory piękna i upiększenia częściom owego kształtu czy to pojedynczej istoty ludzkiej, czy pojedynczego kwiatu, takim jak oczy, uszy, liście czy pręciki kwiatu. Jeśli chodzi o ziemię, nadaje On kolory piękna i upiększenia jej minerałom, roślinom i zwierzętom. Jeśli chodzi o Raj, nadaje On kolory piękna i upiększenia jego ogrodom, pałacom i hurysom, i tak dalej. Sam możesz dokonać dalszych analogii dotyczących pozostałych rzeczy.
Co więcej, przyozdabia On i iluminuje wszelkie rzeczy w taki sposób, że dominującymi w nich stają się znaczenia okazania łaski i szczodrości.
Owe znaczenia rządzą istotami aż do stopnia, w którym owe zdobne istoty i świetliste dzieła stają się ucieleśnionymi łaskami i wcieloną szczodrością, wspominając Najpiękniejsze Imiona "Łaskawy" i "Szczodry".
Następnie jasnym jest, że tym, co sprawia, że ukazują się łaska i szczodrość, są działania prowadzące do poznania Boga i umiłowania Go, to jest cechy, które czynią Go Umiłowanym przez stworzenia żywe i Poznanym przez istoty świadome. Sprawiają one, że żyjące i świadome istoty po Imionach "Łaskawy" i "Szczodry" recytują Najpiękniejsze Imiona "Umiłowany" i "Ten, Który umożliwił poznanie Go", a owa recytacja, wykonywana w sposób prawdziwie właściwy dla danych istot, staje się słyszalna.
Następnie, upiększając owe zdobne i piękne stworzenia wyśmienitymi owocami i przemiłymi efektami, sprawia On, że istoty zwracają się od Jego upiększania do zsyłania darów, od łaskawości do litości. Sprawia On, że istoty recytują Najpiękniejsze Imiona "Ten, Który zsyła dary" oraz "Litościwy" i ukazują przejawy owych Imion poza zewnętrznymi zasłonami.
Następnie tym, co sprawia, że Ten, Który jest absolutnie wolny od wszelkich potrzeb, ukazuje Swoje Imiona "Litościwy" i "Szczodry", są cechy miłosierdzia i łagodności, które ukazują Najpiękniejsze Imiona "Łagodny" i "Miłosierny" oraz sprawiają, że owe Imiona są recytowane.
Tym, co sprawia, że ukazują się znaczenia miłosierdzia i łagodności, są bez wątpienia piękno i doskonałość zawarte w istocie Jedynego, które pragną stać się widocznymi. Sprawiają one, że każda rzecz recytuje Imię "Najpiękniejszy", a także zawarte w nim Imiona "Miłujący" i "Litościwy". Jest tak, ponieważ piękno jest miłowane dla samego siebie, jak również miłuje samo siebie - podobnie jak Ten, do Którego piękno należy. Co więcej, jest zarówno powabem, jak i miłością.
Również doskonałość jest miłowana dla siebie samej, a do jej umiłowania nie jest konieczna żadna inna przyczyna. Skoro piękno, które jest najwyższym poziomem doskonałości, oraz doskonałość, która jest najwyższym poziomem piękna, są w najwyższym stopniu umiłowane i godne miłości, z całą pewnością będą pragnęły ujrzenia i ukazania samych siebie poprzez przejawienie ich blasków i przejawów w zwierciadłach, stosownie do właściwości owych zwierciadeł.
Oznacza to, że piękno i doskonałość, stanowiące część istoty Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Wszechmądrego, do Którego należy piękno i Wszechmocnego, do Którego należy doskonałość, wymagają zalet
miłosierdzia i łagodności, a także sprawiają, że ukazują się Najpiękniejsze Imiona "Miłosierny" i "Łaskawy".
Jeśli chodzi o miłosierdzie i łaskawość, to poprzez ukazywanie litości Boga i Jego darów wywołują one przejaw Najpiękniejszych Imion "Litościwy" i "Ten, Który zsyła dary".
Litość i obdarowanie wymagają istnienia zalet uczynienia Poznanym i Umiłowanym i sprawiają, że przejawiają się Najpiękniejsze Imiona "Umiłowany" i "Ten, Który umożliwił poznanie Go".
Poznanie i umiłowanie wywołują znaczenia łaskawości i szczodrości i ukazują owe znaczenia w niektórych aspektach dzieł Boga, sprawiając, że pośród owych dzieł są recytowane Najpiękniejsze Imiona "Łaskawy" i "Szczodry".
Zalety przyozdabiania i upiększania wymagają istnienia znaczeń kunsztu i staranności. Sprawiają one, że piękne właściwości dzieł Boga recytują Jego Najpiękniejsze Imiona "Stwórca" i "Hojny".
Jeśli chodzi o kunszt i staranność, wymagają one wiedzy i mądrości i sprawiają, że Najpiękniejsze Imiona "Wszechmądry" i "Wszechwiedzący" są recytowane przez właściwie, zgodnie z mądrością i zamysłem uporządkowane części dzieł Boga.
Wiedza i mądrość wymagają działań porządkowania, formowania i kształtowania. Ukazują one Najpiękniejsze Imiona "Ten, Który ustala każdą rzecz" i "Kształtujący" oraz sprawiają, że każde dzieło Boga jako całość, poprzez swój kształt, recytuje owe Imiona.
Zatem Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, uczynił wszystkie Swoje stworzenia i dzieła w taki sposób, że sprawia On, iż większość z nich, a przede wszystkim stworzenia żywe, recytuje liczne Najpiękniejsze Imiona Boga. Jest tak, jakby przyodział On każde stworzenie w dwadzieścia różnych szat nakładanych jedna na drugą, lub też jakby owinął każde z nich w dwadzieścia zasłon, a na każdej zasłonie czy też szacie wypisał inne Imiona.
Na przykład - jak ukazaliśmy to w naszym porównaniu - istnieje wiele kart czy też stronic, które ukazują się choćby w stworzeniu pięknych przedstawicielek słabej płci lub w stworzeniu pięknego kwiatu. Z owych dwóch niewielkich i poszczególnych przykładów sam możesz wyciągnąć analogie dotyczące innych stworzeń, wielkich i mających naturę tego, co powszechne.
Karta Pierwszato stan, który ukazuje ogólny kształt i proporcje, który wspomina Imiona Boga, recytując: "O, Kształtujący! O Ty, Który określasz i porządkujesz każdą rzecz!"
Karta Drugato zwyczajny i pozbawiony ozdób stan istoty ludzkiej i kwiatu z naszego porównania, który zachodzi poprzez ujawnienie kształtów różnych części owych dwóch stworzeń. Na owej karcie zapisano wiele Najpiękniejszych Imion, jak na przykład Imiona "Wszechmądry" i "Wszechwiedzący".
Karta Trzeciato ta, na której poprzez obdarowanie różnorodnym pięknem i przyozdobienie różnych części owych dwóch stworzeń wypisano wiele Najpiękniejszych Imion, takich jak "Stwórca" czy "Ten, Który zaplanował każdą rzecz".
Karta Czwartato ta, która ukazuje piękno i ozdoby przyznane owym dwóm dziełom Boga, zaś są one tak wielkie, jakby te stworzenia stały się ucieleśnionymi łaską i szczodrością. Owa karta wspomina liczne Najpiękniejsze Imiona, recytując na przykład: "O, Łaskawy!O, Szczodry!"
Karta Piątato ta, która poprzez powiązanie kwiatu z wyśmienitymi owocami, a pięknej kobiety z przemiłymi dziećmi i pięknymi cechami charakteru, recytuje takie Najpiękniejsze Imiona, jak "Miłujący", "Litościwy" czy też "Ten, Który zsyła dary".
Karta Szóstajest zapełniona darami Boga, a są na niej recytowane takie Najpiękniejsze Imiona, jak "Miłosierny" i "Łaskawy".
Karta Siódmato ta, na której są wypisane i recytowane takie Najpiękniejsze Imiona, jak "Najpiękniejszy, do Którego należy doskonałość" i "Doskonały, do Którego należy piękno". W darach Boga i ich efektach widoczne są blaski takiego piękna, że owe dary stają się zasługującymi na szczerą wdzięczność i czystą miłość, które stanowią całość z prawdziwym pragnieniem i litością.
Zatem jeśli piękny kwiat lub istota ludzka ukazują tak wiele Najpiękniejszych Imion, a to jedynie poprzez swój materialny i widoczny kształt, sam możesz z tego wywnioskować, jak wzniosłe i powszechne Imiona są recytowane przez wszystkie stworzenia żywe, jak również przez wielkie istoty natury powszechnej.
Możesz również wywnioskować, jak wiele świetlistych i świętych Najpiękniejszych Imion, takich jak "Wiecznie Żyjący", "Ten, Który istnieje Sam z Siebie" czy "Ten, Który daje życie", recytuje człowiek, który ponadto sprawia, że owe Imiona są recytowane przez jego duszę, serce, i umysł, a także przez inne subtelne zalety oraz na kartach życia.
Zatem Raj jest kwiatem. Grono hurys jest kwiatem. Oblicze ziemi jest kwiatem. Wiosna jest kwiatem. Niebiosa są kwiatem, podczas gdy gwiazdy
są pozłacanymi haftami niebios. Słońce jest kwiatem, podczas gdy siedem barw jego światła jest kolorami wyhaftowanymi na owym kwiecie.
Wszechświat jest piękną i wielką istotą ludzką tak samo, jak każda istota ludzka jest miniaturowym wszechświatem. Grono hurys, zebranie istot duchowych, królestwo aniołów, zgromadzenie dżinnów, ludzkość - wszystkie zostały ukształtowane, uporządkowane i stworzone tak, jakby były pięknymi jednostkami. Jak wszystkie poprzez ich powszechną naturę przejawiają Imiona Najpiękniejszego Stwórcy (co czyni również każde z owych stworzeń z osobna), tak również wszystkie są różnorodnymi zwierciadłami Jego piękna i doskonałości, miłosierdzia i miłości. Są prawdomównymi świadkami Jego nieskończonych piękna i doskonałości, miłosierdzia i miłości. Są znakami owych piękna i doskonałości, miłosierdzia i miłości.
Owe nieskończone i rozmaite rodzaje doskonałości zachodzą w sferze jedności Jedynego Boga. Oznacza to, że to, co wyobrażamy sobie jako doskonałość, a pozostaje poza ową sferą, nie jest żadną doskonałością.
Pojmij zatem, że prawda o wszystkich istotach opiera się na Najpiękniejszych Imionach Boga, że ich prawdy są przejawami owych Imion, że każda rzecz wieloma językami i na wiele sposobów wspomina i wychwala jej Stwórcę.
Pojmij jedno ze znaczeń wersetu:
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26] powiedz:
سُبْحَانَ مَنِ اخْتَفٰى بِشِدَّةِ ظُهُورِه۪
[1] i pojmij jeden z powodów, dla których frazy podobne poniższym często są wspominane na zakończenie wersetów Koranu:
وَ هُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ
[2]
وَ هُوَ الْغَفُورُ الرَّح۪يمُ
[3]
وَ هُوَ الْعَل۪يمُ الْقَد۪يرُ
[4]
Jeśli nie jesteś w stanie jasno ujrzeć i odczytać Najpiękniejszych Imion zapisanych w kwiecie, spójrz na Raj, przyjrzyj się uważnie wiośnie, spójrz na oblicze ziemi. Będziesz w stanie jasno odczytać wypisane na nich Najpiękniejsze Imiona, ponieważ owe dzieła Boga są wielkimi kwiatami miłosierdzia; będziesz w stanie ujrzeć oraz zrozumieć ich odbicia i przejawy.
PUNKT DRUGI TEMATU DRUGIEGO
Kiedy przedstawiciel ludzi zbłądzenia nie znalazł niczego, co mogłoby stać się oparciem i podstawą dla jego zbłądzenia, kiedy został pokonany w sporze, powiedział, co następuje:
"Uważam, że szczęście tego świata, wszystkie przyjemności życia, postęp cywilizacji i doskonałość sztuki tkwią w odrzuceniu myśli o życiu ostatecznym i poznania Boga, w umiłowaniu tego świata, w całkowitej wolności, w samowoli i w poleganiu jedynie na sobie samym. W ten sposób dzięki pomocy Szatana przeciągnąłem wielu ludzi na ową drogę i dalej będę tak czynił".
Odpowiedź
Oto, co mówimy w imię Koranu: O, nieszczęsny człowieku! Oprzytomnij! Nie słuchaj przedstawiciela ludzi zbłądzenia. Jeśli go posłuchasz, poniesiesz stratę tak wielką, że twoja inteligencja, dusza i serce drżą na samą myśl o wyobrażeniu jej sobie. Masz przed sobą dwie drogi:
Pierwszato droga nikczemności, jaką rozłożył przed tobą przedstawiciel ludzi zbłądzenia.
Drugato droga szczęścia, jaką wyznaczył dla ciebie Wszechmądry Koran.
Odnotowałeś i zrozumiałeś liczne porównania między tymi dwoma drogami, jakie zawarliśmy w Słowach, a zwłaszcza w Krótkich Słowach, zatem teraz odnotuj i pojmij jedno z owych tysięcy porównań, które jest odpowiednie dla naszej dyskusji.
Droga przydawania Bogu towarzyszy, zbłądzenia, rozpusty i występku sprawia, że człowiek upada na najniższy z poziomów. Dotknięty niezliczonymi cierpieniami, jest zmuszony to tego, by ponieść na swych słabych i bezsilnych barkach nieskończenie wielki ciężar. Jeśli człowiek nie uznaje Boga i nie pokłada w Nim zaufania, staje się niezmiernie słabym i bezsilnym, potrzebującym i zubożałym, cierpiącym, smutnym i efemerycznym zwierzęciem, wystawionym na niezliczone nieszczęścia. Stale cierpiąc ból rozłąki ze wszystkimi obiektami miłości i przywiązania, ostatecznie opuści wszystkich, których umiłował i samotnie odejdzie w mrok grobu.
Przez całe życie, przy swej niezmiernie ograniczonej woli, niewielkiej mocy, krótkim czasie życia i tępym umyśle, człowiek na próżno zmaga się
z niezliczonymi cierpieniami i nadziejami. Bezskutecznie stara się spełnić niezliczone pragnienia i osiągnąć niezliczone cele.
Choć jest niezdolny nawet do tego, by ponieść ciężar własnego istnienia, bierze na swe nieszczęsne barki i umysł ciężar wielkiego świata, cierpiąc męki piekielne, zanim jeszcze dotrze do Piekła.
Zaiste, by uniknąć owego żalu i cierpienia, owej straszliwej duchowej męki, ludzie zbłądzenia szukają ucieczki w pijaństwie, będącym formą otępienia, przez co przez pewien czas są w stanie uniknąć cierpień, jednak kiedy już je odczuwają, nagle czują również bliskość grobu. Kto nie jest prawdziwie sługą Wszechmocnego Boga, ten będzie wyobrażał sobie, że należy sam do siebie, jednak przy swej częściowej i ograniczonej woli, przy swej drobnej sile i mocy nie jest on w stanie zarządzać nawet własnym istnieniem na tym burzliwym świecie ani też kontrolować go. Widzi tysiące różnego rodzaju nieprzyjaciół, czyhających na jego życie, od zarazków do trzęsień ziemi. W tym przerażającym stanie boleści i lęku spogląda w stronę drzwi grobu, który zawsze jawi mu się czymś straszliwym.
Pozostając w takim stanie, człowiek dodatkowo martwi się zarówno stanem świata, jak stanem ludzkości, ponieważ jako istota ludzka jest powiązany tak ze światem, jak i z ludzkością. Jednak nie wyobraża sobie tego, by świat i ludzkość miały pozostawać pod kontrolą Tego, Który jest Wszechmądry, Wszechwiedzący, Wszechmocny, Miłosierny i Hojny, zamiast tego przypisując je przypadkowi i naturze. Obok jego własnych cierpień odczuwa również cierpienia świata i ludzkości. Trzęsienia ziemi, epidemie, burze, głód i niedostatek, rozłąka i śmierć - wszystko to zadaje mu najbardziej bolesne i posępne męczarnie.
Jednak taki człowiek nie zasługuje na litość i współczucie, ponieważ sam jest odpowiedzialny za swój stan.
W Słowie Ósmym przytoczyliśmy przypowieść o dwóch braciach, którzy weszli do studni. Jeden z nich nie poprzestał na odświeżających, słodkich, przyjemnych i dozwolonych napojach dobrej marki podawanych na wspaniałej uczcie w pięknym ogrodzie, na której byli również mili jego sercu przyjaciele, a pił podłe i zanieczyszczone wino, by osiągnąć niedozwoloną i nieczystą przyjemność. Upił się, a wówczas wyobraził sobie, że jest środek zimy, a on znajduje się w jakimś obrzydliwym miejscu, otoczony przez dzikie bestie, drżał ze strachu i płakał.
Taki człowiek nie zasługuje na współczucie, ponieważ wyobrażając sobie, że jego szanowani i błogosławieni towarzysze są potworami, znieważył ich. Wyobraził sobie również, że wyśmienite potrawy, podawane
na uczcie na czystych talerzach, są brudnymi i nieczystymi kamieniami, przez co zaczął rozbijać owe talerze. Godne szacunku księgi i pełne głębokich znaczeń pisma wziął za pozbawione sensu i banalne, przez co porwał je na strzępy i podeptał.
Taki człowiek nie tylko nie zasługuje na współczucie, ale też godzien jest tego, by porządnie złoić mu skórę!
Dokładnie w ten sam sposób człowiek, który poprzez niewłaściwy wybór i obłęd zbłądzenia upił się niewiarą, wyobraża sobie, że zajazd tego świata, należący do Wszechmądrego Stwórcy, jest igraszką przypadku i sił natury. Przypuszcza, że przechodzenie stworzeń do świata tego, co niewidzialne, które w rzeczywistości jest odnawianiem przejawów Najpiękniejszych Imion Boga, jest kaźnią i unicestwieniem. Echo wychwalania Boga przez owe stworzenia, które wraz z upływem czasu kończą wykonywanie swych obowiązków, bierze za lament śmierci i wiecznej rozłąki. Karty istot stworzonych przez Tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę, będących Jego inskrypcjami, uważa za pozbawione sensu i bezładne. Wyobraża sobie, że drzwi grobu, otwierające się na świat miłosierdzia, są wejściem w mrok niebytu. Wyznaczoną godzinę śmierci, która w rzeczywistości zaprasza go, by dołączył do swych prawdziwych przyjaciół, uważa za początek rozłąki ze wszystkimi przyjaciółmi.
Taki człowiek zarówno sprowadza na siebie bolesne i okropne męki, jak również zaprzecza wszystkim Najpiękniejszym Imionom Boga oraz Jego inskrypcjom, oczernia je i znieważa. Zatem nie tylko nie jest godzien litości i współczucia, lecz również zasługuje na surową karę. Tak, w żaden sposób nie jest on godzien współczucia!
A zatem, o wy, nieszczęśni ludzie zbłądzenia i rozpusty! Jakież wasze osiągnięcia, jaki kunszt, jaka doskonałość, jaka cywilizacja i jaki postęp mogą przeciwstawić się straszliwej ciszy grobu i owej miażdżącej rozpaczy? Gdzie możecie znaleźć prawdziwą pociechę, która jest najbardziej żarliwą potrzebą ludzkiej duszy?
Jakaż natura, jaka przyczynowość, jaki z towarzyszy, których przypisujecie Bogu Jedynemu, jakie odkrycie, jaka narodowość i jaki fałszywy obiekt czci (a w każdym z nich pokładacie tak wielkie zaufanie i przypisujecie im dzieła Boga oraz Jego utrzymujące was przy życiu dary), który z nich może wybawić was od ciemności śmierci, którą wyobrażacie sobie jako wieczne unicestwienie? Który z nich umożliwi wam przekroczenie granic grobu, rubieży pośredniego królestwa, przemarsz przez równinę Zmartwychwstania i przez most As-Sirat? Który z nich może spowodować, że zaznacie wiecznego szczęścia?
Wiedzcie jednak, że z całą pewnością podążycie ową drogą, ponieważ nie jesteście w stanie zamknąć drzwi grobu, zaś podróżujący po tej drodze powinien polegać na Tym, Którego władza i rozkaz obejmują całą ową rozległą sferę aż po jej najdalsze granice.
O, nieszczęśni ludzie zbłądzenia i niedbalstwa! Zgodnie z zasadą, która mówi, że "skutkiem niedozwolonej miłości jest doznanie niemiłosiernych męczarni", doznajecie zupełnie zasłużonej kary, ponieważ bezprawnie wykorzystujecie wasze wrodzone zdolności miłowania, poznania, wdzięczności i oddawania czci - które powinny odnosić się do istoty, atrybutów i Najpiękniejszych Imion Wszechmocnego Boga - na rzecz własnych dusz i życia tego świata.
Miłością należną Wszechmocnemu Bogu obdarzacie samych siebie. Umiłowanymi przez was stały się wasze własne dusze, które przyczyniają wam nieskończonych cierpień, ponieważ nie jesteście w stanie zapewnić prawdziwego pokoju tym, których umiłowaliście. Stale cierpicie, ponieważ nie oddaliście się w ręce Wszechmocnego, Który jest Jedynym prawdziwie Umiłowanym, i nie zaufaliście Mu całkowicie.
Cierpicie również z powodu dalszych nieszczęść, ponieważ obdarzacie ten świat miłością należną Najpiękniejszym Imionom i atrybutom Wszechmocnego Boga, a dzieła Jego kunsztu podzieliliście między pozorne przyczyny tego świata. Jedna grupa spośród waszych niezliczonych umiłowanych odwraca się do was plecami i porzuca was bez pożegnania. Inna grupa nawet was nie uznaje, jeśli nawet was uznaje, to nie miłuje was, a jeśli nawet was miłuje, to ich miłość jest bezużyteczna. Będziecie stale cierpieć z powodu niezliczonych rozstań i pożegnań, nie mając żadnej nadziei na to, że ci, których umiłowaliście, powrócą.
Oto, jaka jest zatem istota i prawdziwa natura tego, co ludzie zbłądzenia nazywają szczęściem życia, ludzką doskonałością, zaletami cywilizacji i przyjemnością płynącą z wolności. Rozpusta i upojenie są jedynie zasłoną, która wyłącznie na pewien czas blokuje wszelkie uczucia. Powiedzcie zatem: "Plwam na inteligencję tych, którzy podążają tą drogą!"
Jednak jeśli chodzi o świetlisty i szeroki trakt Koranu, leczy on poprzez prawdy wiary wszystkie rany ludzi zbłądzenia i rozprasza całą ciemność i mrok owej pierwszej drogi, zamykając wszystkie drzwi wiodące ku zbłądzeniu i zatraceniu.
Koran leczy człowieka, jego bezsilność, ubóstwo i biedę poprzez zaufanie Wszechmocnemu i Litościwemu. Składając brzemię swego życia oraz istnienia w Jego ręce, miast obciążać nim siebie samego, człowiek znajduje taką łatwość i wygodę, jakby dosiadł własnego życia
i własnej duszy. Koran stwierdza, że ten, kto obrał tę drogę, nie jest jedynie "rozumnym zwierzęciem", lecz raczej prawdziwym człowiekiem oraz mile widzianym gościem Najbardziej Miłosiernego.
Koran łagodnie leczy rany, zadane człowiekowi przez przemijanie tego świata, przez efemeryczną naturę rzeczy oraz umiłowanie ich, a także wybawia go od ciemności ułudy i zmyślenia. Dokonuje tego, ukazując świat jako gospodę Najbardziej Miłosiernego, zaś stworzenia świata jako zwierciadła dla Najpiękniejszych Imion Boga i wiecznie odnawiające się inskrypcje Tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę.
Koran ukazuje śmierć i jej wyznaczoną godzinę jako most prowadzący do pośredniego królestwa, jako wstęp do połączenia się z przyjaciółmi i spotkania się z umiłowanymi już w świecie wieczności. Leczy zatem rany zadane przez wyobrażenie śmierci jako wiecznej rozłąki, przy jakim obstają ludzie zbłądzenia. Ukazuje, że co, to zdaje się rozłąką, w rzeczywistości jest najbardziej prawdziwym spotkaniem.
Co więcej, poprzez ustalenie, że grób jest drzwiami otwierającymi się na świat miłosierdzia, na siedzibę szczęścia, na ogrody Raju, na świetliste królestwo Najbardziej Miłosiernego, Koran rozprasza najbardziej przerażający z lęków człowieka oraz ukazuje, że pozornie bolesna, przykra i nieprzyjemna podróż do pośredniego królestwa w rzeczywistości jest najbardziej przyjemną i radosną ze wszystkich podróży. Jeśli chodzi o grób, to Koran ukazuje, że nie jest on paszczą smoka, lecz drzwiami otwierającymi się na ogród miłosierdzia.
Ponadto Koran mówi wierzącemu:
"Skoro sam masz jedynie częściowy i ograniczony wybór, zdaj swoje sprawy na obejmującą każdą rzecz wolę Tego, do Którego należysz. Skoro twoja moc jest nieznaczna, polegaj na Wszechmocnym. Skoro twoje życie jest krótkie, myśl o życiu wiecznym. Nie kłopocz się! Życie ostateczne nie ma końca. Jeśli twój umysł jest ciemny, pozwól, by oświeciło go słońce Koranu. Ujrzyj wszystkie rzeczy w świetle wiary, miast widzieć je w świetle robaczka świętojańskiego twego umysłu, a każdy z wersetów Koranu stanie się gwiazdą, która oświetli ci drogę.
Skoro żywisz niezliczone nadzieje i zmagasz się z niezliczonymi cierpieniami, wiedz, że czeka na ciebie nieskończona nagroda i bezgraniczne miłosierdzie. Skoro posiadasz niezliczone pragnienia i cele, nie myśl o nich i nie bądź zaniepokojony. Ten świat nie może ich pomieścić, właściwym miejscem dla nich jest inne królestwo, a Tym, Który obdaruje cię osiągnięciem owych celów i spełnieniem twych potrzeb, nie jesteś ty sam".
Koran mówi również:
"O, człowieku! Nie należysz do siebie samego. Raczej jesteś całkowitą własnością Tego, Którego moc jest nieskończona, Najbardziej Litościwego i Chwalebnego, Którego miłosierdzie nie ma granic. Zatem nie trudź się dźwiganiem na własnych barkach brzemienia Twego życia, ponieważ to On obdarował cię życiem i to On jest Tym, Który nim zarządza.
Ponadto świat również nie jest pozbawionym właściciela. Nie bądź zatem zaniepokojony, myśląc o stanie tego świata, i nie każ swemu umysłowi, by dźwigał ten ciężar, skoro Ten, do Którego należy świat, jest Wszechmądry i Wszechwiedzący. Jesteś Jego gościem, więc nie bądź natrętny i nie narzucaj Mu się.
Co więcej, stworzenia takie jak ludzie i zwierzęta nie zostały pozostawione samym sobie, lecz wszystkie są raczej urzędnikami posiadającymi określone obowiązki. Są doglądane przez Wszechmądrego i Litościwego. Nie trap zatem własnej duszy, myśląc o ich cierpieniach i chorobach. Nie staraj się być bardziej współczującym i uprzejmym od Najbardziej Litościwego Stwórcy.
Ponadto wodze wszystkich rzeczy, jakie są wobec ciebie wrogie, od zarazków do epidemii, burz, głodu i trzęsień ziemi, spoczywają w ręku Tego, Który jest Najbardziej Litościwy i Wszechmądry. Będąc Wszechmądrym, nie czyni On niczego na próżno. Jako że jest Najbardziej Litościwym, Jego miłosierdzie jest nadzwyczajne, a we wszystkim, co czyni, zawarta jest Jego łaska".
Koran mówi również:
"Świat zaiste jest efemeryczny, niemniej jednak wytwarza on to, co jest niezbędne dla wiecznie trwającego świata. Jest przemijający i ulotny, lecz wydaje wieczne owoce i ukazuje manifestacje wiecznie trwających Najpiękniejszych Imion Tego, Który również jest Wieczny. Przyjemności tego świata są zaiste nieliczne, a jego cierpień jest wiele, lecz łaski Najbardziej Miłosiernego i Litościwego są wiecznie trwającymi i prawdziwymi przyjemnościami. Co zaś tyczy się cierpień tego świata, wydają one również pewnego rodzaju przyjemność, a to z powodu nagrody, jaka zostanie przyznana za cierpliwe wytrwanie w owych cierpieniach.
Ponieważ sfera tego, co dozwolone, jest wystarczająco rozległa, by zapewnić wszelkie przyjemności, rozkosze i radości serca i duszy, nie zbliżaj się do sfery tego, co zakazane, ponieważ niekiedy jedna przyjemność z tej drugiej sfery prowadzi do tysiąca cierpień, a także
może stać się przyczyną utraty łask Najbardziej Miłosiernego, które są prawdziwymi i trwałymi przyjemnościami".
Co więcej, jak zostało to opisane powyżej, niedozwolona przyjemność drogi zbłądzenia sprawia, że człowiek upada do poziomu najniższego z niskich. Wówczas ani cywilizacja, ani filozofia nie mogą zapewnić mu lekarstwa; ani postęp ludzkości, ani osiągnięcia naukowe nie mogą wybawić go z owej głębokiej i ciemnej jamy. Tymczasem Wszechmądry Koran poprzez wiarę i dobre uczynki unosi człowieka od poziomu najniższego z niskich do poziomu najwyższego z wysokich, ukazując poprzez jasne dowody, że naprawdę jest w stanie to uczynić. Koran zsyła człowiekowi będącemu na dnie owej głębokiej jamy drabinę, której szczeblami są rozwój wewnętrzny i postęp duchowy.
Co więcej, Koran sprawia, że długa, burzliwa i ciężka podróż człowieka do wieczności staje się łatwiejsza. Ukazuje mu środki transportu, dzięki którym człowiek w ciągu jednego dnia może przemierzyć odległość, na pokonanie której potrzebowałby nie tysiąca, lecz raczej pięćdziesięciu tysięcy lat drogi.
Ponadto poprzez umożliwienie poznania Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Królem wieczności i przedwieczności, Koran przyznaje człowiekowi pozycję sługi Boga, Jego gościa oraz urzędnika, któremu powierzono określone obowiązki. Umożliwia mu podróżowanie z największą łatwością - zarówno w gospodzie tego świata, jak i poprzez kolejne etapy oraz miejsca postoju pośredniego królestwa oraz świata ostatecznego.
Lojalny urzędnik będzie podróżował przez królestwo swego władcy, z łatwością pokonując granice wszelkich prowincji; będzie podróżował najszybszymi środkami lokomocji, takimi jak samolot, statek czy pociąg. Tak samo ten, kto poprzez wiarę wykształcił relację łączącą go z Przedwiecznym Władcą, zaś poprzez dobre uczynki jest Mu posłuszny, będzie podróżował z szybkością błyskawicy lub cudownego wierzchowca Al-Buraq przez kolejne etapy gospody tego świata, przez królestwo pośrednie i świat Zmartwychwstania, przez granice wszystkich królestw, które znajdują się poza grobem, aż osiągnie wieczne szczęście. Koran udowadnia ową prawdę w sposób rozstrzygający i wskazuje na nią ludziom o czystych duszach oraz świętym (ar. ałlija).
Prawda Koranu mówi również:
"O ty, który uwierzyłeś! Nie kieruj swej bezgranicznej zdolności miłowania ku swej szpetnej, ułomnej, złej, podążającej za instynktami
duszy, która przyniesie ci szkodę. Nie obieraj jej za obiekt swej miłości, a jej zachcianek za obiekt czci. Umiłuj raczej Tego, Który obdarował cię ową nieskończoną zdolnością miłowania. Poprzez Swoje dary w przyszłości uczyni On nieskończenie szczęśliwym zarówno ciebie, jak również wszystkich, do których jesteś przywiązany i których szczęście czyni cię szczęśliwym.
Obierz za obiekt swej miłości i czci Tego, do Którego należy nieskończona doskonałość oraz piękno, które jest nieskończenie święte, wzniosłe, niedoścignione, które jest pozbawione wszelkich błędów czy też skaz i nigdy nie gaśnie. Piękno Jego miłosierdzia i miłosierdzie Jego piękna są ukazane we wszelkich pięknych darach Raju. Wszystkie z Jego Imion są nieskończenie piękne, a w każdym z nich zawarta jest obfitość świateł jasności i piękna. Na Jego piękno i doskonałość wskazują wszelka jasność, wszelkie piękno, wszystkie cnoty i doskonałości wszystkich przemiłych i umiłowanych obiektów kosmosu".
Koran mówi również:
"O, człowieku! Nie trwoń swej zdolności nieskończonego miłowania, która należy się Najpiękniejszym Imionom Boga oraz Jego atrybutom, na przemijające stworzenia. Dzieła i stworzenia Boże są efemeryczne, lecz Jego Najpiękniejsze Imiona, których odbicia i przejawy można ujrzeć w owych stworzeniach, trwają wiecznie. W każdym z Jego Najpiękniejszych Imion oraz atrybutów zawarte są tysiące stopni daru, piękna, doskonałości i miłości. Spójrz tylko na Imię 'Najbardziej Miłosierny': Raj jest jego przejawem, wieczne szczęście jest jego blaskiem, a całe zaopatrzenie i wszystkie dary tego świata ledwie kropelką owego Imienia".
Zatem zastanów się uważnie nad wersetami, które wskazują na prawdziwą naturę ludzi zbłądzenia i ludzi wiary odnośnie do ich życia oraz ich obowiązków:
لَقَدْ خَلَقْنَا الْاِنْسَانَ ف۪ٓى اَحْسَنِ تَقْو۪يمٍ ٭ ثُمَّ رَدَدْنَاهُ اَسْفَلَ سَافِل۪ينَ ٭ اِلَّا الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَ عَمِلُوا الصَّالِحَاتِ
[59]
a także nad wersetem, który mówi, jaki będzie ostateczny kres ludzi zbłądzenia i rezultat ich działań:
فَمَا بَكَتْ عَلَيْهِمُ السَّمَٓاءُ وَ الْاَرْضُ
[5]
W jak wzniosły sposób i jak cudownie owe wersety mówią o uczynionym przez nas porównaniu! Ponieważ prawda wyrażona cudownie i zwięźle
przez wersety sury At-Tin została szczegółowo objaśniona w Słowie Jedenastym, odsyłamy naszych czytelników do tej części Traktatów Światła, która omawia ów temat.
Co tyczy się wersetu: I nie zapłakało nad nimi ani niebo, ani ziemia...,to poprzez krótką wskazówkę ukażemy, jak wzniosłą prawdę wyraża ten werset.
Wyraźne znaczenie wersetu mówi, że ani niebiosa, ani ziemia nie zapłakały nad śmiercią ludzi zbłądzenia, zaś znaczenie ukryte mówi, że niebiosa i ziemia płaczą, kiedy ludzie wiary odchodzą z tego świata. Ludzie zbłądzenia - poprzez ich zaprzeczanie obowiązkom i funkcjom niebios i ziemi, poprzez ignorancję w temacie znaczenia niebios i ziemi, poprzez odrzucanie ich wartości i odmowę uznania ich Stwórcy - zaprawdę znieważają niebiosa i ziemię i podejmują wobec nich wrogie działania. Zatem oczywistym jest, że niebiosa i ziemia nie będą nad nimi płakać, lecz zaprawdę przeklinają ich i radują się z ich śmierci.
Jeśli chodzi o ukryte znaczenie wersetu, które mówi, że niebiosa i ziemia opłakują śmierć ludzi wiary, jest tak dlatego, że ludzie wiary poznali obowiązki i funkcje niebios i ziemi, akceptują ich prawdziwą naturę, zaś dzięki wierze pojmują znaczenie niebios i ziemi. Mówią oni: "Jak pięknie zostały one uczynione, jak wspaniale wypełniają swe obowiązki!". Szanują je i przypisują im ich prawdziwą wartość. Miłują je i miłują Najpiękniejsze Imiona, jakie odbijają się w niebiosach i ziemi, przez wzgląd na Wszechmocnego Boga. Z tego powodu niebiosa i ziemia tak ubolewają nad śmiercią ludzi wiary, jakby ich opłakiwały.
WAŻNE PYTANIE
Mówisz: "Miłość nie jest czymś dobrowolnym. W wyniku wrodzonych potrzeb miłuję wyśmienite pożywienie oraz owoce. Miłuję ojca, matkę i moje dzieci, moich przyjaciół i towarzyszy. Miłuję proroków i świętych (ar. ałlija).Miłuję życie, młodość, wiosnę, rzeczy będące pięknymi oraz ten świat. Jak mógłbym nie miłować tych wszystkich rzeczy, a zatem jak miałbym zwrócić całą tę miłość ku istocie Wszechmocnego Boga, ku Jego atrybutom i Najpiękniejszym Imionom? Cóż to znaczy?"
Wysłuchaj czterech Punktów, które są odpowiedzią na twoje pytanie.
PUNKT PIERWSZY:
Zaiste, miłość nie jest czymś dobrowolnym, lecz dzięki woli oblicze miłości może odwrócić się od jednej rzeczy i zwrócić się ku innej. Na przykład kiedy w umiłowanym przejawia się pewna szpetota lub kiedy umiłowany ukazuje, że jest jedynie zasłoną
lub zwierciadłem dla innego umiłowanego, prawdziwie godnego miłości, wówczas oblicze miłości może zwrócić się od metaforycznego umiłowanego do prawdziwego umiłowanego.
PUNKT DRUGI:
Nie mówimy ci, byś nie miłował tych rzeczy, które wyliczyłeś, lecz raczej byś miłował je przez wzgląd na Wszechmocnego Boga i w imię Jego miłości. Na przykład umiłowanie wyśmienitego pożywienia i soczystych owoców jako darów Wszechmocnego, Najbardziej Miłosiernego i Litościwego Boga jest umiłowaniem Jego Najpiękniejszych Imion "Najbardziej Miłosierny" oraz "Ten, Który zsyła dary", a co więcej, zawiera w sobie znaczenie składanych Mu podziękowań. Ta miłość jest poszukiwaniem korzyści przy zadowalaniu się rzeczami ze sfery tego, co dozwolone, co ukazuje, że owo poszukiwanie korzyści nie jest działaniem podejmowanym jedynie przez wzgląd na posłuszną instynktom duszę, lecz w imię Tego, Który jest Najbardziej Miłosierny. Miłość polega wówczas na jedzeniu z rozmysłem i wdzięcznością.
Co więcej, miłość i szacunek dla rodziców, kiedy odczuwasz je prze wzgląd na mądrość i miłosierdzie, jakie litościwie zostały ci dane i sprawiły, że rodzice otoczyli cię troskliwą opieką, również przynależą do umiłowania Wszechmocnego Boga. Znakiem wskazującym na to, że ową miłość, szacunek i litość odczuwa się przez wzgląd na Boga, jest fakt, że kiedy rodzice są starzy, nie mogą już być dla ciebie użyteczni, zaś sprawiają ci jedynie kłopoty i trudności, kochasz ich jeszcze bardziej, będąc wobec nich nawet bardziej uprzejmy i litościwy. Werset:
اِمَّا يَبْلُغَنَّ عِنْدَكَ الْكِبَرَ اَحَدُهُمَٓا اَوْ كِلَاهُمَا فَلَا تَقُلْ لَهُمَٓا اُفٍّ
[6]
poprzez pięć swych stopni wzywa dzieci do tego, by szanowały swych rodziców i traktowały ich uprzejmie, a także ukazuje, jak ważnymi są prawa rodziców w oczach Koranu oraz jak szpetną jest niewdzięczność wobec nich.
Ojciec pragnie tego, by jego syn - i nikt inny - stał się lepszy od niego, jednakże syn nie może w zamian za to wysuwać wobec ojca jakichkolwiek roszczeń. Oznacza to, że nie ma żadnego powodu dla sporów między rodzicami a dzieckiem. Jest tak, ponieważ spór bierze swój początek z zawiści i zazdrości, a żadnej z nich nie znajdzie się w tym, jak ojciec traktuje swego syna. Spór może również zrodzić się z nadużywania praw danej osoby, a syn nie może rościć sobie żadnych praw wobec ojca. Nawet jeśli uważa, że jego ojciec jest niesprawiedliwy, nie może buntować się przeciwko niemu. Oznacza to, że ten, kto buntuje się przeciw swojemu ojcu i sprawia mu ból, jest zepsutym człowiekiem, jest potworem.
Umiłowanie dzieci i ochranianie ich z doskonałą litością i czułością, ponieważ są one podarunkami Tego, Który jest Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Szczodry, również przynależy do Boga. Znakami wskazującymi na to, że owa miłość zachodzi przez wzgląd na Wszechmocnego Boga, są cierpliwość i wdzięczność, które raczej umrą, niż zaczną rozpaczliwie płakać, a wyrażają się słowami:"Moje dziecko było przemiłą, małą istotką, stworzoną przez Tego, do Którego należało, a Stwórca powierzył je mojemu nadzorowi. Teraz, ponieważ Jego mądrość wymagała, by tak się stało, odebrał mi je, aby zabrać je do lepszego miejsca. Jeśli miałem choć jeden pozorny udział w owym małym stworzeniu, to tysiąc prawdziwych udziałów należało do jego Stwórcy".Owa miłość jest poddaniem się Bogu ze słowami: اَلْحُكْمُ لِلّٰهِ "A cała władza należy do Boga".
Co się tyczy przyjaciół i znajomych, to jeśli są oni przyjaciółmi Wszechmocnego Boga z powodu ich wiary i dobrych uczynków, ten rodzaj miłości - zgodnie ze znaczeniem miłowania przez wzgląd na Boga, اَلْحُبُّ فِى لِلّٰهِ - również należy się Bogu.
Co więcej, miłujesz i kochasz żonę jako swoją towarzyszkę i podarunek dany ci łaskawie przez Boże miłosierdzie. Nie przywiązuj jednak swej miłości do jej fizycznego piękna, które szybko więdnie. Najbardziej miłym i powabnym pięknem kobiety jest delikatność jej charakteru, która towarzyszy właściwej kobietom delikatności i subtelności. Jej najcenniejszym i najbardziej słodkim pięknem jest jej żarliwa, szczera, wzniosła i świetlista litość. Owa piękna czułość i delikatność charakteru trwają i zwiększają się aż do końca życia kobiety. Co więcej, miłość chroni prawo owego słabego i delikatnego stworzenia do szacunku. W przeciwnym razie, kiedy jej powierzchowne piękno zwiędnie, biedna kobieta straci swe prawa, nawet jeśli właśnie wtedy najbardziej ich potrzebuje.
Umiłowanie proroków i świętych (ar. ałlija)jako tych, którzy są najbardziej poważanymi sługami Boga, również jest miłowaniem przez wzgląd na Wszechmocnego Boga i w Jego Imię, a patrząc z tego punktu widzenia, do Niego przynależy.
Umiłowanie i chronienie życia jako najbardziej drogocennego majątku i kapitału, który wyda zysk w postaci życia wiecznego, jako obfitego skarbca wydającego wieczne doskonałości, który Wszechmocny Bóg dał tobie i całej ludzkości, a także wykorzystywanie życia w służbie Bogu, również jest pod pewnym względem miłością przynależną Temu, Który jest Jedynym i Prawdziwym obiektem czci.
Ponadto podziwianie, umiłowanie i właściwe korzystanie z wdzięku i piękna młodości jako delikatnego, słodkiego i pięknego daru Wszechmocnego Boga również jest rodzajem dozwolonej i dziękczynnej miłości.
Umiłowanie wiosny i rozmyślanie o niej jako o karcie, na której wypisano najbardziej delikatne i najpiękniejsze inskrypcje świetlistych Imion Wszechmocnego Boga, a także jako o najbardziej misternie upiększonej i najbardziej olśniewającej wystawie pradawnego kunsztu Wszechmądrego Stwórcy, jest umiłowaniem Jego Najpiękniejszych Imion.
Umiłowanie tego świata jako pola uprawnego dla życia ostatecznego, jako zwierciadła dla Najpiękniejszych Imion, jako przesłania Wszechmocnego Boga i jako tymczasowej gospody, również - pod warunkiem, że w te sprawy nie będzie ingerowała nakazująca zło dusza - jest miłowaniem przez wzgląd na Wszechmocnego Boga.
W skrócie:Umiłowanie tego świata i jego stworzeń wskazuje na podobne słowu znaczenie ukryte za światem i jego stworzeniami jako takimi. Nie kochaj ich zatem jedynie dla nich samych; mów: "Jak pięknie zostały one stworzone", nie zaś: "Jakże one są piękne". Nie dawaj innym miłościom żadnej okazji do tego, by zajęły miejsce w twoim sercu, ponieważ serce jest zwierciadłem dla Tego, Który wiecznie jest ponad wszelką potrzebę, wyłącznie Jemu przynależnym. Powiedz:
اَللّٰهُمَّ ارْزُقْنَا حُبَّكَ وَ حُبَّ مَا يُقَرِّبُنَا اِلَيْكَ
[7].
Zatem wszystkie miłości, które wymieniłeś, jeśli tylko mają taką postać, dadzą ci pozbawioną cierpienia przyjemność, a pod pewnym względem także niekończące się zjednoczenie. Co więcej, zwiększą one twoje umiłowanie Boga. Sa one dozwolonymi miłościami, a ponadto są rodzajem wdzięczności, która jest czystą przyjemnością, i rozmyślania, które jest czystą miłością.
Jeśli na przykład potężny król da ci w podarunku jabłko, {(*): Pewnego razu dwaj naczelnicy plemienni stanęli przed obliczem króla i znaleźli się w takiej samej sytuacji, jak ta, którą tutaj opisujemy.} pokochasz to jabłko dwiema miłościami oraz będą w nim zawarte dwa rodzaje przyjemności. Po pierwsze, pokochasz to jabłko, ponieważ jest jabłkiem, zaś zawarta w nim przyjemność osiągnie stopień tej, jaka jest właściwa jabłku. Ta miłość nie dotyczy króla. Przeciwnie, człowiek, który w obecności króla podnosi jabłko do ust i zaczyna jeść, miłuje raczej jabłko jako takie i własną duszę, nie zaś króla. Czasami zdarza się, że król nie jest zadowolony z takiej miłości (która karmi ulegającą instynktom
duszę), a nawet, zaprawdę, brzydzi się nią. Co więcej, przyjemność, jaką daje jabłko, jest nadzwyczaj ograniczona i szybko przemija. Kiedy jabłko jest już zjedzone, przyjemność odchodzi, a pozostaje jedynie żal.
Co zaś tyczy się drugiej miłości, jest ona umiłowaniem królewskiej łaski, która została ukazana za pomocą jabłka. Ten, kto ujmuje jabłko jak coś drogocennego, jakby było ono próbką i ucieleśnieniem królewskiej łaski, pokazuje, że kocha on swego króla. Co więcej, przyjemność zawarta w owocu, który jest czymś w rodzaju szkatułki dla królewskiej łaski, jest daleko większa od tej, jakiej można doznać dzięki tysiącowi jabłek. Taka przyjemność jest istotą wdzięczności; taka miłość jest pełnym szacunku umiłowaniem króla.
Dokładnie w ten sam sposób, jeśli wszystkie dary i owoce są umiłowanymi dla nich samych, jeśli zachwycamy się nimi bezmyślnie i jedynie ze względu na fizyczną przyjemność, jaką dają, taka miłość jest jedynie miłością własną, a ponadto wynikające z niej przyjemności są przejściowe i przynoszą cierpienie. Jeśli jednak miłujemy je jako łaski miłosierdzia Wszechmocnego Boga i jako owoce Jego szczodrości, jeśli przyjemność, jaką daje nam ich smak, łączy się z docenieniem uprzejmości, jaką okazał nam Bóg poprzez Swą szczodrość i łaskę, wówczas taka miłość zarówno zawiera w sobie znaczenie wdzięczności, jak i jest wolną od cierpień przyjemnością.
PUNKT TRZECI:
Istnieją pewne poziomy umiłowania Najpiękniejszych Imion Wszechmocnego Boga. Jak wyjaśniliśmy to powyżej, niekiedy kochamy Najpiękniejsze Imiona miłością dla tego, co zostało pięknie stworzone. Niekiedy kochamy je jako tytuły należne Bożej doskonałości. Niekiedy człowiek jest ubogi i posiada niezliczone potrzeby, zaś poprzez owe potrzeby miłuje Najpiękniejsze Imiona ze względu na ich wszechstronną naturę.
Gdyby na przykład przybył ktoś, kto wyświadczy łaskę wszystkim twoim krewnym, ludziom biednym, słabym i potrzebującym, wszystkim, którym współczujesz, lecz sam jesteś bezsilny i nie możesz odpowiedzieć na ich potrzebę pomocy, jak miłe byłyby dla ciebie tytuł i imię owego obdarowującego swymi łaskami i szczodrego człowieka, jak bardzo umiłowałbyś go poprzez jego tytuł!
Pomyśl jedynie o takich Najpiękniejszych Imionach Wszechmocnego Boga, jak "Najbardziej Miłosierny" i "Najbardziej Litościwy". Uszczęśliwiły one wszystkich twoich wierzących przodków, wszystkich twoich krewnych i przyjaciół, których miłujesz i którym współczujesz. Na tym świecie uszczęśliwiły ich poprzez wszelkiego rodzaju dary, a w Raju
uszczęśliwią ich poprzez wszelkiego rodzaju rozkosze. Uszczęśliwiają ich, ukazując im ciebie pośród wiecznej szczęśliwości, i uszczęśliwiają ciebie, ukazując ich pośród wiecznej szczęśliwości. Zatem jak zasługującymi na miłość są Imię Boga "Najbardziej Miłosierny" i Jego tytuł "Najbardziej Litościwy"! Sam możesz zobaczyć, jak bardzo ludzka dusza potrzebuje owych dwóch Najpiękniejszych Imion, sam możesz zrozumieć, jak właściwym jest wyrażenie:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ عَلٰى رَحْمَانِيَّتِهِ وَ عَلٰى رَح۪يمِيَّتِهِ
[8].
Jesteś połączony z całym światem, a w rezultacie trapią cię wszystkie jego niedole, zatem jeśli uważnie się nad tym zastanowisz, zrozumiesz, jak bardzo twoja dusza potrzebuje i pragnie Najpiękniejszego Imienia "Wszechmądry" i Bożego tytułu "Ten, Który daje zaopatrzenie". Ten, do Którego należą owe Imiona, porządkuje świat, będący dla ciebie domem, ustala jego sprawy, utrzymuje istnienie świata i wszystkich jego stworzeń, które są dla ciebie niczym dobrze znane meble lub wdzięczne ozdoby.
Jesteś powiązany również ze wszystkimi ludźmi i czujesz żal, kiedy umierają. Jeśli zatem uważnie się nad tym zastanowisz, zrozumiesz, jak bardzo twoja dusza potrzebuje Imion Boga "Dziedzic" oraz "Ten, do Którego należy Zmartwychwstanie", a także Jego tytułów takich, jak "Wieczny", "Najbardziej Hojny", "Ten, Który daje życie" oraz "Szczodry". Ten, do Którego należą owe Imiona, w godzinie śmierci istot ludzkich wybawia je od ciemności niebytu i umieszcza je w miejscu daleko piękniejszym niż ten świat.
Skoro zatem natura człowieka jest wzniosła, a jego usposobienie wszechstronne, on sam z powodu swej prawdziwej natury potrzebuje - poprzez tysiące rozmaitego rodzaju potrzeb - niezliczonych Imion Boga, z których każde ma wiele poziomów. Wzmożona potrzeba jest tęsknotą, wzmożona tęsknota jest miłością, a wzmożona miłość jest namiętnością. W miarę jak dusza staje się doskonalsza, odsłaniają się kolejne poziomy miłowania, stosowne do poziomów Najpiękniejszych Imion Boga. Co więcej, jako że owe Imiona są tytułami i przejawami Chwalebnego, ich umiłowanie stanie się umiłowaniem istoty Boga.
Teraz (jedynie jako przykład) objaśnimy jeden z niezliczonych poziomów Najpiękniejszych Imion "Najbardziej Sprawiedliwy", "Wszechmądry", "Prawda" oraz "Najbardziej Miłosierny". Jeśli pragniesz ujrzeć Imiona "Najbardziej Miłosierny", "Najbardziej Litościwy" i "Prawda" w mądrości i sprawiedliwości najwyższego stopnia, zastanów się nad poniższym porównaniem.
Przypuśćmy, że istnieje wielka armia, a w niej czterysta różnych grup. Żołnierze każdej z owych grup noszą inne mundury, zaś zaopatrzenie, jakie sprawia im zadowolenie, broń, jaką mogą z łatwością przenosić, a także lekarstwa na ich choroby również są inne dla każdej grupy. Co więcej, żołnierze nie są podzieleni na drużyny i kompanie, lecz wszyscy są przemieszani.
Gdyby zatem król, który jest jeden i nie ma równego sobie, poprzez swe doskonałe litość i troskę, wspaniałą moc, cudowną i obejmującą każdą rzecz wiedzę, nadzwyczajną sprawiedliwość oraz mądrość, zapewniał wszystkim żołnierzom różne, lecz odpowiednie dla każdego z nich mundury, zaopatrzenie, lekarstwa i broń, gdyby czynił to osobiście, bez czyjejkolwiek pomocy, a przy tym bez żadnego zamieszania i nie zapominając o jakimkolwiek żołnierzu - czyż nie ujrzałbyś, jak potężnym, troskliwym, sprawiedliwym i hojnym jest ten król? Gdyby w jednym batalionie służyli żołnierze pochodzący z dziesięciu narodów, już było niezmiernie trudnym zapewnienie im wszystkim różnych mundurów i ekwipunku. Niezależnie od tego, skąd pochodziliby owi żołnierze, trzeba by było wyposażyć każdego z nich w ten sam sposób.
Podobnie, jeśli chcesz ujrzeć przejaw Najpiękniejszych Imion "Prawda", "Najbardziej Miłosierny" i "Najbardziej Litościwy" w sprawiedliwości i mądrości Wszechmocnego Boga, spójrz na armie roślin i zwierząt, obejmujące czterysta tysięcy wspaniałych narodów, które wiosną rozbijają swe namioty na obliczu ziemi. Każda z ich grup jest częścią innej grupy. Mundury każdej z nich, zaopatrzenie, broń, sposób życia, musztra czy demobilizacja - to wszystko jest inne dla każdej grupy. Co więcej, owe stworzenia nie mają mocy niezbędnej do tego, by zaspokoić własne potrzeby, nie posiadają również języków, by mogły poprosić o to, czego pragną. Spójrz zatem i zobacz tytuły "Prawda", "Najbardziej Miłosierny", "Ten, Który daje zaopatrzenie", "Litościwy" i "Hojny" wraz z porządkiem i równowagą panującymi w sferze mądrości i sprawiedliwości! Zobacz, jak Bóg utrzymuje przy życiu każde ze Swych stworzeń, jak zarządza nimi i ustala wszelkie ich sprawy, czyniąc to wszystko bez żadnego zamieszania, niejasności, nie zapominając o żadnym z nich!
Czyż zatem jakakolwiek inna ręka mogłaby ingerować w sprawy wykonywane z tak zdumiewającymi porządkiem i równowagą, które obejmują każdą rzecz? Prócz Tego, Który jest Jedyny i nie ma podobnego Sobie, Który jest Wszechmądry i nad każdą rzeczą Wszechwładny, cóż
mogłoby choćby wyciągnąć rękę ku dziełom Jego kunsztu, ku owemu porządkowaniu, utrzymywaniu przy życiu i zarządzaniu? Jakaż pozorna przyczyna mogłaby wtrącać się do Jego spraw?
PUNKT CZWARTY. Pytasz:
"Jakie są efekty i korzyści z mych różnych i rozmaitych rodzajów miłości - to jest z umiłowania jedzenia, mnie samego, mojej żony, rodziców i dzieci, przyjaciół, proroków i świętych (ar. ałlija),rzeczy pięknych, wiosny oraz tego świata - dopóki owe miłości mają taki kształt, jak nakazuje to Koran?"
Odpowiedź:Aby objaśnić wszystkie owe efekty, trzeba by było napisać grubą księgę, zatem na razie pokrótce wskażemy na jedynie jeden lub dwa z owych rezultatów. Najpierw objaśnimy efekty, jakie zachodzą natychmiast, na tym świecie, a następnie wymienimy te, które staną się widoczne w życiu ostatecznym.
Jak zostało to wyjaśnione powyżej, miłość taka, jaką odczuwają ludzie niedbalstwa oraz ci, którzy są przywiązani do tego świata (a jest ona miłowaniem przez wzgląd na duszę nakazującą zło), przynosi na tym świecie wielkie męczarnie, ból i cierpienie, podczas gdy ułatwienia, przyjemności i radości, jakie przynosi taka miłość, są nieznaczne i jest ich niewiele.
Na przykład litość staje się bolesnym nieszczęściem z powodu bezsilności, miłość staje się tragicznym nieszczęściem z powodu rozłąki, przyjemność staje się pucharem z trucizną z powodu jej przemijania, zaś w życiu ostatecznym taka miłość - jeśli jest ona niedozwolona - nie przyniesie żadnych korzyści i stanie się męczarnią.
Pytanie:Jak miłość dla proroków i świętych (ar. ałlija)może nie przynieść żadnych korzyści?
Odpowiedź:W ten sam sposób, w jaki żadnych korzyści nie przynosi miłość chrześcijan dla Jezusa (niech będzie z nim pokój) lub miłość heretyków dla 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad). Jeśli zaś miłowanie ma postać, jaką zaleca Koran, jeśli jest miłowaniem przez wzgląd na Wszechmocnego Boga i w imię miłości Najbardziej Miłosiernego, wówczas przynosi korzyści zarówno na tym świecie, jak w życiu ostatecznym.
Wracając do naszego tematu, efektemumiłowania wyśmienitego pożywienia i soczystych owocówbędzie na tym świecie fakt, iż staną się one darem wolnym od wszelkiego cierpienia i przyjemnością, która stanowi istotę wdzięczności.
Efektemumiłowania twojej podążającej za instynktami duszybędzie litowanie się nad nią, szkolenie jej oraz powstrzymywanie jej przed
szkodliwymi pragnieniami. Wówczas dusza nie uczyni cię więźniem swoich pragnień i nie staniesz się wierzchowcem dla niej, lecz raczej sam jej dosiądziesz. Poprowadzisz swą duszę nie ku zachciankom i kaprysom, lecz ku właściwemu przewodnictwu.
Jako żeumiłowanie twojej żonybędzie budowane w oparciu o fakt, iż jest ona kopalnią czułości i podarunkiem litości, a także w oparciu o delikatność jej charakteru, jeśli czujesz dla niej szczerą miłość i afekt, ona również poczuje żarliwą miłość i szacunek dla ciebie. Kiedy oboje zbliżycie się do starości, owe uczucia jeszcze się nasilą i będziecie wieść szczęśliwe życie. Jednak w przeciwnym razie, jeśli miłość dla żony jest umiłowaniem jej pięknej twarzy przez wzgląd na ulegającą instynktom duszę, wówczas owa miłość szybko zostanie zniszczona, tak samo jak dobre relacje między małżonkami.
Jako żeumiłowanie twego ojca i matkibędzie miłowaniem przez wzgląd na Wszechmocnego Boga, zarówno będzie ono aktem czci, jak też im starsi będą twoi rodzice, tym bardziej będzie zwiększać się twoja miłość i szacunek dla nich. Jeśli żarliwie pragniesz tego, by żyli oni jeszcze długo po osiągnięciu starości, jeśli modlisz się o to z najszlachetniejszym z uczuć i z najbardziej godnym mężczyzny zapałem, a nawet jeśli całujesz ich ręce ze szczerym szacunkiem i mówisz: "Obym uzyskał dla nich jeszcze większą nagrodę", to wszystko dostarczy ci najbardziej wzniosłej przyjemności duchowej. Jeśli jednak jest przeciwnie, jeśli miłujesz ich przez wzgląd na własną duszę i ten świat, jeśli - kiedy rodzice starzeją się i zbliża się czas, w którym staną się dla ciebie ciężarem - z największą niegodziwością i podłością ukazujesz im, że są dla ciebie utrapieniem, jeśli pragniesz śmierci owych szanownych ludzi, którzy stali się przyczyną twego życia, takie bestialstwo stanie się bolesną męką dla twej duszy.
Jeśli chodzi oumiłowanie twoich dzieci,o miłość dla owych przemiłych i przyjacielskich stworzeń, które Wszechmocny Bóg powierzył twemu nadzorowi i wychowaniu, będzie ona najbardziej szczęśliwą miłością i przynoszącym największe szczęście darem. Ich nieszczęścia nigdy nie sprawią ci zbyt wielkiego bólu ani też ich śmierć nie sprawi, że będziesz płakał z rozpaczy. Jak zostało to stwierdzone wcześniej, powiesz: "Ponieważ ich Stwórca jest zarówno Wszechmądry, jak i Litościwy, to śmierć była dla nich szczęściem". Co więcej, sam również pomyślisz o miłosierdziu Tego, Który cię nimi obdarował, a to ocali cię od cierpienia rozłąki.
Jako żeumiłowanie twoich przyjaciółbędzie umiłowaniem przez wzgląd na Boga, ani rozstanie z przyjaciółmi, ani nawet ich śmierć nie będą
przeszkodą dla waszych rozmów i waszego braterstwa, a ty skorzystasz z owej bezcielesnej miłości i z duchowych relacji, zaś przyjemność ze spotkania z przyjaciółmi będzie trwała. Jeśli jednak nie miłujesz przyjaciół przez wzgląd na Boga, przyjemność ze spotkania trwającego jeden dzień będzie skutkowała cierpieniem stu dni rozłąki.
{(*): Jedna sekunda spotkania przez wzgląd na Boga trwa tyle, co cały rok, natomiast rok spotkania przez wzgląd na ten świat trwa tyle, co jedna sekunda.}
Jeśli chodzi oumiłowanie proroków i świętych (ar. ałlija),to jako że królestwo pośrednie, które ludziom niedbalstwa zdaje się ciemnym, osamotnionym i opustoszałym miejscem, tobie ukazuje się jako miejsce postoju rozświetlone przez obecność owych świetlistych istot, zatem fakt, że ty również tam odejdziesz, nie wywołuje przerażenia ani trwogi, lecz przeciwnie, uczucie tęsknoty za tym miejscem, a także nie odpędza przyjemności życia doczesnego.
Jeśli jednak jest przeciwnie, a twoja miłość dla proroków i świętych (ar. ałlija)jest tego samego rodzaju, co miłość, jaką odbiorcy współczesnej kultury żywią dla swych idoli i bohaterów, wówczas myśl o śmierci i zniknięciu owych doskonałych istot ludzkich, o ich rozkładaniu się w wielkim grobie znanym jako przeszłość, doda jeszcze jeden smutek do twego i tak już bolesnego życia. Oznacza to, że każdy powinien rzec sam do siebie: "Ja również skończę w grobie, w którym gniją nawet tak doskonali ludzie".
Jeśli natomiast spoglądamy na świętych (ar. ałlija)i proroków z pierwszego punktu widzenia, myślimy o nich z całkowitym spokojem umysłu, jako że jedynie odrzucili oni szaty ich ciał, jakie nosili w przeszłości, a teraz ich miejscem zamieszkania jest królestwo pośrednie, będące poczekalnią dla przyszłości. Wówczas ujrzymy cmentarz jako miejsce dobrze znane i przyjazne.
Jako że twojeumiłowanie rzeczy pięknychbędzie umiłowaniem przez wzgląd na Tego, Który je ukształtował, będzie miłością tego rodzaju, który wyrażają słowa: "Jak pięknie zostały one stworzone". Taka miłość jest przyjemną refleksją i sprawia, że spojrzenie zachwytu wielbiącego piękno dostrzega bardziej wzniosłe, święte i po tysiąckroć piękniejsze od owych rzeczy skarbce poziomów piękna Boga. Taka miłość otwiera drogę ku owym skarbcom, ponieważ zwraca wzrok od piękna dzieł Boga do piękna Jego działań, od piękna Jego działań do piękna Jego Imion, od piękna Jego Imion do piękna Jego atrybutów, a od piękna atrybutów do niezrównanego piękna Tego, Któremu należy się
chwała, otwierając drogę dla serca. Zatem jeśli umiłowanie piękna ma taką postać, jest zarówno przyjemnością, jak aktem czci i refleksją.
Jeśli chodzi o twojeumiłowanie młodości,to ponieważ miłujesz ją jako piękny dar Wszechmocnego Boga, czynisz to oczywiście poprzez akty czci, zaś nie nurzasz młodości w rozpuście i nie niszczysz jej. Skoro tak, to akty czci twojej młodości są nieśmiertelnym owocem wydanym przez ów przemijający stan. Ponieważ twoim udziałem stały się trwałe owoce młodości i jej pozytywny aspekt, będziesz uratowany przed jej ekscesami i szkodą, jaką może przynieść, kiedy się zestarzejesz.
Ponadto w podeszłym wieku zobaczysz, że osiągnąłeś sukces, wykonując więcej aktów czci, a zatem będziesz tym, kto bardziej zasługuje na Boże miłosierdzie. W odróżnieniu od ludzi niedbalstwa, nie będziesz zasmucony z powodu przyjemności młodości, jakie trwały ledwie pięć czy dziesięć lat, po których ludzie niedbalstwa lamentują: "Biada mi! Moja młodość odeszła!" Nie staniesz się również podobny jednemu z tych, którzy mówią:
لَيْتَ الشَّبَابَةَ يَعُودُ يَوْمًا فَاُخْبِرُهُ بِمَا فَعَلَ الْمَش۪يبُ
"Ach, gdyby tylko młodość wróciła do mnie na jeden dzień, powiedziałbym jej o wszystkich nieszczęściach, jakie przyniosła mi starość".
Dzięki temu, że twojeumiłowanie misternie upiększonych wystaw, takich jak wiosna,jest kontemplowaniem Bożego kunsztu, przyjemność z oglądania owego widowiska nie znika, kiedy wiosna dobiega końca, ponieważ znaczenia, jakie przynosi podobna pozłacanemu przesłaniu wiosna, można kontemplować przez cały czas. Zarówno twoja wyobraźnia, jak i czas, są podobne wyświetlanym w kinie filmom. Zarówno sprawiają one, że przyjemność z owych rozważań trwa, jak też odnawiają znaczenia wiosny i wszystkie rodzaje jej piękna. Twoja miłość nie może zatem stać się przemijającą, pełną żalu i cierpienia, lecz raczej będzie pełna przyjemności i radości.
Jako że twojeumiłowanie tego światabędzie umiłowaniem przez wzgląd na Wszechmocnego Boga, groźne stworzenia tego świata staną się dla ciebie dobrze znanymi przyjaciółmi. Skoro miłujesz ten świat jako pole uprawne dla życia ostatecznego, będziesz w stanie odnaleźć w każdej rzeczy kapitał lub owoc, który przyniesie ci korzyści w życiu ostatecznym. Ani nie przerażą cię kataklizmy tego świata, ani nie zmartwią jego przemijanie i efemeryczność. Twój pobyt w owej gospodzie minie pośród największej łatwości. Jeśli jednak umiłujesz ten świat tak, jak czynią to ludzie niedbalstwa, wówczas - jak mówiliśmy ci to już sto razy - zatoniesz i przepadniesz w owej bezowocnej miłości, skazany na przygnębiające, miażdżące i duszące przemijanie.
Tak oto ukazaliśmy jedynie jeden subtelny punkt spośród setki punktów dotyczących każdej z miłości, jakie wyliczyłeś, kiedy mają one postać, jaką zaleca Koran. Wskazaliśmy również na setną część szkody, jaką może przynieść miłość, kiedy nie jest zgodna z zaleceniami Koranu. Teraz, jeśli chcesz wysłuchać omówienia rezultatów, jakie wydadzą owe miłości w wiecznym królestwie, w świecie życia ostatecznego, jeśli chcesz pojąć rezultaty, na jakie wskazuje Wszechmądry Koran poprzez jego jasne i wyraźne wersety, ukażemy zwięźle - poprzez Wprowadzenie i dziewięć Wskazówek - owe rezultaty oraz setną część korzyści, jakie przyniosą owe rozmaite rodzaje dozwolonej miłości w życiu ostatecznym.
* * *
WPROWADZENIE
Wszechmocny Bóg w Swej chwalebnej boskości, w Swym pięknym miłosierdziu, w Swej potężnej wszechwładzy, w Swej hojnej łaskawości, w Swej niezmiernej mocy i w Swej subtelnej mądrości przyozdobił drobną istotę, jaką jest człowiek, wyposażając ją w liczne zmysły i uczucia, w kończyny i układy ciała, w części ciała i zdolności, w subtelne i bezcielesne aspekty, aby poprzez to wszystko sprawić, że człowiek skosztuje nieskończonych poziomów i rodzajów Jego darów, Jego szczodrości i miłosierdzia, że dostrzeże je, pozna i rozpozna, a także po to, by przez owe narzędzia sprawić, że człowiek rozważy, pozna i umiłuje niezliczone rodzaje przejawów tysiąca i jednego Imion Boga. Jak każda z wielce licznych części ciała i zdolności człowieka zupełnie inaczej służy Bogu, wykonując różne akty czci, tak każdej z nich przypisano zupełnie inne przyjemności, cierpienia, obowiązki i wynagrodzenia.
Na przykład oko dostrzega piękno kształtów i różnorodność pięknych cudów Bożej mocy w świecie tego, co widzi. Jego obowiązkiem jest wyciąganie lekcji z tego, co widzi, a także wdzięczność wobec jego Stwórcy. Przyjemności i cierpienia przynależne wzrokowi są dobrze znane i nie ma potrzeby rozwodzić się nad nimi.
Na przykład ucho odbiera różne rodzaje dźwięków, ich melodyjne pieśni i subtelne przykłady miłosierdzia Wszechmocnego Boga w świecie tego, co słyszy. Jego akty czci, przyjemności i wynagrodzenie całkowicie różnią się od tych, które są właściwe oku.
Na przykład zmysł węchu rozpoznaje subtelne przykłady Bożego miłosierdzia w królestwie zapachów. Jego obowiązkiem jest wdzięczność; jest mu także wyznaczona właściwa dla niego przyjemność, jak również, oczywiście, nagroda.
Na przykład umieszczony na języku zmysł smaku poprzez docenianie wszystkich smaków pożywienia wykonuje swój obowiązek z prawdziwie różnorodną wdzięcznością, i tak dalej. Wszystkie zdolności człowieka, wliczając w to również takie ważne i subtelne aspekty, jak serce, intelekt czy dusza, mają zupełnie wyraźne obowiązki, przyjemności i cierpienia.
Zatem Wszechmocny Bóg, do Którego należy absolutna mądrość, z pewnością przyzna każdej z owych zdolności, które zatrudnił w służbie człowiekowi, właściwe dla niej wynagrodzenie. Jak zostało to wyjaśnione powyżej, każdy dzięki świadomości może dostrzec efekty owych licznych
rodzajów miłości, jakie następują natychmiast, na tym świecie, a także można potwierdzić ich istnienie poprzez doznanie ich.
Jeśli chodzi o rezultaty, jakie zostaną wydane w życiu ostatecznym, to ich istnienie i prawdziwość zostały zwięźle udowodnione poprzez dwanaście jasnych i rozstrzygających Prawd Słowa Dziesiątego, a także poprzez sześć oczywistych Zasadniczych Punktów Słowa Dwudziestego Dziewiątego. Owe rezultaty zostały także jasno i szczegółowo ukazane poprzez wyraźne wersety, objaśnienia, wzmianki, symbole i wskazówki Wszechmądrego Koranu, który jest
اَصْدَقُ الْكَلَامِ وَاَبْلَغُ النِّظَامِ كَلَامُ اللّٰهِ الْمَلِكِ الْعَز۪يزِ الْعَلَّامِ
[9]. Nie ma żadnej potrzeby, by przedstawiać jeszcze bardziej obszerne dowody. W każdym razie dalsze dowody znajdują się w innych Słowach: w spisanej w języku arabskim Stacji Drugiej Słowa Dwudziestego Ósmego, która mówi o Raju, a także w Słowie Dwudziestym Dziewiątym.
WSKAZÓWKA PIERWSZA
Zgodnie z tym, co mówi Koran, rezultatem, jaki wyda w życiu ostatecznym dozwolone i dziękczynne umiłowanie wyśmienitego pożywienia i owoców, również będą pożywienie i owoce, jednak w postaci odpowiedniej dla Raju. Owa dozwolona miłość pragnie potraw i owoców życia ostatecznego, tak bardzo, że kiedy wypowiadasz frazę "al-hamdu li-llah" (ar. chwała niech będzie Bogu Jedynemu) po zjedzeniu owocu na tym świecie, przyjmuje ona kształt owocu Raju i tam też zostanie ci ukazana. Tutaj jesz owoce, tam zaś będziesz jadł słowa "al-hamdu li-llah".
Skoro dostrzegasz szczodrość Boga i łaski Najbardziej Miłosiernego w Jego darach i pożywieniu, zatem - jak jest to ustalone przez hadis, wskazówki Koranu, a także wymagania mądrości i miłosierdzia - owa przyjemna wdzięczność zostanie ci dana w Raju, w postaci prawdziwie wyśmienitego pożywienia[10].
WSKAZÓWKA DRUGA
Dozwolona miłość, jaką czujesz na tym świecie dla swej ulegającej instynktom duszy, nie jest miłością zbudowaną w oparciu o jej zalety, lecz raczej dostrzeganiem jej niedociągnięć, litościwym szkoleniem dla niej i poszukiwaniem możliwości jej udoskonalenia, a także skłanianiem jej do tego, co dobre. Rezultatem takiej miłości będzie fakt, że dusza otrzyma w Raju obiekt miłowania godny jej miłości.
Jak zostało to wyraźnie stwierdzone i udowodnione przez wielce liczne wersety Koranu, kiedy dusza wykorzystuje swe pragnienia i chęci
we właściwy sposób, kiedy na tym świecie wykorzystuje swe zdolności w najlepszy sposób, to jest na drodze Wszechmocnego Boga, rezultatem takiej dozwolonej i pełnej czci miłości będzie fakt, że Najbardziej Hojny obdaruje taką duszę hurysami w wiecznie trwającym królestwie Raju. Odzieje On owe hurysy w siedemdziesiąt rodzajów szat i ozdób Raju. Upiększy je siedemdziesięcioma rodzajami piękna, które będą pieszczotą i zaspokojeniem dla wszystkich zmysłów duszy. Każda hurysa będzie niczym miniatura ożywionego Raju.
Co więcej, twoje umiłowanie młodości na tym świecie (którego efektem jest wykorzystanie siły młodości do wykonywania aktów czci), w królestwie szczęśliwości stanie się wieczną młodością.
WSKAZÓWKA TRZECIA
Dozwolona miłość dla żony, jaką odczuwasz na tym świecie, jest szczerą miłością, jest konsekwencją delikatnej czułości żony, jej pięknych zalet i dobrego charakteru, a miłując żonę, chronisz ją przed upartym i grzesznym nieposłuszeństwem wobec Boga. Ten, Który jest doskonały w Swym miłosierdziu, obiecał, że w rezultacie owej dozwolonej miłości twoja żona będzie ci dana jako wieczna małżonka w życiu ostatecznym, w królestwie szczęśliwości. Jej ciało będzie piękniej przyozdobionym i bardziej atrakcyjnym niż ciało hurys. Będziecie opowiadać sobie nawzajem swoje dawne przygody na tym świecie, przywołując stare wspomnienia. Żona będzie twym bliskim, łaskawym i wiecznym przyjacielem, który kocha i sam jest kochany. Tak, to, co On obiecał, z całą pewnością będzie ci dane.
WSKAZÓWKA CZWARTA
Oto, jaki będzie rezultat dozwolonej miłości dla rodziców i dzieci: zgodnie z tym, co mówi Koran, Najbardziej Miłosierny z miłosiernych obdaruje członków szczęśliwej rodziny (nawet pomimo tego, że przynależne każdemu z nich stacje mogą być zupełnie różne) czystą przyjemnością z ich wzajemnego towarzystwa w wiecznie trwającym królestwie.
Bóg zwróci rodzicom dzieci, które zmarły przed osiągnięciem wieku piętnastu lat (to jest przed osiągnięciem dojrzałości), w ciałach właściwych dla Raju, aby jeszcze raz mogły uściskać ojca i matkę. Owe dzieci będą najpiękniej przyozdobionymi i będą miały kształt dzieci Raju, znanych jako
وِلْدَانٌ مُخَلَّدُونَ
[11]. Zaspokoi ich potrzebę uczucia miłości dla dzieci oraz da im wieczną przyjemność i rozkosz. Ponieważ owe dzieci nie osiągnęły wieku, w którym człowiek staje się odpowiedzialny za swe uczynki, wiecznie pozostaną przemiłymi i słodkimi dziećmi.
Każdą przyjemność tego świata w jej najwyższej formie będzie można odnaleźć w Raju. Niektórzy ludzie przypuszczają, że ponieważ Raj nie jest miejscem odpowiednim dla rozmnażania się, nie będzie w nim owej słodkiej miłości dla dzieci ani też ich pieszczot, jednak my mówimy, że będą one istniały również w Raju, w swej najbardziej zachwycającej i najsłodszej postaci. Oto dobra wieść dla tych, których dzieci zmarły przed osiągnięciem dojrzałości!
WSKAZÓWKA PIĄTA
O rezultacie umiłowania na tym świecie prawych przyjaciół, które osiągnęło stopień "miłości przez wzgląd na Boga", mówią słowa Koranu:
عَلٰى سُرُرٍ مُتَقَابِل۪ينَ
[12]. Wszechmocny Bóg usadzi ich w niebie na zwróconych jeden ku drugiemu tronach. Sprawi, że dojdzie do przyjemnego, miłego i słodkiego spotkania przyjaciół. Będą radować się, opowiadając swoje dawne wspomnienia i przygody na tym świecie, z czystą miłością i w towarzystwie, którego nie dosięgnie rozłąka.
WSKAZÓWKA SZÓSTA
Rezultat umiłowania proroków i świętych (ar. ałlija)jest taki, jak objaśnia to Koran, to jest owym rezultatem będzie korzyść, jaką odniesie się zarówno w świecie pośrednim, jak i podczas Zmartwychwstania, ze wstawiennictwa proroków i świętych, a także doznanie dzięki owej miłości obfitych korzyści ze stosownych dla nich stacji i błogosławieństw.
Zaiste, zgodnie ze znaczeniem szlachetnego hadisu:
اَلْمَرْءُ مَعَ مَنْ اَحَبَّ
[13], prosty człowiek może zbliżyć się do najwyższej stacji poprzez podążanie za wzniosłą osobistością, którą umiłował.
WSKAZÓWKA SIÓDMA
Dozwolone umiłowanie rzeczy pięknych oraz wiosny jest postrzeganiem ich oczami słów: "Jak pięknie zostały one stworzone", a także umiłowaniem porządku i piękna działań Boga, ukrytych za dziełami Jego kunsztu, umiłowaniem przejawów Najpiękniejszych Imion Boga, ukrytych za porządkiem i harmonią Jego działań, umiłowaniem przejawów Jego atrybutów ukrytych za Najpiękniejszymi Imionami, i tak dalej.
Rezultatem owej miłości będzie ujrzenie w Raju, w wiecznie trwającym królestwie, przejawów Najpiękniejszych Imion, ich piękna oraz atrybutów Boga zawartych w Jego Imionach, w kształcie po tysiąckroć piękniejszym od tego, jaki mają piękne stworzenia tego świata. Ponadto Imam Rabbani (niech Bóg będzie z niego rad) powiedział: "Delikatną
wspaniałością Raju będzie jego podobieństwo do przejawów Imion Boga". Tylko pomyśl o tym!
WSKAZÓWKA ÓSMA
Rozważne umiłowanie tego świata jest miłością dla jego dwóch pięknych twarzy, z która jedna jest polem uprawnym życia ostatecznego, a druga zwierciadłem dla Najpiękniejszych Imion Boga. Rezultatem owej miłości będzie otrzymanie wiecznie trwającego Raju, który jest wielki jak cały świat, lecz nie jest efemeryczny i przemijający jak ten świat. Zaś Imiona Boga, których jedynie blade cienie ukazują się na tym świecie, ukażą się w zwierciadle Raju w swym najbardziej olśniewającym kształcie.
Ponadto rezultat umiłowania tego świata jako pola uprawnego życia ostatecznego będzie następujący: Kiedy świat postrzegany jest właśnie w ten sposób, to jest jako kwietnik czy też małe poletko uprawne, na którym ziarna wypuszczają jedynie pędy, wyda on swoje rezultaty w Raju, gdzie na owych pędach wyrosną pąki i kwiaty. Na tym świecie zmysły i zdolności człowieka są jedynie drobnymi kiełkami, zaś w Raju ukażą się w swym najdoskonalszym kształcie, zaś zdolności człowieka, które tutaj przypominają drobne nasiona, tam zostaną mu dane w kształcie, który rozkwitnie wszelkimi rodzajami rozkoszy i doskonałości. Zostało to udowodnione przez wskazówki Koranu oraz przez hadis, jak również wymagają tego miłosierdzie i mądrość Boga.
Miłowanie dwóch twarzy tego świata, które wskazują na Najpiękniejsze Imiona Boga i na życie ostateczne, jest miłością przez wzgląd na owe Imiona i życie ostateczne, nie zaś godną potępienia miłością dla tego świata. Jest uprawianiem owych dwóch twarzy przez rozmyślania i akty czci, jakby cały ten świat służył oddawaniu czci Bogu. Zatem z największą stanowczością można powiedzieć, że miłosierdzie Boga i Jego mądrość wymagają tego, by za taką miłość została dana nagroda wielka jak cały świat. Ten, kto poprzez miłość dla życia ostatecznego miłuje jego doniczkę, a poprzez umiłowanie Wszechmocnego Boga miłuje zwierciadło dla Jego Imion, z całą pewnością będzie pragnął umiłowanego wielkiego jak cały świat, a nim również będzie Raj wielki jak cały świat.
Pytanie:Jakiż jest pożytek z tak wielkiego, a pustego Raju?
Odpowiedź:Gdyby było możliwe, byś z prędkością wyobraźni odbył podróż po wszystkich regionach ziemi i po większości gwiazd, wówczas mógłbyś powiedzieć: "Cały wszechświat należy do mnie". Fakt, że dzielisz świat z aniołami, innymi istotami ludzkimi i zwierzętami, nie unieważniłby twojego twierdzenia. W ten sam sposób, gdyby Raj był
pełen jego mieszkańców, mógłbyś powiedzieć: "Raj należy do mnie". Znaczenie hadisu, który mówi: Niektórym spośród ludzi Raju zostanie dany Raj o szerokości pięciuset lat drogi,zostało objaśnione w Słowie Dwudziestym Ósmym, a także w Błysku Dwudziestym, będącym traktatem o szczerości intencji.
WSKAZÓWKA DZIEWIĄTA
Rezultat wiary w Boga i umiłowania Go
Jest udowodnione przez jednomyślność ludzi, przed którymi odsłoniła się prawda i którzy ją potwierdzili, przez hadis, co do którego nie ma wątpliwości,
{(*): W owym hadisie powiedziano m.in., co następuje: Ta wizja będzie przewyższać wszystkie inne rozkosze Raju tak dalece, że sprawi, iż zostaną one zapomniane. Po doznaniu owej wizji powab i piękno tych, którzy jej doświadczyli, zwiększy się tak bardzo, że kiedy powrócą do domów, ich rodziny długo będą się im przyglądać, aby wreszcie rozpoznać ich jedynie z wielkim trudem. Al-Munziri.}
a także przez Koran, że tysiąc lat szczęśliwego życia na tym świecie nie jest wart jednej godziny życia w Raju, zaś tysiąc lat życia mieszkańców niebios nie jest wart jednej godziny oglądania i kontemplowania Tego, Któremu należy się wszelka chwała, do Którego należą piękno i doskonałość, jakie nie mają sobie równych.
Każdy może dostrzec w swej świadomości wielką tęsknotę za ujrzeniem człowieka sławnego ze swej wspaniałości i doskonałości, jak Prorok Salomon (niech będzie z nim pokój), lub wyróżnionego przez jego piękno, jak Prorok Józef (niech będzie z nim pokój). Rozważ zatem, jeśli potrafisz, jak bardzo wytęsknionym, poszukiwanym i upragnionym będzie ujrzenie Tego, Którego piękno i doskonałość przejawiają się we wszystkich zaletach i doskonałościach Raju, które są tysiąc razy bardziej wzniosłe niż wszystkie zalety i doskonałości tego świata.
اَللّٰهُمَّ ارْزُقْنَا فِى الدُّنْيَا حُبَّكَ وَ حُبَّ مَا يُقَرِّبُنَا اِلَيْكَ وَ الْاِسْتِقَامَةَ كَمَا اَمَرْتَ وَ فِى الْاٰخِرَةِ رَحْمَتَكَ وَ رُؤْيَتَكَ
[14]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ
[15]
NAPOMNIENIE
Nie uważajcie szczegółowych wyjaśnień zawartych w ostatniej części tego Słowa za przydługie; są one krótkie w porównaniu do ich znaczenia i wymagają dalszych wyjaśnień.
To nie ja jestem tym, który przemawia w którymkolwiek ze Słów; są one prawdą wypowiadaną w imię WSKAZÓWEK ZACZERPNIĘTYCH Z KORANU, zaś prawda może mówić tylko prawdę. Jeśli zauważycie jakąkolwiek nieprawidłowość, możecie być pewni tego, że w owe kwestie wmieszały się moje własne idee i to one stały się przyczyną błędu, podczas gdy ja sam nie byłem tego świadomy.
* * *
Suplikacja
O, Boże! Kiedy człowiek puka do drzwi wspaniałego pałacu, a te nie otwierają się przed nim, puka on raz jeszcze i woła głosem kogoś, kto jest w pałacu dobrze znany, by drzwi zostały przed nim otwarte. Zatem ten nieszczęsny ja pukam do drzwi dworu Twego miłosierdzia, wołając głosem sługi, Którego pokochałeś, Ułajsa al-Qaraniego, i zanosząc do Ciebie jego suplikację. Otwórz dla mnie drzwi dworu Swojego miłosierdzia, jak otworzyłeś je dla niego! Wołam tak, jak on to uczynił:
اِلٰه۪ٓى اَنْتَ رَبّ۪ى وَ اَنَا الْعَبْدُ ٭ وَ اَنْتَ الْخَالِقُ وَ اَنَا الْمَخْلُوقُ
وَ اَنْتَ الرَّزَّاقُ وَ اَنَا الْمَرْزُوقُ ٭ وَ اَنْتَ الْمَالِكُ وَ اَنَا الْمَمْلُوكُ
وَ اَنْتَ الْعَز۪يزُ وَ اَنَا الذَّل۪يلُ ٭ وَ اَنْتَ الْغَنِىُّ وَ اَنَا الْفَق۪يرُ
وَ اَنْتَ الْحَىُّ وَ اَنَا الْمَيِّتُ ٭ وَ اَنْتَ الْبَاق۪ى وَ اَنَا الْفَان۪ى
وَ اَنْتَ الْكَر۪يمُ وَ اَنَا اللَّئ۪يمُ ٭ وَ اَنْتَ الْمُحْسِنُ وَ اَنَا الْمُس۪ٓىءُ
وَ اَنْتَ الْغَفُورُ وَ اَنَا الْمُذْنِبُ ٭ وَ اَنْتَ الْعَظ۪يمُ وَ اَنَا الْحَق۪يرُ
وَ اَنْتَ الْقَوِىُّ وَ اَنَا الضَّع۪يفُ ٭ وَ اَنْتَ الْمُعْطِى وَ اَنَا السَّٓائِلُ
وَ اَنْتَ الْاَم۪ينُ وَ اَنَا الْخَٓائِفُ ٭ وَ اَنْتَ الْجَوَّادُ وَ اَنَا الْمِسْك۪ينُ
وَ اَنْتَ الْمُج۪يبُ وَ اَنَا الدَّاع۪ى ٭ وَ اَنْتَ الشَّاف۪ى وَ اَنَا الْمَر۪يضُ
[17]
فَاغْفِرْل۪ى ذُنُوب۪ى وَتَجَاوَزْ عَنّ۪ى وَاشْفِ اَمْرَاض۪ى يَا اَللّٰهُ يَا كَاف۪ى
يَا رَبُّ يَا وَاف۪ى ٭ يَا رَح۪يمُ يَا شَاف۪ى ٭ يَا كَر۪يمُ يَا مُعَاف۪ى
فَاعْفُ عَنّ۪ى مِنْ كُلِّ ذَنْبٍ وَ عَافِن۪ى مِنْ كُلِّ دَٓاءٍ وَارْضَ عَنّ۪ى اَبَدًا بِرَحْمَتِكَ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ
[18]
وَاٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[57]
* * *
Słowo Trzydzieste Trzecie
składające się z trzydziestu trzech Okien
i będące równocześnie Listem Trzydziestym Trzecim
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
سَنُر۪يهِمْ اٰيَاتِنَا فِى الْاٰفَاقِ وَف۪ٓى اَنْفُسِهِمْ حَتّٰى يَتَبَيَّنَ لَهُمْ اَنَّهُ الْحَقُّ اَوَلَمْ يَكْفِ بِرَبِّكَ اَنَّهُ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ شَه۪يدٌ
[1]
Pytanie:Chcielibyśmy, byś zwięźle wyjaśnił nam, w jaki sposób człowiek i wszechświat, to jest mikrokosmos i makrokosmos, wskazują na konieczność istnienia Boga, na Jego jedność, na atrybuty i działania Wszechwładnego, jak na to wskazują dwie części powyższego wersetu. Niewierni posunęli się za daleko, mówiąc: "Jak długo mamy mówić:
وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[2] i wznosić ręce w modlitwie?"
Odpowiedź:Trzydzieści trzy Słowa, które zostały spisane, są trzydziestoma trzema kroplami z oceanu tego wersetu, a także z wypływającego z niego morza prawdy. Jeśli na nie spojrzycie, znajdziecie odpowiedź na wasze pytanie. To, co powiemy teraz, to jedynie pewnego rodzaju wskazanie na ledwie jedną z kropel tryskających z owego oceanu.
Jeśli na przykład ten, kto posiada moc czynienia cudów, chce wybudować wspaniały pałac, przede wszystkim z mądrością i regularnie osadza jego fundamenty, układając plan pałacu w sposób stosowny do jego przyszłych zamysłów i rezultatów. Później umiejętnie dzieli pałac na poszczególne
części i komnaty. Następnie porządkuje i urządza komnaty, ozdabia je gobelinami, a później rozświetla elektrycznymi lampami. Następnie, by odnowić swe zmyślne dzieła i łaski zawarte w owym wspaniałym i zdobnym pałacu, na każdym jego poziomie dokonuje nowych stworzeń, nowych zmian i przemian. Następnie w każdej komnacie instaluje telefon, łączący z jego komnatą, a także w ścianie każdej z komnat otwiera Okno, z którego można go ujrzeć.
Dokładnie w ten sam sposób - وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - Stwórca, Który nie ma równego Sobie, Który posiada tysiąc i jedno święte Imię - jak na przykład "Ten, Któremu należy się wszelka chwała", "Wszechmądry Władca" czy "Najsprawiedliwszy z sędziów" - zapragnął stworzenia pałacu wszechświata i drzewa kosmosu, które tworzą makrokosmos. W ciągu sześciu dni, dzięki zasadom Jego mądrości i prawom Jego przedwiecznej wiedzy, osadził fundamenty pałacu i korzenie drzewa. Następnie podzielił pałac oraz drzewo na wyższe i niższe poziomy i gałęzie, kształtując je poprzez zasady Bożego zarządzenia. Następnie upiększył we właściwy dla nich sposób każdą rzecz i każdy świat, jak niebiosa ozdobił gwiazdami, a ziemię kwiatami. Następnie na obszarze owych uniwersalnych praw i powszechnych zasad ukazał i uczynił świetlistymi Swe Najpiękniejsze Imiona. Następnie w szczególny sposób wysłał na pomoc tym, którzy wzywają pomocy z powodu ograniczeń, jakie nakładają na nich owe uniwersalne prawa, Swe Imiona "Najbardziej Miłosierny" i "Najbardziej Litościwy". To znaczy, że w owych uniwersalnych i ogólnych zasadach zawarł On szczególne łaski, szczególne wspomożenie, szczególne przejawy - po to, by każda rzecz mogła u Niego poszukiwać pomocy i ku Niemu spoglądać w każdej chwili i w każdej potrzebie. Następnie otworzył umieszczone w każdej komnacie, na każdym poziomie, w każdym świecie, w każdym królestwie istot, w każdym stworzeniu i w każdej rzeczy okna, by ukazać Siebie Samego, to jest umożliwić poznanie Swego istnienia i Swojej jedności, a ponadto w każdym sercu umieścił aparat telefoniczny.
Nie będziemy podejmować próby omówienia wszystkich owych niezliczonych okien, ponieważ tak czy inaczej przekracza to nasze możliwości. Pozostawiając je obejmującej każdą rzecz wiedzy Boga, wskażemy pokrótce i zwięźle na jedynie trzydzieści trzy Okna (aby ich liczba odpowiadała błogosławionej liczbie tasbihodmawianego po modlitwach obowiązkowych), zaś po bardziej szczegółowe objaśnienia tego, co stanowi List Trzydziesty Trzeci i Słowo Trzydzieste Trzecie, zaś składa się z blasków wersetów Koranu, odsyłamy czytelników do pozostałych Słów.
Okno Pierwsze
Jeśli tylko spojrzymy na wszystkie rzeczy, ujrzymy, że mają one - a dotyczy to zwłaszcza stworzeń żywych - liczne a różne potrzeby. Wszystko, co zaspokaja owe potrzeby, jest im dostarczane we właściwym czasie, w niespodziewany dla nich sposób; wsparcie przychodzi do nich z miejsc, których nie znają i których ich ręce nie są w stanie dosięgnąć. Jednak moc owych potrzebujących istot jest niewystarczająca nawet dla uzyskania najmniejszych spośród rzeczy, których pragną; nie są one w stanie zaspokoić własnych potrzeb. Zastanów się nad sobą samym: jak wielu rzeczy, których potrzebujesz, nie są w stanie dosięgnąć twoje ręce; jak wiele jest potrzeb twoich zewnętrznych i wewnętrznych zmysłów? Porównaj z samym sobą inne żywe stworzenia. Spójrz tylko, jak każde z nich zaświadcza o istnieniu Tego, Którego istnienie jest konieczne, i wskazuje na Jego jedność, a wszystkie razem ukazują powód istnienia Tego, Którego istnienie jest konieczne, za zasłoną tego, co niewidzialne, Jedynego w Swej jedności pośród takich Jego tytułów, jak "Najbardziej Hojny", "Najbardziej Litościwy", "Ten, Który daje zaopatrzenie" czy też "Ten, do Którego należy rozkaz dotyczący każdej rzeczy".
O ty, który jesteś nieświadomy, niewierny, rozpustny i niedbały! Czym wytłumaczysz owo mądre dostrzeganie każdej rzeczy i litościwe działanie? Głuchą naturą? Ślepą siłą? Bezrozumnym przypadkiem? Czyż możesz wyjaśnić je poprzez bezsilne i pozbawione życia pozorne przyczyny?
Okno Drugie
Choć w istnieniu każdej z nich wszelkie rzeczy błąkają się wśród niezliczonych możliwych dróg, wahające się, oszołomione i pozbawione kształtu, nagle zostaje im nadany najlepiej uporządkowany i najmądrzejszy aspekt indywidualności. Na przykład na obliczu każdej istoty ludzkiej znajdują się cechy szczególne, które odróżniają ją od wszystkich jej braci w człowieczeństwie; każdy człowiek został również wyposażony z największą mądrością w zmysły zewnętrzne i wewnętrzne. Ten fakt udowadnia, że twarz człowieka jest najbardziej olśniewającą pieczęcią Bożej jedności. Jak każda twarz zaświadcza o istnieniu Wszechmądrego Stwórcy i wskazuje na Jego istnienie, tak pieczęć jedności, którą ukazują wszystkie twarze, ukazuje oczom rozumu fakt, iż wszystkie rzeczy są pieczęcią przynależną ich Stwórcy.
O ty, który zaprzeczasz prawdzie! Działaniu jakiego warsztatu możesz przypisać owe pieczęcie, których w żaden sposób nie da się podrobić, a także pieczęć Tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką możliwą potrzebę, odciśniętą na wszystkich rzeczach jako całości?
Okno Trzecie
Armia wszystkich różnorodnych gatunków zwierząt i roślin na obliczu ziemi składa się z czterystu tysięcy różnych grup.
{(*): Istot należących jedynie do niektórych spośród tych grup jest więcej, niż było wszystkich ludzi, jacy żyli lub będą żyć od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do Dnia Ostatniego.}
Zarządzanie nimi i sprawianie, że wzrastają, jakie zachodzą w doskonałej równowadze i w doskonałym porządku poprzez dostarczanie im zaopatrzenia, gazet, broni, mundurów, instrukcji (a choć wszystkie owe istoty i wszystkie rzeczy, jakie są im dostarczane, różnią się od siebie nawzajem, żadna nie staje się przyczyną zamieszania ani żadna nie zostaje zapomniana), a także poprzez ich demobilizację, jest - w co w żaden sposób nie można powątpiewać - jasną jak słońce pieczęcią Tego, Który jest Jedyny w Swej jedności. Któż inny prócz Tego, do Którego należą bezgraniczna moc, obejmująca każdą rzecz wiedza i nieskończona mądrość, miałby posiadać jakikolwiek udział w owym zarządzaniu, które jest cudowne w najwyższym stopniu? Gdyby ten, kto nie jest w stanie zarządzać wszystkimi owymi gatunkami i narodami, z których jeden jest częścią innego, kto nie jest w stanie sprawić, by wzrastały, wtrąciłby się w sprawy któregokolwiek z nich, wywołałby wielkie zamieszanie, tymczasem zgodnie ze znaczeniem wersetu:
فَارْجِعِ الْبَصَرَ هَلْ تَرٰى مِنْ فُطُورٍ
[3]
nie istnieje żadna oznaka zamieszania. Oznacza to, że nikt nie jest w stanie wyciągnąć nawet jednego palca, by wtrącać się w owe sprawy.
Okno Czwarte
Wszystkie suplikacje, jakie są składane językiem ukrytej zdolności przez wszystkie nasiona, językiem wrodzonej potrzeby przez wszystkie zwierzęta, językiem ciężkiego położenia przez nieszczęśnika - są przyjmowane.
Zaiste, jak każda z owych niezliczonych suplikacji w widoczny sposób jest przyjmowana i spotyka się z odpowiedzią, tak - w większej skali - wszystkie owe suplikacje jako całość z całą oczywistością wskazują na
istnienie Najbardziej Litościwego i Najbardziej Hojnego Stwórcy, Tego, Który odpowiada na modlitwę.
Okno Piąte
Widzimy, że wszystkie rzeczy, a szczególnie istoty żywe, są powoływane do istnienia nagle, w jednej chwili. Jednak choć rzeczy, które nagle wyłaniają się z prostej substancji, same również powinny być proste, bezkształtne i pozbawione kunsztu, widzimy, że są one stworzone tak, by ukazywać kunszt i piękno wymagające wielkich umiejętności, że są one upiększone starannie wykonanymi haftami, których sporządzenie wymagało wiele czasu, a także przyozdobione cudownymi dziełami sztuki, jakich wykonanie wymagałoby licznych narzędzi. Zatem jak każde z owych wykonywanych w jednej chwili, cudownych dzieł i każda z owych pięknych kombinacji wskazują na konieczność istnienia Wszechmądrego Stwórcy oraz na jedność Jego wszechwładzy, tak wszystkie owe dzieła jako całość ukazują w najbardziej olśniewający sposób nieskończenie Wszechmocnego, nieskończenie Wszechmądrego, Którego istnienie jest konieczne.
A zatem, o ty, który jesteś ogłupiony i zaprzeczasz prawdzie, jakże to wyjaśnisz? Poprzez naturę, która jest nieświadoma, bezsilna i głupia jak ty? Czy też chcesz popełnić ów nieskończenie wielki błąd i nazwać "naturą" Przenajświętszego Stwórcę, a by mieć pretekst do nazwania Go w ten sposób, przypiszesz naturze wszystkie atrybuty Jego mocy, dając początek po tysiąckroć bardziej niedorzecznemu absurdowi?
Okno Szóste
اِنَّ ف۪ى خَلْقِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافِ الَّيْلِ وَالنَّهَارِ وَالْفُلْكِ الَّت۪ى تَجْر۪ى فِى الْبَحْرِ بِمَا يَنْفَعُ النَّاسَ وَمَٓا اَنْزَلَ اللّٰهُ مِنَ السَّمَٓاءِ مِنْ مَٓاءٍ فَاَحْيَا بِهِ الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا وَبَثَّ ف۪يهَا مِنْ كُلِّ دَٓابَّةٍ وَتَصْر۪يفِ الرِّيَاحِ وَالسَّحَابِ الْمُسَخَّرِ بَيْنَ السَّمَٓاءِ وَالْاَرْضِ لَاٰيَاتٍ لِقَوْمٍ يَعْقِلُونَ
[4]
Powyższy werset zarówno wskazuje na istnienie Boga i na Jego jedność, jak też kształtuje prawdziwie wielkie Okno, ukazujące Najwspanialsze Imię Boga.
Sens owego wersetu jest następujący: Wszystkie światy na niższych i wyższych poziomach wszechświata ukazują swymi różnymi językami jeden efekt, to jest wszechwładzę Jedynego i Wszechmądrego Stwórcy. Jak w niebiosach - co przyznaje nawet astronomia - nadzwyczaj systematyczny ruch ciał niebieskich służy ukazaniu nadzwyczaj rozległych rezultatów i ukazuje istnienie, jedność i doskonałość wszechwładzy Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, tak na ziemi - co zaświadcza i potwierdza nawet geografia - najbardziej uporządkowane zmiany (jak zmiana pór roku) służą najbardziej rozległym korzyściom i ukazują istnienie, jedność i doskonałość wszechwładzy Tego Samego Wszechmocnego i Chwalebnego.
Ponadto jak wszystkie zwierzęta lądu i morza, otrzymując swe zaopatrzenie z doskonałym miłosierdziem, będąc przyodzianymi w różne kształty z doskonałą mądrością i ustrojonymi we wszystkie rodzaje zmysłów przez doskonałą wszechwładzę, zaświadczają istnienie Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, i wskazują na Jego jedność, tak w większej skali wszystkie owe stworzenia jako całość ukazują ogrom Jego boskości i doskonałość Jego wszechwładzy.
Ponadto jak każda z regularnie ukształtowanych roślin ogrodu, jak misternie upiększone kwiaty przejawiające się w roślinach, jak ukształtowane w odpowiednich proporcjach owoce przejawiające się w kwiatach, jak zdobne hafty przejawiające się w owocach zaświadczają o istnieniu Wszechmądrego Stwórcy i wskazują na Jego jedność, tak w swej całości wszystkie owe rzeczy najbardziej olśniewająco ukazują piękno Jego miłosierdzia i doskonałość Jego wszechwładzy.
Ponadto jak krople deszczu zsyłanego z chmur na niebie mają swe obowiązki, służące ważnym przykładom mądrości, celom, a także niezbędnym korzyściom i rezultatom (co również ukazuje konieczność istnienia, jedność i doskonałą wszechwładzę Wszechmądrego Stwórcy po tylekroć, ile jest kropel deszczu), tak wszystkie góry na ziemi, będące magazynami służących licznym, a różnym korzyściom minerałów o różnych właściwościach, ukazują z siłą i stałością góry istnienie i jedność Wszechmądrego Stwórcy oraz doskonałość Jego wszechwładzy.
Ponadto jak każdy z pagórków na równinach i pośród gór, będąc upiększonym licznymi rodzajami harmonijnie ukształtowanych kwiatów, zaświadcza o konieczności istnienia Wszechmądrego Stwórcy i wskazuje na Jego jedność, zaś wszystkie razem ukazują majestat Jego panowania i doskonałość Jego wszechwładzy, tak wielka różnorodność uporządkowanych kształtów wszystkich liści traw i drzew, wszystkie rozmaite etapy
owych liści i stany, jakim liście podlegają, cały ich zrównoważony i ekstatyczny ruch - to wszystko również ukazuje konieczność istnienia, jedność i doskonałość wszechwładzy Wszechmądrego Stwórcy.
Ponadto jak regularne rozwijanie się ciał wszystkich istot żywych w czasie ich wzrastania, jak fakt, że każda z owych istot jest wyposażona we wszelkiego rodzaju narządy, jak fakt, że zwracają się one ku licznym, a różnorakim owocom, również zaświadcza o konieczności istnienia Wszechmądrego Stwórcy i wskazuje na jego jedność, zaś wszystkie owe istoty jako całość ukazują w prawdziwie wielkiej skali Jego obejmującą każdą rzecz moc, Jego wszechobejmującą wiedzę, piękno Jego kunsztu i doskonałość Jego wszechwładzy, tak dusze oraz istoty duchowe umieszczone w ciałach wszystkich zwierząt, uzbrojenie owych zwierząt w najbardziej uporządkowany sposób we wszelkiego rodzaju układy i zdolności, a także wysyłanie ich z niezliczonymi a różnorodnymi zleceniami, jakie odbywa się z doskonałą mądrością, po tylekroć, ile jest wszystkich zwierząt (zaiste, po tylekroć, ile jest wszystkich zdolności wszystkich zwierząt!) - zaświadcza o konieczności istnienia Wszechmądrego Stwórcy i wskazuje na Jego jedność, zaś wszystkie zwierzęta jako całość w najbardziej olśniewający sposób ukazują piękno Jego miłosierdzia i doskonałość Jego wszechwładzy.
Ponadto jak inspiracje ze świata tego, co niewidzialne - które docierają do ludzkich serc i umożliwiają im poznanie wszelkich nauk, wszelkich dziedzin wiedzy i prawdy, a także nauczają wszystkie zwierzęta zdobywania tego, co zaspokoi ich potrzeby - ukazują istnienie Najbardziej Litościwego Pana (ar. Ar-Rabb) i wskazują na Jego wszechwładzę, tak wszystkie zewnętrzne i wewnętrzne zmysły ludzi i zwierząt, będące niczym promienie, w których gromadzą się bezcielesne kwiaty z ogrodu wszechświata, są kluczami do różnych światów i ukazują z jasnością równą jasności słońca konieczność istnienia Jedynego, Jego jedność i doskonałość wszechwładzy Wszechmądrego Kształtującego, Wszechwiedzącego i Najbardziej Litościwego Stwórcy, Najbardziej Hojnego, Który daje zaopatrzenie.
Zatem owe dwanaście okien i dwanaście aspektów, jakie wymieniliśmy w tym miejscu, otwiera wielkie Okno, które ukazuje w mającym dwanaście barw świetle prawdy jedność Jedynego i doskonałość wszechwładzy Wszechmocnego Boga.
O, nieszczęsny, który zaprzeczasz prawdzie! Czym możesz zasłonić to Okno, wielkie jak cały świat, jak orbita dorocznego obiegu Ziemi? Czym możesz zgasić owo źródło światła lśniącego jak słońce? Za jaką zasłoną niedbalstwa możesz je ukryć?!
Okno Siódme
Doskonały porządek wszystkich dzieł kunsztu rozsianych po całym obliczu wszechświata, ich doskonałe proporcje i równowaga, doskonałość ich upiększenia, łatwość, z jaką zostały stworzone, ich wzajemne podobieństwo, a także ukazywanie przez owe dzieła jednej natury - to wszystko ukazuje w wielkiej skali konieczność istnienia, doskonałą moc i jedność Wszechmądrego Stwórcy.
Co więcej, jak stworzenie niezliczonych, rozmaitych, dobrze uporządkowanych i skomplikowanych istot z nieożywionych i prostych pierwiastków również zaświadcza po tylekroć, ile jest owych skomplikowanych istot, o konieczności istnienia Wszechmądrego Stwórcy, a także wskazuje na Jego jedność, tak wszystkie owe istoty jako całość ukazują w prawdziwie olśniewający sposób Jego jedność i doskonałość Jego mocy.
Poza tym krańcowe zróżnicowanie wszystkich istot, podczas gdy są one odnawiane, choć to gromadzą się, to rozpraszają (to jest podczas tego, co nazywa się stwarzaniem istot), będąc w najwyższym stopniu przemieszanymi i przeplatającymi się, jak na przykład rozróżnienie kiełków, pędów nasion i korzeni, w którym nie ma żadnego nieładu, choć wszystkie są przemieszane ze sobą, jak również sposób, w jaki przemieszane substancje pobierane przez drzewo są rozdzielane między liście, korzenie i kwiaty, a składniki odżywcze wnikające w ciało są jak gdyby miksturą, rozdzielaną w doskonałej mądrości i doskonałej równowadze między poszczególne komórki ciała - to wszystko również ukazuje konieczność istnienia, doskonałą moc i jedność Wszechmądrego, Wszechwiedzącego i Wszechmocnego.
Poza tym uczynienie świata drobnych cząsteczek rozległym i bezgranicznym polem uprawnym, na którym w każdej chwili odbywają się siew i żniwa, które w każdej chwili wydaje świeży plon wszystkich będących jego częścią wszechświatów, a także fakt, że owe nieożywione, bezsilne i nieświadome cząsteczki zostały uczynione takimi, by mogły w najbardziej świadomy i mądry sposób, ukazując największe zdolności, wykonywać niezliczone a uporządkowane obowiązki - to wszystko również ukazuje konieczność istnienia Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, Stwórcy, do Którego należy doskonałość, Jego doskonałą moc, wspaniałość Jego panowania, Jego jedność oraz doskonałość Jego wszechwładzy.
Na owe cztery sposoby otwiera się wielkie Okno wychodzące na poznanie Boga, które zwracając się do rozumu, ukazuje w wielkiej skali Wszechmądrego Stwórcę.
O ty, nieszczęsny i niedbały! Jeśli nie chcesz ujrzeć Go ani poznać Go w ten sposób, pozbądź się swego rozumu! Stań się zwierzęciem, a wtedy nie będziesz musiał Go oglądać!
Okno Ósme
Świadectwo wszystkich proroków (niech będzie z nimi pokój), będących tymi spośród ludzkości, którzy posiadali świetliste dusze, świadectwo opierające się na ich oczywistych i ewidentnych cudach; świadectwo wszystkich świętych (ar. ałlija)o świetlistych sercach, którzy byli biegunami duchowymi ludzkości, opierające się na ich oświeceniach i zdolności czynienia cudów; świadectwo wszystkich uczonych o czystych duszach i świetlistych umysłach, opierające się na ich badaniach i na potwierdzeniu prawdy - wszystkie owe świadectwa zaświadczają konieczność istnienia, jedność i doskonałość wszechwładzy Tego, Który jest Jedyny w Swej jedności, Tego, Którego istnienie jest konieczne, Stwórcy wszechrzeczy, tworząc prawdziwie wielkie i wypełnione światłem Okno.
O, nieszczęśniku, który zaprzeczasz prawdzie! Komu zaufasz, jeśli nie zwracasz uwagi na owe świadectwa? Czy zamykając oczy na światło dnia wyobrażasz sobie, że świat pogrążył się w ciemnościach nocy?
Okno Dziewiąte
Powszechne akty czci całego kosmosu w sposób oczywisty ukazują Tego, Który jest Doskonałym obiektem wszelkiej czci. Tak, doskonałe posłuszeństwo oraz akty czci wszystkich aniołów i istot duchowych (a ta kwestia została ustalona dzięki świadectwu tych, którzy przeniknęli do świata duchowego i świata wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy, by tam spotkać się z aniołami oraz istotami duchowymi); wszystkie istoty żywe, które z całą oczywistością wypełniają swe obowiązki w doskonałym posłuszeństwie, oddając cześć ich Stwórcy; wszystkie istoty nieożywione, które wykonują swe obowiązki doskonale Mu poddane i przepełnione najwyższą czcią - to wszystko ukazuje konieczność istnienia i jedność Tego, Który jest Jedynym Prawdziwym obiektem czci.
Również prawdziwa wiedza o poznaniu Boga, mająca siłę jednomyślności; owocne podziękowania składne Mu przez tych, którzy dziękują; promienne wychwalanie Go przez tych, którzy recytują Najpiękniejsze Imiona Boga; zwiększająca dary Boga egzaltacja tych, którzy śpiewają hymn głoszący Jego chwałę; rozstrzygające dowody i opisy Bożej jedności sporządzone przez tych, którzy ją potwierdzili; prawdziwa miłość i namiętność tych, którzy
miłują Boga; prawdziwa wola i pragnienie tych, którzy Go poszukują; gorliwe poszukiwania i skrucha tych, którzysię Ku niemu zwracają - to wszystko ukazuje konieczność istnienia, doskonałość wszechwładzy i jedność Przedwiecznego, Któremu należy się cała cześć, Który uczynił Siebie Poznanym, Któremu składa się dzięki, Który jest wspominanym i wychwalanym, Który jest Jeden, Umiłowany i Upragniony, Którego się poszukuje.
Co więcej, wszystkie sprawiające Mu zadowolenie akty czci istot ludzkich pragnących doskonałości, cały duchowy blask, wszystkie suplikacje, wizje i oświecenia wynikające z owych aktów czci - również ukazują konieczność istnienia, jedność i doskonałość wszechwładzy Przedwiecznego, Który trwa i Któremu należy się cześć. Tak, owe trzy aspekty otwierają szerokie i dające światło Okno, wychodzące na jedność Boga.
Okno Dziesiąte
وَاَنْزَلَ مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً فَاَخْرَجَ بِه۪ مِنَ الثَّمَرَاتِ رِزْقًا لَكُمْ وَسَخَّرَ لَكُمُ الْفُلْكَ لِتَجْرِىَ فِى الْبَحْرِ بِاَمْرِه۪ وَسَخَّرَ لَكُمُ الْاَنْهَارَ ٭ وَسَخَّرَ لَكُمُ الشَّمْسَ وَالْقَمَرَ دَٓائِبَيْنِ وَسَخَّرَ لَكُمُ الَّيْلَ وَالنَّهَارَ ٭ وَاٰتٰيكُمْ مِنْ كُلِّ مَا سَاَلْتُمُوهُ وَاِنْ تَعُدُّوا نِعْمَتَ اللّٰهِ لَا تُحْصُوهَا
[5]
Wzajemne wspieranie się i współpraca istot wszechświata, a także fakt, że wzajemnie odpowiadają one na swoje potrzeby, ukazują, że wszystkie stworzenia wzrastają dzięki Jedynemu, Który daje zaopatrzenie, są zarządzane przez Jedynego dyrektora, podlegają jurysdykcji Jedynego, do Którego należy rozkaz, są sługami Jedynego Pana. Zgodnie z owym obejmującym każdą rzecz prawem wzajemnej pomocy słońce na rozkaz Boga przyrządza to, co jest niezbędne do życia żywym istotom ziemi; księżyc służy za kalendarz; światło, powietrze, woda i zaopatrzenie spieszą z pomocą istotom żywym; rośliny spieszą z pomocą zwierzętom, zwierzęta spieszą z pomocą istotom ludzkim, jedna część ciała spieszy z pomocą drugiej, a nawet cząsteczki pożywienia spieszą z pomocą komórkom ciała. Owa najbardziej mądra i hojna wzajemna pomoc, a także fakt, że stworzenia wzajemnie odpowiadają na swoje potrzeby, że wspierają się i umacniają nawzajem zgodnie z prawem hojności, prawem litości i prawem miłosierdzia - to wszystko jasno i z całą oczywistością ukazuje, iż są one sługami, urzędnikami i stworzeniami Tego, Który nie ma podobnego Sobie, Który jest Jedynym w Swej jedności, Przedwiecznego, Który nie ma Sobie równych i jest ponad wszelką potrzebę, Wszechmocnego,
Wszechwiedzącego, Najbardziej Litościwego, Najbardziej Hojnego, Tego, Którego istnienie jest konieczne.
O, nieszczęsna, upadła filozofio! Co masz do powiedzenia w obliczu tego wielkiego Okna? Czyż twój przypadek może wtrącać się w sprawy Tego, Którego ukazuje owo Okno?
Okno Jedenaste
اَلَا بِذِكْرِ اللّٰهِ تَطْمَئِنُّ الْقُلُوبُ
[6]
Poprzez poznanie Jedynego Stwórcy, dusze i serca zostają wybawione od rozpaczy i zamieszania, jakie są efektami zbłądzenia, a także od duchowych cierpień, jakie mają swój początek w owej rozpaczy. Zostają uratowane poprzez przypisanie wszystkich bytów Jedynemu Stwórcy. Znajdują bezpieczeństwo przez wspominanie Jedynego Boga. Jak zostało to bezapelacyjnie udowodnione w Słowie Dwudziestym Drugim, jeśli nie przypiszemy wszystkich istot Jedynemu, stanie się koniecznym przypisanie jednej rzeczy niezliczonym przyczynom, a wówczas zaistnienie jednej rzeczy stanie się tak trudne, jak zaistnienie wszystkich istot. Jeśli przypiszemy owe niezliczone rzeczy Bogu, staną się one przypisanymi Jedynemu, zaś jeśli nie przypiszemy ich Bogu, stanie się koniecznym przypisanie każdej rzeczy niezliczonym przyczynom. Wówczas stworzenie jednego owocu stanie się tak trudne, jak stworzenie wszechświata, a nawet, zaiste, jeszcze trudniejsze. Jeśli zarządzanie jednym żołnierzem zostanie oddane stu różnym ludziom, powstanie sto różnych trudności, jeśli zaś setkę żołnierzy oddamy pod rozkazy jednego oficera, zarządzanie nimi będzie tak łatwe, jak zarządzanie jednym żołnierzem. Tak samo zgoda na to, by w stworzeniu jednej rzeczy miały udział liczne a różne pozorne przyczyny, po stokroć zwiększa wszelkie trudności, zaś jeśli stworzenie wielu rzeczy powierzymy Jedynemu, stanie się ono po stokroć łatwiejsze.
Zatem jedynie poprzez uznanie jedności Stwórcy i jedynie dzięki poznaniu Boga człowiek może zostać wybawiony od bezgranicznych nieszczęść, będących wynikiem właściwego jego naturze pragnienia dotarcia do prawdy. Skoro na drodze niewiary i przypisywania Bogu Jedynemu towarzyszy czekają niezliczone trudności i cierpienia, owa droga z pewnością jest niemożliwością i zaprzeczeniem prawdzie, zaś skoro zgodnie z łatwością stwarzania stworzeń, ich obfitością i pięknym kunsztem widocznym w ich stworzeniu na drodze Bożej jedności czeka bezgraniczna łatwość, owa droga z pewnością jest koniecznością i prawdą.
O, nędznicy, którzy jesteście ludźmi zbłądzenia! Spójrzcie, jak ciemną i pełną cierpień jest droga zbłądzenia! Cóż sprawiło, że ją wybraliście? Spójrzcie, jak łatwa i przyjemna jest droga wiary i potwierdzenia Bożej jedności! Wybierzcie tę drogę, a będziecie zbawieni!
Okno Dwunaste
سَبِّحِ اسْمَ رَبِّكَ الْاَعْلٰى ٭ اَلَّذ۪ى خَلَقَ فَسَوّٰى ٭ وَالَّذ۪ى قَدَّرَ فَهَدٰى
[7]
Zgodnie ze znaczeniem tego wersetu wszystkim rzeczom, a zwłaszcza istotom żywym, został nadany kształt i regularne proporcje zgodne z mądrością tak wielką, jakby owe istoty wyłoniły się z ukształtowanej w przemyślany sposób formy. W owych odmierzonych proporcjach zawarte zostały skomplikowane krańcowości, które jednak wydają różnorakie korzyści i przynoszą pożytek. Szaty, w jakie odziane są stworzenia, mają określony kształt i proporcje, zmieniają się w ciągu życia istot, które je noszą, a każda z nich jest niematerialna, dobrze uporządkowana i odmierzona, zaś zostały ułożone - również w zgodzie z mądrością i określonymi korzyściami - z wyznaczonych wydarzeń, jakie zachodzą podczas życia stworzeń. Ten fakt jasno ukazuje, że owe niezliczone stworzenia, których kształty i proporcje zostały zaprojektowane w sferze zarządzenia Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, Wszechmądrego, do Którego należy doskonałość i Który nadał stworzeniom postać ukształtowaną w warsztacie Bożej mocy, wskazują na konieczność Jego istnienia oraz niezliczonymi językami zaświadczają Jego jedność i doskonałość Jego mocy. Spójrz na własne ciało i jego członki, spójrz na wszystkie owoce jego skomplikowanych zawiłości, a ujrzysz doskonałą moc w doskonałej mądrości!
Okno Trzynaste
Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[10]
każda rzecz właściwym dla niej językiem przypomina o swym Stwórcy i głosi Jego świętość. Tak, wszelkie istoty w głos, językiem ich istnienia wypowiadają wychwalania Boga, ukazując istnienie Jedynego i Przenajświętszego. Świadectwo ich przyrodzonego usposobienia nie może zostać odrzucone, nie może również być przedmiotem wątpliwości, zwłaszcza jeśli przychodzi ze wszystkich stron. Spójrz! Wszystkie istoty w swej regularnej budowie i poprzez sposób, w jaki zostały stworzone,
mieszczą w sobie niekończące się świadectwo, składane na niezliczone sposoby językiem ich usposobienia, wszystkie są niczym koncentryczne okręgi wskazujące na jeden, wspólny dla wszystkich środek - to wszystko są języki wychwalające Boga. Podobnie wszystkie ich dobrze odmierzone i zrównoważone kształty również są zaświadczającymi o Bogu językami. Doskonałe życie każdej z nich również jest wychwalającym Boga językiem. Zatem, jak zostało to udowodnione w Słowie Dwudziestym Czwartym, ich wychwalanie Boga, wysławianie Go, ich zaświadczanie wszystkimi owymi językami istnienia Jedynego i Przenajświętszego - ukazują Tego, Którego istnienie jest konieczne, z jasnością równą jasności słońca, a także wskazują na doskonałość Jego boskości.
Okno Czternaste
قُلْ مَنْ بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[8]
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ
[56]
مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَتِهَا
[49]
اِنَّ رَبّ۪ى عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ حَف۪يظٌ
[9]
Zgodnie ze znaczeniem powyższych wersetów, każda rzecz w każdej sprawie i we wszelkich okolicznościach potrzebuje Jedynego Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Zaiste, spoglądamy na istoty wszechświata i widzimy, że w absolutnej słabości istnieje przejaw absolutnej siły, a w absolutnej bezsilności widoczne są ślady absolutnej wszechmocy, jak ukazują to na przykład cudowne stany, jakim podlegają rośliny na poszczególnych etapach swego rozwoju, kiedy w ich nasionach i korzeniach budzi się siła życia. Ponadto w absolutnym ubóstwie i jałowości istnieje przejaw absolutnego bogactwa, jak jest to w przypadku ubóstwa drzew i gleby zimą oraz ich olśniewającego majątku i bogactwa wiosną. Ponadto w absolutnej martwocie widoczne są przejawy absolutnego życia (podobne życiodajnemu deszczowi), jak ma to miejsce w przypadku przekształcenia pierwiastków w żyjącą materię. Co więcej, w absolutnej ignorancji istnieje przejaw absolutnej i obejmującej każdą rzecz świadomości, co widać w tym, że każda rzecz, od drobnych cząsteczek aż do gwiazd, funkcjonuje tak, jakby posiadała świadomość, zgodnie z porządkiem we wszechświecie, a także z postulatami mądrości oraz wymaganiami życia.
Zatem owe moc w bezsilności, siła w słabości, majątek i bogactwo w ubóstwie, życie i świadomość w martwocie i ignorancji z całą koniecznością i oczywistością otwierają na oścież okna wychodzące na konieczność istnienia i jedność Tego, do Którego należą absolutna siła, absolutna wszechmoc, absolutne bogactwo, na Wszechwiedzącego Żyjącego, Który nigdy nie umiera, na Tego, Który istnieje Sam z Siebie. Te wszystkie przejawy jako całość w wielkiej skali wskazują na prowadzący ku Niemu, świetlisty trakt.
A zatem o ty, niedbały, który upadłeś w bagno natury! Jeśli nie porzucisz natury i nie uznasz mocy Boga, będziesz musiał zaakceptować to, że w każdej rzeczy - nawet w drobnych cząsteczkach! - tkwią nieskończone siła i moc, bezgraniczna mądrość oraz zdolność dostrzegania większości innych istot, poznania ich i zarządzania nimi.
Okno Piętnaste
Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
اَلَّذ۪ٓى اَحْسَنَ كُلَّ شَيْءٍ خَلَقَهُ
[48]
każda rzecz jest wykrojona stosownie do swych przyrodzonych umiejętności, wedle doskonałej miary i doskonałego porządku, a także ukształtowana z najpiękniejszym kunsztem, w najszybszy i najłatwiejszy sposób, w najlepszej postaci i najbardziej praktycznym kształcie. Spójrz na przykład na szaty ptaków i na to, z jaką łatwością stroszą one pióra, by je wyczyścić, jak nieprzerwanie ich używają! Ponadto rzeczom zostały dane ciała; zostały one odziane w kształt z mądrością, która niczego nie marnotrawi i niczego nie czyni na próżno; zaświadczają po tylekroć, ile jest wszelkich istot, konieczność istnienia Wszechmądrego Stwórcy, i wskazują na Tego, do Którego należą absolutna wszechmoc i absolutna wszechwiedza.
Okno Szesnaste
Porządek i uporządkowanie widoczne w stwarzaniu istot (które są odnawiane na ziemi w kolejno następujących porach roku) i zarządzaniu nimi jasno ukazują powszechną mądrość. Jako że cecha nie może istnieć bez tego, kogo określa, owa powszechna mądrość z całą koniecznością ukazuje Wszechmądrego. Cudowne ozdoby zasłony mądrości w oczywisty sposób ukazują doskonałą dobroczynność, zaś owa doskonała dobroczynność z całą koniecznością wskazuje na Łaskawego, Najbardziej Hojnego Stwórcę. Obejmująca każdą rzecz dobroczynność oraz obdarowanie widoczne
w zasłonie dobroczynności z całą oczywistością ukazują obejmujące każdą rzecz miłosierdzie, zaś owo obejmujące każdą rzecz miłosierdzie z całą koniecznością ukazuje Najbardziej Miłosiernego i Najbardziej Litościwego. Zaopatrzenie i pożywienie doskonale dostosowane do potrzeb wszystkich żywych stworzeń jasno ukazuje ponad zasłoną miłosierdzia utrzymującą każdą rzecz przy życiu opatrzność oraz litościwą wszechwładzę, zaś utrzymywanie przy życiu oraz zarządzanie z całą koniecznością wskazują na Najbardziej Hojnego, Który daje zaopatrzenie.
Tak, wszystkie stworzenia na obliczu ziemi, wzrastające z tak doskonałą mądrością, upiększone z doskonałą dobroczynnością, obdarowane z doskonałym miłosierdziem, karmione z doskonałą litością - zaświadczają niezbędne istnienie Wszechmądrego, Szczodrego, Litościwego Stwórcy, Który daje zaopatrzenie, oraz wskazują na Jego jedność.
Spójrz również na powszechną mądrość, jaka jest widoczna na obliczu ziemi jako całości (spójrz i zastanów się nad nią!), a która jasno ukazuje zamysł i wolę; spójrz na doskonałą dobroczynność obejmującą wszystkie stworzenia, która zawiera w sobie mądrość; spójrz na obejmujące każdą rzecz i wszystkie stworzenia ziemi miłosierdzie, które zawiera w sobie dobroczynność i mądrość; spójrz na najbardziej hojne utrzymywanie przy życiu i karmienie, które zawierają w sobie miłosierdzie, dobroczynność i mądrość, a obejmują wszystkie żywe stworzenia! Jak siedem kolorów tworzy światło, a rozjaśniające oblicze ziemi światło bez wątpienia ukazuje słońce, tak owe dobroczynność w mądrości, miłosierdzie w dobroczynności, a utrzymywanie przy życiu i karmienie w miłosierdziu ukazują olśniewająco, na wielką skalę i w najwyższym stopniu jedność i doskonałość wszechwładzy Wszechmądrego, Najbardziej Hojnego, Najbardziej Litościwego, Który daje zaopatrzenie, Którego istnienie jest konieczne.
O ty, ogłupiony i niedbały, który zaprzeczasz prawdzie! Czym możesz wytłumaczyć owo mądre, hojne, litościwe, zaopatrujące utrzymywanie istot przy życiu? Czym możesz wytłumaczyć ów zdumiewający, wspaniały i cudowny stan rzeczy, jaki masz przed oczami? Przypadkiem i zbiegiem okoliczności, które nie mają żadnego celu, jak ty? Siłą, która jest ślepa jak twoje serce? Naturą, która jest głucha jak twoja głowa? Pozornymi przyczynami, które są bezsilne, pozbawione życia i nieświadome, jak ty? Czy też chcesz nadać imię natury - która jest całkowicie bezsilna, nieświadoma, głucha, ślepa, zależna i nędzna - Temu, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Przenajświętszy, Przeczysty, ponad wszystko Wyniosły, Który jest wolny od jakiejkolwiek ułomności, Wszechmocny, Wszechwiedzący, wszystko Słyszący i wszystko Widzący? Czy chcesz
popełnić w ten sposób nieskończenie wielki błąd? Zatem za pomocą jakiej siły możesz zgasić ową prawdę, olśniewającą jak słońce? Za jaką zasłoną niedbalstwa możesz ją skryć?
Okno Siedemnaste
اِنَّ فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ لَاٰيَاتٍ لِلْمُؤْمِن۪ينَ
[10]
Jeśli obserwujemy oblicze ziemi podczas lata, widzimy, że w całkowitej harmonii i porządku ukazują się absolutna szczodrość i hojność, które ze swej natury powinny wymagać zamieszania i dezorganizacji. Spójrz na wszystkie rośliny, które przyozdabiają oblicze ziemi!
W doskonałej równowadze ukazuje się najwyższa szybkość stwarzania wszelkich rzeczy, która ze swej natury powinna wymagać braku równowagi i nieporządku. Spójrz na wszystkie owoce, które zdobią oblicze ziemi!
W doskonałym pięknie kunsztu widoczna jest absolutna mnogość, która ze swej natury powinna wymagać znikomości, a zaiste, nawet szpetoty. Spójrz na wszystkie kwiaty, które wyzłacają oblicze ziemi!
W nieskończonym kunszcie, w umiejętności i staranności widoczna jest absolutna łatwość stworzenia wszystkich rzeczy, która ze swej natury powinna wymagać braku kunsztu i prostoty. Spójrz uważnie na wszystkie nasiona, które są niczym drobne szkatułki, w jakich ukryto plany wszystkich części drzew i roślin, niczym skrzyneczki zawierające historie życia drzew i roślin!
We wzajemnej zgodności widoczne są wielkie odległości, które ze swej natury powinny wymagać różnorodności. Spójrz na wszystkie gatunki zbóż, zasianych w każdej części ziemi!
Z drugiej strony, w doskonałej różnorodności i doskonałym rozgraniczeniu widoczne jest całkowite przeplatanie się wszystkich rzeczy, które ze swej natury powinno wymagać zamieszania i bałaganu. Rozważ doskonałą różnorodność kiełkujących nasion! Choć zostały one wrzucone w ziemię, będąc całkowicie przemieszanymi ze sobą nawzajem, a także są podobne do siebie nawzajem, jeśli chodzi o substancję, z której są stworzone, to jednak rozmaite substancje, jakie przedostają się do drzewa, są doskonale rozdzielane między liście, kwiaty i owoce, tak jak wszystkie rodzaje pożywienia, które przemieszane docierają do żołądka, są doskonale rozdzielane między rozmaite części ciała i jego komórki. Ujrzyj doskonałą moc w doskonałej mądrości!
Wspaniała obfitość i nieskończona hojność, które ze swej natury powinny wymagać znikomości i bezwartościowości, jawią się nadzwyczaj wartościowymi i drogocennymi dla stworzeń i dzieł Stwórcy na obliczu ziemi. Spośród tych niezliczonych cudów kunsztu rozważ choćby odmiany morwy, owe słodycze Bożej mocy, zapisane na tablicy Najbardziej Miłosiernego, jaką jest oblicze ziemi! Spójrz na nie poprzez doskonałe miłosierdzie i doskonały kunszt!
Zatem jak dzień ukazuje światło, a światło ukazuje słońce, tak wielka wartość wraz z całkowitą obfitością, bezgraniczne przeplatanie się i połączenie wraz z całkowitą różnorodnością i rozgraniczeniem w całkowitej obfitości, wielkie odległości wraz z największą zgodnością i podobieństwem w bezgranicznej różnorodności, nieskończona łatwość wraz ze starannością stworzenia w najwyższym stopniu podobieństwa, absolutna szybkość wraz z całkowitą równowagą oraz brakiem marnotrawstwa w stwarzaniu w najbardziej piękny sposób, nieskończona obfitość i mnogość wraz z najwyższym stopniem piękna w zupełnym braku marnotrawstwa, a także najwyższa szczodrość wraz z absolutnym porządkiem w najwyższym stopniu piękna kunsztu - wszystkie zaświadczają konieczność istnienia, doskonałość mocy, piękno wszechwładzy i jedność Jedynego, Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, Wszechmądrego, do Którego należy doskonałość, Najbardziej Litościwego i Najpiękniejszego. Wszystkie ukazują znaczenie wersetu:
لَهُ الْاَسْمَٓاءُ الْحُسْنٰى
[11]
A zatem, o nieświadomy, niedbały i uparty nędzniku! Za pomocą czego zinterpretujesz tę wielką prawdę? Czym wytłumaczysz ten nieskończenie cudowny i wspaniały stan rzeczy? Jakiej rzeczy możesz przypisać owe prawdziwie nadzwyczajne dzieła kunsztu? Jaką zasłoną niedbalstwa możesz zasłonić to Okno, szerokie jak cała ziemia? Gdzież są twój przypadek i twój zbieg okoliczności, twoi nieświadomi towarzysze, na których polegasz, nazywając ich "naturą", twoi przyjaciele, wspierający cię w zbłądzeniu? Czyż jakiekolwiek ingerowanie w tak doniosłe sprawy nie jest dla przypadku i zbiegu okoliczności niemożliwością? Czyż przypisanie choćby tysięcznej części owych spraw "naturze" nie jest niemożliwością po tysiąckroć większą?
A może pozbawiona życia i bezsilna natura posiada bezcielesne maszyny i prasy drukarskie znajdujące się w każdej rzeczy i stworzone specjalnie dla każdej rzeczy, których jest tyle, ile jest wszystkich istot?
Okno Osiemnaste
اَوَلَمْ يَنْظُرُوا ف۪ى مَلَكُوتِ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ
[12]
Zastanów się nad porównaniem, które zostało objaśnione w Słowie Dwudziestym Drugim: Misternie wykonane i dobrze zaplanowane dzieło z całą oczywistością wskazuje na dobrze zaplanowane działanie. Oznacza to, że budynek wskazuje na czynność budowania. Z kolei umiejętne i dobrze zaplanowane działanie wskazuje na biegłość, na zręcznego mistrza w swym fachu, na architekta. Określenia takie, jak "biegły w swym fachu mistrz" czy "architekt" wskazują na doskonały atrybut, to jest na zdolność wykonywania danego fachu. Doskonały atrybut i doskonała zdolność w danym rzemiośle w oczywisty sposób wskazują na istnienie doskonałej, wrodzonej zdolności, zaś doskonała, wrodzona zdolność wskazuje na istnienie wzniosłej duszy i wzniosłej istoty.
Dokładnie w ten sam sposób stale odnawiane dzieła, które wypełniają oblicze ziemi, a nawet, zaiste, cały wszechświat, jasno ukazują najbardziej doskonałe działania, zaś owe działania, obejmowane przez całkowity porządek i całkowitą mądrość, jasno wskazują na Tego, Którego tytuły oraz Imiona są doskonałe. Jest oczywistym, że dobrze zaplanowane i mądrze wykonane działania nie mogą zajść bez tego, kto je wykonuje. Tytuły właściwe najwyższej doskonałości wskazują na absolutnie doskonałe atrybuty. Ponieważ zgodnie z zasadami gramatyki forma czynna pochodzi od bezokolicznika (a w gramatyce arabskiej od tego, co nazywa się rdzeniem), zatem tak samo źródłem i korzeniami rzeczowników, imion i tytułów są atrybuty, zaś atrybuty ukazujące najwyższy stopień doskonałości niewątpliwie wskazują na całkowicie doskonałe cechy zasadnicze. Z kolei owe zasadnicze cechy - których nie jesteśmy w stanie opisać - wskazują z całą pewnością na istotę, która osiągnęła najwyższy szczyt doskonałości.
Zatem skoro dzieła kunsztu i stworzenia są doskonałymi w każdej części świata, każde z nich świadczy o działaniu, działanie świadczy o Imieniu, Imię świadczy o atrybucie, atrybut o cesze, zaś cecha o istocie. Jak każde z owych stworzeń świadczy o konieczności istnienia Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, i wskazuje na Jego jedność po tylekroć, ile jest wszystkich stworzeń, tak wszystkie razem wznoszą się ku Bożej wiedzy z siłą łańcucha wszystkich bytów. Fakt, że wszelkie istoty stale są powoływane do życia, jedne po drugich, tworzy dowód prawdy, do którego nie jest w stanie przeniknąć żadna wątpliwość.
A zatem, o ty, niedbały nędzniku, który zaprzeczasz prawdzie! Czym możesz rozbić na kawałki ów dowód, który jest tak potężny, jak cały łańcuch wszechświata? Czym możesz zasłonić owo zakratowane Okno otwierające się na niezmierzone przestrzenie, Okno, przez które wpada tyle lśniących promieni prawdy, ile jest wszystkich stworzeń? Jaką zasłonę niedbalstwa możesz nad nim rozciągnąć?
Okno Dziewiętnaste
Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[25]-[26]
Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, powiązał z ciałami niebieskimi niezliczone znaczenia i przykłady mądrości, jak gdyby po to, by wyrażały one Jego chwałę i piękno; ozdobił niebiosa światami słońc, księżyców i gwiazd. Przykłady mądrości, znaczenia i cele powiązał On również z istotami w atmosferze, jak gdyby po to, by sprawić, że przemawiają słowami grzmotu, błyskawicy czy kropel deszczu, by przekazać naukę w doskonałości Jego mądrości i w pięknie Jego miłosierdzia.
Sprawia On również, że głowa ziemi przemawia wymownymi słowami, znanymi jako zwierzęta i rośliny. Ukazuje wszechświatowi doskonałość Swego kunsztu. Następnie czyni rośliny i drzewa mówiącymi, czyni je słowami głowy ziemi poprzez słowa ich liści, kwiatów i owoców, jeszcze raz głosząc doskonałość Swego kunsztu i piękno Swego miłosierdzia. Zatem nadstawimy uszu i posłuchamy jednego pędu i jednego kwiatu spośród owych niezliczonych słów wychwalających Boga, posłuchamy tego, jak się wyrażają, i poznamy sposób, w jaki składają swe świadectwo.
Tak, wszystkie rośliny i wszystkie drzewa opisują ich Stwórcę wieloma językami w taki sposób, że sprawiają one, iż ci, którzy je badają, pozostają w zadziwieniu, wykrzykując: "Chwała niech będzie Bogu Jedynemu! Jak cudowne jest świadectwo o Nim, które składają drzewa i rośliny!"
Tak, wychwalanie Boga przez rośliny w czasie, gdy otwierają się ich kwiaty, w chwili, gdy wydają one nowe pędy, uśmiechając się poprzez swoje słowa, jest tak piękne i jasne, jak rośliny jako takie. Poprzez piękne usta każdego kwiatu, poprzez języki uporządkowanych pędów, poprzez słowa precyzyjnie odmierzonych nasion ów porządek ukazuje
mądrość i staje się widoczny w równowadze ukazującej wiedzę. Równowaga jest zawarta w hafcie Bożego kunsztu, ukazującym zręczność i doskonałość rzemiosła. Haft kunsztu jest zawarty w przyozdobieniu, ukazującym łaskę i szczodrość. Przyozdobienie jest zawarte w delikatnych zapachach, ukazujących miłosierdzie i obdarowanie. Wszystkie owe wymowne cechy, zawarte jedna wewnątrz drugiej, tworzą język świadectwa, które opisuje Najpiękniejszego Stwórcę poprzez Jego Imiona, przedstawia Go poprzez Jego atrybuty, wyjaśnia przejawy Jego Najpiękniejszych Imion i wyraża fakt, iż uczynił On Samego Siebie Umiłowanym oraz Poznanym.
Jeśli słyszysz tak wspaniałe świadectwo jednego kwiatu, czyż twoje wątpliwości, podejrzenia i twe niedbalstwo przetrwają, kiedy posłuchasz wszystkich kwiatów w ogrodach Wszechwładnego na obliczu ziemi, kiedy usłyszysz, z jak wzniosłą siłą głoszą one konieczność istnienia oraz jedność Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała? Jeśli twe wątpliwości pozostaną, czyż będzie można powiedzieć o tobie, że jesteś świadomą istotą ludzką?
Dalejże, spójrzuważniena drzewo! Spójrz, jak jego delikatne usta ukazują się w uporządkowanym pojawianiu się liści podczas wiosny, w kwiatach otwierających się wedle ustalonej miary, w owocach, które pęcznieją z mądrością i miłosierdziem, tańcząc w rękach gałęzi, w podmuchach bryzy, jakby były niewinnymi dziećmi. Spójrz na sprawiedliwą równowagę w owym mądrym porządku, wyrażanym przez liście, które zielenią się na znak hojnej dłoni, przez kwiaty, które uśmiechają się radośnie z powodu doznanej łaski, przez słowa owoców, które śmieją się dzięki przejawom miłosierdzia. Spójrz na starannie wykonane dzieła sztuki i hafty widoczne w równowadze ukazującej sprawiedliwość; na miłosierdzie widoczne w umiejętnie wykonanych haftach i upiększeniach; na rozmaite słodkie smaki i rozkoszne zapachy, które wskazują na miłosierdzie i obdarowanie; na ziarna, z których każde jest cudem Bożej mocy, ukazującym się w ich przyjemnym smaku - to wszystko z największą jasnością wskazuje na konieczność istnienia i jedność Wszechmądrego, Hojnego, Litościwego, Łaskawego Stwórcy, Który czyni dobro, Który zsyła dary Swego piękna i Swej łaski, na piękno Jego miłosierdzia i doskonałość Jego wszechwładzy. Jeśli jesteś w stanie posłuchać w tej samej chwili języka usposobienia wszystkich drzew na ziemi, ujrzysz i zrozumiesz, jak wspaniałe klejnoty można znaleźć w skarbcu wersetu:
يُسَبِّحُ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَمَا فِى الْاَرْضِ
[35]
O ty, nieszczęsny i niedbały, który przez swą niewdzięczność masz sam siebie za wolnego! Gdyby Najbardziej Hojny, do Którego należy piękno, nie chciał, byś dzięki owym niezliczonym językom poznał Go i umiłował, sprawiłby, żeby zamilkły. Ponieważ jednak nie zamilkły, powinieneś zwracać uwagę na to, co mówią. Nie zostaniesz zbawiony, jeśli w swym niedbalstwie zatkasz sobie uszy! Nawet jeśli tak zrobisz, wszechświat nie zamilknie, jego stworzenia nie ucichną, a ci, którzy zaświadczają jedność Boga, nie wstrzymają swych języków, ty zaś z pewnością zostaniesz przez nich przeklęty.
Okno Dwudzieste
{(*): Pewnego razu memu sercu przyszło na myśl prawdziwe znaczenie owego Okna w języku arabskim, a jest ono następujące:
Światło lśni dzięki temu, że Ty rozświetlasz je i umożliwiasz jego poznanie.
Mijające wieki obracają się dzięki temu, że Ty zatrudniasz je i wysyłasz tam, gdzie tego chcesz.
Chwała niech będzie Tobie; jakże wielka jest Twa władza! Rzeki płyną dzięki temu, że Ty zaopatrujesz je w wodę i podporządkowujesz je Sobie. Kamienie są tak zdobne dzięki temu, że Ty zaplanowałeś je i ukształtowałeś.
Chwała niech będzie Tobie; jakże wzniosła jest Twa mądrość!
Kwiaty uśmiechają się dzięki temu, że Ty przyozdobiłeś je i upiększyłeś. Owoce są tak upiększone dzięki Twojemu obdarowaniu i szczodrości.
Chwała niech będzie Tobie; jakże piękny jest Twój kunszt!
Ptaki śpiewają dzięki temu, że uczyniłeś je mówiącymi i dzięki korzyściom, jakie im dałeś.
Piosenka deszczu rozbrzmiewa dzięki temu, że Ty w Swym obdarowaniu sprawiłeś, że pada deszcz.
Chwała niech będzie Tobie; jakże wielkie jest Twe miłosierdzie!
Ruch księżyców zachodzi dzięki Twemu zarządzeniu i Twemu planowi; Ty sprawiasz, że obracają się, Ty je rozświetlasz.
Chwała niech będzie Tobie; jakże olśniewające są dowody na Twe istnienie i jakże oślepiającym jest blask Twego panowania!}
فَسُبْحَانَ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[18]
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ وَمَا نُنَزِّلُهُٓ اِلَّا بِقَدَرٍ مَعْلُومٍ
[56]
وَ اَرْسَلْنَا الرِّيَاحَ لَوَاقِحَ فَاَنْزَلْنَا مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً ﴿مُبَارَكًا﴾ فَاَسْقَيْنَاكُمُوهُ وَ مَٓا اَنْتُمْ لَهُ بِخَازِن۪ينَ
[13]
Jak doskonała mądrość i piękno kunsztu ukazują się w tym, co poszczególne, w efektach i szczegółach, tak to, co powszechne, żywioły i wielkie stworzenia, również zajmują swe pozycje zgodnie z mądrością i kunsztem, choć pozornie zdają się przemieszane przypadkowo i bez żadnego porządku. I tak światło - jak ukazują to inne jego ważne obowiązki - lśni po to, by ukazać Boże stworzenia na powierzchni ziemi i umożliwić ich poznanie, za zezwoleniem swego Pana (ar. Ar-Rabb). Oznacza to, że światło jest zatrudnionym przez Mądrego Stwórcę, Który za jego pomocą czyni widocznymi dzieła Swego pradawnego kunsztu na wystawie targowiska tego świata.
Teraz zastanów się nad wiatrami! Zgodnie ze świadectwem innych ich mądrych obowiązków, a także korzyści, jakie hojnie przynoszą, spieszą one ku nadzwyczaj licznym i ważnym zadaniom. Oznacza to, że w swym ruchu podobnym ruchowi fal są one zatrudniane, wysyłane i wykorzystywane przez Wszechmądrego Stwórcę. Wykonując swą pracę, nadzwyczaj szybko spełniają rozkazy ich Pana (ar. Ar-Rabb).
Teraz zastanów się nad źródłami, strumieniami i rzekami! Tryskają one z ziemi i spośród gór bynajmniej nie przez przypadek. Świadectwo korzyści, jakie przynoszą, a także owoców, jakie wydają owe dzieła Bożego miłosierdzia, jak również twierdzenie, mówiące o tym, że ich woda jest magazynowana w górach w równowadze zgodnej z mądrością proporcjonalną do potrzeby - ukazują, że wszystkie strumienie i rzeki są podporządkowane Wszechmądremu Panu (ar. Ar-Rabb) i przez Niego zebrane, zaś ich wypływanie z ziemi ukazuje, że z radością podporządkowują się one Jego rozkazowi.
Teraz zastanów się nad wszelkimi rodzajami ukrytych w ziemi kamieni, klejnotów i minerałów! Ich ozdoby oraz mądrze powiązany z nimi, przynoszący korzyść majątek, a także fakt, że zostały one przygotowane w taki sposób, by stały się odpowiednimi dla potrzeb ludzi i zwierząt oraz dla tego, co jest owym istotom niezbędne do życia - to wszystko ukazuje, że zostały one stworzone w ten sposób poprzez przyozdobienie, rozmieszczenie, zaplanowanie i ukształtowanie ich przez Wszechmądrego Stwórcę.
Teraz zastanów się nad kwiatami i owocami! Wszystkie ich uśmiechy, smaki, piękne hafty i zapachy są niczym zaproszenia do stołu Najbardziej Szczodrego Stwórcy i Najbardziej Litościwego, Który zsyła dary, są niczym karty dań z owego stołu, jakie dano każdemu z gatunków istot poprzez rozmaite kolory, zapachy i smaki owoców i kwiatów.
Teraz zastanów się nad ptakami! Znakiem, który z pewnością wskazuje na to, że ich ćwierkanie i świergot rozbrzmiewają, ponieważ
Wszechmądry Stwórca uczynił ptaki mówiącymi, jest zadziwiający sposób, w jaki w rozmowach z innymi ptakami potrafią one wyrazić swe uczucia i określić swe intencje.
Teraz zastanów się nad chmurami! Znakiem stanowczo wskazującym na to, że stuk kropel deszczu nie jest dźwiękiem pozbawionym znaczenia, zaś grzmot gromu i błyskawicy nie jest daremnym hałasem, jest fakt, że owe zadziwiające istoty, jakimi są chmury, zostały stworzone w pustej przestrzeni. Krople deszczu, które są niczym woda życia, spływają niczym mleko z chmur, które karmią piersią potrzebujące ich i tęskniące za nimi żywe stworzenia ziemi. Te fakty ukazują, że stuk kropel deszczu i grzmot są dźwiękami wielce wymownymi i pełnymi mądrości, jako że na rozkaz Najbardziej Hojnego Pana (ar. Ar-Rabb) deszcz woła do tych, którzy za nim tęsknią: "Oto dobra wiadomość! Nadchodzę!". Tak, właśnie takie znaczenie wyrażają owe dźwięki!
Teraz spójrz na niebo, aby spośród wszystkich niezliczonych ciał niebieskich zastanowić się choćby tylko nad księżycem! Fakt, że jego ruch zachodzi na rozkaz Wszechmocnego i Wszechmądrego, jest ukazywany przez ważne przykłady mądrości związane z ruchem księżyca, jakie dotyczą Ziemi. Ponieważ objaśniliśmy je w innych miejscach Traktatów Światła, w tym miejscu przerwiemy.
A zatem, części wszechświata, jakie wyliczyliśmy (od światła aż do księżyca) otwierają prawdziwie wielkie Okno. Oznajmiają one i ukazują jedność Tego, Którego istnienie jest konieczne, doskonałość Jego mocy i wspaniałość Jego panowania.
A zatem, o ty, niedbały! Jeśli jesteś w stanie uciszyć ten głos, który grzmi jak grom, jeśli jesteś w stanie zgasić to światło, olśniewające jak światło słońca, zapomnij o Bogu! W przeciwnym razie oprzytomnij! Powiedz: "Tobie niech będzie wszelka chwała!" i wypowiedz werset:
سُبْحَانَ مَنْ تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ
[25]
Okno Dwudzieste Pierwsze
وَ الشَّمْسُ تَجْر۪ى لِمُسْتَقَرٍّ لَهَا ذٰلِكَ تَقْد۪يرُ الْعَز۪يزِ الْعَل۪يمِ
[52]
Lampa wszechświata, jaką jest słońce, kształtuje Okno wychodzące na istnienie i jedność Stwórcy wszechświata, które jest tak olśniewające i świetliste, jak słońce samo w sobie. Zaiste, mimo wielkich różnic między nimi, dotyczących wielkości, położenia czy prędkości, dwanaście planet
(wliczając w to Ziemię), które są znane jako Układ Słoneczny, pozostaje w ruchu i obraca się w doskonałym porządku i doskonałej równowadze, zgodnie z mądrością i bez choćby sekundy zamieszania. Owe planety są związane ze słońcem poprzez Boże prawo znane jako grawitacja, to jest podążają za swym przywódcą jak modlący się podążają za imamem. Ukazuje to w wielkiej skali ogrom Bożej mocy, a także jedność Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich planet. Te pozbawione życia ciała niebieskie, te wielkie i nieświadome masy wirują, będąc zatrudnionymi wedle całkowitego porządku i mądrej równowagi. Mając różne kształty, pokonując różne odległości, poruszając się z różnymi prędkościami (a sam możesz porównać owe różne wartości), dowodzą najwyższego stopnia mocy i mądrości Boga. Gdyby przypadek miał wtrącić się w sprawy choćby najmniejszej ilości owej wielkiej i skomplikowanej materii, spowodowałoby to wybuch tak wielki, że rozpadłby się wszechświat. Gdyby uwięzić jedną z planet choćby na minutę, zatrzymując jej ruch, sprawiłoby to, że opuściłaby ona swoją orbitę, a także byłoby możliwe, że zderzy się z inną planetą. Sam możesz pojąć, jak straszliwym byłoby zderzenie ciał niebieskich po tysiąckroć większych od Ziemi.
Pozostawimy obejmującej każdą rzecz wiedzy Boga cuda Układu Słonecznego, to jest dwunastu planet, które są uczniami i owocami słońca, a zastanowimy się jedynie nad naszą planetą - nad Ziemią, którą mamy przed oczami. Widzimy, że nasza planeta została stworzona w taki sposób, by poprzez rozkaz Boga pokonywała długą drogę wokół słońca, zaś jej najważniejszym obowiązkiem - jak zostało to opisane w Liście Trzecim - jest ukazywanie wspaniałości Bożego majestatu, wyniosłości Bożego panowania, a także doskonałości miłosierdzia Boga i Jego mądrości. Ziemia została uczyniona okrętem Wszechwładnego, wypełnionym cudami Jego kunsztu. Jest przemieszczającym się miejscem zamieszkania, jest niczym wystawa, na którą spoglądają posiadający świadomość słudzy Boga. Księżyc został związany z Ziemią wedle precyzyjnego wyliczenia oraz dla ukazania wielkich przykładów mądrości, takich jak ten, poprzez który księżyc jest niczym odmierzająca godziny wskazówka zegara. Wyznaczono mu również rozmaite stacje, poprzez które podróżuje. Wszystkie te aspekty naszej błogosławionej planety udowadniają konieczność istnienia i jedność Tego, do Którego należy absolutna moc, a ich świadectwo jest tak potężne, jak sama kula ziemska. Sam możesz z tego przykładu wyciągnąć analogie dotyczące pozostałych planet Układu Słonecznego.
Co więcej, słońce zostało uczynione obracającym się wokół własnej osi; jest ono niczym kołowrotek, który nawija na koło bezcielesne wątki zwane
grawitacją, wiążące planety i rozmieszczające je we właściwym porządku. Wraz ze swymi planetami jest wprawiane w ruch, podczas którego Układ Słoneczny w ciągu sekundy pokonuje odległość pięciu godzin drogi - podążając czy to w kierunku (jak wynika z pewnych obliczeń) gwiazdozbioru Herkulesa, czy też ku Temu, Który jest Słońcem wszystkich słońc. Z całą pewnością musiało to nastąpić poprzez moc Tego, Któremu należy się wszelka chwała, na rozkaz Króla wieczności i przedwieczności. Jest tak, jakby sprawił On, że Układ Słoneczny wykonuje owe manewry tak, jak pluton wojska pod rozkazami oficera ćwiczy musztrę. W ten sposób ukazuje On majestat Swej wszechwładzy.
O wy, astronomowie! Jakiż przypadek może ingerować w te sprawy? Ręce jakich pozornych przyczyn mogą ich dosięgnąć? Jakaż siła może się do nich zbliżyć? Dalejże, mówcie! Czyż Król, Któremu należy się wszelka chwała, miałby okazać bezsilność, pozwalając innym na to, by odgrywali pewną rolę w Jego panowaniu? Czyż miałby przekazać w inne ręce Swoje stworzenia, a zwłaszcza stworzenia żywe, które są owocem, rezultatem, celem i istotą wszechświata? Czyż miałby pozwolić innym na wtrącanie się w Jego sprawy? Pomyślcie zwłaszcza o człowieku - czyż Bóg miałby pozostawić go samemu sobie, choć człowiek jest najbardziej wszechstronnym z owoców, najdoskonalszym z rezultatów, namiestnikiem Boga na ziemi i Jego gościem, który jest dla Niego niczym zwierciadło? Czyż miałby pozostawić go naturze i przypadkowi, pozwalając w ten sposób, by zmalały do zera majestat Jego panowania i Jego doskonała mądrość?
Okno Dwudzieste Drugie
اَلَمْ نَجْعَلِ الْاَرْضَ مِهَادًا ٭ وَ الْجِبَالَ اَوْتَادًا ٭ وَخَلَقْنَاكُمْ اَزْوَاجًا
[14]
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا
[11]
Glob ziemski jest głową posiadającą sto tysięcy ust, w każdych ustach znajduje się sto tysięcy języków, a na każdym języku sto tysięcy dowodów, z których każdy na różne sposoby zaświadcza konieczność istnienia, jedność, święte atrybuty i Najpiękniejsze Imiona Tego, Któremu należy się wszelka chwała.
Tak, kiedy zastanawiamy się nad pierwszym stworzeniem ziemi, widzimy, że z materii w stanie ciekłym została stworzona skała, a ze skał - gleba. Gdyby owa materia pozostała cieczą, Ziemia byłaby niezamieszkana, zaś gdyby ciecz po tym, jak stała się skałą, pozostała twarda jak żelazo, byłaby
bezużyteczna. Zatem tym, co nadało jej odpowiedni stan, z pewnością była mądrość Wszechmądrego Stwórcy, który widział potrzeby mieszkańców ziemi. Następnie w warstwę gleby wbito pale gór - po to, aby wnętrze ziemi, w którym rodzą się jej trzęsienia, mogło oddychać poprzez góry, aby ziemia nie trzęsła się z powodu swego ruchu i wykonywania swych obowiązków, aby góry zabezpieczyły ziemię przez pochłanianiem jej przez morze, aby stały się magazynami tego, co niezbędne do życia, aby oczyściły powietrze ze szkodliwych gazów, pozwalając istotom żywym na oddychanie, a także po to, aby góry skumulowały w sobie rezerwy wody i aby mogły stać się źródłami i kopalniami minerałów niezbędnych dla żywych stworzeń.
Ów stan rzeczy zaświadcza zatem z największą jasnością i największą mocą konieczność istnienia i jedność Wszechmocnego, Wszechmądrego i Najbardziej Litościwego.
O wy, geografowie! Czym to wytłumaczycie? Jakiż przypadek mógłby sprawić, by ów okręt Wszechwładnego, wyładowany wspaniałymi stworzeniami, które uczyniły go wystawą cudów, krążył po swej orbicie, pokonując w ciągu roku odległość, na przebycie której człowiek potrzebowałby dwudziestu czterech tysięcy lat, nie pozwalając przy tym na to, by spadła choć jedna z umieszczonych na nim rzeczy?
Zastanów się również nad zadziwiającymi dziełami kunsztu na obliczu ziemi. Z jaką mądrością pierwiastki wykonują swe obowiązki! Jak dobrze usługują gościom Najbardziej Miłosiernego na ziemi dzięki rozkazowi Wszechmądrego i Wszechmocnego, jak pospieszają, by im służyć!
Spójrz ponadto na owe linie, wyhaftowane na dziełach zadziwiającego i cudownego kunsztu, jakie wypełniają oblicze ziemi! Spójrz, jak wielobarwne i pełne zdumiewającej mądrości są owe hafty! Spójrz, jak potoki i strumienie, morza i rzeki, góry i pagórki zostały uczynione mieszkaniami i środkami transportu właściwymi dla rozmaitych stworzeń Boga i Jego sług. Zobacz, jak następnie zostały one z doskonałą mądrością i we wspaniałym porządku wypełnione setkami tysięcy odmian roślin i zwierząt, jak dają życie owym stworzeniom i sprawiają, iż istoty się radują, z jaką regularnością - minuta po minucie - stworzenia uwalniane są od ich obowiązków, a ich mieszkania pustoszeją wraz ze śmiercią istot, aby na nowo zapełnić się wedle właściwego porządku i w sposób, który ukazuje Zmartwychwstanie. Tak, ów fakt setkami tysięcy języków zaświadcza konieczność istnienia i jedność Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, Wszechmądrego, do Którego należy doskonałość.
W skrócie:Ziemia, której oblicze jest wystawą dziwów kunsztu i cudów stworzenia, miejscem, przez które przechodzą całe karawany
istot, meczetem i mieszkaniem dla szeregów czcicieli Boga, jest niczym serce całego wszechświata, a zatem ukazuje ona światło Bożej jedności w tym samym stopniu, w jakim ukazuje je wszechświat.
O, geografie! Jeśli głowa ziemi posiada sto tysięcy ust, jeśli umożliwia poznanie Boga poprzez słowa, jakie każde usta wypowiadają stoma tysiącami języków, a ty wciąż nie uznajesz Go i zanurzasz głowę w bagnie natury, zastanów się nad tym, jak wielki jest twój błąd! Dowiedz się, jak ciężką jest kara, na którą zasługujesz! Oprzytomnij i wyciągnij głowę z owego bagna! Powiedz:
اٰمَنْتُ بِاللّٰهِ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[15]
Okno Dwudzieste Trzecie
اَلَّذ۪ى خَلَقَ الْمَوْتَ وَالْحَيٰوةَ
[16]
Życie jest najbardziej świetlistym i najpiękniejszym z cudów mocy Wszechwładnego. Jest najpotężniejszym i najbardziej olśniewającym z dowodów Bożej jedności. Jest najdoskonalszym i najbardziej lśniącym ze zwierciadeł ukazujących przejawy Tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę. Tak, życie samo w sobie umożliwia poznanie Żyjącego, Samoistnego, wraz ze wszystkimi Jego Imionami oraz działaniami. Życie jest światłem, jest lekiem, jest niczym eliksir łączący w sobie rozmaite przymioty. Jak siedem barw łączy się w świetle, jak różne lecznicze składniki łączą się w lekarstwie, tak życie zaprawdę jest stworzonym z licznych cech. Niektóre z owych cech rozwijają się dzięki zmysłom, odsłaniają się one i stają się zróżnicowane. Jednakże większą ich część poznajemy przez emocje, zaś one same stają się znanymi poprzez fakt, że wypływają z życia.
Co więcej, życie mieści w sobie zaopatrzenie, miłosierdzie, łaskę i mądrość, które są czynnikami dominującymi w zarządzaniu wszechświatem. Jest tak, jakby życie ciągnęło je do miejsc, do których docierają. Na przykład, kiedy życie wnika w ciało, ukazuje się również Najpiękniejsze Imię Boga "Wszechmądry", które sprawia, że ciało staje się domem, i porządkuje ów dom zgodnie z zasadami mądrości. W ten sam sposób ukazuje się Najpiękniejsze Imię "Najbardziej Hojny", które urządza ów dom dla życia i przyozdabia go stosownie do potrzeb. Równocześnie ukazuje się przejaw Najpiękniejszego Imienia "Najbardziej Litościwy", które obdarowuje życie wszelkimi rodzajami darów, jakie zapewniają mu trwanie i doskonałość. Również w tym samym czasie ukazuje się przejaw Najpiękniejszego Imienia "Ten, Który daje zaopatrzenie", które
wytwarza zarówno materialne, jak duchowe zaopatrzenie, konieczne dla uwiecznienia życia i ukazania go, a także częściowo magazynuje owo zaopatrzenie w ciele istoty żywej. Oznacza to, że życie jest punktem, w którym skupiają się - jeden wewnątrz drugiego - rozmaite atrybuty, stając się jednym i tym samym. Jest tak, jakby w swej całości życie było zarówno wiedzą, jak też (jednocześnie) mocą, jak też (jednocześnie) mądrością i miłosierdziem, i tak dalej... Zatem odnośnie do swej wszechstronnej istoty życie jest zwierciadłem dla tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę, odbijającym zasadnicze atrybuty Wszechwładnego. Z powodu owej tajemnicy Ten, Którego istnienie jest konieczne, Który jest Wiecznie Żyjący i Samoistny, stwarza życie w wielkiej obfitości, rozsiewa je daleko i szeroko, przekazuje je, a także gromadzi wszelkie rzeczy wokół życia, aby mu służyły, jako że obowiązek życia jest wielki i wspaniały. Tak, niełatwo być zwierciadłem dla Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę; taki obowiązek nie jest jakimś drobiazgiem!
Zatem nieprzerwane, a zachodzące w jednej chwili, powoływanie do istnienia z niebytu niezliczonych i nieprzeliczonych istot żywych, które w każdej chwili widzimy na własne oczy (a także dusz, które są początkiem i esencją życia), ich wysyłanie tam, gdzie zechce tego Bóg - ukazują konieczność istnienia, święte atrybuty i Najpiękniejsze Imiona Tego, Którego istnienie jest konieczne, Wiecznie Żyjącego, Który istnieje Sam z Siebie, z jasnością równą tej, z jaką promienie słoneczne ukazują istnienie słońca. Jak ten, kto nie uznaje i nie przyjmuje do wiadomości istnienia słońca, zmuszony jest do tego, by zaprzeczyć istnieniu światła dnia, tak ten, który nie uznaje istnienia słońca jedności Jedynego Boga, Który jest Wiecznie Żyjący i Samoistny, Który daje życie i Który daje śmierć, musi zaprzeczyć istnieniu wszystkich istot żywych, jakie wypełniają ziemię, a nawet przeszłość i przyszłość. Tak, taki człowiek musi spaść na poziom po stokroć niższy od poziomu zwierząt, na poziom, na którym stanie się czymś całkowicie nieświadomym i pozbawionym życia!
Okno Dwudzieste Czwarte
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ لَهُ الْحُكْمُ وَ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[17]
Tak samo, jak życie jest dowodem wszechwładzy Boga, tak jej dowodem jest śmierć, która jest najpotężniejszym dowodem Bożej jedności. Jak wskazuje na to werset:
اَلَّذ۪ى خَلَقَ الْمَوْتَ وَالْحَيٰوةَ
[18]
śmierć nie jest nieistnieniem, unicestwieniem i niebytem, nie jest pozbawioną autora zagładą, lecz raczej - jak zostało to ukazane w Liście Pierwszym - jest zwolnieniem ze służby przez Wszechmądrego, jest zmianą miejsca zamieszkania i zamianą ciał, jest odpoczynkiem od obowiązków, jest uwolnieniem z więzienia ciała, jest uporządkowanym dziełem mądrości. Zaiste, jak żyjące oblicze ziemi, a także jego żywe stworzenia, ukształtowane we właściwy sposób, zaświadczają konieczność istnienia i jedność Wszechmądrego Stwórcy, tak śmierć owych żywych stworzeń świadczy o wieczności i jedności Wiecznie Żyjącego, Samoistnego. W Słowie Dwudziestym Drugim udowodniono i wyjaśniono fakt, że śmierć jest nadzwyczaj potężnym dowodem jedności i wieczności Boga, odsyłamy zatem czytelnika do omówienia owego tematu w tamtym Słowie, zaś w tym miejscu wyjaśnimy jedynie jeden ważny punkt, a jest on następujący:
Istoty żywe zarówno poprzez swe istnienie wskazują na istnienie Tego, Którego istnienie jest konieczne, jak też poprzez ich śmierć zaświadczają wieczność i jedność Wiecznie Żyjącego i Wiekuistego. Na przykład oblicze ziemi, które jest niczym jedno żywe stworzenie, wskazuje na swego Stwórcę poprzez warunki, jakie panują na ziemi, a także poprzez jej uporządkowanie, jak również wskazuje na Niego wtedy, kiedy obumiera. Kiedy zima okrywa oblicze ziemi swym białym całunem, sprawia, że spojrzenia ludzi odwracają się od niej i zwracają ku przeszłości, poza zwłoki wiosny, która odeszła, ukazując owym spojrzeniom daleko bardziej rozległy widok. Oznacza to, że wszystkie wiosny, jakie przeminęły na ziemi (a wszystkie były cudami Bożej mocy), informują ludzi o tym, że kolejnej wiosny pojawią się inne żyjące stworzenia, a jako że wszystkie zaświadczają istnienie owych przyszłych cudów Bożej mocy, z których każdy jest niczym żyjąca ziemia, zatem również wszystkie - w olśniewający sposób, z mocą i w wielkiej skali - zaświadczają konieczność istnienia, jedność oraz wieczność Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Wszechmocnego, do Którego należy doskonałość, Wiecznie Żyjącego; wszystkie ukazują dowody tak olśniewające, że sprawiają one, iż człowiek, czy chce tego, czy nie, oznajmia:
اٰمَنْتُ بِاللّٰهِ الْوَاحِدِ الْاَحَدِ
[19]
W skrócie:Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا
[20]
jak żyjąca ziemia zaświadcza istnienie Stwórcy poprzez wiosnę, tak poprzez swą śmierć sprawia, że spojrzenie człowieka zwraca się ku cudom Bożej mocy, ustawionych w szeregach na dwóch skrzydłach czasu, jakimi
są przeszłość i przyszłość. Tak, poprzez swą śmierć ziemia wspomina nie o jednym cudzie Bożej mocy, lecz o tysiącach takich cudów. Każda z minionych wiosen składa świadectwo bardziej niezachwiane od świadectwa teraźniejszej wiosny, ponieważ te, które odeszły do przeszłości, odeszły wraz z ich pozornymi przyczynami, a jednak na ich miejsce przyszły inne, podobne tamtym. Oznacza to, że pozorne przyczyny są niczym, że to Wszechmocny, Któremu należy się chwała, łączy wiosny z ich pozornymi przyczynami, ukazując w Swej mądrości fakt, że to On jest Tym, Który wysłał je na świat. Co się tyczy wszelkich postaci oblicza ziemi, jakie stoją w szeregach w przyszłości, one zaświadczają o tym w sposób jeszcze bardziej olśniewający, ponieważ będą odnawiane z nicości, z niebytu, a następnie wysyłane na ziemię i na niej umieszczane; wykonają swoje obowiązki, a później zostaną odesłane.
A zatem, o ty, niedbały, który zboczyłeś z drogi w bagno natury i w nim się pogrążasz! Jak coś, co nie jest wystarczająco mądre i nie posiada rąk wystarczająco potężnych, by dosięgnąć nimi przeszłości i przyszłości, może ingerować w życie ziemi? Czyż może ingerować w nie całkowita nicość twojej natury? Jeśli pragniesz zostać zbawiony, powiedz: "Natura jest najwyżej notatnikiem Bożej mocy, zaś co się tyczy przypadku, to jest on zasłoną, która okrywa mądrość Boga i naszą ignorancję". Zbliż się do prawdy!