Ze Zbioru Risale-i Nur
Słowa
Autor Bediuzzaman Said Nursi
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَ بِه۪ نَسْتَع۪ينُ
[1]
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ وَ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ
[2]
(Bracie! Chciałeś ode mnie kilku słów rady, zatem posłuchaj kilku prawd zawartych w ośmiu krótkich historiach, które - jako że jesteś żołnierzem - są ujęte w formie przypowieści natury wojskowej. Mniemam, że moja dusza potrzebuje rady bardziej niż ktokolwiek inny, a pewnego razu zwróciłem się do mojej duszy poprzez osiem dość szczegółowych Słów, zainspirowanych ośmioma wersetami Koranu, z których odniosłem korzyść. Teraz zwrócę się do mej duszy tymi samymi Słowami, lecz pokrótce i w języku zwyczajnych ludzi. Ktokolwiek by sobie tego życzył, może słuchać wraz ze mną).
* * *
Słowo Pierwsze
SłowoBismillah, w Imię Boga,jest początkiem wszelkiego dobra. My również rozpoczniemy od tego słowa. Wiedz, o moja duszo!, że jak owa błogosławiona fraza jest znakiem szczególnym islamu, tak również jest nieprzerwanie wypowiadana przez wszelkie istoty językami ich usposobienia. Jeśli chcesz wiedzieć, jak niewyczerpaną siłą, jak niekończącym się źródłem darów jest słowoBismillah,posłuchaj poniższej historii, która jest ujęta w formie przypowieści, a brzmi, jak następuje:
Ktoś, kto podróżuje przez pustynie Arabii, musi podróżować w imieniu naczelnika klanu i znajdować się pod jego ochroną, jako że w ten sposób może on zostać ocalony przed napadami rozbójników i zabezpieczyć to, co jest mu potrzebne. Gdyby chciał dokonać tego na własną rękę, z pewnością zostałby pokonany przez niezliczonych wrogów i niezliczone potrzeby. Dwaj ludzie wybrali się w taką podróż i wkroczyli na pustynię. Jeden z nich był skromny i pokorny, drugi zaś - dumny i zarozumiały. Pokorny człowiek zgodził się podróżować w imieniu przywódcy klanu, podczas gdy dumny nie zgodził się na to. Ten pierwszy, gdziekolwiek się udał, podróżował bezpiecznie. Jeśli napotkał rozbójników, mówił:"Podróżuję w imieniu takiego-to-a-takiego wodza klanu",a bandyci nie napastowali go. Jeśli przybywał do jakiegoś obozowiska, był traktowany z szacunkiem ze względu na imię owego przywódcy. Tymczasem dumny człowiek w ciągu całej swej podróży cierpiał z powodu niemożliwych do opisania nieszczęść. Zarówno drżał ze strachu przed każdą rzeczą, jak i musiał żebrać w obliczu każdej rzeczy, aż został poniżony i stał się obiektem pogardy.
O, moja dumna duszo! Ty jesteś podróżnikiem, a ten świat jest pustynią. Twoja bezsilność i nędza są bezgraniczne, a twoi wrogowie i twoje potrzeby - nieskończone. Ponieważ tak się sprawy mają, podróżuj w Imię Przedwiecznego Władcy i Wiecznego Pana pustyni, bądź ocalona od żebraniny przed całym wszechświatem i przed drżeniem ze strachu w obliczu każdego zdarzenia.
Tak, fraza: W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!jest błogosławionym skarbcem, który sprawia, że twe nieskończone bezsilność i nędza łączą cię z nieskończonymi mocą i miłosierdziem, który czyni twoje bezsilność i nędzę najmilej widzianymi orędownikami w pałacu Wszechpotężnego i Litościwego. Człowiek, który wykonuje dany uczynek, mówiąc: W Imię Boga,przypomina kogoś, kto zaciąga się do wojska. Taki człowiek działa w imieniu rządu, nie lęka się nikogo, mówi, działa w każdej sprawie i wytrzymuje wszystko w imię prawa i w imieniu rządu.
Na początku powiedzieliśmy, że wszystkie istoty wypowiadają słowa w Imię Bogajęzykiem swego usposobienia. Czy tak jest?
Zaiste, tak jest. Gdybyś ujrzał, że jeden człowiek przybywa do miasta, siłą prowadzi wszystkich jego mieszkańców w określone miejsce i zmusza ich do pracy, mógłbyś być pewien, że nie działa on wyłącznie we własnym imieniu i poprzez własną moc, lecz jest żołnierzem, działającym w imieniu rządu i polegającym na mocy króla.
W ten sam sposób wszelkie rzeczy wykonują swe czynności w Imię Wszechmocnego Boga, jako że maleńkie rzeczy, jak nasiona i ziarna, noszą na swych głowach wielkie drzewa, podnosząc ciężary wielkie jak góry. Oznacza to, że wszystkie drzewa mówią: W Imię Boga,napełniają swe dłonie skarbami Bożego miłosierdzia i ofiarowują nam te skarby. Wszystkie ogrody mówią: W Imię Bogai stają się kociołkami z kuchni Bożej mocy, w których przyrządzane są liczne rodzaje różnych potraw. Wszystkie błogosławione zwierzęta - jak krowy, wielbłądy, owce i kozy - mówią: W Imię Bogai za sprawą obfitości Bożego miłosierdzia wytwarzają źródła mleka, ofiarowując nam w Imię Tego, Który daje zaopatrzenie, najbardziej delikatne i najczystsze pożywienie, podobne wodzie życia. Korzenie i miękkie jak jedwab korzonki roślin, drzew i traw mówią: W Imię Bogai przebijają skały i ziemię. Każda rzecz, wspominając Imię Boga oraz Imię "Najbardziej Miłosierny", staje się im podporządkowana.
Korzenie rozpościerają się poprzez twarde skały i poprzez ziemię, i wydają owoce z taką łatwością, z jaką czynią to wydające owoce gałęzie, rozpościerające się w powietrzu, a delikatne, zielone liście zachowują wilgotność w obliczu największego żaru, wymierzają cios w usta naturalistów i szturchają palcem ich ślepe oczy, mówiąc: "Nawet żar i twardość, której najbardziej ufacie, podlegają rozkazowi". Każdy z owych atłasowych korzonków niby laska Mojżesza odpowiada na rozkaz:
فَقُلْنَا اضْرِبْ بِعَصَاكَ الْحَجَرَ
[3] i rozłupujeskały. Delikatneliście, cienkie jak bibułki papierosowe, recytują werset:
يَا نَارُ كُون۪ى بَرْدًا وَسَلَامًا
[4] wbrew żarowi ognia, a wszystkie są niby członki Abrahama (niech będzie z nim pokój).
Skoro wszystkie rzeczy mówią: W Imię Boga,a niosąc w Imię Boga Jego dary, dają je nam, my również powinniśmy powiedzieć: W Imię Boga.Powinniśmy dawać w Imię Boga i brać w Imię Boga, a nie powinniśmy przyjmować niczego od nierozważnych ludzi, którzy nie dbają o to, by dawać w Imię Boga.
Pytanie:Płacimy ludziom, którzy są niczym tragarze. Zatem jakiej zapłaty wymaga od nas Bóg, Który jest Prawdziwym właścicielem?
Odpowiedź:Tak, zapłatą, jakiej Ten, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, wymaga za owe drogocenne dary i dobra, są trzy rzeczy: pierwsza towspominanieBoga, druga topodziękowania,a trzecia torozmyślanie.Mówienie: W Imię Bogana początku wspominania Go i "wszelka chwała niech będzie Bogu" na koniec, jest podziękowaniami.
Uświadomienie sobie owych darów i rozmyślanie o nich, będącymi bezcennymi cudami kunsztu, cudami mocy Tego, Który nie ma podobnemu Sobie, Przedwiecznego, będącego ponad wszelką potrzebę, oraz podarunkami Jego miłosierdzia, jest rozmyślaniem. Jakkolwiek głupim nie byłoby całowanie stóp człowieka skromnego pochodzenia, który przynosi drogocenny dar od króla, a nieuznawanie prawdziwego właściciela daru, głupotą po tysiąckroć większą jest wychwalanie tego, kto obdarowuje jedynie pozornie, a zapominanie o Tym, Który jest Prawdziwie Obdarowującym.
O, moja duszo! Jeśli nie chcesz być tak głupia, dawajw Imię Boga,bierzw Imię Boga,zaczynajw Imię Bogai działajw Imię Boga.Oto kwestia, która jest niby jądro orzecha ukryte w jego skorupie!
* * *
Stacja Druga Błysku Czternastego
Owa Stacja, która została umieszczona w tym miejscu z powodu jej związku z tematem, zawiera sześć spośród tysięcy tajemnic, jakie zawarte są w słowach:
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1]
Uwaga:Lśniące światło, bijące ze słów W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!,dotyczy Bożego miłosierdzia, jakie z daleka ukazało się memu ospałemu umysłowi. Chciałem utrwalić je dla siebie samego w formie notatek, schwytać je, wziąć w posiadanie i opisać owo światło za pomocą dwudziestu do trzydziestu Tajemnic. Jednak, niestety!, w obecnym czasie nie byłem w stanie tego uczynić i liczba Tajemnic zmniejszyła się z dwudziestu lub trzydziestu do pięciu bądź sześciu.
Kiedy mówię: "O, człowieku!", mam na myśli siebie samego. Choć niniejsza lekcja skierowana jest przede wszystkim do mojej własnej duszy, omawiam ją jako Stację Drugą Błysku Czternastego dla zatwierdzenia przez moich skrupulatnych braci, z nadzieją, że może być ona korzystna dla tych, z którymi jestem związany duchowo, a ich dusze mają lepszą zdolność rozeznania niż moja dusza. Owa lekcja odnosi się raczej do serca niż do rozumu, raczej do duchowej przyjemności i pojmowania, niż do racjonalnych dowodów.
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
قَالَتْ يَٓا اَيُّهَا الْمَلَؤُ۬ا اِنّ۪ى اُلْقِىَ اِلَىَّ كِتَابٌ كَر۪يمٌ اِنَّهُ مِنْ سُلَيْمٰنَ وَ اِنَّهُ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1]
W tej Stacji wspomnimy o kilku Tajemnicach.
TAJEMNICA PIERWSZA
Jeden z przejawów słów بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ [1] ujrzałem następująco:
Na obliczuwszechświata,na obliczuziemii na obliczuczłowiekaodciśnięte zostałytrzy pieczęcie Bożego panowania,jedna wewnątrz drugiej, a każda z nich zawiera wzorce pozostałych.
Pierwszato wielka pieczęć Bożego istnienia, która przejawia się we wzajemnej pomocy i współpracy, obejmuje wszystkie Jego stworzenia w całym wszechświecie i odnosi się do każdego z nich. Ta pieczęć wskazuje na słowa بِسْمِ اللّٰهِ [1].
Drugato wielka pieczęć Bożego miłosierdzia, która przejawia się we wzajemnym podobieństwie i proporcjach, w porządku, harmonii, łasce i miłosierdziu widocznych we wzroście wszelkich roślin i zwierząt na powierzchni ziemi, w dysponowaniu i zarządzaniu nimi. Ta pieczęć wskazuje na słowa بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ [1].
Trzeciato wyniosła pieczęć Bożej litości, która przejawia się w delikatności Bożej dobroczynności, w pięknych kwestiach dotyczących Bożej łagodności, w promieniach Bożego współczucia padających na oblicze ogólnej natury człowieka. Ta pieczęć wskazuje na słowa بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ [1].
Oznacza to, że słowa بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ [1] to święty tytuł trzech pieczęci Bożej jedności, która zapisuje świetlisty wiersz na stronicy świata, to mocny sznur, spleciony ze lśniących włókien. Wskazówka objawionych słów بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ [1] opiera się na człowieku, owocu wszechświata i miniaturowej kopii świata doczesnego, wiąże niski świat doczesny z Tronem Boga, jest drogą, dzięki której człowiek może wspiąć się do tronu człowieczego.
TAJEMNICA DRUGA
By nie przytłaczać ludzkich umysłów Bożą jednością, która ukazuje się w bezgranicznej wielości wszystkich stworzeń, Koran, Księga cudownej wystawy Bożej, nieprzerwanie wskazuje na manifestacje Bożej jedności zawarte w pojęciu Jednego Boga w jednej osobie. Na przykład słońce obejmuje swoim światłem nieprzeliczone rzeczy. By ujrzeć słońce jako takie i w całym jego świetle, konieczna jest zdolność prawdziwie rozległego pojmowania i wszechstronnego spojrzenia. Dlatego, abyśmy nie zapomnieli o istnieniu słońca, ukazuje nam się ono w każdym lśniącym obiekcie poprzez jego blask. Zgodnie z ich właściwościami wszystkie lśniące obiekty odbijają atrybuty słońca, takie jak światło z jego siedmioma
barwami czy ciepło, a równocześnie przejawiają istotę słońca. Zatem cechy słońca również obejmują wszystkie rzeczy, na które napotykają.
Dokładnie w ten sam sposób, zgodnie ze słowami Boga وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - obym nie popełnił błędu w porównaniu - jak jedność Boga i Jego odwieczne pozostawanie ponad wszelką potrzebę przejawiają się wraz ze wszystkimi Najpiękniejszymi Imionami Boga we wszelkiej rzeczy, w szczególności w stworzeniach żyjących, a zwłaszcza w naturze człowieka, która jest jak zwierciadło dla owych Imion, tak samo dzięki Bożej jedności każde z Najpiękniejszych Imion poprzez swoje połączenie z bytem obejmuje każdą rzecz. Zatem by rozum nie został przytłoczony jednością Boga, by serce nie zapomniało o istocie Przeczystego i Przenajświętszego, Koran stale zwraca uwagę na pieczęć jedności Bożej, a tą pieczęcią, z jej trzema wybitnymi znaczeniami,są słowa
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1].
TAJEMNICA TRZECIA
Tym, co sprawia, że raduje nas bezkresny wszechświat, bezspornie jest Boże miłosierdzie. Tym, co rozświetla pozbawione światła istoty, w oczywisty sposób jest Boże miłosierdzie. Tym, co żywi i powołuje do życia wszelkie stworzenia zmagające się z ich nieskończonymi potrzebami, również w oczywisty sposób jest Boże miłosierdzie. Tym, co powoduje, że cały wszechświat zwraca się do człowieka, jak drzewo ze wszystkimi jego częściami zwraca się do swoich owoców, tym, co powoduje, że wszechświat spogląda na człowieka, a kiedy trzeba, spieszy mu z pomocą, bezspornie jest Boże miłosierdzie. Tym, co wypełnia i rozświetla bezkresny kosmos i czyni pusty, obojętny świat przynoszącym radość, w oczywisty sposób jest Boże miłosierdzie. Tym, co przeznaczyło efemerycznemu człowiekowi życie wieczne, co uczyniło go tym, do którego zwraca się Przedwieczny, Który pozostanie na wieki, co uczyniło go umiłowanym przez Przedwiecznego - w oczywisty sposób jest Boże miłosierdzie.
O, człowieku!Jako że Boże miłosierdzie jest tak przemożną, pociągającą, słodką, wspierającą cię i przemiłą prawdą, powiedz:
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1], przylgnij mocno do tej prawdy, a ocali cię przed absolutnym spustoszeniem i przed bólem niekończących się potrzeb! Zbliż się do Tronu Władcy wieczności i przedwieczności, skorzystaj z Bożej litości i z promieni Bożego miłosierdzia, stań się tym, do którego zwraca się Bóg, zostań Jego przyjacielem, zostań umiłowanym przez Niego!
Królestwa wszelkich stworzeń wszechświata zgodnie z zamierzeniem gromadzą się wokół człowieka; według najwyższego porządku i z najwyższą mądrością zostały uczynione takimi, by spieszyły ku jego potrzebom, co jasno wynika z jednej z następujących sytuacji: albo każde królestwo stworzeń zna człowieka, jest mu posłuszne i spieszy mu z pomocą (co jest zarówno całkowicie irracjonalne, jak też niemożliwe pod wieloma względami), albo też całkowicie bezsilna istota, jaką jest człowiek, musiałaby posiadać moc najpotężniejszego i absolutnego władcy, albo też owa pomoc następuje zgodnie z wiedzą Wszechmocnego, ukrytego za zasłoną wszechświata. Taki stan rzeczy nie oznacza, że rozmaite stworzenia wszechświata znają człowieka, lecz jest udowodnieniem istnienia Wszechwiedzącego, Współczującego, Któremu człowiek jest dobrze znajomy.
O, człowieku!Wróć do zdrowych zmysłów! Czy możliwe jest, by Ten, Któremu należy się wszelka chwała, Który spowodował, że wszelkie rodzaje stworzeń zwracają się do ciebie, wyciągają do ciebie pomocną dłoń, a w obliczu twoich potrzeb mówią:"Oto jesteśmy!"- czy to możliwe, żeby On nie znał ciebie ani nie widział? Ponieważ dobrze cię zna, informuje cię o tym poprzez Swoje miłosierdzie. Zatem ty również powinieneś poznać Go, okazać Mu szacunek, pozwalając, by dowiedział się o tym, że Go poznałeś, i zrozumieć z całą pewnością, że tym, co podporządkowało olbrzymi wszechświat całkowicie słabemu, bezsilnemu, potrzebującemu, efemerycznemu i znikomemu stworzeniu, jakim jesteś, jest prawda Bożego miłosierdzia, która obejmuje również mądrość, łaskawość, wiedzę i wszechmoc twojego Pana.
Z całą pewnością takie miłosierdzie wymaga obejmujących wszystko i szczerych podziękowań, rzetelnego i autentycznego szacunku. Wypowiedz zatem słowa:
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1], które są wyrazem owych szczerych podziękowań i prawdziwego szacunku. Uczyń je środkiem do osiągnięcia miłosierdzia i twym orędownikiem w pałacu Najbardziej Miłosiernego z miłosiernych.
Istnienie i prawdziwość Bożego miłosierdzia są jasne jak słońce. Jak gobelin tkany jest wokół jednego punktu, przybiera swój kształt według określonego porządku, a nowe wątki, wzory i hafty dokładane są z każdej strony, tak również świetliste wątki wysnuwane z przejawu tysiąca i jednego Imion Bożych w ogromnej przestrzeni wszechświata splatając się w pieczęć współczucia, tworzą gobelin łagodności i znak łaskawości wewnątrz pieczęci miłosierdzia, które ukazuje się umysłom jako bardziej olśniewająca niż słońce.
Najpiękniejszy i Najbardziej Miłosierny podporządkowuje Sobie słońce i księżyc, żywioły i minerały, rośliny i zwierzęta, jakby były haftami, wątkami i nićmi olbrzymiego gobelinu, tkanego przez promienie tysiąca i jednego Jego Imion; sprawia, by wszystko służyło ludzkiemu życiu; ukazuje Swoją litość poprzez nadzwyczaj słodką i pełną poświęcenia litość matek spośród roślin i zwierząt; podporządkowuje żyjące stworzenia człowiekowi, a przez to wszystko ukazuje znaczenie człowieka, ukazuje najbardziej cudowny, wielki gobelin Swego panowania i Swoje olśniewające miłosierdzie - ten Najbardziej Miłosierny, przy całym Swoim braku jakichkolwiek potrzeb, uczynił Swoje miłosierdzie orędownikiem, którego prośby przyjmie, orędownikiem dla wszystkich żywych stworzeń i dla człowieka.
O, człowieku!Jeśli jesteś prawdziwie istotą ludzką, powiedz:
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1] Znajdź owego orędownika! Z pewnością, w sposób jasny i oczywisty, tym orędownikiem jest Boże miłosierdzie, które jest nieomylne i nie zapomina o żadnym ze stworzeń, które powoduje, że na powierzchni ziemi w dokładnie właściwym czasie i w doskonałym porządku pojawiają się niezliczone gatunki roślin i zwierząt, które z doskonałą mądrością i w sposób dla nich korzystny pielęgnuje je i zarządza nimi, które wyciska pieczęć Bożej jedności na obliczu kuli ziemskiej. Istnienie Bożego miłosierdzia jest tak pewne, jak istnienie wszystkich stworzeń na obliczu ziemi, które poprzez swoją liczbę składają świadectwa o rzeczywistym istnieniu Bożego miłosierdzia.
Tak jak istnieją pieczęć Bożego miłosierdzia i znak Bożej jedności, odciśnięte na obliczu ziemi, tak samo na obliczu natury ludzkiej jest odciśnięta pieczęć Bożego miłosierdzia, bynajmniej nie gorsza od znaku Bożej litości czy wielkiej pieczęci Bożego miłosierdzia, jakie widzimy na obliczu wszechświata. Natura człowieka jest tak wszechstronna, jakby był on punktem, w którym skupia się tysiąc i jedno Imion Boga.
O, człowieku!Czy jest możliwe, by Ten, Który dał ci ową twarz, Który położył na niej znak Swojego miłosierdzia i pieczęć Swej jedności, miał zostawić cię na pastwę twoich domysłów, nie nadać ci żadnego znaczenia i nie zwracać uwagi na twoje działania? Czy jest możliwe, by uczynił On cały wszechświat, który zwraca się do ciebie, daremnym i bezcelowym, a drzewo stworzenia - gnijącym, nieistotnym i wydającym rozkładające się owoce? Czy Sam zaprzeczyłby Swojemu miłosierdziu, choć jest ono tak oczywiste jak słońce, tak samo jak Swej mądrości, która jest jasna jak światło dnia, choć żadnej z owych Jego świętych cech nie można
w żaden sposób zaprzeczyć, tak jak w żaden sposób nie mogłyby być niedoskonałe? Niech Bóg uchroni!
O, człowieku!Zrozum, że istnieje droga, którą możesz wspiąć się aż do Tronu Bożego miłosierdzia, a tą drogą są słowa:
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1] Jeśli chcesz zrozumieć ważność owego wzniesienia się, spójrz na początek każdej ze stu czternastu sur Księgi cudownej wystawy, jaką jest Koran, spójrz na początki wszystkich godnych szacunku ksiąg i wszystkich dobrych dzieł. Wyraźnym dowodem na zarządzoną przez Samego Boga wielkość słów W Imię Boga...są słowa imama Szafi'iego (niech Bóg będzie z niego rad), który powiedział:
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1]to tylko jeden werset, lecz w całym Koranie został on objawiony sto czternaście razy.
TAJEMNICA CZWARTA
W obliczu manifestacji Bożej jedności zawartej w nieskończonej mnogości, wyznanie: اِيَّاكَ نَعْبُدُ [3] nie dla każdego jest wystarczające. Umysł błądzi, a serce musiałoby być szerokie jak cały świat, by dostrzec Jedynego za jednością w liczbie wszystkich stworzeń i powiedzieć: اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَ اِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ [2] W konsekwencji, by pieczęć Bożej jedności była widoczna we wszystkich gatunkach i w królestwach wszelkich istot tak, jak jest jasno ukazana w pojedynczych przedmiotach, by przywoływała na myśl Jego, Jedynego, jest ukazana wewnątrz pieczęci Bożego miłosierdzia. Zatem każdy, niezależnie od poziomu swego rozwoju, może zwrócić się ku Przeczystemu i Przenajświętszemu i powiedzieć: اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَ اِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ [2], kierując te słowa bezpośrednio do Niego.
By wyrazić tę potężną tajemnicę i by jasno wskazać na pieczęć Bożej jedności, Wszechmądry Koran niespodziewanie wspomina o kwestiach najdrobniejszych i najbardziej szczegółowych, kiedy opisuje najbardziej doniosłe sprawy wszechświata, jak na przykład stworzenie niebios i ziemi. Wówczas umysł nie błądzi, serce nie tonie, a dusza może bezpośrednio dotrzeć do Prawdziwego, do Jedynego, Któremu powinna oddawać cześć, kiedy wzmianka o stworzeniu niebios i ziemi otwiera dyskusję nad stworzeniem człowieka, nad jego głosem, nad delikatnymi szczegółami, jak na przykład dary i mądrość, jakie zawarte są w cechach człowieka. Tę prawdę w cudownym stylu przedstawia werset:
وَمِنْ اٰيَاتِه۪ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ
[5]
W nieprzeliczonych stworzeniach i ich nieskończonej mnogości widoczne są pieczęcie jedności Bożej, które są niczym koncentryczne okręgi wielu rodzajów i stopni, od największej pieczęci do najmniejszej. Jednak jakkolwiek jasno nie jawiłaby się Boża jedność, wciąż będzie jednością w mnogości, co nie w pełni trafia do tych, którzy na nią patrzą. Musi zatem istnieć pieczęć jedności Boga widoczna w istnieniu Jego, Jedynego, by Boża jedność nie przywodziła na myśl mnogości i by droga Przeczystego i Przenajświętszego, prowadząca prosto do serca człowieka, stała się otwarta.
Co więcej, prawdziwie urzekający zamysł, lśniące światło, przyjemne słodycz i piękno, a także przemożna prawda, która jest znakiem Bożego miłosierdzia i pieczęcią Bożej litości, zostały umieszczone na pieczęci Bożej jedności, by przyciągała ona spojrzenia i wabiła ku sobie serca. Tak, to siła owego miłosierdzia wabi spojrzenia istot rozumnych, ściąga na siebie ich wzrok i powoduje, że docierają do owej pieczęci jedności, że oglądają Jego, Jedynego, a przez to prawdziwie przejawia znaczenie słów:
اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَ اِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ
[2]
Jest tak, ponieważ słowa
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1] są spisem treści całej sury Al-Fatiha i zwięzłym streszczeniem Koranu, który zarówno wskazuje na tę potężną tajemnicę, jak i objaśnia ją. Człowiek, który ogarnia ową tajemnicę, podróżuje przez stopnie Bożego miłosierdzia, a ten, który sprawia, by ten, kto ją objaśnia, przemówił, może nauczyć się tajemnic Bożego miłosierdzia i ujrzeć światła Bożej litości i Bożego współczucia.
TAJEMNICA PIĄTA
Pewien hadis mówi:
اِنَّ اللّٰهَ خَلَقَ الْاِنْسَانَ عَلٰى صُورَةِ الرَّحْمٰنِ
[2]
Niektórzy spośród sufich intepretowali ten hadis w zadziwiający sposób, niezgodny z dogmatami wiary. Ci, którzy najbardziej dali ponieść się ekstazie, mniemali nawet, że duchowa natura człowieka ma ten sam kształt, co istota Najbardziej Miłosiernego. Jako że ekstatycy są najbardziej pogrążeni w kontemplacji, ale też najbardziej gmatwają pewne sprawy, w ich przypadku być może można usprawiedliwić fakt, że trzymają się opinii sprzecznej z rzeczywistością. Jednak ludzie przy zdrowych zmysłach, kiedy rozważą tę kwestię, nie mogą przyjąć ich idei, które są sprzeczne z fundamentami wiary. Jeśli tak czynią, są w błędzie.
Zaiste, Przeczysty i Przenajświętszy Bóg, Który w doskonałym porządku zarządza całym wszechświatem, jakby był to pałac lub dom, Który obraca gwiazdy, jakby były one maleńkimi cząsteczkami, Który z mądrością i łatwością sprawia, że poruszają się one w przestrzeni, Który zatrudnia drobne cząsteczki, jakby były one zdyscyplinowanymi urzędnikami, z pewnością nie ma towarzysza, przeciwieństwa, godnego Siebie rywala ani równego Sobie, zatem również, zgodnie ze znaczeniem wersetu:
لَيْسَ كَمِثْلِه۪ شَىْءٌ وَهُوَ السَّم۪يعُ الْبَصِيرُ
[3], nie ma On kształtu, nie ma podobnego Sobie ani równego rangą; nie istnieje nic, co mogłoby przypominać Go czy też być do Niego podobne. Jednakże, zgodnie ze znaczeniem i parabolicznym porównaniem wersetu:
وَلَهُ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ
[4] można rozmyślać nad Jego działaniami, świętymi atrybutami i Najpiękniejszymi Imionami. Oznacza to, że alegoria czy porównanie mogą być używane dla opisania Jego działań. Jeden z wielu wniosków, jaki możemy wysnuć z wyżej wspomnianego hadisu, brzmi: "Człowiekowi został nadany pewien kształt, a cały ów kształt przejawia jedno z Najpiękniejszych Imion Boga, jakim jest Imię 'Miłosierny'". Tak!, jak już wyjaśniliśmy wcześniej, Najpiękniejsze Imię "Miłosierny" przejawia się w promieniach tysiąca i jednego Imion Bożych, widocznych na obliczu wszechświata, a także jawi się w nieprzeliczonych przejawach niepodzielnego panowania Boga, widocznych na obliczu ziemi. Podobnie wszystkie te przejawy są widoczne, choć w nieco mniejszej mierze, w ogólnym kształcie nadanym człowiekowi, tak samo jak na obliczach ziemi i wszechświata.
Hadis sugeruje również, że świadectwa dotyczące Tego, Którego istnienie jest niezbędne, podsuwane przez takie dowody, zwierciadła i przejawy istnienia Najbardziej Miłosiernego, jakimi są stworzenia żywe, a wśród nich człowiek, są tak pewne, jasne i oczywiste, że jak można powiedzieć o lśniącym zwierciadle, które odbija obraz słońca: "To zwierciadło jest słońcem", wskazując w ten sposób na jego lśnienie i na przejrzystość jego świadectwa, tak samo może być powiedziane i zostało powiedziane:
"Człowiekowi został nadany kształt Najbardziej Miłosiernego", co wskazuje na przejrzystość świadectwa, jakie składa człowiek, i na pełnię jego przekazu. Konsekwencją tej tajemnicy jest fakt, że ludzie bardziej powściągliwi spośród tych, którzy uwierzyli w jedność bytu, powiedzieli:
"Nie istnieje nic innego, jak tylko On",co było sposobem na wyrażenie jasności owego świadectwa i doskonałości tego przekazu.
اَللّٰهُمَّ يَا رَحْمٰنُ يَا رَح۪يمُ بِحَقِّ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ اِرْحَمْنَا كَمَا يَل۪يقُ بِرَح۪يمِيَّتِكَ وَ فَهِّمْنَٓا اَسْرَارَ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ كَمَا يَلِيقُ بِرَحْمَانِيَّتِكَ اٰم۪ينَ
[5]
TAJEMNICA SZÓSTA
O, nieszczęśliwy człowieku, dotknięty bezgraniczną bezsilnością i nieskończonymi potrzebami! Ujrzyj dzięki poniższym rozważaniom, jak cennym i godnym przyjęcia rzecznikiem jest Boże miłosierdzie. Jest ono drogą do poznania Władcy, Któremu należy się wszelka chwała, w Którego armii wspólnie, w doskonałym porządku i posłuszeństwie służą tak gwiazdy, jak i drobne cząsteczki - Chwalebnego Władcy przedwieczności i wieczności, Który Sam Sobie wystarczy, będąc całkowicie wolnym od jakichkolwiek potrzeb. On jest bezgranicznie Bogaty, a Sam w żaden sposób nie potrzebuje ani wszechświata, ani zamieszkujących go istot. Cały kosmos podlega Jego rozkazowi i Jego kierownictwu, będąc całkowicie posłusznym Jego majestatowi i wielkości, uległym w obliczu Jego wspaniałości. Oto Boże miłosierdzie przeznaczone tobie, o człowieku!, które wznosi cię ku obecności Jedynego, wolnego od wszelkich potrzeb, Wiecznego Władcy, które czyni cię Jego przyjacielem, adresatem Jego słów, ukochanym przez Niego sługą. Jednak jak nie możesz dosięgnąć słońca, pozostając daleko od niego i nie mogąc w żaden sposób zbliżyć się do niego, choć wypełnia ono twoje zwierciadło swoim światłem, odbiciem i swym przejawem, tak w ten sam sposób jesteś nieskończenie odległy od Przeczystego i Świętego, Który jest słońcem przedwieczności i wieczności, i nie możesz zbliżyć się do Niego, lecz światło Jego miłosierdzia przybliża Go do ciebie.
O, człowieku!Ktokolwiek znajdzie Boże miłosierdzie, znajdzie wieczny i niewyczerpany skarbiec światła. Drogą do znalezienia go jest postępowanie zgodne z praktykami Najbardziej Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który sam był najjaśniejszym przykładem i przedstawicielem miłosierdzia, jego najbardziej elokwentnym językiem i heroldem, i został opisany w Koranie jako miłosierdzie dla (wszystkich) światów.
Drogą prowadzącą do tego, który był uosobieniem miłosierdzia i miłosierdziem dla wszystkich światów, jest odmawianie modlitwy, w której prosimy Boga, by zesłał na Muhammada (niech będzie z nim
pokój i miłosierdzie) Swe miłosierdzie. Zaiste, miłosierdzie jest znaczeniem tej modlitwy. Tak jak jest to modlitwa o miłosierdzie dla tego, kto był żywym uosobieniem Bożego miłosierdzia, tak jest to dla nas narzędzie, dzięki któremu możemy dotrzeć do tego, który był miłosierdziem dla wszystkich światów (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Uczyń więc tę modlitwę, o człowieku, środkiem do zdobycia miłosierdzia wszystkich światów, a równocześnie uczyń ją narzędziem, dzięki któremu osiągniesz miłosierdzie Najmiłosierniejszego z miłosiernych.
Cała wielka wspólnota muzułmańska odmawia tę modlitwę, która - będąc równoznaczna z prośbą o miłosierdzie dla tego, kto sam był miłosierdziem dla wszystkich światów (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) - udowadnia we wspaniały sposób, jak cennym darem jest miłosierdzie Boga, i jak rozległy jest jego zakres.
Na zakończenie:Jak najbardziej drogocennym klejnotem w skarbcu miłosierdzia jest Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), tak jest on strażnikiem drzwi do owego skarbca. Pierwszym kluczem do tych drzwi są słowa
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1], a kluczem, z którego najłatwiej skorzystać, jest modlitwa za Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
اَللّٰهُمَّ بِحَقِّ اَسْرَارِ بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ كَمَا يَل۪يقُ بِرَحْمَتِكَ وَ بِحُرْمَتِه۪ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ وَ اَصْحَابِهِ اَجْمَعِينَ وَ ارْحَمْنَا رَحْمَةً تُغْن۪ينَا بِهَا عَنْ رَحْمَةِ مَنْ سِوَاكَ مِنْ خَلْقِكَ اٰم۪ينَ
[6]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
* * *
Słowo Drugie
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اَلَّذ۪ينَ يُؤْمِنُونَ بِالْغَيْبِ
[1]
Jeśli chcesz zrozumieć, jak wielką szczęśliwość i jak wielki dar, jak wielką przyjemność i łatwość można odnaleźć w wierze w Boga, posłuchaj tej historii, ujętej w formie przypowieści:
Pewnego razu dwaj mężczyźni wybrali się w podróż, zarówno dla przyjemności, jak w interesach. Jeden z tych, którzy wyruszyli w drogę, był człowiekiem samolubnym, co nie mogło przynieść mu żadnych korzyści; drugi z nich był człowiekiem pobożnym. Ten pierwszy wyruszył w jednym kierunku, podczas gdy drugi, pobożny i szczęśliwy, wyruszył w inną stronę.
Jako że samolubny człowiek był zarozumiały, skupiony na samym sobie, a także był pesymistą, zakończył on swoją podróż w kraju, który z powodu jego pesymizmu zdał mu się najbardziej ohydnym. Rozglądał się wokół i wszędzie widział bezsilnych i nieszczęsnych, którzy lamentowali w ucisku straszliwych i znęcających się nad owymi nieszczęśnikami tyranów, opłakując własne zniszczenie. Ten sam żałosny i pełen boleści stan ów człowiek widział w każdym miejscu, do którego zawiodła go podróż. Cały kraj w jego oczach przybrał kształt domu pogrzebowego. Prócz upicia się, nie mógł znaleźć innego sposobu na to, by nie dostrzegać owej żałośliwej i ponurej sytuacji, jako że każdy zdawał mu się wrogiem oraz obcym. Wszędzie wokół widział straszliwe zwłoki i szlochające, rozpaczające sieroty. Jego świadomość cierpiała męczarnie.
Drugi mężczyzna był pobożny i bogobojny, uczciwy i odznaczający się pięknymi cechami moralnymi, zatem kraj, do którego przybył, w jego oczach jawił się najdoskonalszym. Ów dobry człowiek widział powszechną radość w kraju, do którego przybył. Wszędzie trwało radosne święto; każde miejsce było miejscem przepełnionego zachwytem
i szczęściem wspominania Boga; każdy człowiek zdawał się przyjacielem i krewnym. W całym kraju podróżny widział uroczyste obchody zwolnienia z obowiązków, którym towarzyszyły okrzyki wyrażające życzenia wszelkiego dobra i podziękowania. Słyszał również dźwięki bębna i orkiestrę, której członkowie radośnie wołali do nowo zaciągniętych żołnierzy: "Bóg jest Wielki!" oraz: "Nie ma boga oprócz Boga Jedynego!". Miast być zasmuconym w obliczu cierpień tak własnych, jak i wszystkich ludzi (jak stało się to z pierwszym, nieszczęsnym człowiekiem), ów szczęściarz był zadowolony i szczęśliwy zarówno z powodu własnej radości, jak też z powodu radości wszystkich mieszkańców kraju. Co więcej, mógł również dokonać pewnego korzystnego handlu, zatem złożył podziękowania Bogu.
Po jakimś czasie, kiedy wracał, natknął się na pierwszego podróżnego, pojął jego położenie i powiedział do niego: "Postradałeś zmysły. Twoja wewnętrzna szpetota musiała odbić się w zewnętrznym świecie, dlatego wyobrażałeś sobie, że śmiech jest szlochem, a zwolnienie z obowiązków - wyrzuceniem z pracy i ograbieniem. Oprzytomniej i oczyść swe serce, by owa nieszczęsna zasłona uniosła się sprzed twych oczu, a wtedy będziesz mógł ujrzeć prawdę. Kraj całkowicie sprawiedliwego, litościwego, czyniącego dobro, potężnego, miłującego porządek i łaskawego króla, kraj, który ukazuje tyle jasnych znaków rozwoju i tyle osiągnięć, nie mógłby być takim, jakim go sobie wyobraziłeś". Po tych słowach ów nieszczęśnik oprzytomniał i złożył skruchę. Powiedział: "Tak, pijaństwo uczyniło mnie szalonym. Niech Bóg będzie z ciebie rad, bowiem wybawiłeś mnie od potępienia".
O, moja duszo! Wiedz, że ów pierwszy człowiek przedstawia niewierzącego lub też kogoś zdeprawowanego i niedbałego. W jego oczach ten świat jest domem powszechnej żałoby. Wszystkie stworzenia żywe są sierotami, lamentującymi pod ciosami śmierci i rozłąki. Człowiek i wszystkie zwierzęta są samotne, a pozbawione jakichkolwiek powiązań, są rozrywane na strzępy przez szpony wyznaczonej godziny śmierci. Potężne istoty jak góry czy oceany są niby przerażające, pozbawione życia zwłoki. Z niewiary i zbłądzenia tego człowieka bierze początek wiele złudzeń, które zasmucają go, miażdżą, przerażają i przyczyniają mu męczarni.
Jeśli chodzi o drugiego mężczyznę, jest on wierzącym. Uznaje on i potwierdza istnienie Wszechmocnego Boga. W jego oczach ten świat jest siedzibą, w której Najpiękniejsze Imiona Tego, Którego miłosierdzie obejmuje każdą rzecz, są stale recytowane, jest miejscem nauki dla ludzi
i zwierząt oraz miejscem sprawdzianu dla człowieka i dla dżinna. Śmierć każdego zwierzęcia i każdej istoty ludzkiej jest zwolnieniem do cywila. Ci, którzy ukończyli wypełnianie obowiązków swego życia, odchodzą z tego przemijającego świata do innego, szczęśliwego i wolnego od strapień, a zwolnione przez nich miejsce może zostać przygotowane dla kolejnych urzędników, by przybyli i wykonywali swoją pracę. Narodziny zwierząt i ludzi oznaczają ich zaciągnięcie się do wojska, powołanie pod broń i początek ich służby. Każda istota żywa jest radosnym żołnierzem armii regularnej i uczciwym, zadowolonym urzędnikiem. Wszystkie głosy są bądź to wychwalaniem Boga i recytowaniem Jego Najpiękniejszych Imion w chwili rozpoczynania służby, jak również podziękowaniami i wyrazami uciechy, kiedy praca ustaje, bądź pieśniami biorącymi początek z radości, jaką daje praca. W oczach wierzącego wszelkie istoty są życzliwymi sługami, przyjaznymi urzędnikami i miłymi księgami ich Najbardziej Szczodrego Pana i właściciela, Którego litość obejmuje każdą rzecz. Dzięki jego wierze ukazuje się i staje się widocznymi daleko więcej innych, subtelnych, wzniosłych, przyjemnych i słodkich prawd.
Oznacza to, że w wierze w Boga zawarte jest ziarno, które w efekcie staje się rajskim drzewem Tuba, podczas gdy niewiara kryje w sobie nasiono rosnącego w Piekle drzewa Az-Zaqqum.
Oznacza to, że zbawienie i bezpieczeństwo można znaleźć jedynie w islamie i w wierze, a w takim przypadku powinniśmy nieprzerwanie mówić:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ عَلٰى د۪ينِ الْاِسْلَامِ وَ كَمَالِ الْا۪يمَانِ
[2]
* * *
Słowo Trzecie
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
يَٓا اَيُّهَا النَّاسُ اعْبُدُوا
[1]
Jeśli chcesz zrozumieć, jak wielka korzyść i jak wielkie szczęście tkwią w oddawaniu czci Bogu, a także jak wielkie strata i zguba tkwią w występku i rozpuście, wysłuchaj uważnie poniższej historii, ujętej w formie przypowieści:
Pewnego razu dwaj żołnierze otrzymali rozkazy, nakazujące im udanie się do pewnego odległego miasta. Wyruszyli i podróżowali razem aż do miejsca, w którym droga się rozwidlała. Na rozstajach stał człowiek, który powiedział do nich: "Droga wiodąca w prawo nie przyczynia żadnej straty, zaś dziewięciu spośród dziesięciu ludzi, którzy ją wybierają, zyskuje wielkie korzyści i doświadcza wielkiej łatwości. Tymczasem droga wiodąca w lewo nie daje żadnych korzyści, zaś dziewięciu z dziesięciu podróżujących tą drogą ponosi stratę. Jeśli chodzi o odległość, obie drogi są równe; jest tylko jedna różnica między nimi: ci, którzy obierają drogę po lewej stronie, na której nie ma żadnych zasad ani żadnych autorytetów, podróżują bez bagażu i bez broni, czując pozorną lekkość i zwodniczą łatwość. Natomiast ci, którzy podróżują drogą po prawej stronie, na której obowiązuje wojskowy porządek, są zmuszeni do tego, by ponieść tornister pełen racji żywnościowych, ważący cztery okki,a także znakomity karabin, ważący jakieś dwie kiyye[2], dzięki któremu pokonają i rozgromią każdego nieprzyjaciela".
Kiedy dwaj żołnierze wysłuchali pouczających słów owego człowieka, ten, któremu się poszczęściło, wybrał drogę po prawej stronie. Wziął na barki ciężar jednego batmana,lecz jego serce i dusza zostały ocalone od tysiąckroć cięższego brzemienia lęku i poczucia zobowiązania wobec innych. Jeśli chodzi o drugiego, nieszczęsnego żołnierza, porzucił on wojsko. Nie chciał dostosować się do określonego porządku i poszedł na lewo. Został uwolniony od dźwigania ładunku jednego batmana,lecz jego
serce dusiło się pod tysiąckroć większym ciężarem długów wdzięczności, zaś jego duszę miażdżył ciężar niezliczonych lęków. Posuwał się naprzód po swej drodze, zarówno poniżając się do żebraniny przed każdym, kogo napotkał, jak i drżąc ze strachu w obliczu każdej rzeczy i każdego wydarzenia, aż dotarł do miejsca przeznaczenia, gdzie został ukarany jako buntownik i dezerter.
Jeśli chodzi o żołnierza, który miłował panujący w armii porządek, strzegł swego tornistra i karabinu i wybrał drogę po prawej stronie, szedł on swoją drogą, nie będąc wobec nikogo zobowiązanym i nikogo się nie lękając, ze spokojnym sercem i sumieniem, aż dotarł do miasta, do którego zmierzał. Tam otrzymał on nagrodę, na jaką zasługuje szanowany żołnierz, który wiernie wypełnia swoje obowiązki.
O, buntownicza duszo!, wiedz, że jeden z owych dwóch podróżników jest przedstawicielem tych, którzy podporządkowują się Bożemu prawu, podczas gdy drugi jest przedstawicielem buntowników i tych, którzy podążają za własnymi pragnieniami. Droga jest drogą życia, która biegnie od świata duchowego, przechodzi poprzez grób i prowadzi do życia ostatecznego. Jeśli chodzi o tornister i karabin, są one oddawaniem czci Bogu i bogobojnością. Oddawanie czci Bogu pozornie jest ciężarem, lecz w jego znaczeniu jest łatwość i lekkość, które zaprzeczają temu opisowi, ponieważ w modlitwach obowiązkowych oddający cześć oznajmia:
اَشْهَدُ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ
[7]. Oznacza to, że w każdej rzeczy znajduje on drzwi wiodące do skarbca Bożego miłosierdzia, ponieważ jest wierzącym i mówi: "Nie ma innego stwórcy ani tego, który daje zaopatrzenie, jak tylko On. Szkoda i korzyść są w Jego ręku. Jest On Wszechmądry, nie czyni niczego na próżno, jest Tym, Którego litość obejmuje każdą rzecz, a Jego dary i Jego miłosierdzie są obfite". Swoją suplikacją taki człowiek puka do owych drzwi. Co więcej, widzi, że każda rzecz jest podporządkowana rozkazowi jego Pana[3], więc do Niego się ucieka. W Nim pokłada zaufanie i na Niego się zdaje, znajdując twierdzę, w której może oprzeć się każdemu nieszczęściu, zaś jego wiara daje mu całkowite zaufanie.
Zaiste, źródłemodwagi- jak i wszelkiej prawdziwej cnoty- jest wiara w Boga i oddawanie Mu czci, zaś źródłem tchórzostwa - jak to jest z każdą podłością - jest zbłądzenie.
Zaprawdę, dla czciciela Boga, którego serce jest prawdziwie świetliste, jest możliwe, że nawet gdyby cały świat stał się bombą, która wybuchnie, nie przeraziłoby go to. Przyglądałby się temu z przyjemnym zadziwieniem, jako cudowi mocy Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Kiedy
jednak sławny spośród zwyrodniałych filozofów, z tak zwanym oświeconym umysłem, lecz bez serca, ujrzy na niebie kometę, kuli się na ziemi, drżąc ze strachu, i lękliwie woła: "Czyż ta kometa nie przybywa, by uderzyć w Ziemię?". (Przy pewnej okazji cała Ameryka zatrzęsła się ze strachu z powodu takiej komety, a wielu ludzi w środku nocy porzuciło własne domy).
Tak, choć człowiek potrzebuje nieprzeliczonych rzeczy, jego kapitał to tyle, co nic, a także choć podlega niezliczonym nieszczęściom, jego moc to tyle, co nic. Jego kapitał i moc sięgają jedynie tak daleko, jak daleko może sięgnąć jego ręka. Jednakże jego nadzieje, pragnienia, cierpienia i boleści sięgają tak daleko, jak daleko może sięgnąć oko wyobraźni. Zatem każdy, kto tylko nie jest całkowicie ślepy, może ujrzeć i zrozumieć, jak wielką korzyścią, szczęśliwością i darem dla ludzkiej duszy (która jest tak bezsilna i słaba, uboga i potrzebująca), jest oddawanie czci Bogu, zaświadczenie Bożej jedności, zaufanie i poddanie się Bogu.
Jest oczywistością, że bezpieczna droga jest lepsza niż droga szkodliwa, nawet jeśli prawdopodobieństwo bezpieczeństwa jest jedynie takie, jak jeden do dziesięciu. Jednakże na drodze oddawania czci Bogu, którą omawiamy w tym miejscu, dziewięć na dziesięć możliwości wiedzie do skarbca wiecznej szczęśliwości i nie dozna się na niej żadnej szkody. Tymczasem poprzez świadectwo niezliczonych rzeczoznawców i zaświadczających - co do którego wszyscy są zgodni - dowiedziono, że droga występku i rozpusty, prócz tego, że nie przynosi żadnej korzyści (co zaświadczają nawet rozpustnicy), kończy się w wiecznym nieszczęściu. Jest to całkowicie pewne i zgodne z relacjami tych, przed którymi odsłoniły się tajemnice stworzenia.
W skrócie:Jak szczęście w życiu ostatecznym, tak również szczęście na tym świecie tkwi w oddawaniu czci Wszechmocnemu Bogu i byciu Jego żołnierzem. Skoro tak jest, powinniśmy nieprzerwanie mówić:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ عَلَى الطَّاعَةِ وَالتَّوْف۪يقِ
[4], a także powinniśmy dziękować Mu za to, że jesteśmy muzułmanami.
* * *
Słowo Czwarte
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اَلصَّلٰوةُ عِمَادُ الدّ۪ينِ
[1]
Jeśli chcesz zrozumieć z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa równa się cztery, jak wartościowe i ważne są modlitwy obowiązkowe, z jak niewielkimi kosztami się wiążą, a także jakim szaleńcem i szkodnikiem jest człowiek, który jest w ich kwestii niedbały, wysłuchaj uważnie poniższej historii, ujętej w formie przypowieści:
Pewnego razu potężny władca dał każdemu z dwóch swoich sług po dwadzieścia cztery sztuki złota i wysłał ich, by osiedli na jednej z należących do niego, bogatych królewskich farm, odległych o dwa miesiące drogi.
"Wydajcie te pieniądze na kupno biletów i na pokrycie kosztów podróży", rzekł, "a także wszystkiego, co będzie niezbędne do urządzenia waszego domu. W odległości jednego dnia jest dworzec, do którego możecie dotrzeć transportem kołowym, koleją, statkiem lub samolotem. Korzyści, jakie odniesiecie dzięki wybraniu takich-a-takich środków transportu, będą odpowiednie do poświęconego przez was kapitału".
Po otrzymaniu tych instrukcji dwaj słudzy wyruszyli w drogę. Jednemu z nich poszczęściło się i w drodze do dworca wydał niewielką kwotę pieniędzy, zaś w owych poniesionych kosztach zawarty był pewien interes tak korzystny i sprawiający przyjemność władcy, że kapitał jego sługi zwiększył się po tysiąckroć. Co zaś tyczy się drugiego sługi, ponieważ ów nieszczęśnik był próżniakiem, po drodze do dworca wydał on dwadzieścia trzy ze swych sztuk złota, trwoniąc je na hazard i rozrywki. Pozostała mu jedna sztuka złota. Jego przyjaciel rzekł do niego: "Wydaj tę ostatnią sztukę złota na bilet, a wtedy nie będziesz musiał odbyć długiej podróży pieszo i głodując. Co więcej, nasz pan jest szczodry, być może ulituje się nad tobą, przebaczy ci twoje błędy, i również tobie pozwoli zająć miejsce w samolocie. Wówczas dotrzemy tam, gdzie mamy wieść życie, w ciągu jednego dnia. W przeciwnym razie będziesz musiał iść samotny i głodny przez pustynię, której przemierzenie zajmuje dwa miesiące". Nawet najbardziej ograniczony człowiek może pojąć, jak głupie, szkodliwe i bezrozumne byłoby postępowanie tego nieszczęśnika, gdyby z powodu
uporu nie wydałby jednej sztuki złota, która mu pozostała, na bilet, który jest niczym klucz do skarbca, a zamiast tego wydałby ją na to, co występne, dla przemijającej przyjemności. Czyż nie tak?
O, ty, który nie odprawiasz modlitw obowiązkowych! I o ty, moja własna duszo, która nie lubisz się modlić! Władca z owej przypowieści jest naszym Panem (ar. Ar-Rabb) i Stwórcą. Spośród dwóch podróżujących sług, jeden jest przedstawicielem pobożnych ludzi, którzy z zapałem odprawiają swoje modlitwy, zaś drugi jest przedstawicielem ludzi nierozważnych, którzy je zaniedbują. Dwadzieścia cztery sztuki złota to życie w ciągu dwudziestu czterech godzin każdego dnia. Należąca do króla farma to Raj, zaś dworzec to grób, podczas gdy podróż jest drogą człowieka do grobu, a dalej - do Zmartwychwstania i życia ostatecznego. Ludzie odbywają tę długą podróż na różne sposoby, stosownie do ich uczynków i do siły ich bogobojności. Niektórzy spośród prawdziwie pobożnych pokonują odległość tysiąca lat drogi w ciągu jednego dnia, szybko jak błyskawica, a niektórzy przebywają drogę, jaka wymagałaby pięćdziesięciu tysięcy lat, w ciągu jednego dnia, z szybkością wyobraźni. Potężny Koran napomyka o owej prawdzie w dwóch spośród jego wersetów.
Bilet w przypowieści jest przedstawieniem obowiązkowych modlitw. Jedna godzina w ciągu dnia jest wystarczająca dla odmówienia pięciu modlitw, wraz z obmyciem się przed nimi. Ciekaw jestem, jakiej straty przyczynia sobie człowiek, który dwadzieścia trzy godziny poświęca na ulotne życie doczesne (ar. ad-dunja),a nie udaje mu się poświęcić nawet jednej godziny na długie życie ostateczne, jakie zło wyrządza samemu sobie, jak nierozsądnie postępuje! Czyż każdy, kto tylko uważa się za rozsądnego, nie zrozumiałby, jak sprzeczne z rozumem i mądrością jest postępowanie takiego człowieka, jak daleko on sam odszedł od rozumu, gdyby - pomyślmy rozsądnie - połowę swego majątku wydałby on na loterię, w której bierze udział tysiąc osób, przez co prawdopodobieństwo wygranej wynosi jeden do tysiąca, a nie wydałby dwudziestej czwartej części majątku na rzecz wiecznego skarbca, w którym prawdopodobieństwo wygranej, co zostało potwierdzone, wynosi dziewięćdziesiąt dziewięć procent?
Co więcej, dusza, serce i umysł znajdują w modlitwie wielką łatwość, a modlitwa nie jest próbą dla ciała. Co więcej, przy właściwej intencji wszelkie inne uczynki człowieka, który odmawia modlitwy obowiązkowe, stają się niby akty czci. W ten sposób taki człowiek może przekształcić cały kapitał życia doczesnego w kapitał życia ostatecznego, pod pewnym względem może on sprawić, że jego przemijające życie stanie się trwałe.
* * *
Słowo Piąte
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِنَّ اللّٰهَ مَعَ الَّذ۪ينَ اتَّقَوْا وَالَّذ۪ينَ هُمْ مُحْسِنُونَ
[1]
Jeśli chcesz zobaczyć, jak prawdziwym obowiązkiem człowieka, jak naturalnym i stosownym efektem aktu Bożego stworzenia jest odprawianie modlitw obowiązkowych i unikanie popełniania grzechów ciężkich, posłuchaj uważnie następującej przypowieści:
Pewnego razu, podczas powszechnej mobilizacji, dwaj żołnierze znaleźli się w tym samym pułku. Jeden był dobrze wyszkolony i sumienny; drugi był surowym rekrutem i egocentrykiem. Sumienny żołnierz skupiał się na ćwiczeniach i wojnie, nie myślał o racjach żywnościowych i zaopatrzeniu, ponieważ wiedział, że obowiązkiem państwa jest nakarmić go i wyekwipować, leczyć go, kiedy zachoruje, a nawet włożyć jedzenie w jego usta, jeśli zajdzie taka potrzeba. Wiedział, że jego zasadniczy obowiązek polega na tym, by ćwiczyć i walczyć, lecz w pewnym zakresie zajmował się także racjami żywnościowymi i ekwipunkiem, uważając to za część swojej pracy. Dźwigał kotły, mył menażki i nosił je. Gdyby wówczas zapytano go: "Co robisz?", odpowiedziałby: "Trudzę się w służbie dla kraju"; nie powiedziałby: "Pracuję, by zarobić na życie".
Jednakże surowy rekrut umiłował własny żołądek i nie poświęcał uwagi ćwiczeniom i wojnie. Powiedział: "To sprawy państwa, cóż one mnie obchodzą?". Bez przerwy myślał o środkach do życia, a uganiając się za nimi, porzucał pułk i szedł na targ, by robić zakupy.
Pewnego dnia jego dobrze wyszkolony przyjaciel powiedział mu:
"Bracie, twoim podstawowym obowiązkiem jest ćwiczyć i walczyć. Dla tego celu zostałeś tu sprowadzony. Zaufaj królowi, który nie pozwoli, byś chodził głodny - to jest jego obowiązkiem. Tak czy inaczej, jesteś bezsilny i potrzebujący, nie zawsze i nie wszędzie możesz być najedzonym. Mamy czas mobilizacji i wojny; zostanie ci powiedziane, że jesteś buntownikiem,
a ty zostaniesz ukarany. Tak, są dwa rodzaje obowiązków, które nas dotyczą. Jeden to obowiązek króla; niekiedy trudzimy się za niego, by się pożywić. Drugi obowiązek to nasz obowiązek - jest nim ćwiczenie i walka, a niekiedy król dopomaga nam w wykonywaniu tego obowiązku".
Z pewnością zrozumiesz, w jakim niebezpieczeństwie znalazłby się ów żołnierz, który był próżniakiem, gdyby nie zwrócił uwagi na słowa tego, który dokładał starań i był dobrze wyszkolony!
O, moja leniwa duszo! Niespokojne pole walki to burzliwe życie tego świata, zaś podzielona na pułki armia to wspólnota ludzka. Pułk z przypowieści to wspólnota muzułmańska tego stulecia. Jeden z dwóch żołnierzy jest pobożnym muzułmaninem, który zna obowiązki, jakie nakłada na niego religia, i wykonuje je, walcząc z Szatanem i z własną duszą, by zaprzestać czynienia zła i nie popełniać grzechów ciężkich, podczas gdy drugi to zwyrodniały grzesznik, który tak pogrąża się w walce o środki do życia, że aż rzuca oszczerstwa pod adresem Tego, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, porzuca obowiązki religijne, a zarabiając na życie, popełnia wszelkie możliwe grzechy, jakie tylko napotka po drodze. Jeśli chodzi o ćwiczenia i nauki, są nimi przede wszystkim obowiązkowe modlitwy i inne obowiązkowe akty czci, zaś wojna jest walką przeciwko duszy i jej pragnieniom, przeciwko szatanom spośród dżinnów i ludzi, jaka ma na celu uwolnienie serca i duszy od grzechu i złych obyczajów, a także ocalenie ich przed wiecznym potępieniem. Pierwszym z dwóch obowiązków jest danie życia i podtrzymywanie go, podczas gdy drugim jest oddawanie czci Temu, Który daje życie i jest Panem, Który utrzymuje przy życiu (Ar-Rabb), a także zanoszenie do Niego błagań. Ten obowiązek to zaufanie Mu i zdanie się na Niego.
Zaiste, ktokolwiek stworzył i uczynił darem życie, które jest najbardziej olśniewającym cudem kunsztu Przedwiecznego, będącego ponad wszelką potrzebę, a także cudem Bożej mądrości, jest tym, który podtrzymuje je i czyni trwałym poprzez zaopatrzenie. Nie może być inaczej. Chcesz dowodu? Najbardziej bezsilne i głupie zwierzęta, jak ryby czy robaki w owocu, są najlepiej karmione. Najbardziej bezradne i delikatne stworzenia, jak niemowlęta i młode spośród wszystkich gatunków, mają najlepsze pożywienie.
Z pewnością wystarczy porównać ryby z lisami, nowo narodzone zwierzęta z dzikimi bestiami, a drzewa ze zwierzętami, by zrozumieć, że dozwolone jedzenie jest pozyskiwane nie dzięki mocy i woli, lecz dzięki bezsilności i bezradności. Oznacza to, że ktoś, kto porzuca odprawianie modlitw obowiązkowych z powodu walki o środki do życia, przypomina
żołnierza, który zaprzestaje ćwiczeń i porzuca okopy, a idzie na targ, by tam żebrać. Jednak wyglądanie (po odmówieniu modlitw) racji żywnościowych z kuchni miłosierdzia Najbardziej Szczodrego, Który daje zaopatrzenie, a także postępowanie w ten sposób, by nie być ciężarem dla innych, jest piękne i godne mężczyzny, jest również rodzajem aktu czci.
Co więcej, natura człowieka i jego duchowe zdolności ukazują, że został on stworzony dla oddawania czci swemu Stwórcy, jako że pod względem mocy i uczynków niezbędnych do życia doczesnego nie może on rywalizować nawet z najmniejszym wróblem. Tymczasem pod względem wiedzy i potrzeb, aktów czci i suplikacji, które są niezbędne dla życia duchowego i dla życia ostatecznego, człowiek jest niby król i dowódca zwierząt.
O, moja duszo! Jeśli uczynisz życie tego świata celem swego życia i dla tego celu będziesz nieprzerwanie pracować, staniesz się podobna jednemu z najniższych wróbli. Jednak jeśli swym celem i kresem uczynisz życie ostateczne, a życie doczesne uczynisz jego narzędziem i polem uprawnym, i stosownie do tego będziesz dokładać starań, będziesz niczym wysoki dowódca zwierząt, będziesz ulubionym i zanoszącym błagania sługą Wszechmocnego Boga, a także jego uhonorowanym i szanowanym gościem.
Oto dwie drogi, które otwierają się przed tobą! Możesz wybrać, którąkolwiek sobie życzysz! Proś zatem o przewodnictwo i sukces pochodzące od Najbardziej Litościwego z litościwych!
* * *
Słowo Szóste
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِنَّ اللّٰهَ اشْتَرٰى مِنَ الْمُؤْمِن۪ينَ اَنْفُسَهُمْ وَاَمْوَالَهُمْ بِاَنَّ لَهُمُ الْجَنَّةَ
[1]
Jeśli pragniesz zrozumieć, jak korzystny jest ów handel i jak szacowną rangę nadaje oddanie samego siebie i swej własności Bogu, bycie Jego sługą i Jego żołnierzem, wysłuchaj poniższej przypowieści:
Pewnego razu król powierzył każdemu z dwóch swych poddanych majętność, w skład której wchodziły wszelkie niezbędne manufaktury, maszyny, konie, broń i tak dalej. Jednak ponieważ czasy były burzliwe i trwała wojna, żadna rzecz nie cieszyła się stabilnością, a przeznaczeniem każdej było przepadnięcie lub podleganie zmianom. Król w swym nieskończonym miłosierdziu wysłał do owych dwóch ludzi najszlachetniejszego oficera, by ten zakomunikował im następujące litościwe zarządzenie:
"Sprzedajcie mi majątek, który posiadacie w depozycie, a ja zatrzymam go dla was. Niech nie zostanie on zniszczony bez żadnego celu. Po tym, jak wojny ustaną, zwrócę go wam w stanie lepszym od tego, w jakim znajdował się wcześniej. Będę uważał ów depozyt za waszą własność i zapłacę wam za niego wysoką cenę. Jeśli chodzi o wszelkie maszyny i narzędzia w manufakturach, będą one używane w moim imieniu i w moich warsztatach, a zarówno ich wartość, jak wynagrodzenie za korzystanie z nich zwiększą się po tysiąckroć. Wypłacę wam cały zysk, jaki powinien wam przypaść. Jesteście niezamożni i nie posiadacie żadnych surowców, nie jesteście w stanie pokryć kosztów tak wielkich zadań. Pozwólcie zatem, że wezmę na siebie pokrycie wszelkich kosztów i dostarczenie wszelkiego wyposażenia, a wam wypłacę cały przychód i wszystkie zyski, które zatrzymacie do czasu demobilizacji. Spójrzcie zatem, odniesiecie korzyść na pięć sposobów! Jeśli jednak nie powierzycie mi waszego majątku, będziecie mogli ujrzeć, że nikt nie będzie w stanie zachować tego, co posiada; także wy stracicie to, co posiadacie obecnie. Wszystko pójdzie na
marne, a wy stracicie również wysoką cenę, jaką wam ofiarowuję. Misterne i drogocenne narzędzia i szale, metale szlachetne, które czekają, by je wykorzystać, również stracą wszelką wartość. Zarządzanie i zajmowanie się majątkiem przysporzy wam problemów, a równocześnie zostaniecie ukarani za to, że sprzeniewierzyliście powierzony wam depozyt. Spójrzcie zatem, oto pięć sposobów, na które możecie ponieść stratę! Co więcej, jeśli oddacie mi waszą własność, staniecie się moimi żołnierzami, działającymi w moim imieniu. Zamiast być pospolitymi więźniami lub żołnierzami-ochotnikami, będziecie wolnymi oficerami wywyższonego króla".
Po tym, jak ci dwaj ludzie wysłuchali owego łaskawego zarządzenia, ten z nich, który był bardziej inteligentny, powiedział: "Jak najbardziej, jestem dumny i szczęśliwy z tego, że mogę sprzedać ten majątek królowi, któremu po tysiąckroć składam podziękowania".
Drugi z nich jednak był zadufanym w sobie egoistą i hulaką, a jego dusza stała się dumna niczym Faraon. Jak gdyby miał pozostać na wieczność w swej majętności, lekceważył wstrząsy i zgiełk tego świata. Powiedział:
"Nie! Kimże jest ten król? Nie sprzedam swego majątku i nie pozwolę, by moja uciecha doznała szkody".
W krótki czas później pierwszy z owych ludzi osiągnął rangę tak wysoką, że wszyscy zazdrościli mu jego stanowiska. Zdobył łaskę króla i żył szczęśliwie w królewskim pałacu. Drugi, przeciwnie, upadł do takiego stanu, że wszyscy litowali się nad nim, lecz również mówili, że ma to, na co zasłużył. W wyniku błędu, który popełnił, jego szczęśliwość i majątek przepadły, zaś on sam został ukarany i cierpiał srogie męczarnie.
O, duszo pełna kaprysów! Spójrz w twarz prawdy poprzez teleskop niniejszej przypowieści. Co tyczy się króla, jest on Władcą przedwieczności i wieczności, twoim Panem (ar. Ar-Rabb) i Stwórcą. Majętność, maszyny, narzędzia i szale są tym, co posiadasz w życiu, a do tego, co posiadasz, należą również twoje ciało, dusza i serce, w których zawierają się zewnętrzne i wewnętrzne zmysły, jak wzrok, mowa, inteligencja i wyobraźnia. Jeśli chodzi o najszlachetniejszego oficera, jest nim Szlachetny Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaś najmądrzejszym zarządzeniem jest Mądry Koran, który opisuje omawiany przez nas handel w wersecie:
اِنَّ اللّٰهَ اشْتَرٰى مِنَ الْمُؤْمِن۪ينَ اَنْفُسَهُمْ وَاَمْوَالَهُمْ بِاَنَّ لَهُمُ الْجَنَّةَ
[1]
Kotłujące się pole bitwy to wzburzona powierzchnia świata, która podlega bezustannym zmianom, rozkładowi i odnowie, sprawiając,
że każdy człowiek myśli: "Jako że wszystko wymknie się nam z rąk, przepadnie i będzie stracone, czy naprawdę nie ma żadnego sposobu, by zachować to, co posiadamy, i przekształcić owe rzeczy w coś, co będzie trwać wiecznie?"
Człowiek, który zajął się takimi rozmyślaniami, nagle słyszy niebiański głos Koranu, mówiący: "Zaiste, jest taki sposób, a jest on piękny, łatwy i zawiera się w nim pięć korzyści".
Cóż to za sposób?
Jest nim zwrot otrzymanego depozytu jego Prawdziwemu właścicielowi.
Taka transakcja przynosi korzyść na pięć sposobów.
Korzyść pierwsza:Przemijający majątek staje się trwającym wiecznie. Kiedy oddamy gasnące życie doczesne Wiecznemu, Samoistnemu, Chwalebnemu Panu i wydamy je przez wzgląd na Niego, przekształci się ono w życie wieczne i wyda wieczne owoce. Chwile naszego życia pozornie przepadają i gniją, jak dzieje się z nasionami i ziarnami, jednak później w królestwie wieczności otworzą się i rozkwitną kwiaty błogosławieństwa i pomyślności, a każdy z nich ukaże również swój świetlisty i kojący aspekt w królestwie pośrednim.
Korzyść druga:W zamian będzie nam wypłacona wysoka cena, którą jest Raj.
Korzyść trzecia:Wartość każdej części ciała i każdego zmysłu wzrośnie po tysiąckroć. Na przykład inteligencja jest niczym narzędzie. Jeśli nie sprzedasz jej Wszechmocnemu Bogu, lecz raczej będziesz z niej korzystał, mając na względzie duszę, zacznie ona służyć złym wróżbom, stanie się szkodliwym i wyniszczającym narzędziem, które nałoży na twą słabą osobę brzemię wszystkich smutków przeszłości i wszelkich lęków przed przyszłością, spadając do poziomu narzędzia, które służy jedynie niszczeniu, a nie przynosi żadnych korzyści. Oto, z jakiego powodu grzeszny człowiek często ucieka się do pijaństwa czy frywolnej przyjemności, by uciec przed utrapieniami i ranami, jakich przyczynia mu jego inteligencja. Jeśli jednak sprzedasz swą inteligencję jej Prawdziwemu właścicielowi i wykorzystasz ją w Jego imieniu, stanie się ona niby klucz i talizman, otwierający nieprzebrane skarbce litości i krypty mądrości, którą zawiera w sobie akt Bożego stworzenia. Wzniesie się zatem do poziomu przewodnika Wszechwładnego, który przygotowuje swego właściciela do wiecznej szczęśliwości.
By posłużyć się innym przykładem, wzrok jest jednym ze zmysłów, jest oknem, przez które dusza wygląda na ten świat. Jeśli nie sprzedasz
go Wszechmocnemu Bogu, lecz raczej zatrudnisz go w imię własnej duszy (poprzez spoglądanie na garstkę przejściowych i nietrwałych, choć pięknych widoków), zatonie i opadnie do poziomu, na którym będzie stręczycielem dla żądzy i dla pożądliwej duszy. Jeśli jednak sprzedasz swój wzrok Temu, Który go stworzył i Który widzi każdą rzecz, wykorzystasz ów zmysł w Jego imieniu i w wytyczonych przez Niego granicach, wówczas twoje oko wzniesie się do poziomu czytelnika wielkiej księgi bytu, świadka cudów kunsztu Wszechwładnego, błogosławionej pszczoły wysysającej nektar z kwiatów miłosierdzia w ogrodzie tej planety.
Jeszcze innym przykładem jest ten, który dotyczy języka i zmysłu smaku. Jeśli nie sprzedasz ich twemu Mądremu Stwórcy, lecz zamiast tego wykorzystasz je jedynie w imieniu własnej duszy i przez wzgląd na żołądek, zatoną i opadną do poziomu odźwiernego w stajniach żołądka i stróża w jego fabryce. Jednak jeśli sprzedasz je Szczodremu, Który daje zaopatrzenie, zmysł smaku umieszczony w języku wzbije się do poziomu umiejętnego nadzorcy nad skarbcami Bożej litości i wdzięcznego inspektora w kuchniach wiecznej mocy Boga.
Przyjrzyj się dobrze, o inteligencjo! Ujrzyj różnicę między narzędziem zniszczenia a kluczem do wszystkich bytów! Patrz uważnie, o oko! Ujrzyj różnicę między przebrzydłym stręczycielem a uczonym nadzorcą Bożej biblioteki! Smakuj we właściwy sposób, o języku! Ujrzyj różnicę między odźwiernym w stajniach lub stróżem w fabryce a kierownikiem w skarbcu Bożego miłosierdzia!
Porównaj wszelkie inne narzędzia i części ciała z tymi, które wymieniliśmy, a wówczas zrozumiesz, że zaprawdę, wierzący nabywa naturę godną Raju, zaś niewierny - naturę odpowiednią dla Piekła. Powodem, dla którego każdy z nich osiągnął odpowiednią dla siebie wartość, jest fakt, że wierzący dzięki cnocie swojej wiary używa depozytu swego Stwórcy w Jego imieniu oraz w wytyczonych przez Niego granicach, podczas gdy niewierny sprzeniewierza depozyt i korzysta z niego, mając na względzie swą ulegającą instynktom duszę.
Korzyść czwarta:Człowiek jest bezradny i wystawiony na rozliczne nieszczęścia. Jest on biedny, a jego potrzeby są liczne. Jest słaby, a brzemię życia jest bardzo ciężkie. Jeśli nie polega na Wszechmocnym i Chwalebnym, jeśli nie pokłada w Nim zaufania, jeśli nie poddaje się Mu z ufnością, jego sumienie zawsze będzie niespokojne. Bezowocne męczarnie, cierpienia i żale albo zaduszą go i oszołomią, albo przemienią go w dziką bestię.
Korzyść piąta:Wszyscy, którzy doznali oświecenia i przed którymi odsłoniła się prawdziwa istota rzeczy, wybrani, którzy zaświadczyli prawdę, są zgodni co do tego, że wielka nagroda za wszystkie akty czci i wychwalania Boga, wykonane przez części i narządy twego ciała, będzie wypłacona ci w czasie, gdy będziesz w największej potrzebie, w formie owoców Raju.
Jeśli wzgardziłeś owym handlem wraz z jego pięciorakiego rodzaju korzyściami, prócz tego, że będziesz pozbawiony korzyści z niego, będziesz cierpiał pięciokrotną stratę.
Strata pierwsza:Majątek i potomstwo, do których jesteś tak przywiązany; dusza ze swoimi kaprysami, której oddajesz cześć; młodość i życie, w których jesteś zakochany - wszystko przepadnie i będzie stracone, a twoje ręce zostaną puste. Pozostaną grzech i ból, przytwierdzone do twego karku niby jarzmo.
Strata druga:Będziesz cierpiał z powodu kary za sprzeniewierzenie depozytu. Używając najbardziej drogocennych narzędzi do pracy nad najbardziej bezwartościowymi rzeczami wyrządzisz krzywdę samemu sobie.
Strata trzecia:Poprzez spowodowanie, że wszelkie drogocenne zdolności człowieka upadną do poziomu niższego niż poziom zwierząt, wyrządzisz zniewagę Bożej mądrości i popełnisz przestępstwo przeciwko niej.
Strata czwarta:Przy swojej bezsilności i nędzy umieścisz ciężkie brzemię życia na swych słabych barkach; będziesz stale jęczał i lamentował pod ciosami przemijania i rozłąki.
Strata piąta:Przyodziejesz w szpetny kształt (odpowiedni dla kogoś, przed kim otworzą się wrota Piekła) czyste podarunki Litościwego, takie jak inteligencja, serce, oko czy język, które zostały dane ci po to, byś za ich pomocą poczynił przygotowania do położenia fundamentów niekończącego się życia ostatecznego i wiecznego szczęścia.
A teraz, czy tak trudno sprzedać powierzony ci depozyt jego właścicielowi? Czy owa transakcja jest tak uciążliwa, że wielu ludzi jej unika? W żadnym wypadku!, nie jest ona uciążliwa nawet w najmniejszym stopniu. Granice tego, co dozwolone, są rozległe i w pełni przystosowane do pragnień człowieka, nie ma żadnej potrzeby, by przekraczać je, wkraczając na teren tego, co zakazane. Obowiązki narzucone przez Boga są lekkie i nieliczne. Bycie sługą i żołnierzem Boga jest zaszczytem przyjemnym w stopniu niemożliwym do opisania. Naszym obowiązkiem jest czynić
i rozpoczynać każdą rzecz w Imię Boga, jak czyni to żołnierz, brać i dawać w imieniu Boga, poruszać się i zatrzymywać zgodnie z zezwoleniem Boga i Jego prawem. Jeśli się nam to nie udaje, powinniśmy szukać Jego przebaczenia, mówiąc:
O, Panie! Wybacz nam nasze błędy i przyjmij nas jako Twoje sługi. Uczyń nas niezawodnymi dzierżawcami Twojego depozytu, póki nie nadejdzie czas, byś go od nas odebrał. Amen.i zanosząc do Niego tę prośbę.
* * *
Słowo Siódme
Jeśli pragniesz zrozumieć, jak drogocennymi i rozwiązującymi trudności talizmanami są dwie części frazy اٰمَنْتُ بِاللّٰهِ وَ بِالْيَوْمِ الْاٰخِرِ [1], które zarówno rozwiązują enigmatyczną zagadkę stworzenia, jak otwierają przed duszą człowieka drzwi wiodące do szczęścia, a także jak zbawiennymi i uzdrawiającymi lekarstwami są poleganie na twym Stwórcy i szukanie u Niego schronienia poprzez cierpliwość i błaganie, a także zanoszenie suplikacji do Tego, Który daje ci zaopatrzenie, poprzez podziękowania; jeśli chcesz pojąć, jak ważnymi, drogocennymi i lśniącymi biletami na podróż do wieczności (jak również zaopatrzeniem na życie ostateczne i światłem, które będzie towarzyszyć ci w grobie) są słuchanie Koranu, posłuszeństwo jego rozkazom, wykonywanie modlitw obowiązkowych oraz porzucenie ciężkich grzechów - posłuchaj uważnie tej przypowieści:
Pewnego razu - na polu bitwy, w miejscu sprawdzianu, w kręgu korzyści i straty - pewien żołnierz znalazł się w nadzwyczaj niebezpiecznym położeniu, a było, jak następuje:
Żołnierz został ranny. Dwie straszliwe, głębokie rany znajdowały się po prawej i po lewej stronie jego ciała, a za nim stał wielki lew, jakby tylko czekał na to, by go zaatakować. Przed nim stały szubienice, które wzniesiono po to, by uśmiercić i unicestwić wszystkich, których ów żołnierz umiłował, a taki koniec czekał także na niego. Prócz tego, żołnierz miał przed sobą długą podróż, gdyż miał udać się na wygnanie. Kiedy ów nieszczęśnik w rozpaczy rozważał swoje straszliwe położenie, ukazał się przed nim życzliwy i lśniący światłem człowiek podobny Al-Chidrowi[2], który mu rzekł:
- Nie rozpaczaj. Dam ci dwa talizmany i nauczę cię ich. Jeśli użyjesz ich we właściwy sposób, lew stanie się dla ciebie posłusznym wierzchowcem, a szubienice przekształcą się w huśtawki dla twej przyjemności i uciechy. Dam ci także dwa lekarstwa. Jeśli będziesz postępował zgodnie z instrukcjami, te dwie ropiejące rany staną się słodko pachnącymi kwiatami, zwanymi różami Muhammada. Dam ci również bilet, z którym
będziesz w stanie ukończyć podróż, która zajęłaby ci cały rok, w ciągu jednego dnia, jakbyś leciał. Jeśli mi nie dowierzasz, przeprowadź mały eksperyment, abyś mógł zobaczyć, że to prawda.
Żołnierz przeprowadził ową małą próbę i potwierdził, że ów człowiek mówi prawdę. Tak, ja, ten nieszczęsny Said, również to potwierdzam, ponieważ ja również przeprowadziłem eksperyment i widziałem, że była to całkowita prawda.
Jakiś czas później żołnierz ujrzał chytrego człowieka, wyglądającego jak ktoś, kto jest wyuzdany, a przebiegłego niczym Iblis, który nadszedł z jego lewej strony, niosąc ze sobą bogate ozdoby, zdobne obrazy, wytwory fantazji, a także liczne napoje alkoholowe. Ów człowiek zatrzymał się przed naszym żołnierzem i powiedział:
-Hej, dalejże, mój przyjacielu! Napijmy się i poweselmy. Pooglądamy te zdjęcia pięknych dziewczyn, posłuchamy muzyki i będziemy jeść smaczne jedzenie.
-Następnie zapytał: -A cóż tam mówisz pod nosem?
-To talizman - padła odpowiedź.
-Dajże spokój z tym niepojętym nonsensem! Nie psujmy sobie zabawy tu i teraz! - Następnie ów człowiek zadał drugie pytanie: - A co tam trzymasz w ręku?
-Pewne lekarstwo - odpowiedział żołnierz.
-Wyrzuć je! Jesteś zdrów i nie dzieje ci się nic złego! Teraz jest czas, by się weselić. A co to za kawałek papieru z pięcioma znakami na nim?
-To bilet i kupon na racje żywnościowe.
-Ach, podrzyj go! - rzekł tamten człowiek. - Czegóż możemy potrzebować w podróży podczas tak pięknej wiosny?
Ów człowiek namawiał żołnierza za pomocą wszelkiego rodzaju podstępów, aż biedny żołnierz po trosze dał się namówić. Tak, człowiek może zostać zwiedziony; ja sam dałem się zwieść właśnie takiemu przebiegłemu oszustowi.
Nagle z prawej strony żołnierza doszedł go głos huczący niby grzmot, który rzekł:
-Strzeż się! Nie daj się zwieść! Powiedz temu naciągaczowi: Jeśli masz środki po temu, by zabić lwa, który jest za mną, by usunąć stojące przede mną szubienice, by odepchnąć ode mnie to, co rani prawą i lewą stronę mego ciała, bym nie musiał wyruszać w czekającą mnie podróż, dalejże, zrób to! Pokaż, że potrafisz to zrobić, byśmy to zobaczyli! Później
zaś powiedz: 'Dalejże, chodźmy i dobrze się bawmy'. W przeciwnym razie milcz! Pozwól, by przemawiał ów podobny Al-Chidrowi, natchniony przez Boga "człowiek".
O, moja duszo, która śmiałaś się podczas swej młodości, a teraz lamentujesz nad swoim śmiechem! Wiedz, że owym nieszczęsnym żołnierzem jesteś ty i jest nim człowiek. Lew to wyznaczona godzina śmierci. Jeśli chodzi o szubienice, to są nimi śmierć, zanik i rozłąka, poprzez które, w naprzemiennym następowaniu nocy i dnia, żegnasz wszystkich przyjaciół, których tracisz. Co się tyczy dwóch ran, jedną jest nieskończona i dokuczliwa bezsilność człowieka, podczas gdy drugą jest jego smutne i bezgraniczne ubóstwo.Wygnanie to długa, będąca egzaminem podróż,która prowadzi ze świata duchowego przez łono matki i dzieciństwo do starości, przez ten świat, grób i królestwo pośrednie aż do Zmartwychwstania i mostu As-Sirat. Jeśli zaś chodzi o dwa talizmany, są nimi wiara w Jedynego Boga i wiara w życie ostateczne.
Tak, dzięki drugiemu z owych świętych talizmanów śmierć przybiera kształt okiełznanego konia, rumaka, który zabiera człowieka wierzącego z więzienia tego świata do Ogrodów Raju i do obecności Najbardziej Miłosiernego. Oto dlaczego mędrcy, którzy ujrzeli prawdziwą naturę śmierci, umiłowali ją i pragnęli jej, zanim jeszcze nadeszła. Zaś dzięki talizmanowi, jakim jest wiara, zanik, rozłąka, śmierć i upływ czasu, który jest podobny szubienicy, przybiera kształt narzędzi, dzięki którym można z całkowitą przyjemnością obserwować i kontemplować cuda rozmaitych, wielobarwnych, wiecznie odnawiających się haftów wyszytych przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, cuda Jego mocy i przejawy Jego miłosierdzia. Tak, kiedy zwierciadła odbijające barwy słonecznego światła podlegają zmianom i są odnawiane, kiedy zmieniają się obrazy w kinie, powstają nowe, jeszcze piękniejsze widoki.
Jeśli chodzi o dwa lekarstwa, jednym jest zaufanie Bogu i cierpliwość, zaś drugim poleganie na wszechmocy Stwórcy i pokładanie zaufania w Jego mądrości, czyż nie tak? Zaiste, tak właśnie jest. Czegóż może lękać się człowiek, który zaświadczając własną bezsilność, zdaje się na Władcę tego świata, Który posiada moc, by rozkazać:
كُنْ فَيَكُونُ [8]? Jest tak, ponieważ w obliczu najgorszego nieszczęścia taki człowiek mówi z największym zadowoleniem w sercu: اِنَّا لِلّٰهِ وَاِنَّٓا اِلَيْهِ رَاجِعُونَ [3], pokładając zaufanie w jego Najbardziej Litościwym Panu (ar. Ar-Rabb). Człowiek, który poznał Boga, czerpie przyjemność z bezsilności
i bogobojności. Tak, istnieje przyjemność, która jest częścią strachu. Gdyby dwunastomiesięczne niemowlę było wystarczająco inteligentne, gdyby zapytano je: "Co jest dla ciebie najprzyjemniejsze i najsłodsze?", mogłoby odpowiedzieć: "Zdawanie sobie sprawy z mojej bezsilności i bezradności, obawianie się delikatnego klapsa mojej matki przy równoczesnym szukaniu schronienia na jej miękkiej piersi". Jednak litość wszystkich matek jest jedynie błyskiem spośród przejawów Bożego miłosierdzia. Oto, z jakiego powodu mędrcy znajdują taką przyjemność w bezsilności i bogobojności, z zapałem oznajmiając, że sami nie mają żadnej siły ani mocy, a przez własną bezsiłę - szukając schronienia u Boga. Uczynili oni bezsilność i strach własnymi orędownikami.
Drugim lekarstwem są składane Bogu podziękowania i zadowolenie z tego, co posiadamy, błagania i suplikacje, a także poleganie na miłosierdziu Tego, Który daje zaopatrzenie, a Jego litość obejmuje każdą rzecz. Czyż nie tak? Tak, jako że jak ubóstwo, niedostatek i potrzeba mogłyby być dotkliwe i uciążliwe dla gościa Najbardziej Szczodrego i Najbardziej Hojnego, Który całe oblicze ziemi czyni stołem pełnym darów, a wiosnę - bukietem kwiatów, Który umieszcza te kwiaty na stole i rozsiewa je po całej powierzchni ziemi? Ubóstwo i potrzeba przybierają kształt przyjemnego apetytu. Gość stara się zwiększyć swe ubóstwo, ponieważ w ten sam sposób zwiększa swój apetyt. Oto, z jakiego powodu mędrcy czerpią dumę z niedostatku i ubóstwa. Strzeż się jednak, byś nie zrozumiał tej kwestii w niewłaściwy sposób! Oznacza ona uświadomienie sobie własnego niedostatku przed Bogiem i zanoszenie błagań do Niego, nie zaś obnoszenie się ze swym ubóstwem przed ludźmi i zachowywanie się jak żebrak.
Jeśli chodzi o bilet i talon na racje żywnościowe, jest nimi wykonywanie obowiązków religijnych, a zwłaszcza modlitw obowiązkowych, a także porzucenie grzechów ciężkich. Czyż nie tak? Tak, tak jest, jako że zgodnie z jednomyślnym świadectwem tych, którzy dostrzegli to, co niewidzialne i przed którymi odsłoniły się tajemnice Bożego stworzenia, zaopatrzenie, światło i wierzchowca na długą i ciemną drogę do wieczności można pozyskać jedynie poprzez zastosowanie się do rozkazów Koranu i unikanie tego, czego Koran zakazuje. Nauka, filozofia i sztuka są na tej drodze nic niewarte. Ich światło sięga jedynie do drzwi grobu.
O, moja leniwa duszo! Jak niewielkim wysiłkiem, jak lekkie i łatwe jest odmawianie pięciu modlitw każdego dnia i porzucenie siedmiu grzechów śmiertelnych! Jeśli posiadasz dar rozumu, a twój rozum nie jest zepsuty, zrozum, jak ważne i rozległe są efekty takiego postępowania, owoce i płynące z niego korzyści! Powiedz Iblisowi i temu człowiekowi, który
zachęcał cię do pobłażania występkom i rozpuście: "Jeśli posiadacie środki po temu, by zabić śmierć, by spowodować, że zanik i przemijanie znikną ze świata, by usunąć ubóstwo i bezsilność człowieka, by zamknąć drzwi grobu, powiedzcie nam o tym, byśmy usłyszeli! W przeciwnym razie milczcie! W wielkim meczecie stworzenia Koran czyta wszechświat. Posłuchajmy, niech oświeci nas jego światło, postępujmy stosownie do jego przewodnictwa i stale go recytujmy. Tak, Koran jest słowem, jest tym, co o nim mówią. Oto Koran, który jest prawdą, który pochodzi od Tego, Który jest Prawdą, który mówi prawdę, który ukazuje prawdę i rozprzestrzenia świetlistą mądrość".
اَللّٰهُمَّ نَوِّرْ قُلُوبَنَا بِنُورِ الْا۪يمَانِ وَ الْقُرْاٰنِ اَللّٰهُمَّ اَغْنِنَا بِالْاِفْتِقَارِ اِلَيْكَ وَ لَا تَفْقُرْنَا بِالْاِسْتِغْنَاءِ عَنْكَ تَبَرَّاْنَا اِلَيْكَ مِنْ حَوْلِنَا وَ قُوَّتِنَا وَ الْتَجَئْنَا اِلٰى حَوْلِكَ وَ قُوَّتِكَ فَاجْعَلْنَا مِنَ الْمُتَوَكِّل۪ينَ عَلَيْكَ وَ لَاتَكِلْنَا اِلٰى اَنْفُسِنَا وَاحْفَظْنَا بِحِفْظِكَ وَارْحَمْنَا وَ ارْحَمِ الْمُؤْمِن۪ينَ وَ الْمُؤْمِنَاتِ وَ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ عَبْدِكَ وَ نَبِيِّكَ وَ صَفِيِّكَ وَ خَل۪يلِكَ وَ جَمَالِ مُلْكِكَ وَ مَل۪يكِ صُنْعِكَ وَ عَيْنِ عِنَايَتِكَ وَ شَمْسِ هِدَايَتِكَ وَ لِسَانِ حُجَّتِكَ وَ مِثَالِ رَحْمَتِكَ وَ نُورِ خَلْقِكَ وَ شَرَفِ مَوْجُودَاتِكَ وَ سِرَاجِ وَحْدَتِكَ فِى كَثْرَةِ مَخْلُوقَاتِكَ وَ كَاشِفِ طِلْسِمِ كَائِنَاتِكَ وَ دَلَّالِ سَلْطَنَةِ رُبُوبِيَّتِكَ وَ مُبَلِّغِ مَرْضِيَّاتِكَ وَ مُعَرِّفِ كُنُوزِ اَسْمَائِكَ وَ مُعَلِّمِ عِبَادِكَ وَ تَرْجُمَانِ اٰيَاتِكَ وَمِرْاٰتِ جَمَالِ رُبُوبِيَّتِكَ وَ مَدَارِ شُهُودِكَ وَ اِشْهَادِكَ وَ حَب۪يبِكَ وَ رَسُولِكَ الَّذ۪ى اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ وَ عَلٰى اِخْوَانِهِ مِنَ النَّبِيّ۪نَ وَ الْمُرْسَل۪ينَ وَ عَلٰى مَلٰئِكَتِكَ الْمُقَرَّب۪ينَ وَ عَلٰى عِبَادِكَ الصَّالِح۪ينَ اٰم۪ينَ
[4]
* * *
Słowo Ósme
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ الْحَىُّ الْقَيُّومُ
[1]
اِنَّ الدّ۪ينَ عِنْدَ اللّٰهِ الْاِسْلَامُ
[2]
Jeśli chcesz zrozumieć ten świat, a wewnątrz tego świata - duszę człowieka, a także istotę religii i jej wartość dla człowieka, a także to, jakim więzieniem byłby ten świat, gdyby nie istniała religia prawdziwa, a także fakt, że bez religii człowiek staje się najbardziej nieszczęśliwym ze stworzeń, a także fakt, że słowa يَٓا اَللّٰهُ [3] oraz لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ [9] rozwiązują zagadkę talizmanu tego świata i zbawiają duszę człowieka od ciemności, posłuchaj tej przypowieści i zastanów się nad nią:
Dawno temu dwaj bracia wyruszyli w długą podróż. Podążali swoją drogą aż do miejsca, w którym droga się rozwidlała. Na rozstajach ujrzeli poważnie wyglądającego człowieka i zapytali go: "Która droga jest dobra?". Odpowiedział im: "Na drodze wiodącej w prawo jest się zmuszonym do przestrzegania prawa i porządku, lecz w tych trudnościach tkwi bezpieczeństwo i szczęście. Natomiast droga wiodąca w lewo to wolność i brak ograniczeń, lecz w tej wolności tkwi niebezpieczeństwo i niedola. A teraz wybór należy do was!"
Po wysłuchaniu tych słów brat obdarzony dobrym charakterem, ze słowami: تَوَكَّلْتُ عَلَى اللّٰهِ [4] wybrał drogę wiodącą w prawo i dostosował się do panującego na niej porządku i przepisów. Drugi brat, który był człowiekiem niemoralnym i próżniakiem, wybrał drogę wiodącą w lewo jedynie z powodu braku ograniczeń. W naszej wyobraźni podążymy za tym człowiekiem, który znalazł się w położeniu, jakie z pozoru było łatwe, lecz w rzeczywistości ciężkie.
Zatem, ów człowiek szedł, wchodząc na wzgórza i schodząc w doliny, aż znalazł się w bezludnej głuszy. Nagle usłyszał przerażający dźwięk
i ujrzał, że wielki lew wyszedł z lasu i miał go zaatakować. Ów człowiek uciekł, a gdy napotkał wyschniętą studnię, głęboką na sześćdziesiąt jardów, w swym strachu wskoczył do niej. W połowie drogi w dół jego ręce natrafiły na drzewo, którego się uczepił. Drzewo wyrastające ze ściany studni miało dwa korzenie, które były podgryzane przez dwa szczury - jeden szczur był czarny, drugi biały. Człowiek spojrzał w górę i ujrzał, że lew niby wartownik czeka przy studni; spojrzał w dół i ujrzał ohydnego smoka, który, kiedy uniósł głowę, niemal mógł dosięgnąć nią stóp owego człowieka, wiszącego trzydzieści jardów wyżej, a paszcza smoka była tak wielka, jak wylot studni. Następnie popatrzył na ściany studni i zobaczył jadowite robactwo, gromadzące się wokół niego. Popatrzył w górę, na wylot studni i zobaczył drzewo figowe. Nie było to jednak zwykłe drzewo, ponieważ rosło na nim wiele rozmaitych owoców, od orzechów włoskich do granatów.
Z powodu swej bezmyślności i głupoty ów człowiek nie zrozumiał, że cała ta sprawa nie była czymś zwyczajnym, a wszystko, co widział, nie znalazło się tam przez przypadek, lecz w owych dziwnych istotach ukryte zostały nieodgadnione tajemnice. Nie zrozumiał, że zarządzał nimi ktoś wielce potężny. Choć jego serce i umysł w skrytości szlochały i zawodziły, będąc w tak żałosnym położeniu, jego nakazująca zło dusza udawała, że to nic takiego, zamknęła uszy na szloch serca i rozumu, a oszukując samą siebie, zaczęła jeść owoce z drzewa, jakby znajdowała się w ogrodzie. Jednak niektóre z tych owoców były szkodliwe i trujące.
Wszechmocny Bóg mówi w hadisie qudsi[22],
اَنَا عِنْدَ ظَنِّ عَبْد۪ى ب۪ى
[5] co znaczy:Jestem taki, jak wyobraża sobie Mnie Mój sługa.
Zatem przez swoją głupotę i niedostatek pojmowania ów nieszczęśnik pomyślał, że to, co widzi, jest czymś zwyczajnym i faktyczną prawdą. Tak oto został potraktowany, tak jest traktowany i tak będzie traktowany. Cierpi męczarnie, w których ani nie umiera, jako że został od tego wybawiony, ani nie żyje. Teraz zostawmy tego człowieka, będącego niby zły znak, w jego męce, i wróćmy do drugiego brata, by zastanowić się nad jego położeniem.
Ów szczęsny i inteligentny człowiek szedł swoją drogą, lecz nie cierpiał takiej niedoli, jaka spotkała jego brata, jako że - z powodu jego dobrych cech moralnych - myślał o tym, co dobre, i wyobrażał sobie to, co dobre. Każda rzecz była dla niego znajomą i przyjazną. Nie cierpiał żadnych trudności, ponieważ znając określony porządek, zastosował się do niego, a wówczas odkrył, że jest to łatwe. Podążał swoją drogą swobodnie, spokojnie i bezpiecznie, aż napotkał ogród,
w którym rosły zarówno prześliczne kwiaty i owoce, jak też - jako że nikt go nie doglądał - rośliny gnijące i paskudne. Jego brat również wkroczył do takiego ogrodu, lecz dostrzegł jedynie to, co ohydne, i tym się zajął, a gdy rzeczy te niemal wywróciły mu żołądek na lewą stronę, porzucił ów ogród i poszedł dalej, nie będąc w stanie odpocząć. Drugi człowiek jednak postępował zgodnie z zasadą, która mówi:"We wszystkim dostrzegaj to, co dobre",i nie poświęcił żadnej uwagi temu, co gniło. Odniósł wiele korzyści z tego, co dobre, wypoczął, a następnie poszedł swą drogą dalej.
Później - podobnie jak pierwszy z braci - także i on wkroczył na rozległą pustynię i nagle usłyszał ryk atakującego go lwa. Był przerażony, lecz nie aż tak, jak jego brat, a to dlatego, że z powodu jego dobrych myśli i pozytywnego nastawienia pomyślał: "Pustynia jest władcą, zatem możliwe, że ten lew jest sługą podlegającym rozkazom władcy", i w tym znalazł pocieszenie. Jednak nadal uciekał, aż natknął się na wyschniętą studnię, głęboką na sześćdziesiąt jardów, do której wskoczył. Również jego ręce uchwyciły drzewo rosnące w połowie drogi w dół i - tak jak jego brat - pozostał on zawieszony w powietrzu. Spojrzał i zobaczył dwa zwierzęta podgryzające korzenie drzewa. Spojrzał w górę i zobaczył lwa, spojrzał w dół i ujrzał smoka. Jak jego brat, tak i on oglądał wielce dziwne rzeczy; on również był przerażony, lecz po tysiąckroć mniej niż jego brat, jako że jego dobra moralność podsunęła mu dobre myśli, zaś dobre myśli sprawiły, że we wszystkim widział to, co dobre, a z tego powodu myślał następująco:
"Owe dziwne zdarzenia są powiązane z innymi zdarzeniami. Wygląda również na to, że zachodzą one zgodnie z jakimś rozkazem, a w takim wypadku owe dziwne sprawy kryją w sobie talizman. Tak, wszystko, co się dzieje, zachodzi na rozkaz ukrytego władcy, zatem nie jestem sam; ów ukryty władca obserwuje mnie, poddaje mnie próbie, sprawia, bym w pewnym celu udał się do jakiegoś miejsca, zapraszając mnie tam. Ciekawość biorąca początek z owego miłego strachu i te przyjemne myśli skłaniają mnie do tego, bym powiedział: 'Zastanawiam się, kim jest ten, który poddaje mnie próbie, który chce, bym go poznał, a dla jakiegoś celu skierował mnie na ową dziwną drogę'".
Następnie z pragnienia poznania tego, który jest właścicielem talizmanu, wzięła początek miłość do niego, zaś z owej miłości wzięło początek pragnienie rozwiązania zagadki owego talizmanu. Z tego pragnienia wzięła początek chęć przyswojenia sobie zalet, które mogłyby zadowolić właściciela talizmanu i sprawić mu przyjemność. Następnie
ów człowiek spojrzał na drzewo i ujrzał, że jest to drzewo figowe, lecz takie, na którym rosną owoce z tysiąca różnych drzew. Wówczas opuścił go cały strach, ponieważ zrozumiał on z całą pewnością, że owo drzewo figowe jest listą, spisem, wystawą. Niewidoczny władca w cudowny sposób i dzięki talizmanowi umieścił na tym drzewie próbki owoców rosnących w ogrodzie, a także musiał przyozdobić drzewo w taki sposób, by wskazać na wszelkie rodzaje pożywienia, jakie przygotował dla swoich gości. Jedynie w taki sposób jedno drzewo mogło wydawać owoce tysiąca różnych drzew. Wówczas ów człowiek zaczął błagać o to, by mógł zostać natchniony kluczem do rozwikłania zagadki talizmanu, wołając:
"O, władco tego miejsca! Oto ciebie napotkałem i u ciebie szukam schronienia! Jestem twoim sługą, ciebie chcę zadowolić i ciebie poszukuję!"
Po tym, jak wypowiedział tę suplikację, ściany studni rozdzieliły się i otworzyły się drzwi, prowadzące do cudownego, miłego i spokojnego ogrodu. Zaiste, w te drzwi przekształciła się paszcza smoka, zaś zarówno smok, jak i lew przybrali kształt dwóch służących, którzy zapraszali owego człowieka, by wszedł do ogrodu, zaś lew nawet stał się posłusznym wierzchowcem.
O, moja leniwa duszo! O, mój wyimaginowany przyjacielu! Dalejże, porównajmy położenie, w jakim znaleźli się dwaj bracia, aby ujrzeć i dowiedzieć się, jak z tego, co dobre, wynika dobro, a z tego, co złe, wynika zło.
Spójrz! Nieszczęsny podróżnik po drodze wiodącej w lewo przez cały czas trzęsie się ze strachu, czekając, aż wpadnie w paszczę smoka, zaś ten, któremu się poszczęściło, jest zapraszany do kwitnącego, wspaniałego ogrodu pełnego owoców. Serce nieszczęsnego jest miażdżone straszliwym przerażeniem, boleścią i strachem, podczas gdy szczęśliwy spogląda na dziwne rzeczy i obserwuje je jako zachwycającą lekcję, z przyjemnym strachem i umiłowaniem wiedzy. Ponadto nieszczęśliwy cierpi męczarnie w opuszczeniu, rozpaczy i samotności, szczęsny zaś raduje się, przepełniony radością, tęsknotą i poczuciem tego, że znajduje się we właściwym miejscu. Co więcej, nieszczęśnik postrzega siebie jako więźnia narażonego na atak dzikich bestii, podczas gdy ten, któremu się poszczęściło, jest szanowanym gościem, przebywającym w przyjaznych warunkach i cieszącym się obecnością niezwykłych sług jego szczodrego gospodarza. Ponadto nieszczęśliwy jeszcze wzmaga swe męczarnie, pobłażając chęci spożycia owoców, które zdają się być pyszne, lecz w rzeczywistości są trujące. Jest tak, ponieważ owoce są
próbkami; dozwolone jest smakowanie ich, by zastanawiać się nad tym, skąd pochodzą, i być niczym kupujący, lecz nie ma zezwolenia na to, by pożerać je, jak czynią to zwierzęta. Ten, któremu się poszczęściło, skosztował owoców i pojął ową kwestię, a wtedy odłożył ich spożywanie i znalazł przyjemność w oczekiwaniu. Co więcej, nieszczęsny wyrządza zło samemu sobie - poprzez swój brak roztropności powoduje, że prawda i jego położenie, które są jasne i lśniące niby światło dnia, stają się ciemnym i przygniatającym go lękiem, piekielną złudą. Nie zasługuje on na współczucie ani też nie ma prawa do tego, by uskarżać się przed kimkolwiek.
Na przykład jeśli człowiek, który nie jest zadowolony z okazanej mu łaski, jest na miłym przyjęciu w pięknym ogrodzie, w pełni lata i wśród przyjaciół, lecz upije się, spożywając paskudne napoje alkoholowe, wówczas wyobraża sobie, że jest głodny i nagi w środku zimy, wśród dzikich zwierząt. Zaczyna krzyczeć i płakać, lecz nie zasługuje na to, by się nad nim litować, jako że wyrządza krzywdę samemu sobie, a także znieważa swych przyjaciół, wyobrażając ich sobie jako dzikie bestie. Zatem nieszczęsny brat podobny jest temu człowiekowi, lecz ten, któremu się poszczęściło, widzi prawdę, zaś prawda jest dobrem. Dzięki dostrzeganiu piękna prawdy szczęsny brat jest pełen szacunku dla doskonałości Tego, do Którego prawda należy, zasługuje więc na Jego miłosierdzie. W ten sposób staje się jasną tajemnica koranicznego zarządzenia: Każde dobro, które cię spotyka (Muhammadzie), pochodzi od Boga. A każde zło, które cię spotyka, pochodzi od ciebie.[6]. Jeśli w ten sam sposób dokonasz porównania innych różnic między oboma braćmi, zrozumiesz, że nakazująca zło dusza pierwszego z nich przygotowała dla niego pewnego rodzaju Piekło, podczas gdy dobra intencja, dobre chęci, dobry charakter i dobre myśli drugiego pozwoliły mu otrzymać hojny dar, doświadczyć prawdziwego szczęścia i prawdziwej pomyślności, i ukazały jego lśniące zalety.
O, moja duszo! O ty, który wraz z moją duszą słuchasz tej opowieści!Jeśli nie chcesz być jak ów nieszczęsny brat, zaś chcesz być tym, któremu się poszczęściło, słuchaj Koranu, bądź posłuszny jego zarządzeniom, mocno do nich przylgnij i postępuj zgodnie z nimi.
Jeśli pojąłeś prawdy zawarte w tej przypowieści, będziesz w stanie uczynić je odpowiadającymi prawdom religii, świata, człowieka i wiary w Boga. Powiem o najważniejszych z nich, zaś wnioski dotyczące bardziej subtelnych sam wyciągniesz.
Spójrz więc! Spośród dwóch braci pierwszy jest duszą wiernego i sercem prawego, zaś drugi - duszą niewiernego ze zdeprawowanym sercem. Spośród dwóch dróg ta, która wiedzie na prawo, jest drogą Koranu i wiary, podczas gdy ta, która wiedzie na lewo, jest drogą buntu i zaprzaństwa. Ogród po drodze to przemijające społeczeństwo i cywilizacja człowieka, w której obok siebie znajdują się dobro i zło, i wszystkie rzeczy - dobre i złe, czyste i te, które są nieczystością. Rozsądnym człowiekiem jest ten, kto postępuje zgodnie z zasadą, która mówi:
خُذْ مَا صَفَا دَعْ مَا كَدَرْ
[7] i podąża swoją drogą ze spokojnym sercem. Co się tyczy pustyni, jest nią ziemia i ten świat, zaś lew to śmierć i jej wyznaczona godzina. Studnia to ciało człowieka podczas jego życia doczesnego, zaś jej głębokość, wynosząca sześćdziesiąt jardów, wskazuje na średnią długość życia, wynoszącą sześćdziesiąt lat. Drzewo to pewien okres w życiu i jego istota, zaś dwa zwierzęta, jedno białe, drugie czarne, to dzień i noc. Smok jest drogą do pośredniego królestwa i do bramy życia ostatecznego, a jego paszcza to grób, lecz dla człowieka wierzącego jest ona drzwiami, otwierającymi się z więzienia na ogród. Jeśli chodzi o jadowite robaki, są nimi nieszczęścia tego świata, jednak dla człowieka wierzącego są one delikatnymi Bożymi przestrogami i łaskami Najbardziej Miłosiernego, które powstrzymują wiernego przed ześliźnięciem się w sen niedbalstwa. Owoce drzewa figowego są darami tego świata, którym Nieskończenie Szczodry nadał kształt spisu darów życia ostatecznego, a są one zarówno przykładami owych darów, ostrzeżeniami, jak też próbkami, przyciągającymi kupujących do owoców Raju. Drzewo, które daje liczne, rozmaite owoce, choć jest tylko pojedynczym drzewem, wskazuje na pieczęć mocy Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, na pieczęć Bożej wszechwładzy, na odciśnięty sygnet Bożego panowania. Jest tak, ponieważ uczynienie wszystkiego z jednej rzeczy, wyprowadzenie z ziemi wszystkich roślin i owoców, stworzenie wszystkich zwierząt z wody, stworzenie wszystkich części ciała i organów zwierząt z prostego pożywienia, jest - wraz z uczynieniem wszystkiego jedną rzeczą - dziełem kunsztu podobnym utkaniu skóry i uczynieniu ciała właściwych dla każdego zwierzęcia z wielkiej różnorodności pokarmów spożywanych przez zwierzęta, jest niemożliwą do podrobienia pieczęcią właściwą Przedwiecznemu i Wiecznemu Władcy, Który jest Jedyny i Który jest ponad wszelką potrzebę. Z całą pewnością uczynienie jednej rzeczy wszystkimi, a wszystkich rzeczy jedną jest znakiem i cechą szczególną należną Stwórcy każdej rzeczy, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny.
Co się tyczy talizmanu, jest nim tajemnica zamysłu Bożego stworzenia, którą można rozwiązać poprzez tajemnicę wiary. Kluczem do tego są słowa:
يَٓا اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ الْحَىُّ الْقَيُّومُ
[8]. Przekształcenie paszczy smoka w drzwi wiodące do ogrodu jest znakiem tego, że choć dla ludzi zbłądzenia i buntu owe drzwi otwierają się na pustkowie i zapomnienie, na grób niepokojący niby ciemny loch i ciasny niczym żołądek smoka, to dla ludzi Koranu i wiary te drzwi prowadzą z więzienia tego świata na pola nieśmiertelności, z miejsca próby do ogrodów Raju, od trudności życia doczesnego do miłosierdzia Tego, Który obejmuje Swym miłosierdziem każdą rzecz. Dziki lew przemieniający się w przyjacielskiego sługę i posłusznego wierzchowca jest znakiem tego, że choć dla ludzi zbłądzenia śmierć jest gorzkim, wiecznym rozstaniem ze wszystkimi ich umiłowanymi, a także wygnaniem ze zwodniczego raju tego świata i wkroczeniem do opuszczenia i samotności w lochu, jakim jest grób, to dla ludzi przewodnictwa po drodze prostej i Koranu śmierć jest środkiem umożliwiającym dołączenie do wszystkich starych przyjaciół i umiłowanych, którzy już odeszli do świata, który nadejdzie, a także sposobem na wkroczenie do prawdziwej ojczyzny i siedziby niekończącego się szczęścia. Jest zaproszeniem do wyjścia na łąki Raju z więzienia tego świata, jest czasem otrzymania zapłaty, jaką Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Litościwy w Swej szczodrości obdaruje za oddane Mu usługi, jest uwolnieniem od trudności obowiązków życia doczesnego, jest odpoczynkiem od musztry, nauki i próby, jakimi jest oddawanie czci Bogu.
W skrócie:Ktokolwiek czyni to ulotne życie swoim jedynym celem, w rzeczywistości znajduje się w Piekle, nawet jeśli pozornie byłby w Raju, a ktokolwiek z całą powagą zwraca się ku życiu ostatecznemu, otrzymuje szczęście na tym świecie i w świecie, który nadejdzie. Jakkolwiek trudny i niepokojący byłby dla niego ten świat, ponieważ postrzega go jako poczekalnię Raju, cierpliwie znosi to, co go spotyka i składa Bogu podziękowania.
اَللّٰهُمَّ اجْعَلْنَا مِنْ اَهْلِ السَّعَادَةِ وَ السَّلَامَةِ وَ الْقُرْاٰنِ وَ الْا۪يمَانِ اٰم۪ينْ
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ بِعَدَدِ جَم۪يعِ الْحُرُوفَاتِ الْمُتَشَكِّلَةِ ف۪ى جَم۪يعِ الْكَلِمَاتِ الْمُتَمَثِّلَةِ بِاِذْنِ الرَّحْمٰنِ ف۪ى مَرَايَا تَمَوُّجَاتِ الْهَوَٓاءِ عِنْدَ قِرَائَةِ كُلِّ كَلِمَةٍ مِنَ الْقُرْاٰنِ مِنْ كُلِّ قَارِءٍ مِنْ اَوَّلِ النُّزُولِ اِلٰٓى اٰخِرِ الزَّمَانِ وَ ارْحَمْنَا وَ وَالِدَيْنَا وَارْحَمِ الْمُؤْمِن۪ينَ وَالْمُؤْمِنَاتِ بِعَدَدِهَا بِرَحْمَتِكَ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ اٰم۪ينَ ٭ وَالْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[9]
* * *
Słowo Dziewiąte
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
فَسُبْحَانَ اللّٰهِ ح۪ينَ تُمْسُونَ وَح۪ينَ تُصْبِحُونَ ٭ وَلَهُ الْحَمْدُ فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَعَشِيًّا وَح۪ينَ تُظْهِرُونَ
[1]
Bracie! Zadałeś mi pytanie, dotyczące mądrości zawartej w określonych porach pięciu modlitw obowiązkowych. Wskażę na tylko jeden spośród wielu przykładów mądrości zawartej w tych porach.
Tak, jak każda z pór modlitwy wyznacza początek ważnej przemiany, tak również każda jest zwierciadłem dla dyspozycji Bożej mocy i dla powszechnych Bożych darów będących częścią owej dyspozycji. Zatem w owych porach nakazano większe wysławianie i wychwalanie Chwalebnego, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny, a także więcej podziękowań za wszystkie Jego niezliczone dary, nagromadzone między porami modlitw - takie jest znaczenie modlitw obowiązkowych. By zrozumieć choć trochę owo subtelne i głębokie znaczenie, powinieneś wysłuchać wraz z moją duszą poniższych pięciu Punktów.
PUNKT PIERWSZY
Znaczeniem modlitwy jest wysławianie Wszechmocnego Boga, wychwalanie Go i składanie Mu podziękowań. Oznacza to, że wypowiadanie słów"Subhan Allah"(ar. Bóg jest wolny od wszelkiej niedoskonałości), a także odpowiednie postępowanie i słowa w obliczu Bożej chwały i majestatu, jest wyznawaniem Jego świętości i oddawaniem Mu czci; oznajmianie poprzez słowa i uczynki:"Allahu Akbar"(ar. Bóg jest Największy) w obliczu Jego całkowitej doskonałości jest wyznawaniem Jego chwały i wielkości; zaś mówienie:"Al-hamdu li-llah"(ar. wszelka chwała niech będzie Bogu) językiem serca, mowy i ciała jest składaniem podziękowań w obliczu Jego całkowitego piękna. Oznacza to, że wysławianie, wywyższanie i wychwalanie Boga są niby nasiona modlitwy. Oto dlaczego owe trzy
czynności są obecne w każdej części modlitwy; oto dlaczego każde z owych błogosławionych wyrażeń jest powtarzane po modlitwie trzydzieści trzy razy, aby wzmocnić i powtórzyć to, co jest znaczeniem modlitwy. W ten sposób znaczenie modlitwy jest potwierdzane poprzez owe słowa, które są niczym jej zwięzłe streszczenie.
PUNKT DRUGI
Znaczenie oddawania czci Bogu jest takie, że oto sługa dostrzega własne błędy, bezsilność i ubóstwo, a na dworze Boga, przepełniony umiłowaniem i zadziwieniem, bije czołem przed doskonałością Wszechwładnego, przed Bożym miłosierdziem i mocą Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Oznacza to, że jak niezależność wszechwładzy Bożej wymaga aktów czci i posłuszeństwa, tak jej świętość wymaga, by sługa ujrzał własne błędy poprzez poszukiwanie przebaczenia, zaś poprzez wysławianie Boga i oznajmianie"Subhan Allah!"oświadczył, że jego Pan (ar. Ar-Rabb) jest Przeczysty i wolny od jakichkolwiek niedoskonałości, Wyniosły ponad wszystko i daleki od fałszywych pojęć ludzi zbłądzenia, uświęcony i wolny od wszelkich wad wszechświata.
Ponadto, doskonała moc Bożej wszechwładzy wymaga, by sługa - poprzez zrozumienie własnej słabości i bezsilności innych stworzeń - oznajmiał: "Bóg jest Największy!", przepełniony podziwem i zadziwieniem w obliczu dzieł mocy Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, i by oddawał pokłon w głębokiej pokorze, poszukując schronienia u Boga i w Nim pokładając zaufanie.
Ponadto, nieskończoność skarbca miłosierdzia Wszechwładnego wymaga, by sługa zdawał sobie sprawę z własnych potrzeb, a także z potrzeb i ubóstwa wszystkich stworzeń, by mówił o owych potrzebach językiem błagania i suplikacji, by rozgłaszał dary i podarunki swego Pana (ar. Ar-Rabb) poprzez podziękowania, wychwalanie Go i wypowiadanie: "Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu!". Oznacza to, że słowa i czynności wykonywane podczas modlitwy zawierają w sobie owe znaczenia i zostały ustanowione przez Boga.
PUNKT TRZECI
Jak człowiek jest przykładem i miniaturą większego świata, a sura Al-Fatiha jest lśniącą próbką Potężnego Koranu, tak obowiązkowe modlitwy są świetlistym spisem treści, który obejmuje wszelkie różnorodne akty czci, świętą mapą wskazującą na wszystkie niuanse czci oddawanej Bogu przez wszystkie grupy stworzeń.
PUNKT CZWARTY
W zegarze odmierzającym tygodnie wskazówki odmierzające sekundy, minuty, godziny i dni wskazują na siebie nawzajem, podążają za sobą nawzajem, a jedna z nich jest przykładem drugiej. Podobnie naprzemienne następowanie dnia i nocy, które są niby sekundy tego świata na wielkim zegarze Wszechmocnego Boga, lata, które są jego minutami, okresy odpowiadające długości życia człowieka, które są jak jego godziny, a także epoki w życiu świata, które są dniami - wskazują na siebie nawzajem, przypominają siebie nawzajem, wspominają o sobie nawzajem, a jedne są przykładami drugich, jak na przykład:
Pora modlitwy fadżr,wczesnym rankiem:Ta pora przed wschodem słońca przypomina umysłowi i przywołuje wczesną wiosnę, chwilę poczęcia w łonie matki, a także pierwsze sześć dni stworzenia niebios i ziemi, przypominając wszystkie dzieła, których Bóg dokonał w owych sześciu dniach.
Pora modlitwy zuhr,tuż po południu:Ta pora przypomina środek lata i wskazuje na ten okres, na pełnię młodości, na czas stworzenia człowieka w życiu świata, a także przypomina umysłowi o przejawach miłosierdzia Bożego i o obfitych darach Boga zsyłanych w owych okresach.
Pora modlitwy 'asr,po południu:Ta pora jest niczym jesień, niczym wiek podeszły, niby czas Ostatniego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) znany jako epoka szczęśliwości, a przypomina o wszelkich dziełach Bożych i łaskach Tego, Który Swym miłosierdziem obejmuje każdą rzecz, jakie miały miejsce w owym czasie.
Pora modlitwy maghrib,po zachodzie słońca:Poprzez przypominanie o odejściu wielu stworzeń pod koniec jesieni, o śmierci człowieka, a także o zniszczeniu świata, kiedy rozpocznie się Dzień Zmartwychwstania, owa pora przywodzi na myśl przejawy Bożej chwały i wyniosłości, a także budzi człowieka z drzemki jego niedbalstwa.
Pora modlitwy 'isza,po zapadnięciu zmroku:Poprzez przypominanie umysłowi o tym, że świat ciemności okrywa czarnym całunem wszelkie rzeczy ze świata dziennego światła, zima skrywa oblicze martwej ziemi pod białą szatą pogrzebową, a nawet dzieła pozostałe po ludziach, którzy odeszli, umierają i odchodzą poza zasłonę zapomnienia, zaś ten świat, owo miejsce próby, staje się zamknięty na wieki, owa pora ogłasza straszne i potężne zarządzenia Chwalebnego, Który panuje nad każdą rzeczą i podporządkowuje Sobie każdą rzecz.
Jeśli chodzi onoc,to poprzez nasuwanie na myśl zimy, grobu i królestwa pośredniego, przypomina ona człowiekowi o tym, jak bardzo jego dusza potrzebuje miłosierdzia Najbardziej Miłosiernego, zaś modlitwa tahadżdżud[2] zawiadamia człowieka o tym, że jest owym niezbędnym światłem, które może rozświetlić noc grobu i ciemności panujące w królestwie pośrednim, ostrzega go przed tymi ciemnościami, zaś poprzez przypomnienie nieskończonych darów Tego, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, oznajmia, jak bardzo zasługuje On na wychwalanie i podziękowania.
Drugi świtprzywodzi na myśl poranek Dnia Zmartwychwstania. Z pewnością świt Dnia Zmartwychwstania i wiosna, jaka nastąpi po przebywaniu człowieka w królestwie pośrednim, są pewne w tym samym stopniu, w jakim zgodne z rozsądkiem, niezbędne i konieczne jest nastąpienie świtu po nocy.
Oznacza to, że jak każda z pięciu pór modlitwy obowiązkowej wyznacza początek ważnej przemiany i przypomina o innych wielkich przemianach, tak poprzez potężne, powtarzające się każdego dnia zarządzenia mocy Tego, Który jest Wieczny i pozostaje ponad wszelką potrzebę, każda z nich przywodzi na myśl cuda Bożej mocy i podarunki Bożego miłosierdzia zarówno z każdego roku, jak i z każdego stulecia i każdej epoki. Oznacza to, że najbardziej odpowiednie dla obowiązkowych modlitw, będących wrodzonym obowiązkiem człowieka, podstawą aktów czci i spłacaniem niezaprzeczalnego długu, są właśnie te pory, które zostały dla nich ustanowione.
PUNKT PIĄTY
Ze swej istoty człowiek jest nadzwyczaj słaby, jednak wszystko go dotyka, martwi i zasmuca. Ponadto jest on całkowicie pozbawiony mocy, lecz nieszczęścia i wrogowie, którzy go trapią, są nadzwyczaj liczni. Ponadto jest on nadzwyczaj potrzebujący, a jego potrzeb jest zaiste wiele. Ponadto jest on leniwy i brak mu zdolności, lecz życie nakłada na niego nadzwyczaj uciążliwe obowiązki. Ponadto jego człowieczeństwo łączy go z całym wszechświatem, jednak znikanie i przepadanie rzeczy, które umiłował i z którymi się zaznajomił, nieustannie sprawia mu ból. Ponadto jego rozum ukazuje mu wzniosłe cele i trwałe owoce, lecz jego ręce i jego życie są krótkie, jego moc nieznaczna, a jego cierpliwość niewielka.
Można z tego jasno zrozumieć, jak zasadniczą sprawą dla człowieka w tym stanie ducha, w jakim znajduje się wczesnym rankiem, w porze modlitwy fadżr,jest szukanie schronienia i przedkładanie próśb na
dworze Chwalebnego, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny, Najpiękniejszego, Którego litość obejmuje każdą rzecz, poprzez modlitwę i suplikacje, jak istotne jest szukanie u Niego sukcesu i pomocy, jak niezbędnym jest owo oparcie, by człowiek mógł stawić czoła rzeczom, które wydarzą się w nadchodzącym dniu, i ponieść obowiązki, które zostaną na niego nałożone.
Czas modlitwy zuhrzaraz po południu to pora zenitu i początek ubywania dnia, to czas, w którym codzienna praca zbliża się do chwili jej wykonania, to czas krótkiego odpoczynku od presji, jaką nakłada praca, czas, w którym dusza potrzebuje chwili przerwy ze względu na nieuwagę i otępienie spowodowane trudem, a także czas, w którym przejawiają się Boże dary. Każdy może zatem pojąć, jak piękne i miłe, jak niezbędne i odpowiednie dla duszy człowieka jest odprawienie modlitwy południowej, które oznacza uwolnienie od presji, otrząśnięcie się z nieuwagi, pozostawienie za sobą rzeczy przemijających i pozbawionych znaczenia, i wyciągnięcie rąk do dworu Tego, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, Wiecznego i Samoistnego, by wychwalić Go i podziękować za wszystkie Jego podarunki, by u Niego poszukiwać pomocy, by poprzez pokłon ukazać bezsilność w obliczu Jego chwały i wielkości, by uderzyć Mu czołem, oznajmiając o własnych zadziwieniu, miłości i pokorze w obliczu Jego doskonałości i piękna. Ten, kto tego nie rozumie, nie jest prawdziwie istotą ludzką.
Jeśli chodzi o porę modlitwy 'asrpo południu, przywołuje ona na myśl przygnębiający czas jesieni, smutną starość i posępny kres czasu. To również czas, kiedy wszystkie sprawy dnia zostają zakończone, a także pora, w której Boże dary, jakie zostały otrzymane tego dnia (takie jak zdrowie, dobre samopoczucie i wszelkie zadania, których wykonanie przynosi korzyść), zostają zgromadzone, by ukształtować wspaniałą całość. To czas, który poprzez wskazówkę, jaką jest początek zniżania się potężnego słońca, oznajmia, iż człowiek jest gościem i urzędnikiem, zaś wszystko jest niestałe i przemijające. Dusza ludzka pragnie wieczności i dla niej została stworzona, wielbi życzliwość, a rozłąka sprawia jej ból. Zatem każdy, kto prawdziwie jest istotą ludzką, może zrozumieć, jak wzniosłym obowiązkiem, jak odpowiednią służbą i sposobem na spłacenie długu zawartego w naturze człowieka, zaiste, jak miłą przyjemnością jest oczyszczenie się i odprawienie modlitwy popołudniowej. Poprzez przedłożenie suplikacji na wiecznym dworze Tego, Który trwa wiecznie i nie ma końca, Przedwiecznego, Samoistnego, które oznacza znalezienie schronienia w łasce niekończącego się i bezgranicznego miłosierdzia,
poprzez składanie podziękowań i wychwalanie Boga w obliczu Jego nieprzeliczonych darów, poprzez pokorne oddawanie pokłonów potędze Jego wszechwładzy, poprzez bicie czołem w całkowitej pokorze przed wiecznym trwaniem Jego boskości odnajdujemy prawdziwe pocieszenie dla serca i spokój duszy, przepasujemy się gotowością do oddawania czci w obecności Bożego majestatu.
Pora modlitwy maghribpo zachodzie słońca przypomina o znikaniu wśród smutnych pożegnań delikatnych i uroczych stworzeń światów lata i jesieni, gdy zaczyna się zima. Przywodzi to na myśl czas, w którym - poprzez swoją śmierć - człowiek zostawi wszystkich, których miłuje, w pełnym smutku rozstaniu i wkroczeniu do grobu; przypomina o tym, że gdy świat umrze w konwulsjach swej agonii, wszyscy jego mieszkańcy wyemigrują do innych światów, a lampa owego miejsca próby, jakim jest nasz świat, zgaśnie. Tak, ta pora jest srogim ostrzeżeniem dla tych, którzy czczą i miłują to, co przejściowe i efemeryczne.
Zatem w porze modlitwy maghribdusza człowieka, która ze swej natury jest zwierciadłem pragnącym Wiecznego Piękna[3], zwraca swą twarz w kierunku Tronu potęgi Wiecznego, Nieśmiertelnego, Który trwa wiecznie, Który dokonuje tak potężnych dzieł, obracając i przekształcając potężne światy; dusza oznajmia: "Bóg jest Największy!" i odwraca się od wszystkich przemijających bytów. Człowiek splata swoje ręce w służbie swego Pana i wznosi je w obecności Wiecznego, Trwającego, zaś poprzez powiedzenie: "Wszelka chwała niech będzie Bogu!" wychwala i rozsławia Jego pozbawioną jakichkolwiek wad doskonałość, Jego niezrównanie piękno, Jego nieskończone miłosierdzie. Poprzez oznajmienie:
اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ
[2] oznajmia, że oddaje cześć wszechwładzy Tego, Który nie ma pomocnika, boskości Tego, Który nie ma towarzysza, Jego niepodzielnemu panowaniu, i u Niego szuka pomocy. Następnie oddaje Mu pokłon, a oznajmiając wraz z całym wszechświatem o własnej słabości i bezsilności, o swym ubóstwie i wadach swego charakteru wobec nieskończonego majestatu, nieskończonej mocy i całkowitej potęgi Tego, Który trwa wiecznie, mówi:
سُبْحَانَ رَبِّىَ الْعَظ۪يمِ
[4], wychwalając swego Wyniosłego Pana (ar. Ar-Rabb). Bijąc czołem przed nieśmiertelnym pięknem Jego istoty, przed Jego niezmiennymi i świętymi atrybutami, przed Jego stałą, wiecznie trwającą doskonałością, porzucając wszystko prócz Niego, człowiek w zadziwieniu i uniżeniu oznajmia o swojej miłości i czci. Odnajduje Przedwiecznego i Najpiękniejszego, Który obejmuje
Swą litością każdą rzecz i może zastąpić wszelkie przemijające istoty, a mówiąc:
سُبْحَانَ رَبِّىَ الْاَعْلٰى
[5] , oznajmia, że jego Najwyższy Pan (ar. Ar-Rabb) jest wolny od jakiejkolwiek słabości i Wyniosły ponad jakiekolwiek niedoskonałości.
Następnie zaświadcza on o jedności Boga i o prawdziwości proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Siada i na własną rękę składa jako dar dla Nieśmiertelnego i Najpiękniejszego, Wiecznie Trwającego i Tego, Któremu należy się wszelka chwała, święte pozdrowienie i błogosławieństwo wszystkich stworzeń. Poprzez pozdrowienie Najszlachetniejszego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) odnawia przysięgę wierności wobec niego i oznajmia o posłuszeństwie jego rozkazom. By odnowić i rozświetlić swą wiarę, obserwuje mądry porządek, jaki panuje w pałacu wszechświata, i zaświadcza jedność Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, a także zaświadcza prawdziwość posłannictwa Muhammada z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był heroldem niepodzielnej wszechwładzy Boga, który ogłosił, jakie rzeczy sprawiają Mu zadowolenie, który był interpretatorem znaków i wersetów księgi wszechświata. Oto, czym jest odprawienie modlitwy maghrib.Jak zatem można postrzegać jako istotę ludzką kogoś, kto nie pojmuje, jak pięknym i czystym obowiązkiem jest modlitwa po zachodzie słońca, jak wzniosłym i sprawiającym przyjemność aktem służenia Bogu, jak miłym i przyjemnym aktem czci, jak poważną sprawą, jak niekończącą się konwersacją i trwałym szczęściem w przemijającej gospodzie, jaką jest ten świat?
W porze modlitwy 'iszaznikają ostatnie ślady dnia, jakie jeszcze pozostawały na horyzoncie, a noc obejmuje wszechświat. Jak Chwalebny i nad każdą rzeczą Wszechwładny, Który zmienia dzień w noc, zamienia białą stronicę dnia na czarną stronicę nocy poprzez potężne zarządzenia Jego wszechwładzy, tak owa pora przypomina o działaniu Wszechmądrego i Doskonałego, Który podporządkował Sobie słońce i księżyc, a zamienia ozdobioną zielenią stronicę lata na lodowatą, białą stronicę zimy. Wraz z pozostającymi dziełami istot, które odeszły i zostały wymazane z tego świata wraz z upływem czasu, przypomina to o działaniu Boga, Stwórcy życia i śmierci, widocznym w przechodzeniu wszelkich istot do świata całkiem innego niż ten. Pora modlitwy 'iszaprzywołuje na myśl dyspozycje wspaniałości Stwórcy niebios i ziemi oraz przejawy Jego piękna, widoczne w całkowitym zniszczeniu owego ciasnego, ulotnego i lichego świata, w strasznej agonii jego umierania, a także w rozpostarciu
rozległego, wiecznego i majestatycznego świata życia ostatecznego. Tym, do Którego należy wszechświat, Który prawdziwie nim rozporządza, Który jest prawdziwie Umiłowanym i zasługującym na cześć może być tylko Ten, Który z łatwością przemienia noc w dzień, zimę w wiosnę, a ten świat w świat życia ostatecznego, jakby przewracał karty księgi, Ten, Który zapisuje owe karty, wymazuje i zmienia to, co na nich zapisane.
Zatem dusza człowieka, która jest nieskończenie bezsilna i słaba, nieskończenie biedna i potrzebująca, pogrążona w niekończących się ciemnościach przyszłości i rzucana tu i tam wśród niezliczonych wydarzeń, odprawia modlitwę 'isza,która ma następujące znaczenie:
Jak powiedział Abraham (niech będzie z nim pokój), tak człowiek mówi:
لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ
[10], zaś poprzez modlitwę poszukuje schronienia na dworze Nieśmiertelnego, Który jako Jedyny jest godny czci, Wiecznego i Umiłowanego, zaś na tym przemijającym i ciemnym świecie, w ulotnym życiu i w obliczu czarnej przyszłości zanosi suplikacje do Wiecznie Trwającego, zaś przez chwilę niekończącej się rozmowy, przez kilka sekund życia, w którym nie istnieje śmierć, prosi o otrzymanie łask miłosierdzia Tego, Którego miłosierdzie i litość obejmują każdą rzecz, a także światła Jego przewodnictwa, które rozsieje światło po jego świecie, rozświetli jego przyszłość i opatrzy rany będące rezultatem odejścia i zniknięcia wszystkich stworzeń i przyjaciół.
Na pewien czas człowiek zapomina o ukrytym świecie, który zapomniał o nim, i szlochając, wylewa swoje błagania na dworze Bożego miłosierdzia, a cokolwiek się nie stanie, przed snem - który przypomina śmierć - wykonuje ostatni akt czci. By korzystnie zamknąć rejestr swoich uczynków danego dnia, wstaje, by się pomodlić, co oznacza, że podnosi się, by stanąć przed Wiecznym, Umiłowanym i Godnym Czci miast przed śmiertelnymi istotami, które umiłował, przed Wszechmocnym i Szczodrym miast przed wszystkimi bezsilnymi stworzeniami, u których żebrał, przed Opiekunem, Którego litość obejmuje każdą rzecz, aby zostać zbawionym przed złem istot, które mogą przynieść człowiekowi szkodę, a przed którymi drży on ze strachu.
Rozpoczyna od sury Al-Fatiha, co oznacza, że zamiast wychwalania ułomnych, potrzebujących stworzeń, które na to nie zasługują, zamiast zobowiązywania się przed nimi, wysławia on i wychwala Pana (ar. Ar-
-Rabb) wszystkich światów, Który jest najzupełniej Doskonały, całkowicie Sam Sobie Wystarczający, Najbardziej Litościwy i Najbardziej Szczodry.
Następnie przechodzi do oznajmienia: اِيَّاكَ نَعْبُدُ [3]. Oznacza to, że pomimo swej małości, znikomości i osamotnienia człowiek, poprzez nawiązanie połączenia z Tym, Który jest Królem Dnia Sądu, Władcą przedwieczności i wieczności, zyskuje rangę, dzięki której staje się radującym się gościem i ważnym urzędnikiem we wszechświecie. Poprzez oznajmienie: اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَ اِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ [2] składa przed owym Władcą swój akt czci w imieniu wszystkich stworzeń, wołając o pomoc potężnego zgromadzenia i wielkiej wspólnoty wszechświata. Następnie poprzez wypowiedzenie:
اِهْدِنَا الصِّرَاطَ الْمُسْتَق۪يمَ
[6] prosi o to, by został poprowadzony świetlistą drogą prostą, wiodącą do wiecznego szczęścia.
Człowiek rozmyśla o potędze Tego, Któremu należy się wszelka chwała, dla Którego wszystkie ukryte słońca i spokojne gwiazdy - jakby były śpiącymi roślinami i zwierzętami - są żołnierzami podporządkowanymi Jego rozkazowi, są Jego lampami i sługami w gospodzie świata, a wypowiadając: "Bóg jest Największy!", człowiek oddaje Mu pokłon. Następnie myśli o tym, jak wspaniale Bogu biją czołem wszystkie stworzenia. Kiedy na rozkaz:
كُنْ فَيَكُونُ [8] wszelkie rodzaje stworzeń - nawet Ziemia i wszechświat - z których każde jest jak porządnie uszykowane wojsko lub posłuszny żołnierz, każdego roku i każdego stulecia są zwalniane z obowiązków, to jest kiedy każde z nich jest wysyłane do świata tego, co niewidzialne, poprzez swój zgon i śmierć w doskonałym porządku każde z nich wypowiada słowa: "Bóg jest Największy!" i oddaje Mu pokłon, padając na twarz. Kiedy wiosną są one wskrzeszane do życia, niektóre w postaci częściowo podobnej, niektóre w takiej samej, kiedy budzą się na życiodajne zadęcie w trąbę, jakim jest rozkaz:
كُنْ فَيَكُونُ [8], kiedy powstają i przepasują się gotowością do służenia swemu Panu, również pozbawiony znaczenia człowiek, podążając za ich przykładem, w obecności Doskonałego, Który obejmuje Swym miłosierdziem każdą rzecz, i Najpiękniejszego, Który obejmuje swą litością każdą rzecz, w osłupiałym ze zdumienia umiłowaniu, w zabarwionej wiecznością pokorze, w pełnym godności wyrzeczeniu się samego siebie oznajmia: "Bóg jest Największy!" i pada na twarz, dokonując pewnego rodzaju wniebowstąpienia. Teraz z pewnością
pojmiesz, jak miłym, pięknym, przyjemnym i wzniosłym, zgodnym z rozsądkiem i właściwym obowiązkiem, aktem służby i aktem czci, jak ważną kwestią jest odprawianie modlitwy 'isza.
Zatem skoro każda z pięciu pór modlitwy wskazuje na potężną przemianę, jest znakiem ogromu działania Bożego, oznaką powszechnych darów Bożych, to w każdej z nich widoczna jest doskonała mądrość, zgodnie z którą obowiązkowe modlitwy, będące długiem i zobowiązaniem, powinny być odmawiane właśnie w owych określonych porach.
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اَرْسَلْتَهُ مُعَلِّمًا لِعِبَادِكَ لِيُعَلِّمَهُمْ كَيْفِيَّةَ مَعْرِفَتِكَ وَ الْعُبُودِيَّةَ لَكَ وَ مُعَرِّفًا لِكُنُوزِ اَسْمَٓائِكَ وَ تَرْجُمَانًا لِاٰيَاتِ كِتَابِ كَٓائِنَاتِكَ وَ مِرْاٰتًا بِعُبُودِيَّتِه۪ لِجَمَالِ رُبُوبِيَّتِكَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ وَ ارْحَمْنَا وَ ارْحَمِ الْمُؤْمِن۪ينَ وَ الْمُؤْمِنَاتِ اٰم۪ينَ بِرَحْمَتِكَ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ
[7]
* * *
Słowo Dziesiąte
poświęcone Zmartwychwstaniu i życiu ostatecznemu
(Uwaga:Powodem, dla którego spisałem owe traktaty w kształcie metafor, przypowieści i historii, jest chęć ułatwienia ich zrozumienia i ukazania tego, jak racjonalne, odpowiednie, oparte na solidnych fundamentach i spójne są prawdy islamu. Znaczenie owych historii jest zawarte w prawdach, które są ich zakończeniem, a każda historia jest niby napomknienie wskazujące na ową kończącą ją prawdę. Zatem owe historie nie są jedynie fikcyjnymi opowieściami, lecz zaiste są prawdą).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لَمُحْيِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[1]
Bracie, jeśli chcesz usłyszeć omówienie kwestii Zmartwychwstania i życia ostatecznego w prostym i zwyczajnym języku, w przystępnym stylu, posłuchaj wraz z moją duszą następującej przypowieści:
Pewnego razu dwaj mężczyźni podróżowali przez kraj piękny niczym Raj (przez ów kraj rozumiemy ten świat). Rozglądając się wokół siebie widzieli, że każdy zostawia otwarte drzwi swego domu czy sklepu i nie poświęca żadnej uwagi pilnowaniu ich. Pieniądze i inne dobra były z łatwością dostępne, a mimo to nikt nie rościł sobie do nich pretensji. Jeden z naszych dwóch podróżników brał pełnymi garściami, kradł i przywłaszczał sobie wszystko, na co tylko miał ochotę. Podążając za swymi skłonnościami, popełniał wszelkiego rodzaju czyny niesprawiedliwe
i szpetne. Żaden z mieszkańców kraju nawet nie poruszył się, by mu w tym przeszkodzić, jednak jego przyjaciel rzekł do niego:
-Co ty wyrabiasz? Zostaniesz ukarany, a ja będę wlókł za sobą nieszczęście wraz z tobą. Cały ten majątek jest własnością państwa. Jego mieszkańcy, w tym nawet dzieci, są żołnierzami rządu lub jego służącymi. Obecnie przeszli do cywila i nie wtrącają się do twoich spraw, jednak prawa w tym kraju są surowe. Król w każdym miejscu zainstalował telefony, a jego agenci są wszędzie. Spiesz się, by załatwić swoje sprawy.
Jednak głupiec z pustą głową odparł, tkwiąc w swym uporze:
-Nie, ów majątek nie jest własnością państwa, lecz należy do jakiegoś stowarzyszenia, a nie jest jasne ani oczywiste, któż jest jego właścicielem. Każdy może z niego skorzystać, jeśli uzna to za odpowiednie. Nie widzę żadnego powodu, dla którego miałbym odmówić sobie samemu prawa do skorzystania z tych pięknych rzeczy. Nie uwierzę, że są one czyjąś własnością, chyba że ujrzę ich właściciela na własne oczy.
Ów człowiek mówił dalej w ten sam sposób, mędrkując jak filozof, aż między nim a jego towarzyszem wywiązała się poważna dyskusja. Najpierw ten, który miał pusto w głowie, powiedział:
-Któż ma być tutaj królem, skoro nic o nim nie wiem?
-Każda wioska musi mieć swojego naczelnika, każda igła rzemieślnika, który ją wyprodukował, a także, jak dobrze wiesz, każda litera musi być przez kogoś napisana- odparł jego przyjaciel. - Jak zatem miałoby być możliwe, by tak nadzwyczaj dobrze uporządkowane królestwo nie miało swojego władcy? Jak tak wielki majątek miałby nie mieć właściciela, jeśli każdej godziny przybywa pociąg wyładowany kosztownymi i kunsztownymi podarunkami, jak gdyby przyjeżdżał z królestwa tego, co niewidzialne?
{(*): To porównanie wskazuje na cykl pór roku. Zaiste, każda wiosna jest wagonem pełnym zaopatrzenia, przybywającym z królestwa tego, co niewidzialne.}
Wszystkie obwieszczenia i orędzia, wszelkie pieczęcie, jakie znajdują się na wszystkich tych dobrach, wszelkie monety i flagi, jakie powiewają w każdym zakątku królestwa - czyż mogłyby nie mieć właściciela? Wygląda na to, że liznąłeś nieco języków obcych, a nie jesteś w stanie odczytać pisma islamu, zaś w dodatku wzbraniasz się przed tym, by poprosić o jego odczytanie tych, którzy mogą to uczynić. Pozwól, że teraz odczytam ci najwyższe zarządzenie króla.
-W porządku, przypuśćmy, że ów król istnieje - odparował ten, który miał pusto w głowie. - Jaką szkodę mógłbym wobec tego ponieść przez to, że odrobinę skorzystam z jego majątku? Czy przez to zmniejszy
się zawartość jego skarbca? Tak czy inaczej, nie dostrzegam tu nic, co przypominałoby więzienie lub miejsce wymierzania kary.
-Ten kraj, który widzisz, jest przemieszczającą się ziemią, a na dodatek wystawą cudownych dzieł kunsztu jego króla - odrzekł jego przyjaciel. - Jest zatem postrzegany jako pozbawiony fundamentów zajazd, w którym podróżny zatrzymuje się na pewien czas. Czy nie widzisz, że każdego dnia jedna karawana przybywa, podczas gdy inna odjeżdża i znika? Ów zajazd stale to pustoszeje, to znów wypełnia się gośćmi. Wkrótce zmieni się cały ten kraj, a jego mieszkańcy odjadą do innego, bardziej trwałego królestwa. Tam każdy zostanie albo nagrodzony, albo też ukarany, stosownie do swych zasług.
-Nie wierzę w to - odciął się buntowniczo ów wiarołomny głupiec. - Czyż jest w ogóle możliwe, by cały kraj miał przepaść i zostać przeniesiony do innego królestwa?
Wówczas jego wierny przyjaciel odparł:
-Skoro jesteś tak upartym buntownikiem, pozwól, że ukażę ci dwanaście spośród niezliczonych dowodów na to, że istnieją Najwyższy Sąd, królestwo nagrody i szczodrości, królestwo kary i więzienia, a także na to, że jak ten świat częściowo pustoszeje każdego dnia, tak nadejdzie dzień, w którym zostanie on całkowicie opróżniony i zniszczony.
Aspekt Pierwszy:Czyż jest w ogóle możliwe, by w jakimkolwiek królestwie, a zwłaszcza w królestwie tak wspaniałym jak to, miałyby nie istnieć nagroda dla posłusznych sług i kara dla tych, którzy są buntownikami? W tym miejscu pozornie nie istnieją ani nagroda, ani kara,zatem musi istnieć Najwyższy Sąd w jakimś innym miejscu.
Aspekt Drugi:Spójrz na to, jak urządzone i zarządzane jest to królestwo! Spójrz, jak każdy z jego mieszkańców, w tym najbiedniejszy i najsłabszy z nich, jest zaopatrywany w doskonałe i zdobne pożywienie. Najlepszą opieką jest opieka nad chorymi, którymi nie ma kto się zająć. Znajdziesz tutaj wyborne, królewskie pożywienie, naczynia, inkrustowane klejnotami ozdoby, bogato haftowane szaty, wspaniałe biesiady. Spójrz, jak każdy - z wyjątkiem ludzi, którzy mają pusto w głowie jak ty - poświęca właściwą uwagę swym obowiązkom. Nikt nie przekracza wyznaczonych mu granic nawet na cal. Największemu ze wszystkich ludzi wyznaczono służbę pełną skromności i posłuszeństwa, a on przyjął ją z lękiem i trwogą. Do władcy tego królestwa muszą zatem należeć wielka szczodrość i litość obejmująca każdą rzecz, a równocześnie wspaniały majestat, wzniosła wspaniałość i godność.Szczodrość wymaga hojności, litość jest nierozłączna od
dobrodziejstwa, zaś wspaniałość i godność powodują, że niezbędnym staje się, by nieuprzejmość została ukarana.Mimo to w tym królestwie nie można ujrzeć nawet tysięcznej części tego, czego wymagają owe szczodrość i wspaniałość. Prześladowca pozostaje silny, a prześladowany poniżony, i takimi odchodzą, by wywędrować z tego królestwa,zatem wszystkie ich sprawy zostaną przedłożone temu samemu Najwyższemu Sądowi, o którym już mówiliśmy.
Aspekt Trzeci:Spójrz, z jak wzniosłą mądrością i z jakim uporządkowaniem kieruje się wszystkimi sprawami, z jak prawdziwą sprawiedliwością i w jakiej równowadze dokonywane są wszelkie transakcje! Mądry ustrój i administracja wymagają, by ci, którzy szukają ucieczki pod dające schronienie skrzydła kraju, otrzymywali łaskę, zaś sprawiedliwość żąda tego, by prawa poddanych były zachowane, w przeciwnym razie chwała państwa doznałaby uszczerbku. Jednak tutaj, w tym kraju, nie zostaje spełniona nawet tysięczna część tego, czego wymagają owe mądrość i sprawiedliwość - na przykład głupcy tacy, jak ty sam, odchodzą z tego kraju, nie ponosząc kary.Ponownie więc powiemy, że ich sprawy zostają odłożone do rozważenia przez Najwyższy Sąd.
Aspekt Czwarty:Spójrz na te nieprzeliczone i niezrównane klejnoty, jakie się w owym kraju ukazują, na owe naczynia, które nie mają sobie równych, a wystawiane są niczym na bankiet! Ukazują one, że władca owych krajów jest tym, do którego należą nieskończona szczodrość i niewyczerpane skarby. Taka szczodrość i takie skarby zarówno zasługują na ich hojne ukazanie, jak też wymagają go, zaś ich przejawy powinny być wieczne i zawierać w sobie wszelkie możliwe obiekty pożądania. Co więcej, wymagają one tego, by wszyscy, którzy przybywają jako goście, by uczestniczyć w ukazaniu owej hojności i owych skarbów, żyli wiecznie, nie cierpiąc bólu śmierci i rozłąki,ponieważ jak ustanie cierpienia jest przyjemnością, tak ustanie przyjemności jest cierpieniem!Spójrz na owe wszystkie przejawy i na dotyczące ich obwieszczenia! Posłuchaj heroldów, oznajmiających o pięknych i delikatnych dziełach kunsztu monarchy, który ma moc czynienia cudów, a także ukazujących jego doskonałość! Głoszą oni jego niezrównane i niewidzialne piękno, mówią o delikatnych przejawach jego sprawiedliwości, zatem musi on być tym, do którego należą wspaniałe i zdumiewające, choć niewidoczne, piękno i doskonałość. Owa ukryta doskonałość bez skazy wymaga tego, kto będzie należycie ją doceniał i podziwiał, kto spojrzawszy na nią, wykrzyknie: "masza'a-llah!"[1], a następnie ukaże ją innym i umożliwi jej poznanie.
Jeśli chodzi o ukryte i niezrównane piękno, ono również wymaga tego, by widziało i było widzianym, a raczej tego, by ujrzało samo siebie na dwa sposoby. Pierwszy to kontemplowanie jego przejawów w rozmaitych zwierciadłach, zaś drugi to jego kontemplowanie samego siebie poprzez kontemplacje zachwyconych widzów i osłupiałych wielbicieli. Owo ukryte piękno życzy sobie zatem tego, by widziało i było widzianym, by wiecznie kontemplowało samo siebie i by bezustannie było kontemplowane przez innych. Pragnie również trwałego istnienia dla tych, którzy spoglądają na nie z respektem i zachwytem. Wieczne piękno nigdy nie zadowoli się przemijającym wielbicielem, a co więcej - wielbiciel, któremu przeznaczone jest, by zginął, i który nie ma żadnej nadziei na powrót, odkryje, że jego miłość przekształca się we wrogość za każdym razem, kiedy wyobraża on sobie własną śmierć, zaś jego podziw i szacunek stają się pogardą. W naturze człowieka leży to, by nienawidził tego, co nieznane i tego, czego nie może pozyskać. Każdy bardzo szybko opuszcza zajazd, jakim jest to królestwo, i znika, dostrzegając jedynie - a i to przez nie dłużej niż jedną chwilę - światło lub cień owej doskonałości, co też w żaden sposób nie może go usatysfakcjonować.Stąd niezbędnym jest, by odchodził w kierunku wiecznego królestwa, w którym będzie kontemplował piękno i doskonałość Boga.
Aspekt Piąty:Spójrz, dzięki wszystkim owym kwestiom staje się oczywiste, że do Tego, Który nie ma równego Sobie, należy również najwspanialsze miłosierdzie. On sprawia, że pomocna dłoń wyciąga się do każdej ofiary nieszczęścia, On odpowiada na każde pytanie i na każdą modlitwę, On miłosiernie spełnia nawet najniższe potrzeby Swych najniższych poddanych. Jeśli, na przykład, owca należąca do jakiegoś pasterza zrani się w nogę, pasterz albo dostarczy jej lekarstwo, albo sprowadzi weterynarza.
Chodźmy na wspaniałe spotkanie, które odbywa się na tej wyspie. Chodźmy tam, gdzie zgromadzili się wszyscy szlachetni ludzie z całego kraju. Spójrz, oto najszlachetniejszy przywódca, noszący wspaniałe ozdoby i ordery, wypowiada się, kierując swoje prośby do owego litościwego króla. Wszyscy obecni mówią: "Tak, my pragniemy tego samego!", potwierdzając słowa owego przywódcy i zgadzając się z nimi. Teraz posłuchaj słów owego przywódcy, który został wyróżniony przez króla:
"O, królu, który żywisz nas swoimi darami! Ukaż nam źródło i pochodzenie owych przykładów i cieni, które nam pokazałeś! Przybliż nas do twojego tronu, nie pozwól, abyśmy przepadli na pustkowiach! Daj nam stanąć przed tobą i zmiłuj się nad nami! Nakarm nas
tam owymi pysznymi darami, których tutaj skosztowaliśmy, bo ty tak sprawiłeś! Nie nakładaj na nas męki rozpaczy ani wygnania! Nie pozostawiaj swoich stęsknionych, wdzięcznych i posłusznych poddanych samym sobie, spraw, by nie zostali unicestwieni!"
Przemawia i błaga w sprawie wielkiego znaczenia, a ty słyszysz jego suplikacje. Czyżjest w ogóle możliwe, by tak miłosierny i potężny monarcha, który w tak wspaniały sposób spełnia potrzeby zwykłego człowieka, miał w zupełności odpowiedzieć na najbardziej skromne pragnienie najbardziej pokornego z jego żołnierzy, a nie spełnić najpiękniejszego i najwyższego celu owego szlachetnego przywódcy, którego najbardziej umiłował?
Co więcej, cel owego przywódcy jest celem wszystkich ludzi, zaś jego spełnienia wymagają zadowolenie, litość i sprawiedliwość króla, dla którego owa sprawa jest łatwa, nie zaś trudna, i przyczyni mu mniej trudności niż stworzenie przemijających miejsc uciechy w gospodzie tego świata. Jeśli poświęcił tyle trudu stworzeniu owych miejsc, co zajęło mu pięć lub sześć dni, a także fundamentów swego królestwa, by tylko ukazać przykłady swej mocy, bez wątpienia dopiero przy swym tronie ukaże on prawdziwe skarby, prawdziwą doskonałość i kunszt, otwierając przed nami takie widowisko i czyniąc to w takim stylu, że nasze umysły zostaną wprawione w zadziwienie.
Zatem ci, którzy zostali wysłani na miejsce próby[2], nie zostaną zostawieni samym sobie, lecz czekają na nich pałace szczęśliwości lub ciemne lochy.
Aspekt Szósty:Dalejże, spójrz! Wszystkie owe imponujące koleje, samoloty, maszyny, magazyny i wystawy ukazują, że poza zasłoną istnieje wspaniały król i jego rząd.
{(*): Kiedy wielkie wojsko naszych czasów otrzymuje rozkaz: "Bagnet na broń!", zgodnie z zasadami sztuki wojennej, kiedy owa armia znajduje się w ruchu, zaczyna przypominać las prosto rosnących dębów. Podobnie kiedy w dniu świątecznym żołnierze garnizonu otrzymują rozkaz, by przywdziać wyjściowe mundury i przypiąć ordery, cały ich szyk, od końca do końca, przypomina barwny i zdobny ogród, w którym rozkwitły wszystkie kwiaty. I na odwrót, kiedy na polu defilady, jakim jest ten świat, rozmaite i nieskończenie liczne gatunki żołnierzy Przedwiecznego Króla - aniołowie, dżinny, ludzie, zwierzęta, a nawet bezduszne rośliny, otrzymują rozkaz: "Bądź!", a w walce o zachowanie życia rozkaz: "Weźcie swoją broń i swój ekwipunek, i przygotujcie się do obrony!", kiedy nakładają na broń owe drobne bagnety, jakimi są kolce drzew i roślin rozsianych po całym świecie - wówczas przypominają wspaniałe wojsko, kroczące naprzód z bagnetami na karabinach.
Podobnie każdy dzień i każdy tydzień wiosny jest niczym święto dla każdej grupy mieszkańców królestwaroślin, akażdaz owych grup ukazujesię zaświadczającemu spojrzeniu Przedwiecznego Króla przyozdobiona klejnotami ozdób, jakie On nadał owej grupie, jak gdyby odbywała defiladę, by ukazać najpiękniejsze podarunki, jakimi została obdarowana przez Niego. Jest tak, jak gdyby wszystkie rośliny i wszystkie drzewa zważały na rozkaz Wszechwładnego, przywdziewały zdobne klejnotami szaty utworzone przez kunszt Boga, a także ozdoby uczynione przez Jego moc stwórczą, jakimi są kwiaty i owoce. Oblicze ziemi przedstawia wówczas plac defilady w dniu wspaniałego święta, a wspaniała defilada lśni mundurami i ozdobami klejnotów wszystkich żołnierzy.
Tak mądre i dobrze uporządkowane rozmieszczenie żołnierzy i ich ozdoby ukazują w stopniu całkowitej pewności każdemu, kto tylko nie jest ślepy, że są efektem rozkazu Króla, Którego moc jest nieskończona, a mądrość - nieograniczona.}
Istnienie takiego króla wymaga istnienia poddanych, którzy byliby godni jego samego. Teraz jednak widzisz wszystkich jego poddanych zgromadzonych w zajeździe dla podróżnych, w owym zajeździe, który jest wypełniany gośćmi i pustoszeje każdego dnia. Można zatem powiedzieć, że w tej chwili królewscy poddani zgromadzili się na manewry na poligonie, będącym miejscem próby, a owo miejsce sprawdzianu również w każdej godzinie podlega zmianom. Możemy również powiedzieć, że wszyscy poddani króla pozostają przez kilka minut w hali wystawowej, w której mogą spostrzec przykłady królewskich dobrodziejstw i drogocennych wytworów jego cudownego kunsztu, jednak owa wystawa jako taka również zmienia się w każdej chwili. Ktokolwiek odchodzi, nigdy nie wraca, a przeznaczeniem każdego, kto przybywa, jest odejść. Owa sytuacja i takie okoliczności ukazują, że poza owym zajazdem, miejscem próby i wystawą istnieją trwałe pałace, siedziby, ogrody i skarbce pełne czystych i wzniosłych pierwowzorów tych przykładów i kształtów, jakie widzimy na tym świecie, na którym wytężamy się właśnie ze względu na owe wieczne siedziby.Tutaj trudzimy się, a tam otrzymamy naszą nagrodę. Tam oczekuje na nas szczęście w takiej formie i takiego stopnia, jakie będą odpowiednie do zdolności każdego z nas.
Aspekt Siódmy:Dalejże, przejdźmy się nieco i zobaczmy, cóż takiego odnajdziemy wśród owych cywilizowanych ludzi. Spójrz, w każdym miejscu i w każdym zakątku siedzą fotografowie, którzy robią zdjęcia. Spójrz, wszędzie siedzą pisarze, a każda rzecz zostaje przez nich zapisana. Zapisują w swych rejestrach nawet najmniej znaczące uczynki i najbardziej banalne zdarzenia. Teraz spójrz na szczyt wysokiej góry, a ujrzysz, że miejsce na nim zajął najwyższy z fotografów, oddany służbie królowi; robi on zdjęcia wszystkiego, co dzieje się wokół niego.
{(*): Niektóre z prawd, na jakie wskazują niniejsze porównania, zostały przedstawione w Prawdzie Siódmej. Jednakże wskażmy w tym miejscu na to, że ów "najwyższy z fotografów, oddany służbie królowi" jest wskazówką na istnienie Strzeżonej Tablicy. Prawdziwość i istnienie Strzeżonej Tablicy zostały udowodnione w Słowie Dwudziestym Szóstym, jak następuje:
Mała teczka z aktami wskazuje na istnienie wielkiej księgi; mały dokument wskazuje na istnienie wielkiego rejestru; małe krople wskazują na istnienie wielkiego zbiornika wody. Zatem również trwałe zdolności ludzi, owoce drzew, nasiona i jądra owych owoców, z których każde jest jak mała teczka, jak miniatura Strzeżonej Tablicy lub jak kropla atramentu spływającego z pióra, które zapisało ową wielką Strzeżoną Tablicę - wskazują oraz udowadniają istnienie najwyższej i trwałej zdolności, wielkiego rejestru, wyniosłej Strzeżonej Tablicy. Zaiste, sprawiają one, iż ów fakt staje się widoczny dla spostrzegawczego umysłu.}
Król musiał zatem wydać rozkaz: "Utrwalaj
wszystkie transakcje i wszystkie uczynki, jakie mają miejsce w królestwie". Innymi słowy, owa osoba na wyniosłym miejscu rejestruje i utrwala na zdjęciach wszelkie zdarzenia, a ów precyzyjny zapis, którego strzeże, bez wątpienia musi powstawać z tego względu, że pewnego dnia królewscy poddani zostaną wezwani, by zdać rachunek ze swych czynów.
Czyż zatem jest w ogóle możliwe, by Wszechmądry i Zachowujący każdą rzecz, Który nie jest niedbały nawet względem najbardziej banalnych uczynków najniższych spośród Jego sług, miał nie utrwalić najbardziej doniosłych czynów największych spośród Jego poddanych, by miał nie wezwać ich, by zdali z nich rachunek, by miał nie nagrodzić ich lub nie ukarać? A wreszcie ci, którzy są najważniejszymi spośród Jego poddanych, dopuszczają się czynów obelżywych dla Jego chwały, sprzecznych z Jego dumą i niemożliwych do zaakceptowania przez Jego litość, zaś za swe złe uczynki nie zostają ukarani na tym świecie.Musi zatem być tak, że ich osądzenie zostaje odłożone do czasu, kiedy staną przed Najwyższym Sądem.
Aspekt Ósmy:Pozwól, że odczytam ci zarządzenia wydane przez króla. Spójrz, jak powtarza on następujące obietnice i straszne groźby:"Zabiorę was z waszej obecnej siedziby i sprowadzę was przed mój tron. Tam obdaruję szczęściem posłusznych, a wtrącę do więzienia nieposłusznych. Niszcząc ową przejściową siedzibę, ustanowię inne królestwo, w którym znajdą się zarówno wieczne pałace, jak wieczne lochy".
Może on z łatwością spełnić swoje obietnice, które mają tak wielkie znaczenie dla jego poddanych. Co więcej, niezgodne z jego dumą i z jego mocą jest to, by miał on złamać swoją obietnicę. Spójrz zatem, o ty, który jesteś zmieszany! Przyznałeś rację twierdzeniom twej kłamliwej wyobraźni, twego oszalałego rozumu, twej oszukańczej duszy, lecz zaprzeczasz słowom tego, który w żaden sposób nie może zostać zmuszony do złamania swej obietnicy, którego wysoka pozycja nie zezwala na żadne sprzeniewierzenie się, którego prawdomówność
zaświadczają wszystkie widoczne uczynki. Z pewnością zasługujesz na wielką karę. Przypominasz podróżującego, który zamyka oczy na światło słońca, a zamiast tego spogląda na własne wyobrażenia. Jego wyobraźnia pragnie oświetlić niesamowicie ciemną drogę światłem jego mózgu, choć nie jest on niczym więcej, jak tylko robaczek świętojański. Tymczasem gdy król raz uczyni obietnicę, spełni ją za wszelką cenę. Jej spełnienie jest dla niego nadzwyczaj łatwe, a co więcej, jest największą koniecznością tak dla nas i dla wszystkich rzeczy, jak i dla niego samego i dla jego królestwa.
Istnieją zatem Najwyższy Sąd i wzniosłe szczęście.
Aspekt Dziewiąty:Dalej, spójrz na naczelników owych urzędów i grup ludzi!
{(*): Znaczenia, na jakie wskazuje ten Aspekt, można znaleźć w Prawdzie Ósmej. Na przykład poprzez naczelników urzędów rozumiemy proroków i świętych mężów (ar. ałlija). Co się tyczy telefonu, jest nim połączenie i relacja z Bogiem, jakie biorą początek z serca i są zwierciadłem Objawienia oraz odbiornikiem natchnienia. Serce zaś jest jak słuchawka owego telefonu.}
Każdy ma własny telefon, przez który może rozmawiać z samym królem osobiście. Niekiedy również udają się oni wprost do króla, by przed nim stanąć. Posłuchaj tego, co mówią, posłuchaj ich jednogłośnego sprawozdania, zgodnie z którym król przygotował najbardziej wspaniałe miejsca wypłacania nagrody i najbardziej straszliwe miejsca wymierzania kary. Jego obietnice są nadzwyczaj wymowne, a jego groźby - wielce srogie. Jego duma i majestat są tak wielkie, że w żaden sposób nie mógłby on zniżyć się do poziomu właściwego tym, którzy łamią obietnice. Ci, którzy przynieśli owo sprawozdanie (a jest ich tak wielu, że ich świadectwo jest powszechnie akceptowane), dalej w silnej i jednomyślnej zgodzie meldują nam o tym, że "trony i siedziby owego wyniosłego królestwa, których pewne ślady są widoczne w tym świecie, znajdują się w innym królestwie, leżącym bardzo daleko stąd. Budynki istniejące na tym świecie, będącym miejscem sprawdzianu, są jedynie przejściowe, a później zostaną przekształcone w wieczne pałace. Wszystkie miejsca tego świata podlegną zmianie. To dostojne i wiecznie trwające królestwo, którego chwałę można zauważyć poprzez jego dzieła, w żaden sposób nie może być osadzone na fundamentach tak przemijających, nietrwałych, niestabilnych, niewiele znaczących, zmiennych, ułomnych i niedoskonałych spraw, lecz raczej opiera się na kwestiach, które są godne owego królestwa, wieczne, stabilne, trwałe i chwalebne".
Istnieje zatem inne królestwo i z całą pewnością do niego odejdziemy.
Aspekt Dziesiąty:Dzisiaj przypada wiosenne zrównanie dnia z nocą.
{(*): To, o czym napomyka ów Aspekt, znajdziesz w Prawdzie Dziewiątej. Wiosenne zrównanie dnia z nocą odpowiada początkowi wiosny. Jeśli chodzi o zieloną równinę okrytą kwiatami, jest nią oblicze ziemi podczas wiosny. Zmieniające się sceny i widoki są napomknieniem o różnych grupach wiosennych stworzeń, o rodzajach stwarzania, jakie zachodzi latem, a także o zaopatrzeniu dla ludzi i zwierząt, jakie Wszechmocny i Chwalebny, Wszechmądry i Najpiękniejszy Stwórca wydaje na świat w uporządkowanej kolejności od początku wiosny do końca lata, które odnawia w Swej najwyższej litości, które nieprzerwanie wysyła.}
Zachodzą pewne zmiany i wydarzają się cudowne rzeczy. Przejdźmy się tego pięknego, wiosennego dnia na zieloną równinę przyozdobioną pięknymi kwiatami. Spójrz, także inni ludzie nadchodzą w jej kierunku. W tym działaniu muszą być jakieś czary, ponieważ budynki, które były jedynie ruinami, nagle ponownie wzniosły się ku górze, a owa niegdyś pusta równina stała się podobna ludnemu miastu. Spójrz, każdej godziny ukazuje się nam inna scena, jak na kinowym ekranie, a wszystko przybiera inny kształt. Jednak zauważ również, że wśród owych skomplikowanych, szybko zachodzących zmian i różnorodnych scen istnieje doskonały porządek, aby wszystkie rzeczy zostały umieszczone we właściwych dla nich miejscach. Obrazy będące dziełem wyobraźni, ukazujące się nam na kinowym ekranie, nie mogą być tak dobrze uporządkowane, a miliony uzdolnionych czarowników nie byłyby zdolne do ukazania takiego kunsztu, zaś ów król, którego nie możemy zobaczyć, musi dokonywać jeszcze większych cudów.
O, głupcze!, a ty zapytujesz: "Jak tak olbrzymie królestwo może zostać zniszczone i założone na nowo w innym miejscu?".
Widzisz, że każdej godziny zachodzą liczne zmiany i rewolucje, dokładnie takie jak owo przeniesienie z jednego królestwa do innego, którego nie może zaakceptować twój umysł. Z owego gromadzenia i rozpraszania można wywnioskować, że w owych widocznych i szybkich łączeniu i rozdzielaniu, syntezie i analizie ukryty jest pewien zamysł. Nikt nie poświęciłby dziesięciu lat wysiłków na uzyskanie połączenia, którego przeznaczeniem byłoby przetrwanie nie dłużej niż przez godzinę, zatem owe okoliczności, których jesteśmy świadkami, nie mogą kończyć się wraz z ich pozornym kresem, są rodzajem paraboli i naśladownictwa, które wskazują na coś, co jest ukryte poza nimi. Pewien wzniosły byt w cudowny sposób powoduje ich zaistnienie, zatem przyjmują one pewien kształt, a następnie łączą się, zaś ich efekt jest zachowany i zapisany w dokładnie ten sam sposób, w jaki spisywany i rejestrowany jest każdy efekt ruchu wojska na polu bitwy. Sugeruje to, że poczynania wielkiego
zbiegowiska lub zgromadzenia opierają się na tym, co dzieje się tutaj. Co więcej, efekty wszelkich zdarzeń zachodzących w tym miejscu zostaną na stałe ukazane na pewnej największej wystawie. Wszystkie przemijające i zmienne zjawiska, jakie widzimy w tym miejscu, wydadzą owoce o wiecznym i niezmiennym kształcie.
Zatem wszystkie zmiany, jakie obserwujemy na tym świecie, pozostają jeszcze dla nas niepoznane, a to przez wzgląd na największe szczęście, na Najwyższy Sąd i na pewne wzniosłe cele.
Aspekt Jedenasty:Chodź, mój uparty przyjacielu! Wejdźmy na pokład samolotu lub wsiądźmy do pociągu lecącego lub jadącego na wschód lub zachód, to jest do przeszłości lub w przyszłość. Zobaczmy, jakich cudownych dzieł ów najwyższy byt dokonał w innych miejscach. Spójrz, z każdej strony widzimy cuda, takie jak miejsca zamieszkania, otwarte przestrzenie i wystawy, jednak wszystkie one różnią się między sobą pod względem kunsztu i kształtu.Jednakże dobrze zauważ, jaki porządek zaświadczający oczywistą mądrość, jakie wskazówki widocznej litości, jakie znaki wzniosłej sprawiedliwości i jakie owoce obejmującego każdą rzecz miłosierdzia można zauważyć w owych przemijających miejscach zamieszkania, nietrwałych otwartych przestrzeniach i ulotnych wystawach. Każdy, kto nie jest całkowicie pozbawiony wnikliwości, z pewnością zrozumie, że nie można wyobrazić sobie mądrości bardziej doskonałej niż mądrość tego, kto tworzy owe dzieła, opatrzności piękniejszej niż jego opatrzność, litości bardziej wszechobejmującej niż jego litość, sprawiedliwości wspanialszej niż jego sprawiedliwość.
Jeśli - by uwzględnić tezę, którą sobie wyobraziłeś - w jego królestwie nie istniałyby żadne trwałe siedziby, wzniosłe miejsca, niezmienne stacje, nieprzemijające rezydencje z ich zadowolonymi mieszkańcami; jeśli nie istniałoby królestwo, w którym mogłyby w pełni przejawić się prawdy mądrości, litości, miłosierdzia i sprawiedliwości władcy (jako że to nietrwałe królestwo nie jest miejscem, w którym mogą przejawić się w całej pełni) - wówczas bylibyśmy zmuszeni do tego, by zaprzeczyć mądrości, którą widzimy, litości, którą obserwujemy, miłosierdziu, które znajduje się przed naszymi oczami, oraz sprawiedliwości, której znaki są oczywiste. Byłoby to idiotyzmem równym zaprzeczeniu istnieniu słońca, którego światło wyraźnie widzimy w południe. Musielibyśmy także postrzegać tego, od którego biorą swój początek wszelkie mądre miary, jakie widzimy, wszelkie szczodre dzieła i miłosierne dary, jako - niech Bóg uchroni! - jako występnego hazardzistę lub wiarołomnego tyrana.
Byłoby to postawieniem prawdy na głowie, a przekształcenie prawdy w jej przeciwieństwo jest niemożliwe, zgodnie z jednogłośnym świadectwem wszelkich istot rozumnych prócz głupców spośród zaprzeczających wszystkiemu sofistów.
Zatem prócz tego królestwa istnieje też inne, w nim zaś istnieje Najwyższy Sąd, wzniosłe miejsce sprawiedliwości i wypłacania nagrody, w którym litość, mądrość, miłosierdzie i sprawiedliwość przejawią się w zupełności.
Aspekt Dwunasty:Chodź, wracajmy. Porozmawiamy z dowódcami i oficerami owych rozmaitych grup, zaś przyglądając się ich ekwipunkowi, dowiemy się, czy został im dany tylko dla istnienia przez krótki czas w tym oto królestwie, czy też został im dany ze względu na to, że dostąpią długiego i szczęśliwego życia w innym królestwie. Spójrzmy! Nie jesteśmy w stanie przyjrzeć się dokładnie każdemu żołnierzowi wraz z jego wyposażeniem, lecz dla przykładu spójrzmy na dokumenty tego oto oficera. W jego dokumentach zapisano rangę, wysokość żołdu, obowiązki, przysługujące mu zaopatrzenie i odpowiednie dyspozycje. Spójrz, ta ranga nie została przyznana mu jedynie na kilka dni, lecz na czas dłuższy. Zapis w jego dokumentach mówi: "Takiego-to-a-takiego dnia otrzymasz żołd pochodzący ze skarbca". Jednak data, którą tam zapisano, nie nadejdzie, dopóki nie minie długi czas, a to królestwo nie zostanie opuszczone. Podobnie obowiązki wymienione w jego dokumentach nie zostały mu przyznane po to, by wypełniał je w tym nietrwałym królestwie, lecz raczej po to, by mógł zasłużyć na trwałe szczęście, jakiego dozna, kiedy znajdzie się blisko króla. Również odpowiednie zaopatrzenie nie zostało mu przyznane jedynie przez wzgląd na kilka dni przebywania w owym zajeździe dla podróżnych, lecz mogło zostać przyznane jedynie przez wzgląd na długie i szczęśliwe życie. Dyspozycje, jakie odebrał, powodują, że staje się zupełnie jasnym, iż jego przeznaczeniem jest inne miejsce, a on sam pracuje na rzecz innego królestwa.
Teraz spójrz na te rejestry, w których zawarte są instrukcje i dyspozycje dotyczące korzystania z broni i innego ekwipunku. Jeśli prócz tego królestwa nie istniałoby inne, wzniosłe i wieczne, ów rejestr wraz z jego kategorycznymi dyspozycjami byłby czymś całkiem bez znaczenia, tak jak te dokumenty wraz z jasnymi informacjami, które są w nich zawarte. Co więcej, ów szanowany oficer, ów szlachetny i uhonorowany przywódca zostałby zdegradowany do poziomu niższego od poziomu wszystkich ludzi, byłby bardziej nędzny, nieszczęsny, poniżony, cierpiący, biedny i słaby niż ktokolwiek inny. Zastosuj tę samą zasadę do wszelkich innych rzeczy
- każda, na którą spojrzysz, zaświadcza, że prócz tego przemijającego świata istnieje jeszcze inny, wieczny świat.
Przyjacielu! Ten przejściowy świat jest jak pole uprawne, jest miejscem odbierania instrukcji i targowiskiem. Po nim bez wątpienia nadejdą Najwyższy Sąd i ostateczne szczęście. Jeśli temu zaprzeczasz, będziesz zmuszony również do tego, by zaprzeczyć istnieniu dokumentów wszystkich oficerów króla, ich wyposażenia i rozkazów, jakie otrzymali; zaprawdę, będziesz musiał zaprzeczyć również wszelkim zarządzeniom tego kraju, istnieniu jego rządu i wszelkich ustalonych przez ów rząd miar. Jeśli tak zrobisz, wówczas nie będziesz dłużej zasługiwał na miano człowieka ani na nazwanie cię świadomym. Będziesz głupcem większym niż sofiści.
Strzeż się i nie wyobrażaj sobie, że dowody na przechodzenie wszelkich stworzeń z jednego królestwa do innego ograniczają się do tych dwunastu aspektów. Takich wskazówek i dowodów jest tak wiele, że nie można ich zliczyć, a wszystkie ukazują, że owo nietrwałe i podlegające zmianom królestwo zostanie przekształcone w inne, wieczne i niezmienne. Istnieją również niezliczone znaki i świadectwa tego, że ludzie zostaną zabrani z tego przemijającego zajazdu i wysłani tam, gdzie staną przez wiecznym Tronem Władcy wszystkich stworzeń.
Ukażę ci jeden szczególny dowód, który jest silniejszy niż wszystkie powyższe dwanaście aspektów zebrane razem.
Dalejże, spójrz! Wśród wielkiego zgromadzenia widocznego w oddali widzimy tego samego szlachetnego przywódcę, którego wcześniej widzieliśmy na wyspie, jak obwieszcza coś, upiększony licznymi ozdobami. Chodźmy i posłuchajmy. Spójrz, ów świetlisty i najszlachetniejszy przywódca ogłasza najwyższy edykt, spisany pięknym charakterem pisma. Oto, co mówi:
"Przygotujcie się na to, że odejdziecie do innego, trwałego królestwa, w porównaniu z którym to tutaj będzie jawiło się jako loch. Staniecie przed tronem naszego króla, a tam doświadczycie jego litości i jego darów, jeśli zwrócicie na ten edykt należną uwagę i będziecie mu posłuszni. Jeśli jednak zbuntujecie się i nie posłuchacie go, zostaniecie wtrąceni do straszliwego lochu".
Taka jest wiadomość, jaką obwieszcza ów przywódca. Jeśli spojrzysz na dekret, zobaczysz, iż jest na nim odciśnięta pieczęć tak cudowna, że w żaden sposób nie dałoby się jej podrobić. Każdy prócz idiotów takich jak ty sam wie z całą pewnością, że owo zarządzenie zostało wydane
przez króla. Co więcej, szlachetny przywódca nosi ozdoby i ordery tak olśniewające, że każdy prócz ślepców takich jak ty pojmuje w całej pełni, iż jest on prawdomównym i wiarygodnym heroldem, który przekazuje królewskie rozkazy.
Czyż jest w ogóle możliwy jakikolwiek sprzeciw wobec nauki o przechodzeniu z jednego królestwa do innego, tak stanowczo ogłoszonej przez owego szlachetnego przywódcę, a zawartej w najwyższym edykcie króla, który ten przywódca otrzymał? Nie, to niemożliwe, chyba że zaprzeczymy wszystkiemu, co widzimy na własne oczy.
A teraz, przyjacielu, twoja kolej. Mów, co masz do powiedzenia!
-Cóż miałbym powiedzieć? Cóż w ogóle można powiedzieć, by zaprzeczyć wszystkiemu, co powiedziałeś? Któż mógłby zaprzeczać słońcu w południe? Mówię jedynie: Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Któremu po sto tysięcy razy składam dzięki za to, że wybawił mnie spod panowania fantazji i próżnej wyobraźni, i zbawił mnie od wiecznego uwięzienia w lochu. Dostąpiłem wiary w to, że istnieje siedziba szczęśliwości w bliskości Króla, a owa siedziba jest czymś innym niż ów bezładny i nietrwały zajazd dla podróżnych.
Teraz nasza przypowieść wskazująca na prawdę dotyczącą Zmartwychwstania i życia ostatecznego jest zakończona. Dzięki łasce Boga, przejdziemy do jeszcze bardziej wzniosłej prawdy. Przedstawimy dwanaście wzajemnie powiązanych Prawd, odnoszących się do dwunastu Aspektów omówionych powyżej, tak jak poprzedzający owe Prawdy Wstęp.
* * *
Wstęp
(W tym miejscu za pomocą niewielu Wskazówek odniesiemy się do kilku kwestii omówionych w innych miejscach, to jest w Słowach Dwudziestym Drugim, Dziewiętnastym i Dwudziestym Szóstym).
Wskazówka Pierwsza
Głupiec z poprzedniej historii i jego godny zaufania towarzysz odnoszą się do trzech innych par przeciwieństw, którymi są:
-moja ulegająca instynktom dusza i serce;
-uczniowie filozofii i uczniowie Wszechmądrego Koranu;
-ludzie niewiary i społeczność muzułmańska.
Najgorszy błąd i największe zbłądzenie uczniów filozofii, ludzi niewiary i posłusznej instynktom duszy tkwi w nieuznawaniu Boga. Jak w poprzedniej opowieści godny zaufania człowiek powiedział: "Nie może istnieć litera bez pisarza ani prawo bez prawodawcy", tak my mówimy, co następuje:
Księga, zwłaszcza taka, w każdym słowie której drobne pióro zapisało inną, całą księgę, w każdej literze której finezyjne pióro nakreśliło wspaniały poemat, nie może istnieć bez pisarza; to byłoby całkowicie niemożliwe. Zatem również ten kosmos nie może istnieć bez tego, kto go nakreślił; jest to niemożliwość najwyższego stopnia, ponieważ kosmos jest właśnie taką księgą, w której każda z kart zawiera w sobie wiele innych ksiąg, każde ze słów mieści w sobie księgę, a każda z liter - poemat. Oblicze ziemi jest jedynie jedną kartą w księdze kosmosu, a spójrz, jak wiele ksiąg mieści się na tej jednej karcie. Każde drzewo jest słowem, a jak wiele zawiera stron! Każdy owoc jest literą, a każde nasiono jest kropką, zaś w owej kropce zawarty jest spis treści całego drzewa wraz z jego ogromem. Księga taka jak ta mogła zostać napisana jedynie przez pióro potęgi Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Który szczyci się atrybutami wspaniałości i piękna, do Którego należą nieskończone mądrość i moc. Wiara nieuchronnie wynika z obserwowania tego świata, chyba że ktoś jest pijany w swym zbłądzeniu.
Podobnie budynek - zwłaszcza dom ozdobiony cudownymi dziełami sztuki i deseniami zdumiewających ozdób - nie może zostać wzniesiony bez budowniczego. Tak wielki kunszt musi być zawarty zarówno w całym pałacu, jak i w jednym z jego kamieni. Inteligencja nie jest w stanie przyjąć tego, by ów pałac został wzniesiony bez budowniczego; z pewnością potrzebuje on mistrza-architekta. Co więcej, wewnątrz tego budynku pokoje będące prawdziwymi komnatami w każdej godzinie przybierają kształt i podlegają zmianom zgodnie z najwyższym porządkiem i z najwyższą łatwością, jak zmienia się ubrania lub jak obrazy przepływają przez ekran w kinie. Możemy nawet powiedzieć, że każdy z owych zmieniających się obrazów zawiera w sobie liczne maleńkie pokoje, które nieprzerwanie są stwarzane.
Podobnie kosmos również wymaga nieskończenie Mądrego, Wszechwiedzącego i Wszechmocnego Stwórcy, ponieważ wspaniały wszechświat jest pałacem, którego lampami są słońce i księżyc, a świecami gwiazdy; czas jest niczym zawieszony w owym pałacu sznur czy też wstęga, na którą Chwalebny Stwórca każdego roku nawleka nowy świat. Wewnątrz tego świata, jaki nawleka On na sznur czasu, umieszcza On we właściwym porządku trzysta sześćdziesiąt nowych form, które zmienia w najwyższym uporządkowaniu i wedle najwyższej mądrości. On szczodrze rozpościera oblicze ziemi, które przyozdabia w każdą wiosnę poprzez trzysta tysięcy gatunków Swego stworzenia, które w Swej szczodrości wypełnia niezliczonymi rodzajami podarunków. Oto, co On czyni w taki sposób, że wszystkie z owych darów i gatunków są odrębne od innych, choć istnieją w tym samym czasie, tak blisko siebie, że aż przeplatają się nawzajem. Czyż jest możliwe przeoczenie istnienia Stwórcy takiego pałacu?
Ponadto zaprzeczenie istnieniu słońca w samo południe bezchmurnego dnia, kiedy można zaobserwować jego ślady, a jego odbicie ukazuje się w każdym bąbelku piany na powierzchni oceanu, w każdym lśniącym przedmiocie na suchym lądzie i w każdym płatku śniegu... Tak, takie zaprzeczenie byłoby brednią obłąkanego, ponieważ gdyby ktoś odmówił uznania istnienia jednego słońca, które nie ma sobie równych, byłby zmuszony do uznania istnienia całych szeregów mniejszych słońc, z których każde byłoby prawdziwe i istniejące samo w sobie, a byłyby one tak liczne, jak krople wody i bąbelki piany w oceanie, tak niezliczone, jak płatki śniegu. Koniecznością byłoby uwierzenie w to, że każda drobna cząsteczka mieści w sobie wielkie słońce, nawet jeśli jej rozmiar jest wystarczający jedynie do tego, by pomieściła samą siebie. Byłoby to
oznaką obłędu i zbłądzenia jeszcze większym od odmówienia uznania doskonałych atrybutów Chwalebnego Stwórcy, zwłaszcza wtedy, gdy widzimy, jak dobrze uporządkowany kosmos stale podlega mądrym i regularnym zmianom, będąc bezustannie odnawianym w ściśle określony sposób. Byłoby to również niczym bredzenie obłąkanego, ponieważ wówczas stałyby się koniecznie wiara w to i zaakceptowanie tego, że doskonała boskość jest obecna we wszelkich rzeczach, nawet tych drobnych.Ponieważ każda cząsteczka powietrza jest w jakiś sposób zdolna do oddziaływania na każdy kwiat, owoc i liść (a także do przeniknięcia do ich środka), zatem jeśli nie przyjmiemy, że określone zadania zostały powierzone owej cząsteczce przez Stwórcę, musiałaby ona znać strukturę i kształt wszelkich przedmiotów, do których przenika i na które oddziałuje. Innymi słowy, musiałaby posiadać moc i wiedzę obejmujące każdą rzecz.
Każda cząstka gleby posiada potencjalną zdolność spowodowania wzrostu wszelkich różnych nasion, jakie istnieją. Gdyby nie działała ona wedle rozkazu, musiałaby zawierać w sobie wyposażenie i narzędzia odpowiednie dla wszelkich rozmaitych drzew i roślin całego świata, lub też, inaczej mówiąc, koniecznym byłoby przypisanie owej cząstce gleby takiego kunsztu i mocy, by stała się świadomą struktury każdego z owych drzew i każdej z roślin, by poznała kształty, jakie przyjmie każde z nich, a także by była w stanie nadać im owe kształty. Ta sama prawda odnosi się do innych cząsteczek i innych dziedzin stworzenia.
Dzięki temu możesz pojąć, że we wszelkich rzeczach zawarte są liczne i oczywiste dowody Bożej jedności. Stwarzanie wszystkich rzeczy z jednej rzeczy i uczynienie wszystkich rzeczy jedną rzeczą jest zadaniem możliwym do wykonania jedynie przez Stwórcę każdej rzeczy. Zwróć uwagę na wzniosłe obwieszczenie:
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[1]Jeśli ktoś nie uznaje Jednego, Jedynego Boga, Który nie ma podobnego Sobie, musi zaakceptować istnienie tak wielu bogów, ile jest wszelkich stworzonych istot.
Wskazówka Druga
W naszej opowieści wspomnieliśmy o najszlachetniejszym dowódcy i powiedzieliśmy, że każdy, kto tylko nie jest ślepy, a widzi jego ozdoby i ordery, pojmie, że działa on zgodnie z rozkazami króla i jest sługą, który cieszy się królewską łaską. Otóż owym najszlachetniejszym dowódcą jest Najszlachetniejszy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój
i miłosierdzie). Święty Stwórca tak ozdobionego kosmosu z pewnością musi posiadać Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jak słońce musi świecić, ponieważ jest niemożliwym, by słońce nie emitowało światła, zaś boskość nie mogłaby istnieć bez ukazania samej siebie poprzez wysyłanie proroków.
Czyż jest w ogóle możliwe, by piękno całkowitej doskonałości miałoby nie pragnąć przejawienia samego siebie poprzez tego, który by je ukazał i poprzez którego mogłoby się przejawić?
Czyż jest w ogóle możliwe, by doskonałość najpiękniejszego kunsztu nie pragnęła umożliwienia poznania samej siebie dzięki heroldowi, który przyciągnie do niej ludzkie spojrzenia?
Czyż jest w ogóle możliwe, by Król wszechświata, Którego wszechwładzy podlega każda rzecz, nie pragnął obwieszczenia Swej jedności i wiecznego pozostawania ponad wszelką możliwą potrzebę poprzez rozmaite stopnie mnogości wraz z jej wszystkimi cechami szczególnymi, poprzez posła, którego przesłanie posiada dwa aspekty? Poprzez owe dwa aspekty rozumiemy, że Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był zarówno posłańcem z królestwa mnogości do Bożego dworu, a to na mocy jego oddawania czci Bogu, jak również posłańcem z Bożego dworu do królestwa mnogości, a to na mocy jego bliskości Bogu i bycia tym, któremu Bóg powierzył Swoje przesłanie.
Czyż jest w ogóle możliwe, by Ten, do Którego należy nieskończone, właściwe Mu piękno, miałby nie pragnąć ukazania innym w licznych zwierciadłach ani Samego Siebie, ani uroku Swego piękna, ani powabu Swej sprawiedliwości? Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest umiłowanym przez Niego, stał się umiłowanym przez Niego dzięki jego oddawaniu czci Bogu i dzięki temu, że uniósł zwierciadło, w którym Bóg mógł się ukazać, że był również tym, który przyniósł przesłanie Boga, uczynił Go Umiłowanym przez ludzi i ukazał im piękno Jego Najpiękniejszych Imion.
Czyż jest w ogóle możliwe, by Ten, do Którego należą skarbce pełne zdumiewających cudów, rzadkich i drogocennych dzieł sztuki, miałby nie życzyć Sobie i nie pragnąć ukazania owych cudów spojrzeniom ludzi poprzez biegłego złotnika, który elokwentnie je opisze, by tym samym odsłonić ukryte w owych skarbcach doskonałości?
Czyż jest w ogóle możliwe, by Ten, Który ukazuje doskonałość wszystkich Jego Najpiękniejszych Imion w kosmosie, a to poprzez kunsztowne upiększenia, na które może spoglądać człowiek, tak że
kosmos zaczyna przypominać pałac przyozdobiony wszelkimi rodzajami cudownych i delikatnych dzieł sztuki, miałby również nie wyznaczyć nauczyciela i przewodnika, wiodącego do cudów Jego stworzenia?
Czyż jest w ogóle możliwe, by Pan kosmosu miałby nie rozwiązać poprzez Swojego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zawiłej zagadki talizmanu dotyczącej celu i zamysłu, jakie stoją za wszystkimi zmianami, jakie mają miejsce w kosmosie, a także zagadki zawartej w trzech różnych pytaniach, zadawanych przez wszystkie istoty:"Skąd pochodzimy? Jakie jest nasze przeznaczenie? Jaki jest nasz cel?"
Czyż jest w ogóle możliwe, by Chwalebny Stwórca, który umożliwił istotom odczuwającym poznanie Go poprzez jasność Jego stworzenia, który poprzez Swoje drogocenne dary sprawił, że stał się dla nich Umiłowanym, miałby również nie zakomunikować istotom czującym poprzez Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), czegóż w zamian pragnie od nich dla Swego zadowolenia?
Czyż jest w ogóle możliwe, by Bóg miał stworzyć rodzaj ludzki w kształcie predysponującym ludzi do cierpienia z powodu bycia świadomymi mnogości, lecz również zawierającym w sobie zdolność oddawania czci Jednemu Bogu - bez równoczesnego pragnienia, by ludzie odwrócili się od mnogości do Jego jedności dzięki nauczycielowi i przewodnikowi?
Istnieje wiele innych funkcji proroctwa, a każda z nich jest rozstrzygającym dowodem tego, że istnienie Boga z całą koniecznością pociąga za sobą istnienie posłannictwa.
Czyż kiedykolwiek pojawił się na świecie ktokolwiek bardziej godny wyżej wspomnianych zalet i cech i ktokolwiek, kto posiadałby je w większym stopniu, niż Prorok Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)? Czyż czas kiedykolwiek ukazał nam kogokolwiek bardziej godnego rangi, jaką nadaje posłannictwo, i odpowiedniego dla zadania, jakim było przekazanie Bożego przesłania? Nie, w żaden sposób! On jest mistrzem wszystkich posłańców, naczelnikiem wszystkich proroków, przywódcą wszystkich ludzi, którzy doznali oczyszczenia, najbliższym Bogu spośród wszystkich, którzy zbliżają się ku Niemu, najdoskonalszym ze wszystkich stworzeń, królem wszystkich, którzy prowadzą ku prawości.
Niezależnie od niezliczonych znaków wskazujących na prawdziwość jego proroctwa, wynikających z ponad tysiąca cudów, jakich dokonał,
takich jak rozdzielenie księżyca czy wypływanie wody spomiędzy jego palców, które to cuda jednogłośnie potwierdzają wszyscy uczeni, największy cud, jakim jest Szlachetny Koran - ocean prawdy i księga, która jest cudowna pod czterdziestoma różnymi względami - sam w sobie jest wystarczający, by jasno jak słońce ukazać prawdziwość jego proroctwa. Jako że czterdzieści różnych aspektów cudowności Koranu omawiamy w innych traktatach (a zwłaszcza w Słowie Dwudziestym Piątym), w tym miejscu przerwiemy omawianie owej kwestii.
Wskazówka Trzecia
Nie myślmy, że drobny człowiek zbyt mało znaczy dla rozległego świata, by doprowadzić swą misję do końca i odsłonić inne królestwo po prostu ze względu na to, że kiedyś zostanie rozliczony ze swych uczynków. Pozornie drobny człowiek ma wielkie znaczenie jako pan wszystkich stworzeń, a to poprzez wszechstronność swego usposobienia, jako herold królestwa Bożego i jako ten, w którym przejawia się powszechna cześć oddawana Bogu. Podobnie niech nikt nie pyta: "Jak można zasłużyć na wieczne męczarnie podczas bardzo krótkiego życia doczesnego?". Niewiara stara się wciągnąć stworzenie, będące czymś tak drogocennym i wzniosłym, jak litera zapisana ręką Boga, w głębiny bezsensowności i bezcelowości. Jest to zniewaga dla każdej istoty, ponieważ zaprzecza wszelkim przejawom i odbiciom Najpiękniejszych Imion Boga i odrzuca owe Imiona, widoczne w każdym stworzeniu, starając się zaprzeczyć niezliczonym dowodom, które ukazują wiarygodność i prawdomówność Wszechmocnego Boga. Stąd niewiara jest nieskończoną zbrodnią, zasługującą na niekończącą się karę.
Wskazówka Czwarta
W naszej opowieści dzięki dwunastu Aspektom ujrzeliśmy, że król, do którego należy królestwo przypominające tymczasowy zajazd dla podróżnych, musi posiadać również inne królestwo, wieczne i trwałe, ukazujące jego wspaniałość i wzniosłość jego mocy. W ten sam sposób jest zupełnie niemożliwe, by Wieczny Stwórca tego przemijającego świata nie stworzył również wiecznego królestwa. Nie jest możliwe, by Wiecznie Trwający Stwórca owego pięknego, lecz nietrwałego kosmosu, nie stworzył innego kosmosu, niezmiennego i trwającego wiecznie. Nie jest możliwe, by Mądry, Potężny i Miłosierny Stwórca tego świata, który jest niczym wystawa, miejsce próby lub pole uprawne, miałby nie stworzyć również życia ostatecznego, w którym zostaną ukazane cele i zamysły stojące za stworzeniem tego świata. Dostąpić owej prawdy można, przechodząc przez dwanaście bram, zaś owe dwanaście bram można otworzyć za pomocą dwunastu innych prawd.
Zaczniemy od najkrótszej i najprostszej z nich.
PRAWDA PIERWSZA
brama wszechwładzy i panowania Boga przejaw Najpiękniejszego Imienia Bożego "Pan" (ar. Ar-Rabb)
Czyż jest w ogóle możliwe, by chwała Bożej wszechwładzy i Bożego panowania miała stworzyć kosmos taki jak ten, z tak wzniosłymi celami i zamysłami, by ukazać Jego doskonałość, bez ustanowienia nagrody dla tych wierzących, którzy dzięki swojej wierze i oddawanej Bogu czci odpowiadają owym celom i zamysłom? Lub też czy jest możliwe, by miał On nie ukarać tych, którzy błądzą, którzy odrzucają Jego zamysły i odnoszą się do nich z pogardą?
PRAWDA DRUGA
brama szczodrości i miłosierdzia Boga przejaw Najpiękniejszych Imion Bożych "Szczodry" i "Miłosierny"
Czyż jest w ogóle możliwe, by Pan tego świata, Który w Swych dziełach ukazuje nieskończoną szczodrość, nieskończone miłosierdzie, nieskończoną wspaniałość i nieskończoną chwałę, miał nie wypłacić nagrody w sposób odpowiedni dla Jego szczodrości i miłosierdzia, by miał nie wymierzyć kary w sposób odpowiedni dla Jego wspaniałości i chwały? Jeśli spojrzymy na naturę spraw tego świata, ujrzymy, że wszelkie istoty żywe - od najsłabszych do najpotężniejszych - otrzymują zaopatrzenie w pewnej właściwej dla każdej z nich formie.
{(*): Wszelkie dozwolone pożywienie jest pozyskiwane nie poprzez siłę, lecz poprzez zaistnienie potrzeby. Rozstrzygającym dowodem w tej kwestii jest fakt, że bezsilne niemowlęta cieszą się najlepszymi środkami do życia, podczas gdy silne dzikie zwierzęta cierpią z powodu wszelkiego rodzaju niedostatku, zaś ryby, przy całym ich braku inteligencji, obrastają tłuszczem, podczas gdy przebiegłe lisy i małpy pozostają szczupłe, walcząc o to, co potrzebne im do życia. Zaopatrzenie z jednej strony, zaś siła, moc i wola z drugiej są zatem odwrotnie proporcjonalne. Im bardziej dane stworzenie polega na sile i mocy swojej woli, tym trudniejsze staje się dla niego utrzymanie się przy życiu.}
Zaiste, najsłabsze i najbardziej bezsilne otrzymują najlepszą formę zaopatrzenia. Owe szczodre dary są rozdzielane ze szczodrością tak wzniosłą, że przejawia się w niej dzieło ręki nieskończonej szczodrości.
Na przykład wiosną wszystkie drzewa, niczym hurysy w Raju, odziewają się w szaty tak delikatne jak jedwab, są inkrustowane
kwiatami i owocami, jakby były to klejnoty, i ofiarowują nam liczne rodzaje najlepszych owoców na gałęziach delikatnie wyciągających się ku nam niczym ręce służącego. Podobnie z rąk wyposażonej w żądło pszczoły otrzymujemy do jedzenia zdrowy i słodki miód, ubieramy się w najbardziej delikatne i najbardziej miękkie szaty dzięki robaczkowi pozbawionemu rąk, zaś wewnątrz małego nasiona znajduje się zabezpieczony dla nas skarb miłosierdzia. Jest oczywiste, że wszystkie te rzeczy są efektem najpiękniejszej szczodrości i najbardziej delikatnego zmysłu miłosierdzia.
Również fakt, że wszystkie rzeczy (z wyjątkiem człowieka i niektórych dzikich zwierząt), od słońca, księżyca i Ziemi aż do najmniejszych stworzeń, wypełniają swoje funkcje z największą dokładnością, nie przekraczając wyznaczonych im granic nawet na cal, a także fakt, że dostrzegamy wśród nich powszechne posłuszeństwo wynikające z wielkiego lęku - to ukazuje, że owe stworzenia działają na rozkaz Tego, do Którego należą wspaniałość, chwała i majestat. Jest również widocznym, że sposób, w jaki wszystkie matki - z królestw roślin, zwierząt i ludzi - wspomagają swe słabe i bezsilne niemowlęta delikatnym mlekiem, czyniąc to w czułej litości, jest manifestacją wszechobejmującego miłosierdzia Boga.
{(*): Fakt, że głodny lew daje pierwszeństwo swemu potomstwu przed sobą samym, dając młodym kawałek mięsa, zamiast zjeść go samemu, że tchórzliwy królik zaatakuje lwa, by ochronić swe młode, że drzewo figowe zadowala się błotnistą wodą, dając najczystsze mleko swemu potomstwu, jakim są owoce - to ukazuje każdemu, kto tylko nie jest ślepy, że owe stworzenia działają zgodnie z rozkazami Tego, Który jest nieskończenie Miłosierny, Szczodry i troskliwy. Również fakt, że nawet nieświadome rośliny i zwierzęta funkcjonują w najmądrzejszy i najbardziej świadomy sposób, ukazuje niezbicie, iż Wszechwiedzący i Wszechmądry przygotował je do tej pracy, zaś one działają w Jego imieniu.}
Zatem skoro do Pana tego świata należą tak nieskończone szczodrość, miłosierdzie, wspaniałość i chwała, z tego wynika, że Jego nieskończone chwała i wspaniałość wymagają kary dla tych, którzy są grubianami, że Jego nieskończona szczodrość wymaga nieskończonych darów, a Jego nieskończone miłosierdzie wymaga obdarowania łaską tych, którzy na to zasługują. Na tym przemijającym świecie i podczas krótkiego życia doczesnego ukazuje się i ustala jedynie milionowa część tego wszystkiego, podobna jednej kropli wody z oceanu. Musi zatem istnieć królestwo szczęśliwości właściwe dla takiej szczodrości i godne takiego miłosierdzia. W innym przypadku musielibyśmy zaprzeczyć istnieniu tego miłosierdzia, które jest dla nas widoczne, a to byłoby niczym zaprzeczanie istnieniu
słońca, które wypełnia każdy dzień od wschodu do zachodu słońca swoim światłem, ponieważ bezpowrotna śmierć przekształcałaby wówczas litość w nieszczęście, miłość w cierpienie, błogosławieństwo w zemstę, rozum w narzędzie niedoli, przyjemność w ból, aż znikłaby prawdziwa istota Bożego miłosierdzia.
Prócz tego musi istnieć również królestwo kary odpowiednie dla chwały i majestatu Boga, ponieważ - ogólnie rzecz biorąc - prześladowca odchodzi z tego świata, pozostając potężnym, a uciskany odchodzi, pozostając w poniżeniu. Owe sprawy zostają zatem odroczone do rozważenia ich przez Najwyższy Sąd; nie jest tak, że zostaną one zaniedbane. Czasami również zdarza się, że kara zostaje zarządzona jeszcze na tym świecie. Męki, jakie cierpieli ludzie nieposłuszni i buntownicy w poprzednich stuleciach, pokazują, że człowiek nie jest pozostawiony samemu sobie i że zawsze może stać się ofiarą ciosów, które spadną na niego zgodnie z decyzją Bożej wspaniałości i Bożego majestatu.
Czyż jest w ogóle możliwe, by do człowieka miał należeć obowiązek najważniejszy z tych, jakie zostały nałożone na wszelkie stworzenia, by człowiek miał zostać obdarowany najbardziej doniosłymi zdolnościami, by Pan (ar. Ar-Rabb) człowieka dał mu poznać Siebie i Swoje dobrze uporządkowane dzieła, a człowiek w zamian za to odmówiłby uznania Go poprzez oddawanie Mu czci? Czy jest możliwe, by Bóg uczynił Samego Siebie Umiłowanym przez człowieka poprzez liczne zdobne owoce Jego miłosierdzia, a człowiek nie uczyniłby siebie samego umiłowanym przez Boga poprzez oddawanie Mu czci? Czy jest możliwe, by Bóg ukazał Swoją miłość dla człowieka i miłosierdzie, jakie ma nad nim, a człowiek nie uszanowałby Go poprzez składanie Mu podziękowań i wychwalanie Go? Czyż jest w ogóle możliwe, by człowiek pozostał bezkarny, pozostawiony samemu sobie, lub by Wszechmocny, do Którego należą wspaniałość i chwała, miał nie przygotować dla człowieka królestwa kary?
Z drugiej strony, czyż jest w ogóle możliwe, by nie przygotował On królestwa nagrody i wiecznej szczęśliwości dla wierzących, którzy odpowiedzieli na fakt, że Miłosierny i Litościwy umożliwił poznanie Samego Siebie, uznając Go poprzez wiarę, którzy odpowiedzieli na fakt, że uczynił On samego siebie Umiłowanym poprzez miłość wyrażaną oddawaniem Mu czci, którzy odpowiedzieli na Jego miłosierdzie składaniem podziękowań i najgłębszym szacunkiem?
PRAWDA TRZECIA
brama mądrości i sprawiedliwości Boga przejaw Najpiękniejszych Imion Bożych "Mądry" i "Sprawiedliwy"
Czyż jest w ogóle możliwe,
{(*): Zwrot "czyż jest w ogóle możliwe?" powtarza się zaiste wiele razy, ponieważ wyraża on najbardziej doniosłą tajemnicę. Zbłądzenie i brak wiary generalnie biorą swój początek z przyzwyczajenia do wyobrażania sobie danych rzeczy jako niemożliwych, dalece wykraczających poza granice królestwa rozsądku, a zatem do zaprzeczania im. W niniejszym omówieniu tematu Zmartwychwstania zostało w sposób rozstrzygający ukazane, że prawdziwe niemożliwość, niedorzeczność i irracjonalność przynależą do ścieżki niewiary i do drogi zbłądzenia, podczas gdy prawdziwe zgodność z tym, co możliwe, łatwość i rozsądek są cechami ścieżki wiary i szerokiego traktu islamu.
Mówiąc w skrócie, filozofowie mają skłonność do niewiary ze względu na ich skłonność do postrzegania rzeczy, jakby były niemożliwymi, podczas gdy poświęcone Zmartwychwstaniu Słowo Dziesiąte, poprzez powtarzanie zwrotu: "czyż jest w ogóle możliwe?..." ukazuje, w czym tkwi prawdziwa niemożliwość, wymierzając owym filozofom cios prosto w ich twarze.}
by Chwalebny Pan, który ukazuje Swą wszechwładzę i Swoje panowanie w mądrości i porządku, Który ukazuje sprawiedliwość i równowagę przenikające każdą rzecz, od atomu aż do słońca, miał nie obdarować Swoją łaską tych wiernych, którzy poszukują schronienia pod dającym schronienie skrzydłem Jego wszechwładzy, którzy wierzą w Jego mądrość i sprawiedliwość, którzy wszystko czynią z intencją oddawania Mu czci?
Ponadto czyż jest możliwe, by miał On nie karać tych prostych i grubiańskich ludzi, którzy nie wierzą w Jego mądrość i sprawiedliwość, a w swym zuchwalstwie buntują się przeciwko Niemu? Na tym przemijającym świecie człowiek nie doświadcza nawet tysięcznej części owych mądrości i sprawiedliwości; ich działanie zostaje odroczone. Większość spośród ludzi zbłądzenia opuszcza ten świat, nie ponosząc kary, a większość spośród ludzi właściwego przewodnictwa opuszcza go, nie odbierając nagrody.Wszystkie te sprawy są zatem odroczone do rozpatrzenia ich przez Najwyższy Sąd w królestwie szczęśliwości.
Tak, widocznym jest, że Ten, Który kontroluje ten świat, czyni to zgodnie z nieskończoną mądrością. Czy domagasz się dowodu? Jest nim zachowanie korzyści, jaką przynosi każda rzecz. Czy nie widzisz, że liczne mądre i zamierzone korzyści są zawarte we wszystkich kończynach, kościach i żyłach człowieka, a nawet w nieposiadających mózgu komórkach i w każdej cząsteczce jego ciała? Czyż nie widzisz, że mądre korzyści, które stają się twoim udziałem dzięki określonym częściom ciała, są tak liczne, jak owoce na gałęziach drzewa? To wszystko ukazuje, że każda
sprawa jest przeprowadzana zgodnie z nieskończoną mądrością. Istnienie najwyższej systematyczności w stworzeniu każdej rzeczy jest dowodem potwierdzającym tę samą prawdę.
Zawarcie w drobnym nasionku dokładnego programu, wedle którego rozwija się piękny kwiat, zapisanie w małym nasionku piórem przeznaczenia zwojów, w których zawarte są wszystkie uczynki drzewa, historia jego życia i spis całego wyposażenia, ukazuje, że dokonało tego pióro najwyższej mądrości.
Istnienie w każdej rzeczy tak wysokiego stopnia delikatnego kunsztu dowodzi tego, że istnieje również znak, jaki na każdej rzeczy odcisnął Nieskończenie Mądry Stwórca. Co więcej, zawarcie w drobnym ciele człowieka wykazu i spisu treści wszystkich istot, kluczy do wszystkich skarbców Bożego miłosierdzia, a także zwierciadeł dla wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga, ukazuje istnienie mądrości w owym nieskończenie delikatnym kunszcie. Zatem czyż jest w ogóle możliwe, by mądrość, którą przesiąknięte są dzieła Bożej wszechwładzy, miałaby nie życzyć sobie tego, by obdarować wieczną łaską tych, którzy szukają schronienia pod skrzydłem Bożej wszechwładzy, a w swej wierze ofiarowują Bogu posłuszeństwo?
Czy chcesz dowodu na to, że wszystkie rzeczy zostały uczynione zgodnie ze sprawiedliwością i równowagą? Fakt, że wszystkie zostały obdarowane istnieniem, nadanym im kształtem, a także ułożone we właściwych dla nich miejscach w precyzyjnym wyważeniu i wedle właściwej miary, ukazuje, iż wszelkie sprawy dokonują się zgodnie z nieskończoną sprawiedliwością i nieskończoną równowagą.
Podobnie fakt, że wszystkie rzeczy otrzymały należne im prawa zgodnie z ich usposobieniem, że otrzymują one w najbardziej odpowiedniej formie wszystko, co jest im niezbędne do istnienia i wszystko, co jest wymagane do życia - to również jest znakiem, jaki pozostawiła ręka nieskończonej sprawiedliwości.
Co więcej, fakt, że każda petycja i każda prośba wyrażona językiem usposobienia, a także każda naturalna potrzeba i konieczność, spotykają się z odpowiedzią, ukazuje istnienie nieskończonych sprawiedliwości i mądrości.
Czyż zatem jest w ogóle możliwe, by sprawiedliwość i mądrość, które pospieszają, by ukoić najdrobniejszą potrzebę najmniejszego ze stworzeń, miały nie zapewnić człowiekowi, który jest największym ze stworzeń, nieśmiertelności, będącej jego największą potrzebą? By miały nie
odpowiedzieć na jego najbardziej usilną prośbę i wołanie o pomoc? By miały nie zachować majestatu wszechwładzy Boga poprzez zachowywanie praw Jego sług? Człowiek, którego życie jest tak krótkie, nie może doświadczyć prawdziwej istoty owej sprawiedliwości na tym przemijającym świecie, zatem z tego powodu owe kwestie zostały odłożone do rozpatrzenia ich przez Najwyższy Sąd, jako że prawdziwa sprawiedliwość wymaga tego, by człowiek - owo pozornie drobne stworzenie - został nagrodzony bądź ukarany nie wedle swej małości, lecz wedle ogromu jego zbrodni, ważności tego, co jest jego istotą, i wspaniałości jego funkcji. Skoro ów przemijający i przejściowy świat jest daleki od tego, by mogły się na nim ukazać taka mądrość i taka sprawiedliwość, jakie dotyczą człowieka, który został stworzony dla wieczności, z całą koniecznością muszą istnieć wieczne Piekło i wiecznie trwający Raj Sprawiedliwego i Wspaniałego, do Którego należy piękno, Mądrego i Najpiękniejszego, Który przejmuje grozą.
PRAWDA CZWARTA
brama szczodrości i piękna Boga przejaw Najpiękniejszych Imion Bożych "Szczodry" i "Piękny"
Czyż jest w ogóle możliwe, by nieskończone szczodrość i hojność, niewyczerpane bogactwo, niekończące się skarby, niezrównane i wieczne piękno, pozbawiona skazy i wiecznie trwająca doskonałość, miałyby nie wymagać istnienia tych, którzy z wdzięcznością zanosiliby do nich swoje suplikacje, stęsknionych i zdumionych widzów, których przeznaczeniem byłoby pozostanie na wieczność w siedzibie szczęśliwości, w miejscu wypoczynku? Tak, ozdobienie oblicza świata wszystkimi tymi pięknymi rzeczami, stworzenie księżyca i słońca jako lamp tego świata, wypełnienie powierzchni ziemi najbardziej delikatnymi rodzajami zaopatrzenia i uczynienie jej przyjęciem, na którym wręczane są dary, uczynienie tak wielu drzew owocowych naczyniami, odnawianie ich po kilka razy podczas każdej pory roku - to wszystko ukazuje istnienie nieskończonych szczodrości i hojności. Tak niekończące się hojność i szczodrość i tak niewyczerpane skarbce miłosierdzia wymagają istnienia siedziby wypoczynku, miejsca szczęśliwości, które będzie trwać wiecznie i w którym zostaną umieszczone wszelkie obiekty pragnień. Wymagają również tego, by ci, którzy będą cieszyli się ową szczęśliwością, wiecznie pozostawali w owej siedzibie wypoczynku, nie cierpiąc bólu wygaśnięcia owego szczęścia ani rozłąki, ponieważ jak ustanie cierpienia jest rodzajem przyjemności, tak ustanie przyjemności jest rodzajem cierpienia, zaś tak nieskończona hojność z pewnością nie
byłaby skłonna do tego, by usankcjonować istnienie cierpienia. Wymaga ona zatem istnienia zarówno wiecznego Raju, jak i zanoszących suplikacje, którzy zamieszkają w nim na wieki.
Nieskończone szczodrość i hojność pragną obdarowywania niekończącymi się darami, a także nieskończonej łaskawości. Zsyłanie nieskończonych darów oraz nieskończona łaskawość wymagają z kolei nieskończonej wdzięczności. To z kolei wymaga wiecznego istnienia tych, który doświadczą owej łaskawości, by mogli okazać swoją wdzięczność i złożyć podziękowania za owo wieczne zsyłanie nieustannie spływających darów. Niewielka uciecha, która staje się gorzką przez jej wygaśnięcie, a trwa jedynie przez krótki czas, nie jest zgodna z tym, czego wymagają tak wielkie szczodrość i hojność.
Spójrz także na różne krainy świata. Każda jest niczym wystawa, ukazująca kunszt Boga i Jego dzieła. Zwróć uwagę na orędzia Bożej wszechwładzy w rękach wszystkich roślin i zwierząt na obliczu ziemi
{ Istnienie olśniewająco zaprojektowanego i upiększonego lśniącymi ozdobami kwiatu, poczętego z najwyższym kunsztem i inkrustowanego klejnotami owocu na gałązce cienkiej niby drucik, wyrastającej z wyschniętego na kość drzewa, bez wątpienia jest orędziem skierowanym do wszystkich żywych istot, a mówiącym o delikatnych dziełach sztuki, wytworzonych przez w najwyższym stopniu zdolnego, Mądrego i cudownego Stwórcę. Zawiera się w tym prawda dotyczące nie tylko królestwa roślin, lecz również królestwa zwierząt.}
i posłuchaj proroków oraz świętych mężów (ar. ałlija)[2], heroldów piękna wszechwładzy Boga, którzy jednogłośnie ukazują pozbawioną skazy doskonałość Chwalebnego Stwórcy poprzez ukazanie cudownych dzieł Jego kunsztu, powodując, że na owe dzieła zwracają się spojrzenia ludzi.
Do Stwórcy tego świata należy zatem najbardziej doniosła, zadziwiająca i ukryta doskonałość, która jest tym, co pragnie On ukazać za pomocą cudownych dzieł Swego kunsztu. Ukryta i pozbawiona skazy doskonałość pragnie zostać ukazana tym, którzy należycie ją docenią, będą podziwiać i spoglądać na nią, by ją rozważać. Wieczna doskonałość wymaga jej wiecznych przejawów. Takie wieczne przejawy wymagają z kolei wiecznego istnienia tych, którzy należycie ją docenią i będą podziwiali. Cnota doskonałości zawsze zatonie w spojrzeniu jej wielbiciela, jeśli nie będzie mu dane wieczne istnienie.
{(*): Z tą kwestią związane jest pewne zdarzenie, które stało się przysłowiowe. Pewnego razu znana piękność oddaliła od siebie zwykłego człowieka, który zakochał się w niej. By pocieszyć samego siebie, powiedział on: "Ależ ona jest brzydka!", zaprzeczając w ten sposób jej pięknu.
Pewnego razu niedźwiedź stał przed kratą, po której pięły się winogrona, i chciał skosztować ich owoców. Nie był jednak w stanie ani dosięgnąć ich, ani wspiąć się po owej kratce. Powiedział zatem do siebie, by znaleźć w tych słowach pocieszenie: "Te winogrona muszą być kwaśne" i pomrukując, poszedł swoją drogą.}
Co więcej, piękne, kunsztownie stworzone, olśniewające i bogato upiększone stworzenia, które wypełniają oblicze ziemskiego globu, niosą świadectwo czystości owego niezrównanego i niedoścignionego piękna i wskazują na delikatny powab ukrytej urody, która nie ma sobie równych, jak słoneczne światło zaświadcza o istnieniu słońca.
{(*): Mimo że wszystkie istoty, które działają jako zwierciadła dla Bożego piękna, znikają i przepadają, te, które następują po nich, ukazują i przejawiają w swych kształtach i funkcjach to samo piękno i tę samą czystość. To z kolei ukazuje, że piękno, o którym mowa, nie należy do nich, a widoczne przykłady piękna są raczej znakami wskazującymi na piękno, które jest wieczne i święte.}
Każdy z przejawów owego świętego i niedoścignionego piękna wskazuje na istnienie nieprzeliczonych, ukrytych skarbców wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga. Jak tak wzniosłe, niezrównane i ukryte piękno pragnie, by jego czystość ukazała się w zwierciadle, by można było zaobserwować jego stopnie i miary w ożywionych odbiciach, tak również pragnie przejawić się, by mogło spoglądać samo na siebie poprzez oczy innych. Oznacza to, że owo piękno pragnie spoglądać samo na siebie na dwa sposoby: po pierwsze, poprzez obserwowanie samego siebie w wielobarwnych zwierciadłach; po drugie, poprzez wytęsknione spojrzenia tęskniących za owym pięknem tych, którzy je zaświadczają, a także osłupiałych z zachwytu wielbicieli.
Mówiąc w skrócie, piękno i czystość pragną widzieć i być widzianymi. Oba te pragnienia wymagają istnienia tęskniących za owych pięknem świadków i oszołomionych owym pięknem wielbicieli. Jako że piękno i czystość są wieczne i wiecznie trwające, przeto ci, którzy je zaświadczają i wielbią, muszą posiadać życie wieczne. Wieczne piękno nigdy nie może być zadowolone z jego wielbicieli, którzy przemijają. Wielbiciel skazany na nieodwracalną rozłąkę odkryje, że jego miłość przekształca się we wrogość, kiedy tylko pomyśli o rozłące z obiektem miłości. Plonem jego podziwu będą drwiny, a plonem jego szacunku będzie wzgarda, jako że jak egoistyczny człowiek jest wrogo nastawiony do tego, czego nie zna, tak również sprzeciwia się wszystkiemu, czego nie jest w stanie dosięgnąć, jednakże odpowiada on na piękno, które jest godne nieskończonej miłości, niekończącej się tęsknoty oraz podziwu z bezgraniczną wrogością, nienawiścią i odrzucaniem go. Z tego możemy wywnioskować główny powód wrogości niewierzących wobec Boga.
Zatem nieskończone szczodrość i hojność, niezrównane czystość piękno, doskonałość bez skazy - wszystkie wymagają istnienia wiecznie
żyjących i tęskniących, przedkładających swe suplikacje wielbicieli. Jednak w zajeździe tego świata widzimy, że każdy z jego gości szybko odchodzi i znika, otrzymawszy jedynie przedsmak owej szczodrości, wystarczający do pobudzenia apetytu, lecz nie do zaspokojenia go, ujrzawszy jedynie przyćmione światło owej doskonałości lub raczej blady cień jej piękna, w żaden sposób nie będąc całkowicie usatysfakcjonowanym.Z tego zatem wynika, że ludzie przechodzą do miejsca wiecznej radości, w którym wszyscy zostaną w pełni obdarowani wedle właściwej miary.
Mówiąc w skrócie, jak ten świat ze wszystkimi jego stworzeniami niezbicie ukazuje istnienie Chwalebnego Stwórcy, tak również wskazuje na Jego uświęcone atrybuty i Najpiękniejsze Imiona, ukazuje istnienie życia ostatecznego i w sposób logiczny wymaga go.
PRAWDA PIĄTA
brama litości i oddawania czci Bogu przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przejaw Najpiękniejszych Imion Bożych "Ten, Który odpowiada na modlitwy" i "Litościwy"
Czyż jest w ogóle możliwe, by Pan, do którego należą nieskończone litość i miłosierdzie, Który z największą litością i w najbardziej nieoczekiwany sposób spełnia nawet najmniejsze potrzeby najniższych spośród Jego stworzeń, Który zwraca uwagę na najmniej wyraźną prośbę o pomoc pochodzącą od najsłabiej widocznego z Jego stworzeń, Który słyszy wszystkie prośby i odpowiada na nie, czy brzmią, czy też są nieme...; czyż jest w ogóle możliwe, by ów Pan miał nie zwrócić uwagi na najwspanialszą petycję naczelnika wszystkich Jego sług, którego umiłował najbardziej spośród wszystkich Swych stworzeń, by miał On nie usłyszeć i nie spełnić jego najbardziej wzniosłej modlitwy? Łaskawość i łatwość przejawiające się w karmieniu i żywieniu słabych i młodych zwierząt pokazują, że Władca kosmosu używa Swej wszechwładzy z nieskończonym miłosierdziem.
Czy jest w ogóle możliwe, by widoczna w owej wszechwładzy litość miłosierna aż do tego stopnia miała nie przyjąć modlitwy najbardziej cnotliwego i najpiękniejszego ze wszystkich stworzeń? {(*): Ten, którego królestwo trwa tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat, który ma ponad trzysta pięćdziesiąt milionów poddanych, któremu jego poddani każdego dnia na nowo składają przysięgę wierności i którego doskonałość nieprzerwanie zaświadczają, którego rozkazom są posłuszni w doskonałym podporządkowaniu się, którego duchową barwą pokolorowano połowę ziemskiego globu i piątą część ludzkości, który jest umiłowanym przez serca ludzi i wychowawcą ich dusz - tak, ów człowiek bez wątpienia jest najwspanialszym sługą Pana, Który ma w Swym władaniu cały wszechświat. Ponadto, skoro większość królestw wszystkich istot przyklaskuje funkcji owego człowieka i jego obowiązkowi poprzez fakt, że każde z owych królestw niesie owoce dokonanych przez niego cudów, zatem z pewnością jest on najbardziej umiłowanym ze stworzeń Tego, Który ukształtował kosmos. Podobnie pragnienie wieczności istniejące we wszystkich ludziach poprzez zalety ich prawdziwej natury, owo pragnienie, które podnosi człowieka z poziomu najniższego z niskich na poziom najwyższego z wysokich, jest największym ze wszystkich pragnień i największą z petycji, odpowiednią dla tego, by została ona przedstawiona Temu, Który zaspokaja wszelkie potrzeby, zaś owo przedstawienie może dokonać się jedynie poprzez najwspanialszego z Jego sług w imieniu wszystkich ludzi.} Owa prawda jest
wyjaśniona w Słowie Dziewiętnastym, lecz powtórzmy w tym miejscu nasze oświadczenie dotyczące tej kwestii:
O, przyjacielu, który słuchasz tych słów wraz z moją duszą!W naszej przypowieści powiedzieliśmy o tym, że na pewnej wyspie doszło do zgromadzenia, na którym najszlachetniejszy przywódca wygłosił pewne przemówienie. By odkryć prawdę, na którą wskazuje owo porównanie, porzućmy ten wiek, by w naszych umysłach i w wyobraźni odbyć podróż na Półwysep Arabski w błogosławionym wieku Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), by odwiedzić go i ujrzeć w chwili, gdy wykonuje swoje obowiązki i zajmuje się oddawaniem czci Bogu. Spójrz, jak dzięki niemu, dzięki jego posłannictwu i przewodnictwu można osiągnąć wieczną szczęśliwość, tak jest on również przyczyną istnienia owej szczęśliwości i tym, dzięki któremu, dzięki którego modlitwie i oddawaniu czci Bogu został stworzony Raj.
Teraz spójrz!Ten człowiek modli się o wieczną szczęśliwość poprzez swą najdoskonalszą suplikację, oddając cześć Bogu w sposób tak wzniosły, jakby owa wyspa modliła się i zanosiła suplikacje wraz z nim, lub nawet jakby czynił to cały świat, jako że akty czci, które wykonuje, zawierają w sobie nie tylko cześć oddawaną Bogu przez wspólnotę, która podąża za owym przywódcą, lecz również - co do jej istoty - cześć oddawaną Bogu przez wszystkich proroków, a to poprzez zgodność między nim a tymi prorokami. Co więcej, odprawia on swe najdoskonalsze modlitwy i przedkłada Bogu swe suplikacje w zgromadzeniu tak wielkim, jakby należeli do niego wszyscy oświeceni i doskonali ludzie od czasów Adama aż do teraźniejszości, jakby modlili się za nim i mówili "amen" po każdej z jego suplikacji!
{(*): Od czasu, gdy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) po raz pierwszy zaniósł swą suplikację do Boga, aż do teraźniejszości, wszelkie błagania o pokój i błogosławieństwo dla niego, jakie czyni jego wspólnota, są rodzajem wiecznej odpowiedzi "amen" na jego modlitwę, rodzajem powszechnego uczestniczenia w niej. Każda prośba o pokój i błogosławieństwo dla niego wypowiedziana przez każdego z członków społeczności muzułmańskiej podczas modlitwy, jak również - wedle szkoły Imama Szafi'iego (oby Bóg się nad nim zmiłował) - każda suplikacja w jego intencji wypowiedziana po wezwaniu na modlitwę również są silnym i powszechnym słowem "amen" po jego błaganiu o wieczną szczęśliwość. Zatem wieczność i wiecznie trwająca szczęśliwość, których wszyscy ludzie pragną ze wszystkich swoich sił, zgodnie z ich zasadniczym usposobieniem, są tym, o co Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) błagał w imieniu całej ludzkości, zaś ta część ludzkości, której udziałem stało się oświecenie, wypowiada "amen" po jego słowach. Czyż zatem jest w ogóle możliwe, by taka modlitwa miała nie zostać przyjęta?}
Modli się on o spełnienie potrzeby - jaką
jest nieśmiertelność - tak powszechnej, jakby nie tylko ludzie ziemi, lecz także mieszkańcy niebios i wszystkie stworzenia uczestniczyły w jego suplikacjach, cicho oświadczając: "Tak, o Panie! Spełnij jego modlitwę, my również tego pragniemy". Zanosi on petycję o wieczną szczęśliwość z tak wzruszającym smutkiem, z taką tęsknotą, takim pragnieniem i wstawiając się za innymi w taki sposób, że sprawia, iż cały kosmos szlocha i przyłącza się do jego modlitwy.
Spójrz, pragnie on szczęśliwości i modli się o nią, ponieważ jest ona zamysłem i celem, na poziom którego podnosi on człowieka i wszystkie stworzenia z niewoli nędznego stanu całkowitego unicestwienia, wznosząc człowieka i wszystkie stworzenia od bezwartościowości, bezużyteczności i bezcelowości na sam szczyt tego, co drogocenne, ku wiecznej i wzniosłej funkcji, do rangi pisma zapisanego piórem Boga.
Spójrz, przedkłada on swą petycję z tak wzniosłym błaganiem o wspomożenie, czyni swe suplikacje z tak słodką prośbą o miłosierdzie, że dzieje się tak, jak gdyby sprawiał, że wszystkie istoty, niebiosa i sam Tron Boga słuchają go i wtórują jego modlitwie, wołając w zachwycie: "Amen, o Panie, amen!"
{(*): Zaiste, jest całkowicie niemożliwe, by Pan tego świata, Którego wszystkie uczynki wynikają ze świadomości, wiedzy i mądrości, miał być nieświadomym czynów naczelnika wszystkich Jego stworzeń lub też niepoinformowanym o nich. Co więcej, jest zupełnie niemożliwe, by Wszechwiedzący Pan miał pozostać obojętnym wobec uczynków i modlitw naczelnika wszystkich Jego stworzeń lub uważać je za pozbawione znaczenia, mimo iż jest ich świadomy. Kolejną niemożliwością jest, by Wszechmocny i Miłosierny Pan świata miał nie przyjąć modlitw owego przywódcy, jeśli nie pozostał wobec nich obojętny. Tak, dzięki światłu Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zmienił się kształt świata. Dzięki owemu światłu stała się widoczna prawdziwa natura ludzi i wszystkich stworzeń kosmosu; stało się jasne, że każde z owych stworzeń jest orędziem Tego, Który jest Wieczny i pozostaje ponad wszelką potrzebę, ogłaszającym Najpiękniejsze Imiona Boga, zaś owe istoty stają się drogocenne poprzez funkcje nadane im przez Boga i dzięki temu, że ich przeznaczeniem jest ukazywanie przejawów wieczności. Gdyby nie owo światło, istoty byłyby skazane na całkowite unicestwienie, byłyby bezwartościowe, pozbawione znaczenia, bezużyteczne, byłyby bezładnym efektem ślepego przypadku, zatopionym w ciemności złudzenia. Oto z jakiego powodu jak ludzie mówią "amen" po modlitwie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), tak wszelkie inne stworzenia, od oblicza ziemi aż do Bożego Tronu, od gleby do gwiazd, są dumne z tego światła i ogłaszają swoje połączenie z owym światłem. Prawdziwą istotą czci oddawanej Bogu przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zaiste nie jest nic innego, jak właśnie ta modlitwa. Co więcej, wszelki ruch i wszelkie działania w kosmosie w swej istocie są modlitwą. Na przykład wzrastanie ziarna, póki nie stanie się ono drzewem, jest rodzajem modlitwy do Stwórcy.}
Spójrz, ów przywódca uprasza o szczęśliwość i wieczność Tego, Który słyszy każdą rzecz, Który jest Szczodry i Wszechmocny, Który widzi każdą rzecz, Który jest tak Miłosierny i tak Wszechwiedzący, że w Swym miłosierdziu widzi, słyszy i spełnia najbardziej sekretne życzenia, najdrobniejsze pragnienia najlepiej ukrytych z Jego stworzeń, czyniąc to w zauważalny sposób. On odpowiada na wszelkie błagania, nawet jeśli są one ofiarowane w ciszy. Obdarowuje wszelkie rzeczy i odpowiada na wszystkie prośby z takimi mądrością, spostrzegawczością i miłosierdziem, że nie pozostaje żadna wątpliwość co do tego, iż wszelkie żywienie wszystkich stworzeń i regulacje dotyczące ich spraw mogą pochodzić jedynie od Tego, Który słyszy i widzi każdą rzecz, Który jest Szczodry i Miłosierny.
Posłuchajmy, o co prosi ten, który jest dumą wszystkich stworzeń (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), źródłem zaszczytów dla całego rodzaju ludzkiego, jedynym w swoim rodzaju ze wszystkich stworzeń, który dźwiga na swoich barkach brzemię wszystkich ludzi, który stoi na tej ziemi, mając za sobą całą ludzkość, wznosząc ręce do Tronu Boga i ofiarowuje modlitwę, w której prawdziwie zawiera się istota czci oddawanej Bogu przez cały rodzaj ludzki. Spójrz, on prosi o wieczną szczęśliwość dla siebie i dla swojej wspólnoty, prosi o wieczność i o Raj. Swoje usilne prośby zanosi wraz ze wszystkimi Świętymi Imionami Boga, które ukazują swe piękno w zwierciadłach wszystkich stworzonych istot. Zaiste, możesz zobaczyć, jak prosi on owe Imiona o wstawiennictwo.
Gdyby nie było niezliczonych powodów i przyczyn istnienia życia ostatecznego, już jedna modlitwa owej wzniosłej istoty byłaby wystarczającym powodem dla stworzenia Raju, a to zadanie dla mocy Miłosiernego Stwórcy jest tak łatwe, jak stworzenie wiosny.
{(*): Przejawienie cudownych wzorców kunsztu i przykładów Zmartwychwstania na obliczu ziemi, co w porównaniu z życiem ostatecznym jest niby karta zapisana z jednej strony, a także zapisanie i zawarcie na owej jednej stronicy, w doskonałym porządku, wszystkich różnych gatunków stworzeń, które przypominają trzysta tysięcy oddzielnych ksiąg, z pewnością są trudniejsze od zbudowania i stworzenia delikatnej i symetrycznej budowli Raju w rozległym królestwie wieczności. Zaiste, można powiedzieć, że jak Raj jest bardziej wzniosłym niż wiosna, tak - w tym samym stopniu - stworzenie ogrodów wiosny jest trudniejsze i bardziej cudowne niż stworzenie Raju.}
Zaiste, jak stworzenie wiosny mogłoby być trudne dla Tego, do Którego należy absolutna wszechmoc, Który każdej wiosny czyni oblicze świata równiną zmartwychwstania i wydaje na świat setki tysięcy przykładów Zmartwychwstania? Jak posłannictwo Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) było powodem ufundowania owego królestwa próby - na co wskazują słowa:
لَوْلَاكَ لَوْلَاكَ لَمَا خَلَقْتُ الْاَفْلَاكَ
[3] - tak, dokładnie w ten sam sposób, wykonywane przez niego akty czci były przyczyną ufundowania siedziby szczęśliwości.
Czyż jest w ogóle możliwe, by pozbawiona skazy doskonałość kunsztu, by piękno wszechwładzy, które nie ma sobie równych, a wyrażane jest w uporządkowaniu świata, by obejmujące każdą rzecz miłosierdzie, które wprawia każdą rzecz w osłupienie, miały nie odpowiedzieć na modlitwę tego człowieka, a tym samym tolerować krańcową szpetotę, okrucieństwo i nieporządek? Czyż jest możliwe, by to miłosierdzie miało wysłuchiwać najdrobniejszych i najmniej znaczących pragnień i spełniać je, lecz odsunęłoby znaczące i ważne pragnienia jako bezwartościowe, nie rozumiejąc ich i nie pragnąc ich spełnienia? Nie, po tysiąc razy nie! Takie piękno nigdy nie mogłoby zaakceptować takiej brzydoty i nigdy nie mogłoby samo stać się szpetne.
{(*): Jednomyślnie przyznano, że całkowitą odwrotnością prawdy jest niemożliwość. Jest zupełnie niemożliwe, by jakakolwiek rzecz mogła stać się całkowitą odwrotnością i przeciwieństwem siebie samej, a niemożliwością po tysiąckroć, by miała przy tym zachować swą naturę, a równocześnie być identyczna z własnym przeciwieństwem. Zatem nieskończone piękno nie może stać się szpetotą, pozostając pięknem, zaś trzymając się naszego przykładu, nie jest możliwym, by piękno Bożej wszechwładzy, dostrzegalne i przejawiające się w jej istnieniu, miało zachować swą istotę, lecz równocześnie stać się prawdziwą esencją szpetoty. Byłaby to najbardziej dziwna ze wszystkich niemożliwości i najbardziej osobliwy z fałszywych poglądów tego świata.}
Zatem jak Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poprzez swoje posłannictwo otworzył bramy tego świata, tak poprzez swoje akty czci otworzył bramy życia ostatecznego.
عَلَيْهِ صَلَوَاتُ الرَّحْمٰنِ مِلْءَ الدُّنْيَا وَ دَارِ الْجِنَانِ ٭ اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى عَبْدِكَ وَ رَسُولِكَ ذٰلِكَ الْحَب۪يبُ الَّذ۪ى هُوَ سَيِّدُ الْكَوْنَيْنِ وَ فَخْرُ الْعَالَمَيْنِ وَ حَيَاتُ الدَّارَيْنِ وَ وَس۪يلَةُ السَّعَادَتَيْنِ وَ ذُو الْجَنَاحَيْنِ وَ رَسُولُ الثَّقَلَيْنِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ اَجْمَعِينَ وَ عَلٰٓى اِخْوَانِهِ مِنَ النَّبِيّ۪ينَ وَ الْمُرْسَل۪ينَ اٰم۪ينَ
[4]
PRAWDA SZÓSTA
brama chwały i wieczności Boga przejaw Najpiękniejszych Imion Bożych "Chwalebny" i "Wieczny"
Czyż jest w ogóle możliwe, by chwała wszechwładzy Bożej, która podporządkowuje sobie wszystkie istoty i wydaje im rozkazy, dla której wszystkie istoty, od słońc przez drzewa aż do cząsteczek, są niczym posłuszni żołnierze, miała skupić całą uwagę na nieszczęsnych i przemijających istotach, których trwające tylko chwilę życie upływa w gospodzie tego świata, a przy tym nie stworzyć wiecznej i wiecznie trwającej dziedziny chwały, niekończącego się przejawu wszechwładzy? Tak, widoczne we wszechświecie wzniosłe sprawy, takie jak zmiana pór roku, jak wzniosłe ruchy planet, jakby były one samolotami, a także potężne podporządkowania, takie jak wyznaczenie Ziemi jako kołyski dla człowieka, a słońca jako lampy dla stworzeń, przemiany tak ogromne, jak ożywianie i przyozdabianie martwej i suchej planety - to wszystko ukazuje, że za zasłoną istnieje wzniosła wszechwładza, że owych dzieł dokonuje wspaniała władza królewska.
Królestwo rządzone przez taką wszechwładzę wymaga istnienia poddanych, którzy byliby go godni, tak samo jak odpowiedniego sposobu przejawiania się. Tymczasem spójrz na zajazd tego świata, a ujrzysz, że najważniejsza grupa zamieszkujących go poddanych, obdarowanych najbardziej wszechstronnymi funkcjami, zostaje zebrana jedynie na pewien czas, a w dodatku w najbardziej nieszczęsnej postaci. Zajazd wypełnia się i pustoszeje każdego dnia. Wszyscy poddani zatrzymują się w owej siedzibie próby jedynie na krótki czas i tylko przez wzgląd na to, by zostali wypróbowani w swej służbie. Sama siedziba również zmienia się w każdej godzinie. Co więcej, wszyscy królewscy poddani przystają jedynie na kilka krótkich minut, by przyjrzeć się próbkom drogocennych darów Szlachetnego Stwórcy, by spojrzeć okiem kupującego na cudowne dzieła Jego sztuki widoczne na wystawie świata. Owa wystawa zmienia się każdej minuty. Ktokolwiek odchodzi od niej, nigdy nie wraca, a ktokolwiek przychodzi, by przed nią stanąć, ostatecznie odejdzie.
Taka sytuacja i takie okoliczności bezsprzecznie ukazują, że poza owym zajazdem, miejscem próby i ową wystawą istnieją trwałe pałace i wieczne siedziby, które w pełni przejawiają i wspierają wiecznie trwającą władzę królewską Boga, że istnieją ogrody i skarbce pełne czystych i wzniosłych oryginałów tych kształtów, których kopie widzimy na tym świecie. Jeśli na tym świecie dokładamy starań, to ze względu na to, co oczekuje nas
w tamtym miejscu. Tu pracujemy, a tam odbieramy nagrodę. Tam na każdego czeka szczęśliwość stosowna do jego zasług, tak długo, dopóki nie roztrwoni on swego udziału. Tak, jest niemożliwe, by wieczne królowanie miało skupić się wyłącznie na nieszczęsnych, przemijających istotach.
Rozważ tę prawdę, spoglądając na nią przez teleskop poniższego porównania:
Podróżujesz pewną drogą. Przed sobą przy tej drodze widzisz karawanseraj[5], który pewien wielki człowiek zbudował po to, by inni ludzie go odwiedzali. By goście mogli cieszyć się spędzoną w nim nocą, na ozdoby w owym karawanseraju, a także na to, by zapewnić podróżnym naukę, wydano miliony. Jednak goście dostrzegają bardzo niewielką część owych dekoracji, spoglądając na nie przez bardzo krótki czas, podobnie jak przez krótki czas mogą skosztować uciechy z tego, co karawanseraj im ofiarowuje. Odchodzą w swoją drogę nienasyceni, jednak każdy z nich za pomocą szczególnego aparatu fotograficznego robi zdjęcie przedmiotów w owym karawanseraju. Ponadto słudzy owej wspaniałej osobistości z wielką uwagą zapisują postępowanie wszystkich gości i pieczołowicie zachowują ten rejestr. Widzisz również, że ów wielki człowiek każdego dnia niszczy większość kosztownych dekoracji i zastępuje je nowymi ozdobami dla nowo przybyłych gości. Po tym, jak dostrzegłeś to wszystko, czyż pozostanie jakakolwiek wątpliwość co do tego, że do wielkiego człowieka, który wzniósł ów karawanseraj przy drodze, należą trwałe i wieczne mieszkania, niewyczerpane i drogocenne skarby, nieprzerwanie płynąca fala wspaniałej szczodrości? Poprzez szczerość przejawioną w karawanseraju miał on zamiar jedynie pobudzić apetyt gości na owe rzeczy, które trzyma w swej bezpośredniej bliskości, obudzić w nich pragnienie otrzymania darów, które dla nich przygotował.
Jeśli spojrzysz na stan zajazdu tego świata, nie popadając w szaleństwo pijanego, zrozumiesz poniższe dziewięć zasad:
Zasada Pierwsza:Zrozumiesz, że ten świat nie istnieje tylko przez wzgląd na samego siebie, a w każdym razie nie bardziej niż ów karawanseraj. Jest niemożliwym, by przybrał on taki kształt sam z siebie. Jest raczej porządnie zbudowanym zajazdem, mądrze zaprojektowanym tak, by przyjął karawany istot, które stale przybywają i zsiadają z wierzchowców, zanim ponownie odjadą.
Zasada Druga:Zrozumiesz również, że ci, którzy żyją w owym zajeździe, są gośćmi, którzy zostali zaproszeni przez ich Szczodrego Pana (ar. Ar-Rabb) do siedziby pokoju.
Zasada Trzecia:Co więcej, zrozumiesz, że ozdoby tego świata nie zostały stworzone jedynie przez wzgląd na uciechę lub podziwianie ich, ponieważ jeśli dają przyjemność trwającą pewien czas, skutkują również cierpieniem przez czas dłuższy z powodu chwili, w której ustają. Dają ci przyjemny smak i pobudzają apetyt, lecz nigdy cię nie nasycą, ponieważ albo przyjemność trwa krótko, albo też twoje życie jest krótkie, zbyt krótkie, byś stał się usatysfakcjonowany. Zatem owe wysoce wartościowe, a krótkotrwałe ozdoby muszą istnieć przez wzgląd na mądrą naukę,
{(*): Życie wszelkich rzeczy trwa krótko, choć wartość owych rzeczy jest wysoka, a wyrafinowanie przejawiającego się w nich kunsztu - najbardziej wzniosłe i piękne. To sugeruje, że każda rzecz jest jedynie próbką, formą jakiejś innej rzeczy, a jej funkcją jest zwrócenie spojrzenia gościa (angielskie słowo customer może oznaczać również kupującego a. klienta - przyp. red. pol.) na inny obiekt, autentyczny i oryginalny. W takim przypadku można powiedzieć, że wielobarwne ozdoby tego świata są próbkami darów Raju, jakie zostały przygotowane przez Litościwego i Miłosiernego dla Jego umiłowanych sług.}
dla wzbudzania wdzięczności, dla zachęcania ludzi do poszukiwania wiecznych oryginałów, których kopiami są owe ozdoby. Istnieją zatem dla innych wzniosłych celów prócz siebie samych.
Zasada Czwarta:Zrozumiesz również, że ozdoby tego świata są niby wzorce i formy błogosławieństw zmagazynowanych w Raju przez miłosierdzie Litościwego dla ludzi wiary.
{(*): Istnieją liczne cele, dla których istnieją wszelkie rzeczy, a także liczne efekty ich istnienia. Nie są one ograniczone do tego świata i do ludzkich dusz, jak wyobrażają to sobie ludzie zbłądzenia, gubiąc się w ten sposób w marności i bezcelowości. Przeciwnie, cele i rezultaty istnienia każdej rzeczy odnoszą się do następujących trzech kategorii:
Pierwsza i najbardziej wzniosła dotyczy Stwórcy. Polega ona na przedstawianiu spojrzeniu Przedwiecznego Świadka każdej rzeczy inkrustowanych klejnotami, nadprzyrodzonych cudów, w które wyposażył On rzecz, o której mowa, jak gdyby miała ona wziąć udział w defiladzie. Ulotna sekunda życia wystarczy, by dosięgło ją owo spojrzenie. Zaiste, wystarczy już możliwość i intencja zaistnienia, bez powoływania do życia. Ów cel w pełni realizują na przykład delikatne stworzenia, które szybko znikają, a także nasiona i ziarna, z których każde jest dziełem sztuki, lecz nie zostają one powoływane do życia, to jest, nigdy nie wydają owocu ani kwiatu. Zatem pierwszym zamysłem ukrytym w istnieniu wszelkich rzeczy jest obwieszczenie, poprzez ich życie i istnienie, cudów mocy i śladów kunsztu Stwórcy, a także ukazanie ich spojrzeniu Chwalebnego Władcy.
Drugi cel i efekt wszelkiego istnienia dotyczy świadomego stwarzania. Każda rzecz jest niby orędzie ukazujące prawdę, niby kunsztownie ułożony poemat lub mądre słowo Chwalebnego Stwórcy, przedstawiane spojrzeniu aniołów, dżinnów, ludzi i zwierząt, którego pragnieniem jest, by było przez te istoty czytane; jest obiektem kontemplacji i wskazówką dla każdej świadomej istoty, która na nią spogląda.
Trzeci cel i efekt wszelkiego istnienia dotyczy duszy danej rzeczy jako takiej, a składa się z pomniejszych wniosków i konsekwencji, takich jak doświadczanie przyjemności i radości czy też do pewnego stopnia wygodne i trwałe życie. Jeśli rozważymy zamysł, dla którego sługa został zatrudniony na królewskim statku jako sternik, ujrzymy, że jedynie setna część owego zamysłu i celu związana jest ze sternikiem jako takim i jego wynagrodzeniem, zaś pozostałe dziewięćdziesiąt dziewięć setnych dotyczy króla, do którego statek należy. Podobna relacja istnieje między celem istnienia danej rzeczy związanym z nią samą i jej istnieniem na tym świecie, a celem jej zaistnienia odnoszącym się do jej Stwórcy.
W świetle owej mnogości celów i zamysłów możemy wyjaśnić ostateczną zgodność między Bożą mądrością i gospodarnością z jednej strony a Bożą hojnością i szczodrością - a szczodrość Boga zaprawdę jest nieskończona - z drugiej, nawet jeśli zdają się one być swymi przeciwieństwami i jawią się jako sprzeczne ze sobą. W zamysłach dotyczących każdej rzeczy z osobna przeważają hojność i szczodrość, i przejawia się w nich Najpiękniejsze Imię "Najbardziej Szczodry". Z punktu widzenia takiego poszczególnego celu owoce i ziarna są nieprzeliczone i ukazują nieskończoną szczodrość. Jednak w zamysłach natury powszechnej przeważa mądrość i przejawia się w nich Najpiękniejsze Imię "Wszechmądry". Niezależnie od tego, jak wiele celów miałoby drzewo, wszystkie jego cele zawarte są w każdym z jego owoców, a owe cele można podzielić na trzy kategorie, które już ustaliliśmy. Zamysły natury powszechnej ukazują nieskończoną mądrość i gospodarność; są w nich zatem połączone nieskończona mądrość z nieskończonymi szczodrością i hojnością, mimo iż pozornie zdają się przeciwieństwami. Dla przykładu, jednym z celów powołania pod broń wojska jest zachowanie porządku. Jakimikolwiek oddziałami będzie można rozporządzać w tym celu, ich liczba okaże się wystarczająca lub nawet większa od wystarczającej, jednak cała armia ledwie wystarczy dla spełnienia innych celów, takich jak obrona granic kraju czy odrzucenie wrogów; wielkość wojska będzie zatem pozostawać w doskonałej równowadze z całkowitą mądrością. Mądrość kraju zostanie zatem dodana do jego chwały, by można było powiedzieć, że nie ma żadnej przesady w utrzymywaniu wojska o takiej-to-a-takiej liczebności.}
Zasada Piąta:Zrozumiesz także, że wszystkie z owych przemijających rzeczy nie zostały stworzone jedynie dla ich unicestwienia, by miały ukazać się na krótki czas, a następnie zniknąć. Celem ich stworzenia było raczej to, by pokrótce nadać im zamierzony kształt, by mogły zostać zauważone, by ich obrazy mogły zostać zachowane, ich znaczenia poznane, a efekty ich istnienia zapisane. Jest tak, jakby, mówiąc przykładowo, dla ludzi wieczności spisano niekończące się przedstawienia, które w królestwie wieczności mogą służyć innym celom. Zrozumiesz, że rzeczy zostały stworzone dla wieczności, nie dla unicestwienia, zaś jeśli chodzi o pozorne unicestwienie, jest ono w swym znaczeniu wypełnieniem obowiązków i zwolnieniem ze służby, jako że każda przemijająca rzecz pod pewnym względem postępuje ku unicestwieniu, lecz pod wieloma innymi względami pozostaje na wieki.
Spójrz na przykład na kwiat, owo słowo Bożej mocy. Przez krótki czas uśmiecha się, spoglądając na nas, a później ukrywa się za zasłoną unicestwienia. Odchodzi niczym słowo, które wychodzi z twoich ust, lecz powierza ludzkim uszom tysiące swych towarzyszy, a pozostawia za sobą,
w umysłach ludzi, tyle znaczeń, ile jest owych umysłów. Kwiat również wyraża swoje znaczenie, a wypełniwszy w ten sposób swe funkcje, odchodzi, lecz odchodzi, pozostawiając swój widzialny kształt w pamięci każdej istoty, która go widziała, a swą istotę w każdym ziarnie. Jest tak, jakby każda pamięć i każde ziarno były aparatami fotograficznymi, mającymi na celu utrwalenie ornamentów kwiatu, lub też narzędziami mającymi na celu jego uwiecznienie. Skoro tak się sprawy mają, kiedy chodzi o najprostszą formę życia, można z łatwością zrozumieć, jak blisko związany z wiecznością jest człowiek, który jest najwyższą z form życia i posiadaczem wiecznej duszy. Co więcej, z faktu, że prawa, wedle których są kształtowane wielkie, kwitnące i owocujące rośliny, wedle których ich kształty są w najbardziej uporządkowany sposób zachowywane i uwieczniane w drobnych nasionach, wśród burzliwych zmian (a każde z owych praw przypomina duszę), można z łatwością zrozumieć, jak ściśle związany i połączony z wiecznością jest duch człowieka, posiadający nadzwyczaj wzniosłą i wszechstronną naturę, który - choć jest przyodziany w ciało - jest świadomym i świetlistym prawem wydanym przez Boży rozkaz.
Zasada Szósta:Zrozumiesz również, że człowiek nie został pozostawiony, by mógł paść się do woli, ze sznurem luźno i niedbale zawiązanym wokół karku, lecz przeciwnie, kształty wszystkich jego uczynków są zapisywane i rejestrowane, zaś efekty wszystkich jego czynów są zachowywane do Dnia, w którym zostanie on wezwany, by zdać z nich rachunek.
Zasada Siódma:Co więcej, zrozumiesz, że zniszczenie, które jesienią spotyka wszystkie piękne stworzenia lata i wiosny, nie zachodzi jedynie przez wzgląd na ich unicestwienie, lecz jest rodzajem zwolnienia ze służby po jej wykonaniu.
{(*): Tak, całkiem słusznym jest to, że owoce, kwiaty i liście na wierzchołkach i gałęziach drzewa, pochodzące za skarbców zaopatrzenia, zapewnianego przez Boże miłosierdzie, odejdą, kiedy się zestarzeją, a ich obowiązki dobiegną końca. W innym przypadku drzwi nie otworzyłyby się przed tymi, które nadejdą po nich, a między rozprzestrzenianiem się Bożego miłosierdzia a usługami, jakie mają wykonać ich bracia (to jest, inne istoty tego samego gatunku), zostałaby wzniesiona bariera. Co więcej, wraz z nadejściem młodych, starzy staliby się nieszczęśliwi i strapieni. Wiosna jest niby owocujące drzewo, które z kolei jest znakiem wskazującym na istnienie równiny, na której nastąpi Zmartwychwstanie. Podobnie świat ludzi w każdym wieku jest niczym drzewo zachęcające do kontemplacji, zaś świat jako całość jest jak zadziwiające drzewo, którego owoce są wysyłane na targ życia ostatecznego.}
Jest również rodzajem opróżnienia, które zachodzi po to, by zrobić miejsce dla nowych stworzeń, które nadejdą następnej wiosny, rodzajem przygotowania ziemi na przyjęcie tych stworzeń, które nadejdą i podejmą swoje obowiązki. Wreszcie jest to rodzaj Bożego
ostrzeżenia udzielanego istotom świadomym, by zbudzić je z niedbałości, która sprawia, że zapominają o swych obowiązkach, z pijackiego letargu, który sprawia, że zapominają o swoich zobowiązaniach i o składaniu podziękowań Stwórcy.
Zasada Ósma:Zrozumiesz również to, że do Wiecznego Stwórcy owego przemijającego świata należy również inny, wiecznie trwający świat, i że ów świat jest tym, do którego nawołuje On Swoje stworzenia, popychając je w jego stronę.
Zasada Dziewiąta:Zrozumiesz także, że Ten, Który jest tak Litościwy, obdaruje w tamtym świecie wybranych spośród Jego sług takimi podarunkami, jakich oko nie widziało, o jakich ucho nie słyszało, a nawet ich wyobrażenie nie przemknęło przez serce jakiegokolwiek człowieka[6]. Tak, w to wierzymy!
PRAWDA SIÓDMA
brama ochrony i zachowywania każdej rzeczy przejaw Najpiękniejszych Imion Bożych
"Ten, Który zachowuje każdą rzecz" i "Opiekun"
Czyż jest w ogóle możliwe, by święty atrybut Boga, jakim jest zachowywanie każdej rzeczy, który chroni każdą rzecz - w niebiosach i na ziemi, na suchym lądzie i w oceanie, suchą i mokrą, wielką i małą, pospolitą i wzniosłą - zgodnie z najwyższym porządkiem i najdoskonalszą równowagą, jakby przesuwał efekty ich istnień dla ich policzenia, miał pozwolić na to, by uczynki i dzieła człowieka - któremu zostały dane wzniosłe usposobienie człowieczeństwa, wysoka ranga Bożego namiestnika[7], a także został na niego nałożony obowiązek poniesienia Najwyższego Depozytua[8] - miały nie przejść przez sito rozliczenia, miały nie zostać zważone na wadze sprawiedliwości, miały nie zostać odpowiednio ukarane bądź nagrodzone, nawet mimo tego, że wszelkie jego czyny wchodzą w zakres Bożej wszechwładzy? Nie, to w żaden sposób niemożliwe!
Tak, Ten, Który zarządza całym kosmosem, zachowuje każdą rzecz w porządku i równowadze. Porządek i równowaga są przejawem wiedzy, mądrości, woli i mocy.Widzimy, że materia, z jakiej stworzona została każda rzecz, jest ukształtowana z zachowaniem właściwego porządku i symetrii. Nie tylko każda z form, które podlegają zmianom w ciągu swojego życia, jest właściwie uporządkowana, lecz również wszystkie jako całość cechują się tym samym uporządkowaniem. Widzimy również, że kiedy wszelkie rzeczy, których istnienie dobiega końca,
odchodzą ze świata przejawów po tym, jak wypełniły swoje funkcje, Chwalebny, Który zachowuje każdą rzecz, zachowuje wiele form owych rzeczy w ludzkiej pamięci, która jest niby rodzaj Strzeżonej Tablicy, lub też w formie właściwego dla danej rzeczy zwierciadła. Spisuje również krótką historię ich życia w nasionie, które jest niby końcowy wynik i rezultat. Sprawia On zatem, że wszystkie rzeczy zostają zachowane w zwierciadłach, które przynależą do obu światów, zewnętrznego i wewnętrznego. Pamięć człowieka, owoc drzewa, pestka owocu, nasiono kwiatu - wszystkie ukazują powszechną i obejmującą każdą rzecz istotę prawa owego zachowywania.
Czyż nie widzisz, że wszystkie kwiaty i owoce niezmierzonej wiosny, spisy ich uczynków sporządzone we właściwym kształcie, prawa ich ukształtowania i obrazy ich kształtów są zachowane i zapisanew ograniczonej przestrzeni drobnego nasionka? Nadchodzącej wiosny ów zapis zostanie przedstawiony w formie właściwego dla każdego z nich rozliczenia, a nadejdzie wielki świat innej wiosny, zgodnie z najwyższym porządkiem i najwyższą mądrością. Ukazuje to, z jak wszechmocnym obejmowaniem każdej rzeczy atrybut Boga, jakim jest zachowywanie wszystkiego, poddaje ćwiczeniom sam siebie. Biorąc pod uwagę, że zachowywane są efekty istnienia rzeczy tak przemijających, pospolitych, nietrwałych i znikomych, czyż jest w ogóle możliwe, by nie zostały zachowane czyny ludzi, które wydają doniosłe owoce w świecie tego co niewidzialne, w świecie życia ostatecznego i w świecie duchowym? Czyż jest w ogóle możliwe z punktu widzenia obejmującej każdą rzecz wszechwładzy Boga, by nie były one strzeżone i zachowywane, by nie zostały spisane jako kwestia o wielkim znaczeniu? Nie, w żaden sposób!
Tak, z tego przejawu atrybutu Bożego, jakim jest zachowywanie każdej rzeczy, można wywnioskować, że Pan wszelkiego stworzenia poświęca wielką uwagę porządkowi wśród wszystkich rzeczy, jakie zachodzą w Jego królestwie. Przywiązuje wielką uwagę do Swego panowania oraz do wszechwładzy Swojego królowania. Zatem zapisuje On - bądź też sprawia, że zostają zapisane - nawet najdrobniejsze zdarzenia, najmniejsze z usług, zachowując w wielu rzeczach kształt wszystkiego, co wydarza się w Jego królestwie. Ów atrybut Zachowującego każdą rzecz wskazuje na to, że doniosły rejestr uczynków zostanie poddany dokładnemu przeegzaminowaniu i zważeniu, szczególnie jeśli chodzi o rejestry najbardziej szlachetnych i honorowych ludzi, których istota była najbardziej doskonałą, a ich uczynki zostaną ujawnione.
Czyż zatem jest w ogóle możliwe, by człowiek miał być uszlachetniony rangą Bożego namiestnika i powierzonym mu depozytem, którym jest
zaświadczanie powszechnej natury Bożej wszechwładzy, by miał on głosić jedność Boga w królestwie mnogości, by działał jako kontroler i świadek, mając swój udział w wychwalaniu Boga i w czci, oddawanej Mu przez większość istot...; czyż jest w ogóle możliwe, by człowiek miał uczynić to wszystko, a następnie odchodzić do grobu, spać w spokoju i nigdy nie zostać zbudzonym, nigdy nie zostać zapytanym o to, co dotyczy jego uczynków, małych i wielkich, by nigdy miał nie wyjść z grobu na równinę Zmartwychwstania i nie zostać poddanym próbie przez Najwyższy Sąd? Nie, w żaden sposób!
Lub też - czy jest możliwe, by człowiek miał zbiec i ukryć się w unicestwieniu, zstąpić w głąb ziemi i skryć się przed Wszechmocnym i Chwalebnym, o Którego władzy nad wszystkimi możliwościami przyszłości i wszystkimi wydarzeniami przeszłości
{(*): Cała przeszłość, od teraźniejszości aż do początku stworzenia, składa się ze zdarzeń. Każdy dzień, rok i wiek, które są powoływane do istnienia, są odpowiednio jak wers, strona lub księga, zapisane piórem przeznaczenia; ręka Bożej wszechmocy zapisała w nich cudowne znaki Boga z najwyższą mądrością i w największym porządku.
Podobnie cały czas od teraźniejszości do Zmartwychwstania, Raju i wieczności składa się z określonych możliwości. Przeszłość składa się z tego, co się zdarzyło; przyszłość z tego, co może się wydarzyć. Teraz jeśli porównamy ze sobą owe dwa łańcuchy czasu, ujrzymy, że prawdą równą pewności jest fakt, iż Ten, Który stworzył dzień wczorajszy i powołał do istnienia właściwe dla niego stworzenia, jest również w stanie stworzyć dzień jutrzejszy wraz z jego stworzeniami. Co więcej, nie ma żadnej wątpliwości co do tego, że istoty i cuda przeszłości - ów cudowny pokaz - są cudownymi dziełami Wszechmocnego i Chwalebnego. W rozstrzygający sposób zaświadczają one o tym, że Wszechmocny jest w stanie stworzyć całą przyszłość wraz z wszystkimi jej możliwościami i ukazać wszystkie jej cuda.
Ten, Który stwarza jabłko, z pewnością musi być w stanie stworzyć wszystkie jabłka na świecie i powołać do istnienia wielką wiosnę. I na odwrót - ten, który nie jest w stanie stworzyć wiosny, nie może stworzyć nawet jednego jabłka, jako że jabłko powstało w tym samym warsztacie, lecz Ten, Który stworzył jabłko, może stworzyć wiosnę. Każde jabłko jest miniaturą drzewa lub nawet sadu czy kosmosu. Pestka jabłka, w której zawarta jest historia życia całego drzewa, z punktu widzenia kunsztu jest takim cudem, że dla Tego, Który ją stworzył, nie istnieje nic niemożliwego. Zatem również Ten, Który stworzył dzień dzisiejszy, jest w stanie stworzyć Dzień Zmartwychwstania, a istnieje tylko Jeden, Jedyny, Który jest w stanie stworzyć zarówno wiosnę, jak Zmartwychwstanie. Ten, Który nawleka wszystkie światy przeszłości na wstążkę czasu i ukazuje je z najwyższą mądrością i w największym porządku, bez wątpienia jest w stanie nawlec inne istoty na wstążkę przyszłości i ukazać je w owej przyszłości. W kilku ze Słów, a zwłaszcza w Słowie Dwudziestym Drugim, udowodniliśmy z całkowitą pewnością, że "ten, który nie może stworzyć wszystkiego, nie jest w stanie stworzyć niczego, a Ten, Który jest w stanie ukształtować jedną rzecz, jest w stanie ukształtować wszystkie. Zatem jeśli stworzenie wszelkiej rzeczy powierzymy Jedynemu, stanie się ono tak łatwe, jak stworzenie jednej rzeczy; z jedności rodzi się łatwość. Jeśli, przeciwnie, powierzymy je licznym przyczynom i przypiszemy je mnogości, stworzenie jednej rzeczy stanie się tak trudne, jak stworzenie wszystkiego, zaś taka trudność sięga granic tego, co niemożliwe".}
- z których każde było
cudem Jego mocy - sam zaświadczył, Który w sposób widoczny stwarza zimę i wiosnę, a one razem wzięte przypominają Zmartwychwstanie? Jako że człowiek nie jest wzywany do odpowiedniego zdania rachunku i osądzenia go podczas jego życia na tym świecie, wynika z tego, że stanie on przed Najwyższym Sądem i osiągnie ostateczne szczęście.
PRAWDA ÓSMA
brama obietnicy i groźby przejaw Najpiękniejszych Imion Bożych "Piękny" i "Chwalebny"
Czyż jest w ogóle możliwe, by Stwórca tego świata, do Którego należą wszechwiedza i wszechmoc, miał nie spełnić - ukazując w ten sposób słabość i ignorancję - często powtarzanych obietnicy i groźby, o których jednomyślnie oznajmili wszyscy prorocy i które zostały jednogłośnie zaświadczone przez wszystkich ludzi prawdomównych i świętych? Niech Bóg uchroni! Spełnienie wszystkiego, co pociągają za sobą Jego obietnica i Jego groźba, nie jest dla Jego mocy ani trochę trudne, lecz nadzwyczaj proste i łatwe. Jest to dla Niego tak łatwe, jak sprowadzenie z powrotem podczas nadchodzącej wiosny niezliczonych istot wiosny, która minęła - częściowo identycznych, {(*): Jak drzewa i korzenie traw.} częściowo podobnych tym, które odeszły. {(*): Jak liście i owoce.} Spełnienia Jego obietnicy potrzebujemy my, potrzebuje każda rzecz, potrzebuje On sam i potrzebują Jego wszechwładza i panowanie. Złamanie przez Niego obietnicy byłoby sprzeczne z majestatem Jego mocy i zaprzeczałoby Jego wiedzy obejmującej każdą rzecz, jako że złamanie obietnicy może powstać jedynie z ignorancji lub bezsilności.
O, ty, który Mu zaprzeczasz! Czy wiesz, jak jesteś szalony i jaką zbrodnię popełniasz poprzez swoją niewiarę i zaprzaństwo? Zwróć uwagę na własną kłamliwą wyobraźnię, na twój bredzący rozum, na swą zwodniczą duszę, na to, jak odrzucasz jako kłamcę Tego, Który w żaden sposób nie może zostać zmuszony do złamania Swej obietnicy, Którego chwała i cała istota w żaden sposób nie dopuszczają złamania słowa, Którego prawdomówność i wiarygodność zatwierdzają wszystkie widzialne rzeczy! Mimo twej nieskończonej małości popełniasz zbrodnię nieskończenie wielkich rozmiarów. Bez wątpienia zasługujesz na wielką i wieczną karę. Fakt, że - zgodnie z przekazami, co do których nie ma wątpliwości - zęby niektórych spośród ludzi Piekła będą wielkie jak góry[9] , wskazuje na ogrom ich zbrodni. O, ty, który zaprzeczasz
prawdzie! Jesteś niby podróżnik, który zamyka oczy na blask słońca, a zamiast tego spogląda na to, co istnieje tylko w wyobraźni jego umysłu. Jego wyobraźnia pragnie oświetlić straszną ścieżkę przed nim światłem, jakie daje lampa jego umysłu, które w rzeczywistości nie jest jaśniejsze niż światełko robaczka świętojańskiego. Cokolwiek zostało obiecane przez Wszechmocnego Boga, Którego mówiącymi prawdę słowami są istoty, jakie widzimy, Którego wiarygodnymi, wymownymi znakami są wszystkie procesy natury - to spełni On z całą pewnością. On powoła Najwyższy Sąd i On obdaruje ostateczną szczęśliwością.
PRAWDA DZIEWIĄTA
brama tego, że Bóg daje życie i śmierć przejaw Najpiękniejszych Imion Bożych "Wiecznie Żyjący", "Samoistny", "Ten, Który daje życie" i "Ten, Który daje śmierć"
Czyż jest w ogóle możliwe, by Ten, Który daje życie rozległej, martwej i suchej ziemi; Który ukazuje Swoją moc, rozmieszczając na niej ponad trzysta tysięcy nowych form stworzenia, z których każda jest stworzona tak znakomicie, jak człowiek; Który - co więcej - w owym rozmieszczeniu ukazuje Swą obejmującą każdą rzecz wiedzę poprzez wszelkie różnice, jakie uczynił w skomplikowanym przeplataniu się wszystkich owych form; Który kieruje spojrzenia wszystkich Swych sług ku niekończącej się szczęśliwości poprzez obietnicę Zmartwychwstania, zawartą we wszystkich Jego niebiańskich zarządzeniach; Który ukazuje chwałę Swej wszechwładzy poprzez sprawienie, że wszystkie Jego stworzenia współpracują ze sobą nawzajem, obracając się w kręgu Jego rozkazu i Jego woli, pomagając sobie nawzajem i będąc Mu całkowicie poddanymi; Który ukazuje znaczenie, jakie nadał człowiekowi, stwarzając go jako najbardziej wszechstronny, najbardziej drogocenny, subtelny i wartościowy owoc drzewa stworzenia, a także zwracając się do niego bez żadnego pośrednika i podporządkowując mu każdą rzecz...; czyż jest w ogóle możliwe, by Ten, Który jest tak Litościwy i Potężny, tak Mądry i Wszechwiedzący, miał nie doprowadzić do Zmartwychwstania; by miał nie zebrać wszystkich Swych stworzeń lub nie był w stanie tego uczynić; by miał nie przywrócić człowieka do życia lub nie był w stanie tego uczynić; by nie był w stanie zapoczątkować Swego Najwyższego Sądu; by nie był w stanie stworzyć Raju i Piekła? Nie, zaiste, żadna z tych rzeczy nie jest w żaden sposób możliwa.
Zaiste, Ten, Który w Swej wszechmocy dysponuje sprawami tego świata, każdego wieku, każdego roku i każdego dnia stwarza na ograniczonym i przemijającym obliczu ziemskiego globu liczne znaki,
przykłady i wskazówki Wielkiego Zgromadzenia i równiny, na której nastąpi Zmartwychwstanie.
Zatem w zgromadzeniu, jakie ma miejsce każdej wiosny, widzimy, że w ciągu pięciu lub sześciu dni więcej niż trzysta tysięcy różnych rodzajów zwierząt i roślin zostaje najpierw zebrane razem, a później rozproszone. Korzenie wszystkich drzew i roślin - tak samo jak niektóre zwierzęta - są przywracane do życia w dokładnie takiej postaci, jaką miały. Inne zwierzęta są stwarzane na nowo w kształcie tak podobnym, jakby był on niemal identyczny. W ciągu pięciu lub sześciu dni pojawiają się nasiona, tak bliskie sobie nawzajem co do zewnętrznego kształtu, niemniej jednak w ciągu pięciu lub sześciu dni każde z nich staje się różne od innych, a następnie z najwyższą szybkością i łatwością, w największym porządku i równowadze, jest powoływane do życia. Czyż jest w ogóle możliwe, by dla Tego, Który sprawia to wszystko, cokolwiek miało być trudne; by nie był On w stanie stworzyć niebios i ziemi w ciągu sześciu dni; by nie był On w stanie doprowadzić do zmartwychwstania człowieka jednym zadęciem w trąbę? Nie, to niemożliwe w żaden sposób!
Przypuśćmy, że istnieje pewien uzdolniony pisarz, który mógłby w jedną godzinę spisać pomieszane i zatarte litery trzystu tysięcy ksiąg na jednej karcie, czyniąc to bez żadnego błędu, pominięcia bądź wady, spisując je aż do końca i w najlepszym kształcie. Gdyby wówczas ktoś powiedział ci, że ów pisarz jest w stanie ponownie spisać z pamięci księgę, która wpadła do wody, a jej litery się rozmyły, czy powiedziałbyś, że nie jest on w stanie tego zrobić, czy nie uwierzyłbyś w jego zdolności? Lub też pomyślmy o pewnym posiadającym szczególny dar królu, który - by ukazać swą moc lub dać odstraszający przykład - jednym rozkazem poruszyłby całe góry, wywrócił ich królestwo do góry dnem i sprawił, że morze stałoby się suchym lądem. Wówczas ujrzałbyś, że w dół doliny toczy się wielka skała, by zagrodzić drogę gościom, którzy podróżują, by wziąć udział w królewskiej audiencji, zaś oni nie są w stanie jechać dalej. Gdyby ktoś powiedział ci: "Ten wzniosły król przesunie lub rozbije ową skałę, jak wielką by ona nie była, i nie opuści swych gości", czyż powiedziałbyś, że król nie przesunie skały lub nie będzie w stanie tego uczynić? Lub też jeśli pewnego dnia zgromadziłaby się wielka armia, a ty zostałbyś powiadomiony o tym, że król zgromadzi jej bataliony na jeden dźwięk trąby, a następnie rozpuści je na odpoczynek, zaś owe bataliony karnie ustawiłyby się w szyku, czy odpowiedziałbyś, mówiąc: "Nie wierzę w to"? Gdybyś powiedział cokolwiek z tego, zaprawdę, twoje postępowanie byłoby szaleństwem!
Jeśli zrozumiałeś te trzy przypowieści, spójrz dalej, a zobaczysz, jak Przedwieczny i Kształtujący przewraca przed twoimi oczami białą kartę zimy, a otwiera zielone strony wiosny i lata. Następnie zapisuje piórem mocy i przeznaczenia na stronicy, jaką jest oblicze ziemi, ponad trzysta tysięcy gatunków stworzenia, nadając im najpiękniejszy kształt, a także w taki sposób, że ani jeden z nich nie zachodzi na drugi. Zapisuje wszystkie razem, lecz ani jeden z nich nie blokuje drugiego, każdy jest odrębny od innych, jeśli chodzi o formę i kształt, i nie ma wśród nich żadnego zamieszania, a w owym spisywaniu nie ma żadnego błędu.Czyż jest w ogóle dopuszczalne, by choćby zapytać, jak Mądry i Zachowujący każdą rzecz, Który zachowuje duszę wielkiego drzewa, umieszczając ją w najmniejszym nasionie, nie większym niż kropka, zachowuje dusze tych, którzy umierają?Czyż jest w ogóle dopuszczalne, by choćby zapytać, jak Wszechmocny, Który sprawia, że kula ziemska wiruje niczym kamyk umieszczony w procy, odsunie ją z drogi Swych gości, którzy będą podróżowali, by spotkać się z Nim w życiu ostatecznym?
Co więcej, czyż jest w ogóle dopuszczalne, by choćby zapytać, jak Chwalebny w Swej istocie, Który powołuje na nowo z niebytu i zapisuje do Swych batalionów - poprzez rozkaz: كُنْ فَيَكُونُ [8] - oddziały złożone ze wszystkich istot żywych i cząsteczek ich ciał, tworząc w ten sposób wysoce zdyscyplinowane wojska, może uczynić ciała podporządkowanymi Jego dyscyplinie niczym żołnierze batalionu, jak może zgromadzić poprzez jedno zadęcie w trąbę ich podstawowe cząsteczki, które znają się nawzajem, a także wchodzące w ich skład członki?
Co więcej, możesz dostrzec na własne oczy liczne wzory, uczynione przez Boga znakami, porównaniami i wskazówkami Zmartwychwstania, umieszczone przez Niego w każdym wieku i w każdej epoce świata, w naprzemienności dnia i nocy, a nawet w pojawianiu się i znikaniu chmur na niebie. Jeśli wyobrazisz sobie, że żyjesz tysiąc lat temu, a następnie porównasz ze sobą nawzajem dwa skrzydła czasu, jakimi są przeszłość i przyszłość, zauważysz tyle porównań do Wielkiego Zgromadzenia i tyle znaków wskazujących na Zmartwychwstanie, ile jest wieków i dni. Jeśli następnie - po tym, jak zaświadczyłeś istnienie tak wielu porównań i wskazówek - będziesz uważał zmartwychwstanie ciała za nieprawdopodobne i niemożliwe do racjonalnego zaakceptowania, wiedz, że twoje postępowanie będzie czystym obłędem.
Spójrz, co w temacie prawdy, którą omawiamy, mówi Najwyższe Zarządzenie:
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لَمُحْيِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[11]
W skrócie: Nie istnieje nic, co czyniłoby niemożliwymi Wielkie Zgromadzenie i Zmartwychwstanie, zaś wymaga ich wszystko. Chwalebna i wieczna wszechwładza, wszechmocne i wszechobejmujące panowanie Tego, Który daje życie i śmierć rozległej i zdumiewającej ziemi, jakby była zwyczajnym zwierzęciem; Który uczynił ziemię wygodnym łożem i pięknym okrętem dla ludzi i zwierząt; Który uczynił słońce lampą, zaopatrującą w światło i ciepło gospodę tego świata; Który uczynił planety pojazdami przewożącymi Jego aniołów - Jego wszechwładza i panowanie nie mogą spocząć ani zostać ograniczone do przemijających, nietrwałych, niestabilnych, znikomych, podlegających zmianom, niestałych i niedoskonałych spraw tego świata.Musi zatem należeć do Niego inne królestwo, które będzie godne Jego, trwałe, stabilne, niezmienne i chwalebne. Zaiste, należy do Niego inne królestwo - to przez wzgląd na nie sprawia On, iż na jego rzecz pracujemy, i to do niego nas wzywa. Wszyscy, których dusze zostały oświecone, którzy przez zewnętrzne przejawy przeniknęli do prawdy i zostali uszlachetnieni zbliżeniem się do obecności Boga; wszyscy, którzy byli biegunami duchowości obdarowanymi świetlistymi sercami; wszyscy posiadający olśniewającą inteligencję - wszyscy ci ludzie zaświadczają, że Bóg przeniesie nas do owego innego królestwa. Jednogłośnie informują nas o tym, że przygotował tam dla nas nagrodę lub karę, i przekazują, że wielokrotnie daje nam solenne obietnice i udziela surowych ostrzeżeń.
Co się tyczy złamania obietnicy, jest ono czymś nieszlachetnym i w najwyższym stopniu poniżającym, zatem w żaden sposób nie da się go pogodzić z chwałą Bożej świętości. Podobnie zaniechanie spełnienia groźby bierze początek albo z przebaczenia, albo z bezsilności.
Niewiara jest nadzwyczaj wielką zbrodnią, która nie może zostać wybaczona.
{(*): Niewiara oznajmia, że stworzenie ma rzekomo być bezwartościowe i bez znaczenia. Jest to zniewaga dla wszelkich stworzeń oraz zaprzeczenie przejawom Najpiękniejszych Imion Boga, widocznym w zwierciadłach, jakimi i są wszelkie istoty. Jest to brak szacunku dla wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga, a także odrzucenie świadectwa potwierdzającego Bożą jedność, jakie składają wszystkie istoty. Jest to zaprzeczenie całemu aktowi stworzenia. Niewiara jest tym, co psuje możliwości człowieka w taki sposób, że nie można zmienić ich na lepsze, gdyż nie dopuszczają one do siebie tego, co dobre. Niewiara jest również aktem najwyższej niesprawiedliwości, wykroczeniem przeciwko prawom wszystkich stworzeń i przeciwko prawom Najpiękniejszych Imion Bożych. Zachowanie owych praw - tak samo, jak niemożliwa do zmiany na lepsze natura duszy niewiernego - czyni koniecznym, by niewiara była niewybaczalna. To znaczenie wyrażają słowa Boga: Zaprawdę, dodawanie (Bogu) współtowarzyszy to wielka niesprawiedliwość! (Koran, 31:13).}
Ten, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny, jest wolny
od wszelkiej bezsilności i nieskończenie ponad nią Wyniosły. Ci, którzy przynieśli nam swe świadectwa i relacje, pomimo wszystkich różnic w ich usposobieniu, w obranych przez nich metodach i drogach, w tej podstawowej kwestii są całkowicie jednomyślni i zgodni. Poprzez swą liczbę cieszą się jednomyślnym autorytetem, a dzięki swoim cnotom cieszą się autorytetem na mocy zgody uczonych. Każdy z nich dzięki swej randze jest gwiazdą przewodnią rodzaju ludzkiego, okiem umiłowanym przez ludy, darzonym najgłębszym szacunkiem przez narody, a dzięki ich znaczeniu każdy jest rzeczoznawcą i autorytetem w omawianej kwestii. W każdej dziedzinie sztuki czy nauki przy przekazywaniu relacji świadectwo dwóch ekspertów przedkłada się nad świadectwo tysiąca laików, a zdanie dwóch potwierdzających przedkłada się nad opinię tysiąca negujących. Na przykład zaświadczenie dwóch mężczyzn, którzy potwierdzają, że ujrzeli sierp księżyca na początku miesiąca ramadan, w zupełności unieważnia zdanie tysiąca ludzi, którzy temu zaprzeczają.
W skrócie: Na całym świecie nie istnieje bardziej prawdziwa od tej relacja, bardziej solidne twierdzenie, bardziej oczywista prawda. Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że świat jest polem uprawnym, zaś Zmartwychwstanie - żniwem i młócką. Jeśli zaś chodzi o Raj i Piekło, to oba są spichlerzami.
PRAWDA DZIESIĄTA
brama mądrości, łaski, miłosierdzia i sprawiedliwości przejaw Najpiękniejszych Imion Bożych "Szczodry", "Sprawiedliwy" i "Miłosierny"
Czyż jest w ogóle możliwe, by Chwalebny, do Którego w całości należy królestwo w tym nietrwałym zajeździe, jakim jest ten świat, w tym przemijającym miejscu próby, na tej zmiennej wystawie ziemi, na której ukazuje tak widoczną mądrość, tak oczywistą łaskę, tak miażdżącą sprawiedliwość i tak wszechobejmujące miłosierdzie...; by w Jego królestwie, w światach zewnętrznego i wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy, miały nie istnieć trwałe siedziby i wiecznie trwające stacje z wiecznymi i nieśmiertelnymi mieszkańcami, a także, by wszystkie prawdy mądrości, łaski, miłosierdzia i sprawiedliwości, jakie dostrzegamy, miały ostatecznie zaniknąć w nicości?
Co więcej, czyż jest w ogóle możliwe, by Wszechmądry miał wybrać człowieka spośród wszystkich Jego stworzeń, by ten odebrał od Niego bezpośrednie i uniwersalne przesłanie; by miał uczynić człowieka zwierciadłem dla Siebie Samego; by miał pozwolić człowiekowi na posmakowanie, zważenie i poznanie wszystkiego, co zawierają skarbce Jego miłosierdzia; by miał umożliwić mu poznanie Samego Siebie wraz ze wszystkimi Swoimi Najpiękniejszymi Imionami; by miał umiłować człowieka i uczynić Siebie umiłowanym przez człowieka; by miał uczynić to wszystko, a następnie nie wysłać nieszczęsnego człowieka do owego wiecznego królestwa, nie zaprosić go do owej siedziby trwałej szczęśliwości i nie uczynić go szczęśliwym na tamtym świecie?
Czyż byłoby w ogóle rozsądne, gdyby nałożył On na każdą istotę - nawet na ziarno - zadanie ciężkie jak drzewo, by objuczył ją przykładami Swej mądrości, których jest tyle, ile jest kwiatów, a także korzyściami, których aspektów jest tyle, ile jest owoców, lecz owemu zadaniu, owym przykładom Swej mądrości i aspektom korzyści przydzielił zamysł odnoszący się jedynie do tego świata, mały jak ziarenko? By miał nie uczynić owego zamysłu niczym więcej niż życie tego świata, by miał uczynić Swój zamysł czymś wartym mniej od ziarnka gorczycy? By miał nie uczynić istot nasionami, które wykiełkują w świecie znaczeń, polem uprawnym życia ostatecznego, w którym wydadzą one prawdziwe i godne szacunku efekty? By miał On pozwolić na to, aby tak znamienne zmiany miały pozostać bezcelowe, bez znaczenia i zachodzić na próżno? By miał nie zwrócić twarzy Swych stworzeń ku światu znaczeń, światu życia ostatecznego, w którym odsłonią się ich prawdziwe cele i odpowiednie rezultaty?
Co więcej, czyż jest w ogóle możliwe, by miał On sprawić, że wszystkie rzeczy zakwestionują własną naturę, by miał On przedstawić Swoje Najpiękniejsze Imiona - które mówią prawdę - takie, jak "Wszechmądry", "Szczodry", "Sprawiedliwy" i "Miłosierny" jako odznaczające się ich przeciwieństwami (niech Bóg uchroni!), by miał On zaprzeczyć prawdziwej naturze wszystkich istot, która wskazuje na Jego mądrość i szczodrość, by miał On odrzucić świadectwo wszystkich stworzeń i unieważnić wskazania, jakie czynią wszystkie rzeczy?
Czyż inteligencja może w ogóle zaakceptować, by Bóg miał nałożyć na człowieka i na jego zmysły obowiązki tak liczne, jak włosy na jego głowie, lecz dał mu jedynie nagrodę w życiu doczesnym, wartą nie więcej niż owe włosy? By Jego postępowanie nie miało żadnego znaczenia, co sprzeciwiałoby się Jego prawdziwej sprawiedliwości i byłoby sprzeczne z Jego prawdziwą mądrością?
Co więcej, czyż jest w ogóle możliwe, by Bóg, Który ukazał Siebie Samego jako Tego, do Którego należy absolutna mądrość (i Który udowodnił, że naprawdę tak jest), a to poprzez związanie z każdą istotą żywą, lub nawet z każdą częścią jej ciała, jak na przykład język, zaiste, z każdym stworzeniem, przykładów Swojej mądrości i źródeł korzyści tak licznych, jak owoce, które umieścił na drzewie...; czyż jest w ogóle możliwe, by miał On nie obdarować Siebie Samego najwspanialszym ze wszystkich przykładów Jego mądrości, najbardziej znaczącym spośród wszystkich źródeł korzyści i najbardziej koniecznym spośród wszystkich rezultatów, który czyni Jego mądrość mądrością, Jego błogosławieństwa błogosławieństwami, Jego miłosierdzie miłosierdziem; by miał nie obdarować Samego Siebie źródłem i celem Jego mądrości, darów, miłosierdzia i korzyści - wiecznością, spotkaniem z Nim w życiu ostatecznym i wiecznie trwającą szczęśliwością? Gdyby od tego odstąpił, sprawiłby, że wszystkie Jego dzieła pogrążyłyby się w bezcelowości i sprawiłby, że Sam przypominałby istotę, która zbudowała pałac, w którym każdy kamień zawiera tysiące zamysłów, w którego każdym zakątku znajdziemy tysiące ozdób, którego każdą część wyposażono w tysiące drogocennych narzędzi gospodarstwa domowego, lecz zaniedbałaby położenia dachu, przez co wszystko w pałacu zgniło i uległo niepotrzebnemu zniszczeniu. Nie, to w żaden sposób nie może być prawdą!Od całkowitej dobroci pochodzi dobroć, a od Tego, do Którego należy doskonałe piękno, pochodzi piękno. Również nic, co jest pozbawione celu, nie może pochodzić od Tego, do Którego należy absolutna mądrość.
Ktokolwiek w swej wyobraźni wsiądzie na pokład okrętu historii i postawi żagle, by odpłynąć w przeszłość, ujrzy pozbawione życia sceny, miejsca, zgromadzenia i światy, których jest tyle, ile było lat, a każde z owych miejsc jest podobne miejscu postoju, jakim jest nasz świat, który widzimy, owo pole próby i zgromadzenie stworzenia. Jeśli chodzi o kształt i cechy, owe pozbawione życia miejsca różnią się od siebie nawzajem, lecz każde z nich przypomina inne przez wzgląd na ich uporządkowanie, cudowność i sposób, w jaki przejawiają moc i mądrość Stwórcy.
W owych nietrwałych i przemijających miejscach postoju, w tych ulotnych zgromadzeniach człowiek ujrzy również systematyczne działanie tak wyraźnie przejawiającej się mądrości, wskazówki tak oczywistej dobroczynności, znaki tak władczej sprawiedliwości, owoce tak wszechobejmującego miłosierdzia, że dowie się z całkowitą pewnością - chyba że jest zupełnie pozbawiony zdolności postrzegania
-że mądrość doskonalsza od tej, którą obserwuje, jest niewyobrażalna; że dobroczynność piękniejsza od tej, której znaki widzi, jest niemożliwa; że sprawiedliwość bardziej chwalebna od tej, na którą wskazuje to, co widzi, nie może istnieć; że miłosierdzia bardziej wszechobejmującego niż to, którego owoce ogląda, nie można sobie wyobrazić.
Jeśli - by założyć to, co niemożliwe - nie istniałyby trwałe i wieczne siedziby, wzniosłe dwory i wiecznie trwające stacje wraz z ich wiecznymi mieszkańcami, którymi są radujący się słudzy Boga, w królestwie Wiecznego Władcy, Który zarządza wszelkimi sprawami i który stale zmienia zarówno gospodę, jak i tych, którzy w niej przebywają, wówczas koniecznością byłoby odrzucenie prawdziwej istoty mądrości, sprawiedliwości, dobroczynności i litości, owych czterech potężnych i uniwersalnych żywiołów duchowych, które są niczym światło, powietrze, woda i ziemia, a także zaprzeczenie ich istnieniu, nawet jeśli są one tak dobrze widoczne jak żywioły "zewnętrzne", jako że jasnym jest, iż ten nietrwały świat i to, co się na nim znajduje, nie mogą być kompletnym przejawem ich prawdziwej istoty. Jeśli nie istniałoby inne miejsce, w którym mogą one przejawić się całkowicie, wówczas stałoby się konieczne - co byłoby obłędem równym obłędowi człowieka, który zaprzecza istnieniu słońca, choć widzi, jak jego światło wypełnia dzień - zaprzeczenie mądrości, którą możemy ujrzeć we wszystkim przed naszymi oczami, zaprzeczenie dobroczynności, którą możemy dostrzec w naszych duszach i w większości innych rzeczy, zaprzeczenie sprawiedliwości, której znaki ukazują się tak wyraźnie,
{(*): Istnieją dwa rodzaje sprawiedliwości: pozytywny i negatywny. Pozytywny polega na przyznawaniu praw temu, który na to zasługuje. Ta forma sprawiedliwości istnieje na całym świecie i przejawia się w najbardziej oczywisty sposób, ponieważ, jak zostało to udowodnione w Prawdzie Trzeciej, w sposób widoczny obdarowuje wszystkimi obiektami pragnienia, wszystkim, co niezbędne do życia i istnienia - zgodnie z określoną równowagą i ustalonym kryterium - każdą rzecz, która zanosi prośby do jej Chwalebnego Stwórcy językiem swej duchowej zdolności, językiem naturalnej potrzeby i konieczności. Ów rodzaj sprawiedliwości jest zatem tak oczywisty, jak samo życie i istnienie jako takie.
Drugi rodzaj sprawiedliwości, negatywny, polega na karaniu niesprawiedliwych. Daje on złoczyńcom to, co się im należy, poprzez odpłacenie im i ukaranie ich. Ten rodzaj sprawiedliwości nie w pełni przejawia się na tym świecie, nawet jeśli istnieją niezliczone znaki wskazujące na to, że pozwala nam na zrozumienie swej prawdziwej natury. Na przykład wszelkie karzące ciosy i chłosty, które spadły na buntownicze ludy, od ludów 'Ad i Samud do narodów naszych czasów, ukazują w sposób rozstrzygający, że owa wzniosła sprawiedliwość ma w swej władzy nasz świat.}
zaprzeczenie litości, której działanie widzimy w każdym miejscu. To z kolei prowadzi do uważania za głupiego dowcipnisia, za wiarołomnego tyrana Tego, od Którego biorą swój
początek wszystkie mądre procesy, szczodre uczynki i miłosierne dary, jakie możemy dostrzec we wszechświecie. Nawet najgłupsi z sofistów, którzy zaprzeczają istnieniu wszystkiego (w tym również istnieniu siebie samych), niechętnie rozważyliby takie twierdzenie!
W skrócie:Rozważając całkowitą różnicę między - z jednej strony - stanem rzeczy, który widzimy wraz z powszechną syntezą życia i szybkim odchodzeniem w śmierć, z okazałymi zgromadzeniami i szybkim ich rozpraszaniem, ze wspaniałymi przemianami i przejawami, a - z drugiej strony - znikomymi owocami, które na tym przemijającym świecie osiągamy jedynie na krótki czas, tymczasowymi i znikomymi celami istot, które dotyczą tego świata, możemy wywnioskować, że nieistnienie życia ostatecznego znaczyłoby to samo, co łączenie z małym kamykiem mądrych celów wielkich jak góra, zaś z wielką górą zamysłów drobnych jak kamyczek. Ani inteligencja, ani mądrość nie mogą uznać tego za możliwe do przyjęcia.
Innymi słowy, owa dysproporcja między istotami i ich sprawami z jednej strony, a ich celami przynależącymi do tego świata z drugiej strony, ukazuje z całą pewnością, że wszystkie rzeczy posiadają swe oblicza zwrócone ku światowi znaczeń, w którym wydadzą właściwe dla nich owoce, zaś ich spojrzenia utkwione są w Świętych Imionach Boga. Ich ostateczne cele przynależą jedynie do tamtego świata. Choć ich istota jest skryta pod glebą tego świata, ich kwiaty rozwiną się w świecie podobieństw. Człowiek sieje na tym świecie i sam został na nim zasiany, stosownie do jego zdolności, zaś żniwo zostanie zebrane w świecie życia ostatecznego.Kiedy spojrzysz na ten aspekt rzeczy, który zwrócony jest ku Najpiękniejszym Imionom Boga i ku życiu ostatecznemu, zobaczysz, że każde ziarno, ów cud Bożej mocy, ma cel ogromny jak drzewo. Każdy kwiat, który jest niby słowo Bożej mądrości, ma tyle znaczeń, ile jest kwiatów na całym drzewie, a każdy owoc - cud wykonany przez Boga i poemat podyktowany przez Jego miłosierdzie - ma tyle mądrze wyznaczonych celów, ile jest owoców na całym drzewie. Co się tyczy tego, że owoc służy nam jako zaopatrzenie, jest to tylko jeden z owych tysięcy mądrze wyznaczonych celów; owoc spełnia swój cel, wyraża swoje znaczenie i umiera, pogrzebany w naszym żołądku.
{(*): Jeśli zostanie zadane pytanie: "Dlaczego twoje przypowieści najczęściej dotyczą kwiatów, nasion i owoców?", naszą odpowiedzią będzie, iż kwiaty, nasiona i owoce są najbardziej zdumiewającymi, najbardziej nadzwyczajnymi i najbardziej delikatnymi spośród cudów Bożej mocy. Co więcej, jako że naturaliści, filozofowie i ludzie zbłądzenia nie byli w stanie odczytać delikatnego pisma, jakim zostały one zapisane przez pióro przeznaczenia i mocy Bożej, udławili się nimi i upadli w bagno natury.}
Jako
że owe przemijające istoty wydadzą wieczne owoce w innym miejscu, pozostawiając tam trwałe kształty samych siebie i wyrażając wiecznie trwające znaczenia; jako że są one zajęte nieustającym wychwalaniem ich Stwórcy; jako że człowiek staje się człowiekiem poprzez dostrzeganie tych aspektów rzeczy, które są zwrócone ku życiu ostatecznemu, i jako że znajduje on swoją drogę do wieczności poprzez to, co przemijające - jako że wszystko to jest prawdą, musi istnieć inny cel, dla którego istoty są rzucane między życie i śmierć, dla którego najpierw gromadzą się, a później rozpraszają.
Nie uczynimy błędu w porównaniu, jeśli powiemy, że wyżej omówiony stan rzeczy przypomina okoliczności powstałe i ukształtowane w drodze naśladowania i przedstawiania. Krótko trwające i rozpraszane zgromadzenia są urządzane wielkim kosztem jedynie dla ukazania obrazu, który od tej pory będzie można pokazywać w kinie. Również jednym z powodów, dla których przechodzimy przez nasze krótkie życie doczesne, zarówno życie jednostki, jak i życie społeczne, jest powstanie obrazów, które mogą zostać ukształtowane, jest sprawienie, by efekty naszych uczynków zostały zarejestrowane i zapisane dla ukazania ich w Dniu Rozliczenia podczas Wielkiego Zgromadzenia, by wydały owoce najwyższego szczęścia. Na takie ich znaczenie wskazuje szlachetny hadis Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który mówi: Ten świat jest polem uprawnym dla życia ostatecznego[12].
Jako że świat istnieje, a na tym świecie istnieją również mądrość, dobroczynność, litość i sprawiedliwość wraz z ich licznymi świadectwami, z pewnością - równą tej, z jaką istnieje ten świat - istnieje rójwnież życie ostateczne. Jako że jeden z aspektów każdej rzeczy na tym świecie zwrócony jest w stronę życia ostatecznego i do niego zmierza, zaprzeczanie światu, który nadejdzie, byłoby zaprzeczaniem temu światu wraz ze wszystkim, co się na nim znajduje.Jak na człowieka czekają wyznaczona godzina śmierci i grób, tak samo niecierpliwie czekają na jego przybycie Raj i Piekło.
PRAWDA JEDENASTA
brama człowieczeństwa przejaw Najpiękniejszego Imienia Bożego "Prawda"
Czyż jest w ogóle możliwe, by Wszechmocny Bóg, Któremu cześć należy się zgodnie z Jego prawem, miał stworzyć człowieka jako najwięcej znaczącego z Jego sług i spośród całego stworzenia, przez wzgląd na Jego całkowitą wszechwładzę nad każdą rzeczą we wszystkich z Jego królestw; by miał uczynić człowieka najbardziej myślącym odbiorcą
Jego chwalebnego przesłania i najbardziej odpowiednim zwierciadłem dla przejawów Jego Najpiękniejszych Imion; by miał stworzyć człowieka jako najpiękniejszy z cudów Swojej mocy, w najczystszej formie, by jego udziałem stał się przejaw Najwspanialszego Imienia Boga, podobnie jak cechy Najwspanialszego Imienia właściwe innym z Najpiękniejszych Imion, by człowiek mógł dostrzec i oszacować zawartość skarbców Bożego miłosierdzia; by miał uczynić człowieka dociekającym tego, co ukryte, wyposażając go - bardziej niż jakiekolwiek inne stworzenie - w odpowiednie po temu szale i narzędzia; by miał uczynić człowieka najbardziej potrzebującym spośród wszystkim stworzeń przez wzgląd na Swoje nieskończone podarunki, najbardziej cierpiącym wskutek unicestwienia i najsilniej pragnącym nieśmiertelności; by miał uczynić go najbardziej delikatnym, najnędzniejszym, najbardziej nieszczęsnym i najbardziej potrzebującym ze zwierząt, podległym cierpieniu podczas krótkiego życia doczesnego, lecz najbardziej wzniosłym w usposobieniu i najwyższym, jeśli chodzi o kształt i cechy...; czyż jest w ogóle możliwe, by Wszechmocny Bóg miał uczynić to wszystko z człowiekiem, a nie wysłać go do wiecznego królestwa, do którego człowiek został przystosowany i za którym tęskni? Czy jest możliwe, by miał On w ten sposób zanegować całą istotę człowieczeństwa, postępując w sposób całkowicie sprzeczny z Jego prawdomównością i popełniając czyn niesprawiedliwy, który oko prawdy musiałoby postrzegać jako szpetny?
Co więcej, czyż jest w ogóle możliwe, by Ten, Który włada sprawiedliwie, Którego miłosierdzie jest absolutne, miał obdarować człowieka takim usposobieniem, by ten podjął się poniesienia najwyższego depozytu, ze strachu przed którym skurczyły się niebiosa i góry[10], by mógł on wymierzyć i poznać, wedle swych niewielkich i drobnych miar i umiejętności, wszechobejmujące atrybuty, wszechświatowe dzieła i nieskończone przejawy Stwórcy; by miał On stworzyć człowieka jako najbardziej delikatną, wrażliwą, słabą i bezsilną z istot, równocześnie powierzając mu uregulowanie życia wszystkich roślin i zwierząt na ziemi, czyniąc go tym, który będzie ingerował w oddawanie czci Bogu i wychwalanie Go przez inne stworzenia; by miał On sprawić, że w człowieku przejawią się - w miniaturze - wszystkie procesy zachodzące w kosmosie; by miał On sprawić, że człowiek oznajmi - słowem i czynem - nowinę o chwalebnej wszechwładzy Boga wszystkim istotom; by miał przedłożyć człowieka nad aniołów i powierzyć mu rangę Swego namiestnika...; czyż jest w ogóle możliwe, by Bóg miał obdarować człowieka tym wszystkim, a nie dać mu wiecznej szczęśliwości, która jest celem, rezultatem i owocem wszystkich tych
obowiązków? By miał On strącić człowieka na najniższy poziom jako najbardziej nędzne, nieszczęsne, poniżone i cierpiące ze wszystkich Jego stworzeń, lub też by miał On uczynić z inteligencji, owego daru Swej mądrości, najbardziej błogosławionego i świetlistego narzędzia do osiągnięcia szczęścia, złowróżbne i ponure narzędzie męczarni dla owego nieszczęśnika, postępując w sposób całkowicie sprzeczny z Jego całkowitą mądrością i ze Swym absolutnym miłosierdziem? Nie, to niemożliwe, w żaden sposób!
W skrócie:Jak w naszej przypowieści spoglądając w dokumenty oficera ujrzeliśmy jego stopień, obowiązki, żołd, wykaz ćwiczeń i ekwipunku, które udowadniały, że nie istnieje on tylko przez wzgląd na przemijające pole bitwy, lecz raczej przynależy do pewnego trwałego królestwa, przez wzgląd na które wytęża się w służbie, tak samo ci, przed którymi odsłoniły się prawda i pewność, jednogłośnie zgadzają się co do tego, że finezyjne zapisy w księdze, jaką jest serce człowieka, zmysły spisane w notatniku jego intelektu, ekwipunek zawarty w zasadniczych cechach jego charakteru - wszystkie są zwrócone w kierunku wiecznej szczęśliwości, zostały one dane człowiekowi i ukształtowane zgodnie z owym ostatecznym celem, zaś wszyscy dociekliwi uczeni i ludzie oświeceni jednogłośnie potwierdzają ową kwestię.
Na przykład, jeśli słudze i ilustratorowi rozumu, zwanemu potęgą wyobraźni, zostanie powiedziane: "Możesz żyć przez milion lat i władać światem, lecz koniec końców staniesz się niczym", wywoła to smutek zamiast przyjemności, jeżeli tylko ów sługa nie zostanie zwiedziony przez próżną fantazję i ingerencję duszy. Zatem nawet najwspanialsze z przemijających rzeczy nie mogą zadowolić najmniejszej zdolności człowieka.
Zatem usposobienie człowieka - jego pragnienia sięgające wieczności, jego myśli, które obejmują wszelkie rodzaje stworzenia, jego pragnienia, obejmujące różne rodzaje wiecznego szczęścia - jest tym, co ukazuje, że został on stworzony dla wieczności i, zaiste, do niej będzie zmierzał. Ten świat jest dla niego jak zajazd, jak poczekalnia życia ostatecznego.
PRAWDA DWUNASTA
brama posłannictwa i Objawienia przejaw frazy W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!
Czyż jest w ogóle możliwe, by błędne wątpliwości, słabsze niż skrzydełko muchy, mogły zamknąć ścieżkę do życia ostatecznego i bramę do Raju, które zostały otwarte przez Najszlachetniejszego Posłańca
(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z całą jego siłą, opierającą się na mocy tysiąca jego potwierdzonych cudów, jak również na tysiącach rozstrzygających wersetów Wszechmądrego Koranu, Księgi, która jest cudowna na czterdzieści różnych sposobów - owego Posłańca, którego słowa potwierdzają wszyscy pozostali prorocy, polegający na własnych cudach, których twierdzenie z kolei jest potwierdzone przez wszystkich świętych (ar. ałlija),opierających się na swych wizjach i charyzmatycznych przeżyciach, których prawdomówność zaświadczyli wszyscy uczeni o czystych sercach, opierając się na własnych dociekaniach prawdy?
* * *
Dzięki poprzednim Prawdom stało się widoczne, że Zmartwychwstanie jest prawdą mającą korzenie tak solidne, iż nie może nią wstrząsnąć nawet moc, która wystarczyłaby do dźwignięcia globu ziemskiego, rozłamania go i odrzucenia na bok, jako że Sam Wszechmocny Bóg potwierdza tę prawdę zgodnie ze znaczeniem wszystkich Jego Najpiękniejszych Imion i atrybutów; jako że potwierdza ją Jego Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ze wszystkimi swymi cudami i świadectwami; jako że ustala ją Wszechmądry Koran ze wszystkimi swymi prawdami i wersetami; jako że zaświadcza ją sam kosmos ze wszystkimi znakami stworzenia, które zawiera, i ze wszystkimi mądrymi procesami, które w nim zachodzą. Czyż jest zatem w ogóle możliwe, by Ten, Którego istnienie jest konieczne, miał zjednoczyć się ze wszystkimi Swymi stworzeniami (wyłączając jedynie niewiernych) w owej kwestii Zmartwychwstania, a wątpliwości cieńsze niż włos i słabsze od szatańskich insynuacji miały wstrząsnąć ową wzniosłą i solidnie ukorzenioną prawdą, która jest niczym góra, i wyrwać ją z korzeniami? Nie, w żaden sposób!
Strzeż się i nie wyobrażaj sobie, że dowody Zmartwychwstania ograniczają się do dwunastu Prawd, które wymieniliśmy. Już sam Wszechmądry Koran, który nauczył nas owych dwunastu Prawd, wskazuje na tysiące innych aspektów owej kwestii, a każdy z tych aspektów jest znakiem wskazującym na to, że nasz Stwórca przeniesie nas z tego przemijającego królestwa do innego, wiecznego.
Co więcej, nie wyobrażaj sobie, że Najpiękniejszymi Imionami Boga, które zgodnie z logiką wymagają istnienia Zmartwychwstania, są jedynie te, które omówiliśmy - "Mądry", "Szczodry", "Miłosierny", "Sprawiedliwy", "Zachowujący każdą rzecz". Przeciwnie, wszystkie
Najpiękniejsze Imiona Boga przejawiają w uporządkowaniu kosmosu logiczny wymóg, jakim jest istnienie Zmartwychwstania, zaiste czyniąc je niezbędnym.
Nie wyobrażaj sobie również, że znaki Bożego stworzenia wskazujące na Zmartwychwstanie są ograniczone do tych, które wymieniliśmy powyżej. Przeciwnie, w większości bytów istnieją rozmaite aspekty i cechy, które są niby kurtyny rozsuwające się na prawo i lewo: jeden aspekt zaświadcza istnienie Stwórcy, a inny wskazuje na Zmartwychwstanie. Na przykład piękno istoty, jaką jest człowiek uformowany w najpiękniejszym kształcie, ukazuje istnienie Kształtującego, choć równocześnie fakt, że człowiek - wraz ze swymi wszechstronnymi zdolnościami, umieszczonymi w owej najpiękniejszej formie - wkrótce przeminie i umrze, ukazuje istnienie Zmartwychwstania. Niekiedy, jeśli spojrzymy na ten sam aspekt na dwa różne sposoby, widzimy, iż ukazuje on zarówno istnienie Stwórcy, jak istnienie Zmartwychwstania. Na przykład jeśli spojrzymy na mądre uporządkowanie, sprawiedliwą równowagę, łaskawe upiększenie i miłosierną łaskę właściwe większości rzeczy, ujrzymy, że ukazują one, iż wyszły spod potężnej ręki Mądrego, Szczodrego, Sprawiedliwego i Miłosiernego Stwórcy. Jeśli spojrzymy na krótkie i znikome życie przemijających istot, które są przejawami owych cech, mimo ich mocy i niezliczoności, ukaże się przed nami również Zmartwychwstanie. Innymi słowy, wszystkie rzeczy po cichu recytują:
اٰمَنْتُ بِاللّٰهِ وَ بِالْيَوْمِ الْاٰخِرِ
[11], a także sprawiają, że owe słowa recytują inni.
* * *
Zakończenie
Powyższe dwanaście Prawd potwierdza, uzupełnia i wspiera siebie nawzajem. Łącząc się, jako jedność ukazują wymagany efekt. Czyż w mocy jakiejkolwiek wątpliwości leży przeniknięcie przez owe dwanaście mocnych ścian, z których każda jest twarda niczym stal lub diament, by wstrząsnąć wiarą w Zmartwychwstanie, jaka zamieszkała wewnątrz owej cytadeli?
Werset:
مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ
[12] wskazuje na następujące znaczenie:"Stworzenie i zmartwychwstanie wszystkich ludzi jest dla mocy Boga tak łatwe, jak stworzenie i zmartwychwstanie jednego człowieka".Tak, zaiste. W traktacie zatytułowanym Nokta(tur. Punkt)szczegółowo objaśniłem prawdę, jaką wyraża ten werset. W tym miejscu, za pomocą kilku porównań, wskażemy jedynie na jej streszczenie. Tego, kto życzy sobie więcej szczegółów, odsyłamy do traktatu Nokta.
Na przykład وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4], a w tym porównaniu nie ma błędu - można by było powiedzieć, że zgodnie ztajemnicą świetlistościsłońce obdarowuje tajemnicą swego przejawu wszystkie przezroczyste przedmioty z tą samą łatwością, z jaką obdarowuje nią pojedynczą cząsteczkę.
Zgodnie ztajemnicą przezroczystości,mała źrenica przezroczystej cząsteczki pod względem przyjmowania odblasku słońca jest równa ogromnej powierzchni oceanu.
Zgodniez tajemnicą porządku,wielki pancernik może przewrócić się z taką łatwością, z jaką dziecko przewraca palcem łódkę z kory.
Zgodnie ztajemnicą posłuszeństwa,wielka armia jest wprawiania w ruch przez jedno słowo dowódcy - to samo, które dowódca wypowiada, by maszerował jeden piechur.
Zgodnie ztajemnicą równowagi,wyobraźmy sobie, że w przestrzeni istnieje waga tak delikatna, a równocześnie tak wielka, że jej szale odczułyby położenie na nich dwóch orzechów, a równocześnie byłyby w stanie utrzymać i zważyć dwa słońca. Jeśli dwa słońca o równej masie zostałyby umieszczone na szalach owej wagi, ta sama moc, która
sprawiłaby, że jeden orzech wzniósłby się ku niebu, a drugi opadł na ziemię, wprawiłaby w ruch owe ciała niebieskie z taką samą łatwością.
Jako że na tym skromnym, wybrakowanym i przemijającym świecie przypadkowości największe i najmniejsze rzeczy są sobie równe, zaś nieskończenie liczne rzeczy jawią się jako równe jednej rzeczy, a to dzięki tajemnicom świetlistości, przejrzystości, porządku, posłuszeństwa i równowagi, zatem z pewnością rzeczy nieliczne i mnogie, małe i wielkie, będą równe w obliczu Tego, do Którego należy całkowita moc, zaś On będzie w stanie zwołać wszystkich ludzi na Zmartwychwstanie jednym zadęciem w trąbę, jakby chodziło tylko o jednego człowieka - na mocy tajemnic świetlistych przejawów nieskończonej i najwyższej wszechmocy właściwej Jego istocie, przejrzystości wewnętrznego wymiaru rzeczy, całkowitego posłuszeństwa wszelkich rzeczy Jego stwórczemu rozkazowi, a także całkowitej równowagi panującej we wszelkich bytach zależnych, świadczy to o równowartości bytu i niebytu.
Co więcej, stopnie siły i słabości posiadanych przez daną rzecz są ustalone poprzez ingerowanie w ową rzecz jej przeciwieństwa. Na przykład, stopnie ciepła są ustalane poprzez ingerencję zimna; stopnie piękna poprzez ingerencję szpetoty; stopnie światła poprzez ingerencję ciemności. Jednak jeśli jakaś rzecz istniałaby sama z siebie, a nie powstałaby przypadkowo, wówczas jej przeciwieństwo nie mogłoby ingerować w jej sprawy, ponieważ wtedy, zgodnie z logiką, musiałoby zajść zjednoczenie przeciwieństw, a to jest niemożliwe. Jeśli coś istniałoby samo z siebie, nie mogłoby istnieć stopniowanie. Tymczasem moc Wszechmocnego jest przynależna do Jego istoty, raduje się całkowitą doskonałością i nie jest przypadkowa, jak byty zależne, jest zatem całkowicie niemożliwe, by w sprawy owej mocy ingerowało jej przeciwieństwo, jakim jest bezsilność. Skutkiem tego stworzenie wiosny jest dla Chwalebnego Pana tak łatwe jak stworzenie kwiatu. Jeśli jednak stworzenie przypiszemy przyczynowości, wówczas stworzenie jednego kwiatu będzie tak trudnym, jak stworzenie całej wiosny. Dla Boga wskrzeszenie i zgromadzenie wszystkich ludzi jest tak łatwe, jak wskrzeszenie i wezwanie do Siebie jednego człowieka.
Wszystko, co jak dotąd wyjaśniliśmy, a co tyczyło się Zmartwychwstania, wszystkie wskazujące na jego prawdziwość porównania i dotyczące go prawdy, wywodzą się z blasku Wszechmądrego Koranu, którego jedynym celem jest doprowadzenie duszy do poddania się Bogu, a serca do Jego przyjęcia. To do Koranu należy prawo, by mówić; jest on mową prawdy, a wszystkie słowa są mu podporządkowane. Zatem posłuchajmy Koranu:
فَلِلّٰهِ الْحُجَّةُ الْبَالِغَةُ
[1]
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لَمُحْيِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[11]
قَالَ مَنْ يُحْيِى الْعِظَامَ وَهِىَ رَم۪يمٌ ٭ قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ وَهُوَ بِكُلِّ خَلْقٍ عَل۪يمٌ
[13]
يَٓا اَيُّهَا النَّاسُ اتَّقُوا رَبَّكُمْ اِنَّ زَلْزَلَةَ السَّاعَةِ شَيْءٌ عَظ۪يمٌ ٭ يَوْمَ تَرَوْنَهَا تَذْهَلُ كُلُّ مُرْضِعَةٍ عَمَّٓا اَرْضَعَتْ وَتَضَعُ كُلُّ ذَاتِ حَمْلٍ حَمْلَهَا وَتَرَى النَّاسَ سُكَارٰى وَمَا هُمْ بِسُكَارٰى وَلٰكِنَّ عَذَابَ اللّٰهِ شَد۪يدٌ
[2]
اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ لَيَجْمَعَنَّكُمْ اِلٰى يَوْمِ الْقِيَامَةِ لَا رَيْبَ ف۪يهِ وَمَنْ اَصْدَقُ مِنَ اللّٰهِ حَد۪يثًا
[3]
اِنَّ الْاَبْرَارَ لَف۪ى نَع۪يمٍ ٭ وَاِنَّ الْفُجَّارَ لَف۪ى جَح۪يمٍ
[4]
اِذَا زُلْزِلَتِ الْاَرْضُ زِلْزَالَهَا ٭ وَاَخْرَجَتِ الْاَرْضُ اَثْقَالَهَا ٭ وَ قَالَ الْاِنْسَانُ مَالَهَا ٭ يَوْمَئِذٍ تُحَدِّثُ اَخْبَارَهَا ٭ بِاَنَّ رَبَّكَ اَوْحٰى لَهَا ٭ يَوْمَئِذٍ يَصْدُرُ النَّاسُ اَشْتَاتًا لِيُرَوْا اَعْمَالَهُمْ ٭ فَمَنْ يَعْمَلْ مِثْقَالَ ذَرَّةٍ خَيْرًا يَرَهُ ٭ وَمَنْ يَعْمَلْ مِثْقَالَ ذَرَّةٍ شَرًّا يَرَهُ
[14]
اَلْقَارِعَةُ ٭ مَا الْقَارِعَةُ ٭ وَمَٓا اَدْرٰيكَ مَا الْقَارِعَةُ ٭ يَوْمَ يَكُونُ النَّاسُ كَالْفَرَاشِ الْمَبْثُوثِ ٭ وَ تَكُونُ الْجِبَالُ كَالْعِهْنِ الْمَنْفُوشِ ٭ فَاَمَّا مَنْ ثَقُلَتْ مَوَاز۪ينُهُ٭ فَهُوَ ف۪ى ع۪يشَةٍ رَاضِيَةٍ ٭ وَ اَمَّا مَنْ خَفَّتْ مَوَاز۪ينُهُ فَاُمُّهُ هَاوِيَةٌ ٭ وَمَٓا اَدْرٰيكَ مَاهِيَهْ ٭ نَارٌ حَامِيَةٌ
[5]
وَ لِلّٰهِ غَيْبُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَمَٓا اَمْرُ السَّاعَةِ اِلَّا كَلَمْحِ الْبَصَرِ اَوْ هُوَ اَقْرَبُ اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[6]
Słuchając tych i innych jasnych wersetów Koranu, powiedzmy:"Tak, w to wierzymy i to potwierdzamy".
اٰمَنْتُ بِاللّٰهِ وَ مَلٰٓئِكَتِه۪ وَ كُتُبِه۪ وَ رُسُلِه۪ وَ الْيَوْمِ الْاٰخِرِ وَ بِالْقَدَرِ خَيْرِه۪ وَ شَرِّه۪ مِنَ اللّٰهِ تَعَالٰى وَ الْبَعْثُ بَعْدَ الْمَوْتِ حَقٌّ وَ اَنَّ الْجَنَّةَ حَقٌّ وَ النَّارَ حَقٌّ وَ اَنَّ الشَّفَاعَةَ حَقٌّ وَ اَنَّ مُنْكَرًا وَ نَك۪يرًا حَقٌّ وَ اَنَّ اللّٰهَ يَبْعَثُ مَنْ فِى الْقُبُورِ
اَشْهَدُ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَ اَشْهَدُ اَنَّ مُحَمَّدًا رَسُولُ اللّٰهِ
[7]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰٓى اَلْطَفِ وَ اَشْرَفِ وَ اَكْمَلِ وَ اَجْمَلِ ثَمَرَاتِ طُوبَٓاءِ رَحْمَتِكَ الَّذ۪ٓى اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ وَ وَس۪يلَةً لِوُصُولِنَٓا اِلٰٓى اَزْيَنِ وَ اَحْسَنِ وَ اَجْلٰى وَ اَعْلٰى ثَمَرَاتِ تِلْكَ الطُّوبَٓاءِ الْمُتَدَلِّيَةِ عَلٰى دَارِ الْاٰخِرَةِ اَىِ الْجَنَّةِ
اَللّٰهُمَّ اَجِرْنَا وَ اَجِرْ وَالِدَيْنَا مِنَ النَّارِ وَ اَدْخِلْنَا وَ اَدْخِلْ وَالِدَيْنَا الْجَنَّةَ مَعَ الْاَبْرَارِ بِجَاهِ نَبِيِّكَ الْمُخْتَارِ اٰم۪ينَ
[8]
O, bracie, który studiujesz ten traktat z otwartym umysłem!Nie mów: "Dlaczego nie mogę natychmiast zrozumieć owego Słowa Dziesiątego wraz ze wszystkimi jego szczegółami?", i niech nie zasmuca cię, że nie jesteś w stanie zrozumieć go całkowicie, ponieważ nawet taki mistrz filozofii jak Ibn Sina[9] powiedział:
اَلْحَشْرُ لَيْسَ عَلٰى مَقَاي۪يسَ عَقْلِيَّةٍ
[10]. Wedle jego osądu musimy wierzyć w Zmartwychwstanie, jednak rozum
nie jest w stanie wspomóc naszej wiary. Podobnie wszyscy uczeni islamu jednogłośnie utrzymują, że wiara w Zmartwychwstanie opiera się na dowodach wywodzących się z tradycji, zaś nie można jej zbadać racjonalnie. Naturalnie, oczywiście i równocześnie wielce wzniosła ścieżka nie może stać się ogólnodostępnym traktem dla dociekań rozumu, my jednak składamy tysiąckrotne dzięki naszemu Miłosiernemu Stwórcy za to, że obdarował nas tak bardzo, umieszczając na owej wzniosłej drodze w tej epoce, kiedy wiara przez naśladowanie należy do przeszłości, a łagodna i posłuszna akceptacja zniknęła. To, co raczył On dla nas zrobić, jest wystarczające dla ocalenia naszej wiary, a będąc zadowolonymi z tego, ile zechciał nam dać, byliśmy w stanie zrozumieć, zaś gdybyśmy ponownie przeczytali ten traktat, jeszcze powiększyłoby to nasze zrozumienie.
Jednym z powodów, dla których niemożliwym jest czysto rozsądkowe podejście do tematu Zmartwychwstania, jest fakt, iż jako że Wielkie Zgromadzenie i Zmartwychwstanie istnieją dzięki przejawowi Najwspanialszego Imienia Bożego, jedynie poprzez obserwowanie wspaniałych czynów, jakie ukazują się w najwyższym przejawie Najwspanialszego Imienia Boga, jak również innych Jego Najpiękniejszych Imion, można udowodnić Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie jako pewnik. Tak ukazują się nam owe kwestie i tak są one ukazane w niniejszym Słowie Dziesiątym, poświęconym Zmartwychwstaniu i życiu ostatecznemu - poprzez blask Koranu. Gdyby nie ów blask, gdyby nasza inteligencja została pozostawiona jej drobnym domysłom, byłaby bezsilna i skazana na uwierzenie w Zmartwychwstanie poprzez naśladowanie.
* * *
Część Pierwsza
ważnego Dodatku i Dopisku do Słowa Dziesiątego
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
فَسُبْحَانَ اللّٰهِ ح۪ينَ تُمْسُونَ وَح۪ينَ تُصْبِحُونَ ٭ وَلَهُ الْحَمْدُ فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَعَشِيًّا وَح۪ينَ تُظْهِرُونَ ٭ يُخْرِجُ الْحَىَّ مِنَ الْمَيِّتِ وَيُخْرِجُ الْمَيِّتَ مِنَ الْحَىِّ وَيُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا وَكَذٰلِكَ تُخْرَجُونَ ٭ وَمِنْ اٰيَاتِه۪ٓ اَنْ خَلَقَكُمْ مِنْ تُرَابٍ ثُمَّ اِذَا اَنْتُمْ بَشَرٌ تَنْتَشِرُونَ ٭ وَ مِنْ اٰيَاتِهِ اَنْ خَلَقَ لَكُمْ مِنْ اَنْفُسِكُمْ اَزْوَاجًا لِتَسْكُنُٓوا اِلَيْهَا وَ جَعَلَ بَيْنَكُمْ مَوَدَّةً وَ رَحْمَةً اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَاتٍ لِقَوْمٍ يَتَفَكَّرُونَ ٭ وَمِنْ اٰيَاتِه۪ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَاتٍ لِلْعَالِم۪ينَ ٭ وَ مِنْ اٰيَاتِه۪ مَنَامُكُمْ بِالَّيْلِ وَ النَّهَارِ وَابْتِغَٓاؤُ۬كُمْ مِنْ فَضْلِه۪ اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَاتٍ لِقَوْمٍ يَسْمَعُونَ ٭ وَ مِنْ اٰيَاتِه۪ يُر۪يكُمُ الْبَرْقَ خَوْفًا وَ طَمَعًا وَ يُنَزِّلُ مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً فَيُحْي۪ى بِهِ الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَاتٍ لِقَوْمٍ يَعْقِلُونَ ٭ وَمِنْ اٰيَاتِه۪ٓ اَنْ تَقُومَ السَّمَٓاءُ وَالْاَرْضُ بِاَمْرِه۪ ثُمَّ اِذَا دَعَاكُمْ دَعْوَةً مِنَ الْاَرْضِ اِذَٓا اَنْتُمْ تَخْرُجُونَ ٭ وَ لَهُ مَنْ فِى السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ كُلٌّ لَهُ قَانِتُونَ ٭ وَ هُوَ الَّذ۪ى يَبْدَؤُا الْخَلْقَ ثُمَّ يُع۪يدُهُ وَ هُوَ اَهْوَنُ عَلَيْهِ وَلَهُ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ ٭
[1]
W niniejszym Promieniu Dziewiątym zostanie wyjaśniona nadzwyczaj ważna kwestia dotycząca owych wzniosłych, niebiańskich wersetów, która ukazuje jeden z "biegunów" wiary; zostaną wyjaśnione potężne i święte dowody Zmartwychwstania. Subtelnym przykładem łaski Wszechwładnego jest fakt, iż trzydzieści lat temu, w zakończeniu jego dzieła zatytułowanego Muhakemat(tur. Rozumowania),stary Said napisał:
"Cel Drugi: Wyjaśnienie dwóch wersetów koranicznych, wskazujących na Zmartwychwstanie."
نَخُو بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1] W tamtym miejscu przerwał i nie był w stanie pisać dalej. Chwała i dzięki niech będą memu Litościwemu Stwórcy po tylekroć, ile jest znaków i wskazówek Zmartwychwstania, za to, że po trzydziestu latach obdarzył mnie powodzeniem. Tak, dziewięć lub dziesięć lat temu Bóg obdarował mnie Słowami Dziesiątym i Dwudziestym Dziewiątym, dwoma olśniewającymi i potężnymi dowodami, wyjaśniającymi Boże zarządzenie wersetu:
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لَمُحْيِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[11]
który jest pierwszym ze wspomnianych dwóch wersetów. Owe dwa Słowa zmusiły do milczenia tych, którzy zaprzeczają Zmartwychwstaniu. Obecnie, dziewięć lub dziesięć lat po spisaniu tych dwóch niezdobytych fortec wiary w Zmartwychwstanie, Bóg zesłał mi w darze komentarz do niniejszego traktatu, dotyczący drugiego z wyżej wspomnianych, wzniosłych wersetów.
Niniejszy Promień Dziewiąty składa się z dziewięciu Wzniosłych Stacji (na które wskazują wyżej wymienione wersety), poprzedzonych ważnym Wstępem.
* * *
Wstęp
(Ów Wstęp składa się z dwóch Punktów, zawierających zwięzłe objaśnienie ogólnego efektu licznych korzyści duchowych, jakie daje wiara w Zmartwychwstanie i jej zasadnicze konsekwencje; ukazuje on, jak zasadniczą sprawą dla życia człowieka, a zwłaszcza dla życia społecznego, jest owa wiara; streszcza pewien ogólny dowód spośród licznych dowodów dogmatu Zmartwychwstania; a także oświadcza, jak niewątpliwym i oczywistym jest ów dogmat wiary).
PUNKT PIERWSZY
Wskażemy jako pewną miarę jedynie cztery spośród setek dowodów na to, że wiara w Zmartwychwstanie jest sprawą zasadniczą dla życia społecznego i dla życia człowieka jako jednostki, a także na to, że jest ona podstawą szczęścia człowieka, jego pomyślności i osiągnięć.
Dowód Pierwszy:Jedynie myśląc o Raju dzieci, które stanowią niemal połowę rodzaju ludzkiego, mogą przetrwać wszystkie śmierci wokół nich, które jawią się im jako zasmucające i przerażające, a jednak umacniają ducha owych słabych i delikatnych istot. Dzięki myślom o Raju dzieci znajdują nadzieję w swych wrażliwych i skłonnych do płaczu duszach, i mogą żyć szczęśliwie. Ktoś, kto myśli o Raju, może na przykład powiedzieć: "Mój mały braciszek lub przyjaciel zmarł i stał się ptakiem w Raju. Teraz lata po całym Raju i żyje bardziej szczęśliwie od nas". W przeciwnym razie śmierć, często następująca przed nieszczęśliwymi oczami dzieci i dorosłych, zniszczy całą ich odporność i morale, uczyni ich delikatne zdolności, dusze, serca i umysły płaczącymi jak ich oczy, dopóki same nie odejdą lub nie staną się szalonymi, nędznymi zwierzętami.
Dowód Drugi:Jedynie poprzez myślenie o życiu ostatecznym ludzie starsi, którzy pod pewnym względem stanowią połowę ludzkości, mogą przetrwać w bliskości grobu i znaleźć pocieszenie w obliczu myśli o tym, że ich życia, do których są tak mocno przywiązani, wkrótce zgasną, zaś ich piękne światy dobiegną końca. Jedynie poprzez nadzieję, jaką daje życie ostateczne, mogą odpowiedzieć boleści i rozpaczy, które czują na myśl o śmierci w swych łatwo wzruszających się duszach podobnych duszom dzieci. W przeciwnym razie szanowani i zatrwożeni ojcowie i matki,
tak bardzo zasługujący na litość, a potrzebujący spokoju ducha, poczują w sercach straszliwe duchowe zamieszanie i strapienie, zaś ten świat stanie się dla nich ciemnym więzieniem, a samo życie - ciężką męczarnią.
Dowód Trzeci:Jedynie myśl o Ogniu piekielnym jest tym, co hamuje burzliwe emocje ludzi młodych (a są oni najbardziej energiczną częścią społeczeństwa) i ich gwałtowne ekscesy, powstrzymuje ich od agresji, prześladowania i niszczenia, i zapewnia spokojne trwanie życia społecznego. Gdyby nie strach przed Piekłem, owi pijani szaleństwem młodzi ludzie w pogoni za swymi pragnieniami, a zgodnie z zasadą, która mówi: "siła jest prawem", sprawiliby, że dla słabych i bezsilnych świat stałby się Piekłem, zaś wzniosłe człowieczeństwo stałoby się nikczemnym zezwierzęceniem.
Dowód Czwarty:Najważniejszym punktem, środkiem życia doczesnego człowieka, tym, co je napędza, jego Rajem, miejscem schronienia i twierdzą doczesnego szczęścia jest życie rodzinne. Dla każdego człowieka jego dom jest małym światem, zaś życie i szczęście jego domowników i jego rodziny są możliwe dzięki prawdziwemu, rzetelnemu i wiernie dotrzymywanemu szacunkowi oraz dzięki prawdziwej, czułej i gotowej do poświęceń litości. Ów prawdziwy szacunek i szczera uprzejmość mogą zostać osiągnięte dzięki koncepcji (i dzięki wierze w ową koncepcję), która zakłada, że członkowie rodziny są towarzyszami, przyjaciółmi i wspólnotą na wieki, zaś ich rodzicielskie, synowskie, braterskie i przyjacielskie relacje będą trwać przez całą wieczność w życiu, które nie ma granic. Na przykład ktoś mówi: "Żona moja będzie moją stałą towarzyszką w wiecznie trwającym świecie i w życiu wiecznym. Nieważne, że teraz jest stara i brzydka, skoro tam będzie do niej należało nieśmiertelne piękno". Taki człowiek może powiedzieć sobie, iż ze względu na ową wieczną przyjaźń będzie tak uprzejmy dla swojej starej żony i tak oddany jej, jak tylko to możliwe, że będzie traktował ją z taką miłością i taką uprzejmością, jakby cały czas była piękna niczym hurysa. W przeciwnym razie krótko trwająca i pozorna przyjaźń, która po godzinie lub dwóch kończy się wieczną rozłąką, dawałaby jedynie pozorne, przemijające, udawane i zwierzęce uczucia, fałszywą litość i sztuczny szacunek. Jak dzieje się ze zwierzętami, egoizm i inne obezwładniające emocje zwyciężyłyby szacunek i litość, przekształcając doczesny raj życia rodzinnego w Piekło.
A zatem jeden na sto efektów wiary w Zmartwychwstanie jest związany z życiem społecznym. Jeśli porównamy cztery powyższe dowody spośród setek aspektów i korzyści owego jednego efektu z resztą skutków wiary w Zmartwychwstanie, stanie się zrozumiałe, że urzeczywistnienie się prawdy, jaką jest Zmartwychwstanie i fakt, że do niego dojdzie, jest
tak pewne, jak wzniosła prawda mówiąca o ludzkości i o jej ogólnych potrzebach. Będzie to jaśniejsze nawet od świadectwa istnienia pożywienia, jakie składają potrzeby ludzkiego żołądka, i z większą jasnością powie o istnieniu Zmartwychwstania. Udowadnia to, że gdyby ludzkość - która w swej istocie jest nadzwyczaj doniosła, wzniosła i żywa - wyrzekła się prawdy mówiącej o Zmartwychwstaniu, spadłaby do poziomu gnijących zwłok, będących pożywieniem dla zarazków.
Niech uświadomią sobie ten fakt socjologowie, politycy i moraliści, którzy są zatroskani rządzącymi ludzkością, a także dotyczącymi jej kwestiami społecznymi i moralnymi! Czym chcą wypełnić ową pustkę? Czym będą mogli uleczyć głębokie rany ludzkości?
PUNKT DRUGI
Ten Punkt pokrótce wyjaśnia jeden z wielu dowodów wynikających z zaświadczenia prawdy w temacie Zmartwychwstania przez inne filary wiary, a czyni to, jak następuje:
Wszystkie cuda wskazujące na prawdziwość posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wszystkie świadectwa jego proroctwa, wszystkie dowody jego prawdomówności zaświadczają i udowadniają fakt, że Zmartwychwstanie nastąpi, jako że wszystko, co twierdził przez całe swoje życie, skupiało się - jeśli pominąć Bożą jedność - na Zmartwychwstaniu. Również wszystkie jego cuda i dowody potwierdzają i czynią potwierdzonym zaświadczenie tej samej prawdy przez poprzednich proroków. Świadectwo frazy: وَ كُتُبِه۪ [4] powoduje, że zupełnie jasne staje się świadectwo frazy: وَ بِرُسُلِه۪ [5], które zaświadcza tę samą prawdę.
Wszystkie cuda, prawdy i dowody wykazują przede wszystkim wiarygodność Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, zaświadczając i udowadniając, że dojdzie do urzeczywistnienia się Zmartwychwstania. Niemal trzecia część Koranu jest poświęcona Zmartwychwstaniu, a na początku większości krótkich sur znajdują się potężne wersety, które o nim mówią. W tysiącu innych wersetów Koranu ta sama prawda jest wyrażona wyraźnie lub niejawnie, zaś owe wersety udowadniają i ukazują jej prawdziwość, jak na przykład:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15]
يَٓا اَيُّهَا النَّاسُ اتَّقُوا رَبَّكُمْ اِنَّ زَلْزَلَةَ السَّاعَةِ شَيْءٌ عَظ۪يمٌ
[4]
اِذَا زُلْزِلَتِ الْاَرْضُ زِلْزَالَهَا
[5]
اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ
[19]
اِذَا السَّمَٓاءُ انْشَقَّتْ
[6]
عَمَّ يَتَسَٓاءَلُونَ
[7]
هَلْ اَتٰيكَ حَد۪يثُ الْغَاشِيَةِ
[8]
Prócz ukazywania z całkowitą pewnością na początku trzydziestu lub czterdziestu sur tego, że Zmartwychwstanie jest najważniejszą i najbardziej konieczną z prawd wszechświata, Koran przedstawia rozmaite przekonujące świadectwa owej prawdy w innych z jego wersetów.
Czyż istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo tego, by fałszem była wiara w życie ostateczne, która ukazuje się jasno jak słońce w tysiącach oznajmień i twierdzeń Księgi, w której już jeden z jej wersetów jest wskazówką, wydającą na naszych oczach owoce wielu mądrych i dotyczących kosmosu prawd, zawartych w naukach islamu? Czyż jest w jakikolwiek sposób możliwe zaprzeczenie jasności słońca lub istnieniu wszechświata? Czyż nie byłoby to niemożliwością i absurdem? Czyż jest w ogóle możliwe - choć niekiedy cała armia rusza do boju, by tylko nie zadano kłamu jednemu znakowi króla - ukazanie jako fałszywych tysięcy słów, obietnic i gróźb najbardziej poważnego i dumnego władcy? Czyż jest możliwe, by były one fałszem?
Choć już jeden znak owego chwalebnego, duchowego władcy (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który przez trzynaście stuleci nieprzerwanie władał niezliczonymi duszami, umysłami i sercami, nie przekraczając granic prawdy i rzeczywistości, który wyszkolił je i podniósł na wyższy poziom, byłby wystarczający do udowodnienia prawdziwości Zmartwychwstania, została ona ukazana poprzez tysiąc wyraźnych stwierdzeń. Czyż zatem nie jest konieczne istnienie męczarni Ognia piekielnego dla głupca do sześcianu, który nie uznaje owego faktu? Czyż nie jest to czysta sprawiedliwość?
Co więcej, poprzez ich stanowcze zaakceptowanie prawdy mówiącej o Zmartwychwstaniu, którą Koran - panujący nad przyszłością i nad każdym czasem - wielokrotnie szczegółowo udowadnia i wyjaśnia, wszystkie Objawione Pisma i Święte Księgi (z których każda panowała nad określonym okresem) udowadniają ją w sposób właściwy dla ich czasów i stuleci, lecz w sposób zwięzły, zawoalowany i bez wdawania się w szczegóły, potwierdzając tysiącem podpisów to, o czym naucza Koran.
W tym miejscu umieścimy, jako że jest ono związane z omawianym tematem, świadectwo zawarte w zakończeniu Promienia Trzeciego, dotyczące filarów wiary, a zwłaszcza wiary w Księgi Objawione, w proroków i w Dzień Ostatni. Jest ono przekonującym dowodem prawdziwości Zmartwychwstania, a ma formę potężnej, lecz zwięzłej suplikacji, która rozprasza wszystkie wątpliwości. Oto, co jest powiedziane w traktacie Błaganie:
O, mój Litościwy Panie(ar. Ar-Rabb)!
Z nauk Twego Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i Koranu pojąłem, że przede wszystkim Koran i Posłaniec, jak również wszystkie Święte Księgi i wszyscy prorocy, jednogłośnie zaświadczyli i wykazali, że przejawy Najpiękniejszych Imion związanych z Twoim pięknem i Twoją chwałą (a przykłady owych przejawów można ujrzeć na tym świecie), będą trwać jeszcze bardziej promienne przez całą wieczność, a także, że Twoje dary, ich łaskawe próbki i przejawy, które możemy zaobserwować na tym przemijającym świecie, będą trwać w siedzibie szczęśliwości w bardziej lśniącej postaci, zaś ci, którzy tęsknią za nimi na tym świecie, będą cieszyć się ich towarzystwem przez całą wieczność.
Ponadto, polegając na setkach oczywistych cudów i rozstrzygających znaków, przede wszystkim Twój Najszlachetniejszy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i Wszechmądry Koran, a także inni prorocy o świetlistych duszach, święci mężowie (ar. ałlija),którzy dzięki ich wypełnionym światłem sercom stali się biegunami duchowości, i uczeni z oświeconymi umysłami, którzy dostąpili oczyszczenia, polegając na powtarzanych przez Ciebie we wszystkich Świętych Księgach groźbach i obietnicach, uwierzyli w Twe święte atrybuty (takie, jak moc, miłosierdzie, łaska, mądrość, chwała i piękno), w Twoje działanie, w majestat Twojej chwały, w panowanie Twej wszechwładzy, zaś w konsekwencji doznanych przez nich oświeceń i wizji uwierzyli w stopniu wiedzy równej z całkowitą pewnością, dając ludziom i dżinnom dobrą nowinę o wiecznym szczęściu i informując ich o Piekle przeznaczonym dla ludzi zbłądzenia, w to uwierzyli z całą mocą i to zaświadczyli.
O, Wszechmocny i Wszechmądry! O, Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Litościwy! O Ty, Szczodry, Który nie łamiesz Swojej obietnicy! O, Chwalebny, Który panujesz nad każdą rzeczą, do Którego należą majestat, wspaniałość i gniew!
Jesteś całkowicie wolny od kłamstwa wobec tak wielu wiernych przyjaciół, jesteś Wyniosły ponad to, by złamać tak liczne obietnice, by sprzeciwić się Twoim atrybutom i działaniom, by zaprzeczyć temu,
czego z całą pewnością wymaga panowanie Twej wszechwładzy, a także niezliczone modlitwy i suplikacje Twych nieprzeliczonych sług, z których jesteś zadowolony, których miłujesz, a którzy sprawili, że ich umiłowałeś, dzięki uznaniu Ciebie i posłuszeństwu wobec Ciebie; jesteś wolny od tego, byś miał potwierdzić zaprzeczenie Zmartwychwstaniu, jakiego dopuszczają się ludzie zbłądzenia i niewiary, którzy przez swą niewiarę, bunt i zaprzeczanie Twym obietnicom uchybiają świetności Twej wspaniałości, znieważają Twój majestat, Twoją chwałę i godność Twej boskości, zasmucając litość Twej wszechwładzy. Głosimy, że Twoja sprawiedliwość, Twoje piękno i miłosierdzie są ponad tak nieskończoną tyranię i szpetotę. Wierzymy ze wszystkich sił, że świadectwo proroków, czystych uczonych i świętych mężów (ar. ałlija),którzy są Twymi prawdomównymi wysłannikami i heroldami Twojego panowania, w stopniu całkowitej pewności, wiedzy równej pewności i wizji równej pewności zaświadcza o istnieniu skarbców Twojego miłosierdzia w życiu ostatecznym, magazynów Twych darów w wiecznie trwającym królestwie, a także o cudownie pięknych przejawach Twych Najpiękniejszych Imion, które w pełni ukażą się w siedzibie szczęśliwości; wierzymy w to, że owo świadectwo jest absolutnie prawdziwe i wiarygodne, że to, na co wskazują prorocy i święci (ar. ałlija),całkowicie zgadza się z rzeczywistością, że to, o czym dali dobrą nowinę jest prawdziwe i wydarzy się. Wierzymy w to, że najwyższy promień Twego Imienia "Prawda", które jest źródłem, słońcem i opiekunem wszystkich prawd, zaświadcza, że prawdą jest Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie, o którym Twoi wysłannicy nauczali Twoje sługi.
O, Boże!Przez wzgląd na to, czego nauczali, i w najgłębszym szacunku dla tej nauki, prosimy Cię, obdaruj nas i wszystkich uczniów Światła doskonałą wiarą i szczęśliwą śmiercią, i pozwól nam, byśmy dostąpili ich wstawiennictwa[9]. Amen.
Co więcej, jak wszystkie dowody ukazują prawdomówność Ksiąg Objawionych, zaś wszystkie cuda i świadectwa udowadniają prawdziwość proroctwa umiłowanego przez Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a także prawdziwość posłannictwa wszystkich proroków, pośrednio udowadniających prawdę o życiu ostatecznym, która jest tym, czego nauczali przede wszystkim, tak większość świadectw na rzecz istnienia i jedności Tego, Którego istnienie jest konieczne, pośrednio zaświadcza istnienie otwartego królestwa wiecznej szczęśliwości, które będzie najwyższym przejawem Bożej wszechwładzy. Jak zostanie wyjaśnione i udowodnione w poniższych akapitach, zarówno istnienie
Tego, Którego istnienie jest konieczne, jak i większość Jego atrybutów (takich, jak wszechwładza, boskość, miłosierdzie, łaska, mądrość i sprawiedliwość), działań i Najpiękniejszych Imion z najwyższą pewnością wymaga istnienia życia ostatecznego, wiecznego królestwa, Zmartwychwstania i Sądu Ostatecznego dla przyznania nagrody lub wymierzenia kary.
Skoro istnieje Przedwieczny i Wieczny Bóg, to z całą pewnością istnieje życie ostateczne i istnieją wiecznie trwające narzędzia panowania Jego boskości.
Skoro we wszechświecie i w istotach żywych widoczna jest najbardziej majestatyczna, mądra, litościwa i całkowita wszechwładza, to z pewnością istnieje wieczne królestwo szczęścia, które ocali majestat owej wszechwładzy od poniżenia, jej mądrość od bezcelowości, a jej litość od okrucieństwa, i to królestwo nadejdzie.
Skoro nieograniczone dary, łaski, podarunki i przykłady łaski oraz miłosierdzia, które możemy ujrzeć, ukazują umysłom, że są niewyczerpane, zaś sercom, które nie są martwe - że za zasłoną tego, co niewidzialne, istnieje Ten, Którego miłosierdzie i litość obejmują każdą rzecz, to z pewnością istnieje nieśmiertelność i niekończące się życie w wiecznym królestwie, które ocali obdarowywanie od kpiny, dary od oszustwa, łaskawość od wrogości, miłosierdzie od męczarni, łaskawość i dary od zdrady, które sprawi, że dary staną się darami, zaś obdarowanie - obdarowaniem.
Skoro wiosną na wąskiej stronicy ziemi pióro Bożej wszechmocy zapisuje na naszych oczach sto tysięcy ksiąg, czyniąc to bez żadnego błędu i niestrudzenie; skoro Ten, Który trzyma to pióro, obiecał sto tysięcy razy: "Zamierzam napisać piękną, nieśmiertelną księgę w rozległym królestwie, a uczynię to z łatwością większą niż ta, z jaką zapisuję księgę wiosny, która jest zapisywana w owym ciasnym i pełnym zamieszania królestwie, a także pozwolę wam, byście czytali ową księgę" i skoro wspomina o tej księdze we wszystkich Swych zarządzeniach, to z pewnością większa część owej księgi została już spisana, zaś Zmartwychwstanie i Sąd Ostateczny dodadzą przypisy do owej księgi, w której zostaną również zapisane uczynki wszystkich ludzi.
Skoro Ziemia przy całej mnogości stworzeń jest mieszkaniem, źródłem, fabryką, wystawą i miejscem zgromadzenia dla setek tysięcy stale podlegającym zmianom istot żywych i istot posiadających dusze, skoro jest sercem, środkiem, streszczeniem i owocem wszechświata, a także
powodem jego stworzenia, z pewnością ma najwyższe znaczenie, a pomimo swej małości jest równa potężnym niebiosom; skoro w niebiańskich zarządzeniach zawsze jest mowa o Panu (ar. Ar-Rabb) niebios i Ziemi...
Skoro człowiek, który włada Ziemią, ma w swej władzy większość jej stworzeń, zaś jego poddani - większość istot żywych - gromadzą się wokół niego; skoro porządkuje, ukazuje i gromadzi w jednym miejscu wszystkie nadzwyczajne gatunki stworzeń, jakby sporządzał ich listę, a upiększając je, przyciąga uwagę i podziw nie tylko ludzi i dżinnów, lecz również mieszkańców niebios i wszechświata, a także pełne uznania spojrzenie Tego, do Którego należy wszechświat, zyskując w ten sposób wielkie znaczenie i wysoką wartość; skoro jest on tym, który poprzez naukę i sztukę ukazuje, że jest celem stworzenia wszechświata, jego najważniejszym efektem, najcenniejszym owocem i namiestnikiem Boga na Ziemi; skoro z szacunku dla tego świata wspaniale porządkuje i ukazuje cudowne dzieła kunsztu Tego, Który jest Stwórcą świata; skoro jest pozostawiony na tym świecie mimo swego buntu i swej niewiary; skoro jego kara jest odroczona; skoro z powodu dzieł człowieka jego termin został przedłużony i pozwolono mu na to, by osiągnął sukces...
Skoro istnieje Wszechwładny, nadzwyczaj Mądry i Litościwy, do Którego należą wszystkie sprawy, Który uczynił wielki glob Ziemi skarbcem pełnym wszelkiego rodzaju metali i minerałów, jakich potrzebuje człowiek (a uczynił to w sposób dalece wykraczający poza możliwości siły i woli człowieka - stworzonego takim, który ze swej natury jest słaby, bezsilny i potrzebujący, lecz posiadającego niezliczone potrzeby i podległego niezliczonym cierpieniom), magazynem pożywienia wszelkiego rodzaju, sklepem sprzedającym wszelkiego rodzaju dobra, sprawiające zadowolenie człowiekowi, Który spogląda na człowieka w taki sposób, Który karmi go i daje mu to, czego człowiek zechce...
Skoro istnieje Pan (ar. Ar-Rabb), Który zarówno miłuje człowieka, jak sprawia, że człowiek miłuje Jego, Który trwa wiecznie i do Którego należą wieczne światy, Który każdego dzieła dokonuje sprawiedliwie, a każdą rzecz wykonuje mądrze; skoro wspaniałość władzy owego Przedwiecznego Króla i jego wieczne panowanie nie mogą pomieścić się w ramach krótkiego i ulotnego życia doczesnego człowieka ani przejściowej i przemijającej Ziemi; skoro niepohamowane grzech i bunt, których dopuszczają się ludzie, a które są sprzeczne z uporządkowaniem, sprawiedliwością, równowagą i pięknem wszechświata, niewiara ludzi w ich Dobroczyńcę, Który karmi ich z czułością, nie zostają ukarane na tym świecie, zaś okrutny prześladowca wiedzie łatwe życie, podczas gdy
nieszczęsny prześladowany żyje w trudzie; skoro absolutna sprawiedliwość, której ślady widzimy w całym wszechświecie, jest całkowicie sprzeczna z tym, by okrutny tyran i zrozpaczony uciskany byli sobie równi w chwili śmierci, i w żaden sposób nie mogłaby na to pozwolić...
Jak Ten, do Którego należy wszechświat, spośród wszechświata wybrał Ziemię, zaś spośród jej mieszkańców - człowieka, obdarowując go wysoką rangą i doniosłym znaczeniem, tak spośród rodzaju ludzkiego wybrał proroków, świętych (ar. ałlija)i czystych, którzy byli prawdziwie istotami ludzkimi odpowiednimi dla celów Jego wszechwładzy, zaś dzięki ich wierze i poddaniu się umiłował ich; tak wziął ich Sobie za przyjaciół i tych, do których się zwracał; tak obdarował ich cudami i pomyślnością, a ich wrogów ukarał ciosami z nieba; tak spośród owych zacnych i przemiłych przyjaciół wybrał Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a przez długie wieki oświecał jego światłem połowę globu i piątą część ludzkości, jakby wszechświat został stworzony ze względu na niego, a wszystkie cele stworzenia wszechświata stały się widoczne dzięki niemu, dzięki jego religii i Koranowi. Choć Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zasługiwał na to, by w zamian za swą nieskończenie wartościową służbę żył wiecznie, przez miliony lat, żył jedynie przez sześćdziesiąt trzy lata, pełne zmagań i trudów. Czyż istnieje jakakolwiek możliwość, by miał on nie zostać wskrzeszony wraz ze wszystkimi równymi sobie i przyjaciółmi? By jego dusza miała obecnie nie żyć? By miał on zostać unicestwiony na wieki? Niech Bóg uchroni, niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! Tak, skoro cały wszechświat i cała prawda o świecie wymagają tego, by został on wskrzeszony, i błagają o to, by żył, Tego, do Którego wszechświat należy...
Skoro w Promieniu Siódmym, zatytułowanym Największy Znak,za pomocą trzydziestu trzech potężnych prawd (z których każda jest silna jak góra) dowiedziono, że wszechświat jest dziełem jednej ręki i należy do Tego, Który jest Jeden; skoro ukazano z całą oczywistością jedność Jego Jedynego, ową cechę Bożej doskonałości; skoro dzięki jedności Jedynego wszystkie istoty stają się podległymi Jego rozkazom żołnierzami i bijącymi Mu czołem urzędnikami; skoro wraz z nadejściem życia ostatecznego doskonałość zostanie uratowana od zaniku, absolutna sprawiedliwość od szyderstwa i okrucieństwa, powszechna mądrość od głupoty i niedorzeczności, miłosierdzie obejmujące każdą rzecz od drwin i męczarni, zaś majestat władzy od poniżenia i bezsilności; skoro zostaną z tego oczyszczone...
Z pewnością i bez żadnej wątpliwości, jak wymagają tego prawdy zawarte w owych dziewięciu "skoro" - sześciu spośród setek punktów
wiary w Boga - nadejdzie koniec tego świata i nastąpi Zmartwychwstanie. Siedziby nagrody i kary zostaną otwarte po to, by zostały spełnione wyżej wspomniane wartość i centralne położenie Ziemi, a także wartość i ważność człowieka; by zostały ustanowione wyżej wymienione sprawiedliwość, mądrość, miłosierdzie i władza Wszechmądrego, do Którego należą wszystkie sprawy, Który jest Stwórcą Ziemi i Stwórcą człowieka; by prawdziwi i tęskniący za Nim przyjaciele Wiecznego Pana (ar. Ar-Rabb) zostali ocaleni od unicestwienia na wieki; by najbardziej dostojni i godni z owych przyjaciół odebrali nagrodę za ich uświęconą służbę, która uczyniła wszystkie stworzenia zadowolonymi i wdzięcznymi; by doskonałe cechy Wiecznego Władcy zostały uwolnione od wszelkich wad i niedostatków i oczyszczone z nich; by Jego moc została uwolniona od bezsilności, Jego mądrość od głupoty, a Jego sprawiedliwość od tyranii.
W skrócie: Skoro Bóg istnieje, z pewnością istnieje życie ostateczne.
Co więcej, jak udowadniają to wszystkie świadectwa, tak powyższe trzy filary wiary zaświad czają o Zmartwychwstaniu i wskazują na nie, a dwa filary wiary, jakimi są wiara w aniołów oraz wiara w Boże przeznaczenie i w to, że zarówno dobre, jak złe przeznaczenie pochodzi od Boga Wszechmocnego, również wymagają Zmartwychwstania i w potężny sposób wskazują na istnienie wiecznego królestwa. Oto, jak się sprawy mają:
Wszystkie świadectwa udowadniające istnienie aniołów oraz ich obowiązku, jakim jest oddawanie czci Bogu, jak również niezliczone przypadki zaobserwowania ich i rozmawiania z nimi dowodzą pośrednio istnienia świata duchowego i świata tego, co niewidzialne, a także istnienia siedziby szczęśliwości, Raju i Piekła, które w przyszłości zostaną zamieszkane przez ludzi i dżinny, jako że za zezwoleniem Boga aniołowie mogą zarówno oglądać owe światy, jak też wkraczać do nich. Wszyscy aniołowie wysokiej rangi, którzy spotykali się z ludźmi (jak Gabriel, niech będzie z nim pokój), jednogłośnie mówili o istnieniu tych światów i o swych podróżach między nimi. Jak z powodu informacji otrzymanych od tych, którzy stamtąd przybyli, jesteśmy pewni co do tego, że istnieje Ameryka, choć sami jej nie widzieliśmy, tak z powodu informacji dotyczących aniołów, które mają siłę stukrotnej zgodności, powinniśmy z taką samą pewnością wierzyć w istnienie świata wieczności, królestwa życia ostatecznego, Raju i Piekła, a zatem w to wierzymy.
Co więcej, wszystkie świadectwa udowadniające filar wiary, jakim jest wiara w Boże przeznaczenie - a wśród nich traktat o Bożym przeznaczeniu,
jakim jest Słowo Dwudzieste Szóste - pośrednio dowodzą prawdziwości Zmartwychwstania, ważenia uczynków na szalach najwyższej wagi i otwarcia ksiąg, w których czyny zostały spisane. Zapisywanie uczynków wedle wyznaczonego trybu na tablicach porządku i równowagi, jakie ma miejsce na naszych oczach; zapisywanie historii życia wszystkich istot żywych w zdolności ich pamięci, w nasionach i na tablicach świata podobieństw; przepisywanie zawartości notatników, w których spisano uczynki wszystkich stworzeń posiadających dusze, a zwłaszcza człowieka, na Strzeżonej Tablicy; obejmujące każdą rzecz przeznaczenie, mądre wyznaczanie, dokładne zapisywanie i zachowywanie owych zapisów - to wszystko z pewnością mogłoby być jedynie wynikiem powszechnego osądzenia dokonanego przez Najwyższy Sąd, ustanowiony po to, by wymierzył wieczną karę lub wypłacił wieczną nagrodę. W przeciwnym razie owo obejmujące każdą rzecz i precyzyjne spisywanie i zachowywanie byłoby bez znaczenia i bezcelowe, sprzeczne z mądrością i prawdą.
Ponadto, gdyby nie istniało Zmartwychwstanie, wszystkie znaczenia księgi wszechświata, co do których nie ma wątpliwości, zapisane piórem Bożego przeznaczenia, zostałyby unieważnione, co jest całkowicie niemożliwe. Jest to tak niemożliwe, jak zaprzeczenie istnieniu wszechświata; zaiste, to brednie pijanego!
W skrócie:Pięć filarów wiary (wraz ze wszystkimi ich świadectwami) wymaga istnienia Zmartwychwstania i Sądu Ostatecznego i udowadnia je, wymaga tego, by istniało i zostało otwarte królestwo życia ostatecznego, zaświadcza owe kwestie i czyni je koniecznymi.
Zatem, ponieważ istnieją tak ogromne i niewzruszone dowody Zmartwychwstania, całkowicie odpowiednie dla jego wielkości, ponieważ niemal trzecią część Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, tworzą wersety poświęcone Zmartwychwstaniu i życiu ostatecznemu, ten fakt czyni je fundamentem i kamieniem węgielnym wszystkich prawd Koranu, a każdą rzecz wznosi na ich podstawie.
(W tym miejscu kończy się Wstęp).
* * *
Druga Część Dopisku
Pierwsza z dziewięciu Stacji zawierających dziewięć poziomów dowodów na prawdziwość Zmartwychwstania w cudowny sposób wskazuje na poniższe wersety:
فَسُبْحَانَ اللّٰهِ ح۪ينَ تُمْسُونَ وَح۪ينَ تُصْبِحُونَ ٭ وَلَهُ الْحَمْدُ فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَعَشِيًّا وَح۪ينَ تُظْهِرُونَ
[1]
Oczywisty dowód i olśniewające świadectwo Bożego zarządzenia dotyczącego Zmartwychwstania, jakie zawarte są w tych wersetach, zostaną teraz objaśnione i przedstawione - jeśli Bóg zechce.
{(*): Owa Stacja nie została jeszcze spisana w całości, a została włączona do naszych rozważań w tym miejscu z powodu jej związku z tematem życia i Zmartwychwstania. Prócz tego zawiera ona (na zakończenie tematu życia) subtelne i głębokie napomknienie o filarze wiary, jakim jest wiara w Boże przeznaczenie.}
Znak Czwarty Punktu Piątego Błysku Trzydziestego
W związku z dwudziestą ósmą właściwością życia zostało wyjaśnione, że życie wskazuje na sześć filarów wiary i udowadnia je, zawierając szereg znaków wskazujących na ich prawdę.
Najważniejszym efektem, materią i powodem stworzenia kosmosu nie jest nic innego, jak tylko życie, zaś życie, owa wzniosła prawda, nie może być ograniczone do przemijającego, krótkiego, ułomnego i bolesnego życia tego świata.Raczej celem i efektem wydanym przez drzewo życia, którego wspaniałość można wywnioskować z jego dwudziestu dziewięciu właściwości, owocem tego drzewa godnym owej wspaniałości, jest wieczne życie ostateczne, życie w wiecznym królestwie, w którym nawet kamienie, drzewa i gleba będą obdarowane życiem. W przeciwnym razie okazałoby się, że drzewo życia, tak obficie przystrojone w narzędzia o doniosłym znaczeniu, nie wydaje żadnego owocu, korzyści ani prawdy dla istot żywych, a zwłaszcza dla człowieka, zaś człowiek, który co do swej materii i zdolności dwadzieścia razy
przewyższa wróbla i zaiste jest najważniejszym i najbardziej wzniosłym ze wszystkich stworzeń, spadnie na poziom dwadzieścia razy niższy od poziomu wróbla, a pod względem szczęśliwości życia stanie się najbardziej nieszczęsnym i poniżonym z nieszczęśników.
Podobnie inteligencja, ów najcenniejszy z darów dla człowieka, będzie ranił jego serce poprzez stałe rozważania nad cierpieniami przeszłości i lękami przyszłości, do każdej przyjemności doda dziewięć cierpień i w ten sposób stanie się nieszczęściem dla człowieka. To fałsz po stokroć; życie doczesne w rozstrzygający sposób udowadnia prawdziwość filaru wiary, jakim jest wiara w życie ostateczne, a każdej wiosny ukazuje naszym oczom ponad trzysta tysięcy przykładów Zmartwychwstania.
Czyż jest w ogóle możliwe, by Wszechmocny, Który bezzwłocznie zaopatruje - czyniąc to z mądrością, troskliwością i miłosierdziem - we wszystkie narzędzia, jakie są potrzebne ci do życia, w twoje ciało, Który dał ci twój ogródek i twój rodzinny kraj, Który słyszy wszelkie poszczególne i skryte modlitwy twego żołądka o zaopatrzenie i odpowiada na nie, przez wzgląd na jego życie i przetrwanie, Który ukazuje, że przyjął owe modlitwy, a to poprzez liczne rodzaje wyśmienitego pożywienia...; czyż jest w ogóle możliwe, by miał On nie wiedzieć o tobie lub nie słyszeć cię, by miał on nie zaopatrywać cię w to, co służy życiu ostatecznemu, owemu najwspanialszemu celowi rodzaju ludzkiego? Czyż jest możliwe, by miał On nie przyjąć najwspanialszej, najbardziej doniosłej, najwięcej wartej i najbardziej powszechnej modlitwy rodzaju ludzkiego, jaką jest modlitwa o nieśmiertelność, poprzez ustanowienie życia wiecznego i stworzenie Raju? Czyż jest możliwe, by miał On nie dbać o powszechną i usilną modlitwę człowieka będącego najważniejszym ze stworzeń kosmosu i władcą Ziemi, ową modlitwę, która rozbrzmiewa w całych niebiosach i na ziemi, by miał nie poświęcić jej tej samej uwagi, nie obdarować tym samym wynagrodzeniem, jakie przyznaje małemu żołądkowi? Czyż jest możliwe, by miał w ten sposób sprawić, by zaprzeczono Jego doskonałej mądrości i Jego nieskończonemu miłosierdziu? Nie, po sto tysięcy razy nie!
Co więcej, czyż jest w ogóle możliwe, by miał On słyszeć najbardziej skryty głos najdrobniejszej z istot, by miał uśmierzać jej ból i wspierać ją w odpowiedzi na jej żale, by miał karmić ją z największą troskliwością i sprawiać, by służyły jej inne istoty, większe od niej...; czyż jest w ogóle możliwe, by miał On czynić to wszystko, a nie słyszeć huczącego jak grzmot wołania życia, wołania najwspanialszej, najbardziej drogocennej, wiecznej i delikatnej formy życia? By miał nie dbać o jej modlitwę i suplikacje w intencji wieczności? Byłoby to podobne wyekwipowaniu
z największą troskliwością jednego żołnierza przy całkowitym zignorowaniu potrzeb wielkiego i posłusznego rozkazom dowódcy wojska, podobne dostrzeganiu pyłku, a przeoczeniu słońca, podobne słyszeniu brzęczenia muchy, a niedosłyszeniu ryku grzmotu! Nie, to po sto tysięcy razy niemożliwe!
Co więcej, czyż inteligencja może w ogóle przyjąć, by Wszechmocny i Wszechmądry, Którego miłosierdzie, miłość i troskliwość są nieskończone, Który miłuje własny kunszt, Który sprawił, że Sam stał się Umiłowanym, Który wielce miłuje tych, którzy miłują Jego...; czyż inteligencja może w ogóle przyjąć, by miał On unicestwić poprzez nieprzemijającą śmierć wielce miłujące Go życie, które samo w sobie jest przemiłe i w naturze którego leży oddawanie czci jego Stwórcy, by miał unicestwić istotę i klejnot życia - duszę? By miał On znieważyć i obrazić tego, który Go umiłował i na wieczność stał się umiłowanym przez Niego, by miał zranić jego uczucia i zaprzeczyć Samemu Sobie, sprawiając, by inni również zaprzeczyli tajemnicy Jego miłosierdzia i światłu Jego miłości? Nie, po sto tysięcy razy nie! Doskonałe piękno, które upiększa stworzenie swoimi przejawami i absolutne miłosierdzie, które czyni wszystkie stworzenia radującymi się, bez wątpienia są czyste i wolne od tak nieskończonej szpetoty, od całkowitego wstrętu i braku litości.
W efekcie zatem, rozważając istnienie życia, widzimy, że ci ludzie, którzy pojęli jego cel i którzy ustrzegli się niewłaściwego wykorzystania swego życia, stają się przejawami życia wiecznego w królestwie wieczności i w wiecznie trwającym Raju. W to wierzymy!Również blask lśniących obiektów na ziemi, zachodzący dzięki temu, że odbijają one światło słoneczne, a także krótkie migotanie - dzięki blaskowi słońca - baniek piany na powierzchni oceanu, jak też przychodzenie na ich miejsce kolejnych baniek, które - jak tamte - są zwierciadłami dla całego szeregu wyimaginowanych słońc - to wszystko zaiste ukazuje, że owe blaski są odbiciem i przejawem jednego, największego słońca. Swymi różnorodnymi językami wspominają owo jedno słońce i wskazują na nie swymi świetlistymi palcami.
Również sposób, w jaki - poprzez najwyższy przejaw Najpiękniejszego Imienia Tego, Który jest Żyjący i ponad wszelką potrzebę, jakim jest Imię "Ten, Który daje życie" - wszystkie istoty żywe na powierzchni ziemi i w głębinach morskich lśnią dzięki Bożej mocy, by następnie zniknąć za zasłoną tego, co niewidzialne, powtarzając: "O, Wiecznie Żyjący!", dla zwolnienia miejsca tym, które nadejdą po nich - tak, to ukazuje szereg
świadectw i znaków wskazujących na życie i na konieczność istnienia Tego, Który żyje wiecznie i Który istnieje Sam z Siebie.
Podobnie wszystkie dowody zaświadczające o Bożej wiedzy, której ślady widzimy w uporządkowaniu wszystkich istot; wszystkie świadectwa, które dowodzą istnienia mocy, czyniącej poprzez stworzenie to, co jest zgodne z jej wolą; wszystkie argumenty wskazujące na wolę i celowość, które rządzą uporządkowaniem kosmosu i zarządzaniem nim; wszystkie znaki i cuda, jakie zaświadczają o prawdziwości posłannictwa proroków, którzy stali się narzędziami Bożego słowa i Bożego Objawienia - to wszystko wskazuje na życie i konieczność istnienia Wiecznie Żyjącego, Samoistnego, i jednogłośnie o Nim zaświadcza, ponieważ jeśli dana rzecz posiada zdolność widzenia, musi istnieć także życie. Jeśli istnieje słuch, on również jest znakiem wskazującym na życie. Jeśli istnieje zdolność mowy, ona również wskazuje na istnienie życia. Jeśli istnieją wola i zdolność wyboru, także i one wskazują na życie.
Podobnie Boże atrybuty, których istnienie udowadniają w sposób oczywisty ich znaki widoczne w całym kosmosie, atrybuty takie, jak obejmujące każdą rzecz moc, wola czy wiedza, zaświadczają wraz ze wszystkimi ich dowodami o życiu i koniecznym istnieniu Żyjącego, Który istnieje Sam z Siebie. Zaświadczają o Jego wiecznym życiu, którego jeden blady cień wystarczy, by rozświetlić cały kosmos, a jeden jego przejaw wystarczy, by powołać do istnienia świat życia ostatecznego wraz ze wszystkimi jego cząsteczkami.
Atrybut Boga, jakim jest życie, jest również powiązany z filarem wiary, jakim jest wiara w aniołów, i udowadnia ów filar poprzez wskazanie na niego. Jako że najważniejszym ze wszystkich celów kosmosu jest życie, zaś istoty żywe stanowią najbardziej rozpowszechnioną formę stworzenia, a mnogość osobników każdego gatunku jest proporcjonalna do ich wartości, stale ożywiają one zajazd tego świata, przybywając i odjeżdżając całymi karawanami. Co więcej, glob ziemski, wypełniony tak wieloma gatunkami istot żywych, stale pustoszeje i jest wypełniany nimi na nowo, kiedy owe różnorodne gatunki są odnawiane i mnożą się, zaś istoty żywe są stwarzane w mnogości nawet z najbardziej nędznej i zepsutej materii, jest zatem tak, jakby dochodziło do stałego zmartwychwstania mikrobów. Wreszcie świadomość i intelekt, które są esencją życia, a także dusza, która jest jego delikatną i niezmienną materią, także stwarzane są na całym świecie w największej mnogości, aż staje się tak, jakby sam glob ziemski był ożywiony i radował się życiem, rozumem, świadomością i duszą. Jeśli rozważymy wszystko, co powiedzieliśmy
powyżej, jest całkowitą niemożliwością, by ciała niebieskie, które są bardziej finezyjne, bardziej świetliste, wspanialsze i mające większe znaczenie niż Ziemia, miały być martwe, niewzruszone, pozbawione życia i nieme.
Muszą zatem istnieć - i być zaopatrywanymi we właściwości życia - świadome i żyjące istoty, które ożywiają niebiosa, słońca i gwiazdy, obdarowując je swoją witalnością, ukazując efekt zamysłu stworzenia niebios, mające naturę odpowiednią dla niebios, a owymi istotami nie może być nikt inny, jak tylko aniołowie.
Podobnie najgłębsza istota życia symbolicznie udowadnia filar wiary, jakim jest wiara w proroków, jako że kosmos został stworzony przez wzgląd na życie, a życie z kolei jest jednym z największych przejawów istnienia Żyjącego, Samoistnego i Wiecznego. Jest jednym z najdoskonalszych stworzonych przez Niego wzorów i jednym z najpiękniejszych dzieł Jego kunsztu. Co więcej, wieczne życie właściwe Bogu ukazuje się jedynie poprzez posłańców i Księgi Objawione. Gdyby nie istniały Księgi ani prorocy, życie wieczne pozostałoby nieznane. Kiedy człowiek mówi, uznaje się, że żyje. Podobnie to prorocy - i Księgi Objawione - uczynili widocznymi słowa i zarządzenia Tego, Który za zasłoną świata niewidzialnego, przesłoniętego z kolei przez kosmos, mówi i wydaje Swoje nakazy oraz zakazy. Jak życie istniejące we wszechświecie w sposób rozstrzygający zaświadcza o konieczności istnienia Żyjącego, Wiecznego, tak samo wskazuje na filary wiary w posłańców i Księgi Objawione oraz pośrednio potwierdza je, jako że są one promieniami i przejawami życia wiecznego, z którym są powiązane. Zwłaszcza jeśli chodzi o posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i Objawienie Koranu, to jako że są one prawdziwie duszą i intelektem życia, ich prawdziwość nie podlega dyskusji tak samo, jak nie podlega jej istnienie życia.
Życie jest zatem istotą i esencją kosmosu; świadomość i odczuwanie są istotą i esencją życia; rozum jest istotą i esencją świadomości; wreszcie dusza jest czystą i nieskalaną materią, niezmienną i samoistną esencją życia, stanowiącą jego serce. Również życie Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z jego aspektami zarówno zewnętrznymi, jak duchowymi, jest esencją i kwintesencją życia i duszą kosmosu, zaś posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest czystą esencją i istotą odczuwania, świadomości i rozumu w kosmosie. Życie Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wraz z jego zewnętrznymi i duchowymi aspektami jest, jak zaświadczyły o tym wieki, prawdziwą istotą życia kosmosu, zaś posłannictwo Muhammada
(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) prawdziwie jest światłem i istotą świadomości kosmosu. Objawienie koraniczne - jak zaświadczają o tym jego żyjące prawdy - również jest duszą dla życia kosmosu i rozumem dla jego świadomości.
Gdyby światło posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) miało odejść z kosmosu i zniknąć, kosmos by umarł. Gdyby odszedł Koran, kosmos utraciłby swą poczytalność, zaś kula ziemska popadłaby w nieświadomość i bezhołowie. Jej oszołomiona i niczego niepojmująca głowa zderzyłaby się z inną planetą, a skutkiem tego stałby się koniec świata.
Życie wskazuje również na filar wiary, jakim jest wiara w Boże zarządzenie i przeznaczenie, i pośrednio udowadnia jego prawdziwość, ponieważ skoro życie jest światłem świata przejawów, skoro nim włada, skoro jest celem i skutkiem istnienia, skoro jest najbardziej odpowiednim zwierciadłem dla Stwórcy wszechświata, najdoskonalszą próbką i spisem treści Bożego działania, a także - obyśmy nie popełnili błędu w tym porównaniu - rodzajem planu bądź programu, to z pewnością tajemnica życia wymaga tego, by stworzenia świata tego, co niewidzialne, to jest przeszłość i przyszłość, to, co było, i to, co nadejdzie, były predysponowane do zachowania porządku i prawidłowości, by były znaną, możliwą do zaobserwowania, określoną formą istnienia, a także, by ich życiem pod pewnym względem były rozkazy stworzenia.
Ziarno i korzeń, będące początkiem drzewa, tak jak nasiona zawarte w jego owocu i będące ostatecznym efektem jego istnienia, wszystkie są nie mniejszym przejawem życia niż samo drzewo; zaiste, są w nich zawarte prawa życia bardziej subtelne od tych, które zawarte są w drzewie. Podobnie nasiona i korzenie pozostawione przez jesień, która minęła przed obecną wiosną, jak również nasiona i korzenie, które pozostaną do nadchodzących wiosen, kiedy trwająca wiosna odejdzie - wszystkie są przejawami życia tak samo jak wiosna i podlegają prawom życia. Dokładnie w ten sam sposób każda ze wszystkich gałęzi i gałązek drzewa kosmosu posiada przyszłość i przeszłość, łańcuch składający się ze wszystkich etapów i okoliczności przeszłości i przyszłości. Mnogość istnień i etapów dotyczących każdego gatunku i osobników każdego gatunku, istniejących w Bożej wiedzy, tworzy łańcuch istnienia w Bożej wiedzy, zaś zarówno ich istnienie zewnętrzne, jak ich istnienie w wiedzy Boga, są przejawami powszechnego życia, przenoszącym wszelkie aspekty ich istnienia z doniosłych i żywotnych tablic Bożego przeznaczenia.
Fakt, że świat duchowy - który jest jedną z form świata tego, co niewidzialne - jest przepełniony istotą życia i kwestiami życia i duszy, które są materią i istotą życia, z całą pewnością wymaga tego, by przyszłość i przeszłość - które są inną formą i drugim segmentem świata tego, co niewidzialne - również zostały wyposażone w przejawy życia.
Ponadto doskonały porządek, istotne okoliczności oraz żywe owoce i etapy, właściwe istnieniu danej rzeczy w Bożej wiedzy, również ukazują przejaw pewnego rodzaju życia. Taki przejaw życia, który jest światłem wydawanym przez słońce życia wiecznego, nie może być ograniczony do tego świata przejawów, do teraźniejszości, do zewnętrznej formy istnienia. Przeciwnie, każdy ze światów zostaje wyposażony w przejawy owego światła stosownie do swej zdolności, a kosmos wraz ze wszystkimi jego światami jest ożywiany i rozświetlany przez to światło. W przeciwnym razie - jak wyobrażają to sobie ludzie zbłądzenia - poza zasłoną przemijającego i pozornego życia każdy ze światów byłby ogromnymi i strasznymi zwłokami, ciemną pustynią.
Jeden z rozległych aspektów wiary w Boże przeznaczenie i zarządzenie staje się zatem zrozumiały dzięki tajemnicy życia i ustanowiony poprzez tę tajemnicę. Jak życie i witalność świata przejawów oraz istniejące w nim rzeczy stają się widoczne dzięki uporządkowaniu i konsekwencjom swego istnienia, tak stworzenia przeszłości i przyszłości - uznawane za należące do świata tego, co niewidzialne - posiadają pewien rodzaj życia i duchowego istnienia w Bożej wiedzy. Ślady owego życia i istnienia stają się widoczne i znane dzięki tablicy Bożego przeznaczenia i zarządzenia, a także poprzez wszelkie etapy i okoliczności ich zewnętrznego życia i istnienia.
* * *
Trzecia Część Dopisku
Pytaniedotyczące Zmartwychwstania:
Często powtarzający się werset:
اِنْ كَانَتْ اِلَّا صَيْحَةً وَاحِدَةً
[1],jakrównież werset:
وَمَٓا اَمْرُ السَّاعَةِ اِلَّا كَلَمْحِ الْبَصَرِ
[16] ukazują, iż do Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia dojdzie w jednej chwili, w mgnieniu oka. Jednak ciasny rozum człowieka domaga się wyraźnego przykładu, by mógł pojąć tak cudowne, nadzwyczajne i jedyne w swym rodzaju wydarzenie, a także przyjąć je.
Odpowiedź:W Dniu Zmartwychwstania dusze powrócą do ich ciał, zaś ciała zostaną ożywione i ukształtowane na nowo. Ta odpowiedź składa się z trzech Kwestii.
KWESTIA PIERWSZA
Przykładem powrotu dusz do ich ciał jest zgromadzenie - na głośny sygnał trąbki - żołnierzy zdyscyplinowanego wojska po tym, jak zostało ono rozpuszczone na odpoczynek. Tak, trąba, w którą zadmie anioł Israfil (niech będzie z nim pokój), ma moc nie mniejszą niż wojskowa trąbka. Również przebywające w wieczności dusze, które odpowiadają słowami: قَالُوا بَلٰى [2] na nadchodzące z przedwieczności pytanie: اَلَسْتُ بِرَبِّكُمْ [3] są nieskończenie bardziej poddane, zdyscyplinowane i posłuszne niż żołnierze owej armii. Słowo Trzydzieste ukazało za pomocą rozstrzygających dowodów, że nie tylko dusze, lecz wszystkie cząsteczki tworzą armię Boga i są jej żołnierzami pozostającymi pod Jego rozkazami.
KWESTIA DRUGA
Przykładem ożywienia ciał jest powstawanie do życia w jednej chwili, w noc świąteczną, setki tysięcy elektrycznych lamp wielkiego miasta, które są włączane w jednym ośrodku. W ten sam sposób byłoby zatem możliwe zapalenie z jednego ośrodka stu milionów lamp, rozproszonych po całej powierzchni ziemi. Skoro dzięki ćwiczeniu i wprawianiu się w systematyczności i uporządkowaniu, jakie otrzymało
od swego Stwórcy, stworzenie Wszechmocnego Boga, jakim jest elektryczność, ów sługa zapalający żyrandol w Jego zajeździe, posiada takie cechy, z pewnością również Zmartwychwstanie nastąpi w mgnieniu oka, w granicach usystematyzowanych praw Bożej mądrości, którą przedstawiają tysiące jej świetlistych sług podobnych elektryczności.
KWESTIA TRZECIA
Przykładem ukształtowania ciał na nowo w jednej chwili jest doskonałe kształtowanie na nowo wszystkich drzew (zaś drzewa są dalece bardziej liczne niż rodzaj ludzki) wraz z ich liśćmi, jakie ma miejsce wiosną w ciągu ledwie kilku dni, a dochodzi do niego dokładnie tak samo, jak poprzedniej wiosny; a także powoływanie do życia z szybkością błyskawicy - ponownie, jak poprzedniej wiosny - wszystkich kwiatów, owoców i liści na drzewach; a także nagłe zbudzenie do życia niezliczonej ilości ziaren, nasion i korzeni, które są źródłem wiosny, rozwinięcie ich i wzbudzenie do życia; a także odbijające znaczenie Zmartwychwstania ba'su bad al-małt(ar. wzbudzenie do życia; Zmartwychwstanie) na jeden rozkaz podobnych zwłokom szkieletów drzew; a także przywrócenie do życia niezliczonych przedstawicieli wszystkich gatunków małych zwierząt; a także ponowne ożywienie wszelkiego rodzaju owadów, zwłaszcza tych, które nieprzerwanie czyszcząc swoje twarze, oczy i skrzydła, przypominają nam o naszym oczyszczaniu się przed modlitwą i stanie czystości, głaszcząc nasze twarze - tak, zmartwychwstanie i ponowne ukształtowanie wszystkich przedstawicieli tego gatunku, wraz ze wszystkimi innymi gatunkami, do jakiego każdej wiosny dochodzi w ciągu ledwie kilku dni zaprawdę na naszych oczach, choć owych stworzeń jest więcej niż przedstawicieli rodzaju ludzkiego od czasów Adama, dostarcza nie jeden przykład ponownego ukształtowania ciał wszystkich ludzi podczas Zmartwychwstania, lecz tysiące takich przykładów.
Tak, skoro ten świat jest królestwem mądrości, zaś świat życia ostatecznego - królestwem mocy, to wiele z Najpiękniejszych Imion Boga, jak "Wszechmądry", "Ten, Który ustanawia każdą rzecz", "Ten, do Którego należą wszystkie sprawy" czy "Ten, Który daje zaopatrzenie", a także mądrość Wszechwładnego wymagają tego, by stwarzanie rzeczy na tym świecie przebiegało stopniowo i z biegiem czasu. Jednakże w świecie życia ostatecznego moc i miłosierdzie Boga przejawią się wyraźniej niż Jego mądrość i nie będzie żadnej potrzeby, by czekać pewien czas z rozstrzygnięciem wszystkich spraw, zatem wszelkie rzeczy będą czynionymi w jednej chwili. Nawiązując do faktu, że rzeczy, które na tym świecie są kształtowane w ciągu dnia lub roku, w świecie życia
ostatecznego będą tworzone w jednej chwili, błyskawicznie, Koran, owa Księga cudownej wystawy, oznajmia:
وَمَٓا اَمْرُ السَّاعَةِ اِلَّا كَلَمْحِ الْبَصَرِ اَوْ هُوَ اَقْرَبُ
[16]
Jeśli chcesz być tak pewien tego, że dojdzie do Zmartwychwstania, jak pewien jesteś nadejścia następnej wiosny, przestudiuj starannie poświęcone tej kwestii Słowa Dziesiąte i Dwudzieste Dziewiąte, a sam zobaczysz! Jeśli nadal nie wierzysz, że dojdzie do Zmartwychwstania, z taką pewnością, z jaką wierzysz w nadejście wiosny, możesz wetknąć mi palec w oko!
KWESTIA CZWARTA
Ta kwestia to śmierć tego świata i Dzień Zguby. Zderzenie globu ziemskiego, naszej gospody, z inną planetą lub z kometą, do którego dojdzie na rozkaz Boga, zmiecie nasze miejsce zamieszkania. Podobnie jest ze zniszczeniem w ciągu minuty pałacu, który był budowany przez dziesięć lat.
* * *
Czwarta Część Dopisku
قَالَ مَنْ يُحْيِى الْعِظَامَ وَهِىَ رَم۪يمٌ ٭ قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ وَهُوَ بِكُلِّ خَلْقٍ عَل۪يمٌ
Mówi on: "Kto ożywi kości, kiedy one są zetlałe?"
Powiedz (Muhammadzie): "Ożywi je Ten, Kto stworzył je po raz pierwszy. On o wszelkim stworzeniu jest Wszechwiedzący!
Jak zobrazowaliśmy to w trzeciej przypowieści Prawdy Dziewiątej Słowa Dziesiątego, pewien wybitny człowiek może pewnego dnia zgromadzić przed twoimi oczami wielką armię. Jeśli wówczas ktoś powiedziałby: "Ów wielki człowiek jest w stanie zebrać oddziały jego wojska, które zostały rozpuszczone na spoczynek, i ponownie zebrać żołnierzy w bataliony", ty zaś powiedziałbyś: "Nie wierzę w to", dobrze wiesz, jakim szaleństwem byłoby twoje zaprzaństwo. Również Wszechmocny i Wszechwiedzący, Który stwarza z niczego, zapisuje i umieszcza na miejscach, poprzez rozkaz كُنْ فَيَكُونُ [8], wszystkie cząsteczki i wszelkie subtelne aspekty wszystkich zwierząt i innych istot żywych, jakby były one wojskiem pozostającym w najwyższym uporządkowaniu i mądrej równowadze, Który każdego stulecia - lub raczej każdej wiosny - stwarza setki tysięcy różnych gatunków i grup istot żywych, które zaludniają oblicze ziemi, a każdy z owych gatunków jest jak armia - tak, On jest w stanie zgromadzić na jedno zadęcie w trąbę przez Israfila wszelkie podstawowe cząsteczki i pierwotne składniki, które znają się nawzajem, by połączyć je zgodnie z porządkiem ciała, które odpowiada batalionowi. Gdybyś powiedział: "Jak mogłoby się to stać?" lub uważał to za nieprawdopodobne, byłoby to obłędem głupca!
Niekiedy w Koranie zdarza się, że Wszechmocny Bóg - by wywrzeć wrażenie na sercu czytającego cudownymi dziełami, jakich dokona On w życiu ostatecznym, a także, by przygotować umysł na ich przyjęcie - wspomina cudowne dzieła, jakich dokonuje na tym świecie, by to wspomnienie było rodzajem owego przygotowania. Niekiedy może On również wspomnieć o cudownych dziełach, jakich dokona w przyszłości i w życiu ostatecznym, w taki sposób, że zostajemy przekonani przez analogię do podobnych dzieł, jakie widzimy na tym świecie. Jednego z przykładów dostarcza nam werset:
اَوَ لَمْ يَرَ الْاِنْسَانُ اَنَّا خَلَقْنَاهُ مِنْ نُطْفَةٍ فَاِذَا هُوَ خَص۪يمٌ مُب۪ينٌ
[1]
a także inne wersety tej samej sury. Wszechmądry Koran udowadnia kwestię Zmartwychwstania na siedem lub osiem różnych sposobów.
Po pierwsze, Koran zwraca uwagę człowieka na jego pochodzenie, mówiąc:"Widzisz, jak rozwinąłeś się z kropli spermy w grudkę krwi, z grudki krwi w bezkształtny kawałek ciała, z bezkształtnego kawałka ciała do postaci człowieka. Jak zatem możesz zaprzeczać twemu drugiemu stworzeniu? Będzie ono takie samo jak pierwsze, lub nawet łatwiejsze do spełnienia dla Boga" .Wszechmocny Bóg odsyła nas również do wspaniałych darów, jakimi obsypał człowieka, poprzez zwroty takie, jak:
اَلَّذ۪ى جَعَلَ لَكُمْ مِنَ الشَّجَرِ الْاَخْضَرِ نَارًا
[17]
i mówi do człowieka:"Czyż Ten, Który zesłał ci takie dary, miałby pozostawić cię samemu sobie, byś zstąpił do grobu, aby tam zapaść w sen, z którego nie powstaniesz?".Bóg daje również następującą wskazówkę: "Widzisz, jak martwe drzewo powraca do życia, zieleni się i znów rośnie, lecz odmawiasz rozpatrzenia jako analogii wskrzeszenia twych kości, które przypominają suche drzewo, zbywasz całą tę kwestię jako nieprawdopodobną. Czyż jest w ogóle możliwe, by Ten, Który stworzył niebiosa i ziemię, nie miał w swej mocy życia i śmierci człowieka, owego owocu niebios i ziemi? Czy wyobrażasz sobie, że miałby On uczynić bezowocnym i daremnym drzewo stworzenia, które w Swej mądrości ukształtował wraz z wszystkimi jego częściami, a to poprzez porzucenie najważniejszego z owoców tego drzewa?" w całkowitym poddaniu, kiedy tylko słyszy rozkaz: كُنْ فَيَكُونُ [8]
Stworzenie wiosny jest dla Boga łatwiejsze niż stworzenie kwiatu. Stworzenie całego królestwa zwierząt jest dla Jego mocy tak łatwe, jak stworzenie muchy. Nic nie może podstępnie rzucić wyzwania Jego mocy, mówiąc do Niego: مَنْ يُحْيِى الْعِظَامَ [13].
Następnie, z wersetu:
فَسُبْحَانَ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[18]
widzimy, że w ręku Boga jest spis wszystkich rzeczy; że do Niego należą klucze do wszystkich rzeczy; że On sprawia, iż następują po
sobie noc i dzień, zima i lato, z taką łatwością, jakby przewracał karty księgi. On jest Wszechmocnym i Chwalebnym, Który zamyka drzwi tego świata i otwiera drzwi życia ostatecznego, jakby ten świat i świat życia ostatecznego były dwoma stacjami. W takim wypadku, co wynika ze wspomnianych świadectw,
وَ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[13], to jest, On ponownie sprowadzi was z grobów do życia, zabierze was na równinę, na której nastąpi Zmartwychwstanie, i osądzi was w obecności Swego majestatu.
Owe wersety przygotowują umysł i czynią serce gotowym do przyjęcia prawdy o Zmartwychwstaniu, jako że ukazują one analogie do Zmartwychwstania w procesach zachodzących na tym świecie. Niekiedy również zdarza się, że Bóg wspomina o dziełach, jakich dokona w życiu ostatecznym, w taki sposób, jakby zwracał uwagę na analogie do nich widoczne na tym świecie, by nie pozostało żadne miejsce dla wątpliwości i zaprzeczenia. Przykładami są sury, zaczynające się od następujących wersetów:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15]
اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ
[19].
W tych surach Wszechmocny Bóg wspomina Zmartwychwstanie, olbrzymie przemiany i dzieła Wszechwładnego, do których dojdzie w owym czasie, w taki sposób, że człowiek rozmyśla o ich odpowiednikach z tego świata, jakie widzi jesienią i wiosną, a następnie, z sercem przepełnionym trwogą, z łatwością przyjmuje to, co w przeciwnym razie odrzuciłby jego rozum. Już tylko wskazanie na ogólne znaczenie trzech sur, które przed chwilą wymieniliśmy, byłoby bardzo długie, zatem wybierzmy jedno słowo jako próbkę całości. W słowach:
اِذَا السَّمَٓاءُ انْشَقَّتْ
[20]
Wszechmocny Bóg wyraża, co następuje: "Podczas Zmartwychwstania czyny każdego człowieka będą objawione na zapisanej karcie". Z pozoru jest to bardzo dziwne i całkowicie wykraczające poza to, czego jest w stanie dosięgnąć rozum, jednak jak wskazuje na to sura [81] (At-Takłir), tak jak zmartwychwstanie wiosną jest paralelą dla innych kwestii, tak samo bardzo jasną analogią jest "rozpostarcie kart księgi". Każde wydające owoce drzewo i każda kwitnąca roślina mają swe uczynki, działania i funkcje. Wykonują one pewnego rodzaju akty czci, zależnie od sposobu, w jaki wychwalają Boga poprzez przejawy Jego Najpiękniejszych Imion. Wszystkie ich uczynki i cały rejestr ich życia są zapisywane we wszystkich
nasionach, które kolejnej wiosny kiełkują z innej garści gleby. Językiem kształtu i formy nasiona elokwentnie wspominają o pochodzeniu owych uczynków, zaś wraz z gałęziami, gałązkami, liśćmi, kwiatami i owocami rozpościerają ich karty. Ten, Który mówi:
اِذَا الصُّحُفُ نُشِرَتْ
[20], jest Tym Samym, Który na naszych oczach mądrze dokonuje delikatnych czynów, jakimi są zachowywanie i pielęgnowanie.
Porównaj inne kwestie z tą kwestią poprzez analogię, a wywnioskujesz, jaka jest prawda, jeśli jesteś do tego zdolny. Pomożemy ci tym, co powiemy poniżej. Werset:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15] odsyła nas do olśniewającego porównania i wskazuje na wynikające z niego analogie:
Po pierwsze:Wszechmocny Bóg rozsunął zasłony niebytu, eter i niebiosa, by przynieść wprost ze skarbca Jego miłosierdzia i ukazać światu słońce, ową podobną drogocennemu klejnotowi lampę, oświetlającą świat. Po tym, jak zamknie drzwi tego świata, ponownie owinie ów klejnot w zasłony, za którymi był skryty, i usunie go.
Po drugie:Słońce można opisać jako urzędnika, któremu powierzono zadanie rozdzielenia towaru, jakim jest światło, na całą kulę ziemską, a także sprawiono, że światło i ciemność następują po sobie. Każdego wieczora urzędnikowi nakazuje się, by zebrał całe światło. Czasami może również zdarzyć się, że będzie mógł odpocząć od swojego zajęcia, kiedy słońce jest ukryte za zasłoną chmur. Innym razem może być tak, że księżyc staje się pewnego rodzaju zasłoną, która utrudnia mu wykonanie zadania. Jak urzędnik posiada towary i rejestry, które musi zebrać dla inspekcji, tak pewnego dnia zostanie od zwolniony ze swych obowiązków. Nawet jeśli nie będzie powodów dla jego zwolnienia, istnieją dwie ciemne plamy na słońcu, które obecnie są niewielkie, lecz w przyszłości urosną do tego stopnia, że słońce - na rozkaz Wszechwładnego - odbierze światło, którym teraz owija głowę Ziemi, i owinie je wokół własnej głowy. Wówczas zostanie powiedziane: "Twoje zadanie na Ziemi zostało ukończone. Zejdź do Piekła, by tam palić tych, którzy oddawali ci cześć, i tych, którzy w swym sprzeniewierzeniu się drwili z posłusznych sług podobnym tobie". Słońce z pociemniałą i zalęknioną twarzą odczyta wówczas na głos zarządzenie Boga:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15]
* * *
Część Piąta Dopisku
Sto dwadzieścia cztery tysiące proroków[1], którzy zgodnie z wyraźną proroczą tradycją byli wybraną częścią ludzkości, jednogłośnie i zgodnie przekazali, częściowo w oparciu o bezpośrednią wizję, a częściowo w oparciu o całkowitą pewność, że życie ostateczne istnieje i że wszystkie istoty ludzkie zostaną zabrane do świata życia ostatecznego, jak solennie obiecał to Stwórca wszechświata.
Podobnie sto dwadzieścia cztery miliony świętych mężów (ar. ałlija),którzy potwierdzili przekazy proroków poprzez odsłonięcie i zaświadczenie prawdy, dają świadectwo istnienia życia ostatecznego w stopniu wiedzy pozbawionej wątpliwości.
Wszystkie Najpiękniejsze Imiona Wszechmądrego Stwórcy kosmosu również wymagają istnienia wiecznego królestwa poprzez swe przejawy, które ukazują na tym świecie.
Istnienia życia ostatecznego wymagają ponadto nieskończona i przedwieczna moc Boga oraz Jego nieograniczona i zaiste wiecznie trwająca mądrość, które każdej wiosny ożywiają niezliczone martwe drzewa rozsiane po całej ziemi rozkazem: كُنْ فَيَكُونُ [8], czyniąc je przejawami Zmartwychwstania, które wskrzeszają trzysta tysięcy rozmaitych gatunków spośród różnych grup roślin i narodów zwierząt, jak setki tysięcy próbek ostatecznego Zmartwychwstania (ar. ba'sud bad al-małt).
Istnienia życia ostatecznego wymagają również wiecznie trwające miłosierdzie Boga i Jego niezmienna łaska, które cudownie i troskliwie dają zaopatrzenie wszystkim istotom żywym potrzebującym pożywienia, a każdej wiosny w najkrótszym czasie ukazują nieskończenie różnorodne rodzaje ozdób i piękna.
I wreszcie jasnej wskazówki i oczywistego dowodu dostarczają żarliwe, niewzruszone i niezmienne umiłowanie wieczności, tęsknota za nieśmiertelnością i nadzieja na trwałość, które są ulokowane w człowieku, owym najbardziej umiłowanym stworzeniu Stwórcy kosmosu, najbardziej interesującym się innymi istotami wszechświata.
Wszystko, co powiedzieliśmy powyżej,tak stanowczo udowadnia, iż po tym przemijającym świecie będzie istniał świat wieczny, świat życia ostatecznego, królestwo szczęśliwości, że jesteśmy zmuszeni do tego,
by uznać istnienie życia ostatecznego tak bezdyskusyjnie, jak uznajemy istnienie tego świata.
{(*): Dzięki poniższemu porównaniu można uświadomić sobie, jak łatwe jest przeprowadzenie pozytywnego dowodu, a jak trudne są zaprzeczenie i negacja:
Jeśli, na przykład, ktoś powiedziałby: "Gdzieś na tej ziemi istnieje cudowny ogród, w którym rosną bańki z mlekiem", a ktoś inny powiedziałby: "Taki ogród nie istnieje", potwierdzający potrzebuje jedynie wskazać miejsce, w którym znajduje się ów ogród, lub też okazać kilka jego owoców, by ogłosić swe twierdzenie. I przeciwnie, ten, który mu zaprzecza, będzie musiał zbadać i ukazać cały świat, by uzasadnić swą negację. Również świadectwo dwóch prawdomównych świadków będzie wystarczające do dowiedzenia istnienia Raju, pomijając już setki tysięcy śladów, owoców i wskazówek, okazanych przez tych, którzy zapewniają o jego istnieniu. Ci, którzy zaprzeczają tej prawdzie, muszą dokładnie zbadać cały nieskończony kosmos i cały nieskończony czas, zanim będą mogli udowodnić swe zaprzeczenie i wykazać, że Raj nie istnieje. Zatem, o moi starsi wiekiem bracia, pojmijcie, jak mocna jest wiara w życie ostateczne.}
Jedną z najważniejszych nauk, jakich uczy nas Wszechmądry Koran, jest zatem wiara w życie ostateczne. Wiara ta jest tak silna i zawiera w sobie tak potężną nadzieję i tak potężne pocieszenie, że nawet jeśli starość dopadłaby człowieka po sto tysięcy razy, pociecha pochodząca z tej wiary całkowicie mu wystarczy. Mówiąc:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ عَلٰى كَمَالِ الْا۪يمَانِ
[2], my, ludzie starsi, powinniśmy radować się naszą starością.
* * *
Słowo Jedenaste
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَالشَّمْسِ وَضُحٰيهَا ٭ وَالْقَمَرِ اِذَا تَلٰيهَا ٭ وَالنَّهَارِ اِذَا جَلّٰيهَا ٭ وَ الَّيْلِ اِذَا يَغْشٰيهَا ٭ وَ السَّمَٓاءِ وَمَا بَنٰيهَا ٭ وَ الْاَرْضِ وَمَا طَحٰيهَا ٭ وَ نَفْسٍ وَمَا سَوّٰيهَا ٭ الخ
[1]
Bracie! Jeśli pragniesz zrozumieć choć trochę talizman mądrości świata, zagadkę stworzenia człowieka i tajemnicę prawdy modlitw obowiązkowych, rozważ tę krótką przypowieść wraz z moją duszą:
Pewnego razu był sobie król. Jego bogactwem były liczne skarbce, zawierające diamenty, szmaragdy i klejnoty wszelkiego rodzaju. Prócz owych skarbców posiadał także inne, cudowne i ukryte. Posiadł również doskonały kunszt w dziwnych sztukach i wiedzę z dziedziny niezliczonych, cudownych i skomplikowanych nauk, których gałęzi było nieskończenie wiele. Jak każdy, do kogo należy piękno i doskonałość, pragnie je oglądać i ukazać, tak ów chwalebny król chciał otworzyć wystawę, na której wyłożyłby - by ukazać oczom ludzi majestat swej władzy - swój olśniewający majątek, cuda swego kunsztu i dziwy swej wiedzy, by sam mógł obserwować swe piękno i doskonałość pod dwoma względami:
-po pierwsze, by sam mógł ujrzeć je swym przenikliwym okiem;
-po drugie, by mógł spojrzeć na nie oczami innych.
Powziąwszy taki zamysł, król rozpoczął wznoszenie ogromnego i wspaniałego pałacu. Podzielił go na wspaniałe komnaty i mieszkania, przyozdobił go każdym rodzajem klejnotów ze swych skarbców, a także własną ręką upiększył ów pałac najpiękniejszymi dziełami kunsztu. Uporządkował ten pałac poprzez najbardziej delikatne dzieła swej mądrości, a także przystroił go w cudowne dzieła swej wiedzy. Po ukończeniu pałacu
król rozstawił w nim szerokie stoły, zastawione pożywieniem najlepszego rodzaju i wszelkiego rodzaju darami. Dla każdej grupy swych poddanych przygotował właściwy i odpowiedni stół. Pełne przejawów jego kunsztu przyjęcie wydał z taką szczodrością, jak gdyby niezliczone i bezcenne dary, które rozłożył, zostały powołane do istnienia poprzez setkę dziedzin delikatnej sztuki. Wówczas zaprosił swój lud i swych poddanych ze wszystkich regionów jego kraju, by ucztowali i na własne oczy oglądali ową wystawę.
Następnie król wyznaczył najwyższego dowódcę (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jako nauczyciela i objaśniającego, by umożliwił on poznanie zamysłu stojącego za zbudowaniem pałacu oraz znaczeń wszystkiego, co pałac w sobie mieścił; by opisał ludowi Stwórcę pałacu i całą jego zawartość; by umożliwił poznanie tajemnic jego ozdób; by wyjaśnił, czym były właściwie rozmieszczone klejnoty i harmonijne hafty; by wyjaśnił tym, którzy wejdą do pałacu, sposób, w jaki owe ozdoby wskazują na doskonałość i kunszt tego, do którego pałac należy; by poinformował ich o tym, jak należy przyglądać się owym ozdobom we właściwy sposób; a także by wyjaśnił, jak powinny wyglądać oficjalne ceremonie zgodnie z tym, czego życzył sobie sam król, który się nie pojawił. Ów nauczyciel miał swego pomocnika w każdej części pałacu, podczas gdy sam pośród swych uczniów pozostał w największej komnacie. Oto, co nauczyciel obwieścił wszystkim odwiedzającym:
-O, ludu! Tworząc ten pałac i ukazując owe rzeczy nasz Pan, Król pałacu, chciał, byście go poznali. Powinniście zatem uznać Go i starać się, byście Go poznali. Poprzez owe ozdoby pragnął stać się Umiłowanym przez was. Ukazał również Swą miłość dla was poprzez dary, które widzicie, powinniście zatem również okazać Mu miłość poprzez posłuszeństwo. Poprzez te dary i podarunki ukazuje On Swoją litość i uprzejmość względem was, powinniście zatem okazać Mu szacunek przez składanie podziękowań. Poprzez dzieła Jego doskonałości chciał ukazać wam Swoje przeczyste piękno, powinniście zatem okazać pragnienie ujrzenia Go i zyskania Jego szacunku. Poprzez umieszczenie szczególnej i wyjątkowej pieczęci oraz odciśnięcie niemożliwego do podrobienia sygnetu na każdym z owych zdobnych dzieł sztuki, które widzicie, chce On ukazać, że każde z nich właściwe jest wyłącznie Jemu, że wyszło spod Jego ręki, a On sam jest Jedyny, nie ma podobnego Sobie, jest Samoistny i Daleki. Powinniście zatem uznać, iż jest On Jednym i Jedynym, Który nie ma równego Sobie, podobnego ani przeciwnika, i przyjąć, iż taki On jest.
Nauczyciel dalej przemawiał do widzów odpowiednimi słowami, podobnymi tym, które dotyczyły króla i owego pałacu. Wówczas ludzie, którzy weszli do pałacu, podzielili się na dwie grupy.
Co się tyczy grupy pierwszej,to jako że ludzie ci mieli wiedzę o sobie samych, byli inteligentni i mieli serca na właściwym miejscu, kiedy spojrzeli na cuda wewnątrz pałacu, oznajmili: "Cóż za wielkie sprawy mają tutaj miejsce!". Zrozumieli oni, że wszystko nie działo się na próżno ani też nie było błahą igraszką. Byli zaciekawieni, a kiedy zastanawiali się, cóż jest talizmanem służącym rozwiązaniu tej zagadki i co ów klucz zawiera, nagle usłyszeli mowę mistrza i nauczyciela i zdali sobie sprawę z tego, że to on był kluczem do wszystkich tajemnic. Zbliżyli się zatem do niego i powiedzieli:
- As-Salamu 'alajkum(ar. pokój z tobą), mistrzu! Słuszne i konieczne jest, by wspaniały pałac, taki jak ten, miał prawdomównego i skrupulatnego nauczyciela, takiego jak ty. Prosimy, powiedz nam, co wyjawił ci nasz Pan!
Przede wszystkim mistrz powtórzył im mowę wygłoszoną wcześniej. Wysłuchali go uważnie, przyjęli to, co mówił, wielce na tym skorzystali i postępowali dokładnie tak, jak życzył sobie tego król. Ponieważ król był zadowolony z ich postępowania i obyczajów, zaprosił ich do innego, szczególnego, wzniosłego i nieopisanie wspaniałego pałacu, w którym obdarował ich w sposób godny tak Szczodrego Króla, w sposób właściwy dla tak posłusznych sług i dobrze wychowanych gości, a także odpowiedni dla tak wzniosłego pałacu, czyniąc ich wiecznie szczęśliwymi.
Co się tyczy grupy drugiej,ponieważ umysły tych ludzi były zepsute, a serca wygasłe, kiedy wkroczyli oni do pałacu, ulegli swym nakazującym zło duszom i nie zwracali uwagi na nic prócz wybornego pożywienia; zamknęli oczy na wszelkie zalety i zatkali uszy na przewodnictwo mistrza (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i ostrzeżenia jego uczniów. Napychali żołądki jak zwierzęta, a potem zapadli w sen. Wyżłopali eliksiry przygotowane nie po to, by je spożyć, lecz dla innych celów. Upili się i zaczęli wrzeszczeć tak głośno, że wielce zdenerwowali innych gości. W obliczu zasad Chwalebnego Stwórcy okazali się źle wychowani, więc żołnierze Tego, do Którego należał pałac, aresztowali ich i wtrącili do więzienia - miejsca odpowiedniego dla tak grubiańskich ludzi.
O, przyjacielu, który słuchasz tej opowieści wraz ze mną! Z pewnością pojąłeś, że Chwalebny Stwórca zbudował ów pałac dla wyżej wymienionych celów, zaś osiągnięcie owych celów zależne jest od dwóch rzeczy:
Pierwsząjest istnienie mistrza (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), którego widzieliśmy i którego mowę słyszeliśmy. Gdyby nie on, wszystkie owe cele zostałyby wyznaczone na próżno, jako że jeśli niepojęta księga nie ma swego autora, będzie składać się jedynie z pozbawionych znaczenia kawałków papieru.
Drugąsą ludzie słuchający słów mistrza i przyjmujący je. Oznacza to, że istnienie mistrza jest przyczyną istnienia pałacu, zaś ludzie, którzy go słuchają, są przyczyną tego, że pałac nadal istnieje. W takim wypadku można powiedzieć, że gdyby nie mistrz (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), chwalebny król nie zbudowałby pałacu. Co więcej, można powiedzieć, że kiedy ludzie nie zwracają uwagi na nauki mistrza (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), pałac z całą pewnością będzie przekształcał się i zmieniał.
Przyjacielu! Tutaj opowieść się kończy. Jeśli pojąłeś znaczenie tej przypowieści, dalejże, spójrz, jaka jest prawda.
Pałacem jest ten świat. Jego dach to niebiosa, rozświetlone uśmiechającymi się do nas gwiazdami, zaś jego podłoga to oblicze ziemi, od wschodu do zachodu upiększone różnorodnymi kwiatami. Co się tyczy Króla (ar. Al-Malik), jest nim Przenajświętszy, Wieczny i Przedwieczny Władca, Którego wychwalają i sławią wszystkie rzeczy w siedmiu niebiosach i na ziemi, każda z nich właściwym dla niej językiem. Jest On Królem tak Potężnym (ar. Al-Malik Al-Qadir), że stworzył niebiosa i ziemię w ciągu sześciu dni, następnie zasiadł na Tronie. Do Niego należą chwała i majestat; On jest Tym, Który powoduje, że następują po sobie noc i dzień, podobne dwóm niciom - czarnej i białej; On zapisuje Swe znaki na karcie wszechświata; Jego rozkazowi podporządkowane są słońce, księżyc i gwiazdy. Komnaty w pałacu to osiemnaście tysięcy światów, z których każdy jest uporządkowany i ozdobiony we właściwy dla niego sposób. Przedziwne dzieła sztuki, które widziałeś w pałacu, to cuda Bożej mocy, jakie widzisz na tym świecie, zaś pożywienie, które tam widziałeś, nawiązuje do cudownych owoców Bożego miłosierdzia na tym świecie, zwłaszcza podczas lata, a nade wszystko w ogrodach Barli. Piecyki i kuchnie w pałacu to ziemia (wraz z jej obliczem), w której sercu płonie ogień, podczas gdy klejnoty ukrytych skarbców z przypowieści są przenośnią przejawów Świętych Imion Boga. Hafty oraz ich znaki sa dobrze uporządkowanymi i pięknie wykonanymi istotami, a także harmonijnymi znakami pióra Bożej mocy, które ozdabia ten świat i wskazuje na Najpiękniejsze Imiona Wszechmocnego, Chwalebnego.
Co tyczy się mistrza, jest nim nasz mistrz Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jego pomocnikami są prorocy (niech będzie z nimi pokój), zaś uczniami - święci (ar. ałlija)i uczeni, którzy dostąpili oczyszczenia. Słudzy władcy w pałacu wskazują na aniołów (niech będzie z nimi pokój) w naszym świecie. Goście z przypowieści, którzy zostali zaproszeni na bankiet, by przyglądać się cudom króla, to dżinny i ludzkość w gospodzie tego świata, a także zwierzęta, które są sługami ludzi. Co tyczy się dwóch grup, jedną z nich stanowią ludzie wiary, którzy są uczniami Wszechmądrego Koranu, interpretującego wersety i znaki księgi wszechświata, zaś druga grupa to ludzie niewiary i buntownicy, którzy podążają za Szatanem i za własnymi nakazującymi zło duszami - głusi i niemi, podobni zwierzętom lub stojący jeszcze niżej od nich, tworzą oni partię zbłądzenia, która uznaje jedynie życie doczesne.
Grupa pierwszato ludzie piękni i dobrzy, którzy słuchają ich mistrza (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), "tego, do którego należą dwa skrzydła". Jest on sługą Boga oddającym Mu cześć, a w związku z tym opisuje on swego Pana (ar. Ar-Rabb), zatem jest niby ambasador swej społeczności na dworze Wszechmocnego Boga. Jest on również Posłańcem Boga, a w związku ze swoim posłannictwem przekazuje on - poprzez Koran - zarządzenia swego Pana (ar. Ar-Rabb) ludziom i dżinnom.
Ta szczęśliwa wspólnota zważa na słowa Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i słucha Koranu. Ludzie ci postrzegają samych siebie jako tych, którzy poświęcili się odprawianiu modlitw obowiązkowych (tur. namaz),które są niby spis treści wszelkiego rodzaju aktów czci, a także wykonywaniu - na wzniosłych stacjach - wielu innych subtelnych obowiązków. Zaiste, widzą oni owe obowiązki i stacje, na które wskazują modlitwy, ze wszystkimi ich szczegółami, rozmaitymi wzorami, a także z odpowiednimi dla nich działaniami.
Po pierwsze:Jako że obserwują Boże dzieła, a zawarli pewien rodzaj transakcji pod nieobecność Tego, Którego ona dotyczy, widzą samych siebie na stacji obserwowania cudów wszechwładzy i panowania Boga i wypełniają obowiązek wysławiania i wychwalania Go, oznajmiając: "Bóg jest Największy!".
Po drugie:Jako że są widziani na stacji herolda olśniewających i cudownych dzieł Bożych, które są przejawami Świętych Imion Boga, jak wykrzykują: "Subhan Allah łal-hamdu li-llah" (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Który jest ponad wszelką niedoskonałość), w ten sposób wypełniają obowiązek głoszenia świętości Boga i wychwalania Go.
Po trzecie:Na stacji spostrzegania i pojmowania - poprzez ich wewnętrzne i zewnętrzne zmysły - darów zmagazynowanych w skarbcach Bożego miłosierdzia zaczynają wypełniać obowiązek składania podziękowań Bogu i wychwalania Go.
Po czwarte:Na stacji ważenia na szalach ich duchowych zdolności klejnotów ze skarbców Najpiękniejszych Imion Boga zaczynają wypełniać obowiązek wychwalania Boga i głoszenia, iż jest On wolny od wszelkiej niedoskonałości.
Po piąte:Na stacji studiowania przesłań ich Pana (ar. Ar-Rabb), zapisanych piórem Bożej mocy zgodnie z planem ułożonym przez Boże zarządzenie, zaczynają wypełniać obowiązek rozważania owych przesłań i właściwego pojmowania ich.
Po szóste:Obserwując subtelne, delikatne i czyste piękno, widoczne w stworzeniu wszelkich rzeczy i w kunszcie przejawiającym się w stworzeniach, na stacji oznajmiania, że Bóg jest wolny od wszelkiej niedoskonałości, podejmują obowiązek umiłowania ich Najpiękniejszego Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, i tęsknoty za Nim. Oznacza to, że po spojrzeniu na wszechświat i na dzieła Boga, po wypełnieniu obowiązków na wyżej wymienionych stacjach (do wypełnienia których zobowiązała ich transakcja zawarta pod nieobecność Tego, Który jest Jedynym obiektem czci), wznoszą się do poziomu, na którym dostrzegają również transakcje i działania Wszechmądrego Stwórcy, w wyniku czego - zawierając kolejną transakcję, tym razem w obecności Tego, Którego ona dotyczy - odpowiadają z wiedzą i podziwem, w obliczu tego, że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, poprzez cuda Swego kunsztu umożliwił poznanie Go przez istoty świadome, i oznajmiają:
سُبْحَانَكَ مَا عَرَفْنَاكَ حَقَّ مَعْرِفَتِكَ
"Tobie niech będzie chwała! Jak możemy prawdziwie Cię poznać? Tym, co umożliwia poznanie Ciebie, są cuda dzieł Twego kunsztu!"
Następnie żarliwie i z miłością odpowiadają Najbardziej Miłosiernemu, Który uczynił Siebie Umiłowanym poprzez piękne owoce Swego miłosierdzia, oznajmiając:
اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ
[2].
Następnie odpowiadają Temu, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, Który poprzez Swe słodkie dary ukazuje Jego miłosierdzie i litość, składając Mu podziękowania, wychwalając Go i wykrzykując:
سُبْحَانَكَ وَبِحَمْدِكَ
"Tobie należy się wszelka chwała! Jak możemy
odziękować Ci tak, jak to się Tobie należy? Tobie należą się wszelkie podziękowania! Wszystkie dary, które rozprzestrzeniłeś po całym wszechświecie, śpiewają hymn, Ciebie wychwalając i Tobie dziękując jasnymi językami swego istnienia. Wszystkie dary rozłożone przez Ciebie na targu tego świata i rozproszone po całej powierzchni ziemi głoszą Twoją chwałę i wysławiają Cię. Zaświadczając Twą szczodrość i hojność, wszystkie dobrze uporządkowane i właściwie odmierzone owoce i dary Twego miłosierdzia Tobie składają dzięki na oczach Twoich stworzeń".
Następnie odpowiadają, mówiąc: اَللّٰهُ اَكْبَرُ [21] w obliczu przejawu piękna, chwały, doskonałości i majestatu Boga w zwierciadłach wszystkich istot, wciąż zmieniających się we wszechświecie, skłaniają się z szacunkiem w swej bezsilności i pokornie biją czołem z miłością i podziwem.
Następnie, oznajmiając o swym ubóstwie i swych potrzebach, odpowiadają Temu, do Którego należy całe bogactwo, Który ukazuje obfitość Swego majątku i rozległość Swego miłosierdzia, odpowiadają poprzez suplikacje i błagania, oznajmiając:
وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ
[3].
Następnie z uznaniem odpowiadają Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Który ukazuje finezję i cuda Swej starożytnej sztuki na wystawie wszystkich stworzeń, wykrzykując: مَاشَٓاءَ اللّٰهُ [2] Obserwując owe cuda i oklaskując je, oznajmiają: بَارَكَ اللّٰهُ [3] Biorąc każdego na świadka, mówią z podziwem: حَىَّ عَلَى الْفَلَاحِ [4].
Odpowiadają z poddaniem się i posłuszeństwem Władcy wieczności i przedwieczności, a przejawy Jego jedności, panowania i wszechwładzy widoczne są w każdym zakątku wszechświata. Oznajmiając: سَمِعْنَا وَ اَطَعْنَا [5], potwierdzają Jego jedność.
Następnie, w obliczu przejawów boskości Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, odpowiadają ze czcią, pokorą i najwyższym szacunkiem, oznajmiając o własnym ubóstwie i własnych potrzebach, a także odprawiając modlitwy obowiązkowe (tur. namaz),które są streszczeniem wszystkich aktów czci. Zatem poprzez wypełnianie różnych obowiązków łączących się z oddawaniem czci Bogu w wielkim meczecie, znanym jako ten świat, wypełniają oni swe zobowiązania
i obowiązki swego życia, przyjmując "najpiękniejszą postać". Wznoszą się aż do stopnia ponad wszelkimi innymi stworzeniami, a poprzez pomyślność, jaką daje wiara, dzięki pewności i "depozytowi" stają się godnymi zaufania namiestnikami Boga na ziemi. Po ich pobycie na tym polu próby i w tym miejscu egzaminowania, ich Szczodry Pan (ar. Ar-Rabb) w zamian za ich wiarę zaprosił ich do wiecznej szczęśliwości, a w zamian za to, że mocno trzymali się Jego religii islamu - do siedziby pokoju. Tam ze Swego miłosierdzia obsypał ich darami tak olśniewającymi, jakich oko nie widziało, o jakich ucho nie słyszało i jakich nie wyobrażało sobie serce człowieka, obdarował ich i dał im nieśmiertelność i życie wieczne, ponieważ ci, którzy miłują wieczne i trwałe piękno, którzy są jego zwierciadłami, którzy go pragną, którzy na nie spoglądają, z pewnością nie przepadną, lecz odejdą do wieczności.Oto, jaki jest ostateczny stan uczniów Koranu. Oby Wszechmocny Bóg sprawił, byśmy znaleźli się wśród nich. Amen!
Co się tyczydrugiej grupy,którą stanowią grzesznicy i nędznicy, kiedy wkroczyli oni do pałacu tego świata, będąc w wieku rozwagi, na wszystkie świadectwa Bożej jedności odpowiedzieli niewiarą, na wszystkie dary niewdzięcznością, zaś wszystkie stworzenia oskarżyli o bycie bezwartościowymi, wyrządzając im niewiarygodnie wielką zniewagę. Jako że odrzucili wszystkie przejawy Najpiękniejszych Imion Boga i zaprzeczyli im, popełnili w krótkim czasie nieskończenie wielką zbrodnię i stali się tymi, którzy zasługują na niekończącą się karę, jako że kapitał życia i zdolności właściwe dla człowieka zostały mu dane po to, by wypełniał wyżej wspomniane obowiązki.
O, moja bezrozumna duszo i mój niemądry przyjacielu! Czy przypuszczacie, że wasze życiowe obowiązki ograniczają się do tego, by wieść dobre życie zgodne z wymogami cywilizacji, a także - jeśli wybaczycie takie wyrażenie - do zaspokajania fizycznych żądz? Czy przypuszczacie, że jedyny cel delikatnych i subtelnych zmysłów, zdolności i członków, dobrze uporządkowanych części ciała i układów organizmu, dociekliwych uczuć i odczuć zawartych w maszynie waszego życia ograniczony jest do zaspokajania niskich pragnień niegodziwej duszy podczas ulotnego życia doczesnego? Niech Bóg uchroni! Stworzenie ich i zawarcie w waszej zasadniczej istocie służy dwóm podstawowym celom:
Pierwszypolega na tym, byście poznali wszystkie rodzaje darów Tego, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, a także ma sprawić, byście składali Mu podziękowania. Powinniście być tego świadomi, składać Mu dzięki i oddawać Mu cześć.
Drugipolega na tym, byście poznali - poprzez wasze zdolności - wszystkie rodzaje przejawów Świętych Imion Boga, jakie ukazują się na tym świecie, i ma sprawić, byście ich doświadczyli. Zaś wy, uznając je poprzez doświadczenie ich, powinniście w nie uwierzyć.
Zatem człowiek rozwija się i doskonali poprzez osiąganie owych dwóch podstawowych celów, poprzez które staje się prawdziwie istotą ludzką.
Przyjrzyj się znaczeniu poniższej przypowieści, a zobaczysz, że zdolności człowieka nie zostały mu dane po to, by zyskał dzięki nim - niczym zwierzę - życie tego świata.
Pewien człowiek dał jednemu ze swych sług dwadzieścia sztuk złota, mówiąc mu, by sprawił sobie garnitur z pewnego określonego materiału. Sługa poszedł, kupił piękny garnitur z materiału najwyższej jakości, i założył go. Wówczas ujrzał, że ten, który go zatrudniał, dał innemu ze swych sług tysiąc sztuk złota, a włożywszy do kieszeni tamtego służącego kawałek papieru, na którym coś było napisane, wysłał go, by ten sfinalizował pewien interes. Ktokolwiek ma choć trochę rozsądku, zrozumiałby, że ów kapitał nie był przeznaczony na kupno garnituru, ponieważ skoro pierwszy ze służących kupił garnitur z najpiękniejszego materiału za dwadzieścia sztuk złota, tysiąc sztuk złota z pewnością nie było przeznaczone do wydania ich na ubranie. Ponieważ drugi służący nie przeczytał, co jest napisane na kawałku papieru, który miał w kieszeni, lecz patrzył na pierwszego służącego, oddał wszystkie pieniądze właścicielowi sklepu na zakup ubrania, lecz otrzymał materiał najgorszego gatunku i garnitur pięćdziesiąt razy gorszy od garnituru jego przyjaciela, a człowiek, który go zatrudniał, musiał udzielić mu surowej nagany za tak kompletną głupotę, rozzłościł się i ukarał go w gniewie lub zgodnie ze słusznością.
O, moja duszo i mój przyjacielu! Oprzytomnijcie! Nie trwońcie kapitału i możliwości waszego życia na przyjemności ciała i ulotnego życia doczesnego, jak zwierzęta lub istoty jeszcze niższe od zwierząt. W przeciwnym razie, choć wasz kapitał jest pięćdziesiąt razy wyższy od tego, jaki posiada najwyższe ze zwierząt, upadniecie pięćdziesiąt razy niżej niż najniższe z nich.
O, moja niedbała duszo! Jeśli chcesz zrozumieć w pewnym stopniu cel twego życia, jego istotę, kształt, prawdziwe znaczenie i doskonałe szczęście, spójrz! Lista celów twojego życia składa się z dziewięciu kwestii:
Pierwsza:Zważyć na szalach zmysłów umieszczonych w twej naturze dary zmagazynowane w skarbcach Bożego miłosierdzia i złożyć Bogu podziękowania.
Druga:Otworzyć kluczem zdolności umieszczonych w twej naturze drzwi ukrytych skarbców Świętych Imion Boga, aby poznać Przenajświętszego poprzez owe Imiona.
Trzecia:Poprzez twoje życie świadomie ukazać i uczynić poznanymi przez inne stworzenia na wystawie tego świata cudowne dzieła kunsztu i delikatne przejawy Najpiękniejszych Imion Boga, jakie związane są z twoją osobą.
Czwarta:Ogłosić na dworze wszechwładzy twego Stwórcy, że oddajesz Mu cześć, a uczynić to zarówno słowami, jak i językiem twego ciała.
Piąta:Jak przy uroczystych okazjach żołnierze zakładają wszystkie ordery, jakie otrzymali od króla, a stając przed nim, ukazują znaki jego łaski, która na nich spłynęła, tak i ty świadomie przystrój samą siebie w klejnoty delikatnych zmysłów, które są danymi ci przejawami Najpiękniejszych Imion Boga, i stań przed przenikliwym spojrzeniem Przedwiecznego Świadka każdej rzeczy.
Szósta:Świadomie obserwować, jak istoty żywe pozdrawiają swego Stwórcę - owe pozdrowienia są znane jako przejawy życia; jak wychwalają ich Stwórcę - co jest znane jako znaki życia; jak oddają cześć Temu, Który daje życie - co jest celem życia; jak przez odbijanie owych celów same mogą je zobaczyć, a przez zaświadczanie ich ukazują je.
Siódma:Przyjmując za jednostkę miary drobne próbki atrybutów Boga - takie jak częściowe wiedza, moc i wola - dane twemu życiu, poznawać poprzez ową miarę doskonałe atrybuty i święte cechy Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Na przykład, skoro dzięki swym częściowym mocy, wiedzy i woli możesz urządzić dom we właściwym porządku, powinnaś wiedzieć, że Stwórca pałacu tego świata, Wszechmocny, Wszechwiedzący i Mądry, jest Tym, do Którego ów świat należy w znacznie większym stopniu niż twój dom należy do ciebie.
Ósma:Zrozumieć słowa dotyczące jedności i wszechwładzy Stwórcy wypowiadane przez każdą z istot tego świata właściwym dla niej językiem.
Dziewiąta:Zrozumieć - poprzez twą bezsilność i słabość, poprzez twe ubóstwo i twe potrzeby - stopnie Bożej mocy i bogactwa Wszechwładnego. Jak przyjemność, jaką dają różne rodzaje pożywienia, staje się zrozumiała dzięki stopniom głodu i rodzajom potrzeb, tak ty powinnaś pojąć stopnie nieskończonych mocy i bogactwa Boga poprzez własne nieskończone bezsilność i ubóstwo.
Mówiąc w skrócie, celami twojego życia są kwestie takie jak te, które przedstawiliśmy. Teraz rozważ istotę twego życia, której streszczenie wygląda następująco:
Istnieje spis cudów przynależnych do Najpiękniejszych Imion Boga, skala dla wymierzenia Bożych atrybutów, równowaga światów we wszechświecie, lista całego wielkiego świata, mapa kosmosu, streszczenie wielkiej księgi wszechświata, pęk kluczy otwierających ukryte skarbce Bożej mocy, najdoskonalszy wzór doskonałości rozsianych po wszystkich istotach i związanych z czasem. Z kwestii tym podobnych składa się istota twojego życia.
Kształt twego życia i rodzaj jego obowiązku jest następujący: twoje życie jest zapisanym słowem, słowem ukazującym mądrość, zapisanym przez pióro Bożej mocy. Jak widać i słychać, owo słowo wskazuje na Najpiękniejsze Imiona Boga. Kwestie tej podobne tworzą kształt twojego życia.
Prawdziwe znaczenie twego życia jest następujące: twoje życie jest zwierciadłem dla przejawów jedności Boga Jedynego i przejawem Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Oznacza to, że dzięki swej kompleksowej naturze życie jest jak gdyby ogniskową dla wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga przejawiających się w naszym świecie, jest zwierciadłem dla Jedynego, Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę.
Co się tyczy doskonałości twego życia, jest ona dostrzeganiem i umiłowaniem światła Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem, jakie odbija się w zwierciadle twojego życia. Jest ukazaniem Go z żarliwością właściwą istocie świadomej. Jest pomijaniem samego siebie z powodu miłości do Niego. Jest ustanowieniem odblasku Jego światła w samym środku twego serca. To ze względu na ową tajemnicę zostały wypowiedziane słowa hadisu qudsi[22], którego znaczenie wyrażają poniższe wersy, a który podnosi cię do poziomu najwyższego z wysokich:
مَنْ نَه گُنْجَمْ دَرْ سَمٰوَات و زَم۪ينْ ٭ اَزْ عَجَبْ گُنْجَمْ بَقَلْبِ مُؤْمِن۪ينْ
[6]
A zatem, o moja duszo! Skoro twoje życie zwrócone jest ku tak wzniosłym celom i zbiera razem tak bezcenne skarby, czyż jest warte tego, byś marnowała je, trwoniąc rozsądek i uczciwość na chwilowe zaspokojenie ulegającej instynktom duszy i na ulotne, doczesne przyjemności? Jeśli nie chcesz zmarnować swego życia, zastanów się nad przysięgami z [91] sury
Koranu (Asz-Szams), które czynią aluzję do powyższych przypowieści i prawd, i postępuj stosownie do nich:
وَالشَّمْسِ وَضُحٰيهَا ٭ وَالْقَمَرِ اِذَا تَلٰيهَا ٭ وَالنَّهَارِ اِذَا جَلّٰيهَا ٭ وَ الَّيْلِ اِذَا يَغْشٰيهَا ٭ وَ السَّمَٓاءِ وَمَا بَنٰيهَا ٭ وَ الْاَرْضِ وَمَا طَحٰيهَا ٭ وَ نَفْسٍ وَمَا سَوّٰيهَا ٭ فَاَلْهَمَهَا فُجُورَهَا وَ تَقْوٰيهَا ٭ قَدْ اَفْلَحَ مَنْ زَكّٰيهَا ٭ وَ قَدْ خَابَ مَنْ دَسّٰيهَا
[7]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى شَمْسِ سَمَٓاءِ الرِّسَالَةِ وَ قَمَرِ بُرْجِ النُّبُوَّةِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ اَصْحَابِه۪ نُجُومِ الْهِدَايَةِ وَ ارْحَمْنَا وَ ارْحَمِ الْمُؤْمِن۪ينَ وَ الْمُؤْمِنَاتِ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ
[8]
* * *
Słowo Dwunaste
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَمَنْ يُؤْتَ الْحِكْمَةَ فَقَدْ اُوتِىَ خَيْرًا كَث۪يرًا
[1]
(Niniejsze Słowo zawiera krótkie porównanie świętej mądrości Wszechmądrego Koranu z mądrością filozofii i nauki, a także zwięzłe streszczenie nauk i ćwiczeń, jakie koraniczna mądrość daje człowiekowi, by ten skorzystał z nich w życiu osobistym i społecznym, jak również wskazuje na wyższość Koranu nad innymi słowami Boga i nad każdą inną mową. Słowo to składa się z czterech Zasad).
ZASADA PIERWSZA
Spójrz przez teleskop poniższej historii ujętej w formę przypowieści, a ujrzysz różnice między mądrością koraniczną a mądrością filozofii i nauki:
Pewnego razu sławny władca, będący zarówno człowiekiem pobożnym, jak i zręcznym rzemieślnikiem, zapragnął spisania Koranu pismem godnym świętości jego znaczenia i cudowności jego słów, by jego cudowna natura została ustrojona w cudowną szatę. Zatem król-artysta spisał Koran w prawdziwie cudownym stylu. Przy jego spisywaniu użył wszystkich swych drogocennych klejnotów. By wskazać na wielkie bogactwo jego prawd, niektóre z liter wyłożył diamentami i szmaragdami, inne rubinami i agatami, inne perłami i koralami, a jeszcze inne zapisał srebrem i złotem. Upiększył go i ozdobił w taki sposób, że każdy, kto umiał czytać, był pełen podziwu i zadziwienia, kiedy na niego spojrzał. Zwłaszcza w oczach ludzi prawdy - jako że piękno zewnętrzne wskazywało na olśniewające piękno i efektowne ozdoby znaczenia Koranu - ów Koran stał się prawdziwie drogocennym dziełem sztuki.
Następnie władca ukazał ów artystycznie spisany i ozdobiony klejnotami Koran europejskiemu filozofowi i uczonemu muzułmańskiemu. By
poddać ich próbie i wynagrodzić, nakazał im: "Niech każdy z was napisze pracę o mądrości i zamysłach w tym zawartych!" Najpierw filozof, później uczony ułożyli swoje księgi. Jednakże księga filozofa omawiała i opisywała jedynie zdobienia liter, ich powiązanie i położenie, a także właściwości klejnotów. W ogóle nie poruszała tematu znaczenia Koranu, jako że cudzoziemiec nie znał pisma arabskiego. Nie wiedział nawet, że ów bogato przystrojony Koran jest księgą, tekstem, wyrażającym pewne znaczenie, lecz patrzył na niego jak na wielce zdobne dzieło sztuki. Wcale nie znał arabskiego, lecz był bardzo dobrym inżynierem, zdolnym chemikiem i zmyślnym jubilerem, opisał więc owe rzeczy bardzo trafnie, a swe dzieło spisał zgodnie z wymaganiami tych rzemiosł.
Jeśli chodzi o muzułmańskiego uczonego, kiedy tylko spojrzał, zrozumiał, iż ma przed sobą Księgę Jasną, Wszechmądry Koran. Ów miłujący prawdę człowiek ani nie przywiązywał wagi do ozdób zewnętrznych, ani nie zajmował się zdobnymi literami, lecz zajął się tym, co było milion razy wyższe, wznioślejsze, delikatniejsze, szlachetniejsze, korzystniejsze i bardziej wszechstronne niż kwestie, którymi zajął się drugi człowiek. Omawiając święte prawdy i światła tajemnic ukryte za zasłoną ozdób, napisał prawdziwie piękny komentarz. Następnie obaj wzięli swoje dzieła i przedstawili je znamienitemu władcy. Władca najpierw wziął do ręki dzieło filozofa. Spojrzał i zobaczył, że ów egocentryczny i oddający cześć naturze człowiek pracował bardzo ciężko, lecz nie napisał niczego, co byłoby prawdziwą mądrością, ponieważ nie pojął niczego ze znaczenia Koranu. Uważając źródło prawd, jakim jest Koran, za zbiór pozbawionych znaczenia ozdób, znieważył je, jakby było bezwartościowe co do jego znaczenia. Zatem mądry władca zdzielił filozofa po głowie jego dziełem i wygnał go sprzed swojego oblicza.
Następnie władca spojrzał na dzieło drugiego człowieka, miłującego prawdę, sumiennego uczonego, i ujrzał, że było ono nadzwyczaj pięknym i pożytecznym komentarzem, ułożonym z największą mądrością i pełnym informacji. "Gratuluję ci, niech cię Bóg błogosławi!", powiedział. "Oto, czym jest mądrość, która przywołuje tych, którzy ją posiedli, mądrych i znających się na rzeczy". Aby wynagrodzić uczonego za jego pracę, król polecił, by za każdą literę jego dzieła wypłacono mu dziesięć sztuk złota z niewyczerpanego królewskiego skarbca. Co zaś tyczy się drugiego człowieka, był on tylko zdolnym rzemieślnikiem, który przebrał miarę.
Jeśli zrozumiałeś ową przypowieść, teraz spójrz, by ujrzeć prawdę.
Bogato zdobionym Koranem jest kunsztownie ukształtowany wszechświat, zaś władcą jest Ten, Który jest Przedwieczny i Wszechmądry. Co tyczy się dwóch mężczyzn, jeden - cudzoziemiec - jest przedstawicielem filozofii i jej adeptów, zaś drugi - przedstawicielem Koranu i jego uczniów. Tak, Wszechmądry Koran jest najbardziej wzniosłym objaśnieniem i najbardziej elokwentnym tłumaczem wielkiego Koranu wszechświata. Tak, jest Rozróżnieniem[2], które uczy człowieka i dżinna, a dotyczy znaków stworzenia, zapisanych piórem Bożej mocy na kartach wszechświata i na liściach czasu. Traktuje o istotach, z których każda jest pełną znaczeń literą, w jakiej zawarte jest znaczenie innej (ar. mana-i harfi);przygląda się im ze względu na ich związek ze Stwórcą. Mówi:"Jak pięknie zostały one ukształtowane! Jak znakomicie wskazują na piękno Tego, Który ukształtował!",w ten sposób ukazując prawdziwe piękno wszechświata. Tymczasem filozofia - którą nazwano filozofią lub nauką przyrodniczą - ugrzęzła w zakłopotaniu pośród ozdób liter, jakimi są wszelkie istoty, i ich wzajemnych powiązań, zagmatwawszy drogę prawdy. Choć na litery owej wielkiej księgi należy patrzeć tak, jakby każda z nich zawierała w sobie znaczenie innej, to jest przez wzgląd na Boga, filozofowie tego nie uczynili, lecz spoglądają oni na istoty tak, jakby wyrażały one jedynie same siebie (ar. mana-i ismi)[3]. Spoglądają oni na istoty jedynie przez wzgląd na owe istoty jako takie, i jedynie w taki sposób je omawiają. Zamiast powiedzieć: "Jak pięknie zostały one ukształtowane", mówią oni: "Jakież one są piękne", czyniąc je szpetnymi. Postępując w ten sposób, wyrządzają zniewagę całemu wszechświatowi, powodując, że ten skarży się na ich postępowanie. Zaiste, "filozofia bez religii jest kazuistyką odległą od prawdy i zniewagą dla wszechświata".
ZASADA DRUGA
Oto porównanie duchowych ćwiczeń dla mądrości, jakie Wszechmądry Koran daje życiu człowieka, i tego, czego nauczają filozofia i nauka:
Szczery uczeń filozofii jest Faraonem, najbardziej zasługującym na wzgardę Faraonem, który dla korzyści oddaje cześć najbardziej niegodziwym rzeczom; każdą rzecz, która może przynieść mu korzyść, uznaje on za swego pana. Ów bezbożny uczeń jest uparty i nieposłuszny, lecz przy swym uporze jest nędznikiem i dla korzyści zgadza się na nieskończone upokorzenia. Przy swej krnąbrności jest nikczemny i ukazuje swe poniżenie, całując stopy diabelskich indywiduów dla osiągnięcia niskiej korzyści. Ów bezbożny uczeń jest zarozumiały
i apodyktyczny, lecz jako że w swym sercu nie może znaleźć żadnego punktu oparcia, jest całkowicie bezsilnym, choć buńczucznym, tyranem. Jest egocentrycznym poszukiwaczem korzyści, którego celem i dążeniem jest zaspokojenie zwierzęcych żądz, jest przebiegłym egoistą, którzy szuka własnych korzyści w pewnych sprawach przynoszących korzyść narodowi.
Tymczasem szczery uczeń koranicznej mądrości jest sługą, jednak takim, który nie zniży się do oddawania czci nawet najwspanialszemu ze stworzeń; jest szanowanym sługą, który nawet największej korzyści, jaką jest Raj, nie od [5] tgbierze za obiekt swojej czci. Ów uczeń jest pokorny, jest prawy i łagodny, lecz nie przekracza granic ustanowionych przez jego Stwórcę, zaś z własnej woli nie zniży się ani nie poniży przed kimkolwiek ani czymkolwiek prócz Stwórcy. Jest słaby i potrzebujący, zdaje sobie sprawę z własnych słabości i ubóstwa, lecz jest również samowystarczalny z powodu majątku, jaki jego Najbardziej Szczodry Pan przygotował dla niego w życiu ostatecznym; jest silny, ponieważ zdaje się na nieskończoną wszechmoc swego Pana. Działa on i dokłada starań jedynie przez wzgląd na Boga, dla zadowolenia Boga i mając na względzie własną cnotliwość.
Zatem różnice między lekcjami, jakich udzielają Koran i nauki filozofii, mogą zostać zrozumiane poprzez porównanie owych dwóch uczniów.
ZASADA TRZECIA
Lekcje, jakich filozofia i nauka oraz mądrość koraniczna udzielają społecznemu życiu człowieka, są następujące:
Filozofia za podstawę życia społecznego uznaje siłę, uważając, że celem życia społecznego są korzyści. Zasadą życiową, jaką uznaje filozofia, jest konflikt, co powoduje, że więzi między społeczeństwami tworzą się w oparciu o rasizm i negatywny nacjonalizm. Jej owocami jest zaspokojenie żądz duszy i rosnących potrzeb ludzkich. Jednakże cechą siły jest agresja; cechami korzyści - jako że nie wystarczy ona dla zaspokojenia każdego pragnienia - są szamotanina i bójka; cechą konfliktu jest walka, zaś cechą rasizmu - który żywi się, pożerając innych - jest agresja. Oto, z jakich powodów filozofia zaprzecza szczęściu rodzaju ludzkiego.
Co się tyczy mądrości koranicznej, jej podstawą i punktem oparcia nie jest siła, lecz prawda. Za swe cele przyjęła ona cnotliwość i zadowolenie Boga, nie zaś korzyści. Za zasadę życiową przyjęła ona nie konflikt, lecz zasadę wzajemnej pomocy, zaś więziami, które łączą wspólnoty, są więzi religii, grupy i kraju. Jej celem jest stworzenie zapory dla żądz duszy, namawianie jej do zajęcia się wzniosłymi kwestiami, zaspokojenie
wzniosłych uczuć i zachęcanie człowieka do doskonalenia się, by ten stał się prawdziwie istotą ludzką. Cechą prawdy jest zgoda; cechą cnoty jest solidarność; cechą wzajemnej pomocy jest spieszenie z pomocą drugiemu człowiekowi; cechami religii są braterstwo i zacieśnianie więzi, zaś cechą ujęcia lejców duszy i spętania jej, uwolnienia ducha i zachęcania go do doskonalenia się, jest szczęście na tym świecie i w świecie, który nadejdzie.
ZASADA CZWARTA
Jeśli chcesz zrozumieć wyższość Koranu nad innymi Bożymi Pismami i jego wyższość nad każdą mową i nad każdym pismem, rozważ dwa poniższe porównania:
Porównanie pierwsze:Istnieją dwa rodzaje królewskich słów i dwa rodzaje królewskich przesłań. Pierwszy zachodzi wtedy, kiedy król rozmawia przez telefon ze zwykłym człowiekiem spośród swoich poddanych, zajmującym się pewną drobną kwestią, służącą jego własnej potrzebie. Drugim, wynikającym z wzniosłości powszechnej władzy i wysokiej pozycji namiestnika, jest polecenie ambasadorowi bądź wysokiemu urzędnikowi, by ten ogłosił królewskie zamysły i rozkazy, w pełni głosząc majestat króla poprzez jego wzniosły dekret.
Porównanie drugie:Wyobraź sobie, że pewien człowiek trzyma zwierciadło zwrócone ku słońcu, dzięki czemu dociera do niego siedmiobarwne światło - stosownie do właściwości zwierciadła. Dzięki swego rodzaju relacji staje się on połączony ze słońcem i obcuje z nim, a jeśli skieruje wypełnione słońcem zwierciadło ku swemu ciemnemu domowi lub ogrodowi, nad którym wzniósł dach, skorzysta z tego, jednak stosownie nie do wartości słońca, a do właściwości zwierciadła. Jednakże inny człowiek otwiera na oścież szerokie okna swojego domu lub dachu nad swym ogrodem, otwierając w ten sposób drogę dla słońca na niebie. Obcuje on z wiecznym światłem rzeczywistego słońca i rozmawia z nim, mówiąc w swej wdzięczności językiem swojego usposobienia: "O, ty, które jesteś pięknem świata, które swym światłem wyzłacasz oblicze ziemii sprawiasz, że uśmiechają się twarze kwiatów! O, piękne słońce, które jesteś pięknem niebios! Ty wyposażasz mój domek i ogród w światło i ciepło, do ciebie światło i ciepło należą", natomiast człowiek ze zwierciadłem nie może tak powiedzieć. Odblaski i dzieła słońca są ograniczone przez właściwości zwierciadła i zgodne z owymi ograniczeniami.
Spójrz na Koran przez teleskop owych dwóch porównań, a ujrzysz jego cudowność i pojmiesz jego świętość.
Koran mówi:"Gdyby wszystkie drzewa na lądzie stałyby się piórami, a wszystkie morza - atramentem, i gdyby użyto ich do spisywania słów Boga, nigdy nie spisano by ich wszystkich".Powód, dla którego Koranowi przyznano najwyższą rangę spośród nieskończonych słów Boga, jest następujący: Koran wywodzi się od Najwspanialszego Imienia Boga i od najwyższego poziomu każdego z Imion. Przez wzgląd na to, że Bóg jest Panem (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, Koran jest słowem Boga; poprzez fakt, że do Niego należy tytuł Boga wszystkich istot, jest zarządzeniem Boga; w odniesieniu do tego, że Bóg jest Stwórcą niebios i ziemi, jest Bożym przesłaniem; w odniesieniu do całkowitej wszechwładzy Boga jest rozmową; przez wzgląd na panowanie Boga nad każdą rzeczą jest przedwiecznym przesłaniem; z punktu widzenia obejmującego każdą rzecz Bożego miłosierdzia jest notatnikiem, w którym spisano łaski Najbardziej Miłosiernego; jest zbiorem wiadomości, na początku którego znajdują się fragmenty zapisane szyfrem, odnoszące się do wzniosłego majestatu Boga; jest rozsiewającą mądrość Świętą Księgą, która została zesłana z wysokości Najwspanialszego Imienia; wskazuje na to (i bada to), że zakres władzy Pana Wielkiego Tronu obejmuje każdą rzecz. Oto, z jakich powodów Koranowi nadano tytuł słowa Boga, na który całkowicie zasługuje.
Jeśli chodzi o inne słowa Boga, są one mową, która stała się jasna pod pewnym określonym względem, tytułem częściowego przejawu określonego Imienia Boga, poprzez częściową władzę, szczególny rodzaj panowania, określony przejaw miłosierdzia. Stopnie innych Ksiąg Objawionych, świętych Pism i zwojów, różnią się w odniesieniu do tego, co poszczególne i tego, co powszechne. Natchnienie jest tego samego rodzaju, lecz jego stopnie wielce się różnią. Na przykład najbardziej poszczególną i prostą jest inspiracja zwierząt, następnie inspiracja zwykłych ludzi, następnie inspiracja zwyczajnych aniołów, następnie inspiracja świętych (ar. ałlija),następnie inspiracja wyższych aniołów. To z tego powodu święty, który kieruje suplikacje bezpośrednio do Boga, korzystając z telefonu swego serca, mówi:
حَدَّثَنى۪ قَلْبى۪ عَنْ رَبّ۪ى
"Moje serce przekazało mi wiadomości o moim Panu (ar. Ar-Rabb)". Mówi również: "Moje serce jest zwierciadłem i Tronem mojego Pana", nie mówi zaś: "Moje serce jest Tronem Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów", ponieważ może ukazać przesłanie Boga stosownie do własnych zdolności, w stopniu bliskim temu, jaki osiągnąłby, gdyby wzniósł się ponad siedemdziesiąt tysięcy zasłon. Zatem ilekroć wyższe i bardziej wzniosłe
od błahej mowy zwykłego człowieka jest zarządzenie króla, ogłoszone przez wzgląd na jego najwyższą wszechwładzę; ilekroć bardziej obfite korzyści od tych, które daje odblask słońca w lustrze, przynosi słońce na niebie; ilekroć wspanialsze jest słońce na niebie od swego odbicia w lustrze, tylekroć wyższy nad wszystkie inne słowa i wszelkie inne księgi jest Potężny Koran.
Po Koranie, każda ze Świętych Ksiąg i każde z Objawionych Pism posiada wyniosłość stosowną do swego poziomu. Mają one swój udział w tajemnicy owej wyższości. Gdyby zgromadzić razem wszystkie piękne słowa dżinnów i ludzi, które nie są zawarte w Koranie, wciąż nie osiągnęłyby one świętej rangi Koranu ani nie mogłyby naśladować go. Jeśli chcesz pojąć choć trochę, że Koran pochodzi od Najwspanialszego Imienia Boga i od najwyższego poziomu każdego z Imion, rozważ dotyczące każdej rzeczy, wzniosłe oświadczenia ajatu kursii poniższych wersetów:
وَعِنْدَهُ مَفَاتِحُ الْغَيْبِ
[4]
قُلِ اللّٰهُمَّ مَالِكَ الْمُلْكِ
[5]
يُغْشِى الَّيْلَ النَّهَارَ يَطْلُبُهُ حَث۪يثًا وَالشَّمْسَ وَالْقَمَرَ وَالنُّجُومَ مُسَخَّرَاتٍ بِاَمْرِه۪
[23]
يَٓا اَرْضُ ابْلَع۪ى مَٓاءَ كِ وَيَا سَمَٓاءُ اَقْلِع۪ى
[24]
تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ
[25]
مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ
[12]
اِنَّا عَرَضْنَا الْاَمَانَةَ عَلَى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَالْجِبَالِ
[27]
يَوْمَ نَطْوِى السَّمَٓاءَ كَطَىِّ السِّجِلِّ لِلْكُتُبِ
[6]
وَمَا قَدَرُوا اللّٰهَ حَقَّ قَدْرِه۪ وَالْاَرْضُ جَم۪يعًا قَبْضَتُهُ يَوْمَ الْقِيٰمَةِ
[7]
لَوْ اَنْزَلْنَا هٰذَا الْقُرْاٰنَ عَلٰى جَبَلٍ لَرَاَيْتَهُ
[8]
Przestudiuj sury zaczynające się od słów al-hamdu li-llah (ar. chwała niech będzie Bogu)lub jusabbihu(ar. wysławia Go...),a ujrzysz
promienie owej wielkiej tajemnicy. Spójrz na litery Alif, Lam, Mim; Alif, Lam, Rai Ha, Mimna początku sur, a ujrzysz ważność Koranu w oczach Boga.
Jeśli pojąłeś drogocenną tajemnicę Zasady Czwartej, pojąłeś, że Objawienie najczęściej przychodziło do proroków poprzez aniołów, zaś natchnienie najczęściej pochodzi bezpośrednio od Boga. Zrozumiesz również powód, dla którego nawet najwięksi święci nie mogą osiągnąć poziomu właściwego prorokom. Zrozumiesz także wzniosłość Koranu i jego świętą wspaniałość oraz tajemnicę jego wzniosłej cudowności. Zrozumiesz również tajemnicę konieczności wniebowstąpienia Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który wstąpił do niebios i dotarł do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy[9], do miejsca w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej[30], gdzie zaniósł suplikacje do Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest bliżej człowieka
اَقْرَبُ اِلَيْهِ مِنْ حَبْلِ الْوَر۪يدِ
[29], a następnie w mgnieniu oka powrócił tam, skąd przyszedł.Zaiste, jak rozdzielenie księżyca było cudem jego posłannictwa, poprzez który ukazał on swoje proroctwo dżinnom i rodzajowi ludzkiemu, tak wniebowstąpienie było cudem jego oddawania czci Bogu i służenia Mu, poprzez który ukazał on duchom i aniołom, iż jest umiłowanym przez Boga.
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَسَلِّمْ عَلَيْهِ وَعَلٰٓى اٰلِه۪ كَمَا يَل۪يقُ بِرَحْمَتِكَ وَبِحُرْمَتِه۪ اٰم۪ينَ
[10]
* * *
Słowo Trzynaste
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَنُنَزِّلُ مِنَ الْقُرْاٰنِ مَا هُوَ شِفَٓاءٌ وَرَحْمَةٌ لِلْمُؤْمِن۪ينَ
[1]
وَمَا عَلَّمْنَاهُ الشِّعْرَ وَمَا يَنْبَغ۪ى لَهُ
[32]
Jeśli chcesz porównać rezultaty, jakie wydaje mądrość Wszechmądrego Koranu, z tymi, które wydają nauka i filozofia, jeśli chcesz porównać ich nauki i poziomy wiedzy, wysłuchaj uważnie poniższych słów:
Przez swe przejmujące ekspozycje Koran, owa Księga cudownej wystawy, rozdziera zasłonę rozpostartą nad wszystkimi stworzeniami wszechświata, umożliwiając ich poznanie. Owe stworzenia są nam znane jako zwyczajne rzeczy, lecz wszystkie są nadzwyczajnymi, zadziwiającymi cudami Bożej mocy, które Koran odsłania przed istotami świadomymi, przyciągając spojrzenia owych istot i otwierając przed ich umysłami niewyczerpany skarbiec wiedzy.
Co zaś tyczy się filozofii, okrywa ona zasłoną banałów wszelkie nadzwyczajne cuda Bożej mocy, pomijając je milczeniem, z obojętnością oraz ignorancją. Przedstawia celem zauważenia ich jedynie kaprysy, które upadły z poziomu tego, co nadzwyczajne i zboczyły z drogi porządku w stworzeniu, a także odwraca się od doskonałości ich prawdziwej natury, przedstawiając je istotom świadomym jako obiekt mądrej nauki.
Na przykład filozofia mówi, że stworzenie człowieka jest czymś zwyczajnym - choć jest to cud mocy Bożej pod każdym względem - i traktuje ową kwestię obojętnie, lecz następnie z okrzykami zadziwienia wskazuje - jako na przedmiot nauki - na człowieka, który zboczył z drogi doskonałości stworzenia i ma trzy nogi lub dwie głowy.
Na przykład filozofia uważa za coś zwyczajnego zaopatrzenie niemowląt i młodych (które jest najbardziej delikatnym pożywieniem, cudem miłosierdzia), systematycznie zsyłane im ze skarbców Bożego
miłosierdzia, i rozciąga nad nim zasłonę niewdzięczności. Tymczasem zauważając robaczka w głębinach morza, który jest wyjątkiem od powszechnej reguły, żyje samotnie i w odosobnieniu od innych osobników tego gatunku, a odżywia się zielonymi wodorostami, filozofia pragnie, by rybacy zapłakali nad nim, ponieważ przejawiają się w nim Boże łaska i szczodrość. {(*): Dokładnie takie wydarzenie miało miejsce w Ameryce.}
Ujrzyj więc majątek i bogactwo wiedzy Świętego Koranu, jego mądrości i poznania Boga; ujrzyj ubóstwo i bankructwo filozofii, jeśli chodzi o naukę i wiedzę o Stwórcy! Ujrzyj jedno i drugie i wyciągnij z tego naukę!
Ponieważ Święty Koran zawiera nieskończenie wiele olśniewających i wzniosłych prawd, jest on wolnym od fantazjowania poezji. Innym powodem, dla którego Koran, owa Księga cudownej wystawy, nie jest ujętym w wersy poematem (pomimo doskonałości jego kompozycji, porządku w jego słowach i objaśniania przez niego we właściwym stylu porządku i kunsztu widocznych w księdze wszechświata), jest fakt, że każda z gwiazd, jakimi są jego wersety - nie podlegając ograniczeniom rytmu - może być rodzajem centrum dla wielu innych wersetów oraz ich bratem; każdy werset może stworzyć linię łączącą go z innymi wersetami dotyczącymi tego samego tematu, by ukazać więź istniejącą między nimi. Jest tak, jakby każdy niezależny werset posiadał oczy spoglądające na większość innych wersetów, a także oblicze zwrócone w ich stronę. W Koranie zawarte są tysiące Koranów, a każdy z nich otwiera inne ścieżki przed swymi uczniami. Jak zostało to opisane w Słowie Dwudziestym Piątym, w surze Al-Ichlas[2] zawarty jest skarbiec wiedzy o Bożej jedności, zawierający trzydzieści sześć sur Al-Ichlas, ukształtowany i złożony z sześciu fraz, z których każda jest niedościgniona. Zaiste, podobnie jest z gwiazdami na niebie, wśród których pozornie nie ma żadnego porządku, a przecież każda jest nieograniczona, każda jest pewnego rodzaju centrum, z którego rozchodzą się linie łączące ową gwiazdę z otaczającymi ją gwiazdami, wskazujące na istnienie ukrytych powiązań między bytami. Jest tak, jakby - podobnie jak w przypadku gwiazd wersetów koranicznych - każda z gwiazd posiadała oczy spoglądające na wszystkie gwiazdy i oblicze zwrócone w ich kierunku. Spójrz zatem na doskonały porządek w owym pozornym braku porządku, i wyciągnij z tego naukę! Pojmij jedno ze znaczeń wersetu:
وَمَا عَلَّمْنَاهُ الشِّعْرَ وَمَا يَنْبَغ۪ى لَهُ
[32]
Pojmij dzięki temu również, że cechą poezji jest upiększanie mało znaczących i nieciekawych faktów za pomocą wielkich i lśniących obrazów i fantazji, by uczynić je atrakcyjnymi. Tymczasem prawdy Koranu są tak wspaniałe, wzniosłe, lśniące i olśniewające, że nawet najwspanialsze i najbardziej olśniewające wyobrażenia są w porównaniu z nimi nieciekawe i pozbawione znaczenia. Zaświadczają o tym nieprzeliczone prawdy, podobne na przykład poniższym wersetom:
يَوْمَ نَطْوِى السَّمَٓاءَ كَطَىِّ السِّجِلِّ لِلْكُتُبِ
[3]
يُغْشِى الَّيْلَ النَّهَارَ يَطْلُبُهُ حَث۪يثًا ٭
[34]
اِنْ كَانَتْ اِلَّا صَيْحَةً وَاحِدَةً فَاِذَاهُمْ جَم۪يعٌ لَدَيْنَا مُحْضَرُونَ
[4]
Jeśli chcesz zobaczyć i zdać sobie sprawę z tego, jak każdy z koranicznych wersetów, podobnych lśniącym gwiazdom, rozprasza ciemności niewiary, rozsiewając światło cudowności i prowadzenia drogą prostą, wyobraź sobie, że żyjesz w wieku ignorancji[5] i jesteś na dzikiej pustyni, gdzie wszystko jest okryte zasłoną głuchej natury wśród ciemności ignorancji i niedbalstwa. Nagle słyszysz wersety podobne poniższemu:
يُسَبِّحُ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَمَا فِى الْاَرْضِ الْمَلِكِ الْقُدُّوسِ الْعَز۪يزِ الْحَك۪يمِ
[35] wypowiedziane wzniosłym językiem Koranu.
Spójrz, jak martwe lub pogrążone we śnie stworzenia tego świata powstają do życia na ów dźwięk wysławiający Boga i głoszący Jego chwałę w umysłach tych, którzy słuchają, jak budzą się ze snu i wspominają Boga! Spójrz, jak na dźwięk słów:
تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ
[25] gwiazdy w czarnych niebiosach, które były pozbawionymi życia kawałkami ognia, a także nieszczęsne stworzenia na powierzchni ziemi, ukazują tym, którzy słuchają, widok taki, jakby niebiosa jawiły się ustami, zaś każda z gwiazd - słowem mądrości i światłem wypowiadającym prawdę. Ziemia zdaje się głową, ląd i morze językami, zaś wszelkie zwierzęta i rośliny - słowami wychwalania Boga. W przeciwnym razie nie pojmiesz
pięknych kwestii i przyjemności płynącej ze spojrzenia z naszych czasów do tamtej epoki. Jeśli zastanowisz się nad wersetami Koranu, ujrzysz je jako te, które od tamtej pory rozsiewają światło, a wraz z upływem czasu stały się powszechnie przyjmowaną wiedzą, jako lśniące światła spośród świateł islamu, którym barwę nadaje słońce Koranu, zaś jeśli popatrzysz na nie poprzez zasłonę powierzchowności oraz tego, co proste i znane, nie ujrzysz prawdziwie ani ciemności, jakie rozprasza każdy werset, ani tego, jak słodkie dzięki jego cudowności jest jego recytowanie, nie docenisz należycie tego rodzaju cudowności pośród wielu jej rodzajów. Jeśli chcesz pojąć jeden z najwyższych poziomów cudowności Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, wysłuchaj poniższego porównania:
Wyobraźmy sobie nadzwyczaj dziwne, ogromne i rozłożyste drzewo, skryte pod zasłoną tego, co niewidzialne, i ukryte na poziomie tego, co skryte. Jest jasne, że musi istnieć relacja, harmonia i równowaga pomiędzy drzewem i wszystkiego jego członkami, jak gałęzie, owoce, liście i kwiaty - taka sama, jak istnieje między częściami ciała człowieka. Każda z części owego drzewa przyjęła pewną formę i nadano jej kształt zgodny z naturą drzewa. Gdyby zatem pojawił się ktoś, kto na zasłonie wyrysowałby obraz odpowiadający gałęziom drzewa, którego nigdy nie widziano, wówczas zarysy każdej jego części - od gałęzi do owoców i od owoców do liści - zostałyby narysowane proporcjonalnie, wypełniając przestrzeń od ich źródła aż do krańców, które są nieskończenie odległe od siebie nawzajem, a ów rysunek dokładnie ukazywałby formę i kształt poszczególnych części drzewa; wówczas z pewnością nie pozostałaby żadna wątpliwość co do tego, że artysta ujrzał ukryte drzewo okiem, które przeniknęło zasłonę i objęło to, co niewidzialne, a następnie odmalował je.
Dokładnie w ten sam sposób roztropne stwierdzenia Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, dotyczące prawdy o bytach zależnych (to jest prawdy o drzewie stworzenia, rozciągającym się od początku świata aż do najdalszych granic świata ostatecznego, od ziemi aż do Tronu Boga i od drobnych cząsteczek aż do słońca), zachowują proporcje między częściami owego drzewa, nadają wszystkim jego gałęziom i owocom formę tak odpowiednią, że wszyscy dociekliwi uczeni, kiedy zakończyli swe badania jego opisów, oznajmili:"Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Jakże wspaniałe są Boże błogosławieństwa!" i powiedzieli: "O, Wszechmądry Koranie, jedynie ty rozwiązujesz i wyjaśniasz talizman wszechświata i zagadkę stworzenia!".
وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى
[4] - a w tym porównaniu nie ma błędu - zatem przedstawmy jako świetliste drzewo Tuba Najpiękniejsze Imiona i atrybuty
Boga, czyny i dzieła Jego wszechwładzy, których wspaniałość rozciąga się od przedwieczności po wieczność, których ogrom sięga nieskończonej przestrzeni i obejmuje ją, których czyny sięgają od:
يَحُولُ بَيْنَ الْمَرْءِ وَقَلْبِه۪
[36] a także:
فَالِقُ الْحَبِّ وَالنَّوٰى
[37]
a także:
هُوَ الَّذ۪ى يُصَوِّرُكُمْ فِى الْاَرْحَامِ كَيْفَ يَشَٓاءُ
[6]
aż do:
وَالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَم۪ينِه۪
[38]
a także:
خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ ف۪ى سِتَّةِ اَيَّامٍ
[7],
oraz:
وَ سَخَّرَ الشَّمْسَ وَالْقَمَرَ
[8].
Wszechmądry Koran opisuje ową świetlistą prawdę, prawdy Najpiękniejszych Imion, atrybutów, czynów i dzieł Boga, wraz ze wszystkimi ich gałęziami, gałązkami, celami i owocami, w sposób tak harmonijny, tak właściwy i odpowiedni dla każdego z nich, bez zeszpecenia jednego, a naruszenia zarządzenia drugiego, że ci, którzy rozpoznają prawdę o rzeczach i przenikają tajemnice, rozumni i mędrcy, którzy podróżowali do królestwa duchowego wymiaru każdej rzeczy, oznajmiają w obliczu owej roztropnie przedstawionej wystawy:"Subhan Allah!" (ar. Bóg jest ponad wszelką niedoskonałość)i potwierdzają ją, mówiąc:"Jakaż ona jest słuszna, jak zgodna z rzeczywistością, jak piękna, jak godna szacunku!".
Weź za przykład sześć filarów wiary, przypominających jedną z gałęzi owych dwóch potężnych drzew, które wskazują na całą sferę tego, co zależne, i na sferę tego, co niezbędne: Koran opisuje wszystkie konary i gałęzie owych filarów - a nawet ich najdalsze owoce i kwiaty - z zachowaniem takiej harmonii i proporcji między nimi, w sposób tak zrównoważony, obrazuje je tak symetrycznie, że ludzki umysł nie jest w stanie tego dostrzec i staje w zadziwieniu przed jego pięknem. Dowodami na to, że między pięcioma filarami islamu, które są niby jedna gałązka
z owej gałęzi wiary, zostały zachowane piękno proporcji, doskonałe powiązanie i całkowita równowaga, od najdrobniejszych szczegółów, najmniejszych kwestii dotyczących postępowania i najmniej znaczących owoców aż do najdalszych celów i najgłębszej mądrości, są doskonały porządek i równowaga, piękno proporcji i mądrość "większego" prawa szari'a islamu, które wywodzi się z rozstrzygających stwierdzeń, znaczeń, wskazówek i wzmianek obejmującego każdą rzecz Koranu, tworzących niezbity i stanowczy dowód oraz sprawiedliwe świadectwo, w które nie można powątpiewać. Oznacza to, że wystawa Koranu nie może zostać przypisana częściowej wiedzy człowieka, a zwłaszcza wiedzy kogoś, kto był niepiśmienny. Opiera się ona raczej na wiedzy, która obejmuje każdą rzecz, i jest słowem Tego, Który jest w stanie ujrzeć wszystkie rzeczy równocześnie i obserwować wszystkie prawdy, od przedwieczności aż po wieczność, w jednej chwili. Tego faktu dotyczy werset:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ الَّذ۪ٓى اَنْزَلَ عَلٰى عَبْدِهِ الْكِتَابَ وَلَمْ يَجْعَلْ لَهُ عِوَجًا
[9]
اَللّٰهُمَّ يَا مُنْزِلَ الْقُرْاٰنِ بِحَقِّ الْقُرْاٰنِ وَ بِحَقِّ مَنْ اُنْزِلَ عَلَيْهِ الْقُرْاٰنُ نَوِّرْ قُلُوبَنَا وَ قُبُورَنَا بِنُورِ الْا۪يمَانِ وَ الْقُرْاٰنِ اٰم۪ينَ يَا مُسْتَعَانُ
[10]
* * *
Stacja Druga
Słowa Trzynastego
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
(Rozmowa z pewnymi młodymi ludźmi, którzy, choć otoczeni przez pokusy, jednak nie stracili siły swego rozumu).
Będąc atakowanymi przez złudne i uwodzicielskie pragnienia obecnych czasów, pewni młodzi ludzie zapytali:"Jak możemy ocalić nasze życie ostateczne?"i szukali pomocy u Traktatów Światła, zatem w imieniu Traktatów Światła mówię im, co następuje:
Grób istnieje - jest o, tam - i nikt nie może temu zaprzeczyć. Każdy będzie musiał do niego zstąpić, czy chce tego, czy nie. Prócz poniższych trzech dróg nie istnieje żadna inna droga, jaką można do niego dojść:
Droga pierwsza:Dla wiernych grób jest bramą do świata daleko lepszego niż ten świat.
Droga druga:Dla tych, którzy wierzą w życie ostateczne, lecz zbliżają się do grobu, krocząc ścieżką rozpusty i zbłądzenia, grób jest drzwiami uwięzienia w samotności, wiecznym lochem, w którym będą rozłączeni ze wszystkimi, których umiłowali.
Droga trzecia:Dla niewiernych i ludzi zbłądzenia, którzy nie wierzą w życie ostateczne, grób jest bramą do wiecznej zagłady, jest szubienicą, na której zostaną straceni zarówno oni sami, jak i ci, których umiłowali. Ponieważ ci ludzie myślą o nim w ten sposób, dokładnie takie będzie doświadczenie, jakiego zaznają w grobie - zostaną ukarani.
Droga druga i trzecia są zupełnie jasne, nie wymagają żadnego dowodu; każdy może wyraźnie zobaczyć, że tak właśnie jest. Skoro wyznaczona godzina śmierci jest tajemnicą, a śmierć może przyjść w każdej chwili, by ściąć głowę człowieka, bez różnicy - starego czy młodego, nieszczęśliwy człowiek, który wiecznie ma przed sobą tak przerażającą i poważną kwestię (którą będzie stale widział na horyzoncie, wielką jak cały świat), z pewnością będzie szukał środka ocalenia przed ową wieczną zagładą,
przed niekończącym się uwięzieniem w samotności, narzędzia, które przekształci drzwi grobu w drzwi otwierające się na wiecznie trwający świat, świat światła i wiecznego szczęścia.
Zatem do owego niezbitego faktu, jakim jest śmierć, możemy dojść tylko trzema drogami, zaś sto dwadzieścia cztery tysiące prawdomównych posłańców - proroków, którzy mieli w swych rękach cuda na znak potwierdzenia ich przesłania - ogłosiły, że owe trzy drogi są takimi, jakie opisaliśmy powyżej. Sto dwadzieścia cztery miliony świętych mężów (ar. ałlija),polegając na doznanych oświeceniach i wizjach, potwierdziły wiadomości przyniesione przez proroków, kładąc pod nimi swoje podpisy. Niezliczeni skrupulatni uczeni udowodnili tę kwestię racjonalnie, za pomocą rozstrzygających dowodów, mających stopień "wiedzy równej całkowitej pewności". {(*): Jednym z owych dowodów są dostępne dla wszystkich Traktaty Światła.} Wszyscy oni jednogłośnie oświadczyli, że owa kwestia jest prawdopodobna w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach, mówiąc:"Jedyną drogą do zbawienia od zagłady i od uwięzienia na wieki, wiodącą ku wiecznemu szczęściu, jest wiara i posłuszeństwo wobec Boga".
Jeśli człowiek zastanawia się - nawet jeśli nie poświęca temu zbyt wielkiej uwagi - nad słowem jednego posłańca, który przestrzega go, by nie obierał niebezpiecznej drogi, na której istnieje prawdopodobieństwo zguby równe jednemu procentowi, lęk przed zgubą, jaki będzie cierpiał, zagłuszy nawet jego głód. Tymczasem setki tysięcy wiarygodnych i prawdomównych posłańców oznajmiły, że zbłądzenie i występek ze stuprocentowym prawdopodobieństwem zaprowadzą na szubienicę grobu (którą człowiek zawsze będzie miał przed oczami) i do wiecznego uwięzienia w samotności, zaś wiara i oddawanie czci Bogu ze stuprocentowym prawdopodobieństwem usuną owe szubienice, zamkną bramę więzienia i przekształcą cały czas widoczny grób w drzwi otwierające się na wiecznie trwający skarbiec i pałac szczęśliwości, wskazując równocześnie na znaki i ślady owego skarbca i owego pałacu. Pytam was zatem: Jeśli nieszczęsny człowiek, który staje w obliczu tej dziwnej, strasznej i przerażającej kwestii - zwłaszcza jeśli jest on muzułmaninem - nie wierzy i nie oddaje czci Bogu, czyż będzie on w stanie odegnać od siebie ból wynikający z lęku, jaki odczuwa przez cały czas, oczekując na to, aż nadejdzie kolej wezwania go na szubienicę, którą wciąż ma przed oczami, nawet jeśliby dano mu władzę nad całym światem wraz ze wszystkimi jego przyjemnościami?
Jako że czyhające ze wszystkich stron podeszły wiek, choroby, nieszczęścia i śmierć zadają tak straszny ból i są napomnieniem, to nawet
jeśli ludzie zbłądzenia i występku radują się setką tysięcy przyjemności i rozkoszy, w ich sercach przeważnie doświadczają pewnego rodzaju piekła, lecz dogłębne otępienie niedbalstwa czyni ich niewrażliwymi na nie przez pewien czas.
Jako że dla ludzi wiary i oddawania czci Bogu grób, który cały czas mają przed oczami, jest drzwiami wiodącymi do wiecznie trwającego skarbca i wiecznego szczęścia; jako że każdy z nich wygrał na przedwiecznej loterii Bożego zarządzenia los, jaki daje wiara, wart miliony milionów funtów złota i diamentów, każdy z nich oczekuje słów: "Przyjdź, by odebrać swą wygraną" z prawdziwie głęboką przyjemnością i z prawdziwą rozkoszą duchową. Owa przyjemność jest tak wielka, że gdyby zmaterializowała się , a ziarno stałoby się drzewem, byłoby tak, jakby człowiek otrzymał swój prywatny raj. Jednakże ten, który wyrzeka się owej rozkoszy i wielkiej przyjemności z powodu tego, ku czemu kieruje go młodość, który w swej rozpuście i rozpasaniu wybiera chwilowe i niedozwolone przyjemności, przypominające miód zatruty niezliczonymi cierpieniami, upada na poziom stokroć niższy od poziomu zwierząt.
Co więcej, taki człowiek będzie gorszy od bezbożnych cudzoziemców, ponieważ tamci, jeśli zaprzeczają jednemu prorokowi, być może uznają innych proroków, a jeśli nie znają Boga, być może posiadają jakieś zalety, dzięki którym mogą osiągnąć pewną doskonałość. Jednak muzułmanin zna zarówno proroków, jak i swego Pana (ar. Ar-Rabb) oraz wszelkie doskonałości, a to dzięki Muhammadowi z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jeśli zatem jeden z muzułmanów wyrzeka się nauk Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i występuje z jego wspólnoty, nie będzie uznawał ani innych proroków, ani Boga, ani też nie będzie znał jakichkolwiek podstawowych zasad, zgodnie z którymi mógłby zachować pewne duchowe doskonałości. Jako że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest ostatnim i największym z proroków, a jego religia i jego wezwanie są skierowane do całego rodzaju ludzkiego, jako że przewyższa wszystkich ludzi przez wzgląd na jego cuda i jego religię, jako że jest nauczycielem całego rodzaju ludzkiego we wszystkich kwestiach dotyczących prawdy, jako że udowadnia to w olśniewający sposób od czternastu stuleci, jako że jest dumą całego rodzaju ludzkiego, przeto muzułmanin, który porzuca zasadnicze nauki Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i zasady jego religii, z całą pewnością nie będzie w stanie odnaleźć jakiegokolwiek światła ani też osiągnąć jakiejkolwiek doskonałości. Zostanie on skazany na całkowite przepadnięcie.
A zatem, o wy, nieszczęśnicy, którzy jesteście uzależnieni od przyjemności życia tego świata i ze strachem walczycie o zabezpieczenie przyszłości i waszego życia!Jeśli pragniecie przyjemności, rozkoszy, szczęścia i łatwości na tym świecie, czyńcie to, co jest dozwolone. To wystarczy, byście się radowali.Z innych części Traktatów Światła z pewnością pojęliście, że w każdej przyjemności, która jest niedozwolona, tkwi tysiąc cierpień. Gdyby ukazać wydarzenia przyszłości - na przykład następnych pięćdziesięciu lat od tej chwili - na kinowym ekranie, w ten sam sposób, w jaki dzisiaj ukazuje się wydarzenia przeszłości, ci, którzy oddawali się występkom, zapłakaliby, przepełnieni przerażeniem i niesmakiem, nad tymi rzeczami, które dziś są dla nich rozrywką.
Ci, którzy chcą być stale i na wieki szczęśliwi na tym świecie i w świecie, który nadejdzie, niechaj obiorą za swego przewodnika naukę Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i niechaj nie przekraczają granic wiary.
* * *
Ostrzeżenie, lekcja i napomnienie dane pewnej liczbie nieszczęsnych młodych ludzi
Pewnego dnia przybyło do mnie kilku inteligentnych młodzieńców, poszukując skutecznego środka zapobiegawczego, który pomógłby im ocalić ich samych przed niebezpieczeństwami wynikającymi z życia, młodości i żądz duszy. Powiedziałem im, jak wcześniej mówiłem tym, którzy szukali pomocy u Traktatów Światła:
Młodość z całą pewnością was opuści, a jeśli przekroczycie granice tego, co dozwolone, będzie stracona, a miast przyjemności przyniesie wam nieszczęścia na tym świecie, w grobie i w życiu ostatecznym. Jednak jeśli dzięki muzułmańskiemu przeszkoleniu wykorzystacie dar młodości honorowo, dziękując za ów dar, w prawości i posłuszeństwie Bogu, w efekcie sprawi on, że pozostaniecie na wieki i stanie się przyczyną, dla której zyskacie wieczną młodość.
Co tyczy się życia, jeśli brakuje w nim wiary lub jeśli ze względu na skłonność do buntu wiara jest słaba, efektami takiego życia będą ból, smutek i żal, dalece przewyższające powierzchowne i ulotne przyjemności, jakie ono przyniesie. Jako że w przeciwieństwie do zwierząt człowiek myśli i posiada rozum, jest on związany zarówno z teraźniejszością, jak z przeszłością i przyszłością, które mogą być dla niego źródłem zarówno cierpienia, jak przyjemności. Natomiast co do zwierząt, jako że te nie myślą, smutki przeszłości ani lęki i niepokoje przyszłości nie zakłócają przyjemności, jakiej doznają one tu i teraz. Jednakże jeśli chodzi o człowieka, który pozostaje w zbłądzeniu i niedbalstwie, to smutki wynikające z przeszłości i lęki biorące początek z przyszłości zepsują przyjemność teraźniejszości zwłaszcza wtedy, kiedy przyjemność jest niedozwolona - wówczas jest ona niby zatruty z kretesem miód.
Oznacza to, że z punktu widzenia przyjemności życia człowiek spada na poziom sto tysięcy razy niższy od poziomu zwierząt. Zaprawdę, dla ludzi zbłądzenia i nieuwagi ich życie, a raczej, zaiste, cały ich świat, jest tylko dniem dzisiejszym. Z punktu widzenia ich zbłądzenia cały czas i wszystkie wszechświaty przeszłości nie istnieją lub są martwe, zaś ich umysły, łączące ich z przeszłością i przyszłością, wytwarzają jedynie mrok i ciemność. Z powodu ich braku wiary przyszłość również
nie istnieje. Co więcej, ponieważ są oni istotami myślącymi, wieczna rozłąka, będąca skutkiem owego nieistnienia, jest źródłem ciemności zasnuwającej ich życie.
Tymczasem jeśli wiara sprawia, że życie staje się życiem, to dzięki światłu wiary zarówno przeszłość, jak i przyszłość, stają się świetliste i istniejące. Podobnie jak teraźniejszość, przez wzgląd na wiarę stają się one źródłem wzniosłych, duchowych przyjemności oraz światła dla duszy i serca. Wyjaśnienie owej prawdy zawarte jest w Nadziei Siódmej Traktatu dla ludzi starszych[1], do którego też możecie sięgnąć.
Takie zatem jest życie. Jeśli oczekujecie od niego przyjemności i radości, przynieście życie waszemu życiu dzięki wierze, sprawcie, by prawdziwie stało się życiem poprzez wiarę, upiększajcie je wykonywaniem obowiązków religijnych i zachowujcie je poprzez wystrzeganie się grzechów.
Co się tyczy przerażającej prawdy o śmierci, która ukazuje się nam każdego dnia, w każdym miejscu i każdym czasie, objaśnię wam ją poprzez przypowieść, tak samo, jak mówiłem o niej innym młodym ludziom.
Wyobraźmy sobie, że tutaj, na naszych oczach, zostały wniesione szubienice. Poza nimi znajduje się budynek loterii, lecz takiej, na której można nabyć losy dające prawdziwie wielkie wygrane. Jesteśmy tu w dziesięciu i czy chcemy tego, czy nie, zostaniemy tam wezwani; nie ma żadnego innego wyjścia. Zawołają nas, a skoro chwila, w której się to stanie, jest tajemnicą, w każdej minucie mogą nam powiedzieć albo: "Przyjdź na swą egzekucję i wejdź na szubienicę!", albo też: "Oto twój los, wygrywający miliony dolarów w złocie, chodź i weź go!". Kiedy czekamy, aż nas zawołają, nagle w drzwiach ukazuje się dwoje ludzi. Jednym z nich jest skąpo ubrana kobieta, piękna i zwodnicza, trzymająca w ręku pozornie przepyszny, lecz w rzeczywistości zatruty cukierek, który przyniosła, byśmy zapragnęli go zjeść. Drugim jest poważny i prawdomówny człowiek, który wchodzi przez owe drzwi za kobietą i mówi:
- Przyniosłem wam talizman i naukę. Jeśli uważnie ją zbadacie i jeśli nie tkniecie tego cukierka, zostaniecie ocaleni przed śmiercią na szubienicy. Dzięki owemu talizmanowi odbierzecie los upoważniający do odebrania niezrównanej nagrody. Spójrzcie! Widzicie na własne oczy, że ci, którzy skosztowali owej słodyczy, wstępują na szubienicę, a aż do tego czasu cierpią straszliwe bóle żołądka z powodu ukrytej w cukierku trucizny. Nie widać, co dzieje się z tymi, którzy odebrali los dający wielką wygraną; wygląda na to, że oni również wstępują na szubienicę, lecz
miliony świadków zeznają, że ci ludzie z łatwością przechodzą do miejsca wypłacania nagród. Popatrzcie przez okna! Najwyżsi urzędnicy i ludzie wysokiej rangi mający swój udział w tej sprawie oznajmiają na cały głos: "Jak jasno i z całkowitą pewnością widzicie na własne oczy tych, którzy wstępują na szubienice, tak pewny niczym światło dzienne, bez żadnych wątpliwości ni obaw, jest fakt, że ci, którzy otrzymali talizman, odbierają swój wygrywający los".
Zatem, jak w owej przypowieści, skoro rozpasane przyjemności młodego wieku, które pozostają w sferze tego, co zakazane, i są niczym zatruty miód, prowadzą do utraty wiary, która jest biletem wstępu do wiecznego skarbca i paszportem na podróż do wiecznie trwającego szczęścia, człowiek, który się im oddaje, zstępuje ku śmierci (która jest niczym szubienice z naszej przypowieści) i ku mękom grobu, będącego drzwiami do wiecznej ciemności. Skoro wyznaczona godzina śmierci pozostaje nieznana, to kat, który nie czyni żadnej różnicy między starym a młodym, może przyjść w każdej chwili, by ściąć głowę skazańca. Jeśli porzucicie niedozwolone pragnienia, które są niczym zatruty miód, zyskacie wiarę i będziecie wykonywali obowiązki religijne, które są talizmanem Koranu, to wiedzcie, że sto dwadzieścia cztery tysiące proroków (niech będzie z nimi pokój), wraz z niezliczonymi świętymi (ar. ałlija)i ludźmi prawdy, jednogłośnie oznajmiły, że otrzymacie bilet wstępu do skarbca wiecznego szczęścia, pochodzący z nadzwyczajnej loterii ludzkiego przeznaczenia, jak również wskazały na ślady owej prawdy.
W skrócie:Młodość odejdzie, a jeśli odejdzie zmarnowana, jej efektami będą tysiące nieszczęść i cierpień, zarówno na tym świecie, jak w świecie, który nadejdzie. Jeśli pragniecie zrozumieć, jak większość takich młodości znajduje swój kres w szpitalach, wśród wyimaginowanych chorób wynikających ze źle spędzonej młodości i marnotrawstwa; w więzieniach lub przytułkach dla nędzarzy w efekcie ekscesów; w barach z powodu rozpaczy wynikającej z bólu i cierpienia - idźcie i pytajcie w szpitalach, w więzieniach i na cmentarzach!
Z całą pewnością jak z większości szpitali usłyszycie biadania i jęki chorych rozpustników i bezwstydników, których do tego stanu doprowadziła młodość, tak z więzień usłyszycie pełne skruchy westchnienia nieszczęśliwych młodych ludzi, którzy zostali ukarani za swe niedozwolone czyny, w większej części wynikające z ekscesów młodości. Pojmiecie również, że większość z męczarni grobu - owego pośredniego królestwa, którego drzwi nieprzerwanie otwierają się i zamykają za tymi, którzy je przekroczyli - jest wynikiem źle spędzonej
młodości, jak ujrzeli to ahl al-kaszfa al-kubur[2], a potwierdzili to oraz zaświadczyli ludzie prawdy.
Spytajcie również ludzi starszych i chorych, którzy stanowią większą część ludzkości. Z pewnością olbrzymia większość z nich powie ze smutkiem i z żalem: "Biada nam! Zmarnowaliśmy naszą młodość na namiętności i urojenia, w zaiste szkodliwy sposób. Strzeż się, byś nie postąpił tak jak my!" W konsekwencji niedozwolonych przyjemności młodości, trwającej pięć do dziesięciu lat, człowiek przez całe lata cierpi smutek i żal na tym świecie, doznaje mąk i szkody w królestwie pośrednim oraz męczarni Piekła w życiu ostatecznym. Choć taki człowiek znajduje się w zaiste godnej politowania sytuacji, w żaden sposób nie zasługuje na współczucie, ponieważ dla tych, którzy dobrowolnie przystają na pobłażanie sobie przez to, co szkodliwe, nie może być żadnego współczucia. Oni nie zasługują na współczucie.
Niechaj Wszechmocny Bóg ocali nas i was przed uwodzicielskimi pokusami naszych czasów i niechaj nas od nich zachowa. Amen.
* * *
Dopisek do Stacji Drugiej Słowa Trzynastego
spośród przypowieści Traktatów Światła
بِاسْمِهِ سُبْحَانَهُ
[39]
Ci, który przebywają w więzieniach, wielce potrzebują prawdziwego pocieszenia, jakie dają Traktaty Światła. Tyczy się to zwłaszcza tych, którzy cierpią z powodu ciosów młodości, spędzając swe słodkie, młode życie w więzieniu; oni potrzebują Traktatów Światła tak bardzo, jak potrzebują chleba.
Zaiste, młodość zważa raczej na emocje niż na rozsądek, zaś emocje i pragnienia są ślepe i nie myślą o konsekwencjach. Przedkładają one uncję natychmiastowej przyjemności nad tony przyjemności w przyszłości. Zabijają dla jednej minuty przyjemności, jaką daje zemsta, a następnie przez osiemdziesiąt tysięcy godzin cierpią męki więzienia. Jedna godzina rozpustnej przyjemności w sprawach honoru może skutkować tym, że radość z życia zostanie całkowicie zniszczona z powodu lęku zarówno przed więzieniem, jak przed wrogami. Istnieje wiele innych przykładów i wiele pułapek, w które mogą wpaść nieszczęśni młodzi ludzie, a z powodu których ich słodkie życie staje się wielce gorzkie i godne politowania.
Zastanówcie się nad wielkim krajem na północy. Wziął on w posiadanie namiętności jego młodych ludzi i rozpętał burze, które wstrząsnęły naszym stuleciem, ponieważ uczynił dozwolonymi dla owych młodych ludzi miłe córki i żony ludzi sprawiedliwych, zaś młodzi w swym postępowaniu kierowali się jedynie uczuciami, które są ślepe na wszelkie konsekwencje. Poprzez zezwolenie mężczyznom i kobietom na to, by wspólnie korzystali z publicznych łaźni, wręcz zachęcano do niemoralności. Uważano, że dozwolonym dla włóczęgów i ludzi biednych jest plądrowanie majątków bogatych. Cała ludzkość w obliczu owego nieszczęścia zadrżała ze strachu.
To dlatego największą koniecznością dla wszystkich młodych muzułmanów tego stulecia jest bohaterskie odparcie owego ataku o dwóch ostrzach za pomocą ostrych mieczy, takich jak Owoc wiaryczy Przewodnik dla młodzieżyze zbioru Traktatów Światła. W przeciwnym razie nieszczęśni młodzi ludzie całkowicie zniszczą swą przyszłość na tym świecie, swe przyjemne życie doczesne, szczęście w życiu ostatecznym
oraz życie wieczne, i przekształcą je w męczarnie i cierpienia. Z winy swych nadużyć i bezczelności skończą w szpitalach, zaś z winy swych ekscesów - w więzieniach, kiedy zaś osiągną wiek podeszły, zaszlochają z tysiąckrotnym żalem.
Z drugiej strony, jeśli ochronią samych siebie dzięki nauce Koranu i prawdom Traktatów Światła, staną się prawdziwie bohaterskimi młodymi ludźmi, doskonałymi istotami ludzkimi, muzułmanami, którzy odnieśli sukces, a w pewien sposób - tymi, którzy panują nad resztą królestwa zwierząt i innymi istotami żywymi.
Kiedy młody człowiek osadzony w więzieniu jedną godzinę z dwudziestu czterech godzin każdego dnia poświęca na odprawienie modlitw obowiązkowych (a pod tym względem więzienie jest przeszkodą w popełnieniu wielu grzechów), żałuje za błędy, które stały się przyczyną jego nieszczęścia, i powstrzymuje się od innych grzechów, przynoszących cierpienie i szkodę, takie postępowanie przyniesie wielką korzyść dla jego życia, jego przyszłości, jego kraju, jego narodu, jego krewnych, zaś on sam dzięki swej ulotnej młodości trwającej od dziesięciu do piętnastu lat osiągnie olśniewającą wieczną młodość. Ową dobrą nowinę, co do której nie ma wątpliwości, dają wszystkie Księgi, Pisma i karty Objawione,a przede wszystkim Koran, owa Księga cudownej wystawy.
Jeśli taki młody człowiek ukazuje - poprzez wstrzemięźliwość i posłuszeństwo - wdzięczność za ów sprawiający przyjemność i zachwycający dar, jakim jest młodość, zarówno zwiększy to ów dar, jak uczyni go wieczną przyjemnością. W przeciwnym razie młodość stanie się nieszczęsną, bolesną i smutną, stanie się koszmarem, a następnie odejdzie. Sprawi, że ów człowiek stanie się podobny bezdomnemu włóczędze, przynoszącemu szkodę swym bliskim, swemu krajowi i swemu narodowi.
Jeśli więzień został skazany niesprawiedliwie, to pod warunkiem, że wykonuje on modlitwy obowiązkowe, każda godzina stanie się równa całemu dniu oddawania czci Bogu, zaś więzienie będzie dla niego celą pustelnika. Będzie on zaliczony do pobożnych eremitów dawnych czasów, którzy wycofali się do swych jaskiń, by poświęcić się oddawaniu czci Bogu. Jeśli jest on biedny, stary i chory, a przy tym pragnie prawd wiary, to jeśli odprawia modlitwy obowiązkowe i żałuje za grzechy, każda godzina stanie się równa dwudziestu godzinom oddawania czci Bogu, a więzienie będzie dla niego domem wypoczynkowym, zaś przez wzgląd na tkliwych przyjaciół, jakich tam znalazł - miejscem miłości, ćwiczenia i nauki. Możliwe, że pozostając w więzieniu będzie bardziej szczęśliwy, niż będąc wolnym, ponieważ poza murami więzienia był zdezorientowany i narażony na grzechy, atakujące go
ze wszystkich stron, zaś w więzieniu odbierze gruntowną edukację. Kiedy zostanie zwolniony, nie będzie mordercą ani człowiekiem spragnionym zemsty, lecz człowiekiem, który odbył pokutę, pomyślnie przeszedł próbę, który postępuje właściwie i z korzyścią dla jego narodu. Zaprawdę, więźniowie osadzeni w więzieniu Denizli po studiowaniu Traktatów Światła jedynie przez krótki czas stali się tak nadzwyczaj dobrze wychowanymi ludźmi, że pewien człowiek spośród tych, którzy interesowali się ową sprawą, powiedział:
"Piętnaście tygodni studiowania Traktatów Światła więcej dokonało dla ich zmiany na lepsze niż piętnaście lat więzienia".
Jako że śmierć nie umiera, a jej wyznaczona godzina pozostaje nieznana, może ona przyjść w każdej chwili; jako że drzwi grobu nie mogą zostać zamknięte, a ludzie - gromada za gromadą - przekraczają je i przepadają; jako że prawdy Koranu ukazały, że dla wierzących śmierć staje się przepustką wybawiającą ich od wiecznego unicestwienia, podczas gdy dla ludzi zepsutych i rozpustników jest zniknięciem na wieki w owym wiecznym unicestwieniu, jest niekończącą się rozłąką z ich umiłowanymi i ze wszystkimi istotami - przeto z całą pewnością i bez najmniejszej wątpliwości najbardziej szczęśliwym człowiekiem jest ten, który zachowując cierpliwość i dziękując Bogu w pełni korzysta z czasu, jaki spędza w więzieniu, zaś studiując dzieła Traktatów Światła pozostaje na drodze prostej, służąc Koranowi i swej wierze.
O, człowieku, uzależniony od uciech i przyjemności! Mam siedemdziesiąt pięć lat, a tysiące doświadczeń, dowodów i wydarzeń spowodowały, że wiem z całą pewnością, iż prawdziwą uciechę, przyjemność wolną od bólu, radość wolną od żalu i szczęśliwe życie można odnaleźć jedynie w wierze i w sferze prawd wiary, podczas gdy jedna przyjemność tego świata wydaje wiele cierpień, jakby wymierzała dziesięć klapsów za jedno winogrono, co powoduje, że znika wszelka przyjemność z życia.
O wy, nieszczęśnicy, którzy doświadczacie nieszczęścia więzienia! Jako że wasz świat szlocha, a wasze życie jest gorzkie, dokładajcie starań po temu, by wasze życie ostateczne również nie było wypełnione płaczem, a wasze życie wieczne stało się słodkie i radosne! Skorzystajcie z osadzenia was w więzieniu! Jak czasami - pod pewnymi warunkami - pełnienie straży w obliczu nieprzyjaciela przez jedną godzinę może odpowiadać oddawaniu czci Bogu przez cały rok, tak w ciężkich warunkach, jakich doświadczacie, trudy każdej godziny spędzonej na oddawaniu czci stają się odpowiednikiem wielu godzin, przekształcając owe trudności w miłosierdzie.
* * *
بِاسْمِهِ سُبْحَانَهُ
[39]
W trzech Punktach objaśnię skuteczne pocieszenie dla tych, którzy doświadczają nieszczęścia więzienia, a także dla tych, którzy uprzejmie pomagają im i sumiennie doglądają ich pożywienia, które przybywa spoza więzienia.
Punkt Pierwszy
Każdy dzień spełniony w więzieniu może przynieść zysk równy temu, jaki dałoby dziesięć dni spędzonych na oddawaniu czci Bogu, zaś w odniesieniu do wydanych owoców może przekształcić owe przemijające godziny w godziny trwające wiecznie, a pięć lub dziesięć lat kary więzienia może ocalić człowieka od milionów lat uwięzienia na wieki. Dla wiernych warunkiem uzyskania tak znaczącej i cennej korzyści są odprawianie modlitw obowiązkowych, skrucha za grzechy, które stały się przyczyną ich uwięzienia, a także zachowanie cierpliwości i składanie podziękowań Bogu. Więzienie z pewnością jest przeszkodą na drodze do wielu grzechów, jako że nie dostarcza możliwości ich popełniania.
Punkt Drugi
Jak przeminięcie przyjemności wywołuje cierpienie, tak przeminięcie cierpienia wywołuje przyjemność. Tak, myśląc o dniach, które minęły, szczęśliwych i przyjemnych, każdy czuje ostry ból żalu i tęsknoty i mówi: "Biada!", zaś przypominając sobie nieszczęsne dni przeszłości, doświadcza pewnego rodzaju przyjemności spowodowanej tym, że owe dni minęły, mówi: "Wszelka chwała i dzięki niech będą Bogu Jedynemu za to, że nieszczęście odeszło, a nagroda pozostała", i wydaje z siebie westchnienie ulgi. Oznacza to, że przemijające cierpienie i smutek jednej godziny pozostawiają pewnego rodzaju duchową przyjemność, podczas gdy godzina przyjemności pozostawia ból.
Skoro taka jest prawda i skoro nieszczęsne godziny, które minęły wraz z ich cierpieniami, już nie istnieją, zaś niepokojące dni przyszłości jeszcze nie istnieją, nie ma również cierpienia, zaś nieprzerwane jedzenie chleba i picie wody dzisiaj z powodu tego, że być może za kilka dni człowiek będzie głodny i spragniony, byłoby wielką głupotą. Dokładnie w ten sam sposób wielką głupotą jest rozmyślanie o nieszczęsnych godzinach przeszłości i przyszłości, które nie istnieją, przejawianie niecierpliwości, niedostrzeganie własnych błędów i biadanie, jakby człowiek skarżył się
na Boga. Dopóki siła cierpliwości nie rozproszy się na lewo i prawo (to jest, na przeszłość i przyszłość), lecz pozostaje niewzruszona w obliczu trwającej godziny i dnia, będzie wystarczająca, a zmartwienia zmniejszą się dziesięciokrotnie.
Zaprawdę - i oby nie było to użalaniem się - Boża łaska wskazała mi powyższy fakt podczas kilku dni, kiedy dotknięty cielesnymi i duchowymi cierpieniami, chorobami i próbami, jakich nie doświadczyłem nigdy wcześniej w moim życiu, byłem zmiażdżony przez rozpacz i strapienie serca i duszy, wynikające z tego, że nie byłem w stanie służyć Koranowi i wierze poprzez Traktaty Światła. Wówczas stałem się zadowolony z mych bolesnych dolegliwości, a także z uwięzienia mnie. Mówiąc: "Jak wielką korzyścią dla nieszczęśnika takiego jak ja, który już czeka w progu drzwi grobu, jest uczynienie jednej godziny, która mogła przeminąć na niedbalstwie, wartą tyle, co dziesięć godzin aktów kultu", złożyłem Bogu podziękowania.
Punkt Trzeci
Wielki zysk przynosi również litościwe pomaganie innym więźniom i wspomaganie ich, dawanie im zaopatrzenia, którego potrzebują, a także nakładanie balsamu pocieszenia na ich duchowe rany. Dzielenie się z nimipożywieniem, które przybywa spoza więzienia, jest jak dawanie jałmużny i zostanie skrupulatnie (stosownie do ilości jedzenia) zapisane w księgach dobrych uczynków tych, którzy to robią, czy to w więzieniu, czy poza więzieniem, a dotyczy to również zatroskanych o los więźniów strażników więziennych. Zwłaszcza wtedy, gdy nieszczęśliwy więzień jest stary, chory, biedny lub obcy, nagroda za taką jałmużnę zostanie wielokrotnie zwiększona.
Warunkiem uzyskania tak znacznej korzyści jest odprawianie modlitw obowiązkowych, by owe usługi były wykonywane przez wzgląd na Boga. Innym warunkiem jest spieszenie z pomocą więźniom ze szczerością intencji, litością i radością, a także czynienie tego w taki sposób, by nie poczuli się zobowiązani wobec pomagającego.
* * *
بِاسْمِهِ سُبْحَانَهُ
[39]
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
Moi przyjaciele w więzieniu i bracia w religii!
Przyszło mi na myśl, by objaśnić wam prawdę, która ocali was zarówno przed męczarniami tego świata, jak i przed męczarniami życia ostatecznego. A oto ta prawda:
Przypuśćmy, że pewien człowiek zabija brata innego człowieka lub jednego z jego krewnych. Morderstwo, które daje trwającą jedną minutę przyjemność z zemsty, jest przyczyną milionów minut strapienia dla serca i udręki więzienia, zaś strach przed zemstą ze strony krewnych zamordowanego i lęk przed stanięciem twarzą twarz z wrogiem odpędzają wszelką przyjemność z życia, aż człowiek cierpi męki spowodowane zarówno strachem, jak gniewem. Jest tylko jedno wyjście z tej sytuacji, a mianowicie pojednanie, które nakazują Koran, prawda, człowieczeństwo i rzeczywistość, którego wymaga i do którego zachęca islam.
Z całą pewnością, jako że wyznaczona godzina śmierci jest już ustalona i nie ulegnie zmianie, tym, co jest prawdziwie wymagane, jest pokój. Zamordowany człowiek w żadnym wypadku nie pozostałby na tym świecie dłużej, ponieważ nadeszła wyznaczona dla niego godzina, co zaś tyczy się mordercy, stał się on narzędziem wykonania Bożego zarządzenia. Dopóki nie dojdzie do pojednania, obie strony stale cierpią męczarnie będące wynikiem strachu i chęci zemsty. Oto dlaczego islam nakazuje, żejeden wierny nie powinien być zagniewany na drugiego przez czas dłuższy niż trzy dni[3]. Jeśli morderstwo nie było wynikiem mściwości, urazy i wrogości, zaś niezgodę podsycają dwulicowi podżegacze, zasadniczą sprawą jest jak najszybsze zaprowadzenie pokoju, w przeciwnym razie niewielkie nieszczęście stanie się wielkim i nadal będzie rosło. Jeśli zaprowadzono pokój, zaś morderca żałuje za swój grzech i stale modli się za człowieka, którego zabił, wówczas obie strony wiele zyskają i staną się jak bracia. W miejsce jednego brata, który odszedł, człowiek zyska kilku braci w religii, podporządkuje się Bożemu zarządzeniu i przeznaczeniu i wybaczy swemu wrogowi. Zwłaszcza jeśli ludzie uważnie wysłuchają lekcji Traktatów Światła, zobaczą, że Traktaty mówią o pokoju jednostki, o pokoju i dobrobycie społeczeństwa, a także o braterstwie, jak również
wymagają tego, by odłożyć na bok wszelkie negatywne uczucia istniejące między muzułmanami.
Tak stało się w więzieniu Denizli, gdzie dzięki lekcjom Traktatów Światła wszyscy więźniowie, którzy byli dla siebie wrogami, stali się braćmi. Było to jednym z powodów naszego uniewinnienia, a także spowodowało, że nawet ludzie bezbożni i grzeszni powiedzieli: "Oto, czego zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg!", zaś więźniom owa przemiana przyniosła bezbrzeżną ulgę. Ja sam widziałem tutaj, jak setka ludzi cierpi niedogodności z powodu jednego człowieka, a ów człowiek nie ustępuje, by wszyscy doświadczyli tego, czego on doświadcza. Takie postępowanie jest prześladowaniem owej setki ludzi. Tymczasem mężny człowiek, który jest wierzący, a jego świadomość jest silna, nie przyczyni setce innych wiernych szkody z powodu niewiele znaczącego błędu lub niewielkiej korzyści, jeśli zaś popełnia ów błąd i przyczynia szkody innym, natychmiast powinien złożyć skruchę.
* * *
بِاسْمِهِ سُبْحَانَهُ
[39]
Moi wierni nowi bracia i wy, którzy zostaliście dawniej uwięzieni!
Doszedłem do mającego solidne podstawy wniosku, że przez wzgląd na Bożą łaskę to wy staliście się przyczyną, dla której się tutaj znaleźliśmy. Oznacza to, że ze swą pociechą i ze swymi prawdami wiary Traktaty Światła mają wybawić was zarówno od strapienia, jakim jest uwięzienie, jak i od doznania większych szkód doczesnych, od tego, by wasze życie upłynęło bez żadnej korzyści i na próżno z winy żalu i smutku, by zostało zmarnowane i rozrzucone na wiatr fantazji, od tego, by wasze życie ostateczne zaszlochało tak, jak teraz szlocha wasz świat; tak, Traktaty mają dostarczyć wam prawdziwego pocieszenia.
Jako że taka jest prawda w owej kwestii, z całą pewnością musicie stać się braćmi dla siebie nawzajem, jak stało się to z więźniami z Denizli i uczniami Światła. Widzicie, że sprawdzają wszystko, co do was należy, całe pożywienie, chleb i zupę przysyłane spoza więzienia, by między wami nie znalazł się nóż i byście nie atakowali jedni drugich. Strażnicy, którzy wiernie wam służą, cierpią wiele kłopotów. Również wy nie ustępujecie,
sprawiając, iż owych kłopotów doświadczają wszyscy, jakbyście zamierzali zaatakować jeden drugiego niczym dzikie bestie. A zatem, moi nowi przyjaciele, którzy z natury jesteście śmiali i odważni, powinniście teraz ze wspaniałą odwagą duchową powiedzieć tej grupie ludzi:
"Gdyby dano nam nie noże, lecz karabiny Mausera i rewolwery, a także wydano rozkaz otwarcia ognia, nie zranilibyśmy naszych nieszczęśliwych przyjaciół, którzy cierpią to samo nieszczęście, jakie jest naszym udziałem. Dzięki przewodnictwu Koranu i wiary oraz na ich rozkaz, dzięki muzułmańskiemu braterstwu i dla własnej korzyści postanowiliśmy, że wybaczymy im i będziemy starali się nie urazić ich, nawet jeśli dawniej istniało sto powodów dla wrogości i nieprzyjaźni między nami".
Sprawcie zatem, by więzienie stało się dla was miejscem pomyślnego pobierania nauk.
* * *
Ważna kwestia
która przyszła na myśl memu sercu w Noc Przeznaczenia
(Dopisek do Stacji Drugiej Słowa Trzynastego)
Pokrótce wspomnę o pewnej rozległej prawdzie, która przyszła na myśl memu sercu w Noc Przeznaczenia.
Z powodu nadzwyczajnej tyranii i despotyzmu ostatniej wojny światowej; z powodu bezlitosnego zniszczenia, jakie przyniosła, kiedy setki niewinnych istot wypędzano, a ich dobytek obracano w ruinę z powodu jednego wroga; z powodu straszliwej rozpaczy zwyciężonych; z powodu strasznej trwogi zwycięzców i okropnych mąk, jakich przyczyniła im świadomość tego, że nie będą w stanie utrzymać swej przewagi ani też naprawić zniszczeń; z powodu przemijania i całkowitej efemeryczności życia tego świata; z powodu zwodniczej i podobnej narkotykowi natury złudzeń cywilizacji - a ich natura stała się widoczna dla wszystkich; z powodu tego, że wzniosłym zdolnościom będącym częścią natury człowieka, a także zasadniczej istocie człowieka, zadano straszliwe rany; z powodu tego, że zostały zbudzone i powstały wrodzone człowiekowi umiłowanie i pragnienie nieśmiertelności, zaś niedbalstwo, zbłądzenie i głucha, pozbawiona życia natura zostały ścięte diamentowym mieczem Koranu; z powodu tego, że ukazała się nadzwyczaj brzydka i okrutna, prawdziwa twarz świata polityki, będącej jedynie duszącą i zwodniczą zasłoną dla niedbalstwa i zbłądzenia; z całą pewnością i bez żadnego cienia wątpliwości, jako że życie tego świata - które jest, mówiąc metaforycznie, kochankiem rodzaju ludzkiego - jest tak szpetne i przemijające, człowiek w swej prawdziwej istocie powinien dążyć z całych sił do życia wiecznego, które prawdziwie miłuje i za którym prawdziwie tęskni, a znakami tego jest wszystko, co zaszło na północy, na zachodzie i w Ameryce.
Po pierwsze:Z całą pewnością nie ma żadnej wątpliwości co do tego, że Koran, owa Księga cudownej wystawy, która każdego wieku od tysiąca trzystu sześćdziesięciu lat ma trzysta pięćdziesiąt milionów uczniów; która pieczęć każdego z jej oświadczeń i twierdzeń odciska poprzez potwierdzenie milionów prawdomównych uczonych, którzy dogłębnie
ją zbadali; która wraz ze swą świętością w każdej minucie była obecna w sercach milionów hafizów[4], przekazując naukę dla rodzaju ludzkiego poprzez ich języki; która w sposób, jakiemu nie może dorównać żadna inna księga, przekazuje ludzkości dobrą nowinę o życiu wiecznym i wiecznym szczęściu, lecząc wszystkie rany ludzkości...; jako że Koran dał ową dobrą nowinę o wiecznym życiu i wiecznym szczęściu, co do której nie ma wątpliwości, poprzez tysiące swych obstających przy niej z całą mocą, powtarzanych wersetów, poprzez niewzruszenie pewne dowody i niezliczone argumenty, co do których nie ma wątpliwości, które zapraszają do życia wiecznego i dziesięć tysięcy razy dają nowinę o nim i wyraźnie, i domyślnie, przeto dopóki rodzaj ludzki całkowicie nie straci rozsądku, dopóki Dzień Zguby - dosłownie lub w przenośni - nie wybuchnie nad głowami ludzi, masy ludzi i wielkie kraje tego świata będą poszukiwać Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, będą obejmować całym życiem i duszą jego prawdy, jak dzieje się to obecnie w Szwecji, Norwegii, Finlandii i Anglii (gdzie znani kaznodzieje pracują nad tym, by ludzie przyjęli Koran), a wielka społeczność Ameryki poszukuje prawdziwej religii. Patrząc z tego punktu widzenia, nie istnieje ani w żaden sposób nie może istnieć księga, która byłaby równa Koranowi. Absolutnie nic nie może zająć miejsca tego największego z cudów Boga.
Po drugie:Jako że Traktaty Światła służą za diamentowy miecz w dłoni owego największego z cudów, a swych upartych wrogów zmuszają do poddania się; jako że są heroldem skarbców Koranu, a ową służbę pełnią w sposób, który oświeca i całkowicie leczy serce, duszę i emocje; jako że opierają się wyłącznie na Koranie i są jego cudem, doskonale wypełniają swój obowiązek.
Co więcej, Traktaty Światła pokonały zatwardziałych ateistów oraz ich straszliwą propagandę wymierzoną przeciw Traktatom, a także zmiażdżyły i rozbiły na kawałki - a to za pomocą traktatu zatytułowanego Natura: przyczyna czy skutek- naturę, ów najtrudniejszy do zdobycia bastion zbłądzenia, zaś poprzez Temat Szósty traktatu Owoc wiary(jak również poprzez Dowody Pierwszy, Drugi, Trzeci i Ósmy, które wszystkie zawarte są w zbiorze Laska Mojżesza)w najbardziej olśniewający sposób skazały na wygnanie niedbalstwo w jego najgłupszym, najbardziej duszącym i najbardziej rozłożystym kształcie, skrytym za szeroko rozpostartą zasłoną nauki, i ukazały światło Bożej jedności.
Z pewnością, skoro obecnie oficjalnie zezwolono na nauczanie religii, a także zostało udzielone pozwolenie na otwieranie miejsc nauki na własną rękę, jest sprawą konieczną dla nas, a zasadniczą dla narodu, by - na ile
to możliwe - uczniowie Światła otwierali niewielkie ośrodki studiowania Traktatów Światła w każdym miejscu. Choć w pewnym stopniu skorzysta z tego każdy, to nie każdy całkowicie pojmie każdą kwestię, lecz jako że owe kwestie są objaśnieniami prawd wiary, są one zarówno nauczaniem, jak zdobywaniem wiedzy o Bogu, prowadzą do uświadomienia sobie obecności Boga, a także same w sobie są aktem czci.
Jeśli Bóg zechce, owe medresy[5] Ruchu Światła w ciągu pięciu do dziesięciu tygodni wydadzą takie efekty, jakie dawne medresy dawały po pięciu lub dziesięciu latach - a działo się tak od dwudziestu lat.
Zasadnicze znaczenie ma również to, by rząd nie ingerował w sprawy owych blasków Koranu, to jest Traktatów Światła, które są heroldem Koranu i na wiele sposobów przynoszą korzyść życiu doczesnemu i życiu politycznemu tego narodu i tego kraju, jak również życiu wiecznemu członków tego narodu i obywateli tego kraju. Zaiste, rząd powinien pracować na rzecz rozprzestrzenienia i przyjmowania Traktatów, ponieważ w ten sposób mógłby odpokutować ciężkie grzechy przeszłości, a także stworzyć zaporę na przyszłość dla ciężkich prób i anarchii.
* * *
Temat Szósty
traktatu
Owoce wiary
(Niniejszy Temat Szósty zawiera jeden, pokrótce przedstawiony dowód filaru wiary, jakim jest wiara w Jednego Boga. Traktaty Światła zawierają wiele rozstrzygających dowodów i objaśnień w temacie tego filaru wiary).
W Kastamonu przybyła do mnie grupa studentów szkoły wyższej, którzy powiedzieli:"Opowiedz nam o naszym Stwórcy; nasi nauczyciele nie mówią nam o Bogu".Oto, co im powiedziałem:
Wszystkie nauki, jakie studiujecie, nieprzerwanie mówią o Bogu i prowadzą do poznania Stwórcy, a każda przemawia właściwym sobie językiem. Nie słuchajcie waszych nauczycieli, lecz słuchajcie owych nauk.
Na przykład dobrze wyposażona apteka, pełna życiodajnych mikstur i lekarstw, których każdy słoiczek jest odważony wedle precyzyjnej i cudownej miary, bez wątpienia ukazuje istnienie nadzwyczaj zdolnego, doświadczonego i mądrego aptekarza. W ten sam sposób - lecz w znacznie większym stopniu, jako że jest większa, doskonalsza i lepiej zaopatrzona od apteki na rynku - apteka kuli ziemskiej z życiodajnymi miksturami i medykamentami w fiolkach, którymi jest czterysta tysięcy gatunków roślin i zwierząt, ujawnia - za pomocą miary lub skali zaczerpniętej z medycyny, którą studiujecie - Wszechmądrego, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest aptekarzem w wielkiej aptece ziemi, i ukazuje Go nawet oczom ślepca.
A oto inny przykład: cudowna fabryka, w której z jednego rodzaju materiału tkane są tysiące różnych tkanin, bez wątpienia ujawnia istnienie przemysłowca i zdolnego mechanika. W ten sam sposób - jakkolwiek w znacznie większym stopniu, jako że jest większa i doskonalsza od fabryki wzniesionej przez człowieka - owa podróżująca maszyna Wszechwładnego, znana jako kula ziemska, wraz z setkami tysięcy głów jej mieszkańców (a w każdej z nich są setki tysięcy fabryk), ukazuje i ujawnia - za pomocą miary lub skali zaczerpniętej z nauk inżynieryjnych, które studiujecie - fabrykanta, do Którego należy.
A oto inny przykład: Skład, magazyn lub sklep, w którym zgromadzono i zmagazynowano z zachowaniem porządku i systematyczności tysiąc i jeden rodzajów zaopatrzenia, bez wątpienia ujawnia swego cudownego właściciela i nadzorcę owego zaopatrzenia i owej żywności. Dokładnie w ten sam sposób - jakkolwiek jest bardziej rozległa i doskonalsza niż magazyn czy fabryka - ten sklep spożywczy Najbardziej Miłosiernego, znany jako kula ziemska, ten okręt Boga, ten skład i sklep Wszechwładnego, w którym zgromadzono wszelkie towary, wyposażenie i konserwy, który w ciągu jednego roku regularnie pokonuje po swej orbicie odległość, na przebycie której człowiek potrzebowałby dwudziestu czterech tysięcy lat, wraz z niesionymi przezeń grupami istot, z których każda potrzebuje pożywienia innego rodzaju, przechodząc przez pory roku swej podróży, wypełniając wiosnę (jakby była wielkim furgonem) tysiącami rozmaitych rodzajów zaopatrzenia, dostarczając owo zaopatrzenie nieszczęsnym stworzeniom żywym, których zaopatrzenie wyczerpało się zimą - tak, ów skład i magazyn Ziemi ujawnia i czyni Umiłowanym - za pomocą miary lub skali zaczerpniętej z ekonomii, którą studiujecie - Tego, Który nim zarządza i do Którego należy.
A oto inny przykład: Wyobraźmy sobie armię, w skład której wchodzi czterysta tysięcy narodów, zaś każdy naród wymaga innego zaopatrzenia, używa innej broni, nosi inne mundury, w inny sposób odbywa musztrę, a także w inny sposób jest zwalniany do cywila. Gdyby takie wojsko i jego obóz miały dowodzącego-cudotwórcę, który sam zaopatrywałby wszystkie różne narody we wszystkie różne rodzaje zaopatrzenia, broń, mundury i ekwipunek, bez zapomnienia o żadnym z nich ani bez zamieszania, wówczas z całą pewnością armia i jej obóz ukazywałyby owego dowódcę, czyniąc go umiłowanym i odpowiednio docenianym. Dokładnie w ten sam sposób obóz wiosny na obliczu ziemi, w którym każdej wiosny świeżo powołana pod broń armia Boga, licząca czterysta tysięcy gatunków roślin i zwierząt, otrzymuje rozmaite mundury, racje żywnościowe, broń, podlega różnym ćwiczeniom, poszczególni żołnierze w różny sposób odchodzą do cywila, a wszystko odbywa się z doskonałą systematycznością, na rozkaz Jedynego głównodowodzącego, Który nie czyni zamieszania ani nie zapomina o żadnym żołnierzu, ujawnia za pomocą miary lub skali zaczerpniętej ze sztuki wojennej, którą studiujecie (jakkolwiek obóz rozbijany wiosną na obliczu ziemi jest bardziej rozległy i doskonalszy od obozu wojska złożonego z ludzi), tym, którzy są uważni i rozsądni, swego Władcę, Pana (ar. Ar-Rabb), zarządzającego i Przenajświętszego dowódcę, wzbudzając zadziwienie i oklaski, czyniąc Go Umiłowanym, Wychwalanym i Wysławianym.
A oto inny przykład: Miliony lamp elektrycznych, które przemieszczają się i przemierzają cudowne miasto, zaś ich paliwo i źródło mocy nigdy się nie wyczerpują, z całą pewnością ujawniałyby czyniącego cuda rzemieślnika i nadzwyczaj zdolnego elektryka, który zarządzałby ową elektrycznością, uczyniłby lampy przemieszczającymi się, stworzył źródło ich mocy i dostarczył im paliwo; sprawiłyby, że inni gratulowaliby mu, oklaskiwali go i miłowali go. Dokładnie w ten sam sposób, choć niektóre z lamp na dachu naszego świata w mieście, jakim jest wszechświat - jeśli zastanowicie się nad nimi zgodnie z tym, co mówi astronomia - są tysiąc razy większe od ziemi, a poruszają się one siedemdziesiąt razy szybciej od kuli armatniej, nie zakłócają nadanego im porządku, nie zderzają się ze sobą, nie gasną, a ich paliwo nie wyczerpuje się. Zgodnie z astronomią, którą studiujecie, jako że nasze słońce - które jest milion razy większe od ziemi i milion razy starsze niż ona - stale płonie, będąc lampą i piecem w tym zajeździe Najbardziej Miłosiernego, jakim jest Ziemia, potrzebowałoby tak wiele ropy, ile mogłyby pomieścić morza na Ziemi, tyle węgla, ile mogłyby pomieścić jej góry, oraz tak wiele drewna, ile mogłaby pomieścić Ziemia, gdyby była dziesięć razy większa, by nie zgasnąć. Niezależnie od tego, o ile bardziej wspaniałe i doskonałe od lamp z naszego przykładu są owe elektryczne lampy pałacu świata we wspaniałym mieście wszechświata, które wskazują palcami swego światła na nieskończoną moc i władzę królewską, jakie rozświetlają słońce i inne podobne mu wyniosłe gwiazdy, a czynią to bez ropy, drzewa ani węgla, jakie nie pozwalają im na wygaśnięcie ani na zderzanie się ze sobą, choć wszystkie przemieszczają się z tak wielką prędkością, w tym samym stopniu - za pomocą miary lub skali zaczerpniętej z nauki o elektryczności, którą albo studiujecie, albo będziecie studiowali - zaświadczają one o istnieniu i ujawniają istnienie Tego, Który oświetla wielką wystawę wszechświata i zarządza nią, Który jest jej Władcą i Stwórcą; czynią Go Umiłowanym, Wychwalanym i Tym, Któremu należy się cześć.
A oto inny przykład: Weźcie księgę, w której każdym wersie zawarta jest pięknie spisana, inna, cała księga, w której każdym słowie delikatnym piórem zapisano całą surę Koranu. Będąc wielce doniosłą, wraz ze wszystkimi jej kwestiami, które potwierdzają siebie nawzajem, będąc cudownym zbiorem, taka księga ukazuje swego autora i pisarza jako nadzwyczaj zręcznego i zdolnego, niewątpliwie ukazuje go wraz z całą jego doskonałością z jasnością równą jasności światła dnia, i umożliwia poznanie go. Powoduje, że jest on wielce ceniony, co wyraża się poprzez zdania: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg!" oraz: "Błogosławiony niech
będzie Bóg!". Dokładnie taką jest wielka księga wszechświata; widzimy na własne oczy, jak pracuje pióro, które zapisuje na obliczu ziemi, będącym jedną z kart owej księgi, trzysta tysięcy gatunków roślin i zwierząt, które są podobne trzystu tysiącom różnych ksiąg, wszystkie razem, jedną wewnątrz drugiej, bez pomyłki ani błędu, bez pomieszania ze sobą ich treści, doskonale i w całkowitym porządku, niekiedy zapisując poemat w słowie takim jak drzewo, a spis treści całej księgi w kropce takiej jak ziarno. Niezależnie od tego, o ile bardziej ogromne, doskonalsze i bardziej doniosłe od księgi z przykładu, który przytoczyliśmy powyżej, są kompendium wszechświata i wielki Koran naszego świata, który zawiera nieskończenie wiele znaczeń, a w każdym słowie mieści liczne przykłady mądrości, w tym samym stopniu - zgodnie z rozległą miarą i dalekosiężnym wzrokiem nauk przyrodniczych, które studiujecie, a także sztuki czytania i pisania, w której ćwiczyliście się w szkole - ujawnia ona Tego, Który jest pisarzem i autorem księgi wszechświata wraz z Jego nieskończoną doskonałością. Oznajmiając:"Allahu Akbar!"(ar. Bóg jest Największy), umożliwia poznanie Go. Wypowiadając słowa takie, jak:"Subhan Allah!"(ar. Bóg jest wolny od wszelkiej niedoskonałości), opisuje Go. Wypowiadając zdania takie, jak:"Al-hamdu li-llah!"(ar. wszelka chwała niech będzie Bogu), czyni Go Umiłowanym.
Setki innych nauk podobnych tym, które wymieniliśmy, umożliwiają poznanie Chwalebnego Stwórcy wszechświata wraz z Jego Najpiękniejszymi Imionami, każda wedle własnej szerokiej miary lub skali, wedle właściwego jej zwierciadła i własnej dalekowzroczności oraz badawczego spojrzenia; ujawniają Jego atrybuty i Jego doskonałość.
By dać naukę w owej kwestii, która jest olśniewającym i wspaniałym dowodem Bożej jedności, Koran, owa księga cudownej wystawy, naucza nas o naszym Stwórcy, najczęściej czyniąc to poprzez frazy takie, jak
رَبُّ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ
[1] czy też:
خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ
[2].
To wszystko powiedziałem owym uczniom, oni zaś przyjęli to w zupełności, co potwierdzili słowami: "Nieskończone dzięki niech będą Bogu za to, że otrzymaliśmy tak zupełnie prawdziwą i uświęconą naukę. Oby Bóg był z ciebie rad!" Ja zaś mówię:
Człowiek jest żyjącą maszyną, którą zasmucają tysiące różnych smutków i która doznaje przyjemności na tysiąc różnych sposobów;
mimo swej całkowitej bezsilności ma niezliczonych wrogów, cielesnych i duchowych, a mimo swego nieskończonego ubóstwa ma nieprzeliczone potrzeby natury zewnętrznej i wewnętrznej; jest nieszczęsnym stworzeniem, stale cierpiącym z powodu ciosów, jakie wymierzają mu śmierć i rozłąka. Jednak dzięki wierze i oddawaniu czci Bogu natychmiast zyskuje połączenie z Władcą tak Chwalebnym, że znajduje on wsparcie przeciwko wszystkim wrogom i pomoc we wszystkich potrzebach, a jak każdy jest dumny z zaszczytów i rangi, jakie przyznał mu jego pan, tak wy poprzez porównanie możecie pojąć, jak zadowolonym, wdzięcznym i pełnym dumy staje się człowiek połączony poprzez wiarę z nieskończenie Potężnym i Litościwym Władcą, wstępujący poprzez oddawanie Mu czci na Jego służbę i sprawiający, że obwieszczenie egzekucji o wyznaczonej godzinie staje się dokumentami uwalniającymi go od wypełniania obowiązków.
Powtarzam dotkniętym nieszczęściem więźniom to, co rzekłem owym uczniom:
Ten, kto uznaje Boga i jest Mu posłuszny, będzie szczęśliwy nawet w więzieniu, zaś ten, który o Nim zapomina, będzie nieszczęsnym więźniem, nawet jeśli mieszka w pałacu.Pewien skrzywdzony, lecz szczęśliwy człowiek powiedział prześladowcom, którzy mieli wykonać na nim wyrok śmierci: "Nie zostanę stracony, lecz jedynie odejdę do cywila tam, gdzie znajdę szczęście. Widzę natomiast, że wy jesteście skazani na wieczną egzekucję, a moja zemsta na was jest doskonała". Ów człowiek szczęśliwie oddał ducha, oznajmiając:
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ
[9]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
* * *
Punkt poświęcony słowu Huła (ar. "On")
بِاسْمِهِ سُبْحَانَهُ
[39]
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
Wielce mi drodzy i wierni bracia!
Moi bracia, zaobserwowałem - w pewnej subtelnej kwestii dotyczącej Bożej jedności, która stała się dla mnie jasna, kiedy podczas podróży moich wyobraźni i umysłu studiowałem kartę, jaką jest powietrze, to jest w słowie هُوَ [40] (ar. Huła[1]) w wyrażeniach: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ [41] oraz قُلْ هُوَ اللّٰهُ [42] (jedynie jeśli chodzi o ich materialny aspekt) - że droga wiary jest nieskończenie łatwa, łatwa tak bardzo, że staje się koniecznością, a droga zbłądzenia i przypisywania Bogu współtowarzyszy jest nieskończenie trudna, trudna tak bardzo, że staje się niemożliwością. Wyjaśnię tę długą kwestię przy pomocy nadzwyczaj zwięzłej wskazówki.
Jeśli fakt, że jedna garść gleby może stać się doniczką dla setek roślin, przypiszemy naturze i jej pozornym przyczynom, stanie się konieczne albo istnienie w owej garści gleby setek niematerialnych maszyn, których, zaiste, musiałoby być tyle, ile jest roślin, albo też każda cząstka owej garstki musiałaby wiedzieć, jak ukształtować wszystkie owe rozmaite rośliny wraz z różnymi charakterystycznymi dla każdej z nich, żyjącymi organami - mówiąc wprost, każda cząsteczka musiałaby stać się niczym "bóg" posiadający nieskończone wiedzę i moc.
Ta sama prawa tyczy się powietrza, które jest miejscem największego przejawu Bożej woli i Bożego rozkazu. Albo w każdej z jego cząsteczek, w każdym podmuchu wiatru, w każdym oddechu, w tej niewielkiej ilości powietrza, jaka wychodzi z ust wraz ze słowem هُوَ [40], musiałyby istnieć niezliczone miniaturowe centrale, odbiorniki i nadajniki wszystkich telefonów, telegrafów i aparatów radiowych na świecie, by każdy z nich mógł wypełniać te same niezliczone obowiązki w tej samej chwili, albo też każda cząsteczka powietrza, wydychanego wraz ze słowem
هُوَ [40], zaiste, w ogóle każda cząsteczka żywiołu powietrza, musiałaby posiadać tyle zdolności i osobowości, ilu jest użytkowników telefonu, telegrafistów, tych, którzy mówią przez radio, znać wszystkie ich języki i przekazywać ich wypowiedzi do innych cząsteczek powietrza, a wszystko w tym samym czasie, jako że taki stan rzeczywiście jest widoczny, a każda cząstka powietrza posiada taką zdolność. Zatem na drodze niewierzących, naturalistów i materialistów zupełnie wyraźnie pojawia się nie jedna niemożliwość, lecz tyle niemożliwości i trudności, ile jest cząsteczek powietrza.
Jednakże jeśli powietrze wraz ze wszystkimi jego cząsteczkami przypiszemy Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, wówczas staną się one żołnierzami pozostającymi pod Jego rozkazami. Za zezwoleniem Stwórcy, dzięki Jego mocy, dzięki połączeniu z Nim i poleganiu na Nim, a także poprzez przejaw mocy Kształtującego, w jednej chwili, z szybkością błyskawicy i z łatwością taką, z jaką wypowiada się słowo هُوَ [40], cząsteczki powietrza poruszają się, falują i wypełniają swe niezliczone obowiązki z łatwością równą porządkowi, zgodnie z którym jedna cząsteczka wykonuje jedno zadanie. Oznacza to, że powietrze staje się kartą dla niekończących się, cudownych i uporządkowanych zapisów pióra Bożej mocy, jego cząsteczki stają się stalówkami, a wykonywane przez nie zadania - kropkami zapisywanymi przez owo pióro. Powietrze wykonuje swoje funkcje z łatwością równą tej, z jaką porusza się jedna jego cząsteczka.
Zatem, kiedy trwała moja podróż rozważań, do których skłoniły mnie wyrażenia لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ [41] oraz قُلْ هُوَ اللّٰهُ [42], kiedy obserwowałem świat powietrza i studiowałem kartę, jaką jest ten żywioł, zaświadczyłem ową zwięzłą prawdę z całkowitą pewnością, jasno i szczegółowo. Pojąłem w stopniu "wiedzy równej całkowitej pewności", że to dlatego w słowie هُوَ [40], w powietrzu wydychanym podczas jego wymawiania, zawarty jest tak olśniewający dowód i blask Bożej jedności, a także w jego znaczeniu i napomknieniach jest tak lśniący frzejaw jedności Jedynego i tak mocny dowód Bożej jedności, zaś w owym dowodzie zawarta jest wskazówka, zgodnie z którą, skoro zaimek هُوَ [40] jest bezwarunkowy i nieokreślony, nasuwa to pytanie: "Do kogo to słowo się odnosi?", a zarówno Koran, owa Księga cudownej wystawy, jak też ahl az-zikr(ar. ludzie wspominający Boga), powtarzają owe święte słowo na stacji Bożej jedności.
Jeśli, na przykład, na kartce białego papieru jest jedna kropka, a dwie lub trzy inne kropki postawimy tu i tam wokół niej, a wtedy ktoś, kto ma już wiele innych zajęć, postara się je rozróżnić, będzie zdezorientowany; jeśli małe stworzenie obarczymy wieloma ciężarami, zostanie przez nie zmiażdżone; a jeśli liczne słowa wyjdą z jednych ust, by dokładnie w tej samej chwili znaleźć drogę do jednego ucha, ich porządek zostanie przerwany, zaś one staną się bezładną plątaniną.
Choć tak się sprawy mają, ujrzałem z całkowitą pewnością, że dzięki kluczowi i kompasowi, jakimi jest słowo هُوَ [40], choć tysiące różnych kropek, liter i słów zawarte są w każdej cząstce, każdej cząsteczce żywiołu powietrza, poprzez który podróżowałem w swym umyśle, owe cząsteczki ani nie mieszają się ze sobą, ani też nie psują istniejącego porządku; choć cząsteczki powietrza wykonują wielce różne obowiązki, to owe obowiązki są wykonywane bez żadnego zamieszania; choć na każdą cząsteczkę powietrza nałożono bardzo ciężkie ładunki, cząsteczki niosą owe ciężary, nie ociągając się ani też nie okazując żadnej słabości. Ujrzałem tysiące różnych słów ze wszystkich ich różnych rodzajów, wychodzących z ust i znajdujących drogę do uszu w doskonałym porządku, będącym efektem tego, że żadna z owych cząsteczek, będących miniaturowymi ustami i uszami, nie miesza się z innymi ani nie zakłóca porządku, zaś słowa znajdują drogę do owych miniaturowych uszu i wychodzą z tych miniaturowych ust, a spełniając tak nadzwyczajne obowiązki, każda cząsteczka oznajmia zachwyconym językiem swego istnienia i swej doskonałej wolności, zaświadczając powyższą prawdę: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ [41], a także: قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ [42], i podróżuje pośród zderzających się ze sobą fal powietrza, podobnym burzom z piorunami i grzmotami, nie zakłócając w żaden sposób istniejącego porządku ani też nie myląc się w swoich obowiązkach. Jeden obowiązek nie jest przeszkodą dla wypełnienia innego. Oto, co ujrzałem i czego jestem całkowicie pewien.
Oznacza to, że albo każda cząstka powietrza musi posiadać nieskończone mądrość, wiedzę, wolę i moc, jak również cechy dające jej władzę absolutną nad wszystkimi innymi cząsteczkami, by mogła stać się narzędziem służącym wykonaniu owych funkcji, co jest absurdem i niemożliwością po tylekroć, ile jest cząsteczek powietrza, a takiej niedorzeczności nie wyobraziłby sobie nawet Szatan, albo też - co jest oczywistością w stopniu "wiedzy równej całkowitej pewności", "wizji równej całkowitej pewności" i "całkowitej pewności" - karta, jaką jest
powietrze, funkcjonuje dzięki nieograniczonej mądrości i nieskończonej wiedzy Tego, Któremu należy się wszelka chwała, jest zmieniającą się kartą dla pióra Bożej mocy i Bożego zarządzenia, jest niczym szyld (na którym można zapisywać litery, a następnie ścierać je z niego) znany jako tablica pojawiania się i rozpadu, która spełnia funkcje Strzeżonej Tablicy w tym świecie przemian i zmian.
Zatem jak żywioł powietrza ukazuje wyżej wspomniane cuda i przejaw Bożej jedności, a także ukazuje niemożliwości zbłądzenia jedynie w odniesieniu do przekazywania dźwięków, tak samo - zachowując porządek i bez zamieszania - wykonuje inne ważne obowiązki, przekazywanie sił i energii takich, jak elektryczność, światło czy też siły przyciągania i odpychania, a równocześnie i w doskonałym uporządkowaniu wykonuje obowiązki mające zasadnicze znaczenie dla życia roślin i zwierząt, takie jak oddychanie i zapylanie. To w rozstrzygający sposób udowadnia, że powietrze jest miejscem największych przejawów Bożej woli i Bożego rozkazu. Doszedłem do tego solidnie ugruntowanego wniosku, który udowadnia, że nie istnieje żadna możliwość tego, by w zapisywanie na karcie, jaką jest powietrze, miały ingerować błąkający się przypadek, ślepa siła, głucha natura, zdezorientowane i pozbawione celu pozorne przyczyny czy też bezsilna, pozbawiona życia, nieświadoma materia. Pojąłem, że każda cząsteczka powietrza mówi językiem swego istnienia:
قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ [42] oraz: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ [41] Jak dzięki kluczowi, jakim jest słowo هُوَ On,ujrzałem owe cuda dotyczące materialnego aspektu powietrza, tak również żywioł powietrza staje się kluczem, otwierającym drzwi do świata podobieństw i świata znaczeń.
(Na razie nie zezwolono na spisanie pozostałej części tematu. Przesyłam pozdrowienia wszystkim braciom).
* * *
Słowo Czternaste
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
الٓرٰ ٭ كِتَابٌ اُحْكِمَتْ اٰيَاتُهُ ثُمَّ فُصِّلَتْ مِنْ لَدُنْ حَك۪يمٍ خَب۪يرٍ
[1]
(By wspiąć się do niektórych spośród wzniosłych prawd Wszechmądrego Koranu i hadisów, które są prawdziwym objaśnieniem do Koranu, wskażemy na kilka porównań dotyczących owych prawd, które są niby stopnie, by pomóc tym sercom, którym nie dostaje poddania się Bogu i posłuszeństwa, zaś w Zakończeniu objaśnimy naukę i tajemnicę dotyczące Bożej łaski. Jako że porównania Zmartwychwstania i Dnia Sądu spośród owych prawd zostały wspomniane w Słowie Dziesiątym, a zwłaszcza w jego Prawdzie Dziewiątej, nie ma potrzeby powtarzania ich w tym miejscu. Tutaj wspomnimy jedynie o pięciu Kwestiach, które są przykładami innych prawd).
KWESTIA PIERWSZA
Na przykład, by skłonić do całkowitej pewności w temacie wersetu:
خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ ف۪ى سِتَّةِ اَيَّامٍ
[2]
"Który stworzył niebiosa i ziemię w ciągu sześciu dni",a także w temacie wzniosłej prawdy - na którą wskazuje on poprzez koraniczne pojęcie "dni", z których każdy obejmuje być może tysiąc, a być może pięćdziesiąt tysięcy lat - zgodnie z którą stworzenie świata człowieka trwało sześć dni, pragniemy zwrócić uwagę na wędrujące światy, ulotne wszechświaty i przemijające kosmosy, które Chwalebny Stwórca tworzy każdego dnia, każdego roku, każdego wieku, a każdy z owych okresów jest jak jeden dzień. Jest tak, jakby wszystkie owe światy były gośćmi, tak jak gościem jest człowiek. Na rozkaz Tego, Któremu należy się wszelka chwała, każdej pory roku świat wypełnia się i pustoszeje.
KWESTIA DRUGA
Weźmy za przykład wersety:
وَلَا رَطْبٍ وَلَا يَابِسٍٍ اِلَّا ف۪ى كِتَابٍ مُب۪ينٍ
[43]
وَكُلَّ شَيْءٍ اَحْصَيْنَاهُ ف۪ٓى اِمَامٍ مُب۪ينٍ
[3]
لَا يَعْزُبُ عَنْهُ مِثْقَالُ ذَرَّةٍ فِى السَّمٰوَاتِ وَلَا فِى الْاَرْضِ وَلَٓا اَصْغَرُ مِنْ ذٰلِكَ وَلَٓا اَكْبَرُ اِلَّا ف۪ى كِتَابٍ مُب۪ينٍ
[4]
By przekonać czytelnika o prawdziwości wzniosłej prawdy, którą stwierdzają owe wersety, a która mówi, że"wszystkie rzeczy wraz ze wszystkimi ich stanami są zapisywane przed powołaniem ich do istnienia, kiedy są powoływane do istnienia, a także po tym, jak odeszły",wskazujemy na widoczny fakt, że Zapisujący, Któremu należy się wszelka chwała, zawiera i zachowuje (w niematerialnej formie) w nasionach i korzeniach wszystkich dobrze uporządkowanych stworzeń, jakie zmienia On podczas każdej pory roku na karcie, którą jest ziemia, a zwłaszcza wiosną, spisy treścgci ich istnień, historie ich życia i zasady, zgodnie z którymi owe istoty funkcjonują, zaś kiedy te stworzenia umierają, zapisuje On (w niematerialnej formie) tym samym piórem Bożego zarządzenia owe indeksy, historie i zasady w prostych nasionach ich owoców, a z przemijaniem każdej wiosny zachowuje je - świeże czy suche - w doskonałym porządku wewnątrz drobnych nasion, podobnych do suchych odprysków drzewa lub kości. Jest tak, jakby każda wiosna została związana niczym kwiat z obliczem ziemi, w nadzwyczaj uporządkowany i wyważony sposób, przez dłoń Najpiękniejszego, Któremu należy się wszelka chwała, a następnie została odłączona od powierzchni ziemi; każda wiosna jest umieszczana na ziemi, a następnie usuwana z niej. Podczas gdy taka jest prawda, jedną z najdziwniejszych form, jaką przyjmuje zbłądzenie człowieka, jest ta, iż nazywa on owo oczywiste zapisywanie pełne przejawów kunsztu, tę bezwolną próbkę mądrości, będącą streszczeniem kunsztu Wszechwładnego, będącą jedynie odblaskiem i przejawem Strzeżonej Tablicy, "naturą", uważając, iż jest ona źródłem wszystkiego, ma moc sprawczą i zdolność skutecznego działania. Czyż można w jakikolwiek sposób porównać ziemię do Plejad? Czyż można w jakikolwiek sposób porównać prawdę do poglądów ludzi niedbałych?
KWESTIA TRZECIA
By wznieść się do prawdy opisanej przez tego, który przyniósł pewną nowinę (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a dotyczącej tych, którzy noszą Tron Boga, a mianowicie aniołów wyznaczonych do spraw nieba i ziemi, jak również innych rodzajów aniołów, która to prawda oświadcza iż wychwalają oni Boga, a każdy z nich ma czterdzieści tysięcy głów, w każdej głowie jest czterdzieści tysięcy języków, a każdy język głosi chwałę Bożą na czterdzieści tysięcy sposobów, zastanów się uważnie nad tym, co następuje:
Poprzez wersety takie, jak:
تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ
[25]
اِنَّا سَخَّرْنَا الْجِبَالَ مَعَهُ يُسَبِّحْنَ
[5]
اِنَّا عَرَضْنَا الْاَمَانَةَ عَلَى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَالْجِبَالِ
[27]
Ten, Któremu należy się wszelka chwała, jasno wyraża, że nawet najwspanialsze ze stworzeń ukazują, że wychwalają one Boga zgodnie z ich ogromem i w sposób dla niego stosowny. Zaiste, ukazuje On, że tak właśnie jest. Tak jak słowami wychwalania Boga przez niebiosa, które są oceanem wysławiania Go, są słońca, księżyce i gwiazdy, tak słowami wychwalania Boga przez Ziemię, ów obiekt latający, który głosi Jego sławę i chwałę, są zwierzęta, rośliny i drzewa. Oznacza to, że jak wszystkie drzewa i gwiazdy dokonują wychwalania Boga we właściwy dla nich sposób, tak wychwalają Boga we właściwy sposób Ziemia i każda jej część, wszystkie góry i doliny, ląd i morze, sfery niebieskie i gwiazdozbiory w niebiosach. Ziemia, która posiada tysiące głów, a w nich tysiące języków, z pewnością ma wyznaczonego dla niej anioła, który tłumaczy, a także ukazuje w świecie podobieństw, owoce wychwalania Boga i kwiaty wysławiania Go, jakiego Ziemia dokonuje każdym ze swych języków, zaś ów anioł przedstawia je i obwieszcza w świecie duchowym.
Zaiste, jeśli liczne rzeczy staną się wspólnotą, zaistnieje zbiorowa osobowość. Jeśli taka wspólnota łączy się i staje jednością, będzie posiadać reprezentujące ją zbiorową osobowość i pewnego rodzaju duszę, a także wyznaczonego dla niej anioła, który będzie wypełniał jej obowiązek wychwalania Boga. Jako przykład rozważ potężne drzewo platanu, rosnące tutaj przed oknem mego pokoju, owo słowo Barli i język w ustach góry, a ujrzysz, że w trzech głowach, jakimi są trzy największe
konary, wyrastające z jego pnia, istnieją setki tysięcy języków mniejszych gałęzi i gałązek. Zbadaj uważnie setki słów dobrze uporządkowanych i wyważonych owoców, jakie wydaje owo drzewo, setki liter, jakimi są jego uskrzydlone nasiona, mające właściwe proporcje. Tak jak widzisz i słyszysz, jak elokwentnie owo drzewo wychwala i wysławia Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała i do Którego należy rozkaz: كُنْ فَيَكُونُ [8], tak samo wyznaczony dla tego drzewa anioł przedstawia wychwalanie Boga przez jego liczne języki w świecie znaczeń. Mądrość wymaga tego, by tak właśnie było.
KWESTIA CZWARTA
Rozważ jako przykład wzniosłą prawdę wyrażaną przez wersety takie, jak:
اِنَّمَٓا اَمْرُهُٓ اِذَٓا اَرَادَ شَيْئًا اَنْ يَقُولَ لَهُ كُنْ فَيَكُونُ
[33]
وَمَٓا اَمْرُ السَّاعَةِ اِلَّا كَلَمْحِ الْبَصَرِ
[16]
وَ نَحْنُ اَقْرَبُ اِلَيْهِ مِنْ حَبْلِ الْوَر۪يدِ
[29]
تَعْرُجُ الْمَلٰٓئِكَةُ وَالرُّوحُ اِلَيْهِ ف۪ى يَوْمٍ كَانَ مِقْدَارُهُ خَمْس۪ينَ اَلْفَ سَنَةٍ
[45] [14]
która to prawda mówi, że Wszechmocny stwarza wszelkie rzeczy z taką łatwością, tak szybko i bez jakiejkolwiek trudności, że staje się widoczne i zrozumiałe, iż stwarza On poprzez jeden rozkaz. Choć Wszechmocny Stwórca jest nieskończenie Bliski Swym istotom, jest również od nich nieskończenie Daleki. Co więcej, choć Jego nieskończona moc i chwała nadają Jego stworzeniom znaczenie, porządkuje On również najmniej istotne sprawy i nie odmawia im piękna Swego kunsztu. Zatem doskonały porządek zawarty w całkowitej łatwości widocznej we wszystkich istotach zaświadcza o istnieniu owej koranicznej prawdy. Na przykład
وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى
[4] - obowiązki, jakie ukazuje słońce poprzez podporządkowanie się Bożemu rozkazowi, poprzez które służy ono za zwierciadło dla Imienia Bożego "Światło" spośród Najpiękniejszych Imion Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, powodują, że owa prawda staje się łatwiejsza do zrozumienia, a to w następujący sposób:
Choć poprzez swoją wyniosłość słońce jest nieskończenie bliskie wszystkich przezroczystych i lśniących rzeczy (jest wobec nich bliższe niż one same), choć poprzez swoje przejawy, poprzez swój obraz i moc oddziałuje ono na owe obiekty na liczne sposoby, to owe przezroczyste obiekty są odległe od niego o tysiące lat drogi, w żaden sposób nie mogą oddziaływać na słońce ani też nie mogą twierdzić, że są mu bliskie. Również istnienie słońca jest w pewien sposób obecne i widoczne we wszystkich przezroczystych cząstkach, a gdziekolwiek do owych cząstek dociera słoneczne światło, ta prawda staje się zrozumiała dzięki odblaskowi słońca i jego obrazowi, jaki ukazuje się stosownie do właściwości i barwy danej cząstki. Co więcej, wszechobecne przenikanie słońca poprzez owe obiekty w znacznym stopniu zwiększa ich świetlistość. To z powodu wspaniałości słonecznego światła nawet najmniejsze rzeczy nie mogą ukryć się przed słońcem. Oznacza to, że dzięki tajemnicy świetlistości ogrom słońca obejmuje nawet rzeczy drobne i pozbawione znaczenia, które nie pozostają poza jego zasięgiem, lecz przeciwnie, w sferze, jaką słońce obejmuje. Co więcej, jeśli - by przypuścić to, co niemożliwe - wyobrazilibyśmy sobie, że przejawy słońca świadczą o tym, iż posiada ono moc sprawczą, wolę i wykonuje pewne zadania, za zezwoleniem Boga mogłoby ono łatwo i szybko spełniać swoje obowiązki poprzez ukazywanie się we wszystkich rzeczach, od cząsteczek i kropel wody na powierzchni morza do planet, można byłoby przypuścić, że wykonuje ono tak potężne dyspozycje poprzez jeden rozkaz, w obliczu którego cząsteczka i planeta byłyby równe. Blaskiem, jakim słońce obdarowuje powierzchnię morza, obdarowywałoby także cząsteczkę, stosownie do jej właściwości.
Widzimy zatem, że słońce, które jest lśniącą bańką na powierzchni morza niebios i małym lusterkiem dla przejawu Imienia "Światło" Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, w widoczny sposób ukazuje przykłady trzech zasad omawianej prawdy.Oczywiście wierzymy zatem z całkowitą pewnością (równą opartej na wiarygodnym świadectwie), że Ten, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Światłem ponad wszystkie inne światła, Który jest oświecającym i dającym światło poprzez Swoje zarządzenie, jest w Swej wszechwiedzy i wszechmocy Wszechobecnym, wszystko Widzącym i nieskończenie Bliskim każdej rzeczy, podczas gdy owe rzeczy są dalekie od Niego. Widzimy również, że stwarza On każdą rzecz z taką łatwością, że staje się zrozumiałe, iż stwarza On z łatwością i szybkością będącymi skutkiem jednego rozkazu, a także, że żadna rzecz - wielka czy mała, natury ogólnej czy poszczególnej - nie może pozostawać poza sferą Jego wszechmocy, zaś Jego wspaniałość obejmuje każdą rzecz. Tak, w to trzeba wierzyć!
KWESTIA PIĄTA
Podczas gdy ogrom wszechwładzy Wiecznego i Przedwiecznego Króla oraz potęga Jego boskości rozpościerają się od:
وَمَا قَدَرُوا اللّٰهَ حَقَّ قَدْرِه۪ وَالْاَرْضُ جَم۪يعًا قَبْضَتُهُ يَوْمَ الْقِيٰمَةِ وَالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَم۪ينِه۪
[6]
do:
وَاعْلَمُٓوا اَنَّ اللّٰهَ يَحُولُ بَيْنَ الْمَرْءِ وَقَلْبِه۪
[36],
a także od:
اَللّٰهُ خَالِقُ كُلِّ شَيْءٍ وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ وَك۪يلٌ
[7]
do:
يَعْلَمُ مَا يُسِرُّونَ وَمَا يُعْلِنُونَ
[8],
a także od:
خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ
[20]
do:
خَلَقَكُمْ وَمَا تَعْمَلُونَ
[10],
a także od:
مَا شَٓاءَ اللّٰهُ لَا قُوَّةَ اِلَّا بِاللّٰهِ
[11]
do:
وَمَا تَشَٓاؤُنَ اِلَّٓا اَنْ يَشَٓاءَ اللّٰهُ
[12]
jakiż miałby być zamysł Jego skarg, a także srogich, surowych i strasznych gróźb, jakie Koran kieruje pod adresem synów Adama, bezsilnych, nieskończenie słabych, całkowicie ubogich i mających niezliczone potrzeby, którzy posiadają jedynie częściową wolę i nie mają żadnej mocy stwórczej? W jakiż sposób można to pogodzić i jak miałoby to być właściwe? By przekonać się o prawdziwości owej głębokiej i wzniosłej prawdy, rozważ dwie poniższe przypowieści.
Przypowieść pierwsza:Wyobraź sobie, że istniał królewski ogród, w którym rosły niezliczone, owocujące i kwitnące rośliny. Do zajmowania
się tym ogrodem wyznaczono wielu służących. Obowiązkiem jednego z nich było jedynie otwieranie śluzy na kanale tak, by woda mogła rozprzestrzeniać się po całym ogrodzie z korzyścią dla roślin, jednak ów sługa był leniwy i nie otworzył śluzy, co zaszkodziło roślinom w ogrodzie lub też rośliny te uschły. Wszyscy pozostali słudzy mieli prawo do tego, by się uskarżać, jednak nie na kunszt Wszechwładnego Stwórcy, nie na królewski nadzór sułtana ani też na służbę, jakie posłusznie wykonywały światło, powietrze i ziemia, lecz na owego głupiego służącego, ponieważ obowiązki, jakie wykonywali, stały się bezowocne lub nawet ponieśli oni szkodę.
Przypowieść druga:Wyobraź sobie, że poprzez odstąpienie od swego mało ważnego obowiązku na potężnym okręcie należącym do króla zwykły człowiek sprawił, że wszyscy zatrudnieni na statku, którzy wykonywali swe obowiązki, ponieśli szkodę, a obowiązki, które wypełniali, obróciły się wniwecz. Właściciel statku z pewnością będzie gorzko uskarżał się na owego jednego człowieka w imieniu wszystkich innych członków załogi, zaś ten, który ponosi winę, nie będzie mógł powiedzieć: "Jestem tylko zwykłym człowiekiem i nie zasługuję na tak surowe traktowanie z powodu mojego mało znaczącego zaniedbania", jako że jeden przypadek nieistnienia skutkuje niezliczonymi innymi przypadkami, podczas gdy istnienie wydaje stosowne do niego efekty. Choć istnienie danej rzeczy zależy od zaistnienia wszystkich określonych warunków i pozornych przyczyn, jej nieistnienie lub wyeliminowanie zachodzi wraz z nieistnieniem jednego z określonych warunków lub też jest wynikiem niezaistnienia tylko jednej szczególnej okoliczności. Dlatego powiedzenie: "O wiele łatwiej zniszczyć coś niż naprawić" stało się powszechnie przyjętą zasadą. Jako że podstawami niewiary i zbłądzenia, buntu i grzechu są zaprzeczenie i odrzucenie, one same są rezygnacją i brakiem akceptacji. Niezależnie od tego, jak bardzo z pozoru zdawałyby się pozytywnymi i istniejącymi, w rzeczywistości są usuwaniem i niebytem, a co za tym idzie - zbrodnią, która rozprzestrzenia się niczym zakaźna choroba. Jak wyrządzają szkodę rezultatom działań innych istot, tak samo rozciągają zasłonę nad przejawami piękna Najpiękniejszych Imion Boga.
Zatem Władca wszystkich istot ma prawo do niezliczonych skarg i zaiste, przejmująco skarży się na zbuntowanego człowieka w imieniu wszystkich owych istot, zaś takie Jego postępowanie jest doskonałą mądrością. Buntownik zaś z pewnością i bez wątpienia zasługuje na Jego surowe i straszne groźby.
* * *
Zakończenie
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَمَا الْحَيٰوةُ الدُّنْيَٓا اِلَّا مَتَاعُ الْغُرُورِ
[13]
(Cios wymierzony niedbałym i lekcja będąca ostrzeżeniem).
O, moja nieszczęsna duszo, pogrążona w niedbalstwie, która postrzegasz to życie jako słodkie, zapomniałaś o życiu ostatecznym, a poszukujesz jedynie dóbr tego świata! Czy wiesz, co przypominasz? Strusia! Strusia, który widzi myśliwego, lecz nie może latać, więc chowa głowę w piasek, myśląc, że myśliwy go nie zobaczy, tymczasem to tylko jego oczy pozostają zamknięte i nie widzą myśliwego. O, moja duszo, rozważ poniższe porównanie, a zobaczysz, że dostrzeganie jedynie tego świata przekształca wielką przyjemność w dotkliwy ból:
Wyobraź sobie, że w tej wiosce, to jest w Barli, mieszkają dwaj mężczyźni. Dziewięćdziesięciu dziewięciu spośród setki przyjaciół jednego z nich wyjechało do Stambułu, gdzie dobrze im się wiedzie. Pozostał tylko jeden, który również tam wyjedzie. Z tego powodu ów człowiek tęskni za Stambułem i myśli o nim, pragnąc dołączyć do swych przyjaciół. Jeśli zostanie mu powiedziane, by również tam wyjechał, będzie uradowany i wyjedzie szczęśliwy. Jeśli chodzi o drugiego mężczyznę, dziewięćdziesięciu dziewięciu jego przyjaciół również wyjechało, jednak niektórzy przepadli bez śladu, zaś inni odeszli do miejsc, których nigdy nie widziano. Ów człowiek wyobraża sobie, że jego przyjaciele odeszli i zginęli w kompletnej niedoli. Ten nieszczęśnik zaznajamia się zatem z jednym człowiekiem, który jest w wiosce gościem, by ich zastąpił, i pragnie w ten sposób znaleźć pocieszenie, by dzięki owemu znajomemu zapomnieć o boleściach rozłąki.
O, moja duszo!Ten, który był umiłowanym przez Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a także niemal wszyscy twoi przyjaciele, przekroczyli drzwi grobu. Jeden lub dwaj, którzy jeszcze pozostali, również stąd odejdą. Niech zatem nie przeraża cię śmierć; nie lękaj się grobu i nie odwracaj od niego swojej głowy. Mężnie spójrz na grób i wsłuchaj się w to, czego od ciebie żąda. Jak mężczyzna roześmiej się śmierci prosto w twarz i spójrz, czego ona wymaga. Strzeż się, nie bądź niedbała i podobna drugiemu człowiekowi z powyższego porównania.
O, moja duszo!Nie mów: "Czasy się zmieniły; żyjemy w innej epoce, w której każdy pogrążony jest w sprawach tego świata i oddaje cześć życiu
doczesnemu. Każdy upił się walką o środki do życia", jako że śmierć jest niezmienna, a rozłąka również nie zmieniła się ani nie stała się wieczną. Bezsilność i ubóstwo człowieka nie zniknęły, lecz wzrosły, a jego podróż nie została przerwana, lecz odbywa się coraz szybciej.
Nie mów również: "Jestem taka, jak każdy inny", ponieważ przyjaciele towarzyszą ci tylko do drzwi grobu, zaś za owymi drzwiami pociecha z bycia razem w obliczu nieszczęścia nie będzie miała znaczenia. Nie przypuszczaj, że jesteś wolna i niezależna, ponieważ jeśli spojrzysz na gospodę tego świata okiem mądrości, ujrzysz, że żadna rzecz nie pozostaje bez porządku i określonego zamysłu. Jak zatem mogłabyś pozostawać poza owymi porządkiem i zamysłem? Zdarzenia tego świata, takie jak trzęsienie ziemi, nie są igraszkami przypadku. Widzisz na przykład, iż nadzwyczaj dobrze uporządkowane i pięknie haftowane szaty, z których jedna nakłada się na drugą, a równocześnie jedna zawiera się wewnątrz drugiej, szaty gatunków zwierząt i roślin, w które przyodziana jest ziemia, sa przyozdobione i ustrojone od góry do dołu w mądre zamysły i przykłady mądrości, a wiesz, że Ziemia obraca się i wiruje niczym pogrążony w ekstazie derwisz Mevlevi, w doskonałym porządku i pośród wzniosłych celów. Jak zatem jest możliwe, że ateiści przypuszczają, iż niektóre splamione śmiercią wydarzenia na ziemi, takie jak jej trzęsienia[1] (które wyglądają tak, jakby Ziemia strząsała z siebie ciężar różnych form niedbalstwa, jakie potępia, zwłaszcza jeśli dotyczą one wiernych), miały być bezcelowym wynikiem przypadku? Jak to możliwe, by miały one ukazywać jedynie bolesną stratę wszystkich, których dotknęły, by miały pozostawać bez żadnej rekompensaty i odchodzić w nicość, wtrącając ludzi w straszliwą rozpacz? Ci, którzy tak twierdzą, popełniają wielki błąd i dopuszczają się wielkiego zła. Zaiste, takie zdarzenia zachodzą na rozkaz Wszechmądrego i Najbardziej Litościwego, by przemijający majątek wiernych został im zapisany jako jałmużna i stał się trwałym. Trzęsienia ziemi są pokutą za grzechy ludzi, będącą wynikiem ich niewdzięczności wobec darów Boga. Nadejdzie dzień, w którym ujarzmiona przez człowieka ziemia ujrzy, że jego dzieła, które miały ozdabiać jej oblicze, są skażone przypisywaniem towarzyszy Bogu Jedynemu i nie stają się przyczyną składanych Mu podziękowań, lecz są szpetne. Na rozkaz Stwórcy ziemia zetrze owe dzieła z całej swej powierzchni, by ją oczyścić. Na rozkaz Stwórcy ziemia zrzuci do Piekła tych, którzy przypisali Bogu towarzyszy, zaś tym, którzy składali Mu podziękowania, powie: "Przybywajcie i wejdźcie do Raju!".
* * *
Dopisek do Słowa Czternastego
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِذَا زُلْزِلَتِ الْاَرْضُ زِلْزَالَهَا ٭ وَاَخْرَجَتِ الْاَرْضُ اَثْقَالَهَا ٭ وَ قَالَ الْاِنْسَانُ مَالَهَا ٭ يَوْمَئِذٍ تُحَدِّثُ اَخْبَارَهَا ٭ بِاَنَّ رَبَّكَ اَوْحٰى لَهَا ٭ الخ
[14]
Sura 99. (Al-Zalzala - ar. Trzęsienie ziemi) kategorycznie stwierdza, że ruchy i trzęsienia ziemi zachodzą na rozkaz Boga, po otrzymaniu odpowiedniego objawienia i inspiracji. Niekiedy zdarza się tak, że ziemia drży.
(Natchnienie podszepnęło mi odpowiedzi na sześć lub siedem pytań związanych z mającymi obecnie miejsce trzęsieniami ziemi, zaś co ważne, odpowiedzi udzielane są z punktu widzenia znaczenia, jakie mają owe zdarzenia. Choć przy kilku okazjach zamierzałem spisać je szczegółowo, Bóg nie zezwolił mi na to, zatem zostały one spisane jedynie pokrótce i w skrócie).
Pytanie Pierwsze:Jeszcze bardziej niepokojący od materialnej katastrofy, jaką stało się obecne silne trzęsienie ziemi, jest jego aspekt niematerialny - strach i rozpacz związane z tym, że kolejne trzęsienia ziemi mogą doprowadzić do zagłady większości ludzi w większości dotkniętych nimi rejonów. Jaki jest powód owego straszliwego cierpienia?
Odpowiedź zgodna ze znaczeniem trzęsienia ziemi:Zostało powiedziane, że podczas modlitw tarałih[14] w miesiącu ramadan w każdym zakątku owego błogosławionego centrum islamu przez radio nadawano z zachwytem pijackie i wyuzdane piosenki, a niektóre z nich wykonywały dziewczyny. Oto, co poskutkowało owymi cierpieniami i strachem.
Pytanie Drugie:Dlaczego owe ciosy z niebios nie spadły na niewiernych w ich krajach? Dlaczego nawiedziły nieszczęsnych muzułmanów?
Odpowiedź:Jak kara za wielkie błędy i grzechy ciężkie jest odraczana i wymierzana w wielkich miastach, zaś kara za drobne przestępstwa
jest wymierzana szybko i w małych miastach, odpłata za większą część zbrodni niewiernych - co wynika z ważnego przejawu Bożej mądrości - jest odroczona do Dnia Sądu Ostatecznego, podczas gdy kara za błędy wiernych w części jest wymierzana już na tym świecie.
{(*): Co więcej, porzucając unieważnioną i zepsutą religię, ludzie tacy jak Rosjanie (chodzi o odejście od prawosławia po rewolucji komunistycznej - uz. red. pol.) nie ściągają na siebie Bożego gniewu w takim stopniu, jak ci, którzy zdradzają prawdziwą i wieczną religię, jaka nie może zostać unieważniona. Zatem ziemia zostawia w spokoju tych pierwszych, a ukazuje, że jest zagniewana na tych drugich.}
Pytanie Trzecie:Jaki jest powód, dla którego ów kataklizm, będący wynikiem grzechów kilku jednostek, miał miejsce - ogólnie rzecz ujmując - w całym kraju?
Odpowiedź:Nieszczęścia natury powszechnej wynikają z grzechów większości: w rzeczywistości swój udział w czynach owych nielicznych tyranów miała większość ludzi, a to poprzez wspieranie ich czy to czynem, czy to duchem, czy to przez inny związek z ich działaniami.
Pytanie Czwarte:Skoro ów kataklizm, jakim jest trzęsienie ziemi, jest wynikiem grzechów i pokutą za grzechy, dlaczego uderza również w tych, którzy są niewinni i nie popełnili błędu? Jak może zezwalać na to Boża sprawiedliwość?
Odpowiedź zgodna ze znaczeniem trzęsienia ziemi:Jako że ta kwestia dotyczy tajemnicy Bożego zarządzenia, odsyłamy was do innych części Traktatów Światła, zaś w tym miejscu powiemy tylko tyle:
وَاتَّقُوا فِتْنَةً لَا تُص۪يبَنَّ الَّذ۪ينَ ظَلَمُوا مِنْكُمْ خَٓاصَّةً
[15]
Co oznacza: strzeżcie się nieszczęścia lub kataklizmu, który, kiedy nadchodzi, nie dotyka jedynie grzeszników, lecz uderza również w niewinnych.
Znaczenie powyższego wersetu jest następujące: ten świat jest miejscem próby i egzaminu, miejscem dokładania starań, w którym człowiek jest odpowiedzialny za swoje uczynki. Odpowiedzialność i egzamin wymagają tego, by prawda pozostała zakryta, aby przez współzawodnictwo w dobrych uczynkach i dokładanie starań Abu Bakr mógł wznieść się do poziomu najwyższego z wysokich, a Abu Dżahl zajął miejsce na najniższym z niskich. Gdyby niewinnych nie dotykały nieszczęścia i katastrofy, Abu Dżahl poddałby się Bogu tak samo jak Abu Bakr, drzwi prowadzące przez dokładanie starań do duchowego i moralnego rozwoju pozostałyby zamknięte, zaś tajemnica odpowiedzialności zostałaby uszkodzona.
Skoro Boża mądrość wymaga tego, by nieszczęścia dotykały tak prześladowanego, jak i prześladowcę, jaki zatem jest udział uciskanych nieszczęśników w Bożej łasce i Bożej sprawiedliwości?
W odpowiedzi na to pytanie zostało powiedziane, że dla nich przejaw miłosierdzia zawarty jest w gniewie, jaki niesie ze sobą kataklizm, ponieważ jak przemijający majątek niewinnych staje się niby jałmużna i zyskuje trwałość, tak ich względnie niewielkie i przejściowe trudności i cierpienia są dla nich rodzajem męczeństwa, które sprawia, że również ich przemijające życie staje się trwałym. Trzęsienie ziemi umożliwia im odniesienie wielkiej i trwałej korzyści, zatem jest dla nich przejawem Bożego miłosierdzia zawartym w Bożym gniewie.
Pytanie Piąte:Dlaczego ten, Który jest Najbardziej Sprawiedliwy, Najbardziej Litościwy, Wszechmocny i Wszechmądry, nie wymierza poszczególnych kar za określone złe czyny, lecz wymierza karę poprzez potężny żywioł? Jak może pozostawać to w zgodzie z pięknem Jego miłosierdzia i z Jego mocą, która obejmuje każdą rzecz?
Odpowiedź:Wszechmocny, Któremu należy się chwała, wyznaczył każdemu z żywiołów liczne obowiązki i sprawił, że każdy z owych obowiązków skutkuje licznymi i różnymi rezultatami. Jeśli tylko jeden ze skutków tylko jednego z obowiązków żywiołu jest szpetotą, złem lub nieszczęściem, to inne rezultaty będące dobrem sprawiają, iż ten jeden również staje się dobry. Jeśli żywioł, który jest zagniewany na człowieka, nie wykona tego jednego obowiązku, by nie zaistniał jeden szpetny skutek, wówczas nie zaistnieje tyle przykładów dobra, ile jest skutków, które są dobrem, a ponieważ powstrzymanie się od wykonania wymaganego dobra jest złem, zostanie popełnionych tyle przykładów zła, ile przykładów dobra, które nie zaistniało. Gdyby nie nastąpiło jedno, jedyne zło, byłoby to nadzwyczajną szpetotą, sprzeczną z mądrością, a także błędem. Moc Boga, Jego mądrość i prawda są wolne od jakichkolwiek wad. Jako że pewne błędy skutkują buntem tak wielkim, iż sprawia on, że ziemia i żywioły wpadają w gniew, a także są agresją i zniewagą wyrządzoną prawom licznych stworzeń, zatem z pewnością, by ukazać nadzwyczajną szpetotę takiej zbrodni, potężny żywioł otrzymuje rozkaz, by - pośród swych ogólnych obowiązków - udzielił zbrodniarzom nagany, co jest doskonałą mądrością i sprawiedliwością, zaś dla prześladowanych - doskonałym miłosierdziem.
Pytanie Szóste:Ludzie niedbali i nieuważni przypisują trzęsienie ziemi wadom występującym w warstwach skał wewnątrz ziemi, i postrzegają je jakie zupełnie zwyczajne, naturalne, pozbawione celu i przypadkowe
zdarzenie. Nie widzą przyczyn i efektów natury duchowej, co nazywają trzeźwym rozumowaniem. Czy kwestia, na której opierają swój punkt widzenia, jest w jakimś stopniu prawdziwa?
Odpowiedź:Nie ma dla ich twierdzeń wytłumaczenia innego niż tylko zbłądzenie, a to z następującego powodu:
Spośród wszystkich gatunków stworzeń na ziemi, która każdego roku zmienia się i jest przyodziewana w ponad pięćdziesiąt milionów pięknie i we właściwym porządku wyhaftowanych szat, weźmy muchę. Zamiar, wola, zamysł i mądrość przejawiające się w skrzydełku jednej muchy (które jest jedynie jednym organem spośród setki organów jednej muchy wybranej z niezliczonej ilości wszystkich much na obliczu ziemi), a także fakt, że mucha nie jest niedbała ani pozostawiona samej sobie, ukazują, że znaczące działania i stany, jakim podlega ogromna kula ziemska, która jest kolebką, matką i miejscem schronienia dla nieliczonych istot świadomych - a także żaden z aspektów Ziemi, czy to natury szczególnej, czy ogólnej -nie mogą pozostawać poza sferą woli, wyboru i zamysłu Boga. Jednakże - jak wymaga tego Jego mądrość - Ten, do Którego należy wszechmoc, uczynił pewne pozorne przyczyny zasłonami dla Jego dyspozycji. Kiedy zechce On, by zaszło trzęsienie ziemi, a czasami powoduje On, że tak się staje, nakazuje, by warstwy skał zaczęły się poruszać i rozpala je. Nawet jeśli trzęsienie ziemi jest skutkiem owego ruchu skał czy też pewnej wady w ich warstwach, to nadal zachodzi na rozkaz Boga i zgodnie z Jego mądrością, nie mogłoby nastąpić w żaden inny sposób.
Wyobraź sobie, że pewien człowiek strzela z karabinu do innego człowieka. Gdybyśmy całkowicie pominęli człowieka, który strzelił, zaś wzięli pod uwagę jedynie proch, który zapala się w pocisku, byłoby to całkowitym pogwałceniem praw nieszczęsnej ofiary, a także typowym przykładem głupoty. Dokładnie w ten sam sposób zapominanie o Bożym rozkazie dotyczącym Ziemi (która jest posłusznym urzędnikiem Wszechmocnego i Chwalebnego, czy też raczej Jego statkiem lub aeroplanem), wyrażonym słowami: "Wybuch bomby we wnętrzu ziemi, przygotowany z mądrością i wolą, następuje jedynie po to, by obudzić niedbałych i buntowników"; zapominanie o tym i przypisywanie trzęsienia ziemi naturze jest zaprawdę szczytem głupoty!
Dopisek i przypis do odpowiedzi na Pytanie Szóste:By obronić swój sposób myślenia, by sprzeciwić się przebudzeniu wiernych i powstrzymać ich, ludzie zbłądzenia i ateiści ukazują upór tak dziwaczny
i głupotę tak osobliwą, że sprawiają, iż człowiek zaczyna żałować swego człowieczeństwa. Na przykład, by sprawić, że ludzie porzucą swój niegodziwy i niesprawiedliwy bunt, który ostatnimi czasy stał się powszechny, by sprawić, że ludzkość obudzi się, wyrzeknie owej straszliwej rewolty i uzna Władcę wszechświata, Którego obecnie nie chce uznawać, Stwórca niebios i ziemi - nie przez wzgląd na jakiś szczególny tytuł, lecz jako Pan (ar. Ar-Rabb) i Władca całego wszechświata i wszystkich światów, a także poprzez ogólny przejaw Jego wszechwładzy nad całym wszechświatem - wymierza ludzkości cios w twarz poprzez tak straszliwe i mające tak wielki zasięg kataklizmy, jak trzęsienia ziemi, burze czy wojny światowe, posługując się zagniewanymi żywiołami (wodą, powietrzem i elektrycznością, które są niezmienne i nie mają sobie równych) i najbardziej jasno ukazując poprzez nie Swe mądrość, moc, sprawiedliwość, a także fakt, iż On jest Tym, Który istnieje Sam z Siebie. Choć tak się sprawy mają, pewni pozbawieni rozumu szatani w ludzkich ciałach odpowiadają na owe znaki Wszechwładnego i napomnienia od Boga głupotą i uporem, mówiąc:
"To tylko zjawisko przyrodnicze, wybuch pewnej warstwy skał i przypadek. To tylko światło słoneczne zderza się z elektrycznością, jak zdarzyło się w Ameryce i sprawiło, że wszystkie maszyny stanęły na pięć godzin, a także sprawiło, że niebo nad prowincją Kastomonu stało się czerwone i zdawało się, że płonie".
Wypowiadają oni temu podobne, pozbawione sensu bzdury. Z powodu bezgranicznej ignorancji, będącej efektem zbłądzenia i szpetnej zatwardziałości, jakie biorą swój początek z wojującego ateizmu, ci ludzie nie wiedzą, że każda z pozornych przyczyn jest jedynie pretekstem i zasłoną. Ukazuje to na przykład fakt, że małe nasiono zastępuje całą wioskę pełną maszyn i warsztatów, tkając i wytwarzając wielkie jak góra drzewo sosnowe wraz ze wszystkimi jego częściami. Mówiąc: "Drzewo powstało z nasiona", ludzie zbłądzenia w efekcie zaprzeczają tysiącowi cudów, przejawiającymi się w sośnie, zaś przedstawiają wiele pozornych przyczyn. Sprowadzają do niczego potężne dzieło Wszechwładnego, jakie dokonało się dzięki woli i mądrości Stwórcy. Czasami nadają naukowe imię najbardziej głębokiej, niepoznawalnej i doniosłej prawdzie, której zamysły mają tysiące aspektów, jakby owa prawda miała stać się zrozumiałą dzięki nazwaniu jej, podczas gdy jedynie czynią ją pospolitą, pozbawioną zamysłu, mądrości i znaczenia.
Zatem spójrz i zobacz, jak niezliczone są stopnie głupoty i nonsensu! Ci ludzie nadają imię prawdzie tak głębokiej, rozległej i nieznanej,
że mogłaby zostać całkowicie zrozumiana - wraz ze wszystkimi stojącymi za nią zamysłami - jedynie wtedy, gdyby opisano ją, jak też owe zamysły i przykłady mądrości, na setce kart. Jakby była ona czymś zupełnie oczywistym, mówią oni: "Tak to jest", jak na przykład: "Istnieje pewna substancja wchodząca w skład słońca, która zderza się z elektrycznością". Co więcej, przypisują oni szczególne i zgodne z intencją Wszechwładnego zdarzenie prawom natury, z których każde jest tytułem obejmujących każdą rzecz woli i władzy Boga, zaś owe prawa przyrody są znane jako prawa Boże. Poprzez takie postępowanie zrywają połączenie zdarzeń z wolą i wyborem Boga, przypisując je przypadkowi i przyrodzie, co jest przejawem ignorancji większej niż ignorancja Abu Dżahla. Są to bunt i głupota podobne przypisywaniu zwycięskiej walki żołnierza lub zwycięskiej bitwy batalionu przepisom wojskowym i dyscyplinie, przy równoczesnym zrywaniu połączenia żołnierza lub oddziału z królem, dowódcą, rządem kraju, a także przy pomijaniu przemyślanego działania.
Podobnie jeśli rzemieślnik-cudotwórca wyprodukuje setkę okkrozmaitych towarów spożywczych lub sto jardów różnych tkanin z kawałka drewna wielkości paznokcia (a takim dziełem jest stworzenie z pestki drzewa owocowego), a ktoś wskaże na ów kawałek drewna i oznajmi, że wszystkie owe rzeczy wzięły z niego swój początek "naturalnie" i "przez przypadek", sprowadzi do zera cudowny kunszt i sztukę rzemieślnika. Cóż to za całkowite szaleństwo!, a przecież właśnie takim jest myślenie ludzi zbłądzenia.
Pytanie Siódme:Cóż takiego można zrozumieć z trzęsienia ziemi, jakie zaszło w kraju muzułmanów i w nich było wymierzone? Dlaczego najbardziej dotknięte nim zostały takie rejony, jak Erzincan i Izmir?
Odpowiedź:Jak wskazuje na to wiele znaków w rodzaju tego, że do trzęsienia ziemi doszło podczas srogiej zimy, w ciemnościach nocy i przy dotkliwym mrozie, a także tego, że jego zasięg był ograniczony do regionu, w którym nie przywiązywano należytej wagi do ramadanu, zaś trzęsienie ziemi przebiegło łagodnie, by obudzić niedbałych - to wszystko sugeruje, że trzęsienie ziemi zostało wymierzone w wiernych, a ziemia zatrzęsła się po to, by napomnieć ich, aby odprawiali modlitwy i odmawiali suplikacje. Istnieją dwa powody, dla których w miejscach takich, jak nieszczęsny Erzincan, ziemia zatrzęsła się silniej niż w innych miejscach:
Po pierwsze:Ponieważ winy mieszkańców tych miejsc były nieliczne, ich oczyszczenie zostało przyspieszone.
Po drugie:Ponieważ w takich miejscach istnieje możliwość, że ci, którzy mają silną wiarę i wiernie jej bronią, a także są obrońcami islamu, zostaną - w pewnym stopniu lub całkowicie - pokonani, zaś ateiści ustanowią tam ośrodek swych skutecznych działań, możliwe, że owa kara w pierwszej kolejności spadła na niewiernych. A tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko Bóg.
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
* * *
Słowo Piętnaste
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَلَقَدْ زَيَّنَّا السَّمَٓاءَ الدُّنْيَا بِمَصَاب۪يحَ وَجَعَلْنَاهَا رُجُومًا لِلشَّيَاط۪ينِ
[46]
O, szanowny panie, który odebrałeś nowoczesne wyk
ształcenie, a którego mózg skurczył się w wyniku studiowania bezdusznych kwestii astronomii, którego umysł nie jest w stanie sięgnąć wzrokiem poza czubek nosa, który nie jesteś w stanie wtłoczyć potężnej tajemnicy powyższego wersetu do swego ciasnego umysłu! Do nieba owego wersetu można wspiąć się po schodach złożonych z siedmiu Stopni. Dalejże, wejdźmy po nich razem!
STOPIEŃ PIERWSZY
Prawda i mądrość wymagają tego, by niebiosa posiadały odpowiednich dla nich mieszkańców, tak samo jak odpowiednich dla niej mieszkańców ma ziemia. Zgodnie z nauką szariatu, owe rozmaite istoty nazywane są aniołami i istotami duchowymi. Rzeczywistość wymaga, by tak właśnie było, ponieważ fakt, że ziemia - mimo jej względnie niewielkich rozmiarów i znikomości - wypełnia się żyjącymi i świadomymi istotami, następnie od czasu do czasu pustoszeje, by znów stać się zamieszkaną, sugeruje, a nawet, zaiste, czyni jasnym, że również niebiosa, w których istnieją wspaniałe gwiazdozbiory i które są niby bogato zdobione pałace, powinny być wypełnione świadomymi i postrzegającymi stworzeniami. Jak ludzie i dżinny, tak również owe stworzenia są widzami w pałacu wszechświata, oglądającymi księgę stworzenia i heroldami Bożej wszechwładzy. Skoro wszechświat jest przystrojony i upiększony niezliczonymi ozdobami i ornamentami, owe ozdoby w oczywisty sposób wymagają uważnego spojrzenia tych, którzy należycie je docenią i będą podziwiali. Piękno z pewnością wymaga istnienia swego wielbiciela, a zaopatrzenie jest dawane tym,
którzy są głodni. Jednakże człowiek i dżinn są w stanie spełnić jedynie milionową część owego nieskończenie wielkiego obowiązku, owego wspaniałego przyglądania się i oddawania czci Stwórcy. Oznacza to, że koniecznym jest istnienie niezliczonych rodzajów aniołów i istot duchowych, które będą wypełniały ów wielki obowiązek i na różne sposoby oddawały cześć Bogu.
Jak wskazują na to pewne przekazy, a także mądrość widoczna w uporządkowaniu wszechświata, pewne rodzaje przemieszczających się ciał niebieskich, od planet aż po krople wody, są wierzchowcami dla pewnego rodzaju aniołów. Można powiedzieć, że dosiadają oni owych wierzchowców za zezwoleniem Boga, podróżują na nich i spoglądają na świat przejawów. Można również powiedzieć, że zwierzęta pewnego rodzaju - od ptaków Raju, nazwanych w hadisie zielonymi ptakami[1], aż do much - są statkami powietrznymi dla pewnego rodzaju istot duchowych. Owe istoty na rozkaz Boga wchodzą na pokład owych statków, podróżują po całym materialnym wszechświecie i obserwują cuda Bożego stworzenia przez okna, którymi są zmysły zwierząt.
Stwórca, Który nieprzerwanie stwarza delikatne formy życia i świetliste istoty postrzegające ze zwartej ziemi i mętnej wody, z pewnością stwarza również żyjące, świadome i posiadające duszę istoty z mórz światła, a nawet z oceanów ciemności, stwarza je w wielkiej obfitości. Istnienie aniołów i istot duchowych zostało udowodnione z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery, w moim traktacie zatytułowanym Nokta(tur. Punkt),a także w Słowie Dwudziestym Dziewiątym. Jeśli chcesz, możesz sięgnąć do tych traktatów.
STOPIEŃ DRUGI
Ziemia i niebiosa są połączone ze sobą niby dwa kraje, mające jeden rząd. Istnieje ważny związek między nimi, jak również zachodzą między nimi doniosłe transakcje. Rzeczy niezbędne dla ziemi - takie, jak światło, ciepło, błogosławieństwa i miłosierdzie przybierające kształt deszczu - przychodzą z niebios, są stamtąd zsyłane. Zgodnie z jednomyślnym zdaniem wszystkich religii Objawienia, jak również ze zgodną opinią tych, przed którymi odsłoniły się tajemnice wszechświata, polegając na tym, co owe religie i ci ludzie zaświadczyli, można powiedzieć, że również aniołowie i istoty duchowe zstępują z niebios na ziemię. Można wywnioskować z tego przypuszczenie (równe pewności tak wielkiej, iż można ją odczuć), że również mieszkańcy ziemi mogą wspiąć się do nieba.
Zaiste, umysł, wyobraźnia i spojrzenie każdego człowieka stale wznoszą się do nieba. Podobnie, odrzucając cały ciężar, dusze proroków i świętych mężów (ar. ałlija)wnoszą się do niebios za zezwoleniem Boga, tak jak dusze zmarłych, które zrzuciły już szaty ich ciał. Ponieważ to, co staje się świetliste i delikatne, wznosi się do niebios, z pewnością mogą wznieść się do nich również ci mieszkańcy ziemi i powietrza, którzy są przyodziani w coś, co przypomina ciało, będąc równocześnie świetlistymi i delikatnymi jak duchy.
STOPIEŃ TRZECI
Cisza i spokój panujące w niebiosach, ich porządek i systematyczność, ich ogrom i jasność ukazują, że mieszkańcy niebios nie są podobni mieszkańcom ziemi. Są oni posłuszni swemu Panu i czynią wszystko, cokolwiek zostanie im nakazane. Ponieważ ich kraj jest tak rozległy, nie istnieje nic, co mogłoby stać się przyczyną tłoku czy sporów. Ich natura jest czysta, oni sami są niewinni, zaś ich stacje są niezmienne.
Na ziemi łączą się przeciwieństwa, zło miesza się z dobrem, co rodzi spory między nimi, konflikt i cierpienie. Dzięki temu mają miejsce próba i współzawodnictwo, dzięki temu mają miejsce również rozwój i regres. Mądrość płynąca z owych faktów jest następująca:
Człowiek jest owocem drzewa stworzenia i najdalszą gałęzią owego drzewa. Dobrze wiadomo, że owoc danej rośliny jest jej najdalszą, mającą największe znaczenie, najbardziej delikatną i najważniejszą częścią. Zatem skoro człowiek, który jest owocem wszechświata, jest mającym najbardziej wszechstronną naturę, najbardziej cudownym, najbardziej bezsilnym, najsłabszym i najbardziej delikatnym cudem mocy Bożej, to Ziemia, która jest jego kolebką i mieszkaniem, jest również sercem i centrum wszechświata, jeśli chodzi o znaczenie i kunszt, choć w sensie materialnym jest niewielka i mało znacząca w porównaniu z niebiosami; jest wystawą i miejscem wystawy wszystkich cudów Bożego kunsztu; jest ekspozycją Najpiękniejszych Imion Boga i miejscem, w którym skupiają się wszystkie te Imiona; jest miejscem zgromadzenia i rozważań nad niekończącym się działaniem Wszechwładnego; jest wystawą bogactwa i targowiskiem Bożego dzieła stworzenia, którego szczodrość jest widoczna zwłaszcza w licznych gatunkach małych roślin i zwierząt; jest miejscem pomniejszonych próbek dzieł Bożych, jakie znajdują się w prawdziwie rozległych światach życia ostatecznego; jest warsztatem, w którym z wielką szybkością wytwarzane są wieczne materiały; jest ograniczonym i przemijającym polem uprawnym, na którym zasadzono szybko kiełkujące nasiona wiecznie trwających ogrodów.
Zatem to z powodu owej niematerialnej wspaniałości Ziemi,
{(*): Pomimo jej relatywnie niewielkich rozmiarów, o kuli ziemskiej można myśleć tak, jakby była równa niebiosom, jako że można powiedzieć, iż "wiecznie trwająca wiosna jest wspanialsza niż bezodpływowe jezioro". Choć stos ziarna wielki jak góra zdaje się być tysiące razy większy niż jedna miara ziarna, to jako że wszystkie ziarna zostaną odmierzone, a następnie przeniesione do innego miejsca, miarę można postrzegać jako pozostającą w równowadze z całą ilością ziarna. Dokładnie tak samo jest z kulą ziemską: Wszechmocny Bóg stworzył ją jako miejsce dla ukazania Jego kunsztu, jako miejsce, w którym skupia się Jego zdolność stworzenia, jako oś Jego mądrości, jako miejsce przejawów Jego mocy, jako ogród Jego miłosierdzia, jako pole uprawne dla Jego Raju, jako miarę dla niezliczonych wszechświatów i światów stworzeń Boga, a także jako źródło wpływające do mórz przeszłości i świata tego, co niewidzialne. Pomyśl o wszystkich odnawiających się światach, których szaty utkane z bytów zmieniają się każdego roku, których jedna warstwa zachodzi na drugą, które przybierają setki tysięcy różnych form; pomyśl o tym, jak wielokrotnie wypełniają ziemię, a następnie są z niej wylewane, kiedy pustoszeje, do przeszłości i świata tego, co niewidzialne; zastanów się nad licznymi szatami ziemi! Wyobraź sobie, że wszystko, co odeszło w przeszłość, istnieje w teraźniejszości, a następnie porównaj ów obraz wyobraźni z nieco monotonnymi i zwyczajnymi niebiosami: zobaczysz, że nawet jeśli ziemia nie jest cięższa od niebios, nie jest też od nich lżejsza. Możesz zatem zrozumieć znaczenie Bożego Imienia
رَبُّ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ
"Pan (ar. Ar-Rabb) niebios i ziemi".}
a także z powodu jej znaczenia przez wzgląd na kunszt Boga, jaki ukazuje, Wszechmądry Koran wymienia ją razem z niebiosami, choć jest ona jak drobny owoc potężnego drzewa, umieszczając ją na jednej szali wagi, a całą resztę wszechświata na drugiej szali. Koran wielokrotnie mówi o Bogu jako o
رَبُّ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ
"Panu (ar. Ar-Rabb) niebios i ziemi."Co więcej, szybko zachodzące, nieustanne zmiany i przemiany, jakim podlega ziemia, które biorą swój początek z wyżej wymienionych przykładów mądrości, wymagają, by stosownie do tego również mieszkańcy ziemi podlegali zmianom. To dlatego mająca swoje granice ziemia ukazuje bezgraniczne cuda Bożej mocy, które zgodnie z ich stworzeniem, a w odróżnieniu od innych żywych istot, nie mają naturalnych granic ani ograniczeń, a zostały umieszczone w zdolnościach i możliwościach człowieka i dżinna, którzy są najważniejszymi z mieszkańców ziemi, w rezultacie czego może przejawiać się w nich zarówno nieskończony rozwój, jak też nieskończony regres. Ponieważ tak jest, jest czymś oczywistym, że podobni Faraonom szatani z ich bezgranicznym złem będą ciskać kamieniami w niebiosa i ich mieszkańców.
STOPIEŃ CZWARTY
Ten, Któremu należy się wszelka chwała, a Który jest Panem (ar. Ar Rabb), Obrońcą i Stwórcą wszystkich światów, ma liczne Swoje prawa i zasady, a także bardzo wiele określeń, tytułów i Najpiękniejszych Imion,
z których każde jest inne. Niezależnie od tego, które z Najpiękniejszych Imion wymagało zesłania aniołów do szeregów towarzyszy Proroka, by walczyli z niewiernymi, to samo Imię wymaga również, by istniały zarówno bój aniołów z szatanami, jak i walka dobrych spośród mieszkańców niebios ze złymi spośród mieszkańców ziemi. Wszechmocny i Chwalebny, Który trzyma w garści Swej mocy nawet wdech i wydech niewiernych, nie zgładza ich przez jeden rozkaz czy jedno zadęcie w trąbę, lecz - poprzez swój tytuł Pana (ar. Ar-Rabb) wszechświata i Najpiękniejsze Imiona takie, jak "Wszechmądry" i "Obrońca" - wyznacza pole próby i walki.
Jeśli w tym porównaniu nie popełnimy błędu, widzimy, że król ma wiele licznych tytułów i przydomków, odnoszących się do różnych sfer jego władzy. Dla sądownictwa jest on mądrym sędzią, dla armii głównodowodzącym, dla urzędu muftiego (ar. Szajch al-islam)kalifem, zaś dla służb cywilnych sułtanem. Jego posłuszni poddani tytułują go miłościwym panem, podczas ci, którzy buntują się przeciwko niemu, nazywają go tyranem. Możesz pomyśleć o dalszych przykładach tego typu.
Niekiedy zdarza się, że tak wyniosły król, którego wszyscy poddani podlegają jego mocy, nie wydaje rozkazu stracenia bezsilnego i zasługującego na pogardę buntownika, lecz jako najmądrzejszy sędzia odsyła go do sądu. Zna on również zarówno uzdolnionego, jak uczciwego urzędnika, który zasługuje na królewską łaskę, lecz nie faworyzuje go zgodnie ze swą wiedzą w tej konkretnej sprawie, rozmawiając z nim przez telefon. Zamiast tego - na mocy swych tytułów odnoszących się do majestatu władzy królewskiej i sprawowania rządów - otwiera miejsce próby, by ukazać publicznie, jak bardzo ów urzędnik wart jest nagrody, a następnie nakazuje ministrowi, aby ten sprosił ludzi, którzy będą widzami. Król urządza ceremonię powitalną, a następnie - w rezultacie wspaniałych i wzniosłych prób i egzaminów - wyróżnia owego urzędnika w obecności tak dostojnego zgromadzenia, oznajmiając wszem i wobec, iż jest on godzien królewskiej łaski. W ten sam sposób możesz rozważyć dalsze przykłady.
Zatem- وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - Władca przedwieczności i wieczności ma wiele Najpiękniejszych Imion. Dzięki przejawom Jego chwały i ukazywaniu się Jego piękna posiada również wiele atrybutów i tytułów. Najpiękniejsze Imię, tytuł i atrybut, które wymagają istnienia światła i ciemności, lata i zimy, Piekła i Raju, wymagają również istnienia licznych ogólnych praw, jak prawa rozrodczości, współzawodnictwa czy wzajemnej pomocy, a także czynią powszechnym - do pewnego stopnia - prawo walki i sprzeciwu, od sprzeciwiania się wynikającego z diabelskich
podszeptów wsączanych do serca po toczącą się w niebiosach walkę aniołów z szatanami; owe Imię, tytuł i atrybut wymagają tego, by to prawo obejmowało każdą rzecz.
STOPIEŃ PIĄTY
Ponieważ istnieje odchodzenie z ziemi do niebios i zstępowanie z niebios na ziemię; ponieważ z niebios zsyłane jest to, co dla ziemi ważne i czego ona potrzebuje; ponieważ dobre duchy wznoszą się do niebios, przeto z pewnością złe duchy, naśladując te dobre, będą starały się wznieść się do królestwa niebieskiego, ponieważ w ich istnieniu również zawarte są pewne światło i delikatność. Jednakże bez żadnej wątpliwości zostaną odepchnięte i przegnane, ponieważ ze swej natury są złe. Co więcej, w świecie przejawów bez wątpienia będą widoczne wskazówka i znak owej ważnej zmiany i walki toczącej się poza królestwem tego, co materialne, jako że mądrość władzy Wszechwładnego wymaga umieszczenia znaku i zostawienia wskazówki doniosłych dyspozycji dotyczących tego, co niewidzialne. Owe znak i wskazówka przeznaczone będą przede wszystkim dla człowieka, którego najważniejszymi obowiązkami są obserwowanie, zaświadczanie, nadzór i wykonywanie obowiązków herolda. W ten sam sposób mądrość Wszechwładnego czyni deszcz wskazującym na nieskończone cuda wiosny, powoduje, że pozorne przyczyny stają się znakami cudów Bożego kunsztu, zwołuje ludzi świata przejawów, by o tym zaświadczyli, i zaiste, przyciąga do owej cudownej wystawy uważne spojrzenia wszystkich mieszkańców niebios i ziemi. Ukazuje rozległe niebiosa jako zamek czy też miasto, na wieżach którego wystawiono warty, by mieszkańcy niebios i ziemi mogli zastanowić się nad majestatem Bożej wszechwładzy.
Ponieważ mądrość wymaga tego, by oznajmiono o owej toczącej się na wysokościach niebios walce, z pewnością istnieje coś, co na nią wskazuje, a pośród wydarzeń atmosfery i niebios nie ma innego wydarzenia, które byłoby bardziej odpowiednie dla takiego obwieszczenia niż spadające gwiazdy. Dzięki temu można jasno zrozumieć, jak odpowiednim dla odepchnięcia szatanów jest owo strzelanie do nich pociskami gwiazd, które przypominają pociski czy race sygnałowe wystrzeliwane z mocnych wież ufortyfikowanego zamku. Nie istnieje żaden inny znany zamysł, cel, ani żadna mądrość bardziej odpowiednia dla tego wydarzenia, które jest niepodobne do innych. Co więcej, zamysł stojący za spadającymi gwiazdami dobrze znano już od czasów Adama i został on poświadczony przez ludzi prawdy.
STOPIEŃ SZÓSTY
Jako że człowiek i dżinn są zdolni zarówno do nieskończonego zła, jak i do nieskończonego wysiłku, są również nieskończenie upartymi buntownikami. To dlatego Święty Koran hamuje ich bunt i niesubordynację poprzez elokwencję tak cudowną, styl tak podniosły i jasny, przypowieści i historie tak wzniosłe i oczywiste, że drży od nich cały wszechświat. Zastanów się uważnie na przykład nad potężnym ostrzeżeniem, straszliwą groźbą i surowym napomnieniem zawartymi w wersetach:
يَا مَعْشَرَ الْجِنِّ وَالْاِنْسِ اِنِ اسْتَطَعْتُمْ اَنْ تَنْفُذُوا مِنْ اَقْطَارِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ فَانْفُذُوا لَا تَنْفُذُونَ اِلَّا بِسُلْطَانٍ ٭ فَبِاَىِّ اٰلَٓاءِ رَبِّكُمَا تُكَذِّبَانِ ٭ يُرْسَلُ عَلَيْكُمَا شُوَاظٌ مِنْ نَارٍ وَ نُحَاسٌ فَلَا تَنْتَصِرَانِ
[2]
które to wersety mają następujące znaczenie:"O, człowieku i dżinnie! Jeśli nie zamierzacie być posłuszni Moim rozkazom, dalejże, wyjdźcie z granic Mego królestwa, jeśli jesteście w stanie to uczynić!"Te słowa z cudowną elokwencją roztrzaskują na kawałki zbyt zuchwały upór człowieka i dżinna, obwieszczając ich bezsilność i ukazując, jak słabi i nędzni są dżinn i człowiek w porównaniu do niezmiernej wspaniałości panowania Wszechwładnego. Jest tak, jakby Koran mówił poprzez te wersety, a także przez frazę:
وَجَعَلْنَاهَا رُجُومًا لِلشَّيَاط۪ينِ
[47].
"O, człowieku i dżinnie, dumni i uparci w swej niegodziwości, zatwardziali i nieposłuszni przy swej słabości i nędzy! Jakże możecie być tak zuchwali, by poprzez wasz bunt sprzeciwiać się rozkazom Władcy tak Chwalebnego, że gwiazdy, księżyce i słońca słuchają Jego rozkazów jak zdyscyplinowani żołnierze? Poprzez wasz opór sprzeciwiacie się Wszechmądremu i Chwalebnemu, Którego posłuszni żołnierze są tak potężni, że gdyby - by przypuścić to, co niemożliwe - wasi szatani stawiliby im czoła, zostaliby przepędzeni kulami armatnimi wielkimi jak góry. Poprzez waszą niewdzięczność wzniecacie bunt w królestwie Chwalebnego Pana, Który ma sługi i żołnierzy tak przerażających, że nawet gdybyście nie byli tak nieznacznymi i bezsilnymi stworzeniami, lecz niewiernymi wrogami wielkimi jak góry lub jak cała ziemia, owi żołnierze mogliby miotać w was wielkimi jak góry gwiazdami, płonącymi pociskami i płynnym metalem, by was rozgromić. Łamiecie prawo mówiące, że
ci, którzy go przestrzegają, mogą cisnąć całą ziemię w wasze twarze i sprowadzić na was deszcz armatnich kul, wielkich jak wasza planeta".
Tak, Koran mówi o pewnych ważnych koncentracjach sił, które nie wynikają z siły wroga, lecz z powodów takich, jak przejawienie Bożego majestatu i ukazanie nikczemnego stanu nieprzyjaciela. Niekiedy zatem przeciwko najmniejszej i najsłabszej rzeczy mobilizuje się największe i najbardziej potężne z pozornych przyczyn, by tylko ukazać doskonały porządek, nieskończoną sprawiedliwość, rozległą wiedzę i moc mądrości, które są unoszone nad ową nędzną rzeczą, jednak nie spadają na nią ani też jej nie atakują. Spójrz na przykład na werset:
وَاِنْ تَظَاهَرَا عَلَيْهِ فَاِنَّ اللّٰهَ هُوَ مَوْلٰيهُ وَجِبْر۪يلُ وَصَالِحُ الْمُؤْمِن۪ينَ وَالْمَلٰٓئِكَةُ بَعْدَ ذٰلِكَ ظَه۪يرٌ
[3]
Jakże pełen szacunku jest ten werset w tym, co dotyczy Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), i jak litościwy w tym, co tyczy się praw jego żon! Owa doniosła koncentracja sił służy jedynie wyrażeniu litościwego, wielkiego szacunku dla Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), znaczenia skarg dwóch słabych istot i konieczności przestrzegania ich praw.
STOPIEŃ SIÓDMY
Jak jest to z aniołami lub rybami, tak samo istnieją też różne rodzaje gwiazd. Niektóre są nadzwyczaj małe, a niektóre - nadzwyczaj wielkie. Wszystko, cokolwiek tylko lśni na niebie, jest nazywane gwiazdą. Zatem jeden z rodzajów gwiazd Wszechmocny Stwórca i Najpiękniejszy Kształtujący uczynił podobnym ozdobom wyrytymi na delikatnym obliczu niebios, uczynił owe gwiazdy niby lśniące owoce drzewa niebios, niby wychwalające i wysławiające Go ryby w morzu, jakim są niebiosa. Inne uczynił miejscami wycieczek i tysiącami mieszkań dla aniołów, zaś inny rodzaj małych gwiazd uczynił On narzędziem do odpędzania szatanów. Zatem owe spadające gwiazdy, którymi strzela się, by odepchnąć szatanów, mogą mieć trojakie znaczenie:
Po pierwsze:Są one znakiem wskazującym na to, że prawo do sprzeciwu pozostaje w mocy również w najbardziej rozległych sferach niebieskich.
Po drugie:Są one czujnymi strażnikami i posłusznymi rozkazom Boga mieszkańcami niebios. Spadające gwiazdy oznajmiają o tym (i wskazują na to), że istnieją siły Boga, które na bunt złych spośród mieszkańców
ziemi, a także na fakt, że próbują oni podsłuchać rozmowy prowadzone w niebie, reagują niezadowoleniem.
Po trzecie:Są one niby pociski lub rakiety sygnałowe, za pomocą których odrzuca się i odpędza szpiegujących szatanów, którzy są wstrętnymi przedstawicielami tego, co na ziemi nieczyste, od portalów bram niebios, by nie skazili miejsca, w którym mieszka czystość, jakim są niebiosa; za pomocą których uniemożliwia się złym duchom szpiegowanie; wreszcie - które przejmują strachem owych źle wychowanych szpiegów.
A zatem, szanowny panie astronomie, który polegasz na świetle nie większej niż robaczek świętojański pochodni w twojej głowie, a zamykasz oczy na blask słońca Koranu! Otwórz oczy, odłóż na bok pochodnię w twojej głowie i ujrzyj w świetle cudowności, jasnym jak światło dnia, znaczenie wersetu, który przytoczyliśmy na początku! Weź jedną z gwiazd prawdy z niebios owego wersetu, ciśnij nią w twego własnego szatana i przepędź go ze swej głowy! My zaś musimy uczynić to samo, zatem powinniśmy wspólnie powiedzieć:
رَبِّ اَعُوذُ بِكَ مِنْ هَمَزَاتِ الشَّيَاط۪ينِ
[4]
فَلِلّٰهِ الْحُجَّةُ الْبَالِغَةُ وَ الْحِكْمَةُ الْقَاطِعَةُ
[5]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
* * *
Dopisek do Słowa Piętnastego
(Temat Pierwszy Listu Dwudziestego Szóstego)
بِاسْمِهِ سُبْحَانَهُ
[39]
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَاِمَّا يَنْزَغَنَّكَ مِنَ الشَّيْطَانِ نَزْغٌ فَاسْتَعِذْ بِاللّٰهِ اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْعَل۪يمُ
[6]
Dowód, jakiego dostarcza Koran przeciw Szatanowi i jego partii
Niniejszy Temat poprzez swe argumenty pokonuje Iblisa, ucisza buntownika i wymierza silny cios ich głupocie, obalając w najbardziej jasny sposób przerażający i przebiegły podstęp Iblisa, jakim jest namawianie do bycia "bezstronnym". Temat Pierwszy dotyczy pewnego wydarzenia, które w zwięzłej formie opisałem dziesięć lat temu, w mym dziele zatytułowanym Lemeat,w następujący sposób:
Na jedenaście lat przed napisaniem tego traktatu, podczas miesiąca ramadan, w Meczecie Bajazyda w Stambule słuchałem recytacji Koranu. Nagle, choć nikogo nie widziałem, zdało mi się, że słyszę nieziemski głos, który zaprząta całą moją uwagę. W wyobraźni słuchałem go, i uświadomiłem sobie, że mówi do mnie:
"Uważasz, że Koran jest nadzwyczaj wzniosły i olśniewający. Bądź obiektywny choć przez minutę i zastanów się nad tym jeszcze raz. Przypuśćmy, że jest on słowem człowieka. Ciekaw jestem, czy wciąż będziesz w nim dostrzegał te same zalety i piękno?"
Zaprawdę, zostałem zwiedziony przez ów głos i pomyślałem o Koranie tak, jakby został on napisany przez człowieka. Jak Meczet Bajazyda pogrążył się w ciemności, kiedy wyłączono elektryczne oświetlenie, tak ja zauważyłem, że gdy tak pomyślałem, olśniewające światła Koranu zaczęły przygasać. W owej chwili pojąłem, że tym, kto do mnie mówił,
był Iblis, który wciągał mnie w przepaść. Szukałem pomocy w Koranie i natychmiast udzielił on światła memu sercu, dając mi siłę, bym się bronił. Zacząłem wieść spór z Iblisem, mówiąc:
Szatanie! Bezstronne myślenie jest zajęciem pozycji pomiędzy dwiema stronami. Tymczasem to, co ty i twoi uczniowie spośród ludzi nazywacie bezstronnym myśleniem, jest poparciem strony przeciwnej; nie jest to obiektywizm, lecz chwilowa niewiara, ponieważ rozważanie Koranu tak, jakby był słowem człowieka, i osądzanie go w stosowny do tego sposób jest poparciem przeciwnika, jest sprzyjaniem temu, co bezpodstawne i ułomne. Nie jest to bezstronnością, lecz skłanianiem się ku fałszowi.
Iblis odpowiedział: "W porządku, w takim razie powiedzmy, że Koran nie jest ani słowem Boga, ani słowem człowieka. Pomyśl o nim tak, jakby był czymś pomiędzy nimi".
Na te słowa zareplikowałem:
To również jest niemożliwe, ponieważ jeśli istnieje własność, do której roszczą sobie prawa dwie strony, a obie znajdują się zarówno blisko siebie nawzajem, jak i blisko owej własności, ów majątek albo powinien być oddany komuś jeszcze innemu, albo powinien zostać umieszczony w jakimś łatwo dostępnym miejscu, z którego będzie mógł zabrać go ten, kto udowodni swoje prawo własności. Jeśli obie strony sporu są daleko od siebie, jeśli jedna z nich jest na wschodzie, a druga na zachodzie, wówczas zgodnie z prawem ów majątek powinien pozostać u tego, kto go posiada, jako że nie jest możliwe, by po prostu zostawić go w jakimś miejscu między tymi, którzy roszczą sobie prawo do niego.
Koran jest zatem drogocennym majątkiem, a w tym wypadku obie strony są tak daleko od siebie, jak dalekie jest słowo ludzkie od słowa Bożego; zaiste, każda z nich jest nieskończenie odległa od drugiej. Nie jest możliwe dla Koranu, by zostawić go między dwoma stronami sporu, które są tak oddalone od siebie, jak Plejady od ziemi, są przeciwieństwami niczym istnienie i niebyt lub dwa bieguny magnesu; nie może istnieć żaden punkt między nimi. Jeśli chodzi o Koran, tą stroną, do której on należy, jest strona Boga. Można przyjąć, że Koran należy do Niego i traktować to jako dowód prawa własności. Dopiero gdyby strona przeciwna obaliła wszystkie argumenty przemawiające za tym, że Koran jest własnością Boga, mogłaby rościć sobie prawo własności do niego, w przeciwnym razie nie może tak postąpić. Niech Bóg uchroni! Jakaż ręka mogłaby wyciągnąć owe gwoździe, którymi przymocowano ten wielki klejnot do wzniosłego Tronu Boga, jakaż mogłaby wybić tysiące nitów, jakimi są niezbite dowody, i strzaskać podtrzymujące go filary, by runął?
Przeciwko tobie, Szatanie, świadczą ludzie sprawiedliwi i ludzie uczciwego umysłu, zgodnie ze sprawiedliwością i słusznością. Ich wiara w Koran rośnie nawet dzięki najdrobniejszym dowodom. Tymczasem zgodnie z drogą, jaką ukazujesz ty i twoi uczniowie, jeśli choć raz przypuścimy, że Koran jest słowem człowieka, ów olbrzymi klejnot przymocowany do Tronu Boga runie na ziemię, a do podniesienia go z ziemi i ponownego umocowania do owego Tronu stanie się potrzebny dowód mający siłę wszystkich gwoździ i solidność wielu dowodów, zatem bądź wybawionym od ciemności niewiary i osiągnij światło wiary, ponieważ - jako że postępowanie wedle twoich podstępów jest nadzwyczaj trudne - w dzisiejszych czasach wielu ludzi straciło swą wiarę, wyobrażając sobie, że rozsądzają w sposób bezstronny.
Iblis wykręcił się i powiedział: "Koran przypomina słowa człowieka. Jego styl jest podobny do sposobu, w jaki ludzie wiodą rozmowę, a to oznacza, że jest on słowem człowieka. Gdyby był słowem Boga, z pewnością byłby czymś właściwym dla Niego i całkowicie niezwyczajnym. Jak Jego kunszt nie przypomina ludzkiego kunsztu, tak Jego słowo nie powinno przypominać słowa człowieka".
Odpowiedziałem:
Można to rozumieć, jak następuje: Prócz wszystkich swych cudów i wyjątkowych cech Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był człowiekiem we wszystkich swych działaniach, uczynkach i w postępowaniu. Podporządkował się prawom Boga przejawiającym się w stworzeniu i całkowicie się do nich zastosował. On również cierpiał z powodu zimna, doświadczał bólu, i tak dalej. Nie wszystkie jego uczynki i cechy zostały uczynione niezwykłymi, a to dlatego, by mógł być przywódcą swej wspólnoty poprzez jego działania, przewodnikiem poprzez uczynki, nauczycielem poprzez postępowanie. Gdyby był niezwykły we wszystkich swych uczynkach, nie mógłby być przywódcą pod każdym względem, doskonałym przewodnikiem dla każdego ani miłosierdziem dla światów, którym zaiste był poprzez wszystkie jego cechy.
Dokładnie w ten sam sposób Wszechmądry Koran jest przywódcą świadomych i trzeźwo myślących, jest przewodnikiem dżinnów i ludzi, jest nauczycielem tych, którzy dążą do doskonałości, i wykładowcą dla tych, którzy poszukują prawdy. Zatem koniecznym jest, by istniał i był spisany w kształcie i stylu przypominającym ludzką konwersację, ponieważ ludzie i dżinny z niego czerpią swoje suplikacje i z niego uczą się modlitwy, wyrażają to, co ich dotyczy, w jego języku, uczą się z niego
zasad postępowania społecznego, i tak dalej. Każdy może szukać w nim schronienia. Gdyby miał on formę podobną do słów Boga, jakie Prorok Mojżesz (niech będzie z nim pokój) słyszał na Górze Synaj, istoty ludzkie nie mogłyby znieść słuchania go, nie miałyby również punktu odniesienia ani miejsca schronienia. Mojżesz (niech będzie z nim pokój), jeden z pięciu największych proroków, był w stanie znieść wysłuchanie jedynie kilku słów. Zapytał:
اَهٰكَذَا كَلَامُكَ قَالَ اللّٰهُ ل۪ى قُوَّةُ جَم۪يعِ الْاَلْسِنَةِ
[7].
Następnie Iblis powiedział: "Wielu ludzi mówi o kwestiach podobnych tym, jakie zawarte są w Koranie, czyniąc to w imię religii. Czyż nie jest zatem możliwe, by istota ludzka w imię religii dokonała tego, by stworzyć również Koran?"
Natchniony światłem Koranu, odpowiedziałem następująco:
Po pierwsze:Z powodu umiłowania religii ten, kto jest pobożny, może powiedzieć: "Prawda jest taka-a-taka, dana kwestia w rzeczywistości przedstawia się tak-a-tak, a rozkaz Wszechmocnego Boga jest taki-a-taki", jednak nie byłby w stanie sprawić, by Bóg przemówił do niego. Drżąc ze strachu z powodu słów wersetu:
فَمَنْ اَظْلَمُ مِمَّنْ كَذَبَ عَلَى اللّٰهِ
[8]
nie przekroczyłby tego, co właściwe człowiekowi, w nieskończenie wielkim stopniu, nie udawałby Boga ani nie przemawiałby w Jego Imieniu.
Po drugie:W żaden sposób nie jest możliwe, by człowiekowi powiodło się dokonanie takiej rzeczy, jak napisanie Koranu, na własną rękę; zaiste, jest to całkowicie niemożliwe. Ludzie, którzy są podobni do siebie nawzajem, mogą udawać jeden drugiego; ludzie spośród tego samego narodu wyglądają tak samo; ludzie, którzy są bliscy sobie pod względem rangi czy statusu mogą podszywać się pod siebie nawzajem i na pewien czas zwieść innych ludzi, lecz nie mogą czynić tego bez końca, ponieważ w każdym przypadku fałsz i sztuczność w ich zachowaniu ukażą ich oszustwo temu, kto jest spostrzegawczy, a ich mistyfikacja nie przetrwa. Jeśli człowiek, który stara się udawać innego dla jakichś fałszywych roszczeń, jest do niego całkowicie niepodobny, na przykład jeśli niewykształcony człowiek chce udawać geniusza nauki, takiego jak Awicenna, lub jeśli pasterz zajmuje miejsce króla, z całą pewnością nie wprowadzą oni w błąd zupełnie nikogo, jedynie uczynią głupców z siebie samych. Wszystko, co będą czynić, oświadczy: "To oszust!".
Zatem przypuszczenie - niech Bóg uchroni, niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! - by Koran miał być słowem człowieka, jest całkowicie
niemożliwe; żadna rozsądna istota nie zaakceptuje takiej możliwości; coś takiego byłoby bredzeniem podobnym wyobrażaniu sobie, że możliwe jest coś, co jest bez wątpienia niemożliwe, jakby świetlik przez tysiąc lat był postrzegany przez astronomów jako rzeczywista gwiazda; jakby mucha przez cały rok zdawała się pawiem tym, którzy ją obserwują; jakby zwykły szeregowiec pozował na sławnego i dumnego feldmarszałka, przejmując jego stanowisko i zatrzymując je na długi czas bez wyjścia na jaw jego oszustwa; jakby oszczerca i kłamca spośród niewiernych przyjął maniery i pozycję najbardziej prawdomównego, godnego zaufania i prawego człowieka spośród wiernych na całe swoje życie i pozostałby całkowicie niewzruszony nawet pod spojrzeniami najbardziej spostrzegawczych ludzi, ukrywając przed nimi swe oszustwo.
Dokładnie w ten sam sposób, gdyby przypuścić, że Koran jest słowem człowieka, wówczas trzeba by założyć, przed czym niechaj Bóg nas uchroni!, że owa Jasna Księga - która z całą oczywistością jest lśniącą gwiazdą, zaiste, jest słońcem doskonałości, wiecznie rozsiewającym światło prawdy w niebiosach świata islamu - jest niby świetlik, niby fałsz i blaga uczynione przez fałszerza, zaś ci, którzy są mu najbliżsi i badali go z największą uwagą, nie zdali sobie z tego sprawy, uważając ową mistyfikację za wieczne, wzniosłe słońce, będące źródłem prawdy. To niemożliwość po stokroć większa, a nawet jeśli w swych diabelskich intrygach posuniesz się po stokroć dalej, Szatanie, nie mógłbyś wysunąć takiego twierdzenia, nie mógłbyś zwieść nikogo, kto posiada zdrowy rozsądek! Jedynie czasami udaje ci się oszukać ludzi, sprawiając, że gdy patrzą na gwiazdę z wielkiej odległości, wydaje się im ona tak mała, jak świetlik.
Po trzecie:Również gdybyśmy wyobrazili sobie, że Koran jest słowem człowieka, takie założenie wymagałoby tego, by ukryta prawda rozróżnienia między prawdą a fałszem, która została przedstawiona w cudowny sposób, poprzez świadectwo jej owoców, rezultatów i efektów, która jest pozłocona najbardziej duchowymi, życiodajnymi, godnymi zaufania, przynoszącymi szczęście, wszechstronnymi i wzniosłymi cnotami świata ludzkości, była jedynie falsyfikatem jednego umysłu nieświadomego i nieuczonego człowieka, by wspaniali geniusze i olśniewający uczeni, którzy uważnie obserwowali Koran i skrupulatnie go badali, w żadnym czasie nie dostrzegli w nim ani śladu fałszerstwa czy obłudy, a zawsze znajdowali go poważnym, autentycznym i szczerym.
To całkowita niemożliwość, to koncepcja tak nonsensowna, że nawet ty sam, Iblisie, powinieneś się jej wstydzić, to wymyślanie całkowicie
niemożliwej sytuacji. Pociąga to za sobą założenie, że człowiek, który przez całe swoje życie ukazywał wiarę, religię, zaufanie, szczerość, powagę i prawość, który nauczał o nich przez wszystkie swe uczynki, słowa i działania, który wspaniale wychował prawdomównych i szczerych zwolenników, który - jak się powszechnie przyjmuje - posiadał największe i najbardziej olśniewające cnoty, miałby być najgorszym spośród niegodnych zaufania, fałszywych i niewiernych. W tej kwestii nie istnieje nic pomiędzy tymi dwoma przeciwieństwami.
Gdyby, jeśli przypuścić ową niemożliwość, Koran nie był słowem Boga, spadłby z wyżyn Bożego Tronu na ziemię, nie pozostałby w żadnym miejscu pomiędzy nimi. Miast być punktem, w którym spotykają się wszystkie prawdy, stałby się źródłem przesądów i mitów. A jeśli - niech Bóg uchroni! - ten, który ogłosił owo cudowne zarządzenie, nie byłby Posłańcem Boga, wymagałoby to, by spadł z poziomu najwyższego spośród najwyższych na najniższy z niskich, z poziomu źródła wszelkich osiągnięć i doskonałości na poziom kopalni oszukaństw i intryg. Nie mógłby zatrzymać się między tymi dwoma poziomami, jako że ten, kto kłamie i zmyśla, twierdząc, że czyni to w Imię Boga, spada na prawdziwie najniższy ze wszystkich poziomów.
Jest to taką niemożliwością, jak stałe postrzeganie muchy jako pawia, jak dostrzeganie przez cały czas wszystkich atrybutów pawia w musze. Tylko ten, kto nie posiada żadnej inteligencji, mógłby wyobrazić sobie, że jest to możliwe.
Po czwarte:Gdyby wyobrazić sobie, że Koran jest słowem człowieka, wymagałoby to również przypuszczenia, że Koran, który jest świętym dowódcą wspólnoty Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), owej największej i najpotężniejszej spośród armii ludzkości, jest - niech Bóg uchroni! - bezsilnym, bezwartościowym, pozbawionym podstaw fałszerstwem, podczas gdy niewątpliwie, poprzez swoje potężne prawa, rozsądne zasady i przenikające wszystko rozkazy, wyekwipował on tę potężną armię fizycznie, moralnie i duchowo, narzucił jej taki porządek, regularność i dyscyplinę, że zdobyła ona zarówno ten świat, jak i świat życia ostatecznego, wykształcił umysły ludzi stosownie do stopnia każdego z nich, wyćwiczył ich serca, podbił ich dusze, oczyścił ich sumienia, zatrudnił z pożytkiem ich kończyny i części ciała. Wyobrażenie sobie, by był on fałszerstwem, wymaga zaakceptowania tego, co jest niemożliwością po stokroć.
Taka niemożliwość pociąga za sobą kolejną kompletną niemożliwość, a mianowicie przypuszczenie, że człowiek, który poprzez wszystkie swoje
przemyślane uczynki podczas całego swego życia nauczał ludzkość praw Wszechmocnego Boga, który poprzez swe uczciwe postępowanie nauczał ludzkość zasad prawdy, który poprzez swe szczere i rozsądne słowa ukazał i ustanowił prostą drogę umiarkowania i szczęścia, a jak zaświadcza o tym całe jego życie, czuł wielki strach przed Bożą karą, znał Boga lepiej niż ktokolwiek inny i sprawił, że inni Go poznali, a także we wspaniały sposób objął komendę nad połową kuli ziemskiej i piątą częścią ludzkości na tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat, zaś dzięki swym sławnym cnotom zaprawdę jest dumą ludzkości, zaiste, dumą całego wszechświata... Tak, owa niemożliwość pociąga za sobą przypuszczenie, że - niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! - ani nie bał się on Boga, ani Go nie poznał, ani nie trzymał się z dala od kłamstwa, ani nie miał żadnego szacunku dla samego siebie, ponieważ w tej kwestii nie może istnieć żaden punkt między owymi dwoma przeciwieństwami. Jeśli - by założyć niemożliwe - Koran nie byłby słowem Boga, spadłby z wyżyn Bożego Tronu na ziemię, nie mógłby pozostać w żadnym miejscu pomiędzy nimi. Zaiste, powiedzenie, że tak jest, jest właściwością zaprawdę najgorszych spośród kłamców. A jeśli o to chodzi, Szatanie, nawet choćbyś był po stokroć bardziej diaboliczny, nie zdołałbyś zwieść żadnego umysłu, który nie jest umysłem pijanego, ani przekonać żadnego serca, które nie jest zepsute!
Iblis odparował: "Ach, więc tak sądzisz! Zwiodłem większą część ludzkości, zwiodłem jej najbardziej wybitnych myślicieli, aż doprowadziłem ich do wyparcia się Koranu i Muhammada!"
Odpowiedziałem:
Po pierwsze:Największe rzeczy, kiedy patrzy się na nie z wielkiej odległości, zdają się być tym samym, co najmniejsze. Nawet gwiazda może wyglądać jak świeczka.
Po drugie:Również to, co jest całkowicie niemożliwe, może zdawać się możliwym, kiedy przyglądamy się owej rzeczy nieuważnie i powierzchownie.
Pewnego razu, kiedy stary człowiek obserwował niebo, by dostrzec nów księżyca, wyznaczający początek ramadanu, do jego oka wpadł siwy włos. Wyobrażając sobie, że jest to księżyc, starzec oznajmił: "Widziałem nów księżyca!". Niemożliwością jest, by siwy włos był księżycem, lecz ponieważ intencją owego człowieka było dostrzec księżyc, a włos pojawił się niejako przy okazji i był czymś drugorzędnym, starzec nie poświęcił mu należytej uwagi i wziął niemożliwość za to, co jest możliwe.
Po trzecie:Brak zgody to jedno, a zaprzaństwo to coś zupełnie innego. Brak akceptacji jest obojętnością, zamykaniem na coś oczu, brakiem własnego osądu właściwym ignorantom, który może zamaskować fakt, iż pewne rzeczy są do tego stopnia całkowicie niemożliwe, że umysł nie powinien się nimi zajmować. Jeśli zaś chodzi o wyparcie się, nie jest ono brakiem akceptacji, lecz akceptacją nieistnienia; jest ono pewnego rodzaju osądem, który zmusza umysł do myślenia. Diabeł podobny tobie przejmuje wówczas władzę nad umysłem człowieka i prowadzi go do zaprzaństwa. Ukazując fałsz jako prawdę i niemożliwość jako to, co jest możliwe, poprzez takie diabelskie podstępy, jak niedbalstwo, zbłądzenie, błędne rozumowanie, upór, fałszywe argumenty, duma, oszustwo czy złe przyzwyczajenie, sprawiasz, że owe nieszczęśliwe stworzenia w ludzkim ciele połykają przynętę niewiary i zaparcia się, choć są w nich zawarte niezliczone niemożliwości.
Po czwarte:Również jeśli przypuścimy, że Koran jest słowem człowieka, wymaga to wyobrażenia sobie, że jest on przeciwieństwem Księgi, która niewątpliwie prowadziła czystych, prawdomównych świętych i ludzi, którzy byli podobni biegunom duchowości, lśniących niby gwiazdy w niebiosach świata ludzkości, Księgi, która nieprzerwanie uczyła prawdy i sprawiedliwości, prawdomówności i wiary wszystkich doskonalących się ludzi, która poprzez filary wiary i zasady filarów islamu zapewnia szczęście w tym świecie i w świecie życia ostatecznego, która - jak wskazuje na to świadectwo jej osiągnięć - musi być Księgą szczerej, czystej i autentycznej prawdy, całkowicie słuszną i najbardziej poważną... Tak, przypuszczenie, że owa Księga jest słowem człowieka, wymaga wyobrażenia sobie - niech Bóg uchroni - że Koran zawiera przeciwieństwa owych zalet, skutków i świateł, i jest nie tylko zbiorem fałszerstw i kłamstw, lecz również szaleństwem niewiary, które zawstydziłoby nawet sofistów i szatanów, sprawiając, że zadrżeliby ze strachu.
Owa niemożliwość wymaga kolejnej, najbardziej szpetnej i odrażającej, wymaga niemożliwości, wedle której człowiek, który zgodnie ze świadectwem religii i muzułmańskiego prawa szari'a, jakie ogłosił, zgodnie ze świadectwem nadzwyczajnej bogobojności i czystej, szczerej czci, które ukazywał przez całe swoje życie, a jak wymagały tego cnoty moralne, których posiadanie przez niego zostało jednogłośnie zaświadczone, i zgodnie z potwierdzeniem ludzi prawdy i doskonałości, których wychował, był najbardziej wierzącym, najbardziej niezłomnym, najbardziej prawdomównym i godnym zaufania, miałby być - niech Bóg uchroni! i jeszcze raz, niech Bóg uchroni! - pozbawiony wiary, miałby
nie zasługiwać na zaufanie, nie bać się Boga, nie wzdragać się przed kłamstwem. Wyobrażenie sobie takiej konieczności jest wyobrażeniem najbardziej ohydnej spośród niemożliwości, jest najbardziej podłym i występnym zbłądzeniem.
W skrócie:Jak oznajmiliśmy w Znaku Osiemnastym Listu Dziewiętnastego, zwykli ludzie, którzy dostąpili zrozumienia cudownej natury Koranu poprzez słuchanie go, mówią: "Gdybyśmy mieli porównać Koran ze wszystkimi innymi księgami, których słuchaliśmy, lub nawet ze wszystkimi innymi księgami całego świata, nie przypominałby on żadnej z nich; nie jest Księgą taką samą jak inne ani jeśli chodzi o jego postać, ani jeśli chodzi o jego poziom". Zatem Koran albo jest lepszym od wszystkich innych ksiąg, albo też gorszym od nich. To, by był gorszy od innych, jest niemożliwością, jakiej nie mógłby wypowiedzieć żaden z jego wrogów, nawet ty, Iblisie. Wobec tego Koran jest lepszy od innych ksiąg, a zatem jest cudem. Dokładnie w ten sam sposób, zgodnie z rozstrzygającym dowodem zwanym "tym, co pozostaje", zaczerpniętym z nauk metodyki i logiki, mówimy:
O, Szatanie! I o wy, którzy jesteście uczniami Szatana! Koran albo jest słowem Boga, przychodzącym od Najwyższego Tronu Boga i Jego Najwspanialszego Imienia, albo też - niech Bóg uchroni! i jeszcze raz, niech Bóg uchroni! - jest ludzkim fałszerstwem, sfabrykowanym na ziemi przez kogoś, kto nie posiadał wiary, kto ani nie bał się Boga, ani Go nie znał. W obliczu powyższych dowodów, o Szatanie, ani nie możesz tak twierdzić, ani nie mógłbyś tak twierdzić, ani nie będziesz mógł tak twierdzić w przyszłości. Zatem Koran jest słowem Stwórcy wszechświata, ponieważ nie może istnieć żaden punkt między tymi dwoma przeciwieństwami, jest to niemożliwe i wykluczone. Udowodniliśmy to najbardziej jasno i bezapelacyjnie, co sam widziałeś i słyszałeś.
W ten sam sposób Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) albo jest Posłańcem Boga, najwyższym spośród proroków i najlepszym ze wszystkich stworzeń, albo też - niech Bóg uchroni - musielibyśmy wyobrazić sobie, że był on kimś, kto nie posiadał wiary, kto spadł do pozycji najniższego z niskich, jako że kłamał w tym, co dotyczy Boga, kto nie znał Boga i nie wierzył w nadejście Jego kary.
{(*): Opierając się na tym, że Koran wymienia bluźnierstwa i sprośności niewiernych, mając na celu obalenie ich, drżąc ze strachu, również czułem się zmuszony do użycia takich wyrażeń w formie niemożliwości, jedynie po to, by ukazać całkowitą niemożliwość i kompletną bezwartościowość bluźnierczych idei ludzi zbłądzenia.}
O, Iblisie, ani ty nie mógłbyś tego powiedzieć, ani nie mogliby tak twierdzić filozofowie
Europy i hipokryci Azji, na których polegasz; ani nie mogłeś tak rzec w przeszłości, ani nie będziesz w stanie tak twierdzić w przyszłości, ponieważ na całym świecie nie ma nikogo, kto wysłuchałby tych słów i zgodził się z nimi. Oto dlaczego nawet najbardziej zepsuci spośród owych filozofów i najgłupsi spośród hipokrytów przyznają,że Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był bardzo mądry, cechował się najlepszą moralnością i i był najbardziej prawym człowiekiem.
Ponieważ w owej kwestii istnieją jedynie dwie możliwości, a druga z nich jest niemożliwością, o której nikt nie mógłby twierdzić, iż jest ona prawdą; ponieważ udowodniliśmy za pomocą niezbitych argumentów, że nie może istnieć żaden punkt między nimi,z całą pewnością rgfi z całą koniecznością, wbrew tobie i twoim stronnikom, Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był Posłańcem Boga, najwyższym z proroków i najlepszym ze wszystkich stworzeń.
عَلَيْهِ الصَّلَاةُ وَالسَّلَامُ بِعَدَدِ الْمَلَكِ وَالْاِنْسِ وَالْجَانِّ
[9]
* * *
Drugi słaby zarzut Szatana
مَا يَلْفِظُ مِنْ قَوْلٍ اِلَّا لَدَيْهِ رَق۪يبٌ عَت۪يدٌ ٭ وَجَٓاءَتْ سَكْرَةُ الْمَوْتِ بِالْحَقِّ ذٰلِكَ مَا كُنْتَ مِنْهُ تَح۪يدُ ٭ وَ نُفِخَ فِى الصُّورِ ذٰلِكَ يَوْمُ الْوَع۪يدِ ٭ وَ جَٓاءَتْ كُلُّ نَفْسٍ مَعَهَا سَٓائِقٌ وَ شَه۪يدٌ ٭ لَقَدْ كُنْتَ ف۪ى غَفْلَةٍ مِنْ هٰذَا فَكَشَفْنَا عَنْكَ غِطَٓاءَكَ فَبَصَرُكَ الْيَوْمَ حَد۪يدٌ ٭ وَ قَالَ قَر۪ينُهُ هٰذَا مَا لَدَىَّ عَت۪يدٌ ٭ اَلْقِيَا ف۪ى جَهَنَّمَ كُلَّ كَفَّارٍ عَن۪يدٍ ٭
[10]
Pewnego razu, kiedy czytałem owe wersety z sury Qaf, Iblis rzekł do mnie: "Uważasz, że zasadniczy aspekt elokwencji Koranu tkwi w jego jasności i potoczystym stylu, lecz w tych wersetach Koran przeskakuje z jednego tematu na drugi - od cierpień śmierci do Zmartwychwstania, od zadęcia w trąbę do Sądu Ostatecznego, od Sądu Ostatecznego do wkroczenia niewiernych do Piekła. O jakiej potoczystości stylu można zatem mówić? W większości swych fragmentów Koran łączy tematy jedynie luźno powiązane ze sobą nawzajem. Gdzie w takim braku ciągłości ma być elokwencja i płynność?"
Odpowiedziałem następującymi słowami:
Zaraz po elokwencji jedną z najważniejszych rzeczy, które sprawiają, że Koran, owa Księga cudownej wystawy, jest niemożliwy do podrobienia, jest jego zwięzłość. Zwięzłość jest jednym z najważniejszych elementów cudowności Koranu i jednym z najsilniejszych argumentów na jej potwierdzenie. Jej przykłady są tak liczne i piękne, że pozostawiają w zadziwieniu nawet najbardziej wymagających uczonych.
Oto jeden z tych przykładów:
وَ ق۪يلَ يَٓا اَرْضُ ابْلَع۪ى مَٓاءَكِ وَيَا سَمَٓاءُ اَقْلِع۪ى وَغ۪يضَ الْمَٓاءُ وَقُضِىَ الْاَمْرُ وَاسْتَوَتْ عَلَى الْجُودِىِّ وَق۪يلَ بُعْدًا لِلْقَوْمِ الظَّالِم۪ينَ
[24]
Ten werset opisuje Wielki Potop i jego następstwa w kilku krótkich zdaniach, ze zwięzłością tak cudowną, że wielu uczonych w dziedzinie retoryki pada na twarz przed jego elokwencją.
A oto następny przykład:
كَذَّبَتْ ثَمُودُ بِطَغْوٰيهَا ٭ اِذِ انْبَعَثَ اَشْقٰيهَا ٭ فَقَالَ لَهُمْ رَسُولُ اللّٰهِ نَاقَةَ اللّٰهِ وَسُقْيٰيهَا ٭ فَكَذَّبُوهُ فَعَقَرُوهَا ٭ فَدَمْدَمَ عَلَيْهِمْ رَبُّهُمْ بِذَنْبِهِمْ فَسَوّٰيهَا ٭ وَلَا يَخَافُ عُقْبٰيهَا [11]
W tych kilku krótkich zdaniach, z cudownością tkwiącą w zwięzłości, potoczystości stylu i jasności, w sposób, który nie utrudnia zrozumienia tekstu, Koran opowiada o zadziwiających i doniosłych wydarzeniach dotyczących ludu Samud, o konsekwencjach owych zdarzeń i o nieszczęsnym końcu Samudytów.
A oto kolejny przykład:
وَذَا النُّونِ اِذْ ذَهَبَ مُغَاضِبًا فَظَنَّ اَنْ لَنْ نَقْدِرَ عَلَيْهِ فَنَادٰى فِى الظُّلُمَاتِ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اَنْتَ سُبْحَانَكَ اِنّ۪ى كُنْتُ مِنَ الظَّالِم۪ينَ
[12]
Jest tak, jakby między słowami: اَنْ لَنْ نَقْدِرَعَلَيْهِ [13] a słowami: فَنَادٰى فِى الظُّلُمَاتِ [14] zostały pominięte liczne zdania, lecz ani nie przeszkadza to w zrozumieniu tekstu, ani też nie szpeci potoczystego stylu. Koran wspomina najważniejsze fragmenty historii Jonasza (niech będzie z nim pokój), zaś jeśli chodzi o resztę, odwołuje się do inteligencji człowieka.
W surze Jusuf również wydaje się, jakby między słowami اَرْسِلُونِ [15] a słowami:
يُوسُفُ اَيُّهَا الصِّدّ۪يقُ
[16] pominięto dla zwięzłości siedem lub osiem zdań, lecz ani nie czyni to przekazu mniej zrozumiałym, ani nie szpeci płynnego stylu. Jest bardzo wiele podobnych przykładów cudownej zwięzłości Koranu, a wszystkie zaiste są bardzo piękne.
Jednakże zwięzłość wersetów sury Qaf jest szczególnie wspaniała i cudowna, ponieważ każdy z nich wskazuje na prawdziwie przerażającą przyszłość, jaka czeka niewiernych, kiedy każdy niekończący się dzień będzie trwał tyle, co pięćdziesiąt tysięcy lat, a także na straszliwe rzeczy, które się im przydarzą wśród przerażających wstrząsów przyszłości. Koran rozbłyskuje ponad umysłem niczym błyskawica, przedstawiając oku ludzkiego umysłu ów długi, długi czas tak, jakby była to pojedyncza karta
teraźniejszości. Jeśli chodzi o wydarzenia, które nie zostały wspomniane, odwołuje się do wyobraźni człowieka, przywołując je poprzez prawdziwie wzniosłą potoczystość i płynność swego stylu.
وَاِذَا قُرِئَ الْقُرْاٰنُ فَاسْتَمِعُوا لَهُ وَاَنْصِتُوا لَعَلَّكُمْ تُرْحَمُونَ
[17]
A teraz, Szatanie, mów, jeśli masz cokolwiek do powiedzenia!
Szatan odparł: "Nie mogę ani sprzeciwić się temu, co powiedziałeś, ani też bronić się. Jednak istnieje wielu głupich ludzi, którzy mnie słuchają, wiele diabłów w ludzkim ciele, które mi dopomagają, wielu Faraonów spośród filozofów, którzy uczą się ode mnie rzeczy schlebiających ich ego, aż przeszkadzają oni w wydawaniu dzieł takich jak twoje. Oto, dlaczego nie złożę przed tobą broni!"
* * *
Słowo Szesnaste
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِنَّمَٓا اَمْرُهُٓ اِذَٓا اَرَادَ شَيْئًا اَنْ يَقُولَ لَهُ كُنْ فَيَكُونُ ٭ فَسُبْحَانَ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ وَاِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[1]
(Niniejsze Słowo zostało napisane, by dać mej ślepej duszy możliwość wejrzenia w znaczenie powyższych wersetów i zrozumienia ich, a to poprzez wskazanie na cztery Promienie spośród promieni ich światła, by rozproszyć ciemności i bym zyskał pewność).
PROMIEŃ PIERWSZY
O, moja nieświadoma duszo! Mówisz: "Jedność Jedynego Boga wynikająca z Jego istoty wraz z powszechnością Bożych dzieł; jedność Wszechmocnego Boga w Jednej Osobie wraz z Jego obywającą się bez żadnej pomocy wszechwładzą nad każdą rzeczą; jedność Jedynego wraz z Jego rozkazem obejmującym każdą rzecz i nieuznającym żadnych wspólników; Jego pozostawanie poza przestrzenią wraz z wszechobecnością; jego nieskończona wyniosłość wraz z byciem Bliskim każdej rzeczy; Jego bycie Jednym i Jedynym, w Którego ręku są wszystkie sprawy - to wszystko są prawdy spośród prawd Koranu. Koran jest jednak Wszechmądry, a to, co jest mądre, nie narzuca rozumowi rzeczy, które są sprzeczne z rozsądkiem, zaś rozum dostrzega widoczną sprzeczność między wyżej wymienionymi rzeczami. Chciałabym otrzymać takie ich wyjaśnienie, które skłoni rozum do podporządkowania się".
Odpowiedź:Skoro tak się sprawy mają, a ty pragniesz zyskać pewność i uspokojenie, polegając na blasku Koranu, mówimy: Najpiękniejsze Imię Boga "Światło" rozwiązało wiele z moich trudności. Jeśli Bóg zechce, rozwiąże ono również tę trudność. Wybierając drogę porównania, które rozjaśnia umysł i rozświetla serce, mówimy jak Imam Rabbani:
نَه شَبَمْ نَه شَبْ پَرَسْتَمْ مَنْ ٭ غُلَامِ شَمْسَمْ اَزْ شَمْسْ مِى گُويَمْ خَبَرْ
[2]
Ponieważ porównania są najbardziej lśniącym zwierciadłem dla cudowności Koranu, my również przyjrzymy się tej tajemnicy, posługując się porównaniem, a to w następujący sposób:
Poszczególny człowiek może zyskać naturę tego, co powszechne, dzięki rozmaitym zwierciadłom. Choć ma naturę jednostkową, staje się niby to, co powszechne i zaczyna posiadać cechy natury ogólnej. Na przykład, choć słońce jest jedno i jest czymś poszczególnym, dzięki przezroczystym przedmiotom nabiera natury tak powszechnej, że wypełnia oblicze ziemi swymi obrazami i odbiciami. Ma tak wiele przejawów, ile jest kropelek wody i lśniących drobinek. Choć ciepło słońca i jego światło (wraz z siedmioma barwami słonecznego światła) ogarniają i obejmują każdą rzecz, jaka staje twarzą w twarz ze słońcem, to również wszystkie przezroczyste przedmioty zatrzymują w źrenicach ich oczu ciepło słońca, jego światło wraz z siedmioma barwami światła, a także obraz słońca, wytwarzając w swych sercach trony dla słonecznego ciepła i światła. Oznacza to, że w odniesieniu do jedności Boga słońce obejmuje wszystkie rzeczy, które stają z nim twarzą w twarz, zaś w odniesieniu do Jego bycia Jedynym - słońce wraz z wieloma swymi atrybutami obecne jest w każdej rzeczy poprzez pewnego rodzaju przejaw jego istoty. Skoro przeszliśmy od porównania do dyskusji w temacie ukazywania się, wskażemy na trzy spośród wielu rodzajów tego ukazywania się, które pomogą zrozumieć tę kwestię.
Rodzaj pierwszyto odbijanie się słońca w zwartych i materialnych przedmiotach. Owe odbicia zarówno są inne od rzeczy, która odbija się w zwierciadle (nie są one tym samym, co owa rzecz), jak i martwe (nie posiadają życia). Nie posiadają żadnych innych cech prócz tych, jakie nadaje im ich widoczna tożsamość. Na przykład jeśli wejdziesz do sklepu ze zwierciadłami, jeden Said stanie się tysiącami Saidów, lecz jedynym żywym będziesz ty - wszyscy pozostali będą martwi, nie będą oni posiadali żadnej z cech charakterystycznych dla życia.
Rodzaj drugito odbijanie się słońca w świetlistych i materialnych przedmiotach. Takie odbicie nie jest tym samym, co rzecz, która odbija się w zwierciadle, lecz nie jest również czymś innym od niej. Nie posiada świetlistej natury danego przedmiotu, lecz posiada większość z jego cech i może być rozpatrywane jako żyjące. Wyobraź sobie, że słońce przychodzi na świat i ukazuje swe odbicia we wszystkich zwierciadłach. W każdym
odbiciu obecne jest światło wraz z jego siedmioma barwami, które są niby cechy szczególne słońca. Przypuśćmy, że słońce posiada świadomość, jego żar to czysta moc, jego światło to czysta wiedza, a siedem barw słonecznego światła to siedem atrybutów słońca: jedno słońce byłoby w jednej chwili obecne we wszystkich zwierciadłach, byłoby zdolne do tego, by uczynić każde z owych zwierciadeł swoim tronem i rodzajem telefonu. Jedno zwierciadło nie byłoby żadną przeszkodą dla innego, a dzięki naszym zwierciadłom jedno słońce byłoby w stanie spotkać się z nami wszystkimi. Choć jesteśmy daleko od słońca, słońce stałoby się bliższe nam niż my sami.
Rodzaj trzecito odbijanie się słońca w świetlistych duszach. Takie odbicie zarówno jest żyjące, jak i jest tym samym, co dusza, jednak jako że ukazuje się stosownie do określonych cech zwierciadła, nie zawiera w sobie całej istoty i natury duszy. Na przykład w chwili, gdy anioł Gabriel (niech będzie z nim pokój) ukazywał się Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jako Dihja Ibn al-Kalbi, w tej samej chwili w swej postaci obdarowanej wspaniałymi skrzydłami bił czołem Bogu przed Wielkim Tronem. W tej samej chwili obecny był w niezliczonych miejscach, przekazując Boże rozkazy, a jedno jego zadanie nie było przeszkodą dla innego. To dzięki owej tajemnicy Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), którego istotą jest światło, a którego natura jest świetlista, na tym świecie w tym samym czasie słyszał wszelkie błogosławieństwa dla niego, jakie recytowała cała jego wspólnota, zaś w Dniu Zmartwychwstania w tej samej chwili spotka się ze wszystkimi ludźmi o czystych duszach, a spotkanie z jednym człowiekiem nie będzie przeszkodą dla spotkania z innym. Zaprawdę, niektórzy spośród świętych, którzy osiągnęli wysoki stopień świetlistości i są nazywani "zastępującymi" (ar. abdal),w jednej chwili byli widziani w różnych miejscach, zaś ten sam człowiek w tym samym czasie dokonywał wielu różnych dzieł.
Zaiste, jak rzeczy takie jak szkło czy woda służą za zwierciadła dla przedmiotów materialnych, tak powietrze, eter i pewne istoty ze świata podobieństw są zwierciadłami dla istot duchowych; stają się one dla owych istot niczym środki transportu, przewożąc je z miejsca na miejsce z szybkością błyskawicy lub wyobraźni. Istoty duchowe w owych czystych zwierciadłach, które są dla nich delikatnymi miejscami zamieszkania, podróżują z prędkością wyobraźni, przybywając równocześnie do tysięcy miejsc. Dzięki tajemnicy świetlistości bezsilne i podporządkowane stworzenia, takie jak słońce, ograniczone tym, co poszczególne, a także
półprzezroczyste obiekty, ograniczone przez sprawy właściwe istotom duchowym, mogą być obecne w wielu miejscach równocześnie, pozostając w jednym miejscu, nabierając cech absolutu i tego, co powszechne, zaś choć posiadają jedynie ograniczoną zdolność wyboru, stają się zdolne do wykonywania wielu zadań równocześnie.
Zatem jaka rzecz może ukryć się przed przesłaniem Jedynego, które dzięki Jego doskonałym i obejmującym każdą rzecz woli, mocy i wiedzy zostało zawarte w przejawach atrybutów i dzieł Przeczystego i Przenajświętszego, Który jest wielce Dalekim i wielce Wyniosłym ponad wszystkie sprawy,hmghj Który jest wolny od jakichkolwiek ograniczeń i Którego nie dotyczą ciemności zwartej materii, a przy blaskach Jego Najpiękniejszych Imion wszystkie światła i świetliste istoty są ledwie bladymi cieniami, zaś cały byt, całe istnienie, świat duchowy i świat podobieństw są ledwie półprzezroczystymi zwierciadłami dla Jego piękna; Którego święte atrybuty i cechy obejmują każdą rzecz? Cóż mogłoby być dla Niego trudne? Jakaż rzecz mogłaby pozostać przed Nim zakryta? Jakiż człowiek mógłby zbliżyć się do Niego, nie nabierając cech tego, co powszechne?
Choć dzięki swemu światłu, które nie podlega żadnym ograniczeniom, a także dzięki swym bezcielesnym odblaskom, słońce jest bliższym ciebie niż źrenica twego oka, to przecież ty pozostajesz nieskończenie daleka od niego, gdyż ze swej natury jesteś ograniczona. By zbliżyć się do słońca, musisz pokonać wiele granic i przejść przez wiele poziomów tego, co powszechne. Mówiąc wprost, musisz urosnąć do rozmiaru całej ziemi i wznieść się aż do księżyca - być może wówczas będziesz w stanie w pewnym stopniu zbliżyć się do poziomu właściwego istocie słońca i stanąć z nim twarzą w twarz, bez żadnej zasłony. Dokładnie tak samo Chwalebny, do Którego należy piękno, i Najpiękniejszy, do Którego należy doskonałość, jest nieskończenie Bliskim ciebie, zaś ty jesteś od Niego nieskończenie daleka. Jeśli twoje serce ma dość siły, a twój rozum jest wystarczająco wybitny, spróbuj teraz zastosować w praktyce poszczególne punkty naszego porównania.
PROMIEŃ DRUGI
O, moja bezrozumna duszo! Mówisz, że wersety takie, jak:
اِنَّمَٓا اَمْرُهُٓ اِذَٓا اَرَادَ شَيْئًا اَنْ يَقُولَ لَهُ كُنْ فَيَكُونُ
[33],
a także:
اِنْ كَانَتْ اِلَّا صَيْحَةً وَاحِدَةً فَاِذَاهُمْ جَم۪يعٌ لَدَيْنَا مُحْضَرُونَ
[3]
ukazują, że wszelkie rzeczy powoływane są do istnienia w jednej chwili i jedynie poprzez rozkaz Boga, zaś wersety takie, jak:
صُنْعَ اللّٰهِ الَّذ۪ٓى اَتْقَنَ كُلَّ شَيْءٍ
[4],
a także:
اَحْسَنَ كُلَّ شَيْءٍ خَلَقَهُ
[48]
ukazują, że rzeczy powoływane są do istnienia stopniowo, dzięki ogromnej mocy, wszechwiedzy, mądrości, a także wspaniałemu kunsztowi. W jaki sposób można pogodzić ze sobą te dwa stanowiska?
Odpowiedź:Polegając na blaskach Koranu, mówimy:
Po pierwsze:Nie ma tu żadnej sprzeczności. Niekiedy - jak ze stworzeniem po raz pierwszy - jest tak, jak w pierwszym przypadku, a niekiedy - jak z powtórzeniem stworzenia - tak, jak w drugim.
Po drugie:Nieskończony porządek, nadzwyczajna zręczność, wspaniały kunszt i doskonała zdolność stworzenia wraz z łatwością stwarzania, szybkością, mnogością stworzeń i ich obfitością (a wszystkie te cechy widać we wszelkich istotach) w rozstrzygający sposób zaświadczają o istnieniu prawd, jakie zawierają wersety dwóch wyżej wymienionych rodzajów. Ponieważ tak się sprawy mają, udowadnianie prawdziwości owej kwestii w oderwaniu od niej samej i czynienie tego przedmiotem dyskusji jest zbędne. Należy raczej zapytać: "Jakaż to mądrość zawarta jest w tych wersetach? Jakie jest jej znaczenie i zamysł?" Wskażemy zatem na ową mądrość poprzez analogię i porównanie.
Wyobraź sobie, że rzemieślnik taki jak krawiec stwarza - z wielkim trudem i wykorzystując liczne umiejętności - coś artystycznego, po czym sporządza wzorzec swojego dzieła. Mając ów wzorzec, będzie mógł stworzyć inne, podobne dzieła szybko i bez trudu. Niekiedy nawet stworzenie ich stanie się tak łatwe, jakby zachodziło na rozkaz, a w ten sposób w owych rzeczach ukaże się niezachwiany porządek. Podobnie jest z zegarkiem, który działa i pracuje jakby na rozkaz.
Dokładnie w ten sam sposób po utworzeniu pałacu tego świata i wszystkiego, co ów pałac pierwotnie zawierał, Wszechmądry Stwórca i Wszechwiedzący Zapisujący poprzez Boże zarządzenie nadał wszystkiemu - temu, co poszczególne i temu, co powszechne; temu, co jest całością
i temu, co jest częścią - określoną miarę i proporcje, czyniąc każdą rzecz podobną modelowi czy wzorcowi. Zatem spójrz! Czyniąc każde stulecie wzorcem, Przedwieczny i Zapisujący dzięki cudom Swojej mocy odziewa kolejne wieki w cudowne szaty zdobnych klejnotami światów. Czyniąc każdy rok miarą, szyje On dzięki cudom Swego miłosierdzia umiejętnie ukształtowane nowe wszechświaty, a każda szata ma właściwe proporcje. Czyniąc każdy dzień wersem, poprzez delikatność Swej mądrości zapisuje On w liniach każdego dnia zdobne i stale odnawiane istoty.
Co więcej, jak Wszechwładny uczynił każde stulecie, każdy rok i każdy dzień wzorcem, tak sprawia, że wzorcami są oblicze ziemi, góry, równiny, ogrody, sady i drzewa. Nieprzerwanie umieszcza On na ziemi nowe wszechświaty i stwarza nowe światy. Usuwa jeden świat i zastępuje go innym, dobrze uporządkowanym. Każdej pory roku ukazuje On cuda Swej mocy i podarunki Swego miłosierdzia we wszystkich ogrodac h i sadach, zapisując je jak ukazujące mądrość księgi, urządzając je niczym kuchnie Jego miłosierdzia, odziewając je w wiecznie odnawiające się szaty, pełne przejawów Jego kunsztu. Każdej wiosny stroi wszystkie drzewa w brokatowe szaty i ozdabia je na nowo klejnotami podobnymi perłom, wypełniając ich dłonie podobnymi gwiazdom podarunkami Jego miłosierdzia.
Zatem Ten, Który dokonuje wszystkich owych dzieł z nieskończenie finezyjnym kunsztem i w doskonałym porządku, Który zmienia z nieskończoną mądrością, szczodrością i doskonałością mocy wszystkie przemieszczające się światy, podróżujące jeden za drugim, nawleczone na sznur czasu, z pewnością jest Wszechmocny i Wszechmądry, jest w nieskończonym stopniu Wszystko Widzący i Wszechwiedzący. Przypadek nie może ingerować w Jego dzieła.Jest On Tym, Któremu należy się wszelka chwała, Który zarządził:
اِنَّمَٓا اَمْرُهُٓ اِذَٓا اَرَادَ شَيْئًا اَنْ يَقُولَ لَهُ كُنْ فَيَكُونُ
[33],
a także:
وَمَٓا اَمْرُ السَّاعَةِ اِلَّا كَلَمْحِ الْبَصَرِ اَوْ هُوَ اَقْرَبُ
[16],
ogłaszając zarówno doskonałość Swej mocy, jak i fakt, że dla Jego mocy Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie są wielce łatwe i nie stanowią żadnej trudności. Ponieważ w Jego rozkazie stwórczym zawarte są moc i wola; ponieważ wszystkie rzeczy są całkowicie podporządkowane i posłuszne Jego rozkazowi; ponieważ On jest Tym, Który stwarza bez
żadnej trudności ani przeszkody, by ukazać całkowitą łatwość Swego stworzenia, przeto Koran, owa Księga cudownej wystawy, oświadcza, że Bóg dokonuje tego poprzez jeden rozkaz.
Podsumowując:Niektóre wersety Koranu głoszą nadzwyczajne piękno Bożego kunsztu i nieskończoną doskonałość mądrości widocznej we wszystkich istotach, zwłaszcza w pierwszym etapie ich stworzenia, podczas gdy inne wersety opisują nadzwyczajne łatwość i szybkość, nieskończone posłuszeństwo i brak jakiejkolwiek trudności, widoczne w stwarzaniu na nowo, a w szczególności w ponownym powoływaniu do istnienia wszystkich rzeczy.
PROMIEŃ TRZECI
O, moja duszo, pełna wątpliwości, złych podszeptów i przekraczająca granice tego, co dozwolone! Mówisz, że wersety takie, jak:
بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[18],
a także:
مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَتِهَا
[49],
a także:
وَ نَحْنُ اَقْرَبُ اِلَيْهِ مِنْ حَبْلِ الْوَر۪يدِ
[29],
ukazują, że Bóg jest wobec nas nieskończenie Bliski, tymczasem wersety takie, jak:
وَ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[18],
a także:
تَعْرُجُ الْمَلٰٓئِكَةُ وَالرُّوحُ اِلَيْهِ ف۪ى يَوْمٍ كَانَ مِقْدَارُهُ خَمْس۪ينَ اَلْفَ سَنَةٍ
[45]
a także hadis, który mówi: Bóg jest Ukrytym za siedemdziesięcioma tysiącami zasłon[5] oraz prawdy takie, jak wniebowstąpienie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ukazują, że jesteśmy nieskończenie dalecy od Niego. Mówisz: "Chciałabym otrzymać wyjaśnienie, które sprawi, że owa głęboka tajemnica stanie się łatwiejsza do zrozumienia".
Odpowiedź:Posłuchaj zatem tego, co powiemy poniżej:
Po pierwsze:W zakończeniu Promienia Pierwszego powiedzieliśmy, że choć w odniesieniu do jego światła, które nie podlega żadnym
ograniczeniom, a także dzięki swym bezcielesnym odblaskom, słońce jest bliższym ciebie niż źrenica twego oka, która jest oknem i zwierciadłem duszy, to przecież ty pozostajesz nieskończenie daleka od niego, gdyż ze swej natury jesteś ograniczona i uwięziona w tym, co cielesne. Możesz zetknąć się ze słońcem jedynie dzięki niektórym spośród jego odblasków i cieni, a spotkać się z nim dzięki pewnemu rodzajowi jego przejawów (mniej ważnych i mających naturę tego, co szczególne); jedynie dzięki nim możesz zbliżyć się do barw słonecznego światła (będącym rodzajem atrybutu słońca) oraz do jego promieni i przejawów, które są niby pewna grupa jego imion. Jeśli chcesz zbliżyć się do poziomu właściwego istocie słońca lub nawet stanąć twarzą w twarz z jego istotą, musisz pokonać bardzo wiele ograniczeń i przejść przez bardzo wiele poziomów tego, co powszechne. Mówiąc wprost, dopiero po oderwaniu się od tego, co materialne, po tym, jak urośniesz do rozmiarów całej ziemi, twój duch wypełni powietrze, a ty wzniesiesz się aż do księżyca i sama zaczniesz przypominać księżyc w pełni - dopiero wtedy możesz rościć sobie prawo do stanięcia twarzą w twarz ze słońcem czy też zbliżenia się do niego w jakimkolwiek stopniu.
Dokładnie w ten sam sposób Ten, Któremu należy się wszelka chwała i do Którego należy doskonałość, Który nie ma równego Sobie i do Którego należy piękno, Którego istnienie jest koniecznie, Który powołuje do istnienia każdą rzecz, Który jest Przedwiecznym słońcem oraz Władcą przedwieczności i wieczności, jest bliższy wobec ciebie niż ty sama, lecz ty jesteś od Niego nieskończenie daleka.Jeśli masz na to dość siły, zastosuj w praktyce piękne kwestie tego porównania...
Po drugie:Na przykład - وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - spośród wielu tytułów króla, jego tytuł dowódcy wojska ukazuje się w wielu sferach, z których jedna zawarta jest wewnątrz drugiej. Ów tytuł przejawia się i ukazuje w sferach rozległych i wąskich, powszechnych i poszczególnych, od powszechnej sfery głównodowodzącego, przez sfery feldmarszałków i generałów, aż do sfer kapitanów i kaprali. Dla szeregowca przy wykonywaniu jego obowiązków autorytetem jest drobny przejaw kwestii dowodzenia, który ukazuje się w randze kaprala; szeregowiec staje się połączony z głównodowodzącym poprzez ów nieznaczny przejaw jego imienia. Jeśli chce skontaktować się najwyższym dowódcą lub spotkać się z tym, któremu z jego istoty należy się ów tytuł, musi wznieść się od poszczególnej rangi kaprala do powszechnego tytułu głównodowodzącego. Oznacza to, że król jest nadzwyczaj bliski szeregowemu żołnierzowi dzięki
swemu imieniu, prawu i wiedzy, dzięki swym zarządzeniom, przepisom i telefonom, a jeśli jest świetlistym człowiekiem podobnym świętym nazywanym abdal,także dzięki swej obecności. Żadna rzecz nie może stać się przeszkodą dla owego króla, podczas gdy żołnierz jest nadzwyczaj daleki od swego władcy. Przeszkodami dla szeregowca stają się tysiące poziomów i tysiące zasłon, jednak niekiedy litościwy król, wbrew własnemu zwyczajowi, wzywa żołnierza przed swe oblicze i przyjmuje go, by w swej łaskawości wyrządzić mu przysługę.
Dokładnie w ten sam sposób, choć Ten, Któremu należy się wszelka chwała, do Którego należy rozkaz: كُنْ فَيَكُونُ [8], dla Którego słońca i gwiazdy są niby żołnierze posłuszni Jego rozkazom, jest bardziej Bliski wszystkim rzeczom niż one same, podczas gdy każda rzecz jest nieskończenie daleka od Niego. Jeśli chcesz stanąć przed Jego majestatem bez żadnej zasłony, musisz przejść przez siedemdziesiąt tysięcy zasłon ciemności i światła, to jest zarówno przez zasłony materialne, jak i przez zasłony Najpiękniejszych Imion Boga i Jego atrybutów, musisz wznieść się przez tysiące poszczególnych i powszechnych stopni przejawów każdego z Jego imion, musisz pokonać wielce wyniosłe stopnie Jego atrybutów, musisz wspiąć się aż do Wielkiego Tronu, w którym przejawia się Jego Najwspanialsze Imię, a jeśli nie zwróci On na ciebie uwagi i nie obdarzy cię Swą łaską, owe dzieła i duchowe podróże zajęłyby tysiące lat. Na przykład jeśli chcesz zbliżyć się do Niego poprzez Jego Najpiękniejsze Imię "Stwórca", musisz najpierw nawiązać relacje z Nim poprzez szczególne cechy Tego, Który jest twoim Stwórcą, następnie relacje z Tym, Który jest Stwórcą całego rodzaju ludzkiego, następnie z Tym, do Którego należy tytuł Stwórcy wszystkich istot żywych, a wreszcie z Tym, Który nosi Imię Stwórcy wszystkich bytów. W przeciwnym razie pozostaniesz w cieniu, w którym zdołasz ujrzeć jedynie niewielki Jego przejaw.
UWAGA:Z powodu swej bezsilności król z naszego porównania na poszczególnych poziomach swego tytułu głównodowodzącego musi posłużyć się feldmarszałkiem czy generałem. Jednak Wszechwładny,
بِيَدِهِ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[18], nie potrzebuje pośredników. Pośrednicy są jedynie pozornymi przyczynami, są zasłonami dla Jego majestatu i wspaniałości, są heroldami, którzy obserwują Jego królewską wszechwładzę, oddając mu cześć, przepełnieni trwogą, będąc bezsilnymi i potrzebującymi. Nie są oni Jego pomocnikami ani towarzyszami, nie mogą też mieć żadnego udziału w Jego wszechwładzy.
PROMIEŃ CZWARTY
O, moja leniwa duszo! Jak dopuszczenie żołnierza z naszego poprzedniego porównania przed oblicze króla jest czystą łaską, tak prawda o pięciu modlitwach obowiązkowych - które są niczym pewien rodzaj wniebowstąpienia, które są dopuszczeniem przed oblicze Chwalebnego, do Którego należy piękno i Najpiękniejszego, Któremu należy się chwała, Któremu jako Jedynemu prawdziwie należy się cześć - jest przykładem czystego miłosierdzia. Oznajmienie: "Allahu Akbar!" (ar. Bóg jest Największy) jest przemierzeniem dwóch światów czy to w rzeczywistości, czy to w wyobraźni, czy to poprzez intencję; jest pozbyciem się ograniczeń cielesności; jest przejściem na poziom oddawania czci Bogu będący cieniem lub kształtem tego, co powszechne; jest przyznaniem zaszczytu doznania w pewien sposób Bożej obecności; jest ukazaniem przesłania słów اِيَّاكَ نَعْبُدُ [3] (a każdy poprzez modlitwę ukazuje owo przesłanie stosownie do własnych zdolności); jest dosięgnięciem tego, co najbardziej wzniosłe. Powtarzanie: "Allahu Akbar! Allahu Akbar!" przy poszczególnych czynnościach modlitewnych wskazuje na wznoszenie się po stopniach duchowego rozwoju, na wznoszenie się od kwestii tego, co poszczególne, do sfer tego, co powszechne, a także jest zwięzłym tytułem należnym Bożej wyniosłości, która pozostaje poza granicami naszego poznania. Jest tak, jakby każde wypowiedzenie słów: "Allahu Akbar!" wskazywało na pokonanie kolejnego stopnia podczas wniebowstąpienia. Dosięgnięcie ledwie cienia lub promienia owej prawdy dotyczącej modlitw - czy to w rzeczywistości, czy poprzez intencję, czy w wyobraźni - jest zaiste wielkim szczęściem.
Oto, co jest powodem częstego wypowiadania słów: "Allahu Akbar!" podczas pielgrzymki (ar. hadżdż).Błogosławiona pielgrzymka jest powszechnym aktem czci, który może wykonać każdy. Jak podczas dnia świątecznego żołnierz czy generał - każdy w odniesieniu do właściwej sobie sfery - udają się na urządzone przez króla obchody święta, tak w ten sam sposób pielgrzymi (ar. hadżdżi),nieważne jak niskiego stanu, zwracają się ze wszystkich stron ziemi ku swemu Panu (ar. Ar-Rabb) poprzez jego tytuł "Potężny Pan", niby święci (ar. ałlija),którzy przemierzyli wszystkie stopnie świętości, wyróżniając Go powszechnym oddawaniem Mu czci. Z całą pewnością drzwi wiodące na stopnie Bożej wszechwładzy można otworzyć kluczem, którym jest pielgrzymka; horyzonty ogromu Boga stają się widoczne dla oka dzięki teleskopowi pielgrzymki; sfery aktów czci stopniowo
odsłaniają się przed sercem i wyobraźnią dzięki przestrzeganiu regulacji dotyczących pielgrzymki; upał i zadziwienie, lęk i trwogę w obliczu Bożej wszechwładzy, wywołane przez poziomy jej wyniosłości i przez ostatni etap jej przejawu, można zagłuszyć jedynie poprzez słowa:
اَللّٰهُ اَكْبَرُ ٭ اَللّٰهُ اَكْبَرُ
[21]; wreszcie wszystkie stopnie, jakie odsłaniają się czy to przed spojrzeniem, czy to przed wyobraźnią, można wyrazić jedynie poprzez te słowa. Po zakończeniu pielgrzymki to samo znaczenie - na rozmaitych wzniosłych i powszechnych poziomach - odnajdziemy w modlitwach świątecznych, w modlitwach o deszcz, w modlitwach odmawianych podczas zaćmienia słońca lub księżyca, a także w modlitwach w zgromadzeniu. Oto, jaki jest powód ważności wszelkich cech szczególnych i przestrzegania zasad islamu, nawet jeśli nie są obowiązkowe, lecz nadobowiązkowe.
سُبْحَانَ مَنْ جَعَلَ خَزَائِنُهُ بَيْنَ الْكَافِ وَ النُّونِ
[6]
فَسُبْحَانَ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ وَاِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[18]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا
[50]
رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا وَهَبْ لَنَا مِنْ لَدُنْكَ رَحْمَةً اِنَّكَ اَنْتَ الْوَهَّابُ
[51]
وَصَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى رَسُولِكَ الْاَكْرَمِ مَظْهَرِ اِسْمِكَ الْاَعْظَمِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ اَصْحَابِه۪ وَ اِخْوَانِه۪ وَ اَتْبَاعِه۪ اٰم۪ينَ يَا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ
[7]
* * *
Krótki Dopisek
Wszechmocny i Wszechwiedzący, Wszechmądry Stwórca ukazuje Swoją moc i mądrość, a także fakt, że przypadek nie może w żaden sposób ingerować w Jego dzieła, zgodnie z pewnym systemem i porządkiem, które Jego zasady i zwyczaje ukazują we wszechświecie pod postacią praw. Tak samo poprzez wyjątki od owych praw, cuda Jego zwyczaju, pozorne przypadki, różnice w poszczególnych cechach charakterystycznych, a także zmiany w porach pojawiania się i zanikania, ukazuje On Swoją wolę i Swój wybór, a także fakt, że do Niego należy decyzja i że nie podlega On jakimkolwiek ograniczeniom. Rozdzierając zasłonę monotonii oraz oznajmiając, że każda rzecz potrzebuje Go w każdej chwili, w każdej kwestii i na wszelkie sposoby, a także, że każda rzecz jest posłuszna Jego wszechwładzy, rozprasza On niedbalstwo i powoduje, że spojrzenia człowieka i dżinna odwracają się od pozornych przyczyn, kierując się ku Temu, Który owe przyczyny stworzył. Na tę zasadę wskazują twierdzenia Koranu.
Na przykład w większości miejsc pewne drzewa owocowe jednego roku wydają owoce (to jest, owoce pochodzące ze skarbca Bożego miłosierdzia zostały włożone w ich ręce) i ofiarowują je. Następnie kolejnego roku - kiedy zaistniały wszystkie pozorne przyczyny - drzewa nie otrzymały owoców, nie wydają ich więc ani nie ofiarowują. Innym przykładem może być to, że czas, w którym spadnie deszcz, nie jest związany z jakąkolwiek potrzebą i jest tak zmienny, że został zaliczony do "pięciu ukrytych rzeczy"[8]. Dzieje się tak, ponieważ najważniejszą pozycję spośród wszelkiego istnienia zajmuje istnienie życia i miłosierdzia, zaś deszcz jest źródłem życia i czystym miłosierdziem. Woda życia i deszcz miłosierdzia nie przychodzą zatem zgodnie z niezmiennym prawem, które byłoby zasłoną i prowadziłoby do niedbalstwa, lecz raczej trzyma je bezpośrednio w Swej dłoni, bez żadnej zasłony, Ten, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Najbardziej Miłosierny i Którego litość obejmuje każdą rzecz, Który zsyła dary i daje życie, a jest tak dlatego, by drzwi zanoszonych do Niego suplikacji i składanych Mu podziękowań mogły stale pozostawać otwarte. Zsyłanie zaopatrzenia i określanie jego cech szczególnych są dziełami świadczącymi o nadzwyczajnej łasce, zaś zachodzenie owych zjawisk w niespodziewany sposób wspaniale ukazuje wolę i wybór Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich stworzeń. Możesz dokonać dalszych porównań odnoszących się do innych Bożych dzieł, takich jak wydawanie dyspozycji powietrzu i pogodzie czy też podporządkowywanie Sobie chmur.
* * *
Słowo Siedemnaste
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِنَّا جَعَلْنَا مَا عَلَى الْاَرْضِ ز۪ينَةً لَهَا لِنَبْلُوَهُمْ اَيُّهُمْ اَحْسَنُ عَمَلًا ٭ وَاِنَّا لَجَاعِلُونَ مَا عَلَيْهَا صَع۪يدًا جُرُزًا
[1]
وَمَا الْحَيٰوةُ الدُّنْيَٓا اِلَّا لَعِبٌ وَلَهْوٌ
[2]
(Niniejsze Słowo składa się z dwóch wzniosłych Stacji oraz olśniewającego Dopisku).
Stwórca, Którego litość obejmuje każdą rzecz, Szczodry, Który daje zaopatrzenie, Wszechmądry i Kształtujący uczynił ten świat obchodami dnia świątecznego dla istot zamieszkujących świat duchowy. Upiększając ten świat cudownymi haftami wszystkich Jego Najpiękniejszych Imion, przyodziewa On każdą duszę - wielką czy małą, wzniosłą czy niską - w ciało ustrojone w zmysły, stosowne dla danej duszy i odpowiednie do tego, by czerpała ona korzyści z niezliczonych dóbr i darów rozdawanych podczas obchodów święta, nadaje każdej duszy cielesną powłokę i wysyła ją na owo widowisko. Dzieli On obchody owego święta - wielce rozległe, jeśli chodzi tak o czas, jak i o przestrzeń - na stulecia, lata, pory roku, a nawet na dni i ich części, czyniąc je wszystkie podniosłymi, świątecznymi defiladami wszystkich grup Jego stworzeń posiadających dusze, a także Jego dzieł, jakimi są rośliny. Zwłaszcza oblicze ziemi wiosną i latem jest całym szeregiem świąt dla grup małych istot, tak lśniących, że przyciągają spojrzenia istot duchowych oraz aniołów i mieszkańców niebios, spoglądających z najwyższych poziomów naszego świata. Dla tych, którzy myślą i zastanawiają się, oblicze ziemi jest miejscem rozważań tak zdumiewających, że umysł jest bezsilny, gdy stara się je opisać. Jednak na owej uroczystości Boga i na święcie Wszechwładnego, w obliczu
przejawów takich Najpiękniejszych Imion, jak "Najbardziej Miłosierny" i "Ten, Który daje życie" ukazują się również imiona "Ten, Który podporządkowuje Sobie każdą rzecz" i "Ten, Który daje śmierć" wraz ze śmiercią i rozłąką. Pozornie jest to niezgodne z obejmującym każdą rzecz miłosierdziem Tego, Który mówi:
وَسِعَتْ رَحْمَت۪ى كُلَّ شَيْءٍ
[3], jednak w rzeczywistości śmierć i rozłąka są zgodne z tymi słowami na kilka sposobów, a jeden z nich przedstawia się następująco:
Po tym, jak na owej wielkiej defiladzie kolej danej grupy istot dobiegła końca, zaś owe istoty uzyskały to, czego pragnęły, Najbardziej Szczodry, Kształtujący i Litościwy Stwórca w Swej litości sprawia, że większość z nich czuje zmęczenie i wstręt do świata, a także zsyła im pragnienie odpoczynku i tęsknotę za wywędrowaniem do innego świata, zaś kiedy zostają one zwolnione z wykonywania obowiązków swego życia, On budzi w ich duszach nieodparte pragnienie powrotu do ich pierwotnego domu.
Co więcej, nie jest odległym od nieskończonego miłosierdzia Najbardziej Miłosiernego fakt, że obdarowuje On rangą męczeństwa żołnierza, który poległ w boju przez wzgląd na swój obowiązek; że nagradza On zarżniętą na ofiarę owcę, dając jej wieczne cielesne istnienie w świecie życia ostatecznego i awansując ją do stopnia podobnego Al-Buraqowi [4] wierzchowca, który posłuży jej właścicielowi na moście As-Sirat[5]; że tak samo postępuje z innymi zwierzętami i istotami posiadającymi dusze, które zmarły, kiedy wykonywały właściwe dla nich obowiązki, wyznaczone im przez Wszechwładnego, cierpiąc ciężkie strapienia...; nie jest nieprawdopodobnym, by w niewyczerpanych skarbcach Jego miłosierdzia na wszystkie owe istoty czekały duchowe nagrody i swego rodzaju gaża odpowiednia dla ich zdolności, a także, by nie były one nadmiernie zmartwione, odchodząc z tego świata, a nawet, zaiste, by były zadowolone. A tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko Bóg.
Jednakże choć człowiek - który jest najszlachetniejszą z istot posiadających duszę i tym, który odnosi największe (zarówno co do ilości, jak i co do jakości) korzyści z obchodów święta, o którym mówiliśmy - jest urzeczony tym światem i pochłonięty przez ten świat, to Najbardziej Miłosierny poprzez Swoje miłosierdzie wywołuje u człowieka taki stan umysłu, w którym staje się on zniesmaczony światem i tęskni za podróżą do wiecznego królestwa. Ten, którego człowieczeństwo nie pogrążyło się w zbłądzeniu, wyciąga korzyści z owego stanu umysłu i odchodzi z tego świata ze spokojnym sercem. Teraz, poprzez przykłady, objaśnimy pięć Aspektów, które wywołują ów stan umysłu.
Aspekt Pierwszy:Poprzez ukazanie wraz z podeszłym wiekiem pieczęci przemijania i rozłąki na pięknych i nęcących rzeczach tego świata, a także poprzez ukazanie ich gorzkiego znaczenia, ów Aspekt sprawia, że człowiek staje się zniesmaczony światem i poszukuje wiecznego obiektu miłości w miejsce tych, które przemijają.
Aspekt Drugi:Jako że dziewięćdziesiąt dziewięć procent wszystkich przyjaciół, do których człowiek był przywiązany, odeszło z tego świata, by osiąść w innym świecie, ów Aspekt obdarowuje człowieka tęsknotą za miejscem, do którego odeszli (a do owej tęsknoty skłania go również miłość, jaką odczuwa jego serce), a także sprawia, że o wyznaczonej godzinie człowiek z radością spotyka śmierć.
Aspekt Trzeci:Za pomocą pewnych rzeczy ów Aspekt sprawia, że człowiek zaczyna zdawać sobie sprawę z nieskończonej słabości i bezsilności ludzkiej, pojmuje, jak ciężkimi są brzemiona życia i jego obowiązki, a także rozbudza w nim gruntowną chęć odpoczynku i szczere pragnienie odejścia do innego świata.
Aspekt Czwarty:Światło wiary ukazuje sercu wiernego, że śmierć nie jest egzekucją, lecz zmianą siedziby; że grób nie jest paszczą ciemnej studni, lecz drzwiami do światów wypełnionych światłem; że mimo wszystkich jego blasków ten świat jest więzieniem w porównaniu ze światem życia ostatecznego. Uwolnienie z więzienia tego świata i wejście do Ogrodów Raju, przejście od kłopotliwego zamieszania życia cielesnego do świata odpoczynku i miejsca, w którym dusza może swobodnie szybować, uwolnienie się od dokuczliwego hałasu wszelkich stworzeń i stanięcie przed obliczem Najbardziej Miłosiernego są podróżą i szczęściem, które zaiste pozostawałoby upragnione, choćby człowiek żył tysiąc razy.
Aspekt Piąty:Poprzez przekazywanie człowiekowi, który uważnie słucha Koranu, wiedzy w temacie prawdy, jaką Koran zawiera, a także dzięki światłu prawdy ukazującemu prawdziwą naturę świata, ten Aspekt sprawia, że człowiek zdaje sobie sprawę z tego, iż umiłowanie tego świata i przywiązanie do niego nie mają żadnego znaczenia. Oznacza to, iż ów Aspekt mówi człowiekowi (i udowadnia te słowa), co następuje:
"Świat jest księgą Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Jej litery i słowa wskazują nie same na siebie, lecz na Jego istotę, atrybuty i Najpiękniejsze Imiona. Skoro tak się sprawy mają, poznaj znaczenie owej księgi i uchwyć je, lecz nie zwracaj uwagi na jej ozdoby, a następnie odejdź!..."
"Świat jest również polem uprawnym, siej więc swoje ziarno, zbieraj i zachowuj plon. Odrzuć plewy i nie przykładaj do nich żadnej wagi!..."
"Świat jest również zbiorem nieprzerwanie przemijających, jedno po drugim, zwierciadeł, poznaj zatem Tego, Który ukazuje się w tych zwierciadłach, dostrzegaj Jego światła, pojmij przejawy Jego Najpiękniejszych Imion, które ukazują się w owych lustrach, i pokochaj Tego, na Którego wskazują. Przestań zwracać uwagę na owe kawałki szkła, których przeznaczeniem jest rozbicie i obumarcie!..."
"Świat jest również przemieszczającym się miejscem handlu. Dokonaj więc swego handlu i chodź, nie ścigaj na próżno karawan, które odjechały, nie zwracając na ciebie żadnej uwagi. Nie trudź się na próżno!..."
"Świat jest również przemijającą wystawą, spójrz więc na nią i wyciągnij z tego naukę. Zwróć uwagę nie na jej widoczne i pozornie szpetne oblicze, lecz na ukryte, piękne oblicze, które wskazuje na Wiecznego i Najpiękniejszego. Udaj się na przyjemną i korzystną przechadzkę, następnie wróć i nie płacz jak niemądre dziecko nad zniknięciem ładnych widoków i pięknych rzeczy, nie bądź zatroskany!..."
"Świat jest również gospodą, zatem jedz i pij, lecz przestrzegaj granic tego, co dozwolone przez Szczodrego gospodarza, Który stworzył ową gospodę, a następnie złóż Mu podziękowania! Działaj i zachowuj się tak, by nie przekraczać granic Jego prawa. Następnie pozostaw ową gospodę, odejdź i nie oglądaj się za siebie. Nie wtrącaj się do jej spraw jak ktoś, kto bredzi i naprzykrza się. Nie zajmuj się na próżno rzeczami, z którymi się rozstałeś, a które ciebie nie dotyczą. Nie przywiązuj się do rzeczy, które przemijają, i nie pogrążaj się pośród nich!..."
Ów Aspekt Piąty ukazuje tajemnice duchowego oblicza świata poprzez widoczne prawdy podobne tym, które wymieniliśmy, i wspaniale rozświetla rozstanie z tym światem. Zaiste, dla tych, którzy są świadomi owych prawd, czyni rozstanie ze światem upragnionym i ukazuje, że w każdej rzeczy i w każdym jej aspekcie widoczny jest ślad Bożego miłosierdzia. Koran wskazuje na owepięć Aspektów,zaś jego wersety wskazują również na inne szczególne aspekty.
Biada temu człowiekowi, który nie ma żadnego udziału w owych pięciu Aspektach!
* * *
Stacja Druga
Słowa Siedemnastego
Nie płacz z powodu przeciwności, nieszczęśniku, przyjdź i zaufaj Bogu!
Wiedz, że lamentowanie tylko umacnia twe nieszczęście i jest wielkim błędem.
{(*): Poszczególne części niniejszej Stacji Drugiej przypominają poezję, lecz nie są poezją. Nie zostały ułożone w wersy w sposób zamierzony, lecz raczej przyjęły ten kształt do pewnego stopnia z powodu doskonałego porządku prawd, które wyrażają.}
Znajdź Tego, Który zesłał nieszczęście, a dowiesz się, że jest ono podarunkiem spośród Jego podarunków i przyjemnością.
Porzuć zatem płacz i złóż Mu podziękowania; jak słowik uśmiechaj się przez łzy!
Jeśli Go nie odnalazłeś, wiedz, że cały ten świat jest cierpieniem spośród cierpień, ulotnością i stratą.
Dlaczegóż więc biadasz z powodu drobnej przeciwności, kiedy świat wokół ciebie jest pełen niedoli? Przyjdź i zaufaj Bogu!
Zaufaj Bogu! Śmiej się nieszczęściu w twarz, a i ono się roześmieje. Kiedy się roześmieje, osłabnie, przekształci się i zmieni.
Wiedz, o ty, który jesteś arogancki, że szczęściem na tym świecie jest wyrzeczenie się go.
Poznanie Boga jest wystarczające. Wyrzeknij się tego świata, a wszystkie rzeczy będą twoje.
Bycie aroganckim przynosi całkowitą stratę; czegokolwiek byś nie czynił, wszystko obróci się przeciwko tobie.
Oba te twierdzenia wymagają wyrzeczenia się tego świata.
Wyrzeczenie się świata jest postrzeganiem go jako własności Boga, postrzeganiem go za zezwoleniem Boga, w Jego Imię...
Jeśli pragniesz dokonać korzystnego handlu, to polega on na uczynieniu tego ulotnego życia życiem wiecznym.
Jeśli poszukujesz samego siebie, wiedz, że jest to działanie zarówno zepsute, jak i bezpodstawne.
Jeśli poszukujesz świata zewnętrznego, wiedz, że jest na nim odciśnięta pieczęć efemeryczności.
Oznacza to, że wszystkie towary na tym targu są zepsute, bezwartościowe i nie ma sensu wchodzić w ich posiadanie.
Porzuć je zatem; za owym targiem zostały wyłożone towary wysokiej jakości.
* * *
Owoc czarnej morwy
(Oto, co pod błogosławionym drzewem morwy powiedział stary Said, mówiąc językiem nowego Saida).
Tym, do kogo się zwracam, nie jest Zija Pasza; zwracam się do tych, którzy są zakochani w Europie.
Tym, kto mówi, nie jest moja dusza; mówi moje serce w imieniu uczniów Koranu.
Wszystkie poprzednie słowa są prawdą; strzeżcie się, by nie zboczyć z drogi i nie przekraczać wyznaczonych przez nie granic!
Nie zważajcie na idee Europy i zbłądzenia, w przeciwnym razie sprawią one, że będziecie tego żałować!
Oto widzicie najbardziej oświeconych spośród nich w całym blasku ich sztandarów,
A przecież wołacie w oszołomieniu: "Na kogo i przed kim mogę się poskarżyć?".
Mówię to samo, co mówi Koran, nie będę się powstrzymywał:
"Do Niego zanoszę swoje skargi". Nie jestem zdezorientowany, jak wy.
Zanoszę swe wołania do Prawdziwego Boga, nie umykam przed Nim, jak wy.
Krzyczę, by moje racje wzbiły się z ziemi do niebios, nie uciekam przed Nim, jak wy.
Ponieważ wszystkie racje Koranu są światłem ponad wszystkie inne światła, nie buntuję się, jak wy.
Udowodnię to, że Koran zawiera prawdę i mądrość. Za nic mam filozofię jego nieprzyjaciół.
W owym Rozróżnieniu[6] zawarte są diamentowe prawdy; zachowałem je dla siebie, nie sprzedaję ich, jak wy.
Odbyłem podróż od stworzenia do Stwórcy, nie zgubiłem drogi, jak wy.
Przekroczyłem ścieżki pokryte cierniami i nie wstąpiłem na nie, jak wy.
Na drodze od ziemi do Tronu Boga składam Mu podziękowania, nie zaniedbuję tego, jak wy.
Śmierć i jej wyznaczoną godzinę postrzegam jako przyjaciół, nie jestem nimi przerażony, jak wy.
Zstąpię do grobu, uśmiechając się, nie zaś drżąc ze strachu, jak wy.
Nie postrzegam grobu jako paszczy potwora, jako legowiska bestii, jako zstąpienia w nicość, jak wy.
Grób sprawi, że połączę się z przyjaciółmi; nie jestem zmartwiony zstąpieniem do niego, jak wy.
Grób jest drzwiami miłosierdzia, bramą światła, portalem prawdy. Nie jest to dla mnie niedogodnością; nie ucieknę sprzed tych drzwi.
Mówiąc: W Imię Boga!,zapukam do nich. {(*): Nie zakrzyknę: "Biada mi!" i nie ucieknę.} Nie spojrzę za siebie ani nie poczuję trwogi.
Mówiąc: "Al-hamdu li-llah" (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu), spocznę i znajdę spokój. Nie będę cierpiał żadnych trudów ani też nie pozostanę samotny.
Mówiąc: "Allahu Akbar!" (ar. Bóg jest Największy), będę nasłuchiwał wezwania na Zmartwychwstanie i powstanę, kiedy zabrzmi,
{(*): Usłyszę wezwanie anioła Israfila (niech będzie z nim pokój) o brzasku Dnia Zmartwychwstania i powstanę, oznajmiając: "Allahu Akbar!" Nie powstrzymam się przed podążeniem na Wielkie Zgromadzenie i dołączeniem do zgromadzenia modlących się.}
nie będę zwlekał z podążeniem na Wielkie Zgromadzenie w Wielkim Meczecie.
Nie będę się trapił, za co dzięki niech będą łasce Jedynego Boga, światłu Koranu i blaskowi wiary.
Nie zatrzymując się, pomknę, polecę w cień Tronu Najbardziej Miłosiernego.
Jeśli Bóg zechce, nie zbłądzę, jak wy.
* * *
Suplikacja w języku perskim
هٰذِهِ الْمُنَاجَاةُ تَخَطَّرَتْ فِى الْقَلْبِ هٰكَذَا بِالْبَيَانِ الْفَارِس۪ى
(Ta suplikacja przyszła na myśl mojemu sercu w języku perskim, zatem w tym języku została spisana. Po raz pierwszy została opublikowana w moim dziele zatytułowanym Hubab).
يَارَبْ بَشَشْ جِهَتْ نَظَرْ م۪يكَرْدَمْ دَرْدِ خُودْرَا دَرْمَانْ نَم۪ى د۪يدَمْ
O, Panie mój! Pogrążony w niedbalstwie, nie pokładając zaufania w Tobie, lecz w mych własnych mocy i woli, pobieżnie przyjrzałem się sześciu Aspektom, poszukując lekarstwa na moje choroby. Niestety, nie znalazłem żadnego lekarstwa i pojąłem, że powiedziano mi:"Czyż twoje choroby nie wystarczą ci jako lekarstwo?".
دَرْرَاسْتْ م۪ى د۪يدَمْ كِه د۪ى رُوزْ مَزَارِ پَدَرِ مَنَسْتْ
W swym niedbalstwie spojrzałem na przeszłość po mej prawej stronie, by znaleźć tam pociechę, lecz ujrzałem, że dzień wczorajszy ukazał mi się jako grób mego ojca, a dalsza przeszłość jako wielki grobowiec wszystkich moich przodków. Wypełniło mnie to grozą, nie zaś pocieszeniem*.
*Wiara ukazuje ów przerażający, ogromny grobowiec jako świetliste i dobrze znane miejsce spotykania się i zgromadzenia przyjaciół.
وَ دَرْ چَپْ د۪يدَمْ كِه فَرْدَا قَبْرِ مَنَسْتْ
Następnie spojrzałem na przyszłość po mej lewej stronie, lecz tam również nie mogłem znaleźć żadnego lekarstwa, jako że dzień jutrzejszy ukazał mi się jako mój grób, zaś dalsza przyszłość jako wielki grobowiec moich współczesnych i przyszłych pokoleń. Nie wywołało to u mnie poczucia zaznajomienia, lecz przerażenie*.
*Wiara i wynikający z niej pokój ukazują, że ów straszny, ogromny grobowiec jest biesiadą wydaną przez Najbardziej Miłosiernego w zachwycających pałacach szczęśliwości.
وَ ا۪يمْرُوزْ تَابُوتِ جِسْمِ پُرْ اِضْطِرَابِ مَنَسْتْ
Ponieważ także po lewej stronie nie ukazało mi się żadne dobro, spojrzałem na dzień dzisiejszy i ujrzałem, że przypomina on mary, na których złożono moje rozpaczliwie walczące zwłoki*.
*Wiara ukazuje, iż owe mary są miejscem handlu i bogato oświetloną gospodą.
بَرْ سَرِ عُمْرْ جَنَازَهءِ مَنْ ا۪يسْتَادَه اَسْتْ
Zatem skoro również w tym aspekcie nie mogłem znaleźć żadnego lekarstwa, uniosłem głowę i spojrzałem na wierzchołek drzewa mojego życia, jednak ujrzałem, że jedynym owocem tego drzewa są moje zwłoki, spoglądające na mnie z wierzchołka drzewa*.
*Wiara ukazuje, że to, co znajduje się na wierzchołku drzewa, to nie zwłoki, lecz zniszczony dom duszy, w której przejawia się życie wieczne, a której przeznaczeniem jest niekończące się szczęście, zaś z owego zniszczonego domu odchodzi ona po to, by podróżować pośród gwiazd.
دَرْ قَدَمْ آبِ خَاكِ خِلْقَتِ مَنْ وَ خَاكِسْتَرِ عِظَامِ مَنَسْتْ
Zrozpaczony również tym widokiem, spuściłem głowę. Spojrzałem pod nogi i ujrzałem, że proch, który pozostał z mych kości, zmieszał się z prochem, z którego zostałem stworzony po raz pierwszy. Ten widok nie przyniósł mi uleczenia, lecz jedynie dodatkowe cierpienia*.
*Wiara ukazuje, że ów pył jest drzwiami wiodącymi do Bożego miłosierdzia i kurtyną rozpostartą przed pałacami Raju.
چُونْ دَرْ پَسْ م۪ينِگَرَمْ ب۪ينَمْ ا۪ينْ دُنْيَاءِ ب۪ى بُنْيَادْ ه۪يچْ دَرْ ه۪يچَسْتْ
Odwróciłem się również od tego widoku i spojrzałem za siebie, gdzie ujrzałem, jak przemijający i pozbawiony podstaw świat obraca się i odchodzi, staczając się w doliny nicości i w ciemność niebytu. Nie było to balsamem na moje dolegliwości, lecz raczej kolejną dawką trucizny grozy i przerażenia*.
*Wiara ukazuje, iż obracający się w ciemnościach świat składa się z przesłań Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, i z kart zapisanych pismem Boga, które, kiedy ukończyły wypełnianie swych obowiązków i wyraziły swe znaczenia, odeszły, pozostawiając w zamian rezultaty swego istnienia.
وَ دَرْ پ۪يشْ اَنْدَازَهءِ نَظَرْ م۪يكُنَمْ دَرِ قَبِرْ كُشَادَه اَسْتْ
وَ رَاهِ اَبَدْ بَدُورِ دِرَازْ بَد۪يدَارَسْتْ
Ponieważ również tam nie ujrzałem żadnego dobra, odwróciłem wzrok i spojrzałem przed siebie. Na końcu mojej drogi ujrzałem szeroko otwarte drzwi grobu, a za nimi szeroki trakt wiodący ku wieczności, który już z daleka przyciągał mój wzrok*.
*Jako że wiara ukazuje, iż drzwi grobu otwierają się na świat światła i na drogę wiodącą do wiecznego szczęścia, okazała się ona zarówno balsamem, jak i lekarstwem na moje choroby.
مَرَا جُزْ جُزْءِ اِخْتِيَار۪ى چ۪يز۪ى ن۪يسْتْ دَرْ دَسْتْ
Zatem miast znaleźć w owych sześciu Aspektach pocieszenie i poczucie zaznajomienia, poczułem jedynie grozę i strach. Prócz zdolności woli nie miałem niczego, co pomogłoby mi stawić opór i działać w ich obliczu*.
*Wiara wydaje dokument, na mocy którego można polegać na nieskończonej mocy Boga miast na ludzkiej mocy wyboru, która jest niczym najmniejsza niepodzielna cząstka; zaiste, wiara jako taka jest owym dokumentem.
كِه اُو جُزْءْ هَمْ عَاجِزْ هَمْ كُوتَاه و هَمْ كَمْ عَيَارَسْتْ
Orężowi człowieka, który nazywamy wolą, zarówno brak siły, jak i ma on krótki zasięg, przez co jest niedoskonały. Nie ma on żadnej mocy stwórczej, a prócz nabycia czy otrzymania czegoś nic nie może zrobić*.
*Wiara sprawia, że człowiek zaczyna używać swej woli w Imię Boga, a także sprawia, że staje się ona wystarczająca w obliczu wszystkiego, czemu tylko człowiek może stawić czoła. Podobnie, kiedy żołnierz używa swej nieznacznej siły w imię kraju, może on dokonać czynów po tysiąckroć większych od tych, jakich dokonałby na własną rękę.
نَه دَرْ مَاض۪ى مَجَالِ حُلُولْ نَه دَرْ مُسْتَقْبَلْ مَدَارِ نُفُوذْ اَسْتْ
Moja wola nie mogła ani przeniknąć przeszłości, ani rozpoznać przyszłości, zaś jeśli chodzi o dotyczące ich nadzieje i lęki, nie przyniosła mi żadnej korzyści*.
*Wiara wyjmuje cugle z rąk materialnego ciała i przekazuje je sercu i duszy, może zatem przeniknąć przeszłość i przyszłość, jako że sfera życia serca i duszy jest wielce rozległa.
مَيْدَانِ اُو ا۪ينْ زَمَانِ حَالْ و يَكْ آنِ سَيَّالَسْتْ
Obszarem działania woli człowieka jest jedynie krótkotrwała teraźniejszość i ulotna chwila obecna.
بَا ا۪ينْ هَمَه فَقْرْهَا وَ ضَعْفْهَا قَلَمِ قُدْرَتِ تُو آشِكَارَه
نُوِشْتَه اَسْتْ دَرْ فِطْرَتِ مَا مَيْلِ اَبَدْ وَ اَمَلِ سَرْمَدْ
Zatem pomimo wszystkich mych potrzeb i całej słabości, mimo niedostatku i ubóstwa, a także mimo mojego nieszczęsnego stanu, wywołanego przez przerażenie i grozę będące wynikiem powyższych sześciu Aspektów, jasno spisanych na karcie mego istnienia piórem Bożej mocy i zawartych w mojej naturze, moje pragnienia sięgały aż do wieczności, a moje nadzieje rozpościerały się nad całą wiecznością.
بَلْكِه هَرْ چِه هَسْتْ ، هَسْتْ
Zaiste, próbka każdej rzeczy, jaka tylko istnieje na tym świecie, jest zawarta w moim istnieniu. Jestem połączony ze wszystkimi rzeczami tego świata i to dlatego mogę wykonywać swą pracę.
دَٓائِرَهءِ اِحْتِيَاجْ مَانَنْدِ دَٓائِرَهءِ مَدِّ نَظَرْ بُزُرْگ۪ى دَارَسْتْ
Sfera moich potrzeb rozciąga się tak daleko, jak daleko sięga mój wzrok.
خَيَالْ كُدَامْ رَسَدْ اِحْتِيَاجْ ن۪يزْ رَسَدْ
دَرْ دَسْتْ هَرْچِه ن۪يسْتْ دَرْ اِحْتِيَاجْ هَسْتْ
Zaprawdę, sfera moich potrzeb rozciąga się tak daleko, jak daleko może dotrzeć moja wyobraźnia. Czegokolwiek brakuje człowiekowi, tego on potrzebuje. Potrzebuje on tego, czego nie ma, zaś lista tego, czego mu brak, jest nieskończenie długa.
دَٓائِرَهءِ اِقْتِدَارْ هَمْچُو دَٓائِرَهءِ دَسْتِ كُوتَاهْ كُوتَاهَسْتْ
Jednak moc człowieka rozciąga się tylko tak daleko, jak daleko sięga jego krótka broń. To oznacza, że mój niedostatek i moje potrzeby są wielkie jak cały świat, podczas gdy mój majątek jest tak nieskończenie drobny, jak najmniejsza niepodzielna cząstka.
پَسْ فَقْر و حَاجَاتِ مَا بَقَدْرِ جِهَانَسْتْ
Zatem jaki może być pożytek z mej zdolności woli, wartej tyle co dwa pensy w odniesieniu do moich potrzeb, które obejmują cały świat, zaś to, czego potrzebuję, mógłbym nabyć jedynie za miliony lir?Dzięki swej sile woli nie mogę ani kupić, ani otrzymać tego, co jest mi potrzebne, a w takim razie trzeba poszukać innego rozwiązania.
وَ سَرْمَايَهءِ مَا هَمْ چُو جُزْءِ لَايَتَجَزَّا اَسْتْ
Owo rozwiązanie jest następujące: wyrzec się własnej woli i pozostawić wszystkie sprawy woli Boga; wyrzec się własnej mocy i siły, a szukać schronienia w mocy i sile Wszechmocnego Boga, mocno trzymając się prawdziwego polegania wyłącznie na Nim.
اِينْ جُزْءْ كُدَامْ وَ اِينْ كَٓائِنَاتِ حَاجَاتْ كُدَامَسْتْ
Tak, ktokolwiek znajduje owo bezbrzeżne morze miłosierdzia, z pewnością nie będzie polegał na własnej woli i decyzji, które są podobne mirażowi, nie wyrzeknie się owego miłosierdzia, szukając ratunku u własnej woli.
پَسْ دَرْ رَاهِ تُو َازْ ا۪ينْ جُزْءْ ن۪يزْ بَازْم۪ى گُذَشْتَنْ چَارَهءِ مَنْ اَسْتْ
"O, Panie mój! Skoro taka jest droga wiodąca ku zbawieniu, wyrzekam się własnej woli i na Twojej drodze porzucam egoizm. Teraz Twoja łaska może wziąć mnie za rękę, litując się nad moją bezsilnością i słabością, zaś Twoje miłosierdzie może zmiłować się nad moimi potrzebami i mym ubóstwem, wesprzeć mnie i otworzyć przede mną swoje drzwi".
اَيْوَاهْ ا۪ينْ زِنْدِگَان۪ى هَمْ چُو خَابَسْتْ
و۪ينْ عُمْرِ ب۪ى بُنْيَادْ هَمْ چُو بَادَسْتْ
Niestety!, oszukano nas. Uważaliśmy, że życie tego świata jest stałe, przez co wszystko utraciliśmy. Tak, owo przemijające życie jest tylko snem i jak sen przemija. Jest wątłe i unosi się jak wiatr, a następnie odchodzi.
اِنْسَانْ بَزَوَالْ دُنْيَا بَفَنَا اَسْتْ آمَالْ ب۪ى بَقَا آلَامْ بَبَقَا اَسْتْ
Arogancki i zadufany człowiek, który polega na sobie samym i przypuszcza, że będzie żył wiecznie, jest skazany na śmierć i szybko odchodzi. Również świat, dom człowieka, spada w ciemności niebytu. Nadzieje odchodzą, zaś cierpienia duszy trwają.
بِيَا اَىْ نَفْسِ نَافَرْجَامْ وُجُودِ فَان۪ى خُودْرَا فَدَا كُنْ
خَالِقِ خُودْرَا كِه ا۪ينْ هَسْتِى وَد۪يعَه هَسْتْ
Skoro taka jest prawda, dalejże, moja nieszczęsna duszo, która tęsknisz za życiem, która jesteś rozmiłowana w tym świecie, która doświadczasz nieskończonych nadziei i nieskończonych cierpień! Zbudź się i oprzytomniej! Jak robaczek świętojański, który polega na swym malutkim światełku, pozostaje wśród bezgranicznych ciemności nocy, podczas gdy pszczoła znajduje światło słonecznego dnia i spogląda na wyzłocone słońcem kwiaty, które są jej przyjaciółmi, tak ty, polegając na sobie, na swoim istnieniu i na swoim ego, będziesz przypominać robaczka świętojańskiego. Tymczasem jeśli poświęcisz swoje przemijające istnienie na drodze Stwórcy, Który sprawił, że zaistniałaś, znajdziesz niekończące się światło istnienia wiecznego. Poświęć zatem to ulotne życie!, jako że twoje istnienie jest jedynie depozytem, który dano ci na przechowanie.
وَ مُلْكِ اُو وَ اُو دَادَه فَنَا كُنْ تَا بَقَا يَابَدْ
اَزْ آنْ سِرّ۪ى كِه ، نَفْىِ نَفْىْ اِثْبَاتْ اَسْتْ
Co więcej, On obdarował cię istnieniem i do Niego ono należy, zatem nie pogardzaj nim, lecz poświęć je bez wahania. Poświęć życie doczesne, ponieważ stanie się ono życiem wiecznym. Jako że zanegowanie negacji jest potwierdzeniem, zatem jeśli nie istnieje niebyt, istnieje byt, a jeśli zanegujemy niebyt, zaistnieje byt.
خُدَاىِ پُرْكَرَمْ خُودْ مُلْكِ خُودْرَا م۪ى خَرَدْ اَزْ تُو
بَهَاىِ ب۪ى گِرَانْ دَادَه بَرَاىِ تُو نِگَاهْ دَارَسْتْ
Najbardziej Szczodry Stwórca kupuje od ciebie to, co i tak jest Jego własnością, a w zamian wypłaca ci wysoką cenę, jaką jest Raj, zatem dla ciebie dobrze opiekuje się Swoją własnością, by wzrosła jej wartość. Zwróci ci ją w formie zarówno doskonałej, jak wiecznej. O, moja duszo, nie zwlekaj! Dokonaj tego handlu, który przyniesie ci korzyść na pięć różnych sposobów, a będziesz zbawiona przed pięcioma rodzajami straty i natychmiast odniesiesz pięciokrotny zysk!
* * *
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
فَلَمَّٓا اَفَلَ قَالَ لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ
[10]
Słowa: لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ [10], jakie wypowiedział Prorok Abraham (niech będzie z nim pokój), a które oznajmiają o przemijaniu i śmierci wszechświata, sprawiły, że płaczę.
فَصَبَّتْ عَيْنُ قَلْب۪ى قَطَرَاتٍ بَاكِيَاتٍ مِنْ شُئُونِ اللّٰهِ
Oczy mego serca zapłakały nad tymi słowami, wylewając gorzkie krople łez. Każda łza była tak pełna smutku, jak moje oczy były pełne łez. Werset sprawił, że zapłakali także inni, jakby sam również płakał. Poniższe wersy spisane w języku perskim są moimi łzami, są rodzajem komentarza do niektórych spośród słów mądrego, wybranego przez Boga Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
نَم۪ى زِيبَاسْتْ اُفُولْدَه گُمْ شُدَنْ مَحْبُوبْ
Umiłowany, który ze swej natury jest ukrytym, nie jest piękny, ponieważ to, co skazane na zanik, nie może być prawdziwie piękne. Takie rzeczy ani nie mogą pokochać sercem, które jest stworzone dla wiecznej miłości i jest zwierciadłem Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, ani też nie mogą zostać umiłowane przez serce.
نَم۪ى اَرْزَدْ غُرُوبْدَه غَيْبْ شُدَنْ مَطْلُوبْ
Upragniony, który ze swej natury jest skazany na zgubę, nie jest wart tego, by serce przywiązało się do niego, ani tego, by umysł miał się nim zajmować. Nie może być przedmiotem pragnienia. Nie jest wart tego, by ze smutkiem żałować jego odejścia. Dlaczegóż zatem serce miałoby czcić kogoś takiego i przywiązywać się do niego?
نَم۪ى خَواهَمْ فَنَادَه مَحْوْ شُدَنْ مَقْصُودْ
Poszukujemy tego, co jest zgubione w swej efemeryczności; nie pragnę nikogo takiego. Ponieważ sam jestem efemeryczny, nie pragnę tego, kto jest taki sam. Cóż zatem powinienem czynić?
نَم۪ى خَوانَمْ زَوَالْدَه دَفْنْ شُدَنْ مَعْبُودْ
Oddajemy cześć temu, którego przeznaczeniem jest bycie pogrzebanym w śmierci; nie będę go wzywał ani szukał u niego schronienia. Sam jestem nieskończenie potrzebujący i bezsilny, a ten, kto jest bezsilny, nie może znaleźć żadnego lekarstwa na moje niezliczone dolegliwości. Nie może również nasmarować żadnym balsamem moich wiecznych ran. Jak ktoś, kto nie może wybawić od śmierci samego siebie, może być przedmiotem czci?
عَقْلْ فَرْيَادْ م۪ى دَارَدْ نِدَاءِ ﴿لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ﴾م۪ى زَنَدْ رُوحَمْ
Zaiste, rozum opętany pozorami płacze zrozpaczony, widząc we wszechświecie śmierć tego, czemu oddawał cześć, zaś dusza, która poszukuje wiecznego przedmiotu miłości, wypowiada z płaczem: لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ [10].
نَم۪ى خَواهَمْ نَم۪ى خَوانَمْ نَم۪ى تَابَمْ فِرَاق۪ى
Nie chcę rozłąki, nie pragnę rozłąki, nie mogę znieść rozłąki!
نَم۪ى اَرْزَدْ مَرَاقَه ا۪ينْ زَوَالْ دَرْ پَسْ تَلَاق۪ى
Spotkania, po których natychmiast następuje rozłąka, nie są warte smutku, żalu ani tego, by za nimi tęsknić, ponieważ jak przeminięcie przyjemności jest cierpieniem, tak wyobrażenie sobie przemijania przyjemności również jest cierpieniem. Dzieła wszystkich - mówiąc w przenośni - umiłowanych, wszystkie dzieła poezji i miłości są płaczem z bólu będącego wynikiem owego wyobrażenia sobie przemijania przyjemności. Gdybyś uwięził dusze wszystkich dzieł poezji, z każdej wypłynąłby ów żałosny płacz.
اَزْ آنْ دَرْد۪ى گِر۪ينِ ﴿ لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ ﴾ م۪ى زَنَدْ قَلْبَمْ
Zatem to z powodu bólu i męczarni będących wynikiem owych spotkań zabarwionych przemijaniem, z powodu owych boleściwych, metaforycznych miłości moje serce płacze i woła przez łzy: لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ [10].
Jeśli pragniesz trwałości na tym przemijającym świecie, to wiedz, że trwałość pochodzi z przemijania. Znajdź to, co przemija, a tyczy się twojej nakazującej zło duszy, po to, byś sam mógł przetrwać.
فَنَا شُدْ هَمْ فَدَا كُنْ هَمْ عَدَمْ ب۪ينْ كِه اَزْ دُنْيَا بَقَايَه رَاهْ فَنَادَنْ
Pozbądź się złych cech moralnych, które leżą u podstaw oddawania czci temu światu. Sam stań się przemijający! Poświęć swoje dobra i swój majątek na drodze prawdziwie Umiłowanego. Spójrz na kres istnienia, który pozornie wskazuje na niebyt, jakby był on drogą wiodącą do osiągnięcia trwałości na tym świecie, biorącą swój początek z przemijania.
فِكِرْ ف۪يزَارْ م۪ى دَارَدْ اَن۪ينِ ﴿ لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ ﴾ م۪ى زَنَدْ وِجْدَانْ
Ludzki umysł, który nurza się w pozornych przyczynach, jest oszołomiony wstrząsami, jakie towarzyszą przemijaniu tego świata, i rozpaczliwie lamentuje. Tymczasem świadomość, która pragnie prawdziwego istnienia, zrywa więzi łączące ją z metaforycznymi umiłowanymi i z przemijającymi bytami, wołając jak Abraham:
لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ
[10] i ustanawia więź z Prawdziwym, Istniejącym, Wiecznym Umiłowanym.
بِدَانْ اَىْ نَفْسِ نَادَانَمْ كِه دَرْ هَرْ فَرْدْ اَزْ فَان۪ى دُو رَاهْ هَسْتْ
بَا بَاق۪ى دُو سِرِّ جَانِ جَانَان۪ى
O, moja nieświadoma duszo! Wiedz, że ten świat i wszystkie jego istoty z pewnością są efemeryczne, lecz w każdej efemerycznej rzeczy możesz odnaleźć drogę prowadzącą do trwałości, a także możesz dostrzec dwa blaski i dwie tajemnice spośród przejawów piękna Umiłowanego, Który nigdy nie umiera.
كِه دَرْ نِعْمَتْهَا اِنْعَامْ هَسْتْ وَ پَسْ آثَارْهَا اَسْمَا بِگِيرْ مَغْزِى وَ مِيزَنْ دَرْ فَنَا آنْ قِشْرِ بِى مَعْنَا
Tak, jednym z Jego darów jest możliwość dostrzeżenia obdarowania i łaski Najbardziej Miłosiernego. Jeśli przejdziesz od daru do obdarowania, znajdziesz Tego, Który jest Obdarowującym. Również każde z dzieł Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, jest podobne przesłaniu, które umożliwia poznanie Najpiękniejszych Imion Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Jeśli przejdziesz od ozdoby do zawartego w niej znaczenia, znajdziesz Tego, na Którego wskazują Jego Najpiękniejsze Imiona. Skoro jesteś w stanie odnaleźć jądro i istotę
wszystkich efemerycznych istot, uczyń to, a wówczas będziesz mogła bez żalu odrzucić ich pozbawione znaczenia skorupy i pozory, by uniosła je fala efemeryczności.
بَل۪ى آثَارْهَا گُويَنْدْ زِاَسْمَا لَفْظِ پُرْ مَعْنَا بِخَانْ مَعْنَا وَ م۪يزَنْ دَرْ هَوَا آنْ لَفْظِ ب۪ى سَوْدَا
Wśród wszystkich istot nie ma ani jednej, która nie byłaby znaczącym dziełem i ucieleśnionym słowem Boga i nie umożliwiałaby odczytania wielu z Najpiękniejszych Imion Chwalebnego Stwórcy. Skoro istoty są słowami Bożej mocy, odczytaj znaczenie owych słów i umieść je w swym sercu. Nie lękaj się i odrzuć słowa pozbawione znaczenia, by porwał je wiatr przemijania. Nie przejmuj się nimi, nie oglądaj się za nimi i nie zajmuj się nimi niepotrzebnie.
عَقْلْ فَرْيَادْ م۪ى دَارَدْ غِيَاثِ ﴿ لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ ﴾ م۪يزَنْ اَىْ نَفْسَمْ
Jako że łańcuch myśli umysłu człowieka spośród ahl ad-dunja,który czci pozory, a którego kapitał stanowi to, co nazywa on "obiektywną wiedzą", prowadzi do nicości i do niebytu, krzyczy on z rozpaczy, oszołomienia i zawiedzionych nadziei. Umysł poszukuje ścieżki, która prawdziwie wiedzie do prawdy. Jako że dusza odwróciła się od "tych, którzy zachodzą"i tego, co efemeryczne, serce wyrzekło się swych metaforycznych umiłowanych, a świadomość także odwróciła swe oblicze od istot, które przemijają, również ty, moja nieszczęsna duszo, staraj się o pomoc Tego, Którego umiłowałem, لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ [10] "a nie tych, którzy zachodzą",jak Abraham, a będziesz zbawiona.
چِه خُوشْ گُويَدْ اُو شَيْدَا جَام۪ى عِشْقْ خُوىْ
Spójrz, jak dobrze wyraził to Maulana Dżami, którego natura była jednym z miłością i który upoił się, pijąc z pucharu miłości:
يَك۪ى خَواهْ يَك۪ى خَوانْ يَك۪ى جُوىْ يَك۪ى ب۪ينْ يَك۪ى دَانْ يَك۪ى گُوىْ
1. Yaki khwah, 2. Yaki khwan, 3. Yaki ju, 4. Yaki bin, 5. Yaki dan, 6. Yaki gu.
{(*): Jedynie ten wers jest cytatem z Maulany Dżamiego.}
Oznacza to:
1. Pragnij tylko Jego Jednego; wszystko inne nie jest warte upragnienia.
2. Wzywaj tylko Jego Jednego; nikt inny nie przybędzie ci z pomocą.
3. Poszukuj tylko Jego Jednego; wszystko inne nie jest tego warte.
4. Spoglądaj tylko na Jego Jednego; innych nie możesz oglądać przez cały czas, lecz ukrywają się oni za zasłoną efemeryczności.
5. Poznaj tylko Jego Jednego; wiedza inna od tej, która dopomaga w poznaniu Go, nie przyniesie ci żadnej korzyści.
6. Mów tylko o Nim Jednym; słowa, które Go nie dotyczą, uważaj za pozbawione znaczenia.
نَعَمْ صَدَقْتَ اَىْ جَام۪ى ٭ هُوَ الْمَطْلُوبُ ٭ هُوَ الْمَحْبُوبُ ٭ هُوَ الْمَقْصُودُ ٭ هُوَ الْمَعْبُودُ
Tak, o Dżami, powiedziałeś całkowitą prawdę. Tym, Który jest prawdziwie Umiłowanym, Tym, Który prawdziwie jest ponad wszelką potrzebę, Tym, Który jest prawdziwie Upragnionym i Tym, Któremu prawdziwie należy się cała cześć, nie może być nikt inny, jak tylko On.
كِه لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو بَرَابَرْ م۪يزَنَدْ عَالَمْ
W wielkim kręgu wspominania Najpiękniejszych Imion Boga ten świat wraz ze wszystkimi jego istotami, we wszystkich ich językach i poprzez wszystkie rozmaite dźwięki oznajmia: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو [41], wraz ze wszystkimi istotami zaświadczając o Bożej jedności. Opatrując rany zadane przez słowa: لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ين [10], wskazuje na Nieśmiertelnego Umiłowanego, nie zaś na metaforycznych umiłowanych, do których nie jest już przywiązany.
* * *
(Mniej więcej dwadzieścia pięć lat temu, w czasie, gdy postanowiłem wyrzec się tego świata, kilku ważnych dla mnie przyjaciół odwiedziło mnie na wznoszącym się w Stambule, nad Bosforem, wzgórzu Yusa Tepesi (Wzgórze Jozuego) i wzywali mnie, bym powrócił do świata i zajął pozycję, jaką cieszyłem się wcześniej. Powiedziałem im, by pozostawili mnie samego do następnego ranka, abym mógł poszukać właściwego przewodnictwa, zaś owego następnego poranka memu sercu oznajmiono to, co znajduje się w poniższych dwóch Tabelach. Te słowa przypominają poezję, lecz poezją nie są. Nie zmieniałem ich przez wzgląd na owo błogosławione wspomnienie i zachowały się w takiej postaci, w jakiej przyszły mi na myśl. Były dodatkiem do Słowa Trzydziestego Trzeciego, jednak teraz zostały umieszczone w tym miejscu, a to przez wzgląd na ich "stację").
TABELA PIERWSZA
(Owa Tabela opisuje prawdę o świecie ludzi niedbałych).
Nie wzywajcie mnie do świata. Przybyłem do świata i ujrzałem, iż jest on przemijający.
Niedbalstwo jest zasłoną. Ujrzałem, iż światło prawdy zostało zakryte.
Jeśli mówicie o wszystkich istniejących bytach, ujrzałem je. Ujrzałem, iż wszystkie istoty są efemeryczne i przynoszą szkodę.
Jeśli mówicie o istnieniu, przywdziałem je. Biada mi! Istnienie okazało się niebytem i przysporzyło mi wielu cierpień.
Jeśli mówicie o życiu, skosztowałem go. Ujrzałem, że życie jest pasmem męczarni.
Umysł staje się czystą torturą. Ujrzałem, iż trwałość jest męką.
Życie staje się czystą fanaberią. Ujrzałem, iż każde osiągnięcie przynosi jedynie stratę.
Wszelkie uczynki stają się czystą hipokryzją. Ujrzałem, iż wszystkie nadzieje są czystym cierpieniem.
Jedność staje się tym, co podzielone. Ujrzałem, iż lekarstwo jest chorobą.
Światło staje się ciemnością. Ujrzałem, iż moi przyjaciele są sierotami.
Wszelkie głosy stają się zapowiedziami śmierci. Ujrzałem tych, którzy żyją, jako martwych.
Wiedza staje się kaprysem. Ujrzałem, iż naukę trapi tysiąc dolegliwości.
Przyjemność staje się czystym cierpieniem. Ujrzałem, iż istnienie w rzeczywistości jest skomplikowanym niebytem.
Jeśli mówicie o Umiłowanym, odnalazłem go. Biada mi! W rozłące cierpiałem z powodu ciężkiego bólu.
* * *
TABELA DRUGA
(Owa Tabela wskazuje na prawdę o świecie ludzi prowadzonych drogą prostą, tych, których serca są spokojne).
Niedbalstwo przemija. Wyraźnie ujrzałem światło prawdy.
Byt staje się dowodem na istnienie Boga. Spójrz! Życie jest zwierciadłem, w którym odbija się Bóg.
Umysł staje się kluczem otwierającym drzwi skarbców. Spójrz! Przemijanie jest drzwiami, które wiodą do trwałości.
Iskierka doskonałości gaśnie. Spójrz! Oto Ten, Który jest słońcem i do Którego należy piękno!
Rozłąka staje się prawdziwą jednością. Spójrz! Cierpienie jest czystą przyjemnością!
Życie staje się czystym działaniem. Spójrz! Wieczność jest czystym życiem!
Ciemność staje się pojemnikiem wypełnionym światłem. Spójrz! W śmierci istnieje prawdziwe życie!
Wszystkie rzeczy stają się dobrze znanymi. Posłuchaj! Wszystkie dźwięki są wspominaniem Boga!
Wszystkie istniejące atomy... Spójrz! Wszystkie głoszą chwałę Boga i wysławiają Go.
Odkryłem, że ubóstwo jest skarbcem pełnym bogactw. Spójrz! W bezsilności tkwi doskonała siła.
Jeśli znalazłeś Boga... Spójrz! Wszystkie rzeczy należą do ciebie.
Jeśli jesteś sługą Tego, do Którego należy każda rzecz... Spójrz! Jego majątek jest twoim majątkiem.
Jeśli jesteś arogancki i domagasz się czegoś od siebie samego... Spójrz! Oto ciężka próba i męczarnia, która nie ma końca.
Każde doznanie jest bezgraniczną męką. Spójrz! Oto nieszczęście znacznie bardziej przygniatające.
Jeśli prawdziwie jesteś sługą Boga... Spójrz! Oto bezgraniczne przyjemność i spokój.
Skosztuj owych niezliczonych nagród. Doznaj nieskończonego szczęścia.
* * *
(Dwadzieścia pięć lat temu po modlitwie popołudniowej - al-'asr
- podczas miesiąca ramadan czytałem wersy ułożone przez Szejka 'Abd Al-Qadira Gajlaniego, a poświęcone Najpiękniejszym Imionom Boga. Zapragnąłem napisać suplikację zawierającą owe Najpiękniejsze Imiona, lecz wówczas napisałem jedynie tyle, co poniżej. Pragnąłem napisać suplikację podobną do suplikacji mojego świętego mistrza, lecz niestety!, nie umiem pisać utworów poetyckich, zatem pozostała ona nieukończona. Pomimo tego owa suplikacja została dodana do Trzydziestego Trzeciego Listu Słowa Trzydziestego Trzeciego, znanego jako Trzydzieści trzy Okna,a następnie została umieszczona w tym miejscu, a to przez wzgląd na jej "stację").
هُوَ الْبَاق۪ى
حَك۪يمُ الْقَضَايَا نَحْنُ ف۪ى قَبْضِ حُكْمِه۪ ٭ هُوَ الْحَكَمُ الْعَدْلُ لَهُ الْاَرْضُ وَ السَّمَٓاءُ
عَل۪يمُ الْخَفَايَا وَ الْغُيُوبِ ف۪ى مُلْكِه۪ ٭ هُوَ الْقَادِرُ الْقَيُّومُ لَهُ الْعَرْشُ وَ الثَّرَٓاءُ
لَط۪يفُ الْمَزَايَا وَ النُّقُوشِ ف۪ى صُنْعِه۪ ٭ هُوَ الْفَاطِرُ الْوَدُودُ لَهُ الْحُسْنُ وَ الْبَهَٓاءُ
جَل۪يلُ الْمَرَايَا وَ الشُّؤُنِ ف۪ى خَلْقِه۪ ٭ هُوَ الْمَلِكُ الْقُدُّوسُ لَهُ الْعِزُّ وَ الْكِبْرِيَٓاءُ
بَد۪يعُ الْبَرَايَا نَحْنُ مِنْ نَقْشِ صُنْعِه۪ ٭ هُوَ الدَّٓائِمُ الْبَاق۪ى لَهُ الْمُلْكُ وَ الْبَقَٓاءُ
كَر۪يمُ الْعَطَايَا نَحْنُ مِنْ رَكْبِ ضَيْفِه۪ ٭ هُوَ الرَّزَّاقُ الْكَاف۪ى لَهُ الْحَمْدُ وَ الثَّنَٓاءُ
جَم۪يلُ الْهَدَايَا نَحْنُ مِنْ نَسْجِ عِلْمِه۪ ٭ هُوَ الْخَالِقُ الْوَاف۪ى لَهُ الْجُودُ وَ الْعَطَٓاءُ
سَم۪يعُ الشَّكَايَا وَ الدُّعَٓاءِ لِخَلْقِه۪ ٭ هُوَ الرَّاحِمُ الشَّاف۪ى لَهُ الشُّكْرُ وَ الثَّنَٓاءُ
غَفُورُ الْخَطَايَا وَ الذُّنُوبِ لِعَبْدِه۪ ٭ هُوَ الْغَفَّارُ الرَّح۪يمُ لَهُ الْعَفْوُ وَ الرِّضَٓاءُ
[7]
O, moja duszo! Szlochaj i płacz wraz z moim sercem, i powiedz:
Jestem efemeryczna i nie pragnę niczego, co efemeryczne. Jestem bezsilna i nie pragnę niczego, co bezsilne.
Poddałam się Najbardziej Miłosiernemu i nie pragnę niczego innego.
Pragnę jednego, lecz wiecznego przyjaciela.
Jestem jedynie pyłkiem, lecz pragnę Przedwiecznego słońca. Jestem jedynie niczym, lecz pragnę wszystkich istot, o tak, pragnę ich wszystkich.
* * *
Owoc sosen, cedrów, jałowców i cyprysów rosnących na wyżynach Barli
(Choć owe rozważania pierwotnie były częścią Listu Jedenastego, ostatecznie zostały umieszczone w tym miejscu, a to przez wzgląd na ich "stację").
Pewnego razu podczas niewoli mego zesłania, kiedy spoglądałem na majestatyczne i wspaniałe kształty sosen, cedrów i jałowców na szczycie góry, powiał delikatny wietrzyk, przekształcając ów krajobraz we wspaniały, zachwycający i dźwięczny przejaw tańca, w zachwycający występ, wychwalający i wysławiający Boga. Radość z oglądania tego widoku stała się nauką dla moich oczu i mądrością dla moich uszu. Nagle przypomniałem sobie wersy spisane w języku kurdyjskim przez Ahmada al-Dżaziriego, których znaczenie jest następujące:
"Każdy spieszy, by spojrzeć na Ciebie i na Twoje piękno, które każdego onieśmiela".
Moje serce zapłakało tak, jak opiszę to poniżej, wyrażając pouczające znaczenie owych słów. Znaczenie wersów w języku perskim, które zostały spisane w wiosce Tepelice w górach Barli, mówiących o owocu sosen, cedrów, jałowców i cyprysów, jest następujące:
يَا رَبْ هَرْ حَىْ بِتَمَاشَاگَهِ صُنْعِ تُو زِهَرْجَاىْ بَتَاز۪ى
Stworzenia żywe ukazują Twój kunszt, spoglądając na Ciebie z każdego miejsca ziemi.
زِنِش۪يبُ اَزْ فِرَاز۪ى مَانَنْدِ دَلَّالَانْ بِنِدَاءِ بِآوَاز۪ى
Wyłaniają się z miejsc wyniosłych i niskich, niczym nawołu jący heroldowie.
دَمْ دَمْ زِجَمَالِ نَقْشِ تُو ﴿نُسْخَه: زِهَوَاىِ شَوْقِ تُو﴾ دَرْ رَقْص بَاز۪ى
Podobne Twym heroldom, roztańczone drzewa czerpią przyjemność z piękna Twoich haftów.
زِكَمَالِ صُنْعِ تُو خُوشْ خُوشْ بِگَاز۪ى
Przepełnione radością w obliczu doskonałości Twego kunsztu, rozbrzmiewają najpiękniejszymi dźwiękami.
زِش۪ير۪ين۪ى آوَازِ خُودْ هَىْ هَىْ دِنَاز۪ى
Jest tak, jakby słodycz ich własnych głosów również przepełniała je radością, sprawiając, że wspólnie grają delikatną melodię.
اَزْوَىْ رَقْصَه آمَدْ جَذْبَه خَاز۪ى
Odpowiadając Tobie, drzewa zaczynają tańczyć i poszukują zachwytu.
اَز۪ينْ آثَارِ رَحْمَتْ يَافْتْ هَرْ حَىْ دَرْسِ تَسْب۪يحُ نَمَاز۪ى
اِيسْتَادَسْتْ هَرْ يَك۪ى بَرْ سَنْگِ بَالَا سَرْفِرَاز۪ى
To dzięki owym dziełom Bożego miłosierdzia wszystkie żywe stworzenia otrzymują naukę, wysławiając Boga i modląc się do Niego, każde we właściwy dla niego sposób. Po otrzymaniu nauki, rosnące na wysokich skałach drzewa wznoszą swe głowy ku Tronowi Boga.
دِرَازْ كَرْدَسْتْ دَسْتْهَارَا بَدَرْگَاهِ اِلٰه۪ى هَمْ چُو شَهْبَاز۪ى
Każde z nich, niczym Szahbaz Qalandar, {(*): Szahbaz Qalandar był sławnym bohaterem, który dzięki przewodnictwu szejka Al-Gajlaniego znalazł schronienie na dworze Boga i wzniósł się do stopnia świętości.} wyciąga setki rąk do Bożego dworu i przybiera imponującą postawę wyrażającą cześć.
بِجُنْب۪يدَسْتْ زُلْفْهَارَا بَشَوْقْ اَنْگ۪يزِ شَهْنَاز۪ى
Drzewa sprawiają, że ich małe, podobne frędzlom gałązki, a także większe gałęzie, zaczynają tańczyć, przez co zarówno same drzewa, jak i ci, którzy się im przyglądają, wyrażają delikatną przyjemność i wzniosły zachwyt.
بَبَالَا م۪يزَنَنْدْ اَزْ پَرْدَه هَاىِ هَاىِ هُوىِ عِشْقْ بَاز۪ى
Wydają dźwięk, jak gdyby dotykały najbardziej czułych strun i najbardziej delikatnych nerwów w zasłonach miłości, wołając: "Ach, to On!"
م۪يدِهَدْ هُوشَه گِر۪ينْهَاىِ دَرِينْهَاىِ زَوَال۪ى اَزْ حُبِّ مَجَاز۪ى
Dzięki temu umysłowi ukazuje się następujące znaczenie: ów dźwięk
przypomina zarówno szloch wywołany cierpieniem, które jest wynikiem przemijania metaforycznych umiłowanych, jak i głęboki, boleściwy jęk.
بَرْ سَرِ مَحْمُودْهَا نَغْمَهَاىِ حُزْنْ اَنْگ۪يزِ اَيَاز۪ى
Drzewa sprawiają, że można usłyszeć melancholijne pieśni wszystkich kochających, którzy - jak sułtan Mahmud - musieli rozstać się ze swymi ukochanymi.
مُرْدَهَارَا نَغْمَهَاىِ اَزَل۪ى اَزْ حُزْنْ اَنْگ۪يزِ نَوَاز۪ى
Wydaje się, iż obowiązkiem drzew jest sprawienie, by owe przedwieczne pieśni i pełne smutku głosy usłyszeli nawet zmarli, którzy już nie słyszą dźwięków i słów tego świata.
رُوحَه م۪ى آيَدْ اَزُو زَمْزَمَهءِ نَازُ نِيَاز۪ى
Dzięki temu dusza pojmuje, iż wszystkie istoty odpowiadają na przejawy Najpiękniejszych Imion Boga wychwalaniem Go, wykonując ów wdzięczny psalm.
قَلْبْ م۪يخَوانَدْ اَز۪ينْ آيَاتْهَا سِرِّ تَوْح۪يدْ زِعُلُوِّ نَظْمِ اِعْجَاز۪ى
Serce odczytuje w owych drzewach, z których każde jest niczym przyobleczony w ciało znak, a także we wzniosłym uporządkowaniu słów w ich cudowności, tajemnicę jedności Boga. Oznacza to, że w sposobie stworzenia drzew zawarte są tak cudowny porządek i taka mądrość, że nawet gdyby wszystkie pozorne przyczyny, jakie istnieją, mogły działać i decydować, nawet gdyby zgromadziły się wszystkie razem, nie byłyby w stanie naśladować stworzenia Boga.
نَفْسْ م۪يخَواهَدْ دَرْ ا۪ينْ وَلْوَلَهَا زَلْزَلَهَا ذَوْقِ بَاقِى دَرْ فَنَاىِ دُنْيَا بَاز۪ى
Dusza, spoglądając na drzewa, widzi, że cały świat obraca się wśród zgiełku rozłąki i poszukuje trwałej przyjemności, otrzymując naukę, która znaczy: "Możesz odnaleźć to, czego szukasz, poprzez wyrzeczenie się oddawania czci temu światu".
عَقْلْ م۪يب۪ينَدْ اَز۪ينْ زَمْزَمَهَا دَمْدَمَهَا نَظْمِ خِلْقَتْ نَقْشِ حِكْمَتْ كَنْزِ رَاز۪ى
Umysł dzięki śpiewającym zwierzętom i drzewom, dzięki wydającym dźwięk roślinom i powietrzu odkrywa najbardziej wymowny porządek stworzenia Boga, haft Bożej mądrości i skarbiec Jego tajemnic.
آرْزُو م۪يدَارَدْ هَوَا اَز۪ينْ هَمْهَمَهَا هَوْهَوَهَا مَرْگِ خُودْ دَرْ تَرْكِ اَذْوَاقِ مَجَاز۪ى
Udziałem pragnącej duszy, która przysłuchuje się pomrukowi powietrza szeptom liści, staje się przyjemność tak wielka, że dusza zapomina o wszystkich metaforycznych przyjemnościach, a wyrzekając się tego, co pozornie obdarowało ją życiem, pragnie umrzeć w owej prawdziwej przyjemności.
خَيَالْ ب۪ينَدْ اَز۪ينْ اَشْجَارْ مَلَائِكْ رَا جَسَدْ آمَدْ سَمَاو۪ى بَاهَزَارَانْ نَىْ
Wyobraźnia widzi, że wyznaczeni do tego zadania aniołowie zamieszkali w drzewach, jakby były one ich ciałami, jako że z gałęzi drzew zwiesza się wiele instrumentów podobnych fletom. Jest tak, jakby Przedwieczny Władca przyodział aniołów w ciała drzew, by wzięli udział we wspaniałej defiladzie, przy dźwiękach tysięcy fletów. Drzewa ukazują zatem, że nie są pozbawionymi życia, nieświadomymi ciałami, lecz są wielce wymowne i wysoce świadome.
اَز۪ينْ نَيْهَا شُن۪يدَتْ هُوشْ سِتَايِشْهَاىِ ذَاتِ حَىْ
Tony owych fletów są tak czyste i silne, jakby instrumenty pochodziły ze wzniosłej, niebiańskiej orkiestry. Umysł nie słyszy w nich przepełnionych smutkiem skarg z powodu rozłąki (jakie usłyszeli wszyscy, którzy miłowali, a zwłaszcza Maulana Dżalal ar-Rumi), lecz wysławianie i wychwalanie Wszechwładnego, a także podziękowania składane Najbardziej Miłosiernemu, Wiecznie Żyjącemu, Który istnieje Sam z Siebie.
وَرَقْهَارَا زَبَانْ دَارَنْدْ هَمَه هُو هُو ذِكْرْ آرَنْدْ بَدَرْ مَعْنَاىِ حَىُّ حَىْ
Jako że wszystkie drzewa stały się ciałami, to ich liście stały się językami owych ciał. Za dotknięciem wiatru każdy z owych języków wciąż, raz za razem, recytuje: "To On! To On!". Poprzez błogosławieństwo życia drzewa i liście oznajmiają, że ich Stwórca jest Wiecznie Żyjącym, Który istnieje Sam z Siebie.
چُو لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو بَرَابَرْ م۪يزَنَدْ هَرْ شَىْ
دَمَادَمْ جُويَدَنْدْ يَا حَقْ سَرَاسَرْ گُويَدَنْدْ يَا حَىْ بَرَابَرْ م۪يزَنَنْدْ اَللّٰهْ
Językiem właściwym swemu usposobieniu drzewa nieprzerwanie wypowiadają słowa: "O, Boże!", u Niego i w skarbcach Jego miłosierdzia poszukując tego, co jest im niezbędne do życia. Językiem życia, które
przejawia się w nich od wierzchołków do korzeni, recytują Jego Najpiękniejsze Imię, powtarzając: "O, Żyjący!"
فَيَا حَىُّ يَا قَيُّومُ بِحَقِّ اِسْمِ حَىِّ قَيُّومِ
حَيَات۪ى دِهْ بَاِينْ قَلْبِ پَر۪يشَانْ رَا اِسْتِقَامَتْ دِهْ بَا۪ينْ عَقْلِ مُشَوَّشْ رَا آمِينْ
O, Wiecznie Żyjący, Który istniejesz Sam z Siebie! Poprzez Twoje Najpiękniejsze Imiona "Wiecznie Żyjący" i "Samoistny" obdaruj życiem serce tego nieszczęsnego Saida i spraw, by jego zdezorientowany umysł nie zbłądził z drogi prostej. Amen.
* * *
(Pewnego razu, nocą na wysokim szczycie Cam Dagi - Góry Sosnowej - wnoszącym się niedaleko Barli, spoglądałem na oblicze niebios, kiedy nagle przyszły mi na myśl poniższe wersy. W wyobraźni usłyszałem mowę gwiazd, wypowiadaną językiem właściwym ich usposobieniu, i tak też owe wersy zostały spisane. Jako że nie znam zasad wersyfikacji, nie są one spisane zgodnie z owymi zasadami, lecz w takiej postaci, w jakiej przyszły mi na myśl. Ów fragment jest zaczerpnięty z Listu Czwartego, zaś jego ostatnia część z Pierwszego Miejsca Postoju Słowa Trzydziestego Drugiego).
Mowa gwiazd
Teraz posłuchaj gwiazd, posłuchaj ich dźwięcznej mowy!
Zobacz, jaka mądrość rozpłomienia zarządzenie ich światła.
Wszystkie zaczynają przemawiać językiem prawdy,
Zwracając się do majestatu wszechwładzy Wszechmocnego, Któremu należy się wszelka chwała:
"Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy rozsiewającymi światło dowodami istnienia naszego Stwórcy,
Zaświadczamy zarówno Jego jedność, jak Jego moc,
Jesteśmy delikatnymi cudami, które złocą oblicze nieba
dla oczu spoglądających na nie aniołów.
Jesteśmy niezliczonymi, uważnymi oczami niebios,
przyglądającymi się Ziemi, bacznie wpatrującymi się w Raj.
{(*): Oznacza to, że skoro na obliczu Ziemi, która jest sadzonką i polem uprawnym Raju, ukazane są niezliczone cuda Bożej mocy, to na owe cuda spoglądają aniołowie ze świata niebios. Jak aniołowie, tak i gwiazdy, przypominające oczy ciał niebieskich, patrzą na wspaniale ukształtowane stworzenia na Ziemi, a czyniąc to, spoglądają na świat Raju. W tym samym czasie patrzą zarówno na Ziemię, jak i na Raj, obserwując owe ulotne cuda w Raju, w ich wiecznym kształcie. Oznacza to, że z perspektywy niebios można oglądać oba te światy (tj. nasz świat i świat życia ostatecznego.).}
Jesteśmy niezliczonymi, wyśmienitymi owocami, zawieszonymi przez rękę Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Najpiękniejszego,
Na niebiańskich częściach drzewa stworzenia, na wszystkich gałęziach Drogi Mlecznej.
Dla mieszkańców niebios każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy przemierzającym przestrzeń meczetem, wirującym budynkiem, wyniosłym domem;
Każda z nas jest lampą dającą światło, potężnym okrętem, statkiem powietrznym.
Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy cudem mocy, cudem kunsztu stworzenia, stworzonym przez Wszechmocnego, do Którego należy wszelka doskonałość i Wszechmądrego, Któremu należy się wszelka chwała,
Unikalnym świadectwem Jego mądrości, cudem Jego stworzenia, światem światła.
Ukazujemy ludzkości niezliczone dowody, a dzięki naszym niezliczonym językom sprawiamy, że ludzie słyszą,
Lecz ich nieszczęsne oczy, którym brak wiary, nie widzą naszych twarzy, a oni sami nie słyszą naszych słów. Jesteśmy znakami, które mówią prawdę;
Pieczęć, jaką odciskamy, jest jedna. Jesteśmy w mocy naszego Pana, Który jako Jedyny utrzymuje nasze istnienie, wychwalamy Go poprzez nasze całkowite poddanie,
Recytujemy Jego Najpiękniejsze Imiona; każda z osobna i wszystkie razem pozostajemy w zachwycie, tworząc wielki krąg Drogi Mlecznej".
* * *
Słowo Osiemnaste
(Niniejsze Słowo składa się z dwóch Stacji, lecz Druga z nich nie została jeszcze spisana, zaś Stacja Pierwsza zawiera trzy Punkty).
PUNKT PIERWSZY
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
لَا تَحْسَبَنَّ الَّذ۪ينَ يَفْرَحُونَ بِمَٓا اَتَوْا وَيُحِبُّونَ اَنْ يُحْمَدُوا بِمَا لَمْ يَفْعَلُوا فَلَا تَحْسَبَنَّهُمْ بِمَفَازَةٍ مِنَ الْعَذَابِ وَلَهُمْ عَذَابٌ اَل۪يمٌ
[1]
Karcący klaps dla mojej nakazującej zło duszy
O, moja niemądra duszo, oczarowana chwałą, rozmiłowana w sławie, uzależniona od pochwał, która w swym egoizmie nie masz sobie równych!Jeśli słusznym byłoby twierdzenie, że źródłem, z którego pochodzi drzewo figowe wraz z tysiącami jego owoców jest jego drobne nasiono, że wszystkie winogrona w setkach kiści zwieszających się z suchej gałęzi winorośli powstają dzięki zdolnościom owej gałęzi, że ci, którzy odnoszą korzyść z owych owoców, powinni wychwalać i szanować ziarno i gałąź, wówczas być może miałabyś prawo do tego, by być dumną i zarozumiałą wobec darów, które ci przyznano. Jednak w rzeczywistości zasługujesz tylko na to, by stale ganić siebie samą, ponieważ nie jesteś taka, jak nasiono i gałąź: jako że posiadasz wolę, poprzez swoją dumę sprawiasz, że zmniejsza się wartość owych darów. Poprzez swe zarozumialstwo niszczysz je, poprzez swoją niewdzięczność unieważniasz je, a poprzez twierdzenie, że są one twoją własnością, bezprawnie wyciągasz po nie swoje ręce. Twoim obowiązkiem nie jest dokonanie chwalebnych czynów, lecz składanie podziękowań, a tym, co jest dla ciebie właściwe, nie jest sława, lecz pokora. Tym, co ci się
należy, nie jest chwała, lecz skrucha i poszukiwanie przebaczenia. Twoja doskonałość tkwi nie w egocentryzmie, lecz w uznaniu istnienia Boga.
Tak, ty w moim ciele jesteś tym, co przypomina "naturę" na tym świecie. Obie zostałyście stworzone po to, by otrzymać dobro i stać się rzeczami, których dotyczy zło. Oznacza to, że nie jesteś nadawcą i źródłem, lecz pasywnym odbiorcą. Do ciebie należy jedynie skutek - i właśnie to staje się przyczyną zła, ponieważ nie uznajesz - jak powinnaś to uczynić - dobra, które bierze swój początek z dobra absolutnego. Również zarówno ty, jak natura, zostałyście stworzone jako zasłony, by wam przypisywano te rzeczy, których piękno nie jest oczywiste, a one same są pozornie szpetne; by dzięki wam istota Przenajświętszego Boga została uznana za wolną od wszelkich wad. Obie jednak przybrałyście kształt całkowicie sprzeczny z obowiązkami wynikającymi z waszej istoty. Choć z powodu waszej nieudolności przekształcacie to, co dobre, w to, co złe, obie działacie tak, jakbyście były wspólnikami waszego Stwórcy. Oznacza to, że ten, kto jest czcicielem siebie samego i czcicielem natury, jest niesłychanie głupi, jak również popełnia wielkie zło.
Nie mów: "Jestem miejscem przejawów, a ten, w którym przejawia się piękno, sam staje się piękny", ponieważ - jako że nie przyswajasz sobie owego piękna - nie jesteś miejscem przejawów, lecz miejscem przemijania.
Nie mów: "Zostałam wybrana spośród innych ludzi. Owe owoce, owe piękne dzieła ukazują się dzięki mnie. Oznacza to, że mam pewne zasługi". Ależ nie, niech Bóg uchroni! Owe owoce raczej zostały dane tobie w pierwszej kolejności, ponieważ byłaś bankrutem bardziej potrzebującym i bardziej smutnym niż ktokolwiek inny!
{(*): Zaprawdę, jestem wielce zadowolony z tego, że nowy Said w owym sporze do tego stopnia zmusił do milczenia swą duszę, i mówię: "Po tysiąckroć, brawo!".}
PUNKT DRUGI
Ten punkt wyjaśnia jedno ze znaczeń wersetu:
اَحْسَنَ كُلَّ شَيْءٍ خَلَقَهُ
[48]
a czyni to w następujący sposób:
W każdej rzeczy - nawet w tych rzeczach, które zdają się nadzwyczaj szpetne - istnieje aspekt prawdziwego piękna. Tak, każda rzecz i każde wydarzenie we wszechświecie albo są piękne same w sobie, co nazywamy "pięknem zasadniczym", albo też są piękne w odniesieniu do swych rezultatów, co nazywamy "pięknem względnym". Pewne wydarzenia
z pozoru są szpetne i bezładne, lecz poza ową zasłoną pozorów istnieją najbardziej olśniewające przykłady piękna i porządku.
Za wiosenną zasłoną ulewnych deszczów i błota kryją się uśmiechy niezliczonych pięknych kwiatów i dobrze uporządkowanych roślin; za jesienną zasłoną zniszczenia i żałośliwej rozłąki kryje się uwolnienie od ciężkich obowiązków miłych, małych zwierząt, owych przyjaciół cichych i nieśmiałych kwiatów, jak również uchowanie ich przed ciosami i męczarniami zimy, które są przejawami mocy i chwały Boga; z kolei za zasłoną ciosów zimy brukowana jest droga, którą nadejdzie nowa, piękna wiosna.
Za zasłoną takich wydarzeń, jak burze, trzęsienia ziemi czy zaraza, rozwijają się liczne, ukryte kwiaty natury duchowej. Ziarna wielu możliwych zdarzeń, które jeszcze się nie rozwinęły, kiełkują i pięknie wzrastają dzięki wydarzeniom, które zdają się szpetne, jakby wszystkie powszechne wstrząsy i ogólne zmiany były niematerialnym deszczem. Jednak ponieważ człowiek jest zarówno rozmiłowany w pozorach, jak egocentryczny, zastanawia się jedynie nad aspektem zewnętrznym i oświadcza, iż owe wydarzenia są szpetne. Jako że jest egocentryczny, rozumuje stosownie do jedynie tych rezultatów zdarzeń, które dotyczą jego samego, i uważa wydarzenia za szpetne. Tymczasem jeśli na człowieka wskazuje jeden spośród celów, dla jakich zaszły owe wydarzenia, to tysiące owych celów wskazują na Najpiękniejsze Imiona Stwórcy tych zdarzeń.
Na przykład człowiek uznaje za szkodliwe i pozbawione znaczenia cierniste rośliny i drzewa, które należą do najwspanialszych cudów mocy Stwórcy, podczas gdy naprawdę są one dobrze wyekwipowanymi bohaterami spośród traw i drzew. Na przykład plądrowanie gniazd wróbli przez jastrzębie pozornie jest niezgodne z miłosierdziem, jednak dzięki niemu ukazują się umiejętności, jakimi zostały obdarowane wróble. Na przykład człowiek postrzega śnieg jako wielce zimny i zniechęcający, lecz pod ową chłodną i nieprzyjemną zasłoną ukryte są cele tak ciepłe i efekty tak słodkie, że opierają się one próbom ich opisania. Ponadto, jako że człowiek jest egocentrykiem, oddaje cześć pozorom, a każdą rzecz osądza wedle tego jej oblicza, które na niego wskazuje, zaś wiele rzeczy sprzecznych z dobrymi obyczajami uważa za całkowicie poprawne i zgodne z doskonałą uprzejmością. Na przykład w oczach człowieka dyskusja na temat jego organów płciowych jest czymś hańbiącym, jednak owa zasłona wstydu dotyczy jedynie oblicza wskazującego na człowieka, podczas gdy te oblicza, które wskazują na stworzenie, kunszt Boga, Jego cele i zamysły, są zasłonami, które - jeśli rozważymy je, patrząc na nie okiem mądrości - są całkowicie właściwe i nie może ich dotknąć żaden wstyd.
Zatem pewne wyrażenia Wszechmądrego Koranu, owego źródła uprzejmości i właściwego postępowania, są zgodne z owymi obliczami i zasłonami. Poza pozornymi obliczami stworzeń i poza wydarzeniami, które zdają się nam szpetne, istnieją nadzwyczaj piękne przejawy mądrości i kunsztu, a także piękne oblicza wskazujące na ich stworzenie, które z kolei wskazuje na ich Stwórcę. Istnieje również wiele pięknych zasłon, które skrywają mądrość, a co więcej, istnieje również wielka liczba pozornych przykładów nieporządku i nieładu, które w istocie są najbardziej uporządkowanym, świętym pismem.
PUNKT TRZECI
اِنْ كُنْتُمْ تُحِبُّونَ اللّٰهَ فَاتَّبِعُون۪ى يُحْبِبْكُمُ اللّٰهُ
[2]
Jako że we wszechświecie bez wątpienia widoczne jest piękno kunsztu, przeto posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest niezbędne z pewnością tak stanowczą, z jaką rzeczywiście zostało zaświadczone. Piękno kunsztu i finezyjnie przyozdobione kształty wszystkich pięknych stworzeń ukazują, że do Tego, Który je ukształtował, należy przemożna wola czynienia rzeczy pięknymi i silne pragnienie upiększania. Ta wola i to pragnienie ukazują, że do Stwórcy należy wzniosła miłość i święta skłonność do doskonałości, które Jego kunszt przejawia w Jego stworzeniach, zaś owa miłość i skłonność wymagają tego, by zwróciły się przede wszystkim ku człowiekowi i na nim się skupiły, jako że jest on najbardziej oświeconą i najdoskonalszą spośród istot, jest obdarzonym świadomością owocem drzewa Bożego stworzenia. Owoc z kolei jest tą częścią drzewa, która jest najdalsza i posiada najbardziej wszechstronną naturę, do której należy najbardziej szerokie spojrzenie i obejmująca najwięcej rzeczy świadomość, zaś ten, do kogo należą owe spojrzenie i świadomość, powinien być najbardziej wzniosłą i najbardziej świetlistą istotą, która spotka się ze swym Najpiękniejszym Stwórcą i do której będzie się On zwracał, która całkowicie poświęci swą świadomość i postrzeganie oddawaniu czci swemu Stwórcy, docenieniu Jego kunsztu i składaniu podziękowań za Jego dary.
Teraz ukazują się dwa szyldy i dwie sfery. Pierwsze to wspaniała, dobrze uporządkowana sfera Bożej wszechwładzy i znakomicie ukształtowany, ozdobiony klejnotami szyld Bożego kunsztu. Drugie to świetlista sfera oddawania czci Bogu oraz szeroki i obejmujący wiele rzeczy szyld rozmyślań, refleksji, podziwu, podziękowań i wiary. Owa druga sfera ze wszystkich swoich sił działa w imieniu pierwszej sfery.
Staje się zatem zupełnie jasne i zrozumiałe, jak blisko związanym ze Stwórcą jest przywódca owej drugiej sfery, który jest sługą wszystkich starannie dopracowanych celów Jego kunsztu, jak umiłowanym jest ów przywódca w oczach Stwórcy i jak bardzo Stwórca jest z niego rad.
Czyż jest w jakimkolwiek stopniu rozsądne założenie, że Szczodry, Kształtujący owe misterne stworzenia, Który tak umiłował Swój kunszt, że przedmiotem Swych rozważań uczynił nawet wszystkie smaki, jakie rozróżnia język, pozostałby obojętnym wobec najpiękniejszego ze Swych stworzeń, którego donośnym głosem podziwu i uznania rozbrzmiewają Tron Boga i ziemia, którego litania podziękowań i wychwalania Boga wprawiaw zachwyt morze i ląd, który przepełnione czcią zwraca się ku swemu Stwórcy? Czyż nie będzie On mówił do owego najpiękniejszego ze stworzeń, czyż nie uczyni go Swym Posłańcem, by jego chwalebne postępowanie dało przykład innym? Czyż jest możliwe, by Stwórca miał nie przemówić do niego i nie uczynić go Swym Posłańcem?... Ależ nie, w żaden sposób!
اِنَّ الدّ۪ينَ عِنْدَ اللّٰهِ الْاِسْلَامُ
[3]
مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ وَالَّذ۪ينَ مَعَهُ
[4]
* * *
Słowo Dziewiętnaste
traktujące o posłannictwie Muhammada
(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)
وَ مَا مَدَحْتُ مُحَمَّدًا بِمَقَالَت۪ى ٭ وَ لٰكِنْ مَدَحْتُ مَقَالَت۪ى بِمُحَمَّدٍ ع.ص.م
[1]
Tak, niniejsze Słowo jest piękne, jednak tym, co uczyniło je pięknym, są najpiękniejsze ze wszystkich rzeczy - cechy i zalety Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
To Słowo, które jest równocześnie Błyskiem Czternastym, składa się z czternastu Kropli.
KROPLA PIERWSZA
Istnieją trzy wspaniałe i powszechne rzeczy, które umożliwiają nam poznanie naszego Pana (ar. Ar-Rabb). Jedną z nich jest księga wszechświata, a ze składanego przez nią świadectwa usłyszeliśmy ledwie jotę dzięki trzynastu Błyskom wraz z trzynastą lekcją ze zbioru Traktatów Światła w języku arabskim. Inną jest ten, który był Pieczęcią Proroków (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ów największy znak księgi wszechświata. Trzecia to Potężny Koran. Teraz musimy zapoznać się z tym, który był Pieczęcią Proroków (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który jest drugim z owych wyraźnych dowodów istnienia Boga, a także wysłuchać go.
Tak, zastanów się nad zbiorową osobowością owego dowodu:oblicze ziemi stało się jego meczetem, Mekka - jego minbarem[2], a Medyna - jego kazalnicą. Nasz Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ów jasny dowód, jest przywódcą wszystkich wiernych, kaznodzieją dla całego rodzaju ludzkiego, naczelnikiem wszystkich proroków, władcą wszystkich świętych, przywódcą kręgu wspominania Boga, który tworzą wszyscy prorocy i święci (ar. ałlija). Jest świetlistym drzewem, którego żyjącymi korzeniami są wszyscy prorocy, a świeżymi owocami wszyscy święci mężowie. Na jego twierdzeniach opierają się cuda wszystkich proroków, a także potwierdzają je wszyscy święci wraz
z ich zdolnością czynienia cudów, jako że oznajmia on i stwierdza:لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ [9]. Wszyscy po jego lewej i prawej stronie, owi ludzie o świetlistych duszach, którzy recytują Najpiękniejsze Imiona Boga, ustawieni w szeregach w przeszłości i przyszłości, powtarzają te same słowa, zaś efektem ich jednomyślności jest to, że oznajmiają:"Mówisz prawdę, a to, co mówisz, jest słuszne!".Jakaż fałszywa idea ma dość siły, by wściubiać swój nos w twierdzenie, które potwierdzają tysiące ludzi?
KROPLA DRUGA
Jak ów świetlisty dowód Bożej jedności sam jest potwierdzany przez jednomyślną zgodę owych dwóch skrzydeł[3], tak samo potwierdzają go setki wskazówek zawartych w Pismach Objawionych, takich jak Tora i Ewangelia; {(*): W swoim dziele Risale-i Hamidiye Husajn al-Dżisri podaje sto czternaście takich wskazówek pochodzących z owych Ksiąg. Jeśli wiele z nich pozostało nawet po tym, jak tekst został zniekształcony, z pewnością wcześniej również istniało wiele takich wyraźnych wzmianek.} tysiące znaków, jakie ukazały się przed początkiem jego misji; dobrze znane wiadomości przekazane przez głosy ze świata tego, co niewidzialne, a także przez jednomyślne zaświadczenie wróżbitów; wskazówki tysięcy jego cudów - takich, jak na przykład rozdzielenie księżyca; sprawiedliwość prawa szariatu; wreszcie jeśli chodzi o jego osobowość - chwalebne zalety jego moralności, które były szczytem doskonałości, zaś jeśli chodzi o jego obowiązki - jego niezachwiana wiara i wzniosłe, a najbardziej znamienite zalety, jego nadzwyczajna bogobojność, cześć oddawana przez niego Bogu, powaga i męstwo, które ukazało siłę jego wiary, wreszcie jego niewzruszone przekonanie o prawdzie i niezłomność. Tak, to wszystko ukazuje z jasnością równej jasności słońca, jak całkowicie godnym zaufania był Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w swej idei.
KROPLA TRZECIA
Jeśli chcesz, chodź! W wyobraźni odbędziemy podróż na Półwysep Arabski, do epoki szczęśliwości, byśmy ujrzeli wypełniającego swe obowiązki Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i odwiedzili go. Spójrz! Widzimy człowieka odznaczającego się wspaniałym charakterem i piękną postacią. W ręku trzyma on cudowną księgę, a z jego ust wychodzi prawdziwe przesłanie; wygłasza on przedwieczne kazanie dla całego rodzaju ludzkiego - zaiste, dla człowieka, dżinna, aniołów i wszystkich istot. Rozwiązuje on i objaśnia przedziwną zagadkę tajemnicy
stworzenia wszechświata; odkrywa i objaśnia tajemniczy talizman, będący tajemnicą wszechświata; dostarcza przekonujących i zadowalających odpowiedzi na trzy straszliwie trudne pytania, które zadają wszystkie istoty, a które od zawsze zajmowały wszystkie umysły, wprawiając je w zakłopotanie:"Skąd pochodzisz? Co tu robisz? Dokąd zmierzasz?"
KROPLA CZWARTA
Spójrz! Od tego człowieka bije światło prawdy tak jasne, że jeśli będziesz postrzegał wszechświat jako pozostający poza sferą jego prawdy i przewodnictwa, ujrzysz go jako miejsce powszechnej żałoby, zamieszkujące go istoty jako obce i wrogie sobie nawzajem, istoty pozbawione życia jako okropne zwłoki, zaś istoty żywe - jako sieroty szlochające pod ciosami śmierci i rozłąki. Teraz spójrz! Dzięki światłu, jakie bije od tego człowieka, owo miejsce powszechnej żałoby stało się miejscem, w którym Najpiękniejsze Imiona Boga i wychwalające Go frazy są recytowane z radością i zachwytem. Obce i wrogie sobie nawzajem istoty stały się przyjaciółmi i braćmi, a nieme i martwe stworzenia pozbawione życia - dobrze znanymi urzędnikami i posłusznymi sługami, zaś szlochające i użalające się sieroty albo recytują Imiona Boga i wychwalają Go, albo składają Mu podziękowania za uwolnienie ich od ich obowiązków.
KROPLA PIĄTA
Również dzięki światłu bijącemu od owego człowieka ruch wszechświata, jego zmiany i przemiany przestały być bezsensowne i bezowocne, przestały być igraszką przypadku, lecz wzniosły się do pozycji właściwej Bożym przesłaniom, stronom zapełnionym znakami Bożego stworzenia i zwierciadłom dla Najpiękniejszych Imion Boga, zaś świat stał się księgą mądrości Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Bezgraniczna słabość i bezsilność człowieka czyniły go niższym od wszystkich zwierząt, a jego inteligencja przynosiła mu tylko żal i smutek, czyniąc go jeszcze bardziej nieszczęsnym, lecz kiedy człowiek został oświecony światłem prawdy, wzniósł się ponad wszystkie zwierzęta i ponad wszystkie stworzenia. Dzięki kierowanym do Boga błaganiom bezsilność, ubóstwo i inteligencja człowieka, oświecone owym światłem, uczyniły go królem, a z powodu swych skarg człowiek stał się rozpieszczanym namiestnikiem Boga na ziemi.Oznacza to, że gdyby nie światło Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wszechświat, człowiek i wszystkie byty stałyby się niczym. Tak, z pewnością
w tak cudownym wszechświecie koniecznym jest istnienie takiego człowieka,w przeciwnym razie nie istniałyby wszechświat i niebiosa.
KROPLA SZÓSTA
Zatem ów człowiek przyniósł i ogłosił dobre wieści o wiecznym szczęściu; jest on tym, który odkrywa i oznajmia nowinę o nieskończonym Bożym miłosierdziu; jest heroldem i tym, który obserwuje piękno panowania i wszechwładzy Boga; jest tym, który ujawnia i ukazuje skarby Najpiękniejszych Imion Boga. Jeśli będziesz postrzegał go w ten sposób (to jest przez wzgląd na to, że jest on czcigodnym sługą Boga), zobaczysz, iż jest on wzorem miłości, przykładem miłosierdzia, chlubą rodzaju ludzkiego i najbardziej świetlistym owocem drzewa stworzenia. Jeśli popatrzysz na niego w taki sposób (to jest przez wzgląd na jego posłannictwo), zobaczysz, że jest on dowodem istnienia Boga, lampą prawdy, słońcem przewodnictwa i tym, który otwiera drogę do szczęścia. Spójrz! Jego światło jak oślepiająca błyskawica rozświetla wschód i zachód. Połowa ziemi i piąta część całej ludzkości przyjęły dar jego przewodnictwa i chronią go, jak chroni się życie. Zatem jak to się dzieje, że nasze nakazujące zło dusze i szatani nie przyjmują wszystkich stopni podstawowego twierdzenia tego wspaniałego człowieka, którym są słowa:لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ [9] ?
KROPLA SIÓDMA
Teraz rozważ, jak ów człowiek w jednej chwili wykorzenił całe zło dzikich i nieustępliwych ludów, zamieszkujących rozległy Półwysep Arabski, jak zniósł ich barbarzyńskie zwyczaje i nawyki, do których owe ludy były fanatycznie przywiązane, jak przystroił te ludy w najpiękniejsze cnoty, jak uczynił je nauczycielami całego świata i mistrzami narodów cywilizowanych. Spójrz, jego panowanie nie było jedynie natury zewnętrznej, lecz podbił on i podporządkował sobie również umysły, serca i dusze, stając się umiłowanym przez serca, instruktorem i władcą dusz, nauczycielem umysłów.
KROPLA ÓSMA
Sam wiesz, że nawet drobne przyzwyczajenie - takie, jak palenie papierosów - można wykorzenić z niewielkiego narodu jedynie po wielkich trudach potężnego władcy. Teraz spójrz! Ten człowiek wyeliminował zwyczaje mocno zakorzenione w wielkich, krnąbrnych i fanatycznych narodach, a dokonał tego za pomocą niewielkiej siły zewnętrznej,
nieznacznym wysiłkiem i w krótkim czasie, zaś w ich miejsce ustanowił wzniosłe cnoty, czyniąc je tak trwałymi, jakby zmieszały się one z krwią płynącą w żyłach tych ludzi. Dokonał on bardzo wielu podobnych wyczynów. Zatem ukazujemy Półwysep Arabski jako wyzwanie dla tych, którzy nie chcą ujrzeć świadectwa błogosławionych czasów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).Niech każdy z nich weźmie ze sobą setkę filozofów, niech wszyscy udadzą się tam i wytężają przez sto lat! Czy w tym czasie zdołają osiągnąć choć setną część tego, czego Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dokonał w ciągu jednego roku?
KROPLA DZIEWIATA
Wiesz również, że nawet niewiele znaczący człowiek o niskiej pozycji, omawiając w niewielkiej społeczności mało ważną kwestię, nie jest w stanie wypowiedzieć niewielkiego, lecz hańbiącego kłamstwa bezczelnie i bez strachu, nie okazując lęku ani niepokoju, które wystarczą, by jego wrogowie dowiedzieli się o jego oszustwie. Teraz spójrz na Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Choć podjął się on ogromnego zadania, które wymagało wielkiego autorytetu i człowieka zajmującego wysoką pozycję, a także całkowitego bezpieczeństwa, nie można znaleźć żadnej sprzeczności w słowach, jakie wypowiadał wśród wielkiej społeczności, stojąc w obliczu wielkiej wrogości. Choć jego słowa dotyczyły wspaniałej idei i kwestii o wielkim znaczeniu, wypowiadał je ze wspaniałym spokojem i swobodnie, bez strachu, bez wahania, niepewności czy niepokoju, z całkowitą szczerością, ze wspaniałą powagą, żarliwie i używając wzniosłego stylu, który wzbudzał gniew jego nieprzyjaciół. Czyż jest możliwe, by miał on być wspólnikiem jakiegokolwiek oszustwa? Ależ nie, niech Bóg uchroni!
اِنْ هُوَ اِلَّا وَحْىٌ يُوحٰى
[4]. Prawda nigdy nie kłamie; ten, kto dostrzega prawdę, nie będzie kłamcą, a jego droga, która jest prawdą, jest wolna od wszelkiego oszustwa. Jak temu, który widzi prawdę, kaprys wyobraźni mógłby ukazać się jako prawda, by go zwieść?
KROPLA DZIESIĄTA
Teraz spójrz! Jak zdumiewające, powabne, niezbędne i doniosłe prawdy ukazuje ten człowiek, jak wspaniałe kwestie udowadnia!
Wiesz, że tym, co najbardziej pobudza człowieka, jest ciekawość. Nawet gdyby zostało ci powiedziane: "Jeśli oddasz połowę życia i połowę majątku, pewien człowiek przybędzie z Księżyca i z Jowisza, opowie ci o nich, jak również powie prawdę o czekającej cię przyszłości i opowie, co ci się w niej przydarzy", z pewnością uznałbyś, że musisz oddać to,
czego od ciebie żądają, jeśli tylko masz w sobie choć trochę ciekawości. Tymczasem ów człowiek, o którym mówimy, opowiada o Władcy, Który jest tak Potężny, że w Jego królestwie księżyc jest muchą, która lata wokół ćmy, zaś ćma, którą jest Ziemia, krąży wokół lampy, którą jest słońce, a ono z kolei jest tylko jedną z tysięcy lamp w jednej z tysięcy gospód owego Władcy.
Mówi on również prawdę o świecie tak cudownym i przewrocie tak doniosłym, że nawet gdyby Ziemia była bombą, która by wybuchła, nie byłoby to aż tak dziwne. Spójrz i posłuchaj sur, które on recytuje, takich jak zaczynające się od słów:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15];
اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ
[19] czy też: اَلْقَارِعَةُ [5].
Mówi on również prawdę o przyszłości, w porównaniu z którą przyszłość tego świata jest jedynie mało znaczącą fatamorganą. Mówi z największą powagą o szczęściu, przy którym całe szczęście tego świata jest niczym ulotne światło błyskawicy przy wiecznym słońcu.
KROPLA JEDENASTA
Z całą pewnością za widoczną zasłoną wszechświata, która jest tak dziwna, że wprawia nas w zakłopotanie, czekają na nas dalsze cuda, zatem konieczne jest, by o tych cudach mówił ten, kto je ukazuje, kto sam jest cudowny i nadzwyczajny. Jego uczynki ukazują, iż widział on owe cuda, widzi je, a także opowiada o tym, że je widział. Przekazuje nam w najbardziej rzetelny sposób naukę, która mówi o tym, czego wymaga od nas Bóg niebios i ziemi, Który żywi nas poprzez Swoje dary. Każdy zatem powinien porzucić wszystko, by pobiec do owego człowieka, by bacznie zważać na jego nauki mówiące o innych zdumiewających i niezbędnych prawdach. Zatem jak to się dzieje, że większość ludzi pozostaje głucha i ślepa, a nawet szalona? Jak to możliwe, że ludzie nie widzą owej prawdy, nie słuchają i nie rozumieją?
KROPLA DWUNASTA
Jak ów człowiek jest przekonującym dowodem i prawdziwym, wiarygodnym zaświadczeniem jedności Stwórcy wszystkich stworzeń, tak jest również rozstrzygającym dowodem i jasnym zaświadczeniem Zmartwychwstania i istnienia wiecznej szczęśliwości. Tak, wraz ze swym przewodnictwem jest on zarówno powodem, dla którego zaistniało to wieczne szczęście, jak i tym, dzięki któremu można je osiągnąć; dzięki swym modlitwom i suplikacjom jest on zarówno przyczyną zaistnienia
wiecznego szczęścia, jak i powodem jego stworzenia. Powtarzamy w tym miejscu ową tajemnicę, która przez wzgląd na jej "stację" wspomniana jest w Słowie Dziesiątym.
Spójrz! Ów człowiek modli się, a jego modlitwa jest tak doskonała, jakby przez jego wzniosłą modlitwę modliły się cały Półwysep Arabski i cała ziemia, przedkładając Bogu swoje błagania. Spójrz, on również błaga w zgromadzeniu tak wielkim, jak gdyby wszyscy doskonali członkowie rodzaju ludzkiego o świetlistych duszach, żyjący od czasu Adama (niech będzie z nim pokój) po nasz wiek i po kres czasu, modlili się za nim i mówili "amen" po jego suplikacjach. Spójrz! Błaga on Boga, by Ten spełnił potrzebę tak powszechną, że nie tylko mieszkańcy ziemi, lecz również mieszkańcy niebios i wszystkie istoty dołączają do jego modlitwy, oznajmiając:"Tak, o Panie nasz, ześlij nam to! My również tego pragniemy!".Wypowiada on swoje suplikacje w takim niedostatku, z takim smutkiem, z takim umiłowaniem, taką tęsknotą i tak błagalnie, że cały kosmos zaczyna płakać, dołączając do jego modlitwy.
Spójrz! Zamysłem i celem jego modlitwy jest podniesienie człowieka, świata i wszystkich stworzeń z poziomu najniższego z niskich - od niższości, bezwartościowości i bezużyteczności - do poziomu najwyższego z wysokich, którego istota polega na nabraniu wartości i trwałości, a także na wzniosłych obowiązkach. Spójrz! Prosi on i błaga o pomoc i miłosierdzie w tak wzniosły sposób i z taką słodyczą, jakby sprawiał, że słyszą go wszystkie istoty, niebiosa i ziemia, jakby wprawiał je w zachwyt, powodując, że powtarzają: "Amen, o Boże, amen!". Spójrz! O to, czego potrzebuje, prosi on Tego, Który jest tak Potężny, Słyszący i Szczodry, tak Wszechwiedzący, Widzący i Litościwy, że widzi najbardziej tajemne potrzeby najgłębiej ukrytej żywej istoty, słyszy jej najbardziej tajemne błagania, przyjmuje je i lituje się nad owym stworzeniem, ponieważ On jest Tym, Który daje to, o co się Go prosi, jeśli tylko prośba wyrażona jest językiem usposobienia. Zsyła On Swoje dary w formie właściwej dla Wszechwiedzącego, Widzącego i Litościwego, która nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że takie systematyczne zaopatrywanie właściwe jest jedynie Temu, Który widzi i słyszy każdą rzecz, Który jest Najbardziej Szczodrym i Najbardziej Litościwym.
KROPLA TRZYNASTA
Czegóż pragnie ten, który jest dumą całej rasy ludzkiej, który pociągnął za sobą wszystkie znakomitości ludzkości, który stoi na szczycie świata i unosi ręce w modlitwie? O co prosi ten człowiek, który nie ma sobie
równych, który prawdziwie jest dumą całego kosmosu? Posłuchaj! Prosi o wieczne szczęście, o wieczne życie i o to, by mógł spotkać się z Bogiem. Pragnie Raju. Pragnie wszystkich uświęconych Imion Boga, które ukazują swe piękno i swe zarządzenia w zwierciadłach, jakimi są dla nich wszystkie istoty. Nawet gdyby nie istniały takie powody dla spełnienia owych niezliczonych próśb, jakimi są miłosierdzie Boga, Jego łaska, mądrość czy sprawiedliwość, jedna z modlitw tego człowieka już byłaby wystarczającym powodem stworzenia Raju, które dla Bożej mocy jest tak łatwe, jak stworzenie wiosny. Zaiste, jak jego posłannictwo było powodem otwarcia drzwi do owego miejsca próby i egzaminu, jakim jest ten świat, tak jego akty czci i służba Bogu są powodem otwarcia drzwi do świata, który nastąpi.
Czyż doskonały porządek widoczny we wszechświecie, który sprawia, że uczeni i ludzie inteligentni oznajmiają:
لَيْسَ فِى الْاِمْكَانِ اَبْدَعُ مِمَّا كَانَ
[6], a także pozbawione skazy, niezrównane piękno kunsztu Boga, Jego miłosierdzia i wszechwładzy, miałyby pozwolić na to, by do ich słyszenia najmniej znaczących pragnień i próśb, do odpowiadania na nie, do traktowania najmniej istotnych życzeń tak, jakby były najważniejszymi, miały wkraść się szpetota, okrucieństwo i nieład, sprawiając, iż owe prośby nie zostaną usłyszane, zrozumiane i spełnione? Niech Bóg uchroni, niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! Takie piękno nigdy nie zezwoliłoby na taką szpetotę i samo nigdy nie stałoby się szpetne.
A zatem, mój przyjacielu, którego sobie wyobraziłem, to na razie wystarczy; musimy wracać. Nawet gdybyśmy pozostali na Półwyspie Arabskim przez sto lat tamtego wieku, nadal pojęlibyśmy całkowicie jedynie setną część cudownych obowiązków tego człowieka i wszystkich cudów, jakich dokonał, przy czym przyglądanie się im nigdy by nas nie znudziło.
Chodź, spojrzymy na wszystkie wieki, które przejdą nad nami. Spójrz, jak każdy z nich otworzył się niby kwiat dzięki blaskowi otrzymanemu od tego, który jest słońcem przewodnictwa po drodze prostej!Owe wieki wydały miliony świetlistych owoców, takich jak Imam Abu Hanifa, Imam Szafi'i, Abu Bajazyd Bistami, Szejk Al-Gajlani, Szejk Naqszband, Imam Al-Ghazali czy Imam Rabbani.Jednak odłóżmy szczegółowe informacje na inny czas, ponieważ musimy wyrecytować błogosławieństwo dla tego, który ukazał owe cuda, co do których nie ma wątpliwości (o kilku z nich wspomnimy w owym błogosławieństwie), i przyniósł przewodnictwo:
عَلٰى مَنْ اُنْزِلَ عَلَيْهِ الْفُرْقَانُ الْحَك۪يمُ مِنَ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ مِنَ الْعَرْشِ الْعَظ۪يمِ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ اَلْفُ اَلْفِ سَلَامٍ بِعَدَدِ حَسَنَاتِ اُمَّتِه۪ ٭ عَلٰى مَنْ بَشَّرَ بِرِسَالَتِهِ التَّوْرٰيةُ وَ الْاِنْج۪يلُ وَ الزَّبُورُ ٭ وَ بَشَّرَ بِنُبُوَّتِهِ الْاِرْهَاصَاتُ وَ هَوَاتِفُ الْجِنِّ وَ اَوْلِيَٓاءُ الْاِنْسِ وَ كَوَاهِنُ الْبَشَرِ ٭ وَ انْشَقَّ بِاِشَارَتِهِ الْقَمَرُ ٭ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ سَلَامٍ بِعَدَدِ اَنْفَاسِ اُمَّتِه۪ ٭ عَلٰى مَنْ جَٓائَتْ لِدَعْوَتِهِ الشَّجَرُ وَ نَزَلَ سُرْعَةً بِدُعَٓائِهِ الْمَطَرُ وَ اَظَلَّتْهُ الْغَمَامَةُ مِنَ الْحَرِّ وَ شَبَعَ مِنْ صَاعٍ مِنْ طَعَامِه۪ مِأَتٌ مِنَ الْبَشَرِ وَ نَبَعَ الْمَٓاءُ مِنْ بَيْنِ اَصَابِعِهِ ثَلَاثَ مَرَّاتٍ كَالْكَوْثَرِ وَ اَنْطَقَ اللّٰهُ لَهُ الضَّبَّ وَ الظَّبْىَ وَ الْجِذْعَ وَ الذِّرَاعَ وَ الْجَمَلَ وَ الْجَبَلَ وَ الْحَجَرَ وَ الْمَدَرَ صَاحِبِ الْمِعْرَاجِ وَ مَازَاغَ الْبَصَرُ ٭ سَيِّدِنَا وَ شَف۪يعِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ سَلَامٍ بِعَدَدِ كُلِّ الْحُرُوفِ الْمُتَشَكِّلَةِ فِى الْكَلِمَاتِ الْمُتَمَثِّلَةِ بِاِذْنِ الرَّحْمٰنِ ف۪ى مَرَايَا تَمَوُّجَاتِ الْهَوَٓاءِ عِنْدَ قِرَائَةِ كُلِّ كَلِمَةٍ مِنَ الْقُرْاٰنِ مِنْ كُلِّ قَارِءٍ مِنْ اَوَّلِ النُّزُولِ اِلٰٓى اٰخِرِ الزَّمَانِ وَ اغْفِرْلَنَا وَ ارْحَمْنَا يَٓا اِلٰهَنَا بِكُلِّ صَلَاةٍ مِنْهَا اٰم۪ينَ
[7]
* * *
(Opisałem świadectwa prawdziwości proroctwa Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie, na które zwięźle wskazałem w traktacie w języku tureckim, zatytułowanym Suaat-i Marifeti'n-Nebi,a także w Liście Dziewiętnastym, zatytułowanym Cuda Muhammada.W owych traktatach wspomniałem również pokrótce o aspektach cudowności Koranu. Ponadto w traktacie w języku tureckim, zatytułowanym Lemeat,tj. Blaski,a także w Słowie Dwudziestym Piątym, poświęconym cudowności Koranu, wyjśniłem pokrótce czterdzieści sposobów, na które Koran jest cudem, i wskazałem na czterdzieści aspektów jego cudowności. Elokwencję składni Koranu, która jest jednym z owych czterdziestu aspektów, opisałem na czterdziestu stronach komentarza w języku arabskim, zatytułowanego Iszarat al-I'dżaz,tj. Znaki cudowności.Jeśli czujesz taką potrzebę, możesz sięgnąć do owych trzech dzieł).
KROPLA CZTERNASTA
Wszechmądry Koran, ów skarbiec cudów i największy cud, udowadnia prawdziwość proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a także jedność Boga, w sposób tak rozstrzygający, że nie potrzebują one żadnego innego dowodu. Podamy jego definicję i wskażemy na jeden lub dwa spośród blasków jego cudowności, które stały się powodem krytyki.
Wszechmądry Koran, który umożliwia nam poznanie naszego Pana (ar. Ar--Rabb), jest zatem przedwiecznym tłumaczem wielkiej księgi wszechświata; jest tym, który odkrywa skarbce Najpiękniejszych Imion Boga, ukryte na stronicach niebios i ziemi; jest kluczem do prawd ukrytych między wersami wydarzeń; jest skarbcem łask Najbardziej Miłosiernego i Jego przedwiecznych przesłań, które zstępują ze świata tego, co niewidzialne, za zasłoną tego świata przejawów; jest słońcem, fundamentem i planem duchowego świata islamu, a także mapą światów życia ostatecznego; jest niedwuznaczną wykładnią, przejrzystą wystawą, wyraźnym dowodem i tym, który jasno tłumaczy istotę Boga, Jego atrybuty i dzieła; jest nauczycielem, prawdziwą mądrością, przewodnikiem i przywódcą świata ludzkości; jest Księgą mądrości i prawa, modlitwy i czci, rozkazu i wezwania, inwokacji i Bożej wszechwiedzy - Księgą, która zaspokaja wszystkie potrzeby duchowe; jest świętą biblioteką, w której znajdziemy księgi właściwe dla wszystkich dróg świętych mężów (ar. ałlija) i ludzi prawdomównych, ludzi o czystych duszach i uczonych, których wszystkie drogi i ścieżki różnią się od siebie nawzajem.
Rozważ blaski cudowności Koranu widoczne w jego powtórzeniach, o których mniema się, że są błędem: skoro Koran jest zarówno Księgą inwokacji, jak Księgą modlitwy i Księgą wezwania, jego powtórzenia są wskazane, zaiste, są najbardziej elokwentne i zasadnicze. Nie jest tak, jak wyobrażają to sobie ludzie tkwiący w błędzie, jako że cechą szczególną inwokacji jest blask, jaki nadaje jej powtarzanie, cechą modlitwy jest wzmacnianie jej poprzez powtarzanie, a cechą wezwania - potwierdzenie go poprzez powtarzanie. Co więcej, nie każdy i nie zawsze jest w stanie przeczytać cały Koran, lecz najczęściej jesteśmy w stanie przeczytać jedną surę. Zatem skoro najważniejsze z zamysłów Koranu są zawarte w większości jego dłuższych sur, przeto każda z nich jest jak mały Koran. Oznacza to, że - by nikomu nie odebrano przysługującego mu prawa - niektóre z idei Koranu, takie jak Boża jedność, Zmartwychwstanie czy historia Mojżesza, zostały powtórzone. Ponadto jak potrzeby natury cielesnej, tak i potrzeby duchowe są rozmaite. Niektóre z nich muszą być zaspokajane przy każdym oddechu, a jak ciało potrzebuje powietrza, tak dusza potrzebuje słowa Huła(ar. On).Inne potrzeby duchowe, takie jak te, które zaspokaja słowo Bismi-llah(ar. w Imię Boga),muszą być zaspokajane każdej godziny. Oznacza to, że powtarzanie niektórych wersetów wynika z powtarzania się potrzeby. Koran powtarza pewne sformułowania, by wskazać na potrzebę, obudzić ją i pobudzić, by wzbudzić pragnieniei pożądanie.
Ponadto Koran jest założycielem, jest podstawą jasnej religii Boga, jest fundamentem świata islamu. Zmienił życie społeczne człowieka i jest odpowiedzią na powtarzające się pytania wszystkich klas społecznych. Powtórzenie jest niezbędne dla tego, kto jest założycielem, by ustalić pewne rzeczy, a także jest niezbędne, by je potwierdzić. Potwierdzenie, weryfikacja i powtórzenie są niezbędne, by położyć nacisk na owe ustalone rzeczy.
Ponadto Koran mówi zarówno o kwestiach tak ogromnych, jaki o prawdach tak drobnych, że liczne powtórzenia, różniące się między sobą co do formy, są niezbędne, by ulokować owe kwestie i prawdy w sercu każdego człowieka. Niemniej jednak tylko z pozoru są to powtórzenia, zaś w rzeczywistości każdy werset ma liczne znaczenia, liczne aspekty i poziomy, a także wynikają z niego liczne korzyści. W każdym miejscu, w którym są wspomniane, owe kwestie i prawdy mają różne znaczenia, służą różnym zamysłom i są źródłem różnych korzyści.
Ponadto Koran jest trudny do określenia, a jego zwięzłość w pewnych kwestiach tyczących się kosmosu jest błyskiem jego cudowności, zamysłu
i przewodnictwa. Koran nie może stać się przedmiotem krytyki, a jego zwięzłość nie jest błędem, jak wyobrażają to sobie niektórzy spośród ateistów.
Jeśli zapytasz: "Dlaczego Wszechmądry Koran nie mówi o bytach w ten sam sposób, w jaki czynią to filozofia i nauka? Niektóre kwestie pozostawia omówionymi zwięźle, a o niektórych mówi w prosty i powierzchowny sposób, który jest łatwy dla każdego, nie uraża odczuć ogółu, nie wywołuje znużenia ani wyczerpania w umysłach zwykłych ludzi. Dlaczego tak jest?",
Odpowiemy:Filozofia zbłądziła i zeszła ze ścieżki prawdy - oto dlaczego. Ponadto dzięki poprzednim Słowom i dzięki temu, czego nauczają, z pewnością pojąłeś, że Wszechmądry Koran mówi o wszechświecie, by umożliwić poznanie istoty Boga, Jego atrybutów i Najpiękniejszych Imion. Koran objaśnia znaczenia księgi wszechświata, by umożliwić poznanie jej Stwórcy. Oznacza to, że wskazuje on na wszystkie byty nie przez wzgląd na owe istoty jako takie, lecz przez wzgląd na ich Stwórcę. Ponadto Koran zwraca się do wszystkich. Tymczasem filozofia i nauka wskazują na byty same w sobie, a zwracają się w szczególności do naukowców. Wobec tego, że Wszechmądry Koran sprawia, że istoty stają się świadectwami i dowodami, takie świadectwo musi być powierzchowne, by mogło zostać szybko zrozumiane przez ogół. Jako że Koran, owa Księga przewodnictwa, zwraca się do wszystkich grup ludzi, prości ludzie, którzy tworzą najbardziej liczną grupę, pragną przewodnictwa zwięzłego i pozostawiającego niejasnymi rzeczy, które nie są niezbędne, przybliżającego subtelności poprzez porównania, takiego, które nie sprawia, że rzeczy, które na pierwszy rzut oka są oczywiste, przybiorą kształt tego, co niepotrzebne lub nawet szkodliwe, aby owi prości ludzie nie popadli w błąd.
Na przykład Koran mówi, że słońce jest obracającą się lampą czy też latarnią. Jest tak, ponieważ Koran nie mówi o słońcu jako takim ani o jego istocie, lecz stwierdza, że jest ono pewnego rodzaju osią porządku i środkiem systemu, zaś porządek i system są zwierciadłami, w których odbija się kunszt Tego, Który je stworzył. Koran mówi:
اَلشَّمْسُ تَجْر۪ى
[52], co oznacza, że słońce się obraca. Poprzez przywoływanie na myśl uporządkowanych zarządzeń Bożej mocy, widocznych w następowaniu po sobie zimy i lata, dnia i nocy, poprzez frazę, która znaczy, że słońce się obraca, umożliwia poznanie ogromu Stwórcy. Zatem jakkolwiek nie wyglądałoby naprawdę owo obracanie się słońca, ta prawda nie będzie miała wpływu na ustalony porządek, utkany i dobrze widoczny, zgodny z zamysłem Boga.
Koran mówi również:
وَجَعَلْنَا الشَّمْسَ سِرَاجًا
[8].
Opisując poprzez słowo "lampa" świat, jakby ten był pałacem, a wszelkie rzeczy na świecie jako ozdoby owego pałacu, jako zaopatrzenie przygotowane dla zaspokojenia potrzeb człowieka i innych istot żywych, z czego można wywnioskować, że słońce jest podporządkowanym swemu Panu kandelabrem, Koran umożliwia poznanie miłosierdzia i darów Stwórcy. Teraz spójrz, a zobaczysz, co mówi głupia paplanina filozofii:
"Słońce jest ogromną, płonącą masą cieczy. Sprawia, że oderwane od niego planety krążą wokół niego. Waży tyle-to-a-tyle, to jest tak, a tamto jest tak..."
Ta paplanina nie dostarcza duszy zadowolenia i poczucia spełnienia, jakie daje prawdziwa wiedza, lecz daje jedynie okropną trwogę i straszliwe zdumienie. Filozofia nie mówi o słońcu tak, jak czyni to Koran. Możesz dzięki temu pojąć, jaka jest wartość rozważań filozofii, które są okazałe z wierzchu, lecz puste w środku. Nie daj się zatem zwieść jej błyszczącej fasadzie i nie lekceważ najbardziej cudownych wystaw Koranu!
اَللّٰهُمَّ اجْعَلِ الْقُرْاٰنَ شِفَٓاءً لَنَا وَ لِكَاتِبِه۪ وَ اَمْثَالِه۪ مِنْ كُلِّ دَٓاءٍ وَ مُونِسًا لَنَا وَ لَهُمْ ف۪ى حَيَاتِنَا وَ بَعْدَ مَوْتِنَا وَ فِى الدُّنْيَا قَر۪ينًا وَ فِى الْقَبْرِ مُونِسًا وَ فِى الْقِيَامَةِ شَف۪يعًا وَ عَلَى الصِّرَاطِ نُورًا وَ مِنَ النَّارِ سِتْرًا وَ حِجَابًا وَ فِى الْجَنَّةِ رَف۪يقًا وَ اِلَى الْخَيْرَاتِ كُلِّهَا دَل۪يلًا وَ اِمَامًا بِفَضْلِكَ وَ جُودِكَ وَ كَرَمِكَ وَ رَحْمَتِكَ يَا اَكْرَمَ الْاَكْرَم۪ينَ وَ يَا اَرْحَمَ الرَّاحِمِينَ اٰم۪ينَ ٭
[9]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اُنْزِلَ عَلَيْهِ الْفُرْقَانُ الْحَك۪يمُ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ
[10]
(Uwaga:Sześć Kropel z owej Kropli Czternastej, a zwłaszcza sześć Punktów czwartej z owych sześciu Kropel, które zawarte są w arabskim wydaniu Traktatów Światła, objaśnia piętnaście spośród mniej więcej czterdziestu aspektów cudowności Koranu. Uważając to, co powiedzieliśmy do tej pory, za wystarczające, w tym miejscu przerwiemy omówienie tego tematu. Jeśli chcesz, sięgnij do Traktatów w języku arabskim, a znajdziesz skarbiec pełen cudów).
* * *
Słowo Dwudzieste
(Niniejsze Słowo składa się z dwóch Stacji).
Stacja Pierwsza
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَاِذْ قُلْنَا لِلْمَلٰٓئِكَةِ اسْجُدُوا لِاٰدَمَ فَسَجَدُٓوا اِلَّٓا اِبْل۪يسَ
[1]
اِنَّ اللّٰهَ يَاْمُرُكُمْ اَنْ تَذْبَحُوا بَقَرَةً
[2]
ثُمَّ قَسَتْ قُلُوبُكُمْ مِنْ بَعْدِ ذٰلِكَ فَهِىَ كَالْحِجَارَةِ اَوْ اَشَدُّ قَسْوَةً ٭
[44]
Pewnego dnia, kiedy czytałem powyższe wersety, zostały mi oznajmione trzy Punkty spośród blasków Koranu, stanowiące broń przeciwko podszeptom Szatana, którego sugestie przybrały następujący kształt:
Iblis powiedział: "Mówisz, że Koran jest cudem, a jego elokwencja jest nieskończona, że jest w nim zawarte przewodnictwo dla wszystkich ludzi wszystkich czasów. Zatem jakież znaczenie tkwi w jego uporczywym powtarzaniu pewnych mało ważnych wydarzeń historycznych? Jak może być właściwym wspominanie o mało znaczącym zdarzeniu takim, jak zabicie krowy, jakby było ono czymś doniosłym, a nawet nadawanie całej ważnej surze nazwy Krowa? To samo tyczy się wydarzenia 'oddania pokłonu Adamowi', które miało miejsce w królestwie tego, co niewidzialne, i nie można zrozumieć go w sposób racjonalny. Można podporządkować się tym naukom i przyjąć je bez wątpliwości dopiero po osiągnięciu silnej wiary. Tymczasem Koran ze swymi naukami zwraca się do tych, którzy używają swego rozumu; w wielu miejscach mówi:
اَفَلَا يَعْقِلُونَ [3], a także odwołuje się do rozumu w tym, co mówi. Podobnie, jakież przewodnictwo zawarte jest w ukazaniu naturalnego stanu skał, który jest wynikiem przypadku, w taki sposób, jakby był on czymś ważnym?"
Owe Punkty, którymi zostałem natchniony, przybrały następujący kształt:
PUNKT PIERWSZY
Wszechmądry Koran wymienia liczne pozornie mniej ważne zdarzenia, za którymi jednak kryją się ogólne zasady, zaś owe zdarzenia ukazane są jako wskazówki powszechnych praw. Na przykład słowa:
عَلَّمَ اٰدَمَ الْاَسْمَٓاءَ كُلَّهَا
[4]
mówią o cudzie, jaki ukazał Adam wobec aniołów, który to cud dowiódł, iż zdolności Adama są wystarczające dla Bożego namiestnika na ziemi, choć samo wydarzenie jako takie było czymś pomniejszym. Jednak owo pomniejsze wydarzenie wskazuje na powszechną zasadę, wedle której to stosowne do wszechstronnej natury człowieka nauczenie go wiedzy z dziedziny niezliczonych nauk i licznych, obejmujących każdą rzecz gałęzi wiedzy, to przekazanie mu rozległej wiedzy na temat cech i atrybutów Boga były tym, co dało człowiekowi wyższość nie tylko nad aniołami, lecz także - w kwestii poniesienia Najwyższego Depozytu - nad niebiosami, ziemią i górami. Jak Koran oznajmia, że dzięki swemu wszechstronnemu usposobieniu człowiek jest duchowym namiestnikiem Boga na ziemi, tak drobne wydarzenie ze świata tego, co niewidzialne (jakim było oddanie pokłonu Adamowi przez aniołów, podczas gdy nie pokłonił się Szatan), wskazuje na rozległe, powszechne i widoczne prawo, na rozległą prawdę, która brzmi następująco:
Poprzez wspomnienie o posłuszeństwie aniołów wobec Adama, a także o dumie Szatana, który odmówił oddania mu pokłonu, Koran sprawia, że staje się zrozumiałe, iż większość materialnych istot wszechświata, a także ich duchowi przedstawiciele i wyznaczone do tego istoty są podporządkowane człowiekowi, jak również, że wszystkie zmysły człowieka są predysponowane do tego i odpowiedzialne za to, by przynosiły korzyści człowiekowi. Wskazując na to, jak straszliwym nieprzyjacielem i jak poważną przeszkodą na drodze do rozwoju człowieka jest zło wraz ze swymi przedstawicielami, które za swą siedzibę obrało złe duchy, psujące naturę człowieka i sprowadzające go na ścieżki zła, Koran, owa Księga cudownej wystawy, choć mówi o pomniejszym wydarzeniu z udziałem Adama (niech będzie z nim pokój), prowadzi wzniosłą konwersację z całym wszechświatem i z całym rodzajem ludzkim.
PUNKT DRUGI
Choć kraj Egiptu jest częścią wielkiej pustyni Sahary, to dzięki błogosławieństwom Nilu stał się niczym nadzwyczaj żyzne pole uprawne.
Tak błogosławione i niebiańskie miejsce, powstałe po sąsiedzku z piekielną Saharą, sprawiło, że rolnictwo było czymś upragnionym przez mieszkańców tego kraju i tak zespolonym z ich naturą, że stało się dla nich czymś świętym, zaś krowa i byk, owe środki rozwoju rolnictwa, również stały się święte, a nawet oddawano im cześć. Egipcjanie owych czasów uważali krowy i byki za święte do tego stopnia, że oddawali im cześć boską. Zatem dzięki kwestiom "Krowy" czy też cielca staje się jasne, że synowie Izraela owych czasów, którzy dorastali w Egipcie, również przyjęli ten zwyczaj.
Wszechmądry Koran sprawia, iż staje się zrozumiałe, że dzięki złożeniu ofiary z krowy (a w szerszym rozumieniu, dzięki swemu posłannictwu) Mojżesz usunął i zniszczył koncepcję oddawania krowom czci należnej Bogu, która stała się częścią obyczajów jego narodu i częścią prawdziwej natury jego ludzi.
Zatem poprzez owo pomniejsze zdarzenie Koran ze swą wzniosłą cudownością wyjaśnia powszechną zasadę, która jest istotną nauką, w jakiej zawarta jest mądrość dla wszystkich ludzi wszystkich czasów.
Rozumując poprzez analogię, możesz zrozumieć, że pewne pomniejsze wydarzenia, o których Koran wspomina, jakby były wydarzeniami historycznymi, wskazują na zasady natury powszechnej. Nawet w traktacie Lemeat(w jego części poświęconej cudowności Koranu), wybierając z historii Mojżesza siedem fraz, które są wymieniane i powtarzane w wielu surach, wyjaśniliśmy, jak każda część owych poszczególnych fraz zawiera ważną zasadę natury powszechnej. Jeśli chcesz, możesz sięgnąć do owego traktatu.
PUNKT TRZECI
ثُمَّ قَسَتْ قُلُوبُكُمْ مِنْ بَعْدِ ذٰلِكَ فَهِىَ كَالْحِجَارَةِ اَوْ اَشَدُّ قَسْوَةً وَاِنَّ مِنَ الْحِجَارَةِ لَمَا يَتَفَجَّرُ مِنْهُ الْاَنْهَارُ وَاِنَّ مِنْهَا لَمَا يَشَّقَّقُ فَيَخْرُجُ مِنْهُ الْمَٓاءُ وَاِنَّ مِنْهَا لَمَا يَهْبِطُ مِنْ خَشْيَةِ اللّٰهِ وَمَا اللّٰهُ بِغَافِلٍ عَمَّا تَعْمَلُونَ
[44]
Kiedy czytałem powyższy werset, ten, który wsącza swój podszept do serc ludzi, powiedział: "Jakież to znaczenie jest zawarte w tym omawianiu i objaśnianiu pewnych naturalnych stanów skał, które są czymś zwyczajnym i każdy dobrze je zna, jakby były one najważniejszą i najbardziej znaczącą ze wszystkich kwestii? W jaki sposób ma to być stosowne i jaka jest potrzeba po temu?"
W obliczu owej sugestii oznajmiono mi następujący Punkt spośród blasków Koranu:
Tak, jest to stosowne i potrzebne. Jest to wielce właściwe, zaś znaczenie owego wersetu jest tak doniosłe, a jego prawda tak olbrzymia, że jedynie dzięki cudownej zwięzłości Koranu i łasce jego przewodnictwa można w pewnym stopniu uczynić ją łatwiejszą do zrozumienia i streścić. Tak, zwięzłość, jedna z podstaw cudowności Koranu, łaska jego przewodnictwa i odpowiednia nauka, która jest jednym ze świateł jego przewodnictwa, wymaga tego, by zwykłym ludziom, stanowiącym większość z tych, do których Koran się zwraca, jego uniwersalne prawdy oraz głębokie i ogólne zasady ukazały się w kształcie tego, co poszczególne i znajome, a także tego, by - w sposób właściwy dla prostych umysłów tych ludzi - ukazały się jedynie wskazówki owych wielkich prawd w kształcie tego, co proste, a co więcej, by Boże zarządzenia, które są cudowne i ukryte za zasłoną tego, co zwyczajne i skryte pod ziemią, ukazały się w zwięzłej formie. Zatem z powodu owej tajemnicy Wszechmądry Koran mówi poprzez powyższy werset, co następuje:
"O, dzieci Izraela i synowie Adama! Cóż takiego się wam przydarzyło, że uczyniło wasze serca twardszymi i bardziej pozbawionymi życia od kamieni? Czyż nie widzicie, że owe nadzwyczaj twarde, pozbawione życia i wielkie skały, tworzące wielką warstwę pod ziemią, są tak posłuszne i tak podporządkowane Bożym rozkazom, a w obliczu dzieł Wszechwładnego stają się tak miękkie i uległe, że Boże zarządzenia zachodzą wśród owych twardych i nieczułych skał pod powierzchnią ziemi z tą samą łatwością, w takim samym porządku i przejawiając tak samo doskonałą mądrość, z jakimi zachodzą wśród drzew, w powietrzu, w uporządkowanych korytach rzek i w obiegu krwi, płynącej w żyłach. Jak gałęzie roślin i drzew rozpościerają się w powietrzu z łatwością i nie napotykając na żadne przeszkody, tak w ten sam sposób i z tą samą łatwością delikatne korzenie rozpościerają się wśród podziemnych skał". {(*): Tak, właściwym jest, by Koran objaśniał trzy ważne obowiązki warstw skalnych, owego kamienia węgielnego wspaniałego, przemieszczającego się pałacu znanego jako Ziemia, jakie zostały im powierzone przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała.
Obowiązek Pierwszy: Jak ziemia jest matką dla roślin i dzięki Bożej mocy sprawia, że rosną, tak samo dzięki Bożej mocy skały są pielęgniarką dla ziemi i powodują jej wzrost.
Obowiązek Drugi: Skały służą uporządkowanemu obiegowi wody w ciele ziemi, który jest niczym obieg krwi.
Obowiązek Trzeci: Skały są skarbnikiem dla zdrojów, rzek, źródeł i strumieni, które nieprzerwanie biorą z ziemi swój początek i wypływają z niej w uporządkowanej równowadze. Zaiste, skały, które ze wszystkich swoich sił sprawiają, że wypływa z nich życiodajna woda, składają zaświadczenie Bożej jedności, spisują je i skrapiają nim całą powierzchnię ziemi.}
Na to wskazuje Koran i tej rozległej prawdy uczy poprzez powyższy werset, aluzyjnym językiem mówiąc tym, których serca są twarde, co następuje:
"O, dzieci Izraela i synowie Adama! Cóż to za serca nosicie w piersiach przy waszej słabości i bezsilności, że stały się one tak twarde, by opierać się rozkazowi Jego, Jednego, podczas gdy wielka warstwa twardych skał wykonuje w ciemności ich delikatne obowiązki pod Jego rozkazami tak doskonale i z takim posłuszeństwem, nie przejawiając żadnego nieposłuszeństwa?"
Zaiste, skały są skarbnikami życiodajnej wody i innych środków do życia wszystkich żywych stworzeń na powierzchni ziemi, są narzędziami ich rozdzielania i rozdawania. Czynią to tak mądrze i sprawiedliwie, że w dłoni mocy Wszechmądrego, Chwalebnego, stają się miękkie jak wosk lub nawet jak powietrze, nie stawiając żadnego oporu, biją czołem przed Jego potęgą i mocą. Jak na powierzchni ziemi obserwujemy dobrze uporządkowane stworzenia oraz wydarzenia, które zachodzą dzięki mądrym i łaskawym Bożym zarządzeniom, tak to samo dzieje się pod powierzchnią ziemi. Zaiste, tam Boża mądrość i łaska przejawiają się w sposób jeszcze bardziej cudowny i zdumiewający, jeśli chodzi o mądrość i uporządkowanie.Spójrz, jak owe twarde i nieczułe skały na jeden rozkaz Stwórcy stają się miękkie niczym wosk, jak nie stawiają żadnego oporu i tracą swoją twardość wobec urzędników Boga, jakimi są delikatne wody czy misternie ukształtowane i miękkie jak jedwab korzenie. Jak serce tego, kto miłuje, tak serce skały topnieje pod dotknięciem owych delikatnych i pięknych rzeczy, by na ich drodze stać się miękką ziemią.
Poprzez frazę:
وَاِنَّ مِنْهَا لَمَا يَهْبِطُ مِنْ خَشْيَةِ اللّٰهِ
Koran ukazuje wskazówkę wielkiej prawdy, która jest następująca:
Jak wtedy, gdy Mojżesz prosił o możliwość ujrzenia Boga, a wówczas sławna Góra skruszyła się wobec Bożego przejawu, a jej skały obróciły się w proch rozsypany po całej powierzchni ziemi, tak korzenie większości gór podobnych wielkim monolitom zostały ukształtowane z cieczy czy też wody poprzez przejaw Bożej chwały mający postać trzęsień ziemi oraz niektórych zachodzących na ziemi wydarzeń, a poprzez owe niesamowite i przerażające przejawy Bożej mocy skały spadają z wysokich szczytów gór i rozbijają się. Niektóre z nich rozsypują się w proch, stając się ziemią, owym źródłem, z którego wyrastają rośliny. Inne pozostają skałami i toczą się w dół, rozpadając się, ku dolinomi równinom. Służą one wielu celom w dziełach mieszkańców ziemi (na przykład mając zastosowanie przy budowie domów), zaś w swym poddaniu się biją czołem przed Bożą mądrością i mocą, a to dla pewnych
ukrytych przykładów mądrości i dla pewnych korzyści, przybierając określony kształt na rozkaz wynikający z zasad Bożej mądrości. Świadectwem tego, że pozostawiają one swoje wyniosłe miejsca na szczytach z powodu trwogi przed Bogiem, wybierając w pokorze niżej położone miejsca, że stają się środkami umożliwiającymi osiągnięcie znaczących korzyści, że ani nie są bezowocne, ani nie działają na własną rękę, ani też nie podlegają przypadkowi, lecz w owym pozornym nieładzie, dzięki mądrym zarządzeniom Wszechmądrego i Wszechmocnego, pozostają mądrze uporządkowane, choć nie jest to widoczne dla jedynie pobieżnego spojrzenia - świadectwem tego wszystkiego są zamysły i korzyści związane ze skałami, a także doskonały porządek i finezyjny kunszt, widoczne w upiększonych i ozdobionych klejnotami owoców i kwiatów szatach, w które to szaty przyodziane są ciała toczących się w dół skał. Składają one owo świadectwo w sposób tak rozstrzygający, że nie można w nie powątpiewać.
Ujrzeliście zatem, jak wartościowymi z punktu widzenia mądrości są trzy części omawianego wersetu. Teraz spójrz na delikatny styl wystawy Koranu i na jego cudowną elokwencję. Spójrz, jak w trzech częściach owego wersetu, poprzez trzy znane i łatwe do zaobserwowania wydarzenia, które możemy zauważyć, wskazuje on na wyżej wymienione rozległe i ważne prawdy, zaś poprzez przypomnienie o dalszych trzech wydarzeniach, które są niby lekcja i przestroga, podsuwa subtelne przewodnictwo, używając powściągliwego stylu, któremu nie można się oprzeć.
Na przykład w drugiej części owego wersetu Koran mówi:
وَاِنَّ مِنْهَا لَمَا يَشَّقَّقُ فَيَخْرُجُ مِنْهُ الْمَٓاءُ
Czyniąc poprzez owo wyrażenie aluzję do skały, która w doskonałej gorliwości rozdzieliła się pod uderzeniem laski Mojżesza (niech będzie z nim pokój), wylewając dwanaście strumieni wypływających z dwunastu źródeł, Koran oznajmia, co znaczy:
"O, dzieci Izraela! Wielkie skały stały się miękkie i skruszyły się w obliczu jednego cudu Mojżesza (niech będzie z nim pokój). Rozlały wiele łez, wylewając je czy to z przerażenia, czy też z rgfadości. Jakże niesłusznym jest to, że w obliczu wszystkich cudów Mojżesza pozostajecie tak uparci i nie płaczecie! Czyż wasze oczy są martwe, a wasze serca zatwardziałe?"
W swej trzeciej części werset mówi:
وَاِنَّ مِنْهَا لَمَا يَهْبِطُ مِنْ خَشْيَةِ اللّٰهِ
Przypominając umysłowi poprzez tę frazę znane wydarzenie, kiedy to wielka góra z przerażenia obróciła się w proch w obliczu przejawu Bożej
chwały, co miało miejsce na Górze Synaj po suplikacji Mojżesza (niech będzie z nim pokój), kiedy to skały z trwogi potoczyły się w dół na wszystkie strony, Koran naucza nas tego, co znaczy:
"O, ludu Mojżesza! Jakże to możliwe, że nie lękacie się Boga, podczas gdy złożona ze skał góra rozpadła się w proch ze strachu przed Nim? Choć wiecie, że Mojżesz (niech będzie z nim pokój) wspiął się nad wznoszącą się ponad wami Górę Synaj, by zawrzeć przymierze z Bogiem, choć ujrzeliście, że góra rozpadła się w proch, kiedy błagał, by mógł ujrzeć Boga - jak to możliwe, że w swej zuchwałości nie drżycie ze strachu przed Bogiem, a wasze serca stały się twarde i nieczułe?"
Zaś w swej pierwszej części werset mówi:
وَاِنَّ مِنَ الْحِجَارَةِ لَمَا يَتَفَجَّرُ مِنْهُ الْاَنْهَارُ
Poprzez przypomnienie takich błogosławionych rzek, jak Nil, Eufrat i Tygrys, których źródła tryskają z gór, Koran sprawia, że zrozumiały staje się cudowny sposób, w jaki skały otrzymują rozkazy Stwórcy i stają się im posłuszne. Serce, które jest czujne, wyciągnie z tego następujące wnioski:
Z pewnością jest niemożliwe, by skały miały być źródłem tak wielkich rzek. Przypuśćmy, że ich wody przestałyby płynąć, zaś każda z gór stała się zbiornikiem w kształcie stożka, a runęłyby już po niewielu miesiącach, kiedy szybko i w obfitości wypłynęłyby z nich owe rzeki. Również deszcz, który przenika jedynie na jakiś metr w głąb ziemi, nie mógłby dostarczyć przychodu wystarczającego dla tak wielkich wydatków. Oznacza to, że źródła owych rzek nie są czymś zwyczajnym, co w sposób naturalny bierze swój początekz przypadku, lecz Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, w prawdziwie cudowny sposób uczynił je wypływającymi z niewidzialnego skarbca.
W hadisie, który czyni wzmiankę o tej tajemnicy i wyraża to samo znaczenie, przekazano: Każda z owych trzech rzek jest kroplą ze źródeł Raju, które nieprzerwanie z niego wypływają, stąd źródła owych rzek dają taką obfitość wody.W innym hadisie zostało powiedziane: Źródła tych trzech rzek znajdują się w Raju[5]. Oto, jaką prawdę zawierają te hadisy:
Jako że przyczyny natury materialnej nie są w stanie wytworzyć takiej obfitości wody, źródła owych rzek muszą znajdować się w świecie tego, co niewidzialne, i muszą wypływać ze skarbca Bożego miłosierdzia, zaś dzięki temu zostaje zachowana równowaga między wysokimi i niskimi stanami wody każdej z nich.
Wszechmądry Koran, dzięki któremu możemy dojść do takich wniosków, daje taką oto naukę:
"O, dzieci Izraela i synowie Adama! Poprzez zatwardziałość waszych serc i nieczułość jesteście nieposłuszni i w swym niedbalstwie zamykacie wasze oczy na rozkazy i światło wiedzy Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem, Który jest tak Chwalebnym, że sprawił, iż z ust zwyczajnych, pozbawionych życia skał wypływają rzeki tak potężne jak błogosławiony Nil, który sprawił, że Egipt stał się rajem, który składa wobec serca wszechświata i umysłu ziemi świadectwa jedności Boga tak wymowne, jak siła i obfitość wód owych wielkich rzek, sprawiając, że owe świadectwa płyną do serc i umysłów dżinnów i ludzi. Jak zatem jest możliwe, że podczas gdy nieczułe i pozbawione życia skały w tak cudowny sposób ukazują cuda Jego mocy,
{(*): Błogosławiony Nil bierze swój początek w Górach Księżycowych; główny nurt Tygrysu - w jaskini w dystrykcie Mukus prowincji Van; Eufrat - u podnóża góry w regionie Diyadin. Nauka dowiodła, iż początkami gór były skały powstałe z zakrzepłej lawy. Jedna z suplikacji Proroka: Chwała niech będzie Temu, Który rozpostarł ziemię, opierając ją na zestalonej cieczy jest rozstrzygającym dowodem tego, że pierwotne stworzenie ziemi wyglądało tak, że pewna ciekła substancja na rozkaz Boga zastygła i stała się skałą, a następnie za zezwoleniem Boga skała stała się ziemią. Arabskie słowo al-ard oznaczające ziemię, a użyte w owej suplikacji, oznacza glebę. To z kolei oznacza, że ciecz nie jest wystarczająco twarda, by stać się dla czegokolwiek punktem oparcia, a skały są zbyt twarde, by można było odnieść dzięki nim jakąś korzyść. Zatem Wszechmądry i Litościwy rozpostarł ziemię na skałach i uczynił ją miejscem zamieszkania dla istot żywych.}
ukazując Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, jak światło słoneczne ukazuje istnienie słońca, wy pozostajecie ślepi na światło Jego wiedzy i nie widzicie go?"
Spójrz zatem, jaka elokwencja została przyodziana w owe trzy prawdy, i uważnie zgłębiaj tak wymowną naukę. Jakież zatwardziałe serce mogłoby wytrzymać żar owej elokwentnej nauki, nie stając się miękkim?
Jeśli pojąłeś owo wyjaśnienie od początku aż do tego miejsca, ujrzyj jeden z blasków cudownego przewodnictwa Wszechmądrego Koranu i złóż podziękowania Wszechmocnemu Bogu!
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَلِيمُ الْحَكِيم
[6]
اَللّٰهُمَّ فَهِّمْنَا اَسْرَارَ الْقُرْاٰنِ كَمَا تُحِبُّ وَ تَرْضٰى وَ وَفِّقْنَا لِخِدْمَتِهِ اٰم۪ينَ بِرَحْمَتِكَ يَا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ
[6]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اُنْزِلَ عَلَيْهِ الْقُرْاٰنُ الْحَك۪يمُ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ
[7]
* * *
Stacja Druga Słowa Dwudziestego
(Blask cudowności Koranu, oświetlający cuda proroków).
Przyjrzyj się uważnie poniższym dwóm kwestiom i udzielonym na zakończenie odpowiedziom.
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَلَا رَطْبٍ وَلَا يَابِسٍ اِلَّا ف۪ى كِتَابٍ مُب۪ينٍ
Czternaście lat temu (w chwili, gdy pisałem te słowa; obecnie minęło już trzydzieści lat) w moim komentarzu do Koranu, zatytułowanym Iszarat al-I'dżaz (Znaki cudowności),spisałem omówienie w języku arabskim tajemnic powyższego wersetu. Obecnie dwaj spośród moich braci, których życzenia są dla mnie ważne, poprosili o objaśnienie owego omówienia w języku tureckim, zatem polegając na wsparciu Wszechmocnego Boga i na blasku Koranu mówię, co następuje:
Według jednej z interpretacji, Księga Jasna (lub inaczej Rejestr; tur. odpowiednio Kitab-i Mubinlub Imam-i Mubin)to Koran[1]. Powyższy werset twierdzi, że znajdziemy w nim każdą rzecz, świeżą czy suchą. Czy rzeczywiście tak jest? Tak, w owej Księdze znajduje się każda rzecz, lecz nie każdy może to spostrzec, ponieważ wszystko, co zawiera Koran, znajduje się na różnych spośród jego poziomów. Czasami znajdujemy nasiono danej rzeczy, czasami jej jądro, czasami zasadę, czasami znak, a mogą być one wspomniane albo wprost, albo domyślnie, albo aluzyjnie, albo niejasno, albo jako napomnienie. Wyrażone jest jedno z tych znaczeń, stosownie do potrzeby, w sposób zgodny z zamysłami Koranu i w połączeniu z tym, czego wymaga określona sytuacja.
Na przykład rzeczy takie, jak samolot, elektryczność, kolej żelazna czy telegraf zostały powołane do istnienia jako cuda nauki i technologii, w efekcie rozwoju człowieka w dziedzinach nauki i przemysłu. Wszechmądry Koran, który zwraca się do całej ludzkości, z pewnością ich nie lekceważy, zaiste, nie lekceważy ich, lecz wskazuje na nie na dwa sposoby:
-sposób pierwszy:poprzez cuda proroków;
-sposób drugi:poprzez pewne wydarzenia historyczne, jak na przykład:
قُتِلَ اَصْحَابُ الْاُخْدُودِ ٭ اَلنَّارِ ذَاتِ الْوَقُودِ ٭ اِذْ هُمْ عَلَيْهَا قُعُودٌ ٭ وَهُمْ عَلٰى مَا يَفْعَلُونَ بِالْمُؤْمِن۪ينَ شُهُودٌ ٭ وَمَا نَقَمُوا مِنْهُمْ اِلَّٓا اَنْ يُؤْمِنُوا بِاللّٰهِ الْعَز۪يزِ الْحَم۪يدِ ٭
[2]
jak również:
فِى الْفُلْكِ الْمَشْحُونِ ٭ وَخَلَقْنَا لَهُمْ مِنْ مِثْلِه۪ مَا يَرْكَبُونَ
[4]
{(*): Owo wyrażenie wskazuje na to, że kolej sprawiła, iż świat islamu stał się więźniem. Dzięki niej niewierzący zwyciężyli islam.}
Jak wersety podobne powyższym wskazują na kolej żelazną, tak poniższy werset czyni aluzję do elektryczności, jak również wskazuje na wiele innych świateł i tajemnic:
اَللّٰهُ نُورُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ مَثَلُ نُورِه۪ كَمِشْكَاةٍ ف۪يهَا مِصْبَاحٌ اَلْمِصْبَاحُ ف۪ى زُجَاجَةٍ اَلزُّجَاجَةُ كَاَنَّهَا كَوْكَبٌ دُرِّىٌّ يُوقَدُ مِنْ شَجَرَةٍ مُبَارَكَةٍ زَيْتُونَةٍ
[3],
{(*): Fraza: ...którego oliwa prawie by świeciła, nawet gdyby nie dotknął jej ogień. Światło na świetle! dodatkowo rozświetla tę subtelną wzmiankę.}
Ponieważ liczni ludzie zajmują się drugim z wymienionych sposobów, ponieważ jest ich wielu, a ów temat wymagałby wiele uwagi i objaśnień, na razie zadowolimy się owymi wersetami, które aluzyjnie napomykają o kolejach i elektryczności, i nie będziemy otwierać owych drzwi.
Jeśli chodzi o rodzaj pierwszy, Koran wskazuje na wynalazki poprzez cuda proroków. Wymienimy niektóre z nich jako przykłady.
WPROWADZENIE
Wszechmądry Koran wysyłał proroków do społeczności ludzkich jako przywódców i tych, którzy przewodzili rozwojowi duchowemu i moralnemu. Podobnie dał im wszystkim wiele cudów oraz uczynił ich mistrzami i przodującymi pod względem materialnego rozwoju ludzkości, nakazującymi ludziom, by naśladowali ich pod każdym względem. Zatem jak poprzez opowiadanie o doskonałych cechach duchowych i o doskonałej
moralności proroków zachęca się ludzi do tego, by wyciągnęli z owych opowieści korzystną lekcję, tak omawianie ich cudów zawiera w sobie zachętę do osiągania podobnych rzeczy i do naśladowania proroków. Można nawet powiedzieć, że jak osiągnięcia duchowe i moralne, tak osiągnięcia materialne i cuda zostały w pierwszej kolejności złożone w podarunku człowiekowi przez dłoń pełną cudów. Zatem tym, co jako pierwsze dało człowiekowi dary, jakimi są statek (co było cudem Proroka Noego, niech będzie z nim pokój) czy też zegar (co było cudem Proroka Józefa, niech będzie z nim pokój), była owa ręka obdarowująca cudami. W subtelny sposób wskazuje to na prawdę, która mówi, że patronami wielu spośród rzemiosł są prorocy - na przykład patronem marynarzy jest Noe (niech będzie z nim pokój), patronem zegarmistrzów Józef (niech będzie z nim pokój), patronem krawców Idris (niech będzie z nim pokój), i tak dalej.
Zaiste, dociekliwi uczeni oraz nauka, jaką jest retoryka, zgadzają się co do tego, że we wszystkich wersetach Koranu zawarte są liczne aspekty przewodnictwa i nauki. Wersety mówiące o cudach proroków, które są najbardziej olśniewającymi z wersetów Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, nie są zatem jedynie opowieściami historycznymi, lecz zawierają liczne znaczenia i liczne rodzaje przewodnictwa. Tak, wspominając cuda proroków, Koran wyznacza ostateczną granicę nauki i przemysłu człowieka, wskazując palcem na najdalszy z jego celów i określając cel ostateczny, zaś poprzez zachęcające poklepanie człowieka po plecach Koran popędza go, by podążał naprzód, w kierunku owych najdalszych granic. Jak przeszłość jest magazynem dla ziaren przyszłości i zwierciadłem dla jej atrybutów, tak przyszłość jest polem uprawnym przeszłości i zwierciadłem dla stanów, jakim przeszłość podlegała. Poniżej objaśnimy jedynie kilka próbek spośród tego niezmiernie obfitego źródła przykładów.
Na przykład werset:
وَ لِسُلَيْمٰنَ الرّ۪يحَ غُدُوُّهَا شَهْرٌ وَرَوَاحُهَا شَهْرٌ
[4],
który opisuje jeden z cudów Salomona (niech będzie z nim pokój), jakim było podporządkowanie mu powietrza, mówi:"Salomon w ciągu jednego dnia, frunąc przez powietrze, przemierzył odległość, na pokonanie której człowiek potrzebuje dwóch miesięcy drogi",sugerując zatem, że droga do pokonywania takich odległości przez powietrze stoi przed człowiekiem otworem. O, człowieku! W takim razie, skoro ta droga jest dla ciebie otwarta, wznieś się na ten poziom!
Wszechmocny Bóg mówi językiem owego wersetu, co znaczy:
"O, człowieku! Sprawiłem, że jeden z Moich sług dosiadł powietrza, ponieważ porzucił on pragnienia swej duszy. Jeśli ty również porzucisz lenistwo, które bierze swój początek z twej duszy, i jeśli dokładnie wykorzystasz niektóre z Moich praw kosmosu, ty również będziesz mógł go dosiąść...".
Za kolejny przykład weźmy werset:
فَقُلْنَا اضْرِبْ بِعَصَاكَ الْحَجَرَ فَانْفَجَرَتْ مِنْهُ اثْنَتَا عَشْرَةَ عَيْنًا
[5],
który wyjaśnia cud Mojżesza (niech będzie z nim pokój), wskazuje na skarbce miłosierdzia skryte pod ziemią, z których możemy skorzystać dzięki prostym narzędziom. Nawet z miejsc twardych jak skała można wydobyć życiodajną wodę za pomocą laski. Zatem poprzez owo znaczenie werset mówi do człowieka:
"Za pomocą laski możesz znaleźć najbardziej delikatny z blasków miłosierdzia, życiodajną wodę. Wobec tego dalejże, weź się do pracy i znajdź ją!"
Wszechmocny Bóg mówi aluzyjnym językiem owego wersetu, co znaczy:
"O, człowieku! W dłoń jednego z Moich sług, który Mi zaufał, włożyłem laskę, która wydobywała dla niego życiodajną wodę, skąd tylko zechciał. Jeśli ty również zdasz się na prawa Mojego miłosierdzia, zyskasz narzędzie podobne do owej laski lub niewiele się od niej różniące. Zatem dalejże, zrób to!"
Jedną z największych zasług postępu człowieka było stworzenie świdra, który sprawia, że woda wypływa z większości miejsc, w jakie owo narzędzie zostanie wbite, zaś ów werset wyznacza dalsze cele i leżące jeszcze dalej granice, tak jak werset poprzedni określał granicę możliwości położoną znacznie dalej niż możliwości dzisiejszych samolotów.
Za kolejny przykład weźmy werset:
وَاُبْرِئُ الْاَكْمَهَ وَالْاَبْرَصَ وَاُحْيِى الْمَوْتٰى بِاِذْنِ اللّٰهِ
[6],
który mówi o cudach Jezusa (niech będzie z nim pokój). Jak Koran wyraźnie zachęca człowieka do naśladowania wysokich cnót moralnych Jezusa (niech będzie z nim pokój), tak aluzyjnie zachęca go do podążania ku wzniosłemu kunsztowi medycznemu Wszechwładnego, którego mistrzem był Jezus. Werset wskazuje na następujące znaczenie:
"Można wynaleźć lekarstwo nawet na najbardziej chroniczne choroby, a wobec tego, o, człowieku!, o, dotknięci nieszczęściami synowie
Adama!, nie rozpaczajcie! Czymkolwiek nie byłaby choroba, jej uleczenie jest możliwe, poszukujcie zatem lekarstwa, a znajdziecie je. Niekiedy nawet śmierci można na pewien czas nadać barwę właściwą dla życia".
Wszechmocny Bóg mówi obrazowym językiem owego wersetu, co znaczy:
"O, człowieku! Jednego z Moich sług, który dla Mnie wyrzekł się świata, obdarowałem dwoma podarunkami. Jednym było remedium na choroby duszy, a drugim lekarstwo na dolegliwości ciała. Konające serca były wzbudzane do życia dzięki światłu przewodnictwa, a chorzy, którzy byli podobni martwym, odnajdowali zdrowie dzięki oddechowi i uleczeniu owego sługi. Ty również możesz znaleźć w aptece Mojej mądrości lekarstwo na każdą chorobę. Pracuj nad tym, by je znaleźć, a z pewnością znajdziesz, jeśli będziesz szukał".
Powyższy werset wyznacza zatem granicę leżącą o wiele dalej niż ta, którą wyznacza obecny postęp człowieka w dziedzinie medycyny, wskazuje na nią i zachęca człowieka, by do niej dążył.
Za kolejny przykład weźmy wersety:
وَاَلَنَّا لَهُ الْحَد۪يدَ
[7];
وَاٰتَيْنَاهُ الْحِكْمَةَ وَفَصْلَ الْخِطَابِ
[8],
które mówią o Dawidzie (niech będzie z nim pokój); a także werset:
وَاَسَلْنَا لَهُ عَيْنَ الْقِطْرِ
[9],
który mówi o Salomonie (niech będzie z nim pokój). Owe wersety wskazują na to, że sztuka zmiękczania żelaza jest jednym z największych darów Boga, poprzez który została ukazana cnota jednego z największych proroków. Zaiste, zmiękczanie żelaza (to jest, czynienie go miękkim jak ciasto), wytapianie miedzi, a także odnajdywanie minerałów i wydobywanie ich - są podstawą i fundamentem całego ludzkiego przemysłu. Zatem ów werset wskazuje na następujące znaczenie:
"Wielki posłaniec Boga i Jego namiestnik na ziemi został obdarowany zaiste wielkim darem, jakim był wspaniały cud zmiękczania żelaza. Czynienie żelaza miękkim jak ciasto i cienkim jak nitka, a także wytapianie miedzi - oto podstawy większości głównych gałęzi przemysłu".
Skoro językowi tego, który był zarówno posłańcem Boga, jak Jego namiestnikiem na ziemi, dano mądrość, oznacza to, że był on przywódcą zarówno świeckim, jak i duchowym, zaś w jego ręku spoczywały rzemiosło
i przemysł. Wyraźnie zachęca to człowieka do podążania z jednej strony ku mądrości języka, zaś z drugiej - ku korzyściom z rzemiosła, które spoczywa w jego ręku. Wszechmocny Bóg mówi aluzyjnym językiem owych wersetów, co znaczy:
"O, synowie Adama! Językowi i sercu jednemu z Moich sług, który postępował zgodnie z Mymi rozkazami oraz zgodnie ze swymi zobowiązaniami wobec Mnie, dałem taką mądrość, że mógł rozsądzić każdą rzecz, rozróżniając nawet najdrobniejsze kwestie, a także sprawił, że widoczną stała się prawda. Dałem mu taki kunszt, że dzięki niemu mógł on własnoręcznie nadawać żelazu dowolny kształt, jakby było ono woskiem, co było znaczącym narzędziem mocy jego namiestnictwa i jego władzy. Obdarowałem go, ponieważ było to możliwe. Ów dar zarówno jest ważny, jak też jest czymś, czego potrzebujecie w życiu społecznym. Jeśli również będziecie posłuszni rozkazom Mego stworzenia, wam również zostaną dane mądrość i rzemiosło, a z biegiem czasu zbliżycie się do takiego poziomu i osiągniecie go".
To dzięki zmiękczaniu żelaza i wytapianiu miedzi (na określenie której werset 34:12 używa arabskiego słowa qitr)człowiek dokonał największego postępu w dziedzinie przemysłu, osiągając największą moc i siłę. Powyższe wersety zwracają wzrok człowieka ku owej prawdzie, a także surowo ostrzegają ludzi dawnych czasów, którzy nie docenili ich ważności, jak również leniwych spośród ludzi teraźniejszości...
Za kolejny przykład weźmy werset:
قَالَ الَّذ۪ى عِنْدَهُ عِلْمٌ مِنَ الْكِتَابِ اَنَا اٰت۪يكَ بِه۪ قَبْلَ اَنْ يَرْتَدَّ اِلَيْكَ طَرْفُكَ فَلَمَّا رَاٰهُ مُسْتَقِرًّا عِنْدَهُ
[44]
który wskazuje na następujące cudowne wydarzenie:
By ściągnąć do Salomona (niech będzie z nim pokój) tron królowej Bilkis[10], jeden z jego ministrów, biegły w odpowiedniej nauce, powiedział:"Postawię jej tron tutaj, przed tobą, zanim mrugniesz okiem".Ów werset sugeruje zatem, iż jest możliwe sprowadzanie z daleka i w jednej chwili albo rzeczy jako takich, albo ich obrazów, a także, że faktem jest, iż Wszechmocny Bóg w cudowny sposób obdarował ową umiejętnością Salomona (niech będzie z nim pokój), by zaświadczyć o jego cnocie i sprawiedliwości. Jako że został zaszczycony zarówno władzą, jak i posłannictwem, Salomon w ten sposób mógł być informowany
o wszystkich wydarzeniach, jakie zachodziły we wszystkich regionach jego rozległego królestwa, mógł ujrzeć stan każdego ze swych poddanych czy też usłyszeć o tym, co im dolega. Oznacza to, że jeśli człowiek całkowicie zdaje się na Wszechmocnego Boga, a także prosi Go językiem swych wrodzonych zdolności (jak Salomon - niech będzie z nim pokój - prosił językiem swej cnotliwości), jeśli postępuje zgodnie z wszechświatowymi prawami Bożej mądrości, cały świat może stać się dla niego niczym małe miasto. Oznacza to, że podczas gdy tron królowej Bilkis znajdował się w Jemenie, w jednej chwili znalazł się - on lub jego obraz - w Damaszku, gdzie można było go zobaczyć. Widoczni stali się również mężczyźni stojący wokół tronu, a ich głosy można było usłyszeć. Owo zdarzenie zatem we wspaniały sposób wskazuje na możliwość ściągania z odległych miejsc obrazów i dźwięków, w efekcie mówiąc:
"O, królowie i władcy! Jeśli pragniecie postępować z czystą sprawiedliwością, usiłujcie dostrzec oblicze ziemi ze wszystkimi jego szczegółami, jak uczynił to Salomon. Wznosząc się do poziomu, na którym mógł być informowany o tym, co dzieje się w każdej części jego królestwa, ów sprawiedliwy król i władca, który umiłował swoich poddanych, mógł uniknąć duchowej odpowiedzialności i sprawować władzę z doskonałą sprawiedliwością".
W efekcie Wszechmocny Bóg mówi aluzyjnym językiem owego wersetu, co znaczy:
"O, synowie Adama! Obdarowałem jednego z Moich sług rozległym królestwem, a by mógł postępować w nim z całkowitą sprawiedliwością, pozwoliłem mu, by osobiście dowiadywał się o wszystkich sytuacjach i wydarzeniach, jakie w nim zachodziły. Jako że wszystkim ludziom przyznałem wrodzoną zdolność, dzięki której są Moimi namiestnikami na ziemi, dałem im również zdolność ujrzenia, rozważenia i zrozumienia całego oblicza ziemi stosownie do owej umiejętności, jako że tego wymaga Moja mądrość. Jeśli nawet do tego punktu nie docierają jednostki, mogą dotrzeć do niego ludzie jako rasa, a jeśli nawet nie dotrą do niego cieleśnie, święci (ar. ałlija)mogą dotrzeć do niego co do znaczenia. Wobec tego możecie skorzystać z owego wspaniałego daru. Dalejże, niech zobaczę, jak tego dokonujecie! Jeśli tylko nie będziecie zaniedbywali waszych obowiązków związanych z oddawaniem Mi czci, dokładajcie starań, by przekształcić oblicze ziemi w ogród, którego każdą część będziecie mogli ujrzeć, którego każdy dźwięk będziecie mogli usłyszeć. Zważajcie na zarządzenie Najbardziej Miłosiernego:
هُوَ الَّذ۪ى جَعَلَ لَكُمُ الْاَرْضَ ذَلُولًا فَامْشُوا ف۪ى مَنَاكِبِهَا وَكُلُوا مِنْ رِزْقِه۪ وَاِلَيْهِ النُّشُورُ
[11]
Zatem powyższy werset czyni aluzję do owej najdalszej granicy przekazywania obrazów i dźwięków, owego najpiękniejszego kunsztu, jaki w przyszłości może stać się udziałem człowieka, a także wskazuje na zachętę do osiągnięcia owej umiejętności.
Za kolejny przykład weźmy wersety:
مُقَرَّن۪ينَ فِى الْاَصْفَادِ
[12]
وَمِنَ الشَّيَاط۪ينِ مَنْ يَغُوصُونَ لَهُ وَيَعْمَلُونَ عَمَلًا دُونَ ذٰلِكَ
[13]
które oświadczają, że Salomon (niech będzie z nim pokój) podporządkował sobie dżinny, szatanów i złe duchy, a powstrzymując ich od zła, zatrudnił przy tym, co pożyteczne, a także mówią, że dżinny, owe najbardziej inteligentne z mieszkańców ziemi zaraz po człowieku, były posłuszne Salomonowi. Oznacza to, że można nawiązać z nimi kontakt, zaś szatani mogą zostać zmuszeni do tego, by porzucić swe zło i służyć - czy chcą tego, czy nie. Wszechmocny Bóg podporządkował ich jednemu ze Swych sług, który był posłuszny Bożym rozkazom. Wszechmocny Bóg mówi aluzyjnym językiem owych wersetów, co znaczy:
"O, człowieku! Sprawiłem, że dżinny, szatani i ich zło stały się posłuszne temu spośród Moich sług, który był posłuszny Mnie. Jeśli ty również podporządkujesz się Moim rozkazom, wiele istot, a wśród nich nawet dżinny i szatani, podporządkuje się tobie".
Owe wersety wyznaczają ostateczną granicę przywoływania duchów i rozmawiania z dżinnami - jak w spirytyzmie, który został wyodrębniony spośród mieszanki rozmaitych sztuk człowieka i wzbił się ponad inne nadzwyczajne zdolności człowieka, cielesne i duchowe. Wersety określają najbardziej korzystną z form owych kontaktów i otwierają drzwi wiodące na prowadzącą do owych kontaktów drogę. Nie chodzi jednak o podporządkowanie się dżinnom, szatanom i złym duchom (które niekiedy nazywają same siebie duchami zmarłych) ani o stanie się ich igraszką i pośmiewiskiem, jak dzieje się to w dzisiejszych czasach, lecz o podporządkowanie ich sobie dzięki talizmanowi Koranu i o wybawienie się od ich zła.
Inne wersety mówiące o Salomonie (niech będzie z nim pokój), które wskazują na pojawianie się istot duchowych w cielesnym kształcie,
a także o przywoływaniu demonów przez Salomona i podporządkowaniu ich sobie, a także inne wersety prócz nich, takie jak werset:
فَاَرْسَلْنَٓا اِلَيْهَا رُوحَنَا فَتَمَثَّلَ لَهَا بَشَرًا سَوِيًّا
[14]
wskazują zarówno na przywoływanie duchów, jak i na przybieranie przez nie cielesnego kształtu. Jednak w przywoływaniu dobrych duchów, do którego aluzję czynimy w tym miejscu, nie chodzi o to, by - jak czyni to dzisiejsza "kultura" - okazywać im brak szacunku, ani też o to, by oddawać się grom i zabawom na tym świecie, który powinniśmy traktować całkowicie poważnie, lecz o to, by - jak czynili to tacy święci, jak Muhjiddin al-'Arabi, który zachowując największą powagę i dla najbardziej poważnych celów spotykał się z duchami, kiedy zechciał - przyciągnąć je, nawiązać z nimi pewnego rodzaju relację, a poprzez udanie się do ich siedzib i przyciągnięcie ich (do pewnego stopnia) do tego świata odnieść korzyści natury duchowej. Oto, do czego powyższe wersety czynią aluzję (zaś dzięki owej aluzji staje się jasne, iż zachęcają człowieka do tego), wyznaczając najdalszą granicę sztuk i nauk okultystycznych, a także wskazując na ich najlepszą formę.
Za kolejny przykład weźmy wersety, mówiące o cudach Proroka Dawida (niech będzie z nim pokój):
اِنَّا سَخَّرْنَا الْجِبَالَ مَعَهُ يُسَبِّحْنَ بِالْعَشِىِّ وَالْاِشْرَاقِ
[15]
يَا جِبَالُ اَوِّب۪ى مَعَهُ وَالطَّيْرَ وَاَلَنَّا لَهُ الْحَد۪يدَ
[16]
عُلِّمْنَا مَنْطِقَ الطَّيْرِ
[17]
Wskazują one na to, że Wszechmocny Bóg nadał wychwalaniu i wysławianiu Go przez Dawida (niech będzie z nim pokój) taką siłę oraz tak donośne i miłe brzmienie, że wprawiły one w zachwyt nawet góry, które utworzyły krąg na horyzoncie wokół recytującego owe suplikacje, a każda również wychwalała Boga, jakby była wielkim gramofonem lub człowiekiem. Zastanawiam się, czy to możliwe, czy taka jest prawda?
Tak, to jest prawda. Każda z gór wraz ze swymi jaskiniami może rozmawiać z człowiekiem jak papuga, a to za pomocą echa. Powiedz: "Al-hamdu li-llah!" (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu) do wznoszącej się przed tobą góry, a góra odpowie: "Al-hamdu li-llah!", dokładnie tak samo, jak ty. Jako że Wszechmocny Bóg nadał górom taką zdolność, z pewnością została ona uczyniona taką, którą można rozwijać, by jej ziarno wykiełkowało.
Zatem skoro Bóg powierzył Dawidowi (niech będzie z nim pokój) Swoje namiestnictwo na ziemi wraz z posłannictwem w ich wyjątkowej postaci, sprawił również, by ziarno owej zdolności ukazało - jako cud godzien wielkiego posłannictwa Dawida i jego wspaniałych rządów - że wielkie góry podążają za nim jak uczniowie, żołnierze lub naśladowcy, a na jego rozkaz w swym języku wychwalają i wysławiają Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała. Cokolwiek mówił Dawid (niech będzie z nim pokój), góry powtarzały to za nim. W obecnych czasach, ponieważ środki komunikacji rozwinęły się i stały się liczne, potężny dowódca mógłby rozkazać swej wielkiej armii rozproszonej po górach, by każdy żołnierz oznajmił: "Allahu Akbar!" (ar. Bóg jest Największy), i sprawić, by góry przemówiły, wzbudzając wrzawę pośród nich. Skoro dowódca będący człowiekiem może - mówiąc metaforycznie - sprawić, by góry przemówiły językiem tych, którzy się wśród nich znajdują, to z pewnością wspaniały dowódca działający w Imię Wszechmocnego Boga mógłby sprawić, by przemówiły dosłownie, głosząc Bożą chwałę. Ponadto we wcześniejszych Słowach wyjaśniłem, że wszystkie góry posiadają zbiorową osobowość czy też tożsamość, wychwalając Boga i oddając Mu cześć w sposób stosowny dla każdej z nich. Oznacza to, że jak dzięki tajemnicy echa wszystkie góry wychwalają Boga językiem ludzi, tak również głoszą Jego chwałę własnymi językami.
Ponadto wersety:
وَالطَّيْرَ مَحْشُورَةً
[18]
عُلِّمْنَا مَنْطِقَ الطَّيْرِ
[19]
ukazują, że Wszechmocny Bóg obdarował Dawida i Salomona (niech będzie z nimi pokój) znajomością mowy ptaków, a także języków ich wrodzonych zdolności, a zatem wiedzą o tym, do czego ptaki mogą być użyteczne. Tak, skoro taka jest prawda i skoro oblicze ziemi jest zastawionym stołem, rozstawionym przez Najbardziej Miłosiernego dla wyświadczenia zaszczytu człowiekowi, zatem człowiek może podporządkować sobie większość zwierząt i ptaków, które czerpią korzyści z owego stołu, i sprawić, by mu służyły. Człowiek zatrudnia niektóre spośród najmniejszych zwierząt, takie jak pszczoła czy jedwabnik, otwierając z Bożej inspiracji drzwi prowadzące na szeroki trakt, wiodący ku wielu korzyściom, zaś poprzez wykorzystywanie do różnych zadań gołębi czy też poprzez uczenie mowy ptaków takich jak papugi dodał kolejne piękne rzeczy do cnót swej cywilizacji. Gdybyśmy znali języki wrodzonych zdolności innych zwierząt i ptaków, okazałoby
się, że wiele innych gatunków dałoby się zatrudnić do rozmaitych zadań, jak stało się to z ich braćmi, zwierzętami domowymi. Na przykład gdybyśmy znali język szpaków, które zjadają i niszczą szarańczę, gdybyśmy mogli kontrolować ich przemieszczanie się, można by było wykorzystać je przeciwko owej pladze. Jakże wartościowe usługi mogły oddać nam szpaki za darmo!
Zatem powyższe wersety określają najbardziej odległy cel i wyznaczają najdalszą granicę podporządkowywania sobie ptaków i czerpania z tego korzyści, a także sprawiania, że pozbawione życia istoty przemówią niczym telefony lub gramofony. Koran w swym wspaniałym stylu wskazuje palcem na owe cele, przynaglając człowieka, by do nich dążył, a zatem Wszechmocny Bóg mówi aluzyjnym językiem owych wersetów, co znaczy:
"O, ludzie! Jednemu spośród waszych braci w człowieczeństwie, który poddał Mi się całkowicie, by wyświadczyć zaszczyt jego posłannictwu oraz całkowitej sprawiedliwości, z jaką sprawował rządy, podporządkowałem wielkie stworzenia Mych królestw, sprawiając, że przemówiły, a także uczyniłem jego sługami większość z Mych żołnierzy spośród zwierząt. Wobec tego, skoro każdemu z was powierzyłem Największy Depozyt, przed którym zadrżały niebiosa, ziemia i góry, skoro dałem wam zdolność bycia Mymi namiestnikami na ziemi, powinniście poddać się Mnie, Temu, w Którego ręku są wodze wszystkich stworzeń, by z kolei stworzenia Mych królestw mogły wam się podporządkować, zaś wy możecie to osiągnąć w Moje Imię, w Imię Tego, w Którego ręku są wodze każdej rzeczy, by wnieść się do pozycji godnej waszych zdolności.
Skoro taka jest prawda, powinniście raczej oddawać się najbardziej przyjemnej i najbardziej wzniosłej rozrywce, miast słuchać muzyki z gramofonu, zabawiać się z gołębiami, czynić je dostarczającymi listy czy uczyć papugi ludzkiej mowy. Wówczas góry będą mogły stać się dla was wielkimi gramofonami, jak stały się nimi dla Dawida. Do waszych uszu dotrze harmonijne wychwalanie Boga przez drzewa, rośliny i przez podmuch bryzy, a góry ukażą wam swą prawdziwą naturę jako cudowne stworzenia, które tysiącami języków głoszą chwałę Boga, zaś większość ptaków stanie się waszymi zażyłymi przyjaciółmi i posłusznymi sługami, podobnymi dudkowi Salomona. Wówczas będą mogły zabawić was i z zapałem poprowadzić was ku doskonałości i ku osiągnięciu tego, do czego jesteście zdolni, a przy tym nie sprawią, że utracicie pozycję, jaka właściwa jest istotom ludzkim, jak jest to w przypadku innych rozrywek".
Za kolejny przykład weźmy werset:
قُلْنَا يَا نَارُ كُون۪ى بَرْدًا وَسَلَامًا عَلٰٓى اِبْرَاه۪يمَ
[20]
który mówi o jednym z cudów Abrahama (niech będzie z nim pokój), a zawarte w nim są trzy subtelne wskazówki:
Pierwsza:Jak inne pozorne przyczyny natury, tak i ogień nie działa wedle własnych chęci, zgodnie z własną istotą i na ślepo, lecz podlega rozkazom Boga i spełnia swój obowiązek, zatem nie spalił on Abrahama (niech będzie z nim pokój), ponieważ rozkazano mu: "Nie rób tego!".
Druga:Istnieje pewien stopień palącego zimna, które oddziałuje w ten sam sposób, jak palący ogień. Poprzez słowa: Bądź pokojem!{(*): Wedle jednego z komentarzy do Koranu (por. np. Ahmad Ibn Hanbal), gdyby nie te słowa Boga, zimno, o którym wspomnieliśmy, spaliłoby Abrahama.} Wszechmocny Bóg powiedział, co znaczy: "Niech nie spali go ani twój chłód, ani twój żar!" Oznacza to, że ogień może palić również poprzez osiągnięcie odpowiedniego stopnia zimna, będąc zarówno żarem, jak chłodem. I rzeczywiście, naukom przyrodniczym znany jest stan "białego żaru", którego gorąco nie rozciąga się na to, co go otacza, lecz przyciąga on otaczający go ogień do siebie, a poprzez chłód zamraża on każdą ciecz wokół siebie (tak jak zamarza woda), w efekcie paląc ją swym zimnem. Zatem ostre zimno można uznać za rodzaj ognia, który spala przez swój ziąb, a wobec tego tak dotkliwy ziąb z pewnością jest częścią Piekła, ponieważ mieści ono w sobie wszelkie stopnie i rodzaje ognia.
Trzecia:Jak wiara, owa zbroja islamu, jest rodzajem niematerialnej substancji, która zapewnia ochronę przed Ogniem piekielnym, tak istnieje również substancja materialna, która chroni przed ogniem tego świata. Jak wymaga tego Najpiękniejsze Imię Boże "Wszechmądry", nasz świat jest siedzibą mądrości, a Wszechmocny Bóg dokonuje swych dzieł poza zasłoną pozornych przyczyn. Zatem ogień nie spalił ani ciała Abrahama, ani jego szat, ponieważ Bóg sprawił, iż stały się one ognioodporne. Poprzez owo napomknienie werset koraniczny mówi:
"O, ludzie z narodu Abrahama! Bądźcie do niego podobni, a wasze szaty staną się zbroją chroniącą przed ogniem, waszym największym wrogiem na tym i na tamtym świecie. Przyodziejcie swe dusze w wiarę w Boga, a staną się zbrojami chroniącymi was przed Ogniem piekielnym. Co więcej, istnieją również określone substancje, które Wszechmocny Bóg ukrył dla was w głębi ziemi, a które mogą ochronić was przed złem ognia. Poszukujcie ich, wydobywajcie je i przywdziewajcie!"
Jednym z ważnych odkryć i kroków na drodze rozwoju człowieka było odkrycie substancji, której ogień nie jest w stanie spalić, a kiedy człowiek odkrył ją, przywdział ognioodporne szaty. Spójrz zatem, jak wzniosła, delikatna i piękna jest szata, jaką ów werset splata na warsztacie tkackim tego, który był poddanym Bogu hanifem[21], a owa szata pozostanie jego własnością przez całą wieczność.
Za kolejny przykład weźmy werset:
وَعَلَّمَ اٰدَمَ الْاَسْمَٓاءَ كُلَّهَا
który mówi:"Najwspanialszym z cudów Adama (niech będzie z nim pokój) w kwestii najwyższego namiestnictwa, było nauczenie go wszystkich Imion".
Jak każdy z cudów innych proroków aluzyjnie wskazywał na poszczególny cud ludzkości, tak cud Adama, który był ojcem wszystkich proroków i tym, od którego rozpoczęło się proroctwo, wskazuje niemal jawnie na ostateczne granice ludzkich osiągnięć i postępu, a także na ostateczne cele ludzkości. Wszechmocny Bóg (niechaj Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz) mówi aluzyjnym językiem tego wersetu, co znaczy:
"O, synowie Adama! Skoro nauczyłem waszego przodka wszystkich Imion, co było dowodem waszej wyższości nad aniołami w kwestii Mojego namiestnictwa, zatem również wy, jako że jesteście jego synami i dziedzicami jego zdolności, powinniście uczyć się wszystkich Imion Boga, a poprzez waszą pozycję tych, którym powierzono Najwyższy Depozyt, ukazywać swą godność wszystkim stworzeniom. Została dla was otwarta droga do wzniesienia się ku wzniosłej randze tych, którzy zajmują najwyższą pozycję spośród wszystkich stworzeń wszechświata, a także zostały wam podporządkowane tak wielkie stworzenia, jak ziemia. Dalejże, kroczcie naprzód po owej wiodącej w górę drodze, mocno trzymając się Moich Najpiękniejszych Imion! Jednak strzeżcie się!, jako że wasz ojciec został zwiedziony przez Szatana, a z wysokiej pozycji w Raju na pewien czas spadł na ziemię. Nie postępujcie za Szatanem na drodze waszego postępu, byście z niebios Bożej mądrości nie spadli w zbłądzenie 'natury'. Stale wznoście swoje głowy i studiujcie uważnie Moje Najpiękniejsze Imiona. Sprawcie, by wasze nauki i wasz postęp stały się stopniami, po których możecie wspiąć się do niebios. Wówczas będziecie mogli wznieść się do Imion Wszechwładnego, które są prawdą i źródłem wszystkich waszych nauk i osiągnięć, a wasze serca będą mogły spoglądać na waszego Pana (ar. Ar-Rabb) poprzez teleskop owych Imion".
DONIOSŁY PUNKT I WAŻNA TAJEMNICA
Poprzez opisanie przez zwrot "nauczenia wszystkich Imion" wszystkich osiągnięć nauki, całego jej postępu i wszystkich cudów technologii, jakie przejawia człowiek w swym wszechstronnym usposobieniu, w owym cudownym wersecie zawarta jest następująca subtelna i wzniosła aluzja:
Wzniosła prawda wszystkich osiągnięć i doskonałości, całej wiedzy, całego postępu i wszelkich nauk opiera się na jednym z Imion Boga. Opierając się na owym Imieniu, które jest ukryte za licznymi zasłonami i rozmaicie przejawia się w różnych sferach, nauka, sztuka i osiągnięcia człowieka osiągają doskonałość i stają się prawdą; nie są jedynie niedoskonałym i wybrakowanym cieniem owej prawdy.
Jedną z nauk jest na przykład geometria, a jej prawda i ostateczny cel prowadzą do Najpiękniejszych Imion Boga "Najbardziej Sprawiedliwy" i "Ten, w Którego ręku spoczywa zarządzenie dotyczące każdej rzeczy" (ar. Al-Muqtadir). Mądre przejawy owych Imion w całym ich majestacie możemy dostrzec w zwierciadle geometrii.
Jedną z nauk, a także sztuką, jest na przykład medycyna, a jej prawda i ostateczny cel opierają się na Najpiękniejszym Imieniu Wszechmądrego, jakim jest "Uzdrowiciel". Przyglądając się współczującym przejawom owego Imienia w wielkiej aptece ziemi, medycyna osiąga doskonałość i staje się prawdą.
Za kolejny przykład weźmy nauki przyrodnicze, które omawiają prawdę dotyczącą bytów. Dzięki dostrzeganiu w każdej rzeczy żywiących ją w określony sposób, najwyższych przejawów Imienia Boga (niech Jego chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz) "Wszechmądry", a także korzyści i zalet wynikających z owych przejawów, dzięki dosięganiu Imienia "Wszechmądry" i opieraniu się na nim owe nauki mogą stać się tymi, które zawierają prawdziwą mądrość. W przeciwnym razie staną się albo zabobonem, albo nonsensem, albo też otworzą drogę dla zbłądzenia, jak stało się to z filozofią naturalistów.
Oto trzy przykłady dla ciebie! Teraz możesz, rozumując poprzez analogię, wyciągnąć wnioski dotyczące innych nauk i osiągnięć człowieka.
Zatem poprzez omawiany werset ręka Wszechmądrego Koranu klepie człowieka po plecach, zachęcając go i przynaglając na drodze ku najwyższym szczytom, najdalszym granicom i ostatecznym stopniom
rozwoju, leżącym daleko przed tymi, które człowiek osiągnął obecnie. Wskazuje palcem na owe stopnie, mówiąc: "Naprzód marsz!". Na razie zadowolimy się omówionymi klejnotami z wyniosłego skarbca owego wersetu i zamkniemy prowadzące do owego skarbca drzwi.
Za kolejny przykład weźmy Wszechmądry Koran, ów najwyższy cud Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); tego, który był Pieczęcią Proroków[22]; tego, w obliczu posłannictwa którego cuda wszystkich dawnych proroków stały się niby jeden cud, potwierdzający jego posłannictwo; tego, który był przywódcą proroków i dumą wszechświata; tego, który szczegółowo przejawił wszystkie stopnie wszystkich Imion, jakich w zwięzłej formie Bóg nauczył Adama (niech będzie z nim pokój); tego, który poprzez uniesienie palca dzięki przejawowi Bożej chwały rozdzielił księżyc, a poprzez opuszczenie go - dzięki przejawowi Bożego piękna - sprawił, że woda popłynęła spomiędzy jego palców niby ze źródła Al-Kałsar[23]; tego, którego posłannictwo zweryfikowały i potwierdziły tysiące cudów[24]. Poprzez liczne jasne wersety, takie jak:
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ عَلٰٓى اَنْ يَاْتُوا بِمِثْلِ هٰذَا الْقُرْاٰنِ لَا يَاْتُونَ بِمِثْلِه۪ وَلَوْ كَانَ بَعْضُهُمْ لِبَعْضٍ ظَه۪يرًا
[55]
które opisują czystość wystawy Koranu, elokwencję jego środków wyrazu, wszechstronność jego znaczeń, wzniosłość i słodycz jego stylu, kiedy mówi o prawdzie i rzeczywistości (a są to najbardziej olśniewające z aspektów cudowności Koranu) - poprzez takie wersety Koran sprawia, że spojrzenia ludzi i dżinnów zwracają się ku najbardziej jasnym i najbardziej olśniewającym aspektom tego przedwiecznego cudu. Nie pozostawia obojętnym żadnego człowieka ani dżinna. Wzbudzając zapał jego przyjaciół i zaciekłość wrogów, namawia ich i usilnie zachęca do tego, by go skopiowali, by spróbowali ułożyć ze swych słów coś, co będzie go przypominało. Umieszcza on swój cud przed oczami wszystkich stworzeń w taki sposób, jak gdyby jedynym celem człowieka przychodzącego na świat było obranie owego cudu za swój cel i za wiodącą zasadę, studiowanie go, by pojąć zamysł jego stworzenia, a także postępowanie ku niemu.
W skrócie:Wszystkie cuda innych proroków (niech pokój będzie z nimi wszystkimi) wskazywały na cud danej sztuki czy też rzemiosła człowieka, zaś cud Adama (niech będzie z nim pokój) prócz tego, że wskazywał na podstawy wszystkich rzemiosł, wskazywał także na zwięzły spis wszystkich nauk i gałęzi wiedzy, wszystkich cudów i doskonałości, a także zachęcał człowieka do tego, by do owych doskonałości dążyć.
Co zaś tyczy się Koranu, owej Księgi cudownej wystawy i największego z cudów Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), to jako że ukazuje on szczegółowo prawdę o nauczeniu Adama wszystkich Imion, wskazuje również jasno na prawdziwy cel wszystkich nauk i gałęzi wiedzy, którym jest prawda, tak samo jak jasno wskazuje na doskonałość, osiągnięcia człowieka i na szczęście na tym świecie i w świecie, który nadejdzie. Prawdziwie z mocą zachęca człowieka do tego, by ów podążał ku temu, na co wskazuje Koran, jakby mówił:
"O, człowieku! W obliczu przejawów Bożej wszechwładzy wzniosłym zamysłem wszechświata staje się powszechne oddawanie czci Bogu przez człowieka i podporządkowanie się Bogu, podczas gdy jego najdalszym celem jest osiągnięcie owego stanu poprzez wszelkie nauki i doskonałości".
Oznajmiając to, Koran czyni następujące napomnienie:
"U kresu czasu ludzkość bez reszty zajmie się nauką i wiedzą, całą swoją siłę czerpiąc z nauki, w której ręce przejdą moc i władza".
Jako że Koran, owa Księga cudownej wystawy, wielokrotnie przedstawia swą elokwencję i piękno środków wyrazu, mówi on w sposób aluzyjny:
"U kresu czasu elokwencja i piękno środków wyrazu, owe najbardziej olśniewające nauki i gałęzie wiedzy, będą - w całej swej różnorodności - tym, co najbardziej usilnie poszukiwane. By sprawić, że inni przyjmą ich idee i wykonają to, o czym mówią ich słowa, ludzie uczynią elokwencję środków wyrazu swą najbardziej skuteczną bronią, a piękną retorykę - najbardziej zniewalającą siłą".
W skrócie:Większość wersetów koranicznych jest kluczami do skarbców doskonałości i przewodnikami prowadzącymi ku składowi wiedzy.
Jeśli zechcesz, możesz dosięgnąć niebios Koranu i gwiazd jego wersetów, jeśli uczynisz owe dwadzieścia Słów {(*): Zaiste, trzydzieści trzy Słowa, trzydzieści trzy Listy, trzydzieści jeden Błysków i trzynaście Promieni - tworzą schody mające sto dwadzieścia stopni.} schodami składającymi się z dwudziestu stopni. Dzięki nim ujrzysz, jak olśniewającym słońcem jest Koran. Spójrz, jak rozsiewa on czyste światło nad prawdami Boga i nad prawdami zależnego od Niego królestwa! Spójrz, jak olśniewający jest jego blask!
Podsumowanie:Jako że wersety mówiące o prorokach czynią aluzję do cudów postępu dzisiejszej ludzkości, a równocześnie ich styl pozwala wyciągnąć wnioski i wyznaczyć najdalsze granice owych osiągnięć przyszłości; jako że pewnym jest, iż wszystkie wersety wskazują na
liczne znaczenia, a zaiste, co do tego wszyscy zgadzają się jednomyślnie; skoro kategorycznie rozkazano nam, byśmy naśladowali proroków i byli im posłuszni - zatem można powiedzieć, że owe wersety obok swego wyraźnego znaczenia aluzyjnie wskazują na ważność ludzkich sztuk i nauk, zachęcając ludzi, by podążali ku doskonałości w owych naukach.
DWIE WAŻNE ODPOWIEDZI NA DWA WAŻNE PYTANIA
ODPOWIEDŹ NA PYTANIE PIERWSZE
Jeśli pytasz:"Koran został objawiony człowiekowi, dlaczego zatem, skoro cuda cywilizacji mają tak wielkie znaczenie w jego oczach, nie opisuje ich wyraźnie? Dlaczego zadowala się tajemniczymi znakami, ukrytymi aluzjami, delikatnymi wskazówkami i finezyjnymi wzmiankami?",
Odpowiemy:Ponieważ cuda ludzkiej cywilizacji nie mogą rościć sobie praw większych niż te, które omawia Koran. Podstawowym obowiązkiem Koranu jest nauka o doskonałości i działaniu należących do "sfery wszechwładzy Boga" oraz o obowiązkach i okolicznościach należących do "sfery oddawania czci Bogu". Prawa cudów człowieka spośród owych dwóch sfer maleją, aż owe cuda stają się jedynie słabym znakiem i delikatną wskazówką, jako że gdyby domagały się one swych praw należących do "sfery wszechwładzy Boga", przyznano by im bardzo niewiele.
Na przykład, gdyby zbudowany przez człowieka samolot powiedział Koranowi: {(*): Kiedy spisywałem rozważania w temacie owej poważnej kwestii, moje pióro bez mej woli przyjęło ów subtelny, choć dowcipny, styl, zatem pozostawiam mu swobodę. Mam nadzieję, że ów nieco dowcipny styl nie zeszpeci tak poważnego tematu.} "Przyznaj mi prawo do tego, bym mówił, a także miejsce w twych wersetach", planety, Ziemia i Księżyc, które są samolotami ze "sfery Bożej wszechwładzy", odpowiedziałyby w imieniu Koranu: "Zajmujesz w nich miejsce stosowne do twych rozmiarów". Jeśli zbudowane przez człowieka okręty podwodne poprosiłyby o to, by mogły zająć miejsce w wersetach Koranu, okręty podwodne owej sfery - to jest Ziemia i gwiazdy, pływające w ogromnym oceanie atmosfery i eteru - powiedziałyby:
"Przy nas jesteście tak małe, że jesteście czymś nieistotnym". Gdyby lśniące, podobne gwiazdom światła elektryczności domagały się prawa do przemówienia i prosiły o umieszczenie ich w wersetach Koranu, światła elektryczne owej sfery - spadające gwiazdy, błyskawice, gwiazdy i lampy, które zdobią oblicze niebios, powiedziałyby: "Możecie dostąpić
tylko takiego omówienia i objaśnienia, jakie będą stosowne dla waszego światła". Gdyby cuda cywilizacji domagały się swoich praw i miejsca w wersetach Koranu, a to przez wzgląd na piękno kunsztu, z jakim zostały wykonane, jedna mucha rozkazałaby im, by milczały, gdyby powiedziała: "Wasze prawa nie są równe choćby jednemu z moich skrzydeł! Gdyby zgromadziły się wszystkie sztuki piękne i delikatne narzędzia, do jakich człowiek doszedł dzięki własnej woli, nie byłyby tak cudowne, jak finezyjny kunszt przejawiający się w moich delikatnych członkach i mym drobnym ciele. Werset:
اِنَّ الَّذ۪ينَ تَدْعُونَ مِنْ دُونِ اللّٰهِ لَنْ يَخْلُقُوا ذُبَابًا وَلَوِ اجْتَمَعُوا لَهُ
[25]
rozkazuje wam zamilknąć!"
Gdyby cuda cywilizacji miały przejść do "sfery oddawania czci Bogu", by tam domagać się swoich praw, otrzymałyby odpowiedź podobną następującej:
"Wasze związki z nami są bardzo nieliczne, zaś wy nie możecie z łatwością wkraczać do naszej sfery, jako że nasz program mówi, iż ten świat jest gospodą, a co tyczy się człowieka, to pozostaje on w owej gospodzie jedynie przez krótki czas. Jest on gościem, który ma wiele obowiązków, a podczas swego krótkiego życia jest obciążony przygotowywaniem wszystkiego, co jest potrzebne do życia ostatecznego. Możemy przedstawić wam najważniejsze i najbardziej zasadnicze kwestie, jednak większość z was patrzy na ów ulotny świat poprzez zasłonę niedbalstwa, postrzegając go jako wieczną siedzibę, ubarwioną i ukształtowaną przez uczucia doczesne, zatem wasz udział w oddawaniu czci Bogu, którego podstawami są umiłowanie prawdy i rozmyślanie o życiu ostatecznym, jest bardzo niewielki. Jednakże jeśli wśród was są szanowani rzemieślnicy i artyści oraz natchnieni inwestorzy, którzy służą interesom i dobru ogółu, a także poprawie życia społecznego z czystą intencją przyniesienia korzyści sługom Boga (co jest wielce wartościowym aktem czci), to owym wrażliwym ludziom - którzy oczywiście stanowią mniejszość - znaki i wskazówki Koranu z pewnością wystarczą jako zachęta w ich trudach i docenienie ich kunsztu".
ODPOWIEDŹ NA PYTANIE DRUGIE
Jeśli pytasz:"Teraz, po owych rozważaniach, nie pozostała żadna z mych wątpliwości, i przyznaję, że obok innych cudów, w Koranie znajdziemy też aluzje i wskazówki dotyczące cudów współczesnej cywilizacji, a zaiste, również przyszłego postępu. W Koranie
znajdziemy wszystko, co jest konieczne dla szczęścia człowieka na tym świecie i w świecie, który nadejdzie, a każda rzecz jest opisana stosownie do swej wartości. Dlaczego jednak Koran nie wspomina o tych rzeczach wyraźnie, by ową prawdę musieli potwierdzić nawet zatwardziali spośród niewiernych, by stało się to również ułatwieniem dla naszych serc?",
Odpowiemy:Religia jest próbą i egzaminem, jakie proponuje Bóg po to, by na owej arenie współzawodnictwa można było odróżnić od siebie dusze wzniosłe i dusze niegodziwe. Jak materię wrzuca się w ogień, by oddzielić od siebie diamenty i węgiel, złoto i ziemię, tak również religia jest prowadzącą do współzawodnictwa próbą dotyczącą zobowiązań, jakie Bóg nałożył na człowieka, zaś współzawodnictwo stanowi o istocie siedziby tej próby. Dzięki niemu w kopalni zdolności człowieka wzniosłe klejnoty zostają oddzielone od żużla. Jako że Koran został objawiony w siedzibie owej próby, by kolejne egzaminy na arenie współzawodnictwa doskonaliły człowieka, z pewnością będzie jedynie czynił aluzje do ukrytych wydarzeń przyszłości dotyczących tego świata (które to wydarzenia każdy zobaczy), jedynie uchyli drzwi dla rozsądku w takim stopniu, by ten mógł udowodnić tezy Koranu. Gdyby Koran wspominał o owych sprawach wyraźnie, zaprzeczałoby to całej tajemnicy odpowiedzialności człowieka za jego uczynki. Owe kwestie stałyby się tak oczywiste jak fakt, że wśród gwiazd na obliczu niebios wyraźnie zapisano: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ [9], a wówczas każdy musiałby potwierdzić owe prawdy, czy chciałby tego, czy nie. Nie istniałoby współzawodnictwo, a próba również nie miałaby żadnego znaczenia. Dusza podobna bryle węgla pozostawałaby na tym samym poziomie, co dusza podobna diamentowi[1].
Oto jeden z blasków cudowności Koranu, który lśni na obliczu cudów, jakich dokonali prorocy.
اَللّٰهُمَّ فَهِّمْنَا اَسْرَارَ الْقُرْاٰنِ وَ وَفِّقْنَا لِخِدْمَتِهِ فِى كُلِّ اٰنٍ وَ زَمَانٍ
[26]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ وَ بَارِكْ وَ كَرِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا وَ مَوْلٰينَا مُحَمَّدٍ عَبْدِكَ
وَ نَبِيِّكَ وَ رَسُولِكَ النَّبِىِّ الْاُمِّىِّ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ اَصْحَابِه۪ وَ اَزْوَاجِه۪ وَ ذُرِّيَّاتِه۪ وَ عَلَى النَّبِيّ۪نَ وَ الْمُرْسَل۪ينَ وَ الْمَلٰٓئِكَةِ الْمُقَرَّب۪ينَ وَ الْاَوْلِيَٓاءِ وَ الصَّالِح۪ينَ ٭ اَفْضَلَ صَلَاةٍ وَ اَزْكٰى سَلَامٍ وَ اَنْمٰى بَرَكَاتٍ بِعَدَدِ سُوَرِ الْقُرْاٰنِ وَ اٰيَاتِه۪ وَ حُرُوفِه۪ وَ كَلِمَاتِه۪ وَ مَعَانِيه۪ وَ اِشَارَاتِه۪ وَ رُمُوزِه۪ وَ دَلَالَاتِه۪ وَاغْفِرْلَنَا وَارْحَمْنَا وَ الْطُفْ بِنَا يَٓا اِلٰهَنَا يَا خَالِقَنَا بِكُلِّ صَلَاةٍ مِنْهَا بِرَحْمَتِكَ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ ٭ وَ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ ٭ اٰم۪ينَ
[27]
* * *
Słowo Dwudzieste Pierwsze
(Niniejsze słowo składa się z dwóch Stacji).
Stacja Pierwsza
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِنَّ الصَّلَاةَ كَانَتْ عَلَى الْمُؤْمِن۪ينَ كِتَابًا مَوْقُوتًا
[1]
Pewnego razu człowiek wspaniały wiekiem, posturą i rangą rzekł do mnie: "Modlitwy są piękne, lecz odmawianie ich pięć razy każdego dnia to przesada. Ponieważ nigdy się to nie kończy, staje się nużące".
Długi czas po tym, jak ów człowiek wyrzekł te słowa, słuchałem mojej duszy i usłyszałem, że mówi ona dokładnie to samo. Przyjrzałem się jej i zobaczyłem, że nadstawiając ucha lenistwa, odbiera ona te same lekcje od Szatana. Wówczas zrozumiałem, że moja dusza wyrzekła te słowa jak gdyby w imieniu wszystkich dusz nakazujących zło, lub też zostały jej podpowiedziane. Powiedziałem: "Skoro moja dusza nakazuje zło, ten, kto nie zmieni na lepsze własnej duszy, nie może zmieniać na lepsze innych. Wobec tego zacznę od własnej duszy".
Powiedziałem: O, duszo! Wysłuchaj pięciu Przestróg, które będą odpowiedzią na słowa, jakie wypowiedziałaś w swojej ignorancji, pogrążona w drzemce niedbalstwa na łożu bezczynności!
PRZESTROGA PIERWSZA
O, moja nieszczęsna duszo! Zastanawiam się, czy twoje życie jest wieczne? Czy posiadasz jakikolwiek dokument, który bezsprzecznie
wykazuje, że dożyjesz następnego roku lub nawet jutra? Tym, co czyni cię znudzoną, jest twoje wyobrażenie, że będziesz żyć wiecznie. Skarżysz się, jakbyś miała pozostać na tym świecie na wieki, by dobrze się bawić. Jeśli pojęłaś, że twoje życie jest krótkie i przemija bezowocnie, z pewnością nie sprawi to, że staniesz się znudzona, lecz obudzi to w tobie prawdziwy zapał ku temu, by miło i przyjemnie spędzić jedną z dwudziestu czterech godzin na pięknym, przyjemnym, łatwym i miłosiernym akcie służby Bogu, dzięki któremu możesz zyskać prawdziwe szczęście życia wiecznego.
PRZESTROGA DRUGA
O, moja duszo, oddająca cześć własnemu żołądkowi! Każdego dnia jesz chleb, pijesz wodę i oddychasz; czy to cię nie nudzi? Nie, ponieważ skoro potrzeba się powtarza, powoduje nie znudzenie, lecz przyjemność. Wobec tego również pięć modlitw obowiązkowych nie powinno czynić cię znudzoną, ponieważ przyciągają one to, co zaspokaja potrzeby twych towarzyszy w domu mojego ciała - zaopatrzenie dla mojego serca, wodę życia dla mojego ducha, powietrze dla moich subtelnych zdolności. Tak, to dzięki pukaniu poprzez suplikacje do drzwi Tego, Który jest Szczodry, a Jego litość obejmuje każdą rzecz, można otrzymać zaopatrzenie i siłę dla serca dotkniętego nieskończonym żalem i smutkiem, urzeczonego niezliczonymi przyjemnościami i nadziejami. To dzięki zwróceniu się ku źródłu miłosierdzia Przedwiecznego i Umiłowanego poprzez pięć modlitw obowiązkowych duch, który jest połączony z większością istot, które szybko odchodzą z owego przemijającego świata, opłakując rozłąkę, może chłonąć wodę życia. Jedynie dzięki oknu, jakie otwiera modlitwa, mogą oddychać zmysły i świetliste subtelne zdolności, które ze swej istoty pragną życia wiecznego, które zostały stworzone dla wieczności, które są zwierciadłem dla Wiecznego i Przedwiecznego, które są nieskończenie delikatne i subtelne, a przy tym tak bardzo potrzebują powietrza wśród smutnych, przygniatających je, przyprawiających o rozpacz, przemijających, mrocznych i duszących spraw tego świata.
PRZESTROGA TRZECIA
O, moja niecierpliwa duszo! Czyż w ogóle jest rozsądnym myślenie w dniu dzisiejszym o minionych trudnościach, jakich przysporzyły akty czci i modlitwy, o kłopotach i niepowodzeniach? Czyż jest rozsądnym rozpaczanie na myśl o przyszłych trudnościach aktów kultu, modlitwy i służby Bogu, o smutkach i nieszczęściach? Czyż jest rozsądnym okazywanie zniecierpliwienia? Będąc tak niecierpliwą, przypominasz niemądrego dowódcę, który - choć na prawym skrzydle jego wojsk siły
nieprzyjaciela dołączyły do jego sił, stając się dla niego posiłkami - wysyła znaczące siły na prawą flankę, osłabiając środek. Następnie, choć naprzeciwko jego lewego skrzydła nie ma żadnych żołnierzy nieprzyjaciela, wysyła również tam znaczne siły z rozkazem otwarcia ognia. Wówczas nieprzyjaciel pojmuje, że żadne oddziały nie pozostały w centrum, które atakuje i rozbija wojsko owego głupiego dowódcy.
Tak, przypominasz owego dowódcę, jako że kłopoty dnia wczorajszego dzisiaj stały się miłosierdziem; cierpienie odeszło, a przyjemność pozostała. Trudności stały się błogosławieństwami, a za trudy będzie nagroda. Wobec tego nie powinnaś czuć się znużoną, lecz powinnaś dołożyć starań, by nadal wykonywać swoje obowiązki z nowym zapałem i świeżym entuzjazmem. Co się tyczy dni, które nadejdą, to jeszcze nie przyszły, a myślenie o nich teraz ze znużeniem i znudzeniem jest szaleństwem podobnym myśleniu z krzykiem i płaczem o głodzie i pragnieniu, które dopiero nadejdą. Skoro taka jest prawda, powinnaś - jeśli jesteś rozsądna - myśleć jedynie o dniu dzisiejszym i związanych z nim aktach czci, i powiedzieć: "Spędzam jedną godzinę tego dnia na miłym, przyjemnym i wzniosłym akcie służby Bogu, za który otrzymam wielką nagrodę, a który przyczynia tylko niewielkich kłopotów". Wówczas twoje gorzkie przygnębienie stanie się słodkim dokładaniem starań.
Moja niecierpliwa duszo! Nałożono na ciebie obowiązek bycia cierpliwą pod trzema względami. Pierwszym rodzajem cierpliwości jest cierpliwość w aktach czci, drugim - cierpliwość w powstrzymywaniu się od grzechu, a trzecim - cierpliwość w obliczu nieszczęścia[2]. Jeśli jesteś inteligentna, weź za swojego przewodnika prawdę, którą ukazuje porównanie owej trzeciej Przestrogi. Powiedz mężnie: "O, Najbardziej Cierpliwy!" i weź na swoje barki owe trzy rodzaje cierpliwości. Jeśli nie roztrwonisz na złej drodze owej siły cierpliwości, jaką dał ci Wszechmocny Bóg, będzie ona wystarczająca, by wytrwać w obliczu każdej trudności i każdego nieszczęścia. Wytrwaj zatem dzięki owej sile!
PRZESTROGA CZWARTA
O, moja nierozsądna duszo! Czyż obowiązek oddawania czci Bogu nie przynosi żadnego efektu, czyż wynagrodzenie za niego jest małe, że sprawia on, iż jesteś znużona? Tymczasem gdyby ktoś dał ci niewielką sumę pieniędzy lub gdyby cię zastraszył, sprawiłby, że pracowałabyś do wieczora, nie ociągając się. Czyż zatem obowiązkowe modlitwy miałyby pozostawać bez efektu? Nie, ich rezultatem w gospodzie tego świata jest zaopatrzenie i bogactwo twego bezsilnego i słabego serca; w grobie, który z pewnością stanie się twym miejscem zamieszkania, będą
nim zaopatrzenie i światło, a w Dniu Zmartwychwstania, kiedy tak czy inaczej zostaniesz osądzona - dokument pozwalający na przejście przez most As-Sirat, światło i wierzchowiec, którego dosiądziesz, by przemknąć przez ów most. Czyż to wszystko jest niewielkim wynagrodzeniem? Ktoś, kto obiecuje ci prezent wart setkę lir, sprawia, że pracujesz przez sto dni. Wierzysz człowiekowi, który może wycofać się z danej obietnicy, i pracujesz nie ociągając się. Zatem jeśli Ten, dla Którego złamanie obietnicy jest niemożliwością, obiecuje ci wynagrodzenie, jakim jest Raj, i podarunek, jakim jest wieczne szczęście; jeśli zatrudnia cię na krótki czas, a wykonywanie twych obowiązków jest przyjemne, zaś ty nie wykonujesz swej służby, postępując tak, jakbyś oskarżała Go o złamanie obietnicy lub lekceważyła Jego dar (czy to przez pełnienie służby z niechęcią, jak ktoś, kto jest zmuszany do pracy, czy to przez okazywanie znudzenia, czy to pracując bez przekonania), zasługujesz na surową reprymendę i straszliwą karę. Czyż o tym nie pomyślałaś? Choć niestrudzenie wykonujesz najcięższe prace tego świata ze strachu przed karą więzienia, czyż strach przed wiecznym więzieniem Piekła nie przepełnia cię entuzjazmem dla prawdziwie lekkiego i przyjemnego aktu służby Bogu?
PRZESTROGA PIĄTA
O, moja duszo, która oddajesz cześć temu światu! Czy twoja opieszałość w służbie Bogu i niedbalstwo w modlitwach obowiązkowych[3] wynikają z mnogości twych zajęć życia doczesnego, czy też z tego, że nie możesz znaleźć czasu na modlitwę, ponieważ walczysz o środki do życia?Czy zostałaś stworzona jedynie z myślą o tym świecie, że poświęcasz mu cały swój czas?Wiesz, że pod względem swych zdolności przewyższasz wszystkie zwierzęta, lecz pod względem możliwości zdobycia tego, czego potrzebujesz do życia doczesnego, nie możesz rywalizować nawet z wróblem. Dlaczego zatem nie potrafisz zrozumieć, że twoim prawdziwym obowiązkiem nie jest praca podobna tej, jaką wykonują zwierzęta, lecz dokładanie starań na rzecz prawdziwego, wiecznego życia, godne istoty prawdziwie ludzkiej. Ponadto rzeczy, które nazywasz zajęciami tego świata, przeważnie cię nie dotyczą, lecz są trywialnymi kwestiami, do których się mieszasz. Lekceważysz rzeczy zasadnicze, a tracisz czas na zdobywanie nieistotnych informacji, jakbyś miała zamiar żyć tysiąc lat. Na przykład trwonisz swój cenny czas, by dowiedzieć się, czym są pierścienie Saturna lub ile kurczaków hoduje się w Ameryce, jakbyś dzięki temu miała stać się ekspertem w dziedzinie astronomii lub statystyki.
Jeśli mówisz:"Tym, co powstrzymuje mnie od odprawiania modlitw i aktów czci, a także czyni mnie niedbałą, nie są nieistotne rzeczy w rodzaju
tych, które wymieniłeś, lecz kwestie zasadnicze, takie jak zdobywanie środków do życia",
Oto moja odpowiedź:Jeśli pracujesz dla dziennej wypłaty wartej sto kuruszów[4], a ktoś przychodzi i mówi: "Podejdź tutaj i kop w tym miejscu, a znajdziesz brylant i szmaragd warte setki lir", zaś ty odpowiesz:
"Nie mogę przyjść, ponieważ wówczas od mojej dniówki zostanie odjęte dziesięć kuruszów i moje środki do życia zmniejszą się", z pewnością sama pojmujesz, jak głupią byłaby taka wymówka. Dokładnie tak samo pracujesz w tym oto sadzie,
{(*): Stacja Pierwsza jest lekcją dla kogoś, kto pracuje w ogrodzie, zatem w ten sposób została objaśniona.}
by zdobyć środki do życia. Jeśli porzucisz obowiązkowe modlitwy, wszystkie owoce twoich wysiłków zostaną ograniczone do doczesnych, mało ważnych i jałowych środków do życia. Jeśli jednak poświęcisz czas odpoczynku na modlitwy, które pozwolą twemu duchowi na relaks, a sercu na chwilę wytchnienia, odkryjesz dwie kopalnie, które są ważnym źródłem zarówno takich środków do życia, które wydadzą owoce, jak i zaopatrzenia na życie ostateczne.
Kopalnia pierwsza:Dzięki szczerej intencji zyskasz swój udział w wychwalaniu i wysławianiu Boga przez wszystkie rośliny i drzewa - czy to kwitnące, czy dające owoce - jakie zasadzisz w swoim ogrodzie.
Kopalnia druga:Każda rzecz z owoców twego ogrodu, która będzie spożywana, czy to przez zwierzęta, czy przez człowieka, przez bydło czy przez muchy, przez nabywców czy przez złodziei, będzie jak dana przez ciebie jałmużna[5], jednakże pod warunkiem, że pracujesz w Imię Tego, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, i nie przekraczasz granic tego, co przez Niego dozwolone, a także postrzegasz samą siebie jako urzędnika, który rozdziela Jego własność wśród Jego stworzeń.
Spójrz zatem, jak wielką stratę ponosi i jak znaczący majątek traci ten, kto porzuca modlitwy obowiązkowe. Zostaje on pozbawiony dwóch efektów, jakie wydają te dwie kopalnie, i staje się bankrutem, podczas gdy w przeciwnym razie pracowałby z zapałem i ochoczo. W miarę, jak ów człowiek starzeje się, rośnie też jego zmęczenie pracą w ogrodzie, a on sam traci zainteresowanie owym ogrodem, zaś mówiąc: "Cóż to dla mnie znaczy? Tak czy inaczej opuszczam ten świat, więc dlaczego znosić tyle trudów?", pogrąża się w bezczynności. Tymczasem człowiek, który dba o swoje modlitwy, mówi: "Będę jeszcze bardziej ciężko pracował, a będzie to zarówno aktem czci, jak i czynieniem tego, co dozwolone, by mój grób został jeszcze bardziej obficie rozświetlony, a także by zwiększyć moje zaopatrzenie na życie ostateczne".
W skrócie: O, moja duszo! Wiedz, że dzień wczorajszy cię opuścił, a co tyczy się jutra, nie masz żadnego dowodu na to, że będzie ono należało do ciebie. Wobec tego wiedz, że twym prawdziwym życiem doczesnym jest dzień dzisiejszy. Spędź przynajmniej jedną z jego godzin w meczecie lub na dywaniku do modlitwy, włóż ów czas do kufra, by stał się dla ciebie lokatą założoną z myślą o prawdziwej przyszłości.Wiedz również, że każdy nowy dzień jest dla ciebie - jak i dla każdego - drzwiami do nowego świata. Jeśli nie odmawiasz modlitw, ów nowy świat odejdzie ciemny i nieszczęśliwy, by świadczyć przeciwko tobie w świecie podobieństw, jako że każdy i każdego dnia ma prócz tego świata swój własny świat, którego istota zależy od uczynków człowieka i od tego, co jest w jego sercu. Wspaniały pałac odbijający się w zwierciadle przybiera barwę zwierciadła: jeśli szkło w zwierciadle jest czarne, pałac jawi się czarnym; jeśli jest czerwone, pałac jawi się czerwonym. Jego obraz zależy również od cech zwierciadła: jeśli zwierciadło jest gładkie, pałac jawi się pięknym; jeśli nie - jawi się szpetnym, a najbardziej finezyjne rzeczy stają się grubo ciosane. Ty również wpływasz na kształt twego świata poprzez swe serce, umysł, działania i pragnienia. Możesz sprawić, że ów świat będzie świadczył albo na twoją korzyść, albo przeciwko tobie. Jeśli odprawiasz pięć modlitw obowiązkowych, a poprzez nie zwracasz się ku Chwalebnemu Stwórcy świata, każda rzecz w twoim świecie rozjaśnia się, jakby modlitwy były elektryczną lampą, a twoja intencja odmówienia ich - przekręceniem kontaktu. Modlitwy rozpraszają ciemności świata i ukazują, że zmiany, które zachodzą w nim w pozornym chaosie, nieładzie i niedoli, w istocie są mądrym i celowym porządkiem, a także wymownym pismem pióra Bożej mocy. Modlitwy rozjaśniają twe serce jednym ze świateł Wersetu Światła:
اَللّٰهُ نُورُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ
[6]
zaś twój świat tego dnia zostaje rozjaśniony odblaskiem owego światła, a dzięki swej świetlistości będzie świadczył na twoją korzyść.
Strzeż się, by nie powiedzieć:"Czymże są moje modlitwy w porównaniu z prawdą dotyczącą modlitw?", ponieważ jak pestka palmy daktylowej opisuje w pełni wyrośnięte drzewo, tak twoje modlitwy opisują twoje drzewo. Różnica tkwi jedynie w streszczeniu i w szczegółach; modlitwy zwykłych ludzi, takich jak ty czy ja (nawet jeśli nie jesteśmy tego świadomi), tak samo mają swój udział w świetle owej prawdy, jak modlitwy świętych mężów. W owej prawdzie ukryta jest tajemnica, a nawet jeśli umysł i świadomość jej nie dostrzegają, to owa tajemnica
odsłania i oświetla różnice między stopniami tych, którzy odprawiają modlitwy. Niezależnie od tego, jak wiele stopni i poziomów istnieje między pestką daktyla a całkowicie rozwiniętym drzewem, stopni i poziomów dotyczących modlitw jest więcej, jednak istota owej świetlistej prawdy zawarta jest we wszystkich z tych stopni.
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَسَلِّمْ عَلٰى مَنْ قَالَ اَلصَّلَاةُ عِمَادُ الدّ۪ينِ وَعَلٰٓى اٰلِه۪ وَصَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ
[7]
* * *
Stacja Druga
Słowa Dwudziestego Pierwszego
(Owa stacja zawiera pięć lekarstw na pięć ran serca).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
رَبِّ اَعُوذُ بِكَ مِنْ هَمَزَاتِ الشَّيَاط۪ينِ ٭ وَاَعُوذُ بِكَ رَبِّ اَنْ يَحْضُرُونِ
[8]
O ty, który jesteś dotknięty chorobą wątpliwości! Czy wiesz, do czego podobne są twe wątpliwości? Do nieszczęścia! Im więcej uwagi im poświęcasz, tym stają się większe, a kiedy nie poświęcasz im uwagi, umierają. Jeśli postrzegasz je jako wielkie, rosną, a jeśli postrzegasz je jako małe, maleją. Jeśli lękasz się ich, rozrastają się i sprawiają, że czujesz się chory, a jeśli nie lękasz się ich, są lekkie i pozostają ukrytymi. Jeśli nie znasz ich prawdziwej istoty, trwają i stają się solidnie ugruntowanymi, zaś jeśli ją poznasz, znikają. Spośród wielu rodzajów owych nieszczęsnych wątpliwości objaśnię jedynie pięć Aspektów, które są najczęstsze. Być może będzie to lekarstwem dla ciebie i dla mnie, jako że owe wątpliwości są takiej natury, że ignorancja przyciąga je, zaś wiedza - odpycha. Jeśli nie poznałeś ich, przychodzą, a kiedy je poznasz - odchodzą.
ASPEKT PIERWSZY
Szatan w pierwszej kolejności podsuwa sercu zwątpienie. Jeśli serce nie przyjmie go, od zwątpienia zwraca się ku obelgom. Szatan odmalowuje przed wyobraźnią jakieś niejasne wspomnienia i grubiańskie, szpetne, przypominające obelgi stwierdzenia, sprawiając, że serce oznajmia: "Biada mi!" i popada w rozpacz. Człowiek cierpiący z powodu wątpliwości przypuszcza, że postępuje niesprawiedliwie wobec swego Pana (ar. Ar-Rabb), czuje straszliwe poruszenie i niepokój. By ocalić się przed tym, pragnie zejść Bogu z oczu i pogrążyć się w niedbalstwie. A oto, jakie jest lekarstwo na ową ranę:
O, nieszczęśniku, który cierpisz z powodu wątpliwości! Nie bądź zatrwożony! Tym, co przychodzi ci na myśl, nie są zniewagi, lecz coś,
co istnieje jedynie w wyobraźni. Jak wyobrażenie sobie niewiary nie jest niewiarą, tak wyobrażenie sobie zniewagi również nie jest zniewagą, jako że zgodnie z logiką wyobrażenie nie jest wydaniem sądu, zaś zniewaga nim jest. Co więcej, owe szpetne słowa nie są słowami twego serca, gdyż serce jest nimi zasmucone i odczuwa przykrość z ich powodu, lecz pochodzą raczej od twej wrodzonej zdolności umieszczonej blisko serca, która to zdolność jest narzędziem służącym podszeptom Szatana. Szkoda, jaką przynoszą wątpliwości, polega na wyobrażeniu sobie tego, co istnieje w wyobraźni, a nie jest osądem, jako rzeczywiście przynoszącego szkodę. Jest również przypisywaniem sercu dzieł Szatana poprzez przypuszczenie, że słowa Szatana pochodzą z serca. Taki człowiek myśli, że pewne rzeczy są szkodliwe, przez co rzeczywiście stają się one szkodliwe, a dokładnie tego chce Szatan.
ASPEKT DRUGI
Znaczenia powstające w sercu są pozbawione kształtu; to wyobraźnia jest tym, co nadaje im obraz lub kształt. Wyobraźnia, na którą zawsze wpływa jakaś przyczyna, tka obrazy określonego rodzaju, nadając obraz tym rzeczom, którym nadaje znaczenie. Każde znaczenie albo przyodziewa w szatę, albo zakłada ją na siebie, albo plugawi, albo przesłania. Jeśli znaczenia są czyste i jasne, zaś obrazy - brudne i nikczemne, nie dochodzi do przyodziania znaczenia w obraz, lecz jedynie do ich zetknięcia się, zaś człowiek dręczony wątpliwościami myli przyodzianie z zetknięciem się i wykrzykuje: "Biada mi! Jakże zepsute stało się moje serce, a to, co niskie, sprawiło, że stałem się nikczemny!". Szatan korzysta z owej skłonności człowieka, lecz lekarstwo na tę ranę jest następujące:
Posłuchaj, o nieszczęśniku! Jak na zewnętrzną czystość ciała, która jest jednym z warunków poprawnego wykonania twej modlitwy, nie ma wpływu to, co nieczyste w twych organach wewnętrznych, tak święte znaczenia nie ponoszą szkody, zbliżając się do nieczystego kształtu. Wyobraź sobie, że zastanawiasz się nad pewnymi znakami Boga, kiedy nagle czujesz słabość, głód czy potrzebę fizjologiczną. Oczywiście twoja wyobraźnia ujrzy to, co jest konieczne dla uleczenia choroby czy zaspokojenia potrzeby, i na owe rzeczy będzie spoglądać, tkając odpowiednie dla nich, nieszlachetne kształty, pośród których znaczenie twych rozmyślań przeminie. W przemijaniu owych znaczeń nie ma jednak żadnej szkody, nieczystości, błędu ani krzywdy. Jeśli można mówić o jakimś błędzie, to jest nim wyobrażanie sobie szkody i poświęcanie jej nadmiernej uwagi.
ASPEKT TRZECI
Istnieje pewien ukryty związek między rzeczami. Istnieją nawet ślady połączenia między rzeczami, po których najmniej byś się tego spodziewał. Albo owe połączenia istnieją w rzeczywistości, albo też rzeczy wiąże ze sobą twoja wyobraźnia, stosownie do tego, czym była zajęta. To tajemnica owego związku sprawia, że niekiedy rzeczy postrzegane jako święte przywodzą na myśl obraz tego, co nieczyste. Jak mówi nauka retoryki: "Jak przeciwieństwo jest przyczyną oddalenia w świecie zewnętrznym, tak jest przyczyną zbliżenia w wyobraźni". Oznacza to, że tym, co łączy obrazy dwóch przeciwieństw, jest związek istniejący w wyobraźni. Wspomnienie, które bierze początek z owego połączenia, nazywane jest skojarzeniem myślowym.
Wyobraź sobie, że kiedy odmawiasz modlitwę lub recytujesz suplikacje przy Ka'bie, w obecności Boga, skojarzenie myślowe przejmuje władzę nad tobą i zabiera cię do najdalszych, najniższych i najbardziej trywialnych spraw, choć rozmyślasz nad wersetami Koranu. Jeśli twa głowa dotknięta jest skojarzeniem myślowym tego rodzaju, strzeż się i nie popadaj w trwogę. Nie mów: "Popełniłem wielki grzech!", jakbyś bawił się odbezpieczoną bronią z palcem na spuście, aby nie wzmocnić owego wątłego związku przez uwagę, jaką mu poświęcasz. Im bardziej żałujesz, tym bardziej umacnia się uwaga, jaką poświęcasz temu nikłemu wspomnieniu. Nie lękaj się; twoje serce nie jest chore, lecz choroba istnieje jedynie w wyobraźni, a wspomnienia tego rodzaju najczęściej są mimowolne, zaś przeważnie zdarzają się ludziom wrażliwym i nerwowym. Szatan dzięki kopalni wątpliwości tego rodzaju robi wspaniały interes, lecz lekarstwo na ową ranę jest następujące:
Skojarzenie myślowe zwykle zachodzi mimowolnie, a człowiek nie jest za nie odpowiedzialny. Skojarzenie takie jest bliskością, lecz nie jest zetknięciem się ani przemieszaniem dwóch rzeczy. Myśli nie szkodzą sobie nawzajem ani też jedne z nich nie nabierają istoty innych. Jak żadnej szkody nie przyczynia fakt, że Szatan i anioł Bożej inspiracji krążą wokół serca człowieka blisko siebie, a grzesznicy i ludzie pobożni są swoimi sąsiadami w tym samym budynku, tak w podszeptach skojarzenia myślowego brudne wyobrażenia przychodzą wraz z czystymi myślami, nie wyrządzając im żadnej szkody, chyba że są one czymś zamierzonym. Człowiek zajmuje się nimi, wyobrażając je sobie jako przynoszące szkodę, aż niekiedy serce staje się zmęczone, a umysł dla rozrywki zajmie się czymkolwiek, na co tylko się natknie. Wówczas Szatan dostrzega swoją szansę i rozpościera przed umysłem to, co nieczyste, namawiając go, by zajął się owymi nieczystościami.
ASPEKT CZWARTY
Ów aspekt stanowią wątpliwości biorące początek z poszukiwania najlepszego sposobu wykonania danego uczynku. Kiedy człowiek przypuszcza, że na tym polega bogobojność, warunki, jakie stawia sam sobie, stają się coraz bardziej rygorystyczne i coraz cięższe, aż człowiek dochodzi do punktu, w którym - choć poszukiwał lepszych sposobów wykonania dobrego czynu - schodzi z drogi prostej ku temu, co niedozwolone. Niekiedy poszukiwanie najlepszego sposobu wykonania tego, co nadobowiązkowe, sprawia, że człowiek porzuca to, co obowiązkowe. Mówi: "Zastanawiam się, czy to, co zrobiłem, zrobiłem dobrze", i robi to jeszcze raz. Ów stan trwa, aż człowiek popada w straszną rozpacz, a Szatan korzysta z owego stanu, by zranić człowieka. Istnieją dwa lekarstwa na rany tego rodzaju.
Lekarstwo pierwsze:Wątpliwości tego rodzaju są godne mu'tazylitów, ponieważ mówią oni: "Rzeczy, za które człowiek jest odpowiedzialny, czy to jeśli chodzi o owe czyny jako takie, czy w odniesieniu do życia ostatecznego, albo są dobre, a z powodu owego dobra zostały nakazane, albo są złe, a ponieważ są złe, zostały zakazane. Oznacza to, że z punktu widzenia prawdy i życia ostatecznego dobro i zło w danej rzeczy zależy od rzeczy jako takich, z czego też wynika Boży rozkaz lub zakaz". Zgodnie z taką szkołą myślenia, każdy uczynek, jaki wykonuje człowiek, rodzi wątpliwości, które każą człowiekowi powiedzieć: "Zastanawiam się, czy rzeczywiście to, co właśnie zrobiłem, zrobiłem dobrze". Tymczasem szkoła prawdy, szkoła sunnitów (ar. ahl as-sunna łal-dżam'at),mówi: "Wszechmocny Bóg nakazuje daną rzecz, przez co staje się ona dobra, a zakazuje innej rzeczy, przez co staje się ona zła". Oznacza to, że dobro jest powoływane do istnienia poprzez Boży rozkaz, a zło - przez Boży zakaz. Dobro i zło wskazują na świadomość tego, kto wykonuje dany czyn, i stosownie do świadomości są ustalane, zaś nie znajdują się w pozornym obliczu rzeczy, które wskazuje na ten świat, lecz w ich wewnętrznym obliczu, które wskazuje na życie ostateczne.
Wyobraź sobie, że odmówiłeś modlitwy lub dokonałeś obmycia się do modlitwy, a istnieje pewna przyczyna, która zepsuła twój uczynek, lecz ty sam jesteś jej całkowicie nieświadomy. Zatem twoje modlitwy i obmycie się zarówno zostały wykonane we właściwy sposób, jak i zostaną przyjęte. Jednakże mu'tazylici powiedzieliby: "W rzeczywistości było to złe i niewłaściwe, jednak być może modlitwa zostanie od ciebie przyjęta dzięki twojej nieświadomości i niewiedzy, zatem masz wymówkę". Zatem - zgodnie z tym, co mówi szkoła sunnicka - nie mów o czymś,
co zostało zgodne z wymaganiami prawa szari'a: "Zastanawiam się, czy było to właściwe", nie miej co do tego wątpliwości. Powiedz jednak: "Zastanawiam się, czy zostanie to przyjęte ode mnie", byś nie stał się dumny ani zarozumiały!
Lekarstwem drugimjest stwierdzenie:
لَا حَرَجَ فِى الدّ۪ينِ
[9]. Skoro cztery szkoły prawne[10] mówią prawdę; skoro dla człowieka dotkniętego wątpliwościami uświadomienie sobie błędu, które prowadzi do poszukiwania Bożego przebaczenia, jest lepsze niż postrzeganie owych uczynków jako dobre, które prowadzi do dumy, co oznacza, że lepiej, by taki człowiek postrzegał swój czyn jako źle wykonany i poszukiwał przebaczenia, niż miałby uważać go za dobry i popaść w dumę; skoro tak jest, odrzuć swoje wątpliwości i powiedz Szatanowi:
"Taki stan jest dla mnie trudnością. Uświadomienie sobie prawdziwej natury rzeczy jest trudne i stoi w sprzeczności z zasadą łatwości w religii, wyrażoną przez słowa:
اَلدّ۪ينُ يُسْرٌ لَا حَرَجَ فِى الدّ۪ينِ
Jest to również sprzeczne z zasadą, która mówi, że praktykowanie religii jest łatwe. Mój uczynek z pewnością był wykonany zgodnie z prawdziwą szkołą prawa; to mi wystarczy, zaś wyznanie tego, że nie mogę wykonywać czynności religijnych tak, jak na to zasługują, umożliwia mi przynajmniej szukanie schronienia w Bożej litości poprzez pokorne błaganie o przebaczenie, a także poprzez potulne zanoszenie suplikacji, by te uczynki, które wykonałem źle, zostały jednak ode mnie przyjęte".
ASPEKT PIĄTY
W kwestiach wiary wątpliwości są tym, co przybiera kształt zwątpienia. Umysł nieszczęśnika cierpiącego z powodu wątpliwości myli pojęcia z wyobrażeniami. Oznacza to, że ów człowiek wyobraża sobie zwątpienie istniejące jedynie w wyobraźni jako zwątpienie umysłu. Niekiedy przypuszcza, że z powodu zwątpienia, które sobie wyobraził, ucierpiała jego wiara. Niekiedy przypuszcza, że wątpliwości, które istnieją jedynie w wyobraźni, są potwierdzane przez jego rozum. Niekiedy przypuszcza, że jakaś kwestia odnosząca się do niewiary, nad którą się zastanawia, jest niewiarą. Oznacza to, że przypuszcza, iż jego zdolność do zastanowienia się nad przyczynami zbłądzenia, jego zdolność do zbadania danej kwestii w bezstronny sposób i jego rozum są sprzeczne z wiarą. Wówczas taki człowiek, przerażony owymi przypuszczeniami, które spowodowane są podszeptami szatana, woła: "Biada mi! Moje serce jest zepsute, a moja wiara doznała uszczerbku!". Ponieważ takie stany zwykle zachodzą
bez udziału woli, a człowiek nie może poradzić sobie z wątpliwościami dzięki zdolności woli, popada w rozpacz, jednak lekarstwo na ową ranę jest następujące:
Tak jak wyobrażenie sobie niewiary nie jest niewiarą, tak nie są nią przypuszczenia dotyczące niewiary, a jak wyobrażenie sobie zbłądzenia nie jest zbłądzeniem, tak nie są nim rozważania nad zbłądzeniem, jako że wyobrażenia, przypuszczenia i rozważania nie są tym samym, co potwierdzenie ich przez rozum i poddanie się serca owym wyobrażeniom. Wyobrażenia są do pewnego stopnia swobodne, nie słuchają woli i nie należą do obowiązków religijnych, lecz potwierdzenie i podporządkowanie się nie są tym samym, co wyobrażenia, a zależą od pewnej równowagi. Jak wyobrażenia, przypuszczenia i rozważania nie są potwierdzeniem ani podporządkowaniem się, tak nie można powiedzieć, by były zwątpieniem czy wahaniem, jednak jeśli są niepotrzebnie powtarzane i staną się mocno ugruntowanymi, może narodzić się z nich pewien rodzaj zwątpienia. Podobnie stałe przyjmowanie punktu widzenia strony przeciwnej (nazywane rozumowaniem bezstronnym i pozbawionym uprzedzeń) doprowadza człowieka do punktu, w którym mimowolnie zaczyna on faworyzować stronę przeciwną, a poparcie prawdy - które jest ciążącym na nim obowiązkiem - zostaje zniszczone. Taki człowiek również popada w niebezpieczeństwo, ponieważ w jego umyśle ustala się stan, w wyniku którego staje się on przedstawicielem Szatana lub nieprzyjaciela.
A oto, co jest najważniejsze, jeśli chodzi o wątpliwości tego rodzaju: Człowiek cierpi, ponieważ myli to, co jest rzeczywiście możliwe z tym, co jest możliwe wedle rozumu. Oznacza to, że kiedy widzi on rzecz, która jest możliwa jako taka, wyobraża sobie, że jest ona możliwa zgodnie z rozsądkiem, a równocześnie zgodnie z rozsądkiem wątpliwa. Tymczasem jedna z zasad teologii (ar. kalam)mówi, że fakt, iż coś jest możliwe samo z siebie, nie jest sprzeczny ani z wiedzą, ani z wymaganiami rozsądku. Na przykład, jest możliwe samo w sobie, by Morze Czarne w tej chwili zniknęło w głębi ziemi, jednak możemy osądzić z całą pewnością i wiemy bez wątpienia, że morze jest na swoim miejscu, zaś owa możliwość - która jest faktycznie możliwa - nie jest przyczyną żadnego zwątpienia ani nie wyrządza szkody naszej pewności. A oto inny przykład: jest możliwe, by słońce miało dzisiaj nie zajść lub by miało nie wzejść jutro, jednak taka możliwość nie wyrządza żadnej szkody naszej pewności co do tego, że słońce wzejdzie, ani też nie wywołuje zwątpienia. Podobnie pozbawione podstaw przypuszczenia, biorące swój początek z możliwości tego rodzaju, który dotyczy końca życia na tym świecie czy też powstania życia
ostatecznego (a obie te kwestie należą do prawd wiary), nie wyrządzają naszej wierze żadnej szkody. Co więcej, dobrze znana zasada, która mówi:
لَا عِبْرَةَ لِلْاِحْتِمَالِ الْغَيْرِ النَّاشِئِ عَنْ دَل۪يلٍ
"Możliwość, która nie jest poparta żadnym dowodem ani świadectwem, nie ma żadnej wartości"jest jedną z ustalonych zasad zarówno nauki o zasadach religii, jak i nauki o zasadach muzułmańskiego prawa (ar. fiqh).
Jeśli mówisz:"Jakaż mądrość i jaki zamysł kryją się w tym, że nawiedzają nas wątpliwości, które są czymś szkodliwym i cierpieniem dla wiernych?",
Odpowiadamy:Wątpliwości natury zasadniczej - pod warunkiem, że nie prowadzą do przesady ani też nie przytłaczają człowieka - są przyczyną czujności, prowadzą do poszukiwania najlepszej drogi, a także stają się przyczyną powagi. Odpędzają zobojętnienie i odpychają niedbalstwo. W owym królestwie próby i na tej arenie współzawodnictwa Wszechmądry włożył je w rękę Szatana, by stały się dla nas biczem zachęty, uderzającym w nasze głowy. Jeśli ów bicz rani nadmiernie, człowiek musi wnieść skargę do Wszechmądrego, Litościwego, a także powiedzieć:
اَعُوذُ بِاللّٰهِ مِنَ الشَّيْطَانِ الرَّج۪يمِ
[12].
* * *
Słowo Dwudzieste Drugie
(Niniejsze Słowo składa się z dwóch Stacji).
Stacja Pierwsza
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَيَضْرِبُ اللّٰهُ الْاَمْثَالَ لِلنَّاسِ لَعَلَّهُمْ يَتَذَكَّرُونَ
[1]
وَ تِلْكَ الْاَمْثَالُ نَضْرِبُهَا لِلنَّاسِ لَعَلَّهُمْ يَتَفَكَّرُونَ
[2]
Pewnego razu dwaj mężczyźni pływali na basenie. W wyniku pewnego nadzwyczajnego zdarzenia obaj stracili przytomność, a kiedy otworzyli oczy, ujrzeli, że zostali przeniesieni do dziwnego kraju. W owym kraju panował tak doskonały porządek, że cały kraj stawał się jak wioska (czy raczej miasto) lub pałac. Rozglądali się dookoła w całkowitym oszołomieniu: gdy spojrzeli w jedną stronę, ukazywał się rozległy świat; gdy spojrzeli w drugą, ukazywał się uporządkowany kraj; gdy spojrzeli w inną stronę, ukazywało się piękne miasto; a gdy spojrzeli w jeszcze inną, ukazywał się im pałac, który mieścił w sobie prawdziwie wspaniały świat. Podróżując przez ten świat, widzieli stworzenia pewnego rodzaju, które mówiły, lecz owi mężczyźni nie rozumieli ich języka, jednakże z dawanych przez nie znaków zrozumieli, iż owe stworzenia wykonują ważną pracę i wypełniają ważne obowiązki.
Jeden z owych dwóch mężczyzn rzekł do przyjaciela:
-Ten dziwny świat musi mieć kogoś, kto nim zarządza; ten uporządkowany kraj musi mieć swego pana; to piękne miasto musi mieć swego właściciela; ten misternie wybudowany pałac musi mieć swego mistrza budowniczego. Musimy postarać się o to, by go poznać, ponieważ
zrozumiałym jest, że to on jest tym, który nas tu sprowadził. Jeśli nie poznamy go, któż nam dopomoże? Czego możemy oczekiwać od owych bezsilnych stworzeń, których języka nie znamy, a które nie zwracają na nas uwagi? Co więcej, ten, kto nadał wielkiemu światu kształt kraju, miasta i pałacu, kto zapełnił go od góry do dołu cudownymi rzeczami, kto upiększył go ozdobami wszelkiego rodzaju, kto ustroił go w pouczające cuda, z pewnością wymaga czegoś od nas i od tych, którzy tu przybywają. Musimy poznać go i dowiedzieć się, czego od nas wymaga.
-Nie wierzę w to, że istnieje ten, o kim mówisz, ani w to, że włada on tym światem - oparł drugi mężczyzna.
-Jeśli nie uznamy jego władzy i pozostaniemy obojętni na to, co go dotyczy, nie przyniesie nam to żadnej korzyści, zaś jeśli przyniesie nam szkodę, to owa szkoda będzie wielka - odparł jego przyjaciel. - Tymczasem jeśli postaramy się poznać go, pociągnie to za sobą jedynie niewielkie trudności, a jeśli przyniesie nam to korzyść, to owa korzyść będzie wielka. Zatem pozostawianie obojętnym na to, co go dotyczy, w żaden sposób nie jest zgodne z rozsądkiem.
-Mniemam, że cały mój spokój i cała radość tkwią w tym, by o nim nie myśleć - odparł głupiec. - Ponadto nie zamierzam zanudzać się rzeczami, które dla mnie nie mają sensu. Wszystkie te rzeczy, które widzimy, są tylko bezładnym efektem przypadku i zdarzają się same z siebie. Czymże są dla mnie, bym miał się nimi zajmować?
-Twój upór popycha mnie, a także wielu innych, ku katastrofie - odparł jego inteligentny przyjaciel. - Niekiedy zdarza się, że cały kraj pustoszeje z powodu jednego niewychowanego człowieka!
Po tych słowach głupiec obrócił się do swego towarzysza i powiedział:
-Albo udowodnij mi w rozstrzygający sposób, że ów wielki kraj ma jednego pana i jednego stwórcę, albo daj mi spokój!
-Twój upór osiągnął już poziom szaleństwa, zaś ty spowodujesz, że spadnie na nas nieszczęście - odparł jego przyjaciel. - Ukażę ci zatem dwanaście dowodów, które wykazują, że ów świat będący niczym pałac i ów kraj będący niczym miasto mają Jednego Stwórcę, a tylko On wprawia w ruch każdą rzecz i zarządza każdą rzeczą. Jest On pozbawiony wszelkiej niedoskonałości. Ów Stwórca, Który dla nas jest niewidoczny, widzi nas, widzi każdą rzecz i słyszy nasze słowa, zaś Jego dzieła są cudami, a wszystkie te stworzenia, które widzimy i których języka nie rozumiemy, są Jego urzędnikami.
DOWÓD PIERWSZY
Podejdź i spójrz uważnie na wszystko, co cię otacza: widać, że wszystkich owych dzieł dokonuje ukryta ręka. Coś, co nie ma choćby uncji siły, coś tak drobnego, jak ziarno, podnosi ładunek ważący tysiące funtów, {(*): Te słowa są aluzją do nasion, które na swych głowach noszą wielkie drzewa.} a coś, w czym nie ma choćby cząstki świadomości, wykonuje nadzwyczaj mądre i przemyślane dzieła. {(*): Te słowa wskazują na delikatne rośliny takie jak winorośl, które same nie mogą ani piąć się w górę, ani udźwignąć ciężaru swych owoców, zatem oplatają swymi delikatnymi ramionami inne rośliny lub drzewa, a wijąc się wokół nich, im powierzają swój ciężar.} Oznacza to, że owe rzeczy nie pracują same z siebie, lecz, że Ten, do Którego należy moc, Ukryty, sprawia, że pracują. Gdyby owe drobne stworzenia były niezależne, wszelkie dzieła, jakie widzimy w każdym miejscu tego kraju, musiałyby być cudami, a każda rzecz musiałaby być cudotwórcą, zaś takie założenie jest nonsensem.
DOWÓD DRUGI
Podejdź i spójrz uważnie na rzeczy, które upiększają wszystkie te równiny, pola i miejsca zamieszkania! Sa one znakami, a każdy z owych znaków mówi o Tym, Który jest Ukryty. Każdy przekazuje wieści o Nim, jakby był Jego pieczęcią. Spójrz na to, co masz przed oczami, spójrz, co stwarza On z jednej uncji bawełny! {(*): Te słowa wskazują na nasiona. Ziarnko maku, drobne niczym atom, pestka moreli i drobne ziarno melona wytwarzają pochodzące ze skarbca Bożego miłosierdzia liście utkane bardziej misternie niż sukno, kwiaty bielsze niż len, owoce słodsze niż cukier, delikatniejsze i bardziej wyborne od słodyczy i owoców kandyzowanych, a następnie nam je ofiarowują.} Spójrz, jak wiele powstaje z niej bel misternie utkanego, kwiecistego materiału. Spójrz, jak wiele powstaje z niej pyszności i słodyczy. Choćby tysiące ludzi takich jak my przyodziały się w owe szaty i jadły owe delicje, starczyłoby ich dla wszystkich. Spójrz! Bierze On garść żelaza, wody, ziemi, węgla, miedzi, srebra i złota, i sprawia, że stają się ciałem. {(*): Te słowa wskazują na stworzenie ciał zwierząt z pierwiastków, a także na powstawanie stworzeń żywych z nasienia.} Spójrz na to, ty głupcze! Owe dzieła są właściwe dla Tego, Którego cudownej mocy podlegają wszystkie części tego kraju, będąc posłusznymi każdemu Jego życzeniu.
DOWÓD TRZECI
Podejdź i spójrz na te ruchome dzieła sztuki! Każde z nich zostało ukształtowane w taki sposób, że jest drobną próbką wielkiego pałacu. Każdą rzecz, jaka tylko istnieje w pałacu, znajdziemy w owych drobnych,
ruchomych maszynach. {(*): Te słowa są aluzją do zwierząt i ludzi. Ponieważ zwierzęta są spisami treści świata, a człowiek jest drobną próbką wszechświata, przeto w człowieku znajduje się próbka każdej rzeczy, jaka tylko istnieje na świecie.} Czyż jest w ogóle możliwe, by ktokolwiek prócz Tego, Który jest Stwórcą pałacu, miał zawrzeć ów cudowny pałac w drobnej maszynie? Czyż jest w ogóle możliwe, by - choć zawarł On cały świat w maszynie nie większej od pudełka - miało to być bezcelowe lub by mogło zostać przypisane przypadkowi? Niezależnie od tego, jak wiele umiejętnie ukształtowanych maszyn jesteś w stanie dojrzeć, każda z nich jest niby pieczęć Ukrytego lub raczej jest Jego heroldem i obwieszczeniem. Te istoty mówią językiem swego usposobienia: "Jesteśmy przejawami kunsztu Tego, Który może stworzyć cały nasz świat z łatwością równą tej, z jaką stworzył nas".
DOWÓD CZWARTY
O, mój uparty przyjacielu! Chodź, a pokażę ci coś jeszcze bardziej dziwnego. Spójrz! Wszystkie dzieła i wszystkie rzeczy w tym kraju podlegają nieustannym zmianom. Zwróć uwagę na to, że każde z owych pozbawionych życia ciał i bezdusznych pudełek przyjęło kształt właściwy temu, co panuje nad innymi, jakby każde z nich miało władać wszystkimi innymi. Spójrz na tę maszynę, która jest najbliżej nas; jest tak, jakby na wydany rozkaz wszystkie rzeczy, których ona potrzebuje i które niezbędne są do jej upiększenia oraz funkcjonowania, spieszyły ku niej z odległych miejsc. {(*): Słowo "maszyna" wskazuje na owocujące drzewa. W ich smukłych gałązkach znajdują się setki warsztatów i fabryk, które tkają liście, ozdabiają gałęzie kwiatami i przyrządzają owoce, a następnie wyciągają je ku nam. Majestatyczne drzewa, takie jak sosna czy cedr, zakładają swe warsztaty na suchej skale, a przecież owe warsztaty pracują.} Spójrz dalej, a zobaczysz, że ten bezrozumny przedmiot kiwa ręką, sprawiając, że największe ciała służą mu i wykonują jego pracę. {(*): Te słowa są aluzją do nasion, ziaren i jaj much. Mucha składa jaja na liściach wiązu i nagle drzewo sprawia, że liście stają się dla jaj łonem matki, kołyską i magazynem pełnym pożywienia podobnego do miodu. W ten sposób drzewo, które samo w sobie nie wydaje owoców, wytwarza to, co daje owoce.} W ten sam sposób możesz wyciągnąć kolejne analogie.
Każda rzecz po prostu podporządkowuje sobie wszystkie istoty tego świata. Jeśli nie przyjmiesz, że istnieje Ten, Który jest Ukrytym, będziesz musiał przypisać wszelkie umiejętności, cały kunszt i całą doskonałość kamieni, ziemi, zwierząt i podobnych do człowieka stworzeń całego kraju owym rzeczom jako takim. W miejsce Jednego cudotwórcy, Którego istnienie twój umysł uważa za mało prawdopodobne, będziesz musiał przyjąć istnienie milionów Jemu podobnych, będących zarówno swoimi
przeciwieństwami, jak podobieństwami, ukrytych jeden wewnątrz drugiego, jako że ich istnienie nie powoduje powszechnego zamieszania ani nie zakłóca istniejącego porządku. Tymczasem jeśli choćby dwa palce wmieszają się w sprawy kraju, już jest to przyczyną zamieszania; jeśli wioska ma dwóch naczelników, miasto dwóch gubernatorów, a kraj dwóch królów, rezultatem jest chaos. Co dopiero w przypadku nieskończenie absolutnego Władcy!
DOWÓD PIĄTY
O, mój sceptyczny przyjacielu! Podejdź i spójrz uważnie na inskrypcje wielkiego pałacu, na ozdoby miasta, na porządek w całym kraju, i zastanów się nad wszystkimi dziełami sztuki tego świata! Spójrz! Gdyby owe inskrypcje nie zostały uczynione piórem Ukrytego, do Którego należą nieskończone cuda i umiejętności; gdybyśmy przypisali te inskrypcje nieświadomym przyczynom, ślepemu przypadkowi i głuchej naturze, wówczas każdy kamień i każda roślina w owym kraju musiałyby być skrybą, który potrafi w cudowny sposób zapisać tysiąc ksiąg w każdej literze, a w jednej inskrypcji zawrzeć miliony dzieł kunsztu. Spójrz na inskrypcje na tych kamieniach! Na każdym widzisz napisy dotyczące całego pałacu, prawa porządkujące całe miasto i program urządzenia całego kraju.
{(*): Te słowa są aluzją do człowieka, owocu drzewa stworzenia, w którym zapisano cały spis treści i program owego drzewa. Każda rzecz, jaką pióro Bożej mocy zapisało w wielkiej księdze wszechświata, w skróconej formie zapisana jest w naturze człowieka, a każda rzecz, jaką pióro Bożego przeznaczenia zapisało w drzewie wielkim jak góra, zawarta jest również w owocu owego drzewa nie większym od paznokcia.}
Oznacza to, że stworzenie owych inskrypcji jest czymś tak cudownym, jak stworzenie całego kraju. Wobec tego wszystkie te inskrypcje i wszystkie dzieła sztuki są obwieszczeniami Ukrytego i Jego pieczęciami.
Skoro litera nie może istnieć, nie ukazując tego, kto ją zapisał, a kunsztowna inskrypcja nie może istnieć, nie czyniąc znanym tego, kto ją wykonał, jak to możliwe, by Tego, Który w jednej literze spisuje wielką księgę, a w jednej inskrypcji zawiera tysiące inskrypcji, nie można było poznać dzięki inskrypcjom Zapisującego?
DOWÓD SZÓSTY
Chodź, wyjdźmy na tę szeroką równinę.
{(*): Ten zwrot wskazuje na powierzchnię ziemi podczas wiosny i lata, ponieważ są na niej stwarzane i zapisywane, jedna wewnątrz drugiej, grupy setek tysięcy rozmaitych stworzeń. Podlegają one zmianom bez żadnego niedociągnięcia, bez błędu, w doskonałym porządku. Tysiące stołów Najbardziej Miłosiernego są rozstawiane, a następnie usuwane i zastępowane nowymi. Wszystkie drzewa jak gdyby niosą talerze, wszystkie ogrody są podobne kociołkom.}
Wznosi się na niej wysoka góra. Wejdziemy na jej szczyt, by stamtąd ujrzeć cały otaczający ją kraj.
Weźmiemy z sobą dobrą lornetkę, która przybliża każdą rzecz, ponieważ w tym dziwnym kraju każdej godziny dzieją się tak dziwne rzeczy, jakich nawet sobie nie wyobrażamy. Spójrz! Góry, równiny i miasta nagle się zmieniają - ale jak? W taki sam sposób, w jaki podlegają zmianom miliony rzeczy, jedna wewnątrz drugiej, zgodnie z doskonale usystematyzowanym porządkiem. Wykuwane są prawdziwie cudowne przemiany, tkane są miliony rozmaitych materiałów, jeden wewnątrz drugiego. Spójrz! Owe ukwiecone rzeczy, które są nam dobrze znane, znikają, a na ich miejsce w doskonałym porządku przychodzą inne, przypominające je co do istoty, lecz różniące się kształtem. Jest tak, jakby równina i góry były kartami, na których są spisywane setki tysięcy różnych ksiąg, bez żadnej pomyłki i bez żadnego błędu.
Po stokroć jest niemożliwością, by owe rzeczy działy się same z siebie. Tak, niemożliwością po tysiąckroć jest, by owe dzieła, w tak nieskończonym stopniu umiejętnie i starannie ukształtowane, miały powstawać same z siebie, ponieważ ukazują one raczej nie same siebie, lecz Tego, Który je ukształtował. Co więcej, Ten, Który to uczynił, ukazuje cuda świadczące o tym, że nic nie jest dla Niego trudnością, a napisanie tysiąca ksiąg jest dla Niego tak łatwe, jak napisanie jednej księgi. Spójrz na wszystko, co cię otacza, a ujrzysz, że On zarówno z doskonałą mądrością umieszcza każdą rzecz we właściwym miejscu, jak i szczodrze obsypuje Swymi łaskami każdego, kto jest ich godzien, a także odsuwa zasłony i otwiera drzwi wiodące do Jego darów, które zaspokoją wszystkie życzenia. Szczodrze rozstawia On stoły, wydając ucztę złożoną z Jego darów dla wszystkich ludzi i zwierząt w tym kraju, a każda grupa i każda jednostka otrzymuje to, co jest dla niej odpowiednie. Czyż zatem istnieje na świecie niemożliwość większa od tej, jaką jest przypisywanie przypadkowi jakiejkolwiek z owych spraw, które widzimy, lub też twierdzenie, by jakakolwiek z nich była bezcelowa czy też zachodziła na próżno, lub twierdzenie, że w owych sprawach ma swój udział wiele rąk, lub twierdzenie, że ów Stwórca nie jest zdolny do wszystkiego, lub też, że każda rzecz nie powinna Mu się podporządkować? Zatem, mój przyjacielu, znajdź w obliczu wszystkich owych spraw jakąś wymówkę, jeśli potrafisz!
DOWÓD SIÓDMY
Chodź, mój przyjacielu! Pozostawimy te kwestie natury poszczególnej i zwrócimy uwagę na to, jak względem siebie położone są części owego cudownego świata, który ma kształt pałacu. W owym świecie wykonywane są dzieła natury ogólnej, a powszechne przemiany zachodzą
w takim porządku, że wszystkie skały, drzewa, cała ziemia i każda rzecz w owym pałacu jest tak zgodna z widocznymi systemami tego świata, jakby zachodziła zgodnie z wolą. Rzeczy, które są odległe od siebie, spieszą, by wspierać się nawzajem. Teraz spójrz, ukazała się dziwna karawana, przybywająca ze świata tego, co niewidzialne. {(*): Chodzi o karawanę roślin i drzew, niosącą zaopatrzenie dla wszystkich zwierząt.} Wierzchowce w owej karawanie są podobne do drzew, roślin i gór, a każdy niesie na swej głowie tacę z zaopatrzeniem. Spójrz, przynoszą one zaopatrzenie dla rozmaitych zwierząt, oczekujących na nie po tej stronie. Spójrz, potężna lampa elektryczna pod tą kopułą zarówno dostarcza owym zwierzętom światło, {(*): Słowa o wielkiej elektrycznej lampie wskazują na słońce.} jak też przyrządza ich pożywienie, jakby wszystkie potrawy, jakie mają zostać przyrządzone, zostały nawleczone na sznur przez niewidzialną rękę, {(*): Sznurem są cienkie gałązki drzew, zaś pożywieniem - ich wyborne owoce.} a następnie ustawione przed tą lampą. Spójrz na nieszczęsne, słabe i bezsilne małe zwierzęta; spójrz, jak ku im głowom zwracają się dwie niewielkie pompy, tłoczące delikatne zaopatrzenie, pełne owego zaopatrzenia i podobne dwóm źródłom, {(*): Te słowa są aluzją do piersi matek.} zaś owym bezsilnym stworzeniom wystarczy, że przytkną do nich swoje usta.
W skrócie:Jak wszystkie rzeczy na świecie wskazują na siebie nawzajem, tak również pomagają sobie nawzajem. Jak widzą siebie nawzajem, tak wzajemnie współpracują, a jak wzajemnie doskonalą swoje dzieła, tak wspólnie pracują, stojąc ramię w ramię i wspierając się nawzajem. Możesz sam wyciągnąć niezliczone analogie dotyczące każdej rzeczy. Zatem wszelkie rzeczy ukazują z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery, że każda z nich jest podporządkowana Stwórcy owego cudownego pałacu, do Którego należy ten dziwny świat. Każda z nich jest jak żołnierz pod Jego rozkazami; każda obraca się dzięki Jego sile; każda działa dzięki Jego rozkazowi; dla każdej został ustalony określony porządek dzięki Jego mądrości; każda spieszy na pomoc innym (a inne spieszą jej na pomoc) dzięki Jego litości. W obliczu tej prawdy, przyjacielu, powiedz coś, jeśli potrafisz!
DOWÓD ÓSMY
Chodź, mój niemądry przyjacielu, który - jak moja dusza - uważasz się za rozsądnego! Nie chcesz uznać istnienia Tego, do Którego należy ten wspaniały pałac, jednak każda rzecz ukazuje Go, wskazuje na Niego, o Nim zaświadcza! Jak możesz zaprzeczać świadectwu tych wszystkich rzeczy?
Musisz wobec tego zaprzeczyć również istnieniu pałacu i powiedzieć: "Nie istnieje żaden świat ani żaden kraj". Zaprzecz więc również własnemu istnieniu i zniknij, lub też oprzytomniej i posłuchaj mnie!
Spójrz, oto zwarte szeregi minerałów i żywiołów w pałacu i poza nim, obejmujące cały kraj.
{(*): Jeśli chodzi o słowa o minerałach i żywiołach, wskazują one na żywioły powietrza, wody, światła i ziemi, do których należą liczne obowiązki zgodne z właściwym porządkiem; za zezwoleniem Wszechwładnego spieszą one z pomocą każdej potrzebującej istocie, docierają wszędzie, przynosząc pomoc na rozkaz Boga, pobudzają wszystkie rzeczy niezbędne do życia i karmią piersią stworzenia żywe, a także są źródłem tkanych i spisywanych dzieł Bożych, ich przodkami i kolebką.}
Każda rzecz widoczna w tym kraju została stworzona z owych żywiołów. Oznacza to, iż do kogokolwiek nie należałyby owe rzeczy, wszystko, co z nich uczyniono, również będzie należało do niego. Do kogo należy pole, do tego należy również plon, a do kogo należy morze, do tego należy również to, co kryje się pod jego powierzchnią.
Spójrz, owe tekstylia i zdobnie utkane materiały zostały sporządzone z jednej substancji. Jest oczywistym, że ta sama osoba zgromadziła ową substancję, przygotowała ją i uczyniła z niej nici, z których został utkany materiał, ponieważ dzieło tego rodzaju nie zezwala na żaden współudział. Wobec tego wszystkie umiejętnie utkane i sporządzone rzeczy przynależne są Temu, Który je sporządził.
Spójrz! W każdej części kraju znajdziemy każdy rodzaj owych utkanych i wyprodukowanych dóbr, które rozprzestrzeniły się wraz z podobnymi sobie dobrami, a wszystkie razem, jedno wewnątrz drugiego, zostały utkane i sporządzone w ten sam sposób i w tej samej chwili. Oznacza to, że są one dziełem tej samej osoby i tego samego aktu zachodzącego na jeden rozkaz, w przeciwnym razie niemożliwe byłoby zaistnienie ich zgodności i podobieństwa w tej samej chwili i w ten sam sposób. Wobec tego każda z owych umiejętnie ukształtowanych rzeczy jest jak obwieszczenie Ukrytego, które na Niego wskazuje. Jest tak, jakby każdy rodzaj kwiecistego materiału, każda zmyślnie zaprojektowana maszyna i każdy kąsek słodkości były pieczęcią Tego, Który ukazuje swoje cuda, Jemu właściwym znakiem szczególnym i przez Niego sporządzoną dekoracją. Każda z tych rzeczy mówi językiem swego usposobienia:
"Niezależnie od tego, czyim dziełem bym nie była, jego własnością są również sklepy i pudełka, w których można mnie znaleźć". Każda inskrypcja mówi: "Ktokolwiek mnie utkał, utkał też tę belę materiału, której jestem częścią". Każdy kęs słodyczy mówi: "Ktokolwiek mnie sporządził i przygotował, jest również właścicielem kociołka, w którym
mnie przyrządzono". Każda maszyna mówi: "Ktokolwiek mnie stworzył, stworzył także wszystkie maszyny do mnie podobne, które rozprzestrzeniły się na cały kraj, a także jest tym, który sprawił, że powstałyśmy w każdej części kraju. Oznacza to, że do niego ten kraj należy, a wobec tego ten, kto jest właścicielem całego kraju i pałacu, może być również twoim właścicielem".
Na przykład ktoś, kto chce, by prawdziwie do niego należała każda ładownica i każdy guzik od munduru (a są one własnością rządu), musi stać się również właścicielem wszystkich fabryk, w których ładownice i guziki są wytwarzane. Jeśli ochotnik-samochwała twierdzi co innego, zostanie mu powiedziane: "Te rzeczy są własnością rządu", ładownice i mundur zostaną mu odebrane, a on sam będzie ukarany.
W skrócie:Jak żywioły i pierwiastki obejmują cały kraj, a ich właścicielem może być tylko Ten, do Którego należy cały kraj, w ten sam sposób, skoro dzieła kunsztu rozsiane po całym kraju są podobne do siebie nawzajem i ukazują tę samą pieczęć, ukazują one również, że są dziełem kunsztu Jedynego, który zarządza każdą rzeczą.
A zatem, mój przyjacielu, istnieje znak Jedynego i pieczęć jedności odciśnięta na tym świecie, to jest na tym wspaniałym pałacu, jako że pozostając tym samym, pewne rzeczy są wszechobejmujące, ukazują jedność i podobieństwo, skoro przypominają siebie nawzajem i możemy znaleźć je w każdym miejscu. Oznacza to, że ich Stwórca, Właściciel, Pan i Kształtujący również musi być Jeden i ten sam. Ponadto spójrz uważnie, jak zza zasłony tego, co niewidzialne, ukazuje się gruby sznur. A teraz spójrz, jak z tego sznura zwieszają się tysiące sznurków, zaś na końcu każdej z nich umieszczono diament, ozdobę, łaskę lub podarunek,
{(*): Te słowa są aluzją do drzew owocowych; tysiące sznurków to ich gałęzie, zaś diamenty, ozdoby, łaski i podarunki to rozmaitość ich kwiatów i owoców.}
a każdy dostaje odpowiedni dla niego prezent. Czy wiesz, jakim szaleństwem jest odmowa uznania Tego, Który wyciąga zza zdumiewającej zasłony tego, co niewidzialne, tak cudowne łaski i dary; jakim szaleństwem jest odmowa złożenia Mu podziękowań? Jeśli Go nie uznajesz, jesteś zmuszony do tego, by powiedzieć: "To owe sznurki same z siebie wytworzyły diamenty i inne podarunki na ich końcach, i same z siebie ofiarowują owe dary". Następnie musisz uznać, że każdy z owych sznurków jest królem, tymczasem przed twoimi oczami niewidzialna ręka wytwarza również owe sznurki i nawleka na nie podarunki. Oznacza to, że każda rzecz w owym pałacu wskazuje raczej na Tego, Który ukazuje Swe cuda, niż na samą siebie. Jeśli nie uznajesz Go, jeśli Mu zaprzeczasz, to upadasz po stokroć niżej niż zwierzę.
DOWÓD DZIEWIĄTY
Chodź, mój nierozsądny przyjacielu! Nie uznajesz Tego, do Którego należy ów pałac, a nie chcesz Go uznać, ponieważ uważasz Jego istnienie za mało prawdopodobne. Błądzisz i popadasz w zaprzaństwo, ponieważ twój ciasny umysł nie jest w stanie pojąć Jego cudownych dzieł i Jego kunsztu. Tymczasem właśnie w odmówieniu uznania Go tkwią prawdziwe nieprawdopodobieństwa, rzeczywiste trudności i straszliwe kłopoty. Jest tak, ponieważ jeśli uznamy Jego istnienie, stworzenie całego tego pałacu i całego świata stanie się tak proste i łatwe, jak stworzenie jednej rzeczy, zaś ów pałac stanie się źródłem całej obfitości i całego dostatku wokół nas. Jeśli zaś nie uznajemy Go i twierdzimy, że On nie istnieje, wówczas stworzenie każdej rzeczy staje się tak trudne, jak stworzenie całego pałacu, ponieważ każda rzecz jest stworzona tak umiejętnie, jak cały pałac. Wówczas nie pozostają ani obfitość, ani dostatek. Zaiste, żadna z tych rzeczy, które widzimy, nie mogłaby stać się własnością kogo innego, nie mówiąc już o tym, by miała należeć do nas. Spójrz tylko na słoik kandyzowanych owoców, przymocowany do tego oto sznura.
{(*): Te słowa wskazują na takie dary Bożego miłosierdzia, jak melony, arbuzy, granaty i orzechy kokosowe, które są kandyzowanymi owocami Bożej mocy i są niczym puszki z mlekiem.}
Jeśli nie wyłoniłby się on z Jego ukrytej, ukazującej cuda kuchni, nie moglibyśmy kupić go nawet za setkę lir, podczas gdy teraz może się on stać naszą własnością za czterdzieści par.
Tak, wszelkie nieprawdopodobieństwa, trudności, kłopoty, uciążliwości i, zaiste, niemożliwości tkwią w odmowie uznania Go, jako że życie drzewa pochodzi z jednego korzenia i jednego ośrodka, zostało mu dane dzięki jednemu prawu, a przecież wytworzenie przez drzewo tysięcy owoców jest tak łatwe, jak wytworzenie jednego owocu. Jeśli jednak owoce połączymy z różnymi ośrodkami, różnymi korzeniami i różnymi prawami, wówczas powstanie jednego owocu będzie tak trudnym, jak powstanie całego drzewa. Jeśli wyposażenie całej armii jest wytwarzane w jednym ośrodku, na mocy jednego prawa i pochodzi z jednej fabryki, to co się tyczy jego ilości, wyekwipowanie całej armii jest tak łatwe, jak wyekwipowanie jednego żołnierza. Tymczasem jeśli ekwipunek jednego żołnierza pochodziłby z różnych miejsc, wówczas dla wyposażenia jednego żołnierza musiałoby istnieć tyle fabryk, ile potrzeba ich dla wyposażenia całej armii.
Tak samo, jak w dwóch powyższych porównaniach, jeśli w tym dobrze uporządkowanym pałacu, pięknym mieście, rozwiniętym kraju
i wspaniałym świecie stworzenie wszystkich rzeczy przypiszemy Jedynemu, stanie się tak łatwe i lekkie, że będzie przyczyną nieskończonej obfitości, dostępności wszelkich dóbr i szczodrości, jakie widzimy na własne oczy. W przeciwnym razie wszystko stanie się tak kosztowne i tak trudne, że nawet gdyby komuś dano cały świat, ów człowiek nie mógłby go przyjąć.
DOWÓD DZIESIĄTY
Choć, mój przyjacielu, który już nieco oprzytomniałeś! Przebywamy tu od piętnastu dni. {(*): Słowa o piętnastu dniach wskazują na piętnaście lat, wiek, w którym osiąga się zdolność rozróżnienia między dobrem a złem; por. Al-Buchari.} Jeśli nadal nie znamy przepisów prawnych tego świata i nie uznajemy jego Króla, zasługujemy na karę. Nie mamy żadnej wymówki, jako że przez piętnaście dni Król nie wtrącał się do naszych spraw, jakby dając nam zwłokę. Oczywiście nie zostaliśmy pozostawieni samym sobie. Nie mogliśmy włóczyć się pośród owych pouczających istot, które stworzono delikatnie, we właściwej równowadze, subtelnie i umiejętnie; nie mogliśmy ich krzywdzić; nie pozwolono nam także, byśmy wyrządzali im szkodę. Kary czcigodnego Króla owego kraju muszą być straszne. Możesz pojąć, jak bardzo jest On Potężny i Dostojny poprzez sposób, w jaki zarządza On tym wspaniałym światem, jakby ów świat był pałacem, a także sprawia, że ów świat obraca się jak maszyna. Zarządza On wielkim krajem tak, jak zarządza się jednym domem, i nic nie umyka Jego uwadze. Spójrz, jak wypełnia się i opróżnia kontener, tak On nieprzerwanie i zgodnie z doskonałym porządkiem sprawia, że ów pałac, kraj i miasto wypełniają się, a następnie w doskonałej mądrości sprawia, że pustoszeją. Jak rozstawia się stół, a później sprząta wszystko, co na nim jest, tak On sprowadza rozmaite rodzaje pożywienia i wykłada je, jakby niewidzialna ręka wykładała je na rozmaite stoły w jego wielkim kraju, które następnie zostaną uprzątnięte.
{(*): Te słowa wskazują na oblicze ziemi latem; podczas tej pory roku na setkach stołów Najbardziej Miłosiernego pojawiają się świeże i nowe rodzaje pożywienia pochodzące z kuchni Jego miłosierdzia. Każdy ogród jest kociołkiem, a każde drzewo sługą, niosącym tacę z pożywieniem.}
Owa niewidzialna ręka zabiera jeden stół, a następnie w jego miejsce rozstawia inny. Ty również to widzisz, a jeśli zrobisz użytek z twojej głowy, pojmiesz, że częścią owego przemożnego majestatu są nieskończone szczodrość i hojność.
Spójrz, jak wszystkie owe rzeczy świadczą o panowaniu i jedności Tego, Który jest niewidzialny, tak zachodzące kolejno zmiany i przemiany (które są niby karawany, przybywające przez otwierające się i zamykające drzwi
zza owej prawdziwej zasłony) zaświadczają o tym, iż jest On Trwający i Wieczny. Pozorne przyczyny rzeczy znikają, podczas gdy rzeczy, które przypisywaliśmy owym przyczynom, trwają po ich zniknięciu i powtarzają się. Oznacza to, że dzieła owych pozornych przyczyn nie są w istocie ich dziełami, lecz są dziełami Tego, Który nie przemija. Znikające pęcherzyki piany na powierzchni rzeki wraz z pęcherzykami, które następują po nich, a skrzą się w ten sam sposób, ukazują, iż Tym, Który czyni je błyszczącymi, jest Ten, do Którego należy światło, niezmienny i Wyniosły. Podobnie szybko zachodzące przemiany rzeczy, a także rzeczy, które pozostają po owych przemianach, przyjmując tę samą barwę, ukazują, iż są one przejawami, inskrypcjami, zwierciadłami i dziełami kunsztu Tego, Który jest Wieczny, Nieśmiertelny i Jedyny.
DOWÓD JEDENASTY
Chodź, mój przyjacielu! Teraz pokażę ci rozstrzygający dowód, tak potężny, jak dziesięć poprzednich razem wziętych. Wsiądziemy na pokład okrętu i pożeglujemy do brzegów odległego półwyspu,
{(*): Słowa o okręcie wskazują na historię, a słowa o półwyspie - na epokę szczęśliwości za czasów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Dzięki zrzuceniu szat owej niskiej cywilizacji na jej ciemnym brzegu, dzięki wejściu na pokład okrętu historii i wypłynięciu na morza czasu, dzięki wylądowaniu na Półwyspie Arabskim w epoce szczęśliwości i odwiedzeniu tego, który był chlubą całego świata (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), podczas wykonywania przez niego swoich obowiązków, dowiemy się, iż jest on dowodem Bożej jedności tak olśniewającym, że jego blask oświetla cały świat wraz z dwoma obliczami przeszłości i przyszłości, rozpraszając ciemności niewiary i zbłądzenia.}
ponieważ tam znajdziemy klucz do tego świata pełnego zagadek. Co więcej, każdy spogląda ku owemu półwyspowi, wyczekując czegoś, co stamtąd przybędzie, a stworzenia stamtąd otrzymują rozkazy. Spójrz, oto tam zmierzamy; oto przybyliśmy na półwysep i wysiedliśmy na jego brzeg. Odbywa się tu zgromadzenie tak wielkie i zbiegowisko tak wspaniałe, jakby zgromadzili się tutaj wszyscy ważni ludzie z całego kraju. Patrz uważnie, a przekonasz się, że owa wspaniała wspólnota ma swego przywódcę. Chodź, podejdziemy bliżej, musimy zapoznać się z tym człowiekiem. Spójrz, jak olśniewające są jego ozdoby, których jest ponad tysiąc!
{(*): Owym tysiącem ozdób są cuda Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), których zgodnie ze świadectwem tych, co je zbadali, było blisko tysiąc; por. Al-Bajhaqi.}
Posłuchaj, z jaką mocą przemawia i jak miła dla ucha jest jego mowa! Przez te dwa tygodnie nauczyłem się co nieco z tego, o czym on mówi, więc teraz ty ucz się ode mnie. Posłuchaj, mówi on o ukazującym Swe cuda Królu tego kraju, i mówi, że ów Chwalebny Król posłał go do nas, ukazując przy tym cuda
tak wspaniałe, że nie pozostawiają one żadnej wątpliwości co do tego, że ów człowiek naprawdę jest szczególnym królewskim posłańcem. Patrz uważnie, a zobaczysz, że nie tylko stworzenia tego półwyspu słuchają tego, co mówi ów przywódca, lecz w cudowny sposób sprawił on, że słucha go cały kraj. Każdy, czy jest daleko, czy blisko, stara się usłyszeć jego mowę, której słuchają nie tylko ludzie, lecz również zwierzęta. Spójrz, nawet góry słuchają rozkazów, jakie przyniósł, i poruszają się, podobnie jak drzewa, które posłusznie przechodzą na wskazane przez niego miejsca. Sprawia on, że woda wypływa, skąd tylko sobie zażyczy, a nawet sprawia, że jego palce stają się niby źródło Al-Kałsar, zaś wodą wypływającą spomiędzy nich poi innych. Spójrz, na jego znak lampa zawieszona pod kopułą tego pałacu rozdziela się na dwoje.
{(*): Ową lampą jest księżyc, który rozdzielił się na dwie połowy na jedno skinienie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Maulana Dżami powiedział: "Pióro palca tego niepiśmiennego zapisało literę alif na stronicy niebios i sprawiło, że jedna czterdziestka stała się dwoma pięćdziesiątkami". Oznacza to, że księżyc przed jego rozdzieleniem przypominał literę mim, której wartość liczbowa to czterdzieści, zaś po rozdzieleniu na dwa półksiężyce stał się podobny do dwóch liter nun, a wartość liczbowa tej litery to pięćdziesiąt.}
Oznacza to, że cały kraj wraz ze wszystkimi jego istotami uznaje w owym człowieku królewskiego urzędnika i posłańca. Istoty całego kraju zważają na jego słowa i są im posłuszne, jakby wiedząc, że jest on najbardziej dostojnym i prawdomównym interpretatorem tego, co niewidzialne, ukazującym cuda, heroldem królewskiej wszechwładzy, tym, który ujawnił talizman Króla, a także godnym zaufania posłańcem, przekazującym królewskie rozkazy. Wszyscy obdarzeni inteligencją spośród ludzi wokół niego po wszystkim, co powie, oznajmiają: "Tak, to słuszne!" i potwierdzają jego słowa. Zaiste, podporządkowując się jego znakom i rozkazom, góry i drzewa tego kraju, a także wielka lampa, która ów świat oświeca,
{(*): Wielka lampa to słońce; kiedy ponownie pojawiło się ono na wschodzie po tym, jak Ziemia cofnęła się w swoim ruchu obrotowym, dzięki owemu cudowi Imam 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad), który nie mógł wykonać modlitwy o czasie, gdyż w jego ramionach spał Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zdołał odmówić modlitwę we właściwej porze. Por. Al-Qadi Ijad, As-Sujuti.}
mówią: "Tak, tak, wszystko, co mówisz, jest prawdą!"
Mój niemądry przyjacielu! Czyż może istnieć jakakolwiek sprzeczność lub oszustwo w tym, co tyczy się ukazującego Swe cuda Króla, o którym mówi ze wszystkich swych sił ów najbardziej świetlisty, wspaniały i poważny człowiek, noszący tysiąc ozdób właściwych królewskiemu skarbcowi (a jego słowa potwierdzają szlachetni ludzie całego kraju); w tym, co tyczy się królewskich atrybutów, o których wspomina ów
przywódca, lub rozkazów króla, które przekazuje? Gdyby wśród tych rzeczy istniało cokolwiek sprzecznego z prawdą, należałoby zaprzeczyć zarówno prawdziwości, jak i istnieniu pałacu, jego lamp i całej tej wspólnoty. Zgłoś jakikolwiek sprzeciw, jeśli jesteś w stanie to uczynić, a zobaczysz, że zostanie on roztrzaskany przez siłę owego dowodu, a jego szczątki powrócą do ciebie.
DOWÓD DWUNASTY
Chodź, mój bracie, który powoli wracasz do przytomności! Pokażę ci jeszcze jeden dowód, którego siła jest równa sile wszystkich poprzednich jedenastu dowodów. Spójrz na owo cudowne zarządzenie, zesłane z wysokości, na które każdy patrzy z głęboką uwagą, będącą wynikiem albo zadziwienia, albo najgłębszego szacunku. {(*): Świetliste zarządzenie to Koran, a pieczęć na owym zarządzeniu to cudowność Koranu.} Jedna ozdoba z owego tysiąca zatrzymała się, by każdemu wyjaśnić swe znaczenie. Styl owego zarządzenia jest tak olśniewający, że przyciąga ono spojrzenia wszystkich ludzi rozumnych, a mówi ono o kwestiach tak doniosłych i poważnych, że każdy musi nadstawić na nie ucha. Owo zarządzenie opisuje wszystkie zalety, dzieła, rozkazy i atrybuty Tego, Który włada całym tym krajem, Który stworzył ów pałac i ukazuje Swe cuda. Na całym owym zarządzeniu jest odciśnięta wielka pieczęć. Spójrz! Owa niemożliwa do podrobienia pieczęć odciśnięta jest na każdym wersie i każdym zdaniu, a co więcej, jako że znaczenia, prawdy i przykłady mądrości zawarte w tym zarządzeniu wygłaszane są w stylu właściwym jedynie dla niego, każda z owych prawd ma takie samo znaczenie, jak pieczęć.
W skrócie:Owo najwyższe zarządzenie ukazuje istnienie Najwyższego z jasnością równej jasności słońca, by mógł je ujrzeć każdy, kto nie jest ślepy.
Mój przyjacielu! Jeśli oprzytomniałeś, tyle wystarczy, a jeśli masz coś do powiedzenia, powiedz to.
- Oto jedyne, co mogę powiedzieć w obliczu twoich dowodów: Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za to, że poprowadził mnie do wiary! - odparł ów uparty człowiek. - Wierzę z jasnością równą jasności słońca i dnia w to, że ten kraj ma Jedynego, Doskonałego Króla, ten świat należy do Jedynego, Chwalebnego, a ten pałac ma Jedynego, Najpiękniejszego Stwórcę. Niech Bóg będzie z ciebie rad, ponieważ wybawiłeś mnie od dawnego uporu i głupoty. Każdy z dowodów, jakie
mi ukazałeś, wystarczyłby, żeby ukazać prawdę, jednak czekałem i słuchałem, ponieważ z każdym kolejnym dowodem otwierały się przede mną i objawiały mi jeszcze jaśniejsze, przyjemniejsze, bardziej świetliste i piękniejsze poziomy wiedzy, zasłony znajomości i okna miłości.
Tak oto historia ujęta w formę przypowieści wskazującej na potężną prawdę Bożej jedności i wiary w Boga dotarła do swego zakończenia. Dzięki łasce Najbardziej Miłosiernego, blaskowi Koranu i światłu wiary, przedstawimy teraz dwanaście Błysków wraz z Wprowadzeniem, pochodzących od słońca prawdziwej Bożej jedności, które odnoszą się do dwunastu Dowodów z naszej historii.
وَ مِنَ اللّٰهِ التَّوْف۪يقُ وَ الْهِدَايَةُ
[3]
* * *
Stacja Druga
Słowa Dwudziestego Drugiego
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اَللّٰهُ خَالِقُ كُلِّ شَيْءٍ وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ وَك۪يلٌ ٭ لَهُ مَقَال۪يدُ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ
[4]
فَسُبْحَانَ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ وَاِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[18]
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ وَمَا نُنَزِّلُهُٓ اِلَّا بِقَدَرٍ مَعْلُومٍ
[57]
مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَتِهَا اِنَّ رَبّ۪ى عَلٰى صِرَاطٍ مُسْتَق۪يمٍ
[49]
Wprowadzenie
W moim traktacie zatytułowanym Katre,który poświęcony jest wierze w Boga, owemu filarowi filarów wiary, objaśniłem pokrótce świadectwo istnienia Wszechmocnego Boga i Jego jedności, jakie wszystkie istoty składają w pięćdziesięciu pięciu językach. Ponadto w traktacie Noktawspomniałem o czterech ogólnych dowodach spośród świadectw istnienia i jedności Wszechmocnego Boga, a każdy z nich ma siłę tysiąca dowodów. Co więcej, jako że w mniej więcej dwunastu traktatach spisanych w języku arabskim omówiłem setki rozstrzygających dowodów, ukazujących konieczność istnienia i jedności Wszechmocnego Boga, na tym poprzestanę i nie będę tutaj podejmował żadnych głębokich dociekań. W owym Słowie Dwudziestym Drugim wyjaśnię jedynie dwanaście Błysków słońca wiary w Boga, o których pokrótce pisałem w innych miejscach Traktatów Światła.
BŁYSK PIERWSZY
Potwierdzenie Bożej jedności jest dwojakiego rodzaju. Wyobraźmy sobie, że towary należące do bogatego człowieka przywozi się na rynek lub do miasta. Są dwa sposoby, na jakie możemy się przekonać, że należą one właśnie do niego. Jeden jest zwięzły i prosty, stosowny dla prostych
ludzi, a jest nim stwierdzenie: "Nikt inny prócz tego człowieka nie może być właścicielem tak wielkiej ilości dóbr". Jednak kiedy owe towary pozostają pod nadzorem prostego człowieka, wiele z tych dóbr może zostać skradzione, a wielu innych ludzi może rościć sobie prawo własności do części owych towarów. Drugi rodzaj polega na tym, że dzięki odczytaniu pisma owego człowieka na każdej paczce, rozpoznaniu jego podpisu na każdym zwoju i ujrzeniu jego pieczęci na każdym rachunku człowiek oznajmia: "Tak, to wszystko należy do tego człowieka", a w efekcie każda rzecz ukazuje ową ważną osobistość. Podobnie potwierdzenie Bożej jedności jest dwojakiego rodzaju:
Rodzaj pierwszyto pobieżne i powszechne potwierdzenie Bożej jedności, które mówi: "Wszechmocny Bóg jest Jeden i nie ma On towarzysza ani nikogo podobnego Sobie. Ten wszechświat do Niego należy".
Rodzaj drugito prawdziwe potwierdzenie Bożej jedności, które - dzięki ujrzeniu na każdej rzeczy pieczęci mocy Boga i Jego wszechwładzy, a także inskrypcji zapisanych Jego piórem - jest otwarciem okna wychodzącego wprost na Jego światło bijące z każdej rzeczy, jest potwierdzeniem i wiarą (w stopniu pewności niemal równym temu, jaki daje ujrzenie czegoś) w to, że każda rzecz wychodzi spod ręki Jego mocy i że w żaden sposób nie może On mieć towarzysza ani pomocnika ani w Swej boskości, ani w Swej wszechwładzy, ani w Swym panowaniu, a zatem jest osiągnięciem rodzaju nieustannego zdawania sobie sprawy z obecności Boga. W niniejszym Słowie wspomnimy o promieniach, które ukazują to czyste, wzniosłe i prawdziwe potwierdzenie Bożej jedności.
Napomnienie dotyczące Punktu Pierwszego:O, niedbały czcicielu pozornych przyczyn! Przyczyny są zasłoną, jako że majestat i wielkość Boga wymagają tego, by tak właśnie było. Jednak tym, co działa i wykonuje wszystkie sprawy, jest moc Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, jako że jedność i chwała Boga wymagają, by właśnie tak było, a także wymagają tego, by były od nikogo niezależne. Urzędnicy Przedwiecznego Władcy nie są wykonawcami zarządzeń Jego panowania i wszechwładzy, lecz są heroldami Jego panowania oraz obserwatorami i nadzorcami z ramienia Jego wszechwładzy. Ich celem jest umożliwienie poznania dostojeństwa mocy Boga i majestatu Jego wszechwładzy tak, by Jego moc nie była postrzegana jako mająca związek z nieszlachetnymi i niskimi sprawami. Nie jest tak, jak w przypadku ludzkiego króla, który jest splamiony bezsilnością i niedostatkiem, a zatem urzędnicy stają się jego wspólnikami. Oznacza to, że przyczyny zostały ustanowione po to, by uchronić majestat Bożej mocy przed powierzchownym spojrzeniem
umysłu. Jest tak, jak z dwoma stronami zwierciadła - każda rzecz posiada oblicze zewnętrzne (tur. mulk),które wskazuje na ten świat przejawów (i przypomina barwne oblicze zwierciadła, gdyż jak ono może odbijać różne stany i kolory), a także oblicze wewnętrzne (tur. melekut),które wskazuje na Stwórcę owej rzeczy i przypomina lśniące oblicze zwierciadła. Jako że owo oblicze zewnętrzne, które wskazuje na świat przejawów, może wiązać się ze stanami, jakie nie przystoją majestatowi i doskonałości mocy Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, wprowadzono pozorne przyczyny, które mają być zarówno źródłem owych stanów, jak prowadzić do ich zaistnienia. Jednak jeśli chodzi o prawdziwe, wewnętrzne oblicze, które wskazuje na Stwórcę, to każda rzecz jest przejrzysta i piękna, więc właściwym jest, by z owym obliczem powiązana była moc Boga. Nie jest to nieodpowiednie dla jej dostojeństwa. Przyczyny są zatem czysto pozorne, a jeśli chodzi o wewnętrzne oblicze rzeczy, prawdziwie nie oddziałują na nie w żaden sposób.
A oto kolejny przykład mądrości widocznej w istnieniu pozornych przyczyn: przyczyny zostały ustanowione po to, by niesłuszne skargi i bezpodstawne sprzeciwy były kierowane do nich, nie zaś ku Temu, Który jest Najbardziej Sprawiedliwy. Z przyczyn, z ich nieudolności i braku zdolności biorą swój początek błędy. Przekazano pewną przypowieść, która jest rodzajem subtelnego przykładu, obrazującego ową tajemnicę:
Anioł Azra'il (niech będzie z nim pokój) powiedział do Wszechmocnego Boga: "Twoi słudzy będą skarżyć się na mnie, choć jedynie wykonuję mój obowiązek, jakim jest zabieranie dusz tych, którzy umierają; będą na mnie oburzeni". Wszechmocny Bóg odpowiedział mu językiem mądrości:
"Zostawię zasłonę nieszczęść i chorób między tobą a Moimi sługami, by to do nich były kierowane ich skargi i by Moi słudzy nie oburzali się na ciebie"[5]. Spójrz więc, choroby są zasłoną; kiedy przychodzi wyznaczona godzina śmierci, to, co wyobrażamy sobie jako zło, przypisujemy chorobom, a to, co prawdziwie jest dobre w pochwyceniu duszy umierającego, przypisujemy Azra'ilowi (niech będzie z nim pokój) i jego obowiązkowi. Sam Azra'il (niech będzie z nim pokój) również jest zasłoną dla Bożej mocy i tym, kto nadzoruje ów obowiązek, by to jemu były przypisywane pewne sytuacje towarzyszące pochwyceniu dusz umierających, które pozornie są nieuprzejmością niestosowną dla Bożego miłosierdzia.
Tak, majestat i wspaniałość Boga wymagają tego, by przyczyny były w oczach umysłu zasłoną dla ręki Jego mocy, podczas gdy jedność i chwała Boga wymagają tego, by przyczyny nie przykładały ręki do Jego spraw i nie miały żadnego rzeczywistego efektu.
BŁYSK DRUGI
Spójrz na ogród wszechświata i na sad ziemi, spójrz uważnie na piękne oblicze niebios, wyzłocone gwiazdami! Zobaczysz, że na wszystkich dziełach rozsianych po wszechświecie, ziemi i niebiosach odciśnięte są pieczęcie właściwe Stwórcy każdej rzeczy; na wszystkich stworzeniach odciśnięte są pieczęcie właściwe Kształtującemu każdą rzecz; a na wszystkich poziomach bytu zapisanych na kartach nocy i dnia, lata i zimy, wypisano piórem Bożej mocy niemożliwe do podrobienia, znakomite podpisy Kształtującego, Któremu należy się wszelka chwała, Najpiękniejszego Stwórcy. Za pomocą przykładów wspomnimy o kilku spośród owych pieczęci i podpisów.
Spośród owych niezliczonych pieczęci rozważ na przykład tę jedną, która jest odciśnięta na życiu, a mówi:"On stwarza wszystko z jednej rzeczy i On stwarza jedną rzecz ze wszystkiego",jako że On stwarza niezliczone części ciała i układy z nasienia, a także ze zwykłej wody, którą pijemy. Uczynienie wszystkich rzeczy z jednej z pewnością jest dziełem Tego, do Którego należy całkowita wszechmoc. Ten, Który w doskonałym porządku sprawia, że liczne substancje wchodzące w skład niezliczonych rodzajów pożywienia stają się ciałem (czy to rośliny, czy to zwierzęcia), Który tka z owych substancji właściwą dla danego stworzenia skórę, Który stwarza z nich poszczególne części ciała, z pewnością jest nad każdą rzeczą Wszechwładny i o każdej rzeczy Wszechwiedzący. Zaiste, Ten, Który stwarza życie i śmierć, w warsztacie tego świata zarządza życiem poprzez Swą mądrość i poprzez prawo biorące swój początek z Jego rozkazu w sposób tak cudowny, że zastosować i wyegzekwować owo prawo może jedynie Ten, Który ma cały wszechświat w dłoni Swojej mocy.
Zatem jeśli twój umysł nie zgasł, a twe serce nie jest ślepe, zrozumiesz, że tym, co stwarza każdą rzecz z całkowitą łatwością i w doskonałym porządku, co umiejętnie stwarza jedną rzecz z każdej rzeczy zgodnie z doskonałą równowagą i doskonałym porządkiem, jest pieczęć właściwa Kształtującemu każdą rzecz i Stwórcy każdej rzeczy. Jeśli zobaczysz na przykład, że tkając z jednej uncji bawełny setki bel sukna i wielu innych tkanin, takich jak jedwab czy batyst, ten, który czyni te cuda, równocześnie stwarza z owej uncji bawełny wiele rodzajów pożywienia, takich jak chałwa czy ciastka, a następnie zobaczysz, że biorąc garść żelaza i kamieni, miodu i masła, wody i ziemi, stwarza on złoto, z pewnością ogłosisz, że do niego należy kunszt, który nie ma sobie równych, jako że jego rozkazu słuchają wszystkie pierwiastki ziemi, a jego słowu posłuszne są wszystkie jej substancje.
Zaiste, przejaw mocy i mądrości Boga, jaki ukazuje życie, jest po tysiąckroć bardziej cudowny od owego przykładu, a Jego pieczęć odciśnięta na życiu jest tylko jedną z wielu pieczęci.
BŁYSK TRZECI
Spójrz na stworzenia żywe, wirujące w owym kwitnącym wszechświecie, w tej wielkiej fali bytu! Ujrzysz, że na każdym z nich Wiecznie Żyjący i Samoistny odcisnął wiele Swych pieczęci, a jedna z nich jest następująca:
Stworzenie żywe (na przykład istota ludzka) jest po prostu miniaturową próbką wszechświata, owocem drzewa stworzenia i ziarnem świata, jako że są w nim zawarte próbki większości królestw istot tego świata. Jest tak, jakby istota żywa była kroplą wydestylowaną z wszechświata wedle niezmiernie precyzyjnej miary. Zatem stworzyć ją i być jej Panem (ar. Ar-Rabb) może być tylko Ten, Który trzyma w dłoni Swej mocy cały wszechświat.
Zatem jeśli tylko twój umysł nie pogrążył się w złudzeniach, zrozumiesz, że stworzenie słowa mocy, jakim jest na przykład pszczoła, ów drobny spis większości rzeczy; że spisanie na jednej karcie, jaką jest na przykład człowiek, większości kwestii zawartych w księdze wszechświata; że zawarcie w jednej kropce, jaką jest na przykład drobne ziarenko figowca, programu wielkiego drzewa figowego; że ukazanie w jednej literze, jaką jest na przykład serce człowieka, dzieł wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga, przejawiających się na kartach makrokosmosu; że spisanie w pamięci człowieka, która jest umiejscowiona w czymś nie większym od ziarenka soczewicy, pism, które wystarczyłyby, żeby zapełnić bibliotekę; że zawarcie w owej drobnej zdolności pamięci szczegółowego spisu wszystkich wydarzeń kosmosu... Tak, zrozumiesz, że dokonanie tego wszystkiego z pewnością jest pieczęcią właściwą Stwórcy wszystkich rzeczy, Chwalebnemu Panu (ar. Ar-Rabb) wszechświata.
Zatem jeśli tylko jedna z wielu pieczęci Wszechwładnego, która odciśnięta jest na stworzeniach żywych, w ten sposób ukazuje swe światło i umożliwia odczytanie jej znaków, to czyż gdybyś był w stanie ujrzeć i rozważyć wszystkie owe pieczęcie równocześnie, nie oznajmiłbyś:
سُبْحَانَ مَنِ اخْتَفٰى بِشِدَّةِ الظُّهُورِ
[6]
BŁYSK CZWARTY
Spójrz uważnie na wielobarwne i różnorodne istoty pływające w morzach niebios i rozsiane po całym obliczu ziemi! Zobaczysz, że na
każdej z nich widnieje niemożliwy do podrobienia podpis Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem. Jak ukazują się pieczęcie życia i te, które odciśnięte są na istotach żywych (a widzieliśmy jedną lub dwie z owych pieczęci), tak samo jest z owymi podpisami Tego, Który daje życie. Ponieważ porównania sprawiają, że głębokie znaczenia stają się łatwiejsze do zrozumienia, ukażemy tę prawdę za pomocą porównania.
Od planet do kropli wody, okruchów szkła i skrzących się płatków śniegu ukazuje się podpis obrazu i odblasku słońca, a także świetliste dzieło właściwe dla słońca. Jeśli nie zaakceptujesz tego, że drobne słońca widoczne w owych niezliczonych rzeczach są przejawami słonecznego blasku, będziesz musiał przyjąć rzeczywiste istnienie prawdziwego słońca w każdej kropelce wody i każdym okruchu szkła, jaki zwraca twarz ku światłu, w każdym przezroczystym pyłku, na jaki światło pada, a wówczas runiesz w głębię szaleństwa.
Dokładnie to samo tyczy się podpisu widocznego na wszystkich istotach żywych spośród lśniących przejawów Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem, świadczącego o Tym, Który daje życie. Nawet gdyby przypuścić, że wszystkie pozorne przyczyny zebrałyby się razem i posiadałyby moc konieczną do działania oraz wolę, wciąż nie byłyby w stanie podrobić owego podpisu, jako że wszystkie istoty żywe, które są cudami Bożej mocy, są punktami, w których skupiają się Najpiękniejsze Imiona Boga, podobne promieniom Przedwiecznego słońca. Jeśli owej zdumiewającej i kunsztownej inskrypcji, owego cudownego i mądrego porządku, owego przejawu tajemnicy jedności Jedynego, jaki ukazuje się w istotach żywych, nie przypiszemy Jedynemu i Przedwiecznemu, Który jest ponad wszelką potrzebę, będzie to wymagało zaakceptowania teorii, wedle której w każdym żywym stworzeniu (nawet w musze bądź w kwiecie) ukryta jest nieskończona moc stwórcza, wiedza obejmująca każdą rzecz, wola władająca wszechświatem i inne wieczne atrybuty właściwe Temu, Którego istnienie jest konieczne, zaś zaakceptowanie tego byłoby upadkiem w najbardziej niedorzeczne zbłądzenie i zabobon. Takie stanowisko wymagałoby wręcz przypisania boskości każdej cząsteczce muchy lub kwiatu, jako że owym cząsteczkom został nadany określony stan (zwłaszcza jeśli mówimy o cząsteczkach nasion), poprzez który wskazują one na żywą istotę, której część stanowią, zajmując położenie właściwe dla uporządkowania i systemów owej istoty. Cząsteczka zajmuje pozycję, poprzez którą wskazuje na wszystkie istoty tego gatunku (lub na uskrzydloną muchę), by mogła zostać umieszczona w miejscu właściwym dla przetrwania gatunku, by mogła zatknąć tam sztandar owego gatunku.
Zaiste, zajmuje ona taką pozycję, dzięki której mogą trwać wszystkie sprawy, łączące istotę żywą ze wszystkimi innymi istotami, dzięki której może trwać relacja między nimi związana z zaopatrzeniem, którego potrzebują wszystkie istoty.
Zatem jeśli owa cząsteczka nie byłaby urzędnikiem Tego, do Którego należy całkowita wszechmoc, lub gdyby jej relacja z Wszechmocnym została przerwana, należałoby przypisać jej zdolność widzenia wszystkich rzeczy i świadomość obejmującą każdą rzecz.
W skrócie:Jeśli istnienia w kroplach wody i odłamkach szkła miniaturowych słońc i rozmaitych kolorów nie przypiszemy odblaskowi słońca i przejawowi jego blasku, w miejsce istnienia jednego słońca trzeba będzie przyjąć istnienie niezliczonych słońc, co wymaga zaakceptowania zabobonu będącego całkowitą niemożliwością. Dokładnie w ten sam sposób, jeśli istnienia każdej rzeczy nie przypiszemy Wszechmocnemu, będzie to wymagało zaakceptowania istnienia niezliczonych bogów (których zaiste musiałoby być tylu, ile istnieje cząsteczek) zamiast istnienia Boga Jedynego, a to byłoby upadkiem w przyjęcie czegoś, co jest po stokroć niemożliwe.
Podsumowując:W każdej cząsteczce istnieją trzy okna, otwierające się na światło jedności i niezbędnego istnienia Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem:
Okno Pierwsze:Żołnierz posiada określone relacje z każdą sferą wojska, to jest z drużyną, kompanią, batalionem, pułkiem, dywizją i armią. Posiada również obowiązki odpowiedne do każdej z tych relacji, a także może podejmować działania zgodne ze swymi obowiązkami i przepisami obowiązującymi w armii. Podobne relacje posiadają cząsteczki.
Na przykład pozbawiona życia cząsteczka w źrenicy twego oka powiązana jest z okiem, z głową, z ciałem, ze zdolnościami rozmnażania się, przyciągania i odpychania, z żyłami i tętnicami, z nerwami ruchowymi i czuciowymi oraz z całą resztą rasy ludzkiej, a także ma określone obowiązki związane z każdą z tych relacji. Ukazuje to z całą oczywistością oczom, które nie są ślepe, iż jest ona dziełem kunsztu i urzędnikiem Przedwiecznego i Wszechmocnego, Który wyznaczył jej określone zadania i Którego prawu podlega.
Okno Drugie:Wszystkie cząsteczki powietrza mogą docierać do wszystkich kwiatów i owoców, mogą również wnikać do ich wnętrza i tam wykonywać swe działania. Gdyby nie były one całkowicie poddanymi urzędnikami Wszechmocnego, Który widzi każdą rzecz
i o każdej rzeczy jest Wszechwiedzący, owe wędrujące cząsteczki musiałyby posiadać wiedzę na temat wszystkich systemów owoców i kwiatów, całej ich struktury, a także sztuki krawieckiej, która przyodziała wszystkie rozmaite kształty kwiatów i owoców we właściwe dla nich szaty, czyniąc to z doskonałym i obejmującym każdą rzecz kunsztem. Zatem wszystkie cząsteczki ukazują z jasnością równej jasności słońca promienie światła Bożej jedności.
Możesz poprzez analogię porównać powietrze do światła, a ziemię do wody, gdyż tak czy inaczej te cztery substancje są pierwotnym źródłem każdej rzeczy, zaś zgodnie ze współczesną nauką składnikami owych żywiołów są wodór, tlen, węgiel i azot.
Okno Trzecie:Wypełniasz doniczkę ziemią, która składa się z cząsteczek, a sprawia, że rosną wszelkie rośliny wydające kwiaty i owoce, zaś następnie umieszczasz w doniczce kilka nasion. Będąc tym samym, co nasienie zwierząt (które różni się od ziaren tylko tym, że jest cieczą), nasiona wszystkich kwitnących i owocujących roślin świata nie różnią się również od siebie nawzajem. Składając się z węgla, azotu, wodoru i tlenu, różnią się jedynie programem potomstwa, które wydadzą, złożonym w nich przez niematerialny zapis, jakiego dokonało pióro Bożego zarządzenia.
Zatem jeśli kolejno umieścimy owe nasiona w doniczce, wierzymy tak, jakby to już się stało, że z ziemi wyłoni się każda roślina wraz ze wszystkimi jej cudownie ukształtowanymi częściami. Jeśli cząsteczki nie byłyby urzędnikami podlegającymi rozkazom Tego, Który zna każdy stan każdej rzeczy, Który jest w stanie nadać każdej rzeczy właściwy dla niej kształt i zapewnić jej wszystko, co jest dla niej niezbędne, a Którego moc z całkowitą łatwością podporządkowuje sobie każdą rzecz, wówczas każda cząsteczka ziemi musiałaby zawierać tyle fabryk i pras drukarskich, ile jest wszystkich kwitnących i owocujących roślin, by mogła być źródłem, z którego pochodzą wszystkie te różnorodne i rozmaite istoty, których poszczególne części różnią się od siebie nawzajem. W przeciwnym razie koniecznym byłoby przypisanie wszystkim owym istotom wszechstronnej wiedzy i mocy zdolnej do ukształtowania ich tak, by stały się źródłem wszystkiego, o czym powiedzieliśmy powyżej.
Oznacza to, że jeśli zostanie przerwane połączenie cząsteczek z Wszechmocnym Bogiem, stanie się konieczne zaakceptowanie istnienia tylu bogów, ile jest cząsteczek ziemi, a to jest niemożliwością i zabobonem po tysiąckroć. Jeśli jednakże uznamy, że cząsteczki są urzędnikami Wszechmocnego, wszystko stanie się nadzwyczaj łatwe. Jak szeregowiec potężnego króla, działając w imię króla i dzięki jego mocy może sprawić,
że wyemigruje cały kraj, może połączyć ze sobą dwa morza lub wziąć do niewoli innego króla, tak na rozkaz Władcy wieczności i przedwieczności mucha zniszczyła Nimroda, mrówka zrównała z ziemią pałac Faraona, a ziarno figi dźwiga ciężar drzewa figowego.
Co więcej, w każdej cząsteczce zawarte są jeszcze dwa prawdomówne świadectwa konieczności istnienia i jedności Stwórcy. Jednym jest fakt, że przy swej całkowitej bezsilności wszystkie cząsteczki spełniają wielce doniosłe i rozmaite obowiązki. Drugim jest to, że choć cząsteczki są pozbawione życia, pozostają w zgodzie z ogólnym porządkiem i usystematyzowaniem, w ten sposób ukazując powszechną świadomość. Oznacza to, że językiem swej bezsilności każda cząsteczka zaświadcza o konieczności istnienia Wszechmocnego, zaś przez swoje dostosowanie się do porządku w świecie każda cząsteczka zaświadcza o Jego jedności.
كَمَا اَنَّ ف۪ى كُلِّ ذَرَّةٍ شَاهِدَانِ عَلٰى اَنَّهُ وَاجِبٌ وَاحِدٌ كَذٰلِكَ ف۪ى كُلِّ حَىٍّ لَهُ اٰيَتَانِ عَلٰى اَنَّهُ اَحَدٌ صَمَدٌ
[7]
Tak, na każdej istocie żywej odciśnięta jest pieczęć jedności Jedynego, Przedwiecznego, pieczęć Jego pozostawania ponad wszelką potrzebę, jako że każda istota ukazuje w zwierciadle swego istnienia większość Najpiękniejszych Imion Boga, których przejawy widoczne są we wszechświecie. Każda ukazuje również, jakby była punktem skupienia, Najwspanialsze Imię Wiecznie Żyjącego i Samoistnego. Jako że ukazuje to rodzaj bladego cienia boskiej istoty Jedynego, ukrytej za zasłoną Najpiękniejszego Imienia "Ten, Który daje życie", jest na tym stanie odciśnięta pieczęć jedności Jedynego. Jako że istota żywa podobna jest miniaturowej próbce wszechświata i owocowi drzewa stworzenia, ukazuje ona pieczęć Tego, Który w Swej boskości jest Przedwieczny i ponad wszelką potrzebę, Który dostarcza do drobnej sfery życia owej istoty wszystko, czego ona potrzebuje, choć jej potrzeby są tak liczne, jak potrzeby wszechświata.To ukazuje, że każda istota ma Pana (ar. Ar-Rabb), Którego względy i łaska mogą zastąpić każdą rzecz. Każda rzecz, która istnieje, istnieje dzięki Niemu.
نَعَمْ يَكْف۪ى لِكُلِّ شَيْءٍ شَيْءٌ عَنْ كُلِّ شَيْءٍ وَ لَا يَكْف۪ى عَنْهُ كُلُّ شَيْءٍ وَ لَوْ لِشَيْءٍ وَاحِدٍ
Co więcej, ten stan ukazuje, że Ten, Który jest Panem (ar. Ar-Rabb) każdej rzeczy, nie potrzebuje niczego, nic nie jest w stanie umniejszyć
zasobów Jego skarbca, a dla Jego mocy nie ma żadnej trudności. To również jest rodzajem pieczęci właściwej Przedwiecznemu, Który jest ponad wszelką potrzebę.
Zatem na każdej istocie żywej odciśnięta jest pieczęć jedności Jedynego, Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Tak, językiem swojego życia każda istota żywa recytuje wersety:
قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ اَللّٰهُ الصَّمَدُ
[42]
Prócz owych dwóch pieczęci istnieje również kilka ważnych "okien", jednak jako że zostały one szczegółowo objaśnione w innych miejscach, w tym miejscu przerwiemy omawianie tego tematu.
Widząc, że każda istniejąca cząsteczka równocześnie otwiera trzy okna, a dwa z nich otwierają się na jedność Tego, Którego istnienie jest konieczne, zaś życie również otwiera dwoje drzwi, możesz pojąć poprzez porównanie, jak wszystkie poziomy istot, od cząsteczek do słońca, rozprzestrzeniają światło wiedzy o Tym, Któremu należy się wszelka chwała. Możesz zatem pojąć poziomy poznania Boga i stopnie zdawania sobie sprawy z Jego obecności.
BŁYSK PIĄTY
Jeśli księga jest spisana ręcznie i w kształcie jednej litery, do jej napisania wystarczy jedno pióro, tymczasem jeśli jest wydrukowana, koniecznym jest istnienie tylu piór (to jest, elementów prasy drukarskiej), ile jest liter owej księgi, by mogła ona zostać wydrukowana i zaistnieć. Jeśli większość ksiąg zostałaby zapisana niezwykle finezyjnym pismem wewnątrz niektórych z ich liter (jak jest to w przypadku sury Ja, Sin, zapisanej w literach ja, sin),wówczas do wydrukowania ich potrzeba by było tyle małych czcionek, ile liter jest w owych księgach.
Podobnie, jeśli powiesz, że księga wszechświata została spisana piórem mocy Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, że jest przesłaniem Jedynego, Który nie ma Sobie równych, będziesz podróżował drogą rozumu, tak łatwą, że jej obranie staje się koniecznością. Jeśli jednak przypiszesz powstanie owej księgi naturze i jej przyczynom, będziesz podróżował drogą tak trudną, tak pełną zabobonów i złudzeń, że obranie jej jest niemożliwością, jako że wówczas w każdej drobince ziemi, każdej kropli wody i każdej cząstce powietrza musiałyby istnieć miliony metalowych pras drukarskich i niezliczone fabryki, które mogłyby ukształtować nieprzeliczoną ilość kwitnących i owocujących roślin. W przeciwnym razie, by ziemia, woda i powietrze mogły stać się prawdziwym źródłem
owych stworzeń, trzeba by było przyjąć, że posiadają wiedzę obejmującą każdą rzecz i moc, jakiej podlega każda rzecz, jako że z każdej cząstki ziemi, wody i powietrza może powstać wiele roślin. Jednakże rośliny, czy to kwitnące, czy to owocujące, ukształtowane są w tak doskonale uporządkowany i wyważony sposób, są tak charakterystyczne i różniące się od siebie nawzajem, że dla powstania każdej z nich byłaby niezbędna inna fabryka i inna prasa drukarska. Oznacza to, że gdyby natura ustanawiała daną istotę wzorem, a sama miałaby stać się jej źródłem, wówczas w skład każdej rzeczy musiałyby wchodzić maszyny niezbędne do wytworzenia wszystkich innych rzeczy. Czciciele natury opierają się zatem na idei tak zabobonnej, że nawet ten, który podpisuje się pod ową koncepcją, wstydzi się tego. Spójrz na nieskończone głupie brednie owych błądzących, którzy mają samych siebie za inteligentnych, i wyciągnij z tego naukę!
W skrócie:Wszystkie litery księgi opisują siebie same w jeden sposób i w stopniu właściwym dla danej litery czy kropki, podczas gdy tego, kto je napisał, każda z liter opisuje dziesięcioma słowami i ukazuje na wiele sposobów, mówiąc na przykład: "Ten, kto mnie zapisał, ma piękny charakter pisma, a jego atrament jest koloru czerwonego", i tak dalej. Dokładnie w ten sam sposób wszystkie litery wielkiej księgi wszechświata wskazują na same siebie w stopniu właściwym dla ich rozmiaru i fizycznego istnienia, lecz każda z nich jest niczym poemat, opisujący Najpiękniejsze Imiona Przedwiecznego skryby, zaświadczający o Tym, Którego wyrażają, i wskazujący na Jego Najpiękniejsze Imiona tyloma palcami, ile jest atrybutów owych Imion. Oznacza to, że nawet jeśli ktoś zaprzeczy własnemu istnieniu i istnieniu wszechświata (jak czynią to głupcy spośród sofistów), wciąż nie będzie w stanie zaprzeczyć istnieniu Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała.
BŁYSK SZÓSTY
Jak Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, odcisnął na głowach wszystkich Swych istot i na czołach wszystkich Swych stworzeń pieczęcie jedności Jego, Jedynego (a niektóre z owych pieczęci mogłeś ujrzeć dzięki poprzednim Błyskom), tak w olśniewający sposób umieścił On wiele pieczęci Swej jedności na wszystkich gatunkach i na wszystkim, co powszechne, jak również na świecie postrzeganym jako całość. Wskażemy na jedną spośród owych wielu pieczęci, jaka widoczna jest na karcie oblicza ziemi podczas wiosny, a wygląda ona następująco:
Przedwieczny Zapisujący wiosną i latem wskrzesza przynajmniej trzysta tysięcy zupełnie różnych gatunków roślin i zwierząt, zaś całkowity porządek w wyodrębnieniu każdego z nich pośród pozornego
przemieszania i nieładu jest pieczęcią Bożej jedności tak jasną i olśniewającą, jak sama wiosna. Tak, ktokolwiek posiada choćby jotę świadomości, ten zrozumie, że stworzenie w doskonałym porządku trzystu tysięcy przykładów zmartwychwstania, które wiosną powstają do życia z martwej ziemi, że zapisanie na karcie oblicza ziemi, bez błędu, pomyłki czy niedoskonałości, z zachowaniem doskonałych równowagi, proporcji i porządku, każdego spośród przedstawicieli owych trzystu tysięcy różniących się od siebie gatunków, z których jeden zapisany jest wewnątrz drugiego - jest pieczęcią właściwą Temu, Któremu należy się wszelka chwała, Wszechmocnemu, do Którego należy doskonałość, Wszechmądremu, do Którego należą piękno, nieskończona moc, obejmująca każdą rzecz wiedza i wola, która jest w stanie rządzić całym wszechświatem. Zarządzenie Wszechmądrego Koranu oznajmia:
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لَمُحْيِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[11]
Tak, z pewnością dla mocy stwórczej Tego, Który w ciągu pięciu dni ukazuje trzysta tysięcy przykładów zmartwychwstania, ożywiając ziemię po jej śmierci, łatwym jest wskrzeszenie człowieka. Czyż na przykład można by było powiedzieć Temu, Który ukazuje Swe cuda, na Którego znak poruszą się góry Gelincik i Subhan[8]: "Czy jesteś w stanie usunąć z owej doliny wielką skałę, która zagradza nam drogę?" Podobnie, czyż można powiedzieć (słowami, z których można wywnioskować zwątpienie) Wszechmądremu, Wszechmocnemu, Najbardziej Szczodremu i Litościwemu, Który stworzył niebiosa, góry i ziemię w sześć dni, Który stale wypełnia je i sprawia, że pustoszeją: "Czyż możesz usunąć te zwały ziemi, które zostały przygotowane i ułożone w królestwie wieczności, a nam zagradzają drogę na przyjęcie? Czyż mógłbyś wyrównać ziemię, byśmy mogli przejść?"
Widziałeś pieczęć Bożej jedności, odciśniętą na obliczu ziemi podczas lata. Teraz spójrz! Pieczęć Bożej jedności jest odciśnięta w sposób jasny i oczywisty na rozległych, mądrych i przezornych zarządzeniach wiosny, jakie zachodzą na obliczu ziemi. Skala owego działania jest niewątpliwie olbrzymia; jej ogromowi towarzyszy nieskończona szybkość; szybkości towarzyszy doskonała szczodrość, a wraz z ową szczodrością ukazują się całkowity porządek, doskonałe piękno kunsztu i wykwintność stworzenia. To wszystko tworzy pieczęć, jaka może należeć jedynie do Tego, do Którego należą nieskończona wiedza i nieograniczona moc. Tak, widzimy,
że na całej powierzchni ziemi zachodzą stworzenie, zarządzenie i działanie, których skala jest z pewnością wielka, zaś zachodzą one w całym ich wielkim zakresie z nieskończoną szybkością. Szybkości i olbrzymiemu zakresowi towarzyszy doskonała szczodrość widoczna w rozmnażaniu istot, zaś obok owej absolutnej łatwości widoczne są szczodrość, zakres i szybkość. W każdym gatunku i w każdym jego przedstawicielu można ujrzeć absolutny porządek i nadzwyczajne piękno kunsztu, doskonałe rozróżnienie wśród nieskończonego przeplatania się istot, nadzwyczajną obfitość wartościowych dzieł, całkowitą zgodność na wielką skalę, cuda kunsztu dokonywane z największą łatwością, a ów zdumiewający kunszt i cudowne działanie zachodzące w tej samej chwili, w każdej istocie i w ten sam sposób, z pewnością i bez wątpienia ukazują (wraz ze szczodrością, łatwością, szybkością i wielką skalą) pieczęć Tego, Który - choć nie należy do żadnego miejsca - jest Wszechobecny i widzi każdą rzecz. Nic nie może się przed Nim ukryć ani też nic nie jest dla Niego trudne. Wobec Jego mocy równe są gwiazdy i cząsteczki.
Policzyłem na przykład kiście zwieszające się z winogrona cienkiego jak dwa palce, rosnącego w ogrodzie szczodrości Litościwego, Któremu należy się wszelka chwała, a na które spojrzałem tak, jakby były ledwie jedną pestką wśród wszystkich kiści Jego cudów - było ich sto pięćdziesiąt pięć. Następnie policzyłem winogrona w jednej kiści, a było ich mniej więcej sto dwadzieścia. Pomyślałem: Gdyby to winogrono było kranem, z którego płynie słodka woda, gdyby woda płynęła nieprzerwanie, ledwie starczyłoby jej dla owych kiści, które podczas upału podają nam poprzez setki małych pomp sorbet miłosierdzia, tymczasem winogrono jedynie od czasu do czasu otrzymuje nieco wilgoci. Zatem Ten, Który to sprawia, z pewnością musi być nad każdą rzeczą Wszechwładny. Wszelka chwała niech będzie Temu, Którego kunszt wprawia umysł w oszołomienie!
سُبْحَانَ مَنْ تَحَيَّرَ ف۪ى صُنْعِهِ الْعُقُولُ
BŁYSK SIÓDMY
Spójrz! Skoro bez większych trudności możesz ujrzeć pieczęcie Jedynego, Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, odciśnięte na obliczu ziemi, zatem unieś głowę, otwórz oczy i spójrz również na wielką księgę wszechświata. Ujrzysz, że na całej owej księdze odciśnięta jest pieczęć jedności, której odczytanie jest tak łatwe, jak wielką jest ta księga. Niczym elementy fabryki, pałacu lub miasta, istoty wspierają się nawzajem, wyciągają ręce, by pomagać sobie nawzajem, i odpowiadają na prośby i potrzeby innych, mówiąc:"Oto jestem, do twych usług!".
W spomagając się wzajemnie, wspólnie pracują w doskonałym porządku. Łącząc się w swych wysiłkach, służą istotom żywym. Współpracując i zwracając się ku jednemu celowi, są posłuszne Wszechmądremu, do Którego należy zarządzenie. Działają zgodnie z prawem wzajemnej pomocy, które obowiązuje od słońca i księżyca, nocy i dnia, zimy i lata, aż po rośliny przybywające z pomocą głodnym i potrzebującym zwierzętom, aż po zwierzęta, które spieszą z pomocą słabemu, lecz szlachetnemu człowiekowi, a nawet po substancje odżywcze, które lecą, by dopomóc słabym niemowlętom i owocom, po cząsteczki pożywienia, które docierają ze swą pomocą do komórek ciała. Ukazują każdemu, kto nie jest całkowicie ślepy, że działają dzięki sile Jedynego, Najbardziej Szczodrego, Który karmi każdą rzecz, na rozkaz Jedynego, Wszechmądrego, do Którego należy zarządzenie.
Zatem z jednej strony owe wzajemne wsparcie i pomoc, odpowiadanie na potrzeby innych, pozostawanie we wzajemnym uścisku, poddanie się i porządek zaświadczają w rozstrzygający sposób o tym, że istoty są zarządzane i uporządkowane przez Jedynego zarządzającego, przynaglane i kierowane przez Jedynego, Który daje pożywienie. Z drugiej strony doskonała łaskawość zawarta w powszechnej mądrości, która jest wyraźnie widoczna w kunszcie, z jakim została stworzona każda rzecz, a także zaopatrzenie, jakie rozprzestrzenia się dzięki Jego miłosierdziu, by odpowiedzieć na potrzeby wszystkich potrzebujących zaopatrzenia istot żywych, tworzą pieczęć Bożej jedności tak olśniewającą, że pojmie to każdy, którego umysł nie przygasł całkowicie, że ujrzy to każdy, kto nie jest całkowitym ślepcem.
Tak, cały wszechświat okrywa zasłona mądrości ukazująca zamysł, świadomość i wolę; na owej zasłonie mądrości rozpostarto zasłonę łaski, która ukazuje dobroczynność, upiększenie, przystrojenie i życzliwość; na owej zdobnej zasłonie łaski rozpostarto okrywającą wszechświat szatę miłosierdzia, ukazującą błyski poznania, umiłowania i obdarowania; zaś nad ową świetlistą zasłoną powszechnego miłosierdzia rozstawiono stół z zaopatrzeniem dla wszystkich istot, ukazujący łaskawość, obdarowanie, życzliwość, doskonałą litość, piękne dostarczanie pożywienia i łaskę Boga.
Tak, wszystkie istoty od cząsteczek aż do słońca, czy to poszczególne, czy całe gatunki, wielkie czy małe, zostały przyodziane we wspaniałą szatę mądrości, haftowaną w owoce, cele, korzyści i zamysły. Na tę ukazującą mądrość szatę nałożono szatę Bożej łaski, haftowaną kwiatami dobroczynności, która została przycięta stosownie do postury każdej rzeczy, a ponad ową zdobną szatą łaski rozstawiono stół pełen zaopatrzenia,
rozświetlony błyskami miłości, obdarowania i umiłowania, który upiększono ozdobami miłosierdzia i którego zawartość (wraz z owymi świetlistymi i wysadzanymi klejnotami ozdobami) jest wystarczająca dla wszystkich grup żywych stworzeń na obliczu ziemi i zaspokaja wszystkie ich potrzeby. Owa prawda wskazuje na Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Który daje zaopatrzenie, Który jest Wszechmądry, Najbardziej Szczodry i Najbardziej Litościwy, ukazując go z jasnością równej jasności słońca.
Czy rzeczywiście tak jest? Czy każda rzecz potrzebuje zaopatrzenia? Tak, tak jak poszczególne istoty potrzebują zaopatrzenia i wszystkiego, co jest niezbędne, by pozostały one przy życiu, tak widzimy, że wszystkie istoty świata, a zwłaszcza istoty żywe, to, co jest powszechne i to, co jest poszczególne, to, co jest całością i to, co jest częścią, mają wiele pragnień i potrzeb, materialnych i nie tylko, których zaspokojenie jest konieczne dla ich istnienia, życia i pozostania przy życiu. Jednak pragną one i potrzebują takich rzeczy, że ich ręce nie są w stanie dosięgnąć nawet najmniejszej z nich, zaś ich moc nie wystarcza do zaspokojenia nawet najmniejszej potrzeby. Tak, widzimy, że wszelkie ich życzenia są spełniane, a wszelkie zaopatrzenie jest im dostarczane
مِنْ حَيْثُ لَا يَحْتَسِبُ
[9], z miejsc, których nie obejmowała ich nadzieja, a wszystko w doskonałym porządku, we właściwym czasie, w odpowiedni sposób i z doskonałą mądrością. A zatem czyż pragnienia i potrzeby wszystkich stworzeń wraz ową niespodziewaną pomocą i wspomożeniem nie ukazują Wszechmądrego i Chwalebnego, Który daje pożywienie, Najbardziej Litościwego i Najpiękniejszego, Który je rozdziela?
BŁYSK ÓSMY
Każdy rodzaj zasianego na polu ziarna ukazuje, że pole musi podlegać zarządzeniu tego, do którego ziarno należy, a ziarna również podlegają zarządzeniu tego, kto zarządza polem. Podobnie pole uprawne istot znanych jako pierwiastki, ich powszechność i kompleksowość, jak również ich podobieństwo i nieskomplikowana natura, a także zwierzęta i rośliny - owe owoce miłosierdzia, cuda mocy i słowa mądrości, które nazywamy stworzeniami - wraz z ich docieraniem do większości miejsc i osiedlaniem się w każdym miejscu , a także z ich wzajemnym podobieństwem, ukazują, iż podlegają one Jedynemu Stwórcy, ukazującemu Swoje cuda, w taki sposób, jakby każdy kwiat, każdy owoc i każde zwierzę były pieczęciami i podpisami swego Stwórcy. Gdziekolwiek by się nie znajdowały, każde
z nich mówi językiem swego usposobienia: "Niezależnie od tego, czyją pieczęcią jestem, miejsce, w którym się znajduję, również jest stworzone przez Niego i jest Jego przesłaniem. Niezależnie od tego, czyim podpisem jestem, ten kraj również jest utkany przez Niego". Oznacza to, że Panem (ar. Ar-Rabb) nawet najmniejszego stworzenia może być tylko Ten, Który trzyma wszystkie pierwiastki w dłoni Swojej mocy. Każdy, kto tylko nie jest ślepy, może dostrzec, że zarządzanie i władanie choćby najprostszym zwierzęciem jest właściwe Temu, Który trzyma wszystkie istoty w dłoni Swojej wszechwładzy.
Zaiste, wszystkie poszczególne istoty mówią językiem podobieństwa do innych poszczególnych istot: "Moim właścicielem może być jedynie Ten, do Którego należy mój gatunek; nie może być inaczej". Każdy gatunek mówi językiem rozprzestrzenienia go po obliczu ziemi wraz z innymi gatunkami: "Naszym właścicielem może być jedynie Ten, do Którego należy całe oblicze ziemi; nie może być inaczej". Ziemia mówi językiem usposobienia właściwym słońcu i planetom, językiem wzajemnego wspomagania się ziemi i niebios: "Moim właścicielem może być jedynie Ten, do Którego należy cały wszechświat; nie może być inaczej". Tak, przypuśćmy, że ktoś powiedziałby jabłku: "Jesteś dziełem mojego kunsztu". Językiem swego usposobienia jabłko - gdyby miało świadomość - odpowiedziałoby: "Zamilknij! Jeśli jesteś w stanie ukształtować wszystkie inne jabłka na ziemi; zaiste, jeśli twemu zarządzeniu podlegają inne jabłka takie jak ja, inne drzewa owocowe, rozsiane po powierzchni ziemi, a także wszystkie podarunki Najbardziej Miłosiernego, jakie przypływają na okrętach ze skarbca Jego miłosierdzia - wtedy i tylko wtedy możesz twierdzić, że jesteś moim Panem". Oto, co powiedziałoby jabłko, wymierzając policzek takiemu głupcowi.
BŁYSK DZIEWIĄTY
Wskazaliśmy na niektóre spośród pieczęci i sygnatur widocznych na tym, co poszczególne i na tym, co powszechne, na tym, co jest częścią i na tym, co jest całością, na całym świecie i na życiu, na istotach żywych i na wskrzeszaniu ich do życia. Teraz wskażemy na jedną z niezliczonych pieczęci, jakie zostały odciśnięte na gatunkach istot.
Ponieważ niezliczone owoce drzewa owocowego są zarządzane z jednego ośrodka, zgodnie z jednym prawem, a także powoływane do życia w jeden sposób, cała związana z owym zarządzaniem trudność staje się łatwością. Liczne owoce powoływane są do życia z taką łatwością, z jaką powstaje jeden owoc. Oznacza to, że mnogość i liczne ośrodki zarządzania
pociągałyby za sobą takie trudności, że stworzenie jednego owocu byłoby tak trudne, jak stworzenie całego drzewa. Różnica tkwi zatem nie w ilości, lecz w jakości. Podobnie dla wytworzenia ekwipunku wojskowego, jakiego potrzebuje jeden żołnierz, potrzeba tylu fabryk, ile jest potrzebne dla wyekwipowania całej armii. Oznacza to, że jeśli poszczególne kwestie przejdą z rąk jedności w ręce mnogości, to pod względem ilości powstanie tyle trudności, ile jest poszczególnych stworzeń. Zatem nadzwyczajna łatwość, wyraźnie widoczna we wszystkich gatunkach, wynika z jedności.
W skrócie:Zgodność i podobieństwo części ciała wszystkich jednostek danego gatunku i wszystkich gatunków danego rodzaju udowadniają, że jednostki, gatunki i rodzaje są dziełami Jedynego Stwórcy, ponieważ wymaga tego fakt, że jedno jest Jego pióro i jedna jest Jego pieczęć. Podobnie całkowita łatwość i brak jakiejkolwiek trudności, które widzimy, wymagają, by owe gatunki były dziełami Jednego Kształtującego, zaiste, sprawiają, że staje się to koniecznością. W innym przypadku trudności osiągnęłyby stopień niemożliwości, co skazałoby każdy rodzaj i wszystkie jego gatunki na nieistnienie.
Podsumowując:Jeśli istnienie wszystkich rzeczy przypiszemy Wszechmocnemu Bogu, ich stworzenie stanie się tak łatwym, jak stworzenie jednej rzeczy, zaś jeśli przypiszemy je pozornym przyczynom - stanie się tak trudne, jak stworzenie każdej z osobna. Wobec tego nadzwyczajna i bezgraniczna obfitość widoczna we wszechświecie ukazuje naszym oczom jasną jak słońce pieczęć Bożej jedności. Jeśli te owoce, które dostajemy w takiej obfitości, nie byłyby własnością Tego, Który jest Jedynym w Swej jedności, nie dostalibyśmy do jedzenia nawet jednego granatu, choćbyśmy chcieli oddać za niego cały świat.
BŁYSK DZIESIĄTY
Jak życie, które ukazuje przejaw Bożego piękna, jest dowodem i pewnego rodzaju przejawem jedności Jedynego Boga, tak również śmierć, która ukazuje przejaw Bożej chwały, jest dowodem Bożej jedności. Na przykład - وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - poprzez ukazywanie odblasku słonecznego światła skrzące się w słońcu pęcherzyki piany na powierzchni szerokiej, płynącej rzeki, a także przezroczyste przedmioty, które lśnią na powierzchni ziemi, zaświadczają istnienie słońca. Kiedy całe klany owych pęcherzyków i przedmiotów znikają, wspaniały przejaw słońca stale i nieprzerwanie ukazuje jego światło w kolejnych grupach i klanach pęcherzyków i przezroczystych przedmiotów, które przyszły na
miejsce tamtych, zaświadczając w rozstrzygający sposób o tym, że małe obrazy słońca, jego światełka, błyski i iskierki, które rozpłomieniają się i umierają, podlegają zmianom i pojawiają się na nowo, są przejawami wiecznie trwającego, wyniosłego, jedynego słońca, którego przejawy nigdy nie umierają. Oznacza to, że jak poprzez swe ukazywanie się lśniące kropelki ukazują istnienie słońca, tak poprzez swoje gaśnięcie i znikanie ukazują jego trwałość i jedność.
Dokładnie w ten sam sposób poprzez swe istnienie i życie ulotne istoty zaświadczają konieczność istnienia Jedynego, Którego istnienie jest konieczne, zaś poprzez swoją śmierć i ich znikanie świadczą o Jego przedwieczności, wiecznym trwaniu i jedności. Tak, piękne stworzenia i delikatne istoty, które są odnawiane i przywracane do życia wśród zaniku, jaki zachodzi w naprzemienności nocy i dnia, zimy i lata, wieków i epok, z pewnością wskazują na istnienie, trwanie i jedność Wyniosłego, Wiecznego, do Którego należy stale przejawiające się piękno, podczas gdy śmierć i znikanie owych istot wraz z ich pozornymi i niskimi przyczynami ukazuje, że owe przyczyny nie są niczym więcej, jak tylko zasłoną. Ów stan udowadnia w rozstrzygający sposób, że owe dzieła sztuki są stale odnawiane, inskrypcje podlegają zmianom, zaś owe przejawy są zwierciadłami dla Najpiękniejszego, Któremu należy się chwała, Którego wszystkie Imiona są święte i piękne. Tak, są one Jego pieczęciami, które przychodzą jedna po drugiej i są zmieniane zgodnie z Jego mądrością.
W skrócie:Wielka księga wszechświata zarówno uczy nas znaków, przez jakie stworzenie Boga wskazuje na Jego istnienie i jedność, jak zaświadcza wszystkie doskonałe atrybuty, piękno i chwałę Tego, Któremu należy się wszelka chwała. Owe znaki dowodzą doskonałości istoty Boga, Który nie ma żadnej skazy i jest ponad wszelką niedoskonałość, jako że oczywistym jest, iż doskonałość dzieła wskazuje na doskonałość działania, które jest źródłem każdego dzieła. Z kolei doskonałość działania wskazuje na doskonałość Imienia; doskonałość Imienia - na doskonałość atrybutu; doskonałość atrybutu - na doskonałość zasadniczych cech; zaś doskonałość owych cech w sposób konieczny i oczywisty wskazuje na doskonałość istoty Tego, Który odznacza się owymi cechami.
Na przykład doskonałe inskrypcje i upiększenia bezbłędnie wzniesionego pałacu wskazują na to, że stoi za nimi doskonałość dzieł mistrza budowniczego. Doskonałość jego dzieł ukazuje doskonałość jego imion i tytułów, które ukazują jego rangę. Doskonałość imion i tytułów ukazuje doskonałość innych atrybutów, jakimi cechuje się kunszt tego architekta, zaś doskonałość kunsztu i atrybutów ukazuje doskonałość
jego zdolności, które nazywamy istotnymi cechami, a doskonałość owych zdolności i istotnych cech ukazuje doskonałość istoty budowniczego.
Dokładnie w ten sam sposób bezbłędne dzieła, jakie możemy zobaczyć na świecie, które ukazują znaczenie słów:
هَلْ تَرٰى مِنْ فُطُورٍ
[10],
a także kunszt widoczny w dobrze uporządkowanych istotach wszechświata, wyraźnie wskazują na doskonałe działanie Wszechmocnego. Owe doskonałe dzieła jasno wskazują na doskonałe Imiona Chwalebnego. Owa doskonałość w niezbędny sposób wskazuje na doskonałe atrybuty Najpiękniejszego, Którego opisują owe Imiona, i zaświadcza je. Owe doskonałe atrybuty z pewnością wskazują na Doskonałego, Którego opisują, i świadczą o Jego doskonałości, zaś doskonałe cechy z całkowitą pewnością wskazują na doskonałą istotę Tego, do Którego należą, ponieważ wykazują, że każdy rodzaj doskonałości, jaki tylko można dostrzec we wszechświecie, jest jedynie znakiem Jego doskonałości, wzmianką o Jego chwale, aluzją do Jego piękna, a w odniesieniu do Jego doskonałości - bladym i słabym cieniem.
BŁYSK JEDENASTY, który ma siłę słońc
Jak opisaliśmy to w Słowie Dziewiętnastym, nasz mistrz Muhammad Al-'Amin (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest największym znakiem wielkiej księgi wszechświata i najwspanialszym imieniem Wielkiego Koranu; nasionem drzewa wszechświata i jego najbardziej świetlistym owocem; słońcem pałacu świata i promiennym księżycem świata islamu; heroldem panowania Bożej wszechwładzy; tym, który z mądrością wyjawił talizman wszechświata; który na skrzydłach swego posłannictwa przemierzył wszystkie poziomy prawdy; w którego cieniu są wszyscy prorocy oraz skrzydła islamu; który ochrania cały świat islamu; za którym stoją wszyscy prorocy i posłańcy, wszyscy święci mężowie (ar. ałlija)i ludzie prawdomówni, wszyscy ludzie, którzy dostąpili oczyszczenia, a także uczeni; tym, który z całych swoich sił ukazywał jedność Boga i który otworzył drzwi prowadzące ku jedności Jedynego - czyż zatem w obliczu jego przesłania może istnieć jakiekolwiek zwątpienie lub podejrzenie; czy istnieje moc zdolna do tego, by ukryć lub przyćmić wiarę w Boga, którą on ukazał, lub jedność Boga, którą udowodnił? Jako że w Słowie Dziewiętnastym, a także w Liście Dziewiętnastym objaśniliśmy i pokrótce, w niewielkim stopniu opisaliśmy - w czternastu Kroplach i dziewiętnastu Znaczących Wskazówkach pochodzących z życiodajnej wody wiedzy Jasnego Dowodu[12] - owego ukazującego swe cuda człowieka wraz z jego rozmaitymi cudami, w tym miejscu zadowolimy się tą wskazówką, a zakończymy błogosławieństwem dla niego:
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى مَنْ دَلَّ عَلٰى وُجوُبِ وُجُودِكَ وَ وَحْدَانِيَّتِكَ وَ شَهِدَ عَلٰى جَلَالِكَ وَ جَمَالِكَ وَ كَمَالِكَ الشَّاهِدُ الصَّادِقُ الْمُصَدَّقُ وَ الْبُرْهَانُ النَّاطِقُ الْمُحَقَّقُ سَيِّدُ الْاَنْبِيَاءِ وَ الْمُرْسَل۪ينَ الْحَامِلُ سِرَّ اِجْمَاعِهِمْ وَ تَصْد۪يقِهِمْ وَ مُعْجِزَاتِهِمْ وَ اِمَامُ الْاَوْلِيَاءِ وَ الصِّدِّيق۪ينَ الْحَاو۪ى سِرَّ اِتِّفَاقِهِمْ وَ تَحْق۪يقِهِمْ وَ كَرَامَاتِهِمْ ذُو الْمُعْجِزَاتِ الْبَاهِرَةِ وَ الْخَوَارِقِ الظَّاهِرَةِ وَ الدَّلَائِلِ الْقَاطِعَةِ الْمُحَقَّقَةِ الْمُصَدَّقَةِ لَهُ ذُو الْخِصَالِ الْغَالِيَةِ فِى ذَاتِهِ وَ الْاَخْلَاقِ الْعَالِيَةِ فِى وَظ۪يفَتِهِ وَ السَّجَايَا السَّامِيَةِ فِى شَر۪يعَتِهِ الْمُكَمَّلَةِ الْمُنَزَّهَةِ لَهُ عَنِ الْخِلَافِ مَهْبِطُ الْوَحْىِ الرَّبَّانِىِّ بِاِجْمَاعِ الْمُنْزِلِ وَ الْمُنْزَلِ وَ الْمُنْزَلِ عَلَيْهِ سَيَّارُ عَالَمِ الْغَيْبِ وَ الْمَلَكُوتِ مُشَاهِدُ الْاَرْوَاحِ وَ مُصَاحِبُ الْمَلٰئِكَةِ اَنْمُوذَجُ كَمَالِ الْكَائِنَاتِ شَخْصًا وَ نَوْعًا وَ جِنْسًا ﴿اَنْوَرُ ثَمَرَاتِ شَجَرَةِ الْخِلْقَةِ﴾ سِرَاجُ الْحَقِّ بُرْهَانُ الْحَق۪ تِمْثَالُ الرَّحْمَةِ مِثَالُ الْمَحَبَّةِ كَشَّافُ طِلْسِمِ الْكَائِنَاتِ دَلَّالُ سَلْطَنَةِ الرُّبُوبِيَّةِ الْمُرْمِزُ بِعُلْوِيَّةِ شَخْصِيَّتِهِ الْمَعْنَوِيَّةِ اِلٰى اَنَّهُ نُصْبُ عَيْنِ فَاطِرِ الْعَالَمِ فِى خَلْقِ الْكَائِنَاتِ ذُو الشَّر۪يعَةِ الَّت۪ى هِىَ بِوُسْعَةِ دَسَات۪يرِهَا وَ قُوَّتِهَا تُش۪يرُ اِلٰى اَنَّهَا نِظَامُ نَاظِمِ الْكَوْنِ وَ وَضْعُ خَالِقِ الْكَائِنَاتِ
[13]
نَعَمْ اِنَّ نَاظِمَ الْكَائِنَاتِ بِهٰذَا النِّظَامِ الْاَتَمِّ الْاَكْمَلِ هُوَ نَاظِمُ هٰذَا الدّ۪ينِ بِهٰذَا النِّظَامِ الْاَحْسَنِ الْاَجْمَلِ سَيِّدُنَا نَحْنُ مَعَاشِرَ بَنِى اٰدَمَ وَ مُهْد۪ينَا اِلَى الْاِيمَانِ نَحْنُ مَعَاشِرَ الْمُؤْمِن۪ينَ مُحَمَّدٍ بْنِ عَبْدِ اللّٰهِ بْنِ عَبْدِ الْمُطَّلِبِ عَلَيْهِ اَفْضَلُ الصَّلَوَاتِ وَ اَتَمُّ التَّسْل۪يمَاتِ مَا دَامَتِ الْاَرْضُ وَ السَّمٰوَاتُ فَاِنَّ ذٰلِكَ الشَّاهِدَ الصَّادِقَ الْمُصَدَّقَ يَشْهَدُ عَلٰى رُؤُسِ الْاَشْهَادِ مُنَادِيًا وَ مُعَلِّمًا لِاَجْيَالِ الْبَشَرِ خَلْفَ الْاَعْصَارِ وَ الْاَقْطَارِ نِدَاءً عُلْوِيًّا بِجَم۪يعِ قُوَّتِهِ وَ بِغَايَةِ جِدِّيَّتِهِ وَ بِنِهَايَةِ وُثُوقِهِ وَ بِقُوَّةِ اِطْمِئْنَانِهِ وَ بِكَمَالِ اِيمَانِهِ بِاَشْهَدُ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَحْدَهُ لَا شَر۪يكَ لَهُ
[14]
BŁYSK DWUNASTY, który ma siłę słońc
Niniejszy Błysk Dwunasty Słowa Dwudziestego Drugiego jest niby ocean prawdy, a wcześniejsze dwadzieścia jeden Słów wraz z częścią Słowa Dwudziestego Drugiego są ledwie dwudziestoma dwiema kroplami z tego oceanu; jest źródłem takiego światła, że wcześniejsze Słowa są jedynie dwudziestoma dwoma promieniami tego słońca. Tak, wszystkie poprzednie Słowa są jedynie blaskami gwiazd wersetów, które lśnią na niebie Koranu; wszystkie są tylko pojedynczymi kroplami rzeki wersetu, jaka wypływa z tego oceanu, z oceanu roztropnego i wnikliwego Rozróżnienia między prawdą a fałszem; każde z nich jest jedynie jedną perłą jednego z wersetów Koranu, a wszystkie są skrzyniami klejnotów w wyniosłym skarbcu Bożej Księgi. Objawione słowo Boga, które w niewielkim stopniu opisaliśmy w Kropli Czternastej Słowa Dziewiętnastego, pochodziod Najwspanialszego Imienia Bożego, od Wielkiego Tronu, od najwspanialszego przejawu Bożej wszechwładzy, a wielokrotnie i z niewzruszoną pewnością wszystkich jego wersetów, z całych sił i we wzniosłym stylu, który wiąże przedwieczność z wiecznością, a ziemię z Tronem Boga, stwierdza: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ [41], wzywając cały świat, by ten zaświadczył ową prawdę. Tak, cały świat wyśpiewuje hymn, którego słowa mówią: "La ilaha illa-llah".
Jeśli spojrzysz na Koran okiem rozsądnego serca, ujrzysz, że jego sześć aspektów jest tak jasnymi i przejrzystymi, że żadna ciemność, żadne zbłądzenie, zwątpienie, podejrzenie ani oszustwo nie mogą ani ich dotknąć, ani znaleźć żadnej szczeliny, dzięki której mogłyby wedrzeć się do owej Księgi i naruszyć jej czystość. Jest tak, ponieważ nad Koranem znajduje się pieczęć cudowności; pod nim są jasny dowód i świadectwo; za nim znajduje się jego punkt oparcia, a jest nim czyste Boże Objawienie; przed
nim - szczęście na tym świecie i w świecie, który dopiero nadejdzie; po jego prawej stronie - dociekania rozsądku i jego potwierdzenie; po lewej - wezwanie świadomości do zaświadczenia i jej zapewnienie o poddaniu się; wewnątrz niego - oczywiste i czyste przewodnictwo Najbardziej Miłosiernego; na zewnątrz - światło wiary; zaś owocami Koranu są z całą pewnością uczeni, a także prawdomówni święci, którzy ozdabiają go wszelkimi doskonałościami i osiągnięciami ludzkości. Jeśli przytkniesz ucho do jego piersi, by posłuchać mowy tego, co niewidzialne, z daleka usłyszysz dobrze znany, przekonujący, nieskończenie poważny, wzniosły i niebiański głos, który poprzez swe dowody powtarza: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ [41], który stwierdza to z pewnością równą pewności absolutnej i oświeca cię wiedzą tak pewną, że jest ona bliska temu, co z pewnością się ujrzało.
W skrócie:Zarówno Najszlachetniejszy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jak i najbardziej rozstrzygające Rozróżnienie między prawdą a fałszem są słońcami. Ten pierwszy przemówił językiem świata przejawów, ze wszystkich swych sił wskazując palcami islamu i swego posłannictwa na ową prawdę, którą potwierdzili wszyscy prorocy i ludzie o czystych duszach, wsparci tysiącem cudów. To drugie przemawia językiem świata tego, co niewidzialne, wskazując palcami prawa i przewodnictwa (a potwierdzają je wszystkie znaki Bożego stworzenia we wszechświecie) na tę samą prawdę, którą ukazuje z całą powagą poprzez czterdzieści aspektów swej cudowności. Czyż owa prawda nie jest jaśniejsza niż słońce i bardziej olśniewająca niż słoneczny blask?
Ach, uparty, mały człowieczku, pogrążony w zbłądzeniu! {(*): Te słowa są skierowane do kogoś, kto stara się obalić przesłanie Koranu.} Jak możesz sprzeciwiać się owym słońcom, posiadając jedynie lampę swej głowy, której światło jest bledsze od światełka robaczka świętojańskiego? Jak możesz okazywać wobec nich pogardę? Czy starasz się zgasić owe słońca swoim chuchnięciem? Niech jedno "puff" zgasi twój umysł zaprzańca! Jak możesz zaprzeczać owym słowom i twierdzeniom, wygłaszanym dwoma językami (językiem świata przejawów i językiem świata tego, co niewidzialne) w Imię Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, do Którego należy wszechświat? Jak możesz zaprzeczać owym słowom, które On Sam wygłasza w Swym Imieniu? Ach, nieszczęśniku, niższy od muchy i bardziej niż ona bezsilny! Kim jesteś, że próbujesz zadać kłam Chwalebnemu, do Którego należy wszechświat?!
* * *
Zakończenie
O, przyjacielu, którego umysł jest czujny, a serce uważne! Jeśli zrozumiałeś Słowo Dwudzieste Drugie od początku aż do tego miejsca, ujmij w swą dłoń wszystkie dwanaście Błysków, a znajdziesz lampę prawdy, które daje światło tak silne jak światło tysiąca lamp elektrycznych. Uchwyć mocno wersety Koranu, które przytoczymy poniżej. Dosiądź rumaka Bożej pomocy, wzbij się na nim do niebios prawdy, wznieś się do Tronu Bożej wiedzy, a oznajmisz:
اَشْهَدُ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّٓا اَنْتَ وَحْدَكَ لَا شَر۪يكَ لَكَ
[15], zaś mówiąc:
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَحْدَهُ لَا شَر۪يكَ لَهُ لَهُ الْمُلْكُ وَ لَهُ الْحَمْدُ يُحْي۪ى وَ يُم۪يتُ وَ هُوَ حَىٌّ لَا يَمُوتُ بِيَدِهِ الْخَيْرُ وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[16]
obwieścisz Jego jedność ponad głowami wszystkich stworzeń wszechświata w wielkim meczecie, jakim jest ten świat.
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا رَبَّنَا وَلَا تَحْمِلْ عَلَيْنَٓا اِصْرًا كَمَا حَمَلْتَهُ عَلَى الَّذ۪ينَ مِنْ قَبْلِنَا رَبَّنَا وَلَا تُحَمِّلْنَا مَا لَا طَاقَةَ لَنَا بِه۪ وَاعْفُ عَنَّا وَاغْفِرْلَنَا وَارْحَمْنَا اَنْتَ مَوْلٰينَا فَانْصُرْنَا عَلَى الْقَوْمِ الْكَافِر۪ينَ
[17]
رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا وَهَبْ لَنَا مِنْ لَدُنْكَ رَحْمَةً اِنَّكَ اَنْتَ الْوَهَّابُ ٭ رَبَّنَٓا اِنَّكَ جَامِعُ النَّاسِ لِيَوْمٍ لَا رَيْبَ ف۪يهِ اِنَّ اللّٰهَ لَا يُخْلِفُ الْم۪يعَادَ
[81]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ وَارْحَمْنَا وَ ارْحَمْ اُمَّتَهُ بِرَحْمَتِكَ يَا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ اٰم۪ينَ
[19]
وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[58]
* * *
Słowo Dwudzieste Trzecie
(Niniejsze Słowo składa się z dwóch Ksiąg).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
لَقَدْ خَلَقْنَا الْاِنْسَانَ ف۪ٓى اَحْسَنِ تَقْو۪يمٍ ٭ ثُمَّ رَدَدْنَاهُ اَسْفَلَ سَافِل۪ينَ ٭ اِلَّا الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَ عَمِلُوا الصَّالِحَاتِ
[60]
Księga Pierwsza
W pięciu Punktach objaśnimy jedynie pięć spośród tysięcy zalet wiary.
PUNKT PIERWSZY
Dzięki światłu wiary człowiek wznosi się do poziomu najwyższego z wysokich, a jego udziałem stają się zalety zasługujące na Raj, zaś poprzez ciemności niewiary spada on na poziom najniższy z niskich, do stanu odpowiedniego dla Piekła. Jest tak, ponieważ wiara łączy człowieka ze Stwórcą, Któremu należy się wszelka chwała, jest nawiązaniem relacji z Nim. Zatem człowiek nabiera wartości poprzez kunszt Boga i inskrypcje Najpiękniejszych Imion Wszechwładnego, które dzięki wierze stają się widoczne w człowieku. Niewiara przerywa ową relację, zaś poprzez jej przerwanie ukrywa kunszt Wszechwładnego, a wówczas zalety człowieka zostają ograniczone jedynie do kwestii jego cielesnego istnienia. Ponieważ życie tej kwestii jest przemijające, chwilowe i krótkotrwałe, podobne życiu zwierząt, jej zalety są warte tyle, co nic. Wyjaśnimy tę tajemnicę za pomocą porównania:
Na przykład jeśli chodzi o kunszt człowieka, wartość użytych materiałów i wartość kunsztu to dwie zupełnie inne rzeczy. Niekiedy są one równe, niekiedy materiał jest bardziej wartościowy, a niekiedy zdarza się tak, że kunszt wart pięć lir zawarty jest w substancji takiej, jak zwykłe żelazo, wartej pięć kuruszów. Niekiedy nawet starożytne dzieło sztuki jest warte miliony, podczas gdy materiał, z którego je stworzono, nie jest wart nawet owych pięciu kuruszów. Jeśli takie dzieło sztuki trafi do sklepu z antykami, a jego autorstwo zostanie przypisane olśniewającemu i znakomitemu artyście dawnych czasów, stanie się tym, co wspomina o artyście i jego sztuce i może zostać sprzedane za milion lir, natomiast jeśli trafi do sprzedawcy złomu, ten sprzeda je jedynie za pięć kuruszów, ponieważ tyle będzie warte żelazo.
Człowiek jest takim pradawnym dziełem sztuki Wszechmocnego Boga. Jest najbardziej delikatnym i najbardziej wdzięcznym cudem Jego mocy, stworzonym przez Niego po to, by ukazał wszystkie Jego Najpiękniejsze Imiona wraz z ich inskrypcjami, w formie drobnej próbki całego wszechświata. Jeśli do jego istoty dotrze światło wiary, będzie można odczytać wszystkie wymowne inskrypcje zapisane w człowieku. Jeśli chodzi o tego, kto wierzy, taki człowiek świadomie odczytuje owe inskrypcje, a dzięki relacji z Bogiem sprawia, że odczytują je również inni. Oznacza to, że kunszt Wszechwładnego w człowieku staje się widoczny dzięki wyrażaniu znaczenia: "Jestem stworzeniem i dziełem Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała; ukazuję Jego miłosierdzie i szczodrość", a wiara, która jest zaistnieniem połączenia ze Stwórcą, czyni widocznymi wszystkie dzieła sztuki zawarte w człowieku. Wartość człowieka jest stosowna do kunsztu Wszechwładnego, zaś człowiek zyskuje wartość dzięki temu, że staje się zwierciadłem dla Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Pod tym względem niewiele znaczący człowiek staje się adresatem Bożego przesłania i zasługującym na Raj gościem swojego Pana (ar. Ar-Rabb), wyższym ponad wszystkie inne stworzenia.
Jednakże kiedy drogę do istnienia człowieka znajdzie niewiara, która polega na przerwaniu owej relacji, wówczas wszystkie wymowne inskrypcje Najpiękniejszych Imion Boga pogrążą się w ciemności i staną się nieczytelne. Jeśli zapomnimy o Stwórcy, nie będziemy mogli pojąć aspektów duchowych, które na Niego wskazują, przez co staną się one swymi przeciwieństwami. Większość wymownego, wzniosłego kunsztu Boga i Jego wyniosłych inskrypcji zostanie ukryta, zaś to, co pozostanie, co można ujrzeć na własne oczy, będzie przypisane niskim, pozornym
przyczynom, naturze i przypadkowi, i stanie się całkowicie bezwartościowe. Lśniące diamenty staną się matowymi okruchami szkła, a znaczenie człowieka będzie związane jedynie z tym, co wskazuje na zwierzęce, cielesne istnienie. Jak już powiedzieliśmy, owocem i celem fizycznego istnienia człowieka jest jedynie spędzenie krótkiego i niedoskonałego życia tak, jakby był on najbardziej bezsilnym, potrzebującym i żałośliwym ze zwierząt, póki nie zaniknie i nie odejdzie. Spójrz więc, jak niewiara niszczy istotę człowieka, sprawiając, że diament staje się węglem!
PUNKT DRUGI
Jak wiara jest padającym na człowieka światłem, które sprawia, że stają się czytelne wszystkie wypisane na nim przesłania Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, tak oświeca ona cały wszechświat, wybawiając przeszłość i przyszłość od ciemności. Objaśnię ową tajemnicę poprzez porównanie, jakie ujrzałem w pewnej wizji, a dotyczy ono jednego ze znaczeń wersetu:
اَللّٰهُ وَلِىُّ الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا يُخْرِجُهُمْ مِنَ الظُّلُمَاتِ اِلَى النُّورِ
[1].
Oto, jak było:
W owej wizji ujrzałem potężny most, przerzucony między dwoma wysokimi górami, wznoszącymi się naprzeciwko siebie. Pod mostem rozciągała się bardzo głęboka dolina. Stałem na moście, a cały świat okrywały gęste ciemności. Spojrzałem w prawo i ujrzałem - to jest, wyobraziłem sobie, że widzę - wielki grób, spowity w niekończący się, gęsty mrok. Spojrzałem w lewo - i jakbym ujrzał gwałtowne burze i kataklizmy, zbierające się wśród przerażających fal ciemności. Spojrzałem pod most i wyobraziłem sobie, że widzę głęboką otchłań. W obliczu owych przerażających ciemności miałem jedynie latarkę, dającą nieco bladego światła. Zapaliłem ją, dzięki jej światłu mogłem choć trochę zobaczyć - i ujrzałem, że jestem w najbardziej przerażającym położeniu. Zaprawdę, wokół mnie i na moście przede mną ukazały się lwy, smoki i potwory tak straszliwe, że zapragnąłem, bym nie miał żadnej latarki, abym nie musiał być świadkiem owych przerażających rzeczy. W którąkolwiek stronę nie skierowałbym światła latarki, czułem tę samą grozę. Wykrzyknąłem: "Ach, ta latarka przynosi mi same kłopoty!" i w gniewie cisnąłem ją na ziemię, aż pękła. Kiedy ją roztrzaskałem, ciemność nagle rozproszyła się, jakbym przekręcił kontakt potężnej elektrycznej lampy, która rozjaśniła cały świat. Jej światło wypełniło wszystkie miejsca wokół mnie, ukazując wszystkie rzeczy takimi, jakie były w rzeczywistości.
Ujrzałem, że ów most, który widziałem, jest szerokim traktem prowadzącym przez gładką równinę. Uświadomiłem sobie, że wielki grób, który widziałem po prawej stronie, od dołu do góry wypełniony jest pięknymi, zielonymi ogrodami, w których ludzie gromadzą się, by pod przewodnictwem pewnego świetlistego człowieka czcić Boga, służyć Mu, wspominać Go i prowadzić pożyteczne rozmowy. Urwiska i szczyty po mojej lewej stronie, nad którymi, jak sobie wyobrażałem, miały krążyć burze, po pobieżnym spojrzeniu na nie ujrzałem jako ustrojone i przyjemne dla oka, zaś za owymi górami rozciągało się rozległe, przemiłe i wzniosłe miejsce biesiadowania, odpoczynku i uciechy. Ujrzałem również, że stworzenia, o których myślałem, iż są straszliwymi potworami i smokami, były dobrze mi znanymi zwierzętami domowymi, takimi jak wielbłądy, woły, owce i kozy. Oznajmiając:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ عَلٰى نُورِ الْا۪يمَانِ
, wyrecytowałem werset:
اَللّٰهُ وَلِىُّ الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا يُخْرِجُهُمْ مِنَ الظُّلُمَاتِ
اِلَى النُّورِ
[1]
a wówczas zbudziłem się i moja wizja dobiegła końca.
Owe dwie góry były początkiem i końcem życia, to jest tym światem i królestwem pośrednim. Most był drogą, jaką jest życie; po prawej stronie była przeszłość, a po lewej przyszłość. Jeśli chodzi o małą latarkę, było nią ludzkie ego, które jest egoistyczne, polega tylko na tym, co jest mu znane, i nie zważa na niebiańskie Objawienie. Rzeczy, które w mej wyobraźni były potworami, to wszelkie wydarzenia i dziwne stworzenia tego świata.
Zatem ten, który polega na swoim ego, który upada w ciemności niedbalstwa, który jest dotknięty mrokiem zbłądzenia, przypomina stan, w jakim znajdowałem się na początku owej wizji, jakby mając do dyspozycji kieszonkową latarkę i kierując się niedoskonałą oraz wprowadzającą w błąd wiedzą widział przeszłość jako wielki grób wśród ciemności przesyconych niebytem. Owe latarka i wiedza ukazują przyszłość jako rządzone przez przypadek pustkowie, nad którym przetaczają się burze, zaś wydarzenia i istoty - a wszystkie one są posłusznymi urzędnikami Wszechmądrego i Najbardziej Litościwego - jako potwory. Taki człowiek jak gdyby ukazywał znaczenie wersetu:
وَالَّذ۪ينَ كَفَرُٓوا اَوْلِيَٓاؤُهُمُ الطَّاغُوتُ يُخْرِجُونَهُمْ مِنَ النُّورِ اِلَى الظُّلُمَاتِ
[2]
Jednak jeśli dociera do niego Boże przewodnictwo, a wiara wkracza do jego serca, jeśli roztrzaska tyranię swej duszy i zacznie pilnie zważać na Księgę Boga, wówczas będzie przypominał drugi stan, jakiego doświadczyłem w swej wizji. Wówczas wszechświat nagle przybierze barwę jasnego dnia i stanie się wypełniony światłem Boga, a cały świat wyrecytuje werset:
اَللّٰهُ نُورُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ
[54].
Wówczas człowiek ujrzy okiem swego serca, że przeszłość nie jest wielkim grobem, lecz miejscem, w którym grupy ludzi o czystych duszach - którzy pod przywództwem proroka lub świętego męża wykonywali swój obowiązek oddawania czci Bogu - po dopełnieniu obowiązków swego życia wykrzykują: "Allahu Akbar!" (ar. Bóg jest Największy) i wzlatują ku wzniosłym siedzibom przyszłości. Spojrzy w lewo i dzięki światłu wiary rozpozna w oddali miejsce biesiady, jaką Najbardziej Miłosierny wydaje w pałacach szczęśliwości, w Ogrodach Raju, poza mrocznymi przemianami pośredniego królestwa i życia ostatecznego. Uświadomi sobie, że burze, trzęsienia ziemi i wszystkie im podobne zdarzenia są posłusznymi urzędnikami, i pojmie, że służą one ukazaniu przykładów mądrości, a choć z pozoru są czymś przykrym, w rzeczywistości są najbardziej delikatne, jak wiosenne burze i deszcze. Zobaczy nawet śmierć jako wprowadzenie do życia wiecznego, zaś grób jako drzwi prowadzące do niekończącego się szczęścia.
Sam możesz wywnioskować, jakie są dalsze aspekty światła wiary. Zastosuj powyższe porównanie do rzeczywistości!
PUNKT TRZECI
Wiara jest zarówno światłem, jak siłą. Tak, ten, kto zyskał prawdziwą wiarę, może rzucić wyzwanie całemu wszechświatowi, a będzie ocalony przed presją wydarzeń stosownie do siły swej wiary. Taki człowiek, mówiąc: "W Bogu pokładam zaufanie", całkowicie bezpiecznie podróżuje na okręcie życia wśród wielkich jak góry fal wydarzeń. Wszystkie swoje ciężary powierza ręce mocy Wszechmocnego, z łatwością odbywa podróż przez świat, następnie odpoczywa w królestwie pośrednim, a później może wzlecieć do Raju i wejść do miejsca wiecznego szczęścia. W przeciwnym razie, jeśli nie polega on na Bogu, nie może wzlecieć, lecz ciężary tego świata ściągają go na najniższy z niskich poziomów.Oznacza to, że wiara wymaga potwierdzenia Bożej jedności; potwierdzenie Bożej jedności wymaga poddania się Bogu; poddanie się Bogu wymaga polegania na Nim, zaś poleganie na Nim z całą pewnością prowadzi do szczęścia na tym świecie i w świecie, który dopiero nadejdzie.Uważaj jednak, by
nie zrozumieć źle owej kwestii; poleganie na Bogu nie jest całkowitym odrzuceniem pozornych przyczyn, lecz raczej wiedzą o tym, że przyczyny są zasłoną dla ręki mocy Tego, u Którego szukamy schronienia. Wiedza o owych przyczynach jest rodzajem modlitwy, jest szukaniem skutku jedynie u Wszechmocnego Boga, przyznaniem, że wszystkie rezultaty pochodzą jedynie od Niego, a także składaniem Mu podziękowań.
Ci, którzy pokładają zaufanie w Bogu, i ci, którzy tak nie postępują, przypominają dwóch mężczyzn z poniższej przypowieści:
Pewnego razu dwaj mężczyźni, niosący wielkie ciężary na swych plecach i głowach, kupili bilety i weszli na pokład wielkiego statku. Kiedy tylko zaokrętowali się, jeden z nich zrzucił swój ciężar na pokład i usiadł na owych pakunkach, by ich strzec, jednakże drugi - jako że był zarówno głupi, jak arogancki - nie zdjął z pleców swego ciężaru. Kiedy powiedziano mu: "Złóż swe ciężkie brzemię na pokładzie, a będzie ci wygodniej", odpowiedział: "Nie, nie zdejmę go, gdyż wówczas mógłbym je stracić. Jestem silny i będę strzegł swego majątku, dźwigając go na plecach i na głowie". Powiedziano mu również: "Ów solidnie zbudowany królewski statek, który unosi ciebie i nas, jest silniejszy od ciebie i ochroni twój majątek lepiej, niż ty sam możesz to zrobić. Ty możesz dostać zawrotów głowy, a wtedy wraz ze swoim ładunkiem wpadniesz do morza. Tak czy inaczej stopniowo będziesz opadał z sił, zaś twe brzemię będzie stopniowo stawać się coraz cięższe, aż twym zgiętym plecom i pozbawionej mózgu głowie nie starczy sił, by je dźwigać. Jeśli kapitan ujrzy cię w takim stanie, albo pomyśli, że jesteś szaleńcem i wygna cię ze statku, albo pomyśli, że jesteś niewdzięcznikiem, nie masz zaufania do naszego statku i kpisz sobie z nas, a wtedy rozkaże wtrącić cię do więzienia. Ponadto robisz z siebie głupca wobec wszystkich, ponieważ kto jest spostrzegawczy, ten zobaczy, że twoja pycha ukazuje słabość, twoja duma ukazuje bezsilność, a twoja obłuda ukazuje poniżenie i hipokryzję. Staniesz się pośmiewiskiem w oczach ludzi. Spójrz, już wszyscy śmieją się z ciebie!" Po tych słowach ów nieszczęśnik oprzytomniał. Złożył swój ładunek na pokładzie, usiadł na nim i rzekł do innych: "Ach, niech Bóg będzie z was rad, gdyż wybawiliście mnie od trudności, od uwięzienia i od robienia z siebie głupca".
O, człowieku, który nie pokładasz zaufania w Bogu! Ty również oprzytomniej - jak ów mężczyzna z przypowieści - i zaufaj Mu, byś mógł zostać ocalony od żebraniny przed całym wszechświatem, od drżenia ze strachu przed każdym zdarzeniem, od dumy, od robienia z siebie głupca, od nieszczęścia w życiu ostatecznym i od uwięzienia pod ciężarami tego świata.
PUNKT CZWARTY
Wiara sprawia, że człowiek staje się człowiekiem, zaiste, sprawia, że staje się królem. Skoro tak, to podstawowym obowiązkiem człowieka jest wiara w Boga i zanoszenie do Niego suplikacji. Z kolei niewiara czyni człowieka najbardziej bezsilnym bydlęciem.
Wśród tysięcy dowodów ukazujących prawdziwość tej kwestii, jasnym i rozstrzygającym dowodem są różnice w sposobach, w jakie przychodzą na świat człowiek i zwierzęta. Tak, owe różnice ukazują, że to dzięki wierze człowieczeństwo staje się człowieczeństwem. Kiedy zwierzęta przychodzą na świat, są całkowicie i stosownie do swych zdolności wyposażone we wszystko, czego potrzebują, jakby zostały udoskonalone w innym świecie, a następnie wysłane na ten świat. W ciągu dwóch godzin, dwóch dni lub dwóch miesięcy uczą się wszystkiego, co wiąże się z warunkami i prawami ich życia, a także z ich związkiem z całym wszechświatem, i stają się biegłe w owych kwestiach. Zwierzęta takie, jak wróble i pszczoły, w ciągu dwudziestu dni zyskują taką zdolność przetrwania i taką biegłość w ich działaniach, jaką człowiek może zyskać jedynie przez dwadzieścia lat, co oznacza, że zostają nimi natchnione. To z kolei oznacza, że podstawowym obowiązkiem zwierząt nie jest doskonalenie się przez naukę i rozwój przez zdobywanie wiedzy ani też poszukiwanie pomocy i zanoszenie suplikacji poprzez ukazywanie bezsilności, lecz działanie i pracowanie zgodnie z ich zdolnościami. Wykonywanie ich obowiązków jest aktem czci.
Co zaś tyczy się człowieka, kiedy przychodzi on na świat, potrzebuje nauczyć się wszystkiego. Jest on nieświadomy i nawet w ciągu dwudziestu lat nie może całkowicie poznać warunków swojego życia. Ponadto jest on wysyłany na świat w najsłabszej i najbardziej bezsilnej postaci, a dopiero po roku lub dwóch potrafi stanąć na nogi. Dopiero w wieku piętnastu lat jest w stanie dokonać rozróżnienia między tym, co szkodliwe, a tym, co korzystne, a jedynie z pomocą doświadczenia całej ludzkości może przyciągnąć do siebie to, co pożyteczne, zaś uniknąć innych rzeczy, które są szkodliwe. Oznacza to, że wrodzonym obowiązkiem człowieka jest doskonalenie się poprzez naukę, a także oznajmienie, że oddaje on cześć Bogu i chce Mu służyć, co człowiek oznajmia poprzez suplikacje. To znaczy, że obowiązkiem człowieka jest poznanie odpowiedzi na pytania: "Kto dzięki swej litości tak mądrze zarządza moim życiem? Kto dzięki swej szczodrości tak łaskawie mnie wychowuje? Kto dzięki swej łasce tak delikatnie mnie karmi i pielęgnuje?"; jest nim błaganie Tego, Który daje zaopatrzenie i zanoszenie do Niego suplikacji wyrażanych językiem bezsilności i ubóstwa, jako że jeśli chodzi o potrzeby człowieka, to jego
ręce nie są w stanie dosięgnąć nawet jednej spośród tysiąca; jest nim kierowanie próśb do Boga; jest nim wzbijanie się na skrzydłach bezsilności i ubóstwa do wysokiej stacji oddawania czci Bogu i służenia Mu..
Oznacza to, że człowiek przybywa na świat, by doskonalić się poprzez zdobywaną wiedzę i zanoszone do Boga suplikacje. W odniesieniu do jej istoty każda rzecz związana jest z wiedzą. Fundamentem, źródłem, światłem i duszą całej prawdziwej wiedzy jest wiedza o Bogu, zaś jej istotą i podstawą jest wiara w Boga.
Co więcej, jako że człowiek mimo swej bezgranicznej bezsilności podlega niekończącym się zmartwieniom i trapią go niezliczeni wrogowie, zaś mimo swego bezgranicznego ubóstwa cierpi z powodu nieskończenie wielu potrzeb, a jego pragnienia nie mają granic, przeto po tym, jak uwierzy, jego podstawowym wrodzonym obowiązkiem jest zanoszenie suplikacji do Boga, zaś suplikacje są podstawą oddawania czci Bogu i służenia Mu. Dziecko, kiedy chce, by zostały zaspokojone jego pragnienia lub życzenia, kiedy samo nie może osiągnąć tego, czego pragnie, będzie albo płakać, albo prosić, to jest będzie wypowiadać suplikacje językiem swej bezsilności czy to poprzez działanie, czy też słowami, aż odniesie sukces i zostanie mu zapewnione to, czego potrzebuje. To samo tyczy się człowieka, który jest niczym delikatne, wypieszczone dziecko w świecie żywych stworzeń. Musi on albo szlochać na dworze Najbardziej Miłosiernego i Najbardziej Litościwego językiem swej słabości i bezsilności, albo też zanosić suplikacje do Niego językiem swego ubóstwa i swoich potrzeb, by zostały mu podporządkowane rzeczy, których pragnie; może również składać podziękowania za to, że tak się stało. W przeciwnym razie, mówiąc: "Dzięki mojej własnej sile podporządkowałem sobie rzeczy, których z pozoru nie można sobie podporządkować, a także rzeczy po tysiąckroć potężniejsze od nich, jak również dzięki moim własnym ideom sprawiłem, że mnie słuchają", człowiek będzie podobny głupiemu dziecku, które robi wiele hałasu o nic, przejawiając niewdzięczność wobec Bożych darów. Jak jest to sprzeczne z wrodzoną naturą człowieka, tak również sprawia, że staje się on tym, który zasługuje na surową karę.
PUNKT PIĄTY
Wiara wymaga suplikacji, jakie są niezawodnym środkiem zaspokojenia potrzeb. Przy tym w naturze człowieka leży silne pragnienie zanoszenia suplikacji, zaś Wszechmocny Bóg zarządził:
قُلْ مَا يَعْبَؤُا بِكُمْ رَبّ۪ى لَوْلَا دُعَٓاؤُكُمْ
[3]
co znaczy:"Cóż będziecie znaczyć, jeśli nie będziecie kierować do Mnie suplikacji?".Wszechmocny Bóg nakazuje również:
اُدْعُون۪ٓى اَسْتَجِبْ لَكُمْ
[4]
Jeśli mówisz:"Często zanosimy do Boga suplikacje, lecz nie są one przyjmowane, tymczasem ów werset jest natury ogólnej i stwierdza, że każda suplikacja spotyka się z odpowiedzią",
Odpowiemy:Odpowiedź to jedno, a przyjęcie to coś całkiem innego. Każda suplikacja spotyka się z odpowiedzią, lecz przyjęcie jej i danie dokładnie tego, o co prosi błagający, zależy od mądrości Wszechmocnego Boga. Na przykład jeśli chore dziecko wzywa lekarza, wołając: "Panie doktorze! Panie doktorze!", a lekarz odpowie: "Oto jestem, czego sobie życzysz?", zaś dziecko powie: "Daj mi takie-to-a-takie lekarstwo!", doktor albo da dziecku dokładnie to lekarstwo, o które ono prosi, albo też przepisze inne, które będzie lepsze i przyniesie większą korzyść, lub też - wiedząc, że przy tej chorobie lekarstwo może jedynie zaszkodzić - nie poda żadnego lekarstwa.
Zatem jako że Wszechmocny Bóg jest Wszechobecnym i Widzącym każdą rzecz, przeto odpowiada On na suplikacje Swoich sług. Poprzez Swą obecność i odpowiedź sprawia On, że opuszczenie i samotność stają się zażyłością. Jednak nie czyni On tego stosownie do kapryśnych i natarczywych żądań człowieka, lecz stosownie do tego, czego wymaga mądrość Wszechwładnego. Bóg albo daje to, o co się Go prosi, albo daje to, co jest lepsze, albo nic nie daje.
Ponadto suplikacja jest formą przyznania, że człowiek jest sługą Boga, i jednym z aktów czci, zaś owoce tego uczynku przynależą do życia ostatecznego. Celem odnoszącym się do tego świata jest spędzenie określonego czasu na oddawaniu czci Bogu i zanoszeniu do Niego suplikacji. Na przykład rodzajem aktu czci jest modlitwa o deszcz, zaś czasem odpowiednim na wykonanie tego aktu czci jest susza. Suplikacje i akty czci tego rodzaju nie mają na celu sprowadzenia deszczu, a jeśli będą wykonywane jedynie z taką intencją, nie zasługują na ich przyjęcie, ponieważ nie są szczerym oddawaniem czci Bogu. Bezpośrednio po zachodzie słońca zaczyna się pora modlitwy wieczornej, zaś podczas zaćmień słońca i księżyca odmawia się dwie szczególne modlitwy, zwane salat al-kusufi salat al-chusuf.Oznacza to, że poprzez przesłonięcie owych dwóch świetlistych znaków nocy i dnia oznajmiane są potęga i wielkość Boga, zatem Wszechmocny Bóg wzywa Swe sługi do tego, by
w owych porach wykonywali określone akty czci. Owe modlitwy nie służą temu, by słońce lub księżyc odsłoniły się, jako że pora ich ponownego ukazania się i czas trwania zaćmienia tak czy inaczej zostały dokładnie wyliczone przez astronomów.
Dokładnie w ten sam sposób susza jest porą modlitwy o deszcz, a porą określonych suplikacji jest czas, w którym człowieka nawiedzają nieszczęścia i rzeczy przynoszące szkodę, zaś człowiek zdaje sobie sprawę z własnej bezsilności, a poprzez suplikacje i błagania szuka schronienia na dworze Wszechmocnego. Nawet jeśli mimo wielu suplikacji nieszczęścia nie stają się łatwiejsze do zniesienia, nie można powiedzieć, że suplikacje nie zostały przyjęte, lecz należy raczej powiedzieć, że pora na zanoszenie owych suplikacji jeszcze nie dobiegła końca. Jeśli w Swej łaskawości i szczodrości Wszechmocny Bóg, Który jest Światłem na świetle, odsunie nieszczęście, wówczas pora na zanoszenie owych suplikacji dobiegnie końca. Oznacza to, że znaczeniem suplikacji jest oddawanie czci Bogu i uznanie przez człowieka, że jest on sługą Boga.
Jeśli chodzi o oddawanie czci Bogu i służenie Mu, powinny być one wykonywane z czystą i szczerą intencją wykonania danego uczynku jedynie dla Boga. Człowiek powinien jedynie głosić własną bezsilność i szukać schronienia u Boga poprzez suplikacje, nie powinien zaś ingerować w to, co dotyczy Bożej wszechwładzy. Powinien zdać się na mądrość Boga i Jemu zostawić podjęcie stosownych kroków, a nie powinien oskarżać Bożego miłosierdzia.
Zaiste, tym, co zostało prawdziwie ustalone przez jasne wersety Koranu, jest prawda, która mówi, że jak wszystkie istoty wychwalają Boga i oddają mu cześć we właściwy dla każdej z nich sposób, tak tym, co wznosi się do Bożego dworu z całego wszechświata, jest suplikacja, wypowiadana albo językiem wrodzonej zdolności (jak suplikacje roślin, poprzez które rośliny błagają Tego, Który zsyła wszystkie dary, by nadał im kształt umożliwiający przejawienie i ukazanie Jego Najpiękniejszych Imion), albo też językiem wrodzonej potrzeby (jak jest to z suplikacjami składanymi przez wszystkie istoty żywe, które proszą o zaspokojenie swych wrodzonych potrzeb i dostarczenie im tego, czego uzyskanie przekracza granice ich możliwości). Owym językiem istoty żywe proszą Najbardziej Szczodrego o pewne rzeczy, które są im niezbędne do przetrwania, takie jak właściwy rodzaj zaopatrzenia. Suplikacja może być zanoszona również językiem konieczności, jak czynią to wszystkie istoty posiadające dusze, kiedy znajdą się w tarapatach i pilnie szukają schronienia i obrońcy - zaiste, zwracają się wtedy do swego Pana (ar. Ar-Rabb), Którego litość obejmuje
każdą rzecz. Owe trzy rodzaje suplikacji zawsze są przyjmowane, jeśli nic w tym nie przeszkodzi.
Czwartym rodzajem suplikacji są te najlepiej znane, a mianowicie nasze suplikacje. One również są dwojakiego rodzaju: rodzaj pierwszy to suplikacje wyrażane poprzez uczynki, językiem usposobienia, a drugi to suplikacje wyrażane słowami, językiem serca. Na przykład uciekanie się do przyczyn jest rodzajem suplikacji poprzez działanie, przy czym gromadzenie przyczyn nie ma na celu stworzenia określonego efektu, lecz jest wyrażanym językiem usposobienia przyjmowaniem mile widzianego stanu, w którym poszukuje się efektu u Wszechmocnego Boga. Na przykład oranie pola jest pukaniem do drzwi skarbca Bożego miłosierdzia. Jako że ten rodzaj suplikacji poprzez działanie jest skierowany do Najpiękniejszego Imienia Bożego "Najbardziej Szczodry", w olbrzymiej większości przypadków taka suplikacja zostaje przyjęta.
Drugim rodzajem są suplikacje ofiarowane językiem i sercem. Są one prośbami o pewne rzeczy, których sobie życzymy, a których nasza ręka nie jest w stanie dosięgnąć. Najważniejszy aspekt tego rodzaju suplikacji, ich najpiękniejszy cel i najsłodszy owoc polegają na tym, że zanoszący suplikacje wie, że istnieje Ten, Który słyszy życzenia serca błagającego, Którego ręka może dosięgnąć każdej rzeczy, Który może spełnić wszystkie pragnienia, Który lituje się nad bezsilnością proszącego i odpowiada na prośby wynikające z jego ubóstwa.
O, bezsilny i potrzebujący człowieku! Nie lekceważ suplikacji, które są kluczem do skarbca Bożego miłosierdzia i do źródła niewyczerpanej siły. Mocno do nich przylgnij! Wznieś się na najwyższe szczyty człowieczeństwa! Włącz do swoich suplikacji błagania całego wszechświata, jakbyś był królem! Powiedz:
اِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ
[2]jak sługa i delegat przemawiający w imieniu całego wszechświata! Stań się najdoskonalszym wzorcem wszelkiego stworzenia!
* * *
Księga Druga
zawierająca pięć Notatek, odnoszących się do szczęścia i niedoli człowieka
(Jako że człowiek został stworzony jako najbardziej doskonały wzorzec i zostały mu dane najbardziej wszechstronne zdolności, został rzucony na arenę sprawdzianu i próby, na której może wzbić się lub upaść ku stacjom, rangom i poziomom od najwyższego z wysokich do najniższego z niskich, od ziemi do Bożego Tronu i od drobnych cząsteczek do słońca. Został wysłany na ten świat jako cud Bożej mocy, jako efekt Bożego stworzenia, jako dziwo Bożego kunsztu. Otwierają się przed nim dwie drogi, z których jedna prowadzi do nieskończonego wznoszenia się, a druga do niekończącego się upadku. Wyjaśnimy tajemnicę owego zdumiewającego postępu i upadku człowieka w pięciu Notatkach).
NOTATKA PIERWSZA
Człowiek potrzebuje większości istot wszechświata, z którymi jest połączony. Jego potrzeby rozpościerają się nad każdą częścią świata, a jego pragnienia rozciągają się aż do wieczności. Jak pragnie kwiatu, tak pragnie wiosny; jak pragnie ogródka, tak pragnie wiecznie trwającego Raju; jak tęskni do spotkania z przyjacielem, tak tęskni do spotkania z Najpiękniejszym, Któremu należy się chwała. Kiedy chce odwiedzić kogoś, kogo miłuje, a kto mieszka w innym miejscu, potrzebuje tego, by otworzyły się przed nim drzwi domu umiłowanej osoby. Tak samo, kiedy chce zostać ocalonym przed wieczną rozłąką i odwiedzić dziewięćdziesiąt dziewięć procent swych przyjaciół, tych, którzy już wyjechali w podróż do pośredniego królestwa, potrzebuje szukania schronienia na dworze Wszechmocnego, ponieważ On jest Tym, Który zamknie drzwi tego świata, a otworzy drzwi życia ostatecznego, będącego wystawą cudów, Który usunie ten świat, a w jego miejsce ustanowi świat życia ostatecznego.
Dla człowieka w takim położeniu Ten, Który jest Jedynym prawdziwie godnym czci, będzie Tym, w Którego ręku spoczywają wodze każdej rzeczy, do Którego należą skarbce każdej rzeczy, Który widzi każdą rzecz, Który jest Wszechobecny, Którego nie ogranicza przestrzeń, Który jest wolny od bezsilności i pozbawiony wszelkiej skazy, Który jest ponad jakąkolwiek wadę, Wszechmocnym, Któremu należy się chwała,
Najbardziej Litościwym, do Którego należy piękno, i Wszechmądrym, do Którego należy doskonałość. Tylko Ten, do Którego należą nieskończona moc i wiedza obejmująca każdą rzecz, może spełnić nieskończone potrzeby człowieka, a wobec tego tylko On godzien jest tego, by oddawać Mu cześć.
O, człowieku, jeśli jesteś wyłącznie Jego sługą, zdobędziesz miejsce ponad wszystkimi stworzeniami, jednak jeśli powstrzymujesz się od służenia Mu, staniesz się poniżanym niewolnikiem bezsilnych stworzeń. Jeśli polegasz na swym ego i na własnej mocy, zaś porzucasz poleganie na Bogu i suplikacje, schodząc z drogi prostej na manowce dumy i przechwalania się, w tym, co tyczy się dobra i stworzenia, upadniesz niżej niż mrówka czy pszczoła i staniesz się słabszy od pająka lub muchy. Twoje zło i zniszczenie staną się cięższe niż góra, a ty sam będziesz szkodą większą niż zaraza.
Tak, o człowieku! Posiadasz dwa aspekty - jednym jest ten, który ma związek ze stworzeniem, dobrem, działaniem i tym, co pozytywne, zaś drugim jest aspekt zniszczenia, niebytu, zła, pasywności i tego, co negatywne. Jeśli chodzi o aspekt pierwszy, jesteś niższy niż pszczoła lub wróbel i słabszy niż pająk czy mucha, natomiast jeśli chodzi o aspekt drugi, przewyższasz góry, ziemię i niebiosa. Podejmujesz brzemię, w obliczu którego wyraziły one swą bezsilność i zadrżały ze strachu, a obejmujesz sferę bardziej rozległą niż ich sfera. Kiedy coś tworzysz i czynisz dobro, jesteś w stanie uczynić jedynie tyle, na ile pozwala ci twoja moc, i tylko w takim stopniu, do którego mogą dosięgnąć twoje ręce, jednak kiedy niszczysz i popełniasz zło, twoje zło jest przytłaczające, a twoje zniszczenie rozprzestrzenia się.
Na przykład niewiara jest złem, zniszczeniem i brakiem potwierdzenia. Jednakże w tym jednym akcie zła zawierają się zniewaga dla całego wszechświata, umniejszanie wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga i obelga dla całej ludzkości, jako że te istoty zajmują wzniosłe pozycje i spełniają ważne obowiązki, są przesłaniami Wszechwładnego, zwierciadłami Boga i Jego urzędnikami. Jednak niewiara pozbawia je rangi zwierciadeł i urzędników obciążonych obowiązkami i wyrażających określone znaczenia, sprowadzając je do poziomu daremnej igraszki przypadku, zaś poprzez zniszczenie, jakie niosą śmierć i rozłąka, sprawia, że zniżają się one do poziomu szybko rozkładającej się, efemerycznej materii pozbawionej wszelkiego znaczenia i wszelkiej wartości, wartej tyle, co nic. Poprzez zaprzaństwo niewiara znieważa również Najpiękniejsze Imiona Boga, Jego inskrypcje i przejawy, a także ich piękno, które widoczne jest
w całym wszechświecie i w zwierciadłach wszystkich istot. Niewiara sprawia, że człowiek, który jest namiestnikiem Boga na ziemi, upada do poziomu tego, kto jest bardziej poniżony i słabszy, bardziej bezsilny i potrzebujący niż najniższe z przemijających zwierząt. Ponieważ człowiek jest wspaniale ułożonym poematem Bożej mądrości głoszącym przejawy Świętych Imion Boga, a także podobnym ziarnu, oczywistym cudem Bożej mocy, w którym zawarto wszystkie części wiecznego drzewa, jest również tym, który poprzez przyjęcie Najwyższego Depozytu, stał się wyższym niż niebiosa, ziemia i góry, zyskując wyższość nad aniołami, zaś niewiara sprowadza go do poziomu właściwego zwyczajnej wywieszce, która nie wyraża żadnego znaczenia, zagubionej istocie, która szybko ulega rozkładowi.
W skrócie:Jeśli chodzi o destrukcję i zło, nakazująca zło dusza może popełnić nieskończone zbrodnie, lecz jeśli chodzi o to, co tyczy się kreatywności i dobra, jej moc jest jedynie częściowa i niezmiernie mała. Tak, człowiek może zniszczyć dom w jeden dzień, podczas gdy nie jest w stanie zbudować go nawet w ciągu stu dni. Jednakże jeśli dusza porzuca swój egoizm, jeśli poszukuje dobra i istnienia, których źródłem jest pomoc Boga, jeśli wyrzeka się zła, niszczenia i polegania na sobie samej, a poszukując przebaczenia, staje się prawdziwym sługą Boga, wówczas będzie ona ukazywała znaczenie wersetu:
يُبَدِّلُ اللّٰهُ سَيِّئَاتِهِمْ حَسَنَاتٍ
[5],
a jej nieskończona zdolność czynienia zła stanieccc się nieskończoną zdolnością czynienia dobra. Dusza nabędzie wartości właściwej najbardziej doskonałemu z wzorców i wzniesie się na najwyższy z wysokich poziomów.
O, niedbały człowieku! Ujrzyj szczodrość i hojność Wszechmocnego Boga! Choć byłoby sprawiedliwością zapisane jednego złego uczynku jako tysiąca złych czynów, a jednego dobrego uczynku jako jednego lub nawet mniej, Bóg zapisuje jeden zły uczynek jako jeden, zaś jeden dobry czyn jako dziesięć, a czasami jako siedemdziesiąt lub siedemset, lub nawet siedem tysięcy dobrych uczynków.
Dzięki tej Notatce pojmiesz również, że zesłanie do Piekła, które jest tak straszliwym miejscem, jest odpłatą za zły czyn i czystą sprawiedliwością, podczas gdy wysłanie do Raju jest czystą szczodrością.
NOTATKA DRUGA
Człowiek posiada dwa oblicza - pierwsze, dotyczące jego ego, wskazuje na życie doczesne, zaś drugie, dotyczące oddawania czci Bogu i służenia
Mu, wskazuje na życie ostateczne. Co się tyczy pierwszego oblicza, człowiek jest nieszczęsnym stworzeniem, którego kapitał stanowią jedynie wola ze zdolnością wyboru słabą jak włos; wątła zdolność zdobycia tego, czego człowiek potrzebuje; ulotne i krótkie życie, które jest szybko gasnącym płomieniem; wreszcie jego byt, który jest szybko ulegającym rozkładowi, niewielkim ciałem. Przy tym człowiek jest delikatnym i słabym stworzeniem spośród niezliczonych rodzajów istot rozproszonych po wszystkich poziomach wszechświata.
Co się tyczy drugiego oblicza, a zwłaszcza bezsilności i ubóstwa człowieka, które powodują, że zwraca się on ku oddawaniu czci Bogu, człowiek jest istotą mającą prawdziwie wielkie i doniosłe znaczenie. Ponieważ Wszechmądry Stwórca zawarł w naturze człowieka nieskończoną bezsilność i bezgraniczne ubóstwo, przeto człowiek może stać się zwierciadłem, obejmującym odbicia niezliczonych przejawów Wszechmocnego i Litościwego, Którego moc jest nieskończona, Najbardziej Szczodrego i Najbardziej Bogatego, Którego majątek nie ma granic.
Zaiste, człowiek przypomina ziarno, które Boża moc wyposażyła w doniosłe, niematerialne części ciała, a Boże zarządzenie zawarło w nim subtelny i wartościowy program, by mogło ono wykonywać swą pracę pod ziemią, wyłonić się z ciasnego świata pod ziemią, wkroczyć do świata powietrza i prosić Stwórcę językiem właściwym swemu usposobieniu o to, by mogło stać się drzewem oraz osiągnąć godną drzewa doskonałość. Jeśli z powodu złego usposobienia ziarno używa pod ziemią owych niematerialnych członków, jakie zostały mu dane, do przyciągnięcia szkodliwych substancji, w krótkim czasie zepsuje się i zgnije w owym ciasnym miejscu, nie przynosząc żadnego pożytku. Jeśli jednak ziarno odpowiada na rozkaz Stwórcy, o którym mówi werset:
فَالِقُ الْحَبِّ وَالنَّوٰى
[37].
i właściwie wykorzystuje swe niematerialne części ciała, wyłoni się z ciasnego świata pod ziemią, a poprzez to, że stanie się ono wielkim drzewem owocowym, jego dusza i jego prawda natury poszczególnej staną się rozległą prawdą powszechną.
Podobnie znaczące i ważne zdolności i programy zostały zdeponowane w naturze człowieka przez Bożą moc i Boże zarządzenie. Jeśli człowiek korzysta z owych bezcielesnych członków, by zaspokajać pragnienia swej duszy i uganiać się za drobnymi przyjemnościami pod ziemią życia doczesnego, w ciasnym zamknięciu tego świata, zgnije i rozłoży się jak zepsute ziarno wśród trudności krótkiego życia w tym duszącym go
miejscu, obarczy odpowiedzialnością swą nieszczęsną duszę, a następnie odejdzie z tego świata.
Jednakże jeśli człowiek, odpowiadając na rozkazy Koranu, pod ziemią oddawania czci Bogu i służenia Mu nakarmi i napoi ziarno swoich zdolności wodą islamu i światłem wiary, a także zwróci swe zdolności ku ich prawdziwym celom, pączki i gałęzie owych zdolności wyrosną w świecie podobieństw i w królestwie pośrednim, zaś człowiek stanie się ziarnem o wielkiej wartości i lśniącą maszyną, obejmującą części wiecznie trwającego drzewa i trwałej prawdy, dzięki którym osiągnie niezliczone doskonałości i dary w Raju; stanie się błogosławionym i świetlistym owocem drzewa wszechświata.
Tak, prawdziwy postęp polega na zwróceniu się ku obliczom serca, duszy, rozumu, a nawet wyobraźni, jak również innych subtelnych zdolności danych człowiekowi dla życia wiecznego, a także na sprawieniu, by każda z owych zdolności zajęła się wykonywaniem obowiązku godnego jej oddawania czci Bogu w określony sposób. Postęp nie jest (jak wyobrażają to sobie ludzie zbłądzenia) pogrążeniem się we wszystkich detalach życia doczesnego, by posmakować każdego rodzaju przyjemności, nawet płynących z tego, co najbardziej niegodziwe, by poddać wszystkie subtelne zdolności, serce i rozum nakazującej zło duszy, by sprawić, że będą ją wspomagały; to nie jest postęp, lecz regres. Ujrzałem tę prawdę w wizji, która jest opisana w poniższej przypowieści:
Przybyłem do wielkiego miasta, a kiedy rozejrzałem się, ujrzałem, iż jest ono pełne wielkich pałaców. U drzwi niektórych z owych pałaców wystawiano wesołe przedstawienia, które przyciągały uwagę każdego, a wszyscy dobrze się bawili. Spojrzałem uważnie i zobaczyłem, że władca takiego pałacu podszedł do drzwi i również wziął udział w przedstawieniu, bawiąc się z psem; damy oddawały się słodkiej rozmowie z obcymi młodzieńcami; dorastające dziewczyny urządzały sobie dziecięce zabawy, zaś odźwierny kierował tym, co robią inni. Wówczas zdałem sobie sprawę z tego, że w środku ów wielki pałac jest zupełnie pusty, zaś jego mieszkańcy nie spełnili żadnego ze swych szlachetnych obowiązków, a ich moralność upadła tak nisko, że przyjęli role w owym wystawianym u drzwi przedstawieniu.
Szedłem dalej, aż stanąłem przed innym wielkim pałacem. U jego drzwi wyciągnął się wierny pies; stał tam również małomówny odźwierny z marsową miną, zaś sam pałac niczym się nie wyróżniał. Byłem ciekaw, dlaczego tutaj wszystko wygląda zupełnie inaczej. Wszedłem do środka i ujrzałem, że panuje tam wielka wesołość. W każdej komnacie
mieszkańcy tego pałacu byli bardzo zajęci wykonywaniem swych szlachetnych obowiązków. Mężczyźni w pierwszej komnacie zajmowali się zarządzaniem pałacem i nadzorowaniem tego, co się w nim dzieje; na następnym piętrze dziewczyny uczyły dzieci; jeszcze wyżej damy były zajęte sztukami pięknymi i wyszywaniem pięknych haftów; zaś na ostatnim piętrze pan tego pałacu wymieniał informacje z królem, zajmując się własnymi wzniosłymi obowiązkami, mając na uwadze spokojne życie ludzi tego pałacu, a także własny rozwój i progres. Nikt mnie nie zatrzymywał, ponieważ dla ludzi w tym pałacu byłem niewidzialny, więc mogłem przechadzać się to tu, to tam. Wyszedłem, rozejrzałem się dookoła i ujrzałem, że takie pałace dwojakiego rodzaju stoją w całym mieście. Zapytałem o to i odpowiedziano mi: "Pałace puste w środku, przed drzwiami których odgrywane są wesołe przedstawienia, należą do naczelników niewierzących i ludzi zbłądzenia, zaś pałace drugiego rodzaju - do szacownych i sławnych muzułmanów". Następnie w pewnym zakątku miasta stanąłem przed pałacem, na którym wypisano moje imię: SAID. Zaciekawiony, podszedłem bliżej, a wówczas było tak, jakbym ujrzał swój obraz na owym pałacu. Wykrzyknąłem w całkowitym oszołomieniu, a wówczas oprzytomniałem i obudziłem się.
Teraz zinterpretuję ową wizję dla ciebie, i oby Bóg sprawił, by wynikło z tego jakieś dobro.
Miasto to obraz życia społecznego człowieka i miast ludzkiej cywilizacji. Każdy z pałaców to człowiek. Mieszkańcy pałacu to subtelne zdolności człowieka, takie jak wzrok, słuch, serce czy rozum, a także dusza z jej kaprysami, z potęgą żądzy i gniewu. Każda ze zdolności człowieka ma obowiązek oddawania czci Bogu w inny sposób, a także może przysporzyć rozmaitych przyjemności lub cierpień. Dusza z jej kaprysami oraz potęga żądzy i gniewu są jak odźwierny i pies. Sprawianie, że subtelne zdolności stają się podległe duszy i jej kaprysom, zapominając o swych podstawowych obowiązkach, z pewnością jest zatem regresem, nie zaś rozwojem. Pozostałe obrazy z mojej wizji sam możesz zinterpretować.
NOTATKA TRZECIA
Jeśli chodzi o jego pracę, działania i uczynki, człowiek jest słabym zwierzęciem i bezsilnym stworzeniem. Moc jego rozporządzenia i prawo własności sięgają tylko tak daleko, jak daleko może sięgnąć jego ręka. Nawet każde ze zwierząt domowych, których wodze zostały dane człowiekowi, ma swój udział w jego słabości, bezsilności i lenistwie, a jeśli porównamy je z ich dzikimi odpowiednikami, stanie się widoczna
wielka różnica (taka, jaka zachodzi między domowymi a dzikimi kozami czy bydłem). Jeśli jednak chodzi o brak woli, akceptację tego, co go spotyka, suplikacje i błagania, człowiek jest honorowym gościem w gospodzie tego świata, gościem Tego, Który jest tak szczodry, że otwiera przed człowiekiem nieskończone skarbce Swego miłosierdzia i podporządkowuje mu niezliczone, wyjątkowe istoty, by były jego sługami. Dla relaksu, rozrywki i pożytku owego szacownego gościa przygotowana została sfera tak rozległa, że połowa jej średnicy rozciąga się tak daleko, jak daleko może sięgnąć wyobraźnia.
Zatem jeśli człowiek polega na swoim ego i czyni swym celem życie tego świata, próbując skosztować chwilowych przyjemności, podczas gdy walczy o zdobycie środków do życia, pogrąża się w niezmiernie ciasnej sferze, by następnie odejść. Wszystkie części ciała, układy i zdolności, jakie zostały mu dane, w Dniu Zmartwychwstania zaświadczą przeciwko niemu i wytoczą mu proces. Tymczasem jeśli człowiek wie, że jest na tym świecie gościem, i wydaje kapitał swego życia nie przekraczając granic tego, co dozwolone przez Szczodrego, Który gości człowieka, wówczas będzie dokładał starań na rzecz życia wiecznego, później znajdzie odpoczynek i spokój, a następnie wzniesie się do poziomu najwyższego z wysokich.
Co więcej, wszystkie części ciała i systemy dane człowiekowi będą szczęśliwe wraz z nim, a w Dniu Zmartwychwstania zaświadczą na jego korzyść. Wszystkie cudowne zdolności z pewnością nie zostały dane człowiekowi przez wzgląd na znikome życie doczesne, lecz przez wzgląd na życie wieczne, którego znaczenie jest wielkie. Jeśli porównamy człowieka ze zwierzętami, zobaczymy, że pod względem owych zdolności i części ciała człowiek jest bardzo bogaty, po stokroć bogatszy od zwierząt, jednak nurzając się jak zwierzę w przyjemnościach życia doczesnego upada po stokroć niżej od nich, ponieważ w każdej przyjemności, jakiej doznaje, zawarte jest cierpienie. Ze zwierzętami jest inaczej - doznają one przyjemności pozbawionej cierpienia i radości pozbawionej smutku, ponieważ ani smutki przeszłości nie przysparzają im cierpień, ani też lęki o przyszłość nie przyczyniają im rozpaczy. Zwierzęta wiodą spokojne życie, składając podziękowania swemu Stwórcy.
Oznacza to, że jeśli człowiek, który został stworzony wedle najwspanialszego wzorca, myśli jedynie o życiu tego świata, upada po stokroć niżej od stworzenia w rodzaju wróbla, choć jeśli chodzi o kapitał jego życia, jest po stokroć wyższym od zwierząt. Wyjaśniłem tę kwestię w innym miejscu za pomocą przypowieści, jednak ponieważ wiąże się ona z naszym tematem, powtórzę ową przypowieść również w tym miejscu:
Pewien człowiek dał jednemu ze swych sług dziesięć sztuk złota i nakazał mu, by ten sprawił sobie garnitur z określonego materiału. Następnie drugiemu dał tysiąc sztuk złota, włożył do jego kieszeni kartkę, na której coś zapisał, i wysłał go na targ. Pierwszy sługa za dziesięć sztuk złota kupił wspaniały garnitur z najlepszego materiału, podczas gdy drugi nie pomyślał, nie przeczytał kartki, którą miał w kieszeni, a biorąc przykład z tamtego, dał tysiąc sztuk złota sprzedawcy i poprosił go o garnitur, jednak nieuczciwy sprzedawca dał mu garnitur z najgorszego materiału. Następnie ten nieszczęśnik wrócił do swego pana, który udzielił mu surowej nagany i wymierzył mu straszliwą karę.
Nawet najmniej inteligentny człowiek pojmie, że owe tysiąc sztuk złota nie zostało dane drugiemu z owych sług na zakup garnituru, lecz po to, by dokonał on pewnego ważnego handlu.
Dokładnie w ten sam sposób każdy z bezcielesnych członków człowieka i każda z jego subtelnych zdolności zostały rozwinięte w stopniu sto razy większym niż u zwierząt. Rozważmy na przykład takie zdolności jak wzrok człowieka, który może dostrzec i rozróżnić wszystkie rodzaje piękna; jak smak, który może rozeznać wszelkie rozmaite smaki pożywienia; jak umysł, który może dotrzeć do najbardziej subtelnych z kwestii prawdy; jak serce, które tęskni do doskonałości wszelkiego rodzaju - a następnie zastanówmy się nad nadzwyczaj prostymi częściami ciała zwierząt, które w swym rozwoju pokonały zaledwie jeden lub dwa ze stopni, jakie stały się udziałem człowieka. Różnica polega jedynie na tym, że wśród zwierząt lepiej rozwijają się te części ciała, które mają związek z określoną funkcją, ważną dla danego gatunku, jednak owa różnica dotyczy tylko tego, co poszczególne.
A oto, jaki jest powód bogactwa, które stało się udziałem człowieka, jeśli chodzi o jego zdolności: zmysły i uczucia człowieka rozwijają się dzięki myśleniu i rozumowi. Z powodu mnogości jego potrzeb zaczynają istnieć liczne emocje, zaś jego zmysły stają się nadzwyczaj różnorodne. Z powodu wszechstronności natury człowieka jego pragnienia zwracają się ku wielu celom, zaś zdolności człowieka wspaniale się rozwijają, gdyż z jego natury wynika wiele obowiązków. Jako że człowiek został stworzony jako ten, którego natura jest zdolna do oddawania czci Bogu na wszelkie sposoby, dano mu również zdolności, w których zawarte zostały ziarna wszelkich doskonałości.
Owo wielkie bogactwo zdolności i obfity kapitał z pewnością nie zostały człowiekowi dane po to, by starał się o przemijające życie doczesne. Podstawowym obowiązkiem człowieka jest raczej wykonywanie tego,
co wskazuje na niezliczone cele; oznajmienie jego bezsilności, ubóstwa i wad poprzez akty czci; obserwowanie wychwalania Boga przez wszystkie istoty okiem tego, co powszechne, wraz z zaświadczaniem tego, że istoty wychwalają swojego Stwórcę; spoglądanie na przykłady wsparcia Najbardziej Miłosiernego po to, by składać Mu podziękowania; spoglądanie na cuda Bożej mocy widoczne w istotach i rozmyślania nad nimi jako nad tym, z czego można wyciągnąć naukę.
O, człowieku, który oddajesz cześć temu światu, który umiłowałeś życie doczesne, który nie dbasz o znaczenie "najwspanialszego z wzorców"! Stary Said ujrzał prawdę o życiu tego świata w wizji, która sprawiła, że stał się on nowym Saidem. Ty również posłuchaj owej historii, ujętej w formę przypowieści:
Ujrzałem, że byłem wędrowcem, który wyruszył - to jest, został wysłany - w długą podróż. Ten, który był moim panem, stopniowo dawał mi po trochu pieniędzy z sześćdziesięciu sztuk złota, które dla mnie wydzielił, zaś ja wydawałem te pieniądze. Przybyłem do gospody, w której były dostępne wszelkiego rodzaju rozrywki i w ciągu jednej nocy w owej gospodzie wydałem dziesięć sztuk złota na hazard i zabawę, ciesząc się swą sławą. Rankiem nie zostały mi żadne pieniądze, a co więcej, nie kupiłem żadnych dóbr, które mogły przynieść mi korzyść w miejscu, do którego zmierzałem. Po pieniądzach pozostały mi jedynie grzechy i cierpienia, a po rozrywkach - rany i smutek. Kiedy byłem w tak przykrym położeniu, nagle ukazał się pewien człowiek, który rzekł do mnie:
-Straciłeś cały swój kapitał i zasługujesz na karę. Zmierzasz do swego celu jako bankrut, z pustymi rękami. Jeśli jednak masz choć trochę rozsądku, drzwi do skruchy są przed tobą otwarte. Kiedy otrzymasz piętnaście sztuk złota, jakie jeszcze pozostały z pieniędzy wyznaczonych dla ciebie przez twego pana, połowę z nich zatrzymaj w rezerwie i nabądź to, co będzie ci potrzebne w miejscu, do którego zdążasz.
Moja dusza nie chciała się z tym zgodzić.
-W takim razie pozostaw jedną trzecią - powiedział ów człowiek. Moja dusza nadal go nie słuchała.
-Wobec tego jedną czwartą - powiedział.
Moja dusza wciąż nie mogła porzucić swych nawyków, od których była uzależniona, zatem ów człowiek z gniewem odwrócił się ode mnie i zostawił mnie.
Nagle wszystko się zmieniło. Jechałem przez tunel pociągiem, który mknął tak szybko, jakby pędził pionowo w dół. Byłem przerażony, cóż jednak mogłem zrobić, skoro nie miałem jak ani dokąd uciec? Co dziwne, po obu stronach pociągu ukazywały się piękne kwiaty i ponętne owoce, a ja, jak człowiek głupi i niedoświadczony, patrzyłem na nie i wyciągałem ku nim ręce, starając się zerwać je. Cóż, kiedy łodygi owych kwiatów były pokryte cierniami, które, gdy ich dotknąłem, rozdarły mi ręce do krwi. Im dłużej trwała jazda, tym bardziej moje ręce były poranione. Nagle konduktor powiedział do mnie:
-Daj mi pięć kuruszów, a dam ci tyle kwiatów i owoców, ile tylko zechcesz. Raniąc sobie ręce, poniosłeś stratę tak wielką, jak nie pięć, ale sto kuruszów. To kara dla ciebie, ponieważ nie możesz zrywać tych kwiatów i owoców bez pozwolenia.
W rozpaczy wychyliłem głowę za okno i spojrzałem naprzód, mając nadzieję, że ujrzę koniec tunelu. W miejscu, gdzie kończył się tunel, ujrzałem wiele dołów ze stojącymi za nimi nagrobkami, zaś do owych dołów wrzucani byli pasażerowie z całego długiego pociągu. Ujrzałem również dół naprzeciwko mnie, a na nagrobku po jego drugiej stronie napisano: SAID. W oszołomieniu i niepokoju zawołałem: "Biada mi!" Wówczas nagle usłyszałem głos człowieka, który udzielał mi rad w gospodzie, a teraz pytał:
-I cóż, oprzytomniałeś?
-Tak, ale już za późno! - odpowiedziałem.
-Żałuj za grzechy i zaufaj Bogu - powiedział.
Odparłem, że tak uczynię, a wówczas zbudziłem się i ujrzałem samego siebie jako nowego Saida; stary Said zniknął.
Oto i moja wizja. Oby Bóg sprawił, by wynikło z niej jakieś dobro! Zinterpretuję dla ciebie jedną lub dwie z jej części, zaś ty sam możesz zinterpretować resztę.
Podróż wiedzie ze świata duchowego, przez łono matki, młodość, wiek podeszły, grób i pośrednie królestwo, Zmartwychwstanie i most As-Sirat do wieczności. Sześćdziesiąt sztuk złota to sześćdziesiąt lat ludzkiego życia, a jeśli dobrze liczę, ta wizja ukazała mi się, gdy miałem czterdzieści pięć lat. Nie jestem tego pewien, lecz wówczas szczery uczeń Wszechmądrego Koranu doradził mi, bym spędził połowę z owych piętnastu lat, jakie mi pozostały, mając na względzie życie ostateczne. Gospoda to Stambuł; pociąg to czas, a każdy jego wagon to jeden rok. Jeśli chodzi o tunel, jest
on obrazem życia tego świata. Cierniste kwiaty i owoce to niedozwolone przyjemności i zakazane rozrywki, które sprawiają ból, kiedy im się oddajemy i kiedy myślimy o ich przemijaniu, a rozłąka z nimi rani serce, sprawiając, że zaczyna ono krwawić. Stają się one również przyczyną kary, jaka będzie nam wymierzona. Znaczenie słów konduktora, który powiedział mi, bym dał mu pięć kuruszów, a da mi tyle kwiatów, ile zapragnę, jest zaś następujące:
Człowiekowi wystarczą te przyjemności i uciechy, jakie stają się jego udziałem, kiedy stara się o nie w sposób dozwolony, nie przekraczając granic tego, co słuszne. Wówczas nie pozostaje żadna potrzeba sięgnięcia po to, co zakazane.
Resztę mojej wizji sam możesz zinterpretować.
NOTATKA CZWARTA
Człowiek we wszechświecie przypomina delikatne, wychuchane dziecko. W jego słabości tkwi wielka siła, a w jego bezsilności wielka moc, ponieważ to dzięki sile jego słabości i mocy jego bezsilności zostały mu podporządkowane inne istoty. Jeśli człowiek pojmuje swą słabość i zanosi suplikacje słowami, a także językiem swego stanu i postępowania, jeśli zdaje sobie sprawę z własnej bezsilności i poszukuje pomocy, to ponieważ ukazując swą słabość składa on podziękowania Bogu, osiąga swoje cele, a jego pragnienia zostają mu podporządkowane w sposób daleko przekraczający to, co osiągnąłby własnymi siłami. Niekiedy jednak błędnie przypisuje on własnej mocy fakt, że osiągnął to, czego sobie życzył, a co stało się jego udziałem dzięki suplikacjom wypowiadanym językiem usposobienia. Na przykład siła tkwiąca w słabości kurczaka jest tym, co sprawia, że kwoka zaatakuje lwa, zaś nowo narodzony lwi kociak podporządkuje sobie dziką i głodną lwicę, która pozostaje głodna, podczas gdy młode najada się do syta. Zauważ ową godną odnotowania siłę tkwiącą w słabości i ów przejaw Bożego miłosierdzia!
Poprzez płacz, prośby lub nieszczęśliwą minę dziecko podporządkowuje sobie tych, co są od niego silniejsi, i dostaje to, czego chce, zaś własnymi siłami nie mogłoby osiągnąć nawet tysięcznej części tego, choćby próbowało tysiąc razy. Oznacza to, że dziecko może podporządkować sobie herosów poprzez jedno kiwnięcie małym palcem, ponieważ jego słabość i bezsilność wzbudzają litość i pragnienie chronienia go. Gdyby jednak takie dziecko z zarozumiałością głupca zaprzeczyłoby litości i oskarżyłoby swojego obrońcę, mówiąc: "Podporządkowania sobie tego,
co zostało mi podporządkowane, dokonałem dzięki własnym siłom", z pewnością dostałoby klapsa.
Dokładnie tak samo, jeśli człowiek mówi, niczym Qarun:
اِنَّمَٓا اُوت۪يتُهُ عَلٰى عِلْمٍ
[6]
co znaczy: "Zdobyłem to dzięki własnej wiedzy i własnej sile", w ten sposób okazuje niewdzięczność, zaprzecza miłosierdziu Swego stwórcy i oskarża Jego mądrość, a wówczas z pewnością spadnie na niego ciężki cios. Oznacza to, że panowanie człowieka nad innymi stworzeniami, postęp ludzkości czy osiągnięcia cywilizacji (a wszystko to widzimy na własne oczy) zostały dane człowiekowi nie dlatego, że zgromadził je, podbił czy zdobył w walce, lecz z powodu jego słabości. Otrzymuje on wsparcie, ponieważ jest bezsilny, zostaje obdarowany z powodu swojej nędzy, zostaje natchniony z powodu swej ignorancji, a wszystko, co posiada, zostało mu dane, gdyż jest on potrzebującym. Przyczyną jego panowania nie jest jego siła ani moc jego wiedzy, lecz są nią litość i łaska jego Pana (ar. Ar-Rabb), miłosierdzie i mądrość Boga - to one sprawiają, że inne rzeczy zostały podporządkowane człowiekowi. Tak, tym, co odziewa człowieka - którego może pokonać bezoki skorpion czy beznogi wąż - w jedwab wytwarzany przez drobnego żuczka, tym, co karmi go miodem wytwarzanym przez jadowitego owada, nie jest jego własna moc, lecz podporządkowanie mu owych stworzeń przez jego Pana (ar. Ar-Rabb) i obdarowanie go przez Najbardziej Miłosiernego, zaś one są owocami słabości człowieka.
O, człowieku! Skoro taka jest prawda o owej kwestii, porzuć egoizm i arogancję. Językiem poszukiwania pomocy wyznaj na dworze Boga swą bezsilność i słabość, zaś językiem błagania i suplikacji - swoje ubóstwo i potrzeby. Pokaż, że jesteś Jego sługą. Powiedz:
حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ
[7].
i wznieś się na wyższy poziom rozwoju.
Ponadto nie mów: "Jestem niczym. Cóż znaczę, by cały wszechświat miał zostać mi podporządkowany zgodnie z zamysłem Wszechmądrego i by miał On ode mnie wymagać podziękowań za każdą rzecz?", ponieważ z pewnością jesteś niczym pod względem twej duszy i nadanego ci kształtu, lecz jeśli chodzi o obowiązek i rangę, jesteś tym, który obserwuje ów wspaniały wszechświat, elokwentnym i wyraźnym językiem pełnych Bożej mądrości istot, bystrym czytelnikiem księgi wszechświata,
nadzorcą owych stworzeń ukazujących cuda Boga i wychwalających Go, zwierzchnikiem owych istot pełnych szacunku dla czci, jaką oddają swojemu Panu.
Tak, o człowieku! Jeśli chodzi o twe istnienie i duszę, jesteś niczym roślina i zwierzę, jesteś maleńką cząsteczką, godnym pogardy atomem, potrzebującym stworzeniem, słabym zwierzęciem, które odchodzi z tego świata, unoszone przez olbrzymią falę bytu. Jednak zostałeś udoskonalony dzięki światłu wiary, w którym zawiera się blask Bożej miłości, dzięki świetlistym ćwiczeniom islamu. Pod względem swego człowieczeństwa i służenia Bogu jesteś królem, jesteś tym, co powszechne, wśród tego, co poszczególne, w swej znikomości jesteś całym światem, zaś w swym godnym pogardy stanie - nadzorcą rozległej sfery, któremu została nadana tak wysoka ranga, że może on powiedzieć: "Mój Litościwy Pan uczynił świat domem dla mnie, uczynił słońce i księżyc lampami tego świata, uczynił dla mnie wiosnę bukietem kwiatów, lato zastawionym Jego darami stołem, zwierzęta moimi sługami, a rośliny zdobnymi meblami mego domu".
Podsumowując:Jeśli zwracasz uwagę na podszepty Szatana i własnej duszy, spadasz na poziom najniższego z niskich stworzeń, jednak jeśli zwracasz uwagę na prawdę i Koran, wznosisz się do poziomu najwyższego z wysokich, stając się najwspanialszym wzorcem wszechświata.
NOTATKA PIĄTA
Człowiek został wysłany na ten świat jako urzędnik i gość, któremu nadano wielce doniosłe zdolności. Powierzono mu również ważne obowiązki, stosowne do owych zdolności. By człowiek mógł osiągnąć swoje cele i wykonać owe obowiązki, konieczne są zarówno silna zachęta, jak i surowe groźby. W tej Notatce podsumujemy podstawy oddawania czci Bogu i obowiązku człowieka, których długie wyjaśnienie przedstawiliśmy w innym miejscu, by tajemnica "najwspanialszego z wzorców" mogła zostać zrozumiana.
Kiedy człowiek przychodzi na świat, jego oddawanie czci Bogu i bycie Jego sługą mają dwa aspekty. Pierwszym są oddawanie czci i rozmyślania pod nieobecność Tego, Któremu oddaje się cześć. Drugim jest oddawanie Mu czci i zanoszenie do Niego suplikacji w Jego obecności oraz zwracanie się bezpośrednio do Niego.
Aspekt Pierwszyjest uległym potwierdzeniem panowania Wszechwładnego, jakie jest widoczne we wszechświecie, a także pełnym podziwu obserwowaniem Jego doskonałości i świętych zalet.
Jest również głoszeniem i oznajmianiem wieści o niezrównanym kunszcie Boga, który przejawia się w inskrypcjach Świętych Imion Bożych, jak również ukazywaniem owych inskrypcji innym.
Jest również ważeniem na szalach percepcji klejnotów Najpiękniejszych Imion Wszechwładnego, które wszystkie są niczym ukryte duchowe skarby; jest wychwalaniem owych skarbów i potwierdzaniem ich wartości przez serce, które jest zdolne do rozróżnienia.
Jest również badaniem i rozważaniem ze zdumieniem i podziwem kart, jakimi są wszystkie istoty, a także stronic ziemi i niebios, które są niby przesłanie zapisane piórem Bożej mocy.
Jest również - poprzez pełne podziwu obserwowanie delikatnych ozdób, jakimi kunszt Boga upiększył istoty - umiłowaniem wiedzy Najpiękniejszego Stwórcy, a także tęsknotą do wzniesienia się ku obecności Tego, Który doskonale ukształtował wszystkie istoty, i do zasłużenia na Jego łaskę.
Aspekt Drugijest stacją obecności i przesłania. Na owej stacji człowiek przechodzi od dzieła do Tego, Który jest jego autorem, i dostrzega, że Najpiękniejszy Stwórca pragnie, by cuda Jego kunsztu umożliwiły poznanie Go, zaś człowiek odpowiada na to pragnienie z wiedzą i wiarą.
Dostrzega również, że Pan (ar. Ar-Rabb), Którego litość obejmuje każdą rzecz, pragnie stać się Umiłowanym poprzez piękne owoce Jego miłosierdzia. Człowiek zaczyna tylko Jego miłować i tylko Jemu oddawać cześć.
Dostrzega również, że Najbardziej Szczodry, Który daje zaopatrzenie, żywi człowieka zachwycającymi darami zarówno materialnymi, jak duchowymi, zaś człowiek w zamian - poprzez swoje czyny, postępowanie, słowa, a także (na ile jest w stanie to uczynić) przez wszystkie zmysły i zdolności - składa Mu podziękowania i wychwala Go.
Dostrzega również, że Najpiękniejszy i Chwalebny oznajmia o Swej wielkości, doskonałości, chwale i pięknie, ukazując je w zwierciadłach istot i sprawiając, że ku owym zwierciadłom zwracają się wszystkie uważne spojrzenia. W odpowiedzi oznajmia: "Allahu Akbar! Al-hamdu li-llah!" (ar. Bóg jest Największy; wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu) i pokornie, z miłością i podziwem, bije Mu czołem.
Dostrzega również, że Ten, do Którego należy całe bogactwo, ukazuje Swój nieskończony majątek i zawartość Swych skarbców poprzez
doskonałą szczodrość. W odpowiedzi człowiek wysławia Go i wychwala, a także prosi i błaga o to, by został obdarowany tym, co znajduje się w owych skarbcach, wyrażając swą całkowitą biedę.
Dostrzega również, że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, uczynił oblicze ziemi podobnym wystawie, na której ukazał wszystkie dzieła Jego pradawnego kunsztu. W odpowiedzi człowiek wykrzykuje z uznaniem: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg!", z podziwem: "Oto, jakie błogosławieństwa zesłał Bóg!", z zadziwieniem: "Al-hamdu li-llah!", a ze zdumieniem: "Allahu Akbar!".
Dostrzega również, że Ten, Który jest Jedynym w Swej jedności, na wszystkich istotach Jego pałacu, jakim jest wszechświat, umieścił pieczęć Swej jedności, Swój niemożliwy do podrobienia podpis, odcisk sygnetu i szyfr właściwe jedynie Jemu; że zapisał On znaki Swej jedności; że zatykając sztandary Swej jedności w każdej części świata, oznajmił On o Swej wszechwładzy. Człowiek odpowiada poprzez potwierdzenie, wiarę, poddanie się Bogu, oddawanie mu Czci i zaświadczanie Jego jedności.
Tak, przez oddawanie czci Bogu i rozważania tego rodzaju człowiek staje się prawdziwie człowiekiem, ukazując, iż jest on najwspanialszym ze wzorców. Dzięki korzyściom, jakie daje wiara, człowiek staje się godnym zaufania namiestnikiem Boga na ziemi, godnym tego, by miał ponieść Największy Depozyt.
O, niedbały człowieku, który zostałeś stworzony jako najwspanialszy ze wzorców, lecz niewłaściwie wykorzystując swą wolę, upadłeś do poziomu najniższego z niskich! Posłuchaj mnie! Ja również, podobnie jak ty, w niedbalstwie wywołanym upojeniem się młodością, myślałem, że ten świat jest piękny i uroczy. Kiedy jednak zbudziłem się o poranku starości, ujrzałem, jak szpetnym jest to oblicze świata, które nie zwraca się ku życiu ostatecznemu, a które wcześniej wyobrażałem sobie jako piękne. Byś ujrzał to, co ja, byś ujrzał, jak pięknym jest prawdziwe oblicze tego świata, które wskazuje na życie ostateczne, spójrz na dwa szyldy, o jakich wspomnieliśmy w Stacji Drugiej Słowa Siedemnastego.
Pierwszy szyldodmalowuje prawdę o świecie ludzi niedbalstwa, którą dawno temu ujrzałem przez zasłonę swej nieuwagi, podobnie jak ludzie zbłądzenia, lecz nie byłem, jak oni, odurzony niedbalstwem.
Drugi szyldwskazuje na prawdę o świecie ludzi przewodnictwa. Tę prawdę pozostawiłem w takiej formie, w jakiej spisałem ją dawno temu; przypomina ona poezję, lecz nie jest prawdziwą poezją.
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبِّ اشْرَحْ ل۪ى صَدْر۪ى ٭ وَيَسِّرْ ل۪ٓى اَمْر۪ى ٭ وَاحْلُلْ عُقْدَةً مِنْ لِسَان۪ى ٭ يَفْقَهُوا قَوْل۪ى
[8]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلَى الذَّاتِ الْمُحَمَّدِيَّةِ اللَّط۪يفَةِ الْاَحَدِيَّةِ شَمْسِ سَمَٓاءِ الْاَسْرَارِ وَ مَظْهَرِ الْاَنْوَارِ وَ مَرْكَزِ مَدَارِ الْجَلَالِ وَ قُطْبِ فَلَكِ الْجَمَالِ اَللّٰهُمَّ بِسِرِّه۪ لَدَيْكَ وَ بِسَيْرِه۪ٓ اِلَيْكَ اٰمِنْ خَوْف۪ى وَ اَقِلْ عُثْرَت۪ى وَ اَذْهِبْ حُزْن۪ى وَ حِرْص۪ى وَ كُنْ ل۪ى وَ خُذْن۪ٓى اِلَيْكَ مِنّ۪ى وَ ارْزُقْنِى الْفَنَٓاءَ عَنّ۪ى وَ لَا تَجْعَلْن۪ى مَفْتُونًا بِنَفْس۪ى مَحْجُوبًا بِحِسّ۪ى وَاكْشِفْ ل۪ى عَنْ كُلِّ سِرٍّ مَكْتُومٍ يَا حَىُّ يَا قَيُّومُ يَا حَىُّ يَا قَيُّومُ يَا حَىُّ يَا قَيُّومُ ٭ وَ ارْحَمْن۪ى وَارْحَمْ رُفَقَٓائ۪ى وَ ارْحَمْ اَهْلِ الْا۪يمَانِ وَ الْقُرْاٰنِ اٰم۪ينَ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ وَ يَٓا اَكْرَمَ الْاَكْرَم۪ينَ ٭
[9]
وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[57]
* * *
Słowo Dwudzieste Czwarte
(Niniejsze Słowo składa się z pięciu Gałęzi. Przestudiuj uważnie Gałąź Czwartą, a następnie uchwyć się Gałęzi Piątej, by wspiąć się po niej i zerwać jej Owoce!)
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ لَهُ الْاَسْمَٓاءُ الْحُسْنٰى
[61]
Wskażemy na pięć Gałęzi jednej z wielu prawd pochodzących ze świetlistego drzewa owego chwalebnego wersetu.
GAŁĄŹ PIERWSZA
Do sułtana należą różne tytuły w poszczególnych sferach jego panowania, różne atrybuty - związane z rozmaitymi rodzajami ceremoniału - dla różnych grup jego poddanych, różne imiona i znaki dotyczące różnych poziomów jego władzy. I tak na przykład sułtan jest sprawiedliwym sędzią w sądownictwie, sułtanem dla organów władzy cywilnej, głównodowodzącym w wojsku czy kalifem dla uczonych. Jeśli wyciągniesz analogię z tych przykładów, by poznać pozostałe jego imiona i tytuły, pojmiesz, że do jednego sułtana może należeć tysiąc imion i tytułów, dotyczących różnych poziomów i sfer jego władzy. Jest tak, jakby dzięki swej kolektywnej osobowości czy dzięki wykorzystaniu telefonu władca posiadał wiedzę o każdej sferze i w każdej był obecny; jakby dzięki swoim prawom, przepisom i przedstawicielom widział i był widzianym; jakby na każdym poziomie swojej władzy patrzył i obserwował zza zasłony, rządził i wydawał dyspozycje poprzez swoje zarządzenie, wiedzę i moc.
Dokładnie tak samo jest z Panem (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, Który jest Władcą wieczności i przedwieczności; na poszczególnych
poziomach Swej wszechwładzy posiada On różne atrybuty i określenia, wśród których nie ma dwóch takich samych, lecz wszystkie wskazują na siebie nawzajem; w sferach Jego boskości do Niego należą Imiona i cechy szczególne, które wszystkie są różne, lecz jedne zawarte są wewnątrz drugich; w Jego wspaniałym działaniu do Niego należą wyobrażenia i określenia, które różnią się od siebie, a równocześnie przypominają siebie nawzajem; w sferze zarządzeń Jego mocy do Niego należą różne tytuły, które wskazują na siebie nawzajem; święte przejawy Jego atrybutów różnią się od siebie, lecz ukazują siebie nawzajem; wśród przejawów Jego dzieł widoczne są liczne rodzaje Jego mądrych zarządzeń, które uzupełniają się nawzajem; zaś jeśli chodzi o Jego kunszt, widoczny w wielobarwnej rozmaitości stworzeń, do Niego należą wspaniałe aspekty wszechwładzy, które różnią się od siebie, lecz wskazują na siebie nawzajem. Prócz tego w każdym świecie i w każdym królestwie istot przejawia się tytuł właściwy jednemu z Najpiękniejszych Imion Boga. W każdej sferze dominuje określone Imię, podczas gdy inne są mu podporządkowane czy raczej obecne w owej sferze przez wzgląd na to jedno, najważniejsze.
Co więcej, na każdym poziomie bytu (w tym, co wielkie i w tym, co małe, w tym, czego wiele i w tym, czego niewiele, w tym, co poszczególne i w tym, co powszechne) Stwórca ukazuje się poprzez określony przejaw, określony aspekt Swej wszechwładzy i określone Najpiękniejsze Imię. Oznacza to, że choć dane Imię ma naturę tego, co powszechne, i obejmuje każdą rzecz, to zwraca się ku każdej rzeczy z taką intencją i nadając owej rzeczy taką ważność, jakby było czymś właściwym jedynie dla niej. Co więcej, choć Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, jest Bliskim wobec każdej rzeczy, to przesłania Go niemal siedemdziesiąt tysięcy świetlistych zasłon. Możesz wywnioskować, jak wiele jest owych zasłon, ze zdolności stworzenia właściwej Najpiękniejszemu Imieniu "Stwórca" (które w największym stopniu przejawia się w tobie), a także z najwyższego tytułu "Stwórca wszechświata". Jeśli zostawisz za sobą cały wszechświat i przejdziesz przez drzwi Bożego stworzenia, będziesz mógł dotrzeć do granic Najpiękniejszego Imienia "Stwórca" i zbliżyć się do sfery jego atrybutów.
W owych zasłonach znajdują się okna, z których jedno wychodzi na drugie; Najpiękniejsze Imiona ukazują się jedno wewnątrz drugiego; działania Boga wskazują na siebie nawzajem; podobieństwa przychodzą jedno wewnątrz drugiego; jeden z tytułów jest wskazówką innego; przejawy przypominają siebie nawzajem; zarządzenia wspierają się i uzupełniają nawzajem, a rozmaite dyspozycje Bożej wszechwładzy wspomagają się nawzajem. Zatem poznanie Wszechmocnego Boga
poprzez jedno z Jego Imion, jeden z Jego tytułów czy jeden ze stopni Jego wszechwładzy z pewnością wyklucza zaprzeczenie innym Jego tytułom, działaniom czy poziomom wszechwładzy. Zaiste, jest nawet szkodliwe, jeśli przejaw jednego z Najpiękniejszych Imion nie przechodzi w przejawy innych. Jeśli na przykład człowiek widzi dzieła Najpiękniejszych Imion "Wszechmocny" i "Stwórca", a nie widzi dzieł Najpiękniejszego Imienia "Wszechmądry", może popaść w niedbalstwo i zbłądzenie natury. Stąd zawsze powinien mieć Boga przed oczami i recytować:
هُوَ هُوَ اللّٰهُ , powinien słuchać i usłyszeć, jak każda rzecz wypowiada:
قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ
[42]. Język człowieka powinien wypowiadać i głosić:
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو بَرَابَرْ م۪يزَنَدْ عَالَمْ
[1] . Na te prawdy, o tórych wspomnieliśmy, wskazuje Koran, a to poprzez Boże zarządzenie:
اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ لَهُ الْاَسْمَٓاءُ الْحُسْنٰى
[61]
Jeśli chcesz przyjrzeć się owym wzniosłym prawdom z bliska, idź i zapytaj wzburzone morze lub trzęsącą się ziemię: "Co mówicie?", a usłyszysz, że mówią: "O, Chwalebny! O, Chwalebny!O Ty, do Którego należy moc, Który podporządkowujesz Sobie każdą rzecz!" Następnie zapytaj małe zwierzęta i ich młode, powoływane do istnienia łaskawie i litościwie, w morzu i na lądzie: "Co mówicie?", a z pewnością odpowiedzą: "O, Najpiękniejszy! O, Najpiękniejszy! O, Najbardziej Litościwy i Najbardziej Miłosierny!".
{(*): Pewnego dnia przyglądałem się kotom, których jedynymi zajęciami były jedzenie, zabawa i spanie. Byłem zdziwiony, jak to możliwe, że owe małe stworzenia nie wykonują żadnych błogosławionych obowiązków. Później, już nocą, położyłem się, by się przespać, a wtedy przyszedł jeden z kotów, położył się przy mojej poduszce, przytknął pyszczek do mojego ucha i bardzo wyraźnie zamruczał: "O, Najbardziej Litościwy! O, Najbardziej Litościwy!", jakby w imieniu swego gatunku odrzucał mój sprzeciw i zniewagę, rzucając mi je w twarz. Wówczas zastanowiłem się, czy owa recytacja była czymś właściwym temu poszczególnemu kotu, czy czymś powszechnym wśród kotów? Czy słyszał ją tylko ten niesprawiedliwy oskarżyciel, jakim byłem, czy może usłyszeć ją każdy, kto tylko będzie uważnie słuchał?
Następnego ranka posłuchałem innych kotów; powtarzały one tę samą inwokację, choć nie aż tak wyraźnie. Najpierw ich mruczenia towarzyszyły słowa: "O, Najbardziej Litościwy!", a następnie ich mruczenie i miauczenie stały się słowami: "O, Najbardziej Miłosierny!", stały się wymowną i pełną smutku recytacją bez słów. Koty zbliżały pyszczki do mojego ucha i pięknie wypowiadały: "O, Najbardziej Litościwy!".
Opowiedziałem ową historię braciom, którzy mnie odwiedzali, a oni również zaczęli uważnie słuchać, po czym powiedzieli, że do pewnego stopnia usłyszeli to samo. Później zastanowiłem się, jaka jest cecha właściwa akurat temu Najpiękniejszemu Imieniu i co sprawia, że koty recytują je nie językiem zwierząt, lecz w sposób właściwy ludziom. Wówczas memu sercu oznajmiono, że ponieważ owe stworzenia są delikatne i wypieszczone jak dzieci, a także są przyjaciółmi człowieka, bardziej od innych potrzebują łaskawości i litości. Kiedy są przez nas głaskane, kiedy poświęcamy im uwagę tak, jak lubią, wychwalając Boga i dziękując Mu za Jego dary (w odróżnieniu od psów) głoszą we własnym świecie miłosierdzie Najbardziej Litościwego Stwórcy. Ostrzegają ludzi, którzy zapadli w sen niedbalstwa, a poprzez słowa: "O, Najbardziej Litościwy!" przypominają tym, którzy oddają cześć pozornym przyczynom, Kto jest Tym, Który pomógł im przyjść na świat i od Kogo można wyglądać miłosierdzia.}
Następnie posłuchaj niebios, które mówią:
"O, Chwalebny, Do Którego należy piękno!", a także ziemi, która mówi: "O, Najpiękniejszy, Któremu należy się chwała!".Uważnie posłuchaj zwierząt, które mówią:"O, Najbardziej Miłosierny, Który dajesz zaopatrzenie!".Zapytaj wiosnę, a usłyszysz wiele Imion Boga:"O, Szlachetny! O, Najbardziej Miłosierny! O, Najbardziej Litościwy! O, Najbardziej Szczodry! O, Łaskawy! O, Dobroczyńco! O, Kształtujący! O Ty, Który dajesz światło! O Ty, Który zsyłasz Swoje dary! O Ty, Który upiększasz każdą rzecz!".Następnie zapytaj człowieka, który prawdziwie jest istotą ludzką, a usłyszysz, jak recytuje on wypisane na jego czole Najpiękniejsze Imiona Boga, a jeśli przyjrzysz się uważnie, ty również będziesz mógł je odczytać. Jest tak, jakby wszechświat był wielką orkiestrą, sławiącą Najpiękniejsze Imiona Boga. Ciche zwrotki łączą się w owej pieśni z potężnie brzmiącym refrenem, tworząc wzniosłą i subtelną harmonię. W ten sam sposób sam możesz dokonać dalszych analogii.
Z pewnością człowiek jest miejscem, w którym przejawiają się wszystkie Imiona Boga, lecz różnorodność Imion skutkuje różnorodnością we wszechświecie, w oddawaniu czci Bogu przez aniołów, a także wśród ludzi. Z owej tajemnicy biorą początek różne prawa proroków, różne drogi świętych (ar. ałlija)i różne drogi uczonych, którzy doznali oczyszczenia. Na przykład wosobie Jezusa (niech będzieznim pokój) ukazały się wszystkie Najpiękniejsze Imiona, lecz Imię "Wszechmocny" przeważało nad innymi. Wśród tych, którzy podążają ścieżką miłości, przeważa Imię "Umiłowany"; wśród tych, którzy podążają ścieżką kontemplacji i rozważań, Imię "Wszechmądry".
Zatem jeśli ktoś jest zarówno nauczycielem, jak i policjantem, urzędnikiem sądowym, inspektorem służby państwowej, jest on powiązany z każdym z owych urzędów, w każdym z nich ma swoje obowiązki i powinności, pobiera wynagrodzenie, jest za coś odpowiedzialnyi awansuje, a także ma wrogów i rywali, którzy stają się przyczyną jego błędów. Ów człowiek wraz z wieloma swymi tytułami staje przed królem, widzi króla i językami wieloma swych obowiązków prosi go o pomoc, szukając schronienia u wielu tytułów władcyi poszukując wielu form jego pomocy, by mógł zostać wybawiony od zła swych wrogów.
Dokładnie w ten sam sposób człowiek, w którym przejawia się wiele Najpiękniejszych Imion Boga, który jest obciążony wieloma obowiązkami i którego trapią liczni wrogowie, w swych modlitwach i suplikacjach zwraca się do Boga poprzez liczne Jego Imiona, jak Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był chlubą całej ludzkości i prawdziwie najbardziej doskonałym człowiekiem, w swej modlitwie Dżałszan al-Kabir(ar. Wielka Tarcza)zanosił suplikacje do Boga poprzez tysiąc i jedno Jego Imię. To z powodu owej tajemnicy sura:
قُلْ اَعُوذُ بِرَبِّ النَّاسِ ٭ مَلِكِ النَّاسِ ٭ اِلٰهِ النَّاسِ ٭ مِنْ شَرِّ الْوَسْوَاسِ الْخَنَّاسِ
[2]
nakazuje, byśmy szukali schronienia u Boga poprzez Jego trzy tytuły, zaś fraza
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1] ukazuje poszukiwanie pomocy poprzez trzy Jego Imiona.
GAŁĄŹ DRUGA
Ta Gałąź objaśnia dwie tajemnice, w których zawarte są klucze do wielu dalszych tajemnic.
Tajemnica Pierwsza:"Dlaczego święci mężowie (ar. ałlija)wielce różnili się w swych wizjach i oświeceniach, choć byli jednomyślni w kwestii podstaw wiary? Dlaczego ich oświecenia, które osiągnęły stopień prawdomównego świadectwa, niekiedy sprzeciwiają się rzeczywistości i są sprzeczne z prawdą? Dlaczego myśliciele i uczeni widzą i ukazują innym, że idee owych świętych - które tamci uważali za prawdziwe, a ugruntowali je dzięki bezspornym dowodom - są sprzeczne ze sobą nawzajem? Dlaczego jedna prawda przybiera tak wiele barw?"
Tajemnica Druga:"Dlaczego dawni prorocy niektóre z filarów wiary - jak choćby Zmartwychwstanie w cielesnej postaci - omówili jedynie pokrótce, nie zaś szczegółowo, jak uczynił to Koran, przez co niektóre z ich wspólnot później doszły aż do zaprzeczenia owym zwięźle ujętym filarom wiary? Dlaczego niektórzy ze świętych zajęli się jedynie potwierdzeniem Bożej jedności, a choć w jej potwierdzeniu osiągnęli stopień 'całkowitej pewności', inne z filarów wiary ukazują się na ich ścieżkach w niewielkim stopniu i w zwięzłej formie? W rezultacie ci, którzy później podążyli za nimi, nie przywiązywali niezbędnego znaczenia do filarów wiary, a niektórzy spośród nich nawet popadli w błąd. Skoro prawdziwą doskonałość można znaleźć
w ukazaniu wszystkich filarów wiary, to dlaczego niektórzy spośród mistyków dostąpili znaczącego rozwoju na owej drodze, zaś inni pozostali daleko w tyle, podczas gdy Najszlachetniejszy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), w którym wszystkie z Najpiękniejszych Imion Boga przejawiły się w stopniu największym z możliwych i który był naczelnikiem wszystkich proroków, a także Wszechmądry Koran, który jest świetlistym i najważniejszym ze wszystkich świętych Pism, opisują wszystkie filary wiary szczegółowo, jasno, z największą powagą i w najlepiej przemyślanym stylu?"
Ponieważ w rzeczywistości tak wygląda najbardziej prawdziwa i kompletna doskonałość, a mądrość zawarta w owych tajemnicach jest następująca: Człowiek z pewnością jest miejscem przejawów wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga, lecz ponieważ jego moc jest nieznaczna, jego wola jedynie częściowa, a jego zdolności i pragnienia rozmaite, dociera on do prawdy poprzez tysiące zasłon i zapór, które przeszkadzają mu w odkrywaniu rzeczywistości i zaświadczaniu prawdy. Niektórzy ludzie nie potrafią ominąć owych zapór, jako że ich zdolności nie mogą im dopomóc w odsłanianiu prawd wiary. Co więcej, przejawy danego Imienia Boga przybierają różne barwy, zależne od miejsca, w którym owo Imię się przejawia, zatem ludzie, którzy je ukazują, nie mogą być środkami służącymi całkowitemu ukazaniu się owego Imienia. Przejawy Najpiękniejszych Imion przybierają również różne kształty, przez wzgląd na to, co powszechne, to, co poszczególne, to, co jest cieniem danego Imienia lub to, co jest dla niego właściwe. Niektóre zdolności nie mogą wznieść się ponad to, co poszczególne, niektóre nie mogą wyjść z cienia, a w niektórych przeważa jedno z Najpiękniejszych Imion wraz z właściwymi dla niego zasadami. Teraz wskażemy na ową głęboką tajemnicę i rozległą prawdę poprzez enigmatyczne, ogólne, prawdziwe, choć nieco skomplikowane porównanie.
Wyobraźmy sobie na przykład zdobny kwiat, żyjącą kroplę rozmiłowaną w księżycu czy też półprzezroczysty atom[3] spoglądający na słońce[4]. Udziałem każdej z owych rzeczy są do pewnego stopnia świadomość i doskonałość; każda z nich również tęskni do doskonałości. Prócz tego, że wskazują na wiele prawd, owe trzy rzeczy czynią również aluzję do duchowych podróży duszy, umysłu i serca, odpowiadając również trzem poziomom tych, którzy prowadzą rozważania nad rzeczywistością.
{(*): Na każdym z owych poziomów również można wyróżnić trzy grupy. Trzy rzeczy, jakie są przykładami w naszym porównaniu, wskazują na owe trzy grupy każdego poziomu; zaiste, wskazują one bardziej na owe dziewięć grup, niż na trzy poziomy.}
Pierwsza wskazuje na tych, którzy podążają ścieżką rozważań umysłu; na tych, którzy podążają ścieżką świętości; wreszcie na tych, którzy podążają ścieżką proroctwa.
Drugaodnosi się do tych, którzy zbliżyli się do prawdy dzięki dążeniu do doskonałości ciała; do tych, którzy zbliżyli się do prawdy dzięki staraniom umysłu i oczyszczonej duszy; wreszcie do tych, którzy zbliżyli się do prawdy poprzez wiarę, poddanie się Bogu i oczyszczenie serca.
Trzeciapoprzez porównanie wskazuje na tych, którzy nie porzucili egoizmu, którzy pogrążają się w swych dziełach, a do prawdy zbliżają się jedynie poprzez dedukcję i rozumowanie; na tych, którzy poszukują prawdy poprzez wiedzę, naukę, rozum i wykształcenie; wreszcie na tych, którzy szybko zbliżają się do prawdy dzięki wierze, Koranowi, ubóstwu i oddawaniu czci Bogu. Owe porównania wskazują na mądrość zawartą w różnicach między tymi trzema grupami, których zdolności również są różne.
Poprzez kwiat, kroplę i atom ukażemy za pomocą porównania tajemnicę i rozległą mądrość dotyczącą rozwoju owych trzech grup. Na przykład słońce - za zezwoleniem swojego Stwórcy i na Jego rozkaz - posiada trojakiego rodzaju przejawy, blaski i odbicia, jako że odbija się w kwiatach, w księżycu i planetach, wreszcie w lśniących rzeczach, takich jak szkło czy woda.
Odblask pierwszyjest trojakiego rodzaju:
Rodzaj pierwszyto ogólny i powszechny przejaw natury słońca, dzięki któremu słoneczny blask obejmuje wszystkie kwiaty w tej samej chwili.
Rodzaj drugito szczególny przejaw, poprzez który każdy gatunek odbija blask słońca we właściwy dla tego gatunku sposób.
Rodzaj trzecito przejaw natury poszczególnej, dzięki której słoneczny blask pozostaje w zgodności ze szczególną naturą każdego kwiatu z osobna.
Nasze porównanie jest zgodne z twierdzeniem, które mówi, iż wszystkie kolory, w które stroją się kwiaty, biorą swój początek ze zmiennych przejawów siedmiu barw słonecznego światła, a wedle tego również kwiaty są pewnego rodzaju zwierciadłami dla słońca.
Odblask drugito światło i blask, jakich - za zezwoleniem Wszechmądrego Stwórcy - słońce udziela księżycowi i planetom. Księżyc, którego własne światło jest ledwie cieniem światła słonecznego, otrzymuje obejmujące każdą rzecz światło i blask słońca, zaś dzięki słońcu jego udziałem stają się korzyści natury powszechnej. Dzięki owym korzyściom jego blask w szczególny sposób odbija się na powierzchni morza, w powietrzu i lśniącej ziemi, zaś jeśli chodzi o to, co poszczególne
- w pęcherzykach piany na powierzchni morza, w półprzejrzystych cząstkach ziemi i w cząsteczkach powietrza.
Odblask trzecito czysty, obejmujący każdą rzecz i pozbawiony cienia blask słońca, poprzez który słońce - dzięki Bożemu rozkazowi - sprawia, że powietrze i powierzchnia mórz stają się zwierciadłami. Każdemu pęcherzykowi piany na morzu, każdej kropli wody, wszystkim cząsteczkom powietrza i płatkom śniegu słońce udziela swego blasku i wyposaża owe cząsteczki w swe drobne wyobrażenia, z których każde właściwe jest dla danego przedmiotu.
Zatem na trzy wyżej wspomniane sposoby słońce obdarowuje swym blaskiem i łaską każdy kwiat, księżyc, wszystkie krople wody i atomy, co z kolei również odbywa się na dwa sposoby:
Sposób pierwszyzachodzi bezpośrednio, bez żadnej bariery czy zasłony; ten sposób ukazuje drogę proroctwa.
Sposób drugito ten, w który ingerują pewne bariery, a właściwości zwierciadeł i miejsc przejawów nadają dodatkowych barw przejawom słońca; ten sposób ukazuje drogę świętości.
Zatem jeśli chodzi o sposób pierwszy, kwiat, kropla i atom mogą powiedzieć: "Jestem zwierciadłem dla słońca całego świata"; jeśli chodzi o sposób drugi, nie mogą tak powiedzieć, lecz mówią raczej: "Jestem zwierciadłem dla mego własnego słońca lub dla słońca, które ukazuje się w istotach mojego gatunku", ponieważ w ten sposób poznają one słońce. Nie mogą dostrzec słońca, które spogląda na cały świat, lecz słońce właściwe danej jednostce, gatunkowi lub rodzajowi ukazuje się w ich ciasnej, zamkniętej przestrzeni jako podlegające pewnym ograniczeniom, zaś owemu ograniczonemu słońcu nie można przypisać dzieł doskonałego słońca, wolnego od ograniczeń, którego nie można przypisać do żadnego miejsca. Słońcu, którego wspaniałe dzieła dają całemu obliczu ziemi światło i ciepło, które budzą do życia wszystkie zwierzęta i rośliny, które sprawiają, że planety wirują wokół własnej osi, nie można przypisać żadnych ograniczeń, które mogłyby zostać potwierdzone przez niezachwiane świadectwo serca. Zaiste, nawet jeśli kwiat, kropla i atom - jeśli założymy, że posiadają one świadomość - przypiszą owe cudowne dzieła słońcu, które mogą ujrzeć zgodnie z właściwymi dla nich ograniczeniami, będą mogły uczynić to jedynie w umyśle, poprzez wiarę i dzięki zaakceptowaniutego, że to, co ograniczone, jest absolutne. Tymczasem przypisanie owych potężnych dzieł słońcu przez kwiat, kroplę i atom - jeśli założymy, że posiadają one rozum, jakby były istotami ludzkimi - następuje drogą umysłu i rozsądku, nie poprzez oświecenie. Zaiste, niekiedy ich osąd dotyczący wiary zderza się
z oświeceniem, jakie stało się ich udziałem w temacie kosmosu, a w które mogą one uwierzyć jedynie z wielką trudnością.
Teraz trzej spośród nas muszą wziąć udział w owym porównaniu, które jest zawężone do rzeczywistości, w którego zakątkach można ujrzeć pewne częściowe prawdy i które miesza się z rzeczywistością. Niechaj trzej z nas przyjmą, że są kwiatem, kroplą i atomem, jako że świadomość, jaką im przypisaliśmy, nie wystarczy - nasze umysły muszą dołączyć do ich umysłów. Oznacza to, że jak owe trzy rzeczy otrzymują blask od ich materialnego słońca, tak my również otrzymamy od naszego duchowego słońca blask, który musimy zrozumieć.
A zatem, mój przyjacielu, który nie zapomniałeś o tym świecie, który jesteś pochłonięty tym, co materialne, którego dusza twardo stoi na ziemi, ty będziesz kwiatem! Kwiat nabiera barwy słonecznego blasku, z którą miesza się obraz słońca, przyodziewając kwiat w upiększony kształt. Twoje zdolności przypominają również ten stan. Ten filozof, który studiował nauki świeckie i jest pogrążonym w pozornych przyczynach niczym stary Said, będzie rozmiłowaną w księżycu kroplą, ponieważ księżyc udziela mu cienia światła, jakie sam otrzymał od słońca, sprawiając, że lśni źrenica jego oka. Kropla również lśni światłem, lecz widzi jedynie księżyc, a nie może ujrzeć słońca, lub raczej może ujrzeć je jedynie poprzez wiarę. Wreszcie niech ten biedny człowiek, który wie, że wszystko pochodzi bezpośrednio od Wszechmocnego Boga, i uważa, że pozorne przyczyny są jedynie zasłoną, będzie atomem. Jest takim właśnie atomem, który zdaje sobie sprawę z tego, że sam z siebie jest biedny. Nie ma - w odróżnieniu od kwiatu - niczego, od czego mógłby zależeć lub na czym mógłby polegać, nie posiada żadnej barwy, która mogłaby się w nim ukazać, nie uznaje również innych rzeczy, ku którym mógłby się zwrócić; należy do niego jedynie całkowita czystość, dzięki której odbicie słońca ukazuje się w źrenicy jego oka.
Teraz, kiedy już zajęliśmy miejsce owych trzech rzeczy, musimy zastanowić się nad nami samymi. Co do nas należy? Co musimy zrobić?
Patrzymy więc i widzimy, że Najbardziej Szczodry upiększa nas, oświeca i karmi poprzez Swoje łaski, zaś w naturze człowieka leży oddawanie czci temu, kto obsypuje go swoimi łaskami. Człowiek chce być blisko tego, który godzien jest oddawania mu czci, i pragnie go ujrzeć. Wobec tego, zgodnie z naszymi zdolnościami, niech każdy z nas odbędzie podróż poprzez powaby swego miłowania.
Ty, który jesteś kwiatem, wyruszasz w ową podróż jako kwiat. Spójrz, odszedłeś. Rozwijałeś się i rozwijałeś, aż osiągnąłeś poziom tego, co powszechne, jakbyś stał się wszystkimi kwiatami. Jednak kwiat jest litym
zwierciadłem, które sprawia, że światło słońca rozszczepia się na siedem jego barw, a które nie ukazuje obrazu słońca. Nie powiedzie ci się, nie ujrzysz oblicza słońca, które miłujesz, ponieważ rozprasza się ono wśród kolorów i cech szczególnych, które są ograniczone, a przy tym rozciągają nad nim zasłonę i zaciemniają je. Wobec tego twoim udziałem staje się rozłąka, jaka zachodzi za sprawą umieszczenia rozmaitych barier między tobą a słońcem. Możesz zostać wybawiony od owej rozłąki, jednak pod jednym warunkiem - jeśli uniesiesz pogrążoną w umiłowaniu twej własnej duszy głowę, jeśli odwrócisz od swej duszy wzrok, wychwalający jej zalety i znajdujący w tym przyjemność, by utkwić spojrzenie w obliczu słońca na niebie; jeśli zwrócisz ku słońcu swoją twarz, która patrzy w dół, na ziemię, wypatrując środków do życia. Ty sam jesteś zwierciadłem słońca, a twoim obowiązkiem jest służenie mu za zwierciadło. Niezależnie od tego, czy wiesz o tym, czy nie, twoje zaopatrzenie i tak przyjdzie do ciebie z ziemi, która jest drzwiami do skarbca miłosierdzia.Tak, kwiat jest maleńkim zwierciadłem dla słońca, które jest jedynie błyskiem podobnym jednej kropli, ukazującym w morzu niebios Najpiękniejsze Imię "Światło" należące do Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem.
O, człowieku, niechaj twoje serce pojmie, jakiemuż to rodzajowi słońca służy za zwierciadło!Jeśli spełnisz ten warunek, odnajdziesz doskonałość. Jednak jak w rzeczywistości nie możesz ujrzeć słońca, tak nie możesz pojąć owej nagiej prawdy: barwę nadają jej kolory twych atrybutów, kształt nadaje jej twój teleskop, ukazujący zamglony i niewyraźny obraz, zaś ograniczeniem dla niej są twoje ograniczone zdolności.
Teraz ty, mądry filozofie, który zostałeś kroplą! Patrząc przez teleskop kropli twych rozważań i wspinając się po schodach filozofii, sięgnąłeś aż do księżyca. Spójrz, księżyc jako taki jest ciemnym ciałem stałym, nie ma w nim ani światła, ani życia. Wszystkie twoje starania poszły na marne i zostało dowiedzione, że twa wiedza nie przyniesie ci żadnej korzyści. Możesz zostać wyratowany od ciemności rozpaczy, od samotności, od napastowania cię przez złe duchy i od grozy owego posępnego krajobrazu jedynie pod warunkiem, że porzucisz noc natury i zwrócisz się ku słońcu prawdy, a także uwierzysz z całkowitą pewnością, że światła lśniące wśród owej nocy są cieniami świateł słonecznego dnia. Jeśli spełnisz te warunki, odnajdziesz doskonałość i wspaniałe słońce, które zastąpi ci nędzny i mroczny księżyc. Jednak podobnie jak twój przyjaciel, o którym była mowa wcześniej, ty również nie będziesz w stanie wyraźnie ujrzeć słońca, lecz ujrzysz je jedynie za zasłonami tego, co jest dobrze znane twemu rozsądkowi i twej filozofii, za parawanami
rozstawionymi przez naukę i wykształcenie, mające barwę, jaką nadały mu twoje właściwości.
A teraz kolej na naszego trzeciego przyjaciela, który jest niczym atom, biedny i bezbarwny. W żarze słońca szybko zaczyna on parować, porzuca swój egoizm, dosiada pary i wznosi się w powietrze. Zwarta materia wewnątrz niego wybucha płomieniem miłości, stając się światłem i blaskiem. Mocno trzyma się on promienia, bijącego z przejawów owego światła, i zbliża się do tego, co daje światło. O ty, który przypominasz atom! Ponieważ jesteś skierowanym ku słońcu zwierciadłem, niezależnie od tego, na jakim poziomie jesteś, znajdujesz otwarte okno, wychodzące wprost na słońce jako takie, i spoglądasz poprzez nie, dzięki czemu nabierasz całkowitej pewności. Nie doświadczasz żadnych trudności, przypisując słońcu jego cudowne dzieła. Jesteś w stanie bez wahania przypisać mu wspaniałe atrybuty, na jakie słońce zasługuje. Nic nie jest w stanie ująć cię za rękę, by odwieść od przypisywaniu słońcu wspaniałych dzieł wszechwładzy, która jest częścią jego istoty. Ani żadne zapory, ani ograniczenia twych właściwości, ani niewielki rozmiar zwierciadeł nie speszą cię ani nie sprawią, że zwrócisz się ku temu, co sprzeczne z prawdą, ponieważ skoro patrzysz ze szczerością wprost na słońce i tylko na nie, pojąłeś, że tym, co ukazuje się w miejscach przejawów i zwierciadłach, nie jest słońce, lecz jedynie jego pewnego rodzaju przejaw i barwne odbicie. Rzecz jasna, owe odbicia są tytułami należnymi słońcu, lecz nie ukazują one wszystkich dzieł jego wspaniałości.
Zatem w owym porównaniu, które miesza się z rzeczywistością, do doskonałości można dotrzeć na trzy sposoby, z których każdy jest inny, a różnice dotyczą zalet owych doskonałości i szczegółów właściwych każdej z nich poziomów świadectwa. Jednak jeśli chodzi o wniosek, podporządkowanie się prawdzie i zatwierdzenie rzeczywistości, owe doskonałości są zgodne. Jak człowiek nocy, który nigdy nie widział słońca, lecz jedynie jego cień widoczny w zwierciadle księżyca, nie może objąć swym ciasnym umysłem właściwych słońcu olśniewającego światła i wielkiej siły przyciągania, lecz uznaje racje tych, którzy widzieli słońce i potrafią je opisać, podobnie ten, który nie jest w stanie dosięgnąć dzięki dziedzictwu Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) najwyższych poziomów takich Najpiękniejszych Imion, jak "Wszechmocny" czy "Ten, Który daje życie", jednak uznaje za prawdę Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie dzięki temu, że zostały one zobrazowane, oświadczając, że nie ma znaczenia, czy owe kwestie mogą zostać zrozumiane przez rozsądek. Prawda dotycząca Zmartwychwstania i Sądu Ostatecznego jest przejawem
Najwspanialszego Imienia Boga i najwyższego poziomu niektórych spośród Jego Najpiękniejszych Imion. Ci, których wzrok nie sięga tak daleko, muszą uwierzyć w owe prawdy dzięki ich zobrazowaniu, podczas gdy ci, których umysły mogą sięgnąć tak daleko, widzą Zmartwychwstanie i Sąd Ostateczny z taką łatwością, z jaką widzą dzień i noc, wiosnę i zimę, i przyjmują tę prawdę ze spokojem umysłu.
Zatem to z powodu owej tajemnicy Koran omawia najwyższy poziom Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia, mówiąc o nich najbardziej szczegółowo i w najbardziej doskonałym stylu, zaś nasz Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), w którym przejawiło się Najwspanialsze Imię Boga, nauczał o nich w ten sam sposób.. Mądrość przewodnictwa wymagała tego, by dawni prorocy, których społeczności były nieco proste i prymitywne, nie przekazywali nauki o Zmartwychwstaniu na jej najwyższym poziomie, aż do najdrobniejszych szczegółów. Również z powodu owej tajemnicy niektórzy spośród ludzi, którzy kroczą ścieżką świętości, nie ujrzeli lub nie mogli ukazać najwyższego stopnia niektórych spośród prawd wiary. Również z powodu owej tajemnicy istnieją poważne różnice między tymi, którzy poznali Boga.
Owa prawda ukazuje wiele innych tajemnic, podobnych tym, które wymieniliśmy. Teraz (jako że nasze porównanie jedynie w niewielkim stopniu wskazuje na niezmiernie rozległą i głęboką prawdę) poprzestaniemy na owym porównaniu, nie próbując pojąć tajemnic, które leżą poza granicami naszych możliwości.
GAŁĄŹ TRZECIA
Jako że hadisy, które mówią o znakach końca czasu, o wydarzeniach, jakie będą miały miejsce u kresu czasu, a także o zaletach pewnych uczynków i o nagrodzie za te uczynki, zostały niewłaściwe zrozumiane, niektórzy spośród uczonych polegających jedynie na rozumie orzekli, że niektóre z owych hadisów są albo słabe, albo zmyślone[5], podczas gdy niektórzy spośród uczonych, których wiara była słaba, lecz egoizm silny, posunęli się aż do zaprzeczenia im. W tym miejscu nie podejmiemy się szczegółowego omówienia owego tematu, lecz jedynie wyjaśnimy dwanaście Zasad.
Zasada Pierwsza:
Tę kwestię objaśniliśmy w pytaniu i odpowiedzi zawartych w zakończeniu Słowa Dwudziestego, a jej streszczenie mówi, że religia jest egzaminem, jest próbą, która pozwala rozróżnić dusze wzniosłe od dusz niegodziwych. Owa zasada mówi zatem o kwestiach, które w przyszłości każdy ujrzy na własne oczy, lecz czyni to w taki sposób, że
ani nie pozostają one zupełnie nieznane, ani też nie stają się oczywiste dla wszystkich, by każdy musiał je potwierdzić. Otwiera drzwi dla rozsądku człowieka, lecz nie wyjmuje z jego ręki cugli woli, ponieważ gdyby znaki Dnia Ostatniego ukazały się z całkowitą oczywistością, a każdy musiałby je potwierdzić, usposobienie podobne węglowi pozostałoby równe temu, które jest niczym diament. Tajemnica odpowiedzialności człowieka i wyniki próby, jakiej jest poddawany, obróciłyby się wniwecz. To dlatego doszło do wielu sporów w temacie kwestii takich jak te, które dotyczą Mahdiego czy Sufjana[6]. Przekazy również w znacznym stopniu różnią się między sobą; stały się one oświadczeniami, które zaprzeczają sobie nawzajem.
Zasada Druga:
Kwestie dotyczące islamu mają rozmaite poziomy. Jeśli jedna wymaga niezachwianych dowodów, to w przypadku innej wystarczająca jest opinia większości, zaś jeszcze inne wymagają jedynie zgody, akceptacji i tego, by nie zostały odrzucone. Wobec tego kwestie drugorzędne czy poszczególne wydarzenia, które nie należą do podstaw wiary, nie wymagają całkowitej zgodności i rozstrzygającego dowodu, lecz tylko braku odrzucenia, a także tego, by uznać to, co mówią, i nie wtrącać się do tych spraw.
Zasada Trzecia:
W czasach towarzyszy Proroka większość uczonych spośród żydów i chrześcijan przyjęła islam, zaś ich dawna wiedza również stała się muzułmańska. Obecnie ludzie wyobrażają sobie, że niektóre tematy z ich dawnej wiedzy, które były sprzeczne z prawdą, są częścią islamu.
Zasada Czwarta:
Niekiedy za część hadisu jako takiego uważa się słowa tego, kto przekazał hadis, lub wnioski, jakie wyciągnął przekazujący. Jednakże jako że człowiek nie może być wolnym od wad, przyjęto, że niektóre ze słów lub sprzecznych z prawdą wniosków przekazującego należą do treści hadisu, przez co oznajmiono, że ów hadis jest słaby.
Zasada Piąta:
Zgodnie ze znaczeniem hadisu:
اِنَّ ف۪ى اُمَّت۪ى مُحَدَّثُونَ
[7], niektóre ze znaczeń, jakie ukazały się dzięki natchnieniu przekazujących hadisy uczonych, którzy podążali ścieżką oświecenia i świętości, zostały wzięte za część hadisu. Tymczasem z powodu pewnych przeszkód natchnienie świętych (ar. ałlija)może być w błędzie, zaś z tego mogą wziąć swój początek pewne kwestie sprzeczne z prawdą.
Zasada Szósta:
Istnieją pewne historie, które, stając się powszechnie znane, stały się przysłowiowe. Ich prawdziwe znaczenia nie zrodziły się w umyśle, a tym, nad czym trzeba się zastanowić, jest pytanie, dla jakiego celu owe historie były rozpowszechniane. Niektóre spośród historii i legend, które w ten sposób stały się dobrze znane wśród ludzi, Szlachetny
Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) opowiadał jako przypowieści czy metafory, mając na względzie prowadzenie ludzi drogą prostą. Jeśli w prawdziwym znaczeniu kwestii tego rodzaju jest jakikolwiek błąd, dotyczy on zwyczajów i tradycji ludzi, a także sposobów, na jakie dana historia była przekazywana między nimi.
Zasada Siódma:
Istnieje wiele porównań i paraboli, które wraz z upływem czasu oraz wraz z przechodzeniem ich z rąk nauki do rąk ignorancji zostały przyjęte dosłownie, uznane za fakt i błędnie zrozumiane. Na przykład ludzie wyobrażają sobie, że dwaj aniołowie Boga, którzy w świecie podobieństw nazywani są Bykiem i Rybą[8] - a należą do tych, którzy nadzorują zwierzęta lądu i morza i są przedstawiani jako byk i ryba - rzeczywiście są wielkim bykiem i materialną rybą, co jest niewłaściwą interpretacją hadisu. A oto inny przykład: Pewnego razu w obecności Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) usłyszano głęboki łoskot. Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) orzekł: Ten dźwięk wydała skała, która przez siedemdziesiąt lat staczała się ze zbocza góry, a teraz uderzyła w dno Piekła[9]. Ktoś, kto słyszy ten hadis, a nie zna prawdy, może zboczyć z drogi prostej w zaprzaństwo, jednak dwadzieścia minut po tym, jak Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wyrzekł owe słowa, ich znaczenie stało się jasne, bowiem przybył pewien człowiek, który powiedział do Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie): "Przed chwilą zmarł znany hipokryta". Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w najbardziej elokwentny sposób opisał życie tego hipokryty, dla którego siedemdziesiąt lat niewiary było nieprzerwanym spadaniem do poziomu najniższego z niskich, jakby był on kamieniem Piekła, a Wszechmocny Bóg sprawił, że w chwili śmierci tego człowieka usłyszano ów łoskot.
Zasada Ósma:
Na tej arenie próby i w owym królestwie egzaminu Wszechmocny i Wszechmądry Bóg ukrył najbardziej istotne rzeczy pośród wielu innych, co wiąże się z wieloma zamysłami, korzyściami i przykładami mądrości. Ukrył On na przykład Noc Przeznaczenia pośród całego miesiąca ramadan; czas, w którym modlitwy spotykają się z odpowiedzią, pośród całego piątku; świętych (ar. ałlija),których dobre czyny są przyjmowane, wśród całej ludzkości; wyznaczoną godzinę śmierci w życiu człowieka, a Dzień Zguby w życiu świata[10]. Gdyby godzina śmierci człowieka była jasno określona, pierwsza połowa jego życia upływałaby w całkowitym niedbalstwie, zaś druga - podobna kroczeniu krok za krokiem ku szubienicy - w przerażeniu. By została zachowana równowaga między tym światem, a światem, który nadejdzie, by pozostała trwałą równowaga między nadzieją i strachem,
musi być tak, że śmierć może nadejść w każdej chwili, a wobec tego dwadzieścia lat życia w niepewności jest lepsze niż tysiąc lat życia z jasno określoną godziną śmierci.
Dzień Ostatni jest wyznaczoną godziną dla świata, owego "makroczłowieka". Gdyby ów czas został jasno określony, wczesne wieki i wieki średnie pogrążyłyby się w całkowitym niedbalstwie, zaś późniejsze stulecia w przerażeniu. Jak w swym życiu osobistym człowiek martwi się sprawami trwałego istnienia jego domu czy wioski, tak w życiu społecznym, jako członek ludzkości, martwi się sprawami, które dotyczą trwałego istnienia ziemi i świata. Koran mówi:
اِقْتَرَبَتِ السَّاعَةُ
[11] ,co oznacza, że Dzień Zguby jest bliski. Fakt, że ów Dzień nie nastąpił przez z górą tysiąc lat, nie zaprzecza jego bliskości, ponieważ Dzień Zguby jest wyznaczoną godziną dla świata, zaś w odniesieniu do życia świata tysiąc lub dwa tysiące lat są niczym minuta lub dwie w odniesieniu do roku. Dzień Zguby i Godzina nie są wyznaczone jedynie dla rodzaju ludzkiego (gdyby były jedynie z nim związane, mogłyby być postrzegane jako odległe), dlatego Wszechmądry w Swej wszechwiedzy zawarł Godzinę pośród pięciu ukrytych rzeczy. To z powodu tajemnicy owego braku sprecyzowania w każdej epoce (również w wieku szczęśliwości za życia Proroka, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ludzie byli przerażeni perspektywą końca świata, a niektórzy mówili nawet, że wszystkie z warunków owego wydarzenia zostały już spełnione[12].
Nieuczciwi ludzie, którzy nie znają prawdy, mówią: "Z jakiego to powodu towarzysze Proroka, których serca były czujne, a wzrok przenikliwy, którym przekazano wiedzę o wszystkich szczegółach życia ostatecznego, przypuszczali, że wydarzenie, które nie nastąpiło przez kolejne tysiąc czterysta lat, jest bliskie ich czasom, jakby ich idee były odległe od prawdy o tysiąc lat?"
Odpowiedź:Ponieważ dzięki blaskowi bijącemu z rozmów Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) towarzysze rozmyślali o życiu ostatecznym więcej niż ktokolwiek inny, poznali przemijanie tego świata, pojęli Bożą mądrość zawartą w nieprecyzyjnym określeniu Godziny Dnia Zguby, przeto zawsze oczekiwali wyznaczonej godziny tego świata i poważnie pracowali na rzecz życia ostatecznego. Szlachetny Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powtarzał: Spodziewaj się Dnia Zguby i wyczekuj go[13], a słowa te były proroczym przewodnictwem biorącym swój początek z owej mądrości; nie były oznajmieniem o objawieniu dotyczącym określonego czasu tego
wydarzenia, nie były również dalekie od prawdy. Przyczyna to jedno, a mądrość to co innego. Zatem tego rodzaju słowa Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wynikały z mądrości zawartej w tym, że pewne rzeczy pozostały nieokreślone.
Również z powodu owej tajemnicy przyjścia ludzi, którzy pojawią się u kresu czasu (takich jak Mahdi czy Sufjan), spodziewano się na długo wcześniej, nawet w czasach pokolenia, które nastąpiło po Proroku (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a niektórzy mieli nadzieję, że pożyją wystarczająco długo, by ich zobaczyć. Niektórzy spośród świętych powiedzieli nawet, że Mahdi i Sufjan już odeszli. Tak jak w przypadku końca świata, Boża mądrość wymaga tego, by czas nadejścia owych ludzi również nie był jasno określony. Każda epoka potrzebuje Mahdiego, jeśli chodzi o znaczenie, jakie będzie miało jego przyjście, ponieważ będzie on tym, który umocni ducha wiernych i wybawi ludzi od rozpaczy, a każde stulecie musi mieć swój udział w owym znaczeniu. By ludzie w swej nieuwadze nie podążali za złem, by nie wypuścili z rąk cugli swej duszy, w każdym stuleciu pojawiają się straszliwe jednostki, które prowadzą innych ku wojnie, przed którą nie sposób nie zadrżeć ze strachu. Gdyby wszystko zostało jasno określone, przepadłyby korzyści wynikające z przewodnictwa natury ogólnej.
A oto, na czym polega różnica w przekazach mówiących o takich ludziach, jak Mahdi, a także w znaczeniu owych przekazów: Ten, kto objaśnia hadis, dostosowuje jego tekst do własnej interpretacji i do własnych komentarzy. Na przykład, skoro ośrodkami władzy swoich czasów były Damaszek czy Medyna, wyobrażano sobie, że do wydarzeń związanych z Mahdim czy Sufjanem dojdzie w miejscach takich, jak Basra, Kufa, czy Damaszek (to jest w regionach, których stolicami były ówczesne centra władzy), i stosownie do tego objaśniano hadisy. Co więcej, wyobrażano sobie, że wielkie dzieła całej wspólnoty, które przejawią się w owych ludziach, będą ich dziełami, zatem stosownie do tego objaśniano hadisy, przypisując owym nadzwyczajnym jednostkom kształt, po którym każdy będzie mógł je rozpoznać, kiedy już przyjdą. Jednakże, jak już powiedzieliśmy, ten świat jest areną próby; drzwi dla rozsądku stoją otworem, a ręka nadal dzierży wodze woli. Zatem kiedy pojawią się owe jednostki, czy nawet kiedy pojawi się straszliwy Dadżdżal, z początku wielu ludzi nie będzie wiedziało, że jest on Dadżdżalem, a nawet on sam nie będzie tego wiedział. Owe osobistości kresu czasu zostaną rozpoznane dzięki wnikliwemu spojrzeniu i dzięki światłu wiary.
W hadisie dotyczącym Dadżdżala, którego przyjście będzie jednym ze znaków kresu czasu, przekazano: Jego pierwszy dzień będzie jak rok; jego drugi dzień będzie jak miesiąc; jego trzeci dzień będzie jak tydzień, a jego czwarty dzień będzie taki, jak inne dni. Kiedy przyjdzie, usłyszy o nim cały świat. Przemierzy on świat w ciągu czterdziestu dni[14]. Niektórzy nieuczciwi ludzie powiedzieli, iż to, o czym mówi ten hadis, jest niemożliwe ( Niech Bóg uchroni!), posuwając się aż do zaprzeczenia hadisowi i uznania go za nieważny. Tymczasem prawda - choć wiedza w tym temacie należy jedynie do Boga - musi wyglądać następująco:
Hadis wskazuje na to, że na północy, która jest siedzibą największej niewiary, pojawi się pewien człowiek, że stanie on na czele potężnego nurtu, jaki wyłoni się z bezbożnych idei naturalizmu, i że będzie on ateistą. W hadisie zawarty jest widoczny przykład mądrości, jako że na szerokości geograficznej blisko bieguna północnego rok to tylko jeden dzień i jedna noc, sześć miesięcy nocy i sześć miesięcy dnia. Słowa mówiące o tym, że jeden dzień Dadżdżala będzie jak jeden rok, wskazują na to, że pojawi się on na tej szerokości geograficznej. Słowa jego drugi dzień będzie jak miesiącoznaczają, że będzie on podążał z północy, aż dotrze do krajów, w których słońce nie zachodzi przez jeden miesiąc lata. Tak, hadis sugeruje (i wskazuje na to, wiążąc z Dadżdżalem pewne cechy dnia), że Dadżdżal pojawi się na dalekiej północy i najedzie cywilizowany świat, podążając na południe. Będzie nadal podążał w tym samym kierunku, aż dotrze do miejsca, w którym słońce nie zachodzi przez jeden tydzień (przebywałem w takim miejscu, kiedy byłem przetrzymywany w Rosji jako jeniec wojenny - niezbyt daleko od nas leżało miejsce, w którym słońce nie zachodziło przez tydzień, a Rosjanie zwykli tam podróżować, by oglądać to zjawisko), a później do takiego, w którym wschód słońca od jego zachodu dzielą trzy godziny. Co się tyczy części hadisu, która mówi: Kiedy przyjdzie, usłyszy o nim cały świat,tę zagadkę pomagają rozwikłać telegraf i radio, zaś przemierzenie świata w ciągu czterdziestu dni wyjaśniają samolot i kolej żelazna, które będą rumakami Dadżdżala. Dziś owe dwa twierdzenia są czymś banalnym dla zaprzańców, którzy dawniej uważali je za niemożliwe!
Ponieważ temat Goga i Magoga (ich przyjście również będzie jednym ze znaków końca świata), a także bariery, opisałem szczegółowo w innym traktacie, odsyłam czytelników do owego traktatu, zaś w tym miejscu powiem jedynie, że istnieją przekazy, wedle których Mandżurowie i Mongołowie, którzy kiedyś sprawili, że ludzkość pogrążyła się w chaosie, i stali się przyczyną zbudowania Wielkiego Muru Chińskiego, kiedy zbliży się Dzień Zguby, ponownie obalą ludzką cywilizację, zaś ich idea będzie podobna do anarchii.
Niektórzy z ateistów pytają: "Gdzież są owe liczne plemiona, które mają dokonać tych nadzwyczajnych dzieł?"
Odpowiedź:Szarańcza pojawia się w olbrzymiej ilości podczas jednej pory roku, zatem wraz ze zmianą pór roku kataklizm, jakim będą owe liczne plemiona, rozerwie kraj, w którym dzisiaj są one ledwie kilkoma ludźmi. Kiedy nadejdzie czas, na rozkaz Boga owych kilku ludzi stanie się wielką i tak samo zepsutą rzeszą. Jest tak, jakby ów naród został przetrzebiony, lecz nie jest zniszczony, a powróci, kiedy nadejdzie czas. Za zezwoleniem Boga te same plemiona, które niegdyś wywróciły świat
do góry nogami, uczynią to raz jeszcze, kiedy nadejdzie odpowiednia pora, lecz to, co pobudzi je do tego, przybierze inny kształt.
لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ
[15]
Zasada Dziewiąta:
Rezultaty niektórych spośród kwestii wiary odnoszą się do tego świata, ciasnego i ograniczonego, podczas gdy inne wskazują na świat życia ostatecznego, rozległy i doskonały. By wydać właściwy efekt - to jest, albo zachęcić do danego czynu, albo też powstrzymać od niego - niektóre hadisy mówiące o zaletach pewnych uczynków i wynagrodzeniu za nie odznaczają się wielce elokwentnym stylem, zaś pewni bezmyślni ludzie uznali je za przesadzone. Jednakże ponieważ wszystkie owe hadisy są czystą prawdą, nie ma w nich ani przesady, ani żadnego przejaskrawienia.
Jest pewien hadis, nad którym ludzie nieuczciwi głowią się bardziej niż nad jakimkolwiek innym, a jego znaczenie jest następujące:
لَوْ وُزِنَتِ الدُّنْيَا عِنْدَ اللّٰهِ جَنَاحَ بَعُوضَةٍ مَا شَرِبَ الْكَافِرُ مِنْهَا جُرْعَةَ مَاءٍ
Gdyby ten świat był wart dla Wszechmocnego Boga tyle, co skrzydełko muchy, niewierni nie dostaliby z niego nawet łyka wody[16]. A oto, jaka jest prawda w temacie owego hadisu: Zwrot dla Wszechmocnego Bogawskazuje na wieczne królestwo. Tak, jako że światło bijące z wiecznego królestwa trwa wiecznie, to nawet jego odblask maleńki jak skrzydełko muchy jest czymś większym od przemijającego światła, które wypełnia oblicze ziemi. Znaczenie owego hadisu nie mówi, że wielki świat jest równy skrzydełku muchy, lecz mówi, że własny świat każdego człowieka, który mieści się w jego krótkim życiu, nie może się równać z wiecznie trwającym blaskiem Boga i Jego darami pochodzącymi z wiecznego królestwa, choćby ważyły one jedynie tyle, co skrzydełko muchy.
Co więcej, świat ma dwa, a zaiste, nawet trzy oblicza. Jedno jest zwierciadłem dla Najpiękniejszych Imion Wszechmocnego Boga; drugie wskazuje na życie ostateczne i jest dla niego polem uprawnym; trzecie wskazuje na przemijanie i nieistnienie - i tym jest świat ludzi zbłądzenia, który nie pozostaje w zgodzie ze sprawiającymi Bogu zadowolenie rzeczami, jakie są nam znane. Oznacza to, że owo trzecie oblicze nasuwa wnioski dotyczące nie wielkiego świata, który jest zwierciadłem dla Najpiękniejszych Imion Boga, który składa się z przesłań Przedwiecznego, będącego ponad wszelką potrzebę, który jest polem uprawnym dla życia ostatecznego, lecz dotyczące świata ludzi oddających cześć temu światu, który jest przeciwieństwem życia ostatecznego, źródłem wszelkiego zła i zdrojem nieszczęść, a nie jest wart nawet jednej wiecznie trwającej cząstki darów, jakie będą dane wiernym w życiu ostatecznym. Jak można porównać z ową najbardziej głęboką i poważną prawdą sposób, w jaki ów hadis jest pojmowany przez nieuczciwych ateistów? Jak ma się do owej prawdy fakt, że ci ateiści uważają znaczenie hadisu za przesadę i przejaskrawienie?
Innymi hadisami, jakie niesprawiedliwi ateiści uznają za przesadne, a nawet za niemożliwe, są przekazy dotyczące wartości niektórych sur Koranu i nagrody za ich wyrecytowanie, zgodnie z którymi sura Al-Fatiha jest jak cały Koran[17], sura Al-Ichlas jak jedna trzecia Koranu[18], sura Al-Zalzala jak jedna czwarta[19], sura Al-Kafirun również jak jedna czwarta[20], a nagroda za wyrecytowanie sury Ja, Sin będzie taka, jak za wyrecytowanie całego Koranu dziesięć razy[21]. Niesprawiedliwi i bezmyślni ludzie powiedzieli, że jest to niemożliwe, jako że sura Ja, Sin - tak jak inne chwalebne sury - jest częścią Koranu, co sprawia, że dotyczący jej hadis staje się pozbawiony sensu.
Odpowiedź:Oto, jaka jest prawda: Za wyrecytowanie każdej z liter Wszechmądrego Koranu będzie taka nagroda, jak za wykonanie jednego dobrego uczynku. Dzięki Bożej łasce zasługa, jaką daje przeczytanie jednej litery, kiełkuje i wydaje niekiedy dziesięć, niekiedy siedemdziesiąt, a niekiedy siedemset zasług, jak w przypadku liter ajatu al-kursi(2:255). Niekiedy owa jedna litera daje półtora tysiąca dobrych uczynków, jak jest to z literami sury Al-Ichlas, a niekiedy nawet dziesięć tysięcy, jak w przypadku wersetów recytowanych podczas nocy połowy miesiąca szaban czy też w innych porach, podczas których dobre uczynki są przyjmowane. Niekiedy jedna litera daje trzydzieści tysięcy dobrych uczynków (jak w przypadku wersetów recytowanych podczas Nocy Przeznaczenia), które w swej mnogości podobne są do ziarnek maku. Fakt, że podczas tej nocy nagroda za wyrecytowanie jednej litery z Koranu zostanie pomnożona
trzydzieści tysięcy razy, staje się zrozumiałym dzięki wskazaniu na to, że Noc Przeznaczenia jest równa tysiącowi miesięcy[22].
Przypuśćmy na przykład, że na pewnym polu zasadzono tysiąc sadzonek kukurydzy. Jeśli jedno ziarno wyda siedem pędów, a każdy z nich wyda dwieście ziaren, wówczas owo jedno ziarno stanie się równym dwóm trzecim całego pola. Jeśli ziarno wyda dziesięć pędów, a każdy z nich wyda dwieście ziaren, wówczas owo jedno ziarno będzie warte po dwakroć więcej, niż całe pole. Sam możesz wyciągnąć dalsze analogie w ten sam sposób.
Wyobraźmy sobie, że Wszechmądry Koran jest świetlistym, uświęconym, niebiańskim polem. Każda z jego liter wraz z początkową zasługą za jej wyrecytowanie jest jak ziarno. Pędów owych ziaren nie będziemy brali pod uwagę, lecz można do nich porównać sury i wersety, o których mówią hadisy dotyczące zasługi za ich wyrecytowanie, takie jak sury Ja, Sin, Al-Ichlas, Al-Fatiha, Al-Kafirun czy Al-Zalzala. W Koranie jest trzysta tysięcy sześćset dwadzieścia liter, a sura Al-Ichlas wraz ze słowami Bismi-llahi Ar-Rahmani Ar-Rahim(ar. W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego)ma ich sześćdziesiąt dziewięć, zaś trzy razy sześćdziesiąt dziewięć daje dwieście siedem. Podobnie jeśli policzymy litery w surze Ja, Sin, porównamy je z liczbą liter w całym Koranie, a następnie pomnożymy ich liczbę przez dziesięć, okaże się, że za każdą literę sury Ja, Sin otrzymujemy nagrodę równą niemal takiej, jak za pięćset dobrych uczynków, które zostaną nam policzone. Jeśli tę samą zasadę zastosujesz do innych sur, pojmiesz, jak subtelną, finezyjną i pozbawioną przesady jest owa prawda.
Zasada Dziesiąta:
Podobnie jak w przypadku większości innych gatunków stworzeń, tak i wśród rodzaju ludzkiego pewne jednostki są nadzwyczajne przez wzgląd na wartość ich uczynków. Jeśli ci ludzie rozwijają się w czynieniu dobra, stają się przyczyną dumy całej ludzkości, lecz w przeciwnym razie stają się powodem jej hańby. Owi wybitni ludzie pozostają ukryci, jakby każdy z nich stawał się zbiorową osobowością, istniejącym w wyobraźni celem. Inni starają się ich naśladować, i zaiste jest to możliwe. Oznacza to, że doskonałość owych nieokreślonych, nadzwyczajnych ludzi sprawia, że staje się dla nich możliwe przebywanie w wielu miejscach równocześnie, a zgodnie z logiką, przez wzgląd na owo nieokreślenie, to, co w nich powszechne, może przybrać kształt tego, co możliwe. Staje się możliwym, że wszystkie ich uczynki wydadzą rezultat, o jakim mówi hadis: Kto pomodli się dwa rakaty w takim-to-a-takim czasie, otrzyma taką nagrodę, jak za wykonanie pielgrzymki[23]. Jest zatem prawdą, że dwa rakaty modlitwy wykonanej w określonym czasie mogą być warte
tyle, co pielgrzymka. Z powodu ogólnej natury tego hadisu, jego znaczenie można odnieść do wszystkich modlitw złożonych z dwóch rakatów. To, na co wskazują przekazy tego rodzaju, nie jest w swej istocie stałe i niezmienne, ponieważ taką ewentualność wyklucza istnienie warunków przyjęcia danego czynu, który może być natury albo przejściowej i doskonałej, albo możliwej i ogólnej. Oznacza to, że w hadisach tego rodzaju to, co niezmienne, zależy od tego, co możliwe. Na przykład pewien hadis mówi: Obmawianie jest jak morderstwo[24] (co oznacza, że ten, kto oddaje się obmawianiu, przynosi niczym morderca szkodę większą niż śmiertelna trucizna), a inny mówi: Dobre słowo jest czynem tak dobrym, jak wyzwolenie niewolnika[25].
By zachęcić do czynienia dobra, a powściągnąć czynienie zła, pewne narracje wskazują na możliwe istnienie owego nieokreślonego, doskonałego człowieka, który może być wszechobecny, jakby było ono rzeczywistością, wzbudzając zapał do czynienia dobra i wstręt wobec zła. Co więcej, rzeczy należących do świata wiecznego nie można mierzyć skalą tego świata, a najwspanialsza rzecz tutaj nie jest równa najmniej ważnej tam. Nagroda za dobre uczynki wskazuje na tamten świat, lecz nasze spojrzenie nie może sięgnąć poza ten świat, stąd nie możemy objąć owej nagrody swoim umysłem, jak w przypadku słów:
مَنْ قَرَاَ هٰذَا اُعْطِىَ لَهُ مِثْلُ ثَوَابِ مُوسٰى وَ هَارُونَ
[26], które odnoszą się do fraz:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ السَّمٰوَاتِ وَ رَبِّ الْاَرَض۪ينَ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ ٭ وَلَهُ الْكِبْرِيَٓاءُ فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَ هُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ ٭ اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ السَّمٰوَاتِ وَ رَبِّ الْاَرَض۪ينَ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ ٭ وَلَهُ الْعَظَمَةُ فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَ هُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ ٭ وَلَهُ الْمُلْكُ رَبُّ السَّمٰوَاتِ وَ هُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ ٭
[27]
Takie przekazy są tym, co najbardziej przyciąga uwagę ludzi niesprawiedliwych i bezmyślnych. A oto, jaka jest prawda w owej kwestii:
Wiemy, na ile przy naszych ciasnych umysłach i spojrzeniach ograniczonych do tego świata możemy sobie wyobrazić, czym będzie nagroda Mojżesza i Aarona (niech będzie z nimi pokój). Nagroda, jaką Najbardziej Litościwy przyzna jednemu ze Swych nieskończenie potrzebujących sług w świecie wiecznego szczęścia, w zamian za jedną inwokację, może być równa nagrodzie Mojżesza i Aarona, na ile jesteśmy w stanie ją pojąć i zgodnie z naszymi domysłami w jej temacie.
Wyobraźmy sobie, że pewien prymitywny, nieokrzesany człowiek nigdy nie widział króla i nie zna majestatu królewskiej władzy. Wyobraża on sobie naczelnika wioski, a jego ograniczone pojmowanie sprawia, że myśli on o królu jako o kimś, kto stoi wyżej od owego naczelnika. Dawno temu nawet wśród nas żyło pplemię prostych ludzi, którzy zwykli mawiać: "Nasz pan wie, co robi sułtan, nawet wtedy, kiedy sułtan gotuje dla siebie zupę z pszenicy w stojącym na piecu rondlu". Oznacza to, że w swych ciasnych umysłach wyobrażali sobie oni sułtana jako kogoś, kto tak po prostu gotuje zupę, sądząc, że jego majestat równy jest powadze kogoś, kto ma rangę kapitana. Gdyby ktoś powiedział jednemu z ludzi owego klanu: "Jeśli dzisiaj zrobisz dla mnie to-a-to, sprawię, że twoim udziałem stanie się takie dostojeństwo, jakie wedle twego wrażenia jest udziałem sułtana, mianując cię kapitanem", byłoby to słuszne, ponieważ ciasny umysł owego człowieka nie mógłby objąć królewskiego majestatu, lecz jedynie powagę należną kapitanowi.
Przy naszych ciasnych umysłach i spojrzeniach ograniczonych do tego świata, jesteśmy podobni owemu prymitywnemu człowiekowi i nie możemy objąć myślą nagrody związanej z życiem ostatecznym. Nagroda, o której mówimy, nie będzie prawdziwie równa nagrodom Mojżesza i Aarona (niech będzie z nimi pokój), ponieważ zgodnie z zasadą dotyczącą porównań i przypowieści to, co nieznane, porównywane jest do tego, co znane. Prawdziwa nagroda, jaką jeden z wierzących sług Boga otrzyma za swą inwokację, której nie znamy, porównywana jest do nagrody, o której mamy pewne wyobrażenie. Co więcej, jeśli chodzi o obejmowanie odbicia słońca, równe są powierzchnia morza i serce kropelki wody; różnica dotyczy jedynie jakości. Istota nagrody, jaka odbija się w zwierciadłach podobnych oceanom dusz Mojżesza i Aarona (niech będzie z nimi pokój), jest tym samym, co istota nagrody, jaką za wyrecytowanie wersetu koranicznego otrzyma wierzący sługa Boga, podobny kropelce wody. Owe nagrody są tym samym co do swej istoty i ilości, jednak różnią się co do jakości, zależnie od właściwości człowieka.
Ponadto niekiedy zdarza się, że jedno słowo lub jedno wychwalenie Boga otwierają drzwi wiodące do skarbca szczęśliwości, których nie udawało się otworzyć, służąc Bogu przez sześćdziesiąt lat. Oznacza to, iż niekiedy zdarza się tak, że przeczytanie pojedynczego wersetu może nam przynieść taką korzyść, jak przeczytanie całego Koranu. Jeden blask Boga, jaki stał się udziałem Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), w którym przejawiło się Najwspanialsze Imię Boga, dzięki jednemu wersetowi, może być równym wszystkim blaskom otrzymanym przez jednego z pozostałych proroków. Nie będzie sprzeczne z prawdą, jeśli powiemy, że dzięki "dziedzictwu proroctwa" wierny,
w którym przejawia się cień Najwspanialszego Imienia, otrzymuje stosownie do własnych zdolności nagrodę równą co do ilości blaskowi, jaki stał się udziałem jednego z proroków. Co więcej, zasługa i nagroda pochodzą ze świata światła, a jeden świat spośród owych światów może zostać zawarty w pyłku. Jak niebiosa ze wszystkimi ich gwiazdami mogą ukazać się w drobnym odłamku szkła, tak świetlista zasługa i nagroda podobna niebiosom mogą zostać umieszczone w inwokacji lub wersecie, który staje się przejrzysty dzięki czystej intencji.
Podsumowanie:O, nieuczciwy, bezmyślny, egocentryczny, czepialski człowieku, którego wiara jest słaba, a który mocno trzymasz się swej filozofii! Zastanów się nad owymi dziesięcioma Zasadami i nie szukaj pretekstu, który pomógłby ci uznać hadis za zaprzeczający prawdzie i zupełnie sprzeczny z rzeczywistością! Nie wytykaj palcem hadisów, które budzą twój sprzeciw, ponieważ wtedy rzucasz oskarżenia pod adresem Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jego bezgrzeszności! Owe dziesięć Zasad - wraz z tym, co z nich wynika - sprawi, że wyrzekniesz się swego zaprzaństwa. Mówią one: "Jeśli rzeczywiście istnieje jakiś błąd, jest to nasz błąd, nie zaś błąd hadisu". Mówią również: "Jeśli w rzeczywistości błąd nie istnieje, był on wynikiem naszego niewłaściwego rozumienia hadisu". Mówiąc w skrócie, jeśli jednak wejdziesz na pokład okrętu zaprzaństwa i odrzucenia, najpierw musisz zaprzeczyć owym dziesięciu Zasadom i wykazać, że są one fałszywe. Następnie, jeśli jesteś uczciwy, a zastanowiłeś się nad owymi dziesięcioma Zasadami z należytą uwagą, nie próbuj zaprzeczać hadisowi tylko dlatego, że twój rozum uznaje go za sprzeczny z prawdą! Powiedz: "Błąd tkwi albo w objaśnieniu, albo w interpretacji, albo w komentarzu", i nie krytykuj szlachetnego hadisu.
Zasada Jedenasta:
Jak w Koranie znajdziemy niejasne wersety, które potrzebują interpretacji (lub raczej wymagają całkowitego podporządkowania się), tak również wśród hadisów znajdziemy trudności podobne owym pozornym niejasnościom Koranu. Hadisy niekiedy wymagają nadzwyczaj starannego objaśnienia i interpretacji. Niech przykłady, które przytoczyliśmy powyżej, będą dla ciebie wystarczające.
Tak, ten, kto nie śpi, może zinterpretować sen śpiącego, a niekiedy ten, kto śpi, słyszy słowa ludzi, którzy są blisko niego, a nie śpią, lecz interpretuje je zgodnie ze znaczeniem, jakie im nadaje, które jest stosowne do świata jego snu. O, człowieku ogłupiony przez sen niedbalstwa i filozofii! Nie zaprzeczaj w swym śnie rzeczom, jakie ujrzał ten, w którym
przejawiło się znaczenie słów:
مَا زَاغَ الْبَصَرُ وَمَا طَغٰى
[28], a także:
تَنَامُ عَيْن۪ى وَلَا يَنَامُ قَلْب۪ى
[29], kiedy nie spał i był w pełni świadomy, interpretując je. Tak, jeśli kogoś, kto śpi, ugryzie komar, ów człowiek niekiedy śni o tym, że został ciężko ranny na wojnie, a to w jego śnie jest prawdziwe. Gdyby go zapytać, powiedziałby: "Strzelano do mnie z karabinów i naprawdę zostałem ranny", jednak siedzący przy nim śmialiby się z bólu, jaki ów człowiek cierpiał we śnie. Zatem zaspane myśli niedbalstwa i filozofii z całą pewnością nie mogą stać się kryterium, wedle którego będzie się oceniało prawdy proroctwa.
Zasada Dwunasta:
Jako że proroctwo, potwierdzenie Bożej jedności i wiara wskazują na jedność Boga, na Jego istnienie i na życie ostateczne, stosownie do tego postrzegają one prawdę i rzeczywistość, podczas gdy filozofowie i naukowcy wskazują na mnogość, pozorne przyczyny i naturę, stosownie do tego postrzegając świat. Te dwa punkty widzenia są niezmiernie odległe od siebie nawzajem. Największy cel ludzi filozofii pośród celów uczonych religii i teologii staje się tak mały i pozbawiony znaczenia, że aż niedostrzegalny.
Z tego powodu naukowcy dokonali wspaniałego postępu, jeśli chodzi o szczegółowe objaśnienia dotyczące natury wszystkich istot i ich najdrobniejszych stanów, lecz pozostali daleko w tyle za wzniosłymi naukami mówiącymi o Bogu i o życiu ostatecznym, które są prawdziwą mądrością i wiedzą; pozostali daleko w tyle za prostym człowiekiem wierzącym. Ci, którzy nie pojmują owej tajemnicy, przypuszczają, że dociekliwi uczeni islamu pozostali w tyle za filozofami, jednak jakże ci, których pogrążone w mnogości umysły nie mogą sięgnąć dalej niż ich wzrok, mieliby dosięgnąć tych, którzy dzięki "dziedzictwu proroctwa" podążają drogą wiodącą do świętych i wzniosłych celów?
Co więcej, jeśli rozważymy daną rzecz z dwóch punktów widzenia, ukaże ona dwie różne prawdy, a obie mogą być prawdziwe. Żaden fakt ustalony przez naukę nie jest w stanie dotknąć uświęconych prawd Koranu, a krótka ręka nauki nie może dosięgnąć czystej wzniosłości Koranu. Przytoczymy pewien przykład, by zobrazować tę prawdę:
Jeśli zastanowimy się na przykład nad kulą ziemską, przyjmując punkt widzenia ludzi nauki, prawda o niej będzie następująca: Ziemia jest planetą średniej wielkości, która krąży wokół słońca pośród niezliczonych gwiazd, zaś w porównaniu z gwiazdami jest niewielka. Jednak - jak wyjaśniliśmy
to w Słowie Piętnastym - jeśli zastanowimy się nad nią, przyjmując punkt widzenia ludzi Koranu, prawda o niej będzie następująca: Ponieważ człowiek, ów owoc świata, jest najbardziej wszechstronnym, najbardziej zdumiewającym, najbardziej bezsilnym, najsłabszym i najbardziej delikatnym spośród cudów Bożej mocy, przeto Ziemia, która jest jego kolebką i miejscem zamieszkania, jest pod względem swego znaczenia i widocznego w niej kunsztu sercem i środkiem wszechświata; mimo swej małości i skromności w porównaniu do niebios jest przejawem i wystawą wszystkich cudów Bożej mocy; jest miejscem, w którym odbijają się i skupiają przejawy wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga; jest miejscem, w którym ukazuje się i odbija niekończące się działanie Wszechwładnego; jest narzędziem i targiem dla bezgranicznej mocy stwórczej Boga, a zwłaszcza dla szczodrego stwarzania licznych gatunków roślin i małych zwierząt; jest miejscem, w którym ukazywane są pomniejszone próbki stworzeń rozległych światów życia ostatecznego; jest szybko pracującym warsztatem tkackim, wytwarzającym wiecznie trwające materiały; jest szybko zmieniającym się miejscem, w którym powstają wieczne panoramy; jest ograniczonym i przemijającym polem uprawnym i kwietnikiem, który z wielką szybkością wytwarza nasiona, jakie wykiełkują w wiecznie trwających ogrodach.
Z powodu owego wielkiego znaczenia i ważności Ziemi jako miejsca ukazującego kunszt Boga Wszechmądry Koran utrzymuje, że jest ona - niczym drobny owoc wielkiego drzewa niebios - równa całym niebiosom, podobnie jak drobne serce warte jest tyle, co wielkie ciało. Koran umieszcza ziemię na jednej szali wagi, a całe niebiosa na drugiej, często mówiąc o Panu niebios i ziemi. Porównaj z ową kwestią inne kwestie i pojmij, że pozbawione duszy, niejasne prawdy filozofii nie mogą kolidować z olśniewającymi, żyjącymi prawdami Koranu. Ponieważ punkty widzenia filozofii i Koranu są inne, również ich prawdy wyglądają inaczej.
GAŁĄŹ CZWARTA
اَلَمْ تَرَ اَنَّ اللّٰهَ يَسْجُدُ لَهُ مَنْ فِى السَّمٰوَاتِ وَمَنْ فِى الْاَرْضِ وَالشَّمْسُ وَالْقَمَرُ وَالنُّجُومُ وَالْجِبَالُ وَالشَّجَرُ وَالدَّوَٓابُّ وَكَث۪يرٌ مِنَ النَّاسِ وَكَث۪يرٌ حَقَّ عَلَيْهِ الْعَذَابُ وَمَنْ يُهِنِ اللّٰهُ فَمَا لَهُ مِنْ مُكْرِمٍ اِنَّ اللّٰهَ يَفْعَلُ مَا يَشَٓاءُ
[30]
Wskażemy jedynie na jeden klejnot z wielkiego skarbca owego wzniosłego wersetu, a ów klejnot jest następujący:
Wszechmądry Koran jasno stwierdza, że wszystko - od niebios do ziemi, od gwiazd do much, od aniołów do ryb i od planet do cząsteczek - bije czołem Wszechmocnemu Bogu, oddaje Mu cześć, wychwala Go i wysławia. Jednak sposoby oddawania czci Bogu przez wszystkie owe stworzenia różnią się stosownie do właściwości tych istot i do Najpiękniejszych Imion Boga, jakie ukazują się w owych istotach; wszystkie te sposoby różnią się od siebie nawzajem. Wyjaśnimy jeden z owych różnych sposobów oddawania czci Bogu za pomocą porównania.
Na przykład - وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - kiedy potężny władca całego królestwa buduje miasto lub wspaniały pałac, zatrudnia on cztery kategorie pracowników.
Kategoria pierwszato słudzy i niewolnicy władcy. Pracownicy tej kategorii nie otrzymują gaży ani wynagrodzenia, lecz z każdym dziełem, którego dokonają na rozkaz swego pana, doświadczają delikatnej przyjemności, stąd spełniają jego rozkazy z przyjemnością i zapałem. Każde słowo, jakie wypowiadają, by wychwalić swego władcę lub opisać go, zwiększa tę przyjemność i ów zapał. Owym pracownikom wystarczy świadomość połączenia z ich świętym panem, które uważają za wielki zaszczyt. Ponadto znajdują oni przyjemność w spoglądaniu na swe dzieła oczami ich władcy, przez wzgląd na niego i w jego imieniu. Nie potrzebują żadnej gaży, rangi ani wynagrodzenia.
Kategoria drugato zwykli słudzy. Nie wiedzą oni, dlaczego pracują; nie wiedzą nawet, że są zatrudniani przez owego chwalebnego władcę, który poprzez własne idee i wiedzę sprawia, że wykonują oni swą pracę, a także wypłaca im stosownie niską gażę. Owi słudzy nie są świadomi tego, jakież rozmaite i wszechstronne cele zostaną osiągnięte dzięki ich pracy i jakież wzniosłe kwestie staną się jej rezultatami. Niektórzy spośród nich wyobrażają sobie nawet, że praca, jaką wykonują, dotyczy jedynie ich samych, i nie mają innego celu prócz swej zapłaty.
Kategoria trzeciato niektóre zwierzęta, jakie władca całego królestwa zatrudnia do rozmaitych robót przy wznoszeniu miasta lub pałacu. Daje im jedynie furaż, lecz praca przy zadaniach odpowiednich dla zdolności owych zwierząt sprawia im przyjemność. Skoro możliwość lub zdolność uczynienia czegoś urzeczywistnia się poprzez działanie i pracę, praca staje się czymś tak naturalnym, jak oddychanie, a skutkuje rozwijaniem
się i przyjemnością. Stąd bierze się przyjemność płynąca z wszelkiej aktywności. Gażą i wynagrodzeniem sług tej kategorii są zatem jedynie furaż i owa przyjemność.
Kategoria czwartato robotnicy, którzy wiedzą, co robią, z jakiego powodu i dla kogo pracują, co sprawia, że inni robotnicy wykonują swą pracę, jaki jest zamysł władcy całego królestwa i dlaczego ów władca sprawił, że robotnicy wykonują swoją pracę. Pracownicy tej kategorii są zatem zwierzchnikami i nadzorcami innych robotników. Otrzymują oni wynagrodzenie, którego wysokość zależy od rangi i stopnia pracownika.
Dokładnie w ten sam sposób Pan (ar. Ar-Rabb) niebios i ziemi, Któremu należy się wszelka chwała, Najpiękniejszy budowniczy tego świata i świata życia ostatecznego zatrudnia w pałacu tego świata, w królestwie przyczyn i skutków aniołów, zwierzęta, istoty nieożywione, rośliny i ludzi. Zatrudnia ich nie dlatego, że tego potrzebuje, ponieważ to On jest Stwórcą każdej rzeczy, lecz dla pewnych przykładów mądrości, zawartych w działaniu Jego mocy, majestatu i wszechwładzy. Sprawia, że wszystkie owe istoty oddają Mu cześć, a każdej z owych czterech grup wyznaczył inne obowiązki związane z aktami czci.
Pierwsza kategoriato aniołowie, którzy w naszym porównaniu zostali przedstawieni jako niewolnicy. Dla aniołów nie istnieje dokładanie starań ani rozwijanie się; ich stacja i ranga są niezmienne i określone, zaś oni sami doznają właściwej dla nich przyjemności, która jest pochodną ich pracy samej w sobie, jaką jest oddawanie czci Bogu. Oznacza to, że nagroda owych sług Boga zawarta jest w ich obowiązkach. Jak człowiek karmi się powietrzem, wodą, światłem i jedzeniem, czerpiąc z nich przyjemność, tak aniołowie karmią się wszelkimi odmianami wspominania Boga, wychwalania i wysławiania Go, oddawania Mu czci, poznawania Go i miłowania, czerpiąc z nich przyjemność. Jako że zostali oni stworzeni ze światła, światło wystarczy im jako zaopatrzenie. Nawet przyjemne zapachy, które są czymś bliskim światłu, dla aniołów są rodzajem pożywienia, dostarczającym im uciechy. Zaiste, owe dobre duchy czerpią przyjemność ze słodkich zapachów.
Co więcej, wśród zadań, jakie aniołowie wykonują na rozkaz Tego, Któremu oddają cześć; wśród dzieł, jakich dokonują przez wzgląd na Niego; w służbie, jaką pełnią w Jego Imieniu; w nadzorowaniu, jakie wykonują dzięki Jego łasce; wśród zaszczytów, jakie stają się ich udziałem dzięki połączeniu z Nim; w nieskazitelności, jaką osiągnęli poprzez badanie zarówno zewnętrznego oblicza Jego panowania, jak i tego oblicza, które wskazuje na Niego; w spokoju, jaki znajdują w obserwowaniu przejawów
Jego piękna i chwały - tak, w tym wszystkim zawarta jest szczęśliwość tak wzniosła, że umysł człowieka nie jest w stanie jej objąć, że nie może jej dostrzec nikt, kto nie jest aniołem.
Jednym z rodzajów aniołów są ci, którzy oddają cześć Bogu, zaś oddawanie Mu czci jest rodzajem ich pracy. Spośród aniołów ziemi tej grupie, która jest pracownikami, wyznaczono pewien rodzaj zajęć, przypominających ludzkie zajęcia - jeśli można tak powiedzieć, aniołowie jednego typu są niby pasterze, zaś aniołowie innego typu - niczym rolnicy. Oznacza to, że oblicze ziemi jest jak obejmująca całą ziemię farma, na której wyznaczony anioł jest nadzorcą wszystkich gatunków zwierząt - na rozkaz Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, za Jego zezwoleniem, przez wzgląd na Niego, dzięki Jego mocy i sile. Z kolei dla każdego gatunku zwierząt wyznaczono pomniejszego anioła, by był pasterzem tego gatunku.
Oblicze ziemi jest również polem uprawnym, na którym zostały zasiane wszystkie rośliny. Istnieje anioł, któremu powierzono obowiązek nadzorowania owych roślin w Imię Wszechmocnego Boga i poprzez Jego moc, zaś podlegli mu aniołowie oddają cześć Bogu i wychwalają Go poprzez nadzorowanie poszczególnych gatunków roślin. Najważniejszym z owych nadzorców jest archanioł Michał (niech będzie z nim pokój), jeden z aniołów, którzy noszą Tron Bożego zaopatrzenia.
Ci aniołowie, którzy są pasterzami i rolnikami, nie są w żaden sposób podobni do istot ludzkich, ponieważ wykonują swój nadzór jedynie przez wzgląd na Wszechmocnego Boga, w Jego Imieniu, poprzez Jego moc i na Jego rozkaz. Ich nadzór nad zwierzętami polega jedynie na obserwowaniu przejawów Bożej wszechwładzy ukazujących się w gatunkach zwierząt, na badaniu przejawów mocy i miłosierdzia Boga, na przekazywaniu gatunkom zwierząt Bożych rozkazów poprzez pewnego rodzaju natchnienie, a także na porządkowaniu (w pewien sposób) dobrowolnych uczynków zwierząt danego gatunku.
Z kolei nadzór aniołów nad roślinami na polu, jakim jest ziemia, polega przede wszystkim na przedstawianiu w języku aniołów wychwalania Boga przez rośliny, na ogłaszaniu w języku aniołów pozdrowień, jakie rośliny kierują do Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, poprzez swe istnienie, na sprawianiu, by rośliny wykorzystywały zdolności, jakie zostały im dane, we właściwy sposób i dla osiągnięcia określonych celów, a także na porządkowaniu ich (do pewnego stopnia). Wykonywanie owych obowiązków z powodu zdolności woli, jaką posiadają aniołowie, staje się pewnym rodzajem chwalebnych uczynków. Zaiste, owe uczynki
są rodzajem aktów czci i uwielbienia. Jednak aniołowie nie mają rzeczywistej mocy rozkazywania, ponieważ na każdej rzeczy odciśnięta jest pieczęć właściwa jedynie Stwórcy wszystkiego. Żadna inna ręka nie może ingerować w Jego stworzenie. Oznacza to, że ten rodzaj pracy, jaką wykonują aniołowie, jest ich oddawaniem czci Bogu, nie jest zaś przyzwyczajeniem czy też nawykiem właściwym istotom ludzkim.
Druga kategoriapracowników w pałacu wszechświata to zwierzęta. Ponieważ zwierzęta również są wyposażone w duszę, która ma swoje pragnienia, a także w zdolność woli, ich praca nie jest wykonywana jedynie przez wzgląd na Boga, lecz część owej pracy zwierzęta wykonują przez wzgląd na swoje dusze. Zatem, jako że Chwalebny i Hojny Pan całego królestwa jest Najbardziej Szczodry, wypłaca im wynagrodzenie za ich pracę, aby także ich dusze mogły utrzymać swój udział. I tak na przykład Wszechmądry Stwórca zatrudnia słowika, który stał się sławny przez swą miłość dla róży, {(*): Ponieważ słowik przemawia językiem poezji, również nasz język stanie się nieco poetycki, nie jest to jednak wyobraźnia, lecz prawda.} dla pięciu celów:
Cel pierwszy:Słowik jest urzędnikiem Boga, który w imieniu wszystkich gatunków zwierząt oznajmia o głębokich relacjach, jakie istnieją między zwierzętami a roślinami.
Cel drugi:Słowik jest krasomówcą Wszechwładnego pośród zwierząt (które są niczym potrzebujący zaopatrzenia goście Najbardziej Miłosiernego), oznajmiającym ich radość i wychwalającym dary zesłane przez Najbardziej Szczodrego, Który daje zaopatrzenie.
Cel trzeci:Słowik wobec wszystkich wygłasza powitanie roślin, które zostały zesłane na ten świat, by wspomagać jego ziomków spośród zwierząt.
Cel czwarty:Słowik ponad błogosławionymi głowami i pięknymi obliczami roślin oznajmia, jak bardzo zwierzęta ich potrzebują, a owa potrzeba jest tak silna, że osiąga stopień miłości i namiętności.
Cel piąty:Słowik z przejmującą tęsknotą przedstawia na dworze miłosierdzia Najpiękniejszego i Szczodrego Władcy, do Którego należy całe królestwo i Któremu należy się wszelka chwała, najbardziej wdzięczne wychwalania Go, do których został natchniony przez prawdziwie delikatne oblicze róży.
Istnieją również dalsze znaczenia, które są podobne do owych pięciu celów, a stanowią one o zamyśle stojącym za uczynkami, jakie słowik wykonuje przez wzgląd na Tego, Który jest Prawdą - niech będzie Mu wszelka chwała i niechaj będzie wywyższony ponad każdą rzecz. Słowik
mówi we własnym języku, lecz rozumiemy znaczenie jego żałośliwych słów. Nawet jeśli on sam nie zna w pełni znaczenia swej pieśni, jak znają je aniołowie, nie sprawia to, że my go nie rozumiemy, zgodnie z dobrze znanym przysłowiem: "Ten, kto słucha, rozumie więcej niż ten, kto mówi". Słowik zatem nie ma szczegółowej wiedzy o celach, dla jakich został zatrudniony, co jednak nie znaczy, że owe cele nie istnieją. Słowik wręcz informuje cię o owych celach, tak jak zegarek informuje cię o tym, która jest godzina. Co za różnica, że sam ich nie zna? Jego niewiedza nie przeszkadza temu, byś ty je poznał.
Niewielkim wynagrodzeniem słowika jest zachwyt, jakiego doświadcza on dzięki przyglądaniu się uśmiechniętym, pięknym różom, a także przyjemność, jaką czerpie on z rozmawiania z nimi i z wylewania swoich żalów. Oznacza to, że jego pełna smutku pieśń nie jest skargą, która bierze swój początek z żalu właściwego zwierzętom, lecz jest podziękowaniem za dary Najbardziej Miłosiernego. Porównaj ze słowikiem pszczołę, pająka, mrówkę, pełzające robaki, samce zwierząt, dzięki którym zachodzi rozmnażanie i które są słowikami wszystkich małych stworzeń: uczynki wszystkich tych stworzeń służą rozlicznym celom. W ich obowiązkach również została zawarta szczególna przyjemność, podobna niewielkiemu wynagrodzeniu, zaś dzięki owej przyjemności służą one ważnym celom, jakie zawarte zostały w kunszcie Wszechwładnego. Jak marynarz, który jest sternikiem na cesarskim okręcie, otrzymuje niewielki żołd, tak każde ze zwierząt zatrudnionych przy wychwalaniu Boga otrzymuje swą niewielką zapłatę.
Dopisek do dyskusji w temacie słowika:Nie przypuszczaj, że owe obwieszczenie, zwiastowanie i pieśni wychwalające Boga są właściwe jedynie dla słowika. Wśród większości gatunków istnieją grupy składające się z pięknych osobników podobnych słowikowi, w których ukazują się najbardziej delikatne odczucia danego gatunku, zaś owe grupy wychwalają Boga w najbardziej finezyjny sposób, słowami najpiękniejszej poezji. Zwłaszcza wśród ptaków i owadów jest bardzo wiele rozmaitych słowików. Brzęczenie ich poezji sprawia przyjemność wszystkim posiadającym uszy stworzeniom, które słuchają ich wychwalania Boga.
Niektóre z owych stworzeń prowadzą nocny tryb życia. Ci deklamujący poezję przyjaciele wszystkich małych stworzeń są dla nich krasomówcami o słodkich głosach, kiedy wszystkie istoty pogrążają się w ciszy i spokoju nocy. Każdy z nich jest środkiem okręgu cichego wspominania Boga, jest jak capstrzyk, którego słuchają wszystkie inne stworzenia, wspominając i wysławiając Boga w określony sposób we własnych sercach.
Inną grupę stanowią stworzenia żyjące za dnia. Wiosną i latem, za dnia, głoszą one wszystkim żywym stworzeniom miłosierdzie Najbardziej Miłosiernego i Najbardziej Litościwego z kazalnic, jakimi są dla nich drzewa; głoszą Boże miłosierdzie swymi dźwięcznymi głosami, poprzez delikatne pieśni i wychwalanie Boga językiem poezji. Wszystkie stworzenia, które słuchają, zaczynają wychwalać Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, a każde czyni to własnym językiem i właściwą sobie pieśnią, jakby imam zgromadzenia, w którym recytuje się Najpiękniejsze Imiona Boga, wzbudził zachwyt w każdym, kto bierze udział w owym recytowaniu.
Oznacza to, że w każdym gatunku zwierząt, a nawet wśród gwiazd, istnieje najważniejszy recytujący, a także słowik rozsiewający światło.Jednakże najbardziej doskonałym, najszlachetniejszym, najbardziej świetlistym, najbardziej olśniewającym, najwspanialszym i najbardziej szanowanym słowikiem, którego głos był najbardziej dźwięcznym, cechy najbardziej olśniewającymi, recytacja najbardziej doskonałą, podziękowania najbardziej powszechnymi, istota najdoskonalszą, a kształt najpiękniejszym, który swą delikatną poezją, swą słodką pieśnią, swym wzniosłym wychwalaniem Boga wprawił w ekstazę i zachwyt wszystkie istoty niebios i ziemi w ogrodzie wszechświata, był szlachetny słowik rodzaju ludzkiego, słowik Koranu - Muhammad z Arabii, niech najlepsze błogosławieństwa i pokój będą z nim, z całą jego rodziną i z tymi, którzy starają się go naśladować.
عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ اَمْثَالِهِ اَفْضَلُ الصَّلَاةِ وَ اَجْمَلُ التَّسْل۪يمَاتِ
Podsumowanie:Zwierzęta, które wykonują swą służbę w pałacu wszechświata, w całkowitym posłuszeństwie podporządkowują się rozkazom Stwórcy i w Imię Wszechmocnego Boga w doskonały sposób ukazują cele, jakie zostały zawarte w naturze każdego z nich. Wychwalanie Boga i cześć, jaką Mu oddają poprzez wykonywanie obowiązków, które Wszechmocny Bóg w cudowny sposób powiązał z ich życiem, są darami i pozdrowieniami, jakie zwierzęta składają na dworze Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Tego, Który daje życie.
Trzecia kategoriapracowników to rośliny i stworzenia nieożywione. Ponieważ nie posiadają one zdolności woli, nie otrzymują zapłaty. Ich praca jest wykonywana jedynie przez wzgląd na Boga, w Jego Imię, dzięki Jego woli, mocy i sile. Jednakże w ich wzrastaniu i rozwijaniu się można dostrzec, że z wykonywania swych obowiązków, jakimi są zapylanie, a także wytwarzanie nasion i owoców, czerpią one pewnego rodzaju przyjemność, nie doznając jednak żadnego cierpienia, podczas gdy zwierzęta - jako że mają wolę
- doznają cierpienia tak samo, jak doznają przyjemności. Ponieważ wola nie ingeruje w pracę roślin i istot nieożywionych, ich dzieło jest doskonalsze od dzieł posiadających wolę zwierząt, zaś wśród nich dzieło stworzeń takich, jak pszczoła (które doznają oświecenia i natchnienia przez objawienie), są doskonalsze od dzieł tych zwierząt, które polegają na swej zdolności woli.
Wszystkie gatunki roślin na polu, jakim jest oblicze ziemi, modlą się do Wszechmądrego Stwórcy i błagają Go językiem swego usposobienia i swych właściwości: "Panie nasz! Daj nam siłę, byśmy mogły głosić chwałę Twej wszechwładzy przez zatknięcie sztandarów naszych gatunków w każdej części ziemi; obdaruj nas pomyślnością, byśmy mogły oddawać ci cześć w każdym zakątku meczetu, jakim jest ziemia; obdaruj nas zdolnością rozprzestrzeniania się i podróżowania, byśmy właściwym nam językiem mogły ukazać hafty Twych Najpiękniejszych Imion i Twego cudownego, pradawnego kunsztu".
Wszechmądry Stwórca odpowiada na ich ciche modlitwy i obdarowuje nasiona niektórych gatunków drobnymi skrzydełkami cieniutkich włosków, na których ulatują i rozprzestrzeniają się, aż dotrą do każdego miejsca. Owe nasiona sprawiają, że Najpiękniejsze Imiona Boga mogą zostać odczytane w imię danych gatunków (jak w przypadku nasion większości roślin, które posiadają ciernie, a także pewnego gatunku żółtych kwiatów). Innym gatunkom Bóg daje delikatny miąższ, który jest albo niezbędny, albo pożyteczny dla istot ludzkich, przez co sprawia On, że człowiek służy owym roślinom, zasadzając je w każdym miejscu. Niektórym nadaje On okrywający twardą i niestrawną pestkę miąższ, który jedzą zwierzęta, rozsiewając następnie pestki na rozległym obszarze. Niektóre gatunki obdarowuje On małymi pazurami, którymi wczepiają się w każdego, kto ich dotknie, a podróżując do innych miejsc, by zatknąć w nich flagi swych gatunków, owe rośliny ukazują pradawny kunszt Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Niektórym gatunkom (takim, jak gorzki melon) nadaje On taką siłę, jaką ma wystrzał z naładowanej śrutem strzelby, a gdy nadejdzie czas, małe melony spadają i wybuchają, strzelając nasionami na kilka metrów i rozsiewając je. Rośliny pracują, by ich liczne języki wysławiały Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, i recytowały Jego Najpiękniejsze Imiona. Jeśli chcesz, w ten sam sposób możesz pomyśleć o dalszych przykładach.
Wszechmądry Stwórca, Który jest również Wszechmocny i Wszechwiedzący, stworzył każdą rzecz pięknie i w doskonałym porządku. Wyposażył swe stworzenia w piękny sposób, zwrócił ich oblicza ku pięknym celom, zatrudnił je dla wykonania pięknych obowiązków, sprawił, że pięknie Go
wychwalają i pięknie oddają Mu cześć. O, człowieku! Jeśli zaiste jesteś istotą ludzką, nie mieszaj do owych pięknych spraw natury, przypadku, daremności i zbłądzenia. Nie czyń owych pięknych spraw szpetnymi, nie postępuj szpetnie i sam nie bądź szpetny!
Czwarta kategoriato istoty ludzkie. Ludzie, którzy są szczególnego rodzaju sługami w pałacu wszechświata, przypominają zarówno aniołów, jak i zwierzęta. Aniołów przypominają powszechnym oddawaniem czci Bogu, zasięgiem swego nadzoru nad innymi istotami, wszechstronnością wiedzy, a także tym, że są heroldami Bożej wszechwładzy. Jednakże oddawanie czci Bogu przez człowieka jest kwestią bardziej złożoną, gdyż człowiek - jako że w odróżnieniu od aniołów posiada nakazującą zło duszę, która ma swoje pragnienia - może podlegać rozwojowi lub regresowi, co jest kwestią mającą wielkie znaczenie. Ponadto człowiek jest podobny zwierzętom, ponieważ w swojej pracy ma na względzie przyjemności własnej duszy, a także otrzymanie swego udziału w wynagrodzeniu. Wobec tego człowiek otrzymuje zapłatę dwojakiego rodzaju: jedna jest nieznaczna, podobna wynagrodzeniu zwierząt i wypłacana natychmiast, zaś druga dotyczy kwestii ogólnych, jest podobna wynagrodzeniu, jakie otrzymują aniołowie, a jej wypłacenie zostało odłożone na czas późniejszy.
Obowiązki człowieka i jego wynagrodzenie, jego postęp i rozwój po części są omawiane we wszystkich trzydziestu trzech Słowach, zaś najbardziej szczegółowo zostały wyjaśnione przede wszystkim w Słowach Jedenastym i Dwudziestym Trzecim, zatem przerwiemy omówienie tego tematu, zamykając prowadzące do niego drzwi. Błagając Najbardziej Miłosiernego o to, by otworzył nam bramy Swego miłosierdzia, poszukując przebaczenia wszystkich naszych win i błędów, w tym miejscu zakończymy.
GAŁĄŹ PIĄTA,
mająca pięć Owoców Owoc Pierwszy
O, moja duszo, która oddajesz cześć samej sobie! O, mój przyjacielu, który oddajesz cześć temu światu! Miłość jest przyczyną istnienia wszechświata i tym, co go spaja, jest zarówno światłem wszechświata, jak i jego życiem. Jako że człowiek jest najbardziej wszechstronnym owocem wszechświata, w jego sercu, w nasionie owego owocu, została zawarta miłość, która podbije cały wszechświat. Zatem jedynie Ten, do Którego należy nieskończona doskonałość, może być godzien tak nieskończonej miłości.
O, moja duszo! (I o ty, mój przyjacielu!) W naturze człowieka zostały zawarte dwie zdolności, dzięki którym można doświadczyć miłości bądź strachu. Miłość i lęk związane są ze zwróceniem się bądź ku
stworzeniom, bądź ku Stwórcy. Jednakże lęk przed stworzeniami jest zaiste smutnym cierpieniem, podczas gdy umiłowanie ich jest nieszczęsną męczarnią. Strach jest smutkiem i nieszczęściem, jako że będziesz bać się ludzi, którzy ani nie ulitują się nad tobą, ani nie przyjmą twoich próśb o miłosierdzie. Co zaś tyczy się miłości, ten, kogo miłujesz, albo w ogóle cię nie rozpozna, albo odejdzie bez pożegnania, jak młodość i majątek, albo też będzie pogardzał tobą z powodu twej miłości. Czyż nie zauważyłaś, że w dziewięćdziesięciu dziewięciu spośród stu przypadków miłowania w znaczeniu metaforycznym miłujący uskarża się na umiłowanego? Miłość i uwielbienie żywione w sercu - będącym zwierciadłem Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę - dla umiłowanych tego świata są prześladowaniem dla umiłowanego, który uznaje taką miłość za coś przykrego i odrzuca ją, jako że natura człowieka odrzuca rzeczy, które są z nią sprzeczne lub nie są jej godne. (Nie mówimy tutaj o miłości fizycznej).
Oznacza to, że rzeczy, które miłujesz, albo nie rozpoznają cię, albo wzgardzą tobą, albo nie będą ci towarzyszyć, lecz na przekór twej miłości odejdą od ciebie. Skoro tak jest, zwróć swój lęk i miłość ku Temu, dzięki Któremu twój strach stanie się przyjemną pokorą, zaś twa miłość - szczęściem pozbawionym jakiegokolwiek cienia. Tak, lęk przed Chwalebnym Stwórcą oznacza znalezienie drogi do Jego litości i schronienie się w Jego miłosierdziu. Strach jest biczem, który kieruje cię w objęcia Jego miłosierdzia. Dobrze wiadomo, że na przykład matka łagodnie straszy swe niemowlę, przygarniając je do piersi. Taki strach jest dla dziecka w najwyższym stopniu przyjemny, jako że prowadzi je w czułe objęcia matki, podczas gdy czułość wszystkich matek jest jedynie jednym z blasków Bożego miłosierdzia. Oznacza to, że w bogobojności zawarta jest najwyższa przyjemność, a jeśli taka przyjemność wiąże się z obawą przed Bogiem, jest jasnym, jak nieskończoną jest przyjemność zawarta w umiłowaniu Boga. Co więcej, ten, kto boi się Boga, został wybawiony od nieszczęsnego i rozpaczliwego lęku przed innymi, a ponadto miłość, jaką odczuwa on dla stworzeń, nie jest zabarwiona smutkiem i rozłąką, jako że miłuje on przez wzgląd na Boga.
Zaiste, człowiek miłuje przede wszystkim samego siebie, następnie swoich bliskich, następnie swój naród, po nim inne stworzenia żywe, a po nich świat i wszechświat. Jest on powiązany ze sferami wszystkich owych istot; może doznawać przyjemności z powodu ich przyjemności oraz cierpienia z powodu ich cierpienia. Jednakże ponieważ na tym świecie targanym wstrząsami i przemianami szybkimi jak wiatr nic nie jest stałe, nieszczęsne serce człowieka stale jest zranione. Człowiek stara się przytrzymać rzeczy, które odchodzą, a które opłakuje, lecz one tylko ranią
i rozrywają jego ręce, a on sam albo pozostaje wiecznie zrozpaczonym, albo też pogrąża się w niedbalstwie i pijaństwie. Wobec tego, moja duszo, jeśli jesteś przy zdrowych zmysłach, zgromadź wszystkie owe miłości i zwróć je Temu, do Którego należą, a będziesz uwolniona od owych nieszczęść. Owe nieskończone miłości są należne Temu, do Którego należą także nieskończona doskonałość i nieskończone piękno. Kiedy zwrócisz swe miłowanie jego prawdziwemu właścicielowi, będziesz w stanie w Jego Imię umiłować każdą rzecz będącą dla Niego zwierciadłem, nie cierpiąc przy tym żadnych strapień. Oznacza to, że miłość tego rodzaju nie powinna być skierowana bezpośrednio ku wszechświatowi, ponieważ w przeciwnym razie, choć jest wyśmienitym darem, stanie się smutną dolegliwością.
O, moja duszo! Istnieje jeszcze jeden, najważniejszy aspekt owej kwestii. Całą swą miłość zwracasz ku sobie samej, aż twa własna dusza staje się tym, któremu oddajesz cześć, twoim umiłowanym, dla którego wszystko poświęcasz. Przypisujesz jej wręcz pewien rodzaj wszechwładzy. Tymczasem powodem miłości może być albo doskonałość (ponieważ doskonałość miłowana jest dla niej samej), albo korzyść, albo przyjemność, albo dobroć, albo inne im podobne przyczyny. Teraz posłuchaj, o duszo! W kilku Słowach udowodniliśmy w sposób rozstrzygający, że twa zasadnicza natura jest ugnieciona z wad, niedoskonałości, ubóstwa i bezsilności, a jak względne stopnie mroku i ciemności ukazują jasność światła (w odniesieniu do swego przeciwieństwa), tak ty dzięki swym wadom stajesz się zwierciadłem dla doskonałości, piękna, mocy i miłosierdzia Najpiękniejszego Stwórcy. O, duszo, to oznacza, że dla własnej duszy powinnaś czuć nie miłość, lecz wrogość, lub też współczuć jej, lub litować się nad nią, jeśli po tym wszystkim pozostaje spokojna. Jeśli miłujesz własną duszę, ponieważ jest ona źródłem przyjemności i korzyści, jeśli jesteś zniewolona przez owe rozkosze, nie przedkładaj przyjemności duszy, które są jedynie jotą, nad nieskończone przyjemności i korzyści. Nie bądź podobna do robaczka świętojańskiego, ponieważ kiedy wszyscy twoi przyjaciele i rzeczy, które umiłowałaś, pogrążą się w mroku osamotnienia, tobie samej będzie musiało wystarczyć jedynie blade światełko. Powinnaś pokochać Przedwiecznego Umiłowanego, od Którego łask zależą wszystkie przyjemności i korzyści twej duszy wraz z korzyściami i darami wszystkich stworzeń wszechświata, z którymi jesteś połączona, które przynoszą ci korzyści, których szczęście czyni cię szczęśliwą, a wtedy czerpiesz przyjemność zarówno ze swojego szczęścia, jak i z ich szczęśliwości. Pokochaj Go, a doznasz nieskończonej przyjemności, jaką daje umiłowanie Doskonałego, Który jest ponad wszelką niedoskonałość.
Tak czy inaczej, twoja żarliwa miłość dla samej siebie i dla własnej duszy jest umiłowaniem istoty Boga, z którego niewłaściwie korzystasz, zwracając je ku sobie samej. Wobec tego rozerwij na strzępy egoizm swej duszy i ukaż Go. Wszystkie twe miłości rozproszone po całym wszechświecie są tą miłością, która została ci dana, byś skierowała ją ku Jego Najpiękniejszym Imionom i atrybutom. Skorzystałaś z niej niewłaściwie i cierpisz z powodu kary, jako że karą za niedozwoloną, zwróconą w niewłaściwym kierunku miłość jest niemiłosierna męka. Z pewnością już jedna cząsteczka miłości Przedwiecznego Umiłowanego, Który poprzez Najpiękniejsze Imiona
"Najbardziej Miłosierny" i "Najbardziej Litościwy" przygotował dla ciebie takie mieszkanie, jakim jest Raj, którego ozdobą są hurysy, w którym zostaną zaspokojone wszelkie pragnienia twego ciała; już jedna cząsteczka miłości Tego, Który poprzez inne Swe Imiona przygotował dla ciebie w owym Raju wiecznie trwające łaski, jakie zaspokoją wszystkie tęsknoty twej duszy, serca, umysłu i innych subtelnych zmysłów, Którego Imiona mieszczą w sobie liczne skarbce łaski i szczodrości; już jedna cząsteczka Jego miłości może zastąpić cały wszechświat, lecz cały wszechświat nie może zastąpić nawet jednego przejawu Jego miłości. Wobec tego zwróć uwagę na Jego przedwieczne zarządzenie - które Przedwieczny Umiłowany powierzył umiłowanemu przez Siebie, by ten (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ogłosił je - i za nim podążaj:
اِنْ كُنْتُمْ تُحِبُّونَ اللّٰهَ فَاتَّبِعُون۪ى يُحْبِبْكُمُ اللّٰهُ
[31]
Owoc Drugi
O, moja duszo! Oddawanie czci Bogu nie jest zapowiedzią przyszłej nagrody, lecz wynikiem Jego wcześniejszych darów. Tak, otrzymujemy nasze wynagrodzenie, lecz stosownie do tego nałożono na nas obowiązek służby Bogu i oddawania Mu czci, ponieważ, o duszo!, jako że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, Który przyodział cię w istnienie będące czystym dobrem, Który dał ci żołądek i apetyt, poprzez Swoje Najpiękniejsze Imię "Ten, Który daje zaopatrzenie" (ar. Ar-Razzaq) rozłożył przed tobą wszelkie rodzaje pożywienia na stole Swoich darów. Następnie, jako że dał ci życie i ustroił cię w zmysły, oznacza to, że życie również - tak jak żołądek - potrzebuje zaopatrzenia. Wszystkie twoje zmysły, takie jak wzrok czy słuch, są niby ręce, przed którymi rozkłada On zastawiony Swymi darami stół, szeroki jak cała ziemia. Następnie, jako że dał ci człowieczeństwo, które potrzebuje wielu duchowych pokarmów i darów, rozstawił On przed żołądkiem człowieczeństwa ciągnący się tak daleko, jak daleko może sięgnąć ręka umysłu, zastawiony Swoimi darami stół, szeroki jak światy zewnętrznego (tur. mulk)i wewnętrznego
(tur. melekut)wymiaru każdej rzeczy. Następnie, jako że dał ci islam i wiarę, które wymagają nieskończenie wielu darów, karmią się niezliczonymi owocami Bożego miłosierdzia i są najwyższym stopniem człowieczeństwa, rozstawił przed tobą stół Swych darów, przyjemności i szczęścia, który obejmuje sferę wszystkich ewentualności wraz ze sferą Jego Najpiękniejszych Imion i atrybutów. Następnie, dając ci miłość, która jest światłem wiary, dał ci stół niezliczonych darów, nieskończonego szczęścia i przyjemności. Oznacza to, że pod względem tego, co materialne, jesteś znikoma, słaba, bezsilna, pokorna, ograniczona i poszczególna, lecz dzięki Jego łasce wzbijasz się z poziomu bycia mało znaczącą cząstką i stajesz się ogólną, świetlistą całością. Dając ci życie, On wzniósł cię z poziomu tego, co poszczególne, do poziomu tego, co powszechne; dając ci człowieczeństwo sprawił, że prawdziwie stałaś się tym, co powszechne; obdarowując cię religią islamu podniósł cię do poziomu tego, co wzniosłe, świetliste i powszechne, zaś poprzez umożliwienie ci poznania i umiłowania Go wzniósł cię aż do światła obejmującego każdą rzecz.
O, duszo! Otrzymałaś swe wynagrodzenie, a nałożono na ciebie przyjemny, łaskawy, prosty do wykonania i lekki obowiązek oddawania czci Bogu, ty jednak jesteś leniwa. Jeśli wykonujesz ów obowiązek bez przekonania, jest tak, jakby nie wystarczało ci to, co już otrzymałaś, jakbyś w swej pysze pragnęła rzeczy jeszcze wspanialszych. Ponadto użalasz się: "Dlaczego moje modlitwy nie zostały przyjęte?", jednak tym, do czego masz prawo, nie jest skarga, lecz suplikacja. Poprzez Swoją czystą łaskę i szczodrość Wszechmocny Bóg obdarowuje Rajem i wiecznym szczęściem, zatem nieustannie szukaj schronienia w Jego miłosierdziu i szczodrości. Zaufaj Mu i zwróć uwagę na Jego zarządzenie:
قُلْ بِفَضْلِ اللّٰهِ وَبِرَحْمَتِه۪ فَبِذٰلِكَ فَلْيَفْرَحُوا هُوَ خَيْرٌ مِمَّا يَجْمَعُونَ
[32]
Jeśli mówisz:"Jak mogę odpowiedzieć na owe niezliczone i powszechne dary poprzez moje ograniczone i częściowe podziękowania?",
Odpowiem:Poprzez powszechną intencję i bezgraniczną wiarę... Wyobraź sobie, że przed królem staje człowiek, który przynosi podarunek wart pięć kuruszów, a wówczas widzi rozstawiane w szeregach dary warte miliony, które przybyły od ludzi cieszących się królewską łaską. Przychodzi mu na myśl: "Mój prezent jest wart tyle, co nic. Co ja zrobię?", po czym nagle mówi: "Panie mój, przyjmij wszystkie owe wartościowe podarunki, jakby były ci dane w moim imieniu, ponieważ jesteś ich godzien. Gdybym tylko mógł, złożyłbym ci dary takiej samej wartości".
Wówczas król, który nie potrzebuje podarunków swych poddanych, a przyjmuje je tylko jako znak ich wierności i szacunku, przyjmuje również powszechną intencję owego nędzarza, a także jego wzniosłą wiarę, która warta jest tyle, co najwspanialszy dar.
Dokładnie w ten sam sposób, wykonując codziennie pięć modlitw obowiązkowych, bezsilny sługa Boga oznajmia:"Pozdrowiony niech będzie Bóg!"(ar. at-tahijjatu li-llah),co oznacza:"Oto składam Ci podarunki, jakimi są wszystkie akty czci wykonane przez wszystkie stworzenia w ciągu ich życia. Gdybym tylko mógł, oddałbym Ci tyle pozdrowień, co one, ponieważ jesteś tego godzien, a nawet zasługujesz na jeszcze więcej". Taka intencja i wiara obejmują rozległe i powszechne podziękowania, zaś intencje dla uczynków są tym, czym nasiona i ziarna są dla roślin.
Wyobraź sobie, że melon w swym sercu, które przybrało kształt zarodku w jego pestce, po tysiąckroć wypowiada intencję słowami:"O, mój Stwórco! Pragnę głosić piękno haftów Twoich Najpiękniejszych Imion w wielu miejscach na ziemi".Jako że Wszechmocny Bóg wie, co przyniesie przyszłość, przyjmuje On ową intencję jako rzeczywisty akt czci. Aluzję do owej tajemnicy czyni zasada, która mówi:"Intencje wierzącego są lepsze niż jego uczynki". [33] Dzięki owej tajemnicy można również zrozumieć mądrość zawartą w nieskończonych wychwalaniach Boga, wyrażanych słowami takimi, jak:
سُبْحَانَكَ وَ بِحَمْدِكَ عَدَدَ خَلْقِكَ وَ رِضَاءَ نَفْسِكَ وَ زِنَةِ عَرْشِكَ وَ مِدَادِ كَلِمَاتِكَ وَ نُسَبِّحُكَ بِجَم۪يعِ تَسْب۪يحَاتِ اَنْبِيَائِكَ وَ اَوْلِيَائِكَ وَ مَلٰئِكَتِكَ
[34]
Jak oficer we własnym imieniu przedstawia królowi dokonania swych żołnierzy, tak człowiek, który jest oficerem wśród innych stworzeń, który wydaje rozkazy roślinom i zwierzętom, którego zdolności umożliwiają mu bycie namiestnikiem ustanowionym nad istotami ziemi, który przypuszcza, że w swym prywatnym świecie przemawia w imieniu wszystkich, mówiąc:
اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ
[2]
we własnym imieniu składa Temu, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Jedynym Prawdziwie Godnym czci, wszystkie akty czci wszystkich stworzeń, a także ich szukanie pomocy u Boga. Ponadto, mówiąc:
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى مُحَمَّدٍ بِعَدَدِ ذَرَّاتِ الْكَائِنَاتِ وَ مُرَكَّبَاتِهَا
[35]
ofiarowuje błogosławieństwo dla Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w imieniu każdej rzeczy, ponieważ każda rzecz związana jest ze światłem Muhammada. Możesz zatem pojąć, jaka mądrość zawarta jest w niezliczonych wychwalaniach Boga i błogosławieństwach dla Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Owoc Trzeci
O, duszo! Jeśli chcesz w ciągu tego krótkiego życia uczynić coś, co przyniesie ci nieskończoną korzyść w życiu ostatecznym; jeśli chcesz, by każda chwila twojego życia przyniosła ci pożytek, jaki może przynieść całe życie; jeśli chcesz przekształcić swe codzienne uczynki w akty czci, a swą niedbałość w świadomość obecności Boga, podążaj za sunną, za przykładem wspaniałej praktyki Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Kiedy dostosowujesz swe uczynki do zasad prawa szariatu, dają ci one pewnego rodzaju świadomość obecności Boga, stają się pewnego rodzaju aktami czci i wydają wiele owoców życia ostatecznego. Wyobraź sobie, że kupujesz jakąś rzecz. Kiedy stosujesz się do tego, co mile widziane i wymagane przez prawo szari'a, ów zwykły akt kupna staje się wart tyle, co akt czci. Pamiętanie o nakazach i zakazach szariatu przypomina umysłowi o Objawieniu, zaś myśląc o Tym, Który jest Prawodawcą, zwracasz się ku Bogu, co czyni cię świadomą Jego obecności. Oznacza to, że zastosowanie wspaniałej sunny do twych uczynków przynosi takie korzyści, jakby sprawiało, że dzięki temu ulotnemu życiu zyskasz życie, które trwa wiecznie i wydaje wieczne owoce. Zwróć uwagę na zarządzenie Boga:
فَاٰمِنُوا بِاللّٰهِ وَرَسُولِهِ النَّبِىِّ الْاُمِّىِّ الَّذ۪ى يُؤْمِنُ بِاللّٰهِ وَكَلِمَاتِه۪ وَاتَّبِعُوهُ لَعَلَّكُمْ تَهْتَدُونَ
[36]
Postaraj się rozważyć blaski i przejawy wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga, których przejawy zostały rozproszone wśród zarządzeń prawa szari'a i wspaniałej sunny...
Owoc Czwarty
O, duszo! Nie spoglądaj na ahl ad-dunja,[37] a zwłaszcza na rozpustników i niewiernych; nie daj się zwieść ich pozornemu lśnieniu i niedozwolonym przyjemnościom; nie naśladuj ich. Nawet jeśli ich naśladujesz, nie będziesz taka jak oni, a niezmiernie nisko upadniesz. Nie będzie można nazwać
się nawet zwierzęciem, jako że twój umysł stanie się narzędziem, które nie przyniesie ci żadnej korzyści, a jedynie stale będzie bić cię po głowie.
Wyobraź sobie, że istnieje pałac, a w jednej z jego wielkich komnat znajduje się potężna lampa elektryczna. Mniejsze lampy, które są z nią połączone, zostały rozmieszczone w mniejszych komnatach. Ktoś przekręca kontakt owej wielkiej lampy i wyłącza ją, a wszystkie komnaty pogrążają się w głębokim mroku i pustoszeją. Tymczasem we wszystkich komnatach innego pałacu są niewielkie lampy elektryczne, które nie są połączone z jedną dużą lampą. Jeśli ten, do kogo należy ów pałac, przekręci kontakt, wyłączając wielką lampę, inne wciąż będą wykonywały swą pracę, a w komnatach wciąż będzie jasno, by złodzieje nie mogli skorzystać z ciemności.
O, duszo! Pierwszym pałacem jest muzułmanin, zaś Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest wielką elektryczną lampą umieszczoną w sercu wiernego. Jeśli muzułmanin zapomni o Proroku (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) lub - szukam u Boga schronienia przed Szatanem przeklętym! - wygna go ze swego serca, nie zaakceptuje nauk żadnego innego proroka, a w jego duszy nie pozostanie miejsce na jakąkolwiek doskonałość, aż nie będzie on nawet uznawał swego Pana (ar. Ar-Rabb). Wszystkie komnaty, jakimi są subtelne zdolności zawarte w jego naturze, pogrążą się w ciemnościach, a jego serce będzie miejscem straszliwego zniszczenia i spustoszenia. Jakie korzyści i jakaż zażyłość pozostaną człowiekowi w obliczu takiego zniszczenia i spustoszenia? Cóż dopomoże mu w naprawie wszystkich wyrządzonych szkód? Jednakże cudzoziemcy przypominają drugi pałac z powyższego porównania; nawet jeśli wyrzucą ze swych serc światło Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), mogą pozostać w nich - lub oni będą przypuszczać, że tak się stało - inne światła. Mogą nadal na swój sposób wierzyć w ich Stwórcę, w Mojżesza lub Jezusa (niech będzie z nimi pokój), co pozwoli im osiągnąć pewne zalety moralności i charakteru.
O, moja nakazująca zło duszo! Jeśli mówisz: "Nie jestem cudzoziemcem i chcę być zwierzęciem", to sam już nie wiem, ile razy mówiłem ci: "Nie możesz stać się zwierzęciem, ponieważ w twojej głowie mieści się inteligencja, która sprawi, że cierpienia przyszłości i lęki przed przyszłością będą bić cię po twarzy, po oczach i po głowie, dodając tysiąc cierpień do jednej przyjemności. Tymczasem zwierzęta doznają przyjemności pozbawionej cierpienia. Zatem najpierw wyrwij z korzeniami swą inteligencję i wyrzuć ją, a dopiero później bądź zwierzęciem! Z pewnością otrzymasz karcący klaps od wersetu:
كَالْاَنْعَامِ بَلْ هُمْ اَضَلُّ
[38].".
Owoc Piąty
O, moja duszo! Jak to wielokrotnie stwierdziliśmy, jako że człowiek jest owocem drzewa stworzenia, jest również istotą podobną najdalszemu, najbardziej wszechstronnemu i wskazującemu na każdą rzecz owocowi; jego ziarnem jest serce, w którym zawarte zostały aspekty jedności każdej rzeczy, zaś jego oblicze spogląda na mnogość, przemijanie i świat. Oddawanie czci Bogu sprawia, że oblicze człowieka zwraca się od przemijania ku trwałości, od stworzenia ku Stwórcy, od mnogości ku jedności i od krańca ku źródłu (lub raczej akty czci są tym punktem, w którym kraniec łączy się ze źródłem). Jeśli wartościowy i świadomy owoc, który ukształtuje pestkę, spogląda na stworzenia żywe, stojące pod drzewem, a ufając w ich piękno, pragnie spaść wprost w ich ręce, jeśli będzie nieuważny, spadnie, roztrzaska się i pójdzie na marne, jakby był najzwyklejszym owocem. Jednak jeśli owoc znajdzie punkt wsparcia, jeśli jest w stanie pomyśleć o tym, że dzięki pestce wewnątrz niego wyraża on aspekt jedności całego drzewa, stanie się tym, co umożliwi trwałe istnienie drzewa i przetrwanie prawdy o drzewie, a wówczas w życiu wiecznym w jednej pestce owego jednego owocu przejawi się wieczna i powszechna prawda.
W ten sam sposób, jeśli człowiek pogrąża się w mnogości, tonie we wszechświecie i staje się odurzony umiłowaniem tego świata, a zwiedziony przez uśmiechy efemerycznych istot, rzuca się w ich objęcia, wówczas z pewnością upada w nieskończenie wielką stratę, w przemijanie, efemeryczność i niebyt. W efekcie taki człowiek sam skazuje się na śmierć. Jednak jeśli ucho jego serca pilnie słucha lekcji wiary wygłaszanych w języku Koranu, jeśli człowiek unosi głowę i zwraca się ku jedności, dzięki wniebowstąpieniu poprzez akty czci może wzbić się aż do Tronu Bożej doskonałości, może stać się wiecznym człowiekiem.
O, moja duszo! Skoro taka jest prawda, skoro należysz do narodu Abrahama, jak Abraham (niech będzie z nim pokój) powiedz:
لَٓا اُحِبُّ الْاٰفِل۪ينَ
[10]. Zwróć swe oblicze ku Wiecznemu Umiłowanemu i wraz ze mną płacz nad poniższymi wersami:
(Owe wersy spisane w języku perskim zostały włączone do Stacji Drugiej Słowa Siedemnastego, więc w tym miejscu nie będziemy ich powtarzać).
* * *
Słowo Dwudzieste Piąte
Cudowność Koranu
Dopóki istnieje wieczny cud, jakim jest Koran, poszukiwanie dalszych dowodów jawi się memu umysłowi jako zbyteczne;
Dopóki istnieje dowód prawdy, jakim jest Koran, czyż może być ciężarem dla mego serca zmuszenie do milczenia tych, którzy mu zaprzeczają?
NAPOMNIENIE
(Początkowo zamierzaliśmy spisać niniejsze Słowo tak, by przyjęło kształt pięciu Świateł, jednak kiedy kończyliśmy spisywanie Światła Pierwszego, zostaliśmy zmuszeni do nadzwyczaj szybkiego pisania, by wydrukować ów traktat w starym alfabecie osmańskim[1]. Bywały dni, w które w ciągu dwóch lub trzech godzin pisaliśmy nawet dwadzieścia lub trzydzieści stron. Zatem po tym, jak spisaliśmy w zwięzłym i lakonicznym stylu trzy Światła, musimy na razie zrezygnować ze spisania dwóch następnych. Mam nadzieję, że moi bracia ze sprawiedliwością i tolerancją spojrzą na ewentualne wady, braki, trudności lub błędy, a jeśli takie się znajdą, niech mnie zostaną przypisane).
Większość z przytaczanych w tym traktacie wersetów Cudownego Koranu była albo przedmiotem krytyki ateistów, albo przyczyną sprzeciwu naukowców, albo też powodem wątpliwości i obaw szerzonych przez szatanów spośród dżinnów i ludzi. Słowo Dwudzieste Piąte objaśnia zatem prawdy i delikatne kwestie owych wersetów w taki sposób, że udowadnia zgodnie z zasadami naukowymi, iż właśnie owe kwestie, które ateiści i ludzie nauki mieli za fałszywe, są blaskami cudowności i źródłami doskonałości
elokwencji Koranu. By nie wzbudzać niechęci, rozstrzygające odpowiedzi zostały podane bez wspominania o wątpliwościach niewiernych i ludzi nauki; jedynie w Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego przytoczono ich wątpliwości, dotyczące trzech lub czterech wersetów w rodzaju:
وَ الْجِبَالَ اَوْتَادًا
[2] czy też:
وَ الشَّمْسُ تَجْر۪ى
[52].
Ponadto, choć ów traktat mówiący o cudowności Koranu pisany był bardzo zwięźle i bardzo szybko, jest on objaśnieniem tak mądrym, głębokim i potężnym, a przy tym zgodnym z zasadami retoryki i nauki o języku arabskim, że wprawia w zdumienie nawet uczonych. Choć nikt z tych, którzy go studiowali, nie pojął wszystkich omawianych w nim kwestii, to przecież każdy ma swój znaczący udział w owocach tego ogrodu. Pomimo pewnych braków dotyczących frazeologii czy stylu wyrażania (jakie zawiera, gdyż był spisywany w wielkim pośpiechu i zamieszaniu) objaśnia on prawdę i rzeczywistość dotyczące najbardziej istotnych kwestii.
Said Nursi
Cudowność Koranu
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ عَلٰٓى اَنْ يَاْتُوا بِمِثْلِ هٰذَا الْقُرْاٰنِ لَا يَاْتُونَ بِمِثْلِه۪ وَلَوْ كَانَ بَعْضُهُمْ لِبَعْضٍ ظَه۪يرًا
[55]
(Na czterdzieści spośród niezliczonych aspektów cudowności Wszechmądrego Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, skarbca cudów i najwspanialszego cudu Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie, wskazałem w moich traktatach w języku arabskim, w Traktatach Światła spisanych po arabsku, w moim komentarzu do Koranu zatytułowanym Iszarat al-I'dżaz,tj. Znaki cudowności,a także w poprzednich dwudziestu czterech Słowach. Dlatego teraz objaśnię do pewnego stopnia jedynie pięć spośród owych aspektów, zawierając w owym objaśnieniu krótką wzmiankę o innych aspektach, zaś we Wprowadzeniu podając definicję Koranu i wskazując na jego istotę).
Wprowadzenie składające się z trzech Części
CZĘŚĆ PIERWSZA
CZYM JEST KORAN? Jak można go określić?
Odpowiedź:Jak objaśniliśmy to w Słowie Dziewiętnastym, a udowodniliśmy także w innych Słowach, KORAN jest przedwiecznym tłumaczem wielkiej księgi wszechświata; jest wiecznym interpretatorem recytowanych rozmaitymi językami wersetów stworzenia; jest komentatorem ksiąg świata tego, co widoczne, i świata tego, co niewidzialne; jest tym, który odkrywa ukryte w niebiosach i na ziemi skarbce Imion Boga; jest kluczem do prawd zawartych między wersami wydarzeń; jest mową świata tego, co niewidzialne, w świecie przejawów; jest skarbcem wiecznych łask Najbardziej Miłosiernego i przedwiecznych
przesłań Przenajświętszego, jakie przybyły ze świata tego, co niewidzialne, za zasłoną naszego świata przejawów; jest słońcem, fundamentem i planem duchowego świata islamu; jest świętą mapą światów życia ostatecznego; jest słowem, które objaśnia istotę Boga, Jego atrybuty, Imiona i działania, a także ich lśniącą wystawą, rozstrzygającym dowodem i jasnym interpretatorem; jest nauczycielem świata ludzkości; jest światłem i wodą dla "makroczłowieka", jakim jest świat islamu; jest prawdziwą mądrością rodzaju ludzkiego; jest przewodnikiem wiodącym ku prawdzie i przywódcą wzywającym ludzkość do pomyślności i szczęścia; jest Księgą prawa, Księgą modlitwy, Księgą mądrości, Księgą czci, Księgą rozkazu i wezwania, Księgą inwokacji i Księgą rozmyślań; jest jedyną w swoim rodzaju Świętą Księgą, która obejmuje każdą rzecz i mieści w sobie wiele innych ksiąg, do której można uciec się w każdej potrzebie rodzaju ludzkiego; jest Objawionym Pismem, przypominającym świętą bibliotekę, w której można znaleźć traktaty odpowiednie dla wszystkich rozmaitych dróg i różnych ścieżek świętych mężów (ar. ałlija),ludzi prawdomównych, mędrców i uczonych, zaś owe traktaty oświecą i rozświetlą każdą z owych dróg, a także we właściwy sposób opiszą, dokąd ona prowadzi.
CZĘŚĆ DRUGA
i uzupełnienie definicji
Jak zostało to objaśnione i udowodnione w Słowie Dwudziestym, jako że KORAN pochodzi od Wielkiego Tronu i Najwspanialszego Imienia Boga, a także z najwyższego poziomu każdego z Imion Boga, przez wzgląd na to, że Bóg jest Panem (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, jest on słowem Boga; poprzez tytuł Boga wszystkich istot jest Bożym zarządzeniem; jest przesłaniem wygłaszanym w Imię Stwórcy niebios i ziemi; przez wzgląd na wszechwładzę Boga nad każdą rzeczą jest rozmową z Nim; przez wzgląd na panowanie Boga nad każdą rzeczą jest przedwieczną rozprawą; z punktu widzenia obejmującego każdą rzecz Bożego miłosierdzia jest notatnikiem, w którym spisano wszystkie łaski Boga; przez wzgląd na wspaniałość Bożego majestatu jest zbiorem przesłań rozpoczynających się od pewnych szyfrów; zaś poprzez fakt, że został zesłany od obejmującego każdą rzecz Najwspanialszego Imienia Boga, KORAN jest pełną mądrości Świętą Księgą, która wskazuje i spogląda ze wszystkich stron na Wielki Tron.
Z powodu owej tajemnicy całkowicie stosownym jest fakt, że Koranowi został nadany - i wciąż jest nadawany - tytuł słowa Bożego. Po poziomie właściwym Koranowi następuje poziom ksiąg i pism, jakie przynieśli inni prorocy, jednakże każde z owych innych słów Boga, które są niezliczone, przyjęło kształt natchnienia, które zostało ukazane przez szczególny wzgląd,
częściowy tytuł, określony przejaw, poszczególne Imię Boga, szczególny aspekt Jego wszechwładzy, panowania i miłosierdzia. Natchnienia, jakie stają się udziałem aniołów i ludzi, wielce różnią się od siebie, jeśli chodzi o to, co powszechne, i to, co poszczególne.
CZĘŚC TRZECIA
KORAN jest Pismem Objawionym, w którym zawarte jest streszczenie ksiąg wszystkich pozostałych proroków, żyjących w różnych czasach, pism wszystkich świętych mężów (ar. ałlija),których ścieżki różniły się od siebie nawzajem, dzieł wszystkich uczonych o czystych duszach, którzy obrali różne drogi. Wszystkie z jego sześciu aspektów są olśniewające i wolne od ciemności zwątpienia i sceptycyzmu; jego punktem oparcia z całą pewnością jest niebiańskie Objawienie i przedwieczne Słowo; celem, ku któremu prowadzi, z całą pewnością jest wieczne szczęście; jego wewnętrznym aspektem jest czyste i jasne przewodnictwo; jego wyższym aspektem (a jest to tak niewątpliwe, że staje się koniecznością) są światła wiary; jego niższym aspektem niezaprzeczalnie są świadectwo i dowód; jego aspektem po prawej stronie w sposób oczywisty jest poddanie się serca i świadomość; jego aspektem po lewej stronie w oczywisty sposób jest podporządkowanie się rozsądku i rozumu; jego owocem bezsprzecznie jest miłosierdzie Najbardziej Miłosiernego i królestwo Raju; o jego randze i o tym, jak bardzo był upragniony, niezawodnie zaświadczają aniołowie, człowiek i dżinn.
Każdy z atrybutów, jakie wymieniliśmy w owych trzech Częściach dotyczących definicji Koranu, został w rozstrzygający sposób udowodniony w innych miejscach lub też zostanie udowodniony. Nasze twierdzenia nie są odosobnione, lecz każdego z nich można dowieść za pomocą jasnych dowodów.
Światło Pierwsze składające się z trzech Promieni
PROMIEŃ PIERWSZY
Owym Promieniem jest elokwencja Koranu, która osiąga stopień cudowności. Owa elokwencja jest cudowną elokwencją, zrodzoną z piękna jego składni, z perfekcji jego zwięzłości, z cudowności jego stylu, z jego niezwykłości, z przyjemności, jaką daje jego słuchanie, ze wspaniałości jego środków wyrazu, z jego jasności i wyższości nad wszystkimi innymi księgami, z potęgi i prawdziwości jego znaczeń, a także z czystości i potoczystości jego języka, który od tysiąca trzystu lat rzuca wyzwanie najbardziej olśniewającym literatom ludzkości, najbardziej sławnym
krasomówcom, najbardziej dogłębnie wykształconym z ludzi, zachęcając ich i prowokując do tego, by podjęli spór z Koranem. Choć Koran zapraszał ich do dyskusji, owi geniusze, których głowy w ich dumie i zarozumialstwie sięgały nieba, nie byli w stanie choćby otworzyć ust i musieli pochylić głowy w całkowitym upokorzeniu. Wskażemy na dwa aspekty cudowności elokwencji Koranu.
Aspekt Pierwszy
Do Koranu należy cudowność elokwencji, która zaistniała i istnieje dla następujących powodów:
Ludzie Półwyspu Arabskiego w czasach Objawienia byli w olbrzymiej większości niepiśmienni. Z tego powodu pamięć o wydarzeniach historycznych i historie zachęcające do pielęgnowania cnót moralnych, będące źródłem ich dumy, zachowywane były dzięki poezji i retoryce. Dzięki powabowi poezji i retoryki, ich wymowne słowa pozostawały w pamięci ludzi i były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zatem z powodu owej wrodzonej potrzeby najbardziej poszukiwanymi towarami na duchowym targowisku owych ludzi były elokwencja i zdolność pięknego wypowiadania się, a poeta lub mówca danego klanu stawał się kimś podobnym największemu bohaterowi narodowemu oraz tym, kto był dla całego plemienia największym tytułem do chwały. Zatem wśród wszystkich ludów świata na najwyższy poziom wzniosły się elokwencja i retoryka owych inteligentnych ludzi, którzy dzięki swej inteligencji po ugruntowaniu się islamu wśród Arabów zawładnęli światem. Retoryka była wśród nich najwyżej cenioną rzeczą i największym powodem do dumy, ponieważ bardzo jej potrzebowali. Przypisywali jej takie znaczenie, że jedno słowo poety lub oratora mogło spowodować wybuch wojny między dwoma plemionami lub zawarcie pokoju. Nawet na ścianach Ka'by zawieszono wyszyte złotymi nićmi siedem kasyd (ar. Al-Mu'allaqat as-Saba,tj. Siedem Zawieszonych) siedmiu poetów, które były dla Arabów powodem do wielkiej dumy. W takim to czasie, kiedy elokwencja była tym, co najbardziej poszukiwane - jak w czasach Mojżesza (niech będzie z nim pokój) magia, a w czasach Jezusa (niech będzie z nim pokój) medycyna - został objawiony Koran. Najważniejsze z jego cudów dotyczą zatem tej dziedziny.
Zatem Koran zachęcał arabskich mówców owego czasu do tego, by odpowiedzieli choćby na jedną z jego najkrótszych sur, a rzucając im wyzwanie poprzez zarządzenie wersetu:
وَاِنْ كُنْتُمْ ف۪ى رَيْبٍ مِمَّا نَزَّلْنَا عَلٰى عَبْدِنَا فَاْتُوا بِسُورَةٍ مِنْ مِثْلِه۪
[3]
Koran oznajmił również: "Jeśli nie uwierzycie, zostaniecie przeklęci i traficie do Piekła", prowokując ich. W przerażający sposób rozbił na kawałki ich dumę, gardząc ich butnymi umysłami. Skazał ich najpierw na wieczną zagładę na tym świecie, a następnie na wieczną zagładę w Piekle, mówiąc: "Albo podejmijcie spór ze mną i okażecie się w nim zwycięzcami, albo przepadniecie wy i wasz majątek".
Zakładając, że jest możliwe wejście w spór z Koranem, czyż byłoby w ogóle możliwe, żeby ci, którym rzuca on wyzwanie, wybrali najbardziej niebezpieczną i najtrudniejszą drogę wojny, podczas gdy istniało rozwiązanie tak łatwe, jak podjęcie sporu z jednym lub dwoma z jego wersów i unieważnienie jego twierdzeń? Czyż jest w ogóle możliwe, by ci mądrzy ludzie, by ów biegły w polityce naród (który później miał sprawować polityczną władzę nad światem) miał porzucić najkrótszą, najłatwiejszą i najlżejszą drogę, wybierając tę, która narażała na niebezpieczeństwo życie wszystkich ludzi z owego narodu i wszystko, co do nich należało? Gdyby bogactwo ich literackiego języka było w stanie wejść w spór z Koranem za pomocą niewielu słów, Koran odstąpiłby od swoich twierdzeń, zaś oni sami zostaliby wybawieni od nieszczęścia materialnego i duchowego. Tymczasem wybrali oni ryzykowną i długą drogę wojny. Oznacza to, że podjęcie sporu z Koranem za pomocą słów było niemożliwe, to zaś zmusiło ich do zwalczania go mieczem.
Co więcej, istnieją dwa nieodparte powody podjęcia próby naśladowania Koranu - pierwszym z nich jest ambicja jego przeciwników, którzy pragnęli prowadzić z nim spór, drugim zaś przyjemność, jaką jego przyjaciele czerpaliby z naśladowania go. Oba te powody sprawiły, że napisano miliony ksiąg w języku arabskim, lecz żadna z nich nie przypomina Koranu. Każdy, czy to człowiek wykształcony, czy też ignorant, kto tylko spojrzy na Koran i na te księgi, jest zmuszony do tego, by powiedzieć: "Koran nie przypomina owych ksiąg, a żadna z nich nie jest w stanie naśladować go". Zatem Koran albo jest gorszy od wszystkich owych ksiąg (a zgodnie z jednogłośną opinią zarówno jego przyjaciół, jak i wrogów, jest to całkowicie niesłuszną niemożliwością), albo też przewyższa je wszystkie.
Jeśli powiesz:"Skąd wiesz, że nikt nie próbował wejść w spór z Koranem, że nikt nie miał pewności siebie wystarczającej do tego, by rzucić mu wyzwanie, że żadna pomoc nie mogła komukolwiek przynieść korzyści?",
Odpowiemy:Gdyby było możliwe prowadzenie sporu z Koranem, taka próba z całą pewnością zostałaby podjęta, ponieważ była to kwestia honoru
i dumy, a jej stawką było życie i cały majątek. Gdyby taka próba została podjęta, z pewnością wspieraliby ją liczni ludzie, jako że tych, którzy w swym uporze zaprzeczali prawdzie, zawsze było wielu. Gdyby taką próbę wspierali liczni ludzie, z pewnością staliby się sławni, ponieważ nawet mało znacząca rywalizacja staje się powodem podziwu innych, a jej sława przekazywana jest w historiach i opowieściach, zatem tak nadzwyczajne wydarzenie i tak nadzwyczajna rywalizacja z pewnością nie pozostałyby tajemnicą. Najbardziej szpetne i haniebne działania podjęte przeciwko islamowi stały się szeroko znane dzięki przekazom na ich temat, lecz nie mamy żadnej relacji dotyczącej takiej próby, prócz jednej lub dwóch historii mówiących o Kłamcy Musajlimie[4]. Musajlima był człowiekiem bardzo elokwentnym, jednak jego słowa trafiły do kronik jako absurdalne po tym, jak porównano je z cudowną wystawą Koranu, do którego należy nieskończone piękno. Zatem cudowność elokwencji Koranu jest tak pewna jak to, że dwa plus dwa daje cztery; tak jest, nie inaczej!
Aspekt Drugi
W pięciu Punktach objaśnimy mądrość cudowności Koranu zawartą w jego elokwencji.
Punkt Pierwszy
Cudowna elokwencja i czystość stylu Koranu przejawia się w jego składni i kompozycji.Traktat Iszarat al-I'dżaz (Znaki cudowności)od początku do końca ukazuje ową elokwencję i cudowną zwięzłość stylu. Sposób, w jaki wskazówki zegara odmierzające sekundy, minuty i godziny nawzajem uzupełniają porządek dotyczący każdej z nich, jest również sposobem, zgodnie z którym w traktacie Iszarat al-I'dżaz- od jego pierwszej do ostatniej strony - objaśniono wszystkie zdania Wszechmądrego Koranu, jego słowa, a także porządek widoczny w relacjach między nimi. Ktokolwiek sobie tego życzy, może zajrzeć do owego traktatu, by ujrzeć ową cudowną elokwencję stylu. W tym miejscu wspomnimy jedynie o jednym lub dwóch przykładach, by ukazać uporządkowanie poszczególnych części zdania. Weźmy jako przykład werset:
وَلَئِنْ مَسَّتْهُمْ نَفْحَةٌ مِنْ عَذَابِ رَبِّكَ
[5]
W owym zdaniu Koran wskazuje na straszną karę poprzez ukazanie surowości tego, co pozornie najlżejsze. Oznacza to, że wyraża on znikomość lub małą ilość czegoś, na które wskazują wszystkie części tego zdania, co jeszcze wzmacnia wrażenie owej znikomości. Słowa لَئِنْ A jeśli...
wskazują na zwątpienie, a zwątpienie - na coś znikomego lub coś, czego jest niewiele. Słowo مَسَّ dosięgnieoznacza lekki dotyk i również wyraża coś niewielkiego. Jeśli chodzi o słowo نَفْحَةٌ tchnienie,to prócz tego, że oznacza ono jedynie lekki podmuch, użyte jest w liczbie pojedynczej; również tryb niedokonany wyraża coś niewielkiego lub coś, czego jest niewiele, oznaczając, że dana rzecz jest tak znikoma, że ledwie można ją zauważyć. Zaimek dzierżawczy oznacza podział lub część, wskazując na niedostatek lub brak czegoś. Słowo عَذَابِ kara- w odróżnieniu od arabskich słów nakallub i'qab- wskazuje na karę, która będzie lekka, również sugerując coś niewielkiego. Użycie zamiast Imion "Ten, Który podporządkowuje sobie każdą rzecz" czy "Ten, Który włada zemstą" Imienia "Pan" رَبِّكَ jest aluzją do litości Boga i również wskazuje na coś niewielkiego lub coś, czego jest niewiele.Oznacza to, że jeśli nawet niewielka kara (którą sugeruje cała owa znikomość) ma taki efekt, to poprzez porównanie możesz zrozumieć, jak straszliwą będzie kara Boża.Jak bardzo wszystkie małe części owego zdania wskazują na siebie nawzajem i wspierają się wzajemnie! Jak każda z nich wzmacnia cel całości! Tak, ten przykład w niewielkim stopniu wskazuje na słowa i ich cel.
A oto drugi przykład:
وَمِمَّا رَزَقْنَاهُمْ يُنْفِقُونَ
[6]
Poszczególne części owego zdania wskazują na pięć warunków, których spełnienie sprawia, że jałmużna może zostać przyjęta przez Boga.
Pierwszym warunkiemjest danie jałmużny w wysokości jedynie tak wielkiej, by ten, kto daje jałmużnę, sam nie stał się tym, który jałmużny potrzebuje. Werset określa ten warunek poprzez słowa وَمِمَّا z tego,będące częścią wyrażenia وَمِمَّا z tego,مِنْ w co...,które wskazują na podział lub część.
Drugi warunekpolega na tym, że jałmużna nie polega na odebraniu czegoś Alemu, by dać Walemu, lecz jest dawaniem z własnego majątku. Ten warunek wyrażają słowa: رَزَقْنَاهُمْ z tego, w co ich zaopatrzyliśmy,które znaczą: "Rozdawajcie z zaopatrzenia, które jest waszą własnością".
Trzeci warunekpolega na tym, by nie wywoływać u obdarowanego poczucia zobowiązania. Ten warunek również określa fraza:
رَزَقْنَا z tego, w co ich zaopatrzyliśmy,która oznacza: "Ja jestem Tym, Który dał wam zaopatrzenie. Kiedy dajecie część tego, co należy do Mnie, jednemu z Moich sług, nie wolno wam nakładać na niego żadnych zobowiązań z tego tytułu".
Czwarty warunekmówi, że powinniśmy dawać jałmużnę człowiekowi, który wyda ją na to, co niezbędne mu do życia, ponieważ jałmużny dane tym, którzy roztrwonią je w próżniactwie i bezczynności nie zostaną przyjęte. Na ten warunek wskazuje słowo يُنْفِقُونَ rozdają.
Piątym warunkiemjest dawanie w Imię Boga, a określają go słowa: رَزَقْنَاهُمْ z tego, w co ich zaopatrzyliśmy,które oznaczają: "Wasz majątek należy do Mnie i powinniście rozdawać go w Moje Imię".
Do owych warunków można dodać również inne, dotyczące formy, jaką powinna przyjmować jałmużna i dóbr, które może obejmować. Jałmużna może być dana w formie nauczania czy przekazywania wiedzy. Może być dana jako dobre słowo, dobre uczynki lub dobra rada. Na owe różne rodzaje jałmużny wskazuje poprzez swą ogólną naturę słowo co,będące częścią frazy مِمَّا z tego,مَا w co...Co więcej, wskazuje ono na owo znaczenie wraz z całym zdaniem jako takim, ponieważ jest bezwarunkowe i natury ogólnej. Zatem owo krótkie zdanie opisujące dawanie jałmużny prócz wskazania na owe pięć warunków otwiera przed umysłem szerokie horyzonty, którymi umysł zostaje obdarowany przez owo zdanie jako całość, a składnia owego zdania rozumianego jako całość ma wiele aspektów.
Podobnie układ innych słów i fraz obejmuje wielce rozległą sferę i ma wiele aspektów. I tak na przykład fraza: قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ [42] zawiera w sobie sześć zdań, trzy potwierdzające i trzy przeczące. Owa fraza udowadnia sześć poziomów Bożej jedności, a równocześnie obala sześć sposobów przypisywania Bogu współtowarzyszy. Każde zdanie zarówno udowadnia inne, jak i wynika z nich, jako że każde zdanie ma dwa znaczenia. Poprzez jedno z owych znaczeń jest rezultatem, zaś poprzez drugie - dowodem. Oznacza to, że w surze Al-Ichlas zawiera się trzydzieści składających się z dowodów innych sur, która ukazują siebie nawzajem, a także ukazują, że są tak dobrze uporządkowane, jak sama sura Al-Ichlas. Na przykład:
قُلْ هُوَاللّٰهُ لِاَنَّهُ اَحَدٌ لِاَنَّهُ صَمَدٌ لِاَنَّهُ لَمْ يَلِدْ لِاَنَّهُ لَمْ يُولَدْ لِاَنَّهُ لَمْ يَكُنْ لَهُ كُفُوًا اَحَدٌ
[7]
a także:
وَلَمْ يَكُنْ لَهُ كُفُوًا اَحَدٌ لِاَنَّهُ لَمْ يُولَدْ لِاَنَّهُ لَمْ يَلِدْ لِاَنَّهُ صَمَدٌ لِاَنَّهُ اَحَدٌ لِاَنَّهُ هُوَ اللّٰهُ
[8]
a także:
هُوَ اللّٰهُ فَهُوَ اَحَدٌ فَهُوَ صَمَدٌ فَاِذَا لَمْ يَلِدْ فَاِذَا لَمْ يُولَدْ فَاِذَا لَمْ يَكُنْ لَهُ كُفُوًا اَحَدٌ
[9]
Możesz kontynuować w ten sam sposób.
A oto kolejny przykład:
الٓمٓ ٭ ذٰلِكَ الْكِتَابُ لَا رَيْبَ ف۪يهِ هُدًى لِلْمُتَّق۪ينَ
[10]
Każda z owych czterech fraz ma dwa znaczenia. Poprzez jedno znaczenie każda z owych fraz jest dowodem pozostałych, poprzez drugie wynika z nich. Z szesnastu wątków relacji między nimi tkany jest finezyjny, cudownie uporządkowany haft, jak zostało to opisane w traktacie Iszarat al-I'dżaz.Ponadto, jak zostało to objaśnione w Słowie Trzynastym, jest tak, jakby wszystkie wersety koraniczne posiadały oczy, które widzą większość innych wersetów, a także zwrócone ku większości innych wersetów oblicza, przez co każdy z nich zyskuje kolejne niematerialne wątki powiązań i każdy tka cudowny haft. Traktat Iszarat al-I'dżazod jego początku aż do końca objaśnia owo piękno i elokwencję koranicznej składni i kompozycji.
Punkt Drugi
Również w znaczeniu Koranu zawarta jest cudowna elokwencja.
Rozważ poniższy przykład, który został objaśniony w Słowie Trzynastym.
Jeśli chcesz pojąć elokwencję wersetu:
سَبَّحَ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ
[11]
wyobraź sobie, że żyjesz w wieku ignorancji na barbarzyńskich pustyniach, zanim jeszcze zostało zesłane światło Koranu. Wówczas, w czasie, gdy wszystko jest spowite w mrok ignorancji i niedbalstwa oraz owinięte w pozbawione życia zasłony natury, słyszysz wersety wypowiedziane niebiańskim językiem Koranu, takie jak:
سَبَّحَ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ
[11]
lub:
تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ
[25]
Teraz spójrz! Patrz, jak na dźwięk słów: سَبَّحَ تُسَبِّحُ Wysławia Go...martwe lub śpiące stworzenia świata budzą się do życia w umysłach tych, którzy słuchają, jak stają się świadome, jak powstają i recytują Najpiękniejsze Imiona Boga. Spójrz, jak w odpowiedzi na wołanie i światło słów: تُسَبِّحُ Wysławia Go...gwiazdy, które były pozbawionymi życia bryłami ognia wśród czarnych niebios, ukazują się oczom tych, którzy słyszeli owe słowa, jako ukazujące mądrość słowa w ustach niebios i jako światła głoszące prawdę. Również ziemia, miast być pustkowiem i nieużytkiem, staje się głową, której językami są ląd i morze, zaś zwierzęta i rośliny są słowami wychwalania i wysławiania Boga.
Zastanów się nad kolejnym przykładem, który został udowodniony w Słowie Piętnastym, i posłuchaj poniższych wersetów .Co one mówią?
يَا مَعْشَرَ الْجِنِّ وَالْاِنْسِ اِنِ اسْتَطَعْتُمْ اَنْ تَنْفُذُوا مِنْ اَقْطَارِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ فَانْفُذُوا لَا تَنْفُذُونَ اِلَّا بِسُلْطَانٍ ٭ فَبِاَىِّ اٰلَٓاءِ رَبِّكُمَا تُكَذِّبَانِ ٭ يُرْسَلُ عَلَيْكُمَا شُوَاظٌ مِنْ نَارٍ وَ نُحَاسٌ فَلَا تَنْتَصِرَانِ ٭ فَبِاَىِّ اٰلَٓاءِ رَبِّكُمَا تُكَذِّبَانِ
[12]
وَلَقَدْ زَيَّنَّا السَّمَٓاءَ الدُّنْيَا بِمَصَاب۪يحَ وَجَعَلْنَاهَا رُجُومًا لِلشَّيَاط۪ينِ
[13]
Owe wersety mówią: "O, ludzie i dżinny, aroganccy i nieposłuszni w waszej bezsilności i niegodziwości, a zbuntowani i uparci w waszej słabości i ubóstwie! Jeśli nie słuchacie Moich rozkazów, a wasza moc jest wystarczająca, byście mogli tak uczynić, wyjdźcie poza granice Moich królestw! Jak śmiecie sprzeciwiać się rozkazom Władcy, Którego rozkazów gwiazdy, księżyce i słońca słuchają, jakby były żołnierzami pod Jego komendą? W swoim zbuntowaniu sprzeciwiacie się Wszechmądremu i Chwalebnemu, Którego posłuszni żołnierze są tak potężni, że gdyby - by przypuścić to, co niemożliwe - wasi szatani stawiliby im czoła, zostaliby przepędzeni kulami armatnimi wielkimi jak góry. W swej bezbożności wzniecacie bunt w krajach Władcy tak Chwalebnego, że wśród Jego żołnierzy znajdują się tacy, że - by przypuścić to, co niemożliwe -
nawet gdybyście nie byli tak nieznacznymi i bezsilnymi stworzeniami, lecz niewiernymi wrogami wielkimi jak góry lub jak cała ziemia, owi żołnierze mogliby miotać w was wielkimi jak góry gwiazdami, płonącymi pociskami i płynnym metalem, by was rozgromić. Łamiecie prawo, którego przestrzegają takie istoty, jak owi żołnierze, a gdyby było to konieczne, mogliby oni cisnąć całą ziemię w wasze twarze i sprowadzić na was - za zezwoleniem Boga - deszcz gwiazd i ciał niebieskich, jakby były one pociskami". Możesz porównać z owymi słowami siłę, elokwencję i wzniosły styl wyrażania innych wersetów, a także ich znaczenie.
Punkt Trzeci
Ten Punkt mówi o cudownej unikalności stylu Koranu.Zaiste, styl Koranu jest zarówno osobliwy, jak oryginalny, cudowny i przekonujący. Koran nie naśladuje niczego ani nikogo, a nikt nie jest w stanie naśladować Koranu. Jego styl zawsze zachowuje świeżość, młodość i niezwykłość, jakimi odznaczał się, kiedy Koran został objawiony po raz pierwszy. Za przykład niech posłuży unikalny styl podobnych szyfrowi pojedynczych liter (ar. muqatta'at)znajdujących się na początku niektórych sur, takich jak
الٓمٓ ٭ الٓرٰ ٭ طٰهٰ ٭ يٰسٓ ٭ حٰمٓ ٭ عٓسٓقٓ
Alif, Lam, Mim; Alif, Lam, Ra; Ta, Ha; Ja, Sin; Ha, Mimczy 'Ajn, Sin, Qaf.Pięć lub sześć spośród błysków cudowności zawartej w tych literach opisaliśmy w dziele Iszarat al-I'dżaz.
Na przykład, owe litery znajdujące się na początku niektórych sur obejmują połowę każdej z dobrze znanych kategorii liter języka arabskiego, takich jak litery emfatyczne (kaf, qaf, ta[14], alif, dżim, dal, taemfatyczne, ba),spółgłoski gardłowe, głoski należące do grupy fa (sin,trzy rodzaje ha, kaf, sad, fa, szin, ta),spółgłoski twarde i miękkie czy tzw. litery qalqala- qaf, ta[15], dal, dżim, ba.Obejmując nieco więcej niż połowę liter "lekkich" i nieco więcej niż połowę liter "ciężkich"[16] dzielą na połowę każdą z tych kategorii. Choć ludzki umysł mógłby być do tego zdolny, to jednak podzielenie na połowę wszystkich owych grup, nakładających się na siebie nawzajem, w jedyny możliwy sposób spośród dwustu możliwości, a także uporządkowanie owych liter w całej rozciągłości owego sposobu, nie były dziełem ludzkiego umysłu; nie mógł ingerować w nie również przypadek. Prócz tego, że owe litery na początku niektórych sur - ten Boży szyfr - ukazują pięć lub sześć podobnych blasków cudowności, uczeni biegli w tajemnicach nauki o literach, a także ci, którzy byli autorytetami pośród świętych mężów (ar. ałlija),wywnioskowali z owych liter wiele tajemnic, odkrywając takie prawdy, że oznajmili, iż owe pojedyncze litery same
w sobie są olśniewającym cudem. Ponieważ nie zostaliśmy dopuszczeni do ich sekretów, a także nie potrafimy przytoczyć dowodów, które byłyby jasne dla każdego, nie możemy otwierać tych drzwi. Poprzestaniemy na odesłaniu czytelników do wyjaśnienia zawartego w pracy Iszarat al-I'dżaz,które omawia pięć lub sześć blasków cudowności związanych z owymi pojedynczymi literami.
Teraz zwrócimy uwagę na poszczególne style języka Koranu, różniące się w zależności od sury, celu, wersetu, frazy i słowa.
Na przykład jeśli przestudiować uważnie surę عَمَّ (An-Naba) O co oni wzajemnie się pytają?,ukazuje ona wydarzenia ze świata życia ostatecznego, Zmartwychwstanie, Raj i Piekło w stylu tak niezrównanym i cudownym, że udowadnia on działanie Boga i dzieła Wszechwładnego na tym świecie poprzez wskazanie na wydarzenia świata, który dopiero nadejdzie, sprawiając, że serce zostaje przekonane o prawdziwości owych dowodów. Pełne objaśnienie stylu owej sury byłoby przydługie, zatem wskażemy jedynie na jeden lub dwa następujące punkty:
Na początku owej sury, by udowodnić Zmartwychwstanie, Koran mówi:"Uczyniliśmy ziemię pięknie ustrojoną kolebką dla was, zaś góry - pełnymi skarbów masztami i filarami waszych domów i waszego życia. Uczyniliśmy was jako pary, miłujących się i bliskich sobie nawzajem. Uczyniliśmy noc kołdrą dla waszego wygodnego snu, zaś dzień areną, na której zdobywacie środki do życia; uczyniliśmy słońce lampą, która daje światło i dostarcza wam ciepła, a z chmur spuściliśmy wodę, jakby były zdrojem, z którego bije woda życia. Z prostej wody stwarzamy z wielką łatwością i szybkością rzeczy, które kwitną, i takie, które owocują, a niosą one całe wasze zaopatrzenie. Skoro tak, czeka was Dzień Zmartwychwstania, Dzień, w którym dobro i zło zostaną od siebie oddzielone. Doprowadzenie do tego Dnia nie jest dla Nas trudne".Ta sura w zawoalowany sposób wskazuje na dowody Dnia Zmartwychwstania, które mówią, że góry rozstaną rozkruszone w pył, niebo będzie rozerwane, Piekło przygotowane, zaś ludziom Raju zostaną dane ogrody i sady. Ostatecznie Koran mówi:"Skoro Bóg sprawia, że różne rzeczy dzieją się z górami i z ziemią prawdziwie na waszych oczach, On uczyni rzeczy im podobne w życiu ostatecznym".Oznacza to, że słowo "góra" użyte na początku sury wskazuje na stan, jakiemu będą podlegały góry w Dniu Zmartwychwstania, zaś słowo "ogród" wskazuje na Ogrody Raju w życiu ostatecznym. Możesz porównać do owej kwestii dalsze kwestie, a zobaczysz, jak piękny i wzniosły styl ma owa sura.
A oto kolejny przykład:
قُلِ اللّٰهُمَّ مَالِكَ الْمُلْكِ تُؤْتِى الْمُلْكَ مَنْ تَشَٓاءُ وَتَنْزِعُ الْمُلْكَ مِمَّنْ تَشَٓاءُ
[17]
Powyższy werset opisuje na ludzki sposób Boże działania; opisuje przejawy obecności Boga widoczne w naprzemienności nocy i dnia, zarządzenia Wszechwładnego dotyczące zmiany pór roku, Jego czyny widoczne w ożywianiu oblicza ziemi i w zmartwychwstaniu tego świata - w stylu tak wzniosłym, że urzeka on umysł uważnego czytelnika. Ponieważ olśniewający, wzniosły i daleko sięgający styl Koranu może zostać jasno zrozumiany już po krótkim studiowaniu jego wersetów, na razie nie będziemy otwierać drzwi prowadzących do tego skarbca.
A oto kolejny przykład:
اِذَا السَّمَٓاءُ انْشَقَّتْ ٭ وَاَذِنَتْ لِرَبِّهَا وَحُقَّتْ ٭ وَاِذَا الْاَرْضُ مُدَّتْ ٭ وَاَلْقَتْ مَا ف۪يهَا وَ تَخَلَّتْ ٭ وَاَذِنَتْ لِرَبِّهَا وَحُقَّتْ
[18]
Owe wersety objaśniają w prawdziwie wzniosłym stylu, do jakiego stopnia niebiosa i ziemia są podporządkowane i posłuszne rozkazowi Wszechmocnego Boga.
Wyobraź sobie, że głównodowodzący otwiera dwa urzędy zajmujące się kwestiami dotyczącymi wojny (na przykład jeden zajmuje się strategią, a drugi mobilizacją żołnierzy). Kiedy ich zadania zostały zrealizowane, a wojna się skończyła, zaś głównodowodzący zwraca się do owych urzędów, by przekształcić je w inne, zajmujące się innymi sprawami, oba odpowiadają - albo własnym językiem, albo też językiem tych, którzy są w nich zatrudnieni: "Wodzu! Daj nam jedynie krótką chwilę wytchnienia dla posprzątania i wyrzucenia tego, co pozostało po sprawach, którymi zajmowałyśmy się dawniej, a następnie zaszczyć nas swoją obecnością, a ujrzysz, że już posprzątałyśmy i czekamy na twój rozkaz. Wydaj rozkaz, jaki tylko chcesz, a my słuchamy i jesteśmy posłuszne, ponieważ wszystko, co czynisz, jest prawdziwe, dobre i korzystne".
W ten sam sposób zostały otwarte niebiosa i ziemia, owe dwie areny obowiązku, testu i próby. Kiedy wyznaczony czas dobiegnie końca, odłożą one na bok to, co związane jest z ową próbą i powiedzą: "O, Panie nasz! Do Ciebie należy rozkaz, zatem wyznacz nam takie zadania, jakich tylko
zechcesz. Naszym jedynym prawem jest bycie posłusznymi Tobie. Wszystko, co czynisz, jest słuszne". Dokładnie rozważ dostojny styl tych zdań!
A oto kolejny przykład:
يَٓا اَرْضُ ابْلَع۪ى مَٓاءَكِ وَيَا سَمَٓاءُ اَقْلِع۪ى وَغ۪يضَ الْمَٓاءُ وَقُضِىَ الْاَمْرُ وَاسْتَوَتْ عَلَى الْجُودِىِّ وَق۪يلَ بُعْدًا لِلْقَوْمِ الظَّالِم۪ينَ
[24]
By wskazać jedynie na jedną kroplę z morza elokwencji owego wersetu, ukażemy jeden z aspektów jego stylu w zwierciadle porównania.
Po osiągnięciu zwycięstwa w wielkiej wojnie dowódca wydaje jednemu oddziałowi, który strzela, rozkaz: "Przerwać ogień!", a drugiemu, który atakuje, rozkaz: "Zatrzymać się!", i w tej samej chwili ogień zostaje przerwany, a szturm wstrzymany. Dowódca mówi: "To już koniec, pokonaliśmy ich. Na szczycie cytadeli w centrum pozycji nieprzyjaciela powiewa nasza flaga. Teraz odpłacimy tyranom i strącimy ich do poziomu najniższego z niskich".
Dokładnie w ten sam sposób Władca, Który nie ma równego Sobie, wydał niebiosom i ziemi rozkaz, by zniszczyły lud Noego, zaś kiedy wykonały swój obowiązek, zarządził: "Ziemio, wypij swoją wodę! Niebiosa, przerwijcie swą pracę! Już skończone, teraz niech woda opadnie. Podobna Bożemu urzędnikowi arka, spełniająca obowiązek namiotu, osiadła na szczycie góry, a grzeszników i złoczyńców spotkała surowa kara". Spójrz na wzniosłą naturę stylu owego wersetu, który mówi, że niebiosa i ziemia słuchają rozkazów Boga niby dwaj wysoce zdyscyplinowani żołnierze, wskazując w ten sposób na fakt, że wszechświat wpada w gniew z powodu buntu człowieka, a niebiosa i ziemia również stają się zagniewane. Poprzez ową aluzję werset mówi:"Nie można buntować się przeciw rozkazowi Tego, Którego niebiosa i ziemia słuchają niczym karni żołnierze",we wspaniały sposób powstrzymując człowieka przed buntem. W treściwym, cudownym, pięknym i zwięzłym stylu opisuje dotyczące całego świata wydarzenie, jakim był Potop. Możesz porównać tę jedną kroplę z oceanu z innymi kroplami, lecz na razie zastanów się nad stylem Koranu, który ukazuje się, kiedy spojrzymy przez okna słów.
Zastanów się na przykład nad słowami: كَالْعُرْجُونِ الْقَد۪يمِ podobny do suchej gałęzi palmowejz wersetu:
وَالْقَمَرَ قَدَّرْنَاهُ مَنَازِلَ حَتّٰى عَادَ كَالْعُرْجُونِ الْقَد۪يمِ
[19]
i spójrz na delikatny styl, jaki ukazuje ów werset. Jednym z dworów dla księżyca są Plejady. Koran porównuje sierp księżyca do zwiędłej
i zbielałej gałęzi palmy daktylowej. Poprzez to porównanie Koran przedstawia oku wyobraźni drzewo rosnące za zieloną zasłoną niebios; jedna z białych, zakrzywionych, świetlistych gałęzi tego drzewa uniosła głowę, rozdzierając ową zasłonę; Plejady są podobne kiści winogron na owej gałęzi, zaś inne gwiazdy - wszystkim świetlistym owocom ukrytego drzewa stworzenia. Jeśli masz choć trochę roztropności, zrozumiesz, jak właściwym, wdzięcznym, delikatnym i wzniosłym jest ten styl i sposób wyrażania się dla mieszkańców pustyni, dla których palma daktylowa jest najważniejszą z rzeczy, jakie dostarczają im tego, co niezbędne do życia.
A oto kolejny przykład: Jak zostało dowiedzione w zakończeniu Słowa Dziewiętnastego, werset:
وَ الشَّمْسُ تَجْر۪ى لِمُسْتَقَرٍّ لَهَا
otwiera [52] okno wychodzące na jego wzniosły styl. Stwierdzając, że słońce تَجْر۪ى płynie,to jest, że obraca się, sprawia, że umysł pamięta o potędze Stwórcy, przywołując zgodne z właściwym porządkiem zarządzenia Bożej mocy dotyczące naprzemienności zimy i lata, dnia i nocy, i sprawia, że spojrzenia zwracają się ku przesłaniom Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, wypisanym piórem Bożej mocy na kartach pór roku, głosząc mądrość Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała.
Z kolei słowo "lampa" z wersetu:
وَ جَعَلَ الشَّمْسَ سِرَاجًا
[20]
otwiera okno wychodzące styl, dzięki któremu owe słowa sprawiają, że stają się zrozumiałe majestat i dar Stwórcy, a to poprzez przypomnienie, że świat jest pałacem, zaś wszystkie rzeczy na nim są ozdobami, pożywieniem i tym, czego potrzebują człowiek i inne stworzenia żywe, a co zostało dla nich przygotowane. Słowa Koranu ukazują, że słońce jest jedynie służącą Bogu świecą, że jest świadectwem jedności Boga, że najwspanialszy i najbardziej olśniewający przedmiot kultu bałwochwalców jest jedynie poddaną swemu Panu lampą, stworzeniem nieożywionym. Oznacza to, że słowo "lampa" przywodzi na myśl miłosierdzie Stwórcy, które jest częścią Jego wszechwładzy, przypomina o Jego łaskach, jakie obejmuje Jego rozległe miłosierdzie, zaś czyniąc tak, informuje o Jego szczodrości, zawartej w majestacie Jego panowania, tym samym głosząc jedność Boga, a pośrednio mówiąc: "W żaden sposób nie jest odpowiednim oddawanie czci nieożywionej i służącej swemu Panu lampie".
Podążanie słońca jego drogą przypomina o cudownie uporządkowanych zarządzeniach Bożej mocy widocznych w przemianie nocy i dnia, zimy i lata, a poprzez owo przypomnienie umożliwia poznanie wspaniałości mocy i wszechwładzy Jedynego Stwórcy. Oznacza to, iż słońce powo
duje, że umysł człowieka zwraca się od kropek, jakimi są słońce i księżyc, ku kartom nocy i dnia, zimy i lata, a także sprawia, że uwaga umysłu kieruje się ku wersom wydarzeń, jakie zostały zapisane na owych kartach, jako że Koran nie mówi o słońcu przez wzgląd na słońce, lecz przez wzgląd na Tego, Który sprawia, że słońce świeci.Ponadto nie mówi o naturze słońca, ponieważ człowiek nie potrzebuje jej poznania, lecz mówi o obowiązkach słońca, które jest osią porządku ustalonego przez kunszt Wszechwładnego, centrum porządku ustalonego przez Jego moc stwórczą, a także czółenkiem tkackim harmonii i porządku kunsztu Wszechwładnego, które ukazują się we wszystkich rzeczach, jakie Przedwieczny i Zapisujący tka z wątków dnia i nocy.
Możesz porównać z tymi słowami Koranu inne jego słowa, a zobaczysz, że choć są one prostymi i zwyczajnymi słowami, to każde z nich może służyć jako klucz do skarbców pełnych subtelnych znaczeń.
To styl Koranu, który przeważnie jest wzniosły i olśniewający, tak jak opisano to powyżej, sprawił, że urzeczeni przez jedno zdanie Beduini padali przed nim na twarz, choć nie byli muzułmanami. Pewien Beduin pokłonił się do ziemi, kiedy usłyszał zdanie:
فَاصْدَعْ بِمَا تُؤْمَرُ
[21] ,
a kiedy zapytano go: "Czyżbyś został muzułmaninem?", odpowiedział: "Nie. Pokłoniłem się przed elokwencją tych słów".
Punkt Czwarty
Cudowna elokwencja widoczna jest również w sformułowaniach Koranu, to jest w słowach, jakie są w nim użyte.Jak Koran jest nadzwyczaj elokwentny pod względem stylu jego cudownej wystawy, tak również w jego sformułowaniach widoczna jest prawdziwie płynna elokwencja. Jasnym dowodem istnienia elokwencji tego rodzaju jest fakt, że czytanie Koranu nie nudzi ani też nie powoduje zmęczenia, podczas gdy świadectwo najbardziej olśniewających uczonych w dziedzinie retoryki w rozstrzygający sposób dowodzi mądrości owej elokwencji.
Tak, Koran nie wywołuje znużenia, lecz zaiste, sprawia przyjemność, nawet jeśli jego słowa powtarza się tysiąc razy. Nie jest uciążliwym dla pamięci małego, przeciętnego dziecka; dzieci z łatwością uczą się Koranu na pamięć. Nie jest nieprzyjemny dla ucha ciężko chorego, któremu najmniejsze słowo sprawia ból; zaiste, jest dla niego łagodny. Jest jak sorbet dla podniebienia tego, który znajduje się w agonii. Recytacja Koranu daje uchu i umysłowi człowieka taką przyjemność, jaką woda ze źródła Zamzam daje jego ustom i podniebieniu. Powód
tego, że Koran nie wywołuje znużenia, a także dowód zawartej w nim mądrości, jest następujący:
Koran jest pożywieniem i zaopatrzeniem dla serca, siłą i zdrowiem dla umysłu, wodą i światłem dla ducha, zaś lekarstwem i remedium dla duszy.Każdego dnia jemy chleb, lecz to nas nie męczy, jednakże gdybyśmy każdego dnia jedli najbardziej wyborne owoce, wywołałoby to uczucie nudy.Oznacza to, że Koran nie wywołuje znużenia, a zachowuje świeżość i pozostaje przyjemnym dla ucha, jakby zachowywał wieczną młodość, dzięki temu, że jest prawdą, dzięki jego prawdomówności i cudownej elokwencji.Nawet jeden z przywódców Kurajszytów, biegły mówca, który został wysłany przez bałwochwalców, by posłuchał Koranu, powiedział im po powrocie: "W tych słowach jest taka słodycz i taka świeżość, że nie przypominają one słów ludzi. Znam poetów i wróżbitów; ich słowa nie przypominają tych słów. Najlepsze, co możemy zrobić, to wprowadzić w błąd naszych zwolenników i powiedzieć im, że to są czary"[22]. Zatem nawet najbardziej zatwardziali wrogowie Wszechmądrego Koranu byli zdumieni jego elokwencją.
Objaśnianie źródeł elokwencji wersetów, słów i zdań Wszechmądrego Koranu trwałoby bardzo długo, zatem poprzestaniemy na krótkim wyjaśnieniu i za pomocą przykładu ukażemy potoczystość i elokwencję, jakich nabywa jedno zdanie dzięki układowi liter, a także ukażemy jeden z blasków cudowności, jaki bije z owego układu liter. Weźmy za przykład werset:
ثُمَّ اَنْزَلَ عَلَيْكُمْ مِنْ بَعْدِ الْغَمِّ اَمَنَةً نُعَاسًا يَغْشٰى طَٓائِفَةً مِنْكُمْ
[23]
W wersecie tym występują wszystkie litery alfabetu arabskiego. Jednak, spójrz - choć są w nim obecne wszystkie kategorie liter emfatycznych, nie zakłóciło to gładkości stylu, lecz zaiste, przydało mu lśniącej, dźwięcznej, zgodnej i elokwentnej melodii, wydobywającej się z rozmaitych strun. Ponadto starannie odnotuj następujący błysk elokwencji:
Spośród wszystkich liter alfabetu alifi ja,które są najlżejsze i wymieniają się nawzajem miejscami, jakby były siostrami, powtarzają się w owym wersecie po dwadzieścia jeden razy. Jako że mimi nun{(*): Tanłin (znak diakrytyczny oznaczający końcówkę -an, -un lub -in.) również traktujemy jako nun.} również są siostrami i zamieniają się miejscami, każda z nich powtarza się trzydzieści trzy razy. Jako że ص س ش sin, szini sadsą rodzeństwem
pod względem artykulacji, cech i dźwięku, każda z nich jest wymieniona trzy razy. Choć ع غ 'ajni ghajnsą rodzeństwem, jako że ع 'ajnjest lżejsze, występuje sześć razy, podczas gdy cięższe غ ghajnpołowę tego, to jest trzy razy. Jako że ط ظ ذ ز zej, zal, zai ta(emfatyczne) są rodzeństwem, jeśli chodzi o artykulację, cechy i dźwięk, każda z nich występuje po dwa razy. Jeśli chodzi o لا lam i alif, które łączą się w słowie lub sylabie la, to ل lam wymieniona jest czterdzieści dwa razy, a udział alif, która występuje dwadzieścia jeden razy, jest o połowę mniejszy. Jako że hamza i ha są rodzeństwem, jeśli chodzi o artykulację, hamza występuje trzynaście razy, {(*): Wymawiana i niewymawiana hamza występuje w sumie dwadzieścia pięć razy, to jest o trzy razy więcej niż jej niema siostra alif.} a będąca nieco lżejszą ha - czternaście razy. Rodzeństwem są również ك ، ف ، ق kaf, fa i qaf; jako że nad qaf zapisujemy jedną kropkę więcej niż nad fa, ق qaf występuje w owym wersecie dziesięć razy, ف fa - dziewięć, ك kaf - dziewięć, ب ba - dziewięć, a ت ta, jako że jest trzecią literą alfabetu - dwanaście razy. ر Ra jest siostrą lam, lecz jeśli chodzi o wartość liczbową, w przypadku ر ra jest to dwieście, w przypadku ل lam - trzydzieści, zatem sześć razy mniej, a jako że ر ra dubluje się przy wymawianiu, staje się twarde i jest wymienione w omawianym wersecie jedynie sześć razy. Ponieważ ض ، ث ، ح ، خ dad, sa, ha (twarde) i cha (gardłowe) są emfatyczne, a w połączeniu z innymi literami zyskują dodatkowe właściwości, każda z nich występuje jedynie raz. Jako że و łał jest lżejsze niż ha i hamza, a cięższe niż ja i alif, występuje siedemnaście razy - cztery razy więcej niż ciężka hamza, a cztery razy mniej niż lekkie alif.
Zatem ów nadzwyczajny układ liter we fragmencie, o którym tu wspominamy, a także ukryte powiązania między nimi, ich piękny porządek oraz finezyjna, delikatna harmonia i systematyczność ukazują z jasnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery, że takie ułożenie owych liter wykracza poza granice ludzkiej myśli. Co tyczy się przypadku lub zbiegu okoliczności, jest niemożliwością, by miał on ingerować w ów układ. Jak zdumiewające i cudowne porządek i systematyczność w układzie owych liter prowadzą do potoczystości i elokwencji słów, tak możliwe, że istnieje również wiele innych, ukrytych przykładów mądrości. Skoro tak uporządkowane zostały litery, to oko zauważy ukryty porządek i świetlistą harmonię również w słowach, zdaniach i znaczeniach,
a następnie oznajmi: "Oto, czego zechciał Bóg!" (ar. ma sza'a-llah),zaś rozum pojmie ów porządek i wykrzyknie: "Błogosławiony niech będzie Bóg!" (ar. baraka-llah).
Punkt Piąty
Koran jest niezrównany, jeśli chodzi o doskonałość stylu, to jest o wyższość nad innymi księgami, zwięzłość i wspaniałość.Jak jego elokwencja przejawia się w składni, sformułowaniach i znaczeniach, a unikalność w stylu jego języka, tak w stylu jego cudownej wystawy również widoczne są wyższość nad innymi księgami i doskonałość. Zaiste, najwyższe poziomy wszystkich kategorii i stopni mowy i przesłania (takich, jak zachęcanie i odstraszanie, wychwalanie i krytyka, ukazanie i przewodnictwo, objaśnienie i zmuszenie do milczenia poprzez argumenty) znajdziemy na cudownej wystawie Koranu.
Do niezliczonych przykładów zachęty i ponaglenia cudownego stylu wystawy Koranu należy ten użyty w surze:
هَلْ اَتٰى عَلَى الْاِنْسَانِ
[24]; {(*): W tym miejscu styl Koranu przyodziewa się w znaczenie tej sury.} ów przykład jest słodki jak woda ze źródła Al-Kałsar i delikatny niczym suknia hurysy, a jego słowa płyną niczym woda ze źródła Salsabil.
Do niezliczonych przykładów odstraszania i gróźb należy początek sury:
هَلْ اَتٰيكَ حَد۪يثُ الْغَاشِيَةِ
[25] Cudowny styl wystawy tego fragmentu Koranu wywiera taki efekt, jakby sprawiał, że w uszach ludzi zbłądzenia zaczyna wrzeć woda, jakby rozpalał ogień w ich mózgach, jakby owoce piekielnego drzewa Az-Zaqqum parzyły ich podniebienia, jakby samo Piekło atakowało ich twarze, jakby gorzkie i cierniste drzewa wyrastały w ich żołądkach. Jest tak, jakby samo Piekło było urzędnikiem, któremu ktoś powierzył zadawanie mąk i tortur, zaś jego gotowanie się ze wściekłości, na które wskazują słowa:
تَكَادُ تَمَيَّزُ مِنَ الْغَيْظِ
[26]
z całą pewnością ukazuje, jak straszliwe groźby Koran kieruje pod adresem owych ludzi.
Jednym z tysięcy przykładów wychwalania jest styl cudownej wystawy Koranu użyty w pięciu surach zaczynających się od wyrażenia Al-hamdu li-llah, {(*): Owa fraza stanowi aluzję do kwestii, jaką omawiają te sury.} który jest olśniewający jak słońce, upiększony niby gwiazdy, dostojny jak niebiosa i ziemia, przemiły niby aniołowie, litościwy niby czułość matek wobec młodych na tym świecie, a piękny niczym Raj w życiu ostatecznym.
Spośród tysięcy przykładów krytyki i powściągania wymieńmy werset:
اَيُحِبُّ اَحَدُكُمْ اَنْ يَاْكُلَ لَحْمَ اَخ۪يهِ مَيْتًا
[27], w którym Koran sześć razy krytykuje tych, którzy dopuszczają się obmawiania i sześć razy odwodzi człowieka od owego czynu, a to w następujący sposób:
Jak wiadomo, hamzana początku wersetu ma znaczenie pytające, a owo znaczenie niby woda wsiąka we wszystkie słowa wersetu. Zatem owa hamzana początku sprawia, że werset pyta: "Czyż w ogóle nie posiadasz rozumu, który jest siedzibą pytań i odpowiedzi, że nie pojmujesz, jak szpetnym jest ów postępek?"
Po drugie, poprzez słowo يُحِبُّ chciałbyKoran pyta: "Czyż twe serce, które jest siedzibą miłości i nienawiści, jest tak zepsute, że miłuje to, co najbardziej nikczemne?"
Po trzecie, poprzez słowa اَحَدُكُمْ któryś z wasKoran pyta: "Cóż się stało z waszym życiem społecznym i z waszą cywilizacją, która czerpie witalność ze wspólnoty, że uznaje ona za mile widziany czyn, który jest trucizną dla waszego życia?"
Po czwarte, poprzez słowa اَنْ يَاْكُلَ لَحْمَ jeść ciałoKoran pyta: "Cóż się stało z twoim człowieczeństwem, że rozdzierasz ciało swojego przyjaciela, jakbyś był dziką bestią?"
Po piąte, poprzez słowo اَخ۪يهِ swego brataKoran pyta: "Czyż nie ma w tobie żadnej litości i współczucia, że rozdzierasz zębami ciało tego, który pod tak wieloma względami był twoim bratem? Czyż nie ma w tobie żadnego rozsądku, że jak szaleniec gryziesz własne ręce?"
Po szóste, poprzez słowo مَيْتًا kiedy on umarłKoran pyta: "Gdzie twoje sumienie? Czyż twa natura jest tak zepsuta, że jedząc mięso twego brata, który powinien być dla ciebie najbardziej szanowaną osobą, dopuszczasz się względem niego tego, co najbardziej odpychające?"
Oznacza to, że obmawianie jest krytykowane i pogardzane przez rozsądek, serce, człowieczeństwo, sumienie, naturę człowieka, a także solidarność społeczną i narodową. Zatem spójrz, jak ów werset powstrzymuje człowieka przed tą zbrodnią poprzez sześć zwięźle wyrażonych poziomów, poprzez sześć cudownych stopni!
Spośród tysięcy przykładów dowodu i unaocznienia wymieńmy werset:
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا اِنَّ ذٰلِكَ لَمُحْيِى الْمَوْتٰى وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
Cudowna wystawa Koranu odpędza wszelkie wątpliwości i udowadnia Zmartwychwstanie w taki sposób, że nie mogłoby ono zostać ukazane z większą jasnością. Koran mówi, że - jak zostało to udowodnione i objaśnione w Prawdzie Dziewiątej Słowa Dziesiątego i w Błysku Piątym Słowa Dwudziestego Drugiego - każdej wiosny na budzącej się do życia ziemi pojawiają się przykłady Zmartwychwstania, pojawiają się na trzysta tysięcy różnych sposobów, w najwyższym porządku i z zachowaniem rozróżnienia między nimi (mimo tego, że są one przemieszane, pozornie pozostając w całkowitym nieładzie), co ukazuje obserwatorowi spośród ludzi fakt, że dla Tego, Który tego dokonuje, Zmartwychwstanie nie będzie żadną trudnością. Ponadto, jako że zapisanie trzystu tysięcy gatunków piórem Bożej mocy na karcie, jaką jest ziemia, bez żadnego błędu ani pomyłki, zapisanie ich wszystkich razem i w taki sposób, że przenikają się nawzajem, jest pieczęcią Tego, Który jest Jedynym w Swej jedności, ukazuje ono Zmartwychwstanie jako wydarzenie tak łatwe i tak niewątpliwe jak wschody i zachody słońca. Koran ukazuje ową prawdę, o której szczegółowo wspomina wiele innych sur, poprzez swój styl, opisując ją poprzez słowo كَيْفَ jak.
Innym przykładem jest sura: قٓ وَ الْقُرْاٰنِ الْمَج۪يدِ [28], w której Koran udowadnia prawdziwość Zmartwychwstania w stylu tak olśniewającym, delikatnym, słodkim i wzniosłym, że przekonuje o jego prawdziwości z pewnością równą tej, z jaką jesteśmy przekonani o nadejściu wiosny. Spójrz: w odpowiedzi niewiernym, którzy zaprzeczali zmartwychwstaniu z rozłożonych kości, mówiąc: "To zadziwiające! Nie może być!", zarządzenie Koranu mówi:
اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا وَ زَيَّنَّاهَا وَمَا لَهَا مِنْ فُرُوجٍ
[62]
Tak, styl cudownej wystawy Koranu płynie jak woda i lśni jak gwiazdy. Jest niby daktyle, które są zarówno zaopatrzeniem, jak też źródłem przyjemności i rozkoszy dla serca.
W wersetach, które są jednym z najbardziej subtelnych przykładów ukazania i unaocznienia prawdy, Koran mówi:
يٰسٓ ٭ وَالْقُرْاٰنِ الْحَك۪يمِ ٭ اِنَّكَ لَمِنَ الْمُرْسَل۪ينَ
[29]
to jest:"Przysięgam na Wszechmądry Koran, że ty, Muhammadzie, jesteś jednym z Posłańców Boga".Owa przysięga wskazuje na to, iż dowód posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest tak pewny i tak prawdziwy, a wiarygodność posłannictwa jest tak godna najwyższego szacunku, że aż przysięga to Bóg. Wskazując na to, owe wersety mówią:"Jesteś Posłańcem Boga, jako że w swym ręku masz Koran, zaś Koran jest prawdą i słowem Tego, Który jest Prawdą, ponieważ zawiera prawdziwą mądrość i jest na nim odciśnięta pieczęć cudowności".
A oto inny z owych zwięzłych i cudownych przykładów dowodu i unaocznienia:
قَالَ مَنْ يُحْيِى الْعِظَامَ وَهِىَ رَم۪يمٌ ٭ قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ وَهُوَ بِكُلِّ خَلْقٍ عَل۪يمٌ
[13]
Oznacza to, że kiedy człowiek pyta:"Któż ożywi spróchniałe kości?", powiedz: "Ktokolwiek stworzył je po raz pierwszy i dał im życie, ten je ożywi".Jak zostało to przedstawione w Prawdzie Dziewiątej Słowa Dziesiątego, jeśli ktoś w ciągu jednego dnia, na twoich oczach zbiera wielką armię, a ktoś inny mówi: "Ten człowiek poprzez jeden sygnał trąbki zbierze wszystkich żołnierzy batalionu, jacy odeszli do cywila, a ów batalion ponownie ustawi się w odpowiednim szyku", ty zaś, o człowieku, odpowiesz: "Nie wierzę w to!", sam możesz zobaczyć, jaką głupotą i jakim zaprzaństwem będą twoje słowa.
Dokładnie w ten sam sposób Wszechmocny i Wszechwiedzący poprzez rozkaz: "Bądź!" - i to się stajewerbuje i łączy na nowo w doskonałym porządku i równowadze, jakie są wynikiem mądrości, cząsteczki i subtelne zdolności ciał zwierząt (z których każde przypomina batalion), a także innych istot żywych, stwarzając każdego stulecia, a nawet każdej wiosny wszystkie setki tysięcy gatunków istot żywych (a każdy z owych gatunków jest jak wielka armia) na obliczu ziemi. Czyż można zatem pytać, jak może On na jeden dźwięk trąby anioła Israfila (niech będzie z nim pokój) zgromadzić podstawowe części i cząsteczki przypominającego batalion ciała, które doskonale znają się nawzajem, i uporządkować je? Czyż można uważać to za nieprawdopodobne? Wiedz, że uważanie Zmartwychwstania za nieprawdopodobne jest bezmyślną głupotą!
Jeśli chodzi o przewodnictwo, cudowny styl wystawy Koranu jest tak wzruszający i delikatny, tak dobrze znany i łagodny, że wypełnia on duszę zapałem, serce zachwytem, umysł zaciekawieniem, a oczy łzami. Wśród tysięcy przykładów znajduje się werset:
ثُمَّ قَسَتْ قُلُوبُكُمْ مِنْ بَعْدِ ذٰلِكَ فَهِىَ كَالْحِجَارَةِ اَوْ اَشَدُّ قَسْوَةً
[44]
Jak zostało to udowodnione i objaśnione w omówieniu trzeciego z wersetów przytoczonych w Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego, ów werset mówi Dzieciom Izraela:"Cóż to się z wami stało, że choć w obliczu cudu laski Mojżesza twarda skala wylewała łzy z dwunastu podobnych oczom źródeł, wy pozostajecie obojętni wobec wszystkich jego cudów, wasze oczy są suche i nie ma w nich łez, zaś wasze serca są twarde i nie ma w nich zapału?"Ponieważ owo znaczenie dotyczące przewodnictwa zostało objaśnione w Słowie Dwudziestym, odsyłamy cię do owego Słowa, zaś w tym miejscu przerwiemy omawianie tego tematu.
Spośród tysięcy przykładów objaśniania i przytaczania argumentów zmuszających do milczenia, rozważ jedynie dwa poniższe przykłady:
وَاِنْ كُنْتُمْ ف۪ى رَيْبٍ مِمَّا نَزَّلْنَا عَلٰى عَبْدِنَا فَاْتُوا بِسُورَةٍ مِنْ مِثْلِه۪ وَادْعُوا شُهَدَٓاءَكُمْ مِنْ دُونِ اللّٰهِ اِنْ كُنتُمْ صَادِق۪ينَ
[30]
Oznacza to:"Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, wezwijcie całą waszą starszyznę i wszystkich waszych zwolenników, by wspomagali was i świadczyli na waszą korzyść, a następnie ułóżcie coś podobnego do jednej, jedynej sury".Ponieważ owa kwestia została objaśniona i udowodniona w dziele Iszarat al-I'dżaz,w tym miejscu wskażemy jedynie na jej zwięzłe streszczenie, które wygląda następująco:
Koran, owa Księga cudownej wystawy, mówi:"O, ludzie i dżinny! Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że Koran jest słowem Boga, jeśli wyobrażacie sobie, że jest on słowem człowieka - podejdźcie i spójrzcie, oto on! Przynieście księgę podobną Koranowi pochodzącą od kogoś niepiśmiennego, kto nie umie czytać ni pisać jak Muhammad, którego nazwaliście Al-'Amin! Jeśli nie potraficie tego dokonać, nie ma potrzeby, by ów człowiek był niewykształconym, niech będzie sławnym człowiekiem spośród literatów i uczonych! Jeśli i tego nie jesteście w stanie uczynić, w porządku, niech nie dokona tego na własną rękę, lecz zbierzcie najpiękniejsze dzieła wszystkich
waszych krasomówców i ludzi elokwentnych, zaiste, wszystkich literackich geniuszów przeszłościi przyszłości, i niech wspierają was wszystkie wasze bóstwa! Pracujcie ze wszystkich sił, aby stworzyć coś na podobieństwo tego Koranu, zaś jeśli i tego nie potraficie uczynić, pozostawmy prawdy Koranu i liczne aspekty jego niemożliwej do naśladowania cudowności, stwórzcie dzieło, które będzie mu równe choćby pod względem elokwencji jego stylu!"
Poprzez zmuszające do milczenia słowa:
فَاْتُوا بِعَشْرِ سُوَرٍ مِثْلِه۪ مُفْتَرَيَاتٍ
Koran mówi:"Dalejże! Nie żądam od was czegoś, co będzie prawdziwe co do znaczenia; niechże będą to zmyślenia, kłamstwa i nieprawdziwe opowieści. Nie będziecie w stanie tego uczynić, zatem niech nie będą tak długie, jak cały Koran; przynieście tylko dziesięć sur jemu podobnych. Również tego nie będziecie w stanie uczynić, zatem przynieście jedną, jedyną surę. To również będzie dla was za wiele, dobrze więc, niech będzie to odpowiednik jednej krótkiej sury. Również tego nie będziecie w stanie uczynić, choć tak bardzo tego potrzebujecie, jako że stworzenie czegoś, co przypomina choćby jedną krótką surę Koranu, ocaliłoby wasz honor i szacunek, waszą godność i religię, dumę i honor waszego klanu, wasze życie i wasz majątek, wasze życie na tym świecie i w świecie, który dopiero nadejdzie. W przeciwnym razie na tym świecie zostaniecie poniżeni, pozbawieni honoru, godności, religii i dumy, a wasze życie i wasz majątek zostaną zniszczone i przepadną, zaś w życiu ostatecznym, jak wskazuje na to werset:
فَاتَّقُوا النَّارَ الَّت۪ى وَقُودُهَا النَّاسُ وَ الْحِجَارَةُ
[31],zostaniecie skazani na niekończące się uwięzienie w Piekle i będziecie paliwem dla jego Ognia, wy i wasze bożki! Skoro potrzeba, w jakiej pozostajecie, jest tak wielka, skoro pojęliście osiem stopni waszej bezsilności, możecie być po ośmiokroć pewni tego, że Koran jest cudem, zatem albo uwierzcie w niego, albo milczcie - i idźcie prosto do Piekła!"
Spójrz na sposób, w jaki Koran zmusza niewiernych do tego, by uznali jego argumenty poprzez tę kategorię jego stylu, która zmusza do milczenia (co z kolei jest częścią objaśniania), mówiąc:
لَيْسَ بَعْدَ بَيَانِ الْقُرْاٰنِ بَيَانٌ
"Nie ma stylu przedstawienia danej
kwestii lepszego niż styl Koranu!"Zaiste, po objaśnieniu Koranu nie ma już potrzeby żadnego innego objaśnienia.
A oto drugi przykład:
فَذَكِّرْ فَمَٓا اَنْتَ بِنِعْمَتِ رَبِّكَ بِكَاهِنٍ وَلَا مَجْنُونٍ ٭ اَمْ يَقُولُونَ شَاعِرٌ نَتَرَبَّصُ بِه۪ رَيْبَ الْمَنُونِ ٭ قُلْ تَرَبَّصُوا فَاِنّ۪ى مَعَكُمْ مِنَ الْمُتَرَبِّص۪ينَ ٭ اَمْ تَاْمُرُهُمْ اَحْلَامُهُمْ بِهٰذَٓا اَمْ هُمْ قَوْمٌ طَاغُونَ ٭ اَمْ يَقُولُونَ تَقَوَّلَهُ بَلْ لَا يُؤْمِنُونَ ٭ فَلْيَاْتُوا بِحَد۪يثٍ مِثْلِه۪ٓ اِنْ كَانُوا صَادِق۪ينَ ٭ اَمْ خُلِقُوا مِنْ غَيْرِ شَيْءٍ اَمْ هُمُ الْخَالِقُونَ ٭ اَمْ خَلَقُوا السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ بَلْ لَا يُوقِنُونَ ٭ اَمْ عِنْدَهُمْ خَزَٓائِنُ رَبِّكَ اَمْ هُمُ الْمُصَيْطِرُونَ ٭ اَمْ لَهُمْ سُلَّمٌ يَسْتَمِعُونَ ف۪يهِ فَلْيَاْتِ مُسْتَمِعُهُمْ بِسُلْطَانٍ مُب۪ينٍ ٭ اَمْ لَهُ الْبَنَاتُ وَلَكُمُ الْبَنُونَ ٭ اَمْ تَسْئَلُهُمْ اَجْرًا فَهُمْ مِنْ مَغْرَمٍ مُثْقَلُونَ ٭ اَمْ عِنْدَهُمُ الْغَيْبُ فَهُمْ يَكْتُبُونَ ٭ اَمْ يُر۪يدُونَ كَيْدًا فَالَّذ۪ينَ كَفَرُوا هُمُ الْمَك۪يدُونَ ٭ اَمْ لَهُمْ اِلٰهٌ غَيْرُ اللّٰهِ سُبْحَانَ اللّٰهِ عَمَّا يُشْرِكُونَ
[32]
W tym miejscu objaśnimy jedną z tysięcy prawd owych wersetów jako kolejny przykład uciszania poprzez argumenty, który jest następujący:
Poprzez powtarzające się słowo اَمْ - اَمْ czyKoran zmusza do milczenia każdą z grup ludzi zbłądzenia, zadając pytanie retoryczne mające piętnaście stanowiących serię stopni, które wyraża zaskoczenie i sprawia, że wysychają wszystkie źródła ich wątpliwości, a także zamyka wszystkie szpary Szatana, przez które zwątpienie mogłoby znaleźć dla siebie drogę lub w których mogłoby się ukryć, nie pozostawiając żadnej z nich. Koran rozdziera wszystkie zasłony zbłądzenia, pod którymi zwątpienie mogłoby pełznąć lub przyczaić się, nie pozostawiając żadnej z nich. Rozbija kłamstwa ludzi zbłądzenia, nie pozostawiając żadnego z nich. W każdym z przytoczonych zdań albo burzy - za pomocą krótkiej frazy - to, co stanowi
istotę bluźnierczych idei jednej z owych grup, albo ukazuje oczywistość fałszu owych idei, zmuszając niewiernych do milczenia, albo też czyni zwięzłą wzmiankę o innych wersetach, w których owe idee zostały obalone szczegółowo, krok po kroku. I na przykład zdanie pierwsze czyni aluzję do wersetu:
وَمَا عَلَّمْنَاهُ الشِّعْرَ وَمَا يَنْبَغ۪ى لَهُ
[32], podczas gdy zdanie piętnaste wskazuje na werset:
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63].
Sam możesz dokonać dalszych porównań poprzez przykłady dotyczące innych zdań.
Na początku przytoczonego fragmentu Koran mówi: "Obwieszczaj (Muhammadzie) zarządzenie Boga! Nie jesteś wróżbitą, jako że słowa wróżbitów są pogmatwane i są jedynie przypuszczeniem, podczas gdy twoje słowa są prawdziwe i pewne. Nie jesteś również szalony, a o tym, że jesteś przy zdrowych zmysłach, zaświadczają nawet twoi wrogowie".
اَمْ يَقُولُونَ شَاعِرٌ نَتَرَبَّصُ بِه۪ رَيْبَ الْمَنُونِ
"Czyż oni nazywają cię poetą, jak pozbawieni rozumu, prości ludzie spośród niewiernych? Czyż chcą czekać, aż zginiesz i przepadniesz? Powiedz: 'Czekajcie, a ja będę czekał wraz z wami!' Twoje rozległe i olśniewające prawdy są wolne od wymysłów poetów i nie zależą od wytworów ich fantazji".
اَمْ تَاْمُرُهُمْ اَحْلَامُهُمْ بِهٰذَا
"Czy też, jak nierozsądni filozofowie, polegający na własnym rozumie, powstrzymują się oni od pójścia za tobą, mówiąc: 'Wystarczy nam nasz rozum'? Jednak rozum nakazuje, by pójść za tobą, ponieważ wszystko, co mówisz, jest rozsądne, a rozum nie jest w stanie samodzielnie dotrzeć do owych prawd".
اَمْ هُمْ قَوْمٌ طَاغُونَ
"Czy też powodem ich zaprzaństwa jest to, że nie chcą oni poddać się Wszechmocnemu Bogu, będąc podobnymi nikczemnym tyranom? Jednak dobrze wiadomo, jaki koniec spotkał Faraona i Nimroda, którzy byli przywódcami zadufanych w sobie prześladowców".
اَمْ يَقُولُونَ تَقَوَّلَهُ بَلْ لَا يُؤْمِنُونَ
"Czy też niczym pozbawieni sumienia hipokryci oskarżają cię, mówiąc: 'To ty sam sporządziłeś Koran'? Jednak aż do tej pory oni sami znali cię
jako tego, który jest najbardziej prawdomówny wśród ludzi i sami nazwali cię Muhammad Al-'Amin. To znaczy, że nie mają zamiaru uwierzyć. W przeciwnym razie pozwólmy im, by znaleźli wśród dzieł człowieka cokolwiek, co jest choć trochę podobne do Koranu".
اَمْ خُلِقُوا مِنْ غَيْرِ شَيْءٍ
"Czy też są oni niczym głoszący niedorzeczności filozofowie, którzy wierzą w to, że wszechświat nie ma żadnego celu i został stworzony nadaremno, którzy przypuszczają, że za stworzeniem ich samych nie stoi żaden cel, żadna mądrość, żaden zamysł ani żaden Stwórca? Czy stali się ślepi, że nie widzą, iż wszechświat od dołu do góry jest upiększony przykładami mądrości i wydaje owoce swych celów, a jego istoty od cząsteczek do słońc są obarczone obowiązkami i podlegają Bożym rozkazom?"
اَمْ هُمُ الْخَالِقُونَ
"Czy też wyobrażają sobie oni niczym podobni Faraonom materialiści, że 'sami siebie powołali do istnienia, sami siebie odżywiają i sami stwarzają wszystko, czego potrzebują', by tylko powstrzymać się przed uwierzeniem w Boga i oddawaniem Mu czci? Oznacza to, że uważają oni samych siebie za stwórców, tymczasem Stwórca jednej rzeczy musi być również Stwórcą wszystkiego. Oznacza to, że ich duma i pycha uczyniły ich tak całkowicie głupimi, że wyobrażają sobie oni, iż ten, kto jest całkowicie bezsilny, kto może zostać pokonany nawet przez muchę bądź bakterię, jest Tym, do Którego należy wszechmoc. Jako że aż do tego stopnia wyrzekli się oni zarówno rozumu, jak i człowieczeństwa, jako że upadli niżej od zwierząt, a nawet od istot nieożywionych, nie smuć się ich zaprzaństwem. Uważaj ich za rodzaj szkodników lub nieczystości! Nie zwracaj na nich uwagi i nie przydawaj im żadnego znaczenia!"
اَمْ خَلَقُوا السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ بَلْ لَا يُوقِنُونَ
"Czy też jak bezmyślni, zagubieni heretycy spośród filozofów, którzy zaprzeczają wszystkim atrybutom Boga lub w ogóle istnieniu Stwórcy, oni również zaprzeczają istnieniu Boga, by tylko nie zważać na Koran? Wobec tego niech zaprzeczą również istnieniu niebios i ziemi albo niech powiedzą: 'To my je stworzyliśmy!'. Niech ze szczętem stracą rozum, niech staną się mówiącymi, oszalałymi bredniami szaleństwa, jako że w niebiosach jest tyle dowodów Bożej jedności (tych, które widać, i tych, które są recytowane), ile jest gwiazd, a na ziemi jest ich tyle, ile jest kwiatów. Oznacza to, że intencją tych ludzi nie jest zdobywanie wiedzy, co
do której nie ma wątpliwości, ani też dotarcie do prawdy. W przeciwnym razie jak mogliby przypuszczać, że nie istnieje Ten, Który spisał księgę wszechświata, której jedna litera mieści w sobie całą inną księgę, choć wiedzą, że litera nie może istnieć bez tego, kto ją zapisał?"
اَمْ عِنْدَهُمْ خَزَٓائِنُ رَبِّكَ
"Czyż niczym pewna grupa filozofów zbłądzenia, która zaprzecza zdolności wyboru Wszechmocnego Boga, lub też jak bramini, zaprzeczają oni istnieniu źródła, z którego pochodzi proroctwo, by nie uwierzyć, że jesteś Posłańcem Boga? Wobec tego niech zaprzeczą wszystkim śladom mądrości i zamysłu, całemu porządkowi i wszystkim owocom, jakie są widoczne we wszystkich istotach, a ukazują wolę Boga i Jego wybór, niech zaprzeczą wszystkim dziełom Jego miłosierdzia i Jego łaski, niech zaprzeczą cudom wszystkich proroków, lub też niech powiedzą: 'Wszystkie skarbce wszystkich darów, jakie są zsyłane stworzeniom, do nas należą i my je kontrolujemy'. Niech udowodnią, że nie są warci tego, by się do nich zwracać! Niech nie zasmuca cię ich zaprzaństwo! Powiedz: 'Wiele jest bezrozumnych zwierząt Boga!'"
اَمْ هُمُ الْمُصَيْطِرُونَ
"Czy też, niczym zadufani w sobie mu'tazylici, którzy wierzą w panowanie rozumu, wyobrażają sobie oni, że są rywalami Stwórcy i nadzorcami Jego dzieł; czy chcą być odpowiedzialnymi za to, co jest domeną Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała? Strzeż się, byś ty również nie został zwiedziony, byś nie stracił głowy! Nic nie może pochodzić od zaprzaństwa egocentrycznych ludzi, takich jak oni!"
اَمْ لَهُمْ سُلَّمٌ يَسْتَمِعُونَ ف۪يهِ فَلْيَاْتِ مُسْتَمِعُهُمْ بِسُلْطَانٍ مُب۪ينٍ
"Czy też, niczym spirytyści i fałszywi wróżbici, podążają oni za Szatanem i jego poplecznikami spośród dżinnów, sądząc, że oto znaleźli inną drogę do świata tego, co niewidzialne? Wobec tego, czyż mają drabinę, po której mogą wstąpić do niebios i stanąć blisko podsłuchujących szatanów? Czy wyobrażają sobie, że mogą zadać kłam wieściom, które ty przyniosłeś z nieba? Zaprzaństwa takich szarlatanów są warte tyle, co nic!"
اَمْ لَهُ الْبَنَاتُ وَلَكُمُ الْبَنُونَ
"Czy też, jak filozofowie spośród politeistów, którzy przypisują Bogu towarzyszy ukrytych pod nazwą 'demiurgów' czy też 'mistrzów
gatunku', jak sabejczycy , którzy przypisują boską naturę gwiazdom i aniołom, tak ci ludzie przypisują potomstwo Wszechmocnemu Bogu? Czy jak heretycy i ludzie zbłądzenia przypisują Mu syna, co jest sprzeczne z koniecznością istnienia, jednością i wiecznością Jedynego, Który jest Przedwieczny i ponad wszelką potrzebę, Który istnieje Sam z Siebie? Czy owemu potomstwu przypisują płeć żeńską, co jest sprzeczne z czcią, jaką aniołowie oddają Bogu, z ich czystością i ich postacią? Czy przypuszczają, że aniołowie są pośrednikami między nimi a Bogiem, by nie postępować za tobą? Następujące po sobie pokolenia służą rozmnażaniu się, wzajemnemu wspieraniu, przetrwaniu i życiu stworzeń takich jak człowiek, który jest zależny od innych, efemeryczny, który potrzebuje trwania innych gatunków, który jest cielesny i zdolny do rozmnażania się, który jest bezsilny i potrzebuje dziedzica, by ten mu pomagał. Zatem przypisywanie potomstwa - a w dodatku potomstwa rodzaju żeńskiego, którego owi bezsilni, zależni od innych, nędzni mężczyźni sami nie lubią i w swej aroganckiej dumie nie są w stanie uznać go za równe sobie - Temu, Któremu należy się wszelka chwała, Którego istnienie jest niezbędne, Który trwa od przedwieczności aż po wieczność, Który w Swej istocie Daleki jest od cielesności i Wyniosły ponad nią, Którego wszechmoc jest nieskończenie wyniosła ponad wszelkie słabości, zaiste jest takim majaczeniem, takimi bredniami szaleńca, że kłamstwo i zaprzaństwo nędzników, którzy podpisują się pod taką koncepcją jest warte tyle, co nic. Nie wolno ci dać się zwieść. Nie zważaj na owe absurdy, które są dziełem roztrzepanego umysłu, na owe deliryczne brednie obłąkanego szaleńca!"
اَمْ تَسْاَلُهُمْ اَجْرًا فَهُمْ مِنْ مَغْرَمٍ مُثْقَلُونَ
"Czy też, jak buntowniczy i zadufani w sobie czciciele tego świata, których nawykami stały się chciwość i skąpstwo, ci ludzie uważają to, co im proponujesz, za uciążliwe, by tylko uciec od ciebie? Czyż nie wiedzą, że zapłaty i wynagrodzenia poszukujesz jedynie u Boga? Czyż jest ciężarem oddanie biednemu jednej czterdziestej części majątku, jaki dał im Wszechmocny Bóg, lub nawet części owej jednej czterdziestej, w wyniku czego człowiek zarówno otrzymuje dostatek, jak i zostaje uratowany przed zawiścią i przekleństwami biedaka? Czyż uważają nakaz dawania jałmużny za uciążliwy i to powstrzymuje ich przed przyjęciem islamu? Ich zaprzaństwo nie ma żadnego znaczenia, a tym, na co zasługują, jest policzek, nie zaś odpowiedź".
اَمْ عِنْدَهُمُ الْغَيْبُ فَهُمْ يَكْتُبُونَ
"Czy też, niczym buddyści, którzy twierdzą, że dobrze znają to, co niewidzialne, lub też niczym pseudointelektualiści, którzy biorą swoje przypuszczenia dotyczące spraw tego, co niewidzialne, za pewność, twierdzą oni, że nie przemawia do nich to, co mówisz o tym, co niewidzialne? Oznacza to, że wyobrażają sobie oni, iż świat tego, co niewidzialne, który nie odsłonił się przed nikim prócz posłańców Boga (a ich udziałem stało się Objawienie), do którego nikt nie jest w stanie wkroczyć, leży przed nimi otworem, zaś oni otrzymują informacje z owego świata i spisują je. Niech nie zniechęcają cię kłamstwa owych bezczelnych blagierów, którzy w nieskończonym stopniu przekroczyli wyznaczone im granice! W krótkim czasie twoje prawdy wywrócą do góry nogami to, co oni sobie wyobrażają!"
اَمْ يُر۪يدُونَ كَيْدًا فَالَّذ۪ينَ كَفَرُوا هُمُ الْمَك۪يدُونَ
"Czy też, niczym dwulicowi hipokryci i przebiegli ateiści, których natury są zepsute, a sumienia zgniłe, chcą oni zwieść ludzi i zwrócić ich przeciw twemu przewodnictwu, którego sami nie są w stanie przyjąć? Czy pragną oszukać innych i dlatego nazywają cię albo wróżbitą, albo opętanym, albo czarownikiem? Czyż chcą, by inni uwierzyli, kiedy oni sami nie wierzą? Nie myśl o owych zdradzieckich szarlatanach, jakby byli istotami ludzkimi. Niech nie zasmucają cię ich podstępy i zaprzaństwa. Nie trać głowy, lecz raczej wzmóż swe starania, ponieważ oni zwodzą jedynie własne dusze i wyrządzają szkodę tylko sobie samym, zaś ich sukcesy na drodze zła są chwilowe, są częścią podstępu Boga, Który chce stopniowo doprowadzić ich do zatracenia".
اَمْ لَهُمْ اِلٰهٌ غَيْرُ اللّٰهِ سُبْحَانَ اللّٰهِ عَمَّا يُشْرِكُونَ
"Czy też, niczym zoroastryjczycy, którzy wyobrażają sobie istnienie dwóch bogów, jakich nazywają Stwórcą dobra i Stwórcą zła, niczym bałwochwalcy i czciciele pozornych przyczyn, którzy przypisują pewien rodzaj boskości różnym przyczynom i wyobrażają sobie, że każda z nich udziela im pomocy, tak oni polegają na innych bogach, by zakwestionować twoje przesłanie? Czyż uważają, że sami wcale go nie potrzebują? Oznacza to, że stali się ślepi i nie widzą doskonałego porządku i pozbawionej skazy harmonii w całym wszechświecie, które są jasne jak dzień. Zgodnie z zarządzeniem wersetu:
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63]
jeśli wioska ma dwóch naczelników, miasto dwóch gubernatorów lub kraj - dwóch królów, porządek wywraca się do góry nogami, a harmonia
zostaje zakłócona. Jednak we wszystkim, od skrzydła muchy do lamp w niebiosach, widzimy tak doskonały porządek, że nie pozostawia on towarzyszom, których można by było przypisać Bogu, nawet tyle miejsca, ile zajmuje skrzydełko muchy. Ponieważ ludzie, o których mowa, postępują w sposób tak sprzeczny z rozumem, z mądrością, z uczuciami i z tym, co oczywiste, nie pozwól, by ich kłamstwa powstrzymywały cię przed głoszeniem twego przesłania!"
Tak oto spośród setek klejnotów owych wersetów, które ustanawiają cały szereg prawd, objaśniliśmy pokrótce jedynie jeden klejnot, jakim jest styl cudownej wystawy Koranu, kiedy ten objaśnia daną kwestię lub zmusza do milczenia poprzez argumenty. Gdybym miał dość siły, by ukazać jeszcze kilka takich klejnotów, ty również powiedziałbyś: "Te wersety już same w sobie są cudem". Jednak styl cudownej wystawy Koranu w tym, co tyczy się objaśniania i nauczania, jest tak cudowny, delikatny i płynny, że nawet najprostszy ze zwykłych ludzi z łatwością pojmuje wielce głęboką prawdę, a to dzięki sposobowi, w jaki Koran ją objaśnia. Tak, Koran, owa Księga cudownej wystawy, naucza najbardziej głębokich prawd prosto i jasno, w sposób, który jest wręcz pieszczotą w oczach ludzi jako ogółu i ani nie rani ich uczuć, ani nie irytuje ich umysłów, ani też nie nudzi ich samych. Jak wtedy, kiedy rozmawiamy z dzieckiem, używamy dziecinnych słów, tak w ten sam sposób styl Koranu zniża się do poziomu tych, do których Koran się zwraca we właściwy dla nich sposób - wedle terminologii uczonych w dziedzinie teologii nazywa się to
تَنَزُّلَاتٌ اِلٰهِيَّةٌ اِلٰى عُقُولِ الْبَشَرِ
"łaskawością Boga dla umysłu człowieka". Zwracając się do ludzi poprzez porównania i przypowieści, Koran sprawia, że niepiśmienny człowiek pojmuje głębokie prawdy Boga i tajemnice Wszechwładnego, do których nie potrafi wznieść się umysł najbardziej uczonego z filozofów.
Na przykład werset:
اَلرَّحْمٰنُ عَلَى الْعَرْشِ اسْتَوٰى
[33] za pomocą porównania przedstawia wszechwładzę Boga jako panowanie nad królestwem, zaś stopień owej wszechwładzy jako ten, jaki właściwy jest królowi, który siedzi na tronie, panuje i wprowadza swe prawo. Zaiste, jako słowo Stwórcy wszechświata, Któremu należy się wszelka chwała, Koran bierze swój początek z najwyższego poziomu Jego wszechwładzy, przechodzi przez wszystkie inne poziomy, które prowadzą tych, co się do nich wznieśli, a przechodząc przez siedemdziesiąt tysięcy zasłon, wskazuje na każdą z nich i rozświetla ją. Rozsiewa swój blask i rozprzestrzenia swe światło na tysiące poziomów tych, do których się zwraca, a którzy
różnią się od siebie nawzajem pod względem zdolności pojmowania i inteligencji. Choć żyje przez wszystkie stulecia, różniące się ich charakterem, choć przekazuje swe znaczenia na tak wielką skalę, ani na jotę nie stracił swej doskonałej młodości i młodzieńczości, zachował całkowitą świeżość i lekkość, naucza każdego zwyczajnego człowieka bardzo umiejętnie, w łatwym do przyswojenia, a obejmującym każdą rzecz stylu. Niezależnie od tego, jaki aspekt owej ukazującej cuda Księgi (która poprzez jedną i tę samą lekcję naucza, przekonuje i sprawia zadowolenie wielu ludziom, którzy różnią się między sobą, jeśli chodzi o zdolność pojmowania) będzie przedmiotem badań, zawsze i z pewnością oczom badacza ukaże się blask cudowności.
W skrócie:Jak pewne słowa Koranu, kiedy są recytowane (takie jak na przykład: "Wszelka chwała i wszelkie podziękowania należą się tylko Bogu Jedynemu"; ar. al-hamdu li-llah),wypełniają jaskinię, która jest uchem góry, w ten sam sposób wypełniając drobne uszy muchy, tak również znaczenia Koranu, które są zadowalające dla uszu wielkich jak góry, w ten sam sposób nauczają proste i drobne umysły - jak umysł muchy - i sprawiają im przyjemność. Koran wzywa do wiary wszystkie poziomy ludzi i dżinnów, wszystkim z nich przekazując naukę o wierze w Jednego Boga. Co za tym idzie, najniższy z prostych ludzi klęka ramię w ramię obok najwyższego spośród elity i razem słuchają nauk Koranu oraz korzystają z nich. To oznacza, że Święty Koran jest niebiańską ucztą, na której tysiące umysłów, serc i dusz różnych poziomów znajdą stosowną dla każdego i każdej z nich strawę. Ich pragnienia są spełniane, a ich apetyty zaspokajane.
Zaprawdę, wiele spośród drzwi Koranu pozostaje zamkniętymi, a zostaną one otwarte przez tych, którzy przyjdą w przyszłości. Jeśli chcesz przykładu, to Koran tworzy takie przykłady od swojego początku aż do końca. Wszyscy uczniowie Koranu i ci, którzy słuchają jego nauk - jak interpretatorzy prawa, ludzie prawdomówni, muzułmańscy filozofowie, mędrcy, uczeni w prawoznawstwie i w teologii, święci (będący przewodnikami tych, którzy poszukują poznania Boga i biegunami duchowości dla tych, którzy umiłowali Boga), wykształceni i dociekliwi uczeni oraz cała rzesza muzułmanów - jednogłośnie oznajmiają: "Dokładnie pojmujemy to, czego naucza nas Koran". Mówiąc w skrócie, blask cudowności Koranu lśni w tym, co tyczy się "objaśniania i nauczania" dokładnie tak samo, jak we wszystkich innych aspektach.
PROMIEŃ DRUGI
Owym Promieniem jest nadzwyczajna wszechstronność Koranu, a składa się on z pięciu Błysków.
Błysk Pierwszy
Błyskiem Pierwszym jest wszechstronna natura słów Koranu. Owa wszechstronność jest jasno widoczna w wersetach przytoczonych zarówno w poprzednich Słowach, jak i w tym Słowie. Jak wskazuje na to hadis:
لِكُلِّ اٰيَةٍ ظَهْرٌ وَبَطْنٌ وَحَدٌّ وَمُطَّلَعٌ وَ لِكُلٍّ شُجُونٌ وَغُصُونٌ وَ فُنُونٌ
[34],
słowa Koranu ułożone są w taki sposób, że wszystkie jego zdania, wszystkie słowa, wszystkie litery, a niekiedy nawet pauzy czy pominięcia, mają wiele aspektów. Koran każdemu z tych, do których się zwraca, daje jego udział, a każdy otrzymuje ów udział poprzez inne drzwi.
Weźmy za przykład werset:
وَ الْجِبَالَ اَوْتَادًا
[35] , ową frazę, która mówi: "Uczyniłem góry palikami i masztami dla waszej ziemi".
Oto udział w tym zdaniu, jaki przypada prostemu człowiekowi: Spogląda on na góry i widzi je jako pale wbite w ziemię, myśli o korzyściach i darach, jakie kryją się w ich wnętrzu, i składa podziękowania swemu Stwórcy.
Oto udział w tym zdaniu, jaki przypada poecie: Wyobraża on sobie ziemię jako miejsce, w którym rozpięto wielki łuk kopuły niebios, podobny ogromnemu, zielonemu namiotowi, którego ozdobami są elektryczne lampy, zaś góry, okalające fundament niebios, postrzega on jako pale owego namiotu. W pełnym zachwytu zdumieniu oddaje on cześć Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała.
Oto udział, jaki przypada człowiekowi pióra spośród nomadów: Wyobraża on sobie oblicze ziemi jako jałową pustynię, zaś łańcuchy górskie jako różnorodne namioty koczowników, jak gdyby warstwa gleby została rozpięta na wysokich słupach, których końcówki podtrzymują szatę ziemi, jaką ów człowiek postrzega jako miejsce zamieszkania licznych a różnych stworzeń, wskazujących na siebie nawzajem. W podziwie i zdumieniu pada na twarz przed Stwórcą, Któremu należy się wszelka chwała, Który umieścił i rozstawił owe majestatyczne potężne stworzenia na powierzchni ziemi z taką łatwością, z jaką rozbija się namioty.
Oto udział, jaki przypada geografowi z żyłką literacką: Myśli on o globie ziemskim jako o okręcie, żeglującym po oceanach powietrza i eteru, zaś o górach jako o masztach owego okrętu, dzięki którym zachowuje on równowagę. W obliczu Wszechmocnego, do Którego należy doskonałość, Który uczynił wielką planetę statkiem i umieścił nas na owym podróżującym do najdalszych zakątków świata statku, oznajmia on:
سُبْحَانَكَ مَا اَعْظَمَ شَانُكَ
"Tobie niech będzie chwała! Niechaj Twoja chwała będzie wywyższona ponad każdą rzecz!"
Oto udział, jaki przypada socjologowi lub uczonemu w nauce o ludzkim społeczeństwie: Myśli on, że ziemia jest domem, filarem życia w owym domu jest życie zwierząt, filarami życia zwierząt są woda, powietrze i ziemia, bez których życie by nie istniało, zaś filarami wody, powietrza i ziemi są góry. Góry są zbiornikami wody i kolektorami powietrza; powodują one skraplanie się szkodliwych gazów, oczyszczając powietrze; są również strażnikami ziemi, którzy chronią ją przed staniem się bagnem, a także przed pochłonięciem jej przez morze. Są również skarbcami rzeczy, które są niezbędne do życia człowiekowi. Z najwyższą czcią wychwala on Stwórcę i składa podziękowania Chwalebnemu i Łaskawemu, Który w ten sposób uczynił góry filarami ziemi, owego domu naszego życia, a także wyznaczył je strażnikami skarbców tego, co potrzebne nam do życia.
Oto udział, jaki przypada filozofowi biegłemu w naukach przyrodniczych: Myśli on o tym, że siła gór ucisza trzęsienia i drgania ziemi, jakie są skutkiem wstrząsów i syntezy, zachodzących w sercu ziemi; że wypiętrzenie się gór umożliwia stabilne obracanie się Ziemi wokół własnej osi i jej ruch po orbicie (bez zbaczania z niej, jakie stałoby się rezultatem konwulsji i wstrząsów trzęsień ziemi); że gniew ziemi jest uciszany dzięki temu, że oddycha ona przez szyby wentylacyjne, jakie znajdują się w górach. Owe wnioski doprowadzą go do tego, że w całej pełni uwierzy w Boga i wykrzyknie: اَلْحِكْمَةُ لِلّٰهِ "Tylko do Boga należy wszelka mądrość!"
A oto inny przykład:
اَنَّ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ كَانَتَا رَتْقًا فَفَتَقْنَاهُمَا
[36]
Uczony, który nie splamił się studiowaniem filozofii, wyjaśni owe słowa następująco: "Kiedy niebiosa były świetliste i bezchmurne, zaś ziemia - sucha, pozbawiona życia i niezdolna do tego, by dać życie, niebiosa otworzyły się i spadł z nich deszcz, zaś na ziemi zaczęła się wegetacja, i wszystkie istoty żywe zostały stworzone poprzez swego rodzaju połączenie i zapłodnienie. Dokonanie tego było dziełem Tego, Który jest tak Wszechmocny i Chwalebny, że oblicze ziemi jest dla Niego jedynie niewielkim ogródkiem, zaś chmury przesłaniające oblicze niebios - gąbkami, które On wyciska, by podlać Swój ogródek". Uczony pojmuje to i bije czołem przed potęgą mocy Boga.
Dociekliwy mędrzec wyjaśni te same słowa następująco: "Kiedy na początku stworzenia niebiosa i ziemia były masą pozbawioną kształtu, a każda składała się z materii podobnej surowemu ciastu, nie przynosząc
korzyści, nie wydając potomstwa, nie będąc domem dla żadnych stworzeń, Wszechmądry Stwórca rozwinął je, nadając im piękny i pożyteczny kształt, a także uczynił je źródłem dla licznych stworzeń, które są ich ozdobą". Tak, filozof stanie zdumiony przed zakresem Bożej mądrości.
Nowożytny filozof wyjaśni owe słowa następująco: "Na początku nasz glob i inne planety, które tworzą Układ Słoneczny, były połączone, przypominając jednolite ciasto. Następnie Wszechmocny i Samoistny rozwinął ową materię, umieszczając każdą z planet we właściwym dla niej miejscu. Pozostawiając słońce tam, gdzie było, oraz umieszczając Ziemię tu, gdzie jest, rozpostarł po całej kuli ziemskiej warstwę gleby, spryskał ją pochodzącym z niebios deszczem, skąpał ją w słonecznym świetle, a następnie - umieszczając nas na Ziemi - uczynił ją zamieszkaną". Ów filozof wyciągnie głowę z bagna natury i oznajmi:
اٰمَنْتُ بِاللّٰهِ الْوَاحِدُ الْاَحَدِ
"Wierzę w Jednego Boga, Który nie ma podobnego Sobie!"
A oto inny przykład:
وَ الشَّمْسُ تَجْر۪ى لِمُسْتَقَرٍّ لَهَا
[52]
Lam,przetłumaczona w tym miejscu jako "do", może wyrażać również znaczenie przyimka "w". Ludzie prości spośród wierzących postrzegają ową literę tak, jakby oznaczała "do", rozumiejąc, że słońce, które jest ruchomą lampą zaopatrującą nas w światło i ciepło, z pewnością zakończy swą podróż i dotrze do miejsca swego odpoczynku, a następnie przyjmie kształt, w którym nie będzie dłużej przynosiło nam korzyści. Medytując nad wspaniałymi darami Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, jakie mają związek ze słońcem, oznajmiają oni: "Chwała niech będzie Bogu! Wszelka chwała i wszelkie dzięki niech będą Bogu Jedynemu!" (ar. subhan Allah, al-hamdu li-llah).
Uczonemu lamrównież ukaże się jako mająca znaczenie "do", lecz słońce będzie dla niego nie tylko lampą, ale również krosnami tkającymi gobeliny Pana (ar. Ar-Rabb) warsztatu tkackiego wiosny i lata, a także kałamarzem, którego atrament rozświetla litery zapisane przez Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, na kartach nocy i dnia. Myśląc o uporządkowaniu i systematyczności świata - a pozorny ruch słońca jest znakiem, który na nie wskazuje - ów uczony w obliczu Bożej mądrości wykrzyknie: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg!", zaś w obliczu kunsztu Wszechmądrego Stwórcy oznajmi: "Jak wielkie są Boże błogosławieństwa!" i padnie na twarz.
Geograf i filozof objaśnią lamtak, jakby wyrażała znaczenie "w", a uczynią to następująco: Słońce, obracając się wokół własnej osi, na
rozkaz Boga porządkuje i wprawia w ruch cały Układ Słoneczny. Wołając w zdumieniu i podziwie, w obliczu Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Który stworzył i porządkował ów wielki zegar: "Cała potęga i cała moc należą jedynie do Boga!", ten człowiek odrzuci filozofię, a weźmie w objęcia mądrość Koranu.
Skrupulatny uczony będzie rozpatrywał lamjako zarówno jako dotyczącą przyczyny, jak też jako przysłówek, i objaśni jej znaczenie następująco: "Jako że Wszechmądry Stwórca uczynił pozorne przyczyny zasłoną dla Jego dzieł, to poprzez Jego Boskie prawo, które nazywamy prawem grawitacji, przywiązał on planety do słońca, jakby były kamieniami w procy[75], a także sprawił, że obracają się w sferze Jego mądrości - każda z inną, lecz ustaloną prędkością; uczynił On słońce obracającym się wokół własnej osi i uczynił je pozorną przyczyną grawitacji. Zatem słowa ف۪ى مُسْتَقَرٍّ لَهَا لِاِسْتِقْرَارِ مَنْظُومَتِهَا do swego stałego miejscaoznaczają: 'Pozostaje ono w ruchu w wyznaczonym dla niego miejscu, co zapewnia stabilność całego Układu Słonecznego'. Ustanowione przez Wszechwładnego prawa dotyczące ruchu są pozorną przyczyną powstania ciepła, ciepło jest pozorną przyczyną powstania siły, zaś siła - pozorną przyczyną grawitacji". Wywnioskowawszy to wszystko z jednej, jedynej litery Koranu, filozof oznajmi: "Wszelka chwała i wszelkie podziękowania niech będą Bogu Jedynemu! To w Koranie można znaleźć prawdziwą mądrość. Uważam, że cała filozofia jest warta tyle, co nic!"
Myślicielowi mającemu skłonność do poezji owa litera lami stabilność, o której wspomnieliśmy wyżej, podsuną następującą myśl: "Słońce jest świetlistym drzewem, zaś planety są jego pozostającymi w ruchu owocami. Jednak w przeciwieństwie do drzew słońce wstrząsa sobą samym, by owoce nie pospadały. Gdyby nie to, spadłyby i rozbiły się". Następnie ów myśliciel i poeta powie w myślach sam do siebie: "Słońce jest zatopionym w zachwycie imamem zgromadzenia recytującego Najpiękniejsze Imiona Boga. Recytuje je, zajmując miejsce pośrodku owego kręgu, i sprawia, że inni je recytują".
W innym traktacie opisałem owo znaczenie następująco:
Tak, słońce jest owocującym drzewem; potrząsa ono samym sobą, by planety, jego owoce, nie pospadały.
Gdyby słońce spoczęło w spokoju, ustałoby przyciąganie, a planety, ekstatycy słońca, szlochałyby w przestrzeni kosmicznej.
A oto inny przykład:
اُولٰٓئِكَ هُمُ الْمُفْلِحُونَ
[37].
Ów werset ma charakter ogólny i nieokreślony; nie precyzuje on, w jaki sposób ludzie, o których mowa, osiągną sukces i szczęście, zatem każdy może doszukać się w nim tego, czego pragnie. Jego słów jest niewiele, choć mógłby być długi. Celem niektórych spośród ludzi, do których zwraca się ów werset, jest wybawienie od Ognia piekielnego; inni myślą jedynie o Raju; inni pragną wiecznego szczęścia; inni poszukują jedynie zadowolenia Boga; inni wiedzą, że ich celem i pragnieniem jest ujrzenie Boga, i tak dalej. W wielu miejscach interpretacja słów Koranu właśnie w taki sposób pozostaje sprawą otwartą, by mogły mieć znaczenie ogólne. Koran pozostawia pewne rzeczy niedopowiedzianymi, by jego słowa mogły wyrażać wiele znaczeń. To sprawia, że jego słowa są zwięzłe, by każdy mógł mieć w nich swój udział. Tu mówi on o tych, którym się powiedzie, lecz nie rozstrzyga, na czym będzie polegała owa pomyślność. Jest tak, jakby przez owo pominięcie Koran mówił: "O, muzułmanie! Oto dobre wiadomości! O, bogobojni! Osiągniecie sukces poprzez wybawienie was od Piekła. O, sprawiedliwi! Znajdziecie pomyślność w Raju! O wy, którzy poszukujecie poznania Boga! Osiągniecie Jego zadowolenie! O wy, którzy umiłowaliście Boga! Doświadczycie Jego widoku", i tak dalej.
Spośród tysięcy przykładów tego, w jaki sposób zdania, słowa, litery i pominięcia ukazują wszechstronność słów Koranu, przytoczyliśmy zaledwie jeden przykład. Sam możesz poprzez analogię porównać inne jego wersety i opowieści z tymi, które przytoczyliśmy.
A oto inny przykład:
فَاعْلَمْ اَنَّهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَاسْتَغْفِرْ لِذَنْبِكَ
[38]
Ten werset obejmuje tak wiele aspektów i poziomów, że święci (ar. ałlija)ze wszystkich stopni świętości znaleźli w nim zaspokojenie swych potrzeb podczas wszystkich swych podróży duchowych przez wszystkie stacje; znaleźli w nim zaopatrzenie dla duszy i nowe znaczenia, właściwe dla poziomu i stopni każdego z nich. Jako że Najpiękniejsze Imię "Allah" jest Imieniem obejmującym wszystkie inne, w owym wersecie zawarte jest tyle aspektów Bożej jedności, ile jest Najpiękniejszych Imion Boga:
اَىْ لَا رَزَّاقَ اِلَّا هُوَ ٭ لَا خَالِقَ اِلَّا هُوَ ٭ لَا رَحْمٰنَ اِلَّا هُوَ
"Nie ma dającego zaopatrzenie, jak tylko On! Nie ma stwórcy, jak tylko On! Nie ma miłosiernego, jak tylko On!", i tak dalej.
A oto inny przykład: Wśród historii Koranu znajduje się historia Mojżesza (niech będzie z nim pokój), która - podobnie jak laska Mojżesza - zawiera tysiące korzyści. Owa historia ma liczne cele i liczne aspekty, takie jak pocieszenie i ukojenie Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), przestraszenie niewiernych, potępienie hipokrytów czy udzielenie nagany żydom, dlatego powtarza się w wielu surach. Choć w każdym miejscu, w jakim jest powtórzona, wyraża wszystkie owe cele, to za każdym razem jeden cel jest najważniejszy, zaś inne są drugorzędne.
Jeśli powiesz:"Jak możemy poznać wszystkie znaczenia podanych przez ciebie przykładów, które to znaczenia są zgodne z zamysłem Koranu i na które on wskazuje?",
Odpowiemy:Jako że Koran jest przedwiecznym przesłaniem, usadowionym ponad wszystkimi wiekami, nakładającymi się na siebie warstwa po warstwie i różniącymi się między sobą nawzajem, jako że zwraca się on ze swą nauką do całego rodzaju ludzkiego, ustawionego w szeregi w owych stuleciach, z pewnością zgodnie ze swym zamysłem będzie zawierał liczne znaczenia, stosowne do rozmaitych sposobów pojmowania go, a także będzie aluzyjnie wskazywał na to, co jest jego zamiarem. Istnienie wielu znaczeń słów Koranu - podobnych tym, o których wspomnieliśmy w tym miejscu - zostało dowiedzione w traktacie Iszarat al-I'dżaz(ar. Znaki cudowności)zgodnie z zasadami gramatyki języka arabskiego, retoryki, semantyki i wymowy. Zgodnie z jednogłośną opinią tych, którzy są wystarczająco kompetentni, by interpretować prawo szari'a, komentatorów Koranu, uczonych w teologii i prawoznawstwie, a także zgodnie ze świadectwem wszystkich różnic między ich opiniami, wszystkie akcepty i znaczenia, które są uznawane za możliwe do przyjęcia przez semantykę, które są zgodne z wymogami retoryki, które są pożądane zgodnie z nauką o wymowie - mogą zostać zaliczone do znaczeń Koranu, jeśli tylko będą rozpatrywane zgodnie z zasadami języka arabskiego i zgodnie z zasadami religii islamu. Koran zawiera napomknienia o każdym z owych znaczeń, stosownie do poziomu każdego z nich, zaś owe napomknienia można rozpatrywać albo dosłownie, albo też co do znaczenia. W tym drugim przypadku aluzje do owych napomknień można odnaleźć w kontekście albo poprzedniego wersetu, albo następnego wersetu, albo też innych wersetów. Niektóre spośród nich zostały objaśnione w napisanych przez skrupulatnych uczonych komentarzach do Koranu, które liczą sobie po dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści, sześćdziesiąt lub nawet osiemdziesiąt tomów, a są jasnymi rozstrzygającymi dowodami nadzwyczajnej wszechstronności słów Koranu. Jednakże gdybyśmy w niniejszym Słowie mieli wskazać
na napomknienia o wszystkich znaczeniach wraz z ich zasadami, omówienie tego tematu stałoby się niezmiernie długie. Dlatego też w tym miejscu przerwiemy je, zaś co się tyczy niektórych spośród owych aluzji i napomknień, odsyłamy was do dzieła Iszarat al-I'dżaz.
Błysk Drugi
Błyskiem Drugim jest nadzwyczajna wszechstronność znaczeń Koranu. Tak, wraz z obdarowywaniem ze skarbca swych znaczeń źródeł wiedzy wszystkich interpretatorów prawa szariatu; wraz z oświecaniem wszystkich, którzy poszukują poznania Boga; wraz z rozświetlaniem dróg wszystkich, którzy poszukują jedności z Bogiem, ścieżek wszystkich doskonałych przedstawicieli rodzaju ludzkiego i wszystkich szkół prawa - Koran w każdym czasie był ich przewodnikiem i kierował ich postępem, co jednomyślnie potwierdzają wszyscy, których drogi zostały rozświetlone światłem pochodzącym ze skarbców Koranu.
Błysk Trzeci
Błyskiem Trzecim jest nadzwyczajna wszechstronność wiedzy Koranu. Koran sprawił, że z oceanu jego wiedzy wypłynęły liczne i rozmaite nauki prawa szariatu, różnorodne nauki dotyczące prawdy (ar. haqiqat)i niezliczone w swej różnorodności nauki sufizmu (ar. tariqat).Podobnie sprawił on, że w obfitości i właściwym porządku wypłynęły z niego prawdziwa mądrość sfery tego, co ewentualnie możliwe, prawdziwe nauki sfery tego, co konieczne, a także enigmatyczna wiedza sfery świata ostatecznego. Należałoby spisać cały tom, by dostarczyć przykłady lub jedynie próbki owego Błysku, zatem wskażemy na dwadzieścia pięć spisanych do tej pory Słów. Tak, prawdy wszystkich dwudziestu pięciu Słów to jedynie dwadzieścia pięć kropel z oceanu wiedzy Koranu, jeśli zaś w owych Słowach znalazły się jakiekolwiek błędy, wynikają one z ułomności mego pojmowania.
Błysk Czwarty
Błyskiem Czwartym jest nadzwyczajna wszechstronność tematów, jakie przedstawia Koran. W Koranie łączą się ze sobą doniosłe i złożone tematy człowieka i jego obowiązków, wszechświata i Jego stwórcy, niebios i ziemi, tego świata i życia ostatecznego, przeszłości i przyszłości, przedwieczności i wieczności. Koran objaśnia istotne i ważne tematy od stworzenia człowieka z kropli nasienia aż do jego zstąpienia do grobu; od właściwego sposobu jedzenia czy spania aż do kwestii Bożego zarządzenia i przeznaczenia; od stworzenia świata w sześć dni do obowiązków wiejącego wiatru, na które wskazują przysięgi takie jak:
وَالْمُرْسَلَاتِ
[40]
وَالذَّارِيَاتِ
[39]
a także
يَحُولُ بَيْنَ الْمَرْءِ وَقَلْبِه۪
[36]
od tego, że Bóg ingeruje w sprawy dotycząceserca i woli człowieka, na co wskazują słowa:
oraz:
وَمَا تَشَٓاؤُنَ اِلَّٓا اَنْ يَشَٓاءَ اللّٰهُ
[41]
do tego, że całe niebiosa spoczywają w dłoni Boga, na co wskazują słowa:
وَالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَمِينِه۪
[38]
od kwiatów, winogron i daktyli tej ziemi, opisanych w wersecie:
وَجَعَلْنَا ف۪يهَا جَنَّاتٍ مِنْ نَخ۪يلٍ وَاَعْنَابٍ
[42]
do niesamowitej prawdy wyrażonej słowami:
اِذَا زُلْزِلَتِ الْاَرْضُ زِلْزَالَهَا
[14]
od stanu niebios opisanego w wersecie:
ثُمَّ اسْتَوٰٓى اِلَى السَّمَٓاءِ وَهِىَ دُخَانٌ
[43]
aż do ich rozdarcia się, zasnucia dymem i spadania w nieskończonej przestrzeni rozbijających się gwiazd; od utworzenia świata jako miejsca próby i testu aż do jego końca; od grobu, który jest pierwszym mieszkaniem życia ostatecznego, poprzez królestwo pośrednie, Zmartwychwstanie i most As-Sirat aż do wiecznego szczęścia; od stworzenia ciała Adama (niech będzie z nim pokój) i sporu między dwoma jego synami aż do Potopu, do zatopienia ludu Faraona i ważnych wydarzeń dotyczących większości proroków; od przedwiecznego stanu, do którego aluzję czyni pytanie:
اَلَسْتُ بِرَبِّكُمْ
[44]
aż do wydarzeń kresu czasu, o których mówią między innymi słowa:
وُجُوهٌ يَوْمَئِذٍ نَاضِرَةٌ اِلٰى رَبِّهَا نَاظِرَةٌ
[45]
Wszystkie owe fundamentalne prawdy i doniosłe tematy objaśniane są w sposób właściwy dla Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Który zarządza całym wszechświatem, jakby był on pałacem, Który otwiera i zamyka ten świat i świat życia ostatecznego, jakby były one dwiema komnatami, Który reguluje sprawy ziemi i niebios, jakby ziemia była
ogrodem, a niebiosa - stropem przyozdobionym lampami, Który widzi przeszłość i przyszłość, jakby były one dla Jego spojrzenia dwiema stronicami podobnymi jednemu dniu i jednej nocy, Który postrzega przedwieczność i wieczność, jakby były one dniem wczorajszym i jutrem, jakby dwa ogniwa łańcucha wszystkich zdarzeń zetknęły się w teraźniejszości. Jak mistrz budowniczy mówi o dwóch budynkach, które zaprojektował i zbudował, a także spisuje program, listę i wykaz wszystkich spraw, jakie miały związek z ową budową, tak Koran jest stosowny dla Tego, Który stworzył wszechświat i zaprojektował go, Który spisuje i ukazuje listę i wykaz, a także - jeśli można tak powiedzieć - program wszystkich kwestii dotyczących wszechświata. W Koranie nie ma śladu żadnej sztuczności, fałszu, imitacji czy szalbierstwa. Nie może być mowy o tym, by Koran mówił w imieniu kogo innego niż Bóg, ani też o tym, by ktoś inny zajął Jego miejsce, zatem Koran, owa Księga czystej, lśniącej i olśniewającej wystawy, z całą swoją powagą, jasnością i szczerością oznajmia: "Jestem słowem i wystawą Stwórcy świata", tak jak światło dnia oznajmia: "Jestem światłem słońca".
Zaiste, prócz Stwórcy, Który upiększa świat dziełami Swego pradawnego kunsztu, Który wypełnia go Swymi zachwycającymi darami, Który obok owych cudów Jego kunsztu rozprzestrzenia na całym obliczu świata tak wiele drogocennych podarunków, a ustawiając je w szeregach, rozprzestrzenia je po całym obliczu ziemi, prócz Tego, Który zsyła dary - któż inny mógłby być tym, dla którego właściwym byłby Koran, owa Księga cudownej wystawy, która wypełnia cały świat gwarem pozdrowień i oklasków, rozbrzmiewającymi wychwalaniami i podziękowaniami, która sprawia, że ziemia staje się domem wspominania Boga, meczetem i miejscem spoglądania na dzieła Bożego kunsztu? Czyją mową miałby być Koran, jeśli nie Jego mową? Któż prócz Niego miałby rościć sobie prawo własności względem Koranu? Czyim słowem miałby być Koran, jeśli nie Jego słowem? Czyim światłem mogłaby być cudowna wystawa Koranu, który rozwiązuje zagadkę talizmanu stworzenia i rozświetla cały świat, jeśli nie światłem Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem? Któż jest zdolny do tego, by stworzyć coś podobnego do Koranu lub naśladować go? Zaprawdę jest niemożliwością, by Stwórca, Który ozdabia cały świat dziełami Swej sztuki, miał nie przemówić do człowieka wysoko ceniącego Jego kunszt. Jako że On stwarza i posiada wiedzę, z całą pewnością również przemawia, a jako że przemawia, z pewnością odpowiednią dla Niego mową jest Koran. Jak Pan, do Którego należy całe królestwo, Który nie pozostaje obojętny wobec ukształtowania jednego kwiatu, miałby
pozostać obojętnym wobec rozprawy, która sprawia, że całe Jego królestwo rozbrzmiewa gwarem pozdrawiania i wychwalania Go? Czyż miałby On pozwolić na to, by Koran został przypisany komukolwiek innemu lub by miał stać się niczym?
Błysk Piąty
Błyskiem Piątym, który składa się z pięciu Blasków,jest cudowna wszechstronność stylu Koranu i jego zwięzłości.
Blask Pierwszy
Styl Koranu odznacza się wszechstronnością tak cudowną, że w jednej surze zawiera się cały ocean Koranu, który z kolei mieści w sobie cały wszechświat. Jeden z jego wersetów mieści w sobie skarb całej sury. Jeśli chodzi o większość wersetów, to każdy z nich jest krótką surą, podczas gdy większość sur jest jakby krótkimi Koranami, zatem z owej cudownej zwięzłości biorą swój początek wielka łaska, przewodnictwo i ułatwienie. Choć każdy człowiek i w każdym czasie potrzebował Koranu, ludzie - czy to ze swej głupoty, czy też z innych powodów - nie mieli albo czasu, albo też sposobności, by przeczytać go w całości. Zatem, by ludzie nie zostali pozbawieni nauki Koranu, każda sura jest jak krótki Koran, a każdy długi werset jest niczym cała sura. Ci, którzy przeniknęli ukryte znaczenie rzeczy, są zgodni co do tego, że cały Koran zawiera się w surze Al-Fatiha, a cała sura Al-Fatiha w słowie Bismillah(ar. w Imię Boga).Dowodem tego faktu jest zgodna opinia wszystkich uczonych, którzy zbadali ową kwestię.
Blask Drugi
Wersety Koranu obejmują każdą rzecz, a to dzięki temu, że wskazują na wszystkie rodzaje mowy, na prawdziwą wiedzę i na wszystkie potrzeby człowieka poprzez nakazy i zakazy, obietnice i groźby, zachęcanie i powstrzymywanie, powściąganie i przewodnictwo, historie i przypowieści, mówiąc o zarządzeniach Boga i Jego naukach, o naukach dotyczących wszechświata, o prawach i warunkach odnoszących się do życia jednostki, życia społecznego, życia serca, życia duchowego i życia ostatecznego. Prawda zawarta w powiedzeniu:
خُذْ مَا شِئْتَ لِمَا شِئْتَ
"W Koranie znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz, dla wszystkiego, czego potrzebujesz" została zaakceptowana przez ludzi prawdy do takiego stopnia, że te słowa stały się wśród nich przysłowiowe. Wersety Koranu są tak wszechstronne, że mogą być lekarstwem na każdą chorobę i zaopatrzeniem w każdej potrzebie. Tak, musi tak być, ponieważ sprawą o zasadniczym znaczeniu jest to, by takimi cechami odznaczała się Księga, która prawdziwie jest przewodnikiem wszystkich ludzi
doskonałości, stale wspinających się po stopniach postępu, prowadzących ich przez kolejne poziomy.
Blask Trzeci
Koran jest Księgą cudownej zwięzłości. Niekiedy zdarza się, że Koran wspomina jedynie o dwóch końcach długiego łańcucha, czyniąc to w taki sposób, że jasno ukazuje cały łańcuch, a czasami zdarza się, że w jednym słowie zawiera on - jawnie, domyślnie, symbolicznie lub aluzyjnie - wiele dowodów danego twierdzenia. I tak na przykład werset:
وَمِنْ اٰيَاتِهِ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ
[5]
poprzez wspomnienie o początku i końcu łańcucha stworzenia wszechświata (które z kolei ukształtowało łańcuch znaków Bożej jedności) ukazuje ów drugi łańcuch, jakby pierwszy łańcuch odczytywał na głos te znaki. Tak, pierwszym poziomem stronic wszechświata, które zaświadczają o istnieniu Wszechmądrego Stwórcy, jest pochodzenie i stworzenie niebios i ziemi. Następnym poziomem jest przyozdobienie niebios gwiazdami i uczynienie ziemi taką, by radowała stworzenia żywe. Następnym poziomem jest zmiana pór roku, zachodząca dzięki podporządkowaniu słońca i księżyca. Następnym - naprzemienność dnia i nocy wraz z łańcuchem wszystkich wydarzeń, jakie podczas nich zachodzą. I tak dalej, aż do szczególnych cech, które sprawiają, że różnią się od siebie twarze i głosy, co jest przykładem największej mnogości. Zatem, jeśli tak zadziwiający i mądry porządek istnieje nawet w cechach szczególnych wszystkich twarzy (które z pozoru są najdalsze od jakiegokolwiek porządku i najbardziej podatne na działanie przypadku), jeśli ów porządek ukazuje, że jest dziełem pióra Najmądrzejszego rzemieślnika, z pewnością inne stronice, których uporządkowanie jest oczywiste, również staną się jasne i ukażą Tego, Który je zapisał, zaś jako że w pierwszym stworzeniu rozległych niebios i ziemi widoczne są dzieła kunsztu i mądrości Stwórcy, Który rozmieścił je tak, by były fundamentami pałacu wszechświata, przeto dzieła Jego kunsztu i pieczęć Jego mądrości z pewnością jasno się ukażą w innych Jego istotach. Zatem poprzez ukazanie tego, co ukryte, a pomięcie tego, co rzeczywiste, ów werset ukazuje najpiękniejszą zwięzłość.
Podobnie w wersecie:
فَسُبْحَانَ اللّٰهِ ح۪ينَ تُمْسُونَ
i w wersetach następnych, aż do:
وَلَهُ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ
[46]
łańcuch dowodów, które sześć razy zaczynają się od słów: وَمِنْ اٰيَاتِه۪ ٭ وَمِنْ اٰيَاتِه۪ I z Jego znaków...,jest sekwencją klejnotów, sekwencją światła, sekwencją cudowności, sekwencją cudownej zwięzłości. Ze szczerego serca pragnę ukazać diamenty ukryte w owych skarbcach, lecz cóż mogę zrobić, skoro tego pragnienia nie wspiera omówienie naszego tematu? Odkładając zatem ukazanie owych diamentów na inny czas, na razie nie otwieram tych drzwi.
Jako kolejny przykład weźmy wersety:
فَاَرْسِلُونِ ٭ يُوسُفُ اَيُّهَا الصِّدّ۪يقُ
[47]
Między słowami فَاَرْسِلُونِ pozwólcie mi pójśća słowami: يُوسُفُ O, Józefie... domyślnie znajdują się słowa:
اِلٰى يُوسُفَ لِاَسْتَعْبَرَ مِنْهُ الرُّؤْيَا فَاَرْسَلُوهُ فَذَهَبَ اِلَى السِّجْنِ وَ قَالَ يُوسُفُ
... do Józefa, bym mógł poprosić go, by zinterpretował sen króla. Zatem My posłaliśmy go, zaś on przybył do więzienia i rzekł do Józefa.Oznacza to, że choć pięć zdań zostało streszczonych i zawartych w jednym zdaniu, nie mąci to jasności Koranu ani nie utrudnia jego zrozumienia.
A oto kolejny przykład:
اَلَّذ۪ى جَعَلَ لَكُمْ مِنَ الشَّجَرِ الْاَخْضَرِ نَارًا
[17]
Te słowa Koran wypowiada w obliczu zaprzaństwa buntownika, który jakby rzucał wyzwanie Koranowi, mówiąc: "Kto ożywi kości, kiedy one są zetlałe?" Koran odpowiada: "Ten, Który stworzył je po raz pierwszy, Ten je ożywi. Ów Stwórca zna każdy aspekt każdej rzeczy. Co więcej, Ten, Który zaopatruje was w ogień z zielonego drzewa, jest również w stanie ożywić suche kości".Zatem owo zdanie na wiele sposobów wskazuje na twierdzenie, które mówi, że człowiek zostanie wskrzeszony, a także udowadnia je.
Po pierwsze, poprzez owe słowa Koran wskazuje na początek łańcucha darów wyłożonych przed człowiekiem, porusza tym łańcuchem i przypomina umysłowi człowieka o owych darach. Po tym, jak szczegółowo opisał dary Boga w innych wersetach, tutaj skraca ich opis, odwołując się do inteligencji człowieka. Znaczenie tych słów jest następujące:"Nie możesz uciec przed Tym, Który daje ci owoce i ogień
z drzewa, zaopatrzenie i ziarna z roślin, zboże i ziarna z ziemi, Który dla ciebie uczynił ziemię piękną kolebką wypełnioną zaopatrzeniem, a świat pałacem, w którym znajdziesz zaspokojenie wszystkich swych potrzeb; nie możesz być niezależny od Niego ani nie możesz zniknąć w niebycie, by tam przed Nim się ukryć. Nie możesz nawet wolny od wszelkich obowiązków zstąpić do grobu, by tam wygodnie spać i nigdy się nie przebudzić".
Następnie Koran wskazuje na dowody owego twierdzenia. Wzmianka o zielonym drzewie
اَلشَّجَرِ الْاَخْضَرِ
sugeruje następujące znaczenie:"O ty, który zaprzeczasz Zmartwychwstaniu! Spójrz na drzewa! Ten, Który wiosną wskrzesza do życia niezliczone drzewa, jakie przez zimę były martwe i podobne kościom, Który sprawia, że się zielenią, Który poprzez liście, kwiaty i owoce każdego drzewa ukazuje trzy przykłady Zmartwychwstania - do Tego należy moc, której nie można rzucić wyzwania przez zaprzeczenie Zmartwychwstaniu ani przez uważanie go za nieprawdopodobne".
Następnie Koran wskazuje na inne świadectwo Zmartwychwstania, mówiąc:"Jak możesz uważać za mało prawdopodobne, by Ten, Który ze zwartej, ciemnej i ciężkiej materii, jaką jest drzewo, w finezyjny sposób wydobywa dla ciebie coś tak jasnego i świetlistego, jak ogień, miał nadać podobnym drzewu kościom świadomość, która jest niczym ogień i światło?"
Następnie Koran wyraźnie oznajmia o kolejnym świadectwie, mówiąc:
"Ten, Który stwarza dobrze znane drzewo, które - choć jest zielone - zastępuje Beduinom zapałki i wytwarza ogień, kiedy potrzeć o siebie dwa jego kawałki; Który łączy przeciwieństwa - to, co zielone i wilgotne, z tym, co gorące i suche - i sprawia, że powstaje z nich ogień - jest Tym, na Którego rozkaz wskazuje każda rzecz (nawet pierwiastki), działając dzięki Jego mocy. Nie można uważać za nieprawdopodobne, że Ten, Który ukazuje, iż żadna rzecz nie może pozostać niezależna od Niego i działać na własną rękę, miałby wskrzesić i wyprowadzić z ziemi człowieka, który z ziemi został stworzony, a później do ziemi powrócił. Nie można rzucić Mu wyzwania poprzez żaden bunt".
Następnie, poprzez przypomnienie znanej historii Mojżesza (niech będzie z nim pokój) i krzewu gorejącego, Koran ukazuje, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) twierdził to samo, o czym mówił Mojżesz. Czyniąc delikatną aluzję do jednomyślności wszystkich proroków, Koran dodaje jeszcze jedną subtelną kwestię do znaczenia całego zdania.
Blask Czwarty
Zwięzłość Koranu jest tak wszechstronna i tak cudowna, że kiedy uważnie zbadamy owo zagadnienie, staje się widocznym, iż niekiedy - poprzez jakiś szczegół lub proste wydarzenie - Koran litościwie ukazuje prostym, zwyczajnym umysłom wielce rozległe, powszechne prawa oraz ogólne zasady, jakby ukazywał cały ocean w jednym dzbanku. Wskażemy na jedynie dwa spośród tysięcy przykładów tego zjawiska.
Przykładem pierwszymsą trzy wersety, które zostały szczegółowo objaśnione w Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego, a które, mówiąc o nauczeniu Adama wszystkich Imion, opisują nauczenie go wszystkich nauk i gałęzi wiedzy, które stały się inspiracją dla dzieci Adama. Poprzez pokłon, jaki aniołowie oddali Adamowi, a także fakt, że nie pokłonił mu się Szatan, owe wersety stwierdzają, że większość istot - od ryb do aniołów - została poddana rodzajowi ludzkiemu, podczas gdy szkodniki - od węży do Szatana - nie są posłuszne człowiekowi i są jego wrogami. Z kolei poprzez historię ludu Mojżesza, który miał zabić krowę, wersety, w których jest ona opisana, stwierdzają, że nóż Mojżesza zabił nie tylko krowę, lecz całą koncepcję oddawania czci krowom, która została przejęta od Egipcjan, a jej efektem był kult złotego cielca. Poprzez historię o lasce Mojżesza i wodzie, która wytrysnęła ze skały, wersety koraniczne stwierdzają również, że warstwa skał znajdujących się pod ziemią może dać początek zarówno źródłom wody, jak glebie.
Przykładem drugimjest historia Mojżesza (niech będzie z nim pokój), która - czy to w całości, czy to w częściach - często powtarza się w Koranie, a każde z owych powtórzeń jest niczym wskazanie na pewną ogólną zasadę, dotyczącą danej kwestii. Weźmy za przykład słowa Faraona:
يَا هَامَانُ ابْنِ ل۪ى صَرْحًا
[48].
Faraon rozkazuje swemu ministrowi: "Zbuduj mi wysoką wieżę, bym mógł (z jej szczytu) przyglądać się niebiosom i obserwować je. Zastanawiam się, czy istnieje Bóg, który - jak twierdzi Mojżesz - włada ze swego Tronu w niebie, a którego można ujrzeć poprzez naturę niebios?" Poprzez użycie słowa صَرْحًا "wieża" w historii owego drugorzędnego wydarzenia, Koran mówi o dziwnej zasadzie, dominującej w tradycji egipskich faraonów, którzy pragnęli gór, żyjąc na pozbawionej ich pustyni; którzy oddawali cześć naturze i sami sobie rościli prawo do boskości, ponieważ nie poznali Stwórcy; którzy chcąc utrwalić swe imiona przez dzieła ich panowania, wznosili podobne górom piramidy; którzy uznawali magię i reinkarnację; którzy rozkazali, by ich ciała po śmierci były poddawane mumifikacji i przechowywane w podobnych górom grobowcach.
A oto inny przykład:
فَالْيَوْمَ نُنَجّ۪يكَ بِبَدَنِكَ
[49]
Bóg mówi do tonącego Faraona: "Dziś Ja zachowam twe ciało, które utonie", przez co Koran wyraża szczególną, splamioną piętnem śmierci zasadę rządzącą życiem faraonów, która zakładała - co wynikało z wiary w reinkarnację oraz z tradycji mumifikacji ich ciał - że zostaną oni zabrani z przeszłości i ukazani pokoleniom, które nastąpią po nich. W naszym stuleciu faktycznie odkryto ciało Faraona, które zostało wyrzucone na brzeg Morza Czerwonego niedaleko miejsca, gdzie Faraon utonął. Werset koraniczny zatem oznajmia o cudownym znaku dotyczącym tego, co niewidzialne, jakim było uniesienie ciała Faraona na falach kolejnych stuleci i wyrzucenie go przez morze czasu na brzeg naszego wieku.
A oto kolejny przykład:
يُذَبِّحُونَ اَبْنَٓاءَكُمْ وَيَسْتَحْيُونَ نِسَٓاءَكُمْ
[50]
Poprzez wzmiankę o wydarzeniu z czasów Faraona, jakim było mordowanie synów Dzieci Izraela, a oszczędzanie ich żon i córek, Koran wspomina o licznych rzeziach, których ofiarą naród żydowski stawał się w każdym stuleciu, a także o roli, jaką kobiety i dziewczęta Izraelitów odegrały w doprowadzeniu do upadku obyczajów ludzkiego życia.
A oto kolejny przykład:
وَلَتَجِدَنَّهُمْ اَحْرَصَ النَّاسِ عَلٰى حَيٰوةٍ
[51]
وَتَرٰى كَث۪يرًا مِنْهُمْ يُسَارِعُونَ فِى الْاِثْمِ وَالْعُدْوَانِ وَاَكْلِهِمُ السُّحْتَ لَبِئْسَ مَا كَانُوا يَعْمَلُونَ
[52]
وَيَسْعَوْنَ فِى الْاَرْضِ فَسَادًا وَاللّٰهُ لَا يُحِبُّ الْمُفْسِد۪ينَ
[53]
وَقَضَيْنَٓا اِلٰى بَن۪ٓى اِسْرَٓائ۪يلَ فِى الْكِتَابِ لَتُفْسِدُنَّ فِى الْاَرْضِ مَرَّتَيْنِ
[54]
وَلَا تَعْثَوْا فِى الْاَرْضِ مُفْسِد۪ينَ
[55]
W owych wersetach zawarte są dwa oświadczenia Koranu skierowane do Żydów, w których zawierają się dwie straszliwe, ogólne zasady, mówiące o tym, że z oszustw owego narodu wylęgły się spiski, które
wstrząsnęły życiem całej społeczności ludzkiej. Wersety Koranu mówią o tym, że ów naród pracował na rzecz zgromadzenia jak największego kapitału; że poprzez lichwę i odsetki sprawił, iż powstał konflikt między biednymi i bogatymi, że sprawił, iż powstały banki; że gromadził majątek na drodze podstępów i oszustwa; że wreszcie był tym narodem, który - by zemścić się na zwycięzcach, pod rządami których zawsze cierpiał niewolę i prześladowania - miał swój udział w powstaniu wszystkich tajnych i szerzących zepsucie organizacji, a także przyłożył rękę do wszelkiego rodzaju rewolucji, jakie wstrząsnęły światem.
A oto kolejny przykład:
فَتَمَنَّوُا الْمَوْتَ
co znaczy:"Jeśli to, co mówicie, jest prawdą, życzcie sobie śmierci, lecz wy nigdy nie będziecie sobie jej życzyć!"Poprzez wzmiankę o niewielkim zdarzeniu, jakie miało miejsce w niewielkim zgromadzeniu w obecności Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), Koran wskazuje na to, że naród żydowski - który pośród wszystkich narodów rodzaju ludzkiego jest najbardziej znanym z zachłannego umiłowania życia doczesnego i z lęku przed śmiercią - nie będzie (zgodnie ze słowami tego zarządzenia) życzył sobie śmierci aż do Dnia Zguby, a także nie porzuci zachłanności na życie doczesne.
A oto inny przykład:
ضُرِبَتْ عَلَيْهِمُ الذِّلَّةُ وَالْمَسْكَنَةُ
[56]
Poprzez te słowa Koran opisuje ogólnie przyszłe przeznaczenie narodu żydowskiego. Koran występuje przeciwko Żydom z taką surowością z powodu straszliwych zasad rządzących przeznaczeniem, a także z powodu charakteru tego narodu, wymierzając im ciosy straszliwej kary.
Z tych przykładów wyciągnij analogie dotyczące innych historii i fragmentów mówiących o Mojżeszu (niech będzie z nim pokój) i o Dzieciach Izraela. Istnieje wiele błysków cudowności Koranu, podobnych niniejszemu Blaskowi Czwartemu, ukrytych za prostymi słowami i swoistymi tematami, jakie porusza Koran, a mądremu wystarczy napomknienie.
Blask Piąty
Koran jest nadzwyczajnie wszechstronną Księgą, jeśli chodzi o jego cele i tematy, znaczenia i style, subtelne cechy i piękne zalety.Zaiste, jeśli uważnie zbadamy sury i wersety Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, a zwłaszcza początki sur oraz początki i zakończenia wersetów, zauważymy, że choć łączą one wszystkie kategorie retoryki, wszystkie części pięknej mowy, wszystkie rodzaje wzniosłego stylu
i pięknej moralności, streszczenia wszystkich nauk dotyczących wszechświata, wszystkie skorowidze Bożej wiedzy, wszystkie zasady korzystne dla życia jednostki i dla życia społecznego całej ludzkości, wszystkie świetliste prawa wzniosłych nauk fizyki - to nie ma w nich ani śladu nieładu i zamieszania. Zaprawdę, zebranie w jednym miejscu tak wielu kategorii wiedzy w taki sposób, by nie stały się one przyczyną sporu ani trudności, może być jedynie dziełem cudownego porządku, któremu podlega każda rzecz.
Prócz porządku zawartego w owej wszechstronności (jak zostało to objaśnione i udowodnione w poprzednich dwudziestu czterech Słowach) Koran rozdziera zasłony tego, co zwyczajne i pospolite, a co stało się źródłem wielorakiej ignorancji; odmalowuje i ukazuje cuda ukryte za owymi zasłonami; rozbija diamentowym mieczem swego dowodu bożka natury, który jest źródłem zbłądzenia; rozprasza grzmiącym dźwiękiem trąby gęste pokłady snu niedbalstwa; odkrywa i ukazuje niejasny talizman istnienia i zdumiewającą zagadkę stworzenia świata, wobec których pozostały bezsilne ludzka filozofia i nauka. Tak, oto z całą pewnością cud, jakiego może dokonać jedynie cudotwórca taki, jak Koran - Koran, który widzi rzeczywistość, który dobrze zna to, co niewidzialne, który zsyła przewodnictwo i ukazuje prawdę.
Jeśli starannie i uczciwie zastanowimy się nad wersetami Koranu, zobaczymy, że nie przypominają one - jak jest to w przypadku innych ksiąg - łańcucha stopniowo rozwijających się myśli, prowadzących do jednego lub dwóch celów. Koran działa nagle i natychmiastowo, daje natchnienie w jednej chwili; jego cechą szczególną jest to, że wszystkie jego aspekty przybywają z odległych miejsc równocześnie, lecz niezależnie od siebie nawzajem; jest najbardziej poważną, doniosłą i zwięzłą rozprawą.
Tak, któż inny prócz Stwórcy wszechświata mógłby być autorem owej rozprawy, do tego stopnia dotyczącej wszechświata i jego Stwórcy? Któż mógłby przekroczyć granice swych możliwości w stopniu tak nieskończonym, by sprawić, że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, przemówił zgodnie z zachciankami tego człowieka, a następnie sprawić, by cały wszechświat powiedział prawdę? Tak, w Koranie widzimy, że Stwórca wszechświata przemawia - i sprawia, że przemawiają inni - z największą powagą, mówiąc prawdę i używając wzniosłego stylu. Nie istnieje żaden znak, który mógłby wskazywać na imitację czy naśladowanie. Bóg mówi i sprawia, że mówią inni.Gdyby nawet - by przypuścić to, co niemożliwe - ktoś podobny Musajlimie nieskończenie przekroczył granice
swych możliwości i sprawiłby, że Stwórca wszechświata, Wyniosły i Dostojny, przemówił zgodnie z jego ideami, z całą pewnością istniałyby tysiące znaków imitacji i wskazówek fałszerstwa, ponieważ gdy ludzie godni pogardy usiłują przybrać wzniosły styl, każde ich działanie ukazuje ich hipokryzję. Zastanów się uważnie nad poniższymi wersetami, które stwierdzają ów fakt poprzez przysięgę!
وَالنَّجْمِ اِذَا هَوٰى ٭ مَا ضَلَّ صَاحِبُكُمْ وَمَا غَوٰى ٭ وَمَا يَنْطِقُ عَنِ الْهَوٰى ٭ اِنْ هُوَ اِلَّا وَحْىٌ يُوحٰى
[57]
PROMIEŃ TRZECI
Owym Promieniem jest cudowność Koranu - owej Księgi cudownej wystawy - który przekazuje wiadomości o tym, co niewidzialne, zachowuje świeżość i młodość w każdym wieku oraz pozostaje odpowiednim dla ludzi każdego poziomu. Ów Promień składa się z trzech Blasków.
Blask Pierwszy
Ten Blask jest przekazywaniem wiadomości o tym, co niewidzialne, a składa się z trzech Lśnień.
Lśnienie Pierwszemówi o przeszłości, która jest jedną z części tego, co niewidzialne. Zaiste, Wszechmądry Koran językiem tego, który (co do czego wszyscy są zgodni) był zarówno niepiśmienny, jak i godny zaufania, wspomina o ważnych wydarzeniach i doniosłych faktach dotyczących wszystkich proroków od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do epoki szczęśliwości, a czyni to w sposób, który jest potwierdzony przez takie Pisma Objawione, jak Tora czy Ewangelia, mówiąc o owych wydarzeniach z największą mocą i z największą powagą. Koran zgadza się z kwestiami, co do których były zgodne wcześniejsze Księgi, a rozstrzyga między nimi w kwestiach, w których się różniły, wskazując na prawdę w danej kwestii. Oznacza to, że spojrzenie Koranu, które przenika to, co niewidzialne, widzi wydarzenia przeszłości jakby ponad wszystkimi wcześniejszymi Pismami. W kwestiach, co do których były one zgodne, Koran potwierdza je i przyznaje im słuszność, zaś w kwestiach, co do których były sprzeczne, rozsądza między nimi i koryguje ewentualne nieścisłości.
Jednakże fakty dotyczące wydarzeń z przeszłości, które relacjonuje Koran, nie są tym, czego umysł mógłby nauczyć się poprzez ćwiczenia, gdyby owe fakty zostały mu zakomunikowane, są raczej przekazywaną wiedzą, pozostającą w zależności od niebios i od Objawienia. Co zaś tyczy się przekazywanej wiedzy, jest ona domeną tych, którzy potrafią
czytać i pisać, zaś owe fakty zostały objawione temu, którego przyjaciele i wrogowie znali jako człowieka, który nie umiał ani czytać, ani pisać, a także jako godnego zaufania; temu, którego wszystkie źródła opisują jako niepiśmiennego.
Ponadto Koran mówi o wydarzeniach przeszłości tak, jakby widział je w danej chwili. Z przydługiego opisu wydarzenia wybiera jego istotę i najważniejszy punkt, czyniąc je wprowadzeniem do określonego celu. Oznacza to, że streszczenia i pewnego rodzaju ekstrakty wydarzeń, które zawiera Koran, ukazują, iż widzi on całą przeszłość wraz ze wszystkimi jej wydarzeniami. Jak ktoś, kto jest ekspertem w dziedzinie pewnej nauki czy danego rzemiosła, ukazuje swe umiejętności i biegłość poprzez kilka zwięzłych słów lub przez krótkie stwierdzenie, tak przytaczane w Koranie streszczenia zawierające istotę danych wydarzeń ukazują, że Ten, Który o nich mówi, pojmuje i widzi wszystkie wydarzenia, a także - jeśli można tak powiedzieć - nadzwyczaj umiejętnie o nich opowiada.
Lśnienie Drugieto przekazywanie wiadomości o przyszłości, która jest inną częścią tego, co niewidzialne. Owo przekazywanie wieści o tym, co niewidzialne, ma wiele rodzajów. Pierwszy z nich jest określony i właściwy świętym (ar. ałlija)oraz tym, którzy pragną dotrzeć do prawdy poprzez oświecenie. I tak na przykład Muhjiddin Ibn al-'Arabi odkrył liczne przykłady przekazywania przez Koran wiadomości o tym, co niewidzialne, w surze
الٓمٓ ٭ غُلِبَتِ الرُّومُ
[58]; Imam Rabbani ujrzał wiele znaków oznajmiania o wydarzeniach ze świata tego, co niewidzialne, w pojedynczych literach na początku niektórych sur; dla uczonych szkoły batynickiej cały Koran, od początku do końca, składa się z informacji o tym, co niewidzialne, i tak dalej. My jednak wskażemy na pewne informacje natury ogólnej, a omówimy tylko jeden spośród wielu ich poziomów.
{(*): Jako że wersety przekazujące wiadomości o tym, co niewidzialne, zostały objaśnione w wielu komentarzach do Koranu, a także z powodu pośpiechu wynikającego z intencji Autora, by wydrukować niniejsze dzieło w "starym" alfabecie osmańskim (zob. Napomnienie na początku niniejszego Słowa, wraz z przypisem do niego), poniższe wersety nie zostały objaśnione w tym miejscu, zaś drzwi do owego drogocennego skarbu pozostały zamknięte.}
I tak, Wszechmądry Koran mówi do Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie):
فَاصْبِرْ اِنَّ وَعْدَ اللّٰهِ حَقٌّ
[59]
لَتَدْخُلُنَّ الْمَسْجِدَ الْحَرَامَ اِنْ شَٓاءَ اللّٰهُ اٰمِن۪ينَ مُحَلِّق۪ينَ رُؤُسَكُمْ وَ مُقَصِّر۪ينَ لَا تَخَافُونَ ٭هُوَ الَّذ۪ٓى اَرْسَلَ رَسُولَهُ بِالْهُدٰى وَد۪ينِ الْحَقِّ لِيُظْهِرَهُ عَلَى الدّ۪ينِ كُلِّه۪
[60]
وَهُمْ مِنْ بَعْدِ غَلَبِهِمْ سَيَغْلِبُونَ ف۪ى بِضْعِ سِن۪ينَ لِلّٰهِ الْاَمْرُ
[61]
فَسَتُبْصِرُ وَيُبْصِرُونَ بِاَيِّكُمُ الْمَفْتُونُ
[62]
اَمْ يَقُولُونَ شَاعِرٌ نَتَرَبَّصُ بِه۪ رَيْبَ الْمَنُونِ ٭ قُلْ تَرَبَّصُوا فَاِنّ۪ى مَعَكُمْ مِنَ الْمُتَرَبِّص۪ينَ
[63]
وَاللّٰهُ يَعْصِمُكَ مِنَ النَّاسِ
[64]
فَاِنْ لَمْ تَفْعَلُوا وَ لَنْ تَفْعَلُوا
[65]
وَ لَنْ يَتَمَنَّوْهُ اَبَدًا
[66]
سَنُر۪يهِمْ اٰيَاتِنَا فِى الْاٰفَاقِ وَف۪ٓى اَنْفُسِهِمْ حَتّٰى يَتَبَيَّنَ لَهُمْ اَنَّهُ الْحَقُّ
[67]
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ عَلٰٓى اَنْ يَاْتُوا بِمِثْلِ هٰذَا الْقُرْاٰنِ لَا يَاْتُونَ بِمِثْلِه۪ وَلَوْ كَانَ بَعْضُهُمْ لِبَعْضٍ ظَه۪يرًا
[55]
يَاْتِى اللّٰهُ بِقَوْمٍ يُحِبُّهُمْ وَيُحِبُّونَهُٓ اَذِلَّةٍ عَلَى الْمُؤْمِن۪ينَ اَعِزَّةٍ عَلَى الْكَافِر۪ينَ يُجَاهِدُونَ ف۪ى سَب۪يلِ اللّٰهِ وَلَا يَخَافُونَ لَوْمَةَ لَٓائِمٍ
[68]
وَقُلِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ سَيُر۪يكُمْ اٰيَاتِه۪ فَتَعْرِفُونَهَا
[69]
قُلْ هُوَ الرَّحْمٰنُ اٰمَنَّا بِه۪ وَعَلَيْهِ تَوَكَّلْنَا فَسَتَعْلَمُونَ مَنْ هُوَ ف۪ى ضَلَالٍ مُب۪ينٍ
[70]
وَعَدَ اللّٰهُ الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا مِنْكُمْ وَعَمِلُوا الصَّالِحَاتِ لَيَسْتَخْلِفَنَّهُمْ فِى الْاَرْضِ كَمَا اسْتَخْلَفَ الَّذ۪ينَ مِنْ قَبْلِهِمْ وَلَيُمَكِّنَنَّ لَهُمْ د۪ينَهُمُ الَّذِى ارْتَضٰى لَهُمْ وَلَيُبَدِّلَنَّهُمْ مِنْ بَعْدِ خَوْفِهِمْ اَمْنًا
[71]
Wszystkie informacje dotyczące tego, co niewidzialne, przekazane przez wiele wersetów podobnych powyższym, okazały się całkowitą prawdą. Ponieważ zostały one przekazane przez tego, który stał się przedmiotem licznych ataków i zarzutów, który mógłby zaprzepaścić swoją sprawę przez najdrobniejszy błąd, a przemawiał bez wahania, z całkowitymi powagą i zaufaniem, potwierdzającymi autentyczność jego słów, zatem owe wiadomości dotyczącego tego, co niewidzialne, ukazują z całą pewnością, że ten, który je przekazał, najpierw został nauczony przez Przedwiecznego Pana, a dopiero potem przemówił.
Lśnienie Trzecie to przekazywanie wiadomości o prawdach Bożych, prawdach dotyczących wszechświata i o kwestiach dotyczących życia ostatecznego.Wystawy, na których Koran wykłada prawdy Boże, a także jego objaśnienia dotyczące kosmosu, które ukazują talizman wszechświata i rozwiązują zagadkę stworzenia, są najważniejszymi z jego odkryć dotyczących tego, co niewidzialne. Nie jest rozsądnym spodziewanie się tego, by umysł człowieka miał odkryć owe prawdy dotyczące tego, co niewidzialne, i podążać za nimi, nie zbaczając na żadną spośród niezliczonych dróg zbłądzenia. Dobrze wiadomo, że najbardziej olśniewający spośród filozofów ludzkości nie byli w stanie rozwikłać owych kwestii za pomocą rozumu. Co więcej, dopiero po tym, jak Koran objaśnił owe prawdy Boże i prawdy kosmosu, na które wskazuje; dopiero po tym, jak serce i dusza człowieka zostały oczyszczone; dopiero po tym, jak jego duch wzniósł się na wyższy poziom, a jego umysł został udoskonalony...; dopiero wtedy umysł człowieka może przyjąć i potwierdzić owe prawdy, zaś on sam mówi do Koranu: "Jakże wspaniałe są błogosławieństwa Boga!". Ów temat został częściowo objaśniony oraz udowodniony w Słowie Jedenastym i nie ma potrzeby, by powtarzać tamte objaśnienia. Jednak jeśli chodzi o fakty dotyczące życia ostatecznego i pośredniego królestwa, umysł człowieka z pewnością sam z siebie nie może wzbić się do nich, by je ujrzeć, jednakże może dowieść ich w takim stopniu, w jakim widzi je dzięki drogom ukazanym przez Koran. W Słowie Dziesiątym objaśniliśmy odkrycia Koranu dotyczące tego, co niewidzialne, a także udowodniliśmy, iż są one słuszne i prawdziwe.
Blask Drugi
Tym Blaskiem jest młodość Koranu, który zachowuje swą świeżość i młodość w każdym wieku, jakby dopiero co został objawiony. Zaiste, Koran musi posiadać wieczną młodość, ponieważ jako przedwieczne przesłanie - bo tak był postrzegany i tak jest postrzegany - zwraca się on jednocześnie do wszystkich poziomów ludzkości w każdej epoce. Nawet pomimo tego, że wszystkie stulecia różnią się między sobą pod względem ich właściwości i koncepcji, Koran jak gdyby wskazywał na każde z nich z osobna, przekazując każdemu z osobna swoją naukę. Dzieła człowieka i ustanowione przez niego prawa starzeją się, jak starzeje się człowiek, zmieniają się i podlegają zmianom. Jednak zasady i prawa Koranu są tak niezmienne i oparte na tak mocnych fundamentach, że ich siła rośnie wraz z mijającymi stuleciami. Zaiste, Ludzie Księgi[72] obecnego wieku, którzy bardziej niż w jakimkolwiek innym stuleciu polegają na sobie samych, zatykając uszy na dźwięk słów Koranu, wielce potrzebują jego przewodnictwa i przesłania wyrażonego słowami:
يَٓا اَهْلَ الْكِتَابِ يَٓا اَهْلَ الْكِتَابِ
O, Ludu Księgi!które jak gdyby było skierowane bezpośrednio do obecnego wieku, zaś fraza:
يَٓا اَهْلَ الْكِتَابِ
O, Ludu Księgi!zawiera w sobie również znaczenie:
يَٓا اَهْلَ الْمَكْتَبِ
"O, ludzie ksiąg współczesnej nauki!".Owa fraza aż po kres czasu z całych swych sił, z całą jej świeżością i z całą wieczną młodością woła:
يَٓا اَهْلَ الْكِتَابِ تَعَالَوْا اِلٰى كَلِمَةٍ سَوَٓاءٍ بَيْنَنَا وَ بَيْنَكُمْ
[73]
Na przykład współczesna cywilizacja, która jest produktem myśli całej ludzkości, a być może również dżinnów, zajęła stanowisko sprzeczne z Koranem, z którym nie potrafiły prowadzić sporu ani jednostki, ani całe społeczności. Opierając się na swojej magii ludzie owej cywilizacji kwestionują cudowność Koranu. Teraz, by udowodnić twierdzenie wersetu:
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ
[55] wejdziemy w spór z zasadami, leżącymi u podstaw współczesnej cywilizacji, by porównać je z zasadami Koranu.
Stopień Pierwszy:
Wszystkie porównania, z których składają się wszystkie Słowa od Pierwszego do Dwudziestego Piątego, a także wszystkie wersety użyte na początku owych Słów, które stanowią o ich
prawdach, dowodzą cudowności Koranu i jego wyższości nad cywilizacją z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery.
Stopień Drugi:
Podobnie jak dowody przytoczone w Słowie Dwunastym, ów Stopień jest podsumowaniem pewnej liczby zasad. Z powodu swej filozofii cywilizacja dnia dzisiejszego za punkt oparcia życia społecznego uznaje siłę. Za swe cele przyjmuje korzyści, a za wiodącą zasadę swego życia uważa konflikt. Więzi między społecznościami uważa za rasizm i negatywny nacjonalizm, podczas gdy jej celem jest dostarczenie rozrywki dla zaspokojenia żądz duszy i dla zwiększenia potrzeb człowieka. Jednakże cechą siły jest agresja, a ponieważ korzyści są niewystarczające dla zaspokojenia wszystkich potrzeb, powodują, że wszyscy wdają się w bijatykę i przepychają się, by tylko je uzyskać. Cechami konfliktu są spór i walka, zaś cechą rasizmu jest agresja, jako że rozwija się on, pożerając każdego, kto jest inny. Z powodu owych zasad cywilizacja, pomimo wszystkich jej zalet, dostarcza jedynie pewnego rodzaju powierzchownej przyjemności zaledwie jednej piątej ludzkości, pozostałe osiemdziesiąt procent wtrącając w niedolę i ubóstwo.
Jednakże mądrość Koranu jako swój punkt oparcia przyjęła prawdę zamiast siły, zaś za swój cel cnotę i zadowolenie Boga zamiast korzyści. Za fundamentalne prawo życia uważa zasadę wzajemnego wsparcia, nie zaś konflikt. Akceptuje więzi między społecznościami, jakie są wynikiem religii, grupy społecznej czy kraju, a odrzuca rasizm i nacjonalizm. Jej celem jest utworzenie zapory dla ataków i niegodziwych żądz duszy, która pragnie tego, co niedozwolone, a także nakłanianie duszy do tego, by zajęła się wzniosłymi kwestiami, zaspokajanie wzniosłych uczuć człowieka i zachęcanie go to tego, by dążył do doskonałości. Cechą prawdy jest zgoda, cechą cnoty jest wzajemne wsparcie, zaś cechą wzajemnego wsparcia jest spieszenie z pomocą innemu człowiekowi. Cechami religii są braterstwo i przyciąganie. Efektem powściągnięcia cugli nakazującej zło duszy i spętania jej jest pozostawienie swobody duchowi, zaś efektem namawiania go do tego, by dążył do doskonałości, jest szczęście na tym świecie i w świecie, który nadejdzie. Zatem pomimo wszystkich zalet, jakie współczesna cywilizacja zaczerpnęła w szczególności z przewodnictwa Koranu, a także z wcześniejszych religii Objawienia, została ona pokonana przez Koran.
Stopień Trzeci:
Spośród tysięcy kwestii wskażemy poprzez przykłady jedynie na trzy bądź cztery. Jako że zasady i prawa Koranu pochodzą z przedwieczności, będą trwać aż po wieczność. Nie są skazane na zestarzenie się i śmierć, jak jest to w przypadku praw cywilizacji, lecz zawsze są młode i silne. Na przykład, cywilizacja - mimo wszystkich
swych stowarzyszeń dobroczynnych, wszystkich założeń w dziedzinie nauczania etyki, całej surowej dyscypliny i wszystkich przepisów - nie była w stanie rywalizować z Wszechmądrym Koranem, jeśli chodzi o dwie spośród jego kwestii, i została przez owe kwestie pokonana. Owe dwie kwestie to:
وَاَق۪يمُوا الصَّلٰوةَ وَاٰتُوا الزَّكٰوةَ
[74]
a także:
وَاَحَلَّ اللّٰهُ الْبَيْعَ وَحَرَّمَ الرِّبَوا
[75]
Opiszemy owo cudowne zwycięstwo Koranu w następujący sposób:
Zasada Pierwsza:Jak zostało to udowodnione w dziele Iszarat al-I'dżaz,jedno zdanie jest przyczyną wszystkich rewolucji w historii ludzkości, podczas gdy drugie jest przyczyną całej niemoralności.
Zdanie pierwsze:"Dopóki mam pełny żołądek, cóż dla mnie znaczy, że inni umierają z głodu?"
Zdanie drugie:"Pracujesz po to, bym ja mógł jeść".
Tak, wyższe i niższe klasy społeczeństwa, to jest bogaci i biedni, żyją w pokoju, kiedy jest zachowywana równowaga. Podstawą owej równowagi są litość i uprzejmość klasy wyższej, a także szacunek i posłuszeństwo klasy niższej. Tymczasem pierwsze z powyższych zdań podburzyło klasy wyższe do prześladowań, niemoralności i braku miłosierdzia, tak jak drugie doprowadziło klasy niższe do nienawiści, zawiści i rywalizacji z klasami wyższymi, zakłóciło spokój ludzkości na kilka stuleci (w tym nasze stulecie), a w efekcie walki między kapitałem a pracą stało się przyczyną doniosłych wydarzeń w Europie, które są dobrze znane każdemu. Zatem cywilizacja wraz ze wszystkimi swymi stowarzyszeniami dobroczynnymi, ze wszystkimi założeniami etyki, z całą surową dyscypliną i wszystkimi przepisami nie jest w stanie doprowadzić do zgody między dwoma klasami ludzkości ani nie jest w stanie uleczyć dwóch straszliwych ran rodzaju ludzkiego. Jednakże Koran wykorzenia postawę wynikającą z pierwszego zdania poprzez nakaz dawania jałmużny, a postawę wynikającą z drugiego - poprzez zakaz lichwy i odsetek, lecząc obie rany. Zaiste, wersety koraniczne stoją u drzwi tego świata i oznajmiają, że lichwa i odsetki są zakazane.Koran odczytuje swe zarządzenie rodzajowi ludzkiemu, mówiąc: "Jeśli chcecie zamknąć drzwi prowadzące do ciągłej walki, zamknijcie drzwi prowadzące do lichwy i odsetek!", zaś swym uczniom zakazuje przechodzenia przez owe drzwi.
Zasada Druga:Cywilizacja nie akceptuje wielożeństwa, uznając zarządzenie Koranu w tej kwestii za sprzeczne z mądrością i korzyściami człowieka. Zaiste, gdyby celem małżeństwa było jedynie zaspokojenie żądzy, poligamia byłaby z tym sprzeczna. Jednakże - jak jest to zaświadczone przez wszystkie zwierzęta i rośliny, które "zawierają związki małżeńskie" - zamysłem i celem małżeństwa jest rozmnażanie się. Przyjemność wynikająca z zaspokojenia żądzy jest niewielkim wynagrodzeniem, przyznanym przez Boże miłosierdzie, by zachęcało do wykonywania tego obowiązku. Skoro wedle prawdy i zgodnie z mądrością małżeństwo służy rozmnażaniu się i przetrwaniu gatunków, jako że kobieta może dać życie dziecku jedynie raz do roku, a zapłodniona może zostać jedynie przez połowę dni miesiąca, zaś po przekroczeniu wieku pięćdziesięciu lat popada w rozpacz, podczas gdy mężczyzna może zapłodnić kobietę, choćby miał sto lat, cywilizacja została zmuszona do zaakceptowania istnienia licznych domów o złej reputacji.
Zasada Trzecia:Nierozsądna cywilizacja krytykuje werset koraniczny, który wyznacza kobietom jedynie trzecią część spadku. Jednakże większość zasad dotyczących życia społecznego jest ustanawiana zgodnie ze zdaniem większości, a kobiety najczęściej znajdują kogoś, kto będzie je chronił. Jeśli chodzi o mężczyznę, kobieta będzie dla niego ciężarem, jako że sama zwykle nie jest w stanie zapewnić sobie środków koniecznych do utrzymania się przy życiu. Zatem jeśli kobieta dostanie połowę spadku po ojcu, jej mąż będzie stratny. Jeśli jednak mężczyzna dziedziczy po ojcu dwie trzecie spadku, połowę przekaże pozostającej na jego utrzymaniu żonie, otrzymując w ten sposób udział równy udziałowi jego siostry. Takie jest zarządzenie Koranu, ponieważ jego sprawiedliwość wymaga tego, by właśnie tak było.
{(*): Właściwym jest dodanie przypisu do tego akapitu. Ten przypis jest częścią mojej mowy obrończej w sądzie apelacyjnym, która zmusiła sąd do milczenia. Powiedziałem wówczas: "Z pewnością, jeśli tylko na obliczu ziemi istnieje jakakolwiek sprawiedliwość, odrzuci ona i unieważni niesłuszny wyrok, skazujący kogoś jedynie za objaśnianie najbardziej świętej zasady Bożego prawa, która rządzi życiem społecznym trzystu pięćdziesięciu milionów ludzi w każdym stuleciu, jak rządziła nim w roku tysiąc trzysta pięćdziesiątym, opierając się na potwierdzeniu i zgodnej opinii tysiąca trzystu pięćdziesięciu komentarzy do Koranu, za którą szli w swej religii nasi przodkowie przez tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat".}
Zasada Czwarta:Jak Koran surowo zakazuje oddawania czci bożkom, tak zakazuje oddawania czci obrazom, które jest pewnego rodzaju naśladowaniem bałwochwalstwa. Tymczasem cywilizacja uważa umiejętność oddania kształtu danej rzeczy za jedną ze swych zalet i próbuje w tej kwestii wieść spór z Koranem. Jednak przedstawienie kształtu, czy
jest to obraz, czy też rzeźba, jest albo ucieleśnioną tyranią, albo ucieleśnioną hipokryzją, albo też ucieleśnioną żądzą; wzbudza ono pożądanie i zachęca ludzi do prześladowania innych, hipokryzji i wyuzdania. Co więcej, Koran litościwie nakazuje kobietom, by skromnie zasłaniały się, aby dzięki temu były traktowane z szacunkiem, zaś owe pokłady litości ani nie zostaną zdeptane pod stopami niskiego pożądania, ani też nie staną się podobne bezwartościowym towarom, służącym wzbudzeniu żądzy. {(*): Błysk Dwudziesty Czwarty Listu Dwudziestego Pierwszego, traktującego o zasłanianiu ciała przez kobiety, udowadnia w sposób najbardziej rozstrzygający, że muzułmański strój jest dla kobiety najbardziej naturalnym, a odrzucenie go jest sprzeczne z naturą kobiet.} Tymczasem cywilizacja wyciąga kobiety z domów, rozdziera ich zasłony i doprowadza do zepsucia rodzaju ludzkiego. Życie rodzinne może trwać dzięki wzajemnemu szacunkowi i wzajemnej miłości mężczyzny i jego żony, jednak nieskromny ubiór zniszczył szczery szacunek i tkliwość, zatruwając życie rodzinne. Oddawanie czci wyobrażeniom, a w szczególności obrazom ciała ludzkiego, w przerażający sposób wstrząsa podstawami moralności, stając się przyczyną poniżenia duszy człowieka, co można zrozumieć dzięki następującemu przykładowi:
Wpatrywanie się z żądzą i pożądaniem w ciało pięknej kobiety, która potrzebuje litości i współczucia, niszczy moralność. Tak samo lubieżne przyglądanie się wyobrażeniom pięknych kobiet (czy to martwych, czy to żywych), które są niczym miniatury ich ciał, wstrząsa wzniosłymi uczuciami człowieka aż po ich korzenie, niszcząc owe uczucia.
Obok wspierania szczęścia człowieka na tym świecie, wszystkie spośród tysięcy kwestii Koranu służą również wiecznemu szczęściu, jak powyższe trzy przykłady. Możesz przyrównać inne kwestie do tych, które przytoczyliśmy.
Jak cywilizacja dnia dzisiejszego w obliczu zasad Koranu dotyczących życia społecznego człowieka stoi pokonana, jak w obliczu cudowności Koranu zaprawdę jest bankrutem, tak w poprzednich dwudziestu pięciu Słowach za pomocą porównań między europejską filozofią i ludzką nauką (która jest duszą cywilizacji) a mądrością Koranu zostało bezapelacyjnie udowodnione, że filozofia jest bezsilną, a mądrość Koranu - cudowną. Bezsilność i bankructwo filozofii oraz cudowność i bogactwo koranicznej mądrości zostały udowodnione szczególnie w Słowach Jedenastym i Dwunastym. Jeśli chcesz, możesz do nich sięgnąć.
Co więcej, jak cywilizacja dzisiejszego dnia zostaje pokonana w obliczu mądrości Koranu, jeśli chodzi o naukę i uczynki, tak ta sama prawda
tyczy się literatury i retoryki. Porównanie literatury i retoryki cywilizacji z literaturą i retoryką Koranu zaprawdę jest porównaniem czarnej rozpaczy i żałosnego szlochu sieroty, podłej i wrzaskliwej piosenki pijaka - z tęsknotą i pełnym nadziei smutkiem miłującego (które to tęsknota i smutek są wynikiem przejściowej rozłąki), z patriotycznymi pieśniami nawołującymi do zwycięstwa w wojnie i do samopoświęcenia. Jeśli chodzi o efekty ich stylu, literatura i retoryka mogą powodować albo smutek, albo radość. Smutek może być dwojakiego rodzaju - albo jest czarną rozpaczą kogoś, kto nie ma żadnego przyjaciela ani właściciela (a taki smutek wywołuje literatura cywilizacji, która jest splamiona zbłądzeniem, rozmiłowana w naturze i splugawiona niedbalstwem), albo też tęsknotą i smutkiem tego, kto tęskni za istniejącymi, lecz nieobecnymi przyjaciółmi. Ten drugi rodzaj smutku, dający przewodnictwo i rozsiewający światło, wywołuje Koran. Radość również może być dwojakiego rodzaju - pierwsza pobudza pożądanie duszy i jest cechą literatury, teatru, kina i powieści cywilizacji, podczas gdy druga zmusza duszę do milczenia, jest subtelna i delikatna, niewinnie zachęca umysł, serce i subtelne zdolności człowieka do tego, by zwracały się ku wzniosłym kwestiom, ku domowi, z którego pochodzą, ku wiecznej siedzibie i ku towarzyszom życia ostatecznego; tę radość wywołuje Koran, owa Księga cudownej wystawy. Owa radość przepełnia człowieka gorliwą chęcią dążenia do Raju, do wiecznego szczęścia i do ujrzenia piękna Boga.
Ludzie o ograniczonej inteligencji wyobrażają sobie, że rozległe znaczenie i potężna prawda wyrażone przez werset:
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ عَلٰٓى اَنْ يَاْتُوا بِمِثْلِ هٰذَا الْقُرْاٰنِ لَا يَاْتُونَ بِمِثْلِه۪ وَلَوْ كَانَ بَعْضُهُمْ لِبَعْضٍ ظَه۪يرًا
[55]
są jedynie założeniem tego, co niemożliwe, oraz wyolbrzymieniem, będącym jedynie figurą retoryczną. Niech Bóg uchroni! Nie jest to ani wyolbrzymienie, ani założenie tego, co niemożliwe, lecz jest to zwrot retoryczny, wyrażający rzeczywistość i całkowitą prawdę.
Jeden z aspektów takiej formy owego wersetu jest następujący: Gdyby nawet zebrały się razem wszystkie piękne słowa ludzi i dżinnów, które nie wynikają z Koranu ani nie należą do niego, nadal nie byłyby w stanie naśladować Koranu, a nie są do tego zdolne, ponieważ nie są w stanie ukazać, że jest inaczej. Drugi aspekt jest następujący: Cywilizacja, filozofia, nauka i literatura europejska, które są wytworami myśli i starań
rodzaju ludzkiego, dżinnów, a nawet szatanów, pozostają na samym dnie bezsilności w obliczu zarządzeń, mądrości i elokwencji Koranu, jak wykazaliśmy to poprzez przykłady.
Blask Trzeci
Jest tak, jakby Wszechmądry Koran w każdym stuleciu zwracał się bezpośrednio do wszystkich klas ludzkości i do każdej z nich z osobna. Zaiste, jako że Koran zwołuje całą ludzkość ze wszystkimi jej grupami i przekazuje im naukę dotyczącą wiary, owej najwyższej i najbardziej subtelnej nauki, wiedzy o Bogu, która jest najbardziej rozległą i najbardziej świetlistą gałęzią wiedzy, a także prawa islamu, które jest najważniejszą i najbardziej wszechstronną z nauk, jest sprawą zasadniczą, by nauczał każdą klasę i każdą grupę ludzkości we właściwy dla niej sposób, jednakże jego nauki pozostają te same. Wobec tego muszą istnieć różne poziomy tej samej nauki, a każda klasa otrzymuje swój udział w jednej z zasłon Koranu stosownie do swego poziomu. Podaliśmy wiele przykładów tej zasady, do których cię odsyłamy. W tym miejscu wskażemy jedynie na jedną lub dwie pomniejsze kwestie i na udział jednej lub dwóch grup w zrozumieniu Koranu.
Jako przykład weźmy wersety:
لَمْ يَلِدْ وَلَمْ يُولَدْ وَلَمْ يَكُنْ لَهُ كُفُوًا اَحَدٌ
[76]
Udział w zrozumieniu tych wersetów, jaki otrzymują ludzie prości, tworzący najbardziej liczną klasę, jest następujący: "Wszechmocny Bóg jest ponad to, by miał posiadać matkę, ojca, krewnych lub małżonkę".
Udział średniej klasy jest następujący: "Te słowa zaprzeczają boskości Jezusa (niech będzie z nim pokój), aniołów i czegokolwiek, co zostało zrodzone". Choć zaprzeczanie czemuś niemożliwemu pozornie jest bezcelowe, to zgodnie z zasadami retoryki celowość nadaje mu intencja oświadczenia tego, co konieczne. Zatem zamysłem zaprzeczenia temu, by Bóg posiadał syna lub by Sam miał zostać spłodzony (a jedno i drugie właściwie jest temu, co cielesne), jest zaprzeczenie boskości tych, którzy posiadają potomstwo, rodziców lub równych sobie, a także ukazanie tego, że nie są oni godni oddawania im czci. Oto dlaczego sura Al-Ichlas przynosi korzyści każdemu i w każdym czasie.
Udział bardziej rozwiniętej klasy jest następujący: "Wszechmocny Bóg jest ponad wszelkie powiązania, które sugerują czy to danie życia, czy bycie zrodzonym. Nie ma On żadnych towarzyszy, pomocników ani rywali. Jego relacje ze wszystkimi istotami są relacjami należnymi
Stwórcy. Stwarza On poprzez Jego przedwieczną wolę i rozkaz: Bądź!' - i to się staje.Jest On Wyniosłym daleko ponad wszelkie powiązania, które są sprzeczne z doskonałością, zniewalające, nakazujące coś lub sugerujące nieświadomość".
Udział klasy wyższej jest następujący: "Wszechmocny Bóg jest Przedwieczny i Wieczny, On jest Pierwszym bez początku i On jest Ostatnim bez końca. Ani w Swej istocie, ani w Swych atrybutach, ani w Swych działaniach, ani pod żadnym innym względem nie ma On równego Sobie, podobnego, przeciwnika ani niczego, co byłoby do Niego podobne, przypominało Go lub byłoby Jego analogią. Jedynie jeśli chodzi o Jego uczynki, można dokonać porównań, wyrażających pewne podobieństwo, a to zgodnie z wersetem:
وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى
[4]".
Z powyższych przykładów możesz wyciągnąć analogie dotyczące innych klas, spośród których każda otrzymuje inny udział w zrozumieniu owych wersetów, jak ci, którzy dostąpili poznania Boga, ci, którzy umiłowali Boga, czy też ci, którzy są prawdziwie prawdomówni.
A oto drugi przykład:
مَا كَانَ مُحَمَّدٌ اَبَٓا اَحَدٍ مِنْ رِجَالِكُمْ
[77].
Udział w zrozumieniu tych wersetów, jaki otrzymują ludzie pierwszej klasy, jest następujący: "Zajd, sługa Szlachetnego Posłańca Boga, do którego Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zwracał się słowami 'mój synu', rozwiódł się ze swą dostojną żoną, ponieważ nie uważał, by był jej równym. Na rozkaz Boga pojął ją za żonę Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Werset mówi: 'Jeśli Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nazywał go synem, było tak przez wzgląd na jego posłannictwo, jednak przez wzgląd na swoją osobę nie był ojcem Zajda, a zatem poślubienie Zajnab po tym, jak Zajd rozwiódł się z nią, nie było czymś nieodpowiednim'".
Udział drugiej klasy jest następujący: "Wspaniały władca spogląda na swych poddanych z ojcowską litością. Jeśli jest on monarchą duchowym, którego władza ma zarówno aspekt zewnętrzny, jak aspekt wewnętrzny, wówczas - jako że jego litość jest po stokroć większa od litości ojca - jego poddani postrzegają go jako ojca, zaś on postrzega ich jako swych prawdziwych synów. Postrzeganie właściwe ojcu nie może stać się postrzeganiem właściwym mężowi, zaś postrzeganie właściwe córce tylko z trudem może przekształcić się w postrzeganie właściwe żonie, zatem - jako że poślubianie przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)
córek tych, którzy uwierzyli, mogłoby wyglądać na niewłaściwe, Koran mówi: 'Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) postępuje wobec was uprzejmie, spogląda na was okiem Bożej litości i traktuje was po ojcowsku. W imię jego posłannictwa jesteście niczym jego dzieci, lecz jeśli chodzi o jego osobę, nie jest on waszym ojcem, zatem jeśli bierze sobie żonę spośród was, nie jest to niewłaściwe'".
Trzecia grupa mogłaby zrozumieć ów werset następująco: "Nie możecie rościć sobie prawa do więzów pokrewieństwa z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), by - polegając na jego doskonałości i ojcowskiej litości - grzeszyć i popełniać błędy". Tak, wielu ludzi popada w lenistwo, ponieważ opierają się na ich starszych przywódcach i przewodnikach. Mówią oni nawet (jak niektórzy spośród alawitów): "Nasze modlitwy zostały już odprawione przez nich".
Jeszcze inna grupa mogłaby zrozumieć zawarty w tym wersecie znak ze świata tego, co niewidzialne, jak następuje: "Synowie Proroka nie pozostaliby na poziomie właściwym mężczyznom (ar. ridżal),zatem w konsekwencji pewnego mądrego zamysłu męska linia jego potomków nie przetrwała. Ponieważ poprzez użycie słowa ridżalwerset wskazuje na to, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest ojcem kobiet, przetrwała żeńska linia jego potomków i, chwała niech będzie Bogu, błogosławieni potomkowie Fatimy, tacy jak Hasan i Husajn, owe dwa księżyce, które dały początek dwóm świetlistym liniom, przedłużyli fizyczną i duchową linię tego, który był słońcem proroctwa".
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪
[78]
(W tym miejscu Światło Pierwsze, składające się z trzech Promieni, dotarło do swego zakończenia).
* * *
Światło Drugie
składające się z trzech Promieni
PROMIEŃ PIERWSZY
Zgodnie ze świadectwem tysięcy olśniewających uczonych w dziedzinie retoryki, biegłych w nauce o wszelkich stylach pięknej mowy (takich jak Az-Zamachszari, As-Sakkaki czy 'Abd Al-Qahir Dżurdżani), Koran, owa Księga cudownej wystawy, jako całość odznacza się przyjemną potoczystością mowy, najwyższą poprawnością stylu, wzajemną zgodnością, ścisłym zachowaniem proporcji i potężnym współdziałaniem jego zdań
i poszczególnych części, a także wzniosłą harmonią między wersetami a celami owych wersetów. Ponadto, choć istnieje siedem lub osiem ważnych czynników, które mogą zeszpecić lub zniszczyć harmonię, współpracę, wzajemne wsparcie, potoczystość i poprawność, żaden z nich nie szpeci ich, lecz zaiste, jeszcze wzmacniają one potoczystość, poprawność i właściwe proporcje. Owe przyczyny wpływają na język Koranu jedynie w pewnym stopniu, sprawiając, że zza zasłony porządku i potoczystości ukazują się jeszcze inne. Jak na drzewie ukazuje się pewna liczba narośli, które jednak nie psują harmonii całego drzewa, lecz wytwarzają owoce, dzięki którym drzewo może osiągnąć upiększenie, doskonałość i piękno, tak dokładnie w ten sam sposób owe czynniki wystawiają swe głowy, by wyrazić znaczenia, które jeszcze wzmocnią płynność uporządkowania i kompozycji Koranu. Zatem, choć Jasny Koran był objawiany w częściach, które były niczym gwiazdy, przez z górą dwadzieścia lat, w odpowiedzi na określone okoliczności i potrzeby, odznacza się tak doskonałą harmonią i ukazuje tak właściwe proporcje, jakby został objawiony w całości w jednej chwili.
Co więcej, choć okoliczności, które doprowadzały do kolejnych objawień Koranu, były rozmaite i różniły się od siebie nawzajem, jego poszczególne części tak wspierają się nawzajem, jakby został on objawiony w odpowiedzi na tylko jedną z owych okoliczności. Choć Koran przychodził w odpowiedzi na różne, a powtarzające się pytania, jego poszczególne części łączą się ze sobą i ukazują całkowitą jedność, jakby cały Koran był odpowiedzią na jedno, jedyne pytanie. Choć Koran przychodził z objaśnieniami, których wymagały liczne, a rozmaite wydarzenia, ukazuje tak doskonały porządek, jakby objaśniał tylko jedno wydarzenie. Choć Koran był objawiany - dzięki Bożej łaskawości - w stylu odpowiednim dla tego, by zrozumieli go niezliczeni ludzie, do których się zwraca (a dotyczące ich okoliczności były różne i rozmaite), ukazuje on tak finezyjną zgodność i tak piękną gładkość stylu, jakby owe okoliczności były jedną, a poziom zrozumienia wszystkich ludzi był taki sam; płynie on tak gładko, jak płynie woda. Choć Koran zwraca się do licznych grup, dalekich od siebie nawzajem, odznacza się taką łatwością przedstawienia tematu, taką elokwencją jego kompozycji, taką jasnością sposobu wyrażania się, jakby zwracał się do jednej, jedynej grupy, a nawet każda grupa przypuszcza, że przesłanie Koranu skierowane jest jedynie do niej. Choć Koran został objawiony, by poprowadził do rozmaitych celów, odznacza się tak doskonałą nieskazitelnością, tak starannie wyważoną równowagą i tak finezyjnym porządkiem, jakby jego cel był tylko jeden.
Zatem, choć wszystko, o czym powiedzieliśmy, mogłoby stać się przyczyną zamieszania, owe czynniki służą cudownej wystawie Koranu, jego potoczystości i właściwym proporcjom. Każdy, którego serce nie jest dotknięte chorobą, którego dusza jest zdrowa i rozsądna, którego świadomość nie jest chora, którego smak nie jest osłabiony, z pewnością dostrzega w stylu przedstawiania tematu przez Koran piękną gładkość stylu, wdzięczną harmonię, przyjemną proporcjonalność i unikalną elokwencję. Wszyscy, którzy mają jasne spojrzenie, dostrzegają, że oko Koranu jasno widzi cały wszechświat wraz ze wszystkimi jego zewnętrznymi i wewnętrznymi aspektami, jakby był on jedną kartą, że Koran przewraca tę kartę tak, jak tego chce, i mówi o znaczeniach tego, co na niej zapisano, tak, jak tego chce. Gdybyśmy chcieli objaśnić znaczenie owego Pierwszego Promienia wraz z podaniem odpowiednich przykładów, musielibyśmy napisać kilka tomów, zatem poprzestając na objaśnieniach i dowodach tego faktu, jakie znajdują się w moich traktatach spisanych w języku arabskim, w dziele Iszarat al-I'dżaz,a także w poprzednich Słowach, w tym miejscu jedynie wskazałem na owe cechy Koranu jako całości.
PROMIEŃ DRUGI
Ten Promień dotyczy cudownych zalet niezrównanego stylu Koranu w jego zwięzłych sformułowaniach i wspominaniu Najpiękniejszych Imion Boga, które to cudowne zalety widoczne są w zakończeniach wersetów koranicznych.
Napomnienie
W niniejszym Promieniu Drugim omawiamy wiele wersetów. Owe przykłady nie dotyczą jedynie Promienia Drugiego, lecz również wszystkich poprzednich Promieni. Objaśnienie ich wszystkich tak, jak by się to należało, byłoby nadzwyczaj długie, a że na razie jestem zmuszony do tego, by się streszczać, zatem wskazałem nadzwyczaj zwięźle na wszystkie wersety, które składają się na tę wielką tajemnicę cudowności, zaś ich szczegółowe objaśnienie odłożyłem na inną porę.
Koran, owa Księga cudownej wystawy, najczęściej przytacza w zakończeniach wersetów ich podsumowania, które zawierają albo Najpiękniejsze Imiona Boga, albo też ich znaczenia; albo poprzez werset odwołuje się do rozumu, by zachęcić go do zastanowienia się nad wersetem; albo też werset zawiera w sobie uniwersalną zasadę spośród celów Koranu, co służy potwierdzeniu i wzmocnieniu znaczenia wersetu. Zatem w owych podsumowaniach znajdują się albo wskazówki pochodzące ze wzniosłej mądrości Koranu, albo kropelki życiodajnej wody Bożego przewodnictwa, albo iskierki pochodzące z błyskawicy cudowności Koranu.
Teraz wymienię pokrótce jedynie dziesięć spośród owych licznych wskazówek, zwięźle wskazując na znaczenie tylko jednej spośród wielu prawd, które wszystkie są jedynie jednym spośród wielu przykładów. Większość z owych dziesięciu wskazówek można odnaleźć - w zwięzłej formie - w wielu wersetach Koranu, a tworzą one prawdziwy haft cudowności. Co więcej, niemal wszystkie wersety, które przytaczamy jako przykłady, są przykładami większości owych wskazówek. Wskażemy jedynie na jedną wskazówkę dla każdego wersetu, by delikatnie wskazać na znaczenie tych wersetów, które przytoczyliśmy jako przykłady w poprzednich Słowach.
Pierwszy przymiot elokwencji
Poprzez swoją cudowną wystawę Wszechmądry Koran wykłada i rozpościera przed naszymi oczami czyny i dzieła Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Następnie z owych czynów i dzieł wydobywa Najpiękniejsze Imiona Boga lub udowadnia podstawowe cele Koranu, takie jak Zmartwychwstanie czy jedność Boga. Przykładem pierwszego z owych znaczeń jest werset:
هُوَ الَّذ۪ى خَلَقَ لَكُمْ مَا فِى الْاَرْضِ جَم۪يعًا ثُمَّ اسْتَوٰٓى اِلَى السَّمَٓاءِ فَسَوّٰيهُنَّ سَبْعَ سَمٰوَاتٍ وَهُوَ بِكُلِّ شَيْءٍ عَل۪يمٌ
[1]
a przykładem drugiego z nich są wersety:
اَلَمْ نَجْعَلِ الْاَرْضَ مِهَادًا ٭ وَ الْجِبَالَ اَوْتَادًا ٭ وَخَلَقْنَاكُمْ اَزْوَاجًا
[2]
i następne, aż do:
اِنَّ يَوْمَ الْفَصْلِ كَانَ م۪يقَاتًا
[3]
W pierwszym z przytoczonych wersetów Koran opisuje dzieła Boga i wykłada na swej wystawie najpotężniejsze z nich, które przez swój porządek i ich cele zaświadczają o wiedzy i mocy Boga, niczym przesłanki podsumowania lub doniosły cel. Następnie Koran wyciąga z owych dzieł Imię Boże "Wszechwiedzący". W drugim fragmencie, jak zostało to pokrótce objaśnione w Punkcie Trzecim Promienia Pierwszego Światła Pierwszego, Koran wspomina o potężnych czynach i dziełach Wszechmocnego Boga, a następnie w zakończeniu wspomina o Zmartwychwstaniu, które nastąpi w Dniu Rozstrzygnięcia.
Drugi przymiot elokwencji
Koran rozwija tkaniny dzieł Boga i ukazuje je spojrzeniu człowieka. Następnie w podsumowaniach przechodzi do tkania Najpiękniejszych Imion Boga, lub też pozostawia je rozsądkowi człowieka.
Oto pierwszy przykład:
قُلْ مَنْ يَرْزُقُكُمْ مِنَ السَّمَٓاءِ وَالْاَرْضِ اَمَّنْ يَمْلِكُ السَّمْعَ وَالْاَبْصَارَ وَمَنْ يُخْرِجُ الْحَىَّ مِنَ الْمَيِّتِ وَيُخْرِجُ الْمَيِّتَ مِنَ الْحَىِّ وَمَنْ يُدَبِّرُ الْاَمْرَ فَسَيَقُولُونَ اللّٰهُ فَقُلْ اَفَلَا تَتَّقُونَ فَذٰلِكُمُ اللّٰهُ رَبُّكُمُ الْحَقُّ
[4]
Na początku Koran pyta: "Któż przygotowuje niebiosa i ziemię, jakby były magazynami waszego zaopatrzenia, Któż sprawia, że pierwsze dają deszcz, a druga daje ziarno? Czyż istnieje ktokolwiek prócz Boga, kto mógłby uczynić je dwoma podlegającymi Mu sklepikarzami? Wobec tego wszystkie podziękowania należą się wyłącznie Jemu".
W drugim zdaniu Koran pyta: "Do Kogo należą wasze oczy i uszy, owe najbardziej drogocenne z waszych części ciała? Z jakiego warsztatu lub sklepu moglibyście je otrzymać? Mógł dać je wam jedynie wasz Pan (ar. Ar-Rabb). On jest Tym, Który stwarza was i wzbudza do życia, On jest Tym, Który dał wam wzrok i słuch. Wobec tego nie istnieje inny Pan (ar. Ar-Rabb), jak tylko On, i On jako Jedyny zasługuje na to, by oddawać Mu cześć".
W trzecim zdaniu Koran mówi: "Któż jest Tym, Który ożywia martwą ziemię i wskrzesza setki tysięcy gatunków martwych istot? Któż mógłby to sprawić prócz Wszechmocnego Boga, Stwórcy całego wszechświata? Z pewnością On to sprawia i On wzbudza owe istoty do życia. Jako że On jest Prawdą, nie narusza On żadnych praw; On odeśle was przed Swój Najwyższy Sąd i wskrzesi was tak samo, jak wskrzesza ziemię".
W czwartym zdaniu Koran pyta: "Któż inny prócz Boga jest w stanie zarządzać tym ogromnym wszechświatem i regulować wszystkie jego sprawy w porządku tak doskonałym, jakby wszechświat był pałacem lub miastem? Skoro nie może to być nikt inny prócz Boga, zatem Jego moc, która zarządza ogromnym wszechświatem i wszystkimi jego ciałami niebieskimi z taką łatwością, jest tak pozbawiona jakiejkolwiek niedoskonałości i tak nieskończona, że nie może posiadać żadnego towarzysza, wspólnika ani pomocnika. Ten, Który zarządza wielkim wszechświatem, nie oddałby w inne ręce władzy nad małymi stworzeniami, a to oznacza, że musicie powiedzieć: 'To jest Bóg!'"
Zatem zdania pierwsze i czwarte mówią: "Bóg!", zdanie drugie mówi: "Pan!" (ar. Ar-Rabb), a zdanie trzecie: "Ten, Który jest Prawdą!". Zrozum
zatem, jak cudownie słuszne są słowa:
فَذٰلِكُمُ اللّٰهُ رَبُّكُمُ الْحَقُّ
Oto Bóg, Pan wasz Prawdziwy!Wspominają one o wielkich zarządzeniach Wszechmocnego Boga i o wymownych haftach Jego mocy. Zatem poprzez wspominanie imion "Bóg Jedyny" (ar. Allah), "Pan" (ar. Ar-Rabb) i "Prawda" (ar. Al-Haqq), Koran ukazuje Tego, Który jest źródłem owych zarządzeń Bożej mocy.
A oto drugi przykład:
اِنَّ ف۪ى خَلْقِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافِ الَّيْلِ وَالنَّهَارِ وَالْفُلْكِ الَّت۪ى تَجْر۪ى فِى الْبَحْرِ بِمَا يَنْفَعُ النَّاسَ وَمَٓا اَنْزَلَ اللّٰهُ مِنَ السَّمَٓاءِ مِنْ مَٓاءٍ فَاَحْيَا بِهِ الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا وَبَثَّ ف۪يهَا مِنْ كُلِّ دَٓابَّةٍ وَتَصْر۪يفِ الرِّيَاحِ وَالسَّحَابِ الْمُسَخَّرِ بَيْنَ السَّمَٓاءِ وَالْاَرْضِ لَاٰيَاتٍ لِقَوْمٍ يَعْقِلُونَ
[5]
Po pierwsze, ów werset wylicza przejawy Bożego panowania widoczne w stworzeniu niebios i ziemi, które ukazują doskonałość mocy Wszechmocnego Boga i ogrom Jego wszechwładzy, jak również zaświadczają o Jego jedności; a także przejawy Bożej wszechwładzy widoczne w naprzemiennym następowaniu nocy i dnia; a także przejaw Bożego miłosierdzia widoczny w podporządkowaniu człowiekowi okrętów na morzu, które są najważniejszym dla życia społecznego człowieka środkiem transportu; a także przejaw bezkresu Bożej mocy, która zsyła z niebios na ziemię życiodajną wodę, wzbudza do życia setki tysięcy gatunków i czyni ziemię wystawą cudów; a także przejaw miłosierdzia i mocy Boga widoczny w stworzeniu z prostej gleby niezliczonych i rozmaitych zwierząt ziemi; a także przejaw mądrości i miłosierdzia Boga widoczny w wyznaczeniu ważnych obowiązków - takich, jak wspomaganie zapylania roślin i oddychania zwierząt - wiatrom, jak również w takim zarządzaniu i kierowaniu nimi, by mogły wykonywać owe obowiązki; a także przejaw wszechwładzy Boga widoczny w ujarzmieniu i gromadzeniu chmur, owych narzędzi Bożego miłosierdzia, zawieszonych w wielkiej masie między niebiosami a ziemią, jak również w rozpraszaniu ich, jak rozpuszcza się armię na spoczynek, a następnie zwołuje wszystkich żołnierzy, by na nowo podjęli swe obowiązki. Następnie, by przynaglić umysł do zastanowienia się nad owymi szczegółami i istotnymi prawdami, Koran mówi:
لَاٰيَاتٍ لِقَوْمٍ يَعْقِلُونَ
"Zaiste, oto znaki dla ludzi,
którzy myślą", odwołując się do zdolności człowieka, jaką jest rozum, by poprzez te słowa pobudzić umysły ludzi.
Trzeci przymiot elokwencji
Niekiedy Koran szczegółowo objaśnia dzieła Wszechmocnego Boga, by następnie je podsumować. Najpierw przemawia szczegółowo, a następnie odwołuje się do pamięci, utrwalając swe słowa przez ich streszczenie, jak na przykład w wersecie:
وَكَذٰلِكَ يَجْتَب۪يكَ رَبُّكَ وَيُعَلِّمُكَ مِنْ تَاْو۪يلِ الْاَحَاد۪يثِ وَيُتِمُّ نِعْمَتَهُ عَلَيْكَ وَعَلٰٓى اٰلِ يَعْقُوبَ كَمَٓا اَتَمَّهَا عَلٰٓى اَبَوَيْكَ مِنْ قَبْلُ اِبْرَاه۪يمَ وَاِسْحٰقَ اِنَّ رَبَّكَ عَل۪يمٌ حَك۪يمٌ
[6]
Poprzez ten werset Koran wskazuje na dary, jakie zostały zesłane Prorokowi Józefowi (niech będzie z nim pokój) i jego przodkom , mówiąc: "Spośród całego rodzaju ludzkiego łaska Boga uszlachetniła właśnie ciebie poprzez rangę proroctwa; związała wszystkie linie proroctwa z linią twoich przodków i uczyniła ją najważniejszym rodem spośród całej ludzkości; uczyniła twą rodzinę tą, która przekazuje naukę Boga, Jego przewodnictwo i mądrość Wszechwładnego, łącząc w tobie poprzez ową wiedzę i mądrość pomyślność panowania na tym świecie oraz szczęście w życiu ostatecznym; uczyniła cię wielkim władcą Egiptu, tym, który zajmuje wysokie stanowisko wśród proroków, a także mądrym przewodnikiem; wyróżniła ciebie i twoich przodków, dając wam wiedzę i mądrość". Koran wylicza owe dary Boga, a następnie mówi: "Zaiste, twój Pan (ar. Ar-Rabb) jest Wszechwiedzący, Wszechmądry, a Jego wszechwładza i mądrość wymagają tego, by sprawił On, że w tobie, w twoich ojcach i w twoich przodkach przejawią się Najpiękniejsze Imiona Boga 'Wszechwiedzący' i 'Wszechmądry'". Zatem Koran podsumowuje owe szczegółowo wyliczone dary poprzez ich streszczenie.
A oto inny przykład:
قُلِ اللّٰهُمَّ مَالِكَ الْمُلْكِ تُؤْتِى الْمُلْكَ مَنْ تَشَٓاءُ
[7]
Ten werset ukazuje zarządzenia Wszechmocnego Boga dotyczące życia społecznego człowieka w taki sposób, że bezpośrednio wiąże chwałę i poniżenie, ubóstwo i bogactwo z wolą i życzeniem Wszechmocnego Boga. Owe słowa oznaczają: "Nawet zarządzenia najbardziej rozproszone pośród wszystkich poziomów mnogości zachodzą poprzez wolę Boga i Jego przeznaczenie. Przypadek czy zbieg okoliczności nie mogą wtrącać
się do nich w żaden sposób". Po wygłoszeniu tego twierdzenia, Koran wspomina o najważniejszej kwestii w życiu człowieka, to jest o jego zaopatrzeniu. Ten werset poprzez jedno lub dwa zdania wprowadzenia udowadnia, że zaopatrzenie człowieka jest wysyłane bezpośrednio ze skarbca miłosierdzia Tego, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, jakby mówił: "Wasze zaopatrzenie jest związane z życiem ziemi, wskrzeszanie ziemi do życia wskazuje na wiosnę, a wiosna pozostaje w rękach Tego, Który podporządkował sobie słońce i księżyc oraz naprzemienność nocy i dnia. Wobec tego jedynie Ten, Który wypełnia owocami całe oblicze ziemi, jest w stanie dać komuś jabłko; tylko On może być Tym, Który prawdziwie daje zaopatrzenie". Następnie Koran mówi:
وَ تَرْزُقُ مَنْ تَشَٓاءُ بِغَيْرِ حِسَابٍ
[8]
podsumowując i udowadniając w tym zdaniu wszystkie dzieła Boga. Owo zdanie oznacza: "Ten, Który daje wam zaopatrzenie bez żadnych ograniczeń, jest również Tym, Który dokonał wszystkich owych dzieł".
Czwarty punkt elokwencji
Niekiedy zdarza się, że Koran wspomina stworzenia Boga poprzez zdanie o określonej składni, a następnie poprzez ukazanie, że owe stworzenia podlegają porządkowi i równowadze i są owocami porządku i równowagi, nadaje zdaniu pewnego rodzaju przezroczystość i blask. Następnie owe przejrzystość i blask ukazują Najpiękniejsze Imiona Boga, których przejaw ukazuje się w określonym porządku zdania, będącego niczym zwierciadło. Jest tak, jakby owe stworzenia były słowami, a Najpiękniejsze Imiona Boga ich znaczeniami lub ich istotą, lub też pestkami owoców, jak na przykład w wersetach:
وَلَقَدْ خَلَقْنَا الْاِنْسَانَ مِنْ سُلَالَةٍ مِنْ ط۪ينٍ ٭ ثُمَّ جَعَلْنَاهُ نُطْفَةً ف۪ى قَرَارٍ مَك۪ينٍ ٭ ثُمَّ خَلَقْنَا النُّطْفَةَ عَلَقَةً فَخَلَقْنَا الْعَلَقَةَ مُضْغَةً فَخَلَقْنَا الْمُضْغَةَ عِظَامًا فَكَسَوْنَا الِْعظَامَ لَحْمًا ثُمَّ اَنْشَاْنَاهُ خَلْقًا اٰخَرَ فَتَبَارَكَ اللّٰهُ اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ ٭
[9]
Koran wymienia we właściwym porządku cudowne, zdumiewające, zadziwiające, doskonale uporządkowane i wyważone etapy stworzenia człowieka, jakby był zwierciadłem, w którym ukazują się słowa:
فَتَبَارَكَ اللّٰهُ اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ
[10]
i jakby wykrzykiwał owe błogosławieństwa. Ten, który przepisywał ów werset, wypowiadał owe słowa, zanim jeszcze doszedł do ich zapisywania, i zastanawiał się: "Czy również do mnie przyszło objawienie?", tymczasem była to kwestia doskonałego uporządkowania i przejrzystości poprzednich słów, a także ich zgodności, które ukazały ostatnie słowa wersetu, zanim jeszcze skryba doszedł do ich spisywania.
A oto inny przykład:
اِنَّ رَبَّكُمُ اللّٰهُ الَّذ۪ى خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ ف۪ى سِتَّةِ اَيَّامٍ ثُمَّ اسْتَوٰى عَلَى الْعَرْشِ يُغْشِى الَّيْلَ النَّهَارَ يَطْلُبُهُ حَث۪يثًا وَالشَّمْسَ وَالْقَمَرَ وَالنُّجُومَ مُسَخَّرَاتٍ بِاَمْرِه۪ اَلَا لَهُ الْخَلْقُ وَالْاَمْرُ تَبَارَكَ اللّٰهُ رَبُّ الْعَالَم۪ينَ
[11]
W tym wersecie Koran wskazuje na wzniosłość mocy, panowania i wszechwładzy Boga. Ukazuje on, że Wszechmocny, Któremu należy się chwała, zasiadł na Tronie Swej wszechwładzy, że On jest Tym, dla Którego słońce, księżyc i gwiazdy są jak oczekujący na Jego rozkaz żołnierze, On obraca noc i dzień (tak, że następują po sobie), jakby były dwoma wstążkami, czarną i białą, On zapisuje znaki Swej wszechwładzy na kartach wszechświata, a czyni to wszystko w taki sposób, że kiedy dusza słyszy ów werset, ma ochotę wykrzyknąć:
بَارَكَ اللّٰهُ ٭ مَاشَٓاءَ اللّٰهُ ٭ فَتَبَارَكَ اللّٰهُ رَبُّ الْعَالَم۪ينَ
"Błogosławiony niech będzie Bóg! Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg, Pan (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów!" Oznacza to, że fraza:
تَبَارَكَ اللّٰهُ رَبُّ الْعَالَم۪ينَ
Błogosławiony niech będzie Bóg, Pan światów!jest niczym podsumowanie, ziarno, owoc i życiodajna woda dla słów, które ją poprzedzają.
Piąty przymiot elokwencji
Niekiedy Koran wymienia pewne przyziemne kwestie natury poszczególnej, które podlegają zmianom i rozmaitym okolicznościom, a następnie, by przekształcić je w niezmienne prawdy, podsumowuje je poprzez przytoczenie niezmiennych, świetlistych i uniwersalnych Najpiękniejszych Imion Boga, z którymi wiąże owe kwestie, lub też poprzez streszczenie, które zachęca do myślenia i wyciągnięcia nauki. Oto przykład pierwszego z owych znaczeń:
وَعَلَّمَ اٰدَمَ الْاَسْمَٓاءَ كُلَّهَا ثُمَّ عَرَضَهُمْ عَلَى الْمَلٰٓئِكَةِ فَقَالَ اَنْبِئُون۪ى بِاَسْمَٓاءِ هٰٓؤُلَٓاءِ اِنْ كُنْتُمْ صَادِق۪ينَ ٭ قَالُوا سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[12]
Pierwszy z powyższych wersetów wspomina o kwestii natury poszczególnej, która mówi: "Jeśli chodzi o namiestnictwo Adama, to wiedza była tym, co nadało Adamowi (niech będzie z nim pokój) wyższość nad aniołami". Werset wspomina o tym, że aniołowie zostali pokonani przez Adama pod względem wiedzy. Później Koran podsumowuje dwa wydarzenia, o których wspomina, poprzez dwa uniwersalne Najpiękniejsze Imiona:
اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
"Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!",co oznacza: "Jako że Ty jesteś Wszechwiedzący i Mądry, Ty nauczyłeś Adama, a on pokonał nas. Ponieważ jesteś Wszechmądry, potraktowałeś nas stosownie do naszych zdolności, zaś jemu dałeś pierwszeństwo przed nami, stosownie do jego zdolności".
A oto przykład drugiego z wymienionych znaczeń:
وَاِنَّ لَكُمْ فِى الْاَنَْعَامِ لَعِبْرَةً نُسْق۪يكُمْ مِمَّا ف۪ى بُطُونِه۪ مِنْ بَيْنِ فَرْثٍ وَدَمٍ لَبَنًا خَالِصًا سَٓائِغًا لِلشَّارِب۪ينَ
ف۪يهِ شِفَٓاءٌ لِلنَّاسِ اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَةً لِقَوْمٍ يَتَفَكَّرُونَ
[13]
Owe wersety wskazują na to, że Wszechmocny Bóg uczynił Swoje stworzenia - takie, jak owce, kozy, bydło i wielbłądy - źródłami czystego, wyśmienitego mleka dla człowieka; że uczynił takie Swe dzieła, jak winogrona czy daktyle, kociołkami i tacami, załadowanymi cudownie słodkimi darami dla człowieka; że uczynił takie drobne cuda Swej mocy, jakimi są pszczoły, stworzeniami wytwarzającymi słodki i dający zdrowie napój podobny sorbetowi. Koran kończy ów fragment słowami:
اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَةً لِقَوْمٍ يَتَفَكَّرُونَ
Zaprawdę, w tym jest znak dla ludzi, którzy się zastanawiają!,które nawołują człowieka do myślenia, do wyciągania nauki ze słów Koranu, a także do porównywania rzeczy, o których mówią owe wersety, z innymi rzeczami.
Szósty przymiot elokwencji
Niekiedy zdarza się, że werset rozpościera przed oczami człowieka zarządzenia Bożej wszechwładzy dotyczące wielkiej mnogości rzeczy, a następnie łączy owe rzeczy więzią, która przypomina pewien aspekt Bożej jedności, lub też sprawia, że stają się one częścią powszechnego prawa, jak na przykład w wersecie Tronu (ar. ajat al-kursi):
وَسِعَ كُرْسِيُّهُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ وَلَا يَؤُدُهُ حِفْظُهُمَا وَهُوَ الْعَلِىُّ الْعَظ۪يمُ
[14]
Prócz tego, że dziesięć fraz wersetu Tronu udowadnia dziesięć poziomów Bożej jedności wraz z ich rozmaitymi odcieniami, poprzez frazę:
مَنْ ذَاالَّذ۪ى يَشْفَعُ عِنْدَهُٓ اِلَّا بِاِذْنِه۪
[15]
Koran bezwzględnie i gwałtownie odpycha i odrzuca koncepcję przydawania Bogu towarzyszy lub ingerowania innych w to, co należy jedynie do Boga. Ponadto, jako że w owym wersecie przejawia się Najwspanialsze Imię Boga, znaczenie owego wersetu odnoszące się do Bożych prawd osiąga najwyższy stopień, aby w najwyższym stopniu ukazać dzieła zarządzeń Wszechwładnego. Co więcej, po wspomnieniu o Bożych zarządzeniach dotyczących całych niebios i ziemi, a także utrzymywania każdej rzeczy (a owa wzmianka również osiąga najwyższy stopień), więź i aspekt jedności podsumowują Tego, Który jest źródłem owych osiągających najwyższy poziom przejawów, poprzez wyrażenie:
وَهُوَ الْعَلِىُّ الْعَظ۪يمُ
[16]
A oto inny przykład:
اَللّٰهُ الَّذ۪ى خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ وَاَنْزَلَ مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً فَاَخْرَجَ بِه۪ مِنَ الثَّمَرَاتِ رِزْقًا لَكُمْ وَسَخَّرَ لَكُمُ الْفُلْكَ لِتَجْرِىَ فِى الْبَحْرِ بِاَمْرِه۪ وَسَخَّرَ لَكُمُ الْاَنْهَارَ ٭ وَسَخَّرَ لَكُمُ الشَّمْسَ وَالْقَمَرَ دَٓائِبَيْنِ وَسَخَّرَ لَكُمُ الَّيْلَ وَالنَّهَارَ ٭ وَاٰتٰيكُمْ مِنْ كُلِّ مَا سَاَلْتُمُوهُ وَاِنْ تَعُدُّوا نِعْمَتَ اللّٰهِ لَا تُحْصُوهَا
[64]
Owe wersety opisują, jak Wszechmocny Bóg stworzył ogromny wszechświat jako pałac dla człowieka, jak zsyła życiodajną wodę
z niebios na ziemię i jak uczynił niebiosa i ziemię dwoma Swymi sługami, wytwarzającymi pożywienie dla człowieka. Podobnie uczynił On okręty podporządkowanymi ludziom, by ci mogli korzystać z owoców ziemi, jakie znajdują się w każdej jej części, a także by mogli handlować owocami swego trudu i pozyskiwać wszystko, co jest im potrzebne do życia. Bóg uczynił wiatry biczami, okręty wierzchowcami, a morza - pustynią pod ich kopytami. Prócz połączenia człowieka z każdą częścią ziemi za pomocą okrętów, Bóg podporządkował człowiekowi również małe i wielkie rzeki, czyniąc je drogami transportu. Sprawiając, że słońce i księżyc przemieszczają się, Ten, Który jest Prawdziwie Obdarowującym, uczynił je dwoma posłusznymi sługami i sprawił, że zmieniają się pory roku, a poprzez ich zmianę ofiarowuje On człowiekowi Swe wielobarwne dary; ponadto stworzył On słońce i księżyc jako dwóch sterników, którzy obracają wielkie koło sterowe. On uczynił noc i dzień podporządkowanymi człowiekowi, to jest uczynił noc zasłoną dla snu i odpoczynku człowieka, zaś dzień - miejscem handlu służącego zdobyciu środków do życia.
Po wyliczeniu owych darów Boga, poprzez podsumowanie:
وَاٰتٰيكُمْ مِنْ كُلِّ مَا سَاَلْتُمُوهُ وَاِنْ تَعُدُّوا نِعْمَتَ اللّٰهِ لَا تُحْصُوهَا
[64]
Koran wskazuje na wielką skalę darów, jakie zostały zesłane człowiekowi, a także na ich obfitość i dostatek. Oznacza to, że człowiekowi zostało dane wszystko, o co prosił językiem swego usposobienia i wrodzonych potrzeb. Darów Boga, które zostały zesłane człowiekowi, nigdy nie uda się policzyć do końca, ani też nie mogą się one wyczerpać. Z pewnością, jako że niebiosa i ziemia są stołem zastawionym darami dla człowieka, zaś rzeczy takie, jak słońce, księżyc, noc i dzień - niektórymi z darów na owym stole, darów przekazanych człowiekowi z pewnością nie da się zliczyć ani porachować.
Siódma tajemnica elokwencji
Niekiedy zdarza się, że - aby odrzucić koncepcję, zgodnie z którą pozorne przyczyny miałyby posiadać zdolność stwarzania, a także aby ukazać, jak dalekie są od tego - werset wskazuje na cele i owoce rezultatów, by można było pojąć, iż pozorne przyczyny są jedynie zasłoną. Osiągnięcie - zgodnie z zamysłem - najbardziej znaczących celów i najważniejszych rezultatów z pewnością jest dziełem Wszechwiedzącego i Wszechmądrego, podczas gdy pozorne przyczyny są pozbawione życia i nie posiadają inteligencji. Poprzez wspominanie o owych celach i rezultatach takie wersety Koranu ukazują, że choć przyczyny z pozoru są powiązane z ich efektami, to w rzeczywistości pozostają od nich bardzo
dalekie, zaś w owej wielkiej odległości, jaka dzieli przyczyny od efektów, wschodzą podobne gwiazdom Najpiękniejsze Imiona Boga. Tak, właśnie ów dystans jest miejscem, w którym wschodzą Najpiękniejsze Imiona. Góry na horyzoncie jawią się pobieżnemu spojrzeniu jako połączone z brzegiem niebios i sąsiadujące z nim, choć dzieli je od nieba wielka odległość, zaś pomiędzy nimi wschodzą gwiazdy, jak też dzieją się inne rzeczy; tak samo odległość między pozornymi przyczynami a efektami jest tego rodzaju, że można ujrzeć ją jedynie dzięki światłu Koranu, patrząc przez teleskop wiary.
Weźmy za przykład wersety koraniczne:
فَلْيَنْظُرِ الْاِنْسَانُ اِلٰى طَعَامِه۪ ٭ اَنَّا صَبَبْنَا الْمَٓاءَ صَبًّا ٭ ثُمَّ شَقَقْنَا الْاَرْضَ شَقًّا ٭ فَاَنْبَتْنَا ف۪يهَا حَبًّا ٭ وَ عِنَبًا وَ قَضْبًا ٭ وَ زَيْتُونًا وَ نَخْلًا ٭ وَ حَدَٓائِقَ غُلْبًا ٭ وَ فَاكِهَةً وَ اَبًّا ٭ مَتَاعًا لَكُمْ وَ لِاَنْعَامِكُمْ
[17]
Poprzez wymienianie cudów Bożej mocy w przemyślanej kolejności, owe wersety wiążą przyczyny z efektami, zaś słowa: مَتَاعًا لَكُمْ to na używanie dla was i dla waszych trzódw zakończeniu owej frazy wskazują na cel. Ten cel udowadnia, że poza sekwencją wszystkich przyczyn i efektów istnieje Ukryty, do Którego należy rozkaz, Który dostrzega cel i dąży do określonego celu, a dla Którego pozorne przyczyny są jedynie zasłoną. Zaiste, poprzez frazę: مَتَاعًا لَكُمْ وَ لِاَنْعَامِكُمْ to na używanie dla was i dla waszych trzódKoran odmawia pozornym przyczynom mocy stwórczej, a w efekcie mówi: "Deszcz przychodzi z nieba, by powstało pożywienie dla was i dla waszych zwierząt. Ponieważ woda nie jest zdolna ani do tego, by litować się nad wami, ani do tego, by wytworzyć pożywienie, oznacza to, że deszcz nie przychodzi sam z siebie, lecz jest zsyłany, a dzięki niemu ziemia wydaje rośliny i pożywienie dla was. Jednak myślenie o waszym zaopatrzeniu i odczuwanie litości względem was dalece przekracza możliwości ziemi, która jest pozbawiona uczuć i inteligencji, zatem ziemia nie wytwarza pożywienia sama z siebie. Co więcej, jako że rośliny i drzewa dalekie są od tego, by zastanawiać się nad kwestiami waszego pożywienia i litościwie wytwarzać dla was owoce i ziarno, powyższe wersety ukazują istnienie lin i sznurów, które mają swój początek za zasłoną dla Wszechmądrego i Litościwego, a do których przywiązuje On Swoje dary, by następnie wyciągnąć je do wszystkich żywych stworzeń". Takie objaśnienie powoduje, że
ukazują się liczne Najpiękniejsze Imiona Boga, takie jak "Najbardziej Litościwy", "Ten, Który daje zaopatrzenie", "Ten, Który zsyła dary" czy też "Najbardziej Szczodry".
A oto inny przykład:
اَلَمْ تَرَ اَنَّ اللّٰهَ يُزْج۪ى سَحَابًا ثُمَّ يُؤَلِّفُ بَيْنَهُ ثُمَّ يَجْعَلُهُ رُكَامًا فَتَرَى الْوَدْقَ يَخْرُجُ مِنْ خِلَالِه۪ وَ يُنَزِّلُ مِنَ السَّمَٓاءِ مِنْ جِبَالٍ ف۪يهَا مِنْ بَرَدٍ فَيُص۪يبُ بِه۪ مَنْ يَشَٓاءُ وَ يَصْرِفُهُ عَنْ مَنْ يَشَٓاءُ يَكَادُ سَنَا بَرْقِه۪ يَذْهَبُ بِالْاَبْصَارِ ٭
يُقَلِّبُ اللّٰهُ الَّيْلَ وَ النَّهَارَ اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَعِبْرَةً لِاُولِى الْاَبْصَارِ ٭ وَاللّٰهُ خَلَقَ كُلَّ دَٓابَّةٍ مِنْ مَٓاءٍ فَمِنْهُمْ مَنْ يَمْش۪ى عَلٰى بَطْنِه۪ وَ مِنْهُمْ مَنْ يَمْش۪ى عَلٰى رِجْلَيْنِ وَ مِنْهُمْ مَنْ يَمْش۪ى عَلٰٓى اَرْبَعٍ يَخْلُقُ اللّٰهُ مَا يَشَٓاءُ اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[18]
Te wersety objaśniają cudowne zarządzenia Boga widoczne w formowaniu się chmur i sprawianiu, że spada z nich deszcz, co jest jednym z najważniejszych cudów Bożej wszechwładzy i jedną z najbardziej zdumiewających zasłon dla skarbców Bożego miłosierdzia. Jak żołnierze, którzy zostali rozpuszczeni na odpoczynek, gromadzą się na jeden sygnał trąbki, tak chmury, których poszczególne części były rozproszone i ukryte w atmosferze, gromadzą się i kształtują na rozkaz Boga. Następnie - jak armia tworzy się z połączenia małych grup żołnierzy - części chmur gromadzą się i tworzą wielką całość, wyniosłą, wilgotną i białą, w której zawarte są śnieg i grad, podobną górom, które poruszą się w Dniu Zmartwychwstania, zaś z owej wielkiej chmury zsyłana jest istotom żywym życiodajna woda. Jednak w jej zsyłaniu widoczne są wola i zamysł. Woda przychodzi stosownie do potrzeb, co znaczy, że jest zsyłana. Kiedy niebiosa są czyste i bezchmurne, podobne górom części chmur nie gromadzą się same z siebie w wielkim a cudownym zgromadzeniu, lecz są wysyłane przez Tego, Który zna wszystkie żywe stworzenia, zatem w owej odległości między przyczyną a celem wschodzą Najpiękniejsze Imiona Boga, takie jak "Wszechmocny", "Wszechwiedzący", "Ten, do Którego należy rozkaz", "Kształtujący", "Ten, Który daje pożywienie", "Wspomagający" czy "Ten, Który daje życie".
Ósmy przymiot elokwencji
Niekiedy zdarza się, że Koran - by skłonić serce do uznania cudownych dzieł Boga w świecie życia ostatecznego, a także, by sprawić, że umysł potwierdzi owe dzieła - wspomina o zdumiewających dziełach Boga na tym świecie tytułem przygotowania lub też wymienia cudowne dzieła Boga, jakie nastąpią w przyszłości lub w świecie ostatecznym, w taki sposób, że stajemy się mocno przekonani o ich prawdziwości poprzez obserwowanie podobnych rzeczy na tym świecie.
Oto przykład:
اَوَ لَمْ يَرَ الْاِنْسَانُ اَنَّا خَلَقْنَاهُ مِنْ نُطْفَةٍ فَاِذَا هُوَ خَص۪يمٌ مُب۪ينٌ
[19]
i dalsze wersety, aż do końca sury.
Omawiając Zmartwychwstanie, Koran poprzez te słowa udowadnia jego prawdziwość na siedem lub osiem różnych sposobów. Najpierw zwraca on uwagę na pierwsze stworzenie, mówiąc: "Widzicie wasze stworzenie z kropli nasienia; następnie stworzenie z kropli nasienia grudki krwi zakrzepłej, następnie stworzenie z grudki krwi zarodka ciała, a wreszcie stworzenie z zarodka istoty ludzkiej, zatem jak to możliwe, że zaprzeczacie powtórnemu stworzeniu, które będzie podobne do pierwszego lub nawet łatwiejsze?"
Zaś poprzez słowa:
اَلَّذ۪ى جَعَلَ لَكُمْ مِنَ الشَّجَرِ الْاَخْضَرِ نَارًا
[17]
Wszechmocny Bóg wskazuje na wielkie łaski, jakimi obdarował człowieka, mówiąc: "Ten, Który zesłał wam tak wielkie dary, nie pozostawi was samych sobie, byście zstąpili do grobu i zapadli w sen, z którego nigdy nie powstaniecie", zaś poprzez znaczenie aluzyjne Koran mówi: "Widzicie, jak martwe drzewa ożywają i zielenią się, lecz nie wyciągacie żadnych wniosków z tego, że ich podobne kościom gałęzie tryskają życiem, choć były tylko suchym drewnem na opał, i nadal uważacie zmartwychwstanie człowieka za mało prawdopodobne. Czyż Ten, Który stworzył niebiosa i ziemię, mógłby pozostać bezsilnym w obliczu życia i śmierci człowieka, owego owocu niebios i ziemi? Czyż Ten, Który zarządza wielkim drzewem, miałby nie przykładać żadnej wagi do jego owocu i zezwalać innym na to, by rościli sobie prawa do owego owocu? Czyż przypuszczasz, że wyrzekłby się On rezultatu całego drzewa, czyniąc w ten sposób bezcelowym i daremnym drzewo stworzenia, które wraz ze wszystkimi swymi częściami stanowi jedność z mądrością?" Koran mówi: "Ten, Który wzbudzi was do życia w Dniu Zmartwychwstania, jest tym, dla Którego cały wszechświat jest niczym żołnierz pozostający pod Jego
rozkazami". Tak, wszechświat jest całkowicie podporządkowany Jego rozkazowi: "Bądź!" - i to się staje. Stworzenie wiosny jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie kwiatu. On jest Tym, dla Którego mocy stworzenie wszystkich zwierząt jest tak łatwe, jak stworzenie jednej muchy. Takiemu jak On nie można rzucać wyzwania słowami:
مَنْ يُحْيِى الْعِظَامَ
[65] ani też nie można umniejszać Jego mocy.
Następnie, poprzez frazę:
فَسُبْحَانَ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[18]
Koran mówi: "On jest Wszechmocnym, Któremu należy się chwała, w Którego ręku spoczywają wodze każdej rzeczy, do Którego należą klucze do wszystkich rzeczy; On sprawia, że zima i lato następują po sobie, z taką łatwością, jakby przewracał karty księgi; On otwiera i zamyka drzwi tego świata i świata ostatecznego z taką łatwością, jakby były one dwoma budynkami". Skoro tak jest, to podsumowaniem wszystkich owych dowodów są słowa:
وَ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[18].
które oznaczają: "On wskrzesi was, sprawi, że wstaniecie z grobów i sprowadzi was w Dniu Zmartwychwstania. Wtedy zostaniecie wezwani, by zdać Wszechmocnemu rachunek z waszych czynów".
Wszystkie owe wersety przygotowują umysł do tego, by zaakceptował on prawdziwość Zmartwychwstania (a zatem przygotowują do tego również serce), jako że wskazują na podobne Zmartwychwstaniu dzieła Boga na tym świecie.
Niekiedy zdarza się również, że Koran wspomina o dziełach Boga w świecie ostatecznym, czyniąc to w taki sposób, by człowiek mógł zrozumieć je poprzez podobne dzieła Boga na tym świecie, nie pozostawiając żadnej możliwości zaprzeczenia im ani też uznania ich za mało prawdopodobne. Przykładami tego są sury zaczynające się od słów:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15]
اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ
[19] i
اِذَا السَّمَٓاءُ انْشَقَّتْ
[20]
W tych surach Koran wspomina o potężnych przemianach, a także o dziełach i zarządzeniach Wszechwładnego, jakie będą miały miejsce w Dniu Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia, a wymienia je
w taki sposób, że człowiek - jako że widzi podobne do nich rzeczy na tym świecie, na przykład w nadejściu jesieni czy wiosny - z łatwością uznaje owe wstrząsy i przemiany za prawdziwe, choć budzą one przerażenie w sercu, a umysł nie jest w stanie ich objąć. Już choćby streszczenie znaczenia owych trzech sur byłoby niezmiernie długie, zatem na razie wskażemy tylko na jeden przykład, jakim jest fraza:
اِذَا الصُّحُفُ نُشِرَتْ
[20], która wyraża, co następuje:
Podczas Zmartwychwstania uczynki każdego człowieka zostaną ukazane jako spisane na kartach. Umysł nie może objąć tej kwestii, ponieważ sama w sobie jest ona wielce zdumiewająca. Jednak sura [81]. wskazuje na to, że podczas wiosennego zmartwychwstania zachodzą rzeczy w jasny sposób podobne do owego rozpostarcia kart Księgi, tak samo jak inne, podobne do innych kwestii, jako że wszystkie owocujące drzewa lub kwitnące rośliny spełniają określone dzieła i wykonują określone obowiązki, a niezależnie od tego, w jaki sposób ukazują one Najpiękniejsze Imiona bądź wychwalają Boga, oddają Mu cześć. Wszystkie ich uczynki wraz z historiami ich życia zostają spisane w ich nasionach, by wiosną pojawić się w innym miejscu. Jak z największą elokwencją, przemawiając językiem swych form i kształtów, wspominają o czynach swych matek, tak ich gałęzie, liście, kwiaty i owoce ukazują karty owych uczynków. Zatem Ten, Który zachowuje każdą rzecz, Który dostarcza pożywienia każdej rzeczy, Który dokonuje wszystkich owych mądrych, zaplanowanych i dobroczynnych dzieł, jest również Tym, Który mówi:
اِذَا الصُّحُفُ نُشِرَتْ
[20].
Jeśli potrafisz, sam możesz wyciągnąć z tego przykładu wnioski i analogie dotyczące innych kwestii. By ci dopomóc, powiem, co następuje:
Fraza:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15] jest olśniewającą metaforą, która może oznaczać zarówno "spowicie", jak i "zgromadzenie", czyniąc aluzję do innych podobnych rzeczy.
Po pierwsze:Wszechmocny Bóg rozsunął zaciągniętą nad niebiosami zasłonę nieistnienia, jaką jest eter, a następnie wybrał ze skarbca Swego miłosierdzia lampę podobną skrzącemu się diamentowi, by oświetlała ona świat i by ukazać ją światu. Kiedy świat zostanie zamknięty, Bóg na powrót spowije ów diament w zasłonę i zabierze go.
Po drugie:Słońce jest urzędnikiem Wszechmocnego, odpowiedzialnym za rozpowszechnianie towaru, jakim jest jego światło, a także za
naprzemienne owijanie głowy Ziemi w światło i w ciemność. Każdego wieczoru słońce zbiera swe towary i chowa je; niekiedy jego transakcjom staje na przeszkodzie zasłona chmur; niekiedy księżyc rozciąga zasłonę nad obliczem słońca; niekiedy coś innego staje na przeszkodzie w jego transakcjach, przez co należy wprowadzić stosowne zmiany w księgach handlowych. Podobnie nadejdzie czas, kiedy ów urzędnik zostanie odwołany ze swej placówki. Nawet jeśli pozornie nie ma powodu, by został on zwolniony, wzrost dwóch czarnych plam na jego obliczu (który już się rozpoczął) spowoduje - za zezwoleniem Boga - że słońce zbierze światło, jakie rozprzestrzenia na rozkaz Boga, by owinąć je wokół swej głowy. Wówczas zostanie mu powiedziane: "Na ziemi nie masz już żadnego zadania do wykonania. Zstąp do Piekła, aby spalić tych, którzy oddawali ci cześć i wyrządzali zniewagę posłusznemu urzędnikowi, jakim jesteś, sugerując, że jesteś nielojalne wobec swego Pana!. Tak, oto, co można wyczytać z Bożego zarządzenia:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
Kiedy słońce będzie spowite ciemnością...poprzez czarne plamy na obliczu słońca!
Dziewiąty punkt elokwencji
Niekiedy zdarza się, że Wszechmądry Koran wspomina o pewnych poszczególnych celach, a skłaniając umysł do zastanowienia się nad nimi, potwierdza, ustala, zaświadcza i udowadnia cele Najpiękniejszych Imion Boga, które podobne są powszechnym prawom. Oto przykład:
قَدْ سَمِعَ اللّٰهُ قَوْلَ الَّت۪ى تُجَادِلُكَ ف۪ى زَوْجِهَا وَتَشْتَك۪ٓى اِلَى اللّٰهِ وَاللّٰهُ يَسْمَعُ تَحَاوُرَكُمَا اِنَّ اللّٰهَ سَم۪يعٌ بَص۪يرٌ
[21]
W tym wersecie Koran mówi: "Wszechmocny Bóg jest Tym, Który słyszy każdą rzecz bez wyjątku. Poprzez Swoje Imię 'Prawda' usłyszał nawet tę kobietę, która wiodła z tobą spór i skarżyła się na swego męża, choć była to zaiste nieistotna kwestia. Jako że w kobietach ukazują się najbardziej subtelne przejawy miłosierdzia, zaś one same są niczym kopalnie samopoświęcenia i litości, Bóg poprzez Swe Imię 'Najbardziej Litościwy' usłyszał słuszną skargę owej kobiety na jej męża, zaś poprzez Swe Imię 'Prawda' potraktował tę skargę poważnie, nadając jej największe znaczenie". Zatem by ów poszczególny cel mógł stać się powszechną zasadą, koniecznym jest, by Ten, Który pozostaje poza sferą wszystkich ewentualności wszechświata, Który słyszy i widzi nawet najmniej znaczące
wydarzenia pośród Swoich stworzeń, widział i słyszał każdą rzecz, by Ten, Który jest Panem (ar. Ar-Rabb) całego wszechświata, dostrzegał cierpienia nawet najbardziej znikomych stworzeń, którym dzieje się krzywda, i słyszał ich płacz. Ten, kto nie widzi całego ich cierpienia i nie słyszy ich płaczu, nie może udzielić im pomocy, a zatem nie może być ich Panem (ar. Ar-Rabb), a zatem dzięki frazie
اِنَّ اللّٰهَ سَم۪يعٌ بَص۪يرٌ
Zaprawdę, On jest (wszystko) Słyszący, (wszystko) Widzący!ustalone zostają dwie potężne prawdy.
A oto kolejny przykład:
سُبْحَانَ الَّذ۪ٓى اَسْرٰى بِعَبْدِه۪ لَيْلًا مِنَ الْمَسْجِدِ الْحَرَامِ اِلَى الْمَسْجِدِ الْاَقْصَى الَّذ۪ى بَارَكْنَا حَوْلَهُ لِنُرِيَهُ مِنْ اٰيَاتِنَا اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْبَص۪يرُ
[66]
W tym miejscu, po wspomnieniu o podróży Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ze Świętego Meczetu w Mekce do Meczetu Dalekiego w Jerozolimie, która poprzedziła jego wniebowstąpienie, Koran mówi:
اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْبَص۪يرُ
Zaprawdę, On jest (wszystko) Słyszący, (wszystko) Widzący!Zaimek może tutaj odnosić się albo do Wszechmocnego Boga, albo też do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Jeśli zaimek "on" odnosiłby się do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), znaczenie wersetu byłoby następujące: "Częścią owej szczególnej podróży Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) były również podróż i wniebowstąpienie natury powszechnej, podczas których dotarł on aż do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy i stanął w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej,gdzie usłyszał i ujrzał znaki Wszechwładnego i cuda Bożego kunsztu, które ukazały się jego oczom i uszom poprzez najbardziej uniwersalne poziomy Najpiękniejszych Imion Boga". Te słowa zaś ukazują, że mało znacząca podróż była kluczem do podróży ku wielkiemu zgromadzeniu cudów.
Jeśli zaś zaimek "On" odnosiłby się do Wszechmocnego Boga, znaczenie wersetu byłoby następujące: "Oto zaprosił On jednego ze Swych sług, by ten odbył podróż, aż stanie w Jego obecności, a by powierzyć mu pewien obowiązek, wysłał go ze Świętego Meczetu do Meczetu Dalekiego, w którym ów sługa spotkał się ze zgromadzonymi tam prorokami. Następnie, po ukazaniu, że ów sługa z całą pewnością jest
dziedzicem religii wszystkich proroków, Bóg poprowadził go poprzez zewnętrzne i wewnętrzne aspekty wszystkich Jego królestw, aż sługa zbliżył się do niego na odległość dwóch łuków lub jeszcze bliżej ".
Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z pewnością był sługą Boga, a podróż, jaką odbył podczas Wniebowstąpienia, była zdarzeniem poszczególnym, lecz depozyt, jaki otrzymał, był związany z całym wszechświatem, a jego światło zmieniło kolor wszechświata. Ponieważ posłannictwo Muhammada jest kluczem otwierającym drzwi wiecznego szczęścia, Bóg opisuje Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jako tego, który widzi i słyszy każdą rzecz, w ten sposób ukazując obejmujące cały świat zamysły i przykłady mądrości, związane z owymi depozytem, światłem i kluczem.
A oto inny przykład:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ فَاطِرِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ جَاعِلِ الْمَلٰٓئِكَةِ رُسُلًا اُ۬ول۪ٓى اَجْنِحَةٍ مَثْنٰى وَثُلَاثَ وَرُبَاعَ يَز۪يدُ فِى الْخَلْقِ مَا يَشَٓاءُ اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[22]
W tej surze Koran mówi: "Przez ozdobienie niebios i ziemi, przez ukazanie dzieł Swej doskonałości Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, sprawił, że niezliczone istoty, które oglądają owe dzieła, wychwalają Go i wysławiają. Ustroił niebiosa i ziemię w nieprzeliczone dary, by bez końca głosiły chwałę Najbardziej Miłosiernego Stwórcy i wysławiały Go językami wszystkich owych darów oraz tych, którzy je otrzymują". Następnie Koran wskazuje na to, że skoro Stwórca dał ludziom, zwierzętom i ptakom kończyny i części ciała, na których podróżują przez miasta i kraje ziemi, a także skoro Ten, Któremu należy się wszelka chwała, dał skrzydła również aniołom, owym mieszkańcom królestwa niebieskiego, by mogli fruwać po niebiańskich pałacach gwiazd i po wysokich krajach ich konstelacji, to z pewnością jest On nad każdą rzeczą Wszechwładny. Ten, Który dał skrzydła musze, by fruwała od jednego owocu do drugiego, Który dał skrzydła wróblowi, by fruwał on z drzewa na drzewo, jest Tym, Który dał skrzydła aniołom, by mogli przelecieć z Gwiazdy Porannej na Jowisza. Co więcej, aniołowie nie są ograniczeni przez określone miejsce, jak jest to w przypadku mieszkańców ziemi. Poprzez szczegółowe określenie مَثْنٰى وَثُلَاثَ وَرُبَاعَ dwie, trzy lub cztery paryKoran sugeruje, że aniołowie mogą być obecni na czterech
- lub nawet więcej - gwiazdach w tej samej chwili. Zatem poprzez opisanie wyposażenia aniołów w skrzydła (co było wydarzeniem natury poszczególnej) Koran wskazuje na powszechną i uniwersalną naturę warsztatu Bożej mocy, na jej bezmiar, zaś potwierdza i ustala tę prawdę poprzez słowa:
اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny!
Dziesiąty punkt elokwencji
Niekiedy zdarza się, że werset wspomina o czynach, jakich mógłby się dopuścić zbuntowany człowiek, a następnie powstrzymuje go przed popełnieniem owych czynów poprzez surowe groźby. Następnie, by surowość owych gróźb nie sprawiła, że człowiek straci wszelką nadzieję i popadnie w rozpacz, w zakończeniu wersetu Koran wymienia niektóre z Najpiękniejszych Imion Boga, które pocieszają człowieka, wskazując na Boże miłosierdzie, jak na przykład w wersetach:
قُلْ لَوْ كَانَ مَعَهُٓ اٰلِهَةٌ كَمَا يَقُولُونَ اِذًا لَابْتَغَوْا اِلٰى ذِى الْعَرْشِ سَب۪يلًا ٭ سُبْحَانَهُ وَتَعَالٰى عَمَّا يَقُولُونَ عُلُوًّا كَب۪يرًا ٭ تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪ وَ لٰكِنْ لَا تَفْقَهُونَ تَسْب۪يحَهُمْ اِنَّهُ كَانَ حَل۪يمًا غَفُورًا
[23]
Owe wersety mówią: "Powiedz, Muhammadzie: 'Gdyby, jak mówicie, Bóg miał wspólników w Swym panowaniu, wówczas z pewnością istniałyby pewne znaki nieporządku, spowodowane przez rękę, która wyciągnęłaby się aż do Jego Tronu, by ingerować w Jego sprawy. Jednakże, przemawiając językami przejawów i inskrypcji Najpiękniejszych Imion, które ukazują, wszystkie stworzenia - natury powszechnej czy poszczególnej, wielkie czy małe, wszystkie od siedmiu poziomów niebios do mikroskopijnych organizmów żywych - wysławiają Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a Którego wyrażają Najpiękniejsze Imiona, oznajmiając, że jest On ponad to, by miał posiadać towarzysza lub podobnego Sobie'".
Tak, jak niebiosa oznajmiają, iż On jest Przenajświętszy, poprzez rozsiewające światło słowa słońc i gwiazd, poprzez swe uporządkowanie i mądrość, jaką ukazują, tak atmosfera wychwala Go, głosi Jego świętość i zaświadcza o Jego jedności głosem chmur i słowami grzmotu, błyskawicy i deszczu. Również ziemia wychwala Go i zaświadcza o tym, że Stwórca,
Któremu należy się wszelka chwała, jest Jeden, poprzez swe żywe słowa znane jako zwierzęta, rośliny i inne istoty, a także wychwala Go i zaświadcza Jego jedność słowami jej drzew oraz ich liści, kwiatów i owoców. Podobnie - mimo ich drobnego rozmiaru i znikomości - najmniejsze stworzenia i najbardziej poszczególne istoty wysławiają Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a Którego wyrażają liczne i powszechne Najpiękniejsze Imiona przejawiające się w owych stworzeniach, jak również zaświadczają o Jego jedności poprzez wypisane na nich inskrypcje.
Zatem - jako że człowiek jest streszczeniem i efektem wszechświata, a także namiestnikiem Boga na ziemi i jej delikatnym owocem - owe wersety ukazują, jak szpetnym i jak dalece zasługującym na karę czynem jest jego niewiara i przypisywanie Bogu towarzyszy. Niewiara jest sprzeczna z całym wszechświatem, który jednomyślnie i jednym głosem wysławia Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, i we właściwy sobie sposób zaświadcza o Jego jedności, a także będąc doskonale poddanym Bogu wykonuje obowiązek oddawania Mu czci, jaki został nań nałożony. Jednak by nie wtrącać człowieka w rozpacz, a także by ukazać mądrość zawartą w tym, że Ten, Który podporządkowuje Sobie każdą rzecz, a Któremu należy się wszelka chwała, zezwala na tak nieskończenie szpetny bunt, nie niszcząc całego otaczającego rodzaj ludzki wszechświata, Koran mówi:
اِنَّهُ كَانَ حَل۪يمًا غَفُورًا
Zaprawdę, On jest Wspaniałomyślny, Przebaczający!,poprzez owo podsumowanie ukazując mądrość w odroczeniu kary przez Boga, a także pozostawiając otwartymi drzwi dla nadziei.
Zatem dzięki owym dziesięciu znakom wskazującym na cudowność Koranu możesz zrozumieć, że w podsumowaniach i zakończeniach wersetów koranicznych zawarte są liczne świetliste kropelki przewodnictwa i blaski cudowności. Najwięksi geniusze spośród uczonych w dziedzinie retoryki gryźli sobie w palce w absolutnym zadziwieniu i podziwie dla jego niezrównanego stylu, aż oznajmili: مَا هٰذَا كَلَامُ الْبَشَرِ TO NIE JEST SŁOWO CZŁOWIEKA! i uwierzyli z całkowitą pewnością, że
اِنْ هُوَ اِلَّا وَحْىٌ يُوحَى
[24]
Oznacza to, że obok wyżej przytoczonych wskazówek w innych wersetach zawarte są również dalsze aspekty cudowności, które nie weszły w skład naszego omówienia tego tematu, zaś ich rozmieszczenie odbija cudowność Koranu tak wyraźnie, że może ujrzeć ją nawet ślepiec.
PROMIEŃ TRZECI ŚWIATŁA DRUGIEGO
Koranu nie da się porównać z jakimikolwiek innymi słowami ani z jakąkolwiek inną mową. Jest tak, ponieważ wyróżniamy różne kategorie mowy, zaś jeśli chodzi o ważność, moc, piękno i finezję słów, mogą one mieć cztery źródła: jednym jest ten, kto mówi; innym ten, do kogo słowa są skierowane; innym - zamysł, a jeszcze innym - forma. Źródłem piękna słów nie jest jedynie forma, jak błędnie uważają niektórzy literaci. W przypadku mowy należy zastanowić się nad tym, kto, do kogo, dlaczego i jakimi słowami mówi; nie można zastanawiać się jedynie nad słowami, by na tym poprzestać. Jako że mowa czerpie swą siłę i piękno z owych czterech źródeł, to jeśli uważnie zbadamy źródła piękna Koranu, zrozumiemy stopień jego elokwencji, piękna i wyższości nad innymi słowami.
Zaiste, jako że mowa - czy jest to nakaz, czy zakaz - wskazuje na tego, kto mówi, zawiera w sobie również rozkaz i siłę mówiącego, stosowne do jego pozycji. Mowa przełamuje wszelki opór, a jej efekt - podobny temu, jaki wywiera elektryczność - rośnie proporcjonalnie do jej siły i mocy.
Jako przykład weźmy werset:
يَا اَرْضُ ابْلَع۪ٓى مَٓاءَكِ وَيَا سَمَٓاءُ اَقْلِع۪ى
Te słowa znaczą: "O, ziemio, zakończyłaś wypełnianie swego obowiązku, pochłoń więc wodę. O, niebiosa, przestańcie zsyłać deszcz, ponieważ nie ma już takiej potrzeby".
A oto inny przykład:
فَقَالَ لَهَا وَ لِـلْاَرْضِ ائْتِيَا طَوْعًا اَوْ كَرْهًا قَالَتَٓا اَتَيْنَا طَٓائِع۪ينَ
Te słowa znaczą: "O, ziemio i niebiosa! Przychodźcie, czy chcecie tego, czy nie, ponieważ tak czy inaczej podlegacie Mojej mądrości i mocy. Wyłońcie się z niebytu i przybądźcie na wystawę dzieł Mojego kunsztu, które powołałem do istnienia", zaś niebiosa i ziemia odpowiadają: "Przychodzimy całkowicie Tobie posłuszne. Poprzez Twoją moc wykonujemy każdy obowiązek, jaki nam wskażesz".
Zastanów się nad mocą i wzniosłością owych prawdziwie skutecznych rozkazów, w których zawarte są moc i wola, a następnie spójrz na słowa człowieka, podobne poniższej bezsensownej rozmowie z bytami nieożywionymi:
اُسْكُن۪ى يَٓا اَرْضُ وَانْشَقّ۪ى يَا سَمَٓاءُ وَقُوم۪ى اَيَّتُهَا الْقِيَامَةُ
"Bądź nieruchoma, o ziemio! Rozczepcie się, o niebiosa! Niech nastąpi Zmartwychwstanie!".
Czyż owe rozkazy można w ogóle porównać? Czyż może istnieć jakiekolwiek porównanie między rozkazami natręta, wynikającymi z jego pragnień, a rozkazem dowódcy posiadającego prawdziwy autorytet? Czyż można w jakikolwiek sposób porównać słowa owego natręta ze skutecznym rozkazem: "Naprzód marsz!", wydanym przez wodza naczelnego wielkiej armii? Jeśli taki rozkaz zostanie wydany przez szeregowca, to choć forma obu rozkazów będzie ta sama, co do znaczenia będą różnić się między sobą tak, jak szeregowiec różni się od głównodowodzącego.
Za kolejny przykład weźmy wersety:
اِنَّمَٓا اَمْرُهُٓ اِذَٓا اَرَادَ شَيْئًا اَنْ يَقُولَ لَهُ كُنْ فَيَكُونُ
[33]
oraz:
وَاِذْ قُلْنَا لِلْمَلٰٓئِكَةِ اسْجُدُوا لِاٰدَمَ
[25]
Spójrz na moc i wzniosłość owych dwóch wersetów, a następnie spójrz na mowę człowieka, kiedy przybiera ona formę rozkazu. Czyż ta druga nie jest wobec tych pierwszych niczym robaczek świętojański wobec słońca? By opisać swoje czyny oczom i uszom, ten, który jest prawdziwym właścicielem danej rzeczy, opisuje swe działania, kiedy je wykonuje, prawdziwy artysta podczas pracy objaśnia swą sztukę, a ten, który zsyła dary, objaśnia je, kiedy obdarowuje. By połączyć słowo i dzieło, każdy z nich mówi: "Spójrzcie! Uczyniłem to-a-to, a teraz robię to-a-to w takia-taki sposób. To-a-to uczyniłem dla takiego-a-takiego powodu, aby stało się tak-a-tak, zaś to-a-to robię tak-a-tak, by stało się tak-a-tak".
A oto inny przykład:
اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا وَ زَيَّنَّاهَا وَمَا لَهَا مِنْ فُرُوجٍ ٭ وَالْاَرْضَ مَدَدْنَاهَا وَ اَلْقَيْنَا ف۪يهَا رَوَاسِىَ وَ اَنْبَتْنَا ف۪يهَا مِنْ كُلِّ زَوْجٍ بَه۪يجٍ ٭ تَبْصِرَةً وَ ذِكْرٰى لِكُلِّ عَبْدٍ مُن۪يبٍ ٭ وَ نَزَّلْنَا مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً مُبَارَكًا فَاَنْبَتْنَا بِه۪ جَنَّاتٍ وَ حَبَّ الْحَص۪يدِ ٭ وَالنَّخْلَ بَاسِقَاتٍ لَهَا طَلْعٌ نَض۪يدٌ ٭ رِزْقًا لِلْعِبَادِ وَ اَحْيَيْنَا بِه۪ بَلْدَةً مَيْتًا كَذٰلِكَ الْخُرُوجُ
[62]
Czyż można w jakikolwiek sposób porównać ów opis i owe dzieła, które lśnią niczym podobne gwiazdom owoce w konstelacji tej sury na niebie Koranu...; czyż można w jakikolwiek sposób porównać zawarte w owych słowach zgodnie ze wszelkimi zasadami retoryki dowody, które mają wiele poziomów...; czyż można w jakikolwiek sposób porównać zakończenie, jakim jest fraza:
كَذٰلِكَ الْخُرُوجُ
Takie będzie Zmartwychwstanie!,która udowadnia prawdziwość Zmartwychwstania, zmuszając do milczenia ludzi, o których mowa na początku sury, a którzy mu zaprzeczają... - czyż można w jakikolwiek sposób porównać to wszystko do dyskusji ludzi, którzy wścibiają swój nos w sprawy, jakie dotyczą ich tylko w niewielkim stopniu? Nie można mówić nawet o takim podobieństwie, jakie zachodzi między kopią obrazu przedstawiającego kwiaty a prawdziwymi, żywymi kwiatami. Jako że pełne objaśnienie znaczenia przytoczonego powyżej fragmentu Koranu trwałoby niezmiernie długo, na razie pominiemy je i poprzestaniemy na następującej zwięzłej wskazówce:
Jako że, jak jest o tym mowa na początku sury, niewierni zaprzeczają Zmartwychwstaniu, Koran poprzez długi fragment będący wprowadzeniem zmusza ich do tego, by uznali je za prawdę, i mówi do nich: "Czyż nie patrzycie na niebiosa ponad wami, które wznieśliśmy w tak wspaniały i uporządkowany sposób? Czyż nie widzicie, jak upiększyliśmy je gwiazdami, słońcem i księżycem, bez jakiegokolwiek błędu i jakiejkolwiek wady? Czyż nie widzicie, jak rozpostarliśmy dla was ziemię i z jaką mądrością ją urządziliśmy? Zamocowaliśmy na niej góry, aby chroniły ją przed wtargnięciem morza na ląd. Czyż nie widzicie, jak stworzyliśmy wszelkie odmiany roślin i wszystkiego, co rośnie na powierzchni ziemi; czyż nie widzicie, jak uczyniliśmy owe rośliny pięknymi i jak sprawiliśmy, iż przybierają one wszystkie barwy, jak uczyniliśmy pięknymi wszystkie ich części? Czyż nie widzicie, jak zsyłamy z nieba obfity deszcz, jak stwarzamy ogrody, sady, zboża i wysokie drzewa owocowe, takie jak palma dająca wyborne daktyle; czyż nie widzicie, że to Ja sprawiam, iż owe drzewa rosną i że to Ja zsyłam Moim sługom zaopatrzenie, jakie dają? Czyż nie widzicie, jak poprzez deszcz wskrzeszam krainę, która jest martwa, stwarzając tysiące przykładów zmartwychwstania tego świata? Jak poprzez Moją moc wskrzeszam rośliny owej martwej krainy, tak wy powstaniecie z grobów w Dniu Zmartwychwstania, kiedy ziemia umrze, a wy wyjdziecie z niej i ożyjecie". Czyż może istnieć jakiekolwiek podobieństwo między elokwentnym objaśnieniem tych wersetów, przedstawionych jako dowód Zmartwychwstania, do których ledwie tysięcznej części byliśmy
w stanie nawiązać - a słowami, które człowiek przedstawia na poparcie swego twierdzenia?
Od początku niniejszego traktatu aż do tego miejsca, dążąc do tego, by nasi uparci wrogowie zaakceptowali cudowność Koranu poprzez obiektywne rozumowanie, znane jako ustalenie prawdy, wyjawiliśmy tajemnicę wielu praw Koranu. Postawiliśmy owo słońce obok świec i dokonaliśmy porównania. Wypełniliśmy nasz obowiązek, jakim jest ustalenie prawdy, i w olśniewający sposób udowodniliśmy cudowność Koranu. Teraz w jednym bądź dwóch słowach - nie w imię ustalenia prawdy, lecz w imię samej prawdy - wskażemy na prawdziwą stację Koranu, która jest ponad wszelkie porównania.
Zaiste, porównywanie Koranu z jakąkolwiek inną mową jest tym samym, co porównywanie gwiazd do ich maleńkich odblasków ukazujących się w okruchach szkła. Jak można porównać słowa Koranu, z których każde opisuje i ukazuje niezmienną prawdę, ze znaczeniami, jakie człowiek ukazuje przez swoje słowa, które to znaczenia ukazują się w drobnych zwierciadłach jego myśli i uczuć? Jak można porównać anielskie, żyjące słowa Koranu, które rozpalają światło przewodnictwa, które są mową Chwalebnego Stwórcy słońca i księżyca, do kąśliwych słów człowieka z ich pozornie urzekającą treścią i subtelnością, służących wzbudzeniu niskiego pożądania? Tak, porównywanie słów człowieka do słów Koranu jest tym samym, co porównywanie jadowitych robaków i owadów do błogosławionych aniołów i innych świetlistych istot duchowych. Słowo Dwudzieste Piąte dowiodło owych prawd wraz z poprzednimi dwudziestoma czterema Słowami. Nasze twierdzenie nie jest bezpodstawne, lecz udowadnia je wyżej przytoczone podsumowanie. Zaiste, jak można porównać słowa Koranu, które są niczym muszle, kryjące w sobie perły przewodnictwa, które są źródłami prawd wiary i zdrojami podstaw islamu, które pochodzą wprost od Tronu Najbardziej Miłosiernego, które sponad wszechświata spoglądają na człowieka, by następnie zstąpić do niego, które są przedwiecznym przesłaniem, w jakim zawarte są wiedza, moc i wola Boga - z daremnymi słowami człowieka, które są wytworem jego fantazji i pożywką dla pożądania?
Tak, jak można porównać Koran, który jest podobny rajskiemu drzewu Tuba; którego liście - jakimi są wszystkie jego przymioty, cechy szczególne, doskonałości, zarządzenia i zasady - rozpościerają się nad całym światem islamu; który dzięki temu, że jest wodą życia, jaka oczyściła uczonych i świętych (a każdy z nich był niczym kwiat), wciąż jawi się pięknym
i młodym; którego owocami są wszelkie doskonałości, prawdy dotyczące kosmosu i prawdy Boże; który niczym drzewo owocowe wciąż wytwarza na nowo kolejne owoce, zaś w ich pestkach zawarte są zasady dotyczące każdej czynności; który nieprzerwanie ukazuje swoje prawdy - z mową człowieka, która jest nam dobrze znana? اَيْنَ الثَّرَا مِنَ الثُّرَيَّا Gdzie ziemia, a gdzie Plejady!
Choć przez tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat Koran wykładał i ukazywał swoje prawdy na targowisku wszechświata, a wszyscy ludzie, wszystkie narody i wszystkie kraje brały dla siebie coś z jego klejnotów i jego prawd, ani fakt, że jest on dobrze znanym, ani wielka obfitość tych, którzy z niego czerpali, ani upływ czasu, ani wielkie przemiany zachodzące na świecie nie wyrządziły żadnej szkody jego drogocennym prawdom i finezji jego stylu, nie sprawiły, by Koran się zestarzał, by wyschło owo źródło prawd, by stracił swą wartość lub by wyczerpało się jego piękno. Już to samo w sobie jest jednym z aspektów cudowności Koranu.
Gdyby teraz ktoś wystąpił naprzód i wyłożył pewne prawdy Koranu uporządkowane wedle jego kaprysu, jak mogłoby to zrobić dziecko, gdyby porównał je z niektórymi wersetami Koranu, by z nimi rywalizować, gdyby powiedział: "Oto wypowiedziałem słowa bliskie słowom Koranu", byłoby to kompletną głupotą, podobną tej, jakiej przykład damy w poniższym porównaniu:
Wyobraźmy sobie prostego człowieka, budującego zwyczajne domy. Nie jest on w stanie pojąć wzniosłych inskrypcji zapisanych przez mistrza budowniczego, który wybudował wspaniały pałac (a kamieniami owego pałacu są rozmaite klejnoty), który upiększył go pozostającymi w harmonii ozdobami, wskazującymi na wzniosłe inskrypcje całego pałacu, a także na związek między inskrypcjami a drogimi kamieniami, z których wzniesiono pałac. Jeśli ów prosty człowiek, do którego nie należy żaden z drogich kamieni i który nie przyczynił się do upiększenia pałacu, wkroczy do pałacu, zniszczy owe wzniosłe inskrypcje wykonane z klejnotów, a następnie nada im kształt zwyczajnego domu (co będzie zgodne z jego pragnieniami, podobnymi pragnieniom dziecka), dodając do nich kilka paciorków, ładnie wyglądających w jego oczach niedorostka, a następnie powie: "Spójrzcie! Moje umiejętności są większe niż umiejętności tego, kto zbudował ów pałac, należy też do mnie większy majątek i bardziej drogocenne ozdoby", jego dzieło będzie dziełem szaleńca, a jego słowa - bredniami fałszerza.
Światło Trzecie
składające się z trzech Blasków
BLASK PIERWSZY
Ważny aspekt cudowności Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, został objaśniony w Słowie Trzynastym. Ów aspekt został umieszczony również w tym miejscu, by mógł zająć miejsce wśród swych braci, jakimi są inne aspekty cudowności Koranu, a przedstawia się on następująco:
Jeśli chcesz zobaczyć i zdać sobie sprawę z tego, jak każdy z koranicznych wersetów, podobnych lśniącym gwiazdom, rozprasza ciemności niewiary, rozsiewając światło cudowności i prowadzenia drogą prostą, wyobraź sobie, że żyjesz w wieku ignorancji (przed Objawieniem Koranu) i jesteś na dzikiej pustyni, gdzie wszystko jest okryte zasłoną głuchej natury wśród ciemności ignorancji i niedbalstwa. Nagle słyszysz wersety podobne poniższemu:
سَبَّحَ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ
[35]
wypowiedziane wzniosłym językiem Koranu.
Spójrz, jak martwe lub pogrążone we śnie stworzenia tego świata powstają do życia na ów dźwięk wysławiający Boga i głoszący Jego chwałę w umysłach tych, którzy słuchają, jak budzą się ze snu i wspominają Najpiękniejsze Imiona Boga! Spójrz, jak na dźwięk słów:
تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ
[25]
gwiazdy w czarnych niebiosach, które były pozbawionymi życia kawałkami ognia, a także nieszczęsne stworzenia na powierzchni ziemi, ukazują tym, którzy słuchają, widok taki, jakby niebiosa jawiły się ustami, zaś każda z gwiazd - słowem mądrości i światłem wypowiadającym prawdę. Ziemia zdaje się głową, ląd i morze językami, zaś wszelkie zwierzęta i rośliny - słowami wychwalania Boga. W przeciwnym razie nie pojmiesz pięknych kwestii i przyjemności płynącej ze spojrzenia z naszych czasów do tamtej epoki. Jeśli zastanowisz się nad wersetami Koranu, ujrzysz je jako te, które od tamtej pory rozsiewają światło, a wraz z upływem czasu stały się powszechnie przyjmowaną wiedzą, jako lśniące światła spośród świateł islamu, którym barwę nadaje słońce Koranu, zaś jeśli popatrzysz na nie poprzez zasłonę powierzchowności oraz tego, co proste i znane, nie ujrzysz prawdziwie ani ciemności, jakie rozprasza każdy werset, ani tego, jak słodkie dzięki jego cudowności jest jego recytowanie, nie docenisz należycie tego rodzaju cudowności
pośród wielu jej rodzajów. Jeśli chcesz pojąć jeden z najwyższych poziomów cudowności Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, wysłuchaj poniższego porównania:
Wyobraźmy sobie nadzwyczaj dziwne, ogromne i rozłożyste drzewo, skryte pod zasłoną tego, co niewidzialne, i ukryte na poziomie tego, co skryte. Jest jasne, że musi istnieć relacja, harmonia i równowaga pomiędzy drzewem i wszystkiego jego członkami, jak gałęzie, owoce, liście i kwiaty - taka sama, jak istnieje między częściami ciała człowieka. Każda z części owego drzewa przyjęła pewną formę i nadano jej kształt zgodny z naturą drzewa. Gdyby zatem pojawił się ktoś, kto na zasłonie wyrysowałby obraz odpowiadający gałęziom drzewa, którego nigdy nie widziano, wówczas zarysy każdej jego części - od gałęzi do owoców i od owoców do liści - zostałyby narysowane proporcjonalnie, wypełniając przestrzeń od ich źródła aż do krańców, które są nieskończenie odległe od siebie nawzajem, a ów rysunek dokładnie ukazywałby formę i kształt poszczególnych części drzewa, wówczas z pewnością nie pozostałaby żadna wątpliwość co do tego, że artysta ujrzał ukryte drzewo okiem, które przeniknęło zasłonę i objęło to, co niewidzialne, a następnie odmalował je.
Dokładnie w ten sam sposób roztropne stwierdzenia Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, dotyczące prawdy o bytach zależnych (to jest prawdy o drzewie stworzenia, rozciągającym się od początku świata aż do najdalszych granic świata ostatecznego, od ziemi aż do Tronu Boga i od drobnych cząsteczek aż do słońca), zachowują proporcje między częściami owego drzewa, nadają wszystkim jego gałęziom i owocom formę tak odpowiednią, że wszyscy dociekliwi uczeni, kiedy zakończyli swe badania jego opisów, oznajmili: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Jakże wspaniałe są Boże błogosławieństwa!" i powiedzieli: "O, Wszechmądry Koranie, jedynie ty rozwiązujesz i wyjaśniasz talizman wszechświata i zagadkę stworzenia!"
وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى
[4] - a w tym porównaniu nie ma błędu - zatem przedstawmy jako świetliste drzewo Tuba Najpiękniejsze Imiona i atrybuty Boga, czyny i dzieła Jego wszechwładzy, których wspaniałość rozciąga się od przedwieczności po wieczność, których ogrom sięga nieskończonej przestrzeni i obejmuje ją, których czyny sięgają od:
يَحُولُ بَيْنَ الْمَرْءِ وَقَلْبِه۪
[37].
a także:
فَالِقُ الْحَبِّ وَالنَّوٰى
[36],
aż do:
خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ ف۪ى سِتَّةِ اَيَّامٍ
[1]
a także:
وَالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَم۪ينِه۪
[38]
Wszechmądry Koran opisuje ową świetlistą prawdę, prawdy Najpiękniejszych Imion, atrybutów, czynów i dzieł Boga, wraz ze wszystkimi ich gałęziami, gałązkami, celami i owocami, w sposób tak harmonijny, tak właściwy i odpowiedni dla każdego z nich, bez zeszpecenia jednego, a naruszenia zarządzenia drugiego, że ci, którzy rozpoznają prawdę o rzeczach i przenikają tajemnice, rozumni i mędrcy, którzy podróżowali do królestwa duchowego wymiaru każdej rzeczy, oznajmiają w obliczu owej roztropnie przedstawionej wystawy: "Chwała niech będzie Bogu!" (ar. subhan Allah)i potwierdzają ją, mówiąc: "Jakaż ona jest słuszna, jak zgodna z rzeczywistością, jak piękna, jak godna szacunku!".
Weź za przykład sześć filarów wiary, przypominające jedną z gałęzi owych dwóch potężnych drzew, które wskazują na całą sferę tego, co zależne, i na sferę tego, co niezbędne: Koran opisuje wszystkie konary i gałęzie owych filarów - a nawet ich najdalsze liście i owoce - z zachowaniem takiej harmonii i proporcji między nimi, w sposób tak zrównoważony, obrazuje je tak symetrycznie, że ludzki umysł nie jest w stanie tego dostrzec i staje w zadziwieniu przed jego pięknem. Dowodem na to, że między pięcioma filarami islamu, które są niby jedna gałązka z owej gałęzi wiary, zostały zachowane piękno proporcji, doskonałe powiązanie i całkowita równowaga, od najdrobniejszych szczegółów, najmniejszych kwestii dotyczących postępowania i najmniej znaczących owoców aż do najdalszych celów i najgłębszej mądrości, są doskonały porządek i równowaga, piękno proporcji i mądrość "większego" prawa szari'a islamu, które wywodzi się z rozstrzygających stwierdzeń, znaczeń, wskazówek i wzmianek obejmującego każdą rzecz Koranu, tworzących niezbity i stanowczy dowód oraz sprawiedliwe świadectwo, w które nie można powątpiewać. Oznacza to, że wystawa Koranu nie może zostać przypisana częściowej wiedzy człowieka, a zwłaszcza wiedzy kogoś, kto był niepiśmienny. Opiera się ona raczej na wiedzy, która obejmuje każdą rzecz, i jest słowem Tego, Który jest w stanie ujrzeć wszystkie rzeczy równocześnie i obserwować wszystkie prawdy, od przedwieczności aż po wieczność, w jednej chwili.
Tak, w to wierzymy!
BLASK DRUGI
Jako że to, jak dalece filozofia człowieka, która rzuca wyzwanie koranicznej mądrości, upada w obliczu owej mądrości, zostało objaśnione i zobrazowane poprzez porównania w Słowie Dwunastym, a także udowodnione w innych Słowach, odsyłamy czytelników do owych traktatów, a w tym miejscu przedstawimy kolejne porównanie, ukazujące tę kwestię z innego punktu widzenia, które wygląda następująco:
Ludzka nauka i filozofia postrzegają świat jako stały i niezmienny. Omawiają szczegółowo naturę wszystkich istot oraz ich cechy charakterystyczne, lecz jeśli w ogóle mówią o obowiązkach istot wobec ich Stwórcy, to jedynie pokrótce. Mówią one jedynie o ozdobach i literach księgi wszechświata, nie przywiązując żadnej wagi do jej znaczenia. Tymczasem Koran postrzega świat jako przemijający, przejściowy, zwodniczy, pozostający w ruchu, niestabilny i podlegający burzliwym zmianom. Zwięźle mówi o naturze bytów, o ich cechach powierzchownych i materialnych, lecz szczegółowo opisuje obowiązki oddawania czci, jakie zostały powierzone istotom przez ich Stwórcę; opisuje, jak i pod jakim względem istoty wskazują na Najpiękniejsze Imiona Boga, a także opisuje ich posłuszeństwo wobec rozkazów Stwórcy. Przyjrzyjmy się zatem różnicom między filozofią człowieka i mądrością Koranu dotyczącym kwestii postrzegania rzeczy (czy to ogólnie, czy też szczegółowo), aby zobaczyć, która z tych dwóch dróg jest czystą prawdą.
Zegarek na naszym ręku zdaje się nie podlegać żadnym zmianom, lecz wewnątrz niego zachodzi nieprzerwany ruch jego trybów i innych części, jakby zegarek podlegał nieustannym wstrząsom. Dokładnie w ten sam sposób ten świat, przy jego pozornej stabilności, stale obraca się wśród wstrząsów i zmian, przemijania i efemeryczności. Zaiste, od kiedy czas przyszedł na świat, dzień i noc stały się niczym podwójna wskazówka, odmierzająca sekundy w owym wielkim zegarze. Lata są niczym wskazówka odmierzająca minuty, podczas gdy wieki odmierzają godziny. Zatem czas sprawia, że świat pogrąża się w falach śmierci i przemijania. Czas sprawia, że przeszłość i przyszłość nie istnieją, pozostawiając przy życiu jedynie teraźniejszość.
Obok owego kształtu, który nadaje światu czas, pod względem przestrzeni świat również przypomina zmieniający się i podlegający gwałtownym przemianom zegar. Jako że przestrzeń atmosfery szybko się zmienia, przechodząc od jednego stanu do drugiego, od całkowitego zachmurzenia do nieba bez chmur, nawet kilka razy w ciągu dnia, powoduje zmiany, które są niczym wskazówka odmierzająca sekundy. Powierzchnia ziemi, która jest niczym podłoga w budynku tego
świata, zmienia się bardzo szybko wraz z życiem i umieraniem roślin i zwierząt, jest zatem niczym wskazówka odmierzająca minuty, która również ukazuje nietrwały aspekt tego świata. Przemiany i wstrząsy zachodzące wewnątrz ziemi, które doprowadzają do pojawiania się lub znikania gór, ukazują inny aspekt świata, który również świadczy o powolnym przemijaniu, są zatem niczym wskazówka odmierzająca godziny. Zmiany, które są wynikiem ruchu ciał niebieskich, poprzez pojawianie się komet, występowanie zaćmień słońca i księżyca oraz spadających gwiazd, ukazują, że niebiosa również nie są stałe i niezmienne, lecz starzeją się i zmierzają ku swej zagładzie. Owe zmiany zachodzą bardzo powoli (są zatem niczym wskazówka odmierzająca dni w zegarze odmierzającym tygodnie), lecz pod każdym względem ukazują przemijanie i zmierzanie ku zniszczeniu.
Świat został zatem wzniesiony na owych siedmiu filarach, które nieprzerwanie nim wstrząsają. Jednak ruch świata i wstrząsy, jakim on podlega, wskazują na jego Stwórcę, jako że ruch i zmiana są dziełem pióra Bożej mocy, zapisującego przesłania Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Zmieniające się stany, jakim podlega świat, są zwierciadłami dla Najpiękniejszych Imion Boga, które są stale odnawiane, ukazując poprzez stale zmieniające się odbicia przejawy cech właściwych Najpiękniejszym Imionom.
Świat zatem zarówno jest przemijający, jak spieszy ku śmierci i podlega przemianom. Choć w rzeczywistości świat płynie jak woda, nieuważnemu oku zdaje się nieruchomym lodem, zaś poprzez idee natury stał się zwarty i gęsty, stał się zasłoną skrywającą życie ostateczne. Dociekania filozofii i nauk przyrodniczych, kuszące rozrywki wyuzdanej cywilizacji oraz jej upajające namiętności i jej chora filozofia zarówno umocniły wrażenie zamrożenia i bezczynności świata, jak uczyniły niedbalstwo jeszcze bardziej gęstym i zwartym, mętnym i nieprzejrzystym, sprawiając, że ludzie zapomnieli o Stwórcy i o życiu ostatecznym. Tymczasem Koran poprzez swoje wersety takie, jak:
اَلْقَارِعَةُ مَا الْقَارِعَةُ
[2]
اِذَا وَقَعَتِ الْوَاقِعَةُ
[3]
وَ الطّوُرِ وَ كِتَابٍ مَسْطوُرٍ
[4]
grępluje ów świat, jakby był on bawełną, a następnie odrzuca go; poprzez swoją cudowną wystawę, na której wyłożone są wersety takie, jak:
اَوَلَمْ يَنْظُرُوا فِى مَلَكوُتِ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ
[5]
اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا
[6]
اَوَلَمْ يَرَ الَّذ۪ينَ كَفَرُٓوا اَنَّ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ كَانَتَا رَتْقًا
[7]
sprawia, że świat staje się przejrzysty, choć wcześniej był mętny; poprzez swoje olśniewające wersety takie, jak:
اَللّٰهُ نُورُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ
[54]
وَمَا الْحَيٰوةُ الدُّنْيَٓا اِلَّا لَعِبٌ وَ لَهْوٌ
[8]
sprawia, że zamarznięty i nieruchomy świat topnieje; poprzez swoje noszące piętno śmierci frazy takie, jak:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ
[15]
اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ
[19]
اِذَا السَّمَٓاءُ انْشَقَّتْ
[9]
وَنُفِخَ فِى الصُّورِ فَصَعِقَ مَنْ فِى السَّمٰوَاتِ وَمَنْ فِى الْاَرْضِ اِلَّا مَنْ شَٓاءَ اللّٰهُ
[10]
rozbija na kawałki złudzenie, wedle którego świat ma być wieczny, zaś poprzez grzmiące dźwięki swojej trąby, takie jak:
يَعْلَمُ مَا يَلِجُ فِى الْاَرْضِ وَمَا يَخْرُجُ مِنْهَا وَمَا يَنْزِلُ مِنَ السَّمَٓاءِ وَمَا يَعْرُجُ ف۪يهَا وَهُوَ مَعَكُمْ اَيْنَ مَا كُنْتُمْ وَاللّٰهُ بِمَا تَعْمَلُونَ بَص۪يرٌ
[11]
وَقُلِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ سَيُر۪يكُمْ اٰيَاتِه۪ فَتَعْرِفُونَهَا وَمَا رَبُّكَ بِغَافِلٍ عَمَّا تَعْمَلُونَ
[12]
rozprasza niedbalstwo zrodzone z pojęcia "natury".
Wersety całego Koranu, od początku aż do końca, które zwracają się w stronę wszechświata, przemawiają zgodnie z tą zasadą. Objawiają
i ukazują prawdę o świecie - takim, jaki on jest. Poprzez ukazanie, jak szpetny jest ten świat, Koran sprawia, że człowiek odwraca swoje oblicze od świata, a spogląda na piękne oblicze tego świata, wskazujące na Stwórcę. Koran wręcz ponagla oko człowieka do tego, by zwróciło się w tamtym kierunku. Uczy prawdziwej mądrości i wiedzy, naucza znaczeń księgi wszechświata, zaś jedynie z rzadka wskazuje na jej litery i ozdoby. Nie powoduje - jak jest to w przypadku pijackiej filozofii - że znaczenie owej księgi zostaje zapomniane, nie sprawia, że człowiek staje się rozmiłowany w tym, co szpetne, z powodu ozdób owych liter marnując swój czas na rzeczy pozbawione znaczenia.
BLASK TRZECI
W Blasku Drugim wskazaliśmy na upadek filozofii człowieka w obliczu mądrości koranicznej, a także na cudowność mądrości Koranu. W tym Blasku wskażemy na stopień mądrości i nauki, jakimi w obliczu mądrości koranicznej odznaczają się uczeni o czystych duszach, święci (ar. ałlija)i oświeceni spośród filozofów (jak iszraqici[13], którzy wszyscy są uczniami Koranu), a także pokrótce wskażemy na cudowność Koranu w tym względzie.
Najbardziej prawdziwy znak wskazujący na wzniosłość Wszechmądrego Koranu, najbardziej jasny dowód jego prawdy i sprawiedliwości, a także najbardziej potężny znak jego cudowności jest następujący: Zachowując wszystkie poziomy wszystkich obszarów Bożej jedności wraz ze wszystkim, czego wymagają, a także objaśniając je, Koran zachował również - nie psując jej - równowagę między nimi; zachował równowagę między wszystkimi wzniosłymi Bożymi prawdami; połączył wszystkie rozporządzenia podyktowane przez Najpiękniejsze Imiona Boga, zachowując wzajemne proporcje między nimi; wreszcie połączył w doskonałej równowadze dzieła Wszechwładnego Boga. Takie zachowanie, równowaga i połączenie są cechami, których z pewnością nie odnajdziemy ani w dziełach człowieka, ani w produktach myśli nawet najbardziej znamienitych przedstawicieli rodzaju ludzkiego. Nie można ich odnaleźć w żadnych dziełach świętych (ar. ałlija),którzy przeniknęli do wewnętrznego oblicza rzeczy, wskazującego na ich stwórcę, ani w księgach iszraqitów, którzy dotarli do wewnętrznego i ukrytego znaczenia rzeczy, ani w wiedzy mistrzów duchowości, którzy przeniknęli świat tego, co niewidzialne. Jest tak, jakby wszyscy oni stosowali się do zasady podziału pracy, a każda z grup przylgnęła do zaledwie jednej lub dwóch gałęzi potężnego drzewa prawdy, zajmując się jedynie owocami lub liśćmi owej jednej lub dwóch gałęzi, albo nie wiedząc o innych gałęziach, albo też nie zajmując się nimi.
Absolutna prawda nie może zostać zrozumiana poprzez ograniczone spojrzenie, lecz do jej zrozumienia niezbędne jest spojrzenie natury powszechnej, takie jak spojrzenie Koranu. Z pewnością owi ludzie, których wymieniliśmy, zostali pouczeni przez Koran, jednak - jako że umysł każdego z nich był tym, co poszczególne - mogli ujrzeć w całości jedynie jedną lub dwie strony z kart powszechnej prawdy, zajęli się zatem nimi i zostali uwięzieni w ich obrębie. Zakłócili oni równowagę prawdy czy to przez zbytek niedbalstwa, czy to przez zakłócenie jej proporcji i harmonii. Owa prawda została objaśniona poprzez niezwykłe porównanie w Gałęzi Drugiej Słowa Dwudziestego Czwartego, zaś w tym miejscu wskażemy na ową kwestię poprzez inne porównanie.
Wyobraź sobie, że pod powierzchnią morza znajduje się pewien skarbiec, wypełniony niezliczonymi klejnotami rozmaitych rodzajów. Nurkowie pogrążają się w głębinach morza, by poszukiwać klejnotów z owego skarbca. Ponieważ mają zamknięte oczy, mogą orientować się w tym, co ich otacza, jedynie dzięki zręczności swych dłoni. Do rąk jednego z nich trafia podłużny diament. Nurek zakłada, że zawartość całego skarbca stanowią takie długie, podobne kolumnom diamenty. Kiedy słyszy od swych towarzyszy o innych klejnotach, wyobraża sobie, że są one zależne od owego diamentu, stanowiąc jedynie jego fasetki czy też upiększenia. Do rąk drugiego nurka trafia okrągły rubin; jeszcze inny znajduje podobną sześcianowi bryłę bursztynu, i tak dalej. Każdy z nich wierzy, że klejnot, który nurek widzi w swych rękach, jest zasadniczą i najważniejszą częścią skarbca. Przypuszcza również, że inne są jedynie dodatkami lub szczegółami. Równowaga prawdy, a także jej proporcje, zostają zatem zakłócone. Barwy wielu prawd zmieniają się, a by zobaczyć ich prawdziwy kolor, ludzie muszą uciec się do wymuszonych interpretacji i skomplikowanych objaśnień, a niekiedy dochodzą nawet aż do zaprzeczenia prawdzie i odrzucenia jej. Każdy, kto studiuje księgi filozofów iszraqickich, a także prace sufich - którzy polegają na oświeceniu i wizji, jednak bez zważenia ich na szalach sunny - z pewnością potwierdzi nasze twierdzenie. Oznacza to, że choć ich dzieła zawierają prawdy podobne do prawd Koranu, a także biorą swój początek z nauk Koranu, są ułomne i niepełne, jako że nie są Koranem. Wersety Koranu, który jest oceanem prawd, również są nurkami poszukującymi owego skarbca na dnie morza, jednak ich oczy są otwarte i widzą ów skarbiec. Widzą również, co zawiera ów skarbiec, a czego w nim nie ma. Opisują ów skarbiec i objaśniają jego naturę z zachowaniem harmonii, porządku i proporcji ukazujących prawdziwe piękno i finezję.
Na przykład, jak owi nurkowie dostrzegają bezmiar Bożej wszechwładzy, wyrażony przez wersety:
وَالْاَرْضُ جَم۪يعًا قَبْضَتُهُ يَوْمَ الْقِيَامَةِ وَالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَم۪ينِه۪
[28]
oraz
يَوْمَ نَطْوِى السَّمَٓاءَ كَطَىِّ السِّجِلِّ لِلْكُتُبِ
[14]
tak samo dostrzegają obejmującą każdą rzecz miłosierdzie Boga, wyrażone poprzez wersety:
اِنَّ اللّٰهَ لَا يَخْفٰى عَلَيْهِ شَيْءٌ فِى الْاَرْضِ وَلَا فِى السَّمَٓاءِ ٭ هُوَ الَّذ۪ى يُصَوِّرُكُمْ فِى الْاَرْحَامِ كَيْفَ يَشَٓاءُ
[15]
مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَتِهَا
[49]
oraz
وَكَاَيِّنْ مِنْ دَٓابَّةٍ لَا تَحْمِلُ رِزْقَهَا اَللّٰهُ يَرْزُقُهَا وَاِيَّاكُمْ
[16]
a jak widzą i wskazują na najwyższy poziom mocy stwórczej Jedynego, wyrażony słowami:
خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ وَجَعَلَ الظُّلُمَاتِ وَالنُّورَ
[17]
tak widzą dotyczące każdej rzeczy zarządzenie Boga i Jego obejmującą każdą rzecz wszechwładzę, wyrażone słowami:
خَلَقَكُمْ وَمَا تَعْمَلُونَ
[18]
Dostrzegają (wskazując na nią) potężną prawdę, wyrażoną słowami:
يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا
[19]
łaskawą prawdę wyrażoną przez wersety:
وَ اَوْحٰى رَبُّكَ اِلَى النَّحْلِ
[20]
a także wielką prawdę dotyczącą panowania i rozkazu, wyrażoną słowami:
وَ الشَّمْسَ وَالْقَمَرَ وَالنُّجُومَ مُسَخَّرَاتٍ بِاَمْرِه۪
[21]
Widzą i ukazują litościwą prawdę zarządzenia:
اَوَ لَمْ يَرَوْا اِلَى الطَّيْرِ فَوْقَهُمْ صَٓافَّاتٍ وَيَقْبِضْنَ مَا ُيمْسِكُهُنَّ اِلَّا الرَّحْمٰنُ اِنَّهُ بِكُلِّ شَيْءٍ بَص۪يرٌ
[22]
ogromną prawdę, wyrażoną słowami:
وَسِعَ كُرْسِيُّهُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ وَلَا يَؤُدُهُ حِفْظُهُمَا
[23]
pełniącą straż prawdę, wyrażoną słowami:
وَهُوَ مَعَكُمْ اَيْنَ مَا كُنْتُمْ
[24]
obejmującą każdą rzecz prawdę, wyrażoną słowami:
هُوَ الْاَوَّلُ وَالْاٰخِرُ وَالظَّاهِرُ وَالْبَاطِنُ وَهُوَ بِكُلِّ شَيْءٍ عَل۪يمٌ
[25]
bliskość wyrażoną przez werset:
وَلَقَدْ خَلَقْنَا الْاِنْسَانَ وَنَعْلَمُ مَا تُوَسْوِسُ بِه۪ نَفْسُهُ وَ نَحْنُ اَقْرَبُ اِلَيْهِ مِنْ حَبْلِ الْوَر۪يدِ
[26]
wzniosłą prawdę, na jaką wskazuje werset:
تَعْرُجُ الْمَلٰٓئِكَةُ وَالرُّوحُ اِلَيْهِ ف۪ى يَوْمٍ كَانَ مِقْدَارُهُ خَمْس۪ينَ اَلْفَ سَنَةٍ
[27]
a także obejmującą każdą rzecz prawdę, wyrażoną słowami:
اِنَّ اللّٰهَ يَاْمُرُ بِالْعَدْلِ وَالْاِحْسَانِ وَا۪يتَٓائِ ذِى الْقُرْبٰى وَيَنْهٰى عَنِ الْفَحْشَٓاءِ وَالْمُنْكَرِ وَالْبَغْىِ
[28]
Wersety koraniczne widzą i ukazują - wraz ze wszystkimi ich szczegółami - sześć filarów wiary w odniesieniu do tego świata, do świata ostatecznego, do działania i wiedzy. W sposób zamierzony i z całą powagą widzą i ukazują każdy z pięciu filarów islamu, a także wszystkie zasady, których przestrzeganie zapewnia szczęście na tym świecie i w świecie, który dopiero nastąpi. Zachowują równowagę i wzajemne proporcje między nimi, przez co zaczyna istnieć kolejna forma cudowności Koranu, której źródłem jest piękno zrodzone z zachowania wzajemnych proporcji między wszystkimi jego prawdami.
Z powodu owej wielkiej tajemnicy, choć uczeni w dziedzinie teologii (ar. kalam)są uczniami Koranu, a już tylko jedna grupa owych uczonych napisała tysiące dzieł poświęconych filarom wiary, z których każde składało się z dziesięciu tomów, to owi uczeni - ponieważ jak mu'tazylici przedłożyli rozum nad Objawienie - nie byli w stanie wyrazić jasno dziesięciu spośród wersetów Koranu, ani też dowieść ich prawdziwości w rozstrzygający sposób, ani też dostarczyć przekonującego objaśnienia w ich temacie. Było tak, jakby kopali tunele pod odległymi górami i rozciągali rurociągi łańcuchów przyczyn aż po kres świata, by tam przeciąć owe łańcuchy i ukazać wiedzę o Bogu, Którego istnienie jest konieczne, podobną wodzie życia. Jednakże każdy z wersetów Koranu, niczym laska Mojżesza, potrafi sprawić, by woda wytrysnęła z dowolnego miejsca, sprawia, że każda rzecz staje się otwartym oknem, i umożliwia poznanie Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Ukazaliśmy i udowodniliśmy ten fakt w traktacie w języku arabskim zatytułowanym Katre,a także w innych Słowach, które wypływają z oceanu Koranu.
Również z powodu owej tajemnicy przywódcy wszystkich grup heretyków, którzy dotarli do wewnętrznej natury rzeczy (ar. batin),lecz nie podążali za sunną Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zawrócili w połowie drogi i stali się przywódcami sekt, a nie będąc w stanie zachować proporcji i równowagi między koranicznymi prawdami, popadli w innowację oraz zbłądzenie i poprowadzili społeczności ludzkie drogą tego, co niesłuszne. Całkowita bezsilność ich wszystkich ukazuje cudowność wersetów Koranu.
* * *
Zakończenie
Powtórzyliśmy w tym miejscu opis dwóch błysków cudowności Koranu, o których wspomnieliśmy w Kropli Czternastej Słowa Dziewiętnastego, a o których mniema się, iż są one błędem. Powiedzieliśmy jeszcze raz o zwięzłości Koranu w temacie nauk przyrodniczych, która również jest źródłem błysków cudowności. Ponadto błysk cudowności Koranu, którym lśnią cuda proroków, został jasno ukazany w Stacji Drugiej Słowa Dwudziestego. Podobnie wiele innych błysków cudowności Koranu zostało wspomnianych w innych Słowach i w mych traktatach spisanych w języku arabskim. Zatem uważając to wszystko za wystarczające, w tym miejscu powiemy jedynie tyle, że kolejnym cudem Koranu jest fakt, iż jak wszystkie cuda proroków ukazują odblask cudowności Koranu, tak Koran ze wszystkimi swymi cudami sam w sobie jest cudem Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaś wszystkie cuda Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) są cudem Koranu, ukazującym związek między tą Księgą a Wszechmocnym Bogiem. Wraz z ukazaniem się owego związku wszystkie słowa Koranu stają się cudami, stąd jedno z jego słów może być niczym ziarno, zawierające w sobie znaczenie trzech prawd, może być połączone ze wszystkimi częściami wielkiej prawdy (jak serce, ów środek ciała, połączone jest z poszczególnymi członkami), a ponieważ Koran opiera się na obejmującej każdą rzecz wiedzy i nieograniczonej woli, wraz ze swymi literami, poprzez ich położenie i jako całość może wskazywać na nieprzeliczone rzeczy. Oto, dlaczego uczeni w dziedzinie liter twierdzą, że odkryli całe karty tajemnic w jednej literze Koranu, a także dostarczają dowodów na prawdziwość ich twierdzeń adeptom owej nauki.
Teraz zbierz przed oczami swego umysłu wszystkie Światła, Promienie, Błyski i Blaski, od początku owego traktatu aż do tego miejsca, i zastanów się nad wszystkimi naraz! Niech rozstrzygającym podsumowaniem będzie fakt, że wszystkie recytują i oznajmiają donośnymi głosami twierdzenie, które przytoczyliśmy na początku, to jest:
قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ عَلٰٓى اَنْ يَاْتُوا بِمِثْلِ هٰذَا الْقُرْاٰنِ لَا يَاْتُونَ بِمِثْلِه۪ وَلَوْ كَانَ بَعْضُهُمْ لِبَعْضٍ ظَه۪يرًا
[55]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا
[50]
رَبِّ اشْرَحْ ل۪ى صَدْر۪ى ٭ وَيَسِّرْل۪ٓى اَمْر۪ى ٭ وَاحْلُلْ عُقْدَةً مِنْ لِسَان۪ى ٭ يَفْقَهُوا قَوْل۪ى
[29]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ اَفْضَلَ وَ اَجْمَلَ وَ اَنْبَلَ وَ اَظْهَرَ وَ اَطْهَرَ وَ اَحْسَنَ وَاَبَرَّ وَ اَكْرَمَ وَ اَعَزَّ وَ اَعْظَمَ وَ اَشْرَفَ وَ اَعْلٰى وَ اَزْكٰى وَ اَبْرَكَ وَ اَلْطَفَ صَلَوَاتِكَ وَ اَوْفٰى وَ اَكْثَرَ وَ اَزْيَدَ وَ اَرْقٰى وَ اَرْفَعَ وَ اَدْوَمَ سَلَامِكَ صَلَاةً وَ سَلَامًا وَ رَحْمَةً وَ رِضْوَانًا وَ عَفْوًا وَ غُفْرَانًا تَمْتَدُّ وَ تَز۪يدُ بِوَابِلِ سَحَٓائِبِ مَوَاهِبِ جُودِكَ وَ كَرَمِكَ وَ تَنْمُوا وَ تَزْكُوا بِنَفَٓائِسِ شَرَٓائِفِ لَطَٓائِفِ جُودِكَ وَ مِنَنِكَ اَزَلِيَّةً بِاَزَلِيَّتِكَ لَا تَزُولُ اَبَدِيَّةً بِاَبَدِيَّتِكَ لَا تَحُولُ عَلٰى عَبْدِكَ وَ حَب۪يبِكَ وَ رَسُولِكَ مُحَمَّدٍ خَيْرِ خَلْقِكَ النُّورِ الْبَاهِرِ اللَّامِعِ وَ الْبُرْهَانِ الظَّاهِرِ الْقَاطِعِ وَ الْبَحْرِ الذَّاخِرِ وَ النُّورِ الْغَامِرِ وَ الْجَمَالِ الزَّاهِرِ وَ الْجَلَالِ الْقَاهِرِ وَ الْكَمَالِ الْفَاخِرِ صَلَاتَكَ الَّت۪ى صَلَّيْتَ بِعَظَمَةِ ذَاتِكَ عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ كَذٰلِكَ صَلَاةً تَغْفِرُ بِهَا ذُنُوبَنَا وَ تَشْرَحُ بِهَا صُدُورَنَا وَ تُطَهِّرُ بِهَا قُلُوبَنَا وَ تُرَوِّحُ بِهَٓا اَرْوَاحَنَا وَ تُقَدِّسُ بِهَٓا اَسْرَارَنَا وَ تُنَزِّهُ بِهَا خَوَاطِرَنَا وَ اَفْكَارَنَا وَ تُصَفّ۪ى بِهَا كُدُورَاتِ مَا ف۪ٓى اَسْرَارِنَا وَ تَشْف۪ى بِهَٓا اَمْرَاضَنَا وَ تَفْتَحُ بِهَٓا اَقْفَالَ قُلُوبِنَا
[30]
رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا وَهَبْ لَنَا مِنْ لَدُنْكَ رَحْمَةً اِنَّكَ اَنْتَ الْوَهَّابُ
[31]
وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[57]
اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ
Dopisek Pierwszy
(Ów pierwszy z Dopisków do Słowa Dwudziestego Piątego zawiera Stopień Siedemnasty Stacji Pierwszej Promienia Siódmego - traktatu zatytułowanego Wielki znak- a to przez wzgląd na prawdę owej Stacji).
Wiedząc, że celem życia tego świata, a także życia wszystkiego, co żyje, jest wiara, niestrudzony i nienasycony podróżnik przez ten świat, który wcześniej zadawał wszechświatowi pytania dotyczące jego Stwórcy, rzekł do siebie: "Sięgnijmy do Księgi cudownej wystawy zwanej Koranem, znanej jako słowo i mowa Tego, Którego poszukujemy, będącej najbardziej sławną, najbardziej olśniewającą i najważniejszą z ksiąg tego świata, która w każdym stuleciu rzucała wyzwanie każdemu, kto nie chciał się jej podporządkować. Najpierw jednak musimy udowodnić, że owa Księga pochodzi od naszego Stwórcy", po czym rozpoczął poszukiwania.
Jako że ów podróżnik żył w naszych czasach, najpierw sięgnął do Traktatów Światła, które składają się z błysków cudowności Koranu, aby ujrzeć, że każda z ich stu trzydziestu części wraz z ich finezyjnymi punktami jest światłem wersetów Tego, Który doskonale rozróżnia między prawdą a fałszem, a także autentycznym objaśnieniem owych wersetów. Fakt, że nikt - nawet w wieku tak pełnym uporu i niewiary, jak nasz - nie potrafił z powodzeniem sprzeciwić się Traktatom Światła, które poprzez dokładanie starań sprawiły, że prawdy koraniczne dotarły wszędzie, dowodzi tego, że Koran, który jest mistrzem, źródłem, autorytetem i słońcem Traktatów, jest niebiańską Księgą Objawioną, nie zaś słowem człowieka. Już jeden spośród setek dowodów, jakie przytaczają Traktaty Światła (a zwłaszcza Słowo Dwudzieste Piąte wraz z ostatnią częścią Listu Dziewiętnastego), udowodnił czterdzieści aspektów cudowności Koranu w sposób tak bezapelacyjny, że każdy, kto widział owe traktaty, miast krytykować je bądź sprzeciwiać się im, jest przepełniony zdumieniem w obliczu ich dowodów, należycie docenia te traktaty i wychwala je. Odwołując się zatem do Traktatów Światła w temacie udowodnienia aspektów cudowności Koranu oraz faktu, że jest on słowem Boga, nasz podróżnik wynotował jedynie kilka zwięzłych wskazówek - punktów ukazujących wspaniałość Koranu.
Punkt Pierwszy:Jak Koran wraz ze wszystkimi cudami i prawdami, wskazującymi na jego wiarygodność, jest cudem Muhammada (niech
będzie z nim pokój i miłosierdzie), tak Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wraz ze wszystkimi swymi cudami, ze świadectwami prawdziwości jego proroctwa i z całą doskonałością swej wiedzy jest cudem Koranu oraz rozstrzygającym dowodem tego, że owa Księga jest słowem Boga.
Punkt Drugi:Koran spowodował świetliste, szczęśliwe i prawdziwe przemiany w życiu społeczeństw tego świata; wywołał w duszach, sercach i umysłach ludzi, w życiu jednostki, w życiu społeczeństwa i w polityce, rewolucję tak wielką (sprawiając, że stała się ona trwałą, a także kierując nią), że w każdej minucie od czternastu stuleci jego wersety - a jest ich sześć tysięcy sześćset sześćdziesiąt sześć - były recytowane z najgłębszą czcią przez przynajmniej setkę milionów ludzi; Koran wyszkolił ludzi, oczyszczając ich dusze i serca; sprawił, że duch mógł rozwinąć się na drodze postępu; wskazał umysłom kierunek i dał im światło, zaś życiu dał witalność i szczęście. Taka Księga z całą pewnością nie ma sobie podobnych; to fenomen, to dziwo, to cud!
Punkt Trzeci:Elokwencję, jaką Koran ukazuje od wieku Objawienia aż do naszych czasów, najlepiej obrazuje następujące wydarzenie:
Koran sprawił, że córka Labida usunęła ze ścian Ka'by wyszyte złotymi nićmi wersety najbardziej znamienitych poetów (zwane Siedmioma Zawieszonymi Poematami, ar. Al-Mu'allaqat as-Saba),a czyniąc to, oznajmiła: "Po objawieniu wersetów Koranu nie mają one żadnej wartości!".
Ponadto, kiedy pewien poeta spośród Beduinów usłyszał, jak recytowany jest werset: فَاصْدَعْ بِمَا تُؤْمَرُ [1]
padł na twarz w pokłonie do ziemi. Kiedy zapytano go, czy został muzułmaninem, odpowiedział: "Nie, lecz pokłoniłem się przed elokwencją tego wersetu".
Ponadto wszyscy z tysięcy olśniewających uczonych i wykształconych osobistości literatury - jak geniusze retoryki, 'Abd Al-Qahir Dżurdżani, As-Sakkaki czy Az-Zamachszari - doszli do wniosku, że"elokwencja Koranu tak dalece przekracza możliwości człowieka, że żaden człowiek nie mógłby tego dokonać".
Ponadto, choć od czasu Objawienia stale powtarzane jest wyzwanie pod adresem zarozumiałych i egoistycznych mówców i poetów, ogłaszane słowami, które są niczym piekące użądlenie dla ich dumy: "Stwórzcie coś podobnego do jednej, jedynej sury, lub zrezygnujcie, a waszym udziałem
będzie hańba i zguba na tym świecie i w świecie, który nadejdzie!", to uparci mówcy tamtych czasów porzucili spór prowadzony za pomocą słów, porzucili krótką drogę stworzenia czegoś podobnego do jednej sury, a wybrali drogę wojny (która miała trwać długo, zagrażając ich życiu i ich majątkom), udowadniając w ten sposób, że obranie krótkiej drogi jest niemożliwością.
Ponadto w obiegu są miliony ksiąg w języku arabskim, które od owych czasów napisali albo przyjaciele Koranu, którzy pragnęli poprzez naśladowanie stworzyć coś podobnego do niego, albo też jego wrogowie, kierowani chęcią walki i poddania go krytyce. Owe dzieła były spisywane i udoskonalane poprzez współpracę umysłów i idei, lecz gdyby posłuchał ich nawet najbardziej prosty człowiek, oznajmiłby, że żadne z nich nie osiąga poziomu Koranu, mówiąc: "Koran nie przypomina owych dzieł i nie jest na tym samym poziomie, co one, jest zatem albo niższy od nich, albo też przewyższa je. Nikt na całym świecie, ani niewierzący, ani nawet idiota, nie może powiedzieć, że Koran stoi niżej od owych dzieł, a zatem poziom jego elokwencji jest ponad wszystkie inne księgi".
Pewnego razu pewien człowiek wyrecytował werset:
سَبَّحَ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ
[2]
i powiedział: "Nie mogę dostrzec w tych słowach żadnej elokwencji, choć są one uważane za cudowne". Odpowiedziano mu: "Powróć do tamtych czasów niby podróżnik i wtedy posłuchaj owych słów". Ów człowiek wyobraził zatem sobie, że znalazł się tam przed Objawieniem Koranu i ujrzał istoty tego świata jako pozbawione życia, świadomości i obowiązków, nieszczęsne i mroczne w niestabilnym i przemijającym świecie pośród bezgranicznej, pustej przestrzeni. Nagle, słuchając tego wersetu wypowiedzianego językiem Koranu, ujrzał, iż zdejmuje on zasłonę ze wszechświata i z oblicza naszego świata, rozświetlając je. Ujrzał, iż przedwieczne przesłanie i wieczne zarządzenie Koranu przekazuje naukę świadomym stworzeniom, ustawionym w szeregach stuleci, objawiając, że wszechświat - a zwłaszcza niebiosa i ziemia - jest podobny wielkiemu meczetowi, a wszystkie istoty z entuzjazmem, radością i zapałem wykonują swój obowiązek wychwalania i wspominania Boga. Wówczas należycie docenił poziom elokwencji owego wersetu, a porównując go z innymi wersetami Koranu pojął jeden z tysięcy przykładów mądrości zawartej w recytacji Koranu, którego elokwencja obejmuje połowę ziemi i jedną piątą ludzkości, traktowana jest z największą czcią i utrwala wzniosłą i nieprzerwaną władzę Koranu nad czternastoma stuleciami.
Punkt Czwarty:Koran ukazuje zgodność tak prawdziwą, że dla tych, którzy go recytują, jego liczne powtórzenia nie wywołują znużenia (choć powtórzenia są tym, co sprawia, że stajemy się znużeni nawet najsłodszymi rzeczami), lecz raczej powiększają jego zgodność w oczach tych, których serca i zmysł smaku nie są zepsute. Owa prawda od najdawniejszych czasów była przyjmowana przez wszystkich, aż stała się przysłowiowa. Co więcej, Koran ukazuje taką świeżość, młodość i oryginalność, że choć żyje od czternastu wieków i jest swobodnie dostępny dla każdego, zachowuje swą świeżość, jakby niedawno został objawiony na nowo. Każde stulecie widzi, że Koran jest tak młody, jakby zwracał się właśnie do tego stulecia. Choć uczeni wszystkich gałęzi wiedzy zawsze sporządzali liczne kopie Koranu, by ludzie mogli korzystać z niego w każdym czasie, choć starali się naśladować jego styl i sposób wyrażania się, to Koran dokładnie zachował oryginalność swego stylu i sposobu przedstawiania poruszanych kwestii.
Punkt Piąty:Jedno skrzydło Koranu sięga do przeszłości, a drugie do przyszłości. Jak jego korzeniami i jednym ze skrzydeł są prawdy, co do których byli zgodni wszyscy dawni prorocy, a Koran zaświadcza i potwierdza owe prawdy, zaś one również jednogłośnie potwierdzają jego przesłanie, tak wszystkie prawdziwe ścieżki sufich i drogi świętości (a ich owocami są święci mężowie i uczeni o czystych duszach, którym Koran dał życie) ukazują przez duchowy rozwój tych, którzy podążają owymi drogami, że ich błogosławione drzewo jest żyjące, świetliste i jest narzędziem prawdy. Wzrastają oni i żyją pod ochroną drugiego skrzydła Koranu, zaświadczając, że Koran jest czystą prawdą i zbiorem prawd, a w swej wszechstronności jest niezrównanym cudem.
Punkt Szósty:Prawdomówność i wiarygodność Koranu wskazują na świetlistość jego sześciu aspektów. Zaiste, pod nim są filary argumentów i dowodów; ponad nim - błyski pieczęci cudowności; przed nim - jego cel, którym jest dar szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie; poza nim - prawdy niebiańskiego Objawienia, na których się opiera; po jego prawej stronie - potwierdzenie i świadectwo niezliczonych prawych umysłów; po lewej - prawdziwy spokój, szczere przyciąganie i podporządkowanie rozsądnego serca i jasnej świadomości; a wszystko to udowadnia, że Koran jest cudowną, solidną, niezdobytą cytadelą niebios i ziemi.
Podobnie Ten, Który wydaje Swe zarządzenia wszechświatowi, Który uczynił Swym zwyczajem ukazywanie piękna we wszechświecie, ochronę dobrych i sprawiedliwych, a eliminowanie oszustów i kłamców, odcisnął Swą pieczęć na Koranie, ukazując, że jest on wraz z sześcioma jego poziomami czystą prawdą i słusznością, że nie jest słowem człowieka
i nie ma w nim żadnego błędu, a przyznając Koranowi najbardziej wyniosłe miejsce, najwyższy szacunek i największy sukces na tym świecie, Bóg potwierdził przesłanie Koranu, jakby się pod nim podpisał.
Ponadto ten, który jest źródłem islamu i interpretatorem Koranu (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); jego wiara w Koran; fakt, że szanował on Koran bardziej niż cokolwiek innego; że pozostawał w stanie podobnym do snu, kiedy Koran był mu objawiany; że inne słowa ani wypowiedzi nie przypominały Koranu ani nie zbliżały się do tego; że ów interpretator dzięki Koranowi opisywał wydarzenia prawdziwie dotyczące przeszłości i przyszłości kosmosu, o których wiedza pochodziła spoza zasłony tego, co niewidzialne, a czynił to bez wahania i z całkowitym zaufaniem; że nawet najbardziej bystre oko nie mogło dostrzec w jego słowach żadnego oszustwa ani żadnego błędu; że wierzył on we wszystkie oświadczenia Koranu i potwierdzał je z całych sił, a nic nie mogło wstrząsnąć nim ani zachwiać - to wszystko jest pieczęcią, która potwierdza, że Koran jest Księgą Objawioną, że jest prawdziwym i błogosławionym słowem jego Litościwego Stwórcy.
Ponadto piąta część ludzkości - a zaiste, nawet jej większość - przylgnęła do Koranu, związała się z jego religią i nadstawiła ucha na jego słowa, żarliwie pragnąc prawdy, a zgodnie z zaświadczeniem wielu wskazówek, wydarzeń i ludzi oświeconych dżinny, aniołowie i inne istoty duchowe również gromadzą się wokół Koranu, krążąc wokół niego jak ćmy wokół światła i oddając cześć prawdzie, kiedy tylko jest on recytowany. Tak, oto pieczęć, która potwierdza przyjęcie Koranu przez wszystkie istoty i fakt, że zajmuje on prawdziwie wzniosłą pozycję.
Ponadto wszystkie klasy rodzaju ludzkiego - od ludzi najbardziej głupich i najniższych do najmądrzejszych i najbardziej uczonych - otrzymują swój pełny udział w zrozumieniu nauk Koranu i jego najbardziej głębokich prawd, a uczeni zgłębiający wszystkie gałęzie wiedzy (w szczególności wspaniali interpretatorzy wielkiego prawa szari'a oraz setek nauk i gałęzi wiedzy islamu), olśniewający i skrupulatni uczeni teologii i zasad religii biorących swój początek z Koranu znajdują w nim odpowiedzi na wszystkie pytania, jakie stawiają ich nauki - tak, oto pieczęć, która potwierdza, że Koran jest źródłem prawdy i kopalnią nauki o rzeczywistości.
Ponadto, choć ci spośród ludzi będących wspaniałymi postaciami literatury arabskiej, którzy dokonali największego postępu na tym polu, a nie byli muzułmanami, w największym stopniu potrzebowali czegoś, co pozwoliłoby im wieść spór z Koranem, to ich unikanie stworzenia
czegoś podobnego do jednej, jedynej sury wraz z jej elokwencją (która jest tylko jednym z siedmiu najważniejszych aspektów cudowności Koranu), podobnie jak fakt, że znani mówcy i olśniewający uczeni żyjący od czasów Objawienia do naszych czasów, którzy pragnęli zdobyć sławę poprzez wejście w spór z Koranem, nie byli w stanie zakwestionować nawet jednego aspektu jego cudowności i pozostali milczący i bezsilni - tak, oto pieczęć, która potwierdza, że Koran jest cudem pozostającym poza granicami mocy człowieka.
Tak, wartość, wyższość i elokwencja mowy lub słowa stają się widoczne poprzez wiedzę o tym,"od kogo słowa pochodzą, do kogo są kierowane i w jakim celu";zatem nie może istnieć nic, co byłoby podobne Koranowi, i nikt nie może dosięgnąć jego poziomu, jako żeKoran jest mową i przesłaniem Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów i Stwórcy całego wszechświata, jest mową, która w żaden sposób nie wskazuje na żadne naśladownictwo czy sztuczność. Koran zwraca się do tego, który został posłany w imieniu wszystkich ludzi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaiste w imieniu wszystkich istot, do najbardziej sławnego przedstawiciela rodzaju ludzkiego, którego siła wiary sprawiła powstanie potężnego islamu, zaś jego samego wyniosła do poziomu dwóch łuków lub jeszcze bliżej[3], a następnie sprawiła, że powrócił on jako przesłanie od Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. Koran opisuje i objaśnia kwestie dotyczące szczęścia na tym świecie i w świecie, który nadejdzie, wyniki stworzenia wszechświata i zawarte w nich zamysły Wszechwładnego. Objaśnia również wiarę tego, do którego się zwraca, zaś owa wiara osiągnęła najwyższy i najbardziej rozległy poziom, i ona zrodziła wszystkie prawdy islamu. Koran obraca potężny wszechświat na wszystkie strony, jakby był on mapą, zegarem lub domem, przekazuje wiedzę o nim i opisuje go w stylu właściwym dla Tego, Który go uczynił - tak, stworzenie czegoś podobnego do Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, jest niemożliwe, i nic innego nie może osiągnąć poziomu jego cudowności.
Ponadto tysiące skrupulatnych uczonych spisywało komentarze objaśniające Koran (a niektóre spośród nich liczą sobie trzydzieści, czterdzieści lub nawet siedemdziesiąt tomów), ukazując i udowadniając poprzez świadectwa i argumenty niezliczone przymioty Koranu, jego finezyjne punkty, cechy charakterystyczne, tajemnice, wzniosłe znaczenia i liczne wskazówki dotyczące każdego rodzaju kwestii ukrytych
i niewidzialnych. W szczególności należy do nich sto trzydzieści tomów Traktatów Światła, z których każdy poprzez rozstrzygające argumenty udowadnia jeden przymiot i jeden finezyjny punkt Koranu. Tak, każda z części Traktatów - takich, jak Cudowność Koranu;jak Druga Stacja Słowa Dwudziestego, która dzięki Koranowi wyciąga wnioski dotyczące takich cudów cywilizacji, jak kolej żelazna czy samolot; jak Promień Pierwszy, zatytułowany Znaki Koranu,który rozgłasza wzmianki, jakie czynią wersety koraniczne w temacie Traktatów Światła czy elektryczności; jak osiem krótkich traktatów noszących tytuł Osiem znaków,które ukazują, jak właściwie uporządkowane, jak pełne znaczeń i tajemnicze są słowa Koranu; jak krótki traktat, który udowadnia pięć aspektów cudowności wersetów kończących surę Al-Fath, które przynoszą wiadomości o tym, co niewidzialne - ukazuje jedną prawdę spośród prawd Koranu i jedno światło spośród jego świateł. Wszystkie owe komentarze składają się na pieczęć, która potwierdza, że Koran nie ma podobnego sobie, że jest cudem i fenomenem, że przemawia językiem tego, co niewidzialne, w świecie przejawów, i że jest słowem Tego, Który jest Wszechwiedzący i do Którego należy wiedza o tym, co niewidzialne.
Zatem z powodu owych przymiotów i cech charakterystycznych Koranu, które wymieniliśmy powyżej w sześciu punktach, a które mają sześć aspektów i sześć poziomów, jego wzniosłe i świetliste panowanie, jego uświęcona i potężna władza przetrwały w doskonałej wspaniałości, rozświetlając wszystkie wieki i oblicze ziemi od tysiąca czterystu lat. Ponadto przez wzgląd na owe przymioty Koranu przeczytanie każdej z jego liter powoduje wydaje święty plon równy dziesięciokrotnej nagrodzie, dziesięciokrotnej zasłudze, dziesięciu wiecznym owocom; litery niektórych sur wydają plon setki lub tysiąca owoców, a nawet większy; zaś w błogosławionych porach światło, nagroda i wartość każdej litery rosną od dziesięciu do setek. Podróżnik przez świat pojął to i rzekł do swego serca: "Koran, który jest tak cudowny pod każdym względem, poprzez zgodność jego sur i wersetów, świateł i tajemnic, poprzez zbieżność jego owoców i dzieł, poprzez swe świadectwa mające postać dowodów zaświadcza o istnieniu, jedności, atrybutach i Najpiękniejszych Imionach Jedynego, Którego istnienie jest konieczne, a z zaświadczenia Koranu bierze swój początek niekończące się zaświadczenie wszystkich wiernych".
By pokrótce wskazać na naukę dotyczącą wiary i jedności Boga, którą ów podróżnik otrzymał od Koranu, w Stopniu Siedemnastym Stacji Pierwszej powiedziano:
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ الْوَاجِبُ الْوُجُودِ الْوَاحِدُ الْاَحَدُ الَّذ۪ى دَلَّ عَلٰى وُجُوبِ وُجُودِه۪ ف۪ى وَحْدَتِهِ الْقُرْاٰنُ الْمُعْجِزُ الْبَيَانِ اَلْمَقْبُولُ الْمَرْغُوبُ لِاَجْنَاسِ الْمَلَكِ وَ الْاِنْسِ وَ الْجَٓانِّ اَلْمَقْرُوءُ كُلُّ اٰيَاتِه۪ ف۪ى كُلِّ دَق۪يقَةٍ بِكَمَالِ الْاِحْتِرَامِ بِاَلْسِنَةِ مِأَٓتِ مِلْيُونٍ مِنْ نَوْعِ الْاِنْسَانِ الدَّائِمُ سَلْطَنَتُهُ الْقُدْسِيَّةُ عَلٰى اَقْطَارِ الْاَرْضِ وَ الْاَكْوَانِ وَ عَلٰى وُجوُهِ الْاَعْصَارِ وَ الزَّمَانِ وَ الْجَار۪ى حَاكِمِيَّتُهُ الْمَعْنَوِيَّةُ النُّورَانِيَّةُ عَلٰى نِصْفِ الْاَرْضِ وَ خُمْسِ الْبَشَرِ ف۪ى اَرْبَعَةَ عَشَرَ عَصْرٍ بِكَمَالِ الْاِحْتِشَامِ .. وَ كَذَا شَهِدَ وَ بَرْهَنَ بِاِجْمَاعِ سُوَرِهِ الْقُدْسِيَّةِ السَّمَاوِيَّةِ وَ بِاِتِّفَاقِ اٰيَاتِهِ النُّورَانِيَّةِ الْاِلٰهِيَّةِ وَ بِتَوَافُقِ اَسْرَارِه۪ وَ اَنْوَارِه۪ وَ بِتَطَابُقِ حَقَائِقِه۪ وَ ثَمَرَاتِه۪ وَ اٰثَارِه۪ بِالْمُشَاهَدَةِ وَ الْعَيَانِ
[4]
* * *
Temat Dziesiąty traktatuOwoc wiary, będący Promieniem Jedenastym
Kwiat Emirdag
(Nadzwyczaj potężna odpowiedź na sprzeciwy zgłaszane wobec powtórzeń w Koranie).
Moi drodzy, wierni bracia!
Z powodu nieszczęsnej sytuacji, w jakiej się znajduję, ową kwestię przedstawię w sposób nieco pogmatwany i pozbawiony wdzięku. Wiedziałem z całą pewnością, że poza bezładną składnią ukryty był najbardziej wartościowy rodzaj cudowności, jednak na nieszczęście nie byłem zdolny do tego, by go wyrazić. Niezależnie jednak od tego, jak nudne byłyby słowa, to jako że dotyczą one Koranu, są zarówno aktem czci oddawanej Bogu w formie rozważań, jak i muszlą dla świętej, wzniosłej i lśniącej perły. Spójrzcie zatem na diament w moim ręku, nie na jego podarte szaty. Ponadto napisałem ów traktat w ciągu jednego lub dwóch dni ramadanu, kiedy byłem bardzo ciężko chory, nieszczęśliwy i pozostający bez jedzenia, z konieczności pisząc bardzo zwięźle, a liczne prawdy i dowody opisując zaledwie jednym zdaniem. Spójrzcie zatem przez palce na owe niedociągnięcia!
{(*): Jak Temat Dziesiąty był owocem więzienia w Denizli, tak niniejszy traktat jest małym, lśniącym kwiatem Ermidag i miesiąca ramadan. Poprzez objaśnienie jednego przykładu mądrości widocznej w powtórzeniach Koranu, rozwiewa on trujące, cuchnące złudzenia ludzi zbłądzenia.}
Moi prawdziwi i wierni bracia!Czytając podczas ramadanu Koran, ową Księgę cudownej wystawy, niezależnie od tego, do którego z trzydziestu trzech wersetów, które - jak to opisaliśmy w Promieniu Pierwszym - czynią aluzję do Traktatów Światła, bym nie doszedł, widziałem, że karta i historia tego wersetu również wskazują na Traktaty Światła i na uczniów Światła - na tyle, na ile mają oni swój udział w owej historii. Jak na Traktaty Światła wskazuje szczególnie werset światła z sury An-Nur, czyniąc to dziesięcioma palcami, tak następujący po nim werset ciemności[4] wskazuje na tych, którzy się im sprzeciwiają, i te wersety zapewniają otrzymanie z nich stosownego udziału. Pojąłem,
że owa "stacja" wprost wznosi się od tego, co poszczególne, do tego, co powszechne, a jedną z części tego, co powszechne, są Traktaty Światła wraz z ich uczniami.
Zaiste, pod względem rozległości, wzniosłości i wszechstronności, które stały się udziałem przesłania Koranu, a pochodzą z rozległej stacji wszechwładzy nad każdą rzeczą Przedwiecznego, Mówiącego, z rozległej stacji tego, który odebrał owo przesłanie w imieniu całej ludzkości, a zaiste, w imieniu wszystkich istot, z najbardziej rozległej stacji przewodnictwa dla ludzkości na przestrzeni wszystkich wieków, ze stacji najbardziej wzniosłej i wszechstronnej wystawy Bożych praw, dotyczących tego świata i świata ostatecznego, niebios i ziemi, przedwieczności i wieczności, wszechwładzy Stwórcy wszechświata i Stwórcy wszystkich istot - owo przesłanie, jakim jest Koran, ukazuje tak wzniosłą cudowność i wszechstronność, że są one widoczne zarówno na zwyczajnym poziomie, który schlebia prostym umysłom zwyczajnych ludzi (a stanowią oni najbardziej liczną grupę z tych, do których zwraca się Koran), jak i na najwyższym poziomie, który również jest częścią owego przesłania.
Jest tak, jakby zwracając się do każdego stulecia i do każdej grupy ludzi, Koran był objawiany na nowo - nie tak, jakby ci ludzie mieli otrzymać swój udział czy jedną lekcję z opowieści o jednym wydarzeniu historycznym, lecz tak, jakby ów udział i lekcja były częściami ogólnej zasady. Szczególnie często powtarza on groźby skierowane pod adresem ludzi występnych, a surowość, z jaką ukazuje on nieszczęścia spotykające ich w niebiosach i na ziemi, a będące karą za czynienie zła (a taka kara i odpłata spotkała na przykład lud 'Ad, lud Samud czy Faraona), zwraca uwagę na zło naszego stulecia, które nie ma sobie równych, zaś poprzez opowieści o wybawieniu proroków takich, jak Abraham czy Mojżesz (niech będzie z nimi pokój) Koran daje pociechę prześladowanym wiernym.
Zaiste, Koran, owa Księga cudownej wystawy, ukazuje ludziom każdego wieku i każdej grupy cały miniony czas, wszystkie wieki i stulecia, które przeminęły, a które w oczach ludzi niedbalstwa i zbłądzenia tworzą straszliwe miejsce niebytu i żałosny, zrujnowany cmentarz, jakby były one żyjącymi i pouczającymi stronicami,dziwnymi światami, obdarowanymi życiem i duchem, a także istniejącymi i połączonymi z nami królestwami ich Pana (ar. Ar-Rabb); ze swą wzniosłą cudownością Koran niekiedy zabiera nas w podróż do owych czasów, a niekiedy sprowadza owe minione czasy do nas. Poprzez tchnienie życia we wszechświat, który w oczach zbłądzenia jest pozbawionym życia, nieszczęsnym, martwym, bezgranicznym pustkowiem, obracającym się wśród rozłąki i zaniku, ten
sam Wielki Koran z tą samą cudownością wskrzesza owe martwe istoty, sprawia, że zaczynają ze sobą rozmawiać, stają się urzędnikami, którym powierzono pewne obowiązki i którzy spieszą z pomocą sobie nawzajem; Koran z prawdziwą, świetlistą i sprawiającą przyjemność mądrością uczy rodzaj ludzki, dżinny i aniołów.
Z pewnością zatem Koran został wyróżniony świętością w rodzaju tej, która powoduje, że każda z jego liter daje dziesięciokrotną (a czasami stukrotną, tysiąckrotną lub jeszcze większą) zasługę; gdyby zebrali się wszyscy ludzie i wszystkie dżinny, nie zdołaliby stworzyć nic podobnego do niego; Koran przemawia do całego rodzaju ludzkiego i do wszystkich istot w całkowicie właściwy sposób; przez cały czas miliony hafizów[7] wypisują go z zapałem w swoich sercach; jego częste i liczne powtórzenia nie wywołują uczucia znużenia; mimo wielu niejasnych ustępów i zdań doskonale znajduje swoje miejsce w delikatnych i prostych głowach dzieci; uszom chorym, umierających i tych, u których już kilka słów wywołuje ból, sprawia taką przyjemność, jaką ustom sprawia woda ze źródła Zamzam, a swoim uczniom daje szczęście na tym świecie i w świecie, który nadejdzie.
Gładkość stylu Koranu - widoczna w tym, że ten, który był jego interpretatorem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), był niepiśmienny - nie pozwala na żadną pompatyczność, sztuczność czy zbytnie afektowanie, zaś jego zesłanie wprost z niebios ukazuje finezyjną cudowność. Koran ukazuje finezyjną cudowność również w łaskawości, z jaką poprzez swoje przewodnictwo schlebia umysłom zwykłych ludzi (owej najliczniejszej grupy ludzkości) poprzez uprzejmość wyrażania się, a ponadto najczęściej otwiera najbardziej jasne i oczywiste niczym niebiosa i ziemia stronice, naucza niezwykłych cudów mocy i pełnych znaczenia wersów mądrości poprzez najbardziej pospolite rzeczy.
Poprzez ujawnienie tego, że jest również Księgą modlitwy i wezwania, Księgą inwokacji i jedności Bożej, wymagającą powtarzania, Koran ukazuje pewien rodzaj cudowności, umożliwiając zrozumienie licznych i różnych znaczeń przeznaczonych dla różnych grup ludzi, a zawartych w jednym zdaniu czy też jednej opowieści, poprzez przyjemne dla ucha i częste powtarzanie owego zdania czy owej historii. Podobnie poprzez ujawnienie tego, że najbardziej drugorzędne i pozbawione znaczenia rzeczy w zwyczajnych, banalnych wydarzeniach pozostają w zasięgu jego litościwego spojrzenia, a także w sferze jego woli i zarządzenia, Koran ukazuje inny rodzaj cudowności, nadając znaczenie nawet drobnym wydarzeniom dotyczącym towarzyszy Proroka, ugruntowania islamu
czy kodyfikacji prawa szariatu, ukazując, że w owych pomniejszych wydarzeniach, tak jak w ustanowieniu islamu czy szariatu, zawarte są zasady natury powszechnej i ogólnej, które wydają wielce ważne owoce, jakby owe pomniejsze wydarzenia były ich nasionami.
Jako że powtarzanie staje się konieczne z powodu powtarzania się potrzeby, przeto powtarzanie się pewnych wersetów - które były odpowiedziami na powtarzające się przez dwadzieścia lat pytania, pouczającymi liczne a różne poziomy ludzi - nie jest błędem; zaiste, powtórzenie pewnych twierdzeń z taką mocą, że wydają one tysiące rezultatów, a liczne wersety stają się wynikiem niezliczonych świadectw, opisujących nieskończenie straszliwy i obejmujący każdą rzecz przewrót, który w Dniu Sądu, doszczętnie niszcząc cały wielki wszechświat i zmieniając jego kształt, usunie nasz świat, a na jego miejsce powoła wielki świat życia ostatecznego, który udowodni, że wszystko, co poszczególne i powszechne, od atomów do gwiazd, spoczywa w dłoni Jedynego i podlega Jego rozkazowi, który ukaże oburzenie Boga i gniew Wszechwładnego wywołane czynieniem zła przez człowieka, który jest wynikiem stworzenia wszechświata, a owo oburzenie sprawi, że gniewem zakipią ziemia, niebiosa i żywioły... Tak, powtarzanie takich wersetów nie jest błędem, lecz jest najbardziej potężną cudownością i najbardziej wzniosłą elokwencją; jest elokwentnym i jasnym stylem, który jest całkowicie zgodny z wymaganiami takiego tematu.
Na przykład - jak zostało to objaśnione w Błysku Czternastym spośród Traktatów Światła - fraza W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!,która tworzy osobny werset i powtarza się w Koranie sto czternaście razy, jest prawdą, która łączy ziemię z Tronem Boga, która rozświetla cały wszechświat, której potrzebuje każdy i w każdym czasie. Nawet gdyby została ona powtórzona miliony razy, wciąż byśmy jej potrzebowali. Człowiek potrzebuje jej i tęskni za nią nie każdego dnia, jak tęskni się za chlebem, lecz w każdej chwili, jak tęskni się za powietrzem i światłem.
Za kolejny przykład weźmy werset:
اِنَّ رَبَّكَ لَهُوَ الْعَز۪يزُ الرَّح۪يمُ
[5].
który w surze طٰسٓمٓ Ta, Sin, Mim[6] powtarza się osiem razy. Powtarzanie go przez wzgląd na wynik stworzenia wszechświata i w imię wszechwładzy Boga nad każdą rzeczą, po opowiadanych w tej surze historiach o wybawieniu proroków i karach, jakie spadły na ich ludy, by przekazać naukę o tym, że dostojeństwo Wszechwładnego
wymaga cierpienia ludzi występnych, podczas gdy Boża litość wymaga wybawienia proroków, jest zwięzłą i wzniosłą cudownością, z powodu której nawet gdyby ów werset zostałby powtórzony tysiące razy, ludzie wciąż potrzebowaliby go i tęsknili za nim.
Za kolejny przykład weźmy powtarzający się w surze Ar-Rahman werset:
فَبِاَىِّ اٰلَٓاءِ رَبِّكُمَا تُكَذِّبَانِ
[7]
a także werset:
وَيْلٌ يَوْمَئِذٍ لِلْمُكَذِّب۪ينَ
[8]
który w surze Al-Mursalat groźnie woła do rodzaju ludzkiego i dżinnów, do tych, którzy żyli na przestrzeni wieków, w niebiosach i na ziemi, do niewiernych, niewdzięcznych i czyniących zło spośród nich, którzy wywołują gniew wszechświata, niebios i ziemi, którzy niszczą efekty stworzenia świata, którzy zaprzeczają majestatowi Bożego panowania i odpowiadają nań z lekceważeniem, a także występują przeciwko prawom wszystkich stworzeń. Gdyby owa ogólna lekcja dotycząca tysięcy prawd i mająca siłę tysięcy kwestii została powtórzona tysiące razy, ludzie nadal by jej potrzebowali, podobnie jak jej wywołującej grozę zwięzłości, i pięknej, cudownej elokwencji.
Za kolejny przykład weźmy frazę:
سُبْحَانَكَ يَا لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اَنْتَ الْاَمَانُ الْاَمَانُ خَلِّصْنَا وَ اَجِرْنَا وَ نَجِّنَا مِنَ النَّارِ
[9]
która powtarza się w znanej suplikacji Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zwanej Al-Dżałszan al-Kabir(ar. Wielka tarcza),która jest prawdziwą i autentyczną suplikacją Koranu i rodzajem jego podsumowania. Ponieważ zawiera ona wspaniałą prawdę i mówi o najbardziej doniosłym spośród trzech najważniejszych obowiązków wszystkich stworzeń wobec Bożej wszechwładzy, jakim jest wysławianie i wychwalanie Boga i oznajmianie, że On jest Przenajświętszy, a także o najważniejszej z kwestii, przed którymi staje ludzkość, to jest o wybawieniu człowieka od wiecznego nieszczęścia i o oddawaniu czci Bogu (które jest najbardziej koniecznym efektem ludzkiej bezsilności), nawet gdyby owa fraza została powtórzona tysiące razy, wciąż byłoby tego mało.
Zatem powtórzenia w Koranie wskazują na zasady podobne tym, które wymieniliśmy. Czasami nawet na jednej stronie, zgodnie z wymogami danego twierdzenia, z potrzebą wyjaśnienia i z tym, czego wymaga
elokwencja, Koran wyraża prawdę Bożej jedności nawet dwadzieścia razy, czy to wprost, czy domyślnie. Nie wywołuje to znudzenia, lecz przydaje mocy jego słowom i wzbudza zapał. W Traktatach Światła objaśniliśmy za pomocą dowodów, jak właściwe, odpowiednie, a także zgodne z zasadami retoryki są powtórzenia w Koranie. Mądrość i znaczenie sur mekkańskich i medyńskich w Koranie, owej Księdze cudownej wystawy, różnią się między sobą pod względem elokwencji i cudowności, zaś zwięzłe, lecz szczegółowe objaśnienie tego tematu wygląda następująco:
W Mekce w pierwszych szeregach tych, do których Koran się zwracał, a także tych, którzy mu się sprzeciwiali, stali bałwochwalcy spośród Kurajszytów i ich pozbawieni wykształcenia współplemieńcy, zatem zgodnie z zasadami retoryki niezbędnymi były potężny i wzniosły styl oraz cudowna i przekonująca zwięzłość, a by utrwalić przesłanie Koranu, konieczne były powtórzenia. Zatem w większości sur mekkańskich, wyrażających i powtarzających z potężną, cudowną i wzniosłą zwięzłością prawdy dotyczące filarów wiary, a także stopnie potwierdzenia Bożej jedności, Koran udowadnia z całą mocą pierwsze stworzenie i Zmartwychwstanie, istnienie Boga i życia ostatecznego - nie tylko na jednej stronie, w jednym wersie, zdaniu czy słowie, lecz czasami nawet w jednej literze bądź też za pomocą takich środków gramatyki, jak inwersja słów lub zdań, czynienie słowa nieokreślonym, pominięcia czy wtrącenia, a geniusze i czołowi uczeni retoryki stają zadziwieni w obliczu owych figur języka. Traktaty Światła, Słowo Dwudzieste Piąte wraz z Dopiskami do niego (które zwięźle udowadniają czterdzieści aspektów cudowności Koranu), a także napisany w języku arabskim komentarz do Koranu Iszarat al-I'dżaz,który w cudowny sposób udowadnia ten aspekt cudowności Koranu, jakim jest jego składnia, ukazały fakt, że sury i wersety mekkańskie przemawiają najbardziej wzniosłym stylem, z najbardziej wzniosłą i zwięzłą cudownością.
Co tyczy się sur i wersetów medyńskich, jako że w pierwszych szeregach tych, do których one się zwracały i którzy się im sprzeciwiali, stali Ludzie Księgi, to jest żydzi i chrześcijanie, którzy potwierdzali istnienie Boga, elokwencja, przewodnictwo i prowadzenie dyskusji w sposób adekwatny do sytuacji wymagały tego, by nie objaśniać w prostym, jasnym, lecz szczegółowym stylu podstaw religii i filarów wiary, lecz by objaśnić poszczególne kwestie, nakazy i zakazy prawa szariatu, które stały się przyczyną sporu, jak również pochodzenie i przyczyny pewnych kwestii drugorzędnych praw natury ogólnej. Zatem w surach i wersetach medyńskich, poprzez wyjaśnienia w szczegółowym, lecz jasnym i prostym stylu (a ów sposób przedstawiania tematu właściwy jest jedynie Koranowi i nie ma podobnego sobie), Koran
najczęściej zawiera w owych poszczególnych i drugorzędnych kwestiach potężne i wzniosłe podsumowanie, wniosek, dowód i sformułowanie odnoszące się do Bożej jedności, wiary lub życia ostatecznego, co sprawia, że poszczególne zasady szariatu stają się tym, co powszechne, a także zapewnia o tym, że owo prawo jest zgodne z wiarą w Jednego Boga. Taki styl rozświetla cały fragment i czyni go wzniosłym. Traktaty Światła udowodniły przymioty, finezyjne punkty i wzniosłą elokwencję owych podsumowań i wniosków, które wyrażają prawdę o Bożej jedności i życiu ostatecznym, a najczęściej występują na końcu wersetów, jak na przykład:
اِنَّ اللّٰهَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ ٭ اِنَّ اللّٰهَ بِكُلِّ شَيْءٍ عَل۪يمٌ ٭ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ ٭ وَهُوَ الْعَز۪يزُ الرَّح۪يمُ
A Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny!; Zaprawdę, Bóg jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący!; A Bóg jest Potężny, Mądry!czy też: A On jest Wyniosły, Najbardziej Litościwy!
W wyjaśnieniu zawartym w Promieniu Drugim Światła Drugiego Słowa Dwudziestego Piątego, dotyczącym dziesięciu spośród wielu subtelnych punktów owych podsumowań i wniosków, udowodniliśmy ludziom upartym, że w owych frazach zawiera się najwspanialszy cud.
Tak, objaśniając owe drugorzędne kwestie prawa szari'a i prawa dotyczące życia społecznego, Koran sprawia, że spojrzenie tych, do których się zwraca, wzbija się ku wzniosłym i powszechnym kwestiom, prosty styl przekształca we wzniosły, a nauki dotyczące szariatu w nauki dotyczące Bożej jedności, co ukazuje, że jest on zarówno Księgą prawa, nakazów i mądrości, jak Księgą zasad wiary i religii, Księgą inwokacji, refleksji i wezwania. Przekazując w każdym swym fragmencie wiedzęo wielu celach jego przewodnictwa, Koran ukazuje w surach medyńskich olśniewającą i cudowną elokwencję inną od tej, jaką charakteryzują się sury mekkańskie.
Niekiedy w dwóch słowach, takich jak na przykład "Pan światów" czy też "twój Pan" Koran wyraża fakt, że Bóg jest Jedynym, a poprzez frazę "Pan wszystkich światów" wyraża Bożą jedność, to jest, wyraża fakt, że Bóg jest Jedynym w Swej jedności. Niekiedy nawet poprzez jedno zdanie umieszcza on cząsteczkę w źrenicy oka, a poprzez ten sam werset i przy pomocy tego samego młota umieszcza on słońce w niebiosach, czyniąc je okiem niebios. Na przykład po wersecie:
خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضَ
...Który stworzył niebiosa i ziemię,
przed którym znajduje się werset:
يُولِجُ الَّيْلَ فِى النَّهَارِ وَ يُولِجُ النَّهَارَ فِى الَّيْلِ
[10]
Koran mówi:
وَ هُوَ عَل۪يمٌ بِذَاتِ الصُّدُورِ
[11]
co znaczy: "W Swym wielkim majestacie Tego, Który stworzył ziemię i niebiosa, Bóg zna również wszystkie myśli serca i zarządza nimi". Poprzez cudowną wystawę tego rodzaju, Koran sprawia, że poziom ludzi prostych i niepiśmiennych oraz dyskusja, która została podjęta przez wzgląd na umysły prostych ludzi, stają się wzniosłą, powabną i ogólną konwersacją służącą zamysłowi przewodnictwa Koranu.
Pytanie:"Niekiedy ważna prawda nie ukazuje się powierzchownemu spojrzeniu, a w niektórych sytuacjach, kiedy wzniosłe podsumowanie dotyczące Bożej jedności bądź powszechna zasada wyciągnięte są z drugorzędnej i zwyczajnej kwestii, połączenie między nimi pozostaje nieznane, przez co można przypuszczać, że jest to błąd. Na przykład wspomnienie o niezwykle wzniosłej zasadzie:
وَفَوْقَ كُلِّ ذ۪ى عِلْمٍ عَل۪يمٌ
[12]
w nawiązaniu do opowieści o tym, jak Józef (niech będzie z nim pokój) poprzez fortel zatrzymał w Egipcie swego brata, nie wygląda na zgodne z elokwencją. Jakie jest znaczenie i zamysł owego zabiegu?"
Odpowiedź:W większości długich i średniej długości sur, z których każda jest małym Koranem, na wielu stronach i w wielu fragmentach Koranu można zauważyć nie tylko dwa lub trzy cele, jako że Koran ze swej natury mieści w sobie wiele ksiąg i wiele nauk, będąc księgą inwokacji, wiary, refleksji, prawa, mądrości i przewodnictwa. Zatem jako że opisuje on majestatyczne przejawy Bożej wszechwładzy i to, jak obejmuje ona każdą rzecz, co jest rodzajem recytacji wielkiej księgi wszechświata, każde jego omówienie danego tematu służy wielu celom, niekiedy nawet na tylko jednej stronie. Kiedy Koran uczy wiedzy o Bogu, o stopniach Bożej jedności i o prawdach wiary, poprzez pozornie słabe połączenie otwiera kolejny temat nauki w kolejnym fragmencie, dodając silne połączenia do tego, które zdaje się słabe. Jest to doskonale zgodne z omówieniem tematu i sprawia, że wzrasta poziom elokwencji Koranu.
Drugie pytanie:"Jaki jest zamysł, dla którego Koran udowadnia istnienie życia ostatecznego, Bożą jedność i nagrodę lub karę człowieka, a także zwraca na nie uwagę tysiące razy, wyraźnie, domyślniei
aluzyjnie, nauczając owych prawd w każdej surze, na każdej stronie, omawiając każdy temat?"
Odpowiedź:By przekazać naukę dotyczącą najbardziej doniosłych i najbardziej znaczących kwestii dotyczących obowiązków człowieka, które to kwestie należą do sfery ewentualności i wszystkich przemian w historii wszechświata, a sprawiają, że udziałem człowieka - który podjął się bycia namiestnikiem Boga na ziemi - stanie się albo wieczne szczęście, albo wieczna niedola, by usunąć niezliczone wątpliwości człowieka, a także roztrzaskać jego zaprzaństwo i gwałtowny upór, zaiste, by sprawić, że człowiek potwierdzi owe doniosłe przemiany, i podporządkuje się najbardziej koniecznym i istotnym kwestiom, równie wielkim, jak owe przemiany nawet gdyby Koran zwracał uwagę człowieka na owe kwestie tysiące, a wręcz miliony razy, nie byłoby to przesadą, a człowiek nadal potrzebowałby nauk Koranu, jako że wywody Koranu są czytane miliony razy, nie wywołując znudzenia.
Na przykład, jako że wersety takie, jak:
اِنَّ الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَعَمِلُوا الصَّالِحَاتِ لَهُمْ جَنَّاتٌ تَجْر۪ى مِنْ تَحْتِهَا الْاَنْهَارُ
[13]
خَالِد۪ينَ ف۪يهَٓا اَبَدًا
[18]
ukazują prawdę dotyczącą dobrej nowiny o wiecznym szczęściu, gdyby owa prawda, która"ratuje zarówno człowieka, jak i jego świat oraz wszystkich, których umiłował, od niekończącej się egzekucji, wskazując na prawdę o śmierci, którą nieszczęsny człowiek w każdej chwili ma przed oczami, a daje jemu i jego umiłowanym wiecznie trwające panowanie",została powtórzona tysiące lub miliony razy, gdyby nadano jej ważność całego wszechświata, jeszcze nie byłoby to przesadą, a owa prawda nie straciłaby niczego ze swojej wartości. Zatem poprzez nauczanie niezliczonych i bezcennych kwestii tego rodzaju, poprzez dążenie do przekonania człowieka i do udowodnienia tego, że dojdzie do straszliwych przemian, które zniszczą wszechświat w jego obecnej formie i przekształcą go, jak przebudowuje się dom, Koran, owa Księga cudownej wystawy, z pewnością zwraca uwagę na owe kwestie tysiące tysięcy razy, czyniąc to wprost, domyślnie, aluzyjnie, jednak nie jest to przesadą, lecz odnawianiem darów, a fakt, że człowiek potrzebuje owych darów, jest taką samą zasadniczą potrzebą, jak potrzeby chleba, lekarstwa, powietrza, czy światła, które wciąż się odnawiają.
A oto inny przykład: jak niezbicie to udowodniono w Traktatach Światła, w powtarzaniu przez Koran z surowością, gniewem, mocą groźbą wersetów takich, jak:
اِنَّ الْكَافِر۪ينَ ف۪ى نَارِ جَهَنَّمَ
[15]
اَلظَّالِم۪ينَ لَهُمْ عَذَابٌ اَل۪يمٌ
[16]
zawarta jest mądrość, która mówi, że niewiara człowieka jest pogwałceniem praw wszechświata i większości stworzeń, jakie powoduje, że niebiosa i ziemia wpadają gniew, sprawiając, że gniewem kipią żywioły, by na owych niesprawiedliwych spadły ciosy nawałnic i burz. Zgodnie z jasnym twierdzeniem wersetów:
اِذَٓا اُلْقُوا ف۪يهَا سَمِعُوا لَهَا شَه۪يقًا وَهِىَ تَفُورُ ٭ تَكَادُ تَمَيَّزُ مِنَ الْغَيْظِ
[17]
Piekło tak szaleje ze wściekłości na owych podłych zaprzańców, że omal nie rozpadnie się od własnej furii. Zatem dzięki mądrości ukazania owej zbrodni nie z perspektywy małości i znikomości człowieka wobec tak nieskończonej agresji, lecz z perspektywy ważności praw poddanych Władcy wszechświata w obliczu owej zbrodni, niesprawiedliwości i bezmiaru tej agresji, a także bezgranicznej szpetoty niewiary i podłości owych zaprzańców - tak, zgodnie z ową mądrością, gdyby Koran z największymi gniewem i surowością powtórzył Boże zarządzenie dotyczące owej zbrodni i kary za nią tysiące, miliony, a nawet miliardy razy, wciąż nie byłoby to przesadą ani błędem, ponieważ od tysiąca lat tysiące milionów ludzi potrzebują jego wersetów i czytają je nie ze znudzeniem, lecz z zapałem.
Zaiste, każdego dnia i o każdej godzinie dla każdego jeden świat znika, zaś otwierają się drzwi do innego świata. Powtarzanie słów لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ (ar. nie ma boga prócz Boga Jedynego) wynikające z tęsknoty i z potrzeby rozświetlenia każdego z owych przemijających światów sprawia, że słowa لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ stają się lampą dla każdej z owych zmieniających się zasłon. W ten sam sposób, zgodnie z mądrością zawartą w należytym docenianiu Koranu podczas czytania go, Koran powtarza w najbardziej doniosłym stylu słowa mówiące o karach za owe zbrodnie i surowe groźby Przedwiecznego Władcy, miażdżące upór niewiernych, pracując nad tym, by wybawić człowieka od buntu jego duszy, by nie zaciemniać owych mnogich,
ulotnych zasłon i odnawiających się, poruszających wszechświatów, by nie czynić szpetnymi ich obrazów, które odbijają się w zwierciadłach ich życia, by nie zwracać przeciwko ludziom tych, którzy mogą świadczyć na ich korzyść. Nawet Szatan zadrżałby, pragnąc, by znalazł się tam, gdzie nie dosięgną go owe potężne, surowe i powtarzane groźby Koranu. To ukazuje, że męczarnie Piekła są czystą sprawiedliwością dla zaprzańców, którzy je lekceważą.
Na przykład poprzez wielokrotne powtarzanie różnych opowieści o Mojżeszu (niech będzie z nim pokój), które zawierają liczne przykłady mądrości i liczne korzyści, jak historia o lasce Mojżesza, a także historii innych proroków (niech będzie z nimi pokój), Koran ukazuje, że misja prorocza każdego z nich dowodzi prawdziwości posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a kto nie zaprzeczy wszystkim prorokom, ten nie może prawdziwie zaprzeczyć jego posłannictwu. Zgodnie z tym zamysłem, a także dlatego, że nie każdy ma czas przeczytać cały Koran i nie każdy jest w stanie to uczynić, Koran powtarza owe historie w ten sam sposób, w jaki powtarza ważne wiadomości o filarach wiary, by sprawić, że każda z długich lub średniej długości sur stanie się małym Koranem. Zatem powtarzanie owych historii nie jest przesadą, lecz jest zgodne z wymogami elokwencji, a ponadto uczy, że kwestia posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest najwspanialszą kwestią dotyczącą ludzkości i najważniejszą kwestią całego wszechświata.
W Traktatach Światła ukazaliśmy bezapelacyjnie, poprzez wiele dowodów i wskazówek, że poprzez nadanie w Koranie najwyższej pozycji osobie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), poprzez włączenie wiary w jego posłannictwo do filarów wiary, poprzez zrównanie słów: مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ "Muhammad jest Posłańcem Boga" ze słowami: اَلسَّبَبُ كَالْفَاعِلِ
"Nie ma boga prócz Boga Jedynego" posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) stało się najwspanialszą prawdą wszechświata, on sam - najbardziej szlachetnym ze stworzeń, a jego zbiorowa osobowość i święta ranga, znane jako Prawda Muhammada - najbardziej promiennym słońcem dwóch światów[18]. Fakt, że jest on godzien owej nadzwyczajnej pozycji, również został udowodniony, a jeden z tych dowodów jest następujący:
Zgodnie z zasadą, która mówi, że ten, który stał się przyczyną dobra, jest jak ten, kto je czyni, w księdze dobrych uczynków Muhammada
(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zostaje zapisana równowartość wszystkich dobrych czynów, jakie wykonała cała jego wspólnota we wszystkich czasach; światło, które przyniósł, rozświetla wszystkie prawdy kosmosu; sprawił on przyjemność nie tylko dżinnom, rodzajowi ludzkiemu i stworzeniom żywym, lecz także wszechświatowi, niebiosom i ziemi; suplikacje roślin, wypowiadanie językiem ich usposobienia, suplikacje zwierząt, wypowiadane językiem ich wewnętrznej potrzeby, a także suplikacje prawych ludzi z jego wspólnoty przekazują mu błogosławieństwa ich wszystkich i błagania o pokój i miłosierdzie, zaś miliony owych suplikacji - a wraz z tymi, które wypowiadają istoty duchowe, miliony milionów - są przyjmowane, co naprawdę widzimy na własne oczy i możemy zaświadczyć; a jako że każda z trzystu tysięcy liter Koranu daje od setki do tysiąca zasług, poprzez niezliczoną liczbę świateł zapisanych w księdze jego dobrych czynów już tylko przez wzgląd na recytowanie Koranu przez całą jego wspólnotę, Wszechwiedzący, Który zna to, co niewidzialne, widzi i wie, że w przyszłości Prawda Muhammada, która jest jego zbiorową osobowością, stanie się podobna rajskiemu drzewu Tuba. Stosownie do zajmowanej przez niego pozycji Bóg w Koranie nadał mu największe znaczenie, a także ukazał, że podążanie za nim i zyskanie jego wstawiennictwa poprzez mocne przylgnięcie do jego znakomitej sunny jest jedną z najważniejszych kwestii dotyczących człowieka. Niekiedy Bóg w Koranie rozważa również ludzką osobowość Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz jego stan we wczesnych latach jego życia, które były ziarnem wspaniałego drzewa Tuba.
Zatem jako że prawdy powtarzane w Koranie są tak wartościowe, każdy, kto z natury jest rozsądnym, zaświadczy, że ich powtarzanie jest potężnym i wielkim cudem, o ile nie jest dotkniętym wywołaną przez zarazę materializmu chorobą serca i świadomości człowiekiem, do którego stosuje się zasada:
قَدْ يُنْكِرُ الْمَرْءُ ضَوْءَ الشَّمْسِ مِنْ رَمَدٍ ٭ وَ يُنْكِرُ الْفَمُ طَعْمَ الْمَاءِ مِنْ سَقَمٍ
[19]
* * *
Dwa Dopiski
które składają się na Zakończenie Tematu Dziesiątego
DOPISEK PIERWSZY
Dwanaście lat temu usłyszałem, jak najbardziej straszliwy i uparty spośród ateistów podżega do spisku przeciw Koranowi, jakim miało być przetłumaczenie go. Ów człowiek powiedział: "Koran powinien zostać przetłumaczony, by każdy mógł dowiedzieć się, czym on jest". Oznaczało to, że uknuł on straszliwy plan, a przyświecała mu idea, zgodnie z którą każdy miał ujrzeć "niepotrzebne" powtórzenia w Koranie, by zamiast tekstu arabskiego czytano jego tłumaczenie. Jednakże niezbite dowody przytoczone w Traktatach Światła dowiodły bezapelacyjnie tego, że "dokonanie wiernego tłumaczenia Koranu nie jest możliwe, a inne języki nie są w stanie zachować przymiotów Koranu i jego finezyjnych punktów, jeśli zastąpimy nimi język arabski z jego gramatyką. Banalne i niepełne tłumaczenia człowieka nie mogą zastąpić cudownych i wszechstronnych słów Koranu, których każda litera wydaje plon w postaci od dziesięciu do tysiąca dobrych uczynków, zatem owe przekłady nie mogą być odczytywane w meczetach zamiast Koranu". Poprzez swoje docieranie do każdego miejsca Traktaty Światła sprawiły, że ów straszliwy plan spełzł na niczym. Przypuszczam, że hipokryci, którzy przez wzgląd na Szatana dokładają swych idiotycznych i szaleńczych prób, aby zgasić słońce Koranu, dmuchając na nie, jak mogłoby to czynić głupie dziecko, uczyli się od owego ateisty, co zainspirowało mnie do napisania owej Kwestii Dziesiątej mimo wielkiej presji i nieszczęsnego położenia. Nie znam jednak prawdy o owej sytuacji, jako że uniemożliwiono mi spotykanie się z innymi braćmi.
DOPISEK DRUGI
Po zwolnieniu nas z więzienia w Denizli zatrzymałem się na najwyższym piętrze hotelu "Fiehir". Delikatny i wdzięczny taniec liści i gałęzi wielu topoli rosnących w pięknych ogrodach, jakie miałem przed oczami, wywołany przez dotknięcie wiatru (a każdy podmuch bryzy powodował ekstatyczne poruszenie, podobne tańcowi kręgu derwiszy), sprawił ból memu sercu, pełnemu smutku i melancholii z powodu rozłąki z mymi braćmi i pozostawania w samotności. Nagle przyszły mi na myśl jesień i zima, i zmogło mnie niedbalstwo. Tak bardzo było mi żal owych wdzięcznych topoli i innych żywych stworzeń, kołyszących się w doskonałej radości, że
aż moje oczy wypełniły się łzami. Wraz z owym przypomnieniem o rozłące i niebycie, ukrytymi za zdobną zasłoną wszechświata, przytłoczył mnie smutek całego świata, wypełnionego śmiercią i rozłąką. Nagle przybyło mi z pomocą światło Prawdy Muhammada, przekształcając mój żal i smutek w radość. Zaiste, wiecznie będę wdzięczny Muhammadowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) za pomoc i pociechę, które złagodziły mój stan w owym czasie, a które są dla mnie - jak i dla wszystkich wiernych oraz w ogóle dla wszystkich - zaledwie jednym przykładem bezkresnego blasku owego światła. A oto, jak było:
Poprzez ukazanie owych błogosławionych i delikatnych stworzeń tak, jakby nie spełniały one żadnej funkcji, a ich ruch nie wynikał z radości, lecz jakby drżały one ze strachu na krawędzi niebytu i rozłąki, z której miały spaść w nicość, spojrzenie niedbalstwa (które dotknęło takich moich uczuć, jak pragnienie trwałości, umiłowanie tego, co dobre, a także litość dla mych braci spośród żywych stworzeń) sprawiło, że świat stał się rodzajem Piekła, zaś mój umysł - narzędziem tortur. Wówczas, właśnie w tym momencie, światło Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) uniosło zasłonę, przychodząc jako podarunek dla ludzkości, a w miejsce zagłady, niebytu, nicości, bezcelowości, daremności i rozłąki ukazało tyle znaczeń i przykładów mądrości, ile było liści na owych topolach, a także rezultaty i obowiązki, które - jak zostało to udowodnione w Traktatach Światła - można podzielić na trzy rodzaje:
Rodzaj Pierwszywskazuje na Najpiękniejsze Imiona Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Na przykład, jeśli mistrz w swym fachu buduje cudowną maszynę, wszyscy biją mu brawo, mówiąc: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Błogosławiony niech będzie Bóg!". Podobnie maszyna składa gratulacje owemu rzemieślnikowi językiem swego usposobienia, poprzez doskonałe ukazanie zamierzonych rezultatów jej działania. Wszystkie żywe stworzenia i w ogóle wszystkie rzeczy są właśnie takimi maszynami, oklaskującymi Tego, Który jest ich konstruktorem, poprzez wychwalanie Go.
Rodzaj Drugi przykładów mądrościwskazuje na stworzenia żywe i istoty świadome. Każdy z bytów staje się wdzięcznym obiektem badań oraz księgą wiedzy. Pozostawiają one swoje znaczenia w sferze tego, co istnieje w umysłach istot świadomych, zaś swe kształty w ich wspomnieniach (a także na tablicach świata podobieństw i w notatnikach świata tego, co niewidzialne), a następnie odchodzą ze świata przejawów, oddalając się do świata tego, co niewidzialne. Oznacza to, że pozostawiają za sobą istnienie w widocznym kształcie, lecz zyskują wiele istnień,
przynależnych znaczeniu, temu, co niewidzialne, i wiedzy. Tak, z punktu widzenia prawdy, jako że Bóg istnieje, a Jego wiedza obejmuje każdą rzecz, w świecie wiernych z pewnością nie istnieją niebyt, zagłada, nicość, unicestwienie ani przemijanie, podczas gdy świat niewiernych jest wypełniony niebytem, rozłąką, nicością i przemijaniem. Tego uczą słowa, wypowiadane przez wszystkie usta: "Dla tych, dla których istnieje Bóg, istnieje wszystko, zaś dla tych, dla których Bóg nie istnieje, nie istnieje nic".
W skrócie:Jak wiara w godzinie śmierci ratuje człowieka przed wiecznym unicestwieniem, tak ratuje prywatny świat każdego z nas od mroku, unicestwienia i nicości, podczas gdy niewiara - zwłaszcza jeśli jest całkowitą niewiarą - poprzez śmierć wysyła człowieka i jego własny świat w niebyt, a także wtrąca go w piekielne ciemności, sprawiając, że przyjemności życia stają się gorzkimi truciznami. Niechaj owe słowa rozbrzmią w uszach tych, którzy przedkładają życie tego świata nad życie ostateczne! Niech ci ludzie przybędą i znajdą wyjście z tej sytuacji, lub raczej niech mocno przylgną do wiary, aby mogli zostać zbawieni od owej przerażającej straty!
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
Wasz brat, który bardzo potrzebuje waszych modlitw
i wielce za wami tęskni,
Said Nursi
Słowo Dwudzieste Szóste
Traktat o Bożym zarządzeniu
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ وَمَا نُنَزِّلُهُٓ اِلَّا بِقَدَرٍ مَعْلُومٍ
[56]
وَ كُلَّ شَيْءٍ اَحْصَيْنَاهُ ف۪ٓى اِمَامٍ مُب۪ينٍ
[1]
(Boże zarządzenie (ar. Qadar )[2] i zdolność woli (ar. dżuz'i ichtijari)[3] to dwie ważne kwestie. W czterech Tematach tego traktatu spróbujemy odsłonić kilka spośród ich tajemnic).
TEMAT PIERWSZY
Boże zarządzenie i wolna wola są aspektami wiary, przynależącymi do stanu i świadomości, ukazujących najdalsze granice islamu i wiary; nie są one kwestiami teoretycznymi ani nie są związane z wiedzą. Oznacza to, że wierny przypisuje każdą rzecz - nawet samego siebie i swoje uczynki - Wszechmocnemu Bogu, dopóki nie stanie przed koniecznością wyboru, która mówi mu: "Masz pewne zobowiązania i jesteś odpowiedzialny za swoje decyzje", więc nie może on uchylić się ani od zobowiązań, ani od odpowiedzialności. Następnie, by nie popadł on w dumę z powodu swych dobrych uczynków, staje on w obliczu Bożego zarządzenia, które mówi mu: "Pamiętaj o własnych ograniczeniach; to nie ty jesteś tym, który dokonał owego dobra". Tak, Boże zarządzenie i wolna wola to kwestie najdalszych stopni wiary i islamu; to pierwsze znajduje się wśród kwestii
dotyczących wiary, by ocalić duszę przed wbiciem się w pychę, zaś ta druga - by sprawić, że przyzna się ona do swej odpowiedzialności. Zatwardziałe dusze nakazujące zło mocno uczepiły się Bożego zarządzenia, by oczyścić się z odpowiedzialności za zło, jakie popełniają, zaś ich popadanie w pychę i zarozumialstwo z powodu cnót, jakimi zostały obdarowane, a także ich poleganie na własnej woli, są postępowaniem całkowicie sprzecznym z tajemnicą Bożego zarządzenia i z mądrością, jaka zawarta jest w wolnej woli. Boże zarządzenie i wolna wola nie są kwestiami przynależnymi do wiedzy, która może dawać początek takiemu postępowaniu.
Prości ludzie, którzy nie dostąpili duchowego rozwoju, mogą odwołać się do Bożego zarządzenia przy wielu okazjach, a są nimi katastrofy i nieszczęścia, w obliczu których Boże zarządzenie jest remedium na rozpacz i żal. Boże zarządzenie nie może jednak stać się powodem usprawiedliwienia dla buntu ani niedbalstwa wobec kwestii dotyczących przyszłości, jako że takie podejście stanie się przyczyną rozpusty i nieróbstwa. Oznacza to, że Boże zarządzenie nie znalazło się wśród kwestii wiary po to, by uwolnić ludzi od ich zobowiązań i odpowiedzialności, lecz po to, by ocalić ich od pychy i zarozumialstwa, podczas gdy wolna wola znalazła się wśród kwestii wiary, by stała się źródłem zła, nie zaś źródłem cnót, przez co ludzie stają się podobni Faraonom.
Tak, tak jak stwierdza to Koran, człowiek jest całkowicie odpowiedzialny za swoje złe czyny, ponieważ to on jest tym, który pragnie zła. Jako że zło jest destrukcyjne, człowiek może dopuścić się wielkiego zniszczenia poprzez jeden zły czyn (jak spalenie domu jedną zapałką), a wówczas staje się tym, który zasługuje na straszliwą karę. Jednakże nie ma on prawa do bycia dumnym z dobrych uczynków. Jego udział w nich jest niezmiernie mały, jako że tym, co pragnie i wymaga spełniania dobrych czynów, jest Boże miłosierdzie, zaś tym, co je stwarza, jest moc Wszechwładnego. Zarówno prośba, jak odpowiedź na nią, zarówno powód, jak i przyczyna pochodzą od Boga, a udziałem człowieka stają się jedynie dzięki jego suplikacjom, wierze, świadomości i przyzwoleniu. Co tyczy się zła, to dusza człowieka jest tą, która go pragnie czy to poprzez swoje usposobienie, czy poprzez wolę (jak w białym i pięknym świetle słońca niektóre substancje stają się czarne i gniją, zaś owa czerń związana jest z ich właściwościami), jednakże to Wszechmocny Bóg jest Tym, Który stwarza zło poprzez Swoje prawo, w jakim zawarte są liczne korzyści. Oznacza to, że przyczyna i zapotrzebowanie pochodzą od duszy, która ponosi zatem odpowiedzialność, podczas gdy Wszechmocny Bóg stwarza zło i powołuje je do istnienia, a jako że inne z jego owoców i rezultatów są dobrem, ono samo również jest dobrem.
Z tego powodu "pozyskiwanie" czy też pragnienie zła jest złem, lecz nie jest złem stworzenie zła.Leniwy człowiek, który ponosi stratę z powodu deszczu, w jakim zawiera się wiele przykładów dobra, nie może powiedzieć, że deszcz nie jest miłosierdziem. Tak, w stworzeniu deszczu prócz niewielkiego zła zawarto liczne przykłady dobra. Wyrzeczenie się tego dobra ze względu na niewielkie zło staje się większym złem, a zatem mniejsze zło staje się dobrem. W stworzeniu Boga nie ma żadnego zła ani żadnej szpetoty; przynależą one raczej do pragnień i charakteru Jego sługi.
Co więcej, Boże zarządzenie zarówno jest wolne od zła i szpetoty odnośnie do jego rezultatów i owoców, jak również jest wolne od tyranii i szpetoty w odniesieniu do powodu i przyczyny, jako że wskazuje ono na prawdziwe przyczyny i postępuje sprawiedliwie. Ludzie opierają swe sądy na przyczynach, które postrzegają jedynie powierzchownie, popadając w błąd w tym, co tyczy się czystej sprawiedliwości Bożego zarządzenia. Wyobraź sobie, że sędzia uznaje cię winnym kradzieży i wysyła cię do więzienia, zaś ty nie jesteś złodziejem, lecz popełniłeś morderstwo, o którym nikt się nie dowiedział. Zatem Boże zarządzenie postąpiło sprawiedliwie, skazując cię na karę więzienia za owo morderstwo, a sędzia - jako że skazał cię za kradzież, której nie byłeś winny - postąpił niesprawiedliwie. Zatem w owej jednej rzeczy sprawiedliwość Bożego zarządzenia i Bożego stworzenia oraz niesłuszna decyzja człowieka ukazały się na dwa sposoby, a sam możesz wyciągnąć z owego przykładu analogie dotyczące innych spraw. Oznacza to, że pod względem początku i końca, źródła i gałęzi, przyczyny i rezultatów, Boże zarządzenie i stworzenie są wolne od zła, szpetoty i tyranii.
Jeśli zostanie powiedziane:"Człowiek w swej wolnej woli nie posiada żadnej mocy stwórczej, a jedynie zdolność 'nabycia' danej rzeczy, która jest jak gdyby teoretyczna, zatem jak to możliwe, że Koran, owa Księga cudownej wystawy, ukazuje go jako buntownika i wroga Stwórcy niebios i ziemi, Który wielce żali się na człowieka? Dlaczego Stwórca mobilizuje Samego Siebie i wszystkich Swoich aniołów do wspierania Jego wiernych sług przeciwko buntownikom, w ten sposób nadając tym drugim największe znaczenie?",
Odpowiemy:Jest tak, ponieważ niewiara, bunt i zło są zniszczeniem i niebytem, jednakże olbrzymie zniszczenie i niezliczone przykłady niebytu mogą być efektem tylko jednej teoretycznej kwestii i jednego przykładu nieistnienia. Podobnie, jako że niewiara i bunt są niebytem i destrukcją, wolna wola może skłaniać do nich poprzez jedną teoretyczną kwestię, powodując straszliwe konsekwencje, jako że choć niewiara
jest tylko jednym złym czynem, wyrządza ona zniewagę całemu wszechświatowi, oskarżając go o to, iż jest bezwartościowy i daremny, zaprzecza wszystkim istotom ukazującym dowody Bożej jedności, a tak że jest lekceważeniem wobec wszystkich przejawów Najpiękniejszych Imion Boga. Zatem czystą mądrością jest fakt, że Wszechmocny Bóg wielce uskarża się na niewiernych, grożąc im straszliwie w imieniu całego wszechświata, wszystkich istot i Swoich Najpiękniejszych Imion. Czystą sprawiedliwością jest fakt, że zasługują oni na wieczną karę, jako że poprzez niewiarę i bunt człowiek obiera drogę zniszczenia, a poprzez jeden niewielki uczynek może on dokonać wielu dzieł na owej drodze. Zatem wierni w obliczu niewiary potrzebują bezgranicznej łaski Wszechmocnego Boga. Z powodu jednego nieznośnego dziecka, które starało się podpalić dom, dziesięciu silnych mężczyzn, którzy podjęli się strzeżenia lub naprawienia go, może zostać zmuszonych do zanoszenia błagań do rodziców owego dziecka lub nawet będą musieli odwołać się do króla. Dokładnie tak samo wierni potrzebują wielu łask Boga, by wytrwać w obliczu grubiańskich buntowników.
W skrócie:Jeśli ten, kto mówi o Bożym zarządzeniu i wolnej woli, posiada doskonałość wiary i jest świadomym obecności Boga, przypisuje cały wszechświat - i samego siebie - Wszechmocnemu Bogu, wiedząc o tym, że wszechświat i on sam pozostają pod Jego rozkazami. Ma prawo do tego, by mówić o owych kwestiach, ponieważ jako że wie, że wszystko (i on sam) pochodzi od Wszechmocnego Boga, przyjmuje odpowiedzialność, która opiera się na wolnej woli. Uznaje on fakt, że wolna wola jest źródłem zła, i oznajmia, że jego Pan (ar. Ar-Rabb) jest wolny od jakiejkolwiek niedoskonałości. Pozostaje on wewnątrz sfery oddawania czci Bogu i przyjmuje zobowiązania, jakie zostały mu wyznaczone przez Wszechmocnego. Co więcej, nie wbija się on w dumę z powodu swoich dobrych czynów i osiągnięć, lecz raczej uznaje je za wynik Bożego zarządzenia i składa podziękowania Bogu. Dostrzega Boże zarządzenie w nieszczęściach, które go spotykają, i znosi je cierpliwie.
Jednakże jeśli ten, kto mówi o Bożym zarządzeniu i wolnej woli, jest jednym z ludzi nieuważnych i niedbałych, wówczas nie ma prawa do tego, by o nich mówić, jako że jego nakazująca zło dusza pobudzona przez jego zbłądzenie przypisuje istnienie wszechświata pozornym przyczynom, rozdzielając między nie to, co należy do Boga. Taki człowiek uważa, że należy jedynie do siebie samego, a swoje uczynki przypisuje pozornym przyczynom i samemu sobie, zaś jeśli chodzi o jego odpowiedzialność i błędy, odwołuje się do Bożego zarządzenia.
Wreszcie przypisze sobie należącą tylko do Boga zdolność decyzji, a Boże zarządzenie będzie uważał za najmniej ważne ze wszystkich rzeczy, aż dyskusja o nich stanie się bezcelowa, stanie się jedynie oszukańczą sztuczką duszy, całkowicie sprzeczną z mądrością owych kwestii, mającą na celu uwolnienie takiego człowieka od jakiejkolwiek odpowiedzialności.
TEMAT DRUGI
Niniejszy Temat jest szczegółowym i naukowym dochodzeniem, skierowanym przede wszystkim do uczonych.
{(*): Temat Drugi porusza najbardziej głębokie i najtrudniejsze z kwestii dotyczących Bożego zarządzenia. Ta kwestia przez wszystkich uczonych uważana jest za najważniejszą i najbardziej kontrowersyjną z kwestii wiary i teologii, jednak Traktaty Światła całkowicie rozwikłały jej zagadkę.}
Jeśli mówicie:"Jak Boże zarządzenie może być zgodne z wolną wolą?",
Odpowiadam:Na siedem sposobów, a oto one:
Sposób Pierwszy:Najbardziej Sprawiedliwy i Wszechmądry, o Którego mądrości i sprawiedliwości wszechświat zaświadcza językiem porządku i równowagi, dał człowiekowi wolną wolę, której natury człowiek nie zna, a która może stać się dla niego środkiem do osiągnięcia nagrody lub poniesienia kary. Wiele spośród licznych aspektów mądrości Najbardziej Sprawiedliwego i Wszechmądrego pozostaje dla nas nieznane, lecz to, że nie wiemy, w jaki sposób wolna wola jest zgodna z Bożym zarządzeniem, nie dowodzi, że tak nie jest.
Sposób Drugi:Z pewnością każdy dostrzega w sobie samym wolę i zdolność wyboru, które poznaje dzięki świadomości, jednak wiedza o tym, że coś istnieje, to jedno, a poznanie natury rzeczy to coś innego. Istnieje wiele rzeczy, których prawdziwej natury nie znamy, choć samo ich istnienie jest oczywiste, a można do nich zaliczyć wolną wolę. Wszelkie rzeczy nie są ograniczone do tego, co o nich wiemy, a nasza niewiedza w ich temacie nie udowadnia tego, że rzeczy, których nie znamy, nie istnieją.
Sposób Trzeci:Wolna wola nie jest sprzeczna z Bożym zarządzeniem, lecz zaiste, Boże zarządzenie potwierdza wolną wolę, ponieważ jest ono rodzajem Bożej wiedzy. Boża wiedza jest związana z naszą wolną wolą i zdolnością wyboru, a wobec tego nie unieważnia ich, lecz potwierdza je.
Sposób Czwarty:Boże zarządzenie jest rodzajem wiedzy, a wiedza zależy od poznanej rze [54] czy, to jest - jest poznaniem rzeczy takiej, jaka jest, podczas gdy poznawana rzecz nie jest zależna od wiedzy. Oznacza
to, że zasady wiedzy nie są kwestią fundamentalną i konieczną do tego, by wiedza zwracała uwagę na daną rzecz poprzez jej zewnętrzne istnienie, jako że istota poznawanej rzeczy i jej zewnętrzne istnienie wskazują na wolę i opierają się na mocy. Ponadto przedwieczność nie jest końcem łańcucha sięgającego do przeszłości i nie można traktować jej jako końcowego punktu istnienia i źródła konieczności. Przedwieczność raczej obejmuje równocześnie przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, spoglądając na nie z wysoka, jakby były zwierciadłem. Wobec tego nie jest słusznym wyobrażanie sobie kresu przeszłości, rozciągającej się w sferze możliwych ewentualności, nazywanie owego kresu przedwiecznością ani też przypuszczanie, że wiedza dotycząca przedwieczności obejmuje rzeczy w określonej kolejności, a człowiek pozostaje poza ową wiedzą; takie rozumowanie nie jest słuszne. By zrozumieć ową tajemnicę, zastanów się nad następującym przykładem:
Wyobraź sobie, że trzymasz w ręku lustro, a to, co po twojej prawej stronie, jest przeszłością, zaś to, co po twojej lewej stronie, jest przyszłością. Lustro odbija jedynie to, co znajduje się naprzeciw niego. Kiedy nim poruszysz, może odbić się w nim zarówno to, co po lewej, jak i to, co po prawej, lecz nie obie strony naraz. Im niżej będziesz trzymał lustro, tym mniej się w nim ukaże, a im wyżej je wzniesiesz, tym bardziej zwiększy się obszar, jaki będzie ono obejmowało, aż będzie mogło objąć w całości to, co po prawej i to, co po lewej stronie, równocześnie. Nie można powiedzieć, by zdarzenia, jakie zachodzą na całym obszarze odbijającym się w zwierciadle, miały poprzedzać siebie nawzajem, następować po sobie, być wobec siebie zgodne lub sprzeczne.
Boże zarządzenie jest częścią przedwiecznej wiedzy, a - mówiąc słowami hadisu - przedwieczna wiedza jest "wzniosłą stacją, która ze swego wyniosłego punktu widzenia obejmuje wszelką rzecz, która była lub będzie, od przedwieczności aż po wieczność".My - wraz z naszym rozumowaniem - nie możemy pozostawać poza sferą owej wiedzy, zatem możemy być jak zwierciadło, w którym odbija się przeszłość.
Sposób Piąty:Boże zarządzenie jest połączone z przyczyną i skutkiem. Oznacza to, że dany skutek zajdzie dzięki danej przyczynie. Wobec tego nie można powiedzieć: "Skoro ustalono, że śmierć tego-to-a-tego człowieka nastąpi w takim-to-a-takim czasie, czemuż ma być winien człowiek, który z własnej woli wystrzelił do niego z karabinu? Przecież gdyby nie wystrzelił, tamten i tak by umarł".
Pytanie:Dlaczego nie można tak powiedzieć?
Odpowiedź:Ponieważ Boże zarządzenie sprecyzowało, że do śmierci tego-to-a-tego człowieka dojdzie wskutek tego, że inny wystrzeli z karabinu. Jeśli zakładasz, że ten drugi by nie wystrzelił, wówczas przypuszczasz, że Boże zarządzenie nie miało związku z tą sprawą, a wówczas co miało by przesądzić o śmierci człowieka? Jeśli wyobrażasz sobie, że przyczyna i skutek nie są powiązane (jak czynią to dżabiryci) albo też zaprzeczasz Bożemu zarządzeniu (jak mu'tazylici), wiedz, że porzuciłeś szkołę sunnitów (ar. ahl as-sunna łal-dżam'a),a dołączyłeś do heretyków. My, którzy jesteśmy ludźmi prawdy, mówimy: "Nie wiemy, czy jeśli jeden człowiek nie wystrzeliłby z karabinu, drugi by zginął"; dżabiryci mówią: "Jeśli jeden by nie wystrzelił, drugi i tak by zginął", zaś mu'tazylici mówią: "Gdyby jeden nie wystrzelił, drugi by nie zginął".
Sposób Szósty:{(*): Owa prawda skierowana jest przede wszystkim do skrupulatnych uczonych.} Zgodnie z twierdzeniami Maturidiego[4] skłonność, która jest istotą wolnej woli, jest sprawą teoretyczną lub względną, która może być przypisana sługom Boga, jednak Asz'ari[5] uważał skłonność za rzeczywiście istniejącą i nie przypisywał jej sługom Boga. Jednakże - zgodnie z jego poglądami - wolna wola jest kwestią teoretyczną, która czyni zarówno skłonność, jak i wybór, kwestiami względnymi, jakie nie posiadają określonego istnienia zewnętrznego. Kwestie teoretyczne lub względne nie wymagają przyczyn, poprzez które - dla ich zaistnienia - ingeruje konieczność, unieważniając wolną wolę i zdolność wyboru. Raczej jeśli przyczyna kwestii teoretycznej staje się uprzywilejowaną, owa kwestia może stać się rzeczywista i istniejąca, a wówczas, poprzez takie połączenie, można ją porzucić. W tej kwestii Koran może powiedzieć do człowieka: "Nie rób tego, ponieważ to jest zło". Zaiste, gdyby słudzy Boga byli stwórcami swych uczynków, gdyby posiadali moc stwórczą, wówczas przestałaby istnieć ich wolna wola, jako że zasada przyjęta w naukach religii i filozofii mówi: "Jeśli dana rzecz nie jest koniecznością, nie może zaistnieć (sama z siebie)". Oznacza to, że musi istnieć przyczyna, by dana rzecz zaistniała, zaś przyczyny z całą koniecznością wymagają skutków. Tak, wówczas nie pozostałaby wolna wola.
Jeśli mówisz:"Istnienie uprzywilejowania bez przyczyny lub przypisywanie uprzywilejowania przyczynie jest niemożliwe. Tymczasem kwestie teoretyczne lub względne, które nazywamy tym, co człowiek nabywa, czasami odnoszą skutek, a czasami nie; jeśli nawet nie istnieje nic, co stanie się przyczyną uprzywilejowania, i tak nastąpi uprzywilejowanie bez przyczyny. To obala jedną lub dwie z najważniejszych podstaw teologii",
Odpowiemy:Niemożliwe jest istnienie bytu uprzywilejowanego bez czegoś, co uczyniło go uprzywilejowanym. Oznacza to, że uważanie czegoś za uprzywilejowane lub nadrzędne względem innych bytów bez przyczyny lub atrybutu, które mogłyby o tym zadecydować, jest niemożliwe. Jednak samo uprzywilejowanie bez przyczyny jest dopuszczalne i może zaistnieć. Wola jest pewnego rodzaju atrybutem, a jej cechą szczególną jest dokonywanie dzieł takich jak te.
Jeśli pytasz:"Skoro Tym, Który stworzył mordercę, jest Wszechmocny Bóg, to dlaczego nazywasz mnie mordercą?",
Odpowiemy:Ponieważ zgodnie z zasadami gramatyki imiesłów czynny jest pochodną bezokolicznika, który jest względny. Od czasownika nie może pochodzić rzeczownik, który odnosi się do czegoś, co jest rzeczywiste i istnieje. Bezokolicznik jest tym, co nabywamy, dlatego nazywamy mordercę mordercą. Rzeczownik odczasownikowy odnosi się do stworzenia Wszechmocnego Boga, a coś, co daje poczucie odpowiedzialności, nie może pochodzić od rzeczownika odczasownikowego.
Sposób Siódmy:Z pewnością wolna wola człowieka i jego zdolność wyboru są słabe i są kwestiami teoretycznymi, lecz Wszechmocny i Wszechmądry Bóg sprawił, że owa słaba i częściowa wola stała się warunkiem połączenia człowieka z Jego wolą, obejmującą każdą rzecz. W istocie mówi On: "O, Mój sługo! Jakiejkolwiek drogi nie zażyczyłbyś sobie wybrać poprzez swoją wolę, zabiorę cię tam, lecz w takim razie odpowiedzialność należy do ciebie!". Jeśli w owym porównaniu nie popełnimy błędu, mógłbyś wziąć na ramiona bezsilne dziecko i zostawić mu wybór, mówiąc, że zabierzesz je tam, dokąd zechce. Dziecko chce, byś zabrał je na szczyt wysokiej góry, więc zabierasz je tam, a ono albo przeziębia się, albo spada. Oczywiście udzielasz mu reprymendy, mówiąc: "Sam chciałeś tu przyjść", po czym dajesz mu klapsa. Zatem Wszechmocny Bóg, Najsprawiedliwszy z sędziów, sprawia, że całkowicie słaba wola Jego sługi staje się warunkiem, zaś obejmująca każdą rzecz wola Boga podąża za nią.
W skrócie:O, człowieku! Posiadasz wolną wolę (znaną też jako zdolność wyboru), która jest nadzwyczaj słaba, lecz jej ręce są niezmiernie długie, kiedy chodzi o czynienie zła i destrukcję, a nadzwyczaj krótkie, kiedy chodzi o czynienie dobra. Wznieś jedną z rąk swej woli w suplikacji, by mogła ona dosięgnąć Raju, który jest owocem łańcucha dobrych czynów, i wyciągnąć się aż do wiecznego szczęścia. Drugą rękę swej wiary wznieś w poszukiwaniu przebaczenia, a stanie się ona krótka, kiedy będzie
chodziło o czynienie zła, i nie dosięgnie piekielnego drzewa Az-Zaqqum (a zło jest jednym z owoców tego przeklętego drzewa).Oznacza to, że jak zanoszenie suplikacji do Boga i poleganie na Nim wielce umacniają skłonność do czynienia dobra, tak żal za grzechy i poszukiwanie przebaczenia przerywają skłonność do czynienia zła, kładąc kres wykroczeniom wolnej woli.
TEMAT TRZECI
Wiara w Boże zarządzenie jest jednym z filarów wiary, a oznacza ona wiarę w to, że każda rzecz została ustalona przez Wszechmocnego Boga. Pewnych dowodów na prawdziwość Bożego zarządzenia jest tak wiele, że nie można ich zliczyć. W poniższym Wprowadzeniu ukażemy w prosty i jasny sposób, jak silnym i niezbitym jest ów filar wiary.
Wprowadzenie
Liczne wersety Koranu, takie jak:
وَلَا رَطْبٍ وَلَا يَابِسٍٍ اِلَّا ف۪ى كِتَابٍ مُب۪ينٍ
[43]
jasno stwierdzają, że wszystko jest spisywane, zanim zostanie powołane do istnienia i zanim przestanie istnieć. Poprzez wskazanie na takie znaki stworzenia Boga, jak porządek, równowaga, systematyczność, upiększenie, zróżnicowanie czy nadanie kształtu, wersety - znaki - wielkiego Koranu spisanego piórem Bożej mocy, a nazywanego wszechświatem, potwierdzają oświadczenia Koranu - Księgi Objawionej. Zaiste, dobrze uporządkowane przesłania i misternie wyważone wersety księgi wszechświata potwierdzają, że wszystko jest zapisane. Znakami wskazującymi na to, że każda rzecz została określona i spisana, zanim została powołana do istnienia, są wszystkie początki, ziarna, właściwie odmierzone proporcje i kształty; każdy z nich poświadcza ową prawdę. Ziarna i nasiona są misternymi szkatułkami, wychodzącymi z warsztatu Bożego rozkazu "Bądź!",a w każdej z owych szkatułek zdeponowany jest drobny spis, uważnie prześledzony przez Boże zarządzenie. Moc Boga zatrudnia miniaturowe cząsteczki zgodnie z owym planem Bożego zarządzenia i na fundamentach ziaren buduje wielkie cuda mocy. Oznacza to, że wszystko, co stanie się z drzewem, jest jak gdyby zapisane w jego ziarnie, choć jeśli chodzi o substancję, z której zostały stworzone, ziarna są proste i przypominają siebie nawzajem; z punktu widzenia tego, co materialne, są niczym.
Co więcej, właściwie odmierzone proporcje każdej rzeczy jasno ukazują Boże zarządzenie. Tak, niezależnie od tego, jakie stworzenie żywe rozważymy, będzie tak, jakby jego kształt i proporcje powstały w mądrze i umiejętnie ukształtowanej matrycy. By istota mogła otrzymać tak doskonałe proporcje, formę i kształt, albo musi istnieć prawdziwie cudowna i nieskończenie skomplikowana materialna matryca, albo też przedwieczna moc wycina kształt i formę wedle doskonale odmierzonej, niematerialnej matrycy, istniejącej w Bożej wiedzy i pochodzącej od Bożego zarządzenia, a następnie przyodziewa stworzenie w formę i kształt. Spójrz uważnie na przykład na to drzewo lub tamto zwierzę, a ujrzysz, że ich cząsteczki (które są pozbawione życia, głuche, ślepe, nieświadome i podobne jedna do drugiej) pozostają w ruchu, dzięki czemu drzewo czy zwierzę mogą rosnąć i rozwijać się. Po osiągnięciu skomplikowanego stanu końcowego cząsteczki zatrzymują się, jakby ujrzały, rozpoznały i poznały miejsce właściwe dla wydania owoców i korzyści. W innym miejscu zmieniają kierunek swego ruchu, jakby podążały ku pewnemu ważnemu celowi. Oznacza to, że ich ruch jest zgodny z niematerialnymi i dobrze odmierzonymi proporcjami całego drzewa lub zwierzęcia, pochodzącymi od Bożego zarządzenia, zaś owe proporcje zarządzają ruchem cząsteczek.
Skoro przejawy Bożego zarządzenia do tego stopnia ukazują się w rzeczach materialnych i dobrze widocznych, z pewnością od Bożego zarządzenia będą zależne również kształty, w jakie wszelkie rzeczy zostają przyodziane wraz z upływem czasu, a także stany, jakim będą podlegać rzeczy poprzez ich ruch. W ziarnie znajdują się dwa przejawy Bożego zarządzenia: jeden jest "oczywisty" i wskazuje na Księgę Jasną (tur. Kitab-i Mubin),która jest nazwą woli Boga i Jego rozkazu stworzenia, zaś drugi jest "teoretyczny" i wskazuje na jasny rejestr (tur. Imam-i Mubin),będący nazwą Bożej wiedzy i Bożego rozkazu. "Oczywiste" zarządzenie Boże określa materialną istotę i stany wszystkich części drzewa, które zawarte są w ziarnie, podczas gdy "teoretyczne" Boże zarządzenie określa wszystkie etapy i stacje rozwoju, kształty, ruch, a także wychwalanie Boga przez drzewo - wszystko, czego drzewo podejmie się i co wykona podczas swego życia, a co również zawarte jest w ziarnie i z niego zostanie stworzone. Każdy z owych etapów, kształtów i dzieł, które stale podlegają zmianom i nazywane są "historią życia", jest ściśle odmierzony zgodnie z Bożym zarządzeniem, tak samo jak ściśle odmierzonymi są gałęzie i liście drzewa.
Ponieważ takie przejawy Bożego zarządzenia ukazują się w najbardziej zwyczajnych i najprostszych rzeczach, z pewnością ukazuje to fakt, że wszystkie rzeczy są zapisywane, zanim zostają powołane do istnienia; owa prawda może być zrozumiana, jeśli poświęcić jej choćby niewiele uwagi.
Świadectwem tego, że historia życia każdej rzeczy zostaje spisana jeszcze przed jej zaistnieniem, są wszystkie owoce, które na tym świecie mówią o Księdze Jasnej i jasnym rejestrze (tur. Kitab-i Mubin; Imam-i Mubin),a także zdolność pamięci człowieka, która wskazuje na istnienie Strzeżonej Tablicy; to wszystko zaiste wskazuje na ów fakt i potwierdza go. Zaiste, w nasionach drzewa - które są niby serca jego owoców - są spisane wyznaczone wydarzenia jego życia, a historia życia człowieka (wraz z pewnymi wydarzeniami z przeszłości świata) jest zapisana w jego pamięci w taki sposób, jak gdyby ręka mocy Boga i pióro Bożego zarządzenia sporządziły streszczenie karty uczynków człowieka, by umieścić je w zdolności drobnej jak ziarnko gorczycy. Pamięć wręcza owo streszczenie człowiekowi i wkłada je do kieszeni jego umysłu, by mógł on przypomnieć sobie swoje uczynki, kiedy nadejdzie czas rozliczenia. Z tego powodu człowiek może być pewien, że wstrząsy przemijania i śmierci kryją w sobie liczne i trwałe zwierciadła, w których Wszechmocny i Wszechmądry odmalowuje trwałe tożsamości przemijających istot, a także prawdziwie liczne tablice, które przetrwają całą wieczność, a na których Wszechwiedzący i Zachowujący każdą rzecz zapisuje znaczenia przemijających bytów.
W skrócie:Jako że życie roślin, które jest najprostszym i najniższym poziomem życia, do tego stopnia zależy od porządku ustalonego przez Boże zarządzenie, z pewnością życie człowieka, które jest najwyższym poziomem życia, zostało zapisane piórem Bożego zarządzenia zgodnie z ustalonymi przez nie skalą i miarą. Tak, jak deszcz mówi o chmurach, jak krople wody wskazują na istnienie jej źródła, a notatki i segregatory na istnienie wielkiego rejestru, tak samo "oczywiste" Boże zarządzenie, które widzimy, a które jest materialnym uporządkowaniem istot żywych, wskazuje na istnienie notatnika woli Boga i na Jego rozkazy stworzenia, znane jako Księga Jasna (tur. Kitab-i Mubin).Podobnie owoce, nasiona, ziarna, formy i kształty istot, które są niczym krople, notatki lub segregatory "teoretycznego" Bożego zarządzenia (które jest porządkiem niematerialnym i związanym z życiem), wskazują na istnienie Strzeżonej Tablicy i tej funkcji Bożej wiedzy, która znana jest jako jasny rejestr (tur. Imam-i Mubin).
Podsumowując:Jasno widzimy, że podczas wzrostu i rozwijania się istot żywych ich cząsteczki dążą do osiągnięcia pewnego skomplikowanego stanu końcowego, by następnie zatrzymać się i obrać inną drogę. W każdym z owych krańcowych stanów wydają owoce korzyści, pożytku i przykładów mądrości. To zupełnie jasne, że kształty i proporcje owych rzeczy zostały zapisane piórem Bożego zarządzenia. Widzimy zatem, że "oczywiste" Boże zarządzenie ukazuje, że w niematerialnych stanach istot żywych również zawarte są właściwie uporządkowane i wydające owoce granice,
nakreślone piórem Bożego zarządzenia. Moc Boga jest źródłem, zaś Boże zarządzenie wzorcem, wedle którego moc spisuje pełną znaczeń księgę. Ponieważ jasno pojmujemy, że owe wydające owoce i celowo wyznaczone granice zostały nakreślone piórem Bożego zarządzenia (dotyczącego tego, co materialne i niematerialne), z pewnością tym samym piórem wypisano również wszystkie stany i etapy, jakim podlegają i przez jakie przechodzą w ciągu swego życia wszelkie żywe istoty, jako że historie ich życia podążają określonym kursem, zgodnie z porządkiem i równowagą, zaś istoty zmieniają formę i otrzymują kształt. Skoro zatem pióro Bożego zarządzenia włada wszystkimi istotami żywymi, z pewnością historia życia człowieka - najbardziej doskonałego owocu świata, namiestnika Boga na ziemi i tego, któremu powierzono Największy Depozyt - bardziej niż cokolwiek innego zależy od prawa Bożego zarządzenia.
Jeśli mówisz:"W ten sposób Boże zarządzenie ogranicza nas i zaprzecza naszej wolności. Czyż wiara w Boże zarządzenie nie jest ciężarem i uprzykrzeniem dla serca i duszy, które pragną swobodnie wędrować na wszystkie strony?",
Odpowiemy:Z całą pewnością nie! Wiara w Boże zarządzenie nie jest uciążliwa, lecz raczej daje jasność i radość, które wytwarzają lekkość, łatwość i animusz, a także zapewnia pewność siebie i bezpieczeństwo. Jeśli człowiek nie wierzy w Boże zarządzenie, musi ponieść na barkach swej duszy ciężar wielki jak cały świat, a także zostaje ograniczony do wielce zawężonej przestrzeni, która zapewnia mu jedynie nieznaczną niezależność i tymczasową wolność. Człowiek jest powiązany z całym wszechświatem, a jego cele i pragnienia są niezliczone, lecz jako że jego moc, wola i mądrość nie wystarczą dla spełnienia nawet milionowej części owych pragnień, można zrozumieć, jak straszliwym jest ciężar rozpaczy, który musi on ponieść. Tymczasem wiara w Boże zarządzenie sprawia, że cały ów ciężar można złożyć na pokładzie okrętu Bożego zarządzenia, a człowiek może swobodnie wędrować pośród doskonałości owego okrętu, z całkowitą łatwością i w doskonałej wolności ducha i serca. Boże zarządzenie neguje jedynie niewielką wolność nakazującej zło duszy, rozbijając jej tyranię i panowanie podobne tyranii Faraona, a także zaprzecza temu, by nakazująca zło dusza mogła czynić to, co chce. Wiara w Boże zarządzenie wytwarza przyjemność i szczęście tak wielkie, że aż niemożliwe do opisania. Możemy jedynie wskazać na ową prawdę poprzez poniższą przypowieść:
Dwaj mężczyźni podróżowali do siedziby królewskiego rządu, a kiedy tam dotarli, wkroczyli do królewskiego pałacu, w którym zgromadzono rzadkie cuda. Jeden z nich nie uznawał królewskiej władzy, kładł swe ręce
na wszystkich owych cudownych rzeczach, kradnąc je, i pragnął osiedlić się w owym pałacu. Jednakże doświadczył pewnych trudności i nieustannego strapienia, ponieważ musiał zarządzać pałacem i otaczającym go parkiem, nadzorować wszystkie źródła dochodu, wprawiać w ruch wszystkie maszyny, a także karmić dziwne zwierzęta zamieszkujące park. Podobny Rajowi park stał się dla owego człowieka piekłem, zaś on sam litował się nad każdą rzeczą, choć żadną z nich nie mógł zarządzać, a jego czas upływał w smutku, aż wreszcie ów grubianin i złodziej został wtrącony do więzienia, co miało być karą za jego uczynki. Drugi z mężczyzn uznawał władzę króla i wiedział, że sam jest królewskim gościem. Wierzył w to, że wszystkie rzeczy w parku i w pałacu zachodzą wedle regulacji królewskiego prawa, a każda rzecz funkcjonuje z doskonałą łatwością zgodnie z określonym programem. Pozostawiając trudności królewskiemu prawu, korzystał on z całkowitą radością ze wszystkich przyjemności owego przypominającego Raj ogrodu, zaś polegając na miłosierdziu króla i skuteczności jego praw, postrzegał każdą rzecz jako miłą, a jego życie mijało wśród przyjemności i w doskonałym szczęściu. Ten człowiek pojął znaczenie powiedzenia:
مَنْ اٰمَنَ بِالْقَدَرِ اَمِنَ مِنَ الْكَدَرِ
[6]
TEMAT CZWARTY:
Jeśli mówisz:"W Temacie Pierwszym dowiodłeś, że wszystko, co dotyczy Bożego zarządzenia, jest piękne i dobre. Nawet pochodzące od niego zło jest dobrem, a pochodząca od niego szpetota jest piękna. Jednak nieszczęścia i zmartwienia tego świata obalają twoje twierdzenie",
Odpowiem:O, moja duszo! O, mój przyjacielu, który odczuwasz dotkliwy ból wynikający z żarliwego współczucia! Fakt, że wszystkie cnoty i doskonałości powracają do istnienia, zaś podstawą wszelkiego buntu, wszystkich nieszczęść i wad jest niebyt, dowodzi tego, że istnienie jest czystym dobrem, zaś niebyt czystym złem. Jako że nieistnienie jest czystym złem, zło zawarte jest również w tym, co albo skutkuje niebytem, albo też przywodzi go na myśl. Życie, owo najbardziej olśniewające światło istnienia, podlegając rozmaitym okolicznościom, nabiera siły; stając w obliczu różnych sytuacji, zostaje oczyszczone, nabiera licznych zalet, wydaje upragnione efekty, a przechodząc przez wiele etapów, ukazuje przejawy wszystkich Najpiękniejszych Imion Tego, Który daje życie. Z powodu tego faktu pewne rzeczy, jakie przydarzają się stworzeniom żywym, mają kształt smutków, nieszczęść, trudności i zmartwień, lecz w wyniku tych rzeczy odnawia się światło istnienia
w życiu owych stworzeń, oddala się ciemność niebytu, zaś ich życie zostaje oczyszczone. Wstrzymanie, spoczynek, milczenie, bezczynność czy monotonia - wszystkie, czy to w swych cechach, czy jako warunki, są niebytem. Monotonia sprawia, że nawet największa przyjemność staje się niczym.
W skrócie:Jako że życie ukazuje odciski pieczęci Najpiękniejszych Imion Boga, wszystko, co spotyka istoty żywe, jest dobrem. Wyobraź sobie, że niezmiernie bogaty i nieskończenie uzdolniony człowiek, biegły w wielu rzemiosłach, przez godzinę - za którą wypłaci on wynagrodzenie - przyodziewa pewnego nieszczęsnego nędzarza w zdobną klejnotami i kunsztownie zaprojektowaną szatę, którą stworzył po to, by ów nędzarz mógł posłużyć mu jako model, a także po to, by on sam mógł ukazać dzieła swego kunsztu i swój niezmierny majątek. Pracuje on nad szatą, w którą przyodział biedaka, nadaje jej różne kształty i przerabia ją. By ukazać całą różnorodność swego kunsztu, przycina szatę, zmienia ją, to wydłuża, to skraca. Czyż będzie sprawiedliwym, jeśli biedak, odbierając swą zapłatę, powie temu człowiekowi: "Przysporzyłeś mi trudu, każąc mi to skłaniać się, to prostować, zaś przycinając i skracając szatę, która uczyniła mnie pięknym, zniszczyłeś moje piękno"? Czyż biedak ma prawo, by powiedzieć: "Postąpiłeś nieuprzejmie i niesprawiedliwie"? Podobnie jak ów biegły rzemieślnik, tak Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała i Który nie ma równego Sobie, by ukazać odbicia Swych Najpiękniejszych Imion, przerabia - poprzez liczne okoliczności - szatę istnienia, w którą przyodział On żywe stworzenia, ozdobioną klejnotami zmysłów i misternie wykonanych darów, takich jak wzrok, słuch, rozum czy serce, zmieniając ową szatę poprzez wiele różnych sytuacji. Wśród owych sytuacji i okoliczności są również te, które mają kształt cierpienia i nieszczęścia, a ukazują znaczenie niektórych spośród Najpiękniejszych Imion Boga, promienie Jego miłosierdzia w błyskach Jego mądrości, a także delikatne przykłady piękna wśród owych promieni miłosierdzia.
* * *
Zakończenie
(Pięć Akapitów, które uciszają buntowniczą, dumną, próżną, zarozumiałą i obłudną duszę starego Saida, zmuszając ją do podporządkowania się).
AKAPIT PIERWSZY
Ponieważ rzeczy istnieją i są pełne przejawów kunsztu, z pewnością posiadają one swojego Stwórcę. Jak bezapelacyjnie udowodniliśmy to w Słowie Dwudziestym Drugim, jeśli stworzenia wszystkich rzeczy nie przypiszemy jednej istocie, wówczas stworzenie jednej z nich stanie się tak trudne i problematyczne, jak stworzenie wszystkich. Ponieważ Ten, Który jest Wszechmądry i najbardziej biegły w Swym stworzeniu, stworzył niebiosa i ziemię, z pewnością nie pozostawi innym stworzenia istot żywych (które są owocami, efektami i celami niebios i ziemi), wyrządzając szkodę Swojej pracy. Z pewnością nie przekaże On innym Swych mądrych dzieł, czyniąc je daremnymi i bezcelowymi, tak jak nie odda innym należnych Mu podziękowań i należnej Mu czci.
AKAPIT DRUGI
O, moja zarozumiała duszo! Wiedz, że przypominasz winorośl. Nie popadaj w dumę! Winorośl nie przywiązała sama do siebie kiści winogron, lecz uczynił to ktoś inny.
AKAPIT TRZECI
O, moja obłudna duszo! Nie stań się próżna, mówiąc: "Służę religii". Zgodnie ze znaczeniem słów:
اِنَّ اللّٰهَ لَيُؤَيِّدُ هٰذَا الدّ۪ينَ بِالرَّجُلِ الْفَاجِرِ
[7]
- oto, dlaczego nie dostąpiłaś oczyszczenia. Zaiste, powinnaś wiedzieć, że jesteś grzeszna, zaś twoim obowiązkiem jest oddawanie czci Bogu i złożenie Mu podziękowań za wszystkie dary, jakich doznałaś w przeszłości. Owe obowiązki wynikają z twej istoty, ciążą na tobie przez wzgląd na twe stworzenie, są efektem Bożego kunsztu. Wiedz o tym, a będziesz zbawiona od próżności i hipokryzji!
AKAPIT CZWARTY
Jeśli pragniesz poznać prawdę i prawdziwą mądrość, poznaj Wszechmocnego Boga, ponieważ wszelkie prawdy dotyczące istot są promieniami Najpiękniejszego Imienia "Prawda", a także przejawami innych Najpiękniejszych Imion i atrybutów Boga. Prawda o wszystkich rzeczach (materialnych i niematerialnych, istotnych i nieistotnych),
a także prawda o wszystkich istotach ludzkich, opiera się na Imieniu Boga i na prawdzie o owym Imieniu. Rzeczy nie są jedynie mało znaczącymi i pozbawionymi prawdy kształtami, a krótkie omówienie owej tajemnicy znajduje się w zakończeniu Słowa Dwudziestego. O, moja duszo! Jeśli pragniesz życia tego świata i ucieczki przed śmiercią, dowiedz się z całą pewnością, że to, co uważasz za życie, jest jedynie jedną minutą, podczas której istniejesz. Cały czas poprzedzający obecną minutę i wszystkie rzeczy tego świata zawarte w owym czasie umierają, kiedy ta minuta nadchodzi, zaś cały czas, który nastąpi po niej, i wszystkie zawarte w nim rzeczy nie istnieją i są niczym. Oznacza to, że życie materialne, na którym się opierasz, jest jedynie jedną minutą. Niektórzy z uczonych powiedzieli nawet, że jest ono jedynie dziesiątą częścią minuty, przemijającą chwilą. To z powodu owej tajemnicy niektórzy święci (ar. ałlija)twierdzili, że jeśli chodzi o ten świat, to ten świat nie istnieje. Skoro tak, porzuć fizyczne istnienie duszy, a wznieś się do poziomów życia serca, ducha i wewnętrznych zdolności i spójrz, jak rozległą jest sfera ich życia. Dla nich przeszłość i przyszłość, które dla ciebie są martwe, istnieją, żyją i są pełne życia. O, moja duszo! Szlochaj, płacz i powiedz, jak czyni to moje serce:
Jestem efemeryczna i nie pragnę niczego, co efemeryczne. Jestem bezsilna i nie pragnę niczego, co bezsilne.
Poddałam się Najbardziej Miłosiernemu i nie pragnę niczego innego.
Pragnę jednego, lecz wiecznego przyjaciela.
Jestem jedynie pyłkiem, lecz pragnę Przedwiecznego słońca.
Jestem jedynie niczym, lecz pragnę wszystkich istot, o tak, pragnę ich wszystkich.
AKAPIT PIĄTY
Ów Akapit przyszedł mi na myśl w języku arabskim, zatem po arabsku został spisany. Przypomina on o jednym z trzydziestu trzech stopni rozmyślań zawartych w recytowaniu frazy "Allahu Akbar" (ar. Bóg jest Największy).
اَللّٰهُ اَكْبَرُ اِذْ هُوَ الْقَد۪يرُ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ الْكَر۪يمُ الرَّح۪يمُ الْجَم۪يلُ النَّقَّاشُ الْاَزَلِىُّ الَّذ۪ى مَا حَق۪يقَةُ هٰذِهِ الْكَائِنَاتِ كُلًّا وَ جُزْءً وَ صَحَائِفَ وَ طَبَقَاتٍ وَ مَا حَقَائِقُ هٰذِهِ الْمَوْجُودَاتِ كُلِّيًًّا وَ جُزْئِيًّا وَ وُجُودًا وَ بَقَاءً اِلَّا خُطُوطُ قَلَمِ قَضَائِهِ وَ قَدَرِهِ وَ تَنْظ۪يمِهِ وَ تَقْد۪يرِهِ بِعِلْمٍ وَ حِكْمَةٍ وَ نُقُوشُ پَرْكَارِ عِلْمِهِ وَ حِكْمَتِهِ وَ تَصْو۪يرِهِ وَ تَدْبِيرِهِ بِصُنْعٍ وَ عِنَايَةٍ وَ تَزْي۪ينَاتُ يَدِ بَيْضَاءِ صُنْعِهِ وَ عِنَايَتِهِ وَ تَزْيِينِهِ وَ تَنْوِيرِهِ بِلُطْفٍ وَ كَرَمٍ وَ اَزَاه۪يرُ لَطَائِفِ لُطْفِهِ وَ كَرَمِهِ وَ تَوَدُّدِهِ وَ تَعَرُّفِهِ بِرَحْمَةٍ وَ نِعْمَةٍ وَ ثَمَرَاتُ فَيَّاضِ رَحْمَتِهِ وَ نِعْمَتِهِ وَ تَرَحُّمِهِ وَ تَحَنُّنِهِ بِجَمَالِ وَ كَمَالِ وَ لَمَعَاتِ تَجَلِّيَاتِ جَمَالِهِ وَ كَمَالِهِ بِشَهَادَةِ تَفَانِيَةِ الْمَرَايَا وَ سَيَّالِيَّةِ الْمَظَاهِرِ مَعَ بَقَاءِ الْجَمَالِ الْمُجَرَّدِ السَّرْمَدِىِّ الدَّائِمِ التَّجَلّ۪ى وَ الظُّهُورِ عَلٰى مَرِّ الْفُصُولِ وَ الْعُصُورِ وَ الدُّهُورِ وَ الدَّائِمِ الْاِنْعَامِ عَلٰى مَرِّ الْاَنَامِ وَ الْاَيَّامِ وَ الْاَعْوَامِ
[8]
نَعَمْ فَالْاَثَرُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ لِذ۪ى عَقْلٍ عَلَى الْفِعْلِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الْفِعْلُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ لِذ۪ى فَهْمٍ عَلَى الْاِسْمِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الْاِسْمُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ بِالْبَدَاهَةِ عَلَى الْوَصْفِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الْوَصْفُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ بِالضَّرُورَةِ عَلَى الشَّاْنِ الْمُكَمَّلِ ثُمَّ الشَّاْنُ الْمُكَمَّلُ يَدُلُّ بِالْيَق۪ينِ عَلٰى كَمَالِ الذَّاتِ بِمَا يَل۪يقُ بِالذَّاتِ وَ هُوَ الْحَقُّ الْيَق۪ينُ.
[9]
نَعَمْ تَفَانِى الْمِرْاٰةِ زَوَالُ الْمَوْجُودَاتِ مَعَ التَّجَلِّى الدَّائِمِ مَعَ الْفَيْضِ الْمُلَازِمِ مِنْ اَظْهَرِ الظَّوَاهِرِ اَنَّ الْجَمَالَ الظَّاهِرَ لَيْسَ مُلْكَ الْمَظَاهِرِ مِنْ اَفْصَحِ تِبْيَانٍ مِنْ اَوْضَحِ بُرْهَانٍ لِلْجَمَالِ الْمُجَرَّدِ لِْلِاحْسَانِ الْمُجَدَّدِ لِلْوَاجِبِ الْوُجُودِ لِلْبَاقِى الْوَدُودِ..
[10]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ مِنَ الْاَزَلِ اِلَى الْاَبَدِ عَدَدَ مَا فِى عِلْمِ اللّٰهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ
[11]
* * *
Dopisek
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
(Ów krótki Dopisek ma wielkie znaczenie i może być korzystnym dla każdego).
Prawdziwie wiele jest dróg, które wiodą do Wszechmocnego Boga. Choć wszystkie prawdziwe drogi są zaczerpnięte z Koranu, niektóre z nich są krótsze, bezpieczniejsze czy bardziej utarte od innych. Jedną z nich jest drogabezsilności, ubóstwa, litościirozmyślań,z której skorzystałem, na ile pozwoliło na to moje ułomne pojmowanie.
Zaiste, jak ekstatyczna miłość, tak i bezsilność jest drogą, która poprzez oddawanie czci Bogu prowadzi do zdobycia Jego miłości, jednak droga bezsilności jest bezpieczniejsza. Ubóstwo prowadzi do Najpiękniejszego Imienia Boga "Najbardziej Miłosierny", zaś litość - podobnie jak ekstatyczna miłość - prowadzi do Imienia "Najbardziej Litościwy", lecz szybszą i szerszą drogą. Ponadto rozmyślania - jak ekstatyczna miłość - prowadzą do Imienia "Wszechmądry", lecz ścieżka rozmyślań jest bogatsza, szersza i bardziej olśniewająca. Owa ścieżka nie składa się z dziesięciu kroków, podobnych "dziesięciu subtelnym zdolnościom", jakie niektóre wspólnoty (ar. tariqat)sufich wykorzystują przy cichym wspominaniu Boga, ani też z siedmiu etapów podobnych "siedmiu duszom" tych, którzy praktykują publiczną recytację, lecz z czterech Kroków. Owa droga nie jest tariqat,lecz prawdą (ar. haqiqat),a jest nią prawo szari'a.
Jednakże - bym nie został źle zrozumiany - owa droga oznacza dostrzeganie własnych bezsilności, ubóstwa i niedoskonałości w obliczu Wszechmocnego Boga, nie zaś wymyślanie ich ani też ukazywanie ich innym ludziom. Metodą owej krótkiej drogi jest podążanie za sunną Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wykonywanie tego, co w religii obowiązkowe, i porzucenie grzechów ciężkich. Owa droga to przede wszystkim odprawianie modlitw obowiązkowych we właściwy sposób i z należytą uwagą, zaś po nich - wypowiadanie tasbih.
Werset koraniczny:
فَلَا تُزَكُّوٓا اَنْفُسَكُمْ
[12] wskazuje na Pierwszy Krok owej drogi.
Werset:
وَلَا تَكُونُوا كَالَّذ۪ينَ نَسُوا اللّٰهَ فَاَنْسٰيهُمْ اَنْفُسَهُمْ
[13] wskazuje na jej Krok Drugi.
Werset:
مَٓا اَصَابَكَ مِنْ حَسَنَةٍ فَمِنَ اللّٰهِ وَمَٓا اَصَابَكَ مِنْ سَيِّئَةٍ فَمِنْ نَفْسِكَ
[14]
wskazuje na jej Krok Trzeci.
Werset:
كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ
[15]
wskazuje na jej Krok Czwarty. Zwięzłe objaśnienie owych czterech Kroków wygląda następująco:
KROK PIERWSZY
Jak sugeruje to werset:
فَلَا تُزَكُّوٓا اَنْفُسَكُمْ
[16]
owa droga nie polega na oczyszczeniu duszy, ponieważ ze swej natury i wrodzonego usposobienia człowiek miłuje samego siebie. Zaiste, miłuje on samego siebie w pierwszej kolejności, przed czymkolwiek innym, i miłuje jedynie samego siebie. Poświęca wszystko inne dla samego siebie i dla własnej duszy. Wychwala samego siebie w sposób stosowny dla jakiegoś obiektu czci, w ten sam sposób rozgrzeszając siebie i uwalniając od jakichkolwiek win. Dopóki tylko może, nie uznaje żadnych swoich błędów i nie postrzega błędów jako czegoś, co jest mu właściwe. Broni samego siebie z taką pasją, jakby samemu sobie oddawał cześć. Nawet używając dla własnych celów części ciała i zdolności, które zostały mu dane jako część jego istoty, by wychwalał i wysławiał Tego, Który jest Jedynym prawdziwie godnym czci, ukazuje on znaczenie wersetu:
مَنِ اتَّخَذَ اِلٰهَهُ هَوٰيهُ
[17]
Zastanawia się nad samym sobą, na sobie samym polega, o sobie samym fantazjuje. Zatem jego oczyszczenie na owym etapie, jakim jest Krok Pierwszy, polega na tym, by nie oczyszczał samego siebie i nie rozgrzeszał się.
KROK DRUGI
Jak uczy tego werset:
وَلَا تَكُونُوا كَالَّذ۪ينَ نَسُوا اللّٰهَ فَاَنْسٰيهُمْ اَنْفُسَهُمْ
[18],
człowiek zapomina o sobie samym i nie zważa na samego siebie. Jeśli myśli o śmierci, zawsze ma ona związek z innymi. Jeśli widzi przemijanie i zanik, nie przypisuje ich samemu sobie. Jego nakazująca zło dusza wymaga tego, by zapominał o sobie samym, kiedy chodzi o niewygody i służenie innym, lecz kiedy chodzi o otrzymanie zapłaty, o korzyści i radość, człowiek myśli o samym sobie i gorączkowo wyciąga ręce po swój udział. Jego oczyszczeniem i ćwiczeniem na tym etapie jest odwrotność takiego stanu, to jest zapominanie o sobie samym, kiedy chodzi o przyjemność, ambicję i chciwość, a myślenie o sobie samym, kiedy chodzi o śmierć i służenie innym.
KROK TRZECI
Jak uczy tego werset:
مَٓا اَصَابَكَ مِنْ حَسَنَةٍ فَمِنَ اللّٰهِ وَمَٓا اَصَابَكَ مِنْ سَيِّئَةٍ فَمِنْ نَفْسِكَ
[19],
natura nakazującej zło duszy zawsze wymaga tego, by uważała ona dobro za pochodzące od niej samej, przez co staje się próżna i zarozumiała. Ów Krok Trzeci polega na tym, by człowiek widział w samym sobie jedynie błędy, niedoskonałości, bezsilność i ubóstwo; by pojmował, że wszystkie jego zalety i doskonałości są darami zesłanymi mu przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała. Wówczas, miast być zarozumiałym, składa Bogu podziękowania, i wychwala Go miast przechwalać się. Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
قَدْ اَفْلَحَ مَنْ زَكّٰيهَا
[20],
oczyszczenie człowieka na tym etapie polega na dowiedzeniu się, że jego doskonałość tkwi w niedoskonałości, jego moc tkwi w jego bezsilności, a jego bogactwo - w jego ubóstwie.
KROK CZWARTY
Jak uczy tego werset:
كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ
[21],
nakazująca zło dusza uważa samą siebie za wolną, niezależną i istniejącą dzięki sobie samej. Z tego powodu człowiek twierdzi, że należy do niego
pewnego rodzaju doskonałość, a przy tym kryje w sobie wrogość i bunt wobec Tego, Który jako Jedyny jest prawdziwie godny czci. Dzięki zrozumieniu pewnego faktu człowiek może zostać przed tym uratowany, a ów fakt jest następujący:
Zgodnie z pozornym znaczeniem rzeczy, które wskazuje na każdą rzecz jako taką, wszystko przemija, jest wybrakowane, przypadkowe i nie istnieje. Jednak zgodnie ze znaczeniem wyrażającym coś prócz danej rzeczy samej w sobie, każda rzecz jest zwierciadłem dla Najpiękniejszych Imion Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, i posiada rozmaite obowiązki, jest świadectwem, sama jest zaświadczona i istnieje. Oczyszczenie człowieka na tym etapie wygląda, jak następuje:
W swym istnieniu człowiek nie istnieje, zaś poprzez swe nieistnienie staje się istniejącym. Oznacza to, że jeśli ceni on samego siebie i przypisuje sobie istnienie, pozostaje w ciemnościach niebytu wielkiego jak cały wszechświat. Jeśli polega on na własnym istnieniu będąc niepomnym Tego, Który prawdziwie powołuje do istnienia, jego istnienie jest pojedynczym światełkiem podobnym światełku robaczka świętojańskiego, pogrążonym w nieskończonym mroku niebytu i rozłąki. Jeśli jednak człowiek porzuci egoizm i zobaczy, że jest on zwierciadłem dla przejawów Tego, Który prawdziwie powołuje do istnienia, zyska on wszystkie istoty i istnienie, które nie ma końca, jako że kto znajduje Tego, Którego istnienie jest konieczne, a przejawy Jego Najpiękniejszych Imion ukazują wszystkie istoty, ten znajduje wszystko.
Zakończenie
Cztery Kroki na owej drodze bezsilności, ubóstwa, litości i rozmyślań zostały objaśnione w napisanych do tej pory dwudziestu sześciu Słowach, które dotyczą poznania prawdy, prawdy prawa szariatu i mądrości Koranu, zatem w tym miejscu pokrótce nadmienimy jedynie o jednej lub dwóch następujących kwestiach:
Zaiste, nasza droga jest krótsza, jako że składa się z czterech kroków. Kiedy bezsilność wypuszcza z rąk duszę, oddaje ją bezpośrednio Wszechmocnemu, Chwalebnemu. Natomiast na drodze, która jest najszybsza, ekstatyczna miłość również wypuszcza z rąk duszę, lecz wiąże ją z metaforycznym umiłowanym, a dopiero po odkryciu, że ów umiłowany jest nietrwały, można dotrzeć do prawdziwie Umiłowanego.
Ponadto nasza droga jest bezpieczniejsza, ponieważ nie występują na niej brednie i górnolotne roszczenia duszy, jako że dusza nie posiada
niczego prócz bezsilności, ubóstwa i wad, co sprawiłoby, że przekroczy ona wyznaczone jej granice.
Ponadto nasza droga jest szersza i bardziej utarta, jako że - by zyskać nieprzerwaną świadomość obecności Boga - człowiek nie jest zmuszony do wyobrażenia sobie, że wszechświat jest skazany na niebyt, ani do oznajmienia: "Nie istnieje nic prócz Niego" (ar. la małdżuda illa Huła)jak ci, którzy wierzą w "jedność bytu" (ar. ahl alłahtad al-łudżud),ani też do tego, by uważać wszechświat za uwięziony i skazany na zapomnienie, by oznajmić: "Nie jest zaświadczone nic prócz Niego" (ar. la maszhuda illa Huła)jak ci, którzy wierzą w "jedność świadectwa" (ar. ahl al-łahtad asz-szuhud).Raczej, jako że Koran w najbardziej wyraźny sposób ułaskawia wszechświat i wybawia go od egzekucji czy też uwięzienia, na owej drodze człowiek może pominąć to, co powiedzieliśmy powyżej, uwolnić istoty od pracy na własny rachunek, a zatrudnić je w służbie na rzecz Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, przy wykonywaniu obowiązku ukazywania Najpiękniejszych Imion i bycia zwierciadłami dla owych Imion, a także rozważać rzeczy tak, jakby wyrażały coś prócz samych siebie. Będąc ocalonym od całkowitego niedbalstwa, człowiek stale zdaje sobie sprawę z tego, że znajduje się w obecności Boga, zaś w każdej rzeczy znajduje drogę, która wiedzie wprost do Wszechmocnego Boga.
W skrócie: Nasza droga, która uwalnia istoty od pracy na rzecz innych istot, polega na tym, by nie postrzegać ich tak, jakby określały wyłącznie same siebie.
* * *
Słowo Dwudzieste Siódme
Traktat poświęcony
niezależnemu osądowi w kwestiach prawa
(ar.
idżtihad
)
(Pięć lub sześć lat temu napisałem traktat w języku arabskim, dotyczący tematu niezależnego osądu w kwestiach prawa szari'a. Obecnie, na prośbę dwóch spośród mych braci, zostało napisane dotyczące tej kwestii niniejsze Słowo, by przywołać do porządku kogoś, kto przekroczył wszelkie granice w swoich atakach na tamten traktat).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَلَوْ رَدُّوهُ اِلَى الرَّسُولِ وَ اِلٰٓى اُولِى الْاَمْرِ مِنْهُمْ لَعَلِمَهُ الَّذ۪ينَ يَسْتَنْبِطُونَهُ مِنْهُمْ
[1]
Drzwi do niezależnego osądu w kwestiach prawa są otwarte, lecz w obecnym czasie istnieje sześć przeszkód, które uniemożliwiają przekroczenie owych drzwi.
PRZESZKODA PIERWSZA
Zimą, kiedy szaleją gwałtowne burze, zatykamy nawet najmniejsze szpary, a otwieranie na oścież nowych drzwi w żaden sposób nie jest rozsądne. Kiedy przychodzi wielka fala powodziowa, robienie nowych otworów w murach po to, by je naprawić, sprawi, że zatoniemy. Dokładnie w ten sam sposób w naszych czasach zaprzaństwa, ataków obyczajów
Europy, legionu innowacji i destrukcji, jaką niesie zbłądzenie, otwieranie w imię idżtihadunowych drzwi w murach cytadeli islamu i wybijanie otworów w owych murach sprawi, że ci, którzy gną się w pokłonach przed destrukcją, skruszą mury i wejdą do cytadeli, jest zatem zbrodnią przeciwko islamowi.
PRZESZKODA DRUGA
Niezależnego osądu nie można dokonywać, kiedy chodzi o zasadnicze nauki religii, ponieważ są one sprecyzowane i jasno określone. Co więcej, są one niczym podstawowe pożywienie i zaopatrzenie. Choć w tych czasach powinno się dokładać wszelkich wysiłków i starań, by utrzymać w mocy owe nauki i wskrzesić je do życia, sa one porzucane i poniżane. Zatem porzucanie ich - pomimo tego, że należą one do kwestii teoretycznych w islamie, a szczera i czysta interpretacja, jakiej dokonały pierwsze pokolenia muzułmanów, bynajmniej nie jest nieodpowiednią dla potrzeb wszystkich czasów - a także samowolne dokonywanie nowych interpretacji prawa, są innowacją i zdradą islamu.
PRZESZKODA TRZECIA
Jak na targowisku można znaleźć rozmaite towary, stosowne dla danej pory roku, na które kolejno następuje popyt, tak na wystawie tego świata i na targowisku ludzkiej społeczności i cywilizacji w każdym stuleciu możemy znaleźć inne dobra, na które jest popyt - są one wykładane w sklepach, popyt sprawia, że zwracamy na nie uwagę, a spojrzenia i umysły zwracają się ku owym towarom. Na przykład w naszych czasach najbardziej poszukiwanymi są towary polityki, zabezpieczenia życia tego świata oraz filozofii, na którą jest popyt. Z kolei w czasie pierwszych pokoleń islamu i na targowisku tamtej epoki najbardziej poszukiwanymi dobrami były te, dzięki którym ze słowa Stwórcy niebios i ziemi można było wywnioskować, czego On Sobie życzy i czego od nas wymaga, zaś najbardziej upragnionymi środkami były te, poprzez które - dzięki światłu proroctwa i Koranu - można było zyskać wieczne szczęście w świecie ostatecznym, a prawda o nich została objawiona do tego stopnia, że nie dałoby się jej ukryć.
W tamtych czasach, jako że umysły, serca i dusze ludzi ze wszystkich sił zwracały się ku zrozumieniu życzeń Pana (ar. Ar-Rabb) niebios i ziemi, na związane z nimi kwestie wskazywały wszystkie dyskusje, rozmowy, wydarzenia i okoliczności życia społecznego. Ponieważ następowały one zgodnie z owymi życzeniami, serce i istota każdego, kto tylko miał odpowiednio wysokie zdolności, z każdej rzeczy czerpały naukę
dotyczącą wiedzy o Bogu. Taki człowiek czerpał wiedzę ze wszystkich okoliczności, zdarzeń i dyskusji, jakie miały miejsce w owych czasach, jakby każda rzecz stawała się dla niego nauczycielem, zaszczepiając w jego naturze i usposobieniu wiedzę przygotowującą owego człowieka do dokonania niezależnego osądu. Ta naturalna nauka oświecała go do takiego stopnia, że niemal był on zdolny do interpretowania prawa bez zdobywania wiedzy, jakby zostawał oświecony bez rozpalania ognia... Zatem kiedy ktoś odpowiednio uzdolniony, kto w ten sposób odebrał taką naturalną naukę, rozpoczynał pracę nad interpretacją prawa, jego zdolności stawały się niczym zapałka ukazująca tajemnicę Tego, Który jest Światłem na świetle, zaś on sam stawał się kompetentnym do tego, by szybko i w krótkim czasie dokonać interpretacji prawa (ar. mudżtahid).
Jednakże w obecnych czasach, z powodu dominacji cywilizacji europejskiej, supremacji naturalistycznej filozofii oraz coraz większego znaczenia warunków życia doczesnego, umysły i serca rozproszyły się, podobnie jak starania i łaski. Kwestie niematerialne stały się obcymi dla umysłów. To dlatego, jeśli nawet dzisiaj ktoś zapamięta cały Koran w wieku czterech lat i posiada inteligencję mudżtahida - jak Sufjan Ibn Ujajna, który już w dzieciństwie wiódł dyskusje z uczonymi w religii - niezbędną do tego, by stać się kompetentnym w dziedzinie interpretacji prawa, potrzebuje czasu dziesięć razy dłuższego od tego, jaki był potrzebny Sufjanowi. Jeśli Sufjan posiadł ową wiedzę w ciągu dziesięciu lat, człowiek naszego wieku potrzebowałby na to stu lat. Jest tak dlatego, że czas, w którym Sufjan zdobywał wiedzę w sposób naturalny, rozpoczął się w wieku rozumu; jego usposobienie i zdolności były z wolna przygotowywane do tego i oświecane, a on sam odbierał lekcje od każdej rzeczy, aż stał się niczym zapałka. Jednak jeśli chodzi o człowieka, który miałby być jego odpowiednikiem w naszych czasach, jako że jego myśli są zatopione w filozofii, jego umysł jest pogrążony w polityce, zaś jego serce jest zagubione pośród kwestii życia tego świata, to jego usposobienie i zdolności coraz bardziej oddalają się tych, jakie są potrzebne do dokonywania interpretacji prawa. Z pewnością im bardziej tacy ludzie zajmują się współczesnymi naukami, tym bardziej oddalają się od interpretacji prawa szari'a, stając się tym bardziej zacofanymi, im większe wykształcenie zdobywają w dziedzinie nauki o tym, co materialne. Zatem taki człowiek nie może powiedzieć: "Jestem tak samo inteligentny, jak Sufjan, zatem dlaczego nie miałbym być na tym samym poziomie, co on?". Nie ma on prawa do tego, by tak mówić, i nie może pozostawać na tym samym poziomie.
PRZESZKODA CZWARTA
Ciało posiada skłonność do wzrostu, do rozszerzania się i rozwijania. Jako że owa skłonność została zawarta wewnątrz ciała i z niego pochodzi, jest czymś, co zostało udoskonalone dla ciała. Tymczasem gdyby owa skłonność pochodziła spoza ciała, rosnące ciało rozerwałoby skórę i zniszczyło ją, co nie byłoby ani wzrostem, ani rozwojem. Dokładnie w ten sam sposób, jeśli chęć rozwoju i dokonywania interpretacji prawa pojawia się w tych, którzy pozostają w sferze islamu, przechodząc przez drzwi doskonałej bogobojności (ar. at-taqła)na drogę tego, co zgodne z zasadniczymi naukami islamu, jak było to w przypadku prawych ludzi z pierwszych pokoleń, jest ona doskonałością i tym, co zostało udoskonalone. Jednak jeśli takie skłonność i pragnienie pochodzą od tych, którzy porzucili zasadnicze kwestie w religii, którzy przedkładają życie tego świata nad życie ostateczne, a także są skażeni filozofią materialistów, wówczas stają się one tym, co niszczy ciało islamu i zrywa z szyi łańcuszek szariatu.
PRZESZKODA PIĄTA
Trzy punkty widzenia sprawiają, że interpretacja prawa w naszych czasach staje się kwestią ziemską, i uniemożliwiają to, by stała się ona kwestią niebiańską. Tymczasem szariat jest prawem niebiańskim i objawionym, a jako że interpretacje tego prawa pozwalają poznać jego ukryte zarządzenia, one również winny być kwestią niebiańską.
Po pierwsze:Mądrość danego zarządzenia to jedno, podczas gdy powód, dla którego zostało ono wprowadzone, to coś innego. Mądrość i korzyści są przyczyną danego zarządzenia, nie zaś tym, dzięki czemu stało się ono konieczne i stworzone; zarządzenie zaistniało poprzez powód. Na przykład obowiązkowe modlitwy są skracane podczas podróży; odmawia się jedynie modlitwę z dwóch rakatów. Powodem, dla którego prawo szari'a zezwala na to ułatwienie, jest podróż, podczas gdy mądrością zawartą w tym zarządzeniu są spowodowane przez podróż trudności. Jeśli podróż nie sprawia trudności, modlitwy nadal są skracane, ponieważ nadal istnieje powód. Jednak jeśli istnieją trudności, lecz człowiek nie jest w podróży, nie ma powodu, dla którego można skrócić modlitwę. Sprzeczny z owym faktem punkt widzenia naszych czasów sprawia, że korzyści i mądrość zajmują miejsce powodu i stosownie do tego dokonuje się osądu. Taka interpretacja z pewnością jest interpretacją ziemską, nie zaś niebiańską.
Po drugie:Punkt widzenia naszych czasów wskazuje przede wszystkim na szczęście tego świata, podczas gdy punkt widzenia prawa szari'a wskazuje przede wszystkim na szczęście w życiu ostatecznym, zaś
szczęście na tym świecie pozostaje na drugim miejscu, a prawo szari'a wskazuje na nie jedynie pośrednio, jako na to, co może stać się środkiem do zdobycia szczęścia w życiu ostatecznym. Oznacza to, że punkt widzenia naszych czasów jest obcy duchowi szariatu, a wobec tego nie można w jego imieniu dokonywać interpretacji prawa.
Po trzecie:Istnieje zasada, która mówi:
اِنَّ الضَّرُورَاتِ تُب۪يحُ الْمَحْظُورَاتِ
"Konieczność czyni dopuszczalnym to, co jest zabronione".Konieczność czyni dozwolonym to, co jest zakazane, dopóki nie dochodzimy do takiego wniosku poprzez to, co zakazane; jednak jeśli coś staje się koniecznością poprzez nadużycie bądź z niedozwolonych powodów, konieczność nie może stać się podstawą zarządzenia dopuszczającego to, co zakazane, ani też nie może być formą usprawiedliwienia. Na przykład jeśli ktoś z powodu swego błędnego wyboru upił się (co jest zakazane), wówczas zgodnie ze zdaniem uczonych w prawie szari'a jego uczynki świadczą przeciwko niemu, a pijaństwo nie może być dla niego usprawiedliwieniem. Jeśli ów człowiek będąc pijanym rozwiódł się z żoną, rozwód pozostaje w mocy, a jeśli popełnił zbrodnię, zostaje ukarany, jednak jeśli owe czyny nie wynikałyby z jego błędnego wyboru, ani rozwód nie ma mocy prawnej, ani ów człowiek nie zostanie ukarany za swoje przestępstwo. Pozostając przy tym samym przykładzie, nawet jeśli alkoholik jest do tego stopnia uzależniony od alkoholu, że stał się on dla niego koniecznością, nie może on powiedzieć: "Alkohol jest dla mnie koniecznością, zatem jest dla mnie dozwolony".
W dzisiejszym czasie istnieje wiele kwestii, które osiągnęły poziom konieczności i przybrały kształt powszechnego nieszczęścia trapiącego ludzi, a które, jako że biorą początek ze złych decyzji, niedozwolonych pragnień i zakazanych czynów, nie mogą stać się podstawami zarządzeń zezwalających na nie lub czyniących dozwolonym to, co niedozwolone. Jednakże ci, którzy dokonują interpretacji w obecnym czasie, czynią owe konieczności podstawami zarządzeń szariatu, zaś ich interpretacje są ziemskie są skażonymi przez filozofię wytworami ich fantazji, nie można traktować ich jako niebiańskich, objawionych ani zgodnych z prawem szari'a. Jeśli wykonane przez jakiś autorytet opracowanie dotyczy Bożych zarządzeń Stwórcy niebios i ziemi, a jest wtrącaniem się w sprawy oddawania mu czci przez Jego sługi, dokonanym bez zezwolenia Stwórcy, takie opracowanie, taki autorytet i takie wtrącanie się należy odrzucić. Na przykład, pewna liczba ludzi nieuważnych i niedbałych akceptuje zmienianie cech szczególnych islamu, takie jak zmiany dotyczące kazania piątkowego czy zastępowanie języka arabskiego językiem danego kraju, zgadzając się na owe zmiany z dwóch powodów:
Powód pierwszy:"Ponieważ w ten sposób rzesza muzułmanów zrozumie obecną sytuację w polityce". Tak, jednakże obecna polityka do tego stopnia wymieszała się z kłamstwami, oszukaństwem i złem, że prawdziwie stała się podobna podszeptom Szatana. Kazalnica jest miejscem, z którego głosi się Boże Objawienie, a plotki dotyczące polityki nie mają prawa, by wznieść się do tak wysokiej pozycji.
Powód drugi:"Piątkowe kazanie służy zrozumieniu napomnień pewnych sur Koranu". Tak, jeśli większość narodu muzułmanów postępuje zgodnie z zasadniczymi naukami, bezspornymi kwestiami islamu i z dobrze znanymi zarządzeniami, wykonując owe zarządzenia, wówczas odczytanie kazania w znanym dla obecnych języku, a także odczytanie tłumaczenia znaczenia Koranu, jeśli to możliwe, {(*): Słowo Dwudzieste Piąte, poświęcone cudowności Koranu, ukazało, że sporządzenie prawdziwego tłumaczenia Koranu jest niemożliwe.} mogłoby być pożądane, by wierni zrozumieli teoretyczne i subtelne kwestie prawa szari'a i jego skomplikowane nauki. Dziś jednak lekceważy się dobrze znane, bezsporne zarządzenia islamu, takie jak te, które nakazują odprawianie pięciu obowiązkowych modlitw, poszczenie w ramadanie czy dawanie jałmużny, jak również mówią, że bezprawnymi są morderstwo, cudzołóstwo czy picie wina. Zwyczajni ludzie nie potrzebują nauki o tym, co jest dla nich konieczne lub niezgodne z prawem, lecz przypomnienia im - poprzez zachętę lub ostrzeżenie - o owych świętych zarządzeniach, a także tego, by skłonić ich i zachęcić do przestrzegania owych zasad, by przypomnieć im o ich przestrzeganiu poprzez wstrząśnięcie ich wiarą i uczuciami, jakie żywią dla islamu. Niezależnie od tego, jak byliby skromni i nieświadomi, pojmują zwięzłe znaczenie recytacji Koranu i głoszenia kazania w języku arabskim, które jest następujące: "Ten, kto wygłasza kazanie i ten, kto recytuje Koran, przypominają nam o filarach wiary i filarach islamu, które są znane dla mnie i dla każdego, uczą nas i recytują wersety, które mówią o owych filarach", a wówczas w ich sercach rodzi się tęsknota za owymi prawdami. Jakież istnieją w całym wszechświecie słowa, które można porównać do cudownych, pouczających przypomnień, ostrzeżeń i słów zachęty Wszechmądrego Koranu, który pochodzi od Wielkiego Tronu?
PRZESZKODA SZÓSTA
Ponieważ wielcy interpretatorzy prawa spośród prawych ludzi należących do pierwszych pokoleń islamu żyli w czasach bliskich wiekowi towarzyszy Proroka, wiekowi światła i prawdy, mogli uzyskać czyste światło i byli w stanie dokonać czystych interpretacji. Jednak
interpretatorzy prawa naszych czasów spoglądają w księgę prawdy zza bardzo wielu zasłon i z tak daleka, że nawet najbardziej wyraźne spośród jej liter mogą dostrzec jedynie z trudem.
Jeśli powiesz:"Wszyscy towarzysze Proroka byli ludźmi i nie byli wolni od błędów czy różnic między nimi, jednak środkami interpretacji prawa i zarządzeń szariatu są sprawiedliwość i prawdomówność towarzyszy, których nie poddaje w wątpliwość cała wspólnota muzułmańska, wyrażając swą zgodność słowami: 'Wszyscy towarzysze Proroka byli sprawiedliwi i wszyscy mówili prawdę'",
Odpowiemy:Tak, absolutną większością towarzyszy Proroka byli ci, którzy umiłowali prawdę, prawdomówność i sprawiedliwość, jako że w tamtej epoce kłamstwo i fałsz ukazywały się w całej swej szpetocie, zaś prawość i prawdomówność ukazywały się w całym swym pięknie i w taki sposób, jakby prawdę od kłamstwa dzielił dystans tak wielki, jaki dzieli ziemię od Tronu Boga. Istniał jasny podział między nimi, od głębi najniższego z niższych poziomu Kłamcy Musajlimy aż do najwyższego z wysokich poziomu stopnia prawdomówności Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Zaiste, jak kłamstwo było tym, co sprawiło, że Musajlima spadł na poziom najniższego z niskich, tak prawdomówność i prawość sprawiły, że Muhammad Al-'Amin (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wzniósł się do poziomu najwyższego z wysokich.
Zatem towarzysze Proroka, który żywili wzniosły sentyment dla zalet charakteru i mieli je w wielkim poszanowaniu, którzy zostali oświeceni światłem rozmowy z tym, który był słońcem proroctwa (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nie wyciągali swoich rąk po bufonadę i nieczystość kłamstwa na straganie Musajlimy, wiedząc, że są one wielce szpetne i są przyczyną upadku, a także drżeli na samą myśl o tym, że mieliby popaść w niewiarę. Tak samo drżeli na myśl o kłamstwie, które jest towarzyszem niewiary, a dopóki tylko byli w stanie to uczynić, poszukiwali - zwłaszcza w tym, co wiązało się z zarządzeniami prawa szari'a i propagowaniem ich - prawdy, prawdomówności i prawości, które są piękne, są powodem do dumy i chwały, są przyczyną rozwoju i postępu, a wówczas były najbardziej pożądanymi towarami ze skarbca tego, który był chwałą posłannictwa (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), rozświetlającymi życie społeczne człowieka swym pięknem i wspaniałością. Tak, towarzysze postępowali zgodnie z owymi cechami i pragnęli ich; jest to jasno określona pewność i konieczność. Tymczasem w naszych czasach odległość między prawdą a kłamstwem stała się tak niewielka, że teraz wręcz stoją one
ramię w ramię, a nadzwyczaj łatwo można przejść od prawdomówności do kłamstwa. Z powodu propagandy polityki i dyplomacji kłamstwo jest nawet przedkładane nad prawdomówność. Jeśli najbardziej szpetne i najpiękniejsze rzeczy są sprzedawane w tym samym sklepie za tę samą cenę, z pewnością nie da się nabyć klejnotu prawdomówności i prawości (który jest najbardziej wzniosłym i przenika istotę prawdy) bez właściwego rozeznania, polegając jedynie na słowie i umiejętnościach sprzedającego!
* * *
Zakończenie
Święte prawa zmieniają się stosownie do epoki. Zaiste, w jednej epoce mogli przybywać - i przybywali - różni prorocy. Jednak późniejsze prawo szari'a, jako że zostało przyniesione przez tego, który był Pieczęcią Proroków (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest wystarczające dla wszystkich ludzi w każdej epoce i nie pozostała żadna potrzeba sięgania do innych praw. Jednakże w kwestiach drugorzędnych do pewnego stopnia pozostała potrzeba powstania różnych szkół prawa. Jak ubrania zmieniają się wraz ze zmianą pór roku, a lekarstwa wedle dyspozycji wydanych przez lekarza, tak święte prawa zmieniają się stosownie do epok, a ich zarządzenia - stosownie do zdolności i możliwości ludzi. Jest tak, ponieważ drugorzędne kwestie zarządzeń prawa szari'a wskazują na okoliczności związane z ludźmi i stosownie do owych okoliczności przychodzą, będąc niczym lekarstwo.
W czasie dawnych proroków, jako że poszczególne grupy społeczne wielce różniły się od siebie, charaktery ludzi były nieco toporne i gwałtowne, a ich umysły prymitywne i bliskie pojęciom koczownictwa, wszystkie prawa owego czasu miały różne formy, stosowne dla danych warunków. Nawet na tym samym kontynencie i w tym samym stuleciu pojawiali się różni prorocy, przynosząc różne prawa. Następnie, jako że wraz z przyjściem Proroka kresu czasu (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) człowiek jak gdyby przeszedł z pierwszego etapu swego rozwoju na drugi, poprzez liczne przewroty i rewolucje osiągając stan, w którym wszystkie ludy mogły odebrać jedną lekcję od jednego nauczyciela i postępować zgodnie z jednym prawem, nie było już potrzeby istnienia innych praw ani konieczności pojawiania się innych nauczycieli. Jednakże
ponieważ wszystkie owe ludy nie były na dokładnie tym samym poziomie i nie dostąpiły tego samego rodzaju życia społecznego, powstały liczne szkoły prawa. Gdyby ogromna większość ludzkości została przyodziana w ten sam rodzaj życia społecznego (jak studenci uniwersytetu noszą te same mundury) i osiągnęła ten sam poziom, wówczas wszystkie owe szkoły połączyłyby się w jedną. Jednak jako że nie pozwala na to stan naszego świata, szkoły prawne nie zmieniły się.
Jeśli powiesz:"Prawda jest jedna, jak zatem mogą być prawdziwymi różne zarządzenia czterech lub nawet dwunastu szkół prawnych?",
Odpowiemy:Ta sama woda oddziałuje na pięciu chorych ludzi o różnym usposobieniu na pięć różnych sposobów. Dla jednego woda jest lekarstwem na jego chorobę i - zgodnie z medycyną - jest niezbędna. Dla drugiego będzie trucizną, która zaszkodzi w jego chorobie i z punktu widzenia medycyny jest dla niego zakazana. Trzeciemu wyrządzi niewielką szkodę i zgodnie z medycyną chory powinien jej unikać. Dla innego woda jest korzystna i nie przynosi żadnej szkody - wówczas picie wody jest sunną, co potwierdza medycyna. Wreszcie dla piątego woda nie jest ani szkodliwa, ani korzystna; ów człowiek może ją pić bez szkody dla zdrowia, a z punktu widzenia medycyny woda jest dla niego dozwolona. Zatem tak oto zaczyna istnieć wiele prawd, ponieważ każde z owych pięciu twierdzeń jest prawdziwe. Czy jesteś w stanie powiedzieć: "Woda jest jedynie lekarstwem, jedynie koniecznością, i nie ma żadnego innego działania"?
Podobnie Boża mądrość sprawia, że Boże zarządzenia zmieniają się stosownie do danych szkół prawa i tych, którzy podążają za ich opiniami, lecz choć się zmieniają, wszystkie są słuszne i prawdziwe. Na przykład, jako że zgodnie z Bożą mądrością i zarządzeniem większość tych, którzy podążają za szkołą Imama Szafi'iego (oby Bóg się nad nim zmiłował) są bliżej życia wiejskiego i koczowniczego niż ci, którzy trzymają się szkoły hanafickiej, a także nie osiągnęli tego poziomu życia społecznego, który sprawia, że cała wspólnota staje się podobna jednemu ciału, zatem każdy człowiek z tych, którzy modlą się za imamem, recytuje za nim surę Al-Fatiha, jakby sam wyrażał swoje cierpienie na dworze Tego, Który jest szafarzem w każdej potrzebie, i jakby wypowiadał własne prośby. Jest to całkowita słuszność i czysta mądrość. Jednakże jako że większość rządów krajów muzułmańskich popiera szkołę tego, który był nazywany Największym Imamem (ar. Imam A'zam), olbrzymią większość tych, którzy podążają za naukami owej szkoły, stanowią ludzie bliżsi cywilizacji, życia w miastach i lepiej
przystosowani do życia społecznego. Wówczas cała wspólnota staje się podobna jednemu człowiekowi i jeden przemawia w imieniu wszystkich, którzy potwierdzają jego słowa w sercach, przywiązują swe serca do jego serca, a jego słowo staje się słowem wszystkich, zatem zgodnie ze szkołą hanaficką Al-Fatihy nie recytują ci, którzy modlą się za imamem, co również jest absolutnie słuszne i jest czystą mądrością.
A oto inny przykład: jako że wnosząc barierę przeciw atakom natury, prawo szari'a zmienia ją i kształci nakazującą zło duszę, zatem zgodnie ze szkołą Imama Szafi'iego (a większość z tych, którzy podążają za tą szkołą, to wieśniacy, będący w połowie koczownikami i zajmujący się przede wszystkim pracą fizyczną) "stan czystości zostaje unieważniony przez dotknięcie kobiety, a nawet najdrobniejsza nieczystość wyrządza szkodę". Tymczasem zgodnie ze szkołą hanaficką (a większość z tych, którzy się jej trzymają, to ludzie, którzy stali się "półcywilizowani" i wykształcili to, co konieczne dla życia społecznego) "dotknięcie kobiety nie unieważnia stanu czystości, a przy tym istnieje pozwolenie na pozostawienie małej ilości nieczystości".
Teraz porównajmy robotnika pracującego fizycznie i dżentelmena. Z powodu swego rzemiosła i sposobu, w jaki zarabia na życie, rzemieślnik doświadcza kontaktu (również fizycznego) z kobietami, które w sensie prawa kanonicznego są dla niego obce. Jako że siedzi on przy tym samym palenisku, co one, i ma kontakt z tym, co nieczyste, natura i jego nakazująca zło dusza znajdują dla siebie wolne pole, na którym mogą go zaatakować. Zatem by wznieść zaporę przeciw takim atakom, prawo szariatu stwierdza w tym, co dotyczy owych kwestii: "Nie dotykajcie kobiet, ponieważ wówczas utracicie stan czystości; nie zabrudźcie się, ponieważ wówczas wasza modlitwa będzie nieważna". Ten niebiański głos rozbrzmiewa w duchowych uszach człowieka. Tymczasem zgodnie ze zwyczajem społecznym i w imię powszechnej moralności dżentelmen - pod warunkiem, że jest on człowiekiem szanowanym i honorowym - nie jest narażony na kontakt z kobietami, które wedle prawa kanonicznego są dla niego obce, a w imię zachowania czystości cywilizacji nie splami się on tym, co nieczyste. Zatem wedle szkoły hanafickiej szariat nie ukazuje mu swej surowości i nie udziela mu nagany, lecz ukazuje swe zezwolenie i czyni ową kwestię lżejszą, a mówiąc: "Jeśli zetkną się wasze ręce, twój stan czystości nie zostanie unieważniony. Jeśli jesteś człowiekiem wstydliwym i nie wykonasz oczyszczenia się publicznie, nie będzie w tym żadnej szkody. Istnieje zezwolenie na niewielką ilość tego, co nieczyste", uwalnia człowieka od wątpliwości.
Niech te dwie krople z wielkiego oceanu posłużą ci jako przykłady. Wyciągnij z nich dalsze analogie, a jeśli potrafisz, zważ je na szalach prawa szari'a i na wadze dzieła Sza'raniego Al-Mizan al-kubra(ar. Wielka waga)[2].
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ تَمَثَّلَ ف۪يهِ اَنْوَارُ مَحَبَّتِكَ لِجَمَالِ صِفَاتِكَ وَ اَسْمَٓائِكَ بِكَوْنِهِ مِرْاٰةً جَامِعَةً لِتَجَلِّيَاتِ اَسْمَٓائِكَ الْحُسْنٰى وَ مَنْ تَمَرْكَزَ ف۪يهِ شُعَاعَاتُ مَحَبَّتِكَ لِصَنْعَتِكَ فِى مَصْنُوعَاتِكَ بِكَوْنِهِ اَكْمَلَ وَ اَبْدَعَ مَصْنُوعَاتِكَ وَ صَيْرُورَتِهِ اَنْمُوذَجَ كَمَالَاتِ صَنْعَتِكَ وَ فِهْرِسْتَةَ مَحَاسِنِ نُقُوشِكَ وَ مَنْ تَظَاهَرَ ف۪يهِ لَطَائِفُ مَحَبَّتِكَ وَ رَغْبَتِكَ لِاِسْتِحْسَانِ صَنْعَتِكَ بِكَوْنِهِ اَعْلٰى دَلَّالِى مَحَاسِنِ صَنْعَتِكَ وَ اَرْفَعَ الْمُسْتَحْسِنِينَ صَوْتًا فِى اِعْلَانِ حُسْنِ نُقُوشِكَ وَ اَبْدَعِهِمْ نَعْتًا لِكَمَالَاتِ صَنْعَتِكَ وَ مَنْ تَجَمَّعَ ف۪يهِ اَقْسَامُ مَحَبَّتِكَ وَ اِسْتِحْسَانِكَ لِمَحَاسِنِ اَخْلَاقِ مَخْلُوقَاتِكَ وَ لَطَائِفِ اَوْصَافِ مَصْنُوعَاتِكَ بِكَوْنِهِ جَامِعًا لِمَحَاسِنِ الْاَخْلَاقِ كَافَّةً بِاِحْسَانِكَ وَ لِلَطَائِفِ الْاَوْصَافِ قَاطِبَةً بِفَضْلِكَ وَ مَنْ صَارَ مِصْدَاقًا صَادِقًا وَ مِقْيَاسًا فَائِقًا لِجَم۪يعِ مَنْ ذَكَرْتَ فِى فُرْقَانِكَ اِنَّكَ تُحِبُّهُمْ مِنَ الْمُحْسِن۪ينَ وَ الصَّابِر۪ينَ وَ الْمُؤْمِن۪ينَ وَ الْمُتَّق۪ينَ وَ التَّوَّاب۪ينَ وَ الْاَوَّاب۪ينَ وَ جَم۪يعِ الْاَصْنَافِ الَّذ۪ينَ اَحْبَبْتَهُمْ وَ شَرَفْتَهُمْ لِمَحَبَّتِكَ فِى فُرْقَانِكَ حَتّٰى صَارَ اِمَامَ الْحَب۪يب۪ينَ لَكَ وَ سَيِّدَ الْمَحْبُوب۪ينَ لَكَ وَ رَئ۪يسَ اَوِدَّائِكَ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ وَ اَصْحَابِهِ وَ اِخْوَانِهِ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ بِرَحْمَتِكَ يَا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ
[3]
* * *
Dopisek
do Słowa Dwudziestego Siódmego
poświęcony towarzyszom Proroka
Jak powiedział Maulana Dżami, tak i ja mówię:
يَا رَسُولَ اللّٰهِ چِه بَاشَدْ چُونْ سَگِ اَصْحَابِ كَهْفْ
دَاخِلِ جَنَّتْ شَوَمْ دَرْ زُمْرَهءِ اَصْحَابِ تُو
اُو رَوَدْ دَرْ جَنَّتْ مَنْ دَرْ جَهَنَّمْ كَىْ رَوَاسْتْ
اُو سَگِ اَصْحَابِ كَهْفْ مَنْ سَگِ اَصْحَابِ تُو
[4]
بِاسْمِهِ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ وَالَّذ۪ينَ مَعَهُٓ اَشِدَّٓاءُ عَلَى الْكُفَّارِ رُحَمَٓاءُ بَيْنَهُمْ
[5]
Pytasz:"Istnieją pewne przekazy, które mówią: 'W czasie, kiedy rozpowszechnią się innowacje, niektórzy spośród ludzi prawych, wierzących i bogobojnych osiągną poziom towarzyszy Proroka lub ich udziałem stanie się jeszcze większa cnota'. Czy owe przekazy są godne zaufania, a jeśli tak, jakie jest ich prawdziwe znaczenie?"
Odpowiedź:Wszyscy sunnici są zgodni co do tego, że po prorokach najbardziej cnotliwymi ludźmi są towarzysze Proroka, a owa jednomyślność jest niezbitym dowodem tego, że prawdziwe są te z owych przekazów, które odnoszą się do pomniejszych cnót, jako że w mniejszych cnotach i doskonałościach natury poszczególnej może ukazać się cecha uważana za lepszą od cechy tego, który zajmuje wyższą pozycję, i w istocie od niej lepsza. Jednak z punktu widzenia ogólnej cnotliwości nie można osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka, których Bóg wychwala w zakończeniu sury Al-Fath i których wychwalają Tora, Ewangelia i Koran. Na razie objaśnimy trzy punkty mądrości dotyczącej owej prawdy, które zawierają trzy spośród wielu powodów i przykładów mądrości.
Pierwszy Przykład Mądrości:
Rozmowa z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) była eliksirem takiego rodzaju, że ten, kto jej doświadczył, w ciągu jednej minuty otrzymywał światło prawdy odpowiadające temu, jakie może stać się udziałem człowieka po całych latach duchowych podróży, jako że konwersacja oznacza odblask i ubarwienie. Z powodu owej tajemnicy nawet najwięksi spośród świętych nie mogą osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka. Nawet tacy święci, jak Dżalal ad-Din as-Sujuti (który wiele razy rozmawiał na jawie z Posłańcem Boga, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nie mogą osiągnąć poziomu towarzyszy, nawet jeśli zostali zaszczyceni towarzystwem Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) na tym świecie. Dzięki światłu proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) towarzysze rozmawiali z Prorokiem, podczas gdy święci (ar. ałlija),którzy widzieli go już po jego śmierci, rozmawiali z nim dzięki światłu jego świętości. Oznacza to, że ujrzeli oni uosobienie Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez wzgląd na jego świętość, nie zaś przez wzgląd na jego proroctwo. Skoro tak, to niezależnie od tego, o ile stopień proroctwa jest wyższy od stopnia świętości, będzie istniała różnica między tymi dwoma rodzajami rozmowy odpowiednia do różnicy między tymi dwoma poziomami.
To, jak świetlistym eliksirem było towarzystwo Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) można zrozumieć poprzez fakt, że kiedy prymitywny człowiek, który miał serce tak zatwardziałe i dzikie, że pogrzebał żywcem własną córeczkę, dostępował zaszczytu rozmowy z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez jedną godzinę, zyskiwał taką uprzejmość i takie współczucie, że nie rozdeptałby nawet mrówki, a nieświadomy dzikus, który porozmawiał z Prorokiem przez jeden dzień, później udawał się do takich krajów, jak Chiny czy Indie, gdzie nauczał cywilizowanych ludzi prawdy i prowadził ich ku doskonałości.
Powód Drugi:
Jak zostało to objaśnione i udowodnione w dyskusji na temat interpretacji prawa, zawartej w Słowie Dwudziestym Siódmym, olbrzymia większość towarzyszy znajdowała się na najwyższym poziomie ludzkiej doskonałości. W tamtych czasach, w wielkich przemianach, jakie przyniósł islam, dobro i prawda ukazały się w całym ich pięknie, zaś zło i fałsz w całej ich szpetocie, a także można było odczuć je wręcz fizycznie. Dobro i zło były tak różne od siebie, a prawdę od fałszu dzieliła taka odległość, że jedne od drugich były tak dalekie, jak wiara od niewiary, a nawet jak Raj od Piekła. Towarzysze, których uczucia z ich natury były wielce wzniosłe, którzy zostali urzeczeni przez najwspanialszą moralność i skłonili się ku godności i cnocie, nie wyciągnęliby dobrowolnie rąk po zło i fałsz, spadając w ten sposób do poziomu Kłamcy Musajlimy
i jego absurdalnych wypowiedzi, jako że on był heroldem fałszu, zła i kłamstwa, a także ich ucieleśnieniem. Ich cechy charakteru wymagały tego, by spoglądali oni ku randze doskonałości, właściwej najwyższemu z wysokich poziomowi umiłowanego przez Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był heroldem i ucieleśnieniem prawdomówności, dobra i prawości, a także tego, by spieszyli oni po owej drodze, dokładając na niej starań ze wszystkich sił.
Czasami na przykład zdarza się, że na targowisku ludzkiej cywilizacji i w sklepie życia społecznego każdy ucieka z obrzydzeniem od straszliwych skutków i szpetnych konsekwencji pewnych rzeczy, jakby uciekał od śmiertelnej trucizny, nie mówiąc już o tym, by miał je kupić, podczas gdy piękne efekty i drogocenne konsekwencje innych rzeczy przyciągają spojrzenia wszystkich niby uniwersalne panaceum lub lśniący brylant i każdy dokłada największych starań, by tylko je kupić. Dokładnie w ten sam sposób, jako że w epoce szczęśliwości na targowisku społecznego życia człowieka takie towary, jak kłamstwo, zło i niewiara wydały rezultaty, jakimi były wieczne nieszczęście i podli kabotyni w rodzaju Kłamcy Musajlimy, jest pewnym i jasnym, że towarzysze Proroka, urzeczeni przez wzniosłe cechy charakteru i miłujący to, co wzniosłe, uciekaliby od nich ze wstrętem, jak ucieka się od śmiertelnej trucizny. Tak samo i z całą pewnością towarzysze, wraz z ich czystymi naturami i chwalebnymi cechami charakteru, ze wszystkich sił swych uczuć i zdolności pragnęliby stać się tymi, którzy nabędą prawdę, prawdomówność i wiarę, wydające takie efekty jak wieczne szczęście i takie owoce, jak Szlachetny Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); pragnęliby ich, jak pragnie się najbardziej skutecznego panaceum czy najcenniejszego diamentu. Jednakże po tamtych czasach odległość dzieląca prawdomówność od kłamstwa stopniowo zmniejszała się, aż stanęły one ramię w ramię. Moralność społeczna, sprzedawana w tym samym sklepie, co kłamstwa, uległa zepsuciu, a propaganda polityków stała się przyczyną wielkiego popytu na kłamstwo. W czasach, kiedy straszliwa szpetota kłamstwa została ukryta, a lśniące piękno prawdomówności przestało się ukazywać, któż mógłby osiągnąć siłę, stałość i bogobojność (ar. at-taqła)towarzyszy Proroka w kwestiach dotyczących sprawiedliwości, prawdomówności, wzniosłości i prawości; któż miałby wznieść się na poziom wyższy od ich poziomu? Wyjaśnię pewną rzecz, która mi się przydarzyła, a która do pewnego stopnia rozjaśni tę kwestię. Oto, jak było:
Pewnego razu przyszło mi na myśl pytanie: "Dlaczego niektóre cudowne osobistości, jak Muhjiddin Ibn al-'Arabi, nie miałyby osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka?". Następnie podczas modlitwy, kiedy wypowiadałem słowa: "Chwałaniech będzie mojemu Panu, Najwyższemu"
(ar. subhana Rabbi, ja Al-'Ala),odsłoniło się przede mną znaczenie owej frazy. Stało się dla mnie widoczne nie całkowite jej znaczenie, lecz część dotyczącej owych słów prawdy. W mym sercu rzekłem do siebie: "Gdybym tylko potrafił odmówić jedną z pięciu modlitw obowiązkowych w ten sam sposób, w jaki wypowiadam ową frazę, byłoby to lepsze niż cały rok oddawania czci Bogu". Po modlitwie pojąłem, że owa myśl i mój stan wskazywały na to, że nie można osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka w oddawaniu czci Bogu. Podczas wielkich przemian społecznych, jakie zostały spowodowane przez światła Koranu, kiedy przeciwieństwa były rozdzielone, a zło wraz z całym jego mrokiem, wszystkimi szczegółami i wszystkimi, którzy za nim podążają, oraz dobro i doskonałość ze wszystkimi ich światłami i rezultatami stanęły twarzą w twarz, w tak ekscytujących czasach wszystkie wychwalania Boga i recytacje Jego Najpiękniejszych Imion wyrażały wszystkie poziomy ich znaczeń w sposób właściwy temu, co jest młode i nie zdążyło zblaknąć, co jest nowe i świeże. Tak samo pod ciosami owych wielkich przemian zbudziły się wszystkie zmysły i delikatne, wrodzone zdolności ludzi, a nawet zmysły podobne fantazji i wyobrażeniu, będąc przebudzonymi i świadomymi, zyskały i przyjęły swój udział w postaci licznych znaczeń owych recytacji i wychwalań Boga, stosowny do ich zdolności postrzegania.
Zatem zgodnie z ową mądrością, kiedy towarzysze Proroka, których zmysły były przebudzone, a subtelne zdolności czujne, wypowiadali owe błogosławione słowa, w których zawierają się światła wiary i wychwalania Boga, czynili to zgodnie z wszystkimi ich znaczeniami, a w wypowiadaniu owych słów uczestniczyły wszystkie ich zmysły. Jednakże po owych rewolucjach i przemianach subtelne zdolności stopniowo pogrążały się we śnie, a zmysły z wysokości owych kwestii prawdy spadały w niedbalstwo, zaś owe błogosławione i podobne owocom słowa pod zasłoną tego, co dobrze znane, traciły swój delikatny smak i świeżość. Pozostało w nich jedynie niewiele świeżości, jakby wyschły na powietrzu tego, co powierzchowne, a ich poprzedni stan można było przywrócić jedynie przez drakońską operację rozważań i rozsądku. Z tego powodu nikt nie może osiągnąć poziomu cnoty właściwej towarzyszom Proroka w ciągu czterdziestu minut, lecz jedynie w ciągu czterdziestu lat.
Powód Trzeci:
Jak zostało to udowodnione w Słowach Dwunastym, Dwudziestym Czwartym i Dwudziestym Piątym, proroctwo ma się do świętości tak, jak słońce do obrazu słońca, jaki ukazuje się w zwierciadle. Zatem niezależnie od tego, jak bardzo sfera proroctwa przewyższałaby sferę świętości, słudzy Boga należący do sfery proroctwa, a także towarzysze Proroka, będący gwiazdami jej słońca, w tym samym stopniu będą przewyższać prawych ludzi ze sfery świętości. Dziedzictwo
proroctwa i prawdomówność, które są największą świętością, są świętością towarzyszy; nawet jeśli święty dostąpi świętości tego rodzaju, nadal nie jest w stanie osiągnąć najwyższej rangi i poziomu towarzyszy Proroka. Objaśnimy trzy spośród wielu aspektów owego Powodu Trzeciego.
Aspekt Pierwszy:Nie można osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka w interpretacji Bożego prawa, to jest w wyciąganiu wniosków na temat jego zarządzeń, to jest w pojmowaniu dzięki słowu Boga tego, co zadowala Wszechmocnego, ponieważ owe wielkie przemiany, jakie zaszły za zezwoleniem Boga, obracały się pośród pojmowania tego, czego życzy sobie Wszechwładny, i zarządzeń Boga. Wszystkie umysły zwracały się ku wyciąganiu wniosków dotyczących Bożych zarządzeń. Wszystkie serca pragnęły dowiedzieć się, czego wymaga od nich ich Pan (ar. Ar-Rabb). Wszystko, co zdarzyło się w owym czasie, zdarzało się w taki sposób, że owe zarządzenia i wymagania stawały się znane i zrozumiałe, a dotyczyły ich wszystkie dyskusje tamtej epoki. Zatem jako że wszystkie wydarzenia, sytuacje, dyskusje, rozmowy i historie zachodziły w taki sposób, jakby miały przekazać pewnego rodzaju naukę dotyczącą owych znaczeń; jako że udoskonalało to zdolności towarzyszy Proroka i oświecało ich umysły; jako że ich zdolność interpretowania prawa i wyciągania wniosków na temat jego zarządzeń była gotowa do tego, by zapalić ją, jak zapala się zapałkę, przeto ktoś, kto żyje w naszym czasie, choć posiada zdolności i inteligencję towarzyszy Proroka, nie może ani w ciągu dziesięciu lat, ani być może nawet w ciągu stu lat osiągnąć poziomu wyciągania wniosków i dokonywania interpretacji, jaki oni osiągali w ciągu jednego dnia lub miesiąca. Obecnie skupiamy się na szczęśliwości tego świata, zamiast skupić się na wiecznym szczęściu, a uwaga i wzrok ludzkości zwrócone są ku celom innym od celów tamtych czasów. Jako że walka o zdobycie środków do życia połączona z niedostatkiem polegania na Bogu oszołomiły ducha człowieka, a filozofia naturalistów i materialistów oślepiła jego rozum, środowisko nie wzmacnia siły rozumu człowieka ani jego zdolności w kwestiach interpretacji prawa Bożego, lecz przeciwnie, mąci i rozprasza je. W dyskusji na temat interpretacji prawa zawartej w Słowie Dwudziestym Siódmym udowodniliśmy poprzez porównanie Sufjana Ibn Ujajny do kogoś, kto posiada jego inteligencję, lecz żyje w dzisiejszych czasach, że ten drugi człowiek nie może zyskać nawet w ciągu stu lat tego, co Sufjan zyskał w ciągu dziesięciu lat.
Aspekt Drugi:Krocząc ścieżką świętości, nie można osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka w zbliżaniu się do Boga, jako że Wszechmocny Bóg jest nieskończenie blisko nas, jest bliżej niż cokolwiek innego, jednak my jesteśmy nieskończenie daleko od Niego. Zbliżenie się do Boga można osiągnąć na dwa sposoby:
Sposób Pierwszypolega na odkryciu zbliżania się do Boga poprzez Jego bliskość, na którą wskazuje proroctwo, zaś ów sposób przejawił się w towarzyszach dzięki dziedzictwu proroctwa i dzięki rozmowom z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Sposób Drugipolega na pokonywaniu stopni, jakie składają się na dystans dzielący nas od Boga, aż do pewnego stopnia zostaniemy zaszczyceni Jego bliskością. Większość z duchowych podróży świętych mężów (ar. ałlija)przebiega wedle tego sposobu, czy to drogą wewnętrzną (poprzez samego świętego), czy to drogą zewnętrzną (poprzez świat zewnętrzny).
Zatem pierwszy z owych sposobów może być wyłącznie dany, lecz nie można go sobie przyswoić. Polega on na przyciągnięciu uwagi Najbardziej Miłosiernego, aż człowiek staje się umiłowanym przez Niego. Owa droga jest krótka (choć wielce trudna), jest wielce wzniosła, czysta i nie ma na niej żadnego cienia. Druga, którą można sobie przyswoić, jest długa i biegnie w cieniu. Nawet jeśli czeka na niej wiele dziwów i cudów, nie może równać się z pierwszą pod względem jej zalet i osiąganej dzięki niej bliskości Boga. Wyobraźmy sobie, że istnieją dwa sposoby na to, by powrócić do wczorajszego dnia. Jeden z nich polega na tym, by nie podlegać upływowi czasu, by dzięki uświęconej mocy wznieść się ponad czas i widzieć miniony dzień tak, jakby był teraźniejszością. Drugim sposobem jest podróż na odległość jednego roku wstecz, a następnie powrót do dnia wczorajszego, którego jednak nadal nie można zatrzymać - pozostawia on człowieka i odchodzi. Dokładnie tak samo istnieją dwa sposoby, dzięki którym można przejść od tego, co pozorne, do prawdy. Pierwszy polega na tym, by dać się ponieść powabowi prawdy, a wówczas odnajdzie się prawdę w tym, co pozorne, bez wkraczania do pośredniego królestwa, jakim jest droga sufich. Drugim sposobem jest pokonanie wielu poziomów podczas duchowych podróży. Z pewnością święci (ar. ałlija)osiągnęli sukces, jeśli chodzi o unicestwienie i zabicie nakazującej zło duszy, jednak wciąż nie mogą osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka, ponieważ jako że dusze towarzyszy zostały oczyszczone przez wiele właściwych duszy zdolności, w większym stopniu przejawiła się w nich różnorodność oddawania czci Bogu, składania Mu podziękowań i wychwalania Go. Jednak po tym, jak dusze świętych (ar. ałlija)zostały unicestwione, ich akty czci stały się proste.
Aspekt Trzeci:Nie można osiągnąć poziomu towarzyszy Proroka w tym, co tyczy się cnotliwych uczynków i dobrych dzieł przynależnych do życia ostatecznego. Jeśli zostaną spełnione pewne warunki, poprzez godzinę pełnienia warty na ważnej i przejmującej trwogą placówce udziałem żołnierza może stać się taka cnota, jaką mógłby osiągnąć przez cały rok
oddawania czci Bogu, a kiedy owego wartownika trafi kula, w ciągu jednej minuty może się on wznieść do stacji podobnej poziomowi świętości, na osiągnięcie którego potrzebowałby przynajmniej czterdziestu lat. Tak samo służba towarzyszy Proroka na rzecz umacniania islamu i propagowania zarządzeń Koranu, ich wypowiedzenie wojny całemu światu w imię islamu były tak wzniosłe, że inni nie mogą w ciągu roku osiągnąć tego, co stało się udziałem towarzyszy w ciągu minuty. Można nawet powiedzieć, że każda z minut ich świętej służby była podobna jednej minucie, w której żołnierz zostaje męczennikiem, a każda z ich godzin była jak jedna godzina straży na straszliwej placówce, podczas której nie dokonuje się wielu czynów, lecz wynagrodzenie za nią będzie wspaniałe i drogocenne.
Zaiste, jako że towarzysze stali w pierwszym szeregu przy umacnianiu islamu i rozprzestrzenianiu świateł Koranu, zgodnie z zasadą, która mówi:
اَلسَّبَبُ كَالْفَاعِلِ
[6], mają oni swój udział we wszystkich dobrych uczynkach, jakie spełniła cała społeczność muzułmańska. Słowa, jakie wypowiada cała muzułmańska wspólnota:
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَعَلٰٓى اٰلِه۪ وَاَصْحَابِه۪
[7] ukazują, że towarzysze Proroka zaiste mają swój udział w dobrych dziełach całej społeczności.
Co więcej, jak mało znacząca cecha korzenia drzewa przybiera kształt w gałęziach drzewa, aż staje się większa od największej gałęzi; jak coś, co na początku jest małe, staje się wielką rzeszą; jak wycinek koła, który przy jego środku jest nie większy od czubka igły, na jego obwodzie będzie miał ponad metr...;zaiste, owe trzy przykłady ukazują, że skoro towarzysze Proroka byli korzeniami świetlistego drzewa islamu, skoro stali w pierwszych szeregach tych, którzy wznosili gmach islamu, skoro byli pierwszymi spośród przywódców muzułmańskiej społeczności, skoro znajdowali się blisko tego, który był słońcem proroctwa i światłem prawdy (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), niewiele ich uczynków stawało się wieloma, zaś małe akty ich służby stawały się wielkimi. Zatem osiągnięcie ich poziomu wymagałoby tego, by prawdziwie być towarzyszem Proroka.
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ ۨالَّذ۪ى قَالَ اَصْحَاب۪ى كَالنُّجُومِ بِاَيِّهِمْ اِقْتَدَيْتُمْ اِهْتَدَيْتُمْ وَ خَيْرُ الْقُرُونِ قَرْن۪ى وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ
[8]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
Pytanie Pierwsze: Powiedziano, że towarzysze Proroka uwierzyli, ponieważ widzieli Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jednakże my uwierzyliśmy, nie widząc go, a w takim razie nasza wiara jest silniejsza. Czy zatem istnieją przekazy wspominające o sile naszej wiary, czy też nie?
Odpowiedź:W owym czasie, kiedy wszystkie idee były sprzeczne z prawdami islamu i nieprzyjazne wobec nich, wiara towarzyszy Proroka była tak silna - a niekiedy stawali się oni wierzącymi, jedynie ujrzawszy Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), bez żadnych cudów - że nie mogły zachwiać nią nawet wszystkie idee tego świata. Nie mówiąc już o zwątpieniu, nie mogły one wywołać u żadnego z nich nawet najlżejszego niepokoju czy wątpliwości. Porównujesz swą wiarę do wiary towarzyszy Proroka, lecz jak można je w jakikolwiek sposób porównać? Choć okiem swego umysłu nie dostrzegasz postaci Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), która była ziarnem drzewa Tuba jego proroctwa, lecz dzięki wszystkim światłom islamu i prawdom Koranu dostrzegasz jego świetlistą i wspaniałą osobowość zbiorową, obejmującą tysiąc cudów, chwiejesz się i popadasz w zwątpienie na jedno słowo europejskiego filozofa, a przecież towarzysze Proroka z powodu ich wiary nie zachwiali się w obliczu ataków całego świata niewiary, w obliczu ataków żydów, chrześcijan i filozofów! O ty, który wysuwasz takie roszczenia! Jak możesz porównywać żarliwą bogobojność towarzyszy Proroka oraz ich całkowitą prawość, które ukazały siłę ich wiary i z niej brały swój początek, do twej ospałej i bezbarwnej wiary, która z powodu twej niezmiernej słabości nie jest w stanie skłonić cię nawet do tego, by odmówić wszystkie pięć obowiązkowych modlitw?! Hadis, którego znaczenie jest następujące: Ci, którzy będą żyli u kresu czasu, którzy uwierzą, nie widząc mnie, będą tymi, którzy bardziej zadowolą Boga[9], odnosi się do poszczególnych cnót i zalet, a także dotyczy jedynie pewnych określonych jednostek, podczas gdy nasza dyskusja dotyczy większości i ogólnej cnotliwości.
Pytanie Drugie:Powiadają, że święci (ar. ałlija)i ci, do których należy doskonałość, wyrzekli się świata. W hadisie powiedziano nawet: Umiłowanie tego świata jest źródłem wszystkich błędów.[10] Tymczasem towarzysze Proroka byli prawdziwie zaangażowani w sprawy tego świata. Nie było to wyrzeczenie się świata, lecz niektórzy z nich wyprzedzali ludzi cywilizacji tamtych czasów. Zatem jak to
możliwe, że mówisz, iż nawet najmniej znaczący spośród towarzyszy wart jest więcej niż największy święty?
Odpowiedź:W Drugim i Trzecim Miejscach Postoju Słowa Trzydziestego Drugiego zostało udowodnione w sposób rozstrzygający, że umiłowanie tego oblicza świata, które wskazuje na życie ostateczne, a także tego, które wskazuje na Najpiękniejsze Imiona Boga, nie jest przyczyną straty, lecz sposobem na osiągnięcie doskonałości, a im dalej ktoś podąży tymi dwoma drogami, tym dalej dojdzie na drodze oddawania czci Bogu i poznania Go. Dla towarzyszy Proroka świat miał właśnie takie dwa oblicza. Widzieli oni ten świat jako pole uprawne życia ostatecznego, na którym siali ziarno, a następnie zbierali plon. Postrzegali istoty jako zwierciadła dla Najpiękniejszych Imion Boga i spoglądali na nie z tęsknotą do Niego. Co jednak tyczy się przemijania świata i jego przemijającego oblicza, to wskazuje ono na niegodziwe pragnienia człowieka.
Pytanie Trzecie:Ścieżki sufich są drogami prawdy. Niektórzy spośród bohaterów i przywódców tariki Naqszbandijja, których uważa się za najbardziej sławnych, najbardziej wzniosłych i podążających najszerszym traktem spośród dróg sufich, opisali podstawy owej szerokiej drogi następująco:
دَرْ طَر۪يقِ نَقْشِبَنْدِى لَازِمْ آمَدْ چَارْ تَرْكْ
تَرْكِ دُنْيَا تَرْكِ عُقْبٰى تَرْكِ هَسْت۪ى تَرْكِ تَرْكْ
Oznacza to, że na owej drodze należy porzucić cztery rzeczy: najpierw należy wyrzec się tego świata; następnie, przez wzgląd na duszę, nie czynić swym prawdziwym celem nawet życia ostatecznego; następnie zapomnieć o własnym istnieniu; a następnie - by nie stać się próżnym i dumnym - nie rozmyślać o owych aktach wyrzeczenia się. Czy to oznacza, że prawdziwe poznanie Boga i doskonałość osiąga się poprzez wyrzeczenie się wszystkiego prócz Niego?
Odpowiedź:Gdyby człowiek składał się jedynie z serca, byłoby koniecznym wyrzeczenie się wszystkiego prócz Boga, pozostawienie za sobą nawet Jego Najpiękniejszych Imion i związanie swego serca jedynie z istotą Boga. Jednak człowiek posiada wiele zmysłów i subtelnych zdolności, którym wyznaczono obowiązki, takich jak umysł, dusza i inne. Doskonałym człowiekiem jest ten, który - prowadząc wszystkie owe subtelne zdolności ku prawdzie różnymi drogami oddawania czci Bogu, właściwymi dla każdego ze zmysłów - bohatersko i dumnie maszeruje
przez rozległy obszar ku swojemu celowi, jak czynili to towarzysze, a subtelne zdolności są jego żołnierzami, zaś serce ich dowódcą. Porzucenie przez dowódcę owych żołnierzy tylko po to, by uratować samego siebie i dalej iść samemu, nie jest powodem do dumy, lecz przyczyną udręki.
Pytanie Czwarte:Z czego wynika twierdzenie o wyższości towarzyszy Proroka i kto je sformułował? Dlaczego w naszych czasach owa kwestia powinna stać się przedmiotem dyskusji? Prócz tego, dlaczego zatem wielcy interpretatorzy prawa twierdzą, że wszyscy są równi?
Odpowiedź:Istnieją dwie grupy, które tak mówią. Jedną z nich są szczerzy uczeni w religii i ludzie wiary, którzy otwierają taką dyskusję w oparciu o pewne hadisy, by dodać odwagi i otuchy pobożnym i prawym ludziom naszych czasów. Nie mamy im nic do powiedzenia, jednakże są oni nieliczni i szybko uświadamiają sobie swoją pomyłkę. Druga grupa składa się z wielce przerażających i zarozumiałych ludzi, którzy chcą rozprzestrzenić swoje zaprzeczenie racjom szkół prawa poprzez twierdzenie, że są równi wielkim interpretatorom, a także chcą powiększyć swą bezbożność, twierdząc, że są równi towarzyszom Proroka. Jednakże po pierwsze owi ludzie zbłądzenia stali się zdeprawowani i uzależnieni od tego, co niemoralne, i nie potrafią wykonać zobowiązań, jakie nakłada na człowieka szariat, jako że przeszkadzają one w ich znieprawieniu. By znaleźć jakiś pretekst, mówią oni: "Te kwestie mogą być rozmaicie interpretowane. Szkoły prawa różnią się w nich między sobą, zaś interpretatorzy prawa byli ludźmi takimi jak my i mogli popełniać błędy, a wobec tego możemy podobnie jak oni interpretować Boże prawo i wykonywać nasze akty czci tak, jak tego chcemy. Dlaczego mamy być zmuszeni do tego, by postępować za nimi?" Z powodu tych podstępów Szatana owi nędznicy sami wykraczają poza wszelkie szkoły prawa. W Słowie Dwudziestym Siódmym jasno ukazano, jak bezpodstawne i zepsute są ich twierdzenia, zatem odsyłamy cię do tego traktatu.
Po drugie owa grupa ludzi zbłądzenia postrzega kwestie religijne tak, jakby dyskusja nad nimi nie zakończyła się na wielkich interpretatorach prawa, ponieważ na ich barkach spoczywały jedynie kwestie teoretyczne. Jednakże ludzie należący do owej grupy chcą porzucić lub zmienić podstawowe nauki religii. Jeśli mówią: "Jesteśmy lepsi od nich", nie oznacza to końca dyskusji, ponieważ interpretatorzy prawa mogą wydawać swoją opinię w kwestiach teoretycznych i drugorzędnych, które nie są kategorycznie określone, jednak ci ludzie
zbłądzenia, którzy nie podążają za żadną szkołą prawa, chcą włączyć swe idee również do podstawowych zasad religii, zmienić kwestie, których zmieniać nie można, i sprzeciwić się bezspornym filarom islamu, a zatem muszą zaatakować towarzyszy Proroka, którzy ponieśli i wspierali zasadnicze kwestie religii. Biada im! W Słowie Dwudziestym Siódmym udowodniliśmy w sposób rozstrzygający, że nie tylko podobne im zwierzęta w ludzkiej skórze, lecz także istoty prawdziwie ludzkie, a nawet najwięksi święci, będący najdoskonalszymi z istot prawdziwie ludzkich, nie mogą rościć sobie prawa do równości z choćby najmniej znaczącymi spośród towarzyszy Proroka.
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى رَسُولِكَ الَّذ۪ى قَالَ لَاتَسُبُّوا اَصْحَاب۪ى لَوْ اَنْفَقَ اَحَدُكُمْ مِثْلَ اُحُدٍ ذَهَبًا مَا بَلَغَ نِصْفَ مُدٍّ مِنْ اَصْحَاب۪ى صَدَقَ رَسُولُ اللّٰهِ
[11]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
* * *
Słowo Dwudzieste Ósme
O Raju
(Niniejsze Słowo składa się z dwóch Stacji. Pierwsza z nich wskazuje na niektóre z delikatnych cudów Raju, jednakże nie udowadnia ona istnienia Raju, ponieważ to zostało już udowodnione w olśniewający sposób przez dwanaście rozstrzygających Prawd Słowa Dziesiątego, a także przez jasne i solidne argumenty, spisane kolejno w języku arabskim, które tworzą podstawę i streszczenie Słowa Dziesiątego i Stacji Drugiej niniejszego Słowa. Stacja Pierwsza, mająca kształt pytań i odpowiedzi, omawia kilka aspektów Raju, które stały się przedmiotem krytyki. Jeśli Bóg przyjdzie mi z pomocą, później zostanie spisane wielkie Słowo dotyczące owej potężnej prawdy, jeśli Bóg zechce).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَبَشِّرِ الَّذِينَ اٰمَنُوا وَعَمِلُوا الصَّالِحَاتِ اَنَّ لَهُمْ جَنَّاتٍ تَجْر۪ى مِنْ تَحْتِهَا الْاَنْهَارُ كُلَّمَا رُزِقُوا مِنْهَا مِنْ ثَمَرَةٍ رِزْقًا قَالُوا هٰذَا الَّذ۪ى رُزِقْنَا مِنْ قَبْلُ وَ اُتُوا بِه۪ مُتَشَابِهًا وَ لَهُمْ ف۪يهَٓا اَزْوَاجٌ مُطَهَّرَةٌ وَهُمْ ف۪يهَا خَالِدُونَ
[67]
Oto zwięzłe odpowiedzi na pewną liczbę pytań dotyczących wiecznego Raju.
Opisy wersetów Koranu dotyczące Raju, które są piękniejsze niż sam Raj, bardziej urocze niż hurysy i słodsze niż woda ze źródła Salsabil,
sprawiają, że nie pozostaje nic innego, co można powiedzieć o Raju, zatem nikt inny nie powinien o nim mówić. Jednakże by uczynić owe lśniące, przedwieczne, wieczne, wzniosłe i doskonałe wersety łatwiejszymi do zrozumienia, wspomnimy o kilku krokach i kilku pięknych punktach, które są niczym próbki koranicznego Raju i próbki jego kwiatów. Wskażemy na owe próbki poprzez pięć aluzyjnych pytań i odpowiedzi. Zaiste, Raj jest środkiem do osiągnięcia wszystkich duchowych i niematerialnych przyjemności, jak też wszystkich przyjemności natury fizycznej.
Pytanie:Jaki związek z Rajem może mieć ułomna, wybrakowana, zmienna, niestabilna i będąca przyczyną cierpień cielesność? Wzniosłe przyjemności, jakich doznaje dusza, powinny być wystarczające. Dlaczego niezbędnym jest zmartwychwstanie ciała i doznawanie cielesnych przyjemności?
Odpowiedź:W porównaniu z wodą, powietrzem i światłem ziemia jest gęsta i ciemna, lecz jako że jest źródłem i narzędziem dla wszelkich dzieł Boga, jeśli chodzi o jej znaczenie, wznosi się ponad inne żywioły, zaś ludzka dusza, która również jest gęsta, wznosi się - odnośnie do tajemnicy jej wszechstronności oraz pod warunkiem, że zostanie oczyszczona - ponad wszelkie inne subtelne zdolności człowieka. Tak samo cielesność jest najwspanialszym i obejmującym każdą rzecz zwierciadłem dla przejawów Najpiękniejszych Imion Boga. Wszystkie narzędzia i instrumenty służące wymierzeniu zawartości skarbców Bożego miłosierdzia, a także obliczeniu ich równowagi, zawarte są w cielesności. Na przykład jeśli szale, których jest tyle, ile jest rodzajów pożywienia i dostarczanych przez owe rodzaje przyjemności, nie miałyby swego początku w zmyśle smaku umieszczonym w języku, nie można by było skosztować i zważyć wszystkich owych przyjemności, rozpoznać ich ani doświadczyć. Ponadto narzędzia służące doznaniu i poznaniu przejawów większości spośród Najpiękniejszych Imion Boga, skosztowania ich i rozpoznania, również zawarte są w cielesności, podobnie jak zdolności, które umożliwiają doznanie wszystkich rodzajów przyjemności, których jest nieskończenie wiele.
Jak zostało to udowodnione w Słowie Jedenastym, dzięki usposobieniu wszechświata i wszechstronności człowieka można jasno zrozumieć, że Stwórca wszechświata pragnie, by zostały poznane wszystkie skarbce Jego miłosierdzia i wszystkie przejawy Jego Najpiękniejszych Imion, a także, by można było doświadczyć całej różnorodności Jego darów. Zatem siedziba szczęśliwości, która jest ogromnym jeziorem ukształtowanym przez falę wszechświata, wielką wystawą materiałów utkanych na krosnach wszechświata i wiecznie trwającym spichlerzem dla ziaren, jakie wyrosły
na polu uprawnym tego świata, do pewnego stopnia będzie przypominała wszechświat, a także zachowa wszystkie jego fundamentalne kwestie, zarówno cielesne, jak duchowe. Jej Wszechmądry i Najbardziej Litościwy Stwórca przyzna również materialnym narzędziom przyjemności, na jakie zasługują, jako nagrodę za wykonywanie ich obowiązków; przyzna owe przyjemności również Swoim sługom jako zapłatę i nagrodę za cześć oddawaną Mu przez każdego z nich. W przeciwnym razie doszłoby do sytuacji sprzecznej z Jego mądrością, sprawiedliwością i miłosierdziem, co w żaden sposób nie byłoby odpowiednie dla piękna Jego miłosierdzia i dla Jego doskonałej sprawiedliwości, jak też nie byłoby w żaden sposób zgodne z nimi.
Pytanie:Jeśli ciało żyje, jego części stale kształtują się i rozkładają; ciało jest skazane na zagładę i nie może być wiecznym. Jedzenie i picie służą przetrwaniu jednostki, a stosunki płciowe służą przetrwaniu gatunku. Są to fundamentalne kwestie tego świata, lecz nie będzie żadnej potrzeby ich istnienia w wiecznym i ostatecznym świecie. Dlaczego zatem należą do najwspanialszych przyjemności Raju?
Odpowiedź:Po pierwsze, ciała stworzeń żywych są na tym świecie skazane na unicestwienie i śmierć z powodu braku równowagi między tym, co pobierają i tym, co wydają. Od dzieciństwa aż do dojrzałości większe są "przychody", a następnie rosną "koszty", przez co równowaga zostaje zakłócona, a ciało umiera. Jednakże w świecie wiecznym cząsteczki ciała pozostają stałe i nie podlegają syntezie i analizie, czyli inaczej mówiąc, równowaga pozostaje niezmienna.
{(*): Na tym świecie ciała ludzi i zwierząt są niczym gospody, koszary i szkoły dla cząsteczek. Pozbawione życia cząsteczki wkraczają do nich i nabywają wartości odpowiedniej do tego, by stać się cząsteczkami wiecznego królestwa, które żyje, a następnie opuszczają ciała. Jednakże w życiu ostatecznym, zgodnie z wersetem: ...zaprawdę, siedziba ostateczna jest prawdziwym życiem! (Koran, 29:64), światło życia staje się powszechne. Nie ma żadnej konieczności odbywania podróży, musztry czy szkolenia, by zdobyć oświecenie, zatem narzędzia, jakimi są cząsteczki, pozostaną niezmienne i trwałe.}
Ciało żywego stworzenia, podobne zamkniętemu kręgowi lub wiecznemu ruchowi, staje się wieczne, a maszyna życia cielesnego działa wiecznie, by dawać przyjemność. Choć na tym świecie jedzenie, picie czy stosunki seksualne wynikają z potrzeby i służą spełnieniu określonych funkcji, to zostały w nich zawarte rozmaite - większe od innych - rozkosze i przyjemności jako natychmiastowa zapłata za wypełnienie obowiązku. Ponieważ w tej siedzibie smutku jedzenie czy stosunki płciowe umożliwiają osiągnięcie tak wielu cudownych i rozmaitych przyjemności, z pewnością w Raju, który jest siedzibą przyjemności i szczęścia, owe przyjemności przybiorą wzniosły kształt, zaś
do nich dodana zostanie przyjemność będąca nagrodą za wypełnianie na tym świecie obowiązków związanych z życiem ostatecznym. Przyjemność zostanie zwiększona przez doczesne potrzeby, które przybiorą miły kształt pragnień innego świata, stając się obejmującym każdą rzecz, żyjącym źródłem przyjemności godnej Raju i odpowiedniej dla wieczności. Zaiste, zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَمَا هٰذِهِ الْحَيٰوةُ الدُّنْيَٓا اِلَّا لَهْوٌ وَلَعِبٌ وَاِنَّ الدَّارَ الْاٰخِرَةَ لَهِىَ الْحَيَوَانُ
[1]
substancje i materie, które w siedzibie tego świata są nieożywione i pozbawione świadomości, tam będą żyjącymi i świadomymi. Jak ludzie i zwierzęta na tym świecie, tak drzewa i kamienie w świecie ostatecznym będą słyszeć rozkazy i wykonywać je. Jeśli powiesz drzewu: "Przynieś mi taki-to-a-taki owoc", przyniesie go, a jeśli powiesz kamieniowi: "Przyjdź!", przyjdzie. Skoro kamienie i drzewa przybiorą tak wzniosły kształt, zatem jedzenie, picie czy stosunki seksualne, zachowując swoją cielesną rzeczywistość, również przybiorą inną formę, o tyle przewyższającą ich kształt doczesny, o ile Raj przewyższa ten świat.
Pytanie:Zgodnie ze słowami:
اَلْمَرْءُ مَعَ مَنْ اَحَبَّ
[2],w Raju przyjaciele będą razem z przyjaciółmi.Zatem umiłowanie przez wzgląd na Boga, jakie rozpłomieniło się u prostego koczownika podczas trwającej minutę rozmowy z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oznacza, iż będzie on wraz z Prorokiem w Raju. Jednak jako że światłość Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest bezgraniczna, jak może ona połączyć się ze światłością prostego koczownika?
Odpowiedź:Uczynimy wzmiankę dotyczącą owej wzniosłej prawdy poprzez przypowieść:
Wyobraź sobie, że pewien dostojny człowiek wydaje we wspaniałym ogrodzie wielką ucztę i misternie upiększone widowisko. Przygotowuje ową ucztę w taki sposób, by znalazły się na niej wszystkie rodzaje jedzenia dostarczające wszelkich zachwytów, jakich tylko może doświadczyć zmysł smaku, wszystkie piękne rzeczy, jakie mogą sprawić zadowolenie zmysłowi wzroku, wszelkie cuda, jakie mogą być rozrywką dla zdolności wyobraźni, i tak dalej. Sprawia, że na owej uczcie znajduje się wszystko, co może zadowolić wszelkie zewnętrzne oraz wewnętrzne zmysły i dać im przyjemność.
Dwaj przyjaciele przybyli razem na ów bankiet i zasiedli za stołem w jednym z pawilonów. Zmysł smaku jednego z nich był jednak ograniczony, przez co ów człowiek mógł doznać jedynie niewielkiej przyjemności. Jego
oczy niewiele mogły dostrzec, nie posiadał on rozwiniętego zmysłu węchu i nie mógł pojąć otaczających go cudownych dzieł sztuki ani dziwów. Mógł skorzystać z owego pięknego miejsca i czerpać przyjemność z niego jedynie w jednej tysięcznej lub nawet milionowej części, stosownie do swoich zdolności. Jednakże zmysły zewnętrzne i wewnętrzne, umysł, serce, emocje i subtelne zdolności drugiego z owych ludzi były rozwinięte tak doskonale i w takim stopniu, że choć siedział on tuż obok swego przyjaciela, mógł dostrzec wszystkie subtelności piękna, wszystkie cuda i piękne rzeczy, jakie zostały ukazane, a także doświadczyć wszystkich rodzajów płynącej z nich przyjemności.
Jako że tak jest na tym bezładnym, smutnym i ciasnym świecie, choć najwspanialszy i najmniej ważny człowiek są razem, różnica między nimi jest tak wielka, jak odległość między ziemią a Plejadami. Jednakże w Raju, w owym królestwie szczęśliwości i wieczności, choć przyjaciele będą razem, to z pewnością każdy z nich otrzyma swój udział ze stołu Najbardziej Miłosiernego i Najbardziej Litościwego, stosownie do swych zdolności. Nawet jeśli nie znajdą się oni w tym samym Raju, nie przeszkodzi to w tym, żeby byli razem, jako że choć osiem poziomów Raju ułożono jedne nad drugimi, to sklepieniem dla wszystkich jest Wielki Tron[3]. Gdyby stożkowatą górę otoczyć pierścieniami murów, z których jeden zawierałby się wewnątrz drugiego i jeden wznosiłby się ponad drugim, od wierzchołka aż do szczytu góry, owe okręgi byłyby jeden ponad drugim i wskazywałyby na siebie nawzajem, lecz z każdego z nich można by było dostrzec słońce. W hadisach przekazano wiele relacji, wedle których mniej więcej tak będzie wyglądał Raj.
Pytanie:W hadisie powiedziano: Choć hurysy są odziane w siedemdziesiąt sukni, można będzie dostrzec szpik w kościach ich nóg[4]. Co znaczą te słowa, jakiego rodzaju jest ich znaczenie i o jakim rodzaju piękna mówią?
Odpowiedź:Znaczenie owego hadisu jest prawdziwie piękne, a piękno, o którym mówi hadis, jest najbardziej urocze. Na tym świecie, który jest szpetny, nieożywiony, a dla większości jest jedynie plewą, piękno i uroda ukazują się jedynie oczom - i jest to wystarczające dopóki, dopóty dana rzecz nie stanie się dobrze znaną. Jednakże w Raju, który jest piękny, żyjący, olśniewający, który w całości jest ziarnem bez plewy i jądrem bez skorupy, jak wzrok, tak również wszystkie zmysły i subtelne zdolności człowieka będą pragnęły różnych przyjemności i rozmaitych rozkoszy od hurys, od płci pięknej i od kobiet tego świata, które będą podobne hurysom, a nawet piękniejsze od nich. Oznacza to, że hadis wskazuje na to, iż od
sukni wierzchnich aż do szpiku ich kości każda warstwa będzie źródłem przyjemności dla danego zmysłu czy dla danej subtelnej zdolności. Tak, mówiąc: Choć hurysy są odziane w siedemdziesiąt sukni, można będzie dostrzec szpik w kościach ich nóg,hadis wskazuje na to, że niezależnie od tego, jak wiele rozmiłowanych w pięknie, oddających cześć przyjemności, urzeczonych przez ozdoby i tęskniących za powabem zmysłów, uczuć i zdolności posiada człowiek, to piękno hurys zawiera w sobie każdy rodzaj - fizyczny, duchowy, bądź bezcielesny - upiększenia i niezrównanej urody, który zadowoli i zaspokoi wszystkie owe zmysły i wszystkie uszczęśliwi.
Oznacza to, że jak hurysa jest przyodziana w siedemdziesiąt rozmaitych ozdób Raju, nie tylko w ozdoby jednego rodzaju, żadna z nich nie zasłania innych, zatem w hurysach przejawiają się wszystkie z rozmaitych rodzajów piękna, być może nawet siedemdziesiąt razy wspanialszego niż ich ciała i ich istnienie. Ukazują one prawdę, na którą wskazuje werset:
وَف۪يهَا مَا تَشْتَه۪يهِ الْاَنْفُسُ وَتَلَذُّ الْاَعْيُنُ
[5]
Istnieje również hadis, który stwierdza, że ponieważ w Raju nie istnieje nic, co byłoby niepotrzebne, nic ubocznego ani żadne odpady, ludzie Raju nie będą wypróżniać się po jedzeniu i piciu[6]. Skoro na tym niskiej natury świecie drzewa, owe najzwyklejsze z istot żywych, nie wydalają odchodów, choć otrzymują tak wiele pożywienia, dlaczego miałoby być inaczej z ludźmi Raju, którzy będą najwyższą grupą istot żywych?
Pytanie:W hadisie powiedziano: Niektórym spośród ludzi Raju będą dane kraje rozległe jak cały świat i zostaną oni obdarowani tysiącami pałaców oraz setkami tysiącami hurys[7]. Dlaczego miałoby być to konieczne? Jak jeden człowiek może potrzebować wszystkich tych rzeczy? Jakże to możliwe i co to znaczy?
Odpowiedź:Gdyby człowiek był jedynie istotą nieożywioną, gdyby był rośliną składającą się jedynie z żołądka lub gdyby składał się jedynie z ograniczonego, ciężkiego, przemijającego, prostego i właściwego zwierzętom ciała, nie mógłby posiadać wielu pałaców i hurys ani nie byłoby to dla niego odpowiednie. Jednak człowiek jest tak wszechstronnym cudem mocy Boga, że nawet na tym przemijającym świecie i podczas krótkiego życia doczesnego, jeśli zostanie mu dana władza nad całym światem wraz z całym majątkiem świata i wszystkimi jego przyjemnościami, jeszcze nie wystarczy tego, by zaspokoić jego ambicje, jeśli chodzi o to, czego potrzebują niektóre z jego subtelnych zdolności, które nie zostają rozwinięte na tym świecie. Zatem rozsądnym, słusznym i prawdziwym jest, by człowiek posiadający
nieskończone zdolności, który puka do drzwi nieskończonego miłosierdzia Boga ręką nieskończonych pragnień i przedkłada swe prośby językiem nieskończonych potrzeb, miał otrzymać w wiecznej siedzibie szczęśliwości Boże dary opisane w hadisie. Przyjrzymy się owej wzniosłej prawdzie przez teleskop następującego porównania:
Choć jak ten położony w dolinie ogród,
{(*): Chodzi o ogród Suleymana, którzy przez osiem lat służył temu biednemu Saidowi z doskonałą wiernością. Niniejsze Słowo zostało spisane w owym ogrodzie w ciągu jednej lub dwóch godzin.}
tak wszystkie ogrody i winnice Barli mają różnych właścicieli, to wszystkie ptaki, wróble i pszczoły Barli, których pożywieniem jest jedynie garść ziarna, mogą powiedzieć: "Wszystkie ogrody i sady Barli są miejscowościami wypoczynkowymi dla mojej przyjemności, po których latam tu i tam i raduję się". Każde z owych stworzeń może wziąć Barlę w posiadanie i włączyć ją do swego majątku, a udział innych nie wyrządzi szkody ich własności. Podobnie człowiek, który jest istotą prawdziwie ludzką, może powiedzieć:"Mój Stwórca uczynił ten świat domem dla mnie. Słońce jest moją lampą, a gwiazdy są moimi elektrycznymi latarniami. Oblicze ziemi jest dla mnie miejscem odpoczynku, w którym rozpostarto ukwiecone dywany".Po tych słowach składa Bogu podziękowania, a udział innych stworzeń nie neguje jego twierdzenia. Przeciwnie, owe stworzenia upiększają jego dom, jakby były ozdobami. A zatem jeśli w owym ciasnym i ulotnym świecie człowiek twierdzi (a podobne twierdzenia wygłasza nawet ptak!), że na mocy jego człowieczeństwa do niego należy moc, która pozwala mu wydawać rozkazy tak wielkiej sferze, a także otrzymuje on tak wielkie dary, jak można uważać za mało prawdopodobne, że w szerokiej i wiecznej siedzibie szczęśliwości zostanie mu dany majątek rozciągający się na odległość pięciuset lat drogi?
Co więcej, jak na tym gęstym i ciemnym świecie słońce w ten sam sposób i w tej samej chwili ukazuje się w wielu zwierciadłach, tak - jak zostało to udowodnione w Słowie Szesnastym - w ten sam sposób świetlisty byt może być obecny w wielu miejscach równocześnie. Na przykład anioł Gabriel (niech będzie z nim pokój) przebywał równocześnie na tysiącu gwiazd, przed Tronem Boga, w obecności Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i w obecności Boga; Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w Dniu Zmartwychwstania spotka się równocześnie z najbardziej prawymi ludźmi z jego wspólnoty, zaś na tym świecie ukazuje się w niezliczonych miejscach równocześnie; święci należący do zdumiewającej grupy zwanej 'abdalukazują się
w wielu miejscach w tym samym czasie; zwykli ludzie we śnie widzą niekiedy, jak w ciągu minuty wykonują pracę, na którą potrzebowaliby całego roku; każdy człowiek jest połączony i powiązany w swych sercu, duszy i wyobraźni z wieloma miejscami w tym samym czasie - wszystko to są rzeczy, o których dobrze wiadomo i które mogą zostać zaświadczone. Zatem z całą pewnością w Raju, który jest świetlisty, nieograniczony, rozległy i wieczny, ludzie Raju, których ciała będą posiadać siłę i światło ich ducha, a także szybkość wyobraźni, będą przebywać równocześnie w setkach tysięcy miejsc, rozmawiać z setkami tysięcy hurys i doznawać przyjemności na setki tysięcy sposobów. Jest to odpowiednie dla wiecznego Raju, dla nieskończonego miłosierdzia Boga, a jak zostało przekazane przez tego, który przyniósł niezachwianą wiadomość (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest to prawda i rzeczywistość. Niemniej jednak owa olbrzymia prawda nie może zostać zważona na szalach naszych drobnych umysłów.
Ów drobny umysł nie może dostrzec prawdziwych znaczeń,
Jako że jego szala nie udźwignie takiego ciężaru.
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا
[50]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى حَب۪يبِكَ الَّذ۪ى فَتَحَ اَبْوَابَ الْجَنَّةِ بِحَب۪يبِيَّتِهِ وَ بِصَلَاتِهِ وَ اَيَّدَتْهُ اُمَّتُهُ عَلٰى فَتْحِهَا بِصَلَوَاتِهِمْ عَلَيْهِ عَلَيْهِ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ اَللّٰهُمَّ اَدْخِلْنَا الْجَنَّةَ مَعَ الْاَبْرَارِ بِشَفَاعَةِ حَب۪يبِكَ الْمُخْتَارِ اٰم۪ينَ
[8]
* * *
Krótki Dopisek
do Słowa poświęconego Rajowi
O Piekle
Jak zostało to udowodnione w Słowach Drugim i Ósmym, wiara zawiera w sobie pewnego rodzaju ziarno Raju, podczas gdy niewiara skrywa pewnego rodzaju ziarno Piekła, a jak niewiara jest ziarnem Piekła, tak Piekło jest jednym z jej owoców. Jak niewiara jest przyczyną zesłania do Piekła, tak jest również przyczyną jego istnienia i stworzenia. Jeśli pewien grubianin hardo powie do choćby niewiele znaczącego władcy, posiadającego jedynie niewielkie dostojeństwo, dumę i majestat: "Nie możesz i nie jesteś w stanie mnie ukarać!", nawet jeśli w danym miejscu nie ma żadnego więzienia, ów władca z całą pewnością zbuduje więzienie tylko po to, żeby wtrącić do niego tego, kto go znieważył. Tymczasem poprzez zaprzeczanie istnieniu Piekła niewierny zadaje kłam Temu, Którego majestat, duma i chwała są nieskończone, Który jest nieskończenie Wyniosły i Wszechmocny; oskarża Go o bezsilność, kłamstwo i niemoc; znieważa Jego majestat i straszliwie obraża Jego dumę, a poprzez swój bunt wyrządza zniewagę Jego chwale. Jeśli - by założyć to, co niemożliwe - nie byłoby żadnego powodu, dla którego miałoby istnieć Piekło, z pewnością zostałoby ono stworzone dla niewiary (która jest tak wielkim zaprzaństwem i tak niesłychanym przypisywaniem bezsilności Wszechmocnemu), a ów niewierny z pewnością zostałby do niego wtrącony.
رَبَّنَا مَا خَلَقْتَ هٰذَا بَاطِلًا سُبْحَانَكَ فَقِنَا عَذَابَ النَّارِ
[9]
* * *
Słowo Dwudzieste Dziewiąte
Niniejsze Słowo Dwudzieste Dziewiąte
mówi o nieśmiertelności ludzkiej duszy, o aniołach
i Zmartwychwstaniu.
اَعُوذُ بِاللّٰهِ مِنَ الشَّيْطَانِ الرَّج۪يمِ
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
تَنَزَّلُ الْمَلٰٓئِكَةُ وَالرُّوحُ ف۪يهَا بِاِذْنِ رَبِّهِمْ
[1]
قُلِ الرُّوحُ مِنْ اَمْرِ رَبّ۪ى
[2]
(Niniejszy traktat składa się z Wprowadzenia i dwóch głównych Celów).
Wprowadzenie
Można powiedzieć, że istnienie aniołów i istot duchowych jest tak jasno określone, jak istnienie ludzi i zwierząt. Zaiste, jak zostało to wyjaśnione w Kroku Pierwszym Słowa Piętnastego, prawda i mądrość z całą pewnością i bez wątpienia wymagają tego, by niebiosa miały swych mieszkańców, jak ma ich ziemia, a także tego, by owi mieszkańcy byli inteligentni i odpowiedni dla niebios. W języku prawa szari'a owi mieszkańcy - których są różne rodzaje - nazywani są aniołami i istotami duchowymi.
Prawda wymaga, by właśnie tak było, jako że ziemia, mimo jej małości i znikomości w porównaniu z niebiosami, jest wypełniania inteligentnymi istotami, a od czasu do czasu pustoszeje, by wypełnić się nimi na nowo,
co sugeruje (a nawet, zaiste, jasno stwierdza), że również niebiosa z ich majestatycznymi konstelacjami podobnymi zdobnym pałacom wypełnione są stworzeniami żywymi, świadomymi i inteligentnymi, będącymi światłem światła istnienia oraz światłem żywych stworzeń. Owe stworzenia są widzami w pałacu świata (jak człowiek i dżinn), są tymi, którzy zastanawiają się nad księgą wszechświata, oraz heroldami królestwa Bożej wszechwładzy. Poprzez ich powszechne i wszechstronne oddawanie czci Bogu ukazują one wychwalanie Go przez wielkie istoty wszechświata, mające naturę tego, co powszechne.
Istota wszechświata z pewnością wskazuje na istnienie owych istot, jako że skoro jest on upiększony i ustrojony w nieprzeliczoną ilość misternie przyozdobionych dzieł kunsztu, znaczących ozdób i mądrze wykonanych haftów, to w sposób oczywisty wymaga on spojrzeń zadumanych wielbicieli i zdumionych, doceniających go tych, którzy go miłują - wymaga ich istnienia. Tak, jak piękno wymaga tego, który będzie je miłował, tak jedzenie jest dawane temu, kto jest głodny. Zatem zaopatrzenie dla ducha i pożywienie dla serca zawarte w owym bezgranicznym pięknie kunsztu wskazuje na istnienie aniołów i istot duchowych, jako że choć nieskończone upiększenie wymaga nieskończonego obowiązku kontemplacji i oddawania czci Bogu, to człowiek i dżinn są w stanie wypełnić jedynie milionową część tego nieskończonego obowiązku, mądrego nadzoru i wielkich aktów czci. Oznacza to, że niezbędne jest istnienie niezliczonych rodzajów aniołów i istot duchowych, które będą wypełniać owe obowiązki, że ich szeregi muszą wypełniać i zasiedlać wielki meczet tego świata.
Zaiste, różne gatunki istot duchowych i aniołów obecne są w każdym aspekcie i w każdej sferze wszechświata, a każdemu z nich wyznaczono obowiązek oddawania czci Bogu. Zgodnie zarówno z relacjami zawartymi w hadisach, jak i z mądrością widoczną w porządku świata, można powiedzieć, że wszystkie stworzenia od pozbawionych życia planet i gwiazd do kropli deszczu są okrętami lub pojazdami dla danego rodzaju aniołów. Aniołowie za zezwoleniem Boga dosiadają owych pojazdów i podróżują, obserwując świat przejawów, wysławiając Boga i wychwalając Go.
Można również powiedzieć, że pewne rodzaje ciał istot żywych są samolotami dla różnych rodzajów istot duchowych. Od ptaków Raju - nazwanych zielonymi ptakami w hadisie, który mówi: Dusze ludzi Raju wchodzą w ciała zielonych ptaków pośredniego królestwa i w owych ciałach podróżują po całym Raju[3] - aż do much, każde stworzenie jest pojazdem dla danego rodzaju istot duchowych. Istoty duchowe na rozkaz Boga wchodzą
w ciała tych stworzeń, by poprzez ich zdolności i zmysły - takie, jak wzrok czy słuch - obserwować cuda stworzenia w świecie materialnym. Wychwalają one Boga w sposób właściwy dla każdego z ich gatunków.
Jak prawda, tak i mądrość wymagają tego, by właśnie tak było, jako że Wszechmądry Stwórca poprzez Swe działanie nieprzerwanie stwarza delikatne życie i świetliste istoty inteligentne z gęstej ziemi, która jest w niewielkim stopniu połączona z duchem, czy też z mętnej wody, która w niewielkim stopniu związana jest ze światłem życia. Zatem z pewnością stwarza On pewne rodzaje istot inteligentnych z mórz światła, a nawet z oceanów ciemności, z powietrza, z elektryczności i z innych delikatnych materii, odpowiednich dla ducha i właściwych dla życia. Owe stworzenia z całą pewnością są nadzwyczaj liczne.
Cel Pierwszy
Wiara w istnienie aniołów i potwierdzenie owej wiary są jednym z filarów wiary. Niniejszy Cel składa się z czterech Zasadniczych Punktów.
PIERWSZY ZASADNICZY PUNKT
Istnienie osiąga doskonałość poprzez życie lub raczej poprzez życie istnienie staje się prawdziwym istnieniem. Życie jest światłem istnienia, a świadomość jest światłem życia. Życie jest szczytem i fundamentem każdej rzeczy. Życie przydziela wszelkie rzeczy istotom żywym, jakby sprawiało, że jedna rzecz staje się właścicielem wszystkich. Dzięki życiu to, co żyje, może powiedzieć: "Wszystkie te rzeczy należą do mnie. Świat jest moim domem, a wszechświat majątkiem, który został mi dany w posiadanie".
Jak światło jest przyczyną tego, że rzeczy stają się widoczne (a wedle niektórych także przyczyną istnienia barw), tak życie jest tym, co objawia i odkrywa byty, jest przyczyną, dla której można uświadomić sobie ich cechy. Co więcej, sprawia ono, że to, co mało znaczące i poszczególne, staje się powszechnym i uniwersalnym, a rzeczy, które są powszechne, skupiają się w tym, co poszczególne. Jest również przyczyną wszelkich doskonałości istnienia, poprzez - na przykład - sprawianie, że niezliczone rzeczy współpracują i jednoczą się, poprzez sprawienie, że stają się one jednością i zostają obdarowane duchem. Życie jest nawet pewnego rodzaju przejawem Bożej jedności na poziomach mnogości, jest zwierciadłem, w którym odbija się jedność Jedynego.
Zastanów się nad tym, co następuje: Pozbawiony życia obiekt, nawet jeśli jest to wielka góra, jest sierotą, jest obcym, jest samotny. Powiązany
jest jedynie z miejscem, w którym został umieszczony, a także z rzeczami, które się na niego natkną. Dla góry nie istnieje żadna inna rzecz ze wszystkich, jakie istnieją w kosmosie, jako że góra nie posiada ani życia, poprzez które mogłaby być połączona z innymi istotami żywymi, ani świadomości, poprzez którą mogłyby dotyczyć jej sprawy innych istot.
Teraz zastanów się nad drobną istotą żywą, jaką jest na przykład pszczoła. W jednej chwili wypełnia ją życie, przez co zostaje ustanowione takie połączenie pszczoły z całym wszechświatem, jakby podpisała ona z całym wszechświatem, a zwłaszcza z kwiatami i roślinami ziemi, umowę handlową. Pszczoła może powiedzieć: "Ziemia jest moim ogrodem i domem handlowym". Zatem poprzez nieświadome zmysły jej instynktu (prócz dobrze znanych pięciu zewnętrznych i wewnętrznych zmysłów istot żywych), które pobudzają ją i ożywiają, pszczoła nawiązuje znajomość i wzajemne relacje z większością gatunków świata, które są do jej dyspozycji.
Jeśli zatem życie przejawia taki efekt w najdrobniejszej z istot żywych, to kiedy wznosi się do najwyższego poziomu, poziomu człowieka, z pewnością objawi się, rozwinie i stanie się oświeconym do takiego stopnia, na którym jak człowiek jest w stanie przemieszczać się w swej świadomości i umyśle (które są światłem życia) przez pokoje swego domu, tak będzie mógł podróżować również przez wyższe światy, czy to duchowe, czy materialne. To oznacza, że jak duch świadomej i żywej istoty może przejść jako gość do owych światów, tak owe światy również mogą przyjść jako goście do jej ducha, będącego niczym zwierciadło, w którym odbijają się i ukazują owe światy.
Życie jest najbardziej olśniewającym dowodem jedności Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a także jednym z najwspanialszych źródeł Jego darów, jest najbardziej delikatnym przejawem Jego litości, a także najgłębiej ukrytym, najtrudniejszym do poznania i niezrównanym haftem Jego kunsztu.
Życie jest ukryte i delikatne, ponieważ nawet życie roślin, które pozostają na najniższym poziomie życia, nawet budzenie się życiodajnej siły w ich ziarnach, (to jest poruszanie się nasion, ich otwieranie się i kiełkowanie, które są pierwszymi krokami życia rośliny), od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) pozostały niepojęte dla ludzkiej nauki, choć są tak oczywiste i dobrze znane, tak wszechobecne i zwyczajne. Rozum człowieka nie był w stanie odkryć dotyczącej ich prawdy.
Co więcej, życie jest tak czyste i nieskażone, że zarówno w swych aspektach, jak i w swych obliczach zewnętrznym i wewnętrznym pozostaje
czyste, przezroczyste i przejrzyste. Ręka Bożej mocy dotyka życia bezpośrednio, bez przesłaniania go pozornymi przyczynami, jednakże uczyniła owe pozorne przyczyny zasłoną, by stały się źródłem mało znaczących aspektów rzeczy oraz ich nieszlachetnych cech zewnętrznych, które byłyby niewłaściwe dla majestatu Bożej mocy.
W skrócie:Można powiedzieć, że gdyby nie było życia, istnienie nie istniałoby lub też niczym nie różniłoby się od niebytu. Życie jest światłem ducha, a świadomość jest światłem życia. Skoro życie i świadomość są tak wielce ważne; skoro we wszechświecie istnieją oczywisty i absolutnie doskonały porządek oraz mistrzowsko precyzyjna i ukazująca największą mądrość harmonia; skoro nasza niskiego stanu, nędzna planeta, nasza tułająca się we wszechświecie Ziemia jest wypełniona niezliczoną ilością istot żywych, istot inteligentnych i istot posiadających dusze - zatem można wywnioskować z niezachwianą pewnością, że niebiańskie pałace i wyniosłe konstelacje również mają właściwych dla nich, żyjących i świadomych mieszkańców. Jak ryba pływa w wodzie, tak owi świetliści mieszkańcy obecni są w ogniu Słońca, który nie pożera światła, lecz zaiste, wspomaga je.
Co więcej, jako że - jak to wyraźnie widzimy - przedwieczna moc Boga stwarza niezliczone istoty żywe oraz istoty posiadające dusze z najbardziej pospolitych substancji i z najbardziej gęstej materii, a nadając owej gęstej materii wielkie znaczenie, poprzez życie zmienia ją w delikatną substancję; jako że rozsiewa ona światło życia wszędzie i w wielkiej obfitości, a także pozłaca większość rzeczy światłem świadomości, przeto Wszechmądry i Wszechmocny w Swej nieskażonej mocy i doskonałej mądrości z pewnością nie zaniedba powodzi innych delikatnych materii, takich jak światło czy eter, które są bliskie duchowi i odpowiednie dla niego; nie pozostawi ich pozbawionymi świadomości i nieożywionymi. Zaiste, stwarza On żywe i świadome istoty w wielkiej ilości ze światła (które również jest materią), z powietrza, a nawet ze znaczeń i słów. Jak stwarza On liczne i rozmaite gatunki zwierząt, tak z owych strumieni delikatnej materii stwarza liczne i rozmaite istoty duchowe. Jednym z ich rodzajów są aniołowie, podczas gdy inne to różne istoty duchowe oraz dżinny. Jeśli chcesz ujrzeć, jak prawdziwym, oczywistym i racjonalnym jest zaakceptowanie istnienia wielkiej ilości aniołów i istot duchowych, a także - jak ukazuje to Koran - jak dalece sprzecznym z mądrością zabobonem, jakim zbłądzeniem, majaczeniem i głupotą jest odrzucenie ich istnienia, zastanów się nad poniższą przypowieścią:
Dwaj ludzie, z których jeden był nieokrzesanym wieśniakiem, drugi zaś był cywilizowany i inteligentny, zaprzyjaźnili się i przybyli do wspaniałego
miasta podobnego Stambułowi. W odległym zakątku owego wspaniałego i cywilizowanego miasta natknęli się na nędzny i brudny, mały budynek fabryki. Spojrzeli i ujrzeli, że owa dziwna fabryka jest pełna nieszczęsnych i ubogich robotników. Wszędzie dookoła budynku znajdowały się istoty żywe i posiadające dusze, lecz ich środki do życia i warunki, w jakich owe istoty żyły, były tego rodzaju, że niektóre z nich jadły jedynie rośliny, zaś inne jedynie ryby.
Dwaj mężczyźni przyjrzeli się owej scenie, a następnie w oddali ujrzeli tysiące zdobnych pałaców i wysokich zamków. Pomiędzy pałacami znajdowały się przestronne warsztaty i rozległe place. Czy to z powodu odległości, czy to z powodu ułomności ludzkiego wzroku, czy też dlatego, że mieszkańcy owych pałaców ukryli się, dwaj mężczyźni nie mogli ich dostrzec. Co więcej, w pałacach nie można było dostrzec nędznych warunków, jakie panowały w fabryce. W efekcie tego ów nieokrzesany wiejski gamoń, który nigdy wcześniej nie widział miasta, oznajmił: "W tamtych pałacach nikt nie mieszka, są one puste i nie ma w nich żadnych istot posiadających dusze", wypowiadając najbardziej głupi i niedorzeczny absurd.
Drugi z mężczyzn odpowiedział na to: "O, nieszczęsny człowieku! Spójrz, ten mało znaczący i niewielki budynek, który widzisz tutaj, jest wypełniony posiadającymi dusze robotnikami. Istnieje również ktoś, kto stale zatrudnia ich i zwalnia. Spójrz, wokół całej fabryki nie znajdziesz wolnego miejsca, ponieważ cała przestrzeń jest wypełniona istotami żywymi i istotami posiadającymi dusze. Czy myślisz, że jest w ogóle możliwe, by owo uporządkowane miasto i te zdobne pałace pełne dzieł kunsztu, które możemy dostrzec w oddali, nie miały odpowiednich dla nich mieszkańców wysokiej rangi? Z całą pewnością są one zamieszkane, a panujące w nich warunki życia są odpowiednie dla tych, którzy w nich mieszkają. Zamiast trawy jedzą oni słodycze, a zamiast ryb ciastka. To, że ich nie widzisz czy to z powodu odległości, czy z powodu słabego wzroku, czy też dlatego, żesię ukryli, w żadnym razie nie może wskazywać na to, że ich tam nie ma". Tak, fakt, że danej rzeczy nie widać, nie wskazuje na jej nieistnienie!
Jak wskazuje na to powyższa przypowieść, fakt, że kula ziemska - pomimo jej znikomości i zwartej natury pośród wyniosłych planet i ciał niebieskich - jest domem dla nieskończonej ilości istot obdarowanych świadomością i duszą, a nawet to, co najbardziej obrzydliwe i zepsute, staje się rzeszą mikroorganizmów, kiedy przestaje bić źródło życia, z całą oczywistością, wyraźnie i kategorycznie wskazuje na to (a także zaświadcza to i ogłasza), że nieskończona przestrzeń i majestatyczne niebiosa wraz z ich konstelacjami i gwiazdami są pełne istot żywych,
istot posiadających dusze i istot świadomych. Przyniesione przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wspaniałe prawo szari'a, a także Koran, owa Księga cudownej wystawy, nazywają owe istoty, które zostały stworzone z ognia, ze światła, z ciemności, z powietrza, z dźwięku, z zapachu, ze słów, z eteru, a nawet z elektryczności i innych subtelnych, płynących materii, aniołami, dżinnami i istotami duchowymi.Istnieją różne rodzaje aniołów, tak jak istnieją różne rodzaje istot cielesnych. Zaiste, anioł przypisany do kropli deszczu nie będzie należał do tego samego rodzaju, do którego należy anioł przypisany Słońcu. Podobnie wielka różnorodność istnieje wśród rozmaitych rodzajów dżinnów i istot duchowych.
Zakończenie Pierwszego Zasadniczego Punktu
Jak można ustalić empirycznie, materia nie jest sprawą na tyle zasadniczą, by istnienie miało być jej podporządkowane czy też zależne od niej. Raczej to materia istnieje poprzez znaczenie, a owym znaczeniem życia jest duch.
Ponadto, jak można ustalić poprzez obserwacje, materia nie jest czymś, czemu można przypisać wszystkie inne rzeczy, lecz raczej sługą wobec procesu udoskonalania prawdy. Ową prawdą jest życie, zaś podstawą owej prawdy jest duch.
Ponadto jest oczywiste, że materia nie jest czymś tak dominującym, by można było uciekać się do niej lub poszukiwać u niej doskonałości. Raczej sama jest podległa i wskazuje na zarządzenie pewnej podstawowej prawdy, pozostając w ruchu narzuconym jej przez owo zarządzenie. Owymi podstawowymi prawdami są zaś życie, duch i świadomość.
Ponadto jest niezbędnym, by materia nie była jądrem, nie była podstawą, nie była zamieszkaną siedzibą, z którą mogłyby być związane wydarzenia i doskonałości lub na której mogłyby się one opierać. Jest raczej skorupą przygotowaną do tego, by została rozdzielona, rozdarta i zwinięta; jest jedynie plewą, szumowiną i formą.
Zastanów się nad tym, co następuje: Stworzenie tak drobne, że można je dostrzec jedynie przez mikroskop, posiada zmysły tak czułe, że może usłyszeć głos przyjaciela i dostrzec swoje zaopatrzenie; tak, posiada ono nadzwyczaj wyczulone i wyostrzone zmysły. Ten fakt ukazuje, że efekty życia i światło, jakie daje dusza, rosną proporcjonalnie do zmniejszania się materii, która zmniejszając się, staje się szlachetniejsza. Jest tak, jakbyśmy tym bardziej zbliżali się do świata duchowego, świata życia i świata świadomości, im bardziej oczyszczona staje się materia i im bardziej oddalamy się od cielesnego istnienia; jakby tym wyraźniej przejawiały się żar ducha i światło życia.
Czyż zatem jest w ogóle możliwe, by pod zasłoną tego, co materialne, miało istnieć tak wiele przykładów wydestylowanego życia, świadomości i ducha, a wewnętrzny świat, istniejący poza ową zasłoną, miał nie być wypełniony świadomymi istotami posiadającymi dusze? Czyż jest w ogóle możliwe, by źródła owych niezliczonych destylacji, blasków i owoców znaczenia, ducha, światła i prawdy, których materialne istnienie jest widoczne w świecie przejawów, miały zostać przypisane jedynie materii, a wyjaśnione jedynie poprzez jej ruch? Niech Bóg uchroni! Z całą pewnością nie! Owe niezliczone destylacje i blaski ukazują, że materialny świat przejawów jest jedynie ażurową zasłoną, rozciągniętą nad światami wewnętrznym (tur. melekut)i duchowym.
DRUGI ZASADNICZY PUNKT
Można powiedzieć, że wszyscy uczeni nauk dotyczących świętych Ksiąg świadomie lub nieświadomie zjednoczyli się wskutek swojego jednomyślnego - mimo różnic dotyczących sposobu wyrażania się - potwierdzenia istnienia i prawdziwości aniołów i istot duchowych. Pewna grupa filozofów perypatetyków ze szkoły iluministów, którzy dokonali największego postępu w studiach nad tą kwestią, stwierdziła (nie zaprzeczając istnieniu aniołów), że królestwo każdego stworzenia posiada duchową i bezcielesną esencję. W ten sposób owi filozofowie opisali aniołów. Ponadto grupa dawnych filozofów, którzy również byli iluministami, także została zmuszona do tego, by zaakceptować znaczenie aniołów, popełniając błąd jedynie w nazwaniu ich "dziesięcioma intelektami i mistrzami królestw stworzenia". Dzięki natchnieniu i przewodnictwu Objawienia uczeni wszystkich religii objawionych przyjęli, że każde królestwo stworzenia posiada wyznaczonego dla niego anioła, a owych aniołów nazwali - na przykład - aniołem gór, aniołem morza czy aniołem deszczu. Nawet naturaliści i materialiści, których rozumowanie ogranicza się do tego, co ukazuje się im bezpośrednio (przez co z poziomu właściwego człowiekowi spadli na poziom właściwy materii nieożywionej), nie byli w stanie zaprzeczyć znaczeniu aniołów, lecz zostali zmuszeni do tego, by pod pewnym względem uznać ich istnienie, choć nazwali ich "przepływającymi siłami" (tur. Kuwa-yi Sariya).
{(*): Tak, nie byli oni w stanie znaleźć żadnego sposobu na to, by zaprzeczyć prawdziwemu istnieniu i znaczeniu aniołów i istot duchowych. Zaprawdę, zostali zmuszeni do tego, by pod pewnym względem potwierdzić ich istnienie poprzez twierdzenie, że są oni jednym z praw natury, choć niewłaściwie ich opisali, nazywając ich przepływającymi siłami - tur. Kuwa-yi Sariya. (Hej, ty, który uważasz, że jesteś tak mądry, do ciebie mówię!)}
O, nędzniku, który zwlekasz z uznaniem istnienia aniołów i istot duchowych! Na czym opierasz ten pogląd? Na jakich faktach polegasz, że sprzeciwiasz się świadomej lub nieświadomej jednomyślności wszystkich uczonych, potwierdzających istnienie i prawdziwe znaczenie aniołów, a także rzeczywiste istnienie istot duchowych? Jako że - jak zostało to udowodnione w Pierwszym Zasadniczym Punkcie - życie jest tym, co objawia i odkrywa byty, zaiste, jest ich konsekwencją i kwintesencją; jako że w efekcie tego wszyscy uczeni pozostają jednomyślni w swym uznaniu znaczenia aniołów, czyż jest w ogóle możliwe, by ogrom przestrzeni i czystych niebios miał pozostać pustym i pozbawionym mieszkańców? Nigdy nie myśl, że prawa pozostające w mocy w stworzeniu wszechświata miałyby wystarczyć do tego, by wszechświat ożył, ponieważ owe rządzące wszechświatem prawa są niematerialnymi rozkazami, zasadami istniejącymi w wyobraźni, które można uważać za nieistniejące. Gdyby nie istniały absolutnie posłuszne Bogu stworzenia nazywane aniołami, które ukazują istnienie owych praw, biorąc ich wodze w swoje ręce, owe prawa nie mogłyby zostać nazwane istniejącymi, nie mogłyby ukazać określonej tożsamości, nie miałyby zewnętrznego kształtu ani nie byłyby rzeczywiste. Tymczasem życie posiada zewnętrzny kształt i jest rzeczywiste, a czymś, co posiada zewnętrzny kształt i jest rzeczywiste, nie może władać rozkaz istniejący jedynie w wyobraźni.
W skrócie:Jako że uczeni religii, filozofii oraz nauk dotyczących świętych Ksiąg są zgodni co do tego, że byt istnieje nie tylko w świecie przejawów; skoro widzialny świat przejawów jest nieożywiony i nieodpowiedni dla ukształtowania ducha, a jednak został do takiego stopnia przyozdobiony istotami posiadającymi dusze, istnienie z całą pewnością nie jest ograniczone do tego świata. Istnieją liczne inne poziomy istnienia, dla których świat przejawów jest jedynie haftowaną zasłoną.
Co więcej, jak morze jest odpowiednie dla ryb, tak świat tego, co niewidzialne, i świat znaczeń są odpowiednie dla istot duchowych, co wymaga tego, by były one wypełnione owymi istotami, a skoro wszystkie rozkazy zaświadczają o istnieniu i znaczeniu aniołów, przeto z pewnością i bez jakiegokolwiek cienia wątpliwości najpiękniejszą formą istnienia aniołów i najpiękniejszą prawdą dotyczącą istot duchowych, a także najbardziej racjonalnym poglądem dotyczącym ich natury, jaki przyjmie i jakiemu przyklaśnie zdrowy rozsądek, będą te, które tłumaczy i objaśnia Koran, zaś Koran, owa Księga cudownej wystawy, stwierdza, że"aniołowie są szanowanymi sługami Boga, którzy nigdy nie sprzeciwiają się Jego rozkazowi i czynią wszystko, co tylko zostanie im nakazane. Aniołowie są subtelnymi i świetlistymi istotami, podzielonymi na różne rodzaje".
Jak rodzaj ludzki jest jednym narodem, zaś ludzie są tymi, którzy ponieśli prawo szari'a, w których owo prawo - lub też kodeks praw Boga, jaki bierze swój początek z Bożego atrybutu mowy - ukazuje się i ucieleśnia, tak aniołowie są potężnym narodem, zaś ci z nich, którzy są robotnikami, są tymi, którzy ponieśli prawo, w których ukazuje się lub ucieleśnia zbiór praw dotyczących stworzenia, jaki bierze swój początek z atrybutu woli Boga.Są grupą sług Boga, zależnych od rozkazu mocy stwórczej i przedwiecznej woli, których są prawdziwie skutecznymi przedstawicielami, zaś wszystkie ciała niebieskie są dla nich jak miejsca oddawania czci Bogu, jak meczety.
TRZECI ZASADNICZY PUNKT
Kwestia dotycząca aniołów i istot duchowych jest jedną z tych kwestii, w przypadku których prawdę dotyczącą tego, co powszechne, można wywnioskować z istnienia tego, co poszczególne. Z dostrzegania jednostek można wywnioskować istnienie gatunków. Ktokolwiek temu zaprzecza, zaprzecza po tylekroć, ile stworzeń należy do owych gatunków, a ktokolwiek uznaje istnienie jednostki, musi uznać również istnienie gatunku. Skoro tak, zastanów się nad tym, co następuje:
Czyż nie widziałeś tego i nie słyszałeś o tym, że wszyscy uczeni religii Objawienia na przestrzeni wieków - od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do naszych czasów - byli zgodni co do prawdziwości istnienia aniołów i istot duchowych? Przedstawiciele różnych grup ludzkości byli tak zgodni w przekazach dotyczących tego, że widzieli oni aniołów i rozmawiali z nimi, jakby omawiali i relacjonowali wydarzenia dotyczące jednego z owych ludzi. Czy myślisz, że gdyby nie zobaczono choćby jednego anioła, gdyby istnienie choć jednej spośród owych licznych istot nie zostało ustalone poprzez obserwację, gdyby ich istnienia nie zauważono w sposób jasny i oczywisty, byłoby w ogóle możliwe, by przetrwały owe zgodność i jednomyślność, by przetrwało owo tak stanowcze potwierdzenie, oparte na obserwacji?
Poza tym, czy jest w ogóle możliwe, by źródłem owej powszechnej wiary[4] mogły nie być pewne niezbędne zasady i oczywiste kwestie? Czyż jest w ogóle możliwe, by bezpodstawne przywidzenie mogło przetrwać we wszystkich wierzeniach ludzkości, by mogło ono przetrwać wszystkie przemiany, jakim podlegały religie? Czyż jest w ogóle możliwe, by podstawy twierdzeń uczonych w religii oraz ich potężnej zgody miały nie być niezachwianym przekonaniem i empiryczną pewnością? Czyż jest w ogóle możliwe, by niezachwiane przekonanie i empiryczna pewność wynikające z niezliczonych znaków, by owe znaki, które zaobserwowano
przy tak licznych okazjach, by owe liczne obserwacje miały nie opierać się - wszystkie bez wyjątku, bez wątpliwości ani wahania - na niezbędnych zasadach? Wobec tego przyczyną i podstawą twierdzenia o powszechnej wierze w istnienie aniołów (a tak utrzymywali wszyscy uczeni) są niezbędne i stanowcze zasady, wynikające z bardzo wielu przypadków, w których zaobserwowano i ujrzano aniołów oraz istoty duchowe, zaś mnogość owych przypadków ukazuje siłę zgodnego twierdzenia uczonych.
Ponadto czyż jest w ogóle możliwe, racjonalne lub choćby prawdopodobne, by jednogłośne zaświadczenie proroków i świętych (którzy byli niby słońca, księżyce i gwiazdy ludzkiej społeczności), dotyczące istnienia aniołów oraz istot duchowych, a także tego, że ci ludzie rzeczywiście widzieli owe istoty, miało paść ofiarą zwątpienia lub stać się obiektem podejrzeń, zwłaszcza że byli oni kompetentni do wypowiadania się w tej kwestii? Jest oczywistym, że zdanie dwóch kompetentnych ludzi powinno się przedłożyć nad zdanie tysiąca tych, którzy nie mają odpowiednich kwalifikacji. Co więcej, potwierdzili oni ową kwestię, a zdanie ludzi potwierdzających daną kwestię powinno się przedłożyć nad zdanie tysięcy tych, którzy zaprzeczają jej bądź ją odrzucają.
Czyż jest w ogóle możliwe, by istniała jakakolwiek wątpliwość dotycząca twierdzeń Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, będącej słońcem słońc świata prawd, które nigdy nie zachodzi i stale lśni na niebie wszechświata? Czyż może istnieć jakakolwiek wątpliwość dotycząca oświadczenia i świadectwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był słońcem proroctwa?
Skoro choćby przy jednej okazji potwierdzono istnienie choćby jednej istoty duchowej, ukazuje to istnienie całego gatunku, a skoro udowodniono, iż naprawdę istnieją całe gatunki owych istot, zatem z pewnością najlepszą, najbardziej racjonalną i najbardziej możliwą do przyjęcia formą ich prawdziwego istnienia będzie forma podobna do tej, jaką objaśnia prawo szariatu, jaka jest opisana przez Koran i jaką ujrzał ten, kto wstąpił do nieba (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), aż znalazł się w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej.
CZWARTY ZASADNICZY PUNKT
Jeśli uważnie obserwować stworzenia wszechświata, można zobaczyć, że jak to, co poszczególne, tak również to, co powszechne posiada wspólne tożsamości, z których każda ukazuje się jako powszechna funkcja i każda wykonuje powszechny obowiązek. Na przykład jak kwiat jako taki ukazuje kunsztowny haft, a językiem swego istnienia recytuje Najpiękniejsze Imiona
Stwórcy, tak ogród kuli ziemskiej przypomina ów kwiat oraz wykonuje nadzwyczaj uporządkowany i powszechny obowiązek wychwalania Boga. Jak owoc wydaje orędzia wychwalające Boga poprzez porządek i systematyczność, tak wielkie drzewo jako całość posiada zgodne ze swą naturą, dobrze uporządkowane obowiązki i są mu przepisane określone akty czci. Jak drzewo wychwala Boga słowami swoich owoców, kwiatów i liści, tak wielki ocean niebios wysławia Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, Wyniosłego, Kształtującego, poprzez podobne słowom słońca, księżyce i gwiazdy, i tak dalej. Choć w swej zewnętrznej istocie byty pozornie są nieożywione i nieświadome, wszystkie wykonują nadzwyczaj żyjące i świadome obowiązki, wychwalając Boga. Zatem z całą pewnością jak aniołowie są przedstawicielami owych istot wyrażającymi wysławianie przez nie Boga w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy, tak istnieją odpowiedniki, siedziby i meczety owych aniołów w zewnętrznym świecie przejawów.
Jak zostało to wyjaśnione w Gałęzi Czwartej Słowa Dwudziestego Czwartego, pierwszą z czterech kategorii robotników zatrudnianych przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, w pałacu tego świata, tworzą aniołowie i istoty duchowe. Skoro rośliny i istoty nieożywione, same o tym nie wiedząc, wykonują na rozkaz Tego, Którego nie znają, nadzwyczaj ważne, choć pozbawione wynagrodzenia, obowiązki; skoro zwierzęta - również o tym nie wiedząc - służą doniosłym i powszechnym celom w zamian za nieznaczne wynagrodzenie; skoro ludzie znający cele Chwalebnego Stwórcy - jak to widzimy - są zatrudniani w zamian za wynagrodzenie dwojakiego rodzaju (jedno jest wypłacane natychmiast, drugie odłożone na później) przy nadzorowaniu innych sług, a poprzez swoje posłuszeństwo otrzymują swój udział w każdej rzeczy, z pewnością jest tak, że pierwszą kategorię, tak samo jak czwartą, stanowią słudzy Boga i Jego robotnicy. Zarówno przypominają oni ludzi (w tym, że znają cele Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, i okazują swoje posłuszeństwo poprzez oddawanie czci), jak też są ich przeciwieństwami. Prócz przyjemności zmysłowej i pewnej częściowej zapłaty owi słudzy uważają za wystarczające przyjemność, doskonałość, zachwyt i szczęśliwość, jakich doświadczają dzięki uwadze, jaką poświęca im Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, dzięki Jego rozkazom, łaskom, rozważaniom i Imionom, dzięki ich postrzeganiu Go, połączeniu z Nim i pozostawaniu blisko Niego. Pracują oni z najczystszą szczerością intencji, zaś ich obowiązki i akty czci różnią się stosownie do różnych rodzajów owych sług, a także stosownie do rozmaitości stworzeń wszechświata.
Jak rząd składa się z różnych urzędników w różnych urzędach, tak obowiązki oddawania czci Bogu i wychwalania Go różnią się
w poszczególnych sferach królestwa Jego wszechwładzy. Na przykład dzięki mocy, sile, rachunkowi i rozkazowi Wszechmocnego Boga archanioł Michał (niech będzie z nim pokój) jest niczym generalny nadzorca wszystkich stworzeń Boga, zasianych na polu oblicza ziemi. Jeśli można tak powiedzieć, jest on naczelnikiem wszystkich aniołów, którzy przypominają rolników. Za zezwoleniem Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, dzięki Jego rozkazowi, mocy i mądrości, bezcieleśni pasterze wszystkich zwierząt mają swojego naczelnika - najwyższego anioła, któremu wyznaczono to zadanie.
Zatem skoro jest koniecznym, by dla każdego z owych stworzeń posiadających zewnętrzny kształt był wyznaczony anioł, który w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy ukazuje obowiązek oddawania czci Bogu, służbę i wychwalanie Boga, jakie wykonują stworzenia, który świadomie przedstawia je na dworze Boga, zatem sposób, w jaki aniołowie zostali opisani w przekazach tego, który przyniósł pewną nowinę (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), z pewnością jest sposobem najbardziej właściwym i najbardziej racjonalnym. Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oznajmił na przykład: Niektórzy aniołowie mają czterdzieści lub czterdzieści tysięcy głów. W każdej z głów jest czterdzieści tysięcy ust, a każde z nich wychwalają Boga czterdziestoma tysiącami języków, na czterdzieści tysięcy sposobów.Ten hadis jest prawdziwy i zarówno ma on określone znaczenie, jak i formę (czy też styl wypowiedzi), zaś jego znaczenie jest następujące: "Oddawanie czci Bogu przez aniołów jest nadzwyczaj uporządkowane i doskonałe, najbardziej powszechne i wszechstronne". Co zaś tyczy się kształtu owej prawdy, jest on następujący:
Istnieją pewne istoty posiadające ciało, które mają czterdzieści tysięcy głów, a wypełniają swój obowiązek oddawania czci Bogu na czterdzieści tysięcy sposobów. Na przykład niebiosa wychwalają Boga poprzez słońca i gwiazdy, podczas gdy Ziemia, która jest jednym bytem, wykonuje swój obowiązek oddawania czci Wszechwładnemu i wychwalania Go stoma tysiącami głów w setkami tysięcy języków w ustach każdej z nich. Zatem w ten sposób należy postrzegać również anioła wyznaczonego do spraw kuli ziemskiej, by mógł ukazać on owo znaczenie w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy.
Nawet ja sam widziałem średniej wielkości drzewo migdałowca, które miało blisko czterdzieści konarów, podobnych głowom. Kiedy spojrzałem na jeden z konarów, ujrzałem na nim blisko czterdzieści mniejszych gałęzi, podobnych językom. Następnie spojrzałem na jedną z owych małych gałązek, na której otwierało się czterdzieści kwiatów. Uważnie przyjrzałem się kwiatom, zastanawiając się nad zawartą w nich mądrością, i w każdym ujrzałem blisko czterdzieści doskonałych i dobrze uporządkowanych pręcików, barw i dzieł
kunsztu, a każda z owych rzeczy głosiła jedno z Najpiękniejszych Imion Stwórcy i mówiła o stale zmieniających się przejawach owych Imion. Czyż jest w ogóle możliwe, by Wszechmądry i Najpiękniejszy, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Stwórcą drzewa migdałowego, miał powierzyć drzewu tak wiele obowiązków, a nie sprawić, by na to drzewo wspiął się odpowiedni dla niego anioł, by stać się niby dusza drzewa, by wyrazić jego znaczenie, by ogłosić je wszechświatowi i przedstawić na dworze Boga?
O, przyjacielu! Do tej pory nasze objaśnienie było wprowadzeniem do tego, by uwierzyło serce, by podporządkował się rozum, by dusza została zmuszona do poddania się. Jeśli pojąłeś to choć do pewnego stopnia i pragniesz spotkać się z aniołami, przygotuj się, a co więcej, oczyść się z niesprawiedliwych uprzedzeń. Teraz spójrz, drzwi do świata Koranu stoją otworem, a za tymi szeroko otwartymi drzwiami znajduje się Raj Koranu! مُفَتَّحَةُ الْاَبْوَابِ [5] Wejdź i patrz, a ujrzysz aniołów w ich pięknym kształcie, w Raju Koranu! Każdy z jego objawionych wersetów jest miejscem, w którym aniołowie schodzą na ziemię, zatem patrz z tych miejsc:
وَالْمُرْسَلَاتِ عُرْفًا ٭ فَالْعَاصِفَاتِ عَصْفًا ٭ وَالنَّاشِرَاتِ نَشْرًا ٭ فَالْفَارِقَاتِ فَرْقًا ٭ فَالْمُلْقِيَاتِ ذِكْرًا
[6]
وَالنَّازِعَاتِ غَرْقًا ٭ وَالنَّاشِطَاتِ نَشْطًا ٭ وَالسَّابِحَاتِ سَبْحًا ٭ فَالسَّابِقَاتِ سَبْقًا ٭ فَالْمُدَبِّرَاتِ اَمْرًا
[7]
تَنَزَّلُ الْمَلٰٓئِكَةُ وَالرُّوحُ ف۪يهَا بِاِذْنِ رَبِّهِمْ
[8]
عَلَيْهَا مَلٰٓئِكَةٌ غِلَاظٌ شِدَادٌ لَا يَعْصُونَ اللّٰهَ مَٓا اَمَرَهُمْ وَ يَفْعَلُونَ مَا يُؤْمَرُونَ
[9]
Posłuchaj również słów:
سُبْحَانَهُ بَلْ عِبَادٌ مُكْرَمُونَ ٭ لَا يَسْبِقُونَهُ بِالْقَوْلِ وَهُمْ بِاَمْرِه۪ يَعْمَلُونَ
[10]
posłuchaj ich wychwalania Boga, a jeśli pragniesz spotkać dżinny, wejdź do dźwięcznej sury, zaczynającej się od słów:
قُلْ اُوحِىَ اِلَىَّ اَنَّهُ اسْتَمَعَ نَفَرٌ مِنَ الْجِنِّ
[11]
Spójrz na dżinny, posłuchaj tego, co mówią i wyciągnij z tego naukę dla siebie. Posłuchaj, jak mówią:
اِنَّا سَمِعْنَا قُرْاٰنًا عَجَبًا ٭ يَهْد۪ٓى اِلَى الرُّشْدِ فَاٰمَنَّا بِه۪ وَلَنْ نُشْرِكَ بِرَبِّنَٓا اَحَدًا ٭
[12]
Cel Drugi
Ów Cel Drugi traktuje o Zmartwychwstaniu, końcu świata i życiu ostatecznym.Składa się z czterech Zasadniczych Punktów oraz Wprowadzenia mającego kształt porównania.
WPROWADZENIE
Gdyby ktoś oznajmił, mówiąc o pałacu lub mieście: "Ten pałac lub to miasto zostaną zniszczone, a następnie wzniesione na nowo w nienaruszonym stanie", w obliczu takiego twierdzenia z pewnością wyłoni się sześć pytań:
Pierwsze:"Dlaczego mają one zostać zniszczone? Czy jest po temu jakiś powód bądź czy istnieje coś, co tego wymaga?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco, będzie musiał to udowodnić.
Drugie:"Czy budowniczy, który miałby je zniszczyć, a następnie odbudować, posiada wystarczającą moc, by to uczynić? Czy byłby w stanie tego dokonać?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco, będzie musiał to udowodnić.
Trzecie:"Czy ich zniszczenie jest w ogóle możliwe, a jeśli tak, to czy rzeczywiście nastąpi w przyszłości?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco, jeśli udowadnia zarówno możliwość zniszczenia pałacu lub miasta, jak i fakt, że rzeczywiście ono nastąpi, pojawiają się kolejne dwa pytania: "Czy jest możliwe, by ten osobliwy pałac i to osobliwe miasto zostały odbudowane od zera - a jeśli jest to możliwe, czy rzeczywiście zostaną one odbudowane?" Jeśli ktoś odpowie na to pytanie twierdząco i udowodni również tę odpowiedź, wówczas w żadnym aspekcie i w żadnym zakątku tej kwestii nie pozostanie żadna luka ani szczelina, która mogłaby stać się drogą dla jakiegokolwiek zwątpienia, dla jakiejkolwiek obawy lub podejrzenia.
Zatem, podobnie jak w naszym porównaniu, istnieją fakty, które wymagają zniszczenia i odbudowania pałacu Ziemi i miasta wszechświata. Ich projektant i budowniczy jest wystarczająco Wszechmocny; ich zniszczenie jest możliwe i rzeczywiście nastąpi; ich odbudowanie jest możliwe i rzeczywiście nastąpi. Owe kwestie zostaną udowodnione w dalszej części tekstu, po Pierwszym Zasadniczym Punkcie.
PIERWSZY ZASADNICZY PUNKT
Dusza człowieka z całą pewnością jest nieśmiertelna. Niemal wszystkie wskazówki Celu Pierwszego, które wskazują na istnienie aniołów oraz istot duchowych, wskazują także na nieśmiertelność ludzkiej duszy, która jest tematem naszych rozważań w tym miejscu. Moim zdaniem owa kwestia jest tak niezbicie ustalona, że jej dalsze objaśnianie nie przyniosłoby żadnych korzyści. Zaiste, odległość między nami a karawanami niezliczonych, nieśmiertelnych dusz, które w świecie pośrednim i świecie duchowym oczekują na przejście do świata ostatecznego, jest tak niewielka, że nie ma potrzeby ukazywania nieśmiertelności duszy poprzez dowody. Niezliczeni święci (ar. ałlija)i ludzie oświecenia kontaktują się z duszami; ci, którzy dostrzegli tajemnice grobu, widzą je; pewna ilość zwykłych ludzi komunikuje się z nimi; cała rzesza ludzi nawiązuje relacje z nimi w prawdziwych snach, co jest potwierdzone przez jednomyślne relacje, zaś owa kwestia stała się wręcz częścią powszechnie przyjmowanej wiedzy ludzkości. Jednakże ponieważ myślenie materialistyczne w naszym wieku ogłupiło każdego, jest ono w stanie wpoić umysłom wątpliwości dotyczące nawet najbardziej oczywistych kwestii. Zatem, by usunąć owe wątpliwości, przedstawimy Wprowadzenie i cztery Źródła spośród licznych źródeł, jakie biją z intuicji serca i z wnikliwości umysłu.
Wprowadzenie
Jak zostało to udowodnione w Prawdzie Czwartej Słowa Dziesiątego, wieczne, wiecznie trwające i niezrównane piękno wymaga wiecznego i trwałego istnienia jego zachwyconych wielbicieli, będącego zwierciadłami dla owego piękna; nieskażony, wieczny i doskonały kunszt wymaga trwałego istnienia zastanawiających się nad nim heroldów; bezgraniczne miłosierdzie i dobroczynność wymagają nieprzerwanego spokoju i szczęścia potrzebujących, którzy składają im podziękowania, zaś najważniejszym z owych zachwyconych wielbicieli, myślących heroldów i składających podziękowania potrzebujących jest ludzka dusza. Wobec tego będzie ona towarzyszyć owym pięknu, doskonałości i miłosierdziu na długiej drodze do wieczności - będzie nieśmiertelna.
Ponadto, jak zostało to udowodnione w Prawdzie Szóstej Słowa Dziesiątego, nie tylko dusza ludzka, lecz również najprostsze poziomy istnienia nie zostały stworzone po to, by miały ulec zagładzie, lecz przejawia się w nich pewnego rodzaju nieśmiertelność. Nawet mało znaczący kwiat, który nie posiada duszy, kiedy zostaje uwolniony od istnienia zewnętrznego, przejawia pewnego rodzaju nieśmiertelność na
tysiąc sposobów, jako że jego kształt zostaje utrwalony w niezliczonych wspomnieniach. Kwiat zostaje uwieczniony we wszystkich setkach jego nasion; trwa również prawo, zgodnie z którym został on ukształtowany. Skoro prawo, które ukształtowało kwiat, i model, jakim jest jego kształt (który przypomina ledwie drobny fragment duszy), są utrwalane przez Wszechmądrego i Zachowującego każdą rzecz; skoro pośród burzliwych przemian zostają one zachowane w drobnych nasionach i uczynione trwałymi zgodnie z doskonałym porządkiem... Jeśli nie pojmujesz tego, do jakiego stopnia w ludzkiej duszy - której natura jest niezmiernie wszechstronna i wzniosła, która została przyodziana w zewnętrzny kształt, która jest świadomym, żyjącym i świetlistym prawem i rozkazem - z całą pewnością przejawia się nieśmiertelność, do jakiego stopnia dusza jest związana z wiecznością, jeśli tego nie pojmujesz, jak możesz twierdzić, że jesteś świadomą istotą ludzką? Czyż można pytać Wszechmądrego, Chwalebnego, Nieśmiertelnego, Zachowującego każdą rzecz, Który zawiera i zachowuje program i prawo wzrostu wielkiego drzewa w jego ziarnie, jakie podobne jest drobnej kropce, a do pewnego stopnia przypomina duszę, o to, jak może On zachować dusze zmarłych?
Źródło Pierwsze
To Źródło jest natury subiektywnej. Jeśli ktokolwiek bada własne życie i samego siebie, dostrzega nieśmiertelną duszę. Zaiste, z biegiem lat, przez które dusza zajmuje ciało, ciało podlega znaczącym zmianom, jednak dusza pozostaje niezmienna. Wobec tego, choć ciało jest efemeryczne, nie wpływa na trwałość duszy ani też nie wyrządza szkody jej naturze, nawet jeśli w chwili śmierci dusza jest zupełnie naga. Jednakże z biegiem życia dusza stopniowo zmienia szaty swego ciała, by w chwili śmierci nagle je zrzucić. Zostało to ustalone poprzez niezachwiane domniemania, zaiste, poprzez obserwację, że ciało istnieje dzięki duszy, a wobec tego dusza nie jest czymś, co istnieje dzięki ciału. Raczej, jako że dusza istnieje dzięki sobie samej i panuje nad ciałem, ciało może zostać rozproszone, a później zebrane na nowo tak, jak chce tego dusza, w żaden sposób nie naruszając jej niezależności.
Zaprawdę, ciało jest domem dla duszy, nie zaś jej ubraniem. Zaprawdę, szaty duszy są jej subtelnym i delikatnym płaszczem, czymś, co można porównać do ciała, czymś, co jest do pewnego stopnia stałe, zwiewne i właściwe dla duszy. Zatem w godzinie śmierci dusza nie pozostaje zupełnie naga, lecz opuszcza swój dom odziana w płaszcz przypominający ciało.
Źródło Drugie
To źródło jest natury obiektywnej, jest rodzajem empirycznego osądu, który został ukształtowany poprzez powtarzające się obserwacje i liczne
zdarzenia. Zaiste, kiedy staje się zrozumiałe, że pojedyncza dusza trwa po śmierci ciała, wymaga to trwania wszystkich dusz jako pewnego rodzaju istot. Zgodnie z logiką jest pewnym, że jeśli daną nieodłączną i zasadniczą cechę zaobserwujemy u jednostki, można założyć istnienie owej cechy u wszystkich jednostek, ponieważ jest to cecha zasadnicza, a jako taka będzie obecna w każdej jednostce. Tymczasem wskazówki oparte nie na jednej, lecz na niezliczonych obserwacjach, a także znaki wskazujące na nieśmiertelność dusz, są tak niewątpliwe, jak założenie, że istnieje Nowy Świat (to jest Ameryka) zamieszkiwany przez istoty ludzkie, a przecież w żaden sposób nie wątpimy w istnienie ludzi w Ameryce. Dokładnie tak samo niemożliwym do przyjęcia jest wątpienie w to, że dusze tych, którzy zmarli, teraz obecne są w wielkiej liczbie w świecie wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy i w świecie duchowym, a także w to, że są one powiązane z nami. Do nich docierają nasze niematerialne podarunki, a do nas docierają ich świetliste emanacje.
Co więcej, poprzez przeświadczenie równe pewności i świadomość można dostrzec, że zasadniczy aspekt istoty człowieka trwa po jego śmierci, zaś owym zasadniczym aspektem jest dusza. Co zaś tyczy się duszy, nie podlega ona zniszczeniu ani rozpadowi. Jest tak, ponieważ dusza jest prosta, nie jest złożona, jest jednością, zaś zniszczenie, rozpad i rozkład dotyczą substancji skomplikowanych i złożonych. Jak wyjaśniliśmy to powyżej, życie zapewnia jedność pośród mnogości i jest przyczyną pewnego rodzaju trwałości. Oznacza to, że jedność i trwałość są zasadnicze dla duszy, z której rozprzestrzeniają się ku mnogości.
Śmiertelność ludzkiej duszy mogłaby zaistnieć albo poprzez zniszczenie i rozpad (tymczasem jedność duszy sprawia, że nie ma takiej możliwości, a jej prosta natura wyklucza rozpad), albo też poprzez unicestwienie. Jednak bezgraniczna litość Najbardziej Szczodrego nie zezwala na unicestwienie, zaś Jego bezgranicza szczodrość nie dopuszcza tego, by miał On odebrać ludzkiej duszy istnienie, którym ją obdarował, którego dusza żarliwie pragnie i którego jest godna.
Źródło Trzecie
Dusza, która została przyodziana w żyjące, świadome i świetliste istnienie zewnętrzne, jest wszechstronnym i mówiącym prawdę prawem rozkazu, poprzez które dusza nabywa cech tego, co powszechne, zaś nawet najsłabsze prawa rozkazu ukazują stabilność i trwałość. Jeśli uważnie rozważymy tę kwestię, zobaczymy, że we wszystkich podlegających zmianom gatunkach istnieje niezmienna prawda, obracająca się wśród
zmian, przemian i etapów życia, sprawiająca, że zmieniają się zewnętrzne kształty rzeczy, prawda, która żyje, nie umiera i jest trwała.
Zatem choć człowiek jest jednostką, to z powodu wszechstronności jego natury, jego powszechnej świadomości i obejmującej każdą rzecz wyobraźni jest on podobny całym gatunkom. Prawa dotyczące gatunków i rządzące nimi pozostają w mocy również w stosunku do jednego człowieka. Skoro Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, stworzył człowieka jako obejmujące każdą rzecz zwierciadło i dla powszechnego oddawania Mu czci, skoro obdarował go wzniosłą naturą, nawet jeśli prawda dotycząca duszy, a obecna w każdej jednostce, sprawia, że zewnętrzny kształt owej jednostki zmienia się sto tysięcy razy, owa prawda - za zezwoleniem jej Pana (ar. Ar-Rabb) - nie umrze, lecz przetrwa, odchodząc tak, jak przyszła. Wobec tego dusza człowieka - na rozkaz Boga, za Jego zezwoleniem, a także dzięki temu, że uczynił On duszę tym, co trwałe - będąca świadomym i żyjącym pierwiastkiem człowieka, będzie nieśmiertelna.
Źródło Czwarte
Rozważ prawa rządzące gatunkami, które do pewnego stopnia są podobne do duszy. Skoro te prawa, podobnie jak dusza, mają swój początek w świecie rozkazu Boga i Jego woli, to jeśli chodzi o ich źródło, są na poziomie właściwym dla duszy, a brak im jedynie dostrzegalnej formy istnienia. Zbadaj je, a zobaczysz, że gdyby owe prawa rozkazu zostały przyodziane w zewnętrzne istnienie, każde z nich stałoby się duszą danego gatunku. Prawa zawsze są stałe, trwałe i niezmienne; żadne zmiany i przemiany nie wpływają na ich jedność ani nie zakłócają jej.
Na przykład jeśli drzewo figowe umrze i zniknie, prawo jego ukształtowania, będące niby jego dusza, nie umrze, lecz przetrwa w jego drobnych nasionach. Zatem skoro nawet najzwyklejsze i najsłabsze prawa rozkazu są połączone z tym, co trwałe, dusza ludzka musi być powiązana nie tylko z trwaniem i nieśmiertelnością, lecz także z całą wiecznością. Zgodnie z chwalebnym zarządzeniem Koranu:
قُلِ الرُّوحُ مِنْ اَمْرِ رَبّ۪ى
[13]
dusza również jest świadomym i żyjącym prawem, które pochodzi ze świata Bożego rozkazu, a które moc Przedwiecznego przyodziała w zewnętrzne istnienie. Oznacza to, że jak nie posiadające świadomości prawa, które wywodzą się od Bożego atrybutu woli i pochodzą ze świata Bożego rozkazu, są zawsze - lub przeważnie - trwałe, jeszcze bardziej niewątpliwym jest to, by w duszy, będącej dla nich kimś w rodzaju brata, będącej - jak one - przejawem woli Boga i pochodzącej ze świata Bożego
rozkazu, przejawiała się nieśmiertelność. Dusza zasługuje na to nawet bardziej, jako że istnieje i posiada rzeczywisty, zewnętrzny kształt. Dusza jest silniejsza i bardziej wzniosła od owych praw, ponieważ posiada świadomość. Jest również bardziej od nich trwała i bardziej wartościowa, ponieważ jest żyjąca.
DRUGI ZASADNICZY PUNKT
Istnieją kwestie, które wymagają wiecznej szczęśliwości, a Ten, Któremu należy się wszelka chwała, jest zdolny do tego, by obdarować ową szczęśliwością. Zatem zniszczenie wszechświata i śmierć świata są możliwe i rzeczywiście nastąpią. Zmartwychwstanie świata i Sąd Ostateczny również są możliwe i rzeczywiście nastąpią.Wyjaśnimy wszystkie owe sześć kwestii zwięźle i w sposób, który zadowoli rozsądek. Zaiste, w Słowie Dziesiątym wyłożyliśmy argumenty, które sprawiają, że serce wznosi się do poziomu doskonałej wiary, natomiast w tym miejscu omówiony je w stylu podobnym do tego, w jakim stary Said wyjaśnił je w swoim traktacie Nokta(tur. Punkt),a który przekonuje i zmusza do milczenia tych, którzy polegają jedynie na rozsądku.
Tak, istnieją kwestie wymagające wiecznego szczęścia,a rozstrzyga jącym argumentem wskazującym na istnienie owych kwestii jest domniemanie, do jakiego można dotrzeć poprzez dziesięć Źródeł czy też Głównych Punktów.
Punkt Pierwszy
Jeśli przyjrzymy się tej kwestii uważnie, ujrzymy, że doskonały i zamierzony porządek obejmuje cały wszechświat. Ślady wyboru i błyski zamysłu są widoczne w każdym jego aspekcie. Tym, co rzuca się w oczy dzięki świadectwu owoców wszechświata, jest fakt, że w każdej rzeczy zawarte jest światło intencji, w każdej funkcji - błysk woli, w każdym ruchu - blask wyboru, a w każdej złożonej całości - płomień mądrości. Zatem gdyby nie istniało wieczne szczęście, ów autentyczny porządek byłby jedynie słabym i daremnym kształtem, byłby fałszywym, nie zaś prawdziwym porządkiem. Powiązanie, relacje i rzeczy niematerialne, które stanowią duszę porządku, przepadłyby i stałyby się niczym. Oznacza to, że tym, co nadaje uporządkowania porządkowi, jest wieczne szczęście, a wobec tego porządek we wszechświecie wskazuje na istnienie wiecznego szczęścia.
Punkt Drugi
We wszechświecie widoczna jest całkowita mądrość. Zaiste, Boża mądrość, w której ukazuje się przedwieczna łaska, oznajmia o wiecznym
szczęściu językiem obserwowania korzyści i podążania za zamysłami, jakie ukazują się w całym wszechświecie. Gdyby nie istniało wieczne szczęście, byłoby koniecznie zaprzeczenie poprzez dumę całej mądrości i wszystkim korzyściom, które w oczywisty sposób istnieją we wszechświecie i są niezmienne. Jako że Prawda Dziesiąta Słowa Dziesiątego ukazuje ową prawdę z jasnością równą jasności słońca, na tym poprzestaniemy i w tym miejscu zakończymy omówienie tego tematu.
Punkt Trzeci
Poprzez świadectwo rozsądku, mądrości, wyciągania wniosków i doświadczenia, brak daremności i marnotrawstwa w stworzeniu wszystkich istot wskazuje na istnienie wiecznego szczęścia. Znakiem wskazującym na brak marnotrawstwa i daremności w stworzeniu jest fakt, że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, wybiera (i najbardziej upodobał Sobie) najkrótszą drogę, najbliższy punkt, najlżejszą formę i najlepszy sposób stwarzania każdej rzeczy, że niekiedy wyznacza On jednej rzeczy setkę obowiązków, wiążąc nieznaczny byt z tysiącem owoców i celów. Skoro nie istnieje żadne marnotrawstwo i nic nie jest czynione na próżno, z pewnością będzie istniało wieczne szczęście, jako że niebyt i brak powrotu sprawiłyby, że wszystko stałoby się daremnym i wszystko poszłoby na marne. Brak marnotrawstwa we wszelkim stworzeniu (na przykład w człowieku), który został ustalony przez naukę, ukazuje, że nie pójdą na marne również pozbawione ograniczeń usposobienie człowieka, jego nieskończone nadzieje, idee i pragnienia. Wobec tego głęboko zakorzenione w człowieku pragnienie bycia doskonałym wskazuje na istnienie doskonałości, zaś jego pragnienie szczęścia oznajmia, że przeznaczeniem człowieka z pewnością jest wieczne szczęście. Gdyby tak nie było - co stałoby w sprzeczności ze wszystkimi innymi istotami, jakie zostały stworzone z mądrością i zgodnie z pewnym zamysłem - owe prawdziwe niematerialne zdolności i wzniosłe nadzieje poszłyby na marne, zwiędłyby i niczemu by nie służyły. Jako że ta prawda została udowodniona w Prawdzie Jedenastej Słowa Dziesiątego, w tym miejscu zakończymy jej omawianie.
Punkt Czwarty
W każdej z wielu rozmaitych rzeczy, w naprzemienności nocy i dnia, zimy i wiosny, w niebiosach, a nawet w ludzkich osobowościach, w ciałach, które podlegają zmianom przez cały okres życia, we śnie, który przypomina śmierć, zawarte są różne rodzaje zmartwychwstania przypominające Wielkie Zmartwychwstanie; wszystkie owe rzeczy mówią o Zmartwychwstaniu i wspominają o prawdziwości Dnia
Zmartwychwstania. Na przykład dzień, rok, okres życia człowieka, czas, w którym zachodzą przemiany na wielkim zegarze Boga, znanym jako Ziemia, przypominają tarcze naszych zegarów liczących tygodnie, które mówią o sekundach, minutach, godzinach i dniach, a jeden z owych okresów jest zwiastunem drugiego, jeden przynosi wiadomości o drugim w ich obracaniu się i funkcjonowaniu. Jak ukazują one poranek po nocy, a wiosnę po zimie, tak poprzez instrument, jakim jest ów wielki zegar, oznajmiają, że po śmierci nadejdzie poranek Zmartwychwstania.
Człowiek podczas swego życia doświadcza różnych rodzajów zmartwychwstania. Jak widzi znaki Zmartwychwstania w tym, że w pewien sposób umiera każdej nocy i powraca do życia każdego ranka, tak co pięć lub sześć lat są wymieniane wszystkie cząsteczki jego ciała (a nawet on sam podlega stopniowemu zmartwychwstaniu dwa razy do roku), co również przypomina Zmartwychwstanie. Ponadto każdej wiosny człowiek jest świadkiem z górą trzystu tysięcy przykładów zmartwychwstania i wskrzeszenia, jakie zachodzą w królestwach roślin i zwierząt.
Tak wiele znaków, wskazówek i znamion zmartwychwstania z całą pewnością wskazuje na Wielkie Zmartwychwstanie, jakby owe znaki były jego kroplami. Fakt, że Wszechmądry Stwórca doprowadza do zmartwychwstania w światach zwierząt i roślin właśnie w taki sposób, to jest wiosną wskrzesza korzenie roślin i niektóre zwierzęta w dokładnie tej samej postaci, podczas gdy pewne części roślin, takie jak liście, kwiaty czy owoce, przywraca do życia jako podobne, lecz nie takie same, wskazuje na zmartwychwstanie jednego człowieka pośród ogólnego Zmartwychwstania, jako że człowiek w porównaniu z innymi gatunkami istot żywych podobny jest całym gatunkom, a światło umysłu nadaje uczynkom i myślom człowieka takiego zakresu, że obejmują one przeszłość i przyszłość. Nawet gdyby człowiek pożarł cały świat, jeszcze nie byłby zadowolony. W innych gatunkach natura jednostki jest poszczególna, jej wartość jest jednostkowa, jej spojrzenie i cechy są ograniczone, a przyjemności i cierpienia - chwilowe, podczas gdy natura człowieka jest wzniosła, jego wartość wysoka, jego spojrzenie - powszechne, jego cechy - nieograniczone, a jego duchowa przyjemność (oraz, po części, cierpienie) jest trwała. Wobec tego rozmaite przykłady zmartwychwstania, które powtarzają się wśród innych gatunków stworzeń, z całą pewnością mówią o tym i wskazują na to, że podczas Wielkiego Zmartwychwstania istoty ludzkie zostaną wskrzeszone w dokładnie tym samym kształcie, jaki posiadały. Jako że owa kwestia została udowodniona - z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery - w Prawdzie Dziewiątej Słowa Dziesiątego, w tym miejscu zakończymy jej omawianie.
Punkt Piąty
Ci, którzy uważnie przyjrzeli się prawdzie o stworzeniu, mniemają, że nieograniczone możliwe ewentualności zawarte w istocie ludzkiej duszy, niezliczone możliwości zawarte w owych ewentualnościach, nieskończone pragnienia biorące początek z owych możliwości, nieskończone nadzieje będące wynikiem owych pragnień, a także nieskończone myśli i idee zrodzone z owych nadziei są rękami wyciągniętymi ku wiecznemu szczęściu, znajdującemu się poza tym światem przejawów, są oczami zwracającymi się ku wiecznemu szczęściu i spoglądającymi na nie. Zatem natura człowieka, która nie jest w stanie skłamać, a także zawarte w jego naturze, bezsprzeczne, żarliwe i niezachwiane pragnienie wiecznego szczęścia, rozniecają świadomość i pewność dotyczącą tego, że owo pragnienie wiecznego szczęścia zostanie spełnione. Ten fakt został ukazany z jasnością równą jasności światła dnia w Prawdzie Jedenastej Słowa Dziesiątego, zatem w tym miejscu na tym poprzestaniemy.
Punkt Szósty
Na istnienie wiecznego szczęścia wskazuje miłosierdzie Najpiękniejszego Stwórcy wszystkich istot, Który jest Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Litościwy. Tak, z natury owego miłosierdzia, które czyni dar darem i zabezpiecza go przed przekształceniem w pragnienie zemsty, wynika to, by człowiekowi nie odmówiono wiecznego szczęścia, które wybawia istoty od boleści wiecznej rozłąki. Gdyby wieczne szczęście - ów najważniejszy ze wszystkich darów, ich cel i rezultat - nie zostało dane, gdyby świat po swej śmierci nie zostałby wskrzeszony jako świat życia ostatecznego, wszystkie dary stałyby się pragnieniem zemsty, zaś taka przemiana wymagałaby zaprzeczenia istnieniu Bożego miłosierdzia, które jest czymś oczywistym i koniecznym, a także - o czym zaświadcza cały wszechświat - bezsprzecznym i rzucającym się w oczy, jest niezmienną prawdą bardziej olśniewającą niż słońce. Spójrz uważnie na dary miłości, litości i rozsądku, jakie są niektórymi z przejawów i delikatnych śladów Bożego miłosierdzia. Przypuść, że wieczna i niekończąca się rozłąka ma przeciągnąć życie człowieka, a ujrzysz, że czuła miłość i słodkie współczucie staną się wielkim nieszczęściem, a olśniewający rozsądek - przyczyną wielkich męczarni. Oznacza to, że miłosierdzie - ponieważ jest miłosierdziem - sprawia, że nie można pogodzić prawdziwej miłości z wieczną rozłąką. Jako że Druga Prawda Słowa Dziesiątego ukazała ów fakt w najpiękniejszy sposób, na tym poprzestaniemy.
Punkt Siódmy
Cała znakomitość, wszystkie cnoty i doskonałości, cały powab, cała tęsknota i litość, jaką znamy i jaką dostrzegamy we wszechświecie, są znaczeniami i niematerialnymi słowami. Z całą koniecznością i oczywistością ukazują one sercu i wręcz wpychają do oczu umysłu przejawy łaski, życzliwości, łaskawości i szczodrości Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Skoro takie są prawda i rzeczywistość tego świata, z całą pewnością istnieje prawdziwe miłosierdzie, a skoro istnieje prawdziwe miłosierdzie, będzie istniało również wieczne szczęście. Czwarta Prawa Słowa Dziesiątego, a także jego Druga Prawda, rozświetliły ów fakt światłem jasnym niczym światło dnia.
Punkt Ósmy
Na istnienie wiecznego szczęścia wskazuje świadomość człowieka, która stanowi o jego świadomej naturze. Tak, jeśli ktokolwiek posłucha własnej przebudzonej świadomości, usłyszy głos, wołający: "Wieczności! Wieczności!". Nawet gdyby owej świadomości został dany cały wszechświat, jeszcze nie zaspokoiłoby to jej potrzeby wieczności. Oznacza to, że świadomość może zwrócić na coś uwagę do tego stopnia jedynie dlatego, iż jest przyciągana przez prawdziwy cel i urzekającą prawdę. Ten fakt ukazało podsumowanie Prawdy Jedenastej Słowa Dziesiątego.
Punkt Dziewiąty
Owym Punktem jest przesłanie Muhammada z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był prawdomówny, wiarygodny i godny zaufania. Zaiste, jego słowa otworzyły drzwi do wiecznego szczęścia, a wszystko, co powiedział, stało się oknami otwierającymi się na wiecznie trwającą szczęśliwość. Zaprawdę, ujął on w dłoń jednomyślność wszystkich proroków (niech będzie z nimi pokój) i jednomyślną zgodność wszystkich świętych (ar. ałlija),ponieważ - zaraz po Bożej jedności - wszystkie ich nawoływania i wysiłki skupiały się na Zmartwychwstaniu i wiecznym szczęściu. Czyż istnieje cokolwiek, co byłoby w stanie zachwiać taką siłą? Prawda Dwunasta Słowa Dziesiątego ukazała ową prawdę jako najbardziej oczywistą.
Punkt Dziesiąty
Owym Punktem są niezachwiane wieści, jakie przynosi Koran, owa Księga cudownej wystawy, który przez trzynaście wieków zachował swą cudowność pod siedmioma względami, a jak zostało to udowodnione w Słowie Dwudziestym Piątym, jest cudem poprzez czterdzieści rodzajów swej cudowności. Tak, owe wieści, jakie przynosi Koran, są tym, co
ujawniło Zmartwychwstanie w cielesnej postaci, co rozwiązało zagadkę enigmatycznego talizmanu świata i stało się kluczem do mądrości wszechświata. Ponadto niezachwiane i racjonalne dowody zawarte w Koranie, owej Księdze cudownej wystawy, jakie wykłada on przed naszymi oczami, a których są tysiące, nakazują to, by się nad nimi zastanowić. Mówiąc w skrócie, Koran ukazuje człowiekowi bardzo wiele wersetów do przestudiowania i bardzo wiele teleskopów objawiających wieczną szczęśliwość, takich jak werset:
قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ
[69]
a także werset:
وَ قَدْ خَلَقَكُمْ اَطْوَارًا
[14]
w którym zawarte jest porównanie i analogia; a także werset:
وَ مَا رَبُّكَ بِظَلَّامٍ لِلْعَبِيدِ
[15]
który wskazuje na zaświadczenie sprawiedliwości. W naszym traktacie zatytułowanym Nokta(tur. Punkt)objaśniliśmy istotę metaforycznej analogii wersetu:
وَ قَدْ خَلَقَكُمْ اَطْوَارًا
[16]
a także wersetu:
قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ
[69]
które Koran objaśnia poprzez inne wersety, zaś uczyniliśmy to, jak następuje:
Przechodząc od jednego etapu życia do drugiego, ludzkie ciało podlega cudownym i zachodzącym wedle określonego porządku przemianom. Od kropli nasienia do grudki krwi, od grudki krwi do ciała i kości, od ciała i kości do powtórnego stworzenia (to jest, do przyjęcia kształtu człowieka) ciało podąża za nadzwyczaj ściśle określonymi zasadami. Każdy z owych etapów ma właściwe dla niego prawa, ustalony dla niego porządek i cechuje się systematycznym rozwojem, które ukazują przejawy zamysłu, woli, wyboru i mądrości tak wyraźnie, jakby patrzeć na nie przez szkło.
Zatem Wszechmądry Stwórca, Który stwarza ciało w taki sposób, każdego roku zmienia je tak, jakby było ono ubraniem. Dla tego, by ciało było zmieniane, i dla jego przetrwania, konieczna jest jego złożona natura, aby ukazywały się nowe cząsteczki, które będą pracować i zajmą miejsce tych, które uległy rozkładowi. Skoro komórki ciała ulegają
zniszczeniu wedle uporządkowanego Bożego prawa, wymaga to istnienia delikatnej materii, znanej jako zaopatrzenie, która naprawi je, również wedle uporządkowanego Bożego prawa. Ten, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, przydziela je i rozprowadza wedle określonego prawa, związanego z różnymi potrzebami różnych części ciała.
Teraz rozważ, jak zachowuje się owa delikatna materia, zsyłana przez Wszechmądrego, Który daje zaopatrzenie, a zobaczysz, że choć podobne karawanie cząsteczki owej materii są rozproszone w powietrzu, glebie i wodzie, nagle gromadzą się w sposób, który sugeruje przemyślane działanie, jakby otrzymały rozkaz wprawiający je w ruch. Zbierają się w najbardziej uporządkowany sposób, jakby każdej z owych cząsteczek powierzono pewien obowiązek i rozkazano jej, by przeszła w określone miejsce. Ich zachowanie się ukazuje również, że są one poruszane przez szczególne prawo Tego, do Którego należą działanie i wybór, przechodząc z królestwa tego, co nieożywione, do królestwa zwierząt. Następnie wedle określonej zasady, w ustalonym porządku i wedle systematycznych procesów wnikają one w ciało jako zaopatrzenie, a po przyrządzeniu ich w czterech kuchniach ciała podlegają czterem zdumiewającym przemianom, zaś będąc przesączanymi przez cztery filtry, są przydzielane różnym częściom ciała zgodnie ze wszystkimi ich różnymi potrzebami, poprzez systematyczne i dobroczynne prawa Tego, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, docierając w swej cyrkulacji do każdej części ciała.
Zatem niezależnie od tego, którąkolwiek z owych cząsteczek rozważysz, spojrzawszy na nią okiem mądrości, zobaczysz, że w dotyczące jej sprawy w żaden sposób nie mogą wmieszać się ślepy przypadek, zbieg okoliczności, który nie podlega żadnemu prawu, głucha natura ani nieświadome przyczyny; cząsteczka jest wprawiana w ruch w sposób, który wskazuje na rozeznanie, porządek, słuch i wiedzę. Niezależnie od tego, na jakim etapie życia każda z cząsteczek przechodzi do komórki ciała z otaczającego ciało żywiołu, czyni to jakby dobrowolnie, wedle określonych praw dotyczących danego etapu. Niezależnie od tego, do którego poziomu podróżuje, kroczy w takim porządku, że staje się oczywistym, iż ten ruch ma swój początek w rozkazie Wszechmądrego. W ten sposób cząsteczka przechodzi od etapu do etapu i od poziomu do poziomu, aż do chwili, kiedy na rozkaz jej Pana (ar. Ar-Rabb), nie zboczywszy z drogi ku swemu celowi, osiąga właściwe dla niej położenie (jak na przykład w źrenicy oka Tevfika), w którym zostaje ulokowana i przystępuje do pracy.
Owa sytuacja - to jest, przejaw Bożej wszechwładzy widoczny w zaopatrzeniu - ukazuje, że najpierw zostają określone wszelkie sprawy
dotyczące cząsteczek, zaś one same zostają wyznaczone do wykonania pewnego zadania, a także zostaje określone ich położenie. Jest tak, jakby istnienie określonego porządku zostało wypisane na czole każdej cząsteczki słowami w rodzaju: "To będzie zaopatrzenie dla komórek ciała tego-to-a-tego", co wskazuje na to, że zaopatrzenie każdego człowieka zostało wypisane na jego czole piórem Bożego zarządzenia, zaś imię owego człowieka zostało wypisane na przeznaczonym dla niego zaopatrzeniu. Czyż jest w ogóle możliwe, by Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, Który w Swej nieograniczonej mocy i wszechobejmującej mądrości karmi i utrzymuje przy życiu każdą rzecz, Który ma władzę absolutną nad wszystkimi istotami od cząsteczek do planet, Który obraca je w doskonałym porządku i równowadze, miał nie dokonać stworzenia po raz drugi lub miał być niezdolny do tego, by tego dokonać?
Wiele wersetów Koranu przedstawia spojrzeniu człowieka mądrość owego stworzenia po raz drugi, jakie nastąpi w Dniu Zmartwychwstania oraz Wielkiego Zgromadzenia. Koran usuwa wszelkie wątpliwości i wszelką niepewność, mówiąc:
قُلْ يُحْي۪يهَا الَّذ۪ٓى اَنْشَاَهَٓا اَوَّلَ مَرَّةٍ
[69]
co znaczy:"Ten, Który stworzył cię z niczego, nadając ci tak mądry kształt, jest Tym, Który ponownie przywróci cię do życia w świecie ostatecznym",a także mówiąc:
وَهُوَ الَّذ۪ى يَبْدَؤُا الْخَلْقَ ثُمَّ يُع۪يدُهُ وَهُوَ اَهْوَنُ عَلَيْهِ
[17]
co znaczy:"Wasz powrót i wasze wskrzeszenie w Dniu Zmartwychwstania są łatwiejsze i bardziej bezproblemowe niż stworzenie was na tym świecie".
Jak dla żołnierzy danego pułku, którzy zostali rozpuszczeni na odpoczynek, łatwiejszym i bardziej bezproblemowym jest ponowne zgromadzenie się na dźwięk trąbki pod pułkowym sztandarem, niż sformowanie od zera nowego pułku, tak zgodnie z rozsądkiem łatwiejsze i bardziej prawdopodobne jest, by to, co zostało stworzone po raz pierwszy z podstawowych cząsteczek ciała, które łączą się, poznają i są powiązane nawzajem, zgromadziło się na dźwięk trąby anioła Israfila (niech będzie z nim pokój) i odpowiedziało na rozkaz Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, słowami: "Panie, oto jesteśmy!". Zresztą być może nie jest nawet konieczne, by wszystkie cząsteczki miały zgromadzić się ponownie. Podstawowe i zasadnicze cząsteczki, które są niczym jądro i ziarno, zaś w hadisie nazwane są kością ogonową[18], mogą
wystarczyć jako podstawa dla stworzenia po raz drugi. Wszechmądry Stwórca może odbudować ciało człowieka w oparciu o owe cząsteczki.
To, co powiemy poniżej, będzie streszczeniem prawniczego porównania, na jakie wskazuje trzeci z wcześniej przytoczonych wersetów:
وَ مَا رَبُّكَ بِظَلَّامٍ لِلْعَب۪يدِ
[19]
Na tym świecie często widzimy, że tyranom, grzesznikom i okrutnikom życie upływa wśród łatwości i wygód, podczas gdy ludzie uciskani, prawi i pobożni żyją wśród wielkich trudności i w poniżeniu. Następnie przychodzi śmierć, która sprawia, że jedni i drudzy stają się równi. Gdyby owa równość nie miała końca i była nieskończona, byłaby to widoczna niesprawiedliwość. Jednakże jako że Boża mądrość i sprawiedliwość są wolne od wszelkiej niesprawiedliwości i jako że dowodzi ich świadectwo wszechświata, z całą oczywistością wymagają one istnienia ostatecznego zgromadzenia, na którym ci pierwsi zostaną ukarani, zaś ci drudzy odbiorą swoją nagrodę. Niedbali i nieszczęśni ludzie otrzymają karę lub nagrodę stosowną do swych możliwości, staną się narzędziami doskonałej sprawiedliwości, ukażą mądrość Wszechwładnego i będą starszymi braćmi wszystkich istot świata.
Z pewnością królestwo tego świata nie pozwala na to, by rozkwitły wszystkie bezgraniczne możliwości człowieka, jakie są zawarte w jego duszy, a to oznacza, że człowiek zostanie wysłany do innego świata. Istota człowieka jest zaiste potężna, zatem jego przeznaczeniem jest wieczność. Jego natura jest wzniosła, więc i jego zbrodnie są wielkie. Człowiek nie przypomina innych istot. Nie potrafi żyć bez porządku (który również jest ważny), nie potrafi żyć bez znaczenia, nie mógłby zostać uczynionym na próżno, nie może zostać skazany na całkowitą zagładę ani uciec w czysty niebyt. Piekło otwiera swą paszczę i czeka na niego, a Raj otwiera swe wdzięczne objęcia i przygląda się człowiekowi. Jako że Prawda Trzecia Słowa Dziesiątego ukazała owe dwa przykłady w najpiękniejszy sposób, w tym miejscu przerwiemy omówienie tego tematu.
Poprzez ten przykład możesz wyciągnąć dalsze analogie i zbadać inne, podobne dwóm przytoczonym powyżej, wersety Koranu, które zawierają wiele subtelnych i racjonalnych dowodów.
Powyższe dziesięć Źródeł czy też Głównych Punktów składa się na rozstrzygający dowód i tworzy przypuszczenie równe pewności, a jak owa rozsądna hipoteza i silny dowód są rozstrzygającym świadectwem przyczyny i konieczności Zmartwychwstania w Dniu Sądu Ostatecznego, tak też jest - jak zostało to jasno udowodnione w Słowie Dziesiątym - z większością
Najpiękniejszych Imion Boga, takich jak "Wszechmądry", "Najbardziej Litościwy", "Zachowujący każdą rzecz" czy "Najbardziej Sprawiedliwy", które wymagają nadejścia Dnia Ostatniego i Zmartwychwstania oraz istnienia wiecznej szczęśliwości, jasno wskazując na urzeczywistnienie się wiecznego szczęścia. Oznacza to, że kwestie wymagające nadejścia Zmartwychwstania i Dnia Sądu Ostatecznego są tak potężne, że nie pozostawiają miejsca na jakąkolwiek wątpliwość lub niepewność.
TRZECI ZASADNICZY PUNKT
Bóg jest Tym, do Którego należy moc.Bez wątpienia, wszystkie rzeczy wymagają istnienia Zmartwychwstania, a ponadto Ten, Który do niego doprowadzi, jest w najwyższym stopniu Wszechmocny. W Jego mocy nie ma żadnego niedostatku. W odniesieniu do Jego mocy najwspanialsze i najmniejsze rzeczy są tym samym. Stworzenie wiosny jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie kwiatu. Tak, jest On tak Wszechmocny, że cały wszechświat - wraz ze wszystkimi swoimi słońcami, gwiazdami, światami, cząsteczkami i całą materią - niezliczonymi językami zaświadcza o Jego wzniosłości i mocy. Czyż zatem jakakolwiek wątpliwość lub obawa ma prawo do tego, by uważać zmartwychwstanie ciała za mało prawdopodobne dla Jego mocy?
Wyraźnie widać, że w każdej epoce Wszechmocny i Chwalebny stwarza wewnątrz tego świata nowy, przemieszczający się i uporządkowany wszechświat. Zaiste, każdego dnia stwarza On nowy, dobrze uporządkowany świat. Stale i z doskonałą mądrością stwarza On i zmienia na obliczu niebios i ziemi przemijające światy i wszechświaty. Zawiesza On na sznurach czasu tyle uporządkowanych światów, ile jest stuleci, lat, a zaiste, nawet dni, ukazując poprzez nie ogrom Swej mocy. Przywiązuje on do głowy kuli ziemskiej olbrzymi kwiat wiosny, który ozdabia setkami tysięcy haftów zmartwychwstania, jakby były one jednym kwiatem, poprzez który ukazuje On doskonałość Swej mądrości i piękno Swego kunsztu. Czyż można powiedzieć o Nim: "Jak może On dokonać Zmartwychwstania i jak może przekształcić ten świat w świat życia ostatecznego?" Werset:
مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ
[12]
oznajmia o doskonałości mocy Wszechmocnego; o tym, że absolutnie nic nie jest dla Niego trudnością; o tym, że największe rzeczy są dla Niego tak łatwe, jak najmniejsze, a stworzenie niezliczonych jednostek jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie jednej z nich. Zasadnicze znaczenie tego wersetu zwięźle objaśniliśmy w Zakończeniu Słowa Dziesiątego, zaś szczegółowo - w traktacie zatytułowanym Nokta(tur. Punkt),a także
w Liście Dwudziestym. W tym miejscu objaśnimy część owego znaczenia, przedstawiając je poprzez trzy Kwestie, które są następujące:
Moc Boga jest częścią Jego istoty, a wobec tego w jej sprawy nie może wtrącać się żadna bezsilność. Jest ona również powiązana z wewnętrznym wymiarem każdej rzeczy, zatem nie mogą dotyczyć jej żadne przeszkody. Owe powiązania podlegają pewnym prawom, poprzez które to, co poszczególne, jest równe temu, co powszechne, a to, co drobne, równe jest temu, co ogólne.
Udowodnimy owe trzy Kwestie.
Kwestia Pierwsza
Moc Boga jest niezbędną i nieodłączną cechą istoty Przeczystego i Przenajświętszego. Oznacza to, że jest ona nieodłącznie przynależna istocie Boga i w żaden sposób nie może zostać od niej oddzielona. Skoro tak, istota Boga wymaga tego, by Jego moc nie mogła zostać dotknięta przez żadną bezsilność, która jest przeciwieństwem mocy, jako że gdyby tak było, pociągałoby to za sobą połączenie się przeciwieństw. Skoro istota Boga nie może zostać dotknięta przez żadną bezsilność, to bezsilność nie może również mieszać się w sprawy mocy Boga, która jest nieodłączną częścią Jego istoty, a skoro bezsilność nie może wtrącać się w sprawy mocy Boga, stanowiącej część Jego istoty, jest jasnym, że nie mogą istnieć stopnie mocy Boga, ponieważ stopnie danej rzeczy istnieją poprzez jej przeciwieństwa.
Na przykład stopniowanie ciepła zaczyna istnieć poprzez wmieszanie się zimna, a stopnie piękna - poprzez wmieszanie się szpetoty; w ten sam sposób można przytoczyć dalsze przykłady. Jako że cechy bytów zależnych nie są prawdziwymi, naturalnymi, nieodłącznymi i koniecznymi, mogą przedostawać się do nich ich przeciwieństwa, a wraz z istnieniem stopni owych cech na świecie powstały różnorodność, rozbieżność i zmienność. Ponieważ jednak z całą pewnością nie mogą istnieć żadne stopnie Bożej mocy, rzeczy podlegające jej zarządzeniu będą w odniesieniu do niej tym samym. Największe będą równe najmniejszym, a cząsteczki będą tym samym, co gwiazdy. Zmartwychwstanie całej ludzkości będzie dla mocy Boga tak łatwym, jak wskrzeszenie jednostki, a stworzenie wiosny tak łatwym, jak ukształtowanie jednego kwiatu - tymczasem gdybyśmy przypisali owe rzeczy pozornym przyczynom, stworzenie jednego kwiatu byłoby tak trudne, jak stworzenie wiosny.
W przypisie do Stopnia Czwartego frazy "Allahu Akbar" (ar. Bóg jest Największy) w Stacji Drugiej tego Słowa, a także w Słowie Dwudziestym Drugim, jak również w Liście Dwudziestym wraz z Dopiskiem do niego
zostało udowodnione, że kiedy stworzenie istot zostaje przypisane Temu, Który jest Jeden w Swej jedności, stworzenie wszystkich staje się tak łatwe, jak stworzenie jednej z nich, jeśli zaś zostanie ono przypisane pozornym przyczynom, wówczas stworzenie jednej rzeczy staje się tak trudnym i problematycznym jak stworzenie wszystkich.
Kwestia Druga
Moc Boga jest powiązana z wewnętrznym obliczem rzeczy. Tak, wszechświat ma dwa oblicza, tak jak zwierciadło. Jednym z nich jest jego oblicze zewnętrzne, które przypomina barwne oblicze zwierciadła, zaś drugim jest to oblicze wszechświata, które wskazuje na jego Stwórcę, a przypomina lśniące oblicze zwierciadła. Zewnętrzne oblicze wszechświata jest miejscem przeciwieństw, w którym ukazują się takie kwestie, jak piękno i szpetota, dobro i zło, rzeczy wielkie i małe, trudne i łatwe. To dlatego Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, uczynił pozorne przyczyny zasłoną dla rozkazu Jego mocy, aby jej ręka nie ukazywała się umysłowi jako bezpośrednio powiązana z niegodnymi tego, znikomymi kwestiami owego oblicza. Majestat i dostojeństwo Boga wymagają tego, by właśnie tak było, jednak nie przyznał On zdolności prawdziwego oddziaływania pozornym przyczynom ani pośrednikom, ponieważ jedność Jedynego wymaga tego, by nie dawały one żadnego prawdziwego efektu.
Co tyczy się oblicza bytu, które wskazuje na jego Stwórcę, w każdej rzeczy ukazuje się ono jako lśniące i czyste, wolne od barw czy zniekształceń danej rzeczy. Tak, ten aspekt zwraca twarz ku swemu Stwórcy bez żadnego pośrednika i nie istnieje w nim żaden łańcuch rozporządzeń czy przyczyn. Pozorna przyczyna i skutek nie mogą ingerować w jego sprawy, a w owym aspekcie nie ma żadnej krzywizny. Nie istnieją również żadne przeszkody, a cząsteczki stają się braćmi słońca.
W skrócie:Moc Boga jest częścią Jego istoty, jest zarówno prosta, jak i nieskończona. Nie istnieją ani pośrednicy, ani żadna skaza, nie ma też miejsca na bunt. Zatem w sferze Bożej mocy to, co wielkie, nie może odczuwać dumy z zajęcia miejsca ponad tym, co małe, wspólnota nie ma pierwszeństwa przed jednostką, a to, co powszechne, nie może oczekiwać od Bożej mocy czegoś więcej niż to, co staje się udziałem tego, co poszczególne.
Kwestia Trzecia
Relacje istot z mocą Boga podlegają pewnym prawom. Oznacza to, że moc Boga w ten sam sposób traktuje to, czego jest wiele i to, czego jest
mało, rzeczy wielkie i rzeczy małe. Uczynimy tę zawiłą kwestię łatwiejszą do zrozumienia poprzez kilka porównań.
Tym, co sprawia, że mnogość staje się równa temu, czego niewiele,a rzeczy wielkie stają się równe małym, są we wszechświecie przejrzystość, wzajemność, równowaga, porządek, niezależność i posłuszeństwo.
Porównanie pierwsze, które objaśnia tajemnicę przejrzystości
Na przykład obraz i odbicie słońca, które są jego lśnieniem i przejawem, ukazują się tak samo w powierzchni morza i w każdej kropli morza. Gdyby kula ziemska składała się z rozmaitych odłamków szkła i została wystawiona na słońce bez żadnej zasłony między nimi, odblask słońca w każdym odłamku szkła i w całym obliczu ziemi byłby taki sam, bez żadnych przeszkód, umniejszania owych odbić czy też dzielenia odbicia słońca na części. Jeśli - załóżmy - słońce działałoby zgodnie z własną wolą i poprzez nią powstawały odblask jego światła oraz obraz, jakim jest odbicie słońca, ukazanie swego odbicia w całym obliczu ziemi nie byłoby dla słońca trudniejszym od ukazania go w jednej cząsteczce.
Porównanie drugie, które dotyczy tajemnicy wzajemności
Przypuśćmy na przykład, że istnieje wielki krąg, jaki utworzyły istoty żywe, lub raczej istoty ludzkie, a każdy z ludzi trzyma zwierciadło. W środku owego kręgu stoi jedna osoba, która trzyma świeczkę. Odblask i przejaw świeczki, ukazujący się we wszystkich zwierciadłach na okręgu, otaczających jego środek, będzie ten sam, zaś świeczka będzie powiązana z każdym z owych odblasków bez żadnych przeszkód, a ilość odbić nie sprawi zmniejszenia jej obrazu ani też podzielenia go na części.
Porównanie trzecie, które dotyczy tajemnicy równowagi
Wyobraź sobie, że istnieje ogromna waga, nadzwyczaj dokładna i nadzwyczaj czuła. Niezależnie od tego, czy na jej szalach położymy dwa słońca czy dwie gwiazdy, czy dwie góry, czy dwa jajka, czy dwie cząsteczki, ta sama siła będzie konieczna do tego, by jedna z owych wielkich szal wzniosła się aż do nieba, a druga opadła na ziemię.
Porównanie czwarte, które dotyczy tajemnicy porządku
Na przykład wielki okręt może się przewrócić tak łatwo, jak łódka z kory, którą bawi się chłopiec.
Porównanie piąte, które dotyczy tajemnicy niezależności
Natura rozpatrywana niezależnie od jednostek staje się ta sama dla wszystkich istot, od najmniejszych do największych, nie zmniejszając się ani
nie dzieląc na części przez to, że jest częścią każdej z owych istot. Cechy zawarte w zewnętrznym aspekcie jednostki nie ingerują nawzajem w swoje sprawy i nie stają się przyczyną zamieszania, a punkt widzenia, zgodnie z którym natura pozostaje czymś, co jest niezależne od istoty, nie zmienia się. Na przykład natura rybki małej jak igiełka jest taka sama, jak natura wieloryba, a zwierzęca natura mikrobów jest taka sama, jak natura nosorożca.
Porównanie szóste, które ukazuje tajemnicę posłuszeństwa
Na przykład dowódca sprawia, że jeden szeregowiec rusza naprzód, poprzez wydanie tego samego rozkazu "Naprzód marsz!", poprzez który sprawia, że rusza naprzód cała armia. Prawda o tajemnicy owego porównania dotyczącego posłuszeństwa wygląda następująco:
Jak dowodzi tego doświadczenie, dla każdej rzeczy we wszechświecie istnieje punkt, w którym osiąga ona doskonałość, a każda rzecz posiada skłonność do tego, by dążyć do owego punktu. Zwiększona skłonność staje się potrzebą, zwiększona potrzeba staje się pragnieniem, a zwiększone pragnienie staje się przyciąganiem, zaś przyciąganie, pragnienie, potrzeba i skłonność są ziarnami i jądrami, które wraz z istotą rzeczy są zgodne z rozkazami stworzenia Wszechmocnego Boga. Absolutna doskonałość prawdziwej natury bytów zależnych jest absolutnym istnieniem. Ich poszczególne właściwości i istnienie właściwe dla każdej z nich sprawiają, że zdolności danej rzeczy mogą przejść ze sfery możliwych ewentualności do sfery tego, co rzeczywiste. Zatem posłuszeństwo całego wszechświata wobec Bożego rozkazu: "Bądź!"jest tym samym, co posłuszeństwo cząsteczki, która jest podobna żołnierzowi. Skłonność, potrzeba, pragnienie i przyciąganie wszystkie razem są zawarte w posłuszeństwie bytów zależnych wobec przedwiecznego rozkazu: "Bądź!",który ma swój początek w woli Przedwiecznego, a także są przejawami woli Boga. Fakt, że kiedy delikatna woda otrzymuje rozkaz: "Stań się lodem!", poprzez swą delikatną skłonność może rozłupać kawał żelaza, ukazuje siłę owej tajemnicy posłuszeństwa.
Jeśli dostrzeżemy owe sześć porównań w sferze potencjalnych możliwości i działań bytów zależnych, które są ułomne, skończone, słabe i nie mają rzeczywistego efektu, bez wątpienia ujrzymy, że wszystkie rzeczy są równe wobec mocy Przedwiecznego, która jest przedwieczna i wieczna, która stworzyła cały wszechświat z czystego niebytu, a przejawia się poprzez dzieła, których ogrom wprawia w zadziwienie wszystkie umysły. Zupełnie nic nie może być dla niej trudnością. Tak wielka moc nie może zostać zważona na małych szalach owych tajemnic ani też nie są one proporcjonalne do jej ogromu. Wspomnieliśmy o nich,
by uczynić nasz temat łatwiejszym do zrozumienia oraz by rozwiać wszelkie wątpliwości.
Efekt i Streszczenie
Trzeciego Zasadniczego Punktu
Jako że przedwieczna moc Boga jest nieskończona; jako że jest ona nieodłączną i konieczną częścią istoty Przeczystego i Przenajświętszego; ponieważ nieskalany i pozbawiony zasłon aspekt każdej rzeczy zwraca się ku mocy Boga i na nią wskazuje, a także pozostaje w równowadze odnośnie do zależności, która składa się z równych możliwości zaistnienia i nieistnienia; skoro owo wewnętrzne oblicze rzeczy jest posłuszne rozkazowi stworzenia i Bożym prawom wszechświata, które tworzą "większy" szariat, szariat stworzenia, a także jest wolne od wszelkich przeszkód i różnic między cechami charakterystycznym - zatem z pewnością największa rzecz może oczekiwać od mocy Boga dokładnie tyle samo, ile staje się udziałem najmniejszej. Wobec tego wskrzeszenie wszystkich istot posiadających dusze, jakie nastąpi w Dniu Zmartwychwstania, nie będzie dla mocy Boga trudniejsze niż wskrzeszenie wiosną jednej muchy. Zatem zarządzenie wersetu:
مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ
[12]
nie jest przesadą, lecz jest prawdziwe i słuszne, zaś nasze twierdzenie, mówiące, że Bóg jest Tym, do Którego należy moc, zostało prawdziwie udowodnione w rozstrzygający sposób; nie pozostało już nic, co mogłoby w tym przeszkodzić.
CZWARTY ZASADNICZY PUNKT
Jak istnieją rzeczy wymagające Zmartwychwstania i Wielkiego Zgromadzenia, a Ten, Który do nich doprowadzi, posiada moc wystarczającą do tego, by tak uczynić, tak również świat posiada potencjał, który sprawia, że Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie są możliwe. Tak, twierdzę, że jest to możliwe, a moje twierdzenie składa się z czterech Kwestii:
Pierwszamówi o możliwej śmierci tego świata;
Drugamówi o tym, że owa śmierć rzeczywiście nastąpi;
Trzeciamówi o tym, że jest możliwe, by ów zniszczony i martwy świat został odbudowany i wskrzeszony w kształcie świata ostatecznego;
Czwartamówi o rzeczywistych odbudowie i zmartwychwstaniu świata, które są możliwe.
Kwestia Pierwsza
Śmierć wszechświata jest czymś możliwym. Jeśli istnieje coś, co jest zawarte w prawie procesu doskonalenia się, to tym czymś są wzrost i rozwój. Jeśli istnieją wzrost i rozwój, to dana rzecz musi posiadać naturalnie wyznaczony czas życia. Jeśli posiada naturalnie wyznaczony czas życia, musi istnieć naturalna godzina śmierci. Poprzez rozumowanie indukcyjne i wiele dociekań ustalono, że żadna rzecz nie może wybawić siebie samej ze szponów śmierci. Zaiste, jak człowiek jest mikrokosmosem, który nie może zostać uratowanym od zniszczenia, tak świat jest "makroczłowiekiem", który również nie może zostać uratowany z pazurów śmierci. Świat również umrze, a następnie będzie wskrzeszony, lub mówiąc inaczej - położy się na spoczynek, a następnie otworzy oczy o poranku Zmartwychwstania.
Ponadto jak żywe drzewo, które jest miniaturową kopią wszechświata, nie może ocalić swego życia przed zniszczeniem i rozkładem, tak podobny łańcuchowi wszechświat, który jest gałęzią wyrastającą z drzewa stworzenia, również nie może ocalić się przed zniszczeniem i rozproszeniem, które służą temu, by został on odbudowany i odnowiony. Jeśli - za zezwoleniem woli Przedwiecznego - światu nie przydarzy się żadna choroba pochodząca z zewnątrz ani też nie wydarzy się żadne destrukcyjne zdarzenie, jeśli jego Wszechmądry Stwórca również nie zniszczy go przed owym czasem, z całą pewnością (zgodnie z naukowo dokonanymi obliczeniami) nadejdzie dzień, w którym - za zezwoleniem Przedwiecznego i Wszechmocnego - ukażą się tajemnice i znaczenia wersetów:
اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ ٭ وَاِذَا النُّجُومُ انْكَدَرَتْ ٭ وَاِذَا الْجِبَالُ سُيِّرَتْ ٭ اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ ٭ وَاِذَا الْكَوَاكِبُ انْتَثَرَتْ ٭ وَاِذَا الْبِحَارُ فُجِّرَتْ
[20]
w którym rozpocznie się agonia "makroczłowieka", jakim jest świat, w którym zatrważający grzechot śmierci oraz dźwięk zniszczenia wypełnią przestrzeń, aż odpowie ona echem, a świat zaryczy i umrze, by następnie - na rozkaz Boga - powrócić do życia.
Subtelna i aluzyjna kwestia
Jak woda zamarza na własną szkodę, jak lód topnieje na własną szkodę, jak jądro nabiera siły na szkodę skorupy, jak słowo staje się ordynarnym ze szkodą dla jego znaczenia, jak dusza słabnie z powodu ciała, a ciało
staje się bardziej delikatnym z powodu duszy, tak ten zwarty i gęsty świat staje się przejrzysty i subtelny dzięki działaniu maszyny życia, które zachodzi przez wzgląd na subtelny świat życia ostatecznego. Fakt, że moc Stwórcy w swej zdumiewającej aktywności skrapia światłem życia gęste, pozbawione życia, zgaszone i martwe obiekty, wskazuje na to, że ta sama moc powoduje rozkład tego świata, spala go i rozświetla światłem życia przez wzgląd na ów subtelny świat ostateczny.
Prawda nigdy nie umiera, niezależnie od tego, jak byłaby słaba; nie podlega unicestwieniu tak, jak podlega mu forma, lecz raczej zmienia swoją postać i kształt. Prawda stopniowo wzrasta i rozwija się, podczas gdy znoszona forma staje się coraz bardziej delikatna, aż pęka i rozpada się. Formy są odnawiane w lepszej postaci, by stały się odpowiednimi dla postury trwałej i rozwiniętej prawdy. Pod względem zwiększania bądź zmniejszania się prawda i forma są odwrotnie proporcjonalne. Oznacza to, że im bardziej istotną staje się rosnąca forma, tym słabszą staje się prawda, a im mniej istotną staje się forma, tym bardziej - i w tym samym stopniu - rośnie w siłę prawda.
To prawo obejmuje każdą rzecz, a jest częścią prawa dotyczącego procesu doskonalenia. Oznacza to, że z pewnością przyjdzie czas, w którym świat przejawów, będący jedynie skorupą i formą dla wielkiej prawdy wszechświata, rozpadnie się - za zezwoleniem Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała - a następnie zostanie odnowiony w lepszej postaci. Tak urzeczywistni się znaczenie wersetu:
يَوْمَ تُبَدَّلُ الْاَرْضُ غَيْرَ الْاَرْضِ
[21].
W skrócie:Śmierć świata jest możliwa, a co więcej, nie ma co do tego żadnych wątpliwości.
Kwestia Druga,
którą jest faktyczna śmierć świata
Dowodami owej kwestii są jednomyślność wszystkich religii Objawienia; świadectwo wszystkich obdarzonych rozsądną naturą; wskazówki wszystkich zmian, przemian i naprzemienności następujących we wszechświecie; świadectwo wszystkich stuleci i lat, złożone tyle razy, ile wieków i lat zmarło w gospodzie tego świata; wreszcie świadectwo wszystkich żyjących i poruszających się światów, które mówi o śmierci świata jako takiego.
Jeśli chcesz wyobrazić sobie agonię tego świata taką, na jaką wskazuje Koran, pomyśl o tym, jak poszczególne części wszechświata powiązane
są ze sobą nawzajem we właściwym i wzniosłym porządku. Tak, są one powiązane w ukryty, delikatny i subtelny sposób, lecz w porządku tak ścisłym, że kiedy jedno, jedyne ze wzniosłych ciał niebieskich otrzyma rozkaz: "Bądź!"czy też: "Porzuć swoją orbitę!", świat pogrąży się w agonii. Gwiazdy zderzą się ze sobą, ciała niebieskie zachwieją się, a w nieskończonej przestrzeni rozbrzmi wielki hałas, podobny do niszczącego dźwięku milionów kul armatnich wyrzucanych przez działa ogromne jak planety. Zderzając się ze sobą i rozsiewając deszcz iskier, góry wzlecą w powietrze, morza zapłoną, a oblicze ziemi stanie się równiną pozbawioną jakichkolwiek wzniesień.
Poprzez owe agonie Przedwieczny i Wszechmocny wstrząśnie całym wszechświatem. Oczyści On wszechświat, przeciągając Piekło i jego materię na jedną stronę, zaś Raj i właściwą dla niego materię na drugą stronę, i ukaże się świat życia ostatecznego.
Kwestia Trzecia
Wskrzeszenie świata, który umrze, jest możliwe. Skoro, jak zostało to udowodnione w Drugim Zasadniczym Punkcie, moc Boga jest wolna od wszelkiego niedostatku, zatem rzeczy, jakich ona wymaga, również będą nadzwyczaj potężne, a więc ta kwestia pozostaje w granicach królestwa tego, co możliwe. Jeśli zaś istnieje coś nadzwyczaj potężnego, co wymaga możliwej kwestii, zaś moc Tego, Który ją sprawi, jest wolna od wszelkiego niedostatku, można uważać ją nie za możliwą, lecz za rzeczywistą.
Aluzyjny punkt
Jeśli uważnie zbadamy wszechświat, zobaczymy, że znajdują się w nim dwa pierwiastki, które rozpościerają się i zapuszczają korzenie w każdym miejscu, a ich śladami i owocami są rzeczy takie, jak dobro i zło, piękno i szpetota, korzyść i szkoda, doskonałość i ułomność, posłuszeństwo i bunt, strach i miłość - przeciwieństwa, które we wszechświecie zderzają się ze sobą nawzajem. Owe przeciwieństwa stale ukazują się poprzez zmiany i przemiany, a ich koła obracają się niczym tryby warsztatu, który wytwarza plon innego świata.
Z pewnością gałęzie i efekty owych dwóch pierwiastków, które są przeciwieństwami, przetrwają aż do wieczności, w której zogniskują się i zostaną oddzielone jeden od drugiego, a następnie przyjmą kształt Raju i Piekła. Jako że ten przemijający świat zostanie uczyniony światem wiecznym, również jego podstawowe pierwiastki z pewnością staną się wieczne i trwałe.
Zaiste, Raj i Piekło są dwoma owocami na gałęzi drzewa stworzenia, która rozciąga się i sięga aż do wieczności, dwoma efektami łańcucha wszechświata, dwoma magazynami dla wielkiej fali Bożego działania, dwoma sadzawkami bytów, które płyną falami ku wieczności; Raj jest miejscem przejawu Bożej łaski, zaś Piekło jest miejscem przejawu Bożego gniewu. Kiedy ręka Bożej mocy wstrząśnie wszechświatem, gwałtownie wprawiając go w ruch, owe dwie sadzawki wypełnią się tym, co dla nich odpowiednie.
Tajemnica owego aluzyjnego punktu jest następująca:
Jak wymaga tego wieczna łaskawość Boga i Jego przedwieczna mądrość, Przedwieczny i Wszechmądry stworzył ten świat jako arenę egzaminu i miejsce próby, jako zwierciadło dla Jego Najpiękniejszych Imion, jako stronę dla pióra zarządzenia i mocy Boga. Próba i test są przyczynami wzrostu i rozwoju; wzrost powoduje wyjawienie usposobienia; owo wyjawienie czy też odsłanianie sprawia, że widoczne stają się zdolności; ukazanie się zdolności sprawia, że relatywne prawdy stają się oczywistymi; to z kolei sprawia, że ukazują się hafty Najpiękniejszych Imion Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, a wszechświat staje się przesłaniem Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę. To poprzez tajemnicę owej próby i tajemnicę odpowiedzialności człowieka podobna diamentom istota wzniosłych dusz zostaje oczyszczona z czarnej jak węgiel materii dusz niegodziwych, a jedne zostają oddzielone od drugich.
Zatem skoro Przedwieczny i Wszechmądry zechciał, by świat przyjął właśnie taki kształt, a to przez wzgląd na tajemnice podobne tym, które wymieniliśmy, a także dla innych przykładów mądrości, których jeszcze nie poznaliśmy, zechciał On również tego, by świat podlegał zmianom i przemianom przez wzgląd na owe przykłady mądrości. Wymieszał On przeciwieństwa i ustawił je twarzą w twarz. Łącząc szkodę z korzyścią, zawierając zło w tym, co dobre, przeplatając szpetotę z pięknem ugniótł je razem, jak ugniata się ciasto, oraz uczynił wszechświat podlegającym prawu zmiany i mutacji, zasadzie przemiany i doskonałości.
Nadejdzie dzień, kiedy miejsce owego zgromadzenia i egzaminu zostanie zamknięte, czas próby dobiegnie końca, Najpiękniejsze Imiona Boga wypełnią swe zarządzenia, pióro Bożego zarządzenia ukończy spisywanie swych przesłań, moc Boga ukończy wyszywanie haftów jej kunsztu, byty wypełnią swe obowiązki, stworzenia
zakończą swą służbę, każda rzecz wyrazi swoje znaczenie, ten świat wyda sadzonki życia ostatecznego, ziemia ukaże wszystkie cuda mocy Wszechmocnego Stwórcy i wszystkie cuda Jego kunsztu, a ów przemijający świat zostanie przywiązany do sznura czasu, tworzącego żywe obrazy i panoramy wieczności.
Jako że wieczna mądrość i przedwieczna łaskawość Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, wymagają istnienia prawd takich, jak efekty próby i egzaminu, wymagają istnienia prawd przejawów Najpiękniejszych Imion Boga, wymagają istnienia prawd przesłań pióra Bożego zarządzenia, wymagają istnienia pierwowzorów podobnych próbkom haftów Bożego kunsztu, wymagają tego, by istniały cele obowiązków wszystkich istot i korzyści, jakie wynikają z owych obowiązków, wymagają tego, by zostały wyrażone prawdy znaczeń księgi wszechświata, wymagają wykiełkowania ziaren wrodzonego usposobienia, wymagają Sądu Ostatecznego i ukazania wziętych z tego świata, podobnych próbkom panoram, rozdarcia zasłony pozornych przyczyn oraz tego, by każda rzecz poddała się bezpośrednio Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała...; skoro przedwieczna mądrość i łaskawość Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, wymagają owych prawd, wymagają również oczyszczenia owych przeciwieństw, tego, by świat został wybawiony od zmian, przemijania, przemian i zagłady, a także tego, by zostały rozdzielone przyczyny zmiany i kwestie będące powodem konfliktu, zatem z całą pewnością doprowadzą one do Zmartwychwstania i oczyszczą owe przeciwieństwa, by uzyskać takie rezultaty.
Zatem w rezultacie owego oczyszczenia Piekło przybierze swój wieczny i straszliwy kształt, zaś jego więźniowie będą tymi, w których przejawi się groźba słów:
وَامْتَازُوا الْيَوْمَ اَيُّهَا الْمُجْرِمُونَ
[22]
podczas gdy Raj przybierze swój wieczny i majestatyczny kształt, zaś w ludziach i towarzyszach Raju przejawi się przesłanie słów:
سَلَامٌ عَلَيْكُمْ طِبْتُمْ فَادْخُلُوهَا خَالِد۪ينَ
[23]
Jak zostało to udowodnione w Drugim Pytaniu Stacji Pierwszej Słowa Dwudziestego Ósmego, Przedwieczny i Wszechmądry poprzez Swą doskonałą moc nada mieszkańcom owych dwóch domów wieczne i trwałe ciała, które nie będą podlegały rozkładowi, zmianom, starości ani obumieraniu, jako że nie będzie istniała żadna przyczyna zmian, które są przyczyną obumierania.
Kwestia Czwarta,
która jest możliwa i zaiste się wydarzy
Zaiste, świat po swej śmierci zostanie wskrzeszony jako świat życia ostatecznego. Po tym, jak świat zostanie zniszczony, Ten, Który go stworzył, odbuduje go w lepszym kształcie i przekształci go w jeden z dworów życia ostatecznego. Jak dowodem tego jest przede wszystkim zgodność wszystkich wersetów Świętego Koranu, zawierających tysiące racjonalnych dowodów, jak również zgodność wszystkich Pism Objawionych, tak na owo wydarzenie jasno wskazują atrybuty Tego, Któremu należy się wszelka chwała, związane z jego mocą, jak również te, które związane są z Jego pięknem, a także wszystkie Jego Najpiękniejsze Imiona. Tak samo we wszystkich Jego niebiańskich zarządzeniach, które zesłał On Swoim prorokom, obiecał On, że stworzy Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie, a skoro obiecał, z całą pewnością sprawi, że tak się stanie. Możesz sięgnąć do Ósmej Prawdy Słowa Dziesiątego, która dotyczy owej kwestii.
Ponadto jak Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poprzez siłę tysiąca swoich cudów przekazał wieści o Zmartwychwstaniu, jak przekazali je - zgodni w tym, iż rzeczywiście ono nastąpi - wszyscy prorocy, posłańcy, święci mężowie (ar. ałlija)i ludzie sprawiedliwi, tak mówi o tym wszechświat wraz ze wszystkimi jego znakami stworzenia.
W skrócie:Słowo Dziesiąte wraz z jego wszystkimi Prawdami, a także Słowo Dwudzieste Ósme ze wszystkimi dowodami jego Stacji Drugiej, ukazały - z pewnością równą pewności tego, że słońce wschodzi o poranku po tym, jak zaszło poprzedniego wieczoru - że po zachodzie życia tego świata słońce prawdy ukaże się raz jeszcze w kształcie życia ostatecznego.
Zatem - dzięki pomocy Najpiękniejszego Imienia "Wszechmądry" i korzyści, jakie wyciągnęliśmy z blasków Koranu - nasze objaśnienia, które przyjęły kształt czterech Zasadniczych Punktów, miały na celu przygotowanie serca do przyjęcia prawdy, duszy do poddania się, a także przekonanie rozsądku. Kim jednakże jesteśmy, byśmy mieli wypowiadać się w tak doniosłej kwestii? Co mówi Ten, do Którego prawdziwie należy ten świat, Stwórca wszechświata i Pan wszystkich jego istot? Powinniśmy Go posłuchać. Czyż jest ktoś, kto ośmieli się wtrącać i naprzykrzać, kiedy przemawia Ten, do Którego należy królestwo?
Musimy posłuchać przedwiecznej rozprawy Wszechmądrego Stwórcy, którą wygłosił, kierując ją do wszystkich szeregów tych, którzy w każdym kolejnym stuleciu wypełniają meczet tego świata i miejsce pobierania nauk, jakim jest ziemia, poprzez tysiące zarządzeń, które sprawiają, że ziemia drży, takich jak:
اِذَا زُلْزِلَتِ الْاَرْضُ زِلْزَالَهَا ٭ وَاَخْرَجَتِ الْاَرْضُ اَثْقَالَهَا ٭ وَ قَالَ الْاِنْسَانُ مَالَهَا ٭ يَوْمَئِذٍ تُحَدِّثُ اَخْبَارَهَا ٭ بِاَنَّ رَبَّكَ اَوْحٰى لَهَا ٭ يَوْمَئِذٍ يَصْدُرُ النَّاسُ اَشْتَاتًا لِيُرَوْا اَعْمَالَهُمْ ٭ فَمَنْ يَعْمَلْ مِثْقَالَ ذَرَّةٍ خَيْرًا يَرَهُ ٭ وَمَنْ يَعْمَلْ مِثْقَالَ ذَرَّةٍ شَرًّا يَرَهُ
[14]
a także poprzez zarządzenia, które wypełniają wszystkie stworzenia radością i zapałem, takie jak:
وَبَشِّرِ الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَعَمِلُوا الصَّالِحَاتِ اَنَّ لَهُمْ جَنَّاتٍ تَجْر۪ى مِنْ تَحْتِهَا الْاَنْهَارُ كُلَّمَا رُزِقُوا مِنْهَا مِنْ ثَمَرَةٍ رِزْقًا قَالُوا هٰذَا الَّذ۪ى رُزِقْنَا مِنْ قَبْلُ وَاُتُوا بِه۪ مُتَشَابِهًا وَلَهُمْ ف۪يهَٓا اَزْوَاجٌ مُطَهَّرَةٌ وَهُمْ ف۪يهَا خَالِدُونَ
[67]
Musimy bacznie zważać na owe zarządzenia Tego, do Którego należy królestwo w całości, do Którego należą ten świat i świat, który dopiero nadejdzie, i musimy powiedzieć: "W to wierzymy i to potwierdzamy!"
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا
[50]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ كَمَا صَلَّيْتَ عَلٰى سَيِّدِنَا اِبْرَاه۪يمَ وَ عَلٰٓى اٰلِ سَيِّدِنَا اِبْرَاه۪يمَ اِنَّكَ حَم۪يدٌ مَج۪يدٌ
[24]
* * *
Słowo Trzydzieste
(Niniejsze słowo objaśnia talizman stworzenia poprzez rozwiązanie ważnej zagadki talizmanu Wszechmądrego Koranu. Objaśnia ono pojęcia ene[1] i zerre[2] w takim zakresie, jakby były one jedynie literą alif[3] i kropką[4], a składa się z dwóch celów. Pierwszy z nich dotyczy natury i efektu ludzkiego "ja", zaś drugi - ruchu drobnych cząsteczek i ich obowiązków).
Cel Pierwszy
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِنَّا عَرَضْنَا الْاَمَانَةَ عَلَى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَالْجِبَالِ فَاَبَيْنَ اَنْ يَحْمِلْنَهَا وَاَشْفَقْنَ مِنْهَا وَحَمَلَهَا الْاِنْسَانُ اِنَّهُ كَانَ ظَلُومًا جَهُولًا
[27]
Wskażemy jedynie na jeden klejnot z wielkiego skarbca owego wersetu, a jest on następujący:
"Ja" jest jednym ze składników i jednym z wielu aspektów depozytu, przed poniesieniem którego zadrżały z przerażenia niebiosa, ziemia i góry.Zaiste, od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do dzisiaj "ja" było ziarnem straszliwego drzewa Az-Zaqqum[5], a równocześnie ziarnem świetlistego drzewa Tuba[6], które to dwa drzewa rozpościerają swe gałęzie ponad całym światem ludzkości. Zanim spróbujemy rozjaśnić ową wielką prawdę, wyjaśnimy ją poprzez wprowadzenie, które ułatwi jej zrozumienie.
Jak "ja" jest kluczem do Najpiękniejszych Imion Boga, które są ukrytymi skarbcami, tak jest kluczem do zamkniętych drzwi talizmanu stworzenia, jest rozwiązującą problemy zagadką i cudownym talizmanem. Kiedy poznajemy jego naturę, zarówno odsłania się "ja" jako takie, owa dziwna zagadka i zdumiewający talizman, jak również odsłania ono
talizman wszechświata i skarbce świata tego, co konieczne. W moim traktacie w języku arabskim, zatytułowanym Szemme (Napomknienia),omówiliśmy to zagadnienie następująco:
Klucz do wszechświata spoczywa w rękach człowieka i ma związek z nim samym. Choć pozornie stoją otworem, drzwi do wszechświata w rzeczywistości są zamknięte. Poprzez depozyt Wszechmocny Bóg dał człowiekowi klucz zwany "ja", który otwiera wszystkie drzwi świata; dał mu owo zagadkowe "ja", dzięki któremu człowiek może odkryć ukryte skarbce Stwórcy wszechświata. Jednakże "ja" jest również talizmanem i nadzwyczaj zawiłą zagadką, którą niełatwo rozwiązać. Kiedy jego prawdziwa natura i zamysł jego stworzenia zostaną poznane, a zagadka rozwiązana, "ja" stanie się wszechświatem.
Wszechmądry Stwórca powierzył człowiekowi w depozycie "ja", zawierające wskazówki i próbki, które ukazują prawdy o atrybutach i funkcjach Jego wszechwładzy, a także umożliwiają poznanie owych prawd, aby "ja" mogło stać się jednostką miary i aby owe atrybuty wszechwładzy i funkcje boskości mogły zostać poznane. Jednakże nie jest koniecznym, by jednostka miary posiadała faktyczne istnienie; jak hipotetyczne linie w geometrii, tak jednostka miary może powstać poprzez hipotezę i domniemanie. Dla jej faktycznego istnienia nie jest koniecznym, by została ona ustalona poprzez konkretną wiedzę i dowody.
Pytanie:Dlaczego wiedza o atrybutach i Najpiękniejszych Imionach Wszechmocnego Boga jest związana z "ja"?
Odpowiedź:Skoro to, co absolutne i obejmujące każdą rzecz, nie ma granic ani kresu, zatem nie może zostać mu nadany żaden kształt ani przyznana żadna forma; owa rzecz nie może również zostać zdefiniowana i nie można pojąć tego, co jest jej istotą. Na przykład nieskończone światło nie mogłoby zostać poznane ani dostrzeżone bez istnienia ciemności, a staje się znanym, kiedy narysujemy linię rzeczywistej czy też wyobrażonej ciemności. Zatem skoro takie atrybuty Wszechmocnego Boga, jak wiedza czy moc, takie Jego Najpiękniejsze Imiona, jak "Wszechmądry" czy "Najbardziej Litościwy" są wszechobejmujące, bezgraniczne i nie istnieje nic, co byłoby im podobne, nie mogą zostać zdefiniowane, a tego, czym w istocie są, nie można poznać ani dostrzec. Skoro zatem nie mają one ani granic, ani faktycznego kresu, koniecznym jest wyznaczenie hipotetycznej i wyimaginowanej granicy, i właśnie to czyni "ja". "Ja" wyobraża urojoną wszechwładzę, prawo własności, moc i wiedzę. Rysuje ono linię, a czyniąc tak, umieszcza w obejmujących każdą rzecz atrybutach Boga wyimaginowaną granicę i dokonuje podziału, mówiąc: "To, co jest przed
tą linią, należy do mnie, a to, co jest poza nią, należy do Niego". Poprzez drobne jednostki miary, jakie są w nim zawarte, "ja" umożliwia powolne zrozumienie prawdziwej natury atrybutów Boga.
Na przykład poprzez swe wyimaginowane panowanie nad tym, co do niego należy, "ja" może zrozumieć wszechwładzę swojego Stwórcy nad stworzeniami zależnymi. Poprzez swe pozorne prawo własności może pojąć prawdziwe prawo własności Stwórcy, mówiąc: "Jak jestem właścicielem tego domu, tak Stwórca jest Tym, do Którego należy wszechświat". Poprzez swoją częściową wiedzę może zrozumieć wiedzę Boga, a poprzez swój niewielki, nabyty kunszt, może pojąć kunszt stworzenia Chwalebnego Stwórcy. Na przykład "ja" mówi:"Jak zbudowałem ten dom i urządziłem go, tak ktoś musiał stworzyć i urządzić wszechświat", i tak dalej.Tak, w "ja" zawarte są tysiące tajemniczych stanów, atrybutów i doznań, które czynią znanymi i ukazują wszystkie stopnie atrybutów Boga i ich funkcji. Oznacza to, że "ja" jest niczym zwierciadło, jednostka miary i narzędzie służące odkryciom, a także posiada wskazujące na atrybuty Boga znaczenie; nie ma ono znaczenia samo w sobie, lecz ukazuje znaczenie innych rzeczy. Jest świadomym włóknem z grubego powrozu istoty ludzkiej; jest finezyjnym wątkiem z szaty istoty ludzkości; jest literą alifz księgi charakteru rodzaju ludzkiego, a także posiada dwa oblicza.
Pierwsze oblicze wskazuje na dobro i na istnienie. Poprzez to oblicze "ja" jest zdolne jedynie do otrzymywania łaski; samo nie może nic stworzyć, ponieważ owo oblicze nie jest aktywne i nie posiada zdolności stworzenia. Drugie oblicze spogląda ku złu i zmierza do niebytu, a jest ono aktywne i posiada moc niezbędną do działania. Co więcej, w swej prawdziwej naturze "ja" jest wskazówką; ukazuje ono znaczenie rzeczy innych, niż "ja" samo w sobie. Jego panowanie jest wyimaginowane. Jego istnienie jest tak słabe i nieistotne, że "ja" nie jest w stanie ponieść ani wesprzeć żadnej rzeczy. Jest raczej rodzajem skali lub miary (jak termometr lub barometr, które wskazują na stopnie czy też ilość danej rzeczy); jest miarą, która umożliwia poznanie doskonałych, obejmujących każdą rzecz i bezgranicznych atrybutów Tego, Którego istnienie jest konieczne.
Zatem kto w ten sposób postrzega własne "ja", kto zdaje sobie sprawę z jego istoty i stosownie do tego postępuje, należy do tych, o których dobrą nowinę daje werset:
قَدْ اَفْلَحَ مَنْ زَكّٰيهَا
[7]
Tak, on prawdziwie jest tym, który niesie depozyt, a patrząc przez teleskop "ja" widzi, czym jest wszechświat i jakie obowiązki wykonuje.
Kiedy zdobywa informacje o wszechświecie, widzi, że "ja" potwierdza te informacje. Ta wiedza pozostanie dla niego światłem i mądrością, nie stanie się mrokiem ani tym, co daremne. Kiedy "ja" wypełnia swoje obowiązki w ten sposób, wyrzeka się swego wyimaginowanego panowania i przypuszczalnego prawa własności, mówiąc:
لَهُ الْمُلْكُ وَ لَهُ الْحَمْدُ وَ لَهُ الْحُكْمُ وَ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[8], prawdziwie oddając cześć Bogu i osiągając poziom"najdoskonalszego z wzorców".
Jeżeli jednak - zapominając o mądrości jego stworzenia i wyrzekając się obowiązków zawartych w jego naturze - "ja" postrzega samo siebie wyłącznie w świetle swego nominalnego i pozornego znaczenia, jeśli wierzy, że należy samo do siebie, wówczas sprzeniewierza depozyt i zaczyna należeć do grupy, o której mówi werset:
وَ قَدْ خَابَ مَنْ دَسّٰيهَا
[9]
Zatem ten aspekt depozytu - który dał początek wszystkim przypisującym towarzyszy Bogu Jedynemu, a także całemu złu i zbłądzeniu - sprawił, że niebiosa, ziemia i góry przeraziły się i zadrżały ze strachu przed hipotetycznym przydawaniem towarzyszy Bogu.
Zaiste, jeśli nie wiemy, czym naprawdę jest "ja", jeśli nie wiemy, że jest ono nieistotną literą alif,nitką, hipotetyczną linią, może ono wypuścić ukryte pod ziemią, stopniowo nabrzmiewające pędy, aż przesiąkną nim wszystkie części ludzkiej istoty. Jak gigantyczny smok pożre ono człowieka; cały człowiek wraz ze wszystkimi swymi zdolnościami stanie się po prostu czystym "ja". Ponadto "ja-izm" rasy ludzkiej powoduje, że poprzez rasizm i nacjonalizm rośnie w siłę "ja-izm" jednostki, aż wreszcie "ja", wspierane przez "ja-izm" ludzkości, staje się podobne Szatanowi i sprzeciwia się rozkazom Chwalebnego Stwórcy. Następnie, używając siebie samego jako kryterium, "ja" porównuje do siebie każdego, a nawet każdą rzecz, rozdzielając panowanie Wszechmocnego Boga między owe rzeczy i pozorne przyczyny. W ten sposób popada w przypisywanie Bogu towarzyszy na wielką skalę, wskazując na znaczenie słów:
اِنَّ الشِّرْكَ لَظُلْمٌ عَظ۪يمٌ
[10]
Wówczas "ja" staje się podobne człowiekowi, który kradnie miedziaka z publicznego skarbca, a może usprawiedliwić swój uczynek jedynie poprzez zgodę na zabranie srebrnej monety dla każdego z jego przyjaciół. Tak człowiek, który mówi: "Należę sam do siebie", musi powiedzieć również: "Każda rzecz należy sama do siebie", i uwierzyć w to.
Znajdując się w takim zdradliwym położeniu, "ja" pozostaje w całkowitej ignorancji.Nawet jeśli zna tysiące gałęzi nauki, człowiek jest nadal ignorantem, lecz w szerszym znaczeniu, zaś samo "ja" staje się bardziej nieświadomym. Choć jego zmysły i myśli wydają światło wiedzy o wszechświecie, owe światła są przytłumione, ponieważ "ja" nie znajduje w sobie nic materialnego, co mogłoby potwierdzić owe prawdy, rozświetlić je i uczynić trwałymi. Na cokolwiek napotyka, zabarwi to kolorami, jakie są w nim zawarte. Nawet jeśli napotyka na czystą mądrość, przybierze ona kształt tego, co całkowicie daremne, ponieważ barwami takiego "ja" są w tym przypadku ateizm, dodawanie Bogu współtowarzyszy, zaprzeczanie istnieniu Wszechmocnego Boga. Nawet gdyby cały wszechświat był pełen świetlistych znaków, owa czarna kropka wewnątrz "ja" ukryje owe znaki przed jego wzrokiem, jak gdyby przygasały.
Natura człowieka i zawarte w jego naturze "ja" zostały jasno i szczegółowo opisane w Słowie Jedenastym jako wskazujące na inne rzeczy prócz siebie samych. Zostały one ukazane jako najbardziej dokładna skala i miara, jako obejmujący każdą rzecz spis, jako doskonała mapa, jako odbijające każdą rzecz zwierciadło, jako właściwy dla wszechświata kalendarz i notatnik. Ponieważ można sięgnąć do objaśnienia tej kwestii w tamtym Słowie (a uważamy je za wystarczające), skrócimy wprowadzenie i zakończymy je w tym miejscu. Jeśli pojąłeś owo wprowadzenie, dalejże, przystąpmy do prawdy!
* * *
Zastanów się nad tym, że w świecie ludzkości, od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do dziś, zawsze istniały - i tak zostanie - dwa wielkie prądy i dwa kierunki myśli. Są one niczym dwa potężne drzewa, które rozpościerają swe gałęzie we wszystkich kierunkach i wśród każdej grupy ludzkości. Jednym z owych nurtów jest linia proroctwa i religii, zaś drugim - linia filozofii w jej rozmaitych formach. Kiedykolwiek owe dwie linie osiągały zgodność i były połączone, to jest, kiedy linia filozofii przyłączała się do linii religii, a filozofia była posłuszna religii i służyła jej, świat ludzkości i jej życia społecznego doświadczał olśniewającego szczęścia. Jednakże kiedy owe dwa prądy rozdzielały się, dobro i światło były przeciągane na stronę proroctwa i religii, zaś zło i zbłądzenie na stronę filozofii. Teraz postaramy się odkryć genezę i podstawy owych dwóch prądów.
Linia filozofii, która nie jest posłuszna religii, przyjmuje kształt drzewa Az-Zaqqum, rozsiewając na wszystkie strony mrok przypisywania
towarzyszy Bogu Jedynemu i zbłądzenia. Nawet gałąź potęgi intelektu owego drzewa wydaje owoce ateizmu, materializmu i naturalizmu, które ma spożyć umysł człowieka. W królestwie potęgi namiętności z owego drzewa wylały się na ludzkość tyranie Nimroda, Faraona i Szaddada, zaś w królestwie mocy zwierzęcych żądz filozofia wydaje owoce w postaci bogiń, kultu bałwanów i tych, którzy uzurpują sobie cechy boskie.
{(*): To bagno filozofii naturalistycznej było tym, co zrodziło w głowach starożytnych Greków bałwochwalstwo i tym, co ustanowiło pojęcie bogiń. Było tym, co wykarmiło i pielęgnowało Nimrodów i Faraonów. Również ta sama filozofia naturalistyczna była tym, co wydało filozofie starożytnego Egiptu i Babilonu, które albo osiągnęły poziom magii, albo były postrzegane jako magia przez ogół ludzi, ponieważ zajmowała się nimi elita. Z całą pewnością, jeżeli człowiek z winy zasłony, jaką jest natura, nie dostrzega światła Wszechmocnego Boga, wówczas przypisze on cechy boskie każdej rzeczy, co nie przyczyni mu nic innego, jak tylko kłopoty.}
Początki drzewa Az-Zaqqum, jak również początki linii proroctwa, która jest niczym drzewo Tuba oddawania czci Bogu, znajdują się w dwóch obliczach "ja", zaś błogosławione gałęzie linii proroctwa w ogrodzie globu ziemskiego są następujące: na gałęzi potęgi intelektu wykształciła ona owoce proroków, posłańców i świętych (ar. ałlija);na gałęzi potęgi wstrętu do tego, co niesłuszne, zaowocowała podobnymi aniołom królami i sprawiedliwymi władcami; na gałęzi mocy powabu zaowocowała szczodrymi i łaskawymi ludźmi dobrego charakteru, skromności oraz pięknych obyczajów. Linia proroctwa ukazała zatem, w jaki sposób człowiek staje się najdoskonalszym owocem wszechświata.
Objaśnimy dwa oblicza "ja", które są korzeniem, sednem i najważniejszym ziarnem tych dwóch drzew. Proroctwo związane jest z jednym obliczem "ja", zaś filozofia z drugim, co sprawia, że owe oblicza oddalają się od siebie.
Pierwsze oblicze, które jest obliczem proroctwa,daje początek czystemu i szczeremu oddawaniu czci wyłącznie Bogu. "Ja" wie, że samo w sobie jest jedynie sługą Boga, i zdaje sobie sprawę z tego, że nie służy samemu sobie, a jego istota ma jedynie znaczenie wskazujące na ów fakt. "Ja" pojmuje, że niesie w sobie inne znaczenie. Jego istnienie jest zależne - "ja" rozumie, że istnieje jedynie ze względu na istnienie innego czynnika, a jego istnienie zależy jedynie od kreatywności owego czynnika. Jego prawo własności jest iluzoryczne - "ja" wie, że - za zgodą jego właściciela - posiada jedynie pozorne i przemijające prawo własności. Jego rzeczywistość jest niczym zależny i znikomy cień, który ukazuje przejaw prawdziwej i niezbędnej rzeczywistości. Co się tyczy funkcji "ja", to jest bycia miarą i wagą dla atrybutów i funkcji jego Stwórcy, jest ona świadomie wykonywaną służbą.
W ten sposób i pod takim względem prorocy, a także pochodzący z linii proroków ludzie czyści i święci, postrzegali "ja" i pojęli prawdę. Przekazali oni panowanie w ręce Pana, do Którego panowanie należy w całości, i doszli do wniosku, że ów Pan, Któremu należy się wszelka chwała, nie ma towarzysza czy podobnego Sobie ani w Swym panowaniu, ani w Swej wszechwładzy, ani w Swej boskości. Nie potrzebuje On pomocnika ani zastępcy. Klucze do wszystkich rzeczy są w Jego ręku i On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny. Wywnioskowali również, że pozorne przyczyny są jedynie widzialną zasłoną, zaś natura jest zbiorem zasad Jego stworzenia i Jego praw, a także sposobem, w jaki ukazuje On swoją moc.
Zatem owo lśniące, świetliste i piękne oblicze jest niczym żyjące i wymowne ziarno, z którego Chwalebny Stwórca stworzył drzewo Tuba oddawania czci Bogu, zaś błogosławione gałęzie owego drzewa przyozdobił świetlistymi owocami wszystkich części świata ludzkości. Rozpraszając mrok całej przeszłości, ukazuje to, iż cała długa przeszłość nie jest miejscem niebytu ani wielkim cmentarzem (jakimi postrzega je filozofia), lecz promiennym i świetlistym ogrodem dla świetlanych dusz, które odeszły z tego świata, zaś w owym ogrodzie mogą zrzucić swoje ciężary i pozostawać wolnymi. Przeszłość jest wspinaniem się po wielu świetlistych szczeblach, jest orbitą świateł dla przemijających dusz służącą temu, by mogły one przeskoczyć do przyszłości, jaką jest dla nich wieczna błogość.
Jeśli chodzi o drugie oblicze, jakie ukazuje filozofia,a także co tyczy się samej filozofii, to uważa ona, że "ja" nie wyraża innego znaczenia, jak tylko własne znaczenie. Oznacza to, że filozofia oznajmia, iż "ja" wskazuje jedynie samo na siebie, a jego znaczenie zawarte jest w nim samym. Filozofia uważa, że "ja" pracuje jedynie na własny rachunek, traktując jego istnienie jako konieczne i zasadnicze, to jest mówiąc, że "ja" istnieje samo w sobie i samo z siebie. Filozofia błędnie zakłada, że "ja" jest właścicielem swojego życia i że jest prawdziwym panem w sferze rozkazu. Zgodnie z założeniami filozofii "ja" jest niezmienną prawdą, zaś jego obowiązkiem ma być samodoskonalenie, które bierze początek z miłości własnej. Wiele ze sposobów rozumowania filozofii opiera się na tak zepsutych fundamentach. W innych naszych traktatach - zwłaszcza w Słowach, a spośród nich przede wszystkim w Słowach Dwunastym i Dwudziestym Piątym - przedstawiliśmy niezbite dowody tego, jak bardzo pozbawione podstaw i przegniłe są owe fundamenty filozofii.
Nawet ludzie tacy, jak Platon, Arystoteles, Awicenna czy Al-Farabi[11], którzy byli najbardziej znamienitymi przedstawicielami i autorytetami linii filozofii, powiedzieli, że ostatecznym celem ludzkości jest upodobnianie
się do Tego, Którego istnienie jest konieczne, to jest dążenie do tego, by rzeczywiście Go przypominać. Wygłosili zatem sąd godny Faraona, a także - pobudzając "ja-izm" i pozwalając politeizmowi, by swobodnie hasał po górach i dolinach - otworzyli drogę dla wielu różnych sposobów przydawania towarzyszy Bogu, takich jak oddawanie czci przyczynom, bożkom, naturze czy gwiazdom. Zamknęli drzwi bezsilności i słabości, ubóstwa i potrzeby, ułomności i niedoskonałości, które to cechy są nieodłącznymi cechami istoty ludzkiej, w ten sposób zagradzając drogę do oddawania czci Bogu. Nurzając się w naturalizmie i będąc całkowicie niezdolnymi do wydostania się z bagna przypisywania Bogu towarzyszy, nie byli w stanie odnaleźć szerokiej bramy podziękowań składanych Jedynemu.
Z drugiej strony linia proroctwa uważa (w sposób godny tego, kto oddaje cześć Bogu), że celem ludzkości i obowiązkiem istot ludzkich jest pozwolenie na to, by charakter człowieka kształtowały etyka dana od Boga, szukanie schronienia w mocy Boga przez poznanie własnej bezsilności, poleganie na sile Boga przez ujrzenie własnej słabości, ufanie w Boże miłosierdzie poprzez zdawanie sobie sprawy z własnego ubóstwa, poszukiwanie pomocy u Bożego bogactwa poprzez dostrzeganie własnych potrzeb, proszenie o Boże przebaczenie poprzez zauważenie własnych błędów, wreszcie wychwalanie Bożej doskonałości poprzez zdawanie sobie sprawy z ludzkiej ułomności.
Ponieważ filozofia, która nie jest posłuszna religii, zbłądziła z drogi, "ja" ujęło wodze we własne ręce i popędziło ku wszelkim rodzajom zbłądzenia, przez co drzewo Az-Zaqqum rozpostarło swe gałęzie nad ponad połową ludzkości i pochłonęło tę jej część.
Owocami gałęzi zwierzęcych żądz owego drzewa, które ukazuje ono ludzkości, są bałwany i boginie. Jest tak, ponieważ filozofia zatwierdza siłę, a słowa "siła jest prawem" stały się nawet jej normą. Filozofia mówi: "Cała siła należy do najsilniejszych"; "Zwycięzca bierze wszystko" czy też: "W sile tkwi słuszność". {(*): Tymczasem zasada proroctwa mówi: "Siła tkwi w słuszności, lecz słuszność nie tkwi w sile", zatrzymując tyranię, a zapewniając sprawiedliwość.} Daje to moralne wsparcie tyranii, popiera despotów i namawia prześladowców, by rościli sobie prawo do boskości.
Ponadto poprzez docenianie piękna dzieł sztuki i finezji ozdób, poprzez przypisywanie ich dziełom sztuki i ich ozdobom jako takim, poprzez to, że owe dzieła sztuki i ozdoby nie są postrzegane jako przejaw uświęconego i przeczystego piękna Stwórcy, Kształtującego, filozofia mówi: "Jakież one są piękne!", zamiast powiedzieć: "Jak pięknymi zostały one uczynione!",
w ten sposób postrzegając każde z nich jako bożka, który godzien jest tego, by oddawać mu cześć. Co więcej, ponieważ filozofia podziwia oszukańcze, przechwalające się, ostentacyjne i obłudne piękno, które może nabyć, kto tylko tego zechce, w ten sposób przyklaskuje hipokrytom i sprawia, że podobni bożkom ludzie stają się posągami dla tych, którzy oddają im cześć.
{(*): Oznacza to, że by ukazać się w pożądany sposób swym czcicielom i zwrócić na siebie ich uwagę, owi podobni bożkom ludzie poprzez hipokryzję i ostentację przybierają taką postawę, jakby rzeczywiście zasługiwali na oddawanie im czci.}
Gałąź namiętności owego drzewa wydaje owoce większych i mniejszych Nimrodów, Faraonów i Szaddadów, władających nieszczęsną ludzkością. Gałąź potęgi intelektu wydaje w umyśle ludzkości takie owoce, jak ateizm, materializm i naturalizm, wtrącając umysł w zamieszanie i nieład.
Teraz, by rozświetlić ową prawdę, porównany wyniki, jakie wydają solidne fundamenty linii proroctwa, z tymi, które wydają gnijące fundamenty drogi filozofii, a także wspomnimy o trzech lub czterech przykładach.
Przykład Pierwszy:W jednej z zasad linii proroctwa, dotyczącej życia jednostki, a mówiącej o byciu kształtowanym poprzez etykę daną od Boga, zawarta jest nauka, która mówi:
تَخَلَّقُوا بِاَخْلَاقِ اللّٰهِ
"Wyróżniaj się daną od Boga moralnością i zwróć się w pokorze ku Wszechmocnemu Bogu, uznając swą bezsilność, ubóstwo i ułomność; bądź sługą w Jego obecności".Tymczasem wedle filozofii cel doskonalenia się ludzkości ma wyznaczać egoistyczna zasada, która mówi: "Staraj się naśladować Tego, Którego istnienie jest konieczne". Ależ nie! Zaiste, istota ludzkości została ulepiona z nieskończonych bezsilności, słabości, ubóstwa i biedy, podczas gdy istota Tego, Którego istnienie jest konieczne, jest nieskończenie wszechpotężna, wszechmocna, samowystarczalna i pozbawiona wszelkich potrzeb.
Przykład Drugi:Do zasad linii proroctwa dotyczących życia społecznego należą te, które mówią o wzajemnej pomocy, wielkoduszności i szczodrości. Owe zasady zostały zaprzęgnięte do pomocy i wspierania się wszelkich rzeczy, od słońca i księżyca aż do roślin - jak na przykład do wzajemnego wspierania się zwierząt, do pomocy, jakiej zwierzęta udzielają istotom ludzkim, a cząsteczki pożywienia - komórkom ciała. Tymczasem do zasad filozofii dotyczących życia społecznego należy zasada konfliktu, która powstaje z niewłaściwego korzystania z wrodzonego usposobienia przez licznych tyranów, ludzi okrutnych czy przez dzikie bestie. Zaiste,
przyjęli oni tę zasadę jako tak fundamentalną i tak powszechną, że w swej głupocie oznajmili: "Życie jest konfliktem".
Przykład Trzeci:Jednym z wartościowych rezultatów linii proroctwa jest wzniosła zasada dotycząca Bożej jedności, która mówi:
اَلْوَاحِدُ لَا يَصْدُرُ اِلَّا عَنِ الْوَاحِدِ
"Jeśli dana rzecz jest jednością, musi pochodzić od tylko Jednego Stwórcy",co znaczy: "Jeśli każda rzecz sama w sobie oraz wszystkie rzeczy jako ogół są jednością, zatem muszą być stworzeniami Jednego, Jedynego". Tymczasem jedno z wierzeń starożytnej filozofii mówi:
اَلْوَاحِدُ لَا يَصْدُرُ عَنْهُ اِلَّا الْوَاحِدُ
"Od jednego może pochodzić tylko jedno", to jest: "Od jednego człowieka może pochodzić tylko jedna, jedyna rzecz. Cokolwiek innego pochodzi od niego, jest to możliwe jedynie poprzez pośredników".
Owa zwodnicza zasada filozofii, splamiona przypisywaniem Bogu towarzyszy, przedstawia Tego, Który jest całkowicie Samoistny i Wszechpotężny, jako istotę potrzebującą bezsilnych pośredników, czyniąc wszystkie pozorne przyczyny i wszystkich pośredników pewnego rodzaju wspólnikami Jego wszechwładzy. Przypisuje Chwalebnemu Stwórcy tytuł "Tego, Który zainicjował", w istocie wskazujący na status tego, co zostało stworzone. Co więcej, takie podejście przydziela resztę Jego panowania pozornym przyczynom i pośrednikom, otwierając w ten sposób drogę ku najbardziej powszechnemu przypisywaniu Mu towarzyszy. Jeśli nawet iluminiści (iszraqici), którzy byli najbardziej wybitnymi spośród filozofów, wypowiedzieli taki absurd, sam możesz sobie wyobrazić, o ile bardziej absurdalne będzie to, co mówią najniżsi z filozofów, jak materialiści i naturaliści.
Przykład Czwarty:Zgodnie ze znaczeniem słów:
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
będącym jedną z mądrych zasad proroctwa,"Jeśli zamysł i mądrość widoczne w każdej rzeczy, a zwłaszcza w każdej istocie żywej, posiadają jeden aspekt, który wskazuje na ową istotę samą w sobie, wówczas zamysłów, które dotyczą Stwórcy wszystkich istot i przykładów mądrości na Niego wskazujących muszą być miriady.W każdej rzeczy - na przykład w jednym owocu - zawarto tyle mądrości i tak wiele zamysłów, jak we wszystkich owocach drzewa". Owa zasada, będąca czystą prawdą, wynika z połączenia się pewnego rodzaju filozofii z linią proroctwa.
Tymczasem niedorzeczne zasady oszukańczej filozofii, które nie połączyły się z linią proroctwa, mówią: "Zamysł zawarty w każdej żywej istocie wskazuje na istotę jako taką lub związany jest z jej pożytkiem dla ludzkości", rozpatrując ową kwestię w nadzwyczaj bezsensownej daremności i przywiązując zamysł, jakim jest drobny owoc, do wielkiego jak góra drzewa. Ponieważ owa prawda została do pewnego stopnia objaśniona w Prawdzie Dziesiątej Słowa Dziesiątego, a częściowo wspomnieliśmy o niej również w traktacie Lemeat (Blaski),{(*): Traktat Lemeat został za zgodą Nauczyciela włączony do zbioru Słowa na jego zakończenie. Za zgodność: jego uczniowie i słudzy.} w tym miejscu zakończymy, jednakże z tych czterech przykładów możesz uczynić tysiące.
To z powodu owych przegniłych podstaw i zgubnych rezultatów filozofii geniusze spośród filozofów muzułmańskich - jak Awicenna czy Al-Farabi - zostali oczarowani przez jej pozorny blask i zwiedzeni nim, przez co obrali tę drogę, na której osiągnęli jedynie poziom przeciętnego wierzącego. Hudżdżat al-Islam al-Ghazali nie przyznaje im nawet takiej rangi.
Ponadto większość mu'tazylitów, którzy należeli do najlepiej wykształconych uczonych muzułmańskiej teologii, będąc urzeczonymi pozornym urokiem drogi filozofii i tymi, którzy ściśle zaangażowali się w jej sprawy, uznała, iż sam intelekt jest wystarczający. Z tego powodu osiągnęli oni jedynie poziom błądzącego nowicjusza w wierze. Co więcej, ponieważ owe sławne osobistości literatury islamu - takie jak znany ze swego pesymizmu Abu Al-'Ala al-Ma'arri czy 'Umar Chajjam z jego żałośliwym szlochaniem - osiągnęły przyjemność na drodze filozofii, będącej pieszczotą dla ich nakazujących zło dusz, ludzie prawdy i doskonałości odrzucili ich ze wzgardą, wymierzając im karcący i powściągający tamtych policzek, a także mówiąc: "Jesteście bezczelni, zbliżacie się do herezji i szerzycie herezję".
Kolejnym rezultatem zepsutych podstaw linii filozofii jest fakt, że choć istota "ja" samego w sobie jest tak znikoma, jak powietrze, z powodu niewłaściwej postawy filozofii, postrzegającej "ja" jako odnoszące się jedynie do samego siebie jest tak, jakby owo przypominające parę "ja" najpierw stało się cieszą, a następnie - z powodu zaznajomienia z materializmem i zajmowania się nim - stwardniało. Następnie, przez niedbalstwo i zaprzaństwo, ów "ja-izm" zamarza. Później, poprzez bunt, staje się ciemny i traci swą przejrzystość. Następnie stopniowo gęstnieje, spowija swego właściciela i zaczyna nabrzmiewać wszystkimi myślami rodzaju ludzkiego. Następnie - przypuszczając, że cała reszta ludzkości, a nawet pozorne przyczyny, są podobne jemu samemu - "ja" nadaje każdemu
człowiekowi i każdej przyczynie status Faraona, choć ludzie i przyczyny nie zgadzają się z nim i wyrzekają się takiej pozycji. W tym punkcie "ja" zajmuje stanowisko, w którym - kwestionując rozkazy Wszechmocnego Stwórcy - mówi:
مَنْ يُحْيِى الْعِظَامَ وَ هِىَ رَم۪يمٌ
[65].
i rzuca wyzwanie Temu, Który jest absolutnie Wszechpotężny, oskarżając Go o bezsilność, a nawet poniża atrybuty Chwalebnego Stwórcy. Albo odrzuca, albo wypacza, albo zaprzecza temu, co tylko nie pasuje do jego interesów i nie zadowala podobnej Faraonowi, nakazującej zło duszy.
Pewne grupa spośród filozofów, poprzez nazwanie Boga "Tym, Który wymaga istnienia Samego Siebie", zaprzeczyła Jego wyborowi, odrzucając niezliczone świadectwa wszystkich stworzeń, które udowadniają, iż do Niego należy wybór. Chwała niech będzie Bogu! Choć wszystkie istoty we wszechświecie - od najmniejszych cząsteczek aż do słońca - ukazują, że do Stwórcy należy wybór, a każda czyni to poprzez wyznaczone jej osobowość, porządek, mądrość i miarę, owa ślepa filozofia odmawia ujrzenia tej prawdy. Co więcej, inna grupa filozofów powiedziała: "Boża wiedza nie dotyczy spraw nieistotnych", zaprzeczając jej obejmującej każdą rzecz wspaniałości, a zatem odrzucając wiarygodne świadectwo wszystkich istot.
Co więcej, poprzez przypisywanie skutków pozornym przyczynom, filozofia nadała naturze moc stwarzania. Jak zostało to bezspornie udowodnione w Słowie Dwudziestym Drugim, jako że filozofia nie widzi odciśniętej na każdej rzeczy, oczywistej pieczęci, wyrażającej Stwórcę wszechrzeczy, zaś za sprawcę wszystkiego uznaje naturę, która jest bezsilna, nieożywiona, nieświadoma i ślepa, a której pozorna moc pozostaje w rękach również ślepych siły i przypadku, przeto przypisała naturze istnienie istot, z których każda wyraża tysiące przykładów wzniosłej mądrości i jest niczym przesłanie od Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę.
Ponadto filozofie nie odnaleźli drzwi prowadzących do Zmartwychw stania i życia ostatecznego, które ukazują - jak zostało to udowodnione w Słowie Dziesiątym - Wszechmocny Bóg ze wszystkimi Jego Najpiękniejszymi Imionami, wszechświat ze wszystkimi jego owocami, linia proroctwa wraz ze wszystkimi jej potwierdzeniami oraz Księgi Objawione ze wszystkimi ich wersetami. Filozofowie zaprzeczyli zatem Zmartwychwstaniu i przypisali przedwieczność duszom. Z owych zabobonów możesz wywnioskować, jaki byłby ich pogląd na inne kwestie. Zaiste, w umysłach filozofów ateizmu zrodziła się potęga zła, mająca dzioby i szpony ich "ja", i strąciła ich w doliny zbłądzenia. Zatem
W SKALI MIKROKOSMOSU "JA" JEST TAKIM BOŻKIEM, JAKIM W SKALI MAKROKOSMOSU JEST NATURA.
فَمَنْ يَكْفُرْ بِالطَّاغُوتِ وَيُؤْمِنْ بِاللّٰهِ فَقَدِ اسْتَمْسَكَ بِالْعُرْوَةِ الْوُثْقٰى لَا انْفِصَامَ لَهَا وَاللّٰهُ سَم۪يعٌ عَل۪يمٌ
[12]
Właściwym jest, by wspomnieć w tym miejscu o znaczeniu fikcyjnego wydarzenia, które w traktacie Lemeatopisałem w na poły poetyckim stylu jako odbytą w wyobraźni podróż, które to znaczenie rozświetli wyżej wspomnianą prawdę.
Osiem lat przed spisaniem niniejszego traktatu, w Stambule, podczas miesiąca ramadan, kiedy stary Said, który zajmował się studiowaniem filozofii, miał stać się nowym Saidem, kiedy dumałem nad trzema drogami, na jakie wskazuje zakończenie sury Al-Fatiha:
صِرَاطَ الَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ غَيْرِ الْمَغْضُوبِ عَلَيْهِمْ وَ لَا الضَّٓالّ۪ينَ
[13]
ujrzałem coś, co przypominało sen lub wizję, ujrzałem następujące wydarzenie, jakie miało miejsce w mojej wyobraźni:
Ujrzałem samego siebie na ogromnej pustyni. Warstwa ciemnych, posępnych i duszących chmur okrywała całe oblicze ziemi. Nie było żadnego wiatru, żadnego światła, żadnej wody, nie znalazłoby się żadnej z tych rzeczy. Wyobraziłem sobie, że wszędzie jest pełno potworów, niebezpiecznych i strasznych stworzeń. Przyszło mi na myśl, że po drugiej stronie owego kraju będzie światło, wiatr i woda, tam zatem należy się udać. Zdałem sobie sprawę z tego, że zostałem tam poprowadzony bez udziału mej woli. Jak robak skryłem się pod ziemią, w przypominającej tunel jaskini, i powoli podróżowałem przez ziemię. Ujrzałem, że przede mną tą podziemną drogą podróżowało wielu ludzi, którzy tonęli, gdzie nie spojrzeć. Widziałem ślady ich stóp, a raz usłyszałem głosy, które jednak później ucichły.
O, mój przyjacielu, który towarzyszysz mi w owej wyimaginowanej podróży! Ów kraj to natura i filozofia naturalizmu. Tunel jest drogą, którą filozofowie otworzyli poprzez swe myśli, by dotrzeć do prawdy. Ślady stóp, które widziałem, były śladami sławnych filozofów, takich jak Platon czy Arystoteles,
{(*): Jeśli powiesz: "Za kogo się uważasz, by rzucać wyzwanie owym sławnym filozofom? Jesteś tylko muchą, a wtrącasz się w sprawy, ku którym może wzlecieć jedynie orzeł", odpowiem: "Kiedy mam takiego przedwiecznego nauczyciela, jakim jest Koran, jeśli chodzi o kwestie dotyczące prawdy i wiedzy o Bogu, nie przyznaję owym 'orłom', będącym uczniami filozofii zbłądzenia i zbałamuconego intelektu, nawet takiej wartości, jaką ma skrzydło muchy. Niezależnie od tego, o ile byłbym od nich gorszy, ich nauczyciel jest tysiąc razy bardziej gorszy od mojego. Z pomocą mojego nauczyciela to, w czym oni zatonęli, nawet nie zwilży moich palców u nóg. Mało znaczący szeregowiec, który działa wedle prawa i rozkazu wielkiego króla, może osiągnąć więcej, niż wielki feldmarszałek mało znaczącego króla".}
zaś głosy, które słyszałem, były głosami takich geniuszy,
jak Awicenna czy Al-Farabi. Zaiste, w rozmaitych księgach widziałem różne rzeczy, które powiedział Awicenna, a także niektóre z jego zasad, lecz utknął on na swej drodze i nie mógł iść dalej, zatonął, zanim dotarł do prawdy. Tak czy inaczej, by ocalić cię od niepokoju, ukazałem ci niewielką część prawdy. Teraz powróćmy do mojej podróży.
Stopniowo zdałem sobie sprawę z tego, że zostały mi dane dwie rzeczy, których mogę użyć. Jedną była latarka, która rozproszyłaby mrok panujący pod ziemią. Drugą był przyrząd, który utorowałby dla mnie drogę, rozbijając potężne głazy i ogromne skały. Powiedziano mi: "Ta latarka i ten przyrząd zostały ci dane ze skarbca Koranu". Szedłem tą drogą już długi czas, gdy nagle zdałem sobie sprawę z tego, że przeszedłem już na drugą stronę. Ujrzałem świat pełen radości, lśniącego słonecznego światła najpiękniejszej wiosny, ożywczej bryzy i wyśmienitej, życiodajnej wody. Powiedziałem: "Al-hamdu li-llah!" (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu).
Wówczas zdałem sobie sprawę z tego, że nie należę do samego siebie, lecz ktoś inny poddał mnie próbie. Jak w pierwszej części mojej podróży, kiedy znalazłem się na wielkiej pustyni pod duszącą chmurą, tak teraz ktoś prowadził mnie dalej, choć inną drogą, tym razem nie pod ziemią. Odbyłem długą podróż po powierzchni ziemi, by dotrzeć na drugą stronę. W tej części mojej podróży ujrzałem rzeczy tak dziwne i osobliwe, że aż niemożliwe do opisania: morza kipiały gniewem, przerażały mnie burze, wszystko przyczyniało mi trudności. Jednak ponownie dzięki narzędziom na drogę, jakie zostały mi dane ze skarbca Koranu, przezwyciężyłem owe trudności i szedłem dalej. Po drodze widziałem leżące wszędzie zwłoki innych podróżników, z których tylko jeden na tysiąc ukończył podróż. Dość, że będąc wybawionym od złowrogiej chmury dotarłem na drugą stronę ziemi, gdzie w całej pełni ukazało mi się oślepiające słońce. Oddychając na orzeźwiającym wietrze, oznajmiłem: "Al-hamdu li-llah!"
Zacząłem rozglądać się po owym podobnym niebiosom świecie. Wówczas ujrzałem, że był tam ktoś jeszcze, kto nie pozwolił mi pozostać w owym świecie, lecz w jednej chwili zabrał mnie na ową wielką
pustynię, jakby po to, by pokazać mi inną drogę. Tam ujrzałem rozmaite rzeczy (niektóre podobne samolotom, niektóre podobne samochodom, zaś inne niczym dźwigi), które opadały na ziemię dokładnie tak, jak opadają windy. Ktokolwiek wskoczył na jedną z owych rzeczy - stosowną do jego mocy i zdolności - był unoszony w górę. Ja również wskoczyłem na jedną z nich, która momentalnie uniosła mnie ponad chmury. Znalazłem się wśród najpiękniejszej zieleni i wspaniałych górskich szczytów, zaś chmura nie sięgała nawet do połowy wysokości owych gór. Wszędzie wiał najbardziej delikatny wietrzyk, płynęła najbardziej wyśmienita woda i świeciło najbardziej łagodne światło, a gdzie nie spojrzeć, tam znajdowały się owe podobne windom pojazdy. Choć widziałem je podczas dwóch pierwszych części mej podróży, a także po drugiej stronie ziemi, wcześniej nie pojmowałem, czym one są, jednak teraz uświadomiłem sobie, iż są one przejawami wersetów Wszechmądrego Koranu.
Zatem pierwsza droga, na którą wskazują słowa: وَلَا الضَّٓالّ۪ينَ jest drogą tych, którzy zatonęli w naturze i tych, którzy są wyznawcami filozofii naturalizmu. Widziałeś, jak wiele trudności stoi na tej pierwszej drodze do prawdy i do światła. Druga droga, na którą wskazują słowa: غَيْرِ الْمَغْضُوبِ , jest drogą tych, którzy - jak filozofowie spośród perypatetyków - oddają cześć pozornym przyczynom i przyznają moc stworzenia oraz efekty pośrednikom. Starają się oni otworzyć drogę do ostatecznej prawdy i do poznania Tego, Którego istnienie jest konieczne, jedynie poprzez umysł i rozsądek. Jeśli chodzi o trzecią drogę, na którą wskazują słowa: اَلَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ , jest ona świetlistym traktem ludzi Koranu, którzy są ludźmi drogi prostej. Ów świetlisty trakt jest olśniewającą drogą, która została objawiona przez Najbardziej Miłosiernego i jest Jego darem. Jest najkrótszą, najłatwiejszą i najbardziej bezpieczną drogą, która stoi otworem dla każdego.
* * *
Cel Drugi
(Cel Drugi wskazuje na jeden klejnot spośród klejnotów skarbca poniższego wersetu, zaś mówi o przemianie drobnych cząsteczek).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَقَالَ الَّذ۪ينَ كَفَرُوا لَا تَاْت۪ينَا السَّاعَةُ قُلْ بَلٰى وَ رَبّ۪ى لَتَاْتِيَنَّكُمْ عَالِمِ الْغَيْبِ لَا يَعْزُبُ عَنْهُ مِثْقَالُ ذَرَّةٍ فِى السَّمٰوَاتِ وَلَا فِى الْاَرْضِ وَلَٓا اَصْغَرُ مِنْ ذٰلِكَ وَلَٓا اَكْبَرُ اِلَّا ف۪ى كِتَابٍ مُب۪ينٍ
[14]
(Niniejszy Cel Drugi wskazuje na prawdę ze skarbca owego wersetu, która ma jedynie wagę atomu, to jest na niektóre klejnoty ze szkatuł owego skarbca, którymi to klejnotami są cząsteczki, a także omawia w pewnym niewielkim stopniu ich ruch i obowiązki. Składa się on z Wprowadzenia i trzech Punktów).
Wprowadzenie
Przemiany cząsteczek są drganiami i wędrówką, które zachodzą, kiedy znaki stworzenia są zapisywane w księdze wszechświata piórem mocy Przedwiecznego, Zapisującego.Nie są one igraszką przypadku ani bezładnym i bezsensownym ruchem, jak wyobrażają to sobie materialiści i naturaliści. Jak wszystkie inne istoty, tak każda cząsteczka mówi:"W Imię Boga",rozpoczynając swój ruch, i podnosi ciężary nieskończenie przekraczające jej siły (na przykład nasiono wielkości ziarnka pszenicy dźwiga na swych barkach ciężar wielki jak ogromne drzewo sosnowe), zaś po dopełnieniu swych obowiązków mówi:"Al-hamdu li-llah"(ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu). Poprzez ukazanie pięknego i przemyślnego kunsztu, a także ozdób, które są finezyjne i pełne korzyści wprawiających w zadziwienie każdy umysł, cząsteczka w swym wychwalaniu Chwalebnego Stwórcy
ukazuje dzieło sztuki podobne poematowi. Spójrz uważnie choćby na granaty i kolby kukurydzy.
Zaiste, przemiany cząsteczek są ruchem i zamierzonymi wibracjami, które zachodzą pod dyktando Księgi Jasnej (tur. Kitab-i Mubin)i zgodnie z jej zasadami, zaś "Księga Jasna" jest tytułem Bożej wiedzy i rozkazu, jest zaaranżowaniem przeszłości i przyszłości, genezy i skutku każdej rzeczy, jakie dokonuje się w świecie tego, co niewidzialne. Owe przemiany zachodzą poprzez transkrypcję słów "Księgi Jasnej", która jest tytułem mocy Boga i Jego woli, a kształtuje się z teraźniejszości, w świecie przejawów, zaś zawiera swobodny rozkaz owych woli i mocy, przejawiający się w stworzeniu wszelkiej rzeczy. Zatem ów ruch i zamierzone wibracje mają swój początek w słowach, jakie moc Boga zapisuje na Tablicy, z której następnie ściera je i potwierdza ponownie, która jest metaforyczną kartą, a także prawdą o strumieniu czasu.
{(*): Niniejszy przypis jest objaśnieniem akapitu definiującego przemianę drobnych cząsteczek, która jest tematem Celu Drugiego.
Jasny rejestr (tur. Imam-i Mubin) i Księga Jasna (tur. Kitab-i Mubin) są wymieniane w kilku miejscach Wszechmądrego Koranu. Jedna grupa komentatorów Koranu utrzymuje, że są one tym samym, podczas gdy inni twierdzą, że są to dwie różne rzeczy. Objaśnienia prawdziwych znaczeń owych terminów są rozmaite, lecz - mówiąc w skrócie - komentatorzy zgadzają się co do tego, że są to tytuły opisujące wiedzę Boga. Jednakże dzięki blaskowi Koranu doszedłem do wniosku, że "jasny rejestr", który wskazuje bardziej na świat tego, co niewidzialne, niż na świat przejawów, jest tytułem jednego aspektu wiedzy Boga i Jego rozkazu. Oznacza to, że wskazuje on raczej na przeszłość i przyszłość, niż na teraźniejszość, raczej na początki i skutki każdej rzeczy, na jej korzenie i owoce, niż na owe rzeczy w kształcie ich widzialnego istnienia. Jest notatnikiem dla Bożego zarządzenia. Istnienie owego notatnika zostało udowodnione w Słowie Dwudziestym Szóstym, a także w jednym z przypisów do Słowa Dziesiątego.
Tak, "jasny rejestr" jest pewnego rodzaju tytułem dla wiedzy Boga i dla Jego rozkazów. Oznacza to, że początki, źródła i korzenie, z których w doskonałym porządku i z doskonałym kunsztem powstają rzeczy, ukazują, iż rzeczy muszą być urządzone zgodnie z zasadami notatnika Bożej wiedzy, zaś ich efekty, skutki i ziarna - jako że zawierają spisy i programy istot, które zostaną powołane do istnienia później - wskazują na to, że muszą być małym rejestrem Bożych rozkazów.
Na przykład ziarno może być postrzegane jako program i spis, który nadaje kształt strukturze całego drzewa, a co więcej - jako drobne ucieleśnienie rozkazów, które sprawiają, że drzewo zostaje powołane do istnienia i ustalają jego programy oraz spisy. Mówiąc w skrócie, jasny rejestr jest niczym spis i program drzewa stworzenia, które rozpościera swe gałęzie nad każdą częścią przeszłości i przyszłości, a także nad światem tego, co niewidzialne. W tym sensie jasny rejestr jest notatnikiem zasad Bożego zarządzenia. Pod dyktando owych zasad i zgodnie z tym, czego one wymagają, cząsteczki wykonują swoje obowiązki i są wprawiane w ruch wewnątrz rzeczy, zaś rzeczy są powoływane do istnienia.
Jeśli chodzi o Księgę Jasną, wskazuje ona bardziej na świat przejawów, niż na świat tego, co niewidzialne, to jest wskazuje bardziej na teraźniejszość niż na przeszłość i przyszłość. Jest tytułem, notatnikiem i księgą raczej dla woli i mocy Boga, niż dla Jego wiedzy i rozkazów. Jeśli jasny rejestr jest notatnikiem dla Bożego zarządzenia, to Księga Jasna jest notatnikiem dla Bożej mocy. To oznacza, że fakt, iż każda rzecz w swym istnieniu, istocie, atrybutach i funkcjach ukazuje doskonały kunszt i porządek, udowadnia to, iż istnienie zostało dane rzeczom dzięki prawom skutecznie działającej woli i zasadom pozbawionej skazy mocy. Każdej rzeczy została dana wyznaczona miara i szczególny kształt, tak samo, jak została jej dana określona i właściwa tylko dla niej forma. Zatem moc i wola będą posiadały powszechny i obejmujący każdą rzecz rejestr praw, księgę, zgodnie z którą forma i treść każdej poszczególnej rzeczy będą przycinane i szyte, zaś dana rzecz będzie w nie odziewana. Istnienie owej księgi, podobnie jak istnienie jasnego rejestru, należy do kwestii dotyczących Bożego zarządzenia i wolnej woli człowieka, a zostało udowodnione w Słowie Dwudziestym Szóstym.
Spójrz tylko na głupotę ludzi niedbalstwa, zbłądzenia i filozofii! Dostrzegli oni ową Strzeżoną Tablicę mocy stwórczej, dostrzegli oni jej przejaw, odblask i wyobrażenie w rzeczach mądrze zapisywanych w księdze mądrości i woli Wszechwładnego, a jednak - niech Bóg uchroni! - nazywając ją "naturą", uczynili ją czymś całkowicie pozbawionym sensu. Tymczasem pod dyktando jasnego rejestru, to jest poprzez wyrok i naukę Bożego zarządzenia, moc Boga stwarza łańcuch istot, którego każde ogniwo jest znakiem stworzenia rzeczy, jest przyczyną ruchu cząsteczek, jest pisaniem na metaforycznej karcie czasu, którą nazwaliśmy Tablicą ścierania i ponownego potwierdzenia.
Zatem ruch cząsteczek jest wibracją wynikającą z tego spisywania i przepisywania, które zachodzi, kiedy istoty przechodzą ze świata tego, co niewidzialne, do świata przejawów, jak przechodzą ze sfery wiedzy Boga do sfery Jego mocy. Co zaś tyczy się Tablicy ścierania i ponownego potwierdzenia, jest ona tabliczką do pisania i wymazywania, jest wiecznie zmieniającym się notatnikiem Najwyższej Strzeżonej Tablicy, która jest stała i niezmienna. Jest jej notatnikiem w sferze tego, co zależne, w której wszystkie rzeczy są nieustannymi przejawami życia i śmierci, istnienia i efemeryczności. Taka jest prawda o czasie. Zaiste, istnieje prawda tego, co nazywamy czasem, który jest jak potężna rzeka płynąca w stworzeniu, tak jak istnieje prawda o każdej innej rzeczy. Prawda czasu jest jak atrament, jak karta zapisywana przez moc Boga na Tablicy ścierania i potwierdzenia na nowo.
لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ
A tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko Bóg.}
PUNKT PIERWSZY, który omawia dwie Kwestie
Kwestia Pierwsza
W każdym aspekcie ruchu cząsteczek jedność Boga lśni jasno jak słońce. Jak zostało to zwięźle udowodnione we Wskazówce Pierwszej Słowa Dziesiątego, a szczegółowo - w Słowie Dwudziestym Drugim, gdyby każda cząsteczka nie była urzędnikiem Boga, działającym za Jego zezwoleniem i podlegającym Jego władzy, gdyby nie podlegała zmianom zgodnym z Jego wiedzą i mocą, wówczas każda cząsteczka musiałaby posiadać nieskończoną wiedzę i bezgraniczną moc, musiałaby posiadać oczy widzące każdą rzecz, oblicze zwracające się ku każdej rzeczy i władzę nad każdą rzeczą, jako że każda cząsteczka danego pierwiastka działa - lub może działać - w uporządkowany sposób w każdej istocie
żywej. Jednak porządek rzeczy i prawa, zgodnie z którymi rzeczy zostały ukształtowane, powodują, że jedna rzecz różni się od innej. Gdyby cząsteczki nie znały porządku rzeczy, nie mogłyby działać, a nawet jeśli mogłyby działać, nie mogłyby działać, nie popełniając błędów. Wobec tego cząsteczki, które wykonują swe obowiązki w istotach, albo działają za zezwoleniem Boga i na Jego rozkaz, wedle wiedzy i woli Tego, Którego wiedza obejmuje każdą rzecz, albo też same muszą posiadać obejmującą każdą rzecz wiedzę i moc.
Tak, każda z cząsteczek powietrza może wniknąć w ciało każdej istoty żywej, w owoc każdego kwiatu, w strukturę każdego liścia. Mogą działać wewnątrz nich, choć sposób, wedle którego poszczególne istoty zostały ukształtowane, jest zupełnie różny, zaś ich uporządkowanie i układy również wyraźnie się różnią, jakby fabryka figi była krosnami, na których tka się ubranie, fabryka granatu - maszyną produkującą cukier, i tak dalej. Programy struktur i ciał poszczególnych istot zupełnie różnią się od siebie nawzajem. Zatem cząsteczka powietrza wnika - lub może wniknąć - w każdą z istot. Zajmuje ona właściwą dla niej pozycję i mądrze oraz po mistrzowsku działa, nie popełniając żadnego błędu, a gdy wypełni swój obowiązek, odchodzi. Zatem poruszająca się cząsteczka powietrza albo musi znać wszystkie formy, kształty i miary, w które przyodziane są wszystkie rośliny i zwierzęta, a nawet owoce i kwiaty, a także ich budowę, albo też musi być urzędnikiem pozostającym pod rozkazami i działającym zgodnie z wolą Tego, Który zna je wszystkie.
Podobnie jest z nieruchomą cząsteczką nieruchomej ziemi: jako że jest ona zdolna do tego, by stać się narzędziem i miejscem uprawy wszystkich nasion wszystkich kwitnących roślin i drzew owocowych, albo w cząsteczce jako takiej (lub w garści ziemi, która jest niby mały budynek) musi istnieć tyle niematerialnych maszyn i działających we właściwym porządku fabryk, ile jest rozmaitych drzew, roślin, kwiatów i owoców - zaiste, w każdej pojedynczej cząsteczce musiałaby istnieć właściwa dla niej fabryka wraz z całym wyposażeniem i wszystkimi maszynami niezbędnymi do tego, by wprawić ową fabrykę w ruch - albo też cząsteczka musi posiadać cudowną wiedzę (to jest, musi wiedzieć wszystko o każdej rzeczy), a także moc dokonywania cudów, by stwarzać każdą rzecz z niczego, albo też wykonuje ona swoje obowiązki na rozkaz i za zezwoleniem Tego, Który jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący, dzięki mocy i potędze Tego, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny.
Gdyby niedoświadczony, prosty, zwyczajny i ślepy człowiek udał się do Europy, gdyby odwiedził wszystkie pracujące tam doskonale
i po mistrzowsku fabryki wszystkich rzemiosł i wszystkich branż, gdyby ukazał umiejętności, mądrość i kunszt takiego stopnia, że każdy zaniemówiłby ze zdumienia, wówczas każdy, kto posiada choćby odrobinę świadomości, wiedziałby, że ów człowiek nie działa z własnej inicjatywy, lecz mistrz wszystkich rzemiosł nauczył go i sprawił, iż wykonuje on swoją pracę.
Gdyby ślepy i bezsilny człowiek, mieszkający w prostym, małym domku, człowiek, który nie jest w stanie nawet wstać, sprawiłby, że małe kamienie, a także kawałki takiej materii, jak kości czy bawełna, weszłyby do jego małego domku, by następnie wyłoniły się z niego worki cukru, bele tkaniny, kufry z biżuterią, misternie utkane i ozdobione klejnotami ubrania, a także wyśmienite potrawy, czyż każdy, kto posiada choć odrobinę inteligencji, nie powiedziałby: "Ów człowiek jest nieszczęsnym odźwiernym lub jedynie zasuwą u drzwi fabryki należącej do istoty czyniącej cuda, zaś źródłem wszystkich cudów jest właśnie ta istota"?
Dokładnie tak samo ruch i obowiązki, jakie cząsteczki powietrza wykonują w roślinach, drzewach, kwiatach i owocach - które wszystkie są przesłaniami Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, dziełami pradawnego kunsztu Wszechwładnego, cudami mocy i dziwami mądrości - wskazują na to, że cząsteczki działają wedle rozkazów i zgodnie z wolą Wszechmądrego i Chwalebnego Kształtującego, Najbardziej Szczodrego i Najpiękniejszego Stwórcy.
Również, jako że cząsteczki ziemi są źródłem i narzędziem dla pędów i roślin wytwarzanych przez nasiona - z których każde jest inną fabryką i innym warsztatem, inną prasą drukarską i innym skarbcem, pradawnym orędziem głoszącym Najpiękniejsze Imiona Chwalebnego Stwórcy, poematem wyśpiewującym Jego doskonałość - jest tak jasnym jak to, że dwa plus dwa daje cztery, iż cząsteczki ziemi działają na rozkaz, za zezwoleniem, dzięki woli i mocy Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała i Który jest Panem rozkazu: "Bądź!- i to się staje" ,Którego rozkazowi podporządkowana jest każda rzecz. W to wierzymy!
Kwestia Druga
Kwestia Druga pokrótce wskazuje na obowiązki i przykłady mądrości zawarte w ruchu cząsteczek.
Materialiści, którzy używają swego rozsądku jedynie w stosunku do tego, co widzą na własne oczy, w swej absurdalnej filozofii, opierającej się na fundamentach daremności, przyjęli przemiany cząsteczek, które
postrzegają jako efekt przypadku, za fundamentalną podstawę wszystkich swych zasad i wykazali, że wszystkie dzieła Boga i wszystkie stworzenia są efektem owych przemian. Każdy, kto posiada choćby odrobinę inteligencji, pozna, jak sprzeczne z rozsądkiem jest ich przypisywanie upiększonych niezliczonymi przykładami mądrości stworzeń czemuś, co opiera się na bezcelowości, na bezsensownym przypadku, co nie podlega zupełnie żadnemu porządkowi.
Tymczasem z punktu widzenia mądrości Wszechmądrego Koranu przemiany cząsteczek mają wiele celów i wiele obowiązków, a także ukazują wiele przykładów mądrości. Koran wskazuje na owe obowiązki i przykłady mądrości poprzez wiele swoich wersetów, takich jak:
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
Wspomnimy o kilku z owych obowiązków i mądrych zamysłów poprzez przykłady.
Przykład Pierwszy:Odnawiając i odświeżając przejawy Swego aktu stworzenia Ten, Którego istnienie jest konieczne, czyni wszystkie dusze modelami, a by każdego roku przyodziać je w świeże ciała poprzez cuda Jego mocy, by poprzez Swą mądrość przepisać każdą księgę tak, aby stała się tysiącem tysięcy innych ksiąg, by ukazać stale zmieniające się kształty tych samych prawd, by przygotować ziemię i uczynić drogę dla istot, światów i wszechświatów, które podążają ową drogą jeden za drugim, grupa za grupą, Chwalebny Stwórca wprawia cząsteczki w ruch i zatrudnia je poprzez Swą moc.
Przykład Drugi:Chwalebny Pan, do Którego należy królestwo w całości, stworzył ten świat, a zwłaszcza pole oblicza ziemi, w kształcie uprawianego majątku. Oznacza to, że przygotował On świat w taki sposób, by rozkwitał i wydawał zawsze świeże plony, by Bóg mógł zasiewać i zbierać niezliczone cuda Swej mocy. Zatem poprzez mądre wprawienie cząsteczek w ruch i poprzez uporządkowane zatrudnienie ich na Jego polu, jakim jest ziemia, ukazuje On poprzez cuda Swojej mocy podczas każdej epoki, każdej pory roku, każdego miesiąca, zaiste, podczas każdego dnia i każdej godziny, niezliczone byty, z których każdy jest kosmosem, i sprawia, że Jego pole uprawne stale wydaje rozmaity plon. Poprzez ruch cząsteczek ukazuje On podarunki pochodzące z bezdennego skarbca Jego miłosierdzia oraz próbki Jego nieskończonej mocy.
Przykład Trzeci:Przedwieczny Zapisujący wprawia cząsteczki w ruch z doskonałą mądrością i zatrudnia je w doskonałym porządku, aby
poprzez ukazanie haftów niezliczonych przejawów Najpiękniejszych Imion mógł On ukazać niezliczone fakty na polu, które ma swoje granice, by mógł On przedstawić przejawy Najpiękniejszych Imion, by mógł zapisać na małej karcie niezliczone znaki, które wskazują na niezliczone znaczenia.
Tak, co do istoty plon tego roku jest jak plon poprzedniego, lecz ich znaczenia są różne. Jako że zmieniają się relatywne postanowienia, zmieniają się również ich znaczenia, a ich ilość zwiększa się. Choć owe relatywne postanowienia i ich przemijające wcielenia są zastępowane przez inne i pozornie są efemeryczne, ich piękne znaczenia zostają zachowane, są trwałe i niezmienne.
Jako że liście, kwiaty i owoce, jakie drzewo wydało minionej wiosny, nie posiadają dusz, są one tym samym, co liście, kwiaty i owoce obecnej wiosny, jednak ich względne ucieleśnienia są różne, zaś owe względne ucieleśnienia obecnej wiosny zastąpiły te, które ukazały się minionej wiosny, aby przedstawić znaczenia funkcji Najpiękniejszych Imion Boga, których przejawy są stale odnawiane.
Przykład Czwarty:Wszechmądry i Chwalebny wprawia w ruch cząsteczki na ciasnym polu uprawnym tego świata, w warsztacie oblicza ziemi i na jego polu, w ten sposób sprawiając, że kosmos płynie, a byty przemieszczają się, by wszelkie rzeczy wzrastały jako plony lub jako ozdoby właściwe dla najbardziej rozległego świata wewnętrznego wymiaru wszystkich rzeczy, a także innych bezgranicznych światów życia ostatecznego, jak nieskończenie wielki świat podobieństw. Sprawia w ten sposób, że na tym świecie wyrasta wielki plon, odpowiedni dla owych wielkich światów. Sprawia, że niekończąca się fala wypływająca z bezdennego skarbca Jego mocy przepływa przez ten świat, a następnie wylewa się do świata tego, co niewidzialne, zaś częściowo również do światów życia ostatecznego.
Przykład Piąty:Wprawiając w ruch cząsteczki z doskonałą mądrością i poprzez Swą moc, zatrudniając je w doskonałym porządku, by ukazać Swoje niezliczone doskonałości, niezliczone przejawy Swego piękna i Swojej chwały, Bóg sprawia, że wszystkie rzeczy bez końca głoszą Jego chwałę, a wszystko na owym ciasnym polu uprawnym, w mającym swe granice i krótkim czasie. Ukazuje On nieskończone przejawy Jego piękna, chwały i doskonałości. Stwarza On wiele prawd dotyczących tego, co niewidzialne, wiele owoców życia ostatecznego, bardzo wiele haftów i wymownych wątków utkanych z trwałych osobowości i przemijających form stworzeń, a wszystkie owe rzeczy są właściwe dla świata podobieństw i Strzeżonej Tablicy. Zatem Ten,
Który wprawia cząsteczki w ruch, jest Tym, Który ukazuje owe wspaniałe zamysły i wielkie przykłady mądrości. Gdyby było inaczej, wówczas każda cząsteczka musiałaby posiadać mózg ogromny jak słońce.
Tak, owi bezmózgowi filozofowie przypuszczają, że przemiany cząsteczek, które zachodzą nie z mądrością ograniczoną do pięciu powyższych przykładów, lecz z nieskończoną mądrością, są bezcelowe. Wedle ich fantazjowania cząsteczki - które wirują niczym derwisze Mevlevi, wychwalający Boga i recytujący Jego Najpiękniejsze Imiona w dwóch ekstatycznych ruchach, jakimi są obracanie się wokół własnej osi i ruch po okręgu - zataczają się tu i tam, jakby były oszołomione i nie służyły żadnemu celowi. Można z tego pojąć, że wiedza owych filozofów nie jest wiedzą, lecz ignorancją, a ich filozofia jest bezużyteczna.
(Przykład Szósty jest długi i zostanie omówiony w Punkcie Trzecim).
PUNKT DRUGI
W każdej cząsteczce zawarte są dwa prawdomówne świadectwa istnienia i jedności Tego, Którego istnienie jest konieczne.Zaiste, poprzez wykonywanie swych ważnych obowiązków oraz przez podnoszenie wielkich ciężarów (choć sama jest bezsilna i pozbawiona życia) każda cząsteczka w rozstrzygający sposób zaświadcza o istnieniu Tego, Którego istnienie jest konieczne. Poprzez podleganie powszechnemu porządkowi właściwemu dla każdego miejsca, do jakiego dociera, poprzez zdolność do osiedlenia się w każdym miejscu, jakby było ono jej ojczyzną, cząsteczka zaświadcza o jedności Tego, Którego istnienie jest konieczne, a także o tym, że Ten, do Którego należy każda rzecz (wraz z jej wskazującymi na Niego zewnętrznymi obliczami i wewnętrznymi aspektami), jest Jedyny. Oznacza to, że do kogokolwiek nie należałyby wszystkie cząsteczki, ten musi być również właścicielem wszystkich miejsc, do których mogą one dotrzeć.
Jako że brzemię, które niesie cząsteczka, jest nadzwyczaj ciężkie, a jej obowiązki są niezliczone, ukazuje ona, że porusza się i działa na rozkaz Wszechmocnego i w Jego Imię. Fakt, że podlega ona - jakby świadomie - powszechnemu porządkowi kosmosu i bez przeszkód może dotrzeć do każdego miejsca, ukazuje, iż działa ona poprzez moc i wiedzę Jedynego, Wszechwiedzącego.
Szeregowiec jest powiązany z jego drużyną, kompanią, batalionem, pułkiem, dywizją i tak dalej, a jego obowiązki łączą go z każdą z tych jednostek. Ponieważ wie o wszystkich owych powiązaniach i obowiązkach, będzie zgodnie z nimi postępował. Po odebraniu przeszkolenia i otrzymaniu instrukcji związanych z dyscypliną wojskową przestrzega on
zasad i postanowień jednego głównodowodzącego, który wydaje rozkazy wszystkim owym oddziałom.
Dokładnie tak samo wszystkie cząsteczki są odpowiednio rozmieszczone w związkach chemicznych, zaś z każdym aspektem owych związków łączą je rozmaite korzystne relacje; posiadają one również właściwie uporządkowane obowiązki, które wydają mądre rezultaty, zaś owe rezultaty również różnią się jedne od drugich. Zatem z pewnością istnieje Jeden i Jedyny, Który ma w garści Swej mocy cały wszechświat, Który jest w stanie rozmieścić wszystkie cząsteczki w taki sposób, by zachować wszystkie ich obowiązki wynikające z powiązania z każdym aspektem związku chemicznego, bez wyrządzania szkody owym mądrym rezultatom.
Na przykład cząsteczka ulokowana w oku Tevfika {(*): Był on pierwszym przepisującym Traktaty Światła.} jest umieszczona w odpowiedni sposób względem naczyń krwionośnych, takich jak tętnice i żyły, a także względem nerwów ruchowych i czuciowych, jest w mądry i przemyślany sposób powiązana z twarzą, następnie z głową, następnie z tułowiem, następnie z całym ciałem, a także ma przynoszące korzyści obowiązki wynikające z każdego z owych powiązań.Ukazuje to, że jedynie Ten, Który stworzył wszystkie części ciała, będzie w stanie umieścić cząsteczkę w owym właściwym położeniu.
Cząsteczki wnikają w ciało jako zaopatrzenie, w karawanie niosącej przede wszystkim żywność, zaś ich podróż cechują zdumiewające porządek i mądrość. Zachowując porządek, pokonują kolejne etapy, posuwając się naprzód świadomie i bez żadnego zamieszania, aż do chwili, kiedy zostaną odcedzone przez cztery filtry, jakie znajdują się w ciałach istot żywych. Następnie zostają one załadowane na czerwone ciałka krwi, by mogły przybyć z pomocą potrzebującym zaopatrzenia częściom ciała i komórkom, udzielając im owej pomocy wedle prawa szczodrości Boga. Można z tego jasno pojąć, że Ten, Który kieruje owymi cząsteczkami, Który sprawia, że przechodzą one przez tysiące rozmaitych stanów, z całą pewnością musi być Najbardziej Szczodrym Panem (ar. Ar-Rabb) i Litościwym Stwórcą, wobec mocy Którego równe są cząsteczki i gwiazdy.
Co więcej, wszystkie cząsteczki funkcjonują w obrębie haftów najwspanialszego kunsztu, będąc powiązanymi ze wszelkimi innymi cząsteczkami, również składającymi się na ów haft. Ponieważ każda z nich zajmuje pozycję, w której zarówno dominuje nad całą resztą cząsteczek, jak i podlega wszystkim innym (a dotyczy to zarówno każdej z nich z osobna, jak i wszystkich razem), albo musi posiadać wiedzę na temat owego haftu
utkanego z cudowną umiejętnością i ukazującego mądrość ozdób owego kunsztu, albo musi stwarzać owe hafty i ozdoby, co jest po tysiąckroć niemożliwe, albo też każda z nich jest drobnym punktem, któremu wyznaczono taki, a nie inny ruch, mający swój początek w prawach Bożego zarządzenia, spisanych piórem mocy Wszechmądrego Stwórcy.
Jeśli na przykład kamienie kopuły meczetu Aya Sophia nie zależałyby od rozkazu i umiejętności jego architekta, wówczas wszystkie kamienie musiałyby posiadać takie umiejętności w sztuce budowniczego, jakie posiadał ów architekt Sinan[15], musiałyby również albo dominować nad innymi kamieniami, albo podlegać im, to jest każdy z kamieni musiałby posiadać moc niezbędną do tego, by powiedzieć innym: "Dalej, stańmy ramię w ramię we właściwym porządku, aby konstrukcja nie runęła ani nie zawaliła się".
W ten sam sposób, gdyby cząsteczki w stworzeniach - będących po tysiąckroć bardziej umiejętnie ukształtowanymi, bardziej cudownymi i pełnymi mądrości od kopuły meczetu Aya Sophia - nie zależały od rozkazu mistrza budowniczego wszechświata, każdej z nich należałoby przypisać tyle atrybutów doskonałości, ile należy do Stwórcy wszechświata.
Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu!(Ar. subhan Allah).Jako że niewierni nie uznają Tego, Którego istnienie jest konieczne, są oni zmuszeni - stosownie do swych wierzeń - do tego, by uznać tylu fałszywych bogów, ile jest cząsteczek. Zatem niezależnie od tego, jak wspaniałym filozofem lub uczonym będzie niewierny, pozostanie pogrążony w głębokiej ignorancji najwyższego stopnia.
PUNKT TRZECI
Punkt Trzeci wskazuje - jak to obiecaliśmy na zakończenie Punktu Pierwszego - na szósty przykład wielkiej mądrości widocznej w ruchu cząsteczek.
Jak zostało to stwierdzone w przypisie do odpowiedzi na drugie Pytanie Słowa Dwudziestego Ósmego, kolejnym spośród tysięcy przykładów mądrości, jakie zostały zawarte w przemianach cząsteczek i ich ruchu wewnątrz ciał istot żywych, jest oświecanie i ożywianie owych cząsteczek, a także nadawanie im znaczenia, by stały się odpowiednimi dla zbudowania świata życia ostatecznego. Jest tak, jakby ciała zwierząt, ludzi, a nawet roślin, były gospodami, koszarami i szkołami dla tych, którzy przychodzą do nich, by odebrać naukę i wyszkolenie. Nieożywione cząsteczki wnikają w owe ciała i zostają oświecone, odbywają trening, otrzymują naukę i nabierają finezji. Poprzez spełnianie różnych obowiązków stają się godne
bycia cząsteczkami świata trwałości i królestwa życia ostatecznego, które żyje, jak żyją wszystkie jego składniki.
Pytanie:Skąd wiadomo, że istnieje owa mądrość w ruchu cząsteczek?
Odpowiedź
Po pierwsze:Wiadomo to dzięki mądrości Stwórcy, która jest udowodniona poprzez wszystkie mądre zamysły, korzyści i porządek, widoczne w stworzeniach. Mądrość, która wiąże najbardziej powszechną mądrość z najbardziej poszczególną rzeczą, nie pozwoli na to, by ruch cząsteczek, który ukazuje najwspanialsze działanie we wszechświecie i służy wykonaniu pełnych mądrości haftów, pozostał pozbawionym mądrości i zamysłu. Ponadto mądrość i panowanie, które nawet najmniejszego ze stworzeń nie pozostawiają bez zapłaty, wynagrodzenia i doskonalenia się poprzez obowiązki, z pewnością nie pozostawią swych najbardziej licznych urzędników i najważniejszych sług bez światła i bez zapłaty.
Po drugie:Poprzez wprawianie pierwiastków w ruch i poprzez zatrudnianie ich Wszechmądry Stwórca podnosi je do poziomu minerałów, jakby to było ich zapłatą i doskonaleniem się, a także uczy je tego, jak mają wychwalać Go w sposób właściwy minerałom. Poprzez wprawianie minerałów w ruch i zatrudnianie ich nadaje On im rangę życia roślin. Poprzez przedstawianie życia roślin w formie zaopatrzenia, poprzez poruszanie roślin i zatrudnienie ich, Jedyny obdarowuje je finezją właściwą życiu zwierząt. Poprzez zatrudnianie cząsteczek w ciałach zwierząt podnosi je - poprzez to, że stają się zaopatrzeniem - do poziomu ludzkiego życia. Poprzez oczyszczanie cząsteczek w ciele człowieka dzięki powtarzającemu się filtrowaniu ich i poprzez wyróżnienie ich, Stwórca awansuje je, aż mogą zostać umieszczone w najbardziej delikatnych miejscach, jakimi są mózg i serce.Z tego wszystkiego można pojąć, że ruch cząsteczek nie jest pozbawiony mądrości, lecz cząsteczki zostały uczynione takimi, by spieszyły ku takiemu rodzajowi doskonałości, który jest godny ich samych.
Po trzecie:Niektóre spośród cząsteczek w ciałach istot żywych, jak te w pestkach czy nasionach, otrzymują takie światło, taką finezję i takie zalety, że dla reszty cząsteczek - jak na przykład dla wielkiego drzewa - stają się one niby dusza lub niczym król. Zatem skoro spośród wszystkich cząsteczek wielkiego drzewa niektóre wznoszą się do takiej rangi poprzez wypełnianie ich finezyjnych obowiązków i przejście przez kolejne etapy życia drzewa, ukazuje to, że poprzez rozkaz Wszechmądrego Stwórcy owe cząsteczki otrzymują finezję, światło,
rangę i naukę przez wzgląd na Najpiękniejsze Imiona Boga, jakie się w nich ukazują, a także na cześć owych Najpiękniejszych Imion, stosownie do rodzajów ich ruchu, jakie są funkcjami wynikającymi z natury cząsteczek, a także na cześć owych funkcji.
Podsumowując:Skoro[16] Wszechmądry Stwórca wyznaczył dla każdej rzeczy właściwy dla niej punkt doskonałości i właściwy poziom blasku istnienia, poprzez wydanie każdej rzeczy rozkazu, by dokładała ona starań, aby osiągnąć ów punkt doskonałości, prowadzi ją do tego punktu. Owo prawo Bożej wszechwładzy pozostaje w mocy we wszystkich roślinach i zwierzętach, jak również w istotach nieożywionych, w których nadaje ono zwykłej ziemi rangę diamentów i podnosi ją na poziom bezcennych klejnotów. W tej prawdzie ukazuje się wskazówka wielkiego prawa Bożej wszechwładzy.
Skoro Najbardziej Szczodry Stwórca obdarowuje zwierzęta, jakie zatrudnia w wykonywaniu nakazów wielkiego prawa rozrodczości, szczególną przyjemnością, która jest rodzajem zapłaty i wynagrodzenia, zatem wypłaca On również wynagrodzenie w postaci doskonalenia się zwierzętom zatrudnionym przy wykonywaniu innych funkcji ustalonych przez Wszechwładnego, takim jak na przykład pszczoły czy słowiki. Podnosi je na poziom, na którym mogą one odczuwać zapał i doznawać przyjemności. W tym prawie zawarta jest wskazówka wielkiego prawa Bożej szczodrości.
Skoro prawda o każdej rzeczy wskazuje na przejaw jednego z Imion Wszechmocnego Boga, jest związana z owym przejawem i jest dla niego zwierciadłem, przeto jakiekolwiek piękno nie ukazywałoby się w każdej rzeczy, ukazuje się dzięki Imieniu, ponieważ owo Imię wymaga, by właśnie tak było.Niezależnie od tego, czy dana rzecz jest tego świadoma, czy nie, z punktu widzenia prawdy wymagane jest istnienie piękna. W tej prawdzie ukazuje się wskazówka najpotężniejszego prawa Bożego piękna i czynienia rzeczy pięknymi.
Skoro - jak wymaga tego Boże prawo szczodrości - kiedy kończy się życie danej rzeczy, Szczodry Stwórca nie odbiera rangi i perfekcji, jakimi ją obdarował, zatem czyni On trwałymi owoce, efekty, prawdziwe znaczenie i osobowość rzeczy, która wyrażała ową doskonałość, a także jej duszę (jeśli posiadała ona duszę). Na przykład czyni On trwałymi znaczenia i owoce doskonałości, jakie ukazały się - ponieważ On tak sprawił - w człowieku na tym świecie. On jest Tym, Który wdzięcznemu wiernemu zwróci nawet ucieleśnienie podziękowań, jakie ten wypowiedział, wychwalając Boga za przemijające owoce, które jadł, i sprawi, iż owo ucieleśnienie przybierze kształt owoców Raju. W owej prawdzie widoczna jest wskazówka potężnego prawa Bożego miłosierdzia.
Skoro Stwórca, Który nie ma równego Sobie, nie pozwala, by cokolwiek poszło na marne, przeto nie czyni niczego na próżno. Wykorzystuje On nawet materialne szczątki stworzeń minionej jesieni, które zmarły, ukończywszy wykonywanie swych obowiązków, włączając je do konstrukcji stworzeń kolejnej wiosny.Z pewnością, zgodnie ze znaczeniem Jego słów:
يَوْمَ تُبَدَّلُ الْاَرْضُ غَيْرَ الْاَرْضِ
[17],
a także zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَاِنَّ الدَّارَ الْاٰخِرَةَ لَهِىَ الْحَيَوَانُ
[18],
mądrość zaiste wymaga tego, by cząsteczki ziemi, które choć są nieożywione i nieświadome, to jednak spełniają ważne obowiązki na tym świecie, miały zostać wykorzystane i włączone do budowy kamieni, drzewa i wszystkich rzeczy świata ostatecznego, które z całą pewnością będą ożywione i świadome, ponieważ pozostawienie na świecie cząsteczek ze świata, który został zniszczony, lub też wtrącenie owych cząsteczek w niebyt, byłyby marnotrawstwem i rozrzutnością. Owa prawda ukazuje wskazówkę prawdziwie potężnego prawa Bożej mądrości.
Skoro tak wiele efektów, znaczeń i owoców tego świata, utkanych kart dzieł i uczynków, dusz i ciał istot takich, jak dżinny i ludzie, którym powierzono Największy Depozyt, jest wysyłanych na targowisko handlu życia ostatecznego, zatem z pewnością sprawiedliwość i mądrość wymagają tego, by po osiągnięciu ich poszczególnej doskonałości, a stosownie do wypełnienia ich obowiązków, cząsteczki ziemi, które towarzyszą i służą owym owocom i znaczeniom, zostały zawarte w konstrukcji życia ostatecznego. Oznacza to, że po wielokrotnym wypełnieniu swej służby i otrzymaniu światła życia, po tym, jak staną się narzędziem wychwalania Boga przez żywe istoty, będą one włączone do owej konstrukcji wraz ze szczątkami tego świata, który zostanie zniszczony. Owa prawda ukazuje wskazówkę prawdziwie potężnego prawa Bożej sprawiedliwości.
Skoro jak duch dominuje nad ciałem, tak zapisane przez Boże zarządzenie rozkazy, które nadają rzeczom istnienie, dominują nad każdą rzeczą, zatem materia nieożywiona może zająć pozycję zgodną z porządkiem ustalonym przez niematerialne pismo Bożego zarządzenia. Na przykład we wszystkich rodzajach jaj, nasienia, nasion i ziaren materia osiąga różne rangi, a światło staje się jej udziałem w różnym stopniu, stosownie do rozkazów powołujących rzeczy do istnienia, które zostały rozmaicie zapisane przez Boże zarządzenie. Nieożywiona materia ziaren, która jest tym samym
co do substancji, {(*): Zaiste, wszystkie nasiona składają się z czterech pierwiastków, będąc ukształtowanymi z takiej materii, jak wodór, tlen, azot i węgiel. Przez wzgląd na materię można uważać, że są one tym samym, a różnica między nimi tkwi jedynie w niematerialnym piśmie Bożego zarządzenia.} staje się źródłem nieskończenie różnorodnych istot. Rangi, jakie osiąga materia, i światło, jakie staje się jej udziałem, różnią się zatem od siebie. Zatem z całą pewnością obejmująca każdą rzecz wiedza Boga wymaga tego, by - jeśli cząsteczka wielokrotnie jest zatrudniana w służbie życiu i przy wychwalaniu Boga, jakim jest życie - mądrość znaczeń cząsteczki została zapisana na jej niematerialnym czole piórem Bożego zarządzenia, które nie pozostaje niedbałe wobec żadnej rzeczy. W owej prawdzie ukazuje się wskazówka prawdziwie potężnego prawa obejmującej każdą rzecz Bożej wiedzy.
Skoro tak, cząsteczki nie pozostaną pozbawionymi celu.
{(*): To zdanie jest odpowiedzią na słowa "skoro" na początku siedmiu poprzednich akapitów.}
W skrócie:Poza widocznymi wskazówkami każdego z siedmiu wyżej wymienionych praw, to jest prawa wszechwładzy, prawa szczodrości, prawa piękna, prawa miłosierdzia, prawa mądrości, prawa sprawiedliwości i prawa obejmującej każdą rzecz wiedzy, istnieje bardzo wiele innych wielkich praw, które wskazują na Najwspanialsze Imię Boga i na najwspanialszy przejaw Najwspanialszego Imienia. Dzięki owemu przejawowi można zrozumieć, że - jak jest to w przypadku innych stworzeń - przemiany cząsteczek na tym świecie zachodzą zgodnie z delikatną równowagą, odmierzoną zgodnie z wiedzą, stosownie do rozkazów wydanych przez Bożą moc, która powołuje rzeczy do istnienia, w granicach wyznaczonych przez Boże zarządzenie, a także dla ukazania najbardziej wzniosłych przykładów mądrości. Cząsteczki są po prostu istotami przygotowywanymi do przejścia do innego, wyższego świata.
{(*): Można zauważyć, że światło życia jest na tym mętnym i niskiej natury świecie rozpalane i rozprzestrzeniane z największą swobodą poprzez działanie na nadzwyczaj wielką skalę, że światło życia oświetla nawet najmniej znaczącą i zepsutą materię, że owa gęsta i mało znacząca materia jest oczyszczana i polerowana światłem życia. To wszystko w jasny sposób wskazuje na fakt, że ruch cząsteczek oraz światło życia czynią ów mętny i pozbawiony życia świat wypolerowanym i pięknym przez wzgląd na inny, wielce subtelny, wzniosły, czysty i żyjący świat. Jest tak, jakby każda istota była upiększana, by następnie odejść do owego subtelnego świata. Zatem jeśli ci ludzie, których umysły są na tyle ciasne, że nie mogą objąć idei cielesnego Zmartwychwstania, spojrzą na światło Koranu, ujrzą prawo Samoistnego, dzięki któremu istnieje i trwa wszechświat, zaś owo prawo jest tak wszechobejmujące, jak zmartwychwstanie wszystkich cząsteczek, jakby było one wojskiem. Można jasno ujrzeć, że owo prawo pozostaje w mocy również przy stwarzaniu.}
W takim razie wszystkie ciała istot żywych są niczym szkoły, koszary
i gospody, w których owe podróżujące cząsteczki pobierają naukę. Tak, z całą pewnością można stwierdzić, że tak właśnie jest.
PODSUMOWANIE
Jak zostało to stwierdzone i udowodnione w Słowie Pierwszym, wszystkie rzeczy mówią: "W Imię Boga". Zatem jak wszystkie istoty, tak również wszystkie cząsteczki oraz wszystkie grupy i poszczególne zgromadzenia cząsteczek mówią: "W Imię Boga" językiem swego usposobienia, a także pozostają w ruchu.
Zgodnie ze znaczeniem poprzednich trzech Punktów, każda cząsteczka, kiedy zaczyna się poruszać, wypowiada językiem swego usposobienia słowa:
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
[1], to jest: "Poruszam się w Imię Boga, przez wzgląd na Niego, za Jego zezwoleniem i dzięki Jego mocy". Następnie, kończąc swój ruch, wszystkie cząsteczki i grupy cząsteczek - tak jak wszystkie stworzenia - oznajmiają językiem swego usposobienia:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[19]. Zatem każda cząsteczka ukazuje, że jest niczym stalówka drobnego pióra mocy, rysującego hafty umiejętnie
opracowanych stworzeń, które są niczym wychwalające Boga poematy. Zaiste, każda z cząsteczek jest niczym czubek igły wprawiającej w ruch stworzenia, które z kolei są niczym płyty wielkiego i niematerialnego gramofonu Wszechwładnego, posiadającego niezliczone ramiona. Cząsteczki sprawiają, że owe stworzenia recytują poematy wychwalające ich Pana (ar. Ar-Rabb) i śpiewają hymn wysławiający Boga.
دَعْوٰيهُمْ ف۪يهَا سُبْحَانَكَ اللّٰهُمَّ وَتَحِيَّتُهُمْ ف۪يهَا سَلَامٌ وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[20]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا وَهَبْ لَنَا مِنْ لَدُنْكَ رَحْمَةً اِنَّكَ اَنْتَ الْوَهَّابُ
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ صَلَاةً تَكُونُ لَكَ رِضَٓاءً وَ لِحَقِّه۪ اَدَٓاءً وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ اِخْوَانِه۪ وَ سَلِّمْ وَسَلِّمْنَا وَ سَلِّمْ د۪ينَنَا اٰم۪ينَ يَا رَبَّ الْعَالَم۪ينَ
[21]
* * *
Słowo Trzydzieste Pierwsze
Wniebowstąpienie Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)
(Uwaga:Wniebowstąpienie jest kwestią, która wynika z kwestii zasadniczych i filarów wiary, a także następuje zaraz po nich, jest światłem, które czerpie swą siłę ze świateł filarów wiary. Z pewnością, Wniebowstąpienia nie da się udowodnić niezależnie od owych kwestii bezbożnym ateistom, którzy nie uznają filarów wiary, ponieważ nie można omawiać go z tymi, którzy nie znają Boga, nie uznają Proroka - niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - ani aniołów, którzy zaprzeczają istnieniu niebios. Najpierw trzeba im udowodnić prawdziwość owych filarów wiary. Skoro tak, kierujemy omówienie tego tematu do wiernego, który żywi wątpliwości w temacie Wniebowstąpienia, ponieważ uważa je za mało prawdopodobne; jemu objaśnimy ową kwestię. Jednakże od czasu do czasu weźmiemy pod uwagę również ateistę, który mógłby nas słuchać, by wyłożyć tę kwestię również jemu.
O niektórych blaskach prawdy Wniebowstąpienia wspomnieliśmy już w innych Słowach. Wobec nalegań moich braci prosimy Wszechmocnego Boga o to, by obdarował nas Swą łaską i pomógł nam połączyć owe rozmaite blaski w istotę prawdy, aby wszystkie stały się zwierciadłem dla piękna doskonałości Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
سُبْحَانَ الَّذ۪ٓى اَسْرٰى بِعَبْدِه۪ لَيْلًا مِنَ الْمَسْجِدِ الْحَرَامِ اِلَى الْمَسْجِدِ الْاَقْصَى الَّذ۪ى بَارَكْنَا حَوْلَهُ لِنُرِيَهُ مِنْ اٰيَاتِنَا اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْبَص۪يرُ
[1]
اِنْ هُوَ اِلَّا وَحْىٌ يُوحٰى ٭ عَلَّمَهُ شَد۪يدُ الْقُوٰى ٭ ذُو مِرَّةٍ فَاسْتَوٰى ٭ وَ هُوَ بِالْاُفُقِ الْاَعْلٰى ٭ ثُمَّ دَنَا فَتَدَلّٰى ٭ فَكَانَ قَابَ قَوْسَيْنِ اَوْ اَدْنٰى ٭ فَاَوْحٰٓى اِلٰى عَبْدِه۪ مَٓا اَوْحٰى ٭ مَا كَذَبَ الْفُؤَادُ مَا رَاٰى ٭ اَفَتُمَارُونَهُ عَلٰى مَا يَرٰى ٭ وَلَقَدْ رَاٰهُ نَزْلَةً اُخْرٰى ٭ عِنْدَ سِدْرَةِ الْمُنْتَهٰى ٭ عِنْدَهَا جَنَّةُ الْمَاْوٰى ٭ اِذْ يَغْشَى السِّدْرَةَ مَا يَغْشٰى ٭ مَا زَاغَ الْبَصَرُ وَمَا طَغٰى ٭ لَقَدْ رَاٰى مِنْ اٰيَاتِ رَبِّهِ الْكُبْرٰى ٭
[2]
Ponieważ jest to powiązane z omawianą przez nas kwestią, objaśnię dwie wzmianki - opierające się na zasadach nauki retoryki - zawarte w wyrażeniu zaimkowym: اِنَّهُ [3], które jest częścią ogromnego skarbca pierwszego z wyżej wymienionych wzniosłych wersetów. Zostało ono objaśnione również w traktacie poświęconym cudowności Koranu[4].
Po wspomnieniu o podróży najszlachetniejszego i umiłowanego przez Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z meczetu w Mekce do meczetu w Jerozolimie, która poprzedziła jego wniebowstąpienie, Wszechmądry Koran mówi:
اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْبَص۪يرُ
[5] Owa fraza, wraz z zaimkiem we frazie: اِنَّهُ [6], która nadmienia o najdalszym punkcie Wniebowstąpienia,
وَ النَّجْمِ اِذَا هَوٰى
na jaki wskazują wersety sury An-Nadżm, odnosi się albo do Wszechmocnego Boga, albo też do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Jeśli odnosi się ona do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wówczas zasady retoryki wraz z powiązaniami między ułożonymi
w określonej kolejności słowami stwierdzają, co następuje: Częścią owej poszczególnej podróży było powszechne i ogólne Wniebowstąpienie, podczas którego Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) usłyszał i zobaczył znaki Wszechwładnego oraz cuda Bożego kunsztu, które ujrzały jego oczy i usłyszały jego uszy na powszechnych poziomach Najpiękniejszych Imion Boga, tak dalekich, jak Drzewo Lotosu Ostatniej Granicy oraz odległość dwóch łuków lub jeszcze bliżej.Wskazuje to na fakt, że owa mało znacząca i poszczególna podróż była kluczem do podróży zarówno powszechnej, jak i będącej wystawą cudów.
Jeśli zaimek odnosi się do Wszechmocnego Boga, owa kwestia wygląda następująco: By zaprosić jednego ze Swych sług do podróży, która miała zakończyć się w Jego obecności, by powierzyć owemu słudze depozyt, po wysłaniu go z meczetu w Mekce do meczetu w Jerozolimie, który był miejscem zgromadzenia proroków, po sprawieniu, że sługa spotkał się z owymi prorokami, po ukazaniu, że był on jedynym dziedzicem zasad religii wszystkich proroków, Wszechmocny Bóg zabrał go w podróż poprzez zarówno zewnętrzne oblicze świata istnienia, jak i to oblicze, które wskazuje na Stwórcę świata, zaś owa podróż doprowadziła sługę aż do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy i do odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej.
Z pewnością Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był sługą Boga, zaś jego podróż była wniebowstąpieniem natury poszczególnej, jednak został mu powierzony depozyt związany z całym wszechświatem i zostało mu dane światło, które miało zmienić barwę wszechświata. Co więcej, jako że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) posiadał klucz otwierający drzwi prowadzące do wiecznego szczęścia, Wszechmocny Bóg obdarował go atrybutem widzenia i słyszenia wszystkich rzeczy, by mógł on ukazać obejmującą cały świat mądrość depozytu, światła i klucza - mądrość i zamysły, które obejmują cały wszechświat i wszystkie stworzenia.
Owa głęboka prawda obejmujecztery Zasady:
Zasada Pierwszaodpowiada na pytanie: "Dlaczego Wniebowstąpienie było konieczne?"
Zasada Drugaodpowiada na pytanie: "Jaka była prawda o Wniebowstąpieniu?"
Zasada Trzeciaodpowiada na pytanie: "Jakie były mądrość i zamysł Wniebowstąpienia?"
Zasada Czwartaodpowiada na pytanie: "Jakie są owoce i korzyści wynikające z Wniebowstąpienia?"
Zasada Pierwsza
Powód, dla którego Wniebowstąpienie było konieczne
Pytanie:Jest powiedziane na przykład, że Wszechmocny Bóg jest bliżej człowieka
اَقْرَبُ اِلَيْهِ مِنْ حَبْلِ الْوَر۪يدِ
[29]. Jest On bliższy każdej rzeczy niż cokolwiek innego. Nie dotyczą Go cielesność ani przestrzeń; jest On ponad nie. Jednakże skoro wszyscy święci (ar. ałlija)są w stanie rozmawiać z Nim w swoich sercach, zatem dlaczego Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), święty, któremu udało się wieść z Bogiem takie rozmowy duchowe, jakich nie może prowadzić w swym sercu żaden inny święty, mógł dostąpić rozmowy z Bogiem jedynie po długiej podróży, jaką było Wniebowstąpienie?
Odpowiedź:Uczynimy ową głęboką tajemnicę łatwiejszą do zrozumienia poprzez dwa porównania. Zastanów się nad tymi dwoma porównaniami zaczerpniętymi ze Słowa Dwunastego, które dotyczą tajemnicy cudowności Koranu i tajemnicy Wniebowstąpienia.
Porównanie Pierwsze:Król może skorzystać z dwóch rodzajów rozmowy czy dyskusji, może również na dwa sposoby zwrócić się do kogoś albo okazać mu łaskę. Rodzaj pierwszy to rozmowa przez telefon ze zwykłym poddanym na temat poszczególnej kwestii czy określonej potrzeby. Rodzajem drugim - przynależnym tytułowi majestatycznego władcy, dostojeństwu powszechnego panowania, mającym na celu oznajmienie i ogłoszenie królewskich rozkazów w imię najwyższego majestatu - jest rozmowa i przemówienie poprzez posłańca lub wysokiego urzędnika, stosownego dla danych kwestii czy też rozkazów. Ponadto król może przemówić poprzez swój znamienity edykt, głosząc swój majestat.
Zatem, jak w tym porównaniu -
وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى
[4]- Stwórca wszechświata, Pan każdej rzeczy wraz z jej pozornymi i wewnętrznymi obliczami, Władca przedwieczności i wieczności może przemówić do swych poddanych, rozmawiać z nimi i wyświadczyć im łaskę na dwa sposoby. Pierwszy jest poszczególny i poufny, drugi - ogólny i powszechny. Zatem Wniebowstąpienie było przejawem świętości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w formie tego, co powszechne, a także przejawem jej wzniosłości, przewyższającej wszelką inną świętość. Prorok
(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został zaszczycony rozmową z Wszechmocnym Bogiem i otrzymaniem Jego przesłania poprzez Jego Najpiękniejsze Imię "Pan (ar. Ar-Rabb) całego wszechświata" i poprzez Jego tytuł Stwórcy wszystkich istot.
Porównanie Drugie:Wyobraź sobie, że pewien człowiek trzyma zwierciadło zwrócone ku słońcu, dzięki czemu dociera do niego siedmiobarwne światło - stosownie do właściwości zwierciadła. Dzięki swego rodzaju relacji staje się on połączony ze słońcem i obcuje z nim, a jeśli skieruje wypełnione słońcem zwierciadło ku swemu ciemnemu domowi lub ogrodowi, nad którym wzniósł dach, skorzysta z tego, jednak stosownie nie do blasku słońca, a do właściwości zwierciadła.
Jednakże drugi człowiek odkłada zwierciadło i zwraca się bezpośrednio ku słońcu, widząc jego majestat i pojmując jego wspaniałość. Następnie wspina się na szczyt bardzo wysokiej góry, widzi blask rozległego królestwa słońca i rozmawia ze słońcem osobiście, bez żadnej zasłony między nimi. Następnie wraca i otwiera w ścianach i w dachu swego domu wielkie okna wychodzące na ogród, otwiera drogę dla słońca na niebie i rozmawia z niezmiennym światłem rzeczywistego słońca, będąc w stanie powiedzieć mu z wdzięcznością:"O, przemiłe słońce, które jesteś pięknem świata i ulubieńcem niebios, które wyzłacasz swym światłem oblicze ziemi i sprawiasz, że uśmiecha się oblicze ziemi wraz z obliczami wszystkich kwiatów! Ogrzewasz i oświecasz mój domek i ogródek w ten sam sposób, w jaki oświecasz cały świat i ogrzewasz oblicze ziemi!"Pierwszy człowiek, ten ze zwierciadłem, nie może tak powiedzieć, ponieważ odblaski i ślady słońca, jakie do niego docierają, są ograniczone przez właściwości zwierciadła i stosowne do tych ograniczeń.
Przejaw Jedynego i Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, Który jest Przedwiecznym słońcem i Władcą wieczności, ukazuje się zatem w istocie człowieka na dwa sposoby, a każdy z nich obejmuje niezliczone stopnie:
Sposób pierwszyto przejaw poprzez nawiązanie relacji z Wszechwładnym, która rozciąga się stosownie do właściwości zwierciadła, jakim jest serce. Poprzez ów sposób udziałem każdego może stać się poszczególny bądź powszechny przejaw światła Tego, Który jest przedwiecznym słońcem; każdy może dostąpić rozmowy z Nim stosownie do własnych zdolności, a także do przejawów Najpiękniejszych Imion Boga i Jego atrybutów, jakie dostrzegł, przemierzając kolejne stopnie swej podróży duchowej. Z tego rodzaju przejawów powstają wszystkie stopnie świętości, jakie mają swój początek w cieniu Najpiękniejszych Imion i atrybutów Boga.
Sposób drugi:Jako że człowiek posiada wszechstronną naturę, jako że jest najbardziej świetlistym owocem drzewa wszechświata, jako że jest w stanie w jednej chwili ukazać w zwierciadle swej duszy wszystkie Najpiękniejsze Imiona Boga, jakie przejawiają się we wszechświecie, Wszechmocny Bóg - poprzez przejaw Jego istoty - ukazał najwyższy poziom Swych Najpiękniejszych Imion w tym przedstawicielu rasy ludzkiej, w którym najlepiej odbijały się najwspanialsze przejawy Najpiękniejszych Imion. Owo ukazanie i ów przejaw są duchowym znaczeniem wniebowstąpienia Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), poprzez które jego świętość stała się źródłem jego posłannictwa.
Droga świętości prowadzi przez cień i przypomina ona pierwszego z ludzi opisanych w porównaniu drugim, podczas gdy w posłannictwie nie ma żadnego cienia, lecz wskazuje ono bezpośrednio na jedność Jedynego, Któremu należy się wszelka chwała, przypominając drugiego człowieka z tego porównania. Jeśli chodzi o Wniebowstąpienie, to jako że było ono najwspanialszym cudem świętości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i ukazywało jej najwyższy poziom, stało się jednym z poziomów posłannictwa. Duchowym obliczem Wniebowstąpienia była świętość, przechodząca od stworzenia do Stwórcy, podczas gdy jej widocznym obliczem było posłannictwo, przechodzące od Stwórcy do stworzenia. Świętość jest duchową podróżą poprzez poziomy bliskie Bogu; owa podróż wymaga określonego czasu i trzeba podczas niej przemierzyć wiele stopni, podczas gdy posłannictwo, którego światło jest najwspanialszym światłem, wskazuje na tajemnicę odkrycia bliskości Boga, dla którego wystarczy przemijająca chwila. Oto, dlaczego w hadisie powiedziano: Odszedł i powrócił w jednej chwili[7].
Teraz zwracamy się do ateisty, który nas słucha:
Jako że wszechświat przypomina najlepiej uporządkowany kraj, wspaniałe miasto i przyozdobiony pałac, z pewnością musi posiadać swego władcę, właściciela i budowniczego. Skoro istnieje Ten, do Którego należy każda rzecz i Któremu należy się wszelka chwała, Władca, do Którego należy cała doskonałość, Najpiękniejszy Stwórca; skoro istniał człowiek, którego wzrok obejmował każdą rzecz, który ukazał swe powiązanie z całym światem, z całym owym krajem, miastem i pałacem, który był z nimi połączony przez swe zmysły i zdolności postrzegania, zatem z pewnością Wspaniały Stwórca nawiązał wzniosłe i najpełniejsze relacje z tym człowiekiem, którego wzrok i świadomość obejmowały każdą rzecz, z pewnością zaszczycił go wzniosłym i świętym przesłaniem.
Wśród tych, w których przejawiły się owe relacje od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do dzisiaj, to Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, który ukazał je zaprawdę najpełniej, o czym zaświadczają jego osiągnięcia, to jest fakt, że ma on pod swymi rządami i swą kontrolą połowę świata i piątą część ludzkości, a także fakt, że zmienił i rozświetlił duchowy kształt wszechświata. Skoro tak, to Wniebowstąpienie, które prawdziwie najpełniej wyraziło poziom owych relacji, było dla niego najbardziej odpowiednie i było czymś, czego najbardziej był on godzien.
Zasada Druga
Jaka była prawda o Wniebowstąpieniu?
Odpowiedź:Wniebowstąpienie było podróżą Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez kolejne stopnie doskonałości. Oznacza to, że poprzez rozmaite Najpiękniejsze Imiona Boga i Jego tytuły, które ukazały się w usposobieniu stworzeń, gdyż On tak sprawił, poprzez ukazanie Swemu wyjątkowemu słudze wszelkich dzieł Jego wszechwładzy, jakie ukazał On w stworzeniu, w prawie Swego panowania, w sferach niebieskich, a także w poziomach niebios wewnątrz owych sfer - a każdy z nich jest siedzibą wszechwładzy Boga i centrum rozkazu Jego mocy - Wszechmocny Bóg sprawił zarówno to, że ów sługa ukazał wszystkie rodzaje ludzkiej doskonałości i wszystkie przejawy Boga, jak również to, że objął on swym spojrzeniem wszystkie poziomy wszechświata, stał się heroldem wszechwładzy i panowania Boga, głoszącym, jakie rzeczy sprawiają Bogu zadowolenie, a także tym, który rozwiązał zagadkę talizmanu wszechświata. By ów sługa mógł dokonać tego wszystkiego, Bóg sprawił, że dosiadł on wierzchowca Al-Buraq, na którym przemknął jak błyskawica przez wszystkie poziomy niebios, przechodząc z dworu do dworu i ze sfery do sfery tak, jak przechodzi między nimi księżyc, a także ukazał owemu słudze wszystkich proroków - jego braci, których siedziby znajdują się w owych sferach niebieskich, aż podniósł go do stacji znajdującej się w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej,gdzie ukazał mu Swą jedność Jedynego, Swoje słowo, a także dał mu możliwość zobaczenia Samego Siebie.
Możemy zbadać ową wzniosłą prawdę, patrząc przez teleskop dwóch porównań.
Porównanie Pierwsze:Jak zostało to objaśnione w Słowie Dwudziestym Czwartym, król posiada różne tytuły w różnych sferach swego
panowania i dla różnych urzędów, różne atrybuty dla rozmaitych grup jego poddanych, a także różne imiona i cechy szczególne na poszczególnych stopniach swej władzy. Na przykład w sądownictwie jest on mądrym sędzią, w organach władzy cywilnej - panującym, w wojsku - głównodowodzącym, dla uczonych jest kalifem i tak dalej, tak samo jest z resztą jego imion i tytułów. W każdej sferze ma on swój fotel, którego znaczenie jest takie, jakie jest znaczenie tronu. W owych sferach panowania i na poziomach swojej władzy jeden król może posiadać tysiąc imion i tytułów, tysiąc tronów swego panowania, z których jeden zawiera się wewnątrz drugiego. Jest tak, jakby władca był obecny w każdej sferze i wiedział o wszystkim, co się w niej dzieje, dzięki jego zbiorowej osobowości i dzięki telefonowi; jakby widział każdą grupę poddanych i był przez nich widziany dzięki jego prawu, zarządzeniom i przedstawicielom; jakby zarządzał każdym poziomem i obserwował go zza zasłony poprzez swój rozkaz, moc i wiedzę; jakby miał rozmaite centra władzy i kwatery główne w każdej z owych sfer. Wszystkie jego zarządzenia różnią się jedno od drugiego, tak jak wszystkie poziomy jego władzy.
Zatem taki król może zezwolić wybranemu przez siebie człowiekowi na to, by ten odwiedził wszystkie sfery królewskiego panowania i wszystkie rozmaite urzędy, może ukazać mu swe królewskie panowanie oraz właściwe dla każdej sfery czy urzędu rozkazy władcy. Może sprawić, że ów człowiek będzie podróżował od sfery do sfery i od jednego poziomu do drugiego, zanim król sprowadzi go przed swe oblicze, gdzie wyda mu powszechne rozkazy dotyczące wszystkich owych sfer, by następnie odesłać go z powrotem.
Podobnie jak w naszym porównaniu, Pan (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, Który jest Władcą przedwieczności i wieczności, posiada określone funkcje i atrybuty na wszystkich poziomach Jego wszechwładzy, które różnią się od siebie, lecz równocześnie wskazują na siebie nawzajem; posiada Najpiękniejsze Imiona i Jego podpisy we wszystkich sferach Jego boskości, które różnią się od siebie, lecz ukazują się jedna wewnątrz drugiej; do Niego należą przejawy i objawienia Jego wspaniałych czynów, które różnią się od siebie nawzajem, lecz równocześnie przypominają siebie nawzajem; do Niego należą tytuły stosowne do Jego mocy, które różnią się od siebie nawzajem, lecz wspominają o sobie nawzajem; do Niego należą święte przejawy Jego atrybutów, które różnią się od siebie nawzajem, lecz wskazują na siebie nawzajem; do Niego należą dzieła Jego rozkazu w przejawach Jego czynów, które różnią się od siebie nawzajem, lecz nawzajem się dopełniają; do Niego należą majestat i wszechwładza, widoczne w wielobarwnych
dziełach Jego kunsztu i w stworzeniach, których aspekty różnią się jeden od drugiego, lecz spoglądają na siebie nawzajem.
W konsekwencji owej wielkiej tajemnicy zarządza On wszechświatem i porządkuje go w zdumiewający i cudowny sposób, tworząc jedna za drugą rozmaite konstrukcje, od cząsteczek, które są najbardziej drobnymi ze stworzeń, aż do niebios, od pierwszego poziomu niebios aż do Wielkiego Tronu. Każdy poziom niebios jest niczym dach innego świata, niczym Tron Bożej wszechwładzy, niczym centrum Bożego rozkazu.
Z pewnością - odnośnie do jedności Jedynego - w owych sferach i na owych poziomach można znaleźć wszystkie Najpiękniejsze Imiona Boga; przejawiają się one wraz z Jego tytułami. Jednak jak w ministerstwie sprawiedliwości najważniejszym królewskim tytułem jest tytuł sędziego, zaś pozostałe tytuły króla, wskazujące na jego rozkaz, są od niego zależne, tak na każdym poziomie stworzeń i na każdym poziomie niebios dominuje jedno z Najpiękniejszych Imiona Boga i jeden z Jego tytułów, zaś pozostałe Imiona i tytuły wskazują na najważniejsze.
Na przykład niezależnie od tego, w której sferze niebios Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) spotkał się z Jezusem (niech będzie z nim pokój), w którym przejawiło się Najpiękniejsze Imię "Wszechmocny", w tej samej sferze ukazuje się Wszechmocny Bóg wraz ze Swym tytułem Wszechmocnego. W tej sferze niebios, która jest siedzibą Mojżesza (niech będzie z nim pokój), najważniejszym jest tytuł Boga "Mówiący", który przejawił się właśnie w Mojżeszu, i tak dalej.
Zatem skoro w osobie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przejawiło się Najwspanialsze Imię Boga wraz ze wszystkimi Najpiękniejszymi Imionami, skoro jego proroctwo dotyczyło każdej rzeczy, z pewnością był on powiązany ze wszystkimi sferami Bożej wszechwładzy. Spotkanie z prorokami, których siedziby znajdują się w owych sferach, a także przejście przez wszystkie owe poziomy, z całą pewnością wymagały Wniebowstąpienia.
Porównanie Drugie:Tytuł głównodowodzącego, który jest jednym z tytułów króla, przejawia się i ukazuje w każdym wojskowym stopniu, od głównodowodzącego, która to ranga ma naturę tego, co powszechne, aż do kaprala, którego ranga ma naturę tego, co poszczególne. Na przykład szeregowiec widzi w osobie swojego kaprala, na którego spogląda i od którego otrzymuje rozkazy, próbkę wspaniałego tytułu głównodowodzącego. Kiedy awansuje na kaprala, przejawem owego tytułu staje się stopień sierżanta, który będzie wydawał rozkazy
kapralowi, który będzie przyciągał uwagę kaprala i na którego kapral będzie spoglądał. Następnie, jeśli zostanie awansowany do stopnia sierżanta, próbkę i przejaw owego tytułu będzie widział w randze porucznika, zaś ów przejaw ukaże się w sposób właściwy dla tej rangi, i tak dalej. Żołnierz będzie widział ów tytuł w stopniach kapitana, majora, generała czy feldmarszałka, stosownie do tego, co - małe czy wielkie - związane jest z danym stopniem.
Jeśli głównodowodzący życzy sobie powierzyć szeregowcowi obowiązek dotyczący żołnierzy wszystkich stopni, jeśli życzy sobie awansować go do stopnia, w którym niczym inspektor będzie mógł widzieć każdą ze sfer i w którym sam będzie widziany, sprawi, że ów żołnierz dokona inspekcji wszystkich szarż, od kaprala aż do najwyższych stopni, a także sprawi, że będzie on widzianym przez żołnierzy i oficerów każdego stopnia. Następnie głównodowodzący sprowadzi owego żołnierza przed swe oblicze, zaszczyci go rozmową z nim i przyzna mu odznaczenie, a następnie odeśle go z powrotem tam, skąd ów żołnierz w jednej chwili przybył.
Odnośnie do owego porównania należy odnotować, co następuje: Jeśli król jest wolny od wszelkiej niemocy, jeśli władza duchowa należy do niego tak samo, jak władza materialna, wówczas nie wyznaczy on feldmarszałka, generała ani porucznika swymi przedstawicielami, lecz osobiście będzie obecny w każdym miejscu. Będzie wydawał swe rozkazy żołnierzom wszystkich rang osobiście, jedynie zza pewnych zasłon. Zaprawdę, istnieją przekazy, które potwierdzają, że królowie będący świętymi najwyższego stopnia przyjmując różne postacie, zajmowali się swoimi sprawami w wielu sferach równocześnie.
Dopóki dotyczy to prawdy, na którą wskazujemy w tym porównaniu, skoro głównodowodzący jest wolny od jakiejkolwiek bezsilności, to rozkaz dotyczący każdej sfery pochodzi bezpośrednio od niego. Wszystkie sprawy są wykonywane dzięki jego rozkazowi, woli i mocy.
Jak w naszym porównaniu, rozkazy Władcy przedwieczności i wieczności, Władcy niebios i ziemi, Który jest Najwyższym z dowódców i do Którego należy rozkaz: "Bądź!" - i to się staje,pozostają w mocy na wszystkich poziomach stworzeń i są wykonywane w doskonałym posłuszeństwie i doskonałym porządku. Każdy z nich ukazuje określoną sferę wszechwładzy i poziom władania nad wszystkimi poziomami stworzeń i grupami istot, rozciągającymi się od cząsteczek do planet i od much do niebios, które to poziomy - wielkie i małe, poszczególne i powszechne - są różne, lecz wskazują na siebie nawzajem.
Zatem droga do zrozumienia wzniosłych celów i wielkich efektów całego wszechświata, do ujrzenia rozmaitych obowiązków oddawania czci Bogu na wszystkich poziomach wszechświata, do zrozumienia, co zadowala tego, do Którego należy cała wspaniałość, poprzez obserwowanie wspaniałości Jego panowania i wszechwładzy, do zostania heroldem Jego panowania - jest podróżą poprzez wszystkie poziomy i sfery aż do Wielkiego Tronu, który jest tytułem największej z owych sfer, aż do odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej,aż do spotkania z Najpiękniejszym, Któremu należy się wszelka chwała. Owa podróż zaś jest prawdą o Wniebowstąpieniu.
Jak umysły zwykłych ludzi mogą podróżować z szybkością wyobraźni; jak serca świętych (ar. ałlija)podróżują z szybkością błyskawicy; jak aniołowie o świetlistych ciałach biegną z szybkością ducha od Tronu Boga do ziemi i od ziemi do Tronu Boga; jak w Dniu Zmartwychwstania ludzie Raju wzbiją się do niego z szybkością cudownego wierzchowca Al-Buraq, pokonując odległość większą od tej, na jakiej przebycie potrzebne by było pięćset lat[8] - tak z pewnością ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jego wzniosła dusza dotarły aż do Tronu Boga. Skoro ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) było skarbcem dla zdolności jego duszy i narzędziem wypełnienia jej obowiązków, które są światłem i posiadają cechy światła, jest ono bardziej delikatne niż serca świętych, bardziej bezcielesne niż dusze zmarłych i ciała aniołów, bardziej nieziemskie niż delikatne ciała niebieskie.
Zastanówmy się teraz nad ateistą, który nas słucha, a przyjdzie nam na myśl, że zamierzałby on powiedzieć: "Nie uznaję Boga i nie znam Proroka, zatem jak miałbym uwierzyć we Wniebowstąpienie?". Odpowiemy na to następująco:
Skoro istnieje wszechświat i wszelkie istoty, które ukazują dzieło i stworzenie; skoro uporządkowane działanie nie może nastąpić bez tego, kto jest jego autorem; skoro pełna znaczeń księga nie może istnieć bez pisarza, a umiejętnie wykonany fakt bez hafciarza - zatem z pewnością istnieje autor przemyślanych dzieł, które wypełniają wszechświat, istnieje pisarz i hafciarz, który zapisał doniosłe litery i sporządził zdumiewające hafty, jakie okrywają całe oblicze ziemi i są odnawiane każdej pory roku.
Jako że dwaj gubernatorowie zarządzający tą samą sprawą sprawiają, że dotyczący owej kwestii porządek zostaje zakłócony, jako że doskonały porządek widoczny jest w każdej rzeczy od skrzydełka muchy aż do lamp w niebiosach, zatem musi istnieć tylko Jeden gubernator i tylko Jeden Władca. Kunszt i mądrość widoczne w każdej rzeczy są tak cudowne,
że wymagają one tego, by Stwórca jednej rzeczy był nad każdą rzeczą Wszechwładny i o każdej rzeczy Wszechwiedzący. Skoro tak jest, gdyby nie istniał Jeden, Jedyny, wówczas musiałoby istnieć tylu bogów, ile jest istot, którzy byliby zarówno swymi przeciwieństwami, jak i podobieństwami, a to, by wówczas nie został przerwany ów cudowny porządek, jest niemożliwością po sto tysięcy razy.
Co więcej, jako że jest widoczne z całą oczywistością, że całe grupy stworzeń są wprawiane w ruch na rozkaz, będąc po tysiąckroć lepiej uporządkowanymi niż wojsko, a każda grupa, od pozostających w ruchu gwiazd, słońca i księżyca, az do kwiatów migdałowca, ukazuje ordery i mundury nadane jej przez Przedwiecznego i Wszechmocnego, zaś ustalony przez Niego ruch jest po tysiąckroć bardziej systematyczny i doskonały od ruchu wojska - jako że tak jest, za zasłoną tego, co niewidzialne, istnieje absolutny Władca wszechświata, na Którego rozkazy wskazują stworzenia wszechświata i Którego rozkazy spełniają.
Jako że zgodnie ze świadectwem wszystkich Jego mądrych i wspaniałych dzieł, jakie ukazuje ów Władca, jest On Królem, Któremu należy się wszelka chwała; jako że zgodnie ze Swymi darami, jakie ukazuje, jest On Najbardziej Litościwym Panem (ar. Ar-Rabb); jako że zgodnie z pięknymi przykładami Swego kunsztu, jakie przedstawia, jest On Kształtującym, Który miłuje Swój kunszt; jako że jest On Wszechmądrym Stwórcą, Który pragnie, by dzieła Jego kunsztu przyciągnęły pełne podziwu spojrzenia istot świadomych poprzez swe ozdoby i poprzez ukazanie Jego biegłości; jako że można pojąć, iż pragnie On, by istoty świadome pojęły znaczenie owych ozdób, które wprawiają umysł w zadziwienie, a także w mądrości Swej wszechwładzy pragnie On poinformować stworzenia o tym, skąd pochodzą i dokąd zmierzają - zatem z całą pewnością ów Wszechmądry Władca i Wszechwiedzący Stwórca pragnie ukazania Jego wszechwładzy.
Jako że pragnie On tego, by świadome stworzenia poznały Go i umiłowały poprzez wspaniałą mnogość dzieł łaskawości i miłosierdzia oraz poprzez cuda Jego kunsztu, jakie ukazuje, z całą pewnością sprawi On poprzez Swego herolda, by owe stworzenia dowiedziały się, czego On od nich oczekuje oraz co sprawia Mu zadowolenie, a także, by zainteresowały się tymi kwestiami.
Skoro tak, wyznaczy On jedną ze świadomych istot do tego, by głosiła Jego wszechwładzę. Zaszczyci owego herolda, pozwalając mu zbliżyć się do Niego i stanąć w Jego obecności, a także sprawi, że przez herolda ukaże się umiłowany przez Niego kunszt. Wyznaczy On jedną ze świadomych
istot, by była ona nauczycielem, który powiadomi inne świadome stworzenia o owych wzniosłych celach i ukaże Jego doskonałość. Tak, z pewnością wyznaczy On przewodnika, aby talizman wszechświata i zagadka wszechwładzy, które ukrył On pośród Swych stworzeń, nie pozostały pozbawionymi znaczenia. Wyznaczy On przewodnika, który przekaże innym wiedzę o zamysłach zawartych w pięknie Jego kunsztu, które On ukazuje, i wystawi przedstawienie, które przyciągnie wszystkie spojrzenia, by owe przejawy kunsztu nie pozostały bezcelowe i daremne. Co więcej, by oznajmić istotom świadomym, jakie rzeczy sprawiają Mu zadowolenie, wywyższy jedną z nich ponad wszystkie inne, powiadomi ją o owych rzeczach, a następnie wyśle ją do pozostałych.
Skoro prawda i mądrość wymagają tego, by tak właśnie było, a tym, który był najbardziej godnym owego obowiązku, był Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); skoro rzeczywiście wypełnił on owe obowiązki w najbardziej doskonały sposób, a prawdomównymi i sprawiedliwymi świadkami tego są ustanowiony przez niego świat islamu i ukazane przez niego światło islamu, zatem wymaga to faktu, by Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został wyniesiony ponad wszystkie inne stworzenia wszechświata, by przewyższył wszystkie inne istoty, by osiągnął rangę, dzięki której mógł wieść wzniosłą i obejmującą każdą rzecz rozmowę ze Stwórcą każdej rzeczy. Tak, Wniebowstąpienie wyraża również tę prawdę.
W skrócie:Jako że Wszechmocny Bóg ukształtował, urządził i przyozdobił wielki wszechświat w ten właśnie sposób, dla wielkich zamysłów i wzniosłych celów, takich jak te, o których wspomnieliśmy wyżej; skoro wśród wszystkich bytów istnieje rodzaj ludzki, którego przedstawiciele są w stanie dostrzec wszechwładzę Boga wraz ze wszystkimi jej subtelnościami i najwyższe panowanie Boga wraz ze wszystkimi jego prawdami - zatem z całą pewnością ów absolutny Władca przemówi do człowieka, by poinformować go o Swoich zamysłach.
Ponieważ nie każdy jest w stanie uwolnić się od tego, co poszczególne, znikome i niskie, by wznieść się do najwyższej pozycji i na poziom tego, co powszechne, a zatem nie każdy jest w stanie otrzymać powszechne przesłanie Władcy, do wykonania tego obowiązku zostaną wyznaczone określone jednostki spośród istot ludzkich, co wiąże się z dwoma aspektami owego zagadnienia. Po pierwsze, by mogli oni nauczać ludzi, sami muszą być ludźmi, zaś po drugie, by mogli otrzymać Boże przesłanie bezpośrednio, muszą być ludźmi o nadzwyczaj wzniosłych duszach.
Zatem skoro spośród owych ludzi tym, który w najbardziej doskonały sposób umożliwił poznanie zamysłów Stwórcy wszechświata, który odkrył talizman wszechświata i rozwiązał zagadkę stworzenia, który w najlepszy sposób obwieścił wzniosłość panowania Wszechwładnego, był Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), to z pewnością spośród wszystkich istot ludzkich właśnie on miał dokonać podróży przez cały materialny świat, jaką było Wniebowstąpienie; właśnie on miał przemierzyć wszystkie poziomy aż poza pośredni świat Najpiękniejszych Imion Boga oraz przejawów atrybutów Boga i Jego dzieł; właśnie on miał przemierzyć wszystkie poziomy bytu, które są znane jako siedemdziesiąt tysięcy zasłon. Oto, czym było Wniebowstąpienie.
Ponownie przychodzi mi na myśl, co następuje:O ty, który mnie słuchasz! Myślisz teraz o tym, by zapytać: "Jak mogę w to uwierzyć? Cóż to ma znaczyć, że Muhammad pokonał odległość, na jakiej przebycie potrzeba tysiąca lat, by stanąć przed Panem, Który jest bliższy niż cokolwiek innego, by spotkać się z Nim po przejściu przez siedemdziesiąt tysięcy zasłon?"
Odpowiadamy na to:Wszechmocny Bóg jest bliższy każdej rzeczy niż cokolwiek innego, jednak każda rzecz jest nieskończenie daleka od Niego. Gdyby na przykład słońce posiadało świadomość i zdolność mowy, byłoby w stanie rozmawiać z tobą poprzez zwierciadło, które trzymasz w ręku. Posiadałoby moc rozkazywania ci wedle swego życzenia. Zaiste, choć byłoby bliższe ciebie niż źrenica twego oka, która jest niczym zwierciadło, ty pozostawałbyś odległy o niego o jakieś cztery tysiące lat drogi i w żaden sposób nie mógłbyś się do niego zbliżyć. Nawet gdybyś na drodze rozwoju wzniósł się do pozycji, jaką ma księżyc, gdybyś dotarł do punktu, w którym mógłbyś stanąć twarzą w twarz ze słońcem, nadal mógłbyś być dla niego jedynie pewnego rodzaju zwierciadłem.
Podobnie, choć Ten, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest słońcem przedwieczności i wieczności, jest bliższy każdej rzeczy niż cokolwiek innego, każda rzecz jest od Niego nieskończenie daleka. Tylko ten, kto przemierzył wszystkie poziomy bytu, który wzniósł się ponad to, co poszczególne, który krok po kroku przeszedł przez tysiące zasłon na poziomach tego, co powszechne, aż zbliżył się do Najpiękniejszego Imienia Boga, które obejmuje każdą rzecz, a następnie pokonał jeszcze wiele dalszych poziomów, mógł zostać zaszczycony poprzez pewnego rodzaju zbliżenie się do Boga.
Na przykład szeregowiec jest dalekoniższy rangą od głównodowodzącego. Dostrzega on swego dowódcę przez małą próbkę jego rangi, jaką widzi
w kapralu; widzi on głównodowodzącego z wielkiej odległości i jakby przez wiele zasłon. By prawdziwie zbliżyć się do jego rangi w swej cielesnej postaci, szeregowiec musi przejść przez wiele stopni, jak stopnie porucznika, kapitana czy majora. Tymczasem głównodowodzący może zarówno widzieć szeregowca, jak i wezwać go, by ten przed nim stanął, może być obecny przy nim zarówno osobiście, jak i co do znaczenia - poprzez swe rozkazy, zarządzenia, spojrzenie i wiedzę. Ponieważ owa prawda została niezbicie udowodniona w Słowie Szesnastym, uznamy, że to wystarczy i na tym zakończymy.
Ponownie przychodzi mi na myśl, że myślisz o tym, by zapytać:"Zaprzeczam istnieniu niebios i nie wierzę w istnienie aniołów, jak zatem mam uwierzyć, że ktoś podróżował poprzez niebiosa i spotkał się z aniołami?"
Odpowiadamy na to:Tak, to oczywiście trudne, by ukazać coś, co przekona człowieka takiego, jak ty, przed oczami którego została rozpostarta zasłona i który wierzy jedynie w to, co widzi na własne oczy. Prawda jest jednak tak olśniewająca, że może ją ujrzeć nawet ślepiec, zatem powiemy - a co do tego panuje jednomyślna zgoda - że głębie przestrzeni kosmicznej wypełnione są materią zwaną eterem. Na istnienie delikatnej materii, która wypełnia przestrzeń, wskazują takie energie, jak światło, elektryczność czy ciepło. Jak owoce jasno ukazują istnienie drzewa, które je zrodziło, jak kwiaty ukazują istnienie klombu, nasiona - istnienie kwietnika, zaś ryby - istnienie morza, tak również gwiazdy ukazują oczom umysłu konieczność istnienia ich źródła, będącego odpowiednikiem kwietnika, morza czy klombu.
Ponieważ w świecie ponad nami można dostrzec różne kształty i różne zasady (pozostające w mocy pod różnymi określonymi warunkami), zatem niebiosa, które są źródłem owych zasad, również będą różnić się między sobą nawzajem. Skoro w człowieku znajduje się tyle niematerialnych zdolności (prócz tych, które posiada jego ciało), takich jak serce, umysł, dusza, wyobraźnia czy pamięć, z pewnością również w świecie, który jest "makroczłowiekiem", a także we wszechświecie, będącym drzewem, które wydało owoc, jakim jest człowiek, istnieją inne światy prócz świata cielesnego. Co więcej, każdy z owych światów, od świata ziemi aż do świata Raju, ma swoje niebiosa.
Oto, co będziemy mówić, dopóki aniołowie wykonują swe obowiązki: Na kuli ziemskiej, która jest planetą średniej wielkości, która pośród gwiazd jest znikoma i zwarta, znajdziemy nieprzeliczoną ilość istot świadomych, które są najbardziej wartościowymi i najbardziej świetlistymi spośród
żywych stworzeń. Z pewnością zatem gwiazdy, które w porównaniu z podobną ciemnemu budynkowi Ziemią są niczym zdobne zamki i piękne pałace, a także niebiosa, które są niczym morza dla gwiazd, będą miejscami zamieszkania aniołów i innych istot duchowych, które są świadome, żywe, nadzwyczaj liczne i różnorodne.
W moim komentarzu do Świętego Koranu, zatytułowanym Iszarat al-I'dżaz(ar. Znaki cudowności),zarówno istnienie niebios, jak i ich mnogość, zostały bezapelacyjnie udowodnione w części poświęconej wersetowi:
ثُمَّ اسْتَوٰٓى اِلَى السَّمَٓاءِ فَسَوّٰيهُنَّ سَبْعَ سَمٰوَاتٍ
[9]
a prócz tego istnienie aniołów udowodniliśmy z pewnością równą tej, z jaką dwa plus dwa daje cztery, w Słowie Dwudziestym Dziewiątym, uważając zatem, że to wystarczy, w tym miejscu zakończymy omówienie tego tematu.
W skrócie:Mądrość i rozsądek wymagają tego, by niebiosa były ukształtowane z eteru, by były źródłem delikatnych energii, takich jak elektryczność, światło, ciepło czy grawitacja, by zgodnie z hadisem były "wstrzymanymi w miejscu falami"
اَلسَّمَاءُ مَوْجٌ مَكْفُوفٌ
[10], by sprzyjały ruchowi gwiazd i planet. Co więcej, jest wymagane, by od Drogi Mlecznej, która po arabsku nazywa się مَجَرَّةُ السَّمَٓاءِ [11], aż do najbliższej planety składały się z siedmiu poziomów różnych stanów i różnej budowy, a także tego, by każdy świat - od świata ziemi do pośredniego królestwa, świata podobieństw i świata życia ostatecznego - posiadał własne niebo, które jest dla niego niczym dach.
Ponownie przychodzi mi na myśl, co następuje:O, ateisto! Mówisz: "Człowiek jest w stanie wznieść się jedynie na kilometr lub dwa, jedynie kosztem tysiąca trudności i jedynie za pomocą samolotu. Jak zatem ktoś mógłby wznieść się do nieba w swym ciele w ciągu kilku minut i pokonać odległość, na przebycie której potrzeba tysięcy lat?"
Odpowiadamy na to:Zgodnie z twoją nauką, podczas każdej minuty swojego rocznego obiegu ciężkie ciało niebieskie, jakim jest Ziemia, pokonuje odległość, na jakiej przebycie potrzebowalibyśmy mniej więcej stu osiemdziesięciu ośmiu lat. Czyż zatem Wszechmocny i Chwalebny, Który sprawia jej uporządkowany ruch, Który obraca Ziemią, jakby była ona kamieniem w procy, miałby być niezdolny do tego, by przywieść przed Swój Tron człowieka? Czyż mądrość, która sprawia, że nadzwyczaj
ciężkie ciało niebieskie, jakim jest Ziemia, podróżuje wokół słońca (dzięki Bożemu prawu, które uwzględnia grawitację) niczym derwisz Mevlevi, miałaby być niezdolną do tego, by z szybkością błyskawicy unieść ciało człowieka do Tronu Najbardziej Miłosiernego, pokonując grawitację miłosierdzia Najbardziej Miłosiernego i przyciąganie miłości Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem?
Ponownie przychodzi mi na myśl, że powiedziałbyś:"W porządku, ów człowiek wstąpił do nieba, lecz dlaczego to uczynił i dlaczego w ogóle miałby to uczynić? Czyż nie wystarczyłoby, gdyby udał się tam jedynie sercem i duszą, jak czynią to święci?"
Odpowiadamy na to:Skoro Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, zapragnął ukazać Swoje cudowne znaki zawarte zarówno w zewnętrznym aspekcie rzeczy, jak i w tym ich aspekcie, który wskazuje bezpośrednio na Niego; skoro zapragnął uczynić warsztaty i źródła wszechświata przedstawieniami dla oczu; skoro zapragnął wskazać na efekty, jakie działania człowieka przyniosą w życiu ostatecznym - było koniecznym zabranie aż do Tronu Boga nie tylko serca i duszy Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ale także jego oczu, które były niby klucze do świata tego, co widzialne, oraz jego uszu, do których docierały znaki ze świata dźwięków. Co więcej, mądrość i rozsądek wymagają tego, by Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, zabrał aż do Swego Tronu błogosławione ciało Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które było niczym składająca się z różnych elementów maszyna jego duszy, służąca wykonywaniu jego obowiązków.
Jak w Raju Boża mądrość uczyni ciało towarzyszem duszy, ponieważ ciało jest narzędziem, dzięki któremu wykonywany jest obowiązek oddawania czci Bogu, a także narzędziem doznania niezliczonych przyjemności i cierpień, tak błogosławione ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) towarzyszyło jego duszy. Skoro ciało odchodzi do Raju wraz z duszą, zatem czystą mądrością jest to, że Bóg sprawił, by błogosławione ciało Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) towarzyszyło jego istocie, która wzniosła się aż do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy, będącego zrębem domu, jakim jest Raj.
Ponownie przychodzi mi na myśl, że powiedziałbyś:"Zgodnie z rozsądkiem pokonanie odległości równej tysiącom lat drogi w ciągu kilku minut jest niemożliwe".
Odpowiadamy na to:Ruch rozmaitych dzieł Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, jest w najwyższym stopniu różnorodny. Na przykład
dobrze wiadomo, jak dalece różnią się od siebie nawzajem prędkości światła, elektryczności, duszy, wyobraźni i dźwięku. Jak zostało ustalone przez naukę, również prędkości różnych planet są różne, co wprawia umysł w zadziwienie. Jak zatem poruszanie się subtelnego ciała Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z prędkością jego wzniosłej duszy, której towarzyszyło ciało podczas Wniebowstąpienia, mogłoby wyglądać na sprzeczne z rozsądkiem?
Co więcej, czasami zdarza się, że podczas dziesięciominutowej drzemki podlegasz różnym stanom, które zdają się trwać cały rok. Gdyby zebrano razem słowa wypowiedziane i usłyszane podczas jednej minuty snu, okazałoby się, że na wypowiedzenie i usłyszenie ich na jawie potrzeba całego dnia lub nawet dłuższego czasu. Oznacza to, że długość danego okresu czasu jest względna; to, co jednemu człowiekowi zdaje się dniem, dla drugiego może trwać rok.
Rozważ znaczenie tego, co powiedzieliśmy, poprzez porównanie. Wyobraźmy sobie zegar, który mierzy prędkość ruchu człowieka, kuli armatniej, dźwięku, światła, elektryczności, duszy i wyobraźni. Ów zegar ma dziesięć wskazówek. Jedna ukazuje godziny; inna odlicza minuty w sferze sześćdziesiąt razy większej; jeszcze inna liczy sekundy w sferze sześćdziesiąt razy większej od sfery minut; każda z następnych odmierza stopniowo zmniejszające się jednostki czasu (aż do dziesiątej części sekundy) w systematycznie rosnących sferach, z których każda jest sześćdziesiąt razy większa od poprzedniej.
Przypuśćmy, że okręgi, jakie zatacza czubek wskazówki odmierzającej godziny, są wielkości naszych zegarków, zatem okrąg, jaki wyznacza wskazówka odmierzająca dziesiąte części sekundy, musiałby być wielkości orbity ziemskiej lub nawet większy. Teraz przypuśćmy, że jeden człowiek dosiadł wskazówki odmierzającej godziny (a jego obserwacje są stosowne do jej prędkości), zaś drugi - wskazówki odmierzającej dziesiąte części sekundy. Co się tyczy tego, co zaobserwują owe dwie osoby podczas takiego samego czasu, między owymi obserwacjami będzie różnica tak ogromna, jak między naszym zegarkiem a orbitą Ziemi.
Zatem skoro czas jest niczym odcień, cień lub wstążka ruchu, zasada, która odnosi się do ruchu, odnosi się również do czasu. Choć rzeczy, jakie obserwujemy podczas jednej godziny, są co do ilości równe temu, co zaobserwuje świadomy człowiek usadowiony na wskazówce odmierzającej godziny, to Szlachetny Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z pomocą Boga dosiadł Al-Buraqa jak ten, kto
dosiada wskazówki odmierzającej dziesiąte części sekundy - i podczas tego samego czasu, w owej określonej godzinie jak błyskawica przemierzył całą sferę tego, co zależne, ujrzał cuda zewnętrznych aspektów wszystkich rzeczy oraz tych ich aspektów, które wskazują na Stwórcę, wzniósł się aż do sfery tego, co konieczne, został zaszczycony rozmową z Bogiem i widokiem Bożego piękna, otrzymał zarządzenia Wszechwładnego, a następnie powrócił do swych obowiązków. Było możliwe, by tak się stało, i faktycznie tak się stało.
Ponownie przychodzi mi na myśl, że powiedziałbyś:"Tak, jest to możliwe i mogłoby się zdarzyć. Jednak nie wszystko, co możliwe, rzeczywiście się zdarza, czyż nie? Czyż istnieje cokolwiek podobnego do owego wydarzenia, by można było je zaakceptować? Jak można założyć, że prawdopodobnym jest wydarzenie się czegoś, co jest jedyne w swym rodzaju?"
Odpowiadamy na to:Podobnych przypadków jest wręcz tak wiele, że nie można ich zliczyć. Na przykład każdy, kto tylko posiada wzrok, może w ciągu jednej sekundy wznieść się oczami od Ziemi do Neptuna. Każdy, kto posiada wiedzę, dzięki swemu rozumowi może dosiąść praw astronomii i w ciągu minuty odbyć podróż dalszą niż do gwiazd. Każdy, kto posiada wiarę, może poprzez swoje uczynki i dzięki filarom obowiązkowych modlitw dosiąść swej myśli, w pewnego rodzaju wniebowstąpieniu pozostawić wszechświat za sobą i udać się aż tam, gdzie stanie on przed Bogiem. Każdy, kto tylko patrzy sercem, i każdy święty, który osiągnął doskonałość, może w ciągu czterdziestu dni przemierzyć sferę Tronu Boga, Jego Najpiękniejszych Imion oraz atrybutów, a pewne osoby - jak Szejk Gajlani czy Imam Rabbani - zgodnie z prawdą opisały swe duchowe wniebowstąpienia, które trwały ledwie minutę, lecz podczas nich owi święci dotarli aż do Tronu Boga.
Co więcej, aniołowie o świetlistych ciałach w krótkim czasie przybywają od Tronu Boga na ziemię i odchodzą z ziemi do Tronu Boga, zaś ludzie Raju w krótkim czasie wzniosą się do jego ogrodów z równiny, na której nastąpi Zmartwychwstanie. Oczywiście owe liczne przykłady ukazują, że czystą mądrością i czymś zupełnie racjonalnym jest wydarzenie, co do którego nie może być żadnej wątpliwości, to jest fakt, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który jest panem wszystkich świętych, przywódcą wszystkich wiernych, głową ludzi Raju, i którego uznają wszyscy aniołowie, dostąpił podróży duchowej, jaką było Wniebowstąpienie, a także, że owa podróż odbyła się w formie właściwej dla jego rangi.
Zasada Trzecia
Jakie były mądrość i zamysł Wniebowstąpienia?
Odpowiedź:Mądrość Wniebowstąpienia jest tak wzniosła, że ludzka myśl nie jest w stanie jej objąć. Jest tak głęboka, że ludzka myśl nie jest w stanie jej dosięgnąć, tak delikatna i finezyjna, że intelekt sam z siebie nie jest w stanie jej dostrzec. Jednak nawet gdyby prawda o przykładach mądrości zawartych we Wniebowstąpieniu nie mogłaby zostać zrozumiana, jej istnienie mogłoby zostać poznane poprzez pewne wskazówki, które są następujące:
By ukazać światło Swej jedności i przejaw Swego bycia Jedynym pośród poziomów mnogości, Stwórca wszechświata wybrał pewnego znamienitego człowieka, by reprezentował on wszystkie stworzenia, a następnie poprzez Wniebowstąpienie zabrał go od najdalszych poziomów mnogości aż do źródła jedności. Tam, zwracając się do niego jako do przedstawiciela wszystkich istot świadomych, Bóg objaśnił mu Swoje zamysły, umożliwiając poznanie ich dzięki owemu człowiekowi, a także spojrzenie jego oczami na piękno Bożego kunsztu i doskonałość Bożej wszechwładzy, widoczne w zwierciadłach stworzeń, sprawiając, że ów człowiek je obserwował.
Co więcej, zgodnie ze świadectwem dzieł Stwórcy tego świata, do Niego należą nieskończone piękno i nieskończona doskonałość. Obie te cechy - zarówno piękno, jak i doskonałość - miłujemy dla nich samych. Skoro tak, to Ten, do Którego należą owe piękno i doskonałość, miłuje je w nieskończonym stopniu, a Jego nieskończona miłość przejawia się na liczne i rozmaite sposoby w dziełach Jego kunsztu. Miłuje On dzieła Swego kunsztu, ponieważ dostrzega w nich Swoje piękno i doskonałość.
Najbardziej umiłowanymi i najbardziej wzniosłymi spośród owych dzieł kunsztu są istoty żywe. Najbardziej umiłowanymi i wzniosłymi spośród istot żywych są istoty świadome. Najbardziej umiłowane spośród istot świadomych znajdziemy wśród ludzi, a to z powodu wszechstronnej natury człowieka. Najbardziej umiłowanym spośród istot ludzkich będzie ten, który najpełniej rozwinął swe możliwości i ukazał poprzez nie próbki doskonałości, jakie przejawiają się we wszystkich stworzeniach i rozprzestrzeniają się pośród nich.
By ujrzeć w jednym zwierciadle wszystkie rodzaje Swego miłowania rozproszone między wszystkimi stworzeniami, a także by ukazać poprzez
tajemnicę jedności Jedynego wszystkie rodzaje Swego piękna, Stwórca wszystkich istot wybierze człowieka, którego poziom sprawia, iż jest on świetlistym owocem drzewa stworzenia, zaś jego serce jest niczym ziarno zawierające zasadnicze prawdy owego drzewa, a także ukaże, że ów człowiek, który jest przedstawicielem całego wszechświata, jest przez Niego umiłowanym; ukaże to poprzez Wniebowstąpienie, będące niczym wątek łączący ziarno, które jest początkiem, z owocem, który jest końcem. Stwórca przyciągnie owego człowieka do Siebie, aż ten stanie w Jego obecności, i zaszczyci go możliwością ujrzenia pięknego widoku Jego Samego. By sprawić, że ów człowiek rozprzestrzeni ten uświęcony stan wśród innych ludzi, Bóg zaszczyci go Swym słowem i powierzy mu Swoje zarządzenie.
Spojrzymy na ową wzniosłą mądrość poprzez teleskop dwóch porównań.
Porównanie Pierwsze:Jak opisaliśmy to szczegółowo w przypowieści przytoczonej w Słowie Jedenastym, był sobie wspaniały król, który posiadał ogromne skarbce, zaś w owych skarbcach znajdowała się wielka rozmaitość drogich kamieni. Był on biegły w wielu dziwnych rzemiosłach, posiadał wszechstronną wiedzę o niezliczonych osobliwych sztukach, był erudytą uczonym w wielu cudownych naukach. Zgodnie z tajemnicą, która mówi, że każdy, do którego należą piękno i doskonałość, pragnie zarówno sam je widzieć, jak też ukazać je innym, ów zręczny król zapragnął otworzyć wystawę, na której wyłożyłby w określonym porządku przejawy swego piękna i doskonałości, by ujawnić ludziom splendor swego panowania, by ukazać zarówno swój olśniewający majątek, jak cuda swojego kunsztu i dziwy swej wiedzy. W ten sposób sam mógłby obserwować własne niedoścignione piękno i doskonałość pod dwoma względami - po pierwsze własnymi oczami, które znały prawdę, po drugie poprzez spojrzenia innych.
W konsekwencji owego mądrego zamysłu, król zaczął budować wielki i piękny pałac, wspaniale podzielony na komnaty i poszczególne dwory. Upiększył go każdym rodzajem klejnotów ze swych kufrów i ozdobił go najbardziej finezyjnymi i przepięknymi dziełami swego rzemiosła. Uporządkował ów pałac z najwspanialszą subtelnością swej nauki, ustroił go i wykończył, ozdabiając cudownymi dziełami swej wiedzy. Następnie rozłożył stoły pełne darów i najbardziej wyśmienitego pożywienia, godnego każdej grupy jego poddanych, i przygotował powszechną ucztę. Następnie, by ukazać poddanym swe doskonałości, zaprosił ich na ową ucztę, aby mogli podziwiać jego doskonałość.
Następnie król przyznał jednemu ze swych poddanych najwyższy stopień generalski, zapraszając go z najniższych poziomów i dworów na górę, aby ów poddany odbył podróż po wszystkich sferach, które wznosiły się w swych poziomach jedne nad drugimi. Ukazawszy mu kolejno maszyny, warsztaty i magazyny swego cudownego kunsztu, zabrał go do własnej sfery i do swych komnat. Tam król zaszczycił poddanego, którego sprowadził przed swe oblicze, możliwością ujrzenia błogosławionego człowieka, który był źródłem wszystkich owych doskonałości. Poinformował poddanego o prawdziwej naturze pałacu i królewskich doskonałości. Mianował go przewodnikiem dla innych i odesłał z powrotem. Poddany miał opisać innym stwórcę pałacu poprzez inskrypcje i cuda, jakie zostały w pałacu zawarte; miał poinformować tych, którzy przyszli do pałacu, o aluzyjnym znaczeniu owych inskrypcji, o tym, co wyrażają owe dzieła sztuki, o tym, czym są harmonijne i dobrze odmierzone inskrypcje i dzieła kunsztu wewnątrz pałacu, a także o tym, w jaki sposób wskazują one na doskonałość i biegłość tego, do którego pałac należy. Miał on również nauczyć innych etykiety oraz właściwego zachowywania się podczas oglądania wystawy, pewnych obrzędów, które sprawiały zadowolenie uczonemu i biegłemu królowi (on sam nie ukazał się wszystkim poddanym) i były zgodne z jego pragnieniami, a także spisać protokół.
Dokładnie w ten sam sposób - وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, Król przedwieczności i wieczności, pragnie obserwować i ukazać Swoje nieskończone doskonałości i bezgraniczne piękno, zatem uczynił On ten świat takim, że każda istota licznymi językami głosi Jego doskonałość i poprzez wiele znaków wskazuje na Jego piękno. Wszechświat poprzez wszystkie swoje istoty wskazuje na wiele niematerialnych skarbców ukrytych w Najpiękniejszych Imionach Boga, a także na wiele subtelności, istniejących poza zasłoną w we wszystkich Jego uświęconych tytułach. Wszechświat ukazuje ową prawdę w taki sposób, że choć od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) jego księgę studiowały wszystkie nauki wraz ze wszystkimi ich prawami, odczytano jedynie niewielki odsetek znaczeń owej księgi, które wyrażają Najpiękniejsze Imiona Boga i Jego doskonałości, a także wskazujących na Najpiękniejsze Imiona i doskonałości Boga znaków.
Zatem mądrość Pięknego, Któremu należy się wszelka chwała, Chwalebnego, do Którego należy całe piękno, Stwórcy, do Którego należy doskonałość, Który otwiera pałac świata, jakby był on wystawą, by ujrzeć
i ukazać Swoje niedoścignione piękno i doskonałość, wymaga tego, by poinformował On kogoś o znaczeniu znaków owego pałacu, by nie pozostały one daremnymi i takimi, które nie przynoszą żadnej korzyści świadomym istotom ziemi. Tak, Jego mądrość wymaga tego, by sprawił On, że jeden człowiek spośród owych istot świadomych odbędzie podróż do wyższych światów, które są źródłami cudów pałacu i skarbcami ich rezultatów; wymaga tego, by wyniósł On owego człowieka ponad wszystkie inne istoty, by zaszczycił go możliwością ujrzenia Boga z bliska, by sprawił, że ów człowiek odbędzie podróż po światach życia ostatecznego, by powierzył mu liczne obowiązki, by mianował go nauczycielem wszystkich Swoich sług, heroldem Swego panowania i Swej wszechwładzy, oznajmiającym o tym, co sprawia Bogu zadowolenie, a także tym, który objaśnia znaki stworzenia widoczne w pałacu świata; wymaga tego, by Stwórca wyróżnił owego człowieka i zaświadczył o jego wyższości nad innymi, przyznając mu odznaczenia w postaci cudów, by poprzez Swoje zarządzenie (takie, jak Koran) oznajmił, że ów człowiek jest prawdomównym interpretatorem słowa Tego, Któremu należy się wszelka chwała.
Tak oto, poprzez przykład, dzięki teleskopowi owego porównania ukazaliśmy jeden lub dwa z wielu przykładów mądrości zawartych we Wniebowstąpieniu. O innych można pomyśleć dokładnie w ten sam sposób.
Porównanie Drugie:Jeśli znający się na rzeczy i biegły w swym fachu człowiek ułożył i napisał cudowną księgę, zaś na każdej ze stron owej księgi jest tak wiele prawd, że wypełniłyby one setkę ksiąg, w każdym z jej wersów jest tak wiele subtelnych znaczeń, że wypełniłyby one sto stron, w każdym z jej słów jest tak wiele prawd, że wypełniłyby one setkę wersów, a w każdej z jej liter jest tak wiele znaczeń, że wypełniłyby one setkę słów; jeśli wszystkie znaczenie i prawdy owej księgi wskazują na niedoścignioną doskonałość jej ukazującego cuda autora, z pewnością nie pozostawiłby on tak niewyczerpanego skarbca zamkniętym, a przez to bezwartościowym. Z pewnością nauczyłby owej księgi innych, by nie pozostała ona napisaną nadaremno i na próżno, by ukryte doskonałości jej autora stały się widoczne, by można było ujrzeć jego piękno, by on również mógł być zadowolony i by mógł sprawić, że inni go pokochają. Co więcej, sprawiłby, że ktoś przeczyta ową cudowną księgę od pierwszej do ostatniej strony, i nauczyłby owego człowieka wszystkich jej znaczeń i prawd, by następnie mógł on przekazać tę wiedzę innym.
Dokładnie tak samo, by ukazać Swoje doskonałości, Swoje piękno i prawdy Jego Najpiękniejszych Imion, Przedwieczny Zapisujący napisał
księgę wszechświata w taki sposób, że wszystkie istoty przedstawiają i wyrażają Jego nieskończone doskonałości, Jego Najpiękniejsze Imiona i atrybuty wraz ze wszystkimi ich aspektami. Rzecz jasna, gdyby znaczenie owej księgi pozostało nieznane, wówczas jej wartość zmalałaby do zera. Jednakże księga taka jak wszechświat, której każde słowo zawiera tysiące znaczeń, nie może stracić swej wartości ani też nikt nie może sprawić, by tak się stało.
Skoro tak, Ten, Który napisał ową księgę, umożliwi poznanie jej i objaśni jej część każdej grupie istot, stosownie do ich możliwości. Przekaże naukę o wszystkim, co zawiera owa księga, temu, kto posiada najbardziej wszechstronne i obejmujące każdą rzecz spojrzenie, najbardziej powszechną świadomość i największe zdolności. Mądrość wymaga tego, by uniósł On wysoko owego człowieka, zabierając go w podróż, podczas której nauczy go całej zawartości tej księgi oraz jej powszechnych prawd. Oznacza to, że sprawi On, iż ów człowiek odbędzie podróż od najdalszego poziomu mnogości, który jest pierwszą stroną owej księgi, aż do sfery jedności Jedynego Boga, która jest ostatnią stroną księgi. Poprzez takie porównanie możesz do pewnego stopnia spojrzeć na wzniosłe przykłady mądrości zawarte we Wniebowstąpieniu.
Zastanówmy się teraz nad ateistą, który nas słucha, a słuchając jego serca, dowiemy się, w jakim stanie się znajduje. Przychodzi na myśl, że jego serce powiedziałoby:
"Teraz zaczynam w to wierzyć, lecz wciąż brakuje mi jasnego zrozumienia owej kwestii, a oto, jakie są najważniejsze z trudności, które mi w tym przeszkadzają:
Trudność Pierwsza:Dlaczego owo wielkie Wniebowstąpienie było czymś, co zostało dane jedynie Muhammadowi, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie?
Trudność Druga:Jak to możliwe, że jest on ziarnem wszechświata? Mówisz, że wszechświat został stworzony z jego światłości, a także, że był on najdalszym i najbardziej świetlistym owocem wszechświata. Cóż to znaczy?
Trudność Trzecia:W twoich wyjaśnieniach powyżej powiedziałeś, że wstąpił on do nieba, aby wznieść się do królestwa niebieskiego i ujrzeć maszyny oraz warsztaty, w których wytwarzane są dzieła sztuki, jakie znajdują się w królestwie ziemi, a także aby ujrzeć skarbce rezultatów owych dzieł kunsztu. Cóż to znaczy?"
Odpowiedź
Twoja Pierwsza Trudność
została szczegółowo przeanalizowana w pierwszych trzydziestu Słowach, zatem w tym miejscu przedstawimy jedynie krótką listę, zwięźle wskazującą na doskonałości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), na znaki jego proroctwa i na fakt, że był on tym, który najbardziej zasługiwał na wzniesienie się do niebios.
Po pierwsze:Mimo licznych zniekształceń w tekstach wielu Świętych Ksiąg, takich jak Tora, Ewangelie czy Psalmy, w ostatnich czasach skrupulatny uczony Husajn al-Dżisri wypisał z owych Ksiąg sto czternaście dobrych wieści dotyczących proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz przedstawił je w swym dziele Risale-i Hamidiye(ar. Risala al-Hamidijja)[12].
Po drugie:Historycy udowodnili, że liczne przepowiednie dokładnie przewidziały proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jak było to w przypadku przepowiedni jasnowidzów Sziqqa i Satiha, które zostały wygłoszone niedługo przed Posłannictwem, dając wiadomości o nim, a także o tym, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) będzie Ostatnim Prorokiem[13].
Po trzecie:Wydarzyły się setki nadzwyczajnych zdarzeń, sławnych w historii, a nazywanych irsahat(to jest znakami uprzedzającymi ludzi o nadejściu Proroka), takich jak te, do których doszło w noc narodzin Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), kiedy to posągi bożków przy Ka'bie spadły ze swych cokołów, a mury wspaniałego pałacu szacha Persji Chosroesa popękały[14].
Po czwarte:Historia i biografie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ukazują, że woda wypływająca spomiędzy jego palców zaspokoiła pragnienie całego wojska; że w obecności wielkiego zgromadzenia ludzi w meczecie pień palmowy, o który opierał się Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), pochylił się, rycząc jak wielbłąd i szlochając z powodu rozłąki z Prorokiem, kiedy ten zszedł z kazalnicy; że został on wyróżniony blisko tysiącem cudów, o których zaświadczają takie wersety Koranu, jak werset: وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ [15], odnoszący się do cudu rozszczepienia księżyca, zaś owe cuda zostały potwierdzone przez tych, którzy skrupulatnie je zbadali.
Po piąte:Każdy, ktokolwiek tylko rozważy fakty, a jest uczciwy, nie może zawahać się przed uznaniem tego, że - jak jednogłośnie zaświadczyli
to zarówno przyjaciele, jak i wrogowie - w osobowości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) znalazły się najwspanialsze cechy moralne, że - zgodnie ze świadectwem całego jego postępowania i wszystkich uczynków - najbardziej wspaniałe cechy ukazały się w tym, jak wykonywał on swoje obowiązki i jak głosił islam, że - stosownie do pięknych zalet i uprzejmego postępowania, jakie nakazuje religia islamu - najwyższe i chwalebne cnoty można znaleźć w przyniesionym przez niego prawie.
Po szóste:Jak o tym wspomniano we Wskazówce Drugiej Słowa Dziesiątego, mądrość wymaga tego, by boskość została ukazana. Owo pragnienie boskości w najwyższym stopniu i najbardziej olśniewająco zostało spełnione poprzez akty czci wykonywane przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podczas praktykowania jego religii. Ponadto mądrość i prawda wymagają tego, by Stwórca świata ukazał swoje piękno w jego całkowitej doskonałości. Tym, który spełnił owo pragnienie, który w najbardziej doskonały sposób ukazał i opisał piękno Boga, był z całą oczywistością Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Ponadto jest jasnym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na pragnienie Stwórcy świata, by nieskończone piękno Jego doskonałego kunsztu zostało ukazane i przyciągnęło uważne spojrzenia, obwieścił ów kunszt najbardziej donośnym głosem.
Było również konieczne, aby to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został tym, kto w odpowiedzi na pragnienie Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów, by Jego jedność została oznajmiona na wszystkich poziomach mnogości, obwieścił wszystkie stopnie Jego jedności, a każdy z nich na najwspanialszym poziomie jedności.
Jak wskazuje na to całkowite piękno wszelkich istot oraz jak wymagają tego prawda i mądrość, Ten, do Którego należy świat, pragnie zarówno widzieć, jak i ukazać w zwierciadłach nieskończone piękno, będące częścią Jego istoty, a także wszelkie subtelności i zalety Jego znakomitości. Ponownie jest oczywiste, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie ukazał - będąc niczym zwierciadło - piękno Boga w najbardziej olśniewający sposób, umiłował je i sprawił, że umiłowali je inni.
Ponadto jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na pragnienie Stwórcy pałacu tego
świata, by ukazać Jego ukryte skarbce, które są pełne najbardziej wspaniałych cudów i najbardziej bezcennych klejnotów, zaś poprzez owe cuda i klejnoty opisać Jego doskonałość i umożliwić poznanie jej, ukazał, opisał i przedstawił owe skarbce w najlepszy sposób, nie pomijając żadnej rzeczy.
Ponadto skoro Stwórca świata upiększył go rozmaitymi rodzajami cudów i ozdób, skoro umieścił na nim świadome stworzenia, by mogły one odbywać podróże po świecie, zastanawiać się nad nim i wyciągać z tego naukę, zatem mądrość wymaga tego, by pragnął On ujawnienia znaczeń i wartości dzieł Jego kunsztu tym, którzy obserwują je i zastanawiają się nad nimi. Ponownie jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie Stwórcy wszechświata i za pomocą Wszechmądrego Koranu służył za najlepszego przewodnika dżinnom i ludziom, a zaiste, nawet istotom duchowym i aniołom.
Ponadto Wszechmądry Władca wszechświata pragnie tego, by poprzez Swojego posłańca sprawić, że wszystkie istoty świadome rozwiążą niejasną zagadkę talizmanu zawierającego wszystkie zmiany i przemiany wszechświata i trzech wprawiających w zakłopotanie pytań:"Skąd pochodzą wszystkie istoty?"; "Jakie jest ich przeznaczenie?"oraz:"Czym onesą?".Ponownie jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, za pomocą Koranu, objaśnił to, czego On sobie życzy i co sprawia Mu zadowolenie, a uczynił to w najbardziej wzniosły i najdoskonalszy sposób.
Ponadto, skoro Pan (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów dał będącemu owocem wszechświata człowiekowi usposobienie tak wszechstronne, że obejmuje ono cały wszechświat, skoro przygotował człowieka do wykonywania powszechnych aktów czci, skoro mnogość i świat trapią człowieka z powodu jego zdolności i zmysłów, zatem Pan (ar. Ar-Rabb) pragnie, by człowiek zwrócił swą twarz od mnogości ku jedności, od przemijania ku temu, co trwałe. Ponownie jest oczywistym, że to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był tym, kto w odpowiedzi na owo pragnienie i poprzez Koran służył za najlepszego z przewodników i w najlepszy sposób wypełnił swój obowiązek proroctwa.
Najwyższą pozycję spośród wszystkich istot zajmują istoty żywe, najwyższymi spośród istot żywych są istoty świadome, zaś najwyższymi spośród istot świadomych są ci, którzy prawdziwie są istotami ludzkimi. Zatem ten spośród istot prawdziwie ludzkich,
kto wykonał wyżej wspomniane obowiązki w najlepszy sposób, niczego nie pomijając, wzniesie się poprzez obejmujące każdą rzecz Wniebowstąpienie aż do odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej, zapuka do drzwi wiecznego szczęścia, otworzy skarbiec Bożego miłosierdzia i ujrzy ukryte prawdy wiary. Ponownie jest oczywistym, że był to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Po siódme:Jak to wyraźnie widać, stworzenia zostały uczynione w najwyższym stopniu pięknymi poprzez finezyjne ozdoby i ornamenty. Takie ozdobienie i upiększenie jasno ukazują, że ich Stwórca posiada nadzwyczaj silną wolę czynienia rzeczy pięknymi i intencje upiększania ich. Wola czynienia rzeczy pięknymi i upiększania ich z pewnością odznacza się świętym umiłowaniem Swojego kunsztu i silnym pragnieniem ukazania go. Spośród wszystkich istot tym, kto całkowicie ukazał w samym sobie najbardziej wszechstronne i delikatne cuda kunsztu, kto poznał je, ujawnił i sprawił, że inni go pokochali, kto docenił piękno, jakie można odnaleźć w innych istotach, oznajmiając: "Oto, jakich cudów zechciał Bóg!", kto stał się najbardziej umiłowanym w oczach jego Stwórcy, kto sam umiłował Jego kunszt, z pewnością był Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Zatem tym, kto, oznajmiając: "Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu! Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Bóg jest Największy!" w obliczu znakomitości, która pozłaca wszelkie istoty, w obliczu subtelnych doskonałości, które je rozświetlają, sprawił, że owymi słowami rozbrzmiały niebiosa, kto sprawił, że rozbrzmiał nimi cały wszechświat, zaś przez swój podziw i uznanie, przez swe rozważania i to, co ukazał, przez swe wspominanie Najpiękniejszych Imion Boga i przez swe potwierdzenie Jego jedności wprawił w zachwyt ląd i morze, ponownie z całą oczywistością jest Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Zgodnie ze znaczeniem słów: اَلسَّبَبُ كَالْفَاعِلِ [16], czystą prawdą i całkowitą mądrością jest fakt, że ten, na którego szalach znajdzie się równowartość wszystkich dobrych uczynków, jakie spełniła cała jego wspólnota, którego duchowa doskonałość czerpie siłę z błogosławieństw całej jego społeczności, kto w wyniku wykonania wszystkich obowiązków jego posłannictwa otrzymał wielkie duchowe wynagrodzenie, zaś jego udziałem stały się bezkresne emanacje miłosierdzia Boga i Jego miłości, wspiął się po schodach Wniebowstąpienia aż do Raju, do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy, aż stanął w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżejod Tronu Boga.
Twoja Druga Trudność
O ty, który słuchasz! Owa druga prawda, która sprawia ci trudność, jest tak głęboka i wzniosła, że umysł nie jest w stanie ani wzbić się, ani nawet zbliżyć się do niej. Można ją ujrzeć jedynie w świetle wiary. Jednakże fakt, że owa prawda istnieje, można uczynić łatwiejszym do zrozumienia poprzez alegorię i porównanie, a wobec tego spróbujemy to uczynić - w pewnym, niewielkim, stopniu.
Jeśli zastanowimy się nad wszechświatem, spoglądając z punktu widzenia mądrości, zobaczymy, że zostało w nim zawarte znaczenie wielkiego drzewa. Jak drzewo ma gałęzie, liście, kwiaty i owoce, tak na tym niskim świecie, który jest częścią drzewa stworzenia, istnieją żywioły, które są niczym jego gałęzie, rośliny i drzewa będące niczym liście, zwierzęta będące podobnymi kwiatom, a także człowiek, który jest niczym owoc.
Co więcej, Najpiękniejsze Imię Boga "Wszechmądry" wymaga tego, by dotyczące wszystkich drzew prawo Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, dotyczyło również wielkiego drzewa stworzenia. Skoro tak, mądrość wymaga tego, by drzewo stworzenia również było ukształtowane z ziarna - takiego ziarna, które zawiera istotę i zasady nie tylko świata materialnego, lecz również innych światów. Ziarno, które jest podstawą i początkiem wszechświata, zawierającego tysiące różnych światów, nie może być jedynie strzępkiem suchej materii.
Ponieważ przed powstaniem drzewa wszechświata nie istniało inne drzewo tego samego rodzaju, zatem Najpiękniejsze Imię "Wszechmądry" wymaga również tego, by znaczenie i światło drzewa wszechświata (które są niczym jego źródło i ziarno) zostały przyodziane w szatę owocu owego drzewa, jako że ziarno nie może pozostawać nagie. Skoro na początku stworzenia ziarno nie było przyodziane w szatę owocu, z pewnością zostanie przyodziane w tę szatę u kresu stworzenia. Skoro owym owocem jest rodzaj ludzki, skoro - jak zostało to udowodnione powyżej - najbardziej sławnym owocem i najbardziej wzniosłym rezultatem spośród ludzkości, który zwrócił na siebie uwagę wszystkich i przyciągnął spojrzenia piątej części rodzaju ludzkiego, który poprzez swe moralne i duchowe zalety sprawił, że świat miłuje go lub podziwia, jest Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zatem z całą pewnością owo światło, będące ziarnem, z którego został ukształtowany wszechświat, zostało przyodziane w jego ciało, przyjmując ostateczny kształt owocu.
O ty, który słuchasz! Nie uważaj za nieprawdopodobne tego, by zdumiewający i potężny wszechświat miał zostać stworzony
z poszczególnej istoty jednego człowieka! Dlaczegóż Wszechmocny i Chwalebny, Który stwarza wielkie drzewo sosnowe - będące pewnego rodzaju światem - z nasiona wielkości ziarnka pszenicy, nie miałby stworzyć wszechświata ze światłości Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)?[17] Dlaczegóż miałby On być niezdolnym, by tego dokonać?
Skoro jak rajskie drzewo Tuba, tak i drzewo wszechświata posiada korzenie, pień i gałęzie, zatem istnieje świetlista linia, łącząca poziom owocu z poziomem pierwotnego ziarna. Wniebowstąpienie jest zatem płaszczem i kształtem dla owej świetlistej linii, dla drogi, którą otworzył Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Poszedł on ową drogą dzięki swej świętości, a powrócił dzięki swemu posłannictwu, zostawiając otwarte drzwi. Święci (ar. ałlija)spośród jego wspólnoty podążają za nim, podróżując owym świetlistym traktem sercem i duszą w cieniu wniebowstąpienia Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wznosząc się ku wzniosłym rangom stosownie do swych zdolności.
Ponadto, jak zostało to udowodnione powyżej, Ten, Który ukształtował wszechświat, stworzył go i przystroił, nadając mu kształt pałacu, a to dla celów, jakie ukazaliśmy w odpowiedzi na twoją pierwszą trudność. Skoro wszystkie owe cele zostały osiągnięte dzięki Muhammadowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), musiał on być łaskawie traktowany przez Stwórcę wszechświata, zanim jeszcze wszechświat został stworzony, musiał być pierwszym, w którym ukazał się przejaw Stwórcy, jako że efekt i owoc danej rzeczy należy rozpatrywać w pierwszej kolejności. Oznacza to, że istnienie cielesne przychodzi jako ostatnie, zaś znaczenie jako pierwsze. Jednakże jako że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był zarówno najbardziej doskonałym owocem, jak i tym, dzięki któremu wszystkie owoce zyskały swą wartość, a wszystkie cele stały się widoczne, w jego światłości musiał zostać zawarty pierwszy przejaw dzieła stworzenia.
Twoja Trzecia Trudność
jest tak rozległa, że ludzie tacy jak my, o ciasnych umysłach, nie mogą objąć jej ani pojąć, jednakże możemy spojrzeć na nią choć z daleka.
Tak, niematerialne warsztaty i powszechne prawa naszego niskiego świata istnieją i obowiązują również w światach wyższych. Owoce uczynków dżinnów i ludzi, a także efekty uczynków wszystkich niezliczonych stworzeń ziemi, będących wystawą dzieł sztuki, są
przedstawiane również w wyższych światach. Co więcej, bardzo liczne znaki, a także świadectwa wielu przekazów ukazują, że dobre uczynki przybiorą kształt owoców Raju, zaś złe uczynki staną się gorzkim pożywieniem Piekła. Tego wymagają mądrość stworzenia oraz Najpiękniejsze Imię "Wszechmądry"; na to wskazuje Wszechmądry Koran.
Z pewnością mnogość na ziemi jest tak rozpowszechniona, zaś stworzenie ma tak wiele gałęzi, że gatunki stworzeń ziemi i grupy jej istot są daleko bardziej liczne od wszystkich istot rozsianych po całym wszechświecie. Źródłami i kopalniami owej mnogości i tego, co poszczególne, są powszechne prawa i powszechne przejawy Najpiękniejszych Imion Boga.
Owe uniwersalne prawa i obejmujące każdą rzecz przejawy Najpiękniejszych Imion są do pewnego stopnia jasne i niezmienne, a każde nadaje kształt niebu, które jest niczym Tron Boga, niczym strop dla świata i centrum zarządzania nim. Jednym z owych światów jest Raj, ów Ogród Schronieniależący przy Drzewie Lotosu Ostatniej Granicy.Dzięki relacjom zdanym przez tego, kto przyniósł wieść, co do której nie ma wątpliwości (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ustalono, że wychwalanie i wysławianie Boga na ziemi przyjmuje kształt owoców Raju[18]. Owe trzy punkty wskazują zatem na to, że skarbce efektów i owoców, jakie powstają na ziemi, znajdują się w niebiosach, i do nich powraca plon w postaci owych efektów i owoców.
Nie mów: "Jak to możliwe, by moje słowa 'al-hamdu li-llah' (ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu), które są ukształtowane jedynie z powietrza, miały stać się ciałem owoców Raju?", ponieważ niekiedy śnisz o tym, że jesz wyśmienite jabłko, które jest dobrym słowem, jakie wypowiedziałeś w dzień, na jawie, niekiedy zaś w nocy śnisz o tym, że jesz coś gorzkiego, zaś jest to złe słowo, które wypowiedziałeś w dzień. Jeśli obmawiasz i obgadujesz innych, przygotowujesz sobie posiłek z cuchnącego, gnijącego mięsa. Wobec tego dobre i złe słowa, które wypowiadasz podczas snu na tym świecie, przybiorą kształt owoców, które będziesz jadł w świecie życia ostatecznego, będącym światem świadomości. Nie powinieneś uważać za nieprawdopodobne tego, że faktycznie będziesz je jadł!
Zasada Czwarta
Jakie są owoce i korzyści wynikające z Wniebowstąpienia?
Odpowiedź:Poprzez przykłady wymienimy jedynie pięć spośród z górą pięciuset owoców Wniebowstąpienia, w którym zawiera się znaczenie rajskiego drzewa Tuba.
OWOC PIERWSZY
Ten owoc przyniósł w darze wszechświatowi i ludzkości skarb przedwiecznego i wiecznego światła, dzięki któremu, patrząc oczami prawd filarów wiary, można dostrzec aniołów, Raj, życie ostateczne, a nawet Tego, Któremu należy się wszelka chwała. Ów dar uniósł wszechświat z wyimaginowanego stanu marności, przemijania i nieporządku, a dzięki światłu i owocowi ukazał prawdę o wszechświecie, składającym się ze świętych przesłań Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, i będącym pięknym zwierciadłem dla piękna jedności Jedynego Boga. Ów dar sprawił, że wszechświat wraz ze wszystkimi jego świadomymi istotami stał się szczęśliwy i zadowolony.
Co więcej, owe światło i święty owoc ukazały, że człowiek nie jest jedynie oszołomionym, nieszczęsnym, bezsilnym, ubogim, posiadającym bezgraniczne potrzeby i niezliczonych wrogów, efemerycznym i nietrwałym, jakim wydaje się w stanie zbłądzenia; ów dar ukazał człowieka w jego prawdziwym kształcie, będącego cudem mocy Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, i najbardziej doskonałym ze wzorców, kopią przesłań Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, tym, do którego zwraca się Przedwieczny i Wieczny Król, Jego szczególnym sługą, wielbicielem i przyjacielem Jego piękna, miłującym, którego oszołomiło piękno Boga, a także Jego umiłowanym gościem, którego przeznaczeniem jest wieczny Raj. Ów dar sprawił, że wszyscy, którzy są istotami prawdziwie ludzkimi, zostali przepełnieni nieskończoną radością i nieskończoną tęsknotą.
OWOC DRUGI
Ten owoc przyniósł w darze dżinnowi i człowiekowi podstawy islamu (a przede wszystkim obowiązkowe modlitwy), które stanowią o tym, jakie rzeczy sprawiają zadowolenie Panu (ar. Ar-Rabb) i Władcy przedwieczności i wieczności, Który jest Stwórcą wszystkich istot, Tym,
do Którego należy cały wszechświat, Panem (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów. Odkrycie tego, co sprawia Mu zadowolenie, przynosi szczęście tak wielkie, że aż niemożliwe do opisania. Jak wielki zapał czuje każdy, kto chce dowiedzieć się, jakie są pragnienia potężnego dobroczyńcy lub szczodrego króla, kto chce ujrzeć je choćby z daleka; jak bardzo jest zachwycony, kiedy je odkryje! Tak, taki człowiek mówi z tęsknotą:"Ach, gdybym tylko mógł w jakiś sposób bezpośrednio skontaktować się z tym wielkim człowiekiem, gdybym tylko mógł dowiedzieć się, czego chce ode mnie; gdybym tylko wiedział, co go zadowoli, z pewnością bym to uczynił!"
Człowiek powinien zatem pojmować, jak niezbędnym jest pragnienie i zapał po temu, by odkryć, czego życzy sobie Władca przedwieczności i wieczności, a także co sprawia Mu zadowolenie, jako że wszystkie istoty pozostają w garści Jego mocy, jako że piękno i doskonałość, jakie można znaleźć we wszystkich istotach, są jedynie bladymi cieniami Jego piękna i doskonałości, jako że człowiek potrzebuje Go na niezliczone sposoby, a sam stale otrzymuje Jego niezliczone dary.
Zatem bezpośrednim owocem Wniebowstąpienia było to, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) usłyszał z całkowitą pewnością, będąc poza siedemdziesięcioma tysiącami zasłon, co sprawia zadowolenie Królowi przedwieczności i wieczności, a wracając, przyniósł tę wiedzę w darze rodzajowi ludzkiemu.
Zaiste, jak zaciekawiony jest człowiek, który pragnie posiąść wiedzę o warunkach, jakie panują na księżycu! Gdyby ktoś z wielkim poświęceniem udał się na księżyc, gdyby zrozumiał panujące na nim warunki, a wracając, przyniósłby wiadomości na ten temat, jakież zdumienie i ciekawość wywołałby taki człowiek! Jednak księżyc jedynie podróżuje poprzez dziedzinę Pana królestwa tak wielkiego, że okrążający Ziemię księżyc jest w nim niczym mucha, Ziemia krążąca wokół słońca jest niczym ćma, zaś słońce jest jedną z tysiąca lamp, jest jedynie świeczką w gospodzie Chwalebnego Pana, do Którego królestwo należy w całości.
Zatem Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ujrzał dzieła, cuda kunsztu i skarbce miłosierdzia w wiecznie trwającym królestwie Tego, Któremu należy się wszelka chwała, zaś następnie wrócił i poinformował o nich całą ludzkość. Gdyby więc ludzkość nie słuchała go w całkowitym zadziwieniu i z wielką ciekawością, gdyby nie umiłowała go, sam możesz zrozumieć jak dalece taka postawa byłaby sprzeczna z rozsądkiem i mądrością.
OWOC TRZECI
Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ujrzał skarbiec wiecznego szczęścia i otrzymał klucz do niego, który przyniósł w darze dżinnom i ludziom. Tak, dzięki Wniebowstąpieniu ujrzał on na własne oczy Raj i wieczne przejawy miłosierdzia Miłosiernego, Któremu należy się wszelka chwała, zrozumiał z absolutną i całkowitą pewnością wieczne szczęście i przyniósł w darze dżinnom i ludziom dobre wiadomości o jego istnieniu.
Gdyby nieszczęsne dżinny i nieszczęśni ludzie wyobrazili sobie, że wraz ze wszystkimi istotami są na tym niestabilnym świecie w położeniu tak strasznym, jakby przypalano im dusze, że pozostają wśród wstrząsów śmierci i rozłąki, że zalewa ich wielka fala czasu i ruchu cząsteczek, że pogrążają się w oceanie niebytu i rozstania na wieki; gdyby przypuszczali, że są skazani na wieczne unicestwienie - wprost nie da się opisać, jak drogocennymi i życiodajnymi byłyby tak dobre wiadomości w uszach efemerycznych dżinnów i ludzi. Gdyby człowiek, który już miał zostać stracony i zesłany w niebyt, otrzymał ułaskawienie i gdyby przyznano mu pałac blisko pałacu króla, jak wielka byłaby jego radość! Zbierz zatem radość i szczęście tak wielkie, ile jest wszystkich dżinnów i ludzi, a następnie oceń, jak dobrymi będą wiadomości, które stały się ich przyczyną.
OWOC CZWARTY
Jak Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) sam ucieleśniał owoc ujrzenia Bożego piękna, tak przyniósł dżinnom i ludziom dar, dzięki któremu ów owoc stał się dostępny dla wszystkich wiernych. To, jak zachwycającym, przyjemnym i wyśmienitym jest ów owoc, możesz zrozumieć dzięki temu, co powiemy poniżej:
Każdy obdarzony piękną zdolnością postrzegania miłuje tego, do którego należą piękno i doskonałość i który czyni dobro, zaś jego miłość zwiększa się proporcjonalnie do stopnia owych zalet, aż osiąga poziom czci, na którym człowiek mógłby oddać za umiłowanego życie. Choć widział owego człowieka tylko raz, jego miłość stała się tak wielka, że poświęciłby dla niego cały świat. Jednakże w odniesieniu do piękna, doskonałości i łaskawości Wszechmocnego Boga piękno, doskonałość i łaskawość wszystkich istot nie odpowiadają nawet kilku drobnym iskierkom, kiedy porównamy je do słońca. Oznacza to, że jeśli jesteś istotą prawdziwie ludzką, możesz pojąć, jak zachwycającym i delikatnym jest ów owoc, a także jak wielkie są przyniesione dzięki niemu szczęście i radość, jak wielkim jest szczęście wieczne płynące
z oglądania Doskonałego, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest godzien bezgranicznej miłości, nieskończonej tęsknoty i tego, by spoglądać na Niego przez całą wieczność.
OWOC PIĄTY
Dzięki Wniebowstąpieniu zrozumiałym stał się fakt, że człowiek jest drogocennym owocem wszechświata i umiłowanym ulubieńcem Stwórcy wszechświata, a Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przyniósł ów owoc dżinnom i ludziom. Ów owoc unosi człowieka - który jest znikomym stworzeniem, słabym zwierzęciem, bezsilną istotą świadomą - do wzniosłej rangi tego, który jest dumą wszystkich istot wszechświata, wyższym nad wszystkie z nich. Gdyby zwyczajnemu szeregowcowi powiedziano: "Zostałeś awansowany do stopnia feldmarszałka", jak bardzo byłby on zachwycony! Nieszczęsny człowiek jest efemerycznym i bezsilnym "rozumnym zwierzęciem", które cały czas cierpi z powodu spadających na nie ciosów śmierci i rozłąki. Jeśli nie tylko zostanie mu powiedziane, że będzie on podróżował z szybkością wyobraźni i tak daleko, jak zapragnie jego dusza, po wiecznie trwającym Raju, pośród miłosierdzia Najbardziej Litościwego, Szczodrego i Miłosiernego, nie tylko będzie podróżował w swym umyśle, wedle wszelkich życzeń swego serca, przez wymiary wszystkich rzeczy - zarówno zewnętrzne, jak i te, które wskazują wprost na ich Stwórcę, lecz ponadto ujrzy Boże piękno w siedzibie wiecznego szczęścia, sam możesz sobie wyobrazić, jak dogłębną radość i jak prawdziwe szczęście odczuje w swym sercu ten, kto spadł z poziomu człowieczeństwa.
Teraz mówimy temu, kto nas słucha:Porwij na strzępy szatę ateizmu i odrzuć ją precz! Słuchaj uszami wierzącego! Patrz oczami muzułmanina! Poprzez dwa krótkie porównania ukażemy ci wielką wartość jednego lub dwóch kolejnych owoców.
Porównanie Pierwsze:Wyobraź sobie, że ty i ja jesteśmy razem w pewnym kraju. Widzimy, że wszystkie rzeczy są dla nas obce i są nieprzyjazne zarówno wobec nas, jak i wobec siebie nawzajem. Każde miejsce jest pełne makabrycznych zwłok. Dźwięki, które słychać, to szloch sierot i lament prześladowanych. Gdyby zatem, kiedy jesteśmy w takim położeniu, ukazał się ktoś, kto przynosi dobre wiadomości od króla owego kraju, zaś poprzez owe wieści jego poddani, którzy są dla nas obcy, staliby się przyjaciółmi, wrogowie braćmi, zaś okropne zwłoki okazałyby się aktami czci, wysławiania i wychwalania w głębokiej pokorze i w całkowitym poddaniu; gdyby żałośliwy szloch stał się wysławianiem, wychwalaniem i okrzykami: "Niech żyje król!",
a śmierć, grabież i plądrowanie zostałyby przemienione w demobilizację i uwolnienie od obowiązków; gdyby nasza radość dołączyła do owej powszechnej radości... Z pewnością sam rozumiesz, jak szczęśliwą i radosną byłaby taka wiadomość!
Kiedy zastanawiamy się nad istotami wszechświata, patrząc na nie okiem zbłądzenia i widząc je takimi, jakimi były przed otrzymaniem światła wiary, które jest jednym z owoców wniebowstąpienia Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ukazują się jako obce, groźne, dokuczliwe i straszliwe, jako przerażające zwłoki wielkie jak góry, podczas gdy wyznaczona godzina śmierci ścina głowy ludzi, strącając ich do dołu wiecznego niebytu, który nie ma końca. Choć dla zbłądzenia wszystkie głosy są lamentami wywołanymi przez śmierć i rozłąkę, to prawdy filarów wiary, będące owocami Wniebowstąpienia, ukazują ci, że jak istoty są twymi przyjaciółmi i braćmi, wysławiającymi i wychwalającymi Tego, Któremu należy się wszelka chwała (zaprawdę, wszystkie ich głosy są wychwalaniem Boga), tak śmierć jest demobilizacją i uwolnieniem od obowiązków. Jeśli życzysz sobie zbadać ową prawdę w całości, możesz sięgnąć do Słów Drugiego i Ósmego.
Porównanie Drugie:Wyobraź sobie, że ty i ja jesteśmy w miejscu, które przypomina wielką pustynię. Nad owym morzem piasku szaleje burza piaskowa, a noc jest tak czarna, że nie możemy dostrzec nawet własnej ręki. Gdyby nagle - kiedy nie mamy przyjaciela ani obrońcy, kiedy jesteśmy głodni i spragnieni, kiedy popadliśmy w rozpacz i straciliśmy nadzieję - pewien człowiek przybył przez kurtynę mroku, przynosząc nam w darze samochód; gdyby usadowił nas w owym samochodzie; gdyby następnie w jednej chwili umieścił nas w miejscu podobnym Rajowi, gdzie nasza przyszłość byłaby bezpieczna, a przygotowane jedzenie już by na nas czekało, gdzie mielibyśmy najbardziej uprzejmego i litościwego obrońcę... Sam możesz zrozumieć, jak wielkie byłoby nasze zadowolenie!
A zatem, ową wielką pustynią jest oblicze tego świata. Morze piasku składa się z wszystkich istot, do których zalicza się nieszczęsny człowiek, którym wielka fala czasu i ruch cząsteczek (dzięki któremu zachodzą wszelkie wydarzenia) rzucają to tu, to tam. Wszystkie istoty ludzkie postrzegają przyszłość okiem zbłądzenia, jako spowitą w przerażającą ciemność, zaś ich serca są wstrząsane trwogą. Ludzie nie znają nikogo, kto mógłby sprawić, że ich wołania o pomoc zostaną usłyszane; są nieskończenie głodni i nieskończenie spragnieni.
Jednakże jeśli spojrzeć na ten świat przez wzgląd na rzeczy, które sprawiają zadowolenie Bogu (a takie spojrzenie jest owocem Wniebowstąpienia), to jest tak, jakby był on gospodą nadzwyczaj Szczodrego; jeśli istoty ludzkie postrzegać jako Jego gości lub urzędników, a przyszłość jako zachwycającą jak Raj, słodką jak miłosierdzie, lśniącą jak wieczne szczęście... Sam rozumiesz, jak wyśmienitym i wyjątkowo słodkim jest ów owoc!
W tym miejscu ten, kto nas słucha, mówi: "Wszelka chwała i nigdy niekończące się podziękowania niech będą Bogu Jedynemu, jako że zostałem wybawiony od ateizmu, a teraz potwierdzam jedność Boga. Osiągnąłem całkowitą wiarę, otrzymałem doskonałość wiary".
My zaś mówimy na to: "Bracie, gratulujemy ci! Oby Wszechmocny Bóg dozwolił nam, byśmy skorzystali ze wstawiennictwa Jego Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). AMEN".
اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى مَنِ انْشَقَّ بِاِشَارَتِهِ الْقَمَرُ وَ نَبَعَ مِنْ اَصَابِعِهِ الْمَاءُ كَالْكَوْثَرِ صَاحِبُ الْمِعْرَاجِ وَ مَا زَاغَ الْبَصَرُ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ وَ اَصْحَابِهِ اَجْمَِع۪ينَ مِنْ اَوَّلِ الدُّنْيَا اِلٰى اٰخِرِ الْمَحْشَرِ
[20]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
رَبَّنَا تَقَبَّلْ مِنَّا اِنَّكَ اَنْتَ السَّم۪يعُ الْعَل۪يمُ
[21]
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا
[50]
رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا
[51]
رَبَّنَٓا اَتْمِمْ لَنَا نُورَنَا وَاغْفِرْلَنَا اِنَّكَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[22]
وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[57]
* * *
Dopisek
do Listu Dziewiętnastego i Słowa Trzydziestego Pierwszego poświęcony cudowi rozszczepienia księżyca
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اِقْتَرَبَتِ السَّاعَةُ وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ ٭ وَاِنْ يَرَوْا اٰيَةً يُعْرِضُوا وَ يَقُولُوا سِحْرٌ مُسْتَمِرٌّ
[23]
Filozofowie i ich bezrozumni naśladowcy, którzy pragną, by ich występne złudzenia zaćmiły rozszczepienie księżyca - a ów cud Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) sam lśni niczym księżyc - mówią:"Gdyby rozszczepienie księżyca faktycznie się wydarzyło, byłoby znane na całym świecie, zaś relacje o nim byłyby przekazywane przez wszystkie następne wieki historii człowieka".
Odpowiedź:Ponieważ rozszczepienie księżyca zostało ukazane jako dowód proroctwa, zaś nastąpiło w jednej chwili, nocą, kiedy ludzie spali, a także wobec zgromadzenia, którego członkowie, choć byli naocznymi świadkami owego dowodu, zaprzeczyli mu; ponieważ pewne przeszkody - takie jak mgła, chmury czy różnica czasu między poszczególnymi częściami świata - utrudniały obserwowanie owego zjawiska; ponieważ w owym czasie nauka i cywilizacja nie były rozpowszechnione i mało kto obserwował niebo, zaś owo zdarzenie jako takie było czymś wyjątkowym - zatem nie było żadnej potrzeby, dla której miałoby ono być widziane na całym świecie i przejść do historii powszechnej. Na razie jednak wysłuchajpięciu Punktów,które rozpraszają owe chmury złudzenia dotyczącego cudu rozszczepienia księżyca.
PUNKT PIERWSZY
Niezmierny upór niewiernych tamtego miejsca i tamtych czasów jest czymś dobrze znanym i zapisanym na kartach historii. A jednak, kiedy Wszechmądry Koran obwieścił owo wydarzenie całemu światu poprzez słowa:
وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ
[24], żaden z niewiernych, którzy zaprzeczali
Koranowi, nie przemówił, by zadać kłam temu wersetowi, to jest żaden z nich nie zaprzeczył wydarzeniu, które zostało obwieszczone. Jeśli niewierni tamtego czasu nie uważaliby tego zdarzenia za bezsporny fakt, potraktowaliby ów werset jako pretekst, zaprzeczyliby mu w najbardziej przerażający sposób i postaraliby się zaatakować oraz obalić twierdzenie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) mówiące o tym, że jest on Prorokiem. Jednakże biografie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i opowieści relacjonujące owo wydarzenie nie mówią o niczym, co mogłoby sugerować, że niewierni zaprzeczyli temu cudowi. Jedynym, co przekazuje historia, jest fakt, że - jak wskazuje na to werset:
وَ يَقُولُوا سِحْرٌ مُسْتَمِرٌّ
[25] - niewierni, którzy widzieli owo wydarzenie, oznajmili, że była to magia, a także powiedzieli, że jeśli okaże się, że ludzie z karawan znajdujących się w innych miejscach również widzieli rozszczepienie księżyca, będzie to oznaczało, że wydarzyło się ono naprawdę, zaś jeśli nie, będzie to oznaczało, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zaczarował tych, którzy byli wówczas wraz z nim. Ludzie z karawan, które następnego ranka przybyły z Jemenu oraz innych miejsc oznajmili, że widzieli takie zdarzenie. Wówczas niewierni powiedzieli o tym, który był dumą wszystkich światów (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), że - niech Bóg uchroni! - magia sieroty po Abu Talibie dosięgła nieba[26].
PUNKT DRUGI
Większość spośród najznamienitszych uczonych - takich, jak Sa'd ad-Din at-Taftazani - oznajmiła, że jak Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zaspokoił pragnienie całej armii wodą wypływającą spomiędzy jego palców; jak całe zgromadzenie słyszało, jak suchy, drewniany pień, o który opierał się Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), kiedy wygłaszał kazanie, szlochał z powodu rozłąki z Prorokiem, tak również cud rozszczepienia księżyca należy do kategorii mutałatir[27], to jest wydarzeń relacjonowanych przez liczne autorytety. Oznacza to, że kiedy relacja o owych wydarzeniach przechodziła od jednej grupy do drugiej, powstało tak wielkie zgromadzenie, że jakikolwiek spisek mający na celu kłamstwo byłby niemożliwy. Tak samo tysiąc lat temu jednogłośnie relacjonowano pojawienie się słynnej Komety Halleya, a także z powodu jednomyślnych relacji jesteśmy pewni istnienia wyspy Cejlon, choć nigdy jej nie widzieliśmy.
Zatem nierozsądnym jest popieranie bezpodstawnych wątpliwości dotyczących tak pewnych i zaświadczonych kwestii. Wystarczy, że
owe kwestie nie są niemożliwością, a jeśli chodzi o rozszczepienie się księżyca, jest ono czymś zupełnie możliwym, tak jak rozszczepienie się góry podczas wybuchu wulkanu.
PUNKT TRZECI
Cuda służą udowodnieniu twierdzeń dotyczących proroctwa i przekonaniu tych, którzy owym twierdzeniom zaprzeczają, nie zaś zmuszaniu ludzi to tego, by uwierzyli. Cuda zatem zostały ukazane - w takim stopniu, aby ludzie zostali przekonani - tym, którzy słyszeli owe twierdzenia. Jak ukazanie ich całemu światu lub ukazanie ich w sposób tak oczywisty, że wszyscy zostaliby zmuszeni do tego, by uwierzyć, byłoby sprzeczne z mądrością Wszechmądrego i Chwalebnego, tak byłoby również sprzeczne z tajemnicą odpowiedzialności człowieka, ponieważ odpowiedzialność wymaga "otwarcia drzwi dla rozumu przy jednoczesnym pozostawieniu wolnej woli". Gdyby Wszechmądry Stwórca sprawił, że księżyc pozostałby rozdzielonym przez jedną lub dwie godziny, by ukazać go całemu światu, jak życzyliby sobie tego filozofowie, gdyby owo wydarzenie zostało zapisane w historii powszechnej człowieka, wówczas byłoby podobne wszystkim innym wydarzeniom w niebiosach, nie stałoby się świadectwem proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ani nie byłoby czymś szczególnym dla jego posłannictwa - lub też stałoby się cudem tak oczywistym, że aż zaprzeczającym wolnej woli, która jest częścią rozumu człowieka, zmuszając rozum do uznania owego cudu. Chcąc nie chcąc, rozum ludzki musiałby zatwierdzić proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Człowiek o duszy czarnej jak węgiel, jak Abu Dżahl, pozostałby na tym samym poziomie, co człowiek o duszy podobnej diamentowi, jak Abu Bakr As-Siddiq (niech Bóg będzie z niego rad), a tajemnica odpowiedzialności człowieka zostałaby utracona.
Właśnie z powodu owej tajemnicy ów cud wydarzył się w jednej chwili, podczas nocy, kiedy ludzie śpią, zaś jako że przesłoniły go różnica czasu, mgła, chmury i inne przeszkody, nie został on ukazany całemu światu i nie przeszedł do historii.
PUNKT CZWARTY
Jako że owo wydarzenie nastąpiło w jednej chwili, w nocy, kiedy wszyscy spali, jest oczywistym, że nie było widziane na całym świecie. Nawet gdyby ludzie je zobaczyli, nie uwierzyliby własnym oczom, zaś nawet gdyby ów cud sprawił, że ludzie by uwierzyli, tak znaczące wydarzenie nie stałoby się trwałym źródłem dla późniejszych historii, a to dlatego, że mówiłyby o nim jedynie odosobnione i pojedyncze relacje.
W niektórych księgach zostało zapisane, że po tym, jak księżyc rozdzielił się na dwie połowy, spadł z nieba na ziemię, lecz prawdomówni uczeni odrzucili owe dodatki, mówiąc, że mogły one zostać dopisane przez hipokrytów, którzy pragnęli zmniejszyć do zera wagę owego oczywistego cudu.
Kiedy wydarzył się ów cud, w Anglii i Hiszpanii, które wówczas były spowite w mgłę ignorancji, było tuż po zachodzie słońca, w Ameryce był dzień, zaś w Chinach i Japonii poranek; w innych miejscach istniały inne przeszkody, uniemożliwiające ujrzenie tego zdarzenia. Teraz zastanów się nad słowami tego nierozsądnego, który zaprzecza owemu cudowi, który mówi, że nie wspominają o nim historie ludów Anglii, Chin, Japonii i Ameryki, a zatem takie wydarzenie nie miało miejsca. Niech przekleństwo spadnie po tysiąckroć na głowy tych, którzy powtarzają takie rzeczy, by pochlebić Europie!
PUNKT PIĄTY
Księżyc nie rozszczepił się z własnej woli; jego rozszczepienie się nie było konsekwencją pozornych przyczyni ani wynikiem przypadku; nie było to również wydarzenie naturalne, zgodne ze zwyczajnymi prawami przyrody. To Wszechmądry Stwórca słońca i księżyca sprawił, że wydarzyło się takie zdarzenie wykraczające poza zwyczajny porządek rzeczy, aby potwierdzić posłannictwo Jego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i aby rozświetlić jego twierdzenia.
Jak tajemnica przewodnictwa i tajemnica ludzkiej odpowiedzialności, tak również tajemnica posłannictwa wymagała tego, by ów cud został ukazany jako przekonujący dowód posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pewnym ludziom wyznaczonym przez Bożą mądrość[28]. Tajemnica Bożej mądrości wymaga tego, by ów cud nie został ukazany ludom każdej części świata, które jeszcze nie usłyszały o proroctwie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Uniemożliwiły to liczne przeszkody, takie jak mgła, chmury, różnica czasu, fakt, że w niektórych krajach księżyc jeszcze nie wzeszedł, zaś w innych wzeszło już słońce, w innych był już ranek, a w jeszcze innych słońce dopiero co zaszło.
Gdyby ten cud został ukazany wszystkim różnym ludom, ukazałby się jako znak Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jako cud jego proroctwa, a wówczas jego posłannictwo stałoby się tak jasno widocznym, że wszyscy zostaliby zmuszeni do tego, aby je zatwierdzić. Rozsądkowi zostałaby odebrana wolna wola, a "człowiek
osiąga wiarę dzięki wolnej woli i swemu rozumowi". Tajemnica ludzkiej odpowiedzialności poszłaby na marne. Z kolei gdyby ów cud został ukazany jedynie jako zdarzenie w niebiosach, jego związek z posłannictwem Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zostałby przerwany, a całe wydarzenie nie pozostałoby czymś szczególnym dla posłannictwa Proroka.
Podsumowując:Nie pozostała już żadna wątpliwość dotycząca tego, że rozszczepienie się księżyca było możliwe i wydarzyło się; zostało to bezspornie udowodnione. Wymienimy jedynie sześć spośród wielu dowodów tego, że takie zdarzenie rzeczywiście miało miejsce, {(*): Oznacza to, że owe sześć dowodów potwierdza to wydarzenie poprzez sześciokrotną zgodność. Niestety ich objaśnienie będzie zwięzłe, choć zasługują na to, by poświęcić im więcej miejsca.} a są nimi:
-jednomyślność towarzyszy Proroka - a wszyscy z nich byli mężami sprawiedliwymi - na temat tego, że takie wydarzenie miało miejsce;
-zgodność wszystkich wymagających komentatorów Koranu, objaśniających werset:
وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ
[29];
-fakt, że wszyscy uczeni w dziedzinie hadisów Proroka i wszyscy przekazujący godne zaufania hadisy przekazali relacje o owym wydarzeniu, opierając się na wielu różnych łańcuchach autorytetów i liniach tradentów[30];
-świadectwo wszystkich świętych (ar. ałlija)i prawdomównych mężów, którzy zostali natchnieni i przed którymi odsłoniły się ajemnice stworzenia;
-potwierdzenie uczonych i teologów, kroczących wielce różnymi drogami;
-fakt, że społeczność Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), która wedle przyjętej zasady nigdy nie zgodzi się na to, co jest błędem, uznaje, że takie zdarzenie miało miejsce[31].
Tak, owe sześć świadectw udowadnia cud rozszczepienia księżyca z jasnością równą jasności słońca.
ZAKOŃCZENIE
Aż do tego miejsca ów Dopisek służył ustaleniu prawdy, a także uciszeniu tych wrogów islamu, którzy jej zaprzeczają. Jego ostatnie zdania będą mówić w imię prawdy i przez wzgląd na wiarę. Zaiste, ustalanie prawdy przemówiło powyżej; teraz przemawia sama prawda.
Ten, który był Pieczęcią Proroków (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był świetlistym księżycem na niebie proroctwa, dowiódł swej świętości poprzez Wniebowstąpienie. To był najwspanialszy i największy cud jego świętości, osiągnięty przez niego poprzez cześć oddawaną Bogu, który był tak wzniosły, że uczynił go umiłowanym przez Boga. Oznacza to, że podróż, jaką odbył przez niebiosa w ziemskim ciele ukazała jego wyższość nad innymi istotami oraz fakt, że jest on umiłowanym przez Boga, mieszkańcom wyniosłych światów niebios. Tak samo poprzez fakt, że księżyc - który jest zawieszony w niebiosach, lecz uwiązany do Ziemi - rozdzielił się na dwie połowy na jeden znak mieszkańca ziemi, był cudem, poprzez który posłannictwo owego mieszkańca ziemi zostało ukazane innym jej mieszkańcom. Zatem Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wzbił się na sam szczyt doskonałości na dwóch świetlistych skrzydłach, na skrzydłach posłannictwa i świętości, podobnych dwóm rozłożonym skrzydłom księżyca, wstąpił do nieba, aż znalazł się w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej, stał się zarówno dumą mieszkańców niebios, jak i dumą mieszkańców ziemi.
عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ الصَّلَاةُ وَالتَّسْل۪يمَاتُ مِـلْأَ الْاَرْضِ وَ السَّمٰوَاتِ
[32]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ بِحَقِّ مَنِ انْشَقَّ الْقَمَرُ بِاِشَارَتِهِ اجْعَلْ قَلْب۪ى وَ قُلُوبَ طَلَبَةِ رَسَائِلِ النُّورِ الصَّادِق۪ينَ كَالْقَمَرِ ف۪ى مُقَابَلَةِ شَمْسِ الْقُرْاٰنِ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ
[33]
* * *
Słowo Trzydzieste Drugie
(Niniejsze Słowo składa się z trzech Miejsc Postoju. Jest dopiskiem objaśniającym Błysk Ósmy Stacji Drugiej Słowa Dwudziestego Drugiego, jest również komentarzem w pierwszym z pięćdziesięciu pięciu języków, jakimi wszystkie stworzenia wszechświata zaświadczają o Bożej jedności. O owych językach wspomniano w moim traktacie zatytułowanym Katre- tur. Kropla.Jest to prawda przyodziana w szatę porównania, jedna z wielu prawd związanych z wersetem:
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63].
Pierwsze Miejsce Postoju
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63]
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَحْدَهُ لَا شَر۪يكَ لَهُ لَهُ الْمُلْكُ وَ لَهُ الْحَمْدُ يُحْي۪ى وَ يُم۪يتُ وَ هُوَ حَىٌّ لَا يَمُوتُ بِيَدِهِ الْخَيْرُ وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ وَ اِلَيْهِ الْمَص۪يرُ
[1]
Pewnej nocy podczas miesiąca ramadan powiedziałem, że powyższe zdanie zatwierdzające Bożą jedność składa się z jedenastu fraz, a każda z nich do pewnego stopnia wyraża ową jedność i przynosi dobre wiadomości. Jednak spośród owych stopni omówiłem jedynie znaczenie
i doniosłość frazy: لَا شَر۪يكَ لَهُ [2], a owo omówienie miało styl alegorycznej rozmowy i prowadzonej w wyobraźni dyskusji, której zrozumienie mogło być niedostępne dla prostych ludzi. Teraz spisuję ową rozmowę na życzenie i pragnienie moich braci, których wielce cenię, a którzy mnie wspierają, jak również na życzenie moich przyjaciół z meczetu.
Przypuśćmy, że jeden człowiek jest przedstawicielem wszystkiego, co jest przydawane Bogu jako towarzysze, istniejący w wyobraźni rozmaitych bałwochwalców. Owi bałwochwalcy są ludźmi niewiary i zbłądzenia, oddającymi cześć na przykład naturze i pozornym przyczynom oraz przypisującymi Bogu towarzyszy. Ów człowiek, którego sobie wyobraziliśmy, pragnie posiadać władzę nad jedną z istot wszechświata, a także twierdzi, że jest jej prawdziwym właścicielem.
W pierwszej kolejności ów uzurpator natknął się na cząsteczkę, będącą najmniejszą z istot, i przemówił do niej językiem naturalizmu i filozofii, mówiąc:
-Jestem twym panem i prawdziwym właścicielem!
Jednak cząsteczka odpowiedziała mu językiem prawdy i mądrości Wszechwładnego, mówiąc:
-Wykonuję liczne obowiązki. Wnikam w ciała wielu istot, które wszystkie są różne, i tam wykonuję swoją pracę. Wśród niezliczonych cząsteczek takich jak ja są też takie, które podążają z miejsca na miejsce i pracują wraz ze mną.
{(*): Zaiste, każdy obiekt pozostający w ruchu, od drobnych cząsteczek aż do planet, jest przejawem jedności Boga i Jego wiecznego pozostawania ponad wszelką potrzebę. Ponadto poprzez ruch każdy z tych obiektów bierze w posiadanie wszystkie miejsca, przez które podróżuje w imię Bożej jedności, włączając je do majątku Tego, Który jest jego Prawdziwym właścicielem. Jeśli chodzi o te stworzenia, które nie poruszają się, każde z nich, od roślin do nieruchomych gwiazd, jest niczym pieczęć Bożej jedności ukazująca miejsce, w którym dana istota została umieszczona jako przesłanie jej Stwórcy. Oznacza to, że wszystkie kwiaty i owoce są pieczęciami Bożej jedności, które w jej imieniu ukazują, że wszystkie ich siedziby i miejsca ojczyste są przesłaniami ich Stwórcy. Mówiąc w skrócie, poprzez swój ruch wszystkie poruszające się rzeczy biorą w posiadanie każdą rzecz w imię Bożej jedności. Oznacza to, że ten, kto nie trzyma w swej garści wszystkich gwiazd, nie może posiadać władzy nad pojedynczą cząsteczką.}
Jeśli posiadasz wiedzę i moc wystarczające do tego, by zatrudnić mnie przy wykonywaniu wszystkich owych obowiązków, jeśli posiadasz wystarczający autorytet, jeśli jesteś zdolny do tego, by zatrudnić również inne cząsteczki i mieć je pod swoimi rozkazami, jeśli jesteś w stanie zostać prawdziwym właścicielem istot, których częścią staję się zgodnie z doskonałym porządkiem, jeśli jesteś
w stanie całkowicie kontrolować owe istoty, jak na przykład czerwone ciałka krwi, wówczas możesz twierdzić, że jesteś moim panem i przypisać moje istnienie czemuś innemu niż Wszechmocny Bóg. Jeśli jednak nie możesz dokonać tego wszystkiego, zamilknij!
-Jak nie możesz mieć władzy nade mną, tak w ten sam sposób nie możesz w żaden sposób wtrącać się w nasze sprawy, ponieważ w naszych obowiązkach i w naszym ruchu widoczny jest porządek tak całkowity, że nie może naprzykrzać się nam ten, kto nie posiada nieskończonej mądrości i obejmującej każdą rzecz wiedzy. Gdyby tak zrobił, spowodowałoby to chaos. Jednakże człowiek taki jak ty, który jest niezdarny, bezsilny i niewidomy, który pozostaje w szponach ślepego przypadku i natury, nie może nawet wyciągnąć palca, by wtrącić się do naszych spraw.
Wówczas uzurpator powiedział, jak czynią to materialiści:
-Wobec tego należysz do samej siebie. Dlaczego mówisz, że wykonujesz swą pracę na rzecz kogoś innego?
Na to cząsteczka odpowiedziała:
-Gdybym miała mózg wielki jak słońce, gdybym miała wiedzę obejmującą każdą rzecz jak jego światło, gdybym posiadała moc obejmującą każdą rzecz jak jego żar, gdybym miała zmysły podobne siedmiu barwom jego światła, gdybym miała oblicze wskazujące na wszystkie miejsca, przez które podróżuję i w których wykonuję swą pracę, gdybym miała oczy patrzące na owe miejsca i istoty, gdyby moje słowa mogły być dla nich rozkazem, wówczas być może pobłażałabym swojej głupocie, jak ty to czynisz, i twierdziłabym, że należę sama do siebie. Precz! Wynoś się! Niczego ode mnie nie dostaniesz!
Kiedy przedstawiciel wszystkich owych rzeczy, które niewierni uważają za towarzyszy Boga,s zwątpił w to, że przekona cząsteczkę, miał nadzieję na przedyskutowanie owej kwestii z czerwonym ciałkiem krwi. Kiedy napotkał jedno z czerwonych ciałek, rzekł do niego w imieniu pozornych przyczyn, językiem natury i filozofii:
-Jestem twym panem i należysz do mnie!
Czerwona krwinka odpowiedziała mu językiem prawdy i Bożej mądrości:
-Nie jestem sama. Jeśli potrafisz wziąć w posiadanie wszystkich moich towarzyszy z wojska krwi, których pieczęć, natura urzędników i porządek są takie same, jeśli posiadasz subtelną mądrość i wielką moc, pozwalające ci wziąć w posiadanie wszystkie komórki ciała, przez które podróżujemy i w których jesteśmy zatrudniane zgodnie z doskonałą
mądrością, jeśli możesz ukazać, że tak właśnie jest, wówczas być może w twym twierdzeniu można doszukać się jakiegoś znaczenia.
-Jednak ktoś tak ogłupiony jak ty nie może być naszym właścicielem. Twoim jedynym oparciem jest głucha natura i jej ślepa siła. Zaiste, nie jesteś w stanie wtrącić się w nasze sprawy nawet na miarę atomu!Porządek, z jakim funkcjonujemy, jest tak doskonały, że rządzić nami może jedynie ten, kto wszystko widzi i słyszy, kto jest wszechwiedzący, kto może wszystko uczynić.
Mówiąc: "Zatem zamilknij! Moje obowiązki są tak ważne, a porządek, jakiemu podlegam, jest tak doskonały, że nie mam czasu, by odpowiadać na takie bzdury!", czerwone ciałko krwi odepchnęło owego człowieka.
Jako że nie był w stanie wprowadzić w błąd czerwonej krwinki, ów przedstawiciel natury odszedł, a następnie natknął się na mały dom, znany jako komórka ciała. Rzekł do niej językiem filozofii i natury:
-Nie zdołałem przekonać cząsteczki ani czerwonego ciałka krwi, lecz być może ty okażesz się rozsądna. Ponieważ zostałaś ukształtowana z kilku substancji, jak buduje się niewielki dom, byłbym w stanie to uczynić. Będziesz zatem moim dziełem i prawdziwie moją własnością!
Komórka odpowiedziała językiem mądrości i prawdy, mówiąc:
-Jestem jedynie drobną i małą rzeczą, lecz posiadam bardzo ważne obowiązki i bardzo czułe powiązania z innymi rzeczami. Jestem połączona z ciałem jako całością tak samo, jak jestem połączona ze wszystkimi jego komórkami. Na przykład bezbłędnie wykonuję skomplikowane obowiązki w żyłach, dotyczące również tętnic, nerwów czuciowych i ruchowych, sił przyciągania i odpychania, prokreacji i każdej zdolności, jaką możesz sobie wyobrazić. Jeśli posiadasz wiedzę i moc niezbędne do tego, by ukształtować, urządzić i zatrudnić całe ciało wraz ze wszystkimi jego naczyniami krwionośnymi, nerwami i zdolnościami, jeśli posiadasz wszechstronną mądrość i przenikającą każdą rzecz moc, poprzez które możesz kontrolować wszystkie podobne do mnie komórki ciała (a jeśli chodzi o nasze cechy i artyzm, który ukazujemy, jesteśmy braćmi), pokaż to. Jedynie wówczas będziesz mógł twierdzić, że jesteś w stanie mnie ukształtować. Jeśli nie potrafisz tego dowieść, wtedy precz stąd!
-Czerwone ciałka krwi przynoszą mi pożywienie, podczas gdy białe walczą z chorobami, które mnie atakują. Mam pracę do wykonania, więc nie rozpraszaj mnie! Tak czy inaczej, ktoś tak bezsilny, pozbawiony życia, głuchy i ślepy jak ty nie może w żaden sposób wtrącać się w nasze sprawy. Nasze uporządkowanie jest tak dokładne, subtelne i bezbłędne, że gdyby
tym, który ma nad nami władzę, nie był Wszechmądry, Wszechmocny i Wszechwiedzący, ów porządek zostałby złamany, a cała regularność zakłócona.
{(*): Wszechmądry Stwórca stworzył ludzkie ciało, jakby było ono dobrze uporządkowanym miastem. Liczne naczynia krwionośne pełnią obowiązki telefonów i telegrafów, podczas gdy inne są niczym wodociągi, którymi płynie krew, będąca życiodajną wodą. Jeśli chodzi o krew, to jest ona stworzona z ciałek dwóch rodzajów. Jedne z nich, znane jako krwinki czerwone, rozprowadzają pożywienie do komórek ciała, dostarczają zaopatrzenie komórkom zgodnie z Bożym prawem, podobne kupcom lub urzędnikom odpowiedzialnym za sprawy żywności. Drugi rodzaj to białe ciałka krwi, mniej liczne od czerwonych. Ich obowiązkiem, jak jest to w przypadku żołnierzy, jest obrona przed wrogami, takimi jak choroby. Kiedykolwiek podejmują ową obronę, w swych obrotach stają się podobnie derwiszom Mevlevi, poruszając się z cudowną szybkością. Jeśli zaś chodzi o krew jako całość, to ma ona dwa główne obowiązki: pierwszym jest naprawianie uszkodzeń komórek ciała, zaś drugim zbieranie z komórek odpadków i oczyszczanie ciała. Istnieją dwa rodzaje naczyń krwionośnych, to jest żyły i tętnice. Jedne z nich są kanałami, którymi płynie oczyszczona krew, podczas gdy drugie niosą mętną krew, która zbiera odpadki, dostarczając ową krew tam, gdzie zachodzi oddychanie, to jest do pewnego szczególnego miejsca w płucach.
Wszechmądry Stwórca stworzył powietrze z dwóch pierwiastków, azotu i tlenu. Jeśli chodzi o tlen, to kiedy wejdzie on w kontakt z krwią podczas oddychania, przyciąga do siebie zanieczyszczający krew węgiel, jak bursztyn przyciąga skrawki papieru. Owe dwa pierwiastki łączą się i tworzą związek zwany dwutlenkiem węgla. Ponadto tlen utrzymuje stałą temperaturę ciała i oczyszcza krew. Oto dlaczego Wszechmądry Stwórca obdarował tlen i węgiel tak żarliwą relacją, którą można nazwać "chemiczną namiętnością", w wyniku której, zgodnie z owym Bożym prawem, kiedy te dwa pierwiastki zbliżą się do siebie, łączą się. Zostało ustalone naukowo, że owa synteza wytwarza ciepło, ponieważ jest rodzajem spalania.
Ukryta w tym mądrość jest następująca: Ruch cząsteczek owych dwóch różnych pierwiastków nie jest taki sam w przypadku tlenu i w przypadku węgla. Łącząc się, cząsteczki jednego pierwiastka jednoczą się z cząsteczkami drugiego pierwiastka, a od tej pory obie cząsteczki poruszają się jednym ruchem. Ponieważ przed połączeniem się cząsteczek zachodziły dwa ruchy, a teraz cząsteczki dwóch pierwiastków stały się jedną, zatem jeden ruch został wstrzymany. Każda para cząsteczek porusza się tak, jak jedna cząsteczka, zaś ruch drugiej zostaje przekształcony w ciepło zgodnie z prawem Wszechmądrego Stwórcy. Stwierdzenie, że ruch wytwarza ciepło, stało się ogólnie przyjętą zasadą.
W konsekwencji tego faktu, poprzez owo połączenie pierwiastków chemicznych, węgiel jest usuwany z krwi, temperatura ciała zostaje utrzymana, a równocześnie krew jest oczyszczana. Wdychany tlen zarówno oczyszcza życiodajną wodę, jaką jest krew, jak roznieca ogień życia. Wydychany, wydaje w ustach owoce słów, które są cudami Bożej mocy.
WSZELKA CHWAŁA NIECH BĘDZIE TEMU, KTÓREGO KUNSZT WPRAWIA UMYSŁ W OSŁUPIENIE!}
Wówczas uzurpator stracił nadzieję również na to, że przekona komórkę. Następnie napotkał ciało człowieka i powiedział do niego, jeszcze raz mówiąc tak, jak robią to naturaliści, językiem ślepej natury i bezcelowej filozofii:
-Należysz do mnie! To ja cię ukształtowałem, a w każdym razie miałem w tym pewien udział!
Ludzkie ciało odpowiedziało językiem prawdy i mądrości, a także z elokwencją swojego uporządkowania:
-Jeśli posiadasz moc i wiedzę niezbędne do tego, by sprawować rzeczywistą kontrolę nad ciałami wszystkich istot ludzkich, które są takie same, jak ja, a na ich obliczach odciśnięta jest ta sama pieczęć mocy i stworzenia, jeśli posiadasz prawo własności i jeśli do twego majątku należą wszystkie skarbce mego zaopatrzenia, od wody i powietrza do roślin i zwierząt, jeśli posiadasz nieskończoną moc i bezgraniczną, doskonałą mądrość niezbędne do tego, by zatrudnić mnie i sprawić, bym wykonywało akty czci, jeśli posiadasz taką moc i mądrość, by ulokować w ciasnym naczyniu, jakim jestem, subtelne zdolności duchowe, takie jak dusza, serce i rozum, które są nadzwyczaj ogromne i wzniosłe, a dla których jestem jedynie płaszczem - ukaż to wszystko, a dopiero później mów, że mnie ukształtowałeś! W przeciwnym razie zamilknij!
-Co więcej, zgodnie ze świadectwem doskonałego porządku panującego w moim ciele i zgodnie ze wskazówką pieczęci jedności odciśniętej na mym obliczu, mym Stwórcą jest Ten, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny, o każdej rzeczy Wszechwiedzący, Który widzi i słyszy każdą rzecz. Ktoś pozbawiony celu i bezsilny jak ty nie może wtrącać się w Jego kunszt; nie możesz ingerować w te sprawy choćby na miarę atomu!
Przedstawiciel rzeczy, które w wyobraźni bałwochwalców mają być towarzyszami Boga, nie znalazł żadnego sposobu, dzięki któremu mógłby ingerować w sprawy ciała, zatem odszedł. Następnie natknął się na rodzaj ludzki i powiedział sam do siebie:
-Oto zdezorganizowana i niesforna grupa istot. Być może jak Szatan wtrąca się do uczynków czy to jednostek, czy to całych społeczeństw spośród nich, jakie wykonują, ćwicząc swoją wolę, tak i ja zdołam znaleźć jakiś sposób na to, by wtrącić się w funkcjonowanie ich ciał i w sprawy ich natury. Następnie, kiedy już znajdę taki sposób, będę mógł poćwiczyć kontrolowanie ciała oraz jego komórek, które odesłały mnie z niczym.
Zatem powiedział on do ludzkości, ponownie mówiąc językiem głuchej natury i bezcelowej filozofii:
-Wyglądacie na pogrążonych w wielkim nieładzie, zatem ja będę waszym panem i właścicielem, lub przynajmniej będziecie do mnie należeć choć częściowo!
Ludzkość odparła na to językiem prawdy i rzeczywistości, mądrości i porządku:
-Jeśli posiadasz moc i mądrość niezbędne do tego, by sporządzić szatę, która okrywa całą kulę ziemską, która jest z doskonałą mądrością utkana i uszyta z wielobarwnych nici setek tysięcy gatunków roślin i zwierząt, spośród których jesteśmy ledwie jednym, by sporządzić dywan, który jest rozpostarty na całym obliczu ziemi, a jest utkany z setek tysięcy gatunków żywych stworzeń, będąc niezmiernie finezyjnym i zdobnym, a także, by stale go odnawiać, jeśli posiadasz obejmujące każdą rzecz moc i mądrość niezbędne do tego, by swobodnie rozkazywać kuli ziemskiej, której owocem jesteśmy, a także wszechświatowi, którego jesteśmy ziarnem, by wysyłać nam ze wszystkich rejonów kosmosu i w doskonałej równowadze to, co jest nam niezbędne do życia, jeśli jesteś w stanie stworzyć wszystkich nam podobnych, tych, którzy odeszli przed nami i tych, którzy przyjdą po nas, a na ich obliczach odciśnięta jest ta sama pieczęć mocy - wówczas, być może, możesz twierdzić, że posiadasz władzę nad nami.
-Jeśli jednak nie potrafisz uczynić tego wszystkiego, zamilknij! Kiedy widzisz pozorne zamieszanie wśród naszego gatunku, nie mów, że możesz w jakiś sposób wtrącać się w nasze sprawy, ponieważ porządek, w jakim pozostajemy, jest bezbłędny. To, co bierzesz za nieład i nieporządek, jest zapisywane w doskonałym porządku w księdze mocy Bożego zarządzenia. Doskonały porządek wśród zwierząt i roślin, które są daleko niższe od nas i pozostają pod naszym nadzorem, ukazuje, że ów pozorny nieporządek wśród nas jest jedynie pewnego rodzaju zapisywaniem.
-Czyż jest w ogóle możliwe, by tym, kto z najwyższym kunsztem wyznacza miejsce jednej nici biegnącej przez cały dywan, mógł być ktoś prócz mistrza, który wykonał projekt dywanu? By tym, kto stwarza owoc, mógł być ktoś prócz Stwórcy drzewa? By tym, kto stwarza ziarno, mógł być ktoś prócz Tego, Który ukształtował istotę wydającą to ziarno?
-Ponadto twoje oczy są ślepe, a ty nie widzisz cudów istnienia na naszym obliczu ani też cudów stworzenia w naszym istnieniu. Gdybyś je widział, zrozumiałbyś, że naszym Stwórcą jest Ten, Któremu nic nie może się oprzeć ani też nic nie może być dla Niego trudne. Stworzenie gwiazd jest dla Niego tak łatwe, jak stworzenie cząsteczek. On stwarza wiosnę z tak wielką łatwością, z jaką stwarza kwiat. On jest Tym, Który w doskonałym porządku zawarł w naszym istnieniu spis treści całego wszechświata. Czyż pozbawiona życia, bezsilna, ślepa i głucha rzecz taka jak ty mogłaby ingerować w sprawy Jego kunsztu? A zatem, zamilknij!
Mówiąc: "Precz stąd! Wynoś się!" ludzkość przegnała owego przedstawiciela pozornych przyczyn.
Uzurpator odszedł, a następnie zwrócił się do rozległego dywanu okrywającego oblicze ziemi oraz do obficie zdobnej i haftowanej szaty, w jaką ziemia jest przyodziana, przemawiając w imię pozornych przyczyn i twierdząc językiem natury i filozofii:
-Potrafię sprawować nad wami kontrolę, zatem mogę być waszym właścicielem lub przynajmniej mieć w owej własności swój udział!
Szata i dywan {(*): Zaprawdę, ów dywan zarówno jest żyjący, jak również regularnie drga. Jego hafty stale są umieszczane w coraz to innych miejscach, z doskonałą mądrością i w doskonałym porządku, aby ukazać wciąż zmieniające się przejawy Imion Tego, Który go utkał.} odpowiedziały mu w imię prawdy, przemawiając językiem mądrości:
-Jeśli posiadasz moc i kunszt niezbędne do tego, by utkać i stworzyć wszystkie dobrze uporządkowane i przemyślane szaty i dywany, których hafty są różne, które odziały ziemię tyle razy, ile minęło lat i wieków, a następnie zgodnie z ustalonym porządkiem odeszły i zostały przywiązane do sznura czasu przeszłego, które odzieją ziemię raz jeszcze; jeśli potrafisz utkać owe dywany i szaty, których plany i kształty zostały nakreślone i dopracowane w sferze Bożego zarządzenia, a które zostaną przywiązane do wstążki czasu przyszłego, jeśli posiadasz dwie mądre i potężne dłonie, którymi możesz sięgnąć od stworzenia świata do jego zniszczenia, zaiste, od przedwieczności aż poza wieczność, jeśli posiadasz mądrość i zdolności niezbędne do tego, by stworzyć każdą z naszych nici, by naprawiać je i odnawiać z doskonałym porządkiem i doskonałą mądrością, jeśli jesteś w stanie ująć w dłoń i stworzyć świat, który jest dla nas manekinem, jaki okrywamy, jeśli jesteś w stanie uczynić nas okryciem i wierzchnią szatą świata - wówczas możesz twierdzić, że masz nad nami władzę. Jeśli nie potrafisz dokonać tego wszystkiego, wynoś się! Nie ma tu dla ciebie miejsca!
-Co więcej, jest na nas odciśnięta pieczęć jedności Jedynego, która mówi, że nie może być naszym właścicielem ani ingerować w nasze sprawy ten, kto nie ma całego wszechświata w garści swej mocy, kto nie może dostrzec równocześnie wszystkich rzeczy wraz ze wszystkimi ich funkcjami, kto nie jest wszechobecny i wszystko widzący, kogo ogranicza przestrzeń, kto nie posiada nieskończonych mądrości, wiedzy i mocy.
Przedstawiciel tych, których przydaje się Bogu jako towarzyszy, rzekł do siebie:
-Być może uda mi się przekonać kulę ziemską i na niej znajdę coś dla siebie.
Odszedł i rzekł do Ziemi,
{(*): Mówiąc w skrócie, cząsteczka odesłała uzurpatora do czerwonej krwinki; czerwona krwinka odesłała go do komórki; komórka odesłała go do ciała człowieka; ciało człowieka odesłało go do ludzkości; ludzkość odesłała go do szaty ziemi, utkanej ze wszystkich gatunków żywych stworzeń; szata ziemi odesłała go do kuli ziemskiej; Ziemia z kolei odesłała go do słońca, zaś słońce - do wszystkich gwiazd. Każda z owych rzeczy mówiła mu: "Odejdź! Jeśli będziesz w stanie wziąć w posiadanie następną po mnie, wtedy wróć i staraj się zostać moim panem. Jeśli nie jesteś w stanie pokonać następnej po mnie, wtedy nie jesteś w stanie wziąć mnie w posiadanie". Oznacza to, że ten, którego władza nie sięga aż po wszystkie gwiazdy, nie może sprawić, by na jego roszczenia zwróciła uwagę choć jedna cząsteczka.}
ponownie mówiąc w imię pozornych przyczyn i przemawiając językiem natury:
-Ponieważ podróżujesz bez żadnego celu, ukazuje to, że do nikogo nie należysz, a wobec tego możesz należeć do mnie!
Ziemia odparła na to grzmiącym głosem, mówiąc w imię prawdy i przemawiając językiem rzeczywistości:
-Przestań wygadywać te kompletne bzdury! Jak mogłabym pozostawać bez celu i do nikogo nie należeć? Czyż znalazłeś w moich szatach choć najcieńszą nitkę, która świadczyłaby o nieładzie i nieporządku, czyż ujrzałeś je pozbawionymi mądrości, zamysłu i kunsztu, skoro mówisz mi, że nie mam swojego właściciela ani wyznaczonego celu?
-Jeśli naprawdę potrafisz wziąć w posiadanie moją wielką orbitę, którą przemierzam w ciągu roku, pokonując odległość, jakiej przemierzenie zajęłoby człowiekowi mniej więcej dwadzieścia pięć tysięcy lat, {(*): Jeśli promień orbity ziemskiej to w przybliżeniu sto osiemdziesiąt milionów kilometrów, oznacza to, że jej obwód odpowiada mniej więcej dwudziestu pięciu tysiącom lat drogi.} jeśli potrafisz wziąć w posiadanie moją orbitę, na której wykonuję swą służbę w doskonałej równowadze i z doskonałą mądrością, jeśli potrafisz wziąć w posiadanie dziesięć planet (które są moimi braćmi i mają obowiązki podobne do moich) wraz z całą przestrzenią, przez którą podróżują, jeśli posiadasz nieskończoną mądrość i moc, z którymi stworzone i umieszczone we właściwym miejscu zostało słońce, które jest naszym przywódcą, do którego jesteśmy przywiązane przez litościwe przyciąganie, jeśli posiadasz moc i mądrość niezbędne do tego, by uczynić mnie i inne planety podobnymi kamieniom w procy, by zatrudnić nas i wprawić nas w ruch wirowy, a wszystko w doskonałym porządku i z doskonałą mądrością - wówczas możesz twierdzić, że masz nade mną władzę. Jeśli jednak nie możesz tego uczynić, wynoś się! Idź do diabła! Mam pracę i obowiązek do wykonania!
-Co więcej, nasz wspaniały porządek, wspaniały ruch i zamierzone podporządkowanie się ukazują, że naszym Panem jest Ten, Któremu są posłuszne i poddane wszystkie istoty, od drobnych cząsteczek aż do gwiazd i galaktyk, będące niby żołnierze pod Jego rozkazami. On jest Wszechmądrym, Chwalebnym i Wszechwładnym, Który przystroił słońce planetami z taką łatwością, z jaką przystraja drzewo owocami.
Jako że uzurpator nie znalazł nic dla siebie na Ziemi, odszedł, spojrzał na słońce i powiedział do siebie:
-Oto wielka i wspaniała rzecz! Być może zdołam znaleźć w niej jakąś lukę, która otworzy dla mnie drogę, a wówczas być może będę w stanie podporządkować sobie zarówno słońce, jak i Ziemię.
Powiedział zatem do słońca, jak mówią czciciele ognia, mówiąc w imię bałwochwalstwa i przemawiając językiem filozofii, która jest niczym mikrofon dla Szatana:
-Jesteś władcą, należysz samo do siebie i swobodnie zarządzasz wszystkimi sprawami tak, jak tego zechcesz!
Słońce odpowiedziało mu, mówiąc w imię prawdy i przemawiając językiem Bożej mądrości:
-Niech Bóg uchroni! Niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! Jestem tylko podległym zwierzchnikowi urzędnikiem, jestem jedynie kandelabrem w gospodzie mojego Pana. Nie należy do mnie prawdziwie ani mucha, ani nawet skrzydełko muchy, ponieważ w istnieniu muchy zawarte zostały bezcielesne klejnoty i dzieła pradawnego kunsztu, takie jak oczy czy uszy, jakich nie znajdziesz w moim sklepie. Pozostają one poza sferą mojej mocy.
Po tym, jak został w ten sposób zganiony, uzurpator zmienił swoje podejście i rzekł językiem diabelskiej filozofii:
-Skoro nie należysz samo do siebie, jesteś sługą. Twierdzę, że działasz w imię pozornych przyczyn.
Słońce odpowiedziało na to, mówiąc językiem prawdy i oddawania czci Bogu:
-Mogę należeć jedynie do Tego, Który był w stanie stworzyć wszystkie wyniosłe gwiazdy, będące moimi towarzyszami, Który bezbłędnie i mądrze rozmieścił je w niebiosach, Który w Swej całkowitej wspaniałości sprawił, że obracają się i ozdobił je z niezrównaną finezją.
Następnie uzurpator rzekł do siebie:
-Gwiazd jest wielka mnogość, a wygląda na to, że wszystkie są rozproszone w nieporządku to tu, to tam. Być może będę w stanie uzyskać coś od nich, działając w imię moich mocodawców.
Wkroczył zatem między gwiazdy i rzekł do nich w imię pozornych przyczyn i wszystkich rzeczy, jakie przypisuje się Bogu jako towarzyszy, mówiąc językiem zbuntowanej filozofii, jak czynią to oddający cześć gwiazdom sabejczycy:
-Skoro jesteście tak rozproszone, podlegacie jurysdykcji różnych władców!
Jedna z gwiazd odpowiedziała na to, mówiąc w imieniu wszystkich:
-Jak oszołomiony, bezrozumny, głupi i ślepy jesteś, skoro nie widzisz i nie pojmujesz odciśniętej na nas pieczęci jedności Jedynego, skoro nie dostrzegasz naszego wzniosłego uporządkowania, regularności i praw naszego oddawania czci Bogu! Wyobrażasz sobie, że pozostajemy w nieporządku, my jednak jesteśmy dziełami kunsztu i sługami Jedynego, Który nie ma podobnego Sobie, Który ma w garści Swej mocy niebiosa będące naszymi morzami, kosmos będący naszym drzewem i przestrzeń będącą miejscem naszych podróży.
-Jesteśmy niczym oświetlenie elektryczne, niczym olśniewający świadkowie, ukazujący wspaniałość Jego wszechwładzy. Jesteśmy olśniewającymi dowodami, głoszącymi Jego panowanie. W całej naszej różnorodności jesteśmy świetlistymi sługami w królestwie Jego panowania, dającymi światło i ukazującymi majestat Jego władzy w siedzibach wyniosłych i niskich, w siedzibach tego świata, pośredniego królestwa i świata ostatecznego.
-Zaiste, każda z nas jest cudem mocy Jedynego, Który nie ma podobnego Sobie, owocem drzewa stworzenia, olśniewającym dowodem Bożej jedności; każda z nas jest miejscem zamieszkania, samolotem i meczetem dla aniołów, lampą i słońcem dla wyniosłych światów, świadkiem panowania i wszechwładzy Boga; każda z nas jest ozdobą, pałacem i kwiatem przestrzeni, lśniącą rybą w morzach niebios, pięknym okiem na obliczu nieba.
{(*): To oznacza: "Jesteśmy znakami, które same obserwują i kontemplują cuda stworzenia Wszechmocnego Boga, i sprawiają, że nad owymi cudami zastanawiają się inni". To z kolei oznacza, że niebiosa niezliczonymi oczami obserwują cuda Bożego kunsztu na ziemi, a jak aniołowie w niebie, tak i gwiazdy przyglądają się ziemi, będącej wystawą cudów i dziwów, a także sprawiają, że świadome stworzenia z uwagą obserwują ową wystawę.}
-Co więcej, dzięki nam wszystkim ukazują się cisza w spokoju, ruch w mądrości, przyozdobienie w dostojeństwie, piękno stworzenia w porządku i doskonałość kunsztu w symetrii.
-Choć zatem takie jesteśmy, choć niezliczonymi językami głosimy całemu wszechświatowi jedność naszego Chwalebnego i Jedynego Stwórcy, Jego wieczne pozostawanie ponad wszelką potrzebę, a także takie Jego atrybuty, jak piękno, chwała i doskonałość, ty wciąż oskarżasz nas, które jesteśmy prawdziwie czystymi, posłusznymi i poddanymi sługami, o to, że pozostajemy w nieładzie i nieporządku, że nie mamy żadnych obowiązków, a nawet to, że nie mamy swego właściciela. Zasługujesz zatem na prawdziwie karcący policzek!
Po tych słowach jedna z gwiazd, niczym kamień ciśnięty w Szatana, wymierzyła uzurpatorowi policzek tak potężny, że spadł on spomiędzy gwiazd na samo dno Piekła, a także strąciła towarzyszącą mu naturę w doliny złudzenia,
{(*): Po swoim upadku natura żałowała za grzechy, pojmując, że jej prawdziwym obowiązkiem nie jest działanie i wywieranie efektu, lecz uznawanie Bożego działania i bycie pasywną. Dostrzegła, że jest rodzajem notatnika dla Bożego zarządzenia, że jest notatnikiem podlegającym zmianom i przemianom, że jest pewnego rodzaju programem Bożej mocy, podobnym zbiorowi zasad stworzenia, ułożonemu przez Wszechmocnego i Chwalebnego, że jest zbiorem Jego praw. W doskonałym poddaniu się Bogu przyjęła obowiązek oddawania Mu czci, uznała swą całkowitą bezsilność i w ten sposób zyskała prawo do tytułu Bożego stworzenia i dzieła kunsztu Wszechwładnego.}
przypadek w otchłań niebytu, rzeczy, które przypisuje się Bogu jako towarzyszy, w mrok niemożliwości, a filozofię wrogą wobec religii na poziom najniższego z niskich, po czym wraz ze wszystkimi gwiazdami wyrecytowała święte zarządzenie Boga:
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63]
Następnie gwiazdy oznajmiły:
-Od skrzydełka muchy do lamp w niebiosach nie ma żadnej istoty, choćby tak małej, jak skrzydełko muchy, w której sprawy mogłyby wtrącać się owe rzeczy, które przypisuje się Bogu Jedynemu jako towarzyszy!
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ سِرَاجِ وَحْدَتِكَ ف۪ى كَثْرَةِ مَخْلُوقَاتِكَ وَ دَلَّالِ وَحْدَانِيَّتِكَ ف۪ى مَشْهَرِ كَٓائِنَاتِكَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ
[3]
* * *
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا
[11]
Poniższa część tekstu wspomina o jednym z kwiatów z przedwiecznego ogrodu przytoczonego wyżej wersetu.
Jest tak, jakby wszystkie kwitnące drzewa były pięknie ułożonymi poematami, mówiącymi w poetyczny sposób i językiem usposobienia w oczywisty sposób recytującymi frazy wychwalające Chwalebnego Stwórcę.
Lub też jest tak, jakby wszystkie kwitnące drzewa otwierały tysiące oczu (i sprawiałyby, że otwierają się tysiące innych), by zobaczyć nie jednym okiem, nie dwojgiem, lecz tysiącami oczu rozgłaszane i wyłożone na wystawie cuda kunsztu Chwalebnego Kształtującego, by ludzie również spoglądali z uwagą na owe cuda.
Lub też jest tak, jakby wszystkie kwitnące drzewa upiększały swe zielone gałęzie na chwilę defilady, na ich własne, szczególne święto pośród powszechnego święta wiosny, by ich Chwalebny Władca rozważył Swe podarunki, delikatne cuda i olśniewające dzieła, jakimi obdarował drzewa; by przedstawił spojrzeniom stworzeń ozdobione klejnotami przykłady Jego miłosierdzia, czyniąc to podczas wiosny na obliczu ziemi, które jest wystawą dla dzieł Bożego kunsztu; wreszcie po to, by ogłosił ludzkości mądrość, jaka jest zawarta w stworzeniu drzewa.
Bóg ukazuje doskonałość Swojej mocy poprzez pokazanie, jak ważne skarby wiszą na delikatnych gałęziach drzew i jak wielki majątek zawarty jest w owocach darów Jego miłosierdzia.
حَتّٰى كَاَنَّ الشَّجَرَ الْمُزَهَّرَةَ ٭ قَص۪يدَةٌ مَنْظُومَةٌ مُحَرَّرَةٌ
وَ تُنْشِدُ لِلْفَاطِرِ الْمَدَائِحَ الْمُبَهَّرَةَ ٭ اَوْ فَتَحَتْ بِكَثْرَةٍ عُيُونُهَا الْمُبَصَّرَةَ
لِتُنْظِرَ للِصَّانِعِ الْعَجَائِبَ الْمُنَشَّرَةَ ٭ اَوْ زَيَّنَتْ لِع۪يدِهَا اَعْضَائَهَا الْمُخَضَّرَةَ
لِيَشْهَدَ سُلْطَانُهَا اٰثَارَهُ الْمُنَوَّرَةَ ٭ وَ تُشْهِرَ فِى الْمَحْضَرَةِ مُرَصَّعَاتِ الْجَوْهَرِ
وَ تُعْلِنَ لِلْبَشَرِ حِكْمَةَ خَلْقِ الشَّجَرِ ٭ بِكَنْزِهَا الْمُدَخَّرِ مِنْ جُودِ رَبِّ الثَّمَرِ
سُبْحَانَهُ مَا اَحْسَنَ اِحْسَانَهُ ٭ مَا اَزْيَنَ بُرْهَانَهُ مَا اَبْيَنَ تِبْيَانَهُ
[11]
co znaczy:
خَيَالْ ب۪ينَدْ اَز۪ينْ اَشْجَارْ مَلَائِكْ رَا جَسَدْ آمَدْ سَمَاو۪ى بَا هَزَارَانْ نَىْ .. اَز۪ينْ نَيْهَا شُن۪يدَتْ هُوشْ سِتَايِشْهَاىِ ذَاتِ حَىْ
وَرَقْهَارَا زَبَانْ دَارَنْدْ هَمَه هُو هُو ذِكْرْ آرَنْدْ بَدَرْ مَعْنَاىِ حَىُّ حَىْ
چُو لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُو بَرَابَرْ م۪يزَنَدْ هَرْشَىْ ..دَمَا دَمْ جُويَدَنْدْ يَا حَقْ سَرَاسَرْ گُويَدَنْدْ يَا حَىْ بَرَابَرْ م۪يزَنَنْدْ اَللّٰهْ
[4]
وَ نَزَّلْنَا مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً مُبَارَكًا
[5]
* * *
Krótki Dopisek
do Pierwszego Miejsca Postoju
Posłuchaj wersetu:
اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا وَ زَيَّنَّاهَا...الخ
[62]
ثُمَّ انْظُرْ اِلٰى وَجْهِ السَّمَٓاءِ كَيْفَ تَرٰى سُكُوتًا ف۪ى سُكُونَةٍ حَرَكَةً ف۪ى حِكْمَةٍ تَلَئْـلُأً ف۪ى حِشْمَةٍ تَبَسُّمًا ف۪ى ز۪ينَةٍ مَعَ اِنْتِظَامِ الْخِلْقَةِ مَعَ اِتِّزَانِ الصَّنْعَةِ تَشَعْشُعُ سِرَاجِهَا تَهَلْهُلُ مِصْبَاحِهَا تَلَئْلُؤُ نُجُومِهَا تُعْلِنُ لِاَهْلِ النُّهٰى سَلْطَنَةً بِلَٓا اِنْتِهَٓاءٍ
[6]
اَفَلَمْ يَنْظُرُٓوا اِلَى السَّمَٓاءِ فَوْقَهُمْ كَيْفَ بَنَيْنَاهَا وَ زَيَّنَّاهَا...الخ
To, co napiszemy poniżej, objaśnia akapit zaczynający się od słów: "Spójrz zatem na oblicze niebios...", który z kolei jest objaśnieniem przytoczonego wyżej wersetu.
Fraza pierwsza:
ثُمَّ انْظُرْ اِلٰى وَجْهِ السَّمَٓاءِ كَيْفَ تَرٰى سُكُوتًا ف۪ى سُكُونَةٍ
Werset kieruje uważne spojrzenie ku pięknie ozdobionemu obliczu niebios, by ten, który je obserwuje, mógł stać się świadomym ciszy, jaka jest zawarta w ich wielkim spokoju, a także by mógł pojąć, że dzieje się tak poprzez rozkaz Tego, do Którego należy wszechmoc, a Który podporządkował Sobie niebiosa.
Gdyby owe wielkie planety, tak bliskie jedna drugiej, owe wspaniałe ciała niebieskie, były niezależne i nieposkromione, spowodowałoby to taki tumult w ich nadzwyczaj szybkich przemianach, że owa wrzawa ogłuszyłaby cały kosmos. Owo burzliwe zamieszanie spowodowałoby taki nieład, że rozsypałby się wszechświat. Dobrze wiadomo, jaki zgiełk i jaką wrzawę może wytworzyć stado dwudziestu bawołów, tymczasem wiemy, że niektóre spośród gwiazd są tysiące razy większe od Ziemi, a poruszają się z prędkością siedemdziesiąt razy większą od prędkości kuli armatniej. Można dzięki temu pojąć poziom mocy Chwalebnego Stwórcy, Wszechmocnego, do Którego należy doskonałość i Który podporządkowuje Sobie każdą rzecz, a także stopień posłuszeństwa gwiazd i ich podporządkowania się Jego rozkazowi.
Fraza druga:حَرَكَةً ف۪ى حِكْمَةٍ
Werset nakazuje nam, byśmy spojrzeli na ruch na obliczu niebios, zachodzący zgodnie z mądrością i zamysłem. Zaiste, ów potężny i cudowny ruch jest częścią ścisłej i obejmującej każdą rzecz mądrości.
Na przykład rzemieślnik, który mądrze i w przemyślany sposób obsługuje maszynę w fabryce, ukazuje stopień swych umiejętności i poziom swego rzemiosła stosownie do porządku panującego w fabryce i do jej wielkości. Podobnie, kiedy spojrzymy w taki sposób na niebiosa, poziom mocy Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, ukaże się nam w tym, że uczynił On wielkie słońce fabryką, zaś wspaniałe i ogromne planety maszynami owej fabryki, obracając nimi tak, jak obraca się kamieniem w procy.
Fraza trzecia:
تَلَئْـلُأً ف۪ى حِشْمَةٍ تَبَسُّمًا ف۪ى ز۪ينَةٍ
Owe słowa mają następujące znaczenie:
Lśniący majestat i uśmiechające się ozdoby oblicza niebios ukazują wzniosłość panowania Chwalebnego Stwórcy i doskonałość Jego kunsztu. Jak miriady obracających się lamp elektrycznych w dzień świąteczny ukazują poziom królewskiego majestatu i postęp, jaki został osiągnięty w kwestiach dotyczących tego, co materialne, tak wielkie niebiosa z ich majestatycznymi i strojnymi gwiazdami ukazują uważnemu spojrzeniu wzniosłe panowanie i niezrównany kunszt Chwalebnego Stwórcy.
Fraza czwarta:
مَعَ اِنْتِظَامِ الْخِلْقَةِ مَعَ اِتِّزَانِ الصَّنْعَةِ
Ta fraza mówi, co następuje:
Spójrz na porządek wśród stworzeń oblicza niebios, ujrzyj ich symetrię i precyzyjnie odmierzoną równowagę, a pojmiesz, jak Wszechmocnym i Wszechmądrym jest ich Stwórca.
Zaiste, wielkie niebiosa ukazują poziom mocy i mądrości Tego, Który przekształca rozmaite i drobne stworzenia lub zwierzęta, w ten sposób przygotowując je do wypełniania ich obowiązków, Który wprawia w ruch każde z nich w określony sposób, poprzez właściwą dla danego stworzenia równowagę, a także stopień posłuszeństwa stworzeń i ich poddania się Jego rozkazowi. Podobnie wielkie niebiosa ukazują uważnym spojrzeniom poprzez ich wspaniały ogrom i niezliczone gwiazdy (zaś gwiazdy ukazują to poprzez ich imponujący ogrom, poprzez szybko zachodzące przemiany, a także poprzez fakt, że nie przekraczają wyznaczonych im granic nawet na jotę, nawet na
sekundę, nie zaniedbując swych obowiązków nawet na dziesiątą część sekundy) nadzwyczaj delikatną i szczególną równowagę wszechwładzy Chwalebnego Stwórcy.
Fraza piąta:
تَشَعْشُعُ سِرَاجِهَا تَهَلْهُلُ مِصْبَاحِهَا تَلَئْلُؤُ نُجُومِهَا تُعْلِنُ لِاَهْلِ النُّهٰى سَلْطَنَةً بِلَٓا اِنْتِهَٓاءٍ
Owa fraza jasno stwierdza to, o czym nadmienia przytoczony powyżej werset, a także wiele podobnych mu wersetów, które wspominają o podporządkowaniu słońca, księżyca i gwiazd. Oznacza to, że umocowanie w niebiosach dającej ciepło i światło lampy, jaką jest słońce, uczynienie jej kałamarzem dla przesłań Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, spisywanych w wersach dnia i nocy na kartach lata i zimy...; że uczynienie księżyca odmierzającą godziny wskazówką olbrzymiego zegara umieszczonego na kopule niebios (w czym księżyc podobny jest odmierzającym godziny wskazówkom wielkich zegarów na minaretach i wieżach) i sprawienie, że przechodzi on między swymi kwadrami zgodnie z precyzyjnie ustaloną równowagą i doskonałą miarą, sprawienie, że każdej nocy pozostawia on rąbek swojej tarczy, a później powraca, by pozbierać to, co pozostawił...; że ozdobienie pięknego oblicza niebios gwiazdami, które migoczą i uśmiechają się na kopule niebios - to wszystko są znaki panowania, które nie ma granic, a także wszechwładzy, która utrzymuje istnienie każdej rzeczy. Tak, są to znaki wskazujące na majestat i boskość, które dają się poznać stworzeniom świadomym. Zapraszają one tych, którzy myślą, do wiary i do potwierdzenia Bożej jedności.
Spójrz na barwną kartę księgi wszechświata;
Spójrz, jakie ślady pozostawiło na niej złote pióro Bożej mocy!
Nie została żadna ciemna kropka, którą mogłoby dostrzec oko serca -
Jest tak, jakby Bóg zapisał Swe znaki światłem.
Spójrz! Jakim cudem mocy jest wielki wszechświat!
Spójrz! Jakże cudownym widowiskiem jest ogrom przestrzeni!
Teraz posłuchaj gwiazd, posłuchaj ich dźwięcznej mowy!
Zobacz, jaka mądrość rozpłomienia zarządzenie ich światła.
Wszystkie zaczynają przemawiać językiem prawdy,
Zwracając się do majestatu wszechwładzy Wszechmocnego, Któremu należy się wszelka chwała:
"Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy rozsiewającymi światło dowodami istnienia naszego Stwórcy,
Zaświadczamy zarówno Jego jedność, jak Jego moc,
Jesteśmy delikatnymi cudami, które złocą oblicze nieba dla oczu spoglądających na nie aniołów.
Jesteśmy niezliczonymi, uważnymi oczami niebios, przyglądającymi się Ziemi, bacznie wpatrującymi się w Raj.
Jesteśmy niezliczonymi, wyśmienitymi owocami, zawieszonymi przez rękę Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Najpiękniejszego,
Na niebiańskich częściach drzewa stworzenia, na wszystkich gałęziach Drogi Mlecznej.
Dla mieszkańców niebios
Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy przemierzającym przestrzeń meczetem, wirującym budynkiem, wyniosłym domem;
Każda z nas jest lampą dającą światło, potężnym okrętem, statkiem powietrznym.
Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy cudem mocy, cudem kunsztu stworzenia,
Stworzonym przez Wszechmocnego, do Którego należy wszelka doskonałość i Wszechmądrego, Któremu należy się wszelka chwała,
Unikalnym świadectwem Jego mądrości, cudem Jego stworzenia, światem światła.
Ukazujemy ludzkości niezliczone dowody,
A dzięki naszym niezliczonym językom sprawiamy, że ludzie słyszą,
Lecz ich nieszczęsne oczy, którym brak wiary, nie widzą naszych twarzy,
A oni sami nie słyszą naszych słów.
Jesteśmy znakami, które mówią prawdę;
Pieczęć, jaką odciskamy, jest jedna.
Jesteśmy w mocy naszego Pana, Który jako Jedyny utrzymuje nasze istnienie,
Wychwalamy Go poprzez nasze całkowite poddanie,
Recytujemy Jego Najpiękniejsze Imiona;
Każda z osobna i wszystkie razem pozostajemy w zachwycie,
Tworząc wielki krąg Drogi Mlecznej".
Drugie Miejsce Postoju
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ ٭ اَللّٰهُ الصَّمَدُ
[42]
Drugie Miejsce Postoju składa się z trzech Celów.
CEL PIERWSZY
Jak zostało to opisane w zakończeniu Pierwszego Miejsca Postoju, przedstawiciel ludzi zbłądzenia i tych, którzy przydają towarzyszy Bogu Jedynemu, spadł na ziemię po policzku, jaki wymierzyła mu gwiazda. Ponieważ nie znalazł nic dla siebie w żadnej rzeczy od cząsteczek do gwiazd, porzucił wysuwanie roszczeń wobec nich, lecz niczym Szatan poprzez trzy ważne pytania wywołuje on wątpliwości dotyczące Bożej jedności, a zamiast owego wysuwania roszczeń zasiewa w umysłach wiernych wątpliwości w temacie jedności Jedynego Boga.
Pytanie Pierwsze:
Ów człowiek powiedział, jak mówią ateiści: "O wy, którzy wierzycie w Jednego Boga! Przyglądając się istotom wszechświata w imieniu moich mocodawców, nie znalazłem nic dla siebie ani niczego od nich nie dostałem, nie mogłem uzasadnić moich roszczeń. Jak jednak udowodnicie istnienie Jedynego, Który nie ma podobnego Sobie i do Którego należy nieskończona moc? Dlaczego sądzicie, że nie jest możliwe, by inni ingerowali w Jego sprawy lub by mieli jakiś udział w Jego wszechmocy?"
Odpowiedź:
W Słowie Dwudziestym Drugim zostało bezsprzecznie udowodnione, że każde stworzenie, każda cząsteczka i każda gwiazda jest świetlistym argumentem na rzecz istnienia Wszechmocnego, Którego istnienie jest konieczne. Każde ogniwo w łańcuchu istot wszechświata jest jasnym świadectwem Jego jedności. Wszechmądry Koran udowadnia ten fakt poprzez niezliczone dowody, bardzo często wspominając o tym, że owe dowody są najbardziej jasnymi w oczach ogółu ludzi, jak na przykład w wersetach:
وَلَئِنْ سَاَلْتَهُمْ مَنْ خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ لَيَقُولُنَّ اللّٰهُ
[1]
وَمِنْ اٰيَاتِه۪ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ
[5]
W owych wersetach, a także w wielu wersetach im podobnych, Koran ukazuje stworzenie niebios i ziemi jako oczywisty dowód Bożej jedności. Z powodu sposobu, w jaki zostały stworzone niebiosa i ziemia, każdy, kto posiada świadomość i jest inteligentny, czy chce tego, czy nie, będzie zmuszony do tego, by potwierdzić istnienie Chwalebnego Stwórcy - jak mówi Koran słowami:
لَيَقُولُنَّ اللّٰهُ
[2].
W Pierwszym Miejscu Postoju ukazaliśmy pieczęć Bożej jedności na wszystkich istotach, poczynając od cząsteczki aż do gwiazd i niebios. Poprzez wersety podobne powyższym Koran odrzuca przypisywanie Bogu towarzyszy w sprawach wszystkich istot, od gwiazd i niebios aż do cząsteczek, wskazując na to w następujący sposób:
Ten, do Którego należy całkowita wszechmoc, Który stwarza niebiosa i ziemię w takim porządku i takiej równowadze, z pewnością stwarza także Układ Słoneczny, będący częścią niebios. Układ Słoneczny z pewnością pozostaje pod Jego kontrolą i jest kierowany przez dłoń Jego mocy.
Skoro Ów Wszechmocny ma w Swej garści słońce wraz z jego planetami, skoro porządkuje je, podporządkowuje Sobie i kieruje nimi, z pewnością Ziemia, która należy do Układu Słonecznego i jest przywiązana do słońca, również podlega Jego zarządzeniu i kontroli, znajdując się w Jego ręku. Skoro tak, istoty, które są stwarzane i zapisywane na obliczu ziemi, które są jej celami i owocami, również spoczywają w Jego dłoni, która doskonali je i utrzymuje ich istnienie.
Skoro wszystkie stworzenia, rozprzestrzenione i rozsiane po całej ziemi, które wyzłacają i upiększają jej oblicze, są stale odnawiane, skoro przychodzą i odchodzą, wypełniają ziemię, a następnie odchodzą z niej; skoro są one odmierzane i porządkowane na szalach sprawiedliwości i mądrości; skoro wszystkie gatunki istot żywych spoczywają w dłoni Jego mocy, zatem z pewnością wszystkie dobrze uporządkowane i bezbłędnie stworzone istoty owych gatunków, będące niczym miniaturowe próbki kosmosu, niczym bilans jego gatunków, niczym drobne spisy treści księgi wszechświata, również muszą spoczywać
w ręku Tego, Który je stwarza, Który utrzymuje ich istnienie, Który kieruje nimi i udoskonala je.
Skoro tak, również komórki, krwinki, mięśnie i kończyny, z których składają się ciała owych istot, w oczywisty sposób pozostają w dłoni Jego wiedzy i mocy.
Skoro każda komórka i każda krwinka podlega Jego rozkazowi i spoczywa w Jego ręku, skoro pozostają one w ruchu zgodnym z Jego prawami, zatem z pewnością cząsteczki, z których komórki są ukształtowane, będące niczym krosna, na których tkane są hafty przyodziewającego istoty kunsztu, również muszą pozostawać w garści Jego mocy i w sferze Jego wiedzy. Jest tak, ponieważ cząsteczki pozostają w ruchu, ponieważ w uporządkowany sposób i bezbłędnie wykonują swoje obowiązki, czyniąc to na Jego rozkaz, za Jego zezwoleniem i dzięki Jego mocy.
Skoro tak, zatem cechy szczególne, nadające tożsamość każdej rzeczy, wszystkie różnice między poszczególnymi twarzami, głosami i językami, również muszą zachodzić poprzez Jego wiedzę i mądrość.
Spójrz jeszcze raz na werset, który wspomina o początku i końcu owego łańcucha, wskazując na ten początek i koniec:
وَمِنْ اٰيَاتِه۪ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَاتٍ لِلْعَالِم۪ينَ
[5]
Teraz zatem mówimy: O ty, który jesteś przedstawicielem niewiernych! Jak widzisz, owe argumenty tak mocne, jak łańcuch wszechświata, udowadniają prawdziwość drogi potwierdzenia Bożej jedności, a także ukazują Tego, do Którego należy absolutna wszechmoc. Skoro stworzenie niebios i ziemi ukazuje Wszechmocnego Stwórcę i Jego nieskończoną moc, zaś owa nieskończona moc osiągnęła nieskończoną doskonałość, nie ma absolutnie żadnej potrzeby, by miał On jakiegokolwiek towarzysza. Oznacza to, że w żaden sposób nie potrzebuje On jakichkolwiek wspólników.
Skoro On tego nie potrzebuje, dlaczego wybrałeś ciemną drogę? Dlaczego czujesz, że jesteś zmuszony do tego, by ją wybrać? Co więcej, skoro zarówno On, jak i istoty absolutnie nie potrzebują tego, by miał On towarzysza, zatem jak niemożliwe jest istnienie towarzysza w Jego boskości, tak jest całkowicie niemożliwe, by ktokolwiek miał być Jego wspólnikiem w stworzeniu i utrzymywaniu stworzeń przy życiu. Istnienie Jego towarzyszy jest niemożliwe, a to z następującego powodu:
Udowodniliśmy, że moc Stwórcy niebios i ziemi zarówno jest nieskończona, jak też osiągnęła całkowitą doskonałość. Gdyby miał On jakiegokolwiek towarzysza, znaczyłoby to, że choć Jego moc jest nieskończona, to inna, ograniczona moc może zagrozić Jego doskonałej mocy i przemóc ją, a także wziąć w posiadanie pewne obszary sfery Jego mocy. Byłoby zatem konieczne (a nie ma żadnej konieczności, by tak się stało), by coś ograniczonego uczyniło ograniczonym to, co nieskończone, samo na jakiś czas stając się nieskończonym. To najbardziej skomplikowana i najbardziej nierozsądna niemożliwość!
Ponadto, skoro nie ma żadnej potrzeby istnienia Jego towarzyszy i skoro ich istnienie jest niemożliwością, twierdzenie, że jest przeciwnie, jest czystą samowolą. Skoro nie ma żadnej przyczyny do sformułowania danego twierdzenia, zgodnie z rozsądkiem i logiką byłoby ono pozbawione sensu. Zgodnie z nauką prawoznawstwa takie twierdzenie nazywane jest samowolnym, jest zarówno bezsensowne, jak i abstrakcyjne.
Zasady nauk teologii i prawoznawstwa mówią, że to, co możliwe,nie może mieć początku we wskazówce lub znaku, które nie mają żadnego znaczenia;nie mogą one wywołać wątpliwości odnośnie do kwestii, która jest rozstrzygnięta, ani też wstrząsnąć pewnością opartą na rozsądnym osądzie.
لَا عِبْرَةَ لِلْاِحْتِمَالِ الْغَيْرِ النَّاشِى عَنْ دَلِيلٍ ٭ وَ لَا يُنَافِى الْاِمْكَانُ الذَّاتِىُّ الْيَق۪ينَ الْعِلْمِىَّ
Na przykład jest możliwe, by jeziora Barla lub Egridir były wypełnione melasą z winogron lub ropą naftową. Jednak jako że owa możliwość nie ma swojego początku w żadnej wskazówce, nie wpływa na naszą wiedzę równą pewności ani nie wywołuje wątpliwości w temacie faktu, iż owe jeziora są wypełnione wodą.
Pytaliśmy stworzenia wszelkiego rodzaju, ze wszystkich zakątków kosmosu, a którekolwiek z nich zostało zapytane (od cząsteczek do gwiazd w Pierwszym Miejscu Postoju i od stworzenia niebios i ziemi do cech szczególnych każdej twarzy w Drugim Miejscu Postoju), ukazywało językiem prawdy swego istnienia pieczęć Bożej jedności. Każda rzecz zaświadczyła, że Bóg jest Jeden, co sam widziałeś. Zatem nie istnieje żadna rzecz w jakimkolwiek stworzeniu wszechświata, w oparciu o którą można by było zbudować możliwość tego, by Bóg miał jakichkolwiek towarzyszy. Oznacza to, że skoro twierdzenie, iż Bóg ma towarzysza,
jest czystą samowolą, jest pozbawione sensu i abstrakcyjne, zatem jest również czystą ignorancją i głupotą dyletanta.
W obliczu wszystkich owych dowodów przedstawiciel ludzi zbłądzenia mógł powiedzieć jedynie:
-Tym, co wskazuje na istnienie towarzyszy Boga, jest układ przyczyn w kosmosie. Każda rzecz jest związana ze swą przyczyną. Oznacza to zatem, że przyczyny wywierają rzeczywisty skutek, a skoro tak, to czyż nie mogą one być towarzyszami Boga?
Odpowiedź:Efekty są związane z przyczynami, ponieważ wola Boga i Jego mądrość wymagają tego, by właśnie tak było, a także po to, by zostały ukazane wielce liczne Najpiękniejsze Imiona Boga. Każda rzecz jest związana ze swą przyczyną, lecz w wielu miejscach (w tym również w wielu Słowach) udowodniliśmy w sposób rozstrzygający, że "pozorne przyczyny nie posiadają rzeczywistej mocy, poprzez którą mogłyby stwarzać ich efekty". Teraz zatem powiemy tylko tyle:
Pośród wszystkich przyczyn istoty ludzkie są tymi, które w oczywisty sposób zajmują najwyższą pozycję, mają największą zdolność wyboru i najbardziej rozległą zdolność kontrolowania innych przyczyn oraz kierowania nimi. Do najbardziej oczywistych czynności, poprzez które człowiek ćwiczy zdolność wyboru, należą jedzenie, mowa i myślenie. Co więcej, wszystkie owe zdolności są nadzwyczaj dobrze uporządkowanymi, cudownymi i celowymi łańcuchami, jednak spośród setki ogniw w owych łańcuchach tylko jedno zależy od woli i wyboru człowieka.
Na przykład w łańcuchu działań dotyczących pożywienia, który rozciąga się od odżywiania komórek ciała aż do ukształtowania owocu, jedynie ruch szczęk, gryzienie i żucie pokarmu podlegają decyzji człowieka. W łańcuchu mowy jest to jedynie wydychanie powietrza i kształtowanie z niego wyartykułowanych głosek. Choć w ustach słowo jest ziarnem, w powietrzu staje się drzewem wydającym miliony owoców tego samego słowa, które wraz z milionami innych słów znajduje drogę do uszu tych, którzy słuchają. Metaforycznego pędu owego drzewa ledwie może dosięgnąć nawet wyobraźnia człowieka, jak więc miałaby dosięgnąć go krótka ręka ludzkiego wyboru?
Skoro spośród wszystkich przyczyn człowiek zajmuje najwyższą pozycję i ma największą zdolność wyboru, lecz jego ręce są związane z dala od prawdziwego stworzenia, zatem jakież inne przyczyny - takie jak stworzenia nieożywione, zwierzęta, pierwiastki i przyroda - miałyby posiadać jakąkolwiek faktyczną moc rozkazywania innym przyczynom?
Każda z owych przyczyn jest jedynie pojemnikiem i pokrowcem dla dzieł Boga, jest tragarzem niosącym dary Litościwego.
Oczywiście skrzyneczka, w której znajduje się podarunek króla, chusteczka, w którą jest on owinięty, ani też ten, kto niesie królewski podarunek, jaki został umieszczony w jego ręku, nie mogą być wspólnikami króla w jego władzy. Każdy, kto przypuszcza, że jest inaczej, wyobraża sobie niedorzeczność i absurd. W ten sam sposób pozorne przyczyny i pośrednicy nie mają absolutnie żadnego udziału w tym, że Bóg utrzymuje istnienie wszystkich Jego stworzeń. Ich dolą jest jedynie wykonywanie służby i oddawanie Mu czci.
CEL DRUGI
Przedstawiciel tych, którzy przypisują towarzyszy Bogu Jedynemu, nie mógł w żaden sposób udowodnić słuszności swojej drogi, a zatem - choć stracił nadzieję - jako że chciał zniszczyć drogę tych, którzy potwierdzają jedność Boga, starał się zasiać wątpliwości w ich umysłach, zadając następujące pytanie:
Pytanie Drugie:
"O wy, którzy potwierdzacie jedność Boga! Mówiąc:
قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ ٭ اَللّٰهُ الصَّمَدُ
[42]
mówicie, że Stwórca Wszechświata jest Jeden, Jedyny, że jest on Przedwiecznym, Który jest ponad wszelką potrzebę, że to Jego błagają wszystkie stworzenia, że On jest Stwórcą każdej rzeczy. Jest On Jednym w Swej istocie, a wodze każdej rzeczy spoczywają równocześnie w Jego ręku, zaś jedna rzecz nie może być przeszkodą dla innej. Mówicie, że równocześnie sprawuje On władzę nad wszystkimi istotami i nad wszystkimi stanami, jakim podlegają. Jak można uwierzyć w coś tak naciąganego? Jak jedna istota może w jednej chwili znajdować się w niezliczonych miejscach i podejmować niezliczone działania, a wszystko bez żadnej trudności?"
Odpowiedź:
Na to pytanie można odpowiedzieć poprzez objaśnienie nadzwyczaj głębokiej, subtelnej, wzniosłej i wszechstronnej tajemnicy, dotyczącej jedności Jedynego Boga i Jego wiecznego pozostawania ponad wszelką potrzebę. Umysł człowieka może spojrzeć na tę tajemnicę jedynie poprzez teleskop umieszczony w obserwatorium porównania i alegorii. Choć nie
istnieje nic, co byłoby podobne do istoty Wszechmocnego Boga i Jego atrybutów lub mogłoby być ich analogią, funkcjom owych atrybutów można przyjrzeć się do pewnego stopnia poprzez porównanie i alegorię. Wskażemy zatem na ową tajemnicę poprzez porównania natury materialnej.
Porównanie Pierwsze:Jak zostało to udowodnione w Słowie Szesnastym, jednostka może osiągnąć poziom tego, co powszechne lub wszechstronne, poprzez rozmaite zwierciadła. Choć faktycznie jest czymś poszczególnym lub częścią całości większej niż ona sama, jest tak, jakby stawała się tym, co powszechne, poprzez liczne cechy i funkcje.
Zaiste, materia taka jak szkło lub woda może być zwierciadłem dla przedmiotów materialnych, zaś taki przedmiot w zwierciadle może stać się tym, co powszechne. W ten sam sposób powietrze, eter i niektóre stworzenia ze świata podobieństw są niczym zwierciadła dla świetlistych przedmiotów i istot duchowych. Owe podobne zwierciadłom stworzenia z szybkością błyskawicy lub wyobraźni stają się narzędziami służącymi podróży i oglądaniu, by świetliste i duchowe istoty podróżowały z prędkością wyobraźni w owych nieskazitelnych zwierciadłach, będących dla nich subtelnymi miejscami zamieszkania. Na przestrzeni jednej chwili istoty duchowe mogą dotrzeć do tysięcy miejsc, a ponieważ są one świetliste i ponieważ ich odblaski są tym samym, co one same, i posiadają te same cechy, jest tak, jakby owe istoty były osobiście obecne w każdym zwierciadle i każdym miejscu, w przeciwieństwie do istot cielesnych.
Odblask i podobieństwo zwartych istot cielesnych nie są identyczne z ich cielesnym kształtem, nie posiadają ich cech i można je uważać za martwe. Na przykład chociaż słońce jest poszczególnym, to poprzez lśniące przedmioty nabiera cech tego, co powszechne. Jego obraz, to jest słońce podobne słońcu jako takiemu, ukazuje się we wszystkich lśniących przedmiotach, w kroplach wody i odłamkach szkła na obliczu ziemi, stosownie do właściwości owych przedmiotów. We wszystkich lśniących przedmiotach materialnych można odnaleźć ciepło słońca i jego światło wraz ze swoimi siedmioma kolorami, które są pewnego rodzaju podobieństwem istoty słońca.
Przypuśćmy, że słońce posiada wiedzę i świadomość. Wówczas każde zwierciadło byłoby rodzajem mieszkania lub fotela dla słońca, a słońce pozostawałoby w kontakcie z każdą rzeczą. Byłoby w stanie porozumiewać się za pomocą zwierciadeł ze wszystkimi świadomymi stworzeniami, a nawet z każdą źrenicą oka, zaś każda rzecz byłaby dla słońca niczym telefon. Jedna rzecz nie byłaby przeszkodą dla innej, a porozumiewanie
się z jedną rzeczą nie stałoby na przeszkodzie porozumiewaniu się z inną. Będąc obecne w każdym miejscu, słońce nie byłoby obecne w żadnym.
Skoro zatem w słońcu - które jest niczym materialne, nieożywione i częściowe zwierciadło dla Najpiękniejszego Imienia Boga "Światło", a jest to tylko jedno z Jego niezliczonych Imion - może przejawić się powszechne działanie w niezliczonych miejscach, to czyż Ten, Któremu należy się wszelka chwała, w Którego istocie zawarta jest jedność Jedynego, miałby być niezdolnym do tego, by wykonywać niezliczone działania w jednej chwili?
Porównanie Drugie:Jako że kosmos jest podobny drzewu, zatem wszystkie drzewa mogą być podobne do prawd wszechświata. Weźmiemy zatem wielkie i majestatyczne drzewo platanu rosnące przed oknami tego pokoju jako miniaturowy przykład wszechświata i ukażemy poprzez ów przykład przejaw jedności Jedynego Boga we wszechświecie.
Owo drzewo ma przynajmniej dziesięć tysięcy owoców, a każdy owoc ma co najmniej setkę uskrzydlonych nasion. W owych dziesięciu tysiącach owoców i milionie nasion w jednej chwili przejawiają się jedna sztuka i jeden kunszt. Choć ośrodek praw, które ukształtowały drzewo, znajduje się w jego korzeniach i pniu, to poprzez przejaw woli Boga i poprzez skupienie Bożego rozkazu (który można opisać jako poszczególny i jednostkowy, będący węzłem życia) owe prawa są obecne również w zakończeniach wszystkich gałązek drzewa, wewnątrz każdego owocu i każdego nasiona. Żadna z części drzewa nie jest pozbawiona owych praw. Poszczególne części nie przeszkadzają sobie nawzajem, a poprzez owe prawa zostało ukształtowane drzewo.
Ów pojedynczy przejaw woli i prawa wynikającego z rozkazu nie jest przekazywany ani jaśniejący jak światło, ciepło czy powietrze. Ponieważ wola i prawo nie pozostawiają żadnego śladu, nie można ich dostrzec ani w wielkich odległościach przemierzanych przez rozmaite istoty, ani też w owych istotach. Gdyby ich obecność we wszystkich owocach i ziarnach nastąpiła czy to poprzez przekazywanie, czy poprzez jasność, wówczas można byłoby dostrzec takie ślady czy też napomknienia. Wola i prawo są obecne we wszystkich miejscach, choć nie ulegają one podziałowi ani też nie są czymś jaśniejącym.
Działania natury powszechnej i ogólnej nie są czymś nieodpowiednim dla jedności Jedynego. Można nawet powiedzieć, że choć przejaw woli, prawo i źródło życia są obecne we wszystkich miejscach, równocześnie nie znajdują się w żadnym z miejsc.
Jest tak, jakby prawo, o którym mówimy, miało tyle oczu i uszu, ile jest owoców potężnego drzewa. Tak, każda część drzewa jest niczym ośrodek zmysłów owego prawa, a jest tak dlatego, by wszystkie długie gałęzie drzewa nie stały się pośrednikami, zasłoną ani przeszkodą, lecz aby były podobne przewodom telefonu i stały się tym, co ułatwia i przybliża dane rzeczy. Zatem najdalsza z części drzewa jest podobna najbliższej.
Jako że - co staje się jasne poprzez obserwację - poprzez pojedynczy i częściowy przejaw atrybutu Jedynego, Który wiecznie będzie ponad wszelką potrzebę, jakim jest wola, w milionach miejsc zachodzą bez żadnego pośrednika miliony wydarzeń, należy być całkowicie pewnym tego, że drzewo wszechświata wraz ze wszystkimi jego częściami i cząsteczkami całkowicie podlega rozkazowi Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a to poprzez przejaw Jego mocy i woli.
Jak zostało to udowodnione i objaśnione w Słowie Szesnastym, poprzez tajemnicę świetlistości bezsilne i podporządkowane Bogu stworzenia takie jak słońce, na poły świetliste stworzenia takie, jak istoty posiadające dusze (które są ograniczane przez materię), a także prawa wynikające z rozkazu Boga i przejawów Jego woli, będące źródłem życia i ośrodkiem zarządzania owym drzewem platanu, będące jego światłem i duszą, choć znajdują się w jednym miejscu i są czymś poszczególnym i jedynym, równocześnie są widoczne w wielu miejscach i wpływają na wiele wydarzeń. Choć są tym, co poszczególne i ograniczone przez materię, jest tak, jakby stawały się tym, co absolutne i powszechne, zaś poprzez wykonywanie woli Boga na przestrzeni jednej sekundy mogą w widoczny sposób dokonać bardzo wielu dzieł. Spójrz na siebie samego, a nie będziesz w stanie zaprzeczyć owej prawdzie.
Jedyny, Przeczysty i Przenajświętszy, Którego atrybuty i działania obejmują każdą rzecz, jest dalece Wyniosłym ponad materię, jest całkowicie wolnym od jakichkolwiek ograniczeń i od mroku tego, co zbite i gęste. Wszystkie światła i świetliste istoty są jedynie niejasnymi cieniami Jego Świętych Imion, zaś całe istnienie, wszystko, co żyje, świat dusz, pośrednie królestwo i świat podobieństw są na poły przezroczystymi zwierciadłami, odbijającymi Jego piękno.
Jakaż istota mogłaby ukryć się w obliczu jedności Jedynego, zawartej w przejawach Jego dzieł i atrybutów, które z kolei stają się oczywiste poprzez Jego obejmujące każdą rzecz wolę, wiedzę i absolutną wszechmoc? Cóż mogłoby być dla Niego trudne? Jakie miejsce może pozostać przed Nim zakryte? Jaka rzecz może pozostawać daleka od Niego? Jaka poszczególna rzecz mogłaby zbliżyć się do Niego, nie nabierając cech
tego, co powszechne? Czyż w ogóle cokolwiek może ukryć się przed Nim? Czyż jakakolwiek rzecz może być przeszkodą dla innej? Czyż mógłby On nie być obecnym w jakimkolwiek miejscu?
Ibn 'Abbas (niech Bóg będzie z niego rad) powiedział: "W każdej rzeczy znajduje się bezcielesne oko, które widzi, i bezcielesne ucho, które słyszy". Czyż tak nie jest? Czyż każdy łańcuch istot nie jest niczym przewód lub naczynie krwionośne, służące szybkiemu przekazywaniu rozkazów i praw Boga? Czyż mogą istnieć przeszkody, trudności lub pośrednicy w tym, co tyczy się Jego zarządzania każdą rzeczą? Czyż pozorne przyczyny i pośrednicy nie są jedynie zasłoną?
Choć nie jest On obecny w żadnym określonym miejscu, czyż nie jest Wszechobecnym? Czyż istnieje jakakolwiek potrzeba tego, by musiał On znajdować się w określonym miejscu lub podlegać określonemu stanowi? Czyż zasłony takie, jak odległość, małość i poziomy istnienia mogą być przeszkodą dla Jego bliskości wobec każdej rzeczy, mocy rozkazywania i dla tego, że On jest świadkiem każdej rzeczy?
Co więcej, czyż cechy przynależne cielesnym, zależnym, gęstym, licznym i ograniczonym istotom, a także stanom ich przemian, podziału i zajmowanej przez nie przestrzeni, które są poszczególnymi, ograniczonymi i niezbędnymi konsekwencjami ich istnienia, mogłyby w jakikolwiek sposób dotyczyć Przeczystego, Przenajświętszego, Który jest dalece Wyniosłym ponad materię, Którego istnienie jest konieczne, Który jest Światłem wszystkich świateł, Który jest Jedyny i Jeden, Który jest wolny od jakichkolwiek ograniczeń, błędów czy ułomności? Czyż bezsilność w jakikolwiek sposób mogłaby być czymś odpowiednim dla Niego? Czyż jakakolwiek wada mogłaby zbliżyć się do szaty Jego wspaniałości i chwały?
Zakończenie Celu Drugiego
Pewnego razu, kiedy rozmyślałem nad jednością Jedynego Boga, spojrzałem na owoce drzewa platanu rosnącego przed oknami mego pokoju. Przyszło do mnie natchnienie w postaci łańcucha myśli, które też spisuję w tym miejscu w języku arabskim, w formie dokładnie takiej, w jakiej do mnie przyszły.
نَعَمْ فَالْاَثْمَارُ وَالْبُذُورُ مُعْجِزَاتُ الْحِكْمَةِ خَوَارِقُ الصَّنْعَةِ هَدَايَاءُ الرَّحْمَةِ بَرَاه۪ينُ الْوَحْدَةِ بَشَائِرُ لُطْفِهِ فِى دَارِ الْاٰخِرَةِ شَوَاهِدُ صَادِقَةٌ بِاَنَّ خَلَّاقَهَا لِكُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ بِكُلِّ شَيْءٍ عَل۪يمٌ كُلُّ الْاَثْمَارِ
وَالْبُذُورِ مَرَايَاءُ الْوَحْدَةِ فِى اَطْرَافِ الْكَثْرَةِ اِشَارَاتُ الْقَدَرِ رُمُوزَاتُ الْقُدْرَةِ بِاَنَّ تَاكَ الْكَثْرَةَ مِنْ مَنْبَعِ الْوَحْدَةِ تَصْدُرُ شَاهِدَةً لِوَحْدَةِ الْفَاطِرِ فِى الصُّنْعِ وَالتَّصْو۪يرِ ثُمَّ اِلَى الْوَحْدَةِ تَنْتَه۪ى ذَاكِرَةً لِحِكْمَةِ الْقَادِرِ فِى الْخَلْقِ وَالتَّدْب۪يرِ وَكَذَاهُنَّ تَلْو۪يحَاتُ الْحِكْمَةِ بِاَنَّ صَانِعَ الْكُلِّ بِكُلِّيَّةِ النَّظَرِ اِلَى الْجُزْئِىِّ يَنْظُرُ ثُمَّ اِلٰى جُزْئِهِ اِذْ اِنْ كَانَ ثَمَرًا فَهُوَ الْمَقْصُودُ الْاَظْهَرُ مِنْ خَلْقِ هٰذَا الشَّجَرِ فَالْبَشَرُ ثَمَرٌ لِهٰذِهِ الْكَائِنَاتِ فَهُوَ الْمَطْلُوبُ الْاَظْهَرُ لِخَالِقِ الْمَوْجُودَاتِ وَالْقَلْبُ كَالنَّوَاةِ فَهُوَ الْمِرْاٰةُ الْاَنْوَرُ لِصَانِعِ الْكَائِنَاتِ مِنْ هٰذِهِ الْحِكْمَةِ صَارَ الْاِنْسَانُ الْاَصْغَرُ ف۪ى هٰذِهِ الْمَخْلُوقَاتِ هُوَ الْمَدَارُ الْاَظْهَرُ لِلنَّشْرِ وَالْمَحْشَرِ فِى هٰذِهِ الْمَوْجُودَاتِ وَالتَّخْر۪يبِ وَالتَّبْد۪يلِ لِهٰذِهِ الْكَائِنَاتِ
فَسُبْحَانَ مَنْ جَعَلَ حَد۪يقَةَ اَرْضِهِ مَشْهَرَ صَنْعَتِهِ مَحْشَرَ حِكْمَتِهِ مَظْهَرَ قُدْرَتِهِ مَزْهَرَ رَحْمَتِهِ مَزْرَعَ جَنَّتِهِ مَمَرَّ الْمَخْلُوقَاتِ مَس۪يلَ الْمَوْجُودَاتِ مَك۪يلَ الْمَصْنُوعَاتِ فَمُزَيَّنُ الْحَيْوَانَاتِ مُنَقَّشُ الطُّيُورَاتِ مُثَمَّرُ الشَّجَرَاتِ مُزَهَّرُ النَّبَاتَاتِ مُعْجِزَاتُ عِلْمِهِ خَوَارِقُ صُنْعِهِ هَدَايَاءُ جُودِهِ بَشَائِرُ لُطْفِهِ تَبَسُّمُ الْاَزْهَارِ مِنْ زِينَةِ الْاَثْمَارِ تَسَجُّعُ الْاَطْيَارِ فِى نَسْمَةِ الْاَسْحَارِ تَهَزُّجُ الْاَمْطَارِ عَلٰى خُدُودِ الْاَزْهَارِ تَرَحُّمُ الْوَالِدَاتِ عَلَى الْاَطْفَالِ الصِّغَارِ تَعَرُّفُ وَدُودٍ تَوَدُّدُ رَحْمٰنٍ تَرَحُّمُ حَنَّانٍ تَحَنُّنُ مَنَّانٍ لِلْجِنِّ وَ الْاِنْسَانِ وَ الرُّوحِ وَ الْحَيْوَانِ وَ الْمَلَكِ وَ الْجَانِّ
Wszystkie owe owoce i znajdujące się w nich ziarna są cudami mądrości Wszechwładnego, dziwami Bożego kunsztu, podarunkami Bożego miłosierdzia, materialnymi dowodami Bożej jedności i tym, co przynosi dobrą nowinę o Bożej łasce w życiu ostatecznym. Jak wszystkie są prawdomównymi świadkami obejmujących każdą rzecz mocy i wiedzy Boga, tak każda z tych rzeczy jest zwierciadłem, potwierdzającym Bożą jedność we wszystkich zakątkach świata mnogości i we wszystkich częściach świata, jakim jest drzewo, który stał się zwielokrotniony.
Sprawiają one, że spojrzenie zwraca się od mnogości ku jedności, a każdy z tych owoców mówi językiem swego istnienia: "Nie pozwól, aby twoje spojrzenie błądziło po wszystkich częściach wielkiego drzewa, abyś się nie rozpraszał. Całe drzewo znajduje się w nas, a jego mnogość zawarta jest w naszej jedności".
Jak każde ziarno, które jest niby serce owocu, jest materialnym zwierciadłem potwierdzającym Bożą jedność, tak w cichej modlitwie swego serca wspomina i recytuje te same Najpiękniejsze Imiona Boga, które drzewo recytuje w swej słyszalnej modlitwie.
Co więcej, jak owoce i ziarna są zwierciadłami wyznającymi Bożą jedność, tak są widocznymi znakami Bożego zarządzenia i ucieleśnionymi znakami Bożej mocy. Są słowami, poprzez które zarządzenie i moc Boga dają do zrozumienia, co następuje:
"Wiele gałęzi i gałązek tego drzewa wyłoniło się z jednego ziarna. Ukazują one jedność artysty, Który stworzył drzewo i nadał mu kształt. Kiedy już wzrosło i rozpostarło swoje gałęzie, drzewo zgromadziło wszystkie swoje prawdy w jednym owocu, a całe swoje znaczenie zamknęło w jednym nasionie, tym samym ukazując mądrość stworzenia i planowania Chwalebnego Stwórcy".
Podobnie drzewo wszechświata wzięło swój początek ze źródła jedności i owo źródło utrzymuje istnienie tego drzewa. Człowiek, który jest owocem wszechświata, ukazuje jedność pośród mnogości bytów, kiedy jego serce, spoglądając okiem wiary, widzi tajemnicę jedności zawartą w mnogości.
Co więcej, owoce i ziarna są napomknieniami Bożej mądrości, mówiącej tym, którzy są świadomi, co następuje:
"Jeśli spojrzymy na to drzewo i na sposób, w jaki zostało ono zaplanowane, jako na całość, będącą czymś powszechnym, takie spojrzenie zwróci naszą uwagę na jeden owoc, ponieważ owoc jest miniaturową próbką drzewa i jego celem. Prócz tego takie spojrzenie wskaże na każde
z ziaren wewnątrz owocu, ponieważ w ziarnie zawarte jest znaczenie czy też spis treści całego drzewa. Oznacza to, że skoro owoc jest celem istnienia i stworzenia drzewa, zatem Ten, Który układa plan drzewa, przygląda się owocowi poprzez wszystkie Swoje Najpiękniejsze Imiona, jakie mają związek z owym planowaniem. Co więcej, niekiedy wielkie drzewo jest przycinane przez wzgląd na owoc, a niektóre z jego części są niszczone, aby mogło wyrosnąć nowe drzewo, lub też przeszczepiane, by wyrosło jeszcze lepsze, trwalsze drzewo".
W ten sam sposób człowiek, który jest owocem drzewa wszechświata, jest celem jego stworzenia oraz istnienia, a także celem stworzenia wszystkich istot, podczas gdy jego serce, będące ziarnem owocu, jest najbardziej olśniewającym zwierciadłem dla Stwórcy wszechświata. Z owej mądrości wynika zatem, że drobny człowiek będzie przyczyną zniszczenia i przekształcenia wszechświata, będzie celem, dla którego zajdą tak doniosłe przemiany, jak Dzień Zmartwychwstania. To dla osądzenia człowieka drzwi tego świata zostaną zamknięte, a drzwi prowadzące do świata życia ostatecznego zostaną otwarte.
Skoro już mowa o Zmartwychwstaniu, właściwym jest, by objaśnić jeden punkt dotyczący prawdy o tym wydarzeniu, który ukazuje, z jaką jasnością i z jaką siłą Koran, owa Księga cudownej wystawy, rzuca światło na Zmartwychwstanie i udowadnia je.
Efekt, jaki wydała cała powyższa sekwencja myśli, ukazuje, że jeśli będzie to konieczne dla osądzenia człowieka i dla tego, by mógł on zyskać wieczne szczęście, cały wszechświat zostanie zniszczony, zaś moc zdolna do tego, by zniszczyć i przekształcić cały wszechświat, istnieje i ukazuje samą siebie. Jednak istnieje wiele poziomów Zmartwychwstania. Wiara w niektóre z nich, które trzeba potwierdzić, jest obowiązkowa, podczas gdy inne stają się widoczne stosownie do stopni rozwoju duchowego i intelektualnego, a dla ich poznania niezbędna jest wiedza.
By przedstawić przekonujące i silne dowody najprostszego i najłatwiejszego poziomu, Wszechmądry Koran wskazuje na moc zdolną do tego, by otworzyć prawdziwie wielkie królestwo Zmartwychwstania. Ów poziom Zmartwychwstania - a wiara w ten poziom jest niezbędna dla wszystkich - jest następujący:
Po śmierci ludzi ich dusze odchodzą do innego królestwa, zaś ich ciała rozkładają się - z wyjątkiem drobnej części kości ogonowej, która spełni rolę ziarna. Pozostaje ona nienaruszona, zaś w Dniu Zmartwychwstania Wszechmocny Bóg stworzy z niej ciało człowieka i zwróci mu duszę.
Ów poziom jest bardzo prosty, a każdej wiosny można ujrzeć miliony jego przykładów.
Niekiedy, aby udowodnić ów poziom Zmartwychwstania, wersety Koranu wskazują na bezgraniczną aktywność mocy, która jest zdolna do tego, by wskrzesić wszystkie cząsteczki, a niekiedy na ślady mocy i mądrości zdolnych do tego, by wysłać wszystkie cząsteczki w niebyt, a następnie przywołać je z powrotem. Wskazują na działania oraz ślady mocy i mądrości, które są w stanie rozproszyć gwiazdy i roztrzaskać niebiosa, a niekiedy na działanie i przejawy mocy i mądrości zdolnych do tego, by spowodować śmierć wszystkich istot żywych, a następnie wskrzesić je wszystkie w jednej chwili, na jedno zadęcie w trąbę.
Niekiedy wersety Koranu ukazują przejawy mocy i mądrości, które wskrzeszą całe oblicze ziemi i wszystkie żywe stworzenia z osobna. Niekiedy ukazują ślady mocy i mądrości, które obracając w proch góry sprawią, że glob ziemski ulegnie całkowitemu zniszczeniu, a następnie odbudują go w jeszcze wspanialszym kształcie.
Oznacza to, że prócz Dnia Zmartwychwstania - a wiara w ów Dzień i uznanie go są obowiązkowe dla każdego - Wszechmocny Bóg z tą samą mądrością i mocą jest w stanie stworzyć wiele innych poziomów Zmartwychwstania. Co więcej, mądrość Wszechwładnego wymaga tego, by prócz tego, że z całą pewnością doprowadzi On do zmartwychwstania ludzkości, doprowadził On również do owych innych poziomów Zmartwychwstania lub też stworzył inne ważne kwestie.
Pytanie:"W Słowach używasz wielu analogii, mających kształt porównań i przypowieści, tymczasem zgodnie z nauką logiki taka forma analogii nie daje pewności. Kwestie, co do których wiedza osiąga stopień pewności, wymagają logicznego dowodu. Analogia mająca kształt porównania bądź przypowieści jest wykorzystywana przez uczonych prawa kanonicznego w tych kwestiach, co do których wystarczającą jest opinia większości. Ponadto przedstawiasz porównania w formie pewnych historii, które są wytworem wyobraźni i nie mogą być prawdziwe. Czyż nie jest to sprzeczne z prawdą?"
Odpowiedź:Nauka logiki często stwierdzała, że analogie w formie porównań i przypowieści nie dają wiedzy równej pewności. Jednakże istnieje pewien rodzaj analogii w tej formie, który tworzy dowód bardziej potężny niż te, jakich używa logika, a które obejmują wiedzę równą pewności, a ponadto ten rodzaj analogii dostarcza większej pewności niż ów drugi sposób dedukcji.
Analogia tego rodzaju poprzez częściowe porównanie wskazuje na prawdę, zaś na owej prawdzie buduje i opiera swój osąd. Ukazuje prawo prawdy w kwestii poszczególnej, aby mogła zostać poznana większa prawda i aby mogły zostać jej przypisane poszczególne kwestie.
Na przykład,choć słońce jest jedną istotą, dzięki swojej świetlistości ukazuje się w każdym lśniącym przedmiocie.Poprzez to porównanie ukazuje się prawo prawdy, które mówi, że światło i świetlistość nie mogą podlegać żadnym ograniczeniom; to, co jest daleko, i to, co jest blisko, jest dla nich tym samym, równe są to, czego wiele, i to, czego niewiele, zaś przestrzeń nie może zwyciężyć światła ani blasku.
A oto inny przykład:Wszystkie owoce i liście drzewa są kształtowane i formowane w tym samym czasie, w ten sam sposób, z łatwością i doskonałością, poprzez prawo pochodzące z jednego ośrodka i od jednego rozkazu.Jest to porównanie czy też przypowieść ukazujące wierzchołek potężnej prawdy i powszechnego prawa. Udowadnia ono prawdę i prawo owej prawdy w zaiste rozstrzygający sposób, a jak drzewo, tak i wszechświat przejawia prawdę oraz tajemnicę Bożej jedności, a także podlega jej prawu.
Zatem analogie, porównania i przypowieści przytaczane we wszystkich Słowach są właśnie tego rodzaju, są potężniejsze i dostarczają pewności większej niż ta, jakiej dostarczają kategoryczne dowody logiki.
Odpowiedź na drugą część pytania:Dobrze znanym jest fakt, że w sztuce składni, kiedy prawdziwe znaczenie danego słowa lub frazy użyte jest jedynie po to, aby pozwoliło dostrzec inne znaczenie, taka konstrukcja nazywana jest "wyrażeniem aluzyjnym". Znaczenie frazy określanej jako aluzyjna nie jest w swej istocie ani prawdą, ani fałszem, zaś jeśli aluzyjne znaczenie jest poprawne, wówczas całe zdanie jest prawdziwe, zaś nawet jeśli owo znaczenie w swej istocie jest fałszem, nie wyrządza to szkody prawdziwości całej frazy. Jeśli natomiast aluzyjne znaczenie nie jest słuszne (choć jego znaczenie w swej istocie jest), wówczas cale zdanie jest fałszywe.
Na przykład mówimy:"Zbawienie tego-to-a-tego potrwa bardzo długo"czy też:"Pas, na którym nosi on miecz, jest bardzo długi".Owa fraza nadmienia o wysokim wzroście człowieka. Jeśli jest on wysoki, ale nie posiada miecza ani pasa, zdanie cały czas będzie prawidłowe i prawdziwe. Jeśli nie jest on wysoki, ale posiada długi miecz i pas do niego, wówczas zdanie będzie fałszywe, jako że w swej istocie nie wyraża znaczenia zgodnego z intencją.
Zatem historie czy przypowieści zawarte w Słowach - jak na przykład te w Słowach Dziesiątym i Dwudziestym Drugim - są pewnego rodzaju
aluzjami. Prawdy zawarte w zakończeniach tych historii są absolutnie słuszne, prawdziwe i zgodne z rzeczywistością; są one aluzyjnymi znaczeniami owych historii. Ich znaczenia są w swej istocie porównaniami, które niczym teleskop przybliżają to, co odległe, a niezależnie od tego, w jaki sposób się to dzieje, nie wyrządza szkody prawdziwości i prawdomówności owych historii. Co więcej, wszystkie te historie są porównaniami lub przypowieściami. Wyłącznie po to, by umożliwić ogółowi ludzi zrozumienie owych przypowieści, ujęto w słowa to, co właściwie by było zakomunikować bez słów, zaś kwestie duchowe lub abstrakcyjne zostały przedstawione w materialnej formie.
CEL TRZECI
Po tym, jak otrzymał tak rozstrzygającą i przekonującą odpowiedź na swoje drugie pytanie, {(*): Chodzi o pytanie postawione na początku Celu Drugiego, nie o pomniejsze pytania na koniec Zakończenia (Celu Drugiego - uz. red. pol.).} przedstawiciel wszystkich ludzi zbłądzenia zamilkł, jednak później zadał trzecie pytanie, które brzmiało następująco:
"Takie określenia Koranu, jak اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ [68] czy اَرْحَمُ الرَّاحِم۪ينَ [3], sugerują, że istnieją inni stwórcy oraz inni miłosierni. Ponadto mówicie: 'Do Stwórcy wszystkich światów należy nieskończona doskonałość i w Nim łączą się najwyższe poziomy doskonałości wszelkiego rodzaju'. Tymczasem doskonałości istot stają się znane poprzez ich przeciwieństwa. Gdyby nie istniała ciemność, nie można by było dowieść istnienia światła; gdyby nie istniała rozłąka, nie byłoby przyjemności płynącej z połączenia, i tak dalej. Czyż nie?"
Odpowiedź:
Na pierwszą część tego pytania odpowiemy poprzez pięć Wskazówek.
Wskazówka Pierwsza
Od początku aż do końca Koran ukazuje Bożą jedność. Już to w jasny sposób wskazuje na fakt, że tego rodzaju sformułowania w Koranie nie są takie, jak je rozumiesz. Zwrot
اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ
[68] mówi raczej:"Do Boga należy najwyższy i najlepszy poziom stwarzania",co w żaden sposób nie wskazuje na istnienie innego stwórcy. Jak inne atrybuty Boga, tak stwarzanie ma wiele stopni czy też poziomów. Tytuł
اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ
[68] oznacza:"On jest Chwalebnym Stwórcą i do Niego należy najdalszy i najwspanialszy poziom stwarzania".
Wskazówka Druga
Określenia takie, jak اَحْسَنُ الْخَالِق۪ين [68] nie wskazują na mnogość stwórców, lecz na różnorodność stanów, jakim podlegają wszystkie stworzenia, oznaczając:"On jest Tym, Który stwarza każdą rzecz we właściwym dla niej kształcie, a poziom Jego stworzenia jest najbardziej bezbłędny".To znaczenie wyrażają wersety w rodzaju:
اَحْسَنَ كُلَّ شَيْءٍ خَلَقَهُ
[4].
Wskazówka Trzecia
Porównanie, na jakie zdają się wskazywać określenia w rodzaju:
اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ
[4]
اَللّٰهُ اَكْبَرُ
[21]
خَيْرُ الْفَاصِل۪ينَ
[5]
, czy też Imię Boga
خَيْرُ الْمُحْسِن۪ينَ
[6], nie są porównaniami ani superlatywami, przyrównującymi atrybuty i działania Wszechmocnego Boga, które są rzeczywiste, do innych, do których mogą należeć jedynie próbki owych atrybutów i działań. Wszystkie doskonałości we wszechświecie, w dżinnach, ludziach i aniołach, są jedynie bladymi cieniami wobec Jego doskonałości, jak zatem jakiekolwiek porównanie może być w ogóle możliwe? To raczej ludzie, a zwłaszcza ludzie niedbalstwa, są tymi, którzy dostrzegają doskonałość w określeniach porównania.
Na przykład szeregowiec okazuje całkowite posłuszeństwo i szacunek swojemu kapralowi. Dla niego wygląda na to, że od kaprala pochodzą wszelkie dobrodziejstwa, więc szeregowiec niewiele myśli o królu. Nawet jeżeli o nim myśli, kapral pozostaje tym, komu szeregowiec okazuje wdzięczność, zatem szeregowcowi mówi się: "Spójrz tutaj! Król jest znacznie wspanialszy od twojego kaprala i on jest jedynym, któremu powinieneś dziękować". To zdanie nie porównuje władzy królewskiej, która jest rzeczywista, z władzą kaprala, która jest częściowa i wyłącznie pozorna, ponieważ takie porównanie byłoby bezsensowne. Owa fraza jest wyłącznie wynikiem tego, co szeregowiec uważał za ważne, a także tego, jak postrzegał relacje między nim a kapralem oraz faktu, że przedkładał kaprala nad innych i tylko jemu składał podziękowania.
Podobnie kiedy w oczach ludzi niedbalstwa pozorne przyczyny jawią się stwórcą i tym, który zsyła dary, stają się one zasłoną dla Tego,
Który jest Prawdziwym darczyńcą. Niedbali ludzie mocno chwytają się pozornych przyczyn i myślą, że od nich pochodzą wszelkie dary i łaski, wychwalają je i oklaskują. Koran mówi: "Wszechmocny Bóg jest dalece bardziej wspaniałym i znakomitym Stwórcą, jest on o wiele lepszym Tym, Który zsyła dary. Patrzcie zatem na Niego i Jemu dziękujcie".
Wskazówka Czwarta
Jak może istnieć porównanie między rzeczywistymi istotami, dotyczące wyższości jednych nad drugimi, tak może istnieć porównanie między rzeczami, które są teoretycznie możliwe lub nawet hipotetyczne. W prawdziwej naturze większości rzeczy zawarte są liczne stopnie i poziomy. Tak samo w oczach rozumu niezliczone stopnie mogą być obecne w prawdziwych naturach Najpiękniejszych Imion i świętych atrybutów Boga. Cały wszechświat zaświadcza ową prawdę poprzez wszystkie swoje doskonałości, a owo znaczenie wyraża werset: Do Niego należą Najpiękniejsze Imiona,opisujący wszystkie Imiona Boga jako najbardziej znakomite.
Wskazówka Piąta
Użycie porównań i superlatyw służy temu, by zostały one zrozumiane nie jako określenia dotyczące stworzeń, lecz jako określenia dotyczące faktu, że Wszechmocny Bóg posiada dwa rodzaje przejawów i atrybutów:
Rodzaj Pierwszy:Poprzez tajemnicę Swej jedności i poprzez powszechne prawo Bóg rozporządza wszystkimi stworzeniami, Sam pozostając za zasłoną pozornych przyczyn i pośredników.
Rodzaj Drugi:Poprzez tajemnicę jedności Jedynego Bóg rozporządza wszystkimi stworzeniami bezpośrednio, bez żadnej zasłony, traktując każde stworzenie w szczególny i właściwy dla niego sposób. Oznacza to, że dzięki tajemnicy jedności Jedynego Jego obdarowanie, stworzenie i wspaniałość widoczne bezpośrednio są jeszcze bardziej wspaniałe, wzniosłe i znakomite, niż te dzieła Jego obdarowania, stworzenia i wspaniałości, które ukazują się poprzez przejawy pozornych przyczyn i pośredników.
Przypuśćmy na przykład, że istnieje król, który jest również świętym. Ma on bardzo wielu urzędników i dowódców, lecz są oni jedynie zasłonami, jako że władza i wykonanie wszystkich spraw spoczywają bezpośrednio w jego ręku. Moc królewskiego zarządzenia i wykonania wszelkich spraw również jest dwojakiego rodzaju:
Rodzajem Pierwszymjest takie wykonywanie wszelkich spraw i takie rozkazy, które król ukazuje i wydaje poprzez uniwersalne prawo i poprzez widzialnych urzędników oraz dowódców, stosownie do ich umiejętności i rang.
Rodzaj Druginie zachodzi poprzez powszechne prawo, a król nie sprawia, by urzędnicy stali się zasłoną, lecz jego wykonywanie wszelkich spraw i królewska łaska zachodzą bezpośrednio i można opisać je jako bardziej wzniosłe i wspaniałe.
W ten sam sposób Stwórca wszechświata, Król przedwieczności i wieczności, uczynił liczne przyczyny i wielu pośredników zasłoną dla Jego wykonywania wszelkich spraw, a także ukazał majestat Swojej wszechwładzy. Pozostawił jednak w sercach Swoich sług prywatne telefony, by mogli odwrócić się od pozornych przyczyn, a zwrócić bezpośrednio do Niego, mówiąc: Oto (jedynie) Ciebie czcimy i (jedynie) Ciebie prosimy o pomoc.
Zatem frazy
اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ اَرْحَمُ الرَّاحِم۪ينَ
czy też
اَللّٰهُ اَكْبَرُ
wskazują również na takie ich znaczenie.
Na drugą część pytania przedstawiciela ludzi zbłądzenia odpowiemy poprzezpięć Znaków.
Znak Pierwszy
Pytanie brzmiało: "Jeśli coś nie ma swego przeciwieństwa, jak może być doskonałe?"
Odpowiedź:Pytający nie wie, czym jest prawdziwa doskonałość. To, o czym myśli, jest jedynie względną doskonałością, ponieważ zalety, cnoty i cechy wskazujące na coś innego, które zostały nabyte w odniesieniu do czegoś innego, nie są prawdziwe, lecz względne i słabe. Jeśli to, na co wskazują, zniknie, one również znikną.
Na przykład względna przyjemność i względne zalety, jakie daje ciepło, zachodzą poprzez efekt zimna, a względna przyjemność, jaką daje jedzenie, zachodzi poprzez efekt cierpienia głodu. Jeśli zimo i głód znikną, przyjemność zmniejszy się. Tymczasem prawdziwa przyjemność, miłość, doskonałość i cnota nie są zbudowane w oparciu o wyobrażenie sobie czegoś innego. Są one obecne jako takie, są istotnymi i nieodłącznymi od natury danej rzeczy prawdami.
Do takich zalet należą przyjemność płynąca z istnienia, życia, miłowania, wiedzy, miłosierdzia i litości; piękno światła, wzroku, mowy i szlachetności serca; piękno charakteru i formy; doskonałość istoty,
atrybutów i działania. Czy istnieje coś innego, czy też nie, owe cechy nie zmienią się. Zatem wszystkie doskonałości Chwalebnego Kształtującego, Najpiękniejszego Czyniącego i Doskonałego Stwórcy są prawdziwymi doskonałościami; są one zawarte w istocie Tego, na Którego nie może wpłynąć nic innego poza Nim. Inne rzeczy mogą być jedynie odbiorcami Jego dzieł.
Znak Drugi
Sajjid Szarif al-Dżurdżani napisał w swym dziele Szarh al-Małaqif:"Przyczyną miłości mogą być przyjemność, korzyść, podobieństwo (to jest skłonność do stworzeń tego samego rodzaju) lub doskonałość, zaś doskonałość jest miłowana dla niej jako takiej".Oznacza to, że jeśli coś miłujesz, miłujesz albo dla przyjemności, jaką zapewnia, albo dla korzyści, jakie przynosi, albo ze względu na podobieństwo (przykładem może być miłość do dzieci), albo dlatego, że obiekt miłości posiada jakąś doskonałość. Jeśli miłujesz ze względu na doskonałość, nie jest konieczna żadna inna przyczyna ani cel, ponieważ doskonałość jest miłowana wyłącznie dla niej samej. Na przykład w dawnych dniach każdy miłował ludzi, którzy posiedli doskonałość; nawet jeśli inni nie byli z nimi w żaden sposób powiązani, nadal miłowali ich i podziwiali.
Zatem jako że wszystkie doskonałości i zalety Wszechmocnego Boga zawarte we wszystkich poziomach Jego Najpiękniejszych Imion są prawdziwymi doskonałościami, są miłowane dla nich samych. Chwalebny, Który jest prawdziwie Umiłowanym, miłuje Swe doskonałości, które są prawdziwymi doskonałościami, w sposób, jaki jest dla Niego właściwy. Miłuje także zalety Jego kunsztu i Jego stworzeń, które są zwierciadłami odbijającymi owe doskonałości.
Miłuje On Swych proroków i świętych (ar. ałlija),a zwłaszcza Najszlachetniejszego umiłowanego (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który jest panem wszystkich proroków i księciem wszystkich świętych. W Swej miłości dla własnego piękna miłuje On Swego umiłowanego, który jest zwierciadłem dla owego piękna. W Swej miłości dla własnych Najpiękniejszych Imion miłuje On Swego umiłowanego i jego braci, w których przejawiają się Najpiękniejsze Imiona. W Swej miłości dla własnego kunsztu miłuje On Swego umiłowanego i tych, którzy są mu podobni, którzy są heroldami, ukazującymi Jego kunszt. W Swej miłości dla własnych dzieł miłuje On Swego umiłowanego i tych, którzy za nim podążają, którzy doceniają i podziwiają dzieła Boga, a w odpowiedzi na nie mówią:"Jak pięknie zostały one stworzone! Oto, jakich cudów zechciał Bóg!"W Swej miłości dla zalet Jego stworzeń
miłuje on Swego Najszlachetniejszego umiłowanego, jego uczniów i braci, w których zjednoczyły się najpiękniejsze cechy moralne.
Znak Trzeci
Wszystkie doskonałości w całym wszechświecie są znakami wskazującymi na doskonałość i piękno Chwalebnego. Zaiste, cała dobroć, cała doskonałość i całe piękno wszechświata są ledwie bladymi cieniami w porównaniu z Jego prawdziwą doskonałością. Pokrótce wskażemy na pięć dowodów owej prawdy.
Dowód Pierwszy:Doskonale i wspaniale upiększony i przyozdobiony pałac jasno wskazuje na doskonałość umiejętności i rzemiosła. Owe rzemiosło i kunszt, będące doskonałym działaniem, jasno wskazują na Doskonałego mistrza i rzemieślnika wraz z takimi Jego tytułami oraz Imionami, jak "Kształtujący" czy "Upiększający". Owe doskonałe Imiona bez wątpienia wskazują na doskonałość mistrza oraz Jego atrybutów. Doskonałość zdolności i atrybutów w oczywisty sposób wskazuje na doskonałość umiejętności i zdolności, które z kolei - co jest koniecznością - wskazują na doskonałość Jego istoty i wzniosłość Jego natury.
Dokładnie w ten sam sposób pałac wszechświata, owo doskonałe i upiększone dzieło sztuki, w sposób oczywisty wskazuje na działania najwyższej doskonałości, ponieważ doskonałości dzieł kunsztu wynikają z doskonałości działań i ukazują je, zaś doskonałość działań wskazuje na ich Doskonałego autora i na Jego doskonałe Imiona. Oznacza to, że co się tyczy dzieł kunsztu, to wskazują one na doskonałość takich Najpiękniejszych Imion, jak "Planujący", "Kształtujący", "Wszechmądry", "Najbardziej Litościwy" czy "Upiększający".
Co więcej, doskonałość Imion i tytułów bez wątpienia wskazuje na doskonałość atrybutów, ponieważ gdyby atrybuty nie były doskonałe, nie byłyby doskonałymi również Imiona i tytuły, które biorą z nich swój początek. Doskonałość atrybutów w oczywisty sposób wskazuje na doskonałość istoty Boga, która dała początek atrybutom, zaś doskonałość istotnych działań wskazuje z wiedzą równą całkowitej pewności na doskonałość działającej istoty. One z kolei wskazują na doskonałość tak wielką, że choć jej światło przechodzi przez zasłony funkcji, atrybutów, Imion, działań i dzieł kunsztu, wciąż ukazuje dobroć, piękno i doskonałość w stopniu tak wielkim, jaki można zobaczyć we wszechświecie.
Zatem skoro istnienie owego stopnia doskonałości jest prawdą, a istnienie doskonałości będącej częścią istoty Boga ustaliliśmy poprzez nieodparte dowody, jakież znaczenie miałoby pozostać dla względnych doskonałości,
które wskazują na inne rzeczy, a istnieją jedynie dopóty, dopóki mogą zyskiwać wyższość nad swymi podobieństwami i przeciwieństwami? Tak, teraz możesz zrozumieć, jak marne i nędzne są pozorne doskonałości!
Dowód Drugi:Kiedy wszechświat jest badany jako coś, z czego można wyciągnąć naukę, świadomość i serce mogą przypuścić i dostrzec, że do Tego, Który do tego stopnia upiększył i ozdobił wszechświat pięknymi rzeczami wszelkiego rodzaju, muszą należeć nieskończone piękno i doskonałość, by mógł On uczynić wszechświat właśnie takim.
Dowód Trzeci:Dobrze wiadomo, że dzieła sztuki, które mają właściwe proporcje, które są symetryczne, doskonałe i piękne, powstały wedle nadzwyczaj dobrze sporządzonego planu. Doskonale sporządzony plan wskazuje na doskonałe rozsądek i wiedzę, na wspaniały intelekt, na szlachetne zdolności duszy. Oznacza to, że poprzez wiedzę w sztuce przejawia się bezcielesne piękno duszy, a zatem wszechświat, wraz z jego niezliczonymi i pięknymi zaletami materialnymi, został ukształtowany poprzez destylację zalet duchowych przynależnych wiedzy. Owe bezcielesne zalety przynależne wiedzy i owe doskonałości z pewnością są przejawami nieskończonych i wiecznych powabu, piękna i doskonałości.
Dowód Czwarty:Jest oczywiste, że to, co daje światło, musi samo posiadać światło, że to, co oświetla, samo jest świetliste, że źródłem darów jest bogactwo, zaś uprzejmość pochodzi od tego, kto sam jest uprzejmy. Skoro tak, to ponieważ wszechświatowi zostały dane całe jego powab i piękno, zaś istoty zostały obdarowane pewnymi doskonałościami, zatem wskazują one na wieczne piękno Boga, jak jasność wskazuje na istnienie słońca.
Istoty przechodzą przez oblicze ziemi jak wielka rzeka, skrząca się blaskami doskonałości. Jak rzeka skrzy się przejawami słońca, tak w ten sam sposób wielka fala istot przez chwilę skrzy się blaskami powabu, piękna i doskonałości, a następnie odchodzi, zaś istoty przychodzące po tych, które odeszły, ukazują te same blaski. Można zatem zrozumieć, że jak przejawy i przykłady piękna widoczne w pęcherzykach na powierzchni płynącej wody nie pochodzą od nich samych, lecz są przejawami i przykładami piękna słonecznego światła, tak zalety i doskonałości, które na krótko rozbłyskują na powierzchni wielkiej fali wszechświata, są blaskami piękna Najpiękniejszych Imion Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem.
نَعَمْ تَفَانِى الْمِرْاٰتِ زَوَالُ الْمَوْجُودَاتِ مَعَ تَجَلِّى الدَّائِمِ مَعَ الْفَيْضِ الْمُلَازِمِ مِنْ اَظْهَرِ الظَّوَاهِرِ اَنَّ الْجَمَالَ الظَّاهِرَ لَيْسَ مُلْكَ الْمَظَاهِرِ مِنْ اَفْصَحِ تِبْيَانٍ مِنْ اَوْضَحِ بُرْهَانٍ لِلْجَمَالِ الْمُجَرَّدِ لِلْاِحْسَانِ الْمُجَدَّدِ لِلْوَاجِبِ الْوُجُودِ لِلْبَاقِى الْوَدُودِ
[7]
Dowód Piąty:Jeśli cztery osoby, które przybyły do danego miejsca czterema różnymi drogami, mówią o tym samym wydarzeniu, sugeruje to - z pewnością zrodzoną z ich jednomyślności - że owo zdarzenie z całą pewnością miało miejsce. Wszyscy uczeni w religii z ich różnymi rangami, drogami, usposobieniami, zdolnościami i czasami, w jakich żyli; wszyscy świeci mężowie i ludzie o czystych duszach z ich różnymi drogami i ścieżkami; wszyscy prawdziwi filozofowie z ich różnymi credo ; wszyscy ludzie oświecenia i wiedzy zdobytej poprzez doświadczenie, przed którymi odsłoniły się tajemnice kosmosu, którzy ujrzeli prawdę, a urodzili się po to, aby ją zaświadczyć - poprzez swe odkrycia, oświecenia i świadectwa są jednogłośnie zgodni co do tego, że wszelkie zalety i doskonałości, jakie można dostrzec w zwierciadłach stworzeń, ukazujące się we wszechświecie i w jego istotach, są przejawami doskonałości Jedynego, Którego istnienie jest konieczne, a także przejawami piękna Jego Najpiękniejszych Imion.
Ich jednomyślność i zgoda stanowią niezachwiany dowód.
Przypuśćmy, że przedstawiciel ludzi zbłądzenia został zmuszony do tego, aby zatkać sobie uszy i uciec, byle tylko nie słyszeć tego Znaku, ponieważ z pewnością niektóre głowy są tak pogrążone w mroku, że są jak nietoperze, które nie mogą znieść światła. Wobec tego od tego miejsca będziemy zajmować się nimi w niewielkim stopniu, jeśli w ogóle.
Znak Czwarty
Przyjemność płynąca z danej rzeczy, jej powab i podobieństwo wskazują raczej na miejsca, w których przejawiają się jej zalety, niż na jej podobieństwa i przeciwieństwa. Na przykład szczodrość jest piękną i przyjemną cechą. Przyjemność, jaką szczodry człowiek czerpie z radości i przyjemności tych, którym wyświadczył łaskę, jest po tysiąckroć bardziej satysfakcjonująca od względnej przyjemności, jaką odczuwa dzięki swej wyższości nad innymi szczodrymi ludźmi.
Ponadto łaskawy i litościwy człowiek doznaje prawdziwej przyjemności proporcjonalnej do ułatwienia i wygody, jakich doznali ci, dla których był on litościwy. Na przykład przyjemność, jakiej doznaje matka dzięki szczęściu i wygodzie jej dzieci, których doznają one dzięki jej litości, jest tak wielka, że prawdziwie jest ona w stanie poświęcić dla ich wygody
nawet własną duszę. Przyjemność będąca wynikiem takiej litości sprawia, że kwoka zaatakuje lwa, by tylko ochronić swe kurczęta.
Zatem prawdziwe przyjemność, dobroć, szczęście i doskonałość zawarte we wzniosłych atrybutach nie wskazują na swe podobieństwa lub przeciwieństwa, lecz na tych, którzy są zależni od owych pięknych cech, a także na miejsca, w których się one przejawiają. Zatem piękno miłosierdziaTego, Który jest Chwalebny i Doskonały, Który jest Wiecznie Żyjący, Samoistny, Łaskawy, Życzliwy, Litościwy i Miłosierny,wskazuje na tych, których obdarowuje On Swoim miłosierdziem.
Istnieją niezliczone stopnie szczęścia, łatwości i radości tych, których udziałem stają się przejawy Jego miłosierdzia i litości, a zwłaszcza tych, którzy otrzymają ich nieskończoną różnorodność w wiecznie trwającym Raju. Możemy pojąć, że stosownie do stopnia ich szczęścia i radości Ten, Który jest Miłosierny i Litościwy, doznaje wzniosłych, czystych, świętych i pięknych uczuć, takich jak czułość czy miłowanie, we właściwy dla Niego sposób, zaś owe odczucia mogą zostać opisane poprzez właściwe Mu cechy. Do Niego należą przeczyste i przenajświętsze cechy, o których nie możemy wspomnieć, gdyż nie pozwala na to prawo szari'a, jednak można je opisać jako uświęconą przyjemność, świętą miłość, czystą radość i uświęcone szczęście. W wielu miejscach udowodniliśmy fakt, iż owe cechy są nieskończenie bardziej wzniosłe, święte i czyste niż miłość, radość i szczęście, jakie widzimy we wszechświecie i jakie możemy dostrzec wśród stworzeń. Jeśli chcesz spojrzeć na blask owych znaczeń, spójrz przez teleskop poniższych porównań.
Wyobraźmy sobie, że wspaniałomyślny, wielki człowiek szlachetnego serca wydaje na swym wspaniałym okręcie, podróżującym po morzach, wspaniałą ucztę, aby mogli się na niej pożywić biedni, potrzebujący i głodni, a sam spogląda na pokład owego okrętu. Sam możesz pojąć, jak zadowolonym i szczęśliwym uczynią owego szczodrego człowieka przyjemność, wdzięczność i wychwalanie go przez biednych, głodnych i potrzebujących, jak wielką sprawią mu satysfakcję.
Człowiek nie jest prawdziwym właścicielem nawet najbardziej skromnego posiłku, jest on jedynie tym, któremu posiłek został przydzielony. Zatem, jeśli jego radość jest tak wielka, sam możesz wyciągnąć analogię dotyczącą świętych znaczeń miłości i efektów miłosierdzia przynależnych Miłosiernemu i Litościwemu, których nie jesteśmy w stanie wyrazić. On sprawia, że ludzie, dżinny i zwierzęta podróżują po morzach przestrzeni i wchodzą na pokład Ziemi, która jest okrętem Wszechwładnego. Następnie, zastawiając stół oblicza ziemi niezliczonymi rodzajami pożywienia,
zaprasza On wszystkie żywe stworzenia na ucztę, która jest rodzajem lekkiej przekąski czy też przystawki, jako że prócz tego sprawi On, że w wiecznie trwającym królestwie każdy rodzaj rozkoszy stanie się stołem zastawionym Jego darami. Tam zapoczątkuje On ucztę pełną niezliczonych przyjemności i subtelnych cudów, które będą prawdziwym pożywieniem dla Jego nieprzeliczonych, potrzebujących i stęsknionych sług.
A oto inny przykład: Zręczny i doświadczony rzemieślnik, który lubi ukazywać swą pomysłowość, wynalazł przedmiot podobny gramofonowi, który gra bez płyt, a następnie rozstawi go, wypróbuje i ukaże innym. Jeśli da to upragnione i spodziewane, doskonałe efekty, jaką dumę poczuje ów wynalazca, jakże będzie zadowolony i usatysfakcjonowany! Powie sam do siebie: "Niech Bóg pobłogosławi!".
Jeśli mało znaczący człowiek jest tak zadowolony dzięki płynnemu działaniu gramofonu i dzięki swemu kunsztowi, który jest jedynie powierzchowny (ponieważ tak naprawdę ów człowiek niczego nie stwarza), jak bardzo zadowolony ze Swego kunsztu będzie Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała? Przecież On stworzył wielki wszechświat jako orkiestrę czy też gramofon, On stworzył Ziemię i wszystkie żywe stworzenia, jakie się na niej znajdują, a pośród nich zwłaszcza człowieka. Stworzył On głowę człowieka w taki sposób, że stała się gramofonem Wszechwładnego i Bożą orkiestrą, by nauka i filozofia padły ze zdumienia w obliczu kunsztu, jaki się w niej przejawia.
Zatem wszystkie owe istoty ukazują upragnione efekty w najwyższym stopniu i w najlepszy możliwy sposób. Są całkowicie posłuszne rozkazom, które dają im istnienie, a które są opisane poprzez właściwe dla każdego ze stworzeń akty czci, a także wyznaczone dla każdego z nich wychwalania Boga i pozdrawiania Go. Z tego - jak również z faktu, że zostały osiągnięte cele wyznaczone przez Boga Jego stworzeniom - wynikają duma, przyjemność i radość wraz ze świętymi znaczeniami i czystymi cnotami, których nie jesteśmy w stanie opisać, lecz są one tak wzniosłe i święte, że gdyby wszystkie umysły ludzi zjednoczyły się i stały się jednym umysłem, wciąż nie mogłyby dosięgnąć ani pojąć tego, co stanowi ich substancję.
A oto inny przykład: Jak wielką przyjemność sprawiedliwy władca, który kocha zaprowadzać prawo i sprawiedliwość, czerpie z faktu, że zapewnił prześladowanym ich prawa, z otrzymywania ich podziękowań, a także z ukarania grzeszników i dokonaniu zemsty w imię uciśnionych! Sam możesz wyciągnąć analogię dotyczącą świętych znaczeń przynależnych Wszechmądremu, prawdziwie Sprawiedliwemu, Temu, Który podporządkowuje Sobie każdą rzecz i Chwalebnemu, które to
znaczenia mają swój początek w ustanawianiu sprawiedliwości nie tylko dla ludzi i dżinnów, lecz dla wszystkich stworzeń.
Oznacza to, że święte znaczenia biorą swój początek z obdarowania każdej rzeczy prawem do istnienia i prawem do życia, z chronienia istnienia i życia przed agresorami, z wtrącenia owych strasznych stworzeń do więzienia i powstrzymania ich agresji, a zwłaszcza z osądzenia ludzi i dżinnów w królestwie życia ostatecznego, podczas Wielkiego Zgromadzenia. Prócz tego święte znaczenia biorą swój początek z najwspanialszego przejawu sprawiedliwości i mądrości Boga, który jest widoczny w stworzeniach żywych.
A zatem, jak można to ujrzeć poprzez powyższe trzy przykłady, jak wielka mnogość stopni powabu, piękna, łaski i doskonałości obecna jest we wszystkich Imionach Boga, których jest tysiąc i jedno, tak samo istnieje wielka mnogość stopni Jego miłości, dumy, chwały i wspaniałości.
To z tego powodu wzniośli i będący autorytetami święci (ar. ałlija),w których przejawiło się Najpiękniejsze Imię"Miłujący",powiedzieli:
"Miłość jest prawdziwym zaczynem wszechświata. To poprzez miłość wszystkie istoty pozostają w ruchu; to miłość sprawia, że biją źródła powabu, przyciągania i zachwytu, obecne we wszystkich stworzeniach".Jeden z owych świętych napisał następujące słowa:
فَلَكْ مَسْتْ مَلَكْ مَسْتْ نُجُومْ مَسْتْ سَمٰوَاتْ مَسْتْ شَمْسْ مَسْتْ قَمَرْ مَسْتْ زَم۪ينْ مَسْتْ عَنَاصِرْ مَسْتْ نَبَاتْ مَسْتْ شَجَرْ مَسْتْ بَشَرْ مَسْتْ سَرَاسَرْ ذ۪ى حَيَاتْ مَسْتْ هَمَه ذَرَّاتِ مَوْجُودَاتْ بَرَابَرْ مَسْتْ دَرْمَسْتَسْتْ
[8]
Oznacza to, że każdy otrzymuje przejaw Bożej miłości i zostaje nim upojony stosownie do własnych zdolności. Dobrze wiadomo, że każde serce miłuje tego, kto obdaruje je łaskawym traktowaniem, że miłuje prawdziwą doskonałość i jest zakochane w szlachetnym pięknie. Serce zaś miłuje nawet bardziej tego, kto obdarował łaskawym traktowaniem nie tylko serce samo w sobie, lecz również tych, których serce miłuje i nad którymi się lituje.
A zatem, jak już wyjaśniliśmy to wcześniej, czyż można nie pojmować, jak bardzo Najpiękniejszy i Chwalebny, Umiłowany, do Którego należy wszelka doskonałość, zasługuje na miłość i namiętność, jak cały
wszechświat jest upojony aż do zawrotu głowy miłością do Niego? Do Niego należy tysiąc Imion, a każde z nich jest źródłem tysięcy doskonałości oraz narzędziem tysięcy stopni piękna. Poprzez Jego dary we wszystkich Jego Imionach znajdują się tysiące skarbców zawierających owe podarunki i to on czyni szczęśliwymi wszystkie te istoty, które miłujemy.
To z powodu owej tajemnicy święci, w których przejawiło się Najpiękniejsze Imię"Miłujący",powiedzieli:"Nie pragniemy Raju. Jeden błysk Bożej miłości wystarczy nam na wieki".
Z tego samego powodu w hadisie przekazano:Oglądanie przez jedną minutę piękna Boga dalece przewyższy wszelkie inne rozkosze Raju[9].
Owe nieskończone doskonałości miłości zachodzą jedynie poprzez Imiona Tego, Któremu należy się wszelka chwała, a także poprzez Jego stworzenia, w sferze Jego jedności i bycia Jedynym. Oznacza to, że te doskonałości, co do których wyobrażamy sobie, iż istnieją one poza ową sferą, w ogóle nie są doskonałościami.
Znak Piąty
składający się z pięciu Punktów
Punkt Pierwszy:Przedstawiciel ludzi zbłądzenia powiedział następnie:
"W waszym hadisie świat jest przeklinany i nazywany zgnilizną[10]. Ponadto wszyscy święci (ar. ałlija)i ludzie prawdy gardzą światem, mówiąc, iż jest on zgubny i nieczysty. Tymczasem ty ukazujesz świat tak, jakby był on narzędziem i dowodem wszelkich Bożych doskonałości, i mówisz o nim z zachwytem".
Odpowiedź
Świat ma trzy oblicza:
Pierwsze oblicze światawskazuje na Imiona Boga i ukazuje ich odbicia. Jest dla nich zwierciadłem, odbijającym ich znaczenia. Na owe oblicze świata składają się niezliczone listy czy też przesłania, opisujące Tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę. To oblicze jest całkowicie piękne i godne miłości, nie zaś odrazy.
Drugie oblicze światawskazuje na życie ostateczne. Jest ono kwietnikiem życia ostatecznego i polem uprawnym Raju, jest kwietnikiem miłosierdzia. To oblicze jest piękne, tak jak pierwsze, i zasługuje na miłość, nie zaś na lekceważenie.
Trzecie oblicze światawskazuje na niegodziwe żądze człowieka. Jest zasłoną dla niedbalstwa i igraszką służącą zaspokojeniu pragnień ahl ad-dunja.To oblicze jest szpetne, ponieważ jest przemijające i śmiertelne,
jest pełne cierpienia i zwodnicze. Ludzie prawdy mogą zatem czuć dla niego jedynie opisaną w hadisie pogardę i wstręt.
Znaczenie, jakie Wszechmądry Koran nadaje wszechświatowi i jego istotom, a także aprobata wobec nich, jaką ukazuje, dotyczą dwóch pierwszych twarzy świata. Owe dwa oblicza świata były tymi, których poszukiwali towarzysze Proroka (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich), a także inni ludzie Boga.
Istnieją cztery grupy ludzi, którzy gardzą światem.
Grupa pierwszato ci, którzy poszukują poznania Boga. Gardzą oni światem, ponieważ jest on przeszkodą na drodze ku poznaniu Boga, umiłowaniu Go i oddawaniu Mu czci.
Grupa drugato ci, którzy spoglądają na życie ostateczne. Postrzegają oni świat jako szpetny albo dlatego, że sprawy życia doczesnego, których nie da się uniknąć, powstrzymują ich od spełnienia dzieł przynależnych do życia ostatecznego, albo też postrzegają go jako szpetny w odniesieniu do doskonałości i piękna Raju.
Zaiste, jak przystojny mężczyzna będzie jawił się szpetnym w porównaniu do Proroka Józefa (niech będzie z nim pokój), tak wszystkie zalety tego świata, niezależnie od tego, jak byłyby wartościowe, stają się warte tyle, co nic, w porównaniu z zaletami Raju.
Grupa trzeciato ci, którzy pogardzają tym światem, ponieważ nie mogą go pozyskać. Ich pogarda wynika nie ze wstrętu, lecz z miłości do tego świata.
Grupa czwartato ci, którzy pogardzają tym światem, ponieważ choć mogą go pozyskać, nie są w stanie go zatrzymać, lecz opuszcza ich to, co zyskali. Świat ich drażni. Mówią, że świat jest wstrętny, znieważając go, by pocieszyć siebie samych. Taka postawa bierze jednak swój początek z umiłowania tego świata, podczas gdy miła Bogu pogarda dla tego świata wynika z umiłowania życia ostatecznego i z miłości, której źródło ma swój początek w poznaniu Boga.
Oznacza to, że jedynie dwa pierwsze rodzaje pogardy dla tego świata są miłe Bogu.Oby Wszechmocny Bóg uczynił nas podobnymi ludziom z dwóch pierwszych grup. Amen.
بِحُرْمَةِ سَيِّدِ الْمُرْسَلِينَ
[11]
* * *
Trzecie Miejsce Postoju
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
TEMAT PIERWSZY
Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]każda rzecz posiada liczne aspekty, będące niczym okna otwierające się na Wszechmocnego Boga.
Prawda o wszystkich istotach i o całym wszechświecie opiera się na Najpiękniejszych Imionach Boga. Prawda o każdej istocie oparta jest bądź na jednym Imieniu, bądź też na wielu Imionach. Atrybuty wszelkich rzeczy i kunszt, jaki owe rzeczy ukazują, także opierają się na określonym Imieniu Boga. Prawdziwa nauka przyrodnicza opiera się na Imieniu"Wszechmądry";prawdziwa medycyna - na Imieniu"Uzdrowiciel";geometria - na Imieniu"Ten, Który ustala każdą rzecz",i tak dalej. Tak samo, jak wszystkie nauki oparte są na danym Imieniu i w nim mają swój kres, tak na Imionach Boga opiera się prawda o wszystkich naukach i sztukach, o wszystkich osiągnięciach ludzkości. Zaiste, pewna grupa najbardziej uczonych spośród świętych stwierdziła,że Imiona Boga stanowią o prawdziwej rzeczywistości rzeczy, podczas gdy istoty rzeczy są jedynie cieniami owej prawdy. Owi święci powiedzieli również, że nawet jeśli chodzi tylko o to, co widoczne, w jednym stworzeniu żywym można ujrzeć nawet dwadzieścia przejawów i odbić Imion Boga.Postaramy się uczynić tę subtelną, lecz wielką prawdę łatwiejszą do zrozumienia poprzez porównanie, a także przeanalizujemy ją, jakbyśmy dla lub trzy razy przesiewali ją przez sito. Niezależnie od tego, jak długie okaże się nasze omówienie tego tematu, wciąż będzie krótkie, zatem czytający nie powinien czuć się znużony.
Kiedy wprawny portrecista lub rzeźbiarz pragnie namalować obraz przedstawiający piękny kwiat lub oddać poprzez rzeźbę delikatne piękno słabej płci, najpierw poprzez kilka linii kreśli ogólny kształt przedmiotu lub modelki. Określa ów ogólny kształt, porządkując i poprawiając owe
linie, szacując kształty i odmierzając je, a czyni to zgodnie z zasadami, jakie określa geometria.
Jasnym jest, że owo porządkowanie i odmierzanie jest wykonywane zgodnie z wiedzą i wedle mądrości czy też zamysłu. Oznacza to, że porządkowanie i wyznaczanie granic uruchamiają kompasy wiedzy i mądrości, a wobec tego wiedza i mądrość zarządzają porządkowaniem i wyznaczaniem granic. Zatem kompasy wiedzy i mądrości wskazują same na siebie i ukazują, że w owych wyznaczonych granicach stały się odtworzeniem tego, co poszczególne, to jest takich niewielkich przedmiotów, jak oczy, uszy, nos, liście czy pręciki kwiatu.
Widzimy, że części ciała (lub kwiatu) określone przez ruch owego wewnętrznego kompasu przybierają kształt w wyniku artystycznego i starannego działania. Skoro tak, do tego, który obraca igłą kompasu wiedzy i mądrości, należą również kunszt i staranność; to one wydają rozkaz, a następnie ukazują same siebie.
Dzięki temu można zrozumieć, że kunszt i staranność wskazują na nieodłączne cechy piękna i upiększania. Skoro tak, zatem tym, co sprawia, że kunszt i staranność funkcjonują, jest wola upiększenia i zamiar przyozdobienia, a wobec tego to na ich rozkaz artysta zaczyna upiększać coś lub iluminować, nadając uśmiechający się i żyjący kształt rzeźbie lub obrazowi kwiatu. Z kolei tym, co sprawia, że funkcjonują znaczenia upiększania i rozświetlenia, z całą pewnością jest znaczenie okazania łaski i szczodrości.
Tak, owe dwa znaczenia rządzą artystą do tego stopnia, że kwiat staje się wręcz ucieleśnioną łaską, a rzeźba - ucieleśnioną szczodrością. Zatem z kolei znaczenia uczynienia danej rzeczy umiłowaną i poznaną są tym, co pobudza znaczenia uczynienia łaski i szczodrości oraz sprawia, że działają. Oznacza to, że za tymi drugimi znaczeniami znajdują się rządzące nimi znaczenia ukazania artysty poprzez jego kunszt i sprawienia, by ludzie go umiłowali.
Owo uczynienie samego siebie poznanym i umiłowanym bez wątpienia ma początek w skłonności do bycia miłosiernym i w woli zsyłania darów. Zatem skoro miłosierdzie i wola obdarowania rządzą owymi pragnieniami, artysta ozdobi swą rzeźbę pięknem wszelkiego rodzaju i obdaruje kształt kwiatu tak, jakby był on rzeczywistym kwiatem. Wypełni on dłonie oraz kieszenie rzeźby drogocennymi darami i obsypie kształt kwiatu klejnotami. Oznacza to, że tym, co sprawia, że działają miłosierdzie i wola obdarowania, są łagodność i współczucie. Zatem znaczenie współczucia i łagodności skłania do miłosierdzia i obdarowania.
Co więcej, tym, co składnia do współczucia i łagodności, a także sprawia, że ich znaczenia przejawiają się w owym człowieku (a załóżmy, że jest on samowystarczalny i nikogo nie potrzebuje), są znaczenia piękna i doskonałości, które pragną być ujawnionymi. Jeśli zaś chodzi o miłość i miłosierdzie, które są najsłodszymi i najbardziej zachwycającymi częściami owego piękna, pragną one tego, by można było zobaczyć je w zwierciadle kunsztu, a także, by mogły ujrzeć same siebie oczami stęsknionych wielbicieli.
Oznacza to, że skoro miłujemy piękno i doskonałość dla nich samych, one miłują same siebie ponad wszystko inne. Sa zarówno powabem, jak miłością, a z owej kwestii bierze początek połączenie piękna i miłości. Jako że piękno miłuje samo siebie, pragnie przeglądać się w zwierciadłach, zatem wszystkie przemiłe dary umieszczone w rzeźbie czy obrazie zawierają w sobie - każdy stosownie do swych właściwości - blaski znaczenia owego piękna. Ukazują one owe blaski zarówno temu, do którego piękno należy, jak też innym.
Dokładnie w ten sam sposób Wszechmądry Stwórca wyznacza granice wszystkich rzeczy, porządkuje je i nadaje temu, co poszczególne, oraz temu, co powszechne, określone proporcje oraz kształty poprzez przejawy Jego Najpiękniejszych Imion. Dotyczy to Raju i tego świata, niebios i ziemi, roślin i zwierząt, ludzi i dżinnów, aniołów i istot duchowych. Czyniąc to, sprawia On, że wszelkie rzeczy recytują Jego Imiona "Ten, Który ustala każdą rzecz", "Ten, Który ustala porządek wszystkich spraw" i "Kształtujący".
Określa On granice ogólnych kształtów wszystkich rzeczy w taki sposób, by ukazać Swoje Najpiękniejsze Imiona "Wszechwiedzący" i "Wszechmądry". Następnie, poprzez definicję wiedzy i mądrości, zaczyna kształtować je w owych granicach, czyniąc to w taki sposób, że ukazuje znaczenia Swego kunsztu, staranności, a także Imion "Kształtujący" i "Szczodry".
Następnie ręką Swego cudownego kunsztu i pędzlem Swej szczodrości nadaje On kolory piękna i upiększenia częściom owego kształtu czy to pojedynczej istoty ludzkiej, czy pojedynczego kwiatu, takim jak oczy, uszy, liście czy pręciki kwiatu. Jeśli chodzi o ziemię, nadaje On kolory piękna i upiększenia jej minerałom, roślinom i zwierzętom. Jeśli chodzi o Raj, nadaje On kolory piękna i upiększenia jego ogrodom, pałacom i hurysom, i tak dalej. Sam możesz dokonać dalszych analogii dotyczących pozostałych rzeczy.
Co więcej, przyozdabia On i iluminuje wszelkie rzeczy w taki sposób, że dominującymi w nich stają się znaczenia okazania łaski i szczodrości.
Owe znaczenia rządzą istotami aż do stopnia, w którym owe zdobne istoty i świetliste dzieła stają się ucieleśnionymi łaskami i wcieloną szczodrością, wspominając Najpiękniejsze Imiona "Łaskawy" i "Szczodry".
Następnie jasnym jest, że tym, co sprawia, że ukazują się łaska i szczodrość, są działania prowadzące do poznania Boga i umiłowania Go, to jest cechy, które czynią Go Umiłowanym przez stworzenia żywe i Poznanym przez istoty świadome. Sprawiają one, że żyjące i świadome istoty po Imionach "Łaskawy" i "Szczodry" recytują Najpiękniejsze Imiona "Umiłowany" i "Ten, Który umożliwił poznanie Go", a owa recytacja, wykonywana w sposób prawdziwie właściwy dla danych istot, staje się słyszalna.
Następnie, upiększając owe zdobne i piękne stworzenia wyśmienitymi owocami i przemiłymi efektami, sprawia On, że istoty zwracają się od Jego upiększania do zsyłania darów, od łaskawości do litości. Sprawia On, że istoty recytują Najpiękniejsze Imiona "Ten, Który zsyła dary" oraz "Litościwy" i ukazują przejawy owych Imion poza zewnętrznymi zasłonami.
Następnie tym, co sprawia, że Ten, Który jest absolutnie wolny od wszelkich potrzeb, ukazuje Swoje Imiona "Litościwy" i "Szczodry", są cechy miłosierdzia i łagodności, które ukazują Najpiękniejsze Imiona "Łagodny" i "Miłosierny" oraz sprawiają, że owe Imiona są recytowane.
Tym, co sprawia, że ukazują się znaczenia miłosierdzia i łagodności, są bez wątpienia piękno i doskonałość zawarte w istocie Jedynego, które pragną stać się widocznymi. Sprawiają one, że każda rzecz recytuje Imię "Najpiękniejszy", a także zawarte w nim Imiona "Miłujący" i "Litościwy". Jest tak, ponieważ piękno jest miłowane dla samego siebie, jak również miłuje samo siebie - podobnie jak Ten, do Którego piękno należy. Co więcej, jest zarówno powabem, jak i miłością.
Również doskonałość jest miłowana dla siebie samej, a do jej umiłowania nie jest konieczna żadna inna przyczyna. Skoro piękno, które jest najwyższym poziomem doskonałości, oraz doskonałość, która jest najwyższym poziomem piękna, są w najwyższym stopniu umiłowane i godne miłości, z całą pewnością będą pragnęły ujrzenia i ukazania samych siebie poprzez przejawienie ich blasków i przejawów w zwierciadłach, stosownie do właściwości owych zwierciadeł.
Oznacza to, że piękno i doskonałość, stanowiące część istoty Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Wszechmądrego, do Którego należy piękno i Wszechmocnego, do Którego należy doskonałość, wymagają zalet
miłosierdzia i łagodności, a także sprawiają, że ukazują się Najpiękniejsze Imiona "Miłosierny" i "Łaskawy".
Jeśli chodzi o miłosierdzie i łaskawość, to poprzez ukazywanie litości Boga i Jego darów wywołują one przejaw Najpiękniejszych Imion "Litościwy" i "Ten, Który zsyła dary".
Litość i obdarowanie wymagają istnienia zalet uczynienia Poznanym i Umiłowanym i sprawiają, że przejawiają się Najpiękniejsze Imiona "Umiłowany" i "Ten, Który umożliwił poznanie Go".
Poznanie i umiłowanie wywołują znaczenia łaskawości i szczodrości i ukazują owe znaczenia w niektórych aspektach dzieł Boga, sprawiając, że pośród owych dzieł są recytowane Najpiękniejsze Imiona "Łaskawy" i "Szczodry".
Zalety przyozdabiania i upiększania wymagają istnienia znaczeń kunsztu i staranności. Sprawiają one, że piękne właściwości dzieł Boga recytują Jego Najpiękniejsze Imiona "Stwórca" i "Hojny".
Jeśli chodzi o kunszt i staranność, wymagają one wiedzy i mądrości i sprawiają, że Najpiękniejsze Imiona "Wszechmądry" i "Wszechwiedzący" są recytowane przez właściwie, zgodnie z mądrością i zamysłem uporządkowane części dzieł Boga.
Wiedza i mądrość wymagają działań porządkowania, formowania i kształtowania. Ukazują one Najpiękniejsze Imiona "Ten, Który ustala każdą rzecz" i "Kształtujący" oraz sprawiają, że każde dzieło Boga jako całość, poprzez swój kształt, recytuje owe Imiona.
Zatem Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, uczynił wszystkie Swoje stworzenia i dzieła w taki sposób, że sprawia On, iż większość z nich, a przede wszystkim stworzenia żywe, recytuje liczne Najpiękniejsze Imiona Boga. Jest tak, jakby przyodział On każde stworzenie w dwadzieścia różnych szat nakładanych jedna na drugą, lub też jakby owinął każde z nich w dwadzieścia zasłon, a na każdej zasłonie czy też szacie wypisał inne Imiona.
Na przykład - jak ukazaliśmy to w naszym porównaniu - istnieje wiele kart czy też stronic, które ukazują się choćby w stworzeniu pięknych przedstawicielek słabej płci lub w stworzeniu pięknego kwiatu. Z owych dwóch niewielkich i poszczególnych przykładów sam możesz wyciągnąć analogie dotyczące innych stworzeń, wielkich i mających naturę tego, co powszechne.
Karta Pierwszato stan, który ukazuje ogólny kształt i proporcje, który wspomina Imiona Boga, recytując: "O, Kształtujący! O Ty, Który określasz i porządkujesz każdą rzecz!"
Karta Drugato zwyczajny i pozbawiony ozdób stan istoty ludzkiej i kwiatu z naszego porównania, który zachodzi poprzez ujawnienie kształtów różnych części owych dwóch stworzeń. Na owej karcie zapisano wiele Najpiękniejszych Imion, jak na przykład Imiona "Wszechmądry" i "Wszechwiedzący".
Karta Trzeciato ta, na której poprzez obdarowanie różnorodnym pięknem i przyozdobienie różnych części owych dwóch stworzeń wypisano wiele Najpiękniejszych Imion, takich jak "Stwórca" czy "Ten, Który zaplanował każdą rzecz".
Karta Czwartato ta, która ukazuje piękno i ozdoby przyznane owym dwóm dziełom Boga, zaś są one tak wielkie, jakby te stworzenia stały się ucieleśnionymi łaską i szczodrością. Owa karta wspomina liczne Najpiękniejsze Imiona, recytując na przykład: "O, Łaskawy!O, Szczodry!"
Karta Piątato ta, która poprzez powiązanie kwiatu z wyśmienitymi owocami, a pięknej kobiety z przemiłymi dziećmi i pięknymi cechami charakteru, recytuje takie Najpiękniejsze Imiona, jak "Miłujący", "Litościwy" czy też "Ten, Który zsyła dary".
Karta Szóstajest zapełniona darami Boga, a są na niej recytowane takie Najpiękniejsze Imiona, jak "Miłosierny" i "Łaskawy".
Karta Siódmato ta, na której są wypisane i recytowane takie Najpiękniejsze Imiona, jak "Najpiękniejszy, do Którego należy doskonałość" i "Doskonały, do Którego należy piękno". W darach Boga i ich efektach widoczne są blaski takiego piękna, że owe dary stają się zasługującymi na szczerą wdzięczność i czystą miłość, które stanowią całość z prawdziwym pragnieniem i litością.
Zatem jeśli piękny kwiat lub istota ludzka ukazują tak wiele Najpiękniejszych Imion, a to jedynie poprzez swój materialny i widoczny kształt, sam możesz z tego wywnioskować, jak wzniosłe i powszechne Imiona są recytowane przez wszystkie stworzenia żywe, jak również przez wielkie istoty natury powszechnej.
Możesz również wywnioskować, jak wiele świetlistych i świętych Najpiękniejszych Imion, takich jak "Wiecznie Żyjący", "Ten, Który istnieje Sam z Siebie" czy "Ten, Który daje życie", recytuje człowiek, który ponadto sprawia, że owe Imiona są recytowane przez jego duszę, serce, i umysł, a także przez inne subtelne zalety oraz na kartach życia.
Zatem Raj jest kwiatem. Grono hurys jest kwiatem. Oblicze ziemi jest kwiatem. Wiosna jest kwiatem. Niebiosa są kwiatem, podczas gdy gwiazdy
są pozłacanymi haftami niebios. Słońce jest kwiatem, podczas gdy siedem barw jego światła jest kolorami wyhaftowanymi na owym kwiecie.
Wszechświat jest piękną i wielką istotą ludzką tak samo, jak każda istota ludzka jest miniaturowym wszechświatem. Grono hurys, zebranie istot duchowych, królestwo aniołów, zgromadzenie dżinnów, ludzkość - wszystkie zostały ukształtowane, uporządkowane i stworzone tak, jakby były pięknymi jednostkami. Jak wszystkie poprzez ich powszechną naturę przejawiają Imiona Najpiękniejszego Stwórcy (co czyni również każde z owych stworzeń z osobna), tak również wszystkie są różnorodnymi zwierciadłami Jego piękna i doskonałości, miłosierdzia i miłości. Są prawdomównymi świadkami Jego nieskończonych piękna i doskonałości, miłosierdzia i miłości. Są znakami owych piękna i doskonałości, miłosierdzia i miłości.
Owe nieskończone i rozmaite rodzaje doskonałości zachodzą w sferze jedności Jedynego Boga. Oznacza to, że to, co wyobrażamy sobie jako doskonałość, a pozostaje poza ową sferą, nie jest żadną doskonałością.
Pojmij zatem, że prawda o wszystkich istotach opiera się na Najpiękniejszych Imionach Boga, że ich prawdy są przejawami owych Imion, że każda rzecz wieloma językami i na wiele sposobów wspomina i wychwala jej Stwórcę.
Pojmij jedno ze znaczeń wersetu:
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26] powiedz:
سُبْحَانَ مَنِ اخْتَفٰى بِشِدَّةِ ظُهُورِه۪
[1] i pojmij jeden z powodów, dla których frazy podobne poniższym często są wspominane na zakończenie wersetów Koranu:
وَ هُوَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ
[2]
وَ هُوَ الْغَفُورُ الرَّح۪يمُ
[3]
وَ هُوَ الْعَل۪يمُ الْقَد۪يرُ
[4]
Jeśli nie jesteś w stanie jasno ujrzeć i odczytać Najpiękniejszych Imion zapisanych w kwiecie, spójrz na Raj, przyjrzyj się uważnie wiośnie, spójrz na oblicze ziemi. Będziesz w stanie jasno odczytać wypisane na nich Najpiękniejsze Imiona, ponieważ owe dzieła Boga są wielkimi kwiatami miłosierdzia; będziesz w stanie ujrzeć oraz zrozumieć ich odbicia i przejawy.
PUNKT DRUGI TEMATU DRUGIEGO
Kiedy przedstawiciel ludzi zbłądzenia nie znalazł niczego, co mogłoby stać się oparciem i podstawą dla jego zbłądzenia, kiedy został pokonany w sporze, powiedział, co następuje:
"Uważam, że szczęście tego świata, wszystkie przyjemności życia, postęp cywilizacji i doskonałość sztuki tkwią w odrzuceniu myśli o życiu ostatecznym i poznania Boga, w umiłowaniu tego świata, w całkowitej wolności, w samowoli i w poleganiu jedynie na sobie samym. W ten sposób dzięki pomocy Szatana przeciągnąłem wielu ludzi na ową drogę i dalej będę tak czynił".
Odpowiedź
Oto, co mówimy w imię Koranu: O, nieszczęsny człowieku! Oprzytomnij! Nie słuchaj przedstawiciela ludzi zbłądzenia. Jeśli go posłuchasz, poniesiesz stratę tak wielką, że twoja inteligencja, dusza i serce drżą na samą myśl o wyobrażeniu jej sobie. Masz przed sobą dwie drogi:
Pierwszato droga nikczemności, jaką rozłożył przed tobą przedstawiciel ludzi zbłądzenia.
Drugato droga szczęścia, jaką wyznaczył dla ciebie Wszechmądry Koran.
Odnotowałeś i zrozumiałeś liczne porównania między tymi dwoma drogami, jakie zawarliśmy w Słowach, a zwłaszcza w Krótkich Słowach, zatem teraz odnotuj i pojmij jedno z owych tysięcy porównań, które jest odpowiednie dla naszej dyskusji.
Droga przydawania Bogu towarzyszy, zbłądzenia, rozpusty i występku sprawia, że człowiek upada na najniższy z poziomów. Dotknięty niezliczonymi cierpieniami, jest zmuszony to tego, by ponieść na swych słabych i bezsilnych barkach nieskończenie wielki ciężar. Jeśli człowiek nie uznaje Boga i nie pokłada w Nim zaufania, staje się niezmiernie słabym i bezsilnym, potrzebującym i zubożałym, cierpiącym, smutnym i efemerycznym zwierzęciem, wystawionym na niezliczone nieszczęścia. Stale cierpiąc ból rozłąki ze wszystkimi obiektami miłości i przywiązania, ostatecznie opuści wszystkich, których umiłował i samotnie odejdzie w mrok grobu.
Przez całe życie, przy swej niezmiernie ograniczonej woli, niewielkiej mocy, krótkim czasie życia i tępym umyśle, człowiek na próżno zmaga się
z niezliczonymi cierpieniami i nadziejami. Bezskutecznie stara się spełnić niezliczone pragnienia i osiągnąć niezliczone cele.
Choć jest niezdolny nawet do tego, by ponieść ciężar własnego istnienia, bierze na swe nieszczęsne barki i umysł ciężar wielkiego świata, cierpiąc męki piekielne, zanim jeszcze dotrze do Piekła.
Zaiste, by uniknąć owego żalu i cierpienia, owej straszliwej duchowej męki, ludzie zbłądzenia szukają ucieczki w pijaństwie, będącym formą otępienia, przez co przez pewien czas są w stanie uniknąć cierpień, jednak kiedy już je odczuwają, nagle czują również bliskość grobu. Kto nie jest prawdziwie sługą Wszechmocnego Boga, ten będzie wyobrażał sobie, że należy sam do siebie, jednak przy swej częściowej i ograniczonej woli, przy swej drobnej sile i mocy nie jest on w stanie zarządzać nawet własnym istnieniem na tym burzliwym świecie ani też kontrolować go. Widzi tysiące różnego rodzaju nieprzyjaciół, czyhających na jego życie, od zarazków do trzęsień ziemi. W tym przerażającym stanie boleści i lęku spogląda w stronę drzwi grobu, który zawsze jawi mu się czymś straszliwym.
Pozostając w takim stanie, człowiek dodatkowo martwi się zarówno stanem świata, jak stanem ludzkości, ponieważ jako istota ludzka jest powiązany tak ze światem, jak i z ludzkością. Jednak nie wyobraża sobie tego, by świat i ludzkość miały pozostawać pod kontrolą Tego, Który jest Wszechmądry, Wszechwiedzący, Wszechmocny, Miłosierny i Hojny, zamiast tego przypisując je przypadkowi i naturze. Obok jego własnych cierpień odczuwa również cierpienia świata i ludzkości. Trzęsienia ziemi, epidemie, burze, głód i niedostatek, rozłąka i śmierć - wszystko to zadaje mu najbardziej bolesne i posępne męczarnie.
Jednak taki człowiek nie zasługuje na litość i współczucie, ponieważ sam jest odpowiedzialny za swój stan.
W Słowie Ósmym przytoczyliśmy przypowieść o dwóch braciach, którzy weszli do studni. Jeden z nich nie poprzestał na odświeżających, słodkich, przyjemnych i dozwolonych napojach dobrej marki podawanych na wspaniałej uczcie w pięknym ogrodzie, na której byli również mili jego sercu przyjaciele, a pił podłe i zanieczyszczone wino, by osiągnąć niedozwoloną i nieczystą przyjemność. Upił się, a wówczas wyobraził sobie, że jest środek zimy, a on znajduje się w jakimś obrzydliwym miejscu, otoczony przez dzikie bestie, drżał ze strachu i płakał.
Taki człowiek nie zasługuje na współczucie, ponieważ wyobrażając sobie, że jego szanowani i błogosławieni towarzysze są potworami, znieważył ich. Wyobraził sobie również, że wyśmienite potrawy, podawane
na uczcie na czystych talerzach, są brudnymi i nieczystymi kamieniami, przez co zaczął rozbijać owe talerze. Godne szacunku księgi i pełne głębokich znaczeń pisma wziął za pozbawione sensu i banalne, przez co porwał je na strzępy i podeptał.
Taki człowiek nie tylko nie zasługuje na współczucie, ale też godzien jest tego, by porządnie złoić mu skórę!
Dokładnie w ten sam sposób człowiek, który poprzez niewłaściwy wybór i obłęd zbłądzenia upił się niewiarą, wyobraża sobie, że zajazd tego świata, należący do Wszechmądrego Stwórcy, jest igraszką przypadku i sił natury. Przypuszcza, że przechodzenie stworzeń do świata tego, co niewidzialne, które w rzeczywistości jest odnawianiem przejawów Najpiękniejszych Imion Boga, jest kaźnią i unicestwieniem. Echo wychwalania Boga przez owe stworzenia, które wraz z upływem czasu kończą wykonywanie swych obowiązków, bierze za lament śmierci i wiecznej rozłąki. Karty istot stworzonych przez Tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę, będących Jego inskrypcjami, uważa za pozbawione sensu i bezładne. Wyobraża sobie, że drzwi grobu, otwierające się na świat miłosierdzia, są wejściem w mrok niebytu. Wyznaczoną godzinę śmierci, która w rzeczywistości zaprasza go, by dołączył do swych prawdziwych przyjaciół, uważa za początek rozłąki ze wszystkimi przyjaciółmi.
Taki człowiek zarówno sprowadza na siebie bolesne i okropne męki, jak również zaprzecza wszystkim Najpiękniejszym Imionom Boga oraz Jego inskrypcjom, oczernia je i znieważa. Zatem nie tylko nie jest godzien litości i współczucia, lecz również zasługuje na surową karę. Tak, w żaden sposób nie jest on godzien współczucia!
A zatem, o wy, nieszczęśni ludzie zbłądzenia i rozpusty! Jakież wasze osiągnięcia, jaki kunszt, jaka doskonałość, jaka cywilizacja i jaki postęp mogą przeciwstawić się straszliwej ciszy grobu i owej miażdżącej rozpaczy? Gdzie możecie znaleźć prawdziwą pociechę, która jest najbardziej żarliwą potrzebą ludzkiej duszy?
Jakaż natura, jaka przyczynowość, jaki z towarzyszy, których przypisujecie Bogu Jedynemu, jakie odkrycie, jaka narodowość i jaki fałszywy obiekt czci (a w każdym z nich pokładacie tak wielkie zaufanie i przypisujecie im dzieła Boga oraz Jego utrzymujące was przy życiu dary), który z nich może wybawić was od ciemności śmierci, którą wyobrażacie sobie jako wieczne unicestwienie? Który z nich umożliwi wam przekroczenie granic grobu, rubieży pośredniego królestwa, przemarsz przez równinę Zmartwychwstania i przez most As-Sirat? Który z nich może spowodować, że zaznacie wiecznego szczęścia?
Wiedzcie jednak, że z całą pewnością podążycie ową drogą, ponieważ nie jesteście w stanie zamknąć drzwi grobu, zaś podróżujący po tej drodze powinien polegać na Tym, Którego władza i rozkaz obejmują całą ową rozległą sferę aż po jej najdalsze granice.
O, nieszczęśni ludzie zbłądzenia i niedbalstwa! Zgodnie z zasadą, która mówi, że "skutkiem niedozwolonej miłości jest doznanie niemiłosiernych męczarni", doznajecie zupełnie zasłużonej kary, ponieważ bezprawnie wykorzystujecie wasze wrodzone zdolności miłowania, poznania, wdzięczności i oddawania czci - które powinny odnosić się do istoty, atrybutów i Najpiękniejszych Imion Wszechmocnego Boga - na rzecz własnych dusz i życia tego świata.
Miłością należną Wszechmocnemu Bogu obdarzacie samych siebie. Umiłowanymi przez was stały się wasze własne dusze, które przyczyniają wam nieskończonych cierpień, ponieważ nie jesteście w stanie zapewnić prawdziwego pokoju tym, których umiłowaliście. Stale cierpicie, ponieważ nie oddaliście się w ręce Wszechmocnego, Który jest Jedynym prawdziwie Umiłowanym, i nie zaufaliście Mu całkowicie.
Cierpicie również z powodu dalszych nieszczęść, ponieważ obdarzacie ten świat miłością należną Najpiękniejszym Imionom i atrybutom Wszechmocnego Boga, a dzieła Jego kunsztu podzieliliście między pozorne przyczyny tego świata. Jedna grupa spośród waszych niezliczonych umiłowanych odwraca się do was plecami i porzuca was bez pożegnania. Inna grupa nawet was nie uznaje, jeśli nawet was uznaje, to nie miłuje was, a jeśli nawet was miłuje, to ich miłość jest bezużyteczna. Będziecie stale cierpieć z powodu niezliczonych rozstań i pożegnań, nie mając żadnej nadziei na to, że ci, których umiłowaliście, powrócą.
Oto, jaka jest zatem istota i prawdziwa natura tego, co ludzie zbłądzenia nazywają szczęściem życia, ludzką doskonałością, zaletami cywilizacji i przyjemnością płynącą z wolności. Rozpusta i upojenie są jedynie zasłoną, która wyłącznie na pewien czas blokuje wszelkie uczucia. Powiedzcie zatem: "Plwam na inteligencję tych, którzy podążają tą drogą!"
Jednak jeśli chodzi o świetlisty i szeroki trakt Koranu, leczy on poprzez prawdy wiary wszystkie rany ludzi zbłądzenia i rozprasza całą ciemność i mrok owej pierwszej drogi, zamykając wszystkie drzwi wiodące ku zbłądzeniu i zatraceniu.
Koran leczy człowieka, jego bezsilność, ubóstwo i biedę poprzez zaufanie Wszechmocnemu i Litościwemu. Składając brzemię swego życia oraz istnienia w Jego ręce, miast obciążać nim siebie samego, człowiek znajduje taką łatwość i wygodę, jakby dosiadł własnego życia
i własnej duszy. Koran stwierdza, że ten, kto obrał tę drogę, nie jest jedynie "rozumnym zwierzęciem", lecz raczej prawdziwym człowiekiem oraz mile widzianym gościem Najbardziej Miłosiernego.
Koran łagodnie leczy rany, zadane człowiekowi przez przemijanie tego świata, przez efemeryczną naturę rzeczy oraz umiłowanie ich, a także wybawia go od ciemności ułudy i zmyślenia. Dokonuje tego, ukazując świat jako gospodę Najbardziej Miłosiernego, zaś stworzenia świata jako zwierciadła dla Najpiękniejszych Imion Boga i wiecznie odnawiające się inskrypcje Tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę.
Koran ukazuje śmierć i jej wyznaczoną godzinę jako most prowadzący do pośredniego królestwa, jako wstęp do połączenia się z przyjaciółmi i spotkania się z umiłowanymi już w świecie wieczności. Leczy zatem rany zadane przez wyobrażenie śmierci jako wiecznej rozłąki, przy jakim obstają ludzie zbłądzenia. Ukazuje, że co, to zdaje się rozłąką, w rzeczywistości jest najbardziej prawdziwym spotkaniem.
Co więcej, poprzez ustalenie, że grób jest drzwiami otwierającymi się na świat miłosierdzia, na siedzibę szczęścia, na ogrody Raju, na świetliste królestwo Najbardziej Miłosiernego, Koran rozprasza najbardziej przerażający z lęków człowieka oraz ukazuje, że pozornie bolesna, przykra i nieprzyjemna podróż do pośredniego królestwa w rzeczywistości jest najbardziej przyjemną i radosną ze wszystkich podróży. Jeśli chodzi o grób, to Koran ukazuje, że nie jest on paszczą smoka, lecz drzwiami otwierającymi się na ogród miłosierdzia.
Ponadto Koran mówi wierzącemu:
"Skoro sam masz jedynie częściowy i ograniczony wybór, zdaj swoje sprawy na obejmującą każdą rzecz wolę Tego, do Którego należysz. Skoro twoja moc jest nieznaczna, polegaj na Wszechmocnym. Skoro twoje życie jest krótkie, myśl o życiu wiecznym. Nie kłopocz się! Życie ostateczne nie ma końca. Jeśli twój umysł jest ciemny, pozwól, by oświeciło go słońce Koranu. Ujrzyj wszystkie rzeczy w świetle wiary, miast widzieć je w świetle robaczka świętojańskiego twego umysłu, a każdy z wersetów Koranu stanie się gwiazdą, która oświetli ci drogę.
Skoro żywisz niezliczone nadzieje i zmagasz się z niezliczonymi cierpieniami, wiedz, że czeka na ciebie nieskończona nagroda i bezgraniczne miłosierdzie. Skoro posiadasz niezliczone pragnienia i cele, nie myśl o nich i nie bądź zaniepokojony. Ten świat nie może ich pomieścić, właściwym miejscem dla nich jest inne królestwo, a Tym, Który obdaruje cię osiągnięciem owych celów i spełnieniem twych potrzeb, nie jesteś ty sam".
Koran mówi również:
"O, człowieku! Nie należysz do siebie samego. Raczej jesteś całkowitą własnością Tego, Którego moc jest nieskończona, Najbardziej Litościwego i Chwalebnego, Którego miłosierdzie nie ma granic. Zatem nie trudź się dźwiganiem na własnych barkach brzemienia Twego życia, ponieważ to On obdarował cię życiem i to On jest Tym, Który nim zarządza.
Ponadto świat również nie jest pozbawionym właściciela. Nie bądź zatem zaniepokojony, myśląc o stanie tego świata, i nie każ swemu umysłowi, by dźwigał ten ciężar, skoro Ten, do Którego należy świat, jest Wszechmądry i Wszechwiedzący. Jesteś Jego gościem, więc nie bądź natrętny i nie narzucaj Mu się.
Co więcej, stworzenia takie jak ludzie i zwierzęta nie zostały pozostawione samym sobie, lecz wszystkie są raczej urzędnikami posiadającymi określone obowiązki. Są doglądane przez Wszechmądrego i Litościwego. Nie trap zatem własnej duszy, myśląc o ich cierpieniach i chorobach. Nie staraj się być bardziej współczującym i uprzejmym od Najbardziej Litościwego Stwórcy.
Ponadto wodze wszystkich rzeczy, jakie są wobec ciebie wrogie, od zarazków do epidemii, burz, głodu i trzęsień ziemi, spoczywają w ręku Tego, Który jest Najbardziej Litościwy i Wszechmądry. Będąc Wszechmądrym, nie czyni On niczego na próżno. Jako że jest Najbardziej Litościwym, Jego miłosierdzie jest nadzwyczajne, a we wszystkim, co czyni, zawarta jest Jego łaska".
Koran mówi również:
"Świat zaiste jest efemeryczny, niemniej jednak wytwarza on to, co jest niezbędne dla wiecznie trwającego świata. Jest przemijający i ulotny, lecz wydaje wieczne owoce i ukazuje manifestacje wiecznie trwających Najpiękniejszych Imion Tego, Który również jest Wieczny. Przyjemności tego świata są zaiste nieliczne, a jego cierpień jest wiele, lecz łaski Najbardziej Miłosiernego i Litościwego są wiecznie trwającymi i prawdziwymi przyjemnościami. Co zaś tyczy się cierpień tego świata, wydają one również pewnego rodzaju przyjemność, a to z powodu nagrody, jaka zostanie przyznana za cierpliwe wytrwanie w owych cierpieniach.
Ponieważ sfera tego, co dozwolone, jest wystarczająco rozległa, by zapewnić wszelkie przyjemności, rozkosze i radości serca i duszy, nie zbliżaj się do sfery tego, co zakazane, ponieważ niekiedy jedna przyjemność z tej drugiej sfery prowadzi do tysiąca cierpień, a także
może stać się przyczyną utraty łask Najbardziej Miłosiernego, które są prawdziwymi i trwałymi przyjemnościami".
Co więcej, jak zostało to opisane powyżej, niedozwolona przyjemność drogi zbłądzenia sprawia, że człowiek upada do poziomu najniższego z niskich. Wówczas ani cywilizacja, ani filozofia nie mogą zapewnić mu lekarstwa; ani postęp ludzkości, ani osiągnięcia naukowe nie mogą wybawić go z owej głębokiej i ciemnej jamy. Tymczasem Wszechmądry Koran poprzez wiarę i dobre uczynki unosi człowieka od poziomu najniższego z niskich do poziomu najwyższego z wysokich, ukazując poprzez jasne dowody, że naprawdę jest w stanie to uczynić. Koran zsyła człowiekowi będącemu na dnie owej głębokiej jamy drabinę, której szczeblami są rozwój wewnętrzny i postęp duchowy.
Co więcej, Koran sprawia, że długa, burzliwa i ciężka podróż człowieka do wieczności staje się łatwiejsza. Ukazuje mu środki transportu, dzięki którym człowiek w ciągu jednego dnia może przemierzyć odległość, na pokonanie której potrzebowałby nie tysiąca, lecz raczej pięćdziesięciu tysięcy lat drogi.
Ponadto poprzez umożliwienie poznania Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Królem wieczności i przedwieczności, Koran przyznaje człowiekowi pozycję sługi Boga, Jego gościa oraz urzędnika, któremu powierzono określone obowiązki. Umożliwia mu podróżowanie z największą łatwością - zarówno w gospodzie tego świata, jak i poprzez kolejne etapy oraz miejsca postoju pośredniego królestwa oraz świata ostatecznego.
Lojalny urzędnik będzie podróżował przez królestwo swego władcy, z łatwością pokonując granice wszelkich prowincji; będzie podróżował najszybszymi środkami lokomocji, takimi jak samolot, statek czy pociąg. Tak samo ten, kto poprzez wiarę wykształcił relację łączącą go z Przedwiecznym Władcą, zaś poprzez dobre uczynki jest Mu posłuszny, będzie podróżował z szybkością błyskawicy lub cudownego wierzchowca Al-Buraq przez kolejne etapy gospody tego świata, przez królestwo pośrednie i świat Zmartwychwstania, przez granice wszystkich królestw, które znajdują się poza grobem, aż osiągnie wieczne szczęście. Koran udowadnia ową prawdę w sposób rozstrzygający i wskazuje na nią ludziom o czystych duszach oraz świętym (ar. ałlija).
Prawda Koranu mówi również:
"O ty, który uwierzyłeś! Nie kieruj swej bezgranicznej zdolności miłowania ku swej szpetnej, ułomnej, złej, podążającej za instynktami
duszy, która przyniesie ci szkodę. Nie obieraj jej za obiekt swej miłości, a jej zachcianek za obiekt czci. Umiłuj raczej Tego, Który obdarował cię ową nieskończoną zdolnością miłowania. Poprzez Swoje dary w przyszłości uczyni On nieskończenie szczęśliwym zarówno ciebie, jak również wszystkich, do których jesteś przywiązany i których szczęście czyni cię szczęśliwym.
Obierz za obiekt swej miłości i czci Tego, do Którego należy nieskończona doskonałość oraz piękno, które jest nieskończenie święte, wzniosłe, niedoścignione, które jest pozbawione wszelkich błędów czy też skaz i nigdy nie gaśnie. Piękno Jego miłosierdzia i miłosierdzie Jego piękna są ukazane we wszelkich pięknych darach Raju. Wszystkie z Jego Imion są nieskończenie piękne, a w każdym z nich zawarta jest obfitość świateł jasności i piękna. Na Jego piękno i doskonałość wskazują wszelka jasność, wszelkie piękno, wszystkie cnoty i doskonałości wszystkich przemiłych i umiłowanych obiektów kosmosu".
Koran mówi również:
"O, człowieku! Nie trwoń swej zdolności nieskończonego miłowania, która należy się Najpiękniejszym Imionom Boga oraz Jego atrybutom, na przemijające stworzenia. Dzieła i stworzenia Boże są efemeryczne, lecz Jego Najpiękniejsze Imiona, których odbicia i przejawy można ujrzeć w owych stworzeniach, trwają wiecznie. W każdym z Jego Najpiękniejszych Imion oraz atrybutów zawarte są tysiące stopni daru, piękna, doskonałości i miłości. Spójrz tylko na Imię 'Najbardziej Miłosierny': Raj jest jego przejawem, wieczne szczęście jest jego blaskiem, a całe zaopatrzenie i wszystkie dary tego świata ledwie kropelką owego Imienia".
Zatem zastanów się uważnie nad wersetami, które wskazują na prawdziwą naturę ludzi zbłądzenia i ludzi wiary odnośnie do ich życia oraz ich obowiązków:
لَقَدْ خَلَقْنَا الْاِنْسَانَ ف۪ٓى اَحْسَنِ تَقْو۪يمٍ ٭ ثُمَّ رَدَدْنَاهُ اَسْفَلَ سَافِل۪ينَ ٭ اِلَّا الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا وَ عَمِلُوا الصَّالِحَاتِ
[59]
a także nad wersetem, który mówi, jaki będzie ostateczny kres ludzi zbłądzenia i rezultat ich działań:
فَمَا بَكَتْ عَلَيْهِمُ السَّمَٓاءُ وَ الْاَرْضُ
[5]
W jak wzniosły sposób i jak cudownie owe wersety mówią o uczynionym przez nas porównaniu! Ponieważ prawda wyrażona cudownie i zwięźle
przez wersety sury At-Tin została szczegółowo objaśniona w Słowie Jedenastym, odsyłamy naszych czytelników do tej części Traktatów Światła, która omawia ów temat.
Co tyczy się wersetu: I nie zapłakało nad nimi ani niebo, ani ziemia...,to poprzez krótką wskazówkę ukażemy, jak wzniosłą prawdę wyraża ten werset.
Wyraźne znaczenie wersetu mówi, że ani niebiosa, ani ziemia nie zapłakały nad śmiercią ludzi zbłądzenia, zaś znaczenie ukryte mówi, że niebiosa i ziemia płaczą, kiedy ludzie wiary odchodzą z tego świata. Ludzie zbłądzenia - poprzez ich zaprzeczanie obowiązkom i funkcjom niebios i ziemi, poprzez ignorancję w temacie znaczenia niebios i ziemi, poprzez odrzucanie ich wartości i odmowę uznania ich Stwórcy - zaprawdę znieważają niebiosa i ziemię i podejmują wobec nich wrogie działania. Zatem oczywistym jest, że niebiosa i ziemia nie będą nad nimi płakać, lecz zaprawdę przeklinają ich i radują się z ich śmierci.
Jeśli chodzi o ukryte znaczenie wersetu, które mówi, że niebiosa i ziemia opłakują śmierć ludzi wiary, jest tak dlatego, że ludzie wiary poznali obowiązki i funkcje niebios i ziemi, akceptują ich prawdziwą naturę, zaś dzięki wierze pojmują znaczenie niebios i ziemi. Mówią oni: "Jak pięknie zostały one uczynione, jak wspaniale wypełniają swe obowiązki!". Szanują je i przypisują im ich prawdziwą wartość. Miłują je i miłują Najpiękniejsze Imiona, jakie odbijają się w niebiosach i ziemi, przez wzgląd na Wszechmocnego Boga. Z tego powodu niebiosa i ziemia tak ubolewają nad śmiercią ludzi wiary, jakby ich opłakiwały.
WAŻNE PYTANIE
Mówisz: "Miłość nie jest czymś dobrowolnym. W wyniku wrodzonych potrzeb miłuję wyśmienite pożywienie oraz owoce. Miłuję ojca, matkę i moje dzieci, moich przyjaciół i towarzyszy. Miłuję proroków i świętych (ar. ałlija).Miłuję życie, młodość, wiosnę, rzeczy będące pięknymi oraz ten świat. Jak mógłbym nie miłować tych wszystkich rzeczy, a zatem jak miałbym zwrócić całą tę miłość ku istocie Wszechmocnego Boga, ku Jego atrybutom i Najpiękniejszym Imionom? Cóż to znaczy?"
Wysłuchaj czterech Punktów, które są odpowiedzią na twoje pytanie.
PUNKT PIERWSZY:
Zaiste, miłość nie jest czymś dobrowolnym, lecz dzięki woli oblicze miłości może odwrócić się od jednej rzeczy i zwrócić się ku innej. Na przykład kiedy w umiłowanym przejawia się pewna szpetota lub kiedy umiłowany ukazuje, że jest jedynie zasłoną
lub zwierciadłem dla innego umiłowanego, prawdziwie godnego miłości, wówczas oblicze miłości może zwrócić się od metaforycznego umiłowanego do prawdziwego umiłowanego.
PUNKT DRUGI:
Nie mówimy ci, byś nie miłował tych rzeczy, które wyliczyłeś, lecz raczej byś miłował je przez wzgląd na Wszechmocnego Boga i w imię Jego miłości. Na przykład umiłowanie wyśmienitego pożywienia i soczystych owoców jako darów Wszechmocnego, Najbardziej Miłosiernego i Litościwego Boga jest umiłowaniem Jego Najpiękniejszych Imion "Najbardziej Miłosierny" oraz "Ten, Który zsyła dary", a co więcej, zawiera w sobie znaczenie składanych Mu podziękowań. Ta miłość jest poszukiwaniem korzyści przy zadowalaniu się rzeczami ze sfery tego, co dozwolone, co ukazuje, że owo poszukiwanie korzyści nie jest działaniem podejmowanym jedynie przez wzgląd na posłuszną instynktom duszę, lecz w imię Tego, Który jest Najbardziej Miłosierny. Miłość polega wówczas na jedzeniu z rozmysłem i wdzięcznością.
Co więcej, miłość i szacunek dla rodziców, kiedy odczuwasz je prze wzgląd na mądrość i miłosierdzie, jakie litościwie zostały ci dane i sprawiły, że rodzice otoczyli cię troskliwą opieką, również przynależą do umiłowania Wszechmocnego Boga. Znakiem wskazującym na to, że ową miłość, szacunek i litość odczuwa się przez wzgląd na Boga, jest fakt, że kiedy rodzice są starzy, nie mogą już być dla ciebie użyteczni, zaś sprawiają ci jedynie kłopoty i trudności, kochasz ich jeszcze bardziej, będąc wobec nich nawet bardziej uprzejmy i litościwy. Werset:
اِمَّا يَبْلُغَنَّ عِنْدَكَ الْكِبَرَ اَحَدُهُمَٓا اَوْ كِلَاهُمَا فَلَا تَقُلْ لَهُمَٓا اُفٍّ
[6]
poprzez pięć swych stopni wzywa dzieci do tego, by szanowały swych rodziców i traktowały ich uprzejmie, a także ukazuje, jak ważnymi są prawa rodziców w oczach Koranu oraz jak szpetną jest niewdzięczność wobec nich.
Ojciec pragnie tego, by jego syn - i nikt inny - stał się lepszy od niego, jednakże syn nie może w zamian za to wysuwać wobec ojca jakichkolwiek roszczeń. Oznacza to, że nie ma żadnego powodu dla sporów między rodzicami a dzieckiem. Jest tak, ponieważ spór bierze swój początek z zawiści i zazdrości, a żadnej z nich nie znajdzie się w tym, jak ojciec traktuje swego syna. Spór może również zrodzić się z nadużywania praw danej osoby, a syn nie może rościć sobie żadnych praw wobec ojca. Nawet jeśli uważa, że jego ojciec jest niesprawiedliwy, nie może buntować się przeciwko niemu. Oznacza to, że ten, kto buntuje się przeciw swojemu ojcu i sprawia mu ból, jest zepsutym człowiekiem, jest potworem.
Umiłowanie dzieci i ochranianie ich z doskonałą litością i czułością, ponieważ są one podarunkami Tego, Który jest Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Szczodry, również przynależy do Boga. Znakami wskazującymi na to, że owa miłość zachodzi przez wzgląd na Wszechmocnego Boga, są cierpliwość i wdzięczność, które raczej umrą, niż zaczną rozpaczliwie płakać, a wyrażają się słowami:"Moje dziecko było przemiłą, małą istotką, stworzoną przez Tego, do Którego należało, a Stwórca powierzył je mojemu nadzorowi. Teraz, ponieważ Jego mądrość wymagała, by tak się stało, odebrał mi je, aby zabrać je do lepszego miejsca. Jeśli miałem choć jeden pozorny udział w owym małym stworzeniu, to tysiąc prawdziwych udziałów należało do jego Stwórcy".Owa miłość jest poddaniem się Bogu ze słowami: اَلْحُكْمُ لِلّٰهِ "A cała władza należy do Boga".
Co się tyczy przyjaciół i znajomych, to jeśli są oni przyjaciółmi Wszechmocnego Boga z powodu ich wiary i dobrych uczynków, ten rodzaj miłości - zgodnie ze znaczeniem miłowania przez wzgląd na Boga, اَلْحُبُّ فِى لِلّٰهِ - również należy się Bogu.
Co więcej, miłujesz i kochasz żonę jako swoją towarzyszkę i podarunek dany ci łaskawie przez Boże miłosierdzie. Nie przywiązuj jednak swej miłości do jej fizycznego piękna, które szybko więdnie. Najbardziej miłym i powabnym pięknem kobiety jest delikatność jej charakteru, która towarzyszy właściwej kobietom delikatności i subtelności. Jej najcenniejszym i najbardziej słodkim pięknem jest jej żarliwa, szczera, wzniosła i świetlista litość. Owa piękna czułość i delikatność charakteru trwają i zwiększają się aż do końca życia kobiety. Co więcej, miłość chroni prawo owego słabego i delikatnego stworzenia do szacunku. W przeciwnym razie, kiedy jej powierzchowne piękno zwiędnie, biedna kobieta straci swe prawa, nawet jeśli właśnie wtedy najbardziej ich potrzebuje.
Umiłowanie proroków i świętych (ar. ałlija)jako tych, którzy są najbardziej poważanymi sługami Boga, również jest miłowaniem przez wzgląd na Wszechmocnego Boga i w Jego Imię, a patrząc z tego punktu widzenia, do Niego przynależy.
Umiłowanie i chronienie życia jako najbardziej drogocennego majątku i kapitału, który wyda zysk w postaci życia wiecznego, jako obfitego skarbca wydającego wieczne doskonałości, który Wszechmocny Bóg dał tobie i całej ludzkości, a także wykorzystywanie życia w służbie Bogu, również jest pod pewnym względem miłością przynależną Temu, Który jest Jedynym i Prawdziwym obiektem czci.
Ponadto podziwianie, umiłowanie i właściwe korzystanie z wdzięku i piękna młodości jako delikatnego, słodkiego i pięknego daru Wszechmocnego Boga również jest rodzajem dozwolonej i dziękczynnej miłości.
Umiłowanie wiosny i rozmyślanie o niej jako o karcie, na której wypisano najbardziej delikatne i najpiękniejsze inskrypcje świetlistych Imion Wszechmocnego Boga, a także jako o najbardziej misternie upiększonej i najbardziej olśniewającej wystawie pradawnego kunsztu Wszechmądrego Stwórcy, jest umiłowaniem Jego Najpiękniejszych Imion.
Umiłowanie tego świata jako pola uprawnego dla życia ostatecznego, jako zwierciadła dla Najpiękniejszych Imion, jako przesłania Wszechmocnego Boga i jako tymczasowej gospody, również - pod warunkiem, że w te sprawy nie będzie ingerowała nakazująca zło dusza - jest miłowaniem przez wzgląd na Wszechmocnego Boga.
W skrócie:Umiłowanie tego świata i jego stworzeń wskazuje na podobne słowu znaczenie ukryte za światem i jego stworzeniami jako takimi. Nie kochaj ich zatem jedynie dla nich samych; mów: "Jak pięknie zostały one stworzone", nie zaś: "Jakże one są piękne". Nie dawaj innym miłościom żadnej okazji do tego, by zajęły miejsce w twoim sercu, ponieważ serce jest zwierciadłem dla Tego, Który wiecznie jest ponad wszelką potrzebę, wyłącznie Jemu przynależnym. Powiedz:
اَللّٰهُمَّ ارْزُقْنَا حُبَّكَ وَ حُبَّ مَا يُقَرِّبُنَا اِلَيْكَ
[7].
Zatem wszystkie miłości, które wymieniłeś, jeśli tylko mają taką postać, dadzą ci pozbawioną cierpienia przyjemność, a pod pewnym względem także niekończące się zjednoczenie. Co więcej, zwiększą one twoje umiłowanie Boga. Sa one dozwolonymi miłościami, a ponadto są rodzajem wdzięczności, która jest czystą przyjemnością, i rozmyślania, które jest czystą miłością.
Jeśli na przykład potężny król da ci w podarunku jabłko, {(*): Pewnego razu dwaj naczelnicy plemienni stanęli przed obliczem króla i znaleźli się w takiej samej sytuacji, jak ta, którą tutaj opisujemy.} pokochasz to jabłko dwiema miłościami oraz będą w nim zawarte dwa rodzaje przyjemności. Po pierwsze, pokochasz to jabłko, ponieważ jest jabłkiem, zaś zawarta w nim przyjemność osiągnie stopień tej, jaka jest właściwa jabłku. Ta miłość nie dotyczy króla. Przeciwnie, człowiek, który w obecności króla podnosi jabłko do ust i zaczyna jeść, miłuje raczej jabłko jako takie i własną duszę, nie zaś króla. Czasami zdarza się, że król nie jest zadowolony z takiej miłości (która karmi ulegającą instynktom
duszę), a nawet, zaprawdę, brzydzi się nią. Co więcej, przyjemność, jaką daje jabłko, jest nadzwyczaj ograniczona i szybko przemija. Kiedy jabłko jest już zjedzone, przyjemność odchodzi, a pozostaje jedynie żal.
Co zaś tyczy się drugiej miłości, jest ona umiłowaniem królewskiej łaski, która została ukazana za pomocą jabłka. Ten, kto ujmuje jabłko jak coś drogocennego, jakby było ono próbką i ucieleśnieniem królewskiej łaski, pokazuje, że kocha on swego króla. Co więcej, przyjemność zawarta w owocu, który jest czymś w rodzaju szkatułki dla królewskiej łaski, jest daleko większa od tej, jakiej można doznać dzięki tysiącowi jabłek. Taka przyjemność jest istotą wdzięczności; taka miłość jest pełnym szacunku umiłowaniem króla.
Dokładnie w ten sam sposób, jeśli wszystkie dary i owoce są umiłowanymi dla nich samych, jeśli zachwycamy się nimi bezmyślnie i jedynie ze względu na fizyczną przyjemność, jaką dają, taka miłość jest jedynie miłością własną, a ponadto wynikające z niej przyjemności są przejściowe i przynoszą cierpienie. Jeśli jednak miłujemy je jako łaski miłosierdzia Wszechmocnego Boga i jako owoce Jego szczodrości, jeśli przyjemność, jaką daje nam ich smak, łączy się z docenieniem uprzejmości, jaką okazał nam Bóg poprzez Swą szczodrość i łaskę, wówczas taka miłość zarówno zawiera w sobie znaczenie wdzięczności, jak i jest wolną od cierpień przyjemnością.
PUNKT TRZECI:
Istnieją pewne poziomy umiłowania Najpiękniejszych Imion Wszechmocnego Boga. Jak wyjaśniliśmy to powyżej, niekiedy kochamy Najpiękniejsze Imiona miłością dla tego, co zostało pięknie stworzone. Niekiedy kochamy je jako tytuły należne Bożej doskonałości. Niekiedy człowiek jest ubogi i posiada niezliczone potrzeby, zaś poprzez owe potrzeby miłuje Najpiękniejsze Imiona ze względu na ich wszechstronną naturę.
Gdyby na przykład przybył ktoś, kto wyświadczy łaskę wszystkim twoim krewnym, ludziom biednym, słabym i potrzebującym, wszystkim, którym współczujesz, lecz sam jesteś bezsilny i nie możesz odpowiedzieć na ich potrzebę pomocy, jak miłe byłyby dla ciebie tytuł i imię owego obdarowującego swymi łaskami i szczodrego człowieka, jak bardzo umiłowałbyś go poprzez jego tytuł!
Pomyśl jedynie o takich Najpiękniejszych Imionach Wszechmocnego Boga, jak "Najbardziej Miłosierny" i "Najbardziej Litościwy". Uszczęśliwiły one wszystkich twoich wierzących przodków, wszystkich twoich krewnych i przyjaciół, których miłujesz i którym współczujesz. Na tym świecie uszczęśliwiły ich poprzez wszelkiego rodzaju dary, a w Raju
uszczęśliwią ich poprzez wszelkiego rodzaju rozkosze. Uszczęśliwiają ich, ukazując im ciebie pośród wiecznej szczęśliwości, i uszczęśliwiają ciebie, ukazując ich pośród wiecznej szczęśliwości. Zatem jak zasługującymi na miłość są Imię Boga "Najbardziej Miłosierny" i Jego tytuł "Najbardziej Litościwy"! Sam możesz zobaczyć, jak bardzo ludzka dusza potrzebuje owych dwóch Najpiękniejszych Imion, sam możesz zrozumieć, jak właściwym jest wyrażenie:
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ عَلٰى رَحْمَانِيَّتِهِ وَ عَلٰى رَح۪يمِيَّتِهِ
[8].
Jesteś połączony z całym światem, a w rezultacie trapią cię wszystkie jego niedole, zatem jeśli uważnie się nad tym zastanowisz, zrozumiesz, jak bardzo twoja dusza potrzebuje i pragnie Najpiękniejszego Imienia "Wszechmądry" i Bożego tytułu "Ten, Który daje zaopatrzenie". Ten, do Którego należą owe Imiona, porządkuje świat, będący dla ciebie domem, ustala jego sprawy, utrzymuje istnienie świata i wszystkich jego stworzeń, które są dla ciebie niczym dobrze znane meble lub wdzięczne ozdoby.
Jesteś powiązany również ze wszystkimi ludźmi i czujesz żal, kiedy umierają. Jeśli zatem uważnie się nad tym zastanowisz, zrozumiesz, jak bardzo twoja dusza potrzebuje Imion Boga "Dziedzic" oraz "Ten, do Którego należy Zmartwychwstanie", a także Jego tytułów takich, jak "Wieczny", "Najbardziej Hojny", "Ten, Który daje życie" oraz "Szczodry". Ten, do Którego należą owe Imiona, w godzinie śmierci istot ludzkich wybawia je od ciemności niebytu i umieszcza je w miejscu daleko piękniejszym niż ten świat.
Skoro zatem natura człowieka jest wzniosła, a jego usposobienie wszechstronne, on sam z powodu swej prawdziwej natury potrzebuje - poprzez tysiące rozmaitego rodzaju potrzeb - niezliczonych Imion Boga, z których każde ma wiele poziomów. Wzmożona potrzeba jest tęsknotą, wzmożona tęsknota jest miłością, a wzmożona miłość jest namiętnością. W miarę jak dusza staje się doskonalsza, odsłaniają się kolejne poziomy miłowania, stosowne do poziomów Najpiękniejszych Imion Boga. Co więcej, jako że owe Imiona są tytułami i przejawami Chwalebnego, ich umiłowanie stanie się umiłowaniem istoty Boga.
Teraz (jedynie jako przykład) objaśnimy jeden z niezliczonych poziomów Najpiękniejszych Imion "Najbardziej Sprawiedliwy", "Wszechmądry", "Prawda" oraz "Najbardziej Miłosierny". Jeśli pragniesz ujrzeć Imiona "Najbardziej Miłosierny", "Najbardziej Litościwy" i "Prawda" w mądrości i sprawiedliwości najwyższego stopnia, zastanów się nad poniższym porównaniem.
Przypuśćmy, że istnieje wielka armia, a w niej czterysta różnych grup. Żołnierze każdej z owych grup noszą inne mundury, zaś zaopatrzenie, jakie sprawia im zadowolenie, broń, jaką mogą z łatwością przenosić, a także lekarstwa na ich choroby również są inne dla każdej grupy. Co więcej, żołnierze nie są podzieleni na drużyny i kompanie, lecz wszyscy są przemieszani.
Gdyby zatem król, który jest jeden i nie ma równego sobie, poprzez swe doskonałe litość i troskę, wspaniałą moc, cudowną i obejmującą każdą rzecz wiedzę, nadzwyczajną sprawiedliwość oraz mądrość, zapewniał wszystkim żołnierzom różne, lecz odpowiednie dla każdego z nich mundury, zaopatrzenie, lekarstwa i broń, gdyby czynił to osobiście, bez czyjejkolwiek pomocy, a przy tym bez żadnego zamieszania i nie zapominając o jakimkolwiek żołnierzu - czyż nie ujrzałbyś, jak potężnym, troskliwym, sprawiedliwym i hojnym jest ten król? Gdyby w jednym batalionie służyli żołnierze pochodzący z dziesięciu narodów, już było niezmiernie trudnym zapewnienie im wszystkim różnych mundurów i ekwipunku. Niezależnie od tego, skąd pochodziliby owi żołnierze, trzeba by było wyposażyć każdego z nich w ten sam sposób.
Podobnie, jeśli chcesz ujrzeć przejaw Najpiękniejszych Imion "Prawda", "Najbardziej Miłosierny" i "Najbardziej Litościwy" w sprawiedliwości i mądrości Wszechmocnego Boga, spójrz na armie roślin i zwierząt, obejmujące czterysta tysięcy wspaniałych narodów, które wiosną rozbijają swe namioty na obliczu ziemi. Każda z ich grup jest częścią innej grupy. Mundury każdej z nich, zaopatrzenie, broń, sposób życia, musztra czy demobilizacja - to wszystko jest inne dla każdej grupy. Co więcej, owe stworzenia nie mają mocy niezbędnej do tego, by zaspokoić własne potrzeby, nie posiadają również języków, by mogły poprosić o to, czego pragną. Spójrz zatem i zobacz tytuły "Prawda", "Najbardziej Miłosierny", "Ten, Który daje zaopatrzenie", "Litościwy" i "Hojny" wraz z porządkiem i równowagą panującymi w sferze mądrości i sprawiedliwości! Zobacz, jak Bóg utrzymuje przy życiu każde ze Swych stworzeń, jak zarządza nimi i ustala wszelkie ich sprawy, czyniąc to wszystko bez żadnego zamieszania, niejasności, nie zapominając o żadnym z nich!
Czyż zatem jakakolwiek inna ręka mogłaby ingerować w sprawy wykonywane z tak zdumiewającymi porządkiem i równowagą, które obejmują każdą rzecz? Prócz Tego, Który jest Jedyny i nie ma podobnego Sobie, Który jest Wszechmądry i nad każdą rzeczą Wszechwładny, cóż
mogłoby choćby wyciągnąć rękę ku dziełom Jego kunsztu, ku owemu porządkowaniu, utrzymywaniu przy życiu i zarządzaniu? Jakaż pozorna przyczyna mogłaby wtrącać się do Jego spraw?
PUNKT CZWARTY. Pytasz:
"Jakie są efekty i korzyści z mych różnych i rozmaitych rodzajów miłości - to jest z umiłowania jedzenia, mnie samego, mojej żony, rodziców i dzieci, przyjaciół, proroków i świętych (ar. ałlija),rzeczy pięknych, wiosny oraz tego świata - dopóki owe miłości mają taki kształt, jak nakazuje to Koran?"
Odpowiedź:Aby objaśnić wszystkie owe efekty, trzeba by było napisać grubą księgę, zatem na razie pokrótce wskażemy na jedynie jeden lub dwa z owych rezultatów. Najpierw objaśnimy efekty, jakie zachodzą natychmiast, na tym świecie, a następnie wymienimy te, które staną się widoczne w życiu ostatecznym.
Jak zostało to wyjaśnione powyżej, miłość taka, jaką odczuwają ludzie niedbalstwa oraz ci, którzy są przywiązani do tego świata (a jest ona miłowaniem przez wzgląd na duszę nakazującą zło), przynosi na tym świecie wielkie męczarnie, ból i cierpienie, podczas gdy ułatwienia, przyjemności i radości, jakie przynosi taka miłość, są nieznaczne i jest ich niewiele.
Na przykład litość staje się bolesnym nieszczęściem z powodu bezsilności, miłość staje się tragicznym nieszczęściem z powodu rozłąki, przyjemność staje się pucharem z trucizną z powodu jej przemijania, zaś w życiu ostatecznym taka miłość - jeśli jest ona niedozwolona - nie przyniesie żadnych korzyści i stanie się męczarnią.
Pytanie:Jak miłość dla proroków i świętych (ar. ałlija)może nie przynieść żadnych korzyści?
Odpowiedź:W ten sam sposób, w jaki żadnych korzyści nie przynosi miłość chrześcijan dla Jezusa (niech będzie z nim pokój) lub miłość heretyków dla 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad). Jeśli zaś miłowanie ma postać, jaką zaleca Koran, jeśli jest miłowaniem przez wzgląd na Wszechmocnego Boga i w imię miłości Najbardziej Miłosiernego, wówczas przynosi korzyści zarówno na tym świecie, jak w życiu ostatecznym.
Wracając do naszego tematu, efektemumiłowania wyśmienitego pożywienia i soczystych owocówbędzie na tym świecie fakt, iż staną się one darem wolnym od wszelkiego cierpienia i przyjemnością, która stanowi istotę wdzięczności.
Efektemumiłowania twojej podążającej za instynktami duszybędzie litowanie się nad nią, szkolenie jej oraz powstrzymywanie jej przed
szkodliwymi pragnieniami. Wówczas dusza nie uczyni cię więźniem swoich pragnień i nie staniesz się wierzchowcem dla niej, lecz raczej sam jej dosiądziesz. Poprowadzisz swą duszę nie ku zachciankom i kaprysom, lecz ku właściwemu przewodnictwu.
Jako żeumiłowanie twojej żonybędzie budowane w oparciu o fakt, iż jest ona kopalnią czułości i podarunkiem litości, a także w oparciu o delikatność jej charakteru, jeśli czujesz dla niej szczerą miłość i afekt, ona również poczuje żarliwą miłość i szacunek dla ciebie. Kiedy oboje zbliżycie się do starości, owe uczucia jeszcze się nasilą i będziecie wieść szczęśliwe życie. Jednak w przeciwnym razie, jeśli miłość dla żony jest umiłowaniem jej pięknej twarzy przez wzgląd na ulegającą instynktom duszę, wówczas owa miłość szybko zostanie zniszczona, tak samo jak dobre relacje między małżonkami.
Jako żeumiłowanie twego ojca i matkibędzie miłowaniem przez wzgląd na Wszechmocnego Boga, zarówno będzie ono aktem czci, jak też im starsi będą twoi rodzice, tym bardziej będzie zwiększać się twoja miłość i szacunek dla nich. Jeśli żarliwie pragniesz tego, by żyli oni jeszcze długo po osiągnięciu starości, jeśli modlisz się o to z najszlachetniejszym z uczuć i z najbardziej godnym mężczyzny zapałem, a nawet jeśli całujesz ich ręce ze szczerym szacunkiem i mówisz: "Obym uzyskał dla nich jeszcze większą nagrodę", to wszystko dostarczy ci najbardziej wzniosłej przyjemności duchowej. Jeśli jednak jest przeciwnie, jeśli miłujesz ich przez wzgląd na własną duszę i ten świat, jeśli - kiedy rodzice starzeją się i zbliża się czas, w którym staną się dla ciebie ciężarem - z największą niegodziwością i podłością ukazujesz im, że są dla ciebie utrapieniem, jeśli pragniesz śmierci owych szanownych ludzi, którzy stali się przyczyną twego życia, takie bestialstwo stanie się bolesną męką dla twej duszy.
Jeśli chodzi oumiłowanie twoich dzieci,o miłość dla owych przemiłych i przyjacielskich stworzeń, które Wszechmocny Bóg powierzył twemu nadzorowi i wychowaniu, będzie ona najbardziej szczęśliwą miłością i przynoszącym największe szczęście darem. Ich nieszczęścia nigdy nie sprawią ci zbyt wielkiego bólu ani też ich śmierć nie sprawi, że będziesz płakał z rozpaczy. Jak zostało to stwierdzone wcześniej, powiesz: "Ponieważ ich Stwórca jest zarówno Wszechmądry, jak i Litościwy, to śmierć była dla nich szczęściem". Co więcej, sam również pomyślisz o miłosierdziu Tego, Który cię nimi obdarował, a to ocali cię od cierpienia rozłąki.
Jako żeumiłowanie twoich przyjaciółbędzie umiłowaniem przez wzgląd na Boga, ani rozstanie z przyjaciółmi, ani nawet ich śmierć nie będą
przeszkodą dla waszych rozmów i waszego braterstwa, a ty skorzystasz z owej bezcielesnej miłości i z duchowych relacji, zaś przyjemność ze spotkania z przyjaciółmi będzie trwała. Jeśli jednak nie miłujesz przyjaciół przez wzgląd na Boga, przyjemność ze spotkania trwającego jeden dzień będzie skutkowała cierpieniem stu dni rozłąki.
{(*): Jedna sekunda spotkania przez wzgląd na Boga trwa tyle, co cały rok, natomiast rok spotkania przez wzgląd na ten świat trwa tyle, co jedna sekunda.}
Jeśli chodzi oumiłowanie proroków i świętych (ar. ałlija),to jako że królestwo pośrednie, które ludziom niedbalstwa zdaje się ciemnym, osamotnionym i opustoszałym miejscem, tobie ukazuje się jako miejsce postoju rozświetlone przez obecność owych świetlistych istot, zatem fakt, że ty również tam odejdziesz, nie wywołuje przerażenia ani trwogi, lecz przeciwnie, uczucie tęsknoty za tym miejscem, a także nie odpędza przyjemności życia doczesnego.
Jeśli jednak jest przeciwnie, a twoja miłość dla proroków i świętych (ar. ałlija)jest tego samego rodzaju, co miłość, jaką odbiorcy współczesnej kultury żywią dla swych idoli i bohaterów, wówczas myśl o śmierci i zniknięciu owych doskonałych istot ludzkich, o ich rozkładaniu się w wielkim grobie znanym jako przeszłość, doda jeszcze jeden smutek do twego i tak już bolesnego życia. Oznacza to, że każdy powinien rzec sam do siebie: "Ja również skończę w grobie, w którym gniją nawet tak doskonali ludzie".
Jeśli natomiast spoglądamy na świętych (ar. ałlija)i proroków z pierwszego punktu widzenia, myślimy o nich z całkowitym spokojem umysłu, jako że jedynie odrzucili oni szaty ich ciał, jakie nosili w przeszłości, a teraz ich miejscem zamieszkania jest królestwo pośrednie, będące poczekalnią dla przyszłości. Wówczas ujrzymy cmentarz jako miejsce dobrze znane i przyjazne.
Jako że twojeumiłowanie rzeczy pięknychbędzie umiłowaniem przez wzgląd na Tego, Który je ukształtował, będzie miłością tego rodzaju, który wyrażają słowa: "Jak pięknie zostały one stworzone". Taka miłość jest przyjemną refleksją i sprawia, że spojrzenie zachwytu wielbiącego piękno dostrzega bardziej wzniosłe, święte i po tysiąckroć piękniejsze od owych rzeczy skarbce poziomów piękna Boga. Taka miłość otwiera drogę ku owym skarbcom, ponieważ zwraca wzrok od piękna dzieł Boga do piękna Jego działań, od piękna Jego działań do piękna Jego Imion, od piękna Jego Imion do piękna Jego atrybutów, a od piękna atrybutów do niezrównanego piękna Tego, Któremu należy się
chwała, otwierając drogę dla serca. Zatem jeśli umiłowanie piękna ma taką postać, jest zarówno przyjemnością, jak aktem czci i refleksją.
Jeśli chodzi o twojeumiłowanie młodości,to ponieważ miłujesz ją jako piękny dar Wszechmocnego Boga, czynisz to oczywiście poprzez akty czci, zaś nie nurzasz młodości w rozpuście i nie niszczysz jej. Skoro tak, to akty czci twojej młodości są nieśmiertelnym owocem wydanym przez ów przemijający stan. Ponieważ twoim udziałem stały się trwałe owoce młodości i jej pozytywny aspekt, będziesz uratowany przed jej ekscesami i szkodą, jaką może przynieść, kiedy się zestarzejesz.
Ponadto w podeszłym wieku zobaczysz, że osiągnąłeś sukces, wykonując więcej aktów czci, a zatem będziesz tym, kto bardziej zasługuje na Boże miłosierdzie. W odróżnieniu od ludzi niedbalstwa, nie będziesz zasmucony z powodu przyjemności młodości, jakie trwały ledwie pięć czy dziesięć lat, po których ludzie niedbalstwa lamentują: "Biada mi! Moja młodość odeszła!" Nie staniesz się również podobny jednemu z tych, którzy mówią:
لَيْتَ الشَّبَابَةَ يَعُودُ يَوْمًا فَاُخْبِرُهُ بِمَا فَعَلَ الْمَش۪يبُ
"Ach, gdyby tylko młodość wróciła do mnie na jeden dzień, powiedziałbym jej o wszystkich nieszczęściach, jakie przyniosła mi starość".
Dzięki temu, że twojeumiłowanie misternie upiększonych wystaw, takich jak wiosna,jest kontemplowaniem Bożego kunsztu, przyjemność z oglądania owego widowiska nie znika, kiedy wiosna dobiega końca, ponieważ znaczenia, jakie przynosi podobna pozłacanemu przesłaniu wiosna, można kontemplować przez cały czas. Zarówno twoja wyobraźnia, jak i czas, są podobne wyświetlanym w kinie filmom. Zarówno sprawiają one, że przyjemność z owych rozważań trwa, jak też odnawiają znaczenia wiosny i wszystkie rodzaje jej piękna. Twoja miłość nie może zatem stać się przemijającą, pełną żalu i cierpienia, lecz raczej będzie pełna przyjemności i radości.
Jako że twojeumiłowanie tego światabędzie umiłowaniem przez wzgląd na Wszechmocnego Boga, groźne stworzenia tego świata staną się dla ciebie dobrze znanymi przyjaciółmi. Skoro miłujesz ten świat jako pole uprawne dla życia ostatecznego, będziesz w stanie odnaleźć w każdej rzeczy kapitał lub owoc, który przyniesie ci korzyści w życiu ostatecznym. Ani nie przerażą cię kataklizmy tego świata, ani nie zmartwią jego przemijanie i efemeryczność. Twój pobyt w owej gospodzie minie pośród największej łatwości. Jeśli jednak umiłujesz ten świat tak, jak czynią to ludzie niedbalstwa, wówczas - jak mówiliśmy ci to już sto razy - zatoniesz i przepadniesz w owej bezowocnej miłości, skazany na przygnębiające, miażdżące i duszące przemijanie.
Tak oto ukazaliśmy jedynie jeden subtelny punkt spośród setki punktów dotyczących każdej z miłości, jakie wyliczyłeś, kiedy mają one postać, jaką zaleca Koran. Wskazaliśmy również na setną część szkody, jaką może przynieść miłość, kiedy nie jest zgodna z zaleceniami Koranu. Teraz, jeśli chcesz wysłuchać omówienia rezultatów, jakie wydadzą owe miłości w wiecznym królestwie, w świecie życia ostatecznego, jeśli chcesz pojąć rezultaty, na jakie wskazuje Wszechmądry Koran poprzez jego jasne i wyraźne wersety, ukażemy zwięźle - poprzez Wprowadzenie i dziewięć Wskazówek - owe rezultaty oraz setną część korzyści, jakie przyniosą owe rozmaite rodzaje dozwolonej miłości w życiu ostatecznym.
* * *
WPROWADZENIE
Wszechmocny Bóg w Swej chwalebnej boskości, w Swym pięknym miłosierdziu, w Swej potężnej wszechwładzy, w Swej hojnej łaskawości, w Swej niezmiernej mocy i w Swej subtelnej mądrości przyozdobił drobną istotę, jaką jest człowiek, wyposażając ją w liczne zmysły i uczucia, w kończyny i układy ciała, w części ciała i zdolności, w subtelne i bezcielesne aspekty, aby poprzez to wszystko sprawić, że człowiek skosztuje nieskończonych poziomów i rodzajów Jego darów, Jego szczodrości i miłosierdzia, że dostrzeże je, pozna i rozpozna, a także po to, by przez owe narzędzia sprawić, że człowiek rozważy, pozna i umiłuje niezliczone rodzaje przejawów tysiąca i jednego Imion Boga. Jak każda z wielce licznych części ciała i zdolności człowieka zupełnie inaczej służy Bogu, wykonując różne akty czci, tak każdej z nich przypisano zupełnie inne przyjemności, cierpienia, obowiązki i wynagrodzenia.
Na przykład oko dostrzega piękno kształtów i różnorodność pięknych cudów Bożej mocy w świecie tego, co widzi. Jego obowiązkiem jest wyciąganie lekcji z tego, co widzi, a także wdzięczność wobec jego Stwórcy. Przyjemności i cierpienia przynależne wzrokowi są dobrze znane i nie ma potrzeby rozwodzić się nad nimi.
Na przykład ucho odbiera różne rodzaje dźwięków, ich melodyjne pieśni i subtelne przykłady miłosierdzia Wszechmocnego Boga w świecie tego, co słyszy. Jego akty czci, przyjemności i wynagrodzenie całkowicie różnią się od tych, które są właściwe oku.
Na przykład zmysł węchu rozpoznaje subtelne przykłady Bożego miłosierdzia w królestwie zapachów. Jego obowiązkiem jest wdzięczność; jest mu także wyznaczona właściwa dla niego przyjemność, jak również, oczywiście, nagroda.
Na przykład umieszczony na języku zmysł smaku poprzez docenianie wszystkich smaków pożywienia wykonuje swój obowiązek z prawdziwie różnorodną wdzięcznością, i tak dalej. Wszystkie zdolności człowieka, wliczając w to również takie ważne i subtelne aspekty, jak serce, intelekt czy dusza, mają zupełnie wyraźne obowiązki, przyjemności i cierpienia.
Zatem Wszechmocny Bóg, do Którego należy absolutna mądrość, z pewnością przyzna każdej z owych zdolności, które zatrudnił w służbie człowiekowi, właściwe dla niej wynagrodzenie. Jak zostało to wyjaśnione powyżej, każdy dzięki świadomości może dostrzec efekty owych licznych
rodzajów miłości, jakie następują natychmiast, na tym świecie, a także można potwierdzić ich istnienie poprzez doznanie ich.
Jeśli chodzi o rezultaty, jakie zostaną wydane w życiu ostatecznym, to ich istnienie i prawdziwość zostały zwięźle udowodnione poprzez dwanaście jasnych i rozstrzygających Prawd Słowa Dziesiątego, a także poprzez sześć oczywistych Zasadniczych Punktów Słowa Dwudziestego Dziewiątego. Owe rezultaty zostały także jasno i szczegółowo ukazane poprzez wyraźne wersety, objaśnienia, wzmianki, symbole i wskazówki Wszechmądrego Koranu, który jest
اَصْدَقُ الْكَلَامِ وَاَبْلَغُ النِّظَامِ كَلَامُ اللّٰهِ الْمَلِكِ الْعَز۪يزِ الْعَلَّامِ
[9]. Nie ma żadnej potrzeby, by przedstawiać jeszcze bardziej obszerne dowody. W każdym razie dalsze dowody znajdują się w innych Słowach: w spisanej w języku arabskim Stacji Drugiej Słowa Dwudziestego Ósmego, która mówi o Raju, a także w Słowie Dwudziestym Dziewiątym.
WSKAZÓWKA PIERWSZA
Zgodnie z tym, co mówi Koran, rezultatem, jaki wyda w życiu ostatecznym dozwolone i dziękczynne umiłowanie wyśmienitego pożywienia i owoców, również będą pożywienie i owoce, jednak w postaci odpowiedniej dla Raju. Owa dozwolona miłość pragnie potraw i owoców życia ostatecznego, tak bardzo, że kiedy wypowiadasz frazę "al-hamdu li-llah" (ar. chwała niech będzie Bogu Jedynemu) po zjedzeniu owocu na tym świecie, przyjmuje ona kształt owocu Raju i tam też zostanie ci ukazana. Tutaj jesz owoce, tam zaś będziesz jadł słowa "al-hamdu li-llah".
Skoro dostrzegasz szczodrość Boga i łaski Najbardziej Miłosiernego w Jego darach i pożywieniu, zatem - jak jest to ustalone przez hadis, wskazówki Koranu, a także wymagania mądrości i miłosierdzia - owa przyjemna wdzięczność zostanie ci dana w Raju, w postaci prawdziwie wyśmienitego pożywienia[10].
WSKAZÓWKA DRUGA
Dozwolona miłość, jaką czujesz na tym świecie dla swej ulegającej instynktom duszy, nie jest miłością zbudowaną w oparciu o jej zalety, lecz raczej dostrzeganiem jej niedociągnięć, litościwym szkoleniem dla niej i poszukiwaniem możliwości jej udoskonalenia, a także skłanianiem jej do tego, co dobre. Rezultatem takiej miłości będzie fakt, że dusza otrzyma w Raju obiekt miłowania godny jej miłości.
Jak zostało to wyraźnie stwierdzone i udowodnione przez wielce liczne wersety Koranu, kiedy dusza wykorzystuje swe pragnienia i chęci
we właściwy sposób, kiedy na tym świecie wykorzystuje swe zdolności w najlepszy sposób, to jest na drodze Wszechmocnego Boga, rezultatem takiej dozwolonej i pełnej czci miłości będzie fakt, że Najbardziej Hojny obdaruje taką duszę hurysami w wiecznie trwającym królestwie Raju. Odzieje On owe hurysy w siedemdziesiąt rodzajów szat i ozdób Raju. Upiększy je siedemdziesięcioma rodzajami piękna, które będą pieszczotą i zaspokojeniem dla wszystkich zmysłów duszy. Każda hurysa będzie niczym miniatura ożywionego Raju.
Co więcej, twoje umiłowanie młodości na tym świecie (którego efektem jest wykorzystanie siły młodości do wykonywania aktów czci), w królestwie szczęśliwości stanie się wieczną młodością.
WSKAZÓWKA TRZECIA
Dozwolona miłość dla żony, jaką odczuwasz na tym świecie, jest szczerą miłością, jest konsekwencją delikatnej czułości żony, jej pięknych zalet i dobrego charakteru, a miłując żonę, chronisz ją przed upartym i grzesznym nieposłuszeństwem wobec Boga. Ten, Który jest doskonały w Swym miłosierdziu, obiecał, że w rezultacie owej dozwolonej miłości twoja żona będzie ci dana jako wieczna małżonka w życiu ostatecznym, w królestwie szczęśliwości. Jej ciało będzie piękniej przyozdobionym i bardziej atrakcyjnym niż ciało hurys. Będziecie opowiadać sobie nawzajem swoje dawne przygody na tym świecie, przywołując stare wspomnienia. Żona będzie twym bliskim, łaskawym i wiecznym przyjacielem, który kocha i sam jest kochany. Tak, to, co On obiecał, z całą pewnością będzie ci dane.
WSKAZÓWKA CZWARTA
Oto, jaki będzie rezultat dozwolonej miłości dla rodziców i dzieci: zgodnie z tym, co mówi Koran, Najbardziej Miłosierny z miłosiernych obdaruje członków szczęśliwej rodziny (nawet pomimo tego, że przynależne każdemu z nich stacje mogą być zupełnie różne) czystą przyjemnością z ich wzajemnego towarzystwa w wiecznie trwającym królestwie.
Bóg zwróci rodzicom dzieci, które zmarły przed osiągnięciem wieku piętnastu lat (to jest przed osiągnięciem dojrzałości), w ciałach właściwych dla Raju, aby jeszcze raz mogły uściskać ojca i matkę. Owe dzieci będą najpiękniej przyozdobionymi i będą miały kształt dzieci Raju, znanych jako
وِلْدَانٌ مُخَلَّدُونَ
[11]. Zaspokoi ich potrzebę uczucia miłości dla dzieci oraz da im wieczną przyjemność i rozkosz. Ponieważ owe dzieci nie osiągnęły wieku, w którym człowiek staje się odpowiedzialny za swe uczynki, wiecznie pozostaną przemiłymi i słodkimi dziećmi.
Każdą przyjemność tego świata w jej najwyższej formie będzie można odnaleźć w Raju. Niektórzy ludzie przypuszczają, że ponieważ Raj nie jest miejscem odpowiednim dla rozmnażania się, nie będzie w nim owej słodkiej miłości dla dzieci ani też ich pieszczot, jednak my mówimy, że będą one istniały również w Raju, w swej najbardziej zachwycającej i najsłodszej postaci. Oto dobra wieść dla tych, których dzieci zmarły przed osiągnięciem dojrzałości!
WSKAZÓWKA PIĄTA
O rezultacie umiłowania na tym świecie prawych przyjaciół, które osiągnęło stopień "miłości przez wzgląd na Boga", mówią słowa Koranu:
عَلٰى سُرُرٍ مُتَقَابِل۪ينَ
[12]. Wszechmocny Bóg usadzi ich w niebie na zwróconych jeden ku drugiemu tronach. Sprawi, że dojdzie do przyjemnego, miłego i słodkiego spotkania przyjaciół. Będą radować się, opowiadając swoje dawne wspomnienia i przygody na tym świecie, z czystą miłością i w towarzystwie, którego nie dosięgnie rozłąka.
WSKAZÓWKA SZÓSTA
Rezultat umiłowania proroków i świętych (ar. ałlija)jest taki, jak objaśnia to Koran, to jest owym rezultatem będzie korzyść, jaką odniesie się zarówno w świecie pośrednim, jak i podczas Zmartwychwstania, ze wstawiennictwa proroków i świętych, a także doznanie dzięki owej miłości obfitych korzyści ze stosownych dla nich stacji i błogosławieństw.
Zaiste, zgodnie ze znaczeniem szlachetnego hadisu:
اَلْمَرْءُ مَعَ مَنْ اَحَبَّ
[13], prosty człowiek może zbliżyć się do najwyższej stacji poprzez podążanie za wzniosłą osobistością, którą umiłował.
WSKAZÓWKA SIÓDMA
Dozwolone umiłowanie rzeczy pięknych oraz wiosny jest postrzeganiem ich oczami słów: "Jak pięknie zostały one stworzone", a także umiłowaniem porządku i piękna działań Boga, ukrytych za dziełami Jego kunsztu, umiłowaniem przejawów Najpiękniejszych Imion Boga, ukrytych za porządkiem i harmonią Jego działań, umiłowaniem przejawów Jego atrybutów ukrytych za Najpiękniejszymi Imionami, i tak dalej.
Rezultatem owej miłości będzie ujrzenie w Raju, w wiecznie trwającym królestwie, przejawów Najpiękniejszych Imion, ich piękna oraz atrybutów Boga zawartych w Jego Imionach, w kształcie po tysiąckroć piękniejszym od tego, jaki mają piękne stworzenia tego świata. Ponadto Imam Rabbani (niech Bóg będzie z niego rad) powiedział: "Delikatną
wspaniałością Raju będzie jego podobieństwo do przejawów Imion Boga". Tylko pomyśl o tym!
WSKAZÓWKA ÓSMA
Rozważne umiłowanie tego świata jest miłością dla jego dwóch pięknych twarzy, z która jedna jest polem uprawnym życia ostatecznego, a druga zwierciadłem dla Najpiękniejszych Imion Boga. Rezultatem owej miłości będzie otrzymanie wiecznie trwającego Raju, który jest wielki jak cały świat, lecz nie jest efemeryczny i przemijający jak ten świat. Zaś Imiona Boga, których jedynie blade cienie ukazują się na tym świecie, ukażą się w zwierciadle Raju w swym najbardziej olśniewającym kształcie.
Ponadto rezultat umiłowania tego świata jako pola uprawnego życia ostatecznego będzie następujący: Kiedy świat postrzegany jest właśnie w ten sposób, to jest jako kwietnik czy też małe poletko uprawne, na którym ziarna wypuszczają jedynie pędy, wyda on swoje rezultaty w Raju, gdzie na owych pędach wyrosną pąki i kwiaty. Na tym świecie zmysły i zdolności człowieka są jedynie drobnymi kiełkami, zaś w Raju ukażą się w swym najdoskonalszym kształcie, zaś zdolności człowieka, które tutaj przypominają drobne nasiona, tam zostaną mu dane w kształcie, który rozkwitnie wszelkimi rodzajami rozkoszy i doskonałości. Zostało to udowodnione przez wskazówki Koranu oraz przez hadis, jak również wymagają tego miłosierdzie i mądrość Boga.
Miłowanie dwóch twarzy tego świata, które wskazują na Najpiękniejsze Imiona Boga i na życie ostateczne, jest miłością przez wzgląd na owe Imiona i życie ostateczne, nie zaś godną potępienia miłością dla tego świata. Jest uprawianiem owych dwóch twarzy przez rozmyślania i akty czci, jakby cały ten świat służył oddawaniu czci Bogu. Zatem z największą stanowczością można powiedzieć, że miłosierdzie Boga i Jego mądrość wymagają tego, by za taką miłość została dana nagroda wielka jak cały świat. Ten, kto poprzez miłość dla życia ostatecznego miłuje jego doniczkę, a poprzez umiłowanie Wszechmocnego Boga miłuje zwierciadło dla Jego Imion, z całą pewnością będzie pragnął umiłowanego wielkiego jak cały świat, a nim również będzie Raj wielki jak cały świat.
Pytanie:Jakiż jest pożytek z tak wielkiego, a pustego Raju?
Odpowiedź:Gdyby było możliwe, byś z prędkością wyobraźni odbył podróż po wszystkich regionach ziemi i po większości gwiazd, wówczas mógłbyś powiedzieć: "Cały wszechświat należy do mnie". Fakt, że dzielisz świat z aniołami, innymi istotami ludzkimi i zwierzętami, nie unieważniłby twojego twierdzenia. W ten sam sposób, gdyby Raj był
pełen jego mieszkańców, mógłbyś powiedzieć: "Raj należy do mnie". Znaczenie hadisu, który mówi: Niektórym spośród ludzi Raju zostanie dany Raj o szerokości pięciuset lat drogi,zostało objaśnione w Słowie Dwudziestym Ósmym, a także w Błysku Dwudziestym, będącym traktatem o szczerości intencji.
WSKAZÓWKA DZIEWIĄTA
Rezultat wiary w Boga i umiłowania Go
Jest udowodnione przez jednomyślność ludzi, przed którymi odsłoniła się prawda i którzy ją potwierdzili, przez hadis, co do którego nie ma wątpliwości,
{(*): W owym hadisie powiedziano m.in., co następuje: Ta wizja będzie przewyższać wszystkie inne rozkosze Raju tak dalece, że sprawi, iż zostaną one zapomniane. Po doznaniu owej wizji powab i piękno tych, którzy jej doświadczyli, zwiększy się tak bardzo, że kiedy powrócą do domów, ich rodziny długo będą się im przyglądać, aby wreszcie rozpoznać ich jedynie z wielkim trudem. Al-Munziri.}
a także przez Koran, że tysiąc lat szczęśliwego życia na tym świecie nie jest wart jednej godziny życia w Raju, zaś tysiąc lat życia mieszkańców niebios nie jest wart jednej godziny oglądania i kontemplowania Tego, Któremu należy się wszelka chwała, do Którego należą piękno i doskonałość, jakie nie mają sobie równych.
Każdy może dostrzec w swej świadomości wielką tęsknotę za ujrzeniem człowieka sławnego ze swej wspaniałości i doskonałości, jak Prorok Salomon (niech będzie z nim pokój), lub wyróżnionego przez jego piękno, jak Prorok Józef (niech będzie z nim pokój). Rozważ zatem, jeśli potrafisz, jak bardzo wytęsknionym, poszukiwanym i upragnionym będzie ujrzenie Tego, Którego piękno i doskonałość przejawiają się we wszystkich zaletach i doskonałościach Raju, które są tysiąc razy bardziej wzniosłe niż wszystkie zalety i doskonałości tego świata.
اَللّٰهُمَّ ارْزُقْنَا فِى الدُّنْيَا حُبَّكَ وَ حُبَّ مَا يُقَرِّبُنَا اِلَيْكَ وَ الْاِسْتِقَامَةَ كَمَا اَمَرْتَ وَ فِى الْاٰخِرَةِ رَحْمَتَكَ وَ رُؤْيَتَكَ
[14]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ
[15]
NAPOMNIENIE
Nie uważajcie szczegółowych wyjaśnień zawartych w ostatniej części tego Słowa za przydługie; są one krótkie w porównaniu do ich znaczenia i wymagają dalszych wyjaśnień.
To nie ja jestem tym, który przemawia w którymkolwiek ze Słów; są one prawdą wypowiadaną w imię WSKAZÓWEK ZACZERPNIĘTYCH Z KORANU, zaś prawda może mówić tylko prawdę. Jeśli zauważycie jakąkolwiek nieprawidłowość, możecie być pewni tego, że w owe kwestie wmieszały się moje własne idee i to one stały się przyczyną błędu, podczas gdy ja sam nie byłem tego świadomy.
* * *
Suplikacja
O, Boże! Kiedy człowiek puka do drzwi wspaniałego pałacu, a te nie otwierają się przed nim, puka on raz jeszcze i woła głosem kogoś, kto jest w pałacu dobrze znany, by drzwi zostały przed nim otwarte. Zatem ten nieszczęsny ja pukam do drzwi dworu Twego miłosierdzia, wołając głosem sługi, Którego pokochałeś, Ułajsa al-Qaraniego, i zanosząc do Ciebie jego suplikację. Otwórz dla mnie drzwi dworu Swojego miłosierdzia, jak otworzyłeś je dla niego! Wołam tak, jak on to uczynił:
اِلٰه۪ٓى اَنْتَ رَبّ۪ى وَ اَنَا الْعَبْدُ ٭ وَ اَنْتَ الْخَالِقُ وَ اَنَا الْمَخْلُوقُ
وَ اَنْتَ الرَّزَّاقُ وَ اَنَا الْمَرْزُوقُ ٭ وَ اَنْتَ الْمَالِكُ وَ اَنَا الْمَمْلُوكُ
وَ اَنْتَ الْعَز۪يزُ وَ اَنَا الذَّل۪يلُ ٭ وَ اَنْتَ الْغَنِىُّ وَ اَنَا الْفَق۪يرُ
وَ اَنْتَ الْحَىُّ وَ اَنَا الْمَيِّتُ ٭ وَ اَنْتَ الْبَاق۪ى وَ اَنَا الْفَان۪ى
وَ اَنْتَ الْكَر۪يمُ وَ اَنَا اللَّئ۪يمُ ٭ وَ اَنْتَ الْمُحْسِنُ وَ اَنَا الْمُس۪ٓىءُ
وَ اَنْتَ الْغَفُورُ وَ اَنَا الْمُذْنِبُ ٭ وَ اَنْتَ الْعَظ۪يمُ وَ اَنَا الْحَق۪يرُ
وَ اَنْتَ الْقَوِىُّ وَ اَنَا الضَّع۪يفُ ٭ وَ اَنْتَ الْمُعْطِى وَ اَنَا السَّٓائِلُ
وَ اَنْتَ الْاَم۪ينُ وَ اَنَا الْخَٓائِفُ ٭ وَ اَنْتَ الْجَوَّادُ وَ اَنَا الْمِسْك۪ينُ
وَ اَنْتَ الْمُج۪يبُ وَ اَنَا الدَّاع۪ى ٭ وَ اَنْتَ الشَّاف۪ى وَ اَنَا الْمَر۪يضُ
[17]
فَاغْفِرْل۪ى ذُنُوب۪ى وَتَجَاوَزْ عَنّ۪ى وَاشْفِ اَمْرَاض۪ى يَا اَللّٰهُ يَا كَاف۪ى
يَا رَبُّ يَا وَاف۪ى ٭ يَا رَح۪يمُ يَا شَاف۪ى ٭ يَا كَر۪يمُ يَا مُعَاف۪ى
فَاعْفُ عَنّ۪ى مِنْ كُلِّ ذَنْبٍ وَ عَافِن۪ى مِنْ كُلِّ دَٓاءٍ وَارْضَ عَنّ۪ى اَبَدًا بِرَحْمَتِكَ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ
[18]
وَاٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[57]
* * *
Słowo Trzydzieste Trzecie
składające się z trzydziestu trzech Okien
i będące równocześnie Listem Trzydziestym Trzecim
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
سَنُر۪يهِمْ اٰيَاتِنَا فِى الْاٰفَاقِ وَف۪ٓى اَنْفُسِهِمْ حَتّٰى يَتَبَيَّنَ لَهُمْ اَنَّهُ الْحَقُّ اَوَلَمْ يَكْفِ بِرَبِّكَ اَنَّهُ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ شَه۪يدٌ
[1]
Pytanie:Chcielibyśmy, byś zwięźle wyjaśnił nam, w jaki sposób człowiek i wszechświat, to jest mikrokosmos i makrokosmos, wskazują na konieczność istnienia Boga, na Jego jedność, na atrybuty i działania Wszechwładnego, jak na to wskazują dwie części powyższego wersetu. Niewierni posunęli się za daleko, mówiąc: "Jak długo mamy mówić:
وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ
[2] i wznosić ręce w modlitwie?"
Odpowiedź:Trzydzieści trzy Słowa, które zostały spisane, są trzydziestoma trzema kroplami z oceanu tego wersetu, a także z wypływającego z niego morza prawdy. Jeśli na nie spojrzycie, znajdziecie odpowiedź na wasze pytanie. To, co powiemy teraz, to jedynie pewnego rodzaju wskazanie na ledwie jedną z kropel tryskających z owego oceanu.
Jeśli na przykład ten, kto posiada moc czynienia cudów, chce wybudować wspaniały pałac, przede wszystkim z mądrością i regularnie osadza jego fundamenty, układając plan pałacu w sposób stosowny do jego przyszłych zamysłów i rezultatów. Później umiejętnie dzieli pałac na poszczególne
części i komnaty. Następnie porządkuje i urządza komnaty, ozdabia je gobelinami, a później rozświetla elektrycznymi lampami. Następnie, by odnowić swe zmyślne dzieła i łaski zawarte w owym wspaniałym i zdobnym pałacu, na każdym jego poziomie dokonuje nowych stworzeń, nowych zmian i przemian. Następnie w każdej komnacie instaluje telefon, łączący z jego komnatą, a także w ścianie każdej z komnat otwiera Okno, z którego można go ujrzeć.
Dokładnie w ten sam sposób - وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - Stwórca, Który nie ma równego Sobie, Który posiada tysiąc i jedno święte Imię - jak na przykład "Ten, Któremu należy się wszelka chwała", "Wszechmądry Władca" czy "Najsprawiedliwszy z sędziów" - zapragnął stworzenia pałacu wszechświata i drzewa kosmosu, które tworzą makrokosmos. W ciągu sześciu dni, dzięki zasadom Jego mądrości i prawom Jego przedwiecznej wiedzy, osadził fundamenty pałacu i korzenie drzewa. Następnie podzielił pałac oraz drzewo na wyższe i niższe poziomy i gałęzie, kształtując je poprzez zasady Bożego zarządzenia. Następnie upiększył we właściwy dla nich sposób każdą rzecz i każdy świat, jak niebiosa ozdobił gwiazdami, a ziemię kwiatami. Następnie na obszarze owych uniwersalnych praw i powszechnych zasad ukazał i uczynił świetlistymi Swe Najpiękniejsze Imiona. Następnie w szczególny sposób wysłał na pomoc tym, którzy wzywają pomocy z powodu ograniczeń, jakie nakładają na nich owe uniwersalne prawa, Swe Imiona "Najbardziej Miłosierny" i "Najbardziej Litościwy". To znaczy, że w owych uniwersalnych i ogólnych zasadach zawarł On szczególne łaski, szczególne wspomożenie, szczególne przejawy - po to, by każda rzecz mogła u Niego poszukiwać pomocy i ku Niemu spoglądać w każdej chwili i w każdej potrzebie. Następnie otworzył umieszczone w każdej komnacie, na każdym poziomie, w każdym świecie, w każdym królestwie istot, w każdym stworzeniu i w każdej rzeczy okna, by ukazać Siebie Samego, to jest umożliwić poznanie Swego istnienia i Swojej jedności, a ponadto w każdym sercu umieścił aparat telefoniczny.
Nie będziemy podejmować próby omówienia wszystkich owych niezliczonych okien, ponieważ tak czy inaczej przekracza to nasze możliwości. Pozostawiając je obejmującej każdą rzecz wiedzy Boga, wskażemy pokrótce i zwięźle na jedynie trzydzieści trzy Okna (aby ich liczba odpowiadała błogosławionej liczbie tasbihodmawianego po modlitwach obowiązkowych), zaś po bardziej szczegółowe objaśnienia tego, co stanowi List Trzydziesty Trzeci i Słowo Trzydzieste Trzecie, zaś składa się z blasków wersetów Koranu, odsyłamy czytelników do pozostałych Słów.
Okno Pierwsze
Jeśli tylko spojrzymy na wszystkie rzeczy, ujrzymy, że mają one - a dotyczy to zwłaszcza stworzeń żywych - liczne a różne potrzeby. Wszystko, co zaspokaja owe potrzeby, jest im dostarczane we właściwym czasie, w niespodziewany dla nich sposób; wsparcie przychodzi do nich z miejsc, których nie znają i których ich ręce nie są w stanie dosięgnąć. Jednak moc owych potrzebujących istot jest niewystarczająca nawet dla uzyskania najmniejszych spośród rzeczy, których pragną; nie są one w stanie zaspokoić własnych potrzeb. Zastanów się nad sobą samym: jak wielu rzeczy, których potrzebujesz, nie są w stanie dosięgnąć twoje ręce; jak wiele jest potrzeb twoich zewnętrznych i wewnętrznych zmysłów? Porównaj z samym sobą inne żywe stworzenia. Spójrz tylko, jak każde z nich zaświadcza o istnieniu Tego, Którego istnienie jest konieczne, i wskazuje na Jego jedność, a wszystkie razem ukazują powód istnienia Tego, Którego istnienie jest konieczne, za zasłoną tego, co niewidzialne, Jedynego w Swej jedności pośród takich Jego tytułów, jak "Najbardziej Hojny", "Najbardziej Litościwy", "Ten, Który daje zaopatrzenie" czy też "Ten, do Którego należy rozkaz dotyczący każdej rzeczy".
O ty, który jesteś nieświadomy, niewierny, rozpustny i niedbały! Czym wytłumaczysz owo mądre dostrzeganie każdej rzeczy i litościwe działanie? Głuchą naturą? Ślepą siłą? Bezrozumnym przypadkiem? Czyż możesz wyjaśnić je poprzez bezsilne i pozbawione życia pozorne przyczyny?
Okno Drugie
Choć w istnieniu każdej z nich wszelkie rzeczy błąkają się wśród niezliczonych możliwych dróg, wahające się, oszołomione i pozbawione kształtu, nagle zostaje im nadany najlepiej uporządkowany i najmądrzejszy aspekt indywidualności. Na przykład na obliczu każdej istoty ludzkiej znajdują się cechy szczególne, które odróżniają ją od wszystkich jej braci w człowieczeństwie; każdy człowiek został również wyposażony z największą mądrością w zmysły zewnętrzne i wewnętrzne. Ten fakt udowadnia, że twarz człowieka jest najbardziej olśniewającą pieczęcią Bożej jedności. Jak każda twarz zaświadcza o istnieniu Wszechmądrego Stwórcy i wskazuje na Jego istnienie, tak pieczęć jedności, którą ukazują wszystkie twarze, ukazuje oczom rozumu fakt, iż wszystkie rzeczy są pieczęcią przynależną ich Stwórcy.
O ty, który zaprzeczasz prawdzie! Działaniu jakiego warsztatu możesz przypisać owe pieczęcie, których w żaden sposób nie da się podrobić, a także pieczęć Tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką możliwą potrzebę, odciśniętą na wszystkich rzeczach jako całości?
Okno Trzecie
Armia wszystkich różnorodnych gatunków zwierząt i roślin na obliczu ziemi składa się z czterystu tysięcy różnych grup.
{(*): Istot należących jedynie do niektórych spośród tych grup jest więcej, niż było wszystkich ludzi, jacy żyli lub będą żyć od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) aż do Dnia Ostatniego.}
Zarządzanie nimi i sprawianie, że wzrastają, jakie zachodzą w doskonałej równowadze i w doskonałym porządku poprzez dostarczanie im zaopatrzenia, gazet, broni, mundurów, instrukcji (a choć wszystkie owe istoty i wszystkie rzeczy, jakie są im dostarczane, różnią się od siebie nawzajem, żadna nie staje się przyczyną zamieszania ani żadna nie zostaje zapomniana), a także poprzez ich demobilizację, jest - w co w żaden sposób nie można powątpiewać - jasną jak słońce pieczęcią Tego, Który jest Jedyny w Swej jedności. Któż inny prócz Tego, do Którego należą bezgraniczna moc, obejmująca każdą rzecz wiedza i nieskończona mądrość, miałby posiadać jakikolwiek udział w owym zarządzaniu, które jest cudowne w najwyższym stopniu? Gdyby ten, kto nie jest w stanie zarządzać wszystkimi owymi gatunkami i narodami, z których jeden jest częścią innego, kto nie jest w stanie sprawić, by wzrastały, wtrąciłby się w sprawy któregokolwiek z nich, wywołałby wielkie zamieszanie, tymczasem zgodnie ze znaczeniem wersetu:
فَارْجِعِ الْبَصَرَ هَلْ تَرٰى مِنْ فُطُورٍ
[3]
nie istnieje żadna oznaka zamieszania. Oznacza to, że nikt nie jest w stanie wyciągnąć nawet jednego palca, by wtrącać się w owe sprawy.
Okno Czwarte
Wszystkie suplikacje, jakie są składane językiem ukrytej zdolności przez wszystkie nasiona, językiem wrodzonej potrzeby przez wszystkie zwierzęta, językiem ciężkiego położenia przez nieszczęśnika - są przyjmowane.
Zaiste, jak każda z owych niezliczonych suplikacji w widoczny sposób jest przyjmowana i spotyka się z odpowiedzią, tak - w większej skali - wszystkie owe suplikacje jako całość z całą oczywistością wskazują na
istnienie Najbardziej Litościwego i Najbardziej Hojnego Stwórcy, Tego, Który odpowiada na modlitwę.
Okno Piąte
Widzimy, że wszystkie rzeczy, a szczególnie istoty żywe, są powoływane do istnienia nagle, w jednej chwili. Jednak choć rzeczy, które nagle wyłaniają się z prostej substancji, same również powinny być proste, bezkształtne i pozbawione kunsztu, widzimy, że są one stworzone tak, by ukazywać kunszt i piękno wymagające wielkich umiejętności, że są one upiększone starannie wykonanymi haftami, których sporządzenie wymagało wiele czasu, a także przyozdobione cudownymi dziełami sztuki, jakich wykonanie wymagałoby licznych narzędzi. Zatem jak każde z owych wykonywanych w jednej chwili, cudownych dzieł i każda z owych pięknych kombinacji wskazują na konieczność istnienia Wszechmądrego Stwórcy oraz na jedność Jego wszechwładzy, tak wszystkie owe dzieła jako całość ukazują w najbardziej olśniewający sposób nieskończenie Wszechmocnego, nieskończenie Wszechmądrego, Którego istnienie jest konieczne.
A zatem, o ty, który jesteś ogłupiony i zaprzeczasz prawdzie, jakże to wyjaśnisz? Poprzez naturę, która jest nieświadoma, bezsilna i głupia jak ty? Czy też chcesz popełnić ów nieskończenie wielki błąd i nazwać "naturą" Przenajświętszego Stwórcę, a by mieć pretekst do nazwania Go w ten sposób, przypiszesz naturze wszystkie atrybuty Jego mocy, dając początek po tysiąckroć bardziej niedorzecznemu absurdowi?
Okno Szóste
اِنَّ ف۪ى خَلْقِ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافِ الَّيْلِ وَالنَّهَارِ وَالْفُلْكِ الَّت۪ى تَجْر۪ى فِى الْبَحْرِ بِمَا يَنْفَعُ النَّاسَ وَمَٓا اَنْزَلَ اللّٰهُ مِنَ السَّمَٓاءِ مِنْ مَٓاءٍ فَاَحْيَا بِهِ الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا وَبَثَّ ف۪يهَا مِنْ كُلِّ دَٓابَّةٍ وَتَصْر۪يفِ الرِّيَاحِ وَالسَّحَابِ الْمُسَخَّرِ بَيْنَ السَّمَٓاءِ وَالْاَرْضِ لَاٰيَاتٍ لِقَوْمٍ يَعْقِلُونَ
[4]
Powyższy werset zarówno wskazuje na istnienie Boga i na Jego jedność, jak też kształtuje prawdziwie wielkie Okno, ukazujące Najwspanialsze Imię Boga.
Sens owego wersetu jest następujący: Wszystkie światy na niższych i wyższych poziomach wszechświata ukazują swymi różnymi językami jeden efekt, to jest wszechwładzę Jedynego i Wszechmądrego Stwórcy. Jak w niebiosach - co przyznaje nawet astronomia - nadzwyczaj systematyczny ruch ciał niebieskich służy ukazaniu nadzwyczaj rozległych rezultatów i ukazuje istnienie, jedność i doskonałość wszechwładzy Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, tak na ziemi - co zaświadcza i potwierdza nawet geografia - najbardziej uporządkowane zmiany (jak zmiana pór roku) służą najbardziej rozległym korzyściom i ukazują istnienie, jedność i doskonałość wszechwładzy Tego Samego Wszechmocnego i Chwalebnego.
Ponadto jak wszystkie zwierzęta lądu i morza, otrzymując swe zaopatrzenie z doskonałym miłosierdziem, będąc przyodzianymi w różne kształty z doskonałą mądrością i ustrojonymi we wszystkie rodzaje zmysłów przez doskonałą wszechwładzę, zaświadczają istnienie Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, i wskazują na Jego jedność, tak w większej skali wszystkie owe stworzenia jako całość ukazują ogrom Jego boskości i doskonałość Jego wszechwładzy.
Ponadto jak każda z regularnie ukształtowanych roślin ogrodu, jak misternie upiększone kwiaty przejawiające się w roślinach, jak ukształtowane w odpowiednich proporcjach owoce przejawiające się w kwiatach, jak zdobne hafty przejawiające się w owocach zaświadczają o istnieniu Wszechmądrego Stwórcy i wskazują na Jego jedność, tak w swej całości wszystkie owe rzeczy najbardziej olśniewająco ukazują piękno Jego miłosierdzia i doskonałość Jego wszechwładzy.
Ponadto jak krople deszczu zsyłanego z chmur na niebie mają swe obowiązki, służące ważnym przykładom mądrości, celom, a także niezbędnym korzyściom i rezultatom (co również ukazuje konieczność istnienia, jedność i doskonałą wszechwładzę Wszechmądrego Stwórcy po tylekroć, ile jest kropel deszczu), tak wszystkie góry na ziemi, będące magazynami służących licznym, a różnym korzyściom minerałów o różnych właściwościach, ukazują z siłą i stałością góry istnienie i jedność Wszechmądrego Stwórcy oraz doskonałość Jego wszechwładzy.
Ponadto jak każdy z pagórków na równinach i pośród gór, będąc upiększonym licznymi rodzajami harmonijnie ukształtowanych kwiatów, zaświadcza o konieczności istnienia Wszechmądrego Stwórcy i wskazuje na Jego jedność, zaś wszystkie razem ukazują majestat Jego panowania i doskonałość Jego wszechwładzy, tak wielka różnorodność uporządkowanych kształtów wszystkich liści traw i drzew, wszystkie rozmaite etapy
owych liści i stany, jakim liście podlegają, cały ich zrównoważony i ekstatyczny ruch - to wszystko również ukazuje konieczność istnienia, jedność i doskonałość wszechwładzy Wszechmądrego Stwórcy.
Ponadto jak regularne rozwijanie się ciał wszystkich istot żywych w czasie ich wzrastania, jak fakt, że każda z owych istot jest wyposażona we wszelkiego rodzaju narządy, jak fakt, że zwracają się one ku licznym, a różnorakim owocom, również zaświadcza o konieczności istnienia Wszechmądrego Stwórcy i wskazuje na jego jedność, zaś wszystkie owe istoty jako całość ukazują w prawdziwie wielkiej skali Jego obejmującą każdą rzecz moc, Jego wszechobejmującą wiedzę, piękno Jego kunsztu i doskonałość Jego wszechwładzy, tak dusze oraz istoty duchowe umieszczone w ciałach wszystkich zwierząt, uzbrojenie owych zwierząt w najbardziej uporządkowany sposób we wszelkiego rodzaju układy i zdolności, a także wysyłanie ich z niezliczonymi a różnorodnymi zleceniami, jakie odbywa się z doskonałą mądrością, po tylekroć, ile jest wszystkich zwierząt (zaiste, po tylekroć, ile jest wszystkich zdolności wszystkich zwierząt!) - zaświadcza o konieczności istnienia Wszechmądrego Stwórcy i wskazuje na Jego jedność, zaś wszystkie zwierzęta jako całość w najbardziej olśniewający sposób ukazują piękno Jego miłosierdzia i doskonałość Jego wszechwładzy.
Ponadto jak inspiracje ze świata tego, co niewidzialne - które docierają do ludzkich serc i umożliwiają im poznanie wszelkich nauk, wszelkich dziedzin wiedzy i prawdy, a także nauczają wszystkie zwierzęta zdobywania tego, co zaspokoi ich potrzeby - ukazują istnienie Najbardziej Litościwego Pana (ar. Ar-Rabb) i wskazują na Jego wszechwładzę, tak wszystkie zewnętrzne i wewnętrzne zmysły ludzi i zwierząt, będące niczym promienie, w których gromadzą się bezcielesne kwiaty z ogrodu wszechświata, są kluczami do różnych światów i ukazują z jasnością równą jasności słońca konieczność istnienia Jedynego, Jego jedność i doskonałość wszechwładzy Wszechmądrego Kształtującego, Wszechwiedzącego i Najbardziej Litościwego Stwórcy, Najbardziej Hojnego, Który daje zaopatrzenie.
Zatem owe dwanaście okien i dwanaście aspektów, jakie wymieniliśmy w tym miejscu, otwiera wielkie Okno, które ukazuje w mającym dwanaście barw świetle prawdy jedność Jedynego i doskonałość wszechwładzy Wszechmocnego Boga.
O, nieszczęsny, który zaprzeczasz prawdzie! Czym możesz zasłonić to Okno, wielkie jak cały świat, jak orbita dorocznego obiegu Ziemi? Czym możesz zgasić owo źródło światła lśniącego jak słońce? Za jaką zasłoną niedbalstwa możesz je ukryć?!
Okno Siódme
Doskonały porządek wszystkich dzieł kunsztu rozsianych po całym obliczu wszechświata, ich doskonałe proporcje i równowaga, doskonałość ich upiększenia, łatwość, z jaką zostały stworzone, ich wzajemne podobieństwo, a także ukazywanie przez owe dzieła jednej natury - to wszystko ukazuje w wielkiej skali konieczność istnienia, doskonałą moc i jedność Wszechmądrego Stwórcy.
Co więcej, jak stworzenie niezliczonych, rozmaitych, dobrze uporządkowanych i skomplikowanych istot z nieożywionych i prostych pierwiastków również zaświadcza po tylekroć, ile jest owych skomplikowanych istot, o konieczności istnienia Wszechmądrego Stwórcy, a także wskazuje na Jego jedność, tak wszystkie owe istoty jako całość ukazują w prawdziwie olśniewający sposób Jego jedność i doskonałość Jego mocy.
Poza tym krańcowe zróżnicowanie wszystkich istot, podczas gdy są one odnawiane, choć to gromadzą się, to rozpraszają (to jest podczas tego, co nazywa się stwarzaniem istot), będąc w najwyższym stopniu przemieszanymi i przeplatającymi się, jak na przykład rozróżnienie kiełków, pędów nasion i korzeni, w którym nie ma żadnego nieładu, choć wszystkie są przemieszane ze sobą, jak również sposób, w jaki przemieszane substancje pobierane przez drzewo są rozdzielane między liście, korzenie i kwiaty, a składniki odżywcze wnikające w ciało są jak gdyby miksturą, rozdzielaną w doskonałej mądrości i doskonałej równowadze między poszczególne komórki ciała - to wszystko również ukazuje konieczność istnienia, doskonałą moc i jedność Wszechmądrego, Wszechwiedzącego i Wszechmocnego.
Poza tym uczynienie świata drobnych cząsteczek rozległym i bezgranicznym polem uprawnym, na którym w każdej chwili odbywają się siew i żniwa, które w każdej chwili wydaje świeży plon wszystkich będących jego częścią wszechświatów, a także fakt, że owe nieożywione, bezsilne i nieświadome cząsteczki zostały uczynione takimi, by mogły w najbardziej świadomy i mądry sposób, ukazując największe zdolności, wykonywać niezliczone a uporządkowane obowiązki - to wszystko również ukazuje konieczność istnienia Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, Stwórcy, do Którego należy doskonałość, Jego doskonałą moc, wspaniałość Jego panowania, Jego jedność oraz doskonałość Jego wszechwładzy.
Na owe cztery sposoby otwiera się wielkie Okno wychodzące na poznanie Boga, które zwracając się do rozumu, ukazuje w wielkiej skali Wszechmądrego Stwórcę.
O ty, nieszczęsny i niedbały! Jeśli nie chcesz ujrzeć Go ani poznać Go w ten sposób, pozbądź się swego rozumu! Stań się zwierzęciem, a wtedy nie będziesz musiał Go oglądać!
Okno Ósme
Świadectwo wszystkich proroków (niech będzie z nimi pokój), będących tymi spośród ludzkości, którzy posiadali świetliste dusze, świadectwo opierające się na ich oczywistych i ewidentnych cudach; świadectwo wszystkich świętych (ar. ałlija)o świetlistych sercach, którzy byli biegunami duchowymi ludzkości, opierające się na ich oświeceniach i zdolności czynienia cudów; świadectwo wszystkich uczonych o czystych duszach i świetlistych umysłach, opierające się na ich badaniach i na potwierdzeniu prawdy - wszystkie owe świadectwa zaświadczają konieczność istnienia, jedność i doskonałość wszechwładzy Tego, Który jest Jedyny w Swej jedności, Tego, Którego istnienie jest konieczne, Stwórcy wszechrzeczy, tworząc prawdziwie wielkie i wypełnione światłem Okno.
O, nieszczęśniku, który zaprzeczasz prawdzie! Komu zaufasz, jeśli nie zwracasz uwagi na owe świadectwa? Czy zamykając oczy na światło dnia wyobrażasz sobie, że świat pogrążył się w ciemnościach nocy?
Okno Dziewiąte
Powszechne akty czci całego kosmosu w sposób oczywisty ukazują Tego, Który jest Doskonałym obiektem wszelkiej czci. Tak, doskonałe posłuszeństwo oraz akty czci wszystkich aniołów i istot duchowych (a ta kwestia została ustalona dzięki świadectwu tych, którzy przeniknęli do świata duchowego i świata wewnętrznego wymiaru każdej rzeczy, by tam spotkać się z aniołami oraz istotami duchowymi); wszystkie istoty żywe, które z całą oczywistością wypełniają swe obowiązki w doskonałym posłuszeństwie, oddając cześć ich Stwórcy; wszystkie istoty nieożywione, które wykonują swe obowiązki doskonale Mu poddane i przepełnione najwyższą czcią - to wszystko ukazuje konieczność istnienia i jedność Tego, Który jest Jedynym Prawdziwym obiektem czci.
Również prawdziwa wiedza o poznaniu Boga, mająca siłę jednomyślności; owocne podziękowania składne Mu przez tych, którzy dziękują; promienne wychwalanie Go przez tych, którzy recytują Najpiękniejsze Imiona Boga; zwiększająca dary Boga egzaltacja tych, którzy śpiewają hymn głoszący Jego chwałę; rozstrzygające dowody i opisy Bożej jedności sporządzone przez tych, którzy ją potwierdzili; prawdziwa miłość i namiętność tych, którzy
miłują Boga; prawdziwa wola i pragnienie tych, którzy Go poszukują; gorliwe poszukiwania i skrucha tych, którzysię Ku niemu zwracają - to wszystko ukazuje konieczność istnienia, doskonałość wszechwładzy i jedność Przedwiecznego, Któremu należy się cała cześć, Który uczynił Siebie Poznanym, Któremu składa się dzięki, Który jest wspominanym i wychwalanym, Który jest Jeden, Umiłowany i Upragniony, Którego się poszukuje.
Co więcej, wszystkie sprawiające Mu zadowolenie akty czci istot ludzkich pragnących doskonałości, cały duchowy blask, wszystkie suplikacje, wizje i oświecenia wynikające z owych aktów czci - również ukazują konieczność istnienia, jedność i doskonałość wszechwładzy Przedwiecznego, Który trwa i Któremu należy się cześć. Tak, owe trzy aspekty otwierają szerokie i dające światło Okno, wychodzące na jedność Boga.
Okno Dziesiąte
وَاَنْزَلَ مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً فَاَخْرَجَ بِه۪ مِنَ الثَّمَرَاتِ رِزْقًا لَكُمْ وَسَخَّرَ لَكُمُ الْفُلْكَ لِتَجْرِىَ فِى الْبَحْرِ بِاَمْرِه۪ وَسَخَّرَ لَكُمُ الْاَنْهَارَ ٭ وَسَخَّرَ لَكُمُ الشَّمْسَ وَالْقَمَرَ دَٓائِبَيْنِ وَسَخَّرَ لَكُمُ الَّيْلَ وَالنَّهَارَ ٭ وَاٰتٰيكُمْ مِنْ كُلِّ مَا سَاَلْتُمُوهُ وَاِنْ تَعُدُّوا نِعْمَتَ اللّٰهِ لَا تُحْصُوهَا
[5]
Wzajemne wspieranie się i współpraca istot wszechświata, a także fakt, że wzajemnie odpowiadają one na swoje potrzeby, ukazują, że wszystkie stworzenia wzrastają dzięki Jedynemu, Który daje zaopatrzenie, są zarządzane przez Jedynego dyrektora, podlegają jurysdykcji Jedynego, do Którego należy rozkaz, są sługami Jedynego Pana. Zgodnie z owym obejmującym każdą rzecz prawem wzajemnej pomocy słońce na rozkaz Boga przyrządza to, co jest niezbędne do życia żywym istotom ziemi; księżyc służy za kalendarz; światło, powietrze, woda i zaopatrzenie spieszą z pomocą istotom żywym; rośliny spieszą z pomocą zwierzętom, zwierzęta spieszą z pomocą istotom ludzkim, jedna część ciała spieszy z pomocą drugiej, a nawet cząsteczki pożywienia spieszą z pomocą komórkom ciała. Owa najbardziej mądra i hojna wzajemna pomoc, a także fakt, że stworzenia wzajemnie odpowiadają na swoje potrzeby, że wspierają się i umacniają nawzajem zgodnie z prawem hojności, prawem litości i prawem miłosierdzia - to wszystko jasno i z całą oczywistością ukazuje, iż są one sługami, urzędnikami i stworzeniami Tego, Który nie ma podobnego Sobie, Który jest Jedynym w Swej jedności, Przedwiecznego, Który nie ma Sobie równych i jest ponad wszelką potrzebę, Wszechmocnego,
Wszechwiedzącego, Najbardziej Litościwego, Najbardziej Hojnego, Tego, Którego istnienie jest konieczne.
O, nieszczęsna, upadła filozofio! Co masz do powiedzenia w obliczu tego wielkiego Okna? Czyż twój przypadek może wtrącać się w sprawy Tego, Którego ukazuje owo Okno?
Okno Jedenaste
اَلَا بِذِكْرِ اللّٰهِ تَطْمَئِنُّ الْقُلُوبُ
[6]
Poprzez poznanie Jedynego Stwórcy, dusze i serca zostają wybawione od rozpaczy i zamieszania, jakie są efektami zbłądzenia, a także od duchowych cierpień, jakie mają swój początek w owej rozpaczy. Zostają uratowane poprzez przypisanie wszystkich bytów Jedynemu Stwórcy. Znajdują bezpieczeństwo przez wspominanie Jedynego Boga. Jak zostało to bezapelacyjnie udowodnione w Słowie Dwudziestym Drugim, jeśli nie przypiszemy wszystkich istot Jedynemu, stanie się koniecznym przypisanie jednej rzeczy niezliczonym przyczynom, a wówczas zaistnienie jednej rzeczy stanie się tak trudne, jak zaistnienie wszystkich istot. Jeśli przypiszemy owe niezliczone rzeczy Bogu, staną się one przypisanymi Jedynemu, zaś jeśli nie przypiszemy ich Bogu, stanie się koniecznym przypisanie każdej rzeczy niezliczonym przyczynom. Wówczas stworzenie jednego owocu stanie się tak trudne, jak stworzenie wszechświata, a nawet, zaiste, jeszcze trudniejsze. Jeśli zarządzanie jednym żołnierzem zostanie oddane stu różnym ludziom, powstanie sto różnych trudności, jeśli zaś setkę żołnierzy oddamy pod rozkazy jednego oficera, zarządzanie nimi będzie tak łatwe, jak zarządzanie jednym żołnierzem. Tak samo zgoda na to, by w stworzeniu jednej rzeczy miały udział liczne a różne pozorne przyczyny, po stokroć zwiększa wszelkie trudności, zaś jeśli stworzenie wielu rzeczy powierzymy Jedynemu, stanie się ono po stokroć łatwiejsze.
Zatem jedynie poprzez uznanie jedności Stwórcy i jedynie dzięki poznaniu Boga człowiek może zostać wybawiony od bezgranicznych nieszczęść, będących wynikiem właściwego jego naturze pragnienia dotarcia do prawdy. Skoro na drodze niewiary i przypisywania Bogu Jedynemu towarzyszy czekają niezliczone trudności i cierpienia, owa droga z pewnością jest niemożliwością i zaprzeczeniem prawdzie, zaś skoro zgodnie z łatwością stwarzania stworzeń, ich obfitością i pięknym kunsztem widocznym w ich stworzeniu na drodze Bożej jedności czeka bezgraniczna łatwość, owa droga z pewnością jest koniecznością i prawdą.
O, nędznicy, którzy jesteście ludźmi zbłądzenia! Spójrzcie, jak ciemną i pełną cierpień jest droga zbłądzenia! Cóż sprawiło, że ją wybraliście? Spójrzcie, jak łatwa i przyjemna jest droga wiary i potwierdzenia Bożej jedności! Wybierzcie tę drogę, a będziecie zbawieni!
Okno Dwunaste
سَبِّحِ اسْمَ رَبِّكَ الْاَعْلٰى ٭ اَلَّذ۪ى خَلَقَ فَسَوّٰى ٭ وَالَّذ۪ى قَدَّرَ فَهَدٰى
[7]
Zgodnie ze znaczeniem tego wersetu wszystkim rzeczom, a zwłaszcza istotom żywym, został nadany kształt i regularne proporcje zgodne z mądrością tak wielką, jakby owe istoty wyłoniły się z ukształtowanej w przemyślany sposób formy. W owych odmierzonych proporcjach zawarte zostały skomplikowane krańcowości, które jednak wydają różnorakie korzyści i przynoszą pożytek. Szaty, w jakie odziane są stworzenia, mają określony kształt i proporcje, zmieniają się w ciągu życia istot, które je noszą, a każda z nich jest niematerialna, dobrze uporządkowana i odmierzona, zaś zostały ułożone - również w zgodzie z mądrością i określonymi korzyściami - z wyznaczonych wydarzeń, jakie zachodzą podczas życia stworzeń. Ten fakt jasno ukazuje, że owe niezliczone stworzenia, których kształty i proporcje zostały zaprojektowane w sferze zarządzenia Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, Wszechmądrego, do Którego należy doskonałość i Który nadał stworzeniom postać ukształtowaną w warsztacie Bożej mocy, wskazują na konieczność Jego istnienia oraz niezliczonymi językami zaświadczają Jego jedność i doskonałość Jego mocy. Spójrz na własne ciało i jego członki, spójrz na wszystkie owoce jego skomplikowanych zawiłości, a ujrzysz doskonałą moc w doskonałej mądrości!
Okno Trzynaste
Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[10]
każda rzecz właściwym dla niej językiem przypomina o swym Stwórcy i głosi Jego świętość. Tak, wszelkie istoty w głos, językiem ich istnienia wypowiadają wychwalania Boga, ukazując istnienie Jedynego i Przenajświętszego. Świadectwo ich przyrodzonego usposobienia nie może zostać odrzucone, nie może również być przedmiotem wątpliwości, zwłaszcza jeśli przychodzi ze wszystkich stron. Spójrz! Wszystkie istoty w swej regularnej budowie i poprzez sposób, w jaki zostały stworzone,
mieszczą w sobie niekończące się świadectwo, składane na niezliczone sposoby językiem ich usposobienia, wszystkie są niczym koncentryczne okręgi wskazujące na jeden, wspólny dla wszystkich środek - to wszystko są języki wychwalające Boga. Podobnie wszystkie ich dobrze odmierzone i zrównoważone kształty również są zaświadczającymi o Bogu językami. Doskonałe życie każdej z nich również jest wychwalającym Boga językiem. Zatem, jak zostało to udowodnione w Słowie Dwudziestym Czwartym, ich wychwalanie Boga, wysławianie Go, ich zaświadczanie wszystkimi owymi językami istnienia Jedynego i Przenajświętszego - ukazują Tego, Którego istnienie jest konieczne, z jasnością równą jasności słońca, a także wskazują na doskonałość Jego boskości.
Okno Czternaste
قُلْ مَنْ بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[8]
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ
[56]
مَا مِنْ دَٓابَّةٍ اِلَّا هُوَ اٰخِذٌ بِنَاصِيَتِهَا
[49]
اِنَّ رَبّ۪ى عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ حَف۪يظٌ
[9]
Zgodnie ze znaczeniem powyższych wersetów, każda rzecz w każdej sprawie i we wszelkich okolicznościach potrzebuje Jedynego Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Zaiste, spoglądamy na istoty wszechświata i widzimy, że w absolutnej słabości istnieje przejaw absolutnej siły, a w absolutnej bezsilności widoczne są ślady absolutnej wszechmocy, jak ukazują to na przykład cudowne stany, jakim podlegają rośliny na poszczególnych etapach swego rozwoju, kiedy w ich nasionach i korzeniach budzi się siła życia. Ponadto w absolutnym ubóstwie i jałowości istnieje przejaw absolutnego bogactwa, jak jest to w przypadku ubóstwa drzew i gleby zimą oraz ich olśniewającego majątku i bogactwa wiosną. Ponadto w absolutnej martwocie widoczne są przejawy absolutnego życia (podobne życiodajnemu deszczowi), jak ma to miejsce w przypadku przekształcenia pierwiastków w żyjącą materię. Co więcej, w absolutnej ignorancji istnieje przejaw absolutnej i obejmującej każdą rzecz świadomości, co widać w tym, że każda rzecz, od drobnych cząsteczek aż do gwiazd, funkcjonuje tak, jakby posiadała świadomość, zgodnie z porządkiem we wszechświecie, a także z postulatami mądrości oraz wymaganiami życia.
Zatem owe moc w bezsilności, siła w słabości, majątek i bogactwo w ubóstwie, życie i świadomość w martwocie i ignorancji z całą koniecznością i oczywistością otwierają na oścież okna wychodzące na konieczność istnienia i jedność Tego, do Którego należą absolutna siła, absolutna wszechmoc, absolutne bogactwo, na Wszechwiedzącego Żyjącego, Który nigdy nie umiera, na Tego, Który istnieje Sam z Siebie. Te wszystkie przejawy jako całość w wielkiej skali wskazują na prowadzący ku Niemu, świetlisty trakt.
A zatem o ty, niedbały, który upadłeś w bagno natury! Jeśli nie porzucisz natury i nie uznasz mocy Boga, będziesz musiał zaakceptować to, że w każdej rzeczy - nawet w drobnych cząsteczkach! - tkwią nieskończone siła i moc, bezgraniczna mądrość oraz zdolność dostrzegania większości innych istot, poznania ich i zarządzania nimi.
Okno Piętnaste
Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
اَلَّذ۪ٓى اَحْسَنَ كُلَّ شَيْءٍ خَلَقَهُ
[48]
każda rzecz jest wykrojona stosownie do swych przyrodzonych umiejętności, wedle doskonałej miary i doskonałego porządku, a także ukształtowana z najpiękniejszym kunsztem, w najszybszy i najłatwiejszy sposób, w najlepszej postaci i najbardziej praktycznym kształcie. Spójrz na przykład na szaty ptaków i na to, z jaką łatwością stroszą one pióra, by je wyczyścić, jak nieprzerwanie ich używają! Ponadto rzeczom zostały dane ciała; zostały one odziane w kształt z mądrością, która niczego nie marnotrawi i niczego nie czyni na próżno; zaświadczają po tylekroć, ile jest wszelkich istot, konieczność istnienia Wszechmądrego Stwórcy, i wskazują na Tego, do Którego należą absolutna wszechmoc i absolutna wszechwiedza.
Okno Szesnaste
Porządek i uporządkowanie widoczne w stwarzaniu istot (które są odnawiane na ziemi w kolejno następujących porach roku) i zarządzaniu nimi jasno ukazują powszechną mądrość. Jako że cecha nie może istnieć bez tego, kogo określa, owa powszechna mądrość z całą koniecznością ukazuje Wszechmądrego. Cudowne ozdoby zasłony mądrości w oczywisty sposób ukazują doskonałą dobroczynność, zaś owa doskonała dobroczynność z całą koniecznością wskazuje na Łaskawego, Najbardziej Hojnego Stwórcę. Obejmująca każdą rzecz dobroczynność oraz obdarowanie widoczne
w zasłonie dobroczynności z całą oczywistością ukazują obejmujące każdą rzecz miłosierdzie, zaś owo obejmujące każdą rzecz miłosierdzie z całą koniecznością ukazuje Najbardziej Miłosiernego i Najbardziej Litościwego. Zaopatrzenie i pożywienie doskonale dostosowane do potrzeb wszystkich żywych stworzeń jasno ukazuje ponad zasłoną miłosierdzia utrzymującą każdą rzecz przy życiu opatrzność oraz litościwą wszechwładzę, zaś utrzymywanie przy życiu oraz zarządzanie z całą koniecznością wskazują na Najbardziej Hojnego, Który daje zaopatrzenie.
Tak, wszystkie stworzenia na obliczu ziemi, wzrastające z tak doskonałą mądrością, upiększone z doskonałą dobroczynnością, obdarowane z doskonałym miłosierdziem, karmione z doskonałą litością - zaświadczają niezbędne istnienie Wszechmądrego, Szczodrego, Litościwego Stwórcy, Który daje zaopatrzenie, oraz wskazują na Jego jedność.
Spójrz również na powszechną mądrość, jaka jest widoczna na obliczu ziemi jako całości (spójrz i zastanów się nad nią!), a która jasno ukazuje zamysł i wolę; spójrz na doskonałą dobroczynność obejmującą wszystkie stworzenia, która zawiera w sobie mądrość; spójrz na obejmujące każdą rzecz i wszystkie stworzenia ziemi miłosierdzie, które zawiera w sobie dobroczynność i mądrość; spójrz na najbardziej hojne utrzymywanie przy życiu i karmienie, które zawierają w sobie miłosierdzie, dobroczynność i mądrość, a obejmują wszystkie żywe stworzenia! Jak siedem kolorów tworzy światło, a rozjaśniające oblicze ziemi światło bez wątpienia ukazuje słońce, tak owe dobroczynność w mądrości, miłosierdzie w dobroczynności, a utrzymywanie przy życiu i karmienie w miłosierdziu ukazują olśniewająco, na wielką skalę i w najwyższym stopniu jedność i doskonałość wszechwładzy Wszechmądrego, Najbardziej Hojnego, Najbardziej Litościwego, Który daje zaopatrzenie, Którego istnienie jest konieczne.
O ty, ogłupiony i niedbały, który zaprzeczasz prawdzie! Czym możesz wytłumaczyć owo mądre, hojne, litościwe, zaopatrujące utrzymywanie istot przy życiu? Czym możesz wytłumaczyć ów zdumiewający, wspaniały i cudowny stan rzeczy, jaki masz przed oczami? Przypadkiem i zbiegiem okoliczności, które nie mają żadnego celu, jak ty? Siłą, która jest ślepa jak twoje serce? Naturą, która jest głucha jak twoja głowa? Pozornymi przyczynami, które są bezsilne, pozbawione życia i nieświadome, jak ty? Czy też chcesz nadać imię natury - która jest całkowicie bezsilna, nieświadoma, głucha, ślepa, zależna i nędzna - Temu, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Przenajświętszy, Przeczysty, ponad wszystko Wyniosły, Który jest wolny od jakiejkolwiek ułomności, Wszechmocny, Wszechwiedzący, wszystko Słyszący i wszystko Widzący? Czy chcesz
popełnić w ten sposób nieskończenie wielki błąd? Zatem za pomocą jakiej siły możesz zgasić ową prawdę, olśniewającą jak słońce? Za jaką zasłoną niedbalstwa możesz ją skryć?
Okno Siedemnaste
اِنَّ فِى السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ لَاٰيَاتٍ لِلْمُؤْمِن۪ينَ
[10]
Jeśli obserwujemy oblicze ziemi podczas lata, widzimy, że w całkowitej harmonii i porządku ukazują się absolutna szczodrość i hojność, które ze swej natury powinny wymagać zamieszania i dezorganizacji. Spójrz na wszystkie rośliny, które przyozdabiają oblicze ziemi!
W doskonałej równowadze ukazuje się najwyższa szybkość stwarzania wszelkich rzeczy, która ze swej natury powinna wymagać braku równowagi i nieporządku. Spójrz na wszystkie owoce, które zdobią oblicze ziemi!
W doskonałym pięknie kunsztu widoczna jest absolutna mnogość, która ze swej natury powinna wymagać znikomości, a zaiste, nawet szpetoty. Spójrz na wszystkie kwiaty, które wyzłacają oblicze ziemi!
W nieskończonym kunszcie, w umiejętności i staranności widoczna jest absolutna łatwość stworzenia wszystkich rzeczy, która ze swej natury powinna wymagać braku kunsztu i prostoty. Spójrz uważnie na wszystkie nasiona, które są niczym drobne szkatułki, w jakich ukryto plany wszystkich części drzew i roślin, niczym skrzyneczki zawierające historie życia drzew i roślin!
We wzajemnej zgodności widoczne są wielkie odległości, które ze swej natury powinny wymagać różnorodności. Spójrz na wszystkie gatunki zbóż, zasianych w każdej części ziemi!
Z drugiej strony, w doskonałej różnorodności i doskonałym rozgraniczeniu widoczne jest całkowite przeplatanie się wszystkich rzeczy, które ze swej natury powinno wymagać zamieszania i bałaganu. Rozważ doskonałą różnorodność kiełkujących nasion! Choć zostały one wrzucone w ziemię, będąc całkowicie przemieszanymi ze sobą nawzajem, a także są podobne do siebie nawzajem, jeśli chodzi o substancję, z której są stworzone, to jednak rozmaite substancje, jakie przedostają się do drzewa, są doskonale rozdzielane między liście, kwiaty i owoce, tak jak wszystkie rodzaje pożywienia, które przemieszane docierają do żołądka, są doskonale rozdzielane między rozmaite części ciała i jego komórki. Ujrzyj doskonałą moc w doskonałej mądrości!
Wspaniała obfitość i nieskończona hojność, które ze swej natury powinny wymagać znikomości i bezwartościowości, jawią się nadzwyczaj wartościowymi i drogocennymi dla stworzeń i dzieł Stwórcy na obliczu ziemi. Spośród tych niezliczonych cudów kunsztu rozważ choćby odmiany morwy, owe słodycze Bożej mocy, zapisane na tablicy Najbardziej Miłosiernego, jaką jest oblicze ziemi! Spójrz na nie poprzez doskonałe miłosierdzie i doskonały kunszt!
Zatem jak dzień ukazuje światło, a światło ukazuje słońce, tak wielka wartość wraz z całkowitą obfitością, bezgraniczne przeplatanie się i połączenie wraz z całkowitą różnorodnością i rozgraniczeniem w całkowitej obfitości, wielkie odległości wraz z największą zgodnością i podobieństwem w bezgranicznej różnorodności, nieskończona łatwość wraz ze starannością stworzenia w najwyższym stopniu podobieństwa, absolutna szybkość wraz z całkowitą równowagą oraz brakiem marnotrawstwa w stwarzaniu w najbardziej piękny sposób, nieskończona obfitość i mnogość wraz z najwyższym stopniem piękna w zupełnym braku marnotrawstwa, a także najwyższa szczodrość wraz z absolutnym porządkiem w najwyższym stopniu piękna kunsztu - wszystkie zaświadczają konieczność istnienia, doskonałość mocy, piękno wszechwładzy i jedność Jedynego, Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, Wszechmądrego, do Którego należy doskonałość, Najbardziej Litościwego i Najpiękniejszego. Wszystkie ukazują znaczenie wersetu:
لَهُ الْاَسْمَٓاءُ الْحُسْنٰى
[11]
A zatem, o nieświadomy, niedbały i uparty nędzniku! Za pomocą czego zinterpretujesz tę wielką prawdę? Czym wytłumaczysz ten nieskończenie cudowny i wspaniały stan rzeczy? Jakiej rzeczy możesz przypisać owe prawdziwie nadzwyczajne dzieła kunsztu? Jaką zasłoną niedbalstwa możesz zasłonić to Okno, szerokie jak cała ziemia? Gdzież są twój przypadek i twój zbieg okoliczności, twoi nieświadomi towarzysze, na których polegasz, nazywając ich "naturą", twoi przyjaciele, wspierający cię w zbłądzeniu? Czyż jakiekolwiek ingerowanie w tak doniosłe sprawy nie jest dla przypadku i zbiegu okoliczności niemożliwością? Czyż przypisanie choćby tysięcznej części owych spraw "naturze" nie jest niemożliwością po tysiąckroć większą?
A może pozbawiona życia i bezsilna natura posiada bezcielesne maszyny i prasy drukarskie znajdujące się w każdej rzeczy i stworzone specjalnie dla każdej rzeczy, których jest tyle, ile jest wszystkich istot?
Okno Osiemnaste
اَوَلَمْ يَنْظُرُوا ف۪ى مَلَكُوتِ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ
[12]
Zastanów się nad porównaniem, które zostało objaśnione w Słowie Dwudziestym Drugim: Misternie wykonane i dobrze zaplanowane dzieło z całą oczywistością wskazuje na dobrze zaplanowane działanie. Oznacza to, że budynek wskazuje na czynność budowania. Z kolei umiejętne i dobrze zaplanowane działanie wskazuje na biegłość, na zręcznego mistrza w swym fachu, na architekta. Określenia takie, jak "biegły w swym fachu mistrz" czy "architekt" wskazują na doskonały atrybut, to jest na zdolność wykonywania danego fachu. Doskonały atrybut i doskonała zdolność w danym rzemiośle w oczywisty sposób wskazują na istnienie doskonałej, wrodzonej zdolności, zaś doskonała, wrodzona zdolność wskazuje na istnienie wzniosłej duszy i wzniosłej istoty.
Dokładnie w ten sam sposób stale odnawiane dzieła, które wypełniają oblicze ziemi, a nawet, zaiste, cały wszechświat, jasno ukazują najbardziej doskonałe działania, zaś owe działania, obejmowane przez całkowity porządek i całkowitą mądrość, jasno wskazują na Tego, Którego tytuły oraz Imiona są doskonałe. Jest oczywistym, że dobrze zaplanowane i mądrze wykonane działania nie mogą zajść bez tego, kto je wykonuje. Tytuły właściwe najwyższej doskonałości wskazują na absolutnie doskonałe atrybuty. Ponieważ zgodnie z zasadami gramatyki forma czynna pochodzi od bezokolicznika (a w gramatyce arabskiej od tego, co nazywa się rdzeniem), zatem tak samo źródłem i korzeniami rzeczowników, imion i tytułów są atrybuty, zaś atrybuty ukazujące najwyższy stopień doskonałości niewątpliwie wskazują na całkowicie doskonałe cechy zasadnicze. Z kolei owe zasadnicze cechy - których nie jesteśmy w stanie opisać - wskazują z całą pewnością na istotę, która osiągnęła najwyższy szczyt doskonałości.
Zatem skoro dzieła kunsztu i stworzenia są doskonałymi w każdej części świata, każde z nich świadczy o działaniu, działanie świadczy o Imieniu, Imię świadczy o atrybucie, atrybut o cesze, zaś cecha o istocie. Jak każde z owych stworzeń świadczy o konieczności istnienia Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, i wskazuje na Jego jedność po tylekroć, ile jest wszystkich stworzeń, tak wszystkie razem wznoszą się ku Bożej wiedzy z siłą łańcucha wszystkich bytów. Fakt, że wszelkie istoty stale są powoływane do życia, jedne po drugich, tworzy dowód prawdy, do którego nie jest w stanie przeniknąć żadna wątpliwość.
A zatem, o ty, niedbały nędzniku, który zaprzeczasz prawdzie! Czym możesz rozbić na kawałki ów dowód, który jest tak potężny, jak cały łańcuch wszechświata? Czym możesz zasłonić owo zakratowane Okno otwierające się na niezmierzone przestrzenie, Okno, przez które wpada tyle lśniących promieni prawdy, ile jest wszystkich stworzeń? Jaką zasłonę niedbalstwa możesz nad nim rozciągnąć?
Okno Dziewiętnaste
Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[25]-[26]
Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, powiązał z ciałami niebieskimi niezliczone znaczenia i przykłady mądrości, jak gdyby po to, by wyrażały one Jego chwałę i piękno; ozdobił niebiosa światami słońc, księżyców i gwiazd. Przykłady mądrości, znaczenia i cele powiązał On również z istotami w atmosferze, jak gdyby po to, by sprawić, że przemawiają słowami grzmotu, błyskawicy czy kropel deszczu, by przekazać naukę w doskonałości Jego mądrości i w pięknie Jego miłosierdzia.
Sprawia On również, że głowa ziemi przemawia wymownymi słowami, znanymi jako zwierzęta i rośliny. Ukazuje wszechświatowi doskonałość Swego kunsztu. Następnie czyni rośliny i drzewa mówiącymi, czyni je słowami głowy ziemi poprzez słowa ich liści, kwiatów i owoców, jeszcze raz głosząc doskonałość Swego kunsztu i piękno Swego miłosierdzia. Zatem nadstawimy uszu i posłuchamy jednego pędu i jednego kwiatu spośród owych niezliczonych słów wychwalających Boga, posłuchamy tego, jak się wyrażają, i poznamy sposób, w jaki składają swe świadectwo.
Tak, wszystkie rośliny i wszystkie drzewa opisują ich Stwórcę wieloma językami w taki sposób, że sprawiają one, iż ci, którzy je badają, pozostają w zadziwieniu, wykrzykując: "Chwała niech będzie Bogu Jedynemu! Jak cudowne jest świadectwo o Nim, które składają drzewa i rośliny!"
Tak, wychwalanie Boga przez rośliny w czasie, gdy otwierają się ich kwiaty, w chwili, gdy wydają one nowe pędy, uśmiechając się poprzez swoje słowa, jest tak piękne i jasne, jak rośliny jako takie. Poprzez piękne usta każdego kwiatu, poprzez języki uporządkowanych pędów, poprzez słowa precyzyjnie odmierzonych nasion ów porządek ukazuje
mądrość i staje się widoczny w równowadze ukazującej wiedzę. Równowaga jest zawarta w hafcie Bożego kunsztu, ukazującym zręczność i doskonałość rzemiosła. Haft kunsztu jest zawarty w przyozdobieniu, ukazującym łaskę i szczodrość. Przyozdobienie jest zawarte w delikatnych zapachach, ukazujących miłosierdzie i obdarowanie. Wszystkie owe wymowne cechy, zawarte jedna wewnątrz drugiej, tworzą język świadectwa, które opisuje Najpiękniejszego Stwórcę poprzez Jego Imiona, przedstawia Go poprzez Jego atrybuty, wyjaśnia przejawy Jego Najpiękniejszych Imion i wyraża fakt, iż uczynił On Samego Siebie Umiłowanym oraz Poznanym.
Jeśli słyszysz tak wspaniałe świadectwo jednego kwiatu, czyż twoje wątpliwości, podejrzenia i twe niedbalstwo przetrwają, kiedy posłuchasz wszystkich kwiatów w ogrodach Wszechwładnego na obliczu ziemi, kiedy usłyszysz, z jak wzniosłą siłą głoszą one konieczność istnienia oraz jedność Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała? Jeśli twe wątpliwości pozostaną, czyż będzie można powiedzieć o tobie, że jesteś świadomą istotą ludzką?
Dalejże, spójrzuważniena drzewo! Spójrz, jak jego delikatne usta ukazują się w uporządkowanym pojawianiu się liści podczas wiosny, w kwiatach otwierających się wedle ustalonej miary, w owocach, które pęcznieją z mądrością i miłosierdziem, tańcząc w rękach gałęzi, w podmuchach bryzy, jakby były niewinnymi dziećmi. Spójrz na sprawiedliwą równowagę w owym mądrym porządku, wyrażanym przez liście, które zielenią się na znak hojnej dłoni, przez kwiaty, które uśmiechają się radośnie z powodu doznanej łaski, przez słowa owoców, które śmieją się dzięki przejawom miłosierdzia. Spójrz na starannie wykonane dzieła sztuki i hafty widoczne w równowadze ukazującej sprawiedliwość; na miłosierdzie widoczne w umiejętnie wykonanych haftach i upiększeniach; na rozmaite słodkie smaki i rozkoszne zapachy, które wskazują na miłosierdzie i obdarowanie; na ziarna, z których każde jest cudem Bożej mocy, ukazującym się w ich przyjemnym smaku - to wszystko z największą jasnością wskazuje na konieczność istnienia i jedność Wszechmądrego, Hojnego, Litościwego, Łaskawego Stwórcy, Który czyni dobro, Który zsyła dary Swego piękna i Swej łaski, na piękno Jego miłosierdzia i doskonałość Jego wszechwładzy. Jeśli jesteś w stanie posłuchać w tej samej chwili języka usposobienia wszystkich drzew na ziemi, ujrzysz i zrozumiesz, jak wspaniałe klejnoty można znaleźć w skarbcu wersetu:
يُسَبِّحُ لِلّٰهِ مَا فِى السَّمٰوَاتِ وَمَا فِى الْاَرْضِ
[35]
O ty, nieszczęsny i niedbały, który przez swą niewdzięczność masz sam siebie za wolnego! Gdyby Najbardziej Hojny, do Którego należy piękno, nie chciał, byś dzięki owym niezliczonym językom poznał Go i umiłował, sprawiłby, żeby zamilkły. Ponieważ jednak nie zamilkły, powinieneś zwracać uwagę na to, co mówią. Nie zostaniesz zbawiony, jeśli w swym niedbalstwie zatkasz sobie uszy! Nawet jeśli tak zrobisz, wszechświat nie zamilknie, jego stworzenia nie ucichną, a ci, którzy zaświadczają jedność Boga, nie wstrzymają swych języków, ty zaś z pewnością zostaniesz przez nich przeklęty.
Okno Dwudzieste
{(*): Pewnego razu memu sercu przyszło na myśl prawdziwe znaczenie owego Okna w języku arabskim, a jest ono następujące:
Światło lśni dzięki temu, że Ty rozświetlasz je i umożliwiasz jego poznanie.
Mijające wieki obracają się dzięki temu, że Ty zatrudniasz je i wysyłasz tam, gdzie tego chcesz.
Chwała niech będzie Tobie; jakże wielka jest Twa władza! Rzeki płyną dzięki temu, że Ty zaopatrujesz je w wodę i podporządkowujesz je Sobie. Kamienie są tak zdobne dzięki temu, że Ty zaplanowałeś je i ukształtowałeś.
Chwała niech będzie Tobie; jakże wzniosła jest Twa mądrość!
Kwiaty uśmiechają się dzięki temu, że Ty przyozdobiłeś je i upiększyłeś. Owoce są tak upiększone dzięki Twojemu obdarowaniu i szczodrości.
Chwała niech będzie Tobie; jakże piękny jest Twój kunszt!
Ptaki śpiewają dzięki temu, że uczyniłeś je mówiącymi i dzięki korzyściom, jakie im dałeś.
Piosenka deszczu rozbrzmiewa dzięki temu, że Ty w Swym obdarowaniu sprawiłeś, że pada deszcz.
Chwała niech będzie Tobie; jakże wielkie jest Twe miłosierdzie!
Ruch księżyców zachodzi dzięki Twemu zarządzeniu i Twemu planowi; Ty sprawiasz, że obracają się, Ty je rozświetlasz.
Chwała niech będzie Tobie; jakże olśniewające są dowody na Twe istnienie i jakże oślepiającym jest blask Twego panowania!}
فَسُبْحَانَ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[18]
وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا عِنْدَنَا خَزَٓائِنُهُ وَمَا نُنَزِّلُهُٓ اِلَّا بِقَدَرٍ مَعْلُومٍ
[56]
وَ اَرْسَلْنَا الرِّيَاحَ لَوَاقِحَ فَاَنْزَلْنَا مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً ﴿مُبَارَكًا﴾ فَاَسْقَيْنَاكُمُوهُ وَ مَٓا اَنْتُمْ لَهُ بِخَازِن۪ينَ
[13]
Jak doskonała mądrość i piękno kunsztu ukazują się w tym, co poszczególne, w efektach i szczegółach, tak to, co powszechne, żywioły i wielkie stworzenia, również zajmują swe pozycje zgodnie z mądrością i kunsztem, choć pozornie zdają się przemieszane przypadkowo i bez żadnego porządku. I tak światło - jak ukazują to inne jego ważne obowiązki - lśni po to, by ukazać Boże stworzenia na powierzchni ziemi i umożliwić ich poznanie, za zezwoleniem swego Pana (ar. Ar-Rabb). Oznacza to, że światło jest zatrudnionym przez Mądrego Stwórcę, Który za jego pomocą czyni widocznymi dzieła Swego pradawnego kunsztu na wystawie targowiska tego świata.
Teraz zastanów się nad wiatrami! Zgodnie ze świadectwem innych ich mądrych obowiązków, a także korzyści, jakie hojnie przynoszą, spieszą one ku nadzwyczaj licznym i ważnym zadaniom. Oznacza to, że w swym ruchu podobnym ruchowi fal są one zatrudniane, wysyłane i wykorzystywane przez Wszechmądrego Stwórcę. Wykonując swą pracę, nadzwyczaj szybko spełniają rozkazy ich Pana (ar. Ar-Rabb).
Teraz zastanów się nad źródłami, strumieniami i rzekami! Tryskają one z ziemi i spośród gór bynajmniej nie przez przypadek. Świadectwo korzyści, jakie przynoszą, a także owoców, jakie wydają owe dzieła Bożego miłosierdzia, jak również twierdzenie, mówiące o tym, że ich woda jest magazynowana w górach w równowadze zgodnej z mądrością proporcjonalną do potrzeby - ukazują, że wszystkie strumienie i rzeki są podporządkowane Wszechmądremu Panu (ar. Ar-Rabb) i przez Niego zebrane, zaś ich wypływanie z ziemi ukazuje, że z radością podporządkowują się one Jego rozkazowi.
Teraz zastanów się nad wszelkimi rodzajami ukrytych w ziemi kamieni, klejnotów i minerałów! Ich ozdoby oraz mądrze powiązany z nimi, przynoszący korzyść majątek, a także fakt, że zostały one przygotowane w taki sposób, by stały się odpowiednimi dla potrzeb ludzi i zwierząt oraz dla tego, co jest owym istotom niezbędne do życia - to wszystko ukazuje, że zostały one stworzone w ten sposób poprzez przyozdobienie, rozmieszczenie, zaplanowanie i ukształtowanie ich przez Wszechmądrego Stwórcę.
Teraz zastanów się nad kwiatami i owocami! Wszystkie ich uśmiechy, smaki, piękne hafty i zapachy są niczym zaproszenia do stołu Najbardziej Szczodrego Stwórcy i Najbardziej Litościwego, Który zsyła dary, są niczym karty dań z owego stołu, jakie dano każdemu z gatunków istot poprzez rozmaite kolory, zapachy i smaki owoców i kwiatów.
Teraz zastanów się nad ptakami! Znakiem, który z pewnością wskazuje na to, że ich ćwierkanie i świergot rozbrzmiewają, ponieważ
Wszechmądry Stwórca uczynił ptaki mówiącymi, jest zadziwiający sposób, w jaki w rozmowach z innymi ptakami potrafią one wyrazić swe uczucia i określić swe intencje.
Teraz zastanów się nad chmurami! Znakiem stanowczo wskazującym na to, że stuk kropel deszczu nie jest dźwiękiem pozbawionym znaczenia, zaś grzmot gromu i błyskawicy nie jest daremnym hałasem, jest fakt, że owe zadziwiające istoty, jakimi są chmury, zostały stworzone w pustej przestrzeni. Krople deszczu, które są niczym woda życia, spływają niczym mleko z chmur, które karmią piersią potrzebujące ich i tęskniące za nimi żywe stworzenia ziemi. Te fakty ukazują, że stuk kropel deszczu i grzmot są dźwiękami wielce wymownymi i pełnymi mądrości, jako że na rozkaz Najbardziej Hojnego Pana (ar. Ar-Rabb) deszcz woła do tych, którzy za nim tęsknią: "Oto dobra wiadomość! Nadchodzę!". Tak, właśnie takie znaczenie wyrażają owe dźwięki!
Teraz spójrz na niebo, aby spośród wszystkich niezliczonych ciał niebieskich zastanowić się choćby tylko nad księżycem! Fakt, że jego ruch zachodzi na rozkaz Wszechmocnego i Wszechmądrego, jest ukazywany przez ważne przykłady mądrości związane z ruchem księżyca, jakie dotyczą Ziemi. Ponieważ objaśniliśmy je w innych miejscach Traktatów Światła, w tym miejscu przerwiemy.
A zatem, części wszechświata, jakie wyliczyliśmy (od światła aż do księżyca) otwierają prawdziwie wielkie Okno. Oznajmiają one i ukazują jedność Tego, Którego istnienie jest konieczne, doskonałość Jego mocy i wspaniałość Jego panowania.
A zatem, o ty, niedbały! Jeśli jesteś w stanie uciszyć ten głos, który grzmi jak grom, jeśli jesteś w stanie zgasić to światło, olśniewające jak światło słońca, zapomnij o Bogu! W przeciwnym razie oprzytomnij! Powiedz: "Tobie niech będzie wszelka chwała!" i wypowiedz werset:
سُبْحَانَ مَنْ تُسَبِّحُ لَهُ السَّمٰوَاتُ السَّبْعُ وَالْاَرْضُ وَمَنْ ف۪يهِنَّ
[25]
Okno Dwudzieste Pierwsze
وَ الشَّمْسُ تَجْر۪ى لِمُسْتَقَرٍّ لَهَا ذٰلِكَ تَقْد۪يرُ الْعَز۪يزِ الْعَل۪يمِ
[52]
Lampa wszechświata, jaką jest słońce, kształtuje Okno wychodzące na istnienie i jedność Stwórcy wszechświata, które jest tak olśniewające i świetliste, jak słońce samo w sobie. Zaiste, mimo wielkich różnic między nimi, dotyczących wielkości, położenia czy prędkości, dwanaście planet
(wliczając w to Ziemię), które są znane jako Układ Słoneczny, pozostaje w ruchu i obraca się w doskonałym porządku i doskonałej równowadze, zgodnie z mądrością i bez choćby sekundy zamieszania. Owe planety są związane ze słońcem poprzez Boże prawo znane jako grawitacja, to jest podążają za swym przywódcą jak modlący się podążają za imamem. Ukazuje to w wielkiej skali ogrom Bożej mocy, a także jedność Pana (ar. Ar-Rabb) wszystkich planet. Te pozbawione życia ciała niebieskie, te wielkie i nieświadome masy wirują, będąc zatrudnionymi wedle całkowitego porządku i mądrej równowagi. Mając różne kształty, pokonując różne odległości, poruszając się z różnymi prędkościami (a sam możesz porównać owe różne wartości), dowodzą najwyższego stopnia mocy i mądrości Boga. Gdyby przypadek miał wtrącić się w sprawy choćby najmniejszej ilości owej wielkiej i skomplikowanej materii, spowodowałoby to wybuch tak wielki, że rozpadłby się wszechświat. Gdyby uwięzić jedną z planet choćby na minutę, zatrzymując jej ruch, sprawiłoby to, że opuściłaby ona swoją orbitę, a także byłoby możliwe, że zderzy się z inną planetą. Sam możesz pojąć, jak straszliwym byłoby zderzenie ciał niebieskich po tysiąckroć większych od Ziemi.
Pozostawimy obejmującej każdą rzecz wiedzy Boga cuda Układu Słonecznego, to jest dwunastu planet, które są uczniami i owocami słońca, a zastanowimy się jedynie nad naszą planetą - nad Ziemią, którą mamy przed oczami. Widzimy, że nasza planeta została stworzona w taki sposób, by poprzez rozkaz Boga pokonywała długą drogę wokół słońca, zaś jej najważniejszym obowiązkiem - jak zostało to opisane w Liście Trzecim - jest ukazywanie wspaniałości Bożego majestatu, wyniosłości Bożego panowania, a także doskonałości miłosierdzia Boga i Jego mądrości. Ziemia została uczyniona okrętem Wszechwładnego, wypełnionym cudami Jego kunsztu. Jest przemieszczającym się miejscem zamieszkania, jest niczym wystawa, na którą spoglądają posiadający świadomość słudzy Boga. Księżyc został związany z Ziemią wedle precyzyjnego wyliczenia oraz dla ukazania wielkich przykładów mądrości, takich jak ten, poprzez który księżyc jest niczym odmierzająca godziny wskazówka zegara. Wyznaczono mu również rozmaite stacje, poprzez które podróżuje. Wszystkie te aspekty naszej błogosławionej planety udowadniają konieczność istnienia i jedność Tego, do Którego należy absolutna moc, a ich świadectwo jest tak potężne, jak sama kula ziemska. Sam możesz z tego przykładu wyciągnąć analogie dotyczące pozostałych planet Układu Słonecznego.
Co więcej, słońce zostało uczynione obracającym się wokół własnej osi; jest ono niczym kołowrotek, który nawija na koło bezcielesne wątki zwane
grawitacją, wiążące planety i rozmieszczające je we właściwym porządku. Wraz ze swymi planetami jest wprawiane w ruch, podczas którego Układ Słoneczny w ciągu sekundy pokonuje odległość pięciu godzin drogi - podążając czy to w kierunku (jak wynika z pewnych obliczeń) gwiazdozbioru Herkulesa, czy też ku Temu, Który jest Słońcem wszystkich słońc. Z całą pewnością musiało to nastąpić poprzez moc Tego, Któremu należy się wszelka chwała, na rozkaz Króla wieczności i przedwieczności. Jest tak, jakby sprawił On, że Układ Słoneczny wykonuje owe manewry tak, jak pluton wojska pod rozkazami oficera ćwiczy musztrę. W ten sposób ukazuje On majestat Swej wszechwładzy.
O wy, astronomowie! Jakiż przypadek może ingerować w te sprawy? Ręce jakich pozornych przyczyn mogą ich dosięgnąć? Jakaż siła może się do nich zbliżyć? Dalejże, mówcie! Czyż Król, Któremu należy się wszelka chwała, miałby okazać bezsilność, pozwalając innym na to, by odgrywali pewną rolę w Jego panowaniu? Czyż miałby przekazać w inne ręce Swoje stworzenia, a zwłaszcza stworzenia żywe, które są owocem, rezultatem, celem i istotą wszechświata? Czyż miałby pozwolić innym na wtrącanie się w Jego sprawy? Pomyślcie zwłaszcza o człowieku - czyż Bóg miałby pozostawić go samemu sobie, choć człowiek jest najbardziej wszechstronnym z owoców, najdoskonalszym z rezultatów, namiestnikiem Boga na ziemi i Jego gościem, który jest dla Niego niczym zwierciadło? Czyż miałby pozostawić go naturze i przypadkowi, pozwalając w ten sposób, by zmalały do zera majestat Jego panowania i Jego doskonała mądrość?
Okno Dwudzieste Drugie
اَلَمْ نَجْعَلِ الْاَرْضَ مِهَادًا ٭ وَ الْجِبَالَ اَوْتَادًا ٭ وَخَلَقْنَاكُمْ اَزْوَاجًا
[14]
فَانْظُرْ اِلٰٓى اٰثَارِ رَحْمَتِ اللّٰهِ كَيْفَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا
[11]
Glob ziemski jest głową posiadającą sto tysięcy ust, w każdych ustach znajduje się sto tysięcy języków, a na każdym języku sto tysięcy dowodów, z których każdy na różne sposoby zaświadcza konieczność istnienia, jedność, święte atrybuty i Najpiękniejsze Imiona Tego, Któremu należy się wszelka chwała.
Tak, kiedy zastanawiamy się nad pierwszym stworzeniem ziemi, widzimy, że z materii w stanie ciekłym została stworzona skała, a ze skał - gleba. Gdyby owa materia pozostała cieczą, Ziemia byłaby niezamieszkana, zaś gdyby ciecz po tym, jak stała się skałą, pozostała twarda jak żelazo, byłaby
bezużyteczna. Zatem tym, co nadało jej odpowiedni stan, z pewnością była mądrość Wszechmądrego Stwórcy, który widział potrzeby mieszkańców ziemi. Następnie w warstwę gleby wbito pale gór - po to, aby wnętrze ziemi, w którym rodzą się jej trzęsienia, mogło oddychać poprzez góry, aby ziemia nie trzęsła się z powodu swego ruchu i wykonywania swych obowiązków, aby góry zabezpieczyły ziemię przez pochłanianiem jej przez morze, aby stały się magazynami tego, co niezbędne do życia, aby oczyściły powietrze ze szkodliwych gazów, pozwalając istotom żywym na oddychanie, a także po to, aby góry skumulowały w sobie rezerwy wody i aby mogły stać się źródłami i kopalniami minerałów niezbędnych dla żywych stworzeń.
Ów stan rzeczy zaświadcza zatem z największą jasnością i największą mocą konieczność istnienia i jedność Wszechmocnego, Wszechmądrego i Najbardziej Litościwego.
O wy, geografowie! Czym to wytłumaczycie? Jakiż przypadek mógłby sprawić, by ów okręt Wszechwładnego, wyładowany wspaniałymi stworzeniami, które uczyniły go wystawą cudów, krążył po swej orbicie, pokonując w ciągu roku odległość, na przebycie której człowiek potrzebowałby dwudziestu czterech tysięcy lat, nie pozwalając przy tym na to, by spadła choć jedna z umieszczonych na nim rzeczy?
Zastanów się również nad zadziwiającymi dziełami kunsztu na obliczu ziemi. Z jaką mądrością pierwiastki wykonują swe obowiązki! Jak dobrze usługują gościom Najbardziej Miłosiernego na ziemi dzięki rozkazowi Wszechmądrego i Wszechmocnego, jak pospieszają, by im służyć!
Spójrz ponadto na owe linie, wyhaftowane na dziełach zadziwiającego i cudownego kunsztu, jakie wypełniają oblicze ziemi! Spójrz, jak wielobarwne i pełne zdumiewającej mądrości są owe hafty! Spójrz, jak potoki i strumienie, morza i rzeki, góry i pagórki zostały uczynione mieszkaniami i środkami transportu właściwymi dla rozmaitych stworzeń Boga i Jego sług. Zobacz, jak następnie zostały one z doskonałą mądrością i we wspaniałym porządku wypełnione setkami tysięcy odmian roślin i zwierząt, jak dają życie owym stworzeniom i sprawiają, iż istoty się radują, z jaką regularnością - minuta po minucie - stworzenia uwalniane są od ich obowiązków, a ich mieszkania pustoszeją wraz ze śmiercią istot, aby na nowo zapełnić się wedle właściwego porządku i w sposób, który ukazuje Zmartwychwstanie. Tak, ów fakt setkami tysięcy języków zaświadcza konieczność istnienia i jedność Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, Wszechmądrego, do Którego należy doskonałość.
W skrócie:Ziemia, której oblicze jest wystawą dziwów kunsztu i cudów stworzenia, miejscem, przez które przechodzą całe karawany
istot, meczetem i mieszkaniem dla szeregów czcicieli Boga, jest niczym serce całego wszechświata, a zatem ukazuje ona światło Bożej jedności w tym samym stopniu, w jakim ukazuje je wszechświat.
O, geografie! Jeśli głowa ziemi posiada sto tysięcy ust, jeśli umożliwia poznanie Boga poprzez słowa, jakie każde usta wypowiadają stoma tysiącami języków, a ty wciąż nie uznajesz Go i zanurzasz głowę w bagnie natury, zastanów się nad tym, jak wielki jest twój błąd! Dowiedz się, jak ciężką jest kara, na którą zasługujesz! Oprzytomnij i wyciągnij głowę z owego bagna! Powiedz:
اٰمَنْتُ بِاللّٰهِ الَّذ۪ى بِيَدِه۪ مَلَكُوتُ كُلِّ شَيْءٍ
[15]
Okno Dwudzieste Trzecie
اَلَّذ۪ى خَلَقَ الْمَوْتَ وَالْحَيٰوةَ
[16]
Życie jest najbardziej świetlistym i najpiękniejszym z cudów mocy Wszechwładnego. Jest najpotężniejszym i najbardziej olśniewającym z dowodów Bożej jedności. Jest najdoskonalszym i najbardziej lśniącym ze zwierciadeł ukazujących przejawy Tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę. Tak, życie samo w sobie umożliwia poznanie Żyjącego, Samoistnego, wraz ze wszystkimi Jego Imionami oraz działaniami. Życie jest światłem, jest lekiem, jest niczym eliksir łączący w sobie rozmaite przymioty. Jak siedem barw łączy się w świetle, jak różne lecznicze składniki łączą się w lekarstwie, tak życie zaprawdę jest stworzonym z licznych cech. Niektóre z owych cech rozwijają się dzięki zmysłom, odsłaniają się one i stają się zróżnicowane. Jednakże większą ich część poznajemy przez emocje, zaś one same stają się znanymi poprzez fakt, że wypływają z życia.
Co więcej, życie mieści w sobie zaopatrzenie, miłosierdzie, łaskę i mądrość, które są czynnikami dominującymi w zarządzaniu wszechświatem. Jest tak, jakby życie ciągnęło je do miejsc, do których docierają. Na przykład, kiedy życie wnika w ciało, ukazuje się również Najpiękniejsze Imię Boga "Wszechmądry", które sprawia, że ciało staje się domem, i porządkuje ów dom zgodnie z zasadami mądrości. W ten sam sposób ukazuje się Najpiękniejsze Imię "Najbardziej Hojny", które urządza ów dom dla życia i przyozdabia go stosownie do potrzeb. Równocześnie ukazuje się przejaw Najpiękniejszego Imienia "Najbardziej Litościwy", które obdarowuje życie wszelkimi rodzajami darów, jakie zapewniają mu trwanie i doskonałość. Również w tym samym czasie ukazuje się przejaw Najpiękniejszego Imienia "Ten, Który daje zaopatrzenie", które
wytwarza zarówno materialne, jak duchowe zaopatrzenie, konieczne dla uwiecznienia życia i ukazania go, a także częściowo magazynuje owo zaopatrzenie w ciele istoty żywej. Oznacza to, że życie jest punktem, w którym skupiają się - jeden wewnątrz drugiego - rozmaite atrybuty, stając się jednym i tym samym. Jest tak, jakby w swej całości życie było zarówno wiedzą, jak też (jednocześnie) mocą, jak też (jednocześnie) mądrością i miłosierdziem, i tak dalej... Zatem odnośnie do swej wszechstronnej istoty życie jest zwierciadłem dla tego, Który jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę, odbijającym zasadnicze atrybuty Wszechwładnego. Z powodu owej tajemnicy Ten, Którego istnienie jest konieczne, Który jest Wiecznie Żyjący i Samoistny, stwarza życie w wielkiej obfitości, rozsiewa je daleko i szeroko, przekazuje je, a także gromadzi wszelkie rzeczy wokół życia, aby mu służyły, jako że obowiązek życia jest wielki i wspaniały. Tak, niełatwo być zwierciadłem dla Wiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę; taki obowiązek nie jest jakimś drobiazgiem!
Zatem nieprzerwane, a zachodzące w jednej chwili, powoływanie do istnienia z niebytu niezliczonych i nieprzeliczonych istot żywych, które w każdej chwili widzimy na własne oczy (a także dusz, które są początkiem i esencją życia), ich wysyłanie tam, gdzie zechce tego Bóg - ukazują konieczność istnienia, święte atrybuty i Najpiękniejsze Imiona Tego, Którego istnienie jest konieczne, Wiecznie Żyjącego, Który istnieje Sam z Siebie, z jasnością równą tej, z jaką promienie słoneczne ukazują istnienie słońca. Jak ten, kto nie uznaje i nie przyjmuje do wiadomości istnienia słońca, zmuszony jest do tego, by zaprzeczyć istnieniu światła dnia, tak ten, który nie uznaje istnienia słońca jedności Jedynego Boga, Który jest Wiecznie Żyjący i Samoistny, Który daje życie i Który daje śmierć, musi zaprzeczyć istnieniu wszystkich istot żywych, jakie wypełniają ziemię, a nawet przeszłość i przyszłość. Tak, taki człowiek musi spaść na poziom po stokroć niższy od poziomu zwierząt, na poziom, na którym stanie się czymś całkowicie nieświadomym i pozbawionym życia!
Okno Dwudzieste Czwarte
لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ لَهُ الْحُكْمُ وَ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[17]
Tak samo, jak życie jest dowodem wszechwładzy Boga, tak jej dowodem jest śmierć, która jest najpotężniejszym dowodem Bożej jedności. Jak wskazuje na to werset:
اَلَّذ۪ى خَلَقَ الْمَوْتَ وَالْحَيٰوةَ
[18]
śmierć nie jest nieistnieniem, unicestwieniem i niebytem, nie jest pozbawioną autora zagładą, lecz raczej - jak zostało to ukazane w Liście Pierwszym - jest zwolnieniem ze służby przez Wszechmądrego, jest zmianą miejsca zamieszkania i zamianą ciał, jest odpoczynkiem od obowiązków, jest uwolnieniem z więzienia ciała, jest uporządkowanym dziełem mądrości. Zaiste, jak żyjące oblicze ziemi, a także jego żywe stworzenia, ukształtowane we właściwy sposób, zaświadczają konieczność istnienia i jedność Wszechmądrego Stwórcy, tak śmierć owych żywych stworzeń świadczy o wieczności i jedności Wiecznie Żyjącego, Samoistnego. W Słowie Dwudziestym Drugim udowodniono i wyjaśniono fakt, że śmierć jest nadzwyczaj potężnym dowodem jedności i wieczności Boga, odsyłamy zatem czytelnika do omówienia owego tematu w tamtym Słowie, zaś w tym miejscu wyjaśnimy jedynie jeden ważny punkt, a jest on następujący:
Istoty żywe zarówno poprzez swe istnienie wskazują na istnienie Tego, Którego istnienie jest konieczne, jak też poprzez ich śmierć zaświadczają wieczność i jedność Wiecznie Żyjącego i Wiekuistego. Na przykład oblicze ziemi, które jest niczym jedno żywe stworzenie, wskazuje na swego Stwórcę poprzez warunki, jakie panują na ziemi, a także poprzez jej uporządkowanie, jak również wskazuje na Niego wtedy, kiedy obumiera. Kiedy zima okrywa oblicze ziemi swym białym całunem, sprawia, że spojrzenia ludzi odwracają się od niej i zwracają ku przeszłości, poza zwłoki wiosny, która odeszła, ukazując owym spojrzeniom daleko bardziej rozległy widok. Oznacza to, że wszystkie wiosny, jakie przeminęły na ziemi (a wszystkie były cudami Bożej mocy), informują ludzi o tym, że kolejnej wiosny pojawią się inne żyjące stworzenia, a jako że wszystkie zaświadczają istnienie owych przyszłych cudów Bożej mocy, z których każdy jest niczym żyjąca ziemia, zatem również wszystkie - w olśniewający sposób, z mocą i w wielkiej skali - zaświadczają konieczność istnienia, jedność oraz wieczność Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Wszechmocnego, do Którego należy doskonałość, Wiecznie Żyjącego; wszystkie ukazują dowody tak olśniewające, że sprawiają one, iż człowiek, czy chce tego, czy nie, oznajmia:
اٰمَنْتُ بِاللّٰهِ الْوَاحِدِ الْاَحَدِ
[19]
W skrócie:Zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَ يُحْيِى الْاَرْضَ بَعْدَ مَوْتِهَا
[20]
jak żyjąca ziemia zaświadcza istnienie Stwórcy poprzez wiosnę, tak poprzez swą śmierć sprawia, że spojrzenie człowieka zwraca się ku cudom Bożej mocy, ustawionych w szeregach na dwóch skrzydłach czasu, jakimi
są przeszłość i przyszłość. Tak, poprzez swą śmierć ziemia wspomina nie o jednym cudzie Bożej mocy, lecz o tysiącach takich cudów. Każda z minionych wiosen składa świadectwo bardziej niezachwiane od świadectwa teraźniejszej wiosny, ponieważ te, które odeszły do przeszłości, odeszły wraz z ich pozornymi przyczynami, a jednak na ich miejsce przyszły inne, podobne tamtym. Oznacza to, że pozorne przyczyny są niczym, że to Wszechmocny, Któremu należy się chwała, łączy wiosny z ich pozornymi przyczynami, ukazując w Swej mądrości fakt, że to On jest Tym, Który wysłał je na świat. Co się tyczy wszelkich postaci oblicza ziemi, jakie stoją w szeregach w przyszłości, one zaświadczają o tym w sposób jeszcze bardziej olśniewający, ponieważ będą odnawiane z nicości, z niebytu, a następnie wysyłane na ziemię i na niej umieszczane; wykonają swoje obowiązki, a później zostaną odesłane.
A zatem, o ty, niedbały, który zboczyłeś z drogi w bagno natury i w nim się pogrążasz! Jak coś, co nie jest wystarczająco mądre i nie posiada rąk wystarczająco potężnych, by dosięgnąć nimi przeszłości i przyszłości, może ingerować w życie ziemi? Czyż może ingerować w nie całkowita nicość twojej natury? Jeśli pragniesz zostać zbawiony, powiedz: "Natura jest najwyżej notatnikiem Bożej mocy, zaś co się tyczy przypadku, to jest on zasłoną, która okrywa mądrość Boga i naszą ignorancję". Zbliż się do prawdy!
Okno Dwudzieste Piąte
Jak uderzony wskazuje na tego, kto go uderzył; jak misternie ukształtowane dzieło sztuki wymaga istnienia artysty; jak potomstwo wymaga istnienia rodziców; jak to, co pod powierzchnią, wymaga istnienia powierzchni, i tak dalej... Jak wszystkie rzeczy, które znamy jako względne, nie są absolutem i nie mogą istnieć bez siebie nawzajem, tak zależność - widoczna zarówno we wszystkim, co we wszechświecie poszczególne, jak też i we wszechświecie jako całości - wskazuje na konieczność. Każde podleganie działaniu wskazuje na działanie; fakt, że wszystkie istoty zostały stworzone, wskazuje na dzieło stworzenia; mnogość i złożoność wymagają jedności, zaś konieczność, działanie, stworzenie i jedność z całą jasnością i koniecznością wymagają istnienia Tego, Który nie jest zależnym od nikogo i niczego, Tego, Który działa, kształtuje i stwarza, Tego, Który posiada atrybuty, jakich istnienie jest konieczne, Jednego Stwórcy. Wobec tego wszelka zależność, wszelkie podleganie działaniu, wszystkie stworzenia, wszelka mnogość i złożoność zaświadczają istnienie Tego, Którego istnienie jest konieczne, Tego, Który czyni to, co chce, Stwórcy wszechrzeczy, Który jest Jedynym w Swej jedności.
W skrócie:Jak konieczność ukazuje się poprzez to, co zależne, działanie poprzez podleganie działaniu, jedność poprzez mnogość, a to, co pierwsze, poprzez to, co późniejsze, tak w ten sam sposób takie cechy stworzeń, jak bycie stworzonymi czy otrzymywanie tego, co zaspokaja wszystkie ich potrzeby, jasno wskazują na istnienie takich atrybutów Boga, jak kształtowanie czy dostarczanie zaopatrzenia. Z kolei istnienie owych atrybutów z całą koniecznością i całą oczywistością wskazuje na istnienie Najbardziej Litościwego, Kształtującego Stwórcy, Który daje zaopatrzenie. Oznacza to, że każda rzecz językami setek atrybutów tego rodzaju zaświadcza prawdziwość setek Najpiękniejszych Imion Tego, Którego istnienie jest konieczne.
Jeśli nie przyznasz racji owemu świadectwu, stanie się konieczne zaprzeczenie wszelkim atrybutom tego rodzaju, zrodzonym przez wszystkie istoty!
Okno Dwudzieste Szóste
{(*): W tym Oknie zwracam się raczej do miłujących Boga, którzy zbliżyli się do Niego dzięki swym sercom, niż do ludzi w ogólności.}
Stale odnawiające się przykłady piękna i urody, jakie ukazują się na obliczach istot wszechświata, ukazują, iż są one cieniami przejawów Wiecznego i Najpiękniejszego. Tak, pęcherzyki piany skrzące się na powierzchni rzeki, a następnie znikające, inne pęcherzyki, które przychodzą po nich i skrzą się tak samo jak tamte, ukazują, iż są one zwierciadłami odbijającymi promienie wiecznego słońca. W ten sam sposób błyski piękna skrzącego się w istotach, jakie podróżują rzeką upływającego czasu, wskazują na Wiecznego, Najpiękniejszego, będąc Jego znakami.
Ponadto żarliwa miłość obecna w sercu wszechświata wskazuje na Umiłowanego, Który nie umiera. Dobrze znana prawda, która mówi, że nic, co nie znajduje się w drzewie, nie może prawdziwie znajdować się w owocu, wskazuje na to, że żarliwe umiłowanie Boga przez rodzaj ludzki, będący wrażliwym owocem drzewa wszechświata, ukazuje prawdziwe miłość i namiętność, jakie można odnaleźć w całym wszechświecie, choć w innej postaci, a wobec tego prawdziwa miłość i namiętność obecne w sercu wszechświata wskazują na Przedwiecznego Umiłowanego. Co więcej, wszelkie przyciągania i siły magnetyczne, które w rozmaitych postaciach ukazują się w sercu wszechświata, pokazują sercom, które są świadome, iż są one właśnie takimi dzięki powabowi i przyciąganiu prawdy.
Ponadto zgodnie z jednomyślnym stanowiskiem świętych (ar. ałlija)oraz tych, przed którymi odsłoniły się tajemnice stworzenia (a są oni najbardziej wrażliwymi i świetlistymi ze stworzeń, zaś ich stwierdzenia opierały się na oświeceniu i prawdomównym świadectwie), ich udziałem stał się przejaw Najpiękniejszego, Któremu należy się wszelka chwała, zaś dzięki swym oświeceniom dostrzegli fakt, że Chwalebny, do Którego należy piękno, sprawił, iż poznali Go i umiłowali. Ich jednogłośne relacje ukazują w stopniu całkowitej pewności istnienie Tego, Którego istnienie jest konieczne, istnienie Najpiękniejszego, Któremu należy się wszelka chwała, a także fakt, iż uczynił On Samego Siebie Poznanym przez człowieka.
Ponadto pióro, które wykonuje swą pracę, upiększając i przyozdabiając wszelkie istoty oraz oblicze wszechświata, jasno wskazuje na piękno Imion Tego, do Którego należy. Zatem piękno oblicza wszechświata, miłość obecna w jego sercu, przyciąganie w jego piersi, odkrywające tajemnice świadectwo jego oka, a także piękno i upiększenie wszechświata jako całości - otwierają prawdziwie delikatne i świetliste Okno, ukazujące świadomym umysłom i sercom Najpiękniejszego, Któremu należy się chwała, Umiłowanego, Który nie umiera i Wiecznego, Który jako Jedyny jest godny czci, zaś wszystkie Jego Imiona są piękne.
O ty, niedbały, który grzęźniesz w duszących cię wątpliwościach, pogrążony w mroku materii i w ciemnościach ułudy! Oprzytomnij! Podźwignij się do stanu godnego człowieczeństwa! Spójrz przez cztery otwierające się okna, ujrzyj piękno Bożej jedności, osiągnij doskonałość wiary, stań się istotą prawdziwie ludzką!
Okno Dwudzieste Siódme
اَللّٰهُ خَالِقُ كُلِّ شَيْءٍ وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ وَك۪يلٌ
[21]
Spójrzmy na rzeczy, które ukazują się we wszechświecie jako przyczyny i skutki, a ujrzymy, że nawet najbardziej wzniosła przyczyna nie posiada mocy wystarczającej dla wydania najbardziej zwyczajnego skutku. Oznacza to, że przyczyny są jedynie zasłoną, zaś tym, co sprawia skutek, jest coś innego. Jako niewielki przykład spośród wszystkich niezliczonych stworzeń rozważmy zdolność pamięci, która jest umieszczona w głowie człowieka i zajmuje przestrzeń wielkości ziarnka gorczycy, a zobaczymy, że jest ona podobna obejmującej wiele tematów księdze - a zaiste, całej bibliotece - w której spisano bez żadnego nieładu całą historię ludzkiego życia.
Cóż można ukazać jako przyczynę owego cudu mocy? Szarą materię mózgu? Proste i nieświadome cząsteczki jego komórek? Wiatry przypadku i zbiegu okoliczności? Nie, taki cud kunsztu może być jedynie dziełem Wszechmądrego Stwórcy, Który - by poinformować człowieka o wszystkich jego uczynkach, by zostały one zapisane, a następnie przypomniane w Dniu Rozliczenia - spisał niewielki wyciąg z wielkiej księgi czynów człowieka, jaka zostanie opublikowana w Dniu Zmartwychwstania, i oddał go w ręce umysłu. Sam możesz wyciągnąć analogie dotyczące jaj, ziaren i nasion (jako że są one porównywalne ze zdolnością ludzkiej pamięci), a następnie porównać inne skutki z owymi małymi, lecz obejmującymi wiele spraw cudami, ponieważ na jakikolwiek skutek i na jakiekolwiek dzieło sztuki nie spojrzysz, zawiera ono w sobie tak wspaniałe cuda kunsztu, że nie tylko jedna pospolita przyczyna, lecz nawet wszystkie zgromadzone razem przyczyny musiałyby wyznać w obliczu owego skutku swoją bezsilność.
Przypuśćmy na przykład, że słońce, które ludzie wyobrażają sobie jako wielką przyczynę, posiada wolę i świadomość. Gdyby zostało zapytane: "Czy jesteś w stanie stworzyć choćby muchę?", odpowiedziałoby: "Dzięki darom mojego Stwórcy mam w swym sklepie dostatek światła, ciepła i barw, lecz takich rzeczy zawartych w istocie muchy, jak wzrok, słuch czy życie, ani nie znajdzie się w moim sklepie, ani też stworzenie ich nie leży w mej mocy".
Co więcej, cudowny kunszt i wszelkie upiększenia widoczne w skutkach odbierają pozornym przyczynom moc stwarzania, zaś wskazują na Tego, Którego istnienie jest konieczne, na Tego, Który jest Pierwszą Przyczyną wszystkich przyczyn, a Sam Swojej przyczyny nie ma, zaś zgodnie ze znaczeniem wersetu:
وَ اِلَيْهِ يُرْجَعُ الْاَمْرُ كُلُّهُ
[22]
oddają wszystkie sprawy w Jego ręce. W ten sam sposób związane ze skutkami rezultaty, zamysły i korzyści z całą oczywistością ukazują fakt, że są one dziełami Najbardziej Hojnego Pana (ar. Ar-Rabb), Najbardziej Mądrego i Litościwego, Ukrytego poza zasłoną przyczyn, ponieważ nieświadome przyczyny z całą pewnością nie mogą ani myśleć o żadnym celu, ani też pracować na rzecz jego osiągnięcia. Widzimy również, że każde stworzenie, które jest powoływane do istnienia, podąża nie ku jednemu celowi, lecz ku wielu celom, zamysłom i przykładom mądrości. Oznacza to, że Tym, Który stwarza owe rzeczy i wysyła je na świat, jest Wszechmądry i Litościwy Pan (ar. Ar-Rabb). To On uczynił określone korzyści celami istnienia owych stworzeń.
Wyobraź sobie, że zanosi się na deszcz. Oczywistym jest, jak odległe są przyczyny, które jedynie pozornie wywołują skutek w postaci deszczu, od myślenia o zwierzętach, od odczuwania współczucia i litości dla nich. Oznacza to, że deszcz jest wysyłany na pomoc zwierzętom poprzez mądrość Litościwego Stwórcy, Który stwarza zwierzęta i zapewnia im zaopatrzenie. Deszcz bywa nawet nazywany miłosierdziem, ponieważ zawarto w nim tak wiele dzieł miłosierdzia i tak wiele korzyści, jakby miłosierdzie przyjęło postać deszczu, kształt jego kropel, i wraz z deszczem przybywało do tych, którzy go potrzebują.
Co więcej, wszystkie misternie upiększone rośliny, które uśmiechają się do stworzeń, a także wszystkie upiększenia ukazane w zwierzętach, z całą oczywistością wskazują na konieczność istnienia i na jedność Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Ukrytego poza zasłoną tego, co niewidzialne, Tego, Który pragnie uczynić Siebie Poznanym i Umiłowanym poprzez owe pięknie i misternie przyozdobione dzieła Jego kunsztu. Oznacza to, że ozdoby i upiększenia wszelkich rzeczy z pewnością ukazują atrybuty zezwolenia na poznanie i umiłowanie, a także wskazują na owe atrybuty, podczas gdy owe atrybuty z całą oczywistością zaświadczają konieczność istnienia i jedność Wszechmocnego, Poznanego i Umiłowanego Stwórcy.
W skrócie:Jako że przyczyny są czymś nadzwyczaj trywialnym i bezsilnym, zaś przypisywane im skutki są wielce drogocenne i pełne przejawów kunsztu, ów fakt odbiera pozornym przyczynom moc stwarzania. Cele i korzyści skutków również odbierają wszelkie sprawy nieświadomym i pozbawionym życia pozornym przyczynom, przekazując je Wszechmądremu Stwórcy. Ponadto upiększenie i umiejętność widoczne na obliczu skutków wskazują na Mądrego Stwórcę, Który pragnie tego, by istoty świadome poznały Jego moc i umiłowały Go.
O, nieszczęsny czcicielu pozornych przyczyn! Czym wytłumaczysz owe doniosłe prawdy? Jak możesz zwodzić samego siebie? Jeśli jesteś przytomny, rozerwij zasłonę przyczyn i oznajmij:
وَحْدَهُ لَا شَر۪يكَ لَهُ
a będziesz wybawiony od niezliczonych złudzeń!
Okno Dwudzieste Ósme
وَمِنْ اٰيَاتِه۪ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ اِنَّ ف۪ى ذٰلِكَ لَاٰيَاتٍ لِلْعَالِم۪ينَ
[5]
Patrzymy na wszechświat i widzimy, że mądrość i uporządkowanie obejmują każdą rzecz, od komórek ciała aż do świata jako całości.
Patrzymy na komórki ciała i widzimy, że na rozkaz oraz zgodnie z prawem Tego, Który rozważa, co będzie dla ciała korzystne i Który nim zarządza, owe maleńkie komórki podlegają doniosłemu zarządzaniu. Z jednej strony zaopatrzenie magazynowane jest w żołądku w postaci tłuszczu, a następnie wydawane, kiedy zachodzi taka potrzeba, zaś z drugiej strony widzimy, że owo zaopatrzenie w ściśle odmierzonej ilości jest zdeponowane w komórkach.
Patrzymy na rośliny i ukazuje się najmądrzejsze zaplanowanie ich i karmienie.
Patrzymy na zwierzęta i widzimy ich hodowanie i karmienie wedle hojności najwyższego stopnia.
Patrzymy na wielkie żywioły wszechświata i widzimy majestatyczną władzę i oświecenie, wiodące ku doniosłym celom.
Patrzymy na wszechświat jako całość i widzimy doskonałe uporządkowanie, służące wyniosłym przykładom mądrości i wzniosłym zamysłom, jakby wszechświat był krajem, miastem lub pałacem.
Jak zostało to opisane i udowodnione w Pierwszym Miejscu Postoju Słowa Trzydziestego Drugiego, wszelkie rzeczy od drobnych cząsteczek do gwiazd, nawet te najmniejsze, nie pozwalają na przypisywanie towarzyszy Bogu Jedynemu. Wskutek tego wszystkie istoty są tak powiązane ze sobą nawzajem, że ten, kto nie może podporządkować sobie wszystkich gwiazd i mieć ich w swym ręku, nie jest w stanie sprawić, by choćby cząsteczka zważała na jego roszczenia mówiące o tym, że ów człowiek jest jej panem. Zostać prawdziwym Panem (ar. Ar-Rabb) jednej cząsteczki może tylko Ten, do Którego należą wszystkie gwiazdy.
Co więcej, jak zostało to opisane i udowodnione w Drugim Miejscu Postoju Słowa Trzydziestego Drugiego, ten, kto nie jest zdolny do stworzenia i uporządkowania niebios, nie jest w stanie stworzyć cech szczególnych twarzy człowieka. Oznacza to, że kto nie jest Panem (ar. Ar-Rabb) całych niebios, nie jest w stanie stworzyć cech szczególnych nawet jednej ludzkiej twarzy.
Oto zatem Okno wielkie jak cały wszechświat, a jeśli przez nie spojrzymy, wówczas oczom umysłu ukażą się poniższe wersety, wypisane wielkimi literami na stronicach wszechświata:
اَللّٰهُ خَالِقُ كُلِّ شَيْءٍ وَهُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ وَك۪يلٌ ٭ لَهُ مَقَال۪يدُ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ
[23]
Kto tego nie dostrzega, jest albo bezrozumny, albo pozbawiony serca, albo też jest zwierzęciem w ludzkiej postaci!
Okno Dwudzieste Dziewiąte
وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪
[26]
Pewnej wiosny wyruszyłem w podróż. W kraju, przez który jechałem, byłem obcy, więc pogrążyłem się w rozmyślaniach. Kiedy przejeżdżałem przez pewien pagórek, moje oczy uderzył widok olśniewających, żółtych jaskrów. Natychmiast pomyślałem o kwiatach tego samego gatunku, które wiele lat wcześniej oglądałem w moich rodzinnych stronach, a także w innych krajach. Oto, jakie znaczenie zostało oznajmione memu sercu:
"Ktokolwiek byłby tym, którego pieczęcią, sygnaturą i odbiciem są owe kwiaty, z pewnością do niego należą pieczęcie wszystkich kwiatów tego gatunku na całej ziemi".
Po owym wyobrażeniu sobie pieczęci, przyszła mi do głowy następująca myśl:
"Jak pieczęć odciśnięta pod listem wskazuje na autora listu, tak samo ów kwiat jest pieczęcią i znakiem Najbardziej Miłosiernego, zaś owo wzgórze, które jest zapisane pełnymi znaczeń wersami tych roślin i wypełnione odciskami pieczęci owego gatunku kwiatu, jest przesłaniem od Stwórcy kwiatów. Wzgórze również jest pieczęcią, zaś cały ten płaskowyż i cała równina przybrały kształt przesłania Najbardziej Miłosiernego".
Następnie przyszło mi na myśl, co następuje:
"Każda rzecz niby pieczęć przypisuje istnienie wszystkich rzeczy swemu Stwórcy i udowadnia, że każda z nich jest listem Tego, Który zapisał jej przesłanie. Zatem wszystkie rzeczy są oknami wychodzącymi na Bożą jedność, jako że każda z nich przypisuje wszystkie inne Temu, Który jest Jedynym w Swej jedności".
Oznacza to, że każda rzecz - zwłaszcza jeśli jest istotą żywą - ukazuje odcisk pieczęci tak wspaniały i kunszt tak cudowny, że mówią one, iż
ten, kto ją stworzył i zapisał w niej swe przesłanie, jest w stanie stworzyć wszystkie rzeczy, zaś Tym, Który stwarza wszystkie rzeczy, z pewnością jest Bóg. Oznacza to, że kto nie jest w stanie stworzyć wszystkich rzeczy, ten nie jest w stanie stworzyć jednej z nich.
O ty, niedbały! Spójrz na oblicze wszechświata! Spójrz na karty istot, zawartych jedna wewnątrz drugiej, a zobaczysz, że owe karty są niczym listy Wiecznego, Który jest ponad każdą potrzebę, zaś pod każdym listem odciśnięte są niezliczone pieczęcie Bożej jedności! Któż jest w stanie zaprzeczyć świadectwu owych pieczęci? Jakaż moc może je uciszyć? Niezależnie od tego, którejkolwiek z istot posłuchasz uchem swego serca, usłyszysz, że oznajmia ona:
اَشْهَدُ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ
[7].
Okno Trzydzieste
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63]
كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ لَهُ الْحُكْمُ وَ اِلَيْهِ تُرْجَعُونَ
[17]
Oto Okno uczonych w teologii (ar. kalam),którzy w swych twierdzeniach opierają się na zależności i stwarzaniu, oto ich szeroki trakt wiodący do udowodnienia istnienia Tego, Którego istnienie jest konieczne. Po wszystkie szczegóły odsyłamy cię do wspaniałych ksiąg owych uczonych, takich jak Szarh al-Małaqifczy Szarh al-Maqasid,zaś w tym miejscu ukażemy jedynie jeden lub dwa spośród promieni blasku Koranu, jakie padają na duszę przez to Okno.
Warunkiem władzy i panowania jest to, że nie uznają one przeciwników, odrzucają wspólników i odtrącają jakąkolwiek ingerencję w ich sprawy. Z tego powodu gdyby wioska miała dwóch naczelników, zniszczyłoby to panujący w niej spokój i porządek. Gdyby dystryktem rządzili dwaj namiestnicy, bądź gdyby prowincją rządzili dwaj gubernatorzy, stałoby się to przyczyną chaosu. Gdyby krajem władali dwaj królowie, spowodowałoby to całkowity i burzliwy nieład. Skoro już blady cień i drobny przykład władzy i panowania bezsilnych istot ludzkich, które potrzebują pomocy, ukazuje fakt, że władza nie uznaje rywali, przeciwników ani równych panującemu, poprzez porównanie sam możesz zrozumieć, do jakiego stopnia owo prawo, odrzucające wszelką ingerencję w sprawy władcy, obowiązuje w przypadku władzy królewskiej Wszechwładnego i Wszechmocnego. Oznacza to, że najbardziej stanowczym i niezmiennym warunkiem boskości i Bożej wszechwładzy jest jedność Jedynego. Jasnym
dowodem i pewnym świadectwem tego faktu są doskonały porządek i piękna harmonia panujące we wszechświecie. We wszystkich istotach - od skrzydełka muchy aż do lamp w niebiosach - widoczny jest taki porządek, że rozum w zachwycie i podziwie bije przed nim czołem, oznajmiając: "Chwała niech będzie Bogu! Oto, jakich cudów zechciał Bóg! Jak wspaniałe są błogosławieństwa Boga!" Gdyby pozostała choćby jota przestrzeni dla towarzyszy Boga, gdyby istniała jakakolwiek ingerencja, wówczas, jak wskazuje na to werset:
لَوْ كَانَ ف۪يهِمَٓا اٰلِهَةٌ اِلَّا اللّٰهُ لَفَسَدَتَا
[63]
zostałby zniszczony cały porządek, uległby zmianie kształt każdej rzeczy i stałyby się widoczne oznaki nieładu. Jednak, jak stwierdzają i jak wskazują na to wersety:
فَارْجِعِ الْبَصَرَ هَلْ تَرٰى مِنْ فُطُورٍ ٭ ثُمَّ ارْجِعِ الْبَصَرَ كَرَّتَيْنِ يَنْقَلِبْ اِلَيْكَ الْبَصَرُ خَاسِئًا وَ هُوَ حَس۪يرٌ
[24]
niezależnie od tego, jak bardzo ludzkie spojrzenie starałoby się znaleźć jakiekolwiek błędy w Bożym dziele stworzenia, nie znajdzie żadnego i nigdzie, aż znużone powróci do oka, które jest jego mieszkaniem, i powie umysłowi, który wysłał je na poszukiwania owych błędów: "Trudziłeś mnie na próżno, nie istnieje żadna niedoskonałość". Ukazuje to fakt, że porządek i regularność w Bożym dziele stworzenia są najdoskonalsze, a to oznacza, że porządek wszechświata jest definitywnym zaświadczeniem Bożej jedności.
Zastanówmy się nad stworzeniem. Oto, co stwierdzili uczeni w teologii:
"Świat podlega zmianom. Każda rzecz, która podlega zmianom, została stworzona. Każda rzecz, która została stworzona, ma swojego stwórcę, a zatem istnieje Przedwieczny Stwórca wszechświata".
My zaś mówimy: Tak, wszechświat został stworzony. Widzimy, że w każdym stuleciu - a zaiste, nawet każdego roku czy podczas każdej pory roku - jeden wszechświat, jeden świat odchodzi, a na jego miejsce przychodzi inny. Oznacza to, że istnieje Wszechmocny, Któremu należy się chwała, Który stwarzając wszechświat na nowo, stwarza go każdego roku (a zaiste, podczas każdej pory roku, a nawet każdego dnia) i ukazuje go tym, którzy są świadomi i nie postradali zmysłów. Następnie zabiera ów wszechświat z powrotem i zastępuje go innym. Wiąże owe wszechświaty ze sobą, jak spaja się ogniwa łańcucha, i zawiesza je na sznurze czasu. Z pewnością wszechświaty, które na naszych oczach pojawiają się
z niczego i znikają każdej wiosny, są cudami mocy Wszechpotężnego, Który je stworzył; każdy wszechświat jest cudem Jego mocy, tak samo jak ten świat. Ten, Który nieprzerwanie stwarza i zmienia światy tego świata, z całą pewnością stworzył również ten świat i uczynił świat oraz oblicze ziemi gospodą dla owych wspaniałych gości.
Przejdźmy teraz do tematu zależności. Oto, co powiedzieli uczeni w teologii:
"Zależność jest równa odnośnie do istnienia i odnośnie do niebytu, to jest prawdopodobieństwo zaistnienia i nieistnienia jest równe, a zatem dla zaistnienia niezbędne jest istnienie Tego, Który określa, decyduje i stwarza. Byty zależne nie mogą stwarzać jeden drugiego w nieprzerwanym i niekończącym się łańcuchu przyczynowo-skutkowym. Jedna istota nie może stworzyć innej ani stać się jej przyczyną, a zatem istnieje Ten, Który stwarza je wszystkie, Ten, Którego istnienie jest konieczne".
Teoria owego niekończącego się związku przyczynowo-skutkowego została obalona poprzez dwanaście kategorycznych dowodów nazwanych stopniami, które ukazały, że przyczynowość jest niemożliwa. W ten sposób uczeni przerwali łańcuch pozornych przyczyn i udowodnili istnienie Tego, Którego istnienie jest konieczne.
My zaś mówimy: Bardziej pewnym i łatwiejszym do ukazania jest fakt, że na każdej rzeczy została odciśnięta pieczęć przynależna Stwórcy wszechrzeczy niż fakt, że łańcuch pozornych przyczyn został przerwany poprzez dowody obalające teorię przyczynowości. Na owym twierdzeniu, dzięki blaskowi Koranu, opierają się wszystkie Okna i wszystkie Słowa, niemniej jednak kwestia tego, co zależne, jest nieskończenie rozległa. Ukazuje ona istnienie Tego, Którego istnienie jest konieczne, w nieskończenie wielu aspektach. Nie jest ona ograniczona do drogi, jaką obrali uczeni w teologii, do drogi przecinającej łańcuch przyczyn, która zaprawdę jest wspaniałym i szerokim traktem, lecz otwiera ona drogę prowadzącą do poznania Tego, Którego istnienie jest konieczne, na niezliczone sposoby.
Widzimy, że każda rzecz w swym istnieniu, w swych atrybutach, w długości swego życia, choć waha się między nieskończonymi możliwościami (to jest, między prawdziwie licznymi drogami i aspektami), podąża wyznaczoną drogą przez wzgląd na nieskończone aspekty swego istnienia. Wszystkie atrybuty i stany, jakim podlega przez całe swoje życie, zostały określone w ten sam sposób. Oznacza to, że została ona skierowana na wybraną spośród niezliczonych dróg drogę mądrości przez
wolę Tego, Który określa każdą rzecz, przez wybór Tego, Który wyboru dokonuje, przez stworzenie Mądrego Stwórcy. On odziewa każdą rzecz w dobrze zaplanowane atrybuty i stany, a następnie sprawia, że kończy się jej osamotnienie i staje się ona częścią złożonego ciała, a wówczas liczba ewentualnych możliwości wzrasta, ponieważ owa rzecz można stać się częścią ciała na tysiące różnych sposobów. Tymczasem spośród owych wszystkich bezowocnych możliwości zostaje wybrany i nadany jej określony kształt, dzięki któremu czerpie ona z owego ciała liczne korzyści i może spełniać ważne funkcje. Następnie ciało staje się częścią innego ciała, a liczba możliwości ponownie wzrasta, ponieważ ten fakt może zaistnieć na tysiące sposobów, spośród których ponownie zostaje wybrany jeden stan. Poprzez ów stan ciało spełnia ważne funkcje, i tak dalej. Owe kolejne etapy ukazują konieczność istnienia Wszechmądrego, Który zaplanował każdą rzecz, ukazują fakt, iż każda rzecz jest wprawiania w ruch poprzez rozkaz Wszechwiedzącego dowódcy. Każde ciało będące częścią innego ciała, każda ze złożonych całości, które jedna wewnątrz drugiej stają się częściami innych całości, każda rzecz posiada określoną funkcję i obowiązek, a także jest we właściwy dla niej sposób powiązana z innymi, tak samo jak żołnierz posiada określony obowiązek względem drużyny, kompanii, batalionu, pułku, dywizji i całej armii, a także jest związany z każdym z owych oddziałów (a jeden z nich wchodzi w skład drugiego) we właściwy dla każdego z nich sposób. Komórka źrenicy twego oka ma obowiązki i powiązania, które łączą ją z okiem, a także spełnia ważne funkcje i wykonuje ważne obowiązki w twojej głowie, z którą również jest powiązana. Jeśli w ten stan rzeczy wkradłoby się choć najmniejsze zamieszanie, zakłócone zostałyby zdrowie i porządek całego ciała, jako że komórka źrenicy posiada poszczególne funkcje związane z każdą z żył, z nerwami czuciowymi i ruchowymi, a nawet z całym ciałem, będąc z nimi w mądry sposób powiązana. Ów ściśle określony stan został wybrany spośród tysięcy możliwości i nadany jej przez mądrość Wszechmądrego Stwórcy.
Dokładnie w ten sam sposób każde ze stworzeń wszechświata zaświadcza o istnieniu Tego, Którego istnienie jest konieczne, poprzez swój szczególny byt, mądry kształt i atrybuty, które przynoszą jej korzyści, zaś wszystkie owe cechy, jakie zostały jej dane, zostały wybrane spośród tysięcy możliwości. Owe stworzenia głoszą istnienie swego Stwórcy również wtedy, kiedy staną się częścią złożonej całości, czyniąc to właściwymi dla owej całości językami. Krok po kroku, aż do największej całości, poprzez ich relacje, funkcje i obowiązki zaświadczają konieczność istnienia, wybór i wolę Wszechmądrego Stwórcy, ponieważ Tym, Który
umieszcza daną rzecz we wszystkich złożonych całościach, zachowując przy tym jej mądre powiązania z innymi rzeczami, musi być Stwórca wszystkich złożonych całości. Oznacza to, że jest tak, jakby jedna rzecz świadczyła o Nim tysiącami języków. Zatem z punktu widzenia tego, co zależne, świadectw istnienia Tego, Którego istnienie jest konieczne, nie jest tyle, ile jest wszystkich istot wszechświata, lecz tyle, ile jest atrybutów wszystkich istot oraz wszystkich złożonych z nich całości.
O ty, niedbały! Sam powiedz, czyż ten, kto nie słyszy owego świadectwa, owych głosów, które wypełniają cały wszechświat, nie musi być martwy i bezrozumny?
Okno Trzydzieste Pierwsze
لَقَدْ خَلَقْنَا الْاِنْسَانَ ف۪ٓى اَحْسَنِ تَقْو۪يمٍ
[58]
وَ فِى الْاَرْضِ اٰيَاتٌ لِلْمُوقِن۪ينَ ٭ وَ ف۪ٓى اَنْفُسِكُمْ اَفَلَا تُبْصِرُونَ
[25]
To Okno jest Oknem człowieka, związanym z jego jaźnią. Jeśli chcesz sięgnąć do bardziej szczegółowych omówień tego tematu, odsyłamy cię do opisujących wszystkie jego detale ksiąg uczonych świętych, zaś w tym miejscu wskażemy jedynie na kilka zasad, jakich zrozumienia dostąpiliśmy dzięki blaskowi Koranu.
Jak zostało to wyjaśnione w Słowie Jedenastym, "człowiek jest przesłaniem tak wszechstronnym, że poprzez jego naturę Wszechmocny Bóg sprawił, iż może on dostrzec wszystkie Najpiękniejsze Imiona". Po szczegóły odsyłamy cię do innych Słów, zaś w tym miejscu objaśnimy jedynie trzy Punkty.
PUNKT PIERWSZY
Człowiek jest zwierciadłem dla Najpiękniejszych Imion Boga w trzech Aspektach.
Aspekt Pierwszy:Jak ciemności nocy ukazują istnienie światła, tak człowiek poprzez swoją słabość i bezsilność, poprzez swoje ubóstwo i biedę, poprzez swoje braki i przywary umożliwia poznanie mocy, siły, bogactwa, miłosierdzia (i tak dalej...) Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, służąc w ten sposób za zwierciadło licznym atrybutom Boga. Nawet kiedy w swej nieskończonej słabości i bezgranicznej niemocy poszukuje punktu oparcia w obliczu swych nieprzeliczonych wrogów, jego świadomość stale spogląda ku Temu, Którego istnienie
jest konieczne. Ponieważ w swym całkowitym ubóstwie i w swej nieskończonej biedzie jest zmuszony do tego, by poszukiwać pomocy w obliczu swych niezliczonych celów, pod tym względem jego świadomość przez cały czas szuka oparcia na dworze Najbardziej Litościwego, do Którego należy bogactwo, i wznosi dłonie, zanosząc suplikacje do Niego. Oznacza to, że odnośnie do tego punktu oparcia oraz pomocy w świadomości człowieka otwierają się dwa Okna, wychodzące na dwór miłosierdzia Wszechmocnego i Najbardziej Litościwego, przez które można spoglądać o każdej porze.
Aspekt Drugi:Poprzez takie cechy poszczególne, jak ograniczona wiedza i moc, jak zmysły wzroku i słuchu, jak częściowe prawo własności i panowanie (które wszystkie są pewnego rodzaju próbkami danymi człowiekowi), człowiek służy za zwierciadło dla wiedzy, mocy, wzroku, słuchu, panowania i wszechwładzy Pana wszechświata, pojmuje je i poznaje. Mówi na przykład: "Jak ja zbudowałem ten dom i wiem, jak to uczynić, jak widzę go, jak należy on do mnie, a ja nim zarządzam, tak wielki pałac wszechświata ma swojego Stwórcę, który zna ów pałac, widzi go, stwarza i zarządza nim", i tak dalej.
Aspekt Trzeci:Człowiek służy za zwierciadło dla Najpiękniejszych Imion Boga, które odcisnęły na nim swój ślad. Z górą siedemdziesiąt Imion w widoczny sposób odcisnęło swój ślad we wszechstronnej naturze człowieka, co do pewnego stopnia zostało opisane na początku Trzeciego Miejsca Postoju Słowa Trzydziestego Drugiego. Na przykład poprzez jego stworzenie człowiek ukazuje Najpiękniejsze Imiona "Kształtujący"i "Stwórca"; poprzez fakt, że jest on najdoskonalszym z wzorców, ukazuje Najpiękniejsze Imiona "Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Litościwy"; poprzez piękny sposób, w jaki otrzymuje pożywienie i wzrasta, ukazuje Najpiękniejsze Imiona "Najbardziej Hojny" i "Ten, Który zsyła Swoje łaski", i tak dalej. Człowiek ukazuje różne ślady różnych Najpiękniejszych Imion poprzez wszystkie swoje części ciała i zdolności, wszystkie narządy i kończyny, wszystkie delikatne zmysły, wszystkie uczucia i emocje. Oznacza to, że jak wśród Najpiękniejszych Imion Boga znajduje się Najwspanialsze Imię, tak pośród śladów owych Imion znajduje się najwspanialszy ślad, a jest nim człowiek.
O ty, który uważasz, że prawdziwie jesteś człowiekiem! Odczytaj przesłanie, jakim jesteś ty sam, a jeśli tego nie uczynisz, stań się podobnym zwierzęciu lub pozbawionym życia!
PUNKT DRUGI
Ów Punkt wskazuje na ważną tajemnicę jedności Jedynego Boga.
Relacje zachodzące między duszą człowieka a jego ciałem są tego rodzaju, że sprawiają, iż wszystkie części ciała wspierają się nawzajem. Oznacza to, że dusza człowieka jest prawem posiadającym moc rozkazywania wśród praw przynależnych stworzeniu, które jest przejawem woli Boga. To prawo, będące subtelną zdolnością Wszechwładnego, zostało przyodziane w zewnętrzny kształt. Jeśli chodzi o zarządzanie częściami ciała, słyszenie ich bezcielesnych głosów oraz dostrzeganie ich potrzeb, to żadna z owych rzeczy nie jest przeszkodą dla innej ani też nie wprowadza zamieszania w duszy. W odniesieniu do duszy nie ma różnicy między tym, co bliskie, a tym, co dalekie, a jedne z owych rzeczy nie przesłaniają drugich. Jeśli dusza tego zechce, może sprawić, że większość przybędzie z mocą temu, co pojedyncze. Jeśli tego zechce, może poznawać rzeczy, dostrzegać je i zarządzać nimi poprzez każdą część ciała, a nawet - jeśli jej udziałem stała się wspaniała świetlistość - może widzieć i słyszeć poprzez wszystkie części ciała.
W ten sam sposób - وَ لِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى [4] - skoro dusza, która jest rozkazującym prawem Wszechmocnego Boga, ukazuje tę zdolność poprzez ciało i części ciała człowieka, który jest mikrokosmosem, zatem z pewnością bezgraniczne dzieła, niezliczone głosy, niekończące się suplikacje i nieprzeliczone kwestie wszechświata, który jest makrokosmosem, bez trudu ukażą się obejmującej każdą rzecz woli i absolutnej mocy Tego, Którego istnienie jest konieczne. Żadna z nich nie będzie przeszkodą dla innej i ani nie zaprzątną one Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, ani też nie zdezorientują Go. Dla Niego nie ma różnicy między tym, co bliskie, a tym, co dalekie. Jeśli tego zapragnie, może wysłać wszystkie rzeczy na pomoc jednej. Może widzieć każdą rzecz i we wszystkim usłyszeć głos każdej rzeczy. Poznaje on każdą rzecz poprzez każdą rzecz, i tak dalej.
PUNKT TRZECI
Natura życia jest najbardziej ważna, zaś jej funkcje są wielce doniosłe, jednak ponieważ ten temat został szczegółowo omówiony w Oknie życia, jakim jest Okno Dwudzieste Trzecie, a także w Wyrażeniu Ósmym Listu Dwudziestego, odsyłamy cię do tamtych traktatów, zaś w tym miejscu zamieścimy jedynie krótkie przypomnienie:
Liczne Najpiękniejsze Imiona Boga oraz Jego zasadnicze przymioty odcisnęły na życiu swe liczne ślady, które przeplatają się, rosną i przyjmują kształt emocji. Owe emocje służą jako zwierciadła odbijające w najbardziej olśniewający sposób zasadnicze cechy Wiecznie Żyjącego, Który istnieje Sam z Siebie. Nie mamy jednak czasu na to, by objaśniać ową tajemnicę tym, którzy nie uznają Boga lub jeszcze nie w pełni potwierdzili Jego istnienie, zatem w tym miejscu zamkniemy prowadzące do niej drzwi.
Okno Trzydzieste Drugie
هُوَ الَّذ۪ٓى اَرْسَلَ رَسُولَهُ بِالْهُدٰى وَد۪ينِ الْحَقِّ لِيُظْهِرَهُ عَلَى الدّ۪ينِ كُلِّه۪ وَ كَفٰى بِاللّٰهِ شَه۪يدًا
[26]
قُلْ يَٓا اَيُّهَا النَّاسُ اِنّ۪ى رَسُولُ اللّٰهِ اِلَيْكُمْ جَمِيعًا ۨالَّذ۪ى لَهُ مُلْكُ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ يُحْي۪ى وَ يُم۪يتُ
[27]
Oto Okno Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), owego słońca na niebie posłannictwa, a nawet, zaiste, słońca wszystkich słońc. Ponieważ to, jak świetlistym i oczywistym jest to najbardziej olśniewające, szerokie i życiodajne Okno, zostało udowodnione w Słowie Dwudziestym Pierwszym, w traktacie o Wniebowstąpieniu, w traktacie o proroctwie Muhammada, a także w dziewiętnastu Znaczących Wskazówkach Listu Dziewiętnastego, pomyślmy o owych Słowach i o owym Liście wraz z jego Znaczącymi Wskazówkami, i oddajmy im głos. W tym miejscu powiemy jedynie, co następuje:
Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ów żyjący i wyraźny dowód Bożej jedności, przez całe swoje życie ukazywał i głosił jedność Boga poprzez dwa skrzydła - posłannictwa i świętości, to jest z siłą obejmującą zgodność wszystkich proroków, którzy byli przed nim, i jednomyślność wszystkich świętych mężów (ar. ałlija)oraz uczonych o czystych duszach, którzy przyszli po nim. Otworzył on wychodzące na poznanie Boga Okno tak szerokie, olśniewające i świetliste, jak cały świat islamu. Miliony prawdomównych uczonych o czystych duszach - takich jak Imam Al-Ghazali, Imam Rabbani, Muhjiddin Ibn al-'Arabi czy 'Abd Al-Qadir al-Gajlani - spoglądają przez to Okno oraz ukazują je również innym. Czyż istnieje jakakolwiek zasłona, która może zasłonić
takie Okno? Czy o człowieku, który oskarżając owych uczonych i świętych, nie spogląda przez to Okno, można powiedzieć, że posiada rozum? Dalejże, mów!
Okno Trzydzieste Trzecie
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ الَّذ۪ٓى اَنْزَلَ عَلٰى عَبْدِهِ الْكِتَابَ وَلَمْ يَجْعَلْ لَهُ عِوَجًا قَيِّمًا
[28]
الٓرٰ كِتَابٌ اَنْزَلْنَاهُ اِلَيْكَ لِتُخْرِجَ النَّاسَ مِنَ الظُّلُمَاتِ اِلَى النُّورِ
[29]
Pomyśl o wszystkich Oknach, które wymieniliśmy, tak, jakby były one ledwie kilkoma kroplami z oceanu Koranu, a poprzez to porównanie będziesz w stanie pojąć, jak wiele świateł Bożej jedności (a są one niczym woda życia) zawiera Koran. Nawet jeśli zastanowimy się nad Koranem - który jest źródłem, początkiem i fontanną wszystkich Okien - nadzwyczaj pokrótce i całkiem zwyczajnie, nadal stanowi on najbardziej olśniewające, świetliste i obejmujące każdą rzecz Okno. Jeśli chcesz ujrzeć, jak pewnym, lśniącym i świetlistym jest jego Okno, odsyłamy cię do Słowa Dwudziestego Piątego, będącego traktatem o cudowności Koranu, a także do Osiemnastej Znaczącej Wskazówki Listu Dziewiętnastego. Zanosząc błagania do Pana Wielkiego Tronu, Miłosiernego, Któremu należy się wszelka chwała i Który zesłał nam Koran, mówimy:
رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا
[50]
رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا
[30]
رَبَّنَا تَقَبَّلْ مِنَّا اِنَّكَ اَنْتَ السَّم۪يعُ الْعَل۪يمُ
[31]
وَ تُبْ عَلَيْنَا اِنَّكَ اَنْتَ التَّوَّابُ الرَّح۪يمُ
[32]
* * *
Uwaga
Jeśli Bóg zechce, ów List Trzydziesty Trzeci składający się z trzydziestu trzech Okien poprowadzi do wiary tych, którzy nie wierzą, umocni wiarę tych, których wiara jest słaba, da pewność wiary tym, których wiara jest silna, lecz w swej wierze jedynie naśladują oni innych, da jeszcze bardziej rozległą wiarę tym, których wiara jest rozległa, a także poprowadzi ich do dokonania postępu w poznaniu Boga, które jest podstawą wszelkiej prawdziwej doskonałości i środkiem służącym jej osiągnięciu, oraz sprawi, że otworzy się przed nimi jeszcze bardziej olśniewający widok. Nie możesz zatem powiedzieć: "Wystarczy mi jedno Okno", ponieważ jeśli nawet zadowoliłoby ono twój rozum, twe serce, dusza i wyobraźnia także pragną otrzymać należną im część owego światła. Pozostałe Okna są zatem niezbędne, ponieważ każde z nich zawiera inne korzyści.
W traktacie poświęconym wniebowstąpieniu Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zwracaliśmy się przede wszystkim do człowieka wierzącego, podczas gdy niewierzący był jedynie tym, który się przysłuchuje. Jednak w niniejszym traktacie zwracaliśmy się do tego, który zaprzecza prawdzie, podczas gdy wierzący był tym, który się przysłuchuje. Powinno to zostać wzięte pod uwagę przy spojrzeniu na ów traktat.
Niestety pewien ważny powód sprawił, iż niniejszy List spisywany był w wielkim pośpiechu, zatem pozostał w takiej postaci, jaką miał jego pierwszy szkic. Z pewnością znajdą się w nim zatem pewne nieprawidłowości oraz błędy w sposobie wyrażania się, które należy przypisać wyłącznie mnie. Proszę zatem moich braci, aby spojrzeli na owe błędy z pobłażliwością, poprawili je, jeśli będą w stanie to uczynić, a także poprosili Boga o to, by wybaczył mi moje grzechy.
(Said Nursi)
وَالسَّلَامُ عَلٰى مَنِ اتَّبَعَ الْهُدٰى ٭ وَالْمَلَامُ عَلٰى مَنِ اتَّبَعَ الْهَوٰى
[33]
سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ
[6]
اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ اٰم۪ينَ
[34]
* * *
Blaski
spisane między półksiężycem ramadanu
a Świętem Zakończenia Postu
Kwiaty, które wyrosły z Ziaren prawdy
Krótki poemat Masnałi
oraz zbiór tematów dotyczących prawd wiary dla uczniów Światła
Bediuzzaman Said Nursi
Uwaga
Powodem, dla którego niniejsze dzieło, zatytułowane Lemeat (Blaski),nie jest poświęcone - jak inne zbiory (tur. diwan)- jedynie jednemu lub dwóm tematom, jest fakt, że zostało ono spisane, by do pewnego stopnia objaśnić wcześniejsze dzieło Bediuzzamana Saida Nursiego, Hakikat Cekirdekleri (Ziarna prawdy).Nie pobłaża ono fantazji, wyobrażeniom ani niezrównoważonym emocjom, jak inne zbiory poezji. Jest napisane niczym podręcznik naukowy dla uczniów Bediuzzamana (zaliczając do nich również bratanka Autora, który mu pomagał), mówiący o prawdach Koranu i wiary w całkowitej zgodności z logiką; jest lekcją na temat Koranu i wiary. Jak powiedział sam Nauczyciel, a my również to pojęliśmy, nie miał on skłonności do układania wierszy czy też utworów poetyckich i nie zajmował się tym, ukazując znaczenie wersetu:
وَمَا عَلَّمْنَاهُ الشِّعْرَ
[32].
Niniejsze dzieło zostało spisane w ciągu dwudziestu dni miesiąca ramadan, w czasie gdy Bediuzzaman - który pracował nad nim przez dwie lub dwie i pół godziny każdego dnia - był członkiem Daru'l-Hikmet[1] i miał wiele innych zajęć. Choć napisanie jednej strony mową wiązaną jest tak trudne, jak napisanie dziesięciu stron prozą, zaś dzieło powstawało przez krótki czas, zostało podyktowane bez żadnych przygotowań, a następnie wydane bez żadnych zmian ani poprawek. Wedle naszej opinii jest ono cudem Traktatów Światła. Nigdy nie istniał żaden inny zbiór poezji, który byłby tak przystępny dla czytelnika, jakby został spisany prozą - a takim jest niniejsze dzieło. Jeśli Bóg zechce, to dzieło pewnego dnia stanie się dla uczniów Światła czymś w rodzaju poematu Masnałi.Jest ono również pewnego rodzaju spisem treści Traktatów Światła, które zaczęły ukazywać się dziesięć lat po wydaniu Blasków,zaś wydanie całego zbioru zajęło dwadzieścia trzy lata; jest pewnego rodzaju zwiastunem Traktatów Światła, przynoszącym dobrą nowinę o najważniejszych z ich części.
uczniowie Światła:
Sungur, Mehmed Feyzi, Husrev
Napomnienie
Zgodnie z zasadą, która mówi: اَلْمَرْءُ عَدُوٌّ لِمَا جَهِلَ [2] , nie przywiązywałem znaczenia do zasad układu wersów, rytmu czy rymu, jako że ich nie znam. Nigdy nie pragnąłem zmieniać prawdy tak, by dostosować ją do wymagań wersyfikacji, jakbym miał poświęcać jasność przekazu na rzecz rymów. W niniejszym dziele, zapisanym mową wiązaną, lecz bez użycia rymów, najbardziej wzniosłe prawdy przyodziałem w wymięte i znoszone szaty. Po pierwsze, nie widziałem żadnego lepszego rozwiązania, a myślałem tylko o przekazaniu znaczenia. Po drugie, chciałem przedstawić krytykę tych poetów, którzy zachowują się, jakby rzeźbili i piłowali ciało, by tylko dopasować je do ubrania. Po trzecie, zdecydowałem się na nieco dziecinny styl, by podczas ramadanu mógł on być zajmującym dla podążającej za instynktami duszy, jak również dla serca. Jednak, o czytelniku, wyznaję, że popełniłem błąd. Uważaj, abyś i ty go nie popełnił! Niech nie rozproszy cię ów nierówny styl, gdyż wtedy możesz okazać brak szacunku wzniosłym prawdom, jakie zostały nim wyrażone!
Oświadczenie dotyczące intencji
O, czytelniku! Zawczasu przyznaję, że słyszałem wiele skarg na moje zdolności dotyczące sztuki pisania i układania wersów. Nawet teraz nie potrafię poprawnie zapisać własnego imienia. Nigdy też nie uczyniłem rymów ani rytmu księgą mego życia, jednak nagle mój umysł został osaczony przez uporczywe pragnienie pisania mową wiązaną. Istnieje epickie dzieło poświęcone wyprawom towarzyszy Proroka, a zatytułowane
قَوْلِ نَوَالَاس۪يسَبَانْ (Qałl-i Nabala Sisaban).Jego naturalny podział na wersy, które brzmią niby hymn, sprawił przyjemność mej duszy. Wybrałem zatem dla swojej pracy taką postać, jaką mają wersy owego dzieła, jednak nadałem jej specyficzny kształt, właściwy mojemu pisaniu. Spisałem więc pewną ilość wersów, które przypominają poezję, lecz nie przyczyniałem sobie żadnych cierpień zwracaniem uwagi na rytm. Każdy, ktokolwiek
tylko tego zechce, może przeczytać je z taką łatwością, z jaką czyta się prozę, bez rozmyślania o zasadach wersyfikacji. Można również myśleć o poniższych kartach tak, jakby były prozą, aby zrozumieć ich znaczenie. W każdym fragmencie zawarta jest wskazówka, ukazująca jego znaczenie, które jest niezależne od rymu. Kapelusz może istnieć bez ozdobnego chwostu, rytm bez rymu, zaś wersy - bez przywiązywania nadmiernej wagi do zasad. Myślę, że jeśli słowa i układ wersów przyciągają uwagę poprzez zawarty w nich kunszt, stają się tym, co zbytnio zajmuje umysł. Lepiej pozostać w sprzeczności z zasadami poezji, aby nie rozpraszać uwagi i nie odwracać jej od znaczenia słów.
Moim mistrzem przy tworzeniu niniejszego dzieła był Koran, moją księgą było życie, a tym, do którego się zwracam, jestem ja sam. Ty zaś, mój czytelniku, jesteś tym, który słucha. Ten, kto się przysłuchuje, nie ma prawa do krytyki, lecz jedynie przyjmuje to, co mu się podoba, a nie zwraca uwagi na to, co mu się nie podoba. Niniejsze dzieło ma swój początek w blasku błogosławionego miesiąca ramadan,
{(*): Zaprawdę, datę napisania niniejszego dzieła określa wers: An-nadżm adabin łulida li hilalaj ramadan, co znaczy: "Gwiazda literatury zrodzona z dwóch półksiężyców ramadanu". Daje to rok 1337 wedle kalendarza romańskiego, zaś 1339 wedle kalendarza hidżry. Pierwszy dzień ramadanu 1339 roku odpowiada ósmemu maja roku 1921.}
zatem mam nadzieję, że - jeśli Bóg zechce - odniesie ono swój efekt w sercach mych braci w religii, których języki odmówią modlitwę o przebaczenie dla mnie lub wyrecytują surę Al-Fatiha.
* * *
Błagający
Oto mój zniszczony grób, w którym zgromadzono {(*): Ten wers jest podpisem Autora.}
Ciała siedemdziesięciu dziewięciu martwych Saidów {(*): Jako że ciało odnawia się dwa razy do roku, oznacza to, że każdego roku umierało dwóch Saidów, a zatem jest tak, jakby pisząc te słowa, Said był w siedemdziesiątym dziewiątym roku swego życia. Jeśli przyjąć, że każdego roku umierał jeden Said, oznaczałoby to, że do tego roku będzie żył Nauczyciel. I rzeczywiście, Bediuzzaman zmarł w 1379 roku kalendarza hidżry, zaś jego grób został zburzony w roku 1380.} wraz z ich grzechami i smutkami.
Osiemdziesiąty jest nagrobkiem na owym grobie. Wszyscy razem opłakują upadek islamu. {(*): Przeczuwając przyszłość, Nauczyciel dostrzegł obecny, o dwadzieścia lat późniejszy niż owe słowa, stan islamu.}
Wraz z mym nagrobkiem i szlochającym grobem martwych Saidów Idę naprzód, na pole przyszłości dnia jutrzejszego.
Pewien jestem, że niebiosa przyszłości i Azji
Zostaną wzięte do niewoli przez czystą i lśniącą dłoń islamu, Ponieważ wierze obiecuje on pomyślność,
Zaś ludzkości daje pokój i bezpieczeństwo.
* * *
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ وَالصَّلَوةُ عَلٰى سَيِّدِ الْمُرْسَلِينَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ
[3]
Dwa wzniosłe dowody potwierdzające Bożą jedność
Wszechświat w swej całości jest największym dowodem, który głosi chwałę Boga i Jego jedność swymi zarówno widocznymi, jak i niewidzialnymi językami. Tak, wszechświat tubalnym głosem recytuje jedność Boga, mówiąc:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Wszystkie jego cząsteczki i komórki, wszystkie jego części są językami wspominającymi Boga. Wszystkie razem oznajmiają owym tubalnym głosem:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Ich języki są różne, a głosy mają różną wysokość, lecz wszystkie jednoczą się we wspominaniu Go, mówiąc:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Wszechświat jest "makroczłowiekiem", wspomina Boga dźwięcznym głosem, podczas gdy wszystkie jego części i cząsteczki dołączają swe cienkie głosiki do jego potężnego głosu. Wszystkie jednym głosem oznajmiają:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Świat na swej orbicie recytuje wersety Koranu, wspominając Boga, zaś świt Koranu rozsiewa jego światło. Wszystkie istoty posiadające dusze wyrażają koncepcję:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Wszystkie wersety chwalebnego Rozróżnienia między prawdą a fałszem, owego wyraźnego dowodu Bożej jedności, które są mówiącymi
prawdę językami, wszystkie jego promienie, które są blaskami wiary, wszystkie razem oznajmiają:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Jeśli przyłożysz ucho do piersi owego Rozróżnienia, w jej najdalszej głębi usłyszysz wyraźny, niebiański głos, który recytuje:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Ów głos jest całkowicie wzniosły, całkowicie poważny, prawdziwie szczery, w największym stopniu dobrze znany, całkowicie przekonujący, przystrojony dowodami. Wciąż i na nowo oznajmia on:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Każdy z sześciu aspektów owego świetlistego dowodu jest przejrzysty; znajduje się na nim lśniąca pieczęć cudowności; lśni w nim światło przewodnictwa, które mówi:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Tak, poza nim znajduje się misternie tkana logika i wytworny dowód; po jego prawej stronie znajduje się dociekanie inteligencji; rozum potwierdza to, co znajduje się z każdej jego strony, mówiąc:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Po jego lewej stronie znajduje się wezwanie świadomości do tego, by również zaświadczyła jedność Boga; przed nim znajduje się czyste dobro; jego celem są szczęście i pomyślność, a jego kluczem w każdej chwili są słowa:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Jego wsparcie pochodzi z niebios; jest on czystym Objawieniem Boga. Każdy z owych sześciu aspektów jest świetlisty i ukazuje się w jego konstelacjach.
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Czyż jakiekolwiek złodziejskie podejrzenie, jakakolwiek potajemna wątpliwość, jakakolwiek zdradziecka ułuda może zakraść się do owego olśniewającego zamku, którego wyniosłymi murami są sury? Zaiste, każde jego słowo anielskim głosem mówi:
NIE MA BOGA, JAK TYLKO ON!
Potężny Koran jest oceanem potwierdzającym Bożą jedność. Za przykład weźmiemy jedną kroplę z tego oceanu, jedną surę: surę Al-Ichlas, jedyną delikatną wzmiankę spośród niezliczonych napomknień Koranu. Jej sześć fraz (trzy negujące i trzy potwierdzające) odrzuca wszelkiego rodzaju przypisywanie towarzyszy Bogu, a także udowadnia siedem aspektów potwierdzenia Bożej jedności.
Fraza Pierwsza:"Powiedz, Muhammadzie: On nie ma żadnego towarzysza" oznacza, że Bóg ze Swej definicji jest Absolutem. Częścią owej definicji jest wyrażenie:
NIE ISTNIEJE INNY "ON", JAK TYLKO ON!
Jest to aluzja do empirycznego potwierdzenia Bożej jedności. Jeśli dostrzegające prawdę spojrzenie zagłębi się w Bożej jedności, wówczas mówi:
NIE ISTNIEJE NIC, CO MOŻNA DOSTRZEC, JAK TYLKO ON!
Fraza Druga:Słowa: On, Bóg Jeden...są wyraźnym potwierdzeniem jedności Boga w Jego boskości. Rzeczywistość oznajmia językiem prawdy:
NIE ISTNIEJE NIC GODNEGO CZCI, JAK TYLKO ON!
Fraza Trzecia:"A Bóg jest Wieczny i ponad wszelką potrzebę" jest muszlą, w której znajdują się dwie perły potwierdzenia Bożej jedności. Pierwsza z nich jest potwierdzeniem jedności Boga w Jego wszechwładzy. Tak, oznajmia ona językiem porządku panującego we wszechświecie:
NIE ISTNIEJE INNY STWÓRCA, JAK TYLKO ON!
Druga perła jest potwierdzeniem jedności Boga w Jego samoistnieniu. Tak, cały wszechświat oznajmia językiem tego, iż potrzebuje odnoszącej skutek mocy, zarówno dla powołania go do istnienia, jak i dla przetrwania jego istnienia:
NIE ISTNIEJE INNY SAMOISTNY, JAK TYLKO ON!
Fraza Czwarta,która mówi, że "Bóg nie zradza", kryje w sobie potwierdzenie jedności Boga w Jego chwale, odrzucającej każdy rodzaj przypisywania Bogu towarzyszy, a także stanowczo obala twierdzenia niewiary. Oznacza ona, że ten, kto podlega zmianie lub podziałowi, kto się rozmnaża, ten nie może być ani Bogiem, ani Stwórcą, ani Samoistnym.
Słowo lam(ar. nie)wyraża negację, odrzuca koncepcję potomstwa bluźnierstwo zakładające ojcostwo Boga.
Większa część prądów ludzkiego zbłądzenia wzięła swój początek stąd, że w różnych czasach przypisywano Bogu towarzyszy, uważając za nich czy to "dziesięć geniuszy intelektu", czy to aniołów, czy to twierdząc, że Jezus (niech będzie z nim pokój) lub 'Uzajr mieli być synami Boga.
Fraza Piąta:"Ani nie został On zrodzony" wskazuje na potwierdzenie przedwieczności Boga i Jego jedności. Ten, którego istnienie nie jest konieczne ani ten, kto nie jest przedwieczny, nie może być Bogiem. Oznacza to, że ten, kto został stworzony w określonej chwili, kto pochodzi od swego przodka, nie może być Obrońcą i Opiekunem całego wszechświata.
Przyczynowość, oddawanie czci gwiazdom, bałwochwalstwo, naturalizm: wszystkie one są rodzajami przypisywania Bogu towarzyszy, wszystkie są etapami zbłądzenia.
Fraza Szósta:"I nie istnieje nikt, kto byłby Mu podobny" jest wszechstronnym potwierdzeniem Bożej jedności. Z negacji poprzez słowo lammożna wywnioskować, że Bóg nie ma podobnego Sobie, równego Sobie ani towarzysza - ani w Swej istocie, ani w Swych atrybutach, ani w Swym działaniu.
Co do znaczenia, każda z owych fraz zarówno wynika z pozostałych, jak udowadnia pozostałe; ich dowody są uporządkowane i ułożone we właściwej kolejności w fortecy sury Al-Ichlas.
Oznacza to, że sura Al-Ichlas mieści w sobie - w sposób właściwy dla jej postaci - trzydzieści innych sur, ułożonych we właściwej kolejności i we właściwym porządku, sama zaś jest źródłem ich promieniejącego brzasku.
لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ
[4]
* * *
Rola przyczyn jest czysto pozorna
Wspaniałość Boga i Jego majestat wymagają tego, by pozorne przyczyny były w oczach umysłu jedynie parawanem dla ręki Bożej mocy,
Podczas gdy jedność i chwała Boga wymagają tego, by pozorne przyczyny cofnęły swe ręce od dzieł Bożej mocy i by nie odnosiły w owych dziełach żadnego rzeczywistego skutku. {(*): Oznacza to, że pozorne przyczyny mają powstrzymać się od jakiegokolwiek prawdziwego skutku i nie mogą ingerować w Boże dzieło stworzenia.}
* * *
Istnienie nie jest ograniczone do świata materialnego
Niezliczone rodzaje istnienia nie mogą zostać oograniczone do świata przejawów, a on nie może obejmować ich wszystkich;
Świat materialny jest jedynie koronkową zasłoną, rozciągniętą nad świetlistymi światami tego, co niewidzialne.
* * *
Powszechna natura pióra mocy oznajmia jedność Boga
Umiejętnie stworzone dzieła kunsztu, jakie są obecne w każdym zakątku stworzenia, obalają teorię mówiącą o stwarzaniu przez pozorne przyczyny;
Inskrypcje pióra Bożej mocy zapisane w każdym punkcie stworzenia z całą koniecznością odrzucają istnienie pośredników.
* * *
Żadna rzecz nie może istnieć bez wszystkich innych
W całym wszechświecie tajemnica współpracy jest zarówno skryta, jak i rozpowszechniona; wszystkie części wszechświata wskazują na wzajemną współpracę oraz na wzajemne odpowiadanie istot na potrzeby innych.
Jedynie obejmująca każdą rzecz moc mogłaby tego dokonać, mogłaby stworzyć cząsteczkę i umieścić ją w miejscu właściwym dla wszystkich jej powiązań.
Każdy wers i każde słowo księgi świata są żyjącymi, zaś potrzeby prowadzą wszelkie istoty i sprawiają, iż poznają się one nawzajem.
Niezależnie od tego, skąd przybyły, odpowiadają na wołanie o pomoc i w imię Bożej jedności spotykają się z tym, co je otacza.
Każde z owych żyjących słów posiada oblicze i oko, które spogląda na wszystkie zdania.
* * *
Ruch słońca wywołuje grawitację,
a grawitacja stabilizuje Układ Słoneczny
Słońce jest owocującym drzewem, które potrząsa samym sobą, aby będące jego owocami planety nie pospadały.
Gdyby spoczęło w spokoju, ustałoby przyciąganie, a w przestrzeni rozległby się szloch planet, które są ekstatykami słońca.
* * *
Małe rzeczy są powiązane z wielkimi
Z pewnością Ten, Który stworzył komara, stworzył również słońce i Drogę Mleczną;
Ten, Który uporządkował żołądek pchły, uporządkował również Układ Słoneczny;
Ten, Który sprawia, że oko widzi, Który zaspokaja potrzeby żołądka, z całą pewnością pomalował światłem oko niebios i rozstawił stół pełen pożywienia na całym obliczu ziemi.
* * *
Porządek wszechświata jest cudowny
Spójrz, oto widoczna w spisaniu wszechświata cudowność tak wielka, że gdyby - by założyć to, co niemożliwe - wszystkie pozorne przyczyny były czynnikami sprawczymi posiadającymi własną wolę,
Biłyby czołem przed cudownością wszechświata, podporządkowując się jej i oznajmiając:
سُبْحَانَكَ لَا قُدْرَةَ ف۪ينَا رَبَّنَا اَنْتَ الْقَد۪يرُ الْاَزَلِىُّ ذُو الْجَلَالِ
[5]
* * *
Wobec Bożej mocy wszystkie rzeczy są równe
مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ
[12]
Moc Boga jest cechą zasadniczą i nierozłączną z Jego istotą; nie może kolidować z nią żadna bezsilność.
Nie mogą istnieć w niej żadne stopnie ani też w jej sprawy nie mogą ingerować żadne przeszkody. Dla mocy Boga nie ma różnicy między tym, co powszechne, a tym, co poszczególne.
Każda rzecz związana jest ze wszystkimi innymi, a kto nie jest w stanie stworzyć wszystkich rzeczy, ten nie jest w stanie stworzyć żadnej z nich.
* * *
Kto nie ma w swej dłoni wszechświata, nie jest w stanie stworzyć cząsteczki
Spójrz na uniesienie ziemi wraz z niezliczonymi słońcami i gwiazdami; na nanizanie ich na niewidzialną nić, jakby były paciorkami różańca,
Na umieszczenie ich na czole i piersiach nieskończonej przestrzeni - nie ma ręki dość silnej, by mogła to uczynić.
Nie istnieje na całym świecie taka rzecz, która mogłaby rościć sobie prawo do stworzenia czegokolwiek.
* * *
Wskrzeszenie całych gatunków
jest tym samym, co wskrzeszenie jednostki
Jak zbudzenie do życia ospałej muchy, pogrążonej w splamionym śmiercią śnie, nie przedstawia dla mocy Boga żadnej trudności,
Tak nie przedstawia dla niej żadnej trudności ani śmierć ziemi, ani jej zmartwychwstanie.
Ani trochę większym kłopotem nie jest dla mocy Boga również wskrzeszenie wszystkich istot posiadających dusze.
* * *
Natura jest dziełem kunsztu Boga
Natura nie jest drukarzem, lecz prasą drukarską;
Nie jest zapisującym, lecz inskrypcją; nie jest sprawcą, lecz odbiorcą; nie jest źródłem, lecz wzorcem. Nie jest porządkującym, lecz porządkiem;
Nie jest mocą, lecz prawem; jest mocą praw biorących początek z atrybutu woli; nie ma prawdziwego, zewnętrznego kształtu.
* * *
Świadomość poznaje Boga poprzez przyciąganie
W świadomości zawiera się przyciąganie; jest ona stale przyciągana przez przyciągającą ją siłę.
Gdyby Najpiękniejszy miał się ukazać, gdyby ukazał się na stałe w całym Swym blasku i bez żadnej zasłony, istoty świadome nie posiadałyby się z zachwytu.
Świadoma natura człowieka w sposób rozstrzygający zaświadcza istnienie Tego, Którego istnienie jest konieczne, Któremu należy się chwała i do Którego należy piękno;
Zaświadcza je poprzez zachwyt i przyciąganie.
* * *
Wrodzone usposobienie mówi prawdę
Wrodzone usposobienie rzeczy nie kłamie, a cokolwiek ono powie, jest prawdą. Skłonność do wzrastania mówi językiem ziarna: "Wykiełkuję i wydam owoce...", zaś to, co mówi, jest udowodnioną prawdą.
Pragnienie życia mruczy w głębi jajka: "Za zezwoleniem Boga, będę kurczakiem", a to, co mówi, jest prawdą.
Jeśli garść wody ma zamiar zamarznąć wewnątrz żelaznej kuli armatniej, kiedy temperatura spada,
Pragnienie rozprzestrzeniania się zawarte w owej wodzie mówi: "Rozprzestrzeń się! Potrzebuję więcej miejsca!". Tego rozkazu nie można zakwestionować.
Silne żelazo robi, co może, lecz nie może znaleźć w owym rozkazie żadnego błędu; prawdomówność i uczciwość wody rozłupują żelazo.
Wszystkie owe skłonności są rozkazami stwórczymi i zarządzeniami Boga. Wszystkie są naturalnymi prawami i przejawami woli.
Wola Boga zarządza wszystkimi istotami w ten sposób, że wszystkie skłonności są zgodne z rozkazami Wszechwładnego.
To samo tyczy się przejawu świadomości; przyciąganie i zachwyt są dwoma wypolerowanymi do połysku duszami,
Dwoma lśniącymi zwierciadłami, w których odbijają się wieczne piękno Boga i światło wiary.
***
Proroctwo ma zasadnicze znaczenie dla ludzkości
Boża moc nie zostawia mrówek bez przywódcy ani pszczół bez królowej.
Z pewnością nie zostawiłaby również ludzkości bez proroka lub zbioru praw. Porządek świata wymaga, by tak właśnie było.
***
Wniebowstąpienie służyło aniołom, rozdzielenie księżyca - ludziom
Zaprawdę, aniołowie ujrzeli cud, jakim było Wniebowstąpienie, jako dowód najwyższej świętości zawartej w bezspornym proroctwie.
Olśniewający wierzchowiec Al-Buraq stał się niczym błyskawica, niczym kwadry księżyca, jakie oglądają mieszkańcy świata światła.
Jak dla ludzkości rozproszonej po świecie przejawów rozdzielenie księżyca - اِنْشَقَّ الْقَمَرُ [6] - było ważnym cudem widocznym w królestwie tego, co cielesne,
Tak dla mieszkańców świata duchowego najwspanialszym cudem - سُبْحَانَ الَّذ۪ٓى اَسْرٰى [7] - było Wniebowstąpienie.
* * *
W wyznaniu wiary zawarty jest jego dowód
Wyznanie wiary składa się z dwóch wyrażeń, a każde z nich potwierdza drugie, będąc jego dowodem i świadectwem.
Pierwsze jest wywiedzeniem skutku z przyczyny, zaś drugie jest wywiedzeniem przyczyny ze skutku.
* * *
Życie jest przejawem jedności Boga
Życie jest światłem jedności, które ukazuje jedność Boga w tym królestwie mnogości. Tak, życie ukazuje jedność, jednoczy mnogość i sprawia, że staje się ona jednym.
Życie wiąże każdą rzecz z wszechrzeczą, podczas gdy dla rzeczy nieożywionej wszelkie inne rzeczy nie istnieją.
* * *
Dusza jest prawem przyodzianym w zewnętrzny kształt
Dusza jest świetlistym prawem przyodzianym w istnienie posiadające zewnętrzny kształt, obdarowanym świadomością.
Istnienie duszy jest bratem i towarzyszem rozumnego prawa.
Jak ustalone i niezmienne prawa natury, tak dusza pochodzi ze świata Bożego rozkazu i atrybutu woli Boga.
Moc, która przyodziała ją w istnienie, przystroiła ją w zmysły, umieściła w jej głowie świadomość, uczyniła delikatne zdolności wewnętrzne muszlą dla owej perły.
Gdyby moc Stwórcy miała przyodziać prawa rządzące gatunkami w zewnętrzny kształt, każde z owych praw stałoby się duszą,
Gdyby zaś ta sama moc pozbawiła istotę duszy, zaś jej głowę - rozumu, wówczas dusza ponownie stałaby się nieśmiertelnym prawem.
* * *
Istnienie pozbawione życia przypomina niebyt
Zarówno światło, jak życie, są tym, co ukazuje byt. Spójrz, jeśli nie ma w nim światła życia,
Istnienie jest zabarwione niebytem, zaiste jest niebytem, jest obcym i sierotą, a nawet jeśli jest księżycem, jest pozbawione życia.
* * *
Dzięki życiu
mrówka jest większa od Ziemi
Gdybyś zważył mrówkę na szalach istnienia, nasza planeta nie pomieściłaby wszechświata, jaki wyłoniłby się z mrówki.
Według mnie planeta żyje. Jednak zgodnie z tym, co zakładają inni, mógłbyś umieścić mrówkę na jednej szali wagi, zaś pozbawioną życia planetę - na drugiej szali,
A wówczas glob ziemski nie ważyłby nawet połowy tego, ile waży świadoma głowa mrówki.
* * *
Chrześcijaństwo podporządkuje się islamowi
Chrześcijaństwo albo wybuchnie, albo zgaśnie. Podda się i podporządkuje islamowi.
W chrześcijaństwie wielokrotnie dochodziło do rozłamów, które ostatecznie wydały protestantyzm, lecz w owych rozłamach chrześcijaństwo nie odnalazło tego, co mogłoby uczynić je lepszym.
Zasłona ponownie została rozdarta, a chrześcijaństwo upadło w całkowite zbłądzenie. Jednakże pewne prądy chrześcijaństwa zbliżyły się do potwierdzenia Bożej jedności, w którym chrześcijaństwo znajdzie ocalenie.
Trwają przygotowania do kolejnego rozłamu.
{[1] Jest to aluzja do stanu rzeczy, jaki był wynikiem wielkiej wojny (tj. pierwszej wojny światowej - uz. red. pol.); zaiste, jest to przepowiednia bezbłędnie zapowiadająca drugą wojnę światową.}
Jeśli chrześcijaństwo nie zgaśnie, stanie się oczyszczonym i przyłączy się do islamu.
Tkwi w tym wielka tajemnica, o której ten, który był chlubą wszystkich posłańców (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nadmienił słowami: Jezus przyjdzie ponownie, podąży za prawem szari'a i będzie spośród mojej wspólnoty[8].
* * *
Niemożliwość
może zdawać się tym, co możliwe
Dobrze znaną jest historia opowiadająca o tym, jak to wielka grupa ludzi wypatrywała nowiu księżyca wyznaczającego Święto Zakończenia Postu, jednak nikt nie mógł go dostrzec.
Pewien starzec przysięgał, że widział księżyc, jednak tym, co widział, była zakrzywiona biała rzęsa.
Rzęsa była dla niego księżycem, czyż jednak można porównać zakrzywioną rzęsę do nowiu księżyca? Abyś dobrze zrozumiał naszą przypowieść:
Ruch cząsteczek stał się rzęsą przed oczami rozsądku; każda cząsteczka jest ciemną rzęsą, która odbiera wzrok oku materialisty.
Nie potrafi ono dostrzec Tego, Który ukształtował wszystkie istoty, zatem zostaje pochłonięte przez zbłądzenie.
Czyż jednak może istnieć jakiekolwiek porównanie ruchu cząsteczek do Tego, Który uporządkował wszechświat? To po stokroć niemożliwe, by ten pierwszy miał być Tym Drugim!
* * *
Koran wymaga zwierciadeł, nie tego, kto działa w jego imię
To raczej świętość źródła, nie zaś dowody, jest tym, co prowadzi rzeszę wspólnoty muzułmańskiej oraz prostych ludzi do poddania się Bogu, a także tym, co zachęca ich do tego, by byli Mu posłuszni.
Dziewięćdziesiąt procent prawa szariatu stanowią kwestie bezsporne i zasadnicze dla religii, zaś każda z owych kwestii jest diamentowym filarem.
Jedynie dziesięć procent to kwestie otwarte dla interpretacji, sporne lub drugorzędne. Ktoś, kto posiada dziesięć sztuk złota, nie jest w stanie włożyć dziewięćdziesięciu diamentowych filarów do swojej sakiewki ani też sprawić, by za nim podążyły.
Źródłem owych diamentowych filarów są Koran oraz hadisy. To one są majątkiem owych filarów, którego zawsze będzie się w nich poszukiwać.
Księgi interpretujące szariat powinny być zwierciadłami lub teleskopami Koranu. Słońce owej Księgi cudownej wystawy nie potrzebuje żadnych cieni ani też nikogo, kto miałby działać w jego imieniu!
* * *
Ci, którzy fałszują prawdę, postrzegają fałsz jako prawdę
Ponieważ ze swej natury człowiek jest szlachetny, świadomie poszukuje prawdy.
Niekiedy napotyka na fałsz, a biorąc go za prawdę, przechowuje go w swym sercu...
Następnie, kiedy już dokopie się do prawdy, mimowolnie popada w zbłądzenie, zaś biorąc je za prawdę, umieszcza je w swojej głowie.
* * *
Liczne są zwierciadła Bożej mocy
Moc Tego, Któremu należy się wszelka chwała, posiada wiele zwierciadeł. Otwierają one okna wychodzące na świat podobieństw, z których każde jest bardziej przejrzyste i subtelne od poprzedniego.
Rozmaite zwierciadła, od wody do powietrza, od powietrza do eteru, od eteru do podobieństw, od podobieństw do dusz, od dusz do czasu, od czasu do wyobraźni, a od wyobraźni do myśli - wszystkie ukazują przejawiające się w nich atrybuty. Nadstaw ucha, by posłuchać zwierciadła, jakim jest powietrze, a jedno słowo stanie się milionami słów!
Pióro Bożej mocy zapisuje owe słowa w nadzwyczajny sposób, poprzez tajemnicę ich rozmnażania się.
* * *
Wyobrażenia mają różne rodzaje
Obraz w zwierciadle może być czworakiego rodzaju: może być nim albo sama tożsamość, albo tożsamość wraz z jej cechami szczególnymi, albo zarówno tożsamość, jak również promienie istoty danej rzeczy, albo jej prawdziwa natura wraz z jej tożsamością.
Obrazy, jakie ukazują się w zwierciadłach świetlistych dusz, żyją i są powiązane z owymi duszami; nawet jeśli ich okazałe światła nie są tym samym, co dusze, nie są też czymś innym.
Gdyby słońce było żyjącym, gdyby jego żar był światłem, gdyby jego barwy były świadomymi, posiadałoby ono wyżej wymienione cechy obrazu w lustrze.
Klucz do owej tajemnicy jest następujący: Gabriel (niech będzie z nim pokój) równocześnie przebywał przy Drzewie Lotosu Ostatniej Granicy, przyjmował postać Dihji Ibn al-Kalbiego, przebywał w towarzystwie Proroka (niech będzie z nim pokój miłosierdzie)... i któż wie, w jak wielu innych miejscach! Tylko Bóg wie, w jak wielu miejscach równocześnie obecny jest Azra'il (niech będzie z nim pokój), unoszący dusze zmarłych.
Prorok (niech będzie w nim pokój i miłosierdzie) równocześnie ukazuje się członkom swej wspólnoty zarówno w wizjach, jakich doznają święci (ar. ałlija),jak i w prawdziwych snach,
Zaś w Dniu Zmartwychwstania spotka się ze wszystkimi wiernymi, by się za nimi wstawić.
Święci zwani "zastępującymi" (ar. 'abdal)ukazują się i są widywani w wielu miejscach równocześnie.
* * *
Ludzie kompetentni mogą interpretować prawo, lecz nie mogą być prawodawcami
Każdy, kto ma zdolność i kompetencje do tego, by dokonać idżtihadu[9], może interpretować na własny użytek kwestie, które są bezspornymi; jego opinia będzie wiążąca dla niego, jednak nie dla innych.
Nie może on tworzyć praw ani wzywać wspólnoty do tego, by zgodnie z nimi postępowała. Jego idee wywodziłyby się z prawa szari'a, lecz nie byłyby szariatem. Innymi słowy, może on być tym, który dokonuje idżtihadu,lecz nie tym, który tworzy prawo.
Prawo szari'a zostało zatwierdzone poprzez zgodę większości uczonych. Pierwszym warunkiem wzywania innych do przyjęcia danej idei jest domyślna akceptacja opinii większości[10].
W przeciwnym razie takie wzywanie do przyjęcia danej koncepcji jest innowacją, która oby utknęła w gardle, aby nigdy się z niego nie wydostać!
* * *
Światło rozumu pochodzi z serca
Nieoświeceni iluminaci powinni wiedzieć, że idee nie mogą stać się świetlistymi bez udziału światła serca.
Dopóki światła umysłu i serca nie są połączone, panuje ciemność, przynosząca ucisk i ignorancję. Ciemność odziana jest w pozorne światło.
Jeśli biel oka, która przypomina dzień, nie połączy się z czernią źrenicy, która przypomina noc, rzecz, którą tworzą, nie będzie okiem i nie będzie widziała. Spojrzenie pozbawione wzroku jest warte tyle, co nic!
Zatem jeśli czarne głębie serca nie są obecne w bieli myśli, różnorodne informacje umysłu nie wytworzą ani wiedzy, ani zdolności widzenia. Rozum nie mógłby istnieć, gdyby nie istniało serce.
* * *
Wiedzą, która nie została przetrawiona, nie można dzielić się z innymi
Prawdziwie uczony przewodnik jest owcą, a nie ptakiem; dzieli się on swoją wiedzą, nie myśląc o własnej korzyści.
Owca daje swemu jagnięciu przetrawione, czyste mleko, Podczas gdy ptak daje pisklęciu to, co zwymiotuje.
* * *
Destrukcja jest łatwa,
a człowiek słaby jest destrukcyjny
Warunkiem istnienia całości jest istnienie wszystkich jej części, podczas gdy jej nieistnienie może zaistnieć przez nieistnienie tylko jednej z owych części, zatem destrukcja jest łatwa.
Oto dlaczego człowiek, który jest bezsilny, nigdy nie zbliży się do czegokolwiek pozytywnego czy konstruktywnego, lecz zawsze działa poprzez negację, zawsze będąc destrukcyjnym.
* * *
Siła zawsze ma służyć prawdzie
Jeśli zasady mądrości, przepisy rządu, prawa słuszności i reguły siły nie wspierają i nie wspomagają się nawzajem,
Nie będą one ani owocne, ani skuteczne w odniesieniu do mas ludzi. Ludzie będą lekceważyć cechy szczególne prawa szari'a, zaś owe kwestie pozostaną w stanie zawieszenia.
Ludzie w swych sprawach ani nie będą polegać na przepisach szariatu, ani też nie będą mieć do nich zaufania.
* * *
Niekiedy w przeciwieństwach zawarte są ich przeciwieństwa
Niekiedy przeciwieństwa kryją w sobie własne przeciwieństwa. Mówiąc językiem polityki, oznacza to, że słowa stają się przeciwieństwem swoich znaczeń.
Tyrania nałożyła czapkę sprawiedliwości. {(*): Nauczyciel mówi tu o czasach nam współczesnych, jakby je widział.} Zdrada znalazła dla siebie niedrogie ubranie w postaci patriotyzmu. Dżihad i walka na drodze Boga zostały nazwane buntem, a popadnięcie w niewolę zwierzęcych żądz i despotyzm Szatana nazywa się wolnością.
Rzeczy stały się swymi przeciwieństwami, zaś ich kształty, imiona i miejsca zamieniono.
* * *
Polityka oparta na własnym interesie jest barbarzyństwem
Polityka obecnych czasów, która opiera się na własnym interesie, jest zachłanną bestią.
Jeśli udajesz tkliwość wobec wygłodniałej bestii, nie wzbudzisz w niej litości, lecz zaostrzysz jej apetyt.
W następnej kolejności zwróci się ona ku tobie, a jej kły i pazury zapragną tego, by rozerwać cię na strzępy!
* * *
Możliwości człowieka nie mają granic, przez co jego zbrodnie są wielkie
Inaczej niż jest to w przypadku zwierząt, nie istnieją naturalne granice możliwości człowieka, a zatem zło i dobro biorące początek z owych możliwości są nieskończone.
Jeśli samolubstwo owych możliwości oraz ich egoizm połączą się z dumą i uporem, {(*): Jest to przepowiednia dotycząca przyszłości.} człowiek popełnia grzechy tak wielkie, że aż do dzisiaj ludzkość
Nie znalazła dla nich właściwej nazwy. Jak wskazują one na konieczność istnienia Piekła, tak karą za nie może być jedynie Piekło.
By usprawiedliwić - na przykład - choć jedno z jego kłamstw, człowiek szczerze pragnie upadku islamu.
Teraźniejszość ukazała, że ani Piekło nie jest czymś, czego istnienie nie jest konieczne, ani też nie będzie łatwo osiągnąć Raj.
* * *
Niekiedy dobro prowadzi do zła
Podczas gdy cechy klas wyższych zaprawdę powinny być przyczyną pokory i samoumartwiania, niestety doprowadziły do arogancji i ucisku.
Choć bezradność biednych i ubóstwo prostych ludzi powinny prowadzić do tego, że ludzie wyższych klas staną się łaskawi i litościwi, ich efektem niestety stały się poniżenie i niewola prostych ludzi.
Jeśli coś skutkuje zaszczytami i dobrem, zawsze zostaje ofiarowane przywódcom i ludziom z klas wyższych, jednak wszystkie zgubne i złe skutki są rozdzielane między prostych ludzi i szeregowych żołnierzy.
Zaszczyt zdobyty przez zwycięski klan jest wyrażany poprzez schlebianie "Hasanowi-Adze"[11], lecz wszelkie zło skutkuje obrzucaniem jego żołnierzy obelgami. Oto zaiste zasmucające zło pośród rodzaju ludzkiego!
* * *
Brak celu wzmacnia egoizm
Jeśli ludzie nie mają celu swego umysłu, jeśli zmogło ich zapomnienie lub jeśli tylko udają zapomnienie, ich umysły zwracają się ku nim samym i wokół nich się obracają.
Ego rośnie w siłę, a czasami również rośnie jego gniew; jeśli nie ujdzie z niego powietrze, słowo "ja" może się stać słowem "my". Ci, którzy miłują samych siebie, nie miłują nikogo innego.
* * *
Jeśli ludzkość pragnie żyć, musi uśmiercić każdy rodzaj lichwy
Początkiem wszystkich rewolucji, wszelkiej anarchii i wszelkiego zepsucia, podjudzeniem do zła, źródłem wszelkiej deprawacji i wszelkiego plugastwa są dwie frazy, czy też jedno lub dwa słowa:
Pierwsza fraza mówi: "Mam pełny żołądek, zatem cóż mnie obchodzi, że inni umierają z głodu?", zaś druga: "Cierpisz po to, by mnie było wygodnie. Pracujesz, bym mógł jeść. Do mnie należy pożywienie, do ciebie trud".
Istnieje jedno, jedyne lekarstwo na śmiertelną truciznę pierwszej z owych fraz, lekarstwo, które może wyrwać zło z korzeniami i uleczyć chorobę.
Owym lekarstwem jest nakazywana przez szariat jałmużna (ar. zakat), która jest filarem islamu. W drugiej frazie kryje się piekielne
drzewo Az-Zaqqum, a tym, co może wyrwać je z korzeniami, jest zakaz lichwy i odsetek.
Jeśli ludzkość chce tego, co najlepsze, jeśli kocha życie, musi nakazać jałmużnę, a znieść lichwę i odsetki.
* * *
Ze śmierci jałmużny i życia lichwy bije życie rewolucji
Relacje między wyższymi i niższymi klasami zostały zerwane. Z dołu wznoszą się okrzyki rewolucji, wrzaski żądne zemsty, krzyki nienawiści i zawiści.
Z góry spadają wystrzały tyranii i pogardy, ciężary arogancji, podjudzania do prześladowań.
Tym, co powinno wzbijać się z dołu, są miłość, posłuszeństwo, szacunek i podporządkowanie się. Z góry zaś powinny zstępować litość i uprzejmość, dary i edukacja.
Jeśli ludzkość chce, by tak się stało, niech weźmie w objęcia jałmużnę (ar. zakat),a wygna lichwę i odsetki.
Sprawiedliwość Koranu stoi w drzwiach świata, mówiąc lichwie i odsetkom: "Nie wchodzić! Nie macie prawa, by tu wejść! Wracajcie, skąd przyszłyście!"
Ludzkość nie zważa na ów rozkaz, przez co otrzymuje cios; powinna zwrócić uwagę na te słowa, zanim otrzyma kolejny, jeszcze bardziej bolesny!
{(*): Oto zaiste potężna przepowiednia. Ludzkość nie słuchała i spadł na nią cios w postaci drugiej wojny światowej.}
* * *
Ludzkość roztrzaskała niewolnictwo, więc roztrzaska również zarobki
We śnie powiedziałem: "Potyczki między narodami i krajami torują drogę dla zażartej walki między klasami społecznymi".
W erze niewolnictwa człowiek nie życzył sobie niewolnictwa i roztrzaskał je na kawałki, przelewając krew. Teraz stał się tym, który zarabia; niesie na swych barkach brzemię zarobków, lecz je również roztrzaska.
Ludzkość starzeje się, przechodząc przez pięć etapów: ma za sobą prymitywne koczownictwo, niewolnictwo i zniewolenie; obecnie rozpoczęła się i trwa era zarobków[12].
* * *
To, co niedozwolone,
daje efekt odwrotny od zamierzonego
Ważna zasada mówi o tym, że morderca nie może dziedziczyć po zamordowanym[13], zaś ten, kto dąży do celu niedozwolonymi drogami, najczęściej ponosi karę, osiągając coś wręcz przeciwnego do tego, co osiągnąć zamierzał.
Umiłowanie Europy jest niedozwolone, tak samo jak jej ślepe naśladowanie i wchodzenie z nią w poufałość. Konsekwencjami takiej miłości i nagrodą za nią są tyrania umiłowanego, jego animozja i zbrodnie.
Zwyciężony i grzesznik nie znajdzie ani przyjemności, ani zbawienia.
* * *
U dżabirytów i mu'tazylitów można odnaleźć ziarno prawdy
O ty, który poszukujesz prawdy! Prawo szariatu rozróżnia między przeszłością a nieszczęściami, między przyszłością a grzechami.
Boże zarządzenie wskazuje na przeszłość i nieszczęścia - jest to słowo dżabirytów.
Odpowiedzialność człowieka jest rozpatrywana jako dotycząca przyszłości i grzechów - jest to słowo mu'tazylitów, którzy w tej kwestii zgadzają się z dżabirytami.
W obu owych fałszywych szkołach zawiera się ziarno prawdy, któremu wyznaczono określone miejsce; staje się ono fałszem, kiedy czyni się z niego ogólną zasadę.
* * *
Bezsilność i niepokój to cechy ludzi słabych
Jeśli pragniesz życia, nie chwytaj się bezsilności w sprawach, które można rozwiązać.
Jeśli pragniesz spokoju umysłu, nie stań się tym, kto niepotrzebnie się niepokoi o sprawy, których rozwiązać nie można.
* * *
Niekiedy rzeczy małe dokonują wielkich dzieł
Jeśli zostaną spełnione pewne warunki, mała kropka może sprawić, że ten, kto ją nakreślił, wzniesie się do poziomu najwyższego z wysokich.
Istnieją również takie okoliczności, w których nieznaczny ruch sprawia, że ten, kto go wykonał, zsuwa się na poziom najniższego z niskich.
* * *
Dla niektórych ludzi chwila jest jak cały rok
Wrodzone zdolności niektórych ludzi rozkwitają w jednej chwili, podczas gdy inne zdolności odsłaniają się stopniowo, krok po kroku. W naturze ludzkiej zawarte są oba te rodzaje zdolności.
Zdolności wskazują na określone warunki i zmieniają się stosownie do nich. Niekiedy rozwijają się powoli; niekiedy są ciemne jak proch strzelniczy, a następnie nagle eksplodują, stając się jaśniejącym ogniem.
Niekiedy jedno spojrzenie przemienia węgiel w diamenty, a jedno dotknięcie powoduje, że kamień staje się cudownym eliksirem.
Jedno spojrzenie Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w jednej chwili sprawiało, że ignorant spośród koczowników stawał się oświeconym człowiekiem wiedzy.
Jeśli chcesz przykładu, spójrz na 'Umara Ibn al-Chattaba (niech Bóg będzie z niego rad) przed islamem i po tym, jak przyjął on islam.
Tego pierwszego 'Umara można porównać do ziarna lub drzewa. Pod spojrzeniem Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i w blasku Proroka drzewo w jednej chwili wydało owoc, jakim był ten drugi.
Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w jednej chwili sprawił, że natura ludzi Arabii z węgla stała się diamentami, zaś wszystkie ich obyczaje, czarne jak proch strzelniczy, stały się olśniewającymi światłami.
* * *
Fałsz jest bluźnierstwem
Jedno ziarno prawdy zmazuje milion kłamstw, a ziarno rzeczywistości burzy mury zamku marzeń. Uczciwość jest wspaniałą zasadą, jest lśniącym klejnotem.
Nawet jeśli wypowiedzenie prawdy miałoby przynieść szkodę, wyrzeknie się ona własnego domu, lecz nie będzie milczeć; kłamstwa nie mają swego domu, nawet jeśli jest z nich jakiś pożytek.
Wszystko, co mówisz, powinno być prawdą, a wszystkie twoje wypowiedzi winny być słuszne, jednak nie masz prawa mówić, że wszystkie są prawdą.
Powinniśmy być tego świadomi i przyjąć za swoją zasadę słowa: "Weź to, co jest jasne i niezmącone, pozostaw to, co mętne i niepokojące".
Dostrzegaj dobrą stronę rzeczy, a twoje myśli będą dobre. Poznawaj rzeczy jako dobre i myśl o nich tak, jakby były dobrymi, a odnajdziesz przyjemność z życia.
Jeśli chodzi o życie, to nadzieja i pozytywne myślenie są życiem samym w sobie, podczas gdy myślenie o tym, co najgorsze, jest rozpaczą, jest niszczycielem szczęścia i zabójcą życia.
* * *
Sen o zgromadzeniu
Porównanie prawa szari'a ze współczesną cywilizacją,
a także dżinna współczesnej nauki z przewodnictwem szariatu
Pewnej piątkowej nocy na początku okresu zawieszenia broni po pierwszej wojnie światowej miałem prawdziwy sen, w którym ujrzałem wielkie zgromadzenie, jakie miało miejsce w świecie podobieństw. Zadano mi pytanie:
"W jakiej sytuacji znajdzie się świat islamu, kiedy zostanie pokonany?" Odpowiedziałem jako przedstawiciel naszego stulecia, zaś członkowie owego zgromadzenia słuchali:
Jeśli chodzi o ten kraj, który od dawien dawna brał na siebie religijny obowiązek dżihadu dla zachowania niezależności islamu i dla poniesienia słowa Boga, który uważa, że jest zobowiązany do tego, by poświęcić się dla niepodzielnej jedności świata islamu, który postrzega sam siebie jako tego, kto niesie sztandar Kalifatu - to nieszczęścia, jakie w przeszłości dotknęły ów kraj i ów naród muzułmański, z pewnością zaowocują pomyślnością i wolnością islamu.
Klęska przeszłości posłuży przyszłości. Ten, kto stracił trzy liry, a zyskał trzysta, nie ponosi żadnej straty, zaś gorliwość przekształci przeszłość tego kraju w jego przyszłość.
Owa klęska w cudowny sposób ukazała litość, solidarność i braterstwo muzułmanów, które są niczym zaczyn naszego życia, a także przyspieszyła wstrząs i zniszczenie, jakie niesie cywilizacja.
Kierująca się niskimi pobudkami cywilizacja dnia dzisiejszego rozpadnie się, a następnie powstanie cywilizacja islamu.
Muzułmanie z pewnością będą pierwszymi, którzy przystąpią do niej z własnej woli. Jeśli chcesz porównania, spójrz uważnie na zasady cywilizacji szariatu i na zasady, którymi kieruje się współczesna cywilizacja, a następnie zastanów się nad rezultatami owego porównania:
Zasady współczesnej cywilizacji są negatywne. Jej fundamentami i wartościami jest pięć negatywnych zasad, na których opiera się cały jej mechanizm.
Jej punktem oparcia nie jest słuszność, lecz siła; cechami siły są agresja i wrogość, zaś ich efektem jest zdrada.
Jej celem nie jest cnota, lecz podły własny interes; jego cechami są rywalizacja i spór, zaś ich efektem jest zbrodnia.
Jej prawem życia nie jest współpraca, lecz konflikt; cechami konfliktu są spór i wzajemny wstręt, zaś ich efektem jest ubóstwo.
Jej zasadą dotyczącą relacji międzyludzkich jest rasizm, który prosperuje poprzez wyrządzanie krzywdy innym i żywi się, pożerając innych.
Cechami negatywnego nacjonalizmu oraz rasizmu są przerażające konflikty i katastrofalne niezgodności, zaś ich skutkiem jest zagłada.
Piątą z owych zasad cywilizacji jest jej ponętne służenie wzbudzeniu pożądania oraz żądz duszy, a także ułatwianie dogadzania kaprysom, zaś ich rezultatem jest występek.
Cechą żądzy i namiętności zawsze jest to, iż zmieniając charakter człowieka sprawiają, że człowiek staje się bestią, zniekształcają i wypaczają jego człowieczeństwo.
Gdyby większość ludzi owej cywilizacji ukazała swoje wnętrze, ujrzałbyś ich charaktery w postaci małp, lisów, węży, niedźwiedzi i wieprzy.
Tak, wyobraźni ukazują się oni w skórach owych zwierząt! Oto, jakie są przykłady wytworów cywilizacji! Natomiast szariat jest równowagą na ziemi.
Miłosierdzie szariatu pochodzi z niebios Koranu, a zasady cywilizacji opartej na Koranie są pozytywne. Osią jej obracającego się koła szczęścia jest pięć pozytywnych zasad:
Jej punktem oparcia nie jest siła, lecz prawda, zaś cechami prawdy zawsze są równowaga i sprawiedliwość. Ich wynikiem są bezpieczeństwo i dobrobyt, zaś znika łajdactwo.
Jej celem nie jest własny interes, lecz cnota, zaś cechami cnoty są miłość i wzajemne przyciąganie. Ich wynikiem jest szczęście, zaś znika wrogość.
Jej zasadą dotyczącą życia nie jest konflikt i zabijanie, lecz współpraca. Cechami współpracy są jedność i solidarność, zaś umocniona zostaje wspólnota.
Jej służba przybrała kształt przewodnictwa i kierowania, nie zaś żądzy i namiętności. Cechami przewodnictwa są stosowne dla ludzkości postęp i pomyślność.
Na drodze, jakiej obrania wymaga cywilizacja szariatu, dusza zostaje oświecona i udoskonalona. Sposób, w jaki owa cywilizacja łączy całe rzesze ludzi, odrzuca rasizm i negatywny nacjonalizm;
W ich miejsce ustanawia ona więzi religii, relacje wynikające z patriotyzmu, więzi grup społecznych oraz braterstwo wiary.
Cechami owych więzi są szczere braterstwo, ogólny dobrobyt i obrona w wypadku agresji z zewnątrz. Teraz rozumiesz, dlaczego islam jest znieważany i dlaczego nie chce wziąć w objęcia współczesnej cywilizacji.
Aż do dzisiejszych czasów muzułmanie nie przystępowali do nowożytnej cywilizacji dobrowolnie, ponieważ nie odpowiadała im ona, a co więcej, zaciskała na nich kajdany niewolnictwa.
Choć powinna być lekarstwem dla ludzkości, stała się trucizną. Osiemdziesiąt procent ludzkości wtrąciła w nędzę i niedolę, wytwarzając fałszywe szczęście jedynie dla dziesięciu procent.
Pozostałe dziesięć procent pozostawiono w niepokoju między tymi dwoma grupami. Korzyści ekonomiczne są tyranią mniejszości, jednak prawdziwe szczęście jest szczęściem wszystkich
Lub przynajmniej zbawieniem większości. Koran, objawiony jako miłosierdzie dla rodzaju ludzkiego, akceptuje jedynie cywilizację takiego rodzaju, która zapewnia
Szczęście wszystkim lub przynajmniej większości. W cywilizacji w jej dzisiejszym kształcie namiętności i kaprysy są wolne od wszelkich ograniczeń; jest ona wolnością zwierząt.
Namiętności dominują, zaś kaprysy również są despotyczne; sprawiają one, że nieistotne potrzeby stają się zasadniczymi, zaś wypędzają wygodę i łatwość.
Na etapie prymitywnego życia człowiek potrzebował jedynie czterech rzeczy; cywilizacja sprawiła, że ma on setkę potrzeb, a także wtrąciła go w ubóstwo.
Dozwolony trud nie wystarcza do pokrycia kosztów, co prowadzi ludzkość do oszustw i tego, co bezprawne. Ludzkość znajduje się w punkcie, w którym cywilizacja zepsuła jej moralność.
Cywilizacja obdarowuje majątkiem i blaskiem społeczeństwo i ludzkość, lecz jednostki czyni niemoralnymi i biednymi, co potwierdzają liczne świadectwa.
Owa złośliwa cywilizacja zwymiotowała wszystkie barbarzyństwa i zbrodnie wcześniejszych wieków naraz, całe ich okrucieństwo i całą zdradę, a jednak jej żołądkiem wciąż targają mdłości.
{(*): ...A to znaczy, że będzie ona wymiotować jeszcze gwałtowniej. Tak, jej straszliwe wymioty podczas obu wojen światowych zbrukały oblicza lądu, morza i powietrza, plamiąc je jej krwią.}
To, że świat islamu trzyma się od niej z dala, jest zarówno znaczące, jak i godne odnotowania. Tak, świat islamu brzydził się przyjęciem tej cywilizacji i uczynił to niechętnie.
Tak, cechami szczególnymi Bożego światła znamienitego prawa szariatu są niezależność i samowystarczalność.
Islam nie wyrzeknie się owej cechy, owego światła przewodnictwa, ponieważ wtedy zapanowałby nad nim dżinn Rzymu, duch cywilizacji.
Przewodnictwa nie da się połączyć z późniejszą filozofią, nie może też ono ani zostać zaszczepione w filozofii, ani za nią podążać.
Szari'a karmi litość i majestat wiary, będące częścią ducha islamu. Koran, owa Księga cudownej wystawy, ujmuje w swą lśniącą dłoń prawdy prawa szariatu,
A każda z nich w owej lśniącej dłoni staje się laską Mojżesza. W przyszłości czarownik współczesnej cywilizacji będzie w zadziwieniu bić jej czołem.
Zauważ, co następuje: starożytny Rzym i starożytna Grecja były dwoma dżinnami, bliźniakami tej samej krwi. Jeden był marzycielem, drugi materialistą.
Niby ropa naftowa i woda, nigdy nie mogły się one połączyć. Przez dłuższy czas pracowała nad tym zarówno cywilizacja, jak również chrześcijaństwo, lecz nikomu nie udało się odnieść sukcesu i połączyć ich.
Oba zachowały swoją niezależność, teraz zaś jest tak, jakby owe dwie istoty duchowe zmieniły ciała i jedna z nich stała się Niemcami, druga Francją,
Jakby obie doznały pewnego rodzaju metempsychozy. O, bracie z mojego snu!, oto, co pokazał czas. Jak dwa woły, tak owe dwa bliźnięta spośród dżinnów odrzucały wszelkie ruchy mające na celu połączenie ich
I wciąż nie zapanowała między nimi zgoda. Jako że są bliźniakami, powinny być braćmi, przyjaciółmi i towarzyszami na drodze postępu, jednak zawsze walczyły ze sobą i nigdy nie zawarły pokoju.
Jakże miałoby to być możliwe, by - przy ich różnych źródłach, pochodzeniu, a także miejscach, w których się ukazały - światło Koranu i prawo szariatu miały pogodzić się z dżinnem Rzymu, z duchem współczesnej cywilizacji, by miały dołączyć do niego i połączyć się z nim?
Ich początki są różne: przewodnictwo zstąpiło z niebios, zaś dżinn wyłonił się z ziemi. Przewodnictwo oddziałuje zarówno na serce, jak i na umysł,
Zaś dżinn oddziałuje na umysł i dezorientuje serce. Przewodnictwo oświetla duszę, sprawia, że jej nasiona kiełkują i rozkwitają, rozświetla ciemną naturę,
Aż dusza stopniowo rozwija swą zdolność doskonalenia się. Przewodnictwo czyni przyziemną duszę posłusznym sługą, nadaje dążącemu do doskonałości człowiekowi anielskie oblicze.
Co tyczy się dżinna, spogląda on przede wszystkim na duszę i istnienie fizyczne, nurza się w naturze, czyni duszę polem uprawnym, na którym rozwijają się i rozkwitają zwierzęce zdolności,
Podporządkowuje sobie duszę i sprawia, że usychają jej ziarna, ukazuje diaboliczne cechy ludzkości. Przewodnictwo zaś daje życiu szczęście, rozsiewa światło w tym życiu i w życiu ostatecznym, sprawia, że ludzkość wznosi się ku wyższym poziomom.
Dżinn podobny Antychrystowi, {(*): W tych słowach zawarta jest subtelna wskazówka.} ślepy na jedno oko, widzi tylko królestwo życia doczesnego, jest materialistą i oddaje cześć temu światu, przemienia ludzi w bestie.
Tak, ów głuchy dżinn oddaje cześć naturze i czyni autorytetem ślepą siłę. Jednak przewodnictwo rozpoznaje świadomy kunszt i wskazuje na zamysł i moc. Dżinn rozciąga nad ziemią zasłonę niewdzięczności; przewodnictwo rozsiewa światło podziękowań.
Oto, dlaczego dżinn jest głuchy i ślepy, podczas gdy przewodnictwo słyszy i widzi. W oczach dżinna dary ziemi są rzeczą niczyją, którą można zagarnąć jako łup.
Wywołuje on pragnienie zawładnięcia nimi, dzikiego chwycenia ich zębami i zrabowania ich bez składania podziękowań.
W oczach przewodnictwa dary rozsiane po piersi ziemi i obliczu wszechświata są owocami miłosierdzia. Przewodnictwo za każdym darem dostrzega łaskawą dłoń i całuje ją z wdzięcznością.
Nie mogę zaprzeczyć temu, że cywilizacja zawiera w sobie liczne cnoty, jednak nie są one ani własnością chrześcijaństwa, ani wynalazkiem Europy,
Ani też wytworem obecnego wieku; są one wspólną własnością, wytworzoną przez połączenie umysłów i koncepcji, przez prawa religii Objawienia, przez wrodzoną potrzebę,
A zwłaszcza przez przemiany, jakie spowodował islam, wywołane prawem szariatu przyniesionym przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Nikt nie może rościć sobie prawa własności wobec nich.
Gdy to powiedziałem, przywódca zgromadzenia z mego snu zadał kolejne pytanie:
"O, człowieku tego stulecia! Nieszczęścia zawsze są efektem zdrady, a przyczyną nagrody. Boże przeznaczenie wymierzyło cios i ogłosiło swoje zarządzenie.
Jaką fatłę[14] dotyczącą Bożego przeznaczenia i zarządzenia ogłosisz, skoro zarządziły one owo nieszczęście, wymierzając ci cios? Którymi ze swych uczynków wytłumaczysz ów cios, który na ciebie spadł?"
Odpowiedziałem: Przyczyną nieszczęść spadających na ogół zawsze są błędy większości. Idee zbłądzenia ludzkości, takie jak upór podobny uporowi Nimroda czy duma podobna dumie Faraona,
Rosły i pęczniały na ziemi, aż sięgnęły niebios i zaniepokoiły wrażliwą tajemnicę stworzenia.
Sprawiły, że z niebios zstąpiły plaga i burza w postaci wstrząsów ostatniej wojny, wywołały niebiański cios, który spadł na niewiernych. Owo nieszczęście było nieszczęściem całej ludzkości.
Jego wspólną dla całej ludzkości przyczyną były powstałe z materializmu idee zbłądzenia, bestialska wolność czy tyrania żądz.
Powodem, dla którego otrzymaliśmy swój udział w owym nieszczęściu, było nasze niedbalstwo i porzucenie filarów islamu. Wzniosły Stwórca wymaga od nas jednej godziny z dwudziestu czterech godzin każdego dnia,
Żąda od nas - i dla nas - jedynie jednej godziny na odmówienie pięciu obowiązkowych modlitw, które nam nakazał. Jednak przez nasze lenistwo zaniechaliśmy tego, lekceważąc modlitwę z powodu naszego niedbalstwa.
Stwórca ukarał nas zatem, sprawiając, że przez ostatnie pięć lat odprawialiśmy modlitwę i musztrę przez dwadzieścia cztery godziny każdego dnia, a gdy znosiliśmy trudności i dokładaliśmy starań, jeszcze byliśmy popędzani.
Ponadto chciał On od nas, abyśmy pościli przez jeden miesiąc w roku, lecz że litowaliśmy się nad nami samymi, nałożył na nas pokutę w postaci postu trwającego pięć lat.
Jeśli chodzi o jałmużnę (ar. zakat),to wymagał On od nas albo czterdziestej, albo dziesiątej części majątku, jaki nam dał, lecz przez nasze skąpstwo zgrzeszyliśmy: włączyliśmy do naszego majątku to, co niedozwolone, i niechętnie dawaliśmy jałmużnę.
Zatem On odebrał nam to, co wydalibyśmy przez te lata na jałmużnę, i wybawił nas od tego, co niedozwolone. Nasze czyny były odpowiednie do kary, a kara była odpowiednia do naszych czynów.
Słuszne czyny mogą być dwojakiego rodzaju: jeden rodzaj to czyny pozytywne i dobrowolne, drugi to czyny negatywne i wymuszone. Wszystkie cierpienia i nieszczęścia są dobrymi uczynkami, choć negatywnymi i wymuszonymi, a pocieszenie można znaleźć w hadisie.
Ów grzeszny naród obmył się we własnej krwi i żałował za grzechy. Natychmiastową nagrodą było dla niego to, że cztery miliony ludzi, to jest piąta część tego narodu, zostały podniesione do stopnia świętości, która nadała im rangę męczenników lub ghazich[15], zmazując ich grzechy.
Wzniosłe zgromadzenie z mego snu wysoko oceniło te słowa.
Nagle zbudziłem się, lub raczej budząc się, zapadłem w sen. Mniemam, że jawa była snem, zaś sen był pewnego rodzaju bezsennością.
Tam był przedstawiciel tego stulecia, zaś tu jest Said Nursi!
* * *
Człowiek prosty bierze metaforę za fakt
Jeśli figury retoryczne upadają z rąk wiedzy do rąk ignorancji, stają się faktem, co otwiera drzwi dla przesądu.
Kiedy byłem mały, oglądałem zaćmienie księżyca. Zapytałem moją matkę o to, co się stało, a ona odpowiedziała: "Wąż połknął księżyc". Wówczas zapytałem: "W takim razie dlaczego go widać?" Powiedziała: "Ponieważ wąż jest na pół przezroczysty". Wzięła metaforę za rzeczywistość. Kiedy Ziemia - na rozkaz Boga - znajdzie się między "głową węża" a jego "ogonem", które są punktami, w jakich krzyżują się orbity księżyca i Ziemi, dochodzi do zaćmienia księżyca. Owe dwa hipotetyczne łuki poprzez dziwaczne porównanie zostały nazwane "Tinnin", co znaczy "Wąż".
* * *
Przesada jest ukrytym uchybieniem
Cokolwiek opisujesz, opisuj tę rzecz taką, jaką ona rzeczywiście jest.
Moim zdaniem przesadne wychwalanie jest ukrytym uchybieniem.
Łaska większa od łaski Boga nie jest łaską.
* * *
Sława jest tyranem
Sława jest despotą; przypisuje ona temu, który się nią cieszy, to, co jest własnością innych.
Wedle znanego żartu Hodża Nasreddin miał powiedzieć, że jego prawdziwą własnością jest jałmużna (ar. zakat),jaką płaci, to jest dziesiąta część jego majątku.
Wyimaginowana sława Rustama Sistamiego skradła epokę chwały Iranu.
Ów sławny wymysł, rosnący poprzez grabież i plądrowanie, zmieszał się z zabobonami, wtrącając ludzkość w owe zabobony.
* * *
Kto przypuszcza,
że religię i życie można rozdzielić, staje się przyczyną nieszczęścia
Oto błąd, jaki popełnili młodoturcy: nie wiedzieli oni, że religia jest fundamentem życia, lecz myśleli, że naród to co innego, a islam - co innego.
Wyobrazili sobie, że cywilizacja przetrwa i zawsze będzie tym, co dominuje, zaś szczęście i pomyślność postrzegali jako tkwiące w cywilizacji.
Teraz czas ukazał, iż system cywilizacji jest zepsuty i przynosi szkodę; {(*): Oto dokładna przepowiednia, wskazująca na przedśmiertną agonię bezbożnej cywilizacji tyranów!} nauczyło nas tego niezaprzeczalne doświadczenie.
Religia jest prawdziwym życiem życia, jego światłem i jego fundamentem. Ten naród odrodzi się jedynie poprzez odrodzenie religii - i to właśnie zrozumiał islam.
Nasz naród rozwija się stosownie do stopnia, w jakim mocno trzymamy się naszej religii (co odróżnia islam od innych religii), a upada w takim stopniu, w jakim ją zaniedbujemy.
Oto fakt historyczny, który wydarzył się, gdyż udawaliśmy, że zapomnieliśmy o religii.
* * *
Śmierć nie jest taka straszna, jak ją sobie wyobrażają
Zbłądzenie jest sprowadzeniem z drogi, które czyni śmierć przerażającą. Śmierć jest jedynie zmianą ubrania lub zmianą siedziby; śmierć przenosi człowieka z lochu do Ogrodu.
Ktokolwiek pragnie żyć, powinien pragnąć męczeństwa. Koran opisuje życie męczennika. Wszyscy męczennicy, którzy nie doznali cierpienia śmierci, uważają siebie za żyjących i w taki też sposób postrzegają siebie samych.
Mają oni swe nowe życie za bardziej czyste. Nie przypuszczają, że umarli. Zwróć uwagę na to, jaka jest ich relacja ze śmiercią, a jest ona następująca:
We śnie dwaj mężczyźni przechadzają się po ogrodzie zawierającym wszelkie rodzaje rozkoszy. Jeden z nich wie, że to tylko sen, i nie doznaje żadnej przyjemności.
Ogród nie zachwyca go, lecz przepełnia go żalem. Drugi mężczyzna myśli, że jest w owym świecie na jawie, i on doznaje prawdziwej przyjemności; dla niego ów sen jest prawdą.
Sen jest cieniem podobieństwa, zaś podobieństwo jest cieniem pośredniego królestwa. Oto, dlaczego dotyczące ich zasady są podobne do siebie nawzajem.
* * *
Polityka jest szatanem świata idei,
przed którym trzeba szukać schronienia u Boga
Polityka cywilizacji poświęca większość dla wygody mniejszości; zaiste, despotyczna mniejszość dla własnej korzyści poświęca większość ludzi.
Sprawiedliwość Koranu nie odebrałaby życia nawet jednemu niewinnemu, nie przelałaby jego krwi, nie poświęciłaby go nawet dla całej ludzkości, nie mówiąc już o jej większości.
Werset:
مَنْ قَتَلَ نَفْسًا بِغَيْرِ نَفْسٍ
[16] wykłada przed oczami dwie potężne tajemnice.
Pierwszą jest czysta sprawiedliwość. Owa wzniosła zasada uznaje, że równymi są jednostka i wspólnota, człowiek i ludzkość. Boża sprawiedliwość nie widzi między nimi żadnej różnicy; jest to niezmienny zwyczaj Boga.
Jednostka może sama poświęcić swoje prawa, lecz nie mogą one zostać poświęconymi przez innych, nawet dla dobra całego rodzaju ludzkiego.
Unieważnienie praw przysługujących człowiekowi, przelanie jego krwi, splamienie jego dobrego imienia - jest równe unieważnieniu praw całej ludzkości lub oczernieniu jej.
A oto druga tajemnica: Jeśli człowiek samolubny morduje drugiego z powodu chciwości czy też namiętności, to znaczy, że gdyby tylko mógł, zniszczyłby cały świat, jeśli ten byłby przeszkodą dla spełnienia jego pragnień, starłby z powierzchni ziemi całą ludzkość!
* * *
Słabość ośmiela wroga;
Bóg może poddać próbie Swe sługi, lecz oni nie mogą poddać próbie Jego
O ty, przerażony i słaby! Twój strach i słabość niczemu nie służą i przynoszą ci szkodę, zaś ośmielają i przyciągają czynniki zewnętrzne, które mają na ciebie wpływ.
O ty, który cierpisz z powodu wątpliwości i ułudy! Jasno sprecyzowane korzyści nie mogą zostać poświęcone dla wyimaginowanych szkód. Tym, czego potrzebujesz, jest działanie, zaś jego rezultat znajduje się u Boga.
Nie możesz wtrącać się w to, co dotyczy Boga; On prowadzi Swego sługę na arenę próby i mówi: "Jeśli ty zrobisz jedno, Ja zrobię drugie",
Jednak sługa nigdy nie może poddać próbie Boga. Jeśli powie: "Bóg powinien mi pomóc, bym zrobił to-a-to", przekroczy wyznaczone mu granice.
Szatan powiedział Jezusowi (niech będzie z nim pokój): "Skoro On jest Tym, Który może zrobić wszystko, to Jego zarządzenie nie ulega zmianie. Rzuć się w dół ze szczytu góry, a zobaczymy, co się z tobą stanie!"
Jezus odpowiedział: "Niech cię szlag! Sługa Boga nie może poddawać Go próbie!"
* * *
Nie przesadź z tym, co lubisz
Lekarstwo na jedną chorobę jedynie pogarsza stan chorego w innej; antidotum staje się trucizną. Jeśli przesadzić z przyjmowaniem lekarstwa, staje się ono przyczyną choroby, aż przynosi śmierć.
* * *
Oko uporu bierze anioła za Szatana
Oto, czym jest upór: Jeśli Szatan pomaga komuś, ten człowiek bierze go za anioła i prosi o błogosławieństwo dla niego.
Jeśli jednak widzi po przeciwnej stronie anioła, przypuszcza, że jest to przebrany szatan, a wtedy przywołuje przekleństwa na głowę anioła!
* * *
Kiedy już znajdziesz to, co słuszne, nie wywołuj sporu
z powodu czegoś, co jest lepsze
O ty, który poszukujesz prawdy! Jeśli istnieje zgoda w temacie tego, co słuszne, zaś spór toczy się w temacie tego, co jest lepsze, wiedz, że niekiedy to, co słuszne, jest lepszym od tego, co jest lepsze, a niekiedy dobro jest lepsze od większego dobra.
* * *
Islam jest pokojem i zgodą, nie pragnie sporu ani wrogości
O, świecie islamu! Twoje życie tkwi w jedności, jeśli zaś pragniesz jedności, oto, jaka winna być twa wiodąca zasada:
Powinny być nią słowa: "To jest prawda", nie zaś: "Tylko to jest prawda", jak również: "To jest najlepsza droga", nie zaś: "To jest jedyna dobra droga".
Każdy muzułmanin powinien powiedzieć o szkole, której się trzyma, i o własnej drodze: "To jest prawda, a ja nie wtrącam się do spraw innych. Jeśli inne drogi są dobre, moja jest najlepsza".
Muzułmanie nie powinni mówić: "To jest jedyna prawdziwa droga, zaś wszystkie inne są fałszywe. Jedynie moja droga jest dobra, inne są błędne i niedobre".
Z miłości własnej rodzi się "elitarna" mentalność, która następnie staje się chorobą i prowadzi do sporu.
Mnogość chorób i lekarstw jest rzeczą słuszną, zaś to, co słuszne, również się zwielokrotnia. Wzrost ilości rodzajów potrzeb i pożywienia jest rzeczą słuszną, zaś to, co słuszne, staje się różnorodne.
Rozwijanie zdolności i edukacji jest rzeczą słuszną, zaś to, co słuszne, również się zwielokrotnia. Ta sama substancja jest zarówno trucizną, jak i antidotum.
Prawda dotycząca kwestii drugorzędnych nie jest niezmienna, lecz jest względna i skomplikowana, jest stosowną do rozmaitych temperamentów.
Temperamenty autorytetów spośród uczonych miały pewien udział w ustalaniu prawdy, z której stosownie do tego zdawano sobie sprawę. Założyciele szkół prawa dokonali swoich osądów poprzez absolutne wyrażenia, które nie są specyficzne dla któregoś z nich.
Określenie granic owych szkół pozostawili rozmaitym temperamentom oraz ich skłonnościom, jednak fanatyczne przywiązanie do ich opinii stało się przyczyną uogólnień.
Wynikający z tego podział na stronnictwa doprowadził do sporu. Głębokie rozpadliny, jakie istniały pomiędzy grupami społecznymi przed islamem,
A także wielkie odległości pomiędzy tymi grupami - to wymagało wysyłania w każdym czasie bardzo wielu proroków, istnienia różnorodnych świętych praw, a także licznych szkół prawa.
Islam spowodował wielkie przemiany wśród ludzkości, zaś w wyniku owych przemian ludzie zbliżyli się do siebie nawzajem. Przyniósł tylko jedno święte prawo i był tylko jeden Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
Jednak poziomy ludzi pozostały różne, stąd powstało wiele szkół prawa. Owe szkoły połączą się, kiedy wystarczy jedna wskazówka i jedna nauka.
* * *
W stworzeniu i połączeniu przeciwieństw zawarta jest wielka mądrość:
W ręku mocy Boga równe są cząsteczka i słońce
O, bracie, którego serce jest czujne! Moc ukazuje się poprzez połączenie przeciwieństw. Czy wiesz, dlaczego w przyjemności zawarte jest cierpienie, w tym, co dobre, zawarte jest zło, w pięknie - szpetota, w korzyści - strata, w dobroczynności - zemsta, zaś w świetle - ogień?
Jest tak dlatego, aby mogły zostać ustalone prawdy, które są względne, by w jednej rzeczy mogło istnieć wiele innych rzeczy, by mogły one zaistnieć i stać się widocznymi.
Powolny ruch zaznacza punkcik na danej linii, gdy tymczasem obieg z wielką prędkością staje się rozbłyskiem światła, zakreśla świetlisty okrąg.
Ziarna prawd, które są względne, wykiełkują na tym świecie. Tworzą one muł wszechświata, ogniwa łańcucha jego porządku, połączenia między jego inskrypcjami.
W życiu ostatecznym owe kwestie względne będą prawdami. Ingerencja zimna sprawia, że można określić stopnie ciepła.
Stopnie piękna istnieją dzięki ingerencji szpetoty; przyczyna staje się powodem.
Światło jest dłużnikiem ciemności; przyjemność jest dłużnikiem cierpienia; nie istnieje zdrowie bez choroby.
Gdyby nie istniał Raj, być może Piekło nie byłoby męką. Piekło nie może istnieć bez strasznego zimna, ponieważ gdyby nie owo straszne zimno, Piekło nie płonęłoby.
Nieśmiertelny Stwórca poprzez stworzenie przeciwieństw ukazał Swą mądrość i sprawił, że stał się widocznym Jego majestat.
Wieczny i Wszechmocny poprzez połączenie podobieństw ukazał Swą moc i Swój ogrom.
Ponieważ moc jest niezbędną i zasadniczą cechą Boga, nieodłączną od istoty Przedwiecznego, nie obejmuje ona żadnych przeciwieństw, do jej spraw nie może wtrącać się bezsilność, nie mogą istnieć żadne stopnie mocy Boga ani nic nie może być dla niej trudnością.
Słońce stało się niszą dla światła Jego mocy. Powierzchnia morza stała się zwierciadłem dla owego światła, wszystkie oczy kropel rosy stały się zwierciadłami.
Słońce, które odbija się w rozległym obliczu morza, odbijane jest również przez krople, kiedy morze marszczy brwi; drobne oko kropli rosy również lśni niby gwiazda.
Mają one tę samą tożsamość: z punktu widzenia słońca kropla rosy i morze są tym samym; moc słońca czyni je równymi sobie; źrenica oka kropli rosy jest drobnym słońcem.
Wspaniałe słońce również jest kropelką rosy; źrenica jego oka jest światłem, jakie słońce otrzymało od Tego, Który jest słońcem Swej mocy, zaś słońce jest księżycem dla mocy Boga.
Niebiosa są oceanem, który marszczy brwi na oddech Najbardziej Miłosiernego, a wtedy falują jego kropelki, którymi są gwiazdy i słońca.
Moc Boga ukazała się, rozsiewając lśniące blaski owych kropelek. Każde słońce jest taką kropelką, każda gwiazda jest kroplą rosy, każde z nich jest podobieństwem błysku.
Podobne kropli słońce jest drobnym odbiciem blasku owego przejawu. Sprawia, że jego wypolerowana dusza staje się niczym perła i lśni niby szkło. Krople rosy, którymi są gwiazdy,
Lśnią w delikatnym oku słońca. Blask staje się lampą, oko staje się szkłem, lampa zostaje zapalona.
* * *
Jeśli posiadasz jakieś zalety,
muszą one pozostać ukrytymi, by rozkwitły
O, człowieku znany ze swych zalet! Nie bądź uciążliwym dla innych, ukazując swoje zalety! Jeśli pozostaną one w ukryciu, ty staniesz się źródłem darów i błogosławieństw dla swych braci.
Jeśli ukażesz się za każdym z twych braci (a będzie jedynie możliwym, że to ty jesteś tym, co się ukazuje), sprawi to, że każdy z nich będzie szanowanym.
Jeśli jednak wyłaniasz się z ukrycia i ukazujesz samego siebie, choć pozostając poza nimi, byłeś szanowany, to występując przed nich, stałeś się tyranem. Tam byłeś słońcem, zaś tutaj rzucasz cień.
Umniejszasz zasługi swych braci i sprawiasz, że tracą oni szacunek. Oznacza to, że ukazywanie własnych zalet i własnej indywidualności jest podwójną tyranią, a skoro tak, spójrz - oto, jakim się ukażesz!
Zatem jakież miejsce pozostaje dla kłamstw, sztuczności, hipokryzji, osobowości i sławy? Oto głęboka tajemnica, której źródło bije z mądrości Boga i Jego doskonałego porządku.
Ten, kto jest prawdziwie nadzwyczajny, rozciąga nad sobą samym skrywającą go zasłonę jego gatunku czy też grupy społecznej, sprawiając, że cały gatunek czy też grupa zyskują w oczach innych i stają się docenianymi.
Oto przykłady dla ciebie: Święci (ar. ałlija)spośród rodzaju ludzkiego pozostawali niepoznanymi, a wyznaczona godzina śmierci nie została
wyjawiona człowiekowi. Pośród godzin piątku została ukryta godzina, podczas której modlitwy są przyjmowane, pośród nocy ramadanu została ukryta Noc Przeznaczenia, zaś pośród Najpiękniejszych Imion Boga został ukryty eliksir Najwspanialszego Imienia.
Właśnie owo nieokreślenie jest tym, co czyni te przykłady tak wspaniałymi, a tajemnicę tak piękną; są one dowodami poprzez przemilczenie.
Na przykład istnieje równowaga w tym, że nie została ci wyjawiona godzina śmierci; jest to prawda niezależna od dotyczących cię okoliczności.
Dwie misy - strachu i nadziei - mogą pracować na rzecz świata, który dopiero nadejdzie, lub na rzecz tego świata; wyobrażenie sobie trwałego istnienia sprawia, że życie staje się przyjemne.
Dwadzieścia lat życia, którego koniec jest nieznany, przedkłada się nad tysiąc lat życia, którego koniec został wyznaczony, ponieważ gdyby połowa owego drugiego życia już przeminęła, z każdą mijającą godziną robiłbyś kolejny krok ku szubienicy.
Twoje cierpienie rosłoby proporcjonalnie do upływu kolejnych godzin, nie ofiarowując ci żadnego pocieszenia, a ty nie znalazłbyś spokoju.
* * *
Błędem są miłosierdzie i gniew większe od miłosierdzia i gniewu Boga
Nie można obdarować miłosierdziem większym niż miłosierdzie Boga.
Na nikogo nie może spaść gniew większy od gniewu Boga.
Zostawmy więc owe sprawy Najbardziej Sprawiedliwemu i Najbardziej Litościwemu, ponieważ większe miłosierdzie stanie się przyczyną twego cierpienia, a większy gniew nie jest rzeczą sprawiedliwą.
* * *
Rozrzutność wiedzie do marnotrawstwa, marnotrawstwo - do ubóstwa
O, mój rozrzutny bracie! Dwa kęsy pożywienia, które mają takie same wartości odżywcze, lecz jeden z nich kosztuje jeden kurusz, zaś drugi - dziesięć kuruszów,
Są tym samym, dopóki nie znajdą się w ustach, a także później, kiedy przejdą przez przełyk. Jedynie przez kilka sekund pozostawania w ustach dają one przyjemność niedbałemu.
Fakt, że różnią się one smakiem, zawsze jest zwodniczy dla zmysłu smaku, owego odźwiernego i inspektora ciała oraz żołądka.
Efekt smaku jest negatywny, nie zaś pozytywny, a jego funkcja polega jedynie na dawaniu napiwków odźwiernemu i sprawianiu mu satysfakcji, na sprawianiu przyjemności temu, kto jest bezrozumny!
Wprowadzanie zamieszania w jego prawdziwe obowiązki, wręczanie mu jedenastu kuruszów miast jednego - oto prawdziwie diabelski zwyczaj!
Jest jeden rodzaj i jedna droga najbardziej rozrzutnego marnotrawstwa i najgorszej ekstrawagancji, zatem nie poszukuj owej drogi!
* * *
Zmysł smaku jest jedynie telegrafistą; Nie kuś go, sprawiając mu zadowolenie!
{(*): Ten fragment jest ziarnem Błysku Dziewiętnastego. Zaiste, w dziesięciu wersach wyraża on znaczenie traktatu o oszczędności, zanim ten został napisany.}
Boża wszechwładza, mądrość i łaska uczyniły dwa ośrodki, jakimi są usta i nos, umieszczając w nich posterunki graniczne oraz korespondentów.
W mikrokosmosie Bóg uczynił naczynia krwionośne telefonami, a nerwy telegrafami.
Ten, Który prawdziwie daje zaopatrzenie, uczynił zmysł węchu telefonem, a zmysł smaku umieścił przy telegrafie. Z powodu Swego miłosierdzia, do pożywienia dodał on instrukcje w postaci smaku, koloru i zapachu.
Zatem owe trzy cechy są orędziami, zaproszeniami, przepustkami i heroldami jedzenia, poprzez które zaprasza ono potrzebujących i kupujących.
Bóg dał zwierzętom smak, wzrok i węch jako narzędzia. On upiększył pożywienie rozmaitymi ozdobami, a następnie uspokoił lęk w piersiach zwierząt i przyciągnął te, które pozostawały obojętne, wzbudzając ich zainteresowanie.
Kiedy pożywienie trafia do ust, zmysł smaku w jednej chwili wysyła telegramy do wszystkich części ciała, zaś zmysł zapachu telefonuje, przekazując informacje o rodzajach pożywienia.
Owe zmysły działają zgodnie z rozmaitymi potrzebami rozmaitych zwierząt, które otrzymują pożywienie. Albo zostaną poczynione niezbędne przygotowania, albo też pożywienie zostanie odrzucone,
A wówczas zmysły wyrzucają je, spluwając ci w twarz! Skoro mądrość Boga powierzyła im takie obowiązki, nie kuś ich przyjemnością, nie okłamuj ich, sprawiając im zadowolenie,
Ponieważ wówczas zapomną, czym jest prawdziwy apetyt, a fałszywy apetyt, który się narodzi, zada ci cios w głowę, przynosząc kary w postaci niedomagania i choroby.
Prawdziwa przyjemność bierze początek z prawdziwego apetytu, prawdziwy apetyt - z prawdziwej potrzeby; owa przyjemność jest jednako hojną dla króla i dla żebraka.
Co więcej, dinar i dirham są równe; przyjemność miesza je ze sobą, uśmierzając ból.
* * *
Jak intencja, tak i punkt widzenia może sprawić, że codzienne uczynki staną się aktami czci
Zwróć uwagę na ten punkt! Jak dzięki intencji dozwolone z codziennych uczynków mogą stać się aktami czci, tak zależnie od punktu widzenia, nauki przyrodnicze mogą stać się wiedzą o Bogu.
Jest tak wówczas, kiedy badasz je i rozmyślasz nad nimi, kiedy postrzegasz wszelkie rzeczy tak, jakby wyrażały coś lub kogoś prócz siebie samych[17], a przez wzgląd na kunszt, z jakim je uczyniono, mówisz: "Jak pięknymi uczynił je ich Stwórca, jak dobrze to zrobił!", nie zaś: "Jakże one są piękne".
Jeśli spoglądasz na wszechświat z tego punktu widzenia, inskrypcje Przedwiecznego Zapisującego, Jego porządek i mądrość, błyski Jego zamysłu i kunsztu rozświetlą twoje wątpliwości,
A nauki o wszechświecie staną się wiedzą o Bogu. Jednak jeśli spoglądasz na rzeczy z punktu widzenia natury, to jest tak, jakby określały one same siebie, mówiąc: "Każda rzecz wskazuje wyłącznie na samą siebie",
Jeśli tak spoglądasz na wszechświat, wówczas twoja wiedza naukowa będzie ignorancją niezależnie od tego, jak bardzo nie byłaby rozległa. Nieszczęsne prawdy stają się bezwartościowe w bezwartościowych rękach, co potwierdzają liczne świadectwa.
* * *
W obecnym czasie
szariat nie zezwala nam na dostatek
Kiedy wzywa smaczne jedzenie, należy powiedzieć: "Jest tak, jakbym je zjadł", ponieważ ten, kto uczynił te słowa swoją zasadą, powstrzymał się przed zjedzeniem meczetu!
{(*): W Stambule znajduje się meczet zwany Senki Yedim (tur. jest tak, jakbym zjadł). Człowiek, który wypowiadał te słowa (za każdym razem, kiedy miał na coś ochotę - uz. red. pol.), został wybawiony od jego żądz i apetytu, a za pieniądze, które zaoszczędził, wybudował meczet.}
Dawniej mało kto spośród muzułmanów chodził głodny, a wierni cieszyli się do pewnego stopnia wygodnym życiem.
Teraz jednakże wielu popadło w nędzę i szariat nie zezwala nam na to, byśmy nadal czerpali przyjemności z życia.
Pożywienie rzeszy najbardziej niewinnych muzułmanów jest proste. Po tysiąckroć lepiej naśladować ich w prostocie zaopatrzenia
Niż stać się podobnym do ekstrawaganckiej mniejszości, do kilku utracjuszy w luksusach ich życia.
* * *
Niekiedy brak daru jest darem
Pamięć jest darem, lecz dla niemoralnego człowieka w czasach nieszczęścia lepszym jest zapomnienie.
Zapomnienie również jest darem, który pozwala cierpieć tylko przez jeden dzień, a zapominać o smutkach nagromadzonych przez poprzednie dni.
* * *
Każde nieszczęście
pod pewnym względem jest darem
O ty, porażony nieszczęściem! W owym nieszczęściu znajduje się dar. Spójrz uważnie, a sam to zobaczysz!
Jak w każdej rzeczy jest pewien stopień ciepła, tak w każdej katastrofie można znaleźć pewien stopień daru. Pomyśl o gorszym nieszczęściu, a zobaczysz, jak wielkim darem jest mniejsze,
A wtedy złóż Bogu obfite podziękowania. Jeśli jesteś zalękniony z powodu wyolbrzymiania nieszczęścia, jeśli biadolisz i użalasz się, nieszczęście wzrośnie,
A rosnąc, stanie się jeszcze gorsze. Jeśli niepokoisz się, nieszczęście się podwaja, a jego obraz, jaki wykształciłeś w twoim sercu, stanie się faktem,
Nauczy się wszystkiego od rzeczywistości, a następnie zwróci się ku tobie, by uderzać w twoje serce...
* * *
Nie wywyższaj się, byś nie został poniżony
O ty, z nadętym ego i głową pyszałka! Powinieneś zrozumieć zasadę, wedle której w budynku ludzkiej społeczności każdy ma wyznaczone okno, zwane rangą, przez które zarówno widzi, jak i jest widziany.
Jeśli owo okno jest większe niż wzrost człowieka i niż jego wartość, duma owego człowieka sprawi, że będzie on rozciągał się, by tylko wydać się dłuższym. Jednak jeśli okno jest mniejsze niż wzrost i aspiracje człowieka, wówczas skromnie skłoni się on i schyli.
U dojrzałych i doskonałych miarą wielkości jest małość, podczas gdy u tych, którzy popadli w błąd, miarą małości jest wielkość.
* * *
Jeśli cechy zmieniają swe położenie, zmienia się także ich natura
Jedna cecha..., różne miejsca, jedna twarz. Czasami jest demonem, czasami aniołem, czasami jest tym, co prawe, czasami tym, co niegodziwe. Oto niektóre przykłady:
Jeśli cecha, którą słaby człowiek stojący przed silnym bierze za dostojeństwo, należy do kogoś słabego, jest dumą i arogancją.
Jeśli cecha, którą silny człowiek stojący przed słabym bierze za pokorę, należy do kogoś silnego, jest poniżeniem i hipokryzją.
W urzędzie powaga autorytetu wysokiego urzędnika jest dostojeństwem, zaś jego pokora jest poniżeniem, jednak w domu jego pokora jest skromnością, zaś jego powaga jest arogancją.
Pobłażliwość kogoś, kto mówi we własnym imieniu, jest patriotyzmem, jest samopoświęceniem, jest cnotą i dobrym uczynkiem,
Jednak jeśli człowiek mówi również w imieniu innych, jego pobłażliwość jest zdradą, zaś jego samopoświęcenie niegodziwą cechą i czynem podłym.
Przy podejmowaniu przygotowań do czegoś poleganie na Bogu jest lenistwem, jednak pozostawienie Mu zebrania plonu i konsekwencji jest poleganiem na Nim, jakiego uczy szari'a.
Zadowolenie z własnej doli, jeśli chodzi o efekty czyjegoś trudu, jest chwalebnym zadowoleniem, które zwiększa pragnienie pracowania,
Jednak poprzestawanie na istniejącym dobru nie jest wskazanym zadowoleniem, lecz brakiem aspiracji. Można by było przytoczyć jeszcze wiele innych przykładów.
Koran wspomina o absolutnie dobrych uczynkach i zaufaniu Bogu (ar. at-taqła).Poprzez to, że nie określa ich wyraźnie, wskazuje na istnienie ich stopni; jego zwięzłość jest szczegółowym wyjaśnieniem, zaś jego milczenie jest niczym wiele słów.
* * *
Tak zasada "Prawda zwycięży", jak i jej konsekwencje,
są czymś zamierzonym
Przyjacielu! Pewnego razu pytający zapytał: "Skoro słowa: 'Prawda zwycięży' są prawdą, dlaczego niewierni zwyciężają muzułmanów, a siła zwycięża słuszność?"
Odpowiedziałem: Zastanów się nad czterema punktami, a twoja trudność zostanie rozwiązana.
Oto pierwszy punkt: Nie jest koniecznym, by wszystko, co służy każdej prawdzie, było prawdą;
Podobnie nie wszystko, co służy każdemu fałszowi, musi być fałszem. W efekcie to, co jest prawdą, zostaje zwyciężone przez to, co jest fałszywe, a w takim razie prawda zostaje zwyciężona przez fałsz. Jest to zjawisko tymczasowe i zachodzące pośrednio, nie zaś istotne i trwałe.
Jednakże ostatecznie prawda zawsze i wciąż pozostaje prawdą. Siła jest pewną prawdą, a jej stworzeniu znajduje się zasadnicze znaczenie.
Oto drugi punkt: Choć jest obowiązkiem, by wszystkie cechy, jakimi odznacza się muzułmanin, były muzułmańskie, z pozoru nie zawsze tak jest.
Podobnie nie wszystkie cechy każdego niewiernego muszą być typowe dla niewiary i nie wszystkie muszą brać z niej swój początek.
Podobnie nie zawsze wszystkie cechy każdego grzesznika muszą być grzeszne i wynikać z jego grzesznej natury.
Oznacza to, że muzułmańskie cechy niewiernego przeważają nad niedozwolonymi cechami muzułmanina, to jest pośrednio niewierny zwycięża wiernego.
Co więcej, na tym świecie prawo do życia jest powszechnym i obejmującym każdą rzecz. Jest powszechnym miłosierdziem, do którego należą wymowny przejaw i mądry wrodzony zamysł, a niewiara nie może stanąć im na przeszkodzie.
Oto trzeci punkt, a są nim dwa spośród atrybutów doskonałości Tego, Któremu należy się wszelka chwała i dwa dające prawo przejawy: zarządzenie poprzez wybór, mające swój początek w atrybucie woli, oraz prawo szari'a dotyczącego Bożego stworzenia,
Które, jak dobrze wiadomo, ma początek w Bożym atrybucie mowy.
Jak istnieją posłuch i bunt wobec słów Boga, tak istnieją posłuch i bunt w obliczu rozkazów stworzenia.
Nagrodę lub karę za te pierwsze otrzymuje się najczęściej w życiu ostatecznym, podczas gdy kary lub nagrody za te drugie otrzymuje się najczęściej w królestwie tego świata.
Na przykład nagrodą za cierpliwość jest zwycięstwo, karą za lenistwo jest bieda, a nagrodą za trud jest majątek.
Nagrodą za stałość jest zwycięstwo, karą za zażycie trucizny jest choroba, zaś nagrodą za zażycie antidotum jest zdrowie.
Niekiedy w jednej rzeczy zawarte są nakazy i zakazy obu praw szariatu, zaś owa rzecz posiada oblicza wskazujące na oba te prawa.
To, co oznacza posłuszeństwo rozkazowi Stwórcy, jest prawdą. Posłuszeństwo zwycięża, a bunt wobec nakazu prawa jest postawą fałszywą.
Jeśli prawda była narzędziem fałszu, to kiedy zwycięży, nadal będzie narzędziem fałszu. Prawda zostaje zatem pokonana przez fałsz pośrednio, lecz nie co do istoty rzeczy.
To znaczy, że słowa: "Prawda zwycięża" oznaczają: "...zwycięża co do istoty rzeczy". Koniec jest czymś zamierzonym; chodzi o zawężenie punktu widzenia.
Oto punkt czwarty: Prawda pozostaje taką, która nie została wyrażona, bądź bezsilną, bądź zafałszowaną, bądź zwiniętą. Potrzebuje zostać wyrażoną i rozwiniętą, potrzebuje, by dać jej świeżą siłę.
By ulepszyć ją i pozłocić, trzeba na pewien czas narzucić jej fałsz, by wypróbować ową sztabę, jaką jest prawda.
Następnie ukaże się ona czysta i niezafałszowana przez jej początki. Nawet jeśli fałsz wygrywa bitwę na tym świecie, nie może wygrać wojny. Werset: Ostateczny rezultat należy do bogobojnych!wymierzy fałszowi potężny cios!
Zatem fałsz jest pokonany, a tajemnica słów: "Prawda zwycięża" wymierza mu karę. Spójrz, jak zwycięża prawda!
* * *
Kilka zasad społecznych
Jeśli pragniesz usłyszeć kilka zasad społecznych, oto one: Sprawiedliwość, która nie jest równa dla wszystkich, nie jest sprawiedliwością.
Podobieństwo jest ważnym powodem istnienia przeciwieństw. Wzajemny stosunek jest podstawą solidarności.
Małostkowość jest źródłem dumy. Małoduszność jest kopalnią arogancji. Bezsilność jest źródłem sprzeciwu.
Ciekawość jest nauczycielem wiedzy. Potrzeba jest mistrzem postępu. Strapienie jest nauczycielem rozpusty.
Zatem nauczycielem rozpusty jest strapienie, zaś jeśli chodzi o strapienie, to jego kopalniami są rozpacz i pesymizm.
Źródło zbłądzenia bije z idei, mrok pochodzi z serca, marnotrawstwo przynależy ciału.
* * *
Kobiety porzuciły swe domy
i sprowadziły ludzkość na manowce
Kiedy mężczyźni stają się po kobiecemu uprzejmi poprzez podążanie za swymi kaprysami, kobiety nabierają cech męskich poprzez bezczelność.
{(*): Ten fragment stał się podstawą Błysku Dwudziestego Czwartego, to jest traktatu o muzułmańskim stroju kobiet. Dwadzieścia lat później sąd na wieki okrył hańbą sam siebie oraz swoich sędziów, a to poprzez wykorzystanie tych słów jako pretekstu do skazania ich Autora.}
Niska cywilizacja zabrała kobiety z ich domów, a zwracając je ku banalnym sprawom, zniszczyła szacunek, jakim się cieszyły.
Szari'a, prawo islamu, miłosiernie zaprasza kobiety, by wróciły do swych domów. To tam są szanowane; to tam, w ich domach i w życiu rodzinnym, jest im wygodnie.
Czystość jest ich ozdobą; dobry charakter jest ich splendorem; łaskawe piękno jest ich cnotą; litość jest ich doskonałością, a dzieci są dla nich wytchnieniem.
Zepsucie ma tak wiele narzędzi, że trzeba być twardym i silnym jak stal, aby stawić mu opór.
Piękna kobieta wkraczająca do zgromadzenia braci budzi skłonności do hipokryzji, rywalizacji, zawiści i samolubstwa. Pragnienia, które drzemały, nagle się budzą.
Zwiększona wolność dla kobiet doprowadziła do tego, że nagle ukazały się złe cechy moralne ludzkości. Przedstawianie kształtów małych, uśmiechających się zwłok odegrało wielką rolę w uczynieniu skażonej przez zło, zepsutej duszy współczesnego mężczyzny taką, jaka jest.
{(*): Jak pożądliwe spojrzenie na martwą kobietę ukazuje straszliwie znieprawioną duszę, tak spojrzenie na piękny obraz, ukazujący zwłoki nieszczęsnej i potrzebującej litości kobiety tłumi wzniosłe uczucia duszy.}
Posągi, których sporządzanie jest zakazane, są albo obróconą w kamień tyranią, albo ucieleśnioną żądzą, albo uosobieniem hipokryzji, albo talizmanem, przyciągającym złe duchy.
* * *
Zakres Bożej mocy wyklucza istnienie pośredników i pomocników
Z punktu widzenia obejmującej każdą rzecz efektywności rozporządzeń mocy Wszechmocnego, Któremu należy się wszelka chwała, nasze słońce jest niczym cząsteczka.
Wielkie rozporządzenia mocy Boga ukazują się nawet w tylko jednym królestwie istot. Weźmy przyciąganie między dwoma cząsteczkami,
A następnie połóżmy je obok przyciągania, jakie istnieje między Tym, Który jest słońcem słońc, a Drogą Mleczną.
Przyprowadźmy anioła, który niesie płatek śniegu, do promienistego anioła, który trzyma na swych barkach słońce; połóżmy drobną jak igła rybkę obok wieloryba;
W jednej chwili wyobraźmy sobie ogromny przejaw Przedwiecznego, Wszechmocnego i Chwalebnego, jakim jest Jego doskonały kunszt ukazujący się we wszystkich rzeczach, od najmniejszej aż do największej.
Kwestie zwyczajowe, takie jak grawitacja i inne prawa, a także nieokreśleni pośrednicy, są jedynie nazwami dla przejawów Jego mocy i rozporządzeń Jego mądrości;
Nie określają one nikogo prócz Niego, nie mogą mieć żadnego innego znaczenia. Pomyśl o nich, o wszystkich razem, a będziesz musiał pojąć, że istnieje Ten, Który jest prawdziwą przyczyną każdej rzeczy.
W oczach Jego mocy istnienie wszystkich pośredników, pomocników czy towarzyszy jest fałszem, wytworem wyobraźni, niemożliwością.
Życie jest doskonałością istnienia, zaś jego ranga jest wysoka i doniosła. Wobec tego mówię: Dlaczego ta planeta, która jest naszym światem, nie miałaby być posłuszna życiu i podporządkowana mu, jak zwierzę?
Jest wiele żyjących ptaków Przedwiecznego Władcy, należących do tego samego rodzaju, rozsianych po całej przestrzeni, majestatycznych i pięknych.
Obracają się, rozproszone po ogrodzie stworzenia; ich śpiew i ich ruch są słowami wychwalania Boga, sposobami oddawania czci Przedwiecznemu, Nieśmiertelnemu, Wiecznemu, Wszechmądremu.
Nasza planeta przypomina istotę żywą i ukazuje oznaki życia. Gdyby - by przypuścić to, co niemożliwe - została zmniejszona do rozmiarów jajka,
Bardzo możliwe, że stałaby się drobnym zwierzęciem. Z kolei gdyby mikroorganizm został powiększony do rozmiarów Ziemi, najprawdopodobniej byłby dokładnie takim, jak ona.
Jeśli świat zostałby zmniejszony do rozmiarów człowieka, zaś gwiazdy stałyby się cząsteczkami, możliwe, że świat stałby się zwierzęciem zarówno świadomym, jak inteligentnym.
Oznacza to, że świat wraz ze wszystkimi swymi częściami jest sługą wychwalającym Nieśmiertelnego Stwórcę, Wiecznego, Wszechmocnego, posłusznym Mu i całkowicie poddanym.
Z wielkości co do rozmiaru nie zawsze należy wnioskować bycie wielkim co do jakości, jako że zegarek wielkości ziarnka gorczycy byłby bardziej elokwentnym niż zegar wielkości meczetu Aya Sofia.
Stworzenie muchy jest bardziej cudownym niż stworzenie nieroztropnej istoty, jaką jest słoń.
Gdyby Koran został spisany piórem Bożej mocy w atomach eteru lub na najdrobniejszej cząsteczce, kunszt byłby odwrotnie proporcjonalny do wielkości owej stronicy,
A elokwencja tego Koranu byłaby równa elokwencji Koranu zapisanego w gwiazdach na obliczu niebios. Kunszt Przedwiecznego Zapisującego w każdym miejscu ukazuje najwyższe piękno i najwyższą doskonałość;
Wszędzie tak jest, ponieważ pióro oznajmiające Bożą jedność zawsze pracuje z całkowitą doskonałością. Przestudiuj uważnie ów wielce wymowny fragment!
* * *
Aniołowie są społecznością, której powierzono szariat stworzenia
Istnieją dwa Boże prawa szari'a, mające swój początek w dwóch atrybutach Boga; oba zwracają się do człowieka, a człowiek musi obu przestrzegać.
Szariat stworzenia, który ma swój początek w atrybucie woli Boga, porządkuje okoliczności dotyczące świata i ruch owego makrokosmosu. Ten kwestie nie są dobrowolne, lecz decyduje o nich wola Boga, niekiedy błędnie nazywana "naturą".
Prawo szari'a mające swój początek w atrybucie Bożej mowy jest zbiorem praw, które porządkują dobrowolne uczynki człowieka, będącego mikrokosmosem.
Niekiedy te dwa prawa szari'a spotykają się w tym samym miejscu.
Aniołowie Boga są wielką społecznością, są armią Boga.
Są oni posłusznymi sługami, niosącymi pierwsze prawo szari'a, są jego pracownikami i przedstawicielami. Niektórzy z nich są sługami Boga, oddającymi Mu cześć; inni w zachwycie tłoczą się wokół Bożego Tronu.
* * *
Udoskonalenie materii powoduje eskalację życia
Życie jest sprawą fundamentalną, podstawową; materia jest od niego zależna i dzięki niemu istnieje i trwa. Jeśli porównasz mikroskopijny organizm i jego zmysły ze zmysłami człowieka, zobaczysz, że niezależnie od tego, o ile człowiek będzie większy od owego organizmu, o tyle jego zmysły będą niższe od zmysłów mikroorganizmu.
Organizm słyszy głos swego brata, widzi swoje pożywienie. Gdyby został powiększony do rozmiarów człowieka, jego zmysły byłyby cudowne, blask jego życia - oślepiający, a on sam wyglądałby jak błyskawica, która rozświetla niebiosa.
Człowiek nie jest istotą żywą złożoną z istot martwych, lecz żyjącą "komórką ludzką" złożoną z miliardów żyjących komórek.
اِنَّ الْاِنْسَانَ كَصُورَةِ ﴿يٰسٓ﴾ كُتِبَتْ ف۪يهَا سُورَةُ ﴿يٰسٓ﴾
[18]
فَتَبَارَكَ اللّٰهُ اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ
[19]
* * *
Materializm jest duchową zarazą
Materializm jest duchową zarazą, a rodzaj ludzki został zarażony ową straszliwą gorączką. Zaszczepienie materializmu i naśladowanie go sprawiły, że nagle na ludzkość spadł gniew Boga. {(*): Te słowa są aluzją do pierwszej wojny światowej.}
Owa zaraza rozprzestrzenia się w takim stopniu, do jakiego może rozprzestrzeniać się krytyka. Została ona zaszczepiona przez naukę, zaś ślepego naśladownictwa nauczyła ją współczesna cywilizacja.
Wolność prowadzi do krytyki, a źródłem zbłądzenia jest duma.
* * *
W istnieniu nie ma żadnej bezczynności, a bezczynny pracuje na rzecz niebytu
Najbardziej nieszczęsnym, nędznym i strapionym człowiekiem jest ten, który jest bezrobotny. Bezczynność jest niebytem wewnątrz istnienia, śmiercią wewnątrz życia, podczas gdy wysiłek jest życiem istnienia i jawą życia!
* * *
Lichwa i odsetki przynoszą islamowi jedynie szkodę
Lichwa jest przyczyną bezczynności; tłumi ona zapał do pracy.
Korzyść, jaka czeka za drzwiami lichwy i w bankach, które są jej kuframi, zawsze jest przeznaczona dla najgorszej spośród grup ludzkości, dla niewiernych.
Korzyści będące udziałem niewiernych trafiają do najgorszych spośród nich, to jest do prześladowców.
Korzyści będące udziałem prześladowców zawsze trafiają do najgorszych z nich, to jest do rozpustników, co nie przynosi światu islamu niczego innego, jak tylko szkodę.
Według prawa szari'a niemożliwym jest, by cała ludzkość zawsze żyła w pomyślności. Wojujący niewierny nie zasługuje na szacunek, jest nieczysty, a jego krew zawsze jest przelaną na próżno.
* * *
Koran obroni sam siebie,
a jego panowanie będzie trwać wiecznie
Widziałem człowieka dotkniętego rozpaczą, chorego z pesymizmu, który powiedział: "Coraz mniej jest uczonych. Ilość zastąpiła jakość.
Jestem przerażony tym, że pewnego dnia nasza religia umrze". Odpowiedziałem: Wiara islamu nie umrze, dopóki nie zagaśnie wszechświat.
Dopóki cechy szczególne islamu, minarety naszej religii, miejsca, w których oddaje się cześć Bogu, dzieła prawa szariatu (a wszystkie te rzeczy są niczym gwoździe wbite w powierzchnię ziemi)...; dopóki one nie zgasną, dopóty islam zawsze będzie lśnił.
Wszystkie meczety są nauczycielami, uczącymi tych, którzy często je odwiedzają; wszyscy nauczyciele stali się mistrzami, którzy językiem usposobienia, bez błędów i bez zapominania, wpajają religię swym uczniom.
Wszystkie cechy szczególne islamu są uczonymi, stale nauczającymi ducha islamu tych, którzy na nie spoglądają. Z biegiem wieków stały się one przyczyną ciągłości religii.
Światła islamu jak gdyby przyjęły postać jego cech szczególnych, a czysta woda islamu zakrzepła w jego miejsca oddawania czci Bogu, każdemu z nich nadając kształt filaru wiary.
Nakazy i zakazy islamu zostały jak gdyby ucieleśnione w jego dziełach; każdy z diamentowych filarów islamu obrócił się w kamień jego światów; owe dzieła i światy powiązały ziemię z niebiosami.
Zwłaszcza mówca, którym jest Koran, owa Księga cudownej wystawy, stale powtarza swą przedwieczną rozprawę; w krajach muzułmańskich nie pozostały ani jedna wioska i ani jedno miejsce,
Które nie słuchają jego przesłania lub nie słyszą jego nauki. Zgodnie z ukrytym znaczeniem słów: اِنَّا لَهُ لَحَافِظُونَ [20], bycie hafizem to naprawdę wysoka ranga. Recytowanie Koranu jest aktem czci dla ludzi i dla dżinnów.
Z tego powodu Koran powinien być nauczany; powinno się również wspominać o jego bezspornych kwestiach. Poprzez stałe powtarzanie kwestie teoretyczne stają się bezspornymi i przekształcają się w oczywiste fakty, które nie wymagają dalszych objaśnień.
Podstawy religii przestały być kwestiami teoretycznymi, a stały się zasadniczymi. Wystarczy wspomnieć o nich i przypomnieć je, a Koran zawsze jest uzdrowicielem.
Odrodzenie się islamu i przebudzenie się społeczeństwa są dowodami dla każdego; jest w nich równowaga, a służą one owym wspominaniu i przypominaniu.
Ponieważ życie społeczne miało swój początek w islamie, wiara jednego człowieka nie jest ograniczona do dowodów dotyczących jego samego, lecz opiera się ona na świadomości. Zaiste, wiara opiera się na niezliczonych kwestiach obecnych w sercu zwykłego człowieka.
Godnym odnotowania jest fakt, że z biegiem czasu trudno obalić twierdzenia nawet słabej szkoły myśli, cóż dopiero twierdzenia islamu, który opiera się na dwóch solidnych fundamentach Objawienia i wrodzonego usposobienia, a jego władza przez wiele wieków była tak skuteczną!
Ze swymi solidnie zakorzenionymi zasadami i głębokimi dziełami islam spoił połowę świata, stając się duchem jej natury. Jeśli nawet teraz jest zaćmiony, wkrótce znów się ukaże!
Niestety!, pewni ludzie spośród niewiernych, którym przewróciło się w głowach, poprzez swe fałszywe argumenty atakują solidne fundamenty owego wzniosłego pałacu, kiedy tylko znajdą okazję po temu.
Starają się wstrząsnąć owymi fundamentami, jednak w te zasady nie można ingerować ani też manipulować przy nich, zatem niech zamilknie bezbożność - ten łajdak, który jest bankrutem! Dość już tych eksperymentów niewiary i kłamstw!
Wysuniętym posterunkiem świata islamu w walce przeciw światu niewiary był uniwersytet Daru'l-Funun, jednak z powodu bierności i niedbalstwa gad natury
Przerwał front wiary; bezbożność zaatakowała i wstrząsnęła narodem. Wysunięta placówka powinna być rajem rozświetlonym duchem islamu.
Albo niechaj będzie ona najbardziej solidną i prawdziwie przebudzoną, albo też niech nie będzie taką instytucją. Nie może być tak, że zwodzi ona islam. Serce jest siedliskiem wiary, zaś umysł jest miejscem, w którym odbija się światło wiary.
Umysł niekiedy jest mudżahidem, niekiedy jest zamiataczem ulic; jeśli wątpliwości umysłu nie znajdują drogi do serca, serce najprawdopodobniej uwierzy, a świadomość pozostanie niezachwiana.
Gdyby - jak przypuszczają niektórzy ludzie - siedzibą wiary był umysł, wówczas "absolutnej pewności", która jest duchem wiary, przeciwstawiłyby się niezliczone możliwe ewentualności i wszyscy bezlitośni wrogowie.
Siedliskiem wiary są serce i świadomość, zaś intuicja i natchnienie są jej świadectwem. Szóstym zmysłem jest droga wiary, zaś myśl i intelekt są jej strażnikami.
* * *
Należy przypominać kwestie bezsporne, nie zaś uczyć teoretycznych
Podstawy religii, bezsporne kwestie prawa szari'a, obecne są w sercach ludzi, zaś serca stają się świadome owych kwestii dzięki ich przypominaniu.
Osiągnięto pożądany cel, a najbardziej wzniosły styl owo przypominanie osiąga, kiedy jest wygłaszane w języku arabskim. {(*): Autor dostrzegł wydarzenie, jakie miało miejsce dziesięć lat po napisaniu tych słów i stara się na nie odpowiedzieć.}
Kazanie w języku arabskim podczas modlitwy piątkowej wystarczy dla przypomnienia kwestii zasadniczych i bezspornych.
Pouczenie dotyczące kwestii teoretycznych nie jest konieczne. Co więcej, słowa języka arabskiego odciskają na obliczu islamu pieczęć Bożej jedności; wypowiadanie owych słów w wielu językach jest niedopuszczalne.
* * *
Hadisy mówią do wersetów Koranu:
"Dosięgnięcie was jest niemożliwością!"
Jeśli porównasz wersety Koranu i hadisy, jasno zobaczysz, że najbardziej elokwentnym z ludzi był ten, który przyniósł Objawienie, jednak nawet jego elokwencja nie dorównywała elokwencji wersetów koranicznych.
Nawet on nie mógłby naśladować Koranu, a to oznacza, że żadne ze słów Koranu, które wyszły z ust Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nie pochodziło od niego.
* * *
Zwięzłe objaśnienie cudowności Koranu
Pewnego razu miałem sen, w którym znajdowałem się u podnóża góry Ararat. Nagle góra wybuchła, rozrzucając wielkie jak góry skały po całym świecie, aż ten się zatrząsł.
Wówczas obok mnie ukazał się pewien człowiek, który mi rzekł: "Objaśnij mi zwięźle i treściwie te aspekty cudowności Koranu, które są ci znane!"
Choć wciąż śniłem, myślałem o znaczeniu tego snu i rzekłem do siebie: "Ta eksplozja jest symbolem przemian, jakie dotkną ludzkość.
W rezultacie owych przemian i przewrotu przewodnictwo Rozróżnienia między prawdą a fałszem wszędzie zostanie wywyższone ponad inne rzeczy i zapanuje. Nadejdzie czas, by objaśnić jego cudowność!"
Mówię więc w odpowiedzi pytającemu: Cudowność Koranu ukazuje się jako pochodząca z siedmiu źródeł, bądź też jako złożona z siedmiu pierwiastków.
Źródło Pierwszeto potoczystość sformułowań Koranu, biorąca początek z czystości jego języka; to olśniewający styl jego wystawy, zrodzony z piękna jego składni; to elokwencja jego znaczeń, oryginalność pojęć, doskonałość konkluzji i niezwykłość stylów.
Obok tych przymiotów na jego cudowność składają się również cudowny haft i wystawa, niebanalny kunszt i język, dzięki którym powtórzenia w Koranie nigdy nie męczą ani nie nużą.
Pierwiastek Drugito fakt, iż Koran jest skarbcem tajemnych nauk, zawierającym ukryte zasady dotyczące wydarzeń w kosmosie, niejasne tajemnice prawd Bożych, niewidzialne kwestie Objawienia, wydarzenia ukryte w przeszłości, a także kwestie skryte w przyszłości.
Koran rozmawia ze światem przejawów językiem świata tego, co niewidzialne, symbolicznie odsłaniając owe kwestie, zaś adresatem tych słów jest rodzaj ludzki, ów świetlisty blask cudowności.
Źródło Trzecie:Koran odznacza się cudowną wszechstronnością, która ma pięć aspektów, a przejawia się w jego słowach, znaczeniach, nakazach i zakazach, w jego wiedzy oraz w równowadze jego celów.
Jeśli chodzi ojego słowa,to obejmują one prawdziwy ogrom możliwych ewentualności oraz ich liczne aspekty, o każdym mówiąc w sposób najbardziej zgodny z zasadami retoryki, najbardziej poprawnym językiem arabskim i z największą słusznością wedle prawa szariatu.
Jeśli chodzi ojego znaczenie,to cudowność wystawy Koranu sprawia, że mieści on w sobie drogi wszystkich świętych (ar. ałlija),oświecenia wszystkich, którzy posiedli biegłość w wiedzy o Bogu, szkoły tych, którzy podążają drogą sufich, drogi uczonych w teologii (ar. kalam),a także ścieżki filozofów - tak rozległe są jego świadectwo
i jego znaczenia. Jakże rozległy obszar zobaczysz, jeśli wyjrzysz przez to okno!
Jeśli chodzi ozakres jego nakazów i zakazów,to cudowne prawo szariatu właśnie z Koranu wywnioskowało wszystkie zasady służące osiągnięciu szczęścia na tym świecie i w świecie, który dopiero nadejdzie, wszystkie środki zbawienia.
Orzeczenia Koranu obejmują wszystkie relacje społeczne, wszystkie metody edukacji i prawdę w temacie wszelkich możliwych stanów i warunków.
Jeśli chodzi ogłębię jego wiedzy,to połączyła ona w raju Koranu i w fortecach jego sur zarówno nauki przyrodnicze, jak i nauki o Bogu, a także wszystkie znaki, aluzje i wskazówki owych nauk.
Jeśli chodzi ojego cele i zamysły,to w Koranie zastosowano doskonałą równowagę i systematyczną kolejność; owa równowaga została zachowana, zaś Koran pozostaje zgodny z zasadami wrodzonej istoty rzeczy i jedności.
We wszechstronności jego słów ujrzysz zatem zadziwiające obejmowanie każdej rzeczy, rozległość jego znaczeń, zakres jego nakazów i zakazów, głębię jego wiedzy i równowagę jego celów.
Pierwiastek Czwarty:Koran obdarowuje swym świetlistym blaskiem każdą epokę (stosownie do jej zdolności zrozumienia i do stopnia rozwoju literatury w danym czasie), a także wszystkie grupy ludzi, stosownie do ich zdolności i możliwości.
Jego drzwi są otwarte dla każdej ery i dla każdej grupy. Jest tak, jakby słowo Najbardziej Miłosiernego było na nowo objawiane w każdej chwili i każdym miejscu.
Im starszy jest Koran, tym staje się młodszym; jego znaki stają się widoczne, zaś owo Boże przesłanie rozdziera zasłonę natury i pozornych przyczyn.
Każdy jego werset nieprzerwanie rozsiewa światło Bożej jedności, unosząc zasłonę świata przejawów narzuconą na to, co niewidzialne.
Wzniosłość jego przesłania przyciąga uważne spojrzenie człowieka, ponieważ język Koranu jest językiem tego, co niewidzialne, którym rozmawia on ze światem przejawów. Z tego Pierwiastka, z tego obejmującego każdą rzecz oceanu bierze początek jego cudowna świeżość!
Koran mówi o Bożej łaskawości, by stała się ona dobrze znana dla ludzkich umysłów. Różnorodność stylu jego Objawienia czyni go dobrze znanym dla ludzi i dżinnów.
Źródło Piąte:Koran przekazuje swe opowieści, relacje i prawdomówne sprawozdania w oryginalnym i bogatym w znaczenia stylu, jakby sam je zaświadczał, czyniąc je kwestiami zasadniczymi,
Poprzez które ostrzega ludzkość. W swych relacjach mówi o wydarzeniach przeszłości i przyszłości, o sekretach Piekła i Raju,
O prawdach tego, co niewidzialne, o tajemnicach świata przejawów i tajemnicach Boga, o tajemnicach powiązań w kosmosie.
Są to jasne i proste historie, których nie obaliły ani rzeczywistość, ani logika. Nawet jeśli logika nie przyjmuje ich, nie może również obalić tych historii, o których mówią Księgi Objawione, darzone największą czcią przez cały świat.
Koran wiernie relacjonuje kwestie, co do których owe Księgi są zgodne, a także wspomina - w poprawnej formie - o tematach, co do których się poróżniły. Fakt, że omówienie takich kwestii ukazało się dzięki komuś, kto był niepiśmienny, jest największym cudem wszystkich czasów!
Pierwiastek Szósty:Koran był założycielem religii islamu, która jest w nim zawarta. Jeśli prześledzisz cały czas i wszystkie miejsca, zobaczysz, że ani przeszłość nigdy nie była zdolna do tego, by stworzyć coś podobnego do islamu, ani też nie będzie do tego zdolna przyszłość.
Ów niebiański wątek obejmuje nasz świat, zarządzając jego ruchem po orbicie i ruchem obrotowym. Przytłoczył on Ziemię i dosiadł jej, lecz Ziemia wciąż nie odstąpiła od swego buntu.
Źródło Siódmeto połączenie świateł wylewających się z powyższych sześciu Źródeł; to połączenie ukazuje piękno, zaś piękno ukazuje intuicję, która jest świetlistym narzędziem zrozumienia.
Skutkiem tego jest przyjemność płynąca z owej cudowności, której można doznać, lecz nasz język nie wystarczy do tego, by ją opisać; zawodzi również umysł. Ową niebiańską gwiazdę można dostrzec, lecz nie można ująć jej w dłoń.
Od trzynastu wieków wrogowie Koranu pragnęli rzucić mu wyzwanie, podczas gdy w jego przyjaciołach zrodziło się pragnienie naśladowania go. To również jest dowodem cudowności Koranu.
W konsekwencji owych dwóch żarliwych pragnień napisano miliony ksiąg w języku arabskim, które weszły w skład biblioteki istnienia.
Jeśli porównamy je z Objawieniem, jeśli zostaną one zważone, wówczas nie tylko uczeni, lecz nawet ludzie prości, polegając na
świadectwie swych oczu i uszu, oznajmią: "Ta Księga pochodzi z niebios, zaś tamte są dziełem człowieka!"
Ludzie powiedzą również: "Ta księga nie przypomina pozostałych i nie jest taka, jak inne. Mogłaby zatem być niższą od wszystkich innych, lecz to z całą oczywistością nie może być prawda,
A wobec tego przewyższa ona wszystkie pozostałe". Znaczenia Koranu są ponadczasowe; jest on Księgą zadedykowaną rodzajowi ludzkiemu, która przywołuje do siebie dusze i umysły!
Człowiek miał nad nim władzę i zadawał mu kłam, lecz nigdy nie mógł sprzeciwić się znaczeniom Koranu, zaś obecnie czas próby już przeminął.
Koran nie przypomina innych ksiąg i nie może być do nich porównywany, ponieważ mądrość Wszechwładnego sprawiła, że był on objawiany fragment po fragmencie, przez dwadzieścia lat, stosownie do potrzeb.
Bezpośrednie przyczyny objawień były rozmaite. Powtarzały się rozmaite pytania dotyczące danej kwestii. Nakazy i nakazy Koranu były związane z wieloma zmieniającymi się wydarzeniami. Również pory objawienia były rozmaite.
Koran rozpatrywano w rozmaitych warunkach; zwracał się on do wielu grup ludzi, często wielce odległych jedna od drugiej; również cele jego przewodnictwa były różne.
Na tych fundamentach zostały oparte jego konstrukcja, jego cudowna wystawa, jego odpowiedzi i przesłania, a jednak mimo to gładkość jego stylu, jego harmonia i wzajemne proporcje ukazują doskonałość i brak jakichkolwiek wad.
Świadectwem tego jest fakt, że - mówiąc zgodnie z nauką retoryki - do Koranu należy cecha, jaką nie odznaczają się żadne inne słowa: jeśli słuchasz innych słów, ujrzysz za nimi mówcę bądź pisarza, albo też znajdziesz go wewnątrz nich. Styl jest zwierciadłem, w którym odbija się człowiek.
O ty, który we śnie zadałeś mi pytanie! Prosiłeś o zwięzłość, zatem uczyniłem jedynie wskazówkę. Jeśli pragniesz szczegółowego objaśnienia, nie leży ono w mojej możliwości! Mucha nie jest w stanie dostrzec niebios. Elokwencja Koranu to jedynie jeden z czterdziestu aspektów jego cudowności, zaś jego wystawę starałem się - choć w niegodny jej sposób - ukazać w dziele Iszarat al-I'dżaz,
Jednak mój komentarz, liczący sto stron, okazał się niewystarczającym. To raczej ja sam potrzebuję szczegółowych objaśnień od natchnień dla duszy, takich jak ty!
Ręka literatury zachodniej
nie jest w stanie dosięgnąć słów Koranu
[21]
Stan umysłu sprawiający przyjemność dojrzałym i dążącym ku doskonałości poprzez należyte docenianie znaczenia słów, nie sprawia satysfakcji tym, którzy są dziecinni, kapryśni lub rozpustni,
Ani też nie bawi ich. W rezultacie ci, którzy zostali wychowani pośród niegodziwych, rozwiązłych i cielesnych przyjemności pożądania nie zaznają przyjemności duchowej.
Spójrzmy na "powieściowy" punkt widzenia współczesnej literatury, jaki zrodziła Europa; czytelnicy powieści ani nie zobaczą, ani nie doznają wzniosłych subtelności i wspaniałych cnót Koranu.
Nie są w stanie przeanalizować tych cnót wedle swych kryteriów. Są trzy obszary, po których przechadza się literatura, wędrując w ich granicach:
Są to albo miłość i smutek, albo bohaterstwo i waleczność, albo opisywanie rzeczywistości. Literatura zagraniczna nie poszukuje prawdy w bohaterstwie, lecz raczej wpaja pragnienie siły poprzez przyklaskiwanie ludzkiemu okrucieństwu.
Co się tyczy smutku i miłości, literatura europejska nie wie, czym jest prawdziwa miłość, lecz wstrzykuje w duszę dreszczyk pobudzający żądzę.
W kwestii opisywania rzeczywistości nie postrzega wszechświata jako dzieła kunsztu Boga, nie widzi odcienia, jaki nadał mu Najbardziej Miłosierny,
Lecz raczej zbliża się do niego i opisuje go z punktu widzenia natury, nie mogąc się od tego uwolnić.
Z tego powodu tym, co wpaja literatura obca, jest umiłowanie natury. Zaszczepia w duszy uczucie materializmu, od którego niełatwo się wyzwolić.
Ponadto owa grubiańska literatura, będąca zarówno środkiem uspokajającym, jak narkotykiem, nie jest w stanie dostarczyć zbawiennego balsamu na strapienia duszy, które rodzą się ze zbłądzenia będącego skutkiem tego, o czym powiedzieliśmy powyżej.
Znalazła jedynie jedno lekarstwo na owe strapienia, a są nim jej powieści i fikcja. Książki z ich martwym życiem, kino z jego żywymi trupami... Śmierć nie może obdarować życiem!
Teatr z jego wcieleniami i duchami, które wychodzą z wielkiego grobu, znanego jako przeszłość... Wobec owych trzech rodzajów jej fikcji literatura jest kompletnie bezwstydna!
Włożyła ona kłamliwy język w usta rodzaju ludzkiego, umieściła lubieżne oko w jego twarzy, odziała świat w szkarłatną spódnicę, a nie uznaje zwyczajnego piękna.
Jeśli wskazuje ona na słońce, wywołuje w umyśle czytelnika obraz pięknej blond aktorki. Pozornie mówi: "Występek jest złem, jest czymś, co nie przystoi mężczyźnie",
Wskazując na szkodliwe konsekwencje występku. Jednak jej opisy tak nawołują do niemoralności, że sprawiają, iż usta stają się wodą, której rozsądek nie jest w stanie utrzymać pod swą kontrolą.
Owe opisy pobudzają żądzę, wzbudzają pożądanie, aż emocje nie zważają już na nic. Natomiast literatura Koranu nie wywołuje pożądania,
Lecz obdarowuje zmysłem umiłowania prawdy, namiętnością dla czystego powabu, docenieniem piękna i rozsmakowaniem w nim i pragnieniem prawdy, a przy tym nie kłamie.
Nie patrzy na wszechświat z punktu widzenia natury, lecz mówi o nim, traktując go jako dzieło Bożego kunsztu, dostrzegając pokolorowanie go przez Najbardziej Miłosiernego. Nie dezorientuje umysłu,
Lecz zaszczepia w nim światło poznania Stwórcy. Wskazuje na Jego znaki we wszystkich rzeczach. Wywołuje wzruszenie i smutek, lecz takie, które nie są podobne do innych.
Literatura zrodzona w Europie wzbudza patetyczny smutek wynikający z braku przyjaciół, z bycia tym, który nie ma właściciela, nie zaś wzniosły smutek.
Jest to boleściwy smutek, wywoływany przez głuchą naturę i ślepą siłę, który ukazuje świat jako opustoszały - i tylko w ten sposób.
Tak literatura Europy opisuje świat, zatrzymując na nim dotkniętego smutkiem człowieka, umieszczając go pośród obcych jako tego, który nie ma swego właściciela, pozostawiając go bez żadnej nadziei.
Z powodu owego uczucia konsternacji, jakie ogarnia człowieka, stopniowo pogrąża się on w zbłądzeniu; literatura otwiera drogę prowadzącą do ateizmu, z której trudno zawrócić, a być może ów człowiek nigdy z niej nie powróci.
Literatura Koranu wytwarza smutek, jednak jest to smutek miłości, nie smutek sieroty. Wynika on z rozłąki z przyjaciółmi, nie zaś z braku przyjaciół.
Literatura Koranu nie postrzega wszechświata jako dzieła ślepej natury, lecz jako świadome i miłosierne dzieło Bożego kunsztu; nie mówi o naturze.
Nie opisuje ślepej siły, lecz mądre i przemyślane dzieła Bożej mocy, dzięki czemu świat nie staje się bezludnym pustkowiem.
Zaiste, w oczach owego rozżalonego, do którego zwraca się Koran, świat staje się miejscem zgromadzenia przyjaciół. Gdzie nie spojrzeć, widoczne są wzajemna miłość i odzew, które nie są przyczyną strapienia.
Życzliwość widoczna w każdym zakątku świata zbliża przygnębionego człowieka do społeczności, sprawiając, że odczuwa on wzniosły smutek tęsknoty, nie żałobę.
Oba te uczucia wywołują zapał, jednak poprzez zapał, jaki wywołuje literatura obca, dusza staje się podniecona i budzą się żądze; ta literatura nie daje duszy żadnej radości.
Natomiast wzniosły zapał Koranu rozpłomienia duszę. Oto, dlaczego prawo szari'a przyniesione przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nie pragnie żadnych uciech ani rozrywek.
Zakazało ono niektórych instrumentów muzycznych, służących rozrywce, zaś dozwoliło inne. Oznacza to, że instrumenty, których dźwięk wywołuje smutek Koranu lub zapał Objawienia, nie są szkodliwe.
Jeśli jednak dźwięk instrumentu wywołuje boleściwy żal sieroty lub dreszcze ciała, taki instrument jest zakazany. Ta kwestia zmienia się w zależności od człowieka; nie wszyscy ludzie są tacy sami.
* * *
Gałęzie podają nam owoce w imię miłosierdzia
Gdzie nie spojrzeć, gałęzie drzewa stworzenia wyraźnie wyciągają owoce swoich darów do rąk istot posiadających dusze,
Jednak w rzeczywistości to ręka miłosierdzia i mocy Boga jest tym, co wyciąga ku nam owe owoce i gałęzie.
Powinieneś z wdzięcznością ucałować tę rękę; powinieneś w podzięce głosić świętość owej ręki Bożej mocy.
* * *
Objaśnienie trzech dróg,
na które wskazuje zakończenie sury Al-Fatiha
O, bracie, który jesteś pełen nadziei! Zabierz ze sobą swoją wyobraźnię i chodź ze mną. Spójrz, jesteśmy w pewnym kraju i rozglądamy się dookoła. Nikt nas nie widzi.
Oto warstwa czarnych chmur rozpięta na wysokich górach, jakby były one masztami namiotu. Ta chmura okrywa również całe oblicze ziemi.
Jest ona niczym lity strop, który jednak otwiera się na sześć stron, zatem można zobaczyć słońce. Znajdujemy się pod tą chmurą, a ciemność nas uciska.
Rozpacz nas dusi, a brak powietrza zabija. Teraz spójrz, otwierają się przed nami trzy drogi. Jedna prowadzi do świetlistego kraju... Kiedyś już widziałem ów metaforyczny kraj.
Tak, kiedyś już tutaj byłem i przeszedłem owymi trzema drogami. Pierwszą drogę wybiera większość ludzi; jest to droga tego świata, która zaprasza nas do tego, byśmy nią podążyli.
Spójrz, oto idziemy tą drogą. Spójrz, grozi nam morze piasków pustyni, która pali nas swym gniewem!
Spójrz na fale wielkie jak góry, które również nam grożą. Dzięki Bogu!, jesteśmy już po drugiej stronie i możemy oglądać oblicze słońca,
Jednak tylko my wiemy, jakie trudy wycierpieliśmy. Ach!, oto wracamy na pustkowie, pod niski strop czarnych chmur. Tym, czego potrzebujemy, jest spojrzenie serca, które rozświetli dla nas wszystkie rzeczy.
Oto cudowny i wypełniony światłem świat; jeśli jesteś dość odważny, wkroczymy do niego razem, tą oto drogą, obfitującą w niebezpieczeństwa. To nasza druga droga:
Zanurzymy się w ziemię natury i przejdziemy na drugą stronę, lub też, drżąc ze strachu, przejdziemy przez tunel przyrody.
Kiedyś już podróżowałem tą drogą, bez strachu i przepełniony modlitwą. Jednak wówczas miałem przy sobie substancję, która mogła stopić i rozedrzeć ziemię natury.
A oto trzecia droga, zaś cudowne świadectwo o niej dał mi Koran. Bracie, trzymaj się blisko mnie i nie lękaj się!
Spójrz, czekają na nas jaskinie, będące niby tunel, którym płynie podziemny strumień. Możemy tamtędy przejść. Nie pozwól, by owe
straszliwe, lecz pozbawione życia istoty natury przeraziły cię choćby w najmniejszym stopniu!
Za zgorzkniałą twarzą natury znajduje się uśmiechnięte oblicze jej Litościwego właściciela. Światło Koranu ukazało mi substancję tej Księgi, zaś ta substancja lśni niczym rad.
Spójrz! Oto wyszliśmy z tunelu w świecie pełnym światła, widzimy delikatną ziemię, oddychamy łagodnym i lekkim powietrzem. Unieś głowę! Spójrz, oto drzewo Tuba, wznoszące się aż do nieba, rozdzierające chmury i zostawiające je daleko w dole. Owym drzewem Tuba, które nas zaprasza,
Jest Koran, który wszędzie rozpościera swe gałęzie. Musimy uczepić się tej zniżającej się gałęzi, aby mogła pociągnąć nas w górę.
Na ziemi jednym z uosobień owego niebiańskiego drzewa jest wspaniałe prawo szari'a. Jego drogą wspięliśmy się do tego świata światła bez żadnych trudności i nie dotknęło nas żadne strapienie ani rozpacz.
Jednak jako że poszliśmy złą drogą, wrócimy do miejsca, w którym byliśmy wcześniej, by znaleźć tę właściwą. Spójrz, oto nasza trzecia droga! Nad górami krąży wspaniały sokół,
Który recytuje azan całemu światu. Spójrz, najwspanialszy z muezzinów, Muhammad Haszymita (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wzywa rodzaj ludzki do owego świetlistego świata, nakazując odmawianie suplikacji i wykonywanie modlitw obowiązkowych.
Spójrz na góry! Spójrz, oto przewodnictwo rozdarło zasłonę chmur, a góra szariatu wzniosła głowę do nieba! Jak wspaniale ozdobiła ona oko i oblicze ziemi!
Teraz musimy stąd odlecieć statkiem powietrznym dokładania starań. Oto delikatny wietrzyk i światło piękna... Ach, oto wielka góra Uhud, góra Bożej jedności!
Oto Al-Dżudi, góra islamu. Oto Góra Księżycowa, oto Koran Al-Azhar, a z owego wzniosłego źródła wypływa czysta woda Nilu. Napij się tej słodkiej wody!
فَتَبَارَكَ اللّٰهُ اَحْسَنُ الْخَالِق۪ينَ
[22]
وَ اٰخِرُ دَعْوٰينَا اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ
[57]
Przyjacielu! Teraz odrzuć swoją wyobraźnię, a przywdziej szatę rozsądku! Pierwsze dwie drogi są drogami tych, na których Bóg jest zagniewany, oraz tych, którzy błądzą.
Wiele niebezpieczeństw czyha na owych drogach. Wiecznie panują na nich zima, jesień lub lato. Jedynie jeden na stu ludzi, którzy podążają owymi drogami, zostaje zbawiony, jeśli jest mędrcem podobnym Platonowi czy Sokratesowi.
Trzecia droga jest łatwa i prosta. Na niej równi są słabi i silni. Każdy może nią podążyć, a stając się męczennikiem lub ghazim można dojść do największych wygód.
Tak oto dotarliśmy do zakończenia. Tak, pierwsze dwie drogi są ścieżkami i szkołami dżinna nauki. Jeśli chodzi o trzecią drogę, a jest nią przewodnictwo Koranu, jest ona drogą prosta, która doprowadziła nas do celu.
اَللّٰهُمَّ اِهْدِنَا الصِّرَاطَ الْمُسْتَق۪يمَ ٭ صِرَاطَ الَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ ٭ غَيْرِ الْمَغْضُوبِ عَلَيْهِمْ وَ لَاالضَّٓالّ۪ينَ اٰم۪ينَ
[23]
* * *
Całe prawdziwe cierpienie tkwi w zbłądzeniu, Cała prawdziwa przyjemność w wierze
Wielka prawda przyodziana w szatę wyobraźni
Mój rozważny towarzyszu podróży! Mój przyjacielu! Jeśli chcesz wyraźnie ujrzeć różnicę między świetlistą drogą prostą a drogami tych, na których Bóg jest zagniewany, i tych, którzy błądzą,
Weź ze sobą swą fantazję i dosiądź swej wyobraźni, a razem udamy się w mrok niebytu. Odwiedzimy ten wielki grób, to miasto zmarłych.
Ręka mocy Przedwiecznego i Wszechmocnego zabrała nas z owego mrocznego miejsca, sprawiła, że dosiedliśmy istnienia, i wysłała nas na ten świat, do tego miasta pozbawionego przyjemności.
Teraz przybyliśmy na przerażającą pustynię świata istnienia. Mieliśmy otwarte oczy i patrzyliśmy w sześciu kierunkach.
Najpierw spojrzeliśmy przed siebie, poszukując łask, lecz udręki i cierpienia zaatakowały nas niczym wrogowie. Przestraszyliśmy się i odwróciliśmy wzrok.
Spojrzeliśmy w lewo i w prawo na żywioły natury, poszukując wsparcia, lecz ujrzeliśmy, że ich serca są twarde i bezlitosne, a one same gniewnie zgrzytają zębami, nie zważając ani na prośby, ani na lamenty.
Jak oblężeni, wnieśliśmy oczy w rozpaczy. Poszukując pomocy, spojrzeliśmy na ciała niebieskie, lecz one również groziły nam w najbardziej straszny sposób,
Jakby każde z nich było wystrzeloną bombą, pędzącą przez przestrzeń, jednak tak czy inaczej jedne nie stawały na drodze drugim.
Gdyby przez przypadek choć jedno z owych ciał niebieskich zboczyło ze swej drogi, świat przejawów zostałby rozsadzony na kawałki. Niech Bóg uchroni nas przed tym, aby miało to zależeć od zbiegu okoliczności! Nie wynikłoby z tego żadne dobro.
W rozpaczy odwróciliśmy wzrok, pokonani przez smutek i oszołomienie. Pochyliliśmy głowy i uważnie spojrzeliśmy na samych siebie.
Usłyszeliśmy krzyk miriad potrzeb i płacz tysięcy niedostatków, dochodzące z naszych żałosnych "ja". Oczekiwaliśmy pocieszenia, lecz otrzymaliśmy przerażenie.
Również spojrzenie na nas samych nie przyniosło nic dobrego. Poszukując schronienia i pocieszenia, naradziliśmy się z naszą świadomością i spojrzeliśmy w jej głąb. Niestety, również tam niczego nie znaleźliśmy, lecz sami musieliśmy dopomóc świadomości,
Ponieważ obejmuje ona tysiące nadziei, burzliwych emocji i dzikich żądz, rozprzestrzeniających się na cały wszechświat. Zadrżeliśmy w obliczu ich wszystkich i nie mogliśmy udzielić żadnej pomocy.
Wtłoczone do świata istnienia, owe nadzieje rozciągają się od przedwieczności z jednej strony po wieczność z drugiej. Są one tak wielkie, że gdyby połknęły cały świat, świadomość jeszcze nie byłaby usatysfakcjonowana.
Dokądkolwiek się zwróciliśmy na owej drodze smutku, napotykaliśmy nieszczęście. Tak już jest z drogą tych, którzy ściągnęli na siebie gniew Boga i tych, którzy błądzą. Ową drogę obsiadły przypadek i zbłądzenie.
Poszliśmy ową drogą i upadliśmy do naszego obecnego stanu, a nawet teraz na jakiś czas zapomnieliśmy o początku i końcu, o Stwórcy i Zmartwychwstaniu.
Ta droga jest gorsza niż Piekło, jej żar jest bardziej straszliwy, miażdży ona nasze dusze. Zwracaliśmy się, szukając schronienia, w owych sześciu kierunkach, lecz efektem tego stał się stan, w jakim się znajdujemy.
Ów stan przepełnia nas straszliwą grozą, sprawia, że drżymy w bezsilności, niepokoju, lęku, osieroceniu i rozpaczy, jest udręką dla naszej świadomości.
Utworzyliśmy front zwrócony w każdym z owych sześciu kierunków i staraliśmy się odepchnąć wszystkie zagrożenia. Najpierw szukaliśmy ratunku w naszej sile, lecz niestety!, jesteśmy bezsilni i słabi.
Następnie zwróciliśmy się do samych siebie, aby uciszyć potrzeby naszych dusz, lecz niestety!, słyszymy ich nieustanny płacz.
Następnie wzywaliśmy pomocy, poszukując wybawcy, lecz nikt nie usłyszał i nikt nie odpowiedział. Przypuszczamy, że każda rzecz jest nam obcą i wrogą. Nic nie pociesza naszych serc, nic nie daje nam poczucia bezpieczeństwa ani prawdziwej przyjemności.
Wreszcie im częściej spoglądaliśmy na ciała niebieskie, tym bardziej ich widok przepełniał nas przerażeniem i grozą, drażniąc świadomość, pogłębiając jej wyobcowanie, dręcząc umysł i wypełniając go złudzeniami.
Bracie! Oto droga zbłądzenia! Doświadczyliśmy na niej całego mroku niewiary. Chodź, mój bracie, zawrócimy ku niebytowi.
I oto znów w nim jesteśmy, lecz tym razem naszą drogą będzie droga prosta, droga wiary, zaś naszym przewodnikiem i przywódcą będą mądrość i Koran, ów sokół przelatujący ponad wiekami.
Pewnego razu miłosierdzie i łaska Przedwiecznego Władcy zapragnęły naszego istnienia, a Jego moc wydała nas na świat, łaskawie usadzając nas na grzbiecie prawa Jego woli i dopełniając nas etap po etapie.
Następnie litościwie przyodziała nas w szatę istnienia i obdarowała nas Największym Depozytem i związanym z nim rangą, zaś cechami szczególnymi owego depozytu są suplikacje i modlitwy obowiązkowe.
Wszystkie etapy są miejscami postoju na naszej długiej drodze. By uczynić tę drogę łatwą dla nas, Boże zarządzenie wydało dekret i nakleiło go na stronicy naszych czół.
Dokądkolwiek nie pójdziemy i wśród jakiej grupy nie będziemy gośćmi, zawsze zostaniemy powitani prawdziwie po bratersku. Rozdajemy z tego, co należy do nas, zaś otrzymujemy z tego, co należy do innych.
Inni karmią nas z miłością zrodzoną z bliskości, stroją nas w swe podarunki, widzą nas, jak idziemy naszą drogą. Oto w końcu przybyliśmy pod drzwi świata. Słyszymy hałas.
Spójrz, przybyliśmy na ziemię i postawiliśmy stopy w świecie przejawów, w owym zgiełkliwym mieszkaniu człowieka, na święcie Najbardziej Miłosiernego.
O niczym nie mamy pojęcia. Naszym przewodnikiem i przywódcą jest wola Miłosiernego, zaś zastępcą owego przewodnika są nasze wrażliwe
oczy. Otwieramy oczy i rozglądamy się. Czy pamiętamy, jak przybyliśmy tu po raz pierwszy?
Jesteśmy obcymi i sierotami, a nasi wrogowie są liczni. Nie znamy naszego obrońcy. Mamy jednak światło wiary, które jest silnym filarem, punktem oparcia, obrońcą odpierającym nieprzyjaciół.
Oto wiara w Boga, która jest światłem naszych dusz, światłem naszego życia i duszą naszych dusz. Teraz nasze serca są spokojne. Lekceważymy naszych wrogów, a nawet nie zauważamy ich.
Kiedy w naszej pierwszej podróży naradziliśmy się z naszą świadomością, usłyszeliśmy niezliczone płacze, lamenty i skargi,
A z ich powodu zmogło nas nieszczęście. Nasze nadzieje i pragnienia, nasze zdolności i zmysły zawsze pragną wieczności, jednak nie wiemy, jak możemy jej dostąpić, stąd owe lamenty i ów płacz.
Jednakże - al-hamdu li-llah(ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu) - tym razem znaleźliśmy punkt wspomożenia, które zawsze daje życie naszemu wrodzonemu usposobieniu i naszym nadziejom, sprawiając, że wzlatują one ku wieczności.
Nasze wrodzone usposobienie ukazuje nam drogę od owego punktu i poszukuje pomocy, pije wodę życia i biegnie ku doskonałości przez ów punkt wspomożenia, ów dodający sił , nieuchwytny symbol.
Drugim biegunem wiary jest potwierdzenie Zmartwychwstania. Perłą, która kryje się w owej muszli, jest wiecznie trwające szczęście. Dowodem owej wiary jest Koran, zaś świadomość jest tajemnicą człowieka.
Teraz unieś głowę, spójrz na wszechświat i przemów do niego. Z drogi, którą szliśmy wcześniej, wyglądał groźnie. Teraz, gdzie nie spojrzeć, uśmiecha się, śmieje, nieśmiało mruga do nas i migocze.
Czyż nie widzisz, że nasze oczy stały się pszczołami? Latają po całym ogrodzie wszechświata, wśród obfitości kwiatów, a każdy kwiat ofiarowuje im łyk wybornego napoju,
A także pociechę, miłość i poczucie zażyłości. Nasze oczy również dają, biorą, zaświadczają, sprawiają, że z miodu owych kwiatów również wypływa miód, jakim jest przesłanie owego tajemniczego sokoła.
Kiedy nasze spojrzenie spoczywa na ciałach niebieskich, gwiazdach lub słońcach, widzimy, że ukazują one mądrość Stwórcy, sposób, w jaki przekazuje On Swą naukę, a także przejaw Jego miłosierdzia, który uczynił je wszystkie szybującymi w niebiosach.
Jest tak, jakby słońce rozmawiało z nami, mówiąc: "Moi bracia! Nie bądźcie wystraszeni ani przerażeni. Witajcie! Jak to dobrze, że przyszliście! To mieszkanie należy do was, ja zaś jestem tylko świecznikiem.
Jak wy, jestem jedynie posłusznym sługą, który nie buntuje się przeciwko swemu Panu. Jedyny, Który wiecznie jest ponad wszelką potrzebę, poprzez Swoje miłosierdzie podporządkował mnie tak, bym służyło wam moim światłem. Światło i ciepło pochodzą ode mnie, a suplikacje i modlitwa powinny pochodzić od was!"
Teraz spójrz na księżyc, na gwiazdy i na morza! Każde z nich mówi we własnym języku: "Witajcie! Dobrze, że przyszliście! Czyż nas nie poznajecie?"
Spójrz na tajemnicę współpracy poprzez znaki uporządkowania. Każda z istot mówi: "Wszystkie jesteśmy sługami i zwierciadłami dla miłosierdzia Tego, Któremu należy się wszelka chwała. Nie martwcie się i nie lękajcie!
Nie bądźcie przerażeni ani sceptyczni, gdy słyszycie huk gromu i płacz wydarzeń, albowiem słychać w nich dudniące recytacje, zgiełk wychwalania Boga, wrzawę suplikacji i błagań.
Ten, Któremu należy się wszelka chwała, a Który wysłał nas do was, trzyma w Swym ręku wodze wszystkich zdarzeń. Oko wiary odczyta na ich twarzach znaki miłosierdzia głoszonego przez każde z nich".
O ty, który wierzysz, a twoje serce czuwa! Pozwólmy naszym oczom, by nieco odpoczęły; niech zastąpią je uszy, które powierzymy błogosławionej dłoni wiary. Wyślemy je na świat, aby posłuchały jego uroczego śpiewu.
To, co idąc pierwszą drogą, braliśmy za powszechną żałobę i lamenty towarzyszące śmierci, teraz jest suplikacjami, modlitwami, okrzykami wychwalania Boga.
Posłuchaj pomruku powietrza, ćwierkania kurcząt, stukotu kropel deszczu, plusku mórz, huku gromu, trzasku kamieni - wszystkie są pełnymi znaczeń zaśpiewami.
Nucenie powietrza, intonacja gromu, dźwięki fal - wszystkie recytują Bożą wspaniałość. Wszystkie piosenki deszczu i wszystkie szczebioty ptaków są wychwalaniem Bożego miłosierdzia i aluzjami [58] do rzeczywistości.
Dźwięki wszystkich rzeczy są dźwiękami istnienia, które mówią: "Ja również istnieję". Cichy wszechświat nagle otrzymuje głos i mówi: "Nie przypuszczaj, że jestem pozbawionym życia, o rozpaplany człowieku!"
Śpiewają smaczne kąski, krople deszczu i ptaki.
Swymi cienkimi głosikami wyśpiewują różne piosenki, oklaskują miłosierdzie Boga, rozświetlają Jego dary, głoszą swoje podziękowania,
A w domyśle mówią: "O, istoty wszechświata, moi bracia! W jak pięknych okolicznościach żyjemy!
Jesteśmy delikatnie karmione, jesteśmy zadowolone z naszego losu". Ich wyciągnięte w górę dzioby rozsiewają w powietrzu tę pieśń.
Wszechświat w swej całości jest wzniosłą orkiestrą, a dzięki światłu wiary można usłyszeć jego recytacje i jego wychwalanie Boga.
Widoczna w nim mądrość i uporządkowanie wykluczają i odrzucają istnienie przypadku, jednym głosem przepędzają wątpliwości.
Mój towarzyszu podróży! Teraz opuszczamy ten świat podobieństw, schodząc z siodła wyobraźni i fantazji. Zsiądziemy z nich na arenie rozsądku, oszacujemy drogi, którymi podążaliśmy, a następnie zamkniemy prowadzące do nich drzwi.
Naszą pierwszą drogą, pełną bólu, była droga tych, którzy zasłużyli na gniew Boga, i tych, którzy błądzą, sprawiająca cierpienie i dotkliwy ból najgłębszej świadomości. To świadomość ukazała nam, że tak właśnie jest, aż na tamtej drodze staliśmy się przeciwieństwem świadomych istot.
Koniecznie potrzebowaliśmy wyratowania nas z tamtej drogi, potrzebowaliśmy tego, by nasz ból został uśmierzony, gdyż w przeciwnym razie nie moglibyśmy go znieść. Nikt nie zważał na nasze wołania o pomoc.
Uzdrowieniem jest przewodnictwo, lecz nasze uczucia zależą od kaprysów. Stan rzeczy na tamtej drodze wymaga pocieszenia, wymaga udawanej bezmyślności, zajęcia się czymś, zabawy, czarujących pragnień.
Tak oto owa droga może zwieść świadomość i uśpić umysł, by nie odczuwały one bólu. W przeciwnym razie jej ciężkie cierpienia zaczną doskwierać świadomości, ból stanie się niemożliwym do wytrzymania, a rozpacz tak wielką, że nie można będzie jej unieść.
To oznacza, że jesteśmy urzeczeni tą drogą w takim stopniu, do jakiego zboczyliśmy z drogi prostej. Nasza świadomość płacze, ponieważ w każdej przyjemności ukryte jest jakieś cierpienie, jakaś skaza.
To oznacza, że lśniąca cywilizacja, będąca mieszaniną kaprysu, żądzy, rozrywki i wyuzdania, jest tylko złudnym panaceum na straszliwą rozpacz zrodzoną ze zbłądzenia, jest trucizną, narkotykiem.
Mój drogi przyjacielu! Na naszej drugiej drodze, tej, która była wypełniona światłem, dostrzegliśmy taki stan umysłu, w którym życie staje się źródłem przyjemności, a cierpienia stają się radościami.
Zrozumieliśmy, że na owej drodze temu, kto nią podróżuje, udziela się stan ducha zależny od siły jego wiary. Ciało doznaje przyjemności poprzez duszę; dusza doznaje przyjemności poprzez świadomość.
Natychmiastowa przyjemność jest odczuwana przez świadomość, podczas gdy duchowa przyjemność jest obecna w sercu. Rozmyślanie o owej drodze jest otwarciem prowadzących na nią drzwi, podczas gdy jej sekrety stają się cechami określającymi świadomość.
Niezależnie od tego, jak bardzo serce jest pobudzone, świadomość ożywiona, a dusza poruszona, ów stan rzeczy zwiększa przyjemność, przekształca ogień w światło, zaś zimę w wiosnę.
W świadomości otwierają się drzwi rajskich ogrodów; świat staje się rajem. Nasze dusze wzlatują aż do nieba jak latawce, błagające, rozmodlone.
Żegnaj, zacny towarzyszu podróży! Ofiarujmy Bogu wspólną modlitwę, a później rozstaniemy się, by kiedyś spotkać się znowu!
اَللّٰهُمَّ اِهْدِنَا الصِّرَاطَ الْمُسْتَق۪يمَ اٰم۪ينَ
[24]
* * *
ODPOWIEDŹ
Kościołowi anglikańskiemu
Pewnego razu podstępny i bezlitosny nieprzyjaciel islamu, przebiegły polityk i podejrzliwy pastor, pragnąć wywyższyć się i popisać, zadał nam cztery pytania w formie negacji. Było to w straszliwej godzinie, kiedy trzymał on swe szpony na naszym gardle, radując się z naszego nieszczęścia. Domagał się odpowiedzi w sześciuset słowach. Odpowiedź zaiste była potrzebna - jak policzek wymierzony w twarz jego radości, jego podstępów i jego zaprzaństwa, jak splunięcie w jego twarz, aby go uciszyć. Nie będę zwracał się do niego, mam natomiast następującą odpowiedź dla tego, kto miłuje prawdę:
Jego pierwsze pytaniebrzmiało: "Jaka jest religia Muhammada?"
Odpowiedziałem:Religią Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest Koran. Podstawowymi ideami Koranu jest sześć filarów wiary i pięć filarów islamu.
Jego drugie pytaniebrzmiało: "Co dała życiu i rozmyślaniom?"
Odpowiedziałem:Rozmyślaniom dała potwierdzenie Bożej jedności, zaś życiu - powściągliwość i drogę umiarkowania. Zaświadczeniem moich słów są wersety:
فَاسْتَقِمْ كَمَٓا اُمِرْتَ
[25]
قُلْ هُوَ اللّٰهُ اَحَدٌ
[42]
Jego trzecie pytaniebrzmiało: "Jakie lekarstwo proponuje na bezeceństwa naszych czasów?"
Odpowiedziałem:Zakaz lichwy i odsetek oraz płacenie jałmużny (ar. zakat).Zaświadczeniem moich słów są wersety:
يَمْحَقُ اللّٰهُ الرِّبَوا
[26]
وَاَحَلَّ اللّٰهُ الْبَيْعَ وَحَرَّمَ الرِّبَوا
[27]
وَاَق۪يمُوا الصَّلٰوةَ وَاٰتُوا الزَّكٰوةَ
[28]
Jego czwarte pytaniebrzmiało: "Jak postrzega ona przemiany człowieka?"
Odpowiedziałem:Fundamentalne znaczenie mają praca i dokładanie starań. Majątek nie może być skupiony w rękach tyranów ani pozostawać w nich. Zaświadczeniem moich słów są wersety:
لَيْسَ لِلْاِنْسَانِ اِلَّا مَا سَعٰى
[29]
وَالَّذ۪ينَ يَكْنِزُونَ الذَّهَبَ وَالْفِضَّةَ وَلَا يُنْفِقُونَهَا ف۪ى سَب۪يلِ اللّٰهِ فَبَشِّرْهُمْ بِعَذَابٍ اَل۪يمٍ
[30]
بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ
يَا اَللّٰهُ يَا رَحْمٰنُ يَا رَح۪يمُ يَا فَرْدُ يَا حَىُّ يَا قَيُّومُ يَا حَكَمُ يَا عَدْلُ يَا قُدُّوسُ
[31]
O, Przenajświętszy! Prosimy Cię przez wzgląd na Twoje Najwspanialsze Imię, w najgłębszej czci dla Koranu, w największym szacunku dla Twego Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), obdaruj wiecznie trwającym szczęściem w Raju wszystkich, którzy przyczynili się do wydania tej książki oraz wszystkich, którzy im pomagali. Amen! Obdaruj ich niekończącym się powodzeniem w służbie wierze i Koranowi. Amen! Zapisz w księgach ich dobrych czynów tysiąc zasług za każde słowo Słów. Amen! Obdaruj ich wytrwałością, stałością i szczerością intencji przy wydawaniu Traktatów Światła. Amen!
O, Najbardziej Miłosierny z miłosiernych! Obdaruj wszystkich uczniów Światła szczęściem na tym świecie i w świecie, który dopiero nadejdzie. Amen! Uchroń ich od zła szatanów spośród dżinnów i ludzi. Amen! I przebacz temu bezsilnemu i nieszczęsnemu Saidowi wszystkie jego winy. Amen!
اَلْبَاقِى هُوَ الْبَاقِى
[32]
Said Nursi
Spis Treści
SŁOWO PIERWSZE: 5
poświęcone frazie: W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!,ukazujące, jaka siła i źródło darów zawarte są w tej frazie, a także, jak wszystkie rzeczy nieprzerwanie wypowiadają ją językami swoich istnień
Stacja Druga Błysku Czternastego 9
mówiąca o sześciu spośród tysięcy tajemnic zawartych w słowach:
W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!
SŁOWO DRUGIE: 19
Przypowieść ukazująca postrzeganie tego świata przez wierzących i niewierzących, a także, jakie szczęście i jaki spokój umysłu zawarte są w wierze w Boga i w religii islamu
SŁOWO TRZECIE: 22
Przypowieść obrazująca, jak oddawanie czci Bogu zapewnia głębokie korzyści, zaś występek i rozpusta skutkują poważną stratą
SŁOWO CZWARTE: 25
Przypowieść obrazująca wysoką wartość i ważność pięciu modlitw obowiązkowych, a także spokój, jaki ofiarowują one sercu, umysłowi i duszy człowieka
SŁOWO PIĄTE: 27
Przypowieść, która ukazuje, że prawdziwym obowiązkiem człowieka jest oddawanie czci Bogu i unikanie grzechów ciężkich
SŁOWO SZÓSTE: 30
Przypowieść, która opisuje, jak sprzedanie samego siebie i swojej własności Bogu jest handlem korzystnym na pięć sposobów, a także pięć rodzajów poważnej straty, jaką poniesie ten, kto tego zaniedba
SŁOWO SIÓDME: 36
Przypowieść, która ukazuje, że wiara w Boga i w życie ostateczne są dwoma talizmanami, które rozwiązują zagadkę Bożego stworzenia i otwierają drzwi prowadzące do szczęścia człowieka
SŁOWO ÓSME: 41
które mówi o prawdziwej istocie religii, tego świata, człowieka i wiary w Boga, a także jest porównaniem drogi Koranu i drogi niewiary, jak również ich skutków dla serca i duszy człowieka
SŁOWO DZIEWIĄTE: 49
które w pięciu Punktach mówi o mądrości zawartej w określonych porach pięciu modlitw obowiązkowych
SŁOWO DZIESIĄTE: 59
poświęcone Zmartwychwstaniu i życiu ostatecznemu:rzypowieść ujęta w formę dwunastu Aspektów, zawierających dowody Zmartwychwstania
Wstęp: 73
złożony z czterech Wskazówek i wyjaśniający przypowieść, a także ukazujący istnienie i jedność Boga, funkcję proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), znaczenie człowieka, a także konieczność tego, by Wieczny Stwórca tego przemijającego świata stworzył wieczne królestwo
Dwanaście Prawd,zawierających szczegółowe dowody Zmartwychwstania i życia ostatecznego, oparte na pewnej liczbie Najpiękniejszych Imion Boga, a także Zakończenie
Dopisek Pierwszy:Wstęp składający się z dwóch Punktów: Pierwszy mówi o tym, jak zasadnicze znaczenie wiara w życie ostateczne ma dla życia człowieka, a szczególnie dla życia społecznego, zaś drugi o tym, jak inne filary wiary wymagają Zmartwychwstania i udowadniają jego prawdziwość
Dopisek Drugi,mówiący o tym, jak życie wskazuje na wszystkie sześć filarów wiary, w tym na wiarę w Zmartwychwstanie, i pośrednio udowadnia je
Dopisek Trzeci:Trzy Kwestie, które wyjaśniają fakt, że do Zmartwychwstania dojdzie w jednej chwili
Dopisek Czwarty:Objaśnienie kilku wersetów koranicznych, opisujących Zmartwychwstanie i koniec świata
Dopisek Piąty,mówiący o zaświadczeniu Zmartwychwstania i życia ostatecznego przez proroków, świętych mężów (ar. ałlija),wiosnę, i pragnienie wieczności typowe dla człowieka
SŁOWO JEDENASTE 149
poświęcone mądrości i zamysłach tego świata, zagadce stworzenia człowieka, a także tajemnicy pięciu modlitw obowiązkowych, zawierające porównanie i wyjaśnienie dotyczące celu życia człowieka, jak również jego prawdziwej istoty i obowiązków
SŁOWO DWUNASTE: 161
Cztery Zasady, zawierające zwięzłe porównania ukazujące mądrość Koranu i mądrość filozofii, naukę, jaką dają one życiu człowieka, zasady, jakie zaprowadzają w życiu społecznym, a także wyższość Koranu nad wszystkimi innymi Bożymi objawieniami
SŁOWO TRZYNASTE: 169
Porównanie stopni wiedzy Wszechmądrego Koranu i wiedzy nauk filozoficznych, ukazujące nieskończoną wyższość Koranu nad poezją, a także jeden z aspektów jego cudowności, który rozprasza ciemności niewiary
Stacja Druga Słowa Trzynastego: 175
Jak ocalić życie ostateczne
Rada dla pewnych młodych ludzi, dotycząca niebezpieczeństw, jakim muszą stawić czoła
Trzy listy skierowane do więźniów
Ważna kwestia, jaka została mi oznajmiona w Noc Przeznaczenia Temat Szósty traktatu Owoce wiary:"Opowiedz nam
o naszym Stwórcy"
Powietrze: Okno otwierające się na jedność Boga
Temat Szósty traktatu Owoce wiary 194
Punkt poświęcony słowu Huła (ar. "On"). 199
SŁOWO CZTERNASTE: 203
Pięć Kwestii zawierających porównania tworzące stopnie, po których można wspiąć się do pewnych prawd Koranu i hadisów, a także Zakończenie, będące ostrzeżeniem i lekcją dla niedbałych
Dopisek do Słowa Czternastego 212
Siedem Pytań i Odpowiedzi, które ukazują, że trzęsienia ziemi zachodzą z Bożego rozkazu
SŁOWO PIĘTNASTE: 219
Siedem Stopni wznoszących się do niebios wersetu: My ozdobiliśmy niebo najbliższe lampami i uczyniliśmy je pociskami do rażenia szatanów
Dopisek do Słowa Piętnastego: 228
Dowód, jakiego dostarcza Koran przeciw Szatanowi i jego partii
Drugi słaby zarzut Szatana
SŁOWO SZESNASTE: 241
które składa się z czterech Promieni: Pierwszy wyjaśnia jedność Jedynego Boga i powszechną naturę Bożych dzieł; Drugi wykazuje, że nie ma żadnej sprzeczności między wersetami koranicznymi, które ukazują, że rzeczy są powoływane do istnienia w jednej chwili, a tymi, które ukazują, że odbywa się to stopniowo; Trzeci jest wyjaśnieniem wersetów ukazujących, że Wszechmocny Bóg jest nieskończenie Bliski, i tych, które ukazują Go jako nieskończenie Dalekiego; Czwarty opisuje wszechstronną naturę aktów czci, wyrażaną poprzez frazę
"Allahu Akbar!" (ar. "Bóg jest Największy!")
Krótki Dopisek:Jak porządek we wszechświecie, przejawiający się poprzez Boże prawa, ukazuje Bożą moc i mądrość, tak wyjątki od owych praw, różnice i zmiany ukazują wolę Boga i Jego wybór
SŁOWO SIEDEMNASTE: 253
W obliczu przejawów Najpiękniejszych Imion Boga "Miłosierny" i "Ten, Który daje życie", które sprawiają, że ten świat staje się podobny obchodom święta, ukazują się także Najpiękniejsze Imiona
"Ten, Który podporządkowuje Sobie każdą rzecz" i "Ten, Który daje śmierć"Stacja Pierwszaopisuje pięć Aspektów, które ukazują, jak owa pozorna sprzeczność jest w rzeczywistości zgodnością.
Stacja Druga Słowa Siedemnastego: 257
a w niej swobodnie ułożone w wersach: Poleganie na Bogu w obliczu męczarni; Odpowiedź dla tych, którym uderzyły do głowy idee Zachodu; Suplikacja w języku perskim; Suplikacja zainspirowana wersetem: "Ja nie kocham tych, którzy zachodzą";dwie Tabele - przewodnictwa i zbłądzenia; Suplikacja w języku arabskim; Owoc wyżyn Barli; Mowa gwiazd
Suplikacja w języku perskim: 261
Tabela Pierwsza: 272
Tabela Druga: 274
Owoc sosen, cedrów, jałowców i cyprysów
rosnących na wyżynach Barli: 278
Mowa gwiazd: 283
SŁOWO OSIEMNASTE: 285
zawierające trzy Punkty: Punkt Pierwszy to karcący klaps dla mojej nakazującej zło duszy; Punkt Drugi wyjaśnia jedno ze znaczeń wersetu: On jest Tym, Który doskonale stworzył każdą rzecz...;Punkt Trzeci ukazuje, w jaki sposób piękno i kunszt widoczne we wszechświecie wymagają posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)
SŁOWO DZIEWIĘTNASTE: 290
traktujące o posłannictwie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie):czternaście Kropli opisujących posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), z których czternasta poświęcona jest najwspanialszemu z jego cudów - Koranowi
SŁOWO DWUDZIESTE: 303
składające się z dwóch Stacji
Stacja Pierwsza: 303
Trzy wersety Koranu (zawierające trzy Punkty), które wspominają o poszczególnych kwestiach wskazujących na ogólne prawa i powszechne zasady
Stacja Druga Słowa Dwudziestego: 311
poświęcona cudom proroków,która ukazuje, że jak prorocy byli przywódcami swych społeczności pod względem postępu duchowego i moralnego, tak byli również mistrzami pewnych rzemiosł i przemysłu, których nauczono ich poprzez cuda. Wspominając o owych cudach, Koran zachęca człowieka do dążenia ku postępowi naukowemu i technologicznemu
SŁOWO DWUDZIESTE PIERWSZE: 331
składające się z dwóch Stacji
Stacja Pierwsza: 331
Pięć Przestróg dla duszy, która jest opieszała w odmawianiu pięciu modlitw obowiązkowych każdego dnia
Stacja Druga Słowa Dwudziestego Pierwszego 338
Pięć Aspektów, zawierających pięć lekarstw na pięć spośród wielu rodzajów wątpliwości, jakimi dotknięci są ludzie
SŁOWO DWUDZIESTE DRUGIE: 345
składające się z dwóch Stacji
Stacja Pierwsza: 345
Dwanaście Dowodów ukazujących w formie alegorii, jak istoty w świecie wokół nas mówią o Tym, Który je ukształtował i wskazują na ich Stwórcę
Stacja Druga Słowa Dwudziestego Drugiego 360
Dwanaście Blasków słońca wiary w Boga, które - poprzez wskazanie na odciśnięte na każdej rzeczy pieczęcie wskazujące na Stwórcę, Jego moc i inne Jego atrybuty - ukazują prawdziwe potwierdzenie Bożej jedności
SŁOWO DWUDZIESTE TRZECIE: 383
składające się z dwóch Ksiąg
Księga Pierwsza: 383
Pięć Punktów, opisujących korzyści wynikające z wiary: jak dzięki wierze w przejawy Najpiękniejszych Imion Boga człowiek staje się wartościowym; jak wiara oświeca człowieka, wszechświat, przeszłość i przyszłość; jak wiara daje człowiekowi siłę; jak wiara sprawia, że człowiek staje się prawdziwym człowiekiem, a jego zasadniczym obowiązkiem staje się oddawanie czci Bogu i zanoszenie do Niego suplikacji
Księga Druga: 394
Pięć Notatek, objaśniających nieskończony postęp, jaki może stać się udziałem człowieka, a także regres, jaki może się stać jego udziałem. Człowiek jest cudem Bożej mocyi Bożego kunsztu, efektem Bożego stworzenia, który został rzucony na arenę próby i przed którym stoją otworem dwie drogi
SŁOWO DWUDZIESTE CZWARTE 410
składające się z pięciu Gałęzi świetlistego drzewa wersetu: Bóg! Nie ma boga, jak tylko On! Do Niego należą Najpiękniejsze Imiona!
Gałąź Pierwsza:Przejawy Najpiękniejszych Imion Boga w poszczególnych królestwach i światach wszechświata, a także różnorodność owych przejawów
Gałąź Druga:Porównanie, które poddaje badaniu trzy drogi, którymi można zbliżyć się do prawdy, ukazuje przyczyny istnienia różnic - a nawet sprzeczności - między prawdami, jakich święci mężowie (ar. ałlija)doświadczyli dzięki oświeceniu, a także między prawdami, do jakich uczeni dotarli drogą racjonalnych dowodów, jak również mówi o tym, dlaczego przed Koranem dawni prorocy nie nauczali szczegółowo o wszystkich filarach wiary
Gałąź Trzecia:Dwanaście Zasad objaśniających hadisy mówiące w obrazowy sposób o znakach kresu czasu oraz o wynagrodzeniu za pewne uczynki, które to hadisy zostały niewłaściwie zrozumiane
Gałąź Czwarta:Cztery kategorie pracowników zatrudnionych w pałacu wszechświata: aniołowie, zwierzęta, rośliny i istoty nieożywione, wreszcie człowiek, a także ich różnorodne obowiązki związane z oddawaniem czci Bogu
Gałąź Piąta, mająca pięć Owoców:o miłości i strachu; oddawanie czci Bogu nie jest zapowiedzią przyszłej nagrody, lecz wynikiem wcześniejszych darów; uczynki przynoszące nieskończoną korzyść w życiu ostatecznym, wykonywane podczas krótkiego życia doczesnego; nie naśladujcie ahl ad-dunja;zwrócenie się od mnogości ku jedności i od przemijania ku trwałości
SŁOWO DWUDZIESTE PIĄTE: 451
Cudowność Koranu.Wersety omawiane w tym Słowie stały się przedmiotem krytyki ateistów lub sprzeciwiania się im w imię nauki, lecz zgodnie z zasadami naukowymi udowodniono, iż są one błyskami cudowności i elokwencji
Wprowadzenie:Definicja Koranu, składająca się z trzech części
Światło Pierwsze, składające się z trzech Promieni 455
Promień Pierwszy: Elokwencja Koranu, która osiąga stopień cudowności, ujęta w dwóch Aspektach i pięciu Punktach
Promień Drugi: Nadzwyczajna cudowność Koranu, ujęta w pięciu Błyskach, z których Piąty zawiera pięć Blasków
Promień Trzeci: Cudowność Koranu dotycząca przekazywania wiadomości o tym, co niewidzialne, zachowywania młodości na przestrzeni wieków, a także zwracania się do wszystkich grup ludzkości we właściwy dla każdej z nich sposób, ujęta w trzech Blaskach, zawierających trzy Lśnienia, trzy Stopnie i cztery Zasady
Światło Drugie, składające się z trzech Promieni 514
Promień Pierwszy: Potoczystość, proporcjonalność i harmonia Koranu jako całości
Promień Drugi: Dziesięć Punktów elokwencji
Promień Trzeci: Koranu nie da się porównać z żadną inną mową ani z innymi pismami
Światło Trzecie, składające się z trzech Blasków 541
Blask Pierwszy: Poprzez rozsiewanie światła przewodnictwa i cudowności każdy z wersetów Koranu rozprasza mrok niewiary zbłądzenia
Blask Drugi: Porównanie postrzegania świata przez mądrość koraniczną i ludzką filozofię
Blask Trzeci: Stopnie mądrości widoczne w obliczu mądrości Koranu zawartej w dziełach uczonych o czystych duszach, świętych mężów (ar. ałlija) i filozofów spośród iszraqitów
Zakończenie: 552
Dopisek Pierwszy: 554
pochodzący z traktatu Największy znak: Obserwacje podróżnika, pytającego wszechświat o jego Stwórcę, zawarte w sześciu Punktach
Kwiat Ermidag 562
Odpowiedź na sprzeciwy wobec powtórzeń w Koranie
Zakończenie składające się z dwóch Dopisków
SŁOWO DWUDZIESTE SZÓSTE: 577
poświęcone Bożemu zarządzeniu, znanemu niekiedy jako los lub przeznaczenie, a także zdolności wyboru i woli człowieka, składające się z czterech Tematów: Pierwszy mówi o Bożym zarządzeniu i wolnej woli; Drugi jest naukowym omówieniem tego samego tematu; Trzeci poprzez wskazanie na niektóre spośród niezbitych dowodów ukazuje, jak potężnym i rozległym jest filar wiary, którym jest wiara w Boże zarządzenie; a Czwarty ukazuje, że nieszczęścia i cierpienia nie są sprzeczne z faktem, że Boże zarządzenie jest dobrem we wszystkich jego aspektach
Zakończenie: 591
Pięć Akapitów, uciszających duszę starego Saida
Dopisek: Krótka droga do Wszechmocnego Boga, składająca się z czterech Kroków
SŁOWO DWUDZIESTE SIÓDME: 599
O niezależnym osądzie w kwestiach prawa (ar. idżtihad). Drzwi prowadzące do idżtihadu są otwarte, lecz w obecnym czasie istnieje sześć przeszkód, które uniemożliwiają ich przekroczenie
Zakończenie: 606
O mądrości zawartej w zmienianiu się praw stosownie do epok, a także o różnorodności szkół prawa
Dopisek: 610
O towarzyszach Proroka, składający się z trzech Powodów, trzech Aspektów, a także czterech Pytań i tyluż Odpowiedzi
SŁOWO DWUDZIESTE ÓSME: 621
O Raju. Omówienie kilku aspektów Raju, które były albo krytykowane, albo kwestionowane
Krótki Dopisek O Piekle 629
SŁOWO DWUDZIESTE DZIEWIĄTE: 630
O nieśmiertelności duszy człowieka, aniołach i Zmartwychwstaniu, składające się z Wprowadzenia i dwóch Celów
Cel Pierwszy: 632
Wiara w aniołów i potwierdzenie ich istnienia, będące jednym z filarów wiary, a omówione w czterech Zasadniczych Punktach. Pierwszy Zasadniczy Punkt mówi o życiu, które jest światłem istnienia; Drugi o tym, że wszyscy uczeni w religii są zgodni co do istnienia aniołów, podczas gdy różne szkoły filozofii, nie będąc w stanie zaprzeczyć ich istnieniu, mogły jedynie błędnie ich nazwać; Trzeci o jednomyślności wszystkich religii, proroków i świętych (ar. ałlija) w temacie aniołów; Czwarty o funkcjach, jakie spełniają aniołowie.
Cel Drugi: 644
mówiący o Zmartwychwstaniu, końcu świata i życiu ostatecznym, składający się z czterech Zasadniczych Punktów i Wprowadzenia: Pierwszy Zasadniczy Punkt, składający się z Wprowadzenia i czterech Źródeł, mówi o tym, że dusza człowieka z pewnością jest nieśmiertelna; Drugi składa się z dziesięciu Punktów udowadniających prawdziwość pewnych kwestii, które wymagają Zmartwychwstania; Trzeci zawiera trzy Kwestie dotyczące mocy Boga; Czwarty zawiera cztery Kwestie udowadniające to,że potencjał świata sprawia, że Zmartwychwstanie jest możliwe
SŁOWO TRZYDZIESTE: 671
objaśniające ludzkie "ja" lub "ego", a także mówiące o drobnych cząsteczkach, składające się z dwóch Celów
Cel Pierwszy: 671
O naturze i rezultatach ludzkiego "ja"
Cel Drugi: 686
mówiący o przemianach drobnych cząsteczek, ich ruchu i obowiązkach, składający się z trzech Punktów. Punkt Pierwszy mówi o tym, w jaki sposób ruch cząsteczek wskazuje na jedność Boga, a także przytacza pięć przykładów mądrości; Punkt Drugi mówi o tym, jak cząsteczki zaświadczają o istnieniu Boga i Jego jedności; Punkt Trzeci przytacza szósty przykład mądrości widocznej w ruchu cząsteczek
SŁOWO TRZYDZIESTE PIERWSZE: 701
poświęcone wniebowstąpieniu Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a składające się z czterech Zasad. Zasada Pierwsza odpowiada na pytanie: "Dlaczego Wniebowstąpienie było konieczne?". Zasada Druga odpowiada na pytanie: "Jaka była prawda o Wniebowstąpieniu?". Zasada Trzecia odpowiada na pytanie: "Jakie były mądrość i zamysł Wniebowstąpienia?". Zasada Czwarta odpowiada na pytanie: "Jakie są owoce i korzyści wynikające z Wniebowstąpienia?"
Dopisek omawiający cud rozdzielenia księżyca, składający się z pięciu Punktów i Zakończenia
SŁOWO TRZYDZIESTE DRUGIE 744
a w nim trzy Miejsca Postoju
Pierwsze Miejsce Postoju:
Dowód Bożej jedności mający kształt fikcyjnej debaty między przedstawicielem zbłądzenia a kolejnymi istotami, od cząsteczki przez czerwone ciałko krwi, komórkę ciała, i tak dalej. Każda z istot odrzuca roszczenia owego człowieka dotyczące władzy nad nimi, przemawiając językiem prawdziwej mądrości i porządku, jaki ukazuje
Krótki Dopisek: 758
dotyczący wersetu: Czyż nie widzieli (patrząc na niebo), jak je zbudowaliśmy i ozdobiliśmy, iż nie ma na nim żadnych pęknięć?
Drugie Miejsce Postoju 762
Trzy Ważne Pytania, zawarte w trzech Celach, dotyczące jedności Jedynego Boga. Cel Drugi zawiera dwa porównania, a także odpowiedź na pytanie dotyczące pewności, jaką dają analogie w formie porównania. Pytanie Trzecie, dotyczące Bożej doskonałości, ma dwie części, zaś odpowiedź na nie składa się z pięciu Wskazówek i pięciu Znaków.
Trzecie Miejsce Postoju: 790
Dwa Tematy oraz Ważne Pytanie. Temat Pierwszy mówi o tym, że prawda o wszechświecie i wszystkich jego istotach oparta jest na Najpiękniejszych Imionach Boga, a także o tym, w jaki sposób przejawiająsięowe Imionai jak należy je "odczytywać".Temat Drugijest porównaniem drogi nikczemności (uosabianej przez przedstawiciela ludzi zbłądzenia) z drogą szczęśliwości, jaką definiuje Wszechmądry Koran. Odpowiedź na Pytanie o to, w jaki sposób powinniśmy miłować wszystkie istoty, składa się z czterech Punktów, Wprowadzenia i dziewięciu Wskazówek
Suplikacja: 823
SŁOWO TRZYDZIESTE TRZECIE: 825
Trzydzieści trzy Okna umożliwiające poznanie Stwórcy. Zwięzłe wyjaśnienia dotyczące tego, jak mikroi makrokosmos, to jest człowiek i wszechświat, wskazują na istnienie Boga, na Jego jedność, a także na atrybuty Wszechwładnego
BLASKI: 871
Fragmenty spisane w na poły poetyckim stylu podczas ramadanu 1337 roku hidżry (a 1921 według rachuby europejskiej), które "tworzą pewnego rodzaju poemat Masnałi i zbiór tematów dotyczących prawd wiary dla uczniów Światła", a także są "zwiastunem Traktatów Światła, przynoszącym dobre wieści o ich najważniejszych częściach". Owo dzieło zostało później włączone przez Autora do zbioru Słowa
ODPOWIEDŹ KOŚCIOŁOWI ANGLIKAŃSKIEMU: 944
SPIS TREŚCI: 946
PRZYPISY 960
* * *
Przypisy
1 W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!
2 Oto Ciebie czcimy i Ciebie prosimy o pomoc. Koran, 1:5.
3 Oto Ciebie Koran, czcimy... 1:5.
4 Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze. Koran, 16:60.
5 I z Jego znaków jest stworzenie niebios i ziemi, różnorodność waszych języków i kolorów. Zaprawdę, w tym są znaki dla tych, którzy wiedzą! Koran, 30:22.
6 "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.
7 Zaświadczam, że nie ma boga prócz Boga Jedynego.
8 "Bądź!" - i to się staje. Koran, m.in. 3:47.
9 Nie ma boga oprócz Boga Jedynego.
10 A kiedy ona zaszła na zachodzie, on powiedział: "Ja nie kocham tych, którzy zachodzą". Koran, 6:76.
11 Spójrz więc na ślady miłosierdzia Boga, jak On ożywia ziemię po jej śmierci! Zaprawdę, On ożywia umarłych; On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny! Koran, 30:50. 12 Wasze stworzenie i zmartwychwstanie jest takie jak (stworzenie i zmartwychwstanie) jednej duszy. Koran, 31:28.
13 Mówi on: "Kto ożywi kości, kiedy one są zetlałe?"Powiedz (Muhammadzie): "Ożywi je Ten, Kto stworzył je po raz pierwszy. On o wszelkim stworzeniu jest Wszechwiedzący!" Koran, 36:78-79.
14 Kiedy ziemia zatrzęsie się swoim trzęsieniem i kiedy ziemia wyrzuci swoje ciężary,i kiedy człowiek powie: "Co jest z nią?",tego Dnia opowie ona swoją historię,odpowiednio do tego, co objawił jej Pan.Tego Dnia ludzie będą wychodzili grupami, aby im zostały ukazane ich czyny.I ten, kto uczynił dobra na ciężar pyłku, zobaczy je;i ten, kto uczynił zła na ciężar pyłku, zobaczy je. Koran, sura 99:1-8.
15 Kiedy słońce będzie spowite ciemnością.Koran, 81:1.
16 a rozkaz dotyczący Godziny będzie jak mgnienie oka albo jeszcze mniej. Koran, 16:77.
17 On jest Tym, Który przygotował dla was ogień z zielonego drzewa... Koran, 36:80.
18 Chwała niech będzie Temu, w Którego ręku jest władza królewska nad każdą rzeczą! Koran, 36:83.
19 Kiedy niebo rozdzieli się. Koran, 82:1
20 Kiedy karty księgi zostaną rozpostarte. Koran, 81:10.
21 Bóg jest Największy!
22 Znaczenie hadisu qudsi pochodzi od Boga, lecz zostało przekazane słowami Proroka Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie.
23 On pokrywa nocą dzień, który pośpiesznie za nią podąża. Słońce, księżyc i gwiazdy są podporządkowane Jego rozkazowi. Koran, 7:54.
24 I dał się słyszeć głos: "O ziemio! Pochłoń twoją wodę! O niebo! Powstrzymaj się!" I woda opadła, i rozkaz został spełniony, a on osiadł na Al-Dżudi. I powiedziano: "Niech przepadnie lud niesprawiedliwych!" Koran, 11:44.
25 Wysławia Go siedem niebios i ziemia oraz ci, którzy się tam znajdują. Koran, 17:44.
26 I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały. Koran, 17:44.[2]
27 Zaofiarowaliśmy depozyt niebiosom, ziemi i górom, lecz one odmówiły noszenia i przestraszyły się; poniósł go człowiek - on przecież jest niesprawiedliwy i nieświadomy... Koran, 33:72.
28 Tamci nie wymierzyli Boga Jego prawdziwą miarą. Ziemia w całości będzie Jego garścią w Dniu Zmartwychwstania. Koran, 39:67.
29 My jesteśmy bliżej niego aniżeli arteria jego szyi. Koran, 50:16.
30 ...w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliże. Koran, 53:9.
31 Kiedy niebo rozdzieli się. Koran, 82:1
32 My nie nauczyliśmy go (tj. Proroka, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poezji - to nie byłoby dla niego odpowiednie. Koran, 36:69.
33 Jego rozkaz - kiedy On chce jakiejś rzeczy - zawiera się w słowie: "Bądź!" - i ona jest. Koran, 36:82.
34 On pokrywa nocą dzień, który pośpiesznie za nią podąża. Koran, 7:54.
35 Głosi chwałę Boga to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi- Króla, Przenajświętszego, Potężnego, Mądrego! Koran, 62:1.
36 Bóg staje między człowiekiem a jego sercem. Koran, 8:24.
37 Zaprawdę, Bóg sprawia, iż pęka ziarno i pestka. Koran, 6:95.
38 ...a niebiosa będą zwinięte w Jego prawicy. Koran, 39:67
39 W Jego Imię, niech będzie Mu chwała!
40 On.
41 Nie ma boga, jak tylko On
42 Mów (Muhammadzie): "On - Bóg Jeden, Bóg Wiekuisty..."Koran, 112:1-2.
43 ...i nie ma niczego, świeżego czy suchego, co nie byłoby zapisane w Księdze Jasnej. Koran, 6:59.
44 Potem znów wasze serca stały się zatwardziałe; stały się jak kamień albo jeszcze twardsze. Bo, zaprawdę, wśród kamieni są takie, z których wytryskają strumyki; i wśród nich, zaprawdę, są takie, które pękają i wypływa z nich woda; i wśród nich, zaprawdę, są takie, które staczają się z obawy przed Bogiem. A Bóg nie lekceważy tego, co czynicie! Koran, 2:74.
45 Aniołowie i Duch wznoszą się ku Niemu w Dniu, którego wielkość - pięćdziesiąt tysięcy lat. Koran, 70:4.
46 My ozdobiliśmy niebo najbliższe lampami i uczyniliśmy je pociskami do rażenia szatanów... Koran, 67:5.
47 i uczyniliśmy je pociskami do rażenia szatanów. Koran, 67:5.
48 On jest Tym, Który doskonale stworzył każdą rzecz. Koran, 32:7.
49 Nie ma żadnego zwierzęcia, którego On nie trzymałby za kosmyk. Zaprawdę, Pan mój jest na drodze prostej!" Koran, 11:56.
50 "Panie nasz! Nie bierz nam za złe, jeśli zapomnieliśmy lub zgrzeszyliśmy!" Koran, 2:286.
51 Panie nasz! Nie pozwól zboczyć naszym sercom po tym, jak poprowadziłeś nas drogą prostą! I obdarz nas Swoim miłosierdziem! Zaprawdę, Ty jesteś Tym, Który zsyła dary!" Koran, 3:8.
52 I słońce - ono płynie do swego stałego miejsca. To jest ustanowienie Potężnego, Wszechwiedzącego! Koran, 36:38.
53 I On nauczył Adama wszystkich Imion. Koran, 2:31.
54 Bóg jest światłem niebios i ziemi. Jego światło jest podobne do niszy, w której jest lampa; lampa jest we szkle, a szkło jest jak gwiazda świecąca. Zapala się ona od drzewa błogosławionego - drzewa oliwnego, ani ze wschodu, ani z zachodu, którego oliwa prawie by świeciła, nawet gdyby nie dotknął jej ogień. Światło na świetle! Bóg prowadzi drogą prostą ku światłu, kogo chce. Bóg przytacza przykłady dla ludzi. Bóg o każdej rzeczy jest Wszechwiedzący! Koran, 24:35.
55 Powiedz (Muhammadzie): "Jeśliby się zebrali ludzie i dżinny, aby stworzyć coś podobnego do tego Koranu, to oni nie zdołaliby uczynić nic podobnego, nawet gdyby się wzajemnie wspomagali". Koran, 17:88.
56 I nie ma żadnej rzeczy, której nie posiadalibyśmy pełne skarby; My zsyłamy ją tylko według wiadomej miary. Koran, 15:21.
57 A końcem ich wezwania (będzie): "Chwała niech będzie Bogu, Panu światów!". Koran, 10:10.
58 Stworzyliśmy człowieka w najpiękniejszej postaci Koran, 95:4.
59 Stworzyliśmy człowieka w najpiękniejszej postaci Potem uczyniliśmy go znowu najniższym spośród tych, którzy są na dole; z wyjątkiem tych, którzy uwierzyli i czynili dobre dzieła. Koran, 95:4-6.
60 Bóg jest opiekunem tych, którzy wierzą; On ich wyprowadza z ciemności ku światłu. Koran, 2:257.
61 Bóg! Nie ma boga, jak tylko On! Do Niego należą Najpiękniejsze Imiona! Koran, 20:8.
62 Czyż oni nie spoglądali na niebo ponad sobą? Czyż nie widzieli, jak je zbudowaliśmy i ozdobiliśmy, iż nie ma na nim żadnych pęknięć? A ziemię rozpostarliśmy i rzuciliśmy na nią solidnie stojące. I sprawiliśmy, iż wyrosły na niej parami wszelkie rozkoszne rodzaje, do patrzenia i dla przypomnienia każdemu słudze, który się nawraca.I zesłaliśmy z nieba wodę przynoszącą błogosławieństwo, i dzięki niej sprawiliśmy, iż wyrosły ogrody i ziarno żniwa;i drzewa palmowe, wyniosłe, dźwigające kiście owoców ułożone jedne nad drugimi- to jako zaopatrzenie dla Naszych sług. I ożywiliśmy dzięki niej krainę umarłą. Takie będzie Zmartwychwstanie! Koran, 50:6-11.
63 A gdyby na niebie i ziemi byli bogowie, poza Bogiem, to one uległyby zniszczeniu. Koran, 21:22.
64 Koran, 14:32.
65 Bóg jest Tym, Który stworzył niebiosa i ziemię i spuścił z nieba wodę; i wyprowadził dzięki niej owoce jako zaopatrzenie dla was. On podporządkował wam okręty, aby pływały po morzu na Jego rozkaz. On podporządkował wam rzeki. On podporządkował wam słońce i księżyc, trudzące się nieustannie; a także noc dzień. On dał wam wszystko, o co prosiliście. Jeślibyście chcieli zliczyć dobrodziejstwa Boga, to zliczyć ich nie zdołacie. Koran, 14:32-34.
66 Mówi on: "Kto ożywi kości, kiedy one są zetlałe?" Koran, 36:78.
67 Powiedz (Muhammadzie): "Ożywi je Ten, Kto stworzył je po raz pierwszy. On o wszelkim stworzeniu jest Wszechwiedzący!" Koran, 36:78-79.
68 Chwała Temu, Który przeniósł Swojego sługę nocą z Meczetu Świętego do Meczetu Dalekiego, którego otoczenie pobłogosławiliśmy, aby mu pokazać niektóre Nasze znaki. Zaprawdę, On jest (wszystko) Słyszący, (wszystko) Widzący! Koran, 17:1.
69 I zwiastuj (Muhammadzie) radosną wieść tym, którzy uwierzyli i czynili dobre dzieła, iż dla nich będą Ogrody, gdzie w dole płyną strumyki. Ilekroć są zaopatrywani w jakiekolwiek owoce z nich, oni mówią: "To jest to, co otrzymywaliśmy kiedyś!", albowiem to, co otrzymują, jest bardzo podobne. Będą tam mieli małżonki czyste i będą tam przebywać na wieki. Koran, 2:25.
70 "Panie nasz! Nie pozwól zboczyć naszym sercom po tym, jak poprowadziłeś nas drogą prostą! I obdarz nas Swoim miłosierdziem! Zaprawdę, Ty jesteś Tym, Który zsyła dary!" Koran, 3:8.
71 Niech będzie błogosławiony Bóg, Najlepszy ze stwórców! Koran, 23:14.
SŁOWO PIERWSZE
1 U Niego poszukujemy pomocy.
2 Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Panu wszystkich światów, a Jego błogosławieństwo i pokój niechaj będą z naszym mistrzem Muhammadem, całą jego rodziną i wszystkimi towarzyszami.
3 Uderz swoją laską o skałę! Koran, 2:60.
4 O ogniu! Bądź chłodem i pokojem dla Abrahama! Koran, 21:69.
STACJA DRUGA BŁYSKU CZTERNASTEGO
1 Królowa powiedziała: "O, starszyzno! Oto został mi rzucony szlachetny list. Pochodzi on od Salomona i oto on: 'W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!' ."Koran, 27:29-30. 2 Bóg stworzył człowieka na kształt Miłosiernego. Al-Buchari, Muslim, Ahmad Ibn Hanbal.
3 Nic nie jest do Niego podobne. On jest Słyszący, Widzący! Koran, 42:11.
4 On jest najwznioślejszym wzorem w niebiosach i na ziemi. On jest Potężny, Mądry! Koran, 30:27.
5 O, Boże! O Ty, Który jesteś Najbardziej Miłosierny i Najbardziej Litościwy! Poprzez miłosierdzie zawarte w Twoich słowach "W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!" zmiłuj się nad nami, jak przystoi Twojemu współczuciu i dozwól nam zrozumieć tajemnicę słów
"W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!", jak przystoi Twojemu miłosierdziu. Amen. 6 O, Boże! Poprzez prawdę słów "W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!" ześlij pokój i błogosławieństwa na tego, którego posłałeś jako miłosierdzie dla wszystkich światów, jak przystało Twojemu miłosierdziu, ześlij je poprzez głęboki szacunek dla niego, dla jego rodziny i dla jego towarzyszy. I ześlij Swe miłosierdzie na nas, aby uwolnić nas od chęci błag ania o miłosierdzie kogokolwiek innego, niż tylko Ty, spośród Twoich stworzeń.
SŁOWO DRUGIE
1 Dla tych, którzy wierzą w to, co skryte... Koran, 2:3.
2 Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za religię islamu i doskonałość wiary.
SŁOWO TRZECIE
1 O, ludzie! Czcijcie waszego Pana... Koran, 2:21.
2 Jedna okka (kiyye to inna nazwa tej miary) to w przybliżeniu 1,3 kilograma (2,8 funta). Jeden batman liczył sobie od 2 do 8 kiyye lub też od 5 do 30 funtów.
3 Najpiękniejsze Imię Boże "Ar-Rabb", zwyczajowo oddawane w języku polskim jako
"Pan", oznacza - mówiąc w pewnym uproszczeniu - Jedynego Pana każdej rzeczy, Który jako Jedyny utrzymuje istnienie każdego ze Swoich stworzeń, Sam pozostając ponad wszelką możliwą potrzebę; wszystko zależy od Niego, zaś On nie jest od nikogo ani niczego zależny .
4 Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za posłuszeństwo wobec Niego i sukces.
SŁOWO CZWARTE
1 Obowiązkowe modlitwy są filarem religii (islamu). At-Tirmizi, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim.
SŁOWO PIĄTE
1 Zaprawdę, Bóg jest z tymi, którzy są bogobojni, z tymi, którzy czynią dobro! Koran, 16:128.
SŁOWO SZÓSTE
1 Zaprawdę, Bóg kupił u wiernych ich dusze i ich majątki, w zamian za co otrzymają Ogród. Koran, 9:111.
SŁOWO SIÓDME
1 "wierzę w Boga i w Dzień Ostatni".
2 Por. Koran, 18:60-82.
3 Zaprawdę, do Boga (należymy), i zaprawdę, do Niego powrócimy! Koran, 2:156.
4 O, Boże, oświeć nasze serca światłem wiary i Koranu. O, Boże! Wzbogać nas, którzy Ciebie potrzebujemy, i nie przysparzaj nam ubóstwa, odbierając nam potrzebę Ciebie. Wybaw nas od naszej siły i mocy i spraw, byśmy szukali schronienia w Twojej sile i mocy. Spraw, byśmy byli spośród tych, którzy w Tobie pokładają zaufanie, i nie powierzaj nas samym sobie. Ochroń nas Twoją ochroną. Zmiłuj się nad nami i zmiłuj się nad wszystkimi wierzącymi mężczyznami i kobietami. Ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na naszego mistrza Muhammada, Twojego sługę i Proroka, Twojego przyjaciela i umiłowanego przez Ciebie, który był pięknem Twego królestwa i władcą Twego kunsztu, istotą Twojej łaski i słońcem Twego przewodnictwa, językiem Twego dowodu i wzorem Twego miłosierdzia, światłem Twego aktu stworzenia i chlubą Twoich stworzeń, lampą Twojej jedności wśród mnogości Twoich stworzeń i tym, który ujawnił talizman Twego istnienia, heroldem Twojej królewskiej wszechwładzy i tym, który obwieścił, jakie rzeczy Tobie sprawiają zadowolenie, tym, który oznajmił o istnieniu skarbca Twoich Najpiękniejszych Imion, i nauczycielem Twoich sług, interpretatorem Twoich znaków i zwierciadłem dla piękna Twej wszechwładzy, na Twego umiłowanego Posłańca, który zaświadczył o Tobie i o którym Ty zaświadczyłeś, którego posłałeś jako miłosierdzie dla wszystkich światów, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy, na jego braci spośród proroków i posłańców, na Twoich aniołów i na sprawiedliwych spośród Twoich sług. Amen.
SŁOWO ÓSME
1 Bóg! Nie ma boga, jak tylko On - Żyjący, Istniejący! Koran, 2:255, 3:2.
2 Religią prawdziwą w oczach Boga jest islam! Koran, 3:19.
3 O, Boże!
4 Oto zaufałem Bogu! Koran, 11:56.
5 Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ibn Madża, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.
6 Koran, 4:79.
7 . Przyjmij to, co miłe i czyste, zaś pozostaw to, co niepokojące i mętne.
8 Nie ma boga prócz Boga Jedynego, i, na Boga, nie ma boga, jak tylko On, Wiecznie Żyjący, Który istnieje Sam z Siebie.
9 O, Boże! Spraw, byśmy byli pośród ludzi szczęścia, bezpieczeństwa, Koranu i wiary. Amen. O, Boże! Ześlij pokój i błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada, na jego rodzinę i towarzyszy, po tylekroć, ile liter jest we wszystkich słowach Koranu, przedstawionych - za zezwoleniem Najbardziej Miłosiernego - w zwierciadłach powietrza, które tchnie przy recytowaniu każdego z jego słów przez każdego z recytatorów Koranu od jego pierwszego objawienia aż po kres czasu, i zmiłuj się nad nami i nad naszymi rodzicami, i zmiłuj się nad wszystkimi wierzącymi mężczyznami i kobietami po tylekroć, ile jest owych liter, poprzez Twoje miłosierdzie, o Ty, Najbardziej Miłosierny z miłosiernych. Amen. I wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Panu wszystkich światów!
SŁOWO DZIEWIĄTE
1 Chwała niech będzie Bogu, kiedy zastaje was pora wieczorna i kiedy zastaje was pora poranna!
I chwała Jemu w niebiosach i na ziemi, kiedy się ściemnia i w porze południowej! Koran, 30:17-18.
2 Chodzi o dodatkową modlitwę nocną, która nie jest obowiązkowa, lecz jej odmawianie jest wysoce zalecane. Najlepsza pora na tę modlitwę to ostatnia trzecia część nocy.
3 Jest to nawiązanie do dwóch Najpiękniejszych Imion Boga: "Al-Baqi" (ar. Przedwieczny) i "Al-Dżamal" (ar. Piękny).
4 Wszelka chwała niech będzie memu Potężnemu Panu!
5 Wszelka chwała niech będzie memu Wyniosłemu Panu!
6 Prowadź nas drogą prostą Koran, 1:6.
7 " O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, którego posłałeś jako nauczyciela dla Twoich sług, by przekazał im wiedzę o Tobie i nauczył ich, jak Tobie oddawać cześć, by umożliwił im poznanie skarbców Twoich Najpiękniejszych Imion, by przetłumaczył znaki księgi wszechświata, którego posłałeś jako zwierciadło dla czci oddawanej Twemu pięknu i Twej wszechwładzy, a także na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy, i zmiłuj się nad nami, i nad wszystkimi wierzącymi mężczyznami i kobietami. Amen. Poprzez Twoje miłosierdzie, o Najbardziej Miłosierny z miłosiernych!
SŁOWO DZIESIĄTE
1 Dosłownie: "Oto, jaka była wola Boga!" a. "Oto, czego zechciał Bóg!" (ar.), w języku potocznym ten wykrzyknik wyraża podziw, w innym znaczeniu może też zastępować gratulacje .
2 ...jakim jest nasz świat.
WSTĘP
1 Nie istnieje nic prócz głoszenia Jego chwały z uwielbieniem"
2 Świętymi (ar. ałlija) w islamie (mówiąc w pewnym uproszczeniu) nazywamy wyjątkowo pobożnych i prawych ludzi, którzy ponadto osiągnęli wysoki stopień rozwoju
duchowego, dzięki czemu mogli doznawać Bożych inspiracji czy będących prawdą wizji. Jednym z takich świętych - choć sam zaprzeczał temu przez skromność i w trosce o szczerość intencji - był również Bediuzzaman. Świętych ludzi w rozumieniu islamu nie należy mylić ze "świętymi" wg koncepcji chrześcijaństwa. Muzułmanie w żaden sposób nie modlą się do świętych; nie są oni również - niech Bóg uchroni! - "pośrednikami" między Bogiem a człowiekiem.
3 Gdyby nie ty, gdyby nie ty, nie stworzyłbym sfer niebieskich. 'Ali al-Qari, Al-'Adżluni.
4 Błogosławieństwa Litościwego niech będą z nim po tylekroć, ile rzeczy znajduje się na tym świecie i w Raju. O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na Twojego sługę i umiłowanego Posłańca, który jest władcą obu królestw*, dumą wszystkich światów, źródłem życia w obu sferach, dzięki któremu można osiągnąć szczęście na tym świecie i w życiu ostatecznym, który wzlatuje na dwóch skrzydłach, który został posłany zarówno do ludzi, jak i do dżinnów - na niego, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy, jak zesłałeś je na jego braci spośród proroków i posłańców. Amen
* Tj. królestwa tego świata i królestwa życia ostatecznego.
5 Karawanseraj (słowo pochodzi z języka perskiego) - dom zajezdny dla karawan, posiadający chroniące przed słońcem pomieszczenia dla podróżnych.
6 Al-Buchari, Muslim
7 Por. Koran, m.in. 2:30.
8 Por. Koran, 33:72.
9 Muslim, At-Tirmizi, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.
10 Al-'Adżluni.
11 Wierzę w Boga i w Dzień Ostatni.
ZAKOŃCZENIE
1 Powiedz (Muhammadzie): "Do Boga należy dowód przekonywający; i gdyby On zechciał, to poprowadziłby was wszystkich drogą prostą". Koran, 6:149.
2 O ludzie! Bójcie się waszego Pana! Zaprawdę, trzęsienie ziemi tej Godziny będzie rzeczą straszną! W tym Dniu, który wy zobaczycie, każda karmiąca matka zapomni, kogo karmiła; a każda ciężarna kobieta złoży swój ciężar. Zobaczysz (Muhammadzie) ludzi jakby pijanych, chociaż oni nie będą pijani. Lecz kara Boga będzie straszna! Koran, 22:1-2.
3 Bóg! Nie ma boga, jak tylko On! On zgromadzi was z pewnością w Dniu Zmartwychwstania - nie ma co do tego żadnej wątpliwości! A kto jest bardziej prawdziwy aniżeli Bóg - kiedy mówi?! Koran, 4:87.
4 Zaprawdę, sprawiedliwi będą w szczęśliwości!
Zaprawdę, grzesznicy będą w Ogniu piekielnym! Koran, 82:13-14.
5 Wydarzenie przerażające! Co to jest wydarzenie przerażające? I co ciebie pouczy (Muhammadzie), co to jest wydarzenie przerażające? Tego Dnia ludzie będą podobni do rozproszonych motyli, a góry będą podobne do różnobarwnej gręplowanej wełny. Wtedy ten, którego szalki będą ciężkie, zazna życia przyjemnego;a ten, którego szalki będą lekkie, pogrąży się w głębi Czeluści. A co ciebie pouczy (Muhammadzie), co to jest Czeluść? To jest Ogień palący! Koran, sura 101.
6 Do Boga należy wszystko, co skryte w niebiosach i na ziemi, a rozkaz dotyczący Godziny będzie jak mgnienie oka albo jeszcze mniej. Zaprawdę, Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny! Koran, 16:77.
7 Wierzę w Boga Jedynego, w Jego aniołów, w Jego Księgi, w Jego posłańców i w Dzień Ostatni. Wierzę w to, że zarówno dobre, jak złe przeznaczenie pochodzi od Wszechmocnego Boga, że Zmartwychwstanie jest prawdą, że Raj jest prawdą, że Ogień piekielny jest prawdą, że aniołowie Munkar i Nakir są prawdą, że Bóg wskrzesi tych, którzy są w grobach. Zaświadczam, że nie ma Boga prócz Boga Jedynego, i zaświadczam, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest Posłańcem Boga.
8 O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa na najbardziej misterny, najbardziej szlachetny, najdoskonalszy i najpiękniejszy owoc z drzewa Tuba Twojego miłosierdzia, na tego, którego posłałeś jako miłosierdzie dla wszystkich światów, a także jako tego, dzięki któremu możemy dosięgnąć najpiękniejszych, najczystszych i najbardziej wzniosłych owoców drzewa Tuba, którego gałęzie rozciągają się nad światem życia ostatecznego i Rajem. Boże, uchroń nas i naszych rodziców od Ognia, i spraw byśmy wraz z naszymi rodzicami i wszystkimi pobożnymi ludźmi weszli do Raju, przez wzgląd na Twojego wybranego Proroka. Amen.
9 W Europie lepiej znany jako Awicenna.
10 Zmartwychwstania nie można zrozumieć poprzez kryteria rozsądku.
CZĘŚĆ PIERWSZA WAŻNEGO DODATKU I DOPISKU DO SŁOWA DZIESIĄTEGO
1 Chwała niech będzie Bogu, kiedy zastaje was pora wieczorna i kiedy zastaje was pora poranna! I chwała Jemu w niebiosach i na ziemi, kiedy się ściemnia i w porze południowej! On wyprowadza żyjącego ze zmarłego; On wyprowadza zmarłego z żyjącego; On ożywia ziemię po jej śmierci - w ten sposób zostaniecie wyprowadzeni (z martwych).
A z Jego znaków jest to, iż On stworzył was z prochu; następnie oto wy, ludzie, rozprzestrzeniliście się (daleko i szeroko). I z Jego znaków jest to, iż On stworzył dla was żony z was samych, abyście mogli odpocząć przy nich; i ustanowił między wami miłość i miłosierdzie. Zaprawdę, w tym są znaki dla ludzi, którzy rozmyślają! I z Jego znaków jest stworzenie niebios i ziemi, różnorodność waszych języków i kolorów. Zaprawdę, w tym są znaki dla tych, którzy wiedzą! I z Jego znaków jest - wasz sen w nocy i w dzień i wasze poszukiwanie Jego łaski (z której zostało uczynione to, czego potrzebujecie do życia). Zaprawdę, w tym są znaki dla ludzi, którzy słyszą! I z Jego znaków jest to, iż On ukazuje wam błyskawicę, by wzbudzić strach i nadzieję, iż On zsyła z nieba wodę i ożywia przez nią ziemię po jej śmierci. Zaprawdę, w tym są znaki dla ludzi, którzy są rozumni! I z Jego znaków jest to, iż stoją mocno na Jego rozkaz niebo i ziemia. Potem, kiedy On was wezwie jednym wezwaniem, wtedy (wprost) z ziemi wyjdziecie. Do Niego należą ci, którzy są w niebiosach i na ziemi; wszyscy są Jemu pobożnie posłuszni. On jest Tym, Który daje początek aktowi stworzenia, potem je powtarza. To jest dla Niego łatwe! On jest najwznioślejszym wzorem w niebiosach i na ziemi. On jest Potężny, Mądry! Koran, 30:17-27.
2 i (wierzę) w Jego Księgi.
3 ...i (wierzę) w Jego proroków"
4 O ludzie! Bójcie się waszego Pana! Zaprawdę, trzęsienie ziemi tej Godziny będzie rzeczą straszną! Koran, 22:1.
5 Kiedy ziemia zatrzęsie się swoim trzęsieniem... Koran, 99:1.
6 Kiedy niebo się rozerwie... Koran, 84:1.
7 O co oni wzajemnie się pytają? Koran, 78:1.
8 Czy doszło do ciebie (Muhammadzie) opowiadanie o oszałamiającym wydarzeniu? Koran, 88:1.
9 ...w Dniu Sądu Ostatecznego.
CZĘŚĆ DRUGA DOPISKU
1 Chwała niech będzie Bogu, kiedy zastaje was pora wieczorna i kiedy zastaje was pora poranna! I chwała Jemu w niebiosach i na ziemi, kiedy się ściemnia i w porze południowej! On wyprowadza żyjącego ze zmarłego; On wyprowadza zmarłego z żyjącego; On ożywia ziemię po jej śmierci - w ten sposób zostaniecie wyprowadzeni. Koran, 30:17-19.
TRZECIA CZĘŚĆ DOPISKU
1 I będzie tylko jeden krzyk. Por. Koran, 36:29, 49, 53; 38:15; 54:31.
2 "Tak, przyznajemy!" Koran, 7:172.
3 "CZY JA NIE JESTEM WASZYM PANEM?" KORAN, 7:172.
CZWARTA CZĘŚĆ DOPISKU
1 " On stworzył człowieka z kropli spermy, a jednak on jest Jego jawnym przeciwnikiem. Koran, 16:4.
CZĘŚĆ PIĄTA DOPISKU
1 Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabrizi, Ibn Qajjim al-Dżałzi.
2 "Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za doskonałość wiary".
SŁOWO JEDENASTE
1 ! Koran, 91:1-7.
2 Oto, jakich cudów zechciał Bóg!
3 Jak pięknie je uczyniono! Jakież błogosławieństwa zesłał Bóg!
4 Chodźcie! Spójrzcie na to! Spieszcie na modlitwę i spieszcie ku pomyślności!
5 Usłyszeliśmy i jesteśmy posłuszni!.
6 Nie są w stanie pomieścić Mnie niebiosa i ziemia,
Lecz, o dziwo! Mieszczę się w sercach tych, którzy uwierzyli. Al-'Adżluni, Al-Ghazali.
7 Na słońce i na jego jasność poranną! Na księżyc, kiedy po nim następuje! Na dzień, kiedy jaśnieje jego blaskiem! Na noc, kiedy okrywa je ciemnością! Na niebo i na Tego, Który je zbudował! Na ziemię i na Tego, Który ją rozpostarł! Na duszę i na Tego, Który ją ukształtował! I dał jej skłonność - do nieprawości i bojaźni Bożej. Pomyślność osiągnął ten, kto ją oczyścił, lecz poniósł stratę ten, kto ją zaciemnił! Koran, 91:1-10.
8 O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, który jest słońcem na niebie posłannictwa i księżycem konstelacji proroctwa, a także na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy, którzy są gwiazdami przewodnimi, obdaruj Swym miłosierdziem nas, wszystkich wierzących mężczyzn i wszystkie wierzące kobiety. Amen, amen, amen.
SŁOWO DWUNASTE
1 A komu darowano mądrość, temu darowano obfite dobro. Koran, 2:269.
2 Dosłownie: kryterium; prawdopodobnie chodzi o kryterium rozróżnienia między dobrem a złem, między prawdą a fałszem.
3 W języku arabskim zawieranie znaczenia innej rzeczy wyraża się terminem mana-i harfi, zaś wyrażanie przez daną rzecz samej siebie terminem mana-i ismi .
4 On posiada klucze do tego, co skryte... Koran, 6:59.
5 O Boże! Władco królestwa! Koran, 3:26.
6 Tego Dnia My zwiniemy niebo, tak jak się zwija zwoje (ukończonych) ksiąg. Koran, 21:104.
7 Tamci nie wymierzyli Boga Jego prawdziwą miarą. Ziemia w całości będzie Jego garścią w Dniu Zmartwychwstania. Koran, 39:67.
8 Jeślibyśmy objawili ten Koran na jakiejś górze, zobaczyłbyś ją pokorną, rozerwaną ze strachu przed Bogiem. Koran, 59:21.
9 Por. Koran, 53:14-16.
10 O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na niego i na jego rodzinę, jak jest to stosowne dla Twego miłosierdzia i najgłębszego szacunku dla niego. Amen.
SŁOWO TRZYNASTE
1 My (stopniowo) zsyłamy poprzez Koran to, co jest uzdrowieniem i miłosierdziem dla wiernych... Koran, 17:82.
2 Por. Koran, sura 112.
3 Tego Dnia My zwiniemy niebo, tak jak się zwija zwoje (ukończonych) ksiąg. Koran, 21:104.
4 I będzie tylko jeden krzyk. I oto oni wszyscy zostaną przed Nami postawieni. Koran, 36:53.
5 Tj. przed Objawieniem Koranu.
6 On jest Tym, Który kształtuje was w łonach, tak jak chce. Koran, 3:6.
7 ...Który stworzył niebiosa i ziemię w ciągu sześciu dni. Koran, m.in. 7:54.
8 On podporządkował słońce i księżyc. Koran, m.in. 13:2.
9 Chwała niech będzie Bogu, Który zesłał Księgę Swojemu słudze i nie uczynił w niej żadnej krzywizny! Koran, 18:1.
10 O, Boże! O, Ty, Który objawiłeś Koran! Przez wzgląd na Koran i przez wzgląd na tego, któremu go objawiłeś, rozświetl nasze serca i nasze groby światłem wiary i Koranu, o Ty, Którego błagamy o pomoc! Amen.
STACJA DRUGA SŁOWA TRZYNASTEGO
1 Będącego Błyskiem Dwudziestym Szóstym.
2 Ten termin w języku arabskim oznacza świętych, którzy ujrzeli i przepowiedzieli życie człowieka w grobie.
3 I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały. Koran, 17:44.
4 Muslim.
5 Hafiz (z ar. przechowujący) - człowiek, który zna na pamięć cały Koran w języku arabskim.
6 Medresa - szkoła religijna w krajach muzułmańskich.
TEMAT SZÓSTY TRAKTATU OWOCE WIARY
1 Pan (ar. Ar-Rabb) niebios i ziemi. Por. Koran, m.in. 13:16.
2 ...Który stworzył niebiosa i ziemię... Por. Koran, m.in. 6:1.
PUNKT POŚWIĘCONY SŁOWU HUŁA (AR. "ON")
1 Jeśli recytujący Koran robi po tym słowie krótką przerwę (jak np. po frazie nie ma boga, jak tylko On; por. np. Koran, 2:255), wówczas wymawia się jedynie Hu, przy czym samogłoska "u" jest przedłużona.
SŁOWO CZTERNASTE
1 Alif. Lam. Ra. Oto Księga, której znaki są utwierdzone, następnie jasno przedstawione - od Mądrego, w pełni Świadomego (każdej rzeczy). Koran, 11:1.
2 Który stworzył niebiosa i ziemię w ciągu sześciu dni. Koran, m.in. 7:54.
3...każdą rzecz wyliczyliśmy w jasnym rejestrze. Koran, 36:12. Wg innego tłumaczenia znaczenia: ...w Księdze Jasnej.
4 Nie skryje się przed Nim nawet ciężar pyłku, ani w niebiosach, ani na ziemi; ani mniejsze od tego, ani większe, co by nie było w Księdze Jasnej! Koran, 34:3.
5 Oto skłoniliśmy góry, aby wraz z nim głosiły chwałę (Boga) o zachodzie i wschodzie słońca. Koran, 38.18. Słowa z nim odnoszą się do Proroka Dawida, niech będzie z nim pokój.
6 Tamci nie wymierzyli Boga Jego prawdziwą miarą. Ziemia w całości będzie Jego garścią w Dniu Zmartwychwstania, a niebiosa będą zwinięte w Jego prawicy. Chwała Mu! On jest Wyniosły ponad to, co Jemu przypisują jako współtowarzyszy! Koran, 39:67
7 Bóg jest Stwórcą wszelkiej rzeczy i On jest każdej rzeczy stróżem. Koran, 39:62.
8 Bóg zna to, co oni ukrywają, i to, co głoszą jawnie. Koran, m.in. 2:77.
9 ...Który stworzył niebiosa i ziemię. Koran, m.in. 7:54.
10 A Bóg stworzył was i to, co wy tworzycie. Koran, 37:96.
11 Koran, 18:39.
12 Lecz wy nie zechcecie, jeśli nie zechce Bóg. Koran, 76:30.
13 Bo życie tego świata, to tylko złudne używanie. Koran, 3:185.
14 Tarałih - dodatkowa modlitwa nocna w ramadanie; .
15 Bójcie się pokuszenia, które dosięgnie nie tylko tych z was, którzy są niesprawiedliwi. Koran, 8:25.
SŁ OWO PIĘTNASTE
1 Muslim, At-Tirmizi, Ibn Madża, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.
2 O zgromadzenie dżinnów i ludzi! Jeśli potraficie przeniknąć przez regiony niebios i ziemi, to przenikajcie! Lecz wy nie potraficie przeniknąć inaczej, jak tylko posiadając władzę. Przeto które z dobrodziejstw waszego Pana uważacie za kłamstwo? I będzie wysłany przeciwko wam płomień ognia i miedź roztopiona, a wy nie otrzymacie pomocy. Koran, 55:33-35.
3 Ale jeśli będziecie się wzajemnie wspomagać przeciwko Prorokowi - to, zaprawdę, Bóg jest jego Opiekunem, a Gabriel i sprawiedliwi między wiernymi, a także aniołowie, są jego wspomożycielami! Koran, 66:4.
4 "Panie mój! Szukam ucieczki u Ciebie przed podszeptami szatanów!" Koran, 23:97.
5 A do Boga należy wymowny dowód i mądrość rozstrzygająca.
6 "A jeśli szatan będzie cię kusił, to szukaj ucieczki u Boga. Zaprawdę, On jest Słyszący, Wszechwiedzący! Koran, 41:36.
7 "Czy tak brzmi Twoja mowa?", a Bóg odparł: "Ja jestem Tym, Który ma władzę nad wszystkimi językami" . As-Sujuti.
8 A kto jest bardziej niesprawiedliwy aniżeli ten, kto wymyśla kłamstwo przeciwko Bogu...? Koran, 39:32.
9 Pokój i błogosławieństwa niech będą z nim po tylekroć, ile jest wszystkich aniołów, dżinnów i ludzi.
10 Kiedy spotykają się dwaj spotykający (aniołowie), siedząc z prawej strony (człowieka) i z lewej, człowiek nie wypowie ani jednego słowa, które by nie dotarło do będącego przy nim nadzorcy. I nadejdzie ukojenie śmierci naprawdę. Oto, od czego stroniłeś! I zadmą w trąbę. Oto Dzień Grozy! I każdej duszy towarzyszy popędzający i świadek (spośród aniołów). (I powie Bóg) "Ty wcale nie dbałeś o to, więc zdjęliśmy z ciebie zasłonę i dzisiaj twoje spojrzenie jest przenikliwe". I powie jego towarzysz: "Oto, co przygotowałem!"(I powie Bóg) "Rzućcie do Gehenny każdego uporczywie niewiernego...". Koran, 50:17-24. 11 Odrzucił prawdę lud Samud przez swój bunt,kiedy się podniósł najnędzniejszy z nich.
I powiedział do nich posłaniec Boga: "Oto wielbłądzica Boga! Dajcie jej pić!"A oni uznali go
za kłamcę i podcięli jej ścięgna. Wtedy Pan zniszczył ich całkowicie za ten grzech i zrównał, nie obawiając się żadnych następstw. Koran, 91:11-15.
12 I (wspomnij, Muhammadzie) Jonasza... Kiedy poszedł zagniewany, myśląc, że My nie mamy żadnej władzy nad nim. I zawołał w ciemnościach: "Nie ma boga, jak tylko Ty! Tobie niech będzie chwała! Zaprawdę, byłem wśród niesprawiedliwych!" Koran, 21:87.
13 Myśląc, że My nie mamy żadnej władzy nad nim.
14 I zawołał w ciemnościach...
15 "...Pozwólcie mi pójść!".
16 "O Józefie, mężu sprawiedliwy!" Por. Koran, 12:45-46.
17 A kiedy Koran jest recytowany, to przysłuchujcie się i milczcie! Być może, doznacie miłosierdzia! Koran, 7:204.
SŁOWO SZESNASTE
1 Jego rozkaz - kiedy On chce jakiejś rzeczy - zawiera się w słowie: "Bądź!" - i ona jest.Chwała niech będzie Temu, w Którego ręku jest władza królewska nad każdą rzeczą! Do Niego będziecie sprowadzeni! Koran, 36:82-83.
2 Nie jestem ani nocą, ani tym, który umiłował noc, Jestem sługą słońca i to o nim mówię. W języku perskim słowo asz-szams ma dwa znaczenia: może oznaczać słońce, ale również Boga; podobnie w Traktatach Światła Bóg nazywany jest "Przedwiecznym słońcem".
3 I będzie tylko jeden krzyk. I oto oni wszyscy zostaną przed Nami postawieni. Koran, 36:53.
4 To jest działanie Boga, Który uczynił doskonale każdą rzecz. Koran, 27:88.
5 Al-Ghazali, Ahmad Ibn Hanbal.
6 Chwała niech będzie Temu, Który umieścił Swoje skarby między literami kaf i nun. Być może jest to nawiązanie do słowa kun! - ar. Bądź!, które w spółgłoskowym alfabecie arabskim zapisuje się literami K (kaf) i N (nun).
7 " O, Najbardziej Miłosierny z Miłosiernych! Ześlij błogosławieństwa i pokój na Swego Najszlachetniejszego Posłańca, w którym przejawiło się Twoje Najwspanialsze Imię, a także na całą jego rodzinę, wszystkich towarzyszy, braci i zwolenników. Amen.
8 Al-Buchari, Ibn Hibban.
SŁOWO SIEDEMNASTE
1 My uczyniliśmy to, co jest na ziemi, jej ozdobą, abyśmy mogli wypróbować, który z nich jest lepszy w działaniu.Lecz, zaprawdę, My uczynimy z niej nagą ziemię! Koran, 18:7-8.
2 Życie tego świata jest tylko grą i zabawą. Koran, 6:32.
3 Moje miłosierdzie obejmuje każdą rzecz. Koran, 7:156.
4 Al-Buraq (ar. Błyskawica) to cudowny wierzchowiec.
5 Ibn Hadżar, As-Sujuti. As-Sirat (ar. Most) to most przerzucony nad Piekłem.
6 Chodzi o rozróżnienie między złem a dobrem, prawdą a fałszem; w samym Koranie Bóg nazywa tę Księgę arabskim imieniem Al-Furqan - Rozróżnienie.
7 On jest Tym, Który trwa wiecznie;
On jest Mądrym Sędzią wszystkich spraw, a my poddajemy się Jego zarządzeniu; On jest Sędzią Sprawiedliwym; do Niego należą niebiosa i ziemia.
On jest Tym, Który zna tajemnice i wszelkie ukryte sprawy w Swoim królestwie;
On jest Wszechmocny, Samoistny; do Niego należy wszystko od Jego Tronu aż do ziemi. On jest Tym, Który dostrzega misterne sploty haftów Swego kunsztu;
On jest Stwórcą, Umiłowanym; do Niego należą piękno i wspaniałość.
Jemu należy się chwała, a Jego atrybuty odbijają się w zwierciadłach Jego stworzenia; On jest Panem, Przenajświętszym; do Niego należą moc i wspaniałość.
Od Niego biorą początek wszystkie stworzenia, a my jesteśmy haftami Jego kunsztu; On jest Wiecznym, Trwającym; do Niego należą królestwo i wieczność.
On jest Najbardziej Szczodrym, Obdarowującym, a my jesteśmy karawaną Jego gości; On jest Tym, Który daje zaopatrzenie, Który Sam Sobie wystarczy; Jemu należy się chwała i wysławianie.
On jest Najpiękniejszym, Tym, Który zsyła dary, a my jesteśmy splotami Jego wiedzy; On jest Stwórcą, On nie łamie Swej obietnicy, On daje i obdarowuje.
On jest Tym, Który słyszy skargi i suplikacje Swego stworzenia;
On jest Miłosierny, On jest Uzdrowicielem, Jemu należą się podziękowania i Jemu należy się chwała.
On jest Wybaczającym błędy i grzechy Swemu słudze; On jest Wiecznie Przebaczającym, Litościwym; do Niego należy wybaczenie grzechu i przyjęcie dobrego czynu.
SŁOWO OSIEMNASTE
1 Nie uważaj, że ci, którzy się cieszą z tego, czego dokonali, i lubią, aby ich chwalono za to, czego nie uczynili - nie uważaj, iż oni są zabezpieczeni przed karą. Dla nich kara będzie bolesna! Koran, 3:188.
2 Powiedz (Muhammadzie): "Jeśli kochacie Boga, to postępujcie za mną! Wtedy i Bóg będzie was miłował..." Koran, 3:31.
3 Religią prawdziwą w oczach Boga jest islam! Koran, 3:19.
4 Muhammad jest Posłańcem Boga. Koran, 48:29.
SŁOWO DZIEWIĘTNASTE
1 Nie mógłbym wychwalać Muhammada własnymi słowami; to raczej Muhammad sprawił, że moje słowa stały się godnymi wychwalania go.
2 Minbar (z ar.) to nisza w jednej ze ścian meczetu, wskazująca wiernym kierunek modlitwy (ar. qibla).
3 Być może: ...jakimi są prorocy i święci.
4 To jest tylko objawienie, które mu zostało zesłane Koran, 53:4.
5 Wydarzenie przerażające!... Koran, 101:1 i nast.
6 Niemożliwe, by istniało coś lepszego od tego, co już istnieje.
7 Nieskończony pokój i nieskończone błogosławieństwa niech będą z naszym mistrzem
Muhammadem po tylekroć, ile dobrych uczynków spełniła cała jego wspólnota; z tym, któremu zostało objawione Wszechmądre Rozróżnienie między prawdą a fałszem, pochodzące od Najbardziej Miłosiernego, Najbardziej Litościwego, Pana Wielkiego Tronu; którego posłannictwo zostało przepowiedziane w Torze i w Ewangelii i mówiły o nim cudowne znaki, głosy dżinnów, świętych mężów i wróżbitów; z naszym mistrzem Muhammadem, na którego skinienie rozdzielił się księżyc! Niech będą z nim pokój i błogosławieństwa tysiące tysięcy razy, po tylekroć, ile oddechów wydała cała jego wspólnota; z tym, na którego wezwanie przybyło drzewo; w odpowiedzi na modlitwę którego szybko spadł deszcz; któremu chmura dawała cień, chroniąc go przed żarem słońca; którego pożywienie wystarczyło dla setki ludzi; spomiędzy palców którego po trzykroć wypłynęła woda, jakby płynęła ze źródła Al-Kałsar, a Bóg sprawił, że mówiły do niego jaszczurka, gazela, wilk, tors i ramię, wielbłąd, góra, skała i grudka ziemi; z naszym mistrzem i orędownikiem Muhammadem, który wstąpił do nieba, a jego spojrzenie nie zachwiało się! Niech będą z nim pokój i błogosławieństwa tysiące tysięcy razy, po tylekroć, ile liter Koranu tworzy jego słowa, przedstawiane za zezwoleniem Najbardziej Miłosiernego w zwierciadłach fal powietrza, wydychanego podczas recytowania wszystkich słów Koranu przez wszystkich, którzy go recytują, odkąd został objawiony, aż po kres czasu. Boże, przez wzgląd na każde z owych błogosławieństw przebacz nam i zmiłuj się nad nami. Amen.
8 ...a słońce (Bóg) uczynił lampą. Koran, 71:16.
9 O, Boże! Uczyń Koran uleczeniem dla nas, dla piszącego te słowa i jego współczesnych; uczyń go dla nas lekarstwem na wszystkie choroby, towarzyszem dla nas i dla nich w życiu i po śmierci, na tym świecie i w grobie; uczyń go naszym orędownikiem na Sądzie Ostatecznym, światłem na moście As-Sirat, tarczą chroniącą od Ognia piekielnego, przyjacielem w Raju, przewodnikiem i przywódcą we wszelkich dobrych uczynkach. Prosimy Cię o to poprzez Twoją łaskę, szczodrość, dobroczynność i miłosierdzie, o Ty, Najbardziej Szczodry spośród szczodrych i Najbardziej Miłosierny z miłosiernych! Amen.
10 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, któremu został objawiony Koran, owo Rozróżnienie między prawdą a fałszem, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy. Amen, amen
SŁOWO DWUDZIESTE
1 A kiedy powiedzieliśmy do aniołów: "Oddajcie pokłon Adamowi!", oni oddali pokłon, z wyjątkiem Iblisa. Koran, 2:34.
2 "Zaprawdę, Bóg nakazuje wam zabić krowę!" Koran, 2:67.
3 Czyż wy się nie zastanowicie?
4 I On nauczył Adama wszystkich Imion. Koran, 2:31.
5 Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Munałi.
6 O, Boże! Obdaruj nas zrozumieniem tajemnic Koranu, byś nas umiłował i byś był z nas rad, obdaruj nas sukcesem w służbie Koranowi. Prosimy Cię o to poprzez Twoje miłosierdzie, o Najbardziej Miłosierny z Miłosiernych! Amen.
7 O, Boże! Ześlij swe błogosławieństwa i pokój na tego, któremu objawiłeś Koran, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy.
STACJA DRUGA SŁOWA DWUDZIESTEGO
1 Niniejszy przypis jest objaśnieniem akapitu definiującego przemianę drobnych cząsteczek, która jest tematem Celu Drugiego.
Jasny rejestr (tur. Imam-i Mubin) i Księga Jasna (tur. Kitab-i Mubin) są wymieniane w kilku miejscach Wszechmądrego Koranu. Jedna grupa komentatorów Koranu utrzymuje, że są one tym samym, podczas gdy inni twierdzą, że są to dwie różne rzeczy. Objaśnienia
prawdziwych znaczeń owych terminów są rozmaite, lecz - mówiąc w skrócie - komentatorzy zgadzają się co do tego, że są to tytuły opisujące wiedzę Boga. Jednakże dzięki blaskowi Koranu doszedłem do wniosku, że "jasny rejestr", który wskazuje bardziej na świat tego, co niewidzialne, niż na świat przejawów, jest tytułem jednego aspektu wiedzy Boga i Jego rozkazu. Oznacza to, że wskazuje on raczej na przeszłość i przyszłość, niż na teraźniejszość, raczej na początki i skutki każdej rzeczy, na jej korzenie i owoce, niż na owe rzeczy w kształcie ich widzialnego istnienia. Jest notatnikiem dla Bożego zarządzenia. Istnienie owego notatnika zostało udowodnione w Słowie Dwudziestym Szóstym, a także w Punkcie Pierwszym Celu Drugiego Słowa Trzydziestego.
2 Zabici zostali Ludzie Rowu - a ogień ciągle podsycany - gdy oni siedzieli wokół niego - świadkowie tego, co czyniono wiernym. Oni zemścili się na nich tylko dlatego, że uwierzyli w Boga, Potężnego, Godnego Chwały. Koran, 85:4-8.
3 I znakiem dla nich - iż nosiliśmy ich potomstwo na statku załadowanym.
I stworzyliśmy dla nich podobny do niego, na który oni wsiadają. Koran, 36:41-42.
4 A Salomonowi podporządkowaliśmy wiatr. Ten poranny dął przez miesiąc i ten wieczorny dął przez miesiąc. Koran, 34:12.
5 Powiedzieliśmy: "Uderz swoją laską o skałę!" I wytrysnęło z niej dwanaście źródeł... Koran, 2:60.
6"Ja uzdrowię chorego i trędowatego i ożywię zmarłych - za zezwoleniem Boga". Koran, 3:49.
7 I zmiękczyliśmy dla niego żelazo. Koran, 34:10.
8 ...daliśmy mu mądrość i rozstrzygającą jasność mowy... Koran, 38:20.
9 I spowodowaliśmy, iż popłynęło dla niego źródło miedzi. Koran, 34:12.
10 Utożsamianej z królową Sabą.
11 On, Który uczynił dla was ziemię całkowicie poddaną. Przechadzajcie się więc po jej szlakach i jedzcie z tego, czego Bóg wam udziela; ku Niemu będzie zmartwychwstanie! Koran, 67:15.
12 ...i innych (szatanów), parami sptanych. Koran, 38:38.
13 A spośród szatanów - tych, którzy zanurzali się w morzu dla niego, i oprócz tego pełnili jeszcze inne czynności... Koran, 21:82.
14 Wtedy posłaliśmy do niej Naszego Ducha i on ukazał się jej jako doskonały człowiek. Koran, 19:17.
15 Oto skłoniliśmy góry, aby wraz z nim głosiły chwałę (Boga) o zachodzie i wschodzie słońca. Koran, 38:18.
16 "O góry i wy, ptaki, głoście chwałę Boga razem z nim!" . I zmiękczyliśmy dla niego żelazo. Koran, 34:10.
17 "Nauczono nas mowy ptaków..." Koran, 27:16.
18 ...i ptaki wokół zebrane. Koran, 38:19.
19 "Nauczono nas mowy ptaków..." Koran, 27:16.
20 Powiedzieliśmy: "O ogniu! Bądź chłodem i pokojem dla Abrahama!". Koran, 21:69.
21 Hanif to człowiek, który wierzy w Jednego Boga w Jednej Osobie i tylko Jemu oddaje cześć.
22 Por. Koran, 33:40: Muhammad nie jest ojcem żadnego z waszych mężczyzn, lecz jest Posłańcem Boga i Pieczęcią Proroków.
23 Al-Kałsar to jedno ze źródeł Raju; por. Koran, sura 108.
24 Al-Bajhaqi, Ibn Hadżar.
25 Zaprawdę, ci, których wzywacie poza Bogiem, nie stworzą nigdy nawet muchy, chociażby się razem złączyli, by to uczynić. Koran, 22:73.
26 O, Boże! Ześlij nam zrozumienie tajemnic Koranu i ześlij nam sukces w służbie Koranowi w każdej chwili wszystkich czasów.
27 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa, pokój i zaszczyty na naszego mistrza i władcę Muhammada, Twojego sługę, Posłańca i niepiśmiennego Proroka; na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy; na wszystkie jego żony i wszystkich potomków; na wszystkich proroków i posłańców; na aniołów, którzy są blisko Twego Tronu; na ludzi świętych i prawych. Ześlij również na nas najświetniejsze i najbardziej obfite błogosławieństwa oraz najczystszy pokój po tylekroć, ile jest sur, wersetów, słów, liter, znaczeń, wskazówek, znaków i aluzji Koranu. O, Boże, nasz Stwórco, Najbardziej Miłosierny z miłosiernych! Przebacz nam, zmiłuj się nad nami i bądź dla nas Łaskawy po tylekroć, ile jest Twych błogosławieństw. I wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Panu (ar. Ar-Rabb) wszystkich światów. Amen, amen.
SŁOWO DWUDZIESTE PIERWSZE
1 Zaprawdę, modlitwa dla wiernych jest przepisana w określonym czasie! Koran, 4:103.
2 As-Sujuti.
3 Zwrot: remissness in the prescribed prayers można rozumieć zarówno jako niedbałe odmawianie modlitw, jak i jako zaniedbywanie (tj. opuszczanie) niektórych z nich. Oby Bóg uchronił nas przed jednym i drugim.
4 Lira składała się ze stu kuruszów, zaś kurusz - z czterdziestu par.
5 Buchari, Muslim, Ibn Hibban, Ahmad Ibn Hanbal.
6 Bóg jest światłem niebios i ziemi. Jego światło . Koran 24:35
7 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, który powiedział: "Pięć modlitw obowiązkowych jest filarem religii islamu", na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy.
8 I powiedz (Muhammadzie): "Panie mój! Szukam ucieczki u Ciebie przed podszeptami szatanów! I szukam ucieczki u Ciebie, Panie mój, by oni nie zjawili się u mnie!". Koran, 23:97-98.
9 Nie ma żadnych trudności w religii. Al-Buchari, Ibn Hibban, 'Ali Ibn 'Abd Al-Malik.
10 Tj. szkoły Imamów: Abu Hanify, Malika, Szafi'iego i Ahmada Ibn Hanbala, oby Bóg zmiłował się nad nimi wszystkimi.
11 Szukam schronienia u Boga przed Szatanem przeklętym.
SŁOWO DWUDZIESTE DRUGIE
1 Bóg przytacza przypowieści ludziom - być może, oni się opamiętają! Koran, 14:25.
2 Te przypowieści podajemy ludziom; być może, oni się zastanowią! Koran, 59:21.
3 A sukces i przewodnictwo pochodzą jedynie od Boga.
4 Bóg jest Stwórcą wszelkiej rzeczy i On jest każdej rzeczy stróżem.On ma klucze niebios i ziemi. Koran, 39:62-63.
5 As-Sujuti.
6 Wszelka chwała niech będzie Temu, Który jest Ukrytym za wspaniałością Swych przejawów.
7 Jak każda cząsteczka na dwa sposoby zaświadcza o istnieniu i jedności Tego, Którego istnienie jest konieczne, tak w każdej istocie żywej są dwa znaki wskazujące na to, że On jest Jedynym i Przedwiecznym, Który jest ponad wszelką potrzebę.
8 Gelincik - góra położona na południe od jeziora Van Subhan a. Suphan Dagi - wygasły wulkan na północnych brzegach tego jeziora.
9 ... skąd on się nawet nie spodziewa. Koran, 65:3.
10 Czy zobaczysz jakąś skazę? Koran, 67:3.
11 Ów arabski przydomek nadany Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) za jego życia oznacza: Prawdomówny i Godny Zaufania.
12 Tj. Proroka Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie.
13 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa na tego, który ukazał konieczność Twego istnienia i Twoją jedność; który zaświadczył Twoją chwałę, piękno i doskonałość; który był godnym zaufania i prawdomównym świadkiem oraz mówiącym prawdę dowodem; na władcę posłańców i proroków, który przyniósł tajemnicę ich zgodności, potwierdzenia i cudów; na przywódcę świętych mężów i ludzi prawdomównych, który ukazał tajemnicę ich zgodności w tym, co potwierdzili; na tego, który przyniósł oczywiste i jasne cuda oraz rozstrzygające świadectwa, które potwierdziły jego przesłanie; na tego, który ukazał wzniosłą czystość we własnej osobie, wyniosłe cnoty moralne w swym obowiązku i wzniosłe zalety w swoim prawie szari'a, doskonałym i wolnym od wszelkiej ssprzeczności; na tego, któremu - zgodnie z jednomyślnym potwierdzeniem Objawienia, Objawiającego i tego, któremu objawiono - zostało zesłanie Boże Objawienie; na podróżującego przez świat tego, co niewidzialne, i przez świat wewnętrznego wymiaru wszystkich rzeczy; na tego, który widział istoty duchowe i rozmawiał z aniołami; na tego, który był próbką doskonałości wszechświata w odniesieniu do jednostek, gatunków i królestw istot; który był najbardziej świetlistym owocem drzewa stworzenia; który był lampą i dowodem prawdy, wcieleniem miłosierdzia i obrazem miłości; na tego, który ujawnił talizman wszechświata; który był heroldem panowania Twej wszechwładzy; na tego, który był znakiem wskazującym na to, że Stwórca świata miał przed oczami wzniosłość zbiorowej osobowości jego wspólnoty, kiedy stworzył wszechświat; na tego, do którego należało prawo szari'a, przez rozległość i siłę swych zasad wskazujące na fakt, że jest porządkiem Tego, Który porządkuje wszystkie sprawy świata, spisanym przez Stwórcę wszechświata.
14 Tak, Ten, Który tak doskonale i całkowicie uporządkował wszechświat, jest Tym, Który nadał tak finezyjny i piękny porządek Swej religii, naszym Panem, my zaś jesteśmy wspólnotą synów Adama, który prowadził nas do wiary, jesteśmy wspólnotą wiernych, wspólnotą Muhammada Ibn 'Abd Allaha Ibn 'Abd al-Muttaliba. Dopóki istnieją niebiosa i ziemia, niechaj najwspanialsze błogosławieństwa i absolutny pokój niech będą z tym, który jest prawdomównym i godnym zaufania świadkiem, zwołującym przywódców tych, którzy zaświadczyli; który przez wszystkie stulecia, we wszystkich rejonach świata i z całych swoich sił naucza wszelkie gałęzie rodzaju ludzkiego, czyniąc to we wzniosły sposób i z całych swoich sił, czyniąc to z całą powagą i niezłomnością, z siłą, jaką dają mu pewność i doskonałość wiary, zaświadczając:
(Ar.: Zaświadczam, że nie ma boga prócz Boga Jedynego, Który nie ma towarzysza).
15 Al-Buchari, Ibn Hibban.
16 Zaświadczam, że nie ma boga prócz Boga Jedynego, Który nie ma towarzysza; do Niego należy królestwo i Jemu należy się wszelka chwała; On daje życie i daje śmierć; On jest Wiecznie Żyjącym, Który nie umiera; w Jego ręku spoczywa wszelkie dobro i On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny. Al-Baghałi, Ibn Hadżar.
17 "Panie nasz! Nie bierz nam za złe, jeśli zapomnieliśmy lub zgrzeszyliśmy! Panie nasz! Nie nakładaj na nas ciężaru, jaki nałożyłeś na tych, którzy byli przed nami! Panie nasz! Nie nakładaj na nas tego, czego my nie jesteśmy w stanie unieść! Odpuść nam, przebacz nam i zmiłuj się nad nami! Ty jesteś naszym Panem! Dopomóż nam przeciw ludowi niewiernych!" Koran, 2:286.
18 Panie nasz! Nie pozwól zboczyć naszym sercom po tym, jak poprowadziłeś nas drogą prostą! I obdarz nas Swoim miłosierdziem! Zaprawdę, Ty jesteś Tym, Który zsyła dary!" "Panie nasz! Zaprawdę, Ty zbierasz ludzi na ów Dzień, co do którego nie ma wątpliwości! Zaprawdę, Bóg nie zmienia obietnicy!" Koran, 3:8-9.
19 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, którego posłałeś jako miłosierdzie dla wszystkich światów, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy. Zmiłuj się nad nami i zmiłuj się nad naszą wspólnotą, prosimy Cię o to poprzez Twoje miłosierdzie, o Najbardziej Miłosierny z miłosiernych. Amen.
SŁOWO DWUDZIESTE TRZECIE
1 A opiekunami tych, którzy nie uwierzyli, są fałszywe bóstwa. One ich wyprowadzą ze światła ku ciemnościom. Koran, 2:257.
2 A opiekunami tych, którzy nie uwierzyli, są fałszywe bóstwa. One ich wyprowadzą ze światła ku ciemnościom. Koran, 2:257.
3 Powiedz (Muhammadzie): "Mój Pan nie będzie troszczył się o was bez waszej modlitwy (du'a)". Koran, 25:77.
4 Wzywajcie Mnie, a Ja was wysłucham! Koran, 40:60.
5 ...tym Bóg zamieni ich złe czyny na dobre. Koran, 25:70.
6 "To, co zostało mi dane, zawdzięczam wiedzy, którą posiadam" Koran, 28:78.
7 "Wystarczy nam Bóg! Jakże to wspaniały poręczyciel!". Koran, 3:173.
8 Powiedział (Mojżesz): "Panie mój! Rozszerz moje piersi i ułatw moje zadanie! Rozwiąż węzeł mojego języka caby oni pojęli moją mowę". Koran, 20:25-28.
9 O, Boże! Ześlij Swe błogosławieństwa na subtelną istotę Muhammada, który jest słońcem na niebie tajemnic i przejawów światła, który jest środkiem orbity Twojej chwały i biegunem sfery Twego piękna. O, Boże! Proszę cię przez tajemnicę jego podróży, jaką odbył do Ciebie, by stanąć w Twojej obecności, poratuj mnie w moim strachu, wyprowadź mnie z błędu, odpędź ode mnie smutek i chciwość, bądź przy mnie, spraw, bym zwrócił się od siebie ku Tobie, obdaruj mnie wyrzeczeniem się samego siebie, nie pozwól, by urzekła mnie moja dusza i moje zmysły, i wyjaw mi wszystkie ukryte tajemnice, o Ty, Wiecznie Żyjący, Który istniejesz Sam z Siebie!, o Ty, Wiecznie Żyjący, Który istniejesz Sam z Siebie!, o Ty, Wiecznie Żyjący, Który istniejesz Sam z Siebie! O, Najbardziej Miłosierny z miłosiernych i Najbardziej Szczodry ze szczodrych, zmiłuj się nade mną, nad moimi towarzyszami, nad ludźmi wiary i Koranu. Amen.
SŁOWO DWUDZIESTE CZWARTE
1 "Cały świat oznajmia: Nie ma boga prócz Boga Jedynego".
2 Mów (Muhammadzie): "Szukam schronienia u Pana ludzi, Króla ludzi, Boga ludzi, przed złem kusiciela wycofującego się skrycie..." Koran, 114:1-4.
3 Dla jasności, używamy tutaj słowa "atom" dla rozróżnienia między atomem a kroplą. W tureckim oryginale użyte jest słowo resha, oznaczające wydestylowaną kroplę.
4 Dla łatwiejszego zrozumienia używamy słów "kwiat", "kropla" i "atom", jednak Nauczyciel nadał kwiatu imię Zuhre, kropli imię Katre, zaś atomowi imię Resha - i te imiona występują w tekście tureckiego oryginału Gałęzi Drugiej.
5 Wedle nauki o hadisach istnieje sześć kategorii hadisów: prawdziwy i dobry, prawdziwy, dobry, "trudno powiedzieć", słaby, zmyślony.
6 Sufjan (zwany też "mniejszym Dadżdżalem") ma być pochodzącym ze społeczności muzułmańskiej, "przerażającym, obłudnym człowiekiem, który pojawi się, gdy bliski będzie koniec świata, który spowoduje, że muzułmanie doświadczą ciężkich czasów, który będzie starał się zniszczyć zasady islamu".
7 Wśród mojej wspólnoty są przekaziciele hadisów (to jest, co do znaczenia, ci, którzy zostali natchnieni) Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Qurtubi.
8 As-Sujuti, Al.-Hakim
9 Muslim, Ahmad Ibn Hanbal.
10 Ibn Hadżar.
11 Przybliżyła się Godzina... Koran, 54:1.
12 Al-Hakim, Ahmad Ibn Hanbal.
13 At-Tirmizi.
14 Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim.
15 A wiedzy o tym, co niewidzialne, nie ma nikt inny, jak tylko Bóg
16 At-Tirmizi, Ibn Madża, Al-Hakim.
17 Al-Buchari, At-Tirmizi.
18 At-Tirmizi, Ibn Madża.
19 At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.
20 At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.
21 At-Tirmizi, Ad-Darimi.
22 Koran, 97:3.
23 'Ali Ibn Abd Al-Malik, At-Tabarani.
24 Ad-Dajlami.
25 Al-Manzari, Ali Ibn Abd Al-Malik.
26 Ktokolwiek to przeczyta, będzie miał nagrodę równą nagrodzie Mojżesza i Aarona.
27 Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Panu niebios i Panu ziemi, i Panu wszystkich światów. Do Niego należy moc w niebiosach i na ziemi. On jest Potężny, Mądry! Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Panu niebios i Panu ziemi, i Panu wszystkich światów. Do Niego należy majestat w niebiosach i na ziemi. On jest Potężny, Mądry! Do Niego, do Pana niebios, należy królestwo. On jest Potężny, Mądry!
28 Jego spojrzenie nie odwróciło się w bok ani nie pobiegło w dal. Koran, 53:17.
29 Moje oczy śpią, lecz moje serce nie śpi. Al-Buchari, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.
30 Czy ty nie widzisz, że Bogu wybijają pokłony ci, którzy są w niebiosach, i ci, którzy są na ziemi, i słońce, i księżyc, i gwiazdy, góry, drzewa i zwierzęta, i wielu spośród ludzi? Ale dla wielu kara jest słuszna! A kogo poniży Bóg, ten nie będzie miał nikogo, kto by mu przywrócił szacunek. Zaprawdę, Bóg czyni to, co chce! Koran, 22:18.
31 Powiedz (Muhammadzie): "Jeśli kochacie Boga, to postępujcie za mną! Wtedy i Bóg będzie was miłował i przebaczy wam wasze grzechy. Bóg jest Przebaczający, Litościwy!" Koran, 3:31.
32 Powiedz (Muhammadzie): "Łaską Boga i Jego miłosierdziem niech się oni radują! To jest lepsze od tego, co zbierają!" Koran, 10:58.
33 Al-Manałi.
34 Chwała niech będzie Tobie po tylekroć, ile jest Twoich stworzeń; niech sprawi Ci to zadowolenie wielkie jak Twój Tron i jak morze atramentu, które byłoby potrzebne do zapisania Twoich słów; wychwalamy Cię poprzez wszystkie wychwalania Twoich proroków, świętych i aniołów. Muslim, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ahmad Ibn Hanbal.
35 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa na Muhammada po tylekroć, ile cząsteczek istnieje we wszystkim, co się z nich składa!
36 Wierzcie więc w Boga i w Jego Posłańca, Proroka niepiśmiennego, który wierzy w Boga i w Jego słowa! Postępujcie za nim, a być może, będziecie prowadzeni drogą prostą! Koran, 7:158.
37 "Ludzie tego świata" (tur. ehl-i dunya, ar. ahl ad-dunja; ad-dunja to ogólnie życie doczesne - uz. red. pol.) to ci, których punkt widzenia ograniczony jest do życia tego świata, którzy lekceważą życie ostateczne, bądź nawet sprzedali swoją religię za korzyści tego świata.
38 Oni są podobni do bydła, a nawet jeszcze bardziej zabłąkani! Koran, 7:179.
SŁOWO DWUDZIESTE PIĄTE
1 Zgodnie z prawem, jakie weszło w życie w listopadzie 1928 roku, wraz z końcem tego roku zabroniono drukowania książek w arabskim alfabecie osmańskim, oficjalnie wprowadzając w Turcji alfabet łaciński.
2 ...a gór (czyż nie uczyniliśmy) jako podpory do namiotu? Koran, 78:7.
3 A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co zesłaliśmy Naszemu słudze, to przynieście surę podobną do tego. Koran, 2:23.
4 Musajlima był fałszywym prorokiem, który pojawił się w Arabii za życia Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).
5 A jeśli dosięgnie ich tchnienie kary twego Pana. Koran, 21:46.
6 ...i (którzy) rozdają (na drodze Boga) z tego, w co ich zaopatrzyliśmy...Koran, 2:3.
7 Mów (Muhammadzie): On jest Bogiem, ponieważ On jest Jeden, ponieważ On jest Przedwiecznym, Który istnieje Sam z Siebie, ponieważ On nie zrodził i nie został zrodzony, ponieważ nie istnieje nic, co byłoby Mu równe.
8 I nie istnieje nic, co byłoby Mu równe, ponieważ On nie został zrodzony i nie zrodził, ponieważ On jest Przedwiecznym, Który istnieje Sam z Siebie, ponieważ On jest Jeden, ponieważ On jest Bogiem.
9 On jest Bogiem, zatem On jest Jeden, zatem On jest Przedwiecznym, Który istnieje Sam z Siebie, zatem On nie zrodził i nie został zrodzony, zatem nie istnieje nic, co byłoby Mu równe.
10 Alif. Lam. Mim. To jest Księga - nie ma co do tego żadnej wątpliwości - droga prosta dla bogobojnych... Koran, 2:1-2.
11 Wysławia Boga to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi. On jest Potężny, Mądry! Koran, 57:1, 59:1, 61:1.
12 O zgromadzenie dżinnów i ludzi! Jeśli potraficie przeniknąć przez regiony niebios i ziemi, to przenikajcie! Lecz wy nie potraficie przeniknąć inaczej, jak tylko posiadając władzę (daną przez Boga). Przeto które z dobrodziejstw waszego Pana uważacie za kłamstwo? I będzie wysłany przeciwko wam płomień ognia i miedź roztopiona, a wy nie otrzymacie pomocy. Przeto które z dobrodziejstw waszego Pana uważacie za kłamstwo? Koran, 55:33-36.
13 My ozdobiliśmy niebo najbliższe lampami i uczyniliśmy je pociskami do rażenia szatanów... Koran, 67:5.
14 W pierwszym przypadku chodzi o ta emfatyczne, w drugim przypadku o ta odpowiadające polskiej literze i głosce t.
15 Emfatyczn.
16 Litery ciężkie to cztery litery emfatyczne (sad, dad, ta, za), a także litery qaf, cha (gardłowe), ghajn; lekkie to wszystkie pozostałe. Najogólniej mówiąc, różnica między nimi polega na ułożeniu języka przy ich wymawianiu.
17 Powiedz (Muhammadzie): "O Boże! Władco królestwa! Ty dajesz królestwo, komu chcesz, i Ty odbierasz królestwo, od kogo chcesz; Ty wynosisz, kogo chcesz, i Ty poniżasz, kogo chcesz. W Twoim ręku jest dobro! Zaprawdę, Ty jesteś nad każdą rzeczą Wszechwładny! Ty wprowadzasz noc w dzień i Ty wprowadzasz dzień w noc. Ty wyprowadzasz żyjące z martwego i Ty wyprowadzasz martwe z żyjącego. Ty dajesz zaopatrzenie, komu chcesz, bez rachunku!" Koran, 3:26-27.
18 Kiedy niebo się rozerwie i będzie posłuszne swojemu Panu, a tak uczynić należy;kiedy ziemia będzie wyrównana i wyrzuci to, co jest w niej, i stanie się opustoszała, będzie posłuszna swojemu Panu, a tak czynić należy... Koran, 84:1-5.
19 I księżyc - ustanowiliśmy dla niego stacje, aż staje się podobny do suchej gałęzi palmowej. Koran, 36:39.
20 a słońce (Bóg) uczynił lampą. Koran, 71:16.
21 Wyznawaj otwarcie (Muhammadzie) to, co tobie zostało nakazane... Koran, 15:94.
22 As-Sujuti, Al-Qadi 'Ijad.
23 Potem zesłał na was, po tym utrapieniu, bezpieczeństwo - sen, który objął jedną część spośród was... Koran, 3:154.
24 Czy nie przeszedł nad człowiekiem pełen czas, kiedy on nie był (nawet) rzeczą wspomnianą? Koran, sura 76 (Al-Insan).
25 Czy doszło do ciebie opowiadanie o oszałamiającym wydarzeniu? Koran, 88:1 i nast.
26 ...(Gehenna) się bowiem gotuje i omal nie wybuchnie ze wściekłości. Koran, 67:7-8.
27 Czy chciałby któryś z was jeść ciało swego brata, kiedy on umarł? Koran, 49:12.
28 Qaf. Na Koran Wspaniały! Koran, sura 50 (Qaf).
29 Ja. Sin. Na Koran pełen mądrości! Zaprawdę, ty (Muhammadzie) jesteś wśród posłańców... Koran, 36:1-3.
30 A jeśli pozostajecie w wątpliwości wobec tego, co zesłaliśmy Naszemu słudze, to przynieście surę podobną do tego i wezwijcie waszych świadków, poza Bogiem, jeśli jesteście prawdomówni! Koran, 2:23.
31 Bójcie się Ognia - a paliwem jego będą ludzie i kamienie. Koran, 2:24.
32 Napominaj więc (Muhammadzie)! Przecież ty nie jesteś, za łaską twego Pana, ani wieszczkiem, ani opętanym.
Albo będą mówić: "Poeta! My zaczekamy niepewności jego losu!" Powiedz: "Oczekujcie! Oto ja jestem razem z wami między tymi, którzy oczekują!" Czy nakazują im to ich sny, czy też są oni ludem zbuntowanym?
Albo będą mówić: "On to wymyślił!" Wcale nie! Oni nie wierzą!
Niech więc przytoczą podobne do tego opowiadanie, jeśli mówią prawdę! Czy oni zostali stworzeni z niczego? Czy oni sami są stwórcami?
Czy oni stworzyli niebiosa i ziemię? Ależ nie! Oni nie są przekonani o prawdzie! Czy oni posiadają skarby twego Pana? Czy też są zarządzającymi?
Czy oni posiadają drabinę, na której się przysłuchują? Niech więc przyjdzie ten przysłuchujący się spośród nich z jasną wiedzą!
Czy On posiada córki, a wy macie synów?
Czy ty prosisz ich o wynagrodzenie, a oni są obciążeni długiem? Czy oni posiadają to, co skryte, i zapisują?
Czy oni pragną podstępu? Lecz ci, którzy nie wierzą, sami wpadną w zasadzkę.
Czy oni mają jakiegoś boga poza Bogiem? Chwała niech będzie Bogu będącemu ponad to, co Jemu przypisują jako współtowarzyszy! Koran, 52:29-43.
33 Miłosierny umocnił się na Tronie. Koran, 20:5.
34 Każdy werset Koranu ma znaczenie jawne, znaczenie ukryte, miarę i cel; każdy ma również korzenie, konary i gałęzie. Ibn Hibban, Al-Manałi.
35 ...a gór (czyż nie uczyniliśmy) jako podpory do namiotu? Koran, 78:7.
36 Niebiosa i ziemia stanowiły jedną zwartą masę i My rozdzieliliśmy je... Koran, 21:30.
37 ...i oni będą szczęśliwi. Koran, 2:5.
38 Przeto wiedz (Muhammadzie), że nie ma boga, jak tylko Bóg! Proś o przebaczenie za twój grzech... Koran, 47:19.
39 Na gwałtownie rozpraszające..., Por. Koran, 51:1-4.
40 Na wysyłane kolejno...; Por. Koran, 77:1-6.
41 Lecz wy nie zechcecie, jeśli nie zechce Bóg. Koran, 76:30.
42 I (My) uczyniliśmy na niej ogrody z drzewami palmowymi i winną latoroślą. Koran, 36:34.
43 Potem (Bóg) zwrócił się ku niebu - ono było wtedy dymem... Koran, 41:11.
44 "Czy Ja nie jestem waszym Panem?" Koran, 7:172.
45 Twarze, tego Dnia jaśniejące, ku swemu Panu spoglądać będą .Por. Koran, 75:22-25.
46 Chwała niech będzie Bogu, kiedy zastaje was pora wieczorna i kiedy zastaje was pora poranna! Por. Koran, 30:17-27.
47 "...Pozwólcie mi pójść!" ; "O Józefie, mężu sprawiedliwy!..." Por. Koran, 12:45-46.
48 "O Hamanie! Zbuduj mi (wysoką) wieżę..." Por. Koran, 40:36-37.
49 Lecz dzisiaj ciebie uratujemy - twoje ciało... Koran, 10:92.
50 ...(Egipcjanie) zabijali waszych synów, a pozostawiali przy życiu wasze kobiety. Koran, m.in. 2:49, 14:6.
51 A ty (Muhammadzie) z pewnością znajdziesz ich jako najbardziej chciwych tego życia spośród wszystkich ludzi... Koran, 2:96.
52 Ty widzisz wielu spośród nich, jak pośpiesznie dążą do grzechu i do wrogości, i do zjadania tego, co zakazane. Jakże złe jest to, co oni czynią! Koran, 5:62.
53 Oni usiłują szerzyć na ziemi zgorszenie, lecz Bóg nie miłuje tych, którzy szerzą zgorszenie. Koran, 5:64.
54 I postanowiliśmy w tej Księdze względem synów Izraela: "Będziecie siać zgorszenie na ziemi dwukrotnie i wbijecie się w wielką dumę" Koran, 17:4.
55 Koran, 2:60
56 I doznali poniżenia i biedy... Koran, 2:61.
57 Na gwiazdę, kiedy ona zapada! Nie zeszedł z drogi wasz towarzysz ani też nie błądzi. On nie mówi (niczego) pod wpływem (własnych) namiętności. To jest tylko objawienie, które mu zostało zesłane. Koran, 53:1-4.
58 Alif, lam, mim. Bizantyjczycy zostali zwyciężeni... Koran, 30:1-2.
59 Miej więc (Muhammadzie) cierpliwość! Zaiste, obietnica Boga jest prawdą! Koran, 30:60.
60 Wy wejdziecie z pewnością bezpieczni do Świętego Meczetu, jeśli Bóg zechce, z ogolonymi głowami i przyciętymi, nie obawiając się (...).
On, Który wysłał Swego Posłańca z drogą prostą i religią prawdy, aby jej dać wyższość nad wszelką religią! Koran, 48:27-28.
61 ...Lecz oni, po swojej klęsce, będą zwycięzcami w ciągu kilku lat. Do Boga należy władza, tak przedtem, jak i potem. Koran, 30:3-4.
62 Zobaczysz niebawem (Muhammadzie), i oni zobaczą, który z was jest doświadczony (szaleństwem). Koran, 68:5-6.
63 Albo będą mówić: "Poeta! My zaczekamy niepewności jego losu!" Powiedz (Muhammadzie): "Oczekujcie! Oto ja jestem razem z wami między tymi, którzy oczekują!" Koran, 52:30-31.
64 Bóg uchroni cię (Muhammadzie) przed ludźmi. Koran, 5:67.
65 A jeśli tego nie uczynicie - a wy (o, niewierni) nigdy tego nie uczynicie... Koran, 2:24.
66 Lecz oni nie będą jej sobie życzyć nigdy... Koran, 2:95.
67 Niebawem pokażemy im Nasze znaki na horyzontach i w nich samych, aż w końcu stanie się dla nich jasne, że to jest prawda. Koran, 41:53.
68 Bóg niebawem przyprowadzi ludzi, których pokocha i oni Jego pokochają; oni będą pokorni względem wiernych, a dumni wobec niewiernych; będą walczyli na drodze Boga i nie będą się bać nagany ganiącego. Koran, 5:54.
69 Powiedz (Muhammadzie): "Chwała niech będzie Bogu! On ukaże wam Swoje znaki i wy je poznacie". Koran, 27:93.
70 Powiedz (Muhammadzie): "On jest Miłosierny! Uwierzyliśmy w Niego i zaufaliśmy Mu! Wy zaś (o, niewierni) niebawem się dowiecie, kto (z nas) jest w błędzie jawnym". Koran, 67:29.
71 A Bóg obiecał tym spośród was, którzy uwierzyli i którzy czynili dobre dzieła, iż uczyni ich namiestnikami na ziemi, jak uczynił namiestnikami tych, którzy byli przed nimi. I On umocni ich religię, którą dla nich wybrał, i zamieni ich obawę w bezpieczeństwo. Koran, 24:55.
72 Ludzie Księgi to wyznawcy religii opierających się na przesłaniu Ksiąg Objawionych i na wierze w Jednego Boga, tj. żydzi, chrześcijanie i muzułmanie.
73 Koran, 3:64.
74 Odprawiajcie modlitwę i dawajcie jałmużnę... Koran, m.in. 2:43.
75 Bóg dozwolił handel, a zakazał lichwy. Koran, 2:275.
76 Nie zrodził i nie został zrodzony! Nikt Jemu nie jest równy! Koran, 112:3-4.
77 Muhammad nie jest ojcem żadnego z waszych mężczyzn... Koran, 33:40.
78 O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa na niego i na jego rodzinę.
ŚWIATŁO DRUGIE
1 On jest Tym, Który stworzył dla was wszystko to, co jest na ziemi. Następnie zwrócił się ku niebu i ukształtował je w siedem niebios. On jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący! Koran, 2:29.
2 Czyż nie uczyniliśmy ziemi łożem dla wypoczynku, a gór jako podpory do namiotu? Stworzyliśmy was parami... Por. Koran, 78:6-17.
3 Zaprawdę, Dzień Rozstrzygnięcia jest wyznaczony! Por. Koran, 78:6-17.
4 Powiedz (Muhammadzie): "Kto daje wam zaopatrzenie z nieba i z ziemi? Kto włada słuchem i spojrzeniem? Kto wyprowadza żywe z martwego? I kto wyprowadza martwe z żywego? I kto zarządza wszelką sprawą?" Oni powiedzą: "Bóg!" Powiedz im więc:
"Czyż nie będziecie bogobojni?!" Oto Bóg, Pan wasz Prawdziwy! Koran, 10:31-32.
5 Zaprawdę, w stworzeniu niebios i ziemi, w kolejnym następstwie nocy i dnia, w okręcie, który płynie po morzu - z tym, co jest pożyteczne dla ludzi - i w tym, co zesłał Bóg z nieba w postaci wody - ożywiając przez nią ziemię, po jej śmierci, i rozprzestrzeniając na niej wszelkie zwierzęta - w zmianie wiatrów i w chmurach, posłusznie podporządkowanych, między niebem a ziemią, są z pewnością znaki dla ludzi, którzy są rozumni! Koran, 2:164.
6 W ten sposób wybiera ciebie (o, Józefie) twój Pan i nauczy cię wyjaśniania wydarzeń; On dopełni Swojej dobroci względem ciebie i względem rodu Jakuba, tak jak dopełnił jej poprzednio względem twoich dwóch ojców: Abrahama i Izaaka. Zaprawdę, twój Pan jest Wszechwiedzący, Mądry". Koran, 12:6.
7 Powiedz (Muhammadzie): "O Boże! Władco królestwa! Ty dajesz królestwo, komu chcesz..." Koran, 3:26.
8 Ty (o, Boże) dajesz zaopatrzenie, komu chcesz, bez rachunku! Koran, 3:27.
9 Stworzyliśmy człowieka z ekstraktu gliny. Następnie umieściliśmy go - jako kroplę nasienia - w naczyniu solidnym. Następnie stworzyliśmy z kropli nasienia grudkę krwi zakrzepłej; potem stworzyliśmy z tej grudki krwi zakrzepłej zalążek ciała; a z tego zalążka stworzyliśmy kości; wtedy oblekaliśmy te kości ciałem; następnie uczyniliśmy go innym stworzeniem. Niech będzie błogosławiony Bóg, Najlepszy ze stwórców! Koran, 23:12-14.
10 Niech będzie błogosławiony Bóg, Najlepszy ze stwórców!
11 Zaprawdę, wasz Pan to Bóg, Który stworzył niebiosa i ziemię w ciągu sześciu dni; następnie zasiadł na Tronie. On pokrywa nocą dzień, który pośpiesznie za nią podąża. Słońce, księżyc i gwiazdy są podporządkowane Jego rozkazowi. Czyż nie do Niego należy stworzenie i rozkaz? Błogosławiony niech będzie Bóg, Pan światów! Koran, 7:54.
12 I On nauczył Adama wszystkich imion, potem przedstawił wszystkie stworzenia aniołom, mówiąc: "Obwieśćcie Mi ich imiona, jeśli jesteście prawdomówni!"Koran, 2:31
13 Zaprawdę, macie pouczający przykład w waszych trzodach! My poimy was tym, co jest w ich wnętrznościach, między pokarmem strawionym a krwią - mlekiem czystym, przyjemnym dla pijących... Por. Koran, 16:66-69..
14 Jego Tron jest tak rozległy jak niebiosa i ziemia; Jego nie męczy utrzymywanie ich. On jest Wyniosły, Ogromny! Koran, 2:255.
15 A któż będzie się wstawiał u Niego inaczej jak za Jego zezwoleniem? Koran, 2:255.
16 On jest Wyniosły, Ogromny! Koran, 2:255.
17 Niech spojrzy człowiek na swe pożywienie! Jak wylaliśmy wodę obficie, potem spowodowaliśmy popękanie ziemi i sprawiliśmy, iż wyrosły na niej ziarna, winna latorośl i trzcina cukrowa, drzewa oliwne i drzewa palmowe, i ogrody bujnie rosnące, i owoce, i pastwiska - to na używanie dla was i dla waszych trzód. Koran, 80:24-32.
18 Czy ty nie widziałeś, iż Bóg pędzi chmury, potem je łączy razem, potem układa je warstwami? Widzisz przecież, jak obfity deszcz wylewa się spomiędzy nich. On zsyła z nieba góry pełne gradu i dosięga nim, kogo chce, i oszczędza, kogo chce. Blask Jego błyskawicy omal nie porywa spojrzenia. Bóg powoduje kolejną zmianę nocy i dnia. Zaprawdę, w tym jest przykład dla tych, którzy władają spojrzeniem! Bóg stworzył wszelkie zwierzę z wody. Wśród nich są takie, które pełzają na swoim brzuchu; wśród nich są takie, które chodzą na dwóch nogach; i wśród nich są takie, które chodzą na czterech; Bóg stwarza to, co chce. Przecież Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny! Koran, 24:43-45.
19 Czyż nie widział człowiek, jak stworzyliśmy go z kropli nasienia? I oto on jest (Naszym) jawnym przeciwnikiem!... Koran, 36:77-83.
20 Kiedy niebo się rozerwie... Koran, sura 84 (Al-Insziqaq).
21 Bóg usłyszał słowa tej, która dyskutowała z tobą (Muhammadzie) w sprawie swego męża i która skarżyła się Bogu; a Bóg słyszał waszą rozmowę. Zaprawdę, Bóg jest (wszystko) Słyszący, (wszystko) Widzący! Koran, 58:1.
22 Chwała Bogu, Stwórcy niebios i ziemi, Który uczynił aniołów posłańcami posiadającymi skrzydła - dwie, trzy lub cztery (pary). On powiększa w stworzeniu to, co chce. Bóg jest nad każdą rzeczą Wszechwładny! Koran, 35:1.
23 Powiedz (Muhammadzie): "Jeśliby razem z Nim byli jacyś bogowie, jak mówią, to oni poszukiwaliby drogi aż do Władcy Tronu". Niech Mu będzie chwała! On jest wynioślejszy ponad to, co mówią, wyniosłością wielką!Wysławia Go siedem niebios i ziemia oraz ci, którzy się tam znajdują. I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały. Lecz wy nie pojmujecie ich wysławiania. Zaprawdę, On jest Wspaniałomyślny, Przebaczający! Koran, 17:42-44.
24 to jest tylko objawienie, które mu zostało zesłane. Koran, 53:4.
25 A kiedy powiedzieliśmy do aniołów: "Oddajcie pokłon Adamowi!"... Koran, 2:34.
26 Por. Koran, 50:2-3.
ŚWIATŁO TRZECIE
1...Który stworzył niebiosa i ziemię w ciągu sześciu dni. Koran, m.in. 7:54.
2 Wydarzenie przerażające! Co to jest wydarzenie przerażające? Koran, 101:1-2.
3 Kiedy nastąpi nieuniknione wydarzenie... Koran, 56:1.
4 Na Górę! Na Księgę zapisaną... Koran, 52:1-2.
5 Czyż oni nie patrzyli na królestwo niebios i ziemi...? Koran, 7:185
6 Czyż oni nie spoglądali na niebo ponad sobą?
Czyż nie widzieli, jak je zbudowaliśmy...? Koran, 50:5-6.
7 Czyż ci, którzy nie uwierzyli, nie widzieli, iż niebiosa i ziemia stanowiły jedną zwartą masę i My rozdzieliliśmy je...? Koran, 21:30.
8 Życie tego świata jest tylko grą i zabawą. Koran, 6:32.
9 Kiedy niebo się rozerwie... Koran, 84:1.
10 I zadmą w trąbę. Ci, którzy są w niebiosach, i ci, którzy są na ziemi, zostaną porażeni piorunem, z wyjątkiem tych, których Bóg zechce oszczędzić! Koran, 39:68.
11 On wie, co przenika do ziemi i co z niej wychodzi; i co schodzi z nieba, i co się tam wznosi. On jest z wami, gdziekolwiek byście byli. Bóg widzi jasno (wszystko), co czynicie! Koran, 57:4.
12 Powiedz (Muhammadzie): "Chwała niech będzie Bogu! On ukaże wam Swoje znaki i wy je poznacie". Wasz Pan nie lekceważy tego, co wy czynicie! Koran, 27:93.
13 Prąd w filozofii muzułmańskiej, powstały w XII w. wg rachuby chrześcijańskiej; za jego założyciela uważany jest Szabab ad-Din as-Suhrałardi.
14 Tego Dnia My zwiniemy niebo, tak jak się zwija zwoje ksiąg. Koran, 21:104.
15 Zaprawdę, nic nie jest ukryte przed Bogiem ani na ziemi, ani w niebie! On jest Tym, Który kształtuje was w łonach, tak jak chce. Koran, 3:5-6.
16 Ileż to jest zwierząt, które nie przygotowują sobie zaopatrzenia, a Bóg daje zaopatrzenie im i wam. Koran, 29:60.
17 ...Który stworzył niebiosa i ziemię i uczynił ciemności i światło.Koran, 6:1.
18 A Bóg stworzył was i to, co wy tworzycie. Koran, 37:96.
19 On ożywia ziemię po jej śmierci. Koran, m.in. 30:50.
20 I objawił twój Pan pszczołom... Por. Koran, 16:68-69.
21 Słońce, księżyc i gwiazdy są podporządkowane Jego rozkazowi. Koran, 7:54.
22 Czy oni nie widzieli ponad sobą ptaków, jak składają i rozkładają skrzydła? Nikt ich nie podtrzymuje, tylko Miłosierny. On widzi dobrze każdą rzecz! Koran, 67:19.
23 Jego Tron jest tak rozległy jak niebiosa i ziemia; Jego nie męczy utrzymywanie ich. Koran, 2:255.
24 On jest z wami, gdziekolwiek byście byli. Koran, 57:4.
25 On jest Pierwszym (bez początku) i Ostatnim (bez końca), On jest Jawnym i Ukrytym. On jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący! Koran, 57:3.
26 My stworzyliśmy człowieka i wiemy, co podszeptuje jemu dusza. My jesteśmy bliżej niego aniżeli arteria jego szyi. Koran, 50:16.
27 Aniołowie i Duch wznoszą się ku Niemu w Dniu, którego wielkość - pięćdziesiąt tysięcy lat. Koran, 70:4.
28 Zaprawdę, Bóg nakazuje: sprawiedliwość, dobroczynność i szczodrobliwość względem bliskich krewnych! On zabrania tego, co bezecne, naganne i występne. Koran, 16:90.
29 Powiedział (Mojżesz): "Panie mój! Rozszerz moje piersi i ułatw moje zadanie! Rozwiąż węzeł mojego języka by oni pojęli moją mowę". Koran, 20:25-28.
30 Boże, obdarz najlepszymi, najpiękniejszymi, najszlachetniejszymi, najdonioślejszymi, najczystszymi, najdroższymi, największymi, najwyższymi i najmilszymi błogosławieństwami oraz najpełniejszym, największym, najwznioślejszym i najtrwalszym pokojem, a także miłosierdziem, zadowoleniem, odpuszczeniem i przebaczeniem rozciągającymi się za sprawą obfitych obłoków Twojej szczodrości,
wzrastającymi za sprawą skarbów Twojej hojności, nieprzemijającymi i nieznikającymi jak Ty, Twojego sługę i umiłowanego Posłańca Muhammada, najlepsze spośród Twoich stworzeń, jaśniejące światło, niezbity dowód, obfite morze, jasny blask, kwitnące piękno, wielką potęgę i wspaniałą doskonałość, a także jego rodzinę i towarzyszy, na miarę Twojej potęgi, i obdarz ich błogosławieństwem, poprzez które przebaczysz nam nasze grzechy, otworzysz nasze piersi, oczyścisz nasze serca, uspokoisz nasze dusze, uświęcisz nasze tajemnice, oczyścisz z brudów nasze myśli, uleczysz nasze choroby i otworzysz kłódki naszych serc.
31 "Panie nasz! Nie pozwól zboczyć naszym sercom po tym, jak poprowadziłeś nas drogą prostą! i obdarz nas Swoim miłosierdziem! Zaprawdę, Ty jesteś Dawcą!" Koran 3:8
DOPISEK PIERWSZY
1 Wyznawaj otwarcie (Muhammadzie) to, co tobie zostało nakazane... Koran, 15:94.
2 Wysławia Boga to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi. Koran, m.in. 57:1.
3 Nie ma boga prócz Boga Jedynego, Który jest Jeden, Który nie ma Sobie równych, Którego istnienie jest konieczne, na Którego istnienie w jedności wskazuje Koran, owa Księga cudownej wystawy, Księga przyjęta i upragniona przez wszystkie gatunki aniołów, ludzi i dżinnów, której wersety są odczytywane w każdej minucie roku, z największą czcią, przez setki milionów ludzi, której uświęcone panowanie nad krainami ziemi, nad wszechświatem i nad obliczem czasu jest niezmienne, której świetlisty, duchowy autorytet rozciąga się nad połową ziemi i nad piątą częścią ludzkości od z górą czternastu wieków, w najwyższej wspaniałości. Zaświadcza to również i dowodzi tego jednomyślność świętych i niebiańskich sur Koranu, zgodność jego świetlistych, pochodzących od Boga wersetów, jego tajemnic i świateł, jego owoców i efektów, poprzez prawdziwe świadectwo i jasną wizję.
4 Por. Koran, 24:40.
5 Zaprawdę, twój Pan jest Potężny, Litościwy!
6 Chodzi o surę 26, Asz-Szu'ara.
7 Przeto które z dobrodziejstw waszego Pana uważacie za kłamstwo? Por. Koran, sura 55.
8 Biada tego Dnia tym, którzy zaprzeczają prawdzie! Por. Koran, sura 77.
9 Tobie niech będzie chwała! Nie ma boga, jak tylko Ty! Zmiłuj się! Zmiłuj się! Oddal nad od Ognia, ocal nad od Ognia, wybaw nas od Ognia (Piekielnego),
10 On wprowadza noc w dzień i On wprowadza dzień w noc. Koran, 35:13.
11 On wie dobrze, co kryją piersi! Koran, 35:38.
12 A nad każdym posiadającym wiedzę jest Wszechwiedzący. Koran, 12:76.
13 Zaprawdę, dla tych, którzy uwierzyli i którzy pełnili dobre dzieła - dla nich będą Ogrody, gdzie w dole płyną strumyki. Koran, 85:11.
14 ...i gdzie będą przebywać na wieki. Koran, m.in. 5:85.
15 Bóg używa podobnych wyrażeń w wielu miejscach Szlachetnego Koranu. Całe ich znaczenie wyraża werset 35:36: A tych, którzy nie uwierzyli, czeka Ogień Gehenny.
16 Zaprawdę, niesprawiedliwych czeka kara bolesna! Koran, 14:22.
17 Kiedy oni zostaną tam wrzuceni, posłyszą jej ryk, ona się bowiem gotuje i omal nie wybuchnie ze wściekłości. Koran, 67:7-8.
18 Chodzi o ten świat i o świat, który nadejdzie.
19 Człowiek zaprzecza światłu słońca z powodu choroby oczu; Jego usta z powodu choroby zaprzeczają smakowi wody.
SŁOWO DWUDZIESTE SZÓSTE
1 ...każdą rzecz wyliczyliśmy w jasnym rejestrze. Koran, 36:12.
2 Boże zarządzenie (ar. Qadar) nazywa się również losem lub przeznaczeniem.
3 Zdolność wyboru (ar. dżuz'i irada, tyle co: częściowa wola) lub zdolność woli (ar. dżuz'i ichtijari) nazywa się również wolną wolą.
4 Abu Mansur al-Maturidi (właśc. Abu Mansur Muhammad Ibn Muhammad as-Samarkandi): teolog, prawnik i egzegeta szkoły hanafickiej, żyjący w latach 853-944 wg rachuby chrześcijańskiej
5 Abu al-Hasan al-Asz'ari (zm. 936), założyciel jednej ze szkół islamu sunnickiego.
6 Kto wierzy w Boże zarządzenie, ten został wybawiony od cierpienia
7 Bóg umacnia Swoją religię poprzez grzesznych ludzi. Al-Buchari, Muslim, Ibn Madża.
8 Bóg jest Największy! Wieczny, Wszechwiedzący, Wszechmądry, Najbardziej Szczodry, Najbardziej Litościwy, Najpiękniejszy, Zapisujący każdą rzecz, Przedwieczny! Czymże jest prawda o całym wszechświecie i o jego częściach, o jego kartach i poziomach; czymże jest prawda o wszystkich istotach razem i o każdej z osobna, o ich istnieniu i trwaniu, jeśli nie wersami zapisanymi przez pióro Jego zarządzenia, jeśli nie Jego uporządkowaniem i zarządzeniem, jakich dokonuje On z wiedzą i mądrością; czymże one są, jeśli nie umiejętnie wykonanymi inskrypcjami Jego wiedzy i mądrości, Jego wyznaczania miary i kształtowania, w których przejawia się Jego kunszt i Jego łaska, jeśli nie upiększeniami wykonanymi przez lśniącą rękę Jego kunsztu i Jego łaski, jeśli nie przyozdobieniem i rozświetleniem, wykonanymi łaskawie i szczodrze; czymże są, jeśli nie delikatnymi kwiatami Jego łaski i szczodrości, które umożliwiają poznanie i umiłowanie Jego miłosierdzia i Jego darów; czymże są, jeśli nie owocami Jego miłosierdzia, Jego darów, współczucia i litości, ukazującymi piękno i doskonałość; czymże są, jeśli nie błyskami i przejawami, które ukazują Jego piękno i doskonałość poprzez zaświadczenie przemijania zwierciadeł i efemeryczności miejsc przejawów, a także trwałości Jego niedościgłego i wiecznego piękna; czymże są, jeśli nie trwałym przejawem owego piękna w przemijaniu pór roku, stuleci i epok, jeśli nie nieprzerwanym zsyłaniem darów, widocznym w przemijaniu istot, dni i ludzi? 9 Zaiste, doskonałe dzieło wskazuje na Tego, Który posiada rozum i Który dokonał doskonałego czynu; doskonały czyn wskazuje na Tego, do Którego należy pojmowanie i doskonałe Imiona; doskonałe Imiona wskazują na doskonałe atrybuty; doskonałe atrybuty wskazują na doskonałe przymioty; doskonałe przymioty wskazują na doskonałość istoty, w której mają swój początek; tak, tego jesteśmy zupełnie pewni. 10 Tak, efemeryczność zwierciadeł i umieranie stworzeń wraz ze stałym przejawem i niezmiennym blaskiem są najbardziej jasnym dowodem tego, że pozorne piękno nie należy do miejsc przejawów; jest najbardziej elokwentnym stwierdzeniem i najbardziej jasnym argumentem na rzecz istnienia niedościgłego piękna, wskazującym na odnawianie darów Tego, Którego istnienie jest konieczne, Który jest Trwającym i Umiłowanym.
11 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa - od przedwieczności aż po wieczność, po tylekroć, ile rzeczy obejmuje Twoja wiedza - na naszego mistrza Muhammada, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy, i obdaruj ich pokojem.
12 Przeto nie uważajcie samych siebie za oczyszczonych. Koran, 53:32.
13 Nie bądźcie tak jak ci, którzy zapomnieli o Bogu, aż sprawił On, że oni zapomnieli o swoich duszach. Koran, 59:19.
14 Każde dobro, które cię spotyka (Muhammadzie), pochodzi od Boga. A każde zło, które cię dosięga, pochodzi od ciebie samego. Koran, 4:79.
15 Wszelka rzecz zginie z wyjątkiem Jego oblicza. Koran, 28:88.
16 Przeto nie uważajcie samych siebie za oczyszczonych. Koran, 53:32
17 Czy ty (Muhammadzie) widziałeś tego, który sobie wziął swoją namiętność za boga? Koran, 25:43, por. 45:23.
18 Nie bądźcie tak jak ci, którzy zapomnieli o Bogu, aż sprawił On, że oni zapomnieli o swoich duszach. Koran, 59:19.
19 Każde dobro, które cię spotyka, pochodzi od Boga. A każde zło, które cię dosięga, pochodzi od ciebie samego.
20 Pomyślność osiągnął ten, kto ją oczyścił. Koran, 91:9.
21 Wszelka rzecz zginie z wyjątkiem Jego oblicza. Koran, 28:88.
SŁOWO DWUDZIESTE SIÓDME
1 A kiedy dociera do nich jakaś wiadomość, uspokajająca lub budząca obawy, to oni ją rozpowszechniają. A gdyby przedstawili ją Posłańcowi albo tym spośród nich, którzy mają władzę, to wówczas poznaliby ją ci, którzy potrafią zbadać ją do głębi. Koran, 4:83.
2 'Abd Al-Łahhab asz-Sza'rani żył w latach 899 - 973 wg kalendarza hidżry. Był sławnym prawnikiem, który w swych pracach szczegółowo opisywał różnice i punkty wspólne między czterema sunnickimi szkołami prawa (tj. hanaficką, malikicką, szafi'icką i hanbalicką.). Al-Mizan al-kubra to jedno z tych dzieł.
3 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, w którym poprzez piękno Twych atrybutów ucieleśniłeś światła Twej miłości; którego uczyniłeś zwierciadłem dla wszystkich przejawów Twoich Najpiękniejszych Imion; w którym skupiły się promienie Twego umiłowania kunsztu zawartego w Twych stworzeniach; który był najdoskonalszym i najbardziej cudownym z Twych dzieł; który był próbką doskonałości Twego kunsztu i spisem treści piękna Twych inskrypcji; w którym odbijała się delikatność Twej miłości i Twe pragnienie tego, by Twój kunszt został należycie doceniony; który był najbardziej wzniosłym heroldem Twego kunsztu; który dźwięcznym głosem oznajmił zachwyt nad pięknem Twych inskrypcji; który był najwspanialszym z wychwalających doskonałość Twego kunsztu; w którego istocie odbijały się wszystkie rodzaje Twego miłowania i Twojego doceniania zalet Twych stworzeń, a także wszystkie delikatne cechy Twoich dzieł; w którym poprzez Twą łaskę zawarłeś wszystkie zalety moralności i wszelkie dobre uczynki, a przez Twą łaskawość - delikatność wszystkich chwalebnych cech; który był najdoskonalszą miarą wszelkiej rzeczy; którego wspominasz w Koranie - Twoim rozróżnieniu między prawdą a fałszem; którego umiłowałeś najbardziej spośród prawych, cierpliwych, wierzących, bogobojnych, tych, którzy zwracają się do Ciebie, żałując za grzechy, spośród wszystkich grup tych, w których
tchnąłeś życie, a poprzez Twą miłość wyświadczyłeś im zaszczyt, wymieniając ich w Twym rozróżnieniu między prawdą a fałszem, aż stał się on przywódcą tych, których umiłowałeś; ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tych, których umiłowałeś i na tego, który był przywódcą umiłowanych przez Ciebie; na całą jego rodzinę, wszystkich towarzyszy i braci. Prosimy Cię o to poprzez Twoje miłosierdzie, o Ty, Który jesteś Najbardziej Miłosierny z Miłosiernych! Amen.
4 O, Posłańcu Boga! Gdybym był choćby jak pies ashabi al-kahf. Byłbym w Raju wraz z twymi towarzyszami.
Czyż jest słusznym, by ich pies był w Raju, a ja w Piekle? On był psem ashabi al-kahf; ja jestem twoim psem!
Ar. "towarzysze groty" (często również ahl al-kahf - ludzie groty); Por. Koran, 18:9-22.
5 Muhammad jest Posłańcem Boga. Ci, którzy są razem z nim, są gwałtowni wobec niewiernych, a miłosierni względem siebie. Koran, 48:29.
6 Ten, kto stał się przyczyną dobra, jest jak ten, kto je czyni.
7 O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy.
8 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada, który powiedział: "Moi towarzysze są podobni gwiazdom; za którąkolwiek z nich byście nie podążali, zostaniecie właściwie poprowadzeni" , a także: "Najlepszym ze stuleci jest moje stulecie" ; ześlij Swoje błogosławieństwa na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy, i obdarz ich pokojem.
9 Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim.
10 Al-Munałi.
11 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na Twego Posłańca, który powiedział: "Nie znieważajcie moich towarzyszy! Przysięgam na Tego, w Którego ręku jest moja dusza, że nawet gdyby ktoś z was wydał (na drodze Boga) górę złota wielką jak góra Uhud, nie byłoby to równe nawet dwóm garściom wydanym przez jednego z nich, ani nawet połowie tego". Al-Buchari, Muslim.
SŁOWO DWUDZIESTE ÓSME
1 Życie tego świata jest tylko zabawą i grą, a, zaprawdę, siedziba ostateczna jest prawdziwym życiem! Koran, 29:64.
2 Każdy będzie z tymi, których umiłował. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi.
3 Al-Buchari, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.
4 Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.
5 ...będzie w nich to, czego dusze zapragną i czym rozkoszują się oczy. Koran, 43:71.
6 Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ad-Darimi.
7 Al-Buchari.
8 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa na tego, którego umiłowałeś, a który poprzez bycie umiłowanym przez Ciebie i poprzez swoje modlitwy otworzył na oścież drzwi Raju, a Ty potwierdziłeś, iż zostały one otwarte dla ludzi z jego wspólnoty poprzez błogosławieństwa, jakie zanoszą oni w jego intencji. Pobłogosław go i obdaruj go pokojem.
O, Boże! Policz nas między ludzi Raju i między sprawiedliwych, dzięki wstawiennictwu umiłowanego i wybranego przez Ciebie. Amen.
9 "Panie nasz! Nie stworzyłeś tego nadaremnie. Niech Niech Ci będzie chwała! Uchroń nas od kary Ognia. Koran, 3:191
SŁOWO DWUDZIESTE DZIEWIĄTE
1 Szukam schronienia u Boga przed Szatanem przeklętym. W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego! Aniołowie i Duch zstępują tej Nocy, za pozwoleniem swego Pana. Koran, 97:4.
2 Powiedz (Muhammadzie): "Duch pochodzi od rozkazu mojego Pana..." Koran, 17:85.
3 Muslim, At-Tirmizi, Ibn Madża, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.
4 ...w istnienie aniołów.
5 Por. Koran, 38:50.
6 Na (wiatry) wysyłane kolejno (dla korzyści człowieka) i na wiejące gwałtownie,
i na rozprzestrzeniające się szeroko, i na rozdzielające całkowicie, i na rzucające napomnienie. Koran, 77:1-5.
7 Na (aniołów) wyrywających gwałtownie (dusze niegodziwych z ich ciał)! Na biegnących pośpiesznie (z duszami błogosławionymi)! Na płynących lekko (ze zleceniami Bożego miłosierdzia)! Na wyprzedzających szybko! I na zarządzających sprawami (na rozkaz Boga)! Koran, 79:1-5.
8 Aniołowie i Duch zstępują tej Nocy, za pozwoleniem swego Pana, dla wypełnienia wszelkich (Jego) rozkazów. Koran, 97:4.
9 Wokół niego będą aniołowie, ogromni, straszni; oni nie buntują się przeciw rozkazowi Boga, lecz (dokładnie) wypełniają to, co jest im nakazane. Koran, 66:6.
10 Niech On będzie wysławiony! Ależ przeciwnie! To są tylko słudzy otoczeni szacunkiem! Oni nie wyprzedzają Go w słowie; oni działają (w każdej sprawie) na Jego rozkaz. Koran, 21:26-27.
11 Powiedz (Muhammadzie): "Zostało mi objawione, że pewna grupa dżinnów przysłuchiwała się (Koranowi)..." Koran, 72:1.
12 "Zaprawdę, słyszeliśmy cudowny Koran, który prowadzi ku prawości; więc uwierzyliśmy w niego i nie będziemy dodawać nikogo za współtowarzysza (w oddawaniu czci) naszemu Panu" Koran, 72:1-2.
13 Powiedz (Muhammadzie): "Duch pochodzi od rozkazu mojego Pana..." Koran, 17:85.
14 On stworzył was według pewnych stadiów. Koran, 71:14.
15 Twój Pan (Muhammadzie) nie jest niesprawiedliwy dla Swoich sług! Koran, 41:46.
16 On stworzył was według pewnych stadiów. Koran, 71:14.
17 On jest Tym, Który daje początek stworzeniu, potem je powtarza. To jest dla Niego łatwe! Koran, 30:27.
18 Al-Buchari, Muslim.
19 Twój Pan (Muhammadzie) nie jest niesprawiedliwy dla Swoich sług! Koran, 41:46.
20 Kiedy słońce będzie spowite ciemnością i kiedy gwiazdy będą zamglone; kiedy góry będą z miejsca poruszone; kiedy wielbłądzice w dziesiątym miesiącu będą całkowicie opuszczone; kiedy dzikie zwierzęta będą zebrane; kiedy morza będą wzburzone... Koran, 81:1-6.
21 ...w Dniu, kiedy ziemia zostanie zamieniona na inną ziemię. Koran, 14:48.
22 Trzymajcie się z dala dzisiaj, o wy, grzesznicy! Koran, 36:59.
23 "Pokój wam! Byliście dobrymi, wejdźcie więc do niego, by przebywać na wieki!" Koran, 39:73.
24 O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada i jego rodzinę, jak zesłałeś je na naszego mistrza Abrahama i jego rodzinę. Zaiste, Tobie należy się wszelka chwała i do Ciebie należy cała wspaniałość.
SŁOWO TRZYDZIESTE
1 Tureckie słowo oznaczające "ja" bądź "ego". By uniknąć nieporozumień, słowo ene będziemy oddawać jako "ja", zaś słowo enaniyet jako "ja-izm". (Dla potrzeb przekładu na język angielski Tłumaczka stworzyła nieprzetłumaczalny na język polski neologizm I-ness ).
2 Tureckie słowo oznaczające pyłek, atom lub cząsteczkę.
3 Pierwsza litera alfabetu arabskiego, mająca kształt pionowej kreski.
4 W tureckim oryginale użyty jest odpowiednik słowa "kropka", również wskazujący na znikomość.
5 Por. Koran, 37:62; 44:43; 56:52.
6 Por. Koran, 13:29.
7 Pomyślność osiągnął ten, kto ją oczyścił... Koran, 91:9.
8 Do Niego należy panowanie i Jemu należy się wszelka chwała, do Niego należy sąd i do Niego wszyscy powrócicie.
9 ...lecz poniósł stratę ten, kto ją zaciemnił! Koran, 91:10.
10 "Zaprawdę, dodawanie współtowarzyszy (Bogu) to wielka niesprawiedliwość!" Koran, 31:13.
11 Jeden z pierwszych filozofów świata islamu, żyjący w latach 870-950; próbował pogodzić z założeniami islamu teorie Arystotelesa i Platona.
12 I ten, kto odrzuca fałszywe bóstwa, a wierzy w Boga, uchwycił za najpewniejszy uchwyt, niemający żadnego pęknięcia. Bóg jest (wszystko) Słyszący, Wszechwiedzący! Koran, 2:256.
13 ...drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami, nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, i nie tych, którzy błądzą. Koran, 1:7.
14 Mówią ci, którzy nie uwierzyli: "Nie przyjdzie na nas Godzina!" Powiedz (Muhammadzie): "Tak! Ona z pewnością na was przyjdzie, na mojego Pana, Znającego to, co skryte!" Nie skryje się przed Nim nawet ciężar pyłku, ani w niebiosach, ani na ziemi; ani mniejsze od tego, ani większe, co by nie było w Księdze Jasnej! Koran, 34:3.
15 Nadworny architekt trzech sułtanów Turcji, żyjący w latach 1489-1588.
16 Odpowiedź na owo "skoro", a także na "skoro" na początku kolejnych sześciu akapitów znajduje się mniej więcej dwie strony dalej.
17 W Dniu, kiedy ziemia zostanie zamieniona na inną ziemię... Koran, 14:48.
18 Zaprawdę, siedziba ostateczna jest prawdziwym życiem! Koran, 29:64.
19 Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Panu wszystkich światów.
20 Ich wezwaniem tam będzie: "Chwała Tobie, o Boże!" A pozdrowieniem ich: "Pokój!" A końcem ich wezwania: "Chwała niech będzie Bogu, Panu światów!" Koran, 10:10.
21 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada, by zadowoliło to Ciebie i wypełniło jego prawdę; ześlij Swoje błogosławieństwa na jego rodzinę, towarzyszy, braci, i obdaruj ich pokojem. Chroń nas i chroń naszą religię. Amen, o Panie wszystkich światów!
SŁOWO TRZYDZIESTE PIERWSZE
1 Chwała Temu, Który przeniósł Swojego sługę nocą z Meczetu Świętego do Meczetu Dalekiego, którego otoczenie pobłogosławiliśmy, aby mu pokazać niektóre Nasze znaki. Zaprawdę, On jest (wszystko) Słyszący, (wszystko) Widzący! Koran, 17:1.
2 To jest tylko objawienie, które mu zostało zesłane. Nauczył go posiadający wielkie moce, obdarzony siłą; stanął prosto, kiedy był na najwyższym horyzoncie; następnie zbliżył się i pozostał w zawieszeniu; w odległości dwóch łuków lub (nawet) jeszcze bliżej; i wtedy (Bóg) objawił Swojemu słudze to, co objawił. Nie skłamało mu serce w tym, co widział. Czy będziecie sprzeczać się z nim w sprawie tego, co on widzi? I on widział go po raz drugi przy Drzewie Lotosu Ostatniej Granicy, w pobliżu którego jest Ogród Schronienia, kiedy Drzewo Lotosu okryte było tym, co je okrywało. Jego spojrzenie nie odwróciło się w bok ani nie pobiegło w dal. Zobaczył on jeden z największych znaków swego Pana. Koran, 53:4-18.
3 Zaprawdę, On...
4 Tj. w Słowie Dwudziestym Piątym.
5 On jest (wszystko) Słyszący, (wszystko) Widzący!
6 Zaprawdę, On...
7 As-Sujuti, Al-Qadi Ijad.
8 Al-Buchari, Ibn Mubarak.
9 Następnie (Bóg) zwrócił się ku niebu i ukształtował je w siedem niebios. Koran, 2:29
10 At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.
11 At-Tabarani, Ibn Hadżar.
12 Wydanie tureckie w czterech tomach, Stambuł, 1308 rok hidżry; por. As-Sujuti.
13 Ibn Sajjid an-Nas, Al-Qadi Ijad.
14 Al-Qadi Ijad, Al-Bajhaqi.
15 ...i rozerwał się księżyc. Koran, 54:1.
16 Ten, kto stał się przyczyną dobra, jest jak ten, kto je czyni.
17 Por. As-Sujuti, Al-Qastalani.
18 Ali Ibn 'Abd Al-Malik, Al-Manzari.
19 Al-Bajhaqi.
20 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa na tego, na którego znak rozszczepił się księżyc; na tego, spomiędzy palców którego popłynęła woda niczym z rajskiego źródła Al-Kałsar; na tego, który wstąpił do nieba, a jego spojrzenie nie zachwiało się; na naszego mistrza Muhammada, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy, od początku świata aż do końca Wielkiego Zgromadzenia.
21 "Panie nasz! Przyjmij to od nas, przecież Ty jesteś Słyszący, Wszechwiedzący!" Koran, 2:127.
22 "Panie nasz! Uczyń doskonałym dla nas nasze światło i przebacz nam! Zaprawdę,
Ty jesteś nad każdą rzeczą Wszechwładny!" Koran, 66:8.
23 Przybliżyła się Godzina i rozerwał się księżyc. Lecz ilekroć ujrzą oni znak, odwracają się i mówią: "To ustawiczne czary!" Koran, 54:1-2.
24 ...i rozerwał się księżyc.
25 ...i mówią: "To ustawiczne czary!"
26 Ibn Hadżar, Al-Bajhaqi.
27 Al-Buchari, Al-Hakim, As-Sujuti, Al-Bajhaqi.
28 ...do tego, by stali się świadkami owego cudu.
29 ...i rozerwał się księżyc.
30 Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Kasir.
31 As-Sujuti, At-Tabarani, Ibn 'Adi.
32 Niech błogosławieństwa i pokój tak wielkie, że wypełniłyby niebiosa i ziemię, będą z nim i z jego rodziną.
33 O, Boże! Przez wzgląd na tego, na którego skinienie rozdzielił się księżyc, spraw, by moje serce i serca wszystkich prawdziwych uczniów Światła stały się niczym księżyce wobec słońca Koranu. AMEN, AMEN.
SŁOWO TRZYDZIESTE DRUGIE
1 Nie ma boga prócz Boga Jedynego, Który jest Jeden, Który nie ma towarzysza; do Niego należy królestwo i Jemu należy się wszelka chwała; On jest Jedynym, Który zsyła życie i powoduje śmierć, On jest Żyjącym, Który nie umiera; wszelkie dobro spoczywa w Jego ręku; On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny i w Nim wszelka rzecz ma swój kres. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madża, Abu Daud, Ad-Darimi, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.
2 ...Który nie ma towarzysza
3 O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na naszego mistrza Muhammada, który był lampą Twej jedności pośród mnogości Twoich stworzeń i heroldem jedności Jedynego na wystawie Twego stworzenia; i ześlij je na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy.
4 Spójrz zatem na oblicze niebios, a ujrzysz, jak ciche są w swym spokoju, jak pozostają w ruchu zgodnym z mądrością, którą ukazują, jak lśnią zgodnie z widocznym w nich majestatem, jak uśmiechają się poprzez swe ozdoby. Niebiosa głoszą nieskończoną i bezgraniczną władzę tym, którzy myślą, a to poprzez porządek w ich stworzeniu, poprzez symetrię widocznego w nich kunsztu, poprzez ich lśniące lampy, olśniewające latarnie, migocące gwiazdy.
5 I zesłaliśmy z nieba wodę przynoszącą błogosławieństwo... Koran, 50:9.
6 Spójrz zatem na oblicze niebios, a ujrzysz, jak ciche są w swym spokoju, jak pozostają w ruchu zgodnym z mądrością, którą ukazują, jak lśnią zgodnie z widocznym w nich majestatem, jak uśmiechają się poprzez swe ozdoby. Niebiosa głoszą nieskończoną i bezgraniczną władzę tym, którzy myślą, a to poprzez porządek w ich stworzeniu, poprzez symetrię widocznego w nich kunsztu, poprzez ich lśniące lampy, olśniewające latarnie, migocące gwiazdy.
DRUGIE MIEJSCE POSTOJU
1 I jeśli ich zapytasz (Muhammadzie): "Kto stworzył niebiosa i ziemię?", oni na pewno powiedzą: "Bóg!" Koran, 31:25; 39:38.
2 Oni z pewnością powiedzą: "Bóg!".
3 Najbardziej Miłosierny z miłosiernych. Koran, m.in. 7:151
4 On jest Tym, Który doskonale stworzył każdą rzecz. Koran, 32:7.
5 On jest Najlepszy z rozstrzygających (między prawdą a fałszem) Koran, 6:57.
6 Najbardziej Hojny.
7 Tak, unicestwienie i zanik zwierciadeł, jakimi są istoty, zachodzi równocześnie z wiecznym przejawem i niezmiennym blaskiem. Owe przejawy jasno ukazują, że ich widzialne piękno nie należy do nich; są one raczej wymownymi orędziami i jasnymi dowodami niedościgłego piękna i odnawiającej każdą rzecz szczodrości, dowodami istnienia Tego, Którego istnienie jest konieczne, Umiłowanego, Który nigdy nie umiera. 8 Firmament jest upojony, aniołowie i gwiazdy pozostają w upojeniu,
Niebiosa są upojone, księżyc i ziemia pozostają w upojeniu,
Żywioły są upojone, rośliny, drzewa i rodzaj ludzki pozostają w upojeniu, Wszystkie stworzenia żywe są upojone,
Wszystkie cząsteczki wszystkich istot są całkowicie upojone, a nawet stają się upojonymi jeszcze bardziej.
9 At-Tirmizi, Ibn Madża, Ad-Darimi, As-Sujuti.
10 Ibn Madża, Al-Munałi.
11 W NAJGŁĘBSZYM SZACUNKU DLA TEGO, KTÓRY BYŁ PANEM WSZYSTKICH PROROKÓW (NIECH BĘDZIE Z NIM POKÓJ I MIŁOSIERDZIE).
TRZECIE MIEJSCE POSTOJU
1 Wszelka chwała niech będzie Temu, Który jest Ukrytym w nasileniu Swoich przejawów.
2 I, zaprawdę, Bóg jest Potężny, Mądry! Koran, m.in. 3:62.
3 O, zaprawdę, czyż Bóg nie jest Przebaczający, Litościwy? Koran, m.in. 42:5.
4 On jest Wszechwiedzący, Wszechpotężny! Koran, m.in. 30:54.
5 I nie zapłakało nad nimi ani niebo, ani ziemia... Koran, 44:29.
6 A jeśli jedno z nich lub oboje osiągną przy tobie starość, to (nigdy) nie mów im:
"Precz!"... Koran, 17:23.
7 O, Boże, obdaruj nas miłością do Ciebie i miłością do tego, co nas do Ciebie zbliżali. Ibn 'Abd Al-Malik, Łali ad-Din at-Tabrizi.
8 Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za Jego miłosierdzie i za Jego litość.
9 ...najbardziej prawdomównym ze wszystkich słów, najbardziej elokwentnym w jego porządku słowem Boga, Pana, Potężnego, Wszechwiedzącego.
10 Al-Baghałi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Madża.
11 Młodzieńcy nieśmiertelni. Por. Koran, 76:19; 56:17.
12 Jak bracia będą spoczywać na łożach, zwróceni ku sobie twarzą w twarz. Koran, 15:47; por. Koran, 37:44; 83:35.
13 Człowiek będzie wraz z tymi, których umiłował. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi.
14 O, Boże, obdaruj nas na tym świecie miłością dla Ciebie i dla tego, co zbliża nas do Ciebie, i poprowadź nas drogą prawości, którą nakazałeś, zaś w świecie, który nadejdzie, obdaruj nas Twoim miłosierdziem i możliwością ujrzenia Ciebie.
15 O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, którego posłałeś jako miłosierdzie dla wszystkich światów, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy. Amen.
16 O, Boże! Ty jesteś naszym Panem, ponieważ my jesteśmy jedynie niewolnikami, niezdolnymi do utrzymania się przy życiu ani do wskrzeszenia samych siebie, a to oznacza, że Tym, Który utrzymuje nas przy życiu, jesteś Ty! Jesteś Tym, Który jest Stwórcą, ponieważ my jesteśmy tymi, którzy zostali stworzeni i ukształtowani! Ty jesteś Tym, Który daje zaopatrzenie, ponieważ my jesteśmy bezsilnymi, którzy zaopatrzenia potrzebują, a to oznacza, że Tym, Który nas stwarza i Który zsyła nam Swoje zaopatrzenie, jesteś Ty! Ty jesteś Tym, Który jest naszym właścicielem, ponieważ my jesteśmy jedynie własnością; ktoś inny posiada moc konieczną do tego, by swobodnie nami dysponować, a to oznacza, że Tym, do Którego należymy, jesteś Ty! Ty, Ty jesteś Tym, Który jest Potężny, do Ciebie należy cała wielkość i wzniosłość! Kiedy spoglądamy na naszą nędzę, widzimy, że przejawia się w niej potęga, a to oznacza, że jesteśmy zwierciadłami dla Twojej potęgi! Ty jesteś Tym, do Którego należy bogactwo w całości, ponieważ my jesteśmy nieprzerwanie pragnącymi, a został nam zesłany majątek, którego nasze słabe ręce nie mogły zdobyć, zaś to oznacza, że Tym, Który jest Bogaty, Tym, Który obdarowuje, jesteś Ty! Ty, Ty jesteś Wiecznie Żyjącym i Wiecznie Trwającym, ponieważ my umieramy, zaś w naszej śmierci i wskrzeszeniu widzimy przejawy istnienia Wiecznego, Który daje życie! Tak, Ty, Ty jesteś Wiecznie Trwającym, ponieważ widzimy Twe trwanie i wieczność w naszych zgonach i w naszym przemijaniu! Również Tym, Który odpowiada na nasze prośby, Tym, Który zsyła dary, jesteś Ty, ponieważ każdy z nas, każde ze stworzeń woła Cię, prosi, błaga Cię słowami i językiem swego stanu - i nasze pragnienia są spełniane, a my możemy osiągnąć swoje cele. Innymi słowy, Tym, Który odpowiada na nasze prośby, jesteś Ty!
17 Zatem przebacz mi moje grzechy, zostań ze mną i ulecz moje dolegliwości, o, mój Boże! O Ty, Który Sam jesteś Wystarczającym dla każdej rzeczy! O, Panie! O Ty, Który nie łamiesz Swej obietnicy! O, Najbardziej Litościwy! O, Uzdrowicielu! O, zawsze Przebaczający! Przebacz mi wszystkie moje grzechy, obdaruj mnie zdrowiem w każdej chorobie, bądź ze mnie rad przez całą wieczność! Błagam Cię o to poprzez Twoje miłosierdzie o Najbardziej Miłosierny z Miłosiernych!
SŁOWO TRZYDZIESTE TRZECIE
1 Niebawem pokażemy im Nasze znaki na horyzontach i w nich samych, aż w końcu stanie się dla nich jasne, że (Koran) to jest prawda. Czyż nie jest wystarczające, jeśli chodzi o twojego Pana, że On jest świadkiem każdej rzeczy? Koran, 41:53.
2 On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny.
3 Zwróć więc swoje spojrzenie (Muhammadzie, ku stworzeniu Miłosiernego): czy zobaczysz jakąś skazę? Koran, 67:3.
4 Zaprawdę, w stworzeniu niebios i ziemi, w kolejnym następstwie nocy i dnia, w okręcie, który płynie po morzu - z tym, co jest pożyteczne dla ludzi - i w tym, co zesłał Bóg z nieba w postaci wody - ożywiając przez nią ziemię, po jej śmierci, i rozprzestrzeniając na niej wszelkie zwierzęta - w zmianie wiatrów i w chmurach, posłusznie podporządkowanych, między niebem a ziemią, są z pewnością znaki dla ludzi, którzy są rozumni! Koran, 2:164.
5 ...i (Bóg jest Tym, Który) spuścił z nieba wodę; i wyprowadził dzięki niej owoce jako zaopatrzenie dla was. On podporządkował wam okręty, aby pływały po morzu na Jego rozkaz. On podporządkował wam rzeki.On podporządkował wam słońce i księżyc, trudzące się nieustannie; a także noc i dzień.On dał wam wszystko, o co prosiliście. Jeślibyście chcieli zliczyć dobrodziejstwa Boga, to zliczyć ich nie zdołacie. Koran, 14:32-34.
6 O tak! przez wspominanie Boga uspokajają się ich serca! Koran, 13:28.
7 Wysławiaj (Muhammadzie) Imię twego Pana, Najwyższego, Który stworzył i ukształtował harmonijnie,
Który wyznaczył los (każdej rzeczy) i poprowadził (każdą rzecz ku temu, by jej los się dopełnił)... Koran, 87:1-3.
8 Powiedz (Muhammadzie): "Kto ma w Swoim ręku władzę królewską nad każdą rzeczą?" Koran, 23:88.
9 "Zaprawdę, mój Pan czuwa pilnie nad każdą rzeczą!" Koran, 11:57.
10 Zaprawdę, w niebiosach i na ziemi są znaki dla wierzących! Koran, 45:3.
11 Do Niego należą Najpiękniejsze Imiona. Koran, 20:8; 59:2
12 Czyż oni nie patrzyli na królestwo niebios i ziemi...? Koran, 7:185.
13 My posyłamy wiatry użyźniające, My spuszczamy z nieba wodę i dajemy ją wam do picia, lecz nie wy jesteście jej strażnikami. Koran, 15:22.
14 Czyż nie uczyniliśmy ziemi łożem dla wypoczynku, a gór jako podpory do namiotu? Stworzyliśmy was parami. Koran, 78:6-8.
15 Wierzę w Jedynego Boga, w Którego ręku jest władza królewska nad każdą rzeczą!
16 Który stworzył śmierć i życie... Koran, 67:2.
17 Wszelka rzecz zginie z wyjątkiem Jego oblicza. Do Niego należy Sąd i do Niego będziecie sprowadzeni! Koran, 28:88.
18 Który stworzył śmierć i życie... Koran, 67:2.
19 Wierzę w Boga, Który jest Jeden i nie ma podobnego Sobie!
20 On ożywia ziemię po jej śmierci... Koran, m.in. 30:19.
21 Bóg jest Stwórcą wszelkiej rzeczy i On jest każdej rzeczy stróżem. Koran, 39:62.
22...i do Niego powraca wszelka sprawa. Koran, 11:123.
23 Bóg jest Stwórcą wszelkiej rzeczy i On jest każdej rzeczy stróżem. Do Niego należą klucze niebios i ziemi. Koran, 39:62-63.
24 Zwróć więc swoje spojrzenie: czy zobaczysz jakąś skazę? Następnie zwróć swoje spojrzenie jeszcze dwa razy: powróci ono do ciebie upokorzone i utrudzone. Koran, 67:3-4.
25 Na ziemi są znaki dla tych, którzy są przekonani o prawdzie. I są w waszych duszach. Czy wy nie widzicie? Koran, 51:20-21.
26 On, Który wysłał Swego Posłańca z drogą prostą i religią prawdy, aby jej dać wyższość nad wszelką religią! A Bóg wystarczy jako świadek! Koran, 48:28.
27 Powiedz (Muhammadzie): "O ludzie! Ja jestem posłańcem Boga do was wszystkich, Tego, do Którego należy królestwo niebios i ziemi. Nie ma boga, jak tylko On! On daje życie i sprowadza śmierć!". Koran, 7:158.
28 Chwała niech będzie Bogu, Który zesłał Księgę Swojemu słudze i nie uczynił w niej żadnej krzywizny! Koran, 18:1.
29 Alif. Lam. Ra. Oto Księga; posłaliśmy ją tobie (Muhammadzie), abyś wyprowadził ludzi z ciemności ku światłu... Koran, 14:1.
30 "Panie nasz! Nie pozwól zboczyć naszym sercom po tym, jak poprowadziłeś nas drogą prostą!" Koran, 3:8.
31 "Panie nasz! Przyjmij to od nas, przecież Ty jesteś (wszystko) Słyszący, Wszechwiedzący!" Koran, 2:127.
32 "...i zwróć się (Panie nasz) ku nam! Ty przecież jesteś Przebaczający, Litościwy!" Koran, 2:128.
33 Pokój niech będzie z tymi, którzy podążają drogą prostą, zaś zganieni niech będą ci, którzy podążają za własnymi pragnieniami.
34 O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, którego posłałeś jako miłosierdzie dla wszystkich światów, na całą jego rodzinę i towarzyszy, i obdaruj ich pokojem. Amen.
BLASKI
1 Pełną nazwę w języku arabskim: Dar al-Hikma al-Islamijja, można przetłumaczyć mniej więcej jako "Dom (a. Siedziba) mądrości muzułmańskiej". Daru'l-Hikmet był komitetem złożonym z najwybitniejszych uczonych, pisarzy i myślicieli ówczesnej Turcji.
2 Człowiek jest nieprzyjaźnie nastawiony względem tego, czego nie zna.
3 Wszelka chwała niech będzie Bogu, Panu wszystkich światów, a Jego pokój i błogosławieństwa niech będą z Muhammadem, naczelnikiem wszystkich Jego posłańców,
z całą jego rodziną i wszystkimi towarzyszami.
4 A tego, co niewidzialne, nie zna nikt inny, jak tylko Bóg.
5 Tobie niech będzie chwała! My nie posiadamy żadnej mocy! To Ty, o Panie nasz, jesteś Tym, Któremu należy się wszelka chwała, Przedwiecznym, do Którego należy moc!
6 ...i rozerwał się księżyc. Koran, 54:1.
7 Chwała Temu, Który przeniósł Swojego sługę... Koran, 17:1.
8 Al-Buchari, Muslim.
9 To jest, mówiąc w pewnym uproszczeniu, by wydać opinię prawną dotyczącą określonej sytuacji lub czynności, jeśli jego orzeczenie nie będzie stało w sprzeczności z Koranem lub sunną.
10 Nauka leksykografii nazywa ją "domyślną akceptacją stanowiska większości mudżtahidów i uczonych autorytetów w dziedzinie prawidłowości osądu, to jest, silnym prawdopodobieństwem tego, że zgodziliby się oni z daną opinią". Por Abdullah Yegin, Yeni Lugat, Istanbul 1975, s. 782.
11 Prawdopodobnie jest to imię przykładowe (jak w Polsce mówimy o "Kowalskim" czy "Iksińskim"), nie imię rzeczywistego dowódcy.
12 Por. wydanie Listów (tur. Mektubat) w języku osmańskim. Bediuzzaman przypisuje bieg spraw "materialistycznemu poglądowi na historię", wyliczając pięć głównych etapów, przez które przeszła ludzkość: 1. prymitywne koczownictwo; 2. niewolnictwo; 3. zniewolenie; 4. etap zarobków; 5. etap prawa własności i wolnej przedsiębiorczości. Co
tyczy się trzeciego etapu, pisze on m.in.: "...Ludzie zostali wybawieni od niewolnictwa, lecz zgodnie z despotyczną zasadą, która mówi: 'Siła jest prawem', silni zniewolili słabych. Następnie - w rezultacie wielu rewolucji, takich jak Rewolucja Francuska - ów etap przekształcił się w etap zarobku".
13 At-Tirmizi, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal, Ad-Darimi.
14 Fatła (z ar.) - orzeczenie religijne wydane przez człowieka do tego uprawnionego, posiadające moc prawną i obowiązujące również innych (choć niekoniecznie wszystkich) muzułmanów.
15 Ghazi (ar.) - wojownik walczący zbrojnie na drodze Boga.
16 Ten, kto zabił człowieka, który nie popełnił zabójstwa i nie szerzył zgorszenia na ziemi, czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi. Koran, 5:32.
17 Ten pogląd Koranu nazywa się Mana-yi Harfi, a mówi on, że rzeczy wyrażają inne znaczenie prócz znaczenia siebie samych, to jest - wskazują na ich Stwórcę, na Jego Najpiękniejsze Imiona i atrybuty, jak litera lub list określają tego, kto je zapisał. Przeciwieństwem tego poglądu jest koncepcja Mana-yi Ismi, która mówi, że rzeczy wyrażają wyłącznie same siebie.
18 Człowiek jest niczym sura Ja, Sin, w której została zapisana sura Ja, Sin.
19 Niech będzie błogosławiony Bóg, Najlepszy ze stwórców! Koran, 23:14.
20...i My jesteśmy jego stróżami! Koran, 15:9.
21 Fantazjująca, wzbudzająca żądze ręka dżinna literatury zachodniej nie jest w stanie dosięgnąć uzdrawiającej, rozsiewającej światło, bogatej w przewodnictwo, wiecznej literatury Koranu.
22 Niech będzie błogosławiony Bóg, Najlepszy ze stwórców! Koran, 23:14.
23 (O, Boże!) Prowadź nas drogą prostą, Drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami,
nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, i nie tych, którzy błądzą. Koran, 1:6-7.
24 Postępuj (Muhammadzie) drogą prostą, tak jak ci zostało nakazane ... Koran, 1:112.
25 Bóg zniweczy lichwę, a pomnoży dawanie jałmużny. Koran, 2:276.
26 Lecz Bóg dozwolił handel, a zakazał lichwy. Koran, 2:275.
27 Odprawiajcie modlitwę i dawajcie jałmużnę... Koran, m.in. 2:43.
28 Człowiek będzie miał tylko to, o co się pilnie starał... Koran, 53:39.
29 A tym, którzy zbierają złoto i srebro, a nie rozdają ich na drodze Boga - obwieść (Muhammadzie) karę bolesną! Koran, 9:34.
30 O, Boże! O, Najbardziej Miłosierny! O, Najbardziej Litościwy! O, Jedyny! O,
Wiecznie Żyjący! O Ty, Który istniejesz Sam z Siebie! O, Sędzio! O, Najbardziej Sprawiedliwy!
31 A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.