Risale-i Nur · Polski

Listy

Otwórz książkę ↗

indeks

Ze zbioru Risale-i Nur

Listy

Autor

Bediuzzaman

Said Nursi

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

وَ بِهِ نَسْتَع۪ينُ

List Pierwszy

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały, Koran, 17:44. Bediuzzaman opisuje powody, dla których umieszcza ów werset na początku swoich listów, w następujący sposób: "Były to pierwsze drzwi prowadzące do świętych skarbców Wszechmądrego Koranu, jakie otworzyły się przede mną. Spośród Bożych prawd Koranu, prawda zawarta w tym wersecie jako pierwsza stała się dla mnie jasna i jest tą prawdą, która przenika większość Traktatów Światła. Inny powód jest taki, że uczeni mistrzowie, do których mam zaufanie, zwykli umieszczać ów werset na początku swoich listów".}

Ten List składa się ze zwięzłych odpowiedzi na cztery pytania.

PYTANIE PIERWSZE

Czy Al-Chidr żyje, a jeśli tak, dlaczego niektórzy spośród czołowych uczonych w religii nie przyjmują tego do wiadomości?

Odpowiedź:Al-Chidr żyje, lecz istnieje pięć poziomów życia, a on znajduje się na drugim poziomie. Oto dlaczego niektórzy uczeni mieli wątpliwości co do tej kwestii.

Pierwszym poziomemjest ten, który obejmuje nasze nadzwyczaj ograniczone życie.

Drugim poziomemjest poziom Al-Chidra i Eliasza (oby Bóg obdarował ich pokojem), który wiąże się z pewnym stopniem braku ograniczeń, co oznacza, że Al-Chidr czy Eliasz w tym samym czasie mogą być obecni

w wielu miejscach. Nie są - jak my - trwale ograniczeni przez to, co wynika z ludzkiej natury i jej wymagań. Mogą jeść i pić jak my, kiedy chcą to czynić, lecz - w odróżnieniu od nas - nie muszą tego robić. Święci mężowie, którzy dostąpili wizji i poznali prawdę, przekazali niemal jednogłoś nie relacje o swych przygodach z Al-Chidrem, co wyjaśnia i udowadnia istnienie tego poziomu życia. Jeden z poziomów świętości nazwano nawet "poziomem Al-Chidra". Święci, którzy osiągnęli ów poziom, spotykają Al-Chidra i otrzymują od niego wskazówki, lecz niekiedy zdarza się, że taki człowiek błędnie uważa, iż sam jest Al-Chidrem.

Trzecim poziomemjest poziom Idrisa i Jezusa (oby Bóg obdarował ich pokojem), który jest wolny od wymagań ludzkiej natury, wiąże się ze świetlistą czystością i jest poziomem życia odpowiednim dla aniołów. Idris i Jezus przebywają w niebiosach, lecz zachowali swoje ziemskie ciała, które cechują się delikatnością ciał mieszkańców świata podobieństw i świetlistością ciał mieszkańców niebios. W hadisie przekazano, że w dniach ostatnich Jezus (niech będzie z nim pokój) powróci do naszego świata i będzie postępował zgodnie z prawem szariatu, przyniesionym ludzkości przez Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), {[*]: Al-Buchari, Muslim, Ibn Madża.} co wskazuje na to, że w dniach ostatnich chrześcijaństwo - w obliczu nurtu niewiary zrodzonego z filozofii naturalistów - zostanie oczyszczone z pewnych przesądów, pozbędzie się ich i przekształci się w religię islamu. W owej chwili zbiorowa osobowość chrześcijaństwa zgładzi straszliwą zbiorową osobowość bezbożności mieczem niebiańskiego objawienia, zaś Jezus (niech będzie z nim pokój), w którym przejawi się owa zbiorowa osobowość chrześcijaństwa, zabije Dadżdżala, reprezentującego zbiorową osobowość bezbożności, a zatem zgładzi ateistyczny sposób myślenia.

Czwartym poziomemjest poziom męczenników. Zgodnie z tym, co mówi Koran, {[*]: Por. np. Koran, 3:169 i nast.: I nie uważaj (Muhammadzie) tych, którzy zostali zabici na drodze Boga, za umarłych. Przeciwnie, oni są żyjący! Oni u swojego Pana otrzymują zaopatrzenie, radując się tym, co dał im Bóg ze swojej łaski...} męczennicy znajdują się na poziomie życia wyższym od tego, który osiągają w grobach inni zmarli. Jako że na drodze prawdy poświęcili życie tego świata, Wszechmocny Bóg w Swej doskonałej szczodrości obdarowuje ich w królestwie pośrednim życiem przypominającym życie doczesne, lecz bez jego trosk i trudności. Nie wiedzą oni, że są martwi, lecz przypuszczają, że jedynie odeszli do lepszego świata. Ciesząc się całkowitą szczęśliwością, nie cierpią z powodu bólu rozłąki,

który towarzyszy śmierci. {[*]: At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madża, Ad-Darimi.} Dusze zmarłych z całą pewnością są nieśmiertelne, lecz zmarli, którzy nie są męczennikami, zdają sobie sprawę z tego, że umarli. Szczęście i przyjemność, jakich doświadczają oni w pośrednim świecie, nie są równe szczęśliwości, jaka jest udziałem męczenników.

Jest tak, jakby dwaj mężczyźni w swoich snach wkroczyli do przepięknego pałacu przypominającego Raj. Jeden z nich wie, że to tylko marzenia senne, zaś przyjemność i radość, jakie są jego udziałem, są niepełne. Ten człowiek myśli: "Jeśli się obudzę, cała ta radość zniknie". Tymczasem drugi z tych ludzi nie jest świadom tego, że śni, dzięki czemu doświadcza prawdziwej przyjemności i rozkoszy.

Zatem udział męczenników w życiu królestwa pośredniego różni się od udziału innych ludzi. Bezsprzecznie ustalonym przez niezliczone zdarzenia i przekazy jest fakt, że przejawia się w nich powyżej opisany rodzaj życia, zaś oni sami przypuszczają, że wciąż żyją. Zaiste, właściwy im poziom życia został udowodniony przy licznych okazjach, które ukazały go we właściwym świetle, jako że Hamza - pan wszystkich męczenników - chroni tych wszystkich, którzy szukają u niego schronienia, nadal spełniając określone zadania na tym świecie.

Nawet ja sam miałem bratanka i ucznia o imieniu Ubeyd, który został zabity u mego boku i zamiast mnie, stając się męczennikiem. Kiedy byłem przetrzymywany jako jeniec wojenny w pewnym miejscu odległym od Turcji o trzy miesiące drogi, w prawdziwym śnie wkroczyłem do jego grobu, który był rodzajem podziemnego mieszkania, choć nie wiedziałem, gdzie został pogrzebany, i ujrzałem go, żyjącego na poziomie właściwym męczennikom. Najwyraźniej pomyślał, że umarłem, i powiedział mi, że wielce mnie żałuje. Myślał, że sam pozostaje przy życiu, a ów dobry dom pod ziemią stworzył dla siebie, by znaleźć schronienie przed najazdem Rosjan. Poprzez takie wskazówki pozornie mało ważny sen przekonał mnie o wyżej wspomnianej prawdzie z taką pewnością, jakby została ona zaświadczona.

Piątym poziomemjest poziom dusz zmarłych podczas "życia grobu". Tak, śmierć jest jedynie zmianą miejsca pobytu, uwolnieniem duszy, zwolnieniem z obowiązków; nie jest zaś unicestwieniem, niebytem ani odejściem w nicość. Wiele świadectw udowadnia istnienie owego poziomu życia i rzuca na niego światło, tak jak przy niezliczonych okazjach dusze świętych mężów przybierają kształt i ukazują się tym, którym odsłoniła się prawda, zaś inni zmarli komunikują się z nami w chwili, gdy budzimy się lub śpimy, a to, o czym nam mówią, jest całkowicie zgodne z rzeczywistością. Zaiste,

Słowo Dwudzieste Dziewiąte, które traktuje o nieśmiertelności duszy człowieka, ukazuje ten poziom życia poprzez bezsporne dowody.

PYTANIE DRUGIE

اَلَّذ۪ى خَلَقَ الْمَوْتَ وَالْحَيٰوةَ لِيَبْلُوَكُمْ اَيُّكُمْ اَحْسَنُ عَمَلًا

{[*]: ...Który stworzył śmierć i życie, aby was doświadczyć, aby wiedzieć, który z was jest lepszy w działaniu... Koran, 67:2.}

Podobne powyższemu wersety Wszechmądrego Koranu, owego kryterium rozróżnienia między prawdą a fałszem, czynią zrozumiałym fakt, żeśmierć została stworzona tak jak życie i również jest darem Boga.Jednak jeśli śmierć jest rozkładem, niebytem, gniciem, zagładą życia i tym, co niszczy wszelką przyjemność, jak mogła zostać stworzona i jak może być darem?

Odpowiedź:Jak stwierdziliśmy pod koniec odpowiedzi na pytanie pierwsze,śmierć jest zwolnieniem z obowiązków życia doczesnego, jest odpoczynkiem, zmianą miejsca pobytu, przemianą rodzaju istnienia, początkiem życia wiecznego i zaproszeniem do niego.Tak samo, jak życie pojawia się na tym świecie dzięki aktowi Bożego stworzenia, tak samo odejście z tego świata jest stwarzane, ustanawiane i zaplanowane mądrze i celowo. Śmierć roślin - a życie roślin jest najprostszym poziomem życia - ukazuje, że jest dziełem sztuki nawet bardziej uporządkowanym niż ich życie, bo choć śmierć owoców i nasion zdaje się następować poprzez rozkład i rozpad, to w rzeczywistości jest rodzajem spajania, obejmującym nadzwyczaj starannie uporządkowane reakcje chemiczne, wyważone łączenie pierwiastków i mądre kształtowanie cząsteczek, których śmierć - niewidoczna, lecz uporządkowana i mądrze zarządzana - zachodzi, kiedy wyrastają nowe pędy. Oznacza to, że śmierć nasion jest początkiem życia pędów. Zaiste, ponieważ śmierć jest podobna do życia jako takiego, jest również stworzona i usystematyzowana tak samo jak życie.

Co więcej, śmierć żyjących owoców lub zwierząt w ludzkim żołądku jest początkiem ich wniesienia się na poziom życia człowieka, można zatem powiedzieć, że ich śmierć jest stworzona i uporządkowana w jeszcze większym stopniu niż ich życie.

Jeśli śmierć roślin, które znajdują się na najniższym poziomie życia, została stworzona, jest dowodem mądrości i jest w takim stopniu uporządkowana, to ze śmiercią, która przytrafia się człowiekowi, owej istocie z najwyższego poziomu życia, musi być tak samo. Podobnie jak zasadzone w ziemi ziarno w świecie żywiołu powietrza staje się drzewem, tak osadzony na ziemi człowiek z pewnością wyda pędy życia wiecznego w pośrednim królestwie.

Jeśli chodzi o aspekty śmierci, które są darami Bożymi, wskażemy na cztery z nich.

Aspekt pierwszy:Śmierć jest wielkim darem, ponieważ oznacza, że zostajemy uwolnieni od obowiązków i powinności życia doczesnego, które stają się uciążliwe. Jest również drzwiami, przez które przechodzimy, by dołączyć do przyjaciół (spośród których dziewięćdziesięciu dziewięciu na stu już czeka na nas w królestwie pośrednim) i zjednoczyć się z nimi.

Aspekt drugi:Śmierć jest wyzwoleniem od ciasnego, uprzykrzonego, niespokojnego więzienia tego świata, a równocześnie umożliwia doznanie wszechobejmującego, radosnego i wolnego od zmartwień życia wiecznego oraz wkroczenie do świata miłosierdzia Tego, Który jest na wieki Umiłowanym.

Aspekt trzeci:Liczne czynniki - takie, jak podeszły wiek - czynią życie mozolnym i ukazują śmierć jako dar dalece przewyższający inne. Dla przykładu, jeśli ujrzelibyście nie tylko waszych znacznie posuniętych w latach rodziców (o których wielce troszczycie się i martwicie z powodu ich starości), ale także dziadków waszych dziadków w całym ich żałosnym stanie, pojęlibyście, jak wielkim nieszczęściem jest życie, a jak wielkim darem śmierć. Podobnie każdy może sobie wyobrazić, jak trudne byłoby życie pięknych owadów, owych kochanków ślicznych kwiatów, w warunkach surowej zimy, a jakim miłosierdziem jest dla nich śmierć.

Aspekt czwarty:Tak jak sen jest pociechą, miłosierdziem i odpoczynkiem, szczególnie dla tych, których dotknęło nieszczęście, którzy są ranni lub chorzy,tak śmierć, ów starszy brat snu, jest darem i czystym miłosierdziem dla tych, w których uderzyło nieszczęście, i dla tych, którzy cierpią męki, doprowadzające ich do samobójstwa.Jednakże - jak w sposób rozstrzygający dowiedliśmy tego w wielu Słowach - dla ludzi zbłądzenia śmierć, tak samo jak życie, jest czystą męczarnią i czystym cierpieniem, jednak ta kwestia nie należy do tematu niniejszej dyskusji.

PYTANIE TRZECIE

Gdzie znajduje się Piekło?

Odpowie

قُلْ اِنَّمَا الْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰهِ

{[*]: Powiedz (Muhammadzie): "Wiedza jest tylko u Boga..." Koran, 67:26.}

لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ

{[*]: A wiedzy o tym, co skryte, nie ma nikt inny, jak tylko Bóg.}

Zgodnie z niektórymi przekazami, Piekło ma znajdować się pod ziemią. {[*]: Al-'Adżluni, Al-Hakim.} Jak wyjaśniliśmy to w innych miejscach, kula ziemska podczas swojego rocznego obiegu po orbicie wyznacza krąg wokół obszaru, który w przyszłości będzie miejscem Wielkiego Zgromadzenia i Sądu Ostatecznego. Oznacza to, że Piekło leży pod obszarem, którego granicę stanowi orbita Ziemi. Jest niewidoczne i niemożliwe do dostrzeżenia, jako że składa się z kurtyn czy też zasłon ognia, który nie daje światła. Wewnątrz owej rozległej przestrzeni, którą przemierza Ziemia, znajduje się wiele stworzeń, które są niewidoczne, jako że nie wydzielają światła. Dokładnie tak, jak księżyc pozornie przestaje istnieć, kiedy jego światło słabnie, tak nie jesteśmy w stanie dostrzec licznych pozbawionych światła planet i stworzeń, choć mamy je przed oczami.

Istnieją dwa Piekła,mniejsze i większe. W przyszłości mniejsze Piekło przekształci się w większe, jest zatem jakby jego nasionem, a w przyszłości stanie się jednym z miejsc pobytu w większym Piekle. Mniejsze Piekło znajduje się pod powierzchnią Ziemi, to jest w jej środku, jest wnętrzem i centrum naszego globu. Geologia informuje nas, że przy zstępowaniu w głąb Ziemi temperatura przeważnie rośnie o jeden stopień na każde trzydzieści trzy metry. Oznacza to, że - ponieważ promień Ziemi wynosi około sześciu tysięcy kilometrów - temperatura w środku naszej planety sięga dwustu tysięcy stopni, co oznacza, że jest dwieście razy większa niż temperatura ognia na powierzchni Ziemi, co jest zgodne z twierdzeniami przekazanymi w hadisach. {[*]: Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} Hadisy wskazują również na to, że owo mniejsze Piekło spełnia większość funkcji Piekła na tym świecie i w królestwie pośrednim. Dokładnie tak, jak w świecie ostatecznym Ziemia wyrzuci wszystkich swoich mieszkańców na obszar Zmartwychwstania, ograniczony orbitą jej obiegu, tak samo na mocy Bożego rozkazu mniejsze Piekło wewnątrz niej stanie się większym Piekłem.

Niektórzy uczeni spośród mu'tazylitów powiedzieli, że Piekło dopiero zostanie stworzone, jednak taka teoria jest błędna i nierozsądna, a bierze się z tego, że obecnie Piekło nie zostało jeszcze całkowicie otwarte, jak również nie nadano mu kształtu całkowicie stosownego dla jego mieszkańców.Byśmy mogli ujrzeć naszymi oczami tego świata mieszkania życia ostatecznego, skryte za zasłoną tego, co niewidzialne, byśmy mogli wykazać ich istnienie, albo wszechświat musiałby skurczyć się do rozmiaru dwóch prowincji, albo też nasze oczy musiałyby stać się wielkie jak gwiazdy, byśmy mogli zobaczyć owe miejsca i określić ich

położenie.

وَالْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰهِ

{[*]: Bóg jest Tym, Który wie najlepiej } a mieszkania życia ostatecznego są niewidoczne dla naszych oczu tego świata, jednak zgodnie z tym, na co wskazują pewne relacje, Piekło życia ostatecznego jest połączone z naszym światem. Pewien hadis mówi o gorącym upale lata, że daje on pewne wyobrażenie o Piekle مِنْ فَيْحِ جَهَنَّمَ {[*]: Al-Buchari, Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madża, Ad-Darimi, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.} Oznacza to, że większe Piekło nie jest widoczne dla oczu naszych drobnych, ciemnych umysłów tego świata, jednak dzięki światłu Bożego Imienia "Wszechmądry" możemy spojrzeć na tę kwestię, jak następuje:

Jest tak, jak gdyby większe Piekło, położone pod obszarem ograniczonym przez orbitę dorocznego obiegu Ziemi, uczyniło mniejsze Piekło we wnętrzu naszej planety swym przedstawicielem, spełniającym niektóre z jego funkcji. Majątek Tego, Któremu należy się wszelka chwała, jest prawdziwie ogromny; On umieścił większe Piekło tam, gdzie wymagała tego Jego mądrość. Tak, Wszechmocny, Któremu należy się wszelka chwała i Wszechmądry, do Którego należy cała doskonałość, Który wydaje rozkaz: كُنْ فَيَكُونُ {[*]: "Bądź!" - i to się staje Koran, m.in. 36:82.} powiązał Ziemię i Księżyc prawdziwie przed naszymi oczami, z doskonałymi mądrością i porządkiem, a dzięki Swej obejmującej każdą rzecz mocy w równie doskonałym porządku powiązał Ziemię i Słońce i sprawił, że Słońce wraz z krążącymi wokół niego planetami przemierza przestrzeń z prędkością bliską prędkości obiegu Ziemi wokół Słońca, zaś dzięki Swej królewskiej władzy i zgodnie z jedynym możliwym rozwiązaniem sprawił, że Słońce zmierza ku słońcu wszystkich słońc, a gwiazdy podobne całej flocie lamp elektrycznych są świetlistymi świadkami niezależnej od nikogo wszechwładzy Boga. Nie jest odległym od doskonałej mądrości, olbrzymiej mocy i królewskiej wszechwładzy Tego, Któremu należy się wszelka chwała, uczynienie większego Piekła kotłownią w owej elektrowni, która umieściła ogień we wskazujących na życie ostateczne gwiazdach całych niebios, ani udzielenie im żaru i pewnej mocy. Oznacza to, że On udzielił gwiazdom światła pochodzącego z Raju, a ognia i żaru z Piekła, zaś w tym samym czasie uczynił część Piekła mieszkaniem i miejscem uwięzienia dla tych, których przeznaczeniem są srogie męczarnie. Co więcej, On jest Wszechmądrym Stwórcą, Który ukrywa wielkie jak góra drzewo w nasionku wielkości paznokcia, zatem

z pewnością nie jest dalekim od mocy i mądrości takich, jakie są udziałem Tego, Któremu należy się wszelka chwała, ukrycie większego Piekła wewnątrz ziarna, jakim jest mniejsze Piekło, położone w sercu naszego globu.

W skrócie:Raj i Piekło są dwoma owocami na gałęziach drzewa stworzenia, które rozciągają się aż do wieczności, zaś miejsce owych owoców jest na końcu tych gałęzi. Sa również dwoma efektami łańcucha wszechświata, których miejsce jest po obu stronach owego łańcucha - to, co podłe i ciężkie, znajduje się pod spodem owego łańcucha, zaś to, co świetliste i wzniosłe, na wierzchu. Są także dwoma magazynami potoku wszelkich wydarzeń i niematerialnych produktów ziemi, zaś miejsca przechowywania owych produktów różnią się w zależności od nich - zło jest przechowywane pod spodem, dobro na wierzchu. Jeśli chodzi o rozlewisko, w którym owa powódź zdarzeń zatrzymuje się i gromadzi, to, co nieprzyzwoite i brudne, jest pod jego powierzchnią, zaś to, co dobre i czyste - na powierzchni. Raj i Piekło są również dwoma miejscami przejawów dobroczynności, miłosierdzia, majestatu oraz gniewu. Miejsca poszczególnych z owych przejawów mogą znajdować się gdziekolwiek - Miłosierny, Którego władzy podlega każda rzecz, do Którego należy całe piękno i Któremu należy się wszelka chwała, umieszcza owe miejsca tam, gdzie On Sam tego zechce.

Jeśli chodzi o istnienie Raju i Piekła, to zostało ono bezapelacyjnie udowodnione w Słowach Dziesiątym, Dwudziestym Ósmym i Dwudziestym Dziewiątym. W tym miejscu powiemy jedynie, co następuje: istnienie owocu jest tak bezsprzeczne i pewne jak istnienie gałęzi; efekt jest tak bezsprzeczny jak ciąg zdarzeń; istnienie magazynu jest tak jasne jak istnienie produktu, a istnienie rozlewiska - jak istnienie rzeki, zaś prawdziwość określonych miejsc przejawów jest tak bezsprzeczna i pewna jak istnienie miłosierdzia i gniewu.

PYTANIE CZWARTE

Przemijająca miłość do rzeczy (tur. mecazi) może przekształcić się w prawdziwą miłość; czy zatem przemijająca miłość, jaką większość ludzi odczuwa dla tego świata, może również stać się prawdziwą miłością?

Odpowiedź:Tak, jeśli człowiek, który kocha przemijającą miłością efemeryczną twarz tego świata, widzi na tej twarzy szpetotę upadku i przemijania i odwraca się od niej; jeśli poszukuje nieśmiertelnego obiektu miłości; jeśli powiodło mu się i dostrzegł dwie inne, piękne twarze tego świata - twarz zwierciadła dla Najpiękniejszych Imion Boga i twarz pola uprawnego, które wyda plon w życiu ostatecznym, wówczas jego

przemijające, występne uczucie zaczyna przekształcać się w prawdziwą miłość, wszakże stanie się tak pod jednym warunkiem: że nie pomyli własnego, wewnętrznego, ulotnego i nietrwałego świata, który jest ściśle związany z jego życiem, ze światem zewnętrznym. Jeśli - jak ludzie zbłądzenia i ci, którzy są niedbali - taki człowiek zapomni o sobie samym, pogrążając się w świecie zewnętrznym i mniemając, że świat ogólny jest jego prywatnym światem, pokocha go, wpadnie w bagno natury i utonie w nim, chyba że w cudowny sposób uratuje go ręka Bożej łaski. Rozważcie następujące porównanie, które rozświetli ową prawdę:

Jeśli na czterech ścianach pięknie ozdobionego pokoju są cztery lustra, z których każde zajmuje całą ścianę, należące do czterech z nas, wówczas będzie tam pięć pokojów - jeden rzeczywisty i należący do wszystkich, zaś cztery będące jedynie jego podobieństwami, należącymi do właścicieli poszczególnych luster. Każdy z nas byłby w stanie za pomocą zwierciadła zmieniać kształt, formę czy kolor swego pokoju. Jeśli pomalujemy zwierciadło na czerwono, ukaże się w nim czerwony pokój, jeśli na zielono - zielony. Podobnie moglibyśmy zmieniać nasze pokoje przez odpowiednie ustawianie zwierciadeł, czyniąc je brzydkimi bądź pięknymi, a także nadając im różne kształty, jednak nie moglibyśmy tak łatwo zmienić zewnętrznego, ogólnego pokoju. Choć rzeczywiście pokój należący do wszystkich i cztery poszczególne pokoje byłyby tym samym, to jednak w praktyce różniłyby się od siebie. Moglibyście zniszczyć jednym palcem pokój należący do was, lecz nie moglibyście poruszyć nawet jednego kamienia ze ścian wspólnego pokoju.

Zatem ten świat jest jak przyozdobiony bądź pomalowany dom. Życie każdego z nas jest owym zajmującym całą ścianę zwierciadłem. Każdy z nas ma w ogólnym świecie swój świat, jednak jego podporą, centrum i drzwiami do niego jest życie człowieka. Zaiste, nasz własny świat jest niby karta, a nasze życie jest piórem; wiele rzeczy z tych, które zostały nim zapisane przechodzi do księgi naszych uczynków. Kochamy nasz świat, lecz później zaczynamy zauważać, że ponieważ został on zbudowany w oparciu o nasze życie, zatem podobnie jak życie jest ulotny, efemeryczny i nietrwały. Dostrzegamy to i rozumiemy, a nasza miłość dla owego świata zwraca się ku odbiciom Najpiękniejszych Imion Boga, dla których nasz świat jest zwierciadłem, zmienia się w miłość dla przejawów owych Najpiękniejszych Imion. Co więcej, jeśli jesteśmy świadomi tego, że nasz świat jest jedynie przejściową sadzonką życia ostatecznego i Raju, jeśli kierujemy nasze uczucia - takie jak żarliwe pragnienie, miłość czy zachłanność - ku korzyściom życia ostatecznego, stają się one jego owocami

i pędami, które przyniosą efekty, a wówczas przemijająca miłość zostaje przekształcona w miłość prawdziwą. W przeciwnym razie, ukazując znaczenie wersetu:

نَسُوا اللّٰهَ فَاَنْسٰيهُمْ اَنْفُسَهُمْ اُولٰٓئِكَ هُمُ الْفَاسِقُونَ

{[*]: Nie bądźcie tacy jak ci, którzy zapomnieli o Bogu, aż sprawił On, że oni zapomnieli o swych duszach. Oni są ludźmi występnymi. Koran, 59:19.} człowiek zapomni o sobie samym, nie myśląc o ulotnej naturze życia doczesnego i mniemając, że jego osobisty, nietrwały świat jest tak stały, jak świat ogólny, aż wyobrazi sobie, że sam jest nieśmiertelny, skupi się na sprawach tego świata i z żarliwym uczuciem weźmie je w objęcia, pogrąży się w świecie doczesnym, aż odejdzie z niego. Taka miłość będzie dla niego nieskończonym cierpieniem i męką. Z takiej miłości zrodzi się rozpacz, miękkie serce i współczucie podobne litowaniu się nad sierotami, aż człowiek będzie litował się nad wszelkimi istotami żywymi. Zaiste, będzie odczuwał współczucie dla wszystkich pięknych stworzeń, które obumierają, będzie odczuwał ból rozłąki i cierpiał w absolutnej rozpaczy, nie będąc w stanie niczego zrobić.

Jednakże ten, kto ocalił samego siebie od niedbalstwa, znajduje wspaniałe remedium na ból, będący skutkiem tak przejmującej litości, jako że w śmierci i przemijaniu wszystkich istot żywych, których tak żałuje, dostrzega zwierciadła ich nieśmiertelnych dusz, w których przedstawiają się przejawy wiecznych Imion Tego, Który trwa wiecznie. Żal owego człowieka przekształca się w radość. We wszystkich pięknych stworzeniach, które podlegają śmierci i przemijaniu, widzi również odbicie Tego, Który uczynił je pięknymi, widzi kunszt, upiększenie, obdarowanie i rozświetlenie, które są trwałe i które powodują, że człowiek dostrzega niedoścignione piękno i świętą urodę. Postrzega śmierć i przemijanie jako odnowienie, którego zamysłem jest powiększenie piękna, wzmocnienie przyjemności i ukazanie kunsztu, a to zwiększa odczuwaną przez niego przyjemność, jego gorliwość i jego podziw.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Drugi

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

(Ten List jest częścią listu napisanego przez Nauczyciela w odpowiedzi na podarunek, jaki otrzymał od dobrze znanego, wspomnianego we wcześniejszej części listu ucznia).

{[*]: Te słowa odnoszą się do Hulusiego Yahyagila, "pierwszego ucznia Światła". Pochodził on z Elazig we wschodniej Turcji i był kapitanem w jednostce wojskowej stacjonującej w Egridir. Po raz pierwszy odwiedził Bediuzzamana wiosną 1929 r. Zgodnie ze słowami Nauczyciela, "jego zapał i powaga były najważniejszymi powodami, dla których zostały napisane ostatnie Słowa (Sozler) i Listy (Mektubat)".}

...Po trzecie:Przysłałeś mi prezent i chcesz w ten sposób złamać moją nadzwyczaj ważną zasadę! Tym razem nie zamierzam powiedzieć: "Nie przyjmę prezentu od ciebie tak samo, jak nie przyjmuję prezentów od mego brata Abdulmecida {[*]: Abdulmecid ('Abd Al-Madżid) był młodszym bratem Bediuzzamana, najpierw nauczycielem nauk religijnych, a później muftim. Przetłumaczył on część Traktatów Światła na język arabski, a także dzieła Iszarat al-I'dżaz oraz Al-Masnałi al-'Arabi an-nuri z arabskiego na turecki. Zmarł w 1967 roku.} i od mego bratanka Abdurrahmana", {[*]: Abdurrahman był synem Abdullaha, starszego brata Bediuzzamana. Urodził się w Nurs w 1903 roku. Bediuzzaman nazywał go swoim duchowym synem, uczniem i pomocnikiem. W czasie pierwszej wojny światowej Abdurrahman dołączył do swego stryja w Stambule i w tym okresie opublikował jego krótką biografię. Zmarł w 1928 roku.} ponieważ jesteś bardziej światły od nich i bliższy mi duchowo, a podarunku od nich nie mogę odrzucić, nawet jeśli nie przyjmuję prezentów od nikogo innego. Jednak jeśli już o tym mowa, powiem ci, dlaczego przyjąłem taką zasadę. Oto, jak sprawy się mają:

Stary Said nigdy nie przyjmował żadnych przysług, woląc śmierć od stania się dłużnikiem ludzi.Nigdy nie złamał tej zasady, choć cierpiał biedę i wielkie trudności. Wasz nieszczęśliwy brat odziedziczył tę cechę starego Saida, przy czym nie jest to ani asceza, ani sztuczne samopoświęcenie. Istnieją cztery (lub pięć) ważne powody takiego postępowania:

Powód pierwszy:Ludzie zbłądzenia oskarżają uczonych w religii o to, że poprzez swoje nauki zdobywają oni korzyści dla siebie. Atakują ich niesprawiedliwie, mówiąc: "Wykorzystują wiedzę i religię, by zdobyć środki do życia", tymczasem w praktyce wykazano, że takie oskarżenie jest fałszem.

Powód drugi: Mamy obowiązek naśladowania proroków w szerzeniu prawdy.WKoranie ci, którzy tak czynili, mówią: اِنْ اَجْرِىَ اِلَّا عَلَى اللّٰهِ {[*]: Moja nagroda jest tylko u Boga..., Koran, m.in. 10:72.} ukazując, że są niezależni. W odniesieniu do tej kwestii najbardziej znaczący jest werset z sury Ja, Sin:

اِتَّبِعُوا مَنْ لَا يَسْئَلُكُمْ اَجْرًا وَهُمْ مُهْتَدُونَ

{[*]: Idźcie za tymi, którzy nie żądają od was żadnej zapłaty i którzy są na drodze prostej! Koran, 36:21.}

Powód trzeci:Jak wyjaśniliśmy to w Słowie Pierwszym, powinniśmy dawać w Imię Boga i brać w Imię Boga, tymczasem albo niemal każdy z obdarowujących nie dba o to i daje jedynie we własnym imieniu, co powoduje, że obdarowany czuje się zobowiązany, albo też nie dba o to ten, kto coś otrzymuje, składając podziękowania należne Temu, Który jako Jedyny prawdziwie daje zaopatrzenie, pozornym przyczynom, a także wychwalając owe pozorne przyczyny, przez co pozostaje w błędzie.

Powód czwarty:Całkowite zdanie się na Boga, zadowolenie z tego, co się posiada, i oszczędność są skarbem i majątkiem tak wielkim, że nie powinno się zamieniać ich na cokolwiek innego. Nie chcę przyjmować żadnych rzeczy od innych ludzi, a równocześnie zatrzaskiwać przed sobą drzwi do owego niewyczerpanego skarbca. Składam nieskończone podziękowania Temu, Któremu należy się wszelka chwała i Który jako Jedyny daje zaopatrzenie za to, że od mojego dzieciństwa nie zmusił mnie do bycia dłużnikiem innych ludzi i za to, że uchronił mnie od cierpień takiego poniżenia. Polegając całkowicie na Jego szczodrości, przez Jego miłosierdzie błagam Go o to, bym mógł pozostać wiernym owej zasadzie przez resztę mego życia.

Powód piąty:Wskutek wielu znaków i doświadczeń, jakie przydarzyły mi się w ciągu ostatniego roku lub dwóch lat, nabrałem silnego przekonania o tym, że nie jest mi dozwolone przyjmowanie dóbr od innych ludzi, a szczególnie darów ludzi bogatych i osób urzędowych. Niektóre rzeczy powodują, że źle się czuję - takimi zostały uczynione, zatem nie mogę ich jeść. Czasami przybierają formę, która wręcz mnie drażni. Musi być to

pewnego rodzaju rozkaz, bym nie przyjmował żadnych dóbr od innych, zakaz ich przyjmowania. Co więcej, czuję potrzebę samotności i nie mogę przez cały czas przyjmować wszystkich, którzy chcą się ze mną zobaczyć, tymczasem przyjmowanie darów innych ludzi wymagałoby zastanowienia się nad ich odczuciami i przyjmowania ich wizyt wtedy, kiedy tego nie chcę.Odkryłem, że bardziej przyjemne jest zjedzenie małego kawałka suchego chleba i noszenie ubrania połatanego w stu miejscach, jeśli dzięki temu mam uratować się przed czołobitnością i sztucznością. Nie czułbym się dobrze, jedząc najlepszego rodzaju baklavę i nosząc najlepsze ubrania pochodzące z rąk innych ludzi, gdybym równocześnie był zmuszony do zastanawiania się nad ich odczuciami.

Powód szósty:Najważniejszym powodem dla bycia samowystarczalnym jest ten, o którym Ibn Hadżar, najbardziej wiarygodny spośród uczonych naszej szkoły prawnej, {[*]: Chodzi o szkołę Imama Szafi'iego, oby Bóg się nad nim zmiłował.} powiedział:"Jeśli sam nie jesteś człowiekiem sprawiedliwym, zabronione jest przyjmowanie tego, co zostało ofiarowane dla ludzi sprawiedliwych".

Mimo ich żądzy i ambicji, ludzie naszych czasów wydają wielkie sumy na najdrobniejsze nawet podarunki. Wyobrażają sobie, że nieszczęsny grzesznik, taki jak ja, jest człowiekiem sprawiedliwym lub nawet świętym, i dają mu bochenek chleba. Jeśli - niech Bóg uchroni! - uważałbym się za człowieka prawego, byłoby to oznaką dumy i wskazywałoby na brak prawości, zaś jeśli nie uważam się za człowieka prawego, nie jest mi dozwolone przyjmowanie tych dóbr.Ponadto przyjmowanie jałmużny i podarków w zamian za działania odnoszące się do życia ostatecznego oznaczałoby spożycie owoców życia wiecznego w ich nietrwałej formie, jaką przyjmują na tym świecie.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Trzeci

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

(Ten List jest częścią listu wysłanego do dobrze znanego ucznia Bediuzzamana). {[*]: Ponownie chodzi o Hulusiego Yahyagila.}

...Po piąte:W jednym ze swoich listów do mnie napisałeś, że chciałbyś dzielić ze mną odczucia, które są moim udziałem tutaj, zatem teraz posłuchaj o ich tysięcznej części.

Pewnej nocy, gdy przebywałem w moim domku na szczycie cedrowego drzewa, na wysokości stupiętrowego budynku, spojrzałem na piękną twarz niebios, wyzłoconą gwiazdami, i ujrzałem wzniosłe światło cudowności i lśniącą tajemnicę elokwencji przysięgi koranicznej:

فَلَٓا اُقْسِمُ بِالْخُنَّسِ ٭ اَلْجَوَارِ الْكُنَّسِ

{[*]: Lecz nie! Przysięgam na planety, wędrujące i znikające... Koran, 81:15-16.}

Ów werset, który odnosi się do planet, do faktu, iż są one niewidoczne i rozpościerają się na wszystkie strony, ukazuje spojrzeniu patrzących znajdujący się wysoko nad ich głowami, pełen przejawów kunsztu haft, pouczający gobelin. Planety pojawiają się, przychodząc ze sfery ich dowódcy, jakim jest Słońce, a wkraczając do sfery nieruchomych gwiazd, ukazują nowe hafty i przykłady kunsztu w niebiosach. Niekiedy przybywają ramię w ramię z innymi podobnymi im gwiazdami, ukazując przepiękne konstelacje. Gwiazda Poranna nad horyzontem w porze, kiedy wieczór przechodzi w noc, zaś jedna z jej lśniących towarzyszek przed najwcześniejszym brzaskiem, przedstawiają scenę prawdziwie pełną wdzięku i uroczą. Później, po wykonaniu swych obowiązków inspektorów i działań tkackich krosien przy tworzeniu kunsztownego gobelinu, powracają w oślepiający blask słońca, wkraczają do jego sfery i ukrywają się przed

naszymi oczami. Ukazują z jasnością równej jasności słońca królewską wszechwładzę Bożą i lśniące władanie Tego, Który obraca naszą Ziemię oraz planety wspomniane w powyższym wersecie, jakby każda z nich była okrętem lub samolotem, zachowując przy tym doskonały porządek w kosmicznej przestrzeni. Spójrz na wspaniałe królestwo Tego, Który ma w Swej władzy okręty i samoloty tysiąc razy większe od Ziemi i podróżujące tysiące razy szybciej niż ona!

Dzięki temu możesz zobaczyć, jak wzniosłym szczęściem, jak wielkim zaszczytem jest bycie powiązanym z takim Władcą poprzez oddawanie Mu czci i wiarę w Niego, a także bycie Jego gościem.

Następnie spojrzałem na księżyc i ujrzałem lśniące światło cudowności wersetu:

وَالْقَمَرَ قَدَّرْنَاهُ مَنَازِلَ حَتّٰى عَادَ كَالْعُرْجُونِ الْقَد۪يمِ

{[*]: I księżyc - ustanowiliśmy dla niego stacje, aż staje się podobny do suchej gałęzi palmowej. Koran, 36:39.}

Zaiste, ustalenie i uregulowanie obrotu księżyca, a także światło, jakie daje, i dokładne obliczenie jego pozycji względem Ziemi i Słońca, są tak cudowne i zdumiewające, że nic innego nie mogłoby być trudnością dla Wszechmocnego, Który tak ustalił i uporządkował owe sprawy. Księżyc poucza wszystkie istoty obdarzone inteligencją, jakie tylko go ujrzały, oznajmiając im, że Ten, Który uczynił go właśnie takim, z pewnością może uczynić wszystko. Księżyc podąża za słońcem i nie zbacza ze swej drogi nawet na sekundę, nawet na jotę nie opóźniając się w spełnianiu swych obowiązków, powodując, że ci, którzy uważnie go obserwują, wołają:

سُبْحَانَ مَنْ تَحَيَّرَ ف۪ى صُنْعِهِ الْعُقُولُ

{[*]: "Wszelka chwała niech będzie Temu, Którego kunszt wprawia umysł w osłupienie!"} Zwłaszcza wtedy, gdy - jak ma to miejsce pod koniec maja - księżyc wchodzi w koniunkcję z Plejadami, mając wówczas piękny kształt sierpa, ukazuje się jako zakrzywiona, biała gałąź palmy daktylowej, zaś Plejady podobne są kiści winogron, co powoduje, że wyobrażamy sobie istnienie olbrzymiego, świetlistego drzewa za zieloną zasłoną niebios. Jest tak, jakby jedna z gałęzi owego drzewa przebiła tę zasłonę, wychylając zza niej swą głowę wraz z ową kiścią winogron, stając się Plejadami i półksiężycem, zaś inne gwiazdy stały się owocami owego ukrytego dla naszych oczu drzewa. Spójrz na subtelność i wymowę metafory, która mówi:

كَالْعُرْجُونِ الْقَد۪يمِ

{[*]: ...aż staje się podobny do suchej gałęzi palmowej. Koran, 36:39}

Następnie przyszedł mi na myśl werset:

هُوَ الَّذ۪ى جَعَلَ لَكُمُ الْاَرْضَ ذَلُولًا فَامْشُوا ف۪ى مَنَاكِبِهَا

{[*]: ...On, Który uczynił dla was ziemię całkowicie poddaną. Przechadzajcie się więc po jej szlakach i jedzcie z tego, czego Bóg wam udziela; ku Niemu będzie zmartwychwstanie! Koran, 67:15.}

który podsuwa myśl o tym, że Ziemia jest okrętem lub okiełznanym wierzchowcem. Ujrzałem samego siebie takim, jakbym był znacznie wyższy i znajdował się na pędzącym przez przestrzeń okręcie. Wyrecytowałem werset:

سُبْحَانَ الَّذ۪ى سَخَّرَ لَنَا هٰذَا وَمَا كُنَّا لَهُ مُقْرِن۪ينَ

{[*]: "Chwała niech będzie Temu, Który nam to podporządkował, albowiem my sami nie moglibyśmy tego osiągnąć". Koran, 43:13.} ponieważ sunną jest recytowanie go, kiedy dosiadamy wierzchowców lub wchodzimy na pokład takich środków transportu, jak okręt. {[*]: Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi.}

Ujrzałem, że w swym ruchu kula ziemska spełnia funkcje projektora, który wyświetla różne obrazy tak, jak ma to miejsce w kinie, że wprowadza w ruch niebiosa i rozpoczyna mobilizację wszystkich gwiazd, jakby były one wspaniałym wojskiem. Ukazuje obrazy tak wspaniałe, że upajają one tych, którzy myślą, i przepełniają ich podziwem. "Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu!", wykrzyknąłem. "Jakże licznych, ogromnych, zadziwiających, cudownych i wzniosłych dzieł dokonuje On tak małym wysiłkiem!"

Później ukazały mi się dwa subtelne punkty dotyczące wiary.

Punkt pierwszy:Kilka dni wcześniej pewien człowiek, który mnie odwiedził, zadał mi pytanie w kwestii, której istota zrodziła w nim pewne wątpliwości: Raj i Piekło leżą bardzo daleko. Dzięki Bożej łasce, ludzie Raju po Zmartwychwstaniu pokonają ową odległość tak szybko, jak błyskawica lub Al-Buraq, i wejdą do Raju. Jednak co z ludźmi Piekła? Jak oni pokonają tę drogę, gdy ich ociężałe ciała będą objuczone wielkimi ciężarami ich grzechów?

Oto wyjaśnienie, jakie do mnie przyszło:jeśli, na przykład, wszystkie narody zostaną zaproszone na powszechny zjazd w Ameryce, a każdy z nich zaokrętuje się na wielką łódź, by tam podążyć, to w ten sam sposób nasza planeta, która w ciągu roku, podróżując przez ogromny ocean wszechświata, pokonuje wielkie odległości, równe dwudziestu pięciu tysiącom lat podróży, zabierze swych mieszkańców do miejsca Zmartwychwstania,

gdzie zejdą z niej na brzeg. Co więcej, fakt, że temperatura w głębi Ziemi rośnie o jeden stopień na każde trzydzieści trzy metry, wskazuje na istnienie Piekła w środku naszej planety. Owo Piekło wyleje do większego Piekła swój ogień, którego temperatura, sięgająca dwustu tysięcy stopni, podobna jest tej, jaką opisują hadisy, zaś - również zgodnie z hadisami - owo Piekło we wnętrzu Ziemi wykonuje niektóre z obowiązków większego Piekła na tym świecie oraz w królestwie pośrednim. {[*]: Por. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} Następnie na rozkaz Boga Ziemia przybierze lepszy, wieczny kształt i stanie się jednym z miejsc zamieszkania życia ostatecznego.

A otopunkt drugi,który przyszedł mi na myśl: Zwyczajem Wszechmocnego i Wszechmądrego Stwórcy, Jedynego w Swej jedności, jest dokonywanie wielkich dzieł poprzez to, co bardzo niewielkie, a także nakładanie na rzeczy drobne wielkich obowiązków, by w ten sposób zostały ukazane doskonałość Jego mocy, piękno Jego mądrości oraz dowody jedności Jego, Jedynego. Jak powiedzieliśmy w niektórych ze Słów,jeśli istnienie wszelkich rzeczy przypiszemy jednej istocie, stanie się ono tak łatwe, że takie rozwiązanie okaże się koniecznością, tymczasem gdy przypiszemy je licznym pozornym stwórcom i przyczynom, powstanie tak wiele trudności, że takie rozwiązanie stanie się niemożliwością.Dla jednej osoby, jak oficer czy mistrz budowniczy, łatwe jest ustawienie w szeregu wielu żołnierzy czy rozmieszczenie wielu kamieni za pomocą jednej czynności czy jednego ich przesunięcia, a także otrzymanie właściwych rezultatów. Jeśli jednak, by uzyskać odpowiednie położenie i efekty, przypiszemy je wszystkim żołnierzom w wojsku lub wszystkim kamieniom kopuły, która trwa, choć nie ma żadnych filarów, rezultaty można będzie osiągnąć jedynie poprzez prawdziwie wiele działań, przy wielu trudnościach i w wielkim zamieszaniu.

Jeśli zatem działania takie, jak ruch obrotowy czy obieg planet, jak głoszący chwałę Stwórcy przemarsz i wyprawa czterech pór roku, dnia i nocy we wszechświecie, przypiszemy Bożej jedności, wówczas stanie się jasne, iż poprzez wprawienie w ruch jednej planety przez jeden rozkaz Ten, Który jest Jeden, Jedyny, może uzyskać owe wzniosłe rezultaty i zamierzone przez Niego położenie wysokich konstelacji. Może ukazać cuda Swego kunsztu w zmienności pór roku i cuda Swej mądrości w naprzemiennym następowaniu dnia i nocy, a także w pełnym wdzięku spektaklu, jakim jest pozorny ruch gwiazd, słońca i księżyca. Jest tak, ponieważ armia wszystkich istot należy do Niego. Jeśli zechce, może ustanowić żołnierza, jakim jest Ziemia, dowódcą wszystkich gwiazd; może uczynić Słońce lampą,

zaopatrującą ludzi w światło i ciepło; może uczynić cztery pory roku, będące tablicami dla inskrypcji Jego mocy, krosnami tkackimi; może sprawić, że dzień i noc, które są stronicami zapisywanymi przez Jego mądrość, będą wybijać Mu pokłony. Ukazując każdego dnia księżyc w innym kształcie, czyni go kalendarzem, dzięki któremu można rachować czas. Jak sprawia, że gwiazdy są zdobnymi, wytwornymi, lśniącymi latarniami w rękach tańczących w zachwycie aniołów, tak sprawia, że ziemia ukazuje liczne przykłady Jego mądrości. Jeśli wszystkie te zjawiska miałyby nie pochodzić od Jednego, Jedynego, Który kieruje Swoje rozkazy, zarządzenia, prawa i przepisy do wszystkich bytów, wszystkie słońca i gwiazdy musiałyby każdego dnia przemierzać nieskończenie wielkie odległości w rzeczywistym ruchu i z nieskończoną prędkością.

Z nieskończonej łatwości, jaka zawiera się w jedności i z nieskończonych trudności, jakie wiążą się z mnogością, wynika fakt, że ludzie interesu i przemysłowcy nadają jedność temu, co mnogie, tworząc spółki i kompanie, by uczynić rzeczy łatwymi.

W skrócie:Nieskończone trudności czekają na drodze zbłądzenia, podczas gdy na drodze Jedności Bożej czeka nieskończona łatwość.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Czwarty

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

سَلَامُ اللّٰهِ وَ رَحْمَتُهُ وَ بَرَكَاتُهُ عَلَيْكُمْ وَ عَلٰٓى اِخْوَانِكُمْ لَاسِيَّمَا...الخٓره

{[*]: Niechaj pokój Boga, Jego miłosierdzie i błogosławieństwa będą z wami, a w szczególności z moimi braćmi.}

Moi drodzy bracia!

Jestem teraz na wysokim szczycie Cam Dagi (Góry Sosnowej), w domku na szczycie potężnego drzewa sosnowego. W całkowitej samotności, daleko od ludzi, przyzwyczajam się do tego wyobcowania. Kiedy mam ochotę na rozmowę, wyobrażam sobie, że jesteście tu ze mną, a ja rozmawiam z wami i znajduję w tym pocieszenie. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie, chciałbym pozostać tu w samotności przez miesiąc lub dwa. Kiedy powrócę do Barli, {[*]: Barla: wioska w prowincji Isparta w południowo-zachodniej Turcji, gdzie Bediuzzaman spędził osiem lat (1926-1934) na wygnaniu.} znajdę jakiś sposób, by porozmawiać z wami (czego nie robiłem od tak dawna), jeśli zechcecie. Na razie napiszę jedynie o dwóch lub trzech kwestiach, które tutaj, na wierzchołku owej sosny, przyszły mi na myśl.

Kwestia pierwszajest poufna, lecz przed wami nie mam żadnych tajemnic.

W niektórych spośród ludzi prawdy przejawia się Najpiękniejsze Imię Boże "Umiłowany", zaś oni sami, dzięki przejawom tego Imienia w najwyższym z możliwych stopniu, spoglądają przez okna wszystkich istot na Tego, Którego istnienie jest koniecznością. W ten sam sposób - lecz tylko wtedy, kiedy służy Koranowi, będąc heroldem jego nieskończonych skarbców - wasz brat, będący marnością nad marnościami, otrzymał stan, poprzez który przejawiają się Najpiękniejsze Imiona Boże "Litościwy" i "Wszechmądry". Bóg zechciał, by Słowa ukazały znaczenie wersetu:

وَمَنْ يُؤْتَ الْحِكْمَةَ فَقَدْ اُ۫وتِىَ خَيْرًا كَث۪يرًا

{[*]: A komu darowano mądrość, temu darowano obfite dobro. Koran, 2:269.}

Kwestia druga:Nagle przyszło do mnie wspaniałe powiedzenie dotyczące tariki Naqszbandijja: "Na drodze Naqszbandijja należy porzucić cztery rzeczy: ten świat, życie ostateczne, istnienie i podszepty duszy człowieka, wychwalającej go za to, co porzucił". Spowodowało ono, że nasunęła mi się następująca myśl:

"Na drodze bezsilności konieczne są cztery rzeczy, mój przyjacielu: całkowita bieda, całkowita bezsilność, całkowite oddanie się składaniu podziękowań Bogu i całkowita żarliwość".

Wówczas przyszedł mi na myśl wspaniały i barwny poemat, jaki napisaliście: "Spójrz na wielobarwną stronicę z księgi wszechświata...". W świetle tego poematu spojrzałem na gwiazdy na obliczu niebios i rzekłem sam do siebie: "Ach, gdybym tylko mógł być poetą, by go dokończyć!" Zasiadłem nad nim, choć nie mam zdolności pisania poezji ani układania wierszy, a to, co napisałem, nie jest poezją. Opisałem to, co mi się ukazało. Wy, moi duchowi spadkobiercy, możecie przekształcić owe słowa w poezję i nadać im formę wiersza. A oto, co przyszło mi na myśl:

Teraz posłuchaj gwiazd, posłuchaj ich dźwięcznej mowy!

Zobacz, jaka mądrość rozpłomienia zarządzenie ich światła.

Wszystkie zaczynają przemawiać językiem prawdy,

Zwracając się do majestatu wszechwładzy Wszechmocnego, Któremu należy się wszelka chwała:

"Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy rozsiewającymi światło dowodami istnienia naszego Stwórcy,

Zaświadczamy zarówno Jego jedność, jak Jego moc,

Jesteśmy delikatnymi cudami, które złocą oblicze nieba dla oczu spoglądających na nie aniołów.

Jesteśmy niezliczonymi, uważnymi oczami niebios, przyglądającymi się Ziemi, bacznie wpatrującymi się w Raj.

{(*): Oznacza to, że skoro na obliczu Ziemi, która jest sadzonką i polem uprawnym Raju, ukazane są niezliczone cuda Bożej mocy, to na owe cuda spoglądają aniołowie ze świata niebios. Jak aniołowie, tak i gwiazdy, przypominające oczy ciał niebieskich, patrzą na wspaniale ukształtowane stworzenia na Ziemi, a czyniąc to, spoglądają na świat Raju. W tym samym czasie patrzą zarówno na Ziemię, jak i na Raj, obserwując owe ulotne cuda w Raju, w ich wiecznym kształcie. Oznacza to, że z perspektywy niebios można oglądać oba te światy.}

Jesteśmy niezliczonymi, wyśmienitymi owocami, zawieszonymi przez rękę Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Najpiękniejszego,

Na niebiańskich częściach drzewa stworzenia, na wszystkich gałęziach Drogi Mlecznej.

Dla mieszkańców niebios

Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy przemierzającym przestrzeń meczetem, wirującym budynkiem, wyniosłym domem;

Każda z nas jest lampą dającą światło, potężnym okrętem, statkiem powietrznym.

Każda z osobna i wszystkie razem jesteśmy cudem mocy, cudem kunsztu stworzenia,

Stworzonym przez Wszechmocnego, do Którego należy wszelka doskonałość i Wszechmądrego, Któremu należy się wszelka chwała,

Unikalnym świadectwem Jego mądrości, cudem Jego stworzenia, światem światła.

Ukazujemy ludzkości niezliczone dowody,

A dzięki naszym niezliczonym językom sprawiamy, że ludzie słyszą,

Lecz ich nieszczęsne oczy, którym brak wiary, nie widzą naszych twarzy,

A oni sami nie słyszą naszych słów.

Jesteśmy znakami, które mówią prawdę; Pieczęć, jaką odciskamy, jest jedna.

Jesteśmy w mocy naszego Pana, Który jako Jedyny utrzymuje nasze istnienie,

Wychwalamy Go poprzez nasze całkowite poddanie,

Recytujemy Jego Najpiękniejsze Imiona;

Każda z osobna i wszystkie razem pozostajemy w zachwycie,

Tworząc wielki krąg Drogi Mlecznej".

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Piąty

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

W swoich Listach (Mektubat)Imam Rabbani {[*]: Szejk Ahmad Sirhindi, znany także jako Imam-i Rabbani, Ahmad Faruqi (Al-Faruq oznacza tego, kto rozróżnia prawdę od fałszu) i Odnowiciel Drugiego Milenium. Żył w Indiach w latach 1563-1624. Oczyścił religię islamu z politeistycznych naleciałości i dokładał wszelkich starań, by je wykorzenić. Znany jest również z prób zreformowania sufizmu.} (niech Bóg będzie z niego rad), słońce i bohater tariki Naqszbandijja, powiedział:"Odsłonięcie jednej prawdy wiary jest dla mnie lepsze niż tysiąc oświeceń, zaszczytów i przykładów cudotwórstwa".

Powiedział również: "Celem, do którego prowadzą wszystkie drogi sufich, jest oczyszczenie i ujawnienie wszystkich prawd wiary".

Powiedział również: "Istnieją trzy rodzaje świętości: pierwszy z nich to mniejsza, dobrze znana świętość, podczas gdy inne to średnia świętość i większa świętość. O większej świętości mówimy wtedy, kiedy ktoś pozostając na drodze dziedzictwa proroctwa otwiera drogę wiodącą bezpośrednio do prawdy, nie wkraczając do sfery pośredniej, jaką jest sufizm".

Powiedział również: "Drogę Naqszbandijja można pokonać na dwu skrzydłach, to jest dzięki niezachwianej wierze w prawdy wiary i dzięki wypełnianiu obowiązków religijnych. Nie pokona się tej drogi, jeśli którekolwiek z tych dwóch skrzydeł będzie ułomne".

Jeśli chodzi o drogę Naqszbandijja, to prowadzi ona przez trzy zasłony:

pierwsza część tej drogito bezpośrednia służba na rzecz prawd wiary; Imam Rabbani w późniejszych latach przebył tę drogę;

druga część tej drogito czynienie postępów w wykonywaniu obowiązków religijnych i służba szlachetnej tradycji (sunnie) Proroka, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie, za zasłoną, jaką jest droga sufich;

trzecia część tej drogito dokładanie wszelkich starań, by poprzez podążanie drogą sufich wyeliminować wszelkie choroby serca i podróżować tak, jakby stawiało się kroki sercem.

Spośród owych trzech zasad, pierwsza jest równa temu, co obowiązkowe, druga bliska temu, co obowiązkowe, zaś trzecia to sunna.

Skoro tak przedstawia się prawda o tej kwestii, to przypuszczam, że gdyby ludzie tacy, jak Szejk Abd Al-Qadir Gajlani, {[*]: Sajjid 'Abd Al-Qadir Gajlani, znany jako Ghałs al-A'zam (co znaczy "Wielkie Wspomożenie"), był wybitną osobowością duchową w historii islamu. Żył w latach 1077-1166.} Szach Naqszband {[*]: Założyciel tariki Naqszbandijja, zmarł w roku 1389 w Bucharze.} czy Imam Rabbani (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich) żyli dzisiaj, dołożyliby wszelkich starań, by umacniać prawdy wiary i zasady islamu, ponieważ to dzięki owym prawdom możemy zdobyć wieczną szczęśliwość, a każde odstąpienie od nich skutkuje wieczną niedolą. Człowiek, który nie wierzy, nie wkroczy do Raju, lecz prawdziwie wielu wejdzie doń, choć nie byli sufimi. Człowiek nie może żyć bez chleba, lecz może żyć bez owoców; sufizm jest owocem, zaś prawda islamu podstawowym zaopatrzeniem. W dawnych czasach, dzięki duchowym podróżom trwającym od czterdziestu dni do nawet czterdziestu lat, człowiek mógł wznieść się do niektórych prawd wiary, jednak teraz, jeśli dzięki miłosierdziu Wszechmocnego Boga istnieje droga, która pozwala wznieść się do owych prawd w ciągu czterdziestu minut, to z pewnością nie byłoby rozsądne, gdyby ktoś pozostał na nią obojętny.

Ludzie, którzy uważnie przestudiowali trzydzieści trzy Słowa, twierdzą, że otwierają one drzwi wiodące na drogę Koranu. Skoro jest to faktem, moje zdanie jest takie, że Słowa, tak dalece poświęcone tematowi tajemnic Koranu, są najbardziej właściwym lekarstwem i balsamem na rany naszego czasu, najbardziej zbawiennym światłem dla całego islamu, który jest dziś obiektem ataków sił ciemności, a także najbardziej prawym przewodnikiem dla tych, którzy w oszołomieniu błąkają się po dolinach zbłądzenia.

Wiecie, że łatwo rozproszyć zbłądzenie, jeśli powstaje z ignorancji, lecz trudno je wykorzenić, jeśli bierze swój początek z rzekomej nauki i oświaty. W dawnych czasach do tej drugiej kategorii błądzących należał jedynie jeden człowiek z tysiąca, zaś spośród ludzi tej kategorii tylko jeden na tysiąc mógł zmienić się na lepsze dzięki właściwemu przewodnictwu. Tacy ludzie znajdują upodobanie w samych sobie; nie wiedzą, lecz myślą, że wiedzą. Mniemam, że w naszych czasach Wszechmocny Bóg zesłał ów dar, jakim są Słowa, będące błyskami cudowności Koranu, jako remedium na owo zbłądzenie, które wynika z niewiary.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

List Szóty

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

سَلَامُ اللّٰهِ وَ رَحْمَتُهُ وَ بَرَكَاتُهُ عَلَيْكُمَا وَ عَلٰٓى اِخْوَانِكُمَا مَادَامَ الْمَلَوَانِ وَ تَعَاقَبَ الْعَصْرَانِ وَ مَادَارَ الْقَمَرَانِ وَ اسْتَقْبَلَ الْفَرْقَدَانِ

{[*]: Pokój Boga, Jego miłosierdzie i błogosławieństwa niechaj będą z wami i z waszymi braćmi dopóty, dopóki trwają dzień i noc, dopóki wieki następują po sobie, dopóki trwają Słońce i Księżyc, i dopóki dwie gwiazdy w konstelacji Małej Niedźwiedzicy znajdują się naprzeciwko siebie.}

Moi ciężko pracujący bracia, moi gorliwi przyjaciele, w których znajduję pociechę na owych ziemiach zesłania, znanych jako doczesny świat!

Skoro widzę, że Wszechmocny Bóg sprawił, że dzielicie idee, których udzielił On memu umysłowi, z pewnością macie prawo również do tego, by dzielić ze mną moje uczucia. Pominę ich nadzwyczaj smutną część, która tyczy się mojej samotności na wygnaniu, zaś opowiem wam o innej ich części w następujący sposób:

Przez ostatnie dwa lub trzy miesiące byłem bardzo samotny. Niekiedy, raz na dwa lub trzy tygodnie czy coś około tego, był ze mną ktoś, kto mnie odwiedzał, lecz przez resztę tego czasu byłem zupełnie sam. Teraz od blisko trzech tygodni nie widziałem nawet nikogo z ludzi pracujących w pobliskich górach; rozproszyli się.

Pewnej nocy w tych obcych górach, cichy i samotny wśród rzewnego wzdychania drzew, ujrzałem samego siebie, przebywającego na pięciu zesłaniach rozmaitego rodzaju(3). {[*]: A dosłownie: "rozmaitych odcieni".}

Z powodu podeszłego wieku byłem samotny, byłem obcym, znajdowałem się daleko od większości swoich przyjaciół, znajomych i tych, którzy są mi bliscy; czułem smutek zesłania, kiedy opuszczali mnie, odchodząc

do królestwa pośredniego. Następnie wewnątrz tej sfery zesłania ukazała mi się inna: czułem smutek zesłania i rozłąki z większością istot, do których byłem przywiązany, a które, jak ostatnia wiosna, opuściły mnie i odeszły. Wewnątrz tej sfery również otworzyła się przede mną następna: byłem samotny, oderwany od rodzinnego kraju i krewnych; również ze świadomości tej rozłąki powstawało uczucie bycia wygnańcem, jakie odczuwałem. Samotność w nocy i pośród gór sprawiły, że odczułem kolejne godne politowania wygnanie, a wówczas zauważyłem, że na przytłaczającym zesłaniu jest również moja dusza, która była już gotowa na podróż do wieczności, na odejście z miejsca mej banicji i z nietrwałej gospody, którą nazywają światem. Nagle sam do siebie wykrzyknąłem:"Mój Boże!Jak mam znieść owe zesłania, owe warstwy ciemności?" Moje serce wołało:

Panie mój! Jestem tu obcy, nie mam nikogo, jestem słaby, bezsilny, stary i bezwolny!

Szukam ratunku, szukam przebaczenia, szukam pomocy na Twoim dworze, Boże!

Nagle przybyły mi na pomoc światło wiary, blask Koranu i łaska Najbardziej Miłosiernego, przekształcając owe pięć ciemnych poziomów zesłania w pięć świetlistych, dobrze znanych sfer. Mój język oznajmił:

حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ(1){[*]: "Wystarczy nam Bóg! Jakże to wspaniały poręczyciel!" Koran, 3:173.} podczas gdy moje serce recytowało werset:

فَاِنْ تَوَلَّوْا فَقُلْ حَسْبِىَ اللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ عَلَيْهِ تَوَكَّلْتُ وَهُوَ رَبُّ الْعَرْشِ الْعَظ۪يمِ

{[*]: A jeśli oni się odwrócą, to powiedz (Muhammadzie): "Wystarczy mi Bóg! Nie ma boga, jak tylko On! Jemu zaufałem! On jest Panem tronu wspaniałego!" Koran, 9:129.}

Mój umysł także zwrócił się do mojej duszy, płaczącej w rozpaczy i przerażeniu, mówiąc do niej:

Nie szlochaj z powodu przeciwności, nieszczęśniku, przyjdź i zaufaj Bogu!

Wiedz, że lamentowanie tylko umacnia twe nieszczęście i jest wielkim błędem.

Znajdź Tego, Który zesłał nieszczęście, a dowiesz się, że jest ono rozkosznym darem spośród Jego darów.

Porzuć zatem płacz i złóż Mu podziękowania, jak słowik uśmiechaj się przez łzy!

Jeśli Go nie odnalazłeś, wiedz, że cały ten świat jest cierpieniem spo śród cierpień, ulotnością i stratą.

Dlaczegóż więc biadasz z powodu drobnej przeciwności, kiedy świat wokół ciebie jest pełen niedoli? Przyjdź i zaufaj Bogu!

Zaufaj Bogu! Śmiej się nieszczęściu w twarz, a i ono się roześmieje.

Kiedy się roześmieje, osłabnie, przekształci się i zmieni.

Jak powiedział jeden z moich mistrzów,Mevlana Dżalal ad-Din,{[*]: Dżalal ad-Din ar-Rumi, urodził się w Wachszu (dzisiejszy Tadżykistan) w 1208 roku. Wraz ze swym ojcem wyemigrował do Konyi, gdzie zmarł w r. 1273. Jest autorem poematu Masnavi i mistrzem duchowym sufickiej wspólnoty Mevlevi.} zwracając się do swej duszy, tak i ja powiedziałem:

اُوگُفْتْ اَلَسْتُ و تُو گُفْت۪ى بَلٰى شُكْرِ بَلٰى چ۪يسْتْ كَش۪يدَنْ بَلَا

سِرِّ بَلَا چ۪يسْتْ كِه يَعْن۪ى مَنَمْ حَلْقَه زَنِ دَرْگَهِ فَقْر و فَنَا

{[*]: Powiedział Bóg: "Czyż nie jestem twoim Panem?", a ty przyznałaś Mu rację. Cóż więc jest podziękowaniem za owo słowo "tak"? Jest nim doznawanie boleści. A jakież jest prawdziwe znaczenie owych boleści? Takie, że są one kołatką u drzwi domostwa nędzy i unicestwienia.}

Wówczas moja dusza oznajmiła:"Tak, tak! Dzięki bezsilności i zaufaniu Bogu, dzięki nędzy i szukaniu ucieczki u Niego drzwi prowadzące do światła są otwarte na oścież, a wszystkie warstwy ciemności rozproszyły się.Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za światło wiary i islamu!" Pojąłem wyniosłą prawdę, którą sławny Hikam Ata'ijja wyraził w następujących wersach:

مَاذَا وَجَدَ مَنْ فَقَدَهُ ٭ وَ مَاذَا فَقَدَ مَنْ وَجَدَهُ

{(*): Cóż może stracić ten, kto odnalazł Boga? A cóż może odnaleźć ten, kto Go stracił?}

Oznacza to, że człowiek, który znajduje Boga, znajduje wszystko, podczas gdy ten, komu nie udało się Go odnaleźć, nie może odnaleźć niczego, a nawet jeśli coś znajduje, przynosi mu to jedynie kłopoty. Pojąłem znaczenie hadisu: Drzewo Tuba (tj. szczęśliwość w Raju) będzie udziałem tych, którzy byli obcymi na zesłaniu{[*]: Muslim, At-Tirmizi, Ibn Madża, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal. Uzupełnienie w tekscie hadisu pochodzi od Autora.} i złożyłem Bogu podziękowania.

O, moi bracia! Ciemności zesłania zostały rozświetlone światłem wiary, lecz wciąż w pewnym stopniu oddziaływały na mnie, nasuwając mi następującą myśl: "Widząc, że jestem obcy na tym zesłaniu, a odejdę do

innego miejsca wygnania, czyż nie powinienem zastanowić się, czy wypełniłem wszystkie swoje obowiązki w owej gospodzie? {[*]: ...jaką jest nasz świat.} Czy powinienem przekazać Słowa moim braciom i całkowicie zerwać wszelkie więzy, jakie mnie z nimi łączą?" Oto dlaczego pytałem was, czy Słowa, które zostały już napisane, mają zadowalającą postać, czy może czegoś im brakuje; czy wypełniłem swój obowiązek, bym mógł z lekkim sercem rzucić się w drzwi prowadzące do wypełnionego światłem, przyjemnego, prawdziwego miejsca zesłania, zapomnieć o tym świecie i powiedzieć jak Mevlana Dżalal ad-Din:

دَان۪ى سَمَاعِ چِه بُوَدْ ب۪ى خُودْ شُدَنْ زِهَسْت۪ى

اَنْدَرْ فَنَاىِ مُطْلَقْ ذَوْقِ بَقَا چَش۪يدَنْ

{[*]: Czy wiesz, czym jest sama'?

Jest staniem się nieświadomym własnego istnienia,

Jest zasmakowaniem wieczności przez całkowite unicestwienie.}

Wybaczcie, że zapytując: "Czy mogę już poszukać wyniosłego miejsca zesłania?", sprawiam wam kłopot owymi pytaniami.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Siódmy

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ اَبَدًا دَائِمًا

{[*]: Pokój Boga, Jego miłosierdzie i błogosławieństwa niechaj będą z wami zawsze i na wieki.}

Moi drodzy bracia!

Wnioskuję, iż powiedzieliście Samlemu Hafizowi, {[*]: Właśc. Tevfik Goksu. Był znany jako Samli, ponieważ jego ojciec, który był oficerem, służył przez dwadzieścia lat w Damaszku.} by zapytał mnie o dwie sprawy.

PYTANIE PIERWSZE

Podobnie jak hipokryci w dawnych czasach, ludzie zbłądzenia czasów dzisiejszych wykorzystują małżeństwo Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z Zajnab jako pretekst do krytykowania go, uważając, że zostało ono zawarte z zamiarem zaspokojenia żądz jego duszy.

Odpowiedź:Niech Bóg broni, niech Bóg broni po sto tysięcy razy! Nie można żywić tak podłych wątpliwości wobec kogoś tak wielkiego! Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) od wieku lat piętnastu do czterdziestu - kiedy krew jest najbardziej gorąca, potrzeby wybujałe, a namiętności duszy rozpłomienione - żył w całkowitej cnocie i czystości, będąc zadowolonym z małżeństwa z jedną, starszą od niego kobietą, Chadidżą (niech Bóg będzie z niej rad), co przyznawali zarówno jego przyjaciele, jak i wrogowie. Fakt, że wiele żon miał dopiero po czterdziestce - to jest, kiedy żar ciała już przygasa, a namiętności cichną - jest dla ludzi, którzy są choć w niewielkim stopniu obiektywni, bezspornym i oczywistym dowodem na to, że owe małżeństwa nie zostały zawarte dla zaspokojenia cielesnych żądz, lecz z innych ważnych powodów, w których znajdziemy przykłady mądrości.

Oto jeden z owych przykładów mądrości:słowa, działania, twierdzenia, postępowanie i uczynki Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój

i miłosierdzie) są jednym ze źródeł religii i prawa szari'a i nadają powagi nakazom owego prawa. Towarzysze Proroka przekazali relacje o tym, co dotyczyło spraw publicznych, "zewnętrznych", zaś obowiązkiem jego żon było przekazanie relacji o prywatnych kwestiach religii i prawa szariatu i o nakazach tego prawa, które stały się jasne dzięki prywatnemu postępowaniu Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w sferze spraw osobistych. Być może nawet połowa nakazów dotyczących kwestii osobistych w religii pochodzi od żon Proroka. Oznacza to, że do wypełnienia tego koniecznego obowiązku potrzebne było wiele żon, z których każda miała inny temperament.

Teraz zastanówmy się nad małżeństwem Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) z Zajnab. W nawiązaniu do wersetem:

مَا كَانَ مُحَمَّدٌ اَبَٓا اَحَدٍ مِنْ رِجَالِكُمْ وَلٰكِنْ رَسُولَ اللّٰهِ وَ خَاتَمَ النَّبِيّ۪ينَ

{[*]: Muhammad nie jest ojcem żadnego z waszych mężczyzn, lecz jest Posłańcem Boga i Pieczęcią Proroków, Koran, 33:40.}

który jest jednym z przykładów, jakie podaliśmy w Trzecim Promieniu Pierwszego Światła Słowa Dwudziestego Piątego, napisano, iż pojedynczy werset poprzez wiele swych aspektów i znaczeń może zwracać się do wszystkich grup ludzi, z których każda ma własną zdolność pojmowania.

Jedna z owych grup ludzi rozumie powyższy werset następująco: Zgodnie z wiarygodnym przekazem, opierającym się na tym, co przy-

znał sam Zajd, ów służący Szlachetnego Posłańca, do którego Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zwracał się słowami "mój synu", rozwiódł się ze swą dostojną żoną, ponieważ nie uważał, by był jej równy. Oznacza to, że dzięki swej spostrzegawczości Zajd zdał sobie sprawę z tego, iż Zajnab została stworzona jako osoba o wzniosłym charakterze (różnym od jego charakteru) i z jej natury wynikało, że będzie żoną Proroka. Jako jej małżonek, Zajd nie uważał, by był jej równy, co powodowało pewną niezgodność, zatem rozwiódł się z nią, po czym na rozkaz Boga Jego Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pojął ją za żonę. Oznacza to, że - jak wskazuje na to użyty w wersecie koranicznym zwrot: زَوَّجْنَاكَهَا {[*]: Daliśmy ją tobie (Muhammadzie) za żonę, Koran 33:37.} - owo małżeństwo było niebiańskim kontraktem, wykraczającym poza zwyczajne stosunki i będącym ponad relacje zewnętrzne, zawartym jedynie z rozkazu Bożego zarządzenia. Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podporządkował się postanowieniu Bożego zarządzenia - a z pewnością nie było to żądanie cielesnych pragnień! - i był zmuszony, by postąpić zgodnie z nim.

Werset:

لِكَىْ لَا يَكُونَ عَلَى الْمُؤْمِن۪ينَ حَرَجٌ ف۪ٓى اَزْوَاجِ اَدْعِيَٓائِهِمْ

{[*]: A kiedy Zajd wywiązał się względem niej ze wszystkich swoich powinności, daliśmy ją tobie (Muhammadzie) za żonę, aby wierni nie mieli żadnej trudności, jeśli chodzi o żony i ich adoptowanych synów, kiedy wywiążą się względem nich ze swoich powinności. Rozkaz Boga ma być spełniony! Koran, 33:37.}

zawiera ważny nakaz prawa szariatu, ogólny przykład mądrości, a także powszechną korzyść, wynikającą z owego postanowienia Bożego zarządzenia; wskazuje również na to, że zwracanie się przez dorosłych do młodych "mój synu" nie jest wprawdzie zabronione, jednak takie obyczaje powinny ulec zmianie - podobnie jak zabronione zostało, by mężczyzna mówił do swej żony: "Jesteś dla mnie jak moja matka". Ci, którzy są obdarzeni wspaniałą osobowością, traktują swych uczniów po ojcowsku i tak też się do nich zwracają, a posłańcy Boży postępowali tak samo z członkami ich wspólnot, jednak wynikało to z ich pozycji przywódców i posłańców, nie zaś z ich ludzkich osobowości, które mogłyby sprawić, że branie za żony kobiet spośród ich naśladowców byłoby dla nich niewłaściwe.

A oto, jak rozumieją wcześniej przytoczony werset ludzie z innej grupy:

Wielki władca patrzy na swych poddanych z ojcowską litością. Jeśli jest również królem w znaczeniu duchowym, w którego ręku spoczywa władza zarówno nad ciałami, jak i nad myślami poddanych, {[*]: A dosłownie: "władza zewnętrzna i wewnętrzna".} jego litość będzie po stokroć większa od ojcowskiej, a jego poddani będą traktowali go jak ojca, jakby prawdziwie byli jego synami. Punkt widzenia ojca niełatwo przekształcić w ten, który właściwy jest mężowi, podobnie jak punkt widzenia córki niełatwo przekształcić w ten, który właściwy jest żonie. Jako że zgodnie z tą zasadą opinia publiczna uważała za niewłaściwe, by Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) miał brać za żony córki wiernych, Koran rozwiewa podobne wątpliwości, mówiąc: "Dzięki cnocie Bożego miłosierdzia Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest dla was życzliwy i traktuje was jak ojciec, zaś wy w imię jego posłannictwa jesteście niczym jego dzieci. Jednak co się tyczy jego cech ludzkich, nie jest on waszym ojcem, nie jest więc dla niego nieodpowiednie, by brał za żony kobiety spośród was. Nawet jeśli nazywa was 'synami', to zgodnie z prawem szariatu nie jesteście jego dziećmi".

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

List Ósmy

بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

W Najpiękniejszych Imionach Bożych الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ {[*]: "Miłosierny" i "Litościwy",} zawartych w wyrażeniu:

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

{[*]: W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!} i w początku wszelkiego dobra, znajdują się liczne przykłady mądrości. Odkładając wyjaśnienie tej kwestii na inną porę, na razie opowiem jedynie o swoich odczuciach.

Mój bracie, Imiona الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ukazały mi się jako światło tak olbrzymie, że mogłoby objąć cały wszechświat i zaspokoić wszelkie odwieczne potrzeby wszystkich dusz, tak jasne i potężne, że mogłoby obronić człowieka przed wszystkimi jego niezliczonymi wrogami. Najważniejszymi środkami do dosięgnięcia owych Imion, owych dwóch wielkich świateł, są ubóstwo i składanie podziękowań, bezsilność i litość, to jest oddawanie czci Bogu i uświadomienie sobie własnych potrzeb. Oto, co przyszło mi na myśl w tym temacie, a co mówię, choć jest sprzeczne z poglądami wielkich mistyków i uczonych w religii, a nawet z poglądami jednego z moich mistrzów, Imama Rabbaniego:

Żarliwe i olśniewające uczucie,jakie Prorok Jakub żywił dla Proroka Józefa (niech pokój będzie z ojcem i synem) nie było żarliwą miłością, lecz litością.Litość jest o wiele bardziej czuła, wzniosła i olśniewająca od żarliwej miłości, a także czystsza i więcej warta niż proroctwo. Żarliwa miłość i namiętność dla stworzeń i doczesnych ukochanych tego świata nie przystoi wyniosłej randze proroctwa. Oznacza to, że uczucie

Jakuba było litością najwyższego stopnia, którą Koran opisuje z olśniewającą elokwencją i która jest sposobem na dosięgnięcie Najpiękniejszego Imienia "Ten, Który Swą litością obejmuje każdą rzecz". Jeśli zaś chodzi o żarliwą miłość, która jest sposobem na dosięgnięcie Najpiękniejszego Imienia "Ten, Który Swą miłością obejmuje każdą rzecz", jest ona podobna raczej uczuciu Zulejki do Józefa (niech będzie z nim pokój). Oznacza to, że jak Koran, owa Księga cudownej wystawy, ukazuje uczucie Jakuba (niech będzie z nim pokój) jako znacznie przewyższające uczucia Zulejki, tak litość w tym samym stopniu przewyższa namiętną miłość. Mój mistrz, Imam Rabbani, nie uważał, by miłość tego świata była czymś całkowicie właściwym dla rangi proroctwa, zatem powiedział: "Cnoty Józefa odnosiły się do życia ostatecznego, zatem miłość dla niego nie była natury doczesnej, gdyż wtedy musiałaby być niedoskonała". Ja jednak mówię: "Mistrzu! Ta interpretacja jest wymuszona, zaś prawda w tej kwestii musi przedstawiać się następująco: Uczucie Jakuba nie było miłością, lecz litością takiego stopnia, w którym jest ona po stokroć bardziej olśniewająca, rozległa i wyniosła od miłości". Tak, litość wszelkiego rodzaju jest delikatna i czysta, podczas gdy do wielu rodzajów miłości i namiętności nie powinniśmy się zniżać.

Co więcej, litość jest nadzwyczaj rozległa. Z powodu litości, jaką człowiek czuje do swojego dziecka, może poczuć życzliwość dla wszystkich młodych ludzi, a nawet dla wszystkich istot żywych, stając się w ten sposób rodzajem zwierciadła dla Najpiękniejszego Imienia

"Litościwy", natomiast namiętna miłość patrzy jedynie na ukochanego i poświęca dla niego wszystko. Inaczej mówiąc, wywyższanie i wychwalanie ukochanego oczernia innych, a w efekcie znieważa ich i urąga ich honorowi. Wyobraźmy sobie, że ktoś powiedział: "Słońce podglądało moją ukochaną, która jest tak piękna, że zakłopotane słońce skryło się za zasłonę chmur, by jej nie widzieć". Zakochany, piękny panie! Któż dał ci prawo do tego, by zarzucać wstyd słońcu, które jest wypełnioną światłem kartą, zapisaną przez osiem Najwspanialszych Imion Boga?

Co więcej, litość jest szczera i nie oczekuje niczego w zamian, jest czysta i nie stara się o wynagrodzenie. Dowodem takiej litości, choć jedynie na najniższym poziomie, jest samopoświęcenie zwierząt dla ich młodych i bezinteresowna czułość, jaką im okazują. Jednakże namiętna miłość pragnie wynagrodzenia i stara się o odwzajemnienie. Szloch z powodu namiętnej miłości jest rodzajem takiego wynagrodzenia, jakiego domaga się i jakiego pragnie.

Zatem litość Jakuba (niech będzie z nim pokój), owo najjaśniejsze światło sury Jusuf, najjaśniejszej z sur Koranu, wskazuje na Najpiękniejsze Imiona Boga "Miłosierny" i "Litościwy", informując nas o tym, że droga litości jest drogą miłosierdzia. Jeśli zaś chodzi o balsam na ból spowodowany przez litość, nakłania ludzi do tego, by mówili:

فَاللّٰهُ خَيْرٌ حَافِظًا وَهُوَ اَرْحَمُ الرَّاحِم۪ينَ

{[*]: "Lecz Bóg jest najlepszym stróżem! On jest Najmiłosierniejszy spośród tych, którzy okazują miłosierdzie!" Koran, 12:64.}

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Dziewiąty

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

(Ten List również jest częścią listu, jaki nauczyciel wysłał do tego samego szczerego ucznia, o którym wspominaliśmy wcześniej).

...Po drugie:Twój zapał, dokładanie starań i sukces, jaki osiągnąłeś, szerząc światła Koranu, również są Bożym darem, cudem Koranu, łaską Wszechwładnego Pana. Gratuluję ci! Skoro już doszliśmy do dyskusji o cudotwórstwie, darach Boga i Jego łasce, powiem ci o jednej z różnic między cudotwórstwem a obdarowaniem przez Boga. Oto ta różnica:

Tak długo, jak nie ma po temu potrzeby, ukazywanie czynienia cudów jest szkodliwe, podczas gdy uczynienie znanym obdarowania przez Boga jest tym samym, co uczynienie znanym Jego daru.Jeśli ktoś zaszczycony umiejętnością dokonywania cudów świadomie ukazuje tę niezwykłą kwestię, a jego nakazująca zło dusza jest uparta, to jako że polega na sobie, swojej duszy i na tym, co ujawnia, popada w pychę, a może stać się tak, że Wszechmocny Bóg - początkowo pozwalając, by osiągnął on sukces - sprawi, iż ten człowiek pogrąży się w swej dumie jeszcze bardziej. Jeśli zaś ukazuje on cudowne działanie nieświadomie (jak dzieje się przykładowo wtedy, kiedy człowiek odruchowo udziela poprawnej odpowiedzi i stosownie do niej postępuje, zanim jeszcze zadano mu pytanie), zwiększa to jego zaufanie, jednak nie do siebie samego, lecz do jego Pana. Taki człowiek mówi:"Istnieje Ten, Który zachowuje każdą rzecz i On uczy mnie lepiej, niż sam mógłbym to uczynić",a to zwiększa jego zdanie się na Boga w każdej sprawie. Taki rodzaj czynienia cudów jest nieszkodliwy, zaś człowiek nie ma obowiązku, by go ukrywać, lecz nie powinien o nim świadomie rozpowiadać, a to z racji niebezpieczeństwa popadnięcia w dumę. Jeśli zaś chodzi o Boże obdarowanie, jest ono bardziej logiczne od cudotwórstwa, a moim zdaniem również bardziej wzniosłe. Uczynienie

go znanym jest tym samym, co umożliwienie poznania daru Bożego. Z Bożymi darami nie jest powiązana zdolność działania człowieka, zatem jego dusza nie przypisuje ich sobie samej.

Mój bracie! Dary Boże, jakie otrzymaliśmy obaj, zwłaszcza podczas służby Koranowi, które dostrzegam od dłuższego czasu i o których już pisałem, są takim obdarowaniem, a umożliwienie poznania go jest umożliwieniem poznania Bożego daru i Tego, Który go zesłał. Oto dlaczego - by uczynić znanymi Boże dary - wspomniałem o sukcesie, jaki odnieśliśmy w naszej służbie. Zawsze wiedziałem, że to jedynie zachęci cię do składania podziękowań Bogu, zaś nie uczyni cię dumnym.

Po trzecie: Zauważyłem, że najszczęśliwszym człowiekiem w życiu doczesnym jest ten, kto postrzega ów świat jako koszary, godzi się z tym i stosownie do tego postępuje. Widząc świat w ten sposób, może szybko wznieść się do najwyższego poziomu, który umożliwia zdobycie zadowolenia Boga. Taki człowiek nie zapłaci trwałymi diamentami za bezwartościowy kawałek szkła, skazanego na to, że i tak zostanie rozbite, lecz przejdzie przez życie uczciwie, czerpiąc z niego przyjemność. Tak, sprawy tego świata są niby okruchy szkła, które zostanie rozbite, podczas gdy trwałe sprawy życia ostatecznego są niby cenne diamenty pierwszej wody. Paląca ciekawość, żarliwa miłość, straszna zachłanność i nieustępliwe pragnienia, a także inne głębokie uczucia wrodzone człowiekowi zostały nam dane, byśmy mogli zarabiać na życie ostateczne. Gorączkowe kierowanie ich ku sprawom tego świata jest tym samym, co płacenie wiecznymi diamentami za odłamki rozbitego szkła.

W połączeniu z tymi rozważaniami przyszła mi na myśl pewna kwestia, o której teraz opowiem. A oto ona:

Namiętna miłość jest rodzajem żarliwej miłości. Kiedy skierujemy ją ku temu, co nietrwałe, albo przyczyni temu, kto ją odczuwa, wiecznego cierpienia i bólu, albo też, jako że efemeryczny (tur. mecazi)obiekt miłości nie jest wart tak płomiennego uczucia, spowoduje to, że zakochany zwróci się ku poszukiwaniu tego, co wieczne, a przemijająca miłość przekształci się w miłość prawdziwą.

Człowiek odczuwa tysiące uczuć, a każde z nich ma dwa poziomy - jeden doczesny (mecazi), drugi prawdziwy. Przykładowo, każdy odczuwa lęk przed przyszłością. Człowiek gorąco niepokoi się o przyszłość, lecz wtedy dostrzega, że nie ma żadnej gwarancji, czy dożyje owej przyszłości, o którą tak się niepokoi. Zatem jeśli tym, o co się martwi, są środki do życia, które tak czy inaczej zostały mu

przyobiecane, okazuje się, że krótko trwająca przyszłość nie jest warta tak straszliwych lęków; człowiek zwraca się zatem od tej przyszłości do przyszłości prawdziwej, poza grobem, która będzie długotrwała, a która nie została obiecana ludziom niedbałym.

Człowiek przejawia również żarliwą ambicję tyczącą się majątku i swej pozycji, a wówczas zauważa, że ów nietrwały majątek, który na krótki czas oddano pod jego nadzór, zgubna sława i wysoka pozycja, które są niebezpieczeństwem wiodącym do hipokryzji, nie są warte tak gorących uczuć. Odwraca się więc od nich, zwracając się ku pozycji duchowej i kolejnym stopniom na drodze zbliżania się do Boga, które stanowi o prawdziwej randze człowieka, a także ku zaopatrzeniu na życie ostateczne i ku dobrym uczynkom, które stanowią prawdziwy majątek. Ambicja tego świata, która jest wadą, przekształca się w wielką zaletę, jaką jest prawdziwa ambicja.

A oto kolejny przykład: Człowiek rozmyślnie i uparcie trwoni swe uczucia dla błahych, ulotnych i przemijających spraw, a wówczas zauważa, że przez cały rok uganiał się za czymś, co nie było warte nawet minuty uporu, jednak właśnie z powodu owej zaciekłości obstaje przy tym, co przynosi mu krzywdę i jest szkodliwe. Wówczas zauważa, że tak potężne uczucie nie zostało dane mu po to, by trwonił je na rzeczy tego rodzaju, a takie postępowanie jest sprzeczne zarówno z mądrością, jak i z prawdą. Zaczyna zatem wykorzystywać swój zaciekły upór nie dla ulotnych rzeczy, które są mu zbyteczne, lecz dla wzniosłych i wiecznych prawd wiary, dla tego, co stanowi esencję islamu, dla służenia religii i dla spraw przynależących do życia ostatecznego. Podła cecha, jaką jest upór tego świata, przekształca się w piękną i dobrą cechę, jaką jest prawdziwy upór, to jest w żarliwą niezłomność i trwanie przy tym, co słuszne.

Jak ukazują powyższe trzy przykłady, jeśli człowiek używa danych mu zdolności, mając na względzie nakazującą zło duszę i ten świat, jeśli postępuje niedbale, jakby miał pozostać na tym świecie na wieki, stanie się to przyczyną złych cech moralnych, a jego postępowanie nie wyda owoców i będzie daremne. Jeśli jednak mniej znaczące z owych zdolności człowiek poświęci sprawom tego świata, a bardziej żarliwe uczucia - obowiązkom natury duchowej i wykonywaniu zadań przynależących do życia ostatecznego, jego zdolności i uczucia staną się, zgodnie z mądrością i prawdą, źródłem chwalebnych cnót moralnych i środkami do osiągnięcia szczęśliwości zarówno na tym świecie, jak i w życiu ostatecznym.

Domyślam się, iż jednym z powodów, dla których rady i napomnienia udzielane ludziom w naszych czasach były nieskuteczne, jest fakt, że ci, którzy ich udzielali, mówili: "Nie bądźcie ambitni! Nie bądźcie zachłanni! Powstrzymajcie się od nienawiści! Nie bądźcie uparci! Nie miłujcie tego świata!", proponując coś, co dla ludzi, do których się zwracali, pozornie było tak samo niemożliwe, jak zmiana ich wrodzonego charakteru. Gdyby tylko powiedzieli: "Zwróćcie owe uczucia ku temu, co korzystne, zawróćcie je w innym kierunku!", ich rada okazałaby się skuteczna, ponieważ proponowaliby coś, co mieści się w granicach możliwości człowieka.

Po czwarte:Różnice między islamem a wiarą (ar. iman)często były omawiane przez uczonych islamu. Jedna grupa spośród nich powiedziała, że islam i wiara są tym samym, podczas gdy inna grupa stwierdziła, że nie są one tym samym, a człowiek może posiadać jedną z tych cech, nie posiadając drugiej. Wypowiadali rozmaite teorie podobne do tych dwóch. Ja sam pojąłem następującą różnicę:

Islam jest skłanianiem się ku prawdzie, podczas gdy wiara jest przeświadczeniem. Inaczej rzecz ujmując, islam jest przyjęciem pewnej części prawdy, podporządkowaniem się i posłuszeństwem, zaś wiara jest przyjęciem i uznaniem całej prawdy. Dawno temu widziałem ludzi niewyznających żadnej religii, którzy żarliwie popierali nakazy i zakazy Koranu. Oznacza to, że poprzez przyjęcie pewnej części prawdy byli oni w pewien sposób muzułmanami i zostali nazwani "niepraktykującymi muzułmanami". Później natomiast widziałem wiernych, którzy nie okazywali poparcia dla nakazów Koranu ani nie mieli żadnego udziału w nawoływaniu do ich przestrzegania, stanowiąc odzwierciedlenie określenia "wierzący nie-muzułmanie".

Pytanie:Czy wiara bez islamu może stać się środkiem do zbawienia?

Odpowiedź:Środkiem do zbawienia nie może być ani islam bez wiary, ani wiara bez islamu. Wszelka chwała niech będzie Bogu, Który zsyła wszelkie dary, za to, że dzięki łasce cudowności Koranu Traktaty Światła ukazały owoce religii islamu i efekty prawd koranicznych w taki sposób, że nawet jeśli ktoś, kto nie wyznaje żadnej religii, nie zrozumie ich, to przynajmniej nie będzie nieprzyjaźnie do nich nastawiony. Traktaty wykazały dowody wiary i islamu w sposób tak potężny, że nawet nie-muzułmanin jest w stanie je zrozumieć i z całym przekonaniem zgodzić się z nimi, a nie będąc muzułmaninem, uwierzy. Tak, Słowa ukazują, że owoce wiary i islamu są tak przepyszne, jak owoce rajskiego drzewa Tuba, zaś efekty wiary i islamu są tak przyjemne, jak przyjemność szczęśliwości

tego świata i życia ostatecznego. Ci, którzy ujrzeli i poznali Słowa, znajdują w nich nieskończone upodobanie i wsparcie, zaś Traktaty wywołują u nich uczucie całkowitego poddania się Bogu. Ukazując dowody tak silne, jak łańcuch wszystkich bytów, i tak liczne, jak wszelkie drobne cząsteczki, Słowa powodują, że wzrasta całkowite poddanie się człowieka Bogu, a także siła jego wiary. W pewnych sytuacjach, kiedy zaświadczałem swą wiarę, recytując inwokacje Szacha Naqszbanda i mówiąc:Zgodnie z tym żyjemy, zgodnie z tym umrzemy i zgodnie z tym powstaniemy z martwych,nawet ja sam doświadczyłem uczucia owego nieskończonego upodobania. Choćby dano mi cały świat, nie poświęciłbym dla niego nawet jednej prawdy wiary. Wyobrażenie sobie przeciwności choć jednej z prawd wiary choćby na minutę wywołuje u mnie krańcową rozpacz. Choćby dano mi cały świat, moja dusza odepchnie go z niechęcią, wyrzekając się go na rzecz pojedynczej prawdy wiary. Tak, czuję nieskończoną siłę wiary, kiedy mówię:

وَ اٰمَنَّا بِمَا اَرْسَلْتَ مِنْ رَسُولٍ وَ اٰمَنَّا بِمَا اَنْزَلْتَ مِنْ كِتَابٍ وَ صَدَّقْنَا

{[*]: Boże, wierzymy w to, co zesłałeś przez proroków, Wierzymy w to, co objawiłeś w Księgach,I potwierdzamy, że to jest prawda.}

To, co sprzeciwia się jakiejkolwiek z prawd wiary, uważam za racjonalnie niemożliwe, zaś ludzi zbłądzenia postrzegam jako nieskończenie nierozsądnych i szalonych.

Przesyłam wiele pozdrowień twoim rodzicom i składam im wyrazy szacunku. Niech pomodlą się za mnie. Są matką i ojcem również dla mnie, odkąd stałeś się moim bratem. Przesyłam pozdrowienia również dla ludzi z twojej wioski, w szczególności dla tych, którzy słuchali cię, kiedy czytałeś im Słowa.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Dziesiąty

بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

(Ten List składa się z odpowiedzi na dwa pytania).

Pytanie pierwszedotyczy krótkiego dopisku do długiego zdania opisującego przemianę drobnych cząsteczek, które zostało zawarte w Drugim Celu Słowa Trzydziestego.

Jasny Dowód i Księga Jasnasą wspomniane w wielu miejscach Wszechmądrego Koranu. Niektórzy komentatorzy Koranu mówią, że są one tym samym, podczas gdy inni uważają, że są to różne pojęcia. Ich wyjaśnienia dotyczące owych pojęć różnią się, lecz w skrócie można powiedzieć, że komentatorzy uważają, iż są to tytuły należne Bożej wszechwiedzy. Jednakże dzięki blaskowi Koranu uformowałem następującą opinię:

Jasny Dowód jest tytułem odnoszącym się do tej części Bożej wszechwiedzy, która wskazuje raczej na świat tego, co niewidzialne, niż na świat przejawów, co oznacza, że wskazuje raczej na przeszłość i przyszłość, niż na teraźniejszość. To z kolei oznacza, że ten rodzaj Bożej wiedzy wskazuje raczej na genezę i skutki, korzenie i nasiona wszelkich rzeczy, niż na ich istnienie w zewnętrznym kształcie. Jest to notatnik Bożego zarządzenia (tur. kader),którego istnienie zostało udowodnione zarówno w Słowie Dwudziestym Szóstym, jak i w dopisku do Słowa Dziesiątego.

Tak, Jasny Dowód jest tytułem dla pewnego aspektu Bożej wszechwiedzy i Bożego rozkazu. Jako że geneza, korzenie i źródła wszelkich rzeczy skutkują, z najwyższym porządkiem i najbardziej doskonałym kunsztem, ich istnieniem (w zewnętrznym kształcie), ten fakt ukazuje, że zostały one uporządkowane zgodnie z zasadami zawartymi w notatniku Bożej wszechwiedzy. Jako że efekty, skutki i nasiona wszystkich rzeczy zawierają w sobie program i spis treści bytów, jakie zostaną powołane do istnienia w przyszłości, z całą pewnością można z tego faktu wywnioskować, że są one miniaturowym zbiorem Bożych rozkazów. Na przykład

można powiedzieć, że nasiono przypomina zbiór programów i spis treści, które nadają porządek wszystkim częściom drzewa, że jest podobne miniaturowej formie, jaką mogłyby przyjąć rozkazy stwarzania Tego, Który określił cały ów spis i program.

Mówiąc w skrócie,Jasny Dowód przypomina spis treści i program drzewa stworzenia, które rozpościera swe gałęzie nad całą przeszłością, całą przyszłością i nad całym światem tego, co niewidzialne. W tym znaczeniu jest notatnikiem Bożego zarządzenia i zbiorem zasad zawartych w owym notatniku. Miniaturowe cząsteczki w ciałach wszystkich stworzeń są wysyłane do spełniania swoich obowiązków i wprawiane w ruch przez nakaz i zarządzenie zgodne z owymi zasadami.

Jeśli zaś chodzi o Księgę Jasną, wskazuje ona raczej na świat przejawów, niż na świat tego, co niewidzialne, raczej na teraźniejszość niż na przeszłość i przyszłość. Jest tytułem, notatnikiem i rejestrem raczej dla Bożej mocy i woli niż dla Bożej wiedzy i rozkazu. Jeśli Jasny Dowód jest notatnikiem Bożego zarządzenia, to Księga Jasna jest notatnikiem Bożej wszechmocy.

Oznacza to, że dokonały kunszt i porządek widoczny we wszelkich bytach, w istocie, cechach i zaletach każdej rzeczy ukazuje, że zostały one powołane do istnienia poprzez zasady doskonałej mocy i prawa przenikającej każdą rzecz woli. Ich kształty zostały określone i ustalone; każdemu nadano określone proporcje i właściwą dlań formę. Oznacza to, że wszechmoc i wola Boża posiadają ogólny, powszechny zbiór i wielki rejestr praw, zgodnie z którymi istnienie wszelkich rzeczy jest wykrajane i szyte, zaś same byty są w nie przyodziewane. Istnienie owego notatnika, podobnie jak istnienie Jasnego Dowodu, zostało dowiedzione w dyskusji dotyczącej Bożego zarządzenia i woli człowieka. Ujrzyj więc głupotę ludzi zbłądzenia, niedbalstwa i filozofii, którzy dostrzegają w każdej rzeczy Strzeżoną Tablicę mocy stwórczej, a także przejawy, odbicia i podobieństwa, które dobitnie wskazują na istnienie księgi mądrości i woli Wszechwładnego, jednak - niech Bóg uchroni! - nazywają ową księgę "naturą", czyniąc ją ślepą. Poprzez nakaz Jasnego Dowodu, poprzez dekret Bożego zarządzenia i zgodnie z jego zasadami, podczas procesu stworzenia Boża wszechmoc zapisuje litery całego łańcucha bytów, z których każdy jest znakiem, na karcie czasu znanej jako tablica pojawiania się i rozpadu, a także wprawia w ruch wszelkie drobne cząsteczki.

Oznacza to, że ruch cząsteczek jest wibracją i poruszaniem się, które wynikają z owego spisywania i kopiowania, gdy cząsteczki przechodzą ze świata tego, co niewidzialne, do świata przejawów, z dziedziny Bożej

wiedzy do sfery Bożej mocy. Jeśli zaś chodzi o tablicę pojawiania się i rozpadu, jest ona wciąż zmieniającym się notatnikiem (lub tabliczką, na której można zapisywać słowa, by potem je wymazać) dla Strzeżonej Tablicy - która jest trwała i niezmienna - w sferze wszelkich możliwości, to jest w bytach, które stale ukazują życie i śmierć, istnienie i unicestwienie; jest prawdą o mijającym czasie.Tak, czas - podobnie jak wszystko - ma własną prawdę, a prawa o tym, co nazywamy czasem, owa potężna rzeka płynąca przez wszechświat, jest jak karta zapisana atramentem Bożej mocy na tablicy pojawiania się i rozpadu.

لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ

{[*]: A wiedzy o tym, co skryte, nie ma nikt inny, jak tylko Bóg.}

***

Pytanie drugie:Gdzie dojdzie do Wielkiego Zgromadzenia i Sądu Ostatecznego?

Odpowiedź:وَالْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰهِ {[*]: Wiedza jest tylko u Boga,} lecz wzniosłe przykłady mądrości, jakie Wszechmądry Stwórca ukazuje w każdej rzeczy, i to, że łączy On nawet największe przykłady mądrości z poszczególnymi, pozornie mało istotnymi rzeczami, jasno wskazują na to, że nasz glob nie krąży po orbicie bez celu i bez sensu, lecz krąży wokół czegoś ważnego, zarysowując obwód rozległego terenu. Krążąc wokół owego olbrzymiego obszaru, przekazuje mu jego niematerialne produkty, które w przyszłości zostaną wystawione na widok ludzkich spojrzeń. Oznacza to, że wypełnią one ów krąg, na pokonanie obwodu którego człowiek potrzebowałby blisko dwudziestu pięciu tysięcy lat. Zgodnie z pewnym przekazem, ziarnem, z którego wyrośnie obszar Wielkiego Zgromadzenia, będzie Syria. {[*]: Al-Hakim, Ahmad Ibn Hanbal.} Obecnie wszelkie rzeczy niematerialne, które wytwarza Ziemia, są przesyłane do notatników i tablic owego wielkiego obszaru, skrytego za zasłoną tego, co niewidzialne, zaś w przyszłości, kiedy już zostanie on otwarty, Ziemia wyleje swoich mieszkańców również na ten rozległy teren. Również jej niematerialne produkty zostaną przeniesione ze świata tego, co niewidzialne, do świata przejawów. Tak, Ziemia - jakby była polem uprawnym, źródłem lub miarą - wydaje plon wystarczający do wypełnienia owego wielkiego obszaru,

a wszelkie stworzenia i istoty, które go zajmą, wypłyną z ziemi, odchodząc z niej. Oznacza to, że nasza planeta jest ziarnem, jest częścią miejsca Wielkiego Zgromadzenia, jest drzewem, pędem i magazynem zarazem. Dokładnie tak, jak świecący punkt staje się świetlistą linią lub kręgiem, kiedy porusza się z wielką prędkością, tak Ziemia - wraz ze swą prędkością i określonym wedle zamysłu ruchem - opisuje krąg istnienia, zaś wraz z owym kręgiem i tym, co wytwarza, nadaje kształt miejscu Wielkiego Zgromadzenia.

قُلْ اِنَّمَا الْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰهِ

{[*]: Powiedz (Muhammadzie): "Wiedza jest tylko u Boga!" (...) Koran, 67:26.}

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Jedenasty

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

(Ten List zawiera ważne lekarstwo, wskazując na cztery niewielkie klejnoty, pochodzące ze skarbców czterech wersetów Koranu).

Mój drogi bracie!

Wszechmądry Koran przekazał mej duszy naukę o owych czterech różnych kwestiach w rozmaitym czasie. Teraz spisuję owe kwestie po to, aby ci spośród moich braci, którzy sobie tego życzą, również mogli otrzymać owe cenne wskazówki lub mieć w nich pewien udział. Co się tyczy poruszanych kwestii, każda z nich jest jakby próbką, małym klejnotem pochodzącym ze skarbców czterech różnych wersetów koranicznych i zawartych w nich prawd. Każdy z owych czterech tematów ma inny kształt, będąc również źródłem pewnych korzyści.

TEMAT PIERWSZY

اِنَّ كَيْدَ الشَّيْطَانِ كَانَ ضَع۪يفًا

{[*]: Zaprawdę, podstęp Szatana jest słaby! Koran, 4:76.}

O, moja duszo, która jesteś w rozpaczy z powodu wątpliwości i skrupułów! Myśli, wyobrażenia i przypuszczenia, które się nam przytrafiają, są rodzajem tego, co wyrażamy lub opisujemy mimowolnie. Jeśli powstają z tego, co dobre i jasne, zawarta w nich prawda oraz ich zalety zostają do pewnego stopnia przeniesione do ich kształtów i obrazów - jak światło i ciepło słoneczne zostaja przeniesione do odbicia słońca w zwierciadle. Jeśli owe wyobrażenia i to, co przedstawiają, pochodzą od tego, co złe i podłe, ich cechy i to, czego owe wyobrażenia się domagają, nie mogą zostać przeniesione ani rozprzestrzenić się na ich odbicia. Na przykład lustrzane odbicie tego, co jest nieczyste i zepsute, nie będzie ani nieczyste, ani zepsute, podobnie jak wizerunek węża nie może ugryźć.

W konsekwencji tego wyobrażenie sobie niewiary nie jest niewiarą, a wyobrażenie obelgi nie jest obelgą,szczególnie wtedy, gdy myśl czy domysł, które się nam przytrafiają, są mimowolne - wówczas są zupełnie nieszkodliwe. Co więcej, zgodnie ze stanowiskiem sunnitów, którzy są ludźmi prawdy, jeśli prawo szariatu orzeka, że dana rzecz jest zła lub nieczysta, jest tak dlatego, że została ona zakazana przez Boga. Jako że tym, o czym dyskutujemy, są różne myśli i wyobrażenia, które przytrafiają się

nam nieświadomie, takie zakazy nie obejmują ich. Niezależnie od tego, jak szpetny i nieczysty kształt przybiorą, nie są one ani szpetne, ani nieczyste.

TEMAT DRUGI

Ten temat jest owocem sosen, cedrów i czarnych topoli z wioski Tepelice w górach Barli. Został on zawarty w zbiorze Słowa {[*]: Por. Stacja Druga Słowa Siedemnastego.} i nie będziemy przytaczać go ponownie w tym miejscu.

TEMAT TRZECI

Dwie poniższe kwestie są jednymi z przykładów, jakie daje Słowo Dwudzieste Piąte, które to przykłady ukazują bezsilność współczesnej cywilizacji w obliczu cudowności Koranu. Są to jedynie dwa spośród tysięcy przykładów, które dowodzą, jak niesprawiedliwe są prawa dzisiejszej cywilizacji, które sprzeciwiają się Koranowi.

Koraniczne oświadczenie: فَلِلذَّكَرِ مِثْلُ حَظِّ الْاُنْثَيَيْنِ {[*]: ...mężczyźnie przypada (w spadku) udział dwóch kobiet. Koran, 4:176.} jest dowodem zarówno czystej sprawiedliwości, jak czystej litości. Tak, owo zarządzenie jest sprawiedliwe, ponieważ przytłaczająca większość mężczyzn, żeniąc się, zobowiązuje się do zapewnienia żonie środków do życia. Jeśli zaś chodzi o kobietę, która wychodzi za mąż, to jeśli chodzi o środki do życia, zdaje się ona na męża, co rekompensuje jej pewien niedostatek majątku, który odziedziczyła. Powyższe zarządzenie jest także miłosierdziem, jako że słaba dziewczyna wielce potrzebuje tego, by jej ojciec i bracia traktowali ją uprzejmie, a dzięki koranicznemu dekretowi może być pewna, że otrzyma to, czego potrzebuje, nie musząc się o nic martwić. Jej ojciec nie spogląda na nią z obawą i nie myśli o niej jako o dziecku, które ma przynieść mu szkodę, kiedy wraz z nią w ręce obcego człowieka przejdzie połowa jego majątku. Ojcowska uprzejmość nie jest skażona niepokojem ani gniewem, zaś braterska uprzejmość i zapewniana siostrze ochrona wolne są od rywalizacji i zazdrości. Brat nie uważa siostry za rywalkę, która zniszczy rodzinę, oddając znaczną część rodzinnego majątku komu innemu. Jego opiekuńcze i łagodne uczucia wobec niej nie zostaną zepsute ani zeszpecone przez urazę ani nieprzyjaźń. Zatem dziewczyna, która ze swej natury jest delikatna i słaba, pozornie zostaje pozbawiona pewnej niewielkiej części majątku, lecz w zamian za to otrzymuje niewyczerpany skarb, jakim są uprzejmość i litość jej bliskich. Zatem dawanie jej więcej niż to, co się jej należy (z myślą o tym, by okazać się dla niej bardziej miłosiernym od miłosierdzia Boga), nie jest uprzejmością, lecz wielkim błędem. Zaiste, dzika zachłanność naszych

czasów, która przywodzi na myśl przerażające okrucieństwo, jakim w wiekach ignorancji było grzebanie dziewczynek żywcem z powodu barbarzyńskiej zawiści, może otworzyć drzwi, które prowadzą na drogę wiodącą ku bezlitosnej niegodziwości.

Podobnie jak zasada, którą omówiliśmy, wszelkie prawa Koranu potwierdzają zarządzenie Boga:

وَمَٓا اَرْسَلْنَاكَ اِلَّا رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ

{[*]: My posłaliśmy ciebie (Muhammadzie) tylko jako miłosierdzie dla światów! Koran, 21:107.}

TEMAT CZWARTYفَـلِاُمِّهِ السُّدُسُ {[*]: A jeśli (zmarły) nie ma syna i dziedziczą po nim rodzice, to jego matce przypada jedna trzecia; a jeśli on ma braci, to jego matce przypadnie jedna szósta... Koran, 4:11.}

Owa podła cywilizacja, która powoduje niesprawiedliwość poprzez przyznawanie córkom udziału większego od tego, jaki się im należy, popełnia jeszcze większą niesprawiedliwość, odmawiając matkom należnym ich praw. Tak, matczyna litość jest prawdziwie słodkim, delikatnym i cudownym przejawem Bożego miłosierdzia, a pośród prawd wszechświata jest tą, która najbardziej zasługuje na szacunek i cześć. Matka jest przyjacielem tak szczodrym, tak litościwym, tak gotowym do poświęceń, że kierując się litością, poświęci dla dziecka własne wygody, własne życie i cały swój świat. Nawet lękliwa kwoka, w której przejawia się najprostszy i najniższy poziom macierzyństwa, rzuci się na psa lub zaatakuje lwa, by tylko ochronić swe młode, a wszystko dzięki drobnemu przejawowi macierzyńskiej litości.

Pozbawianie matki, która niesie na swych barkach tak zaszczytną i wzniosłą prawdę, należnej jej części majątku dziecka, jest przerażającą niesprawiedliwością, barbarzyńskim brakiem szacunku, przymykaniem oczu na krzywdę i zniewagę, niewdzięcznością za dary, która powoduje, że Tron Bożego miłosierdzia trzęsie się w posadach, a także dodawaniem trucizny do wspaniałego, zbawiennego lekarstwa na problemy trapiące życie społeczne człowieka. Nawet jeśli owe bestie w ludzkiej skórze, które nazywają takie postępowanie miłością i człowieczeństwem, nie są w stanie tego pojąć, to mogą zrozumieć to ci, którzy prawdziwie są ludźmi. Oni wiedzą, że rozkaz Wszechmądrego Koranu: فَـلِاُمِّهِ السُّدُسُ {[*]: ...jego matce przypadnie jedna szósta.} jest czystą prawdą i czystą sprawiedliwością.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

List Dwunasty

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ عَلٰى رُفَقَائِكُمْ

{[*]: Pokój niechaj będzie z wami i z waszymi towarzyszami.}

Moi drodzy bracia!

Tej nocy zadaliście mi pytanie, ja zaś nie odpowiedziałem,ponieważ nie jest dozwolone prowadzenie sporów w temacie kwestii wiary,a wasza dyskusja nad nimi przekształciła się w spór. Na razie bardzo zwięźle spiszę odpowiedzi na wasze trzy pytania, w temacie których wiedliście spór. Szczegóły znajdziecie w Słowach (aptekarz zapisał, o które Słowa chodzi). Nie wspomniałem jednak o Słowie Dwudziestym Szóstym, poświęconym Bożemu zarządzeniu oraz tej zdolności człowieka, którą jest wolna wola; zajrzyjcie więc również do tego Słowa, lecz nie czytajcie go tak, jak czyta się gazetę! Powód, dla którego doradziłem aptekarzowi, by przestudiował właśnie te Słowa, jest następujący: wątpliwości dotyczące kwestii tego rodzaju powstają ze słabości wiary w to, co dotyczy jej filarów, zaś Słowa, które wymieniłem, udowadniają prawdziwość wszystkich filarów wiary.

PYTANIE PIERWSZE

Jaka mądrość płynie z tego, że Adam (niech będzie z nim pokój) został wygnany z Raju, zaś niektórzy spośród synów Adama, spośród rodzaju ludzkiego, zostaną zesłani do Piekła? Z jakiego powodu tak się dzieje?

Odpowiedź: Ów powód wiąże się z obowiązkami, jakie nam powierzono. Obowiązek, który nałożono na Adama, dał efekt w postaci odsłonięcia przed wszystkimi ludźmi możliwości rozwoju duchowego, a także objawienia możliwości każdego człowieka i jego wrodzonej natury, będącej zwierciadłem, w którym odbijają się wszystkie Najpiękniejsze Imiona Boga. Gdyby Adam pozostał w Raju, jego ranga pozostałaby równa tej, jaka jest udziałem aniołów, a możliwości

człowieka nie mogłyby zostać ujawnione. Aniołowie, których ranga nie zmienia się, są liczni, i nie ma potrzeby,by człowiek oddawał cześć Bogu w ten sam sposób, jak robią to aniołowie. Ponieważ Boża mądrość wymagała istnienia odpowiedzialności proporcjonalnej do możliwości człowieka, który mógłby przemierzyć niezliczone stopnie duchowego rozwoju, Adam został wygnany z Raju z powodu dobrze znanego grzechu, jaki popełnił - grzechu, którego wymagała jego ludzka natura, a który byłby sprzeczny z naturą aniołów.Oznacza to, że jak czystą mądrością i czystym miłosierdziem było wygnanie Adama z Raju, tak słuszne i sprawiedliwe jest to, że ludzie, którzy nie wierzą w Boga, zostaną zesłani do Piekła.

Jak nadmieniliśmy w Trzeciej Wskazówce Słowa Dziesiątego, niewierzący podczas swego krótkiego życia popełnia tylko jeden grzech, jednak ów grzech obejmuje nieskończenie liczne niegodziwości. Niewiara jest zniewagą dla całego wszechświata, zaprzeczeniem wartości wszelkich istot, odrzuceniem zaświadczenia Bożej jedności składanego przez wszystkie stworzenia, a także okazaniem pogardy dla Najpiękniejszych Imion Boga, których przejawy są widoczne w zwierciadłach, jakimi są wszelkie istoty. Zatem by zemścić się na niewierzącym za łamanie praw wszystkich stworzeń, ich Władca, Któremu należy się wszelka chwała i Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny, wrzuci niewierzących do Piekła, co jest czystą słusznością i sprawiedliwością, jako że nieskończenie wielka zbrodnia wymaga istnienia nieskończenie wielkiej kary.

PYTANIE DRUGIE

Dlaczego zostały stworzone diabły? Wszechmocny Bóg stworzył Szatana i to, co złe - jaka mądrość jest w tym zawarta? Czyż stworzenie zła nie jest złem, a stworzenie tego, co szpetne - szpetotą?

Odpowiedź:Niech Bóg uchroni! Stworzenie zła nie jest złem; złem jest natomiast szerzenie zła (tur. kesb)i pragnienie wyrządzania zła. Jest tak, albowiem stworzenie zła i powołanie go do życia wskazuje na wszystkie jego konsekwencje, natomiast pożądliwe spoglądanie na zło wskazuje jedynie na jeden określony rezultat, który jest w określony sposób powiązany ze złym działaniem. Przykładowo, istnieje tysiąc konsekwencji tego, że pada deszcz, a wszystkie z nich są dobre. Jeśli z powodu niewłaściwego wykorzystania swych pragnień pewni ludzie doznali szkód z powodu deszczu, nie mogą powiedzieć, że stworzenie deszczu nie jest miłosierdziem ani też, że stworzenie deszczu jest złem. Jest w nim zawarte zło jedynie dla nich, a to z powodu ich błędnych wyborów i niewłaściwych skłonności. Liczne korzyści widzimy także w stworzeniu ognia, a wszystkie z efektów jego stworzenia są dobre. Jeśli jednak niektórzy ludzie ponieśli stratę

z powodu niewłaściwego wykorzystania ognia lub z powodu własnych pragnień, nie mogą powiedzieć, by stworzenie ognia było złem, ponieważ nie został on stworzony jedynie po to, by ich poparzyć. Raczej dokonali złego wyboru, wpychając ręce do ognia, kiedy przyrządzali jedzenie, co spowodowało, że ów sługa Boga (jakim jest ogień) stał się dla nich nieprzyjacielem.

W skrócie: Mniejsze zło staje się możliwe do przyjęcia, jeśli dzięki niemu (lub pomimo niego) osiągnie się większe dobro. Jeśli zrezygnujemy ze zła, które może doprowadzić nas do większego dobra, popełnimy jeszcze większe zło.Na przykład z wysyłaniem żołnierzy, by walczyli na drodze Boga (ar. dżihad) z pewnością wiążą się pewne nieznaczne szkody natury cielesnej i materialnej, jednak dżihad prowadzi do większego dobra, ponieważ w jego wyniku kraje islamu mogą zostać ocalone przed podbiciem ich przez niewiernych. Jeśli z powodu owego mniejszego zła porzucilibyśmy drogę dżihadu, utracilibyśmy większe dobro, a po nim przyszłoby większe zło - co z pewnością byłoby całkowitym złem. A oto inny przykład: amputowanie palca zakażonego przez gangrenę, który musi zostać amputowany, jest dobre i słuszne (choć pozornie wydaje się złem), ponieważ jeśli taki palec nie zostanie odcięty, człowiek straci całą rękę, co z pewnością będzie złem większym od utraty jednego palca.

Zatem stworzenie i powołanie do istnienia krzywd, zła, przyczyn udręki, szatanów i rzeczy szkodliwych nie jest złem, ponieważ wszystkie owe rzeczy zostały stworzone dla wielu ważnych rezultatów, jakie przynoszą. Na przykład, szatani nie zostali stworzeni po to, by bezustannie kusili aniołów, zatem poziom, na jakim znajdują się aniołowie, jest stały. Podobnie, szatani nie zostali stworzeni po to, by bezustannie kusić zwierzęta, zatem poziom właściwy zwierzętom również jest stały. Jednakże w ludzkim świecie stopnie zarówno postępu, jak i upadku, są niezliczone. Człowiek na drodze rozwoju duchowego może przebyć nieskończenie wielkie odległości - od poziomu nędzników takich, jak Nimrod czy Faraon aż do poziomu prawdomównych świętych mężów i proroków.

Zatem właśnie z powodu stworzenia szatanów, tajemnicy ukrytej w odpowiedzialności człowieka za jego uczynki i wybory oraz posyłania proroków, przed ludźmi została otwarta droga, wiodąca na miejsce próby, testu, dokładania starań i współzawodnictwa, by niegodziwe dusze, czarne jak węgiel, mogły zostać odróżnione i oddzielone od dusz wzniosłych, podobnych diamentom. Gdyby nie istniało dokładanie starań i współzawodnictwo, wszyscy w kopalni ludzkości - i ci, którzy przypominają węgiel, i ci, którzy przypominają diamenty

- pozostaliby równi. Dusza Abu Bakra As-Siddiqa, najwyższego z wyniesionych, pozostałaby na tym samym poziomie, co dusza Abu Dżahla, najniższego z poniżonych.Oznacza to, że ponieważ stworzenie szatanów i zła wskazuje na rozległe skutki natury ogólnej, nie może być złem ani szpetotą. Zło, które powstaje z niewłaściwego postępowania i poszczególnych ludzkich przyczyn, przynależy do dobrowolnych uczynków człowieka, nie zaś do Bożego aktu stworzenia.

Jeśli zapytacie: "Większa część ludzi stała się niewierzącymi z powodu istnienia i działań Szatana. Pomimo zsyłania proroków popadli oni w niewiarę, która przyczynia im jedynie szkód. Jeśli - zgodnie z zasadą, która mówi, że głos decydujący należy do większości - większość w rezultacie pewnego działania doznaje krzywd i cierpi zło, zatem stworzenie zła jest złem, a nawet można powiedzieć, że zesłanie proroków nie było miłosierdziem. Czyż tak nie jest?",

Odpowiemy:Ilość nie ma znaczenia wobec jakości, zaś prawdziwa większość związana jest z lepszą jakością. Jeśli na przykład palma daktylowa ma setkę nasion, które jednak nie zostaną zasadzone w ziemi i nie będą podlewane, zatem nie zajdzie odpowiednia reakcja chemiczna i nie dojdzie do walki o życie, owa setka nasion będzie warta dosłownie tyle, co nic. Jeśli jednak zostaną zasadzone i podlewane, jeśli będą walczyć o życie, a później osiemdziesiąt z owej setki nasion zgnije, ponieważ zasadzono je w niewłaściwy sposób, lecz dwadzieścia stanie się drzewami przynoszącymi owoce, to czyż będziecie mogli powiedzieć, że nawadnianie wszystkich było złem, ponieważ większość nasion zgniła? Z pewnością nie będziecie mogli tak powiedzieć, ponieważ owe dwadzieścia nasion stanie się dwudziestoma tysiącami. Człowiek, który stracił osiemdziesiąt nasion, a zyskał dwadzieścia tysięcy, nie poniósł żadnej straty, zatem nie można postrzegać tego jako zła.

A oto inny przykład: pawica znosi setkę jaj, wartą pięćset kuruszów. {[*]: Kurusz to 1/100 liry tureckiej.} Jeśli samica wysiaduje sto jaj, z których osiemdziesiąt zmarnieje, zaś z dwudziestu wyklują się pawie, czyż można powiedzieć, że strata była wielka, a całe zdarzenie było złem; czy złym było pozwolenie nieuważnej pawicy na wysiadywanie jaj i czy zdarzyło się zło? Nie, nie było tak, lecz to, co się stało, było dobrem, jako że pawia rodzina straciła osiemdziesiąt jaj wartych czterysta kuruszów, lecz jako zysk wydała dwadzieścia pawi, wartych osiemdziesiąt lir.

Zatem poprzez posyłanie proroków i tajemnicę odpowiedzialności człowieka, poprzez dokładanie starań na drodze prawdy i walkę z szatanami,

ludzkość zyskała setki tysięcy proroków, miliony świętych, tysiące milionów uczonych o czystych duszach, którzy są podobni słońcom, księżycom i gwiazdom świata ludzkości, w zamian tracąc niewiernych i hipokrytów, którzy są złośliwymi bestiami, licznymi, lecz pozbawionymi znaczenia co do ich wartości.

PYTANIE TRZECIE

Wszechmocny Bóg zsyła nieszczęścia i przyczynia ludziom mąk oraz boleści. Czy nie jest to niesprawiedliwością - zwłaszcza wobec niewinnych, a nawet wobec zwierząt?

Odpowiedź:Niech Bóg uchroni, niech uchroni Ten, Który nie zależy od żadnego ze Swoich stworzeń! Bóg zarządza wszystkim, co do Niego należy, tak jak On tego zechce. Co więcej, wyobraźcie sobie, że zdolny rzemieślnik uczynił was modelami w zamian za określone wynagrodzenie i przyodział was w przyozdobione klejnotami szaty, które udrapował z całym swoim kunsztem. By ukazać cały swój kunszt i całą zdolność, skraca owe szaty i wydłuża je, mierzy i przycina, każe wam siadać i wstawać. Czyż moglibyście rzec: "Uczyniłeś ową szatę, która mnie upiększa, brzydką. Przyczyniasz mi kłopotów, każąc mi siadać i wstawać"? Z całą pewnością nie moglibyście tak powiedzieć, a gdybyście jednak tak rzekli, okazalibyście się szaleńcami!

Dokładnie w ten sam sposób Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, odział was w kunsztownie wykonany kształt waszego jestestwa, ozdobiony klejnotami takich darów, jak oczy, uszy czy język. By ukazać hafty wykonane przez rozmaite spośród Jego Najpiękniejszych Imion, by lepiej ukazać istotę życia i przejawy owych Imion, sprawia, że chorujecie, zsyła na was cierpienia, czyni was głodnymi, by następnie was nasycić, czyni was spragnionymi, powoduje, że obracacie się między różnymi stanami podobnymi tym, które wymieniłem, przechodząc przez nie. Jak wskazuje na to powyższe porównanie, jeśli zapytacie: "Dlaczego nakładasz na mnie te nieszczęścia?", uciszy was setka przykładów mądrości Boga. W każdym przypadku cisza, spoczynek, bezczynność, monotonia i zatrzymanie ruchu są formą niebytu i przynoszą szkodę, podczas gdy ruch i zmiana są istnieniem i dobrem. Życie staje się doskonałe dzięki ruchowi, zaś rozwija się dzięki boleści, zmienia się na rozmaite sposoby poprzez przejawy Najpiękniejszych Imion Boga, oczyszcza się i nabiera siły, ujawnia się i rozprzestrzenia, staje się ruchomym piórem, które zapisuje wyznaczony dla życia kurs i bieg wydarzeń, spełnia swoje obowiązki i nabiera prawa do otrzymania nagrody w życiu ostatecznym.

Tak można streścić odpowiedzi na trzy pytania, w temacie których wiedliście spór. Bardziej szczegółowe wyjaśnienia możecie znaleźć w trzydziestu trzech Słowach.

Mój drogi bracie!

Odczytaj ten list aptekarzowi i każdemu, kto słyszał ten spór, jeśli tylko uznasz to za właściwe. Przekaż moje pozdrowienia aptekarzowi, mojemu nowemu uczniowi, a także powiedz mu, co następuje:

Nie jest dozwolone, by w zgromadzeniu wieść gorący spór na temat subtelnych kwestii wiary podobnych tym, które wymieniłem. Jeśli spór wymknie się spod kontroli, to, co było panaceum, stanie się trucizną. Takie postępowanie przynosi szkodę zarówno tym, którzy mówią, jak i tym, którzy jedynie słuchają. Jest dozwolone dyskutowanie nad podobnymi kwestiami w sposób powściągliwy i słuszny; jest dozwolona wymiana myśli i koncepcji.Powiedz mu, że jeśli przytrafiają mu się wątpliwości dotyczące kwestii takiego rodzaju, zaś nie może znaleźć odpowiedzi w Słowach, niech napisze do mnie. Powiedz mu również, że zgodnie z tym, co przyszło mi na myśl, jego sen o zmarłym ojcu może mieć następujące znaczenie: Ponieważ jego nieżyjący ojciec był doktorem, być może pomógł pewnym ludziom, którzy byli bliscy Bogu, zaś w chwili jego śmierci ten, kto był mu najbliższy, to jest jego syn, ujrzał wdzięczne doktorowi dusze owych błogosławionych ludzi, które przybrały kształt ptaków. Przyszło mi na myśl, że owe dusze świętych przybyły, by się z nim spotkać, by przyjąć go z zadowoleniem, co byłoby wstawiennictwem za jego duszę.

Przesyłam pozdrowienia wszystkim przyjaciołom, którzy byli tu obecni owej nocy, a także modlę się za nich.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Trzynasty

بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

السَّلَامُ عَلٰى مَنِ اتَّبَعَ الْهُدٰى وَالْمَلَامُ عَلٰى مَنِ اتَّبَعَ الْهَوٰى

{[*]: Pokój niech będzie z tymi, którzy prowadzeni są drogą prostą, a potępieni niechaj zostaną ci, którzy idą za własnymi pragnieniami!}

Moi drodzy bracia!

Często pytacie mnie o moją sytuację, o to, jak się czuję, dlaczego nie starałem się o uzyskanie dokumentów zwalniających mnie z zesłania, a także pytacie o moją całkowitą obojętność w temacie polityki i stanu tego świata. Ponieważ przy licznych okazjach zadawaliście owe pytania lub domyślałem się, że chcecie je zadać, jestem zmuszony, by odpowiedzieć wam nie jako nowy Said, lecz językiem starego Saida.

WASZE PIERWSZE PYTANIE

Czy jesteś ze wszystkiego zadowolony? {[*]: W tym miejscu uczniowie Bediuzzamana pytają o warunki życia Nauczyciela na zesłaniu.} Jak się miewasz?

Odpowiedź:Składam nieskończone podziękowania Najbardziej Miłosiernemu z miłosiernych za to, że przekształcił rozmaite zło, jakiego dopuścili się wobec mnie ahl ad-dunja,{[*]: Ar. ludzie tego świata, ludzie życia doczesnego (tur. ehl-i dunya) to ci, którzy dostrzegają jedynie życie na tym świecie, a lekceważą życie ostateczne, lub też ci, którzy sprzedają swą religię dla doczesnych korzyści.} w różnorodne dobro.

Kiedy porzuciłem politykę i wycofałem się ze spraw tego świata, żyjąc w górskiej jaskini i rozmyślając nad życiem ostatecznym, ahl ad-dunjabezprawnie oderwali mnie od tego i zesłali na wygnanie. Najbardziej Litościwy i Mądry Stwórca przekształcił owo zesłanie w miłosierdzie, zaś moją górską samotność, która była niebezpieczna dla mnie jako narażona

na działanie różnych czynników, mogących zaszkodzić mojej szczerości intencji, w ucieczkę do bezpiecznych i serdecznych gór Barli. Kiedy przebywałem w Rosji jako jeniec wojenny, postanowiłem, że pod koniec swego życia ponownie wycofam się do górskiej jaskini, i modliłem się o to, by było mi to dane. Najbardziej Miłosierny z miłosiernych uczynił Barlę taką jaskinią i zesłał mi dary Swych dobrodziejstw, nie obciążając mnie słabego trudnościami i kłopotami wiążącymi się z życiem w jaskini. W Barli znaleźli się jedynie dwaj lub trzej nieufni ludzie, którzy swymi nieuzasadnionymi obawami przysporzyli mi licznych cierpień. Było tak, jak gdyby byli przyjaciółmi troszczącymi się o moją wygodę, jednakże ich podejrzenia wyrządziły szkodę zarówno memu sercu, jak też i naszej służbie Koranowi.

Co więcej, choć ahl ad-dunjawydali akt dotyczący wszystkich skazanych na wygnanie, a także uwolnili z więzień kryminalistów, zapewniając im amnestię, niesprawiedliwie zadecydowali, że owa amnestia nie obejmie mojej osoby. Jednakże mój Litościwy Pan - bym mógł pozostać w służbie Koranowi i w większym stopniu spisywać światła Koranu, znane jako Słowa - sprawił, że nic nie zakłóciło mego spokoju na zesłaniu, które zechciał przekształcić we wspaniały przykład litości.

Na dodatek, choć ahl ad-dunjapozostawili w spokoju wpływowych, potężnych przywódców i szejków, którzy mogli mieszać się do ich doczesnych spraw w miasteczkach i miastach, a także zezwolili im na spotykanie się z ich krewnymi i w ogóle z każdym, mnie niesprawiedliwie skazali na odosobnienie i zesłali do małej wioski. Prócz jednego lub dwóch wyjątków, nie zezwolili żadnemu z moich krewniaków czy ziomków na odwiedzenie mnie. Jednak mój Stwórca, Który obejmuje Swą litością każdą rzecz, przekształcił owo odosobnienie w ogromne miłosierdzie, jakie stało się moim udziałem, sprawiając, że mój umysł pozostał jasny, a ja sam byłem w stanie odebrać blask Koranu takim, jaki jest, pozostając wolnym od złośliwości czy złej woli.

Ahl ad-dunjauznali za przesadne dwa zwyczajne listy, jakie napisałem w ciągu dwóch lat na początku mego zesłania. Nawet teraz są niezadowoleni i prześladują mnie tylko dlatego, że jedna lub dwie osoby odwiedzają mnie raz czy dwa w miesiącu lub raz na tydzień, czyniąc to jedynie ze względu na życie ostateczne. Jednak mój Litościwy Pan i Wszechmądry Stwórca przekształcił tyranię ahl ad-dunjaw miłosierdzie, sprawiając, że stała się ona dla mnie pożądanym osamotnieniem i wycofaniem się z życia doczesnego na czas trzech świętych miesięcy, {[*]: Tur. Suhur-u selase: miesiące radżab, sza'ban i ramadan.} w ciągu których człowiek

może zdobyć zasługę równą tej, jaką przynosi dziewięćdziesiąt lat życia duchowego (tur. manevi).Wszelkie dzięki niech będą Bogu Jedynemu za każdą sytuację, za mój stan i samopoczucie.

WASZE DRUGIE PYTANIE

Dlaczego nie starasz się o zwolnienie z zesłania?

Odpowiedź: Zostałem skazany nie przez ahl ad-dunja,lecz przez zarządzenie Boga, dlatego do Niego się zwracam. Kiedykolwiek mi na to zezwoli, kiedykolwiek przerwie dostarczanie mi zaopatrzenia w tym miejscu, odejdę. Prawda o tej kwestii wygląda następująco:

Istnieją dwie przyczyny wszystkiego, co się nam przytrafia: jedna pozorna i druga, która jest prawdziwa. Ahl ad-dunja,którzy sprowadzili mnie do tego miejsca, są przyczyną pozorną, jeśli zaś chodzi o Boże zarządzenie, jest ono przyczyną rzeczywistą, która skazała mnie na odosobnienie. Przyczyna pozorna działa niesprawiedliwie, podczas gdy przyczyna rzeczywista postępuje zgodnie ze sprawiedliwością. Oto, jak myślą ci, którzy są przyczyną pozorną: "Ten człowiek ciężko pracuje, służąc nauce i religii, może zatem mieszkać się w nasze sprawy tego świata". Z powodu takiej możliwości wygnali mnie na zesłanie, popełniając zło trojakiego rodzaju. Tymczasem Boże zarządzenie ujrzało, że moja służba religii i nauce nie jest prawdziwie szczera, i z tego powodu skazało mnie na wygnanie, przekształcając wieloraką tyranię ahl ad-dunjaw liczne przykłady miłosierdzia. Decyzja w kwestii mego zesłania należy do Bożego zarządzenia i jest sprawiedliwa, zatem do Boga się uciekam. Ci, którzy są przyczyną pozorną, z pewnością posiadają również pozorne powody i taką też władzę nad pewnymi rzeczami, lecz sprawiają, że zwracanie się do nich w sprawie mego wyroku nie ma żadnego sensu. Gdyby mieli jakieś prawo lub silne racje ich postępowania, mógłbym zwrócić się również do nich.

Całkowicie porzuciłem ich świat - oby stał się przyczyną ich końca! - oraz ich politykę - oby powróciły do nich ich działania! - zatem nie chcę podsycać ich podejrzeń dotyczących rzeczywistości poprzez zwracanie się do nich, jako że ich preteksty i podejrzenia są z całą oczywistością bezpodstawne.Gdybym czuł jakąkolwiek chęć włączenia się do polityki tego świata, której cugle trzymają ludzie Zachodu, nie utrzymałbym tego w tajemnicy nawet przez osiem godzin z owych ośmiu lat; wyszłoby to na jaw i stało się ogólnie znane. Jednakże przez owe osiem lat ani razu nie zapragnąłem choćby przeczytania gazety - i przez ten czas nie przeczytałem ani jednej. Przez cztery z tych ośmiu lat pozostawałem pod nadzorem policyjnym i nie znaleziono nawet najdrobniejszego znaku, który mógłby

świadczyć o tym, że mieszam się do polityki. Służba Wszechmądremu Koranowi jest ważniejsza od wszelkich działań polityków, nie pozwala więc człowiekowi, który w niej pozostaje, na zajmowanie się polityką tego świata, która w większości składa się z fałszu i kłamstw.

A oto drugi powód, dla którego nie wystąpiłem o uniewinnienie: Przyznanie prawa do jakichkolwiek decyzji tym, którzy przypuszczają, że to, co złe, jest tym, co słuszne, już samo w sobie jest rodzajem zła. Nie zamierzam popełnić takiego błędu!

WASZE TRZECIE PYTANIE

Dlaczego jesteś tak obojętny wobec polityki tego świata? Twoje podejście do tej kwestii w ogóle się nie zmieniło, choć dzieje się tak wiele spraw. Czy to oznacza, że uważasz je za dobre, czy też zachowujesz milczenie, bo jesteś przerażony?

Odpowiedź:Służba Wszechmądremu Koranowi surowo zakazała mi mieszania się do świata polityki, a nawet sprawiła, że o polityce zapomniałem.Cała historia mego życia zaświadcza, że nigdy nie zdarzyło się, by strach opanował mnie lub powstrzymał przed obraniem drogi, którą uznałem za słuszną. Wreszcie, dlaczegóż miałbym się bać? Z tym światem nie wiąże mnie nic prócz wyznaczonej godziny odejścia z niego. Nie mam rodziny ani dzieci, o których mógłbym myśleć, nie posiadam też żadnego majątku. Nie należę do szlachetnej rodziny, której honor mógłbym mieć na względzie. Nie chciałbym zapewnić sobie chwały tego świata ani też rozgłosu, które składają się na niezasłużoną sławę hipokrytów - oby Bóg pobłogosławił tych, którzy dopomagają w jej zniszczeniu! Zatem wszystkim, co mi pozostaje, jest śmierć, spoczywająca w rękach Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała. Któż posiada taką moc, by ingerować w Jego zarządzenie lub by przyspieszyć je, póki nie nadejdzie wyznaczony przez Niego czas? Tak czy inaczej jesteśmy jednymi z tych, którzy wolą zaszczytną śmierć od życia w poniżeniu.Ktoś przypominający starego Saida {[*]: Abu Firas al-Hamadani.} wypowiedział słowa następujących wersów:

وَ نَحْنُ اُنَاسٌ لَا تَوَسُّطَ بَيْنَنَا ٭ لَنَا الصَّدْرُ دُونَ الْعَالَم۪ينَ اَوِ الْقَبْرُ

{[*]: Jesteśmy tymi, dla których nie ma drogi pośredniej. Dla nas - albo zaszczytne miejsce wśród ludzi, albo grób.}

Służba Koranowi w każdym przypadku zabrania mi nawet myślenia o życiu społeczno-politycznym. Oto, jak wygląda ta kwestia:

Życie człowieka jest podróżą. W tej chwili w świetle Koranu ujrzałem, że droga tej podróży prowadzi przez bagno. Karawana ludzkości brnie naprzód przed brudne, śmierdzące błoto. Niektórzy z owej karawany podróżują drogą, która jest bezpieczna; inni znaleźli pewne sposoby na to, by ratować karawanę z owego mętnego bagna tak długo, jak tylko to możliwe, jednak większość podróżuje w ciemności przez sam jego środek. Jedna piąta podróżników - ci, którzy są pijani - bierze cuchnące błoto za piżmo i ambrę, smarując nim twarze i oczy; ci brną i błądzą w owym wstrętnym bajorze, dopóki nie utoną. Pozostałe osiemdziesiąt procent pojmuje, że bagno jest bagnem, zdaje sobie sprawę z tego, iż jest ono cuchnące i nieczyste, lecz ci ludzie są zdezorientowani i nie potrafią odnaleźć bezpiecznej drogi. Istnieją dwa rozwiązania:

pierwsze:kijami przywrócić pijanych do zmysłów;

drugie:wskazać bezpieczną drogę zabłąkanym, ukazując im światło.

Patrzę i widzę, że osiemdziesiąt procent ludzi wymachuje kijami w stronę owej jednej piątej, którą są pijani, podczas gdy im samym, nieszczęśliwym i zbłąkanym, światło nie zostało ukazane w odpowiedni sposób, a nawet jeśli, to ten, który je ukazuje, nie wzbudza zaufania, gdyż w tej samej ręce trzyma zarówno latarnię, jak i tęgi kij. Zbłąkany człowiek zastanawia się z niepokojem: "Czy ten człowiek chce zwrócić moją uwagę na światło, czy chce obić mnie kijem?" A czasami, kiedy z powodu jakiejś wady kij zostaje złamany, światło także odlatuje lub gaśnie.

Owym bagnem jest życie społeczne ludzkości, rozpustne i rodzące niedbalstwo oraz zbłądzenie. Pijacy to ci uparci, którzy w zbłądzeniu znajdują radość, zaś zdezorientowani i zabłąkani to ci, którzy czują wstręt do zbłądzenia, jednak nie potrafią uwolnić się od niego. Chcą się wyratować, lecz w zamieszaniu nie potrafią odnaleźć drogi. Kijami są pewne prądy w polityce, zaś światłem - prawdy Koranu. W temacie światła nie można wieść sporu, nie można odczuwać wrogości wobec niego; w nikim prócz Szatana przeklętego nie może ono budzić obrzydzenia. Bym mógł ponieść światło Koranu, oświadczyłem:

اَعُوذُ بِاللّٰهِ مِنَ الشَّيْطَانِ وَ السِّيَاسَةِ

{[*]: Szukam ucieczki u Boga przed Szatanem i polityką!}

i odrzuciłem kije polityków, ujmując światło obiema rękami. Ujrzałem, że wśród polityków - tak zwolenników rządu, jak i opozycji - są ci, którzy miłują owe świetliste prawdy. Żadna ze stron ani żadna grupa nie może ani rzucać oszczerstw na prawdy Koranu, ani też ukryć przed innymi jego wysoko wzniesionych świateł czy też jego nauk, które dalece przewyższają

wszelkie ustawy prądów czy stronnictw politycznych, będąc wolnymi od wszystkich stronniczych deliberacji polityków. Tylko szatani w ciałach ludzi lub bestie w ludzkiej skórze mogliby tak postąpić, jako że uważają oni bezbożność i niewiarę za rodzaj poglądów politycznych i wspierają je.

Wszelka chwała niechaj będzie Bogu Jedynemu za to, że wycofałem się z polityki, dzięki czemu wartość drogocennych jak diamenty prawd Koranu nie zmniejszyła się dla mnie do wartości odłamków szkła, choć sam wystawiłem się na oskarżenia propagandy polityków. Zaiste, owe diamenty, którymi są prawdy koraniczne, w oczach wszelkich stronnictw jeszcze bardziej zwiększyły - w olśniewający sposób - swą wartość.

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ الَّذ۪ى هَدٰينَا لِهٰذَا وَمَا كُنَّا لِنَهْتَدِىَ لَوْلَٓا اَنْ هَدٰينَا اللّٰهُ لَقَدْ جَٓاءَتْ رُسُلُ رَبِّنَا بِالْحَقِّ

{[*]: "Chwała niech będzie Bogu, Który poprowadził nas do tego! Nie bylibyśmy w stanie pójść drogą prostą, gdyby nie poprowadził nas Bóg. Z pewnością posłańcy naszego Pana przyszli z prawdą!" Koran, 7:43. Są to przytoczone przez Boga słowa mieszkańców Raju.}

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Czternasty

nie został napisany

***

List Pietnasty

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

Mój drogi bracie!

TWOJE PIERWSZE PYTANIE

Dlaczego towarzysze Proroka nie wykryli - spoglądając okiem świętości - złoczyńców, przez co trzej spośród czterech Kalifów Sprawiedliwych stali się męczennikami? Czyż nie jest powiedziane, że nawet najmniej znaczący spośród towarzyszy byli więksi od największych świętych?

Odpowiedź:Owa kwestia składa się z dwóch Stacji.

Stacja Pierwsza

Kwestię, o którą pytasz, można rozwiązać poprzez wyjaśnienie subtelnej tajemnicy świętości w następujący sposób:

Świętość towarzyszy, znana jako większa świętość, jest tą, która wynika z dziedzictwa proroctwa, przechodzącą od tego, co pozorne, do tego, co rzeczywiste, bezpośrednio, z pominięciem drogi pośredniej, wskazującą na objawienie Bożej bliskości. Ta droga świętości jest nadzwyczaj wzniosła, choć bardzo krótka. Jej cuda są nieliczne, lecz jej cnót jest wiele, a przypadki oświecenia i cudotwórstwa nieczęsto spotyka się na tej drodze. Co więcej, czynienie cudów przez świętych najczęściej jest mimowolne; cuda przytrafiają się im niespodziewanie, jako przejaw Bożego obdarowania. Większość przypadków oświecenia oraz cudów dokonanych przez świętych tego rodzaju zachodzi wtedy, gdy przemierzają oni sferę pośrednią, jaką jest droga sufich; ukazują oni pewne nadzwyczajne stany dzięki temu, że do pewnego stopnia wycofali się z tego, co jest domeną zwykłych ludzi. Jeśli zaś chodzi o towarzyszy Proroka, to z powodu ich refleksji, powabu, a także działania owego eliksiru, jakim było towarzyszenie Posłańcowi Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w jego misji, nie musieli oni pokonywać owej rozległej sfery duchowych podróży, jaką

jest droga sufich. Byli w stanie przejść od tego, co pozorne, do tego, co rzeczywiste, jednym krokiem, dzięki jednej rozmowie z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Dla przykładu, są dwa sposoby na osiągnięcie Nocy Przeznaczenia, jeśli ta noc już minęła:

Pierwszy sposóbto podróżowanie i tułanie się przez cały rok, by dotrzeć do celu. Trzeba wówczas przemierzyć dystans równy odległości, jakiej pokonanie zajmuje cały rok podróży, by zbliżyć się do osiągnięcia owego celu. Tę metodę wykorzystują ci, którzy zaokrętowali się na statek duchowych podróży; tę drogę obiera większość ludzi podążających ścieżką sufich.

Drugi sposóbto wyśliźnięcie się z powłoki cielesności, pozbycie się owej powłoki ograniczonej przez czas po to, by dusza człowieka mogła wznieść się ponad te ograniczenia, a on sam ujrzał Noc Przeznaczenia (która była poprzednią nocą) i noc Święta Zakończenia Postu (która nadejdzie za dwa dni) takimi, jakby obie były teraźniejszością, jako że dusza nie jest ograniczona przez czas. Kiedy uczucia człowieka wznoszą się do poziomu właściwego jego duszy, pojęcie teraźniejszości rozszerza się. Czas, który dla innych składa się z przeszłości i przyszłości, dla takiego człowieka jest teraźniejszością.

Zgodnie z owym porównaniem ten, kto chce osiągnąć Noc Przeznaczenia, musi wznieść się na poziom duszy i ujrzeć przeszłość tak, jakby była teraźniejszością. Co do swej istoty, owa niepojęta tajemnica jest objawieniem Bożej bliskości. Na przykład słońce staje się bliskie, ponieważ jego ciepło i światło obecne są w zwierciadle, które trzymamy, jednak my sami pozostajemy daleko od słońca. Jeśli dostrzeżemy jego bliskość, patrząc z perspektywy świetlistości słońca, jeśli pojmiemy, jaki związek zachodzi między nami a odbiciem słońca w zwierciadle, które to odbicie jest podobieństwem rzeczywistego słońca, jeśli poznaliśmy słońce w ten sposób i wiemy, czym jest jego ciepło, światło i czym jest słońce w ogóle, jego bliskość odsłania się przed nami - postrzegamy je jako bliskie i stajemy się połączeni ze słońcem. Jeśli chcemy zbliżyć się do słońca i poznać je przez wzgląd na nasze oddalenie od niego, musimy podjąć długą podróż naszego umysłu, byśmy za pomocą myśli i praw nauki mogli wzbić się do nieba i pojęcia słońca, zaś poprzez długie badania naukowe - zrozumieć, czym jest jego światło, ciepło i siedem barw jego światła. Tylko wtedy będziemy mogli osiągnąć ową duchową bliskość, którą człowiek pierwszego rodzaju z łatwością i po niewielu przemyśleniach osiągnął dzięki swemu zwierciadłu.

Podobnie jak w tym porównaniu, świętość proroctwa i jego spuścizny wskazuje na tajemnicę objawienia bliskości Boga. Święci innego rodzaju, których świętość opiera się przede wszystkim na bliskości, są zmuszeni do tego, by przemierzyć liczne stopnie swej duchowej podróży.

Stacja Druga

Ludźmi, którzy byli przyczyną owych wydarzeń i którzy wywołali kłopoty, nie było jedynie kilku żydów, ponieważ wówczas - po ich wykryciu - kłopotów można by było uniknąć. Islam przyjęło wielu ludzi z różnych narodów, zaś wiele nawzajem sprzecznych prądów i idei stało się przyczyną zamieszania. Niektórzy z nich - zwłaszcza dlatego, że 'Umar (niech Bóg będzie z niego rad) zadał straszliwy cios ich narodowej dumie - oczekiwali na okazję do zemsty, jako że zarówno zniesiono ich dawne obrządki religijne, jak też zmieciono z mapy świata ich królestwa i panowanie nad innymi, będące źródłem ich pychy. Świadomie czy też nieświadomie skłaniali się zatem ku poszukiwaniu zemsty na ludziach rządzących państwem muzułmańskim. Również niektórzy przebiegli intryganci spośród hipokrytów - tacy, jak żydzi - chcieli zemścić się na tej klasie muzułmańskiego społeczeństwa. Oznacza to, że pewnych wydarzeń można było uniknąć jedynie zmieniając całą społeczność i różne idee owego czasu, nie zaś poprzez wykrycie jednego lub dwóch złoczyńców.

Jeśli zostanie zadane pytanie:Dlaczego, posiadając tak przenikliwe spojrzenie świętości, 'Umar (niech Bóg będzie z niego rad) nie zauważył jego mordercy, który stał tuż obok niego, choć stojąc na kazalnicy Meczetu Proroka, powiedział do jednego ze swych dowódców, Sarii, który znajdował się wówczas w miejscu odległym o miesiąc drogi:

يَا سَارِيَةُ اَلْجَبَلَ اَلْجَبَلَ

{[*]: "Sario! Góra, góra!" At-Tabari, Abu Na'im, Al-Bajhaqi, As-Sujuti, Ibn Kasir, Ibn Hadżar al-Hajsami, Al-'Adżluni.} sprawiając, że Saria go usłyszał, co w cudowny sposób przyczyniło się do strategicznego zwycięstwa, ukazując, jak przenikliwy był wzrok 'Umara?,

Odpowiemy:Naszą odpowiedzią jest odpowiedź Proroka Jakuba (niech będzie z nim pokój). Kiedy Jakuba zapytano: "W jaki sposób mogłeś poczuć zapach koszuli Józefa, gdy był on w Egipcie, jeśli nie ujrzałeś go na dnie studni, gdy był tak blisko?", odpowiedział: "Ta zdolność jest jak błyskawica - czasami się pojawia, a czasami pozostaje ukryta. Czasami jest tak, jakbyśmy siedzieli na najwyższej górze, z której można sięgnąć wzrokiem wszędzie, gdzie tego chcemy, a czasami nie możemy dostrzec nawet własnych stóp".

W skrócie:Człowiek ma wolną wolę, by czynił to, co zechce, jednak - zgodnie z wersetem:

وَمَا تَشَٓاؤُنَ اِلَّٓا اَنْ يَشَٓاءَ اللّٰهُ

{[*]: Lecz wy nie zechcecie, jeśli nie zechce "Bóg" Koran, 76:30.} - podstawowe znaczenie ma wola Boga, a Boże zarządzenie (tur. kader)jest wszechwładne. Wola Boża

odnawia wolę człowieka, potwierdzając stwierdzenie:

اِذَا جَٓاءَ الْقَدَرُ عُمِىَ الْبَصَرُ

{[*]: Oko traci wzrok w obliczu działania Bożego zarządzenia. Al-Bajhaqi, por. Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hajsami, Ibn Hadżar, Al-Hakim.} które oznacza, że kiedy Boże zarządzenie przemawia, nie w mocy człowieka leży, by z nim dyskutować; wola człowieka milczy.

SENS TWEGO DRUGIEGO PYTANIA

Jaka była prawdziwa natura wojen, które rozpoczęły się za panowania 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad)? Jak powinniśmy nazwać tych, którzy wzięli w nich udział - tych, którzy ginęli, i tych, którzy zabijali?

Odpowiedź:Wojna między 'Alim a Talhą, Zubajrem i 'A'iszą Prawdomówną (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich), w czasie której doszło do bitwy wielbłądziej, była starciemczystej sprawiedliwości ze względną sprawiedliwością.Wyjaśnimy to następująco:

Jako swoją wiodącą zasadę 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad) obrał czystą sprawiedliwość i na tej podstawie opierały się wszystkie jego osądy i orzeczenia prawne, tak jak miało to miejsce za czasów kalifów Abu Bakra i 'Umara. Ci, którzy wystąpili przeciw niemu, mówili, że wcześniej czystość islamu pozwalała na czystą sprawiedliwość, lecz z biegiem czasu, od kiedy do wspólnoty muzułmańskiej dołączyli różni ludzie, których wiara była słaba, stosowanie i trzymanie się czystej sprawiedliwości stało się niezwykle trudne. Z tego powodu ich osądy i orzeczenia prawne opierały się na względnej sprawiedliwości, znanej jako zasada mniejszego zła. Spór dotyczący interpretacji Bożego prawa doprowadził do wojny. Ponieważ owych rozbieżnych interpretacji dokonywano wyłącznie przez wzgląd na Boga i dla korzyści całego islamu, zaś wojna wybuchła z ich powodu, z pewnością możemy powiedzieć, że zarówno ci, którzy zginęli, jak i ci, którzy zabijali, zasłużyli na Raj, zaś jedni i drudzy postępowali słusznie. Interpretacja 'Alego była ścisła, zaś ci, którzy mu się sprzeciwiali, byli w błędzie, jednak wciąż nie możemy powiedzieć, żeby zasługiwali na karę, ponieważ jeśli człowiek dokonuje słusznej interpretacji, otrzymuje nagrodę podwójną, lecz jeśli nie powiedzie mu się to, wciąż otrzymuje nagrodę za dokonanie interpretacji prawa, które jest jedną z form oddawania czci Bogu. Jego błąd będzie mu wybaczony. Pewien uczony człowiek, szeroko znany wśród nas, którego oświadczenia były miarodajne, napisał w języku kurdyjskim:

ژِى شَرِّ صَحَابَانْ مَكَه قَالُ وق۪يلْ لَوْ رَا جَنَّت۪ينَه قَاتِلُ و هَمْ قَت۪يلْ

{(*): "Unikajcie zbędnej gadaniny o wojnie między towarzyszami Proroka, ponieważ przeznaczeniem zarówno tych, którzy zostali zabici, jak i tych, którzy zabijali, jest Raj"}

Czystą sprawiedliwość i względną sprawiedliwośćmożna wyjaśnić następująco:

Zgodnie z aluzyjnym znaczeniem wersetu:

مَنْ قَتَلَ نَفْسًا بِغَيْرِ نَفْسٍ اَوْ فَسَادٍ فِى الْاَرْضِ فَكَاَنَّمَا قَتَلَ النَّاسَ جَم۪يعًا

{[*]: Ten, kto zabił człowieka, który nie popełnił zabójstwa i nie szerzył zgorszenia na ziemi, czyni tak, jakby zabił wszystkich ludzi. Koran, 5:32.}

prawa przysługujące niewinnemu człowiekowi nie mogą zostać unieważnione przez wzgląd na wszystkich ludzi, zaś jednej osoby nie można poświęcić dla dobra wszystkich. Dla litości Wszechmocnego Boga prawo jest prawem; nie ma różnicy między tym, co wielkie, a tym, co małe, a to, co małe, nie może zostać anulowane dla tego, co wielkie. Życie i prawa jednego człowieka bez jego zgody nie mogą zostać poświęcone dla dobra całej wspólnoty. Jeśli ów człowiek zgadza się na poświęcenie ich w imię patriotyzmu, to już inna sprawa.

Co zaś tyczy się względnej sprawiedliwości, dopuszcza ona poświęcenie tego, co poszczególne, dla tego, co powszechne; prawa jednego człowieka są lekceważone w obliczu dobra całej wspólnoty. Ci, którzy wystąpili przeciw 'Alemu, podjęli zatem próbę zastosowania pewnego rodzaju względnej sprawiedliwości jako mniejszego zła. Jednak jeśli jest możliwe trzymanie się czystej sprawiedliwości, zastosowanie względnej sprawiedliwości jest niesłuszne i nie można podjąć takich działań.

Imam 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad) uznał za możliwe stosowanie czystej sprawiedliwości - jak w czasach kalifów Abu Bakra i 'Umara - i uczynił ją podstawą muzułmańskiego kalifatu. Ci, którzy wystąpili przeciwko niemu i sprzeciwili się, twierdzili, że jest to niemożliwe z powodu wielkich trudności i ocenili - zgodnie z prawem - że powinni postępować wedle względnej sprawiedliwości. Inne powody wybuchu wojny, jakie podają historycy, nie były prawdziwymi przyczynami, lecz jedynie pretekstami.

Jeśli zapytasz:Jaki był powód, dla którego 'Ali - w porównaniu do jego poprzedników - nie odniósł sukcesów jako kalif, a to pomimo jego nadzwyczajnych zdolności, niezwykłej inteligencji i faktu, że wielce na ów sukces zasługiwał?,

Odpowiem:Zasługi owego błogosławionego człowieka obejmowały wiele doniosłych obowiązków innych niż tylko polityka i władza. Gdyby osiągnął całkowity sukces w polityce i rządzeniu krajem, nie mógłby

w pełni dostąpić zaszczytnego tytułu Króla Świętości, tymczasem jego udziałem stała się władza duchowa dalece wykraczająca poza ramy kalifatu w znaczeniu zewnętrznym i politycznym, a on sam stał się mistrzem w znaczeniu ogólnym. W rzeczywistości władza duchowa, którą sprawuje, będzie trwała aż do końca świata.

Co się tyczy wojny 'Alego z Mu'ałiją, w czasie której doszło do bitwy pod Siffin, była to wojna o kalifat i panowanie. Oznacza to, że dla Imama 'Alego najważniejsze były przykazania religii, prawdy islamu i życia ostatecznego, a także zrezygnowanie z pewnych uprawnień władcy i bezlitosnych wymogów polityki, podczas gdy Mu'ałija i jego stronnicy, by wzmocnić wspólnotę muzułmańską poprzez środki władzy i polityki, porzucili stanowczość, a życzliwie patrzyli na pewne rozprzężenie, uważając, że zmusza ich do tego sfera polityki. Wybierając rozluźnienie obyczajów, popadli w błąd.

Jeśli chodzi o walkę Hasana i Husajna przeciwko 'Umajjadom, była ona wojną religii z nacjonalizmem. 'Umajjadzi oparli państwo muzułmańskie na arabskim nacjonalizmie, przyznając więzom narodowości pierwszeństwo przed więzami muzułmańskiego braterstwa, co spowodowało szkodę dwojakiego rodzaju:

Po pierwsze:'Umajjadzi znieważali inne narody i utrzymywali je w posłuszeństwie przestrachem.

Po drugie:Zasady rasizmu i nacjonalizmu nie opierają się na sprawiedliwości i słuszności, są więc niesprawiedliwe i krzywdzące. Nie wynikają one ze sprawiedliwości; jako że władca o rasistowskich skłonnościach faworyzuje ludzi tej samej rasy, zatem nie może postępować sprawiedliwie. Zgodnie z wyraźnym stwierdzeniem:

اَلْاِسْلَامِيَّةُ جَبَّتِ الْعَصَبِيَّةَ الْجَاهِلِيَّةَ لَا فَرْقَ بَيْنَ عَبْدٍ حَبَشِىٍّ وَسَيِّدٍ قُرَيْشِىٍّ اِذَا اَسْلَمَا

{[*]: Islam zniósł podziały i przywileje klanowe z czasów ignorancji. Nie ma różnicy między niewolnikiem z Abisynii a wodzem Kurajszytów, od kiedy przyjęli islam, Al-Buchari, Abu Daud, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.}

więzy narodowości nie mogą zastąpić więzów braterstwa wynikającego z religii. Jeśli tak się stanie, nie będzie to sprawiedliwością, a to, co słuszne, przepadnie.

Husajn uznał więzy religijne za najważniejsze i walczył przeciwko tym, którzy uważali inaczej, jak ktoś, kto wymierza sprawiedliwość, dopóki nie dostąpił rangi męczennika.

Jeśli zapytasz:Skoro był tak prawy i sprawiedliwy, dlaczego nie odniósł sukcesu? Dlaczego Boże zarządzenie i Boże miłosierdzie pozwoliły na to, by spotkał go tak tragiczny koniec?,

Odpowiem:Tymi, którzy żywili pragnienie zemsty na Arabach, nie byli bliscy stronnicy Husajna, lecz członkowie innych narodów, jacy przyłączyli się do jego wspólnoty, zaś ich popchnęła do tego zraniona duma narodowa. Ci ludzie wyrządzili szkodę czystym, lśniącym zasadom Husajna i jego stronników oraz stali się przyczyną ich klęski.

Mądrość zawarta w tragicznym końcu Husajna i jego zwolenników z punktu widzenia Bożego zarządzenia przedstawiała się następująco: Hasan i Husajn, a także ich rodziny i potomkowie zostali przeznaczeni do sprawowania rządów duchowych. Nadzwyczaj trudne jest połączenie władzy duchowej z władzą doczesną, zatem Boże zarządzenie sprawiło, iż poczuli oni wstręt do tego świata, ukazując im jego szpetne oblicze po to, by w ich sercach nie pozostało żadne przywiązanie do spraw doczesnych. Utracili chwilową i powierzchowną władzę, lecz zostali wyznaczeni do sprawowania wspaniałych, nieustannych rządów. Stali się zwierzchnikami tych świętych, którzy osiągnęli najwyższy stopień duchowego rozwoju, miast być jedynie pospolitymi zwierzchnikami innych w życiu doczesnym.

TWOJE TRZECIE PYTANIE

Jaka mądrość przejawia się w tragicznym i okrutnym traktowaniu, z jakim spotkali się ci błogosławieni ludzie?

Odpowiedź:Jak już wyjaśniłem powyżej, były trzy główne powody bezlitosnego okrucieństwa, jakie przejawiło się w postępowaniu przeciwników Husajna podczas rządów 'Umajjadów:

Pierwszyto bezduszna zasada polityki: "Jednostki mogą być poświęcone dla pomyślności rządzących i zachowania porządku publicznego".

Drugito okrutna reguła nacjonalizmu: "Nie ma takiej rzeczy, której nie można poświęcić dla dobra narodu". U podstaw reguł, których trzymali się przeciwnicy Husajna, leżały rasizm i nacjonalizm.

Trzecito tradycyjna rywalizacja między 'Umajjadami a Haszymitami, obecna u takich ludzi, jak Jazyd, w którym przejawiało się bezlitosne okrucieństwo.

Powód czwarty:'Umajjadzi uczynili arabski nacjonalizm podstawą wszelkich swoich zasad, a na ludzi z innych narodów - których można było znaleźć wśród stronników Husajna - spoglądali jak na niewolników, co z kolei raniło dumę narodową tamtych. Ponieważ ludzie spośród innych narodów

przyłączali się do wspólnoty Husajna z różnymi intencjami, także po to, by szukać zemsty, czuli się nadzwyczaj znieważeni fanatycznym nacjonalizmem 'Umajjadów, co stało się przyczyną straszliwej, a dobrze znanej tragedii.

Cztery powody, o których wspomnieliśmy powyżej, są natury zewnętrznej i pozornej. Kiedy rozważymy całe zagadnienie z punktu widzenia Bożego zarządzenia, ujrzymy, że rezultaty tych zdarzeń odnoszące się do życia ostatecznego, władzy duchowej i rozwoju duchowego, jakie dzięki tej tragedii stały się udziałem Husajna i jego bliskich, były daleko więcej warte niż nieszczęście, jakie spadło na nich z jej powodu, które stało się łatwym do zniesienia i mało znaczącym. Owe wydarzenia przypominają sytuację, w której żołnierz po mękach trwających jedną godzinę umiera i staje się męczennikiem, osiągając rangę tak wysoką, jakiej inni nie dostąpią, choćby dokładali starań po temu przez dziesięć lat. Gdyby ów żołnierz został o to zapytany po śmierci, z pewnością odpowiedziałby, że zyskał wiele za bardzo niewielką cenę.

SENS TWEGO CZWARTEGO PYTANIA

Po tym, jak w dniach ostatnich Jezus (niech będzie z nim pokój) zabije Antychrysta (Dadżdżala), większość ludzi przyjmie prawdziwą religię. Jednak zgodnie z pewnymi przekazami jest powiedziane: "Koniec świata nie nastąpi tak długo, jak długo na ziemi pozostaną ludzie, którzy będą szczerze wzywali Boga Jedynego". {[*]: Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim.} W jaki sposób zatem ludzie staną się niewiernymi po tym, jak większość z nich przystąpi do prawdziwej wiary?

Odpowiedź:Niektórzy ludzie, których wiara jest słaba, uważają za mało prawdopodobne to, co przekazano w wiarygodnym hadisie: "Jezus (niech będzie z nim pokój) przyjdzie ponownie, będzie postępował zgodnie z zasadami muzułmańskiego prawa szariatu i zabije Dadżdżala". {[*]: Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} Kiedy jednak wyjaśnić znaczenie owego hadisu, okazuje się, że nie ma w nim nic, co byłoby mało prawdopodobne. Powyższy hadis, jak również te, które dotyczą Sufjana i Mahdiego, {[*]: W temacie Sufjana por. Al-Hakim, Al-Buchari, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal; w temacie Mahdiego: Al-Buchari, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.} mówią, że w dniach ostatnich dwa prądy niewiary wzrosną w siłę:

Prąd pierwszy:Ukrywając się za zasłoną obłudy, straszliwy człowiek zwany Sufjanem zaprzeczy posłannictwu Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i stanie na czele hipokrytów, starając się zniszczyć muzułmańskie prawo szari'a. W przeciwieństwie do niego świetlista osobistość, jaką będzie pochodzący z rodziny Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

Muhammad Mahdi, obejmie przywództwo nad ludźmi świętości i doskonałości, którzy okażą się przywiązani do świetlistego szeregu potomków Proroka, zniszczy ów nurt hipokrytów, zabije Sufjana, w którym zawrze się zbiorowa osobowość owego prądu, i rozproszy jego stronników.

Prąd drugi:Tyrania narodzona z filozofii naturalistycznej w dniach ostatnich będzie stopniowo rosła w siłę i rozprzestrzeniała się dzięki materializmowi, aż dojdzie do zaprzeczenia istnieniu Boga. Barbarzyńcy, którzy nie uznają istnienia Króla ani nie uznają, że wszyscy oficerowie i żołnierze wielkiej armii są Jego żołnierzami, przypiszą władzę królewską i panowanie wszystkim żołnierzom. Dokładnie w ten sam sposób każdy z ludzi należących do owego ruchu, którzy zaprzeczają istnieniu Boga, przypisze władzę królewską i panowanie własnej duszy, niczym mały Nimrod. Największy z nich, Dadżdżal, który przyjdzie, by stanąć na ich czele, dokona niesamowitych cudów dzięki rodzajowi spirytyzmu i hipnozy; posunie się nawet dalej i, przedstawiając swoje despotyczne i powierzchowne rządy jako rodzaj wszechwładzy, ogłosi się bogiem. To jasne, jak głupi i błazeński musi być bezsilny człowiek, który może zostać pokonany przez muchę, a sam nie jest w stanie stworzyć nawet skrzydła muchy, by ogłosić się bogiem!

W owej chwili, właśnie wtedy, gdy ów nurt będzie wydawał się być bardzo silnym, powstanie religia prawdziwego chrześcijaństwa, wktórej będzie zawierać się zbiorowa osobowość Jezusa (niech będzie z nim pokój). Religia ta zostanie zesłana z niebios Bożego miłosierdzia, zaś chrześcijaństwo dnia dzisiejszego w obliczu tej prawdy oczyści się, odrzuci przesądy i wypaczenia, i zjednoczy się z prawdami islamu, w efekcie przekształcając się w islam nieco innego rodzaju.Zbiorowa osobowość chrześcijaństwa, podążającego za Koranem, będzie określała rangę wyznawców tej religii, zaś islam będzie określał rangę ich przywódcy. W rezultacie owego zjednoczenia chrześcijaństwa i islamu religia prawdziwa stanie się potężną siłą. Choć wcześniej pokonane przez ruch ateistyczny, kiedy pozostawały podzielone, w efekcie owego zjednoczenia chrześcijaństwo i islam staną się zdolne do zadania klęski niewiernym i rozgromienia ich. Wówczas Jezus (niech będzie z nim pokój), który obecnie w swym ludzkim ciele przebywa w świecie niebios, przyjdzie, by stanąć na czele ruchu wyznawców prawdziwej religii, jak to przepowiedział ten, który przyniósł niechybną wieść (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), polegając na obietnicy Tego, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny. {[*]: Por. Koran 4:158-159; por. także Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} Jako że tak powiedział Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest to prawdą, a jako że Ten, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny, przyobiecał, że tak się stanie, z pewnością to sprawi.

Zaiste, nie jest dalekie od obejmującej każdą rzecz mądrości Tego, Któremu należy się wszelka chwała, Który przez cały czas posyła aniołów z nieba na ziemię, sprawiając, że niektórzy z nich przybierają postać ludzką (jak Gabriel ukazał się jako Dihja), {[*]: Al-Buchari, Muslim, Al-Hajsami.} Który posyła ze świata duchowego zamieszkujące go istoty, sprawiając, że przybierają ludzką postać, Który nawet posyła na ten świat dusze zmarłych świętych, nadając im ciała podobne do tych, jakie mieli za życia...; z pewnością nie mogłoby być dalekie od Jego mądrości - nawet gdyby Jezus (niech będzie z nim pokój) nie żył, gdyby nie przebywał w niebiosach, zachowując swoje ciało, gdyby prawdziwie zmarł i odszedł do najdalszych zakątków mieszkań życia ostatecznego - przyodzianie Jezusa (niech będzie z nim pokój) w jego ciało i zesłanie go na świat, więc dalekie od Jego mądrości nie jest również doprowadzenie religii Jezusa do odpowiedniego dla niej zakończenia, które zaowocuje tak doniosłymi rezultatami. Zaiste, On obiecał, że tak będzie, ponieważ Jego mądrość wymaga, by tak się stało, a jako że tak przyobiecał, to z pewnością ześle Jezusa na świat.

Kiedy Jezus (niech będzie z nim pokój) przyjdzie, nie każdy rozpozna, że prawdziwie jest on Jezusem. Ci, którzy zostaną przez niego wybrani, a także ich bliscy, rozpoznają go dzięki światłu swej wiary. Nie będzie to oczywiste, ponieważ wtedy rozpoznaliby go wszyscy.

Pytanie:Istnieją przekazy, które mówią: "Dadżdżal ma fałszywy raj, do którego wyśle tych, którzy za nim pójdą, i ma też fałszywe piekło, do którego wrzuci tych, którzy za nim nie pójdą. Sprawi nawet, że jedno z uszu jego konia stanie się rajem, a drugie piekłem, tak wielkie rozmiary będzie miało jego ciało". {[*]: Al-Buchari, Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba.} Czy rzeczywiście opisano go w ten sposób?

Odpowiedź:Dadżdżal powierzchownie przypomina człowieka, jednak jest arogancki niczym Faraon i podobnie jak on zapomniał o Bogu, jest zatem szaleńcem spośród szatanów, intrygantem, który nazwie swą powierzchowną, despotyczną władzę władzą boską. Jednak ruch niewiary, któremu będzie przewodził, owa zbiorowa osobowość Dadżdżala, będzie prawdziwie wielki, i do tego właśnie nawiązują owe straszliwe opisy Dadżdżala. {[*]: Al-Buchari, Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi.} Pewnego razu głównodowodzącego armii japońskiej przedstawiono z jedną nogą w pewnym miejscu na Oceanie Spokojnym, zaś drugą w Port Artur, w miejscu odległym od tamtego o dziesięć dni podróży. Przedstawiając owego głównodowodzącego w ten sposób, zobrazowano jego zbiorową osobowość.

Na fałszywy raj Dadżdżala składają się powabne rozrywki i pokusy cywilizacji. Jego wierzchowiec to środki transportu takie jak kolej; na

jednym z końców pociągu znajduje się palenisko i komin, który czasem pryska ogniem na tych, którzy za nim nie podążają. Drugie ucho wierzchowca to drugi koniec tego pociągu, urządzony niczym raj, w którym Dadżdżal usadowi swoich naśladowców. W każdym razie kolej, ów wielki wierzchowiec grzesznej i okrutnej cywilizacji, przynosi fałszywy raj rozpustnikom i ludziom spośród ahl ad-dunja,podczas gdy ludziom religii i ludziom islamu niesie, niby anioł Piekła, niebezpieczeństwa, jakie ma w swych rękach cywilizacja, wtrącając ich w niewolę i ubóstwo.

Z pewnością, kiedy prawdziwe chrześcijaństwo powstanie i przekształci się w islam, rozprzestrzeni swoje światło na olbrzymią większość ludzi całego świata, lecz kiedy zbliży się koniec świata, niewiara ponownie się pojawi i zdobędzie przewagę. Zgodnie z zasadą, wedle której " świat należy do większości", na ziemi nie pozostanie nikt, kto powie: "Boże Jedyny! Boże Jedyny!", {[*]: Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} to jest słowa te nie będą wypowiadane przez żadną grupę ludzi na tyle znaczącą, by cieszyła się ważną pozycją na ziemi. Ludzie prawdy będą stanowić mniejszość lub zostaną pokonani, lecz pozostaną na ziemi aż do końca świata. Jedynie w chwili, gdy nadejdzie Dzień Zguby, znakiem Bożego miłosierdzia będzie to, że dusze wiernych zostaną zabrane jako pierwsze, by nie musiały oglądać grozy Dnia Ostatniego, która zostanie rozpostarta przed oczami niewiernych. {[*]: Ibn Hadżar, Al-Hajsami.}

SENS TWEGO PIĄTEGO PYTANIA

Czy nieśmiertelne dusze będą zasmucone wydarzeniami Dnia Ostatniego?

Odpowiedź:Będą zasmucone stosownie do swego stopnia, {[*]: Prawdopodobnie chodzi o stopień wiary, rozwoju duchowego.} tak samo jak wtedy, gdy ujrzą przytłaczających wszystko, przepełnionych gniewem, zbliżających się do nich aniołów. Człowiek ma wpływ na swój umysł i świadomość, jeśli inni na zewnątrz trzęsą się z zimna na śniegu, podczas gdy on znajduje się w cieple, pod dachem. Podobnie, jako że jest powiązany z nieśmiertelnymi istotami duchowymi wszechświata, zostanie dotknięty przez pewne przerażające wydarzenia stosownie do tego, jak bardzo będą wzbudzały strach. Koran wskazuje na tę prawdę i napomyka o niej, jak również wspomina o tych, którzy będą umęczeni i dotknie ich przerażenie, zaś ci, których przeznaczeniem jest wieczna szczęśliwość, będą zadziwieni i zdumieni, a nawet uradowani. Ponieważ Wszechmądry Koran zawsze wspomina o nadzwyczajnych wydarzeniach towarzyszących Zmartwychwstaniu, mówi:Zobaczycie go!,tymczasem tymi, którzy doświadczą tych wydarzeń fizycznie, będą ci, którzy dożyją

do Dnia Ostatniego. Oznacza to, że owe groźby zawarte w Koranie skierowane są również do tych dusz, których ciała już rozłożyły się w grobach.

SENS TWEGO SZÓSTEGO PYTANIA

Czy werset:

كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ

{[*]: Wszelka rzecz zginie z wyjątkiem Jego oblicza. Koran, 28:88.} dotyczy życia ostatecz-z nego, Raju, Piekła i ich mieszkańców, czy też nie?

Odpowiedź:O tej kwestii wiele razy dyskutowali uczeni, święci mężowie i ci, którzy odkryli prawdy dotyczące stworzenia. Do nich należy wypowiadanie się w tej sprawie. Co więcej, sens tego wersetu jest bardzo rozległy i obejmuje wiele poziomów. Większość uczonych twierdzi, iż nie dotyczy on wiecznego królestwa, podczas gdy inni sugerują, że owe królestwa również przepadną, jednak na chwilę tak krótką, że ich unicestwienia i odnowienia nie da się zauważyć. Jednakże twierdzenie o całkowitym unicestwieniu, sformowane przez najbardziej radykalnych w swych koncepcjach spośród ludzi, przed którymi odsłoniła się prawda, nie jest słuszne.Jako że istota Przeczystego i Przenajświętszego Boga jest wieczna i nie ma końca, Jego święte atrybuty i Najpiękniejsze Imiona z pewnością również są wieczne i nieskończone, a jako że Jego atrybuty i Imiona są nieskończone i wieczne, zatem jest koniecznością, by nieśmiertelne byty w królestwie wieczności, które są zwierciadłami, przejawami, odbiciami oraz miejscami odbicia dla Jego cech i Imion, nie przepadły w całkowitym niebycie.

Przyszły mi na myśl dwa punkty, których źródłem jest blask Koranu, toteż w tym miejscu przedstawię ich streszczenie.

Punkt pierwszy:Wszechmocny Bóg jest Tym, do Którego należy wszechmoc tak doskonała, że może On zarówno powołać byt do istnienia, jak również odesłać go w niebyt, a czyni to z najwyższą łatwością, jakby istnienie i niebyt były dwoma budynkami, powiązanymi z Jego mocą i wolą. Jeśli tylko tego zechce, jest w stanie to uczynić w ciągu jednego dnia lub nawet jednej chwili. Tak czy inaczej nie istnieje całkowity niebyt, ponieważ wiedza Boga obejmuje każdą rzecz; żadna rzecz nie może istnieć poza sferą Bożej wiedzy. Niebyt w sferze wiedzy Boga jest niebytem zewnętrznym i określeniem tego, co jest ukryte, lecz istnieje w Jego wiedzy. Niektórzy uczeni nazwali byty istniejące w sferze wiedzy Boga "ukrytymi prawdami". W takim przypadku zagłada czy obumieranie są jedynie pozbyciem się na jakiś czas szaty zewnętrznej i wkroczeniem do sfery istnienia w Bożej wiedzy, istnienia co do znaczenia. Oznacza to, że przemijające, efemeryczne byty porzucają istnienie zewnętrzne, zaś ich

istoty zostają przyodziane w to, co jest znaczeniem istnienia; przechodzą ze sfery Bożej wszechmocy do sfery Bożej wszechwiedzy.

Punkt drugi: Jak wyjaśniliśmy to w wielu Słowach, z perspektywy tego oblicza wszelkich rzeczy, które wskazuje na nie jako takie, wszystkie rzeczy są niczym. Nie istnieją same z siebie, nie są niezależne ani stałe, nie są źródłem żadnych prawd, które umożliwiałyby ich istnienie. Jednak w odniesieniu do tych ich aspektów, które wskazują na Wszechmocnego Boga, a zatem wyrażają znaczenie inne od znaczenia rzeczy jako takich, nie są niczym. Ten aspekt wszelkiej rzeczy nie jest skazany na odejście w niebyt, ponieważ przejawia się w nim cień Tego, Który istnieje wiecznie, ów aspekt jest więc rzeczywisty, niezmienny i wzniosły; jest rodzajem niezmiennego cienia Najpiękniejszych Imion Przedwiecznego, które się w nim przejawiają.

Co więcej, werset:

كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ

{[*]: Wszelka rzecz zginie z wyjątkiem Jego oblicza Koran, 28:88.}jest mieczem, którym można przeciąć więzi, jakie łączą człowieka z rzeczami innymi niż Bóg Jedyny. Owe słowa wskazują na nietrwałość rzeczy w naszym ulotnym świecie, by zerwać więzi, jakie nas z nimi łączą, jeśli tylko nie przywiązaliśmy się do czegoś przez wzgląd na Wszechmocnego Boga. Oznacza to, że jeśli człowiek przywiązał się do czegoś przez wzgląd na Boga, jeśli to, co czyni, czyni na drodze Boga i dla Jego zadowolenia, będzie to zaliczone do rzeczy związanych z Nim, a więc nie zostanie ścięte przez miecz wersetu:

كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ

W skrócie:Jeśli człowiek spogląda na wszystkie rzeczy dla Boga, jeśli znajduje Boga, nie będzie istniało dla niego nic innego, jak tylko Bóg - zatem wszelkie jego sprawy nie zostaną zaliczone do tego, co poza Nim, więc nie zostaną ścięte. Jeśli jednak jego postępowanie nie służy zadowoleniu Boga, nie pochodzi z Jego drogi, będzie należało do tego, co poza Nim, i zostanie ścięte przez miecz wersetu:

كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ

Tak, człowiek musi używać miecza owych słów, musi rozciąć nim otaczające go zasłony, a wtedy będzie mógł odnaleźć Boga.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

List Szesnasty

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَلَّذ۪ينَ قَالَ لَهُمُ النَّاسُ اِنَّ النَّاسَ قَدْ جَمَعُوا لَكُمْ فَاخْشَوْهُمْ فَزَادَهُمْ اِيمَانًا وَ قَالُوا حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ

{[*]: Niektórym mówiono: "Oto ludzie zebrali się przeciwko wam, bójcie się ich!"; lecz to pomnożyło tylko ich wiarę i oni powiedzieli: "Wystarczy nam Bóg! Jakże to wspaniały poręczyciel!" Koran, 3:173.}

Ten List ukazuje znaczenie wersetu: فَقُولَا لَهُ قَوْلًا لَيِّنًا {[*]: Przemówcie do niego mową łagodną! Koran, 20:44.} i nie został napisany w pośpiechu ani w tonie gwałtownym. Jest odpowiedzią na pytanie, jakie - wprost czy też jedynie w domyśle - zadawało mi wielu ludzi.

(Nie chciałem odpowiadać na to pytanie i czynię to niechętnie, gdyż we wszystkich sprawach całkowicie zaufałem Bogu. Lecz jako że nie zostawiono mnie w spokoju w moim własnym świecie, jako że zwrócono moją uwagę ku sprawom tego świata, jestem zmuszony, by przedłożyć owe pięć punktów, napisanych językiem starego Saida, by wyjaśnić rzeczywistą sytuację zarówno moim przyjaciołom, jak i ludziom spośród ahl ad-dunja,a także tym, którzy posiadają władzę, jednak nie po to, by bronić samego siebie, lecz po to, by bronić moich przyjaciół i moje Słowa przed podejrzeniami i złym traktowaniem ich przez ahl ad-dunja).

PUNKT PIERWSZY

Zapytano mnie: "Dlaczego wycofałeś się z polityki i obecnie nie chcesz mieć z nią do czynienia?"

Odpowiedź:Dziewięć lub dziesięć lat temu stary Said w pewnym stopniu zaangażował się w politykę; zaiste, myśląc, że będzie służył religii i nauce przy pomocy polityki, trudził się na próżno. Ujrzał, że owa droga jest niebezpieczna, niepewna i pełna trudności, a moim zdaniem - zarówno nieużyteczna, jak też piętrząca przeszkody w wykonywaniu obowiązków, które są najwyższą koniecznością. Większość rzeczy, które napotkamy na owej drodze, to kłamstwa, a ponadto może ona zostać wykorzystana przez

cudzoziemców, a my nawet nie zdamy sobie z tego sprawy. Ponadto człowiek, który wkracza do świata polityki, znajduje się albo wśród zwycięzców, albo w opozycji. Co do przyłączenia się do zwycięzców, jako że nie jestem ani osobą urzędową, ani deputowanym, praca w polityce jest dla mnie zbędną niedorzecznością. Politycy nie potrzebują, bym na próżno mieszał się do ich spraw. Jeśli przyłączyłbym się do opozycji, mógłbym to uczynić, jeśli wniósłbym albo pewne idee, albo siłę. Jeśli chodzi o idee, nie czuję takiej potrzeby, jako że wszystkie kwestie są zupełnie jasne i każdy zna je równie dobrze jak ja, zaś pozbawioną celu gadaninę uważam za bezsensowną. Jeśli dołączyłbym do opozycji z zamiarem użycia siły do wywołania pewnych zdarzeń, mógłbym popełnić tysiąc grzechów jedynie po to, by osiągnąć jeden wątpliwy cel. Wielu ludzi mogłoby zostać dotkniętych przez nieszczęście ze względu na działania jednego człowieka. Zatem powiedziawszy, że nie mógłby całkowicie świadomie popełnić grzechu lub sprawić, że popełni go ktoś niewinny (choćby tylko w jednym lub dwóch przypadkach na dziesięć możliwych), stary Said zrezygnował z palenia papierosów, czytania gazet, z polityki i poświęconej jej rozmów ahl ad-dunja.Bezapelacyjnym dowodem na to jest fakt, że przez ostatnie osiem lat nie przeczytałem żadnej gazety ani nawet nie słuchałem, jak czyta ją kto inny (jeśli ktoś uważa, że przeczytałem choć jedną gazetę lub choć raz słuchałem, jak kto inny ją czyta, niech wystąpi i to powie!), tymczasem osiem lat temu stary Said zwykł czytać być może nawet osiem gazet każdego dnia. Co więcej, poprzez ostatnie pięć lat pozostawałem pod najbardziej baczną obserwacją i nadzorem. Jeśli ktokolwiek dostrzegł w moim postępowaniu choć najmniejszy ślad działalności politycznej, niech to powie! W przypadku człowieka takiego jak ja, który jest silny, nieustraszony, nieżonaty, który uważa, że najlepszym podstępem jest brak podstępu, jego idei nie udałoby się utrzymać w tajemnicy przez osiem dni, nie mówiąc już o ośmiu latach! Gdybym przejawiał jakąkolwiek chęć lub pragnienie włączenia się do polityki, nie byłoby potrzeby podejmowania dochodzeń ani obserwacji, ponieważ mój głos zahuczałby jak armatni wystrzał!

PUNKT DRUGI

Dlaczego nowy Said tak gwałtownie obstaje przy unikaniu polityki?

Odpowiedź: Nowy Said unika polityki z taką gwałtownością, by służyć wierze i Koranowi, co jest sprawą o największym znaczeniu, najwyższą koniecznością, co jest najbardziej czyste i najbardziej słuszne; by nie poświęcać bez potrzeby dla jednego roku lub dwóch lat urzędowej działalności podczas niepewnego życia doczesnego dzieła, dzięki któremu może zyskać nagrodę większą niż miliony lat życia wiecznego.Nowy Said mówi:

Starzeję się i nie wiem, jak długo jeszcze pożyję, więc kwestią, która ma dla mnie największe znaczenie, jest praca dla życia wiecznego.Najważniejszym środkiem umożliwiającym zdobycie życia wiecznego i kluczem do wiecznej szczęśliwości jest wiara (ar. iman), toteż muszę pracować na rzecz wiary.Ponieważ prawo szari'a zobowiązuje mnie do tego, bym służył ludziom ze względu na naukę, dzięki której i oni mogą osiągnąć korzyści, chcę spełniać ten obowiązek. Jednakże nie mogę wykonywać służby tego rodzaju, który dotyczy życia społecznego i życia tego świata, ponadto w naszych burzliwych czasach obowiązków tego rodzaju nie można wykonać rzetelnie, dlatego porzuciłem ten rodzaj służenia innym, wybierając służbę wierze, która jest najważniejsza, najbardziej konieczna i najbardziej zgodna z rozsądkiem. Drzwi, które wiodą do prawd wiary, jakie stały się moim udziałem, i duchowych lekarstw, których działania sam doświadczyłem, zostawiam otwarte, by również inni mogli wejść w ich posiadanie. Być może Wszechmocny Bóg przyjmie tę służbę jako akt skruchy za moje dawne grzechy. Prócz Szatana przeklętego nikt inny - czy jest wierzącym, czy niewierzącym; czy jest prawdomównym, czy ateistą - nie ma prawa, by sprzeciwiać się mojemu dziełu.Niewiara nie jest podobna do niczego innego. W tyranii, występku i ciężkich grzechach może być ukryta złowróżbna, diabelska przyjemność, jednak w niewierze nie ma żadnej przyjemności - to cierpienie za cierpieniem, ciemność za ciemnością, udręka za udręką.

Jakże sprzeczne z rozsądkiem byłoby dla kogoś takiego jak ja, kto jest nieżonaty, samotny, kto musi odpokutować swoje przeszłe grzechy, pozostawienie pracy na rzecz nieskończonego życia wiecznego, pozostawienie służby świętemu światłu wiary - po to, by będąc już starym, rzucić się w wir niepotrzebnych i niebezpiecznych rozgrywek politycznych! Jest to obłędem tak sprzecznym z mądrością, że ową sprzeczność pojmą nawet obłąkani!

Jeśli jednak zapytacie, dlaczego służba wierze i Koranowi zakazuje mi mieszania się do polityki, odpowiem:Każda z prawd wiary i Koranu jest niczym diament. Gdybym skaził się polityką, zwykli ludzie, których łatwo oszukać, zastanowiliby się nad owymi diamentami, które miałem w rękach, i zapytaliby: "Czyż te diamenty nie są tylko elementem politycznej propagandy, który ma przyciągnąć do owego człowieka więcej zwolenników?" Mogliby uznać te diamenty za kawałki zwyczajnego szkła.Zatem przez zaangażowanie się w politykę uchybiłbym owym diamentom, jakbym zaniżał ich wartość. O, wy, którzy nie dostrzegacie niczego poza tym światem! Dlaczego walczycie przeciwko mnie? Dlaczego nie pozostawicie mnie samemu sobie?

Jeśli powiecie:Szejkowie niekiedy mieszają się w nasze sprawy, a ludzie niekiedy nazywają ciebie szejkiem,

Odpowiem: Dobrzy panowie! Nie jestem szejkiem, jestem hodżą, nauczycielem.Dowód na to jest następujący: Przebywałem tu przez cztery lata, a gdybym nauczył choć jednego człowieka drogi sufizmu, mielibyście słuszne prawo, by być podejrzliwi. Jednak każdemu, kto do mnie przychodził, mówiłem:"Wiara jest koniecznością; islam jest koniecznością; nie żyjemy w wieku sufizmu".

Jeśli powiecie:Nazywają cię Said-i Kurdi. Być może w twoich ideach jest coś z nacjonalizmu, a to nie jest zgodne z naszymi interesami,

Odpowiem:Panowie! Wszystko, co napisali stary Said i nowy Said, jest zupełnie jasne. Jako świadectwo tego przytoczę twierdzenie, które mówi:

اَلْاِسْلَامِيَّةُ جَبَّتِ الْعَصَبِيَّةَ الْجَاهِلِيَّةَ

{[*]: Islam zniósł podziały i przywileje klanowe z czasów ignorancji. Al-Buchari, Abu Daud, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.} Przez całe lata uważałem nacjonalizm (w złej postaci) i rasizm za śmiertelne trucizny, ponieważ są one odmianą tej choroby, która trawi Europę. Europa z kolei zaraziła ową chorobą islam, myśląc, że spowoduje to podziały, świat islamu rozpadnie się, a wówczas łatwo będzie można połknąć poszczególne kraje. Moi uczniowie i ludzie, którzy mieli ze mną cokolwiek do czynienia, wiedzą, że przez cztery lata starałem się leczyć ludzi z tej choroby. Skoro tak się sprawy mają, dobrzy panowie, dlaczego każde zdarzenie staje się dla was pretekstem do tego, by mnie prześladować? Zgodnie z jaką zasadą przyczyniacie mi strapień po każdym wydarzeniu na tym świecie? Wasze postępowanie jest podobne karaniu żołnierza stacjonującego na zachodzie i nakładaniu na niego trudności z powodu przewinienia, jakie popełnił żołnierz stacjonujący na wschodzie, a wszystko dlatego, że obaj służą w tej samej armii; jest podobne skazaniu sklepikarza z Bagdadu za przestępstwo popełnione przez handlarza ze Stambułu tylko dlatego, że obaj wykonują ten sam zawód! Któż mógłby tak postąpić w pełni świadomie? Jakież to korzyści mają wymagać takiego postępowania?

PUNKT TRZECI

W milczeniu moich przyjaciół, którzy dziwią się temu, jak się zmieniłem, i zdumiewają się cierpliwością, z jaką przyjmuję każde nieszczęście, słyszę następujące pytanie: "Jak możesz znieść wszystkie trudności, którym stawiasz czoła, skoro dawniej byłeś bardzo dumny, łatwo wpadałeś w gniew i nie mogłeś ścierpieć najmniejszej obrazy?"

Odpowiedź:Posłuchajcie dwóch krótkich historii opowiadających o dwóch krótkich zdarzeniach, a otrzymacie waszą odpowiedź:

Historia Pierwsza:Dwa lata temu pewna osoba urzędowa mówiła o mnie za moimi plecami w sposób urągliwy i pogardliwy. Powiedziano mi o tym później. Skłonność do wybuchowości, która pozostała mi po starym Saidzie, sprawiła, że denerwowałem się tym przez jakąś godzinę. Wówczas dzięki miłosierdziu Wszechmocnego Boga przyszła mi do głowy następująca myśl, która rozwiała moje strapienie i sprawiła, że przebaczyłem owemu człowiekowi:

Zwróciłem się do swej duszy, mówiąc:Jeśli jego obelgi i wady, które opisuje, rzeczywiście dotyczą mojej osoby, niech Bóg będzie rad z tego człowieka, jako że wspomniał on o wadach mojej duszy. Jeśli mówi prawdę, pobudza mnie do kształcenia mej duszy i pomaga mi uratować się przed grzechem pychy i arogancji. Jeśli nawet mówi fałszywie, pomaga mi w ocaleniu się przed grzechem hipokryzji i przed niezasłużoną sławą,z której rodzi się hipokryzja. Nie, nie jestem pogodzony ze swą duszą, ponieważ nie szkoliłem jej. Jeśli ktoś mówi mi, że na moich plecach, piersiach lub innym miejscu mojego ciała siedzi skorpion, powinienem być mu wdzięczny, nie zaś czuć się urażony. Jeśli zniewagi człowieka wymierzone są w moją wiarę oraz w fakt, że jestem sługą Koranu, nie dotyczą mnie osobiście. Pozostawiam tę sprawę Temu, do Którego należy Koran, Który mnie zatrudnił, Który jest Potężny i Mądry. Zaś jeśli jego wypowiedzi miały być jedynie przeklinaniem mnie, obrażaniem i oczernianiem mego charakteru, wówczas również mnie nie dotyczą, ponieważ jestem wygnańcem, więźniem, obcym, a moje ręce są związane. Nie przystoi, bym sam starał się o odzyskanie dobrego imienia. Jest do zadanie dla władz tej wioski, w której przebywam jako gość pod specjalnym nadzorem, następnie władz dystryktu, a w dalszej kolejności - władz prowincji. Znieważanie więźnia danego człowieka dotyczy tego, kto go więzi, niech zatem więźnia broni ten człowiek. Jako że taka jest prawda o tej kwestii, moje serce może stać się spokojne.

Oznajmiłem:

وَاُفَوِّضُ اَمْر۪ٓى اِلَى اللّٰهِ اِنَّ اللّٰهَ بَص۪يرٌ بِالْعِبَادِ

{[*]: "Powierzam swoją sprawę Bogu. Zaprawdę, Bóg jasno widzi Swoje sługi!" Koran, 40:44.} i odtąd myślałem o całym zdarzeniu tak, jakby nigdy nie miało miejsca. Niestety, później okazało się, żeKoran nie wybaczył temu człowiekowi.

Historia Druga:W tym roku usłyszałem o pewnym wydarzeniu, a choć doszła do mnie jedynie krótka relacja o nim (już po tym, jak do niego doszło), traktowano mnie tak, jakbym był blisko związany z całą

sprawą. Tak czy inaczej prawie z nikim nie korespondowałem, jedynie bardzo rzadko pisałem do pewnego przyjaciela, a moje listy dotyczyły kwestii związanych z wiarą. W rzeczywistości przez cztery lata napisałem jedynie jeden list do mojego brata. Zarówno sam powstrzymywałem się od obcowania z innymi ludźmi, jak też powstrzymywali mnie od tego ahl ad-dunja.Mogłem jedynie spotkać się z jednym lub dwoma przyjaciółmi raz lub dwa razy w tygodniu. Jeśli chodzi o ludzi, którzy odwiedzali wioskę, to może raz lub dwa razy w miesiącu zdarzyło się, że jeden człowiek lub dwaj ludzie spotkali się ze mną na jedną lub dwie minuty, które poświęciliśmy kwestiom życia ostatecznego. Na wygnaniu jestem obcy, samotny, nie mam nikogo; zabroniono mi wszystkiego, zabroniono mi spotykania się z kimkolwiek, a wszystko w wiosce, która dla kogoś takiego jak ja nie była miejscem odpowiednim do tego, by pracować w niej dla zdobycia środków na życie. Cztery lata temu pomagałem w remoncie chylącego się ku upadkowi meczetu. Choć miałem zaświadczenie (wystawione w moich rodzinnych stronach), które potwierdzało, że mogę wykonywać obowiązki imama i kaznodziei, i rzeczywiście byłem imamem owego meczetu przez cztery lata (oby Bóg zechciał przyjąć moje dobre uczynki), w ostatnim miesiącu ramadan nie mogłem się tam udać. Czasami odmawiałem pięć obowiązkowych modlitw w samotności. Pozbawiono mnie nagrody za odprawianie modlitwy w zgromadzeniu, która jest dwadzieścia pięć razy większa niż zasługa tego, kto modli się samotnie.

W obliczu owych dwóch wydarzeń wykazałem taką samą cierpliwość i wyrozumiałość, jakie okazałem w obliczu traktowania mnie przez władze dwa lata temu. Jeśli Bóg zechce, nadal będę tak postępował. Oto, co myślę i mówię: Jeśli owe złe traktowanie, niedola i prześladowania, jakie zadają mi ahl ad-dunja,spotkały mnie z powodu mojej duszy, wybaczam im ich postępowanie. Być może dzięki owym prześladowaniom moja dusza zmieni się na lepsze, a być może te niedole staną się pokutą za jej grzechy. W gospodzie, jaką jest nasz świat, doświadczyłem wielu rzeczy dobrych, a nawet jeśli doświadczyłem również niewielu z jego prób, wciąż będę składał Bogu podziękowania. Jeśli jednak ahl ad-dunjaprześladują mnie z powodu mojej służby wierze i Koranowi, nie do mnie należy, by ich bronić. Pozostawiam tę sprawę Wszechmocnemu, do Którego należy wszelki rozkaz. Jeśli intencją prześladowców jest zniszczenie i wymazanie niezasłużonej sławy, którą powszechnie się cieszę, która nie ma żadnych podstaw, zaś prowadzi do hipokryzji i niszczy szczerość intencji, niechaj Bóg ich za to błogosławi!, jako że wysoki szacunek wśród ogółu ludzi i zdobywanie sobie dobrego imienia są szkodliwe dla ludzi takich,jak ja. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie pragnę, by okazywano mi

szacunek;zaiste, nie znoszę tego. Skarciłem nawet swego wartościowego przyjaciela - może nawet pięćdziesiąt razy! - za to, że okazywał mi nadmierny szacunek. Jeśli zaś ich zamiary oczernienia mnie, umniejszenia mych zasług w oczach ludzi i zniesławienia wymierzone są w prawdy wiary i w Koran, którego jestem interpretatorem, są one bezcelowe,jako że nie ma takiej zasłony, którą można rozciągnąć nad gwiazdami Koranu, by zakryć je przed oczami ludzi. Jeśli człowiek zamyka oczy, tylko on sam nic nie widzi; nie jest w stanie sprawić, by dla kogokolwiek innego również zapanowała noc.

PUNKT CZWARTY,

a w nim odpowiedzi na pewną liczbę podejrzliwych pytań.

Pierwsze podejrzliwe pytanie

Ahl ad-dunjamówią: "Z czego żyjesz, skoro nie pracujesz? Nie chcemy w naszym kraju ludzi, którzy siedzą bezczynnie i żyją dzięki pracy innych".

Odpowiedź:Żyję dzięki oszczędności i obfitości, która jest jej wynikiem. Nie mam żadnych zobowiązań wobec kogokolwiek innego niż Ten, Który daje mi zaopatrzenie, i postanowiłem, że nigdy nie będę dłużnikiem nikogo poza Nim. Tak, ktoś, kto wydaje na życie ledwie sto par lub nawet czterdzieści par, {[*]: Lira turecka składała się ze stu kuruszów, zaś kurusz z czterdziestu par.} nie stanie się niczyim dłużnikiem. Nie chcę dłużej wyjaśniać tej kwestii; jest to dla mnie nadzwyczaj nieprzyjemne, gdyż powoduje, że czuję pewnego rodzaju dumę czy też egoizm. Lecz jako że ahl ad-dunjapodejrzliwie wypytują mnie o tę sprawę, odpowiadam im, jak następuje: Od dzieciństwa przez całe moje życie jedną z moich wiodących zasad było to, by nie przyjmować niczego od ludzi, nawet jałmużny, nie przyjmować pensji ani wynagrodzenia (jedynie raz przez rok lub dwa zostałem do tego zmuszony przez nalegania moich przyjaciół, kiedy należałem do Daru'l-Hikmeti'l-Islamiye) {[*]: Tę nazwę można przetłumaczyć mniej więcej jako "Dom (a. Siedziba) mądrości muzułmańskiej".} i nie stać się dłużnikiem innych ludzi z powodu konieczności zdobycia środków do życia doczesnego. Wiedzą o tym zarówno ludzie z moich rodzinnych stron, jak i ci, którzy zetknęli się ze mną w innych miejscach. Przez pięć lat mego zesłania wielu przyjaciół usilnie starało się o to, bym przyjął ich podarunki, jednak nie przyjąłem żadnego z nich. A zatem, skoro zapytano mnie: "Jak udaje ci się przeżyć?", odpowiadam:"Żyję dzięki Bogu, który zsyła mi Swoje dary, i dzięki Jego błogosławieństwom". Z pewnością moja dusza zasługuje na obelgi i lekceważenie wszelkiego rodzaju, lecz obfitość darów Boga i Jego błogosławieństw,

które otrzymuję jako zaopatrzenie,jest cudem, będącym wynikiem służby Koranowi. Zgodnie z wersetem:

وَ اَمَّا بِنِعْمَةِ رَبِّكَ فَحَدِّثْ

{[*]: A o dobrodziejstwie twego Pana - opowiadaj!, Koran, 93:11.} opowiem o darach, jakie zesłał mi Wszechmocny Bóg, a także przytoczę kilka ich przykładów tytułem podziękowań dla Niego. Wciąż jednak lękam się, że wywoła to w mej duszy hipokryzję i dumę, a owa błogosławiona obfitość zostanie przerwana, jako że ujawnienie sekretu Bożego daru, jakim jest obfitość, powoduje zaprzestanie zsyłania darów. Cóż mam jednak począć? Muszę opisać dary mego Pana.

Dar pierwszy:Poprzez ostatnie sześć miesięcy wystarczał mi jeden buszel {[*]: 36 funta (a zatem ok. 16,5 kilograma).} pszenicy, to jest tyle ziarna, ile potrzeba na wypieczenie trzydziestu sześciu bochenków chleba. Ziarno nie skończyło się, wciąż jeszcze trochę go zostało. Nie wiem, na jak długo mi go wystarczy. {(*): Później okazało się, że ów jeden buszel pszenicy wystarczył Nauczycielowi na rok.}

Dar drugi:W czasie minionego błogosławionego miesiąca ramadan otrzymywałem jedzenie jedynie z dwóch domów - i zarówno po jedzeniu z pierwszego domu, jak i po posiłku pochodzącym z drugiego domu, źle się czułem. Zrozumiałem, że jest mi zakazane jedzenie pożywienia innych ludzi. Przez resztę błogosławionego miesiąca ramadan wystarczyły mi trzy bochenki chleba i jedna okka {[*]: Ok. 1,3 kg.} ryżu, co zaświadczył i opowiedział Abdullah Cavus - właściciel błogosławionego domu i wierny przyjaciel, który widział moją oszczędność i gospodarność. Zaprawdę, ów ryż skończył się dopiero dwa tygodnie po zakończeniu ramadanu.

Dar trzeci:Przez trzy miesiące spędzone na górze mnie i moim gościom wystarczyła jedna miara {[*]: Tur. kiyye. Miara ta również odpowiada ok. 1,3 kilograma.} masła, które codziennie jedliśmy z chlebem. Pewnego razu odwiedził mnie błogosławiony gość o imieniu Suleyman. Zarówno jego chleb, jak i mój chleb prawie się skończyły, zatem poprosiłem go, by poszedł, aby zdobyć go nieco więcej (była to środa). W promieniu dwóch godzin drogi od nas Suleyman nie znalazł nikogo, od kogo mógłby dostać choć trochę chleba, a powiedział mi, że chciał pozostać wraz ze mną na górze w czwartkową noc, byśmy mogli pomodlić się razem. {[*]: Może tu chodzić zarówno o modlitwę nocną, jak i o wspólne odmówienie modlitwy piątkowej.} Oznajmiłem: "Całą ufność pokładamy w Bogu" i powiedziałem mu, by został. Później (bez żadnego związku z brakiem chleba) zaczęliśmy

przechadzać się, choć nie było żadnego powodu po temu, aż dotarliśmy na szczyt góry. Mieliśmy trochę wody w dzbanku, mały kawałek cukru i nieco herbaty. Poprosiłem go: "Bracie, zrób nam herbatę". Zajął się jej przyrządzaniem, a ja usiadłem pod drzewem cedrowym, spoglądając na głęboki wąwóz. W myślach z żalem rzekłem sam do siebie: "Nie mamy nic więcej, jak tylko nieco zapleśniałego chleba, który ledwie wystarczy nam na wieczór. Cóż mamy począć przez dwa dni i co mam powiedzieć temu niewinnemu człowiekowi?" Kiedy tak myślałem, bezwiednie obróciłem głowę i wśród gałęzi drzewa cedrowego, wprost przed nami, ujrzałem ogromny bochen chleba. Wykrzyknąłem: "Suleymanie, oto dobra nowina! Wszechmocny Bóg zesłał nam jedzenie!" Wzięliśmy ten chleb, a patrząc na niego, spostrzegliśmy, że nie dotknął go ani żaden ptak, ani dzikie zwierzę. Przez dwadzieścia lub trzydzieści dni zupełnie nikt nie wspinał się na szczyt tej góry. Chleb wystarczył nam na dwa dni, a kiedy już się kończył, Suleyman - który przez cztery lata był dla mnie najwierniejszym z wiernych przyjaciół - nagle przyszedł z dołu, przynosząc więcej chleba.

Dar czwarty:Ów luźny płaszcz, który noszę, kupiłem z drugiej ręki siedem lat temu. Przez pięć lat na ubrania, bieliznę, buty i skarpety wydałem jedynie cztery i pół liry. Wystarczały mi oszczędność, Boże błogosławieństwa i wynikająca z nich obfitość.

Było jeszcze wiele innych zdarzeń podobnych powyższym przykładom i mógłbym wymienić liczne rodzaje Bożych błogosławieństw. Ludzie z wioski, w której przebywam, wiedzą o większości z nich. Nie sądźcie jednak, że przytoczyłem owe przykłady z powodu dumy; raczej zostałem do tego zmuszony. Nie myślcie również, że spotkało mnie to, ponieważ jestem dobrym człowiekiem.Owa obfitość albo była darem zesłanym szczerym przyjaciołom, którzy mnie odwiedzali, albo obdarowanie nastąpiło z powodu mojej służby Koranowi, albo dostatek i pożytek wynikały z oszczędności, albo też były zaopatrzeniem dla moich czterech kotów, które recytują Najpiękniejsze Imiona Boga: "O, Najbardziej Litościwy! O, Najbardziej Litościwy!", zaś przejawem tych Imion jest owa obfitość, z jakiej również ja mogę czerpać korzyści.Tak, jeśli uważnie posłuchacie ich płaczliwego miauczenia, zrozumiecie, że mówią one: "O, Najbardziej Litościwy! O, Najbardziej Litościwy!" Ale doszliśmy do tematu kotów, a wcześniej wspominałem o kurze...

Mam też kurę. Tej zimy - niemal każdego dnia bez wyjątku - przynosiła dla mnie jajko ze skarbca Bożego miłosierdzia. Pewnego dnia zniosła dwa jaja, co mnie zadziwiło. Zapytałem moich przyjaciół: "Jak to możliwe?", a oni odrzekli: "Być może to dar od Boga". Kura miała również kurczaka,

który wykluł się latem. Kwoka zaczęła wysiadywać jaja na początku ramadanu i trwało to przez czterdzieści dni. Ani ja, ani żaden z moich towarzyszy nie mieliśmy żadnych wątpliwości co do tego, że i kurczak, i jaja znoszone zimą, i ramadan były darami zesłanymi mi przez Boga. Kiedy tylko kura skończyła wysiadywać jaja, natychmiast zaczęła je znosić, zatem ani na chwilę nie zostałem ich pozbawiony.

Drugie podejrzliwe pytanie

Ahl ad-dunjapytają: "Jak możemy mieć pewność, że nie będziesz mieszał się do naszego świata? Jeśli uwolnimy cię, będziesz mógł wtrącać się w nasze sprawy. Skąd mamy wiedzieć, że nie chcesz nasz przechytrzyć? Skąd mamy wiedzieć, czy tylko nie udajesz wyrzeczenia się świata? Może to tylko podstęp, a ty przyjmujesz różne rzeczy od innych ludzi nie jawnie, lecz potajemnie?"

Odpowiedź:Moja znana wielu ludziom postawa w sądzie wojennym i w okresie przed ogłoszeniem Konstytucji, a także wygłoszona w tym czasie mowa obrończa przed tym sądem (zatytułowana Świadectwo dwóch szkół nieszczęścia),bezapelacyjnie ukazują, że prowadziłem życie człowieka, który nie uciekłby się do najmniejszych sztuczek, nie mówiąc już o wybiegach czy matactwach. Gdybym przez ostatnie pięć lat oszukiwał, z pewnością moje podanie do was utrzymane by było w tonie pochlebstwa i czołobitności, gdyż ten, kto jest przebiegły, stara się wkraść w łaski innych, a nie potrafiąc się pohamować, zawsze kłamie i oszukuje.Tymczasem ja nie zniżyłem się choćby do tego, by odpowiedzieć na najcięższe ataki i krytykę, jakie zostały we mnie wymierzone. Mówiąc: "Pokładam zaufanie w Bogu", odwróciłem się plecami do ahl ad-dunja.Co więcej, rozsądny człowiek, który odkrył prawdę o tym świecie i posiadł wiedzę o życiu ostatecznym, nie będzie przepraszał, lecz będzie wiódł walkę ze światem doczesnym. Kiedy ten, kto nie jest z niczym związany i jest samotny, przekroczy wiek pięćdziesięciu lat, z pewnością nie poświęci życia wiecznego dla roku lub dwóch lat pustej gadaniny i złudy tego świata. Jeśli tak uczyni, nie będzie on przebiegły, lecz będzie głupcem i szaleńcem. Jakiż szaleniec mógłby tak postąpić? Czy ktokolwiek wtedy powinien się nim przejmować?

Jeśli zaś chodzi o podejrzewanie mnie o to, że wyrzekłem się tego świata jedynie pozornie, zaś prawdziwie wciąż poszukuję jego korzyści, odpowiem słowami wersetu:

وَمَٓا اُبَرِّئُ نَفْس۪ٓى اِنَّ النَّفْسَ لَاَمَّارَةٌ بِالسُّٓوءِ

{[*]: "Ja wcale nie uniewinniam mojej duszy, dusza bowiem pobudza do złego, jeśli tylko nie zmiłuje się mój Pan". Koran, 12:53.}

Tak, nie oczyszczam z zarzutów mojej duszy, jako że pragnie ona wszystkiego, co złe. Jednak na tym ulotnym świecie, w owej przejściowej

gospodzie, w podeszłym wieku podczas krótkiego życia doczesnego, nie byłoby rozsądne zniszczyć wieczne życie i niekończącą się szczęśliwość dla odrobiny przyjemności życia doczesnego. Jako że takie postępowanie nie byłoby korzystne dla człowieka rozsądnego i świadomego, moja dusza - czy chce tego, czy nie chce - musi podążać za rozsądkiem.

Trzecie podejrzliwe pytanie

Ahl ad-dunjamówią: "Czy nas lubisz? Czy aprobujesz nasze poczynania? Jeśli nas lubisz, dlaczego jesteś tak nieprzystępny i nie chcesz mieć z nami nic do czynienia? Jeśli nas nie lubisz, oznacza to, że się nam sprzeciwiasz, a my miażdżymy tych, którzy się nam sprzeciwiają!"

Odpowiedź: "Gdybym kochał wasz świat, nie wycofałbym się z niego. Nie lubię ani was, ani waszego świata, lecz nie mieszam się ani do waszych, ani do jego spraw. Mój cel jest inny niż wasz; moje serce wypełnione jest innymi rzeczami tak dokładnie, że nie ma w nim miejsca na cokolwiek innego. Waszym obowiązkiem jest patrzeć na ręce człowieka, a nie w jego serce. Ubiegajcie się więc o sprawy swej władzy i swego porządku publicznego. Tak długo, jak ręce innego człowieka nie mieszają się do waszych spraw, jakie macie prawo do tego, by wtrącać się do spraw jego serca, by mówić mu: "Twoje serce powinno kochać także i nas", choć w żaden sposób na jego miłość nie zasługujecie? Tak, tak jak podczas zimy pragnę, by przyszła wiosna i tęsknię za nią, lecz nie mogę sprawić, by nadeszła, tak samo tęsknię za światem, który byłby sprawiedliwy, modlę się o jego nadejście i chcę, by ahl ad-dunjazmienili się na lepsze, jednak nie mam mocy, dzięki której mógłbym sprawić, że tak się stanie. Nie mogę dokonać żadnej z tych rzeczy, ponieważ ani nie jest to mój obowiązek, ani też nie leży to w mojej możliwości.

Czwarte podejrzliwe pytanie

Ahl ad-dunjamówią: "Doświadczyliśmy tylu klęsk, że nie możemy już nikomu ufać. Jak możemy być pewni, że nie zaczniesz mieszać się w nasze sprawy (jak być może tego chcesz), kiedy tylko damy ci po temu sposobność?"

Odpowiedź:Powinien upewnić was o tym poprzedni punkt. Co więcej, nie wtrącałem się do waszego świata nawet wtedy, kiedy przebywałem w rodzinnych stronach, wśród moich uczniów i bliskich, wraz z tymi, którzy troszczyli się o mnie wśród zmiennych kolei zdarzeń. Zatem dla kogoś, kto jest samotny na zesłaniu, kto nie ma nikogo, kto jest słaby i bezsilny, kto ze wszystkich sił zwraca się ku sprawom życia ostatecznego, kto jest odcięty od jakichkolwiek kontaktów towarzyskich i nie ma możliwości porozumiewania się z innymi, kto znalazł jedynie

kilku przyjaciół, którzy są daleko od niego i również troszczą się o życie ostateczne, kto jest obcy dla wszystkich i kogo wszyscy inni postrzegają jako obcego - tak, dla takiego człowieka wtrącanie się w niebezpieczeństwa waszego bezowocnego świata z pewnością byłoby szaleństwem pod każdym względem!

PUNKT PIĄTY

Ten Punkt dotyczy pięciu krótkich Kwestii.

Kwestia Pierwsza

Ahl ad-dunjapytają: "Dlaczego nie trzymasz się zasad naszej cywilizacji, naszego stylu życia, naszego sposobu ubierania się? Czy to oznacza, że się nam sprzeciwiasz?"

Odpowiedź:Panowie! Jakim prawem proponujecie mi przyjęcie zasad waszej cywilizacji? Przecież sami wyrzuciliście mnie poza nawias cywilizacji, bezprawnie zmuszając mnie do mieszkania w tej wiosce przez pięć lat, zabraniając mi utrzymywania jakichkolwiek kontaktów towarzyskich czy porozumiewania się z kimkolwiek. Wszystkim skazanym na zesłanie pozwoliliście na to, by pozostali w ich miastach, wśród przyjaciół i krewnych, a następnie wydaliście im dokumenty, przyznające im amnestię, lecz mnie bez żadnego powodu odcięliście od świata i nie zezwalacie mi nawet na spotkania z ludźmi z moich rodzinnych stron, z wyjątkiem jednego lub dwóch przypadków. Oznacza to, że nie uważacie mnie za członka narodu tureckiego ani za obywatela tego państwa. Jak zatem możecie proponować, bym przyjął wasz kodeks cywilny? Sprawiliście, że świat stał się dla mnie więzieniem, a takich rzeczy, jakie mi proponujecie, nie można proponować więźniowi. Zamknęliście przede mną drzwi tego świata, zatem zapukałem do drzwi życia ostatecznego, a Boże miłosierdzie otworzyło je przede mną. Jak można narzucać bezładne zwyczaje i zasady tego świata komuś, kto stoi w progu drzwi wiodących do życia ostatecznego? Kiedy przywrócicie mi wolność, kiedy pozwolicie mi wrócić do rodzinnych stron i przywrócicie mi moje prawa, dopiero wtedy będziecie mogli wymagać ode mnie, bym dostosował się do waszych zasad.

Kwestia Druga

Ahl ad-dunjamówią: "Mamy ministerstwo odpowiedzialne za nauczanie przykazań religii i prawd islamu. Jakie masz kompetencje do tego, by wydawać dzieła poświęcone religii? Jesteś skazany na zesłanie, zatem nie masz prawa mieszać się do tych spraw!"

Odpowiedź:Prawdy nie można ograniczyć. Jak mogłyby zostać ograniczone wiara i Koran? Możecie narzucać ograniczenia zasadom i prawom waszego świata, lecz prawdy wiary i zasady Koranu nie mogą być wtłoczone w formy odpowiednie dla postępowania tego świata ani też nie mogą stać się maską dla oczekiwania wynagrodzenia w zamian za ich nauczanie. Owe tajemnice, które są darami Boga, owe błogosławieństwa mogą stać się czyimś udziałem dzięki szczerości intencji, a także dzięki wyrzeczeniu się świata i cielesnych przyjemności. Co więcej, wasze ministerstwo uznało moje kwalifikacje i wyznaczyło mnie na kaznodzieję, kiedy jeszcze żyłem w rodzinnych stronach. Przyjąłem to stanowisko, lecz odrzuciłem pensję. Mam w swoim posiadaniu dokument, na mocy którego mogę być imamem lub kaznodzieją w jakimkolwiek miejscu, jako że zostałem skazany na zesłanie niesłusznie. Jako że skazani na wygnanie mogli powrócić do swych domów, moje stare dokumenty zachowują ważność.

Po drugie: Spisując owe prawdy wiary, zwracam się bezpośrednio do własnej duszy. Nie zapraszam wszystkich, by do mnie dołączyli; raczej ci, których serca są w potrzebie, a dusze zranione, poszukują balsamów Koranu i znajdują je.Jedynie dla zabezpieczenia środków do życia wydrukowałem mój traktat poświęcony Zmartwychwstaniu, zanim jeszcze zostały przedstawione kolejne pisma. Ówczesny gubernator, który również był względem mnie niesprawiedliwy, przestudiował ten traktat, lecz nie podjął żadnych kroków przeciwko niemu, jako że nie znalazł w nim niczego, co mogłoby stać się obiektem krytyki.

Kwestia Trzecia

Niektórzy z moich przyjaciół pozornie trzymają się z dala ode mnie, a zaiste, nawet krytykują mnie, by wkraść się w łaski podejrzliwie na mnie patrzących ludzi spośród ahl ad-dunja.Jednak przebiegli ahl ad-dunjaprzypisują fakt, że ci przyjaciele unikają mnie i trzymają się z dala, nie ich lojalności wobec tego świata, lecz pewnemu rodzajowi hipokryzji i nieświadomości, przez co też chłodno ich traktują.

Mówię zatem: "O, moi przyjaciele w życiu ostatecznym! Nie trzymajcie się z dala ode mnie i nie uciekajcie tylko dlatego, że jestem sługą Koranu. Jeśli Bóg zechce, nie spotka was z mojego powodu żadna krzywda. Przypuszczam, że unikając mnie, nie możecie uratować się przed pewnymi nieszczęściami, które was spotykają lub którymi sam jestem ciemiężony. Postępując w ten sposób, jedynie bardziej będziecie zasługiwać na to, by spotkało was nieszczęście lub by spadł na was cios. Z jakiego zatem powodu mielibyście się bezpodstawnie lękać?"

Kwestia Czwarta

Przez czas mojego zesłania zauważyłem, że pewni chełpliwi ludzie, którzy wpadli w bagno polityki, postrzegają mnie jako czy to stronnika, czy też rywala, jakbym był - tak jak oni - powiązany z pewnymi ruchami tego świata.

Panowie! Moim prądem jest wiara, zaś przede mną jest nurt niewiary. Nie jestem związany z żadnymi innymi nurtami czy ruchami tego świata. Być może ci, którzy pracują dla wynagrodzenia, w pewnym stopniu uważają się za usprawiedliwionych. Jednak sprzeciwianie mi się i rywalizowanie ze mną w imię patriotyzmu, nie zaś dla wynagrodzenia, uciskanie mnie i prześladowanie - oto prawdziwie poważny i smutny błąd. Jak już udowodniłem to powyżej, nie mam żadnych powiązań ze światem polityki. Poświęciłem cały mój czas i całe życie prawdom wiary i Koranu. Jako że tak się sprawy mają, ludzie, którzy nękają mnie i prześladują w imię rywalizacji powinni zdać sobie sprawę z faktu, że takie postępowanie jest wyrządzaniem szkód wierze w imię ateizmu i niewiary.

Kwestia Piąta

Jako że ten świat jest ulotny, życie krótkie, zasadnicze obowiązki człowieka są liczne, a na tym świecie możemy zyskać życie ostateczne; jako że gospoda tego świata nie pozostaje bez właściciela, lecz zaiste, ma Najbardziej Mądrego i Szczodrego naczelnika, zaś ani dobro, ani zło nie pozostanie bez odpowiedniej nagrody; jako że zgodnie z wersetem:

لَا يُكَلِّفُ اللّٰهُ نَفْسًا اِلَّا وُسْعَهَا

{[*]: Bóg nie nakłada na duszę niczego więcej nad jej możliwości. Koran, 2:286.}nie istnieje taki obowiązek, który byłby niemożliwy do zniesienia, a droga bezpieczna lepsza jest od tej, która przynosi szkodę; jako że przyjaciele i zaszczyty zostają z nami tylko dopóty, dopóki nie przekroczymy bramy grobu - zatem z pewnością najbardziej szczęśliwym z ludzi jest ten, który nie zapomina o życiu ostatecznym dla tego świata, nie poświęca życia ostatecznego dla tego świata, nie niszczy życia ostatecznego dla życia na tym świecie, lecz uważa, że w życiu doczesnym jest jedynie gościem, i postępuje zgodnie z rozkazami właściciela owej gospody, a następnie z ufnością otwiera drzwi prowadzące do grobu i wkracza do wiecznej szczęśliwości.

{(*): Oto powód, dla którego spisałem owe "jako że...": Nie poświęcam żadnej uwagi złu oraz uciskowi dotykającymi mojej osoby i nie przydaję im żadnego znaczenia. Mówię: "Nie są warte tego, by się nimi martwić", i nie wtrącam się do spraw tego świata.}

***

Dopisek

do Listu Szesnastego

بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Jego Imię! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

Bez żadnego powodu ahl ad-dunjastali się podejrzliwi wobec kogoś tak obcego i bezsilnego jak ja, a wyobrażając sobie, że mam siłę tysięcy ludzi, nałożyli na mnie liczne ograniczenia. Nie pozwolili mi pozostać na noc lub dwie w Bedre (dystrykt Barla) ani nawet na jednej z gór Barli. Słyszałem, jak mówili:"Said ma moc pięćdziesięciu tysięcy żołnierzy, nie możemy więc go uwolnić".

Mówię zatem: O wy, nieszczęśnicy, którzy dostrzegacie jedynie ten świat! Jak to się dzieje, że nie jesteście w stanie poznać spraw tego świata, choć pracujecie nad tym ze wszystkich sił? Jak to się dzieje, że rządzicie tym światem jak szaleńcy? Jeśli tak się mnie boicie, to wiedzcie, że nawet jeden żołnierz może dokonać więcej niż ja, nie mówiąc już o pięćdziesięciu tysiącach. Wystarczyłoby, że stanąłby w drzwiach mojego pokoju i powiedział: "Nie możesz stąd wyjść!"

Jeśli jednak tym, czego się lękacie, jest mój fach herolda Koranu i siła moralna, jaką daje wiara, to również jesteście w błędzie; wiedzcie, że pod tym względem mam siłę nie pięćdziesięciu tysięcy, ale pięćdziesięciu milionów żołnierzy! Dzięki sile, jaką daje Wszechmądry Koran, rzucam wyzwanie całej Europie, wliczając w to i was, bezbożnicy. Dzięki światłom wiary, jakimi są traktaty, które opublikowałem, zrównałem z ziemią wielkie bastiony, które nazywają fizyką i naturą. Strąciłem największych z bezbożnych filozofów na poziom niższy od poziomu zwierząt. Gdyby zgromadziła się cała Europa, do której należycie i wy, bezbożnicy, dzięki wsparciu, jakiego udziela mi Bóg, nie mogłaby sprawić, bym wyrzekł się choć jednej kwestii, które wytyczają obraną przeze mnie drogę. Nie pokonacie mnie, jeśli nie zechce tego Bóg!

Skoro tak się sprawy mają, ja nie wtrącam się w sprawy waszego świata, więc wy nie wtrącajcie się w sprawy mego życia ostatecznego! Jeśli nawet spróbujecie, to będziecie próbowali na próżno!

Zarządzenia Bożego nie można odwrócić żadną siłą,

Tak jak płomienia, jaki rozpalił Bóg, nie można zgasić dmuchnięciem.

Ahl ad-dunjasą nadzwyczaj - a przy tym nadmiernie - podejrzliwi wobec mnie, ponieważ całkiem zwyczajnie boją się mnie. Wyobrażają sobie w związku ze mną różne nieprawdziwe rzeczy, które gdyby nawet były prawdą, nie stanowiłyby żadnego politycznego przestępstwa ani nie mogłyby stać się przyczyną oskarżenia, jak to, że jestem szejkiem, cieszę się wysoką pozycją społeczną, należę do szlachetnej rodziny, jestem przywódcą klanowym lub wpływowym człowiekiem, który ma wielu zwolenników, spotykam się z ludźmi z mych rodzinnych stron, mieszam się do spraw tego świata, a nawet dołączyłem do ugrupowania politycznego lub do opozycji. Wyobrażając sobie takie rzeczy na mój temat, jedynie dają się porwać bezpodstawnym lękom. W czasie gdy rozważali okazanie łaski skazańcom w murach więzień i poza nimi (a więc i tym, którym zgodnie z ich prawem nie można było przebaczyć), mnie zakazali po prostu wszystkiego. Pewien zły i krótko żyjący człowiek napisał następujące, dobre i trwające, słowa:

Jeśli tyrania ma działa, kule i fortece,

To słuszność ma niewzruszoną rękę i niezmienną twarz,

ja zaś mówię:

Jeśli ahl ad-dunja mają władzę, moc i siłę,

To sługa Koranu, dzięki jego blaskom,

Ma niezachwianą wiedzę i głos, którego nie można uciszyć,

Ma nieomylne serce i światło, którego nie można zagasić.

Wielu przyjaciół, tak samo jak pewien dowódca wojskowy, pod którego nadzór zostałem oddany, wielokrotnie pytało: "Dlaczego nie postarasz się o uniewinnienie i nie wystąpisz z petycją do władz?" Otóż nie wystąpiłem z taką prośbą i nie mogę z nią wystąpić dla pięciu lub sześciu powodów.

Powód Pierwszy: Nie mieszałem się do spraw ahl ad-dunja; nie oni mnie skazali i nie do nich będę się zwracał. Zostałem skazany przez zarządzenie Boga, Jemu przedkładam swoje winy i Jego proszę, by mi je odpuścił.

Powód Drugi: Wierzę w to (i wiem to z całą pewnością), że ten świat jest jedynie szybko zmieniającą się gospodą. Nie jest prawdziwą ojczyzną i w każdym miejscu jest taki sam. Ponieważ nie pozostanę na stałe w moich rodzinnych stronach, bezcelowym jest, by walczyć o powrót do nich czy też do nich podążać. Ponieważ wszystkie miejsca są pokojami gospody, jeśli zaprzyjaźnimy się z jej Miłosiernym właścicielem, wszyscy staną się przyjaciółmi, a w każdym miejscu znajdziemy znajomych, podczas gdy jeśli nie zaprzyjaźnimy się

z Miłosiernym, wszędzie znajdziemy jedynie ciężar na sercu, a wszyscy będą do nas wrogo nastawieni.

Powód Trzeci:Podanie powinno być sporządzone zgodnie z prawem, lecz sposób, w jaki traktowano mnie przez owe sześć lat, był samowolą wykraczającą poza granice jakiegokolwiek prawa. Ustawa dotycząca zesłańców {[*]: W tekście źródłowym: Exiles' Law. Prawdopodobnie chodzi o akt amnestii, o którym Nauczyciel wspominał już wcześniej, a na mocy którego inni skazani na wygnanie mogli powrócić do swoich rodzinnych stron.} nie miała zastosowania do mnie. Traktowano mnie tak, jakbym został pozbawiony wszelkich praw cywilizacji, a nawet wszelkich praw tego świata. Zwracanie się w imieniu prawa do tych, którzy traktowali mnie w sposób, jaki nie mieścił się w granicach prawa, byłoby bezsensowne.

Powód Czwarty:W tym roku pewien miejscowy urzędnik poprosił w mym imieniu o to, abym dla zmiany klimatu mógł pozostać na kilka dni w wiosce Bedre, w dystrykcie Barla. Jak mógłbym prosić o coś tych, którzy odrzucili tak niewiele znaczącą prośbę? Zwracanie się do nich byłoby daremne, byłoby hańbiącym upokorzeniem się!

Powód Piąty: Przyznawanie jakiegokolwiek prawa decyzji tym, którzy twierdzą, że to, co złe, jest słuszne, a zatem i zwracanie się do nich, jest niewłaściwe, jest brakiem szacunku dla tego, co słuszne. Nie chcę popełnić takiego zła i okazać lekceważenia dla prawa. Tak to jest!

Powód Szósty:Strapienia i trudności, jakich przyczynili mi ahl ad-dunja,nie wynikały z przyczyn związanych z polityką, ponieważ oni dobrze wiedzą, że nie mieszam się do działań polityków, lecz uciekam od nich. Świadomie lub nieświadomie, dręczą mnie raczej z powodu ich wojującego ateizmu, ponieważ sam mocno trzymam się religii. W takim przypadku zwracanie się do nich dowodziłoby tego, że wyrażam skruchę z powodu przywiązania do prawd religii, zaś próbuję schlebiać ateizmowi.

Co więcej, gdybym zwrócił się do nich i u nich szukał ratunku, zarządzenie Boga, Który jest Sprawiedliwy, ukarałoby mnie poprzez ich ręce, ponieważ prześladują mnie oni jedynie dlatego, że jestem człowiekiem pobożnym. Jeśli zaś chodzi o Boże zarządzenie, od czasu do czasu gnębi mnie, lecz dzieje się to z powodu mojej hipokryzji w obliczu ahl ad-dunja,ponieważ moja wiara i szczerość intencji są niedoskonałe. Ponieważ tak jest, na razie nie mogę zostać uratowany od strapień i niedoli. Jeśli zwrócę się do ahl ad-dunja,Bóg w Swoim zarządzeniu oznajmi: "Obłudniku! Bądź ukarany za to, że się do nich zwróciłeś!", jeśli zaś tego nie zrobię, ahl ad-dunjapowiedzą: "Nie uznajesz nas, więc dalej cierp trudności, których ci przyczyniamy!"

Powód Siódmy:Dobrze wiadomo, że obowiązki urzędników polegają na tym, by uniemożliwiać wyrządzenie szkód tym, którzy mogliby ich przyczynić, zaś wspomagać tych, których działania są korzystne. Tymczasem urzędnik, który zabrał mnie - starszego gościa w gospodzie tego świata, stojącego w drzwiach grobu - do więzienia, kiedy akurat objaśniałem pewien subtelny aspekt wiary, zawarty w słowach "nie ma boga z wyjątkiem Boga Jedynego", potraktował mnie tak, jakbym popełnił jakieś przestępstwo, choć wcześniej przez długi czas nie odnosił się do mnie w taki sposób. Sprawił, że nie mogłem udzielić wskazówek nieszczęsnemu człowiekowi o szczerej duszy, który właśnie mnie słuchał, a postępowanie owego urzędnika wywołało mój gniew. Byli tam również inni ludzie, lecz nie poświęcił im żadnej uwagi, zaś później, kiedy zaczęli zachowywać się tak grubiańsko, że mogło zatruć to życie całej wioski, stał się dla nich łaskawy i uprzejmy.

Co więcej, dobrze wiadomo, że ktoś, kto przebywa w więzieniu z powodu setki zbrodni, jakie popełnił, niezależnie od tego, czy jest człowiekiem wysokiej rangi, czy też niskiej, może spotkać się z nadzorującym jego sprawę urzędnikiem. Jednak przez ostatni rok, choć dwaj ludzie ważni w oczach rządu, którym powierzono nadzór nade mną, kilka razy przechodzili obok mego domu, ani nie spotkali się ze mną, ani też o nic mnie nie pytali. Początkowo przypuszczałem, że unikają mnie z powodu wrogości, jaką do mnie żywią; później jednak wyszło na jaw, że wynikało to z ich bojaźliwych podejrzeń, a oni uciekali przede mną, jakbym zamierzał ich pożreć. Zatem uznanie rządu, który ma takich przedstawicieli, szukanie u niego ratunku i zwracanie się do niego nie jest rozsądne, lecz jest daremnym upokorzeniem. Gdyby był tu stary Said, powiedziałby jak 'Antara: {[*]: 'Antara Ibn Szaddad, arabski wojownik i poeta z czasów przedislamskich.}

مَاءُ الْحَيَاةِ بِذِلَّةٍ كَجَهَنَّمَ ٭ وَ جَهَنَّمُ بِالْعِزِّ فَخْرُ مَنْزِل۪ى

{[*]: Prawdziwa woda życia staje się Piekłem poprzez poniżenie, Podczas gdy godność czyni Piekło miejscem dumy.}

Stary Said już nie istnieje, a nowy Said uważa rozmowę z ahl ad-dunjaza pozbawioną sensu.Niechaj ich świat stanie się ich końcem! Niechaj robią, co chcą! Nowy Said milczy, mówiąc jedynie, że wszyscy razem zostaniemy osądzeni na Sądzie Ostatecznym.

Powód Ósmy:Zgodnie z zasadą, która mówi: "Wynikiem zakazanej miłości jest niemiłosierne cierpienie", Boże zarządzenie, które jest sprawiedliwe, zadaje mi cierpienie poprzez bezlitosne ręce ahl ad-dunjaza to, że skłaniałem się ku nim, choć na to nie zasługują. Mówiąc: "Tak, zasłużyłem na owo cierpienie", zachowuję milczenie.

W czasie Wielkiej Wojny byłem dowódcą pułku złożonego z ochotników. Chwalony przez głównodowodzącego i przez Envera Paszę, poświęcałem mych wartościowych uczniów i przyjaciół. Później zostałem ranny i wzięty do niewoli. Po powrocie z niewoli wpadłem w niebezpieczeństwa przez dzieła takie, jak Siedem Kroków, która to praca wymierzona była w okupujących Stambuł Brytyjczyków. Pomagałem tym, którzy teraz bez żadnego powodu trzymają mnie w owej niewoli, będącej dla mnie torturą. Tak ukarali mnie za pomoc, jakiej im udzieliłem. Ci "przyjaciele" w ciągu trzech miesięcy przyczynili mi tylu trudności i niedoli, ile wycierpiałem przez trzy lata niewoli w Rosji. Rosjanie nie uniemożliwili mi nauczania religii, choć postrzegali mnie jako dowódcę kurdyjskiej milicji ochotniczej, który mordował kozaków i jeńców. Zwykłem udzielać wskazówek większości z dziewięćdziesięciu oficerów, którzy byli moimi towarzyszami niewoli. Pewnego dnia przyszedł rosyjski dowódca, by posłuchać tego, co mówię, a ponieważ nie znał tureckiego, uznał to za agitację polityczną i położył temu kres, jednak później ponownie udzielił swego zezwolenia na takie spotkania. Ponadto w jednej z izb naszych koszar urządziliśmy meczet, w którym zwykłem prowadzić modlitwy. Rosjanie w ogóle się do tego nie wtrącali, nie zabraniali mi utrzymywania kontaktów z innymi ludźmi. Tymczasem moi "przyjaciele" w tym kraju, obywatele tego samego państwa i wyznawcy tej samej religii, ci, o których korzyści (jakie mogłaby im przynieść pobożność i wiara) walczyłem, trzymają mnie w tej bolesnej niewoli nie przez trzy lata, lecz przez sześć, bez żadnego powodu, choć doskonale wiedzą, że zerwałem wszystkie więzy, jakie łączyły mnie z tym światem. Zabraniają mi utrzymywania kontaktów z innymi ludźmi. Zabraniają mi nauczania religii (mimo iż posiadam odpowiedni certyfikat), a nawet udzielania prywatnych wskazówek w moim pokoju. Zabraniają mi komunikowania się z innymi w jakiejkolwiek formie. Zabraniają mi nawet uczęszczania do meczetu, który pomagałem wyremontować i w którym przez cztery lata prowadziłem modlitwy (mimo iż posiadam odpowiedni certyfikat). A teraz, by pozbawić mnie nagrody za odprawienie modlitwy w grupie, nie zgadzają się nawet na to, bym prowadził modlitwę trzech osób - mego stałego zgromadzenia i mych braci w życiu ostatecznym.

Co więcej, jeśli - choć sam tego nie pragnę - ktoś nazywa mnie dobrym człowiekiem, urzędnicy, pod których nadzorem pozostaję, stają się zawistni i wpadają w gniew. Myśląc, że zniszczą wpływ, jaki wywieram

na innych, bez skrupułów podejmują drastyczne środki ostrożności i prześladują mnie, nie dając mi spokoju, by tylko wkraść się w łaski swych zwierzchników.

Któż, będąc w takim położeniu, mógłby szukać schronienia u kogokolwiek prócz Wszechmocnego Boga? Jeśli sędzia jest również wnoszącym skargę, z całą pewnością nie można poskarżyć się przed nim na złe traktowanie. Dalejże, powiedzcie, co możemy na to odpowiedzieć? Mówcie sobie, co chcecie; ja mówię, że wśród moich "przyjaciół" jest wielu hipokrytów, zaś hipokryta gorszy jest od niewierzącego. Oto, z jakiego powodu przyczynili mi takich cierpień, jakich nie przyczynili mi niewierni Rosjanie.

O, wy, nieszczęśnicy! Cóż takiego wam wyrządziłem i cóż czynię wam złego? Staram się tylko ocalić waszą wiarę i służę waszej wiecznej szczęśliwości! Oznacza to, że moja służba nie jest całkowicie szczera, czysta i wykonywana jedynie dla zadowolenia Boga, dlatego odnosi odwrotny skutek. W zamian za moje starania, dręczycie mnie przy każdej okazji. Z pewnością spotkamy się na Sądzie Ostatecznym, zatem mówię:

حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ

{[*]: "Wystarczy nam Bóg! Jakże to wspaniały poręczyciel!" Koran, 3:173.}

نِعْمَ الْمَوْلٰى وَنِعْمَ النَّص۪يرُ

{[*]: Jakże to wspaniały Pan! Jakże to wspaniały Wspomożyciel! Koran, 8:40. Por. Koran, 22:78: Jakże to wspaniały Pan! Jakże to wspaniały pomocnik!}

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Siedemnasty

(Dopisek do Błysku Dwudziestego Piątego)

List kondolencyjny po śmierci dziecka

بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Jego Imię! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

Mój drogi bracie w życiu ostatecznym, Hafiz Halid Efendi!

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

وَبَشِّرِ الصَّابِر۪ينَ ٭ اَلَّذ۪ينَ اِذَا اَصَابَتْهُمْ مُص۪يبَةٌ قَالُوا اِنَّا لِلّٰهِ وَاِنَّا اِلَيْهِ رَاجِعُونَ

{[*]: Głoś (Muhammadzie) radosną wieść cierpliwym! Tym, którzy - kiedy dosięgnie ich nieszczęście - mówią: "Zaprawdę, do Boga (należymy), i zaprawdę, do Niego powrócimy!" Koran, 2:155-156}

Mój bracie, śmierć twego dziecka zasmuciła mnie, lecz اَلْحُكْمُ لِلّٰهِ {[*]: Rozstrzygnięcie należy do Boga. Por. Koran, 40:12.} zaś poddanie się zarządzeniu Boga i podporządkowanie się Jego postanowieniu są cechami szczególnymi islamu. Niechaj Wszechmocny Bóg ześle ci wszelką cierpliwość, niechaj uczyni zmarłe dziecko twym pomocnikiem, który wstawi się za tobą w życiu ostatecznym. Objaśnię pięć Punktów, które są prawdziwie dobrą nowiną i oferują prawdziwe pocieszenie zarówno tobie, jak i pobożnym wiernym, którzy są tobie podobni.

Punkt Pierwszy:Znaczenie frazy وِلْدَانٌ مُخَلَّدُونَ {[*]: Por. Koran, 56:17; 76:19.} młodzieńcy nieśmiertelni, użytej we Wszechmądrym Koranie , jest następujące: Za pomocą tego wyrażenia owe wersety dają dobra nowinę, wskazując na to, że dzieci wiernych, które zmarły przed osiągnięciem dojrzałości, przetrwają na wieki w godnym Raju kształcie ślicznych dzieci; że w objęciach swych ojców i matek, którzy wejdą do Raju, będą dla swych rodziców źródłem wiecznej szczęśliwości; że zapewnią swym rodzicom osiągnięcie najsłodszej z przyjemności, jaką są miłość i pieszczoty dziecka; że w Raju będzie można znaleźć wszelkie możliwe przyjemności; że ci, którzy twierdzą iż jako że Raj nie jest miejscem właściwym dla rozmnażania się, nie będzie w nim miłości ani pieszczot dzieci, nie rozumują poprawnie; że zyskanie milionów lat czystej, wolnej od bólu i wiecznej miłości dzieci w zamian za dziesięć lat (lub coś około tego) miłości, która łączy się ze strapieniami tego świata, będzie źródłem wielkiej szczęśliwości dla wierzących.

Punkt Drugi:Pewnego razu, gdy pewien człowiek przebywał w więzieniu, przysłano do niego jedno z jego przemiłych dzieci. Nieszczęsny więzień cierpiał zarówno z powodu własnych strapień, jak i z powodu cierpień dziecka, którego nie mógł uczynić szczęśliwym. Wówczas litościwy sędzia posłał do owego człowieka posłańca, który mu rzekł: "Z całą pewnością dziecko jest twoje, lecz jest również moim poddanym i jednym z moich ludzi. Zabiorę je do pięknego pałacu, w którym się nim zaopiekuję". Więzień zapłakał w udręce i odpowiedział: "Nie oddam ci mojego dziecka, które jest moją jedyną pociechą!" Jego przyjaciele rzekli do niego: "Twój żal nie ma sensu. Jeśli żałujesz dziecka, to przecież odejdzie ono do przestronnego pałacu szczęścia, miast pozostawać w tym brudnym, przygnębiającym lochu. Jeśli jednak żal ci samego siebie i myślisz o własnych korzyściach, to wiedz, że jeśli dziecko pozostanie tutaj, prócz jednej wątpliwej i tymczasowej przyjemności, jakiej doznasz, będziesz cierpiał wielką rozpacz i ból z powodu trudności, jakie będą jego udziałem. Jeśli jednak odejdzie do owego pałacu, przyniesie ci to wielorakie korzyści, jako że dziecko zwróci na ciebie uwagę królewskiego miłosierdzia i wstawi się za tobą. Król zapragnie, być mógł je zobaczyć, a z pewnością nie wyśle go do więzienia, lecz uwolni cię i wezwie do swego pałacu, gdzie pozwoli ci spotkać się z dzieckiem, jednak pod jednym warunkiem: że zaufasz królowi i będziesz mu posłuszny!"

Mój drogi bracie, podobnie jak powiedziałem w tym porównaniu, musisz myśleć w następujący sposób (podobnie jak powinni myśleć inni wierni, kiedy umrze ich dziecko): Dziecko było niewinne, zaś jego Stwórca jest

Najbardziej Litościwy i Najbardziej Szczodry. Zabrał je do Swych doskonałych łaski i miłosierdzia, które zastąpią moje niedoskonałe wychowanie i litość. Uwolnił je z pełnego smutków, nieszczęść i trudów więzienia tego świata i wysłał je do Ogrodów Raju. Jakież to szczęście dla twego dziecka! Gdyby pozostało na tym świecie, któż może wiedzieć, na jakiego człowieka by wyrosło? Zatem nie żałuję go, ponieważ wiem, że mu się poszczęściło. Jeśli chodzi o moje własne korzyści, nie żałuję samego siebie, nie jestem smutny ani nie jest mi przykro. Gdyby twój syn pozostał na tym świecie, doznałby może dziesięciu lat przemijającej miłości przemieszanej z cierpieniami. Następnie, gdyby był człowiekiem prawym i biegłym w sprawach tego świata, być może mógłby dopomóc mi w mojej pracy. Jednak poprzez swoją śmierć stał się tym, który wstawi się również za mną, zdobywając dla mnie dziesięć milionów lat miłości dziecka i niekończącej się szczęśliwości w wiecznie trwającym Raju. Z pewnością człowiek, który traci jedną wątpliwą korzyść, jakiej doznałby tu i teraz, zaś zyskuje tysiąc korzyści, jakich z pewnością dozna później, nie szlocha, nie lamentuje ani nie płacze z rozpaczy!

Punkt Trzeci:Zmarłe dziecko było stworzeniem, własnością, sługą oraz (wraz ze wszystkimi swymi członkami) dziełem Najbardziej Litościwego Stwórcy; należąc do Niego, było przyjacielem dla swych rodziców, na pewien czas powierzonym ich opiece. W zamian za ich opiekę, Stwórca dał im przyjemność zawartą w Jego litości jako natychmiastową zapłatę. Teraz, jeśli miłosierdzie i mądrość Litościwego Stwórcy, do Którego - jako do właściciela dziecka - należało dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć z tysiąca udziałów, wymagały tego, by odebrać wam dziecko i położyć kres temu rodzajowi waszej służby, jakim była opieka nad nim, płacz, żal i rozpacz z powodu straty jednego pozornego udziału w obliczu Tego, Który jest prawdziwym właścicielem niemal całego ich tysiąca, ów płacz, z którego można wywnioskować, że ten, kto płacze, skarży się na decyzję Litościwego, nie przystoi wiernemu, lecz raczej ludziom niedbalstwa i zbłądzenia.

Punkt Czwarty:Gdyby świat był wieczny, a człowiek miał na wieki na nim pozostać, zaś rozłąka ze zmarłymi nie miałaby końca, wówczas żal, smutek, rozpacz i biadania miałyby pewien sens. Lecz jako że ten świat jest jedynie gospodą, to niezależnie od tego, dokąd odeszło zmarłe dziecko, my również tam odejdziemy. Co więcej, nie tylko ono umarło - traktem wyznaczonym przez śmierć podążają wszyscy ludzie. Ponieważ zaś rozłąka nie trwa wiecznie, spotkasz się ze swym synem zarówno w królestwie pośrednim, jak i w życiu ostatecznym. Powinniśmy powiedzieć: "Rozkaz należy jedynie do Boga.Bóg dał, Bóg zabrał", a także: "Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu w każdej sytuacji"; powinniśmy być cierpliwi i składać Mu podziękowania.

Punkt Piąty:Litość, która jest jednym z najbardziej delikatnych, najpiękniejszych, najmilszych i najsłodszych przejawów Bożego miłosierdzia, jest niby świetlisty eliksir. Jest o wiele bardziej bezpośrednia od namiętnej miłości, jest środkiem szybkiego zjednoczenia się z Wszechmocnym Bogiem. Tymczasową miłość i miłość tego świata jedynie z największym trudem można przekształcić w miłość prawdziwą, dzięki której można odnaleźć Boga, lecz litość przywiązuje serca do Niego w bardziej czysty i bardziej bezpośredni sposób, a przy tym bez trudności. Zarówno ojciec, jak i matka kochają swe dziecko bardziej niż cały świat. Jeśli mają to szczęście, że są prawdziwymi wiernymi, strata dziecka powoduje, że odwracają swe oblicza od tego świata i znajdują Prawdziwego Obdarowującego, Który zsyła wszystkie dary. Mówiąc: "Ten świat jest efemeryczny i nie jest wart tego, aby przywiązało się do niego choć jedno serce", wiążą swe serca z miejscem, do którego odeszło ich dziecko, co umożliwia im osiągnięcie wysokiego stopnia duchowego rozwoju.

Ludzie niedbalstwa i zbłądzenia są pozbawieni szczęśliwości i dobrej nowiny, jakie są zawarte w owych pięciu punktach. Dzięki poniższym słowom możesz ujrzeć, jak godne politowania jest ich położenie:

Tacy ludzie widzą ich jedyne dziecko w boleściach agonii, a ponieważ z powodu swego niedbalstwa i zbłądzenia wyobrażają sobie, że ten świat jest wieczny, przypuszczają, że śmierć jest niebytem i wieczną rozłąką. Myślą, że dziecko spoczywa w grobie, w ziemi, miast leżeć w miękkim łóżku, zaś z powodu ich niedbalstwa i zbłądzenia nie przychodzi im na myśl Raj Miłosiernego i wypełnione darami niebiosa Najbardziej Litościwego z litościwych. Dzięki temu porównaniu możesz ujrzeć rozpacz, smutek i żal, z powodu których cierpią. Tymczasem wiara i islam mówią do człowieka wierzącego: "Najbardziej Litościwy Stwórca zabierze twe dziecko, które teraz znosi boleści agonii, z tego niewiele wartego świata do Raju. Uczyni je zarówno twoim dzieckiem na wieki, jak i twoim orędownikiem. Nie smuć się, rozłąka jest jedynie tymczasowa! Powiedz: اَلْحُكْمُ لِلّٰهِ {[*]: Rozstrzygnięcie należy do Boga. Koran,40:12}

اِنَّا لِلّٰهِ وَاِنَّا اِلَيْهِ رَاجِعُونَ

{[*]: Zaprawdę, do Boga (należymy), i zaprawdę, do Niego powrócimy! Koran,2:155-156} i znoś ją cierpliwie.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

List Osiemnasty

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

(Ten List składa się z trzech Ważnych Kwestii).

PIERWSZA WAŻNA KWESTIA

Sławni święci mężowie, tacy jak Muhjiddin al-'Arabi (niechaj jego tajemnica będzie uświęcona), autor dzieła Al-Futuhat al-Makkija,czy Sajjid 'Abd Al-Karim (niechaj jego tajemnica będzie uświęcona), autor dobrze znanej księgi zatytułowanej Al-Insan al-Kamil,{[*]: Abd Al-Karim al-Dżili, Al-Insan al-Kamil fi Ma'rifat al-Ałachir ła al-Ała'il.} mówią o siedmiu poziomach globu ziemskiego, o białej ziemi leżącej za górą Kaf, a także o dziwnych rzeczach, które w Al-Futuhat...określane są terminem maszmaszija.Czy to, o czym mówią, jest prawdą? Takie miejsca na ziemi nie istnieją, a co więcej, rzeczy, które powiedzieli owi uczeni, są niemożliwe do przyjęcia przez geografię i naukę. Jeśli zaś nie jest to prawda, jak mogą oni być świętymi? Jak ludzie, którzy mówią rzeczy do tego stopnia sprzeczne z prawdą i rzeczywistością, mogą być ludźmi prawdy?

Odpowiedź:Zaprawdę, byli oni ludźmi prawdy, a ponadto świętymi, którzy doświadczyli bezpośredniej i prawdziwej wizji. To, co ujrzeli, ujrzeli bezbłędnie, lecz ponieważ nie ustrzegli się pewnych błędów w wypowiedziach, jakie wygłosili, pozostając w stanie oświecenia i zaświadczenia o prawdzie, którą nie w pełni pojęli, a także w interpretacjach ich wizji podobnych snom, pod pewnym względem pomylili się. Ludzie tego rodzaju, ludzie odsłaniających prawdę wizji, nie są w stanie zinterpretować tego, co widzą, pozostając w stanie tego rodzaju, tak jak człowiek nie jest w stanie zinterpretować własnego snu, kiedy śni. Tymi, którzy są w stanie zinterpretować owe wizje, są skrupulatni uczeni, zachowujący dziedzictwo proroctwa, zwani tymi, którzy doznali oczyszczenia. Z pewnością ludzie bezpośredniej wizji należący do owej grupy, kiedy wznoszą się do poziomu oczyszczenia, rozumieją swój błąd (a to dzięki przewodnictwu Koranu i sunnie Proroka, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i są w stanie sprostować go, tak jak to uczynili.

Wysłuchajcie następującej historii, będącej rodzajem porównania, które zobrazuje ową prawdę:

Pewnego razu żyli dwaj pasterze, będący spośród ludzi, którzy poprzez swoje serca zbliżają się do prawdy. Wydoili swoje owce do drewnianego wiadra, a wiadro postawili obok siebie. Na wierzchu wiadra położyli swoją fujarkę, a następnie jeden z nich wyciągnął się na ziemi i zmorzył go sen. Drugi pasterz uważnie obserwował śpiącego, kiedy zauważył, że z nosa tego, który spał, wyszło stworzenie podobne do muchy, które spojrzało na wiadro z mlekiem, weszło do środka piszczałki jednym jej końcem, wyszło drugim, a następnie skryło się w dziurze w ziemi, pod krzakiem. Chwilę później owo "coś" ponownie wyszło z dziury, przeszło przez fujarkę i weszło do nosa śpiącego, po czym ten obudził się i wykrzyknął: "Ależ miałem niezwykły sen!" Jego przyjaciel odpowiedział: "Oby Bóg sprawił, że wyniknie z niego jakieś dobro. Co ci się śniło?" Tamten człowiek rzekł:

"Widziałem morze mleka, nad którym przerzucono dziwny most. Na górze tego mostu znajdowały się zamknięte okna. Przeszedłem przez most i ujrzałem zagajnik dębów, których wierzchołki były ociosane w szpic. Pod dębami była jaskinia; wkroczyłem do niej i znalazłem skarbiec pełen złota. Zastanawiam się, jak można zinterpretować ów sen".

Jego czujny przyjaciel odrzekł: "Morzem mleka, które widziałeś, było nasze drewniane wiadro, a mostem - fujarka. Dęby były owym krzakiem, a jaskinia - tą małą dziurą w ziemi. Weź oskard, a pokażę ci skarbiec z twego snu". Tamten przyniósł oskard i obaj kopali pod krzakiem, gdzie znaleźli tyle złota, że wystarczyło ono do tego, by zapewnić im dostatek na tym świecie.

Zatem to, o czym śnił śpiący człowiek i co widział, było słuszne, lecz ponieważ nie pojmował snu, kiedy go śnił, a także nie mógł go zinterpretować, nie mógł rozróżniać między światem materialnym a niematerialnym, a jego twierdzenia były częściowo błędne, kiedy powiedział: "Widziałem faktycznie istniejące, rzeczywiste morze". Jednak ponieważ ten, który nie spał, mógł rozróżniać między światem materialnym a światem podobieństw, miał on prawo do tego, by zinterpretować ów sen i powiedzieć:

"To, co ujrzałeś we śnie, było prawdą, lecz nie widziałeś rzeczywistego morza. Nasze wiadro na mleko ukazało się twojej wyobraźni jako morze, nasza fujarka jako most, i tak dalej". Oznacza to, że musimy rozróżniać między światem materialnym a światem duchowym i odróżniać jeden z nich od drugiego. Jeśli tego nie uczynimy, a będziemy postrzegać je jako połączone, nasze twierdzenia w ich temacie wydadzą się błędne.

Wyobraźcie sobie, że cztery ściany małego pokoju są pokryte czterema wielkimi zwierciadłami. Kiedy wkraczacie do owego pokoju, widzicie go

tak rozległym, jakby zajmował wielki obszar. Jeśli powiecie: "Mój pokój zdaje się być tak rozległy, jakby zajmował wielki obszar", nie popełnicie błędu w tym, co mówicie. Jeśli jednak stwierdzicie: "Mój pokój jest tak rozległy, jakby zajmował wielki obszar", będziecie w błędzie, ponieważ pomyliliście świat podobieństw ze światem rzeczywistym.

Zatem opisów siedmiu warstw ziemi, jakich dokonali przeświadczeni o prawdzie ludzie, przed którymi odsłoniła się prawda, nie można zważyć na szalach Księgi i sunny, jako że nie odnoszą się one jedynie do fizycznego stanu ziemi ani też nie zostały sporządzone jedynie z punktu widzenia geografii. Na przykład ludzie ci powiedzieli, że jeden z owych poziomów zamieszkany jest przez dżinny i demony, a jest tak rozległy, że na przebycie go potrzeba tysiąca lat drogi. Jednak owych dziwnych poziomów nie znajdziemy na naszej planecie, która wyznacza ich obwód każdego roku lub co dwa lata. Jeśli jednak przyjmiemy, że nasz glob w świecie znaczeń, w świecie podobieństw, w pośrednim królestwie i w świecie duchowym jest jak nasiono sosny, podobieństwo drzewa, które wyrasta z owego nasiona, będzie niczym wielkie sosnowe drzewo w porównaniu do nasiona. Zatem niektórzy spośród ludzi, jacy doznali bezpośredniej wizji, na drodze ich duchowych podróży zauważyli, że niektóre z poziomów ziemi w świecie podobieństw są nadzwyczaj rozległe i rozciągają się na odległość równą tysiącom lat podróży. To, co ujrzeli, było słuszne, lecz ponieważ świat podobieństw powierzchownie przypomina świat rzeczywisty, ujrzeli oni owe dwa światy jako połączone i stosownie do tego zinterpretowali to, co widzieli. Kiedy powrócili do świata rozsądku, jako że zabrakło im pewnej równowagi i jako że dokładnie spisali to, czego doświadczyli, zostało to odebrane jako sprzeczne z rzeczywistością. Jak podobieństwa wielkiego pałacu czy wielkiego ogrodu znajdziemy w małym lusterku, tak samo podobieństwa i prawdy natury niematerialnej, rozległe na tysiące lat, w naszym świecie materialnym mogą zostać umieszczone na przestrzeni, której pokonanie zajęłoby jeden rok.

Podsumowanie:Dzięki objaśnieniu tej kwestii można pojąć, że stopień świadectwa poprzez ujrzenie czegoś jest daleko niższy od stopnia, jaki daje wiara w to, co niewidzialne. Oznacza to, że pewne objawienia, których nie możemy pojąć, a których doznali święci mężowie, polegający jedynie na bezpośredniej wizji, nie dosięgają twierdzeń dotyczących prawd wiary, jakie głoszą oczyszczeni i skrupulatni uczeni, będący ludźmi spuścizny po proroctwie, polegający nie na bezpośredniej wizji, lecz na Koranie i Objawieniu - ich twierdzenia dotyczą tego, co niewidzialne, lecz są klarowne, wyczerpujące i słuszne. To z kolei oznacza, że równowagą wszelkich oświeceń,

stanów duchowych i odsłaniających rzeczywistość wizji są Księga i sunna; że ich kryterium są święte zasady Księgi i sunny, a także prawa oparte na rozważaniach oczyszczonych i skrupulatnych uczonych.

DRUGA WAŻNA KWESTIA

Pytanie:Jedność bytu uważana jest przez wielu ludzi za najbardziej wzniosłą stację duchowego rozwoju, jednak brak wyraźnego znaku na poparcie takiego twierdzenia czy to w postępowaniu towarzyszy Proroka (a zwłaszcza czterech Kalifów Sprawiedliwych, którzy osiągnęli poziom największej świętości), czy to pomiędzy imamami z rodziny Proroka (a zwłaszcza pięcioma "ludźmi płaszcza"), {[*]: Chodzi o Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a także o członków jego rodziny - 'Alego, Fatimę, Hasana i Husajna (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich).} czy to wśród wielkich interpretatorów prawa, czy to w pokoleniu, które nastąpiło po towarzyszach - a zwłaszcza wśród czterech założycieli szkół prawnych. {[*]: Chodzi o imamów Abu Hanifę, Malika, Szafi'iego i Ahmada Ibn Hanbala, oby Bóg zmiłował się nad każdym z nich.} Czy zatem ci, którzy żyli później, osiągnęli poziom wyższy od tych, których wyżej wymieniliśmy? Czy znaleźli lepszy trakt, którym należy postępować?

Odpowiedź:Niech Bóg uchroni! Absolutnie nikt nie może wspiąć się wyżej niż owi oczyszczeni ludzie, którzy byli gwiazdami najbliższymi słońca proroctwa i dziedzicami proroctwa. Zaiste, najlepszy trakt należy do nich!

Jeśli chodzi o jedność bytu, jest to niedoskonała droga i niedoskonały stan, jednak jako że owa droga jest świetlista i przyjemna, większość ludzi, którzy w swych podróżach duchowych osiągnęli ten poziom, nie chce go porzucić. Tacy ludzie pozostają na owym poziomie i mniemają, że jest on najwyższym ze wszystkich.

Jeśli dusza człowieka, który obrał tę drogę, jest pozbawiona zamiłowania do rzeczy materialnych, jeśli odrzuca pośredników, jeśli rozdarła zasłonę pozornych przyczyn, by zanurzyć się w stanie zaświadczenia, wówczas jedność bytu, jakiej ów człowiek doświadcza (która nie jest związana z wiedzą), wynikająca nie z jedności istnienia, lecz z jedności świadectwa, może sprawić, że odniesie on niewątpliwy sukces, docierając do pewnej stacji duchowej podróży. Tak, taki człowiek może nawet osiągnąć stopień zaprzeczenia wszechświatowi przez wzgląd na Boga. Jeśli jednak pogrąży się w pozornych przyczynach i pozwoli, by zaabsorbowało go to, co materialne, jedność istnienia może dla niego oznaczać, że dojdzie aż do punktu, w którym zaprzeczy istnieniu Boga przez wzgląd na wszechświat!

Tak, najwspanialszym traktem jest trakt towarzyszy Proroka, tych, którzy kroczą ich śladami, i tych, którzy doznali oczyszczenia. Ich ogólną zasadą była ta, która mówiła, حَقَٓائِقُ الْاَشْيَٓاءِ ثَابِتَةٌ {[*]: ...że rzeczywista natura wszelkich rzeczy jest niezmienna. 'Umar an-Nasafi.} Zgodnie ze znaczeniem wersetu: لَيْسَ كَمِثْلِهِ شَيْءٌ {[*]: Nic nie jest do Niego podobne. Koran, 42:11.} nie istnieje absolutnie nic, co mogłoby przypominać Wszechmocnego Boga. Tak, On jest całkowicie ponad pojmowanie Go w powiązaniu z jakimkolwiek miejscem czy kategorią, ponad możliwością rozdzielenia na części jedności Jego, Jedynego! Jego związek ze wszystkimi istotami zawiera się w akcie stworzenia. Byty nie są wytworami wyobraźni ani fantazji, wbrew temu, co mówią ci, którzy podążają drogą jedności bytu. Również rzeczy, które widzimy, są dziełami Wszechmocnego Boga.Żadna rzecz nie jest Nim, lecz wszystkie rzeczy pochodzą od Niego,a dotyczące ich wydarzenia nie mogą być przedwieczne. Uczynimy tę kwestię łatwiejszą do zrozumienia za pomocą dwóch porównań.

Porównanie pierwsze:Istnieje król, mający pod swymi rozkazami ministra sprawiedliwości, który to minister ukazuje przejawy królewskiego imienia "Sprawiedliwy Sędzia". Innym z imion owego króla jest "Kalif", a przejawami owego imienia są urząd wielkiego muftiego (ar. szajch al-islam)oraz instytucje naukowe. Innym z imion króla, poprzez które wszelkie urzędy wojskowe wykonują swe działania, jest "Głównodowodzący", a przejawem tego imienia jest wojsko. Gdyby ktoś wystąpił i powiedział:

"Król jest jedynie Sprawiedliwym Sędzią i nie posiada urzędów ani ministerstw innych niż Ministerstwo Sprawiedliwości", wówczas wszystkie atrybuty i działania uczonych religijnych w urzędzie wielkiego muftiego należałoby przypisać - teoretycznie, lecz nie w rzeczywistości - urzędnikom Ministerstwa Sprawiedliwości, zaś drugi i będący cieniem pierwszego urząd wielkiego muftiego musiałby zaistnieć w wyimaginowany sposób w strukturach rzeczywistego Ministerstwa Sprawiedliwości. Ponadto - hipotetycznie - wszelkie działania i oświadczenia Ministerstwa Wojny należałoby przypisać urzędnikom Ministerstwa Sprawiedliwości, wyobrazić sobie, że wewnątrz Ministerstwa Sprawiedliwości istnieje wyimaginowane Ministerstwo Wojny, i tak dalej. W takiej sytuacji prawdziwym imieniem króla byłoby jedynie imię

"Sprawiedliwy Sędzia", zaś prawdziwą władzą byłaby jedynie jego władza nad Ministerstwem Sprawiedliwości, podczas gdy jego imiona takie, jak "Kalif", "Głównodowodzący" czy "Sułtan" nie byłyby

rzeczywiste, lecz jedynie hipotetyczne. Jednakże natura królowania i prawda o panowaniu wymagają tego, by wszystkie imiona władcy były rzeczywiste, zaś rzeczywiste imiona wymagają istnienia rzeczywistych urzędów.

Zatem Boża wszechwładza wymaga rzeczywistego istnienia licznych Imion Boga, takich jak, Ten, Który obejmuje Swym miłosierdziem każdą rzecz (ar. Ar-Rahman), Ten, Który daje zaopatrzenie (ar. Ar-Razzak), Ten, Który zsyła dary (ar. Al-Vahhab), Stwórca. (ar. Al-Khallaq), Ten, Który jest jedyną prawdziwą przyczyną każdej rzeczy (ar. Al-Fa'al), Szczodry lub Hojny (ar. Al-Karim) czy Litościwy (ar. Ar-Rahim). Owe prawdziwe i rzeczywiste Imiona wymagają istnienia rzeczywistych zwierciadeł. {[*]: ...w których będą się odbijały przejawy owych Imion.} Jako że ci, którzy podążają drogą jedności bytu, mówią: لَا مَوْجُودَ اِلَّا هُوَ {[*]: Nie istnieje nic, jak tylko On} degradują rzeczywiste istnienie wszystkich bytów do poziomu wyobrażenia. Najpiękniejsze Imiona Wszechmocnego Boga: "Ten, Którego istnienie jest konieczne", "Istniejący", Jeden (ar. Al-Vahid) i Jedyny (ar. Al-Ahad) mają swe prawdziwe przejawy i sferę dzia-

łania. Oczywiście, gdyby zwierciadła owych Imion i sfery ich działania nie byłyby rzeczywiste, lecz wyimaginowane i nieistniejące w rzeczywistości, nie wyrządziłoby to Najpiękniejszym Imionom Boga żadnej szkody. Być może, gdyby istnienie nie miało swej barwy w zwierciadle prawdziwego istnienia, stałoby się czystsze i bardziej lśniące, jednakże wówczas przejawy takich Imion, jak "Ar-Rahman", "Ar-Razzak", Ten, Który podporządkowuje Sobie każdą rzecz (ar. Al-Qahhar), "Ar. Al-Dżabbar" {[*]: Nad każdą rzeczą Przemożny. Sens tego Najpiękniejszego Imienia można oddać również jako "Niepokonany", "Niezwyciężony" czy "zawsze Zwycięski.} i "Al-Khallaq", nie byłyby rzeczywiste, lecz jedynie hipotetyczne. Jednakże owe Imiona są tak samo rzeczywiste, jak Imię "Istniejący", zatem nie mogą być jedynie cieniami; są prawdami podstawowymi, nie zaś czymś, co jest wtórne.

Towarzysze Proroka, wielcy interpretatorzy prawa i imamowie spośród rodziny Proroka powiedzieli حَقَٓائِقُ الْاَشْيَٓاءِ ثَابِتَةٌ {[*]: ...że rzeczywista natura wszelkich rzeczy jest niezmienna. 'Umar an-Nasafi.} zaś przejawy istnienia Wszechmocnego i Jego Najpiękniejszych Imion są rzeczywistością. To dzięki Jego aktowi stworzenia zostają powołane do istnienia wszelkie rzeczy. Oczywiście w porównaniu z istnieniem Tego, Którego

istnienie jest konieczne, istnienie innych rzeczy jest nadzwyczaj bladym i nietrwałym cieniem, lecz nie jest jedynie wytworem wyobraźni czy też fantazji. Wszechmocny Bóg powołuje do istnienia poprzez Swoje Imię "Stwórca" i On jest Tym, Który utrzymuje istnienie każdej rzeczy.

Porównanie drugie:Wyobraźcie sobie, że na czterech ścianach tego domu są cztery lustra, a każde z nich zajmuje całą ścianę. Jakkolwiek dom wraz z trzema pozostałymi zwierciadłami nie byłby przedstawiany w każdym ze zwierciadeł, odbicia rzeczy w każdym z nich byłyby zgodne z ustawieniem i kolorem zwierciadła, w którym odbijałoby się podobieństwo domu właściwe dla tego konkretnego lustra. Teraz do owego domu wkraczają dwaj mężczyźni. Jeden z nich spogląda w jedno ze zwierciadeł i mówi: "W nim znajduje się wszystko". Kiedy słyszy o innych zwierciadłach i obrazach, jakie się w nich odbijają, dopasowuje to, co słyszy, do drobnego wycinka owego jednego zwierciadła, choć to, co ono odbija, jest po dwakroć cieniem, a odbita w nim rzeczywistość jest zmniejszona i zmieniona. Ów człowiek mówi również: "Widzę owe rzeczy odbite w zwierciadle w taki sposób, a zatem taka jest rzeczywistość". Drugi mężczyzna mówi do niego: "Tak, widzisz owe rzeczy w taki sposób, a to, co widzisz, jest prawdą. Jednak ich prawdziwy i rzeczywisty kształt nie jest taki jak ten, który widzisz w lustrze. Prócz tego zwierciadła istnieją jeszcze inne, które nie są jedynie cieniami cieni i nie są tak maleńkie jak to, w które spoglądasz".

Każde z Najpiękniejszych Imion Boga wymaga istnienia właściwego dla niego zwierciadła. Jako że Imiona - na przykład - "Miłosierny" i "Ten, Który daje zaopatrzenie", są prawdziwe i mają podstawowe znaczenie, wymagają istnienia odpowiednich dla nich bytów, które potrzebują zaopatrzenia i okazania miłosierdzia. Tak jak Imię "Ten, Którego miłosierdzie obejmuje każdą rzecz" wymaga istnienia rzeczywistych bytów, wyposażonych w dusze i potrzebujących zaopatrzenia na tym świecie, tak samo Imię "Ten, Którego litość obejmuje każdą rzecz" wymaga istnienia rzeczywistego Raju.

Utrzymywanie, że jedynie Imiona "Ten, Którego istnienie jest konieczne", "Istniejący" i "Jedyny w Swej jedności" są rzeczywiste, zaś inne z Najpiękniejszych Imion są jedynie ich cieniami, jest rodzajem niesprawiedliwości wobec owych innych Imion.

To właśnie z powodu owej tajemnicy ten wspaniały i najlepszy trakt z pewnością jest traktem towarzyszy Proroka, imamów z jego rodziny, tych,którzy dostąpili oczyszczenia, orazwielkich interpretatorów prawa

i założycieli czterech szkół prawnych, którzy posiedli największą świętość i byli najlepszymi spośród uczniów Koranu.

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا وَهَبْ لَنَا مِنْ لَدُنْكَ رَحْمَةً اِنَّكَ اَنْتَ الْوَهَّابُ

{[*]: "Panie nasz! Nie pozwól zboczyć naszym sercom po tym, jak poprowadziłeś nas drogą prostą! I obdarz nas Swoim miłosierdziem! Zaprawdę, Ty jesteś Tym, Który zsyła dary!" Koran, 3:8.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اَرْسَلْتَهُ رَحْمَةً لِلْعَالَم۪ينَ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ وَ صَحْبِهِ اَجْمَع۪ينَ

{[*]: O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa temu, którego posłałeś jako miłosierdzie dla światów (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), całej jego rodzinie i wszystkim towarzyszom.}

TRZECIA WAŻNA KWESTIA

Tej kwestii nie można rozwikłać wyłącznie za pomocą filozofii i rozumu.

كُلَّ يَوْمٍ هُوَ ف۪ى شَاْنٍ

{[*]: On każdego dnia tworzy jakieś dzieło Koran, 55:29.}

فَعَّالٌ لِمَا يُر۪يدُ

{[*]: Zaprawdę, twój Pan (Muhammadzie) czyni to, co chce! Koran, 11:107; por. Koran, 85:16.}

Pytanie:Jaka jest przyczyna zdumiewającej i nieustannej aktywności we wszechświecie? Jaka mądrość jest zawarta w owym nieustannym działaniu? Dlaczego ulotne istoty stale i bez chwili przerwy podlegają zmianom i są odnawiane?

Odpowiedź:Wyjaśnienie zawartej w tym mądrości wymagałoby tysiąca stron. Zrezygnujemy zatem z pełnego wyjaśnienia tej kwestii, zaś skupimy się jedynie na dwóch stronach z owego tysiąca i na nadzwyczaj krótkim objaśnieniu.

Jeśli człowiek wykonuje swe wrodzone funkcje lub też obowiązek wobec społeczeństwa z entuzjazmem, każdy, kto uważnie go obserwuje, z pewnością zrozumie, że istnieją dwie rzeczy, które sprawiają, iż ów człowiek postępuje w taki sposób.

Pierwszato korzyści, owoce i zalety, będące efektem spełnionego obowiązku, które nazywane są przyczyną ostateczną.

Drugato rzeczy takie, jak miłość, pragnienie czy przyjemność, które powodują, że człowiek wykonuje swe obowiązki z entuzjazmem; są one nazywane konieczną przyczyną i powodem.

Weźmy na przykład jedzenie. Przyjemne pragnienie powstające z apetytu sprawia, że człowiek je, a następnie efektem jedzenia staje się odżywianie ciała i podtrzymanie życia. W ten sam sposób

وَلِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى

{[*]: Natomiast Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze. Koran, 16:60.} - niesamowita, zdumiewająca i niekończąca się aktywność we wszechświecie, oparta na dwóch rodzajach Najpiękniejszych Imion Boga, zachodzi dla dwóch przykładów olbrzymiej mądrości, a każdy z nich również jest nieskończony:

Pierwsza przyczyna i przykład mądrości:Istnieją nieprzeliczone rodzaje przejawów Najpiękniejszych Imion Wszechmocnego Boga. Różnorodność stworzeń jest wynikiem różnorodności owych przejawów. Imiona Boże wymagają tego, by przejawiały się w niezmienny sposób; to jest pragną ukazać będące ich dziełem hafty; to jest pragną tego, by przejawy ich piękna ukazały się w zwierciadłach, jakimi są owe hafty, i by były widziane; to jest chcą tego, by księga wszechświata i przesłanie wszystkich stworzeń były odnawiane w każdej chwili; to jest wymagają nieprzerwanego zapisywania wymownym pismem swego przesłania i ukazania go uważnemu spojrzeniu Przeczystego i Przenajświętszego, Tego, o Którego istnieniu oświadczają, jak również spojrzeniu wszystkich istot świadomych; to jest wymagają tego, by każde z ich przesłań zostało odczytane.

Druga przyczyna i przykład mądrości:Jak źródłem działania wszelkich stworzeń jest pragnienie, chęć i przyjemność (a w każdym działaniu bez wątpienia zawarta jest przyjemność; zaiste, każde działanie jest rodzajem przyjemności), tak atrybutami Tego, Którego istnienie jest konieczne, są nieograniczona, święta litość i nieskończone, święte miłosierdzie - przejawiające się w kształcie i sposobie właściwych dla Tego, Który ze swej istoty jest ponad wszelką potrzebę i dla Jego absolutnego bogactwa, a także w sposób właściwy dla Jego całkowitej doskonałości. On jest Tym, Który odczuwa bezgraniczny i święty zapał, będący wynikiem Jego świętej litości i świętej miłości, nieskończoną świętą radość wynikającą z owego zapału, a także - jeśli można tak powiedzieć - nieskończoną świętą przyjemność będącą wynikiem owej radości. Przynależne Miłosiernemu i Litościwemu są - jeśli można sobie pozwolić na takie określenie - święta

satysfakcja i duma, będące wynikiem wdzięczności i doskonałości wszelkich istot, które z kolei wynikają z ich zdolności przejścia od tego, co jedynie możliwe, do tego, co rzeczywiste, a także z ich rozwijania się poprzez działalność stosowną dla właściwej im mocy. Oto, co w nieograniczony sposób wymaga niekończącej się aktywności.

Ponieważ filozofia i nauka naturalistów nie znają owego subtelnego przykładu mądrości, pomieszały one nieświadomą naturę, ślepy przypadek i pozbawione życia pozorne przyczyny przy rozważaniu owej zupełnie znanej, mądrej i możliwej do spostrzeżenia aktywności, i wpadły w ciemność zbłądzenia, nie będąc w stanie odnaleźć światła, jakie daje prawda.

قُلِ اللّٰهُ ثُمَّ ذَرْهُمْ ف۪ى خَوْضِهِمْ يَلْعَبُونَ

{[*]: Powiedz (Muhammadzie): "Bóg!" - potem zostaw ich, aby się zabawiali w pustej gadaninie! Koran, 6:91.}

رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا وَهَبْ لَنَا مِنْ لَدُنْكَ رَحْمَةً اِنَّكَ اَنْتَ الْوَهَّابُ

{[*]: "Panie nasz! Nie pozwól zboczyć naszym sercom po tym, jak poprowadziłeś nas drogą prostą! I obdarz nas Swoim miłosierdziem! Zaprawdę, Ty jesteś Tym, Który zsyła dary!" Koran, 3:8.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى كَاشِفِ طِلْسِمِ كَائِنَاتِكَ بِعَدَدِ ذَرَّاتِ الْمَوْجُودَاتِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ مَا دَامَ الْاَرْضُ وَ السَّمٰوَاتُ

{[*]: O, Boże! Ześlij pokój i błogosławieństwa na tego, który rozwikłał tajemnicę talizmanu Twego wszechświata, tyle razy, ile jest atomów we wszystkich istotach; zsyłaj je na niego (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), na jego rodzinę i towarzyszy tak długo, jak długo trwają niebiosa i ziemia.}

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Dziewiętnasty

Traktat ten omawia ponad trzysta cudów Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które wskazują na prawdziwość jego przesłania. Jednocześnie List ten sam w sobie jest przejawem tychże cudów i ich darem, a także nadzwyczajnym dziełem pod trzema względami:

Po pierwsze:jego napisanie jest niewątpliwie niezwykłym wydarzeniem, jako że został napisany bez sięgania do źródła, jedynie w oparciu o pamięć, mimo że odwołuje się do tradycji Posłańca na ponad stu stronach. Poza tym, został on napisany na grzbietach gór, w dolinach i ogrodach, w ciągu około czterech dni, przez średnio trzy godziny dziennie, a więc w sumie w ciągu dwunastu godzin!

Po drugie:Ten, kto przepisuje ów List, nie znudzi się, jakiegokolwiek fragmentu z niego by nie przepisywał. Ciągłe czytanie listu nie powoduje utraty jego piękna, jak długo by nie trwało. Stąd wzbudził on zainteresowanie nawet leniwych kopistów, którzy w tym trudnym czasie sporządzili około siedemdziesięciu egzemplarzy tego dzieła w ciągu jednego roku, co w pełni przekonało tych, którzy świadomi są warunków, w jakich żyjemy, iż ów List jest jednym z przejawów cudów, które omawia.

Po trzecie:W egzemplarzu spisanym przez jednego z kopistów (gdy on sam nie zdawał sobie z tego sprawy) wyrażenia "Najszlachetniejszy Posłaniec" (w całym Liście) i "Szlachetny Koran" (w jego piątej części) powtórzyły się dokładnie tyle samo razy, podobnie jak w ośmiu innych egzemplarzach. Stało się tak, mimo iż spisujący owe kopie nigdy się nie spotkali, a ja sam odkryłem tę zbieżność dopiero później. Tak więc ten, kto ma w sobie choć trochę sprawiedliwości, nie przypisze owego tałafuq{[*]: Wedle dosłownego przekładu, ten arabski wyraz należałoby oddać jako "zbieg okoliczności", co jednak byłoby błędem co do znaczenia. Tałafuq oznacza sytuację, która może pozornie wyglądać na zbieg okoliczności, jednak jest wyłącznie wynikiem rozkazu Boga, działania Jego mocy, a zaszła zgodnie z Jego zamysłem, zamierzeniem, wiedzą i wolą.} czystemu przypadkowi, a każdy, kto jest jego świadkiem, uzna, że jest to jedna z tajemnic świata niewidzialnego, i że List ten stanowi odzwierciedlenie cudów Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Ponadto podstawy, na których opiera się ten traktat, są bardzo ważne, a przytoczone w nim hadisy są uznane za autentyczne i akceptowane przez uczonych z dziedziny tradycji Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), są zatem prawdziwe w większym stopniu niż zwyczajne przypowieści. Jeślibyśmy chcieli wymienić zalety tego traktatu, musielibyśmy napisać drugi traktat jemu podobny, dlatego wzywamy tych, którzy pragną go przeczytać, aby uczynili to choć jeden raz i sami stali się świadkami zalet niniejszego traktatu.

Said Nursi

***

Przypomnienie

Przytoczyłem w tym traktacie wiele szlachetnych hadisów, lecz podczas jego pisania nie miałem dostępu do żadnego ich zbioru, tak więc jeśli uczyniłem błąd w którymś z nich, niech zostanie poprawiony, bądź niech jedynie znaczenie będzie brane pod uwagę. Wedle przeważającej opinii wolno przytaczać szlachetny hadis w jego znaczeniu; to znaczy ten, kto go relacjonuje, może przytoczyć hadis, używając własnych słów, tak więc jeśli w tym liście znajdzie się jakiś błąd w treści, niechaj dany hadis będzie rozpatrywany jako "relacja znaczenia".

Said Nursi

***

Cuda Proroka Muhammada

(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

هُوَ الَّذ۪ٓى اَرْسَلَ رَسُولَهُ بِالْهُدٰى وَد۪ينِ الْحَقِّ لِيُظْهِرَهُ عَلَى الدّ۪ينِ كُلِّهِ وَ كَفٰى بِاللّٰهِ شَه۪يدًا مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ

{[*]: On, Który wysłał Swego Posłańca z drogą prostą i religią prawdy, aby jej dać wyższość nad wszelką religią! A Bóg wystarczy jako świadek (prawdziwości Swej obietnicy i misji Swego Posłańca)!

Muhammad jest Posłańcem Boga. Ci, którzy są razem z nim, są gwałtowni wobec niewiernych, a miłosierni względem siebie. Widzisz ich (wytrwałych w modlitwie) kłaniających się, wybijających pokłony, poszukujących łaski Boga i Jego zadowolenia. Ich znamię jest na ich twarzach, od śladów wybijania pokłonów. Taka jest ich przypowieść w Torze i taka jest ich przypowieść w Ewangelii: "Są oni jak ziarno zasiane, które wypuszcza kiełek i wzmacnia go, i staje się twardy, i trzyma się prosto na swoim źdźble, wprawiając w podziw siewców" - to, żeby przez nich doprowadzić do wściekłości niewiernych. Bóg obiecał tym spośród nich, którzy uwierzyli i pełnili dobre dzieła, przebaczenie (będące źródłem błogosławieństw) i nagrodę ogromną. Koran, 48:28-29.}

(Jako że prawdziwość posłannictwa Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie, niezbicie potwierdzają Słowo Dziewiętnaste i Słowo Trzydzieste Pierwsze, do nich odsyłamy tych, którzy zainteresowani są kwestią dowodów. Tutaj z kolei - w ramach uzupełnienia wspomnianych Słów - przekazujemy błyski owej wielkiej prawdy poprzez dziewiętnaście Znaczących Wskazówek zawierających istotę rzeczy).

PIERWSZA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Nie ma wątpliwości co do tego, iż Pan tego wszechświata i jego Władca czyni wszystko zgodnie ze Swą wiedzą i zarządza sprawami, opierając się na Swojej mądrości, obejmuje każdą rzecz Swoim spojrzeniem, powoduje wzrost każdej rzeczy z wiedzą i mądrością, zajmuje się także każdą sprawą, mając na celu pokazanie sensu, celu i korzyści kryjących się za każdą rzeczą.

Jak Stwórca wie, tak Ten, Który wie, mówi, a jako że mówi, to Jego mowa jest skierowana do tych, którzy ją rozumieją, którzy posiadają uczucia, zdolność myślenia i percepcji, a więc do rodzaju ludzkiego, będącego najlepszym z gatunków posiadających uczucia i zdolność rozumienia, łączącym w sobie te cechy jak żaden inny gatunek. Skoro Jego mowa jest skierowana do ludzkości, będzie On przemawiał do tych, spośród doskonałych synów człowieczych, którzy są godni Jego słów, do tych, którzy posiadają najlepszą moralność, oraz do tych, którzy zasługują na to, by być wzorem dla gatunku ludzkiego i jego przewodnikami.

Nie ma wątpliwości co do tego, że będzie On rozmawiał z Muhammadem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), o którym przyjaciele i wrogowie zaświadczyli, że jest on posiadaczem najdoskonalszych wartości etycznych, najlepiej przygotowanym do przekazania przesłania Stwórcy, którego bierze za wzór jedna piąta świata, pod którego sztandarem moralnym zjednoczyło się pół ziemi, a przyszłość ludzkości rozjaśniło światło, lśniące przez trzynaście wieków. Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest tym, za którego nieustannie modlą się światli ludzie wiary, prosząc Boga, aby dał mu miłosierdzie, szczęście, pochwałę i miłość, a także pięć razy dziennie odnawiając deklarację posłuszeństwa wobec niego. Bóg miał uczynić go - i faktycznie uczynił - Swoim Posłańcem. Miał uczynić go wzorem i przewodnikiem dla wszystkich ludzi i faktycznie sprawił, że takim się stał.

DRUGA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ogłosił ludzkości swą misję proroczą i okazał dowód prawdziwości swego posłannictwa, a mianowicie Szlachetny Koran. Pokazał ponad tysiąc wspaniałych cudów, co zostało potwierdzone przez uczonych, którzy je badali. {[*]: Por. Al-Bajhaqi, An-Nałałi, Ibn Hadżar.} Wszystkie owe cuda zostały potwierdzone, tak samo jak prawdziwość proroctwa i jego ogłoszenia, zaś przypisywanie tych cudów magii (jak postąpili wrogowie islamu spośród niewiernych, a o czym w wielu miejscach mówi Szlachetny Koran) wskazuje na to, że wrogom Proroka nie udało się zaprzeczyć cudom, jakich dokonał, zaś przypisując je - niech Bóg uchroni! - magii, oszukali jedynie siebie samych i zwiedli swych naśladowców.

Tak, cuda Proroka są niepodważalne i nijak nie da się im zaprzeczyć. Cud sam w sobie jest potwierdzeniem przez Pana Światów misji

Jego Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie);

jest niczym słowa Boga: "Mój sługa mówi prawdę, więc posłuchajcie go i bądźcie mu posłuszni".

Oto przykład wyjaśniający tę kwestię:

Jeżeli znajdowałbyś się w obecności sułtana lub przebywał na jego dworze, i powiedziałbyś tym, którzy są wokół ciebie: "Sułtan wyznaczył mnie jako pracownika odpowiedzialnego za wykonanie określonej pracy", a ludzie poprosiliby cię o okazanie dowodu prawdziwości twojego twierdzenia, to sułtan dałby o tym znać osobiście, mówiąc: "Tak, zatrudniłem go". Czyż nie byłoby to świadectwem twej prawdomówności? Jakże sułtan mógłby naruszyć dla ciebie swoje zwyczaje i zmienić swoje prawa za twoją prośbą? Czyż jego potwierdzenie nie byłoby silniejsze od twojego twierdzenia i powiedzenia "tak"?

W ten sam sposób Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rzekł:"Jestem posłańcem Pana Światów. Mym dowodem jest fakt, że On Chwalebny zmienia Swoje niezłomne prawa poprzez moje uciekanie się do Niego, moją prośbę i błaganie Go. Spójrzcie na me palce - wypływa z nich woda, wypływa niczym z pięciu źródeł. Spójrzcie na księżyc - dzieli się na dwie połowy, gdy wskazuję nań palcem. Spójrzcie na to drzewo, jak przychodzi do mnie, by uwierzyć we mnie i zaświadczyć o mnie. Spójrzcie na tę garść jadła, jak nasyca się nią dwustu lub trzystu mężczyzn!" W ten sposób pokazał on setki cudów, podobnych tym, które wymieniliśmy.

Wiedz, iż dowody na prawdomówność Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i potwierdzenie jego proroctwa nie ograniczają się do jego cudów. Wszelkie jego czyny, dzieła, zachowania, słowa, moralność, etapy jego życia, biografia oraz wizerunek potwierdzają jego szczerość i prawdomówność. Wielu uczonych spośród synów Izraela uwierzyło weń jedynie dzięki temu, że nań spojrzeli, tak jak 'Abd Allah Ibn Salam, który rzekł: "Gdy ujrzałem jego twarz, stwierdziłem, iż nie jest to twarz kłamcy". {[*]: At-Tirmizi, Ibn Madża, Ad-Darimi.}

Mimo iż uczeni wspomnieli o około tysiącu dowodów na proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jego cuda, to tych dowodów są tysiące, a nawet setki tysięcy. Setki tysięcy ludzi różnie myślących uwierzyły w jego proroctwo na tysiące różnych sposobów. Sam Szlachetny Koran pokazuje tysiące dowodów prawdziwości jego proroctwa, nie licząc cudowności samego Koranu, posiadającej czterdzieści aspektów.

Skoro proroctwo było zakorzenione w rodzaju ludzkim, skoro zostało potwierdzone, skoro setki tysięcy ludzi przyszły, ogłosiły proroctwo i przedstawiły cuda jako jego dowód i potwierdzenie, {[*]: Relacjonowano za Abu Umamą, że Abu Zarr powiedział: "Spytałem: Posłańcu Boga, jaka jest całkowita liczba proroków? Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) odparł: Sto dwadzieścia cztery tysiące, z czego posłańców jest trzystu piętnastu". Por. Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Hibban, At-Tabarani.} to niewątpliwie proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest potwierdzone i pewne w stopniu jeszcze większym niż w przypadku innych proroków. Albowiem zasięg misji proroków, sposób traktowania przez nich swoich narodów, wskazówki jakich udzielali, cechy charakterystyczne i sytuacje, które dowodziły proroctwa wszystkich posłańców, takich jak Mojżesz i Jezus (niech będzie z nimi pokój) - to wszystko może być odnalezione w swojej najpełniejszej formie i najlepszym znaczeniu u Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jako że motyw proroctwa i jego powód są obecne w swej najdoskonalszej formie w jego osobie, to jego proroctwo jest pewne i potwierdzone w większym stopniu, niż ma to miejsce w przypadku innych proroków (pokój niech będzie z nimi wszystkimi).

TRZECIA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Cuda Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), są bardzo liczne i niezwykle zróżnicowane, bowiem jego przesłanie jest ogólne, uniwersalne i skierowane do wszystkich stworzeń; stąd jego cuda odnosiły się do niemal wszystkich gatunków stworzeń, by te zaświadczyły o prawdziwości jego posłannictwa.

Przedstawimy tę kwestię poprzez następujący przykład:

Jeśli szlachetny posłaniec wielkiego sułtana przybędzie do miasta pełnego ludzi spośród różnych narodów, niosąc im rozmaite cenne podarunki, to każda grupa mieszkańców miasta pośle swojego przedstawiciela, który powita posłańca w jej imieniu.

Tak samo, gdy Wielki Posłaniec Władcy wszechczasów zaszczycił świat i oświecił go swym przybyciem jako Posłaniec Pana Światów do wszystkich mieszkańców ziemi, niosąc ze sobą dary duchowe i świetliste prawdy związane z prawdami wszystkich stworzeń, przybył do niego przedstawiciel każdej z grup stworzeń, by powitać go i pozdrowić właściwym sobie językiem. Następnie poprzez owego przedstawiciela ukazał się cud właściwy dla danej grupy stworzeń, a przedstawiciel potwierdził proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i przyjął je.

Tak było ze wszelkimi stworzeniami, poczynając od kamienia, wody, drzewa i człowieka, kończąc na księżycu, słońcu i gwiazdach, jakby każde z nich mówiło: "Przyjmujemy twoje posłannictwo".

Zbadanie tych wszystkich cudów wymagałoby całych tomów, ze względu na ich wielość i rozmaitość, a rzetelni uczeni napisali opasłe księgi poświęcone szczegółowym rozważaniom na temat dowodów proroctwa i cudów, lecz tutaj ograniczymy się do ogólnych wskazówek dotyczących niepodważalnych i uniwersalnych rodzajów tychże cudów.

Dowody proroctwa Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dzielą się na dwa rodzaje:

Rodzaj pierwszy:sytuacje zwane zwiastunami. Są to niezwykłe wydarzenia, które miały miejsce przed misją Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i w czasie jego narodzin.

Rodzaj drugi:inne dowody proroctwa, które z kolei dzielą się na dwie części:

Część pierwsza:niezwykłe wydarzenia, które miały miejsce po jego śmierci, a które potwierdzały jego proroctwo.

Część druga:niezwykłe wydarzenia, które miały miejsce w czasie jego błogosławionego życia. One również dzielą się na dwie kategorie:

Kategoria pierwsza:dowody proroctwa związane z osobą Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jego życiem, wyglądem, moralnością i doskonałością jego umysłu.

Kategoria druga:dowody, które nie są bezpośrednio związane z jego osobą, czyli te, które wydarzyły się na niebie i we wszechświecie. One również dzielą się na dwie części:

tę, która dotyczy Koranu i moralnościoraz

tę, która dotyczy tego, co materialne i wszechświata,a również dzieli się na dwie części:

Część pierwsza:cuda, które wydarzyły się w czasie głoszenia przesłania, a polegały na łamaniu oporu niewierzących bądź wzmocnieniu wiary wierzących; były to na przykład rozszczepienie księżyca, wytryśnięcie wody spomiędzy szlachetnych palców Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nakarmienie wielu ludzi niewielką ilością pożywienia, oraz rozmawianie ze zwierzętami, drzewami czy kamieniami. Do tej kategorii należą również inne cuda, których jest dwadzieścia rodzajów, a każdy z nich ma stopień cudu niepodważalnego i kilka powtarzających się wzorów.

Część druga:wydarzenia, o których poinformował Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przed ich nastąpieniem, o których dowiedział się od Boga Najwyższego i które później faktycznie miały miejsce.

Zaczniemy od ostatniej części, by następnie przejść do ogólnego porządku książki. {(*): Przepraszam za to, że nie piszę tak, jak zamierzałem, bowiem napisałem wedle tego, co przyszło na myśl memu sercu, i nie miałem innego wyboru. Nie udało mi się utrzymać porządku w tym podziale.}

CZWARTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Wiadomości ze świata niewidzialnego, które Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) otrzymał od Boga, Który zna to, co niewidzialne, a następnie poinformował o nich, są niezliczone. Ich rodzaje, a także ich dowody wymieniliśmy w poświęconym cudowności Koranu Słowie Dwudziestym Piątym, stąd w nim również zostały opisane wiadomości ze świata tego, co niewidzialne, dotyczące minionych czasów, poprzednich proroków, prawd dotyczących Boga, wszechświata oraz świata życia ostatecznego. Tutaj przytoczymy jedynie kilka przykładów prawdziwych wiadomości ze świata niewidzialnego, związanych z wydarzeniami, które dotyczyły rodziny i towarzyszy Proroka, a nastąpiły po jego śmierci, jak również z tym, co miało spotkać jego wspólnotę w nadchodzących dniach.

By umożliwić całkowite uświadomienie sobie owej prawdy, przedstawimy sześć Podstaw, będących wprowadzeniem do niej.

Podstawa Pierwsza

Wszystkie wydarzenia z życia Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz wszystkie etapy jego życia są dowodem jego prawdomówności i świadectwem jego proroctwa. Nie znaczy to jednak, że wszystkie jego czyny były niezwykłe. Bóg Najwyższy wysłał go jako Posłańca człowieczego, by poprzez wszelkie swe czyny i dzieła stał się przewodnikiem dla całej ludzkości we wszystkich sytuacjach, aby dzięki przykładom jego dzieł ludzkość mogła osiągnąć szczęście w życiu doczesnym oraz ostatecznym, i aby wyjaśnił jej niezwykłe przykłady Bożego stworzenia, a także sposób działania Bożej mocy w sprawach codziennych. Wszystkie te kwestie już są cudami same w sobie.

Jeżeliby Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był nadzwyczajny we wszystkich swoich czynach, wychodząc tym samym poza ramy człowieczeństwa, to wtedy nie mógłby być wzorem godnym naśladowania, ani też nie mógłby stać się - poprzez swoje czyny i zachowania

w różnych sytuacjach - przewodnikiem dla innych; stąd uciekał się do ukazania cudów jedynie od czasu do czasu, gdy zachodziła taka potrzeba, potwierdzając swoje proroctwo wobec trwających w oporze niewierzących. Skoro sprawdzian i test są elementami obowiązku, jaki mamy wobec Boga, to cud nie powinien zmuszać do uwierzenia (czy człowiek chce tego, czy nie), albowiem tajemnica sprawdzianu i sens obowiązku wymagają, by umysłowi człowieka został dany wybór, lecz bez pozbawiania go wolnej woli.Jeżeliby więc cud pojawiał się w sposób oczywisty, zmuszając rozum do wiary, to rozum nie miałby żadnego wyboru, a Abu Dżahl uwierzyłby tak samo, jak uwierzył Abu Bakr as-Siddiq (niech Bóg będzie z niego rad), sprawdzian i test nie miałyby sensu ani nie przynosiłyby żadnego pożytku, a nędzny węgiel byłby równy cennemu szmaragdowi!

Tym, co wywołuje zaskoczenie i zmieszanie, jest fakt, że podczas gdy tysiące ludzi różnych ras uwierzyły w cud Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) czy to dzięki jego mowie, czy to dzięki spojrzeniu na niego, czy to dzięki innym dowodom prawdziwości jego proroctwa, podczas gdy dzięki prawdziwym i niepodważalnym wiadomościom na jego temat uwierzyły w niego tysiące wnikliwych badaczy i skrupulatnych myślicieli, to nieszczęśnicy naszego czasu uważają wszystkie jasne dowody za niewystarczające po temu, by uwierzyć w posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i przyjąć je, przez co zbliżają się do skraju przepaści zbłądzenia.

Podstawa Druga

Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był człowiekiem i stosownie do tego postępował. Był on także Posłańcem Boga, a dzięki Bożemu przesłaniu - tym, który przekazał słowa Boga oraz prawdziwym pośrednikiem w przekazywaniu Jego nakazów, jako że jego posłannictwo opierało się na prawdziwości Objawienia. Objawienie można podzielić na dwa rodzaje:

Rodzaj pierwszy:Objawienie bezpośrednie, takie jak Szlachetny Koran i niektóre hadisy z kategorii qudsi. {[*]: Najprościej mówiąc, treść hadisów qudsi pochodzi od Boga, jednak zostały one przekazane słowami Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Dowodem na ich prawdziwość może być choćby fakt, że Bóg w żaden sposób - poprzez Swoje Objawienie - nie skorygował słów Swego Posłańca, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie.} Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był jedynie przekazicielem tych słów i nie miał żadnego wpływu na ich treść.

Rodzaj drugi:Objawienie domyślne, w swej istocie opierające się na Bożym natchnieniu, lecz co do szczegółów swego kształtu pochodzące od Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Objawienie przedstawiało wszelkie szczegóły danego wydarzenia, a Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wyjaśniał je bądź to w oparciu o natchnienie lub objawienie, bądź też na podstawie swej osobistej bystrości. Szczegóły objawienia tego rodzaju Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) objaśniał poprzez własny rozum, poprzez świętą siłę związaną z jego przesłaniem, lub poprzez swoje cechy ludzkie, w oparciu o znajomość zwyczajów i mentalności innych ludzi. Stąd nie powinno się rozpatrywać wszystkich szczegółów każdego z jego szlachetnych hadisów w czystej perspektywie objawienia. Nie należy także dopatrywać się nadzwyczajnych cech przesłania w jego zachowaniu i myśleniu, które wynikają z cech ludzkich.

Jako że niektóre wydarzenia zostały objawione Posłańcowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w sposób całościowy i kompletny, a on z kolei przekazał je poprzez swój umysł bądź wedle ogólnie uznanego zwyczaju, to czasem należy wyjaśnić trudności, wiążące się z takim, a nie innym wyobrażeniem. Niektóre prawdy można przybliżyć poprzez przykłady, a oto jeden z nich:

Pewnego razu ludzie, którzy siedzieli przy Posłańcu (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), usłyszeli głośny huk. Wyjaśniając owo zdarzenie, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział: To kamień, który został wrzucony do Ognia siedemdziesiąt lat temu, właśnie dotarł do jego dna.{[*]: Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Hibban.} Nie minęła godzina, aż przyszło wyjaśnienie tych słów, gdy przyszedł pewien człowiek, mówiąc: "Znany hipokryta, który miał około siedemdziesięciu lat, umarł i trafił do piekła". Było to wyjaśnienie metafory użytej przez Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Podstawa Trzecia

Jeżeli wiadomości są przekazywane przez jednego człowieka drugiemu w sposób nieprzerwany, {[*]: ...a przy tym nie budzą zastrzeżeń.} uznaje się je za prawdziwe i pewne. Wynikająca z tego autentyczność relacji dzieli się na dwa rodzaje:

Rodzaj pierwszy:autentyczność bezpośrednia, bądź niepodważalność werbalna.

Rodzaj drugi:autentyczność pod względem znaczenia, która również dzieli się na dwa rodzaje:

Pierwszy:Autentyczność opierająca się na milczeniu, to jest na wyrażeniu akceptacji poprzez milczenie. Na przykład jeśli pewien człowiek poinformuje grupę, do której przynależy, o wydarzeniu, jakie miało miejsce na jej oczach, a ludzie nie zaprzeczą mu, lecz przyjmą to w milczeniu, będzie to oznaczało ich akceptację - zwłaszcza wtedy, gdy dane wydarzenie dotyczy grupy, która jest skora do krytyki i odrzucenia tego, co błędne, a należą do niej ci, którzy nigdy nie akceptują fałszu i uważają kłamstwo za czyn obrzydliwy. W takim przypadku ich milczenie w sposób niezbity wskazuje na rzeczywiste nastąpienie danego wydarzenia.

Drugi:Zgoda grupy co do wspólnej treści relacji jej członków, nawet jeśli ich opowieści różnią się werbalnie. Na przykład jeśli uncja pożywienia nakarmiła dwustu mężczyzn, to ci, którzy byli tego świadkami, zrelacjonują to zdarzenie na różne sposoby i używając różnych wyrażeń. Jedna osoba powie o setce mężczyzn, inna o trzystu, jeszcze kto inny o dwóch uncjach pożywienia, i tak dalej, jednak wszyscy będą zgodni co do wystąpienia wydarzenia polegającego na tym, że niewielka ilość jedzenia nakarmiła wielu ludzi. Wydarzenie to w swojej absolutnej formie jest autentyczne, daje pewność, a różnice w niczym nie przeszkadzają. Czasami wiadomość przekazywana przez jednostki pod pewnymi warunkami jest uznawana za niepodważalną, a czasami świadczą o tej niepodważalności pewne przesłanki zewnętrzne.

Ogromna część dowodów proroctwa i cudów Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które zostały nam przekazane, to te, które należą do kategorii autentycznych pod względem sensu w pełnym tego słowa znaczeniu lub zaakceptowanych poprzez milczenie. Z kolei inna ich część to wiadomości pochodzące od jednostek. Zostały one wyjaśnione pod pewnymi warunkami i zaakceptowane przez wnikliwych uczonych z dziedziny hadisów Proroka, a ich znaczenie uznano za prawdziwe. Skoro wiadomości przekazane przez jednostki zostały zaakceptowane jako autentyczne przez uczonych w dziedzinie hadisów i wnikliwych autorów sześciu zbiorów, na czele których stoją Al-Buchari i Muslim, będący znamienitymi znawcami tego tematu, którzy znali na pamięć co najmniej sto tysięcy hadisów; skoro zostały zaakceptowane przez tysiące uczonych, bogobojnych imamów, którzy przez około pięćdziesiąt lat swojego życia odmawiali modlitwę poranną, korzystając z ablucji, którą wykonali przed modlitwą wieczorną (al-'isza{[*]: Al-Ghazali.} ( to powiadam: Nie ma wątpliwości co do ich autentyczności!

Zaiste, uczeni z dziedziny hadisów i krytycy hadisów wyspecjalizowali się w swej sztuce do tego stopnia, że osiągnęli umiejętność poznania

wzniosłości mowy Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jego elokwencji oraz sposobu przekazywania wiadomości, dzięki czemu stali się zdolni do odróżnienia tej mowy od jakiejkolwiek innej, a jeśli ujrzeliby pośród setki hadisów choć jeden zmyślony, odrzuciliby go, mówiąc: "Ten hadis jest zmyślony!" Stali się zdolnymi badaczami, znającymi istotę hadisów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i odróżniającymi to, co zostało zmyślone od tego, co godne zaufania.

Jednakże część uczonych przesadziła w krytyce hadisów, jak na przykład Ibn al-Dżałzi, który uznał niektóre z autentycznych hadisów za zmyślone; {[*]: Por. m.in. słowa imamów znających na pamięć hadisy (takich jak As-Sujuti, As-Sachałi, Ibn as-Salah, Ibn Tajmijja, Al Laknałi i inni) na temat przesady, jakiej dopuścił się Ibn al-Dżałzi w swym dziele Al-Małdu'at (ar. Hadisy zmyślone), w którym popełnił wiele błędów, przytaczając - jako zmyślone - wiele hadisów autentycznych. Ich wypowiedzi zawarte są w dziele, którego tytuł można przełożyć jako: Właściwe odpowiedzi na dziesięć pytań skierowanych do 'Abd Al-Hajja al-Laknałiego, a także analiza dokonana przez 'Abd Al-Fattaha Abu Ghada.} przy czym pod pojęciem "zmyślone" rozumie się, że dane słowa nie są słowami Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), lecz niekoniecznie musi to oznaczać, że są one zepsute lub że ich znaczenie nie jest zgodne z prawdą.

Pytanie:Jaki jest pożytek z dołączania do hadisu długiego łańcucha przekazicieli ("relacjonował ten-a-ten, za tym-a-tym, który relacjonował za takim-to-a-takim...", i jaki ma sens wspominanie wszystkich przekazujących w przypadku znanego wydarzenia?

Odpowiedź:z łańcucha tradentów {[*]: Tradent: osoba przekazująca hadis.} płynie wiele korzyści, gdyż przytoczenie go ukazuje pewien rodzaj zgody pomiędzy prawdomównymi relacjonującymi, pokazuje nam pewien rodzaj związku pomiędzy wnikliwymi uczonymi należącymi do tego łańcucha, tak jakby każdy imam i uczony relacjonujący wydarzenie podpisywał się pod szlachetnym hadisem i potwierdzał jego prawdziwość swą pieczęcią.

Pytanie:Dlaczego relacje o cudach nie zostały przekazane z tak wielką troską i na tak wiele sposobów, jak miało to miejsce w przypadku przekazania zasad prawnych?

Odpowiedź:Dlatego, że większość ludzi przez większość czasu niezwykle mocno potrzebuje zasad prawnych, które obejmują ich obowiązki indywidualne, i które dotyczą każdego człowieka. Natomiast nie każdy człowiek - i nie zawsze - potrzebuje cudów. Nawet jeśli założylibyśmy, że cuda się potrzebne każdemu, to wystarczyłoby posłuchać relacji o nich

jeden raz, gdyż są one podobne do obowiązków grupowych ( ar. fard kiffaja),tj. wystarczy, by wiedziała o nich część ludzi.

Z tej przyczyny może być tak, pewność dotycząca wydarzenia się cudu będzie o wiele większa od pewności dotyczącej zaistnienia danego przepisu prawnego, lecz cud relacjonowała jedna bądź dwie osoby, podczas gdy osób relacjonujących istnienie tego przepisu prawnego jest dziesięć bądź dwadzieścia.

Podstawa Czwarta

Część wydarzeń, o których poinformował Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a które miały - bądź mają - wydarzyć się w przyszłości, to wydarzenia natury ogólnej, powtarzające się w różnych czasach, nie zaś pojedyncze, odosobnione zdarzenia. Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) mógł poinformować o takim wydarzeniu ogólnym w sposób częściowy, mówiąc jedynie o pewnych jego aspektach, jeśli takie wydarzenie posiada wiele aspektów, i za każdym razem wyjaśniając jeden jego aspekt. Lecz gdy relacjonujący dany hadis zbierze razem wszystkie aspekty, może się wydać, iż rozmijają się one z prawdą. Na przykład:

Istnieją różne relacje na temat Mahdiego, zawierające wiele różnych szczegółów i wyobrażeń. {[*]: Niektóre z hadisów dotyczących Mahdiego zostały przytoczone w Liście Piętnastym.} Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), powiadomił o pojawieniu się Mahdiego, opierając się o objawienie, aby wzmocnić siłę moralną ludzi wiary w każdej epoce, aby zapobiec ich upadkowi i rozpaczy wobec wszystkich przerażających zdarzeń, i aby związać wspólnotę muzułmańską z rodziną Proroka świetlistym łańcuchem więzów moralnych (co udowodniliśmy to w jednym z rozdziałów Słowa Dwudziestego Czwartego). Widać przez to, że każda epoka była świadkiem pewnego rodzaju mahdiego spośród rodziny Proroka (podobnego temu, który ma pojawić się pod koniec czasów), a wręcz mahdich, tak że wiele cech owego Wielkiego Mahdiego można znaleźć nawet u mahdiego spośród 'Abbasydów, który uważany jest za należącego do rodziny Proroka.

Cechy tych, którzy poprzedzają Wielkiego Mahdiego i niejako reprezentują go w swoich epokach (jak kalifowie sprawujący rządy wedle słuszności i inni wybitni ludzie), zmieszały się z cechami Wielkiego Mahdiego i nałożyły na nie, stąd wystąpiły pewne różnice w relacjach.

Podstawa Piąta

Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nie miał wiedzy o tym, co niewidzialne, prócz tego, co przekazał mu Bóg Najwyższy, albowiem nikt nie zna tego, co niewidzialne, jak tylko Bóg,

a Posłaniec przekazuje ludziom jedynie to, czego nauczył go Bóg. Jako że Bóg jest Mądry i Litościwy, to Jego mądrość i miłosierdzie wymagają tego, by większość spraw niewidzialnych ukryć i pozostawić w ukryciu, gdyż gdyby wiedza o nieszczęśliwych wydarzeniach stała się udziałem człowieka jeszcze przed ich nastąpieniem, byłoby to dla niego niezwykle bolesne.

Właśnie dlatego śmierć i kres pozostały anonimowe i skryte przed ludzką wiedzą, a nieszczęścia i katastrofy dotykające ludzkość pozostały ukryte w świecie tego, co niewidzialne. Boża mądrość i miłosierdzie wymagały więc również tego, by Najwyższy nie poinformował Swego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) o bolesnych zdarzeniach i przerażających nieszczęściach, jakie miały dotknąć jego rodzinę, towarzyszy i całą wspólnotę już po jego śmierci, a w każdym razie, by nie poinformował go o niektórych znaczących wydarzeniach w pełni i szczegółowo, lecz - zgodnie z Jego określonym zamiarem, ze Swym wielkim miłosierdziem i łaską dla narodu, rodziny i towarzyszy Proroka - w sposób łagodny.

{(*): I tak np. dowodem na to, iż Bóg Najwyższy nie powiadomił Swojego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) szczegółowo o tym, że jego żona 'A'isza (niech Bóg będzie z niej rad) weźmie udział w bitwie wielbłądziej jest fakt, że Prorok powiedział swym żonom: Na jedną z was (tj. na tę, która miała wziąć udział w owej bitwie) szczekać będą psy Al Hau'ab. Bóg, by nie zranić wielkiej miłości Proroka wobec 'A'iszy, dał mu jedynie ogólny wzgląd w tę sprawę, zaś Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział w tej sprawie 'Alemu (niech Bóg będzie z niego rad): Towarzysz jej i odprowadź ją do bezpiecznego miejsca. Hau'ab to wioska położona przy drodze prowadzącej z Medyny do Basry. Por. Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hajsami, Al-Bajhaqi.}

Bóg dał mu także - w sposób ogólny lub szczegółowy - dobrą nowinę o radosnych wydarzeniach. Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiadomił swą wspólnotę o tym, co przekazał mu jego Pan, a co następnie doszło do nas dzięki prawdomównym i sprawiedliwym przekazicielom hadisów. Byli oni niezwykle bogobojni, lękali się kary, o której Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

وَمَنْ كَذَبَ عَلَىَّ مُتَعَمِّدًا فَلْيَتَبَوَّاْ مَقْعَدَهُ مِنَ النَّارِ

Kto premedytacją przypisze mi kłamstwo, niechaj zajmie swoje miejsce w Ogniu,{[*]: Al-Buchari, Muslim.} a uciekali ze strachu przed tym, o czym mówi szlachetny werset koraniczny:

فَمَنْ اَظْلَمُ مِمَّنْ كَذَبَ عَلَى اللّٰهِ

A kto jest bardziej niesprawiedliwy aniżeli ten, kto wymyśla kłamstwo przeciwko Bogu i uważa za kłamstwo prawdę, kiedy do niego przychodzi? Czy nie ma w Gehennie miejsca schronienia dla niewiernych?{[*]: Koran, 39:32}

Podstawa Szósta

Rozmaite sytuacje z życia Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz jego cechy zostały opisane w księgach biograficznych i historycznych. Jednakże większość tych sytuacji i cech odzwierciedla jedynie wymiar jego człowieczeństwa, gdyż osobowość moralna Błogosławionego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest tak bardzo wzniosła, a jego święta istota jest tak świetlista, że to, co zostało opisane w księgach historii i w biografiach, nie jest godne tej przynależnych mu wyniosłej pozycji i wysokiego stopnia, jako że zgodnie z zasadą: "Przyczyna równa jest czynnikowi" {[*]: Zasada ta została wyprowadzona ze znaczenia szlachetnego hadisu: Kto wskaże innym jakieś dobro, zasługuje na nagrodę tego, kto je czyni (Muslim).} do kart jego dobrych uczynków dodać należy wielką zasługę równą zasłudze całej jego wspólnoty, to jest wszystkich muzułmanów. Dzięki temu Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez cały czas otrzymuje nieskończone podmuchy Bożego miłosierdzia, a także bezgraniczną modlitwę całego swego narodu.

Ten Błogosławiony Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który jest najszlachetniejszym spośród stworzeń i ich najcenniejszym owocem, przekazującym wiadomości od Stwórcy wszechświata i umiłowanym przez Pana Światów, posiada tak doskonałe cechy i istotę, że sytuacje i wydarzenia opisane w księgach biograficznych i historycznych - a dotyczące jedynie człowieczego aspektu jego osoby - nie są ich godne. Czy tego błogosławionego człowieka, dla którego archaniołowie Gabriel i Michał byli wiernymi towarzyszami w bitwie Badr, {[*]: Al-Buchari, Ahmad al-Banna as-Sa'ati.} można ograniczyć jedynie do wyglądu zewnętrznego? Czy mogłoby wystarczająco jasno opisać go zajście, do jakiego doszło z właścicielem konia, którego Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) kupił, lecz poprzedni właściciel konia zaprzeczył temu i zażądał od Szlachetnego Posłańca przedstawienia świadka, potwierdzającego jego prawdomówność, a wtedy wystąpił szlachetny towarzysz Chuzajma (niech Bóg będzie z niego rad), świadcząc na korzyść Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)? {[*]: Relacjonował Ammar Ibn Chuzajma, powołując się na swego stryja, który był towarzyszem Proroka, że pewnego razu Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) kupił konia od pewnego Beduina. Prorok poprosił tamtego człowieka, by ów poszedł za nim, by mógł otrzymać należną zapłatę. Wtedy Prorok przyspieszył kroku, a Beduin zwolnił. Podeszło do niego kilku ludzi, którzy zaczęli targować się o tego konia, nie wiedząc, że został on już sprzedany. Wtedy Beduin zawołał do Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie): "Jeśli chcesz kupić tego konia to kupuj, a jeśli nie, to go sprzedam!" Prorok spytał: Czyż nie kupiłem go od ciebie? Beduin powiedział: "Nie, na Boga, nie sprzedałem ci go". Prorok powiedział: Kupiłem go od ciebie. Beduin powiedział: "Przedstaw świadka".

Wówczas Chuzajma (niech Bóg będzie z niego rad) rzekł: "Zaświadczam". Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zapytał: Co zaświadczasz?, a Chuzajma odparł: "Twą prawdomówność, o Posłańcu Boga!" Wtedy świadectwo Chuzajmy policzone zostało jako świadectwo dwóch mężczyzn. Por. Abu Daud, An-Nasa'i, Ahmad Ibn Hanbal.}

Kto słyszy o zwykłych cechach ludzkich Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), niechaj zawsze wysoko wzniesie swój wzrok, by spojrzeć na jego prawdziwą naturę i na jego świetlistą i wspaniałą osobowość moralną, by nie zachował się źle i nie popadł w wątpliwość, urojenie ani w niebezpieczeństwo grzechu.

Dla zrozumienia tej kwestii, zastanówcie się nad następującym przykładem:

Pestki daktyla zasadzono w ziemi i wyrosła z nich wysoka, pełna owoców palma, która stale rośnie, a jej gałęzie rozprzestrzeniają się; z jajka pawia natomiast (po tym, jak otrzymało nieco ciepła) wykluło się pisklę, które rosnąc, stawało się coraz ładniejsze i wspanialsze, a to dzięki pięknym rysom nadanym przez pióro Bożej mocy każdej z jego stron. Pestka i jajko posiadają pewne charakterystyczne cechy, a każde z nich zawiera bardzo delikatne substancje. Palma i paw także posiadają cechy i przymioty, bardziej wzniosłe od cech nasiona i jaja. Stąd, gdy wiąże się cechy pestki i jajka z cechami palmy i ptaka, gdy są one wymieniane razem, umysł człowieczy winien wznieść swój wzrok od pestki ku palmie i spojrzeć na nią, a następnie skierować go z jajka na pawia i dobrze się w niego wpatrzeć, by mógł zaakceptować te cechy, o których słyszy. W przeciwnym razie może zostać wprowadzony w niedowierzanie, jeśli usłyszy: "Garść pestek dała mi tonę daktyli" lub "To jajko jest władcą ptaków".

Człowieczeństwo Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przypomina tę pestkę bądź to jajko, zaś jego świetlistą naturę można - dzięki jego misji - porównać pod względem wzniosłości i wspaniałości do rajskiego drzewa lub rajskiego ptaka. Dlatego wtedy, gdy myślimy o sprzeczce z Beduinem, jaka miała miejsce na bazarze, powinniśmy wznieść wysoko oko wyobraźni i przedstawić sobie świetlistą istotę ujeżdżającą niebiańskiego rumaka Al-Buraq, wznoszącą się do najdalszej granicy, pozostawiającą za sobą Gabriela (niech będzie z nim pokój) w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej.Jeśli tego nie uczynimy, to dusza nakazująca zło zachowa się niewłaściwie i spadnie w przepaść braku szacunku i poważania, a jej stopy mogą ześliznąć się do niewiary.

PIĄTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Ta Wskazówka dotyczy wydarzeń związanych ze światem tego, co niewidzialne. Poniżej wymienimy kilka ich przykładów.

Przykład pierwszy:Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), powiedział w kazaniu, w obecności jego szlachetnych towarzyszy, co przekazano nam w autentycznym i niepodważalnym hadisie:

اِبْن۪ى حَسَنٌ هٰذَا سَيِّدٌ سَيُصْلِحُ اللّٰهُ بِهِ بَيْنَ فِئَتَيْنِ عَظ۪يمَتَيْنِ

Ten mój wnuk, Al-Hasan, będzie władcą, i Bóg pogodzi za jego sprawą dwie grupy muzułmanów;{[*]: Al-Buchari, Ad-Darimi, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ahmad Ibn Hanbal.} w innej relacji występuje określenie "dwie wielkie grupy". Czterdzieści lat później nastąpiło spotkanie dwóch wielkich armii muzułmańskich, a Al-Hasan pogodził się z Mu'ałiją (niech Bóg będzie rad z nich obu), potwierdzając tym rozejmem cud swojego wspaniałego dziadka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Przykład drugi:Zgodnie z autentycznym przekazem, Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział 'Alemu (niech Bóg będzie z niego rad):

سَتُقَاتِلُ النَّاكِث۪ينَ وَالْقَاسِط۪ينَ وَالْمَارِق۪ينَ

Będziesz walczył z tymi, którzy się zbuntowali, z charydżytami oraz z odstępcami.{[*]: Al-Hakim, Al-Bazzar, Abu Ja'la, At-Tabarani.} Miał wtedy na myśli bitwę wielbłądzią i bitwę pod Siffin. Kiedy Posłaniec ujrzał, że 'Ali i Az-Zubajr żywią do siebie sympatię, powiedział temu drugiemu, wskazując na 'Alego: Będziesz z nim walczył, czyniąc mu niesprawiedliwość.{[*]: Ibn Abi Szajba, Abu Ja'la, Al-Hakim.} Powiedział także swoim małżonkom:

وَتَنْبَحُ عَلَيْهَا كِلَابُ الْحَوْئَبِ

Na jedną z was szczekać będą psy Al-Hau'ab, a po jej prawej i lewej stronie będzie wielu zabitych.Trzydzieści lat później te autentyczne hadisy faktycznie się sprawdziły, tak jak w przypadku bitwy wielbłądziej, która rozegrała się między wojskami 'Alego a wojskami 'A'iszy, popieranej przez Talhę i Az-Zubajra (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich), a także w przypadku bitwy pod Siffin, w której walczyli przeciwko sobie 'Ali i Mu'ałija (niech Bóg będzie z nich rad), oraz w przypadku bitew pod Harałra' i Nahraban, w których 'Ali walczył z charydżytami.

Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), powiadomił 'Alego również o człowieku, który go zabije, tymi słowami:

يَلْقَوْنَ قَتْلًا وَ تَشْر۪يدًا

Kiedy on uderzy cię, o 'Ali, tutaj, to tutaj zrobi się mokro (od krwi).{[*]: An-Nasa'i, Al-Hakim, Ahmad Ibn Hanbal.} Przy tych słowach Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wskazał najpierw

na głowę, a następnie na brodę, mając na myśli to, że broda 'Alego będzie mokra od krwi, płynącej z jego zranionej głowy. 'Ali znał swojego zabójcę, a był nim 'Abd Ar-Rahman Ibn Muldżam spośród charydżytów. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba.}

Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział także, że wśród zabitych charydżytów będzie mężczyzna o wydatnej piersi, i faktycznie wśród nich znalazł się taki człowiek, opisany jako "czarny mężczyzna, którego pierś była niczym pierś kobiety". 'Ali uznał to za dowód prawdomówności Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i ogłosił kolejny jego cud. {[*]: Al-Buchari, Muslim, Ahmad Ibn Hanbal.}

Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiadomił również - w autentycznej relacji pochodzącej od Umm Salamy (niech Bóg będzie z niej rad) i innych - o tym, że Al-Husajn zginie w At-Taff, to znaczy w Karbali. {[*]: Al-Hakim, At-Tabarani.} Pięćdziesiąt lat później doszło do owego bolesnego wydarzenia, dokładnie tak, jak zostało to przepowiedziane.

Ponadto Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wiele razy powiedział: Moja rodzina po mojej śmierci doświadczy ze strony mej wspólnoty śmierci i wygnania,{[*]: Al-Hakim, Ibn Hadżar Al-Hajsami, Ibn Madża, Ibn Abi Szajba.} i faktycznie stało się tak, jak powiedział.

***

Ważne pytanie:Mówi się, że 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad) był najbardziej właściwym spośród kandydatów na stanowisko kalifa i najbardziej na nie zasługiwał, należał on bowiem do krewnych Proroka i posiadał niezwykłą odwagę oraz głęboką wiedzę. Czemu więc nie został on wcześniej wybrany na to stanowisko? Dlaczego za jego czasów pojawiło się tyle niepokojów wśród muzułmanów?

Odpowiedź:Pewien wielki człowiek spośród rodziny Proroka powiedział: "Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) miał nadzieję, że to 'Ali będzie kalifem,lecz wiedział skrycie, że inna jest wola Boga, zrzekł się więc swojej woli na rzecz tego, czego chce Bóg Najwyższy".{[*]: Al-Chatib al-Baghdadi, Ibn 'Asakir.}

Oto jedna z mądrości, jakie kryje w sobie wola Boga w tej sprawie:

Szlachetni towarzysze Proroka (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich) najbardziej potrzebowali zgody i jedności po tym, jak odszedł Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a jeśli 'Ali objąłby kalifat, to istniałoby duże prawdopodobieństwo, że jego charakter cechujący się niezależnością opinii oraz jego wielka skromność, rzadka odwaga i samodzielność wzbudzą rywalizację wśród wielu osób i plemion, a wtedy pośród muzułmanów powstałyby frakcje oraz doszłoby do konfliktów, które później faktycznie miały miejsce za jego kalifatu.

Oto wyjaśnienie jednego z powodów opóźnienia sprawowania kalifatu przez 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad):

Za kalifatu 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad) ośrodkami wspólnoty islamu, które obejmowały grupy ludzi myślących na różne sposoby, targały burze konfliktów. Każda z owych grup posiadała w sobie nasiona jednej z sekt, których jest siedemdziesiąt trzy - zgodnie z tym, co powiedział Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). {[*]: At-Tirmizi, Abu Daud, Ibn Madża, Ad-Darimi.} Istniała więc potrzeba pojawienia się osobowości silnej, poważanej, niezwykle odważnej oraz szczycącej się szlachetnym pochodzeniem z rodziny Proroka i z klanu Banu Haszim, która mogłaby stawić czoła tym wszystkim konfliktom. Taką osobowość reprezentował 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad), który faktycznie stawił czoła tym wszystkim nawałnicom. Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział 'Alemu, że ten będzie walczył na drodze interpretacji Koranu, tak jak Prorok walczył w sprawie jego zesłania. {[*]: Ad-Dulajmi, Ahmad Ibn Hanbal, An-Nasa'i.} Gdyby nie 'Ali, to być może władza świata doczesnego zupełnie poniosłaby i zwiodła Umajjadów, sprowadzając ich z prostej ścieżki, lecz jako że widzieli za sobą 'Alego i rodzinę Proroka, próbowali zdobyć ich pozycję i naśladować ich, ażeby nie stracić w oczach wspólnoty. Większość władców państwa umajjadzkiego była zmuszona do zachęcania swoich zwolenników do ochrony prawd wiary i ich głoszenia oraz do troski o zasady Koranu i islamu, mimo że sami nic w tym kierunku nie zrobili. Stąd w ich państwie pojawiły się setki tysięcy rzetelnych uczonych, zbieraczy hadisów, prawych ludzi działających na rzecz religii, a gdyby nie doskonałe cechy rodziny Proroka, gdyby nie jej prawość i sprzymierzenie się z Bogiem, to Umajjadzi zbłądziliby i zupełnie oddaliliby się od słusznej drogi. Rodzina Proroka odegrała swoją rolę pod koniec ich panowania, a także pod koniec panowania dynastii 'Abbasydów.

Jeśli ktoś spyta:Dlaczego kalifat nie utrzymał się w rękach członków rodziny Proroka, mimo że najbardziej nań zasługiwali?,

Odpowiem:Władza tego świata jest zwodnicza,natomiast członkowie rodziny Proroka są zobowiązani do ochrony prawd islamu oraz zasad Koranu. Ten, komu powierza się kalifat, nie powinien być zwodzony przez życie doczesne. Powinien również być wolnym od popełniania ciężkich grzechów (tak, jak wolny od ich popełniania był Prorok, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a także być człowiekiem ogromnej pobożności i ascezy (jak Kalifowie Prawowierni oraz 'Umar Ibn 'Abd Al-'Aziz{[*]: Niektórzy uczeni i historycy islamu uznają 'Umara Ibn 'Abd Al-'Aziza za piątego (i ostatniego) kalifa sprawiedliwego (przyp. red. pol.}oraz Al-Mahdi spośród 'Abbasydów), by nie został zwiedziony.Władza tego świata nie jest godna rodziny Proroka, albowiem doprowadziłaby do tego, że jej członkowie zapomną o swojej podstawowej funkcji, a mianowicie o ochronie religii i służbie islamowi. Kalifat fatymidzki (który w imieniu rodziny Proroka powstał w Egipcie), rządy Almohadów w Maghrebie oraz państwo Safałidów w Iranie są dowodami na to, że władza na tym świecie nie jest godna rodziny Proroka. Natomiast kiedy rodzina Proroka porzuciła władzę tego świata, wysoko wzniosła sztandar Koranu, dokładając olbrzymich wysiłków, jakie w historii służby islamowi nie mają sobie równych.

Pomyśl o wybitnych ludziach wywodzących się z potomstwa Al-Hasana (niech Bóg będzie z niego rad), zwłaszcza nad czworgiem spośród nich, a w szczególności nad szejkiem Al-Gajlanim. Zastanów się także nad imamami wywodzącymi się z potomstwa Al Husajna (niech Bóg będzie z niego rad), a zwłaszcza nad Zajnem al-'Abidinem, Dża'farem as-Sadikiem i im podobnymi. Każdy z nich stał się niczym moralny wybawiciel, mahdi, i walczyli oni z niesprawiedliwością i zepsuciem moralnym poprzez szerzenie świateł Koranu oraz prawd wiary, udowadniając, że są spadkobiercami swojego wielkiego przodka (niech będzie z nim pokój i najlepsze błogosławieństwa Jedynego).

Jeśli ktoś spyta:Jaka mądrość płynie ze straszliwego, krwawego konfliktu, który dotknął społeczność muzułmańską w jej najlepszych latach - w czasach Kalifów Sprawiedliwych, skoro do tych prawowiernych mężów nie pasują ucisk i nieszczęścia? Jaki aspekt Bożego miłosierdzia kryje się w owych wydarzeniach?

Odpowiem: Obfite wiosenne deszcze, którym towarzyszą burze, pobudzają wzrost każdego gatunku roślin. Dzięki nim rozsiewają się nasiona, kiełkują pestki i otwierają się kwiaty, a każda roślina otrzymuje swoje przyrodzone zadanie. Tak samo sprawdzian, który dotknął szlachetnych towarzyszy Proroka i ich następców, pobudził nasiona ich różnych talentów i zdolności, ostrzegając każdą grupę przed niebezpieczeństwem czyhającym na islam oraz przed wybuchem ognia

w szeregach muzułmanów. To sprawiło, że każda grupa pospieszyła ku ochronie religii i źródeł islamu, każda według swojej możliwości, i każda szczerze i w całkowitej powadze poświęciła się tej sprawie. Jedni z nich uczyli się na pamięć hadisów Proroka, inni uczyli się zasad szlachetnego szariatu, poznawali zasady wiary i jej dogmaty, a inni uczyli się Świętego Koranu. W ten sposób wszystkie te grupy zjednoczyły się w misji i obowiązku polegającym na ochronie wiary i obronie islamu, dążąc usilnie do wykonania swojego zadania, a z nasion, które zostały rozrzucone na wszystkie strony przez gwałtowne nawałnice, wyrosły piękne kwiaty mieniące się różnymi kolorami w świecie islamu, aż świat muzułmański stał się ogrodami pełnymi kwitnących róż i pachnącej bazylii. Niestety w tych wspaniałych ogrodach pojawiły się także kolce heretyków. Ręka Bożej mocy potrząsnęła tamtą epoką z wyniosłością i chwałą, wywracając ją, i wzbudzając siły i emocje silnych, acz zazdrosnych ludzi. Wielu wybitnych uczonych zajmujących się hadisami i znających Koran, wielu świętych mężów w każdym zakątku świata muzułmańskiego zostało skazanych na banicję. Ruch ten wzburzył muzułmanów na wschodzie i zachodzie, czyniąc ich świadomymi i zachęcając ich do skorzystania ze skarbów Koranu i jego klejnotów.

Wróćmy teraz do tematu cudów Posłańca. Wydarzenia ze świata niewidzialnego, o których poinformował Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), faktycznie miały miejsce. Takich przypadków było tysiące albo i więcej, lecz w tym miejscu wymienimy jedynie ich przykłady, co do których autentyczności zgodni są autorzy sześciu autentycznych zbiorów hadisów, z Al-Bucharim i Muslimem na czele. Wiele z owych relacji zostało przekazanych w sposób niepodważalny pod względem znaczenia, a uczeni i badacze zgodzili się co do prawdziwości niektórych z nich ze względu na brak przerw w łańcuchu przekazujących.

Autorzy autentycznych zbiorów hadisów oraz imamowie przekazali, iżPosłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) obiecał swym towarzyszom zwycięstwo nad wrogami, zdobycie Mekki,{[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani.}Jerozolimy,{[*]: Al-Buchari, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.}Jemenu, Syrii, Iraku{[*]: Al-Buchari, Muslim.}i Chajbaru.{[*]: Al-Buchari, Muslim.}Zapowiedział im również, że podzielą między siebie skarby króla Persji i cesarza Bizancjum,{[*]: Al-Buchari, Muslim.}

władców dwóch największych państw na świecie w tamtej epoce. Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nie przekazywał takich wiadomości, używając słów "sądzę", "uważam", czy "być może", lecz mówił to z całkowitą pewnością, tak jakby widział to na własne oczy. I faktycznie to wszystko się następnie spełniło, a Posłaniec Boga przekazał owe wiadomości; została mu (a także jego nielicznym towarzyszom) nakazana emigracja z Mekki do Medyny. Działo się to wówczas, gdy wszystkie plemiona zamieszkujące okolice Medyny (a wraz z nimi i cały świat) były wrogami muzułmanów, czyhającymi na nich z każdej strony.

Według autentycznej relacji Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział wielokrotnie:

عَلَيْكُمْ بِس۪يرَةِ الَّذَيْنِ مِنْ بَعْد۪ى اَب۪ى بَكْرٍ وَ عُمَرَ

Bierzcie za wzór tych dwóch, którzy będą po mnie, Abu Bakra i 'Umara.{[*]: At-Tirmizi, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.} W ten sposób powiadomił o tym, że Abu Bakr i 'Umar (niech Bóg będzie rad z nich obu) przeżyją go i będą kalifami pełniącymi to stanowisko w sposób właściwy, zadowalający Boga Najwyższego i Jego Posłańca. {[*]: Al-Masnałi, Ibn 'Abd Al-Barr.} Abu Bakr objął kalifat na krótki okres; z kolei 'Umar panował dłużej, a ponadto dokonał wielu podbojów.

Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rzekł:

زُوِيَتْ لِىَ الْاَرْضُ فَاُر۪يتُ مَشَارِقَهَا وَمَغَارِبَهَا وَسَيَبْلُغُ مُلْكُ اُمَّت۪ى مَا زُوِىَ ل۪ى مِنْهَا

Bóg złożył przede mną ziemię, aż ujrzałem jej wschód i zachód, a moja wspólnota zdobędzie władzę nad tą ziemią, która została mi pokazana{[*]: Muslim, At-Tirmizi, Abu Daud.} - i stało się tak, jak powiedział.

Wedle autentycznej relacji {[*]: Muslim, Abu Daud, An-Nasa'i, Ahmad Ibn Hanbal.} Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przed bitwą pod Badrem powiedział o śmierci niewierzących, którzy mieli zginąć w tej bitwie, wskazując na miejsca ich śmierci i miejsca, gdzie polegną przywódcy politeistów, mówiąc:

هٰذَا مَصْرَعُ اَب۪ى جَهْلٍ، هٰذَا مَصْرَعُ عُتْبَةَ، هٰذَا مَصْرَعُ اُمَيَّةَ، هٰذَا مَصْرَعُ فُلَانٍ وَ فُلَانٍ

T utaj zginie Abu Dżahl, tutaj 'Ataba, tutaj Umajja, a tu ten- i ten, oraz dodając, że Ubajj Ibn Chalaf również zginie {[*]: Ibn Ishak, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.} - i stało się tak, jak powiedział.

Według autentycznych relacji Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział, jakby spoglądał ku swoim towarzyszom i widział ich

podczas bitwy pod Mut'a (Mut'a leży w pobliżu Damaszku, około miesiąca drogi od Medyny):

اَخَذَ الرَّايَةَ زَيْدٌ فَاُص۪يبَ، ثُمَّ اَخَذَهَا اِبْنُ رَوَاحَةَ فَاُص۪يبَ، ثُمَّ اَخَذَهَا جَعْفَرُ فَاُص۪يبَ، ثُمَّ اَخَذَهَا سَيْفٌ مِنْ سُيُوفِ اللّٰهِ

{[*]: Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal.}

Zajd wziął sztandar i został ranny, następnie wziął go Dża'-far i został ranny, następnie wziął go ('Abd Allah) Ibn Rałaha i został ranny, a jego oczy zalała krew, aż przejął go miecz spośród mieczy Boga i Bóg poprowadził ich do zwycięstwa.Kilka tygodni później Ja'la Ibn Munabbih powrócił z pola bitwy, a zanim opowiedział o tym, co się tam wydarzyło, Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) szczegółowo opisał przebieg bitwy. Ja'la powiedział, przysięgając na Boga: "Na Tego, Który posłał cię z prawdą, opowiedziałeś ich historię (prawdziwie) co do jednej litery". {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn 'Asakir, Ibn Kasir.}

Wedle innej prawdziwej relacji Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział, że kalifat po nim będzie trwał trzydzieści lat, a później stanie się tyranią. {[*]: At-Tirmizi, Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, por. Ibn Kasir, Ibn Hadżar.} Posłaniec dodał - słowami:

اِنَّ الْخِلَافَةَ بَعْد۪ى ثَلَاثُونَ سَنَةً ثُمَّ تَكُونُ مُلْكًا عَضُوضًا وَاِنَّ هٰذَا الْاَمْرَ بَدَاَ نُبُوَّةً وَرَحْمَةً ثُمَّ يَكُونُ رَحْمَةً وَخِلَافَةً ثُمَّ يَكُونُ مُلْكًا عَضُوضًا ثُمَّ يَكُونُ عُتُوًّا وَ جَبَرُوتًا

To wszystko, co zaczęło się od proroctwa i miłosierdzia, następnie stanie się miłosierdziem i kalifatem, następnie stanie się zepsutym królestwem, a następnie pychą, tyranią i zepsuciem w ummie{[*]: At-Tajalisi, Al-Bazzar, Abu Ja'la.} - że kalifat sprawiedliwy potrwa trzydzieści lat, że okres ten zakończy się sześcioma miesiącami kalifatu Al-Hasana (niech Bóg będzie z niego rad), a później nastąpią po sobie sułtanat, tyrania i zepsucie wspólnoty - i faktycznie stało się tak, jak powiedział.

Inna autentyczna relacja mówi o słowach Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), którymi zapowiedział, że kalif 'Usman (niech Bóg będzie z niego rad), zginie, czytając Koran, {[*]: Al-Hakim, Ad-Dulajmi.} dodając:

يُقْتَلُ عُثْمَانُ وَهُوَ يَقْرَاُ الْمُصْحَفَ وَاِنَّ اللّٰهَ عَسٰى اَنْ يُلْبِسَهُ قَم۪يصًا وَاِنَّهُمْ يُر۪يدُونَ خَلْعَهُ

Być może Bóg ubierze go w koszulę, a oni będą chcieli ją zdjąć{[*]: At-Tirmizi, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim.} - i faktycznie tak się stało.

W innym prawdziwym hadisie przekazano, że gdy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) upuścił sobie trochę krwi, 'Abd Allah Ibn Zubajr, uważając to za błogosławieństwo, napił się jej, zamiast ją wylać, a wówczas Prorok powiedział do niego:

وَيْلٌ لِلنَّاسِ مِنْكَ وَ وَيْلٌ لَكَ مِنَ النَّاسِ

Biada ludziom ze względu na ciebie i biada tobie ze względu na ludzi,{[*]: Ad-Darakutni. Al-Hakim, Abu Na'im.} dodając, że 'Abd Allah obejmie władzę nad ludźmi dzięki swej wielkiej odwadze, będzie celem silnego ataku, a ludzi dotkną przez niego nieszczęścia i katastrofy. I faktycznie tak się stało, gdy 'Abd Allah Ibn Zubajr ogłosił się kalifem w Mekce, za czasów Umajjadów. Ciemięzca Al-Hadżdżadż Ibn Jusuf z wielkim wojskiem obległ wtedy Mekkę, a po ciężkiej walce, dowodach niezwykłej odwagi i krwawych bojach, 'Abd Allah zginął jako męczennik. {[*]: At-Tabari, Ibn Hibban, Ibn 'Asakir.}

Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przepowiedział królestwo Banu Umajja, czyli powstanie państwa umajjadzkiego, {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Abu Ja'la, At-Tabarani.} a także panowanie Mu'ałiji (niech Bóg będzie z niego rad), gdy rzekł do niego, udzielając mu rady:

وَاِذَا مَلَكْتَ فَاَسْجِحْ

Gdy staniesz się władcą, bądź łagodny i udzielaj rad innym.{[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani, Abu Ja'la.} Dodał, że władcy z tej dynastii będą ciemięzcami, {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn 'Asakir.} i rzeczywiście pojawili się w niej tacy tyrani, jak Jazyd {[*]: Abu Ja'la, Ibn 'Asakir.} czy Al-Łalid. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim, Al-Bajhaqi.}

Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poinformował o wyjściu

يَخْرُجُ وَلَدُ الْعَبَّاسِ بِالرَّايَاتِ السُّودِ وَ يَمْلِكُونَ اَضْعَافَ مَا مَلَكُوا

potomków Al-'Abbasa pod czarnymi sztandarami,a także o tym, że ich królestwo będzie kilkakrotnie większe niż poprzednie,{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Na'im Ibn Hammad, Ahmad Ibn Hanbal.} co stanowi zapowiedź państwa abbasydzkiego, które nastąpiło po Umajjadach, a także faktu, że 'Abbasydzi będą sprawować władzę dłużej od swoich poprzedników. Wszystko to się spełniło.

Prawdziwy hadis Posłańca mówi:

وَيْلٌ لِلْعَرَبِ مِنْ شَرٍّ قَدِاقْتَرَبَ

{[*]: Biada Arabom z powodu zła, które się zbliża Al-Buchari, Muslim.} Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) miał na myśli podboje Dżyngis-Chana i Hulagu oraz zniszczenie przez Mongołów arabskiego państwa abbasydzkiego - co później nastąpiło.

Według autentycznej relacji Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział Sa'dowi Ibn Abi Łakkasowi (niech Bóg będzie z niego rad), gdy ten ostatni ciężko chorował:

لَعَلَّكَ تُخَلَّفُ حَتّٰى يَنْتَفِعَ بِكَ اَقْوَامٌ وَيَسْتَضِرَّ بِكَ اٰخَرُونَ

Obyś pozostał wśród żywych, aby narody miały z ciebie pożytek i aby inni ponieśli przez ciebie szkodę.{[*]: Al-Buchari, Muslim,.} Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiadomił Sa'da o tym, że ten zostanie wielkim dowódcą, a kiedy poprzez jego rękę Bóg zdobędzie dla islamu wiele krajów, liczne narody skorzystają na tym, wchodząc w opiekę religii Boga, a inni poniosą szkodę, jako że ich państwa się rozpadną. I tak się stało; Sa'd został dowódcą wojska muzułmańskiego, zniszczył państwo Persów i stał się przyczyną wejścia wielu narodów i wyznań pod panowanie islamu.

Wiadomo, iż Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiadomił o śmierci władcy Abisynii An-Nadżasziego w tym samym dniu, w którym ten ostatni umarł, {[*]: Al-Buchari, Muslim.} a było to w siódmym roku hidżry. Pomodlił się wtedy za niego, a po tygodniu przyszła wiadomość, że An-Nadżaszi zmarł w tym samym dniu, w którym Posłaniec powiedział o jego śmierci.

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział także, zwracając się do góry Uhud, kiedy stał na niej wraz z najlepszymi spośród szlachetnych towarzysz:

اُثْبُتْ فَاِنَّمَا عَلَيْكَ نَبِىٌّ وَ صِدّ۪يقٌ وَ شَه۪يدٌ

Bądź silna, o Uhud, albowiem stoją na tobie Prorok, najbardziej prawdomówny człowiek i męczennik,{[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Abu Daud.} a wówczas góra zatrzęsła się pod nimi. Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział również, że 'Umar, 'Usman i 'Ali (niech Bóg będzie z nich rad) zginą śmiercią męczeńską - i faktycznie tak się stało.

***

O, słabeuszu; o ty, którego serce umarło; o, nieszczęśniku! Być może mówisz, że Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był wybitnym człowiekiem, który wiedział o tym, co ukryte, dzięki swemu geniuszowi. Wiedz, że jeśli tak mówisz, to zamykasz oczy na jasną jak słońce prawdziwość proroctwa!

O, biedaku! To, co słyszałeś, to jedynie część jednego z piętnastu rodzajów cudów Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a wiedz, że wszystkie są potwierdzone przez autentyczne relacje oparte o nieprzerwany łańcuch tradentów. Usłyszałeś jedynie pobieżny zarys tego, co wiąże się ze sprawami tajemnymi. Czy człowiek, kiedy usłyszał o owych cudach, może powiedzieć o tym, który je czynił: "Jest on geniuszem i przepowiada przyszłość dzięki swojej bystrości"?

Załóżmy, że powiemy tak, jak ty: "To tylko geniusz!" Czy widzenie może przyjść do kogoś, kto posiada sto razy więcej świętej mądrości i ogromnego geniuszu? Czy tak wzniosła osoba może upaść ze swojej wzniosłości i mówić o rzeczach pozbawionych prawdziwości? Czyż nie jest szaleństwem i głupotą zaprzeczanie temu, o czym ten wspaniały geniusz mówi w temacie szczęścia na tym świecie i w świecie życia ostatecznego?!

SZÓSTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Wiadomo, iż Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział swej córce Fatimie (niech Bóg będzie z niej rad):

اَنْتِ اَوَّلُ اَهْلِ بَيْتِى لُحُوقًا ب۪ى

Będziesz pierwszą osobą z mojej rodziny, która do mnie dołączy{[*]: Al-Buchari, Muslim.} - czyli pierwszą osobą z rodziny Posłańca, która umrze po jego śmierci. Po sześciu miesiącach od jego śmierci ta przepowiednia się spełniła.

Wiadomo także, iż Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiadomił Abu Zarra (niech Bóg będzie z niego rad) o wypędzeniu go z Medyny i o tym, że będzie żył w samotności i umrze w samotności {[*]: Al-Hakim, Ibn Hiszam, Ibn Hibban, At-Tabari.} - i dwadzieścia lat później stało się tak, jak powiedział.

Wedle innej relacji Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) obudził się w domu Umm Haram (ciotki Anasa Ibn Malika) i uśmiechnął się, mówiąc:

رَاَيْتُ اُمَّت۪ى يَغْزُونَ فِى الْبَحْرِ كَالْمُلُوكِ عَلَى الْاَسِرَّةِ

Ukazali mi się ludzie z mojej wspólnoty jako wojownicy na drodze

Boga, jak płyną na falach morza, jako królowie...Umm Haram powiedziała wtedy: "Poproś Boga o to, bym była wraz z nimi", i Posłaniec poprosił Go o to. {[*]: Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Abu Daud, An-Nasa'i, Ibn Madża, Ad-Darimi, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.} Czterdzieści lat później Umm Haram towarzyszyła swojemu mężowi (którym był 'Ubada Ibn as-Samit) w podboju Cypru i tam zmarła. Jej grób jest znany i odwiedzany do dnia dzisiejszego.

Wiadomo, że Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

يَخْرُجُ مِنْ ثَق۪يفَ كَذَّابٌ وَ مُب۪يرٌ

Wśród (ludzi z plemienia) Sakif jest kłamca i człowiek zepsuty,mając na myśli Al-Muchtara al-Maszhura, który obwołał się prorokiem, oraz przelewającego krew ciemiężcę Al-Hadżdżadża, który zabił sto tysięcy ludzi. {[*]: Al-Buchari, Al-Hamidi, At-Tabarani; por. Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Wiadomo także, iż Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

سَتُفْتَحُ الْقُسْطَنْط۪ينِيَّةُ فَنِعْمَ الْاَم۪يرُ اَم۪يرُهَا وَنِعْمَ الْجَيْشُ جَيْشُهَا

Konstantynopol zostanie zdobyty, i jakże wspaniały będzie jego władca, i jakże wspaniała będzie armia, która tego dokona.{[*]: Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabarani, Al-Hakim, Al-Buchari.} Tymi słowy powiadomił o tym, iż miasto Konstantynopol zostanie zdobyte przez muzułmanów, a Muhammad al-Fatih {[*]: Mehmed II Zdobywca (przyp. red. pol.).} zdobędzie wysoką pozycję "wspaniałego władcy" - i faktycznie tak się stało.

Wiadomo ponadto, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

اِنَّ الدّ۪ينَ لَوْ كَانَ مَنُوطًا بِالثُّرَيَّا لَنَا لَهُ رِجَالٌ مِنْ اَبْنَٓاءِ فَارِسَ

Jeśliby religia była przywiązana do nieba, to i tak dosięgliby jej mężczyźni spośród Persów,{[*]: Al-Buchari, Muslim.} mając na myśli tych uczonych i bogobojnych mężów z Persji, takich jak Imam Abu Hanifa (niech Bóg się nad nim zmiłuje);

عَالِمُ قُرَيْشٍ يَمْلَءُ طِبَاقَ الْاَرْضِ عِلْمًا

powiedział także o uczonym spośród Kurajszytów, który wypełni wiedzą warstwy ziemi,{[*]: At-Tajalisi, Abu Na'im, Al-Chatib al-Baghdadi, Ibn 'Asakir.} wskazując tymi słowami na Imama Asz-Sza-fi'iego (niech Bóg się nad nim zmiłuje).

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział ponadto:

سَتَفْتَرِقُ اُمَّت۪ى ثَلَاثًا وَسَبْع۪ينَ فِرْقَةً اَلنَّاجِيَةُ وَاحِدَةٌ مِنْهَا. ق۪يلَ مَنْهُمْ؟ قَالَ مَا اَنَا عَلَيْهِ وَ اَصْحَاب۪ى

Wspólnota (muzułmańska) podzieli się na siedemdziesiąt trzy sekty, a ci z nich, którzy będą zbawienie, to ahl as-sunna ła al-dżama'a;{[*]: At-Tirmizi, Al-Hakim; por. Ibn Madża, Abu Ja'la, At-Tabarani.} powiedział:

اَلْقَدَرِيَّةُ مَجُوسُ هٰذِهِ الْاُمَّةِ

Qadarijja to czciciele ognia tej wspólnoty,{[*]: Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Buchari.} mając na myśli sektę o tej nazwie, która odrzucała pojęcie przeznaczenia; powiedział również o szyitach, którzy są podzieleni na wiele grup i odłamów, a także o wielu innych sektach, jak również powiedział 'Alemu (niech Bóg będzie z niego rad):

Jesteś podobny do Jezusa, albowiem będziesz powodem zguby dwu grup ludzi: jednej z powodu przesadnej miłości, a drugiej z powodu wrogości. Chrześcijanie przesadzili w miłości do Jezusa (niech będzie z nim pokój), aż przekroczyli dozwoloną granicę, kiedy powiedzieli: "To Syn Boga" (a Bóg jest wyniosły ponad takie rzeczy!), przez co popadli w zgubę. Żydzi z kolei przesadzili w swojej wrogości wobec Jezusa, odrzucając jego proroctwo i zaprzeczając jego wysokiej pozycji. Podobnie grupa ludzi przesadzi w swej miłości wobec ciebie i przekroczy dozwoloną granicę, przez co wpadnie w zgubę,

لَهُمْ نَبْزٌ يُقَالُ لَهُمُ الرَّافِضِيَّةُ

a będą pogardliwie nazywać ich ar-rafida;{[*]: At-Tabarani, Abu Na'im, Ahmad Ibn Hanbal. Arabskie słowo ar-rafida odnosi się do szyitów.} z kolei inna grupa przesadzi we wrogości wobec ciebie, a będą to charydżyci oraz część tych, którzy okażą przesadną lojalność Umajjadom, a będą nazywani an-nasiba.{[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Al-Buchari, An-Nasa'i, Al-Bazzar, Abu Ja'la.}

Jeśli ktoś zapyta:Szlachetny Koran nakazuje nam miłość wobec rodziny Proroka, a sam Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zachęcał do jej okazywania. Być może owa miłość stanowi usprawiedliwienie upojenia i nieświadomości miłujących. Dlaczego więc szyici, a szczególnie rafidyci, nie czerpią z tej miłości żadnych korzyści i nie chroni ich ona od kary, lecz przeciwnie - są obwiniani za przesadną miłość, jak mówi o tym szlachetny hadis?,

Odpowiem,iż miłość może być dwojakiego rodzaju:

Rodzaj pierwszyto miłość w znaczeniu dosłownym, która polega na miłowaniu 'Alego, Al Hasana, Al-Husajna i rodziny Proroka w imieniu Boga i Jego Posłańca i w ten sam sposób, w jaki kocha się Boga i Jego Posłańca. Miłość ta jest większa od miłości do Posłańca i jest środkiem do zdobycia miłości Najwyższego Boga. Miłość ta jest dozwolona, a przesada w niej nie jest szkodliwa, gdyż nie przekracza granic i nie powoduje potępienia przez innych ani ich wrogości.

Rodzaj drugito miłość, która bierze swe środki za obiekt miłości, a mianowicie miłowanie ludzi z rodziny Proroka miłością samą w sobie i jedynie w ich imieniu, czyli miłowanie 'Alego za jego odwagę i szlachetność, miłowanie Al Hasana i Al-Husajna jedynie ze względu na ich wzniosłe cechy i doskonałe zalety, bez wspominania o Proroku (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Wśród ludzi, którzy miłują ich miłością tego rodzaju, są tacy, którzy kochają ich, a nie poznali Boga, ani Jego Posłańca. Taka miłość nie jest środkiem do osiągnięcia miłości ani Boga, ani Jego Posłańca, a jeśli pojawia się w niej przesada, to prowadzi ona do potępienia przez innych i do ich wrogości.

W ten sposób wielu z tych, którzy kochają miłością tego rodzaju, posunęło się za daleko - tak jak zostało to wspomniane w hadisie Proroka - w miłości wobec 'Alego, odwracając się od Abu Bakra i 'Umara, i ponosząc wielką porażkę. Właśnie ta źle pojęta miłość stała się przyczyną ich zguby.

Relacjonowano w sposób niepodważalny, iż Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przestrzegł swą wspólnotę przed takimi ludźmi, mówiąc o nich:

اِذَا مَشَوُا الْمُطَيْطَٓاءَ وَخَدَمَتْهُمْ بَنَاتُ فَارِسَ وَالرُّومِ، رَدَّ اللّٰهُ بَاْسَهُمْ بَيْنَهُمْ وَ سَلَّطَ شِرَارَهُمْ عَلٰى خِيَارِهِمْ

Przeciwko tym, którzy chodzą w pysze, i których służebnicami są kobiety z Persji i Bizancjum, Bóg zwrócił ich siłę i dał podłym spośród nich władzę nad prawymi.{[*]: At-Tirmizi, Ibn Hibban, At-Tabarani.} Trzydzieści lat później tak się stało.

Wiadomo również, iż Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiadomił swych towarzyszy o tym,

وَتُفْتَحُ خَيْبَرُ عَلٰى يَدَىْ عَلِىٍّ

że Chajbar zostanie zdobyty rękami 'Alego.{[*]: Al-Buchari, Muslim.} Następnego dnia wydarzył się cud proroczy przewyższający wszelkie oczekiwania - 'Ali wziął bramę

twierdzy w rękę i użył jej jako tarczy. Gdy twierdza została zdobyta, rzucił ją na ziemię, a brama ta była tak wielka, że ośmiu mężczyzn - a wedle innej relacji czterdziestu - nie mogło podnieść jej z ziemi. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Hiszam, Ibn 'Asakir, At-Tabari.}

Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rzekł:

لَا تَقُومُ السَّاعَةُ حَتّٰى تَقْتَتِلَ فِئَتَانِ دَعْوَاهُمَا وَاحِدَةٌ

Nie przyjdzie koniec świata, dopóki nie zetrą się dwie wielkie grupy, których hasło jest jedno,{[*]: Al-Buchari, Muslim.} mówiąc o bitwie, która miała miejsce pod Siffin, a wojska 'Alego walczyły w niej z wojskami Mu'ałiji (niech Bóg będzie rad z nich obu). W tym samym temacie Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

اِنَّ عَمَّارًا تَقْتُلُهُ الْفِئَةُ الْبَاغِيَةُ

'Ammar zostanie zabity przez grupę buntowników{[*]: Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Hibban, Al-Hakim, As-Sa'ati.} - i 'Ammar faktycznie zginął w bitwie pod Siffin. 'Ali przytaczał ów hadis jako dowód na to, że zwolennicy Mu'ałiji są buntownikami, lecz Mu'ałija interpretował go inaczej, tak samo jak Amr Ibn al-'As, który powiedział: "Owymi buntownikami są mordercy, a nie my wszyscy".

Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

اِنَّ الْفِتَنَ لَا تَظْهَرُ مَا دَامَ عُمَرُ حَيًّا

Konflikty nie pojawią się, póki żyw jest 'Umar{[*]: Ishak Ibn Rahłija, Al-Qadi 'Ijad; por. Al-Buchari, Muslim.} - i faktycznie tak było.

Gdy Suhajl Ibn 'Amr - który dopiero później przyjął islam - został wzięty do niewoli w dniu bitwy Badr, 'Umar powiedział: "O, Posłańcu Boga! To elokwentny człowiek. Pozwól mi wybić jego dwa przednie dolne zęby, a nie będzie już przeciwko tobie przemawiał". Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

وَعَسٰى اَنْ يَقُومَ مَقَامًا يَسُرُّكَ يَا عُمَرُ

Być może zdobędzie on pozycję, z której będziesz zadowolony, 'Umarze.I rzeczywiście, po śmierci Proroka, która wystawiła na próbę cierpliwość muzułmanów, w Medynie piękne przemówienie - by złożyć kondolencje muzułmanom i utwierdzić w wierze serca towarzyszy Proroka - wygłosił Abu Bakr (niech Bóg będzie z niego rad), a w Mekce to samo uczynił Suhajl. Co zdumiewające, słowa obydwu kazań miały to samo znaczenie. {[*]: Al-Hakim, Al-Bajhaqi.}

Pewnego razu Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rzekł do Suraqi Ibn Malika:

كَيْفَ بِكَ اِذَا اُلْبِسْتَ سُوَارَىْ كِسْرٰى

Będziesz nosił obie bransolety króla Persji.{[*]: 'Ali al-Qari, Al-Asqalani.} Za kalifatu 'Umara (niech Bóg będzie z niego rad) królestwo perskie upadło, a insygnia króla 'Umar założył Surace i rzekł: "Chwała niech będzie Bogu, który zabrał je Chosroesowi i włożył je na Suraqę". {[*]: 'Ali al-Qari, Al-Asqalani, Al-Qadi 'Ijad.} W ten sposób sprawdziła się przepowiednia Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który rzekł również:

اِذَا ذَهَبَ كِسْرٰى فَلَا كِسْرٰى بَعْدَهُ

Gdy król (Persji) umrze, to po nim nie będzie następnego króla{[*]: Al-Buchari, Muslim.} - i faktycznie tak było, zaś posłańcowi króla Persji powiedział: Bóg da władzę nad królem jego synowi, który go zabije.Śmierć króla nastąpiła tego dnia, kiedy zapowiedział ją Prorok, a gdy ów poseł (który, jak przekazano w kilku relacjach, nosił imię Fajruz) {[*]: 'Ali Małardi, Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari.} dowiedział się o tym, przyjął islam z powodu cudu, jakiego był świadkiem. {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi.}

Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wiedział również o liście Hatiba Ibn Abi Balta'a, wysłanym potajemnie do niewiernych spośród Kurajszytów. Prorok wysłał 'Alego i Miqdada (niech Bóg będzie z nich rad), mówiąc im: W takim-a-takim miejscu jest niewolnica, która ma przy sobielist.Przynieściemigo.Poszli więc i przynieśli list z miejsca, które opisał Posłaniec. Następnie Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wezwał Hatiba i zapytał: Cóż cię do tego skłoniło?Hatib wyraził skruchę, która została od niego przyjęta. {[*]: Al-Buchari, Muslim.} Jest to relacja autentyczna i potwierdzona.

Potwierdzono także, iż Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział o 'Atabie (synu Abu Lahaba) i o jego strasznej śmierci:

يَاْكُلُهُ كَلْبُ اللّٰهِ

Niechaj pożre go pies spośród psów Boga.{[*]: Al-Hakim, At-Tabari, Al-Isbahani, Al-Mannałi.} Jakiś czas później, kiedy 'Ataba był w drodze do Jemenu, pożarł go lew. Zarówno klątwa Proroka, jak i jego przepowiednia urzeczywistniły się.

Prawdziwa relacja mówi o tym, że gdy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powrócił do Mekki, polecił Bilalowi (niech Bóg będzie z niego rad), by ten wszedł na dach Ka'by i stamtąd wezwał wiernych do modlitwy. W pobliżu Ka'by siedzieli wówczas przywódcy Kurajszytów - Abu Sufjan Ibn Harb, 'Attab Ibn Asjad oraz Al-Haris Ibn Hiszam. 'Attab powiedział: "Mój ojciec miał szczęście, że nie dożył tej chwili". Al-Haris powiedział: "Czy Muhammad nie mógł znaleźć muezzina innego niż ta czarna wrona?" Abu Sufjan powiedział: "Nic nie powiem, bowiem ten żwir powiedziałby mu (tj. Muhammadowi) o tym". Wtedy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podszedł do nich, powiedział: Wiem o tym, co powiedzieliście,i powtórzył im ich rozmowę. Al-Haris i 'Attab powiedzieli: "Wyznajemy, iż jesteś Posłańcem Boga, ponieważ nikt inny nie mógł słyszeć naszej rozmowy, gdy ją prowadziliśmy". {[*]: Ibn-Hiszam, Al-Baghałi, Ibn Kasir.}

O ty, bezbożniku, który nie wierzysz w tego Szlachetnego Proroka! Zastanów się nad tymi dwoma upartymi przywódcami Kurajszytów, którzy zdecydowali się uwierzyć dzięki odkryciu jednej skrytej wiadomości. Cóż jest bardziej zepsute od twojego serca, którego wciąż nie można zadowolić, choć słyszysz o tysiącach podobnych cudów, z których wszystkie są potwierdzone i niepodważalne co do znaczenia?! Wróćmy jednak do tematu.

Wiadomo, iż Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wiedział o majątku, który jego stryj Al-'Abbas ukrył u swej żony Umm al-Fadl. Gdy Al-'Abbas został wzięty do niewoli pod Badr i zażądano od niego wykupu, powiedział: "Nie mam pieniędzy." Posłaniec zapytał: A te pieniądze, które zostawiłeś u Umm al-Fadl?Al-'Abbas odparł: "Nie wiedział o nich nikt oprócz mnie i jej". Wtedy przyjął islam. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hakim, Al-Bajhaqi, Ibn Sa'd.}

W autentycznym hadisie potwierdzono, że pewien podły czarownik, żyd Labid, czynił czary, by wyrządzić krzywdę Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Przywiązał on włosy do grzebienia, który wrzucił do studni. Najszlachetniejszy Posłaniec nakazał 'Alemu i jeszcze kilku towarzyszom, by poszli do tej studni i przynieśli przedmioty służące do czarów. Poszli więc i przynieśli je, a gdy zostały zniszczone, Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poczuł się nieco lepiej. {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Wiadomo, że Najszlachetniejszy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział grupie, w której byli Abu Hurajra i Huzajfa:

ضِرْسُ اَحَدِكُمْ فِى النَّارِ اَعْظَمُ مِنْ اُحُدٍ

Ząb trzonowy jednego z was jest ogniu tak wielkim, jak góra Uhud,{[*]: Al-Qadi 'Ijad, As-Suhajli, At-Tabari, Ibn Hadżar.} informując tym samym o apostazji i nieszczęsnym kresie jednego człowieka spośród tej grupy. Abu Hurajra (niech Bóg będzie z niego rad) powiedział później: "Umarli prawie wszyscy z tej grupy, aż zostałem przy życiu tylko ja i drugi człowiek, który zginął jako apostata w bitwie pod Al-Jamama". Słowa Proroka okazały się prawdziwe.

Potwierdzono, że Safłan Ibn Umajja zlecił w tajemnicy 'Umajrowi zabójstwo Proroka, obiecując mu wielką sumę pieniędzy. Gdy 'Umajr przyszedł do Proroka, zamierzając go zabić, Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) położył mu rękę na piersi i powiedział, że wie o jego zamiarze i całej tajemnicy. Wtedy 'Umajr potwierdził słowa Proroka i przyjął islam. {[*]: At-Tabarani, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi.}

Wiele podobnych, autentycznych przepowiedni spełniło się, a wspomina o nich sześć prawdziwych zbiorów hadisów wraz z łańcuchami ich tradentów. Większość przypadków opisanych w tym liście została przekazana w sposób niepodważalny i są one całkowicie potwierdzone. Zostały zrelacjonowane przez Al-Buchariego i Muslima w dwóch zbiorach, które stanowią najbardziej autentyczne księgi po Szlachetnym Koranie, co do czego zgadzają się wszyscy uczeni i badacze. Autentycznością cechują się także inne księgi sunny, takie jak dzieła, których autorami są At-Tirmizi, An-Nasa'i i Abu Daud, jak zbiory Al-MustadrakAl-Hakima, Al-MusnadAhmada Ibn Hanbala, oraz Ad-Dala'ilAl-Bajhakiego - wraz z ich łańcuchami tradentów.

O, nieświadomy bezbożniku! Nie rzucaj na wiatr pustych słów, mówiąc: "Muhammad był mądrym i inteligentnym człowiekiem", ograniczając całą sprawę do tego faktu. Jego prawdziwe przepowiednie, które dotyczyły tego, co niewidzialne, wiążą się z dwiema kwestiami:

Powiadasz, że człowiek ten był geniuszem o przenikliwym spojrzeniu. Wiedz, że jego przenikające wszystko oko widziało przeszłość i przyszłość wraz z całym światem, dzięki czemu obejmował on swym spojrzeniem każde wydarzenie, całą ziemię i krainy świata od wschodu po zachód. Posiadał on wielką przenikliwość, co pozwalało mu odkryć wszystkie sprawy związane z przeszłością i przyszłością! Takich cech - jak sam widzisz! - nie może posiadać człowiek, a jeśli jednak je posiada, z pewnością jest to wielki cud i dar, jaki zesłał mu Pan Światów, co już samo w sobie jest najwspanialszym z cudów!

Powinieneś wierzyć, iż ów szlachetny człowiek jest poddanym i uczniem, otrzymującym przewodnictwo i dyrektywy od Tego, Który widzi każdą rzecz i Który posiada moc panowania nad każdą rzeczą w całym wszechświecie i w każdym czasie, albowiem każda rzecz zapisana jest na strzeżonej tablicy, a to, co jest na niej zapisane, Wszechmocny oznajmia swemu uczniowi, kiedykolwiek Sam tego zechce. Wiadomo zatem, że Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) uczył innych tego, czego sam został nauczony przez swego Przedwiecznego Pana.

W autentycznym hadisie przekazało, iż gdy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wysłał Chalida Ibn al-Łalida (niech Bóg będzie z niego rad), by ten walczył z Ukajdirem, wodzem plemienia zamieszkującego Daumat al-Dżandal, {[*]: Miejsce leżące pomiędzy Mekką a Bark al-Ghamama i pomiędzy Hidżazem a Syrią.} powiedział mu:

اِنَّكَ تَجِدُهُ يَص۪يدُ الْبَقَرَ

Spotkasz go, gdy będzie polował na bawoły,{[*]: Ibn Hiszam, Al-Bajhaqi, Ibn Hibban, At-Tabari.} a także powiadomił Chalida, że ten weźmie przeciwnika do niewoli bez najmniejszego oporu z jego strony. Chalid wyruszył, zobaczył Ukajdira w takiej sytuacji, jaką opisał Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wziął go do niewoli i przyprowadził do Medyny.

Potwierdzono również, że Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oznajmił Kurajszytom, że robaki zjedzą ich pisma wymierzone w Banu Haszim, które poganie zawiesili na Ka'bie, lecz pozostawią każde Imię Boga, jakie zostało w nich zapisane - i gdy poganie ujrzeli owe pisma, przekonali się, że faktycznie tak się stało. {[*]: Ibn Ishak, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, At-Tabari.}

Wiadomo także, iż Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przepowiedział pojawienie się epidemii dżumy w czasie, gdy muzułmanie zdobędą Jerozolimę. {[*]: Al-Buchari, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.} Za panowania 'Umara epidemia dżumy rozprzestrzeniła się w sposób tak przerażający, że liczba osób, które zmarły wskutek niej w ciągu trzech dni, sięgnęła siedemdziesięciu tysięcy. {[*]: Ibn Sa'd, At-Tabari, Ibn Kasir, Al-Mannałi.}

Wedle innych wiarygodnych relacji, Najszlachetniejszy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie):

przepowiedział powstanie Al-Basry {[*]: Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, At-Tajalisi, Ibn Hibban.} i Bagdadu, zanim te miasta zostały wybudowane, a także przeniesienie skarbów ziemi do Bagdadu; {[*]: Al-Chatib al-Baghdadi, Ad-Dulajmi.}

przepowiedział walkę muzułmanów z Turkami {[*]: Al-Buchari, Muslim.} oraz narodami żyjącymi wokół Morza Kaspijskiego, a następnie przyjęcie przez te narody religii islamu i ich panowanie nad Arabami tymi słowy:

يُوشِكُ اَنْ يَكْثُرَ ف۪يكُمُ الْعَجَمُ يَاْكُلُونَ فَيْئَكُمْ وَيَضْرِبُونَ رِقَابَكُمْ

Obce ludy będą liczne wśród was, będą jeść zdobyte na was łupy i bić w wasze karki;{[*]: Mu'ammar Ibn Raszid, Al-Bazzar, Al-Hakim.} powiedział:

هَلَاكُ اُمَّت۪ى عَلٰى يَدِ اُغَيْلِمَةٍ مِنْ قُرَيْشٍ

Zgubą dla mej wspólnoty będzie grupa mężczyzn spośród Kurajszytów,{[*]: Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal.} i powiadomił o Jazydzie i Al-Łalidzie oraz im podobnych podłych władcach spośród Umajjadów;

zapowiedział przypadki apostazji w niektórych miejscach, takich jak Al-Jamama; {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

podczas bitwy rowu, zwanej też bitwą frakcji, powiedział:

اِنَّ قُرَيْشًا وَالْاَحْزَابَ لَا يَغْزُون۪ى اَبَدًا وَاَنَا اَغْزُوهُمْ

Kurajszyci i frakcje nigdy mnie nie pokonają, lecz ja pokonam ich{[*]: Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal, At-Tajalisi, At-Tabarani.} - i faktycznie tak się stało;

na dwa miesiące przed swoją śmiercią powiedział o sobie:

اِنَّ عَبْدًا خُيِّرَ فَاخْتَارَ مَا عِنْدَ اللّٰهِ

Pewien sługa otrzymał wybór(między tym światem a tym, co jest u Boga) i wybrał to, co jest u Boga;{[*]: Al-Buchari, Muslim.}

powiedział o Zajdzie Ibn Sauhanie:

يَسْبِقُ عُضْوٌ مِنْهُ اِلَى الْجَنَّةِ

Jedna z części jego ciała wejdzie do Raju przed nim, albowiem jego ręka zostanie ucięta w walce{[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Małardi; por. Abu Ja'la, Al-Bajhaqi.} - i tak się stało w bitwie pod Nahawandem, i ręka Zajda weszła do Raju przed nim.

***

Wszystkie kwestie związane ze światem niewidzialnym, które rozważyliśmy, są jedynie jednym z dziesięciu rodzajów cudów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaś nie poznaliśmy nawet dziesiątej części cudów należących do tej kategorii. Cztery rodzaje przepowiedni wyjaśniliśmy w całości w Słowie Dwudziestym Piątym, poświęconym cudowności Koranu.

Pomyśl teraz o tej kategorii i skojarz ją ze czterema innymi kategoriami, o których Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) mówił językiem Koranu! Spójrz, jak niepodważalnym są one dowodem posłannictwa! Przekonują one tego, czyj rozum i serce nie uległy zepsuciu, i udowadniają, że Szlachetny Prorok islamu (niech będzie z nim pokój i miłosierdziem) zaprawdę jest Posłańcem Boga, przekazującym skryte wiadomości od Stwórcy każdej rzeczy i od Wszechwiedzącego, do Którego należy wiedza o tym, co skryte.

SIÓDMA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

W tym rozdziale wymienimy kilka przykładów cudów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) związanych z błogosławieństwem płynącym z pożywienia, które to cuda zostały potwierdzone przez autentyczne i niepodważalne przekazy. Zanim jednak przejdziemy do tego tematu, pożądane będzie poprzedzenie go krótkim wstępem.

Wstęp

Przykłady cudu błogosławieństwa pożywienia, które wymienimy w tej Znaczącej Wskazówce, zostały zrelacjonowane na podstawie wielu łańcuchów przekazicieli (część z nich zrelacjonowano na podstawie aż szesnastu łańcuchów tradentów), a większość tych historii wydarzyła się w obecności wielu szlachetnych towarzyszy, którzy byli oczyszczeni z kłamstwa, a wysoką pozycję, jaką się cieszyli, osiągnęli dzięki swej szczerości i uczciwości.

Oto przykład wyjaśniający tę kwestię: w pewnej relacji powiedziano, że siedemdziesięciu mężczyzn jadło z jednego sa', {[*]: Sa' - jednostka wagi równa czterem muddom (a. czterem garściom pożywienia, np. ziarna). Jeden mudd z kolei jest równy 875 gramom.} i wszyscy się najedli. Tych siedemdziesięciu mężczyzn usłyszało ową relację, opowiadaną przez jednego z nich, i nie sprzeciwili się przekazującemu ani nie zaprzeczyli jego słowom, a oznacza to, iż swym milczeniem potwierdzili prawdziwość relacji.

Szlachetni towarzysze Proroka, niech Bóg będzie z nich wszystkich rad, byli niezwykle prawdomówni i szczerzy, jako że żyli w najlepszych

wiekach i byli uchronieni przed przymykaniem oczu na fałsz. Gdy któryś z nich słyszał kłamstwo w jakiejkolwiek mowie, choćby najlżejsze, nie milczał, lecz reagował na nie. Oprócz tego, że relacje, które przytaczamy, zostały przekazane na podstawie różnych łańcuchów, to inni spośród towarzyszy milczeli, słysząc je, potwierdzając tym samym ich prawdziwość. Oznacza to, że jest tak, jakby relacjonowała je cała grupa, a milczący pośród niej jest jak ten, kto przekazuje relację, potwierdzając tym samym jej niepodważalność i autentyczność.

Co więcej, zarówno księgi historyczne, jak i biografie Proroka zaświadczają fakt, że szlachetni towarzysze po nauczeniu się na pamięć Świętego Koranu zajęli się nauką tradycji Proroka, to znaczy jego czynów i słów, zarówno związanych z zasadami prawnymi, jak i z cudami, i nie zlekceważyli - niech Bóg ich za to wynagrodzi - żadnego wydarzenia, jakkolwiek mało znaczące by się nie zdawało, z jego błogosławionego życia. Zatroszczyli się - a szczególnie siedmiu wybitnych spośród nich, {[*]: Chodzi o tzw. "Siedmiu 'Abd Allahów", którymi byli: 'Abd Allah Ibn 'Abbas, 'Abd Allah Ibn 'Umar, 'Abd Allah Ibn Mas'ud, 'Abd Allah Ibn Rałaha, 'Abd Allah Ibn Salam, 'Abd Allah Ibn Amr Ibn al-'As, 'Abd Allah Ibn Abi 'Ałfa, niech Bóg będzie rad z nich wszystkich .} na czele z egzegetą Koranu 'Abd Allahem Ibn 'Abbasem oraz 'Abd Allahem Ibn Amrem Ibn al-'Asem - o zachowanie relacji i wiadomości o Posłańcu Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), spisując je w swoich notatkach. W ten oto sposób hadisy zostały zapamiętane w czasie szlachetnych towarzyszy, aż trzydzieści i czterdzieści lat później przyszli ich wielcy następcy i otrzymali świeżą wiedzę o tradycji Proroka, zapamiętując ją uczciwie i z czystą intencją. Od nich hadisy przejęli i spisali uczeni imamowie oraz tysiące badaczy i uczonych z zakresu tradycji. Następnie - po upłynięciu dwustu lat od emigracji - trafiły one do rąk autorów sześciu znanych autentycznych ksiąg, z Al-Bucharim i Muslimem na czele. W późniejszym okresie pojawili się krytycy i naukowcy podważający autentyczność hadisów, i wyróżniło się pośród nich kilku ekstremistów - takich jak Ibn al-Dżałzi - którzy wskazali na hadisy zmyślone, przemycone przez bezbożników i ignorantów jako hadisy autentyczne. Po nich przyszli szlachetni i bogobojni uczeni (tacy jak Dżalal ad-Din as-Sujuti, który został wyróżniony możliwością rozmowy z Posłańcem Boga, gdy ten ukazał mu się na jawie siedemdziesiąt razy - co potwierdzają badacze spośród świętych mężów) i odróżnili prawdziwe hadisy od innej mowy oraz od tych fałszywych.

Stąd widać, iż hadisy - oraz cuda, które zbadamy - zostały przekazane nam w niezmienionej formie, a wcześniej przeszły przez niezliczone uczciwe ręce. Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za ten dar od

naszego Pana! Nie powinno się myśleć: "Skąd mamy pewność, że te wydarzenia, które miały miejsce długie wieki temu, pozostały niezmienione przez rękę zepsucia?"

Wymienimy teraz przykłady niepodważalnych cudów związanych ze zwiększeniem ilości pożywienia dzięki błogosławieństwu Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Przykład pierwszy

Sześć ksiąg z Al-Bucharim i Muslimem na czele uznaje za pewny hadis przekazany przez Anasa (niech Bóg będzie z niego rad), który powiedział:

Gdy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) żenił się z Zajnab, moja matka Umm Sulajm zebrała daktyle, tłuszcz i twaróg, przyrządziła z nich posiłek i włożyła go do naczynia. Powiedziała: "'Anasie! Zanieś to Posłańcowi Boga, i powiedz: 'Moja matka wysłała mnie z tym do ciebie i przekazuje ci pozdrowienie'. Przeproś też Posłańca Boga za to, że tak mało posiłku przygotowaliśmy dla niego". Poszedłem więc do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a on wtedy powiedział, wymieniając imiona ludzi: Połóż to i zawołaj tego i tego, i tego, i zaproś każdego, którego spotkasz na drodze.Zaprosiłem więc wszystkich - i tych, których wymienił Posłaniec Boga, i tych, których napotkałem, i wróciłem do domu Proroka, który wypełnił się ludźmi.

Spytano Anasa, ilu było ludzi, a on odpowiedział, że około trzystu, po czym kontynuował:

Zobaczyłem Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jak wkładał rękę do tego naczynia, mówiąc: To jest z woli Boga,a następnie wzywał ludzi dziesiątkami, by jedli z owego naczynia, mówiąc im: Wspominajcie Imię Boga i niech każdy zje.Gdy wszyscy (z danej grupy) nasycili się, jedna grupa wychodziła, a przychodziła kolejna, aż zjedli wszyscy. Wtedy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział do mnie: Anasie, zabierz naczynie!Zabrałem je i nie wiem, czy więcej jedzenia było wtedy, kiedy je przyniosłem, czy wtedy, kiedy je zabrałem. {[*]: Patrz: Al-Buchari, Muslim, Al-Qadi 'Ijad.}

Przykład drugi

Pewnego razu Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był gościem Abu Ajjuba al-Ansariego. Ten ostatni przygotował dla Posłańca Boga i dla Abu Bakra (niech Bóg będzie z niego rad) trochę jedzenia - na tyle, by im wystarczyło. Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

powiedział mu:

اُدْعُ ثَلَاث۪ينَ مِنْ اَشْرَافِ الْاَنْصَارِ

Zawołaj trzydziestu spośród znamienitych ansarów.{[*]: Ansarowie (dosłownie z ar.: pomocnicy) to muzułmanie spośród mieszkańców Medyny, w odróżnieniu od muhadżirów (emigrantów), tj. tych, którzy wyemigrowali z Mekki.} Abu Ajjub zawołał ich, a oni zjedli i pozostawili naczynie. Potem Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział: اُدْعُ سِتّ۪ينَ Zawołaj sześćdziesięciu,i stało się to samo. Następnie Prorok powiedział: اُدْعُ سَبْع۪ينَ Zawołaj siedemdziesięciu,a ludzie przyszli, zjedli, i pozostawili naczynie. Każdy, kto wyszedł stamtąd, (wcześniej) przyjął islam i przysiągł posłuszeństwo Prorokowi.

Abu Ajjub (niech Bóg będzie z niego rad) dodał: "Jedzenie, które przygotowałem, jadło stu osiemdziesięciu mężczyzn". {[*]: At-Tabari, Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr.}

Przykład trzeci:

Salama Ibn al-Akła', Abu Hurajra, 'Umar Ibn al-Chattab oraz Abu 'Amr al-Ansari (niech Bóg będzie z nich rad), opowiadali o tym, że podczas niektórych wypraw wojennych podróżujących z Prorokiem ludzi dotykał głód, a pewnego razu Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poprosił, by przyniesiono resztki pożywienia. Każdy z ludzi przyniósł po kilka daktyli i złożył je na skórzanej macie, jednak nikt nie miał więcej niż cztery garście jedzenia. Według relacji Salamy, powstały stos był nie większy od siedzącego koźlęcia. Następnie Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oznajmił: Niech każdy przyniesie swe naczynie!Nikt w całej armii nie pozostał z pustym naczyniem, a i tak jedzenia było tyle samo, co na początku, a może nawet więcej.

W jednej z relacji przekazujący dodał: "Uświadomiłem sobie, że jeśli przyszliby ludzie z całego świata, starczyłoby dla nich jedzenia". {[*]: Patrz: Al-Buchari, Muslim.}

Przykład czwarty

W autentycznych zbiorach hadisów ze zbiorami Al-Buchariego i Muslima na czele potwierdzono, że 'Abd Ar-Rahman Ibn Abi Bakr as-Siddiq (niech Bóg będzie rad z ojca i syna) powiedział: "Gdy pewnego razu podróżowaliśmy z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), było nas stu trzydziestu." W dalszej części hadisu wspomniano, iż przygotowano jeden sa' jedzenia i upieczono wątrobę owcy. 'Abd Ar-Rahman powiedział: "Przyrzekam na Boga, że Posłaniec Boga dał każdemu z ludzi

po kawałku mięsa, a resztę włożył do dwóch dużych naczyń. Po tym, jak zjedliśmy wszyscy, w tych naczyniach zostało jeszcze nieco jedzenia, które załadowałem na wielbłądy". {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Przykład piąty

Potwierdzono w autentycznych zbiorach, iż Dżabir al-Ansari (niech Bóg będzie z niego rad) relacjonował pod przysięgą, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podczas bitwy rowu nakarmił tysiąc mężczyzn z jednego sa' jęczmienia i mięsa koziego, a jeszcze nieco jedzenia zostało. Dżabir powiedział: "Przysięgam na Boga, że w dniu, kiedy ten posiłek był przyrządzany w moim domu, po tym, jak jadł z niego tysiąc ludzi, w garnku wciąż gotowało się mięso, a z ciasta wciąż przyrządzano chleb, zaś Szlachetny Posłaniec wlał do garnka nieco wody ze swych błogosławionych ust, prosząc swego Pana o łaskę obfitości". {[*]: Al-Buchari, Muslim.} W ten sposób Dżabir zaświadczył, przysięgając na Boga, o cudzie błogosławieństwa, jaki wydarzył się w obecności tysiąca towarzyszy, wskazując na ich związek z tym wydarzeniem. Stąd ta relacja jest tak niepodważalna, jakby relacjonowało ją tysiąc ludzi.

Przykład szósty

Autentyczne zbiory potwierdzają, że Abu Talha, który był stryjem Anasa, służącego Proroka, powiedział:

Najszlachetniejszy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nakarmił około osiemdziesięciu mężczyzn niewielką ilością jęczmiennego chleba. Posłaniec polecił, by podzielić ten chleb na małe kawałki, i poprosił Boga o błogosławieństwo, a dom wypełnił się gośćmi, którzy jedli dziesiątkami, i wszyscy wrócili nasyceni". {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Przykład siódmy

Sahih Muslim, Asz-Szifa'oraz inne zbiory potwierdzają, iż Dżabir al-Ansari powiedział:

Pewien człowiek przyszedł do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) prosząc go o jedzenie. Wtedy ten dał mu połowę placka z jęczmienia. Człowiek ten jadł zeń wraz z jego żoną i gościem, a następnie zmierzył, ile placka ubyło. Spostrzegł, że na tę żywność zesłano błogosławieństwo, a wtedy powoli zaczęło go ubywać. Wtedy podszedł do Proroka i powiedział mu o tym, a Prorok (niech będzie z nim pokój

i miłosierdzie) rzekł:

لَوْ لَمْ تَكِلْهُ لَاَكَلْتُمْ مِنْهُ وَ لَقَامَ بِكُمْ

Gdybyś go nie zmierzył, to cały czas byście go jedli.{[*]: Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Bajhaqi.}

Przykład ósmy

Zbiory hadisów, którymi autorami są At-Tirmizi, An-Nasa'i oraz Al-Bajhaqi, a także Kitab asz-Szifa'podają, powołując się na Samrę Ibn Dżunduba, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przyniósł naczynie z mięsem, a ludzie podchodzili do niego grupami od poranka aż do nocy, by z niego jeść; jedni wstawali, a drudzy siadali. {[*]: At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal, Ad-Darimi, An-Nasa'i.}

Na podstawie tego, o czym powiedzieliśmy we wstępie, wydarzenie to nie jest relacjonowane jedynie przez Samrę, lecz jest on jakby reprezentantem wszystkich grup, które jadły owo pożywienie. Samra przekazał relację o tym cudzie w ich imieniu i za ich zgodą.

Przykład dziewiąty

Ludzie godni zaufania, tacy jak Ibn Abi Szajba oraz At-Tabarani, relacjonują w oparciu o mocną linię tradentów wraz z badaczami, że Abu Hurajra przekazał:

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nakazał mi, żebym wezwał ludzi spośród ahl as-suffa,{[*]: Ar. "ludzie ławki". To określenie oznacza najbiedniejszych, a przy tym bardzo pobożnych muzułmanów spośród muhadżirów (emigrantów). Wg tekstu angielskiego, Abu Hurajra (niech Bóg będzie z niego rad), który sam należał do ahl as-suffa, dodał, że uczynili oni ławkę stojącą przed meczetem swoim domem.} którzy byli biedakami spośród emigrantów, a było ich około stu. Poszedłem więc na ich poszukiwanie i zebrałem ich. Dostaliśmy miskę, jedliśmy do woli, a następnie odeszliśmy. Miska ta pozostała w takim samym stanie, w jakim ją dostaliśmy, i pozostały na niej tylko ślady palców. {[*]: Ibn Abi Szajba, At-Tabarani, Ibn Sa'd.}

Abu Hurajra przekazał tę wiadomość w imieniu wszystkich ahl as-suffa,opierając się na ich potwierdzeniu. Jest to więc relacja tak niepodważalna, jakby relacjonowali ją wszyscy ahl as-suffa.Czy ta wiadomość może być niezgodna z prawdą, skoro ci doskonale prawdomówni ludzie nie zaprzeczyli jej ani jej nie odrzucili?

Przykład dziesiąty

Autentyczna relacja potwierdziła, że Imam 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad) powiedział:

Pewnego dnia Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zebrał potomków 'Abd al-Muttaliba. Było ich czterdziestu, a wśród nich tacy, którzy na jeden posiłek zjedliby młodego wielbłąda i wypili wiadro mleka. Prorok zrobił dla nich jeden mudd jedzenia, a wszyscy jedli do syta, zaś jedzenia nie ubyło. Następnie Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poprosił o przyniesienie drewnianego naczynia z mlekiem, które starczyłoby dla trzech bądź czterech osób, i wszyscy pili z niego do syta, a mleka wcale nie ubyło. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabari, Al-Qadi 'Ijad.}

Jest to jeden z przykładów na błogosławieństwo jedzenia przynoszonego przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), i jest on tak niepodważalny, jak niepodważalne są odwaga i prawdomówność 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad).

Przykład jedenasty

Autentyczna relacja potwierdza, iż kiedy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wydawał Fatimę za mąż za 'Alego, rozkazał Bilalowi (niech Bóg będzie rad ze wszystkich towarzyszy i członków rodziny Proroka), by ten na wesele przygotował chleb z czterech garści mąki i zarżnął jednego młodego wielbłąda. Bilal powiedział:

Uczyniłem to, następnie podchodziłem do ludzi po kolei, a oni jedli to, co przygotowałem, aż skończyli. Zostało trochę jedzenia, Prorok pobłogosławił je, nakazał zanieść je do swoich żon, i powiedział:Jedzcie i nakarmcie każdego, kto do was przyjdzie.{[*]: 'Abd Ar-Razzaq, At-Tabarani.}

Zaprawdę, tak wspaniałe małżeństwo godne było takiego cudu!

Przykład dwunasty

Relacjonował imam Dża'far as-Sadiq za swym ojcem Muhammadem al-Baqirem, który relacjonował za swym ojcem Zajnem al-'Abidinem, który relacjonował za 'Alim (niech Bóg będzie z niego rad):

Fatima ugotowała garnek jedzenia dla siebie, a następnie poprosiła 'Alego, by ten poszedł do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i zaprosił go, by zjadł wraz z nimi. Gdy Posłaniec Boga przyszedł, nakazał Fatimie, by zaczerpnęła z tego garnka po łyżce jedzenia dla wszystkich jego żon, a następnie dla niego, dla 'Alego, dla siebie i dla ich dzieci. Następnie Fatima podniosła garnek, który był tak wypełniony, że jedzenie aż się przelewało. Wówczas powiedziała: "Zjedliśmy z niego

tyle, ile zechciał Bóg", a wraz ze swą rodziną jadła z owego garnka jeszcze długi czas później. {[*]: Ibn Sa'd, Al-Qadi 'Ijad, Ibn al-Dżałzi, Ibn Kasir.}

Jakże dziwny jesteś, o człowieku! Czemu nie wierzysz w ten olśniewający cud tak, jakbyś był jego świadkiem, po tym, jak usłyszałeś, że relacja o nim przyszła do ciebie przez tak świetlisty i wzniosły łańcuch przekazujących? W obliczu takiego cudu nawet sam Szatan nie znalazłby wymówki dla swej niewiary!

Przykład trzynasty

Imamowie Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal i Al-Bajhaqi relacjonowali, powołując się na Dukajna al-Ahmasiego Ibn Sa'ida al-Mazina, a także na Nu'mana Ibn Muqarrina al-Ahmasiego al-Mazina (który wraz ze swymi sześcioma braćmi został zaszczycony możliwością rozmowy z Posłańcem Boga), a czynią to na podstawie relacji Dżarira i innych, że Najszlachetniejszy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rozkazał 'Umarowi Ibn al-Chattabowi (niech Bóg będzie z niego rad), by ten zaopatrzył w prowiant na drogę czterystu jeźdźców z plemienia Ahmasi. 'Umar powiedział "O, Posłańcu Boga, mam tylko kilka sa' pożywienia", na co Prorok odparł: Idź i daj je tym ludziom.'Umar tak uczynił, i z owej połowy miary daktyli wydał tyle prowiantu, że wystarczyło go dla czterystu ludzi, po czym stwierdził, że daktyli wcale nie ubyło. {[*]: Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Buchari.}

Świadkami owego błogosławionego cudu było czterystu ludzi z 'Umarem (niech Bóg będzie z niego rad) na czele. Oni wszyscy są przekazicielami tego wydarzenia, albowiem ich milczenie z pewnością jest potwierdzeniem relacji. Nie mów więc, iż jest to wiadomość pochodząca od jednej osoby, gdyż podobne wydarzenia były relacjonowane przez jednostkę, lecz mimo to pozostawiają w sercu spokój i pewność, ponieważ noszą cechy relacji niepodważalnej.

Przykład czternasty

Autentyczne zbiory z Al-Bucharim i Muslimem na czele potwierdzają hadis Dżabira (niech Bóg będzie z niego rad), opowiadający o który Dżabir odziedziczył po swoim ojcu. Oddał wierzycielom główną część swojego majątku, lecz dwuletnie plony z owoców nie starczyły na spłatę długu. Wtedy przyszedł do niego Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który nakazał zebrać owoce i położyć je w miejscu przeznaczonym do ich suszenia, a następnie odszedł i pomodlił się w intencji Dżabira. Temu ostatniemu udało się oddać dług wszystkim

wierzycielom jego ojca, a i po tym zostało tyle owoców, ile zazwyczaj zbierali każdego roku (wedle innej relacji zostało mu tyle samo plonów, ile oddał wierzycielom). Dżabir dodał: "Wierzyciele byli żydami i byli zdziwieni z powodu tego wydarzenia". {[*]: Al-Buchari, Abu Daud, An-Nasa'i, Ibn Madża.}

Ten olśniewający cud dotyczący błogosławionego jedzenia nie jest relacją przekazaną przez Dżabira i pojedyncze osoby, lecz tak niepodważalną pod względem znaczenia, jakby relacjonowali ją wszyscy, których to wydarzenie dotyczy.

Przykład piętnasty

W autentycznym przekazie badacze z At-Tirmizim i Al-Bajhaqim na czele relacjonują za mocnym łańcuchem pochodzącym od Abu Hurajry (niech Bóg będzie z niego rad), że ten ostatni rzekł:

Podczas jednej z wypraw wojennych (inna relacja mówi, że chodzi o wyprawę pod Tabuk) ludzi dotknął głód. Wtedy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) spytał mnie, czy mamy coś do jedzenia. Odpowiedziałem: "Tak, mamy trochę daktyli w pojemniku". (Wedle pewnej relacji owych daktyli było piętnaście). Prorok powiedział: Przynieś je.Włożył w nie swoją rękę, wyjął garść z nich, położył je na ziemi i poprosił Boga o błogosławieństwo, a następnie powiedział: Zawołaj dziesięciu ludzi.Tak postąpiłem, a ludzie przyszli i jedni do syta. Następnie przyszło pięciu kolejnych, i tak dalej, aż Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nakarmił całe wojsko. Następnie powiedział:

خُذْ مَا جِئْتَ بِهِ وَاقْبِضْ عَلَيْهِ وَلَا تَكُبَّهُ

Weź pojemnik, który przyniosłeś, włóż weń swoją rękę, nabierz z niego daktyli, lecz nie rozsypuj ich.Nabrałem więcej, niż przyniosłem, zjadłem to, a z owego pojemnika jadłem za życia Proroka, Abu Bakra, 'Umara i 'Usmana, a gdy zabito 'Usmana, został mi zabrany. (Wedle innej relacji, Abu Hurajra rozdał pewną ilość tych daktyli na drodze Boga). {[*]: Abu Na'im, Ibn Kasir; por. At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Tak, wiadomość o owym cudzie przekazał Abu Hurajra, który uczył się od nauczyciela i władcy całego świata - od Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który uczył się w szkole ahl as-suffa, który dzięki modlitwie Proroka był najlepszy w owej nauce. Cud ten zaszedł w zgromadzeniu tak wielkim, jakim było wojsko maszerujące pod Tabuk, zatem relacja o nim musi być niepodważalna pod względem znaczenia oraz tak silna i mocna, jakby relacjonowało całe wojsko.

Przykład szesnasty

Potwierdzono w Sahihimama Al-Buchariego i innych autentycznych zbiorach, że pewnego razu Abu Hurajrę (niech Bóg będzie z niego rad) dotknął głód, a Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poprosił Abu Hurajrę, by ten poszedł za nim, i dał mu naczynie z mlekiem, polecając mu zwołać ahl as-suffa.Relacjonuje Abu Hurajra:

Powiedziałem wtedy sam do siebie: "Jakże to mleko może wystarczyć dla nich wszystkich, a przecież ja najbardziej zasługuję na to, żeby napić się i nabrać sił!", a mimo to zawołałem ich. Było ich około stu, a Prorok nakazał mi, bym ich napoił. Dałem naczynie jednemu z nich, a on napił się zeń, aż zaspokoił pragnienie; następnie naczynie wziął inny, i tak dalej, aż nasycili się wszyscy. Wtedy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wziął naczynie i powiedział do mnie:

بَقِىَ اَنَا وَاَنْتَ فَاشْرَبْ

Zostaliśmy ja i ty, siadaj i pij.Napiłem się, a Prorok powtórzył: Pij.Wciąż to powtarzał, a ja piłem, aż w końcu rzekłem:

"Nie, na Tego, Który posłał cię z prawdą, już nie mogę". Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wziął naczynie, wychwalił Boga i wypił resztę. {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Na zdrowie niech ci będzie sto tysięcy razy, o Posłańcu Boga!

Ten cud, wolny od brudu zwątpienia i czysty niczym mleko, podany został przez autentyczne zbiory na czele ze zbiorem imama Al-Buchariego, który znał na pamięć pięćset tysięcy hadisów. Jest to więc niepodważalne i prawdziwe wydarzenie, opisane przez Abu Hurajrę - zdolnego i godnego zaufania ucznia szkoły Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), szkoły ahl as-suffa,a on zrelacjonował owo wydarzenie w imieniu wszystkich ahl as-suffa,czyniąc ich świadkami cudu. Ten więc, kto nie przyjmuje tego wydarzenia tak, jakby widział je na własne oczy, ma zepsute serce bądź też postradał zmysły.

Czyż możliwym jest, by szlachetny towarzysz taki, jak prawdomówny Abu Hurajra (niech Bóg będzie z niego rad), który spędził swój żywot na nauce hadisów Proroka, obniżał wartość tych hadisów, które zapamiętał, przytaczając opowieść wzbudzającą wątpliwość, by mówił coś, co niezgodne jest z prawdą i rzeczywistością? Właśnie on słyszał słowa Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), gdy ten rzekł:

وَمَنْ كَذَبَ عَلَىَّ مُتَعَمِّدًا فَلْيَتَبَوَّاْ مَقْعَدَهُ مِنَ النَّارِ

Kto naumyślnie przypisze mi kłamstwo, niech zajmie swoje miejsce w Ogniu (piekielnym){[*]: Al-Buchari, Muslim.} - niech Bóg go od tego uchroni.

O, Panie nasz, daj nam błogosławieństwo w darach materialnych i duchowych, których nam udzieliłeś przez błogosławieństwo Szlachetnego Posłańca, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie!

Ważny morał

Oczywistym jest, że za każdym razem, gdy słabe i błahe rzeczy zbiorą się razem, stają się silniejsze. Jeśli splecie się cienkie nici i zwiąże je, staną się nierozerwalnym sznurem. Przytoczyliśmy tutaj - w ramach jednej z piętnastu części - szesnaście przykładów rodzaju cudu błogosławieństwa, który stanowi jeden z piętnastu rodzajów cudów. Każdy z tych przykładów sam w sobie jest silny i wystarczający dla potwierdzenia prawdziwości proroczej misji Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jeżeli założymy - a jest to założenie nieprawdopodobne - iż niektóre z nich są słabe same w sobie, to nie wolno powiedzieć, iż przykład taki nie wzmacnia dowodu prawdziwości tego cudu, gdyż ulega on wzmocnieniu dzięki swej zgodności z przykładem silnym.

Zebranie szesnastu przykładów, które należą do kategorii niepodważalnych, wskazuje na wielki i mocny cud, a jeśli zebrałoby się ten cud wraz ze wszystkimi czternastoma częściami cudów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) związanych z błogosławieństwem, które nie zostały tutaj wymienione, to cud ten stałby się mocny niczym nierozerwalnie splecione sznury. Jeślibyś dodał ten wielki i mocny cud do wszystkich czternastu rodzajów cudów, to ujrzałbyś niepodważalny i jasny dowód prawdziwego proroctwa.

Zaiste, filar proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest filarem podobnym wysokiej górze, składającym się ze zbioru takich cudów.

Nie ma wątpliwości co do tego, że teraz uświadomiłeś sobie ogrom głupoty i ignorancji tego, kto widzi wielką i wspaniałą budowlę proroctwa, lecz uważa, że wali się ona z powodu błahych wątpliwości, pojawiających się w sądach owego człowieka po tym, jak zapoznał się on z niektórymi przykładami cudów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Tak, cuda, które dotyczą błogosławieństwa pożywienia, w niepodważalny sposób wskazują na prawdziwość proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz na to, że jest on poddanym Litościwego i umiłowanym przez Szczodrego, Który stwarza wszelkie zaopatrzenie i zsyła je Swym stworzeniom. Jest on szlachetnym sługą, któremu jego Pan zsyła jako gościowi różnorakie dary - co już jest czymś niezwykłym - z nicości i z niewidzialnych skarbców, które nigdy się nie wyczerpują.

Wiadomym jest, że Półwysep Arabski jest ubogi w wodę i roślinność, a jego mieszkańcy - zwłaszcza w pierwszych latach islamu - cierpieli niedostatek, brak wody oraz pragnienie. Z tego powodu najważniejszymi spośród oczywistych cudów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) były te, które związane były z pożywieniem i wodą. Cuda te stanowiły łaskę od Pana i wielki Boży dar, a także przejaw obdarowywania Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), przebywającego w gościnie Miłosiernego, wedle jego potrzeb. Tak, dary te są czymś więcej niż dowodem proroctwa, albowiem ci, którzy ujrzeli te cuda, mocno wierzyli w proroctwo. Stąd za każdym razem, gdy pojawiał się cud, ich wiara zwiększała się i umacniała. W ten sposób cuda te dodają światła światłu ich wiary.

ÓSMA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

W tej części niniejszego traktatu opiszemy te spośród cudów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które były związane z wodą.

Wstęp

Jeśli wydarzenia, które zachodzą wśród pewnych grup ludzi, są przekazane poprzez jednostki i nie zostają odrzucone, stanowią przesłankę wskazującą na prawdziwość relacji, albowiem natura człowieka brzydzi się kłamstwem i odrzuca je. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy nie milczą w obliczu kłamstwa, a mianowicie szlachetnych towarzyszy Proroka - szczególnie wtedy, jeśli wydarzenie ma związek z Najszlachetniejszym Posłańcem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a relacjonujący je należą do najbardziej znanych spośród towarzyszy. Jeśli relacjonujący jakieś wydarzenie jest jeden, to tak, jak gdyby był reprezentantem tej grupy, która była świadkiem danego wydarzenia. Wszystkie przykłady cudów związanych z wodą, które wymienimy, zostały przekazane na różne sposoby za pośrednictwem wielu szlachetnych towarzyszy, a następnie zapamiętane przez pokolenie ich następców i uczonych spośród tego pokolenia, którzy przekazali je z wielką pieczołowitością tym, którzy przyszli po nich w kolejnych epokach. Kolejna epoka traktowała je z powagą, a jej reprezentanci przekazywali owe relacje uczonym kolejnego okresu. W ten sposób owe przekazy przeszły przez ręce tysięcy czcigodnych uczonych każdej epoki, aż dotarły do naszych czasów. Dodać do tego należy zbiory hadisów, które zostały spisane w okresie proroctwa, a następnie były przekazywane z rąk do rąk, aż doszły do rąk imamów specjalizujących się w hadisach, takich jak Al-Buchari i Muslim, którzy przywiązali do nich pełną uwagę, podzielili te relacje według kategorii, zebrali wszystkie

autentyczne i pozbawione zanieczyszczeń wątpliwości hadisy w swoich zbiorach, i poprowadzili innych ku prawdzie - niech Bóg ich wynagrodzi!

Na przykład wypływanie wody spomiędzy palców Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i napojenie przez niego wielu ludzi jest wydarzeniem niepodważalnym. Relację o nim przekazała wielka grupa, której nie można oskarżyć o kłamstwo, a mówienie przez nich nieprawdy jest wręcz niemożliwe. Cud ten jest więc absolutnie potwierdzony, a ponadto wydarzył się trzy razy na oczach trzech wielkich grup.

Wydarzenie to było relacjonowane przez grupę słynnych towarzyszy, na czele z Anasem (służącym Posłańca), Dżabirem oraz Ibn Mas'udem (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich), i zostało przekazane - na kilka sposobów - przez imamów specjalizujących się w hadisach, takich jak Al-Buchari, Muslim, Imam Malik, Ibn Szajba oraz Qatada (oby Bóg zmiłował się nad nimi wszystkimi).

Wymienimy jedynie dziewięć przykładów cudów związanych z wodą.

Przykład pierwszy

Autentyczne zbiory hadisów Al-Buchariego i Muslima (oraz inne) potwierdzają słowa Anasa Ibn Malika (niech Bóg będzie z niego rad), który powiedział:

Byliśmy razem ze Szlachetnym Posłańcem Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w miejscu zwanym Az-Załra, a było nas około trzystu. Nakazał nam, byśmy obmyli się przed modlitwą popołudniową, lecz nie mogliśmy znaleźć wody. Powiedział nam, byśmy przynieśli trochę wody, co też uczyniliśmy, a on włożył swe ręce do naczynia - i ujrzałem, jak spomiędzy jego palców wypływa woda na kształt fontanny. Trzystu ludzi wykonało ablucję tą wodą i piło ją. {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Anas relacjonował to zdarzenie w imieniu trzech setek mężczyzn. Czy więc te trzy setki mogłyby nie przekazać tego wydarzenia, i czy ci ludzie mogliby - niech Bóg uchroni! - skłamać, jeśliby to zdarzenie faktycznie nie miało miejsca?

Przykład drugi

Autentyczne zbiory hadisów z Al-Bucharim i Muslimem na czele potwierdzają, że Salim Ibn Abi al-Dżad przekazał za Dżabirem Ibn 'Abd Allahem al-Ansarim (niech Bóg będzie z nich rad), że ten powiedział:

W dniu Al-Hudajbija ludzie byli spragnieni, a Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) miał w rękach skórzany bukłak. Zrobił ablucję,

a gdy ludzie zebrali się wokół niego, spytał ich: Co się stało? Odparli: "Nie mamy wody, którą moglibyśmy się umyć ani której moglibyśmy się napić, oprócz tej, którą masz w swoich rękach". Następnie Prorok włożył swą rękę do naczynia i sprawił, że woda wytrysnęła spomiędzy jego palców niczym ze źródła, napiliśmy się więc i obmyliśmy.

Salim powiedział, że zapytał Dżabira: "Ilu was było?", a ten odpowiedział: "Gdyby było nas sto tysięcy, starczyłoby nam tej wody, lecz było nas półtora tysiąca". {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Widzisz więc, iż relacjonujących ten cud było około półtora tysiąca, albowiem natura człowieka sprzeciwia się kłamstwu i mówi do niego: "To jest kłamstwo". Jak więc ci szlachetni towarzysze, którzy poświęcili swoje dusze, majątki, ojców, synów, plemiona, narody na drodze prawdy i szczerości, mogliby kłamać? Ponadto jest niemożliwe, by milczeli w obliczu kłamstwa, po tym, jak usłyszeli przerażające ostrzeżenie w hadisie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie): Kto naumyślnie przypisze mi kłamstwo, niech zajmie swoje miejsce w Ogniu.{[*]: Al-Buchari, Muslim.} Nie tylko nie zaprzeczyli temu wydarzeniu, lecz przyjęli i zaakceptowali relację o nim, stali się więc współrelacjonującymi to zdarzenie i potwierdzającymi je.

Przykład trzeci

Autentyczne księgi z Al-Bucharim i Muslimem na czele mówią w temacie wyprawy pod Buat, {[*]: Buat to nazwa góry, zaś wyprawa pod Buat była drugą, w której wziął udział Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).} że Dżabir relacjonował:

Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział do mnie:

نَادِ بِالْوُضُوءِ

Zwołaj ludzi, by obmyli się (przed modlitwą).Ludzie odpowiedzieli mu: "Nie mamy wody". Poprosił więc o niewielką ilość wody, przytrzymał nad nią swą rękę i wypowiedział jakieś słowa, których nie dosłyszałem, następnie rzekł:

رِدْنَا بِجَفْنَةِ الرَّكْبِ

Niech przez ową wodę przejdzie wielka karawana!Dano mi duże naczynie, a ja położyłem je przed Prorokiem, który włożył ręce do naczynia i rozpostarł palce. Wylałem kilka kropel wody na jego błogosławione ręce i ujrzałem, jak woda obficie wypływa spomiędzy jego palców i wypełnia naczynie. Wówczas zwołałem tych, którym była potrzebna woda. Kiedy wszyscy obmyli się i napili, powiedziałem Szlachetnemu Posłańcowi Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), że nie pozostał już nikt

(kto nie wykonałby ablucji). Wtedy Prorok wzniósł swoje ręce, a naczynie pozostało pełne po brzegi.

Ten wspaniały cud jest niepodważalny pod względem znaczenia, jako że Dżabir zajmował poczesne miejsce wśród jego świadków, miał więc prawo o nim mówić i ogłosić go w imieniu pozostałych. Ibn Mas'ud (niech Bóg będzie z niego rad) relacjonował: "Widziałem wodę wypływającą spomiędzy palców Posłańca Boga". {[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.} Skoro więc ci godni zaufania, szlachetni towarzysze, tacy jak Anas, Dżabir czy Ibn Mas'ud powiedzieli "widziałem", jak mogliby tego nie widzieć?

Połącz te wszystkie przykłady ze sobą, by zobaczyć moc wspaniałego cudu, gdyż jeśli połączą się trzy łańcuchy przekazujących, to relacja mówiąca o wodzie wypływającej spomiędzy palców Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zostanie całkowicie potwierdzona. Jest to cud większy i wspanialszy od wytryśnięcia dwunastu źródeł ze skały, które było udziałem Mojżesza (niech będzie z nim pokój), gdyż wytryśnięcie wody ze skały jest czymś możliwym, co się zdarza, lecz nie ma innego przypadku, by woda płynęła z mięśni i kości, niczym ze świętego źródła Al-Kałsar. {[*]: Al-Kałsar to nazwa źródła w Raju. Por. Koran, sura 108.}

Przykład czwarty:

Imam Malik pisze w swoim cennym dziele Al-Muatta,powołując się na szlachetnych towarzyszy, że Mu'az Ibn Dżabal (niech Bóg będzie z niego rad) relacjonował, że podczas wyprawy Tabuk muzułmanie całą grupą dotarli do źródła, z którego wypływało trochę wody. Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nakazał, by zebrać tę wodę w jakimś naczyniu. Gdy to uczyniono, Prorok umył twarz i ręce, aż z naczynia popłynęło dużo wody, którą pili inni. Wedle hadisu przytoczonego przez Ibn Ishaka, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

يُوشِكُ يَا مُعَاذُ اِنْ طَالَتْ بِكَ حَيَاةٌ اَنْ تَرٰى مَا هٰهُنَا قَدْ مُلِئَ جِنَانًا

O, Mu'azie, gdybyś żył dłużej, zobaczyłbyś, jak ta cudowna woda przekształca to miejsce w ogród{[*]: Muslim, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.} - i później tak się stało.

Przykład piąty

Al-Buchari (powołując się na Al-Bara') oraz Muslim (powołując się na Salamę Ibn al-Akła'), a także inni autorzy autentycznych zbiorów jednomyślnie relacjonowali:

Podczas wyprawy Al-Hudajbija przybyliśmy do studni, której woda z trudem starczyłaby dla pięćdziesięciu ludzi, a nas było tysiąc czterystu. Nabraliśmy wody, aż nic nie zostało. Wówczas nadszedł Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), siadł na brzegu studni, poprosił o wiadro z wodą, a my zdołaliśmy zaczerpnąć jeszcze jedno. Splunął do owego wiadra i pomodlił się, a następnie opróżnił wiadro, wlewając wodę do studni. Nagle ze studni trysnęła pieniąca się woda, wypełniając ją aż po wierzch. Wszyscy pili do syta i napoili swoje wierzchowce, a także nabrali wody do bukłaków. {[*]: Al-Buchari, Muslim, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba.}

Przykład szósty

Uczeni z dziedziny hadisów, tacy jak Muslim, Ibn Dżarir at-Tabari i inni, przytoczyli relację sławnego towarzysza Abu Qatady (niech Bóg będzie z niego rad), który powiedział:

W dniu słynnej bitwy pod Mut'a - po tym, jak nasi dowódcy stali się męczennikami - miałem ze sobą bukłak z wodą. Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział mi:

اِحْفَظْ عَلَىَّ م۪يضَئَتَكَ فَسَيَكُونُ لَهَا نَبَاٌ عَظ۪يمٌ

Uważaj na swój bukłak, gdyż będziesz bardzo go potrzebował.Później zaczęliśmy odczuwać silne pragnienie, a było nas siedemdziesięciu dwóch. (At-Tabari w swej relacji podaje liczbę trzystu). Szlachetny Posłaniec powiedział: Daj mi swój bukłak.Dałem go mu, a on przyłożył do niego usta, lecz nie wiem, czy oddychał wtedy czy nie. Następnie przyszło siedemdziesięciu dwóch mężczyzn, napili się z mojego bukłaka i napełnili swoje. Kiedy dostałem go z powrotem, było w nim tyle samo wody, co na początku. {[*]: Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Abu Ja'la, Ibn Chuzajma.}

Rozważ ten wspaniały cud i powiedz:

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلَيْهِ وَ عَلٰى اٰلِهِ بِعَدَدِ قَطَرَاتِ الْمَٓاءِ

"O, Boże, pobłogosław Swego Posłańca i daj pokój jemu oraz jego rodzinie tyle razy, ile jest kropel wody".

Przykład siódmy

Zbiory autentycznych hadisów z Al-Bucharim i Muslimem na czele podają za 'Imranem Ibn Husajnem:

Podczas pewnej wyprawy, na jakiej byliśmy z Posłańcem Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nie mieliśmy wody. Prorok powiedział do mnie i do 'Alego: W takim-to-a-takim miejscu znajdziecie

kobietę i jej zwierzę, które niesie dwa bukłaki pełne wody. Idźcie tam i sprowadźcie ją.Poszliśmy więc i znaleźliśmy kobietę wraz z wodą dokładnie w tym miejscu, które opisał nam Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), po czym przyprowadziliśmy ją do niego. Prorok powiedział: Nalejcie nieco wody do naczynia- zrobiliśmy tak, a on pomodlił się, prosząc, by Bóg pobłogosławił ową wodę, po czym rozkazał, by wszyscy podeszli i napełnili swoje bukłaki. Wszyscy przyszli, pili i napełnili je. Wydawało się nam, że po wszystkim w bukłakach owej kobiety było więcej wody niż wtedy, gdy je dostaliśmy. Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) polecił, byśmy zebrali dla tej kobiety nieco jedzenia, zebraliśmy więc tyle, ile można było zawinąć w jej koszulę, i załadowaliśmy ten prowiant na jej wielbłąda. Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rzekł owej kobiecie:

اِذْهَب۪ى فَاِنَّا لَمْ نَاْخُذْ مِنْ مَٓائِكِ شَيْئًا وَلٰكِنَّ اللّٰهَ سَقٰينَا

Możesz odejść. Nie wzięliśmy nic z twojej wody; to Bóg napoił nas ze Swego skarbca.{[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Przykład ósmy

Ibn Chuzajma relacjonował hadis 'Umara (niech Bóg będzie z niego rad), w którym 'Umar wspomniał o pragnieniu, jakie dotknęło muzułmanów podczas wyprawy pod Tabuk, a było ono tak silne, że niektórzy ludzie nawet zarzynali swoje wielbłądy, by napić się płynu, który wyciskali z ich wnętrzności. Abu Bakr (niech Bóg będzie z niego rad) poprosił Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) o modlitwę, a Prorok podniósł (w modlitwie) ręce i nim je opuścił, niebo pokryło się chmurami i zaczął padać deszcz. Ludzie napełnili swoje naczynia. Wedle relacji padało wtedy jedynie na terenie, przez który maszerowali muzułmanie. {[*]: Ibn Chuzajma, Ibn Hibban, Al-Hakim, Al-Bajhaqi.}

To czysty cud Proroka, który nie ma nic wspólnego z przypadkiem.

Przykład dziewiąty

Relacjonowano - a relacja ta została potwierdzona przez czterech autorów zbiorów hadisów - że 'Amr Ibn Szu'ajb przekazał, że jego dziadek, 'Abd Allah Ibn Amr Ibn al-'As (niech Bóg będzie rad z ojca i syna), opowiadał:

Kiedy Abu Talib i Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jechali na wielbłądach na targ Zu'l-Hidżaz niedaleko 'Arafa, Abu Talib powiedział: "Jestem spragniony, lecz nie mam wody". Prorok zsiadł

z wielbłąda, uderzył swoją stopą o ziemię, z której wytrysnęła woda, i powiedział: Pij.{[*]: Al-Qadi 'Ijad; por. Ibn Sa'd, Ibn 'Asakir, Al-Chatib al-Baghdadi.}

Jeden z badaczy powiedział, że wydarzenie to miało miejsce przed misją proroczą, stąd stanowi jej zapowiedź. Tak samo wytryśnięcie źródła 'Arafa po upływie tysiąca lat należy do Bożych łask udzielonych Szlachetnemu Posłańcowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i do cudów, jakich dokonał on za zezwoleniem Boga.

Jeśli nawet liczba cudów związanych z wodą nie osiągnęła dziewięćdziesięciu przykładów podobnym dziewięciu, które wymieniliśmy, to relacje, które przytoczyliśmy, zostały przekazane na dziewięćdziesiąt sposobów.

Siedem pierwszych przykładów jest mocnych i niepodważalnych, natomiast co do dwóch ostatnich przykładów - nawet jeśli drogi ich przekazu nie były silne, a ich przekazicieli nie było wielu, to uczeni z dziedziny hadisów, tacy jak Imam Al-Bajhaqi i Al-Hakim relacjonowali, powołując się na 'Umara (niech Bóg będzie z niego rad), inny cud dotyczący chmur, potwierdzający cud przytoczony - także za 'Umarem Ibn al-Chattabem - w przykładzie ósmym. Relacja ta mówi, że podczas pewnej wyprawy, w której brał udział Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ludzie cierpieli pragnienie, więc 'Umar poprosił Proroka o modlitwę. Ten pomodlił się więc, a wtedy przyszła chmura, która spełniła potrzebę wiernych, a następnie oddaliła się {[*]: Ibn Chuzajma, Ibn Hibban, Al-Hakim, Al-Bajhaqi.} - tak jakby chmura otrzymała rozkaz, by napoiła jedynie to wojsko, jako że deszcz spadł w odpowiedzi na potrzebę. To wydarzenie potwierdza zatem cud przytoczony w przykładzie ósmym, będąc popartym mocną i niepodważalną relacją. Ibn al-Dżałzi - który przesadza w kwestii prawdziwości hadisów i odrzuca nawet niektóre hadisy autentyczne, zaliczając je do zmyślonych - mówi, iż wydarzenie to miało miejsce podczas bitwy Badr, a traktuje o nim następujący werset koraniczny:

وَيُنَزِّلُ عَلَيْكُمْ مِنَ السَّمَٓاءِ مَٓاءً لِيُطَهِّرَكُمْ بِهِ

I (Bóg) spuścił na was z nieba wodę, aby was nią oczyścić...{[*]: Koran, 8:11.}

Skoro werset ten został objawiony w odniesieniu do tego zdarzenia i mówi o nim jasno, nie pozostawia on wątpliwości co do tego, że miało ono miejsce.

Wiele razy zdarzyło się, że deszcz spadł dzięki modlitwie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zanim opuścił on swoje ręce,

i jest to oddzielny rodzaj cudu. Zostało potwierdzone w sposób niepodważalny, że Posłaniec Boga prosił o deszcz, gdy stał na kazalnicy, a deszcz spadł, zanim Prorok zdążył opuścić wzniesione do modlitwy ręce. {[*]: Al-Buchari, Muslim, Al-Bajhaqi.}

DZIEWIĄTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Jednym z rodzajów cudów Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest poddanie się drzew jego rozkazom tak, jak czynili to ludzie, a także ich wychodzenie ze swoich miejsc i przychodzenie do niego.Cud związany z drzewami jest tak samo niepodważalny pod względem znaczenia, jak cud wypływania wody spomiędzy jego błogosławionych palców, a został zrelacjonowany na wiele sposobów i poprzez różne łańcuchy przekazujących.

Tak, można powiedzieć, iż wiadomość o opuszczeniu przez drzewo swojego miejsca i jego przyjście do Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) na jego rozkaz to wydarzenie niepodważalne w dosłownym tego słowa znaczeniu, jako że było ono relacjonowane przez szlachetnych, prawdomównych i znanych towarzyszy, takich jak 'Ali, Ibn 'Abbas, Ibn Mas'ud, Ibn 'Umar, Ja'la Ibn Murra, Dżabir, Anas Ibn Malik, Burajda, Usama Ibn Zajd, Ghajlan Ibn Salama i inni. Każdy z nich opowiadał o cudzie związanym z drzewami w sposób potwierdzony i niepodważalny. Ich relacje zostały następnie przekazane na wiele sposobów przez imamów spośród ich następców. Na początku każdego łańcucha tradentów jest szlachetny towarzysz, tak więc owe hadisy dotarły do nas w sposób podwójnie potwierdzający ich autentyczność. Stąd cud ten nie pozostawia żadnej wątpliwości ani podejrzenia, a dotyczące go relacje należą do kategorii hadisów niepodważalnych pod względem znaczenia.

Cud ten wydarzył się wiele razy, a my wymienimy tutaj tylko kilka spośród autentycznych relacji.

Przykład pierwszy

Ibn Madża, Ad-Darimi i Al-Bajhaqi relacjonowali, powołując się na Anasa Ibn Malika oraz 'Alego, a z kolei Al-Bazzar i Al-Bajhaqi relacjonowali, powołując się na 'Umara, iż trzej spośród szlachetnych towarzyszy powiedzieli:

Najszlachetniejszy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) bardzo się zasmucił z powodu tego, że niewierni oskarżali go o kłamstwo, i rzekł:

يَا رَبِّ اَرِن۪ى اٰيَةً لَا اُبَال۪ى مَنْ كَذَّبَن۪ى بَعْدَهَا

O, Boże! Pokaż mi jakiś znak, bym po nim już nie smucił się z powodu tych, którzy oskarżają mnie o kłamstwo.

Wedle relacji Anasa: archanioł Gabriel (niech będzie z nim pokój) powiedział Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), gdy ujrzał, że ten jest zasmucony: "Czy chcesz, bym pokazał ci znak?" Gdy Prorok potwierdził, Gabriel spojrzał na drzewo rosnące po drugiej stronie doliny i powiedział do Posłańca Boga: "Zawołaj to drzewo". Prorok uczynił tak, a drzewo przyszło i stanęło przed nim. Gabriel powiedział następnie: "Rozkaż mu wrócić" - i Prorok tak uczynił, a drzewo wróciło na swoje miejsce. {[*]: Al-Qadi 'Ijad.}

Przykład drugi

Al-Qadi 'Ijad - wybitny uczony Maghrebu - w swym dziele Asz-Szifa'relacjonował, opierając się o autentyczny łańcuch tradentów, zaczynający się od 'Abd Allaha Ibn 'Umara (niech Bóg będzie rad z ojca i syna), który powiedział:

Podróżowaliśmy wraz z Posłańcem Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), kiedy zbliżył się do nas pewien Beduin. Prorok spytał go: اَيْنَ تُر۪يدُ Beduinie, dokąd zmierzasz?Tamten odparł: "Do mojej rodziny". Prorok zapytał:

هَلْ لَكَ اِلٰى خَيْرٍ مِنْ ذٰلِكَ؟

Czy chcesz zrobić coś lepszego od tego?Beduin spytał: "A co takiego?" Prorok powiedział:

اَنْ تَشْهَدَ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَحْدَهُ لَا شَر۪يكَ لَهُ وَاَنَّ مُحَمَّدًا عَبْدُهُ وَرَسُولُهُ

Wyznaj, że nie ma Boga prócz Boga Jedynego, Który nie ma towarzysza, i wyznaj, że Muhammad jest Jego sługą i Posłańcem.Beduin spytał: "Kto zaświadczy o tym, że to, co mówisz, jest prawdą?", a Prorok odparł:

هٰذِهِ الشَّجَرَةُ السَّمُرَةُ

To drzewo akacji po drugiej stronie doliny.Drzewo przyszło, ryjąc rów w ziemi, aż stanęło przed Posłańcem Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który poprosił je trzykrotnie, by potwierdziło jego słowa, a ono tak zrobiło, po czym wróciło na swoje miejsce. {[*]: Al-Qadi 'Ijad; por. Ad-Darimi, Ibn Hibban, At-Tabarani.}

Relacjonowano z kolei za pośrednictwem Ibn Sahiba Al Aslamiego, w oparciu o autentyczny przekaz zaczynający się od Burajdy:

Beduin poprosił Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) o znak, Prorok powiedział więc mu:

قُلْ لِتِلْكَ الشَّجَرَةِ رَسُولُ اللّٰهِ يَدْعُوكِ

Powiedz tamtemu drzewu, że wzywa je Posłaniec Boga.Wtedy drzewo pochyliło się na prawo, na lewo, w przód i w tył, aż jego korzenie porwały się. Następnie przyszło, ryjąc ziemię, ciągnąc za sobą w pośpiechu swoje

korzenie, aż stanęło przed Posłańcem Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ze słowami:

اَلسَّلَامُ عَلَيْكَ يَا رَسُولَ اللّٰهِ

"Pokój tobie, o Posłańcu Boga".Wtedy Beduin powiedział: "Rozkaż mu, by wróciło tam, gdzie rosło". Wróciło więc, zapuściło korzenie w ziemię i stanęło na miejscu. Wówczas Beduin powiedział: "Pozwól mi, bym pokłonił się przed tobą". Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) odparł: "Nikomu nie jest dozwolone, by tak czynił". Beduin rzekł: "Zatem ucałuję twoje ręce i stopy", a Posłaniec pozwolił mu na to.

Przykład trzeci

Autorzy autentycznych zbiorów hadisów z Muslimem na czele przekazują, iż Dżabir (niech Bóg będzie z niego rad) powiedział:

Byliśmy w podróży z Posłańcem Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Pewnego razu odszedł on na bok w celu załatwienia potrzeby, lecz nie znalazł niczego, czym mógłby się zasłonić. Na brzegu doliny rosły dwa drzewa, więc Posłaniec podszedł do jednego z nich, ujął za jedną z jego gałęzi i powiedział:

اِلْتَئِمَا عَلَىَّ بِاِذْنِ اللّٰهِ

Pójdź ze mną, za zezwoleniem Boga,a drzewo poszło za nim jak wielbłąd na uprzęży, posłuszny swojemu panu.

Wspomniano, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zrobił to samo z drugim drzewem, gdy był w połowie drogi między nimi. Powiedział: Połączcie się, za zezwoleniem Boga,i połączyły się. {[*]: Muslim, Ibn Hibban, Al-Bajhaqi, Abu Na'im.} Kucnął za nimi, a po tym, jak załatwił potrzebę, nakazał, by każde z nich wróciło na swoje miejsce - i tak się stało.

Inna relacja mówi, że Prorok powiedział Dżabirowi:

يَا جَابِرُ قُلْ لِهٰذِهِ الشَّجَرَةِ يَقُولُ لَكِ رَسُولُ اللّٰهِ: اِلْحَق۪ى بِصَاحِبَتِكِ حَتّٰى اَجْلِسَ خَلْفَكُمَا

O, Dżabirze! Powiedz temu drzewu, że Posłaniec Boga mówi do niego: "Przyłącz się do swego towarzysza, by Posłaniec mógł kucnąć za wami".Pomaszerowało więc, aż przyłączyło się do swojego towarzysza. Relacjonował Dżabir (niech Bóg będzie z niego rad): "Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) kucnął za nimi, a ja odbiegłem i zacząłem mówić do siebie ze zdumienia, aż odwróciłem się i zobaczyłem, jak Posłaniec Boga wychodzi zza drzew, a te rozchodzą się. Każde z nich stanęło na swoim miejscu,

a Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rozejrzał się na prawo i na lewo". {[*]: Ad-Darimi, 'Abd Ibn Hamid, Ibn Abi Szajba, Al-Bajhaqi.}

Przykład czwarty

Relacjonował Usama Ibn Zajd - jeden z dowódców wojska Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jego prawy sługa:

Byliśmy w podróży z Posłańcem Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i nie było żadnego miejsca, w którym można by było załatwić potrzebę tak, aby zasłonić się od ludzi. Prorok spytał mnie:

هَلْ تَرٰى مِنْ نَخْلٍ اَوْ حِجَارَةٍ

Czy widzisz jakąś palmę lub kamień?Odpowiedziałem: "Widzę palmy rosnące nieopodal". Powiedział:

اِنْطَلِقْ وَقُلْ لَهُنَّ اِنَّ رَسُولَ اللّٰهِ يَاْمُرُكُنَّ اَنْ تَاْت۪ينَ لِمَخْرَجِ رَسُولِ اللّٰهِ وَقُلْ لِلْحِجَارَةِ مِثْلَ ذٰلِكَ

Idź do nich i powiedz im, iż Posłaniec Boga rozkazuje im, by przyszły i uczyniły miejsce dla Posłańca Boga, a kamieniom powiedz to samo.Powiedziałem im to, i przysięgam na Tego, Który przysłał go z prawdą, że widziałem, jak palmy zbliżają się do siebie, aż się zetknęły, a kamienie zrobiły to samo, aż uczyniły pagórek za palmami. Po tym, jak Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) spełnił potrzebę, powiedział mi:

قُلْ لَهُنَّ يَفْتَرِقْنَ

Powiedz im, by się rozdzieliły,i przysięgam na Tego, w Którego ręce jest moja dusza, że widziałem, jak palmy i kamienie rozdzielają się i wracają na swoje miejsca. {[*]: Al-Bajhaqi, Abu Na'im, Ibn Hadżar.}

Te dwa wydarzenia relacjonowane przez Dżabira i Usamę zostały przekazane również przez Ja'lę Ibn Murrę, Ghajlana Ibn Salamę As-Saqafiego oraz Ibn Mas'uda (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich), którzy twierdzili, że doszło do nich podczas wyprawy zakończonej bitwą w dolinie Hunajn.

Przykład piąty

Wybitny uczony swojego czasu Imam Ibn Faurak - który ze względu na swe wielkie dokonania i wysiłki zwany był drugim Asz-Szafi'im - relacjonował:

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podczas wyprawy At-Ta'if jechał nocą i poczuł się śpiący, a stojące na jego drodze drzewo

lotosu rozdzieliło się na dwie połowy. Przejechał pomiędzy nimi, a ono pozostało w tym zaszczytnym położeniu - z dwoma pniami - aż do naszego czasu. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari, Al-Chafadżi.}

Przykład szósty

Powiedział Ja'la Ibn Murra:

Akacja przyszła do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), okrążyła go, a następnie wróciła na swoje miejsce. Posłaniec powiedział:

اِنَّهَا اِسْتَاْذَنَتْ اَنْ تُسَلِّمَ عَلَىَّ

Prosiła Pana Światów o pozwolenie, by mogła mnie pozdrowić.{[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari, Al-Chafadżi, Al-Hajsami, Ahmad Ibn Hanbal.}

Przykład siódmy

Al-Buchari i Muslim relacjonowali za Ibn Mas'udem (niech Bóg będzie z niego rad), który powiedział:

Drzewo powiadomiło Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) o dżinnach, które słuchały go w nocy. Było to wtedy, gdy dżinny z plemienia Nusajbin przyszły do wnętrza palmy w celu przyjęcia islamu, a drzewo przekazało Prorokowi wiadomość o przybyciu dżinnów.

Imam Mudżahid relacjonował ten sam hadis za Ibn Mas'udem:

Dżinny spytały Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie): "Kto zaświadczy o twojej prawdomówności?" Odpowiedział: To drzewo,i nakazał drzewu: Podejdź tu!Podeszło wtedy do niego, ciągnąc za sobą swe korzenie i wydając donośny dźwięk. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Qurtubi.}

W ten sposób jeden cud okazał się wystarczający dla grupy dżinnów. Czy ten, który słyszy o tysiącu cudów takich jak te, a następnie wbija się w pychę i nie wierzy, nie jest bardziej zabłąkany od szatana, o którym Bóg mówi w Koranie, przytaczając słowa wypowiedziane przez dżinny:

يَقُولُ سَف۪يهُنَا عَلَى اللّٰهِ شَطَطًا

Głupiec spośród nas mówił przeciwko Bogu obraźliwe kłamstwo...?{[*]: Koran, 72:4.}

Przykład ósmy

Relacjonował At-Tirmizi, powołując się na Ibn 'Abbasa (niech Bóg będzie rad z ojca i syna), że Posłaniec Boga (niech

będzie z nim pokój i miłosierdzie) spytał pewnego Beduina:

اَرَاَيْتَ اِنْ دَعَوْتُ هٰذَا الْعِذْقَ مِنْ هٰذِهِ النَّخْلَةِ اَتَشْهَدُ اَنّ۪ى رَسُولُ اللّٰهِ؟

Czy zaświadczysz, iż jestem Posłańcem Boga, jeśli zobaczysz, jak gałąź tego drzewa palmowego przyjdzie do mnie, kiedy ją zawołam?Beduin odpowiedział: "Tak". Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zawołał ją wtedy, sprawiając, że przyszła do niego w podskokach, a następnie powiedział do niej: Wróć - i wróciła na swoje miejsce. {[*]: Al-Hakim, Al-Bajhaqi, As-Sujuti; por. At-Tirmizi, Ad-Darimi, Al-Buchari.}

***

Istnieje wiele przykładów podobnych tym, które wymieniliśmy, a wszystkie zostały zrelacjonowane na różne sposoby. Wiadomo, iż kiedy kilka cienkich nitek splecie się ze sobą, powstanie mocny sznur. Na przykład cud związany z drzewem, który był relacjonowany za pośrednictwem różnych łańcuchów tradentów oraz znamienitych i szlachetnych towarzyszy, z całą pewnością jest niepodważalny pod względem sensu w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie ma wątpliwości co do tego, że gdy wiadomość o owym cudzie doszła do następnego pokolenia, zyskała cechę niepodważalności, przede wszystkim dzięki ścieżkom relacji badanym przez autorów autentycznych zbiorów sunny, które nie posiadają żadnej skazy, takich jak zbiory Al-Buchariego, Muslima, Ibn Hibbana, At-Tirmiziego i innych. Każde świadectwo, czyli hadis znajdujący się w zbiorze Al-Buchariego, jest takie, jak gdybyśmy wysłuchali go bezpośrednio od samych szlachetnych towarzyszy.

Skoro drzewa poznały Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), uwierzyły w jego przesłanie i pozdrowiły go, a następnie odwiedzały go i wypełniały jego rozkazy - tak jak ujrzeliśmy to na przykładach wymienionych wyżej - to jak może nie poznać go ani nie uwierzyć w niego ten tępy głupiec, który nazywa siebie człowiekiem? Czyż nie jest on pozbawiony rozumu i serca? Czyż nie jest wart mniej niż suche drzewo? Czyż nie przypomina on kawałków drewna, które nie zasługują na nic innego, jak tylko na wrzucenie do ognia?

DZIESIĄTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Cuda Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) związane z drzewami poparte są przez cud wzdychania pnia palmowego, o którym relacje przekazało wielu ludzi.

Tak, wzdychanie suchego pnia, znajdującego się w meczecie Proroka, do Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a to z powodu tymczasowej rozłąki z nim, oraz jęk owego pnia w obecności licznej grupy szlachetnych towarzyszy, stanowią poparcie dla cudów związanych z drzewami. Pień można zaliczyć do drzew, lecz dotyczący go cud jest niepodważalny sam w sobie, podczas gdy inne cuda związane z drzewami są niepodważalne ze względu na rodzaj, lecz w większości przypadków nie osiągają poziomu niepodważalności bezpośredniej.

Dach meczetu Proroka był zbudowany z pni palmy, a gdy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wygłaszał kazanie, początkowo także stał na jednym z pni. Gdy później wzniesiono dla niego kazalnicę (ar. minbar),usłyszano, jak pień ten wydał dźwięk podobny do ryczenia osła, rzewnie szlochając. Posłaniec Boga podszedł do niego, położył na nim swą rękę, porozmawiał z nim, wyraził swoje ubolewanie i pocieszał pień, dopóki ten nie uciszył się. Cud ten był relacjonowany w sposób niepodważalny przez bardzo liczne łańcuchy przekazujących.

Tak, cud wzdychania pnia palmy jest słynny i powszechnie znany, a wiadomość o nim należy do kategorii wiadomości przekazanych przez wiele osób. Setki uczonych spośród imamów należących do pokolenia, które przyszło po szlachetnych towarzyszach relacjonowały go poprzez piętnaście różnych dróg biorących początek od towarzyszy Proroka. Ci spośród uczonych towarzyszy, którzy relacjonowali ten hadis i którzy stoją na czele przekazujących go osób, to Anas Ibn Malik (służący Proroka), Dżabir Ibn 'Abd Allah al-Ansari, 'Abd Allah Ibn 'Umar, 'Abd Allah Ibn 'Abbas, Sahl Ibn Sa'd, Abu Sa'id al-Chudri, Ubajj Ibn Ka'b, Burajda i Matka Wiernych Umm Salama (niechaj Bóg Najwyższy będzie rad z nich wszystkich).

Jeśli chodzi o autorów zbiorów hadisów, którzy przekazali nam relację o tym wielkim i niepodważalnym cudzie, to zawarli ją w swoich księgach Al-Buchari, Muslim i inni.

Relacjonował Dżabir (niech Bóg będzie z niego rad): "Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zwykł opierać się o pień palmowy, kiedy wygłaszał kazanie w meczecie. Kiedy wzniesiono kazalnicę, a Prorok zaczął wygłaszać z niej kazanie, pień nie mógł tego znieść i jął jęczeć i wzdychać niby ciężarna wielbłądzica". Zaiste, pień nie wytrzymał rozłąki z Posłańcem Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Relacjonował Anas: "Meczet zatrząsł się od tego ryku, podobnego do ryku bawołu"; {[*]: At-Tirmizi, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.} z kolei Sahl Ibn Sa'd powiedział: "Wielu ludzi (również) płakało, gdy usłyszeli ten płacz i szlochanie"; {[*]: Ad-Darimi, At-Tabarani, Ibn Abi Szajba, Ibn Sa'd.} natomiast według Ubajja Ibn Ka'ba pień ten "rozpadł się i rozleciał" z powodu płaczu. {[*]: Ibn Madża, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Inni dodali, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

اِنَّ هٰذَا بَكٰى لِمَا فَقَدَ مِنَ الذِّكْرِ

Pień ten zapłakał, bowiem nie mógł już słuchać recytowania Imion Bożych i wspominania Boga podczas kazania,{[*]: Por. Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba.} a jeszcze inni przekazali, iż Posłaniec powiedział:

لَوْ لَمْ اَلْتَزِمْهُ لَمْ يَزَلْ هٰكَذَا اِلٰى يَوْمِ الْقِيَامَةِ تَحَزُّنًا عَلٰى رَسُولِ اللّٰهِ

Na Tego, w Którego ręku jest moja dusza, jeśli bym go nie dotknął, zostałby w takim stanie (tj. w stanie smutku z powodu rozłąki z Posłańcem Boga) aż do Dnia Zmartwychwstania.{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Ibn Sajjid an-Nas, Al-Halabi; por. Ibn Madża, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Wedle relacji Burajdy, gdy pień zapłakał, Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) położył na nim swą szlachetną rękę i rzekł:

اِنْ شِئْتَ اَرُدُّكَ اِلَى الْحَائِطِ الَّذ۪ى كُنْتَ ف۪يهِ تَنْبُتُ لَكَ عُرُوقُكَ وَيَكْمُلُ خَلْقُكَ وَيُجَدَّدُ خُوصُكَ وَثَمَرُكَ وَاِنْ شِئْتَ اَغْرِسُكَ فِى الْجَنَّةِ يَاْكُلُ اَوْلِيَٓاءُ اللّٰهِ مِنْ ثَمَرِكَ

Jeśli chcesz, zaniosę cię z powrotem do sadu, w którym byłeś, a twoje korzenie, liście i owoce odrosną. Jeśli chcesz, zasadzę cię w Raju, a szlachetni ludzie bliscy Bogu będą jedli z twych owoców.Pień odparł:

اِغْرِسْن۪ى فِى الْجَنَّةِ يَاْكُلُ مِنّ۪ى اَوْلِيَٓاءُ اللّٰهِ فِى مَكَانٍ لَا يَبْلٰى

"Zasadź mnie w Raju, by jedli ze mnie prawi ludzie bliscy Bogu, i bym był w miejscu, w którym nie zaznam nieszczęścia".Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wysłuchał go do końca, a następnie rzekł: قَدْ فَعَلْتُ Tak zrobię,po czym dodał:

اِخْتَارَ دَارَ الْبَقَٓاءِ عَلٰى دَارِ الْفَنَٓاءِ

On woli siedzibę wieczności

od siedziby przemijania.Imam Abu Ishak al-Isfara'ini - który jest jednym z czołowych teologów muzułmańskich - powiedział, że Najszlachetniejszy Posłaniec nie podszedł do pnia, lecz sam "zawołał go do siebie, a ten przyszedł do Proroka na jego rozkaz, ryjąc ziemię, a następnie - na jego rozkaz - wrócił na miejsce". {[*]: Al-Qadi 'Ijad.}

Ubajj Ibn Ka'b po wydarzeniu się owego cudu powiedział, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nakazał, by zakopać pień pod kazalnicą, a gdy modlił się, modlił się w jego kierunku. Gdy później zburzono meczet w celu zbudowania większego, Ubajj zabrał ów pień i zatrzymał go, dopóki ten całkowicie nie spróchniał. {[*]: Ibn Madża, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Kiedy Hasan al-Basri opowiadał o tym swoim uczniom, płakał i mówił: "O, słudzy Boga! Nawet kawałek drewna tęsknił za Posłańcem Boga, a wy powinniście jeszcze bardziej pragnąć spotkania z nim". {[*]: Ibn Hibban, Abu Ja'la, Al-Qadi 'Ijad. Niechaj Bóg wynagrodzi szlachetnego człowieka ('Alego al-Qari) mówiącego te słowa:

Wzbudzał miłość do siebie nawet w rzeczach nieożywionych; Był mu udzielony dar pokoju;

Opuścił pień, z którego przemawiał,

A pień, niczym matka, która zagubiła swoje dziecko, Zatęsknił do niego, o ludzie, w tenże sposób,

Zaś my tym bardziej winniśmy za nim tęsknić,

Bo skoro pień nie zdzierży nawet jednej godziny rozłąki z nim, To niewiarą będzie, jeśli my spokojnie ją zniesiemy.} My zaś powiadamy: Tak, zaiste, a tęsknota i miłość do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) to praktykowanie jego wspaniałej sunny i szlachetnego prawa szariatu.

Ważna kwestia

Jeśli ktoś spyta:Dlaczego cuda dotyczące błogosławieństwa żywności, której sa' nasycił tysiąc ludzi podczas bitwy rowu, oraz cuda związane z wodą wypływającą spomiędzy błogosławionych palców Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), która napoiła tysiąc ludzi, nie były relacjonowane przez tak wiele dróg przekazu, jak jest to w przypadku cudu płaczącego pnia, mimo że więcej ludzi było świadkami cudów dotyczących pożywienia i wody?,

Odpowiemy:Cuda Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dzielą się na dwa rodzaje:

Cuda, jakich dokonał Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w celu potwierdzenia i udowodnienia prawdziwości swego posłannictwa, należą do tego rodzaju, który wzmacnia wiarę wierzących, prowadzi hipokrytów do szczerości oraz wzywa ludzi niewiary do siedziby wiary. Do tego rodzaju należy również cud płaczącego pnia, stąd widzieli go zarówno ludzie przeciętni, jak i wybitni, dzięki czemu został on rozgłoszony bardziej niż inne cuda.

Jeśli chodzi o cuda związane z jedzeniem i wodą, były one bardziej Bożą łaską niż cudem, bardziej Bożym błogosławieństwem niż łaską, a być może nawet bardziej wynikającym z potrzeby przejawem gościnności Miłosiernego niż Jego miłosierdziem. Nawet jeśli są one dowodami na autentyczność proroctwa i cudami popierającymi je, to podstawowym powodem ich wystąpienia był fakt, że wojsko, którego liczebność sięgała około tysiąca osób, niezmiernie potrzebowało żywności i wody do picia, a Bóg Najwyższy zesłał Swe dary ze skarbców tego, co niewidzialne, poprzez nakarmienie tysiąca mężczyzn jednym sa' jedzenia - tak samo, jak stwarza On z jednej pestki tysiąc funtów daktyli. Podobnie napoił błogosławioną wodą około tysiąca walczących na Jego drodze, gdy dotknęło ich pragnienie, sprawiając, iż wypłynęła ona spomiędzy palców ich wielkiego wodza (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Dlatego ranga cudu jedzenia i wody nie osiągnęła rangi cudu płaczącego pnia, jednakże cuda te należą do tego samego rodzaju, co cud płaczu pnia, i tak samo zostały przekazane przez hadisy z kategorii niepodważalnych.

Nie każdy mógł widzieć błogosławione jedzenie i wypływanie wody spomiędzy palców Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); niektórzy mogli zobaczyć jedynie ich ślad. Natomiast płacz pnia usłyszał każdy, kto był wówczas w meczecie Proroka, dlatego cud ten jest bardziej znany.

Jeśli ktoś spyta:Szlachetni towarzysze (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich), przywiązywali ogromną wagę do obserwowania wszystkich czynów i zachowań Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) a relacje o nich przekazali uczciwie i z troską, dlaczego więc wielkie cuda były relacjonowane jedynie za pośrednictwem dwudziestu łańcuchów przekazicieli, a nie - co najmniej - przez sto łańcuchów? Dlaczego większość relacji pochodzi od Anasa, Dżabira i Abu Hurajry, a nie - z wyjątkiem zaledwie kilku - od Abu Bakra czy 'Umara?

Odpowiemy:Odpowiedzi na pierwszą część tego pytania udzieliliśmy w Trzeciej Zasadzie Czwartej Znaczącej Wskazówki; z kolei

odpowiedź na drugą część pytania brzmi następująco: Gdy człowiek potrzebuje lekarstwa, zwraca się do lekarza; gdy potrzebuje coś wybudować, zwraca się do inżyniera; gdy potrzebuje poznać prawo szariatu, idzie do muftiego i prosi go o opinię. Stąd właśnie zadanie niektórych spośród uczonych towarzyszy ograniczało się do zapamiętywania hadisów, rozgłaszania ich i przekazywania następnym epokom. Dążyli do tego celu z całą siłą, którą dał im Bóg. I tak na przykład Abu Hurajra (niech Bóg będzie z niego rad) poświęcił całe swoje życie na zapamiętywanie hadisów Proroka, podczas gdy 'Umara (niech Bóg będzie z niego rad) zajmowało niesienie ciężarów wynikających ze sprawowania kalifatu i z rządzenia państwem. Stąd w gestii przekazywania hadisów całej wspólnocie 'Umar oparł się na takich towarzyszach, jak Abu Hurajra, Anas, Dżabir i inni, zaś relacji pochodzących od niego samego jest niewiele. Ponadto relacja prawdomównego przekaziciela, którego szczerość potwierdzona jest przez wszystkich, nie musi być potwierdzona przez relację innej osoby, dlatego niektóre ważne wydarzenia relacjonowane są za pośrednictwem jedynie dwóch bądź trzech łańcuchów przekazicieli.

JEDENASTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Jak Dziesiąta Znacząca Wskazówka dotyczyła cudu proroczego związanego z drzewami, tak niniejsza Znacząca Wskazówka wyjaśnia cuda Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dotyczące gór i kamieni, należących do rzeczy nieożywionych. Spośród wielu przykładów cudów tego rodzaju wymienimy jedynie osiem.

Przykład pierwszy

Al-Buchari oraz wybitny uczony Maghrebu Al-Qadi 'Ijad przytaczają relację Ibn Mas'uda (niech Bóg będzie z niego rad), który powiedział:

"Słyszeliśmy, jak pożywienie wychwalało Boga, gdy było jedzone". {[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Przykład drugi

Potwierdzono relacje Anasa oraz Abu Zarra (niech Bóg będzie z nich rad).

Anas powiedział: "Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wziął garść kamyków, które w jego rękach wychwalały Boga tak, że słyszeliśmy ich wychwalanie. Następnie przesypał je do ręki Abu Bakra (niech Bóg będzie z niego rad) i także zaczęły wychwalać Boga, a następnie w nasze ręce, lecz wtedy już nie czyniły tego". {[*]: Ibn 'Asakir, Ibn Al-Dżałzi, Al-Qadi 'Ijad.}

To samo wydarzenie relacjonował Abu Zarr, który wspomniał, że kamyki wychwalały Boga także w dłoni 'Umara (niech Bóg będzie z niego rad). Następnie położył je na ziemi, a wtedy umilkły, zaś gdy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podniósł je z ziemi i włożył do dłoni 'Usmana (niech Bóg będzie z niego rad), ponownie zaczęły wychwalać Boga. {[*]: Al-Buchari, Al-Bazzar, At-Tabarani, Abu Na'im.}

Przykład trzeci

Autentyczne relacje 'Alego, Dżabira oraz 'A'iszy (niech Bóg będzie z nich rad) mówią, że za każdym razem, gdy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przechodził obok góry lub kamienia, mówiły one:

اَلسَّلَامُ عَلَيْكَ يَا رَسُولَ اللَّهِ

"Pokój tobie, o Posłańcu Boga".

Relacja 'Alego mówi:

Byliśmy w Mekce - a było to na początku misji proroczej - wraz z Posłańcem Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), i gdy Prorok pojechał na obrzeża Mekki, a napotkał drzewo lub górę, mówiły mu:

اَلسَّلَامُ عَلَيْكَ يَا رَسُولَ اللَّهِ

"Pokój tobie, o Posłańcu Boga".{[*]: At-Tirmizi, Ad-Darimi, Al-Bajhaqi.}

Według relacji Dżabira:

Za każdym razem, gdy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przechodził obok kamienia lub drzewa, te padały przed nim w pokłonie, a każde z nich podporządkowywało się mu i mówiło:

اَلسَّلَامُ عَلَيْكَ يَا رَسُولَ اللَّهِ

"Pokój tobie, o Posłańcu Boga".{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Chafadżi.}

Według relacji pochodzącej od Dżabira Ibn Samry (niech Bóg będzie z niego rad), Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział, mając na myśli czas przed początkiem jego misji:

اِنّ۪ى لَاَعْرِفُ حَجَرًا كَانَ يُسَلِّمُ عَلَىَّ

Znam taki kamień w Mekce, który mnie pozdrawiał.{[*]: Muslim, At-Tirmizi, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.} Według niektórych chodzi tu o czarny kamień. {[*]: Al-Qurtubi, Al-Mannałi, Al-Halabi.}

Relacjonowała 'A'isza, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

لَمَّا اسْتَقْبَلَن۪ى جَبْرَٓائ۪يلُ بِالرِّسَالَةِ جَعَلْتُ لَا اَمُرُّ بِحَجَرٍ وَلَا شَجَرٍ اِلَّا قَالَ اَلسَّلَامُ عَلَيْكَ يَا رَسُولَ اللّٰهِ

Po tym, jak Dżibril przyszedł do mnie z przesłaniem (islamu), kiedy przechodziłem obok kamienia lub drzewa, zawsze mówiły one: "Pokój tobie, o Posłańcu Boga".{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Chafadżi, Al-Hajsami.}

Przykład czwarty

Według hadisu Al-'Abbasa (niech Bóg będzie z niego rad), Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), okrył jego i jego synów 'Abd Allaha, 'Ubajd Allaha, Al-Fadla i Qusama ubraniem zwanym mula'ati wezwał Boga, by Ten uchronił ich od Ognia, mówiąc:

يَا رَبِّ هٰذَا عَمّ۪ى وَصِنْوُ اَب۪ى وَ هٰؤُلَٓاءِ بَنُوهُ فَاسْتُرْهُمْ مِنَ النَّارِ كَسَتْر۪ى اِيَّاهُمْ بِمُلَٓائَت۪ى

Panie mój, to mój stryj, brat rodzony ojca mego, a to jego synowie, osłoń więc ich od Ognia, tak jak ja osłaniam ich tym kawałkiem materiału.Progi domu i jego ściany natychmiast przyłączyły się do tej modlitwy, mówiąc: "Amen, amen". {[*]: At-Tabarani, Abu Na'im, Al-Bajhaqi; por. At-Tirmizi.}

Przykład piąty

Zbiory autentycznych hadisów z Al-Bucharim, Ibn Hibbanem, Abu Daudem i At-Tirmizim na czele relacjonują zgodnie, powołując się na Anasa, {[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal.} Abu Hurajrę, {[*]: Muslim, At-Tirmizi.} 'Usmana Zi-n-Nurajna {[*]: At-Tirmizi, An-Nasa'i.} oraz Sa'ida Ibn Zajda {[*]: At-Tirmizi, Al-Bazzar, Al-Hakim, Abu Na'im.} (był on jedną z dziesięciu osób, którym Prorok przepowiedział Raj), że Prorok, Abu Bakr, 'Umar i 'Usman weszli na górę Uhud, która zatrzęsła się pod nimi bądź z powodu ich rangi, bądź z radości i szczęścia, a wtedy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rzekł do niej:

اُثْبُتْ يَا اُحُدُ فَاِنَّمَا عَلَيْكَ نَبِىٌّ وَ صِدّ۪يقٌ وَ شَه۪يدَانِ

Bądź mocna, o Uhud, bowiem stoją na tobie Prorok, najbardziej prawdomówny spośród ludzi i dwaj męczennicy.

Hadis ten informuje o męczeńskiej śmierci 'Umara i 'Usmana (niech Bóg będzie z nich rad), przekazując wiadomość ze świata niewidzialnego.

Relacjonowano również - co przytoczymy jako uzupełnienie przykładu piątego - że kiedy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wyemigrował z Mekki, a poszukiwali go niewierni spośród Kurajszytów, wszedł na górę Subajr, która powiedziała: "Zejdź, Posłańcu Boga, gdyż boję się, że zabiją cię na moim grzbiecie, a Bóg mnie za to ukarze". Wtedy grota Hira powiedziała:

يَا رَسُولَ اللّٰهِ اِلَىَّ

"Chodź do mnie, o Posłańcu Boga".{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Qurtubi, As-Suhajli, Al-Halabi.} Stąd wrażliwi i uczciwi ludzie do dziś wyczują strach na górze Subajr oraz bezpieczeństwo i spokój w grocie Hira.

Wszystkie te przykłady pozwalają zrozumieć, iż wielkie góry były posłuszne Posłańcowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) tak samo jak ludzi człowiek. Góry nie zostały stworzone nadaremno; są one niczym podobne każdemu słudze stworzonemu przez Boga, który wychwala Najwyższego, posiada określone obowiązki, zna Proroka i miłuje go.

Przykład szósty

Relacjonował 'Abd Allah Ibn 'Umar (niech Bóg będzie rad z ojca i syna): Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wyrecytował z kazalnicy:

وَمَا قَدَرُوا اللّٰهَ حَقَّ قَدْرِه۪ وَالْاَرْضُ جَم۪يعًا قَبْضَتُهُ يَوْمَ الْقِيَامَةِ وَالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَم۪ينِهِ

Oni nie wymierzyli Boga Jego prawdziwą miarą, kiedy powiedzieli: "Bóg nie zesłał człowiekowi niczego!"...,{[*]: Koran, 6:91.} a następnie rzekł: Wszechmocny wychwala Samego Siebie, mówiąc:

اِنَّ الْجَبَّارَ يُعَظِّمُ نَفْسَهُ وَيَقُولُ اَنَا الْجَبَّارُ اَنَا الْجَبَّارُ اَنَا الْكَب۪يرُ الْمُتَعَالُ

"Jestem Wszechmocny, jestem Wszechmocny, jestem Wielki i Wyniosły".Wtedy minbar tak się zatrząsł, aż pomyśleliśmy, że Prorok z niego spadnie. {[*]: Por. Ahmad Ibn Hanbal, Muslim, Ibn Madża, Abu Daud.}

Przykład siódmy

Relacjonowali uczony ummy i egzegeta Koranu Ibn 'Abbas, {[*]: At-Tabarani.} a także jeden spośród uczonych towarzyszy, a mianowicie Ibn Mas'ud: {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Wokół Domu (tj. Ka'by) było trzysta sześćdziesiąt posągów bożków, których nogi były przymocowane do kamienia za pomocą ołowiu, a gdy

Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wszedł do Świętego Meczetu w dniu powrotu muzułmanów do Mekki, zaczął wskazywać na nie kijem, który trzymał w ręku, lecz nie dotykał ich. Wyrecytował:

جَٓاءَ الْحَقُّ وَزَهَقَ الْبَاطِلُ اِنَّ الْبَاطِلَ كَانَ زَهُوقًا

Przyszła prawda i zniknął fałsz. Zaprawdę, fałsz musi zniknąć!{[*]: Koran, 17:81.} - i za każdym razem, gdy wskazywał na oblicze bożka, ten przewracał się na twarz, aż nie pozostał ani jeden (posąg)".

Przykład ósmy

to znana historia chrześcijańskiego mnicha o imieniu Bahira. Według niej Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pojechał ze swoim stryjem Abu Talibem i grupą ludzi spośród Kurajszytów do jednego z rejonów Syrii, a było to jeszcze przed początkiem misji proroczej. Gdy dotarli w pobliże pustelni, usiedli tam. Pustelnik ten nie wychodził do nikogo z podróżnych, lecz tym razem wyszedł i podszedł do nich, aż wziął Posłańca Boga za rękę i rzekł:"To władca światów, którego Bóg wyśle jako miłosierdzie dla światów."Spytała go starszyzna spośród karawany: "Skąd o tym wiesz?", a on odpowiedział:"Każde drzewo i każdy kamień pada przed nim w pokłonie, a przed nikim tego nie robią, jak tylko przed prorokiem". Następnie nadszedł Posłaniec Boga, a nad nim po niebie płynęła chmura, dając mu cień. Gdy Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podszedł do ludzi, którzy już skryli się w cieniu drzewa, i usiadł obok nich, to cień drzewa nachylił się ku niemu.{[*]: At-Tirmizi, Ibn Abi Szajba, Al-Bazzar, Al-Hakim.}

I tak dalej; istnieje osiemdziesiąt przykładów podobnych ośmiu, które przytoczyliśmy. Jeżeli rozważy się te osiem przykładów razem, to staną się one silne i nie dotknie ich jakakolwiek wątpliwość.

Cuda tego rodzaju, związane z mową rzeczy martwych, stanowią bezsporny dowód na prawdziwość misji proroczej i należą do kategorii niepodważalnych pod względem znaczenia. Każda relacja czerpie siłę z siły wszystkich relacji, a siła wszystkich cudów razem wziętych przewyższa siłę pojedynczego cudu - podobnie jak jest w przypadku słabego człowieka, który wstępuje do wojska, a wtedy staje się silny, aż może stawić czoła tysiącu przeciwników, czy w przypadku słabego filaru, który staje się mocny w połączeniu z silnymi filarami.

Cóż dopiero, jeśli wszystkie te relacje są prawdziwe i mocne!

DWUNASTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA,

a w niej trzy przykłady największej wagi, związane z Jedenastą Znaczącą Wskazówką

Przykład pierwszy

Szlachetny werset mówi:

وَمَا رَمَيْتَ اِذْ رَمَيْتَ وَلٰكِنَّ اللّٰهَ رَمٰى

To nie ty rzuciłeś (Muhammadzie), kiedy rzuciłeś, lecz to Bóg rzucił,{[*]: Koran, 8:17.} co na podstawie badań uczonych egzegetów oraz czołowych badaczy hadisów oznacza, że podczas bitwy Badr Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w bitwie Badr wziął garść pyłu i żwiru, i rzucił nią tak, jakby rzucał w twarze wojowników niewiernych, mówiąc: شَاهَتِ الْوُجُوهُ Niech ich twarze będą oszpecone!{[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Sa'd, Ibn Hibban, At-Tabarani, Al-Hakim.} Pył z owej garści dostał się do oczu wszystkich bałwochwalców, tak jak zdanie شَاهَتِ الْوُجُوهُ Niech ich twarze będą oszpecone!dotarło do uszu ich wszystkich. Wtedy z powodu owego pyłu zaczęli przecierać oczy; ich atak na muzułmanów zatrzymał się, a oni rzucili się do ucieczki.

Imam Muslim relacjonuje, że gdy niewierni w bitwie Hunajn przypuszczali atak na muzułmanów, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wziął garść pyłu, rzucił nią w twarze bałwochwalców i powiedział: شَاهَتِ الْوُجُوهُ Niech ich twarze będą oszpecone!,a wtedy - za pozwoleniem Boga - oko każdego z nich wypełnił pył, a ucho każdego z nich usłyszało jego słowa i zaczęli się wycofywać. {[*]: Muslim, Ad-Darimi, Ibn Abi Szajba.}

Te niezwykłe czyny przewyższają zdolności człowieka i nie można przypisać ich przyczynom przyrodzonym, stąd słowa Najwyższego:

وَمَا رَمَيْتَ اِذْ رَمَيْتَ وَلٰكِنَّ اللّٰهَ رَمٰى

To nie ty rzuciłeś(Muhammadzie), kiedy rzuciłeś, lecz to Bóg rzuciłbrzmią tak właśnie, nie zaś inaczej, zaświadczając o tym, że był to czysty cud Bożej wszechmocy.

Przykład drugi

Zbiory hadisów z Al-Bucharim i Muslimem na czele podają, iż w Chajbarze żydówka o imieniu Zajnab Bint al-Hars podarowała Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pieczoną owcę, którą wcześniej zatruła. Posłaniec Boga jadł ją wraz z innymi ludźmi, aż rzekł:

اِرْفَعُوا اَيْدِيَكُمْ اِنَّهَا اَخْبَرَتْن۪ى اَنَّهَا مَسْمُومَةٌ

Podnieście swoje ręce (i przestańcie jeść), bowiem ta owca powiedziała mi, że jest zatruta.Wszyscy podnieśli swoje ręce, lecz później Biszr Ibn al Bara' umarł wskutek zatrucia. Wtedy Posłaniec Boga wezwał tę żydówkę i zapytał ją: Cóż skłoniło cię do tego czynu?Odparła: "Jeśli jesteś prorokiem, nie zaszkodzi ci to, co zrobiłam, a jeśli jesteś (jedynie) królem, to wybawiłabym ludzi od ciebie". {[*]: Al-Buchari, Muslim.} Wtedy nakazał ją zabić, a rozkaz wykonano; {[*]: Abu Daud, At-Tabarani, Al-Hakim, Al-Bajhaqi.} wedle innych relacji, nie nakazał jej zabicia; {[*]: Al-Buchari, Muslim; por. Ibn Hadżar.} zaś inni uczeni powiedzieli: "Nie nakazał jej zabić, lecz przekazał ją krewnym Biszra Ibn al-Bara', a tamci ją zabili". {[*]: Ibn Sa'd, An-Nałałi, Ibn Hadżar.}

Posłuchaj teraz trzech punktów, wyjaśniających cud tego wydarzenia.

Po pierwsze(według jednej z relacji) pewna liczba towarzyszy usłyszała słowa owcy, gdy ta mówiła, że jest zatruta.

Po drugie(według innej relacji) po tym, jak Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiadomił o tej sprawie, rzekł: Powiedzcie

"W Imię Boga" (ar. Bismillah),i jedzcie, albowiem po tym słowie trucizna wam nie zaszkodzi". {[*]: Al-Hakim, Abu Na'im, Al-Hajsami.} Relację tę odrzucił Ibn Hadżar al-Asqalani, {[*]: 'Ali Al-Qari.} ale inni uczeni zaakceptowali ją. {[*]: Al-Hakim, Al-Hajsami.}

Po trzeciewszyscy, którzy usłyszeli słowa Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie): powiedziała, że jest zatruta,uwierzyli w nie tak, jak gdyby na własne uszy usłyszeli słowa owcy, gdyż nigdy nie usłyszano od niego czegokolwiek, co byłoby niezgodne z prawdą. Gdy żydzi knuli spisek, by wymierzyć ostateczny cios w Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jego szlachetnych towarzyszy, ich knowania zostały odkryte dzięki wiadomości pochodzącej ze świata niewidzialnego, a ich niecne plany zostały pokrzyżowane - i w ten sposób wypełniły się słowa Proroka.

Przykład trzeci

Ten cud Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który przedstawimy poprzez trzy wydarzenia, przypomina cud białej ręki Mojżesza (niech będzie z nim pokój) i cud jego laski.

Wydarzenie pierwsze

Imam Ahmad Ibn Hanbal (oby Bóg się nad nim zmiłował) relacjonował autentyczny hadis pochodzący od Abu Sa'ida al-Chudriego, według którego podczas ciemnej i deszczowej nocy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dał Qatadzie Ibn an-Nu'manowi - z którym odmówił modlitwę wieczorną - krótki patyk i powiedział: Idź z nim, a on oświetli ci drogę przed tobą i za tobą. Gdy wejdziesz do swojego domu i zobaczysz czarną plamę, to uderz ją nim i wyrzuć z domu, albowiem jest to Szatan.Qatada (niech Bóg będzie z niego rad) poszedł więc, a patyk ten - niczym biała ręka - oświetlał mu drogę. Gdy wszedł do domu, zobaczył tam czarną plamę, uderzył w nią, a ona wyszła. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Chuzajma, Ibn 'Abd Al-Barr, Ibn Hadżar.}

Wydarzenie drugie

Miecz 'Ukkaszy Ibn Muhsina al-Asadiego złamał się podczas wielkiej bitwy Badr (podczas której wydarzyło się wiele rzeczy niezwykłych), a Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dał 'Ukkaszy gruby kij i powiedział: Uderz nim.'Ukkasza (niech Bóg będzie z niego rad) tak uczył, a wtedy w jego ręku znów pojawił się długi, ostry, mocny miecz, którym zaczął walczyć. Później miecz pozostał u 'Ukkaszy i był świadkiem wielu innych potyczek, aż do czasu, gdy 'Ukkasza zginął w walce z apostatami pod Al-Jamama.

Wydarzenie to jest potwierdzone i niepodważalne, a 'Ukkasza przez całe życie dumny był z tego miecza, który nazwał Al-'Aun {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi, Al-Łaqidi.} (ar. wsparcie). Duma 'Ukkaszy to kolejny argument przemawiający za autentycznością wydarzenia.

Wydarzenie trzecie

Podaje Ibn 'Abd Al-Barr, {[*]: Ibn 'Abd al-Barr, Al-Bajhaqi.} który należy do najwybitniejszych uczonych jego czasu i do badaczy hadisów, że gdy 'Abd Allah Ibn Dżahsz (niech Bóg będzie z niego rad), syn stryjenki Posłańca Boga, stracił miecz podczas bitwy Uhud, Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dał mu gałąź palmową pozbawioną liści, a w rękach 'Abd Allaha pojawił się miecz. Ibn Sajjid an-Nas pisze w swoim dziele As-Sijar, iż miecz ten-Następnie przez pewien czas przechodził z rąk do rąk, aż został sprzedany za dwieście dinarów człowiekowi o imieniu Bugha' at-Turki. {[*]: Ibn 'Abd al-Barr, Ibn al-Asir, Ibn Kasir, Ibn Sajjid an-Nas.}

Tak, te dwa miecze są dwoma cudami przypominającymi cud laski Mojżesza, lecz po lasce Mojżesza nic nie pozostało po śmierci jej właściciela, a dwa miecze przetrwały po śmierci Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jako świadectwo jego cudów.

TRZYNASTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Do cudów Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) należy uzdrawianie chorych i rannych jego błogosławionym oddechem. Ten rodzaj cudów jest niepodważalny pod względem znaczenia, a były one relacjonowane czasem przez grupę ludzi, a czasem przez jednostkę, lecz mimo to wzbudzają przekonanie i pewność co do swej autentyczności dzięki potwierdzeniu ich przez uczonych i badaczy hadisów.

Wymienimy tutaj jedynie kilka spośród wielu przykładów cudów tego rodzaju.

Przykład pierwszy

Al-Qadi 'Ijad powołał się na Sa'da Ibn Abi Łaqqasa (niech Bóg będzie z niego rad), który należał do dziesięciu ludzi, jacy otrzymali dobrą nowinę o ich wejściu do Raju. Sa'd służył Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a później został jednym z dowódców, którzy za czasów 'Umara Ibn al-Chattaba (niech Bóg będzie z niego rad) wiedli armie muzułmanów. Rzekł on tymi słowy:

Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podał mi strzałę bez ostrza i powiedział: Wystrzel ją. On sam tego dnia strzelał takimi strzałami, a one zaostrzały się w locie. Było to podczas bitwy Uhud, a strzały pozbawione ostrzy wbijały się w ciała niewiernych. {[*]: Muslim, At-Tabarani; por. Ibn Ishak, Ibn Hiszam.}

Sa'd dodał, że Qatada Ibn an-Nu'man w dniu Uhud został trafiony w oko, które wypłynęło na policzek. Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ujął oko w swą błogosławioną, uzdrawiającą rękę i umieścił je w oczodole, a później Qatada widział na nie tak dobrze, jak nigdy przedtem. {[*]: Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr.} Wydarzenie to stało się znane do tego stopnia, że gdy do 'Umara Ibn 'Abd al-'Aziza przybył jeden z wnuków Qatady, przedstawił się tymi oto wersetami poetyckimi:

Jam jest wnuk tego, na którego policzek spłynęło jego oko

I przywróciła je wspaniale dłoń wybranego,

I wróciło ono na swe miejsce.

Jakże dobre było to oko, które zostało mu zwrócone!{[*]: Ibn Kasir, Ibn Sajjid an-Nas, Al-Halabi, 'Ali Al-Qari.}

Potwierdzono również, że Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) splunął na ranę od strzały na twarzy Abu Qatady w dniu Zi-Qarad, a Abu Qatada powiedział: "Rana nie bolała mnie w ogóle ani nie zaropiała" {[*]: Al-Hakim, Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr.} - a to dlatego, że Posłaniec Boga przetarł ją swą błogosławioną ręką.

Przykład drugi

Przekazali Al-Buchari, Muslim i inni, że podczas oblężenia Chajbaru Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dał sztandar 'Alemu, który cierpiał na zapalenie oczu. Gdy Prorok splunął na jego oko, powróciło ono do zdrowia - za zezwoleniem Boga. {[*]: Al-Buchari, Muslim.} Następnego dnia 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad) zdobył twierdzę, używając jej żelaznej bramy jako tarczy.

Podczas bitwy Chajbar Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dmuchnął także na ranę w nodze Salamy Ibn al-Akła' - i rana zagoiła się. {[*]: Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal.}

Przykład trzeci

Przekazał An-Nasa'i, powołując się na 'Usmana Ibn Hunajfa, że pewien niewidomy przybył do Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i powiedział: "O, Posłańcu Boga, poproś Boga, by przywrócił mi wzrok". Posłaniec spytał: Czemu chcesz, bym się za ciebie pomodlił?Człowiek ten odparł: "O, Posłańcu Boga, utrata wzroku jest dla mnie cierpieniem". Prorok powiedział:

فَانْطَلِقْ وَتَوَضَّاْ ثُمَّ صَلِّ رَكْعَتَيْنِ وَقُلِ اللّٰهُمَّ اِنّ۪ى اَسْئَلُكَ وَاَتَوَجَّهُ اِلَيْكَ بِنَبِىِّ مُحَمَّدٍ نَبِىِّ الرَّحْمَةِ يَا مُحَمَّدُ اِنّ۪ى اَتَوَجَّهُ بِكَ اِلٰى رَبِّكَ اَنْ يَكْشِفَ عَنْ بَصَر۪ى اَللّٰهُمَّ شَفِّعْهُ فِىَّ

Obmyj się, pomódl się dwa rakaty i powiedz: "O, Boże, Ciebie proszę o pomoc i do Ciebie się kieruję poprzez Proroka Muhammada, Proroka Miłosierdzia. O, Muhammadzie, kieruję się do twego Pana poprzez ciebie,

by przywrócił mi wzrok. O, Boże, spraw, by był on moim orędownikiem,{[*]: Te słowa odnoszą się do Prorok..} i bym ja był orędownikiem dla mej duszy". Niewidomy tak uczynił, a Bóg przywrócił mu wzrok.{[*]: An-Nasa'i; por. At-Tirmizi, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.}

Przykład czwarty

Podczas bitwy Badr Abu Dżahl uciął rękę Mu'ałłazowi Ibn 'Afra', jednemu z czternastu muzułmanów, którzy ponieśli śmierć męczeńską w tamtej bitwie. Ten przyszedł ze swoją uciętą ręką do Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a on - jak relacjonował Ibn Łahab, należący do badaczy hadisów - splunął na nią i z powrotem umieścił ją na miejscu. Wtedy Mu'ałłaz - natychmiast uleczony - powrócił do walki i walczył, póki nie padł śmiercią męczennika. {[*]: Al-Qadi 'Ijad.}

Ibn Łahab relacjonował również, że podczas bitwy Badr Chubajb Ibn Jassaf został ranny w ramię, aż zaczął odpadać kawałek barku. Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) umieścił ten kawałek ciała we właściwym miejscu i podmuchał na ranę, która natychmiast się zagoiła. {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn al-Asir, Ibn Hadżar.}

Każde z tych dwóch zdarzeń było relacjonowane przed jedną osobę, lecz potwierdzenie ich przez szlachetnego Imama Ibn Łahaba i fakt, że wydarzyły się podczas pełnej cudów bitwy Badr, w połączeniu z wieloma podobnymi przesłankami nie pozostawiają żadnej wątpliwości co do tego, że te wydarzenia faktycznie miały miejsce.

Istnieje tysiąc i jeden potwierdzonych przez autentyczne hadisy przykładów tego, że ręka Najwspanialszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) stała się uzdrowieniem i lekarstwem dla chorych i niepełnosprawnych.

A oto słowa godne tego, by wyhaftować je złotymi nićmi i wyłożyć szmaragdami:

Zaiste, jak już zostało powiedziane:

-wychwalanie Boga przez kamyki spoczywające w dłoni Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie);

-przemienienie się pyłu i żwiru w pociski, rażące twarze wrogów, którzy rzucili się do ucieczki, wedle słów Najwyższego:

وَمَا رَمَيْتَ اِذْ رَمَيْتَ

To nie ty rzuciłeś (Muhammadzie), kiedy rzuciłeś,lecz to Bóg rzucił;{[*]: Koran, 8:17.}

-rozdzielenie księżyca na dwie połowy jednym gestem palca dłoni Proroka, jak mówi o tym Szlachetny Koran:وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ Przybliżyła się Godzina i rozerwał się księżyc;{[*]: Koran, 54:1.}

-wypływanie - niczym ze źródła - spomiędzy jego dziesięciu palców wody, którą napojono całe wojsko;

-cudowne działanie jego ręki, która była niczym uzdrawiający balsam dla rannych i chorych;

zaprawdę, to wszystko wyjaśnia w sposób oczywisty ogrom błogosławieństwa szlachetnej ręki Posłańca oraz ukazuje wielki cud Bożej wszechmocy.

Dla przyjaciół owa dłoń była miejscem wspominania Najwyższego, i nawet jeśli znalazły się w niej nieożywione kamyki, wychwalały Boga i recytowały Jego Najpiękniejsze Imiona. Dla wrogów była Bożym arsenałem, i nawet jeśli znalazł się w niej pył i żwir, stawały się one strzałami i pociskami. Dla rannych i chorych była apteką Najbardziej Miłosiernego z miłosiernych, w której mogli znaleźć lekarstwo na każdą chorobę, jaka ich dotknęła. Kiedy wznosiła się w chwale, gestem jednego palca rozdzielała księżyc na dwie połowy; kiedy zniżała się w swym pięknie, stawała się niczym źródło miłosierdzia o dziesięciu zdrojach, z których płynęła woda błogosławionego, rajskiego źródła Al-Kałsar.

Skoro ręka Szlachetnego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) stała się przyczyną tak wspaniałych cudów, to czyż nie jest oczywiste, jak wysoką pozycją cieszy się on u swego Pana, jak prawdziwe jest to, do czego on wzywa, jak szczęśliwi są ci, którzy przysięgli mu posłuszeństwo?

Pytanie:O wielu hadisach mówisz, że są one relacjonowane przez wiele łańcuchów przekazicieli. Dotychczas nie słyszeliśmy o tej kategorii hadisów. Czyżby była ona aż tak bardzo pomijana?

Odpowiedź:Hadisy zaklasyfikowane przez uczonych prawa muzułmańskiego jako należące do tej kategorii są liczne, lecz dla wielu

pozostają nieznane. I tak na przykład uczeni z dziedziny hadisów często znają hadisy relacjonowane przez jedną osobę, których nie zna nikt inny prócz nich. Tak więc podstawy i teorie każdej nauki są wyjaśniane wedle tego, co do czego zgodzili się specjaliści w danej dziedzinie nauki, a reszta ludzi, poznając tę naukę, polega na ich opinii - i mogą albo uwierzyć w słowa uczonych, albo zająć się studiowaniem tej nauki i dojść do tego samego wniosku, do którego doszli uczeni.

Jeśli chodzi o hadisy i wydarzenia przekazane słowo w słowo za pośrednictwem wielu ludzi, bądź takie, które przekazują sens zdarzenia, to zostały one wyjaśnione przez uczonych w dziedzinach hadisów, szariatu, zasad prawnych, a także w innych dziedzinach. Tak więc jeśli nieświadomi prostacy nie zważają na to, a głupcy nie zwracają uwagi na owe nauki, to nie można obwiniać o to nikogo innego, jak tylko ich samych.

Przykład piąty

Przekazał Imam Al-Baghałi, że podczas bitwy rowu jeden z niewiernych zadał 'Alemu Ibn al-Hakamowi cios, który złamał mu nogę. Po tym, jak Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przetarł ją, rana od razu zagoiła się, kości zrosły, a 'Ali przez ten czas nawet nie zsiadł z konia. {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr, Ibn Hadżar, As-Sujuti.}

Przykład szósty

Podaje Al-Bajhaqi i inni, że 'Ali Ibn Abi Talib skarżył się na ból i krzyczał z jego powodu. Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział: اَللّٰهُمَّ اشْفِهِ O, Boże, obdaruj go Twoim uzdrowieniem,po czym dotknął go swoją stopą. 'Ali już więcej nie uskarżał się na ten ból. {[*]: At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, An-Nasa'i.}

Przykład siódmy

Szurahbil al-Dżafi miał na dłoni opuchliznę, która uniemożliwiała mu uchwycenie miecza i jazdę konną. Poskarżył się z tego powodu Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który zaczął intensywnie pocierać to miejsce swoją dłonią, a gdy ją odjął, po opuchliźnie nie pozostał nawet ślad. {[*]: At-Tabarani, Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr.}

Przykład ósmy

Sześcioro dzieci - każde z osobna - doświadczyło cudów Najszlachetniejszego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Przedstawimy te wydarzenia, oraz jedno im podobne.

Wydarzenie pierwsze

Przekazał Ibn Abi Szajba - jeden z uczonych z dziedziny hadisów - że do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przyszła kobieta z małym dzieckiem-niemową. Przyniesiono wodę, w której Prorok wypłukał usta i umył ręce, a następnie podał kobiecie naczynie i nakazał jej, by napoiła dziecko tą samą wodą i natarła je. Dziecko wyzdrowiało i stało się rozumniejsze od innych ludzi. {[*]: Ibn Madża, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani.}

Wydarzenie drugie

Relacjonował Ibn 'Abbas (niech Bóg będzie z niego rad:

Pewna kobieta przyniosła do Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) swojego syna, którego dotknęło szaleństwo. Posłaniec potarł jego pierś, a tamten zwymiotował, aż wyszło z niego coś podobnego do czarnego ogórka - i wtedy wrócił do zdrowia. {[*]: Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani.}

Wydarzenie trzecie

Przekazali imamowie Al-Bajhaqi i An-Nasa'i, że gorący garnek upadł na ramię Muhammada Ibn Hatiba, gdy ten był dzieckiem, zaś Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) potarł to ramię, pomodlił się do Boga i splunął na nie, a dziecko momentalnie wyzdrowiało. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, An-Nasa'i, Ibn Hibban.}

Wydarzenie czwarte

Do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przyniesiono chłopca, który nie był już mały, lecz w ogóle nie mówił. Prorok spytał go: Kim jestem?Chłopiec odparł: اَنْتَ رَسُولُ اللّٰهِ "Jesteś Posłańcem Boga" - i w ten sposób Bóg dał mu mowę. {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn Kasir.}

Wydarzenie piąte

Imam swojej epoki Dżalalad-Dinas-Sujuti - którydostąpił zaszczytu wielokrotnego ujrzenia Proroka na jawie {[*]: Ibn al-'Imad, An-Nabhani.} - relacjonował, że do Proroka (niech będzieznim pokój i miłosierdzie) przyszedł mężczyzna z Al-Jamamy z nowonarodzonym chłopcem, a Posłaniec spytał: Kim jestem, chłopcze?Chłopiec odpowiedział: "Jesteś Posłańcem Boga", a Prorok rzekł: اَشْهَدُ اَنَّكَ رَسُولُ اللّٰهِ Powiedziałeś prawdę, niech Bóg cię pobłogosławi.Później chłopiec ten

w ogóle nie mówił, póki nie osiągnął odpowiedniego do tego wieku, a dzięki modlitwie Proroka o błogosławieństwo dla niego nazywano go "błogosławionym z Al Jamamy". {[*]: Ibn Kani', Al-Bajhaqi, Al-Chatib al-Baghdadi, Ibn Kasir.}

Wydarzenie szóste

Pewnego razu pewien źle wychowany chłopak przerwał modlitwę Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), przechodząc przed modlącym się. Posłaniec powiedział: اَللّٰهُمَّ اقْطَعْ اَثَرَهُ O, Boże, skróć jego kroki. Po tym wydarzeniu ów chłopak nie mógł chodzić, co stało się karą za jego złe zachowanie.{[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Chafadżi, 'Ali al-Qari.}

Wydarzenie siódme

Pewna służąca poprosiła Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) o jedzenie, gdy ten jadł. Posłaniec podał jej jedzenie, a że brakowało jej wstydu, powiedziała: "Chcę jedzenia z twoich ust." Oddał jej to, co miał w ustach, ponieważ nigdy nie odmawiał, gdy o coś go proszono. Kiedy owo jedzenie trafiło do jej gardła, zaczęła cechować się taką wstydliwością, jaką nie szczyciła się żadna kobieta w Medynie. {[*]: At-Tabarani.}

***

Przykładów podobnych przytoczonych powyżej jest nie tylko ponad osiem, ale ponad osiemset, a większość z nich została przytoczona przez zbiory hadisów oraz biografie Proroka.

Tak, skoro błogosławiona ręka Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) była niczym apteka mądrego Luqmana; skoro jego ręka była niczym źródło życia Al-Chidra; skoro jego oddech był niczym uzdrawiający oddech Jezusa, a ludzie zawsze padali ofiarami nieszczęść i katastrof, to nie ma wątpliwości co do tego, że przybywały do niego niezliczone rzesze chorych i szaleńców, i z pewnością wszyscy zostali uzdrowieni. Taus al-Jamani, imam należący do pokolenia następców towarzyszy Proroka, słynący ze swej skromności i bogobojności, który odbył większą pielgrzymkę czterdzieści razy, który przez czterdzieści lat odmawiał modlitwę poranną, korzystając z ablucji, którą wykonał przed modlitwą wieczorną, który spotkał wielu spośród szlachetnych towarzyszy, powiedział w ten sposób: "Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) kładł swą szlachetną rękę na piersi każdego szaleńca, który do

niego przybył, i za każdym razem człowiek ten odchodził uleczony ze swego szaleństwa".

Skoro imam taki, jak At-Taus al-Jamani - który spotykał się ze szlachetnymi towarzyszami - przekazał tak pewną wiadomość, to niewątpliwie do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przyszło wielu takich chorych, być może nawet tysiące, i wszyscy znaleźli uzdrowienie.

CZTERNASTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Kolejnym wspaniałym rodzajem cudów Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) są niezwykłe zdarzenia, które miały miejsce dzięki jego modlitwie.Cuda tej kategorii zostały przekazane w sposób niebudzący wątpliwości przez wiele osób, a przykłady tych cudów i ich kategorie są niezliczone. Wiele z nich osiągnęło stopień niepodważalności lub stało się sławnymi i bliskimi statusowi niepodważalności, a relacje o nich zostały przekazane przez wielkich uczonych, co potwierdza autentyczność owych wydarzeń i ich sławę.

Wymienimy tutaj kilka spośród bardzo wielu przykładów bliskich niepodważalności lub takich, które mają status sławnych, omawiając je wszystkie szczegółowo.

Przykład pierwszy

Relacjonowali uczeni z dziedziny hadisów z Al-Bucharim i Muslimem na czele, że modlitwa Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) o deszcz natychmiast była spełniana. Zdarzyło się to wiele razy. Czasami wznosił swoje ręce, by pomodlić się o deszcz, stojąc na minbarze, a modlitwa była spełniana, zanim z niego zszedł. {[*]: Al-Buchari, Muslim, An-Nasa'i, Imam Malik.} Relacje te są potwierdzone i osiągnęły status niepodważalnych. Wspomnieliśmy wcześniej, że gdy ludzi dotykało pragnienie w czasie podróży, to za każdym razem, gdy potrzebowali wody, przychodziła chmura deszczowa, która odchodziła po tym, jak się napili. {[*]: Ibn Chuzajma, At-Tabarani, Al-Bazzar, Ibn Hibban, Al-Bajhaqi.}

Modlitwa Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) była spełniana jeszcze przed Objawieniem. 'Abd al-Muttalib (dziadek Proroka) modlił się o deszcz, powołując się na swojego wnuka, gdy ten był młody, a wtedy deszcz zaczynał padać. Zdarzenie to stało się słynne i 'Abd al-Muttalib wspomniał je w niektórych ze swych wierszy. {[*]: At-Tabarani, Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi.}

'Umar Ibn al-Chattab (niech Bóg będzie z niego rad) po śmierci Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) modlił się o deszcz

wraz z Al-'Abbasem (stryjem Proroka) tymi słowy: "O, Boże, błagaliśmy Ciebie wraz z naszym Prorokiem i zsyłałeś nam deszcz. Błagamy Ciebie teraz razem ze stryjem naszego Proroka, ześlij nam więc deszcz". Po tych słowach spadł deszcz. {[*]: Al-Buchari, At-Tabarani, Al-Bajhaqi, Ibn Sa'd.}

Al-Buchari i Muslim podają, iż Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został poproszony o to, by pomodlił się do Boga o deszcz. Pomodlił się więc i spadł deszcz, lecz później wierni poskarżyli się z powodu jego obfitości. Prorok pomodlił się więc po raz kolejny, a niebo się przejaśniło. {[*]: Al-Buchari, Muslim, An-Nasa'i, Imam Malik.}

Przykład drugi

Istnieje znana relacja o statusie bliskim statusowi niepodważalności, która mówi, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) - a było to w czasie, gdy wiernych była garstka i ukrywali oni swą wiarę i praktyki religijne - pomodlił się do Boga o wzmocnienie islamu 'Umarem (niech Bóg będzie z niego rad) lub Abu Dżahlem, i modlitwa ta została spełniona. Po pewnym czasie 'Umar przyłączył się do Posłańca Boga, przyjął islam, {[*]: At-Tabarani; por. At-Tirmizi, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.} stał się przyczyną potęgi islamu i zasłużył sobie na nadany mu przez Proroka przydomek Al-Faruq, oznaczający tego, kto zawsze odróżnia dobro od zła. {[*]: Ibn Sa'd, At-Tabari, An-Nałałi.}

Przykład trzeci

Szlachetny Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) modlił się do Boga w intencji różnych spośród towarzyszy. Jego modlitwy zostały spełnione w sposób tak olśniewający, że wydarzenia te osiągnęły poziom cudu.

Al-Buchari, Muslim i inni podają, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pomodlił się w intencji Ibn 'Abbasa tymi słowy:

اَللّٰهُمَّ فَقِّهْهُ فِى الدّ۪ينِ وَعَلِّمْهُ التَّاْو۪يلَ

O, Boże, daj mu wiedzę w religii i naucz go objaśniania Koranu.{[*]: Al-Buchari, Muslim.} Ibn 'Abbasa nazwano później uczonym {[*]: At-Tabarani, Al-Hakim, Abu Na'im, Ibn Sa'd.} i objaśniającym Koran, {[*]: Ibn Abi Szajba, Ibn Sa'd, Al-Hakim, Ibn 'Abd Al-Barr.} a 'Umar (niech Bóg będzie z niego rad) pozwalał Ibn 'Abbasowi na to, by ten - mimo jego młodego wieku - zasiadał wśród innych szlachetnych towarzyszy. {[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Al-Buchari i inni podają, że Anas (niech Bóg będzie z niego rad) przekazał, że jego matka poprosiła: "O, Posłańcu Boga, pomódl się za swego sługę Anasa". Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

اَللّٰهُمَّ اَكْثِرْ مَالَهُ وَوَلَدَهُ وَبَارِكْ لَهُ ف۪ى مَا اَعْطَيْتَهُ

O, Boże, daj mu majątek i potomstwo, i pobłogosław mu w tym, co mu dałeś.Według relacji 'Iqrimy Anas powiedział później: "Na Boga, mój majątek jest liczny, a moich dzieci i wnuków jest teraz około stu". Według innej relacji rzekł on, przysięgając na Boga: "Nie znam nikogo, kto by żył na tak wysokim poziomie jak ja, a tymi rękami pogrzebałem setkę moich dzieci, nie wliczając w to dzieci, które przyjąłem pod opiekę, ani moich wnuków". {[*]: Al-Buchari, Muslim.} Stało się tak dzięki błogosławieństwu płynącemu z modlitwy Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, At-Tajalisi, Abu Ja'la, Ibn Hibban.}

Imam Al-Bajhaqi i inni spośród uczonych z dziedziny hadisów podają, że Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pomodlił się o błogosławieństwo dla 'Abd Ar-Rahmana Ibn 'Aufa, {[*]: Al-Buchari, Muslim.} jednego z dziesięciu ludzi, którym Prorok przepowiedział Raj. Dzięki błogosławieństwu tej modlitwy majątek 'Abd Ar Rahmana stał się tak wielki, że pewnego razu oddał na cele dobroczynne karawanę siedmiuset wielbłądów wraz z ich siodłami i ładunkiem, który niosły. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, 'Abd Ibn Hamid, At-Tabarani.} Cóż za wspaniałe błogosławieństwo Boże!

Al-Buchari i inni podają, iż Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pomodlił się o błogosławieństwo w handlu dla 'Urły Ibn Abi al-Dża'da. 'Urła powiedział później: "Stałem się najbogatszym kupcem na targowisku w Kufie, i za każdym razem jak stamtąd wracałem, zarobiłem czterdzieści razy więcej niż po tysiąckroć". Al-Buchari powiedział, komentując ten hadis, że gdyby 'Urła sprzedawał piasek, to też by zarobił. {[*]: Al-Buchari, Abu Daud, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.}

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pomodlił się także o błogosławieństwo w handlu dla 'Abd Allaha Ibn Dża'fara, i za każdym razem, gdy tamten coś kupował, miał z tego zysk. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, An-Nasa'i, At-Tabarani.} W swoim czasie zasłynął z bogactwa i majątku, a także ze szlachetności i hojności. {[*]: Ibn Hibban, Ibn 'Abd Al-Barr, Al-Mazzi, An-Nałałi.}

Przykładów cudów podobnego rodzaju jest bardzo wiele; tutaj przytoczyliśmy jedynie cztery wybrane.

Imam At-Tirmizi podaje, że Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pomodlił się w intencji Sa'da Ibn Abi Łaqqasa tymi słowy:

اَللّٰهُمَّ اَجِبْ دَعْوَتَهُ

O, Boże, spełnij modlitwę Sa'da zawsze, kiedy się do Ciebie pomodli.{[*]: Ibn 'Abd Al-Barr; por. At-Tirmizi, At-Tabarani, Al-Bazzar, Ibn Hibban.} Po tym modlitwa Sa'da zawsze była wysłuchiwana, a ludzie bali się jego klątwy. {[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Al-Bazzar, Ibn Hibban.}

Prorok powiedział Abu Qatadzie:

اَفْلَحَ اللّٰهُ وَجْهَكَ اَللّٰهُمَّ بَارِكْ لَهُ فِى شَعْرِه۪ وَ بَشَرِه۪

Niech twoja twarz będzie błogosławiona. O, Boże, pobłogosław jego włosy i skórę.Abu Qatada zmarł w wieku siedemdziesięciu lat, a wyglądał wtedy na piętnaście. Ta potwierdzona relacja, przekazana przez solidny łańcuch przekazujących, stała się szeroko znana. {[*]: Al-Hakim, Ibn 'Abd Al-Barr, Al-Bajhaqi.}

Gdy pewien znany i utalentowany poeta powiedział Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) te oto strofy:

بَلَغْنَا السَّمَٓاءَ مَجْدُنَا وَسَنَٓائُنَا ٭ وَ اِنَّا نُر۪يدُ فَوْقَ ذٰلِكَ مَظْهَرًا

W naszej chwale i blasku sięgnęliśmy nieba,

Lecz chcemy dosięgnąć go także poprzez nasz wygląd!,

spytał go Posłaniec:

اِلٰى اَيْنَ يَٓا اَبَا لَيْلَا؟

Dokąd chcesz trafić, o Abu Lajlo?Tamten odpowiedział:

اِلَى الْجَنَّةِ يَا رَسُولَ اللّٰهِ

"Do Raju, o Posłańcu Boga", po czym wyrecytował inny wiersz o doniosłym znaczeniu, a Posłaniec Boga powiedział:

لَا يَفْضُضِ اللّٰهُ فَاكَ

Jakże piękna jest twa mowa!Później poeta ten miał doskonałe uzębienie, a gdy wypadł mu jakiś ząb, na jego miejsce wyrastał kolejny. Abu Lajla żył sto dwadzieścia lat, a niektórzy twierdzili, że nawet dłużej. {[*]: Al Haris Ibn Abi Usama, Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr.}

Wedle autentycznej relacji Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pomodlił się w intencji 'Alego (niech Bóg będzie z niego rad),

mówiąc:

اَللّٰهُمَّ اكْفِهِ الْحَرَّ وَالْقَرَّ

O, Boże, uchroń go od gorąca i zimna.Dzięki błogosławieństwu tej modlitwy 'Ali nosił zimą ubrania letnie, a latem ubrania zimowe, i nie odczuwał ani gorąca, ani zimna. {[*]: Ibn Abi Szajba; por. Ibn Hadżar, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.}

Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pomodlił się za swoją córkę Fatimę, by nie odczuwała głodu. Powiedziała: "Nigdy potem nie byłam już głodna". {[*]: At-Tabarani, Abu Na'im, Al-Bajhaqi.}

At-Tufajl Ibn 'Amr poprosił Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) o znak dla swojego ludu, a Posłaniec pomodlił się słowami:

اَللّٰهُمَّ لَا تُجِعْهَا

O, Boże, daj mu światło.Wtedy światło rozbłysło między oczami At-Tufajla, który powiedział: "Boję się, że (ludzie z mego plemienia) uznają to za znak kary". Po tych słowach światło przeskoczyło na koniec jego bicza, który później rozświetlał ciemności nocy, dlatego tego człowieka nazywano Zu-n-Nur (ten, który niesie światło). {[*]: Ibn 'Abd Al-Barr, Az-Zahabi; por. Al-Bajhaqi, Ibn Sa'd, Ibn Hiszam.}

Relacjonował Abu Hurajra (niech Bóg będzie z niego rad):

Powiedziałem: "O, Posłańcu Boga, słyszę od ciebie wiele słów, które później zapominam". Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) odpowiedział: Rozłóż swoje ubranie.Tak uczyniłem, a Posłaniec zaczerpnął rękami czegoś niewidzialnego i powiedział: Obejmij to.Objąłem to i później niczego już nie zapomniałem. {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

O wszystkich wydarzeniach, które tu przytoczyliśmy, mówią znane hadisy, i nie ma żadnych wątpliwości co do prawdziwości tych relacji.

Przykład czwarty,

w którym opiszemy kilka wydarzeń dotyczących klątw Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Wydarzenie pierwsze

Kiedy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) otrzymał wiadomość o tym, że król Persji Chosroes podarł jego list, powiedział:

اَللّٰهُمَّ مَزِّقْهُ

O Boże, rozerwij go, jak on rozerwał mój list.Tak się stało, {[*]: Ibn Sa'd, Ibn 'Abd Al-Barr; por. Al-Buchari, Ahmad Ibn Hanbal.}

gdy Szirujeh, syn Chosroesa, zabił go sztyletem, {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, At-Tabari.} a później Sa'd Ibn Abi Łaqqas rozerwał na strzępy królestwo Persów, z którego nic nie pozostało, tak jak nic nie pozostało z ich władzy nad światem.

Z kolei Cesarstwo Bizantyjskie i królestwa innych władców przetrwały dzięki szacunkowi, jaki ich królowie okazali listom Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). {[*]: Al-Buchari.}

Wydarzenie drugie

Znany hadis, którego status bliski jest niepodważalnemu - a o tym samym mówi jeden ze szlachetnych wersetów koranicznych - podaje, że we wczesnych dniach islamu, kiedy Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) modlił się przy Ka'bie, przywódcy Kurajszytów zgromadzili się i źle go potraktowali. Wtedy Posłaniec poprosił Boga, by Ten ich przeklął. Ibn Mas'ud (niech Bóg będzie z niego rad) powiedział: "Przyrzekam, że pod Badrem widziałem ciała tych wszystkich, którzy źle traktowali Proroka i zasłużyli na jego przekleństwo". {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Wydarzenie trzecie

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przeklął wielkie plemię Mudarr, które zaprzeczało Objawieniu, aż ludzi z tego plemienia dotknęła susza tak dotkliwa, że współczuli im nawet Kurajszyci. Wówczas Prorok pomodlił się w ich intencji, a wtedy na ziemie tego plemienia spadł deszcz. {[*]: Al-Buchari, Muslim.} Relacja o tym wydarzeniu osiągnęła status bliski niepodważalności.

Przykład piąty

Liczne wydarzenia udowadniają fakt, że klątwy Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przeciwko poszczególnym osobom spełniały się w straszliwy sposób. Wymienimy trzy z tych wydarzeń jako przykłady.

Wydarzenie pierwsze

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wypowiedział przeciwko 'Utbie Ibn Abi Lahabowi następującą klątwę:

اَللّٰهُمَّ سَلِّطْ عَلَيْهِ كَلْبًا مِنْ كِلَابِكَ

O, Boże, ześlij na niego psa spośród Twoich psów.Jakiś czas po tym 'Utba wyruszył w podróż, podczas której napotkano lwa, który spośród całej karawany wybrał

i rozszarpał właśnie jego. {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn 'Abd Al-Barr, Al-Isbahani.} Wydarzenie to jest znane i zostało przekazane przez uczonych z dziedziny hadisów, którzy uznali je za autentyczne.

Wydarzenie drugie

Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wysłał do walki na drodze Boga oddział pod dowództwem Amira Ibn Adbata, któremu towarzyszył Muhallim Ibn Dżassama. Ten ostatni zabił podstępnie Amira, a gdy wiadomość o tym dotarła do Proroka, ten zagniewał się i powiedział:

اَللّٰهُمَّ لَا تَغْفِرْ لِمُحَلِّمِ

O, Boże, nie przebaczaj Muhallimowi.Muhallim zmarł po siedmiu dniach i za każdym razem, gdy próbowano go pochować, ziemia go wypluwała, aż w końcu położono jego ciało w wyschniętym korycie strumienia i przywalono kamieniami. {[*]: Ibn Hiszam, At-Tabarani, Ibn 'Abd Al-Barr; por. Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba.}

Wydarzenie trzecie

Pewnego razu Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ujrzał człowieka, który jadł lewą ręką. Powiedział mu: كُلْ بِيَم۪ينِكَ Jedz prawą ręką,na co tamten odparł: لَا اَسْتَطِيعُ "Nie mogę". Prorok powiedział: لَا اسْتَطَعْتَ Od tej pory nie będziesz mógł jej nawet unieść- i tak się stało. {[*]: Muslim, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Przykład szósty

Wymienimy kilka niezwykłych wydarzeń, które miały miejsce dzięki modlitwie Proroka, i co do których prawdziwości nie ma wątpliwości.

Wydarzenie pierwsze

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dał kilka swoich włosów Chalidowi Ibn al-Łalidowi, znanemu jako Miecz Boga (niech Bóg będzie z niego rad) i pomodlił się o zwycięstwo dla niego. Chalid wsadził je do swojej czapki i po tym nie przegrał ani jednej z bitew. {[*]: Abu Ja'la, At-Tabarani, Al-Hakim.}

Wydarzenie drugie

Salman al-Farsi (niech Bóg będzie z niego rad) był niewolnikiem żydów. Jego panowie obiecali mu wolność w zamian za zasadzenie trzystu palm (z których każda miała dawać owoce) oraz czterdzieści uncji złota. Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zasadził

własnymi rękami wszystkie palmy z wyjątkiem jednej - i wszystkie (prócz tej jednej zasadzonej przez kogo innego, którą Prorok wówczas zasadził jeszcze raz) przyjęły się. Według księgi Al-Bazzara, tamtego roku dały owoce wszystkie palmy prócz jednej, więc Posłaniec Boga wyrwał ją i zasadził ponownie, aż wydała owoce. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Al-Bajhaqi, Ibn Sa'd, Ibn 'Abd Al-Barr, Al-Hakim.} Prorok dał również Salmanowi kawałek złota wielkości kurzego jajka; Salman wziął z niego dla swych panów czterdzieści uncji, a u niego zostało mniej więcej tyle, ile im dał. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabarani, Al-Bazzar, Ibn Hiszam.}

Wydarzenie to jest jednym ze znaczących niezwykłych zdarzeń, które miały miejsce podczas życia Salmana al-Farsiego (niech Bóg będzie z niego rad), i było ono relacjonowane przez godnych zaufania imamów.

Wydarzenie trzecie

Umm Malik (niech Bóg będzie z niej rad) zwykła częstować Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) masłem ze skórzanej torby zwanej 'ukka.Pewnego razu Prorok, oddając jej ową torbę, pomodlił się w intencji Umm Malik i nakazał jej, by nigdy nie wyciskała masła z owej torby do samego końca. Później - co było rezultatem błogosławieństwa Proroka - w torbie zawsze było masło i tak było przez dłuższy czas, dopóki Umm Malik nie wycisnęła masła do samego końca, a wtedy błogosławieństwo ustało. {[*]: Muslim, Ahmad Ibn Hanbal.}

Przykład siódmy

dotyczy gorzkiej wody, która dzięki błogosławieństwu modlitwy Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i dzięki jego dotykowi przemieniała się w słodką i pachnącą. Przytoczymy jedynie kilka przykładów takich wydarzeń.

Wydarzenie pierwsze

Uczeni z dziedziny hadisów z Imamem Al-Bajhaqim na czele podają, że źródło Bi'r al-Quba niekiedy wysychało. Kiedy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wlał do studni wodę, którą wykonał ablucję, i pomodlił się, woda popłynęła w obfitości, a źródło nigdy już nie wyschło. {[*]: Al-Bajhaqi, Al-Qadi 'Ijad, Al-Chafadżi.}

Wydarzenie drugie

Relacjonował Abu Na'im, a także inni zbieracze hadisów, że w domu Anasa było źródło, do którego Prorok (niech będzie z nim pokój

i miłosierdzie) splunął i pomodlił się, po czym w całej Medynie nie było źródła o czystszej i smaczniejszej wodzie. {[*]: Al-Isbahani, As-Sujuti.}

Wydarzenie trzecie

Podaje Ibn Madża, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dostał wiadro wody ze źródła Zamzam, nabrał nieco do ust, a później wypluł wodę z ust do wiadra. Zapach wody w wiadrze stał się szlachetniejszy od zapachu piżma. {[*]: Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabarani, Al-Hamidi.}

Wydarzenie czwarte

Przekazał Imam Ahmad Ibn Hanbal, że Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) otrzymał wiadro z wodą ze studni, wypłukał tą wodą usta, wypluł to, co miał w ustach, do studni, a wtedy zapach wody z owej studni stał się szlachetniejszy od zapachu piżma. {[*]: As-Sa'ati.}

Wydarzenie piąte

Przekazał Muslim, powołując się na Hammada Ibn Salamę, który był jednym z godnych zaufania ludzi, że Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) napełnił bukłak wodą, pomodlił się, a następnie oddał go szlachetnym towarzyszom, nakazując im, by nie rozwiązywali go, chyba że dla obmycia się przed modlitwą. Gdy nastała pora modlitwy, rozwiązali go i znaleźli w nim mleko i masło. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari, Al-Chafadżi.}

Przykład ósmy

dotyczy owiec, których wymiona wypełniały się mlekiem dzięki modlitwie i dotykowi Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Przekazano relacje o bardzo wielu wydarzeniach tego rodzaju, lecz tutaj wymienimy jedynie trzy znane i potwierdzone.

Wydarzenie pierwsze

Wszystkie potwierdzone biografie Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podają, że gdy emigrował on wraz z Abu Bakrem as-Siddikiem, przeszedł obok domu 'Atiki, córki Chalida al-Chuza'i, którą zwano Umm Ma'bad. Miała ona wychudzoną owcę, która nie dawała mleka. Prorok zsiadł z wielbłąda i zapytał: Czy ta owca ma mleko?Umm Ma'bad odpowiedziała: "Ona nie ma nawet krwi, jakże mogłaby mieć mleko?" Prorok dotknął pleców owcy, potarł jej wymię i powiedział:

Przynieście naczynie i wydójcie ją.Owcę wydojono; Prorok i Abu Bakr as-Siddiq napili się, a resztę mleka wypili ci, którzy byli w domu, aż się nasycili.

Później owca nabrała sił i pozostała błogosławioną. {[*]: At-Tabarani, Al-Hakim, Al-Bajhaqi, Ibn Sa'd.}

Wydarzenie drugie

to historia owcy Ibn Mas'uda (niech Bóg będzie z niego rad), który relacjonował:

Pasłem owce 'Uqby Ibn Abi Mu'ita, kiedy podszedł do mnie Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wraz z Abu Bakrem i spytał: Czy masz mleko, chłopcze?Odpowiedziałem, że tak, ale nie są to moje owce. Wtedy Prorok spytał: Czy jest tu owca, której jeszcze nie pokrył baran?Wtedy przyprowadziłem mu owcę, a on potarł jej wymię i wydoił ją do naczynia, z którego napili się i on, i Abu Bakr.

Wydarzenie to było powodem przyjęcia islamu przez Ibn Mas'uda. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tajalisi, At-Tabarani.}

Wydarzenie trzecie

to znana historia owiec Halimy as-Sa'dijji, karmicielki Proroka. Kiedy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został oddany Halimie pod opiekę, ludziom z jej plemienia dawała się we znaki susza; owce, które nie mogły znaleźć pożywienia były wychudzone i nie dawały mleka, jednak owce Halimy zawsze wracały z pastwiska syte i dawały mleko. Było to wynikiem błogosławieństwa przyszłego Proroka. {[*]: Abu Ja'la, Ibn Hibban, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.}

W księgach poświęconych biografii Proroka jest wiele innych przykładów, lecz na nasz użytek wystarczą te wyżej wymienione.

Przykład dziewiąty

Przytoczymy kilka spośród wielu słynnych przykładów niezwykłych wydarzeń, które miały miejsce po tym, jak Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przetarł dłonią głowy i twarze niektórych ludzi i pomodlił się w ich intencji.

Wydarzenie pierwsze

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przetarł głowę 'Umajra Ibn Sa'da i pobłogosławił mu. 'Umajr umarł w wieku osiemdziesięciu lat, a jego głowa nie osiwiała. {[*]: Al-Qadi 'Ijad.}

Wydarzenie drugie

Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przetarł głowę Qajsa Ibn Zajda al-Dżuzamiego i pomodlił się w jego intencji. Gdy Qajs umarł w wieku stu lat, wszystkie włosy na jego głowie były siwe, lecz w miejscu, w którym Prorok położył dłoń, pozostały czarne. Stąd też wziął się jego przydomek Al-Agharr, oznaczający konia z białą strzałką. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Ibn Hadżar.}

Wydarzenie trzecie

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przetarł głowę 'Abd Ar-Rahmana Ibn Zajda Ibn al-Chattaba, gdy ten ostatni był mały. Był on wtedy brzydkim dzieckiem, ale Prorok poprosił o błogosławieństwo dla niego, a 'Abd Ar Rahman wyrósł na mężczyznę wyróżniającego się wzrostem i wspaniałą budową ciała. {[*]: Ibn 'Abd Al-Barr, Al Mazzi, Ibn Hadżar.}

Wydarzenie czwarte

Po tym, jak 'A'iz Ibn 'Amr został ranny w bitwie Hunajn, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) otarł krew z jego twarzy i pomodlił się w jego intencji, a na twarzy 'A'iza pojawił się biały ślad, jak biała plamka u konia. {[*]: At-Tabarani, Al-Hakim, Ar-Rałijani.}

Wydarzenie piąte

Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przetarł twarz Qatady Ibn Milhana, po czym nabrała ona takiego blasku, że ludzie przeglądali się w niej jak w lustrze. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Al-Bajhaqi, Ibn Hadżar.}

Wydarzenie szóste

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ochlapał wodą, którą dokonywał ablucji, twarz Zajnab, córki Umm Salamy, gdy ta była dzieckiem. Po tym nikt nie znał kobiety o twarzy piękniejszej niż jej twarz. {[*]: At-Tabarani, Ibn 'Abd Al-Barr, Ibn Hadżar.}

***

Jest wiele przykładów podobnych przytoczonym powyżej, podawanych przez uczonych z dziedziny hadisów, a wszystkie one razem wzięte posiadają status niepodważalności pod względem znaczenia i potwierdzają absolutnie autentyczne cuda Proroka Muhammada (niech będzie z nim

pokój i miłosierdzie). Nawet jeśli założymy, że każdy z tych przykładów to wątpliwa historia relacjonowana przez tylko jedną osobę, to zebrane razem są autentyczne pod względem znaczenia, bowiem jeśli jakieś wydarzenie jest opowiedziane w różnych wersjach i na różne sposoby, oznacza to, że wydarzenie faktycznie miało miejsce, tyle że wątpliwe są sposoby jego relacjonowania.

Na przykład jeżeli grupa ludzi usłyszy huk, to niektórzy powiedzą, że zawalił się dom tej-a-tej osoby. Inni, że zawalił się dom innej osoby. Inni powiedzą o jeszcze innej osobie, i tak dalej. Mimo że każda relacja jest słaba, wątpliwa bądź niezgodna z rzeczywistością, to nie ma wątpliwości co do samego zdarzenia, a mianowicie zawalenia się domu. Relacje rozważane razem implikują prawdziwość tego zdarzenia i są zgodne ze sobą co do istoty rzeczy. Z kolei wszystkie fragmentaryczne przykłady wymienione powyżej to relacje autentyczne, a niektóre z nich są szeroko znane. Jeżeli założymy, że wszystkie one są wątpliwe, to zebrane razem wskazywałyby bez wątpienia na zaistnienie cudu Proroka, tak samo jak w przykładzie zawalonego domu.

Stąd każdy rodzaj wspaniałych cudów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest potwierdzony i nie ma co do niego wątpliwości. Fragmenty relacji to jedynie różne wzory i formy tego absolutnego cudu.

Tak jak ręka Posłańca Boga, jego palce, ślina, oddech i słowa - czyli modlitwa - były źródłem wielu cudów, tak również wiele niezwykłych rzeczy wydarzyło się dzięki wszystkim jego szlachetnym cechom, zmysłom i członkom. Biografie oraz książki historyczne objaśniają wiele z dowodów prawdziwości proroctwa i przytaczają relacje o wielu cudach, do których doszło za życia Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) - czy to poprzez jego wygląd, czy poprzez części ciała, czy poprzez uczucia.

PIĘTNASTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Szlachetnego Proroka islamu (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) znają zwierzęta, zmarli, dżinny i aniołowie,a każda z owych grup ukazuje jakiś cud, potwierdzając jego proroctwo i ogłaszając je, tak jak uczyniły to kamienie, drzewa, księżyc i słońce, udowadniając w ten sposób to, że znają Proroka i wierzą w jego posłannictwo.

Niniejsza Wskazówka składa się z trzech części. Część pierwsza

W tym miejscu omówimy rozpoznanie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez zwierzęta, poprzez które zostały ukazane jego cuda. Spośród wielu przykładów podobnych wydarzeń przytoczymy

jedynie kilka, znanych i autentycznych pod względem znaczenia, które zostały potwierdzone przez uczonych oraz zaakceptowane przez całą społeczność muzułmańską.

Wydarzenie pierwsze

to znana historia groty, posiadająca status niepodważalnej pod względem znaczenia. Gdy Najszlachetniejszy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wraz z Abu Bakrem as-Siddikiem ukryli się w grocie przed poszukującymi ich Kurajszytami, Bóg nakazał dwóm gołębiom, by usiadły u wejścia do groty, a wedle innego hadisu pająk utkał pajęczynę u wejścia do niej. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Ahmad Ibn Hanbal, 'Abd Ar-Razzaq, Ibn Kasir, At-Tabarani, Ibn Sa'd.} Gdy niewierni spośród Kurajszytów poprosili Ubajja Ibn Chalafa (człowieka spośród ich przywódców, którego później Posłaniec, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie, zabił w bitwie Badr), by wszedł do groty, ten odpowiedział: "Nie ma takiej potrzeby; ta pajęczyna jest tak gęsta, że powstała chyba, zanim jeszcze Muhammad się urodził". Widząc dwa gołębie, siedzące u wylotu groty, Kurajszyci powiedzieli: "Gdyby ktokolwiek tam był, nie byłoby tutaj tych gołębi". Posłaniec Boga słuchał ich słów, a oni się oddalili. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, 'Abd Ar-Razzaq, Ibn Kasir, At-Tabarani, Ibn Sa'd.}

Przekazał Ibn Łahab, że w dniu powrotu muzułmanów do Mekki gołębie dały cień Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a on pomodlił się o błogosławieństwo dla nich. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Halabi, 'Ali Al-Qari.}

Relacjonowała Matka Wiernych 'A'isza (niech Bóg będzie z niej rad):

Mieliśmy kilka zwierząt domowych (w tym gołębie), i gdy był u nas Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), to (gołębie) uspokajały się, siedziały w miejscu i nie chodziły w tę i nazad, a kiedy Posłaniec Boga wychodził, zaczynały się ruszać. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Abu Ja'la, Ibn 'Abd Al-Barr, Al-Bajhaqi.}

Nawet gołębie okazywały szacunek Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), uspokajając się i uciszając w jego obecności.

Wydarzenie drugie

to znana historia z wilkiem, relacjonowana na wiele sposobów i ciesząca się statusem niepodważalnej. To niezwykłe zdarzenie zostało przekazane na wiele sposobów przez szlachetnych towarzyszy takich, jak Abu Sa'id al-Chudri, Salama Ibn al-Akła', Ibn Abi Łahab, Abu Hurajra oraz bohater tej historii, pasterz Uhban (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich).

Relacjonowali oni, że pewnego razu pewien pasterz wypasał swoje owce, gdy jedną z nich porwał wilk. Pasterz uratował ją, a wilk usiadł i powiedział pasterzowi: "Czy nie boisz się Boga? Pozbawiłeś mnie mojego pożywienia". Pasterz powiedział: "Cóż to za dziwy! Wilk mówi jak człowiek!" Wilk odpowiedział: "Czy mam powiedzieć ci o czymś jeszcze bardziej niezwykłym? W Medynie Posłaniec Boga opowiada ludziom dawne historie i otworzyły się dla niego bramy Raju, do którego was wzywa". {[*]: Al-Buchari, Muslim, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Sa'd.}

Wszystkie wersje tej historii wspominają o mowie wilka, a najmocniejsza z nich to hadis relacjonowany przez Abu Hurajrę (niech Bóg będzie z niego rad), wedle którego pasterz po tych słowach spytał: "A co z moimi owcami?" Wilk odparł: "Będę je pasł, dopóki nie wrócisz". Człowiek ten powierzył wilkowi owce i odszedł, a następnie opowiedział innym swoją historię, przyjął islam i odnalazł Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był wtedy na wyprawie wojennej, a potem powrócił na pastwisko i napotkał tam wilka, uczciwie pilnującego jego owiec, z której żadnej nie brakowało. W nagrodę za powiadomienie go o Proroku pasterz zarżnął jedną z owiec i dał ją wilkowi. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Qurtubi, 'Ali Al-Qari.}

Według innej relacji, pochodzącej od Abu Sufjana Ibn Harba i Safłana Ibn Umajji, zobaczyli oni wilka goniącego antylopę, która weszła do sanktuarium Ka'by, a wtedy wilk odszedł. Zdziwili się z tego powodu, a wilk powiedział im: "Bardziej niezwykłym od tego jest fakt, że w Medynie Muhammad, syn 'Abd Allaha, wzywa was do Raju." Abu Sufjan powiedział Safłanowi: "Na Al-Lat i Al-'Uzzę, jeśli opowiesz o tym w Mekce, to nie pozostanie w niej żaden z mieszkańców". {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Ibn Kasir, Al-Qurtubi.}

Wniosek jest taki, że historia z wilkiem wzbudza pewność i przekonanie co do tego, iż jest ona autentyczna pod względem sensu i znaczenia.

Wydarzenie trzecie

to historia wielbłąda, relacjonowana na pięć lub sześć sposobów przez sławnych towarzyszy, takich jak Abu Hurajra, {[*]: Al-Hajsami.} Sa'laba Ibn Malik, {[*]: Abu Na'im.} Dżabir Ibn 'Abd Allah, {[*]: Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, 'Abd Ibn Hamid.} 'Abd Allah Ibn Dża'far, {[*]: Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal.} 'Abd Allah Ibn Abi 'Aufa {[*]: Abu Na'im, Al-Bajhaqi.}

i inni, a wszyscy byli zgodni co do tego, że do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przyszedł wielbłąd, który pokłonił się przed nim, okazując mu szacunek, i rozmawiał z nim. Według innych wersji wielbłąd ten przebywał w ogrodzie i stał się agresywny - atakował każdego, kto wchodził do tego ogrodu. Gdy wszedł tam Prorok, wezwał wielbłąda i położył jego pysk na ziemi, a gdy ten położył się przed nim, Prorok założył mu uprząż. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari.}

Według jeszcze innej wersji hadisu z wielbłądem Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) spytał ludzi, co chcieli zrobić z tym wielbłądem, a oni odparli, że chcieli go zarżnąć. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal.}

Wedle innej relacji, Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział, że ów wielbłąd: Poskarżył mi się, że chcieliście go zarżnąć, choć od swej młodości ciężko dla was pracował,a ludzie odpowiedzieli, że tak było. {[*]: Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hajsami, As-Sa'ati, Al-Chafadżi, Ibn Kasir, Al-Albani, Al-Hakim.}

Inny hadis mówi, iż wielbłądzica Proroka zwana Al-Adba nie jadła ani nie piła po jego śmierci, aż zdechła. {[*]: Al-Qadi 'Ijad.} Abu Ishak Al-Asfara'ini przekazał, że Al-Adba rozmawiała z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) na niektóre tematy. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari.}

Autentyczny hadis potwierdza, że wielbłąd Dżabira Ibn 'Abd Allaha al-Ansariego zmęczył się w podróży i nie mógł dalej iść, a wtedy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) delikatnie popędził go, po czym wielbłąd ten tak się ożywił, że ciężko było czy to powściągnąć go cuglami, czy to choćby utrzymać je. Stało się tak dzięki dobremu potraktowaniu go przez Proroka. {[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Wydarzenie czwarte

Al-Buchari i uczeni z dziedziny hadisów przekazali:

Pewnej nocy głośny hałas tak przestraszył mieszkańców Medyny, że udali się oni w kierunku źródła tego dźwięku. Po drodze napotkali Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który właśnie wracał z miejsca, z którego dźwięk ten dochodził. Prorok jechał na oklep na koniu

Abu Talhy, u boku miał miecz i powiedział:

وَجَدْتُ فَرَسَكَ بَحْرًا

Nie ma czego się bać,a następnie rzekł do Abu Talhy: Twój koń stał się bardzo szybki, choć wcześniej był powolny{[*]: Al-Buchari, Muslim.} - i po tamtej nocy już nikt nie był w stanie prześcignąć Abu Talhy, gdy ten jechał na swym koniu.

Autentyczna relacja potwierdza, że gdy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podczas jednej ze swych podróży stawał do modlitwy, powiedział do swego konia: Niech cię Bóg pobłogosławi. Nie odchodź, aż skończymy się modlić.Posłaniec Boga zwrócił się w stronę Mekki, a koń nie poruszył żadną częścią ciała, dopóki jego pan nie skończył się modlić. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari.}

Wydarzenie piąte

to historia lwa, który podporządkował się Safinie, służącemu Posłańca Boga, gdy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wysłał go do Jemenu, do Mu'aza Ibn Dża'bala. Safina po drodze napotkał lwa i przedstawił się, wyciągając list Proroka: "Jestem sługą Posłańca Boga". Wtedy lew zaryczał i odsunął się z drogi.

Wedle innej relacji, Safina wracając z Jemenu zabłądził i napotkał lwa, o którym później powiedział: "Trącał mnie barkiem, dopóki nie doprowadził mnie na właściwą drogę". {[*]: Al-Bazzar, At-Tabarani, Al-Hakim, Al-Bajhaqi.}

Pokrótce wspomnimy dwa inne wydarzenia, podobne pięciu powyższym.

Relacjonował 'Umar (niech Bóg będzie z niego rad), że gdy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był wśród swoich towarzyszy, przyszedł pewien Beduin, który pytał ludzi: "Kto to jest?", a oni odpowiedzieli mu: "Prorok Boga". Wtedy powiedział do Proroka: "Na Al-Lat i Al 'Uzzę, nie uwierzę w ciebie, póki nie uwierzy ta jaszczurka" - i położył jaszczurkę przed Prorokiem, który rzekł do niej: Jaszczurko!,a ona odpowiedziała głosem słyszanym przez wszystkich: "Jestem do twoich usług" {[*]: At-Tabarani, Al-Bajhaqi, Abu Na'im.} - i wtedy Beduin uwierzył.

Umm Salama relacjonowała, że gdy Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był na pustyni, pewna antylopa zawołała go: "Posłańcu Boga!" i zaczęła biec, powtarzając "Wyznaję, że nie ma boga prócz Boga Jedynego, a ty jesteś Posłańcem Boga". {[*]: At-Tabarani, As-Sujuti.}

I tak dalej; istnieje bardzo wiele przykładów wydarzeń tego typu. Wymieniliśmy jedynie najbardziej znane i autentyczne spośród nich.

O, człowieku, który nie znasz Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i nie jesteś mu posłuszny! Bacz, byś nie stał się nędzniejszy od wilka i lwa, które rozpoznały Szlachetnego Posłańca i były mu posłuszne!

Część druga

Ten rozdział Piętnastej Znaczącej Wskazówki dotyczy rozpoznania Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez zmarłych, dżinny i aniołów, co poświadcza bardzo wiele przykładów. Wymienimy kilka najbardziej znanych, przekazanych przez godnych zaufania imamów. Najpierw przytoczymy przykłady dotyczące zmarłych, a następnie te, które dotyczą dżinnów i aniołów, przy czym zdarzeń związanych z tymi ostatnimi jest bardzo wiele i są one autentyczne.

Wydarzenie pierwsze

Przekazał Imam Al-Hasan al-Basri (który jest wyróżniającym się uczonym z epoki następców towarzyszy Proroka, znającym to, co widzialne i to, co niewidzialne, a także jednym z najwierniejszych uczniów Imama 'Alego), że do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przyszedł pewien człowiek i powiedział mu, że pochował swoją córeczkę w wyschniętej dolinie strumienia. Posłaniec Boga poczuł z tego powodu głęboki żal, poszedł z nim do tej doliny i zawołał dziewczynkę po imieniu, dodając:

لَبَّيْكَ وَ سَعْدَيْكَ

Odpowiedz - za zezwoleniem Boga Najwyższego,a ona wyszła, mówiąc: "Jestem do twych usług". Wtedy powiedział jej: Twoi rodzice przyjęli islam, jeśli więc chcesz, mogę sprawić, iż do nich powrócisz.Odpowiedziała: "Nie potrzebuję ich, bowiem przekonałam się, że Bóg jest dla mnie lepszy niż oni". {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Qurtubi, 'Ali Al-Qari.}

Wydarzenie drugie

Przekazali imamowie Al-Bajhaqi oraz Ibn 'Adi, powołując się na Anasa, że pewien młody człowiek spośród ansarów zmarł, pozostawiając starą, niewidomą matkę, która nie miała innego dziecka poza nim. Towarzysze przed pogrzebem okryli go całunem i złożyli jej kondolencje. Spytała:

"To mój syn?", a oni potwierdzili. Wtedy powiedziała: "O, Boże, Który wiesz, że wyemigrowałam dla Ciebie i dla Twojego Proroka, pomóż mi w każdej biedzie i nie zsyłaj na mnie tego nieszczęścia". Relacjonował

Anas: "Po chwili zmarły zdjął całun ze swojej twarzy i razem zasiedliśmy do jedzenia". {[*]: Al-Bajhaqi, Ibn 'Udajj.}

Imam Al-Busiri odniósł się do tego nadzwyczajnego wydarzenia w swoim utworze poetyckim poświęconym Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie):

لَوْ نَاسَبَتْ قَدْرَهُ اٰيَاتُهُ عِظَمًا ٭ اَحْيَى اسْمُهُ ح۪ينَ يُدْعٰى دَارِسَ الرِّمَمِ

Jego znaki były wielkie jak on sam,

A wypowiedzenie jego imienia ożywiało zetlałe kości.

Wydarzenie trzecie

Imam Al-Bajhaqi i inni przekazali, powołując się na 'Abd Allaha Ibn 'Ubajd Allaha al-Ansariego, który powiedział:

Byłem pośród tych, którzy pochowali Sabita Ibn Qajsa, który zginął w bitwie Al-Jamama. Kiedy wkładaliśmy jego ciało do grobu, słyszeliśmy, jak powiedział: "Muhammad jest Posłańcem Boga, Abu Bakr jest jednym z najwierniejszych muzułmanów, 'Umar zostanie męczennikiem, a 'Usman jest bogobojny i litościwy". Spojrzeliśmy na niego, by upewnić się, że jest martwy. {[*]: Al-Buchari, Al-Bajhaqi, Al-Qadi 'Ijad.}

مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ وَاَبُو بَكْرِ الصِّدّ۪يقُ وَعُمَرُ الشَّه۪يدُ وَعُثْمَانُ الْبَرُّ الرَّح۪يمُ

Tymi słowami Sabit powiadomił o tym, że 'Umar zginie, zanim jeszcze ten został kalifem.

Wydarzenie czwarte

Przekazali imamowie At-Tabarani oraz Abu Na'im, powołując się na An-Nu'mana Ibn Baszira, że Zajd Ibn Charidża upadł i zmarł w jednym z zaułków Medyny, podniesiono go więc i owinięto w płótno. Rozległy

się nad nim krzyki kobiet i słyszano go, jak powiedział: اَنْصِتُوا اَنْصِتُوا "Słuchajcie, słuchajcie!" Wtedy odsłonięto jego twarz, a on kontynuował:

مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ اَلسَّلَامُ عَلَيْكَ يَا رَسُولَ اللّٰهِ

"Muhammad jest Posłańcem Boga", a następnie dodał: "Pokój tobie, o Posłańcu Boga, i miłosierdzie Boga, i Jego błogosławieństwo". Następnie zamilkł i powrócił do świata zmarłych. {[*]: At-Tabarani, Al-Bajhaqi, Al-Qadi 'Ijad.}

Jeśli zmarli, w których nie było życia, uwierzyli w przesłanie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), to jak może nie wierzyć w nie ten, kto jest żyjący? Czyż tacy nieszczęśnicy spośród żywych nie stracili życia bardziej niż ci, którzy zmarli?

***

Jeśli chodzi o aniołów, którzy ukazywali się Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i służyli mu, a także o dżinny, które uwierzyły w niego i były mu posłuszne, to wszystkie wydarzenia tego rodzaju są całkowicie potwierdzone. Szlachetny Koran mówi o tym jasno w wielu spośród swoich wersetów. W bitwie pod Badrem pięć tysięcy aniołów wykonywało rozkazy Posłańca Boga tak samo, jak szlachetni towarzysze, co jest potwierdzone przez Szlachetny Koran. Anioły - w przeciwieństwie do innych - zostały zaszczycone możliwością wzięcia udziału w tej bitwie, tak jak otrzymali ten zaszczyt ludzie walczący po stronie muzułmanów. {[*]: Al-Buchari, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.}

Ta kwestia posiada dwa aspekty.

Aspekt pierwszyto istnienie różnego rodzaju dżinnów i aniołów oraz określone powiązania między nimi a ludźmi. Ich istnienie, co do którego nikt nie ma wątpliwości, jest tak pewne, jak istnienie zwierząt i ludzi. Udowodniliśmy to w sposób całkowicie rozstrzygający w Słowie Dwudziestym Dziewiątym, odsyłamy więc do owego Słowa wszystkich, którzy są zainteresowani szerszym omówieniem tego tematu.

Aspekt drugito świadectwo naocznych świadków spośród społeczności muzułmańskiej, a także ich rozmowy z aniołami i dżinnami. Dostąpili oni zaszczytu prowadzenia takich rozmów dzięki naśladowaniu Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ukazując tym samym jeden z licznych śladów jego cudów.

Al-Buchari, Muslim oraz inni uczeni z dziedziny hadisów są zgodni co do autentyczności hadisu, który mówi, że 'Umar (niech Bóg będzie z niego rad) powiedział:

Kiedy pewnego dnia siedzieliśmy wraz z Posłańcem Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), podszedł do nas pewien człowiek o niezwykle białym ubraniu i bardzo czarnych włosach, na którym nie było widać żadnego śladu przebytej drogi, lecz nikt z nas go nie znał.

مَا الْاِسْلَامُ وَمَا الْا۪يمَانُ وَمَا الْاِحْسَانُ

Usiadł obok Proroka i spytał go o islam, wiarę i ihsan,a Prorok wyjaśnił mu wszystkie te kwestie. Następnie (gdy ten człowiek odszedł) Prorok spytał: 'Umarze, czy wiesz, kto to był?Powiedziałem, że Bóg i Jego Posłaniec wiedzą lepiej. Wtedy Prorok powiedział: To (anioł) Gabriel przyszedł, by uczyć was waszej religii.{[*]: Al-Buchari, Muslim.}

Autentyczne relacje posiadające status niepodważalnych pod względem sensu, a przytoczone przez uczonych z dziedziny hadisów, potwierdzają, iż towarzysze często widywali u Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) Gabriela (niech będzie z nim pokój), który przybierał wówczas postać Dihji Ibn al-Kalbiego (Dihja był nadzwyczaj przystojny). {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, At-Tirmizi, Al-Buchari, Muslim.} Do tych, którzy widywali Gabriela, należą m.in. 'Umar, Ibn 'Abbas, Usama, Haris, 'A'isza i Umm Salama (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich), którzy powiedzieli: "Przy wielu okazjach widujemy Gabriela u Proroka pod postacią Dihji Ibn al-Kalbiego". Czyż ktoś taki jak oni mógłby powiedzieć: "Widuję Gabriela", gdyby wcale go nie widział?!

Silny łańcuch tradentów potwierdza, że Sa'd Ibn Abi Łaqqas - jeden z tych, któremu przepowiedziano Raj za życia oraz zdobywca Persji - powiedział: "Podczas bitwy pod górą Uhud widzieliśmy, jak po prawej i lewej stronie Posłańca stali (aniołowie) Gabriel i Michał w postaci mężczyzn odzianych na biało, i ochraniali go". {[*]: Al-Buchari, Muslim, Al-Qadi 'Ijad.} Skoro taki bohater islamu jak Sa'd powiedział: "widzieliśmy", to czyż mogło być inaczej?!

Abu Sufjan Ibn al-Haris Ibn 'Abd al-Muttalib (brat stryjeczny Posłańca Boga) podczas bitwy pod Badrem zobaczył między niebem a ziemią jasno odzianych mężczyzn, dosiadających biało nakrapianych rumaków. {[*]: Ibn Hiszam, Al-Bazzar, Ibn Sa'd, Al-Łaqidi.}

Przykłady widzenia aniołów są bardzo liczne, a wszystkie te zdarzenia ukazują jeden z rodzajów cudów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i wskazują na to, że aniołowie krążyli niczym motyle wokół światła jego proroctwa.

***

Jeśli chodzi o widywanie dżinnów i spotkania z nimi, to zdarzają się one bardzo często nawet zwykłym ludziom, a co dopiero szlachetnym towarzyszom (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich). Badacze hadisów przekazali nam wiadomości o tych zdarzeniach, które osiągnęły status najbardziej autentycznych i najlepiej potwierdzonych.

'Abd Allah Ibn Mas'ud zobaczył dżinny wchodzące do wnętrza palmy i słyszał ich mowę. Opisując je, porównał je do ludzi z plemienia Az-Zatt z Sudanu, którego członkowie odznaczają się niezwykle wysokim wzrostem. {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, As-Sujuti.}

Inne znane wydarzenie przekazane przez badaczy hadisów, którzy je zaakceptowali, to zabicie przez Chalida Ibn al-Łalida (kiedy ten niszczył gaj poświęcony bogini Al-'Uzza) czarnej kobiety, która wyszła stamtąd z rozpuszczonymi włosami i ręką położoną na głowie, a Chalid rozciął ją na dwoje swoim mieczem. Gdy powiedział o tym Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ten rzekł: To była Al-' Uzza.{[*]: Ibn Sa'd, Al-Łaqidi, An-Nasa'i, Abu Ja'la, Al-Bajhaqi.} Po tym wydarzeniu ludzie zaprzestali oddawania czci posągowi Al-'Uzzy.

Relacjonował 'Umar Ibn al-Chattab (niech Bóg będzie z niego rad): Siedzieliśmy wraz z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), gdy podszedł do nas starszy człowiek z kijem w ręku. Pozdrowił Proroka, a tamten odpowiedział na pozdrowienie. Wtedy Posłaniec zadał mu pytanie w języku dżinnów: Kim jesteś?,a tamten odpowiedział: "Jestem sową" (...)

Wedle tego długiego hadisu, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nauczył przybysza kilku sur z Koranu. {[*]: Al-Bajhaqi, Abu Na'im, Al-Qadi 'Ijad.} Mimo że historia ta została zakwestionowana przez niektórych badaczy hadisów, {[*]: Ibn al Dżałzi, As-Sujuti.} to inni uznali ją za autentyczną. {[*]: Al-Bajhaqi, Al-Chafadżi.} Tak czy inaczej, nie widzimy sensu w szczegółowym omawianiu tej kwestii, jako że przykładów podobnych wydarzeń jest bardzo wiele.

Mówimy także:

Tysiące tych, którzy zostali oświeceni światłem Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), którzy zostali wychowani w jego nauce i poszli jego śladem, jak na przykład Szejk Al-Gajlani (a także inni święci mężowie

i prawdomówni uczeni), spotkały się z aniołami i dżinnami oraz rozamawiały z nimi. Istnieje wiele niepodważalnych relacji potwierdzających ten fakt.

{[*]: Oto, co powiedział Szejk 'Abd Al-Qadir al Gajlani (niech Bóg uświęci jego grób):

Pewnego razu byłem zatopiony w oddawaniu czci Bogu i ujrzałem wielki tron, a na nim światło. Ten, kto siedział na tronie, powiedział do mnie: "'Abd Al-Qadirze! Jestem twoim panem, i dozwoliłem ci na to, czego zabroniłem innym". Powiedziałem mu: "Ty jesteś Bogiem, prócz Którego nie ma innego boga? Idźże precz, wrogu Boga!" Wtedy światło zgasło i zapanowała ciemność, a następnie tamten powiedział: "'Abd al-Qadirze, dzięki swojej wiedzy w religii i dzięki swej waleczności uratowałeś się ode mnie. W ten sposób zwiodłem siedemdziesięciu ludzi".

Zapytano Szejka Gajlaniego: "Skąd wiedziałeś, że to Szatan?", a on odparł:

Dzięki jego słowom: "Dozwoliłem ci na to, czego zabroniłem innym", gdyż wiem, że szariat Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nie może być zamieniony na inne prawo ani zmodyfikowany, a także dlatego, że powiedział: "Jestem twoim panem", a nie był w stanie powiedzieć: "Jestem Bogiem, oprócz Którego nie ma innego, jak tylko Ja".}

Część trzecia

Ochrona Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez Boga i osłanianie go przed krzywdą, jaką mogliby mu wyrządzić ludzie, to wspaniały cud i jasna prawda, potwierdzona przez Szlachetny Koran w wersecie:

وَاللّٰهُ يَعْصِمُكَ مِنَ النَّاسِ

Bóg uchroni cię (Muhammadzie) przed ludźmi. {[*]: Koran, 5:67.}

W znaczeniu tego szlachetnego wersetu kryje się napomknienie o wielu cudach. Gdy Szlachetny Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ogłosił swoje posłannictwo, nie rzucił wyzwania jednej grupie, ludowi, określonym władcom, rządzącym ani społeczności, lecz rzucił je wszystkim panującym i wszystkim religiom, i kiedy nawet jego stryj odnosił się do niego z wrogością, a jego wrogami byli ludzie z jego klanu i plemienia, nie znalazł innej ochrony, jak tylko u Boga. Stawił czoła wielu śmiertelnym niebezpieczeństwom, lecz Bóg bronił go przed ludźmi, aż Jego Posłaniec w całkowitym spokoju przeniósł się do siedziby Najwyższego Zgromadzenia. Ten fakt jasno jak słońce w bezchmurny dzień ukazuje prawdziwość przytoczonego wyżej szlachetnego wersetu i to, jak wielką podporą były dla Proroka te słowa Koranu.

W tym miejscu wspomnimy o kilku całkowicie potwierdzonych wydarzeniach.

Wydarzenie pierwsze

Uczeni z dziedziny biografii Proroka i hadisów są zgodni co do tego, że gdy Kurajszyci zadecydowali jednogłośnie o zabiciu Posłańca Boga

(niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), przyszedł do nich Iblis w postaci starego człowieka i zaproponował im, by wybrali po jednym mężczyźnie z każdego klanu (co miało zapobiec konfliktowi między nimi a klanem Proroka), a wtedy około dwustu mężczyzn pod przywództwem Abu Dżahla i Abu Lahaba poszło w kierunku domu Proroka. U Posłańca Boga był 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad), któremu Prorok nakazał, by ten spał w jego łóżku, a sam zaczekał, aż Kurajszyci przyszli i otoczyli jego dom. Wtedy Posłaniec wyszedł z domu i przeszedł obok nich, obsypując ich głowy pyłem, a Bóg Najwyższy przesłonił ich wzrok, ratując w ten sposób przed nimi Swego Posłańca. {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd; por. Ahmad Ibn Hanbal, Sa'id Ibn Mansur, Ibn Abi Szajba.}

Ten cud wiąże się również z ocaleniem Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przed odnalezieniem go przez Kurajszytów dzięki znakowi Boga polegającemu na tym, że pająk uwił pajęczynę w wejściu do groty, w której ukrył się Posłaniec Boga, a przed wejściem do niej usiadły dwa gołębie. {[*]: Zdarzenie to zostało opisane w rozdziale pierwszym niniejszej Wskazówki.}

Wydarzenie drugie

to historia Suraqi Ibn Malika, {[*]: Al-Buchari, Muslim.} która wydarzyła się podczas emigracji Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), kiedy Kurajszyci wyznaczyli nagrodę za złapanie Posłańca Boga i Abu Bakra. Suraqa wyruszył na swym koniu i tropił Proroka, aż dostrzegł go i zbliżył się do niego. Wtedy Prorok pomodlił się o ochronę przed nim; wówczas kopyta konia Suraqi pogrążyły się w piasku, a on sam spadł z siodła. Następnie znów wsiadł na konia i usłyszał, jak Prorok - który nie zwracał na niego uwagi - recytuje Koran. Abu Bakr (niech Bóg będzie z niego rad) spojrzał na Suraqę i powiedział do Proroka: "Złapali nas". Prorok odpowiedział mu tymi samymi słowami, które wypowiedział w grocie:

لَا تَحْزَنْ اِنَّ اللّٰهَ مَعَنَا

Nie smuć się, zaiste, Bóg jest z nami.Wtedy koń Suraqi po raz kolejny zapadł się w piasek, a jeździec spadł, zaś kiedy znowu go dosiadł, ta sytuacja powtórzyła się po raz trzeci. Wtedy Suraqa poprosił Proroka i Abu Bakra o zapewnienie mu bezpieczeństwa, a gdy spisano odpowiednią umowę, Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział Surace, by ten stawał na drodze każdemu, kto będzie próbował ich ścigać. Następnie Suraqa odjechał.

Według innej relacji Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i Abu Bakra zauważył pewien pasterz, który pobiegł, by powiedzieć o tym Kurajszytom. Jednakże gdy dotarł do Mekki, coś stało się z jego sercem, zapomniał, po co przyjechał, i wrócił na pastwisko. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari.} Wtedy zdał sobie sprawę z tego, o czym zapomniał.

Wydarzenie trzecie

Uczeni z dziedziny hadisów relacjonują, powołując się na liczne łańcuchy tradentów, że podczas bitwy muzułmanów z wojownikami plemion Ghatafan i Amran przywódca klanowy Ghuras Ibn al-Haris al-Maharibi chciał zabić Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który o niczym nie wiedział, póki tamten nie stanął za nim z obnażonym mieczem. Wtedy Posłaniec rzekł:

اَللّٰهُمَّ اكْفِن۪يهِ بِمَا شِئْتَ

Boże, powstrzymaj go poprzez Swoją wolę.Wówczas Ghuras upadł na twarz z powodu nagłego bólu w plecach, a miecz wypadł z jego ręki. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari, Al-Hakim.}

Relacjonowano także, że do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podszedł Beduin, który ujął miecz Proroka i powiedział: "Cóż może cię ode mnie uchronić?" Prorok odrzekł: Bóg!Wtedy zatrzęsła się ręka Beduina, a miecz upadł na ziemię. Prorok podniósł go i powiedział: A teraz kto uchroni cię przede mną?Następnie wybaczył Beduinowi, a ten powrócił do swojego ludu i powiedział: "Przyszedłem do was od najlepszego z ludzi". {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Hibban, Abu Ja'la; por. Al-Buchari, Muslim.}

Podobna historia podaje, iż kiedy podczas bitwy Badr Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oddalił się od towarzyszy za potrzebą, poszedł za nim jeden człowiek spośród hipokrytów. Tamten podniósł swój miecz, żeby uderzyć nim Posłańca Boga, lecz gdy Prorok spojrzał na niego, ów hipokryta zatrząsł się, a miecz wypadł z jego ręki. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari.}

Wydarzenie czwarte

Uczeni hadisu podają, powołując się na sławną relację, której status bliski jest niepodważalnemu, przytaczaną także przez uczonych egzegetów Koranu, {[*]: At-Tabari, Ibn Kasir, As-Sujuti, Al-Qurtubi.} że powodem objawienia wersetów koranicznych:

اِنَّا جَعَلْنَا ف۪ى اَعْنَاقِهِمْ اَغْلَالًا فَهِىَ اِلَى الْاَذْقَانِ فَهُمْ مُقْمَحُونَ ٭ وَجَعَلْنَا مِنْ بَيْنِ اَيْد۪يهِمْ سَدًّا وَمِنْ خَلْفِهِمْ سَدًّا فَاَغْشَيْنَاهُمْ فَهُمْ لَا يُبْصِرُونَ

My nałożyliśmy na ich szyje obroże aż do podbródków, tak iż głowy ich są podniesione nieruchomo.

I umieściliśmy przed nimi przegrodę i za nimi przegrodę; w ten sposób zakryliśmy ich i oni nie widzą{[*]: Koran, 36:8-9.}

były słowa Abu Dżahla, który przysiągł, że jeśli zobaczy Muhammada, oddającego pokłon do ziemi Bogu Jedynemu, uderzy go kamieniem. Gdy zobaczył Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oddającego pokłon, wziął kamień, aby rzucić nim w niego na oczach innych Kurajszytów, lecz kamień wypadł z jego ręki, której z kolei nie mógł oderwać od szyi. {[*]: Ibn Hiszam, Al-Bajhaqi; por. Al-Buchari, Muslim.} Po tym, jak Posłaniec skończył się modlić i odszedł, Abu Dżahl odzyskał władzę w ręce. Stało się tak albo za zezwoleniem Boga i jego Posłańca, albo też dlatego, że nie było już potrzeby, by ten stan trwał dłużej.

Al-Łalid Ibn al-Mughira przyszedł do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), by zabić go dużym kamieniem, lecz wtedy Bóg oślepił go tak, że nie mógł on dojrzeć Proroka. Gdy chciał powrócić do swoich towarzyszy, nie mógł ich zobaczyć, więc wrócił do nich dopiero wtedy, gdy go zawołali. {[*]: At-Tabari, Al-Bajhaqi, Abu Na'im, Al-Qurtubi.} Po tym, jak Posłaniec Boga wyszedł z sanktuarium Ka'by, Al-Łalid odzyskał wzrok, ponieważ już nie było potrzeby, by pozostawał ślepy.

Relacjonował Abu Bakr as-Siddiq (niech Bóg będzie z niego rad), że po tym, jak została zesłana sura Al-Masad, do Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) podeszła Umm Dżamil, żona Abu Lahaba, nazwana w tej surze tą, حَمَّالَةَ الْحَطَبِ która będzie nosiła drewno na opał. Posłaniec siedział przy Ka'bie wraz z Abu Bakrem, a ona trzymała w garści żwir. Gdy podeszła do nich, zobaczyła tylko Abu Bakra, jako że Bóg Najwyższy uniemożliwił jej ujrzenie Jego Proroka. Spytała: "Abu Bakrze, gdzie jest twój towarzysz? Powiedziano mi, że wyśmiewa się ze mnie. Na Boga, gdybym go znalazła, włożyłabym ten żwir w jego usta!" {[*]: Al-Hamidi, Al-Bazzar, Ibn Abi Szajba, Ibn Hibban, Abu Ja'la.}

Tak jest, to oczywiste, że ta, która w Piekle będzie nosić drewno, nie była godna ujrzenia władcy tak wielkiego, jak Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), któremu Bóg dał wysoką pozycję wśród ludzi!

Wydarzenie piąte

Autentyczna relacja potwierdza, że kiedy Amir Ibn at-Tufajl i Arbad Ibn Qajs przyjechali do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ten pierwszy powiedział swojemu towarzyszowi: "Zajmę Muhammada tak, że odwróci od ciebie swoją twarz, a wtedy ty go uderzysz". Lecz gdy podeszli do Proroka, Arbad niczego nie zrobił, a gdy już odeszli, powiedział Amirowi: "Na Boga, uderzyłbym go, ale stanąłeś pomiędzy mną a nim. Czy miałem uderzyć także ciebie?" {[*]: Ibn Hiszam, At-Tabarani, Al-Bajhaqi, Abu Na'im.}

Wydarzenie szóste

Jak podaje autentyczna relacja, podczas bitwy Hunajn - wedle innej wersji chodzi o bitwę Uhud - Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) napotkał Szajba Ibn 'Usman al-Hadżabi, którego ojca i stryja wcześniej zabił Hamza, stryj Posłańca Boga. Szajba powiedział: "Dzisiaj dopełnię zemsty na Muhammadzie". W powstałym zamieszaniu podszedł od tyłu do Posłańca Boga i dobył miecza, by nim uderzyć. Później Szajba relacjonował:

Prorok, który wtedy był dla mnie najbardziej znienawidzonym ze stworzeń, wezwał mnie, położył rękę na mojej piersi, a gdy ją zabrał, stał się dla mnie najukochańszym ze stworzeń. Powiedział mi:Walcz, a ja szedłem przed nim, chroniąc go moim mieczem i własnym ciałem.Nawet gdybym stanął wtedy naprzeciw mego ojca, zabiłbym go. {[*]: At-Tabarani; por. Al-Łaqidi, Abu Na'im, Al-Isbahani.}

Relacjonował Fudala Ibn 'Amr:

W dniu powrotu muzułmanów do Mekki chciałem zabić Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), gdy okrążał Ka'bę. Kiedy zbliżyłem się do niego, spytał: Czy to ty jesteś Fudala?Potwierdziłem, a wtedy spytał: Co podpowiedziała ci twoja dusza?Odpowiedziałem: "Nic takiego". Wtedy zaśmiał się, poprosił Boga o przebaczenie dla mnie i położył rękę na mojej piersi. Moje serce uspokoiło się, i na Boga, gdy cofnął rękę, był już dla mnie najbardziej umiłowanym spośród wszystkich stworzeń Boga. {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Hadżar, Ibn Kasir, Al-Halabi.}

Wydarzenie siódme

Inna prawdziwa relacja podaje, iż żydzi zmówili się przeciwko Prorokowi, gdy usiadł on przy ścianie. Wysłali jednego z nich na dach, by

zrzucił na niego żarno, lecz Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wstał i odszedł. {[*]: Al-Bajhaqi, Abu Na'im, As-Sujuti.} Dzięki Bożej opatrzności plany spiskowców zostały pokrzyżowane.

Wiele innych wydarzeń było podobnych tym, które wymieniliśmy. Imamowie Al-Buchari, Muslim i inni uczeni z dziedziny hadisów podają, że 'A'isza (niech Bóg będzie z niej rad) powiedziała:

Ludzie chronili Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) do czasu, gdy został zesłany werset:

وَاللّٰهُ يَعْصِمُكَ مِنَ النَّاسِ

Bóg uchroni cię (Muhammadzie) przed ludźmi.Wtedy Posłaniec Boga wyjrzał znad dachu swojego domu i powiedział do tych, którzy go chronili:

يَٓا اَيُّهَا النَّاسُ انْصَرِفُوا فَقَدْ عَصَمَن۪ى رَبّ۪ى عَزَّ وَجَلَّ

Odejdźcie, bowiem chroni mnie mój Najwyższy Pan.{[*]: At-Tirmizi, An-Nasa'i, Sa'id Ibn Mansur.}

***

Począwszy od jej początku aż do tego momentu, nasza rozprawa wyjaśnia, co następuje:

Każdy rodzaj stworzeń i każdy ich świat zna Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), z którym jest w pewien sposób powiązany. Cuda Muhammada przejawiają się w istotach wszelkiego rodzaju, dowodząc, iż Szlachetny Prorok jest Posłańcem Boga, Pana Światów i Stwórcy wszechświata.

Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) można porównać do pracującego dla władcy wysokiego urzędnika lub wysoko postawionego inspektora, znanego we wszystkich urzędach państwowych. Taki inspektor, gdy wejdzie do jakiegokolwiek urzędu, spotka się z gorącym powitaniem. Stanie się tak dlatego, że wykonuje on rozkazy największego władcy. Jeśliby był on jedynie urzędnikiem do spraw sprawiedliwości, to witałyby go tylko urzędy zajmujące się tą dziedziną, lecz inne nie znałyby go dobrze.

Tak, dzięki przytoczonym przykładom można uświadomić sobie, że Bóg przedstawił Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wszystkim urzędnikom podległym Swej władzy, poczynając od aniołów, a kończąc na

muchach i pająkach. Niewątpliwie Muhammad jest Pieczęcią Proroków i Posłańcem Pana Światów, zaś jego przesłanie jest uniwersalne i skierowane do wszystkich istot, nie zaś ograniczone do konkretnego narodu, jak miało to miejsce w przypadku innych proroków i posłańców Boga (pokój niech będzie z nimi wszystkimi).

SZESNASTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

W tym miejscu omówimy tak zwane zwiastuny, czyli niezwykłe wydarzenia, które miały miejsce jeszcze przed misją proroczą Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a należą do dowodów autentyczności jego posłannictwa i są z nim związane. Wydarzenia tego rodzaju dzielą się na trzy kategorie.

Kategoria pierwsza

obejmuje to, co o proroctwie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) mówią Tora, Psalmy, Ewangelia i inne Księgi Objawione, a co zostało później potwierdzone przez słowa Szlachetnego Koranu.

Tak jest, skoro księgi przyniesione przez dawnych proroków (niech będzie z nimi pokój) są Księgami Objawionymi, to koniecznym jest, by informowały one o błogosławionym, który oświeci swoim światłem pół świata, zmieni inne religie i oblicze całego wszechświata. Czy te księgi, które nie opuszczają nawet znikomych zdarzeń, mogłyby nie wspomnieć o największym wydarzeniu w historii ludzkości, jakim była Proroka Muhammada?Jeśli więc wspomniały o tym wydarzeniu i opisały je, to albo uznały je za kłamstwo, by ochronić własną religię przed zniszczeniem, a samą Księgę przed zamianą jej na inną, albo potwierdziły przyjście prawdziwego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), by uchronić religię przed przeniknięciem do niej fałszu i nieprawdy. Skoro zarówno przyjaciele, jak i wrogowie tamtych religii są zgodni co do tego, że w ich księgach nie ma nawet najmniejszego śladu jakiegokolwiek kłamstwa, to muszą one zawierać jedynie prawdę. Jeśli zaś prawda ta obecna jest w księgach w swym doskonałym kształcie i jeśli istnieje podstawowa przyczyna, która wymaga potwierdzenia przez owe księgi misji proroczej Posłańca Boga, to my z kolei udowodnimy, że takie potwierdzenie istnieje, za pomocą trzech niezbitych argumentów.

Dowód pierwszy

Najszlachetniejszy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) recytował Ludziom Księgi wersety z Koranu, jakby rzucał im wyzwanie, mówiąc:"Treść waszych ksiąg potwierdza, że Ostatni Prorok

będzie miał te cechy, które znajdziecie u mnie, i że będzie głosił to, co ja przyniosłem wszystkim światom".

Bóg mówi w Koranie, co znaczy:

قُلْ فَاْتُوا بِالتَّوْرٰيةِ فَاتْلُوهَٓا اِنْ كُنْتُمْ صَادِق۪ينَ

Powiedz (Muhammadzie): "Przynieście Torę i przeczytajcie ją, jeśli jesteście prawdomówni!", {[*]: Koran, 3:93.}

a także:

قُلْ تَعَالَوْا نَدْعُ اَبْنَٓاءَنَا وَاَبْنَٓاءَكُمْ وَنِسَٓاءَنَا وَنِسَٓاءَكُمْ وَاَنْفُسَنَا وَاَنْفُسَكُمْ ثُمَّ نَبْتَهِلْ فَنَجْعَلْ لَعْنَةَ اللّٰهِ عَلَى الْكَاذِب۪ينَ

A kto się będzie z tobą (Muhammadzie) sprzeczał w jej przedmiocie po tym, jak otrzymałeś wiedzę, to powiedz: "Pozwólcie! Wezwijmy naszych synów i waszych synów, nasze kobiety i wasze kobiety, nas samych i was samych, potem będziemy się pokornie modlić i wzywać przekleństwa Boga na kłamców!" {[*]: Koran, 3:61.}

Na to jasne wyzwanie nie odpowiedział ani jeden uczony żydowski, ani jeden kapłan chrześcijański. Żaden z nich nie sprzeciwił się wyrecytowanym przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) słowom Boga. Jeśli istniałaby choć najdrobniejsza rzecz, dzięki której można by było je zakwestionować, jej istnienie ogłosiliby nie wierni i hipokryci spośród upartych i zawistnych żydów, którzy są liczni w każdym miejscu i czasie.

Wyzwanie rzucone im przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) polegało na tym, by znaleźli oni jakąkolwiek sprzeczność w przekazywanych przez niego rozkazach Boga, Któremu należy się wszelka chwała, w przeciwnym razie Posłaniec miał ich bezlitośnie zwalczać. Oni z kolei, jako że nie byli w stanie podać żadnego przykładu sprzeczności w jego misji, jako że nie znaleźli niczego, na czym mogliby się oprzeć, woleli wojnę, zniszczenie i ucieczkę. Jeżeliby znaleźli w jego słowach jakąkolwiek sprzeczność, to ukazanie jej byłoby o wiele łatwiejsze niż poświęcanie samych siebie, niż narażanie na zatratę ich domostw i majątków.

Dowód drugi

Do wersetów Tory, Psalmów i Ewangelii przeniknęło wiele dziwnych słów, a to ze względu na pomieszanie się mowy egzegetów i ich błędnych objaśnień z autentyczną treścią. Wersety tych ksiąg nie posiadają

cudowności wersetów Szlachetnego Koranu, a ponadto ignoranci i ludzie o złych zamiarach w dużej mierze sfałszowali te księgi, zaś zafałszowania stały się jeszcze bardziej liczne w późniejszym czasie. Znany uczony Rahmatu-llah al-Hindi podważył argumentację uczonych żydowskich i chrześcijańskich poprzez ukazanie tysięcy zniekształceń znajdujących się w ich wersjach poprzednich Ksiąg Objawionych.

Pomimo tej ilości przeinaczeń, znany uczony naszego czasu Husajn al-Dżisri (oby Bóg się nad nim zmiłował) przytoczył w swym dziele zatytułowanym Traktat Chwalebnegosto dziesięć dowodów prawdziwości posłannictwa Muhammada, znajdujących się w tych księgach, zaś Isma'il Hakki al-Munastiri (oby Bóg się nad nim zmiłował) przetłumaczył tę książkę na język turecki.

Wielu uczonych żydowskich i chrześcijańskich stwierdziło, iż ich księgi opisują cechy Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Należy do nich cesarz bizantyjski Herakliusz, który przyznał:

"Jezus, niech pokój z nim będzie, dał dobrą nowinę o przyjściu Muhammada". {[*]: Por: Al-Buchari, Muslim.} Przyznali to również władca Egiptu Al-Muqałqis, {[*]: Al-Łaqidi, Abu Na'im, Ibn Hadżar.} Ibn Suria, {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Al-Bajhaqi.} Ibn Achtab {[*]: Ibn Hiszam, Abu Na'im, Ibn Kasir.} i jego brat Ka'b Ibn Asad, {[*]: Ibn Hiszam, At-Tabari.} Az-Zubajr Ibn Batia {[*]: Ibn Sa'd, Al-Łaqidi, Abu Na'im, Al-Bajhaqi.} oraz inni uczeni i przywódcy żydowscy, mówiąc: "Tak, zaiste, jego cechy są wymienione w naszych księgach".

Wielu słynnych uczonych żydowskich i chrześcijańskich porzuciło wrogość i upór, a uwierzyli oni w islam, kiedy ujrzeli cechy Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) opisane w ich księgach. Co więcej, pokazali odpowiednie fragmenty innym uczonym, podważając w ten sposób argumentację tamtych. Do tych, którzy uwierzyli, należą 'Abd Allah Ibn Salam, {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Ibn 'Asakir.} Łahb Ibn Munabbih, {[*]: Ibn 'Asakir, Ibn Kasir.} Ubajj Jasir, {[*]: Ibn Hiszam, Abu Na'im, Ibn Kasir, As-Sujuti.} Szamul (władca ludu Tubba', który to lud potajemnie uwierzył w Boga Jedynego jeszcze przed misją Proroka), {[*]: Ibn Sa'd, Ibn 'Asakir.} Asjad oraz Salaba - dwaj synowie Saji',

którzy wzywali do wiary walczące przeciw Posłańcowi plemię Banu Nadir tymi słowy:

وَاللّٰهِ هُوَ الَّذ۪ى عَهَدَ اِلَيْكُمْ ف۪يهِ ابْنُ هَيْبَان

"Na Boga, to ten, o kim mówił wam Ibn Hajban".Ibn Hajban to człowiek znający Boga, który był gościem Banu Nadir przed misją proroczą Muhammada i który powiedział im, mając na myśli Medynę:

قَر۪يبٌ ظُهُورُ نَبِىٍّ هٰذَا دَارُ هِجْرَتِهِ

"Bliskie jest nadejście Proroka, a to miejsce będzie miejscem jego schronienia po tym, jak wyemigruje".Ibn Hajban zmarł w Medynie (wówczas Jasrib), lecz plemię Banu Nadir nie zwróciło uwagi na jego słowa, za co też później zostało ukarane. {[*]: Ibn Ishak, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.}

Inni uczeni żydowscy, którzy uwierzyli, to Ibn Jamin, {[*]: Ibn Ishak, Ibn Sa'd, Ibn Hadżar.} Muchajrik, {[*]: Ibn Hiszam, Al-Łaqidi, Abu Na'im, At-Tabari.} Ka'b al-Ahbar {[*]: Ibn Ishak, Al-Łaqidi, Abu Na'im, At Tabari.} i wielu podobnych spośród tych, którzy ujrzeli w swych Księgach cechy Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i podważyli argumenty niewiernych.

Z kolei do uczonych chrześcijańskich, którzy uwierzyli, należał (jak zostało powiedziane wcześniej) pustelnik Bahira. Gdy dwunastoletni Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pojechał ze swoim stryjem Abu Talibem do Syrii, Bahira przygotował jedzenie dla karawany Kurajszytów, by go ugościć. Następnie zauważył na niebie chmurę, która przykrywała swoim cieniem karawanę. Chmura ta była nieruchoma, z czego wywnioskował, że ten, o którego mu chodzi, wciąż tam jest. Posłał więc po niego i powiedział jego stryjowi Abu Talibowi: "Zabierz go z powrotem do Mekki, gdyż zawistni żydzi knują przeciwko niemu, a my znaleźliśmy jego opis w Torze". {[*]: At-Tirmizi, Ibn Abi Szajba, Al-Bazzar, Al-Hakim, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.}

Uwierzyli także nestoriański patriarcha Etiopii {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali Al-Qari.} i jej cesarz An-Nadżaszi, {[*]: Ibn Sa'd, Al-Hakim, At-Tabari.} gdy zobaczyli w swej księdze opis Proroka. Opis ten ujrzał również - i rozgłosił tę wieść wśród Bizantyjczyków, za co został zabity - znany uczony chrześcijański Daghatir. {[*]: Ibn Sa'd, Sa'id Ibn Mansur, Ibn Hibban, At-Tabari, Abu Na'im.} Uwierzył również Haris Ibn Abi

Szammar al Ghassani {[*]: Ibn Sa'd, Ibn Hadżar, Al-Chafadżi.} - znany uczony chrześcijański - oraz przywódcy duchowi oraz władcy Syrii, tacy jak (prócz Herakliusza) rządzący Jerozolimą, jak Ibn Natur, {[*]: Al-Buchari, Ibn Manda, Ibn Kasir, Ibn Hadżar.} Dżarud {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, At-Tabari, Ibn 'Abd Al-Barr.} i im podobni. Jedynie Herakliusz nie ogłosił swojej wiary, obawiając się utraty władzy.

Salman al-Farsi (niech Bóg będzie z niego rad) był chrześcijaninem, a islam przyjął, kiedy rozpoznał u Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) cechy Proroka, o którym od dawna zbierał wiadomości. Podobnie postąpił wybitny uczony Tamim, {[*]: Ibn 'Asakir; por. Muslim, Abu Daud, At Tabarani.} a także chrześcijanie z Etiopii (Abisynii) {[*]: At-Tabari, Ibn Kasir, Al-Qadi 'Ijad.} oraz biskupi Nadżranu. {[*]: Abu Na'im, As-Sujuti, Al-Halabi.} Wszyscy oni mówią jednomyślnie:

"Uwierzyliśmy (w posłannictwo Muhammada) po tym, jak zobaczyliśmy jego cechy opisane w naszych księgach". {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani, Ibn Hiszam.}

Dowód trzeci

Wymienimy jedynie stosunkowo nieliczne przykłady wersetów z Tory, Psalmów i Ewangelii, które dają dobrą nowinę o przyjściu Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

W Psalmach znajdziemy wers, który mówi, co znaczy:

اَللّٰهُمَّ ابْعَثْ لَنَا مُق۪يمَ السُّنَّةِ بَعْدَ الْفَتْرَةِ

O, Boże, ześlij nam tego, który przyniesie nam prawo.{[*]: Por. 'Ali al-Qari, Al-Chafadżi, An-Nabhani.}

"Prawo" odnosi się do sunny, a "Ten, który przynosi prawo" to jeden z przydomków Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Wersety Ewangelii mówią, co znaczy:

قَالَ الْمَس۪يحُ اِنّ۪ى ذَاهِبٌ اِلٰى اَب۪ى وَ اَب۪يكُمْ لِيَبْعَثَ لَكُمُ الْفَارَقْل۪يطَا

Powiedział Mesjasz: 'Idę do Ojca mojego i waszego, by zesłał wam Pocieszyciela.

اِنّ۪ى اَطْلُبُ مِنْ رَبّ۪ى فَارَقْل۪يطًا يَكُونُ مَعَكُمْ اِلَى الْاَبَدِ

Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki.

Pocieszyciel to Ahmad (jest to jedno z imion Proroka Muhammada), z kolei Parakletos to ten, który oddzieli prawdę od fałszu, i jest to imię Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) używane w Ewangelii.

Wersety Tory mówią, co znaczy:

اِنَّ اللّٰهَ قَالَ لِاِبْرَاه۪يمَ اِنَّ هَاجَرَ تَلِدُ وَيَكُونُ مِنْ وَلَدِهَا مَنْ يَدُهُ فَوْقَ الْجَم۪يعِ وَيَدُ الْجَم۪يعِ مَبْسُوطَةٌ اِلَيْهِ بِالْخُشُوعِ

Bóg rzekł do Abrahama: "Hagar urodzi, a spośród jej potomstwa będzie ten, którego ręka będzie nad wszystkimi, a ręce wszystkich będą wniesione ku niemu w pokorze".

وَقَالَ يَا مُوسٰى اِنّ۪ى مُق۪يمٌ لَهُمْ نَبِيًّا مِنْ بَن۪ى اِخْوَتِهِمْ مِثْلَكَ وَاُجْر۪ى قَوْل۪ى ف۪ى فَمِهِ وَالرَّجُلُ الَّذ۪ى لَايَقْبَلُ قَوْلَ النَّبِىِّ الَّذ۪ى يَتَكَلَّمُ بِاِسْم۪ى فَاَنَا اَنْتَقِمُ مِنْهُ

I powiedział Bóg: "Mojżeszu, wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty. Włożę Moje słowa w jego usta i będzie mówił do nich wszystko, co mu rozkażę".

قَالَ مُوسٰى رَبِّ اِنّ۪ى اَجِدُ فِى التَّوْرٰيةِ اُمَّةً هُمْ خَيْرُ اُمَّةٍ اُخْرِجَتْ لِلنَّاسِ يَاْمُرُونَ بِالْمَعْرُوفِ وَيَنْهَوْنَ عَنِ الْمُنْكَرِ وَيُؤْمِنُونَ بِاللّٰهِ فَاجْعَلْهُمْ اُمَّت۪ى قَالَ تِلْكَ اُمَّةُ مُحَمَّدٍ

Powiedział Mojżesz: "Panie, odnalazłem w Torze naród, który jest najlepszym narodem powstałym spośród ludzi. Oni nakazują to, co uznane, a zakazują tego, co naganne, i wierzą w Boga. Spraw, by był to mój naród". Bóg powiedział: "To naród Muhammada".{[*]: Por. Al-Bajhaqi, 'Ali Al-Qari, At-Tabari, Ibn Kasir, Al Baghałi.}

Ważna uwaga

Księgi chrześcijaństwa wymieniają imię Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w języku aramejskim wraz z imionami hebrajskimi. Aramejskie imiona, takie jak na przykład Muszaffah, Munhamna czy Himjata, posiadają to samo znaczenie (wychwalony, wysławiony), co imię "Muhammad" w języku arabskim. Z kolei samo imię "Muhammad" pojawia się rzadko, jako że żydzi z powodu swej zawiści i uporu sfałszowali słowo Boże. Do fragmentów, w których można je odnaleźć, należy werset z Psalmów:

يَا دَاوُدُ يَاْت۪ى بَعْدَكَ نَبِىٌّ يُسَمّٰى اَحْمَدَ وَمُحَمَّدًا صَادِقًا سَيِّدًا اُمَّتُهُ مَرْحُومَةٌ

O, Dawidzie, przyjdzie po tobie prorok zwany Ahmad, Muhammad, prawdomówny, władca; jego naród Bóg obdarzy Swym miłosierdziem.

'Abd Allah Ibn Amr Ibn al-'As (jeden z siedmiu wybitnych uczonych posiadających rozległą wiedzę w temacie Ksiąg Objawionych), 'Abd Allah Ibn Salam (pierwszy ze znanych uczonych spośród żydów, który przyjął islam) i Ka'b al-Ahbar (inny żydowski uczony) potwierdzili, że w Torze, w księdze Izajasza - nim jeszcze zniekształciły ją liczne ręce fałszerzy - znajdował się poniższy werset, w którym Bóg najpierw zwraca się do Proroka Mojżesza (niech będzie z nim pokój), a następnie mówi o Proroku, który dopiero nadejdzie, co znaczy:

يَٓا اَيُّهَا النَّبِىُّ اِنَّا اَرْسَلْنَاكَ شَاهِدًا وَمُبَشِّرًا وَنَذ۪يرًا وَحِرْزًا لِـلْاُمِّيّ۪ينَ اَنْتَ عَبْد۪ى سَمَّيْتُكَ الْمُتَوَكِّلَ لَيْسَ بِفَظٍّ وَلَا غَل۪يظٍ وَلَا صَخَّابٍ فِى الْاَسْوَاقِ وَلَا يَدْفَعُ بِالسَّيِّئَةِ السَّيِّئَةَ بَلْ يَعْفُو وَيَغْفِرُ وَلَنْ يَقْبِضَهُ اللّٰهُ حَتّٰى يُق۪يمَ بِهِ الْمِلَّةَ الْعَوْجَاءَ بِاَنْ يَقُولُوا لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ

O, Proroku, posłaliśmy cię jako świadka, jako dającego dobrą nowinę, jako ostrzegającego i ochronę dla niepiśmiennych. Tyś sługa Mój, nazwałem cię ufającym. Nie jesteś nieprzyzwoity ani okrutny, nie jesteś bazarowym krzykaczem ani odpłacającym złem za zło, lecz odpuszczasz i przebaczasz, a Bóg nie weźmie cię do Siebie, dopóki nie wyprostujesz skrzywionej religii, i dopóki ludzie nie powiedzą: "Nie ma Boga oprócz Boga Jedynego".

Inne wersety Tory mówią, co znaczy:

مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ مَوْلِدُهُ بِمَكَّةَ وَهِجْرَتُهُ بِطَيْبَةَ وَمُلْكُهُ بِالشَّامِ وَاُمَّتُهُ الْحَمَّادُونَ

Muhammad będzie Posłańcem Boga narodzonym w Mekce. Wyemigruje do Tajby i będzie rządzić w Syrii. Jego naród będzie zwał się Al-Hammadun.{[*]: Por. Ad-Darimi, At-Tabari, Abu Na'im.}

اَنْتَ عَبْد۪ى وَرَسُول۪ى سَمَّيْتُكَ الْمُتَوَكِّلَ

Tyś sługa Mój, Posłaniec Mój, nazwałem cię ufającym.

Imię "Muhammad" w przytoczonym powyżej wersecie zostało podane w brzmieniu języka aramejskiego, zaś Tajba oznacza Medynę. Z kolei w drugim z powyższych wersetów, pochodzącym z księgi Powtórzonego Prawa, Bóg mówi do tego, kto przyjdzie po Mojżeszu (niech będzie z nim pokój), a będzie pochodził spośród synów Izmaela (tj. Arabów), którzy są braćmi synów Izaaka.

Inny werset księgi Powtórzonego Prawa mówi, co znaczy:

عَبْدِىَ الْمُخْتَارُ لَيْسَ بِفَظٍّ وَلَا غَل۪يظٍ

Mój wybrany sługa nie jest nieprzyzwoity ani okrutny,

a "Wybrany" (ar. Mustafa) to jedno z imion Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Istnieje wiele definicji odnoszących się do władcy światów, o nadejściu którego Jezus (niech będzie z nim pokój) powiadomiony w Ewangelii poprzez wersety takie, jak na przykład:

مَعَهُ قَض۪يبٌ مِنْ حَد۪يدٍ يُقَاتِلُ بِهِ وَاُمَّتُهُ كَذٰلِكَ

On ma kij z żelaza, którym walczy, tak jak jego naród.

"Kij (lub: laska) z żelaza" oznacza tu miecz, zatem narodowi tego, który przyjdzie, niosąc miecz, będzie nakazana walka. A oto, jak Bóg najwyższy opisał muzułmanów w Szlachetnym Koranie, w surze Al-Fath (Zwycięstwo):

وَ مَثَلُهُمْ فِى الْاِنْجِيلِ كَزَرْعٍ اَخْرَجَ شَطْاَهُ فَاٰزَرَهُ فَاسْتَغْلَظَ فَاسْتَوٰى عَلٰى سُوقِهِ يُعْجِبُ الزُّرَّاعَ لِيَغ۪يظَ بِهِمُ الْكُفَّارَ

Muhammad jest Posłańcem Boga. Ci, którzy są razem z nim, są gwałtowni wobec niewiernych, a miłosierni względem siebie. Widzisz ich kłaniających się, wybijających pokłony, poszukujących łaski Boga i Jego zadowolenia. Ich znamię jest na ich twarzach, od śladów wybijania pokłonów. Taka jest ich przypowieść w Torze i taka jest ich przypowieść w Ewangelii: "Są oni jak ziarno zasiane, które wypuszcza kiełek i wzmacnia go, i staje się twardy, i trzyma się prosto na swoim źdźble, wprawiając w podziw siewców" - to, żeby przez nich doprowadzić do wściekłości niewiernych. Bóg obiecał tym spośród nich, którzy uwierzyli i pełnili dobre dzieła, przebaczenie i nagrodę ogromną. {[*]: Koran, 48:29.}

Rozdział 33. księgi Powtórzonego Prawa zawiera następujący werset:

Powiedział (Mojżesz do Izraelitów): Pan przyszedł z Synaju i zaświecił im z Seiru. Zajaśniał z góry Paran. Przyszedł z dziesiątkami tysięcy czystych mężów po swej prawicy.

Ten werset, jak informuje o proroctwie Mojżesza (niech będzie z nim pokój), wspominając przyjście prawdy z góry Synaj, tak poprzez fragment "zaświecił im z Seiru" mówi o proroctwie Jezusa (niech będzie

z nim pokój), jednocześnie powiadamiając o misji proroczej Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wspominając ukazanie się prawdy na górze Paran, a wszyscy są zgodni co do tego, że owa góra leży w Hidżazie. Jest oczywiste, że wers ten mówi o posłannictwie Muhammada; z kolei: "przyszedł z dziesiątkami tysięcy świętych mężów" potwierdza sens wersetu koranicznego kończącego surę Al-Fath, a mówiącego:

ذٰلِكَ مَثَلُهُمْ فِى التَّوْرٰيةِ

Taka jest ich przypowieść w Torze.Towarzysze Proroka nazwani są czystymi świętymi oraz prawymi mężami.

Inny werset znajduje się w rozdziale czterdziestym drugim księgi Proroka Izajasza, a mówi on, co znaczy:

Prawdziwy Bóg, niech będzie Mu chwała, ześle Swojego wybrańca pod koniec czasów i ześle mu ducha, którym jest Gabriel. Będzie on nauczał ludzi tego, czego nauczy go Gabriel, i będzie sądził pomiędzy ludźmi według prawdy, i będzie światłem, które wyprowadzi ludzi z ciemności ku światłu. Powiedział mi Pan o tym, co się stanie, więc mówię to wam.

Ten werset całkowicie jasno wskazuje na Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaś w czwartym rozdziale księgi proroka Micheasza znajdziemy następujący werset:

Pod koniec czasów powstanie naród otoczony miłosierdziem Boga, oddający cześć Prawdziwemu Bogu, który chodzić będzie po świętej górze. Liczne stworzenia z każdego kraju zbiorą się razem z nim, będą czcić Pana i nie będą dodawać Mu równych.

"Święta góra" to góra 'Arafa; "liczne stworzenia" to ci, którzy pielgrzymują do Mekki; wreszcie "naród otoczony miłosierdziem Boga" to wspólnota Muhammada, jako że wierni pozdrawiają się słowami: "Pokój z tobą, miłosierdzie Boga i Jego błogosławieństwo".

W Psalmie 72. znajdziemy werset mówiący, co znaczy:

On panuje nad ziemiami od morza do morza, i nad rzekami, aż do najdalszych ziem, i przychodzą do niego dary z Jemenu i Algierii; królowie kłaniają się przed nim i podporządkowują się jemu. Modlą się za niego w każdym czasie i proszą o błogosławieństwa dlań każdego dnia. Jego światła lśnią w Medynie, a wspomnienie o nim będzie trwało po wsze czasy. Jego imię istniało przed stworzeniem słońca i przetrwa tak długo, jak długo przetrwa słońce".

Werset ten bezpośrednio opisuje Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Czyż po Proroku Boga Dawidzie (niech będzie z nim pokój) pojawił się jakikolwiek inny prorok, który ogłosił

swoją religię na wschodzie i na zachodzie, który sprawił, że królowie i władcy płacili mu daninę, korząc się przed nim, podporządkowując się z pokorą i miłością, za którego każdego dnia modli się piąta część ludzkości, a jego światło lśni w Medynie? Czyż mógłby to być ktokolwiek inny?!

Przytoczmy teraz kilka wersetów z Ewangelii Jana: {[*]: Te wersety podajemy za Biblią Tysiąclecia.}

Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata.{[*]: Jn, 14:30.} Władca świata to inaczej "duma świata", a to z kolei jest znany przydomek naszego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was.{[*]: Jn, 16:7.}

Czy po Jezusie (niech będzie z nim pokój) był, poza Muhammadem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), inny pocieszyciel, który uratował ludzkość od zniknięcia w wiecznym niebycie, pocieszając ją, który byłby Prorokiem wszystkich światów i dumą wszystkich stworzeń?

On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie.{[*]: Jn, 16:8.}

To znaczy, że Prorok przemieni grzech w prawość i praworządność. Któż inny, jak nie Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), przemienia zepsucie na ziemi w prawość, ratuje ludzi od grzechów, win i bałwochwalstwa? Któż inny przemienia podstawy polityki i rządzenia światem doczesnym, jak nie Muhammad?

...władca tego świata został osądzony.{[*]: Jn, 16:11. Według innych przekładów, werset ten mówi o nadejściu "rządzącego światem".}

Nie ma wątpliwości co do tego, że owym władcą świata jest panujący nad całą ludzkością Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.{[*]: Jn, 16:13.}

Werset ten jasno mówi o Szlachetnym Posłańcu Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Któż inny wzywał wszystkich ludzi do prawdy, jak nie on? Któż inny nie mówił nic innego, jak tylko - zgodnie z Objawieniem - to, co usłyszał od Gabriela (niech będzie z nim pokój), jak nie on? Któż inny mówił szczegółowo o wydarzeniach końca świata i o życiu ostatecznym, jak nie on?

W księgach dawnych proroków (niech będzie z nimi pokój) znajdują się imiona w języku aramejskim i hebrajskim, które mają takie samo znaczenie, jak imiona "Muhammad", "Ahmad" czy "Mustafa" w języku arabskim.

I tak na przykład w zwojach Szu'ajba (niech będzie z nim pokój) pojawia się imię "Muszaffah", którego znaczenie jest takie samo, jak znaczenie imienia "Muhammad". Podobnie w Torze znajdziemy imię "Munhamanna", również posiadające to samo znaczenie, a także imię "Al-Hatim", które oznacza "Pieczęć". Z kolei w Psalmach można znaleźć imię "Himjata", które oznacza "Proroka Świętego Meczetu", a także arabskie imię "Al-Muchtar" o tym samym znaczeniu, co imię "Mustafa". Określenie "Ten, który ustanawia prawo" pojawia się zarówno w Torze, jak i w Psalmach, zaś w księgach Abrahama Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nazywany jest "Mazmaz". {[*]: Por. Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari.}

Relacjonował Ibn 'Abbas (niech Bóg będzie z niego rad), że Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

اِسْم۪ى فِى الْقُرْاٰنِ مُحَمَّدٌ وَ فِى الْاِنْج۪يلِ اَحْمَدُ وَ فِى التَّوْرٰيةِ اَحْيَدُ

Moje imię w Koranie to "Muhammad", w Ewangelii - "Ahmad", a w Torze - "Uhid". Zostałem nazwany "Uhid", gdyż odpycham (ar. uhidu) od mojej społeczności Ogień piekielny.{[*]: An-Nabhani, Al-Halabi.} I rzeczywiście, jedno z imion Proroka w Torze to "Uhid".

Do określeń Proroka pojawiających się w Ewangelii należy

صَاحِبُ الْقَض۪يبِ وَ الْهَرَاوَةِ

"Ten, który niesie kij i miecz",{[*]: Por. Al-Qadi 'Ijad, An-Nabhani, Al-Bajhaqi, Ibn Kasir.} co nie pozostawia wątpliwości co do tego, że walka Proroka i walka jego narodu uczyni go największym ze wszystkich. Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został również nazwany "ukoronowanym". Arabowie są znani z turbanów okalających ich głowy, a w języku arabskim to samo słowo oznacza koronę i turban, zatem "noszącym koronę" nie może być

nikt inny, jak tylko Posłaniec Boga. Nazywany jest także Parakletosem, które to imię (jak zostało powiedziane wcześniej, przy okazji objaśniania wersetów z Ewangelii) oznacza tego, kto oddziela prawdę od fałszu, i jest imieniem Proroka wzywającego ludzi do Prawdy.

Jezus (niech będzie z nim pokój) powiedział w Ewangelii, że odejdzie, by przyszedł pan tego świata. Czy po Jezusie ktokolwiek poza Muhammadem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) stanął na czele świata, oddzielił prawdę od fałszu i poprowadził ludzi do dobra i prawości? Jezus zawsze przepowiadał, że jest jedynie zwiastunem dla tego, który przyjdzie po nim, o czym jasno mówi:

وَاِذْ قَالَ ع۪يسَى ابْنُ مَرْيَمَ يَا بَن۪ٓى اِسْرَٓائ۪يلَ اِنّ۪ى رَسُولُ اللّٰهِ اِلَيْكُمْ مُصَدِّقًا لِمَا بَيْنَ يَدَىَّ مِنَ التَّوْرٰيةِ وَمُبَشِّرًا بِرَسُولٍ يَاْت۪ى مِنْ بَعْدِى اسْمُهُ اَحْمَدُ

Oto powiedział Jezus, syn Marii: "O synowie Izraela! Jestem wysłany od Boga do was, aby potwierdzić prawdziwość tego, co przede mną było zesłane w Torze, i zwiastować Posłańca, który przyjdzie po mnie, a którego imię - Ahmad!" {[*]: Koran, 61:6.}

Tak, Jezus (niech będzie z nim pokój) wielokrotnie dał swojej wspólnocie dobrą nowinę o przyjściu władcy i przywódcy świata,

{(*): Znany turecki podróżnik Evliya Chelebi ujrzał przy pewnym grobie na cmentarzu Asz-Szam'un as-Safa następujące wersety z Ewangelii, spisane na skórze gazeli:

Prorokiem będzie młodzieniec spośród potomstwa Abrahama. Nie będzie on kłamcą, narodzi się w Mekce, przyniesie pobożność. Jego błogosławione imię to Ahmad Muhammad. Ci, którzy za nim pójdą, odniosą sukces na tym świecie i w życiu ostatecznym.}

wymieniając jego różne imiona zarówno po aramejsku, jak i po hebrajsku. Badacze są zdania, że imiona te oznaczają to samo, co imiona "Ahmad" i "Muhammad" - tego, który oddziela prawdę od fałszu. {[*]: Por. Al-Qadi 'Ijad, An-Nabhani.}

Pytanie:Dlaczego Jezus (niech będzie z nim pokój) dawał nowinę o przyjściu Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) częściej niż czynili to inni prorocy, z których o przyjściu Szlachetnego Posłańca powiadomiło zaledwie kilku?

Odpowiedź:Stało się tak dlatego, że Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) uratował Jezusa od zakłamania żydów i od ich podłych kłamstw, a także ocalił jego religię od daleko idących zniekształceń. Przyniósł on system prawny zastępujący zakon Mojżeszowy, który zmęczył Synów Izraela niewierzących w Jezusa, a system ten

jest kompletnym prawem, zawierającym w sobie wszelkie przepisy, czego brakowało prawu Jezusa. Właśnie dlatego Jezus tak często dawał nowinę o Szlachetnym Posłańcu, mówiąc o przyjściu władcy światów.

***

Widzimy, jak wielką wagę Tora, Psalmy, Ewangelia i inne księgi dawnych proroków przywiązywały do Proroka ostatnich czasów. Widzimy, że zawierają one liczne znaki opisujące tego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), których kilka przykładów podaliśmy powyżej. Widzimy, że wspominają go pod różnymi imionami i określeniami. Któż może być Prorokiem ostatnich czasów, którego tak jasno wymieniły wszystkie księgi proroków w tak wielu miejscach, jak nie Muhammad?!

Kategoria druga

Do wydarzeń zwiastujących i zapowiadających posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) należą powiadomienia o przyjściu Proroka, których autorami byli mnisi oraz szlachetni i znający Boga ludzie, żyjący przed jego nadejściem, a oni w swych wierszach ogłosili ową zapowiedź wszem i wobec. Takich zapowiedzi było bardzo wiele, przytoczymy zatem jedynie najbardziej znane, rozpowszechnione i uznane za autentyczne przez autorów biografii Posłańca Boga i innych ksiąg historycznych.

Zapowiedź pierwsza

to odnalezienie przez króla kraju Tubba' w Jemenie cech Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w starożytnych księgach. Król uwierzył w niego i ogłosił to wierszem, mając na myśli, że byłby dla Proroka niczym 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad):

شَهِدْتُ عَلٰى اَحْمَدَ اَنَّهُ رَسُولٌ مِنَ اللّٰهِ بَارِى النَّسَمِ

فَلَوْ مُدَّ عُمْر۪ى اِلٰى عُمْرِهِ لَكُنْتُ وَز۪يرًا لَهُ وَابْنَ عَمٍّ

Zaświadczyłem o Ahmadzie, iż jest on Posłańcem Boga, Stworzyciela ludzkości,

A jeśli me życie zostałoby przedłużone wystarczająco, bym dożył jego czasu, byłbym jego wezyrem i synem stryjecznym.{[*]: Al-Qurtubi, Ibn Kasir, Ibn Habib.}

Zapowiedź druga

Qus Ibn Sa'ida był najbardziej sławnym i znaczącym mówcą spośród Arabów i człowiekiem oświeconym, wierzącym w Jednego Boga. Jeszcze

przed misją proroczą Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zapowiedział jego nadejście takimi oto wersami:

اَرْسَلَ ف۪ينَا اَحْمَدَ خَيْرَ نَبِىٍّ قَدْ بُعِثَ ٭ صَلّٰى عَلَيْهِ اللّٰهُ مَا عَجَّ لَهُ رَكْبٌ وَ حُثَّ

Zesłano nam Ahmada, to najlepszy prorok, który został zesłany,

Niech Bóg go pobłogosławi!{[*]: Al-Bajhaqi, Ibn Kasir, As-Sujuti, Al-Halabi.} (...)

Zapowiedź trzecia

to słowa Ka'ba Ibn Lu'ajja, jednego z przodków Proroka, który o jego misji mówił w następującym wierszu:

عَلٰى غَفْلَةٍ يَاْتِى النَّبِىُّ مُحَمَّدٌ فَيُخْبِرُ اَخْبَارًا صَدُوقًا خَب۪يرُهَا

Prorok Muhammad przyjdzie w czasie ignorancji,

I przyniesie wiadomości, które może znać tylko człowiek prawdomówny.{[*]: Abu Na'im, Al-Isbahani, Ibn Kasir.}

Zapowiedź czwarta

Sajf Ibn Zi-Jazin - jeden z królów jemeńskich - odnalazł cechy Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w poprzednich księgach, uwierzył więc w niego i zapragnął go zobaczyć. Gdy dziadek Proroka pojechał do Jemenu z karawaną kurajszycką, król wezwał ludzi z karawany i powiedział:

اِذَا وُلِدَ بِتِهَامَةَ وَلَدٌ بَيْنَ كَتْفَيْهِ شَامَةٌ كَانَتْ لَهُ الْاِمَامَةُ وَاِنَّكَ يَا عَبْدَ الْمُطَّلِبِ لَجَدُّهُ

"W Tihamie (czyli w Hidżazie) narodzi się chłopiec, między łopatkami którego będzie znamię przypominające pieczęć. Będzie on przywódcą całej ludzkości".Później król powiedział 'Abd al-Muttalibowi, gdy rozmawiali bez świadków: "Będziesz jego dziadkiem". {[*]: Al-Bajhaqi, Abu Na'im, 'Ali Małardi.} W ten cudowny sposób przepowiedział misję proroczą Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Zapowiedź piąta

Gdy Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) po raz pierwszy otrzymał objawienie, opanowały go strach i przerażenie. Jego żona Chadidża (niech Bóg będzie z niej rad) poszła z nim do Łaraqi Ibn Nałfala, który był jej bratem stryjecznym, i powiedziała: "Synu mego stryja, posłuchaj syna swego brata". Łaraqa spytał, o co chodzi, a Muhammad opowiedział mu o tym, co mu się przydarzyło. Łaraqa powiedział:

بَشِّرْ يَا مُحَمَّدُ اِنّ۪ى اَشْهَدُ اَنَّكَ اَنْتَ النَّبِىُّ الْمُنْتَظَرُ وَبَشَّرَ بِكَ ع۪يسٰى

"To, co cię spotkało, jest tym samym, co przydarzyło się Mojżeszowi. Och, gdybym tylko był młody, gdybym mógł dożyć czasu, kiedy twój lud cię wypędzi!"{[*]: Ahmad Ibn Hanbal. Po tych słowach Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) miał zapytać: "Więc wypędzą mnie?", a Łaraqa odparł: "Każdy, kto przychodzi z tym, z czym ty przyszedłeś, jest wypędzany".}

Łaraqa powiedział również: "Raduj się, Muhammadzie, bo zaświadczam, żeś jest wyczekiwanym Prorokiem, o którym mówił Jezus".

Zapowiedź szósta

Gdy Askalan al-Himjari, człowiek znający Boga, zobaczył Kurajszytów przed Objawieniem, zapytał: "Czy ktoś spośród was ogłosił się prorokiem?" Odpowiedzieli mu, że nie. Później zadał to pytanie w czasie Objawienia, i odpowiedzieli mu: "Tak, jest wśród nas taki, który ogłosił się prorokiem". Wtedy Askalan powiedział: "Świat czeka na niego". {[*]: Al-Qadi 'Ijad, 'Ali al-Qari, An-Nabhani.}

Zapowiedź siódma

Jeden z uczonych chrześcijańskich, Ibn al-A'la, poinformował o Proroku (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jeszcze przed Objawieniem, a gdy po Objawieniu zobaczył Posłańca Boga, powiedział mu:

وَالَّذ۪ى بَعَثَكَ بِالْحَقِّ لَقَدْ وَجَدْتُ صِفَتَكَ فِى الْاِنْج۪يلِ وَبَشَّرَ بِكَ ابْنُ الْبَتُولِ

"Na Tego, Który zesłał ciebie z prawdą, odnalazłem twój opis w Ewangelii, a zapowiedział cię Syn (Marii) Dziewicy".{[*]: Ibn Sajjid an-Nas; por. Ibn 'Asakir, As-Sujuti, Al-Halabi.}

Zapowiedź ósma

Wspominany już An-Nadżaszi, król Etiopii, powiedział o Posłańcu Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie):

لَيْتَ ل۪ى خِدْمَتَهُ بَدَلًا عَنْ هٰذِهِ السَّلْطَنَةِ

"Wolałbym być jego sługą, niż królem w moim królestwie".{[*]: Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal, Sa'id Ibn Mansur, Ibn Abi Szajba, 'Abd Ibn Hamid.}

***

Po zacytowaniu słów tych natchnionych przez Boga ludzi, przepowiadających przyjście Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), przytoczymy to, co powiedzieli o nim mnisi i pustelnicy. Mówili oni jasno o nadejściu Proroka, a jego misję przepowiedziało wielu z nich, lecz

wspomnimy jedynie o historiach, których autentyczność została potwierdzona i które znalazły się w biografiach Proroka i innych książkach historycznych. Kto chce zapoznać się z dłuższymi wersjami tych historii i z pełnymi wypowiedziami tych ludzi, tego odsyłamy do dzieł poświęconych biografii Proroka, zaś poniżej wymienimy je jedynie w skrócie.

Pustelnik zwany Sziqq (ar. Połówka), który miał jedną rękę, jedną nogę i jedno oko, wiele razy mówił o Proroku (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a jego słowa zdobyły status niepodważalnych. {[*]: Ibn Hiszam, At-Tabari, Abu Na'im.}

Żyjący w Syrii mnich Satih był bardzo dziwny - nie posiadał kości (jak tylko w głowie) ani kończyn, zaś jego twarz znajdowała się w piersi. Żył on długo, a przekazywane przez niego autentyczne wiadomości ze świata tego, co niewidzialne, zdobyły tak dużą sławę, że gdy król Persji ujrzał we śnie (a było to w czasie narodzin Posłańca Boga, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jak czternaście balkonów jego pałacu kruszy się i odpada, wysłał do Satiha pewnego uczonego, by ten zapytał mnicha o sens snu. Satih odpowiedział królowi: "Spośród was będzie rządzić jeszcze czternastu królów. Następnie przyjdzie ten, kto przyniesie nową religię, która zniszczy waszą religię, wasze państwo i władzę nad innymi". W ten sposób Satih jasno powiadomił o przybyciu Proroka ostatniego czasu. {[*]: At-Tabari, Al-Bajhaqi, Ibn 'Asakir.}

Saład Ibn Qarib ad-Dałsi, {[*]: Al-Buchari, Ibn Hiszam, At-Tabari, Al-Hakim.} Chunafir {[*]: Ibn 'Abd Al-Barr, As-Sujuti, Ibn Hadżar.} Af'a Nadżran (jeden z władców Nadżranu), Dżazl Ibn Dżazl al-Kindi, {[*]: Al-Qadi 'Ijad.} Ibn Chalasat ad-Dałsi, {[*]: Ibn 'Asakir, As-Sujuti, Ibn Hadżar.} Fatima Bint an-Nu'man an-Nadżdżarijja {[*]: Ibn Sa'd, At-Tabarani, Abu Na'im.} i inni znani mnisi i pustelnicy mówili o przyjściu Proroka ostatniego czasu i o tym, że będzie to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Ich szczegółowe relacje można znaleźć w księgach historycznych i poświęconych biografii Proroka.

Sa'd Ibn Kurajz (jeden z krewnych 'Usmana) przepowiedział proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dzięki wieściom dotyczącym przyszłych wydarzeń, jakie otrzymał. Później, tuż po pojawieniu się islamu, wezwał 'Usmana do wiary, mówiąc: "Idź do Muhammada i uwierz". 'Usman (niech Bóg będzie z niego rad) uwierzył, a Sa'd ułożył wiersz:

هَدَى اللّٰهُ عُثْمَانًا بِقَوْل۪ى اِلَى الَّت۪ى بِهَا رُشْدُهُ وَ اللّٰهُ يَهْدِى اِلَى الْحَقِّ

Bóg poprowadził 'Usmana przez słowo me do tego, w czym jest prawość. Zaprawdę, Bóg prowadzi do prawdy.{[*]: Ibn Hadżar; por. Ibn 'Asakir, Ibn Kasir.}

***

Wiadomości dotyczące tego, co niewidzialne, zostały przekazane również za pośrednictwem dżinnów. Jak o przyjściu Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiadomili mnisi i pustelnicy, tak uczyniły to donośne głosy dżinnów, rozlegające się na pustyni.

Na przykład Zajab Ibn al-Haris wraz z innymi przyjął islam po tym, jak usłyszał na pustyni potężny głos dżinna, wołającego:

يَا ذَيَابُ يَا ذَيَابُ اِسْمَعِ الْعَجَبَ الْعُجَابَ

بُعِثَ مُحَمَّدٌ بِالْكِتَابِ يَدْعُو بِمَكَّةَ فَلَا يُجَابُ

"O, Zajabie! O, Zajabie! Posłuchaj tej przedziwnej wieści: Muhammad został zesłany z Księgą, wzywa ludzi w Mekce (do religii Boga), ale nie odpowiadają mu".{[*]: Al-Bajhaqi, Ibn al-Asir, Ibn Hadżar, As-Sujuti.}

Z kolei Sama' Ibn Qarat al-Ghatafani usłyszał głos, mówiący:

جَاءَ الْحَقُّ فَسَطَعَ وَ دُمِّرَ بَاطِلٌ فَانْقَمَعَ

"Przyszła prawda i dała światło, a fałsz został zniszczony i zgnieciony".Te słowa również doprowadziły kilka osób do wiary. {[*]: 'Ali al-Qari, As-Sujuti.}

Podobnie jak wiadomości przekazane przez mnichów, tak również świadectwa dżinnów są znane i bardzo liczne.

***

Słyszano również, jak nadejście Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przepowiadały posągi bożków i zwierzęta składane im w ofierze. Na przykład bożek plemienia Mazin powiedział o misji Muhammada, wołając:

هٰذَا النَّبِىُّ الْمُرْسَلُ جَٓاءَ بِالْحَقِّ الْمُنْزَلِ

"Ten zesłany (przez Boga) Prorok przyniósł objawioną prawdę".{[*]: Al-Bajhaqi, Al-Halabi, Ibn Kasir, Al-Hajsami, 'Ali al-Qari, As-Sujuti.}

Słynne jest wydarzenie, jakie stało się przyczyną przyjęcia islamu przez 'Abbasa Ibn Mardasa, który posiadał posąg bożka o imieniu Dimar. Bożek ten powiedział mu pewnego razu:

اَوْدٰى ضِمَارُ وَكَانَ يُعْبَدُ مُدَّةً قَبْلَ الْبَيَانِ مِنَ النَّبِىِّ مُحَمَّدٍ

"Umarł Dimar, a był on czczony przed tym, co ogłosił Prorok Muhammad".{[*]: Al-Hajsami, Ibn Kasir, Al-Bajhaqi.}

'Umar (niech Bóg będzie z niego rad) usłyszał - a było to, zanim jeszcze przyjął islam - głos cielaka, którego pewien człowiek chciał złożyć w ofierze bożkowi:

يَا اٰلَ الذَّب۪يحِ اَمْرٌ نَج۪يحٌ رَجُلٌ فَص۪يحٌ يَقُولُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ

"O, wy, którzy składacie mnie w ofierze! Jest sprawa wielkiej wagi! Przyszedł elokwentny człowiek, który mówi, że nie ma boga prócz Boga Jedynego".{[*]: Al-Buchari, As-Sa'ati.}

O wielu wydarzeniach podobnych wspomnianym powyżej mówią księgi biografii Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i inne księgi historyczne.

***

Jak mnisi, ludzie znający Boga, dżinny, a nawet posągi bożków i zwierzęta ofiarne przepowiedziały misję Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a każde z tych wydarzeń stało się powodem przyjęcia islamu przez pewną grupę ludzi, tak na niektórych kamieniach oraz płytach nagrobnych odnaleziono wykonane starym pismem napisy: مُحَمَّدٌ مُصْلِحٌ اَم۪ينٌ "Muhammad, godny zaufania dobroczyńca",dzięki czemu uwierzyła kolejna grupa ludzi. {[*]: Al-Buchari, Al-Bajhaqi, Ibn 'Asakir, Ibn Hadżar.}

Zaiste, wyrażenie مُحَمَّدٌ مُصْلِحٌ اَم۪ينٌ "Muhammad, godny zaufania dobroczyńca"pasuje do Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jako że był on nazywany godnym zaufania (ar. Al-Amin) i dobroczyńcą, i jako że nikt przed nim (z wyjątkiem nielicznych ludzi niegodnych tego imienia) nie nazywał się Muhammad.

Kategoria trzecia

Do tej kategorii należą znaki i zdarzenia, które miały miejsce podczas narodzin Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Wszystkie wydarzenia, które miały związek z jego narodzinami, jak również te, które

zapowiadały jego przyjście jeszcze przed posłannictwem, stanowią jeden rodzaj spośród wielu rodzajów jego niezliczonych cudów.

Przytoczymy tu jedynie najbardziej znane przykłady wydarzeń związanych z narodzinami Proroka, które zostały zaakceptowane i uznane za autentyczne przez badaczy hadisów.

Przykład pierwszy

to światło, które ujrzała matka Proroka, a także matka 'Usmana Ibn al-'Asa i matka 'Abd Ar-Rahmana Ibn 'Aufa, przebywające w jej domu podczas narodzin Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Powiedziały one: "Podczas jego narodzin widziałyśmy światło, które oświetliło nam wszystko, co znajduje się między wschodem a zachodem". {[*]: Abu Na'im; por. Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabarani, Ibn Ishak, Ibn Hiszam.}

Przykład drugi

to upadek większości posągów bożków, znajdujących się w sanktuarium Ka'by. {[*]: Abu Na'im; por. Ahmad Ibn Hanbal, At-Tabarani, Ibn Ishak, Ibn Hiszam.}

Przykład trzeci

to trzęsienie ziemi, które spowodowało zawalenie się czternastu balkonów pałacu króla Persji, Chosroesa. {[*]: 'Ali al-Qari, Al-Bajhaqi, As-Sujuti.}

Przykład czwarty

Tamtej nocy jezioro Saweh w Persji, które było uważane za święte, zapadło się w głąb ziemi, a w Istachrabadzie zgasł święty ogień, który płonął nieprzerwanie od tysiąca lat i był czczony przez zoroastryjczyków. {[*]: Al-Bajhaqi, Abu Na'im, At-Tabari, Ibn 'Asakir.}

Wydarzenia wymienione w tych czterech przykładach wskazywały na to, że nowonarodzony zabroni oddawania czci bożkom i uświęcania tego, czego zakazał Bóg, a także zniszczy królestwo Persów - i później tak się stało.

Przykład piąty

to historia słonia. Mimo że nie należy ona do wydarzeń nocy narodzin Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), to wydarzyła się ona niewiele wcześniej i także stanowi zwiastun proroctwa, a Szlachetny Koran przytacza ją słowami:

اَلَمْ تَرَ كَيْفَ

Czy nie widziałeś (Muhammadzie), jak postąpił twój Pan z towarzyszami słonia?

Czy nie zniweczył ich podstępu?

Czy nie rzucił przeciwko nim ptaków lecących stadami,

które obrzuciły ich kamieniami z palonej gliny?

I uczynił ich jak objedzone pole zboża.{[*]: Koran, sura 105, zwana Al-Fil (Słoń).}

W skrócie historia ta brzmi następująco:

Abraha, król Etiopii, chciał zburzyć Ka'bę. Wystawił wielką armię, na czele której szedł wielki słoń o imieniu Mahmud. Gdy słoń dotarł w pobliże Mekki, usiadł i pomimo wysiłków żołnierzy nie chciał iść dalej. Gdy nie udało im się zachęcić go do marszu naprzód, zawrócili, lecz ptaki nie pozostawiły ich w spokoju i obrzuciły ich kamieniami z palonej gliny, gromiąc ich. Historia ta znana jest z książek historycznych i należy do znaków proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jako że jego ukochana ojczyzna i Ka'ba, wyznaczająca kierunek jego modlitwy, zostały w niezwyczajny sposób uratowane od zniszczenia przez Abrahę. {[*]: Ibn Ishak, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, At-Tabari.}

Przykład szósty

to chmura dająca cień Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zesłana mu przez Boga w czasie jego podróży. Relacjonowano, iż Halima as-Sa'dijja widziała chmurę dającą cień Muhammadowi, gdy mieszkał u niej jako mały chłopiec. Halima i jej mąż powiedzieli o tym innym ludziom, a wydarzenie to stało się powszechnie znane. {[*]: Ibn Sa'd.}

Podobną chmurę zobaczył i pokazał innym pustelnik Bahira, gdy Muhammad przyjechał do Syrii wraz ze swym stryjem, mając dwanaście lat. {[*]: At-Tirmizi, Ibn Abi Szajba, Al-Bazzar, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.}

Inna relacja mówi, że Chadidża (niech Bóg będzie z niej rad) i jej służące widziały Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), gdy ten wrócił z podróży do Syrii, a dwaj aniołowie - niby chmura - dawali mu cień. Powiedziała o tym swemu służącemu Majsarze, towarzyszącemu Muhammadowi w tej podróży, a on odparł, że widział to samo, zanim jeszcze wyjechali w podróż. {[*]: Ibn Hiszam, Ibn Sa'd, Abu Na'im, Al-Bajhaqi.}

Przykład siódmy

Autentyczna relacja potwierdza, że podczas kilku swoich podróży, które Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) odbył przed misją

proroczą, zdarzało się, że siadał pod suchym drzewem, a ono nagle pokrywało się zielenią i zaczynało rosnąć. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Halabi.}

Przykład ósmy

Gdy Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), będąc dzieckiem, jadł ze swoim stryjem Abu Talibem i jego rodziną, wszyscy jedli i pili do syta, a gdy go nie było, nie najadali się. Wydarzenie to jest znane i autentyczne. {[*]: Ibn Sa'd, Abu Na'im, Ibn 'Asakir, As-Sujuti.}

Umm Ajman, opiekunka Posłańca Boga, powiedziała: "Nie widziałam, żeby kiedykolwiek skarżył się na głód lub pragnienie, ani wtedy, kiedy był dzieckiem, ani później, kiedy podrósł". {[*]: Ibn Sa'd, Abu Na'im, As-Sujuti, Al-Halabi.}

Przykład dziewiąty

to błogosławieństwo pożywienia dla owiec i wielbłądów karmicielki Proroka, Halimy as-Sa'dijji, którego nie doświadczył nikt inny z jej plemienia. To znane wydarzenie, co do którego autentyczności nie ma wątpliwości. {[*]: Ibn Hibban, Abu Ja'la, At-Tabarani, Ibn Hiszam, Ibn Sa'd.}

Muchy nie siadały na jego ciele ani ubraniu Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i nie dokuczały mu. {[*]: Al-Qadi 'Ijad, Al-Halabi.} Później szejk 'Abd al-Qadir al-Gajlani (niech Bóg uświęci jego grób) odziedziczył ten cud po swoim wielkim przodku, jako że na nim również nie siadały muchy. {[*]: Al-Chafadżi, An-Nabhani.}

Przykład dziesiąty

to częste spadanie meteorytów na ziemię po przyjściu Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) na świat, a zwłaszcza w noc jego narodzin.

O meteorytach i kamienowaniu szatanów spośród dżinnów {[*]: Por. Koran, 67:5: My ozdobiliśmy niebo najbliższe lampami i uczyniliśmy je pociskami do rażenia szatanów; i przygotowaliśmy dla nich cierpienie płomienia palącego.} powiedzieliśmy w Słowie Piętnastym i wyjaśniliśmy, że chodzi o odstraszenie szatanów od nieba oraz o uniemożliwienie im podsłuchiwania prowadzonych w niebiosach rozmów. Gdy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) miał otrzymać Objawienie i przedstawić je światu, należało ochronić mowę mnichów i innych ludzi znających rzeczy niewidzialne przed mową dżinnów splecioną z kłamstwem i fałszem, by Objawienie nie przemieszało się z tym, co do niego nie należy i by nie było żadnej

wątpliwości co do autentyczności Objawienia. Przed misją proroczą Muhammada było bardzo wielu pustelników, lecz po zesłaniu Szlachetnego Koranu życie pustelnicze zostało zakazane, a wielu z nich uwierzyło, gdyż dżinny przestały przynosić im wiadomości ze świata niewidzialnego, jako że Koran uniemożliwił dżinnom pozyskiwanie takich informacji. Jednakże podobny rodzaj życia pustelniczego pojawił się w Europie i istnieje tam do dzisiaj, szczególnie wśród ludzi pragnących przywoływać duchy.

W skrócie:Jeszcze przed misją Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pojawiło się wiele wydarzeń i wiele osób, będących poparciem dla jego posłannictwa.

Zaprawdę, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) miał być tym, który stanie się władcą światów

{(*): Ten, o którym powiedziano "Gdyby nie ty, gdyby nie ty, nie stworzyłbym orbit (i całego świata)", zaprawdę jest wielkim władcą, którego panowanie trwa już tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat. Miał on zwolenników w każdej epoce, a obecnie ich liczba przekracza trzysta pięćdziesiąt milionów ludzi (taka była liczba muzułmanów na świecie w czasie, gdy Nauczyciel pisał ten traktat ). Jego sztandar wzniesiony jest nad połową kuli ziemskiej, a jego naśladowcy każdego dnia odnawiają złożoną mu przysięgę wierności poprzez swe modlitwy o błogosławieństwo dla niego, poprzez całkowite poddanie się, podporządkowanie i posłuszeństwo jego rozkazom.

Powiedzenie: "Gdyby nie ty, gdyby nie ty, nie stworzyłbym orbit (i całego świata)" zostało przeanalizowane przez uczonych pod względem znaczenia oraz struktury. 'Ali al-Qari przedstawia stanowisko pośrednie między zdaniami tych, którzy uważają hadis ten za autentyczny, a odrzucających go. Powiedział on, że relacja ta jest autentyczna pod względem znaczenia, nawet jeśli jej łańcuch tradentów jest słaby.}

pod względem swojego znaczenia, który przemieni moralne oblicze świata, który zamieni świat doczesny na pole uprawne życia ostatecznego, który ogłosi znaczenie i wartość wszelkich stworzeń, który poprowadzi dżinny i ludzi do prawości oraz na drogę szczęścia, i uratuje ich - przemijających - od absolutnej nicości, który objaśni sens stworzenia i trudną zagadkę świata, który będzie znał wolę Pana Światów i nauczał jej, który będzie znał Wielkiego Stwórcę i będzie przedstawiał Go innym. Każda rzecz, każdy gatunek i rodzaj stworzenia musi pragnąć przyjścia człowieka takiego jak ten, oczekiwać go niecierpliwie i przygotowywać się do uczczenia jego wspaniałego przyjścia oraz do dania dobrej nowiny tym, których Stwórca nie powiadomił o nim. Potwierdzenie tego widzieliśmy we wskazówkach i przykładach wymienionych wcześniej, w których wykazaliśmy, że każdy rodzaj stworzeń pokazał właściwe sobie cuda, by przywitać Proroka, jakby mówił językiem cudu: "W prawdzie głosisz swoją misję".

SIEDEMNASTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Największym cudem Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zaraz po Szlachetnym Koranie jest jego błogosławiona postać,

czyli wszystkie wzniosłe i szlachetne cechy. Jego wrogowie i przyjaciele zgodzili się co do tego, że jest on najbardziej wzniosłym i posiadającym najlepszą pozycję spośród ludzi, a także tym, do którego należą najdoskonalsze zalety i łaski. Tak odważny bohater, jakim był Imam 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad), powiedział: "Gdy rosło niebezpieczeństwo i gdy spodziewano się walki, szukaliśmy ochrony u Posłańca Boga, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie". {[*]: Ahmad Ibn Hanbal, Ibn Abi Szajba, At-Tabarani.} Posłaniec posiadał wszystkie wzniosłe cechy, których wzniosłości nie osiągnął nikt inny, a jednym z przykładów tych cech jest jego odwaga.

Odnośnie tego wielkiego cudu odsyłamy do książki Asz-Szifa' Asz-Szarifautorstwa Marokańczyka Al-Qadiego 'Ijada, który w najlepszy sposób opisał prawdę, a także przytoczył jej szczegółowe dowody.

***

Szlachetny szariat, któremu podobne prawo nigdy nie przyszło ani nigdy nie przyjdzie, jest kolejnym wielkim cudem Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), co do czego zgodni są zarówno jego wrogowie, jak i przyjaciele.

Jeśli chodzi o szczegóły tego cudu i jego wyjaśnienie, odsyłamy do naszych dzieł, takich jak trzydzieści trzy Słowa, trzydzieści trzy Listy, trzydzieści jeden Błysków oraz trzynaście Promieni.

Inny wielki cud to relacjonowany przez wielu ludzi cud rozszczepienia księżyca. Wydarzenie to jest niepodważalne i nie zbliża się do niego żadna wątpliwość. Cud ten relacjonowali na wiele sposobów i poprzez nieprzerwane łańcuchy tradentów Ibn Mas'ud, Ibn 'Abbas, Ibn 'Umar, Imam 'Ali, Anas, Huzajfa i inni podobni im szlachetni towarzysze (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich). Ponadto ten cud został ogłoszony i potwierdzony przez Szlachetny Koran:

اِقْتَرَبَتِ السَّاعَةُ وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ

Przybliżyła się Godzina i rozerwał się księżyc.

Lecz ilekroć ujrzą oni znak, odwracają się i mówią: "To ustawiczne czary!"{[*]: Koran, 54:1-2.}

Tak, nawet niewiernym spośród Kurajszytów, którzy byli niezmiernie upartymi ludźmi, nie udało się zaprzeczyć temu cudowi. Musieli potwierdzić owo wydarzenie, lecz powiedzieli o nim: "To czary."

Odsyłamy do Listu poświęconego rozszczepieniu księżyca, który jest uzupełnieniem Listu mówiącego o Podróży Nocnej.

***

Jak Szlachetny Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pokazał ludziom na ziemi wielki cud rozszczepienia księżyca, tak pokazał wielki cud - a mianowicie Wniebowstąpienie - mieszkańcom niebios. Odsyłamy do Listu poświęconego Podróży Nocnej, czyli do Słowa Trzydziestego Pierwszego, które udowodniło autentyczność tego cudu i ukazało ją w jasny sposób. W tym miejscu pokrótce omówimy jedynie wstęp do tego cudu, którym była podróż Posłańca Boga do Jerozolimy. Następnego ranka Kurajszyci zażądali od Proroka opisania Jerozolimy, a także innych cudów, które wydarzyły się podczas tej podróży.

Tak, gdy rano po wniebowstąpieniu Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) opowiedział o swojej podróży, Kurajszyci nie uwierzyli mu i powiedzieli: "Jeśli mówisz prawdę, że pojechałeś do Jerozolimy, opisz nam jej bramy, mury, i (opowiedz, jak) tam jest". Szlachetny Posłaniec powiedział:

فَكَرَبْتُ كَرْبًا لَمْ اَكْرُبْ مِثْلَهُ قَطُّ فَجَلَّى اللّٰهُ ل۪ى بَيْتَ الْمَقْدِسِ وَكَشَفَ الْحُجُبَ بَيْن۪ى وَبَيْنَهُ حَتّٰى رَاَيْتُهُ فَنَعَتُّهُ وَ اَنَا اَنْظُرُ اِلَيْهِ

Zasmuciłem się wówczas jak nigdy przedtem, a wtedy Bóg podniósł Jerozolimę i dał mi na nią spojrzeć.Prorok spoglądał na Jerozolimę i jednocześnie opisywał ją. Kurajszyci przekonali się o prawdziwości relacji i spytali, kiedy przyjedzie karawana, którą Posłaniec widział po drodze, a on odparł, że w środę. Gdy wyznaczonego dnia dnia Kurajszyci wyczekiwali tej karawany, dzień już się kończył, a ta jeszcze nie nadjechała, Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pomodlił się do Boga, Który sprawił, że słońce się zatrzymało, a dzień wydłużył się o godzinę (by karawana mogła przyjechać do Mekki przed nocą). {[*]: Al-Bajhaqi, An-Nałałi, Al-Qadi 'Ijad, Ibn Kasir.}

Widzimy, w jaki sposób ziemia porzuciła na godzinę swoją funkcję, potwierdzając tym samym słowa Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); widzimy, jak wielkie słońce także zaświadczyło o ich prawdziwości. Któż jest bardziej nieszczęśliwy niż ten, który nie wierzy w mowę Szlachetnego Proroka, dla potwierdzenia słów którego ziemia porzuciła swe obowiązki, a słońce zatrzymało się? Któż jest bardziej szczęśliwy od tych, którzy otrzymali zaszczyt spełniania jego nakazów i powiedzieli:

سَمِعْنَا وَ اَطَعْنَا "Usłyszeliśmy i posłuchaliśmy".Rozważ to i powiedz:

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ عَلَى الْا۪يمَانِ وَ الْاِسْلَامِ

"Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za religię islamu i doskonałość wiary!"

OSIEMNASTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

Największym cudem Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest Szlachetny Koran, zawierający setki dowodów jego misji proroczej, a cudowność Koranu posiada czterdzieści aspektów - jak zostało to powiedziane w Słowie Dwudziestym Piątym, do którego odsyłamy odnośnie do owego wielkiego skarbca cudów, zaś w tym miejscu wyjaśnimy jedynie jeden lub dwa punkty.

Punkt Pierwszy

Jeśli zostanie postawione pytanie:Cudowność Szlachetnego Koranu polega na jego wspaniałej elokwencji, i tylko jeden na tysiąc znamienitych uczonych z dziedziny oratorstwa może poznać tę tajemnicę, a czyż nie każda grupa ludzi powinna mieć swój udział w tej cudowności?,

Odpowiemy:Cudowność Szlachetnego Koranu skierowana jest do każdej warstwy ludzi, lecz daje poczuć swą cudowność w określony i szczególny sposób.

Przede wszystkim Koran ukazuje swą cudowność uczonym z dziedziny retoryki. Jego piękny, wzniosły i niepowtarzalny styl skierowany jest do mistrzów poezji i krasomówstwa. Mimo że styl ten mogą łatwo sobie przyswoić ludzie z każdej grupy, to nikt nie ma tyle odwagi, by go naśladować. Częste powtarzanie Koranu nie nudzi się, a jego piękna nie niszczy upływ czasu, gdyż jego styl zawsze zachowuje swą młodość i świeżość. Koran niesie w sobie prozę pisaną wierszem i wiersz pisany prozą, co czyni go jednocześnie wzniosłym i przyjemnym.

Jego cudowność polega również na tym, że informuje o rzeczach niewidzialnych, rzucając tym samym wyzwanie wróżbitom oraz tym, którzy twierdzą, że przekazują wiadomości ze świata tego, co niewidzialne.

Ponadto Koran zwraca się do historyków i tych uczonych, którzy śledzą wydarzenia na świecie, dając im odczuć swoją cudowność. Przytacza historie minionych narodów i ich losy, a także to, co wydarzy się w przyszłości, zarówno na tym świecie, jak i w życiu grobowym oraz

w życiu ostatecznym, tym samym rzucając im wyzwanie poprzez swą wspaniałą cudowność.

Poprzez święte przepisy prawne Koran ukazuje swą cudowność socjologom oraz politologom zajmującym się kwestiami władzy. Tak, szlachetny szariat wypływający ze Szlachetnego Koranu w pełni ukazuje tajemnicę jego cudowności.

Ukazuje wspaniały cud tym, którzy zgłębili wiedzę o Bogu i prawdach wszechświata, dając im odczuć swą cudowność poprzez przytaczanie świętych i wzniosłych prawd Bożych.

Tym, którzy podążają ścieżkami poświęcenia się Bogu i sufizmu, Szlachetny Koran ukazuje swoją cudowność poprzez skarby tajemnic, które zawiera morze jego wspaniałych wersetów.

W ten sposób przed każdą spośród czterdziestu grup ludzi otwiera się okno z widokiem na wspaniały cud. Koran ukazuje swą cudowność nawet ludziom prostym, którzy posiadają jedynie zdolność słuchania, i nie są w stanie zgłębić jego znaczenia. Widzimy, jak dzięki samemu słuchaniu Koranu dostrzegają jego cudowność i wierzą w nią. Taki prosty człowiek mówi do siebie tymi słowy: "Styl Koranu różni się zupełnie od stylu innych książek - czyli albo posiada niższy od nich poziom cudowności, co jest niemożliwe, jako że nie śmieli powiedzieć tego najbardziej zatwardziali wrogowie i nieprzyjaciele islamu, albo też jego styl jest bardziej wzniosły od wszystkich innych, jest więc cudowny".

Tak, prosty człowiek, który potrafi jedynie słuchać, pojmuje cudowność Koranu w taki właśnie sposób, a by nieco mu dopomóc w zrozumieniu owej kwestii, wyjaśnimy rzecz następująco:

Szlachetny Koran od razu po pojawieniu się na placu wyzwań wzbudził w ludziach dwa silne pragnienia. Pierwsze to pragnienie naśladowania go, które narodziło się wśród jego zwolenników, czyli silne uwielbienie postępowania zgodnie z nakazami jego wzniosłego stylu. Drugie to pragnienie sprzeciwienia się mu i krytyki, które zrodziło się u jego wrogów i nieprzyjaciół, oraz pragnienie stworzenia podobnego stylu w celu obalenia twierdzenia o jego cudowności.

Owe dwa silne pragnienia wrogów Koranu zaowocowały pojawieniem się milionów książek w języku arabskim, do których mamy dostęp, lecz jeśli porównamy najbardziej elokwentne i najpiękniejsze z nich ze Szlachetnym Koranem, i jeśli przeczytamy je razem, to każdy słuchający ich i czytający je bez wahania powie, że styl Koranu nie jest

podobny do żadnego ze stylów tamtych książek, zatem Koran nie znajduje się na tym samym poziomie, co one. To, by poziom Koranu był niższy od poziomu innych ksiąg, jest niewątpliwą niemożliwością, której nie ośmielił się powiedzieć nikt, nawet Szatan, {(*): Tę kwestię wyjaśnia pierwsza ważna część Listu Dwudziestego Szóstego.} co dowodzi tego, że styl Szlachetnego Koranu przewyższa wszystkie inne swą wspaniałą cudownością.

Niewykształcony, prosty człowiek, który nie rozumie niczego ze znaczeń Szlachetnego Koranu, odczuwa jego cudowność poprzez brak znużenia recytowaniem go. Taki człowiek mówi: "Ciągłe recytowanie Koranu w ogóle nie powoduje znużenia, lecz zwiększa jego piękno, natomiast gdy słucham po kilka razy pięknych utworów poetyckich, odczuwam znużenie. Dlatego Koran niewątpliwie nie jest mową człowieka".

Dzieciom, które lubią uczyć się Szlachetnego Koranu na pamięć, pokazuje on swoją cudowność poprzez ich zdolność do zapamiętania go przez ich małe i delikatne umysły, nawet pomimo obecności fragmentów, które sprawiają im trudność. Spójrz, z jaką łatwością dzieci uczą się Szlachetnego Koranu, a jednocześnie nie są w stanie nauczyć się jednej strony czegokolwiek innego. Nawet ludzie chorzy i leżący na łożu śmierci, którym wypowiadanie najkrótszych słów sprawia ból, słuchają Szlachetnego Koranu, a jego wersety spływają na ich uszy niczym woda z błogosławionego źródła Zamzam - w ten sposób odczuwają jego cudowność.

W skrócie:Szlachetny Koran nie czyni nikogo pozbawionym możliwości odczucia jego cudowności, którą daje odczuć ludziom z każdej grupy spośród czterdziestu grup ludzi. Przedstawia pewien rodzaj swojego cudu tym, którzy nie posiadają wiedzy, lecz jedynie zdolność spojrzenia

{(*): Aspekt cudowności Koranu przeznaczony dla tej grupy pozbawionej słuchu, wiedzy i percepcji, która posiada jedynie zdolność spojrzenia, przez długi czas był niedostatecznie wyjaśniony, jednakże List Dwudziesty Dziewiąty oraz List Trzydziesty wyjaśniły ten rodzaj cudowności w sposób tak jasny, że nawet ślepiec mógłby go dotknąć. Zaczęliśmy realizować projekt spisania egzemplarza Koranu, mającego ukazać ten piękny aspekt cudowności, i prosimy Boga o to, by - za Jego zezwoleniem - udało nam się wydrukować taki egzemplarz.}

bez zdolności do słuchania, rozumienia bądź odczuwania sercem. Oto, jak przedstawia się ta kwestia:

Słowa egzemplarza Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, wykaligrafowanego ręcznie przez Hafiza Osmana, spotykają się, a każde

z nich wskazuje na drugie. Na przykład słowa: وَثَامِنُهُمْ كَلْبُهُمْ a ósmym wśród nich był pies,{[*]: Koran, 18:22.} znajdujące się w surze Al-Kahf, odpowiadają słowu qitmirz sury Al-Fatir. Jeśli przedziurawiłoby się strony tego egzemplarza, poczynając od tej pierwszej, to pokazałoby się (z niewielką jedynie rozbieżnością) drugie słowo, i pojawiłoby się imię psa.

Tak samo słowo مُحْضَرُونَ "przyprowadzeni", które po dwakroć (a owe słowa występują jedno nad drugim) pojawia się w surze Ja Sin, odpowiada słowom o tym samym znaczeniu w surze As-Saffat. Jeśli przedziurawiłoby się miejsce, gdzie one występują, okazałoby się, że te słowa pojawiają się w niemal tych samych miejscach.

Tak samo słowo مَثْنٰى "dwa" znajdujące się na końcu sury Saba' odpowiada temu samemu słowu na początku sury Al-Fatir. W całym Koranie słowo to pojawia się trzykrotnie, a spotkanie się tych słów nie jest dziełem przypadku.

Istnieje bardzo wiele przykładów podobnej zbieżności w tym egzemplarzu Koranu. Pewne słowo pojawia się w sześciu (lub coś około tego) frazach, a gdyby przedziurawiło się strony pomiędzy nimi, słowa odpowiadałyby sobie, z niewielką tylko rozbieżnością. Widziałem egzemplarz Koranu, w którym odpowiadające sobie zdania na sąsiednich stronach były zapisane były na czerwono, a gdy to ujrzałem, rzekłem do siebie: "Te miejsca są przesłankami pewnego rodzaju cudowności". Po tym zdarzeniu zacząłem przyglądać się zdaniom Szlachetnego Koranu i zobaczyłem, iż wiele z nich odpowiada sobie nawzajem, jeśli chodzi o ich położenie na stronie, co świadczy o szczególnym sensie.

Skoro porządkowanie Koranu było czynione pod przewodnictwem Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a Księgę tę spisywali natchnieni kaligrafowie, to jej wspaniałe i piękne pismo wskazuje na jeden z rodzajów cudowności Koranu, gdyż nie może być to dziełem ani przypadku, ani ludzkiego umysłu. Gdyby nie niedociągnięcia wynikające z druku, to słowa te odpowiadałyby sobie w zupełności, jeśli chodzi o ich rozmieszczenie.

Widzimy także, że w dłuższych i średnich surach medyńskich wspaniałe Imię Boże "Allah" powtarza się w sposób niezwykły i uporządkowany,

zwykle określoną ilość razy: pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć lub jedenaście, by ukazać delikatny porządek liczbowy na obu stronach leżących na kartce naprzeciw siebie.

{(*): Piękne i rytmiczne wyrazy Szlachetnego Koranu oraz jego piękny i elokwentny styl, a także właściwości jego elokwencji, które przyciągają wzrok czytającego, mimo iż są tak liczne, dają wzniosłą powagę oraz pełny spokój ludziom, którzy w skrytości wspominają Boga, a przy tym nie rozpraszają ich, zaś przykłady elokwencji, artyzmu słownego oraz utrzymywania porządku i rymu naruszają szczerość i powagę - mimo ich zgrabnego wyrazu - i psują spokój serca oraz rozpraszają myśli rozmyślającego. Jest tak nawet w przypadku najlepszej, najszczerszej, najbardziej poważnej i najlepiej uporządkowanej cichej modlitwy, a mianowicie znanej modlitwy Imama Asz-Szafi'iego, która stała się przyczyną ustania drożyzny i suszy w Egipcie, a którą wiele razy przeczytałem i zobaczyłem, że jako że jest pisana wierszem, nie daje pełnej szczerości i wzniosłej powagi. Mimo że wypowiadałem ją regularnie przez około dziewięć lat, nie byłem w stanie pogodzić powagi i szczerości z rymem i rytmem. Uświadomiłem sobie wtedy, że wspaniały naturalny rytm charakterystyczny dla Szlachetnego Koranu oraz cechy jego uporządkowania są rodzajami cudowności, jako że dają poważną szczerość oraz spokój bez naruszania ich. Stąd jeśli nawet ludzie wypowiadający ciche modlitwy i wspominający Boga nie uświadomią sobie tego rodzaju cudowności, to poczują go sercem.

(2) Jedną z duchowych tajemnic cudowności Szlachetnego Koranu jest to, że ukazuje on wielki i olśniewający stopień wiary Najwspanialszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który dostąpił szczęścia otrzymania największego z imion. W ten sposób, poprzez swój naturalny styl, Koran - niczym słynna święta mapa - ukazuje wzniosłą pozycję wspaniałej religii prawdy i naucza o wzniosłej pozycji tej wielkiej religii, ukazującej doniosłe prawdy dotyczące świata ostatecznego i świata całkowitego poddania się Bogu.

W ten sposób Szlachetny Koran przekazuje mowę Pana Światów z całą wyniosłością Jego chwały, wielkości i absolutnej boskości. Nie ma wątpliwości co do tego, że wyrazistość tego stylu i koraniczny sposób wyrażania się nie mogą być powtórzone przez umysły ludzkie, nawet jeśliby zebrały się w jednym umyśle, tak jak powiedział o tym sam Szlachetny Koran (17:88):

قُلْ لَئِنِ اجْتَمَعَتِ الْاِنْسُ وَالْجِنُّ عَلٰٓى اَنْ يَاْتُوا بِمِثْلِ هٰذَا الْقُرْاٰنِ لَا يَاْتُونَ بِمِثْلِه۪

Powiedz (Muhammadzie): "Jeśliby się zebrali ludzie i dżinny, aby stworzyć coś podobnego do tego Koranu, to oni nie zdołaliby uczynić nic podobnego, nawet gdyby się wzajemnie wspomagali". Nie jest możliwe, by ktokolwiek naśladował Koran bądź przyniósł księgę taką jak ta. Ci, którzy próbują to uczynić, są tak dalecy od Koranu, jak Ziemia od Plejad!

(3) W wielu egzemplarzach Koranu zwanych Reknar szlachetne wersety kończą się pod koniec strony, przez co strona ta kończy się pięknym rymem. Tajemnica tego kryje się w tym, że najdłuższy werset w Koranie, a mianowicie dotyczący pożyczania majątku werset 2:282, zajmuje całą stronę, podczas gdy sury Al-Ichlas i Al-Kałsar mają długość jednej linijki. Na tym polega ta charakterystyczna cecha oraz oznaka cudowności Szlachetnego Koranu.

(4) Ograniczam się do bardzo nielicznych, krótkich i częściowych przykładów, przytaczając jedynie bardzo drobne oznaki, jako że byłem zmuszony do pośpiechu w pisaniu tego dzieła, mimo że owe rozważania są niezwykle ważne i doniosłe, jako że ukazują one piękną i delikatną szlachetność płynącą z Bożej pomocy, która wsparła Traktaty Światła. Tak, ta szlachetna i wielka prawda ukazuje szereg szlachetnych cech Traktatów Światła, a ponadto ukazuje widoczny rodzaj cudowności Koranu, stanowiąc źródło wskazówek (oraz symboli tych wskazówek) ze świata tego, co niewidzialne. W późniejszym czasie faktycznie spisano egzemplarz Koranu, zachowujący zgodność odnośnie do układu Wspaniałego Imienia "Allah" na każdej stronie. Pojawiło się wtedy osiem małych traktatów zwanych Ośmioma Symbolami, które pokazują tę piękną zgodność i wskazówki płynące ze świata tego, co niewidzialne, a także ze zgodności pomiędzy literami Szlachetnego Koranu. Napisałem również pięć traktatów potwierdzających Traktaty Światła i ukazujących wartość płynącą z owej zgodności. Owe traktaty to list dotyczący Bożej pomocy i wsparcia, trzy listy opisujące wzniosłą szlachetność oraz traktat poświęcony wskazówkom koranicznym.

Uświadomiłem sobie tę wielką prawdę podczas pisania niniejszego traktatu, poświęconego cudom Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), lecz niestety ujrzałem jedynie niewielką jej część. Opisałem jedynie kroplę z jej morza, skończyłem i nie napisałem więcej.}

Punkt Drugi

W epoce Mojżesza (niech będzie z nim pokój) rozpowszechniona była magia, stąd jego wielkie cuda przypominały magię. W czasach Jezusa (niech będzie z nim pokój) była rozpowszechniona medycyna, stąd większość jego cudów była związana z uzdrawianiem chorych. Z kolei na Półwyspie Arabskim w czasach misji proroczej Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rozpowszechnione były:

-elokwencja i piękno języka;

-poezja i retoryka;

-wróżenie i przepowiadanie przyszłości;

-wiedza o zdarzeniach z przeszłości i o tych dotyczących całego wszechświata.

Szlachetny Koran rzucił wyzwanie ludziom wybitnym w tych czterech dziedzinach. Ludzi elokwentni i mistrzowie mowy uklękli w zdumieniu przed jego cudownym stylem, słuchając go z podziwem i zmieszaniem. Zadziwił poetów i mówców, obalając pozycję tych, którzy szczycili się siedmioma mu'allaqami - wierszami, które były najlepszymi przykładami ich poezji, a które wyhaftowano złotymi nićmi i zawieszono na ścianach Ka'by. Sprawił, iż wróżbici i czarownicy stracili swoją zdolność przepowiadania i zapomnieli o wydarzeniach, które przepowiadali, jako że wypędził z nich dżinny, opuścił zasłonę na wróżenie i na zawsze zamknął jego bramę. Uratował studiujących historię dawnych narodów i wiadomości ze świata od legend, fałszu i zakłamań, a poprowadził ich do poznania niezafałszowanych wydarzeń minionych i wzniosłych prawd wszechświata.

W ten sposób ludzie z czterech grup uklękli przed wielkością Szlachetnego Koranu; ogarnęło ich zdumienie i poczucie wzniosłości. Zaczęli uczyć się z niego oraz otrzymywać przewodnictwo i drogę prawości, i nie zdarzyło się ani razu, by ktokolwiek z nich sprzeciwił się Koranowi w jakikolwiek sposób, nawet jedną ułożoną przez nich surą.

Jeśli ktoś zapyta:Skąd wiemy, że nikt nie sprzeciwił się Koranowi ani nie przyniósł księgi do niego podobnej, i skąd wiemy, że napisanie takiej księgi jest niemożliwe?,

Odpowiemy:Jeśli sprzeciwienie się Koranowi byłoby możliwe, z pewnością znalazłby się ktoś, kto by tego spróbował. Nikt nie przepuściłby takiej możliwości, a potrzeba sprzeciwienia się Koranowi była bardzo duża, gdyż miałoby ono na celu uchronienie od niebezpieczeństwa wyzwania, jakie rzucił, samych niewierzących, ich rodzin, ich majątku oraz ich religii. Gdyby tylko sprzeciw był możliwy, to nikt i nigdy nie zrezygnowałby z niego, a niewierni i hipokryci - którzy stanowili większość - rozpowiadaliby wiadomość o sprzeciwieniu się Koranowi wszem i wobec, tak jak rozpowszechniali wszystko to, co sprzeciwiało się islamowi. Jeżeliby faktycznie się sprzeciwili (gdyby sprzeciw był możliwy), historycy zapisaliby to w swych licznych księgach. Lecz cała historia wraz ze swymi księgami leży przed nami otworem, a nie widzimy, by kiedykolwiek próbowano sprzeciwiać się Koranowi, jeśli nie liczyć pojedynczych fragmentów autorstwa fałszywego proroka Musajlimy.

Szlachetny Koran przez dwadzieścia trzy lata rzucał wyzwanie niewiernym i hipokrytom, a jego cudowne wersety dźwięczały w ich uszach, jakby mówiąc:

"To właśnie jest Szlachetny Koran, przynieście taki sam od człowieka niepiśmiennego, podobnego Muhammadowi! Jeśli nie jesteście w stanie tego zrobić, to niech człowiek ten będzie wielkim uczonym, a nie niepiśmiennym! Jeśli i tego nie możecie zrobić, przynieście jemu podobny napisany przez wszystkich razem, a nie przez jedną osobę! Niech zbiorą się wasi uczeni i krasomówcy, niech każdy z nich pomaga drugiemu; wezwijcie swoich świadków poza Bogiem, i niech przyniosą księgę jemyu podobną! Jeśli również tego nie będziecie w stanie uczynić, to przynieście wszystkie poprzednie jasne księgi i korzystajcie z nich w swym sprzeciwie, wezwijcie także przyszłe pokolenia! Jeśli i tego nie będziecie w stanie uczynić, to przynieście chociażby dziesięć podobnych sur, nie musi być to cały Koran. A jeżeli i tego nie będziecie potrafili uczynić, to niech będzie to piękna mowa przypominająca elokwencję Koranu, nawet jeśli będą to zmyślone historie, a jeżeli i tego nie będziecie w stanie dokonać, to przynieście jedną surę, choćby krótką... {[*]: Por. kolejno m.in.: Koran, 28:49; 11:13; 2:23.} Wiedzcie, że jeśli nawet tego nie będziecie w stanie zrobić, to wasze dusze znajdą się w niebezpieczeństwie tak na tym świecie, jak i w życiu ostatecznym!"

W ten sposób Szlachetny Koran rzucił osiem wyzwań grupom ludzi i dżinnów, a wyzwania te nie ograniczyły się do dwudziestu trzech lat, ale

trwały tysiąc trzysta lat, i wciąż rzuca wyzwanie światu, i tak pozostanie, aż do czasu, gdy Bóg odziedziczy ziemię i tych, co są na niej.

Jeśliby sprzeciw był możliwy, to niewierni nie wybraliby drogi wojny i zniszczenia, nie rzucaliby swych dusz, majątków ani rodzin na zatracenie, nie pozostawialiby łatwej i krótkiej drogi sprzeciwu. Jeśli porzucili ją, oznacza to, że żaden człowiek nie jest w stanie dokonać tego, by sprzeciwić się Koranowi. Gdyby przyniesienie księgi podobnej Koranowi było łatwe i proste, to czyż mądrzy i bystrzy ludzie - zwłaszcza mieszkańcy Półwyspu Arabskiego, a w szczególności mądrzy spośród Kurajszytów - mogliby wystawiać siebie, swoje majątki i rodziny na niebezpieczeństwo, wybierając drogę wojny i zniszczenia, jeśliby mogli pójść drogą sprzeciwu (za pomocą jednej sury podobnej do sur Koranu, autorstwa któregoś z literatów spośród nich), ratując siebie i swój majątek od wyzwania koranicznego?

W skrócie:Jak ujął to sławny Al-Dżahiz, "jeśli nie mogli sprzeciwić się słowami, musieli walczyć mieczem".

Jeśli ktoś zapyta:Niektórzy badacze powiedzieli: "Skoro nie można naśladować żadnego wersetu Szlachetnego Koranu - ani ich wszystkich, ani jednego z osobna - to jak można naśladować całą surę? Nikt nie podjął tego wyzwania, tak więc nie naśladował Koranu". Uważamy, że te słowa są przesadne i nie mogą być przyjęte przez umysł, gdyż w mowie ludzkiej wiele jest zdań przypominających zdania Koranu i jego wyrażenia. Jaki jest więc sens tej mowy i jaka mądrość z niej płynie?,

Odpowiemy:Istnieją dwie szkoły wyjaśniania cudowności Koranu, którego słowa nigdy się nie wyczerpią.

Opinii pierwszej z tych szkół trzyma się większość uczonych, która mówi, że cechy elokwencji Koranu i zalety jego znaczeń przekraczają ludzkie możliwości.

Druga szkoła natomiast mówi, iż naśladowanie jednej sury z Koranu mieści się w granicach ludzkiej możliwości, ale Bóg Najwyższy zabronił tego Swym stworzeniom, by Koran pozostał cudem Jego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Można wyjaśnić to poprzez następujący przykład:

Stanie i siedzenie są czynnościami leżącymi w mocy człowieka, lecz jeśliby jeden z proroków powiedział jakiejś osobie: "Nie możesz wstać" po to, by pokazać cud, a tamta osoba faktycznie nie byłaby w stanie wstać, to wtedy cud faktycznie by się wydarzył.

Szkoła mniejszościowa zwana jest "szkołą pozbawienia". Nazwa ta wzięła się stąd, że jej uczeni uważają, iż Bóg Najwyższy pozbawił dżinny i ludzi

zdolności naśladowania Koranu, a jeśliby nie pozbawił ich tej zdolności, to dżinny i ludzie mogliby przynieść Koran jemu podobny. Uczeni, którzy należą do tej szkoły, mówią: "Nie można naśladować Koranu, nawet jednym słowem" - i niewątpliwie jest to prawda. Bóg Najwyższy zabronił tego Swym stworzeniom w ramach cudu Proroka, jakim jest Koran, nie mogą więc wypowiedzieć niczego, co byłoby do niego podobne, a gdyby nawet chcieli tego dokonać, to i tak nie uczyniliby tego bez wiedzy i woli Boga.

Jeśli chodzi o szkołę większościową, to jej uczeni uważają, że słowa Szlachetnego Koranu i jego zdania wskazują na siebie nawzajem, odpowiadają sobie nawzajem i pasują do siebie. Niekiedy jedno słowo wskazuje na dziesięć miejsc, w których występuje, a wtedy można odnaleźć dziesięć fragmentów o wysokiej elokwencji i dziesięć relacji, które wiążą to słowo z innymi słowami. Wspomnieliśmy o tych powiązaniach w naszym komentarzu do Koranu, zatytułowanym Iszarat al-I'dżaz(ar. Znaki cudowności), wskazując zarówno na frazy z sury Al-Fatiha, jak i na początek sury Al-Baqara, który brzmi:

الٓمٓ ٭ ذٰلِكَ الْكِتَابُ لَا رَيْبَ ف۪يه۪

Alif, lam, mim. Oto Księga, co do której nie ma żadnej wątpliwości. {[*]: Koran, 2:1-2.}

Wyjaśnimy to na przykładzie:

Jeśli wyobrazimy sobie wielki pałac, którego ściany zdobią wspaniałe inskrypcje i piękne wzory, to położenie kamienia, na którym znajduje się główna część tych ozdób w odpowiednim miejscu - tam, gdzie zwiąże je wszystkie - wymaga całkowitej wiedzy o wszystkich ozdobach, które wypełniają ściany pałacu.

Inny przykład zaczerpniemy z ciała człowieka:

Umiejscowienie źrenicy oka człowieka w odpowiednim miejscu zależy od znajomości relacji między okiem a resztą ciała, a także od znajomości relacji między źrenicą oka i jej funkcjami a wszelkimi innymi częściami ciała, wraz z ich funkcjami.

Wyobraź sobie na podstawie tych dwóch przykładów, jak ludzie prawdy wyjaśniali słowa Koranu w ich licznych aspektach, powiązaniach, relacjach i źródłach, które wiążą je ze wszystkimi pozostałymi zdaniami i wersetami. Zwłaszcza uczeni z dziedziny nauki o literach Koranu dogłębnie przeanalizowali tę kwestię, przedstawiając dowody na to, że w każdej literze Szlachetnego Koranu zawarte są delikatne tajemnice, których opisanie wymaga całej strony objaśnień.

Tak, skoro Szlachetny Koran jest mową Pana Światów i Stwórcy każdej rzeczy, to każde słowo z jego słów jest niczym pestka, z której wyrasta duchowe drzewo tajemnic i znaczeń, lub niczym serce, wokół którego ucieleśniają się tajemnice i znaczenia.

Dlatego mówimy: Tak, to prawda, że pewne elementy mowy ludzkiej przypominają słowa Koranu, jego zdania i wersety, jednakże szlachetne słowa, zdania i wersety Koranu zostały umieszczone we właściwym dla siebie położeniu, zaś ich lokalizacja uwzględnia bardzo wiele relacji i powiązań, których zbadanie wymaga opanowania bardzo rozległej dziedziny wiedzy.

Punkt Trzeci

Pewnego dnia Bóg Najwyższy dał mi okazję do prawdziwych rozmyślań nad całością istoty Wszechmądrego Koranu. Spisuję więc te rozmyślania - w języku arabskim, to jest tak, jak podsunęło mi je moje serce - i podaję ich znaczenie.

سُبْحَانَ مَنْ شَهِدَ عَلٰى وَحْدَانِيَّتِه۪ وَصَرَّحَ بِاَوْصَافِ جَمَالِه۪ وَجَلَالِه۪ وَكَمَالِهِ اَلْقُرْاٰنُ الْحَك۪يمُ الْمُنَوَّرُ جِهَاتُهُ السِّتُّ اَلْحَاو۪ى لِسِرِّ اِجْمَاعِ كُلِّ كُتُبِ الْاَنْبِيَٓاءِ وَالْاَوْلِيَٓاءِ وَالْمُوَحِّد۪ينَ الْمُخْتَلِف۪ينَ فِى الْاَعْصَارِ وَالْمَشَارِبِ وَالْمَسَالِكِ الْمُتَّفِق۪ينَ بِقُلُوبِهِمْ وَعُقُولِهِمْ عَلٰى تَصْد۪يقِ اَسَاسَاتِ الْقُرْاٰنِ وَكُلِّيَّاتِ اَحْكَامِه۪ عَلٰى وَجْهِ الْاِجْمَالِ وَهُوَ مَحْضُ الْوَحْىِ بِاِجْمَاعِ الْمُنْزِلِ وَالْمُنْزَلِ وَالْمُنْزَلِ عَلَيْهِ وَعَيْنُ الْهِدَايَةِ بِالْبَدَاهَةِ وَمَعْدَنُ اَنْوَارِ الْا۪يمَانِ بِالضَّرُورَةِ وَمَجْمَعُ الْحَقَٓائِقِ بِالْيَق۪ينِ وَمُوصِلٌ اِلَى السَّعَادَةِ بِالْعَيَانِ وَذُو الْاَثْمَارِ الْكَامِل۪ينَ بِالْمُشَاهَدَةِ وَمَقْبُولُ الْمَلَكِ وَالْاِنْسِ وَالْجَانِّ بِالْحَدْسِ الصَّادِقِ مِنْ تَفَار۪يقِ الْاَمَارَاتِ وَالْمُؤَيَّدُ بِالدَّلَٓائِلِ الْعَقْلِيَّةِ بِاِتِّفَاقِ الْعُقَلَٓاءِ الْكَامِل۪ينَ وَالْمُصَدَّقُ مِنْ جِهَةِ الْفِطْرَةِ السَّل۪يمَةِ بِشَهَادَةِ اِطْمِئْنَانِ الْوِجْدَانِ وَالْمُعْجِزَةُ الْاَبَدِيَّةُ الْبَاق۪ى وَجْهُ اِعْجَازِه۪ عَلٰى مَرِّ الزَّمَانِ بِالْمُشَاهَدَةِ وَالْمُنْبَسِطُ دَائِرَةُ اِرْشَادِه۪ مِنَ الْمَـلَاِ الْاَعْلٰٓى اِلٰى مَكْتَبِ الصِّبْيَانِ يَسْتَف۪يدُ مِنْ عَيْنِ دَرْسٍ اَلْمَلٰٓئِكَةُ مَعَ الصَّبِيّ۪ينَ وَ كَذَا هُوَ ذُو الْبَصَرِ الْمُطْلَقِ يَرَى

الْاَشْيَٓاءَ بِكَمَالِ الْوُضُوحِ وَالظُّهُورِ وَيُح۪يطُ بِهَا وَيُقَلِّبُ الْعَالَمَ فِى يَدِه۪ وَيُعَرِّفُهُ لَنَا كَمَا يُقَلِّبُ صَانِعُ السَّاعَةِ السَّاعَةَ ف۪ى كَفِّه۪ وَيُعَرِّفُهَا لِلنَّاسِ فَهٰذَا الْقُرْاٰنُ الْعَظ۪يمُ الشَّانِ هُوَ الَّذ۪ى يَقُولُ مُكَرَّرًا اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ فَاعْلَمْ اَنَّهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ

Wszelka chwała niech będzie Temu, o Którego jedności, tak jak o cechach Jego piękna, wielkości i doskonałości świadczył Mądry Koran, oświecony w swoich sześciu wymiarach, zawierający w sobie tajemnicę zgodności wszystkich ksiąg proroków, świętych mężów oraz monoteistów z różnych epok, zgodności charakterów i dróg tych, których serca i umysły zgodnie wierzą w podstawy Koranu i wszystkie jego zasady bez wyjątku. To czyste objawienie, co do którego zgodni są Objawiający, objawiony i ten, który objawienie otrzymał; to oczywiste źródło przewodnictwa, cenny początek świateł wiary, autentyczny zbiór prawd, droga do szczęścia, dojrzały owoc, zaakceptowany przez aniołów, ludzi i dżinny poprzez prawdziwy domysł płynący z części przesłanek, poparty przez logiczne dowody, co do których zgodni są doskonali mędrcy, potwierdzony przez zdrową naturę świadectwem spokoju ducha; to naoczny i wieczny cud, którego obraz cudowności pozostaje we wszystkich czasach, którego zasięg przewodnictwa rozciąga się od Najwyższego Zgromadzenia do szkoły podstawowej, z którego lekcji korzystają aniołowie i dzieci; to także doskonały wzrok widzący rzeczy w całkowitej jasności i wyrazistości, obejmujący je, obracający świat w swoim ręku i dający nam go poznać, tak jak zegarmistrz obraca zegar w swej dłoni i przedstawia go ludziom; to Wielki Koran, który wielokrotniepowtarza, że nie ma innego boga, jak tylko Bóg Jedyny.

A oto znaczenie powyższej refleksji:

Sześć wymiarów Szlachetnego Koranu to lśniąca lampa, do której nie zbliżają się wątpliwości ani urojenia, ponieważ Koran opiera się na Wielkim Tronie, z którego bije światło Bożego Objawienia.

Przed nim jest szczęście w obydwu światach, {[*]: Tj. w świecie doczesnym i w świecie życia ostatecznego.} ku któremu prowadzi, a jego powiązania z wiecznością i życiem ostatecznym wskazują na światło Raju i światło szczęścia. Nad nim rozbłyska znak cudowności, którą lśnią jego pieczęcie. Pod nim są filary mocnych dowodów i niezbitych faktów, a w nim samym zawarte jest czyste przewodnictwo. Po jego prawej stronie stoją doznania umysłów i ich potwierdzenia, do których nawiązuje często powtarzająca się w Koranie fraza:

اَفَلَا يَعْقِلُونَ "Czyż nie są rozumni?"Po jego lewej stronie znajdują się odczucia i emocje, mówiące z podziwem: "Niech Bóg pobłogosławi!", a to dzięki duchowym podmuchom dochodzącym do ludzkich serc. Jak więc mogłyby - niech Bóg uchroni! - przeniknąć do niego jakiekolwiek urojenia lub choćby rzeczy wątpliwe?

Szlachetny Koran to zbiór tajemnicy wszystkich ksiąg proroków, świętych mężów i monoteistów, mimo że żyli oni w różnych wiekach, mieli różne usposobienia i style życia. Wszyscy posiadający zdrowe umysły i spokojne serca wierzą we wszystkie zasady Szlachetnego Koranu i podstawę tego, do czego wzywa, a o czym wspominają w swych księgach. Ci ludzie są więc niczym korzenie niebiańskiego drzewa Koranu.

Szlachetny Koran opiera się na Bożym Objawieniu i sam jest czystym objawieniem, jako że Bóg Najwyższy, który zesłał go na serce Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wyjaśnia go poprzez cuda Swego Szlachetnego Posłańca. Zesłany przez Boga Koran poprzez swą niezaprzeczalną cudowność ukazuje fakt, że pochodzi od Wielkiego Tronu. To, co przeżywał ten, któremu został on zesłany, a mianowicie Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jego niepokój, który pojawiał się na początku Objawienia, a także później, oraz szacunek i honor, z którymi odnoszono się do niego, pokazują jasno, że Koran jest czystym Bożym objawieniem, zaś zaprzeczanie mu to zbłądzenie i niewiara.

Jest on także źródłem świateł wiary, a przeciwieństwem świateł mogą być jedynie nieprzebrane ciemności. Udowodniliśmy ten fakt w wielu Słowach.

Szlachetny Koran niewątpliwie jest zbiorem prawd, zaś fantazje i wymysły są od niego bardzo dalekie, a to ze względu na świat islamu, który ukształtował, na szlachetny szariat, który przyniósł, na wzniosłe przykłady, które przytacza; jest źródłem prawd wtedy, gdy zajmuje się światem tego, co widoczne, jak i wtedy, gdy mówi o świecie tego, co niewidzialne; i nigdy nie zbliża się do niego nic, co by przeczyło prawdzie.

Szlachetny Koran bez wątpienia daje szczęście w obydwu światach i do tego szczęścia prowadzi ludzkość, jeśli kogoś więc dotyka zwątpienie, niech sięgnie do Koranu po raz kolejny, niech posłucha go, niech zobaczy jeszcze raz, co mówi Koran.

Owoce, które zbiera człowiek z drzewa Szlachetnego Koranu, są dojrzałe i pełne życia. Niewątpliwie korzenie drzewa Koranu zagłębione są w prawdach dotyczących życia, zaś życie owocu wskazuje na życie drzewa. Jeśli chcesz, spójrz, ile Koran na przestrzeni wieków wydał owoców, którymi byli czyści, oświeceni, prawi i doskonali ludzie.

Ludzie, dżinny i aniołowie poprzez prawdziwy domysł płynący z wielu przesłanek czerpią zadowolenie ze Szlachetnego Koranu, jako że zbierają się wokół jego recytacji niczym motyle wokół światła.

Koran, prócz tego, że jest Bożym objawieniem, jest także poparty dowodami natury rozumowej, czego świadectwem jest zgoda doskonałych mędrców, na czele z takimi uczonymi teologami i wybitnymi filozofami, jak Awicenna i Awerroes, którzy zgodnie udowodnili podstawy Koranu swoimi argumentami oraz dowodami.

Szlachetny Koran jest potwierdzony przez zdrową naturę - jeśli nie dotknie jej dolegliwość ani choroba - jako że z jego światła płynie spokój ducha i serca, a zdrowa natura potwierdza go spokojem ducha i językiem swojego stanu, mówiąc Szlachetnemu Koranowi: "Nie będę doskonała bez ciebie". Udowodniliśmy tę prawdę w wielu miejscach naszych listów.

Koran jest wiecznym i odwiecznym, namacalnym i oczywistym cudem, ukazującym swoją niezwykłość o każdym czasie; jego światło nigdy nie gaśnie - jak dzieje się w przypadku innych cudów - a jego czas nigdy się nie kończy, lecz sięga wieczności.

Przewodnictwo Szlachetnego Koranu obejmuje każdą rzecz, a z jego lekcji korzystają zarówno anioł Gabriel (niech będzie z nim pokój), jak i małe dziecko. Wybitni filozofowie - tacy jak Awicenna - klęczą przed wraz z najprostszym człowiekiem, który nie umie nawet pisać, i razem otrzymują lekcję, dzięki której ów niepiśmienny człowiek może zaczerpnąć z Koranu więcej siły i czystości wiary, niż mędrzec podobny Awicennie.

Szlachetny Koran to patrzące i przenikliwe oko, widzące wszystkie istoty i obejmujące je swym spojrzeniem, rozkładające przed sobą wszystkie stworzenia niby karty księgi, mówiące o wszelkich grupach stworzeń i o ich światach. Jak zegarmistrz, który bierze w swe ręce zegarek, obraca nim, poznaje go i otwiera go, tak wszechświat w rękach Szlachetnego Koranu ukazuje sam siebie i wszystkie swe części.

Ten Wspaniały Koran udowadnia jedność Boga słowami:

فَاعْلَمْ اَنَّهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ

Przeto wiedz(Muhammadzie), że nie ma boga, jak tylko Bóg Jedyny!{[*]: Koran, 47:19.}

اَللّٰهُمَّ اجْعَلِ الْقُرْاٰنَ لَنَا فِى الدُّنْيَا قَر۪ينًا وَ فِى الْقَبْرِ مُونِسًا وَ فِى الْقِيَامَةِ شَف۪يعًا وَ عَلَى الصِّرَاطِ نُورًا وَ مِنَ النَّارِ سِتْرًا وَ حِجَابًا وَ فِى الْجَنَّةِ رَف۪يقًا وَ اِلَى الْخَيْرَاتِ كُلِّهَا دَل۪يلًا وَ اِمَامًا ٭ اَللّٰهُمَّ نَوِّرْ قُلُوبَنَا وَ قُبُورَنَا بِنُورِ الْا۪يمَانِ وَ الْقُرْاٰنِ وَ نَوِّرْ بُرْهَانَ الْقُرْاٰنِ بِحَقِّ وَ بِحُرْمَةِ مَنْ اُنْزِلَ عَلَيْهِ الْقُرْاٰنُ عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ مِنَ الرَّحْمٰنِ الْحَنَّانِ اٰم۪ينَ

O, Boże, uczyń Koran-Naszym towarzyszem na tym świecie, pocieszycielem w grobie, orędownikiem na Sądzie Ostatecznym, światłem na zawieszonym nad Piekłem moście As-Sirat, zasłoną od Ognia, przyjacielem w Raju i przewodnikiem prowadzącym do wszelkiego dobra. O, Boże, oświeć nasze serca i nasze groby światłem wiary i Koranu. O, Boże, oświeć dowód Koranu prawdziwością i honorem tego, któremu Koran został zesłany, niech pokój i błogosławieństwa Najbardziej Miłosiernego, Współczującego będą z nim i z jego rodziną. Amen.

DZIEWIĘTNASTA ZNACZĄCA WSKAZÓWKA

W poprzednich Wskazówkach udowodniono z całą pewnością i na podstawie niezbitych dowodów, iż misja Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), która potwierdzona została przez tysiące niepodważalnych dowodów, sama w sobie jest olśniewającym dowodem Bożej Jedności i istnienia wiecznego szczęścia. W niniejszej Wskazówce zdefiniujemy - ogólnie i nie w skrócie, lecz w skrócie skrótu - ten prawdziwy i wyraźny dowód Bożej jedności, gdyż dowód ten dotyczy Bożej wiedzy, a jako taki wymaga poznania go i zapoznania się z jego znaczeniem.

Dlatego wyjaśnimy tutaj w dużym skrócie aspekt, w jakim Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wskazywał na Bożą jedność, a także wykażemy, jak wielkie były prawdomówność i rozsądek Proroka. Mówimy: Zaiste, Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) sam w sobie jest dowodem na istnienie Wielkiego Stwórcy i na Jego jedność, wskazuje bowiem na Niego w ten sam sposób, jak czyni to każda spośród istot żyjących we wszechświecie. Posłaniec ogłosił ten aspekt swej misji, odnosząc się do monoteizmu i do istnienia Boga tak samo, jak odnoszą się do Niego wszystkie istoty. Jako że Posłaniec sam w sobie jest dowodem jedności Bożej, wykażemy poprzez piętnaście Podstaw, wskazując na prawdziwość owego dowodu, prawość Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jego prawdomówność i wiarygodność.

Podstawa Pierwsza

Dowód ten wskazuje na Samego Stwórcę wszechświata poprzez Jego język, stan oraz prawdę pochodzącą od Niego, a Jego istnienie potwierdzają prawdy wszechświata. Cechy wszystkich stworzeń wskazujące na Jego jedność są niczym świadectwo o niej i jej potwierdzenie. To, do czego ten dowód wzywa, potwierdzone jest przez cały wszechświat. Głoszony przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) doskonały monoteizm, a także wieczne szczęście, o którym dał on dobrą nowinę i które jest absolutnym dobrem, idealnie pasują do Bożego piękna i do Bożej doskonałości, przejawiających się w prawdach świata. Prorok był prawdomówny w swojej misji, jest on więc prawdziwym i potwierdzonym dowodem Bożej jedności i wiecznego szczęścia.

Podstawa Druga

Ten człowiek, który przyniósł autentyczny i potwierdzony dowód, tysiące cudów - więcej niż przynieśli poprzedni prorocy - i wspaniały system prawny, którego nie można zastąpić innym ani znieść, ów człowiek, który wzywa ludzi i dżinny do wiary w Jednego Boga, niewątpliwie jest władcą posłańców. Jest on więc tym, który podsumowuje mądrości i tajemnice zawarte w cudach proroków i w ich zgodności co do ich przesłania. Siła zgodności wszystkich proroków oraz świadectwo ich cudów stanowią potwierdzenie jego prawdomówności i słuszności jego misji.

Czyści i prawi mężowie, którzy osiągnęli wysoki stopień na drodze do doskonałości, osiągnęli ów poziom dzięki jego wspaniałemu wychowaniu i przewodnictwu jego prawdziwego prawa, jest więc on ich przewodnikiem i władcą. Stąd zgromadziły się w nim tajemnice ich szlachetności i zgodnego potwierdzenia, a także siły ich badań i rozważań, jako że podążyli oni drogą, której bramę otworzył ich nauczyciel, pozostawiając ją otwartą, dzięki czemu oni również odnaleźli prawdę. Wszystkie ich szlachetne cechy, badania naukowe i zgodność stanowią potwierdzenie prawdomówności ich czystego nauczyciela i prawdziwości jego misji.

Ten jasny dowód Bożej jedności - jak zostało to wyjaśnione w poprzednich Wskazówkach - otrzymał wspaniałe, pewne i niepodważalne cuda, a także niezwykłe wydarzenia zapowiadające jego proroctwo i jego niezbite dowody, z których każdy całkowicie potwierdza jego prawdomówność. Nawet jeśli cały wszechświat zjednoczyłby się, by podważyć to potwierdzenie, nie byłby w stanie tego uczynić.

Podstawa Trzecia

Ten błogosławiony człowiek wzywający do wiary w Jednego Boga i dający dobrą nowinę o szczęściu wiecznym, który dokonał wspaniałych cudów,

posiada szlachetne cechy moralne swej osoby, wzniosłe zalety widoczne dzięki jego misji, wspaniały charakter przejawiający się w głoszeniu prawa i religii, a wszystko to zmusza do uwierzenia w niego najbardziej zaciekłych spośród wrogów, jako że nie widzą żadnej możliwości, by mu zaprzeczyć.

Skoro jego osoba, misja oraz religia cechują się najszlachetniejszymi, najpiękniejszymi, najdoskonalszymi i najcenniejszymi zaletami, a on sam posiada najwznioślejszy i najlepszy charakter, to nie ma wątpliwości co do tego, że jest on przykładem doskonałości dla wszystkich istnień, a także reprezentantem najszlachetniejszych cech moralnych, ich ucieleśnionym przykładem i tym, który wprowadza je w życie. Doskonałe cechy promieniujące od jego osoby, jego misji i religii są kolejną silną i wielką podporą jego prawdomówności, której nic nie może podważyć.

Podstawa Czwarta

Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) to wzywający do Bożej jedności oraz do wiecznego szczęścia. Jest on źródłem szlachetnych cech i nauczycielem nienagannej moralności. Nie przemawia - niech Bóg uchroni! - przez samego siebie ani przez swoje zachcianki, lecz poprzez Boże Objawienie, które otrzymuje od swego Wielkiego Pana i przekazuje je innym. Jego proroctwo potwierdzone jest przez tysiące dowodów, tak jak zostało to wspomniane i wyjaśnione w poprzednich Podstawach.

Pan Światów, Któremu należy się wszelka chwała, Który stworzył wszystkie te cuda i włożył je w rękę Swego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), pokazuje, iż ten Szlachetny Posłaniec jasno przekazuje Jego mowę, mówiąc dla Niego i na Jego drodze.

Szlachetny Koran, który został zesłany Prorokowi Muhammadowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), pokazuje poprzez swą cudowność, zarówno tę widoczną, jak i tę ukrytą, że Posłaniec przemawia w Imieniu Pana Światów.

Wielka szczerość i bogobojność Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a także powaga, jaką cechuje się przy przekazywaniu rozkazów od Boga, oraz jego uczciwość, pokazują poprzez wszystkie czyny i zachowanie tego szlachetnego człowieka, że nie mówi on we własnym imieniu ani nie przekazuje owoców swoich rozmyślań, lecz przemawia w Imieniu Boga, Pana Światów.

Wszyscy ludzie prawdy, którzy go słuchali, uwierzyli dzięki badaniom naukowym oraz analizie, która doprowadziła ich do wniosku, iż nie przemawiają przez niego zachcianki, lecz mówi na podstawie Objawienia, i że jest on godnym zaufania, przekazującym mowę Pana Światów, wzywającym

ludzi do prawości poprzez Boże Objawienie. Stąd prawdziwość tego dowodu i jego autentyczność opiera się na czterech mocnych i stabilnych podstawach.

Podstawa Piąta

Ten godny zaufania przekaziciel wiecznej mowy Boga widzi dusze, rozmawia z aniołami, prowadzi po drodze prostej ludzi i dżinny, wszystkich razem. Nie czerpie jednak wiedzy ze światów aniołów i duchów, które są bardziej wzniosłe od ludzi i dżinnów, lecz pobiera ją znad tych wszystkich światów, widząc to, co dotyczy Boga, a jest wręcz ponad światami. Wymienione wcześniej cuda oraz jego szlachetny żywot zostały nam przekazane w sposób niepodważalny i potwierdzający tę prawdę. Stąd ani dżinny, ani duchy, ani aniołowie nie mają dostępu do tego, co przekazuje, a do tego przekazywania nie zbliżają się nawet przybliżeni spośród aniołów, za wyjątkiem Gabriela (niech będzie z nim pokój). Niekiedy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nawet przewyższał Gabriela, który był jego towarzyszem przez większość czasu.

Podstawa Szósta

Ten, który jest władcą aniołów, dżinnów i ludzi, to najjaśniejszy i najdoskonalszy owoc drzewa istnień, to uosobienie Bożego miłosierdzia, to przykład miłości Pana, to jasny dowód prawdy i jej błyszczące światło, to klucz do skarbca stworzeń, to rozwiązanie zagadki stworzenia, to ten, który wyjaśnia mądrość świata i wzywa do uznania Bożej wszechwładzy. To błogosławiony człowiek i wspaniały przewodnik, prowadzący ku pięknu Bożego stworzenia, albowiem wszelkie szlachetne cechy, jakie się w nim zebrały, czynią go najdoskonalszym wzorem szlachetnych zalet wszystkich stworzeń. Stąd przymioty Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jego charakter i moralność pokazują wyraźnie, że jest on związany z ostatecznym celem wszechświata oraz że jest tym, na którego spogląda jego Stwórca.

Tak jest! To, co Szlachetny Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przyniósł wszystkim ludziom i dżinnom, a mianowicie prawdy Koranu i światła wiary, a także szlachetne cechy moralne jego błogosławionej osoby, są autentycznym i niepodważalnym świadectwem prawd jego posłannictwa i Bożej jedności.

Podstawa Siódma

Ten jasny dowód prawdy i jego lśniące światło pokazały prawdziwą religię i przekazały uniwersalny system prawny, zawierający w sobie wszelkie możliwe przepisy i nakazy, którego przestrzeganie pozwala osiągnąć szczęście w obu światach. W najdoskonalszy sposób wyjaśniły prawdę wszechświata i jego funkcję oraz Imiona Wielkiego Stwórcy i Jego cechy. Ten, który wgłębi się w szlachetną religię islamu i jej wspaniałe prawo,

uniwersalnie opisujące wszechświat, zda sobie sprawę, że ta religia to system stworzony przez Stwórcę pięknego świata i przedstawiający Go. Jak zdolny budowniczy wspaniałego pałacu przedstawia go i opisuje w sposób godny tego pałacu, prezentując swój znakomity talent, tak samo wielka religia islamu i jej system prawdy wraz ze swoją uniwersalnością i wzniosłością jasno ukazują, że Ten, Który ukształtował je w tak wspaniały sposób, to Ten Sam, Który ukształtował wszechświat i zarządza nim. Zaiste, Ten, Który uporządkował nasz wspaniały świat w tak znakomity sposób, z pewnością uporządkował również Swoją doskonałą religię.

Podstawa Ósma

Ten, kto posiada piękne cechy wspomniane powyżej, a jego misja opiera się o mocne dowody i argumenty, to nasz umiłowany Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), przemawiający w Imię Tego, Który zna to, co niewidzialne, i zwracający się do świata widzialnego, głoszący przesłanie świadkom spomiędzy dżinnów i ludzi, mówiący do ludów, które nadeszły przed nim i które nadejdą po nim, wzywający wszystkich wzniosłym, wezwaniem, które usłyszy każdy, gdziekolwiek i w jakimkolwiek czasie by się nie znajdował. Tak jest, słyszymy!

Podstawa Dziewiąta

Jego mowa jest tak wzniosła, że słyszą ją wszystkie epoki. Tak jest, każda epoka słyszy echo jego mowy.

Podstawa Dziesiąta

Dzięki wszelkim jego uczynkom i czystemu życiu widzimy, iż najpierw patrzył, a następnie przekazywał Objawienie w świetle tego, co widzi. Przekazywał je nawet wtedy, gdy czyhały na niego niebezpieczeństwa, bez wahania ani niepokoju, z pełnym zaufaniem i spokojem, w samotności rzucając wezwanie całemu światu.

Podstawa Jedenasta

Swoją misję ogłosił z całą siłą, którą dał mu Bóg, ogłosił ją otwarcie, sprawiając, że pół świata i jedna piąta ludzkości spełnia jego nakazy i mówi po każdym jego słowie: سَمِعْنَا وَ اَطَعْنَا "Usłyszeliśmy i jesteśmy posłuszni!"

Podstawa Dwunasta

Głosi swoje wezwanie z całkowitą szczerością i powagą; jego wychowanie jest trwałe, a przyniesione przez niego zasady spisywano na przestrzeni wszystkich wieków i w wielu krajach.

Podstawa Trzynasta

Jego mowa pełna jest zaufania i spokoju, jako że przekazuje zasady, co do których prawdziwości i słuszności jest w pełni przekonany. Wzywa do nich w sposób szczery i nie pozostawiający wątpliwości, a jeśliby cały świat zebrał się, by odwieść go od jego misji, nie udałoby mu się odwieść go nawet od jednej zasady. Jego nieskazitelna biografia i błogosławione życie są najprawdziwszym świadectwem tej prawdy.

Podstawa Czternasta

Wzywa do religii Boga z pełnym spokojem i całkowitym zaufaniem, nie rezygnuje z niczego podczas swej misji. Nie waha się w obliczu jakiegokolwiek problemu, i nie przeszkadza mu strach ani zdumienie, lecz wzywa z całkowitym spokojem ducha i z zupełną szczerością intencji. Jako pierwszy wprowadza w życie zasady, do których wzywa, podporządkowuje się im, a następnie naucza ich innych. Świadectwem tego jest jego asceza i niechęć do proszenia innych ludzi o pomoc, a także jego odwrócenie się od przemijających ozdób świata doczesnego, o którym wiedzieli zarówno jego przyjaciele, jak i wrogowie.

Podstawa Piętnasta

Jest człowiekiem najbardziej bogobojnym, najpełniej podporządkowanym rozkazom Jego, Chwalebnego, najlepiej oddającym Mu cześć i najbardziej oddalającym się od wszystkiego, czego On zakazał. To ukazuje, że jest on godnym zaufania Posłańcem Władcy początku czasu i Władcy wieczności, umiłowanym Posłańcem, najszczerszym spośród sług jego Pana, tym, który przekazuje Jego przesłanie.

Podsumowanie owych piętnastu Podstaw jest następujące: Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), opisany wszystkimi cechami, które wymieniliśmy, jest tym, który ogłosił jedność Boga, a w ciągu całego swego błogosławionego życia głosił ją z całą siłą, jaką dał mu Bóg, mówiąc:

فَاعْلَمْ اَنَّهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ

"Wiedzcie, że nie ma innego boga prócz Boga Jedynego".

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلَيْهِ وَ عَلٰٓى اٰلِهِ عَدَدَ حَسَنَاتِ اُمَّتِهِ

{[*]: O, Boże! Pobłogosław jego i jego rodzinę, i obdaruj ich pokojem tyle razy, ile dobrych uczynków spełniła cała jego wspólnota.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

Dar od Boga i znak Bożej łaski

Mając nadzieję, że będziemy postępować wedle szlachetnego wersetu, mówiącego:

وَ اَمَّا بِنِعْمَةِ رَبِّكَ فَحَدِّثْ

A o dobrodziejstwie twego Pana - opowiadaj!{[*]: Koran, 93:11.}

mówimy, co następuje:

Podczas spisywania Listu Dziewiętnastego doznaliśmy znaku Bożej opieki i dotyku Bożego miłosierdzie Mówię o tym szlachetnym czytelnikom tego listu, by zwrócili należytą uwagę na tę ważną kwestię.

Słowo Trzydzieste Pierwsze oraz Słowo Dziewiętnaste, które omawiały przesłanie Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), stanowiły dwa oddzielne dzieła. Pomysł napisania niniejszego Listu przyszedł mi do serca nagle, nakłaniając mnie do pisania wtedy, gdy pamięć ma pogorszyła się z powodu nieszczęść i cierpień. Prócz tego w mych dziełach - zgodnie z moim usposobieniem - nie podaję źródeł cytatów (na zasadzie:

"taki-a-taki powiedział, że..." bądź "powiedziano, że..."); ponadto pisząc ten List, nie posiadałem żadnego zbioru hadisów ani biografii Proroka, lecz mimo tego wszystkiego powiedziałem: "Bogu zaufałem" i zacząłem pisać ów List, pokładając ufność w Nim Jedynym. Wtedy Boża łaska sprawiła, iż moja pamięć stała się silna i pomogła mi o wiele lepiej, niż mogłaby to uczynić pamięć starego Saida, aż napisałem około czterdziestu stron przez jakieś cztery godziny, a przez jedną godzinę udało mi się napisać nawet piętnaście stron. Powoływałem się przeważnie na takie zbiory hadisów, jak zbiory hadisów Al-Buchariego, Muslima, Al-Bajhakiego, At-Tirmiziego, Al-Qadiego 'Ijada (dzieło Asz-Szifa asz-Szarif),Abu Na'ima, At-Tabariego i im podobnych. Moje serce biło mocno i trzęsło się ze strachu, gdyż jeślibym popełnił błąd w przywołaniu jakiejś relacji, to popełniłbym grzech, zgodnie z tym, co mówi jeden z hadisów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Uświadomiliśmy sobie z całą pewnością, że Boża opatrzność jest z nami, i że istnieje wielka potrzeba napisania takiego traktatu. Zawarte w nim hadisy są - dzięki Bogu! - autentyczne i prawdziwe. Mimo to, jeśli do treści szlachetnych hadisów lub do imion tych, którzy je relacjonowali, wkradł się jakiś błąd, proszę mych drogich braci o poprawienie go i wybaczenie mi tego.

Said Nursi

Tak jest! Nauczyciel dyktował, a my spisywaliśmy brudnopis, i nie miał on żadnego źródła, ani w ogóle nie poprawiał swej mowy, która była niezwykle szybka, tak że przez dwie lub trzy godziny mogliśmy spisać trzydzieści lub czterdzieści stron, a czasami nawet więcej. Uświadomiliśmy sobie, że owa łatwość sama w sobie jest już cudem, którego źródłem są cuda Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Za zgodność:

Abdullah Cavus(uczeń Nauczyciela, zawsze będący do jego usług);

Suleyman Sami(skryba Nauczyciela, spisujący brudnopis i zawsze będący do jego usług);

Hafiz Halid(skryba Nauczyciela, spisujący brudnopis i zawsze będący go jego usług);

Hafiz Tevfik(skryba Nauczyciela, spisujący brudnopis i wersję ostateczną).

***

Dopisek Pierwszy

do Listu Dziewiętnastego, poświęconego cudom Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

(Słowo Dziewiętnaste, poświęcone cudom Proroka, zostało uzupełnione również Dopiskiem rozważającym cud rozszczepienia księżyca).

W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!

Niniejsze Słowo, będące zarazem Błyskiem Czternastym, {[*]: Szanowny Pan Nursi początkowo spisał niniejszy traktat w języku arabskim, w formie poematu, a następnie przełożył jego treść na język turecki i nazwał ów traktat Słowem Dziewiętnastym.} składa się z czternastu Kropli.

Kropla Pierwsza

Naszego Pana przedstawiają nam trzy wielkie dowody:

dowód pierwszyto wielka księga wszechświata, której świadectwa mogliśmy poznać dzięki trzynastu Błyskom, wraz z Lekcją Trzynastą spisaną w języku arabskim;

dowód drugito ten, który był Pieczęcią Proroków (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ów wielki znak tej księgi wszechświata;

dowód trzecito Potężny Koran.

Teraz powinniśmy poznać tego, który jest owym mówiącym drugim dowodem, Pieczęcią Proroków i władcą posłańców, i powinniśmy posłuchać go w pokorze.

Wiedz, iż ten mówiący dowód posiada wspaniałe duchowe cechy charakteru. Jeśli spytasz: "Co to za cechy? Na czym one polegają?", odpowiedzą ci: Dzięki jego wielkości duchowej powierzchnia ziemi stała się meczetem, Mekka mihrabem, {[*]: Nisza w jednej ze ścian meczetu, która wskazuje kierunek modlitwy. Dla Polski jest to południowy wschód z lekkim odchyleniem ku południowi (SSE).} a Medyna minbarem. {[*]: Z ar. kazalnica.} To imam, za którym modlą się i stoją ustawieni w szeregach wszyscy wierni. To rozmawiający z całą ludzkością i przekazujący jej zasady ludzkiego szczęścia. To władca wszystkich proroków, który poprzez uniwersalność swej religii oczyszcza ich i potwierdza prawdziwość ich religii. To władca wszystkich bogobojnych, którym przewodzi i których wychowuje poprzez słońce swej misji. To biegun zebrania poświęconego wspominaniu Boga, a złożonego z proroków, ludzi prawych, prawdomównych i bogobojnych, zgodnych co do jego słowa i wypowiadających je.

To świetliste drzewo, którymi mocnymi i żywotnymi korzeniami są prorocy, a jego zielone, świeże gałęzie i smaczne owoce to pobożni i święci ludzie z ich natchnioną wiedzą. Czegokolwiek by nie stwierdził, wszyscy prorocy zaświadczają to w oparciu o swoje cuda, a wszyscy ludzie prawi - w oparciu o swoje szlachetne cechy, jakby każde z jego twierdzeń było potwierdzone pieczęcią wszystkich ludzi doskonałych. Gdy mówi: "Nie ma boga prócz Boga Jedynego", tym samym głosząc monoteizm, słyszymy z przeszłości oraz przyszłości ludzi z dwóch świetlistych szeregów - które składają się z wspominających Boga słońc i gwiazd ludzkości - mówiących to samo słowo. Powtarzają je i zgadzają się co do niego, mimo różnic w drogach, którymi kroczyli, i w ich charakterach, jakby zgodnie mówili: "Powiedziałeś prawdę i o prawdzie zaświadczyłeś". Jakimż urojeniem jest wyciągnięcie ręki w celu odrzucenia jego twierdzeń, popartych świadectwami niezliczonych świadków, których prawdomówność potwierdzona jest przez ich cuda i szlachetne cechy!

Kropla Druga

Wiedz, że ten człowiek niosący świetlisty dowód, który wskazał na monoteizm i poprowadził doń ludzi, poparty jest siłą proroctwa, ogólnej zgody i autentyczności relacji. Jego prawdomówność potwierdziły setki wskazówek zawartych w Księgach Objawionych, takich jak dobre nowiny z Tory, Ewangelii, Psalmów oraz pism ludzi, którzy żyli przed Mojżeszem (niech będzie z nim pokój). {(*): Husajn al-Dżisri znalazł w księgach poprzedzających Koran sto czternaście takich wiadomości, a następnie zebrał je w dziele zatytułowanym Ar-Risala al-Hamidijja. Nawet jeśli wiadomości te są sfałszowane, to i tak świadczą one o tym, że jeszcze przed przyjściem Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) istniało wiele przesłanek, wskazujących na jego proroctwo.} Podobnie potwierdzają jego autentyczność tysiące widocznych przesłanek oraz jego cuda, takie jak: rozszczepienie księżyca, wypływanie wody spomiędzy jego palców niczym z rajskiego źródła, przyjście drzewa na jego zawołanie, opady deszczu następujące w czasie, gdy się o nie modlił, nakarmienie wielu ludzi małą ilością jedzenia, rozmawianie z jaszczurką, wilkiem, antylopą, wielbłądem i kamieniem, oraz tysiąc innych jego cudów, relacjonowanych przez naocznych świadków i uczonych z dziedziny hadisów. Potwierdza ją także szariat, w którym łączą się szczęście w tym życiu i szczęście w życiu ostatecznym.

Jak jego proroctwo jest poparte przez te doniosłe dowody, tak samo on, niczym słońce, wskazuje na samego siebie poprzez samego siebie. Jego posłannictwo potwierdzają dowody natury duchowej, polegające na zebraniu się wszystkich szlachetnych cech moralnych w jego błogosławionej osobie, co do czego panuje zgoda. Jego osobowość duchowa zebrała w sobie wszystkie najwznioślejsze zalety; podobnie siła jego wiary,

świadectwo siły jego skromności oraz siła jego bogobojności i pobożności. Doskonałość jego wiary poświadczona przez jego żywot, doskonałość jego powagi i wytrzymałości, a także siła nadziei tkwiąca w jego działaniach poświadczona siłą jego spokoju, potwierdzają jego misję, niczym jasne słońce jego twierdzeń, utrzymujące go w prawdzie i na drodze prawdy.

Kropla Trzecia

Wiedz, że kontekst czasu i miejsca ma ogromny wpływ na sądy wydawane przez umysły ludzkie. Jeśli chcesz, chodźmy - choćby w wyobraźni - do najlepszego z czasów i do okresu szczęśliwości, byśmy mogli radować się odwiedzeniem Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), gdy ten pracował, by spełnić swój obowiązek. Otwórz oczy i patrz! Najpierw pojawia się przed nami w owym królestwie niezwykły człowiek o pięknym wyglądzie, którego życie było wspaniałe. Trzyma on w ręku szlachetną i cudowną księgę, a jego język wypowiada krótką i mądrą mowę oraz kazanie, które nieprzerwanie dociera do wszystkich dzieci Adama, do wszystkich dżinnów i ludzi oraz do wszystkich istot.

Cóż to za dziwy! Co mówi ten człowiek? Tak, mówi on o doniosłej sprawie, poszukując wielkiej nowiny, wyjaśniając i rozwiązując dziwną zagadkę dotyczącą kształtu świata. Otwiera i odkrywa zamkniętą tajemnicę mądrości stworzeń, rozważa i odpowiada na trzy trudne pytania, które zajęły umysły i wpędziły je w zakłopotanie. To pytania, które zadaje każda istota, a mianowicie: "Kim jestem? Skąd pochodzę? Dokąd zmierzam?"

Kropla Czwarta

Spójrz na tę świetlistą postać, jak rozprzestrzenia błyszczące światło prawdy, aż czyni z nocy wszystkich ludzi dzień, a z zimy wiosnę. Stworzenia zmieniły swą postać, a świat stał się radosny i uśmiechnięty, choć przedtem był smutny i przygnębiony. Jeśli spojrzysz na stworzenia pozostające poza światłem jego przewodnictwa, ujrzysz w nich wszechobecną żałobę; uznasz je za obcych, nieznających siebie nawzajem i odnoszących się do siebie z wrogością. Uznasz istoty martwe spośród nich za przygnębiające pogrzeby, a zwierzęta i ludzi za sieroty płaczące z bólu, jaki sprawiają im ciosy przemijania i rozłąki.

Tak mają się stworzenia pozostające poza zasięgiem jego światła. Spójrz więc teraz na jego światło, na zasięg jego religii, na krąg jego prawa oraz na stworzenia, które pozostają w tym kręgu. Jak wyglądają? Spójrz! Mogą one zmienić kształt świata, przekształcając wszechobecny dom pogrzebowy w meczet pełen wspominania Boga i myśli oraz posiedzeń poświęconych duchowej ekstazie i wdzięczności.

Obcy sobie wrogowie spośród stworzeń zamieniają się w kochających się braci, wszystkie martwe i milczące przedmioty przemieniają się w żywe, radosne, podporządkowane istoty, mówiące właściwym sobie językiem o swym Stwórcy, a istoty żyjące - skarżące się i płaczące sieroty - przemieniają się we wspominających i wysławiających Boga.

Kropla Piąta

Dzięki jego światłu ruchy wszelkich istot, ich różnorodność oraz zachodzące w nich zmiany przemieniły się z absurdu, błahości i gry przypadku w Boże listy zapisane pismem znaków stworzenia oraz w zwierciadła dla Najpiękniejszych Imion Bożych, a świat wzniósł się na wyżyny i stał się księgą wiecznej mądrości.

Spójrz na człowieka, jak wzniósł się - z otchłani zwierzęcości, do której wpadł przez swą niemoc i nędzę oraz przez rozum, niosący smutki przeszłości i obawy o przyszłość - na szczyty władzy dzięki oświeceniu człowieczego rozumu, niemocy i nędzy. Spójrz, w jaki sposób przyczyny upadku człowieka, takie jak rozum, niemoc i nędza, stały się przyczynami jego wyniesienia, dzięki oświeceniu ich światłem owego świetlistego człowieka.

Ponadto, gdyby nie ta osoba, to wszelkie istoty, wszyscy ludzie i wszystkie rzeczy upadłyby do stopnia nicości i stałyby się pozbawione wartości i znaczenia. Tak wspaniałe i piękne stworzenia oraz tak niezwykła, przynosząca wiedzę i prawdę osoba zaiste są nierozłączne.

Kropla Szósta

Jeśli spytasz: "Kim jest ten człowiek, który, jak widzimy, stał się niczym słońce dla bytu, odkrywając poprzez swoją religię doskonałe cechy istot? O czym on mówi?",

Odpowiedzą ci: Spójrz na niego i posłuchaj tego, co mówi. Daje dobrą nowinę o wiecznym szczęściu, pokazuje bezgraniczne miłosierdzie, ogłaszając je i wzywając doń ludzi. To wskazujący na błogosławieństwa Bożej władzy człowiek, który dobrze ją zna, to odkrywający ukryte skarby Najpiękniejszych Imion Boga i objaśniający je.

Spójrz na niego poprzez pryzmat jego misji, a zobaczysz, że jest on dowodem prawdy i jej jasnym światłem, a także słońcem drogi prostej i sposobu na osiągnięcie szczęścia.

Następnie spójrz na niego poprzez pryzmat jego osobowości i pobożności, a zobaczysz, że to przykład miłości Litościwego oraz uosobienie miłosierdzia jego Pana, splendor prawdziwości ludzkiej oraz najjaśniejszy spośród owoców drzewa natury.

Następnie spójrz, jak jego światło i jego religia ogarnęły wschód i zachód z prędkością błyskawicy, a jego przewodnictwo przyjęte zostało w poddaniu serc przez około połowę ziemi i jedną piątą synów Adama, którzy oddaliby za jego naukę własne dusze. Czy nakazująca zło dusza i Szatan mogliby bez uciekania się do oszustwa wieść spór w przedmiocie twierdzeń tego człowieka, a zwłaszcza twierdzenia, które jest podstawą wszystkich jego twierdzeń, a mianowicie: "Nie ma boga prócz Boga Jedynego"?

Kropla Siódma

Jeśli chcesz uwierzyć, że tym, co kieruje owym człowiekiem, jest święta siła, spójrz na jego działania na terenie wielkiego Półwyspu Arabskiego! Czyż nie widzisz na owej rozległej pustyni różnych prymitywnych ludów, mocno przywiązanych do swych zwyczajów, trwających uparcie w swojej strukturze plemiennej i wrogości, czyż nie widzisz, jak ten człowiek zniósł wszystkie ich złe i prymitywne zachowania, i wykorzenił je szybko i za jednym zamachem? On dał im dobrą i wzniosłą moralność, on uczynił z nich nauczycieli świata człowieczego oraz wychowawców narodów cywilizowanych.

Spójrz! Jego władza nie jest jedynie tą widzialną, lecz zdobywa on serca, umysły oraz dusze, aż staje się ukochanym przez serca, nauczycielem umysłów, wychowawcą oraz władcą dusz.

Kropla Ósma

Wiadomo, iż obalenie mało znaczącego zwyczaju - na przykład palenia tytoniu - zakorzenionego w małej grupie może być trudne nawet dla wielkiego władcy dokładającego wielkich starań, lecz widzimy, jak Szlachetny Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) całkowicie zniósł wiele zwyczajów obecnych u wielkich ludów, które wcześniej z uporem w nich trwały, będąc przy tym niechętnymi wobec zmian. Zlikwidował je niedużą siłą i wyraźnie niewielkim wysiłkiem, w krótkim czasie, a na ich miejsce zaszczepił na trwałe w ludzkich charakterach wzniosłe zwyczaje i cechy. Kto nie widział owego szczęśliwego czasu, temu kładziemy przed oczami Półwysep Arabski i rzucamy mu wyzwanie. Niech wyobrazi sobie, że się tam znajduje. Niech weźmie setkę swoich filozofów, niech pojadą tam i niech pracują przez sto lat. Ciekawe, czy uda im się dokonać przez ten czas choćby setnej częśći tego, czego Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dokonał w ciągu jednego roku?!

Kropla Dziewiąta

Wiedz, że jeśli znasz charakter człowieka, i jeśli wiesz, że rozumnemu ciężko jest wypowiadać - w twierdzeniu podlegającym dyskusji - kłamstwo, którego by się wstydził, bez wstydu, wahania ani niepokoju

wskazujących na oszustwo, a także bez sztuczności i zdenerwowania sugerujących jego kłamstwo oczom krytykujących go wrogów, nawet jeśli tyczyłoby się to osoby o małym znaczeniu, o nieznaczącej funkcji, o niskim statusie, w małej grupie, a przy tym błahej sprawy..., to jak oszustwo i sprzeczności w twierdzeniach mogłyby dotknąć człowieka, który posiada wspaniałą funkcję i wyniosłą pozycję, który potrzebuje wielkiej ochrony, który przebywa w wielkiej grupie, który staje twarzą w twarz z wielką wrogością i wypowiada wielkie twierdzenia w wielkiej sprawie?

On właśnie przemawia bez lekceważenia, bez wahania, bez zdenerwowania, bez strachu, bez niepokoju, w całkowitym spokoju, w zupełnej powadze, denerwując jego wrogów poprzez ukazanie fałszu ich umysłów, poprzez znieważenie ich dusz i złamanie ich dumy; przemawia wzniosłym i mocnym stylem. Czy oszustwo może wkraść się do twierdzeń takiego człowieka i w sytuacji takiej, jaką przedstawiliśmy? Z pewnością nie! Szlachetny Koran mówi:

اِنْ هُوَ اِلَّا وَحْىٌ يُوحٰى

To jest tylko Objawienie, które zostało mu zesłane.{[*]: Koran, 53:4.}

Prawda nie kłamie, a ten, który uświadomił ją sobie, nie zostanie oszukany. Jego droga jest prawdą i wolna jest od oszustwa czy podstępu. Jak wytwór wyobraźni mógłby zdać się prawdą temu, który widzi prawdę; jakże taki człowiek mógłby zostać oszukany?

Kropla Dziesiąta

Spójrz na tego człowieka i wsłuchaj się w to, co mówi! Jego mowa dotyka wielkich, zadziwiających spraw, kwestii przyciągających serca oraz umysły do wnikliwego spojrzenia. Wiadomo bowiem, iż pragnienie odkrywania prawdy o rzeczach doprowadziło wielu spośród ludzi posiadających zainteresowania i ciekawość świata do poświęcenia ich dusz. Czyż nie widzisz, że jeśli spytają cię: "Czy poświęciłbyś połowę swojego życia bądź majątku, by z księżyca lub z Jowisza przyleciał człowiek, który powiadomiłby cię o życiu na tych ciałach niebieskich i powiedziałby ci o twojej przyszłości?" - zgodziłbyś się na to poświęcenie? Jakże to dziwne! Gotów jesteś na zapłacenie za to, czego pragniesz, połową życia i majątku, a nie interesuje cię to, co mówi Szlachetny Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), w którego zgodnie wierzą świadkowie i którego przesłanie jednomyślnie potwierdzają prorocy,ludzie prawdomówni i pobożni oraz wnikliwi badacze! On rozważa kwestie władzy, a księżyc w jego królestwie jest jedynie muchą latającą wokół motyla, który z kolei lata nad lampą spośród tysięcy pochodni, rozpalonej w jednym z tysięcy jego gospód, jakie czekają na przyjęcie gości. On daje nowinę

o świecie, który jest miejscem pełnym rzeczy dziwnych i niezwykłych, a także o dziwnej przemianie, jako że jeśliby ziemia się rozszczepiła, a góry rozleciałyby się niczym chmury, nie równałoby się to nawet jednej dziesiątej wszystkich dziwów tej przemiany. Jeśli chcesz, posłuchaj przykładów owych wspaniałych sur, zaczerpniętych z jego języka:

اِذَا الشَّمْسُ كُوِّرَتْ ٭ اِذَا السَّمَٓاءُ انْفَطَرَتْ ٭ اَلْقَارِعَةُ

Kiedy słońce będzie spowite ciemnością...;{[*]: Koran, 81:1. Por. także dalsze wersety tej samej sury.}

Kiedy niebo rozdzieli się...;{[*]: Koran, 82:1.}

Kiedy ziemia zatrzęsie się swoim trzęsieniem...;{[*]: Koran, 99:1.}

posłuchaj także całej sury Al-Qari'a.{[*]: Por. Koran, sura 101.}

Podobnie ów człowiek daje prawdziwą nowinę o przyszłości, w porównaniu z którą przyszłość tego świata jest niczym kropla złudzenia, która nie ma znaczenia dla bezgranicznego morza. Podobnie daje nowinę o szczęściu, a szczęście tego świata jest w porównaniu z nim niczym przemijająca natychmiast błyskawica dla wiecznego słońca.

Kropla Jedenasta

Za zewnętrzną zasłoną pełnego dziwów i tajemnic wszechświata czekają na nas jeszcze dziwniejsze rzeczy. Tak niezwykły człowiek musi mówić o tych niezwykłych rzeczach, które widzi i o których zaświadcza, zatem patrzy na nie, a następnie o nich informuje.

Tak, poprzez jego zachowanie widzimy, że obserwuje, a następnie zaświadcza, że ostrzega i daje dobrą nowinę. Tak samo powiadamia o tym, co zadowala Pana Światów - Który obdarzył nas Swymi widocznymi i niewidzialnymi łaskami - a także o Jego wymaganiach.

Biada nieświadomym! Cóż za strata dla błądzących! Jakże dziwna jest ignorancja większości ludzi! Jak mogą być ślepi na tę prawdę i głusi na nią? Nie interesuje ich mowa Szlachetnego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), mimo że dla takiego jak on poświęca się dusze i śpieszy się do niego, pozostawiając cały świat i to, co na nim jest.

Kropla Dwunasta

Wiedz, że ten Szlachetny Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), którego duchowej osobowości jesteśmy świadkami, jest znany na

całym świecie dzięki swojej wzniosłości. Jest on również mówiącym prawdę dowodem jedności Boga oraz prawdziwym argumentem monoteizmu; stanowi on także niepodważalny i jasny dowód szczęścia wiecznego. Poprzez swoją misję i przewodnictwo jest on przyczyną otrzymania wiecznego szczęścia i sposobem na jego osiągnięcie. Dzięki swojej modlitwie i aktom czci jest on zarówno przyczyną istnienia wiecznego szczęścia, jak i sposobem na jego odnalezienie. Przy tej okazji powtarzamy ową tajemnicę, która została omówiona w traktacie poświęconym Wielkiemu Zgromadzeniu. {[*]: Por. Słowo Dziesiąte, Wskazówka Czwarta, Prawda Piąta.}

Jeśli chcesz, spójrz na niego i na jego wspaniałą modlitwę, która dzięki swej wspaniałości uczyniła nie tylko z Półwyspu Arabskiego, ale wręcz z całej Ziemi miejsce jej odmawiania. Spójrz następnie na to, że odprawia on tę modlitwę w wielkim zgromadzeniu, będąc jakby imamem w mihrabie jego epoki, a za nim modlą się, biorąc z niego przykład, wszyscy szlachetni potomkowie Adama, od samego Adama (niech będzie z nim pokój) po ludzi, którzy przyjdą pod koniec czasów, a wszyscy stoją w szeregach epok i mówią "amen" po każdej z jego modlitw. Posłuchaj następnie, co Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) mówi podczas owej modlitwy w zgromadzeniu. Prosi on o spełnienie wielkiej i palącej potrzeby wszystkich stworzeń a towarzyszą mu w tej modlitwie ziemia, a nawet niebo, wręcz wszystkie istoty, które mówią - każda właściwym sobie językiem:

"Tak, Panie nasz, spełnij jego modlitwę, albowiem my poprzez wszystkie przejawy Twoich Najpiękniejszych Imion prosimy cię o spełnienie tego, o co on prosi". Następnie wsłuchaj się w jego błagania, które zanosi z poczuciem wielkiej potrzeby, z wielką tęsknotą, głębokim smutkiem i smutną miłością, gdyż wzbudza płacz stworzeń, które towarzyszą mu w jego modlitwie. Spójrz następnie na jakikolwiek cel i zamiar, z którym zwraca się do Pana w swych błaganiach. On modli się o cel, który człowiek musi osiągnąć, jeśli nie chce - wraz z całym światem i wszystkimi stworzeniami - upaść do poziomu najpodlejszych istot bez żadnej wartości. Dzięki jego prośbie istoty wznoszą się do poziomu swojej doskonałości. Spójrz także na to, jak długo i usilnie błaga, prosząc o miłosierdzie w smutnej miłości, słyszą go bowiem Wielki Tron i niebiosa, a on pobudza ich emocje, aż dzieje się tak, jakby Wielki Tron i niebiosa same mówiły: "Amen, o Boże, amen". Spójrz następnie na Tego, Którego prosi; tak, prosi on Wszechmogącego, Wszechsłyszącego, Szlachetnego, Wszechwiedzącego, Wszechwidzącego, Litościwego, Który słyszy najskrytszą modlitwę najskrytszego zwierzęcia zanoszoną w najskrytszej intencji, a On spełnia tę potrzebę w taki sposób, że każdy może ujrzeć to na własne oczy. Tak samo widzi On najmniejszą nadzieję w najlichszej intencji u najniższego stworzenia posiadającego życie

- i spełnia ją w sposób nieoczekiwany, a tak wyraźnie, że każdy może o tym zaświadczyć. Daje hojnie i miłosiernie, w mądry i uporządkowany sposób. Nie ma wątpliwości co do tego, że ta wszechogarniająca opieka i wszelkie zarządzenie pochodzą od Słyszącego, Wiedzącego i od Widzącego, Mądrego.

Kropla Trzynasta

Cóż to za dziwy! O co prosi ten, który stanął na ziemi, zbierając za sobą wszystkich szlachetnych potomków Adama, i wzniósł ręce, zwracając się do Wielkiego Tronu w modlitwie, po której "amen" mówią dżinny i ludzie? Wiadomo o nim, że wywodzi się z najszlachetniejszego rodzaju człowieka, że jest unikatem w skali całego świata i całego czasu, dumą wszelkich istot w każdej epoce i tym, który prosi o wstawiennictwo w oparciu o wszystkie święte Imiona Boże przejawiające się w zwierciadłach stworzeń, posłuchaj więc! On prosi o wieczność, o spotkanie z Bogiem, o Raj i szczęście. Gdyby nie było tych wszystkich sposobów na otrzymanie szczęścia wiecznego, gdyby nie widoczne miłosierdzie, opatrzność, mądrość i sprawiedliwość - jako że istnienie życia ostatecznego samo jest miłosierdziem, opatrznością, mądrością i sprawiedliwością - tak samo jak Święte Imiona, które są kolejnymi środkami prowadzącymi do Raju, to sama modlitwa owego świetlistego człowieka wystarczyłaby do tego, by jego Pan wybudował Raj dla niego i dla ludzi jemu podobnych, tak jak wznosi nam każdej wiosny ogrody upiększone cudami Jego dzieł. Jak jego przesłanie stało się przyczyną otwarcia tej siedziby doczesnej dla sprawdzianu i czci, tak jego modlitwa i akty czci są przyczyną otwarcia się świata ostatecznego dla wynagrodzenia i zapłaty.

Czy doskonały porządek w szerokim miłosierdziu, w nieskazitelnym dziele, w pięknie pozbawionym brzydoty - w stopniu, o którym badacze i ludzie rozumni powiedzieli:

لَيْسَ فِى الْاِمْكَانِ اَبْدَعُ مِمَّا كَانَ

"Nie da się stworzyć niczego wspanialszego" {[*]: Al Ghazali, Az-Zahabi, Asz-Sza'rani.} - może zaakceptować, by owe prawdy zmieniły się w szpetotę, okrutną niesprawiedliwość i nieporządek? Jakże mogłoby nie nadejść życie ostateczne? Słyszenie najcichszego głosu od najniższego stworzenia w najmniejszej potrzebie i spełnienie owej ma dużą wagę, a zamknięcie uszu na najbardziej doniosły głos i na modlitwę w intencji największej potrzeby oraz odrzucenie Tego, do Którego zanosi się prośby w najpiękniejszej nadziei, to wielki błąd i brzydota, jaka nie ma sobie równej. Och, jakaż to nieprawda! Tak wyraźne i nieskazitelne piękno nie może przyjąć tak całkowitej szpetoty!

O, mój towarzyszu niezwykłej podróży, czy nie starczy ci to, co widziałeś? Jeśli chcesz to wszystko pojąć, to nie będziesz w stanie. Nawet

jeślibyśmy zostali na Półwyspie Arabskim przez sto lat, nie pojęlibyśmy tego do końca, ani nie znudzilibyśmy się spoglądaniem na jedną ze stu części niezwykłych działań i nadzwyczajnych funkcji Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Wróćmy więc, spójrzmy na każdą epokę po kolei, jak zakwitły i jak obficie czerpały z tamtego czasu. Tak, zobaczysz, że w każdym okresie, przez który przejdziesz, rozkwitały jego kwiaty pod promieniami słońca Okresu Szczęścia, a każda epoka zaowocowała takimi ludźmi, jak Abu Hanifa, Asz-Szafi'i, Abu Jazyd al-Bistami, Al-Dżunajd, Szejk 'Abd al-Qadir al-Gajlani, Imam Al-Ghazali, Szach Naqszband czy Imam Rabbani, a im podobni to tysiące świetlanych owoców, wyrosłych w obfitości w przewodnictwie jednego świetlistego człowieka. Opóźnijmy podanie szczegółów naszych obserwacji, opóźnijmy powrót do innego czasu, i pomódlmy się o pokój i błogosławieństwo dla tej świetlanej, prowadzącej osobowości, która dokonała tak wielu cudów, na jakie wskażemy słowami naszej modlitwy:

عَلٰى مَنْ اُنْزِلَ عَلَيْهِ الْفُرْقَانُ الْحَك۪يمُ مِنَ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ ٭ مِنَ الْعَرْشِ الْعَظ۪يمِ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ اَلْفُ اَلْفِ سَلَامٍ بِعَدَدِ حَسَنَاتِ اُمَّتِه۪ عَلٰى مَنْ بَشَّرَ بِرِسَالَتِهِ التَّوْرٰيةُ وَ الْاِنْج۪يلُ وَ الزَّبُورُ ٭ وَ بَشَّرَ بِنُبُوَّتِهِ

الْاِرْهَاصَاتُ وَ هَوَاتِفُ الْجِنِّ وَ اَوْلِيَٓاءُ الْاِنْسِ وَ كَوَاهِنُ الْبَشَرِ ٭ وَ انْشَقَّ بِاِشَارَتِهِ الْقَمَرُ ٭ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ سَلَامٍ بِعَدَدِ اَنْفَاسِ اُمَّتِه۪ ٭ عَلٰى مَنْ جَٓائَتْ لِدَعْوَتِهِ الشَّجَرُ وَ نَزَلَ سُرْعَةً بِدُعَٓائِهِ الْمَطَرُ وَ اَظَلَّتْهُ الْغَمَامَةُ مِنَ الْحَرِّ ٭ وَ شَبَعَ مِنْ صَاعٍ مِنْ طَعَامِه۪ مِأَتٌ مِنَ الْبَشَرِ وَ نَبَعَ الْمَٓاءُ مِنْ بَيْنِ اَصَابِعِهِ ثَلَاثَ مَرَّاتٍ كَالْكَوْثَرِ وَ اَنْطَقَ اللّٰهُ لَهُ الضَّبَّ وَ الظَّبْىَ وَ الْجِذْعَ وَ الذِّرَاعَ وَ الْجَمَلَ وَ الْجَبَلَ وَ الْحَجَرَ وَ الْمَدَرَ صَاحِبِ الْمِعْرَاجِ وَ مَازَاغَ الْبَصَرُ ٭ سَيِّدِنَا وَ شَف۪يعِنَا مُحَمَّدٍ اَلْفُ اَلْفِ صَلَاةٍ وَ سَلَامٍ بِعَدَدِ كُلِّ الْحُرُوفِ الْمُتَشَكِّلَةِ فِى الْكَلِمَاتِ الْمُتَمَثِّلَةِ بِاِذْنِ الرَّحْمٰنِ فِى مَرَايَا تَمَوُّجَاتِ الْهَوَٓاءِ عِنْدَ قِرَائَةِ كُلِّ كَلِمَةٍ مِنَ الْقُرْاٰنِ مِنْ كُلِّ قَارِءٍ مِنْ اَوَّلِ النُّزُولِ اِلٰٓى اٰخِرِ الزَّمَانِ وَ اغْفِرْلَنَا وَ ارْحَمْنَا يَٓا اِلٰهَنَا بِكُلِّ صَلَاةٍ مِنْهَا اٰم۪ينَ

Dla tego, któremu zesłane zostało Mądre Rozróżnienie{[*]: Tj. Koran.} od Miłosiernego, Litościwego z Wielkiego Tronu - dla naszego władcy Muhammada niech będzie pokój i błogosławieństwo po tylekroć, ile dobra uczyniła cała jego wspólnota.

Dla tego, o którego przesłaniu nowinę dały Tora, Ewangelia i Psalmy, a o jego proroctwie powiadomiły przepowiednie, dobre dżinny, prawi ludzie oraz wróżbici, na którego skinienie rozszczepił się księżyc - dla naszego władcy Muhammada niech będzie pokój i błogosławieństwo po tylekroć, ile razy zaczerpnęli oddechu wszyscy ludzie z jego wspólnoty.

Dla tego, na którego wezwanie przyszły drzewa, dzięki którego modlitwie szybko spadał deszcz, któremu chmura dawała cień i wytchnienie od żaru, z którego garści jedzenia najadła się setka ludzi, spomiędzy którego palców trzykrotnie wypłynęła woda niczym z rajskiego źródła, dla którego Bóg sprawił, iż rozmawiały z nim jaszczurka, gazela, pień palmy, kość, wielbłąd, góra, kamień i glina, i który wstąpił do nieba, a jego wzrok nie zbłądził - dla naszego władcy i orędownika Muhammada niech będzie pokój i błogosławieństwo po tylekroć, ile liter wchodzi w skład słów, jakie powstają - za zezwoleniem Miłosiernego - w zwierciadłach zafalowań powietrza przy czytaniu każdego słowa w Koranie przez każdego, kto czyta Koran od początku jego objawienia aż po kres czasów.

Boże, Panie nasz, przebacz nam i zmiłuj się nad nami przy każdej naszej modlitwie.

Amen.

(Wiedz, czytelniku, iż ilość dowodów prawdziwości proroctwa Muhammada nie jest ograniczona ani obliczalna, a najwięksi badacze sklasyfikowali je w swoich dziełach. Ja, mimo swojej niemocy i niedociągnięć, opisałem promienie tego słońca w traktacie napisanym w języku tureckim, zatytułowanym Promienie wiedzy Proroka,niech będzie z nim pokój i miłosierdzie, oraz w Liście Dziewiętnastym. Ukazałem również w całości aspekty cudowności jednego spośród jego wielkich cudów - a mianowicie Koranu - i wskazałem moim niedoskonałym rozumieniem na czterdzieści aspektów cudowności Koranu w zbiorze Błyski.Wymieniłem także jeden spośród aspektów cudowności Szlachetnego Koranu, a mianowicie jego wspaniałą, uporządkowaną elokwencję, na około czterdziestu stronach mojego komentarza w języku arabskim, zatytułowanego Znaki cudowności.Jeśli więc chcesz, sięgnij po te trzy dzieła).

Kropla Czternasta

Wiedz, że Szlachetny Koran stanowi skarbiec cudów i sam w sobie jest największym cudem, potwierdzającym proroctwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz Bożą jedność w sposób niepodważalny. Daje argumenty i przytacza dowody silniejsze od jakiegokolwiek innego dowodu.

W tym miejscu wskażemy na jego definicję, a następnie na błyski jego cudowności, które wzbudziły u niektórych pewne pytania.

Mądry Koran, z którym zapoznaje nas nasz Pan to wieczne tłumaczenie stworzeń, wieczny tłumacz znaków stworzenia na ich języki i egzegeta księgi świata. Odkrywa skryte skarby Najpiękniejszych Imion Bożych przesłoniętych na kartach niebios i ziemi. To także klucz do prawdy spraw ukrytych w wierszach wydarzeń. To język niewidzialnego w świecie widzialnym. To skarbiec wiecznych kazań Chwalebnego i spojrzeń Miłosiernego. To podstawa, plan i słońce duchowego świata muzułmańskiego. To mapa świata ostatecznego. To objaśniające słowo, jasny komentarz, niepodważalny dowód oraz jasny tłumacz istoty Boga, Jego cech, Imion i działań. To wychowawca świata człowieczego, który jest niczym woda i światło dla wielkiej społeczności, jaką jest społeczność muzułmańska. To prawdziwy sędzia rodzaju ludzkiego i przewodnik wskazujący na cel, dla jakiego została stworzona ludzkość. To dla człowieka księga prawa i mądrości, księga modlitwy i czci, księga rozkazu i wezwania, księga wspominania Boga, a także rozmyślania. To jedna księga, w której jest tyle ksiąg, ile jest duchowych potrzeb człowieka. To święty dom wypełniony księgami i traktatami, który ukazał charakterowi każdego z ludzi o różnych charakterach oraz drogom, którymi kroczą ludzie różnych dróg spośród ludzi prawych, prawdomównych, wiedzących i badaczy, przesłanie odpowiednie dla usposobienia każdego człowieka, które można wyobrazić sobie jako zbiór traktatów.

Spójrz więc na wyjaśnienie błysku cudowności w powtórzeniach koranicznych, które uważane są przez ignorantów za niedociągnięcie w elokwencji.

Wiedz, że skoro Koran jest księgą wspominania Boga, księgą modlitwy, księgą wezwania, to jego powtórzenie lepiej wpływa na przekazanie znaczenia, a wręcz jest konieczne. Nie są to, w przeciwieństwie do tego, co sądzą ignoranci, jedynie powtarzane frazy, modlitwy i wezwania. W powtórzeniu tych fraz, modlitw i wezwań jest oświecenie i potwierdzenie.

Wiedz, że nie każdy i nie o każdym czasie może przeczytać cały Koran, który jest lekarstwem i uleczeniem dla każdego o każdym czasie. Dlatego Mądry, Litościwy umieścił większość znaczeń koranicznych w więcej niż jednej surze - i nie tylko w tych długich, lecz każda sura stała się niczym

mały Koran - a tym samym ułatwił drogę każdemu, nie pozbawiając jej nikogo, powtarzając na przykład twierdzenia o monoteizmie, Wielkim Zgromadzeniu czy historię Mojżesza (niech będzie z nim pokój). Wiedz także, że dusze niektórych ludzi nieustannie potrzebują wspominania Boga, tak jak ciało potrzebuje powietrza.

Powtarzanie się wersetów i słów wskazuje więc na intensywność, rozbudzenie i zwiększenie zapotrzebowania na strawę natury duchowej.

Wiedz, że Koran założył tę wielką i mocną religię, jaką jest islam, oraz podstawy świata muzułmańskiego, przemienił także i przekształcił społeczności ludzkie. Jest odpowiedzią na powtarzające się pytania różnych grup ludzi, wypowiadane językami i słowami właściwymi dla każdej z owych grup. Założyciel ten musi powtarzać swoje tezy celem ich zatwierdzenia oraz poparcia.

Wiedz, że Koran zajmuje się wielkimi sprawami, wzywając serca do wiary w nie, oraz delikatnymi faktami, wzywając umysły do zapoznania się z nimi. Muszą być one zatwierdzone w sercach i umysłach ogółu dzięki powtórzeniom w różnych surach i na różnorakie sposoby.

Wiedz, że każdy werset posiada aspekt jasny i aspekt ukryty, początek i granicę, a każda historia posiada różne aspekty, mądrości, korzyści i cele. Stąd są one przytaczane w jednym miejscu w określonym aspekcie, a w innym miejscu ten aspekt jest inny; w jednej surze przytoczenie określonej historii ma jeden cel, a w innej surze cel się zmienia, i tak dalej. Tak więc powtórzenie to zachodzi jedynie na poziomie formy.

Ukazanie przez Szlachetny Koran piękna pewnych kwestii związanych z bytem i jego milczenie na temat innych stanowią jasny błysk jego cudowności, i nie jest to niedociągnięcie ani powód do krytyki, jak przedstawiają to ateiści.

Jeśli spytasz:Dlaczego Koran nie mówi o istotach w ten sam sposób, jak czynią to nauka i filozofia? Dlaczego pewne kwestie omawia w całości, a o innych nadmienia w sposób zgodny z uczuciami i myślami ludzi prostych, nie krzywdząc ich ani nie nużąc, lecz ukazując owe kwestie w pozornie łatwy sposób?,

Odpowiemy:Jest tak dlatego, że filozofia zboczyła ze ścieżki prawdy. Zrozumiałeś z pewnością z lekcji, jakimi były poprzednie Słowa, że Szlachetny Koran zajmuje się kwestiami istot w ramach dygresji, aby wskazać na istotę Boga, na Jego cechy i Najpiękniejsze Imiona. Znaczenia tej Księgi, wielkiej Księgi wszechświata mają na celu przedstawienie jego Stwórcy.

Szlachetny Koran mówi o stworzeniach w celu wskazania na ich Stwórcę, a nie dla nich samych.

Jako że Koran jest przewodnikiem, to jego wymowa musi być zgodna z usposobieniem prostych ludzi, a także musi uwzględniać ich uczucia i odpowiadać myśli ogółu, by ich spojrzenie i sposób myślenia nie były wyobcowane. Najlepszą mową dla nich jest mowa prosta i łatwa, nie przekraczająca ich możliwości, mowa krótka, nie nudząca ich, ogólna, nie wchodząca w szczegóły, jeśli nie ma takiej potrzeby, i bogata w przykłady, przybliżające im poruszane kwestie.

I jako że Koran jest przewodnikiem dla każdej grupy ludzi, to jego wymowa wymaga tego, by nie wspominał o kwestiach, które mogą kłócić się z tym, co ich opinia uznaje za oczywiste, i by nie zmieniał bez potrzeby tego, co jest uznane przez ich odczucia, i by nie wspominał o tym, co nie jest konieczne dla ich podstawowych funkcji, bądź mówił o tych sprawach jedynie ogólnie.

Na przykład: Koran zajmuje się słońcem i jego właściwościami nie dla samego słońca, lecz dla Tego, Który dał mu światło i uczynił lampą. Mówi o jego funkcji jako osi porządku stworzenia i centrum porządku natury, które są jedynie zwierciadłami wiedzy Wielkiego Stwórcy. Koran ukazuje nam doskonałość Mądrego i Wszechwiedzącego Stwórcy, używając przenośni, w której mówi, że słońce وَ الشَّمْسُ تَجْر۪ى płynie do swego stałego miejsca,{[*]: Koran, 36:38.} poprzez co daje nam zrozumieć działanie Bożej wszech-mocny w naprzemienności nocy i dnia, w następowaniu po sobie lata i zimy. Wspomnienie o słońcu to zwrócenie uwagi słuchacza na ogrom wszechmocy Stwórcy i na Jego Bożą jedność. Jaka by nie była prawda o ruchu słońca i jakby ono nie wyglądało, nie miałoby to wpływu na cel Koranu, polegający na ukazaniu owego porządku, który możemy zobaczyć na własne oczy.

Koran mówi także:

وَ جَعَلَ الشَّمْسَ سِرَاجًا

a słońce(Bóg) uczynił lampą.{[*]: Koran, 71:16.} Poprzez porównanie słońca do lampy można wyobrazić sobie świat w kształcie pałacu, a rzeczy, które się w nim znajdują, jako jego wyposażenie, ozdobę, żywność dla jego mieszkańców i zatrzymujących się w nim podróżnych. Można odczuć, że przyniosła je dla Swych gości i sług ręka Szlachetnego, Mądrego. Słońce jest posłuszne rozkazom Boga, podporządkowane Jego woli, jest również jasną lampą. Przyrównanie go do lampy zwraca uwagę na Miłosierdzie Stwórcy w wielkości Jego boskości, daje

zrozumieć ogrom Jego miłosierdzia oraz pozwala odczuć Jego szlachetność w wielkości Jego wszechwładzy.

Posłuchaj więc teraz, co mówi gadatliwy filozof o słońcu. Mówi on mianowicie: "To wielki blok ognistej cieczy, który krąży wokół własnej osi w ustalonym miejscu. Wyleciały z niego iskry, i jedną z nich jest nasza ziemia, a innymi - inne planety, zaś te wielkie, różne pod względem rozmiaru ciała krążą wokół słońca, którego rozmiar jest taki-a-taki, a właściwości takie-a-takie".

Spójrz więc na to, co dał ci ten opis, prócz zagubienia i wyobcowania. Nie dał ci ani naukowej doskonałości, ani pokarmu dla duszy, ani celu dla człowieka, ani korzyści natury religijnej.

Rozważ więc to, a zobaczysz niewielką wartość kwestii filozoficznych, których aspekt naoczny jest ozdobny, lecz w istocie są pustą ignorancją. Niech więc nie zwiedzie cię ich pozorny błysk i niech nie odwodzi cię od cudowności Koranu!

(Uwaga:sześć Kropli spośród Kropli Czternastej arabskiej wersji Traktatów Światła, a zwłaszcza sześć Punktów Kropli Czwartej, objaśnia blisko czterdzieści rodzajów cudowności Wszechmądrego Koranu. Uznając owo objaśnienie za wystarczające, w tym miejscu przerwiemy omawianie tego tematu. Jeśli sobie tego życzysz, odsyłamy cię do dzieł, które wymieniliśmy, byś mógł znaleźć tam skarbiec pełen cudów).

اَللّٰهُمَّ اجْعَلِ الْقُرْاٰنَ شِفَٓاءً لَنَا مِنْ كُلِّ دَٓاءٍ وَ مُونِسًا لَنَا فِى حَيَاتِنَا وَ بَعْدَ مَمَاتِنَا وَ فِى الدُّنْيَا قَر۪ينًا وَ فِى الْقَبْرِ مُونِسًا وَ فِى الْقِيَامَةِ شَف۪يعًا وَ عَلَى الصِّرَاطِ نُورًا وَ مِنَ النَّارِ سِتْرًا وَ حِجَابًا وَ فِى الْجَنَّةِ رَف۪يقًا وَ اِلَى الْخَيْرَاتِ كُلِّهَا دَل۪يلًا وَ اِمَامًا بِفَضْلِكَ وَ جُودِكَ وَ كَرَمِكَ وَ رَحْمَتِكَ يَا اَكْرَمَ الْاَكْرَم۪ينَ وَ يَا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ اٰم۪ينَ

O, Boże, uczyń Koran uleczeniem dla nas od każdej choroby, pocieszycielem dla nas w naszym życiu i po naszej śmierci, towarzyszem na tym świecie, a i w grobie pocieszycielem, w Dniu Sądu orędownikiem, na moście zawieszonym nad Piekłem światłem, osłoną przed Ogniem, towarzyszem w Raju, przewodnikiem do całego dobra. Uczyń tak przez Twą łaskę, szlachetność, hojność i miłosierdzie, o Najszlachetniejszy spośród szlachetnych i Najmiłosierniejszy spośród miłosiernych. Amen.

O, Boże, obdarz pokojem i błogosławieństwem tego, któremu zesłane zostało Mądre Rozróżnienie, a także jego rodzinę i wszystkich towarzyszy. Amen.

***

Cud rozszczepienia księżyca

Dopisek do Słowa Dziewiętnastego i Słowa Trzydziestego Pierwszego

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اِقْتَرَبَتِ السَّاعَةُ وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ ٭ وَاِنْ يَرَوْ اٰيَةً يُعْرِضُوا وَ يَقُولُوا سِحْرٌ مُسْتَمِرٌّ

{[*]: W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego!

Przybliżyła się Godzina i rozerwał się księżyc.

Lecz ilekroć ujrzą oni znak, odwracają się i mówią: "To ustawiczne czary!" Koran, 54:1-2.}

Filozofowie spośród materialistów oraz ci, którzy ślepo ich naśladują, chcą zniszczyć i zniweczyć cud rozszczepienia księżyca, który jest jasny niczym sam księżyc w pełni, wymyślając szkodliwe urojenia w tym temacie i twierdząc: "Gdyby takie rozszczepienie faktycznie miało miejsce, świat by się o tym dowiedział, i wspomniałyby o nim wszystkie księgi historyczne!"

Odpowiedź:Rozszczepienie się księżyca jest cudem potwierdzającym proroctwo, który wydarzył się na oczach tych, którzy usłyszeli o proroctwie i odrzucili je. Cud ten miał miejsce w nocy, gdy większość ludzi śpi, i nie trwał on długo, a ponadto różnice w porze wschodu księżyca oraz zachmurzenie i inne przeszkody uniemożliwiały jego ujrzenie. Metody obserwacyjne współczesnej cywilizacji nie były wtedy rozpowszechnione, dlatego nie wszyscy ludzie (i nie w każdym miejscu) mogli być świadkami rozszczepienia księżyca, i dlatego nie musiały wspomnieć o tym cudzie księgi historyczne.

Posłuchaj teraz jedynie pięciu spośród wielu punktów, które - za zezwoleniem Boga - rozwieją chmury urojeń, jakie próbują przesłonić twarz owego wspaniałego cudu.

Punkt Pierwszy

Upór niewiernych w tamtym czasie jest znany historii, a jednak gdy Szlachetny Koran ogłosił, że księżyc się rozszczepił, a echo tego wersetu doszło do horyzontów, żaden z odrzucających Koran niewiernych nie odważył się zaprzeczyć ani temu szlachetnemu wersetowi, ani temu wydarzeniu. Gdyby nie wydarzyło się to faktycznie w tamtym czasie, a niewierni nie byliby o tym przekonani, zareagowaliby ostro, by zniweczyć twierdzenie o proroctwie i odrzucić przesłanie Posłańca (niech będzie z nim pokój

i miłosierdzie). Księgi historyczne i biografie Proroka nie przekazały żadnych słów niewiernych, dotyczących odrzucenia przez nich cudu rozszczepienia księżyca, prócz tych, które przytoczył szlachetny werset:

وَ يَقُولُوا سِحْرٌ مُسْتَمِرٌّ

"To ustawiczne czary".Ci spośród niewiernych, którzy byli świadkami tego cudu powiedzieli: "To czary, poślijcie więc po ludzi, którzy mieszkają w okolicy horyzontu, i zapytajcie, czy widzieli to, czy nie". Gdy przyszedł poranek, nadjechały karawany z Jemenu i innych miejsc i zapytano ich, a oni odparli, że widzieli coś podobnego. Wtedy niewierni rzekli: "Czary sieroty po Abu Talibie sięgnęły nieba!" {[*]: At-Tajalisi, Abu Na'im, Al-Bajhaqi; por. At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Punkt Drugi

Większość uczonych teologów powiedziała tak, jak Sa'd at-Taftazani:

"Rozszczepienie się księżyca jest wydarzeniem potwierdzonym przez wielu ludzi, tak jak wypłynięcie wody spomiędzy szlachetnych palców Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i napojenie nią całego wojska, i tak jak spowodowany rozłąką jęk pnia palmy, o który Prorok opierał się w czasie kazań, a jęk ów był słyszany przez wszystkich zgromadzonych w meczecie. Wydarzenie to zostało przekazane przez wielką grupę spośród innej wielkiej grupy, której członkowie nie mogli zgodzić się na kłamstwo, stąd zdarzenie to ma status niepodważalnego, tak jak pojawienie się Komety Halleya tysiąc lat temu czy istnienie wyspy Cejlon, której nie widzieliśmy".

Widzisz więc, że wzbudzanie wątpliwości wokół tej bezspornej kwestii oraz podobnych wydarzeń, które miały naocznych świadków, to głupota i ograniczenie, i wystarczy stwierdzić, że takie wydarzenie jest możliwe - księżyc może się rozszczepić tak, jak góra wulkaniczna.

Punkt Trzeci

Cud ten miał na celu udowodnienie prawdziwości twierdzenia o proroctwie poprzez przekonanie tych, którzy zaprzeczyli, a nie poprzez zmuszanie ich do wiary.Dlatego więc musiał zostać ukazany tym, którzy usłyszeli twierdzenie proroctwa, by pozwolił im przekonać się i upewnić co do jego prawdziwości. Z kolei ukazanie go we wszystkich miejscach, bądź ukazanie go w sposób oczywisty, co zmusiłoby ludzi do zaakceptowania go i podporządkowania się, byłoby sprzeczne z mądrością Wielkiego Boga oraz z tajemnicą odpowiedzialności danej nam przez Niego. Tajemnica ta wymaga otwarcia możliwości dla rozumu ludzkiego bez zabierania mu wolności wyboru.

Gdyby Szlachetny Stwórca sprawił, że cud ten trwałby dwie godziny, gdyby pokazał go całemu światu i gdyby był on zapisany na kartach historii, tak

jak chcą tego filozofowie, to niewierni powiedzieliby, że to zwykłe zjawisko astronomiczne, a nie dowód prawdziwości proroctwa ani cud największego z posłańców (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Gdyby cud ten był oczywistością, gdyby zmuszał rozum do wiary i zabierał mu wolność wyboru, to wtedy podłe i czarne jak węgiel dusze takich nędzników, jak Abu Dżahl, zrównałyby się ze wzniosłymi i czystymi niczym diamenty duszami, takimi jak dusza Abu Bakra as-Siddiqa (niech Bóg będzie z niego rad), niwecząc tym samym tajemnicę odpowiedzialności nałożonej przez Boga.

Dlatego właśnie cud ten trwał tak krótko, w nocy, podczas gdy ludzie śpią, a różnice w porach wschodu księżyca i chmury stały się dla wielu przeszkodą uniemożliwiającą im ujrzenie owego cudu. Stąd nie został on zarejestrowany przez księgi historyczne.

Punkt Czwarty

Cud ten, który wydarzył się nocą, gdy ludzie spali, który trwał bardzo krótko, nie mógł być zobaczony przez wszystkich ludzi w każdym miejscu. Nawet jeśliby niektórzy go zobaczyli, to nie uwierzyliby własnym oczom, a jeśliby uwierzyli, to cud relacjonowany przez jedną osobę nie przedstawiałby wartości historycznej.

Uczeni badacze odrzucili dodatek do relacji o tym cudzie mówiący, że księżyc po rozszczepieniu się upadł na ziemię. Powiedzieli: "Być może zostało to dodane przez pewnych hipokrytów, by zmniejszyć wartość relacji i uczynić ją mniej autentyczną". {[*]: Al-Ładi'i, Al-Madani, 'Ali al-Qari.}

W tamtym czasie chmury przykrywały niebo Anglii, w Hiszpanii słońce chyliło się ku zachodowi, w Ameryce był środek dnia, a w Chinach i Japonii był już poranek. W innych krajach też istniały rozmaite przeszkody uniemożliwiające zobaczenie tego wielkiego cudu.

Jeśli to zrozumiałeś, pomyśl o słowach tego, który mówi: "Historia Anglii, Chin, Japonii, Ameryki i innych krajów nie wspomina o tym wydarzeniu, nie miało więc ono miejsca!" Cóż to za bzdura... Niech po tysiąckroć będę przeklęte głowy tych, którzy dziś powtarzają ją w Europie!

Punkt Piąty

Rozszczepienie się księżyca nie jest wydarzeniem, które miało miejsce samo z siebie, z przyczyn naturalnych bądź przez przypadek. Wywołał je Mądry Stwórca, Pan słońca i księżyca, w sposób niezwykły dla praw wszechświata, potwierdzając przesłanie Jego ukochanego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i ogłaszając prawdziwość jego misji. Ukazał go

Chwalebny i Wzniosły Bóg wedle Swojej mądrości i zgodnie z tajemnicami przewodnictwa, odpowiedzialności danej ludziom i mądrości przesłania, aby dać argument przeciwko tym, którzy go widzieli, lecz ukryli go - zgodnie z mądrością Najwyższego i Jego wolą - przed tymi mieszkańcami ziemi, do których nie doszło wezwanie Proroka Boga, przed którymi Wszechmocny zakrył ów cud chmurami, różnicą we wschodach lub brakiem wschodu księżyca i słońca w niektórych krajach, obecnością dnia w innych, a także innymi sposobami uniemożliwiającymi ujrzenie cudu rozszczepienia.

Jeśliby cud ten pokazał się wszystkim ludziom na całym świecie, to ukazałby się im jako znak Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i cud jego proroctwa, i okazałby się czymś oczywistym, zmuszając wszystkich ludzi do wiary, odbierając im możliwość wyboru oraz tajemnicę odpowiedzialności za swoje czyny. (Wiara chroni wolność umysłu i jego wybór). Ukazałby im się jako zjawisko astronomiczne, przerywając tym samym swój związek z przesłaniem Proroka i nie byłoby żadnej przyczyny, dla której ów wspaniały cud miałby odnosić się do posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Podsumowanie

Nie ma wątpliwości co do cudu rozszczepienia się księżyca. Zdarzenie to zostało udowodnione w sposób bezsporny. Wskażemy tutaj na sześć niepodważalnych dowodów tego cudu {(*): Istnieje sześć niezbitych argumentów za rozszczepieniem księżyca w sześciu rodzajach zgodności. Niestety nie napiszemy o nich wszystkich w tym miejscu, tak więc rozważanie to pozostanie skrócone.} spośród wielu innych, a są nimi:

zgodność szlachetnych towarzyszy (niech Bóg będzie rad z nich wszystkich), którzy są godni zaufania i sprawiedliwi;

zgoda uczonych badaczy spośród egzegetów objaśniających werset:

وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ ...i rozerwał się księżyc;

zrelacjonowanie tego cudu przez wszystkich prawdomównych zbieraczy hadisów w oparciu o liczne łańcuchy tradentów; {[*]: Przytaczamy poniżej trzy hadisy, co do których autentyczności panuje zgodność:

'Abd Allah Ibn Mas'ud, (niech Bóg będzie z niego rad) przekazał: "Za czasów Posłańca Boga księżyc rozszczepił się na dwie połowy, a Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział: Bądźcie świadkami tego (wydarzenia).

Powiedział Anas (niech Bóg będzie z niego rad), że mieszkańcy Mekki poprosili Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), by pokazał im jakiś znak, pokazał im więc rozszczepienie księżyca.

Powiedział Ibn 'Abbas (niech Bóg będzie z niego rad), że za czasów Proroka rozszczepił się księżyc.}

świadectwo prawdomównych, prawych i natchnionych ludzi, którzy odkrywają tajemnice dotyczące Bożego aktu stworzenia;

potwierdzenie uczonych teologów, mimo różnic w ich opiniach i usposobieniach;

akceptacja całej wspólnoty muzułmańskiej, która - jak mówi o tym szlachetny hadis - nigdy nie zgodziłaby się na żadne kłamstwo. {[*]: At-Tirmizi, Abu Daud, Ibn Madża, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}

To wszystko ukazuje rozszczepienie księżyca i potwierdza je w sposób niepodważalny, przypominający słońce w swej jasności.

Wniosek

Aż do tego miejsca nasze rozważania miały charakter dociekań naukowych i były skierowane przeciwko wrogom cudu. Później z kolei słowa te będą mówiły w imię prawdy i wiary. Powiedzieliśmy, co mówią badania naukowe, natomiast prawda mówi, co następuje:

Ten, który był Pieczęcią Proroków (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jest świetlistym księżycem na niebie przesłania, którego cześć wzniosła się do poziomu miłości, ukazując wielką szlachetność i cud poprzez Podróż Nocną, podczas której ciało śmiertelnika krążyło po horyzontach wyniosłych niebios, co zostało ukazane mieszkańcom. Cud ten udowodnił jego wielką przyjaźń z Bogiem, czystą miłość do Niego oraz jego wyższość nad mieszkańcami niebios i członkami Najwyższego Zgromadzenia. Bóg Najwyższy rozszczepił księżyc, zawieszony na niebie i związany z ziemią, poprzez skinienie Jego sługi na ziemi. Ukazał ten cud, potwierdzając misję Swego umiłowanego sługi, aż stał się on niczym dwie jaśniejące połowy księżyca, i wzniósł go tym samym do wyżyn doskonałości na skrzydłach bliskości do Boga i świetlanego przesłania. Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zbliżył się do swego Pana i stał się dumą dla mieszkańców niebios, tak jak jest dumą mieszkańców ziemi.

Pokój i błogosławieństwo Boże tak wielkie, jak wielkie są ziemia i niebiosa, niech będzie z nim, z jego rodziną i wszystkimi towarzyszami.

عَلَيْهِ وَعَلٰٓى اٰلِهِ الصَّلَاةُ وَالتَّسْل۪يمَاتُ مِـلْاَ الْاَرْضِ وَالسَّمٰوَاتِ

{[*]: O, Boże, poprzez prawdziwość tego, który rozszczepił księżyc swym skinieniem, spraw, by moje serce oraz serca prawdomównym uczniów Światła stały się niczym księżyce, odbijające światło słońca Koranu. Amen.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

Dopisek Trzeci

do Listu poświęconego cudom Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

(Rozważania te, spisane w ramach badań nad dowodami posłannictwa Proroka Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie, są odpowiedzią na pytanie dotyczące trzech ważnych trudności, wymienionych pod koniec Podstawy Trzeciej traktatu poświęconego Podróży Nocnej, i uznałem, że pożytecznym będzie spisać je w kształcie skorowidzu czy też indeksu).

Pytanie:Dlaczego właśnie Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został wyznaczony do tej wspaniałej podróży?

Odpowiedź:Ten pierwszy problem został rozwiązany w sposób szczegółowy w trzydziestu trzech Słowach, składających się na zbiór Słowa. W tym miejscu jedynie ogólnie i w formie skróconego "spisu treści" wskażemy na doskonałe cechy Szlachetnego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), na dowody jego proroctwa oraz na to, że był on najbardziej godnym tej Podróży.

Po pierwsze:

Święte Księgi - Tora, Ewangelia i Psalmy - zawierają dobrą nowinę o proroctwie Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oraz wskazówki świadczące o jego misji, a to mimo fałszerstw, które wkradły się do tych ksiąg na przestrzeni wieków. W naszych czasach uczony badacz Husajn Al-Dżisri odnalazł ponad sto dziesięć takich wskazówek i wymienił je w swojej książce zatytułowanej Ar-Risala al-Hamidijja.

Po drugie:

Historia oraz autentyczne relacje potwierdzają wiele zwiastunów, jakie tuż przed misją Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) otrzymali wróżbici (tacy, jak Sziqq i Satih), którzy powiadomili o tym, iż będzie on Prorokiem ostatniego czasu.

Po trzecie:

Wydarzenia, które miały miejsce w noc jego narodzin, a mianowicie upadek bożków w Ka'bie oraz obrócenie się w gruzy pałacu króla

perskiego, to jedne z setek zwiastunów i niezwykłych wydarzeń, znanych i opisanych przez księgi historyczne. Były to znaki, uprzedzające ludzi o nadejściu Ostatniego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Po czwarte:

Księgi historyczne i biografie mówią o tysiącu cudów, jakich dokonał Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie); o tym, że napoił on całe wojsko wodą wypływającą spomiędzy jego błogosławionych palców; o jęku suchego pnia palmy znajdującej się w meczecie Proroka z powodu rozłąki z nim, słyszanym przez dużą grupę szlachetnych towarzyszy; o rozszczepieniu księżyca, o którym mówi także werset 54:1 Szlachetnego Koranu, oraz o innych cudach udowodnionych przez uczonych badaczy.

Po piąte:

Jego wrogowie oraz przyjaciele zgodzili się co do tego, co do czego nie ma wątpliwości, a mianowicie co do szlachetnych cech, dzięki którym Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wzniósł się do najwyższych z możliwych stopni, oraz co do pięknych zalet jego wezwania, które mogą być zauważone w jego stosunkach z innymi ludźmi i zachowaniach wobec nich. Sprawiedliwe prawo przyniesione przez niego zawiera najdoskonalsze cechy moralne, o czym świadczą zasady duchowe nakazane przez jego prawą religię.

Po szóste:

We Wskazówce Drugiej Słowa Dziesiątego wykazaliśmy, iż Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest tym, który poprzez swą religię ukazał najwyższe poziomy służenia i oddawania czci Bogu, spełniając tym samym wolę swego Pana i ukazując Jego boskość zgodnie z wymaganiami Jego mądrości.

Jest on także - co oczywiste - najszlachetniejszym przewodnikiem prowadzącym do dobra w absolutnej doskonałości Stwórcy świata i najlepszym nauczycielem, który spełnił wolę Boga Najwyższego poprzez ukazanie Jego piękna tak, jak wymagają tego mądrość i prawda.

On także - jak możemy to zobaczyć - jest największym przewodnikiem prowadzącym ku doskonałości stworzenia w absolutnym pięknie Stworzyciela świata, poprzez największe wezwanie i najbardziej doniosłym głosem, spełniając tym samym wolę Wielkiego i Wzniosłego Boga poprzez kierowanie ludzkiego spojrzenia ku doskonałości Jego stworzenia i rozgłaszaniu Jego doskonałości.

Jest on - co jest konieczne - najdoskonalszym człowiekiem, który ogłosił wszystkie stopnie Bożej jedności, spełniając wolę Pana Światów poprzez głoszenie wiary w Jednego, Jedynego licznym grupom stworzeń.

Jest on - co jest niezbędne - najczystszym zwierciadłem odbijającym piękno Króla Świata - jak wskazują na to jego wspaniałe czyny - oraz najlepszym spośród tych, których Ten Król umiłował. Tak więc Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) spełnił wolę Najwyższego poprzez ujrzenie Jego świętego piękna i ukazanie go zgodnie z prawdą i mądrością.

Jest on także - bezspornie - największym spośród tych, którzy przedstawili to, co znajduje się w skarbcach tego, co niewidzialne, należących do Stwórcy tego świata, wypełnionych najwspanialszymi cudami i najcenniejszymi klejnotami. On jest najlepszym spośród tych, którzy opowiedzieli o nich i opisali je, spełnił więc wolę Najwyższego poprzez ukazanie tych ukrytych skarbów.

On także - co oczywiste - jest najdoskonalszym przewodnikiem po Szlachetnym Koranie dla dżinnów, ludzi, wzniosłych duchów i aniołów, oraz największym spośród tych, którzy wyjaśniali znaczenia przejawów Stwórcy tym wszystkim istotom, które On przyozdobił najpiękniejszymi ozdobami i dał Swym stworzeniom uczucia, by mogły patrzeć, rozmyślać, wyciągać wnioski i brać przykład. Tym samym spełnił on wolę Najwyższego poprzez objaśnienie znaczeń Jego przejawów i poprzez ukazanie owych przejawów w odpowiedni sposób ludziom myślącym i obserwującym.

On również - co jest jasne - jest najlepszym spośród tych, którzy poprzez prawdy Koranu rozwiązali zagadkę celu przemian zachodzących w istotach oraz najdoskonalszym spośród tych, którzy rozwiązali trudny dylemat stworzeń, odpowiadając na trzy trudne pytania: "Kim jesteśmy? Skąd pochodzimy? Dokąd zmierzamy?" Tym samym spełnił on wolę Najwyższego poprzez odkrycie tej tajemnicy przed ludźmi posiadającymi odczucia.

Jest on także - bezdyskusyjnie - najdoskonalszym spośród tych, którzy wyjaśnili Boży zamysł poprzez Szlachetny Koran oraz najlepszym spośród tych, którzy ukazali drogę do zadowolenia Pana Światów, czym spełnił wolę Najwyższego poprzez przedstawienie tego, czego wymaga On od ludzi posiadających odczucia po tym, jak przedstawił im Samego Siebie poprzez wszystkie Swoje wspaniałe stworzenia oraz sprawił, iż pokochali je dzięki Jego drogim łaskom.

Jest on również - i jest to oczywiste - największym spośród tych, którzy wypełnili zadanie głoszenia misji poprzez Szlachetny Koran, spełniając

je w najlepszy, najbardziej wymowny sposób i na najwyższym poziomie. Spełnił tym samym wolę Pana Światów poprzez odwrócenie twarzy człowieka od mnogości i tego, co przemija, a zwrócenie jej ku jedności Bożej i ku temu, co wieczne. Ten człowiek, którego stworzył Najwyższy, jest dla świata owocem, któremu On dał zdolności szerokie jak cały świat, którego przygotował do oddawania Mu czci i poddał go sprawdzianowi poprzez uczucia kierujące się ku obfitości i życiu doczesnemu.

Najszlachetniejszymi spośród istot są stworzenia żywe, najlepszymi spośród tych żyjących są czujące, a najbardziej wzniosłymi spośród czujących są prawdziwi i doskonali synowie Adama. Dlatego właśnie najlepszy spośród szlachetnych synów człowieczych, który spełnił wszystkie obowiązki wspomniane powyżej, a spełnił je właściwie, niewątpliwie odbył tę wielką podróż, jaką była Podróż Nocna, i dotarł w pobliże swego Pana, a następnie zapukał do bram wiecznego szczęścia, otworzył skarbce rozległego miłosierdzia i ujrzał skryte spośród prawd wiary tak, jakby był ich naocznym świadkiem. Któż inny, jak nie Szlachetny Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), mógłby być tym człowiekiem?

Po siódme:

Dzięki zastanowieniu się nad stworzeniami rozrzuconymi po całym wszechświecie można dojść do wniosku, że jest w nich ślad upiększenia oraz najwspanialszego ozdobienia. Oczywistym więc jest, że takie upiększenie i ozdobienie wskazują na istnienie woli upiększenia oraz na zamiar ozdobienia u Stwórcy tych istot. Ta silna wola jasno wskazuje na istnienie silnego i wzniosłego pragnienia oraz świętej miłości Stwórcy, który żywi ową miłość dla Swych stworzeń.

Stąd oczywistym jest, że najbardziej ukochanym przez Szlachetnego Stwórcę jest ten, który kocha Jego stworzenia, sam posiada ich cechy, ukazuje w sobie piękno stworzenia w doskonały sposób, a także ten, kto zna stworzenia Pana i przedstawia je innym, kto wzbudza miłość do siebie oraz docenia - z podziwem i zachwytem - piękno innych stworzeń.

Kim jest ten, kto sprawił, iż w niebiosach i na ziemi, podczas oglądania zalet, piękna i doskonałości stworzeń, rozlega się echo słów:

"Wszelka chwała niech będzie Bogu! Oto, jaka była wola Boga! Bóg jest Wielki!", które to słowa są wyrazami podziwu, wysławiania Boga i głoszenia Jego wielkości? Kim jest ten, który wstrząsnął istotami poprzez melodie Szlachetnego Koranu i przyciągnął do nich ląd i morze, które przybyły z podziwem, sławiąc Boga i głosząc Jego jedność? Któż

może być tą błogosławioną osobą, jak nie Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), którego przyjaciele i wrogowie nazywali Godnym Zaufania?

Taki Szlachetny Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), do którego szali dobrych uczynków dodaje się wszystkie dobre czyny jego społeczności (wedle zasady, która mówi, że "przyczyniający się do czynienia dobra jest niczym czyniący je"), do którego doskonałych cech moralnych dodaje się wszystkie modlitwy, które wykonuje jego wspólnota, na którego - na dodatek do wielkich moralnych owoców jego misji - w obfitości i bez granic zstępuje Boże miłosierdzie, niewątpliwie trafi do Raju, do Drzewa Lotosu Ostatniej Granicy, do Wielkiego Tronu, i będzie spośród przybliżonych, i jest to czysta prawda i mądrość.

{(*): Pewna gazeta poświęcona tematyce muzułmańskiej i zainteresowana sprawami muzułmanów podała, że znani ludzie polityki oraz osoby zajmujące się prawami człowieka i życiem społecznym zorganizowali kongres w Europie w roku 1927. Na tym kongresie zagraniczni filozofowie dyskutowali o prawie muzułmańskim. Poniżej przytaczamy treść ich mowy, następnie tłumaczymy ją dokładnie, a po dodaniu dwóch poniższych świadectw do czterdziestu trzech, jakie wymieniliśmy na zakończenie Traktatów Światła otrzymujemy czterdzieści pięć prawdziwych świadectw wyższości szariatu. Zaświadczyli o tym nawet wrogowie islamu; tak, nawet uczeni Zachodu przyznali wzniosłość zasad religii muzułmańskiej i ich dobrego wpływu na świat. Rektor wydziału prawa Uniwersytetu w Wiedniu powiedział na kongresie poświęconym prawom człowieka w roku 1927:

"Ludzkość dumna jest z tego, że należy do niej taki człowiek jak Muhammad, któremu - mimo iż był niepiśmienny - przed kilkunastoma stuleciami udało się ustanowić tak doskonały system prawny, że my, Europejczycy, bylibyśmy szczęśliwi, jeślibyśmy doszli do jego wartości za dwa tysiące lat".

George Bernard Shaw powiedział: "Religia Muhammada zawsze była obiektem mojego wielkiego szacunku dzięki zadziwiającej żywotności, którą się cechuje. Wedle mego mniemania to jedyna religia, która włada różnymi aspektami życia, a przez to jest w stanie przyciągnąć do siebie każde pokolenie ludzi. Uznaję za swój obowiązek nazwanie Muhammada wybawcą ludzkości oraz uważam, iż gdyby człowiek taki jak on przejął kierownictwo nad dzisiejszym światem, to udałoby mu się rozwiązać jego problemy i zamienić go w świat pokoju i szczęścia (czyli pokoju między narodami i ogólnego rozejmu), co jest najbardziej palącą potrzebą świata i dnia dzisiejszego".}

***

Dopisek Czwarty

do Listu poświęconego cudom Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

(Dopisek ten odnosi się do traktatu poświęconego cudom Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie, i jest zarazem Poziomem Szesnastym traktatu Wielki Znak.To miejsce zostało uznane za najbardziej właściwe, umieszczamy więc ten Dopisek tu, nie zaś gdzie indziej).

Pewien podróżnik po świecie doczesnym rzekł do swego rozumu:

"Wciąż szukałem swojego Pana i Stwórcy poprzez rozmawianie z istotami wszechświata. Najlepiej, bym odwiedził najdoskonalszego człowieka spośród wszystkich stworzeń, największego, który prowadzi do dobra, tego, w którego wierzą nawet wrogowie, najbardziej zaszczytnego, o najprawdziwszej mowie, o najwyższej pozycji i najjaśniejszym umyśle, a mianowicie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który oświecił czternaście wieków swym szlachetnym charakterem i Koranem. Żeby udało mi się złożyć temu szlachetnemu człowiekowi wizytę i zadać mu pytania o to, czego poszukuję, muszę pojechać do najlepszego z wieków, do epoki szczęścia, epoki proroctwa".

Udał się więc swoim umysłem do tego czasu i zobaczył, że okres ten faktycznie dzięki Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) stał się czasem szczęśliwości dla ludzi. W owym przepełnionym światłem czasie Posłaniec sprawił, że ludzie spośród narodu zatopionego w najgłębszej ciemnocie i najbardziej prymitywnym życiu koczowników stali się nauczycielami świata i jego władcami.

Podróżnik powiedział do swego rozumu:

"Musimy przede wszystkim dowiedzieć się czegoś o wielkości tego wspaniałego człowieka, o prawdziwości jego słów i przekazanych przez niego nowin. Następnie zapytamy go o naszego Najwyższego Stwórcę".

Rozpoczął więc poszukiwania i odnalazł niezliczone i niezbite dowody prawdziwości proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), lecz poprzestał na dziewięciu z nich.

Dowód Pierwszy

to wszystkie szlachetne i wzniosłe cechy, które posiadał Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a o których zaświadczyli nawet jego wrogowie. To ukazanie poprzez niego setek cudów, takich jak rozszczepienie księżyca na dwie połowy za skinieniem jego palca, o którym Bóg w Koranie mówi słowami (interpretacja znaczenia):

وَ انْشَقَّ الْقَمَرُ ...i rozerwał się księżyc;{[*]: Koran, 54:1.} jak pokonanie armii wrogów przez sypnięcie w ich oczy odrobiną pyłu, którego garść rzucił w ich kierunku, o czym mówi szlachetny werset:

وَمَا رَمَيْتَ اِذْ رَمَيْتَ وَلٰكِنَّ اللّٰهَ رَمٰى

To nie ty (Muhammadzie) rzuciłeś, kiedy rzuciłeś, lecz to Bóg rzucił;{[*]: Koran, 8:17.} jak napojenie jego towarzyszy, gdy dotknęło ich silne pragnienie, wodą wypływającą niczym rajskie źródło spomiędzy jego pięciu błogosławionych palców; jak setki innych cudów, które ukazał, a które zostały przekazane nam na podstawie autentycznych relacji.

Podróżnik zapoznał się z owymi relacjami poprzez List Dziewiętnasty, czyli traktat poświęcony cudom Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), poprzez niezwykły List zawierający relacje o ponad trzystu cudach Posłańca wraz z ich niepodważalnymi dowodami i potwierdzonymi łańcuchami tradentów. Następnie powiedział do siebie:

"Ten, który posiadał tak dobre cechy moralne i uczynił tak wiele wspaniałych cudów, bez wątpienia jest posiadaczem najprawdziwszej mowy i nigdy - niech Bóg uchroni! - nie mógłby zniżyć się do oszustwa, kłamstwa ani wprowadzania w błąd, jak czynią to ludzie zepsuci".

Dowód Drugi

W dłoni Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) spoczywa Koran, który jest cudem w siedmiu aspektach. To rozkaz wydany przez Króla wszechświata, Któremu podporządkowało się i w Którego uwierzyło ponad trzysta milionów ludzi ze wszystkich epok.

Jako że Słowo Dwudzieste Piąte, ów traktat poświęcony cudowności Koranu, jest słońcem Traktatów Światła i udowadnia, przytaczając mocne dowody, iż cudowność Koranu posiada czterdzieści aspektów, a Księga ta jest słowem Pana Światów, podróżnik sięgnął po ów słynny traktat, aby zapoznać się ze szczegółami cudu, jakim jest Szlachetny Koran. Następnie rzekł do siebie:

"Ten człowiek uczciwie przekazujący słowo Boże i nauczający go, przynoszący wielką nowinę od Boga wszystkim ludziom, który jest prawdą sam w sobie, nigdy nie mógłby powiedzieć nieprawdy ani nie może dotknąć go jakakolwiek wątpliwość".

Dowód Trzeci

Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) został posłany z religią natury, ze szczerą służbą Bogu, z pokorną modlitwą, uniwersalnym wezwaniem i mocną wiarą; nie ma on ani nie będzie miał równego sobie; nie ma i nie będzie nikogo, kto byłby bardziej doskonały od niego, albowiem szariat, który przekazany został przez człowieka niepiśmiennego, który od czternastu wieków obejmuje piątą część ludzkości, opierając się na prawdzie i sprawiedliwości, płynących z jego dokładnych i obfitych przepisów, nie może mieć żadnych sobie podobnych.

Tak samo islam wywodzi się z czynów owego niepiśmiennego człowieka, ze słów i postępowania owego dowódcy trzystu milionów ludzi i ich autorytetu w każdym czasie, nauczyciela ich umysłów i przewodnika oświecającego ich serca i wychowującego je, pedagoga oczyszczającego ich dusze, odkrywającego je i wznoszące je na wyżyny. Nigdy nie przyszedł ani nie przyjdzie nikt, kto byłby jemu podobny.

Podobnie nie mają sobie równych wszelkie wykonywane przez niego akty czci, jakie nakazuje jego religia, jego ogromna pobożność (większa od pobożności kogokolwiek innego), jego silna bogobojność, nieustanne wysiłki i niezwykła troska o najdrobniejsze tajemnice oddawania czci Jedynemu nawet w najtrudniejszych sytuacjach i najgorszych warunkach. Wykonywanie przez niego tych szczerych aktów czci bez naśladowania nikogo (gdyż pod każdym względem wykonywał je jako pierwszy), w najlepszej formie, która połączyła początek i koniec czczenia Boga i podporządkowania się Jego woli, dają do zrozumienia, że nigdy nie widziano nikogo podobnego Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i nigdy świat nie ujrzy nikogo podobnego.

W zbiorze modlitw zatytułowanym Al-Dżałszan al-Kabir(ten tytuł jest zarazem nazwą jednej z tysięcy jego modlitw i suplikacji) Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) opisuje swojego Pana, posługując się wzniosłą wiedzą, której poziomu nie osiągnęli żadni uczeni ani bogobojni ludzie razem wzięci. Pokazuje to, że nie ma nikogo, kto byłby mu równy w swej modlitwie. Ten, kto spojrzy na krótkie wyjaśnienie jednego spośród dziewięćdziesięciu dziewięciu fragmentów Al-Dżałszan al-Kabir,umieszczone na początku traktatu Błaganie,będzie mógł

powiedzieć jedynie to, że tak wspaniała modlitwa nie ma sobie równej i reprezentuje szczyt wiedzy o Bogu.

Poprzez swoje przesłanie i wzywanie ludzi do prawdy Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) pokazał niezłomność, wytrwałość i odwagę nieporównywalne z cechami żadnego innego człowieka, i nie pojawił się u niego - nawet na wagę pyłku - żaden ślad wahania ani niepokoju. Nie odczuwał w ogóle strachu, mimo wrogości, którą żywiły wobec niego wielkie państwa i religie - a nawet jego naród, plemię i stryj odnosili się do niego z niepohamowaną wrogością - lecz rzucił wyzwanie całemu światu, a Bóg dał mu siłę i wzmocnił go, aż ukoronował głowę tego świata koroną islamu. Któż inny przekazał przesłanie Boga w taki sposób, jak uczynił to Muhammad?

Przyniósł on silną i mocną wiarę, niezwykłą pewność i przekonanie oraz wzniosłe dogmaty, które wypełniły świat światłem. Żadne idee, wierzenia, mądrości uczonych ani przewodników duchowych tamtego czasu nie były w stanie wpłynąć na niego ani poprzez wątpliwość, ani przez wahanie, ani przez słabość, ani przez podszept. Tak, niewiernym - mimo sprzeciwu wobec niego i odrzucenia jego misji - nie udało się zachwiać ani jego pewności, ani wiary, ani zaufania Bogu, ani polegania na Nim. Do tego należy dodać natchnienie, jakie spłynęło na wszystkich spośród prawych i szlachetnych ludzi (ze szlachetnymi towarzyszami na czele), którzy osiągnęli wysoki stopień moralności i wiary, oraz ciągłe korzystanie z wiary Proroka przez tych, którzy widzą go na najwyższych stopniach i poziomach, jakie może osiągnąć człowiek. Wszystko to jasno pokazuje, iż jego wiara również nie ma sobie równych.

Podróżnik zrozumiał, a jego rozum uwierzył, że ten, kto ustanowił szlachetny szariat, który nie ma sobie równych, kto przyniósł prawdziwą religię islamu, która nie ma podobnej sobie, kto zapoczątkował szczerą służbę Bogu i wspaniałą modlitwę, kto przyniósł uniwersalne stwierdzenia dotyczące bytu i cudowną wiarę, ten nigdy nie mógłby skłamać i z pewnością nie może być oszustem.

Dowód Czwarty

Zgodność wszystkich proroków (niech będzie z nimi pokój) w kwestii prawd wiary to niezbity dowód istnienia Tego, Któremunależy się wszelka chwała, idowód Bożej jedności. To także prawdziwe świadectwo prawdziwości przesłania Ostatniego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jako że wszystko, co wskazuje na prawdziwość misji

wszystkich Proroków, wszystkie święte cechy zawarte w ich misjach, cuda oraz zadania, które wykonywali, odnajdziemy - jak potwierdza to historia - także u niego, w podobnej lub nawet lepszej formie. Poprzedni prorocy powiadomili językami Ksiąg Objawionych - a mianowicie Tory, Ewangelii, Psalmów oraz innych pism, które otrzymali - o przyjściu tego błogosławionego człowieka, przekazując ludziom tę dobrą nowinę. (Ponad dwadzieścia jasnych i oczywistych zwiastunów misji Posłańca Boga, zawartych w tych świętych księgach, wymieniliśmy i udowodniliśmy w traktacie poświęconym cudom Proroka Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Poza tym, że dali dobrą nowinę o jego nadejściu, dali świadectwo wiary w niego właściwym dla każdego z nich językiem, czyli poprzez ich proroctwo i cuda, a także poparli prawdziwość jego misji, jako że jego misja była najdoskonalszą z misji, a jego wezwanie do Boga Jedynego było najdoskonalszym wezwaniem.

Podróżnik uświadomił sobie, że jak poprzedni prorocy językiem swej zgodności i Ksiąg Objawionych wskazywali na jedność Jedynego, tak językiem swej zgodności zaświadczają prawdziwość posłannictwa Ostatniego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Dowód Piąty

Dotarcie tysięcy prawych ludzi do prawdy; ich doskonałe i szlachetne cechy, które nabyli na tej drodze; ich obserwacje i odkrycia, których dokonali - to wszystko nie może być niczym innym, jak tylko wynikiem podporządkowania się zasadom Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jego wychowania i pójścia za jego przykładem. Jak wszyscy oni wskazują na jedność Bożą, tak samo zgodnie zaświadczają o prawdziwości posłannictwa Szlachetnego Proroka, ich nauczyciela i przewodnika, oraz o autentyczności jego przesłania.

Podróżnik zauważył, że zaobserwowanie przez nich części świata tego, co niewidzialne, o którym powiadomił Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), oraz ich wiara we wszystko, o czym poinformował dzięki niezachwianej wiedzy i światłu wiary, ukazują jasno jak słońce, jaką prawdę przekazuje ich wielki przewodnik. A któż mógłby być bardziej prawdomówny od tego wielkiego przywódcy?

Dowód Szósty

to miliony uczciwych i rzetelnych uczonych oraz mądrych wiernych, którzy osiągnęli najwyższe poziomy dzięki temu, czego nauczyli się z nauk, świętych prawd i wypływających z nich wzniosłych nauk,

przyniesionych przez Szlachetnego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), mimo iż był on niepiśmienny, a także z przyniesionej przez niego wiedzy o Bogu. Oni wszyscy jednomyślnie potwierdzają Bożą jedność, która jest podstawą jego misji, i wierzą w nią w oparciu o niezbite dowody. Są zgodni także co do prawdziwości słów ich największego nauczyciela oraz co do jego rozumu. Ich świadectwo to jasny jak dzień argument na potwierdzenie jego prawdomówności i prawdziwości jego posłannictwa, a Traktaty Światła - wraz z ich wszystkimi częściami, których jest ponad sto - stanowią jeszcze jeden dowód na prawdziwość misji naszego umiłowanego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Dowód Siódmy

to ludzie spośród wielkiej grupy, zwanej rodziną i towarzyszami Proroka, którzy są najsławniejszymi i najbardziej świadomymi spośród wszystkich ludzi prócz proroków, którzy posiadają najwznioślejsze cechy, najwyższą pozycję i najlepszą reputację, którzy najmocniej trzymają się religii, a ich wzrok jest najostrzejszy. Ich dochodzenie i badanie wszystkiego, co jawne i ukryte w życiu Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), w jego myślach i uczynkach; ich poszukiwania prowadzone z pragnieniem, tęsknotą, powagą i ogromną dokładnością; ich jednomyślna wiara w to, że jest on najbardziej prawdomównym człowiekiem na ziemi oraz tym, który posiada najwznioślejszą pozycję i najmocniej trzyma się prawdy...Tak, ich głęboka wiara, która nie podlega żadnym wahaniom, stanowi jasny dowód, tak jak jasny dzień jest dowodem istnienia słonecznego światła.

Dowód Ósmy

Jak wszechświat wskazuje na swego Stwórcę i Kształtującego, Który powołał go do istnienia, Który go porządkuje, kształtuje i wymierza, Który zarządza nim, jakby wszechświat był wspaniałym pałacem, wielką księgą bądź wystawą, tak wymaga istnienia kogoś, kto wyrazi znaczenia owej wielkiej księgi wszechświata, kto spoza jego stworzenia pozna Boże zamysły i będzie przekazywał ową wiedzę innym, kto będzie nauczał mądrości Boga przejawiającej się w zmianach i przemianach, jakim podlega wszechświat, a także w efektach jego ruchu, kto ogłosi wartość wszystkich stworzeń we wszechświecie i zalety wszystkich znajdujących się w nim istot. Wszechświat wymaga wielkiego i prawdomównego wzywającego oraz zdolnego nauczyciela.

Podróżnik uświadomił sobie, że wszechświat poświadcza prawdomówność Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i wskazuje na tego, który najlepiej ze wszystkich wypełnił owe funkcje, obowiązki i zadania.

Dowód Dziewiąty

Skoro za skrywającą Go zasłoną istnieje Ten, Który ukazuje doskonałość Swojego stworzenia, Który przedstawia ludziom Samego Siebie poprzez Swe mądre i wspaniałe dzieła oraz poprzez niezliczone i piękne istoty, które stworzył, to należy dziękować Mu i wychwalać Go za jego nieskończone i cenne łaski. Stwórca zachęca stworzenie do oddawania Mu czci poprzez akty kultu przepełnione miłością i wdzięcznością za wychowanie i utrzymywanie przy życiu (a gdy przygotowywane jest pożywienie, On czyni je takim, by zaspokoiło najdelikatniejsze zmysły i wszelkie rodzaje apetytu), za Jego litość i ochronę. Zachęca także do wiary w Niego, do podporządkowania się, poddania i posłuszeństwa wobec Jego Bożej jedności, którą ukazuje poprzez zmiany pór roku, naprzemienność nocy i dnia wraz z różnicami między nimi, a także poprzez inne, podobnie wielkie i zadziwiające dzieła. Ukazuje On Swą sprawiedliwość, chroniąc prawowiernych, a usuwając zło, unicestwiając katastrofami przychodzącymi z niebios złych ludzi, ciemięzców i kłamców.

Nie ma żadnej wątpliwości co do tego, że stworzeniem najbardziej umiłowanym przez Tego, Który jest skryty za zasłoną, Jego najbardziej prawdomównym sługą, szczerze wykonującym swą pracę dla celów, które wymieniliśmy wcześniej, rozwiązującym największą zagadkę i tajemnicę bytu, zawsze dokładającym starań w Imię swego Stwórcy i od Niego czerpiącym siłę, proszącym Jego Jedynego o pomoc w każdej sprawie, otrzymującym pomoc i sukces od Najwyższego, nie może być nikt inny, jak tylko Muhammad Kurajszyta (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Po ujrzeniu owych dowodów podróżnik rzekł do swego rozumu:

"Skoro te dziewięć prawd to świadectwo dowodzące prawdziwości posłannictwa Szlachetnego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), to nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że jest on ośrodkiem dumy ludzkości i świata, że godzien jest tego, by nazywać go zaszczytem dla synów Adama i dumą wszystkich światów. Natomiast rozkaz Miłosiernego, który ów najlepszy z ludzi trzyma w ręku, a mianowicie Szlachetny Koran, którego moralna wielkość i władza panuje nad połową ziemi, ukazuje, że największym człowiekiem na świecie

jest ten wspaniały Prorok, podobnie jak ukazują to wzniosłe cechy jego osobowości, a rozstrzygającym słowem dotyczącym naszego Chwalebnego Stwórcy jest jego słowo".

Teraz spójrz!

Podstawą wszystkich twierdzeń Szlachetnego Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i celem jego całego życia jest zaświadczenie o istnieniu Tego, Który powołał do istnienia wszelkie stworzenia, wskazanie na Jego jedność, ukazanie Jego szlachetnych cech i Najpiękniejszych Imion, udowodnienie tego wszystkiego, ogłoszenie tego i powiadomienie

o tym w oparciu o tysiące mocnych prawd zawartych w jego religii oraz

o siłę setek niepodważalnych i wspaniałych cudów, które Bóg pokazał poprzez jego rękę. Słońcem, które oświeca cały wszechświat, świetlistym dowodem istnienia Stwórcy - niech będzie Mu chwała! - jest właśnie ten Szlachetny Prorok, zwany umiłowanym przez Boga. Jego świadectwo popierają trzy rodzaje wspaniałej jednomyślności, która ani nie oszukuje, ani nigdy nie podda się kłamstwu:

Jednomyślność pierwsza

to jednomyślność tych, którzy są znani na całym świecie jako rodzina Muhammada. Owej świetlanej grupie przewodzi Imam 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad), który powiedział: "Nawet gdyby opadła zasłona, która nie pozwala ujrzeć Boga, moja pewność co do Jego istnienia nie byłaby większa". {[*]: 'Ali Al-Qari.} Należą do niej również tysiące wielkich, prawych ludzi o przenikliwych spojrzeniach, spoglądających na to, co niewidzialne, takich jak Szejk 'Abd Al-Qadir al-Gajlani (niechaj jego tajemnica będzie uświęcona), który w swej wielkości spoglądał z ziemi na Wielki Tron i na anioła 'Israfila {[*]: Ahmad Zija ad-Din.} (niech będzie z nim pokój).

Jednomyślność druga

to jednomyślność tych, którzy są znani na całym świecie jako szlachetni towarzysze Proroka, to ich mocna wiara w Szlachetnego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), która doprowadziła ich do wyrzeczenia się ich dusz, majątków ojców i klanów. Należeli oni do koczowniczego ludu zamieszkującego ocean ciemnoty, pozbawiony przejawów życia społecznego czy myśli politycznej, pozostający bez przewodnictwa i bez jasnej księgi. Byli pogrążeni w ciemnościach okresu między prorokami, okresu ignorancji, a przecież

w krótkim czasie stali się nauczycielami, przewodnikami, politykami i sprawiedliwymi władcami narodów przodujących pod względem rozwoju cywilizacyjnego, wiedzy, nauk społecznych czy polityki, i rządzili światem od wschodu do zachodu, a sztandary ich sprawiedliwości powiewały nad lądem i nad morzem.

Jednomyślność trzecia

to jednomyślność i wiara wielkiej grupy wspaniałych uczonych, którzy są niezliczeni. To uczeni i badacze najlepsi w swych dziedzinach, a wszyscy - choć poszli różnymi drogami - wyrośli w społeczności Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Owa wielka rzesza w każdej epoce miała tysiące wspaniałych przedstawicieli, którzy dzięki swej mądrości dzierżyli palmę pierwszeństwa w każdej dziedzinie nauki. Tak, zgodna wiara ich wszystkich, osiągająca stopień niezachwianej pewności, to zaiste wspaniała jednomyślność.

Nasz podróżnik stwierdził, że świadectwo niepiśmiennego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) o Bożej jedności nie jest jedynie niepełnym świadectwem jednej osoby, lecz jest to świadectwo ogólne i całościowe, które nie podlega żadnym wahaniom, a szatani spośród dżinnów i ludzi nie są w stanie podważyć go z jakiejkolwiek strony, choćby nawet zebrali się w tym celu wszyscy razem.

W odniesieniu do lekcji, jaką pobrał w Szkole Światła ów podróżnik z naszego świata, ów wędrowiec przez życie doczesne, który w swym umyśle odwiedził błogosławioną epokę Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), na zakończenie Szesnastego Poziomu Stacji Pierwszej mówimy, co następuje:

لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ الْوَاجِبُ الْوُجُودِ الْوَاحِدُ الْاَحَدُ الَّذ۪ى دَلَّ عَلٰى وُجُوبِ وُجُودِهِ ف۪ى وَحْدَتِهِ فَخْرُ الْعَالَمِ وَ شَرَفُ نَوْعِ بَن۪ى اٰدَمَ بِعَظَمَةِ سَلْطَنَةِ قُرْاٰنِهِ وَ حِشْمَةِ وُسْعَةِ د۪ينِهِ وَ كَثْرَةِ كَمَالَاتِهِ وَ عُلْوِيَّةِ اَخْلَاقِهِ حَتّٰى بِتَصْد۪يقِ اَعْدَائِهِ وَ كَذَا شَهِدَ وَ بَرْهَنَ بِقُوَّةِ مِأٰتِ الْمُعْجِزَاتِ الظَّاهِرَاتِ الْبَاهِرَاتِ الْمُصَدِّقَةِ الْمُصَدَّقَةِ وَ بِقُوَّةِ اٰلَافِ حَقَائِقِ د۪ينِهِ السَّاطِعَةِ الْقَاطِعَةِ بِاِجْمَاعِ اٰلِهِ ذَوِى الْاَنْوَارِ وَ بِاِتِّفَاقِ اَصْحَابِهِ ذَوِى الْاَبْصَارِ وَ بِتَوَافُقِ مُحَقِّق۪ى اُمَّتِهِ ذَوِى الْبَرَاهِينِ وَ الْبَصَائِرِ النَّوَّارَةِ

Nie ma boga prócz Boga Jedynego, Którego Istnienie jest konieczne, Jednego, Jedynego, Który wskazał na konieczność Swojego istnienia

w jedności poprzez tego, który jest duma świata i chlubą synów Adama, poprzez majestat władzy zesłanego mu Koranu, poprzez wspaniałe rozprzestrzenianie się jego religii, poprzez wielość jego doskonałych cech i wzniosłość jego moralności, które zostały potwierdzone nawet przez świadectwo jego nieprzyjaciół. On przyniósł świadectwo i dowód poprzez siłę setek swych widocznych, potwierdzonych i niezaprzeczalnych cudów, które zarówno zaświadczyły prawdę, jak i same zostały zaświadczone prawdziwym świadectwem, poprzez siłę tysięcy świetlistych i niezbitych prawd jego religii, o czym zgodnie zaświadczają wszyscy posiadacze światła spośród jego rodziny, o czym świadczy zgodność jego świetlistych towarzyszy i jednomyślność uczonych spośród jego wspólnoty, do których należy dowód i jasne spojrzenie.

Said Nursi

***

List Dwudziesty

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَحْدَهُ لَا شَر۪يكَ لَهُ لَهُ الْمُلْكُ وَ لَهُ الْحَمْدُ يُحْي۪ى وَ يُم۪يتُ وَ هُوَ حَىٌّ لَا يَمُوتُ بِيَدِهِ الْخَيْرُ وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ وَ اِلَيْهِ الْمَص۪يرُ

{[*]: Nie ma boga prócz Boga Jedynego, Który jest Jeden, Który nie ma towarzysza; do Niego należy królestwo i Jemu należy się wszelka chwała; On jest Jedynym, Który zsyła życie i powoduje śmierć, On jest Żyjącym, Który nie umiera; wszelkie dobro spoczywa w Jego ręku; On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny i w Nim wszelka rzecz ma swój kres. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madża, Abu Daud, Ad-Darimi, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.}

(Powyższa fraza, którą należy recytować po modlitwach wieczornej i porannej, posiada liczne zalety, {[*]: Por. Ahmad Ibn Hanbal, Al-Hajsami.} a zgodnie z autentycznym przekazem zawarty jest w niej poziom Najwspanialszego Imienia Boga. {[*]: Ibn Madża.} Składa się ona z jedenastu zdań, z których każde zarówno ogłasza dobrą nowinę, jak osiąga poziom właściwy jedności Boga w Jego panowaniu (ar. tauhid ar-rububijja),jak również zawiera w sobie aspekt wielkości i doskonałości Bożej jedności przez wzgląd na Najwspanialsze Imię Boże. Po pełne objaśnienie owych rozległych i wzniosłych prawd odsyłamy do innych części Traktatów Światła; w tym miejscu - by spełnić daną obietnicę - napiszemy ich zwięzłe, podobne skorowidzowi lub spisowi treści podsumowanie w dwóch Stacjach poprzedzonych Wstępem).

Wstęp

Bądź pewien tego, że najwyższym celem Bożego stworzenia {[*]: Por. Koran, 51:56: I stworzyłem dżinny i ludzi tylko po to, żeby Mnie czcili.} i jego najbardziej doniosłym rezultatem jest wiara w Jednego Boga. Najbardziej wzniosłym poziomem i najwyższym stopniem człowieczeństwa jest ten, jaki daje poznanie Boga, stanowiące część wiary w Niego. Najbardziej promienną szczęśliwością i najsłodszym darem Stwórcy dla dżinnów i ludzi jest umiłowanie Boga zawierające się

w Jego poznaniu. Najczystszą radością dla ludzkiej duszy i i źródłem najczystszego zachwytu dla serca człowieka jest rozkosz duszy, będąca częścią umiłowania Boga. Tak, cała prawdziwa szczęśliwość i czysta radość, wszystkie słodkie dary Boże i pozbawione skaz przyjemności zawierają się w poznaniu Boga i umiłowaniu Go, a co więcej - bez poznania i umiłowania Stwórcy nie mogą istnieć.

Człowiek, który zna i miłuje Wszechmocnego Boga, może otrzymać nieskończone Boże dary, w których zawierają się wszelka szczęśliwość, wszelkie światła i tajemnice, podczas gdy tego, kto nie zna prawdziwie swojego Pana i nie kocha Go, dotykają - w sensie zarówno duchowym, jak materialnym - niedola, cierpienie i strach. Nawet gdyby do tak bezsilnego i nieszczęsnego człowieka należał cały świat, byłby dlań wart tyle, co nic, bowiem owemu człowiekowi zdawałoby się, iż wiedzie on bezowocne życie wśród innych błąkających się bez celu przedstawicieli rodzaju ludzkiego, w nieszczęsnym świecie, który nie ma ani swego właściciela, ani obrońcy. Każdy może zrozumieć, jak samotnym i zbitym z tropu jest człowiek pośród pozbawionej celu ludzkości, pozostający w oszołomieniu na tym ulotnym świecie, jeśli nie poznał i nie odkrył prawd istnienia Tego, do Którego należy i Który jest jego Panem. Jednak jeśli odkrył owe prawdy i poznał Go, znajdzie schronienie w Jego miłosierdziu i będzie mógł zdać się na Jego wszechmoc. Niegościnny świat przekształci się w miejsce wytchnienia, relaksu i przyjemności, stanie się miejscem handlu, mającego na celu przyniesienie zysku w życiu ostatecznym.

Stacja Pierwsza

Każde z jedenastu wyrażeń, z jakich składa się sentencja przytoczona na wstępie, potwierdza Bożą jedność, przynosząc dobre wieści. W owych dobrych wieściach można odnaleźć lekarstwo, zaś w każdym z owych lekarstw - duchową przyjemność.

WYRAŻENIE PIERWSZE:

لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ

{[*]: Nie ma boga prócz Boga Jedynego...}

Oto, jakie dobre nowiny owe słowa przynoszą ludzkiej duszy, cierpiącej wskutek swych nieprzeliczonych potrzeb, a także wskutek ataków niezliczonych wrogów:

Z jednej strony duch człowieka dzięki tym słowom znajduje miejsce schronienia i źródło pomocy, dzięki której przed człowiekiem zostają otwarte drzwi skarbca miłosierdzia, zaś owo miłosierdzie zapewnia

zaspokojenie wszystkich ludzkich potrzeb. Z drugiej, człowiek znajduje wsparcie i źródło siły, jako że owa błogosławiona fraza umożliwia poznanie Stwórcy, Któremu jako Jedynemu należy się wszelka cześć, Który dzięki Swej absolutnej wszechmocy może wybawić duszę człowieka przed złem wszystkich jej wrogów; ukazuje Pana duszy człowieka i mówi, Kim jest Ten, do Którego człowiek należy. Poprzez wskazanie na Niego, Chwalebnego, owa fraza ratuje serce od całkowitego osamotnienia, a duszę od bolesnego smutku, zapewniając im wieczną radość i wieczne szczęście.

WYRAŻENIE DRUGIE:

وَحْدَهُ

{[*]: ...Który jest Jeden...}

Owa fraza oznajmia następujące dobre nowiny, które są zarówno uzdrowieniem, jak i źródłem szczęśliwości:

Dusza i serce człowieka, które są powiązane z większością stworzeń we wszechświecie, zaś z powodu owej relacji z innymi stworzeniami są niemal przytłoczone niedolą i zamieszaniem, znajdują w słowach وَحْدَهُ schronienie i obrońcę, Który oswobodzi je od wszelkiego chaosu i dezorientacji. Jest tak, jak gdyby słowa وَحْدَهُ mówiły do człowieka:

"Bóg jest Jeden. Nie trać sił na uciekanie się do innych rzeczy; nie poniżaj się przed nimi i nie czuj się wobec nich zobowiązany; nie schlebiaj im ani nie upokarzaj się, płaszcząc się przed nimi; nie podążaj za nimi, by nie przysporzyły ci trudności; nie drżyj ze strachu przed nimi, bowiem Władca i Król wszechświata jest Jeden i u Niego są klucze do wszelkich rzeczy, a wodze każdej rzeczy spoczywają w Jego ręku, zaś o wszystkim rozstrzyga Jego rozkaz. Jeśli tylko Go odnajdziesz, będziesz ocalony od nieskończonych zobowiązań i nieprzeliczonych lęków".

WYRAŻENIE TRZECIE:

لَا شَر۪يكَ لَهُ

{[*]: ...Który nie ma towarzysza...}

Jak w Swej boskości i w Swej królewskiej władzy Bóg nie ma towarzysza, jak Bóg jest Jeden, gdyż niemożliwością jest, by istniało wielu bogów, tak nie ma On żadnego towarzysza w Swej wszechwładzy, w Swych dziełach i w Swym akcie stworzenia.

Niekiedy zdarza się, że król jest jeden i z nikim nie dzieli swej królewskiej władzy, lecz jeśli chodzi o wyegzekwowanie jego decyzji, różni urzędnicy działają tak, jakby byli jego wspólnkami. Owi urzędnicy powstrzymują każdego człowieka przed tym, by mógł on stanąć przed królem, mówiąc:

"Przedłóż nam swoją sprawę!" Jednakże Wszechmocny Bóg, Władca wieczności i przedwieczności, nie ma żadnego towarzysza w Swej królewskiej władzy, tak jak nie potrzebuje żadnego partnera ani pomocnika, jeśli chodzi o wykonanie zarządzeń Jego absolutnej wszechwładzy. Żadna rzecz nie mogłaby w jakikolwiek sposób oddziaływać na inną, gdyby nie wynikało to z Jego rozkazu i woli, z Jego siły i wszechmocy. Każdy może szukać u Niego ratunku bez zwracania się do jakichkolwiek pośredników. Ponieważ nie ma On towarzysza ani pomocnika, żadnemu człowiekowi, który do Niego się ucieka, nie można powiedzieć: "Stój! Nie wolno ci stanąć przed Królem!"

Zatem słowa: "...Który nie ma towarzysza..." przynoszą duszy ludzkiej radosne obwieszczenie, mówiąc o tym, że dusza człowieka, który osiągnął wiarę, bez żadnych specjalnych zezwoleń ani przeszkód, bez sprzeciwu ani ingerencji, w każdej sytuacji i w jakiejkolwiek sprawie, w dowolnym czasie i miejscu może stanąć przed Najpiękniejszym, Któremu należy się wszelka chwała, przed Tym, do Którego należą cała moc i cała doskonałość, przed Tym, Który jest Wieczny i Przedwieczny, do Którego należą skarbce miłosierdzia i skarbce szczęścia, by przedstawić Mu swoje potrzeby. Odkrywając Jego miłosierdzie i zdając się na Jego wszechmoc, dusza ludzka odnajdzie całkowity spokój i szczęśliwość.

WYRAŻENIE CZWARTE:

لَهُ الْمُلْكُ

{[*]: Do Niego należy królestwo...}

Te słowa oznaczają, iż Bóg jest Jedynym i wyłącznym właścicielem każdej rzeczy. Jeśli chodzi o ciebie, o człowieku, ty również jesteś własnością Tego, Który jest twoim właścicielem, zaś wszystkich swoich dzieł dokonujesz w należącym do Niego świecie. Fraza: "...do nie-

go należy królestwo..." obwieszcza ci następujące radosne nowiny, w których znajdziesz uzdrowienie:

"O, człowieku! Nie sądź, że jesteś panem samego siebie, skoro nie masz władzy nad żadną z rzeczy, które cię dotyczą - takie brzemię byłoby dla ciebie zbyt ciężkie. Tak samo nie jesteś w stanie ochronić samego siebie, by uniknąć nieszczęść, które cię spotykają, a nawet nie możesz własnymi siłami wykonać tego, co wykonać musisz. W takim razie, byś nie cierpiał bólu i męczarni bez powodu, przyznaj, że prawo własności należy wyłącznie do Tego, Który jest Wszechmocny, a Jego miłosierdzie obejmuje każdą rzecz, zdaj się na Jego wszechmoc i nie rzucaj oszczerstw przeciwko Jego miłosierdziu! Pozostaw żal i raduj się! Porzuć wszelkie swoje kłopoty, odnajdź spokój i pogodę ducha!"

Owa fraza mówi również:

"Miłujesz wszechświat, który jest własnością Wszechmocnego i Miłosiernego, a także jesteś z nim powiązany, choć zasmuca cię to, że nie jesteś w stanie zapobiec wszelkiej jego niedoli. Zatem przyznaj, że właścicielem wszechświata jest Ten, do Którego należy prawo własności, i pozostaw Mu to prawo. Zwróć na siebie Jego uwagę tak, byś zasłużył na będącą Jego darem przyjemność, nie na szorstkie traktowanie. Wiedz, że On jest zarówno Wszechmądrym, jak i Tym, Którego miłosierdzie obejmuje każdą rzecz. On jest Tym, Który może dowolnie dysponować Swoją własnością i zarządzać nią tak, jak tego zechce. Kiedykolwiek czujesz strach, {[*]: Odpowiedni fragment tekstu można oddać również jako: "Kiedykolwiek nakłada On na ciebie brzemię..."; być może byłoby to lepsze tłumaczenie. A Bóg jest Jeden, On wie najlepiej i oby wybaczył nam błędy popełnione z naszej słabości, nie ze złej woli..} powiedz jak Ibrahim Hakki:'Spójrzmy, co uczynił nasz Pan; cokolwiek On czyni, jest najlepsze'.Pojmij całkowicie znaczenie tych słów i nie wtrącaj się w sprawy, które należą tylko do Niego!"

WYRAŻENIE PIĄTE:

وَ لَهُ الْحَمْدُ

{[*]: ...i Jemu należy się wszelka chwała...}

Wszelka chwała i wszelkie wysławianie przystoją tylko Bogu i tylko Jemu są właściwe. Oznacza to, że On jest Tym, Który zsyła wszelkie dary, pochodzące z Jego niewyczerpanego skarbca, którego zawartość nie ma końca. Zatem owe słowa przynoszą następującą dobrą nowinę:

"O, człowieku! Nie czuj się cierpiącym ani nie smuć się, kiedy Boże dary ustają, ponieważ skarbce Jego miłosierdzia są niewyczerpalne. Nie rozpaczaj nad przemijającą naturą przyjemności ani nie płacz z bólu, ponieważ owoc, jakim jest Boży dar, jest owocem bezgranicznego miłosierdzia. Jako że drzewo, z którego pochodzą owe owoce, nie umiera, zatem kiedy jeden owoc się kończy, zastępują go kolejne, w jeszcze większej liczbie. Jeśli z wdzięcznością pomyślisz o tym, że w przyjemności, jaką niesie ze sobą dar Boga, ukryta jest łaska Miłosiernego, która jest po stokroć bardziej przyjemna niż ów dar sam w sobie, będziesz mógł doznać po stokroć większej przyjemności".

Gdyby czcigodny władca sprezentował ci jabłko, doznałbyś przyjemności większej niż ta, która płynie z otrzymania setki - a zaiste, nawet tysiąca! - jabłek, a to ze względu na fakt, że oto obdarował cię sam władca, pozwalając, byś doświadczył przyjemności płynącej z królewskiej łaski. W ten sam sposób wyrażenie لَهُ الْحَمْدُ {[*]: ...i Jemu należy się wszelka chwała...} otwiera przed tobą drzwi prowadzące do duchowej przyjemności po tysiąckroć słodszej niż dar, jaki otrzymałeś, sam w sobie. Owo wyrażenie oznacza zatem, że powinieneś

wychwalać Tego, Który cię obdarował, i złożyć Mu dzięki, jeśli uświadomiłeś sobie błogosławieństwo Jego daru. To z kolei oznacza rozpoznanie i uznanie Tego, Który zsyła owe dary, zastanowienie się i zadumanie nad obdarowaniem, a wreszcie rozpamiętywanie łaski Jego miłosierdzia, które sprawia, że Jego dary spływają na ciebie nieprzerwanie.

WYRAŻENIE SZÓSTE:

يُحْي۪ى

{[*]: On jest Jedynym, Który zsyła życie...}

Słowa te oznaczają, że On jest Tym, Który daje życie, a także - poprzez zsyłane przez Siebie zaopatrzenie - utrzymuje każde stworzenie przy życiu. On również dostarcza każdemu stworzeniu tego, co jest mu niezbędne do życia. Do Niego odnoszą się wzniosłe cele życia; na Niego wskazują rezultaty

życia; do Niego należy dziewięćdziesiąt dziewięć na sto owoców życia. Zatem wyrażenie: "On jest Jedynym, Który zsyła życie" woła do efemerycznego, bezsilnego człowieka, by oznajmić mu taką oto radosną wieść:

"O, człowieku! Nie przysparzaj sobie trudu, biorąc na swe barki ciężkie brzemię życia. Nie myśl o tym, że życie jest krótkotrwałe, i nie zaczynaj rozpaczać ani biadolić. Nie patrz tylko na doczesne i nieważne owoce życia, i nie żałuj tego, że przyszedłeś na świat, ponieważ maszynownia okrętu twego życia należy do Wiecznie Żyjącego, Który jest ponad wszelką potrzebę, Który pokrywa wszelkie koszty twojego utrzymania i dostarcza ci wszystkiego, co konieczne. Z twoim życiem wiążą się również liczne cele i rezultaty, a jedne i drugie również przynależą do Niego.

Jeśli chodzi o ciebie, jesteś tylko sternikiem na tym okręcie, spełniaj więc swój obowiązek we właściwy sposób, abyś mógł odebrać swą gażę i doznać związanej z owym wynagrodzeniem przyjemności. Pomyśl tylko o tym, jak drogocenny jest okręt życia i jak wielką wartość mają korzyści z nim związane, a następnie pomyśl, jak Szczodry i Miłosierny jest Ten, do Któregoówokrętnależy. Radujsię, złóż Mu podziękowania i wiedz, żejeśli wykonujesz swoje obowiązki uczciwie, wszelkie rezultaty twego życia znajdą się w rejestrze twych uczynków, a twoje postępowanie zapewni ci nieśmiertelność, kiedy zostaniesz obdarowany życiem wiecznym".

WYRAŻENIE SIÓDME:

وَ يُم۪يتُ

{[*]: ...i powoduje śmierć...}

Tak, Bóg jest Tym, Który powoduje śmierć. On uwalnia cię od obowiązków doczesnego życia i trudów twojej służby, On przenosi cię z tego przemijającego świata do innego miejsca zamieszkania. Oznacza to, że On odbiera ci

przemijające życie doczesne, by dać ci życie wieczne. Zatem owo wyrażenie woła do efemerycznych dżinnów i ludzi następującymi słowami:

"Oto dobra nowina dla was! Śmierć nie jest zagładą, nicością ani unicestwieniem, nie jest zanikiem ani zagładą, nie jest wieczną rozłąką, niebytem ani dziełem przypadku, nie jest zniszczeniem, które nie ma żadnego autora. Raczej jest uwolnieniem od ciężarów przez Tego autora, Który jest Wszechmądry i Najbardziej Litościwy, jest jedynie zmianą miejsca pobytu. Jest odprawieniem was do wiecznego szczęścia, do waszego prawdziwego domu. Jest drzwiami zjednoczenia wiodącymi do pośredniego królestwa, będącego miejscem, w którym spotkacie dziewięćdziesięciu dziewięciu spośród setki swoich przyjaciół".

WYRAŻENIE ÓSME:

وَ هُوَ حَىٌّ لَا يَمُوتُ

{[*]: On jest Żyjącym, Który nie umiera...}

Wyrażenie to znaczy, że piękno, doskonałość i szczodrość Tego, Który nie ma podobnego Sobie, są nieskończenie wspanialsze od piękna, doskonałości i szczodrości widocznych w stworzeniach wszechświata, a zatem wzbudzają miłość; że Przedwieczny, Któremu jako Jedynemu należy się cześć, Umiłowany, Który nie ma końca, Którego jeden przejaw piękna wystarczy, by zastąpić wszystko inne, co miłujemy, żyje i nie umiera, trwa i będzie trwał przez wieczność i przedwieczność, a Jego życie jest wolne od jakiegokolwiek śladu obumierania czy przemijania, od jakiegokolwiek błędu, wady czy niedoskonałości. Owa fraza oznajmia dżinnom, ludziom, wszystkim świadomym stworzeniom, a wśród nich zwłaszcza tym, którzy wiedzą, czym jest żarliwa miłość:

"Oto dobra wiadomość dla was! Istnieje Umiłowany, Który nie ma końca, który uleczy i opatrzy rany, jakie zadała wam rozłąka z niezliczonymi istotami, jakie ukochaliście. Jako że On istnieje i jest Nieśmiertelny, nie lękajcie się z powodu odejścia innych z tego świata. Co więcej, piękno i szczodrość, czystość i doskonałość, jakie można było zobaczyć w tych, których miłowaliście, są jedynie cieniami najbardziej bladych cieni przejawów wiecznego piękna Umiłowanego, Który trwa wiecznie, jakie ukazują się nam spoza licznych zasłon. Nie żałujcie tego, że owe piękno i doskonałość znikają, jako że są jedynie pewnego rodzaju zwierciadłami. Lustra podlegają zmianom, by ukazać nowe przejawy blasku Tego, do Którego należy prawdziwe piękno, by uczynić to na nowo i w jeszcze piękniejszy sposób. Skoro On istnieje, istnieje wszystko".

WYRAŻENIE DZIEWIĄTE:

بِيَدِهِ الْخَيْرُ

{[*]: Wszelkie dobro spoczywa w Jego ręku...}

Każdy dobry uczynek, jaki wykonujecie, jest zapisywany w znajdującym się u Boga rejestrze. U Niego zostaje zapisane każde prawe dzieło, jakie czynicie. Zatem owa fraza woła do dżinnów i przedstawicieli rodzaju ludzkiego, ogłaszając im następującą dobrą nowinę:

"O, nieszczęśnicy! Kiedy podróżujecie do grobu, nie lamentujcie w rozpaczy: 'Biada! Oto wszystko, co posiadaliśmy, zostało zniszczone; wszystkie nasze wysiłki poszły na marne; oto pozostawiamy piękną, rozległą ziemię, by zstąpić do ciasnego grobu!', ponieważ wszystko, co posiadaliście, zostało utrwalone; wszystkie wasze uczynki zostały spisane, a wszystkie wasze akty służby Bogu zarejestrowane. Ten, Któremu należy się wszelka chwała, w Którego ręku jest wszelkie dobro, Który jest w stanie sprawić, by każdy dobry uczynek wydał owoce, nagrodzi was za waszą służbę, a na drodze, która zbliża was do Niego, będziecie przebywali w ziemi jedynie przez pewien czas. Później On sprowadzi was, abyście przed Nim stanęli. Cóż to za szczęście dla tych spośród was, którzy dopełnili obowiązków swej służby! Wasze trudy dobiegły końca, a wy możecie odejść do siedziby ulgi i miłosierdzia! Służba i jej trudy dobiegły końca; oto idziecie, by odebrać swoją zapłatę!"

Wszechmocny, Któremu należy się wszelka chwała, zachowuje nasiona i ziarna, które są rejestrem uczynków minionej wiosny i skrytkami depozytu, w których spoczywa nagroda za jej służbę, by wiosną, która nadejdzie, ukazać ich zawartość w olśniewający sposób, zaiste, w sposób olśniewający po stokroć bardziej niż to, czego dokonały rośliny, będące źródłem owych nasion. W ten sam sposób On zachowuje wszelkie wyniki waszego życia i nagrodzi was za waszą służbęz prawdziwą szczodrością.

WYRAŻENIE DZIESIĄTE:

وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ

{[*]: On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny...}

On jest Jeden i Jedyny, On jest Tym, Który nie ma równego ani podobnego Sobie, On obejmuje Swą wszechmocą każdą rzecz. Nie istnieje nic, co mogłoby być dla Niego trudne. Stworzenie wiosny jest dla Niego tak łatwe jak stworzenie jednego kwiatu i On stwarza Raj z taką łatwością, z jaką stwarza wiosnę. Niezliczone dzieła Jego mocy, które nieprzerwanie stwarza każdego dnia, każdego roku, każdego stulecia, zaświadczają niezliczonymi językami o Jego wszechmocy, która nie ma granic. Zatem również słowa: "On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny" przynoszą dobrą nowinę:

"O, człowieku! Służby, które ofiarowałeś Bogu, a także akty czci, których dokonałeś, nie pójdą na marne. Zostało przygotowane dla ciebie królestwo nagrody, siedziba szczęśliwości. W miejsce ulotnego świata doczesnego oczekuje cię wieczny Raj. Zaufaj i zawierz obietnicy Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Którego poznałeś i Którego czcisz, jako że niemożliwością jest, by złamał On Swoją obietnicę. Nie ma takiej możliwości, by Jego mocy miała dotknąć jakakolwiek niedoskonałość, a żadna słabość nie utrudnia Jego dzieł. Tak, jak stworzył On twój maleńki ogródek, tak jest w stanie stworzyć dla Ciebie Raj, który zaiste stworzył i tobie go przyobiecał, a ponieważ tak obiecał, z całą pewnością przyzna ci miejsce w Raju!"

Każdego roku na obliczu ziemi obserwujemy, jak Bóg to zbiera razem, to rozprasza ponad trzysta tysięcy gatunków i rodzajów zwierząt i roślin, a czyni to, zachowując doskonały porządek i równowagę, we właściwym czasie i z nieskończoną łatwością. Jako że obiecując wieczną szczęśliwość we wszystkich Jego Księgach Objawionych, daje On dobrą wieść o Raju; jako że wszelkie Jego dzieła i uczynki cechują prawda, szczerość i powaga; jako że poprzez świadectwo, jakie składają wszystkie dzieła Jego kunsztu, wszelka doskonałość wskazuje na Jego nieskończoną doskonałość, której pod żadnym względem nie może dotknąć żaden brak lub błąd, i zaświadcza o niej; jako że łamanie obietnic, kłamstwo, składanie fałszywego świadectwa i oszustwo są najgorszymi z cech tego, co ułomne i niedoskonałe - zatem z największą stanowczością i największą pewnością można rzec, że Wszechmocny, Któremu należy się wszelka chwała, Wszechmądry, do Którego należy wszelka doskonałość, Najpiękniejszy, Który obejmuje Swym miłosierdziem każdą rzecz, spełni Swą obietnicę, otworzy bramy wiecznej szczęśliwości, i wpuści was, o wy, ludzie wiary, do Raju, który był pierwotnym domem waszego praojca Adama.

WYRAŻENIE JEDENASTE:

وَ اِلَيْهِ الْمَص۪يرُ

{[*]: ... i w Nim wszelka rzecz ma swój kres.}

Istoty ludzkie zsyłane są na ten świat, który jest miejscem próby i miejscem egzaminu, by dokonać doniosłego handlu i wypełnić ważne obowiązki urzędników. Po tym, jak zakończą swoje transakcje, wypełnią obowiązki i ukończą służbę, powrócą, by jeszcze raz spotkać się z ich Szczodrym Panem i Chwalebnym Stwórcą, Który posłał ich na świat. Pozostawiając przemijające królestwo, będą zaszczyceni wyniesieniem ich do stopnia, dzięki któremu doświadczą wspaniałości królestwa tego, co nie przemija. Oznacza to, że - uwolnieni od niepokoju pozornych przyczyn

i niejasności zasłon tych, którzy są jedynie pośrednikami - ludzie spotkają się z ich Miłosiernym Panem bez żadnej zasłony, w siedzibie Jego wiecznego majestatu. Każdy odnajdzie swego Stwórcę, Któremu jako Jedynemu należy się wszelka cześć, Pana i Władcę, pozna Go i ujrzy bezpośrednio. Zatem fraza: "...i w nim wszelka rzecz ma swój kres" głosi następującą radosną wieść, która jest wspanialsza od wszystkich pozostałych:

"O, człowieku! Czy wiesz, dokąd zmierzasz i dokąd zostaniesz sprowadzony? Jak zostało to stwierdzone na zakończenie Słowa Trzydziestego Drugiego, nawet tysiąc lat szczęśliwego życia na tym świecie nie mógłby się równać jednej godzinie życia w Raju, zaś tysiąc lat życia w Raju nie może się równać jednej godzinie oglądania przeczystego piękna Najpiękniejszego, Któremu należy się wszelka chwała. Zdążasz do królestwa Jego miłosierdzia i tam przed Nim staniesz".

Piękno i uroda wszystkich stworzeń tego świata, również tych, które umiłowaliście w życiu doczesnym, owo piękno, które tak was poraziło i oszołomiło, którego tak pragniecie, jest jedynie pewnego rodzaju cieniem przejawu piękna Boga i urody Jego Najpiękniejszych Imion; cały Raj ze wszystkimi jego delikatnymi cudami jest cieniem przejawu Jego miłosierdzia; cała tęsknota, całe miłowanie, wszelkie pokusy i urzeczenia są jedynie jednym z blasków miłości Wiecznego, Który jest godny czci, Umiłowanego, Który jest Ostatnim bez końca. Zmierzacie do sfery Jego obecności. Jesteście wzywani do Raju, który jest miejscem wiecznego ucztowania. Ponieważ tak się sprawy mają, powinniście zstępować do grobu nie szlochając, lecz uśmiechając się na myśl o tym, co was czeka.

Wyrażenie: "...i w Nim każda rzecz ma swój kres" obwieszcza również dobrą nowinę następującymi słowy:

"O, człowieku! Nie lękaj się, wyobrażając sobie, że podążasz do zagłady, nieistnienia, niebytu, ciemności, zapomnienia, rozkładu i rozpadu. Nie sądź, że pogrążysz się w mnogości. Zmierzasz nie ku zagładzie, lecz ku stałości, nie jesteś popychany ku niebytowi, lecz ku wiecznemu istnieniu. Wstąpisz nie w ciemność, lecz do świata światła, i powrócisz do twego Prawdziwego właściciela, do Przedwiecznego Króla. Nie pogrążysz się w wielości, lecz zaznasz odpoczynku w królestwie Jego jedności, jako że jesteś przywiązany nie do rozłąki, lecz do zjednoczenia".

***

Stacja Druga

(Stacja Druga dowodzi jedności Boga na poziomie właściwym dla Jego Najwspanialszego Imienia. Przytoczymy tu pewne argumenty, które przedstawimy w formie zwięzłego podsumowania).

WYRAŻENIE PIERWSZE:

لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ {[*]: Nie ma boga prócz Boga Jedynego...}

W tym wyrażeniu zawarte jest potwierdzenie Bożej jedności oraz faktu, że Ten, Któremu prawdziwie należy się cała cześć, jest Jeden i Jedyny. Oto, jaki jest nadzwyczaj silny dowód owego twierdzenia:

Na obliczu wszechświata, a zwłaszcza na tej z jego kart, jaką jest Ziemia, widoczne jest w najwyższym stopniu uporządkowane działanie, a także możemy zaobserwować najmądrzejsze akty stworzenia. Jasno widzimy, w jak systematyczny sposób odsłaniają się one przed nami, jak wszystko rozwija się, a następnie ukazuje, przybierając właściwe kształty i formy. Co więcej, widzimy najbardziej litościwe, szczodre i miłosierne zsyłanie zaopatrzenia i wszelkich możliwych darów. Taki stan rzeczy jest dowodem, który zaiste wywołuje świadomość konieczności istnienia w jedności Stwórcy, Czyniącego, Szczodrego, do Którego należy wszelka chwała.

Zaiste, nieprzerwane zanikanie i odnawianie się bytów ukazuje, że owe istoty są przejawami Świętych Imion Wszechmocnego, Czyniącego, są cieniami, jakie rzuca światło Jego Najpiękniejszych Imion, sa dziełami sztuki stworzonymi przez Jego działania, są odbitkami kart zapisanych piórem Bożego zarządzenia i Bożej mocy, są zwierciadłami, które odbijają piękno Bożej doskonałości.

Jak Ten, Który jest Panem i właścicielem wszechświata, udowadnia ową potężną prawdę i wzniosłe zatwierdzenie Jego jedności poprzez wszelkie święte Pisma i Księgi, które objawił, tak ludzie prawdy i doskonali przedstawiciele rodzaju ludzkiego udowodnili Jego istnienie i jedność poprzez swoje dociekania i odkrycia. Wszechświat również wskazuje na ów wyniosły poziom, a to poprzez nieustanne świadectwo, składane przez cuda Bożego kunsztu i Bożej mocy (pomimo bezsilności i nędzy Jego stworzeń), przez skarbce Jego bogactwa, które ukazuje wszechświat. Oznacza to, że Pisma i Księgi, w których Przedwieczny zaświadcza Sam o Sobie, że dociekania ludzi świadectwa, przed którymi odsłoniła się prawda, a także porządek, mądrość i zamysł, widoczne we

wszelkich funkcjach świata przejawów są zjednoczone w swej zgodzie na tym wyniosłym poziomie, jakim jest potwierdzenie Bożej jedności.

Ten, kto zaprzecza istnieniu Jednego, Jedynego (tur. Vahid-i Ehad),musi zatem albo zaakceptować istnienie niezliczonych bogów, albo też, jak najgłupsi z sofistów, zaprzeczyć zarówno własnemu istnieniu, jak istnieniu całego wszechświata.

WYRAŻENIE DRUGIE:

وَحْدَهُ {[*]: ...Który jest Jeden...}

Ta fraza jest kategorycznym potwierdzeniem jedności Bożej. A oto argument, który dowodzi tej prawdy w sposób zarówno przekonujący, jak i wyczerpujący:

Kiedy tylko otwieramy oczy, by utkwić wzrok w obliczu wszechświata, pierwszą rzeczą, która przyciąga nasza uwagę, jest powszechny i doskonały porządek. Widzimy, że istnieje delikatna równowaga, która obejmuje każdą rzecz, że istnienie każdej rzeczy jest zgodne z precyzyjnie określonym porządkiem, misternie wyważoną równowagą i ustaloną miarą.

Kiedy spojrzymy nieco bardziej uważnie, nasze oczy uderza nieustanne uporządkowanie i wyważenie wszelkiej rzeczy. Oznacza to, że istnieje Ten, Który systematycznie zmienia ów porządek i odnawia ową dokładnie odmierzoną równowagę. Każda rzecz jest modelem przyodzianym we wspaniałą wielość systematycznie wyważonych form.

Kiedy baczniej zbadamy to, co widzą nasze oczy, za uporządkowaniem i wyważeniem ukażą się nam mądrość i sprawiedliwość. Zamysł i korzyść widoczne w każdej rzeczy są głęboko przemyślane, a użyteczność przejawia się w ruchu wszelkich rzeczy, nawet najdrobniejszych cząsteczek.

Kiedy zbadamy to, co widzimy, z jeszcze większą uwagą, tym, co uderza spojrzenie naszej świadomości, jest moc widoczna w nadzwyczaj mądrym działaniu, a także przejawy wszechstronnej wiedzy, która obejmuje każdą rzecz wraz ze wszystkimi jej cechami.

Oznacza to, że porządek i równowaga przejawiające się we wszystkich istotach ukazują nam jasno i wyraźnie powszechny porządek i równowagę, te ukazują nam uniwersalną mądrość i sprawiedliwość, zaś te z kolei ukazują moc i wiedzę, co z kolei znaczy, że w ten sposób staje się widoczne istnienie za owymi zasłonami Tego, Który jest nad każdą rzeczą Wszechwładny i Który Swą wszechwiedzą obejmuje każdą rzecz.

Co więcej, spójrzmy na początek i kres każdej rzeczy, a ujrzymy, zwłaszcza w stworzeniach żywych, że ich pochodzenie, początki i korzenie są dokładnie

takie, jakimi byłyby, gdyby w ich nasionach były zawarte wszystkie systemy, układy i części ciała owych stworzeń, każdy z nich w formie instrukcji lub harmonogramu. Następnie widzimy, że znaczenie owych istot jest zawarte - w czystej i skondensowanej postaci - w efektach ich istnienia i w ich owocach, w których zapisano całą historię życia owych stworzeń. Jest tak, jakby nasiona i ziarna były zbiorem zasad, wedle których stworzenia zostały powołane do istnienia, zaś ich owoce - pewnego rodzaju spisem treści, w którym zawarto rozkazy, jakie nadały istnienie stworzeniom. Następnie spójrzmy na zewnętrzne i wewnętrzne oblicze stworzeń żywych, a ukażą się nam zarządzenia całkowicie mądrej mocy oraz kształtowanie i porządkowanie, jakich dokonuje niczym nieskrępowana wola. Oznacza to, że siła i moc stwarzają, zaś rozkaz i wola nadają kształt i formę, będące odzieniem stworzeń.

Zatem kiedy uważnie zbadamy wszelkie istoty, ujrzymy, że ich początki są kartami instrukcji, sporządzonych przez Tego, do Którego należy wiedza o każdej rzeczy, zaś ich kres to zamysł i orędzie Stwórcy; że ich zewnętrzne oblicza są prześlicznie odmierzonymi szatami, kunsztownie obmyślonymi przez Tego, do Którego należą rozkaz i wola, zaś ich zewnętrzne oblicza to wspaniale zaplanowane maszyny Wszechmocnego.

Taki stan rzeczy głosi, że zarówno koniecznym, jak i oczywistym jest fakt, iż żadna chwila, żadne miejsce ani żadna rzecz nie mogą nie zawierać się w uścisku dłoni mocy Jednego, Jedynego, Chwalebnego Stwórcy. Każda rzecz z osobna i wszystkie razem, wraz ze wszystkimi ich cechami, są zaplanowane i zarządzane przez moc i wolę Wszechmocnego; zostały uczynione pięknymi przez uporządkowanie i łaskawość Miłosiernego i Litościwego; są przystrojone bogatymi ozdobami Tego, Który umiłował je i od Którego pochodzi wszelkie dobro.

Zaiste, dla każdego, kto jest inteligentny i posiada oczy, porządek i równowaga, uporządkowanie i upiększenie, widoczne we wszechświecie i wszelkich jego stworzeniach, ukazują stopień jedności Tego, Który jest Jeden i Jedyny, Który nie ma towarzysza ani nikogo Sobie podobnego, do Którego należy wola, Który jest Wszechmocny, Wszechwiedzący i Wszechmądry.

Bez wątpienia w każdej rzeczy widoczna jest jedność, zaś jedność wskazuje na istnienie Tego, Który jest Jeden. Na przykład cały świat jest oświetlany przez jedną lampę, którą jest słońce, zatem Ten, do Którego należy cały nasz świat, również musi być Jeden. Wszystkie żyjące stworzenia na ziemi mają na swoje usługi powietrze, ogień i wodę, a każdy z tych żywiołów jest jeden, zatem ponieważ tak się sprawy mają, Ten, Który podporządkował nam owe żywioły, również jest Jeden.

WYRAŻENIE TRZECIE:

لَا شَر۪يكَ لَهُ {[*]: ...Który nie ma towarzysza...}

Sens owej frazy został dowiedziony przekonująco i olśniewająco w Stacji Pierwszej Słowa Trzydziestego Drugiego, zatem odsyłamy czytelnika do owego traktatu. Kwestia ta nie mogłaby zostać wyjaśniona bardziej jasno, {[*]: ...niż uczyniliśmy to w Słowie Trzydziestym Drugim.} nie ma więc potrzeby dalszego jej objaśniania.

WYRAŻENIE CZWARTE:

لَهُ الْمُلْكُ {[*]: Do Niego należy królestwo...}

Te słowa oznaczają, żekażde stworzenie, od powierzchni ziemi aż do Wielkiego Tronu, od Ziemi po Plejady, od najdrobniejszych cząsteczek aż po ciała niebieskie, od przedwieczności po wieczność, niebiosa i ziemia, nasz świat i świat życia ostatecznego, wszystko należy do Boga.Do Niego należy najwyższy stopień własności, który jest najwspanialszym potwierdzeniem Bożej jedności. Potężny dowód owych słów został zakomunikowany umysłowi bezsilnego nieszczęśnika, którym jestem, w języku arabskim, w przyjemnych czasach i przyjemnych okolicznościach. Ze względu na owo miłe wspomnienie najpierw spiszemy owe zdania, a następnie wyjaśnimy ich znaczenie.

لَهُ الْمُلْكُ لِاَنَّ ذَاكَ الْعَالَمَ الْكَب۪يرَ كَهٰذَا الْعَالَمِ الصَّغ۪يرِ ٭ مَصْنُوعَا قُدْرَتِهِ مَكْتُوبَا قَدَرِهِ ٭ اِبْدَاعُهُ لِذَاكَ صَيَّرَهُ مَسْجِدًا ٭ ا۪يجَادُهُ لِهٰذَا صَيَّرَهُ سَاجِدًا اِنْشَٓاؤُهُ لِذَاكَ صَيَّرَ ذَاكَ مِلْكًا ٭ ا۪يجَادُهُ لِهٰذَا صَيَّرَهُ مَمْلُوكًا ٭ صَنْعَتُهُ ف۪ى ذَاكَ تَظَاهَرَتْ كِتَابًا ٭ صِبْغَتُهُ ف۪ى هٰذَا تَزَاهَرَتْ خِطَابًا ٭ قُدْرَتُهُ ف۪ى ذَاكَ تُظْهِرُ حِشْمَتَهُ ٭ رَحْمَتُهُ ف۪ى هٰذَا تُنَظِّمُ نِعْمَتَهُ ٭ حِشْمَتُهُ ف۪ى ذَاكَ تَشْهَدُ هُوَ الْوَاحِدُ ٭ نِعْمَتُهُ ف۪ى هٰذَا تُعْلِنُ هُوَ الْاَحَدُ ٭ سِكَّتُهُ ف۪ى ذَاكَ فِى الْكُلِّ وَالْاَجْزَٓاءِ ٭ خَاتَمُهُ فِى هٰذَا فِى الْجِسْمِ وَ الْاَعْضَٓاءِ

{[*]: Do Niego należy królestwo, ponieważ makrokosmos przypomina mikrokosmos, a wszystko, co jest ukształtowane przez Jego moc, jest orędziem, w którym wyraża się Jego zarządzenie; Jego stworzenie makrokosmosu sprawiło, że stał się on miejscem wybijania Mu pokłonów, podczas gdy nadanie przez Niego życia mikrokosmosowi uczyniło go tym, który wybija pokłony; Jego powołanie do życia uczyniło stworzenia Jego własnością, podczas gdy Jego ukształtowanie uczyniło je tymi, które do Niego należą; Jego kunszt ukazał stworzenia niby księgę, a nadanie przez Niego kolorów rozświetliło je poprzez ich mowę; w Jego mocy objawia się Jego majestat, podczas gdy Jego miłosierdzie stroi każdą rzecz w Jego dary; Jego majestat zaświadcza, iż On jest Jeden, zaś Jego dar głosi, iż Ten, Który zesłał ów dar, jest Jedyny i Niepodzielny; Jego pieczęć jest odciśnięta na wszystkich rzeczach razem i na każdej z osobna, a Jego znak - na ciałach i członkach stworzeń.}

Część Pierwsza:ذَاكَ الْعَالَمَ الْكَب۪يرَ...الخٓ {[*]: Do Niego należy królestwo, ponieważ makrokosmos przypomina mikrokosmos, a wszystko, co jest ukształtowane przez Jego moc, jest orędziem, w którym wyraża się Jego zarządzenie.} Słowa te oznaczają, że makrokosmos, który nazywamy wszechświatem i mikrokosmos zwany człowiekiem, który jest jedną z drobnych próbek wszechświata, wskazują na świadectwa Bożej jedności zapisane piórem Bożej mocy i Bożego zarządzenia, zarówno te, które zostały umieszczone wewnątrz człowieka, jak i te, które znajdują się poza nim.

Wewnątrz człowieka zawarta jest miniaturowa próbka porządku i kunsztu widocznych we wszechświecie. Jak kunszt widoczny w ogromnej sferze wszechświata zaświadcza o istnieniu Jedynego Stwórcy, tak samo mikroskopijny przejaw owego kunsztu, jakim jest człowiek, wskazuje na Stwórcę i ukazuje Jego jedność. Co więcej, jak człowiek jest orędziem o doniosłym znaczeniu, spisanym przez jego Pana, Który utrzymuje go przy życiu, jak jest doskonale ukształtowanym poematem napisanym przez Boże zarządzenie, tak i wszechświat jest doskonale ułożonym poematem napisanym przez to samo pióro, lecz w znacznie większej skali.

Czyż miałoby w ogóle być możliwe, by ktokolwiek prócz Tego, Który jest Jedyny w Swej jedności, mógł przyłożyć rękę do umieszczenia pieczęci Tego, Który nie ma Sobie podobnego, na ludzkich twarzach, z których wszystkie, choć są podobne do siebie, mają określone znaki szczególne? Czyż ktokolwiek inny mógłby przyłożyć rękę do odbicia pieczęci jedności Bożej na obliczu wszechświata, którego wszystkie stworzenia współpracują ze sobą, wspierają się i wspomagają nawzajem? Czyż ktokolwiek - lub cokolwiek - mógłby wtrącać się w te sprawy?

Część Druga:اِبْدَاعُهُ لِذَاكَ...الخ {[*]: Jego stworzenie makrokosmosu sprawiło, że stał się on miejscem wybijania Mu pokłonów, podczas gdy nadanie przez Niego życia mikrokosmosowi uczyniło go tym, który wybija pokłony.} Słowa te mają następujące znaczenie:

Wszechmądry Stwórca stworzył makrokosmos w jego osobliwym, cudownym kształcie, wypisując na jego obliczu znaki Swej wielkości

i wspaniałości i czyniąc go ogromnym meczetem. Stworzył człowieka, dając mu rozum i powodując, iż człowiek wybija Mu pokłony, zadziwiony cudami Jego kunsztu i Jego wszechmocy, a także sprawił, że człowiek jest w stanie odczytać owe wypisane we wszechświecie znaki wspaniałości swego Stwórcy. Czyniąc człowieka gotowym do oddawania czci Bogu w owym potężnym meczecie, jakim jest wszechświat, jego Pan uczynił go sługą, wybijającym pokłony Jednemu, Jedynemu.

Czyż jest w ogóle możliwe, by obiektem czci tych, którzy wybijają pokłony w owym olbrzymim meczecie miał być ktokolwiek inny niż Jeden, Jedyny Stwórca?

Część Trzecia:اِنْشَٓائُهُ لِذَاكَ...الخ {[*]: Jego powołanie do życia uczyniło stworzenia Jego własnością, podczas gdy Jego ukształtowanie uczyniło je tymi, które do Niego należą.} Słowa te znaczą, co następuje:

Pan, do Którego należy królestwo i Któremu należy się wszelka chwała, stworzył makrokosmos, a zwłaszcza oblicze ziemi, na podobieństwo niezliczonych okręgów czy może sfer o wspólnym środku. Każda z tych sfer jest niby pole uprawne, na którym - minuta po minucie, pora roku po porze roku, wiek po wieku - Stwórca zasiewa zboże, ścina je i zbiera plon, nieprzerwanie zarządzając Swoim majątkiem i pracując w nim.

On jest Tym, Który uczynił polem największą z owych sfer, świat drobnych cząsteczek. Działając z mocą i mądrością, nieprzerwanie zasiewa ziarna i zbiera plon na owym polu rozległym jak cały wszechświat. On jest Tym, Który wysyła je ze świata przejawów do świata tego, co niewidzialne, ze sfery Bożej wszechmocy do sfery Bożej wszechwiedzy.

Następnie w ten sam sposób uczynił oblicze ziemi, które jest pośrednią z owych sfer, miejscem uprawy, w którym zasiewa wszelkie gatunki stworzeń i całe ich królestwa, by następnie urządzić żniwa i zebrać plon. Należące do Niego niematerialne zbiory wysyła do światów, które również są natury niematerialnej - do świata tego, co niewidzialne, do świata życia ostatecznego, do świata podobieństw.

On jest Tym, Który setki i tysiące razy zapełnia poprzez Swoją wszechmoc ogród, będący najmniejszą ze sfer, by następnie opróżnić go zgodnie ze Swą mądrością. Nawet z najmniejszej sfery istoty żywej, takiej jak na przykład drzewo czy człowiek, zbierze On plon po stokroć wspanialszy niż owa istota sama w sobie. Oznacza to, że Chwalebny Pan, do Którego w całości należy królestwo, stwarza wszelkie rzeczy - wielkie i małe, ogólne i poszczególne - jako wzory, które na setki sposobów przyodziewa w szaty utkane przez Jego kunszt, wyszywane stale odnawiającymi się

inskrypcjami. On ukazuje przejawy Jego Najpiękniejszych Imion i cuda Jego mocy. On stwarza każdą należącą do Niego rzecz jako kartę, a na każdej karcie zapisuje na setki sposobów listy o doniosłym znaczeniu. On jest Tym, Który ukazuje Swą mądrość i Swoje znaki, Który zachęca stworzenia posiadające rozum do tego, by odczytały owe listy.

Prócz tego, że powołał do istnienia makrokosmos jako będące Jego własnością pole uprawne, stworzył On człowieka i wyposażył go w określone narzędzia, zdolności, zmysły i uczucia, a zwłaszcza dał mu duszę, której pragnienia, potrzeby, żądze i roszczenia sprawiają, że w tak rozległym majątku swego Pana człowiek jest stworzeniem, które w całości należy do Niego, potrzebując wszystkiego i nie mogąc samodzielnie zaspokoić żadnej ze swych potrzeb.

Czyż zatem może w ogóle być możliwe, by ktokolwiek prócz Pana, do Którego należy całe królestwo - Który uczynił każdą rzecz od wielkiego świata cząsteczek aż po muchę polem uprawnym, Który uczynił znikomą istotę, jaką jest człowiek, widzem, nadzorcą, oraczem i kupcem w owym rozległym majątku, czcicielem i sługą, Który uczynił człowieka Swym honorowym gościem i umiłowanym adresatem Swego przesłania - mógł w dowolny sposób dysponować owym majątkiem i być panem owego sługi, który całkowicie należy do swojego Pana?

Część Czwarta:صَنْعَتُهُ فِى ذَاكَ...الخ {[*]: Jego kunszt ukazał stworzenia niby księgę, a nadanie przez Niego kolorów rozświetliło je poprzez ich mowę.} Znaczenie tych słów jest następujące:

Kunszt Chwalebnego Stwórcy, przejawiający się w makrokosmosie, ma tak doniosłe znaczenie, że ukazuje się jako księga, a stworzenie wszechświata jest niby opasły tom, zaś umysł człowieka jest niby ekstrakt prawdziwej nauki o naturze i prawdziwej filozofii, wyciągnięty z owego tomu, w którym spisana jest całą zawartość biblioteki owych nauk. Owa księga mądrości związana jest z prawdą i wspierana przez rzeczywistość do tego stopnia, że została ogłoszona jako Wszechmądry Koran, będący kopią wielkiej księgi przejawów.

Co więcej, jak Jego kunszt we wszechświecie przybrał kształt księgi, opisującej doskonałe uporządkowanie wszechświata, tak samo barwy i inskrypcje, nadane i spisane przez Jego mądrość, a widoczne w człowieku, spowodowały, że mógł rozwinąć się ów kwiat, jakim jest mowa.Oznacza to, że kunszt Stwórcy ma tak doniosłe znaczenie, a jego przejawy są tak misterne i piękne, że sprawił on, iż elementy owej żyjącej maszyny

przemawiają, jakby były gramofonami. To z kolei nadało człowiekowi tak wspaniałe barwy i tak piękny kształt, że kwiat mowy i wyrażania myśli, który jest niematerialny, bezcielesny i żyjący, rozwinął swe płatki w czymś tak materialnym i cielesnym, jak głowa człowieka. To z kolei sprawiło, że zdolność mowy i wyrażania myśli, umieszczona w głowie człowieka, została wyposażona w narzędzia i zdolności tak wzniosłe, że spowodowały one rozwinięcie się tego daru aż do stopnia, dzięki któremu człowiek stał się tym, do którego Swoje słowa kieruje Przedwieczny Władca. Oznacza to, że barwa, nadana przez Wszechwładnego zasadniczej naturze człowieka, sprawiła, że mógł rozwinąć się kwiat Bożego przesłania.

Czyż zatem jest w ogóle możliwie, by ktokolwiek prócz Jednego, Jedynego mógł wtrącać się do spraw kunsztu przejawiającego się w stworzeniach, tak wzniosłego, jakby przybrał kształt księgi, w sprawy owych barw, dzięki którym człowiek może dotrzeć do stacji właściwej mowie i Bożemu przesłaniu? Ależ nie, niech Bóg uchroni!

Część Piąta:قُدْرَتُهُ ف۪ى ذَاكَ...الخ {[*]: W Jego mocy objawia się Jego majestat, podczas gdy Jego miłosierdzie stroi każdą rzecz w Jego dary.} Słowa te oznaczają, co następuje:

Boża moc przejawiająca się we wszechświecie ukazuje majestat Jego wszechwładzy, natomiast miłosierdzie Wszechwładnego stroi w Jego dary człowieka, który jest mikrokosmosem. Oznacza to, że wszechmoc Stwórcy, przez wzgląd na Jego wielkość i chwałę, stworzyła wszechświat w kształcie pałacu tak wspaniałego, że słońce jest jego elektrycznym żyrandolem, księżyc jest jego lampą, zaś gwiazdy są świecami owego pałacu, jego światłami i pozłacanymi owocami, podczas gdy oblicze ziemi jest zastawionym stołem, polem uprawnym, ogrodem i kobiercem, zaś każda z gór jest magazynem, masztem, fortecą; i tak dalej.

Bóg ukazuje majestat Swej wszechwładzy w olśniewający sposób, sprawiając, że - w skali tego, co wielkie - wszystkie rzeczy stają się tym, czego potrzebuje ów olbrzymi pałac, zaś Jego miłosierdzie zsyła wszystkim stworzeniom posiadającym duszę, nawet najdrobniejszym spośród stworzeń żywych, różnorodność Jego darów, odpowiednich dla każdego ze stworzeń. On jest Tym, Który upiększa wszelkie stworzenia - od głowy do palców u nóg - Swymi darami, ozdabiając je obficie i szczodrze. On jest Tym, Który utrzymuje w równowadze piękno Jego miłosierdzia i chwałę Swego majestatu, wyrażane językami tego, co wielkie i tego, co mikroskopijne.

Oznacza to, że podczas gdy olbrzymie ciała niebieskie, takie jak słońce i gwiazdozbiory, głoszą językiem właściwym dla Bożego majestatu:

"O, Chwalebny! O, Potężny! O, Dostojny!",drobne stworzenia żywe, takie jak muchy czy rybki, głoszą językiem właściwym dla Bożego miłosierdzia:"O, Najpiękniejszy! O, Litościwy! O, Szczodry!",przyłączając swą delikatną pieśń do dźwięków wielkiej orkiestry i sprawiając, że jej melodia nabiera jeszcze większej słodyczy.

Czyż może być w ogóle możliwe, by ktokolwiek prócz Najpiękniejszego, Któremu należy się wszelka chwała i Chwalebnego, do Którego należy piękno, miał jakikolwiek udział w stworzeniu makrokosmosu i mikrokosmosu? Ależ nie, niech Bóg uchroni!

Część Szósta:حِشْمَتُهُ فِى ذَاكَ...الخ {[*]: Jego majestat zaświadcza, iż On jest Jeden, zaś Jego dar głosi, iż Ten, Który zesłał ów dar, jest Jedyny i Niepodzielny.} Oto, jakie jest znaczenie tych słów:

Jak majestat Bożej wszechwładzy, który przejawia się w całości wszechświata, zaświadcza o Bożej jedności i ukazuje ją, tak dary Wszechwładnego, które zsyła on wszelkim żywym stworzeniom, regularnie zapewniając im zaopatrzenie, zaświadcza i ukazuje to, że On jest Jedynym.

Jeśli chodzi o Bożą jedność, świadectwo wszelkich istot oznacza, że wszystkie należą do Jednego, wskazują na Jednego i są stworzeniami Jednego, natomiast poprzez stwierdzenie, że Bóg jest Jedynym należy rozumieć, że większość z Najpiękniejszych Imion Stwórcy wszelkiej rzeczy przejawia się we wszystkich Jego stworzeniach. Na przykład światło słońca możemy postrzegać jako analogię Bożej jedności, ponieważ obejmuje ono całe oblicze ziemi, podczas gdy fakt, że jest ono jasne, że daje ciepło, że posiada siedem barw, a pewne cienie czy też przejawy światła widzimy w każdej rzeczy, która jest przezroczysta, i w każdej kropli wody, jest analogią Jedynego. Również fakt, że większość z Najpiękniejszych Imion Stwórcy przejawia się w każdej pojedynczej rzeczy, zwłaszcza w każdym stworzeniu żywym, a już nade wszystko w człowieku, wskazuje na to, że Bóg jest Jedynym.

Część Szósta wskazuje zatem na majestat Bożej wszechwładzy i na fakt, że dowolnie rozporządza On całym wszechświatem, czyniąc olbrzy mie słońce sługą, lampą i ogniskiem żywych stworzeń na obliczu ziemi, czyniąc potężną ziemię wygodnym łożem, gospodą i miejscem handlu dla żywych stworzeń, zaś ogień - kucharzem i przyjacielem, który obecny jest w każdym miejscu, czyniąc chmury sitami i karmicielkami, góry - magazynami i skarbcami, świeże powietrze, wdychane i wydychane przez

istoty żywe - wachlarzem, zaś wodę - mamką, karmiącą swą piersią tych, którzy dopiero co przyszli na świat, a także sprzedawcą słodkich napojów, który zaopatruje wszelkie stworzenia w wodę życia. Tak, Boża wszechwładza ukazuje Bożą jedność w najbardziej olśniewający sposób.

Zaiste, któż prócz Stwórcy, Który jest Jeden, mógłby podporządkować słońce mieszkańcom ziemi, by stało się ono ich sługą? Któż prócz Tego, Który jest Jedynym w Swej jedności, mógłby ująć w dłoń wiatr, powierzając mu tak wspaniałą mnogość obowiązków i zatrudniając go jako prędkiego i zręcznego sługę na powierzchni ziemi? Któż prócz Jedynego w Swej jedności byłby zdolny do tego, by uczynić ogień kucharzem i sprawić, że maleńki płomyk wielkości tego, jaki daje główka zapałki, może stać się wielkim ogniem i strawić tysiące ton towarów? Każda pojedyncza rzecz, każdy pojedynczy żywioł i każde ciało niebieskie z osobna wskazują na Tego, Któremu w Jego jedności należy się wszelka chwała, w stopniu właściwym majestatowi Jego wszechwładzy.

Zatem jak Boża jedność jest widoczna przez wzgląd na Jego chwałę i majestat, tak dary Boga i Jego szczodrość głoszą, że Bóg jest Jedynym, przez wzgląd na Jego piękno i miłosierdzie. Jest tak, ponieważ spośród wszystkich dzieł Jego obejmującego każdą rzecz kunsztu to stworzenia żywe, a wśród nich zwłaszcza człowiek, są tymi, które otrzymały dary i zdolności stosowne do tego, by pojąć i przyjąć nieskończoną różnorodność darów Boga, by pragnąć owych darów, by stać się zwierciadłami dla wszystkich Najpiękniejszych Imion Boga, przejawiających się we wszechświecie. Mówiąc wprost, człowiek przejawia wszystkie Najpiękniejsze Imiona dzięki swej naturze, która czyni go podobnym do zwierciadła, a poprzez swą naturę głosi, że Bóg jest Jedynym.

Część Siódma:

سِكَّتُهُ ف۪ى ذَاكَ فِى الْكُلِّ وَالْاَجْزَٓاءِ خَاتَمُهُ فِى هٰذَا فِى الْجِسْمِ وَالْاَعْضَٓاءِ

{[*]: Jego pieczęć jest odciśnięta na wszystkich rzeczach razem i na każdej z osobna, a Jego znak - na ciałach i członkach stworzeń.}

Słowa te znaczą, co następuje:

Jak Chwalebny Stwórca odcisnął ogromną pieczęć na makrokosmosie jako całości, tak samo odciska pieczęć Swej jedności na każdej z części wszechświata i na każdym z jego gatunków. Jak odcisnął On pieczęć Swej jedności na twarzy i ciele każdej istoty ludzkiej, będącej mikrokosmosem, tak samo owa pieczęć jest odciśnięta na każdej kończynie każdego z ludzi.

Zaiste, Wszechmocny, Któremu należy się wszelka chwała, odciska pieczęć zaświadczającą o Jego jedności na każdej rzeczy, na tym, co ogólne,

i na tym, co poszczególne, na gwiazdach i na cząsteczkach. Na każdej rzeczy odcisnął On pieczęć jedności, która na Niego wskazuje. Owa największa i najwspanialsza z prawd została wyjaśniona i udowodniona w sposób najbardziej olśniewający i najbardziej bezapelacyjnie w Słowie Dwudziestym Drugim, Słowie Trzydziestym Drugim, a także w trzydziestu trzech Oknach Listu Trzydziestego Trzeciego, zatem, odsyłając was do owych traktatów, w tym miejscu zakończymy omawianie owej kwestii.

WYRAŻENIE PIĄTE:

لَهُ الْحَمْدُ {[*]: ...i Jemu należy się wszelka chwała...}

Ponieważ doBoga należy doskonałość widoczna we wszelkim stworzeniu, która jest przyczyną wyrazów uznania i hołdów, Jemu również należy się chwała. Wszelkie uznanie i wszelkie wychwalanie, od kogokolwiek by nie pochodziły, od przedwieczności aż po wieczność, należą tylko do Niego. Obdarowywanie, szczodrość, doskonałość i piękno, które są przyczyną wszelkich pochwał, wszystko, co powoduje wychwalanie, należy do Niego. Zaiste, jak na to wskazuje Koran, akty czci, wybijanie pokłonów, suplikacje, wychwalanie i wysławianie nieprzerwanie płyną od wszelkich stworzeń na dwór Boga.To, co powiemy poniżej, jest dowodem, który we wszechstronny sposób przedstawia ową prawdę, potwierdzającą Bożą jedność.

Kiedy patrzymy na wszechświat, ukazuje się nam on jako park obsadzony ogrodami, którego sklepienie wyzłocone jest wyniosłymi gwiazdami, zaś ziemia zasiedlona przez bogato przyozdobione istoty. Kiedy to widzimy, spostrzegamy również, że wszystkie uporządkowane, świetliste i wyniosłe ciała niebieskie oraz wszystkie służące określonemu celowi, zdobne istoty ziemskie w tym parku mówią, każda swym szczególnym językiem:"Jesteśmy cudami mocy Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, świadczymy o jedności Wszechmądrego Stwórcy, Wszechpotężnego i Czyniącego".

Następnie spójrzmy na glob ziemski umieszczony w parku wszechświata, a ujrzymy go jako ogród, w którym zasadzono niezliczoną różnorodność wielobarwnych, pięknie zdobnych, ukwieconych roślin i po którym rozsiano nieprzeliczone gatunki zwierząt. W owym ogrodzie, jakim jest ziemia, wszystkie pięknie przyozdobione rośliny i zwierzęta głoszą językiem swych dobrze uporządkowanych form i wyważonych kształtów: "Każde z nas jest cudem kunsztu, stworzonym przez Jedynego, Wszechmądrego Stwórcę, każde z nas głosi Jego jedność i zaświadcza o niej".

Co więcej, patrząc na drzewa w tym ogrodzie, widzimy owoce i kwiaty rozmaitych kształtów, stworzone z wiedzą, mądrością, hojnością, delikatnością i pięknem najwyższego stopnia. One również jednogłośnie oświadczają: "Jesteśmy cudownymi podarkami od Litościwego, do Którego należy piękno, od Miłosiernego, do Którego należy doskonałość; jesteśmy Jego cudownymi darami".

Zatem ciała niebieskie i wszelkie istoty w parku wszechświata, rośliny i zwierzęta w ogrodzie ziemi, a także kwiaty i owoce drzew i roślin owego ogrodu zaświadczają nieskończenie donośnym głosem:

"Nasz Stwórca i Kształtujący, Wszechmocny, do Którego należy piękno, Wszechmądry, Który nie ma podobnego Sobie, Najbardziej Szczodry, Który zsyła Swoje łaski, Który zesłał nas jako Swoje dary, jest nad każdą rzeczą Wszechwładny. Nic nie jest dla Niego trudnością i nic nie leży poza granicami Jego mocy, wobec której drobne cząsteczki równe są gwiazdom. To, co ogólne, jest dla Niego tak łatwe jak to, co poszczególne, zaś to, co poszczególne, jest tak wartościowe jak to, co ogólne. Dla Jego mocy rzeczy największe są równie łatwe jak to, co najmniejsze, a najmniejsze są tak wypełnione jego kunsztem jak największe; zaiste, w tym, co dotyczy Jego kunsztu, rzeczy małe są wspanialsze od rzeczy wielkich.

Wszelkie zdarzenia przeszłości, będące cudami Jego mocy, zaświadczają, iż Wszechmocny ma również całkowitą władzę nad cudami przyszłości i wszelkimi jej możliwościami. Jak Ten, Który spowodował, że zaistniał dzień wczorajszy, spowoduje, że przyjdzie dzień jutrzejszy, tak Wszechmocny, Który stworzył przeszłość, stworzy również przyszłość. Wszechmądry Stwórca, Który uczynił ten świat, stworzy również świat życia ostatecznego.

Tak! Jak Wszechmocny, Któremu należy się chwała, jest Jedynym prawdziwie godnym czci, tak jest On Jedynym godnym wychwalania. Jak cała cześć należy się wyłącznie Jemu, tak wszelka chwała należy tylko do Niego".

Czyż jest zatem w ogóle możliwe, by Wszechmądry, Czyniący, Który stworzył niebiosa i ziemię, miał pozostawić istoty ludzkie, będące najważniejszym wynikiem wszechświata i jego najdoskonalszym owocem, pozbawionymi celu? Czyż jest w ogóle możliwe, by przekazał władzę nad nimi pozornym przyczynom i przypadkowi, czyż w Swej oczywistej mądrości mógłby pozwolić, by wszelkie człowiecze sprawy stały się daremnymi? Ależ nie, niech Bóg uchroni! Czyż jest w ogóle możliwe, by Ten, Który jest Mądry i Wszechwiedzący, Który ukształtował drzewo i nadał mu największe znaczenie, Który doglądał go z największą mądrością i sprawił, że wyrosło, miał zlekceważyć owoce drzewa, w których ukryty

jest jego cel i zamysł? Z całą pewnością byłoby to niemożliwością, ponieważ właśnie owoce są tym, co nadaje znaczenie drzewu.

Człowiek jest najbardziej inteligentną istotą wszechświata, jego najdoskonalszym owocem, efektem istnienia i celem.Czyż jest możliwe,by Wszechmądry Stwórca wszechświata miał oddać innym wychwalanie i cześć, podziękowania i wyrazy miłości, które są owocami wydawanymi przez owe inteligentne i świadome owoce, sprawiając w ten sposób, że Jego oczywista mądrość stałaby się czymś nieważnym, Jego wszechmoc przekształciłaby się w bezsilność, a Jego obejmująca każdą rzecz wiedza - w ignorancję? Niech Bóg uchroni, niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy!

Jako że istoty inteligentne są osią Bożego zamysłu w pałacu wszechświata, a człowiek jest najznakomitszym spośród inteligentnych stworzeń, czyż jest w ogóle możliwe, by podziękowania i akty czci, jakie składa w odpowiedzi na wszelkie dary, jakie otrzymuje, miały być kierowane do kogo innego niż Stwórca owego pałacu?Czyż jest możliwe,żeby Chwalebny Stwórca zezwolił na to, by należne Mu podziękowania i akty czci, będące ostatecznym celem stworzenia człowieka, miały być kierowane do innych stworzeń?!

Co więcej, czyż jest w ogóle możliwe,by miał On uczynić Samego Siebie umiłowanym przez istoty rozumne, a to poprzez nieskończoną różnorodność Jego darów, by miał On sprawić, że owe rozumne istoty mogą Go poznać poprzez nieprzeliczone cuda Jego kunsztu, a następnie, nie przywiązując do tego żadnej wagi, zrezygnować z podziękowań i aktów czci, wychwalania i umiłowania, wdzięczności i uznania - na rzecz tego, co nazywają naturą? Czyż jest w ogóle możliwe, żeby miał sprawić, by zaprzeczono Jego doskonałej mądrości i niezależnej wszechwładzy? Niech Bóg uchroni, niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy!

Czyż jest możliwe,by ten, kto nie jest w stanie stworzyć wiosny, nie jest w stanie stworzyć wszystkich owoców ani wszystkich jabłek na ziemi (a na każdym z nich odbita jest ta sama pieczęć), mógłby stworzyć choćby jedno jabłko, będące drobną próbką wszystkich jabłek, a następnie wręczyć je komuś jako dar, by obdarowany je zjadł?Czyż jest możliwe,by domagał się z tego tytułu podziękowań i by rościł sobie prawo do udziału w tym, co należne jest wyłącznie Jedynemu, do Którego należy wszelka chwała? Niech Bóg uchroni! Tym, Który stworzył jedno jabłko, jest Ten, Który stworzył wszystkie jabłka całego świata, ponieważ na każdym z nich odciśnięta jest jedna i ta sama pieczęć Bożej jedności.

Co więcej, ktokolwiek stwarza wszystkie jabłka, musi być tym samym, który stwarza wszystkie będące źródłem pożywienia ziarna i owoce świata.

Oznacza to, że Tym, Który bez żadnych pośredników wręcza choćby najdrobniejszy dar nawet najmniej znaczącemu spośród żywych stworzeń, jest Chwalebny Stwórca wszechświata, Który zsyła każdej istocie Swoje zaopatrzenie. Skoro tak się sprawy mają, to również podziękowania i wychwalania należy składać bezpośrednio Jemu. Skoro tak jest, to prawda o wszechświecie nieprzerwanie głosi językiem prawdy:

لَهُ الْحَمْدُ مِنْ كُلِّ اَحَدٍ مِنَ الْاَزَلِ اِلَى الْاَبَدِ

{[*]: Wszelka chwała, jaką głoszą wszystkie stworzenia od przedwieczności aż po wieczność, nie należy się nikomu innemu, jak tylko Jemu!}

WYRAŻENIE SZÓSTE:

يُحْي۪ى {[*]: On jest Jedynym, Który zsyła życie...}

Tak, On jest Jedynym, Który daje życie, a w takim razie jest również Jedynym, Który stwarza wszelką rzecz. Ponieważ życie jest duszą, światłem, zaczynem, fundamentem, rezultatem i streszczeniem wszechświata, zatem ktokolwiek zsyła życie, musi być również Stwórcą wszechświata. Tym, Który zsyła życie, musi być Ten, Który żyje wiecznie, Który nigdy nie umiera i jest ponad wszelką możliwą potrzebę.Poniżej wskażemy na pewien potężny dowód, będący potwierdzeniem Bożej jedności:

Jak wyjaśniliśmy i udowodniliśmy w innych częściach Traktatów Światła, przed naszymi oczami mamy wspaniałą armię żywych stworzeń wraz z ich namiotami, rozbitymi na równinie oblicza ziemi. Każdej wiosny spostrzegamy nową armię, wyłaniającą się ze świata tego, co niewidzialne, dopiero co zmobilizowaną, jedną z niezliczonych armii Wiecznie Żyjącego, Samoistnego. Obserwując owo wojsko, widzimy, że jest w nim ponad dwieście tysięcy narodów z wielkiej rodziny roślin i ponad sto tysięcy klanów spośród zwierząt. Choć mundury każdego klanu i każdego narodu - tak samo, jak ich zaopatrzenie, szkolenie, czas zwolnienia do cywila czy uzbrojenie - są różne, każdy, kto ma oczy, ujrzy, a widząc, nie będzie w stanie zaprzeczyć temu, że głównodowodzący zaspokaja wszelkie potrzeby żołnierzy, dostarczając im zaopatrzenie w doskonałym porządku, precyzyjnie odmierzonej równowadze i w najbardziej właściwym czasie, a dokonuje tego dzięki Swojej nieskończonej mocy i mądrości, bezgranicznej wiedzy i woli, nieskończonemu miłosierdziu, sięgając do Swych niewyczerpanych skarbców, nie zapominając nawet o pojedynczym stworzeniu, bez żadnego zamieszania czy opóźnienia.

Czyż jest zatem w ogóle możliwe, by w sprawy owego powoływania do życia i zarządzania, żywienia i zaopatrywania mógł wtrącić się,

wmieszać lub mieć w nich jakikolwiek udział ktokolwiek inny niż Ten, do Którego należy wiedza obejmująca całą ową wielką armię wraz ze wszystkimi jej sprawami, a także całkowita wszechmoc niezbędna do zarządzania tym wojskiem i dostarczania zaopatrzenia dla zaspokojenia wszystkich jego potrzeb? Niech Bóg uchroni, niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy!

Jest oczywiste, że gdybyśmy w jednym batalionie mieli żołnierzy spośród dziesięciu plemion, bezsilne istoty ludzkie byłyby zmuszone do tego, by wyekwipować ich jednolicie, ponieważ przyznanie im dziesięciu różnych rodzajów ekwipunku byłoby tak trudne, jak wyekwipowanie dziesięciu batalionów. Jednakże Wiecznie Żyjący i Samoistny, Który jest ponad wszelką potrzebę, dostarcza wszystkiego, co niezbędne dla życia ponad trzystu tysięcy klanów w Jego wspaniałym wojsku, a czyni to bez kłopotów ani trudności, z lekkością i łatwością, z największą mądrością i utrzymując porządek. On sprawia, że owa wielka armia głosi jednym językiem: هُوَ الَّذ۪ى يُحْي۪ى {[*]: On jest Tym, Który daje życie..., Koran, m.in. 23:80.} a wielkie zgromadzenie w meczecie wszechświata recytuje werset tronu:

اَللّٰهُ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ الْحَىُّ الْقَيُّومُ لَا تَاْخُذُهُ سِنَةٌ وَ لَانَوْمٌ

{[*]: Bóg! Nie ma boga, jak tylko On - Żyjący, Istniejący! Nie chwyta Go ni drzemka, ni sen. Do Niego należy to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi! A któż będzie się wstawiał u Niego inaczej jak za Jego zezwoleniem? On wie, co było przed nimi, i On wie, co będzie po nich. Oni nie obejmują niczego z Jego wiedzy, oprócz tego, co On zechce. Jego tron jest tak rozległy jak niebiosa i ziemia; Jego nie męczy utrzymywanie ich. On jest Wyniosły, Ogromny! Koran, 2:255.}

WYRAŻENIE SIÓDME:

وَ يُم۪يتُ {[*]: ...i powoduje śmierć...}

Tak, On jest Tym, Który powoduje śmierć. Jak On jest Tym, Który zsyła życie, tak również On jest Tym, Który odbiera życie i zsyła śmierć. Zaiste, śmierć nie jest jedynie zniszczeniem i zagładą, które mogłyby zostać przypisane pozornym przyczynom lub naturze. Jak ziarno pozornie obumiera i rozkłada się, gdy wewnątrz niego zaczynają kształtować się powstające do życia pędy, co oznacza, że ziarno przechodzi od tego, co poszczególne, do tego, co ogólne, od życia nasiona do życia pędu, tak samo, choć śmierć na pozór jest rozpadem i wygnaniem, w rzeczywistości dla istot ludzkich jest znakiem, wstępem i punktem wyjścia życia wiecznego. Skoro tak jest, zatem Wszechmocny, Który

daje życie i zarządza nim, z pewnością musi być również Tym, Który stwarza śmierć. To, co powiemy poniżej, wskazuje na potężny dowód owej prawdy, na najwspanialszy stopień potwierdzenia Bożej jedności, jaki jest zawarty w słowach: "On jest Tym, Który powoduje śmierć".

Jak zostało to wyjaśnione w Oknie Dwudziestym Czwartym Listu Trzydziestego Trzeciego, wola Boża sprawia, że wszystkie byty płyną. Wszechświat jest w nieprzerwanym ruchu na rozkaz swojego Pana. Za zezwoleniem Boga wszystkie stworzenia nieprzerwanie płyną rzeką czasu, są wysyłane ze świata tego, co niewidzialne, są odziewane w zewnętrzny kształt w świecie przejawów, a następnie wedle określonego porządku ponownie wylewają się do świata tego, co niewidzialne, w którym schodzą na ląd. Na rozkaz swojego Pana nieprzerwanie przybywają z przyszłości, zatrzymują się na czas tak krótki, jaki jest potrzebny, by nabrać oddechu, po czym odchodzą w przeszłość.

Ta wielka fala stworzeń od powierzchni aż do dna składa się z przykładów mądrości, korzyści, rezultatów i mądrych zamysłów, pozostających w sferze najmędrszego miłosierdzia i największej szczodrości. Stworzenia stale podróżują przez sferę mądrości, największej wiedzy i uporządkowania, a cały ich nurt pozostaje w sferze najbardziej litościwej troski i równowagi. Oznacza to, że Wszechmocny, Któremu należy się chwała, i Wszechmądry, do Którego należy doskonałość, stale daje życie istotom spośród wszelkich rodzin, zatrudniając zarówno pojedyncze stworzenia, jak całe rodziny i świat, na który się składają. Następnie w Swej mądrości uwalnia je od ich obowiązków, ukazuje śmierć i odsyła istoty z tego świata do świata tego, co niewidzialne, z królestwa Bożej mocy do królestwa Bożej wiedzy.

Czyż zatem mogłoby w ogóle być możliwe, by ten, kto nie jest w stanie zarządzać całym wszechświatem, którego władza nie rozciąga się nad całym czasem, którego moc nie jest wystarczająca do uczynienia świata przejawem życia i do uczynienia śmierci podobną pojedynczej istocie, który wiosną nie może zesłać życia z taką łatwością, jakby cała wiosna była jednym kwiatem, który nie może zasadzić wiosny na obliczu ziemi, a następnie wyrwać jej, kiedy przychodzi śmierć..., czyż ktoś taki mógłby być Tym, do Którego należy śmierć i Który ją zsyła? Tak, śmierć nawet najniższej z istot żywych, podobnie jak jej życie, z pewnością musi następować wedle prawa Chwalebnego, Który ma w Swym ręku wszystkie prawdy życia i wszystkie rodzaje śmierci, za Jego zezwoleniem, na Jego rozkaz, poprzez Jego moc i zgodnie z Jego wiedzą.

WYRAŻENIE ÓSME:

وَ هُوَ حَىٌّ لَا يَمُوتُ

{[*]: On jest Żyjącym, Który nie umiera...}

Słowa te oznaczają, że życie Tego, Który jest Wiecznym i Przedwiecznym, również jest wieczne. Nie mogą przydarzyć się Mu śmierć, niebyt ani przemijanie. Ten, Który jest Przedwiecznym, z pewnością musi istnieć poza kres czasu. Ten, Który jest Wiecznym, z pewnością musi być Wiecznie Trwającym. Ten, Którego istnienie jest niezbędne, z pewnością musi być Pierwszym bez początku i Ostatnim bez końca. Jak niebyt mógłby dotknąć życia Tego, Którego cieniami są wszelkie przejawy istnienia w całej swej różnorodności? Niebyt i przemijanie w żaden sposób nie mogłyby zakłócić istnienia Tego, poprzez Którego przejawy wszelkie istoty żywe nieprzerwanie są powoływane do istnienia, od Którego zależą wszystkie niezmienne prawdy wszechświata, dzięki Któremu istnieją.

Tak, jeden z błysków przejawów Jego życia pozwala pogodzić jedność Boga z mnogością rzeczy, z których każda podlega śmierci i zanikowi, i sprawia, że w owych rzeczach przejawia się pewna trwałość, ratuje je od rozproszenia, chroni ich istnienie, ukazuje w nich pewnego rodzaju ciągłość. Życie godzi jedność z mnogością, czyniąc ją trwałą. Kiedy życie odchodzi, jedność rozpada się i przemija. Przemijanie i tymczasowość z całą pewnością nie mogą kolidować z istnieniem Tego, Którego istnienie jest konieczne, z Którego istnienia biorą początek wszelkie niezliczone blaski życia.

Rozstrzygającym zaświadczeniem tej prawdy jest przemijanie i efemeryczność wszechświata. Innymi słowy, wszelkie istoty poprzez swe życie i istnienie zaświadczają o życiu oraz konieczności istnienia Wiecznie Żyjącego, Który nie umiera, i na nie wskazują, {(*): Kiedy Prorok Abraham (niech będzie z nim pokój) przywołał w sporze na temat życia i śmierci, jaki wiódł z Nimrodem (por. Koran, 2:258) przykład wschodów i zachodów słońca, było to przejściem od poszczególnego znaczenia dawania życia i śmierci do znaczenia ogólnego. Ukazuje to najbardziej świetlistą i zarazem najbardziej rozległą sferę owego dowodu, lecz nie powoduje - jak zapewniali niektórzy spośród komentatorów Koranu - zrezygnowania z innych, ukrytych dowodów na rzecz tego, który jest najbardziej oczywisty.} zaś poprzez swą śmierć i przemijanie świadczą o trwałości Jego wiecznego życia i wskazują na nią. Fakt, że w chwili zgonu jednych stworzeń ich miejsce zajmują inne, które tak samo jak te, które zmarły, są przejawami życia, ukazuje, że z pewnością istnieje Ten, Który żyje nieprzerwanie, Który stale odnawia wszelkie przejawy życia.

Bańki na powierzchni płynącej rzeki skrzą się w słońcu, a następnie znikają. Przychodzą kolejne, jedne po drugich, oddział za oddziałem. Ukazują

ten sam blask słońca, gasną i przepadają. W ten sposób zarówno błysk, jak przygasanie, wskazują na istnienie wyniosłego, trwającego słońca. Podobnie naprzemienność życia i śmierci w nieprzerwanym ruchu wszelkich istot zaświadcza o wiecznym trwaniu Tego, Który trwa i żyje wiecznie.

Tak, wszelkie byty są zwierciadłami. Jak ciemność jest zwierciadłem dla światła, ukazującym jego jasność proporcjonalnie do swego natężenia, tak z powodu kontrastu między przeciwieństwami stworzenia pod wieloma względami działają jak zwierciadła. Na przykład poprzez swą bezsilność służą jako zwierciadła dla mocy ich Stwórcy, a poprzez swą nędzę są zwierciadłami dla Jego bogactwa; podobnie dzięki swemu przemijaniu są zwierciadłami dla Jego wiecznego trwania. Dzięki ich nędzy zimą, a dzięki lśniącej obfitości i bogactwu wiosną, drzewa (i całe oblicze ziemi) są zwierciadłami, w których w najbardziej niedwuznaczny sposób odbijają się moc i miłosierdzie Wszechmocnego, do Którego należy bogactwo w całości. Jest tak, jakby wszystkie stworzenia kierowały do Boga suplikację Ułajsa al-Qaraniego, a każde z nich mówiło językiem właściwym swej istocie:

O, Boże! Ty jesteś naszym Panem, ponieważ my jesteśmy jedynie niewolnikami, niezdolnymi do utrzymania się przy życiu ani do wskrzeszenia samych siebie, a to oznacza, że Tym, Który utrzymuje nas przy życiu, jesteś Ty! Jesteś Tym, Który jest Stwórcą, ponieważ my jesteśmy tymi, którzy zostali stworzeni i ukształtowani! Ty jesteś Tym, Który daje zaopatrzenie, ponieważ my jesteśmy bezsilnymi, którzy zaopatrzenia potrzebują, a to oznacza, że Tym, Który nas stwarza i Który zsyła nam Swoje zaopatrzenie, jesteś Ty! Ty jesteś Tym, Który jest naszym właścicielem, ponieważ my jesteśmy jedynie własnością; ktoś inny posiada moc konieczną do tego, by swobodnie nami dysponować, a to oznacza, że Tym, do Którego należymy, jesteś Ty! Ty, Ty jesteś Tym, Który jest Potężny, do Ciebie należy cała wielkość i wzniosłość! Kiedy spoglądamy na naszą nędzę, widzimy, że przejawia się w niej potęga, a to oznacza, że jesteśmy zwierciadłami dla Twojej potęgi! Ty jesteś Tym, do Którego należy bogactwo w całości, ponieważ my jesteśmy nieprzerwanie pragnącymi, a został nam zesłany majątek, którego nasze słabe ręce nie mogły zdobyć, zaś to oznacza, że Tym, Który jest Bogaty, Tym, Który obdarowuje, jesteś Ty! Ty, Ty jesteś Wiecznie Żyjącym i Wiecznie Trwającym, ponieważ my umieramy, zaś w naszej śmierci i wskrzeszeniu widzimy przejawy istnienia Wiecznego, Który daje życie! Tak, Ty, Ty jesteś Wiecznie Trwającym, ponieważ widzimy Twe trwanie i wieczność w naszych zgonach i w naszym przemijaniu! Również Tym, Który odpowiada na nasze prośby, Tym, Który zsyła dary, jesteś Ty, ponieważ każdy z nas, każde ze stworzeń woła Cię, prosi, błaga

Cię słowami i językiem swego stanu - i nasze pragnienia są spełniane, a my możemy osiągnąć swoje cele. Innymi słowy, Tym, Który odpowiada na nasze prośby, jesteś Ty! (...)

Wszystkie stworzenia i każda rzecz, to, co ogólne i to, co poszczególne, są zwierciadłami, których znaczenie Ułajs al-Qarani oddał w owej suplikacji. Wszystkie głoszą Bożą wszechmoc i doskonałość poprzez własną bezsilność, nędzę i ułomność.

WYRAŻENIE DZIEWIĄTE:

بِيَدِهِ الْخَيْرُ

{[*]: Wszelkie dobro spoczywa w Jego ręku...}

Wyrażenie owo znaczy, że wszelkie dobro spoczywa w ręku Boga, każdy dobry uczynek będzie zapisany w Jego rejestrze, a każda korzyść pochodzi z Jego skarbca. Ponieważ tak jest, przeto ci, którzy pragną, by spotkało ich jakieś dobro, muszą poszukiwać go u Niego, a ci, którzy życzą sobie tego, co najlepsze, Jego muszą o to błagać. By bezapelacyjnie ukazać prawdziwość owego wyrażenia, wskażemy na znaki i błyski jednego z wielu doniosłych dowodów Bożej wszechwiedzy.

Stwórca, Który kontroluje i stwarza każdą rzecz poprzez Swoje działania widoczne we wszechświecie, musi posiadać wiedzę, która obejmuje każdą rzecz, a taka wiedza jest jedną z Jego szczególnych, należnych Mu i niezbędnych cech, których oddzielenie od Niego jest niemożliwe. Podobnie nie jest możliwe, by słońce istniało bez słonecznego światła, jednak oddzielenie wiedzy Tego, Który stworzył całość doskonale uporządkowanego bytu, od Niego Samego, jest niemożliwością po tysiąckroć większą.

Wiedza obejmująca każdą rzecz jest czymś, co jest dla Niego konieczne, jako że On jest Tym, z Którym związane są wszelkie rzeczy. Oznacza to, że nie jest możliwym, by cokolwiek się przed Nim ukryło. Jak niemożliwością dla jakiejkolwiek rzeczy na obliczu ziemi jest stanąć twarzą w twarz ze słońcem, bez żadnej przegrody, i nie ujrzeć go, tak niemożliwością po tysiąckroć większą jest ukrycie się przed światłem wiedzy Wszechwiedzącego, Chwalebnego, przed Którym staje każda rzecz. Każda rzecz jest w zasięgu Jego wzroku, przed Nim; On zaświadcza o każdej rzeczy i przenika Swym spojrzeniem każdą rzecz.

Jeśli nieożywione słońce, bezsilny człowiek czy nieświadome promienie Roentgena są w stanie ujrzeć i przeniknąć każdą rzecz, choć są zależne od innych, ułomne i przypadkowe, z całą pewnością nic nie może ukryć się przed światłem (lub pozostać poza zasięgiem owego światła) wiedzy Przedwiecznego, Którego istnienie jest konieczne, Który obejmuje każdą

rzecz, Który jest podstawą wszelkich rzeczy. We wszechświecie znajdują się nieprzeliczone znaki wskazujące na ową prawdę, co można zobaczyć poprzez następujące przykłady:

Wszystkie przykłady mądrości widoczne we wszelkich istotach wskazują na wszechwiedzę Boga, jako że Ten, Który łaskawie i miłościwie wykonuje Swe dzieła, musi wiedzieć, co czyni. Wszystkie dobrze uporządkowane istoty, z których każda pozostaje w delikatnej równowadze, wraz ze wszystkimi ich pięknie wyważonymi i odmierzonymi kształtami i formami, również wskazują na istnienie owej obejmującej każdą rzecz wiedzy, jako że mądre wykonanie pracy oznacza wykonanie jej z wiedzą. Każda Boża łaska i każde będące Jego dziełem upiększenie również wskazują na istnienie Jego wszechwiedzy, ponieważ Ten, Który dokonuje swych dzieł umiejętnie, zgodnie z określoną równowagą i ustaloną miarą, z pewnością polega na olbrzymiej wiedzy. Dokładne odmierzenie wszelkiej rzeczy, jakie ukazuje się nam we wszelkich istotach, ich kształty wykrojone wedle zamysłu i z myślą o korzyści dla nich, owocne ułożenie ich ciał, urządzonych zgodnie z zasadami Bożego zarządzenia i wedle skali ustalonej przez Boży rozkaz - to wszystko również ukazuje wiedzę, która obejmuje każdą rzecz. Z całą pewnością to dzięki zaletom owej obejmującej każdą rzecz wiedzy każdej rzeczy nadano odrębną, uporządkowaną formę oraz właściwy dla owej rzeczy kształt, który jest stosowny i korzystny dla jej życia i istnienia. Tak, to nie mogło stać się w jakikolwiek inny sposób.

Również jedynie dzięki obejmującej każdą rzecz wiedzy zaopatrzenie istot żywych może być zsyłane im w odpowiedniej formie, we właściwym czasie, z nieoczekiwanych dla owych stworzeń miejsc. Jako że Ten, Który zsyła pożywienie, zarówno zna tych, którzy owego pożywienia potrzebują, oraz ich potrzeby, jak i wie, jaki czas będzie odpowiednim, może On dostarczyć wszystkim stworzeniom to, co niezbędne im do życia, w odpowiedniej formie.

Również, choć nie jest to jasno widoczne dla stworzeń, godzina ich śmierci, wyznaczona zgodnie z prawem Bożego zarządzenia, ukazuje ową wszechstronną wiedzę. Choć może się zdawać, że godzina śmierci nie jest ustalona, to jednak śmierć wszelkich grup stworzeń, a także pojedynczych istot, jest wyznaczona w pewnym okresie, który ma swój początek i koniec. Fakt, że kiedy stworzenia umierają, ich nasiona, owoce i efekty ich istnienia zostają zachowane, by nadal spełniały swoje obowiązki i stały się narzędziami, dzięki którym z tego, co obumarło, może powstać nowe życie, również ukazuje wiedzę obejmującą każdą rzecz.

Również łaskawość Bożego miłosierdzia, która obejmuje wszelkie istoty, przybierając kształt odpowiedni dla każdej z nich, ukazuje zarówno ogrom

miłosierdzia, jak i wszechobejmującą wiedzę. Ten, Który karmi mlekiem matek potomstwo żywych stworzeń, Ten, Który dopomaga potrzebującym wody roślinom na powierzchni ziemi, zsyłając deszcz, z całą pewnością wie o potrzebach młodych, widzi rośliny, zsyła deszcz, ponieważ dostrzega, jak bardzo jest on im niezbędny, i tak dalej. Wszystkie przejawy mądrości, łaskawości i miłosierdzia ukazują wiedzę, która obejmuje wszelką rzecz.

Również troska i uwaga, poświęcone kunsztownemu ukształtowaniu i umiejętnemu upiększeniu wszelkiej rzeczy ukazują wszechobejmującą wiedzę, ponieważ jedynie dzięki głębokiej wiedzy jest możliwe wybranie spośród tysięcy możliwych kształtów tego jednego, uporządkowanego, zdobnego, kunsztownie wykonanego i mającego swój cel. Owa zdolność wyboru, widoczna we wszelkich istotach, również ukazuje wiedzę, która obejmuje każdą rzecz.

Również całkowita łatwość widoczna w stwarzaniu i powstawaniu wszelkich rzeczy wskazuje na doskonałą wiedzę, jako że łatwość doprowadzania do określonego stanu rzeczy jest współmierna do stopnia wiedzy i umiejętności, a to, co jest dobrze znane, można łatwo osiągnąć. Widzimy, że wszelkie istoty, z których każda jest cudem kunsztu, są stwarzane z łatwością, bez jakiegokolwiek kłopotu lub zamieszania, w krótkim czasie i w zaiste cudowny sposób. Oznacza to, że istnieje nieskończona wiedza, która wyraża się poprzez nieskończoną łatwość, i tak dalej.

Istnieją tysiące wiarygodnych znaków, podobnych tym, które wymieniliśmy w przykładach powyżej, a wskazujących na fakt, że do Tego, Który swobodnie dysponuje całym wszechświatem, należy wiedza obejmująca każdą rzecz, jak również na to, że Ten, Który dokonuje owych dzieł, zna wszelkie cechy wszystkich istot. Jako, że Ten, do Którego należy wszechświat, posiada taką wiedzę, z całą pewnością widzi On wszystkich ludzi i wszystkie ich uczynki, wie, na co ludzie zasługują i co będzie dla nich właściwe. Tak, On jest Tym, Który obdziela wszystkich ludzi - i będzie to czynił - zgodnie z wymaganiami Swej mądrości i Swego miłosierdzia.

O, człowieku, oprzytomniej! Zastanów się starannie nad tym, kim jest Ten, Który wie o tobie wszystko i Który cię obserwuje, pomyśl nad tym i weź się w garść!

Jeśli zostanie zadane pytanie:Sama wiedza nie wystarczy, potrzebna jest również wola. Gdyby nie istniała wola, sama wiedza nie byłaby wystarczająca, czyż nie tak?,

Odpowiemy:Wszelkie istoty zarówno wskazują na obejmującą każdą rzecz wiedzę i zaświadczają o niej, jak również wskazują na wszechobejmującą wolę Tego, Który jest Wszechwiedzący.

Choć sami wahalibyśmy się w obliczu wielkiej liczby możliwości, to określona indywidualność została nadana wszelkiej rzeczy, a zwłaszcza istotom żywym, zgodnie z określonym prawdopodobieństwem wybranym spośród mnóstwa zagmatwanych prawdopodobieństw, w jedynie możliwy twórczy sposób spośród mnóstwa bezowocnych sposobów. To ukazuje istnienie powszechnej woli, posiadającej wiele aspektów.

Właściwie odmierzone kształty i dobrze uporządkowane cechy szczególne zostały nadane wszelkim rzeczom zgodnie z najbardziej subtelną i delikatną miarą, wedle najpiękniejszego porządku. Zostały wybrane spośród nieożywionych pierwiastków, których wielka fala płynie w zamieszaniu, bez żadnego uporządkowania, na jednej drodze wybranej spośród jałowych i bezowocnych dróg i nieskończonych możliwości, otaczających wszelkie istoty. Ten fakt z całą koniecznością i oczywistością ukazuje nam, iż owe dzieła są dziełami wszechobejmującej woli, ponieważ wybranie niezliczonych, a właściwych dla każdej rzeczy stanów, mogło zajść jedynie poprzez ustalenie, zamysł i wolę. Rzeczy są określone przez zamysł, intencję i pragnienie, zaś określenie wymaga istnienia określającego, a wybór wymaga istnienia tego, kto dokonuje wyboru. Tym, co określa i dokonuje wyboru, jest wola Stwórcy każdej rzeczy.

Na przykład stworzenie z kropli nasienia istoty takiej jak człowiek, przypominającej maszynę złożoną z setek elementów i układów, stworzenie z jednego jaja ptaka z setkami jego członków, stworzenie z jednego ziarna drzewa wraz z setkami jego części - tak, stworzenie tych istot zaświadcza o istnieniu mocy i wiedzy tak samo, jak wskazuje rozstrzygająco i z całą stanowczością na obejmującą każdą rzecz wolę Stwórcy owych istot. Właśnie poprzez wolę nadaje On odmienny, szczególny kształt każdemu elementowi i układowi, każdej kończynie, każdej części Swojego stworzenia, odziewając stworzenia w wybrany przez Niego kształt.

W skrócie:Jak między różnymi rzeczami istnieje wiele podobieństw i zgodności odnośnie do istoty ich natury, jak również odnośnie do efektów ich istnienia (na przykład główne części ciała i narządy wszelkich istot żywych ukazują tę samą pieczęć jedności, bezapelacyjnie wskazując na to, że wszystkie stworzenia mają tego samego Stwórcę, Który jest Jeden i Jedyny w Swej jedności), tak różne tożsamości i cechy zwierząt, wszystkie określone zgodnie z mądrością i zamysłem, ukazują, że ich Jedyny Stwórca działa poprzez wybór i wolę. On czyni to, co chce, On nie uczyni tego, czego nie zechce, On działa poprzez zamysł, intencję i wolę.

Świadectw istnienia wiedzy Bożej i woli Wszechwładnego oraz wskazówek świadczących o ich istnieniu jest tyle, ile jest wszelkich

istot, zaiste - tyle, ile jest wszelkich cech i atrybutów wszystkich stworzeń. Zatem niektórzy spośród filozofów, zaprzeczający istnieniu woli Boga, niektórzy spośród popierających innowacje, zaprzeczający Bożemu zarządzeniu, niektórzy spośród ludzi zbłądzenia, twierdzący, iż Bóg nie zajmuje się sprawami o mniejszym znaczeniu, naturaliści przypisujący powstanie niektórych rzeczy naturze i pozornym przyczynom... Tak, ich teorie to kłamstwo po tylekroć, ile jest wszystkich stworzeń, to szaleństwo i zbłądzenie po tylekroć, ile jest cech wszelkich istot! Ktokolwiek zaprzecza niezliczonym przykładom prawdomównego świadectwa, jakie składają wszystkie stworzenia, ten głosi nieskończenie wielkie kłamstwo!

Spójrz, jak błędne i jak sprzeczne z prawdą jest mówienie o wydarzeniach, z których wszystkie zdarzają się jedynie poprzez wolę Boga, "to dzieje się zgodnie z naturą", zamiast powiedzenia: "Bóg tak chciał!"

WYRAŻENIE DZIESIĄTE:

وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ

{[*]: On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny...}

Owe słowa oznaczają, że nie ma absolutnie żadnej rzeczy, która byłaby dla Boga trudna. Jakkolwiek wiele rzeczy nie pozostawałoby w sferze tego, co możliwe, On jest w stanie powołać każdą z nich do istnienia z największą łatwością. Jest to dla Niego tak proste i tak łatwe, że - zgodnie ze znaczeniem wersetu:

اِنَّمَٓا اَمْرُهُٓ اِذَٓا اَرَادَ شَيْئًا

{[*]: Jego rozkaz - kiedy On chce jakiejś rzeczy - zawiera się w słowie: "Bądź!" - i ona jest - Koran, 36:82.}musi On jedynie wydać rozkaz, by dokonało się to, czego On chce.

Kiedy zdolny rzemieślnik przykłada rękę do swego dzieła, zaczyna ono funkcjonować płynnie niczym dobrze zaprogramowana maszyna. By wyrazić szybkość, z jaką pracuje ów rzemieślnik, i jego zręczność, można rzecz, że dzieło jego kunsztu tak całkowicie pozostaje pod jego kontrolą, jakby na jego rozkaz i za dotknięciem jego ręki ukazywały się części owego kunsztownego mechanizmu, a sam mechanizm przybierałby kształt i był powoływany do istnienia. W ten sam sposób werset koraniczny oznajmia:

اِنَّمَٓا اَمْرُهُٓ اِذَٓا اَرَادَ شَيْئًا اَنْ يَقُولَ لَهُ كُنْ فَيَكُونُ

{[*]: Jego rozkaz - kiedy On chce jakiejś rzeczy - zawiera się w słowie: "Bądź!" - i ona jest, Koran, 36:82.}

wskazując na to, że wszystkie rzeczy są całkowicie podporządkowane i posłuszne mocy

Wszechmocnego, Któremu należy się chwała, a także na brak jakichkolwiek problemów i na doskonałą łatwość, z jaką Jego moc oddziałuje na każdą rzecz.

W pięciu poniższych Punktach wyjaśnimy pięć spośród niezliczonych tajemnic, jakie zawiera w sobie owa doniosła prawda.

Punkt Pierwszy

Dla Bożej mocy rzeczy największe są tak łatwe, jak najbardziej znikome. Stworzenie wszystkich gatunków istot żywych ze wszystkimi ich członkami jest dla Boga tak łatwe i bezproblemowe, jak stworzenie jednej części ciała. Stworzenie Raju jest tak łatwe, jak stworzenie wiosny, zaś stworzenie wiosny jest tak łatwe, jak stworzenie jednego kwiatu.

Owa tajemnica została wyjaśniona i udowodniona za pomocą sześciu porównań - nazwanych Tajemnicami Świetlistości, Przejrzystości, Wzajemności, Równowagi, Porządku, Posłuszeństwa i Rozłąki - w zakończeniu Słowa Dziesiątego, traktującego o zmartwychwstaniu, a także w omówieniu tematu zmartwychwstania, zawartym w Celu Drugim Słowa Dwudziestego Dziewiątego, poświęconego kwestiom aniołów, nieśmiertelności duszy ludzkiej i zmartwychwstania. W owych traktatach wykazaliśmy, że dla Bożej mocy stworzenie gwiazd jest tak łatwe, jak stworzenie atomów, zaś stworzenie niezliczonych istot tak łatwe, jak stworzenie jednej z nich. Ponieważ owe tajemnice zostały udowodnione w dwóch wyżej wymienionych Słowach, odsyłamy czytelnika do owych traktatów, zaś w tym miejscu zakończymy omówienie tej kwestii.

Punkt Drugi

Oto rozstrzygający i oczywisty dowód tego, iż w obliczu Bożej mocy wszelkie rzeczy są równe:

W stworzeniu zwierząt i roślin widzimy na własne oczy najwyższy poziom mistrzostwa i znamienitego kunsztu oraz szczodrość, a wszystko pomimo ich nieskończonej mnogości; widzimy największą wspaniałość, z jaką różnią się między sobą w całym pozornym zamieszaniu i łączeniu się; widzimy najwyższą wartość kunsztu i największe piękno stworzenia w najwspanialszej szczodrości i obfitości. Choć wszelkie stworzenia potrzebują wyekwipowania w wielką ilość tego, czego dostarczenie powinno wymagać długiego czasu, zostały stworzone z najwyższą łatwością i nadzwyczaj szybko, a wszystko przy zachowaniu najwspanialszego kunsztu. Owe wszystkie cuda kunsztu są powoływane do istnienia w jednej chwili, a przy tym z niczego.

Zatem poprzez obserwowanie owego działania Bożej mocy podczas każdej pory roku na obliczu ziemi widzimy, iż niezbicie ustaloną jest

prawda, zgodnie z którą dla Bożej mocy, będącej źródłem wszelkiego działania, stworzenie największej rzeczy jest tak łatwe, jak stworzenie najmniejszej z nich, zaś stworzenie niezliczonych istot i zarządzanie nimi jest tak łatwe, jak stworzenie i zarządzanie jedną z nich.

Punkt Trzeci

Dla mocy Wszechmocnego Stwórcy, Który włada całym wszechświatem poprzez Swe jasno widoczne działania, zarządzenia i dyspozycje, najbardziej olbrzymia całość jest tak łatwa, jak najmniejsza z jej części. Stworzenie tego, co powszechne i złożone z wielu istot, jest tak łatwe, jak stworzenie pojedynczej istoty, zaś w najmniej znaczącym poszczególnym stworzeniu może przejawiać się kunszt najwyższej wartości. Owa tajemnica i zawarta w niej mądrość biorą swój początek z trzech źródeł:

po pierwsze, ze wsparcia w jedności (tur. vahidiyet),

po drugie, z łatwości w jedności (tur. vahdet),

po trzecie wreszcie, z przejawów istoty Tego, Który jest Jedynym (tur. ehadiyet).

Źródło pierwsze: wsparcie w jedności

Jeśli wszystkie rzeczy są własnością Jednego, Jedynego, może On skupić w jednej z nich moc ich wszystkich (co jest efektem Jego jedności) i zarządzać wszystkimi z taką łatwością, z jaką zarządza jedną z nich. By uczynić tę tajemnicę łatwiejszą do zrozumienia, objaśnimy ją poprzez porównanie.

Jeśli kraj ma jednego władcę, to ów władca na mocy prawa niepodzielności jego władzy może sprawić, że siła moralna całego wojska skupi się w jednym żołnierzu. Ponieważ władca jest w stanie to uczynić, ów żołnierz może wziąć do niewoli nieprzyjacielskiego króla i wydawać mu rozkazy w imieniu swego monarchy. Co więcej, jak władca może zatrudnić jednego żołnierza lub jednego urzędnika i kierować ich działaniami, tak samo, dzięki tajemnicy niepodzielności jego władzy, może kierować działaniami całej armii i wszystkich swoich urzędników. Jest tak, jakby dzięki tajemnicy niepodzielności jego władzy ów monarcha mógł wysłać każdego człowieka i każdą rzecz, by udzieliły wsparcia jednemu żołnierzowi czy urzędnikowi.

Zatem każda jednostka może polegać na połączonej sile wszystkich jednostek, co oznacza, że każda otrzymuje wsparcie od wszystkich pozostałych. Jeśli ów niewidzialny sznur, jakim wszyscy są połączeni dzięki prawu jedności władzy, zostanie rozwiązany, wojsko stanie się jedynie zbieraniną żołnierzy, a każdy z nich, tracąc nagle swą nieograniczoną siłę, spadnie z owej wysokiej

pozycji, jaką daje mu oddziaływanie połączonej siły, na poziom właściwy zwykłemu człowiekowi, zaś wydawanie rozkazów żołnierzom i wyznaczanie im zadań wywoła tyleż trudności, ilu będzie wszystkich żołnierzy.

Dokładnie w ten sam sposób - وَلِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى {[*]: Natomiast Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze... Koran, 16:60.} jako że Stwórca wszechświata jest Jeden, ukazuje każdej istocie i każdej rzeczy Swoje Najpiękniejsze Imiona, na które wskazuje każda rzecz, i stwarza z nieskończonym kunsztem, w najbardziej korzystny dla danego stworzenia sposób. Jeśli zachodzi taka potrzeba, wskazuje On na jedną rzecz poprzez wszystkie rzeczy, udzielając jej wsparcia i wzmacniając ją. Tak samo, poprzez tajemnicę Swej jedności, stwarza wszystkie rzeczy i rozporządza nimi z taką łatwością, jakby były one tylko jedną istotą.

To właśnie z powodu tajemnicy owego wsparcia Bożej jedności we wszechświecie widzimy pewne cechy, które są wzniosłe i majestatyczne, jak wymaga tego ich wartość i kunszt, z jakim zostały stworzone w największej obfitości i dostatku.

Źródło drugie: łatwość w jedności

Wszelkie sprawy, które zachodzą zgodnie z zasadami jedności, które pochodzą z jednego ośrodka władzy, wychodzą spod jednej ręki i wedle jednego prawa, zachodzą z największą łatwością. Jeśli zaś rozdzielimy je między wiele ośrodków władzy i uznamy istnienie wielu praw oraz działanie wielu rąk, spowoduje to liczne trudności.

Jeśli ekwipunek wszystkich żołnierzy w armii wytwarzany jest w jednym ośrodku przemysłu, zgodnie z jednym prawem, na rozkaz jednego głównodowodzącego, wyekwipowanie całej armii staje się tak łatwe, jak wyekwipowanie jednego żołnierza. Jeśli, przeciwnie, ekwipunek wszystkich żołnierzy będzie wytwarzany w wielu ośrodkach i wielu fabrykach, wówczas wszystkie fabryki należące do armii, które niezbędne są do wyposażenia całego wojska, staną się niezbędne do wyposażenia jednego tylko żołnierza. Oznacza to, że jeśli zdamy się na jedność, sprawy całego wojska staną się łatwe niczym sprawy jednego żołnierza, tymczasem gdyby jedność nie istniała, wyekwipowanie jednego żołnierza rodziłoby tyle trudności, co zapewnienie wyposażenia całej armii.

Co więcej, jeśli pierwiastki niezbędne do życia zapewniane są owocom drzewa zgodnie z zasadami jedności, poprzez jedno prawo i jeden korzeń, dostarczenie ich tysiącu owoców jest tak łatwe, jak dostarczenie ich jednemu z owoców. Jeśli, przeciwnie, każdy owoc przypiszemy innemu ośrodkowi zaopatrzenia i będziemy wysyłać to, co niezbędne do życia, każdemu

z owoców oddzielnie, zaopatrzenie każdego owocu spowoduje tyle trudności, co zaopatrzenie całego drzewa, jako że pierwiastki niezbędne dla życia całego drzewa będą niezbędne dla życia każdego owocu.

Zatem, jak ukazują owe dwa porównania - وَلِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى {[*]: Natomiast Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze... Koran, 16:60.} ponieważ Stwórca wszechświata jest Jedynym w Swej jedności, działa zgodnie z zasadami owej jedności, a ponieważ tak jest, wszystkie rzeczy są dla Niego tak łatwe, jak jedna tylko rzecz. Co więcej, jest On w stanie sprawić, by jedna rzecz stała się tak wartościowa, jak wszystkie, jeśli chodzi o przejawiający się w niej kunszt. Stwarzając niezliczone istoty w najbardziej korzystnym dla nich kształcie, ukazuje On Swą doskonałą szczodrość poprzez nieograniczoną obfitość i nieskończoną hojność stworzenia, ukazuje bezgraniczną szczodrość i nieskończoną moc stwórczą.

Źródło trzecie: przejawy istoty Jedynego

Ponieważ Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, nie posiada fizycznej ani cielesnej formy, nie może Go ograniczać ani czas, ani przestrzeń; żadna rzecz ani żadne miejsce nie mogą zakłócić Jego obecności ani Jego świadectwa; żadne środki - czy to poszczególne, czy w swej masie - nie mogą przesłonić Jego działania. Nie ma mowy o żadnym rozbiciu ani podziale w tym, co tyczy się Jego działania i stwarzania, a żadna rzecz nie może stać się przeszkodą dla jakiejkolwiek innej. On wykonuje niezliczone dzieła tak, jakby było to tylko jedno dzieło. Z tego powodu i w ten sam sposób - jeśli chodzi o znaczenie - potężne drzewo może zostać zamknięte w jego nasionku, jedna istota może pomieścić w sobie cały świat, a On jest Tym, Który trzyma cały świat w garści Swojej mocy. Objaśniliśmy tę tajemnicę w innych ze Słów w następujący sposób:

Słońce jest do pewnego stopnia nieograniczone, jeśli chodzi o jego jasność, zatem jego obraz odbija się w każdym wypolerowanym i lśniącym przedmiocie. Jeśli na światło słońca wystawimy tysiące lub nawet miliony zwierciadeł, przejaw i podobieństwo słońca znajdziemy w każdym z nich, bez jakiegokolwiek podziału. Dzięki właściwościom zwierciadeł słońce może ukazać swoje działanie poprzez każde z wielkiej liczby luster. Żadna rzecz nie będzie przeszkodą dla innej, a tysiące rzeczy znajdą się w tysiącu miejsc z taką łatwością, jakby tylko jedna z nich zajęła swe miejsce, a każda z nich ukaże przejaw słońca tak samo, jak ich tysiące, rozmieszczone w różnych miejscach.

Zatem - وَلِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى {[*]: Natomiast Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze... Koran, 16:60.} - Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, wraz ze Swymi jasnymi atrybutami i świetlistymi Imionami, ukazuje nam Swoje przejawy w ten sam sposób, poprzez tajemnicę natury Jego, Jedynego, jako że choć nie jest obecny w żadnym z miejsc, równocześnie jest Wszechobecnym, Którego można ujrzeć w każdym z nich. Nie istnieje żaden podział w tym, co dotyczy Jego działania i Jego stworzenia. On jest Tym, Który wykonuje wszelkie zadania w każdym czasie i każdym miejscu równocześnie, bez najmniejszej trudności, bez żadnej przeszkody.

Zatem jeśli stworzenie wszystkich rzeczy - poprzez owe tajemnice wsparcia w jedności, łatwości w jedności i istoty Jedynego - przypiszemy Jedynemu Stwórcy, stworzenie wszystkich rzeczy stanie się tak proste i tak łatwe, jak stworzenie jednej z nich, zaś każda istota przez wzgląd na piękno i doskonałość Jego kunsztu może stać się tak wartościowa, jak wszystkie istoty razem wzięte. Owa prawda ukazuje się poprzez bezgraniczną obfitość wszystkich stworzeń i poprzez przejawy nieskończenie misternego kunsztu widoczne w każdym z nich. Jeśli zaś stworzenia wszelkich istot nie przypiszemy bezpośrednio Jedynemu Stwórcy, stworzenie każdego z nich zacznie przysparzać tylu problemów, co stworzenie wszystkich, a wartość wszystkich stworzeń zmniejszy się, spadając do poziomu wartości jednego z nich. W takim przypadku albo żadna rzecz nie mogłaby zostać powołana do istnienia, albo, gdyby nawet tak się stało, byłaby bezwartościowa.

Owa tajemnica doprowadziła do tego, że sofiści, którzy uważają się za najbardziej światłych spośród filozofów, uświadomili sobie, iż droga przypisywania towarzyszy Bogu Jedynemu jest nieskończenie trudniejsza od drogi prawdy i potwierdzenia jedności Bożej, że pierwsza z owych dróg jest w najwyższym stopniu absurdalna. Ponieważ jednak odwrócili twarze od drogi prawdy, wybierając drogę niewiary i zbłądzenia, musieli wyrzec się rozumu i zaprzeczyć istnieniu wszelkich rzeczy.

Punkt Czwarty

Dla mocy Wszechmocnego, Który zarządza całym wszechświatem poprzez Swoje jasno widoczne działania, stworzenie Raju jest tak łatwe, jak stworzenie wiosny, a stworzenie wiosny tak łatwe, jak stworzenie kwiatu. Powab kunsztu przejawiającego się w kwiecie i piękno jego stworzenia mogą stać się z kolei tak śliczne i wartościowe, jak cała wiosna. Tajemnica owej prawdy jest trojakiej natury i składa się z trzech innych tajemnic: pierwsza mówi, że istnienie Stwórcy, Który istnieje zupełnie niezależnie od Swoich stworzeń, jest konieczne; druga - że w Swoim braku ograniczeń

i w Swej istocie nie jest On podobny do jakiegokolwiek ze stworzeń; trzecia - że jest On niepodzielny i nie ogranicza Go przestrzeń.

Tajemnica pierwsza

Ta nadzwyczaj głęboka tajemnica mówi, że konieczność istnienia Stwórcy i fakt, że jest On całkowicie odrębnym od Swoich stworzeń, nadaje Jego stworzeniu nieskończoną łatwość. Ułatwimy zrozumienie owej tajemnicy za pomocą następującego porównania:

Poziomy istnienia są rozmaite, podobnie jak wszelkie światy istnienia, które również różnią się od siebie nawzajem. Ponieważ owe poziomy są różne, to, co jest ledwie cząsteczką na jednym z nich (głęboko zakorzenionym w istnieniu), może być górą na innym; można zatem powiedzieć, że w tym sensie owa cząsteczka mieści w sobie górę.

Na przykład dar pamięci, który w głowie stworzenia ze świata przejawów ma wielkość ziarnka gorczycy, w świecie znaczeń rozrasta się do rozmiarów biblioteki, zaś lusterko wielkości paznokcia w świecie zewnętrznym na poziomie świata podobieństw może objąć wielkie miasto. Gdyby pamięć i zwierciadło posiadały w świecie zewnętrznym świadomość i moc stworzenia, w świecie znaczeń i podobieństw byłyby w stanie wykonać nieskończenie wiele działań i spowodować nieskończone przemiany dzięki mocy ich drobnych istnień w świecie zewnętrznym. Oznacza to, że kiedy istnienie danej rzeczy jest stanowczo dowiedzione, jest moc wzrasta, a to, co mało jedynie niewiele mocy, nabiera jej, zwłaszcza wtedy, kiedy to, czego istnienie jest doskonale stabilne, istnieje niezależnie od powłoki materialnej i nie jest ograniczone. Wówczas jedynie częściowy przejaw takiej istoty mógłby przekształcić wiele światów, pozostających na mniej związanych z tym, co cielesne, poziomach istnienia.

Chwalebny Stwórca wszechświata وَلِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى {[*]: Natomiast Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze... Koran, 16:60.} jest Tym, Którego istnienie jest konieczne. Oznacza to, że Jego istnienie jest sprawą najbardziej zasadniczą, że On jest Wiecznym i Przedwiecznym, że jego nieistnienie jest niemożliwością, podobnie jak założenie, że miałby On przestać istnieć, że Jego istnienie wyznacza najbardziej trwały, najsilniejszy i najdoskonalszy spośród poziomów istnienia. W porównaniu z Jego istnieniem wszelkie inne poziomy istnienia są jedynie nadzwyczaj bladymi cieniami.

Poziom właściwy Temu, Którego istnienie jest konieczne, jest tak trwały i tak rzeczywisty, zaś inne poziomy istnienia tak zależne od Niego,

nierealne i blade, że wielu spośród tych, którzy prowadzili dociekania w temacie Jego stworzenia, jak Muhjiddin al-'Arabi, uznało, że inne poziomy istnienia są jedynie złudzeniem i imaginacją, mówiąc: لَا مَوْجُودَ اِلَّا هُوَ {[*]: Nie istnieje nic prócz Niego} , co oznacza, że istnienie wszelkich rzeczy jest względne w porównaniu z Tym, Którego istnienie jest konieczne. Owi uczeni dowodzili, że żadna rzecz prócz Boga nie zasługuje na nazwanie jej istniejącą.

Zatem dla mocy Tego, Którego istnienie jest zarówno konieczne, jak zasadnicze, istnienie stworzeń od Niego zależnych i przez Niego stworzonych, mających naturę akcydentalną, a także wszelkie prawdy dotyczące tego, co nietrwałe i bezsilne, są proste i łatwe. Powołanie do życia wszystkich istot ludzkich, a następnie osądzenie ich w Dniu Wielkiego Zgromadzenia jest dla niego tak łatwe, jak wskrzeszenie liści, kwiatów i owoców na wiosnę, zaiste, tak łatwe, jak przywrócenie do życia jednego ogrodu, a nawet jednego drzewa.

Tajemnica druga

Oto, co jest przyczyną łatwości w odniesieniu do Jego istoty, całkowicie różnej od istoty wszelkich Jego stworzeń, a także w odniesieniu do tego, że On jest ponad wszelkie ograniczenia:

Z całą pewnością istota Stwórcy wszechświata nie jest tego samego rodzaju, co istota wszechświata, a Jego istota nie przypomina istoty jakiejkolwiek innej rzeczy. Skoro tak jest, to przeszkody i ograniczenia ze sfery wszechświata nie mogą przeszkodzić Mu w czymkolwiek ani utrudnić żadnych z Jego działań. Ma On całkowitą władzę nad całym wszechświatem i jest w stanie zmienić oblicze całego wszechświata w tym samym czasie. Jeśli wszelkie dyspozycje i wszelkie działania, jakie są widoczne we wszechświecie, przypisalibyśmy samemu wszechświatowi, spowodowałoby to tak wiele trudności i takie zamieszanie, że nie przetrwałby żaden porządek ani żadna rzecz nie pozostałaby przy życiu, zaiste, żadna również nie mogłaby zostać powołana do istnienia.

Na przykład, jeśli mistrzowski kunszt widoczny w konstrukcji sklepienia wielkiej kopuły przypiszemy kamieniom, z których zbudowany jest gmach, a komendę nad batalionem, która zgodnie z właściwym stanem rzeczy należy do oficera, oddamy wszystkim żołnierzom batalionu, albo będzie tak, jakby gmach czy batalion nigdy nie powstały, albo też po wielu trudach i w wielkim zamieszaniu uda się osiągnąć jedynie stan całkowitego nieporządku. Jednakże kiedy przypiszemy zadanie uporządkowanego

rozmieszczenia kamieni gmachu mistrzowi budowniczemu, który z pewnością nie jest kamieniem, jeśli komendę nad żołnierzami całego pułku oddamy oficerowi posiadającemu zdolności odpowiednie do swej oficerskiej rangi, łatwymi staną się zarówno sztuka budowniczego, jak i zorganizowanie pułku oraz dowodzenie nim. Stanie się tak dlatego, że podczas gdy kamienie lub żołnierze przeszkadzają sobie nawzajem, architekt może przyjrzeć się budowli pod każdym kątem, zaś oficer wydaje rozkazy bez żadnych przeszkód.

Zatem - وَلِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى {[*]: Natomiast Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze... Koran, 16:60.}-święta istota Tego, Którego istnienie jest niezbędne, nie jest tego samego rodzaju, co natura zależnych od Niego stworzeń. Wszelkie prawdy wszechświata są promieniami Imienia Bożego "Prawda", które jest jednym z Jego Najpiękniejszych Imion, zgodnych z Jego istotą. Ponieważ Jego święta istota, której istnienie również jest konieczne, jest całkowicie oddzielona od tego, co materialne, i zupełnie różna od istoty wszelkich innych stworzeń, z pewnością nie ma On podobnego Sobie, równego Sobie ani Swego odpowiednika. Zatem z całą pewnością zarządzanie całym wszechświatem i utrzymywanie jego istnienia jest dla mocy Przedwiecznego, Któremu należy się wszelka chwała, tak łatwe, jak zarządzanie wiosną, a nawet, zaiste, jak zarządzanie sprawami jednego drzewa i utrzymywanie go przy życiu, zaś stworzenie Zmartwychwstania, królestwa życia ostatecznego, Raju i Piekła, jest tak łatwe, jak wiosenne przywrócenie do życia drzewa, które obumarło poprzedniej jesieni.

Tajemnica trzecia

Fakt, że niepodzielność Boga i brak jakichkolwiek ograniczeń, jakie mogłaby narzucić Mu przestrzeń, skutkuje największą łatwością działania, ma następujące znaczenie:

Ponieważ Wszechmocny Stwórca jest wolny od jakichkolwiek ograniczeń narzucanych przez przestrzeń, możemy myśleć o Nim jako o Tym, Który poprzez Swoją moc obecny jest wszędzie. Ponieważ Jego istoty nie może dotknąć żaden podział, może On widzieć wszelkie rzeczy i oddziaływać na nie poprzez wszystkie Swoje Najpiękniejsze Imiona. Ponieważ jest On obecny wszędzie i może oddziaływać na każdą rzecz, żadne istoty i żadni pośrednicy (czy to z osobna, czy w zgromadzeniu) nie mogą przeszkodzić Jego dziełom ani zapobiec im, a prócz tego zaiste nie ma żadnej potrzeby, aby mieli to uczynić.

Przypuśćmy, że zaszła taka konieczność, a wszelkie rzeczy - niczym przewody, gałęzie drzew czy naczynia krwionośne ludzkiego organizmu

- stały się podobne narzędziom powoływania do życia oraz łatwości i szybkości w działaniu. Pomińmy całą koncepcję, wedle której miałyby w czymkolwiek przeszkadzać Stwórcy, ograniczać Go, powstrzymywać czy ingerować w Jego sprawy, i powiedzmy, że faktycznie są one narzędziami łatwości, prędkości i jedności. Oznacza to, że - patrząc na tę kwestię z punktu widzenia posłuszeństwa i podporządkowania wszelkich rzeczy wszechwładzy i mocy Wszechmocnego i Chwalebnego - nie ma żadnej potrzeby, by tak się stało. Gdyby zaistniała taka potrzeba, rzeczy i istoty mogłyby stać się narzędziami Bożej łatwości.

W skrócie:Wszechmocny Stwórca stwarza każdą rzecz w odpowiednim dla niej kształcie, bez najmniejszego kłopotu, szybko i z łatwością, podczas gdy Sam nie podlega jakiemukolwiek procesowi. On stwarza to, co powszechne, z łatwością równą tej, z jaką stwarza to, co poszczególne. On stwarza to, co poszczególne, umieszczając w owych stworzeniach tyle przejawów Swojego kunsztu, ile jest ich w tym, co powszechne. Zaiste, ktokolwiek stwarza to, co powszechne, niebiosa i ziemię, musi być również tym, który stwarza to, co poszczególne, a także wszelkie istoty żywe w niebiosach i na ziemi, a nie może być to nikt inny prócz Jego, Jedynego, jako że owe drobne istoty są owocami, nasionami i miniaturowymi próbkami tego, co powszechne.

Co więcej, ktokolwiek stwarza to, co poszczególne, musi być również tym, który stwarza żywioły, niebiosa i ziemię, obejmujące to, co poszczególne, jako że widzimy, iż to, co poszczególne, jest niczym nasionko lub maleńka kopia tego, co powszechne. Skoro tak jest, zatem żywioły, niebiosa i ziemia, a więc to, co powszechne, musi spoczywać w ręku Tego, Który stwarza to, co poszczególne, by - zgodnie z zasadami Jego mądrości i równowagą ustaloną przez Jego wiedzę - mógł On zawrzeć sens, znaczenie i próbki tego, co powszechne i wszechobejmujące, w tym, co poszczególne, w miniaturowych próbkach tego, co powszechne.

Zaiste, patrząc z punktu widzenia owych cudów kunsztu i dziwów stworzenia, to, co poszczególne, nie jest mniej warte od tego, co powszechne, ani kwiaty nie stoją niżej od gwiazd, ani nasiona nie mają pozycji niższej od tej, którą mają drzewa. Zaiste, znaczenie drzewa - które jest inskrypcją spisaną przez Boże zarządzenie, zawartą w nasionku - jest bardziej cudowne niż materialny kształt tego samego drzewa, utkanego przez Bożą moc i zasadzonego w ogrodzie, zaś stworzenie człowieka jest bardziej cudowne od stworzenia wszechświata. Gdyby Mądry Koran został spisany w cząsteczkach eteru lub w jednym atomie, dalece przewyższyłby Wspaniały Koran, który jest zapisany w gwiazdach na obliczu niebios. Podobnie to, co drobne i poszczególne, przewyższa to, co powszechne, pod względem cudowności Bożego stworzenia.

Punkt Piąty

W powyższych wyjaśnieniach ukazaliśmy - do pewnego stopnia - nieskończoną łatwość i nadzwyczajną szybkość Bożego działania, bezgraniczną łatwość widoczną w stworzeniu wszystkich istot, a także cuda i przykłady mądrości zawarte w ich stworzeniu. Powoływanie wszystkich rzeczy do istnienia z ową najwyższą prędkością i największą łatwością daje ludziom właściwego przewodnictwa trwałe przekonanie o tym, że dla mocy Tego, Który stwarza każdą rzecz, stworzenie Rajów jest tak łatwe, jak stworzenie wiosny, stworzenie wiosny jest niby stworzenie ogrodu, a stworzenie ogrodów jest niczym stworzenie kwiatów.

Zgodnie ze znaczeniem wersetu:

مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ

{[*]: Wasze stworzenie i zmartwychwstanie jest takie jak jednej duszy. Koran, 31:28}

wskrzeszenie całego rodzaju ludzkiego jest dla Boga tak łatwe, jak uśmiercenie jednego człowieka i ponowne wskrzeszenie go, zaś zgodnie z wyraźnym oświadczeniem wersetu:

اِنْ كَانَتْ اِلَّا صَيْحَةً وَاحِدَةً فَاِذَاهُمْ جَم۪يعٌ لَدَيْنَا مُحْضَرُونَ

{[*]: I będzie tylko jeden krzyk. I oto oni wszyscy zostaną przed Nami postawieni. Koran, 36:53.}

wskrzeszenie wszystkich ludzi w Dniu Zmartwychwstania jest tak łatwe, jak zwołanie sygnałem trąbki żołnierzy, którym pozwolono rozejść się, by odpoczęli.

Choć owa nieskończona szybkość i bezgraniczna łatwość są rozstrzygającymi dowodami i niezbitymi argumentami świadczącymi za oczywistą doskonałością mocy Stwórcy, jak również za tym, że wszystko jest dla Niego łatwe, to jednak stwarzanie i kształtowanie wszelkiej rzeczy przez Bożą wszechmoc (które jest tak łatwe, że staje się koniecznością) spowodowały, że wśród ludzi zbłądzenia powstała idea, zgodnie z którą rzeczy kształtują same siebie. Ów pogląd jest całkowitą niemożliwością i stał się przyczyną zamieszania, a oznacza on, że ponieważ ci, którzy błądzą, widzą, że rzeczy są powoływane do istnienia z wielką łatwością, wyobrazili sobie, że kształtują się one spontanicznie, co znaczy, że nie są stwarzane, lecz zaczynają istnieć same z siebie i z powodu samych siebie.

Spójrz na tę kompletną głupotę! Ludzie zbłądzenia uczynili to, co jest dowodem istnienia Bożej wszechmocy, dowodem jej nieistnienia, otwierając tym samym drzwi wiodące do nieprzeliczonych niemożliwości. Gdyby przyjąć ich punkt widzenia, takie atrybuty Bożej doskonałości, jak

nieskończona moc czy obejmująca każdą rzecz wiedza, które są należne jedynie Stwórcy wszechświata, należałoby by przypisać każdej cząsteczce w ciele każdego stworzenia, by mogła ona ukształtować samą siebie!

WYRAŻENIE JEDENASTE:

وَ اِلَيْهِ الْمَص۪يرُ

{[*]: W Nim wszelka rzecz ma swój kres.}

Słowa te oznaczają, żekażda rzecz powróci z królestwa tego, co przejściowe, do świata tego, co trwałe, i stanie przed tronem wiecznej władzy królewskiej Przedwiecznego, Który pozostanie na wieki. Ze świata mnogości pozornych przyczyn przejdzie do sfery mocy Jedynego w Swej jedności, Któremu należy się wszelka chwała, zostanie przeniesiona z tego świata do świata życia ostatecznego. Zatem waszym miejscem ucieczki jest Jego dwór, waszym miejscem schronienia jest Jego miłosierdzie, i tak dalej.

Słowa: "i w Nim wszelka rzecz ma swój kres", a także te, które są im podobne, wyrażają bardzo wiele prawd. Jedną z nich jest ta, która mówi, że powrócicie do wiecznej szczęśliwości i do Raju. Zostało to udowodnione w sposób rozstrzygający poprzez niezaprzeczalną pewność dwunastu Argumentów Słowa Dziesiątego, a także przez sześć Zasad Słowa Dwudziestego Dziewiątego, zawierającego liczne niezbite dowody, nie ma zatem potrzeby dalszych wyjaśnień. Owe dwa Słowa udowodniły - z pewnością równej tej, z jaką możemy powiedzieć, że po tym, jak słońce zaszło wieczorem, wzejdzie następnego ranka - że również życie, które co do znaczenia jest słońcem tego świata, wzejdzie w swym wiecznym kształcie o poranku Dnia Zmartwychwstania, po zniszczeniu tego świata. Ponieważ Słowa Dziesiąte i Dwudzieste Dziewiąte udowodniły ową prawdę w stopniu doskonałym, w tym miejscu powiemy jedynie, co następuje:

Prócz tego, co w sposób rozstrzygający udowodniliśmy powyżej, Wszechmądry Stwórca wszechświata, do Którego należą bezgraniczna i obejmująca każdą rzecz moc, nieograniczona wola i nieskończona, wszechobejmująca wiedza, Najbardziej Miłosierny Stwórca ludzkości, obiecał we wszystkich Swych niebiańskich Księgach i przez wszelkie Swe zarządzenia Raj i wieczną szczęśliwość tym spośród ludzi, którzy w Niego wierzą. Ponieważ obiecał, z całą pewnością sprawi, że tak się stanie, jako że niemożliwością jest, by złamał On Swą obietnicę. Prócz tego niedotrzymywanie słowa jest nadzwyczaj szpetną wadą, a Ten, do Którego należy całkowita doskonałość, jest wolny od wszelkich wad. Złamanie obietnicy bierze swój początek albo z nieświadomości, albo z bezsiły, a skoro niemożliwością jest przypisanie ignorancji lub bezsilności - w jakikolwiek

sposób - Wszechmocnemu, Który jest o każdej rzeczy Wszechwiedzący - niemożliwością jest również, by nie dotrzymał On Swojego słowa.

Co więcej, najbardziej wybitny spośród ludzi, który stał się dumą wszystkich światów (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a także wszyscy prorocy, święci mężowie, uczeni, którzy dostąpili oczyszczenia oraz ludzie wiary nieprzerwanie proszą o wieczną szczęśliwość, która została im obiecana, pragną jej i błagają o nią Tego, Który jest Najbardziej Szczodry i Najbardziej Litościwy. Jego litość i miłosierdzie, Jego sprawiedliwość i mądrość, Jego Najpiękniejsze Imiona "Najbardziej Miłosierny" i "Najbardziej Litościwy", "Sprawiedliwy" i "Wszechmądry", Jego królewska wszechwładza i panowanie, Jego Najpiękniejsze Imiona, wśród których są takie, jak "Pan", "Ten, Który jako Jedyny utrzymuje istnienie każdej rzeczy" czy "Bóg Jedyny", wymagają istnienia królestwa życia ostatecznego i wiecznej szczęśliwości, czynią istnienie owego królestwa koniecznym, zaświadczają o ziszczeniu Jego obietnicy i wskazują na nie. Zaiste, wszystkie istoty wraz ze wszystkimi widocznymi w nich prawdami wskazują na życie ostateczne.

Wszechmądry Koran, owa najwspanialsza spośród wszystkich Ksiąg Objawionych, również ukazuje ową prawdę i naucza o niej poprzez tysiące swych wersetów, za pomocą jasnych zaświadczeń oraz rozstrzygających, wiarygodnych dowodów.

Również Najbardziej Szlachetny i Umiłowany Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który stał się dumą całego rodzaju ludzkiego, poprzez tysiące olśniewających cudów nauczał owej prawdy przez całe swe życie i z całą swą siłą. Udowodnił ją, ogłosił, ujrzał i ukazał innym.

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَسَلِّمْ وَ بَارِكْ عَلَيْهِ وَعَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ بِعَدَدِ اَنْفَاسِ اَهْلِ الْجَنَّةِ فِى الْجَنَّةِ وَ احْشُرْنَا وَ نَاشِرَهُ وَ رُفَقَائَهُ وَ صَاحِبَهُ سَع۪يدًا وَ وَالِد۪ينَا وَ اِخْوَانَنَا وَ اَخَوَاتِنَا تَحْتَ لِوَٓائِه۪ وَارْزُقْنَا شَفَاعَتَهُ وَ اَدْخِلْنَا الْجَنَّةَ مَعَ اٰلِه۪ وَ اَصْحَابِه۪ بِرَحْمَتِكَ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ

{[*]: O, Boże, ześlij na jego, na jego rodzinę i towarzyszy Swój pokój i tyle błogosławieństw, ile jest odechów wszystkich ludzi Raju. Wskrześ jego i jego przyjaciół jako towarzyszy szczęśliwości. Wskrześ naszych rodziców, braci i siostry pod jego sztandarem. Obdaruj nas jego wstawiennictwem i - przez Twoje miłosierdzie - pozwól nam wejść do Raju wraz z jego rodziną i towarzyszami, o Ty, Który jesteś Najmiłosierniejszym z miłosiernych. Amen, amen.}

رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا

{[*]: "Panie nasz! Nie bierz nam za złe, jeśli zapomnieliśmy lub zgrzeszyliśmy!" Koran, 2:286.}

رَبَّنَا لَا تُزِغْ قُلُوبَنَا بَعْدَ اِذْ هَدَيْتَنَا وَهَبْ لَنَا مِنْ لَدُنْكَ رَحْمَةً اِنَّكَ اَنْتَ الْوَهَّابُ

{[*]: "Panie nasz! Nie pozwól zboczyć naszym sercom po tym, jak poprowadziłeś nas drogą prostą! I obdarz nas Swoim miłosierdziem! Zaprawdę, Ty jesteś Tym, Który zsyła dary!" Koran, 3:8.}

رَبِّ اشْرَحْ ل۪ى صَدْر۪ى ٭ وَيَسِّرْ ل۪ى اَمْر۪ى ٭ وَاحْلُلْ عُقْدَةً مِنْ لِسَان۪ى ٭ يَفْقَهُوا قَوْل۪ى

{[*]: Powiedział (Mojżesz): "Panie mój! Rozszerz moje piersi i ułatw moje zadanie!

Rozwiąż węzeł mojego języka

aby oni pojęli moją mowę". Koran, 20:25-28.}

رَبَّنَا تَقَبَّلْ مِنَّا اِنَّكَ اَنْتَ السَّم۪يعُ الْعَل۪يمُ

{[*]: "Panie nasz! Przyjmij to od nas, przecież Ty jesteś Słyszący, Wszechwiedzący!" Koran, 2:127.}

وَ تُبْ عَلَيْنَا اِنَّكَ اَنْتَ التَّوَّابُ الرَّح۪يمُ

{[*]: "...i zwróć się (Panie nasz) ku nam! Ty przecież jesteś Przebaczający, Litościwy!" Koran, 2:128.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

***

Dopisek

do Wyrażenia Dziesiątego Listu Dwudziestego

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَلَا بِذِكْرِ اللّٰهِ تَطْمَئِنُّ الْقُلُوبُ

{[*]: Ci, którzy uwierzyli i których serca się uspokajają przez wspominanie Boga - o tak! przez wspominanie Boga uspokajają się ich serca!... Koran, 13:28.}

ضَرَبَ اللّٰهُ مَثَلًا رَجُلًا ف۪يهِ شُرَكَٓاءُ مُتَشَاكِسُونَ

{[*]: Bóg przytoczył jako przykład pewnego człowieka, o którego się sprzeczali (wszyscy jego) współwłaściciele, i innego, poddanego tylko jednemu człowiekowi. Czy oni stanowią jednakowy przykład? Chwała niech będzie Bogu! Lecz większość ludzi nie wie. Koran, 39:29.}

Pytanie: Wiele razy mówiłeś, że w Bożej jedności zawiera się nieskończona łatwość, zaś w mnogości i przypisywaniu Bogu towarzyszy - nieskończone trudności, że w Bożej jedności zawarta jest taka łatwość, iż staje się ona koniecznością, zaś w przypisywaniu Bogu towarzyszy - taka trudność, iż staje się to niemożliwością. Jednakże trudności i niemożliwości, które ukazałeś, obecne są także w jedności. Mówisz na przykład, że gdyby cząsteczki nie były urzędnikami Boga, każdej z nich należałoby przypisać obejmującą każdą rzecz wiedzę i całkowitą wszechmoc, konieczne by było także istnienie w każdej cząsteczce bezcielesnych maszyn czy też pras drukarskich. Oczywiście jest to całkowitą niemożliwością, jednak nawet jeśli owe cząsteczki są Bożymi urzędnikami, czyż nie muszą posiadać tych samych cech, by mogły wykonywać w doskonałym porządku swe niezliczone obowiązki? Czy możesz rozwikłać dla mnie tę zagadkę?

Odpowiedź:W wielu Słowach wyjaśniliśmy i udowodniliśmy fakt, zgodnie z którym, jeśli istnienie wszelkich rzeczy przypiszemy Jedynemu Stwórcy, ich stworzenie i istnienie będzie tak łatwe, jak stworzenie

i istnienie jednej z nich. Jeśli zaś przypiszemy je licznym przyczynom i naturze, wówczas stworzenie jednej muchy stanie się tak trudne i mozolne, jak stworzenie niebios, stworzenie kwiatu będzie niczym stworzenie wiosny, a stworzenie owocu - niczym stworzenie całego ogrodu. Jako że ta kwestia została udowodniona w innych Słowach, odsyłamy cię do nich, zaś w tym miejscu, za pomocą trzech wskazówek, wyjaśnimy jedynie trzy porównania, które uspokoją twą duszę i sprawią, że twój rozum odpocznie w obliczu owej prawdy.

Porównanie Pierwsze

Przezroczysty i lśniący drobiazg nie może samodzielnie ani stać się częścią światła, nawet tak małego, jak światło zapałki, ani też stać się źródłem światła. Może posiadać jedynie tyle światła, ile posiada go drobna cząsteczka, stosownie do swojej masy i wielkości. Jeśli jednak ową drobinkę powiążemy ze słońcem, jeśli otworzy oczy, by spojrzeć na słońce, będzie w stanie ogarnąć olbrzymie słońce wraz z siedmioma barwami jego światła, jego ciepłem, a nawet z odległością między sobą a słońcem, ukazując najwspanialszy z przejawów. Oznacza to, że jeśli cząsteczka zostanie pozostawiona sama sobie, będzie mogła spełniać jedynie takie funkcje, jakie są właściwe dla cząsteczki, podczas gdy jeśli będzie postrzegana jako urzędnik słońca i zostanie połączona z nim jako jego zwierciadło, będzie w stanie ukazać pewne częściowe przykłady właściwości słońca w ten sam sposób, w jaki ukazuje je samo słońce.

Zatem وَلِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى {[*]: Natomiast Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze... Koran, 16:60.} - jeśli wszystkie istoty i wszystkie cząsteczki przypiszemy mnogości, pozornym przyczynom, naturze lub im samym, lub w ogóle czemukolwiek innemu niż Bóg, wówczas albo każda z nich będzie musiała posiadać wszechobejmującą wiedzę i wszechmoc, albo też w każdej z nich musiałyby ukształtować się bezcielesne maszyny i prasy drukarskie, by owa istota czy cząsteczka mogła wykonywać swe cudowne obowiązki. Jednakże gdy powstanie i istnienie cząsteczek przypiszemy Temu, Który jest Jedynym w Swej jedności, każda z nich, każde Jego dzieło stanie się powiązane z Nim, jakby stawało się Jego urzędnikiem. Takie połączenie pozwoli istocie czy cząsteczce na ukazanie Jego przejawów, zaś poprzez owo połączenie i stanie się przejawem istota czy cząsteczka będzie mogła polegać na nieskończonych wiedzy i mocy Boga. Zatem poprzez tajemnicę tego połączenia i zdania się na Wszechmocnego istoty spełniają funkcje dalece wykraczające poza ich własną moc, dokonując tego dzięki mocy ich Stwórcy.

Porównanie Drugie

Wyobraź sobie dwóch braci, z których jeden był dzielny i polegał na sobie samym, drugi zaś był patriotą oddanym swemu krajowi. Kiedy wybuchła wojna, ten, który polegał na samym sobie, w żaden sposób nie związał się z państwem, woląc służyć mu na własną rękę. Był zatem zmuszony do dźwigania tego, co zapewniało mu siłę, oraz do przenoszenia - dopóki starczało mu sił - swego ekwipunku i amunicji. Stosownie do swej niewielkiej siły, mógł walczyć jedynie z kapralem nieprzyjacielskiej armii; dokonanie czegoś więcej przekraczało jego możliwości.

Drugi z braci nie polegał na sobie samym, lecz jako że wiedział, iż jest słaby i bezsilny, nawiązał połączenie z królem, zaciągając się do wojska. Dzięki owemu połączeniu całe wielkie wojsko stało się dla niego źródłem wsparcia, a z powodu owego wsparcia rzucił się w wir wojny pod auspicjami swego króla i z siłą moralną równą sile całej armii. Kiedy napotkał sławnego feldmarszałka z pokonanej armii nieprzyjacielskiego króla, ogłosił w imieniu swego władcy: "Biorę cię do niewoli! Marsz!", po czym pojmał go i przekazał odpowiednim władzom. A oto, jakie jest znaczenie tej historii i jaka mądrość jest w niej zawarta:

Jako że ów pierwszy, niezależny człowiek zmuszony był do tego, by samemu nosić swój ekwipunek i to, co dawało mu siłę, usługi, jakie mógł oddać krajowi, były nadzwyczaj nieznaczne, podczas gdy ten, który był żołnierzem króla, nie musiał sam nosić tego, co było źródłem jego siły, zaiste, armia i król robili to za niego. Jak odbiornik połączony jest cienkimi przewodami ze stacjami telegrafu lub telefonu, tak ów człowiek połączył się z nieskończoną mocą swego króla.

Zatem - وَلِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى {[*]: Natomiast Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze... Koran, 16:60.} - jeśli wszystkie istoty i wszystkie cząsteczki przypiszemy bezpośrednio Jedynemu w Jego jedności i uznamy, że są z Nim połączone, to ujrzymy, że dzięki sile, jaką daje owo połączenie i dzięki swemu Panu mrówka mogła zburzyć pałac Faraona; mucha mogła zabić Nimroda i wysłać go do Piekła; zarazek może wpędzić do grobu podłego tyrana; nasiono wielkości ziarnka pszenicy staje się warsztatem i fabryką, w której powstaje wielkie jak góra drzewo sosnowe; cząsteczka powietrza skutecznie i systematycznie wykonuje swe działania w mających różne funkcje układach kwiatów i owoców. Cała ta łatwość z całą pewnością ma swój początek w połączeniu z Bogiem i byciu Jego urzędnikiem. Jeśli zaś jakakolwiek istota zwróci się ku niezależności, jeśli pozostawimy ją mnogości, pozornym przyczynom i sobie samej, jeśli podąży

drogą przypisywania Bogu towarzyszy, wówczas będzie w stanie spełniać jedynie takie funkcje, jakie są stosowne dla jej masy i wielkości.

Porównanie Trzecie

Dwaj przyjaciele chcieli napisać geograficzne i statystyczne dzieło o kraju, którego nigdy nie widzieli. Jeden z nich dokonał połączenia z królem, wkroczył do stacji telegrafu i telefonu i przy pomocy kawałka drutu wartego kilka kuruszów podłączył swój odbiornik do sieci państwa, dzięki czemu mógł kontaktować się ze wszystkimi częściami kraju i zbierać informacje. Napisał doskonale skomponowane i właściwie uporządkowane dzieło z dziedziny geografii i statystyki. Jeśli zaś chodzi o drugiego z przyjaciół, albo musiałby on podróżować nieprzerwanie przez pięćdziesiąt lat, oglądać wszystko na własne oczy i z wielkim trudem zdobywać wiedzę o każdym wydarzeniu, albo też wydać miliony lir na to, by mógł stać się - niczym król - właścicielem systemu telegrafu i telefonu rozciągającego się na cały kraj. Wtedy mógłby napisać dzieło tak doskonałe jak to, które napisał jego przyjaciel.

Podobnie - وَلِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى {[*]: natomiast Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze Koran, 16:60.} - jeśli niezliczone rzeczy i stworzenia przypiszemy Jedynemu w Swej jedności, każda rzecz dzięki połączeniu z Nim stanie się miejscem ukazania Jego przejawu. Poprzez ukazywanie przejawów Tego, Który jest Przedwiecznym słońcem, wszelkie rzeczy zostaną połączone z prawami Jego mądrości, zasadami Jego wiedzy i zarządzeniami Jego mocy. Następnie dzięki sile i mocy Boga zaczną ukazywać przejawy Wszechwładnego tak wspaniałe, jakby posiadały oczy patrzące we wszystkich kierunkach i jakby były w stanie wypowiedzieć ważkie słowa w każdej możliwej kwestii. Jeśli owo połączenie zostałoby przerwane, dana rzecz również zostałaby odcięta od wszystkiego prócz niej samej, a jej znaczenie zostałoby zmniejszone do tego, które jest właściwe jej niewielkiej masie, a przecież w takim przypadku musiałaby posiadać absolutne cechy właściwe Bogu, by spełniać wszystkie funkcje, jakie wymieniliśmy powyżej.

W skrócie:Łatwość na drodze jedności Boga i wiary w Niego czyni je koniecznością, podczas gdy trudności na drodze pozornych przyczyn i przypisywania Bogu towarzyszy czynią je niemożliwością. Jeden człowiek bez trudu może umieścić wiele przedmiotów w określonym położeniu i uzyskać określony efekt, lecz jeśli pozostawimy owe przedmioty samym sobie, by sprawiły zaistnienie takiej sytuacji i uzyskanie takiego wyniku, będą mogły to uczynić jedynie z wielkim trudem i poprzez wielką ilość działań.

Na przykład - jak oznajmiliśmy w Liście Trzecim - każda noc, każda rok, każdy olśniewająca wyprawa i przemarsz wychwalające Boga

dokonują się dzięki wprawieniu w ruch gwiazd na placu niebios, pod rozkazami słońca i księżyca. Jest to zgodne z uwodzicielskim i urzekającym położeniem niebios. Naprzemienność pór roku i inne doniosłe sprawy są wzniosłym i zgodnym z mądrym zamysłem efektem ruchu obrotowego Ziemi. Jeśli położenie niebios i rezultaty ruchu obrotowego Ziemi przypiszemy Bożej jedności, ujrzymy, że Przedwieczny Władca może z łatwością wyznaczyć żołnierza, jakim jest kula ziemska, na dowódcę ciał niebieskich, by można było osiągnąć właściwe ich położenie i zamierzone rezultaty. Po otrzymaniu odpowiedniego rozkazu, Ziemia z radością i w oznaczonym terminie powstaje z miejsca, by wirować i wspominać Najpiękniejsze Imiona Boga niczym jeden z derwiszów Mevlevi. Ów wdzięczny stan, który doprowadza do znaczących rezultatów, może być osiągnięty nieznacznym kosztem.

Jeśli jednakże powiemy Ziemi: "Zatrzymaj się tam, gdzie jesteś, i nie wtrącaj się!"; jeśli - by osiągnąć określony cel i położenie - odwołamy się do niebios jako takich; jeśli obierzemy drogę mnogości i przypisywania Bogu towarzyszy zamiast drogi jedności Bożej, wówczas stanie się konieczne wprawianie w ruch każdego dnia i każdego roku milionów gwiazd, które są tysiące razy większe od Ziemi, by mogły pokonać dystans milionów lat w ciągu czasu, jaki zajmuje obieg lub obrót Ziemi, to jest w ciągu jednego roku lub nawet jednego dnia.

Podsumowanie:Koran, a wraz z nim wszyscy ludzie wiary, przypisuje nieograniczoną ilość stworzeń Jednemu, Jedynemu Stwórcy. Wierni podróżują drogą tak łatwą, że jej wybór staje się koniecznością, i nawołują wszystkich innych, by obrali tę samą drogę. Tymczasem buntownicy, którzy przydają towarzyszy Bogu Jedynemu poprzez przypisywanie istnienia jednej istoty niezliczonym przyczynom, podróżują drogą tak najeżoną trudnościami, że podążanie nią jest niemożliwością. Ci, którzy podążają drogą Koranu, czynią to wraz ze wszystkimi stworzeniami, zaś ci, którzy podróżują drogą zbłądzenia, z jednym tylko stworzeniem. Innymi słowy, pochodzenie wszelkich rzeczy od jednej jest nieskończenie łatwiejsze niż pochodzenie jednej rzeczy od wielu. W ten sam sposób oficer wydaje rozkazy tysiącu żołnierzy tak łatwo, jakby wydawał rozkazy jednemu żołnierzowi, lecz jeśli komendę nad jednym żołnierzem oddamy tysiącu oficerów, wydawanie mu rozkazów stanie się tak trudne jak rozkazywanie tysiącom żołnierzy i wywoła chaos.

Oto potężny werset, który ciska ową doniosłą prawdę w twarze tych, którzy dodają Bogu Jedynemu towarzyszy, który roztrzaskuje ich niewiarę na kawałki:

ضَرَبَ اللّٰهُ مَثَلًا رَجُلًا ف۪يهِ شُرَكَٓاءُ مُتَشَاكِسُونَ وَرَجُلًا سَلَمًا لِرَجُلٍ هَلْ يَسْتَوِيَانِ مَثَلًا اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ بَلْ اَكْثَرُهُمْ لَا يَعْلَمُونَ

{[*]: Bóg przytoczył jako przykład pewnego człowieka, o którego się sprzeczali współwłaściciele, i innego, poddanego tylko jednemu człowiekowi. Czy oni stanowią jednakowy przykład? Chwała niech będzie Bogu! Lecz większość ludzi nie wie. Koran, 39:29.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ بِعَدَدِ ذَرَّاتِ الْكَائِنَاتِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ وَالْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

{[*]: O, Boże, ześlij błogosławieństwo i pokój na naszego mistrza Muhammada, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy, tyle razy, ile jest wszystkich cząsteczek we wszechświecie. Amen. I chwała niech będzie Bogu, Panu Światów!}

اَللّٰهُمَّ يَٓا اَحَدُ يَا وَاحِدُ يَا صَمَدُ يَا مَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا هُوَ وَحْدَهُ لَا شَر۪يكَ لَهُ يَا مَنْ لَهُ الْمُلْكُ وَ لَهُ الْحَمْدُ وَ يَا مَنْ يُحْي۪ى وَ يُم۪يتُ يَا مَنْ بِيَدِهِ الْخَيْرُ يَا مَنْ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْئٍ قَد۪يرٌ ٭ يَا مَنْ اِلَيْهِ الْمَص۪يرُ بِحَقِّ اَسْرَارِ هٰذِهِ الْكَلِمَاتِ اِجْعَلْ نَاشِرَ هٰذِهِ الرِّسَالَةِ وَ رُفَقَائَهُ وَ صَاحِبَهَا سَع۪يدًا مِنَ الْمُوَحِّد۪ينَ الْكَامِل۪ينَ وَ مِنَ الصِّدّ۪يق۪ينَ الْمُحَقِّق۪ينَ وَ مِنَ الْمُؤْمِن۪ينَ الْمُتَّق۪ينَ اٰم۪ينَ ٭

اَللّٰهُمَّ بِحَقِّ سِرِّ اَحَدِيَّتِكَ اِجْعَلْ نَاشِرَ هٰذَا الْكِتَابِ نَاشِرًا لِاَسْرَارِ التَّوْح۪يدِ وَ قَلْبَهُ مَظْهَرًا لِاَنْوَارِ الْا۪يمَانِ وَ لِسَانَهُ نَاطِقًا بِحَقَائِقِ الْقُرْاٰنِ اٰم۪ينَ ٭ اٰم۪ينَ ٭ اٰم۪ينَ

{[*]: O, Boże, Który nie masz podobnego Sobie! O, Jedyny! O Ty, Który jesteś ponad wszelką potrzebę! Nie ma boga jak tylko Ty, Który jesteś Jeden, Który nie masz towarzysza! Do Ciebie należy królestwo i Tobie należy się wszelka chwała! O Ty, Który dajesz życie i Który dajesz śmierć, wszelkie dobro spoczywa w Twoim ręku! O Ty, Który jesteś nad każdą rzeczą Wszechwładny, w Tobie wszelkie rzeczy mają swój kres! Poprzez prawdę tajemnic owych wyrażeń, powołaj tego, który rozpowszechnia Traktaty Światła, wraz z jego przyjaciółmi i towarzyszami, do wiecznej szczęśliwości, i policz go między tych, którzy doskonale potwierdzają Bożą jedność, między prawdziwie prawdomównych uczonych, między wiernych, którzy są świadomi obecności Boga. Amen. O, Boże! Poprzez prawdę tajemnicy Twego bycia Jedynym uczyń tego, kto rozprowadza Traktaty Światła, rozprowadzającym tajemnice wyznania Twej jedności i spraw, by w jego sercu przejawiały się światła wiary, a jego język głosił prawdy Koranu. Amen, amen, amen.}

List Dwudziesty Pierwszy

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اِمَّا يَبْلُغَنَّ عِنْدَكَ الْكِبَرَ اَحَدُهُمَٓا اَوْ كِلَاهُمَا فَلَا تَقُلْ لَهُمَٓا اُفٍّ وَلَا تَنْهَرْهُمَا وَقُلْ لَهُمَا قَوْلًا كَر۪يمًا ٭ وَاخْفِضْ لَهُمَا جَنَاحَ الذُّلِّ مِنَ الرَّحْمَةِ وَقُلْ رَبِّ ارْحَمْهُمَا كَمَا رَبَّيَان۪ى صَغ۪يرًا ٭ رَبُّكُمْ اَعْلَمُ بِمَا ف۪ى نُفُوسِكُمْ اِنْ تَكُونُوا صَالِح۪ينَ فَاِنَّهُ كَانَ لِـلْاَوَّاب۪ينَ غَفُورًا

{[*]: ...i dla rodziców - dobroć! A jeśli jedno z nich lub oboje osiągną przy tobie starość, to nie mów im: "Precz!" i nie popychaj ich, lecz mów do nich słowami pełnymi szacunku!

Pochylaj ku nim skrzydło łagodności, przez miłosierdzie, i mów: "Panie mój, bądź dla nich miłosierny, tak jak oni byli, wychowując mnie, kiedy byłem mały".

Wasz Pan wie najlepiej, co jest w waszych duszach, jeśli jesteście dobrzy. I On, zaprawdę, jest przebaczający dla tych, którzy się nawracają! Koran, 17:23-25.}

O, niedbały człowieku, który masz w swym domu podeszłego w latach rodzica, chorego lub kogoś, kto już nie jest w stanie pracować, spośród tych, z którymi łączy cię braterstwo w religii! Przyjrzyj się uważnie powyższym wersetom i spójrz, jak na pięciu poziomach oraz na różne sposoby wzywają one dzieci do tego, by były uprzejme dla swych starszych rodziców. Tak, najbardziej wzniosłą spośród prawd tego świata jest litość rodziców wobec ich dzieci, a najbardziej wzniosłym prawem - prawo do szacunku, jaki jest im należny w zamian za ich współczucie, jako że z największą przyjemnością poświęcają własne życie, spędzając je w ten

sposób, by mieć na względzie życie i dobro ich dzieci. Każde dziecko, które nie zatraciło człowieczeństwa i nie stało się potworem, poważa owych szanownych, wiernych i gotowych do poświęceń przyjaciół, służy im z prawdziwą szczerością, stara się zadowolić ich i sprawić, by byli szczęśliwi. Również wujowie i ciotki, krewni od strony matki i krewni od strony ojca powinni być traktowani tak, jak rodzice. {[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Abu Daud, Al-Hajsami, Ad-Dajlami.}

Pojmij dzięki temu, co napisaliśmy, jak podły i pozbawiony sumienia jest ten,kto pogardliwie traktuje owe błogosławione, starsze osoby lub pragnie ich śmierci. Dowiedz się, jak wielką nikczemnością i podłością jest pragnienie, by szybko przeminęło życie tych, którzy sami poświęcili swe życie dla ciebie!

O ty, który walczysz o zabezpieczenie własnych środków do życia! Twoi starsi lub ślepi krewni, których nie doceniasz, są źródłem dostatku i miłosierdzia dla twego domu, a także pomagają odsunąć od twego domu nieszczęście. Strzeż się! Nie mów: "Sam niewiele zarabiam i ledwie wiążę koniec z końcem", jako że gdyby nie bogactwo wynikające z ich obecności, warunki, w jakich żyjesz, byłyby jeszcze skromniejsze. Uwierz w to, o czym mówię! Mógłbym dowieść owego faktu w sposób rozstrzygający i przekonać cię, jednak wolę streszczać się i nie przedłużać dyskusji, byś nie poczuł się znużony. Niechaj to, co powiem, będzie dla ciebie wystarczające. Przyrzekam, że są to słowa całkowitej pewności, z którymi zgadzają się nawet moja nakazująca zło dusza i towarzyszący mi diabeł. Niechaj zatem przekona cię to, co skruszyło nawet zatwardziałość mojej duszy i zmusiło do milczenia owego diabła!

Tak, Szczodry Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, Który - jak zaświadcza o tym wszechświat - jest nieskończenie Miłosierny, Litościwy, Łaskawy i Hojny, dostarcza dzieciom najwspanialszego zaopatrzenia, kiedy zsyła je na ten świat, sprawiając, że wypływa ono wprost do ich ust ze źródeł, jakimi są piersi matek. Tak samo - w formie majątku - zapewnia On zaopatrzenie ludziom starszym, którzy są podobni dzieciom, lecz mają większe potrzeby i jeszcze bardziej zasługują na uprzejme i litościwe traktowanie. Zaiste, On nie da obfitości środków do życia chciwcowi ani skąpcowi! Wszystkie stworzenia żywe i wszystkie ich gatunki głoszą językami właściwymi ich istocie prawdę Bożej szczodrości, wyrażoną m.in. przez poniższe wersety:

اِنَّ اللّٰهَ هُوَ الرَّزَّاقُ ذُوالْقُوَّةِ الْمَت۪ينُ

{[*]: Zaprawdę, Bóg jest Tym, Który daje (wszelkie) zaopatrzenie, Posiadającym Siłę, Niewzruszonym! Koran, 51:58.}

وَكَاَيِّنْ مِنْ دَٓابَّةٍ لَا تَحْمِلُ رِزْقَهَا اَللّٰهُ يَرْزُقُهَا وَاِيَّاكُمْ

{[*]: Ileż to jest zwierząt, które nie przygotowują sobie zaopatrzenia, a Bóg daje zaopatrzenie im i wam. On jest Słyszący, Wszechwiedzący! Koran, 29:60.}

Zaprawdę, nie tylko zaopatrzenie starszych krewnych zsyłane jest w formie dostatku; w tej samej formie - i wraz z pożywieniem dla ludzi - zsyłane jest zaopatrzenie zwierząt przyjaznych człowiekowi, takich jak koty. A oto przykład na poparcie owej tezy, który zaobserwowałem na własne oczy:

Pewien mój bliski przyjaciel dobrze wie, że przez dwa lub trzy lata porcją jedzenia, jaką wyznaczałem sobie na jeden dzień, było pół bochenka chleba. Bochenki wypiekane w wiosce, w której wówczas przebywałem, były małe, zatem taka racja często była dla mnie niewystarczająca. Wówczas przyszła do mnie czwórka kotów, które pozostały u mnie jako moi goście, a wtedy taka porcja zaczęła wystarczać i dla mnie, i dla nich, a często zdarzało się, że nawet coś zostawało. Powtarzało się to tak często, aż nabrałem niezbitego przekonania, że korzystam z dostatku będącego wynikiem obecności kotów. Stwierdzam z całą stanowczością, że nie stały się one dla mnie żadnym ciężarem i nie one miały zobowiązania wobec mnie, lecz ja wobec ich.

O, człowieku! Jeśli na pół dzikie zwierzę może przynieść ci dostatek, kiedy przyjdzie jako gość do twego domu, rozważ, jaki dostatek i jakie miłosierdzie może przynieść człowiek, który jest najszlachetniejszym ze stworzeń. Wierni są najdoskonalszymi spośród ludzi; bezsilni i schorowani starcy są najbardziej godnymi szacunku i litości spośród wiernych; krewni są tymi spośród starców, którzy najbardziej zasługują na uprzejmość, miłość i służenie im, zaś spośród nich najbardziej godni tego są rodzice - owi najwierniejsi i najszczersi przyjaciele spośród krewnych - jeśli na stare lata przebywają w twoim domu. Zgodnie ze znaczeniem hadisu:

لَوْلَا الشُّيُوخُ الرُّكَّعُ لَصُبَّ عَلَيْكُمُ الْبَلَٓاءُ صَبًّا

{[*]: Gdyby nie starcy spośród was, zgięci wpół przez wiek, nieszczęścia zalałyby was niby powódź. Al-'Adżluni, As-Sujuti, Al-Ghazali, Al-Hajsami, Al-Bajhaqi.}możesz ujrzeć znaczącą rolę, jaką odgrywają oni w odpychaniu nieszczęść od twego domostwa.

O, człowieku, oprzytomniej! Ty również się zestarzejesz, jeśli nie umrzesz młodo. Jeśli nie szanujesz swoich rodziców, to wiedz, że - zgodnie z zasadą mówiącą:

اَلْجَزَٓاءُ مِنْ جِنْسِ الْعَمَلِ

{[*]: "Kara podobna jest czynowi, który na nią zasługuje". Innymi słowy: "Wwszelkie działania są związane ze skutkami podobnych do nich samych". Por. Al-'Adżluni, 'Ali al-Qari.}

twoje dzieci nie będą

miały szacunku dla ciebie i nie zadbają o ciebie. Jeśli pragniesz zabezpieczyć swe życie ostateczne, oto przed tobą skarbiec pełen bogactwa: dbaj o swoich rodziców i zdobądź ich zadowolenie! Jeśli tym, czego pragniesz, są rzeczy tego świata, również staraj się ich zadowolić, ponieważ dzięki temu twoje życie stanie się łatwe, a twoje zaopatrzenie obfite. Jeśli jednak traktujesz ich z pogardą, życzysz sobie ich śmierci, ranisz ich delikatne i wrażliwe serca, wiedz, że będziesz tym, w którym przejawi się znaczenie wersetu:

خَسِرَ الدُّنْيَا وَ الْاٰخِرَةَ

{[*]: On stracił życie tego świata i (życie) ostateczne. To jest strata oczywista. Koran, 22:11.}

Jeśli pragniesz zasłużyć na miłosierdzie Najbardziej Miłosiernego z miłosiernych, sam bądź miłosierny dla twych domowników, których powierzył On twej opiece.

Kiedyś zauważyłem, że jeden z mych braci w życiu ostatecznym, Mustafa Cavus, wiódł szczęśliwe życie zarówno jeśli chodziło o sprawy religii, jak i o sprawy tego świata. Nie wiedziałem, jaka jest przyczyna jego pomyślności, i dopiero później pojąłem, że powodem jego osiągnięć był fakt, iż zrozumiał on prawa należne jego starszym rodzicom i przestrzegał ich co do joty, dzięki czemu odnalazł w życiu łatwość i miłosierdzie. Za zezwoleniem Boga będzie również tym, który będzie cieszył się dobrem w życiu ostatecznym. Każdy, ktokolwiek pragnie wielkiego dobra, powinien starać się o to, by stać się podobnym do niego.

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَسَلِّمْ عَلٰى مَنْ قَالَ اَلْجَنَّةُ تَحْتَ اَقْدَامِ الْاُمَّهَاتِ وَ عَلٰى اٰلِهِ وَصَحْبِهِ اَجْمَع۪ينَ

{[*]: O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, który powiedział: "Raj leży pod stopami matek" (As-Sujuti, Al-'Adżluni, Al-Albani.), na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

***

List Dwudziesty Drugi

بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

(Niniejszy list składa się z dwóch Tematów, a pierwszy z nich wzywa wiernych do miłości i braterstwa).

Temat Pierwszy

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اِنَّمَا الْمُؤْمِنُونَ اِخْوَةٌ فَاَصْلِحُوا بَيْنَ اَخَوَيْكُمْ

{[*]: Wierni są przecież braćmi. Ustanawiajcie więc pokój między waszymi dwoma braćmi i bójcie się Boga! Być może, wy dostąpicie miłosierdzia. Koran, 49:10.}

اِدْفَعْ بِالَّت۪ى هِىَ اَحْسَنُ فَاِذَا الَّذ۪ى بَيْنَكَ وَبَيْنَهُ عَدَاوَةٌ كَاَنَّهُ وَلِىٌّ حَم۪يمٌ

{[*]: Dobry czyn i zły czyn nie są równe. Odsuwaj więc gorszy czyn tym, co jest lepsze. Wtedy ten, który jest tobie wrogiem, będzie jak bliski przyjaciel. Koran, 41:34.}

وَالْكَاظِم۪ينَ الْغَيْظَ وَالْعَاف۪ينَ عَنِ النَّاسِ وَاللّٰهُ يُحِبُّ الْمُحْسِن۪ينَ

{[*]: I na wyścigi spieszcie ku przebaczeniu od waszego Pana i ku Ogrodowi - którego rozległość jest jak niebiosa i ziemia - przygotowanemu dla ludzi bogobojnych; dla tych, którzy rozdają, i w radości, i w utrapieniu; dla tych, którzy powstrzymują gniew i przebaczają ludziom; - a Bóg kocha ludzi czyniących dobro... Koran, 3:134.}

Spory i niezgoda pomiędzy wierzącymi, poplecznictwo, upór, zawiść, prowadzą do uraz i wrogości między nimi, są odrażające i wstrętne, szkodliwe i grzeszne, jak zgodnie zaświadczają o tym mądrość i najwyższe człowieczeństwo, którymi jest islam - dobro dla życia człowieka, dla jego życia duchowego, jak również dla życia społeczeństwa. Mówiąc w skrócie, owe szpetne cechy są trucizną dla ludzkiego życia. Przedstawimy sześć spośród nadzwyczaj licznych aspektów owej prawdy.

Aspekt Pierwszy

to ci, którzy wykraczają przeciwko prawdzie.

O, niesprawiedliwy człowieku, który żywisz urazę i wrogość wobec wierzącego! Przypuśćmy, że jesteś na okręcie lub w domu wraz z dziewięcioma niewinnymi ludźmi i jednym przestępcą. Wiesz, że ten, kto starałby się zatopić statek lub podpalić dom z powodu owego jednego zbrodniarza, byłby tak wielkim grzesznikiem, że ogrom jego grzechu sprawiłby, iż płakałbyś, wznosząc ręce do nieba. Nawet gdyby na pokładzie statku był jeden niewinny człowiek i dziewięciu zbrodniarzy, zatopienie owego statku byłoby sprzeczne ze wszystkimi zasadami sprawiedliwości.

Jeśli zatem w wierzącym człowieku, którego można porównać do Bożego mieszkania lub okrętu, znajduje się nie dziewięć, lecz nie mniej niż dwadzieścia bezgrzesznych i niewinnych cech, takich jak wiara, islam czy dobre traktowanie sąsiadów, zaś ty żywisz urazę i wrogość wobec niego z powodu jednej występnej cechy, która nie podoba się tobie i może ci zaszkodzić, starając się zatopić ów statek, jakim jest ten człowiek, próbując podpalić ów dom bądź pragnąc tego, wówczas ty również będziesz zbrodniarzem, winnym ogromnego okrucieństwa.

Aspekt Drugi

Istnieją również ludzie, którzy grzeszą przeciwko mądrości, jako że oczywistym jest, iż wrogość i miłość są przeciwieństwami, jak światło i ciemność, a kiedy zachowują swoje zasadnicze cechy, nie mogą się połączyć.

Jeśli miłość prawdziwie jest umieszczona w sercu, a to dzięki cnotom dominujących w nim cech, które powodują miłowanie, wówczas wrogość w owym sercu może przyjąć jedynie postać metaforyczną, przybierając formę litości i współczucia. Wierny miłuje i powinien miłować swego brata, zaś każde zło, jakie w nim zauważa, sprawia mu ból. Stara się zmienić go na lepsze, jednak nie z opryskliwością, lecz łagodnie i delikatnie. Oto, z jakiego powodu hadis Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) mówi: Wierny nie powinien być zagniewany na innego wiernego ani zaprzestać rozmawiania z nim na czas dłuższy niż trzy dni.{[*]: Al-Buchari, Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.}

Jeśli w sercu człowieka dominują te przyczyny, które powodują powstanie wrogości, a prawdziwa wrogość zajmuje miejsce w jego sercu, wówczas miłość w sercu staje się jedynie metaforyczna i przybiera kształt podstępów i pochlebstw.

O, niesprawiedliwy człowieku! Spójrz, jak wielkim grzechem jest żywienie urazy i wrogości wobec brata w wierze! Gdybyś powiedział, że

zwykłe, małe kamyki są cenniejsze niż Ka'ba i większe od Góry Uhud, byłoby to szpetną niedorzecznością. Tak samo wiara, która jest cenna niczym Ka'ba, i islam, który jest wspaniały niczym Góra Uhud, tak jak inne cechy muzułmanina, wymagają miłości i zgody, jeśli jednak przedkładasz nad wiarę i islam pewnie niedociągnięcia, które powodują wrogość, lecz w rzeczywistości są niby małe kamyki, ty również popadasz w wielką niesprawiedliwość, głupotę i grzech!

Zjednoczenie w wierze wymaga również zjednoczenia serc, a jedność w naszym wyznaniu wiary wymaga jedności naszego społeczeństwa. Nie możesz zaprzeczyć temu, że jeśli znajdziesz się w tym samym pułku, co inny człowiek, zostaniesz nim połączony więzami przyjaźni, a w wyniku tego, że obaj podlegacie rozkazom jednego dowódcy, zaistnieje braterska relacja między wami. Podobnie doświadczysz braterskich relacji poprzez mieszkanie z kimś w tym samym mieście. Więzi jedności i zjednoczenia, a także braterskich relacji, jest tyle, ile jest Najpiękniejszych Imion Boga, które ukazują się i przejawiają tobie dzięki światłu i świadomości, jakie daje wiara.

Wasz Stwórca, do Którego należycie, Ten, Który jako Jedyny jest godny waszej czci i Który daje wam zaopatrzenie, jest ten sam dla ciebie i dla twego brata, podobnie jak tysiące innych rzeczy. Wasz Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wasza religia, wasz kierunek modlitwy są jedne i te same, tak jak setki innych rzeczy. Tak samo wasza wioska, wasza prowincja i wasz kraj, podobnie jak dziesiątki innych rzeczy, są jedne i te same. Wszystkie te rzeczy mają cechę wspólną jedności, zjednoczenia i zgody, miłości i braterstwa, a zaiste, także kosmos i planety są w podobny sposób połączone niewidzialnymi łańcuchami. Jeśli pomimo tego przedkładasz nad to wszystko rzeczy, które są bezwartościowe i nietrwałe niby pajęczyna, które powodują spory, niezgodę, urazę i wrogość, jeśli popadasz w prawdziwą wrogość wobec swojego brata, wówczas zrozumiesz - jeśli twe serce nie zmarło, a twoja inteligencja nie wygasła - jak wielkim jest twój brak szacunku dla owych więzi jedności, jak wielkie jest twoje lekceważenie relacji wynikających z miłości, twoje naruszanie więzów braterstwa!

Aspekt Trzeci

Zgodnie ze znaczeniem wersetu: وَلَا تَزِرُ وَازِرَةٌ وِزْرَ اُخْرٰى {[*]: ...i nie poniesie (dusza) niosąca ciężar ciężaru drugiej. Koran, m.in. 6:164.} który wyraża czystą sprawiedliwość, żywienie urazy i wrogości wobec wiernego jest potępianiem wszystkich niewinnych cech, które posiada, z powodu jednej występnej cechy, jest zatem aktem wielkiej niesprawiedliwości. Jeśli posuniesz

się w swej wrogości jeszcze dalej i pozwolisz, by objęła ona wszystkich krewnych owego wiernego, wówczas - zgodnie z poniższym wersetem, któremu czynny imiesłów nadaje wyrazisty kształt: اِنَّ الْاِنْسَانَ لَظَلُومٌ {[*]: Zaprawdę, człowiek jest bardzo niesprawiedliwy i niewdzięczny! - Koran, 14:34.} popełnisz jeszcze większy grzech i jeszcze bardziej wykroczysz przeciw prawdzie, przed czym wspólnie przestrzegają cię prawo szari'a i mądrość islamu. Jak zatem możesz choćby wyobrażać sobie, że masz słuszność, jak możesz mówić: "Mam rację"?!

Z punktu widzenia prawdy wszelkie przyczyny wrogości i wszelkie formy zła same w sobie są złem, są gęste niczym glina, nie mogą zarazić innych ani zostać im przekazane. Co innego, jeśli ktoś uczy się zła i popełnia je. Zalety, które wzbudzają miłość, są świetliste jak miłość, a do ich funkcji należy, by zostały przekazane i wydały efekty.Oto, z jakiego powodu powstało przysłowie "przyjaciel mojego przyjaciela jest moim przyjacielem",{[*]: 'Ali Ibn Abi Talib.}a także zostało powiedziane: "Wiele oczu umiłowało ze względu na jedno tylko oko".

Zatem, o, niesprawiedliwy człowieku! Jeśli taki jest punkt widzenia prawdy, zrozumiesz, jeśli tylko jesteś zdolny do tego, by dostrzec prawdę, jak wielkim przestępstwem jest żywienie wrogości wobec miłych i niewinnych braci oraz innych krewnych człowieka, którego nie lubisz.

Aspekt Czwarty

Jest to grzech dotyczący życia osobistego. Posłuchaj poniższych czterech Zasad, które tworzą podstawę Aspektu Czwartego.

Zasada Pierwsza:Kiedy wiesz, że droga, którą obrałeś, jest prawdziwa, i że prawdziwe są twoje opinie, wówczas masz prawo, by powiedzieć:

"Moja droga jest słuszna i najlepsza", nie masz jednak prawa, by rzec:"Tylko moja droga jest słuszna".Zgodnie ze znaczeniem słów:

وَعَيْنُ الرِّضَا عَنْ كُلِّ عَيْبٍ كَل۪يلَةٌ ٭ وَلٰكِنَّ عَيْنَ السُّخْطِ تُبْدِى الْمَسَاوِيَا

{[*]: "Oko zadowolenia jest zbyt słabe, by dostrzec wady, a oko gniewu jest tym, które ukazuje każdy występek". 'Ali Małardi.}

twój niesprawiedliwy punkt widzenia i twoje wypaczone zdanie nie mogą być sędziami rozstrzygającymi w każdej sprawie i nie mogą potępić wiary drugiego człowieka jako ułomnej.

Zasada Druga:Twoim prawem jest, by wszystko, co mówisz, było prawdą, lecz nie masz prawa do tego, by powiedzieć, że wszystko, co

mówisz, jest prawdą, jako że ten, którego intencje nie są szczere, może czasami nieuprzejmie odnieść się do twojej rady i odrzucić ją.

Zasada Trzecia:Jeśli już chcesz żywić wrogość, zwróć ją ku wrogości we własnym sercu i postaraj się oczyścić je z tej wady. Stań się nieprzyjacielem twojej nakazującej zło duszy i jej zachcianek, staraj się zmienić ją na lepsze, ponieważ wyrządza ona większą szkodę tobie niż wszystkim innym. Nie popadaj we wrogość wobec innych wiernych z powodu owej szkodzącej ci duszy. Jeśli nadal pragniesz pielęgnować wrogość, oto niewierni i ateiści, których liczba jest wielka, bądź ich wrogiem! Jak cechy miłości sprawiają, że doświadczasz miłości w zamian, tak w ten sam sposób właściwą odpowiedzią na wrogość również będzie wrogość. Jeśli pragniesz pokonać swego wroga, odpowiedz na jego zło dobrem, ponieważ jeśli odpowiesz na zło złem, wrogość zwiększy się, a nawet jeśli twój wróg pozornie zostanie pokonany, w swoim sercu będzie żywił nienawiść, zaś jego wrogość będzie trwać. Jeśli jednak odpowiesz mu tym, co dobre, będzie żałował, dokona skruchy i stanie się twoim przyjacielem. Znaczenie wersów, które mówią:

اِذَا اَنْتَ اَكْرَمْتَ الْكَر۪يمَ مَلَكْتَهُ ٭ وَ اِنْ اَنْتَ اَكْرَمْتَ اللَّئ۪يمَ تَمَرَّدًا

{[*]: "Jeśli będziesz traktował szlachetnego człowieka szlachetnie, będzie po twojej stronie; jeśli będziesz traktował podłego człowieka szlachetnie, zbuntuje się" Al-Mutanabi.}

jest następujące: Cechą wierzącego jest szlachetność, a szlachetne traktowanie go sprawi, że pogodzi się z tobą. Nawet jeśli ktoś pozornie jest niegodziwym, może być człowiekiem szlachetnym ze względu na wiarę. Często zdarza się, że jeśli mówisz złemu człowiekowi:"Jesteś dobry, jesteś dobry...",stanie się dobrym, zaś jeśli mówisz dobremu człowiekowi:"Jesteś zły, jesteś zły...",stanie się złym. Posłuchaj zatem tych świętych zasad Koranu, jako że można odnaleźć w nich szczęśliwość i bezpieczeństwo:

وَاِذَا مَرُّوا بِاللَّغْوِ مَرُّوا كِرَامًا

{[*]: ...a kiedy przechodzą obok pustej gadaniny, to przechodzą z godnością. Koran, 25:72.}

وَاِنْ تَعْفُوا وَتَصْفَحُوا وَتَغْفِرُوا فَاِنَّ اللّٰهَ غَفُورٌ رَح۪يمٌ

{[*]: A jeśli, pobłażając, odpuścicie i wybaczycie - to, zaprawdę, Bóg jest Przebaczający, Litościwy! Koran, 64:14.}

Zasada Czwarta:Ten, który żywi urazę i wrogość, wykracza przeciwko własnej duszy, przeciwko swemu bratu w wierze i przeciwko Bożemu miłosierdziu, ponieważ taki człowiek poprzez własne urazy i wrogość skazuje swą duszę na cierpienie i mękę. Nakłada na własną duszę tortury za każdym razem, kiedy jego wrogość otrzymuje jakikolwiek dar, i cierpi,

gdyż inni czują przed nim lęk. Jeśli jego wrogość powstaje z zawiści, staje się najcięższą torturą, ponieważ zawiść pożera i niszczy przede wszystkim zawistnego, a szkoda, jaką wyrządza temu, kto jest jej obiektem, jej nieznaczna lub wręcz żadna.

Lekarstwo na zawiść:Niech zawistny zastanowi się nad ostatecznym przeznaczeniem rzeczy, które wzbudzają jego zawiść. Wówczas zrozumie, że piękno, siła, wysoka pozycja i majątek należące do tego, którego ma za swego rywala, są tymczasowe i przemijające. Korzyści z nich są nieznaczne, a lęk, jaki powodują, jest wielki. Jeśli chodzi o cechy charakteru człowieka, które przyniosą mu nagrodę w życiu ostatecznym, nie mogą być one obiektem zawiści, jeśli jednak ktoś zazdrości innemu człowiekowi owych cech, wówczas albo sam jest hipokrytą, który pragnie, by już na tym świecie zostały zniszczone rzeczy przynoszące dobro w życiu ostatecznym, albo też wyobraża sobie, że ten, któremu zazdrości, jest hipokrytą, przez co jest wobec niego niesprawiedliwy.

Jeśli człowiek cieszy się z nieszczęść, jakie go spotykają, a jest zasmucony, kiedy otrzymuje dary, jest tak, jakby czuł się urażony życzliwością, jaką okazują mu Boże zarządzenie (ar. al- qadr)i Boże miłosierdzie, jakby krytykował je i sprzeciwiał się. Ktokolwiek krytykuje Boże zarządzenie, jest podobny człowiekowi, który wali głową o kowadło tak długo, aż jego głowa pęknie, a ktokolwiek sprzeciwia się Bożemu miłosierdziu, ten zostanie go pozbawiony.

Jak sprawiedliwość i zdrowe sumienie miałyby zaakceptować, by odpowiedzią na coś, co nie jest warte nawet wrogości żywionej przez jeden dzień, miałyby być uraza i nieprzyjaźń trwające cały rok? Nie możesz potępiać swojego brata w wierze za zło, które spotkało cię z jego strony, a to z następujących powodów:

Po pierwsze,pewna część odpowiedzialności za to, co cię spotyka, należy do Bożego zarządzenia. Jest koniecznie, aby oddzielić tę część od całości i odpowiedzieć na Boże zarządzenie z zadowoleniem i satysfakcją.

Po drugie,należy zdać sobie sprawę również z udziału Szatana i ludzkiej duszy, a także współczuć człowiekowi owładniętemu przez własną duszę oraz cierpliwie czekać, aż będzie on żałował za grzechy, miast stawać się jego wrogiem.

Po trzecie,spójrz na wady własnej duszy, których nie widzisz lub których nie chcesz zobaczyć, i oddziel od tego, co cię spotyka, również należny jej udział. Co zaś tyczy cię niewielkiej części, która wówczas pozostanie, jeśli odpowiesz swemu wrogowi wybaczeniem, odpuszczeniem i wielkodusznością,

będzie tak, jakbyś pokonał go szybko i bez żadnego szwanku, a wtedy unikniesz zarówno wszelkich grzechów, jak i szkody, jaką przynoszą. Lecz jeśli - niczym pijany lub szalony człowiek, który kupił odłamki szkła i lodu za cenę należną diamentom - odpowiesz na bezwartościowe, przejściowe, przemijające i pozbawione znaczenia wydarzenia tego świata gwałtowną wrogością, trwałą urazą i wieczną nieprzyjaźnią, jakbyś miał wraz ze swą wrogością pozostać na tym świecie przez całą wieczność, będzie to nadzwyczajnym przestępstwem, grzechem, ułudą pijanego i szaleństwem!

Jeśli zatem kochasz samego siebie, nie pozwól, by do twego serca wkroczyła wrogość i pragnienie zemsty, tak szkodliwe dla życia człowieka. Jeśli już wejdą do twego serca, nie słuchaj tego, co mówią, lecz posłuchaj, co powiedział Hafiz z Szirazu, który ujrzał prawdę: "Świat nie jest towarem wartym tego, by się o niego spierać". Świat jest bezwartościowy, jako że jest tymczasowy i przemija. Skoro taka jest prawda o świecie, zatem jest jasne, jak bezwartościowe i bez znaczenia są jego drobne sprawy! Hafiz powiedział również: "Spokój w obu światach {[*]: Tj. na tym świecie i w życiu ostatecznym.} tkwi w zrozumieniu dwóch słów: wspaniałomyślności dla przyjaciół, wyrozumiałości dla wrogów".

Jeśli powiesz: "Nie mam wyboru, ponieważ wrogość stanowi część mego usposobienia. Nie mogę spojrzeć przez palce na tego, kto jest moim wrogiem",

Odpowiem:Jeśli zły charakter i niewłaściwe usposobienie nie zostawiają żadnych śladów, jeśli w twoim postępowaniu nie ma niezdrowych intencji, nie ma w tym żadnej szkody. Jeśli w tej sprawie nie masz wyboru, zatem nie jesteś w stanie wyrzec się swej wrogości. Jeśli rozpoznajesz swą wadę i rozumiesz, że nie jest ona właściwą cechą, będzie to dla ciebie formą skruchy i poszukiwania przebaczenia, która wybawi cię od złych efektów twej wady. Zaiste, spisaliśmy ów Temat niniejszego Listu, by sprawić, że takie poszukiwanie przebaczenia stanie się możliwe, by odróżnić to, co prawe, od tego, co złe, i by zapobiec temu, by wrogość przejawiała się jako to, co słuszne.

Przypadek wart odnotowania:Pewnego razu widziałem, jak w rezultacie uprzedzeń i stronniczości pewien pobożny uczony w religii posunął się tak daleko w potępieniu innego uczonego, z którego opiniami dotyczącymi polityki się nie zgadzał, że doszedł aż do sugestii, iż ten drugi jest niewiernym, a także wychwalał z szacunkiem hipokrytę, który podzielał jego zdanie. Byłem przerażony tymi złymi skutkami zaangażowania się w politykę. Powiedziałem:

اَعُوذُ بِاللّٰهِ مِنَ الشَّيْطَانِ وَ السِّيَاسَةِ

{[*]: "Szukam schronienia u Boga przed Szatanem i polityką"} i od tamtego czasu całkowicie wycofałem się z życia politycznego.

Aspekt Piąty

Upór i stronniczość są nadzwyczaj szkodliwe dla życia społecznego.

Jeśli zostanie powiedziane,że pewien hadis mówi: اِخْتِلَافُ اُمَّت۪ى رَحْمَةٌ {[*]: Różnice wśród mojej wspólnoty są przykładem Bożego miłosierdzia, Al-'Adżluni, Al-Manałi.} zaś różnice wymagają istnienia stronnictw...;

Choroba stronnictw może być zbawienna dla zwykłych ludzi, uciskanych przez prześladowców spośród elit, ponieważ jeśli ludzie stanowiący elitę miasta czy wioski połączą się, zniszczą prześladowanych, zwykłych ludzi. Jeśli jednak istnieją stronnictwa, prześladowani mogą szukać schronienia u przedstawicieli jednego z nich, a w ten sposób ocalić się;

Konfrontacja sprzecznych opinii i różnych punktów widzenia sprawia również, że prawda staje się w pełni widoczna,

Odpowiemy:

Jeśli chodzi o pierwszą część owej kwestii, mówimy:Różnice w rozumieniu, o którym mówi hadis, to różnice pozytywne. Oznacza to sytuację, w której każde stronnictwo dokłada starań, aby promować i rozpowszechniać swoją religię, a nie usiłuje burzyć ani niszczyć religii innego stronnictwa, lecz stara się ulepszyć ją i zmienić na lepsze. Hadis odrzuca różnice w rozumieniu negatywnym, ponieważ celem ich stronniczych i nieprzyjaznych działań jest wzajemna destrukcja, zaś ci, którzy znajdują się w którymkolwiek ze stronnictw, nie mogą działać w sposób pozytywny.

Jeśli chodzi o drugą część owej kwestii, mówimy:Jeśli do podziału na stronnictwa dochodzi w imię prawdy, może stać się on schronieniem dla tych, którzy poszukują przestrzegania swych praw. Jednak jeśli chodzi o podział na stronnictwa, jaki panuje obecnie, może on stanowić schronienie i punkt oparcia jedynie dla niesprawiedliwych. Jeśli diabeł przychodzi do człowieka zaangażowanego w działalność, stronniczego i żywiącego uprzedzenia, wspierając jego idee i stając po jego stronie, ów człowiek będzie wzywał błogosławieństwa Bożego dla diabła; jeśli natomiast do strony przeciwnej dołączy człowiek o anielskim charakterze, wówczas ten, który jest stronniczy, może posunąć się tak daleko - oby Bóg nas przed tym uchronił! - że zacznie wzywać przekleństwa Bożego na owego człowieka podobnego aniołowi.

Jeśli chodzi o trzecią część owej kwestii, mówimy:Jeśli do konfrontacji różnych punktów widzenia dochodzi w imię sprawiedliwości i przez wzgląd na prawdę, wówczas różnice dotyczą jedynie środków, zaś w odniesieniu do celu i podstawowego zamiaru istnieje jedność. Różnice

tego rodzaju sprawiają, że przejawia się każdy aspekt prawdy, a także służą sprawiedliwości i prawdzie. Jednak to, co wynika ze skonfrontowania ze sobą punktów widzenia wynikających ze stronniczości i uprzedzeń, co zachodzi jedynie ze względu na despotyczną, nakazującą zło duszę, co opiera się na egoizmie i poszukiwaniu sławy... Tak, to, co wynika z owych czynników, nie jest światłem prawdy, lecz ogniem niezgody. Jedność celu jest koniecznością, lecz różne poglądy takiego rodzaju nie znajdą punktów wspólnych w żadnym miejscu na ziemi. Ponieważ różnice między nimi nie występują ze względu na prawdę, będą one mnożyć się w nieskończoność i spowodują powstanie rozbieżności, których nigdy nie będzie można pogodzić ze sobą nawzajem.

W skrócie:Jeśli nie postępujemy zgodnie ze wzniosłymi zasadami, które mówią:

اَلْحُبُّ لِلّٰهِ ٭ وَالْبُغْضُ فِى اللّٰهِ ٭ وَالْحُكْمُ لِلّٰهِ

{[*]: "Miłujcie przez wzgląd na Boga, żywcie nieprzyjaźń przez wzgląd na Boga, rozsądzajcie przez wzgląd na Boga". Al-Buchari, Abu Daud, Ahmad Ibn Hanbal.} z owymi wzniosłymi zasadami postępowania, efektem będzie jedynie spór i niezgoda. Jeśli ktoś nie mówi:

وَالْحُكْمُ لِلّٰهِ ٭ اَلْبُغْضُ فِى اللّٰهِ

{[*]: "Zywcie nieprzyjaźń przez wzgląd na Boga, rozsądzajcie przez wzgląd na Boga".}

jeśli nie przestrzega należycie owych zasad, wówczas jego próby sprawiedliwego postępowania skutkować będą jedynie niesprawiedliwością.

Zdarzenie, z którego wypływa ważna lekcja:Pewnego razu Imam 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad) powalił niewiernego na ziemię. Kiedy dobył miecza, by go zabić, tamten splunął mu w twarz. 'Ali darował mu życie i uwolnił go. Ów niewierny zapytał: "Dlaczego mnie nie zabiłeś?", zaś 'Ali odpowiedział: "Chciałem cię zabić ze względu na Boga, jednak kiedy naplułeś mi w twarz, rozgniewałem się i czystość mojej intencji została zmącona poprzez skłonności mej duszy. Oto dlaczego cię nie zabiłem". Tamten odparł: "Jeśli twa religia jest tak czysta i bezinteresowna, musi być prawdą". {[*]: Szams ad-Din Sivasi.}

Zdarzenie godne odnotowania:Pewnego razu, kiedy sędzia zaczął zdradzać oznaki gniewu, ucinając rękę złodziejowi, sprawiedliwy władca, który wówczas go obserwował, pozbawił go stanowiska. Postąpił tak, ponieważ gdyby sędzia uciął rękę złodziejowi w imię prawa szariatu, jego dusza współczułaby skazanemu; powinien dokonać tego, nie przejawiając ani gniewu, ani miłosierdzia. Tymczasem jako że pewien udział w uczynkach sędziego miały skłonności jego duszy, nie mógł on postępować sprawiedliwie.

Godny pożałowania stan społeczeństwa i straszliwa choroba, jaka dotyka życia społecznego, warta tego, by opłakiwało ją każde serce, w którym jest islam:Zapominanie o wrogach wewnętrznych i pozostawianie ich w spokoju, kiedy pojawiają się i atakują wrogowie spośród obcych, jest tym, czego wymaga dobro społeczeństwa, co są w stanie uznać nawet najbardziej prymitywne ludy. Cóż zatem dolega tym, którzy twierdzą, że służą wspólnocie muzułmańskiej, skoro w czasie, gdy nieprzeliczeni wrogowie jeden po drugim zajmują pozycje do ataku, ci ludzie nie potrafią zapomnieć o swych drobnych niesnaskach i zajmują się nimi, zamiast umocnić swoje pozycje, by odeprzeć ów atak? Oto haniebne okrucieństwo i zdrada całej muzułmańskiej wspólnoty!

Historia, nad którą warto się zastanowić:Wśród ludzi z plemienia Hasanan istniały dwie grupy, dwa klany koczowników, wrogie wobec siebie nawzajem. Choć po każdej ze stron padło być może nawet więcej niż pięćdziesięciu zabitych, kiedy inne plemię - jak Signan czy Hajdaran - występowało przeciwko nim, ludzie z owych nieprzyjaznych sobie klanów zapominali o swej wrogości i walczyli razem, ramię w ramię, dopóki wróg nie został odparty, ani razu nie wspominając o swych wewnętrznych waśniach.

O wy, którzy wierzycie! Czyż nie wiecie, jak wiele klanów nieprzyjacielskich zajmuje pozycje do ataku na ów klan, którym są ludzie wiary? Jest ich więcej niż setka, a podobne są okręgom, które mają wspólny środek. Obowiązkiem wiernych jest zajęcie pozycji obronnych, a każdy z nich jest zobowiązany do tego, by wspierać drugiego i podać mu pomocną dłoń. Czy wreszcie odpowiednim dla ludzi wiary jest to, by w ich uprzedzeniach, stronniczości, urazach i nieprzyjaźni ułatwiali wrogowi przeprowadzenie ataku i rzucali się, by otworzyć mu drzwi, przez które może przeniknąć do owczarni islamu? Istnieje być może nawet siedemdziesiąt kręgów waszych nieprzyjaciół, włączając w to ludzi zbłądzenia, ateistów i niewiernych, a każdy z owych wrogów może przyczynić wam tyle szkód, co wszystkie trwogi i nieszczęścia tego świata razem wzięte; każdy z nich traktuje was z zachłannością, gniewem i nienawiścią. Waszą mocną bronią, tarczą i cytadelą w obliczu ich wszystkich nie może być nic innego, jak tylko braterstwo islamu. Zdajcie więc sobie sprawę z tego, jak sprzecznie z sumieniem i z interesami islamu jest wstrząsanie fundamentami owej cytadeli w imię drobnych niesnasek i innych pretekstów! Wiedzcie o tym i oprzytomnijcie!

Zgodnie ze szlachetnym hadisem Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) tak straszliwi i wyrządzający wielkie szkody ludzie, jak Sufjan czy Dadżdżal, przybędą u kresu czasu, by władać bezbożnymi, by wykorzystać chciwość, żądze i nienawiść wśród muzułmanów i wśród całego

rodzaju ludzkiego, i jedynie niewielkim nakładem sił sprowadzą ludzkość ku anarchii, a cały rozległy świat islamu zakują w kajdany niewolnictwa. {[*]: Al-Hakim, Ibn Hibban.}

O, ludzie wiary! Jeśli nie chcecie, by waszym udziałem stało się poniżające położenie niewolników, oprzytomnijcie, wejdźcie do cytadeli wersetu:

اِنَّمَا الْمُؤْمِنُونَ اِخْوَةٌ

{[*]: Wierni są przecież braćmi. Koran, 49:10.} i znajdźcie w niej schronienie, by obronić się przed prześladowcami, którzy chcą wykorzystać różnice między wami! W innym przypadku nie będziecie w stanie obronić ani waszego życia, ani waszych praw. Jest oczywiste, że jeśli dwaj mistrzowie zapasów zajęci są zmaganiem się ze sobą, może pokonać ich nawet dziecko. Jeśli na szalach wagi wyważymy dwie góry, nawet drobny kamyk może zakłócić ową równowagę i sprawić, że jedna szala wzniesie się, a druga opadnie. Zatem, o, ludzie wiary! W efekcie waszych namiętności, uprzedzeń i stronnictw wasza siła zmniejszyła się do zera, a wy możecie zostać pokonani przez najmniejsze nawet siły. Jeśli choć trochę zależy wam na solidarności społecznej, uczyńcie wzniosłą regułę:

اَلْمُؤْمِنُ لِلْمُؤْمِنِ كَالْبُنْيَانِ الْمَرْصُوصِ يَشُدُّ بَعْضُهُ بَعْضًا

{[*]: Wszyscy wierni są niczym solidnie stojący budynek, w którym każda ściana wspiera drugą. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ahmad Ibn Hanbal.} wiodącą zasadą waszego życia, a wówczas zostaniecie wybawieni od poniżenia na tym świecie i od niedoli w życiu ostatecznym.

Aspekt Szósty

Życie duchowe i poprawne oddawanie czci Bogu cierpią z powodu wrogości i urazy, jako że przynoszą one szkodę czystości intencji, która jest środkiem zbawienia. Ten, kto jest stronniczy, będzie pragnął wyższości nad swym nieprzyjacielem w dobrych uczynkach, jakie spełnia, przez co nie będzie w stanie wykonywać ich jedynie ze względu na Boga. W swoim osądzie i postępowaniu będzie przekładał nad innych tego, kto go popiera, nie będzie w stanie być sprawiedliwym. Czystość intencji i sprawiedliwość, które są podstawami wszelkich dobrych dzieł i uczynków, zostaną więc stracone z winy wrogości i nieprzyjaźni.

Aspekt Szósty jest niezmiernie złożony, jednak przerwiemy omówienie go, ponieważ nie miejsce to, aby rozwodzić się nad tym tematem.

* * *

Temat Drugi

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اِنَّ اللّٰهَ هُوَ الرَّزَّاقُ ذُو الْقُوَّةِ الْمَت۪ينُ

{[*]: Zaprawdę, Bóg jest Dawcą Zaopatrzenia, Posiadającym Siłę, Niewzruszonym! Koran, 51:58.}

وَكَاَيِّنْ مِنْ دَٓابَّةٍ لَا تَحْمِلُ رِزْقَهَا اَللّٰهُ يَرْزُقُهَا وَاِيَّاكُمْ وَ هُوَ السَّم۪يعُ الْعَل۪يمُ

{[*]: Ileż to jest zwierząt, które nie przygotowują sobie zaopatrzenia, a Bóg daje zaopatrzenie im i wam. On jest Słyszący, Wszechwiedzący! Koran, 29:60.}

O, ludzie wiary! Teraz już rozumiecie, jak szkodliwa jest wrogość. Zrozumcie również, że inną straszliwą chorobą jest chciwość, tak samo szkodliwa dla życia islamu jak wrogość. Chciwość powoduje rozczarowanie, niedostatek i upokorzenie, jest przyczyną straty i nędzy. Poniżenie i nędza ludzi, którzy chodzą po tym świecie z chciwością, jest rozstrzygającym dowodem owej prawdy. Chciwość ukazuje swoje złe skutki w całym świecie ożywionym, od tego, co najbardziej powszechne, do tego, co najbardziej poszczególne i jednostkowe. W przeciwieństwie do niej, poszukiwanie zaopatrzenia poprzez położenie całkowitego zaufania w woli Boga powoduje spokój i wszędzie ukazuje swe dobroczynne skutki.

Drzewa owocowe i rośliny, które są gatunkami istot żywych o tyle, o ile potrzebują zaopatrzenia, pozostają z zadowoleniem zakorzenione w jednym miejscu, pokładając zaufanie w Bogu i nie przejawiając żadnej chciwości, a z tego właśnie powodu ich zaopatrzenie samo spieszy ku nim. Ponadto rośliny mają potomstwo znacznie liczniejsze od tego, które wydają zwierzęta. W przeciwieństwie do nich, zwierzęta zachłannie ścigają swe zaopatrzenie i z tego powodu są w stanie pozyskać je jedynie w niedoskonały sposób i kosztem wielkiego wysiłku. W całym królestwie zwierząt jedynie młode są tymi, które do pewnego stopnia przejawiają zaufanie Bogu poprzez wyznanie własnej słabości i bezsilności, wskutek czego otrzymują pełną miarę należnego im, delikatnego pożywienia ze skarbca Bożego miłosierdzia. Jednak dzikie bestie, które z chciwością rzucają się na swe zaopatrzenie, mogą mieć nadzieję jedynie na to, co uzyskają w sposób niedozwolony i nieokrzesany, po dołożeniu wielkiego wysiłku. Owe dwa przykłady ukazują, że chciwość jest przyczyną straty, podczas gdy zaufanie Bogu i zadowolenie z tego, co się posiada, są środkami do osiągnięcia Bożego miłosierdzia.

W królestwie człowieka niektórzy ludzie przylgnęli do tego świata z chciwością i kochają życie z namiętnością większymi od tych, jakie przejawiają jakiekolwiek inne stworzenia, jednak majątek, który zdobyli poprzez lichwę i kosztem wielkich starań jest jedynie własnością, jaką zdobyli nielegalnie, którą mogą zarządzać jedynie przez krótki czas, i która przysparza im niewielu korzyści. Przeciwnie, to, co zdobyli, przynosi im jedynie ciosy nędzy i poniżenia, śmierci i zniewagi, jakimi okładają ich wszyscy ludzie. Ponadto istnieje tak wiele przykładów chciwca narażonego na stratę, że słowa

اَلْحَر۪يصُ خَائِبٌ خَاسِرٌ

{[*]: "Chciwca dotyka rozczarowanie i strata".} stały się powszechnie uznaną prawdą. Jeśli kochacie majątek, poszukujcie go nie z chciwością, a z zadowoleniem, a wtedy będziecie mogli posiąść go w obfitości.

Zadowolony i chciwiec są podobni dwóm mężczyznom, którzy wkroczyli do sali audiencyjnej wielkiego człowieka. Jeden z nich rzekł do siebie: "Wystarczy mi, że ów wielki człowiek mnie wpuścił, ponieważ dzięki temu mogę schronić się przed zimnem panującym na zewnątrz. Nawet jeśli da mi znak, bym usiadł w najgorszym miejscu, poczytam to za uprzejmość". Drugi człowiek powiedział grubiańsko, jak gdyby miał jakąkolwiek słuszność w tej kwestii, zaś wszyscy inni byliby zobowiązani do tego, by go szanować: "Powinno mi zostać przydzielone najlepsze miejsce". Wkroczył do sali z zachłannością i utkwił wzrok w owym najlepszym miejscu, pragnąc zbliżyć się do niego, jednak mistrz ceremonii zawrócił go i posadził na gorszym miejscu. Miast dziękować temu człowiekowi, jak powinien to uczynić, chciwiec w swym sercu zagniewał się na niego i zganił go, przez co obraził pana całego pałacu.

Pierwszy człowiek wszedł z najwyższą pokorą i usiadł na najgorszym z miejsc. Jego skromność sprawiła przyjemność mistrzowi ceremonii, który zaprosił owego człowieka, by ten zajął bardziej zaszczytne miejsce. Sprawiło to, że jego wdzięczność wzrosła, podobnie jak jego zadowolenie.

Nasz świat jest niby sala audiencyjna Najbardziej Miłosiernego. Powierzchnia naszej planety jest niczym rozległe miejsce uczty wydanej przez Jego miłosierdzie. Różne poziomy zaopatrzenia i stopnie zsyłanych darów odpowiadają miejscom siedzącym w sali audiencyjnej.

Co więcej, każdy może doświadczyć złych skutków chciwości nawet w najdrobniejszych sprawach. Na przykład, każdy wie w swym sercu, że kiedy dwaj żebracy o coś proszą, człowiek poczuje się urażony przez tego, który naprzykrza mu się z zachłannością, natomiast ulituje się nad spokojnym i da mu to, o co tamten prosi.

By posłużyć się innym przykładem, jeśli nocą nie możesz zasnąć, a życzysz sobie tego, powiedzie ci się, jeśli zachowasz spokój. Jeśli jednak zachłannie pragniesz snu i powtarzasz: "Niech zasnę, niech zasnę!", sen odejdzie od ciebie całkowicie.

A oto jeszcze inny przykład: Jeśli z zachłannością oczekujesz na przybycie kogoś, do kogo masz jakąś ważną sprawę, i stale powtarzasz: "Ach, on wciąż nie przychodzi", wreszcie stracisz cierpliwość, wstaniesz i odejdziesz. Jednak minutę później ów człowiek przyjdzie, a twój zamiar będzie udaremniony.

Przyczyna wszystkich owych wydarzeń jest następująca: Wytworzenie bochenka chleba wymaga pola, które będzie uprawiane, a następnie zżęte, ziarna, które zostanie zabrane do młyna, a także pieca, w którym zostanie wypieczony bochenek. Tak samo w uporządkowaniu wszelkich rzeczy istnieje brak pośpiechu i umiar, zgodne z zarządzeniem Bożej mądrości. Jeśli ze względu na chciwość ktoś nie jest w stanie postępować powoli i rozważnie, nie uda mu się zauważyć wszystkich stopni, które musi pokonać na drodze do owego właściwego uporządkowania. Albo spadnie, albo nie będzie w stanie przemierzyć owych stopni, a w każdym z tych przypadków nie osiągnie celu.

O, bracia, których troska o środki do życia przyprawia o zawrót głowy, którzy jesteście pijani zachłannością na dobra tego świata! Chciwość jest szkodliwa i zgubna, dlaczegóż zatem dzieje się tak, że z powodu waszej chciwości popełniacie nikczemne czyny wszelkiego rodzaju, nie troszcząc się o to, co jest zakazane, a co jest dozwolone, poświęcając tak wiele z życia ostatecznego? Z powodu waszej chciwości odstępujecie nawet od jednego z najważniejszych filarów islamu, jakim jest dawanie jałmużny, choć jałmużna dla każdego jest środkiem przyciągającym dostatek, a odpychającym nieszczęście. Ten, który nie daje jałmużny, z pewnością straci taką sumę pieniędzy, jaką wydałby na jałmużnę, lub wyda te pieniądze na rzeczy bezużyteczne, lub też zostaną mu odebrane przez jakieś nieszczęście.

W prawdziwym śnie, który przyszedł do mnie podczas trwającej pięć lat pierwszej wojny światowej, zadano mi następujące pytanie:"Jaki jest powód głodu, strat finansowych i prób natury materialnej, jakie obecnie dotykają muzułmanów?"W owym śnie odpowiedziałem:

"Z całego majątku, jaki nam zesłał, Wszechmocny Bóg domaga się od nas jedynie jednej dziesiątej bądź jednej czterdziestej, {(*): Jedna dziesiąta dotyczy majątku takiego, jak zboże, które każdego roku wydaje nowy plon, podczas gdy jedna czterdziesta - wszystkiego, co przynosi dochód na przestrzeni roku.} dzięki czemu możemy odnieść pożytek z wdzięcznych modlitw biednych ludzi, a urazy i zawiść mogą zostać zażegnane. Jednak w naszej zachłanności i chciwości odmawiamy dawania jałmużny, a Bóg Najwyższy odbiera nam

trzydziestą część tego majątku, z którego byliśmy Mu winny czterdziestą, a ósmą część tego, z którego byliśmy winni dziesiątą.

Bóg wymaga od nas tego, byśmy przez nie więcej niż jeden miesiąc w roku doznali głodu, {[*]: Chodzi o post podczas miesiąca ramadan.} co umożliwi nam osiągnięcie siedemdziesięciu korzyści. My jednak litujemy się nad instynktami naszych dusz i nie doświadczamy owego przejściowego, a korzystnego dla nas głodu. Wówczas Wszechmocny Bóg karze nas, zmuszając nas do poszczenia przez pięć lat, a towarzyszący temu głód zaspokajamy siedemdziesięcioma rodzajami nieszczęść.

On wymaga od nas również tego, byśmy jedną godzinę z każdej doby liczącej dwadzieścia cztery godziny spędzili na rodzaju Bożej musztry, przyjemnej i wzniosłej, świetlistej i przynoszącej korzyści, my jednak w swoim lenistwie zaniedbujemy obowiązek modlitwy. Ową jedną godzinę dołączamy do innych godzin, które zmarnowaliśmy. Wszechmocny Bóg nakłada na nas pokutę, sprawiając, że zamiast modlitwy doświadczamy musztry innego rodzaju i fizycznego wysiłku".

Wówczas obudziłem się i po namyśle uświadomiłem sobie, że w owym śnie zawarta była nadzwyczaj ważna prawda. Jak udowodniliśmy to i wyjaśniliśmy w Słowie Dwudziestym Piątym, kiedy porównamy nowożytną cywilizację z zasadami Koranu, ujrzymy, iż wszelka rozpusta i cała nietrwałość w życiu społecznym biorą początek z dwóch źródeł:

Pierwsze: "Gdy mam pełny żołądek, cóż może mnie obchodzić, że inni umierają z głodu?"

Drugie: "Ty pracujesz, bym ja mógł jeść".

Tym, co czyni te dwie postawy nieśmiertelnymi, jest z jednej strony rozpowszechnienie lichwy i systemu odsetek, zaś z drugiej zaniechanie dawania jałmużny. Jedyne lekarstwo, jakie jest w stanie uleczyć te dwie straszliwe choroby społeczne, tkwi w wywiązywaniu się z obowiązku jałmużny i w zakazaniu lichwy. Jałmużna jest najważniejszym filarem szczęścia nie tylko jednostek czy poszczególnych społeczeństw, lecz całej ludzkości. Istnieją dwie grupy ludzi: klasa wyższa i zwykli ludzie. Jedynie jałmużna może wywołać u klasy wyższej współczucie i hojność dla zwyk-łych ludzi, zaś u tych drugich - szacunek i posłuszeństwo wobec przedstawicieli klasy wyższej. Jeśli jałmużna nie istnieje, ludzie z klasy wyższej będą okrutnymi prześladowcami dla zwykłych ludzi, zaś urazy zwykłych ludzi sprawią, że powstaną oni przeciwko klasom wyższym, buntując się. Między tymi dwoma grupami stale będzie toczyć się walka wynikająca z trwałych przeciwieństw. Ostatecznie przyniesie to efekt w postaci konfrontacji kapitalistów i robotników, jak stało się w Rosji.

O, szlachetni ludzie, którzy posiadacie sumienie! O, ludzie szczodrości i hojności!Jeśli akty szczodrości nie są wykonywane w imię dawania jałmużny, przynoszą szkodliwe skutki trojakiego rodzaju. Nie mogą przynieść żadnego skutku, ponieważ jeśli nie dajecie w Imię Boga, w efekcie waszych działań nakładacie na innych zobowiązania i nakładacie na nieszczęsnego nędzarza więzy, jakie wywołuje poczucie zobowiązania, przez co zostajecie pozbawieni jego modlitwy - modlitwy, która w oczach Boga jest najbardziej mile widzianą. W rzeczywistości nie jesteście nikim więcej, jak tylko urzędnikami, którym powierzono rozdzielenie darów Wszechmocnego Boga wśród Jego sług, jednak jeśli wyobrażacie sobie, że jesteście właścicielami majątku, który został wam powierzony, jest to aktem niewdzięczności wobec darów, jakie otrzymaliście. Jeśli, przeciwnie, będziecie dawać jałmużnę i składać Bogu podziękowania za dary, które od Niego otrzymaliście, będziecie nagrodzeni za rozdawanie w Imię Boga Wszechmocnego. Człowiek potrzebujący również nie będzie zmuszony do tego, by nadskakiwać wam i płaszczyć się przed wami; jego szacunek dla samego siebie nie dozna szkody, a jego modlitwa za was zostanie przyjęta. Spójrzcie, jak wielka jest różnica między - z jednej strony - dawaniem tego, co moglibyście wydać jako jałmużnę, a za co nie zyskujecie niczego prócz hipokryzji, sławy i nakładania zobowiązań, a - z drugiej strony - spełnianiem tych samych dobrych uczynków w imię jałmużny, a tym samym wypełnianiem obowiązku, zdobywaniem wynagrodzenia, cnoty, jaką jest szczerość intencji, i modlitw tych, którym wyświadczyliście dobrodziejstwa!

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ ۨالَّذ۪ى قَالَ اَلْمُؤْمِنُ لِلْمُؤْمِنِ كَالْبُنْيَانِ الْمَرْصُوصِ يَشُدُّ بَعْضُهُ بَعْضًا وَ قَالَ اَلْقَنَاعَةُ كَنْزٌ لَا يَفْنٰى وَعَلٰٓى اٰلِه۪ وَصَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ وَالْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

{[*]: O, Boże, ześlij pokój i błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada, który powiedział: "Wszyscy wierni są niczym solidnie stojący budynek, w którym każda ściana wspiera drugą" (Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, An-Nasa'i), a także: "Zadowolenie (z tego, co się otrzymuje) jest skarbem, który nigdy nie przepadnie" (As-Sujuti), na jego rodzinę i towarzyszy. I chwała niech będzie Bogu, Panu Światów!}

***

Podsumowanie

بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

W temacie obmawiania

W Punkcie Piątym Promienia Pierwszego Światła Pierwszego Słowa Dwudziestego Piątego ukazaliśmy znaczenie wersetu koranicznego, który zniechęca ludzi do obmawiania, sprawiając, że powstrzymują się od niego, by na sześć cudownych sposobów wywołać odrazę do owego grzechu. Werset ten ukazuje również, jak obrzydliwą rzeczą jest obmawianie w oczach Koranu, nie ma zatem potrzeby dalszych objaśnień w tym temacie. Zaiste, po tym, jak wypowiedział się Koran, nie ma ani możliwości, ani potrzeby dalszej dyskusji.

Koran gani wierzącego poprzez sześć zarzutów wersetu:

اَيُحِبُّ اَحَدُكُمْ اَنْ يَاْكُلَ لَحْمَ اَخ۪يهِ مَيْتًا

{[*]: Czy chciałby któryś z was jeść ciało swego brata, kiedy on umarł? Koran, 49:12.}

a także zabrania mu popełniania tego grzechu z surowością mającą sześć stopni. Kiedy werset ten kieruje swe słowa do ludzi, którzy w danej chwili zajmują się obmawianiem, jego znaczenie jest następujące:

Jak dobrze wiadomo, hamza na początku wersetu ma znaczenie pytające. Owo znaczenie przenika wszystkie słowa wersetu niczym woda, nadając każdemu słowu dodatkowego znaczenia. Zatem pierwsze słowo wersetu zapytuje, na co wskazuje hamza: "Czyż nie posiadasz żadnej inteligencji ani żadnej zdolności rozróżnienia (między tym, co słuszne, a tym, co złe), że nie udało ci się dostrzec szpetoty owego czynu?"

Drugie słowo,يُحِبُّ {[*]: Chciałby.} , zapytuje: "Czyż twoje serce, owa siedziba miłości i nienawiści, jest tak zepsute, że miłuje to, co jest najbardziej odrażające?"

Trzecie słowo,اَحَدُكُمْ {[*]:Któryś z was.} , zapytuje: "Cóż stało się z twoim poczuciem odpowiedzialności wobec społeczeństwa i cywilizacji, że jesteś w stanie zaakceptować to, co jest tak straszną trucizną dla społecznego życia?"

Czwarte słowo,اَنْ يَاْكُلَ لَحْمَ {[*]: jeść ciało} , zapytuje: "Cóż stało się z twoim poczuciem człowieczeństwa, że rozrywasz przyjaciela na strzępy swymi zębami, jakbyś był dzikim zwierzęciem?"

Piąte słowo,اَخ۪يهِ {[*]: swego brata} , zapytuje: "Czyż nie ma w tobie żadnego współczucia, żadnego poczucia pokrewieństwa, że jesteś w stanie zatopić zęby w tym nieszczęśniku, z którym łączyły cię liczne więzy braterstwa? Czyż nie posiadasz żadnej inteligencji, że gryziesz jego ręce i nogi w tak wielkim szaleństwie?"

Szóste słowo,مَيْتًا {[*]: kiedy on umarł} , zapytuje: "Gdzie podziało się twoje sumienie?

Czyż twa natura jest tak zepsuta, że porzuciłeś wszelki szacunek dla innych i czynisz coś tak odrażającego, jak jedzenie mięsa z ciała twego brata?"

Zatem, zgodnie zarówno ze znaczeniem wersetu jako całości, jak również ze znaczeniem wskazówek każdego z jego słów, oszczerstwa i obmawianie są czymś odrażającym dla inteligencji i dla serca, dla człowieczeństwa i dla sumienia, dla istoty człowieka i dla jego świadomości społecznej.

Widzisz więc, jak ów werset potępia obmawianie poprzez sześć swych cudownych poziomów, jak na sześć cudownych sposobów powstrzymuje człowieka od popełniania tego grzechu. Obmawianie jest podłością, jest bronią, jakiej najczęściej zwykli używać ludzie wrogości, zawiści i uporu, gdy ci, którzy mają szacunek dla samych siebie, nigdy zniżą się do użycia jako oręża czegoś tak nieczystego. Pewien znany człowiek powiedział kiedyś:

اُكَبِّرُ نَفْس۪ى عَنْ جَزَاءٍ بِغِيْبَةٍ ٭ فَكُلُّ اِغْتِيَابٍ جَهْدُ مَنْ لَا لَهُ جَهْدٌ

{[*]: "Nigdy nie zniżam się do dokuczania memu wrogowi przez obmawianie go, ponieważ obmawianie jest bronią człowieka słabego, marnego i podłego".}

Obmawianie polega na mówieniu tego, co nie spodobałoby się lub sprawiłoby przykrość człowiekowi, o którym mowa, gdyby był on obecny przy rozmowie i słyszał ją. Nawet jeśli to, co powiedziano, jest prawdą, nadal jest obmawianiem, jeśli natomiast jest to kłamstwo, jest zarówno obmawianiem, jak oszczerstwem, a zatem podwójnie ohydnym grzechem.

Obmawianie jest dopuszczalne jedynie w kilku wyjątkowych przypadkach:

Po pierwsze:Kiedy przedstawia się skargę urzędnikowi, ponieważ przy jego pomocy zło może zostać usunięte, a sprawiedliwość przywrócona.

Po drugie:Kiedy człowiek rozważający podjęcie współpracy z innym przychodzi do ciebie po radę, a ty mówisz mu, mając na względzie jedynie jego korzyść i udzielenie mu właściwej rady, bez żadnego własnego interesu: "Nie współpracuj z nim, ponieważ wyjdzie ci to na niekorzyść".

Po trzecie:Kiedy naszym zamysłem nie jest wystawienie kogoś na wstyd w oczach innych, lecz jedynie sprawienie, by ludzie byli ostrożni, gdy mówimy: "Ten głupiec i zagubiony człowiek poszedł do takiego-to-a-takiego miejsca".

Po czwarte:Kiedy ten, kto jest przedmiotem obmawiania, jest jawnym i bezwstydnym grzesznikiem i nie przejmuje się złem, jakie popełnia, lecz przeciwnie, jest dumny ze swych grzechów, znajduje w nich przyjemność i grzeszy bez żadnych skrupułów, a przy tym w najbardziej oczywisty sposób.

W owych szczególnych przypadkach obmawianie może być dozwolone, jeśli dokonujemy go, nie mając w tym żadnego własnego interesu, lecz jedynie przez wzgląd na prawdę i pomyślność ogółu. Jednak poza tymi przypadkami obmowa jest niby ogień pożerający dobro, niby płomień, który pożera drewno.

Jeśli ktoś zajmuje się obmawianiem lub dobrowolnie go słucha, powinien powiedzieć:

اَللّٰهُمَّ اغْفِرْلَنَا وَ لِمَنِ اغْتَبْنَاهُ

{[*]: "O, Boże, przebacz mi i temu, o którym źle mówiłem".} zaś człowiekowi, którego obmawiał, powinien powiedzieć za każdym razem, kiedy go spotyka: "Wybacz mi".

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Dwudziesty Trzeci

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

اَلسَّلَامُ عَلَيْكُمْ وَ رَحْمَةُ اللّٰهِ وَ بَرَكَاتُهُ اَبَدًا بِعَدَدِ عَاشِرَاتِ دَقَائِقِ عُمْرِكَ وَذَرَّاتِ وُجُودِكَ

{[*]: Pokój, błogosławieństwa Boga i Jego miłosierdzie niechaj będą z tobą po wsze czasy, po tylekroć, ile sekund liczą sobie minuty twego życia i ile cząsteczek jest w twoim ciele.}

Mój drogi, energiczny, poważny, prawdziwy, szczery i roztropny bracie!

Dla braci w życiu ostatecznym i w prawdzie, takich jak my, różnice dotyczące czasu i miejsca nie są przeszkodą w konwersacji ani zażyłości. Nawet jeśli jeden z nich jest na wschodzie, a drugi na zachodzie, jeden w przeszłości, a drugi w przyszłości, jeden na tym świecie, a drugi w świecie, który nadejdzie, wciąż można myśleć o nich tak, jakby byli razem i mogli wieść rozmowę. Zwłaszcza ci, którzy podjęli się tego samego obowiązku dla osiągnięcia tego samego celu, pozostają zjednoczeni. Każdego ranka wyobrażam sobie, że jesteś tu ze mną, a trzecią część swych zysków natury duchowej przeznaczam dla ciebie. Oby Bóg zechciał je przyjąć! Jesteś obecny w moich modlitwach wraz z Abdulmecidem i Abdurrahmanem. {[*]: Chodzi o brata (Abdulmecid) i bratanka (Abdurrahman) Nauczyciela.} Jeśli Bóg zechce, zawsze otrzymasz swoją część wynagrodzenia za te modlitwy. Nieco zasmuciły mnie - ze względu na ciebie - trudności, jakie cierpisz w życiu doczesnym, jednak ponieważ ten świat nie jest wieczny, a nieszczęścia mogą stać się przyczyną dobra, przyszło mi na myśl, by powiedzieć w twym imieniu: "To również przeminie". Pomyślałem

o hadisie, który mówi:

لَا عَيْشَ اِلَّا عَيْشُ الْاٰخِرَةِ

{[*]: Prawdziwym życiem jest życie ostateczne. Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.} wyrecytowałem werset:

اِنَّ اللّٰهَ مَعَ الصَّابِر۪ينَ

{[*]: Zaprawdę, Bóg jest z cierpliwymi! Koran, 2:153.} rzekłem:

اِنَّا لِلّٰهِ وَاِنَّٓا اِلَيْهِ رَاجِعُونَ

{[*]: Zaprawdę, do Boga (należymy), i zaprawdę, do Niego powrócimy! Koran, 2:156.} i znalazłem pocieszenie w twym zastępstwie. Kiedy Wszechmocny Bóg miłuje Swego sługę, sprawia, że ten świat budzi w nim wstręt i ukazuje mu ten świat takim, jakby był on szpetny. {[*]: At-Tirmizi, Al-Hakim, Al-Hajsami, As-Sujuti.} In sha'a-llah, {[*]: Ar. jeśli Bóg zechce.} będziesz należał do umiłowanych przez Boga. Nie pozwól, by zwiększające się trudności w rozprzestrzenianiu Słów rozdrażniły cię. In sza'a-llah, kiedy te, które rozpowszechniłeś, przybędą, by ukazać Boże miłosierdzie, owe wypełnione światłem nasiona otworzą się i wydadzą obfitość kwiatów.

Zadałeś mi szereg pytań. Mój drogi bracie! Większość Słów i Listów, które zostały napisane, przyszły na myśl memu sercu natychmiast i niemal mimowolnie, i okazały się bardzo dobre. Jeśli odpowiem ci, polegając na mojej woli, sile wiedzy i myśli niby stary Said, odpowiedzi okażą się nieciekawe i niedoskonałe. Od jakiegoś czasu me serce nie otrzymało natchnienia, a bicz mej pamięci został złamany, zatem odpowiem na każde z twych pytań nadzwyczaj zwięźle, by nie pozostawiać cię bez odpowiedzi.

TWOJE PIERWSZE PYTANIE

Jaki jest najlepszy sposób, w który wierni mogą modlić się za innych wiernych?

Odpowiedź:Ich modlitwa powinna pozostawać w granicach tego, co jest możliwe do przyjęcia, jako że suplikacje są przyjmowane pod pewnymi warunkami, a stopień, w jakim są przyjmowane, wzrasta, kiedy te warunki są spełnione. Na przykład kiedy człowiek chce złożyć suplikację, powinien oczyścić się duchowo poprzez poszukiwanie Bożego przebaczenia, następnie powinien wypowiedzieć modlitwę o błogosławieństwo dla Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i modlitwę za jego wstawiennictwo, która będzie przyjęta, a po swej suplikacji powinien ponownie wypowiedzieć modlitwę o błogosławieństwo dla Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jest tak dlatego, ponieważ modlitwa wypowiedziana między dwoma innymi modlitwami, które zostaną

przyjęte, sama również zostanie przyjęta, podobnie jak modlitwa za innego człowieka, o której on nie wie.Tradycyjne suplikacje i modlitwy zawarte są w Koranie i w hadisach, jak na przykład:

اَللّٰهُمَّ اِنِّى اَسْئَلُكَ الْعَفْوَ وَ الْعَافِيَةَ ل۪ى وَ لَهُ فِى الدّ۪ينِ وَ الدُّنْيَا وَ الْاٰخِرَةِ

{[*]: O, Boże, błagam Cię, byś obdarował mnie i takiego-to-a-takiego przebaczeniem i dobrem w religii, dobrem na tym świecie i dobrem w życiu ostatecznym. Muslim, At-Tirmizi, Abu Daud, Ibn Madża.}

رَبَّنَٓا اٰتِنَا فِى الدُّنْيَا حَسَنَةً وَفِى الْاٰخِرَةِ حَسَنَةً وَ قِنَا عَذَابَ النَّارِ

{[*]: "Panie nasz! Daj nam na tym świecie dobro i w życiu ostatecznym dobro! I ocal nas od kary Ognia!" Koran, 2:201.}

Ogólnie jeśli ofiarujemy suplikacje podobne powyższym ze szczerością intencji, z pokorą i spokojnym sercem, po pięciu modlitwach obowiązkowych, a zwłaszcza po modlitwie porannej, w świętych miejscach, a w szczególności w meczetach, w piątek, a zwłaszcza w "czasie, kiedy modlitwy spotykają się z odpowiedzią", podczas miesięcy radżab, sza'ban i ramadan, podczas dobrze znanych świętych nocy, takich jak noc narodzin Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), noc Ragha'ib,{[*]: Jest to noc w pierwszy czwartek miesiąca radżab.}a szczególnie Noc Przeznaczenia - wtedy możemy mocno ufać w Boże miłosierdzie, dzięki któremu takie suplikacje będą przyjęte.{[*]: Al-Ghazali, An-Nałałi.} Efekty takich dobrze widzianych modlitw albo będą widoczne na tym świecie dokładnie w taki sposób, jak o to prosiliśmy, albo też zostaną przyjęte przez wzgląd na wieczne życie ostateczne tego, kto owe suplikacje wypowiedział. Oznacza to, że jeśli to, o co prosiliśmy, nie zdarza się natychmiast i tak, jak sobie tego życzyliśmy, nie można powiedzieć, że modlitwa nie została przyjęta, {[*]: Al-Buchari, Muslim.} ponieważ będzie ona przyjęta w jeszcze lepszy sposób.

TWOJE DRUGIE PYTANIE

Jako że fraza: "Niech Bóg będzie z niego rad" jest używana w odniesieniu do towarzyszy Proroka, czy jest właściwe używanie jej wtedy, gdy chodzi o kogoś innego?

Odpowiedź:Tak, można jej używać, ponieważ - w odróżnieniu od frazy "niech będzie z nim pokój i miłosierdzie", właściwej jedynie dla Posłańca Boga - pozdrowienie "niech Bóg będzie z niego rad" nie jest właściwe jedynie towarzyszom, lecz może być używane również

w odniesieniu do ludzi, którzy podobnie jak towarzysze osiągnęli stopień "większej świętości", znany jako "dziedzictwo proroctwa", wznosząc się aż do stacji osiągnięcia Bożego zadowolenia. Przykładami takich ludzi są czterej imamowie, {[*]: Tj. twórcy czterech szkół prawnych islamu: Imam Abu Hanifa, Imam Malik, Imam Szafi'i i Imam Ahmad Ibn Hanbal, oby Bóg zmiłował się nad nimi wszystkimi.} a także Szejk 'Abd Al-Qadir al-Gajlani, Imam Rabbani (Szejk Ahmad Sirhindi) czy Imam Al-Ghazali. Jednak powszechnym zwyczajem wśród uczonych w religii jest używanie zwrotów"niech Bóg będzie z niego rad"w odniesieniu do towarzyszy Proroka,"oby Bóg się nad nim zmiłował"dla dwóch pokoleń, które przyszły po nich,"oby Bóg mu wybaczył"dla kolejnych pokoleń, i"niech jego tajemnica będzie uświęcona"dla wielkich świętych.

TWOJE TRZECIE PYTANIE

Którzy ludzie byli lepsi, wielcy imamowie i interpretatorzy świętego prawa szari'a, czy szejkowie i ci, którzy wyznaczyli duchowe bieguny prawdziwych dróg sufich?

Odpowiedź:Nie wszyscy spośród interpretatorów mieli pozycję wyższą od tej, jaką osiągnęli szejkowie i ci, którzy byli duchowymi biegunami sufich, lecz jedynie Abu Hanifa, Malik, Szafi'i i Ahmad Ibn Hanbal. Jednak pod pewnym względem niektórzy z ludzi, którzy byli biegunami duchowości, tacy jak Szejk Al-Gajlani, osiągnęli w swych poszczególnych cnotach bardziej olśniewające stacje. Jednakże ogólnie najlepszymi zaletami były te, które posiadali czterej imamowie. Co więcej, niektórzy z szejków dróg sufizmu byli również interpretatorami prawa, nie można zatem powiedzieć, że wszyscy interpretatorzy prawa byli lepsi od duchowych przewodników. Można jednak powiedzieć, że po towarzyszach Proroka i po Mahdim to czterej imamowie byli najlepszymi z ludzi.

TWOJE CZWARTE PYTANIE

Jaki zamysł i cel mają słowa:

اِنَّ اللّٰهَ مَعَ الصَّابِر۪ينَ

{[*]: Zaprawdę, Bóg jest z cierpliwymi! Koran, 2:153, 8:46.}

Odpowiedź:Jak wymaga tego Jego Imię "Wszechmądry", Wszechmoc ny Bóg umieścił we wszelkich rzeczach odpowiedni porządek, podobny stopniom schodów. Człowiek niecierpliwy nie postępuje powoli i rozważnie, zatem albo przeskakuje niektóre stopnie i spada, albo opuszcza te, które zdają mu się mniej ważne, przez co nie może wspiąć się aż na dach, jakim jest jego cel. Chciwość jest przyczyną straty, a cierpliwość - kluczem do

pokonania wszelkich trudności, zaś słowa "chciwca dotyka rozczarowanie i strata" oraz hadis:

اَلْحَر۪يصُ خَائِبٌ خَاسِرٌ ٭ وَالصَّبْرُ مِفْتَاحُ الْفَرَجِ

{[*]: Cierpliwość jest kluczem do szczęścia. Al-'Adżluni.} stały się przysłowiowe. Oznacza to, że łaska i życzliwość Boga są z cierpliwymi. Jeśli chodzi o cierpliwość, może ona być trojakiego rodzaju:

Rodzaj pierwszyto cierpliwe wytrwanie w powstrzymywaniu się od grzechu; cierpliwość tego rodzaju jest bogobojnością (ar. at-taqła)i przejawia się w niej znaczenie wersetu:

اِنَّ اللّٰهَ مَعَ الْمُتَّق۪ينَ

{[*]: I wiedzcie, że Bóg jest z bogobojnymi! Koran, 2:194.}

Rodzaj drugito cierpliwość w obliczu nieszczęścia, a polega ona na położeniu zaufania w Bogu i na całkowitym podporządkowaniu się Jego woli. Ci, którzy okazują cierpliwość tego rodzaju, zostali zaszczyceni, stając się tymi, w których przejawia się znaczenie wersetów:

اِنَّ اللّٰهَ يُحِبُّ الْمُتَوَكِّل۪ينَ

{[*]: A Bóg kocha ludzi wytrwałych. Koran, 3:146.}

اِنَّ اللّٰهَ يُحِبُّ الصَّابِر۪ينَ

{[*]: Zaprawdę, Bóg kocha tych, którzy (Mu) ufają! Koran, 3:159.}

Jeśli zaś chodzi o niecierpliwość, to równa się ona uskarżaniu się na Boga, krytykowaniu Jego działań, oskarżaniu Jego miłosierdzia i braku upodobania dla Jego mądrości.Człowiek z pewnością jest słaby i bezsilny, a pod ciosami nieszczęścia szlocha, narzekając, lecz jego skarga musi być skierowana do Boga, a nie wymierzona przeciwko Niemu, powinna przypominać słowa Proroka Jakuba (niech będzie z nim pokój):

اِنَّمَٓا اَشْكُوا بَثّىِ وَ حُزْن۪ٓى اِلَى اللّٰهِ

{[*]: "Ja tylko żalę się Bogu na moją udrękę i na mój smutek". Koran, 12:86.}

Oznacza to, że człowiek powinien skarżyć się przed Bogiem, nie zaś lamentować, mówiąc: "Cóż takiego zrobiłem, że przydarzyło mi się to-a-to?", jakby skarżył się na Boga przed innymi ludźmi, zaś wzbudzanie współczucia bezsilnych ludzi jest szkodliwe i bezcelowe.

Rodzaj trzecito cierpliwe wytrwanie w oddawaniu czci Bogu Jedynemu, które powoduje, że człowiek wznosi się do stacji bycia umiłowanym przez Boga. Cierpliwość tego rodzaju zachęca go do możliwie doskonałego wykonywania aktów czci i do służenia Bogu, a stacja, do której się wznosi, jest najbardziej wyniosłą ze stacji.

TWOJE PIĄTE PYTANIE

Przyjmuje się, że piętnaście lat to wiek, w którym człowiek osiąga rozwagę i zdolność osądu. W jaki sposób Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wykonywał akty czci przed jego misją proroczą?

Odpowiedź:Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) zwykł oddawać cześć Bogu zgodnie z tym, co pozostało z religii Abrahama (niech będzie z nim pokój), która przetrwała w Arabii, choć w bardzo niewyraźnej formie. Wykonywanie dobrych uczynków było jednak jego własnym wyborem, a nie czymś, do czego byłby zobowiązany lub zmuszony w jakikolwiek sposób. Wyjaśnienie owej prawdy byłoby przydługie, więc na razie na tym poprzestańmy.

TWÓJE SZÓSTE PYTANIE

Jaka mądrość zawarta jest w tym, że misja prorocza Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rozpoczęła się, gdy miał czterdzieści lat, a uważa się, że w tym wieku człowiek osiąga całkowitą dojrzałość, zaś jego błogosławione życie trwało sześćdziesiąt trzy lata?

Odpowiedź:W tym, o co zapytałeś, zawiera się wiele zamysłów i przykładów mądrości, a jeden z nich jest następujący:

Z proroctwem łączy się niezmiernie ciężka odpowiedzialność. By człowiek mógł udźwignąć ów ciężar, jego zdolności intelektualne muszą dojrzeć, a możliwości jego serca - wzrosnąć i stać się doskonałymi. Czterdzieści lat to wiek, w którym owe zdolności i możliwości są najpełniej rozwinięte. Ponadto czas młodości, w którym goreją namiętności duszy, a krew jest rozpalona i rozbuchana, zaś ambicje tego świata - gwałtowne, nie jest odpowiedni dla obowiązków proroctwa, które w całości należą do Boga, są czyste, uświęcone i dotyczą życia ostatecznego. Jakkolwiek poważny i szczery nie byłby człowiek przed ukończeniem czterdziestu lat, tym, którzy sami poszukują rozgłosu, mogłyby nasunąć się podejrzenia, że pracuje on dla sławy doczesnej, a nie byłoby mu łatwo oczyścić się z takich oskarżeń. Jednak po czterdziestce zaczyna się zstępowanie do grobu, a człowiekowi ukazuje się na horyzoncie życie ostateczne, większe od spraw tego świata. Może on z łatwością obronić się poprzez swoje uczynki, wskazujące na życie ostateczne, i odnieść sukces, a wtedy również inni zostaną wybawieni od myślenia o nim źle.

Jeśli chodzi o to, że błogosławione życie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) trwało sześćdziesiąt trzy lata, oto jeden z przykładów zawartej w tym mądrości:

Prawo szariatu nakłada na wiernych obowiązek miłowania i szanowania Najszlachetniejszego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w najwyższym stopniu, nieodrzucania czegokolwiek, co z nim związane, a także postrzegania wszystkiego, co go dotyczy, jako dobra. Zatem Wszechmocny Bóg nie pozostawił na tym świecie Swego najszlachetniejszego i umiłowanego (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), by miał on wieść trudne i ciężkie życie starego człowieka po ukończeniu sześćdziesięciu trzech lat. Zamiast tego wysłał go na Swój wyniosły dwór, gdy osiągnął on właśnie ten wiek, który jest średnią długością życia wśród społeczności, której był przywódcą. Bóg zabrał go do Siebie, ukazując, iż był on przywódcą pod każdym względem.

TWOJE SIÓDME PYTANIE

Czy słowa:

خَيْرُ شَبَابِكُمْ مَنْ تَشَبَّهَ بِكُهُولِكُمْ وَ شَرُّ كُهُولِكُمْ مَنْ تَشَبَّهَ بِشَبَابِكُمْ

{[*]: Najlepsi spośród ludzi młodych są ci, którzy przypominają ludzi w dojrzałym wieku, podczas gdy najgorszymi spośród ludzi średniego wieku są ci, którzy przypominają młodych. 'Ali Małardi, Al-Ghazali, Al-Manałi.} są hadisem i jakie jest ich znaczenie?

Odpowiedź:Słyszałem, że jest to hadis, a jego znaczenie jest następujące:

"Najlepszym spośród młodych jest ten, który rozmyśla o śmierci, jak czyni to człowiek starszy, i pracuje na rzecz życia ostatecznego, unikając przyłączania się do tych, którzy stali się więźniami namiętności młodego wieku i pogrążyli się w niedbalstwie, zaś najgorszym ze starszych ludzi spośród was jest ten, który stara się być podobny młodemu w niedbalstwie i namiętności, i jak dziecko podąża za żądzami swej duszy".

Poniżej wyjaśnię ci drugą część owej mądrości we właściwy sposób, a wiedz, że zawiesiłem te słowa nad moją głową dla mądrości, jakiej nauczają. Mam je przed oczami każdego ranka i każdego wieczoru, i czerpię z nich następującą naukę:

Jeśli pragniesz przyjaciela, wystarczy ci Bóg.Tak, jeśli On jest twoim przyjacielem, każda rzecz będzie odnosić się do ciebie z przyjaźnią.

Jeśli pragniesz towarzysza, wystarczy ci Koran.Tak, to dzięki niemu w wyobraźni spotykamy się z prorokami i aniołami, obserwujemy wydarzenia, w których brali oni udział, i stajemy się ich znajomymi.

Jeśli pragniesz majątku, wystarczy ci zadowolenie z tego, co posiadasz.Tak, człowiek, który jest zadowolony, jest również oszczędny, a ten, kto jest oszczędny, otrzymuje błogosławieństwo obfitości.

Jeśli pragniesz wroga, wystarczy ci twoja dusza.Tak, człowieka, który polubił samego siebie, nawiedzają nieszczęścia i spotyka się on z trudnościami, podczas gdy ten, kto nie jest rozmiłowany w sobie samym, znajduje szczęście i zyskuje miłosierdzie.

Jeśli pragniesz rady, wystarczy ci śmierć.Tak, człowiek, który myśli o śmierci, jest wybawiony od umiłowania tego świata i rzetelnie pracuje na rzecz życia ostatecznego.

Do siedmiu kwestii, o które pytałeś, dodam ósmą, a oto ona:

Dwa dni temu pewien recytator Koranu czytał część sury Jusuf aż do wersetu:

تَوَفَّن۪ى مُسْلِمًا وَ اَلْحِقْن۪ى بِالصَّالِح۪ينَ

{[*]: "Panie mój! (...) Daj mi umrzeć poddanym Tobie całkowicie i dołącz mnie do sprawiedliwych!" Koran, 12:101.}

W nagłym olśnieniu przyszła mi na myśl następująca kwestia:

Wszystko, co dotyczy Koranu i wiary,jest wartościowe; niezależnie od tego, jak mało znaczącą zdawałaby się dana kwestia, jej wartość jej wielka. Żadna rzecz, która dopomaga w zdobyciu wiecznej szczęśliwości, nie jest bez znaczenia.W takim przypadku nie można powiedzieć, że taki-a-taki punkt jest jedynie drobną kwestią, która nie zasługuje na wyjaśnienie lub na przydawanie jej znaczenia. Z całą pewnością pierwszy z moich uczniów i człowiek, do którego zwracam się w sprawach tego rodzaju, Ibrahim Hulusi, pragnie wysłuchać owej kwestii, a zatem wysłuchaj jej:

Jest to piękna kwestia dotycząca najpiękniejszej ze wszystkich opowieści, wzniosła, delikatna, pełna szczęścia i cudowna kwestia zawarta w wersecie:

تَوَفَّن۪ى مُسْلِمًا وَ اَلْحِقْن۪ى بِالصَّالِح۪ينَ

który zapowiada, że historia Proroka Józefa (niech będzie z nim pokój), owa najlepsza z historii, osiągnęła swe zakończenie. Smutek śmierci i rozłąki, towarzyszące zakończeniom innych szczęśliwych historii, czyni gorzką przyjemność, jaka w wyobraźni słuchającego opowieści staje się jego udziałem, i rozwiewa ją. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy historia opisuje śmierć i rozłąkę tuż po tym, jak opowiadała o chwilach doskonałej radości i szczęścia; wówczas opowieść staje się jeszcze bardziej bolesna i sprawia, że ci, którzy jej słuchają, płaczą ze smutku. Jednakże powyższy werset, choć wspomina o śmierci Józefa w najbardziej olśniewającym momencie jego historii, kiedy jest on władcą Egiptu, kiedy połączył się z matką i ojcem, spotkał się ze swymi umiłowanymi braćmi i doświadcza szczęścia i radości, czyni to w taki sposób, jak gdyby mówił, że Józef sam prosi Wszechmocnego Boga

o śmierć, by mógł doznać jeszcze większej szczęśliwości w jeszcze bardziej olśniewającym położeniu; umiera i osiąga tę wielką szczęśliwość.

Oznacza to, że poza grobem znajdują się szczęście i radość większe niż przyjemności i szczęście tego świata, a zatem kiedy w tak radosnej chwili życia doczesnego człowiek taki jak Józef (niech będzie z nim pokój), który ujrzał prawdę, życzył sobie goryczy śmierci, czynił tak po to, by osiągnąć tę inną szczęśliwość.

Zwróć uwagę na elokwencję Wszechmądrego Koranu i na sposób, w jaki zapowiada on koniec historii Józefa. Nie wywołuje smutku ani żalu u słuchających tej opowieści, lecz daje im dobrą nowinę i przysparza jeszcze większej radości. Daje również przewodnictwo, mówiąc słuchaczowi:

"Pracuj na rzecz tego, co znajduje się poza grobem, ponieważ tam znajdziesz prawdziwe szczęście i prawdziwą przyjemność!" Wskazuje również na wzniosłą prawdomówność Józefa, mówiąc o tym, że nawet najbardziej olśniewający i radosny stan życia doczesnego nie spowodował, by stał się on niedbałym; nie stał się więźniem owego radosnego stanu, lecz wciąż pragnął życia ostatecznego.

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Dwudziesty Czwarty

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

يَفْعَلُ اللّٰهُ مَا يَشَٓاءُ وَ يَحْكُمُ مَا يُر۪يدُ

{[*]: Bóg czyni to, co chce, i nakazuje to, czego chce.}

Pytanie:W jaki sposób troskliwą pielęgnację, przemyślne i przynoszące korzyści planowanie i czułą łaskawość takich Najpiękniejszych Imion Boga, jak "Najbardziej Litościwy", "Wszechmądry" i "Miłujący", które należą do najwspanialszych spośród Jego Imion, można pogodzić ze śmiercią i niebytem, z zanikiem i rozłąką, ze straszliwymi i okropnymi nieszczęściami i trudnościami? W porządku, człowiek zmierza ku wiecznej szczęśliwości, zatem możemy znieść to, iż kroczy on drogą ku śmierci, lecz co z delikatnymi gatunkami drzew i roślin, co z prześlicznymi kwiatami, jakimi są wszelkie stworzenia żywe i wszelkie gatunki zwierząt, które zasługują na istnienie, miłują życie i pragną nieśmiertelności? Jaka litość i jaka łaskawość zawierają się w tym, że wszystkie bez wyjątku, stale są unicestwiane, w ich szybkim odsyłaniu w niebyt bez dozwolenia im na zwłokę choćby taką, jakiej potrzebują na otwarcie oczu, w tym, że zostały stworzone dla trudu bez przerwy choćby na zaczerpnięcie oddechu, w tym, że podlegają nieszczęściom, jakie nie pozostawiają w spokoju żadnego z nich, w zabijaniu ich wszystkich bez wyjątku, w śmierci, która nie pozostawia przy życiu żadnego z nich, w ich odchodzeniu bez żadnego zadowolenia jakiegokolwiek z nich? Jaka mądrość i zamysł, jaka łaska i miłosierdzie są w tym zawarte?

Odpowiedź:Poprzez pięć Znaków, które ukazują konieczną przyczynę i powód, poprzez pięć Wskazówek, zwracających uwagę na cele i korzyści, postaramy się spojrzeć z oddali na potężną prawdę, która odpowie na to pytanie, a jest ona nadzwyczaj rozległa, głęboka i wzniosła.

Stacja Pierwsza

(składająca się z pięciu Znaków)

ZNAK PIERWSZY

Jak to opisaliśmy w zakończeniu Słowa Dwudziestego Szóstego, kiedy zdolny rzemieślnik wykonuje drogocenną szatę, ozdobioną klejnotami i haftami, zatrudnia biednego człowieka w zamian za należne za jego pracę wynagrodzenie. By ukazać swe zdolności i kunszt, odziewa on owego człowieka w tę szatę, następnie mierzy ją i przycina, wydłuża i skraca, nadaje jej różne kształty, a także nakazuje biedakowi, by ten to siadał, to wstawał. Czyż ów nieszczęsny człowiek ma prawo do tego, by powiedzieć rzemieślnikowi: "Dlaczego wtrącasz się do spraw owej szaty, która czyni mnie pięknym, przerabiając ją i zmieniając? Dlaczego domagasz się, żebym to wstawał, to siadał, przeszkadzając mi i sprawiając mi trudność?"

Dokładnie w ten sam sposób, by ukazać doskonałość Swego kunsztu poprzez hafty Swoich Najpiękniejszych Imion, Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, czyni zasadniczą naturę istot modelem lub manekinem, następnie przyodziewa je wszystkie - a zwłaszcza stworzenia żywe - w szaty ciała, przyozdobione klejnotami zmysłów, i zapisuje owe szaty piórem Bożego rozkazu i zarządzenia, ukazując w ten sposób przejawy Jego Najpiękniejszych Imion. Ponadto nadaje każdemu ze Swych stworzeń - we właściwy dla niego sposób i jako wynagrodzenie - doskonałość, przyjemność i blask.

Zatem czyż jakakolwiek rzecz ma prawo do tego, by rzec do Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, Który ukazuje znaczenie słów:

مَالِكُ الْمُلْكِ يَتَصَرَّفُ ف۪ى مُلْكِه۪ كَيْفَ يَشَٓاءُ

{[*]: Władca, do Którego królestwo należy w całości, włada Swym królestwem tak, jak chce.} słowami: "Przyczyniasz mi trudności i przeszkadzasz mi"? Niech Bóg uchroni! Istoty nie mają żadnych praw wobec Tego, Którego istnienie jest konieczne, ani nie mogą się ich domagać. Tym, co do nich należy, jest składanie podziękowań Bogu i wychwalanie Go - wypełnianie obowiązków, których spełnienia wymaga poziom egzystencji, jaki Bóg nadał każdemu ze Swych stworzeń, a każdy z owych poziomów egzystencji wymaga tego, by istniała jego przyczyna. Stopnie istnienia, które nie zostały nadane, są jedynie możliwościami,

które nie istnieją i których jest nieskończenie wiele, jeśli zaś chodzi o rzeczy, które nie istnieją, nie wymagają one swej przyczyny. Na przykład minerały nie mogą powiedzieć: "Dlaczego nie jesteśmy roślinami?", nie mogą się uskarżać. Tym, co do nich należy, jest składanie podziękowań Stwórcy za to, że powołał je do istnienia jako minerały. Rośliny nie mogą uskarżać się, pytając, dlaczego nie są zwierzętami; ich obowiązkiem jest składanie podziękowań, ponieważ otrzymały życie i istnienie. Jeśli chodzi o zwierzęta, to nie mogą one skarżyć się na to, że nie są ludźmi; ciążącym na nich obowiązkiem jest składanie podziękowań, jako że prócz życia otrzymały jeszcze cenną treść, jaką jest dusza. I tak dalej.

O, narzekający człowieku! Nie pozostałeś w niebycie, lecz zostałeś przyodziany w Boży dar, jakim jest istnienie. Zasmakowałeś życia - ani nie zostałeś pozostawiony nieożywionym, ani też nie zostałeś uczyniony zwierzęciem. Nie pozostałeś w zbłądzeniu, lecz otrzymałeś dar islamu. Doznałeś darów, jakimi są zdrowie i dobrobyt!

O, niewdzięczniku! Gdzie zdobyłeś prawo do tego, by nie dziękować Wszechmocnemu Bogu za wszystkie poziomy istnienia, które dał ci jako czysty dar? Jak to jest, że kiedy nie zostały ci wręczone wzniosłe dary, które są jedynie ewentualnościami i nie istnieją, uskarżasz się na Wszechmocnego Boga z bezsensowną chciwością, i jesteś niewdzięczny wobec tych spośród Jego darów, które otrzymałeś? Jeśli człowiek wznosi się do wyniosłej pozycji, jakby wspinał się na wierzchołek minaretu, i osiąga wysoką stację, zaś po drodze na każdym stopniu otrzymuje wielki dar, a jednak nie dziękuje Temu, Który wręczył mu owe dary i biadoląc, pyta, dlaczego nie wzniósł się jeszcze wyżej, w jak wielkim jest on błędzie! Jak niewdzięcznym zaprzeczeniem owych darów, jak wielką głupotą jest takie postępowanie! Pojąłby to nawet szaleniec!

O, niezadowolony, chciwy, marnotrawny, rozrzutny, niesprawiedliwie narzekający, niedbały człowieku! Wiedz z całą pewnością, że zadowolenie tkwi w przynoszących korzyść podziękowaniach, że chciwość jest niewdzięcznością i przyczyną straty, zaś oszczędność pięknym i pożytecznym wyrazem szacunku dla Bożych darów. Jeśli zaś chodzi o marnotrawstwo, jest ono szpetnym i szkodliwym lekceważeniem owych darów. Jeśli posiadasz choć trochę inteligencji, przyzwyczaj sam siebie do bycia zadowolonym i staraj się zaspokajać się tym, czego niewiele! Jeśli nie możesz tego znieść, powiedz:

"O, Najbardziej Cierpliwy!" i proś o cierpliwość. Bądź zadowolony z tego, że dano ci wiele, i nie uskarżaj się! Pojmij, na Kogo się uskarżasz, i zamilknij. Jeśli już musisz się żalić, uskarżaj się przed Wszechmocnym Bogiem na swą duszę, ponieważ to w niej tkwi przyczyna twego błędu.

ZNAK DRUGI

Jak stwierdziliśmy na zakończenie ostatniej kwestii Listu Osiemnastego, jednym z przykładów mądrości widocznej w stałym zmienianiu i odnawianiu wszelkich bytów przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała, jest zadziwiający i zdumiewający sposób, w jaki działa Jego wszechwładza, a oto on:

Działanie i ruch wszelkich stworzeń wynikają z ich żądz, pragnień, przyjemności i miłowania. Można powiedzieć, że we wszelkiego rodzaju działaniu zawarty jest pewien rodzaj przyjemności, lub nawet, że samo działanie jest rodzajem przyjemności. Przyjemność powoduje, że zwracamy się ku doskonałości, zaiste, już sama jest rodzajem doskonałości. Ponieważ działanie wskazuje na doskonałość, przyjemność i piękno; ponieważ Ten, Którego istnienie jest konieczne, Który jest całkowicie Doskonały i Któremu należy się chwała, łączy w Swej istocie, w Swych atrybutach i Najpiękniejszych Imionach wszelkie rodzaje doskonałości, zatem z całą pewnością, w sposób odpowiedni dla konieczności istnienia i świętości istoty Tego, Którego istnienie jest konieczne, w formie należnej Jego całkowitemu bogactwu i byciu ponad wszelką potrzebę, które zawarte są w Jego istocie, w sposób właściwy dla Jego absolutnej doskonałości i dla bycia wolnym od jakichkolwiek wad, do Niego należą bezgraniczna, święta litość i nieskończona, czysta miłość. Z całą pewnością istnieje nieskończona i święta gorliwość wynikająca z uświęconej litości i czystej miłości, z owej świętej gorliwości bierze początek nieskończona, uświęcona radość, zaś z niej bierze początek - jeśli możemy pozwolić sobie na takie określenie - nieskończona święta przyjemność. Z kolei z owej świętej przyjemności, z wdzięczności i doskonałości stworzeń, które są efektem gorliwości i faktu, że możliwości wszelkich istot rozwijają się dzięki działaniu Bożej mocy, biorą początek - jeśli można tak powiedzieć - nieskończona, uświęcona satysfakcja i święta duma, przynależna istocie Najbardziej Miłosiernego i Litościwego. To wszystko wymaga bezgranicznej aktywności, która z kolei wymaga nieograniczonych zmian, przekształceń, przemian, a także destrukcji, zaś nieograniczone przemiany wymagają istnienia śmierci, zagłady, zaniku i rozłąki.

Pewnego razu korzyści dotyczące celu istnienia, jakie ukazuje ludzka nauka i filozofia, {[*]: Te słowa odnoszą się do tych prądów w filozofii, które wywodzą się jedynie z ludzkiego rozumu, i uważają naukę - nie zaś Boże Objawienie - za źródło i miarę wszelkich prawd.} zdały mi się nadzwyczaj mało znaczące. Dzięki temu pojąłem, że taka filozofia prowadzi jedynie do tego, co daremne. W konsekwencji tego wiodący filozofowie albo wpadają w bagno natury, albo stają

się sofistami, albo zaprzeczają istnieniu Bożej wiedzy i Bożego wyboru, albo też nazywają Stwórcę "tym, który wymaga istnienia siebie samego".

Wówczas Boże miłosierdzie wysłało mi na pomoc Najpiękniejsze Imię Boże "Wszechmądry", zaś ono ukazało mi wspaniałe cele wszystkich stworzeń. Zgodnie z nimi każde stworzenie i wszystko, co zostało stworzone, jest przesłaniem Boga zesłanym po to, by studiowały je istoty posiadające świadomość. Ukazanie owego celu zadowoliło mnie na rok, do czasu, gdy odsłoniły się przede mną cuda Bożego kunsztu zawarte ze wszystkich istotach, a cel, jaki dawniej mi ukazano, stał się dla mnie niewystarczającym. Wówczas ukazał mi się inny, jeszcze wspanialszy cel - podstawowy cel istnienia wszystkich stworzeń, wskazujący na ich Stwórcę. Pojąłem, że polega on na tym, iż stworzenia przedstawiają spojrzeniu Boga doskonałość Jego kunsztu, hafty Jego Najpiękniejszych Imion, ozdoby Jego mądrości i podarunki Jego miłosierdzia, są zwierciadłami dla Jego piękna i doskonałości. Ten cel był dla mnie zadowalający przez długi czas, dopóki nie stały się dla mnie widoczne cuda Bożej mocy i atrybuty Jego wszechwładzy i panowania (ar. rububijja)w nadzwyczaj szybkich przemianach zdumiewającej aktywności i kunsztu Bożego, przejawiających się w stwarzaniu każdej rzeczy. Cel, jaki ukazano mi dawniej, ponownie zdał mi się niewystarczający. Pojąłem, iż koniecznym jest, by przyczyna i powód (których istnienie również jest niezbędne) były tak wspaniałe, jak ostateczny cel. Właśnie wtedy ukazały mi się przyczyny, jakie wymieniam w owym Drugim Znaku oraz cele, jakie zostaną wymienione dalej, we Wskazówkach. Stało się dla mnie wiadome z całą pewnością, że działalność Bożej mocy we wszechświecie i nieprzerwanie płynąca fala wszelkich istot mają wielkie znaczenie, ponieważ poprzez nie Wszechmądry Stwórca sprawia, że wszystkie królestwa wszelkich istot wszechświata zaczynają mówić. Jest tak, jakby istoty ziemi i niebios wraz ze swym ruchem i działaniami były słowami tej mowy, którą jest ich ruch. Oznacza to, że ruch i zanik wynikające z działania są mową wychwalającą Boga. Aktywność w całym wszechświecie jest cichą mową wszechświata i całej różnorodności jego istot, które zostały uczynione mówiącymi.

ZNAK TRZECI

Rzeczy nie zmierzają do niebytu, lecz przechodzą z królestwa Bożej mocy do królestwa Bożej wiedzy, ze świata przejawów do świata tego, co niewidzialne; odwracają się od świata zmian i przemijania ku światu światła i wieczności. W rzeczywistości piękno i doskonałość przejawiające się w każdej rzeczy należne są Najpiękniejszym Imionom Boga, będąc ich odbiciami i przejawami. Ponieważ Imiona Boże są wieczne, a ich przejawianie się nie przemija, z pewnością odbicia owych

Najpiękniejszych Imion będą odnawiane i ponownie czynione pięknymi. Rzeczy nie znikają w niebycie; ich względne cechy zmieniają się, zaś ich prawdziwa natura i tożsamość, z których powstają ich piękno, powab, blask i doskonałość, są tym, co trwa.

Piękno istot pozbawionych duszy należne jest - podobnie jak cały zaszczyt, chwała, piękno i miłość - Najpiękniejszym Imionom Boga, które nie ponoszą żadnej szkody z powodu zmian, jakim podlegają istoty będące ich zwierciadłami.

Jeśli chodzi o istoty posiadające duszę, lecz bezrozumne, śmierć nie jest odejściem do zagłady ani przepadnięciem w niebycie, lecz ocaleniem od materialnego istnienia i burzliwych obowiązków życia. Owoce obowiązków, jakie wypełniły owe istoty, przenoszą się z ich samych do ich dusz. Pokładając zaufanie w Imieniu Boga, ich dusze trwają i zaiste, osiągają szczęście, na jakie zasłużyły.

Jeśli chodzi o istoty, które posiadają zarówno duszę, jak i rozum, dla nich śmierć tak czy inaczej jest podróżą do niekończącej się szczęśliwości, do wiecznego królestwa, które jest źródłem wszelkiej doskonałości, natury zarówno fizycznej, jak i duchowej, do innych miejsc zamieszkania, przygotowanych przez Wszechmądrego Stwórcę w królestwie pośrednim, w świecie podobieństw i w świecie duchowym, z których wszystkie przewyższają ten świat, jeśli chodzi o piękno i świetlistą jasność. Ich odchodzenie nie prowadzi do śmierci i zagłady, do rozłąki i niebytu, lecz do doskonałości, jaką osiągają.

W skrócie:Jako że Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, istnieje i jest Wieczny, jako że Jego atrybuty i Najpiękniejsze Imiona są wiecznie i nie mają swego końca, zatem z całą pewnością przejawy i odbicia Jego Najpiękniejszych Imion są odnawiane, co nadaje im pewnego rodzaju trwałość, nie są niszczone ani nie znikają, nie są efemeryczne ani nie są odsyłane do niebytu. Jest jasne, że człowiek właśnie z powodu swego człowieczeństwa jest związany z większością innych istot, czerpie przyjemność z ich szczęścia, a zasmuca go ich zniszczenie. Jeszcze większy żal czuje z powodu cierpienia stworzeń żywych, a zwłaszcza innych ludzi, szczególnie zaś tych ludzi, którzy są doskonali, których miłuje i podziwia, zaś jego szczęście staje się jeszcze większe, gdy i oni są szczęśliwi. Niczym czuła matka poświęca własne szczęście i wygodę na rzecz ich szczęścia i wygody. Zatem, dzięki światłu Koranu i tajemnicy wiary, wszyscy wierni - stosownie do ich poziomu - mogą czerpać szczęście ze szczęśliwości innych istot, z ciągłości ich istnienia, z tego, że zostają one ocalone od nicości, będąc drogocennymi Bożymi przesłaniami, dzięki

czemu mogą otrzymać światło wielkie jak cały świat, z którego każdy - stosownie do swego stopnia - może czerpać korzyści. Jeśli zaś chodzi o ludzi zbłądzenia, to prócz własnych cierpień zasmuca ich zniszczenie innych istot, ich przemijanie i pozorne odsyłanie do niebytu, a także ich cierpienie, jeśli owe istoty posiadają duszę. Oznacza to, że niewiara ludzi zbłądzenia wypełnia cały ich świat niebytem, który wylewa na ich głowy, sprawiając, że cierpią oni męki piekielne, zanim jeszcze trafią do Piekła.

ZNAK CZWARTY

Jak powiedzieliśmy w wielu miejscach Traktatów Światła, każdy władca posiada pod swymi rozkazami różne urzędy i ministerstwa, co wynika z tego, że jest on sułtanem, kalifem, najwyższym sędzią, wodzem naczelnym, i tak dalej. W ten sam sposób Najpiękniejsze Imiona Wszechmocnego Boga posiadają nieskończenie wiele rodzajów swych przejawów. Wszelkie różne gatunki i rodzaje stworzeń biorą swój początek z różnorodności owych przejawów. Zatem jako że każdy, do którego należy piękno i doskonałość, przejawia wrodzone mu pragnienie, by zarówno widzieć owe piękno i doskonałość, jak i ukazać je, także Najpiękniejsze Imiona Boga - ponieważ są niezmienne i wieczne - pragną ukazywać się w niezmienny sposób, a to ze względu na istotę Przeczystego i Przenajświętszego. Oznacza to, że pragną one widzieć swe odbicia, to jest pragną ujrzeć w zwierciadłach ich haftów przejaw swego piękna i odbicie swej doskonałości; to jest pragną, by wielka księga wszechświata i wielorakie przesłanie istot były odnawiane w każdej chwili; to jest pragną, by stale były zapisywane na nowo; to jest pragną zapisywania tysięcy różnych przesłań na jednej karcie i ukazywania każdego przesłania zaświadczającemu spojrzeniu Tego, Którego istota jest święta, Przeczystego i Przenajświętszego, Którego istnienie wyrażają owe przesłania; a ponadto pragną ukazać się spojrzeniom tych spośród czujących istot, które nad nimi rozmyślają, a także spowodować, by owe istoty odczytały Boże przesłania. Zastanów się nad poniższym poematem, który aluzyjnie wspomina o owej prawdzie:

Niezliczone są rodzaje liści w księdze tego świata,

Ilość jej liter i słów także jest nieskończona,

Zapisanych na stole kreślarskim Strzeżonej Tablicy prawdy,

A każde wcielone słowo o doniosłym znaczeniu jest światem.

تَاَمَّلْ سُطُورَ الْكَائِنَاتِ فَاِنَّهَا ٭ مِنَ الْمَـلَاِ الْاَعْلٰى اِلَيْكَ رَسَٓائِلُ

{[*]: Studiuj wersy wszechświata; są one przesłaniami, jakie kieruje do ciebie Wyniosłe Zgromadzenie.}

ZNAK PIĄTY,

składający się z dwóch Punktów

Punkt Pierwszy:Ponieważ istnieje Wszechmocny Bóg, istnieje wszystko. Ponieważ każda rzecz jest powiązana z Wszechmocnym Bogiem, wszystkie istnieją dla wszystkich. Jest tak, ponieważ poprzez tajemnicę jedności Bożej, poprzez ich związek z Tym, Którego istnienie jest konieczne, wszelkie istoty są powiązane ze sobą nawzajem. Oznacza to, że poprzez tajemnicę jedności Bożej każda istota, która wie o swojej relacji z Tym, Którego istnienie jest konieczne (a także każda, której połączenie z Nim jest wiadome), staje się połączona ze wszystkimi istotami przez to, że jest połączona z Nim, Jedynym. Oznacza to, że dzięki cnotom, jakie nadaje wszelkim rzeczom ów związek, w każdej istocie może przejawiać się niekończące się światło istnienia. Pod tym względem nie istnieje dla nich ani rozłąka, ani śmierć. Życie trwające choć przez jedną przemijającą sekundę wydaje niezliczone światła istnienia. Tymczasem gdy nie ma relacji między bytem a jego Stwórcą lub nie jest ona znana, w istocie (a wśród istot także w człowieku) przejawiają się nieskończone rozłąki i śmierci, ponieważ w obliczu każdej istoty, z którą mógłby zostać powiązany, człowiek wystawiony jest na rozłąkę, rozstanie i śmierć, a jego własne istnienie musi ponieść ciężar niezliczonych przykładów niebytu i rozłąki. Nawet gdyby pozostał przy życiu przez milion lat, lecz bez połączenia z Bogiem, nie byłoby to równe życiu przez jedną tylko chwilę, lecz takiemu, w którym istnieje relacja, o jakiej wspomnieliśmy powyżej. Ludzie prawdy (ar. ahl al-haqq,tur. ehl-i hakikat)powiedzieli zatem: "Świetliste istnienie przez jedną chwilę jest lepsze od miliona lat istnienia, które nie przynosi żadnej korzyści". Również z tego powodu ci, którzy potwierdzają prawdę, rzekli: "Światło istnienia staje się widoczne dzięki poznaniu Tego, Którego istnienie jest konieczne". Oznacza to, że wszechświat staje się wówczas postrzegany jako pełen aniołów, istot duchowych i inteligentnych, skąpanych w świetle istnienia, podczas gdy bez nich wszelkie istoty otacza ciemność niebytu oraz cierpienie śmierci i rozłąki, a świat ukazuje się jako pusty, wyludniony ugór.

Zaiste, każdy z owoców na drzewie powiązany jest ze wszystkimi innymi owocami, a ponieważ dzięki tej relacji wszystkie są przyjaciółmi i braćmi, każdy posiada tyle istnień ubocznych, ile jest wszystkich owoców. Jednak jeśli zerwiemy z drzewa jeden z jego owoców, cierpi on z powodu śmierci i rozłąki ze wszystkimi innymi, które stają się dla niego takimi, jakby nie istniały, a zerwany owoc pozostaje w ciemnościach zewnętrznego niebytu.

Dokładnie w ten sam sposób wszelkie rzeczy istnieją dla siebie nawzajem, dopóki są połączone z mocą Jedynego, Wiecznego, Który jest ponad

wszelką potrzebę. Brak takiej relacji skutkuje poczuciem zewnętrznego nieistnienia proporcjonalnym do liczby wszystkich rzeczy.

Ujrzyj więc dzięki słowom tego Znaku ogrom światła wiary i przerażające ciemności zbłądzenia. Wiara jest znakiem wyniosłej prawdy opisanej w owym Znaku, z której można wyciągnąć korzyści właśnie dzięki wierze. Jeśli człowiek nie ma wiary, wówczas wszystko dla niego - podobnie jak w przypadku kogoś, kto jest ślepy, głuchy, niemy i głupi - nie istnieje i pogrążone jest w ciemności.

Punkt Drugi:Świat i wszelkie rzeczy mają trzy oblicza.

Oblicze pierwszewskazuje na Najpiękniejsze Imiona Boga i jest ich zwierciadłem. Śmierć, rozłąka i niebyt nie zakłócają go, lecz raczej przejawiają odnawianie i przekształcanie na nowo.

Oblicze drugiewskazuje na życie ostateczne i na świat wieczności. Nasz świat dla świata wieczności jest polem uprawnym, które wydaje trwałe owoce. Owo oblicze służy wieczności i czyni przemijające rzeczy takimi, jak gdyby były wieczne. Również w tej sferze nie istnieją śmierć i zanik, istnieją natomiast przejawy życia i wieczności.

Oblicze trzeciewskazuje na przemijające istoty, a zatem i na nas. Jest tym, które umiłowały efemeryczne istoty oraz ci, którzy podążają za kaprysami własnej duszy; jest miejscem handlu dla tych, którzy posiadają świadomość; jest miejscem próby i testu dla obciążonych obowiązkami. Balsamem i lekarstwem na bóle i rany przemijania i zaniku, śmierci i zagłady, są przejawy życia i wieczności w wewnętrznej sferze owego trzeciego oblicza.

W skrócie:Fala wszystkich istot, owych podróżujących stworzeń, jest wędrówką zwierciadeł, jest wieczną zmianą miejsc przejawów wciąż odnawiających się świateł stworzenia i istnienia Tego, Którego istnienie jest konieczne.

***

Stacja Druga

(Stacja Druga składa się z Wprowadzenia i pięciu Wskazówek, zaś Wprowadzenie - z dwóch Tematów).

Temat Pierwszy

W każdej z pięciu poniższych Wskazówek zawarto porównanie, któremu nadano kształt słabego teleskopu o niewielkim zasięgu, służącego obserwowaniu atrybutów Bożej wszechwładzy. Owe porównania nie mogą pomieścić w sobie prawdy o tych atrybutach, nie mogą objąć ich ani stać się dla nich miarą, mogą jednak pomóc w przyglądaniu się im. Jeśli w porównaniach - lub w poprzednim Znaku - znalazły się jakiekolwiek zdania lub wyrażenia nieodpowiednie dla istoty Przeczystego i Przenajświętszego, wynika to z niedoskonałości porównań.

Na przykład znane nam znaczenia przyjemności, radości czy satysfakcji nie są w stanie wyrazić świętych atrybutów Boga; każde z nich wskazuje raczej na punkt obserwacyjny i jest pomocą w rozmyślaniach. Podobnie, ukazując poprzez drobne przykłady ledwie czubek obejmujących każdą rzecz, potężnych praw Bożej wszechwładzy, każde dowodzi prawdy o tym prawie, zawartej w atrybutach wszechwładzy Jedynego. I tak na przykład jest powiedziane, że kwiat, który przestaje istnieć, pozostawia za sobą tysiące istniejących. To porównanie ukazuje potężne prawo Bożej wszechwładzy, które pozostaje w mocy odnośnie do wszelkich stworzeń wiosny, zaiste, do całego świata.

Tak, niezależnie od tego, poprzez które prawo Najbardziej Litościwy Stwórca zmienia i odnawia pióra, które są odzieniem dla ptaka, jest ono tym samym prawem, poprzez które Wszechmądry Stwórca każdego roku odnawia szatę całego świata. Poprzez to samo prawo w każdym stuleciu zmienia On kształt świata i poprzez to samo prawo zmieni on kształt wszechświata i doprowadzi do Zmartwychwstania.

Niezależnie od tego, poprzez które prawo wprawia On w ruch cząsteczki, jakby były derwiszami Mevlevi, jest ono tym samym prawem, poprzez które czyni On Ziemię obracającą się, podobną derwiszowi Mevlevi w tańcu zwanym sama'. Poprzez jedno i to samo prawo sprawia On, że obracają się światy i sprawia, że cały Układ Słoneczny przemierza przestrzeń kosmiczną.

Niezależnie od tego, poprzez które prawo odnawia On i naprawia cząsteczki w twym ciele, a także sprawia, że się rozkładają, jest ono tym samym prawem, poprzez które odnawia twój ogródek każdego roku, jakby stwarzał go na nowo wiele razy podczas każdej pory roku. Poprzez to samo prawo każdej wiosny odnawia On oblicze ziemi, rozciągając nowy welon na jej obliczu.

Niezależnie od tego, poprzez które prawo powołuje do życia muchę, jest ono tym samym prawem, poprzez które każdej wiosny ożywia on platan rosnący naprzeciw twego okna. Poprzez to samo prawo wiosną budzi do życia glob ziemski i poprzez to samo prawo zbudzi On do życia wszelkie stworzenia w Dniu Zmartwychwstania, o czym Koran wspomina w wersecie:

مَا خَلْقُكُمْ وَلَا بَعْثُكُمْ اِلَّا كَنَفْسٍ وَاحِدَةٍ

{[*]: Wasze stworzenie i zmartwychwstanie jest takie jak jednej duszy. Koran, 31:28.}

I tak dalej, w ten sam sposób możesz przytoczyć dalsze przykłady. Istnieje wiele praw Bożej wszechwładzy podobnych tym, które wymieniliśmy, a pozostają one w mocy wobec wszystkiego, od cząsteczek do

świata jako całości. Zastanów się nad bezmiarem tych praw, widocznych w działaniu Wszechwładnego, zapisz uważnie ich zakres, zobacz ich znaczenie, mówiące o Bożej jedności, pojmij, że każde z owych praw jest dowodem Bożej jedności. Tak, ponieważ wszystkie z owych niezmiernie licznych praw są przejawami wiedzy i woli Boga, ponieważ każde z nich tak samo obejmuje każdą rzecz, dostarczają one pewnego dowodu jedności, wiedzy i woli Stwórcy.

Większość z porównań przytoczonych w Słowach ukazuje poprzez drobne przykłady ledwie cząstki praw podobnych wyżej wymienionym, a czyniąc tak, wskazuje na istnienie prawa dotyczącego danej kwestii. Ponieważ istnienie prawa zostaje ukazane poprzez porównanie, udowadnia to dane twierdzenie tak kategorycznie, jak dowód przeprowadzony zgodnie z zasadami logiki. Oznacza to, że większość porównań użytych w Słowach powinna być rozpatrywana jako kategoryczne dowody i argumenty pewności.

Temat Drugi

Jak opisaliśmy to w Prawdzie Dziesiątej Słowa Dziesiątego, niezależnie od tego, jak wiele owoców i kwiatów będzie na drzewie, z każdym z nich wiąże się tyle celów, zamysłów i przykładów mądrości, ile jest wszystkich owoców bądź kwiatów. Owe przykłady mądrości mogą być trojakiego rodzaju:

Rodzaj pierwszywskazuje na Stwórcę i ukazuje hafty Jego Najpiękniejszych Imion.

Rodzaj drugiwskazuje na inteligentne i świadome istoty, a z ich punktu widzenia wszelkie rzeczy są wartościowymi przesłaniami i znaczącymi słowami.

Rodzaj trzeciwskazuje na byt jako taki, na jego życie i nieśmiertelność, a są w nim zawarte przykłady mądrości, z których człowiek może wyciągnąć odpowiednie dla każdego z nich korzyści.

Pewnego razu, kiedy rozmyślałem nad licznymi celami wszystkich istot, przyszły mi na myśl poniższe zdania w języku arabskim, które napomykają o owych uniwersalnych celach, będąc podobne notatkom, tworzącym fundamenty zawartych w dalszej części tekstu Wskazówek:

وَهٰذِهِ الْمَوْجُودَاتُ الْجَلِيَّةُ مَظَاهِرُ سَيَّالَةٌ وَمَرَايَا جَوَّالَةٌ لِتَجَدُّدِ تَجَلِّيَاتِ اَنْوَارِ ا۪يجَادِهِ سُبْحَانَهُ بِتَبَدُّلِ التَّعَيُّنَاتِ الْاِعْتِبَارِيَّةِ ٭ اَوَّلًا : مَعَ اِسْتِحْفَاظِ الْمَعَانِى الْجَم۪يلَةِ وَالْهُوِيَّاتِ الْمِثَالِيَّةِ ٭ وَثَانِيًا : مَعَ اِنْتَاجِ الْحَقَائِقِ الْغَيْبِيَّةِ وَالنُّسُوجِ اللَّوْحِيَّةِ ٭ وَثَالِثًا : مَعَ نَشْرِ الثَّمَرَاتِ الْاُخْرَوِيَّةِ وَالْمَنَاظِرِ السَّرْمَدِيَّةِ وَرَابِعًا : مَعَ اِعْلَانِ التَّسْب۪يحَاتِ الرَّبَّانِيَّةِ وَ اِظْهَارِ الْمُقْتَضَيَاتِ الْاَسْمَٓائِيَّةِ ٭ وَخَامِسًا : لِظُهُورِ الشُّؤُنَاتِ السُّبْحَانِيَّةِ وَالْمَشَاهِدِ الْعِلْمِيَّةِ

{[*]: Owe wspaniałe istoty są płynącymi miejscami przejawów i wędrującymi zwierciadłami dla wciąż odnawiających się przejawów stworzenia Tego, Któremu należy się chwała, a to poprzez ciągłą zmianę ich cech względnych; po pierwsze, poprzez zachowywanie ich pięknych znaczeń i cech w świecie podobieństw; po drugie, poprzez wytwarzanie prawd odnoszących się do świata tego, co niewidzialne, i do warsztatu tkackiego, jakim jest Strzeżona Tablica; po trzecie, poprzez rozprzestrzenianie owoców życia ostatecznego i wystawianie na pokaz niekończących się panoram; po czwarte, poprzez wychwalanie Wszechwładnego i umożliwianie poznania tego, czego wymagają Najpiękniejsze Imiona Boże; po piąte, ponieważ dzięki nim stają się widoczne atrybuty Boga i aspekty Bożej wiedzy.}

Owe pięć zdań stanowi fundamenty Wskazówek, które omówimy poniżej. Tak, wszelkie istoty, a w szczególności istoty żywe, posiadają na pięciu poziomach różne cele, a zawarte w nich są różne przykłady mądrości i zamysłu. Jak drzewo wydaje owoce na gałęziach rosnących jedna nad drugą, tak wszelkie istoty żywe mają pięć poziomów swoich celów i przejawiających się w nich zamysłów.

O, efemeryczny człowieku! Jeśli chcesz, by twa własna, drobna niczym ziarenko prawda przekształciła się w wieczne drzewo, uginające się od owoców, jeśli chcesz uzyskać dziesięć poziomów owoców i dziesięć rodzajów celów, na które wskażemy poprzez pięć Wskazówek, osiągnij prawdziwą wiarę. W innym wypadku, prócz tego, że zostaniesz ich wszystkich pozbawiony, zostaniesz wciśnięty do środka owego ziarenka i zgnijesz!

WSKAZÓWKA PIERWSZA

فَاَوَّلًا: بِتَبَدُّلِ التَّعَيُّنَاتِ الْاِعْتِبَارِيَّةِ مَعَ اِسْتِحْفَاظِ الْمَعَانِى الْجَم۪يلَةِ وَالْهُوِيَّاتِ الْمِثَالِيَّةِ

{[*]: Po pierwsze, poprzez ciągłą zmianę ich cech względnych; poprzez zachowywanie ich pięknych znaczeń i cech w świecie podobieństw.}

Owe słowa wyrażają, co następuje:

Choć istota pozornie znika w niebycie po tym, jak przestaje istnieć (a raczej traci swój zewnętrzny kształt), znaczenia, które wyrażała, zostają zachowane i trwają. Jej tożsamość, kształt i zasadnicza natura również są zachowywane w świecie podobieństw, na Strzeżonej Tablicy, na której znajdują się próbki świata podobieństw, a także we wspomnieniach, które są próbkami Strzeżonej Tablicy. Oznacza to, że istota traci swe widzialne istnienie, a zyskuje setki istnień niematerialnych oraz istnienie w świecie wiedzy.

Na przykład jeśli chcemy wydrukować stronę na prasie drukarskiej, czcionki muszą zostać właściwie ułożone i rozmieszczone. Następnie, gdy kształt i tożsamość strony zostały już zapisane na wielu kartach, kiedy strona została już wydrukowana, a jej znaczenie - ogłoszone wielu umysłom, układ czcionek zostaje zmieniony, ponieważ poprzedni nie był już potrzebny, a kolejne strony muszą zostać wydrukowane.

Dokładnie w ten sam sposób pióro Bożego zarządzenia umieszcza i rozmieszcza istoty - zwłaszcza rośliny - na powierzchni ziemi. Boża moc stwarza je na karcie wiosny. Następnie, by wyraziły one swe piękne znaczenia, a ich kształty mogły przejść do ksiąg świata tego, co niewidzialne, do świata podobieństw, Boża mądrość wymaga tego, by ich rozmieszczenie zostało zmienione. W ten sposób może zostać zapisana karta innej wiosny, która dopiero nadejdzie, a jej istoty również wyrażą swoje znaczenie.

WSKAZÓWKA DRUGA

وَثَانِيًا : مَعَ اِنْتَاجِ الْحَقَائِقِ الْغَيْبِيَّةِ وَالنُّسُوجِ اللَّوْحِيَّةِ

{[*]: Po drugie, poprzez wytwarzanie prawd odnoszących się do świata tego, co niewidzialne, i do warsztatu tkackiego, jakim jest Strzeżona Tablica.}

Te słowa ukazują, że każda rzecz, zanim przestanie istnieć - czy to poszczególna, czy to powszechna, a zwłaszcza istoty żywe - wytwarza wiele prawd, odnoszących się do Tego, Który jest niewidoczny. Stworzenia pozostawiają za sobą, na tablicach i w notatnikach świata podobieństw, również ich kształty, których jest tyle, ile było etapów ich życia. Dzieje ich życia i ich form mają doniosłe znaczenie, zostają zatem spisane i stają się obiektem studiów istot natury duchowej.

Na przykład kwiat przestaje istnieć, lecz prócz tego, że pozostawia za sobą swą zasadniczą naturę w tysiącach nasion, zostawia również tysiące swych kształtów, zapisane na małych Strzeżonych Tablicach oraz we wspomnieniach, które są małymi próbkami owych Tablic. Odchodzi po tym, jak przez wszystkie stadia swego istnienia sprawiał, że istoty świadome badały Najpiękniejsze Imiona Boga i frazy wychwalające Wszechwładnego, jakie sobą wyrażał.

Podobnie wiosna jest kwiatem ozdobionym misternej roboty istotami i zasadzonym w donicy, jaką jest powierzchnia ziemi; pozornie umiera i odchodzi w niebyt, lecz na swe miejsce pozostawia istniejące prawdy odnoszące się do Tego, Który jest niewidzialny, wyrażane tyle razy, ile nasion wydała wiosna, pozostawia swoje cechy w świecie podobieństw, które ukazują się tyle razy, ile było jej kwiatów, oraz przykłady mądrości Wszechwładnego, które mają tyle przejawów, ile istot przyszło na świat owej wiosny, tyle że przejawy te są przed nami ukryte. Co więcej, robi miejsce dla jej przyjaciół, którymi są inne wiosny, by przybyli i wypełnili swe obowiązki. Oznacza to, że wiosna pozbywa się zewnętrznego istnienia, zaś co do znaczenia jej odejścia, to odziewa się ona w tysiące innych istnień.

WSKAZÓWKA TRZECIA

وَثَالِثًا : مَعَ نَشْرِ الثَّمَرَاتِ الْاُخْرَوِيَّةِ وَالْمَنَاظِرِ السَّرْمَدِيَّةِ

{[*]: Po trzecie, poprzez rozprzestrzenianie owoców życia ostatecznego i wystawianie na pokaz niekończących się panoram.}

Te słowa oświadczają, że świat jest warsztatem i polem uprawnym, które wydaje plon odpowiedni dla targu życia ostatecznego. Udowodniliśmy w wielu Słowach, że jak dżinny i ludzie wysyłają swe uczynki na ów targ,

tak samo inne istoty tego świata spełniają liczne obowiązki odnoszące się do życia ostatecznego, które wydają plon odpowiedni dla niego. Można nawet powiedzieć, że to dla owych istot Ziemia przemierza przestrzeń, a nawet, że jest to jej celem. Tak, ów okręt Wszechwładnego w ciągu jednego roku pokonuje odległość, na przebycie której człowiek potrzebowałby dwudziestu czterech tysięcy lat, okrążając obszar, na którym nastąpi Zmartwychwstanie.

Na przykład ludzie Raju z pewnością będą pragnąć przywołania ich przygód na tym świecie oraz opowiedzenia ich innym spośród ludzi Raju. Będą niezmiernie zaciekawieni, widząc obrazy owych przygód, i nadzwyczaj się uradują, jeśli będą mogli obejrzeć je, jak my oglądamy film na kinowym ekranie.W konsekwencji tego, jak wskazuje na to werset:

عَلٰى سُرُرٍ مُتَقَابِل۪ينَ

{[*]: Jak bracia będą spoczywać na łożach, zwróceni ku sobie twarzą w twarz, Koran, 15:47; por. także Koran, 37:44: ...spoczywając na łożach, zwróceni twarzami ku sobie.}w Raju, owym królestwie rozkoszy i szczęścia, przygody i zdarzenia tego świata zostaną przypomniane i ukazane wśród innych niekończących się panoram.

Zatem piękne istoty tego świata, ukazujące się na chwilę, a później znikające, następujące jedna po drugiej, zdają się być fabrykami i warsztatami, w których wytwarzane są owe perspektywy i obrazy wieczności. Na przykład jeśli ludzie współczesnej cywilizacji chcą utrwalić ulotne sytuacje i zostawić pamiątkę dla ludzi, którzy przyjdą po nas, zapisują obrazy pięknych lub dziwnych zdarzeń, by ukazać je - jako podarunek dla tych, którzy będą żyli w przyszłości - na kinowym ekranie, ukazują przeszłość w teraźniejszości i przyszłości, sprawiając, że staje się ich częścią.

Dokładnie w ten sam sposób Wszechmocny Stwórca istot wiosny i istot tego świata zapisuje wszelkie cele ich krótkiego życia na tym świecie, które wskazują na świat tego, co wieczne. Jak wymagają tego Jego Najpiękniejsze Imiona "Wszechmądry", "Najbardziej Litościwy" i "Miłujący", zapisuje On w niekończących się obrazach królestwa wieczności wszelkie działania, poprzez które spełniali one swe życiowe obowiązki na każdym etapie swego życia i wszelkie cuda Boga.

WSKAZÓWKA CZWARTA

وَرَابِعًا : مَعَ اِعْلَانِ التَّسْب۪يحَاتِ الرَّبَّانِيَّةِ وَ اِظْهَارِ الْمُقْتَضَيَاتِ الْاَسْمَائِيَّةِ

{[*]: Po czwarte, poprzez wychwalanie Wszechwładnego i umożliwianie poznania tego, czego wymagają Najpiękniejsze Imiona Boże.}

Te słowa oznajmiają, że podczas wszystkich etapów ich życia istoty wychwalają Wszechwładnego na wiele różnorodnych sposobów,

przejawiając również poprzez swe rozmaite stany to, czego wymagają Najpiękniejsze Imiona Boga. Na przykład, Imię "Najbardziej Litościwy" pragnie okazywania litości, Imię "Ten, Który daje zaopatrzenie" wymaga dawania zaopatrzenia, Imię "Łaskawy" wymaga zsyłania łask, i tak dalej. Z każdym spośród Najpiękniejszych Imion Bożych związane jest coś, czego wymagają. Zatem, prócz ukazywania poprzez swe życie i istnienie tego, co jest wymagane przez owe Imiona, wszystkie istoty żywe wychwalają Wszechmądrego Stwórcę po tylekroć, ile jest części ciała i zdolności wszystkich istot.

Na przykład człowiek je pyszne owoce, które następnie rozpuszczają się w jego żołądku i pozornie ulegają zniszczeniu, lecz zarówno dają przyjemność i gorliwość biorącą początek z działania wszystkich komórek ludzkiego ciała (nie tylko ust i żołądka), jak również mieszczą w sobie wiele przykładów mądrości, takich jak karmienie człowieka - oraz każdej części jego ciała - czy utrzymywanie go przy życiu. Z kolei jedzenie wznosi się z poziomu istnienia właściwego warzywom owocom do poziomu właściwego człowiekowi, zatem jego udziałem jest postęp.

Dokładnie w ten sam sposób, gdy istoty są skrywane za zasłoną śmierci, prócz tego, że przetrwały ich liczne inwokacje wychwalające Boga, one same przekazują Najpiękniejszym Imionom Boga wiele haftów owych Imion, ukazujących to, czego wymagały. Oznacza to, że ich odejście powierza je wiecznemu istnieniu. Jeśli zatem przemija przejściowe i krótkotrwałe istnienie, a na jego miejscu pozostają tysiące istnień, w których przejawia się pewnego rodzaju trwałość, czyż można powiedzieć, że powinniśmy żałować rzeczy, która odeszła, lub że wszystko poszło na marne, lub też pytać, dlaczego owo przemiłe stworzenie odeszło? Czyż możemy się na to uskarżać? Miłosierdzie, mądrość i miłość Boga, na które wskazują stworzenia, wymagają tego, by tak właśnie było. W przeciwnym razie należałoby zrezygnować z tysiąca korzyści, by nie stała się jedna krzywda, a szkoda poniesiona w takim przypadku byłaby po tysiąckroć większa. Oznacza to, że Imiona "Najbardziej Litościwy", "Wszechmądry" i "Miłujący" nie sprzeciwiają się istnieniu śmierci, lecz przeciwnie, wymagają jej istnienia.

WSKAZÓWKA PIĄTA

وَخَامِسًا : لِظُهُورِ الشُّؤُنَاتِ السُّبْحَانِيَّةِ وَالْمَشَاهِدِ الْعِلْمِيَّةِ

{[*]: Po piąte, ponieważ dzięki nim stają się widoczne atrybuty Boga i aspekty Bożej wiedzy.}

Te słowa oświadczają, że tracąc zewnętrzne istnienie, wszelkie istoty, a zwłaszcza istoty żywe, pozostawiają za sobą wiele rzeczy, które trwają. Jak opisaliśmy to w Znaku Drugim, wśród atrybutów Bożej wszechwładzy

- jak przystało świętości i doskonałej samowystarczalności Tego, Którego istnienie jest konieczne, a także w godnej Go formie - są bezgraniczna miłość, nieskończona litość i duma, a także (jeśli takie określenie będzie dopuszczalne) nieograniczone, święte przyjemność i radość oraz (jeśli owo wyrażenie nie będzie błędem) nieskończona, święta rozkosz i niedoścignione, przekraczające możliwości naszych zmysłów szczęście, których ślady można ujrzeć i obserwować.

Tak, poprzez zmianę i przekształcanie, poprzez zanik i przemijanie, byty pędzą z wielką prędkością w zadziwiającej aktywności, jaka jest wymagana przez atrybuty, które wymieniliśmy; nieprzerwanie są wysyłane ze świata przejawów do świata życia ostatecznego. Pod powierzchnią przejawów owych atrybutów wszelkie stworzenia są wstrząsane, stale płynąc w swej wielkiej fali, stale pozostając w ruchu, rozsiewając na wszystkie strony to, co dla uszu ludzi niedbałych jest lamentem umierania, a dla słuchu ludzi drogi prostej - wrzawą wychwalania Boga i recytowania Jego Najpiękniejszych Imion. To dzięki cnotom owej tajemnicy dzieje się tak, że wszystkie stworzenia, które przestają istnieć, pozostawiają za sobą istniejące znaczenia, cechy i stany, z których każdy jest środkiem, dzięki któremu przejawiają się wieczne atrybuty Tego, Którego istnienie jest konieczne.

Co więcej, istoty, które odchodzą, pozostawiają za sobą etapy i stacje, które przemierzyły przez całe swoje życie, pozostawiają szczegóły tego, co obrazowało ich istnienie na Strzeżonej Tablicy, w Księdze Jasnej, w Jasnym Dowodzie i w innych sferach istnienia, które również odnoszą się do Bożej wiedzy. Oznacza to, że każda przejściowa istota porzuca jedno istnienie, zyskując tysiąc trwałych istnień.

Na przykład wyobraźmy sobie, że do cudownej maszyny w pewnej fabryce wrzucono wiele pospolitych substancji, które wewnątrz owej maszyny pozornie spłonęły i uległy zniszczeniu, lecz wskutek tego w kadziach maszyny osadziły się drogocenne związki chemiczne. Ponadto dzięki sile pary wytwarzanej przez maszynę działa maszyneria całej fabryki: w jednym miejscu tkane są materiały, w innym drukowane są książki, w jeszcze innym wytwarzane są niezwykłe słodycze, i tak dalej; fabryka wytwarza wszystkie owe towary. Oznacza to że dzięki spaleniu owych zwykłych substancji i ich pozornemu zniszczeniu zaczęły istnieć tysiące innych rzeczy. Jedno zwykłe istnienie przeminęło, lecz pozostawiło jako spuściznę liczne wzniosłe istnienia. Czyż zatem można żałować owych pospolitych substancji? Czyż można uskarżać się na właściciela fabryki, ponieważ nie użalił się nad owymi miłymi substancjami, lecz spalił je i zniszczył?

Podobnie - وَلِلّٰهِ الْمَثَلُ الْاَعْلٰى {[*]: Natomiast Bóg jest przykładem tego, co najwznioślejsze. Koran, 16:60.} -jak wymagają tego Jego miłosierdzie, mądrość i miłowanie, Mądry, Litościwy i Miłujący Stwórca sprawia, że pracuje fabryka wszechświata. On czyni wszelkie przemijające istnienia nasionami licznych trwałych istnień; On czyni je środkami umożliwiającymi spełnienie celów wyznaczonych przez Wszechwładnego; On czyni je przejawami Bożych atrybutów; On czyni je atramentem dla pióra Bożego zarządzenia i czółenkami tkackimi dla Bożej mocy; On poprzez działanie Swej mocy sprawia aktywność całego wszechświata dla wielu wzniosłych celów i łask, które jeszcze nie są nam znane; On powoduje, że cząsteczki wirują, istoty podróżują, zwierzęta płyną, a planety obracają się; On uczynił wszechświat mówiącym, sprawiając, że wszechświat cicho recytuje wersety i znaki Boga i zapisuje je. Spośród stworzeń ziemi - przez wzgląd na Jego wszechwładzę - On uczynił żywioł powietrza tronem dla Jego rozkazu i woli; żywioł światła tronem dla Jego wiedzy i mądrości; żywioł wody tronem dla Jego darów i miłosierdzia; żywioł ziemi tronem dla Jego powoływania do życia i utrzymywania przy życiu, zaś trzy spośród tych tronów oparł On na barkach stworzeń ziemi.

Wiedz z całą pewnością, że lśniącą prawdę, ukazaną w owych pięciu Znakach i pięciu Wskazówkach, można ujrzeć dzięki światłu Koranu, a prawo do jej zrozumienia nadaje siła wiary. W innym przypadku miejsce owej wiecznie trwającej prawdy zajmie przerażająca ciemność.Dla ludzi zbłądzenia świat jest tak przepełniony śmiercią, rozłąką i niebytem, że aż nie może ich pomieścić, a wszechświat jest dla nich rodzajem Piekła. Każda rzecz istnieje krótko jak błysk, a otoczona jest przez nigdy niekończący się niebyt. Przeszłość i przyszłość wypełnione są ciemnościami niebytu, a ludzie zbłądzenia mogą znaleźć smutne światło istnienia jedynie w ulotnej teraźniejszości. Jednakże dzięki tajemnicy Koranu i dzięki światłu wiary staje się widoczne światło istnienia, które lśni od przedwieczności po wieczność, a wierni są z nim połączeni, zaś dzięki niemu mogą zapewnić sobie szczęście wieczne.

W skrócie:W stylu, jakiego mógłby użyć poeta Niyazi Misri, powiadamy:

Dopóki mój oddech nie stanie się oceanem,

Dopóki owa klatka nie zostanie roztrzaskana na kawałki,

Dopóki mój głos nie ucichnie,

Będę wołał: "O Ty, Który jesteś Prawdą! O, Żyjący! O, Istniejący! O Ty, Który jesteś najbardziej godny czci!

O, Wszechmądry! O Ty, Który jesteś ponad wszelką potrzebę! O, Najbardziej Litościwy! O Ty, Który miłujesz wszystkie Swoje stworzenia!"

Wołam również:

لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ الْمَلِكُ الْحَقُّ الْمُب۪ينُ مُحَمَّدٌ رَسُولُ اللّٰهِ صَادِقُ الْوَعْدِ الْاَم۪ينُ

{[*]: Nie ma boga prócz Boga Jedynego, Króla, Prawdy, Jawnego, a Muhammad jest Posłańcem Boga, przez którego spełnił On Swoją obietnicę, amen!}

Wierząc, oświadczam:

اِنَّ الْبَعْثَ بَعْدَ الْمَوْتِ حَقٌّ وَ الْجَنَّةَ حَقٌّ وَ النَّارَ حَقٌّ وَ اِنَّ السَّعَادَةَ الْاَبَدِيَّةَ حَقٌّ وَ اِنَّ اللّٰهَ رَح۪يمٌ حَك۪يمٌ وَدُودٌ وَ اِنَّ الرَّحْمَةَ وَ الْحِكْمَةَ وَ الْمَحَبَّةَ مُح۪يطَةٌ بِجَم۪يعِ الْاَشْيَٓاءِ وَ شُؤُنَاتِهَا

{[*]: Zmartwychwstanie jest prawdą, Raj jest prawdą, Ogień piekielny jest prawdą, wieczna szczęśliwość jest prawdą; Bóg jest Litościwy, Mądry i Miłujący, a Jego miłosierdzie, mądrość i miłość obejmują każdą rzecz i wszelkie ich cechy.}

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ الَّذ۪ى هَدٰينَا لِهٰذَا وَمَا كُنَّا لِنَهْتَدِىَ لَوْلَٓا اَنْ هَدٰينَا اللّٰهُ لَقَدْ جَٓاءَتْ رُسُلُ رَبِّنَا بِالْحَقِّ

{[*]: I oni będą mówić: "Chwała niech będzie Bogu, Który poprowadził nas do tego! Nie bylibyśmy w stanie pójść drogą prostą, gdyby nie poprowadził nas Bóg. Z pewnością posłańcy naszego Pana przyszli z prawdą!" Koran, 7:43.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ صَلَاةً تَكُونُ لَكَ رِضَٓاءً وَ لِحَقِّه۪ اَدَٓاءً وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ اٰم۪ينَ ٭ وَ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

سُبْحَانَ مَنْ جَعَلَ حَد۪يقَةَ اَرْضِه۪ ٭ مَشْهَرَ صَنْعَتِه۪ ٭ مَحْشَرَ خِلْقَتِه۪ ٭ مَظْهَرَ قُدْرَتِه۪ ٭ مَدَارَ حِكْمَتِه۪ ٭ مَزْهَرَ رَحْمَتِه۪ ٭ مَزْرَعَ جَنَّتِه۪ ٭ مَمَرَّ الْمَخْلُوقَاتِ ٭ مَس۪يلَ الْمَوْجُودَاتِ ٭ مَك۪يلَ الْمَصْنُوعَاتِ ٭ فَمُزَيَّنُ الْحَيْوَانَاتِ ٭ مُنَقَّشُ الطُّيُورَاتِ ٭ مُثَمَّرُ الشَّجَرَاتِ ٭

مُزَهَّرُ النَّبَاتَاتِ ٭ مُعْجِزَاتُ عِلْمِه۪ خَوَارِقُ صُنْعِه۪ ٭ هَدَايَٓاءُ جُودِه۪ ٭ بَرَاهِينُ لُطْفِه۪ ٭ دَلَٓائِلُ الْوَحْدَةِ ٭ لَطَٓائِفُ الْحِكْمَةِ ٭ شَوَاهِدُ الرَّحْمَةِ ٭ تَبَسُّمُ الْاَزْهَارِ مِنْ ز۪ينَةِ الْاَثْمَارِ ٭ تَسَجُّعُ الْاَطْيَارِ ف۪ى نَسْمَةِ الْاَسْحَارِ ٭ تَهَزُّجُ الْاَمْطَارِ عَلٰى خُدُودِ الْاَزْهَارِ ٭ تَزَيُّنُ الْاَزْهَارِ ٭ تَبَرُّجُ الْاَثْمَارِ ف۪ى هٰذِهِ الْجِنَانِ ٭ تَرَحُّمُ الْوَالِدَاتِ عَلَى الْاَطْفَالِ الصِّغَارِ ف۪ى كُلِّ الْحَيْوَانَاتِ وَ الْاِنْسَانِ ٭ تَعَرُّفُ وَدُودٍ ٭ تَوَدُّدُ رَحْمَانٍ ٭ تَرَحُّمُ حَنَّانٍ تَحَنُّنُ مَنَّانٍ لِلْجِنِّ وَ الْاِنْسَانِ وَ الرُّوحِ وَ الْحَيْوَانِ وَ الْمَلَكِ وَ الْجَانِّ

{[*]: Chwała niech będzie Temu, Który uczynił ogród ziemi wystawą dzieł Swego kunsztu, zgromadzeniem Swych stworzeń, miejscem przejawów Swej mocy, narzędziem Swej mądrości, ogrodem Swego miłosierdzia, polem uprawnym dla Swego Raju, miejscem, przez które przechodzą wszelkie stworzenia i przepływają wszystkie istoty, miarą Swych dzieł; Który uczynił ów ogród upiększonym przez ozdoby zwierząt i hafty ptaków, wydającym owoce drzew i rozkwitającym kwiatami; Który ukazał cuda Swej wiedzy, dziwy Swego kunsztu, podarunki Swej szczodrości, dowody Swej łaski, świadectwa Swej jedności, subtelności Swej wiedzy, świadectwa Swego miłosierdzia; uśmiech kwiatów i ozdoby owoców, śpiew ptaków, kiedy wieje poranna bryza, stuk kropel deszczu o policzki kwiatów, upiększenia i przyozdobienia kwiatów i owoców w ogrodach, wszystkie matki spośród ludzi i zwierząt, czułe dla ich małych dzieci - to wszystko umożliwia poznanie Miłującego, umiłowanie Miłosiernego, doznanie litości Łaskawego i czułości Tego, Który współczuje człowiekowi i dżinnowi, duchom, zwierzętom, aniołom i dżinnom.}

***

Dopisek Pierwszy

do Listu Dwudziestego Czwartego

بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

قُلْ مَا يَعْبَؤُ۬ا بِكُمْ رَبّ۪ى لَوْلَا دُعَٓاؤُ۬كُمْ

{[*]: Powiedz (Muhammadzie): "Mój Pan nie będzie troszczył się o was bez waszej modlitwy". Koran, 25:77. Chodzi tutaj o modlitwę w rozumieniu suplikacji, prośby do Boga (ar. du'a), nie zaś o modlitwę podobną np. pięciu obowiązkowym modlitwom każdego dnia (ar. as-salat).}

Wysłuchaj pięciu punktów dotyczących powyższego wersetu.

Punkt Pierwszy

Suplikacja jest potężną tajemnicą oddawania czci Bogu, jest jak gdyby duszą aktów czci. Jak wspomnieliśmy o tym w wielu miejscach, suplikacje mogą być trojakiego rodzaju.

Pierwszy rodzaj suplikacjito ta, która wypowiadana jest językiem ukrytej zdolności. Poprzez nią wszystkie nasiona i ziarna błagają Wszechmocnego Stwórcę, mówiąc: "Spraw, byśmy wyrosły! Uczyń nasze drobne prawdy kiełkami i przekształć nas w potężną prawdę drzewa, byśmy przejawiły wyszukane hafty Twych Najpiękniejszych Imion!"

A oto inny rodzaj suplikacji wypowiadanej językiem ukrytej zdolności: Zgromadzenie wszystkich przyczyn jest błaganiem o stworzenie ich skutku. Oznacza to, że przyczyny zajmują takie położenie, w wyniku którego same przypominają język właściwego sobie stanu, którym błagają Wszechmocnego, Chwalebnego o skutek. Na przykład woda, ciepło, ziemia i światło gromadzą się wokół nasiona, a fakt, że to uczyniły, kształtuje język suplikacji, która mówi: "O, nasz Stwórco, uczyń to nasionko drzewem!" Jest tak, ponieważ powstanie drzewa, owego wspaniałego cudu Bożej mocy, nie może zostać przypisane nieświadomym, pozbawionym

życia, prostym substancjom; to byłoby niemożliwością, a to oznacza, że zgromadzenie pozornych przyczyn jest pewnego rodzaju suplikacją.

Drugi rodzaj suplikacjito ta, która jest wypowiadana językiem wrodzonej potrzeby. Jest to suplikacja, jaką wznoszą do Najbardziej Litościwego Stwórcy wszelkie żywe stworzenia, błagając Go, by dał im rzeczy, których potrzebują i których pragną, a które pozostają poza granicami ich mocy i woli, by zesłał je z nieoczekiwanych przez stworzenia miejsc i w odpowiednim czasie. Wszechmądry i Litościwy zsyła im wszystkie owe rzeczy we właściwym czasie i z miejsc, których nie znają, których nie mogą dosięgnąć. Oznacza to, że zsyłanie darów jest skutkiem suplikacji.

W skrócie: wszystko, co wznosi się ze wszechświata do Bożego dworu, jest suplikacją, a rzeczy, które są pozornymi przyczynami, szukają skutków u Boga.

Trzeci rodzaj suplikacjito suplikacja istot świadomych, który wynika z potrzeby, a jest ona dwojakiego rodzaju.

Jeśli suplikacja tego rodzaju zostanie uczyniona w czasie rozpaczliwej potrzeby lub jeśli jest całkowicie zgodna z wewnętrzną potrzebą, lub też jeśli jest bliska językowi ukrytej zdolności, lub też jeśli jest wypowiedziana językiem czystego, szczerego serca, taka suplikacja przyjmowana jest niemal zawsze.Większa część postępu ludzkości i większość odkryć jest efektem tego rodzaju suplikacji. Jeśli chodzi o rzeczy, które niektórzy nazywają cudami cywilizacji, o wszystkie kwestie i odkrycia, z których ludzie są tak dumni, to są one wynikiem tego, co w swej istocie jest suplikacją. Ci, którzy prosili, czynili to ze szczerością, językiem ukrytej zdolności, zatem zostało im dane to, o co prosili.Dopóki nic nie zapobiega wypowiadaniu suplikacji, a są one zgodne z określonymi warunkami, suplikacje wypowiedziane językami ukrytej zdolności i wewnętrznej potrzeby zawsze są przyjmowane.

Drugi rodzaj suplikacji jest dobrze znany i on również jest dwojakiego rodzaju. Jedne z nich to suplikacje poprzez czyn, a drugi - suplikacje poprzez słowo. Na przykład praca oracza jest suplikacją poprzez czyn. Nie polega ona na poszukiwaniu zaopatrzenia, które miałaby dawać ziemia, lecz ziemia jest drzwiami wiodącymi do skarbca, a oracz puka do owych drzwi skarbca Bożego miłosierdzia.

Pominiemy szczegóły pozostałych rodzajów suplikacji, a w następnych dwóch lub trzech Punktach objaśnimy jedną lub dwie z tajemnic suplikacji poprzez słowo.

Punkt Drugi

Suplikacja odnosi potężny skutek i niemal zawsze daje efekty. Zaiste, jej efekty są trwałe, zwłaszcza jeśli suplikacja jest powodem zyskania tego, co uniwersalne, i jest stale wypowiadana. Można nawet powiedzieć, że suplikacja była jednym z powodów stworzenia wszechświata.Oznacza to, że suplikacje, przede wszystkim te wypowiadane przez rodzaj ludzki, a spośród nich szczególnie te, które wypowiadają ludzie ze świata islamu, zaś spośród nich zwłaszcza wzniosłe suplikacje Muhammada z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), były przyczyną stworzenia wszechświata.Oznacza to, że Stwórca Światów wiedział, że w przyszłości Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) w imieniu ludzkości - zaiste, ze względy na wszelkie istoty - poprosi o wieczną szczęśliwość i o ukazanie Najpiękniejszych Imion Boga, a On spełnił owe przyszłe błagania i stworzył wszechświat.

Ponieważ suplikacja ma tak wielkie znaczenie i tak wielką moc, czyż mogłoby w ogóle być możliwe, by suplikacje zanoszone nieprzerwanie przez tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat, przez trzysta milionów ludzi oraz przez niezliczone błogosławione istoty spośród ludzi, dżinnów i aniołów, by błagania o zesłanie najwyższego Bożego miłosierdzia i wiecznego szczęścia na osobę Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i o to, by owe istoty, które je zanoszą, mogły osiągnąć swój cel, miałyby nie zostać przyjęte? Czy jest w jakikolwiek sposób możliwe, by ich suplikacje miały zostać odrzucone?

Jako że wszystkie owe błagania są do tego stopnia powszechne, wszechobejmujące i stałe, jako że osiągają poziom języków ukrytej zdolności i wewnętrznej potrzeby, z pewnością w ich wyniku Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) osiągnął tak wzniosłą rangę i poziom, że nawet gdyby wszystkie umysły zebrały się razem i stały się jednym umysłem, nie byłyby w stanie w pełni tego pojąć.

O, muzułmanie! Oto wasz orędownik, który wstawi się za wami w Dniu Zmartwychwstania! Jeśli zatem chcecie zdobyć jego wstawiennictwo, podążajcie za sunną, jego tradycją!

Jeśli zostanie zadane pytanie:Skoro Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest umiłowanym przez Boga, to czyż potrzebuje wszystkich tych błogosławieństw i suplikacji?,

Odpowiemy:Tego szlachetnego człowieka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dotyczy wszystko, co dotyczy szczęśliwości całej jego wspólnoty, i ma on swój udział w szczęściu każdego z członków jego społeczności. Tak samo niepokoją go wszystkie jej zmartwienia. Stopnie jego

szczęścia i doskonałości z pewnością są nieskończone, lecz skoro żarliwie pragnie on niezliczonych rodzajów szczęścia dla niezliczonych ludzi ze swej wspólnoty i na bezkresny czas, skoro jest zasmucony niezliczonymi rodzajami ich niedoli, zatem z pewnością godzien jest nieskończonych błogosławieństw, suplikacji i miłosierdzia, a także potrzebuje ich.

Jeśli zostanie zadane pytanie:Niekiedy suplikacje dotyczą określonych rzeczy, jak jest na przykład z suplikacjami wypowiadanymi w modlitwach podczas zaćmień księżyca i słońca. Tak samo, czasami suplikacje dotyczą rzeczy, które nigdy się nie wydarzą. Co to oznacza?,

Odpowiemy:Jak wyjaśniliśmy to w innych Słowach, suplikacja jest aktem czci. Za jej pomocą sługa Boga oświadcza o swej bezsilności i potrzebie. Pozorne cele czynią czas poświęcony na suplikacje i same błagania aktami czci, jednak nie są rzeczywistymi celami, jako że rzeczywiste cele aktów czci i płynące z oddawania czci korzyści wskazują na życie ostateczne. Jeśli cele związane z życiem doczesnym nie zostaną osiągnięte, nie można powiedzieć, że suplikacja nie została przyjęta, lecz jedynie, że czas wyznaczony na jej spełnienie jeszcze nie dobiegł końca.

Czyż zatem mogłoby w ogóle być możliwe, by wieczna szczęśliwość, o którą wszyscy wierni błagali w każdej epoce, stale, z całkowitą szczerością i tęsknotą, nie została im dana? Czyż mogłoby w ogóle być możliwe, by doskonale Szczodry i doskonale Litościwy, do Którego zgodnie ze świadectwem, jakie składa cały wszechświat, należy bezgraniczne miłosierdzie, miał nie przyjąć ich suplikacji? Czyż jest możliwe, by owa wieczna szczęśliwość nie istniała?

Punkt Trzeci

Suplikacje dobrowolnie wypowiadane poprzez słowo są przyjmowane na dwa sposoby. Albo są przyjmowane w sposób całkowicie zgodny z pragnieniem proszącego, albo też zostaje mu zesłane to, co będzie dla niego jeszcze lepsze.

Na przykład ktoś prosi o syna, a Wszechmocny Bóg obdarowuje go córką podobną Marii, matce Jezusa (niech będzie z nim pokój).Nie można zatem powiedzieć, że suplikacja nie została spełniona, lecz trzeba powiedzieć, że została spełniona w lepszy sposób.

Niekiedy człowiek błaga o szczęście na tym świecie, a jego suplikacje zostają przyjęte i spełnione w życiu ostatecznym. Nie można zatem powiedzieć, że suplikacja została odrzucona, lecz należy rzec, że została przyjęta w lepszy sposób.Wszechmocny Bóg jest Wszechmądry;

my zanosimy prośby do Niego, a On nam odpowiada, lecz obdzielając nas zgodnie ze Swą mądrością.

Chory człowiek nie powinien rzucać oszczerstw na swego mądrego lekarza. Jeśli prosi o miód, a umiejętny lekarz przepisuje mu chininę, chory nie powinien mówić: "Doktor mnie nie wysłuchał", ponieważ doktor słuchał jego westchnień i biadań, usłyszał je i odpowiedział na nie, przepisując pacjentowi coś lepszego od tego, o co prosił chory.

Punkt Czwarty

Najlepszym, najpiękniejszym, najsłodszym i najszybciej wręczanym owocem suplikacji jest fakt, że człowiek, który składa swe błaganie, wie, że istnieje Ten, Który słyszy jego głos, Który zsyła lekarstwo na jego dolegliwość, Który lituje się nad nim, a dłoń Jego mocy dosięga każdej rzeczy. Człowiek nie jest sam w wielkiej gospodzie świata; istnieje Najbardziej Szczodry, Który opiekuje się człowiekiem i czyni cały świat przyjaznym dla niego. Wyobrażając sobie, że stoi przed Tym, Który może zaspokoić wszelkie jego potrzeby i odeprzeć wszystkich jego niezliczonych wrogów, człowiek czuje radość i ulgę, zrzuca swoje brzemię, które jest ciężkie niczym cały świat, i wykrzykuje:

الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

{[*]: "Wszelka chwała niech będzie Bogu, Panu wszystkich światów!". Koran, 1:2}

Punkt Piąty

Suplikacja jest duszą aktów czci, a wynika ze szczerej wiary, ponieważ człowiek, który wypowiada suplikację, wskazuje na istnienie Tego, Który włada całym wszechświatem, mówiąc: "On zna nawet najmniej istotne rzeczy, które mnie dotyczą, On może sprawić, że osiągnę swoje najbardziej dalekosiężne cele, On jest Tym, Który widzi wszelkie dotyczące mnie okoliczności i słyszy mój głos. On słyszy głosy wszystkich istot i On jest Tym, Który słyszy mój głos. On jest Sprawcą każdej rzeczy, więc oczekuję, aż spełni nawet moje najmniejsze potrzeby i Jego o to proszę".

Spójrz, jak rozległą i szczerą wiarę w Bożą jedność daje owa suplikacja, jaką słodycz i czystość światła wiary ukazuje! Pojmij znaczenie wersetu:

قُلْ مَا يَعْبَؤُ۬ا بِكُمْ رَبّ۪ى لَوْلَا دُعَٓاؤُ۬كُمْ

{[*]: Powiedz (Muhammadzie): "Mój Pan nie będzie troszczył się o was bez waszej modlitwy". Koran, 25:77.}

wysłuchaj zarządzenia wersetu:

وَ قَالَ رَبُّكُمُ ادْعُون۪ٓى اَسْتَجِبْ لَكُمْ

{[*]: Powiedział wasz Pan: "Wzywajcie Mnie, a Ja was wysłucham!" Koran, 40:60}

i pojmij znaczenie słów:

اَگَرْ نَه خَواه۪ى دَادْ ، نَه دَاد۪ى خَواهْ

"Gdybym nie pragnął, by mi dano, nie zostałoby mi dane to, czego pragnę".{[*]: Gdybym nie pragnął, by mi dano, nie zostałoby mi dane to, czego pragnę. Por. Abu Nu'ajm.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ مِنَ الْاَزَلِ اِلَى الْاَبَدِ عَدَدَ مَا فِى عِلْمِ اللّٰهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ سَلِّمْنَا وَ سَلِّمْ د۪ينَنَا اٰم۪ينَ. وَ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

{[*]: O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada od przedwieczności aż po wieczność po tylekroć, ile rzeczy obejmujesz Swoją wiedzą, a także na jego rodzinę i na jego towarzyszy, obdaruj ich pokojem, i uchroń nas od wszelkiej szkody, i uchroń naszą religię. Amen. I chwała niech będzie Bogu, Panu Światów!}

***

Dopisek Drugi

do Listu Dwudziestego Czwartego

(Ten Dopisek dotyczy wniebowstąpienia Proroka Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

وَلَقَدْ رَاٰهُ نَزْلَةً اُخْرٰى ٭ عِنْدَ سِدْرَةِ الْمُنْتَهٰى ٭ عِنْدَهَا جَنَّةُ الْمَاْوٰى ٭ اِذْ يَغْشَى السِّدْرَةَ مَا يَغْشٰى ٭ مَا زَاغَ الْبَصَرُ وَمَا طَغٰى ٭ لَقَدْ رَاٰى مِنْ اٰيَاتِ رَبِّهِ الْكُبْرٰى

{[*]: I on widział go po raz drugi, przy Drzewie Lotosu Ostatniej Granicy, w pobliżu którego jest Ogród Schronienia, kiedy Drzewo Lotosu okryte było tym, co je okrywało. Jego spojrzenie nie odwróciło się w bok ani nie pobiegło w dal. Zobaczył on jeden z największych znaków swego Pana. Koran, 53:13-18.}

(Wyjaśnimy w pięciu Punktach część poświęconego Prorokowi - niech będzie z nim pokój i miłosierdzie - poematu Mevlid,dotyczącą jego wniebowstąpienia). {[*]: Mevlid to długi poemat poświęcony Prorokowi Muhammadowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), napisany przez Suleymana Celebiego, który zmarł w Bursie w roku 1378 (780 kalendarza hidżry). Poemat ów jest recytowany przez nadzwyczaj uzdolnionych recytatorów.}

Punkt Pierwszy

Suleyman Efendi {[*]: Efendi to honorowy tytuł w języku tureckim; można powiedzieć, że w dzisiejszym rozumieniu mniej więcej odpowiada polskiemu zwrotowi "szanowny pan".} w poemacie Mevlidopowiedział smutną i chwytającą za serce historię cudownego wierzchowca Al-Buraq, {[*]: Ar. Błyskawica.} który został zesłany z Raju. Jako że Suleyman Efendi był jednym ze świętych mężów, a owa historia oparta jest na hadisach, przeto z pewnością musi wyrażać prawdę.

Oto, jaka musi być prawda w owej kwestii: Stworzenia wiecznego królestwa są blisko związane ze światłem Najszlachetniejszego Posłańca

Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ponieważ to dzięki światłu, jakie on przyniósł, Raj i świat życia ostatecznego zostaną zasiedlone przez ludzi i dżinny. Gdyby nie on, nie istniałoby wieczne szczęście, zaś ludzie i dżinny, którzy są w stanie czerpać korzyści z istnienia wszystkich stworzeń Raju, nigdy mi w nim nie zamieszkali, a Raj pozostałby pustkowiem.

Jak wyjaśniliśmy to w Gałęzi Czwartej Słowa Dwudziestego Czwartego, spośród wszystkich gatunków zwierząt to pewien gatunek słowika został wybrany do tego, by ogłosić żarliwe, a nawet namiętne potrzeby zwierząt karawanom roślin, które, przybywając ze skarbca Bożego miłosierdzia, niosą zaopatrzenie owych zwierząt. Naczelnikami owych gatunków są słowik (wśród zwierząt) i róża (wśród roślin). Pieśni owych krasomówców Wszechwładnego i miłosna pieśń słowika dla róży są powitaniem, są wychwalaniem i wysławianiem Boga przed najpiękniejszą ze wszystkich roślin.

W podobny sposób Gabriel, jeden z aniołów (niech będzie z nim pokój), z doskonałą miłością służył Muhammadowi z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był powodem stworzenia sfer niebieskich, przyczyną szczęśliwości na tym świecie i w świecie, który nadejdzie, umiłowanym przez Pana wszystkich światów. W nim ukazało się posłuszeństwo i podporządkowanie się aniołów Adamowi (niech będzie z nim pokój), a także przyczyna, dla jakiej aniołowie oddali pokłon Adamowi. Podobnie ludzie Raju - a nawet niektóre spośród jego zwierząt - czują bliską więź z Muhammadem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a owa więź znalazła swój wyraz w namiętnych uczuciach Al-Buraqa, którego on dosiadał.

Punkt Drugi

Jedno ze zdarzeń, do których doszło podczas Wniebowstąpienia, dotyczy niedoścignionej miłości Boga dla Jego Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), która została wyrażona słowami: "Jestem Tym, Który cię umiłował". Takie słowa w ich pospolitym znaczeniu nie byłyby odpowiednie dla świętości Tego, Którego istnienie jest konieczne, ani dla Jego bycia ponad wszelką potrzebę, stanowiącego część Jego istoty. Poemat MevlidSuleymana Efendiego cieszy się wielką popularnością i można z niego wywnioskować, że jego autor - jako że był on jednym z ludzi świętości i prawdy - nie popełnił błędu w swoich napomknieniach. Znaczenie tego, co mówi, jest następujące:

Do Tego, Którego istnienie jest konieczne, należą nieskończone piękno i doskonałość, ponieważ wszelkie rodzaje piękna i doskonałości,

rozproszone po całym wszechświecie, są znakami, które wskazują na Jego piękno i doskonałość. Jest jasne, że ten, kto jest piękny i doskonały, miłuje owe cechy. Podobnie Ten, Któremu należy się wszelka chwała, miłuje Swe piękno, a miłuje je tak, jak przystoi to Jemu Samemu. Co więcej, miłuje On Swoje Najpiękniejsze Imiona, które są promieniami Jego piękna, a ponieważ miłuje je, z pewnością miłuje dzieła Swego kunsztu, które ukazują piękno Jego Imion. Skoro tak, to miłuje On również Swoje stworzenia, które są zwierciadłami odbijającymi Jego piękno i doskonałość. Ponieważ miłuje On stworzenia, w których przejawiają się owe Jego atrybuty, z pewnością miłuje również piękne zalety stworzeń, które wskazują na piękno i doskonałość Jego Najpiękniejszych Imion. Wszechmądry Koran w swych wersetach napomyka o pięciu rodzajach owej miłości.

Skoro zatem Najszlachetniejszy Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był najdoskonalszym ze stworzeń i najświetniejszą spośród wszystkich istot;

skoro ukazał on i wychwalił Boży kunszt głośnym wychwalaniem Boga i recytowaniem Jego Najpiękniejszych Imion;

skoro poprzez język Koranu otworzył on skarbce piękna i doskonałości, znajdujące się w Najpiękniejszych Imionach;

skoro poprzez język Koranu olśniewająco i przekonująco wyjaśnił świadectwa doskonałości Stwórcy, zawarte w stworzonych przez Niego znakach wszechświata;

skoro dzięki swojem uniwersalnym aktom czci stał się zwierciadłem dla Bożej wszechwładzy;

skoro dzięki wszechstronności swej zasadniczej natury był tym, w którym w najbardziej doskonały sposób mogły przejawić się Najpiękniejsze Imiona Boga;

zatem z pewnością można powiedzieć, że ponieważ Najpiękniejszy, Chwalebny miłuje Swe piękno, miłuje również Muhammada z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który pośród istot świadomych jest najdoskonalszym zwierciadłem dla ukazania Jego piękna, zaś ponieważ miłuje On Swe Najpiękniejsze Imiona, miłuje również Muhammada z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który był najbardziej lśniącym zwierciadłem dla owych Imion, a także miłuje tych, którzy - stosownie do swych możliwości - starają się być podobnymi do niego.

Ponieważ miłuje On Swój kunszt, z pewnością miłuje również Muhammada z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który ogłosił Jego kunszt wszechświatowi donośnym głosem, jaki

rozbrzmiał w uszach mieszkańców niebios, który głośnym recytowaniem wysławiania i wychwalania Boga wprawił w zachwyt ląd i morze, i On miłuje również tych, którzy kroczą śladami Jego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Ponieważ miłuje On Swe dzieła, miłuje On istoty żywe, najdoskonalsze z Jego dzieł, miłuje On istoty inteligentne, najdoskonalsze z istot żywych, miłuje istoty ludzkie, mające najwyższą pozycję spośród istot inteligentnych, z pewnością najbardziej ze wszystkich miłuje Muhammada z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), którzy - co do tego zgodni są wszyscy - był najdoskonalszym z ludzi.

Ponieważ miłuje On cnoty moralne Swoich stworzeń, miłuje również Muhammada z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), którego zalety moralne - co jest przyznawane jednogłośnie - były prawdziwie najwyższego stopnia, i miłuje On również tych, którzy - na tyle, na ile mogą - starają się być podobnymi do niego. Oznacza to, że podobnie jak Jego miłosierdzie, tak i miłość Wszechmocnego Boga obejmuje cały wszechświat.

Oto dlaczego spośród wszystkich niezliczonych umiłowanych najwyższy pod każdym względem stopień każdego z wyżej wymienionych pięciu aspektów Bożej miłości jest wyjątkowy i należny jedynie Muhammadowi z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Oto, dlaczego został on nazwany umiłowanym przez Boga.

Oto, z jakiego powodu Suleyman Efendi wyraził ową najwyższą pozycję, jaką nadaje bycie umiłowanym przez Boga, słowami: "Jestem Tym, Który cię miłuje". Wyrażenie to ma skłonić do myślenia, jest ledwie napomknieniem o owej prawdzie. Niemniej jednak, ponieważ powoduje ono powstanie skojarzeń, które nie przystoją atrybutom Bożej wszechwładzy, najlepiej powiedzieć zamiast tego:"Jestem Tym, Który jest z ciebie rad".

Punkt Trzeci

Wydarzeń Wniebowstąpienia wraz z ich uświęconymi, pozazmysłowy-u mi prawdami nie można wyrazić poprzez aluzje, które będziemy w stanie pojąć. Są w swej zmienności niby obserwatoria, sposoby rozważań, wskazówki głębokich i wzniosłych prawd, przypomnienia o niektórych spośród prawd wiary, aluzje znaczeń, których nie można wyrazić słowami. Nie są wydarzeniami w takim sensie tego słowa, który jest nam dobrze znany. Nie możemy dosięgnąć zawartych w nich prawd poprzez naszą wyobraźnię, lecz raczej dzięki naszej wierze czujemy przyjemną ekscytację serca i świetlistą radość duszy. Jak Wszechmocny Bóg w Swej istocie i Swych

atrybutach nie ma podobnego Sobie, równego Sobie ani przeciwnika, tak nie ma podobnego Sobie w Swej wszechwładzy i wszystkich jej cechach. Ani Jego miłość nie przypomina miłości Jego stworzeń, ani Jego atrybuty nie przypominają cech Jego stworzeń. Zatem, traktując pewne wyrażenia jako metaforyczne, mówimy, co następuje:

W sposób właściwy dla Jego koniecznego istnienia i świętości, w kształcie odpowiednim dla Jego bycia ponad wszelką potrzebę, które jest częścią Jego istoty, i dla Jego absolutnej doskonałości, Ten, Którego istnienie jest konieczne, posiada określone cnoty, takie jak miłość, o których przypominają nam wydarzenia opisane w tej części poematu Mevlid,która poświęcona jest Wniebowstąpieniu. Słowo Trzydzieste Pierwsze, omawiające wniebowstąpienie Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), objaśnia i tłumaczy prawdę o owych wydarzeniach w kontekście zasad wiary. Uznając tamte wyjaśnienia za wystarczające, w tym miejscu zakończymy omówienie owej kwestii.

Punkt Czwarty

Pytanie:Słowa: "Ujrzał on Wszechmocnego Boga za siedemdziesięcioma tysiącami zasłon" {[*]: Al-Qastalani.} wyrażają odległość, podczas gdy Ten, Którego istnienie jest konieczne, jest wolny od wszelkich ograniczeń przestrzeni; On jest bliższym każdej rzeczy niż ta rzecz sama w sobie. Co więc oznaczają te słowa?

Odpowiedź:Owa prawda została szczegółowo objaśniona i poparta dowodami w Słowie Trzydziestym Pierwszym, zatem w tym miejscu powiemy jedynie, co następuje:

Wszechmocny Bóg jest całkowicie Bliskim wobec nas, lecz my jesteśmy niezmiernie dalecy od Niego. Słońce staje się bliskie nam dzięki zwierciadłu, jakie trzymamy, a wszystkie przezroczyste rzeczy na ziemi są dla niego rodzajem tronu i rodzajem mieszkania. Gdyby słońce posiadało świadomość, mogłoby rozmawiać z nami za pomocą naszego zwierciadła, choć jesteśmy oddaleni od niego o cztery tysiące lat drogi. Bez wyciągania jakichkolwiek analogii możemy powiedzieć, że Ten, Który jest Przedwiecznym słońcem, jest bliższym każdej rzeczy niż ta rzecz sama w sobie, ponieważ On jest Tym, Którego istnienie jest konieczne, Jego nie dotyczy przestrzeń, a żadna rzecz nie może być dla Niego zasłoną, jednak wszelkie rzeczy są nieskończenie odległe od Niego.

Oto jest zasadnicza tajemnica wielkiej odległości przebytej podczas Wniebowstąpienia z jednej strony, a braku odległości - wyrażonego

słowami: وَ نَحْنُ اَقْرَبُ اِلَيْهِ مِنْ حَبْلِ الْوَر۪يدِ {[*]: My jesteśmy bliżej niego aniżeli arteria jego szyi, Koran, 50:16. Słowo niego odnosi się do (każdego) człowieka i do każdego stworzenia w ogóle.}

Podobnie Najszlachetniejszy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), pan wszystkich świętych, otworzył drzwi prowadzące na szeroki trakt, a dokonał tego poprzez Wniebowstąpienia, które trwało raczej czterdzieści minut, nie zaś czterdzieści dni, które było największym spośród cudów jego świętości, a którego dokonał nie tylko sercem i duszą, lecz również ciałem, wraz z jego wszystkimi zmysłami i subtelnymi zdolnościami. Wzniósł się do ostatecznych stopni prawd wiary. Stopniami wniebowstąpienia wspiął się aż do Tronu Boga, a w odległości dwóch łuków lub jeszcze bliżej{[*]: Koran, 53:9.} doświadczył własnymi oczami wizji wiary w Boga i w życie ostateczne (owych głównych prawd wiary) w stopniu całkowitej pewności, wkroczył do Raju i ujrzał wieczne szczęście. Następnie zostawił drzwi wiodące na ów trakt, które odkrył podczas wniebowstąpienia, otwartymi, a wszyscy święci spośród jego wspólnoty podczas swych podróży duchowych podróżują w jego cieniu, duszą i sercem, stosownie do stopnia swej wiary i duchowego rozwoju.

Punkt Piąty

Recytowanie poświęconemu Prorokowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) poematu Mevlidi jego części dotyczącej Wniebowstąpienia jest pięknym, przynoszącym korzyść zwyczajem i zachwycającą praktyką religijną islamu. W przyjemny, olśniewający i miły sposób umacnia solidarność w życiu społeczności muzułmańskiej, jest sprawiającą przyjemność lekcją o prawdach wiary, jest skutecznym i ożywiającym sposobem zachęcania do osiągnięcia światła wiary, przedstawienia owego światła, miłości Bożej i umiłowania Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Oby Wszechmocny Bóg sprawił, by zwyczaj ten trwał przez całą wieczność, niech obdaruje autorów owego poematu, takich jak Suleyman Efendi, Swym miłosierdziem i miejscem w Raju. Amen.

Podsumowanie

Ponieważ Stwórca wszechświata wśród każdego gatunku stworzył pewną wybitną jednostkę, zawierając w niej całą doskonałość owego gatunku i sprawiając, że stała się ona dumą całego gatunku, z całą pewnością stworzył również - poprzez przejaw Swego Najwspanialszego Imienia - jednostkę wyjątkową i najbardziej doskonałą w całym wszechświecie. Jak wśród Jego Najpiękniejszych Imion istnieje Najwspanialsze Imię, tak wśród Jego stworzeń winna istnieć wybitna osobistość, w której zgromadził On całą doskonałość rozproszoną we wszechświecie, i przez którą zwracałby On na Siebie spojrzenia wszystkich stworzeń.

Taka osobistość z pewnością pochodziłaby spośród stworzeń żywych, ponieważ spośród wszystkich gatunków i królestw istot we wszechświecie, najdoskonalszymi są istoty żywe. Byłaby istotą inteligentną, ponieważ spośród wszystkich gatunków istot żywych najdoskonalszymi są te, które posiadają inteligencję. Owa wyjątkowa osobistość z pewnością byłaby istotą ludzką, ponieważ spośród wszystkich istot inteligentnych to człowiek jest tą, która jest w stanie nieprzerwanie się rozwijać. Zaś spośród ludzi ową osobistością byłby Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ponieważ żadna epoka historii, od czasów Adama (niech będzie z nim pokój) do współczesności, nie wydała nikogo podobnego, nie mogłaby wydać nikogo podobnego i nigdy w przyszłości tak się nie stanie. Biorąc w swe duchowe władanie połowę ziemskiego globu i piątą część ludzkości, Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) utrwalił swe panowanie na tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat, a dla każdego, kto poszukuje doskonałości, stał się mistrzem w każdym znaczeniu, w każdym rodzaju prawdy. Zarówno jego przyjaciele, jak i wrogowie byli zgodni co do tego, że posiadał on prawdziwie najlepsze cechy moralności. Na początku swej misji w pojedynkę rzucił wyzwanie całemu światu. Człowiek, który przyniósł Koran, ową Księgę cudownej wystawy, stale recytowaną przez ponad milion ludzi, z pewnością będzie tą prześwietną osobistością, którą nie mógłby być nikt inny. On jest zarówno ziarnem, jak i owocem tego świata.

عَلَيْهِ وَعَلٰٓى اٰلِهِ وَصَحْبِهِ اَلصَّلَاةُ وَالسَّلَامُ بِعَدَدِ اَنْوَاعِ الْكَائِنَاتِ وَمَوْجُودَاتِهَا

{[*]: Błogosławieństwa i pokój niech będą z nim po tylekroć, ile jest gatunków we wszechświecie i ile jest wszystkich istot w owych gatunkach!}

Teraz możesz pojąć, jak przyjemną, zaszczytną, świetlistą, radosną, przynoszącą pomyślność, wzniosłą i pobożną rozrywką jest dla wiernych słuchanie poematu Mevlidi słuchanie historii wniebowstąpienia tego, którego postrzegają jako swego naczelnika, mistrza, przywódcę i orędownika, słuchanie o początku i końcu jego rozwoju duchowego, wyciąganie lekcji z historii jego duchowego życia.

Panie nasz! Przez głęboki szacunek dla Najszlachetniejszego Posłańca, umiłowanego przez Ciebie (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), i przez wzgląd na Twe Najwspanialsze Imię, uczyń serca tych, którzy opublikują ów traktat, i tych, którzy są ich towarzyszami, przejawiającymi światło wiary, spraw, by ich pióra rozpowszechniały tajemnice Koranu, i umieść ich na drodze prostej. Amen.

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

***

List Dwudziesty Piąty

nie został napisany

List Dwudziesty Szósty

(Ten List składa się z czterech Tematów, które nie są powiązane ze sobą nawzajem).

Temat Pierwszy

بِاسْمِه۪ سُبْحَانَهُ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Imię Jego, Chwalebnego! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

وَاِمَّا يَنْزَغَنَّكَ مِنَ الشَّيْطَانِ نَزْغٌ فَاسْتَعِذْ بِاللّٰهِ اِنَّهُ هُوَ السَّم۪يعُ الْعَل۪يمُ

{[*]: A jeśli szatan będzie cię kusił, to szukaj ucieczki u Boga. Zaprawdę, On jest Słyszący, Wszechwiedzący! Koran, 41:36.}

Dowód, jakiego dostarcza Koran przeciw Szatanowi i jego partii

Niniejszy Temat poprzez swe argumenty pokonuje Iblisa, ucisza buntownika i wymierza silny cios ich głupocie, obalając w najbardziej jasny sposób przerażający i przebiegły podstęp Iblisa, jakim jest namawianie do bycia "bezstronnym". Temat Pierwszy dotyczy pewnego wydarzenia, które w zwięzłej formie opisałem dziesięć lat temu, w mym dziele zatytułowanym Lemeat,w następujący sposób:

Na jedenaście lat przed napisaniem tego traktatu, podczas miesiąca ramadan, w Meczecie Bajazyda w Stambule słuchałem recytacji Koranu. Nagle, choć nikogo nie widziałem, zdało mi się, że słyszę nieziemski głos,

który zaprząta całą moją uwagę. W wyobraźni słuchałem go, i uświadomiłem sobie, że mówi do mnie:

"Uważasz, że Koran jest nadzwyczaj wzniosły i olśniewający. Bądź obiektywny choć przez minutę i zastanów się nad tym jeszcze raz. Przypuśćmy, że jest on słowem człowieka. Ciekaw jestem, czy wciąż będziesz w nim dostrzegał te same zalety i piękno?"

Zaprawdę, zostałem zwiedziony przez ów głos i pomyślałem o Koranie tak, jakby został on napisany przez człowieka. Jak Meczet Bajazyda pogrążył się w ciemności, kiedy wyłączono elektryczne oświetlenie, tak ja zauważyłem, że gdy tak pomyślałem, olśniewające światła Koranu zaczęły przygasać. W owej chwili pojąłem, że tym, kto do mnie mówił, był Iblis, który wciągał mnie w przepaść. Szukałem pomocy w Koranie i natychmiast udzielił on światła memu sercu, dając mi siłę, bym się bronił. Zacząłem wieść spór z Iblisem, mówiąc:

Szatanie! Bezstronne myślenie jest zajęciem pozycji pomiędzy dwiema stronami. Tymczasem to, co ty i twoi uczniowie spośród ludzi nazywacie bezstronnym myśleniem, jest poparciem strony przeciwnej; nie jest to obiektywizm, lecz chwilowa niewiara, ponieważ rozważanie Koranu tak, jakby był słowem człowieka, i osądzanie go w stosowny do tego sposób jest poparciem przeciwnika, jest sprzyjaniem temu, co bezpodstawne i ułomne. Nie jest to bezstronnością, lecz skłanianiem się ku fałszowi.

Iblis odpowiedział: "W porządku, w takim razie powiedzmy, że Koran nie jest ani słowem Boga, ani słowem człowieka. Pomyśl o nim tak, jakby był czymś pomiędzy nimi".

Na te słowa zareplikowałem:

To również jest niemożliwe, ponieważ jeśli istnieje własność, do której roszczą sobie prawa dwie strony, a obie znajdują się zarówno blisko siebie nawzajem, jak i blisko owej własności, ów majątek albo powinien być oddany komuś jeszcze innemu, albo powinien zostać umieszczony w jakimś łatwo dostępnym miejscu, z którego będzie mógł zabrać go ten, kto udowodni swoje prawo własności. Jeśli obie strony sporu są daleko od siebie, jeśli jedna z nich jest na wschodzie, a druga na zachodzie, wówczas zgodnie z prawem ów majątek powinien pozostać u tego, kto go posiada, jako że nie jest możliwe, by po prostu zostawić go w jakimś miejscu między tymi, którzy roszczą sobie prawo do niego.

Koran jest zatem drogocennym majątkiem, a w tym wypadku obie strony są tak daleko od siebie, jak dalekie jest słowo ludzkie od słowa Bożego; zaiste, każda z nich jest nieskończenie odległa od drugiej. Nie jest

możliwe dla Koranu, by zostawić go między dwoma stronami sporu, które są tak oddalone od siebie, jak Plejady od ziemi, są przeciwieństwami niczym istnienie i niebyt lub dwa bieguny magnesu; nie może istnieć żaden punkt między nimi. Jeśli chodzi o Koran, tą stroną, do której on należy, jest strona Boga. Można przyjąć, że Koran należy do Niego i traktować to jako dowód prawa własności. Dopiero gdyby strona przeciwna obaliła wszystkie argumenty przemawiające za tym, że Koran jest własnością Boga, mogłaby rościć sobie prawo własności do niego, w przeciwnym razie nie może tak postąpić. Niech Bóg uchroni! Jakaż ręka mogłaby wyciągnąć owe gwoździe, którymi przymocowano ten wielki klejnot do wzniosłego Tronu Boga, jakaż mogłaby wybić tysiące nitów, jakimi są niezbite dowody, i strzaskać podtrzymujące go filary, by runął?

Przeciwko tobie, Szatanie, świadczą ludzie sprawiedliwi i ludzie uczciwego umysłu, zgodnie ze sprawiedliwością i słusznością. Ich wiara w Koran rośnie nawet dzięki najdrobniejszym dowodom. Tymczasem zgodnie z drogą, jaką ukazujesz ty i twoi uczniowie, jeśli choć raz przypuścimy, że Koran jest słowem człowieka, ów olbrzymi klejnot przymocowany do Tronu Boga runie na ziemię, a do podniesienia go z ziemi i ponownego umocowania do owego Tronu stanie się potrzebny dowód mający siłę wszystkich gwoździ i solidność wielu dowodów, zatem bądź wybawionym od ciemności niewiary i osiągnij światło wiary, ponieważ - jako że postępowanie wedle twoich podstępów jest nadzwyczaj trudne - w dzisiejszych czasach wielu ludzi straciło swą wiarę, wyobrażając sobie, że rozsądzają w sposób bezstronny.

Iblis wykręcił się i powiedział: "Koran przypomina słowa człowieka. Jego styl jest podobny do sposobu, w jaki ludzie wiodą rozmowę, a to oznacza, że jest on słowem człowieka. Gdyby był słowem Boga, z pewnością byłby czymś właściwym dla Niego i całkowicie niezwyczajnym. Jak Jego kunszt nie przypomina ludzkiego kunsztu, tak Jego słowo nie powinno przypominać słowa człowieka".

Odpowiedziałem:

Można to rozumieć, jak następuje: Prócz wszystkich swych cudów i wyjątkowych cech Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był człowiekiem we wszystkich swych działaniach, uczynkach i w postępowaniu. Podporządkował się prawom Boga przejawiającym się w stworzeniu i całkowicie się do nich zastosował. On również cierpiał z powodu zimna, doświadczał bólu, i tak dalej. Nie wszystkie jego uczynki i cechy zostały uczynione niezwykłymi, a to dlatego, by mógł być przywódcą swej wspólnoty poprzez jego działania, przewodnikiem poprzez

uczynki, nauczycielem poprzez postępowanie. Gdyby był niezwykły we wszystkich swych uczynkach, nie mógłby być przywódcą pod każdym względem, doskonałym przewodnikiem dla każdego, ani miłosierdziem dla światów, którym zaiste był poprzez wszystkie jego cechy.

Dokładnie w ten sam sposób Wszechmądry Koran jest przywódcą świadomych i trzeźwo myślących, jest przewodnikiem dżinnów i ludzi, jest nauczycielem tych, którzy dążą do doskonałości, i wykładowcą dla tych, którzy poszukują prawdy. Zatem koniecznym jest, by istniał i był spisany w kształcie i stylu przypominającym ludzką konwersację, ponieważ ludzie i dżinny z niego czerpią swoje suplikacje i z niego uczą się modlitwy, wyrażają to, co ich dotyczy, w jego języku, uczą się z niego zasad postępowania społecznego, i tak dalej. Każdy może szukać w nim schronienia. Gdyby miał on formę podobną do słów Boga, jakie Prorok Mojżesz (niech będzie z nim pokój) słyszał na Górze Synaj, istoty ludzkie nie mogłyby znieść słuchania go, nie miałyby również punktu odniesienia ani miejsca schronienia. Mojżesz (niech będzie z nim pokój), jeden z pięciu największych proroków, był w stanie znieść wysłuchanie jedynie kilku słów. Zapytał:

اَهٰكَذَا كَلَامُكَ قَالَ اللّٰهُ ل۪ى قُوَّةُ جَم۪يعِ الْاَلْسِنَةِ

{[*]: "Czy tak brzmi Twoja mowa?", a Bóg odparł: "Ja jestem Tym, Który ma władzę nad wszystkimi językami". As-Sujuti.}

Następnie Iblis powiedział: "Wielu ludzi mówi o kwestiach podobnych tym, jakie zawarte są w Koranie, czyniąc to w imię religii. Czyż nie jest zatem możliwe, by istota ludzka w imię religii dokonała tego, by stworzyć również Koran?"

Natchniony światłem Koranu, odpowiedziałem następująco:

Po pierwsze:Z powodu umiłowania religii ten, kto jest pobożny, może powiedzieć: "Prawda jest taka-a-taka, dana kwestia w rzeczywistości przedstawia się tak-a-tak, a rozkaz Wszechmocnego Boga jest taki-a-taki", jednak nie byłby w stanie sprawić, by Bóg przemówił do niego. Drżąc ze strachu z powodu słów wersetu:

فَمَنْ اَظْلَمُ مِمَّنْ كَذَبَ عَلَى اللّٰهِ

{[*]: A kto jest bardziej niesprawiedliwy aniżeli ten, kto wymyśla kłamstwo przeciwko Bogu...? Koran, 39:32.} nie przekroczyłby tego, co właściwe człowiekowi, w nieskończenie wielkim stopniu, nie udawałby Boga ani nie przemawiałby w Jego Imieniu.

Po drugie:W żaden sposób nie jest możliwe, by człowiekowi powiodło się dokonanie takiej rzeczy, jak napisanie Koranu, na własną rękę; zaiste, jest

to całkowicie niemożliwe. Ludzie, którzy są podobni do siebie nawzajem, mogą udawać jeden drugiego; ludzie spośród tego samego narodu wyglądają tak samo; ludzie, którzy są bliscy sobie pod względem rangi czy statusu mogą podszywać się pod siebie nawzajem i na pewien czas zwieść innych ludzi, lecz nie mogą czynić tego bez końca, ponieważ w każdym przypadku fałsz i sztuczność w ich zachowaniu ukażą ich oszustwo temu, kto jest spostrzegawczy, a ich mistyfikacja nie przetrwa. Jeśli człowiek, który stara się udawać innego dla jakichś fałszywych roszczeń, jest do niego całkowicie niepodobny, na przykład jeśli niewykształcony człowiek chce udawać geniusza nauki, takiego jak Awicenna, lub jeśli pasterz zajmuje miejsce króla, z całą pewnością nie wprowadzą oni w błąd zupełnie nikogo, jedynie uczynią głupców z siebie samych. Wszystko, co będą czynić, oświadczy: "To oszust!"

Zatem przypuszczenie - niech Bóg uchroni, niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! - by Koran miał być słowem człowieka, jest całkowicie niemożliwe; żadna rozsądna istota nie zaakceptuje takiej możliwości; coś takiego byłoby bredzeniem podobnym wyobrażaniu sobie, że możliwe jest coś, co jest bez wątpienia niemożliwe, jakby świetlik przez tysiąc lat był postrzegany przez astronomów jako rzeczywista gwiazda; jakby mucha przez cały rok zdawała się pawiem tym, którzy ją obserwują; jakby zwykły szeregowiec pozował na sławnego i dumnego feldmarszałka, przejmując jego stanowisko i zatrzymując je na długi czas bez wyjścia na jaw jego oszustwa; jakby oszczerca i kłamca spośród niewiernych przyjął maniery i pozycję najbardziej prawdomównego, godnego zaufania i prawego człowieka spośród wiernych na całe swoje życie i pozostałby całkowicie niewzruszony nawet pod spojrzeniami najbardziej spostrzegawczych ludzi, ukrywając przed nimi swe oszustwo.

Dokładnie w ten sam sposób, gdyby przypuścić, że Koran jest słowem człowieka, wówczas trzeba by założyć, przed czym niechaj Bóg nas uchroni!, że owa Jasna Księga - która z całą oczywistością jest lśniącą gwiazdą, zaiste, jest słońcem doskonałości, wiecznie rozsiewającym światło prawdy w niebiosach świata islamu - jest niby świetlik, niby fałsz i blaga uczynione przez fałszerza, zaś ci, którzy są mu najbliżsi i badali go z największą uwagą, nie zdali sobie z tego sprawy, uważając ową mistyfikację za wieczne, wzniosłe słońce, będące źródłem prawdy. To niemożliwość po stokroć większa, a nawet jeśli w swych diabelskich intrygach posuniesz się po stokroć dalej, Szatanie, nie mógłbyś wysunąć takiego twierdzenia, nie mógłbyś zwieść nikogo, kto posiada zdrowy rozsądek! Jedynie czasami udaje ci się oszukać ludzi, sprawiając, że gdy patrzą na gwiazdę z wielkiej odległości, wydaje się im ona tak mała, jak świetlik.

Po trzecie:Również gdybyśmy wyobrazili sobie, że Koran jest słowem człowieka, takie założenie wymagałoby tego, by ukryta prawda rozróżnienia między prawdą a fałszem, która została przedstawiona w cudowny sposób, poprzez świadectwo jej owoców, rezultatów i efektów, która jest pozłocona najbardziej duchowymi, życiodajnymi, godnymi zaufania, przynoszącymi szczęście, wszechstronnymi i wzniosłymi cnotami świata ludzkości, była jedynie falsyfikatem jednego umysłu nieświadomego i nieuczonego człowieka, by wspaniali geniusze i olśniewający uczeni, którzy uważnie obserwowali Koran i skrupulatnie go badali, w żadnym czasie nie dostrzegli w nim ani śladu fałszerstwa czy obłudy, a zawsze znajdowali go poważnym, autentycznym i szczerym.

To całkowita niemożliwość, to koncepcja tak nonsensowna, że nawet ty sam, Iblisie, powinieneś się jej wstydzić, to wymyślanie całkowicie niemożliwej sytuacji. Pociąga to za sobą założenie, że człowiek, który przez całe swoje życie ukazywał wiarę, religię, zaufanie, szczerość, powagę i prawość, który nauczał o nich przez wszystkie swe uczynki, słowa i działania, który wspaniale wychował prawdomównych i szczerych zwolenników, który - jak się powszechnie przyjmuje - posiadał największe i najbardziej olśniewające cnoty, miałby być najgorszym spośród niegodnych zaufania, fałszywych i niewiernych. W tej kwestii nie istnieje nic pomiędzy tymi dwoma przeciwieństwami.

Gdyby, jeśli przypuścić ową niemożliwość, Koran nie był słowem Boga, spadłby z wyżyn Bożego Tronu na ziemię, nie pozostałby w żadnym miejscu pomiędzy nimi. Miast być punktem, w którym spotykają się wszystkie prawdy, stałby się źródłem przesądów i mitów. A jeśli - niech Bóg uchroni! - ten, który ogłosił owo cudowne zarządzenie, nie byłby Posłańcem Boga, wymagałoby to, by spadł z poziomu najwyższego spośród najwyższych na najniższy z niskich, z poziomu źródła wszelkich osiągnięć i doskonałości na poziom kopalni oszukaństw i intryg. Nie mógłby zatrzymać się między tymi dwoma poziomami, jako że ten, kto kłamie i zmyśla, twierdząc, że czyni to w Imię Boga, spada na prawdziwie najniższy ze wszystkich poziomów.

Jest to taką niemożliwością, jak stałe postrzeganie muchy jako pawia, jak dostrzeganie przez cały czas wszystkich atrybutów pawia w musze. Tylko ten, kto nie posiada żadnej inteligencji, mógłby wyobrazić sobie, że jest to możliwe.

Po czwarte:Gdyby wyobrazić sobie, że Koran jest słowem człowieka, wymagałoby to również przypuszczenia, że Koran, który jest świętym dowódcą wspólnoty Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), owej największej i najpotężniejszej spośród armii ludzkości, jest - niech Bóg uchroni! - bezsilnym, bezwartościowym, pozbawionym podstaw

fałszerstwem, podczas gdy niewątpliwie, poprzez swoje potężne prawa, rozsądne zasady i przenikające wszystko rozkazy, wyekwipował on tę potężną armię fizycznie, moralnie i duchowo, narzucił jej taki porządek, regularność i dyscyplinę, że zdobyła ona zarówno ten świat, jak i świat życia ostatecznego, wykształcił umysły ludzi stosownie do stopnia każdego z nich, wyćwiczył ich serca, podbił ich dusze, oczyścił ich sumienia, zatrudnił z pożytkiem ich kończyny i części ciała. Wyobrażenie sobie, by był on fałszerstwem, wymaga zaakceptowania tego, co jest niemożliwością po stokroć.

Taka niemożliwość pociąga za sobą kolejną kompletną niemożliwość, a mianowicie przypuszczenie, że człowiek, który poprzez wszystkie swoje przemyślane uczynki podczas całego swego życia nauczał ludzkość praw Wszechmocnego Boga, który poprzez swe uczciwe postępowanie nauczał ludzkość zasad prawdy, który poprzez swe szczere i rozsądne słowa ukazał i ustanowił prostą drogę umiarkowania i szczęścia, a jak zaświadcza o tym całe jego życie, czuł wielki strach przed Bożą karą, znał Boga lepiej niż ktokolwiek inny i sprawił, że inni Go poznali, a także we wspaniały sposób objął komendę nad połową kuli ziemskiej i piątą częścią ludzkości na tysiąc trzysta pięćdziesiąt lat, zaś dzięki swym sławnym cnotom zaprawdę jest dumą ludzkości, zaiste, dumą całego wszechświata... Tak, owa niemożliwość pociąga za sobą przypuszczenie, że - niech Bóg uchroni po sto tysięcy razy! - ani nie bał się on Boga, ani Go nie poznał, ani nie trzymał się z dala od kłamstwa, ani nie miał żadnego szacunku dla samego siebie, ponieważ w tej kwestii nie może istnieć żaden punkt między owymi dwoma przeciwieństwami. Jeśli - by założyć niemożliwe - Koran nie byłby słowem Boga, spadłby z wyżyn Bożego Tronu na ziemię, nie mógłby pozostać w żadnym miejscu pomiędzy nimi. Zaiste, powiedzenie, że tak jest, jest właściwością zaprawdę najgorszych spośród kłamców. A jeśli o to chodzi, Szatanie, nawet choćbyś był po stokroć bardziej diaboliczny, nie zdołałbyś zwieść żadnego umysłu, który nie jest umysłem pijanego, ani przekonać żadnego serca, które nie jest zepsute!

Iblis odparował: "Ach, więc tak sądzisz! Zwiodłem większą część ludzkości, zwiodłem jej najbardziej wybitnych myślicieli, aż doprowadziłem ich do wyparcia się Koranu i Muhammada!"

Odpowiedziałem:

Po pierwsze:Największe rzeczy, kiedy patrzy się na nie z wielkiej odległości, zdają się być tym samym, co najmniejsze. Nawet gwiazda może wyglądać jak świeczka.

Po drugie:Również to, co jest całkowicie niemożliwe, może zdawać się możliwym, kiedy przyglądamy się owej rzeczy nieuważnie i powierzchownie.

Pewnego razu, kiedy stary człowiek obserwował niebo, by dostrzec nów księżyca, wyznaczający początek ramadanu, do jego oka wpadł siwy włos. Wyobrażając sobie, że jest to księżyc, starzec oznajmił: "Widziałem nów księżyca!" Niemożliwością jest, by siwy włos był księżycem, lecz ponieważ intencją owego człowieka było dostrzec księżyc, a włos pojawił się niejako przy okazji i był czymś drugorzędnym, starzec nie poświęcił mu należytej uwagi i wziął niemożliwość za to, co jest możliwe.

Po trzecie:Brak zgody to jedno, a zaprzaństwo to coś zupełnie innego. Brak akceptacji jest obojętnością, zamykaniem na coś oczu, brakiem własnego osądu właściwym ignorantom, który może zamaskować fakt, iż pewne rzeczy są do tego stopnia całkowicie niemożliwe, że umysł nie powinien się nimi zajmować. Jeśli zaś chodzi o wyparcie się, nie jest ono brakiem akceptacji, lecz akceptacją nieistnienia; jest ono pewnego rodzaju osądem, który zmusza umysł do myślenia. Diabeł podobny tobie przejmuje wówczas władzę nad umysłem człowieka i prowadzi go do zaprzaństwa. Ukazując fałsz jako prawdę i niemożliwość jako to, co jest możliwe, poprzez takie diabelskie podstępy, jak niedbalstwo, zbłądzenie, błędne rozumowanie, upór, fałszywe argumenty, duma, oszustwo czy złe przyzwyczajenie, sprawiasz, że owe nieszczęśliwe stworzenia w ludzkim ciele połykają przynętę niewiary i zaparcia się, choć są w nich zawarte niezliczone niemożliwości.

Po czwarte:Również jeśli przypuścimy, że Koran jest słowem człowieka, wymaga to wyobrażenia sobie, że jest on przeciwieństwem Księgi, która niewątpliwie prowadziła czystych, prawdomównych świętych i ludzi, którzy byli podobni biegunom duchowości, lśniących niby gwiazdy w niebiosach świata ludzkości, Księgi, która nieprzerwanie uczyła prawdy i sprawiedliwości, prawdomówności i wiary wszystkich doskonalących się ludzi, która poprzez filary wiary i zasady filarów islamu zapewnia szczęście w tym świecie i w świecie życia ostatecznego, która - jak wskazuje na to świadectwo jej osiągnięć - musi być Księgą szczerej, czystej i autentycznej prawdy, całkowicie słuszną i najbardziej poważną... Tak, przypuszczenie, że owa Księga jest słowem człowieka, wymaga wyobrażenia sobie - niech Bóg uchroni! - że Koran zawiera przeciwieństwa owych zalet, skutków i świateł, i jest nie tylko zbiorem fałszerstw i kłamstw, lecz również szaleństwem niewiary, które zawstydziłoby nawet sofistów i szatanów, sprawiając, że zadrżeliby ze strachu.

Owa niemożliwość wymaga kolejnej, najbardziej szpetnej i odrażającej, wymaga niemożliwości, wedle której człowiek, który zgodnie ze świadectwem religii i muzułmańskiego prawa szari'a, jakie ogłosił, zgodnie ze świadectwem nadzwyczajnej bogobojności i czystej, szczerej czci,

które ukazywał przez całe swoje życie, a jak wymagały tego cnoty moralne, których posiadanie przez niego zostało jednogłośnie zaświadczone, i zgodnie z potwierdzeniem ludzi prawdy i doskonałości, których wychował, był najbardziej wierzącym, najbardziej niezłomnym, najbardziej prawdomównym i godnym zaufania, miałby być - niech Bóg uchroni! i jeszcze raz, niech Bóg uchroni! - pozbawiony wiary, miałby nie zasługiwać na zaufanie, nie bać się Boga, nie wzdragać się przed kłamstwem. Wyobrażenie sobie takiej konieczności jest wyobrażeniem najbardziej ohydnej spośród niemożliwości, jest najbardziej podłym i występnym zbłądzeniem.

W skrócie:Jak oznajmiliśmy w Znaku Osiemnastym Listu Dziewiętnastego, zwykli ludzie, którzy dostąpili zrozumienia cudownej natury Koranu poprzez słuchanie go, mówią: "Gdybyśmy mieli porównać Koran ze wszystkimi innymi księgami, których słuchaliśmy, lub nawet ze wszystkimi innymi księgami całego świata, nie przypominałby on żadnej z nich; nie jest Księgą taką samą jak inne ani jeśli chodzi o jego postać, ani jeśli chodzi o jego poziom". Zatem Koran albo jest lepszym od wszystkich innych ksiąg, albo też gorszym od nich. To, by był gorszy od innych, jest niemożliwością, jakiej nie mógłby wypowiedzieć żaden z jego wrogów, nawet ty, Iblisie. Wobec tego Koran jest lepszy od innych ksiąg, a zatem jest cudem. Dokładnie w ten sam sposób, zgodnie z rozstrzygającym dowodem zwanym "tym, co pozostaje", zaczerpniętym z nauk metodyki i logiki, mówimy:

O, Szatanie! I o wy, którzy jesteście uczniami Szatana! Koran albo jest słowem Boga, przychodzącym od Najwyższego Tronu Boga i Jego Najwspanialszego Imienia, albo też - niech Bóg uchroni! i jeszcze raz, niech Bóg uchroni! - jest ludzkim fałszerstwem, sfabrykowanym na ziemi przez kogoś, kto nie posiadał wiary, kto ani nie bał się Boga ani Go nie znał. W obliczu powyższych dowodów, o Szatanie, ani nie możesz tak twierdzić, ani nie mógłbyś tak twierdzić, ani nie będziesz mógł tak twierdzić w przyszłości. Zatem Koran jest słowem Stwórcy wszechświata, ponieważ nie może istnieć żaden punkt między tymi dwoma przeciwieństwami, jest to niemożliwe i wykluczone. Udowodniliśmy to najbardziej jasno i bezapelacyjnie, co sam widziałeś i słyszałeś.

W ten sam sposób Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) albo jest Posłańcem Boga, najwyższym spośród proroków i najlepszym ze wszystkich stworzeń, albo też - niech Bóg uchroni - musielibyśmy wyobrazić sobie, że był on kimś, kto nie posiadał wiary, kto spadł do pozycji najniższego z niskich, jako że kłamał w tym, co dotyczy Boga, kto nie znał

Boga i nie wierzył w nadejście Jego kary. {(*): Opierając się na tym, że Koran wymienia bluźnierstwa i sprośności niewiernych, mając na celu obalenie ich, drżąc ze strachu, również czułem się zmuszony do użycia takich wyrażeń w formie niemożliwości, jedynie po to, by ukazać całkowitą niemożliwość i kompletną bezwartościowość bluźnierczych idei ludzi zbłądzenia.} O, Iblisie, ani ty nie mógłbyś tego powiedzieć, ani nie mogliby tak twierdzić filozofowie Europy i hipokryci Azji, na których polegasz; ani nie mogłeś tak rzec w przeszłości, ani nie będziesz w stanie tak twierdzić w przyszłości, ponieważ na całym świecie nie ma nikogo, kto wysłuchałby tych słów i zgodził się z nimi. Oto dlaczego nawet najbardziej zepsuci spośród owych filozofów i najgłupsi spośród hipokrytów przyznają, że Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był bardzo mądry, cechował się najlepszą moralnością i i był najbardziej prawym człowiekiem.

Ponieważ w owej kwestii istnieją jedynie dwie możliwości, a druga z nich jest niemożliwością, o której nikt nie mógłby twierdzić, iż jest ona prawdą; ponieważ udowodniliśmy za pomocą niezbitych argumentów, że nie może istnieć żaden punkt między nimi, z całą pewnością i z całą koniecznością, wbrew tobie i twoim stronnikom, Muhammad z Arabii (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był Posłańcem Boga, najwyższym z proroków i najlepszym ze wszystkich stworzeń.

عَلَيْهِ الصَّلَاةُ وَالسَّلَامُ بِعَدَدِ الْمَلَكِ وَالْاِنْسِ وَالْجَانِّ

{[*]: Pokój i błogosławieństwa niech będą z nim po tylekroć, ile jest wszystkich aniołów, dżinnów i ludzi.}

***

Drugi słaby zarzut Szatana

مَا يَلْفِظُ مِنْ قَوْلٍ اِلَّا لَدَيْهِ رَق۪يبٌ عَت۪يدٌ ٭ وَجَٓاءَتْ سَكْرَةُ الْمَوْتِ بِالْحَقِّ ذٰلِكَ مَا كُنْتَ مِنْهُ تَح۪يدُ ٭ وَ نُفِخَ فِى الصُّورِ ذٰلِكَ يَوْمُ الْوَع۪يدِ ٭ وَ جَٓاءَتْ كُلُّ نَفْسٍ مَعَهَا سَٓائِقٌ وَ شَه۪يدٌ ٭ لَقَدْ كُنْتَ فِى غَفْلَةٍ مِنْ هٰذَا فَكَشَفْنَا عَنْكَ غِطَٓاءَكَ فَبَصَرُكَ الْيَوْمَ حَد۪يدٌ ٭ وَ قَالَ قَر۪ينُهُ هٰذَا مَا لَدَىَّ عَت۪يدٌ ٭ اَلْقِيَا ف۪ى جَهَنَّمَ كُلَّ كَفَّارٍ عَن۪يدٍ

{[*]: Kiedy spotykają się dwaj spotykający (aniołowie), siedząc z prawej strony (człowieka) i z lewej,

człowiek nie wypowie ani jednego słowa, które by nie dotarło do będącego przy nim nadzorcy.

I nadejdzie ukojenie śmierci naprawdę. Oto, od czego stroniłeś! I zadmą w trąbę. Oto Dzień Grozy!

I każdej duszy towarzyszy popędzający i świadek (spośród aniołów).

(I powie Bóg) "Ty wcale nie dbałeś o to, więc zdjęliśmy z ciebie zasłonę i dzisiaj twoje spojrzenie jest przenikliwe".

I powie jego towarzysz: "Oto, co przygotowałem!"

(I powie Bóg) "Rzućcie do Gehenny każdego uporczywie niewiernego..." Koran, 50:17-24.}

Pewnego razu, kiedy czytałem owe wersety z sury Qaf, Iblis rzekł do mnie:

"Uważasz, że zasadniczy aspekt elokwencji Koranu tkwi w jego jasności i potoczystym stylu, lecz w tych wersetach Koran przeskakuje z jednego tematu na drugi - od cierpień śmierci do Zmartwychwstania, od zadęcia w trąbę do Sądu Ostatecznego, od Sądu Ostatecznego do wkroczenia niewiernych do Piekła. O jakiej potoczystości stylu można zatem mówić? W większości swych fragmentów Koran łączy tematy jedynie luźno powiązane ze sobą nawzajem. Gdzie w takim braku ciągłości ma być elokwencja i płynność?"

Odpowiedziałem następującymi słowami:

Zaraz po elokwencji jedną z najważniejszych rzeczy, które sprawiają, że Koran, owa Księga cudownej wystawy, jest niemożliwy do podrobienia, jest jego zwięzłość. Zwięzłość jest jednym z najważniejszych elementów cudowności Koranu i jednym z najsilniejszych argumentów na jej potwierdzenie. Jej przykłady są tak liczne i piękne, że pozostawiają w zadziwieniu nawet najbardziej wymagających uczonych.

Oto jeden z tych przykładów:

وَ ق۪يلَ يَٓا اَرْضُ ابْلَع۪ى مَٓاءَ كِ وَيَا سَمَٓاءُ اَقْلِع۪ى وَغ۪يضَ الْمَٓاءُ وَقُضِىَ الْاَمْرُ

وَاسْتَوَتْ عَلَى الْجُودِىِّ وَق۪يلَ بُعْدًا لِلْقَوْمِ الظَّالِم۪ينَ

{[*]: I dał się słyszeć głos: "O ziemio! Pochłoń twoją wodę! O niebo! Powstrzymaj się!" I woda opadła, i rozkaz został spełniony, a on osiadł na Al-Dżudi. I powiedziano:

"Niech przepadnie lud niesprawiedliwych!" Koran, 11:44.}

Ten werset opisuje Wielki Potop i jego następstwa w kilku krótkich zdaniach, ze zwięzłością tak cudowną, że wielu uczonych w dziedzinie retoryki pada na twarz przed jego elokwencją.

A oto następny przykład:

كَذَّبَتْ ثَمُودُ بِطَغْوٰيهَا ٭ اِذِ انْبَعَثَ اَشْقٰيهَا ٭ فَقَالَ لَهُمْ رَسُولُ اللّٰهِ نَاقَةَ اللّٰهِ وَسُقْيٰيهَا ٭ فَكَذَّبُوهُ فَعَقَرُوهَا ٭ فَدَمْدَمَ عَلَيْهِمْ رَبُّهُمْ بِذَنْبِهِمْ فَسَوّٰيهَا ٭ وَلَا يَخَافُ عُقْبٰيهَا

{[*]: Odrzucił prawdę lud Samud przez swój bunt, kiedy się podniósł najnędzniejszy z nich.

I powiedział do nich posłaniec Boga: "Oto wielbłądzica Boga! Dajcie jej pić!" A oni uznali go za kłamcę i podcięli jej ścięgna.

Wtedy Pan zniszczył ich całkowicie za ten grzech i zrównał, nie obawiając się żadnych następstw. Koran, 91:11-15.}

W tych kilku krótkich zdaniach, z cudownością tkwiącą w zwięzłości, potoczystości stylu i jasności, w sposób, który nie utrudnia zrozumienia tekstu, Koran opowiada o zadziwiających i doniosłych wydarzeniach dotyczących ludu Samud, o konsekwencjach owych zdarzeń i o nieszczęsnym końcu Samudytów.

A oto kolejny przykład:

وَذَا النُّونِ اِذْ ذَهَبَ مُغَاضِبًا فَظَنَّ اَنْ لَنْ نَقْدِرَ عَلَيْهِ فَنَادٰى فِى الظُّلُمَاتِ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اَنْتَ سُبْحَانَكَ اِنّ۪ى كُنْتُ مِنَ الظَّالِم۪ينَ

{[*]: I (wspomnij, Muhammadzie) Jonasza... Kiedy poszedł zagniewany, myśląc, że My nie mamy żadnej władzy nad nim. I zawołał w ciemnościach: "Nie ma boga, jak tylko Ty! Tobie niech będzie chwała! Zaprawdę, byłem wśród niesprawiedliwych!" Koran, 21:87.}

Jest tak, jakby między słowami: اَنْ لَنْ نَقْدِرَ عَلَيْهِ {[*]: ...myśląc, że My nie mamy żadnej władzy nad nim.} a słowami: فَنَادٰى فِى الظُّلُمَاتِ {[*]: I zawołał w ciemnościach...} zostały pominięte liczne zdania, lecz ani nie

przeszkadza to w zrozumieniu tekstu, ani też nie szpeci potoczystego stylu. Koran wspomina najważniejsze fragmenty historii Jonasza (niech będzie z nim pokój), zaś jeśli chodzi o resztę, odwołuje się do inteligencji człowieka.

W surze Jusuf również wydaje się, jakby między słowami فَاَرْسِلُونِ {[*]: "...Pozwólcie mi pójść!"} a słowami: يُوسُفُ اَيُّهَا الصِّدّ۪يقُ {[*]: "O Józefie, mężu sprawiedliwy!" Por. Koran, 12:45-46.} pominięto dla zwięzłości siedem lub osiem zdań, lecz ani nie czyni to przekazu mniej zrozumiałym, ani nie szpeci płynnego stylu. Jest bardzo wiele podobnych przykładów cudownej zwięzłości Koranu, a wszystkie zaiste są bardzo piękne.

Jednakże zwięzłość wersetów sury قٓ Qaf jest szczególnie wspaniała i cudowna, ponieważ każdy z nich wskazuje na prawdziwie przerażającą przyszłość, jaka czeka niewiernych, kiedy każdy niekończący się dzień będzie trwał tyle, co pięćdziesiąt tysięcy lat, a także na straszliwe rzeczy, które się im przydarzą wśród przerażających wstrząsów przyszłości. Koran rozbłyskuje ponad umysłem niczym błyskawica, przedstawiając oku ludzkiego umysłu ów długi, długi czas tak, jakby była to pojedyncza karta teraźniejszości. Jeśli chodzi o wydarzenia, które nie zostały wspomniane, odwołuje się do wyobraźni człowieka, przywołując je poprzez prawdziwie wzniosłą potoczystość i płynność swego stylu.

وَاِذَا قُرِئَ الْقُرْاٰنُ فَاسْتَمِعُوا لَهُ وَاَنْصِتُوا لَعَلَّكُمْ تُرْحَمُونَ

{[*]: A kiedy Koran jest recytowany, to przysłuchujcie się i milczcie! Być może, doznacie miłosierdzia! Koran, 7:204.}

A teraz, Szatanie, mów, jeśli masz cokolwiek do powiedzenia!

Szatan odparł: "Nie mogę ani sprzeciwić się temu, co powiedziałeś, ani też bronić się. Jednak istnieje wielu głupich ludzi, którzy mnie słuchają, wiele diabłów w ludzkim ciele, które mi dopomagają, wielu Faraonów spośród filozofów, którzy uczą się ode mnie rzeczy schlebiających ich ego, aż przeszkadzają oni w wydawaniu dzieł takich jak twoje. Oto, dlaczego nie złożę przed tobą broni!"

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

***

Temat Drugi

(Ów Temat został napisany w odpowiedzi na zdumienie, jakie ci, którzy stale mi służą, wyrazili wobec zaskakujących sprzeczności, jakie zauważyli w mym postępowaniu. Moim zamiarem było również sprostowanie nadmiernie dobrego zdania, jakie mają o mnie dwaj spośród moich uczniów).

Widzę, że niektóre doskonałości, jakie zgodnie ze słusznością należne są prawdom Koranu, przypisuje się narzędziom, poprzez które owe prawdy są obwieszczane. Jest to błąd, ponieważ świętość źródła ukazuje efekty tak potężne jak te, które ukazuje wiele dowodów, i to właśnie dzięki owym efektom wszyscy akceptują jego nakazy. Kiedy tylko herold lub zastępca czyni tę kwestię niejasną, to jest kiedykolwiek uwaga zwraca się ku heroldowi, owa świętość traci swą efektywność. Oto dlaczego pragnę wyjaśnić tę prawdę moim braciom, którzy okazują mi szacunek większy od tego, jaki mi się należy.

Jeden człowiek może posiadać wiele osobowości, z których każda ukazuje inne cechy.Na przykład kiedy urzędnik wysokiej rangi jest w swym biurze, jego stanowisko wymaga dostojeństwa i wyniosłej postawy.Gdyby był pokorny wobec tych, którzy go odwiedzają, byłoby to poniżające dla jego stanowiska. Kiedy jednak jest we własnym domu, jego pozycja w nim - w przeciwieństwie do jego stanowiska urzędowego - wymaga, by był tak skromny, jak to możliwe, ponieważ gdyby był dostojny, okazałby się arogancki i zadufany w sobie, i tak dalej. Oznacza to, że człowiek, wypełniając swe obowiązki lub wykonując swoją pracę, przybiera postawę pod wieloma względami sprzeczną z jego prawdziwą osobowością. Jeśli ów człowiek jest prawdziwie godzien powierzenia mu tego obowiązku i jeśli potrafi się z niego wywiązać, owe dwie osobowości będą zbliżone do siebie. Jeśli jednak nie ma odpowiednich zdolności, są one bardzo odległe od siebie; jeśli na przykład prosty szeregowiec zostanie postawiony na miejscu feldmarszałka, to cechy własne tego żołnierza, skromnego i niskiej rangi, nie będą przystawały do wzniosłych cech charakteru, jakich wymaga stopień feldmarszałka.

Wiedzcie zatem, że wasz nieszczęsny brat ma trzy osobowości, które, zaprawdę, są bardzo odległe od siebie.

Osobowość pierwsza:Dopóki jestem heroldem wzniosłego skarbca Wszechmądrego Koranu, posiadam przyznaną mi na pewien czas osobowość należną wyłącznie Koranowi. Nadzwyczaj wzniosły charakter,

jakiego wymaga to zaszczytne stanowisko, nie należy do mnie; nie posiadam takiego charakteru. Raczej składa się on z cech, jakich wymagają to stanowisko i związany z nim obowiązek. Wszelkie zalety tego rodzaju, jakie we mnie dostrzegliście, nie są moimi zaletami, zatem nie przypuszczajcie, bym je posiadał; należą one nie do mnie, lecz do mego stanowiska.

Osobowość druga:Dzięki łasce Wszechmocnego Boga, kiedy oddawałem Mu cześć, zwracając się w kierunku Bożego dworu, została mi dana osobowość, w której widoczne są pewne cechy szczególne. Wynika ona ze świadomości własnych wad, ze zdawania sobie sprawy z własnych potrzeb i bezsilności, które to cechy są podstawami oddawania czci Bogu i w których zawiera się znaczenie aktów czci. Dzięki owej osobowości wiem, że jestem bardziej żałosny, bezsilny, potrzebujący i niedoskonały niż ktokolwiek inny. Nawet gdyby cały świat chwalił mnie i oklaskiwał, nie sprawiłoby to, bym uwierzył, że jestem dobrym człowiekiem lub że posiadam jakikolwiek rodzaj doskonałości.

Osobowość trzecia:Ta osobowość jest moją prawdziwą osobowością, niedoskonałą osobowością starego Saida, pewnymi skłonnościami charakteru, jakie odziedziczyłem po starym Saidzie. Czasem nakłania mnie ona do hipokryzji, pragnąc wysokiej rangi i pozycji. Ponieważ nie pochodzę ze szlachetnego rodu, można zaobserwować u mnie również pewne złe cechy, jak choćby bycie oszczędnym aż do skąpstwa.

Moi bracia! Nie będę opisywał wielu ukrytych wad i złych cech mej prawdziwej osobowości, by nie odpędzić was od siebie całkowicie.

Moi bracia, ponieważ nie jestem kimś uzdolnionym ani posiadającym wysoką pozycję, moja prawdziwa osobowość jest bardzo odległa od charakteru, jakiego wymagają obowiązki herolda Koranu i czciciela Boga, nie ukazuje ona właściwych im cech. Zgodnie z zasadą, która mówi:

دَادِ حَقْ رَا قَابِلِيَّتْ شَرْطْ ن۪يسْتْ

{[*]: Żadna umiejętność nie jest potrzebna, by otrzymać Boże dary.} Wszechmocny Bóg litościwie ukazał we mnie Swą moc i zatrudnia On kogoś takiego jak ja, podobnego najniższemu z szeregowców, w służbie tajemnicom Koranu, przypominającej najwyższą rangę feldmarszałka. Dzięki niech będą Bogu po sto tysięcy razy! Moja dusza jest bardziej nikczemna niż cokolwiek innego, zaś obowiązek, jaki został mi powierzony, wyższy ponad wszystko!

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ هٰذَا مِنْ فَضْلِ رَبّ۪ى

{[*]: Wszelka chwała niech będzie Bogu, oto dar od mego Pana!}

Temat Trzeci

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

يَٓا اَيُّهَا النَّاسُ اِنَّا خَلَقْنَاكُمْ مِنْ ذَكَرٍ وَاُنْثٰى وَجَعَلْنَاكُمْ شُعُوبًا وَقَبَٓائِلَ لِتَعَارَفُوا

{[*]: O ludzie! Oto stworzyliśmy was z mężczyzny i kobiety i uczyniliśmy was ludami i plemionami, abyście się wzajemnie znali. Koran, 49:13.}

Oznacza to: "Oto Ja stworzyłem was jako ludy, narody i klany, byście mogli poznać się nawzajem, by mogły powstać między wami relacje życia społecznego, byście wspierali się nawzajem, nie zaś po to, byście postrzegali każdego innego jako obcego, byście wzbraniali się przed wzajemnym szacunkiem, byście żywili wzajemną nieprzyjaźń i wrogość".

Kwestia Pierwsza

Jako że wzniosła prawda, jaką oznajmia powyższy werset, dotyczy życia całego społeczeństwa, byłem zmuszony do tego, by opisać ją nie językiem nowego Saida, który pragnie całkowitego wycofania się ze społeczeństwa, lecz językiem starego Saida, który był zaangażowany w życie społeczne islamu. Ów Temat został spisany z intencją służenia Potężnemu Koranowi i chronienia go przed niesprawiedliwymi atakami.

Kwestia Druga

Oto, co mówimy, by wyjaśnić zasadę wzajemnego poznawania się i wzajemnej pomocy, o której wspomina powyższy werset:

Armia dzieli się na dywizje, dywizje dzielą się na pułki, zaś pułki - na bataliony, kompanie i drużyny, by wszyscy żołnierze mogli znać liczne różne relacje między nimi i związane z tymi relacjami obowiązki. W ten sposób osiąga się stan, w którym wszyscy będą wypełniać obowiązek ogólny we właściwy sposób, zgodnie z zasadą wzajemnej pomocy, a wspólnota, którą tworzą żołnierze, będzie bezpieczna w obliczu ataków wroga. Armia, która nie jest zorganizowana w ten sposób, stanie się podzielona i rozbita na kawałki; jedna kompania będzie rywalizowała z inną, jeden batalion będzie nieprzyjacielem drugiego, a jedna dywizja będzie przeciwstawiać się innej.

W podobny sposób wspólnota muzułmańska jako całość jest wielką armią, podzieloną na plemiona i grupy, niemniej jednak pod wieloma

względami jest jednością: Stwórca każdej z grup jest Jeden i ten sam, Ten, Który zsyła im zaopatrzenie, jest Jeden i ten sam, ich Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest jeden i ten sam, ich kierunek modlitwy jest jeden i ten sam, ich Księga jest jedna i ta sama, ich kraj jest jeden i ten sam, i tak dalej, w odniesieniu do tysiąca rzeczy.

Fakt, że wszystkie owe rzeczy są jedne i te same, wymaga braterstwa, miłości i zjednoczenia. Oznacza to, że podział na grupy i klany powinien prowadzić do wzajemnego poznawania się i współpracy, nie do wzajemnej niechęci i wrogości.

Kwestia Trzecia

W naszym stuleciu znacząco rozwinęła się koncepcja nacjonalizmu. W szczególności przebiegli tyrani Europy są tymi, którzy wzbudzili wśród muzułmanów ową ideę w jej negatywnym kształcie, by mogli spowodować podziały wśród nich, a następnie ich pożreć.

Co więcej, idea nacjonalizmu jest dreszczem dla duszy, jest niedbałą przyjemnością, jest złowrogą siłą. Z tego powodu od ludzi zaangażowanych w życie społeczne naszych czasów nie można wymagać, by się jej wyrzekli. Jednakże istnieją dwa rodzaje nacjonalizmu. Pierwszy z nich jest negatywny, niepomyślny oraz szkodliwy, żywi się, pożerając innych, trwa dzięki wrogości wobec innych i jest w pełni świadom tego, co robi. Jest przyczyną wrogości i zakłóceń porządku. Z tego powodu pewien hadis {[*]: Por. Al-Buchari, Abu Daud, At-Tirmizi, An-Nasa'i, Ibn Madża, Ahmad Ibn Hanbal.} oznajmia:

اَلْاِسْلَامِيَّةُ جَبَّتِ الْعَصَبِيَّةَ الْجَاهِلِيَّةَ

{[*]: Islam zniósł to, co było przed nim i położył kres klanowemu porządkowi czasów ignorancji (termin ten - ar. dżahilijja - odnosi się do czasów przed Objawieniem).}

zaś Koran zarządza:

اِذْ جَعَلَ الَّذ۪ينَ كَفَرُوا ف۪ى قُلُوبِهِمُ الْحَمِيَّةَ حَمِيَّةَ الْجَاهِلِيَّةِ فَاَنْزَلَ اللّٰهُ سَك۪ينَتَهُ عَلٰى رَسُولِه۪ وَعَلَى الْمُؤْمِن۪ينَ وَاَلْزَمَهُمْ كَلِمَةَ التَّقْوٰى وَكَانُٓوا اَحَقَّ بِهَا وَاَهْلَهَا وَكَانَ اللّٰهُ بِكُلِّ شَيْءٍ عَل۪يمًا

{[*]: Kiedy ci, którzy nie uwierzyli, umieścili w swoich sercach zapalczywość, zapalczywość pogaństwa, Bóg zesłał Swój spokój i bezpieczeństwo na Swojego Posłańca i na wiernych i uczynił dla nich nieodłącznym słowo bojaźni Bożej; oni mieli do niego prawo i byli jego godni. Bóg o każdej rzeczy jest Wszechwiedzący! Koran, 48:26.}

Wyżej wspomniany hadis i powyższy werset odrzucają, używając stanowczych określeń, nacjonalizm w jego negatywnej formie oraz

rasizm, jako że pozytywna i uświęcona narodowość muzułmańska nie potrzebuje takich idei.

Do jakiej innej rasy należy trzysta pięćdziesiąt milionów ludzi? Jaki zysk mógłby przynieść rasizm, gdyby zastąpić nim islam, temu, komu przypisano tak wielu braci, w tym również braci w życiu wiecznym? Historia pokazuje, że negatywny nacjonalizm przyczyniał jedynie niewypowiedzianych szkód.

W skrócie:'Umajjadzi włączyli pewne idee nacjonalistyczne do swej polityki i rozdrażnili tym cały świat islamu, jak również ściągnęli liczne nieszczęścia na samych siebie. Również narody Europy w naszym stuleciu okazały olbrzymie poparcie dla idei nacjonalizmu, a makabryczne wydarzenia Wielkiej Wojny {[*]: Chodzi o pierwszą wojnę światową.} ukazały, jak szkodliwy jest negatywny nacjonalizm, zwłaszcza jeśli pamiętać o tym, że prócz niego istniała odwieczna i nie zapowiadająca nic dobrego wrogość między Francuzami i Niemcami. Jeśli zaś chodzi o nasz kraj, to w okresie Drugiej Konstytucji postawały (cała ta sytuacja przypominała podział ludzi na różne narody i ich rozproszenie się, jakie były skutkiem pojawienia się wielu języków po zniszczeniu Wieży Babel), zwłaszcza wśród Ormian i Greków, rozmaite stowarzyszenia uchodźców, zwane "klubami", co również wynikało z negatywnych, nacjonalistycznych koncepcji i stało się przyczyną podziału. Od owego czasu aż do dzisiaj stan, w jakim znajdują się ci, których Europa pożarła z powodu działania owych "klubów", jak również tych, których Europejczycy uczynili nędzarzami, ponownie ukazuje szkodliwość negatywnego nacjonalizmu.

Jeśli chodzi o teraźniejszość, w której ludy i plemiona islamu wielce potrzebują siebie nawzajem, a trudno powiedzieć, który z owych ludów jest bardziej prześladowany i bardziej dotknięty ubóstwem, zaś wszystkie dławią się pod władaniem Europy, ich wzajemne postrzeganie się jako obcych i patrzenie na siebie jako na wrogów, które wynikają z idei nacjonalizmu, jest nieszczęściem nie do opisania. To po prostu szaleństwo, to odwracanie się plecami do straszliwego węża, by walczyć z komarem, którego ukąszenia chce się uniknąć - a wszystko z powodu koncepcji nacjonalizmu! Niezwracanie uwagi na narody Europy, które są niby ogromne smoki, w czasie gdy te z nienasyconą zachłannością wyciągają ku nam swe chciwe ręce, a zaiste, wspieranie ich w efekcie żywienia wrogości wobec współobywateli z prowincji wschodnich lub przeciwstawiania się braciom w islamie z południa kraju, jest niezmiernie szkodliwe i niebezpieczne. Niezależnie od tego, co by się działo, wśród ludzi z południa kraju nie ma żadnych wrogów,

przeciw którym trzeba tworzyć silny front. Z południa przychodzi światło Koranu i z południa przybyło światło islamu, które jest obecne wśród nas i znajduje się wszędzie. Bycie wrogiem towarzyszy w islamie jest pośrednio szkodliwe dla całego islamu i dla Koranu, zaś wrogość wobec islamu i Koranu jest rodzajem wrogości wobec życia doczesnego współobywateli, jak również wobec ich życia w świecie, który dopiero nadejdzie. Burzenie podstaw ich życia doczesnego i ostatecznego, gdy równocześnie twierdzi się, że służy się życiu całego społeczeństwa w imię patriotyzmu, nie jest patriotyzmem, lecz głupotą!

Kwestia Czwarta

Pozytywny nacjonalizm bierze swój początek z wewnętrznych potrzeb społeczeństwa i jest przyczyną wzajemnego wspierania się oraz solidarności. Wytwarza dobroczynną siłę i jest drogą do wzmocnienia muzułmańskiego braterstwa.

Idea pozytywnego nacjonalizmu nie powinna zastępować islamu, lecz służyć mu, by była jego twierdzą i zbroją, ponieważ w braterstwie islamu zawiera się stokrotne braterstwo, które trwa w królestwie pośrednim i w świecie wieczności. Zatem niezależnie od swej skali, braterstwo wynikające z tej samej narodowości może być jego częścią, jednak zasadzenie go na miejsce braterstwa muzułmańskiego jest zbrodnią i szaleństwem podobnym temu, jakim byłoby zastąpienie diamentów ze skarbca położonego wewnątrz fortecy kamieniami owej fortecy, a wyrzucenie diamentów.

O, synowie tego kraju, którzy jesteście ludźmi Koranu! Rzucając wyzwanie całemu światu, oznajmiliście, że waszym chorążym jest Koran, a czynicie tak nie od sześciuset, lecz od tysiąca lat, od czasów 'Abbasydów. Sprawiliście, że wasza narodowość stała się cytadelą Koranu i islamu. Zmusiliście do milczenia cały świat i odparliście straszliwe ataki nieprzyjaciół. Potwierdziliście znaczenie wersetu:

يَاْتِى اللّٰهُ بِقَوْمٍ يُحِبُّهُمْ وَيُحِبُّونَهُٓ اَذِلَّةٍ عَلَى الْمُؤْمِن۪ينَ اَعِزَّةٍ عَلَى الْكَافِر۪ينَ يُجَاهِدُونَ ف۪ى سَبِيلِ اللّٰهِ

{[*]: Bóg niebawem przyprowadzi ludzi, których pokocha i oni Jego pokochają; oni będą pokorni względem wiernych, a dumni wobec niewiernych; będą walczyli na drodze Boga i nie będą się bać nagany ganiącego. Koran, 5:54.}

Teraz musicie wystrzegać się ulegania podstępom Europejczyków i hipokrytów, którzy ich naśladują, a jeśli chcecie potwierdzić powyższy werset, powinniście być zatrwożeni na samą myśl o takim postępowaniu!

Sytuacja warta odnotowania:Turcy są najbardziej licznym spośród ludów islamu, a gdziekolwiek by się nie znajdowali, są muzułmanami. Nie podzielili się na muzułmanów i innowierców jak inne ludy. W jakimkolwiek miejscu by nie żyli, są muzułmanami. Turcy, którzy porzucili islam lub którzy nie są muzułmanami, nie mogą pozostać Turkami, lecz stają się małymi narodami - jak na przykład Węgrzy - złożonymi zarówno z muzułmanów, jak i z innowierców.

O, mój turecki bracie, zwłaszcza ty powinieneś się strzec! Twoja narodowość jest ściśle związana z islamem; tych dwóch spraw nie można rozdzielić, a jeśli je rozdzielisz, będziesz skończony! Wszystkie twoje szlachetne czyny z przeszłości są zapisane w księdze uczynków islamu i żadna siła nie jest w stanie wymazać ich z oblicza ziemi. Nie wymazuj ich zatem ze swego serca wskutek zła, podszeptów i wymysłów Szatana!

Kwestia Piąta

Budzące się ludy Azji przyjęły koncepcję nacjonalizmu i pod każdym względem ściśle naśladują Europę, a na tej drodze poświęcają wiele rzeczy, które uważały za święte. Jednakże każdy naród potrzebuje szaty właściwej dla jego szczególnej postury. Nawet jeśli materiał dla wszystkich narodów jest ten sam, krój szaty musi być inny dla każdego z nich. Kobieta nie może przywdziać munduru żandarma, ani też starszy hodża nie może przyodziać się w strój tancerza tanga. Co więcej, ślepe naśladownictwo bardzo często wystawia ludzi na pośmiewisko. Dzieje się tak z następujących powodów:

Po pierwsze:Jeśli Europa jest sklepem lub koszarami, to Azja jest polem uprawnym i meczetem. Właściciel sklepu może pójść na bal, lecz nie może tego uczynić wieśniak. Stan rzeczy w koszarach i w meczecie nie może być taki sam.

Co więcej, fakt, że większość proroków pojawiła się w Azji, zaś większość filozofów - w Europie, jest znakiem i wskazówką przedwiecznego Bożego zarządzenia, zgodnie z którym tym, co zbudzi ludy Azji, co sprawi, że rozwiną się i zapanują nad innymi, jest religia i serce. Co do filozofii, to powinna ona wspomagać religię i serce, nie zaś zajmować ich miejsce.

Po drugie:Zasmucającym i poważnym błędem jest równanie ze sobą religii islamu i chrześcijaństwa i bycie obojętnym wobec spraw religii, jak czyni to Europa. Po pierwsze, Europa posiada własną religię. Fakt, że tacy przywódcy cywilizacji europejskiej, jak Wilson, Lloyd George czy Wenizelos byli w swej religii żarliwi niczym duchowni, zaświadcza o tym, że Europa ma własną religię, a pod pewnym względem nawet żarliwie ją wyznaje.

Po trzecie:Zrównanie islamu z chrześcijaństwem jest fałszywym i niewłaściwym porównaniem, ponieważ kiedy Europa żarliwie wyznawała swą religię, nie była cywilizowana; stała się cywilizowana wtedy, gdy odrzuciła gorliwą pobożność.

Ponadto religia spowodowała trzysta lat wojen między Europejczykami, a jako że dla bezwzględnych tyranów była środkiem, który umożliwiał im uciskanie zwykłych ludzi, biedaków i myślicieli, nad którymi owi tyrani mieli władzę, wszyscy owi prześladowani poczuli wstręt do religii. Jednakże w islamie, jak o tym zaświadcza historia, religia nigdy - prócz jednego przypadku - nie stała się przyczyną wewnętrznej wojny.

Ponadto kiedykolwiek ludy islamu trzymały się żarliwego wyznawania swej religii, rozwijały się proporcjonalnie do swej wiary, osiągając znaczący postęp. Świadectwem tego jest największy z mistrzów Europy, którym stała się Andaluzja, kiedy była prowincją państwa muzułmańskiego. Jednakże kiedykolwiek wspólnota muzułmańska stawała się leniwa w swej religii, pogrążała się w niedolach i podupadała.

Co więcej, islam chronił biedaków i pospolitych ludzi za pomocą tak litościwych środków, jak nakaz dawania jałmużny, a zakazywanie lichwy i odsetek. Zgodnie z frazami takimi, jak:

اَفَلَا يَعْقِلُونَ اَفَلَا يَتَفَكَّرُونَ اَفَلَا يَتَدَبَّرُونَ

{[*]: Czyż oni nie rozumieją?; Czyż wy się nie zastanawiacie?; Czyż oni nie zastanawiają się?, Podobne wyrażenia, poprzez które Bóg zachęca ludzi do myślenia, często występują w Koranie. Por. m.in. 36:68; 6:50; 4:82.} islam wzywa do myślenia, popiera rozsądek i wiedzę, chroni uczonych, w związku z tym zawsze był twierdzą i miejscem schronienia dla biednych i dla ludzi nauki. Nie ma zatem żadnego powodu, by dokuczać islamowi. Zasadniczy powód, dla którego islam pod wieloma względami różni się od chrześcijaństwa i innych religii, jest następujący:

Podstawy islamu są czystym potwierdzeniem Bożej jedności, nie przypisują żadnego rzeczywistego skutku przyczynom ani pośrednikom, i nie nadają im żadnej wartości, jeśli chodzi o zdolność stwarzania czy pozycję. Jednakże chrześcijaństwo, ponieważ przyjęło koncepcję, zgodnie z którą Jezus ma być Synem Bożym, nadaje znaczenie przyczynom i pośrednikom, nie mogąc zniszczyć własnego egoizmu. Przypisuje pewne cechy Bożej wszechwładzy świętym i wielkim ludziom chrześcijaństwa, potwierdzając tym samym werset:

اِتَّخَذُٓوا اَحْبَارَهُمْ وَرُهْبَانَهُمْ اَرْبَابًا مِنْ دُونِ اللّٰهِ

{[*]: Oni wzięli swoich uczonych w Piśmie i swoich mnichów za panów, poza Bogiem... Koran, 9:31.}

Oto dlaczego ci chrześcijanie, którzy zajęli najwyższe pozycje tego świata, pozostali pobożni i gorliwi w swej religii, jak były prezydent Stanów Zjednoczonych Wilson, równocześnie zachowując dumę i egoizm. W islamie, religii czystej jedności Boga, ci, którzy zajmowali najwyższe z pozycji tego świata, musieli zrezygnować albo z dumy i egoizmu, albo też - do pewnego stopnia - ze swej religii. Z tego powodu niektórzy z nich stali się niedbali w religii lub nawet bezbożni.

Kwestia Szósta

Oto, co mówimy tym ludziom, którzy posunęli się do przesady w idei negatywnego nacjonalizmu i rasizmu:

Po pierwsze:Oblicze naszego świata, a w szczególności naszego kraju, od czasów starożytnych widziało liczne wędrówki ludów. Dodatkowo, kiedy w naszym kraju ustanowiono ośrodek muzułmańskiego władztwa, przyciągało to ludy, które tutaj się osiedlały. W konsekwencji tego można rzec, że tylko kierowanie się objawieniem Strzeżonej Tablicy wyróżnia jeden lud spośród innych. Budowanie ruchów społecznych i patriotyzmu na idei czystej rasy jest zarówno bezsensowne, jak i nadzwyczaj szkodliwe. Oto z jakiego powodu jeden z nacjonalistycznych i rasistowskich przywódców, wielce niedbały w sprawach religii, był zmuszony powiedzieć, że naród staje się narodem wówczas, kiedy ludzie mówią tym samym językiem i wyznają tą samą religię. Ponieważ tak jest, powinno się brać pod uwagę relacje wynikające z języka, religii i kraju, nie zaś czystość rasy. Jeśli język, religia i kraj są te same, naród z pewnością będzie silny. Jednak jeśli jednego z tych czynników zabraknie, wciąż możemy mówić o narodowości.

Po drugie:Za pomocą przykładów opiszę dwie spośród setek korzyści, jakie stały się udziałem świętej narodowości muzułmańskiej dla pożytku życia społecznego wszystkich synów tego kraju.

Przykład pierwszy:Tym, co umożliwiło fakt, że owo państwo muzułmańskie, kiedy liczyło jedynie dwadzieścia lub trzydzieści milionów obywateli, zachowało swe życie i istnienie w obliczu wszystkich wielkich państw Europy, była idea zrodzona ze światła Koranu, którą podzielał każdy żołnierz w muzułmańskiej armii:"Jeśli zginę, będę męczennikiem, a jeśli zabiję swego wroga, będę ghazi".{[*]: Ghazi to honorowe określenie wojownika walczącego z wrogiem (ar.).}Niecierpliwie czekali na śmierć i tęsknili do niej,

śmiejąc się jej w twarz, co zawsze powodowało, że Europa trzęsła się ze strachu. Cóż na całym świecie może być tym, co dało duszy i sercu prostego żołnierza tak wzniosłe samopoświęcenie? Jakiż patriotyzm można zaszczepić w jego sercu w miejsce owej szlachetnej cechy? Cóż mogło sprawić, że dobrowolnie poświęcał on własne życie i cały swój świat?

Przykład drugi:Za każdym razem, kiedy owe smoki, którymi są mocarstwa Europy, wymierzały cios państwu muzułmańskiemu, sprawiały, że trzysta pięćdziesiąt milionów muzułmanów szlochało i płakało. By tego uniknąć, kolonialiści cofnęli swoje ręce i opuścili je, nawet jeśli już wznosili je do zadania ciosu. Jakaż moc może zostać ugruntowana zamiast owego niezmiennego moralnego wsparcia, którego w żaden sposób nie można bagatelizować? Dalejże, ukażcie ją! Nie, tak olbrzymiej sile moralnej nie mogą uchybić idee negatywnie rozumianych nacjonalizmu, niezależności czy patriotyzmu.

Kwestia Siódma

Mówimy tym, którzy przejawiają nadmierny patriotyzm i negatywny nacjonalizm: Jeśli prawdziwie kochasz ten naród i współczujesz mu, bądź takim patriotą, który współczuje większości ludzi spośród tego narodu. Służba przejściowemu życiu społecznego ludzi niedbałych, którzy stanowią mniejszość, którzy nie potrzebują litości, sprawia, że twe współczucie odwraca się od większości narodu, co nie jest patriotyzmem. Czyny patriotyczne dokonywane z powodu rasizmu mogą przynieść jedynie tymczasowe korzyści dla dwóch ludzi spośród ośmiu, którzy zyskują uprzejmość wynikającą z tak pojętego patriotyzmu, choć na nią nie zasługują. Jeśli jednak chodzi o pozostałych sześć osób, które są ludźmi albo starszymi, albo chorymi, albo dotkniętymi ciężkim zmartwieniem, albo dziećmi, albo słabymi, albo pobożnymi, którzy gorliwie zwracają się w kierunku życia ostatecznego, ci ludzie pragną światła, pociechy i litości w obliczu królestwa pośredniego i życia ostatecznego, którego sprawy obchodzą ich bardziej od spraw życia doczesnego, potrzebują pomocnej dłoni, którą wyciągną do nich ludzie błogosławieni i patrioci. Jakiż patriotyzm mógłby pozwolić na to, by ich światło zagasło, by ich pociecha została zniszczona? Biada! Gdzie litość nad tym narodem, gdzie samopoświęcenie dla niego?

Nigdy nie możemy tracić nadziei na Boże miłosierdzie. Wszechmocny Bóg nigdy nie dopuści do tego, by w wyniku przejściowych niepowodzeń zginęły wspaniała armia i wielka społeczność ludzi tego kraju, których przez tysiąc lat zatrudniał On w służbie Koranu, wyznaczając ich na chorążych owej Księgi. On - jeśli taka będzie wola Boga - jeszcze raz rozpali ich światło i sprawi, że wytrwają w swym obowiązku!

***

Temat Czwarty

(Dziesięć Kwestii tego Tematu nie jest powiązanych ze sobą, tak jak powiązane ze sobą nie są cztery Tematy Listu Dwudziestego Szóstego; czytelnik zatem nie powinien doszukiwać się takiego powiązania. Owe Kwestie zostały spisane dokładnie takimi, jakie przyszły mi na myśl. Są one częścią listu do jednego z mych najważniejszych uczniów i zawierają odpowiedzi na pięć lub sześć spośród pytań owego ucznia).

Kwestia Pierwsza

...Po drugie:W swym liście wspominasz o wyjaśnieniach i interpretacjach Bożego tytułu رَبِّ الْعَالَم۪ينَ {[*]: Por. m.in. Koran, 1:2. Arabski zwrot Rabbi al-'alamin ("Pan Światów" wedle uproszczonego tłumaczenia znaczenia, przyjętego w języku polskim) należałoby dokładniej oddać jako: Jedyny Pan wszystkich światów i Ten, Który jako Jedyny utrzymuje przy życiu wszystkie światy i każdą rzecz, jaka się w nich znajduje.} które twierdzą, że istnieje osiemnaście tysięcy światów, i pytasz, jakaż mądrość jest zawarta w takiej ich liczbie.

Mój bracie, na tę chwilę owa mądrość jest mi nieznana, lecz oto, co mogę powiedzieć: Zdania Mądrego Koranu nie są ograniczone do jednego tylko znaczenia, ponieważ jako że Koran zwraca się do wszystkich poziomów ludzkości, również jego frazy są jakby uniwersalnymi całościami, zawierającymi w sobie znaczenia odpowiednie dla każdego poziomu. Znaczenia, które zostały objaśnione, są niby części powszechnego prawa. Każdy komentator Koranu i każdy biegły egzegeta wspomina jedynie o jednej części spośród całości. Przedkłada jedno znaczenie nad inne, opierając się albo na swym oświeceniu, albo na dowodach, albo też na obranej przez siebie drodze. Zatem również w tym wersecie pewna grupa uczonych odkryła znaczenie odpowiednie dla owej liczby.

Na przykład wersety:

مَرَجَ الْبَحْرَيْنِ يَلْتَقِيَانِ٭ بَيْنَهُمَا بَرْزَخٌ لَا يَبْغِيَانِ

{[*]: On puścił wolno dwa morza, aby mogły się spotkać; między nimi jest przegroda, której nie przekraczają. Koran, 55:19-20.} które ludzie świętości uważają za szczególnie doniosłe i stale recytują je w swych inwokacjach, posiadają znaczenie, które sięga od morza Bożej wszechwładzy i morza aktów czci (w sferach, odpowiednio, konieczności i możliwości), do mórz świata tego, co niewidzialne, i mórz świata przejawów, do oceanów północy, południa, wschodu i zachodu, do Adriatyku

i do Zatoki Perskiej, do Morza Śródziemnego, Morza Czerwonego i Kanału Sueskiego, do jezior słodkich i słonych, do zbiorników wody słodkiej pod ziemią i słonej na jej powierzchni, do małych jezior zwanych wielkimi rzekami, takich jak Nil, Tygrys i Eufrat, do słonych mórz, do których rzeki wpadają. Każde z owych mórz, jezior i rzek może wyrażać zamierzone znaczenie tego wersetu, dosłowne lub metaforyczne.

W ten sam sposób słowa: اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ {[*]: I chwała niech będzie Bogu, Panu Światów! Koran, 1:2} zawierają w sobie liczne prawdy. Ludzie oświecenia i prawdy intepretują je rozmaicie, zgodnie z tymi znaczeniami, które odkryli.

Osobiście sądzę, że niebiosa zawierają tysiące światów; jeśli chodzi o niektóre spośród gwiazd, to każda z nich może być światem. Również na ziemi każdy rodzaj stworzeń jest światem. Każda istota ludzka jest małym światem. Co do określenia رَبِّ الْعَالَم۪ينَ {[*]: Pan Światów.} , oznacza ono, że każdy świat jest zarządzany, utrzymywany przy życiu i rządzony bezpośrednio przez wszechwładzę (ar. rububijja)Wszechmocnego Boga.

Po trzecie:

Najszlachetniejszy Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) powiedział:

اِذَا اَرَادَ اللّٰهُ بِقَوْمٍ خَيْرًا اَبْصَرَهُمْ بِعُيُوبِ اَنْفُسِهِمْ

{[*]: Kiedy Bóg chce dla ludzi dobra, sprawia, że dostrzegają własne wady. Al-'Adżluni.} zaś Wszechmądry Koran mówi, że Józef (niech będzie z nim pokój) powiedział:

وَمَٓا اُبَرِّئُ نَفْس۪ى اِنَّ النَّفْسَ لَاَمَّارَةٌ بِالسُّٓوءِ

{[*]: Ja wcale nie uniewinniam mojej duszy, dusza (człowieka) bowiem pobudza do złego... Koran, 12:53.}

Tak, człowiek rozmiłowany w sobie i polegający na sobie samym jest nieszczęśliwy, podczas gdy ten, kto dostrzega własne wady, jest szczęśliwy. Ty więc jesteś wśród szczęśliwych! Niemniej jednak niekiedy zdarza się, że nakazująca zło dusza przekształca się w duszę ganiącą lub spokojną, przekazując swój oręż i ekwipunek temperamentowi i skłonnościom charakteru, które przejmują jej obowiązki aż do końca życia człowieka. Chociaż nakazująca zło dusza umiera na długo przedtem, owe skłonności cały czas pozostają widoczne. Wielu wspaniałych ludzi spośród świętych uskarżało się na swą duszę nakazującą zło, chociaż ich dusze były już spokojne. Lamentowali

oni nad chorobami swych serc, choć ich serca były zupełnie zdrowe i oświecone. Jednak tym, co dotknęło owych ludzi, nie były ich nakazujące zło dusze, lecz te ich funkcje, które zostały przekazane skłonnościom ich charakterów. Ich dolegliwości nie dotyczyły serca, lecz wyobrażenia. Mój bracie! Jeśli Bóg zechce, tym, co cię atakuje, okaże się nie twoja dusza, lecz jej stan, który, jak powiedzieliśmy, a to z powodu ludzkiej natury i dla stałego dokładania starań, został przekazany twemu usposobieniu i powoduje stale nasilające się efekty.

Kwestia Druga

Niniejsza Kwestia to objaśnienie trzech pytań, jakie kiedyś zostały zadane przez pewnego byłego nauczyciela (hodżę), a można je znaleźć w różnych częściach Traktatów Światła. W tym miejscu odniesiemy się do nich jedynie pokrótce.

Jego pierwsze Pytanie:Muhjiddin al-'Arabi napisał w liście do Fachra ad-Dina ar-Raziego: "Poznanie Boga jest czym innym niż wiedza o tym, że On istnieje". Co oznaczają te słowa i co Muhjiddin chciał w ten sposób powiedzieć?

Po pierwsze:We wprowadzeniu do Słowa Dwudziestego Drugiego, które mu odczytałeś, porównanie i przykład ukazują różnicę między prawdziwym potwierdzeniem Bożej jedności a jej pozornym potwierdzeniem, wskazując na to, co Muhjiddin zamierzał powiedzieć, podczas gdy Drugie i Trzecie Miejsca Postoju Słowa Trzydziestego Drugiego, a także zawarte w tym Słowie Cele, wyjaśniają tę różnicę.

Po drugie:Muhjiddin al-'Arabi rzekł tak do Fachra ad-Dina ar-Raziego, który był wiodącym autorytetem w dziedzinie teologii, ponieważ wyjaśnienia dotyczące dogmatów wiary, istnienia Tego, Którego istnienie jest konieczne, a także Bożej jedności, jakie przedstawili cieszący się poważaniem uczeni w dziedzinie zasad religii i teologii, były jego zdaniem niewystarczające.

Tak, wiedza o Bogu zdobyta poprzez teologię nie daje całkowitej wiedzy i zupełnego poczucia Bożej obecności. Jednakże kiedy jest zdobyta poprzez metodę Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, daje całkowitą wiedzę i całkowite poczucie obecności Boga. Za zezwoleniem Boga, wszystkie części Traktatów Światła służą jako latarnia elektryczna na owym wypełnionym światłem, szerokim trakcie Księgi cudownej wystawy, jaką jest Koran.

Co więcej, jakkolwiek wiedza o Bogu, którą Fachr ad-Din ar-Razi osiągnął poprzez teologię, była niewystarczającą w oczach Muhjiddina, wiedza o Bogu zdobywana na drodze sufich jest podobnie niewystarczająca

w porównaniu z wiedzą nabywaną dzięki dziedzictwu proroctwa, wprost ze Wszechmądrego Koranu. By zyskać stałą świadomość obecności Boga, Muhjiddin powiedział: لَا مَوْجُودَ اِلَّا هُوَ {[*]: Nie istnieje nic prócz Niego.} , w ten sposób dochodząc aż do zaprzeczenia istnieniu wszechświata. Jeśli chodzi o innych, którzy - również po to, by zyskać stałą świadomość Bożej obecności - powiedzieli: لَا مَشْهُودَ اِلَّا هُوَ {[*]: Nie jest poświadczone nic prócz Niego.} , to doszli oni do dziwnego stanu, w którym jak gdyby wtrącili wszechświat w całkowite zapomnienie.

Jednakże wiedza o Bogu pozyskana ze Wszechmądrego Koranu daje stałe poczucie Bożej obecności, lecz ani nie skazuje wszechświata na niebyt, ani też nie wtrąca go w więzienie zapomnienia. Zamiast tego uwalnia go od bezcelowości i wyznacza mu obowiązki w imieniu Wszechmocnego Boga. Każda rzecz staje się zwierciadłem, dającym wiedzę o Nim. Jak powiedział Sa'di z Szirazu:

دَرْ نَظَرِ هُوشِيَارْ هَرْ وَرَق۪ى دَفْتَر۪يسْتْ اَزْ مَعْرِفَتِ كِرْدِگَارْ

{[*]: Dla świadomego spojrzenia każdy liść jest księgą, ukazującą wiedzę o Bogu.}

Tak, w każdej rzeczy jest okno, które otwiera się na wiedzę o Bogu.

W niektórych Słowach zobrazowaliśmy różnicę między drogą uczonych w dziedzinie teologii a szerokim traktem prawdy, pochodzącym z Koranu, za pomocą następującego porównania: Jeśli chcemy mieć wodę, jednym sposobem jest sprowadzanie jej z odległych miejsc rurociągiem, drążąc tunele pod górami, zaś innym środkiem jest kopanie studni w każdym możliwym miejscu. Ów pierwszy rodzaj dostarczenia wody obfituje w trudności; rury mogą zatkać się lub pęknąć, podczas gdy ci, którzy wiedzą, jak kopać studnie i wydobywać wodę, mogą znaleźć ją wszędzie, bez żadnego problemu.

Podobnie, wykorzystując niemożliwość pozornych przyczyn i związków przyczynowo-skutkowych, uczeni w dziedzinie teologii przecięli ich łańcuch, kiedy doszli do ostatecznych spraw tego świata, udowadniając w ten sposób istnienie Tego, Którego istnienie jest konieczne. Przemierzyli oni długą drogę, jednakże prawdziwie szeroki trakt Mądrego Koranu znajduje wodę w każdym miejscu i wydobywa ją z każdego miejsca. Każdy z jego wersetów, niby laska Mojżesza, sprawia, że woda wypływa z każdego miejsca, w którym uderzy się o ziemię. Każdy werset sprawia, że wszystko zaczyna recytować zasadę:

وَ ف۪ى كُلِّ شَيْءٍ لَهُ اٰيَةٌ تَدُلُّ عَلٰى اَنَّهُ وَاحِدٌ

{[*]: W każdej rzeczy jest znak, wskazujący na to, że On jest Jeden.}

Co więcej, wiary (ar. iman)nie zyskuje się jedynie poprzez wiedzę, lecz swój udział w jej zdobyciu ma również wiele subtelnych zdolności. Kiedy jedzenie dociera do żołądka, na różne sposoby jest rozprowadzane do różnych części ciała. Podobnie kwestie wiary, które dzięki wiedzy dotarły do żołądka, jakim jest umysł, zostaną wchłonięte przez duszę, serce i inne subtelne zdolności, z których każda otrzymuje swój udział stosownie do swego poziomu, jeśli zaś nie otrzymają go, wiara nie będzie wystarczająca. Oto, o czym w tej kwestii Muhjiddin al-'Arabi przypomniał Fachrowi ad-Dinowi ar-Raziemu.

Kwestia Trzecia

W jaki sposób werset: وَلَقَدْ كَرَّمْنَا بَن۪ٓى اٰدَمَ {[*]: My obdarzyliśmy szlachetnością synów Adama. Koran, 17:70.} może być zgodny z wersetem: اِنَّهُ كَانَ ظَلُومًا جَهُولًا {[*]: ...on (tj. człowiek) przecież jest niesprawiedliwy i nieświadomy? Koran, 33:72.}

Odpowiedź:Wyjaśnienia dotyczące tego pytania znajdują się w Słowach Jedenastym i Dwudziestym Trzecim, a także w Gałęzi Piątej Słowa Dwudziestego Czwartego, zaś ich streszczenie jest następujące:

Ze Swą doskonałą mocą, Wszechmocny Bóg stwarza wiele rzeczy z jednej, sprawiając, iż jedna rzecz wykonuje obowiązki wielu, a także zapisuje tysiąc ksiąg na jednej stronicy; tak samo stworzył On człowieka jako gatunek obejmujący wiele innych gatunków, stworzył go w miejsce tamtych gatunków. Oznacza to, że Jego wolą było, by ów pojedynczy gatunek, jakim jest człowiek, miał spełniać funkcje tylu gatunków, ile poziomów jest wśród wszystkich rodzajów istot żywych. Z tego powodu nie umieścił On przyrodzonych, naturalnych ograniczeń w zdolnościach ani zmysłach człowieka, czyniąc go wolnym od nich. Inne zwierzęta są ze swej natury ograniczone, tymczasem każda ze zdolności człowieka może swobodnie przemierzać bezkresne odległości, dążąc do nieskończoności. Ponieważ człowiek jest zwierciadłem dla niekończących się Najpiękniejszych Imion Stwórcy wszechświata, jego zdolnościom nadano nieskończone możliwości.

Na przykład nawet gdyby człowiekowi dać cały świat, to z powodu swojej chciwości zapytałby on: هَلْ مِنْ مَز۪يدٍ {[*]: "Czy może być więcej?" Koran, 50:30.} , zaś z powodu jego samolubstwa znajduje on przyjemność w tym, że tysiąc innych ludzi miałoby

doznać szkody z jego powodu, i tak dalej. Może on bez końca rozwijać złe cechy swej moralności, aż osiągnie stopień Nimrodów i Faraonów, zaś jak jest to ukazane przez użycie stopniowania w wersecie: ... on przecież jest niesprawiedliwy i nieświadomy,jest on oddany wielkiej niegodziwości. Podobnie człowiek może przejawiać nieskończony postęp w dobrych obyczajach, aż wzniesie się do poziomu proroków i ludzi prawdomównych.

Co więcej, w przeciwieństwie do zwierząt człowiek jest nieświadomy w temacie tego, co niezbędne do życia, i musi dopiero wszystkiego się nauczyć. Potrzebuje on niezliczonych rzeczy, a zatem, zgodnie ze stopniowaniem użytym w tym samym wersecie, jest najbardziej nieświadomy. Kiedy jednak zwierzęta przychodzą na świat, potrzebują niewielu rzeczy, a wszystkiego, co jest im potrzebne do życia, mogą nauczyć się w ciągu dwóch miesięcy lub nawet dwóch dni, a w niektórych przypadkach - w dwie godziny. Jest tak, jakby zostały one udoskonalone w innym świecie i już jako udoskonalone przybyły na nasz świat. Człowiek jednak może stanąć na własnych nogach dopiero po roku lub dwóch, a dopiero gdy ma piętnaście lat, jest w stanie rozróżniać między tym, co dobroczynne, a tym, co szkodliwe. Użycie stopniowania w wyrażeniu najbardziej nieświadomywskazuje również na tę prawdę.

Kwestia Czwarta

جَدِّدُوا ا۪يمَانَكُمْ بِلَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ

{[*]: Odnawiajcie waszą wiarę, mówiąc, że nie ma boga prócz Boga Jedynego. Ahmad Ibn Hanbal, Al-Munziri, Al-Hakim, Al-Hajsami.}

Pytasz o to, co dotyczy mądrości zawartej w hadisie: O mądrości zawartej w tym zaleceniu wspomnieliśmy w wielu Słowach, zaś jeden z jej aspektów jest następujący:

Ponieważ człowiek jako taki podlega bezustannemu odnawianiu, podobnie jak świat, w którym człowiek żyje, stale potrzebuje również odnawiania swojej wiary, jako że w rzeczywistości każda jednostka, jaką jest istota ludzka, składa się z wielu jednostek. Można przyjąć, że w człowieku jest tyle różnych osób, ile jest lat jego życia, ile liczy sobie ono dni lub nawet godzin. Jako że człowiek podlega działaniu czasu, jest on manekinem lub modelem, który każdy przemijający dzień odziewa w kształt innej osoby.

Co więcej, jak w człowieku istnieją taka wielorakość i takie odnawianie, tak samo świat, w którym człowiek żyje, pozostaje w ciągłym ruchu. Świat odchodzi i jest zastępowany przez inny świat, stale się zmienia. Każdy dzień otwiera drzwi prowadzące do innego świata. Jeśli chodzi

o wiarę, jest ona zarówno światłem życia dla każdej z indywidualności-człowieka, jak też jest światłem świata, w którym człowiek żyje, zaś co do słów لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ {[*]: Nie ma boga prócz Boga Jedynego.} to są one kluczem zapalającym owo światło.

Dusza kierująca się instynktami, pragnienia, wątpliwości i Szatan wywierają na człowieka wielki wpływ. By zniszczyć jego wiarę, przez większość czasu starają się skorzystać z jego niedbalstwa, oszukać go poprzez swe podstępy, a zatem zgasić światło jego wiary za pomocą wątpliwości i niepewności. Prócz tego człowiek jest skłonny do działań i do wypowiadania słów, które w widoczny sposób są sprzeczne z prawem szariatu, a wedle punktu widzenia niektórych autorytetów religijnych są równe z niewiarą. Istnieje zatem potrzeba odnawiania wiary przez cały czas, w każdej godzinie, każdego dnia.

Pytanie:Mistrzowie scholastycznej teologii odziali świat w - mówiąc w skrócie - koncepcje przypadkowości i stworzenia, a mając je do swej dyspozycji, by tak rzec, udowodnili Bożą jedność. Jednak uczeni jednej ze szkół sufizmu, by doznać obecności Boga i w pełni potwierdzić Jego jedność, rzekli: لَا مَشْهُدَ اِلَّا هُوَ {[*]: Nie można dostrzec niczego prócz Niego.} W ten sposób zapomnieli o wszechświecie i rozciągnęli nad nim zasłonę niepamięci, a wówczas całkowicie doznali obecności Boga. Uczeni innej ze szkół sufich, aby prawdziwie potwierdzić jedność Boga i dostąpić Jego istnienia w najwyższym stopniu, powiedzieli: لَا مَوْجُدَ اِلَّا هُوَ {[*]: Nie istnieje nic, jak tylko On.} W ten sposób zdegradowali wszechświat do poziomu wyobrażenia i wtrącili go w niebyt, a wtedy całkowicie dostąpili obecności Boga. Ty jednak wskazujesz na to, że obok tych trzech dróg istnieje też wielki trakt, jakim jest Koran, i mówisz, że znakiem tego są frazy

لَا مَعْبُودَ اِلَّا هُوَ ٭ لَا مَقْصُودَ اِلَّا هُوَ

{[*]: NNie istnieje nic godnego poszukiwania prócz Niego; nic nie jest godne czci, jak tylko On.} Czy możesz pokrótce ukazać mi dowód potwierdzenia Bożej jedności, którego dostarcza ów szeroki trakt, i czy możesz wskazać mi krótką drogę, która do niego prowadzi?

Odpowiedź:Na ów szeroki trakt wskazują wszystkie Słowa i Listy spośród Traktatów Światła. W tym miejscu, tak jak sobie tego życzysz, zwięźle wskażemy na pewien obszerny, długi i potężny dowód.

Każda rzecz na świecie przypisuje pochodzenie i istnienie każdej innej rzeczy swojemu Stwórcy. Każdy kunsztownie ukształtowany przedmiot

na tym świecie ukazuje, że wszelkie podobne mu przedmioty są dziełami Tego, Który go ukształtował. Każde dzieło stworzenia we wszechświecie dowodzi, że wszelkie takie dzieła są dziełami Jednego autora. Każde z Najpiękniejszych Imion przejawiających się w istotach wskazuje na to, że wszelkie owe Imiona i tytuły należne są Temu, Którego wyrażają. Oznacza to, że każda rzecz bezpośrednio dowodzi Bożej jedności i jest oknem, z którego otwiera się widok na wiedzę o Bogu.

Każda rzecz, szczególnie jeśli jest to istota żywa, jest miniaturową próbką wszechświata, nasionem świata, owocem kuli ziemskiej. Skoro tak jest, zatem Ten, Który stworzył ową drobną próbkę, nasiono i owoc, musi być Tym, Który stworzył wszechświat, ponieważ owocu nie może stworzyć ktokolwiek inny niż Ten, Który stworzył dźwigające owoce drzewo.

Jak każdy przedmiot przypisuje wszystkie inne Kształtującemu, tak każde działanie przypisuje wszelkie działania Temu, Który jest ich autorem. Widzimy, że każdy akt stworzenia ukazuje się jako wierzchołek prawa dotyczącego stwarzania, które jest tak rozległe, że obejmuje większość innych stworzeń, że sięga od cząsteczek do galaktyk. Oznacza to, że ktokolwiek dokonuje aktów stworzenia, musi być Tym, Który jest autorem wszelkich dzieł stworzenia, związanym z powszechnym prawem, któremu podlegają wszystkie istoty, od cząsteczek do galaktyk.

Z pewnością Ten, Który daje życie musze, musi być Tym, Który stwarza wszystkie owady i wszystkie zwierzęta, Który nadaje życie całej ziemi. Ktokolwiek wprawia w ruch wirowy cząsteczki, jakby były one derwiszami Mevlevi, musi być Tym, Który kolejno wprawia w ruch wszystkie istoty, dopóki słońce wraz z krążącymi wokół niego planetami przemierza niebo, jako że prawo jest łańcuchem, do którego przywiązane są wszelkie akty stworzenia.

Oznacza to, że jak wszelkie rzeczy przypisują siebie nawzajem ich Kształtującemu, a wszelkie akty stworzenia przypisują siebie nawzajem Temu, Który jest ich autorem, tak dokładnie w ten sam sposób każde z Najpiękniejszych Imion Boga przejawiających się we wszechświecie przypisuje każde inne z owych Imion Temu, Którego opisuje, i udowadnia, że wszystkie Najpiękniejsze Imiona są Jego tytułami. Jest tak, ponieważ Najpiękniejsze Imiona przejawiające się we wszechświecie są niczym przecinające się okręgi, łączące się jeden z drugim niby siedem barw światła; wszystkie wspierają się nawzajem, udoskonalają i upiększają dzieła swego kunsztu.

Na przykład Imię "Ten, Który daje życie" przejawia się w danej rzeczy w chwili, gdy zostaje jej dane życie, a wówczas ukazuje się w niej również Imię "Wszechmądry", co wymaga istnienia ciała, które jest stworzonym z mądrością

miejscem zamieszkania dla owego żywego stworzenia. W tym samym czacie przejawia się również Imię "Szczodry", które upiększa owo miejsce zamieszkania. Tak samo ukazuje się przejaw Imienia "Najbardziej Litościwy", życzliwie ofiarowując ciału wszystko, czego ono potrzebuje. W tej samej chwili ukazuje się przejaw Imienia "Ten, Który daje zaopatrzenie", dostarczając w najbardziej nieoczekiwany sposób materialnego i duchowego zaopatrzenia niezbędnego dla dalszego istnienia stworzenia żywego, i tak dalej.Oznacza to, że niezależnie od tego, do kogo należałoby Imię "Ten, Który daje życie", również do Niego należy Imię "Wszechmądry", świetliste i rozległe jak cały wszechświat. Imię "Najbardziej Litościwy", które łaskawie żywi wszystkie stworzenia, również należy do Niego. Imię "Ten, Który daje zaopatrzenie", które z największą szczodrością utrzymuje przy życiu wszelkie stworzenia żywe, również jest Jego Imieniem i tytułem, i tak dalej.

Oznacza to, że każde spośród Najpiękniejszych Imion, każde dzieło i każda rzecz są dowodami Bożej jedności, dowodami, którymi są pieczęć Bożej jedności i cecha istoty Jedynego, jakie zostały odciśnięte na stronicach wszechświata i zapisane w wersach stuleci. Wszystkie spośród nich wskazują na to, że wszystkie słowa wszechświata, jakie nazywamy istotami, są inskrypcjami wypisanymi przez pióro Tego, Który spisał całą księgę wszechświata.

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى مَنْ قَالَ ﴿اَفْضَلُ مَا قُلْتُ اَنَا وَالنَّبِيُّونَ مِنْ قَبْل۪ى لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ﴾ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَصَحْبِه۪ وَسَلِّمْ

{[*]: O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa na tego, który rzekł: "Najlepszą rzeczą, jaką powiedziałem i jaką powiedzieli prorocy przede mną, są słowa: Nie ma boga prócz Boga Jedynego", na jego rodzinę i jego towarzyszy, i obdaruj ich wszystkich pokojem. Imam Malik, Al-'Adżluni, Al-Albani.}

Kwestia Piąta

Po drugie:W swoim liście pytasz czy słowa: لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ {[*]: Nie ma boga prócz Boga Jedynego.} są wystarczające, to jest, twoim zamiarem było zadanie pytania o drugą część wyznania wiary: Czy ktoś, kto nie powiedział: مُحَمَّدٌ رَسوُلُ اللّٰهِ {[*]: ...a Muhammad jest Posłańcem Boga.} , może znaleźć zbawienie? Odpowiedź na to pytanie byłaby przydługa, zatem w tym miejscu powiemy jedynie, co następuje:

Dwóch części wyznania wiary nie można rozdzielić; jedna z nich udowadnia drugą, jedna z nich zawiera w sobie drugą, jedna z nich nie może

istnieć bez drugiej. Ponieważ Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był Pieczęcią Proroków i dziedzicem wszystkich proroków, którzy przyszli przed nim, od niego zaczynają się wszystkie drogi prowadzące do Boga. Nie może istnieć inna droga wiodąca do prawdy i zbawienia prócz jego wielkiego traktu. Wszyscy wielcy gnostycy i ci, którzy potwierdzali prawdę, powiedzieli, jak Sa'di z Szirazu:

مُحَالَسْتْ سَعْد۪ى بَرَاهِ نَجَاتْ ٭ ظَفَرْ بُرْدَنْ جُزْ دَرْ پَىِ مُصْطَفٰى

{[*]: "Jest niemożliwością, o Sa'di, zwyciężyć na drodze do zbawienia innej, jak tylko podążanie za Mustafą". Mustafa (ar. Wybrany) to jedno z imion Proroka Muhammada.}

Powiedzieli również:

كُلُّ الطُّرُقِ مَسْدُودٌ اِلَّا الْمِنْهَاجَ الْمُحَمَّدِىَّ

{[*]: Wszystkie drogi prócz szerokiego traktu Muhammada są zamknięte.}

Czasami jednakże zdarza się, że ludzie znajdują się na szerokim trakcie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i podążają nim, lecz nie są tego świadomi.

Czasami zdarza się również, że nie mają wiedzy o Proroku (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُjednak droga, jaką obrali, jest częścią jego szerokiego traktu.

Zdarza się również, że ponieważ pozostają w stanie zachwytu, lub też całkowicie pogrążyli się w kontemplacji, lub wycofali się z tego świata, nie rozmyślają nad traktem Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a słowa "nie ma boga prócz Boga Jedynego" są dla nich wystarczające.

Niemniej jednak, oto, co jest najważniejsze w tej kwestii:brak akceptacji danej rzeczy to jedno, podczas gdy akceptacja jej nieistnienia to co innego. Ludzie przepełnieni zachwytem, pustelnicy, ci, którzy nie słyszeli o Proroku (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُbądź nie zostali o nim poinformowani,nie znają go, zatem nie myślą ani o nim, ani o tym, że mogliby przyjąć jego naukę. Pod tym względem są ignorantami. Wiedzą, że "nie ma boga prócz Boga Jedynego" jedynie ze względu na ezoteryczną wiedzę, jaką posiadają w Jego temacie. Oni również mogą zostać zbawieni. Jednak jeśli ludzie, którzy słyszeli o Proroku (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ i znają jego przesłanie, nie potwierdzają prawdziwości owego przesłania, wówczas nie uznają oni Wszechmocnego Boga. Dla nich fraza "nie ma boga prócz Boga

Jedynego" jako taka nie wyraża Bożej jedności, której potwierdzenie jest jedynym środkiem prowadzącym do zbawienia. Dlatego nie jest to brak przyjęcia przesłania wynikający z ignorancji, który mógłby być do pewnego stopnia wybaczalnym, lecz raczej akceptacja nieistnienia, która jest zaprzeczeniem i zaprzaństwem. Człowiek, który zaprzecza Muhammadowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), choć ten poprzez swe cuda i dzieła stał się dumą wszechświata i chlubą ludzkości, z pewnością nie może otrzymać żadnego światła ani też poznać Boga. Jednakże to, co powiedzieliśmy, na ten czas wystarczy.

Kwestia Szósta

Po trzecie:Niektóre z określeń użytych w Temacie Pierwszym, poświęconych drodze Szatana i nazwanym Spór z Iblisem,były wielce gwałtowne, choć złagodzone wyrażeniami takimi, jak "niech Bóg uchroni" czy też "przyjmijmy na chwilę taką niemożliwość". Wciąż sprawiają, że drżę. W kopii, która później została wysłana do ciebie, dokonano bardzo niewielu zmian, czy byłbyś zatem w stanie dokonać stosownych poprawek w kopii, którą posiadasz? To zależy od ciebie i uczynisz, co zechcesz, możesz opuścić dowolne wyrażenia, które uznasz za niekonieczne.

Odpowiedź:Mój drogi bracie, ten Temat jest wielce doniosły, ponieważ Szatan jest panem wszystkich ateistów. Tylko wtedy, kiedy zmusi się go do milczenia, przestanie on zwodzić swych naśladowców. Odwagi dodał mi fakt, że Wszechmądry Koran poprzez swoje wyrażenia wspomina o podłości niewierzących. By ukazać całkowitą bezwartościowość owej diabelskiej drogi, drżąc ze strachu i poprzez zakładanie niemożliwości, użyłem niedorzecznych wyrażeń. Droga, jaką obrali członkowie partii Szatana, zmusza ich do tego, by przyjęli owe niedorzeczności, a oni chcąc nie chcąc wypowiadają je swymi językami. Dzięki użyciu owych wyrażeń zapędziliśmy stronników Szatana w kozi róg, a sami dzięki Koranowi objęliśmy w posiadanie pole bitwy, ukazując ich oszustwa. Zastanów się nad zwycięstwem, jakie odnieśliśmy, poprzez następujące porównanie:

Wyobraźmy sobie wysoki minaret, którego wierzchołek sięga nieba, a u podstawy którego wykopano studnię, sięgającą środka ziemi. Dwie grupy wiodą spór, by udowodnić, w jakim punkcie między szczytem minaretu a dnem studni stoi człowiek, którego wezwanie na modlitwę jest słyszane przez wszystkich ludzi w całym kraju. Jedna grupa mówi: "Musi on stać na szczycie minaretu, recytując wezwanie na modlitwę wszechświatowi, ponieważ je słyszymy, jak wibruje w powietrzu, a jest ono wzniosłe. Oczywiście nikt nie może zauważyć wzywającego, gdy zajmuje

tak wysoką pozycję, lecz każdy, stosownie do swej zdolności, może spostrzec go na jednym ze schodów, kiedy wspina się na minaret lub kiedy z niego schodzi. Ludzie wiedzą, że ów człowiek wspina się na szczyt minaretu, a niezależnie od tego, w jakim miejscu go zauważą, widzą, że jest on kimś wysokiego wzrostu". Jednakże druga grupa, złożona ze stronników Szatana i głupców, mówi: "Nie, niezależnie od tego, w jakim miejscu się on ukaże, należną mu pozycją nie jest ta na wierzchołku minaretu, lecz ta na dnie studni". Jednak zupełnie nikt nie widział owego człowieka na dnie studni, ani też stronnicy Szatana nie mogli go tam zobaczyć. Przypuśćmy, że jest on ciężki jak kamień i tak samo bezwolny, wówczas z pewnością znajdowałby się na dnie studni, a ktoś by go tam zobaczył.

Pole bitwy dla owych przeciwnych grup rozciąga się na całą odległość między wierzchołkiem minaretu a dnem studni. Ludzie światła, zwani partią Boga, wskazują muezzina na szczycie minaretu tym, których wzrok jest w stanie tam sięgnąć, zaś tym, których spojrzenie nie może wznieść się tak wysoko, a także ludziom krótkowzrocznym, wskazują go na takim stopniu, jaki jest właściwy dla zdolności danego człowieka. Wystarczy im nieznaczna wskazówka, udowadniająca, że muezzin nie jest pozbawionym życia kamieniem, lecz doskonałym człowiekiem, który pnie się w górę, by ukazać się i wykonać wezwanie do modlitwy tam, gdzie sobie tego zażyczy. Jeśli chodzi o drugą grupę, znaną jako partia Szatana, to oświadczają oni w swej głupocie: "Ukażcie go każdemu na szczycie minaretu, a jeśli tego nie zrobicie, będzie to znaczyło, że jest on na dnie studni". W swym szaleństwie nie wiedzą, że ów człowiek nie ukazuje się na szczycie minaretu każdemu, ponieważ nie każdy posiada wzrok, który jest zdolny sięgnąć tak daleko. Poza tym ludzie ci, mając przesadne mniemanie o sobie, roszczą sobie prawo do tego, by do nich należało wszystko, co jest między dnem studni a minaretem, z wyjątkiem jedynie jego wierzchołka.

Wówczas zjawia się ktoś, czyim zamiarem jest rozstrzygnięcie sporu między dwiema społecznościami. Ów człowiek mówi do partii Szatana:

"O, źli ludzie! Jeśli ów najwyższy muezzin znajdowałby się na dnie studni, byłby tak pozbawiony życia, nieożywiony i bezsilny, jak kamień. Nie mógłby ukazywać się i na schodach prowadzących w głąb studni, i na różnych poziomach schodów minaretu. Ponieważ sami widzieliście go na tych drugich, z pewnością nie jest on bezsilny ani pozbawiony życia. Należną mu pozycją musi być zatem ta na wierzchołku minaretu. W takim przypadku albo pokażcie, że rzeczywiście znajduje się on na dnie studni - czego nie możecie zrobić, ani nawet nie możecie sprawić, by ktokolwiek uwierzył w to, że ów człowiek tam jest - albo zamilknijcie! Miejscem,

w którym możecie się bronić, jest dno studni, a pozostała przestrzeń i cały olbrzymi dystans niemal do szczytu minaretu należą do ludzi z owej błogosławionej wspólnoty, którzy muszą jedynie wskazać na muezzina znajdującego się w jakimkolwiek innym miejscu niż dno studni, by zwyciężyć w waszym sporze".

Jak w tym porównaniu, Temat poświęcony sporowi z Iblisem odbiera ludziom z partii Szatana rozległą przestrzeń od Bożego Tronu aż do ziemi, a ich samych skutecznie zapędza w kozi róg. Pozostawia im jedynie najbardziej irracjonalne, niemożliwe i ohydne miejsce. Zapędza ich w dziurę tak ciasną, że nikt nie mógłby wejść do niej, by w imię Koranu wziąć w swe posiadanie wielkie odległości.

Jeśli zapytać ich, czym jest Koran, a oni odpowiedzą: "Jest on dobrą księgą napisaną przez człowieka, która uczy dobrej moralności", należy im powiedzieć: "Musi zatem być słowem Boga, a wy musicie to przyznać, ponieważ zgodnie z obraną przez was drogą nie moglibyście powiedzieć, że jest on czymś dobrym!"

Jeśli zapytać ich, co wiedzą na temat Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a oni odpowiedzą: "Był bardzo mądrym człowiekiem o dobrej moralności", należy im powiedzieć: "W takim wypadku powinniście w niego uwierzyć, ponieważ jeśli odznaczał się dobrą moralnością i był mądry, musiał być Posłańcem Boga. Mówicie, że był 'dobrym człowiekiem', lecz zgodnie z tym, w co wierzycie, jest to niemożliwe do przyjęcia, nie możecie tak mówić", i tak dalej. Do innych aspektów prawdy można zastosować inne aspekty tego porównania.

W konsekwencji tego Temat Pierwszy, opisujący spór z Iblisem, nie oznacza, że wierni muszą znać cuda Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i zdobywać wiedzę o ich niezbitych dowodach, by ochronić swą wiarę. Wiarę może ocalić najbardziej drobna i nieznaczna wskazówka. Wszelkie uczynki, wszelkie zalety i całe postępowanie Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) są pewnego rodzaju cudami, które udowadniają, że należną mu pozycją jest najwyższa z wysokich, nie zaś najniższa z niskich na dnie studni.

***

Kwestia Siódma

Pouczająca kwestia:

Ponieważ niektórych spośród moich przyjaciół trapią nieuzasadnione zmartwienia, a oni sami popadają w przygnębienie, jestem zobowiązany do tego, by opowiedzieć o pewnym przykładzie Bożej łaski i Bożej ochrony, należnej jedynie tym, którzy służą Koranowi, by umocnić ich ducha i by ocalić ich przed słabością, do której mają skłonność. Na to, co muszę powiedzieć, wskazuje siedem Znaków. Cztery z nich ukazują ciosy, jakie spadły na owych przyjaciół, co było całkowicie sprzeczne z ich zamierzeniami, a było wynikiem ich wrogiego nastawienia wobec mnie nie z przyczyn osobistych, lecz dlatego, że służę Koranowi. Stali się oni moimi wrogami wyłącznie dla osiągnięcia celów tego świata i pomimo tego, że byli mymi przyjaciółmi. Pozostałe trzy znaki opisują rzetelnych i stałych przyjaciół, którzy - by zdobyć łaski ahl ad-dunja,{[*]: Ar. ludzie tego świata, ludzie życia doczesnego (tur. ehl-i dunya) to ci, którzy dostrzegają jedynie życie na tym świecie, a lekceważą życie ostateczne, lub też ci, którzy sprzedają swą religię dla doczesnych korzyści.} osiągnąć pewne cele doczesne i poczuć się pewnie - przez pewien czas nie zachowywali się jak mężczyźni, choć wymaga tego przyjaźń. Niestety, owi trzej przyjaciele zostali ukarani w sposób całkowicie przeciwny ich zamierzeniom.

Oto pierwsze cztery osoby, które pozornie były przyjaciółmi, lecz później ukazały swą wrogość:

Po pierwsze:Pewien naczelnik policji w dystrykcie na różne sposoby błagał mnie o kopię Słowa Dziesiątego. Dałem mu jedną kopię owego traktatu, wówczas jednak, by zdobyć awans, wzgardził moją przyjaźnią i zwrócił się ku wrogości, aż przybrała ona kształt informowania gubernatora o mojej osobie i uskarżania się na mnie. Jednak - co było znakiem łaski wynikającej ze służby Koranowi - nie otrzymał on awansu, lecz dymisję.

Po drugie:Inny naczelnik policji w dystrykcie, mimo że był moim przyjacielem, traktował mnie wrogo, jakbym był jego rywalem, a to ze względu na jego przełożonych i po to, by zwrócić na siebie uwagę ahl ad-dunja,jednak na przekór jego zamiarom spadł na niego silny cios. W związku z pewną niespodziewaną kwestią został on skazany na dwa i pół roku więzienia. Później prosił o modlitwę za sługę Koranu. Być może będzie zbawiony, jeśli Bóg zechce, ponieważ pomodliliśmy się w jego intencji.

Po trzecie:Pewien nauczyciel zdawał się być moim przyjacielem i za takiego go uważałem. Później przeprowadził się do Barli, by tam zamieszkać, i zdecydował się przyjąć wrogą wobec mnie postawę. Jednak wbrew

jego zamiarom, spadł na niego cios: odebrano mu posadę nauczyciela, powołano go do wojska i wysłano daleko od Barli.

Po czwarte:Pewien nauczyciel wyglądał mi na pobożnego hafiza, {[*]: Hafiz to człowiek, który zna na pamięć cały Koran.} dlatego żywiłem dla niego szczerą przyjaźń z nadzieją na to, że również on zostanie moim przyjacielem poprzez służbę Koranowi. Wówczas, by nadskakiwać ahl ad-dunjai wkraść się w ich łaski, a także dlatego, że przeraziło go coś, co powiedział pewien urzędnik, zaczął traktować nas nadzwyczaj chłodno. On również musiał przyjąć cios sprzeczny z jego intencjami: otrzymał surową naganę od inspektora, po czym został zwolniony.

Ci czterej ludzie otrzymali ciosy, jakie na nich spadły, z powodu swych animozji. Z kolei trzej przyjaciele, o których powiemy poniżej, nie przejawiali postawy godnej mężczyzny, jakiej wymaga poważna przyjaźń, za co też na przekór swym zamiarom otrzymali nie ciosy, lecz ostrzeżenia, będące swego rodzaju napomnieniami.

Po pierwsze:Pewien szanowany człowiek, który był jednym z moich najważniejszych, najbardziej poważnych i najbardziej szczerych uczniów, nieustannie spisywał Słowa i rozprowadzał je. Jednak kiedy przybył pewien urzędnik wysokiego stopnia, który nie miał rozeznania w tej sprawie, i kiedy zaszło pewne zdarzenie, ów człowiek ukrył te kopie Słów, które sporządził, jak również na pewien czas porzucił sporządzanie dalszych kopii, mając nadzieję, że nie dozna żadnej szkody ani trudności ze strony ahl ad-dunjai ocali się przed ich złem. Jednakże - co było znakiem wskazującym na błąd, jaki popełnił, zaprzestając na pewien czas służby Koranowi - przez cały rok cierpiał z powodu nieszczęścia, jakim stała się grzywna w wysokości tysiąca lir, którą miał zapłacić. Wówczas, kiedy powziął intencję, by sporządzić więcej kopii Traktatów Światła i powrócić do okazywania tej postawy, jaką okazywał wcześniej, został oczyszczony z zarzutów, a ostatecznie uniewinniony. Był on człowiekiem biednym i potrzebującym, niech więc chwała będzie Bogu za to, że został uratowany od zapłacenia owego tysiąca lir.

Po drugie:Zamierzając zdobyć dobre zdanie ahl ad-dunjai pewnego oficera {[*]: Być może chodzi o oficera policji (odpowiedzialnego za nadzór nad Nauczycielem podczas jego zesłania).} spośród nich, pewien człowiek, który przez pięć lat był dla mnie poważnym, śmiałym i mężnym przyjacielem, nieświadomie i mimowolnie nie spotykał się ze mną przez kilka miesięcy, choć był moim sąsiadem. Nie odwiedził mnie nawet podczas ramadanu ani świąt. Jednak sprawy wioski, w której mieszkaliśmy, potoczyły się na przekór jego zamierzeniom, aż stracił wszelkie swe wpływy.

Po trzecie:Pewien hafiz, który zwykł odwiedzać mnie raz lub dwa razy w tygodniu, został wyznaczony do prowadzenia modlitw, a by pozwolono mu nosić turban, odwrócił się ode mnie na dwa miesiące. Nie odwiedził mnie nawet podczas święta. Jednak na przekór jego intencjom i wbrew przyjętej praktyce nie zezwolono mu na to nawet po siedmiu czy też ośmiu miesiącach.

Zaszły liczne zdarzenia podobne tym, które opisałem, jednak nie będę tu o nich wspominał, by nie urazić ludzi, których dotyczyły. Każde z owych wydarzeń jest jedynie znakiem, lecz kiedy zebrać je razem, każde z nich nabiera siły i daje przekonanie - które nie odnosi się bezpośrednio do mnie, ponieważ nie poczytuję siebie za godnego jakichkolwiek łask, lecz wynika jedynie ze względu na służbę Koranowi - że pełnimy naszą służbę pod ochroną Wszechwładnego i dzięki Bożej łasce. Moi przyjaciele powinni zastanowić się nad tym i nie pogrążać się w bezpodstawnych lękach. Wyjaśniłem im owe kwestie w zaufaniu, ponieważ nasza służba jest darem od Boga, ponieważ jest przyczyną podziękowań, nie zaś dumy, i ponieważ Koran nakazuje:

وَ اَمَّا بِنِعْمَةِ رَبِّكَ فَحَدِّثْ

{[*]: A o dobrodziejstwie twego Pana - opowiadaj! Koran, 93:11.}

Kwestia Ósma

(Owa kwestia przybrała kształt dopisku do trzeciego spośród przykładów przytoczonych w Punkcie Trzecim Słowa Dwudziestego Siódmego, dotyczącego piątej spośród przeszkód na drodze do niezależności idżtihad- osądu w sprawach Bożego prawa).

Ważne Pytanie:Niektórzy ludzie spośród potwierdzających prawdę powiedzieli, że każde ze słów Koranu, każda z suplikacji i fraz wychwalających Boga, wypowiadanych przez ludzi, którzy doznali oświecenia, dostarcza duchowego zaopatrzenia. Samo wypowiedzenie słów jednak nie wystarczy, jeśli nie znamy ich znaczenia. Słowa są szatą, {[*]: ...dla ich znaczenia.} czyż nie byłoby zatem pożyteczne, gdyby zostały zmienione, a każda grupa ludzi przyodziałaby ich znaczenie w słowa z własnego języka?

Odpowiedź:Słowa Koranu i inwokacji wychwalających Boga, jakie wypowiadał Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nie są pozbawioną życia szatą, są raczej jak żywa skóra dla ciała; zaiste, z biegiem czasu stały się ową skórą. Szaty się zmieniają, lecz ciało dozna szkody, jeśli będziemy chcieli zmienić jego skórę. Błogosławione słowa podobne

wypowiadanym podczas pięciu obowiązkowych modlitw czy też w wezwaniu do modlitwy stały się cechami szczególnymi i znakami ich znaczeń, zaś owe cechy i znaki nie mogą zostać zmienione. Często obserwowałem u samego siebie pewien stan wewnętrzny, jakiego doświadczyłem. Wydarzyło się to naprawdę, a oto, jak było:

W Dniu 'Arafa, w wigilię Święta Ofiarowania, zwykłem setki razy recytować surę Al-Ichlas. {[*]: Odnośnie do hadisu dotyczącego zalet wielokrotnego recytowania sury Al-Ichlas (112. sury Koranu) por. At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal, Ad-Darimi, As-Sujuti, Al-Bajhaqi.} Zauważyłem, że niektóre z moich niematerialnych zmysłów kilka razy otrzymywały wówczas zaopatrzenie, które później jednak ustawało. Inne, jak zdolność refleksyjnego myślenia, zwracały się ku znaczeniu słów Koranu, otrzymywały należny im udział, jednak później również i to zaopatrzenie ustawało. Niektóre, jak serce, otrzymywały swój udział w pewnych pojęciach przynoszących duchową przyjemność, a później także i one milkły, i tak dalej. Stopniowo tylko niektóre z mych subtelnych zdolności zaczynały powtarzać słowa sury, aż one również stawały się tym znużone, jedne w długi czas po innych, trwając przy tej praktyce, jednak bez przejawiania żadnej potrzeby studiowania owych słów i ich znaczeń. Nieuwaga nie wywierała na nie niekorzystnego wpływu, jak działo się to w przypadku zdolności myślenia. Wystarczało im utarte i uproszczone znaczenie wypowiadanych słów, którego były cechami i znakami szczególnymi. Rozmyślanie nad ich znaczeniem stałoby się przyczyną znudzenia i przyniosłoby szkodę. Tak czy inaczej, te z subtelnych zdolności, które wytrwały w powtarzaniu słów Koranu, nie potrzebowały ich badania i zrozumienia, lecz wspominania, zwrócenia się ku nim i wypowiadania ich szeptem. Słowa, które są niczym skóra, były dla nich wystarczające i spełniały obowiązki swych znaczeń. Tak, owe znaczenia posiadają stały blask, zwłaszcza wtedy, gdy przywoływane są przez owe słowa z języka arabskiego, które są słowami Boga i Jego mową.

Ów stan, którego sam doświadczyłem, ukazuje, że nadzwyczaj szkodliwe jest wypowiadanie takich prawd, jakie zawarte są w wezwaniu na modlitwę, w wypowiadanym po pięciu modlitwach obowiązkowych tasbih,{[*]: Chodzi tu o wspominanie Boga po każdej z obowiązkowych modlitw.} w często powtarzanych surach Koranu takich, jak Al-Fatiha czy Al-Ichlas, w języku innym niż arabski. Kiedy stracimy wieczne źródło słów Boga i słów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), stracimy również nieustannie zsyłany naszym subtelnym zdolnościom, właściwy im udział. Szkodę przyniesie również strata przynajmniej dziesięciu dobrych uczynków, jakie można zyskać za każde wypowiedziane słowo, jak również

nieuwaga i ciemności dla duszy, spowodowane przez wyrażenia, jakich człowiek użył w swym niedoskonałym przekładzie, jako że świadomość Bożej obecności trwa dla każdego z nas dzięki modlitwie.

Jak Imam A'zam powiedział, że słowa لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ {[*]: Nie ma boga prócz Boga Jedynego.} są znakiem i cechą szczególną potwierdzenia Bożej jedności, tak my mówimy, co następuje:

Olbrzymia większość słów wychwalających i wysławiających Boga (a zwłaszcza te, którymi muezzin wzywa na modlitwę), a także słów modlitw obowiązkowych, stała się szczególnymi cechami i znakami. Jeśli chodzi o znaki, rozumiemy je raczej zgodnie ze znaczeniem przyjętym w religii, niż zgodnie z ich dosłownym znaczeniem, zatem zgodnie z prawem szariatu niemożliwe jest, by je zmienić. Nawet niewykształcony człowiek może pojąć ich sens, który powinni znać wszyscy wierni, a który jest streszczeniem ich znaczenia.W jaki sposób ci ludzie, którzy spędzają całe życie w islamie, lecz wypełniają swe głowy nieskończoną ilością drobnostek, mogą zwalniać samych siebie z obowiązku zdobywania przez tydzień lub dwa wiedzy w temacie sensu znaczenia owych błogosławionych słów, które są kluczami do życia wiecznego? Jak mogą być muzułmanami? Jak można nazwać ich ludźmi rozsądnymi? Z pewnością nie jest rozsądne niszczenie tego, co chroni owe źródła światła, przez wzgląd na leni i próżniaków!

Co więcej, do jakiegokolwiek narodu nie należałby człowiek, pojmuje on, że wypowiadając słowa "Subhan Allah!" wyznaje, iż Wszechmocny Bóg jest wolny od jakiejkolwiek niedoskonałości. Czyż nie jest to dla niego wystarczające? Jeśli skłania się ku znaczeniu owych słów wyrażonym we własnym języku, niechaj raz zbada je swoim rozumem. Jeśli jednak powtórzy je sto razy dziennie w ich właściwej formie, prócz korzyści, jaka stanie się udziałem badającego je umysłu, ich sens, który jest pochodną słów, rozprzestrzenia się wraz z nimi i z nimi się łączy, wyda wiele świateł i wielki blask. Szczególnie ważna jest świętość, jaka staje się udziałem człowieka, płynąca ze słów, które są mową Boga, a także blask i światło bijące z owej świętości.

W skrócie:Absolutnie nic nie jest w stanie zastąpić świętych słów Boga, które są tym, co chroni zasadnicze prawdy religii, nic nie może stać się ich namiastką, nic innego nie może spełniać ich funkcji. Nawet jeśli ludzie mogą przez krótki czas wypowiadać ich sens w innym języku, nie mogą czynić tego ani stale, ani też w święty i wzniosły sposób. Jeśli zaś chodzi o słowa, które są ochroną dla teoretycznych kwestii religii, nie ma

potrzeby, by je zmieniać, ponieważ taka potrzeba zaspokajana jest poprzez wygłaszanie kazań, nauczanie, udzielanie rad i lekcje innego rodzaju.

Podsumowując: Wszechstronność gramatyki języka arabskiego i cudowność słów Koranu czynią owe słowa nieprzetłumaczalnymi. Mogę nawet powiedzieć, że przetłumaczenie ich jest niemożliwe. Każdego, kto w to wątpi, odsyłamy do Słowa Dwudziestego Piątego. To, co nazywają tłumaczeniem, jest jedynie skróconym i niedokładnym przybliżeniem. W jaki sposób takie przybliżenie można przyrównać do żyjącego, prawdziwego znaczenia wersetów koranicznych, które ma tak wiele aspektów i rozgałęzień?

Kwestia Dziewiąta

(Ważna i poufna kwestia, a także tajemnica związana ze świętością)

Największa grupa w świecie islamu, ludzie prawdy i umiaru, zwani Ahl as-sunna ła l-dżama'a {[*]: Termin ten można w przybliżeniu oddać jako: ludzie tradycji Proroka i jego wspólnoty.} lub krócej sunnitami, zachowali prawdy Koranu i wiary dzięki podążaniu co do litery za znamienitą tradycją (sunną) Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przy pozostawaniu w granicach umiaru. Z ich sfery wywodzi się olbrzymia większość świętych mężów. Inni jednak ukazali się poza nią i pozostawali na drodze sprzecznej z niektórymi zasadami i prawami sunnitów. Ci, którzy uważnie przyjrzeli się tej drugiej kategorii świętych, podzielili ją na dwie grupy:

Ludzie spośród jednej grupy sami zaprzeczyli swej świętości, ponieważ sprzeciwili się zasadom sunnitów, posuwając się w tym tak daleko, że niektórzy spośród jej świętych zostali nawet uznani za niewierzących.

Druga grupa składa się z naśladowców świętych spośród pierwszej grupy, którzy uznają świętość tamtych i mówią: "Prawda nie jest ograniczona jedynie do drogi sunnitów". Utworzyli oni grupę tych, którzy wprowadzają lub popierają innowacje, i obrali drogę zbłądzenia, nie wiedząc, że nie każdy, kto jest prowadzony drogą prostą, może być przewodnikiem po owej drodze. Ich szejków można usprawiedliwić za ich błędy, jako że byli oni ekstatykami, jednak nie można usprawiedliwić tych, którzy podążali za owymi szejkami.

Jeśli chodzi o grupę, która przyjęła stanowisko pośrednie, to ludzie spośród niej nie zaprzeczają świętości owych świętych, lecz również nie akceptują ich dróg. Mówią oni: "Wszelkie wypowiadane przez nich słowa, które są sprzeczne z zasadami (religii), albo są metaforami, których

znaczenia nie znamy, albo też święci są w błędzie, ponieważ zawładnął nimi ich duchowy stan".

Na nieszczęście, choć ich zamiarem jest ochrona drogi sunnitów, ludzie spośród pierwszej grupy, zwłaszcza uczeni traktujący prawdy religijne dosłownie, zaprzeczyli świętym wielkiego znaczenia i byli zmuszeni, by oskarżyć ich o zbłądzenie, podczas gdy tworzący drugą grupę ludzie popierający owych świętych odstąpili od drogi słuszności z nadmiaru dobrej woli, jaką przejawiali wobec szejków tego rodzaju, i popadli w innowację, a nawet w zbłądzenie.

W związku z tym, przez długi czas mój umysł zajmowała taka oto kwestia:

W pewnym przełomowym czasie przeklinałem grupę, jaką tworzą ludzie zbłądzenia. Wówczas w obliczu mego złorzeczenia powstała potężna, wspólna siła, która zarówno zwróciła się przeciwko mnie, jak i uniemożliwiła mi powtórzenie owych złorzeczeń. Wówczas ujrzałem, że owa grupa ludzi zbłądzenia, którym wspólna siła ułatwia ich szkodliwe działania, stara się pociągnąć za sobą wszystkich ludzi dookoła, w czym osiąga sukces. Nie wynika to jedynie z przymusu, lecz raczej z połączenia go z pragnieniem zrodzonym przez siłę świętości, jakie porwało niektórych spośród wiernych. Ci, którzy dali ponieść się owemu pragnieniu, łaskawie patrzą na działania ludzi zbłądzenia i nie uważają, by było w nich coś przesadnie złego.

Byłem przerażony, kiedy dostrzegłem te dwie tajemnice. "Subhan Allah!", wykrzyknąłem. {[*]: W języku potocznym te słowa mogą być również wyrazem zdumienia lub wzburzenia .} "Czyż może istnieć świętość inna od tej, która jest na drodze prawdy? Czyż ludzie prawdy mieliby wspierać tak straszliwy nurt zbłądzenia?" Wówczas, w pewien błogosławiony Dzień 'Arafa, trzymając się chwalebnej praktyki muzułmańskiej, recytowałem setki razy surę Al-Ichlas, a dzięki jej błogosławieństwom i dzięki Bożemu miłosierdziu memu bezsilnemu sercu została oznajmiona pewna kwestia - która później otrzymała tytuł "Odpowiedź na ważne pytanie" - wraz z następującą prawdą:

Jak jest powiedziane w dobrze znanej i znaczącej historii Dżibaliego Baby, która pochodzi z czasów sułtana Mehmeda Zdobywcy, niektórzy spośród świętych pozostają w stanie zachwytu, choć zdają się być rozumnymi i rozsądnymi ludźmi. Inni niekiedy jawią się trzeźwo myślącymi i słuchającymi rozkazów rozsądku, choć czasami ich udziałem staje się stan wykraczający poza owe nakazy. Jedna z grup świętych tego rodzaju popadła w zamieszanie i straciła zdolność rozróżniania pomiędzy rzeczami. To, co ujrzeli, będąc w stanie upojenia, przykładają oni do pewnych kwestii już po tym, jak powrócili do stanu trzeźwego myślenia. Są zatem

w błędzie, lecz nie zdają sobie z tego sprawy. Niektórzy spośród ekstatyków zostali uchronieni przez Boga i podczas swych duchowych podróży nie popadli w zbłądzenie; inni jednak nie cieszą się taką ochroną. Można znaleźć ich wśród sekt podążających za innowacją i zbłądzeniem, a zdarza się nawet, że są oni uznawani za niewierzących.

Zatem, ponieważ pozostają oni - przejściowo lub stale - w stanie zachwytu, są podobni do "świętych szaleńców"; ponieważ są do nich podobni, nie są poczytalni ani odpowiedzialni za swe uczynki; zaś ponieważ nie są odpowiedzialni, nie mogą zostać ukarani. Trwając w swym zachwycie i świętości, wspierają ludzi zbłądzenia i innowacji; ich poglądy w pewnym stopniu rozprzestrzeniają się, zaś oni sami na nieszczęście sprawiają, że niektórzy spośród wiernych i ludzi prawdy wkraczają na ich drogę.

Kwestia Dziesiąta

(Niektórzy spośród moich przyjaciół prosili, bym objaśnił zasadę dotyczącą gości. Oto powód, dla którego ta Kwestia została spisana).

Powinniście wiedzieć, że ci, którzy mnie odwiedzają, przychodzą albo przez wzgląd na życie doczesne, a te drzwi są dla nich zamknięte, albo też przez wzgląd na życie ostateczne, a wówczas mogą stanąć przed jednymi z dwojga drzwi. Jeśli przypuszczają oni, że jestem człowiekiem błogosławionym lub takim, do którego należy wysoka ranga duchowa, te drzwi również są dla nich zamknięte, jako że nie lubię samego siebie i nie lubię ludzi, którzy mnie lubią. Wszelkie dzięki niech będą Wszechmocnemu Bogu za to, że nie uczynił mnie człowiekiem rozmiłowanym w sobie samym. Jeśli jednak przychodzą jedynie przez wzgląd na to, że jestem heroldem Wszechmądrego Koranu, z chęcią przyjmę każdego, kto wejdzie do mnie tymi drzwiami. Tacy ludzie są trojakiego rodzaju: albo są przyjaciółmi, albo braćmi, albo też uczniami.

Cechy przyjaciół i warunki przyjaźni:

Przyjaciele muszą usilnie wspierać naszą pracę i służbę związaną ze Słowami i ze światłami Koranu. Nie mogą również z głębi serca wspierać niesprawiedliwości, innowacji ani zbłądzenia, sami zaś powinni starać się, by również uzyskali korzyści płynące ze Słów.

Cechy braci i warunki braterstwa:

Obok szczerej i gorliwej pracy przy rozpowszechnianiu Słów, bracia powinni odmawiać pięć modlitw obowiązkowych każdego dnia. Nie mogą również popełniać żadnego z siedmiu grzechów ciężkich.

Cechy uczniów i warunki, jakie muszą oni spełniać:

Uczniowie muszą czuć, że spisane przez nich Słowa są ich wspólną własnością, a także wiedzieć, że ich życiowym obowiązkiem i dziełem ich życia jest służba Traktatom Światła i rozprzestrzenianie ich.

Owe trzy poziomy połączone są z mymi trzema osobowościami. Przyjaciel jest połączony z osobowością wynikającą z istoty mojego charakteru. Brat jest połączony z osobowością, której źródłem jest cześć, jaką oddaję Wszechmocnemu Bogu i świadomość, że jestem Jego niewolnikiem. Uczeń powiązany jest z osobowością, która przyjęła obowiązki herolda Mądrego Koranu i nauczyciela.

Takie spotkania przynoszą owoce trojakiego rodzaju.

Po pierwsze:W odniesieniu do tego, że jestem heroldem Koranu, owocem takiego spotkania jest albo otrzymanie lekcji dotyczącej klejnotów Koranu ode mnie samego, albo zaczerpnięcie jej ze Słów, nawet jeśli będzie to tylko jedna lekcja.

Po drugie:W odniesieniu do oddawania czci Bogu, owocem takiego spotkania jest otrzymanie udziału w moich zyskach dotyczących życia ostatecznego.

Po trzecie:Owocem takiego spotkania jest wspólne zwrócenie się w kierunku Bożego dworu, przywiązanie naszych serc do Wszechmocnego Boga, poszukiwanie u Niego pomyślności i przewodnictwa, a także wspólna praca w służbie Wszechmądrego Koranu.

Jeśli gość jest uczniem, każdego ranka jest przy mnie ciałem, które posiada własne imię, a niekiedy jest przy mnie również w wyobraźni, i otrzymuje swój udział w tym, co zyskałem.

Jeśli gość jest bratem, zdarza się, że jest wraz ze mną ciałem, które posiada określone imię i kształt, że jest obecny w moich suplikacjach i otrzymuje swój udział w tym, co zyskałem. Zaliczam go do mych braci i przekazuję go Bożemu miłosierdziu, zatem kiedy w modlitwie mówię o mych braciach i siostrach, jest on pośród tych, za których się modlę. Nawet jeśli go nie znam, to Boże miłosierdzie zna go i widzi.

Jeśli gość jest przyjacielem, który odmawia pięć modlitw obowiązkowych i wyrzeka się ciężkich grzechów, włączam go do moich modlitw wraz ze wszystkimi braćmi. Stawiam tylko jeden warunek - by ludzie spośród wszystkich trzech grup tak samo włączali moją osobę do swoich suplikacji, i bym mógł mieć swój udział w ich duchowych zyskach.

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى مَنْ قَالَ اَلْمُؤْمِنُ لِلْمُؤْمِنِ كَالْبُنْيَانِ الْمَرْصُوصِ يَشُدُّ بَعْضُهُ بَعْضًا ٭ وَعَلٰى اٰلِهِ وَصَحْبِهِ وَسَلِّمْ

{[*]: O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa na tego, który rzekł: "Wszyscy wierni są niczym solidnie stojący budynek, w którym każda ściana wspiera drugą" , a także na jego rodzinę i towarzyszy, i obdaruj ich pokojem. Al-Buchari, Muslim, An-Nasa'i, Ahmad Ibn Hanbal.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ الَّذ۪ى هَدٰينَا لِهٰذَا وَمَا كُنَّا لِنَهْتَدِىَ لَوْلَٓا اَنْ هَدٰينَا اللّٰهُ لَقَدْ جَٓاءَتْ رُسُلُ رَبِّنَا بِالْحَقِّ

{[*]: I oni będą mówić: "Chwała niech będzie Bogu, Który poprowadził nas do tego! Nie bylibyśmy w stanie pójść drogą prostą, gdyby nie poprowadził nas Bóg. Z pewnością posłańcy naszego Pana przyszli z prawdą!" Koran, 7:43.}

اَللّٰهُمَّ يَا مَنْ اَجَابَ نُوحًا ف۪ى قَوْمِهِ ٭ وَ يَا مَنْ نَصَرَ اِبْرَاه۪يمَ عَلٰى اَعْدَٓائِهِ ٭ وَ يَا مَنْ اَرْجَعَ يُوسُفَ اِلٰى يَعْقُوبَ ٭ وَ يَا مَنْ كَشَفَ الضُّرَّ عَنْ اَيُّوبَ ٭ وَ يَا مَنْ اَجَابَ دَعْوَةَ زَكَرِيَّٓاءَ ٭ وَ يَا مَنْ تَقَبَّلَ يُونُسَ ابْنَ مَتّٰى نَسْئَلُكَ بِاَسْرَارِ اَصْحَابِ هٰذِهِ الدَّعْوَاتِ الْمُسْتَجَابَاتِ اَنْ تَحْفَظَن۪ى وَ تَحْفَظَ نَاشِرَ هٰذِهِ الرَّسَائِلِ وَ رُفَقَائِهِمْ مِنْ شَرِّ شَيَاط۪ينِ الْاِنْسِ وَ الْجِنِّ وَ انْصُرْنَا عَلٰٓى اَعْدَٓائِنَا وَ لَا تَكِلْنَا اِلٰى اَنْفُسِنَا وَ اكْشِفْ كُرْبَتَنَا وَ كُرْبَتَهُمْ وَاشْفِ اَمْرَاضَ قُلُوبِنَا وَ قُلُوبِهِمْ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ اٰم۪ينَ

{[*]: O, Boże, Który odpowiedziałeś Noemu spośród jego ludu; Który dopomogłeś Abrahamowi w obliczu jego nieprzyjaciół; Który zwróciłeś Józefa Jakubowi; Który oddaliłeś od Hioba jego cierpienie; Który odpowiedziałeś na modlitwę Zachariasza; Który odpowiedziałeś Jonaszowi, synowi Amittaja! Błagamy Cię poprzez tajemnicę tych, którzy zanosili do Ciebie modlitwy, na które odpowiedziałeś, byś uchował mnie i tych, którzy rozpowszechniają owe traktaty, a także ich towarzyszy, od zła szatanów spośród dżinnów i ludzi, byś dopomógł nam w obliczu naszych nieprzyjaciół, byś nie zostawiał nas na pastwę naszych wymysłów, byś usunął nasz lęk i lęk naszych towarzyszy, byś uleczył choroby naszych serc i ich serc. Amen, amen, amen.}

***

List Dwudziesty Siódmy

(Ten List składa się z innych godnych szacunku listów, które są czystą prawdą, napisanych przez autora Traktatów Światła do jego uczniów, jak również z listów napisanych przez niektórych uczniów Światła do ich mistrza, a także do innych uczniów, które opisują błogosławieństwa i blaski, jakie stały się udziałem uczniów Światła dzięki studiowaniu Traktatów Światła. List Dwudziesty Siódmy nie został włączony do niniejszego wydania, ponieważ jego koncepcja zmieniała się trzy lub cztery razy, i został wydany osobno, w traktatach zatytułowanych Barla Lahikasi, Kastomonu Lahikasii Ermidag Lahikasi).

***

List Dwudziesty Ósmy

składający się z ośmiu Kwestii

Kwestia Pierwsza będąca równocześnie

Częścią Pierwszą

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اِنْ كُنْتُمْ لِلرُّؤْيَا تَعْبُرُونَ

{[*]: W Imię Boga Miłosiernego, Litościwego! "Wyjaśnijcie mi moje widzenie (senne), jeśli potraficie tłumaczyć widzenia". Koran, 12:43.}

...Po drugie:

Chcesz, bym teraz zinterpretował twój sen, który miałeś trzy lata temu, trzy dni po tym, jak się spotkaliśmy, którego znaczenie stało się widoczne już dawno temu. Ów piękny, szczęśliwy i przyjemny sen odszedł już do przeszłości, zatem w tym, co go dotyczy, mam prawo powiedzieć to, co wyrażają poniższe wersy, czyż nie tak?

نَه شَبَمْ نَه شَبْ پَرَسْتَمْ مَنْ ٭ غُلَامِ شَمْسَمْ اَزْ شَمْسْ م۪ى گُويَمْ خَبَرْ

{[*]: Nie jestem ani nocą, ani tym, który umiłował noc, Jestem sługą słońca i to o nim mówię. Imam Rabbani. W języku perskim słowo asz-szams ma dwa znaczenia: może oznaczać słońce, ale również Boga; podobnie w Traktatach Światła Bóg nazywany jest "Przedwiecznym słońcem".}

آنْ خَيَالَاتِى كِه دَامِ اَوْلِيَاسْتْ ٭ عَكْسِ مَهْرُويَانِ بُوسْتَانِ خُدَاسْتْ

{[*]: Owe miraże są sidłami, w które wpadają święci, Są odblaskami ogrodu Boga o księżycowych twarzach. Dżalal ad-Din ar-Rumi.}

Tak, mój bracie, przywykliśmy do omawiania z tobą zagadnień naukowych dotyczących czystej prawdy (ar. al-haqq),lecz jeśli chodzi o studiowanie snów,których drzwi otwierają się na wyobrażenie i miraż, by

doświadczyć prawdy, nie jest to zupełnie zgodne z naszą drogą poszukiwania prawdy i potwierdzania jej. Zatem w związku z owym niewielkim zdarzeniem, jakim jest sen, wyjaśnimy sześć Punktów dotyczących prawdy o śnie, który jest młodszym bratem śmierci,{[*]: Al-Hajsami, ad Dajlami.}zgodnie z zasadami naukowymi i pod kątem tego,na co wskazują wersety Koranu. W Punkcie Siódmym przedstawimy skróconą interpretację twego snu.

Punkt Pierwszy

Jak ważnym elementem sury Jusuf jest sen Proroka Józefa (niech będzie z nim pokój), tak Koran poprzez wiele swych wersetów, takich jak na przykład:

وَجَعَلْنَا نَوْمَكُمْ سُبَاتًا

{[*]: Uczyniliśmy wasz sen odpoczynkiem. Koran, 78:9.} wskazuje na to, że sny i marzenia senne mogą zawierać pewne znaczące, choć ukryte, prawdy.

Punkt Drugi

Ci, którzy potwierdzają prawdę, nie popierają interpretowania snów i doszukiwania się w nich znaków wieszczych czy zapowiedzi zdarzeń poprzez Koran. Wszechmądry Koran często wymierza niewierzącym dotkliwe ciosy, zaś jeśli jego srogość ukazywana jest człowiekowi, który doszukuje się takich znaków lub zapowiedzi, wprawia go wręcz w rozpacz, a jego serce w zawstydzenie. Dotyczy to również snów, ponieważ choć są one czymś dobrym, czasami są postrzegane jako zło lub zdają się sprzeczne z rzeczywistością, przez co mogą sprawić, że człowiek popadnie w rozpacz, mogą zniszczyć jego morale i sprawić, że będzie myślał źle o pewnych rzeczach. Istnieje wiele snów, których znaczenia i interpretacje są bardzo dobre, choć kształt, jaki przybrały, jest przerażający, szkodliwy lub nieczysty. Nie każdy jest w stanie odkryć powiązanie między kształtem, jaki przybrał sen, a jego prawdziwym znaczeniem, przez co ludzie niepotrzebnie stają się zatroskani, rozpaczający i nieszczęśliwi. Już tylko ze względu na ten aspekt snów na początku powiedziałem, jak Imam Rabbani i inni ludzie, którzy potwierdzili prawdę:

نَه شَبَمْ نَه شَبْ پَرَسْتَمْ

{[*]: Nie jestem ani nocą, ani tym, który umiłował noc.}

Punkt Trzeci

Autentyczny hadis oznajmia, że jedna z czterdziestu części proroctwa przejawiła się w formie prawdziwych marzeń sennych, {[*]: Al-Buchari, Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi, Ibn Madża, Ad-Darimi, Imam Malik, Ahmad Ibn Hanbal.} co oznacza, że prawdziwe sny zarówno są ważne, jak też mają związek z funkcją

proroctwa. Ów Punkt Trzeci jest zarówno ważny, jak też głęboki i związany z proroctwem, lecz jego omówienie trwałoby długo, toteż odkładam je na inną porę, a na razie nie otwieram tych drzwi.

Punkt Czwarty

Sny mogą być trojakiego rodzaju. {[*]: Muslim, Abu Daud, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.} Dwa spośród owych rodzajów, mówiąc słowami Koranu, اَضْغَاثُ اَحْلَامٍ {[*]: To jest tylko skłębienie marzeń sennych. Koran, 12:44} i nie są one warte tego, by je interpretować. Jeśli w ogóle posiadają jakiekolwiek znaczenie, nie jest ono ważne. Również z powodu pewnych dolegliwości siła wyobraźni miesza rzeczy ze sobą i przedstawia je stosownie do tego; sen może również przywoływać jakieś ekscytujące wydarzenie, które zdarzyło się śniącemu tego samego dnia lub wcześniej, niekiedy nawet tego samego dnia roku poprzedniego lub dwa lata wcześniej, przeinaczając je i odtwarzając w innym kształcie. Również takie sny اَضْغَاثُ اَحْلَامٍ i nie są one warte interpretowania ich.

Trzeci rodzaj to prawdziwe sny. Kiedy zmysły, które wiążą człowieka ze światem przejawów i wędrują po tym świecie, odpoczywają i zaprzestają swego działania, subtelna zdolność, w jaką Wszechwładny wyposażył człowieka, kształtuje bezpośrednie połączenie ze światem tego, co niewidzialne, i otwiera okno wychodzące na ów świat. Poprzez to okno sen spogląda na wydarzenia, które dopiero nadejdą, zwraca się ku przejawom Strzeżonej Tablicy i niektórym próbkom przesłań Bożego zarządzenia, dostrzega pewne zdarzenia, które są prawdą. Niekiedy takim snem włada wyobraźnia, odziewając go w szatę jego kształtu. Ów rodzaj snów dzieli się na liczne rodzaje i poziomy. Czasami to, co się wydarza, dokładnie odpowiada snom, czasami okazuje się, że sen był nieco niejasny, jak gdyby zdarzenia zostały ukryte pod delikatnym welonem, a czasami jego znaczenie jest całkiem zawoalowane.

W hadisie przekazano, że sny Najszlachetniejszego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) na początku Objawienia okazywały się tak jasne i prawdziwe, jak nadejście poranka. {[*]: Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Punkt Piąty

Prawdziwe sny są lepiej rozwiniętymi przeczuciami. Każdy ma jakieś przeczucia, w większym lub mniejszym stopniu; mają je nawet zwierzęta. Pewnego razy naukowo odkryłem dwa zmysły zawarte w przeczuciach,

które istnieją prócz dobrze znanych zmysłów zewnętrznych i wewnętrznych, takich jak nieświadome zmysły wynikające z instynktu, które skłaniają i pobudzają do czegoś, jak słuch i wzrok. Filozofowie i ludzie zbłądzenia błędnie i niemądrze nazwali owe mało znane zmysły "naturalnym instynktem". Niech Bóg uchroni! Nie jest to instynkt wynikający z natury; Boże zarządzenia skłania do czegoś istoty ludzkie i zwierzęta poprzez pewnego rodzaju duchowe natchnienie, jak na przykład wtedy, gdy ktoś idzie tam, gdzie znajduje roślinę, która może uleczyć jego oczy, naciera nią oczy i zdrowieje.

Również ptaki drapieżne, takie jak orły, na które - w czym są podobne urzędnikom służby zdrowia na ziemi - nałożono obowiązek usuwania padliny zwierząt wędrownych, są informowane - poprzez ów impuls Bożego zarządzenia, ową inspirację zmysłu odpowiedzialnego za przeczucie, owo prowadzenie przez Boga - o martwym zwierzęciu pozostającym w miejscu odległym o cały dzień lotu, a gdy polecą tam, znajdują je.

Również mała pszczoła, która dopiero co przyszła świat, leci do miejsca odległego o cały dzień jej podróży, kiedy tylko dzień ma się ku zachodowi, nie gubiąc drogi, a dzięki prowadzeniu jej przez Boże zarządzenie i dzięki impulsowi Bożego natchnienia, powraca do ula.

Również każdemu niejednokrotnie zdarza się, że kiedy tylko o kimś mówi, całkowicie niespodzianie otwierają się drzwi i wchodzi człowiek, o którym była mowa. W języku kurdyjskim istnieje nawet przysłowie, które mówi:

نَافِ گُرْب۪ينَه پَالَانْدَارْ ل۪ى وَر۪ينَه

{[*]: Kiedy mówisz o wilku, miej strzelbę w pogotowiu, bo wilk jest już w drodze i zaraz się pojawi.} Oznacza to, że - ujmując rzecz w skrócie - przeczucie, które jest subtelnym darem Wszechmocnego, dostrzegło przybycie tego człowieka. Jednak fakt, że umysł i świadomość nie mogą tego pojąć, sprawia, iż o tym mówimy, nie umyślnie, lecz mimowolnie. Ludzie posiadający intuicję niekiedy niemal w cudowny sposób przepowiadają coś, co nadchodzi. Pewnego razu nawet ja sam doświadczyłem tego wrażenia. Chciałem włączyć zastrzeżenia do pewnej zasady, jednak nie byłem w stanie ich do niej dopasować i czułem, że nie mógłbym tego zrobić. Jednakże u ludzi prawych, a zwłaszcza u ludzi świętości, przeczucie jest rozwinięte w wysokim stopniu i w cudowny sposób ukazuje swe skutki.

Nawet w zwyczajnych ludziach może przejawiać się pewien rodzaj świętości, a dzięki właściwej owej świętości cnocie, w swych prawdziwych snach śnią oni o rzeczach odnoszących się do tego, co niewidzialne, i do przyszłości, podobnie jak święci. Tak, jeśli chodzi o prawdziwe sny

zwykłych ludzi, mogą one przypominać pewien stopień świętości i stać się dla każdego z nich wspaniałym kinem Wszechwładnego. Jednakże myśli tych, którzy posiadają dobrą moralność, dotyczą tego, co dobre, zaś ci, którzy myślą o tym, co dobre, śnią o tym, co dobre, lecz ci, których moralność jest zła, myślą o tym, co złe, i śnią o tym, co złe. Co więcej, prawdziwe sny dla każdego są oknami w świecie przejawów, otwierającymi się na świat tego, co niewidzialne. Dla ograniczonych i efemerycznych istot ludzkich są one również nieskończenie rozległym miejscem, ukazującym pewien rodzaj wieczności, a także miejscem, z którego można spojrzeć na przeszłość i przyszłość, jak gdyby były one teraźniejszością. Są również miejscem odpoczynku dla istot posiadających dusze, przygniecionych przez ciężar obowiązków życia i cierpiących z powodu wielkich trudności. Oto, jakie powody - podobne do tych, dla których Koran naucza o śnie poprzez wersety podobne do tego, który mówi:

وَجَعَلْنَا نَوْمَكُمْ سُبَاتًا

{[*]: Uczyniliśmy wasz sen odpoczynkiem. Koran,78:9} - sprawiają, że są one ważne.

Punkt Szósty i najważniejszy

Prawdziwe sny, których doświadczyłem wiele razy, stały się dla mnie dowodami, rozstrzygającymi w stopniu całkowitej pewności fakt, że Boże zarządzenie obejmuje każdą rzecz. Zwłaszcza przez ostatnie kilka lat owe sny osiągnęły taki poziom, że uczyniły mnie pewnym tego, iż nawet najmniej znaczące zdarzenia, najbardziej nieistotne uczynki, a nawet najbardziej banalne rozmowy, jakie będę wiódł następnego dnia, są zapisane i zarządzone, zanim jeszcze się wydarzą, a poprzez śnienie o nich poprzedzającej je nocy mogę odczytać owe zapisy nie językiem, lecz oczami. Nie raz, nie sto, lecz być może nawet tysiąc razy to, co mówiłem w moich snach, to, co robili ludzie, o których śniłem nocą, choć wcale o nich nie myślałem, wydarzało się następnego dnia albo dokładnie w taki sam sposób, albo zgodnie z interpretacją tylko w niewielkim stopniu różniącą się od snu. Oznacza to, że nawet najbardziej trywialne rzeczy zostają zarówno zarejestrowane, jak i spisane, zanim się wydarzą. Nie ma w tym żadnego przypadku ani też zbiegu ślepych okoliczności; wydarzenia nie zachodzą bez żadnego planu i nie pozostają nieuporządkowanymi.

Punkt Siódmy

Twój piękny, błogosławiony i pomyślny sen był dobrem zarówno dla Koranu, jak i dla nas. Czas już zinterpretował ów sen i nadal go interpretuje; nie ma potrzeby, bym również ja to uczynił. Jego częściowa interpretacja również okazała się zgodna z prawdą, co zrozumiesz, jeśli uważnie

przestudiujesz swój sen. Wskażę jedynie na jeden lub dwa jego aspekty, to jest, objaśnię prawdę (ar. al-haqq).Wizje, których doznałeś, a które są niby prawdziwe znaczenia snów, są przedstawieniem owych prawdziwych znaczeń. Oto, jak jest:

Rozległe pole było światem islamu. Meczet na jego skraju był prowincją Isparta. Mętna woda wokół niego była bagnem rozpusty, nieróbstwa i innowacji naszych czasów. Fakt, że szybko, bezpiecznie i bez uwalania się owym błotem dotarłeś do meczetu, był znakiem tego, że wzniosłeś światło Koranu przed wszystkimi innymi, dzięki czemu nie uległeś zepsuciu, a szkody zepsucia nie doznało również twoje serce. Małe zgromadzenie w meczecie składało się z ludzi, którzy wzięli na siebie sprawę Słów, takich jak Hakki, Hulusi, Sabri, Suleyman, Rustu, Bekir, Mustafa, Ali, Zuhtu, Lutfi, Husrev i Re'fet. Jeśli chodzi o małe podwyższenie, było one małą wioską podobną Barli. Gromki głos był aluzją do siły Słów i do ich szybkiego rozprzestrzeniania się. Przeznaczone dla ciebie miejsce w pierwszym rzędzie było tym, które zwolnił dla ciebie Abdurrahman. Wskazówka wskazująca na fakt, że członkowie owego zgromadzenia, podobnego bezprzewodowemu odbiornikowi radiowemu, chcieli, by ich nauki usłyszał cały świat, spełni się w późniejszym czasie, jeśli Bóg zechce. Jeśli teraz ludzie są niczym drobne nasiona, to w przyszłości, z pomocą Boga, wszyscy staną się podobni wysokim drzewom lub urzędom telegraficznym. Jeśli chodzi o młodzieńca w turbanie, jest on kimś, kto w swych dziełach zrówna się z Hulusim lub nawet wyprzedzi go; jego przeznaczeniem jest zostać jednym z uczniów Światła i tym, który będzie rozpowszechniał Słowa. Przyszły mi na myśl pewne osoby, lecz nie mogę rzec z całą stanowczością, o kogo chodzi. Ów młodzieniec jest kimś, kto dostąpi wielkiego rozgłosu dzięki sile swej świętości. Pozostałe punkty możesz zinterpretować zamiast mnie.

Rozmawianie z przyjaciółmi podobnymi tobie jest zarówno przyjemne, jak i mile widziane, stąd mówiłem tak długo - i, być może, bez potrzeby - w temacie owej krótkiej kwestii. Jednak ponieważ rozpocząłem, mając intencję ukazania sposobu na wyjaśnienie wersetów Koranu, jakie poruszają temat snu, jeśli Bóg zechce, moja rozrzutność będzie mi wybaczona, lub nawet nie zostanie poczytana za marnotrawstwo.

***

Część Druga będąca równocześnie

Kwestią Drugą

(Owa Kwestia została spisana, by położyć kres sporowi w temacie hadisu mówiącego o tym, jak Mojżesz ugodził w oko Azra'ila - pokój niech będzie z nimi oboma - a także po to, by załagodzić spór dotyczący całej przekazanej w tym hadisie historii). {[*]: Por. Al-Buchari, Muslim, An-Nasa'i, Ahmad Ibn Hanbal.}

Ów uczony argument usłyszałem kiedyś w Egridir. Błędem było trzymanie takiego argumentu w tajemnicy, zwłaszcza w naszych czasach, nie wiedziałem jednak, czy rzeczywiście był on argumentem. Zadano mi pytanie i pokazano mi ów hadis w rzetelnej księdze, w której był oznaczony literą qaf,która oznacza zgodę dwóch szejków (tj. Al-Buchariego i Muslima) co do wiarygodności hadisu. Zapytano mnie: "Czy jest to hadis, czy też nie?"

Odpowiedziałem, że powinniśmy ufać komuś, kto w tak rzetelnej księdze przytacza zgodę dwóch szejków w temacie hadisu, co oznacza, że te słowa rzeczywiście są hadisem. Jednakże hadisy - podobnie jak Koran - mogą zawierać pewne niezrozumiałe dla nas alegorie, a jedynie specjaliści mogą ustalić, jakie jest ich znaczenie. Nawet dosłownie rozumiane znaczenie tego hadisu sugeruje, że może on należeć do kategorii alegorycznych i niejasnych. Gdybym tylko wiedział, że owa kwestia stanie się kwestią sporną, nie udzieliłbym tak krótkiej odpowiedzi, lecz odpowiedziałbym następująco:

Po pierwsze: Podstawowym warunkiem prowadzenia dyskusji w kwestiach tego rodzaju jest przytaczanie uczciwych argumentów, z czystą intencją odkrycia prawdy. Taka dyskusja jest dozwolona tym, którzy posiadają wiedzę w jej przedmiocie, dopóki nie popadają w upór i nie przyczyniają się do powstawania nieporozumień. Świadectwem tego, że spór prowadzony jest przez wzgląd na prawdę, jest fakt, iż jeśli prawda ukazuje się dzięki stronie przeciwnej, człowiek nie jest zdenerwowany, lecz zadowolony, ponieważ uczy się czegoś, o czym nie wiedział. Gdyby prawda ukazała się dzięki niemu, nie nauczyłby się wiele i być może stałby się zadufany w sobie.

Po drugie:Jeśli spór dotyczy hadisu, należy znać kategorie hadisów, jak również rodzaje objawienia (także niejawnego) oraz wszystkie rodzaje

mowy Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Nie jest dozwolone, by dyskusję nad wieloznacznym hadisem prowadzili zwykli ludzie; nie jest dozwolone popisywanie się ani uważanie siebie samego za znawcę prawa, ani poleganie na egoizmie po to, by wesprzeć raczej własne argumenty, miast polegania na prawdzie i tym, co słuszne. Kwestia, w temacie której rozpoczęto spór, może wpłynąć na umysły biednych, pospolitych ludzi w niekorzystny sposób. Tacy ludzie nie mogą zrozumieć hadisów niejasnych i alegorycznych, zaś jeśli im zaprzeczą, otworzy to przerażające drzwi wiodące do zaprzeczenia również jasnym, jednoznacznym hadisom, jakich nie może pojąć ich ograniczona inteligencja. Jeśli uznają hadis za wartościowy, przyjmą jego dosłowne znaczenie i zaczną rozpowszechniać swoją opinię, wybrukują ludziom zbłądzenia drogę do sprzeciwu i oskarżenia o zabobon. Ponieważ zwrócili uwagę na alegoryczny hadis (a istnieje wiele hadisów tego rodzaju), co zarówno nie było konieczne, jak okazało się szkodliwe, sprawą zasadniczą jest przedstawienie wyjaśnienia, które rozwieje ich wątpliwości. Niezależnie od tego, czy hadis jest godny zaufania, czy też nie, należy wspomnieć jeszcze o kwestii, którą omówimy poniżej.

Możemy uważać za wystarczające szczegółowe wyjaśnienia w traktatach, które napisaliśmy, to jest w dwunastu Zasadach Gałęzi Trzeciej Słowa Dwudziestego Czwartego, a także w Gałęzi Czwartej owego Słowa, jak również w jednej z Zasad Wprowadzenia do Listu Dziewiętnastego, mówiącego o rodzajach objawienia, zatem tutaj jedynie pokrótce wskażemy na ową prawdę, która jest następująca:

Aniołowie nie są ograniczeni do posiadania jednego kształtu, jak jest to w przypadku ludzi; choć są oni poszczególnymi istotami, owe istoty są również uniwersalne. Azra'il (niech będzie z nim pokój) jest nadzorcą aniołów, których obowiązkiem jest zabieranie dusz umierających.

Pytanie: Czy Azra'il sam odbiera owe dusze, czy też robią to ci, którzy mu pomagają?

Odpowiedź na to pytanie składa się z trzech Dróg.

Droga Pierwsza:Azra'il (niech będzie z nim pokój) bierze w posiadanie duszę każdego umierającego człowieka. Nie istnieją dla niego żadne przeszkody, ponieważ jest on świetlisty, a to, co jest świetliste, może być obecne w niezliczonych miejscach poprzez niezliczone zwierciadła i ukazywać się w każdym z tych miejsc oraz zwierciadeł. To, co jest podobne do świetlistych istot, posiada ich charakterystyczne cechy, może zatem być postrzegane jako takie samo jak owe istoty i nieróżniące się od nich. Obraz słońca w zwierciadle ukazuje jego światło i ciepło. W podobny sposób obrazy takich istot duchowych, jakimi są aniołowie, w świecie podobieństw są takie same jak oni

i przejawiają ich cechy charakterystyczne. Kiedy Gabriel (niech będzie z nim pokój) ukazał się towarzyszom Proroka pod postacią Dihji Ibn al-Kalbiego (niech Bóg będzie z niego rad), w tej samej chwili ukazał się w różnych postaciach w tysiącu innych miejsc, a także bił czołem - ukazując swe wspaniałe skrzydła, rozciągające się od wschodu do zachodu - przed Tronem Boga. Jego podobieństwo było obecne wszędzie, stosownie do charakteru danego miejsca; w tej samej chwili był obecny w tysiącu różnych miejsc.

Zgodnie z ową Drogą, dla poszczególnego obrazu Anioła Śmierci, który w swej ludzkiej postaci ukazał się w zwierciadle, jakim jest istota ludzka, kiedy odbierał jej duszę, otrzymanie ciosu od człowieka tak śmiałego, rozgniewanego i wzbudzającego strach, jak Mojżesz...; tak, dla owej formy obrazu, która przypomina szatę Anioła Śmierci, otrzymanie takiego ciosu, który mógłby wyłupić oko, nie jest ani niemożliwe, ani nadzwyczajne, ani irracjonalne.

Droga Druga:Archaniołowie Gabriel, Michał i Azra'il (niech będzie z nimi pokój) są przełożonymi innych aniołów. Mają oni swoich pomocników, którzy są do nich podobni, będąc istotami tego samego rodzaju, lecz zajmują niższą pozycję. Pomocnicy Azra'ila różnią się od siebie stosownie do rodzaju istot; jednym ich rodzajem są ci, którzy zabierają dusze sprawiedliwych, {(*): Pewnego razu w moim rodzinnym kraju anioł śmierci, do którego należało zabieranie dusz ludzi świętych, przybył w chwili, gdy pewien wielki święty, znany jako Seyda, był już w agonii. Seyda wykrzyknął, zanosząc błaganie do Bożego dworu: "Miłuję uczniów nauk religijnych, niech więc mą duszę zabierze ten anioł, do którego należy zabieranie ich dusz!" O tym wydarzeniu zaświadczyli ci, którzy byli przy nim obecni.} podczas gdy innym rodzajem - ci, którzy zabierają dusze ludzi nikczemnych, {[*]: An-Nasa'i, Ibn Madża.} jak wskazują na to następujące wersety:

وَالنَّازِعَاتِ غَرْقًا ٭ وَالنَّاشِطَاتِ نَشْطًا

{[*]: Na wyrywających gwałtownie! Na biegnących pośpiesznie! Koran, 79:1-2..}

Z punktu widzenia owej Drogi całkowicie zgodnym z rozsądkiem jest fakt, iż Mojżesz (niech będzie z nim pokój), który ze swej natury był człowiekiem budzącym strach i mężnym, a także był tym, którego suplikacje zostały przyjęte przez Boga, wymierzył cios nie Azra'ilowi (niech będzie z nim pokój), lecz widzialnemu ciału jednego z jego pomocników. {(*): W moim rodzinnym kraju pewien mężny człowiek ujrzał anioła śmierci, kiedy był już w agonii. Powiedział: "Nachodzisz mnie, kiedy leżę w łóżku!" Wstał, dosiadł konia i rzucił wyzwanie aniołowi, dobywając miecza. Zmarł na końskim grzbiecie, jak mężczyzna.}

Droga Trzecia:Jak jest to wyjaśnione w Zasadzie Czwartej Słowa Dwudziestego Dziewiątego i jak wskazują na to pewne hadisy, istnieją aniołowie,

którzy mają po czterdzieści tysięcy głów, a w każdej z głów czterdzieści tysięcy języków (co oznacza, że w każdej z głów mają osiemdziesiąt tysięcy oczu), a każdym z owych języków wypowiadają czterdzieści tysięcy inwokacji wychwalających Boga. Tak, jako że obowiązki, jakie nałożono na aniołów, pozostają w zgodności z rodzajami istot w świecie przejawów, aniołowie ukazują wychwalanie Boga przez owe gatunki stworzeń w świecie duchowym. Z pewnością tak jest, ponieważ kula ziemska również jest stworzeniem, które wychwala Wszechmocnego Boga. Nie posiada ona czterdziestu tysięcy, lecz być może nawet sto tysięcy rodzajów istot, a każdy z owych rodzajów jest niczym głowa. Do każdego rodzaju należą setki tysięcy stworzeń, które są niczym języki, i tak dalej. Oznacza to, że aniołowie wyznaczeni do obowiązków związanych z Ziemią i jej stworzeniami muszą posiadać nie czterdzieści tysięcy, lecz setki tysięcy głów, w każdej z nich muszą być setki tysięcy języków, i tak dalej.

Zatem zgodnie z ową drogą, Azra'il (niech będzie z nim pokój) posiada w swej twarzy tyle oczu, ilu jest ludzi, a każde oko przygląda się jednemu człowiekowi. Kiedy Mojżesz ugodził Azra'ila (niech pokój będzie z nimi oboma), ów cios nie był wymierzony bezpośrednio w zasadniczy i prawdziwy kształt Anioła Śmierci, nie był zniewagą ani wyrazem odrzucenia; Mojżesz wymierzył cios w oko istoty, która zwróciła uwagę na jego śmierć i chciała przeszkodzić mu w jego dziele, ponieważ pragnął, by jego misja prorocza trwała wiecznie.

اَللّٰهُ اَعْلَمُ بِالصَّوَابِ ٭ لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ ٭ قُلْ اِنَّمَا الْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰهِ

{[*]: A Bóg najlepiej wie, co jest słuszne. Nikt nie zna tego, co niewidzialne, jak tylko Bóg. Wiedza należy jedynie do Boga.}

هُوَ الَّذ۪ى اَنْزَلَ عَلَيْكَ الْكِتَابَ مِنْهُ اٰيَاتٌ مُحْكَمَاتٌ هُنَّ اُمُّ الْكِتَابِ وَاُخَرُ مُتَشَابِهَاتٌ فَاَمَّا الَّذ۪ينَ ف۪ى قُلُوبِهِمْ زَيْغٌ فَيَتَّبِعُونَ مَا تَشَابَهَ مِنْهُ ابْتِغَٓاءَ الْفِتْنَةِ وَابْتِغَٓاءَ تَاْو۪يلِهِ وَمَا يَعْلَمُ تَاْو۪يلَهُ اِلَّا اللّٰهُ وَالرَّاسِخُونَ فِى الْعِلْمِ يَقُولُونَ اٰمَنَّا بِهِ كُلٌّ مِنْ عِنْدِ رَبّنِاَ وَمَا يَذَّكَّرُ اِلَّٓا اُولُوا الْاَلْبَابِ

{[*]: On jest Tym, Który zesłał tobie Księgę. W niej są znaki solidne - one stanowią istotę Księgi - i inne - dwuznaczne. Ci, co w sercach mają skłonność do zwątpienia, postępują za tym, co w niej jest wieloznaczne, poszukując niezgody i dążąc do wyjaśnienia tego, co niejasne; lecz nikt nie zna tego wyjaśnienia, tylko Bóg! A ci, którzy są utwierdzeni w wiedzy, mówią: "My wierzymy w niego; wszystko pochodzi od naszego Pana". Lecz przypominają to sobie tylko ludzie obdarzeni rozumem. Koran, 3:7.}

Fragment Trzeci będący równocześnie

Kwestią Trzecią

(Ta Kwestia zawiera szczególną i poufną odpowiedź na pytanie, jakie większość moich braci zadaje językiem swego usposobienia, a niektórzy z nich wyrażają je również słowami).

Pytanie:Każdemu, kto cię odwiedza, mówisz: "Nie oczekuj ode mnie postępowania właściwego świętym i nie myśl, że jestem kimś błogosławionym. Nie mam żadnej wysokiej rangi duchowej. Jak szeregowiec może przekazywać rozkazy feldmarszałka, tak i ja przekazuję rozkazy tak wielkiej rangi. Jak bankrut może zachwalać drogocenne diamenty sklepu jubilerskiego, tak i ja obwieszczam możliwość pozyskania towarów ze świętego sklepu Koranu". Jednakże nasze serca pragną blasku, tak samo jak nasze umysły potrzebują wiedzy, nasze dusze poszukują światła, i tak dalej; potrzebujemy wielu rzeczy pod wieloma względami. Przybywamy, by cię odwiedzić, gdyż uważamy cię za człowieka, który odpowie na nasze potrzeby. Nie potrzebujemy spotkania z uczonym, lecz ze świętym, z kimś o świętym oddziaływaniu na innych, z kimś o wielkich osiągnięciach duchowych. Jeśli ta kwestia w rzeczywistości przedstawia się tak, jak mówisz (zapytują językiem swego usposobienia), to być może byliśmy w błędzie, odwiedzając akurat ciebie?

Odpowiedź:Wysłuchajcie poniższychpięciu Punktów,następnie przemyślcie je i oceńcie, czy wasze wizyty były daremne, czy też przyniosą wam korzyść.

Punkt Pierwszy

Zwykły służący i nędzny żołnierz pewnego króla przekazuje generałom i paszom królewskie podarunki i ordery, co sprawia, że są oni wdzięczni. Jeśli generałowie i paszowie zapytają: "Dlaczego poniżamy się przed tym szeregowcem i przyjmujemy od niego podarunki i dary?", będzie to dowodem zadufania i głupoty. Również ów żołnierz, jeśli po wykonaniu swych obowiązków nie stanie na baczność przed feldmarszałkiem i nie uzna go za wyższego stopniem, okaże się głupcem i szaleńcem. Jeśli zaś jeden z wdzięcznych generałów z powodu swej wdzięczności raczy odwiedzić żołnierza w jego skromnym domostwie, król, który widzi i zna sytuację, w jakiej znajduje się żołnierz, wyśle swemu wiernemu słudze potrawy z królewskiej kuchni, by ten mógł przyjąć dostojnego gościa, zatem żołnierz nie będzie zawstydzony tym, że nie może podać nic prócz suchego chleba.

W podobny sposób, jakkolwiek niskiej pozycji by nie zajmował, wierny sługa Wszechmocnego Koranu przekazuje jego rozkazy bez wahania i w jego imieniu nawet ludziom zajmującym najwyższe stanowiska. Z dumą i niezależnością, nie poniżając się ani nie żebrząc, wysyła drogocenne diamenty Koranu tym, których udziałem jest bogactwo duchowe. Ci ludzie, niezależnie od tego, jak wysokie stanowiska będą zajmowali, nie potraktują arogancko zwykłego służącego, gdy ten wykonuje swój obowiązek, zaś jeśli odniosą się do niego właściwie, nie wbije się on w dumę ani też nie zacznie zadzierać nosa. Jeśli niektórzy z gości z powodu owego świętego skarbu {[*]: ...jakim są prawdy, które przekazuje sługa Koranu.} uważają biednego sługę za świętego i patrzą na niego jak na kogoś wywyższonego, z pewnością jest to znakiem świętego współczucia prawdy Koranu, który wysyła gościom z Bożego skarbca wsparcie, wspomożenie i oświecenie, przy czym sługa nie miesza się do tych spraw ani nie jest ich świadomy, zatem nie zostanie zawstydzony.

Punkt Drugi

Imam Rabbani, Odnowiciel drugiego tysiąclecia, Ahmad Faruqi (niech Bóg będzie z niego rad) powiedział: "Moim zdaniem wyjawienie i objaśnienie jednej spośród prawd wiary jest lepsze od tysięcy oświeceń i przykładów cudotwórstwa. Co więcej, celem i efektem, do którego prowadzą wszystkie drogi sufich, jest wyjawianie i objaśnianie prawd wiary". Skoro tak orzekł mistrz sufizmu, jakim był Imam Rabbani, z pewnością Słowa, które objaśniają prawdy wiary z całkowitą jasnością, a swój początek biorą z tajemnic Koranu, mogą wydać efekty, jakich oczekuje się od świętości.

Punkt Trzeci

Trzydzieści lat temu straszliwe ciosy spadły na nieuważną głowę starego Saida, aż zastanowił się on nad twierdzeniem:

اَلْمَوْتُ حَقٌّ‌ {[*]: Śmierć jest rzeczywistością.} Ujrzał samego siebie w błotnistym bajorze, poszukującego pomocy, drogi wyjścia, wybawcy. Kiedy zobaczył, że dróg jest wiele, nie mógł zdecydować się, którą z nich wybrać. Postanowił poszukać znaku w księdze Futuh al-GhajbSzejka Gajlaniego, który nosił zaszczytny przydomek Ghałs al-A'zam (niech Bóg będzie z niego rad) i otworzył ją na tych oto wersach:

اَنْتَ فِى دَارِ الْحِكْمَةِ فَاطْلُبْ طَب۪يبًا يُدَاو۪ى قَلْبَكَ

{[*]: Jesteś w Dar al-Hikma, zatem znajdź lekarza, który uleczy twoje serce.} To dziwne, lecz w owym

czasie rzeczywiście należałem do Daru'l-Hikmeti'l-Islamiye. {[*]: Pełną nazwę w języku arabskim: Dar al-Hikma al-Islamijja, można przetłumaczyć mniej więcej jako "Dom (a. Siedziba) mądrości muzułmańskiej". Daru'l-Hikmet był komitetem złożonym z najwybitniejszych uczonych, pisarzy i myślicieli ówczesnej Turcji.} Byłem jakby doktorem, który starał się uleczyć rany ludzi islamu, lecz sam byłem chory bardziej niż oni. Chory człowiek powinien patrzeć najpierw na siebie samego, a dopiero później na innych.

Szejk Gajlani mówił do mnie: "Sam jesteś chory, więc poszukaj doktora dla siebie samego", zatem powiedziałem: "Ty bądź moim lekarzem!" Wybrałem go na swego lekarza i przeczytałem jego księgę tak, jakby była skierowana do mnie, jednak było to dla mnie wielce bolesne. Owa księga zmiażdżyła mą dumę w prawdziwie przerażający sposób i dokonała drastycznej operacji chirurgicznej na mym sercu. Nie mogłem tego wytrzymać. Przeczytałem jedynie połowę księgi tak, jakby zwracała się do mnie, lecz nie miałem dość siły i wytrwałości, by ją skończyć, więc z powrotem odłożyłem ją na półkę. Po tygodniu ból towarzyszący owemu leczniczemu zabiegowi ustał, a zastąpiła go przyjemność. Ponownie otworzyłem księgę, przeczytałem ją za jednym razem i odniosłem wiele korzyści z lektury owej księgi pierwszego z moich mistrzów. Słuchałem jego modlitw i suplikacji, które również stały się dla mnie obfitym źródłem korzyści.

Następnie ujrzałem Listy (Maktubat)Imama Rabbaniego i sięgnąłem po nie wyłącznie po to, by i w tej księdze odnaleźć znak. To dziwne, lecz w całym zbiorze słowo "Bediuzzaman" pojawia się jedynie dwa razy, a ja czułem, jak natychmiast otwierają się przede mną te dwa listy, w których występuje. Ujrzałem, że w ich nagłówkach było napisane: "List do Mirzy Bediuzzamana", a mój ojciec miał na imię Mirza. "Chwała niech będzie Bogu!", wykrzyknąłem. "Te listy są zaadresowane do mnie!", jako że w owym czasie stary Said był znany również jako Bediuzzaman. Nie wiedziałem o żadnym sławnym człowieku (prócz Bediuzzamana Hamadaniego), jaki nosiłby to imię w ciągu ostatnich trzystu lat, natomiast taki człowiek żył w czasach Imama Rabbaniego i do niego Imam napisał te dwa listy. Położenie, w jakim znajdował się tamten człowiek, musiało być podobne do mojego, ponieważ odkryłem, że owe listy okazały się lekarstwem na moje dolegliwości. W wielu swoich listach Imam usilnie zalecał to, co napisał w owych dwóch:"Niech wasz kierunek modlitwy będzie jeden", co znaczy: przyjmijcie jednego człowieka za swego mistrza i podążajcie za nim, nie przejmując się nikim innym.

Owo zalecenie wielkiej wagi nie wyglądało na stosowne dla mego usposobienia ani dla stanu mego ducha. Niezależnie od tego, jak głęboko

rozmyślałbym nad tym, za którym z ludzi powinienem podążać, pozostawałem zakłopotany i zmieszany. Wszyscy z ludzi, o których myślałem, mieli rozmaite zalety, które mnie pociągały; nie potrafiłem wybrać tylko jednego. Kiedy pozostawałem w takim zakłopotaniu, Boże miłosierdzie oznajmiło mi:"Wszechmądry Koran jest głową owych rozmaitych dróg, źródłem owych strumieni i słońcem owych planet, a jedynym prawdziwym kierunkiem modlitwy jest ten, który w nim możesz znaleźć. W takim wypadku jest on również najbardziej wzniosłym przewodnikiem i najświętszym mistrzem".Uchwyciłem się tych słów obiema rękami i przylgnąłem do nich. Oczywiście przy moich niewystarczających i nędznych zdolnościach nie mogłem uzyskać od owego przewodnika blasku podobnego wodzie życia w stopniu, jaki byłby dla niego właściwy, lecz dzięki temu przewodnikowi wciąż możemy ukazywać ów blask, ową wodę życia, stosownie do zdolności tych, którzy go przyjmują, tych, którzy dostrzegają prawdę swoim sercem i osiągają pewne stany duchowe.Oznacza to, że Słowa oraz owe światła, które biorą swój początek z Koranu, nie są jedynie kwestiami naukowymi, które zwracają się do intelektu, lecz są kwestiami wiary, które odnoszą się do serca, duszy i stanów duchowych. Przypominają one najbardziej wzniosłą i najbardziej wartościową wiedzę w temacie Boga.

Punkt Czwarty

Wszystkie subtelne wewnętrzne zdolności tych spośród towarzyszy Proroka i tych ludzi z dwóch pokoleń, jakie nadeszły po nich, którzy osiągnęli poziom większej świętości, były ich udziałem, jaki otrzymali dzięki Koranowi, który był dla nich prawdziwym przewodnikiem i był dla nich wystarczający. Ukazuje to, że jak Wszechmądry Koran oznajmia pewne prawdy, tak również jest źródłem blasków większej świętości dla tych, którzy są w stanie je otrzymać.

Tak, są dwie drogi, którymi można przejść od tego, co pozorne, do prawdy:

Droga Pierwszato wkroczenie do pośredniego królestwa sufizmu, to osiągnięcie prawdy dzięki przemierzaniu stopni podróży duchowej.

Droga Drugato bezpośrednie przejście do rzeczywistości dzięki Bożej łasce, bez wkraczania do pośredniego królestwa, jakim jest droga sufich. Jest to wzniosła i bezpośrednia droga, właściwa towarzyszom Proroka i tym, którzy nastąpili po nich.

Oznacza to, że światła bijące z prawd Koranu, a także Słowa, które interpretują owe światła, mogą posiadać takie właściwości, zatem postępujcie tak, byście mogli je posiąść.

Punkt Piąty

Poprzez pięć krótkich przykładów ukażemy, że Słowa zarówno nauczają o prawdzie, jak też wypełniają obowiązek przewodnika.

Przykład Pierwszy:Ja sam, poprzez doświadczenie, którego doznałem nie dziesięć i nie sto, lecz tysiące razy, wykształciłem w sobie przekonanie co do tego, że jak światła biorące swój początek ze Słów i Koran udzielają lekcji memu umysłowi, tak wywołują stan wiary w moim sercu, wytwarzają płynącą z wiary przyjemność mojej duszy, i tak dalej. To samo dotyczy kwestii życia doczesnego: jak uczeń szejka-cudotwórcy oczekuje od niego świętego wsparcia i odpowiedzi na swoje potrzeby, tak i ja oczekuję od cudownych tajemnic Wszechmądrego Koranu, że odpowiedzą na moje potrzeby, i faktycznie przy wielu okazjach stało się to moim udziałem w taki sposób, jakiego nie mogłem ani spodziewać się, ani przewidywać. Poniżej przytoczę jedynie dwa drobne przykłady:

Po pierwsze:Jak jest to szczegółowo opisane w Liście Szesnastym, duży bochenek chleba w nadzwyczajny sposób ukazał się na szczycie drzewa cedrowego mojemu gościowi o imieniu Suleyman. Przez dwa dni obaj żywiliśmy się owym podarunkiem Boga pochodzącym ze świata tego, co niewidzialne.

Po drugie:Opowiem o pewnym wielce znikomym, lecz sprawiającym zadowolenie zdarzeniu, jakie niedawno się wydarzyło. Oto, jak było:

Przed brzaskiem przyszło mi na myśl, że mówiono o mnie pewne rzeczy, które wywołałyby podejrzenia w sercu pewnego człowieka. Powiedziałem do siebie: "Gdybym tylko mógł go zobaczyć i rozwiać niepokój w jego sercu!" W owej chwili potrzebowałem fragmentu jednej z moich książek, która została wysłana do Nis, i rzekłem do siebie: "Gdybym tylko otrzymał ją z powrotem!" Ledwie usiadłem po modlitwie porannej i spójrzcie!, do pokoju wszedł właśnie ten człowiek, trzymając w ręku dokładnie tę część mojej książki. Spytałem go: "Cóż takiego trzymasz w ręku?" Odpowiedział:

"Nie wiem. Ktoś dał mi to, kiedy wyszedłem z domu, mówiąc, że ta przesyłka przyszła z Nis, zatem przyniosłem ją do ciebie". "Chwała niech będzie Bogu!", zawołałem. "To nie wygląda na przypadek, że ten człowiek wychodzi z domu właśnie o tej porze, kiedy ta część Słów przybywa z Nis". Pomyślałem: "Z pewnością święte oddziaływanie Wszechmądrego Koranu było tym, co właśnie w tej chwili dało właśnie temu człowiekowi właśnie ten kawałek papieru i przysłało go do mnie". Wykrzyknąłem: "Al-hamdu li-llah! Ten, Który zna najmniejsze, najbardziej skryte i najmniej znaczące pragnienia mego serca, z pewnością zlituje się nade mną i ochroni mnie, a w takim razie nie zawdzięczam temu światu zupełnie nic!"

Przykład Drugi:Mój bratanek, nieżyjący już Abdurrahman, miał o mnie - jako o człowieku - zdanie znacznie lepsze od opinii, na jaką zasługiwałem, mimo że rozstaliśmy się osiem lat wcześniej, a jego splamiły niedbalstwo i zmartwienia życia doczesnego. Pragnął ode mnie takiej pomocy i takiego wsparcia, jakich nie posiadałem i jakich nie mógłbym mu udzielić. Jednak z pomocą przybyło mu święte oddziaływanie Wszechmądrego Koranu: na trzy miesiące przed śmiercią wszedł w posiadanie Słowa Dziesiątego, traktującego o Zmartwychwstaniu. Ów traktat obmył go z duchowego brudu, z wątpliwości i niedbalstwa. Jakby wręcz wzniósł się do poziomu świętości, w liście, który napisał do mnie przed śmiercią, ukazał trzy jasne przykłady dokonywania cudów. Zostały one włączone do fragmentów Listu Dwudziestego Siódmego i do niego można się odnieść.

Przykład Trzeci:Miałem brata w życiu ostatecznym i ucznia, który należał do ludzi, jacy dostępują prawdy dzięki swoim sercom. Nazywał się on Hasan Efendi i pochodził z prowincji Burdur. Miał zbyt dobre zdanie o mnie, daleko lepsze niż na to zasługiwałem, i spodziewał się od takiego nieszczęśnika jak ja takiego wsparcia, jakby oczekiwał łaski i wpływu wielkiego świętego. Nieoczekiwanie (a nie miało to żadnego związku z Hasanem) dałem komuś, kto mieszkał w jednej z wiosek prowincji Burdur, Słowo Trzydzieste Drugie, by je przestudiował. Dopiero później przypomniałem sobie Hasana Efendiego i powiedziałem: "Jeśli udajesz się do Burdur, daj ów traktat Hasanowi Efendiemu i pozostaw mu pięć lub sześć dni na to, by uważnie go przeczytał". Ów człowiek udał się do Burdur i natychmiast dał traktat Hasanowi. Gdy minął zaledwie miesiąc, Hasan Efendi zmarł. Rzucił się na Słowo Trzydzieste Drugie, jak człowiek cierpiący straszliwe pragnienie rzuciłby się na słodką wodę rajskiego źródła Al-Kałsar, gdyby się na nie natknął. Studiował ów traktat nieprzerwanie i otrzymywał jego blask (zwłaszcza ten, który bije z dyskusji na temat umiłowania Boga w Trzecim Miejscu Postoju), aż został całkowicie uleczony z tego, co mu dolegało. Znalazł w owym traktacie oświecenie, jakiego mógłby spodziewać się od człowieka będącego najwspanialszym biegunem duchowości. Poszedł do meczetu, ciesząc się dobrym zdrowiem, odprawił modlitwę i tam oddał ducha Najbardziej Miłosiernemu. Oby Bóg się nad nim zmiłował!

Przykład Czwarty:Jak jest to zaświadczone przez fragment Listu Dwudziestego Siódmego autorstwa Hulusiego-Beja, Hulusi odnalazł w wypełnionych światłem Słowach, które interpretują tajemnice Koranu, wsparcie i pomoc, blask i światło wspanialsze od tych, jakie zyskał na drodze Naqszbandijja - najważniejszej i najbardziej wpływowej ze wspólnot sufich.

Przykład Piąty:Mój brat Abdulmecid straszliwie cierpiał z powodu śmierci Abdurrahmana {[*]: Abdurrahman był synem Abdulmecida.} (oby Bóg się nad nim zmiłował), a także wskutek innych bolesnych wydarzeń. Również on oczekiwał ode mnie wsparcia i działania, jakich nie mogłem mu dać. Nie korespondowałem z nim, lecz niespodziewanie wysłałem mu niektóre z najważniejszych części Słów. Po przestudiowaniu ich napisał do mnie: "Chwała niech będzie Bogu, zostałem uratowany przed szaleństwem, w które bym popadł! Każde z tych Słów stało się dla mnie duchowym przewodnikiem. Rozstałem się z jednym przewodnikiem, lecz nagle znalazłem tak wielu naraz i zostałem uratowany!" Zdałem sobie sprawę z tego, że Abdulmecid naprawdę wstąpił na dobrą drogę i został wybawiony od swych wcześniejszych trudności.

Istnieje wiele przykładów (podobnych do tych pięciu), które ukazują, że jeśli doświadczamy nauk wiary jak lekarstw z apteki tajemnic Wszechmądrego Koranu, w konsekwencji naszych potrzeb i jako balsamu na rany, to owe nauki i duchowe lekarstwa będą wystarczające dla tych, którzy dostrzegają swoje potrzeby, a z tych lekarstw czynią użytek z żarliwą szczerością. Niezależnie od tego, kim jest aptekarz, który je sprzedaje i herold, który o nich oznajmia - czy jest on zwykłym człowiekiem, czy bankrutem, czy bogaczem, czy człowiekiem wysokiej rangi, czy służącym - nie czyni to większej różnicy.Nie ma potrzeby uciekania się do światła świecy, kiedy świeci słońce. Jako że ukazuję słońce, bezsensowne jest szukanie u mnie światła świecy, nie ma takiej konieczności, zwłaszcza że nie mam żadnego światła. To raczej inni powinni wspierać mnie modlitwą, pomocą duchową, a być może nawet oddziaływaniem właściwym świętym. Moim prawem jest poszukiwanie pomocy i wsparcia u nich, podczas gdy na nich ciąży obowiązek bycia zadowolonymi z blasku spośród świateł Traktatów Światła, jaki stał się ich udziałem.

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ صَلَاةً تَكُونُ لَكَ رِضَٓاءً وَ لِحَقِّه۪ اَدَٓاءً وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ

{[*]: O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada, niech będzie to zadowoleniem dla Ciebie i spełnieniem prawdy, którą on przyniósł, ześlij Swoje błogosławieństwa na niego, na jego rodzinę i towarzyszy, i obdaruj ich pokojem.}

(Oto krótki, poufny list, który może zostać dołączony jako suplement do Kwestii Trzeciej Listu Dwudziestego Ósmego).

Moi bracia w życiu ostatecznym, moi ciężko pracujący uczniowie! {[*]: Adresatami tego listu są Husrev Efendi i Re'fet Bej.} W światłach Koranu, znanych jako Słowa, dostrzegaliśmy trzy przy-

kłady cudownego działania Koranu. Teraz, dzięki waszym wysiłkom i waszemu entuzjazmowi, sprawiliście, że do owych trzech przykładów można dodać czwarty. A oto te trzy przykłady, które są mi znane:

Pierwszyto nadzwyczajna łatwość i szybkość spisywania Traktatów Światła. List Dziewiętnasty został spisany w dwa lub trzy dni, a każdego dnia pracowaliśmy po trzy lub cztery godziny, co razem daje dwanaście godzin, bez sięgania do jakiejkolwiek innej książki, wśród gór i sadów. Słowo Trzydzieste zostało spisane w pięć lub sześć godzin podczas choroby. Słowo Dwudzieste Ósme, będące dyskusją w temacie Raju, zostało spisane w godzinę lub dwie, w położonym w dolinie ogrodzie Suleymana (Tevfik, Suleyman i ja byliśmy zdumieni taką prędkością), i tak dalej. Zaś tak samo, jak w powstawaniu Słów widoczny jest cud Koranu...

Drugi:...tak również są one przepisywane i kopiowane z nadzwyczajną łatwością, entuzjazmem i bez jakiegokolwiek znużenia. Gdy ukazało się jedno ze Słów, nagle, choć w owym czasie zaszło wiele spraw, które mogły znużyć rozum i duszę, ludzie w wielu miejscach zaczęli przepisywać ów traktat z całkowitym entuzjazmem. Przedłożyli tę pracę nad wszystko inne, mimo iż mieli wówczas inne pilne zajęcia, i tak dalej.

Trzeci cud Koranu:Również czytanie Słów nie wywołuje uczucia nudy, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś odczuwa potrzebę ich przeczytania; im więcej czyta, tym większej przyjemności dostaje, nie czując żadnego znużenia.

Teraz udowodniliście czwarty cud Koranu. Brat taki jak Husrev, który był leniwy, i choć od pięciu lat słyszał o Słowach, nie zabrał się poważnie do ich przepisywania, w ciągu jednego miesiąca przepisał - pięknie i uważnie - czternaście książek, co z pewnością było czwartym cudem spośród tajemnic Koranu. W pełni docenił wartość Trzydziestu Trzech Okien, a szczególnie Listu Trzydziestego Trzeciego, ponieważ ów list przepisał najpiękniej i najbardziej uważnie. Tak, oto najpotężniejsza i najbardziej olśniewająca część Traktatów, jeśli chodzi o zdobywanie wiedzy o Bogu i wiary w Boga. Jedynie pierwsze Okna są bardzo krótkie i zwięzłe, podczas gdy kolejne stopniowo odsłaniają coraz więcej prawdy i lśnią coraz większym blaskiem. W przeciwieństwie do innych pism religijnych, większość Słów rozpoczyna się zwięźle, by stopniowo rozwijać się i nabierać blasku.

Kwestia Czwarta będąca równocześnie

Częścią Czwartą

بِاسْمِهِ وَاِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: W Jego Imię! I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

(Ta Kwestia została napisana dla moich braci jako odpowiedź na zadane przez nich pytanie, dotyczące pewnego drobnego, lecz alarmującego zdarzenia).

Pytacie:Po przybyciu błogosławionego gościa policja weszła do twojego meczetu w noc poprzedzającą piątek. Co naprawdę się stało i dlaczego się tobie naprzykrzali?

Odpowiedź:Wyjaśnię to w czterech Punktach, z konieczności językiem starego Saida. Być może będzie to sposób na przestrzeżenie moich braci, a wy również otrzymacie odpowiedź na swoje pytanie.

Punkt Pierwszy

W rzeczywistości cały incydent był szatańskim spiskiem i aktem agresji, dokonanym przez hipokrytów z powodu ich niewiary, w sposób, który był pogwałceniem prawa i całkowitą samowolą, by tylko zaniepokoić nas w przeddzień piątku, zniszczyć entuzjazm panujący w zgromadzeniu i uniemożliwić mi spotkanie się z ludźmi. To dziwne, lecz tego samego dnia, to jest w czwartek, poszedłem w pewne miejsce, by odetchnąć świeżym powietrzem. Kiedy wracałem, po mojej lewej stronie ukazał się długi, czarny wąż, który wyglądał jak dwa splecione ze sobą węże, by następnie przepełznąć między mną a przyjacielem, który mi wtedy towarzyszył. Chcąc zapytać przyjaciela, czy przeraził się na widok tego węża, zapytałem:

-Widziałeś?

-Co widziałem? - odpowiedział.

-Straszliwego węża - powiedziałem.

-Nie - odparł. - Nie widziałem go ani teraz go nie widzę.

-Subhan Allah! - wykrzyknąłem. - Tak wielki wąż prześliznął się między nami, a ty go nie widziałeś! Jak to możliwe!

Wówczas nic nie przyszło mi na myśl, jednak oto, co później oznajmiono memu sercu: "To był znak dla ciebie. Strzeż się!" Sądziłem, że był to tylko jeden z węży, jakie często widywałem nocą. Jednakże za każdym razem, kiedy odwiedzał mnie jakiś urzędnik mający złe zamiary, widziałem go jako węża. Zaiste, pewnego razu powiedziałem naczelnikowi policji w dystrykcie: "Uważaj! Za każdym razem, kiedy przychodzisz w złych zamiarach, widzę cię jako węża". W podobny sposób wiele razy widziałem jego poprzednika. Zatem ów wąż, którego wyraźnie ujrzałem, był znakiem tego, że ich zdradzieckie podstępy nie pozostaną jedynie tym, co ci ludzie zamierzają, lecz przybiorą formę faktycznej agresji. Z pewnością w owym czasie ich agresja zdawała się mniejsza, a oni sami chcieli ją zbagatelizować, lecz komendant dystryktu, zachęcany przez pewnego pozbawionego skrupułów nauczyciela, który się do niego przyłączył, rozkazał żandarmom: "Przyprowadźcie tu jego gości!" Akurat recytowaliśmy w meczecie tasbih,jaki wypowiada się po obowiązkowych modlitwach, lecz tak czy owak ich zamiary rozgniewały mnie do tego stopnia, że w obliczu tak bezprawnego traktowania i tak zupełnej samowoli najchętniej zareagowałbym zgodnie ze skłonnościami starego Saida i wyrzuciłbym ich za drzwi. Jednak ci nędznicy nie wiedzieli, że Said nie broniłby się, ujmując w dłoń złamany kawałek drewna, lecz zaiste, ponieważ jego język może stać się diamentowym mieczem wykutym w kuźni Koranu, użyłby raczej owego miecza. Jednak żandarmi byli ludźmi rozsądnymi, a jako że żaden kraj ani żaden rząd nie ma prawa niepokoić ludzi w meczecie podczas modlitwy, gdy wypełniają oni swój religijny obowiązek, zaczekali, aż skończymy modlić się i recytować tasbih.Oficer rozgniewał się i wysłał za nimi strażnika wiejskiego, mówiąc: "Żandarmi nie zwracają żadnej uwagi na to, co do nich mówię!" Jednak Bóg Wszechmogący nie zmusił mnie do tego, bym z nimi walczył.

Czynię zatem następujące zalecenie dla moich braci: Dopóki nie jest to absolutnie konieczne, niech nie niepokoi was ich naprzykrzanie się. Trzymając się zasady:"Najlepszą odpowiedzią na słowa głupca jest milczenie", nie zniżajcie się do rozmowy z nimi. Jednak strzeżcie się, ponieważ jak okazanie słabości przed dzikim zwierzęciem ośmiela je, przez co zaatakuje, tak okazanie słabości przez schlebianie tym, których sumienia są sumieniami dzikich bestii, zachęca ich do tego, by stali się agresywni. Strzeżcie się, przyjaciele, by ci, którzy wspierają ateizm, nie odnieśli korzyści dzięki obojętności i niedbalstwu innych przyjaciół.

Punkt Drugi

Werset:

وَلَا تَرْكَنُٓوا اِلَى الَّذ۪ينَ ظَلَمُوا فَتَمَسَّكُمُ النَّارُ

{[*]: I nie opierajcie się na tych, którzy są niesprawiedliwi, bo dosięgnie was Ogień! Koran, 11:113.} grozi w straszliwy i srogi sposób nie tylko tym, którzy wspierają tyranów i są ich posłusznymi narzędziami, lecz również tych, którzy przejawiają choćby najlżejsze skłonności ku temu, ponieważ jak przyzwolenie na niewiarę jest niewiarą, tak przyzwolenie na tyranię i niegodziwość jest tyranią i niegodziwością.

Pewien człowiek spośród tych, którzy dostąpili doskonałości, zinterpretował jeden z wielu klejnotów powyższego wersetu w następujący sposób:

Ten, kto wspiera tyranię, jest najbardziej nikczemną z istot tego świata, Jest psem, który czerpie przyjemność ze służenia niesprawiedliwemu panu.

Tak, niektórzy z takich ludzi są psami, inni zaś wężami. Ten, który szpiegował nas owej błogosławionej nocy, kiedy wraz z naszym błogosławionym gościem recytowaliśmy błogosławione słowa modlitwy, który donosił na nas, jakbyśmy popełnili zbrodnię, który na nas napadł, z pewnością zasługuje na otrzymanie ciosu, jaki wymierza powyższy poemat.

Punkt Trzeci

Pytanie:Ponieważ polegasz na świętym oddziaływaniu Koranu oraz na jego blasku i światłach, by zmienić na lepsze i poprowadzić nawet najbardziej upartych bezbożników, i rzeczywiście to robisz, dlaczego nie wzywasz do religii Boga tych agresywnych ludzi, którzy nas otaczają, dlaczego również ich nie poprowadzisz?

Odpowiedź:Ważna zasada prawa szari'a mówi:

اَلرَّاض۪ى بِالضَّرَرِ لَا يُنْظَرُ لَهُ

"Człowiekowi, który świadomie przyzwala na wyrządzanie krzywdy, nie powinno się przebaczać".Opierając się na sile Koranu, mówię, że jeśli tylko nawet najbardziej zatwardziały spośród bezbożników nie jest całkowicie niegodziwy i nie raduje się, szerząc truciznę zbłądzenia niby jadowity wąż, to nawet jeśli nie przekonam go w ciągu kilku godzin, jestem gotów, by przynajmniej spróbować.Jednakże przemawianie o prawdzie i rzeczywistości do sumienia, które upadło do najniższego poziomu niegodziwości, mówienie do węży w ludzkim ciele, które doszły do takiego stopnia hipokryzji, że świadomie

sprzedają swą religię dla tego świata i świadomie wymieniają diamenty prawdy na nędzne okruchy szkła, które przyniosą im jedynie szkodę, byłoby wyrazem lekceważenia owych prawd, jak w przysłowiu mówiącym o rzucaniu pereł przed wieprze. Ci, którzy tak postępują, kilka razy słyszeli prawdy Traktatów Światła, a jednak świadomie starają się obalić owe prawdy, wybierając zbłądzenie ateizmu. Tak, tacy ludzie czerpią przyjemność ze swego trucicielstwa, niby jadowite węże.

Punkt Czwarty

Traktowanie, jakiego doznałem przez minione siedem lat, było czystą samowolą i nie mieściło się w granicach jakiegokolwiek prawa. Prawa dotyczące skazanych na zesłanie, aresztowanych i uwięzionych są jasne. Zgodnie z prawem, mogą oni spotykać się ze swymi bliskimi; nie można również powstrzymywać ich przed kontaktowaniem się z innymi ludźmi.

W każdym kraju, wśród wszystkich ludzi, akty czci i modlitwa są nietykalne. Inni ludzie, podobni do mnie, pozostali w swych miastach, wśród przyjaciół i znajomych. Nie zabroniono im ani zadawania się z innymi, ani kontaktowania się z ludźmi, ani swobodnego przemieszczania się, a mnie to uniemożliwiono. Najechano nawet na mój meczet i zaatakowano moje akty czci. Choć wedle szkoły Imama Szafi'iego (oby Bóg się nad nim zmiłował) sunną jest powtarzanie słów "nie ma boga prócz Boga Jedynego" w modlitwach następujących po modlitwach obowiązkowych, starano się, bym zrezygnował z wykonywania owej praktyki.

Pewnego razu jeden ze starych zesłańców z Burdur, niepiśmienny człowiek o imieniu Sebab, przybył tutaj wraz ze swoją teściową dla zmiany klimatu. Kiedy odwiedzili mnie, jako że przybyliśmy z tych samych stron, do meczetu przyszli po nich trzej uzbrojeni żandarmi. Później odpowiedzialny za to urzędnik starał się ukryć fakt, że popełnił błąd i postąpił niesprawiedliwie, i przepraszał, mówiąc: "Nie gniewajcie się, taki był mój obowiązek". Po tych słowach pozwolił im odejść.

Porównując z tym incydentem inne rzeczy i traktowanie, jakiego doznałem, staje się zrozumiałe, że sposób, w jaki mnie traktowano, był czystą samowolą, że nasyłano na mnie żmije i kundle, ja jednak nie zniżyłem się do tego, by się nimi przejmować. Zapobieżenie ich złu zostawiłem Wszechmocnemu Bogu.

Zaiste, ci sami ludzie, którzy podżegali do owego incydentu, sprawili, że zesłańcy mogli powrócić do swych stron, a potężni naczelnicy znowu stanęli na czele swych klanów. Uwolniono każdego. Wyjątek zrobiono jedynie dla mnie i dla dwóch innych ludzi, choć nie jestem w żaden sposób

powiązany ze światem prześladowców, który oby stał się ich końcem! Jednak jeden z owych dwóch ludzi później został wyznaczony na muftiego pewnego miejsca i mógł swobodnie wyjeżdżać wszędzie poza własny region, włączając w to również Ankarę. Drugiego pozostawiono w Stambule, pośród czterdziestu tysięcy ludzi z jego rodzinnych stron, i mógł on swobodnie spotykać się, z kim tylko zechciał. Co więcej, owi dwaj ludzie nie byli samotni i bez nikogo, jak ja, lecz - za zezwoleniem Boga - byli bardzo wpływowymi osobami... i tak dalej, i tak dalej. Jednak mnie bez skrupułów osadzono w tej wiosce. Przez sześć lat jedynie dwa razy mogłem udać się do innej wioski, odległej o dwadzieścia minut drogi, a gdy chciałem się udać tam na kilka dni dla zmiany klimatu, nie pozwolono mi na to, miażdżąc mnie uciskiem tyranii jeszcze bardziej. Tymczasem jakiegokolwiek kształtu nie miałoby prawo przyjmowane przez rząd, jest takie samo dla wszystkich. Nie mogą istnieć różne prawa dla różnych wiosek ani dla różnych ludzi. Oznacza to, że prawo moich prześladowców jest bezprawiem we wszystkim, co mnie dotyczy. Urzędnicy w tym miejscu używają wpływów rządu dla załatwiania swoich osobistych uraz, ja jednak po sto tysięcy razy składam dzięki Wszechmocnemu Bogu za to, a jako że znane mi są Jego dary, oto, co mówię:

Wszystkie ich prześladowania i cała ich tyrania to tylko drwa na opał dla ognia zapału i wysiłków oświecanych przez światła Koranu, a prześladowania sprawiają, że ów ogień bucha i lśni. Jeśli zaś chodzi o światła Koranu, które cierpią ich prześladowania, lecz rozprzestrzeniają się dzięki żarowi wysiłków i starań, sprawiły one, że zamiast Barli medresą stała się cała prowincja, a nawet, zaiste, większa część kraju. Sądzą, że jestem więźniem w tej wiosce. Przeciwnie, na przekór ateistom, Barla stała się katedrą nauczyciela, a wiele innych miejsc, jak Isparta, stało się medresami.

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ هٰذَا مِنْ فَضْلِ رَبّ۪ى

{[*]: Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, oto dar od mojego Pana.}

***

Kwestia Piąta będąca równocześnie

Częścią Piątą

O podziękowaniach

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِه۪

{[*]: I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

اَفَلَا يَشْكُرُونَ ٭ اَفَلَا يَشْكُرُونَ

{[*]: Czyż mogą nie być wdzięczni? Koran, 36:35, także 36:73.}

وَسَنَجْزِى الشَّاكِر۪ينَ

{[*]: My niebawem zapłacimy tym, którzy są wdzięczni. Koran, 3:145.}

لَئِنْ شَكَرْتُمْ لَاَز۪يدَنَّكُمْ

{[*]: Jeśli będziecie wdzięczni, to Ja obdarzę was więcej... Koran, 14:7.}

بَلِ اللّٰهَ فَاعْبُدْ وَ كُنْ مِنَ الشَّاكِر۪ينَ

{[*]: Czcij Boga i bądź między wdzięcznymi! Koran, 39:66.}

Poprzez powtarzanie wersetów podobnych powyższym, Koran, owa Księga cudownej wystawy, ukazuje, że podziękowania i wdzięczność są tym, czego Najbardziej Miłosierny Stwórca najbardziej pragnie od Swoich sług. Koran, ów wszechmądry rozróżniający między prawdą a fałszem, wzywa ludzi do składania podziękowań Bogu, nadając im największe znaczenie. Ukazuje, że niewdzięczność jest zaprzeczeniem Bożych darów, zaś w surze Ar-Rahman trzydzieści trzy razy wypowiada przerażającą i srogą groźbę:

فَبِاَىِّ اٰلَٓاءِ رَبِّكُمَا تُكَذِّبَانِ

{[*]: Przeto które z dobrodziejstw waszego Pana uważacie za kłamstwo? Koran, 55:13 i nast.}co pokazuje, że niewdzięczność jest zaprzaństwem i negacją.

Zaiste, jak Wszechmądry Koran ukazuje, że podziękowania są efek tem stworzenia, tak wszechświat, który jest olbrzymim Koranem, ukazuje, że najważniejszym rezultatem stworzenia świata są należne Bogu

podziękowania. Jeśli obserwujemy wszechświat uważnie, to dzięki sposobowi, w jaki jest on zorganizowany, staje się jasne, że rezultatem istnienia każdej rzeczy są podziękowania; każda rzecz do pewnego stopnia na nie wskazuje i ku nim się zwraca. Jest tak, jakby podziękowania były najważniejszym owocem drzewa stworzenia, a wdzięczność - najbardziej wzniosłym produktem fabryki wszechświata. Powody takiego stanu rzeczy są następujące:

W stworzeniu świata widzimy, że wszelkie jego istoty zostały rozmieszczone jakby na okręgu, którego środkiem jest życie. Wszystkie istoty służą życiu, na nie wskazują i wytwarzają to, co jest niezbędne do życia. Oznacza to, że Ten, Który stworzył wszechświat, wybrał ze wszystkich Swych stworzeń istoty żywe, dając im pierwszeństwo przed innymi.

Następnie widzimy, że stworzył On królestwo zwierząt jako okrąg, w środku którego umieścił człowieka. Mówiąc prościej, skupił On cele wszystkich istot ożywionych w człowieku, zgromadzając wokół niego wszystkie istoty żywe i podporządkowując je człowiekowi. Uczynił je służącymi człowiekowi, zaś człowieka - panującym nad nimi. Oznacza to, że Chwalebny Stwórca wybrał człowieka spośród wszystkich istot żywych, a następnie zapragnął, by właśnie on miał szczególną pozycję na świecie, i przyznał mu ją.

Następnie widzimy, że świat człowieka, a także świat zwierząt, również są rozmieszczone jak okręgi o wspólnym środku, jakim jest zaopatrzenie. Bóg uczynił człowieka i zwierzęta rozmiłowanymi w zaopatrzeniu, podporządkował owe istoty zdobywaniu go i sprawił, że zaopatrzeniu służą. Tym, co nimi włada, jest ich zaopatrzenie, które On uczynił skarbcem tak wielkim i bogatym, że obejmuje wszystkie niezliczone dary Boże. Nawet poprzez zdolność nazywaną zmysłem smaku umieścił on na językach stworzeń wrażliwe szale, których jest tyle, ile jest rodzajów pożywienia, by istoty mogły rozpoznawać smaki wielu różnych rodzajów ich zaopatrzenia. Oznacza to, że najbardziej niesamowita, najbogatsza, najwspanialsza, dostarczająca największej przyjemności, najbardziej cudowna i najbardziej wszechstronna prawda wszechświata tkwi w zaopatrzeniu.

Teraz widzimy, że jak wszystko zostało zgromadzone wokół zaopatrzenia i na zaopatrzenie wskazuje, tak zaopatrzenie we wszelkich swoich odmianach istnieje dzięki podziękowaniom, tym materialnym i tym duchowym, tym wypowiadanym słowami i tym wypowiadanym językiem stanu stworzenia. Tak, zaopatrzenie istnieje dzięki podziękowaniom, wytwarza podziękowania i ukazuje podziękowania,

ponieważ żądza i pragnienie zaopatrzenia są rodzajem wrodzonych lub instynktownych podziękowań. Uciecha i przyjemność również są rodzajem nieświadomych podziękowań, jakie składają Bogu wszystkie zwierzęta. Jedynie człowiek jest tym, który poprzez zbłądzenie i niewiarę zmienia naturę owych wrodzonych podziękowań, schodzi z drogi wdzięczności i przypisuje towarzyszy Bogu Jedynemu.

Co więcej, znakomicie upiększone kształty, aromatyczne zapachy i cudownie wyśmienite smaki darów Bożych, które są zaopatrzeniem, zachęcają do podziękowań, budzą w istotach żywych gorliwość, a poprzez gorliwość skłaniają do pewnego rodzaju uznania, szacunku, a także wdzięczności. Przyciągają uwagę istot świadomych i wywołują podziw. Zachęcają do okazania szacunku Bożym darom, zaś poprzez to prowadzą do wdzięczności i składania podziękowań słowem i czynem, sprawiają, iż istoty doświadczają najwyższej i najsłodszej przyjemności ukrytej w podziękowaniach Bogu. Ukazują, że jak powierzchowna przyjemność jest krótka i szybko przemija, tak dzięki składanym Bogu podziękowaniom owo wyśmienite jedzenie i inne Boże dary prowadzą do zyskania łask Najbardziej Miłosiernego, które zapewniają stałą, prawdziwą, bezgraniczną przyjemność. Powodują, że istoty świadome zaczynają zastanawiać się nad nieskończoną przyjemnością łask Najbardziej Szczodrego, do Którego należą skarbce Jego miłosierdzia, a w efekcie tego stają się przyczyną zasmakowania nieskończonych rozkoszy Raju już na tym świecie. Zatem poprzez podziękowania zaopatrzenie staje się bogatym, pełnym kosztowności i obejmującym każdą rzecz skarbcem, zaś niewdzięczność powoduje, że staje się ono całkowicie bezwartościowe.

Jak wyjaśniliśmy to w Słowie Szóstym, kiedy zmysł smaku na języku zwraca się ku zaopatrzeniu przez wzgląd na Wszechmocnego Boga, to jest, kiedy język wypełnia swój obowiązek składania podziękowań, staje się podobny wdzięcznemu wizytatorowi niezliczonych kuchni Bożego miłosierdzia i wysoce szanowanemu nadzorcy, przepełnionemu wychwalaniem Boga. Jeśli jednak zwraca się ku zaopatrzeniu przez wzgląd na duszę, to jest nie myśląc o składaniu podziękowań Temu, Który zesłał zaopatrzenie, zmysł smaku zostaje zdegradowany z pozycji wysoce szanowanego nadzorcy do stopnia strażnika w fabryce żołądka lub odźwiernego w stajni brzucha. Jak poprzez niewdzięczność ci, którzy są sługami zaopatrzenia, upadają do takiego poziomu, tak ich natura i natura zaopatrzenia upada z najwyższego poziomu na najniższy, aż pogrążają się w stanie sprzecznym z mądrością Stwórcy wszechświata.

Miarą podziękowań są zadowolenie, oszczędność, satysfakcja i wdzięczność, podczas gdy miarą niewdzięczności są chciwość,

marnotrawstwo i rozrzutność, które są lekceważeniem, które są zjadaniem wszystkiego, co się nawinie, niezależnie od tego, czy jest to dozwolone, czy zabronione.

Jak niewdzięczność, tak i chciwość jest przyczyną zarówno straty, jak i poniżenia. Jest tak, jak na przykład z błogosławioną mrówką, która z przyczyny swej chciwości zostaje zmiażdżona pod nogami wraz z całym swym życiem społecznym, ponieważ choć kilka ziaren pszenicy wystarczyłoby jej na cały rok, nie zadowala się tym, a zebrałaby tysiące ziaren, gdyby tylko mogła to uczynić. Tymczasem błogosławiona pszczoła lata nad głowami ludzi z powodu jej zadowolenia, a na rozkaz Boga obdarowuje ludzi, przynosząc im miód, by go jedli.

Imię Boże "Najbardziej Miłosierny" - najwspanialsze zaraz po Imieniu "Allah", które wyraża istotę Boga i jest najwspanialszym z Najpiękniejszych Imion Przeczystego i Przenajświętszego - wskazuje na zaopatrzenie, a owego Imienia można dosięgnąć poprzez podziękowania, do których pobudza zaopatrzenie. Najbardziej jasnym znaczeniem Imienia "Najbardziej Miłosierny" jest to, które wyraża Najpiękniejsze Imię "Ten, Który daje zaopatrzenie".

Co więcej, istnieją różne rodzaje podziękowań, a najbardziej wszechstronnym z nich jest odmawianie obowiązkowych modlitw. Obowiązkowe modlitwy są niby spis treści, obejmujący wszelkie rodzaje podziękowań.

Co więcej, podziękowania zawierają w sobie czystą wiarę i szczere potwierdzenie Bożej jedności. Człowiek, który je jabłko i mówi: "Al-hamdu li-llah!", poprzez swe podziękowania oświadcza: "To jabłko jest upominkiem zesłanym bezpośrednio przez rękę Bożej mocy, jest podarunkiem pochodzącym wprost ze skarbca Jego miłosierdzia". Mówiąc to i wierząc w to, ów człowiek przypisuje każdą rzecz, czy to ogólną, czy szczególną, ręce Bożej mocy. Rozpoznaje przejaw Bożego miłosierdzia w każdej rzeczy. Poprzez podziękowania oznajmia swą prawdziwą wiarę i szczere potwierdzenie Bożej jedności.

Człowiek, który jest niedbały, ponosi dotkliwą stratę poprzez swoją niewdzięczność wobec darów Boga. Opiszemy jedynie kilka spośród wielu aspektów tego zjawiska.

Jeśli ktoś je wyśmienity dar i składa podziękowania, dzięki cnocie jego podziękowań ów dar staje się jednym ze świateł i owoców Raju w królestwie życia ostatecznego. Jeśli z powodu doznawanej przyjemności człowiek myśli o otrzymanym darze jako o dziele łaski i miłosierdzia Wszechmocnego Boga, ów dar przynosi prawdziwe i niekończące się zachwyt

i uciechę. Człowiek wysyła treść, istotę znaczeń otrzymanego daru oraz inne im podobne niematerialne substancje do wysokich miejsc zamieszkania, podczas gdy materialne pozostałości podobne plewom, które spełniły swój obowiązek i są już niepotrzebne, stają się ekskrementami i odchodzą, by z powrotem przekształcić się w substancje, z których powstały, to jest w pierwiastki. Jeśli człowiek zaniedbuje składania podziękowań, tymczasowa przyjemność pozostawia po jej odejściu ból i smutek, a sama idzie na marne. Dar drogocenny niczym diamenty jest przekształcany w węgiel. Tymczasem dzięki podziękowaniom efemeryczne zaopatrzenie wytwarza trwałe przyjemności i wiecznie trwające owoce. Kiedy jednak dar, jakim jest zaopatrzenie, spotyka się z niewdzięcznością, od najlepszej z form zwraca się ku najbardziej nieszczęsnej, jako że dla człowieka niedbałego zaopatrzenie po wytworzeniu ulotnej przyjemności kończy swe istnienie jako odchody.

Zaopatrzenie jest zsyłane w kształcie zaiste godnym umiłowania, zaś ów kształt staje się widoczny poprzez podziękowania. Jednakże namiętność, jaką ludzie zbłądzenia i niedbalstwa przejawiają dla zaopatrzenia, jest czymś zwierzęcym. Sami możecie dokonać dalszych porównań w ten sam sposób, a ujrzycie, jaką stratę cierpi niedbały i wprowadzony w błąd.

Spośród wszystkich gatunków istot żywych człowiek jest tym, który najbardziej potrzebuje wszystkich rodzajów zaopatrzenia. Wszechmocny Bóg stworzył człowieka jako zwierciadło, w którym odbijają się wszystkie Jego Najpiękniejsze Imiona, jako cud Swojej mocy obdarzony zdolnością rozważenia i rozpoznania zawartości wszystkich skarbców Jego miłosierdzia, jako Bożego namiestnika na ziemi, posiadającego zdolność do nakreślenia w pewnej skali i oszacowania wszystkich delikatnych przejawów Najpiękniejszych Imion. Dlatego On uczynił człowieka pozbawionym wszelkich środków, uczynił go potrzebującym nieskończenie wielu rodzajów zaopatrzenia materialnego i duchowego. Podziękowania są dla człowieka środkiem do wzniesienia się ku "najlepszej z form", która jest najwyższą z pozycji, jakie - stosownie do swej wszechstronnej natury - może osiągnąć człowiek. Jeśli jednak nie składa on podziękowań Bogu, upada do poziomu właściwego najniższemu z niskich i popełnia wielkie zło.'

W skrócie:Składanie Bogu podziękowań jest najbardziej istotną z czterech podstawowych zasad drogi oddawania czci Bogu Jedynemu i zdobywania Jego miłości, a jest to najwyższa i najbardziej wzniosła droga. Owe cztery zasady można zdefiniować następująco:

"Cztery rzeczy są niezbędne na drodze całkowicie bezsilnego, mój przyjacielu:

Całkowita bezsilność, całkowite ubóstwo, całkowity zapał i całkowita wdzięczność".

اَللّٰهُمَّ اجْعَلْنَا مِنَ الشَّاكِر۪ينَ بِرَحْمَتِكَ يَٓا اَرْحَمَ الرَّاحِم۪ينَ

{[*]: O, Boże, poprzez Twe miłosierdzie spraw, byśmy znaleźli się między tymi, którzy Tobie składają podziękowania, o Najbardziej Miłosierny z miłosiernych!}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ سَيِّدِ الشَّاكِر۪ينَ وَ الْحَامِد۪ينَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ

{[*]: O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na naszego mistrza Muhammada, na mistrza tych, którzy Tobie składają dzięki i Ciebie wychwalają, a także na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy. Amen.}

وَ اٰخِرُ دَعْوٰيهُمْ اَنِ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

{[*]: A końcem ich wezwania (będzie): "Chwała niech będzie Bogu, Panu Światów!" Koran, 10:10.}

***

Kwestia Szósta będąca równocześnie

Częścią Szóstą

Owa Kwestia została włączona do innego zbioru, zaś nie została zawarta w niniejszym wydaniu.

Kwestia Siódma będąca równocześnie

Częścią Siódmą

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

قُلْ بِفَضْلِ اللّٰهِ وَبِرَحْمَتِهِ فَبِذٰلِكَ فَلْيَفْرَحُوا هُوَ خَيْرٌ مِمَّا يَجْمَعُونَ

{[*]: Powiedz (Muhammadzie): "Łaską Boga i Jego miłosierdziem niech się oni radują! To jest lepsze od tego, co zbierają!" Koran, 10:58.}

Niniejsza Kwestia składa się z siedmiu Znaków, jednak najpierw, by opowiedzieć o szeregu Bożych darów, wyjaśnimy siedem Powodów, które odsłaniają znaczenie kilku Bożych łask.

Powód Pierwszy

Przed Wielką Wojną {[*]: Chodzi o pierwszą wojnę światową.} lub mniej więcej wtedy, gdy się ona rozpoczęła, miałem wizję, która była prawdą. W owej wizji byłem u podnóża sławnej góry Agri, znanej jako Ararat. Nagle góra wybuchła ze straszliwym grzmotem, a jej odłamki, które same były wielkości gór, zostały rozrzucone po całym świecie. Ujrzałem, że w tym strasznym położeniu jest ze mną moja matka, której powiedziałem:"Nie lękaj się! To dzieje się na rozkaz Wszechmocnego Boga, a On jest Najbardziej Litościwy i Wszechmądry". Nagle, wciąż będąc w tym samym położeniu, ujrzałem wielce ważnego człowieka, który rozkazał mi: "Wyjaśniaj cudowność Koranu!" Zbudziłem się i pojąłem, że nadchodzi wielki wybuch i wstrząs, który zniszczy mury wzniesione wokół Koranu. Wówczas Koran zostanie zaatakowany i będzie bronił się sam, a jego cudowność będzie dla niego zbroją ze stali, zaś ktoś taki jak ja zostanie w owym czasie wyznaczony, w sposób dalece wykraczający poza jego zdolności, do ukazania innym jednego z rodzajów cudowności Koranu. Pojąłem, że już zostałem wyznaczony do tego zadania.

Jako że cudowność Koranu została do pewnego stopnia objaśniona w Słowach, przedstawienie łask Boga, jakich doznaliśmy w naszej służbie,

na pewno wesprze owe objaśnienia i zostanie nam zapisane na ich rachunek, zatem owe łaski powinny zostać przedstawione.

Powód Drugi

Wszechmądry Koran jest naszym przewodnikiem, mistrzem i przywódcą, który wskazuje nam drogę we wszystkich naszych uczynkach. Jako że wychwala on sam siebie, podążając za własnymi naukami, my wychwalimy komentarze do Koranu.

Co więcej, jako że Słowa, które zostały już napisane, są rodzajem koranicznego komentarza, a Traktaty Światła są własnością prawd Koranu; jako że w większości swych sur, a zwłaszcza w surach zaczynających się od liter الٓرٰ{[*]: Alif, Lam, Ra.} oraz w tych, które zaczynają się od liter حٰمٓ{[*]: Ha, Mim.} , Wszechmądry Koran ukazuje samego siebie w całej swej wspaniałości, mówiąc o własnej doskonałości i wychwalając siebie w sposób, jakiego jest godzien; na nas z pewnością nałożono obowiązek ujawnienia błysków cudowności Koranu, które odbijają się w Słowach, a także łask Wszechwładnego, które są znakami przyjęcia przez Niego naszej służby, ponieważ tak czynił nasz mistrz i nasz również uczył, byśmy tak robili.

Powód Trzeci

Tego, co mówię o Słowach, nie mówię z braku skromności, lecz po to, by objaśnić prawdę, zaś prawdy i doskonałości zawarte w Słowach nie należą do mnie, lecz są własnością Koranu i z niego wzięły swój początek. Na przykład Słowo Dziesiąte składa się z kilku Kropel odsączonych z setek wersetów koranicznych, a wszystkie pozostałe traktaty są do niego podobne. Ponieważ wiem, że tak właśnie jest, i ponieważ sam jestem przemijający i odejdę, przeto z całą pewnością nie powinno się i nie wolno wiązać z moją osobą dzieła, które jest trwałe. Ponieważ zwyczajem ludzi zbłądzenia i buntowników jest odrzucanie dzieła, które nie odpowiada ich oczekiwaniom, przez odrzucanie jego autora, zatem traktaty, które są związane z gwiazdami niebios Koranu, nie powinny być wiązane z przegniłym filarem takim jak ja, który może być obiektem krytyki i dezaprobaty, i który może się zawalić. Powszechnym zwyczajem jest również poszukiwanie zalet dzieła w zaletach jego autora, którego ludzie uważają za źródło, jakie dało początek dziełu. Przypisywanie owych wzniosłych prawd i lśniących klejnotów bankrutowi takiemu jak ja i mojej osobie, osobie tego, kto sam z siebie nie byłby w stanie stworzyć nawet tysięcznej części tych prawd, jest zgodne z tym zwyczajem, lecz jest wielką niesprawiedliwością wobec prawdy. Jestem

zatem zmuszony, by oznajmić, że Traktaty Światła nie są moją własnością; są własnością Koranu i z niego biorą swój początek, ukazując jego zalety. Tak, zalet kiści wyśmienitych winogron nie powinno się poszukiwać w ich suchych łodygach. Ja przypominam właśnie taką suchą łodygę.

Powód Czwarty

Niekiedy skromność sugeruje istnienie niewdzięczności w obliczu darów, zaiste, jest taką niewdzięcznością, zaś czasami wyliczanie darów jest przyczyną dumy. Jeden i drugi przypadek są szkodliwe, a jedyny ratunek polega na tym, by nie zaistniał żaden z nich. Przyznanie cnót i doskonałości, jednak bez roszczenia sobie prawa własności wobec nich, jest ukazaniem, iż są one dziełami Jedynego, Prawdziwego, Który zsyła Swoje dary. Przypuśćmy na przykład, że ktoś uczynił ci ten zaszczyt i przyodział cię w bogato haftowaną i inkrustowaną klejnotami szatę, która uczyniła cię bardzo pięknym. Ludzie mówią do ciebie: "Oto, jakie cuda były wolą Boga! Jak piękny jesteś! Jak pięknym się stałeś!", ty jednak skromnie odpowiadasz: "Niech Bóg uchroni! Nie mówcie takich rzeczy! Kimże jestem? Niczym!" Takie postępowanie byłoby niewdzięcznością wobec daru i lekceważeniem okazanym zręcznemu rzemieślnikowi, który przyodział cię w ową szatę. Jednak gdybyś z dumą odpowiedział: "Tak, jestem bardzo piękny. Z pewnością nie istnieje nikt, kogo można ze mną porównać!", byłoby to zarozumialstwem i pychą.

W konsekwencji tego, by uniknąć zarówno zarozumialstwa, jak i pychy, powinno się powiedzieć: "Tak, wyrosłem na pięknego człowieka. Jednak piękno bijące z owej szaty należy pośrednio do tego, który mnie w nią przyodział, zaś nie należy do mnie".

Podobnie, jeśli tylko memu głosowi starczy sił, będę wołał do całej ziemi: "Słowa są piękne, są prawdą, są rzeczywistością, lecz nie należą do mnie. Są promieniami blasku, jakim lśni Szlachetny Koran".

Zgodnie z zasadą, która mówi:

وَ مَا مَدَحْتُ مُحَمَّدًا بِمَقَالَت۪ى٭ وَ لٰكِنْ مَدَحْتُ مَقَالَت۪ى بِمُحَمَّدٍ

{[*]: Nie mogę wychwalać Muhammada własnymi słowami, lecz raczej moje słowa stają się zasługującymi na pochwałę dzięki Muhammadowi.}

mówię:

وَ مَا مَدَحْتُ الْقُرْاٰنَ بِكَلِمَات۪ى٭ وَ لٰكِنْ مَدَحْتُ كَلِمَات۪ى بِالْقُرْاٰنِ

{[*]: Nie mogę wychwalać Koranu własnymi słowami, lecz raczej moje słowa stają się zasługującymi na pochwałę dzięki Koranowi.}

Oznacza to, że nie upiększam prawd cudowności Koranu, nie mógłbym ukazać ich w piękny sposób; raczej to piękne prawdy Koranu uczyniły moje słowa pięknymi i wzniosłymi. Ponieważ tak właśnie jest, dopuszczalnym jest wyliczanie Bożych darów i umożliwienie poznania - w imię piękna prawd Koranu - piękna zwierciadeł prawd koranicznych znanych jako Słowa, a także Bożych łask, które odbijają się w owych zwierciadłach.

Powód Piąty

Dawno temu usłyszałem od jednego z ludzi świętości, iż przepowiedziano mu poprzez niejasne aluzje świętych spośród starców - jakie otrzymał ze świata tego, co niewidzialne - że na wschodzie ukaże się światło, które rozproszy ciemności innowacji. Był tego pewien. Długo oczekiwałem na przybycie owego światła i wciąż na nie oczekuję. Jednak zanim wiosną pojawią się święte kwiaty, trzeba przygotować pod nie grunt. Pojąłem, że poprzez naszą służbę przygotowujemy grunt dla owych świetlistych ludzi, których przyjście przepowiedziano. Zatem rozgłaszanie Bożych łask nie należy do nas, lecz do świateł zwanych Słowami, nie powinno prowadzić do pychy ani zarozumialstwa, lecz do podziękowań, do wychwalania Boga i wyliczania Jego darów.

Powód Szósty

Łaski Wszechwładnego, które są natychmiastową nagrodą za naszą służbę Koranowi, jaką pełnimy przy pomocy Słów, są również zachętą i sukcesem zesłanym nam przez Boga, zaś sukces powinien zostać ujawniony. Jeśli sukcesy przewyższają oczekiwania, stają się Bożym obdarowaniem, zaś ujawnienie Bożego obdarowania prowadzi do podziękowań. Jeśli sukcesy wciąż stają się coraz większe, stają się cudami Koranu, jakie dokonały się bez udziału naszej woli, my zaś jedynie ukazujemy je. Ujawnianie cudów tego rodzaju, które wydarzają się nieoczekiwanie i bez udziału woli, jest szkodliwe. Jeśli przewyższają one "zwyczajne" cuda, stają się promieniami cudowności Koranu, a jako że cudowność może zostać ujawniona, zatem ujawnienie tego, co ją wspiera, będzie zapisane na konto owej cudowności i nie może być przyczyną jakiejkolwiek pychy ani żadnego zarozumialstwa, lecz staje się przyczyną wychwalania Boga i dziękowania Mu.

Powód Siódmy

Osiemdziesiąt procent ludzi nie jest dociekliwymi uczonymi, którzy są w stanie przeniknąć do prawdy, rozpoznać, że jest ona prawdą, i przyjąć ją jako prawdę. Pozostali raczej przyjmują poprzez naśladownictwo to, o czym usłyszeli od ludzi, których zdanie można przyjąć i polegać na nim,

co jest konsekwencją ich dobrej opinii o tych, którzy są godni zaufania. Zaiste, potężną prawdę postrzegają jako słabą, kiedy jest w posiadaniu słabego człowieka, podczas gdy widząc, że pewna bezwartościowa kwestia jest w posiadaniu godnego szacunku człowieka, uznają ją za wartościową. Z tego powodu, by nie pomniejszać wartości prawd wiary i Koranu w oczach większości ludzi tylko z tego powodu, że spoczywają one w rękach słabego i bezwartościowego nieszczęśnika takiego jak ja, jestem zmuszony, by wyznać, że istnieje Ten, Który zatrudnia nas bez naszej wiedzy i woli; nie jesteśmy tego świadomi, lecz to On czyni nas tymi, którzy wykonują swą pracę. Ja zaś zaświadczam, że bez udziału naszej woli i świadomości jesteśmy tymi, w których przejawiają się pewne łaski i ułatwienia. W takim przypadku musimy krzyczeć na cały głos, by obwieścić o owych łaskach.

W konsekwencji powyższych siedmiu Powodów, wskażemy na kilka Znaków obejmujących każdą rzecz łask Wszechwładnego.

ZNAK PIERWSZY

W Punkcie Pierwszym Kwestii Ósmej Listu Dwudziestego Ósmego zawarte zostały objaśnienia dotyczące kwestii tałafuq.Na przykład w Liście Dziewiętnastym, poświęconym cudom Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), w kopii sporządzonej przez nieświadomego tej okoliczności pisarza, na sześćdziesięciu stronach (z wyjątkiem dwóch) od Trzeciej do Osiemnastej Znaczącej Wskazówki ponad dwieście miejsc, w których pojawiają się słowa "Szlachetny Posłaniec Boga, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie" doskonale odpowiada sobie nawzajem, wskazując na siebie nawzajem. Każdy uczciwy człowiek, który spojrzy choć na dwie z tych stron, przyzna, że nie jest to jedynie wynikiem przypadku. Jeśli wiele przykładów tego samego słowa odpowiada sobie nawzajem na tej samej stronie, połowa może być przypadkiem, a połowa świadectwem tałafuq,jednak jeśli dotyczy to wielu stron, może to być jedynie tałafuq.Zatem jeśli fraza "Szlachetny Posłaniec Boga, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie" występuje dwa, trzy, cztery razy lub częściej, a wszystkie te przykłady doskonale odpowiadają innym, na wszystkich stronach, z pewnością niemożliwe jest, by był to jedynie przypadek. Ów przykład tałafuqukazuje się również poprzez fakt, że ośmiu różnych ludzi przepisujących traktat nie było w stanie naruszyć owej zależności, która jest potężnym znakiem, pochodzącym ze świata tego, co niewidzialne. Choć w książkach uczonych z dziedzin retoryki i krasomówstwa można znaleźć różne poziomy elokwencji, elokwencja Wszechmądrego Koranu wzniosła się do poziomu cudowności, którego nie jest w stanie dosięgnąć nic innego. W podobny sposób przykłady tałafuqw Liście Dziewiętnastym,

który jest zwierciadłem dla cudów Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), w Słowie Dwudziestym Piątym, które jest interpretatorem cudów Koranu, oraz w wielu częściach Traktatów Światła, które są rodzajem komentarza do Koranu, ukazują niezwykłość przewyższającą tę, którą można znaleźć we wszelkich innych księgach. Dzięki temu można pojąć, że w owych zwierciadłach przejawia się i przedstawia rodzaj cudu spośród cudów Koranu i cudów Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

ZNAK DRUGI

Oto druga z łask Wszechwładnego dotyczących służby Koranowi: Wszechmocny Bóg zesłał komuś takiemu jak ja, kto ma trudności z pisaniem, kto jest półanalfabetą, kto jest samotny na zesłaniu, komu zabroniono utrzymywania kontaktów z ludźmi, pomocników w osobach braci, którzy są silni, gorliwi, szczerzy, energiczni i gotowi do poświęceń, których wszystkie pióra są niczym diamentowe miecze. Złożył On na ich potężne barki obowiązek dotyczący Koranu, który był ciężarem dla mych słabych i bezsilnych ramion. Poprzez Swoją doskonałą szczodrość sprawił, że moje brzemię stało się lekkie. Mówiąc słowami Hulusiego, ta błogosławiona społeczność jest niczym zespół bezprzewodowych odbiorników telegrafu, zaś mówiąc słowami Sabriego, jej członkowie są niczym maszyny wytwarzające elektryczność w fabryce światła. Wraz z ich różnymi cnotami i wartościowymi zaletami przejawiają - znów mówiąc słowami Sabriego - rodzaj tałafuqpochodzący ze świata tego, co niewidzialne, rozprzestrzeniają wszędzie wokół tajemnice Koranu i światła wiary, a ponieważ w każdym z nich odbija się entuzjazm, wysiłki, energia i powaga każdego innego, sprawiają, że owe tajemnice i światła mogą dotrzeć wszędzie. Teraz, kiedy zmieniono alfabet, kiedy nie ma pras drukarskich, kiedy każdy potrzebuje świateł wiary, kiedy liczne rzeczy przygnębiają człowieka i niszczą jego entuzjazm, niezmordowana służba uczniów Światła, ich czysty zapał i starania są cudem Koranu i jasną łaską od Boga. Zaiste, jak świętość posiada swoje cuda, tak to samo tyczy się czystej intencji, a także szczerości. Zwłaszcza poważna i szczera solidarność między braćmi oraz braterstwo wyłącznie przez wzgląd na Boga skutkują wieloma cudami. Zaprawdę, zbiorowa osobowość takiej wspólnoty może osiągnąć doskonałość godną świętego i stać się przejawem Bożych łask.

O, moi bracia i moi przyjaciele w służbie Koranowi! Jak niesprawiedliwym i niesłusznym jest przyznanie całej chwały i całej zdobyczy sierżantowi kompanii, która zdobyła fortecę, tak nie powinniście przypisywać Bożych łask, przejawiających się w zwycięstwach odniesionych dzięki waszej zbiorowej osobowości i dzięki waszym piórom, nieszczęśnikowi takiemu jak ja!

Zaprawdę, w tak błogosławionej wspólnocie przejawia się jeszcze jedna wskazówka ze świata tego, co niewidzialne, bardziej potężna od pochodzących z owego świata przykładów tałafuq.Widzę ją, ale nie mogę wskazać jej wszem i wobec.

ZNAK TRZECI

Fakt, że różne części Traktatów Światła w olśniewający sposób udowadniają najważniejsze prawdy wiary i Koranu nawet najbardziej zatwardziałemu człowiekowi, jest potężnym znakiem ze świata tego, co niewidzialne, oraz Bożą łaską. Wśród owych prawd są takie, o których Awicenna, słusznie uważany za najwspanialszego geniusza, powiedział, wyznając swą bezsilność: "Rozum nie jest w stanie tego odgadnąć", tymczasemSłowo Dziesiąte wyjaśnia zwykłym ludziom, a nawet dzieciom, to, czego nie był w stanie dosięgnąć geniusz Awicenny.

Na przykład wielki uczony taki jak Sa'd ad-Din Taftazani na czterdziestu lub pięćdziesięciu stronach sławnego traktatu Muqaddimat Isna 'Aszarzawartym w jego dziele Talłihatmógł wyjaśnić jedynie tajemnicę Bożego zarządzenia i wolnej woli człowieka. Te same kwestie, których wyjaśnienie kierował on tylko do najlepszych z ludzi, są całkowicie objaśnione na dwóch stronach Tematu Drugiego Słowa Dwudziestego Szóstego, mówiącego o Bożym zarządzeniu, w taki sposób, że może je zrozumieć każdy. Czymże to jest, jeśli nie znakiem Bożej łaski?

Również jeśli chodzi o kwestie, które znamy jako tajemnicę stworzenia świata i zagadkę wszechświata, które wprawiały wszystkich w zakłopotanie, a żadna filozofia nie była w stanie ich rozwikłać, to dzięki cudowności Potężnego Koranu ów zawiły talizman, owa zdumiewająca zagadka została rozwiązana w Liście Dwudziestym Czwartym, w Aluzyjnym Punkcie pod koniec Słowa Dwudziestego Dziewiątego, a także w sześciu przykładach mądrości widocznej w przemianach drobnych cząsteczek, które to przykłady zostały wyjaśnione w Słowie Trzydziestym. Tak, zostały ujawnione i wyjaśniły tajemnicę zdumiewającej aktywności we wszechświecie, zagadkę stworzenia wszechświata i jego końca, znaczenie i przykłady mądrości zawarte w ruchu i przemianach cząsteczek, a każdy może zobaczyć owe traktaty i do nich sięgnąć.

Co więcej, Słowa Szesnaste i Trzydzieste Drugie wyjaśniają z doskonałą jasnością, poprzez tajemnicę istoty Jedynego, jedność wszechwładzy Tego, Który nie ma towarzysza, wraz ze zdumiewającymi prawdami nieskończonej bliskości Boga wobec nas, którzy jesteśmy od Niego nieskończenie daleko, podczas gdy przedstawienie frazy:

وَ هُوَ عَلٰى كُلِّ شَيْءٍ قَد۪يرٌ

{[*]: On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny.}

w Liście Dwudziestym i Dopisku do niego (składającym się z trzech porównań) ukazuje z całą oczywistością, że w odniesieniu do Bożej mocy drobne cząsteczki są równe planetom, że Zmartwychwstanie i wskrzeszenie wszystkich istot posiadających dusze będzie dla mocy Bożej tak łatwe, jak wskrzeszenie jednej duszy, że wmieszanie się jakiegokolwiek towarzysza w Boże stworzenie wszechświata jest tak odległe od rozsądku, że aż staje się niemożliwością. Tak, List Dwudziesty odsłania wielką tajemnicę Bożej jedności.

Co więcej, choć prawdy wiary i Koranu są tak rozległe, że nie był w stanie pojąć ich największy geniusz ludzkości, fakt, że odsłaniają się one - wraz z olbrzymią większością ich delikatnych kwestii - poprzez człowieka takiego jak ja, którego umysł jest zagmatwany, a położenie nędzne, który nie ma żadnej księgi, do jakiej mógłby się odnieść, który pisze w pośpiechu i z trudnością, jest bezpośrednim dziełem cudowności Wszechmądrego Koranu, przejawem łaski Bożej i potężnym znakiem ze świata tego, co niewidzialne.

ZNAK CZWARTY

Sposób, w jaki zostały zesłane Traktaty Światła, których jest ponad pięćdziesiąt, {[*]: Ostatecznie spisano ich sto trzydzieści.} ukazuje, że są one dziełami, które nie mogłyby zostać spisane nawet dzięki wysiłkom i staraniom wielkich geniuszów i wytężających siły uczonych, cóż dopiero mówić o kimś takim, jak ja, kto myśli niewiele, podąża za tym, co mu się ukazuje, i nie ma czasu na głębsze badania. Tak, ten fakt ukazuje, że Traktaty są dziełami należnymi bezpośrednio Bożej łasce. Wszystkie traktaty nauczają najbardziej głębokich prawd poprzez porównania zrozumiałe nawet dla prostych i niewykształconych ludzi. Tymczasem wiodący uczeni powiedzieli o większości owych prawd, że nie mogą one stać się zrozumiałe nawet dla elity, cóż dopiero dla zwykłych ludzi.

Zatem ponieważ nauka o owych najbardziej odległych prawdach jest przekazywana najbardziej prostemu człowiekowi w najbardziej bezpośredni sposób, z cudowną łatwością i jasnością wyrażeń, przez kogoś takiego jak ja, kto ma w sobie niewiele z Turka, kogo słowa są niejasne i w większości niezrozumiałe, kto przez wiele lat znany był z komplikowania nawet najbardziej jasnych spraw, a jego wcześniejsze dzieła tylko potwierdzały tę złą sławę, jest z pewnością i bez jakiejkolwiek wątpliwości znakiem Bożej łaski, a nie mogło zostać osiągnięte jedynie dzięki moim zdolnościom. To przejaw cudowności Szlachetnego Koranu, to przedstawienie i odbicie jego porównań.

ZNAK PIATY

Fakt, że choć ogólnie rzecz ujmując Traktaty Światła są szeroko rozprowadzane, choć wszelkie kategorie i grupy ludzi - od najwyższych uczonych do ludzi niewykształconych, od wielkich świętych spośród tych, których serca zbliżają się do prawdy, do najbardziej zatwardziałych spośród bezbożnych filozofów - widziały je i studiowały, to jednak nie znalazły powodów do krytyki, pomimo tego, że niektórym z nich Traktaty wymierzyły silne ciosy; fakt, że każda grupa ludzi może skorzystać z lektury Traktatów stosownie do swego poziomu...; tak, owe fakty niewątpliwie są znakiem Bożej łaski i cudem Koranu. Choć inne traktaty tego rodzaju były spisywane jedynie po długich studiach i badaniach, to Traktaty Światła zostały spisane z nadzwyczajną szybkością, w rozpaczliwych czasach, kiedy mój umysł był skurczony, co wprowadzało zamieszanie do moich myśli i i pojmowania. Tak, to znak Bożej łaski i darów zsyłanych przez Wszechwładnego.

Tak, większość moich braci, wszyscy przyjaciele, którzy są ze mną, i wszyscy przepisujący wiedzą, że pięć Części Listu Dziewiętnastego zostało napisanych w kilka dni, poprzez które pracowaliśmy po dwie lub trzy godziny każdego dnia, co daje razem dwanaście godzin; że Część Czwarta tego Listu, która jest najważniejsza i ukazuje jasną pieczęć proroctwa w słowach "Szlachetny Posłaniec Boga, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie", została spisana z pamięci, w ciągu trzech lub czterech godzin, w górach i na padającym deszczu; że tak ważny i głęboki traktat, jakim jest Słowo Trzydzieste, został spisany w sadzie, w ciągu sześciu godzin; że większość traktatów została spisana w podobnych warunkach, jak było ze Słowem Dwudziestym Ósmym, które zostało spisane w ostatecznej formie w ciągu dwóch godzin w ogrodzie należącym do Suleymana; moi bliscy przyjaciele wiedzą również i to, że przez wiele lat, kiedy cierpiałem rozmaite trudności, a mój umysł był skurczony, nie mogłem wyjaśnić nawet najprostszych faktów, o których, zaiste, nawet nie wiedziałem, zwłaszcza wtedy, kiedy moje choroby jeszcze potęgowały nieszczęścia, co jeszcze bardziej uniemożliwiało mi nauczanie i pisanie.Jednak mimo to najważniejsze ze Słów zostały napisane wtedy, gdy cierpiałem największe trudności i najgorsze choroby, a przy tym z największą prędkością. Cóż to jest, jeśli nie bezpośrednie doznanie Bożej łaski, dar Wszechwładnego i cud Koranu?

Co więcej, każda księga, jaka omawia prawdę o Bogu i prawdy wiary, z pewnością będzie szkodliwa dla niektórych ludzi, a z tego powodu nie każdego powinno się nauczać wszystkich kwestii, jakie są w niej zawarte. Jednakże, choć pytałem o to wielu ludzi, aż do dziś dnia Traktaty Światła nie przyczyniły nikomu żadnej szkody, nie spowodowały złych skutków,

nie spotkały się z nieprzychylną reakcją ani nie zmąciły niczyjego umysłu. Moim zdaniem jest całkowicie jasne, że jest to znak pochodzący bezpośrednio ze świata tego, co niewidzialne, a także łaska Wszechwładnego.

ZNAK SZÓSTY

Teraz stało się dla mnie całkowicie jasne, że przez większość mego życia byłem prowadzony ku takiej drodze - a wszystko bez udziału mojej woli czy zdolności i tak, że nie pojąłem tego ani nie dostrzegłem - na której mogły powstać Traktaty Światła, by służyć Wszechmądremu Koranowi. Jest tak, jakbym całe swoje życie uczonego spędził na przygotowaniach, jakby było ono wstępem, którego efektem stało się ukazanie cudowności Koranu poprzez Słowa. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że siedem lat zesłania i narzucone mi położenie, w którym byłem odizolowany od innych ludzi bez żadnego powodu i wbrew temu, czego bym sobie życzył; prowadzenie życia samotnika w małej wiosce, które było całkowicie sprzeczne z mym usposobieniem; niesmak, jaki odczuwałem; wyrzeczenie się tego, co łączyło mnie ze społeczeństwem, a także zasad życia społecznego, do których przez długi czas przywykłem...; tak, nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że to wszystko przydarzyło mi się po to, bym mógł wykonywać obowiązek służenia Koranowi z całkowitą szczerością intencji. Sądzę, że złe traktowanie, z którym często się spotykałem, było litościwym dziełem ręki Bożej łaski, ukrytym za zasłoną niesprawiedliwości i prześladowań, które miało na celu skupienie moich myśli na tajemnicach Koranu i ograniczenie ich do tego tematu, by mój umysł nie rozpraszał swej uwagi. Ponieważ uniemożliwiono mi studiowanie jakichkolwiek innych ksiąg, choć dawniej wielce pragnąłem ich studiowania, w duszy poczułem rezerwę wobec nich. Pojąłem, że przygotowano mnie do porzucenia studiowania ksiąg, które byłoby dla mnie pocieszeniem i towarzyszem na zesłaniu, po to, bym obrał za swego doskonałego mistrza wersety Koranu i bezpośrednio w nich szukał nauki.

Co więcej, większość dzieł, które napisałem, większość Traktatów Światła, była mi zsyłana nagle i w jednej chwili, w konsekwencji pewnych potrzeb, mających swój początek w mej duszy, nie zaś z powodu jakichkolwiek przyczyn zewnętrznych. Później, gdy pokazałem je przyjaciołom, powiedzieli, że są one lekarstwem na rany naszych czasów. Kiedy Traktaty zostały rozpowszechnione, dzięki opinii większości moich braci pojąłem, że całkowicie zaspokoiły one ich potrzeby wynikające z naszych czasów, stając się lekarstwem na wszelkie choroby.

Nie mam zatem żadnych wątpliwości co do tego, że wszystkie wyżej wymienione punkty, cały przebieg mego życia i moje mimowolne studiowanie tego, co było sprzeczne z powszechnym zwyczajem, były - bez

udziału mojej woli i świadomości - potężnymi łaskami Boga i darami Wszechwładnego, zesłanymi po to, by wydać święte efekty podobne tym, które wymieniłem.

ZNAK SIÓDMY

W ciągu naszej pracy przez minione pięć lub sześć lat ujrzeliśmy na własne oczy - bez przesady - setki przykładów zsyłania darów Bożych, łask Wszechwładnego i cudów Koranu. Na niektóre z nich wskazaliśmy w Liście Szesnastym, zaś inne opisaliśmy w różnych Kwestiach Tematu Czwartego Listu Dwudziestego Szóstego, a także w Kwestii Trzeciej Listu Dwudziestego Ósmego. Wiedzą o nich moi bliscy przyjaciele, a Suleyman Efendi, mój stały przyjaciel, również wie o wielu z nich. Doświadczyliśmy nadzwyczajnej i cudownej łatwości w rozprzestrzenianiu Traktatów Światła, w szczególności Słów, w poprawianiu ich, w porządkowaniu, w spisywaniu ich wersji roboczych i ostatecznych. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że jest to cud Koranu, a doznaliśmy setek przykładów owego cudu.

Co więcej, w życiu codziennym żywił nas ze wspaniałą czułością Łaskawy, dla Którego pracowaliśmy, obdarowując nas - tak, byśmy mogli zaspokoić najmniejsze pragnienia naszych serc - w sposób dalece wykraczający poza to, co zwyczajne, by tylko nas zadowolić. To prawdziwie potężny znak ze świata tego, co niewidzialne, wskazujący na to, że dla Niego pracowaliśmy, a On uczynił nas sługami Koranu zarówno w sferze zadowolenia Boga, jak i przez Bożą łaskę.

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ هٰذَا مِنْ فَضْلِ رَبّ۪ى

{[*]: Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu, oto dar od mojego Pana.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ صَلَاةً تَكُونُ لَكَ رِضَٓاءً وَ لِحَقِّه۪ اَدَٓاءً وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ تَسْل۪يمًا كَث۪يرًا اٰم۪ينَ

{[*]: O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada, niech będzie to zadowoleniem dla Ciebie i spełnieniem prawdy, którą on przyniósł, ześlij Swoje błogosławieństwa na niego, na jego rodzinę i towarzyszy, i obdaruj ich pokojem. Amen.}

***

Odpowiedź na poufne pytanie

(Ten przykład Bożej łaski został spisany w zaufaniu pewien czas temu i dodany do zakończenia Słowa Czternastego, jednakże wielu kopistów zapomniało o tej części tekstu i nie przepisało jej. Skoro owa odpowiedź pozostawała nieznana, oznacza to, że właściwe miejsce dla niej musi być właśnie tutaj).

Pytanie:Jak to możliwe, że w Słowach, które napisałeś, a które wywodzą się z Koranu, zawarte są moc i skuteczność, jakie rzadko można znaleźć w słowach komentatorów Koranu i tych, którzy mają wiedzę w temacie Boga? Czasami pojedynczy wers jest potężny jak cała strona, zaś jedna strona jest skuteczna niby cała księga!

Dobra Odpowiedź:Ponieważ wszelki zaszczyt należy się nie mnie, lecz cudowności Koranu, mówię bez lęku, że najczęściej jest tak z następującego powodu:

Słowa, które zostały spisane, nie są przypuszczeniem, lecz zatwierdzeniem; nie są poddaniem się, lecz wiarą; nie są intuicyjną wiedzą, lecz zaświadczeniem; nie są naśladowaniem, lecz potwierdzeniem; nie są udziałem w czymś, lecz pojmowaniem; nie są sufizmem, lecz prawdą (ar. al-haqq); nie są twierdzeniem, lecz zawartym w twierdzeniu dowodem. Wynikająca z tego mądrość jest następująca:

Niegdyś podstawy wiary były chronione, a poddanie się Bogu - silne. Nawet jeśli intuicyjnej wiedzy tych, którzy mieli wiedzę o Bogu, brakowało dowodu, to, co ukazywali, było przyjmowane jako wystarczające. Jednak w naszym czasie, jako że zbłądzenie wynikające z nauki wyciąga swe ręce po podstawy wiary i jej filary, Wszechmądry, Litościwy i Chwalebny, Który zesłał lekarstwo na każdą chorobę, w konsekwencji mojej bezsilności i słabości, mych pragnień i potrzeb, w Swym miłosierdziu obdarował moje pisma, które służą Koranowi, pojedynczym promieniem spośród porównań Szlachetnego Koranu, który jest najbardziej olśniewającym przejawem cudowności owej Księgi. Wszelka chwała niech będzie Bogu za to, że odległe prawdy stały się bliższe dzięki teleskopowi tajemnicy owych porównań. Dzięki aspektowi jedności Bożej zawartemu w tej tajemnicy, prawdziwie różne kwestie zostały zebrane razem. Dzięki schodom tajemnicy porównań można z łatwością dotrzeć do najwyższych prawd. Dzięki

oknu tajemnicy porównań pewność wiary w prawdy tego, co niewidzialne, a także w podstawowe zasady islamu, stała się bliska stopniowi pewności, jaki nadaje wiarygodne świadectwo. Rozum, podobnie jak wyobraźnia i przypuszczenie, jak dusza i jej kaprysy, został zmuszony do podporządkowania się owym prawdom, a nawet Szatan został zmuszony do tego, by poddać się i złożyć broń.

W skrócie:Wszelkie piękno i wszelka skuteczność, jakie można znaleźć w moich pismach, są jedynie błyskami koranicznych porównań. Do mnie należy jedynie żarliwa potrzeba i poszukiwanie, moja krańcowa bezsilność i moje błagania. Choroba należy do mnie, zaś lekarstwo należy do Koranu.

***

Zakończenie Kwestii Siódmej

(Ta część Kwestii Siódmej przepędza wszelkie wątpliwości - jakie powstały lub jakie miałyby powstać - dotyczące znaków ze świata tego, co niewidzialne, ukazujących się w kształcie wyżej omówionych ośmiu łask Bożych, a także opisuje kolejną łaskę Boga oraz jej wielką tajemnicę).

Zakończenie Kwestii Siódmej składa się zczterech Punktów.

Punkt Pierwszy

W Kwestii Siódmej Listu Dwudziestego ósmego twierdziliśmy, że ujrzeliśmy znak ze świata tego, co niewidzialne, nazwany łaską ósmą, który dostrzegliśmy w siedmiu lub ośmiu powszechnych, niematerialnych Bożych łaskach, a także, iż spostrzegliśmy przejaw owego znaku w haftach znanych jako tałafuq.Twierdzimy, że owe powszechne łaski Boże, których jest siedem lub osiem, są tak potężne i tak pewne, że każda z nich sama udowadnia prawdziwość owych znaków ze świata tego, co niewidzialne. Jeśli nawet - załóżmy taką niemożliwość - niektóre z nich wyglądają na słabe, lub nawet jeśli im zaprzeczyć, nie przyniesie to uszczerbku pewności w temacie owego znaku ze świata tego, co niewidzialne. Człowiek, który nie jest w stanie zaprzeczyć łaskom Boga, nie jest w stanie również zaprzeczyć ich znakom. Ponieważ jednak ludzie różnią się stosownie do swego poziomu; ponieważ najliczniejszym jest poziom, na którym znajduje się cała rzesza ludzi, polegających przede wszystkim na tym, co widzą; jako że tałafuqnie są najpotężniejszymi, lecz najbardziej jawnymi spośród wszystkich Bożych łask - z pewnością inne są potężniejsze, lecz ta jest najbardziej powszechna - zostałem zmuszony do tego, by objaśnić prawdę poprzez przyrównanie ich do siebie nawzajem, z intencją rozwiania owych wątpliwości.

W temacie jawnych łask Boga powiedzieliśmy, że w traktatach, które spisaliśmy, ukazuje się tak wiele przykładów tałafuq,dotyczących słowa "Koran" i frazy "Szlachetny Posłaniec Boga, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie", że nie pozostawiają one żadnej wątpliwości co do tego, iż owe słowa i frazy zostały rozmieszczone wedle zamierzonego porządku i w położeniach, które odpowiadają sobie nawzajem. Naszym dowodem na to, że wola i intencja nie należały do nas, jest fakt, iż staliśmy się świadomi tej sytuacji dopiero trzy lub cztery lata później, a to oznacza, że owa

wola i intencja należą do świata tego co niewidzialne, jako dzieło Bożej łaski. Osobliwy układ tych słów i fraz został zesłany wyłącznie dla potwierdzenia cudowności Koranu i cudów Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), w formie zjawiska tałafuqdotyczącego tych słów. Prócz tego, że świętość owych słów jest pieczęcią zatwierdzającą cudowność Koranu i cuda Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), olbrzymia większość podobnych fraz również przejawia zjawisko tałafuq,jednak widoczne tylko na jednej karcie, podczas gdy dwie frazy, o których mowa, ukazują się w ten sposób we wszystkich miejscach, w których występują w dwóch traktatach, jak również w większości miejsc, w których występują w pozostałych traktatach. Wielokrotnie mówiliśmy, że zasadniczo przykłady tałafuqmożna odnaleźć także w innych księgach, jednak nie w tak nadzwyczajnym stopniu, ukazującym wzniosłą wolę i intencję. Choć niemożliwością jest obalenie naszego twierdzenia, istnieją jeden lub dwa sposoby, na jakie owa cudowna zbieżność mogłaby się pojawić, gdyby patrzeć na nią powierzchownie.

Jeden z owych sposobów polega na tym, że ludzie mogą powiedzieć:

"Owe wypadki tałafuqzaistniały w twoim umyśle i to ty spowodowałeś ich zaistnienie. Łatwo można by było dokonać tego świadomie". W odpowiedzi mówimy: W każdej kwestii dla potwierdzenia prawdy wystarczy świadectwo dwóch prawdomównych ludzi, jednak w tym przypadku można znaleźć stu prawdomównych świadków, którzy potwierdzą, że nasza wola i nasz zamiar nie odgrywały żadnej roli, a sami staliśmy się świadomi owych przykładów tałafuqdopiero trzy lub cztery lata po spisaniu traktatów. W związku z tym chcę powiedzieć, że ów cud Koranu, wynikający z jego cudowności, nie jest ani podobny jego cudownej elokwencji co do swego rodzaju, ani też nie jest jej równy, jako że elokwencja Koranu przekracza granice ludzkich możliwości. Jednak ten cud cudowności Koranu, który omawiamy, nie mógł zajść dzięki mocy człowieka, ponieważ człowiek ze swą ograniczoną mocą nie może wtrącać się do spraw tego rodzaju. Gdyby nawet to uczynił, efekt jego wysiłków byłby sztuczny i jedynie zepsułby ów cudowny układ słów. {(*): W jednej z kopii, na jednej ze stron Osiemnastej Znaczącej Wskazówki Listu Dziewiętnastego, słowo "Koran" występuje dziewięć razy. Kiedy połączyliśmy owe słowa linią, ukazało się słowo "Muhammad". Po przeciwnej stronie kartki słowo "Koran" występuje osiem razy, a z tych ośmiu słów wyłania się Imię Boże "Allah". Zaobserwowaliśmy również wiele podobnych tym dwóm, cudownych przykładów tałafuq, które ujrzeliśmy na własne oczy. Za zgodność: Bekir, Tevfik, Suleyman, Galib, Said.}

Punkt Trzeci

Wskażemy na subtelną kwestię dotyczącą wszechwładzy Boga i Jego miłosierdzia, która wiąże się z tematem znaków ogólnych i szczególnych.

Pewien z moich braci powiedział coś bardzo dobrego, co pragnę uczy nić tematem rozważań w tym miejscu. Pewnego dnia ukazałem mu jasny przykład tałafuq,a on powiedział, co następuje: "Oto rzecz, która jest dobra! Zaprawdę, wszystkie prawdy są dobre, lecz przykłady tałafuqw Słowach i sukces (jaki odniosły Traktaty Światła) są czymś jeszcze lepszym". "Tak", powiedziałem, "wszystko jest dobre albo co do swej rzeczywistości, albo samo w sobie, albo przez wzgląd na efekty, jakie przynosi, zaś owo dobro wskazuje na wszechwładzę Boga nad każdą rzeczą, na Jego wszechobejmujące miłosierdzie i na ich wszechobecne przejawy. Tak jak powiedziałeś, znak ze świata tego, co niewidzialne, jakim jest sukces (Traktatów), jest czymś jeszcze lepszym. Jest tak, ponieważ przybrał on kształt szczególnego przejawu miłosierdzia i wszechwładzy Boga".

Uczynimy tę kwestię łatwiejszą do zrozumienia poprzez następujące porównanie:

Poprzez swe panowanie i powszechne prawo król może obejmować swym królewskim miłosierdziem wszystkich ludzi z narodu, nad którym panuje. Każdy doznaje królewskich łask i bezpośrednio podlega władzy króla. Ta powszechna zależność między poddanymi a królem obejmuje wiele szczególnych zależności i powiązań.

Drugim aspektem władzy są dary i rozkazy króla, które mają naturę szczególną; władca jest tym, który ponad prawem zsyła ludziom swoje łaski i wydaje im rozkazy.

Podobnie jak w owym porównaniu, każda rzecz ma swój udział w podleganiu wszystkiego wszechwładzy i obejmującemu każdą rzecz miłosierdziu Tego, Którego istnienie jest konieczne, Wszechmądrego i Litościwego Stwórcy. On ma w Swej dyspozycji każdą rzecz poprzez Jego moc, wolę i wszechobejmującą wiedzę; On interweniuje nawet w najmniej istotnych kwestiach dotyczących każdej rzeczy; Jego wszechwładza obejmuje każdą rzecz. Każda rzecz potrzebuje Go pod każdym względem. Każde z dzieł wszelkich istot jest dokonywane i zarządzane poprzez Jego wiedzę i mądrość. Natura ani nie jest w stanie ukryć się przed Nim w sferze Jego wszechwładzy, ani nie może oddziaływać na jakąkolwiek rzecz lub ingerować w to, co do Niego należy, ani też przypadek nie może wtrącać się do dzieł Jego mądrości lub zakłócić ustaloną przez Jego mądrość delikatnej równowagi. W dwudziestu miejscach Traktatów Światła obaliliśmy twierdzenia o mocy przypadku i natury za pomocą rozstrzygających dowodów, ścinając owe kłamstwa mieczem Koranu; ukazaliśmy, że ich wtrącanie się do jakichkolwiek spraw jest niemożliwością. Jednak ludzie niedbalstwa nazwali "przypadkiem" to, o czym nie mają żadnej wiedzy, kwestie, których

mądrość i powód pozostają w sferze pozornych przyczyn, która również podlega wszechwładzy Boga nad każdą rzeczą. Nie byli w stanie dostrzec niektórych praw działania Boga, skrytych pod zasłoną natury, których mądrości i zamysłu nie pojęli, zatem szukali schronienia w naturze.

Kwestią drugą jest Boża wszechwładza nad tym, co poszczególne, Jego szczególne łaski i miłosierne wspomożenie, poprzez które Najpiękniejsze Imiona "Miłosierny" i "Litościwy" przychodzą z pomocą jednostkom niezdolnym do udźwignięcia presji nakładanej przez prawa natury ogólnej, wspierają je - każdą z osobna - i wybawiają je od owej przygniatającej presji. Zatem wszelkie istoty żywe, a zwłaszcza człowiek, w każdej chwili mogą szukać pomocy u Boga i otrzymywać wspomożenie.

Zatem szczególne łaski Bożej wszechwładzy nie mogą zostać ukryte przez ludzi niedbalstwa za zasłoną przypadku, ani też nie można przypisać ich naturze.

W konsekwencji tego, iż - jak uważamy i jak w to wierzymy - znaki ze świata tego, co niewidzialne, widoczne w traktatach Cudowność Koranu i Cuda Muhammadasą szczególnymi znakami, jesteśmy pewnymi tego, że są one szczególną łaską Boga i Jego szczególnym wspomożeniem, jakie ukazują się wbrew zatwardziałym ludziom, którzy zaprzeczają prawdzie. Ogłosiliśmy je jedynie ze względu na Boga. Jeśli czyniąc tak, byliśmy w błędzie, oby Bóg nam wybaczył. Amen.

رَبَّنَا لَا تُؤَاخِذْنَٓا اِنْ نَس۪ينَٓا اَوْ اَخْطَاْنَا

{[*]: "Panie nasz! Nie bierz nam za złe, jeśli zapomnieliśmy lub zgrzeszyliśmy!" Koran, 2:286.}

***

Kwestia Ósma będąca równocześnie

Częścią Ósmą

(Ta kwestia składa się z sześciu pytań, w których zawiera się osiem Punktów).

PUNKT PIERWSZY

Dostrzegliśmy wiele znaków ze świata tego, co niewidzialne, sugerujących, że ręka Bożej łaski zatrudniła nas w służbie Koranowi, a na niektóre z tych znaków wskazaliśmy wcześniej. A oto kolejny znak:

Większość Słów zawiera przykłady tałafuqpochodzące ze świata tego, co niewidzialne. {(*): Przykłady tałafuq wskazują na wzajemną zależność; wzajemna zależność wskazuje na zgodność; zgodność jest znakiem jedności; jedność ukazuje zjednoczenie, to jest potwierdzenie jedności Bożej (ar. tałhid), które jest najwspanialszym z czterech celów Koranu.} Mówiąc w skrócie, wskazują one na pewien rodzaj przejawu cudowności, wcielony w słowa "Najszlachetniejszy Posłaniec Boga", we frazę "niech będzie z nim pokój i miłosierdzie" i w błogosławione słowo "Koran". Jakkolwiek ukryte i drobne nie byłyby znaki ze świata tego, co niewidzialne, wskazują na przyjęcie naszej służby i na słuszność w przedstawianiu kwestii, a zatem wedle mej opinii mają wielkie znaczenie i moc. Co więcej, niszczą one moją dumę i ukazują mi z całą stanowczością, że jestem jedynie interpretatorem. Nie pozostawiają nic, co mogłoby stać się przyczyną mojej dumy, lecz jedynie ukazują rzeczy, które skłaniają do składania podziękowań Bogu. Ponieważ odnoszą się do Koranu i powinny zostać zapisane na rachunek jego cudowności; ponieważ nasza wola nie ma w tej sprawie żadnego udziału; ponieważ są one zachętą dla tych, którzy są leniwi w swej służbie; ponieważ nasuwają przeświadczenie, że Traktaty są prawdą; ponieważ są one formą Bożego obdarowania, jakie na nas spłynęło, a uczynienie ich znanymi jest umożliwieniem poznania darów Boga, to zaś zmusza do milczenia owych zatwardziałych ludzi, którzy pojmują jedynie to, co ujrzą na własne oczy... Z tych wszystkich przyczyn uczynienie ich znanymi jest konieczne, a jeśli Bóg zechce, nie przyniesie to żadnej szkody.

Oto jeden ze znaków ze świata tego, co niewidzialne:

Z powodu Swego doskonałego miłosierdzia i Swej doskonałej szczodrości, by dodać nam odwagi w służbie Koranowi i wierze, by nasze serca

mogły wypocząć, Wszechmocny Bóg zesłał nam subtelną łaskę Wszechwładnego oraz podarunek od Niego, który widać we wszystkich traktatach, jakie napisaliśmy, a w szczególności w traktatach Cudowność Koranu, Cuda Muhammadaoraz Trzydzieści Trzy Okna,w kształcie znaku ze świata tego, co niewidzialne, wskazującego na przyjęcie naszej służby i na fakt, że to, co napisaliśmy, jest prawdą. Spowodował On, że te same słowa na tej samej karcie wskazują na siebie nawzajem. Tak, znak ze świata tego, co niewidzialne, widoczny jest w tym, że owe słowa zostały uporządkowane przez niewidzialną wolę, która mówi: "Nie polegajcie na własnej woli i zdolności pojmowania. Oto cudowne hafty, które zostały wykonane i rozmieszczone w określony sposób bez waszej wiedzy i świadomości". Słowa "Najszlachetniejszy Posłaniec Boga" oraz "niech będzie z nim pokój i miłosierdzie" szczególnie w traktacie Cuda Muhammadasą niby zwierciadła jasno ukazujące owe znaki, jakimi są tałafuqpochodzące ze świata tego, co niewidzialne. W kopii sporządzonej przez nowego, niedoświadczonego pisarza, na wszystkich stronach z wyjątkiem pięciu, ponad dwieście fraz "niech będzie z nim pokój i miłosierdzie" jest tak rozmieszczone w wersach, że wskazują na siebie nawzajem.

Owe tałafuqnie są dziełem przypadku, który mógłby nieświadomie spowodować zaistnienie jednego lub dwóch przykładów tałafuqna dziesięć, ani też nie zrodziły się z myśli takiego nieszczęśnika jak ja, który nie ma wprawy w swym fachu, a skupiając się jedynie na znaczeniu, w ciągu godziny dyktuje z wielką prędkością trzydzieści lub czterdzieści stron, nie spisując ich samemu, lecz zostawiając ich spisanie innym.

Uświadomiłem sobie istnienie owych znaków dopiero po sześciu latach, dzięki przewodnictwu Koranu i przejawowi tałafuqdotyczącemu dziewięciu przykładów słowa اِنَّا inna(ar. zaiste, zaprawdę) w komentarzu do Koranu zatytułowanym Iszarat al-I'dżaz (Znaki cudowności).Kopiści osłupieli, kiedy usłyszeli o tym ode mnie. Słowa Resul-i Ekremoraz salałat{[*]: Resul-i Ekrem - Szlachetny Posłaniec Boga (tur.); arabskie słowo salałat oznacza tutaj wszelkiego rodzaju pozdrowienia dla Proroka Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie.} w Liście Dziewiętnastym były małymi zwierciadłami, odbijającymi jeden z cudów Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Podobnie słowo "Koran" w Słowie Dwudziestym Piątym, zatytułowanym Cudowność Koranu,a także w Osiemnastej Znaczącej Wskazówce Listu Dziewiętnastego, ukazało pewien rodzaj cudu: choć ludzkość można podzielić na czterdzieści grup, ten rodzaj cudowności Koranu przejawił się wobec grupy tych ludzi, którzy polegają jedynie na tym, co widzieli na własne oczy, we wszystkich traktatach, w kształcie tałafuqpochodzącym

ze świata tego, co niewidzialne, co było zaledwie jednym spośród czterdziestu rodzajów owego rodzaju cudowności Koranu, który to rodzaj przejawił się poprzez słowo "Koran" w następujący sposób:

Słowo "Koran" w Słowie Dwudziestym Piątym i w Osiemnastej Znaczącej Wskazówce Listu Dziewiętnastego powtarza się sto razy; poszczególne słowa nie odpowiadają sobie bardzo rzadko, bo jedynie raz czy dwa razy; wszystkie pozostałe wskazują na siebie nawzajem. Na przykład na stronie czterdziestej trzeciej, w Promieniu Drugim, słowo "Koran" pojawia się siedem razy, a wszystkie te słowa wskazują na siebie nawzajem. Na stronie pięćdziesiątej szóstej znajdziemy osiem takich przykładów; jedynie dziewiąte słowo "Koran" jest wyjątkiem. Pięć przykładów mamy na stronie sześćdziesiątej dziewiątej, a książkę otwartą na tej stronie mam teraz przed sobą, i tak dalej. Na wszystkich stronach poszczególne słowa

"Koran" odpowiadają sobie nawzajem. Na pięć lub sześć słów jedynie jedno, a i to z rzadka, pozostaje poza takim schematem.

Jeśli chodzi o inne słowa, to na stronie pięćdziesiątej trzeciej - którą teraz mam przed sobą - słowo oznaczające اَمْ am "czy" występuje piętnaście razy, a czternaście z nich wskazuje na siebie nawzajem. Na tej samej stronie mamy dziewięć przykładów słowa iman(ar. wiara), które również patrzą na siebie nawzajem. Jedynie jedno z nich nieco odeszło od tej zależności, ponieważ skryba pozostawił zbyt duży odstęp. Na stronie, którą teraz mam przed sobą, słowo mahbub(umiłowany) występuje dwa razy, raz w wersie trzecim i raz w wersie piętnastym, a oba słowa w doskonale wyważony sposób wskazują na siebie nawzajem. Pomiędzy nimi cztery przykłady słowa oznaczającego miłość zostały rozmieszczone tak, że wskazują na siebie nawzajem.

Inne przykłady tałafuqze świata tego, co niewidzialne, można przyrównać do tych, które wymieniliśmy. Kimkolwiek nie byłby przepisujący i cokolwiek nie ukształtowałoby takiego układu wersów na stronie; owych przykładów tałafuqzaszło tak wiele, że nie mogą być ani dziełem przypadku, ani wytworem autora czy też spisujących. Oznacza to, że istnieje charakter pisma odpowiedni dla owych traktatów, do którego zbliżyli się niektórzy spośród pisarzy. Co dziwne, najczęściej przydarzało się to nie najbardziej uzdolnionym spośród przepisujących, lecz najmniej doświadczonym. Można z tego wywnioskować, że kunszt, powab i zalety Słów, które są rodzajem komentarza do Koranu, nie należą do nikogo, a szaty harmonijnego, dobrze uporządkowanego stylu, dopasowane do postury uporządkowanych i pięknych prawd koranicznych, nie zostały przez nikogo dobrowolnie ani świadomie wymierzone ani skrojone. To postura prawd Koranu wymaga, by ich szaty były właśnie takie; istnieje

niewidzialna ręka, która wymierza je i przycina stosownie do owej postury, a także odziewa prawdy koraniczne w owe szaty. Jeśli zaś chodzi o mnie (a właściwie o nas), jestem jedynie ich interpretatorem i sługą.

........................

PUNKT CZWARTY

Twoje pierwsze pytanie składało się z pięciu lub sześciu pytań: "Jak będą wyglądały Wielkie Zgromadzenie i Sąd Ostateczny? Czy wszyscy ludzie będą nadzy? Jak znajdziemy tam naszych przyjaciół i jak będziemy mogli znaleźć Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), byśmy mogli odnieść korzyść z jego wstawiennictwa? W jaki sposób niezliczeni ludzie spotkają się z jednym człowiekiem? Jak będą wyglądały szaty ludzi Raju i szaty ludzi Piekła? Kto wskaże nam drogę?"

Odpowiedź:Najbardziej jasne i wyraźne odpowiedzi na te pytania można znaleźć w księgach hadisów. W tym miejscu napomkniemy jedynie o jednym lub dwóch punktach związanych z obraną przez nas drogą i przyjętym przez nas sposobem.

Po pierwsze:Wyjaśniliśmy w Liście Pierwszym, że granicę obszaru, na którym dojdzie do Zmartwychwstania, wyznacza orbita obiegu Ziemi wokół Słońca. Tak jak teraz Ziemia wysyła swe duchowe płody, które zostają zapisane na tablicach owego obszaru, tak swoim rocznym obiegiem wyznacza okrąg, którego powstawanie jest źródłem dla ukształtowania miejsca Zmartwychwstania. Mniejsze Piekło, znajdujące się wewnątrz owego okrętu Wszechwładnego, znanego jako Ziemia, zostanie opróżnione, a jego zawartość wyleje się do większego Piekła, tak jak mieszkańcy mniejszego Piekła wyjdą z niego na obszar Zmartwychwstania.

Po drugie:Fakt, że dojdzie do Zmartwychwstania, jak również istnienie obszaru, na którym ono nastąpi, zostały niezbicie udowodnione przede wszystkim w Słowach Dziesiątym i Dwudziestym Dziewiątym, a także w innych Słowach.

Po trzecie:Jeśli chodzi o spotykanie się ludzi, to w Słowach Szesnastym, Trzydziestym Pierwszym i Trzydziestym Drugim bezapelacyjnie udowodniono, że dzięki tajemnicy świetlistości człowiek {[*]: Prawdopodobnie chodzi tu o Posłańca Boga, niech bedzie z nim pokój i miłosierdzie.} może być obecny w tysiącach miejsc w tej samej chwili, i może spotykać się z milionami ludzi równocześnie.

Po czwarte:Najpiękniejsze Imię Boże "Wszechmądry" wymaga tego, by podczas Wielkiego Zgromadzenia i Zmartwychwstania ludzie zostali

rozebrani z szat będących wytworem ich rąk. Wszechmocny Bóg odzieje ludzi w naturalne ubrania, jak obecnie odziewa w naturalne szaty te istoty, które posiadają duszę, lecz nie są ludźmi. Na tym świecie mądrość przejawiająca się w wytwarzaniu ubrań nie jest ograniczona jedynie do ochrony przed gorącem i chłodem, upiększania i okrywania miejsc intymnych; innym ważnym przykładem mądrości jest fakt, że ubrania przypominają spis treści lub listę, wskazując na władzę człowieka nad innymi gatunkami istot, jego powiązania z innymi gatunkami i zwierzchnictwo nad nimi. W przeciwnym razie człowiek mógłby być odziany (co byłoby zarówno tanie, jak łatwe) w naturalny strój. Gdyby nie owa mądrość, człowiek okrywałby się rozmaitymi łachmanami, stając się w oczach innych świadomych istot pośmiewiskiem i błaznem, sprawiając, że wybuchłyby śmiechem. Podczas Zmartwychwstania nie zostaną przedstawione ani relacje między człowiekiem a innymi istotami, ani mądrość widoczna w szatach życia doczesnego, ani lista, którą przypominają nasze ubrania.

Po piąte:Jeśli chodzi o kogoś, kto wskaże drogę, dla ludzi podobnych tobie, którzy wkroczyli w blask Koranu, takim przewodnikiem będzie Koran. Spójrz na początki sur zaczynających się od liter الٓمٓ {[*]: Alif, Lam, Mim.} , na te, które zaczynają się od liter الٓرٰ {[*]: Alif, Lam, Ra.} oraz na te, które zaczynają się od liter حٰمٓ {[*]: Ha, Mim.} a ujrzysz i zrozumiesz, jak wspaniałym orędownikiem jest Koran, którego wstawiennictwo będzie przyjęte, jak prawdziwym przewodnikiem, jak uświęconym światłem!

Po szóste:Jeśli chodzi o szaty ludzi Raju i szaty ludzi Piekła, Słowo Dwudzieste Ósme wyjaśnia, dlaczego zasada, wedle której hurysy noszą siedemdziesiąt sukni, ma zastosowanie również do tej kwestii, a wyjaśnia tę sprawę następująco:

Człowiek Raju z pewnością będzie pragnął stałego czerpania korzyści z obcowania ze wszystkimi jego istotami, a wszystkie dobra Raju będą wielce różnorodne. Człowiek Raju przez cały czas będzie porozumiewał się ze wszystkimi z jego rozmaitych istot, a w takim razie przyodzieje zarówno siebie, jak i swoje hurysy, w próbki czy też niewielkie miary wszystkich dóbr Raju, a każda z owych próbek będzie niby mały Raj.

Na przykład wyobraź sobie, że pewien człowiek zgromadził w swym ogrodzie próbki wszystkich gatunków kwiatów rozsianych po całym

kraju, czyniąc ogród miniaturą owego kraju; że właściciel sklepu zebrał próbki wszystkich swoich towarów; że człowiek sporządził swe ubranie i wszystko, co jest mu potrzebne w domu, z próbek wszystkich gatunków stworzeń na świecie, którymi włada, które ma w swej dyspozycji, z którymi jest powiązany.

Podobnie człowiek spośród mieszkańców Raju - zwłaszcza jeśli używał on wszelkich swoich zmysłów i duchowych zdolności do oddawania czci Bogu, i jeśli osiągnął prawo do doświadczenia przyjemności Raju - będzie odziany przez Boże miłosierdzie, wraz ze swymi hurysami, w rodzaj szaty, która ukaże każdy spośród wszystkich cudów Raju, która zadowoli wszystkie jego zmysły, sprawi przyjemność wszystkim częściom jego ciała, zachwyci jego subtelne zdolności.

Świadectwo tego, że owe liczne szaty nie będą tego samego rodzaju, znajduje się w hadisie, który mówi: Hurysy będą odziane w siedemdziesiąt szat, lecz wciąż będzie można zobaczyć szpik w kościach ich nóg.{[*]: Al-Buchari, At-Tirmizi, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.} Oznacza to, że będą istnieć różne stopnie szat, od wierzchniej do najbliższej ciału, które będą sprawiać przyjemność wszystkim zmysłom i częściom ciała, które będą wprawiać w zachwyt poprzez rozmaite delikatne cuda i na różne sposoby.

Jeśli zaś chodzi o ludzi Piekła, jako że na tym świecie grzeszyli swymi oczami, uszami, sercami, rękami, umysłami i tak dalej, nie wygląda na sprzeczne z mądrością ani sprawiedliwością, że zostaną oni uczynieni tymi, którzy w Piekle będą nosić ubrania złożone z wielu części, a każda z owych części będzie małym Piekłem, przyczyniającym im męczarni i boleści odpowiednio do grzechów, jakie popełnili.

PUNKT PIĄTY

Pytasz, czy w okresie między prorokami przodkowie Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wyznawali religię Boga i byli ludźmi pobożnymi.

Odpowiedź:Istnieją przekazy, które stwierdzają, że byli oni ludźmi pobożnymi, trwającymi przy pozostałościach religii Abrahama {[*]: An-Nabhani.} (niech będzie z nim pokój), które, choć skryte pod zasłoną niedbalstwa i duchowych ciemności, przetrwały w pewnych wyjątkowych ludziach. Z pewnością ludzie, którzy ukształtowali świetlisty łańcuch, rozciągający się od Abrahama (niech będzie z nim pokój) do Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nie byli obojętni wobec światła prawdziwej religii i nie zostali pokonani przez ciemności niewiary. Jednak

zgodnie z wersetem:

وَمَا كُنَّا مُعَذِّب۪ينَ حَتّٰى نَبْعَثَ رَسُولًا

{[*]: My nie karaliśmy nigdy, zanim nie wysłaliśmy posłańca. Koran, 17:15.} ludzie, którzy żyli w czasach między prorokami, będą zbawieni. Zostało jednogłośnie stwierdzone, że nie będą oni karani za ich grzechy popełnione w sprawach drugorzędnych. Zgodnie ze zdaniem Imama Szafi'iego oraz Imama Asz'ariego (oby Bóg się nad nimi zmiłował), nawet jeśli ci ludzie zaprzeczali religii Boga i nie wierzyli w podstawowe prawdy wiary, będą zbawieni, jako że odpowiedzialność przed Bogiem zostaje ustanowiona wraz z zesłaniem proroków, a ludzie stają się odpowiedzialni za swe uczynki poprzez wiedzę o przesłaniu proroków. Ponieważ niedbalstwo i czas, który przeminął, zaciemniły religię dawnych proroków, ludziom żyjącym w czasie między prorokami nie można było dostarczyć odpowiednich dowodów. Jeśli ludzie byli posłuszni dawnej religii, otrzymają nagrodę, jeśli nie, nie zostaną ukarani, ponieważ to, co skryte, nie może być dowodem.

PUNKT SZÓSTY

Pytasz: "Czy wśród przodków Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) byli jacyś prorocy?"

Odpowiedź:Brak pewnych relacji, które pozwoliłyby stwierdzić, czy wśród przodków Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był jakikolwiek prorok po Izmaelu (niech będzie z nim pokój). Po Izmaelu pojawili się jedynie dwaj prorocy, zwani Chalid Ibn Sinan {[*]: Ibn Sa'd, Ibn Hadżar, Ibn Asir.} i Hanzala, {[*]: Ibn Kasir, Az-Zirikli.} którzy nie należeli do przodków Posłańca. Jednak jeden spośród jego przodków, Ka'b Ibn Lu'ajj, ułożył znany poemat, który wyraźnie stwierdzał, jakby cytował Pisma Objawione:

عَلٰى غَفْلَةٍ يَاْتِى النَّبِىُّ مُحَمَّدٌ ٭ فَيُخْبِرُ اَخْبَارًا صَدُوقًا خَب۪يرُهَا

{[*]: Wkrótce pojawi się Prorok Muhammad, przynosząc najprawdziwsze wieści. Abu Nu'ajm, Ibn Kasir.} a słowa te przypominają mowę proroków i inne cudowne wypowiedzi. Opierając się zarówno na dowodzie, jak i na oświeceniu, Imam Rabbani powiedział: "Liczni prorocy pojawili się w Indiach, lecz niektórzy z nich mieli jedynie kilku zwolenników lub nie mieli ich wcale, przez co nie stali się dobrze znani lub nie nazwano ich prorokami".

Zgodnie z ową opinią Imama Rabbaniego, jest możliwe, że prorocy tego rodzaju byli również wśród przodków Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

PUNKT SIÓDMY

Pytasz: "Które przekazy spośród wspominających o tym, że rodzice Proroka i jego dziadek, 'Abd al-Muttalib, byli wierzącymi, są najbardziej autentyczne i godne zaufania?"

Odpowiedź:Przez dziesięć lat nowy Said nie miał ze sobą żadnej książki prócz Koranu, o którym mawiał, że jest dla niego wystarczający. Nie mam czasu na to, by studiować wszystkie księgi hadisów w temacie drugorzędnych kwestii takich jak ta, by pisać, który hadis jest najbardziej zasługujący na zaufanie i autentyczny. Powiem tylko tyle, że rodzice Szlachetnego Posłańca byli wierzącymi, zostaną zbawieni i trafią do Raju. Wszechmocny Bóg z pewnością nie zraniłby synowskiej czułości błogosławionego serca Swego umiłowanego, Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).

Jeśli zostanie zadane Pytanie: "Skoro tak, dlaczego nie mieli oni możliwości, by uwierzyć w Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)? Dlaczego nie żyli wystarczająco długo, by ujrzeć jego misję?",

Odpowiemy:Z powodu Swej szczodrości, by zadowolić synowskie uczucia Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), Wszechmocny Bóg nie nałożył na jego rodziców żadnych obowiązków wobec niego. Miłosierdzie Boże wymagało uczynienia ich szczęśliwymi, a by zadowolić Swego umiłowanego, Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), Bóg nie odebrał im rangi, jaką nadaje rodzicielstwo, lecz nadał im rangę duchową, jaką daje potomstwo. Nie umieścił On rodziców i dziadka Proroka wśród jego wspólnoty (w rozumieniu dosłownym), jednak obdarował ich zaletami, cnotami i szczęściem ludzi z jego wspólnoty. Gdyby ojciec wielkiego feldmarszałka, mający stopień kapitana, stanął przed swoim synem, byłby przytłoczony przez dwa sprzeczne uczucia, zatem litościwy król nie mianuje ojca adiutantem feldmarszałka, który jest wzniosłym zastępcą króla.

PUNKT ÓSMY

Pytasz: "Jaki jest najbardziej autentyczny hadis mówiący o wierze Abu Taliba, stryja Proroka?"

Odpowiedź:Szyici przyjmują, że Abu Talib był człowiekiem wierzącym w Jednego Boga, podczas gdy większość sunnitów się z tym nie zgadza. Jednak oto, co przyszło na myśl memu sercu:

Abu Talib miłował w najbardziej żarliwy sposób, jednak nie miłował posłannictwa Najszlachetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), lecz osobę Muhammada jako takiego. Jego najbardziej żarliwa miłość i czułość z pewnością nie pójdą na marne. Tak, Abu Talib szczerze miłował najszlachetniejszego umiłowanego przez Boga, chronił go i wspierał, a nie uwierzył w niego w sposób, dzięki któremu jego wiara mogłaby zostać przyjęta, nie z powodu odrzucenia jego misji czy zatwardziałości, lecz z powodu wstydu i poczucia solidarności klanowej. Jeśli z tego powodu trafi do Piekła, Wszechmocny Bóg może stworzyć dla niego szczególny rodzaj Raju, co będzie nagrodą za jego dobre uczynki. Jak czasami stwarza On wiosnę podczas zimy, jak poprzez sny sprawia, że dla uwięzionych więzienie staje się pałacem, tak może zamienić owo szczególne Piekło w szczególny rodzaj Raju.

وَالْعِلْمُ عِنْدَ اللّٰهِ ٭ لَا يَعْلَمُ الْغَيْبَ اِلَّا اللّٰهُ

{[*]: A wiedza należy jedynie do Boga i nikt nie zna tego, co niewidzialne, jak tylko On.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

***

List Dwudziesty Dziewiąty

(List Dwudziesty Dziewiąty składa się z dziewięciu Części, zaś pierwsza Część składa się z dziewięciu Punktów).

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

وَ اِنْ مِنْ شَيْءٍ اِلَّا يُسَبِّحُ بِحَمْدِهِ

{[*]: I nie ma żadnej rzeczy, która by nie głosiła Jego chwały.}

Mój drogi, wierny bracie i prawdziwy przyjacielu w służbie Koranowi!

Teraz, kiedy w swym liście prosisz o odpowiedź na ważne pytanie, ani mój brak czasu, ani stan mego umysłu nie pozwalają mi na odpowiedź.

Mój bracie! Chwała niech będzie Bogu za to, że w tym roku znacząco wzrosła liczba spisanych traktatów. Kopie przychodzą do mnie dla ponownego sprawdzenia i jestem zajęty, zajmując się tym bezzwłocznie, od rana do wieczora. Inne ważne prace pozostają niewykonane, jednak ten obowiązek uważam za daleko ważniejszy. Zwłaszcza w miesiącach sza'ban i ramadan serce przeważa nad rozsądkiem, a duch staje się ożywiony. Odłożę zatem ową ważną kwestię na inny czas i stopniowo będę pisał do ciebie w jej temacie, kiedy tylko moje serce zostanie natchnione przez miłosierdzie Wszechmocnego Boga. Na razie wyjaśnię trzy Punkty. {[*]: Ostatecznie spisane zostało dziewięć Punktów.}

PUNKT PIERWSZY

Koncepcja wyrażona słowami: "Tajemnice Wszechmądrego Koranu są nieznane, zaś komentatorzy Koranu nie pojęli prawdy o tych tajemnicach" ma dwa aspekty, zaś ludzie w odniesieniu do niej podzielili się na dwie grupy.

Grupa pierwszato ludzie prawdy i dociekliwi uczeni. Mówią oni: "Koran jest nieskończonym, niewyczerpanym skarbcem. Każda epoka zarówno podporządkowuje się jego ustalonym, bezspornym kwestiom, przyjmuje je, jak i dodatkowo otrzymuje swój udział w jego ukrytych prawdach, nie może jednak naruszyć ukrytego udziału innych epok". Tak, oznacza to, że w miarę upływu czasu odsłania się coraz więcej prawd Koranu. Jednak - niech Bóg uchroni! - nie może to być przyczyną wątpliwości dotyczących oczywistych prawd koranicznych, które zostały już objaśnione przez wcześniejsze pokolenia. Wiara w owe prawdy jest obowiązkiem; są one ustalone, stanowcze, fundamentalne i podstawowe. Werset: عَرَبِىٌّ مُب۪ينٌ {[*]: ...to język arabski, jasny! Koran, 16:103.} stwierdza, że ich znaczenie jest jasne. Od początku aż do końca Boże przesłanie obraca się wokół owych znaczeń, potwierdzając je i czyniąc jasnymi. Odrzucenie owych bezapelacyjnych znaczeń sugeruje - niech Bóg uchroni! - odrzucenie Wszechmocnego Boga i zniewagę dla rozumu Jego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Oznacza to, że owe bezsporne znaczenia były sukcesywnie przyjmowane od źródła, jakim jest posłannictwo Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Ibn Dżarir at-Tabari napisał swój wspaniały komentarz, odnoszący się do wszystkich znaczeń Koranu dzięki łańcuchowi autentycznego przekazu, sięgającemu aż do tego źródła, jakim jest posłannictwo.

Grupa drugato albo głupcy spośród przyjaciół, którzy przyczyniają szkód i pogarszają sytuację, albo diabelsko przebiegli wrogowie, którzy chcą sprzeciwić się rządom islamu i prawdom wiary. Chcą znaleźć drogę prowadzącą do środka fortec, jakimi są sury Wszechmądrego Koranu, które, mówiąc twoimi słowami, są niczym twierdze ze stali. Tacy ludzie rozprzestrzeniają koncepcje podobne wspomnianym wcześniej, by - niech Bóg uchroni! - wzbudzić wątpliwości w temacie prawd wiary i Koranu.

PUNKT DRUGI

Wszechmocny Bóg w Koranie przysięga na wiele rzeczy. W koranicznych przysięgach zawarte są liczne tajemnice i znaczące kwestie. Na przykład przysięga: وَالشَّمْسِ وَضُحٰيهَا {[*]: Na słońce i na jego jasność poranną! Koran, 91:1.} kształtuje podstawy wspaniałego porównania użytego w Słowie Jedenastym, które przedstawia wszechświat jako pałac lub miasto. Przysięga:

يٰسٓ ٭ وَالْقُرْاٰنِ الْحَك۪يمِ

{[*]: Ja. Sin. Na Koran pełen mądrości! Koran, 36:1-2.} zwraca

uwagę na świętość cudowności Koranu i wskazuje na to, iż jest on tak godnym czci, że można na niego przysięgać. Przysięgi:

وَ النَّجْمِ اِذَا هَوٰى {[*]: Na gwiazdę, kiedy ona zapada! Koran, 53:1.} oraz

فَلَٓا اُقْسِمُ بِمَوَاقِعِ النُّجُومِ ٭ وَاِنَّهُ لَقَسَمٌ لَوْ تَعْلَمُونَ عَظ۪يمٌ

{[*]: Ależ nie! Przysięgam na miejsce zapadania gwiazd! A to, zaprawdę, jest wielka przysięga - gdybyście tylko mogli wiedzieć! Koran, 56:75-76.} wskazują na fakt, iż spadające gwiazdy są znakiem tego, że dżinnom i diabłom uniemożliwiono pozyskiwanie informacji ze świata tego, co niewidzialne, przez co nie mogą one wzbudzać wątpliwości w temacie Objawienia. Wskazują również na olbrzymią moc i doskonałą mądrość, widoczne w tym, że niesamowicie wielkie gwiazdy są rozmieszczone na swoich miejscach w doskonałym porządku, a planety w zdumiewający sposób zostały uczynione tymi, które się obracają. Przysięgi: وَالذَّارِيَاتِ {[*]: Na gwałtownie rozpraszające! Koran, 51:1.} oraz وَالْمُرْسَلَاتِ {[*]: Na wysyłane kolejno i na wiejące gwałtownie! Koran, 77:1-2.} zwracają uwagę na aniołów odpowiedzialnych za wiatry, by ogłosić umysłowi znaczące przykłady mądrości widoczne w rozkazywaniu powietrzu i w jego ruchu. Żywioły, o których przypuszcza się, że rządzi nimi przypadek, w istocie spełniają ważne obowiązki zgodnie z subtelnym zamysłem. Wszystkie przysięgi (oraz ich położenie w tekście Koranu) zawierają w sobie rozmaite kwestie i służą rozmaitym celom. Na razie, ponieważ pora jest niedogodna po temu, wskażę pokrótce na tylko jedną piękną kwestię i na jedną spośród wielu przysiąg:

وَ التّ۪ينِ وَ الزَّيْتُونِ

{[*]: Na drzewo figowe i oliwkowe! Koran, 95:1.}

Poprzez przysięganie Na drzewo figowe i oliwkowe!Wszechmocny Bóg oznajmia umysłowi bezkres Swojej mocy, doskonałość Swego miłosierdzia oraz Swoje rozległe dary, by zawrócić z drogi tych ludzi, którzy zmierzają ku najniższemu z tego, co niskie, by ukazać, że mogą oni rozwinąć się duchowo poprzez składanie Bogu podziękowań, przemyślenia, wiarę i dobre uczynki, aż dosięgną najwyższego z tego, co wysokie. Powodem, dla którego wymienione w owej przysiędze zostały drzewo figowe i oliwka, jest fakt, że jak ich owoce są najbardziej błogosławione i przynoszą najwięcej korzyści, tak w ich stworzeniu zawiera się wiele rzeczy godnych uwagi i darów Bożych. Oliwa jest wykorzystywana do oświetlania i do jedzenia, jest podstawowym towarem w życiu społecznym i w handlu. Figi tyczy się to samo; w jej stworzeniu ukazuje się cud Bożej mocy,

jakim jest zamknięcie wszystkich części wielkiego drzewa figowego w maleńkim nasionie. Figa jest darem od Boga zarówno jako pożywienie, jak też dla innych jej zastosowań, dla jej trwałości (w odróżnieniu od innych owoców) i innych zalet. To wszystko zostaje obwieszczone rozumowi poprzez przysięgę, która poucza człowieka, by wyciągnął naukę z jej słów, by uwierzył i wykonywał dobre uczynki, by nie upadał do poziomu najniższego spośród niskich.

PUNKT TRZECI

Pojedyncze litery na początku niektórych sur są Bożym szyfrem. Za ich pomocą Wszechmocny Bóg czyni Swemu wyjątkowemu słudze (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) aluzję do kwestii świata tego, co niewidzialne. Kluczem do odczytania owego szyfru jest ów sługa i ci, którzy stali się jego spadkobiercami. Wszechmądry Koran zwraca się do stworzeń wszystkich epok i do wszystkich grup ludzkości. Zawiera liczne rozmaite aspekty i znaczenia, w których mieści się udział każdej grupy ludzi w każdej epoce. Najczystszym udziałem jest ten, który przypadł prawym ludziom spośród pierwszych pokoleń islamu i przez nich został objaśniony. Ludzie świętości oraz ci, którzy potwierdzili prawdę, znaleźli - a poprzez swoje pisma, objaśnili - liczne aluzje, tyczące się kwestii tego, co niewidzialne, przynależnych ich duchowym podróżom. Omówiliśmy je - choć tylko w niewielkim stopniu - z punktu widzenia cudowności elokwencji Koranu w komentarzu zatytułowanym Iszarat al-I'dżaz (Znaki cudowności),dotyczącym początku sury Al-Baqara, można zatem sięgnąć do owego komentarza.

PUNKT CZWARTY

Słowo Dwudzieste Piąte udowodniło, że wierne przetłumaczenie Wszechmądrego Koranu jest niemożliwe. Nie można również oddać w innym języku wzniosłego stylu, właściwego jego cudowności. Byłoby nadzwyczaj trudne wyjaśnienie lub uczynienie zrozumiałą przyjemności i prawdy, jakie biją z wzniosłego stylu jego znaczeń. Jednakże napomkniemy o jednym lub dwóch aspektach jego cudowności, by ukazać drogę.

وَمِنْ اٰيَاتِهِ خَلْقُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ وَاخْتِلَافُ اَلْسِنَتِكُمْ وَ اَلْوَانِكُمْ

{[*]: I z Jego znaków jest stworzenie niebios i ziemi, różnorodność waszych języków i kolorów. Zaprawdę, w tym są znaki dla tych, którzy wiedzą! Koran, 30:22.}

وَالسَّمٰوَاتُ مَطْوِيَّاتٌ بِيَم۪ينِه۪

{[*]: ...a niebiosa będą zwinięte w Jego prawicy. Koran, 39:67.}

يَخْلُقُكُمْ ف۪ى بُطُونِ اُمَّهَاتِكُمْ خَلْقًا مِنْ بَعْدِ خَلْقٍ فِى ظُلُمَاتٍ ثَلَاثٍ

{[*]: On was stwarza w łonach waszych matek, stworzenie po stworzeniu, w trzech ciemnościach. Koran, 39:6.}

خَلَقَ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضَ فِى سِتَّةِ اَيَّامٍ

{[*]: ...Który stworzył niebiosa i ziemię w ciągu sześciu dni... Koran, m.in. 7:54.}

يَحُولُ بَيْنَ الْمَرْءِ وَقَلْبِهِ

{[*]: I wiedzcie, że Bóg staje między człowiekiem a jego sercem i że ku Niemu zostaniecie zebrani. Koran, 8:24.}

لَا يَعْزُبُ عَنْهُ مِثْقَالُ ذَرَّةٍ

{[*]: Nie skryje się przed Nim nawet ciężar pyłku... Koran, 34:3.}

يُولِجُ الَّيْلَ فِى النَّهَارِ وَيُولِجُ النَّهَارَ فِى الَّيْلِ وَ هُوَ عَل۪يمٌ بِذَاتِ الصُّدُورِ

{[*]: On sprawia, iż noc przechodzi w dzień, On sprawia, iż dzień przechodzi w noc; On wie dobrze, co kryje się w sercach. Koran, 57:6.}

Poprzez wersety podobne powyższym, w zadziwiająco wzniosłym stylu i z cudowną wszechstronnością Koran, owa Księga cudownej wystawy, odmalowuje wyobraźni prawdę w temacie stworzenia, wskazując na to, co powiemy poniżej:

"Jakimkolwiek młotem budowniczy Wszechświata, Który jest Stwórcą wszystkich światów, nie umocowałby słońca i księżyca we właściwych dla nich miejscach, tym samym młotem i w tej samej chwili przymocował on wszystkie atomy do właściwych dla nich miejsc, jak na przykład w źrenicach oczu żywych stworzeń. Wedle jakiejkolwiek miary i za pomocą jakiegokolwiek niematerialnego narzędzia nie rozmieściłby on niebios we właściwym porządku i nie rozwinął ich, w tej samej chwili i poprzez ten sam porządek sprawia On, że poruszają się powieki oka, które się otwiera. On jest tym, Który czyni każdą rzecz, Który wszystko porządkuje i umieszcza we właściwym miejscu. Jakimkolwiek niematerialnym młotem Swojej mocy Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, nie przymocowałby gwiazd do niebios, za pomocą tego samego młota przytwierdza On wszystkie znaki szczególne człowieka do jego oblicza oraz umieszcza jego wewnętrzne i zewnętrzne zmysły we właściwych miejscach".

Oznacza to, że by ukazać Swoje dzieło zarówno oczom, jak i uszom, Stwórca, Któremu należy się wszelka chwała, gdy wykonuje Swe dzieło, uderza w atom młotem wersetów Koranu, a inne słowo tego samego wersetu jest niby

młot uderzający w słońce; w cudownie wzniosłym stylu, jak gdyby uderzał w sam środek, ukazuje On Swoją jedność w byciu Jedynym, Swoją nieskończoną chwałę w Swej nieskończonej piękności, Swój nieskończony ogrom w Swej nieskończonej skrytości, Swą nieskończoną rozległość w Swojej nieskończonej precyzji, Swój nieskończony majestat w Swoim nieskończonym miłosierdziu, Swoje nieskończone oddalenie w Swej nieskończonej bliskości. Koran wyraża najwyższy stopień połączenia przeciwieństw, uważanego za niemożliwe, w taki sposób, że staje się ono koniecznością, udowadnia to i ukazuje. Oto ukazanie i styl, które powodują, że najbardziej zdumiewający geniusz literatury bije czołem przed elokwencją Koranu!

Na przykład poprzez werset:

وَمِنْ اٰيَاتِه۪ اَنْ تَقُومَ السَّمَٓاءُ وَالْاَرْضُ بِاَمْرِه۪ ثُمَّ اِذَا دَعَاكُمْ دَعْوَةً مِنَ الْاَرْضِ اِذَا اَنْتُمْ تَخْرُجُونَ

{[*]: I z Jego znaków jest to, iż stoją mocno na Jego rozkaz niebo i ziemia. Potem, kiedy On was wezwie jednym wezwaniem, wtedy z ziemi wyjdziecie. Koran, 30:25.}

Wszechmocny Bóg ukazuje wspaniałość Swego królewskiego panowania i wszechwładzy w następujący, wzniosły sposób:

Na jeden rozkaz lub sygnał podobny dźwiękowi trąbki istoty w niebiosach i na ziemi, które przypominają dwa budynki koszar, w jakich mieszkają zdyscyplinowani żołnierze, lub dwa uporządkowane sztaby armii, skwapliwie i z doskonałym posłuszeństwem zerwą się ze snu za zasłoną przemijania i niebytu. Oznajmiając: "Na rozkaz!", zgromadzą się w miejscu Zmartwychwstania i Sądu Ostatecznego.

Z jaką cudownością i w jakże wzniosłym stylu ów werset opisuje Zmartwychwstanie i Wielkie Zgromadzenie! Wskazuje on na następujący rozstrzygający dowód, zawarty w swym twierdzeniu:

Możemy zaobserwować na własne oczy, jak ziarna ukryte w ciemnościach ziemi, jak gdyby były martwe, ze zdumiewającą szybkością i w doskonałym porządku, kiedy docierają do nich krople wody - ukryte, rozproszone i pozornie nieistniejące w atmosferze - każdej wiosny szybko i w doskonałym porządku budzą się do życia. Ziarna wypuszczają pędy, owe wiecznie pojawiające się na polu próby i egzaminu przykłady zmartwychwstania. Podczas Zmartwychwstania na Sąd Ostateczny wszelkie istoty wyjdą z ziemi z taką samą łatwością. Skoro obserwujesz owe przykłady zmartwychwstania, nie możesz zaprzeczyć Wielkiemu Zmartwychwstaniu.

Możesz teraz przyrównać stopień elokwencji omawianego wersetu do innych wersetów Koranu. Czyż mogłoby w ogóle być możliwe dokonanie ich wiernego przekładu? Z całą pewnością nie! W najlepszym razie byłoby to oddanie uproszczonego znaczenia, interpretacja, a i wtedy byłoby potrzebne pięć lub sześć wersów dla wyrażenia jednej frazy.

PUNKT PIĄTY

Na przykład wyrażenie "al-hamdu li-llah" (wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu) to fraza koraniczna. Zgodnie z zasadami gramatyki i retoryki, jej znaczenie najkrócej można oddać następująco:

كُلُّ فَرْدٍ مِنْ اَفْرَادِ الْحَمْدِ مِنْ اَىِّ حَامِدٍ صَدَرَ وَعَلٰى اَىِّ مَحْمُودٍ وَقَعَ مِنَ الْاَزَلِ اِلَى الْاَبَدِ خَاصٌّ وَمُسْتَحِقٌّ لِلذَّاتِ الْوَاجِبِ الْوُجُودِ الْمُسَمّٰى بِاللّٰهِ

{(*): Każdy poszczególny przypadek wychwalania każdego rodzaju, niezależnie od tego, cokolwiek nie wychwalałoby czegokolwiek od przedwieczności i cokolwiek nie będzie wychwalać czegokolwiek aż po wieczność, jest właściwy i należny jedynie Temu, Którego istnienie jest konieczne, a Którego Imię to Allah.}

Owo skrócone znaczenie można z kolei oddać następująco:

Słowa"Każdy poszczególny przypadek wychwalania każdego rodzaju"wynikają z użycia określonego przedimka alw słowie al-hamd(ar. chwała). Jeśli chodzi o interpretację słów: "cokolwiek nie wychwalałoby czegokolwiek", to jako że "chwała" jest rzeczownikiem odczasownikowym, a imiesłów czynny został pominięty, w tym sensie znaczenie słowa "chwała" jest ogólne (tj. obejmuje każdą rzecz). Powszechność i uniwersalność zostają wyrażone ponownie poprzez pominięcie imiesłowu biernego, co doprowadza do wyrażenia znaczenia "czegokolwiek". Jeśli chodzi o analizę słów "od przedwieczności aż po wieczność", wyrażają one takie, a nie inne znaczenie dzięki transpozycji zdania czasownikowego w rzeczownikowe, wskazującej na ciągłość. Z kolei przyimek liw wyrażeniu li-llah(Bogu) wyraża znaczenie Tego, Który jako Jedyny coś posiada lub jako Jedyny jest czegoś godzien. Jeśli chodzi o "Tego, Którego istnienie jest konieczne, a Którego Imię to Allah", ponieważ konieczność istnienia jest zarówno niezbędnym atrybutem Boga, jak i terminem wyrażającym istotę Tego, Któremu należy się wszelka chwała, zatem Imię "Allah", obejmujące wszystkie Najpiękniejsze Imiona i atrybuty Boże oraz będące Jego Najwspanialszym Imieniem, wskazuje zarówno na konieczność istnienia Boga, jak również na Boże Imię czy też tytuł "Ten, Którego istnienie jest konieczne".

Jeśli tak można najkrócej wyrazić najbardziej oczywiste znaczenie frazy "al-hamdu li-llah", a zgadzają się co do tego wszyscy uczeni w dziedzinie języka arabskiego, to jakże owe słowa mogłyby zostać przetłumaczone na inny język z zachowaniem całej ich cudowności i mocy?

Co więcej, pośród wszystkich języków świata jest tylko jeden, którego gramatykę można porównać do gramatyki języka arabskiego, a on również nie osiągnie takiej zdolności wyrażenia wszelkiej rzeczy, jaką cechuje się arabski. Czyż jest zatem możliwe dokonanie takiego tłumaczenia na inne języki (pamiętajmy, że mają one własną składnię i fleksję, zaś zdolność zrozumienia ludzi jest jedynie częściowa, ich pojmowanie ograniczone, koncepcje splątane, a serca ciemne), które zajęłoby miejsce świętych słów Koranu, powstałego w cudowny sposób w języku tak doskonale obejmującym każdą rzecz i cechującym się tak wspaniałą gramatyką, powstałego dzięki obejmującej każdą rzecz wiedzy, która w jednej chwili poznała wszystkie jego aspekty i zażyczyła sobie jego Objawienia? Mogę nawet powiedzieć (a być może, również udowodnić), że wszystkie słowa Koranu są niby skarbce prawd, a niekiedy w jednej literze zawarta jest nauka o prawdzie, której objaśnienie wymagałoby zapisania całej strony.

PUNKT SZÓSTY

Opowiem o świetlistym doświadczeniu i prawdziwej wizji, jakiej doznałem, by objaśnić to, co powiedzieliśmy powyżej. Oto, jak było:

Pewnego razu zastanawiałem się nad użyciem pierwszej osoby liczby mnogiej w wersecie:

اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ

{[*]: Oto (jedynie) Ciebie czcimy i (jedynie) Ciebie prosimy o pomoc. Koran, 1:5.} a moje serce poszukiwało przyczyny, dla której pierwsza osoba liczby pojedynczej uległa przekształceniu w pierwszą osobę liczby mnogiej w słowie czcimy(ar. n'abudu).Nagle - dzięki owej literze nunna początku słowa - odsłoniła się przede mną tajemnica odprawiania modlitw w zgromadzeniu wraz ze wszystkimi zaletami modlitwy w grupie. Ujrzałem, że uczestniczenie w zbiorowych modlitwach w Meczecie Bajazyda (w którym odprawiałem modlitwy) sprawiło, że każdy z ludzi w owym zgromadzeniu stał się dla mnie pewnego rodzaju orędownikiem, zaświadczającym i potwierdzającym wszystkie oświadczenia, jakie wypowiedziałem, recytując Koran podczas modlitwy. Dzięki owemu wspaniałemu, zwielokrotnionemu aktowi czci odprawionemu w zgromadzeniu poczułem odwagę pozwalającą na zanoszenie do Bożego dworu moich niedoskonałych aktów czci. Wówczas uniosła się przede mną kolejna zasłona. Do Meczetu Bajazyda

dołączyły inne meczety Stambułu, aż całe miasto stało się niby ten wspaniały meczet. Nagle poczułem się tak, jakbym otrzymał swój udział we wszystkich modlitwach odmawianych w tych meczetach i w potwierdzeniach wypowiadanych przez modlących się. Następnie ujrzałem samego siebie w meczecie, jakim jest oblicze ziemi, w którym wierni stoją w szeregach wokół Ka'by, i oświadczyłem:

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

"Wszelka chwała niech będzie Bogu, Jedynemu Panu wszystkich światówza to, że mam tak wielką liczbę orędowników, którzy recytują te same słowa, które ja recytuję, i potwierdzają to, co wypowiadam". Kiedy w mojej wyobraźni uniosła się kolejna zasłona, ukazała mi się Ka'ba jako mihrab.{[*]: Mihrab to nisza w ścianie meczetu, ukazująca kierunek modlitwy.} Korzystając z okazji, wezwałem szeregi wiernych w owym zgromadzeniu do wypowiedzenia i powierzenia Czarnemu Kamieniowi wyznania wiary:

اَشْهَدُ اَنْ لَٓا اِلٰهَ اِلَّا اللّٰهُ وَ اَشْهَدُ اَنَّ مُحَمَّدًا رَسُولُ اللّٰهِ

{[*]: Wyznaję, że nie ma boga prócz Boga Jedynego, i wyznaję, że Muhammad jest Posłańcem Boga.} Kiedy wypowiadałem te słowa, odsłoniła się przede mną kolejna sytuacja. Ujrzałem, że zgromadzenie, do którego należałem, było podzielone na trzy okręgi:

Okręgiem pierwszymbyło wielkie zgromadzenie na obliczu ziemi wiernych i wszystkich, którzy potwierdzają Bożą jedność.

Okrąg drugi:Spojrzałem i ujrzałem, że należę do zgromadzenia wszystkich istot, z których każda, odprawiając modlitwy i wychwalając Boga, zajęta jest Jego wychwalaniem i wysławianiem w sposób właściwy dla danej grupy i gatunku. Ich aktami czci były działania, które widzimy na własne oczy, nazywając je "funkcjami" danej rzeczy. Wypowiadając w obliczu tej prawdy słowa: "Allahu Akbar!" (ar. Bóg jest Największy), w zadziwieniu pochyliłem głowę i spojrzałem na siebie samego.

Trzeci okrąg,jaki ujrzałem, to zadziwiający mikrokosmos, który pozornie i w odniesieniu do swych cech zdaje się mały, lecz jest wielki, jeśli chodzi o rzeczywistość, o liczbę {[*]: Może tu chodzić albo o liczbę obowiązków, albo też o liczbę ludzi (lub w ogóle istot), z których każdy - wedle porównania często używanego przed Bediuzzamana - jest owym mikrokosmosem, albo wreszcie o liczbę komórek i atomów w ciele człowieka, z których wszystkie rozmieszczone są przez Stwórcę w doskonałym porządku i wykonują swe obowiązki zgodnie z Jego wiedzą, rozkazem i i wolą. Żadna z tych interpretacji nie wyklucza innych, a Bóg jest Jeden i On wie najlepiej.} i o swoje obowiązki. Każda grupa w owym zgromadzeniu - od cząsteczek w moim ciele do zewnętrznych

zmysłów {[*]: Czyli takich, jak słuch, wzrok, dotyk itd.} - zajęta była wypełnianiem swych obowiązków, polegających na oddawaniu czci Bogu i składaniu Mu podziękowań. W owym okręgu wewnętrzna zdolność, umieszczona przez Wszechwładnego w moim sercu, oznajmiała w imieniu całego zgromadzenia:

اِيَّاكَ نَعْبُدُ وَاِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ

{[*]: Oto (jedynie) Ciebie czcimy i (jedynie) Ciebie prosimy o pomoc. Koran,1:5} Podobnie jak w przypadku poprzednich zgromadzeń, słowa te wypowiedział również mój język - z intencją wypowiedzenia ich w imieniu wszystkich atomów, cząsteczek, zmysłów i zdolności mego ciała.

W skrócie:Litera nunw słowie n'abuduwskazuje na owe trzy zgromadzenia. Kiedy to rozważałem, zbiorowa osobowość Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), owego interpretatora i herolda Koranu, nagle ucieleśniła się w całym swym majestacie na jego duchowej kazalnicy w Medynie. Jak wszyscy inni, miałem wrażenie, że słyszę jego przesłanie:

يَٓا اَيُّهَا النَّاسُ اعْبُدُوا رَبَّكُمْ

{[*]: O ludzie! Czcijcie waszego Pana... Koran, m.in. 2:21.} a każdy w każdym z owych trzech zgromadzeń odpowiedział tak jak ja, mówiąc: اِيَّاكَ نَعْبُدُ {[*]: Oto (jedynie) Ciebie czcimy. Koran,1:5} Zgodnie z zasadą, która mówi: "Jeśli coś zostanie ustalone, jest ustalone wraz ze wszystkim, czego dana rzecz wymaga", memu umysłowi została obwieszczona następująca prawda:

Wybierając rodzaj ludzki na odbiorców Swego przesłania, Pan wszystkich światów zwraca się do wszystkich istot, a Jego Posłaniec (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) głosi to wzniosłe przesłanie całej ludzkości, zaiste, wszystkim świadomym istotom posiadającym duszę. Cała przeszłość i cała przyszłość stają się jak teraźniejszość; przesłanie jest dostarczane ludzkości, a każdy człowiek jest zgromadzeniem, którego wszystkie szeregi różnią się od siebie nawzajem.Wtedy ujrzałem, że każdy werset koraniczny posiada wzniosłą moc, elokwencję i piękno, które otrzymał poprzez wspaniałość i zakres jego pozycji, jego nadzwyczaj licznych, różnorodnych i znaczących przesłań od Przedwiecznego, Mówiącego, do Którego należą nieskończona chwała i nieskończona wspaniałość, a także od jego wzniosłego interpretatora (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), który dostąpił rangi umiłowanego przez Boga. Ujrzałem, że każdy werset jest skąpany w olśniewającym, zaprawdę olśniewającym blasku cudowności. Wówczas ujrzałem, że cudem jest nie tylko cały Koran, nie jego sury czy wersety, lecz każde z jego słów. "Wszelka

chwała niech będzie Bogu Jedynemu za światło wiary i Koranu", oznajmiłem. Wyszedłem z mego wyobrażenia, które było czystą prawdą, tak samo, jak wkroczyłem do niego poprzez literę nunze słowa n'abudu,i pojąłem, że nie tylko wersety i słowa Koranu, lecz również niektóre z jego liter - jak nunw słowie n'abudu- są świetlistymi kluczami do ważnych prawd.

Po tym, jak moje serce i wyobraźnia wyszły z owej wizji, której dostąpiły poprzez literę nunze słowa n'abudu,mój umysł wystąpił naprzód i powiedział:

"Ja również chcę otrzymać swój udział. Nie umiem latać tak jak wy, lecz mymi stopami są świadectwa i dowody. Na drogę wiodącą do Stwórcy, Który jako Jedyny jest godni czci i Którego jako Jedynego powinniśmy błagać o pomoc, muszą wskazywać te same słowa نَعْبُدُ {[*]: Czcimy.} i نَسْتَع۪ينُ {[*]: Prosimy o pomoc.} , zatem mogę wam towarzyszyć".

Wówczas memu sercu przyszło na myśl, by powiedzieć memu oszołomionemu umysłowi, co następuje:

Zastanów się nad wszystkimi istotami we wszechświecie, czy to żyjącymi, czy nieożywionymi, nad ich doskonałym uporządkowaniem i posłuszeństwem, nad tym, że wszystkim z nich przepisano pewne akty czci, których odprawianiem jest wykonywanie przez istoty ich obowiązków. Choć niektórym z nich brakuje uczuć czy inteligencji, spełniają swe obowiązki w świadomy i uporządkowany sposób, oddając cześć Bogu. Oznacza to, że istnieje Ten, Który jako Jedyny jest prawdziwie godny czci, Najwyższy dowódca, Który zatrudnia wszystkie owe istoty i skłania je do oddawania Mu czci.

Teraz ponownie zastanów się nad istotami, zwłaszcza nad stworzeniami żywymi. Choć wszystkie mają niezmiernie liczne i różnorodne potrzeby, które muszą zostać zaspokojone, by pozostały one przy życiu, ich ręce nie mogą dosięgnąć nawet tego, co umożliwi spełnienie najmniejszej z potrzeb, a ich moc jest niewystarczająca. Mimo to wszystkie otrzymują to, co zaspokaja ich niezliczone potrzeby, regularnie, z miejsc niespodziewanych dla owych istot, we właściwym czasie - co też możemy wyraźnie zobaczyć.

Zatem owe bezgraniczne potrzeby i bezgraniczne pragnienie wszystkich istot, nadzwyczajna pomoc od Tego, Który jest Niewidoczny, i Jego miłosierne wsparcie z całą oczywistością ukazują, że istnieje Ten, Który

chroni wszystkie stworzenia i daje im zaopatrzenie, do Którego należy bogactwo w całości, Który jest doskonale Szczodry i całkowicie Wszechmocny; to u Niego każda rzecz i wszystkie stworzenia żywe szukają pomocy i Jego błagają o wsparcie, mówiąc: اِيَّاكَ نَسْتَع۪ينُ {[*]: ...i (jedynie) Ciebie prosimy o pomoc.} Wówczas mój umysł oznajmił: "Uwierzyliśmy i potwierdzamy!"

PUNKT SIÓDMY

Kiedy powiedziałem:

اِهْدِنَا الصِّرَاطَ الْمُسْتَق۪يمَ ٭ صِرَاطَ الَّذ۪ينَ اَنْعَمْتَ عَلَيْهِمْ

{[*]: Prowadź nas drogą prostą, drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami... Koran, 1:6-7.} ujrzałem, że wśród karawan rodzaju ludzkiego, jakie odeszły w przeszłość, była świetlista i lśniąca karawana proroków, ludzi prawdomównych, męczenników, świętych i prawych. Rozpędzali oni mrok przyszłości, podróżując prostą drogą, szerokim traktem wiodącym wprost ku wieczności. Koraniczna fraza, którą wypowiedziałem, ukazała mi sposób na dołączenie do owej karawany, zaiste, sprawiła, że do niej dołączyłem. Wykrzyknąłem: "Subhan Allah!Każdy, kto ma choćby na jotę inteligencji, musi wiedzieć, jak wielką stratą jest nieprzyłączenie się do owej długiej, rozsiewającej światło karawany, która rozświetla przyszłość i podróżuje, będąc całkowicie bezpieczną. Gdzież znajdzie światło ten, który odłącza się od owej karawany, tworząc innowacje; jaką inną drogę może obrać?" Nasz przewodnik, Najszlachetniejszy Posłaniec Boga, zarządził:

كُلُّ بِدْعةٍ ضَلَالَةٌ وَكُلُّ ضَلَالَةٍ فِى النَّارِ

{[*]: Każda innowacja jest zbłądzeniem, a każde zbłądzenie prowadzi do Ognia Piekielnego. Muslim, Abu Daud, An-Nasa'i, Ibn Madża, Ad-Darimi, Ahmad Ibn Hanbal.}

Cóż mogą przeciwstawić owemu stanowczemu stwierdzeniu ci nędznicy, którzy zasługują jedynie na określenie ich zepsutymi uczonymi w religii? Jaka fatłę{[*]: Fatła (ar.) to - najkrócej mówiąc - orzeczenie dokonane przez uczonego mającego wystarczającą wiedzę, które staje się wykładnią w sprawach religii.}wydali, że bez żadnej potrzeby wyrządzają szkodę, sprzeciwiając się jasnym kwestiom, będącym znakami szczególnymi islamu (tur. seair-i Islamiye), i uważają, że jest możliwe, by je zmienić? Owych zepsutych uczonych z pewnością zwiodło chwilowe "olśnienie", będące skutkiem ulotnego przejawu znaczenia.Na przykład jeśli obedrzemy ze skóry zwierzę lub obierzemy owoc, wkrótce delikatne mięso czy przepyszny owoc - choć przez krótki czas wydają się

świeże - czernieją i gniją, a ich skóra staje się odstręczająca, schnie, twardnieje, i staje się czymś nieistotnym. Dokładnie w ten sam sposób frazy słów Boga i słów proroków, które stanowią cechy szczególne islamu, podobne są żywej i chwalebnej skórze. Kiedy zdejmiemy ową skórę, na pewien czas staje się widoczna światłość znaczenia tych słów, jednak jak dzieje się to z obranym owocem, tak i duch owych błogosławionych znaczeń ulatnia się, pozostawiając w umysłach i sercach ludzi jedynie skórę, która szybko ciemnieje. Światło ulatuje, pozostawiając za sobą jedynie dym. Jednakże...

PUNKT ÓSMY

Należy wyjaśnić pewną zasadę dotyczącą rzeczywistości, która odnosi się do tego, co powiedzieliśmy. Jest ona następująca:

Jak istnieją dwa rodzaje praw, prawa natury ogólnej i poszczególnej, które należy uważać za rodzaj prawa Bożego, tak samo wśród kwestii prawa szariatu jedne odnoszą się do poszczególnych ludzi, zaś inne, mające naturę ogólną, do społeczeństwa. Te drugie nazwane są seair-i Islamiye.Owe prawa dotyczą każdego człowieka i każdy im podlega. Wtrącanie się w to, czego dotyczą, bez zgody całej społeczności, jest naruszeniem praw całego społeczeństwa.Najdrobniejsza z owych cech szczególnych (z których wszystkie mają status sunny) jest pod względem znaczenia równa największym kwestiom, ponieważ jedne i drugie bezpośrednio dotyczą całego świata islamu. Ci, którzy starają się przerwać ów świetlisty łańcuch, jaki łączy wszystkie wspaniałe osobistości islamu, od czasów Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) aż do współczesności, którzy starają się zepsuć go i zniszczyć, a także ci, którzy ich w tym wspomagają, powinni zastanowić się nad tym, jak okropny błąd popełniają. Jeśli posiadają choćby najmniejsze ziarenko inteligencji, powinni zatrząść się ze strachu!

PUNKT DZIEWIĄTY

Niektóre kwestie prawa szari'a, dotyczące oddawania czci Bogu, nie odwołują się do racjonalnego myślenia. Wykonujemy akty czci, gdyż zostało to nam nakazane. Powodem ich wykonywania i przestrzegania dotyczących ich praw jest rozkaz Boga.

Istnieją również inne prawa, których powód można zrozumieć racjonalnie. Oznacza to, że zawarta w nich jest pewna mądrość lub korzyść, z powodu której zostały one włączone do prawa szariatu. Nie jest to jednak prawdziwy powód ani przyczyna; prawdziwym powodem jest rozkaz lub zakaz Boga.

Przykłady mądrości lub korzyści nie mogą doprowadzić do zmian szczególnych cech islamu dotyczących oddawania czci Bogu; ich aspekt dotyczący oddawania czci dominuje nad innymi i nie może zostać naruszony. Owe "znaki szczególne" nie mogą zostać zmienione nawet dla osiągnięcia tysiąca korzyści. Podobnie nie jest słusznym twierdzenie, że zastosowanie tego, co wyróżnia islam, jest ograniczone jedynie do tych zamysłów, które są dobrze znane. Jest to fałszywa koncepcja, a te zamysły są tylko jednymi z wielu. Na przykład ktoś mógłby powiedzieć: "Mądrość i zamysł widoczne w wezwaniu do modlitwy polegają na tym, by zwołać muzułmanów na modlitwę, a w takim przypadku wystarczyłoby wypalić ze strzelby". Jednakże ów głupiec nie wie, że zwołanie na modlitwę jest tylko jednym spośród tysięcy celów. Nawet jeśli dźwięk wystrzału z fuzji spełniałby ów cel, to jak - w imię ludzkości lub w imię całej ludności danego miasta - mógłby zastąpić wezwanie na modlitwę, którego znaczeniem jest oznajmienie w obliczu Bożej wszechwładzy, że jesteśmy czcicielami Boga, a także głoszenie Bożej jedności, te zaś są najważniejszymi rezultatami stworzenia wszechświata i stworzenia rodzaju ludzkiego?

W skrócie: Piekło nie jest czymś, czego istnienie jest niekonieczne; wiele rzeczy z całych sił wykrzykuje: "Niech żyje Piekło!". Podobnie wejście do Raju nie jest tanie, lecz wymaga zapłacenia wysokiej ceny.

لَا يَسْتَو۪ى اَصْحَابُ النَّارِ وَاَصْحَابُ الْجَنَّةِ اَصْحَابُ الْجَنَّةِ هُمُ الْفَٓائِزُونَ

{[*]: Nie są równi mieszkańcy Ognia i mieszkańcy Ogrodu. Mieszkańcy Ogrodu - triumfują! Koran, 59:20.}

***

Część Druga będąca równocześnie

Traktatem Drugim

O miesiącu ramadan

(Jako że pod koniec Części Pierwszej pokrótce wspomnieliśmy o znakach odróżniających islam od innych religii, w Części Drugiej omówimy szlachetny miesiąc ramadan, najbardziej olśniewający i wspaniały z owych znaków. Część Druga składa się zdziewięciu Punktów,które objaśniają dziewięć przykładów mądrości widocznych w ustanowieniu ramadanu miesiącem postu).

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

شَهْرُ رَمَضَانَ الَّذ۪ٓى اُنْزِلَ ف۪يهِ الْقُرْاٰنُ هُدًى لِلنَّاسِ وَ بَيِّنَاتٍ مِنَ الْهُدٰى وَ الْفُرْقَانِ

{[*]: To jest miesiąc ramadan, w którym został zesłany Koran - droga prosta dla ludzi i jasne dowody drogi prostej, i rozróżnienie (między prawdą a fałszem). Koran, 2:185.}

PUNKT PIERWSZY

Post w miesiącu ramadan jest jednym z pięciu filarów islamu, jest również jednym z najwspanialszych znaków szczególnych i praktyk religijnych islamu.

W poście podczas miesiąca ramadan, który zarówno wskazuje na wszechwładzę Wszechmocnego Boga, jak i na życie społeczne i osobiste człowieka, na konieczność wyćwiczenia jego ulegającej instynktom duszy, a także skłania człowieka do wdzięczności za Boże dary, zawarte jest wiele przykładów mądrości i mądrych zamysłów.Oto jeden z wielu przykładów mądrości zawartej w poszczeniu przez wzgląd na wszechwładzę Wszechmocnego Boga:

Wszechmocny Bóg stworzył oblicze ziemi jako stół uginający się od Jego darów, i rozmieścił na owym stole wszelkie rodzaje tych darów, by wyrazić znaczenie słów: مِنْ حَيْثُ لَا يَحْتَسِبُ {[*]: A temu, kto się boi Boga, On przygotuje jakieś wyjście; i da mu zaopatrzenie stąd, skąd on się nawet nie spodziewa. Koran, 65:2-3.} W ten sposób

oznajmia On o doskonałości Swej wszechwładzy, o Swym miłosierdziu i o Swojej litości. Ludzie nie są w stanie wyraźnie dostrzec ani jasno rozeznać prawdy tkwiącej w owym stanie rzeczy, a czasami o niej zapominają, gdyż znajduje się ona w sferze pozornych przyczyn i za zasłoną niedbalstwa. Lecz podczas miesiąca ramadan ludzie wiary nagle ukazują się jako dobrze zdyscyplinowana armia: kiedy zbliża się zachód słońca, przyjmują postawę czcicieli Boga, jak gdyby byli zaproszeni na ucztę Przedwiecznego Króla i tylko czekali na rozkaz: "Zabierajcie się do jedzenia, by dopomóc samym sobie!" Odpowiadają na litościwe, znamienite i powszechne miłosierdzie poprzez wszechstronne, wzniosłe i uporządkowane akty czci. Czyż ci ludzie, którzy nie uczestniczą w tak wzniosłym oddawaniu czci Bogu i nie mają udziału w Jego szlachetnych darach, zasługują na to, by nazywać ich istotami ludzkimi?

PUNKT DRUGI

Oto jeden z wielu przykładów mądrości zawartej w poszczeniu podczas błogosławionego miesiąca ramadan przez wzgląd na wdzięczność Wszechmocnemu Bogu:

Jak stwierdziliśmy to w Słowie Pierwszym, za jedzenie, które sługa przynosi na tacach z królewskiej kuchni, należy zapłacić pewną cenę. Jednak postrzeganie owych bezcennych darów jako wartych jedynie napiwku dla służącego, a nieuznawanie Tego, Który je zesłał, jest wielką głupotą.

Wszechmocny Bóg rozprzestrzenił po całym obliczu ziemi nieprzeliczone rodzaje darów dla rodzaju ludzkiego, w zamian za co życzy sobie naszych podziękowań, które będą zapłatą za Jego dary. Pozorne przyczyny i ci, którzy na pozór niosą owe dary, podobni są służącym. Płacimy im określoną cenę i jesteśmy im zobowiązani, nawet jeśli nie zasługują oni na tak wielki szacunek i przesadną wdzięczność. Tymczasem Jedyny, Prawdziwy, Który zsyła dary, zasługuje na podziękowania nieskończenie bardziej niż zasługują na nie owe przyczyny, które są jedynie środkami służącymi przekazaniu Jego darów. Zatem podziękowaniami dla Niego jest uznanie faktu, iż wszystkie owe dary pochodzą bezpośrednio od Niego, a także docenienie wartości owych darów i uświadomienie sobie tego, że ich potrzebujemy.

Poszczenie w ramadanie jest zatem kluczem do prawdziwej, szczerej, rozległej i powszechnej wdzięczności,ponieważ w innych porach roku, większość ludzi - których warunki życiowe nie są ciężkie - nie zdaje sobie sprawy z wartości wielu darów Boga, ponieważ nie

doświadczyli prawdziwego głodu. Jeśli mają pełne żołądki, a zwłaszcza jeśli są bogaci, nie pojmują, jak wielkim darem jest kawałek suchego chleba. Kiedy jednak przychodzi czas przerwania postu, zmysł smaku zaświadcza o tym, że w oczach wierzącego suchy chleb jest drogocennym darem Boga. Podczas ramadanu każdy - od króla do nędzarza - przejawia pewien rodzaj wdzięczności poprzez zrozumienie wartości, jaką mają owe dary.

Co więcej, ponieważ jedzenie jest zakazane w ciągu dnia, wierni mówią: "Te dary nie należą do mnie. Nie mogę swobodnie ich spożywać, ponieważ należą do Tego, Który zesłał je jako podarunki. Czekam zatem na Jego rozkaz". Zdają sobie sprawę z tego, że dar Boga rzeczywiście jest darem, i składają podziękowania. W ten sposób post pod wieloma względami staje się kluczem do wdzięczności, a wdzięczność jest podstawowym obowiązkiem człowieka.

PUNKT TRZECI

Oto jeden z wielu przykładów mądrości zawartej w poszczeniu przez wzgląd na życie społeczne człowieka:

Istoty ludzkie zostały stworzone tak, że różnią się między sobą pod względem posiadanych środków do życia. W konsekwencji tego Wszechmocny Bóg zachęca bogatych do wspomagania biednych, by poprzez głód, jakiego doświadczają podczas postu, mogli prawdziwie zrozumieć cierpienie i głód, jakie cierpi biedak. Gdyby nie post, wielu pobłażających sobie bogaczy nie byłoby w stanie uświadomić sobie, jak ciężkie są głód i ubóstwo i jak bardzo potrzebują współczucia ci, którzy cierpią z ich powodu.

Współczucie dla towarzysza jest zasadniczą częścią prawdziwej wdzięczności. Kimkolwiek nie byłby człowiek, zawsze będzie ktoś, kto pod jakimś względem będzie biedniejszy od niego, zatem jest mu zalecane, by był litościwy i współczujący wobec takiej osoby. Jeśli sam nie byłby zmuszony do tego, by cierpieć głód, nie byłby w stanie - poprzez współczucie - pomóc drugiemu i wesprzeć go tak, jak jest zobowiązany uczynić, a nawet gdyby był w stanie, byłoby to niewystarczające, ponieważ sam nigdy prawdziwie nie doświadczyłby głodu.

PUNKT CZWARTY

Oto jeden z wielu przykładów mądrości zawartej w poszczeniu podczas ramadanu przez wzgląd na ćwiczenie dla ulegającej instynktom duszy:

Podążająca za instynktami dusza chce być wolną i niezależną, i za taką też uważa samą siebie. Zgodnie z nakazami jej natury pragnie nawet

urojonej władzy i postępuje tak, aby to pragnienie zaspokoić. Nie chce przyznać, że jest istotą utrzymywaną przy życiu przez niezliczone dary oraz szkoloną. Zwłaszcza wtedy, kiedy posiada majątek i moc tego świata, a także jeśli zachęca ją do tego jej niedbalstwo, będzie pożerała dary Boga, przywłaszczała je sobie i kradła jak zwierzę.

Podczas miesiąca ramadan podążająca za instynktami dusza każdego człowieka, od najbogatszego do najbardziej ubogiego, może zrozumieć, że nie należy do samej siebie, lecz sama jest własnością, że nie jest wolną, lecz jest niewolnikiem. Pojmuje, że jeśli nie otrzyma Bożego rozkazu, nie będzie mogła dokonać nawet tego, co najprostsze i najłatwiejsze, nie będzie mogła nawet wyciągnąć ręki po wodę. Jej urojona władza zostaje zatem rozbita; dusza wykonuje akty czci i zaczyna składać Bogu podziękowania, wypełniając swój prawdziwy obowiązek.

PUNKT PIĄTY

Oto jeden z wielu przykładów mądrości zawartej w poszczeniu podczas ramadanu przez wzgląd na ulepszanie postępowania ulegającej instynktom duszy i porzucenie jej buntowniczych nawyków:

Z powodu swego niedbalstwa ludzka dusza zapomina o sobie samej, aż nie może - i nie chce - dostrzec swej całkowitej bezsilności, swych pragnień i swej niedoskonałości. Nie myśli o tym, jak bardzo jest słaba, jak bardzo podlega przemijaniu i nieszczęściom, ani o tym, że ciało, w które została przyobleczona, składa się jedynie z kości i mięsa, które szybko gniją i rozpadają się. Atakuje wręcz cały świat, jakby posiadała ciało wykute ze stali i jakby wyobrażała sobie, że jest nieśmiertelna i wieczna. Rzuca się na cały świat z olbrzymią zachłannością i żarłocznością, z przywiązaniem do świata i umiłowaniem go. Urzeka ją każda rzecz, która tylko przyniesie jej przyjemność lub korzyść. Co więcej, dusza zapomina o swoim Stwórcy, Który utrzymuje ją przy życiu ze Swą doskonałą litością, nie myśli o konsekwencjach jej życia doczesnego ani o życiu ostatecznym. Zaiste, tarza się w rozpuście i złym prowadzeniu się.

Jednakże post podczas miesiąca ramadan otwiera oczy nawet najbardziej niedbałych i niepoprawnych na ich słabość, bezsilność i pragnienia. Głód sprawia, że myślą oni o własnych żołądkach i rozumieją ich potrzeby. Zdają sobie sprawę z tego, jak słabe są ich ciała, i dostrzegają, jak bardzo potrzebują oni dobroci i litości. Porzucają despotyzm swych dusz podobnym Faraonom, uznają własną całkowitą bezsilność i potrzeby, dostrzegają pragnienie schronienia się na dworze Boga. Przygotowują się do

tego, by zapukać do drzwi Bożego miłosierdzia ręką wdzięczności - i tak postępują, jeśli tylko niedbalstwo nie zniszczyło ich serc.

PUNKT SZÓSTY

Oto jeden z wielu przykładów mądrości zawartej w poszczeniu podczas ramadanu przez wzgląd na objawienie Wszechmądrego Koranu (a miesiąc ramadan był najważniejszym czasem dla jego objawienia):

Jako że Wszechmądry Koran został objawiony w miesiącu ramadan, by ludzie mogli unikać najniższych żądań swej duszy i tego, co trywialne, by przypominali aniołów dzięki powstrzymywaniu się od jedzenia i picia, najlepszym przywitaniem owego niebiańskiego przesłania jest osiągnięcie stanu świętości. Czytanie i słuchanie Koranu tak, jakby dopiero co został on objawiony, słuchanie Bożego przesłania, jakby zostało ono objawione właśnie w tej chwili, słuchanie owego przesłania, jakby słyszało się je od Szlachetnego Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaiste, od anioła Gabriela (niech będzie z nim pokój), a nawet od Samego Przedwiecznego, Mówiącego, jest osiąganiem tego samego stanu świętości. Takie postępowanie jest postępowaniem tego, kto interpretuje Koran, powoduje, że zaczynają go słuchać również inni, a w pewnym stopniu ukazuje mądrość zawartą w objawieniu Koranu.

Zaiste, jest tak, jakby podczas ramadanu świat islamu stawał się meczetem, a w każdym zakątku owego meczetu miliony tych, których serca poznały cały Koran, sprawiają, że owo niebiańskie przesłanie słyszą wszyscy mieszkańcy ziemi. Każdy ramadan w świetlistym i olśniewającym stylu głosi werset:

شَهْرُ رَمَضَانَ الَّذ۪ٓى اُنْزِلَ ف۪يهِ الْقُرْاٰنُ

{[*]: To jest miesiąc ramadan, w którym został zesłany Koran... Koran, 2:185.} który udowadnia, że ramadan jest miesiącem Koranu. Niektórzy z członków owego wielkiego zgromadzenia z szacunkiem słuchają recytatorów, podczas gdy inni sami recytują Koran.

Podążanie za żądzami podłej i ulegającej instynktom duszy, gdy przebywamy w tym świętym meczecie, wychodzenie z owego świetlistego stanu przez jedzenie i picie jest czymś prawdziwie ohydnym i sprawia, że człowiek staje się obiektem odrazy i obrzydzenia wszystkich zgromadzonych w meczecie. Ludzie, którzy sprzeciwiają się poszczącym w ramadanie w takim samym stopniu stają się obiektem odrazy i obrzydzenia całego świata islamu.

PUNKT SIÓDMY

Oto jeden z wielu przykładów mądrości zawartej w poszczeniu podczas ramadanu przez wzgląd na zysk i korzyść człowieka, który przychodzi na ten świat, by uprawiać pole, które wyda plon w życiu ostatecznym i by dokonać handlu korzystnego dla życia ostatecznego:

Nagroda za dobre uczynki podczas miesiąca ramadan zostaje tysiąckrotnie pomnożona. Zgodnie z hadisem każde słowo Wszechmądrego Koranu to dziesięć dobrych uczynków, każde będzie policzone jako dziesięć dobrych uczynków i każde wyda dziesięć owoców w Raju. Tymczasem podczas ramadanu każde słowo niesie nie dziesięć, lecz tysiąc owoców, a wersety takie, jak ajat al-kursi(Koran, 2:255) przynoszą tysiące korzyści za każde słowo, zaś w piątki podczas miesiąca ramadan nawet więcej. Każde słowo Koranu wypowiedziane podczas Nocy Przeznaczenia będzie policzone jako trzydzieści tysięcy dobrych uczynków.

Zaiste, Wszechmądry Koran, którego każde ze słów wydaje trzydzieści tysięcy owoców, jest podobny świetlistemu rajskiemu drzewu Tuba, które sprawia, że wierni mogą zyskać miliony jego wiecznych owoców. Chodź zatem i spójrz na ów święty, wieczny i zyskowny handel, następnie zastanów się nad tym i pojmij nieskończoną stratę tych, którzy nie doceniają wartości słów Koranu.

Mówiąc wprost, miesiąc ramadan jest wystawą i targiem dla handlu, który jest nadzwyczaj korzystny dla życia ostatecznego. Jest nadzwyczaj żyzną ziemią dla żniw świata, który dopiero nadejdzie. Jeśli chodzi o wzrost i rozkwit dobrych uczynków, ramadan jest dla nich tym, czym dla roślin jest kwietniowy deszcz wiosną. Jest olśniewającą i święta defiladą aktów czci całej ludzkości przed królewską wszechwładzą Boga. Ponieważ tak jest, na rodzaj ludzki nałożono obowiązek postu, by ludzie nie pobłażali w swym niedbalstwie zwierzęcym potrzebom ulegającej instynktom duszy, takim jak jedzenie i picie, by nie zaspokajali swych żądze, które pragną tego, co trywialne.Poprzez czasowe wzbicie się ponad zwierzęcość i ponad to, do czego wzywa ten świat, człowiek zbliża się do stanu właściwego aniołom i wkracza na rynek, na którym prowadzony jest handel życia ostatecznego. Poprzez poszczenie zbliża się on do stanu właściwego życiu ostatecznemu, właściwego duchowi, który jest jedynie odziany w cielesny kształt. Jest tak, jakby człowiek stawał się rodzajem zwierciadła, w którym odbija się Przedwieczny, Który jest ponad wszelką potrzebę. Zaiste, miesiąc ramadan mieści w sobie życie wieczne i umożliwia doznanie go na tym ulotnym

świecie, podczas krótkiego, przemijającego życia doczesnego. Z pewnością nawet jeden ramadan może przynieść owoce równe tym, jakie wydaje osiemdziesiąt lat życia, czego niezbicie dowodzi koraniczne twierdzenie, które mówi, że Noc Przeznaczenia jest bardziej pomyślna od tysiąca miesięcy. {[*]: Por. Koran, 97:1: Noc Przeznaczenia - lepsza niż tysiąc miesięcy!}

Wyobraźmy sobie, że pewien król ogłasza, że podczas jego panowania pewne dni będą dniami świątecznymi. Może to być jeden dzień w roku, rocznica jego wstąpienia na tron lub inne dni, które odbijają lśniące przejawy jego władzy królewskiej. Przy takich okazjach monarcha jest łaskawy dla swoich poddanych, nie w zakresie ogólnych praw, lecz poprzez obdarowanie ich wyjątkowymi podarkami i łaskami wynikającymi z jego jawnej obecności i zdumiewających działań. Jego łaska szczególnie spłynie na tych spośród jego narodu, którym okaże wyjątkowy szacunek i uwagę, którzy stali się godnymi jego darów dzięki swojej niezachwianej wierności.

W ten sam sposób Król osiemnastu tysięcy światów, Któremu należy się wszelka chwała, Który jest Władcą przedwieczności i wieczności, objawił w ramadanie przesławne zarządzenie Wszechmądrego Koranu, wskazującego na osiemnaście tysięcy światów. Zatem Jego mądrość wymaga tego, by ramadan był wyjątkowym Bożym świętem, przejawem Bożej wszechwładzy, duchowym zgromadzeniem. Ponieważ ramadan jest takim świętem, Bóg rozkazał człowiekowi, by ten pościł, by do pewnego stopnia uwolnił się od nieszlachetnych działań właściwych zwierzętom.

Najdoskonalszym postem jest ten, który sprawia, że wszystkie zmysły i organy człowieka, takie jak oczy, uszy, serce i myśli, poszczą wraz z żołądkiem. Oznacza to dla nich wszystkich porzucenie tego, co zakazane, a także drobnostek, i wezwanie każdego z owych zmysłów i organów do tego, by sam czcił Boga we właściwy sobie sposób.Na przykład zakazanie językowi kłamstw, obmawiania i słów nieprzyzwoitych, sprawienie, by pościł, zajęcie go takimi czynnościami, jak recytowanie Koranu, modlitwa, wychwalanie Najpiękniejszych Imion Boga, proszenie Boga o Jego błogosławieństwa dla Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), poszukiwanie przebaczenia za grzechy; na przykład powstrzymanie oka od spoglądania na części ciała płci przeciwnej (prócz tych ludzi, z którymi łączą człowieka ustalone więzy pokrewieństwa); na przykład powstrzymanie uszu od słuchania tego, co przynosi szkodę,

a zamiast tego wykorzystanie ich do słuchania prawdy i Koranu - oto, co sprawia, że poszczą również inne organy. Prawdę powiedziawszy, skoro żołądek jest największą fabryką, to kiedy post sprawia, że ma on wymuszone wakacje, sprawia również, że inne małe warsztaty z łatwością podążają za ową wielką fabryką.

PUNKT ÓSMY

Oto jeden z wielu przykładów mądrości zawartej w poszczeniu podczas ramadanu przez wzgląd na życie osobiste człowieka:

Post jest leczącą ciało i duszę dietą najważniejszego rodzaju. Kiedy posłuszna instynktom dusza człowieka je i pije dokładnie tak, jak się jej podoba, jest to szkodliwe dla fizycznego zdrowia człowieka z punktu widzenia medycyny, a kiedy dusza rzuca się na wszystko, co napotka, bez różnicy, czy jest to dozwolone, czy zakazane, będzie to po prostu trucizną dla duchowego życia człowieka. Co więcej, dla takiej duszy trudne jest bycie posłuszną sercu, lecz z chęcią ujmuje wodze w swoje ręce i człowiek nie może kierować duszą, lecz raczej dusza kieruje człowiekiem. Jednak poprzez post w ramadanie dusza zaczyna przyzwyczajać się do pewnego rodzaju diety. Stara się zdyscyplinować samą siebie i uczy się tego, jak słuchać rozkazów.

Co więcej, dusza nie zaprasza choroby do nieszczęsnego, słabego żołądka, napychając go jedzeniem, zanim jeszcze strawił poprzedni posiłek. Przez porzucanie nawet tego, co dozwolone, kiedy zostaje jej to nakazane, dusza nabędzie zdolności słuchania rozkazów prawa szariatu oraz rozsądku, a także stanie się zdolna do unikania tego, co zakazane. Będzie starała się nie niszczyć duchowego życia człowieka.

Ponadto olbrzymia większość ludzkości często cierpi głód. Człowiek zatem potrzebuje głodu i dyscypliny, które ćwiczą go w byciu cierpliwym i wyrozumiałym. Post w ramadanie to cierpliwe znoszenie głodu trwającego piętnaście godzin (lub nawet dwadzieścia cztery godziny, jeśli zabrakło posiłku przed świtem), to trening i dyscyplina. Oznacza to, że poszczenie jest również lekarstwem na niecierpliwość i brak wytrwałości, które sprawiają, że problemy człowieka stają się dwa razy większe.

Co więcej, w fabryce żołądka pracuje wielu robotników, a wiele organów ludzkiego ciała jest powiązanych z żołądkiem. Jeśli idąca za instynktami dusza nie odpocznie przez miesiąc od aktywności w ciągu dnia, sprawi, że robotnicy w fabryce i owe organy zapomną

o swoich podstawowych obowiązkach, a zajmą się wyłącznie nimi samymi, przez co pozostaną w despotycznej władzy duszy nakazującej zło. Wtedy łomot maszyn fabrycznych i buchająca z nich para zaburzą odpoczynek pozostałych organów ludzkiego ciała. Dusza stale zwraca ich uwagę na siebie samą, sprawiając, że na pewien czas zapominają one o własnych wzniosłych obowiązkach. Oto dlaczego przez całe stulecia ci, którzy byli najbliżsi Bogu, przyzwyczajali się do dyscypliny, do jedzenia i picia w małych ilościach, by tylko stać się bliższymi doskonałości.

Dzięki poszczeniu w ramadanie robotnicy z fabryki żołądka rozumieją, że nie zostali stworzeni wyłącznie dla pracy w tej fabryce. Tymczasem pozostałe organy, zamiast zachwycać się prostackimi rozrywkami, jakich dostarcza owa fabryka, czerpią przyjemność z duchowych i anielskich uciech, i to ku nim zwracają swój wzrok. Oto, z jakiego powodu w ramadanie wierni doświadczają oświecenia, poczucia, że ich czyny wydają plon, a także duchowych radości - różniących się zależnie od stopnia każdego z nich. Ich delikatne zdolności i dary, takie jak serce, dusza i rozum, poprzez post w tym błogosławionym miesiącu wspaniale się rozwijają i doskonalą. Choć żołądek szlocha, one śmieją się z bezgrzeszną radością.

PUNKT DZIEWIĄTY

Oto jeden z wielu przykładów mądrości zawartej w poszczeniu podczas ramadanu przez wzgląd na roztrzaskanie urojonej władzy duszy podążającej za instynktami i sprawienie, by poznała swoje obowiązki wynikające z oddawania czci Bogu, poprzez wskazanie na jej bezsilność:

Ulegająca instynktom dusza nie chce uznać swego Pana, niby Faraon pragnie własnego panowania. Niezależnie od tego, jak wielkie męki by cierpiała, zachowuje tę skłonność, jednakże niszczy ją głód. Stąd post podczas ramadanu wymierza silny cios wprost w fasadę podobnej Faraonowi duszy, roztrzaskując ją na kawałki. Post ukazuje jej bezsilność, słabość i pragnienia, i sprawia, że dusza uświadamia sobie, że jest jedynie niewolnikiem.

Wśród hadisów znajdziemy następującą relację:

Wszechmocny Bóg powiedział do ulegającej instynktom duszy:

"Kim jestem Ja i czym jesteś ty?" Dusza odpowiedziała: "Ja to ja, a Ty to Ty". Bóg ukarał ją i wtrącił do Piekła, po czym zapytał o to samo ponownie, a ona ponownie odpowiedziała: "Ja to ja, a Ty to Ty". Jakkolwiek ją karał, nie wyrzekła się swojego egoizmu. Wreszcie ukarał ją

głodem, a wtedy zapytał jeszcze raz: "Kim jestem Ja i czym jesteś ty?" Dusza odpowiedziała:

اَنْتَ رَبِّى الرَّحِيمُ ٭ وَاَنَا عَبْدُكَ الْعَاجِزُ

"Ty jesteś moim litościwym Panem, a ja jestem Twym bezsilnym niewolnikiem!"

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَسَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ صَلَاةً تَكُونُ لَكَ رِضَٓاءً وَ لِحَقِّهِ اَدَٓاءً بِعَدَدِ ثَوَابِ قِرَائَةِ حُرُوفِ الْقُرْاٰنِ ف۪ى شَهْرِ رَمَضَانَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ

{[*]: O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa na naszego mistrza Muhammada, niech będzie to zadowoleniem dla Ciebie i spełnieniem prawdy, którą on przyniósł. Ześlij Swoje błogosławieństwa na niego tyle razy, ile słów Koranu wymawiają wierni podczas miesiąca ramadan. Ześlij je na jego rodzinę i towarzyszy, i obdaruj ich pokojem.}

سُبْحَانَ رَبِّكَ رَبِّ الْعِزَّةِ عَمَّا يَصِفُونَ ٭ وَسَلَامٌ عَلَى الْمُرْسَل۪ينَ ٭ وَ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ ٭ اٰم۪ينَ

{[*]: Chwała niech będzie twojemu Panu, Panu potęgi, Który jest ponad to, co oni opisują! I pokój posłańcom! I chwała Bogu, Panu Światów! Koran, 97:1. Amen.}

PRZEPROSINY:Owa Część Druga została spisana w pośpiechu, w czasie, gdy zarówno ja sam, jak ten, kto spisywał jej wersję roboczą, byliśmy chorzy, w związku z czym jest nieuporządkowana i zawiera wiele błędów. Oczekujemy od naszych braci, że spojrzą na nią pobłażliwie. Mogą poprawić ją w sposób, jaki uznają za odpowiedni.

***

Część Trzecia będąca równocześnie

Traktatem Trzecim

(Napisałem tę Część, by przedstawić moim braciom w życiu ostatecznym pewien ważny zamiar, aby go rozważyli. Chodzi o spisanie Koranu w sposób, który ukaże sto lub dwieście rodzajów cudowności Koranu, owej Księgi cudownej wystawy wedle właściwego wzoru, to jest zgodnie z układem tekstu na kartach wedle Hafiza Osmana, z przyjęciem wersetu Mudajana (2:282) za miarę, a sury Al-Ichlas za normę dla jednego wiersza. Owa Część Trzecia, którą napisałem dla naradzenia się z moimi braćmi w tej sprawie, dla poznania ich koncepcji, a także jako napomnienie dla samego siebie, składa się z dziewięciu Kwestii).

KWESTIA PIERWSZA

W Słowie Dwudziestym Piątym, zatytułowanym Cudowność Koranu,ustaliliśmy i udowodniliśmy, że cudowność Potężnego Koranu ma czterdzieści rodzajów. Niektóre z nich ukazaliśmy szczegółowo, niektóre pokrótce, by przekonać nawet zatwardziałych. Różne rodzaje cudowności Koranu, jakie ukazuje on każdej z czterdziestu grup ludzkości, zostały objaśnione również w Osiemnastej Znaczącej Wskazówce Listu Dziewiętnastego, w której udowodniono również udział, jaki otrzymuje dziesięć z owych grup. Pozostałe trzydzieści grup to ci, którzy podążają wszystkimi spośród różnych dróg świętości, a także uczeni w dziedzinach wszelkich rozmaitych nauk, którzy ukazują swą pewną i potwierdzoną wiarę (w stopniach wiedzy wynikającej z pewności, wizji pewności oraz całkowitej pewności) w to, że Koran jest prawdziwym słowem Boga. Oznacza to, że każdy z nich bada inny rodzaj cudowności Koranu, a wszyscy robią to na różne sposoby. Jak cudowność, którą pojmuje święty poszukujący wiedzy o Bogu, nie będzie tym samym, co piękno cudowności, jaką zaświadcza święty, który umiłował Boga, tak piękno cudowności Koranu przejawia się różnymi drogami i na różne sposoby. Aspekt cudowności, który dostrzega uczony dogłębnie badający podstawowe zasady religii, nie będzie tym samym, który dostrzega ten, kto w sposób miarodajny interpretuje drugorzędne

kwestie prawa szari'a, i tak dalej. Nie jestem w stanie ukazać szczegółowo wszystkich tych różnych aspektów; moja zdolność pojmowania nie może objąć ich wszystkich, a moja opinia nie jest w ich kwestii wystarczająca. Z tego powodu wyjaśniłem to, co dotyczy jedynie dziesięciu grup ludzkości, a o pozostałych jedynie pokrótce wspomniałem. A oto dwie grupy spośród tych, które w traktacie Cuda Muhammadanie zostały opisane tak, jak by na to zasługiwały, zatem istnieje potrzeba wyjaśnienia tego tematu:

Grupa pierwszato rzesza ludzi niewykształconych, których nazywamy "słuchającymi"; ci ludzie jedynie słuchają Koranu i pojmują jego cudowność poprzez słuch. Mówią oni: "Koran, który słyszę, nie przypomina żadnych innych ksiąg, zatem musi być albo czymś gorszym, albo czymś lepszym od wszystkich innych. Nikt nie mógłby powiedzieć - ani nie powiedział - że jest on czymś gorszym; nawet Iblis nie mógłby tak powiedzieć. Musi zatem być lepszy od wszystkich innych ksiąg". W Osiemnastej Znaczącej Wskazówce napisaliśmy o tym jedynie pokrótce, a dalsze wyjaśnienia można znaleźć w Temacie Pierwszym Listu Dwudziestego Szóstego, zatytułowanym Spór z Szatanem,który obrazuje i udowadnia zrozumienie cudowności Koranu przez tę grupę ludzi.

Grupa drugato "ci, którzy patrzą". W Osiemnastej Znaczącej Wskazówce stwierdziliśmy, że ten aspekt cudowności Koranu, który można ujrzeć, wskazuje albo na niewykształconych, prostych ludzi, albo na materialistów, których umysły nie sięgają dalej niż ich wzrok. Owo twierdzenie wymaga wielu wyjaśnień, by objaśnić je całkowicie i udowodnić. Nie zostało ono wyjaśnione w tamtym miejscu z powodu pewnego ważnego przykładu mądrości Wszechwładnego, który zrozumieliśmy dopiero teraz. Wskazaliśmy jedynie kilka szczegółów. Teraz pojmujemy mądrość zawartą w owym przykładzie i jesteśmy pewni, że ówczesne odłożenie tego tematu na później było lepszym rozwiązaniem. By ułatwić zrozumienie cudowności Koranu ludziom z owej grupy, mieliśmy Koran spisany w sposób, który ukazuje ten aspekt jego cudowności, jaki można zobaczyć, a jest to jeden z czterdziestu aspektów.

(Pozostałe kwestie Części Trzeciej, a także Część Czwarta, omawiają temat tałafuq.Zostały włączone do Indeksu, zatem nie powtarzamy ich w tym miejscu; tu zaś umieszczamy jedynie Napomnienie, dotyczące Części Czwartej i jej Punktu Trzeciego).

NAPOMNIENIE

Sto sześćdziesiąt wersów spisano, by wyjaśnić tylko jedną ważną kwestię dotyczącą słowa "Posłaniec". Prócz tego, że owe wersy posiadają wspaniałe zalety, tworzą koraniczną suplikację dla tych, którzy chcą zapamiętywać lub recytować różne wersety, jako że udowadniają i uzupełniają się nawzajem, jeśli chodzi o znaczenie, zaś ich znaczenia są wielce głębokie. Elokwencja i piękno sześćdziesięciu dziewięciu wersów wyjaśniających podniosłą kwestię dotyczącą słowa "Koran" również są cudowne i wzniosłe w tym samym stopniu. Można polecić je naszym braciom jako drugą suplikację koraniczną. Jeśli chodzi o słowo "Koran", pojawia się ono w siedmiu wersach, z wyjątkiem dwóch słów, które pozostają poza owymi wersami, a jako że tamte dwa oznaczają recytację Koranu, nie Koran jako Księgę Objawioną, ich pozostawanie poza pewnego rodzaju szablonem wzmacnia wymowę całej kwestii. Jeśli chodzi o słowo "Posłaniec", to ponieważ surami najbardziej powiązanymi z tym słowem są sury Muhammad i Al-Fath (Zwycięstwo) i jako że ograniczyliśmy się do tych wersów, w których słowo "Posłaniec" występuje w tych surach, nie włączyliśmy do naszych rozważań przykładów pojawiania się tego słowa w innych miejscach. Jeśli wystarczy czasu, związane z nimi tajemnice również zostaną wyjaśnione, za zezwoleniem Boga.

Punkt Trzeci (Części Czwartej)składa się zczterech Punktów. Punkt Pierwszy

Imię Boże "Allah" występuje w Koranie dwa tysiące osiemset sześć razy, włączając w to również frazę Bismillah(ar. w Imię Boga). Imię "Ar-Rahman" (Miłosierny) pojawia się sto pięćdziesiąt dziewięć razy; Imię "Ar-Rahim" (Litościwy) - dwieście dwadzieścia razy; Imię "Al-Ghafur" (Przebaczający) - sześćdziesiąt jeden razy; imię "Ar-Rabb" (Pan) - osiemset czterdzieści sześć razy; Imię "Al-Hakim" (Mądry) - osiemdziesiąt sześć razy; Imię "Al-'Alim" (Wszechwiedzący) - sto dwadzieścia sześć razy; Imię "Al-Qadir" (Wszechmocny a. Wszechwładny) - trzydzieści jeden razy; zaimek "Huła" (On) we frazie: nie ma boga, jak tylko On- dwadzieścia sześć razy. {(*): Tak, liczba wszystkich wersetów koranicznych - sześć tysięcy sześćset sześćdziesiąt sześć - wskazuje na ważną tajemnicę, a tutaj, na osiemdziesiątej dziewiątej stronie, wspomniana liczba powtórzeń Najpiękniejszych Imion Boga wiąże się z cyfrą sześć, lecz na razie pozostawimy ten temat.} W tym, ile razy powtarza się słowo "Allah", zawarte są liczne tajemnice i subtelne kwestie. Na przykład liczba miejsc, w których Imiona "Miłosierny", "Litościwy", "Przebaczający" i "Mądry" (które są najczęściej powtarzającymi się po Imionach "Allah" i "Ar-Rabb") powtarzają się wraz ze słowem "Allah", jest równa liczbie połowy wersetów Koranu. Tyle samo razy powtarza się słowo "Allah" wraz z Imieniem "Ar-Rabb", które niekiedy jest wymieniane zamiast Imienia "Allah". Słowo

"Ar-Rabb" jest wymienione osiemset czterdzieści sześć razy, lecz jeśli uważnie je zbadamy, zobaczymy, że około pięciuset razy zastępuje ono słowo "Allah", podczas gdy w mniej więcej dwustu przypadkach tak nie jest.

Również liczba miejsc, w których powtarzają się Imię "Allah" wraz z Imionami "Miłosierny", "Litościwy" i "Mądry", a także z zaimkiem "On" we frazie nie ma boga, jak tylko On,jest jedynie o cztery większa od liczby połowy wersetów Koranu. Jeśli zaimek "On" zastąpimy Imieniem "Wszechmocny", różnica ta wyniesie jedynie dziewięć. Jest wiele subtelnych kwestii dotyczących całkowitej liczby miejsc, w których pojawia się słowo "Allah", lecz na razie uważamy, że to, co powiedzieliśmy w tej kwestii, jest wystarczające.

Punkt Drugi

Ten Punkt odnosi się do sur Koranu i również zawiera wiele delikatnych kwestii. Dotyczy on dalszych przykładów tałafuq,wskazujących na porządek, zamiar i wolę.

W surze Al-Baqara słowo "Allah" występuje tyle razy, ile jest wersetów tej sury. Wprawdzie te dwie liczby różnią się o cztery, lecz cztery razy Imię "Allah" jest zastąpione przez zaimek "On", jak w słowach: nie ma boga, jak tylko On,zatem gdy to uwzględnimy, otrzymamy liczbę całkowicie równą liczbie wersetów. Tak samo w surze Al 'Imran liczba wersetów i liczba miejsc, w których występuje słowo "Allah", są niemal równe - Imię "Allah" pojawia się dwieście dziewięć razy, zaś wersetów jest dwieście, jednak niewielkie różnice nie szpecą delikatnych kwestii dotyczących zalet elokwencji i języka Koranu, takich jak te, o których mówimy; przybliżona zgodność jest wystarczająca. Łączna liczba wersetów w surach An-Nisa, Al-Ma'ida i Al-An'am odpowiada liczbie słów "Allah" w tych surach; wersetów jest czterysta sześćdziesiąt jeden, a przykładów użycia słowa "Allah" - czterysta sześćdziesiąt cztery; po dodaniu Imion "Allah" występujących we frazach W Imię Bogana początku sur, obie liczby dokładnie się zgadzają.

A oto kolejny przykład tałafuq:Liczba słów "Allah" w pierwszych pięciu surach Koranu jest dwukrotnie wyższa od liczby tych słów w surach Al-A'raf, Al-Anfal, At-Tauba, Junus i Hud. Innymi słowy, ta liczba dla drugich pięciu sur to połowa liczby dla pierwszych pięciu sur. Następnie, liczba słów "Allah" w surach Jusuf, Ar-Ra'd, Ibrahim, Hidżr i An-Nahl jest równa połowie liczby słów "Allah" w surach od Al-A'raf do Hud, zaś kiedy i tę podzielimy przez dwa, otrzymamy liczbę słów "Allah"

w surach Al-Isra, Al-Kahf, Mariam, Ta Ha, Al-Anbija i Al-Hadżdż. {(*): Tajemnica, jaką odsłania to wyliczenie, dzieli się na pięć innych tajemnic. Wymieniliśmy tutaj sześć sur i żaden z nas nie uświadomił sobie tego. Nie mamy żadnej wątpliwości co do tego, że szósta została dodana bez udziału naszej woli, jako znak ze świata tego, co niewidzialne, by nie przepadła owa doniosła tajemnica dotycząca dwukrotnie większych i mniejszych liczb.} Liczba słów "Allah" zmniejsza się w mniej więcej tym samym stopniu, kiedy przyjrzymy się kolejnym częściom Koranu, z których każda będzie składała się z pięciu sur. Co prawda istnieją pewne niewielkie różnice, które z pozoru zdają się niedociągnięciami, jednak nie wyrządzają one żadnej szkody owym stacjom Bożego przesłania. Na przykład w jednym miejscu otrzymujemy sto dwadzieścia jeden, w drugim sto dwadzieścia pięć; w jednym sto pięćdziesiąt cztery, a w jeszcze innym sto pięćdziesiąt dziewięć. W pięciu surach, z których pierwszą jest sura Az-Zuhruf, liczba słów "Allah" zmniejsza się do ośmiu, a w pięciu poczynając od sury An-Nadżm ta liczba to sześćdziesiąt cztery, jednak przybliżona zgodność zostaje zachowana. Różnice wynikające z niewielkich rozbieżności nie wyrządzają żadnej szkody stacjom Bożego przesłania. Każda z trzech kolejnych grup, które liczą po pięć krótkich sur, zawiera jedynie trzy przykłady słowa "Allah", co pokazuje, że na liczbę owych słów w żaden sposób nie wpłynął przypadek czy ślepy traf, lecz została ona wyliczona zgodnie z określonym porządkiem i mądrością.

Punkt Trzeci dotyczący słowa "Allah"

Ów punkt dotyczy tego, w jaki sposób liczba słów "Allah" na danej stronie może odnosić się do innych kart lub stron, a mówimy w nim, co następuje:

Liczba słów "Allah" na danej stronie wskazuje na stronę po przeciwnej stronie karty, a tamta czasami wskazuje na stronę naprzeciw niej po prawej, zaś czasami na stronę naprzeciw niej po lewej lub na tę po drugiej stronie przeciwległej karty. Przestudiowałem ten rodzaj tałafuq,korzystając z mojego egzemplarza Koranu, i zauważyłem, że - mówiąc ogólnie - mamy do czynienia z bardzo piękną zależnością dotyczącą liczb. Zaznaczyłem przykłady owej zależności w moim egzemplarzu. Bardzo często te liczby są równe, a niekiedy jedna z nich jest połową lub jedną trzecią drugiej. Układ słów "Allah" mówi o mądrości Boga, Jego zamyśle i porządku.

Punkt Czwarty

Ten Punkt dotyczy przykładów tałafuqna pojedynczej stronie Koranu. Moi bracia i ja sam porównaliśmy trzy lub cztery różne egzemplarze Koranu i doszliśmy do wniosku, że we wszystkich z nich owe zbieżności

są zamierzone, zatem można mówić o tałafuq.Jednakże ponieważ ci, którzy przygotowywali poszczególne kopie do druku, mieli na oku różne cele, ów szczególny porządek tałafuqzostał w pewnym stopniu zagubiony. Jeśli jednak ułożylibyśmy cały tekst koraniczny we właściwym porządku, stałoby się widoczne tyle przykładów tałafuq,ile razy - to jest, dwa tysiące osiemset sześć - słowo "Allah" występuje w całym Koranie, z jedynie nielicznymi wyjątkami. Z owych zależności bije blask światła cudowności Koranu, ponieważ umysł człowieka nie mógłby ani objąć tak rozległej strony, ani też wmieszać się w jej stworzenie i spisanie. Również ręka ślepego przypadku nie mogłaby dosięgnąć takiego układu słów, przepełnionego doniosłym znaczeniem i mądrością.

Teraz mamy nowy egzemplarz Koranu, spisany tak, by do pewnego stopnia ukazywał to, o czym mówi Punkt Czwarty. Zachowano w nim układ stron i wersów tych kopii Koranu, które są najbardziej rozpowszechnione, a równocześnie słowa w miejscach, które zagubiły swe uporządkowanie z powodu niedbalstwa kaligrafów, miały zostać rozmieszczone tak, by ukazały - za zezwoleniem Boga - prawdziwy porządek przejawiający się w owych przykładach tałafuq. Zaiste, zostało to ukazane.

اَللّٰهُمَّ يَا مُنْزِلَ الْقُرْاٰنِ بِحَقِّ الْقُرْاٰنِ فَهِّمْنَا اَسْرَارَ الْقُرْاٰنِ مَادَارَ الْقَمَرَانِ وَ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى مَنْ اَنْزَلْتَ عَلَيْهِ الْقُرْاٰنَ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ

{[*]: O, Boże! O Ty, Który objawiłeś Koran! Przez wzgląd na Koran pozwól nam, byśmy rozumieli jego tajemnice tak długo, jak długo obracają się sfery niebieskie, i ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, któremu objawiłeś Koran, na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy. Amen.}

***

Część Piąta będąca równocześnie

Traktatem Piątym

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَللّٰهُ نُورُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ

{[*]: Bóg jest światłem niebios i ziemi. Koran, 24:35.}

Kiedy przebywałem w pewnym stanie duchowym podczas miesiąca ramadan, dostrzegłem światło spośród wielu świetlistych tajemnic owego wypełnionego światłem wersetu; ujrzałem je jak gdyby z wielkiej odległości. Oto, co się wydarzyło:

Moje serce i wyobraźnia doznały wizji, która nasunęła mi przekonanie o tym, że - jak mówi znana suplikacja Ułajsa al-Qaraniego:

اِلٰه۪ٓى اَنْتَ رَبّ۪ى وَ اَنَا الْعَبْدُ ٭ وَ اَنْتَ الْخَالِقُ وَ اَنَا الْمَخْلُوقُ ٭ وَ اَنْتَ الرَّزَّاقُ وَ اَنَا الْمَرْزُوقُ ٭ الخ

{[*]: O, Boże! Ty jesteś naszym Panem (ar. Ar-Rabb), ponieważ my jesteśmy jedynie niewolnikami; nie mamy takiej mocy, by utrzymać przy życiu lub wskrzesić samych siebie, a to oznacza, że Tym, Który utrzymuje nas przy życiu, jesteś Ty! I Ty, Ty jesteś Tym, Który jest Stwórcą, ponieważ my jesteśmy stworzeniami, zostaliśmy stworzeni! I Ty, Ty jesteś Tym, Który daje zaopatrzenie, ponieważ potrzebujemy zaopatrzenia (...).} wszystkie stworzenia żywe zanoszą suplikacje do Wszechmocnego Boga, Którego Imię oświetla każdy spośród osiemnastu tysięcy światów.

Ujrzałem, że nasz świat obejmuje tysiące światów, owiniętych w wiele zasłon, jedna po drugiej, każdy z nich znajduje się wewnątrz innego, a wszystkie są niby jak pączek róży o wielu płatkach. Kiedy podnosiły się kolejne zasłony, dostrzegałem inny świat. Było tak, jakby to, co opisuje werset, który w Koranie znajduje się po wersecie światła:

اَوْ كَظُلُمَاتٍ ف۪ى بَحْرٍ لُجِّىٍّ يَغْشٰيهُ مَوْجٌ مِنْ فَوْقِه۪ مَوْجٌ مِنْ فَوْقِه۪ سَحَابٌ ظُلُمَاتٌ بَعْضُهَا فَوْقَ بَعْضٍ اِذَٓا اَخْرَجَ يَدَهُ لَمْ يَكَدْ يَرٰيهَا وَمَنْ لَمْ يَجْعَلِ اللّٰهُ لَهُ نُورًا فَمَا لَهُ مِنْ نُورٍ

{[*]: Albo (niewierni) są jak ciemności na morzu głębokim: pokrywa je fala, nad którą wznosi się druga fala, a nad nią są chmury. To są ciemności jedne nad drugimi. Kiedy ktoś wyciągnie rękę, ledwie może ją zobaczyć. Jeśli Bóg nie da komuś światła, to on tu nie ma światła. Koran, 24:40.}

ukazało mi się wśród mroku, na pustkowiu, w straszliwej ciemności. Nagle ujrzałem rozświetlający mrok przejaw Imienia Bożego, podobny promiennemu światłu. W miarę zwijania kolejnych zasłon przed oczami mego umysłu ukazywał się inny świat, a choć ukazywał się pogrążony w ciemnościach z powodu niedbalstwa, Imię Boga przejawiało się niczym słońce, wypełniając ów świat światłem od jego szczytów aż do dna. Owa podróż mojego serca i wyobraźni trwała długi czas, zatem opiszę ją w skrócie:

Kiedy ujrzałem świat zwierząt, ukazał mi się prawdziwie ciemny i smutny z powodu nieskończonych potrzeb zwierząt, ich dojmującego głodu, słabości i bezsilności. Nagle wzeszło Imię "Najbardziej Miłosierny", podobne lśniącemu słońcu, jako znak od Tego, Który daje zaopatrzenie, wyzłacając ów świat od szczytów do spodu blaskiem swego miłosierdzia.

Następnie wewnątrz świata zwierząt ujrzałem inny świat, w którym młode i potomstwo zwierząt - słabe, bezsilne i potrzebujące - walczyły o przetrwanie wśród gęstego mroku, a widok ten każdego przepełniłby litością. Nagle wzeszło Imię "Najbardziej Litościwy" jako znak łaski, oświecając ów świat tak pięknie i z taką słodyczą, że przekształciło skargi, politowanie i łzy smutku w radość, szczęście i łzy podziękowań będących efektem przyjemności.

Następnie uniosła się kolejna zasłona, jakby odsłaniał się ekran kinowy, a moim oczom ukazał się świat człowieka. Ukazał się jednak jako tak pogrążony w ciemnościach, przygniatający i straszny, że w udręce zawołałem: "Biada!". Ujrzałem, że ludzie mieli pragnienia i nadzieje sięgające aż do wieczności, że ich myśli i wyobrażenia obejmowały cały wszechświat, że ich skłonności i zdolności najbardziej żarliwie tęskniły za wiecznością, za niekończącym się szczęściem i za Rajem, zaś ich pragnienia i potrzeby były skierowanie ku nieskończenie wielu celom. Ludzie byli jednak słabi i bezsilni, wystawieni na ataki niezliczonych

nieszczęść i wrogów, wiedli krótkie i zgiełkliwe życie w największej nędzy i pośród największych trudności. Wśród ciągłych mąk utraty i rozłąki - a jest to najbardziej żałośliwy stan serca - spoglądali w kierunku grobu, który dla niedbałych i opieszałych jest drzwiami do wiecznie trwającej ciemności; byli wrzucani w głąb owej ciemnej studni czy to pojedynczo, czy to w grupach.

W chwili, gdy ujrzałem ten świat spowity ciemnością, moje serce, dusza i umysł, wszystkie moje człowiecze zdolności, zaiste, wszystkie cząsteczki tej istoty, jaką jestem, już-już miały załkać i zapłakać z bólu. Jednak nagle Imię Wszechmocnego Boga "Sprawiedliwy" wzeszło jako znak Wszechmądrego, Imię "Najbardziej Miłosierny" wzeszło jako znak Szczodrego, Imię "Najbardziej Litościwy" wzeszło jako znak Zawsze Przebaczającego, Imię "Ten, do Którego należy Zmartwychwstanie" weszło jako znak Tego, Który będzie Jedynym Prawdziwym dziedzicem, Imię "Ten, Który daje życie" wzeszło jako znak Hojnego, a Imię "Ar-Rabb" - jako znak Tego, do Którego należy każda rzecz. Te święte Imiona wyzłociły i wypełniły światłem wiele światów wewnątrz świata ludzkości. Otwierając okno z widokiem na świetlisty świat życia ostatecznego, rozsiały światło nad całym ciemnym światem człowieka.

Następnie została zwinięta kolejna olbrzymia zasłona i ukazał mi się świat Ziemi. Mroczne prawa naukowe filozofii ukazały mojej wyobraźni przerażający świat. Ujrzałem położenie nieszczęsnego rodzaju ludzkiego, podróżującego przez nieskończoną przestrzeń na sędziwej Ziemi, poruszającej się siedemdziesiąt razy szybciej niż kula armatnia, a w ciągu roku pokonującej odległość, na przebycie której człowiek potrzebowałby dwudziestu pięciu tysięcy lat. Ujrzałem ludzkość nękaną przez wewnętrzne wstrząsy, jakby miała lada chwila rozpaść się na kawałki. Moje serce zadrżało, a moje spojrzenie pociemniało. Nagle Imiona Stwórcy niebios i ziemi, Wszechmocnego, Wszechwiedzącego, Pana (ar. Ar-Rabb), Allaha, Tego, Który utrzymuje niebiosa i ziemię oraz Tego, Który podporządkował Sobie słońce i księżyc, wzeszły jako znaki miłosierdzia, ogromu i wszechwładzy Boga. Rozświetliły ów świat, aż ujrzałem, że Ziemia jest bezpiecznym linowcem pasażerskim, właściwie uporządkowanym, poddanym swemu Panu, doskonałym i przyjemnym, zaś ci, którzy schodzą z pokładu owego statku, czynią to, by dokonać korzystnego handlu i odbyć miłą podróż.

W skrócie: Każde z tysiąca i jednego Imion Bożych zwraca się ku wszechświatowi, ukazując się jako podobne słońcu, rozświetlając

świat i wszystkie światy w nim zawarte, a przez wzgląd na jedność Boga w przejawach owych Imion zawarte są - do pewnego stopnia - przejawy pozostałych Imion Boga.Wówczas moje serce dostrzegło światło za wszystkimi ciemnościami i poczuło chęć do podróży, chciało dosiąść wyobraźni i wznieść się aż do niebios. W owej chwili uniosła się kolejna, największa zasłona, a moje serce wkroczyło do świata niebios. Ujrzało, że gwiazdy większe od Ziemi, które wcześniej zdawały mu się migocącymi i uśmiechniętymi, obracały się i podróżowały, jedna wewnątrz drugiej, szybciej niż Ziemia. Gdyby coś zakłóciło ruch jakiejkolwiek z nich, zderzyłaby się z inną, eksplodując w wybuchu tak wielkim, że rozpadłby się cały wszechświat. Gwiazdy rozsiewały nie światło, lecz ogień, a na mnie patrzyły nie z uśmiechem, lecz z dzikością. Ujrzałem niebiosa pośród nieskończonej, okrywającej każdą rzecz, pustej, straszliwej, przerażającej ciemności. Tysiąckrotnie żałowałem tego, że przybyłem do ich świata. Nagle imiona

رَبُّ السَّمٰوَاتِ وَ الْاَرْضِ

{[*]: Pan niebios i ziemi. Koran,44:7} oraz

رَبُّ الْمَلٰٓئِكَةِ وَ الرُّوحِ

{[*]: Pan aniołów i dusz. Koran, 44:7} ukazały się wraz z ich przejawami jako znak wersetów:

وَ سَخَّرَ الشَّمْسَ وَ الْقَمَرَ

{[*]: On podporządkował (Sobie) słońce i księżyc. Koran, 13:2 (fragm.).} a także:

وَلَقَدْ زَيَّنَّا السَّمَاءَ الدُّنْيَا بِمَصَاب۪يحَ

{[*]: I ozdobiliśmy niebo najbliższe lampami - także dla ochrony. Koran, 41:12.}Każda z gwiazd, które - zgodnie ze znaczeniem, jakie dostrzegałem wcześniej - miały rozpadać się w ciemności, otrzymała nieco blasku potężnego światła owych Imion i rozświetliła świat niebios niczym lśniąca lampa elektryczna. Również niebiosa, które wyglądały na puste i niezamieszkane, wypełniły się aniołami i innymi duchowymi istotami. Ujrzałem będące w ruchu słońca i księżyce, jakby armia Króla przedwieczności i wieczności - jedna z jego niezliczonych armii - przez swoje wielkie manewry ukazywała majestat i wspaniałość wszechwładzy Sułtana, Któremu należy się wszelka chwała. Z całych sił oświadczyłem, a gdyby było to możliwe, ogłosiłbym to wszystkimi cząsteczkami mej istoty i językami wszystkich stworzeń, gdyby tylko były mi posłuszne:

اَللّٰهُ نُورُ السَّمٰوَاتِ وَالْاَرْضِ مَثَلُ نُورِه۪ كَمِشْكَاةٍ ف۪يهَا مِصْبَاحٌ اَلْمِصْبَاحُ ف۪ى زُجَاجَةٍ اَلزُّجَاجَةُ كَاَنَّهَا كَوْكَبٌ دُرِّىٌّ يُوقَدُ مِنْ شَجَرَةٍ مُبَارَكَةٍ زَيْتُونَةٍ لَا شَرْقِيَّةٍ وَلَا غَرْبِيَّةٍ يَكَادُ زَيْتُهَا يُض۪ٓئُ وَلَوْ لَمْ تَمْسَسْهُ نَارٌ نُورٌ عَلٰى نُورٍ يَهْدِى اللّٰهُ لِنُورِه۪ مَنْ يَشَٓاءُ

{[*]: Bóg jest światłem niebios i ziemi. Jego światło jest podobne do niszy, w której jest lampa; lampa jest we szkle, a szkło jest jak gwiazda świecąca. Zapala się ona od drzewa błogosławionego - drzewa oliwnego, ani ze wschodu, ani z zachodu, którego oliwa prawie by świeciła, nawet gdyby nie dotknął jej ogień. Światło na świetle! Bóg prowadzi drogą prostą ku światłu, kogo chce. Bóg przytacza przykłady dla ludzi. Bóg o każdej rzeczy jest Wszechwiedzący! Koran, 24:35.}

Wyrecytowałem ten werset w imieniu wszystkich stworzeń, a następnie powróciłem na ziemię, zbudziłem się i wykrzyknąłem: "Al-hamdu li-llahi 'ala an-nur al-iman łal-Qur'an!" {[*]: Ar. wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu za światło wiary i za Koran.}

***

Część Szósta będąca równocześnie

Traktatem Szóstym

(Ta część została napisana, by ostrzegać uczniów i sługi Wszechmądrego Koranu, by nie zostali zwiedzeni ani wprowadzeni w błąd).

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

وَلَا تَرْكَنُٓوا اِلَى الَّذ۪ينَ ظَلَمُوا فَتَمَسَّكُمُ النَّارُ

{[*]: I nie opierajcie się na tych, którzy są niesprawiedliwi, bo dosięgnie was Ogień! Koran, 11:113.}

Jeśli Bóg zechce, niniejsza Część Szósta udaremni sześć podstępów szatanów spośród dżinnów i ludzi, i zamknie przed nimi sześć dogodnych dróg do ataku.

PODSTĘP PIERWSZY

W konsekwencji instrukcji, jakie odebrali od szatanów spośród dżinnów, szatani w ludzkim ciele pragną zwodzić - poprzez wzbudzanie pragnienia wysokiej rangi czy też pozycji - gotowych do poświęceń ludzi, którzy są sługami Koranu, którzy stanowią jego partię, a także sprawić, by porzucili oni swą świętą służbę i wzniosły dżihad poprzez słowo.

U większości ludzi jest obecne właściwe hipokrytom pragnienie tego, by widzieli ich inni ludzie, a także osiągnięcie pozycji, która sprawi, że ujrzą ich wszyscy. Jest to ambicja, pragnienie sławy i oklasków, a także skłonność do chwalenia siebie samego; owe cechy w mniejszym lub większym stopniu występują u wszystkich, którzy poszukują dóbr i nagrody tego świata. Pragnienie zrealizowania owych ambicji może doprowadzić człowieka nawet do tego, że poświęci on dla nich swoje życie. Ambicja tego rodzaju jest nadzwyczaj niebezpieczna dla tych, którzy poszukują korzyści życia ostatecznego, a nawet dla tych, którzy poszukują korzyści tego świata, jest to wyboista droga. Jest ona również źródłem wielu złych cech moralnych, a także największą słabością człowieka.Człowiek musi jedynie zaspokoić tę ambicję, by

uzyskać kontrolę nad innym, przyciągnąć drugiego człowieka do siebie, przywiązać go do siebie i zapanować nad nim. Wiele nad tym myślałem i najbardziej lękam się dla moich braci tego, że ateiści wykorzystają ową skłonność, która osłabia wiernych, jako że zwabili oni na tę drogę pewnych nieszczęśników, którzy nie byli prawdziwymi przyjaciółmi, wciągając ich w niebezpieczeństwo. {(*): Owi nieszczęśnicy myślą: "Nasze serca są razem z Nauczycielem" i przypuszczają, że nie grozi im żadne niebezpieczeństwo. Jednak tego, kto wspiera ruchy ateistów, kto dał się ponieść ich propagandzie i być może nieświadomie bierze udział w ich szpiegowskich działaniach, mówiąc: "Moje serce jest czyste i wierne drodze Nauczyciela", można opisać poprzez następujący przykład: Podczas odmawiania modlitwy obowiązkowej człowiek nie może powstrzymać gazów i wypuszcza je, przez co jego modlitwa jest nieważna. Kiedy temu człowiekowi mówi się, że jego modlitwa jest nieważna, odpowiada: "Dlaczego miałoby tak być? Przecież moje serce jest czyste".}

O, moi bracia i przyjaciele w służbie Koranowi! Powiedzcie tajnym agentom przebiegłych ahl ad-dunja,agitatorom ludzi zbłądzenia i uczniom Szatana (ponieważ oni wszyscy starają się zwieść was, wzbudzając pragnienie wysokiej rangi), co następuje: "Po pierwsze, zadowolenie Boga, łaski Miłosiernego i przyjęcie dobrych uczynków przez Wszechwładnego dają pozycję tak wysoką, że wszystko oprócz niej, czemu ludzie poświęcają uwagę i co podziwiają, warte jest dosłownie tyle, co nic. Osiągnięcie Bożego miłosierdzia jest wystarczające. Szacunek ludzi jest mile widziany wtedy, gdy jest on odbiciem i cieniem szacunku dla Bożego miłosierdzia, w innym przypadku jest niepożądany. Jako że zgaśnie on u drzwi grobu, jest wart tyle, co nic!"

Jeśli pragnienia rangi i wysokiej pozycji nie można uciszyć ani wyeliminować, należy zwrócić je ku innym rzeczom. Wszelkie emocje mogą być dozwolone, jeśli występują przez wzgląd na życie ostateczne, z intencją modlitwy lub dla sprawienia, że czyjaś praca stanie się efektywna, a wyjaśnimy to przez następujące porównanie:

Wyobraźmy sobie, że w czasie, gdy meczet Aya Sophia jest wypełniony dostojnymi, błogosławionymi, cnotliwymi i znamienitymi ludźmi, jeden lub dwaj leniwi młodzieńcy i niemoralni próżniacy kręcą się przy wejściu, podczas gdy przy oknach kilku Europejczyków wypatruje jakiejś rozrywki. Do meczetu wchodzi pewien człowiek i dołącza do zgromadzenia, następnie pięknie i ładnym głosem recytuje fragment Koranu; spojrzenia tysięcy ludzi prawdy zwracają się na niego, a oni otrzymują nagrodę dzięki szacunkowi dla tego człowieka i modlitwom za niego. To nie jest miłe dla gnuśnych młodzieńców, nierobów spośród heretyków i jednego lub dwóch Europejczyków. Gdyby zaś człowiek, który wszedł do

błogosławionego meczetu i dołączył do wielkiego zgromadzenia, zaczął śpiewać na cały głos sprośne piosenki, tańczyć i podskakiwać, sprawiłoby to, że owi gnuśni młodzieńcy roześmialiby się, sprawiłoby przyjemność rozpustnym nierobom, jako że zachęcałoby do rozpusty, zaś Europejczycy uśmiechnęliby się drwiąco, ponieważ są oni zadowoleni, kiedy widzą w islamie jakiekolwiek przywary. Jednak takie postępowanie przyciągnęłoby spojrzenia błogosławionych ludzi z owego wielkiego zgromadzenia, które wyrażałyby obrzydzenie i pogardę; w oczach tych ludzi ów człowiek upadłby do poziomu najniższego z niskich.

Dokładnie tak, jak w naszym przykładzie, świat islamu i Azja są wielkim meczetem, zaś zamieszkujący je ludzie wiary i prawdy to szacowne zgromadzenie w tym meczecie. Bezczynni młodzieńcy to podobni dzieciom pochlebcy, rozpustni próżniacy to nikczemnicy, którzy idą za Europą, aż nie mają ani narodowości, ani religii, zaś widzowie z Europy to dziennikarze, którzy szerzą koncepcje Europejczyków. Wszyscy muzułmanie, zwłaszcza cnotliwi i ci, którzy pragną się doskonalić, mają w owym meczecie swoje miejsca, stosownie do ich stopnia; ludzie widzą ich i zwracają na nich uwagę. Jeśli spełniają oni dobre dzieła, jak uczą tego nakazy i święte prawdy Wszechmądrego Koranu, zgodnie z zasadami szczerości intencji i zadowolenia Boga, które są podstawowymi zasadami islamu, jeśli językiem swego usposobienia recytują wersety Koranu, wówczas będą wśród tych, o których mówi suplikacja:

اَللّٰهُمَّ اغْفِرْ لِلْمُؤْمِن۪ينَ وَ الْمُؤْمِنَاتِ

{[*]: Boże, wybacz (wszystkim) wierzącym mężczyznom i (wszystkim) wierzącym kobietom.} która jest stale wypowiadana przez każdego człowieka ze świata islamu. Otrzymają oni swój udział w nagrodzie tych, którzy wypowiadają owe słowa, a braterstwo połączy ich ze wszystkimi wiernymi. Jednakże wartość takiego stanu nie ukaże się ani niektórym spośród ludzi zbłądzenia, którzy są niby przyczyniające szkód bestie, ani niektórym głupcom, którzy są jak dzieci, choć już wyrosły im brody. Jeśli człowiek wypiera się wszystkich swoich przodków, owego źródła honoru, jeśli wypiera się przeszłości, która może być dla niego przyczyną dobrze rozumianej dumy, jeśli w duchu porzuca świetlisty trakt prawych ludzi spośród tych, którzy byli przed nim, choć tamci mieli ów szeroki trakt za punkt oparcia, jeśli podąża za własnymi zachciankami i namiętnościami, jeśli jak hipokryta szuka sławy i podąża za innowacjami, w oczach wszystkich ludzi prawdy i wiary upadnie do prawdziwie najniższej pozycji. Zgodnie z hadisem, który mówi:

اِتَّقُوا فِرَاسَةَ الْمُؤْمِنِ فَاِنَّهُ يَنْظُرُ بِنُورِ اللّٰهِ

{[*]: Strzeż się intuicji wierzącego, ponieważ jego spojrzenie oświetla światło Boga. At-Tirmizi, Abu Na'im, Al-Hajdami, Al-'Adżluni.} niezależnie od tego, jak bardzo prostym i nieświadomym człowiekiem byłby wierny, jego serce patrzy chłodno i z odrazą na tak chełpliwych i samolubnych ludzi, choćby nawet jego umysł nie zdawał sobie z tego sprawy.

Człowiek porwany umiłowaniem pozycji i rangi, opętany przez pragnienie sławy, w oczach niezliczonych członków zgromadzenia wiernych upada do poziomu najniższego z niskich, zaś zyskuje tymczasową pozycję, która nie przyniesie mu nic pomyślnego, w oczach kilku pozbawionych znaczenia szyderców, szaleńców i nierobów. Zgodnie z wersetem:

اَلْاَخِلَّٓاءُ يَوْمَئِذٍ بَعْضُهُمْ لِبَعْضٍ عَدُوٌّ اِلَّا الْمُتَّق۪ينَ

{[*]: Tego Dnia przyjaciele będą dla siebie wrogami, z wyjątkiem ludzi bogobojnych. Koran, 43:67.} taki człowiek - drugi człowiek z naszego porównania - znajdzie kilku fałszywych przyjaciół, którzy przyczynią mu szkód w życiu doczesnym, męczarni w królestwie pośrednim, a w życiu ostatecznym będą jego wrogami.

Jeśli chodzi o pierwszego człowieka z naszego porównania, nawet jeśli nie wykreśli on ze swego serca pragnienia wysokiej pozycji, jeśli tylko przyjmie on szczerość intencji i zadowolenie Boga za swe wiodące zasady, a nie uczyni rangi i pozycji swym celem, osiągnie on chwalebną rangę duchową, która całkowicie zaspokoi jego pragnienie. Człowiek straci coś, co znaczy niewiele, bardzo niewiele, a w miejsce tego, co stracił, znajdzie wiele, bardzo wiele wartościowych rzeczy, które nie przyczynią mu żadnej szkody. Zaiste, odpędzi od siebie kilka węży, a znajdzie liczne błogosławione stworzenia i stanie się ich bliskim przyjacielem, lub też nie dopuści do siebie dzikich szerszeni, zaś przyciągnie błogosławione pszczoły podobne sprzedawcom orzeźwiających napojów miłosierdzia. Będzie jadł miód z ich rąk, zaś dzięki ich modlitwom znajdzie przyjaciół ze wszystkich części świata islamu, dzięki którym jego dusza nabierze blasku, jakim lśni woda rajskiego źródła Al-Kałsar, a ich modlitwy zostaną zapisane w księdze jego dobrych uczynków.

Pewnego razu, kiedy pewien mały człowiek zajmujący wysokie stanowisko na tym świecie, z powodu wielkiego błędu, do popełnienia którego popchnęło go pragnienie sławy, stał się błaznem w oczach świata islamu, przemówiłem do niego, ucząc go znaczenia powyższego porównania,

którym zdzieliłem go po głowie. Był bardzo wstrząśnięty, jednak jako że ja sam nie byłem wolny od pragnienia rangi i pozycji, moje ostrzeżenie nie otworzyło mu oczu.

PODSTĘP DRUGI

Jedną z najsilniejszych i najbardziej podstawowych emocji człowiekajest strach.Knujący spiski prześladowcy czerpią z niego wielkie korzyści, za jego pomocą powstrzymując tych, którzy są małoduszni. Agenci ahl ad-dunjai agitatorzy ludzi zbłądzenia korzystają z owej skłonności do strachu ludzi prostych, ale zwłaszcza ze strachu uczonych w religii, przerażając ich i podsycając ich bezpodstawne lęki. Na przykład by przestraszyć tchórza stojącego na dachu i sprawić, by znalazł się on w niebezpieczeństwie, człowiek knujący spiski ukazuje mu coś, co tamten uważa za szkodliwe, podsyca jego strach i stopniowo ściąga go na krawędź dachu, a następnie sprawia, że ów bojaźliwy człowiek spada i łamie kark. Dokładnie w ten sam sposób ci, którzy knują spiski, sprawiają, że ludzie poświęcają rzeczy najważniejsze z powodu najmniej ważnych. Starając się uniknąć ukąszenia komara, uciekają w paszczę smoka.

Pewnego razu pewien dostojny człowiek - niech Bóg się nad nim zmiłuje - przeraził się samego wejścia na pokład łodzi wiosłowej. Pewnego wieczoru razem poszliśmy do mostu w Stambule, gdzie musieliśmy wejść na pokład łodzi, przy czym obstawałem - nie było żadnych wozów, a my udawaliśmy się do Meczetu Sułtana Eyuba. Ów człowiek powiedział: "Jestem przerażony. Ta łódź może zatonąć!" Zapytałem: "Jak wiele łodzi naliczyłbyś tutaj i w Złotym Rogu?" "Być może nawet tysiąc", odpowiedział. Zapytałem: "Jak wiele łodzi tonie każdego roku?" Odparł: "Jedna lub dwie, a być może nawet żadna". Zapytałem: "Jak wiele dni liczy sobie rok?", a on odparł: "Trzysta sześćdziesiąt". Rzekłem mu: "Prawdopodobieństwo zatonięcia łodzi, które wzbudza w tobie bezpodstawny strach i sprawia, że się niepokoisz, jest zatem jak jeden do trzystu sześćdziesięciu. Ktoś, kto jest przerażony czymś tak mało prawdopodobnym, nie jest istotą ludzką, nie można go nazwać nawet zwierzęciem!" Następnie zapytałem go: "Wedle twoich wyliczeń, jak długo będziesz żył?" Odparł: "Jestem stary, być może pożyję jeszcze dziesięć lat". Rzekłem mu zatem: "Wyznaczona godzina śmierci jest dla nas tajemnicą, zatem możemy umrzeć każdego dnia. To oznacza, że możesz umrzeć któregokolwiek spośród trzech tysięcy sześciuset dni. Widzisz, prawdopodobieństwo tego, że umrzesz dzisiaj jest jak jeden do trzech tysięcy, a prawdopodobieństwo tego, że

umrzesz, ponieważ zatonie łódź, jak jeden do trzystu tysięcy. Drżyj ze strachu, szlochaj i spisz testament!" Ów człowiek oprzytomniał, a ja zabrałem go, drżącego, na pokład łodzi. Kiedy już byliśmy na łodzi, powiedziałem mu: "Wszechmocny Bóg dał nam uczucie strachu, by chronić życie, nie po to, by je niszczyć! Nie dał nam życia po to, by było uciążliwe, trudne, by było cierpieniem i męczarnią. Jeśli strach jest spowodowany przez coś, co jest prawdopodobne jak jeden do dwóch, do trzech, do czterech, niechby nawet jak jeden do pięciu lub sześciu, jest ostrożnością i czymś dozwolonym, jednak strach w obliczu czegoś, czego prawdopodobieństwo wynosi jeden do dwudziestu, trzydziestu lub czterdziestu, jest bezpodstawny i czyni życie torturą!"

Moi bracia! Jeśli ci, którzy podlizują się ateistom, atakującym was i wzbudzającym w was przerażenie, porzucą wasz święty dżihad poprzez słowo, powiedzcie im:

"Jesteśmy stronnictwem Koranu, a zgodnie z wersetem:

اِنَّا نَحْنُ نَزَّلْنَا الذِّكْرَ وَ اِنَّا لَهُ لَحَافِظُونَ

{[*]: Zaprawdę, My posłaliśmy napomnienie i My jesteśmy jego stróżami! Koran, 15:9.} jesteśmy wewnątrz cytadeli Koranu. Werset:

حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ

{[*]: "Wystarczy nam Bóg! Jakże to wspaniały poręczyciel!" Koran, 3:173.}to forteca, której solidne mury wnoszą się wokół nas. Wykorzystując lęk przed niewielką szkodą, której możemy doznać w ulotnym i tymczasowym życiu doczesnym (a prawdopodobieństwo doznania owej szkody jest jak jeden do tysiąca), nie sprawicie, że z własnej woli damy się wam poprowadzić drogą, która ze stuprocentową pewnością wyrządzi szkodę naszemu życiu ostatecznemu!"

Powiedzcie również:

"Czy ktokolwiek doznał jakiejś szkody z winy Saida Nursiego, naszego przyjaciela w służbie Koranowi, naszego mistrza przodującego w naszym świętym dziele? Czy ktokolwiek doznał szkody ze strony ludzi prawdy, takich jak my, którzy są jego towarzyszami na drodze prawdy? Czy jest ktokolwiek, kogo spotkały jakieś trudności z rąk jego bliskich uczniów, lub takie, których przyczyniliśmy my sami? Czyż zatem powinniśmy niepokoić się prawdopodobieństwem doznania takich szkód lub trudności? Ten-Nasz brat ma tysiące przyjaciół i tysiące braci w życiu ostatecznym. Choć przez dwadzieścia lub

trzydzieści lat odgrywał znaczącą rolę w życiu społecznym tego świata, nie słyszeliśmy o tym, by choć jednemu z jego braci stała się krzywda z jego powodu, a w owych czasach wymachiwał on tęgim kijem polityki. Teraz trzyma on w ręku światło prawdy, a nie tęgi kij. Z pewnością, dawno temu był on zamieszany w wydarzenia trzydziestego pierwszego marca i wystąpił przeciw niektórym swym przyjaciołom, lecz później stało się jasne, że do owych wydarzeń podżegali inni, a jego przyjaciele cierpieli nieszczęścia nie z jego przyczyny, lecz z przyczyny jego nieprzyjaciół. Co więcej, w owym czasie uratował on bardzo wielu ludzi spośród swych przyjaciół. Zatem szatani wam podobni nie powinni myśleć, że sprawią, byśmy wyrzucili wieczny skarb z powodu strachu przed czymś, czego prawdopodobieństwo to już nie jeden do tysiąca, lecz jeden do wielu tysięcy!"

Powiedzcie to, uderzcie owych pochlebców ludzi zbłądzenia w usta, i przepędźcie ich! Powiedzcie również: "Jeśli nadejście śmierci nie jest prawdopodobne jak jeden do stu, lecz jest pewne w stu procentach, jeśli mamy choćby na jotę rozsądku, nie damy się zastraszyć, nie porzucimy naszego Nauczyciela i nie uciekniemy!"

Liczne wydarzenia ukazały, i nadal ukazują, że tych, którzy zdradzili swojego starszego brata i mistrza w czasie niebezpieczeństwa, spotykają nieszczęścia, i że to przede wszystkim w nich owe nieszczęścia uderzają. Tacy ludzie zostają bezlitośnie ukarani, a wszyscy spoglądają na nich ze wzgardą. W efekcie tego ich dusze żyją w poniżeniu, a oni sami umierają, również w sensie fizycznym. Ci, którzy ich dręczą, nie litują się nad nimi, mówiąc: "Ponieważ ci ludzie zdradzili swego mistrza, który dochował im wierności i był dla nich dobry, muszą być całkowicie nikczemni i zasługują na wzgardę, nie na współczucie!"

Tak, taka jest prawda!

Jeśli bezwzględny i niegodziwy, pozbawiony skrupułów człowiek powalił kogoś na ziemię i staje nad nim, by rozdeptać jego głowę, a leżący na ziemi człowiek całuje stopy swego barbarzyńskiego prześladowcy, jego serce z powodu owego poniżenia zostanie zmiażdżone wcześniej niż jego głowa, zaś jego dusza umrze przed jego ciałem. Taki człowiek straci głowę, a jego szacunek dla samego siebie i duma zostaną zniszczone. Przez okazanie słabości w obliczu dzikiego prześladowcy pozbawionego sumienia ów człowiek jedynie zachęci tyrana do tego, by go zmiażdżył. Jednak jeśli uciskany człowiek pluje w twarz tyrana, uratuje on swe serce i duszę, zaś jego pokrzywdzone ciało będzie męczennikiem. Plujcie zatem w bezwstydne twarze prześladowców!

Pewnego razu, kiedy Brytyjczycy zniszczyli strzegące Bosforu działa i okupowali Stambuł, najważniejszy duchowny kościoła anglikańskiego, najważniejszej instytucji religijnej w swoim kraju, zadał sześć pytań urzędowi Wielkiego Muftiego (ar. Szajch al-Islam). W owym czasie należałem do komitetu Daru'l Hikmeti'l-Islamiye. Poproszono mnie, bym odpowiedział na owe pytania, zaś pytający domagali się odpowiedzi w sześciuset słowach. Powiedziałem jednak:"Odpowiem im, używając nie tylko sześciuset, lecz nawet sześciu słów, lecz z ustami pełnymi śliny! Widzicie, do czego doprowadziły ich rządy: kiedy tylko postawili stopę na brzegach naszego Bosforu, ich pastor arogancko zadaje nam sześć pytań. W obliczu takiego zachowania powinniśmy napluć mu w twarz. Pluńmy zatem w bezlitosne twarze tyranów!"

Teraz zaś mówię:

O, moi bracia! Kiedy byliśmy pod okupacją tyranów podobnych Brytyjczykom, ochrona, jaką dawał mi Koran, była dla mnie wystarczająca, choć było pewne w stu procentach, że konfrontacja z nimi poprzez język prasy przyniesie mi szkodę, zatem powinna być po stokroć bardziej wystarczająca dla was w obliczu szkody, jaka może spotkać was z ręki owych mało znaczących zabijaków, a prawdopodobieństwo zaistnienia owej szkody jest jak jeden do stu.

Co więcej, o bracia moi!, większość z was odbyła służbę wojskową. Ten, kto jej nie odbył, z pewnością słyszał o tym, jak jest w wojsku, zaś jeśli ktokolwiek z was o tym nie słyszał, niechaj teraz usłyszy ode mnie:

"Najwięcej rannych jest wśród ludzi, którzy porzucają swoje okopy i uciekają, podczas gdy najmniej ran odnoszą ci, którzy wytrwali w okopach!"

Aluzyjne znaczenie wersetu:

قُلْ اِنَّ الْمَوْتَ الَّذ۪ى تَفِرُّونَ مِنْهُ فَاِنَّهُ مُلَاق۪يكُمْ

{[*]: Powiedz (Muhammadzie): "Zaprawdę, śmierć, od której uciekacie, z pewnością was spotka!"... Koran, 62:8.}ukazuje, że tych, którzy uciekają, w wyniku ich ucieczki najprawdopodobniej spotka śmierć!

TRZECI PODSTĘP SZATANA

Szatani łapią w swe sidła wielu ludzi poprzez chciwość.

W wielu traktatach udowodniliśmy poprzez niezbite dowody, że - jak wynika wprost z jasnych wersetów Wszechmądrego Koranu - dozwolone zaopatrzenie nie przychodzi proporcjonalnie do mocy i woli, lecz

proporcjonalnie do bezsilności i potrzeby. Prawdę tę ukazują liczne znaki, wskazówki, i świadectwa, jak na przykład:

Drzewa, które są rodzajem stworzeń żywych i potrzebują zaopatrzenia, pozostają na miejscu, a ich zaopatrzenie samo spieszy ku nim, tymczasem ponieważ zwierzęta chciwie uganiają się za swoim zaopatrzeniem, nie są karmione w tak doskonały sposób, jak jest to w przypadku drzew.

Również ryby, choć są najgłupszymi i najbardziej bezsilnymi ze zwierząt, są karmione w najlepszy sposób i obrastają tłuszczem, podczas gdy inteligentne i zdolne zwierzęta jak małpy czy lisy są słabe i szczupłe, ponieważ ich zaopatrzenie jest skąpe, co ukazuje, że potrzeba, a nie siła, jest środkiem do zdobycia zaopatrzenia.

Również delikatne zaopatrzenie wszystkich młodych, czy to spośród ludzi, czy to spośród zwierząt, jakim jest mleko, ów delikatny podarunek ze skarbca miłosierdzia, jest zsyłane im w niespodziewany dla nich sposób w wyniku współczucia dla ich słabości, bezsilności i trudnych warunków życia dzikich zwierząt, co ukazuje, że bezsilność i potrzeba, nie zaś inteligencja i siła, są środkami do zdobycia dozwolonego zaopatrzenia.

Również wśród narodów świata są takie, które uganiają się za swym zaopatrzeniem bardziej od innych, będąc wręcz sławnymi ze swej zachłanności. Jednak te narody bardziej niż jakiekolwiek inne cierpią z powodu biedy, braku środków do życia, poniżenia i ubóstwa. Nawet bogate spośród nich żyją skromnie. Tak czy inaczej majątek, w jakiego posiadanie owe narody weszły przy pomocy niedozwolonych środków, takich jak lichwa, nie obejmuje dozwolonego zaopatrzenia, zatem nie może być użyty jako argument w tej dyskusji.

Również ubóstwo wielu osobistości spośród literatów i uczonych, a także dostatek i bogactwo wielu głupców, ukazują, że tym, co przyciąga zaopatrzenie, nie są inteligencja i moc, lecz bezsilność i potrzeba. Tym, co przyciąga zaopatrzenie, jest podporządkowanie się Bogu przy równoczesnym poleganiu na Nim, a także suplikacja poprzez słowo, poprzez stan i poprzez uczynek.

Werset:

اِنَّ اللّٰهَ هُوَ الرَّزَّاقُ ذُو الْقُوَّةِ الْمَت۪ينُ

{[*]: Zaprawdę, Bóg jest Dawcą Zaopatrzenia, Posiadającym Siłę, Niewzruszonym! Koran, 51:58.} obwieszcza ową prawdę oraz jest potężnym, stanowczym dowodem naszego twierdzenia, wypowiadanym przez wszystkie rośliny i zwierzęta, a także przez ich młode. Każda grupa stworzeń, które poszukują zaopatrzenia, recytuje ten werset językiem właściwym swemu usposobieniu.

Ponieważ zaopatrzenie jest wyznaczane i zsyłane, a Tym, Który je daje, jest Wszechmocny Bóg; ponieważ jest On zarówno Najbardziej Litościwy, jak Szczodry, przeto ci, którzy poniżają samych siebie, zyskując to, co zakazane, w ten sposób czynią tak, jakby rzucali oszczerstwa na Jego miłosierdzie i znieważali Jego szczodrość, a gdyby posiadali sumienie i potrafili rozsądzić święte kwestie dotyczące spraw choćby tak oczywistych, jak łapówki, jak przyjmowanie tego, co niezgodne z prawem i niekorzystne - powinni zadumać się nad tym, jak wielorakim szaleństwem jest ich postępowanie.

Tak, ahl ad-dunja, a zwłaszcza ludzie zbłądzenia, nie rozdają pieniędzy za darmo, lecz sprzedają je za wysoką cenę. Czasami coś, co może udzielić niewielkiej pomocy w ciągu roku życia doczesnego, staje się środkiem zniszczenia nieskończonego życia wiecznego. Poprzez podłą cechę, jaką jest chciwość, człowiek ściąga na siebie gniew Boga, kiedy stara się o to, by ludzie zbłądzenia byli z niego zadowoleni.

Tak, moi bracia! Jeśli ci, którzy płaszczą się przed ahl ad-dunja,a także hipokryci spośród błądzących, uchwycą się was z powodu owej słabości, owej skłonności ludzkiej natury, pomyślcie o powyższej prawdzie i weźcie waszego biednego brata {[*]: Bediuzzaman mówi o sobie.} za przykład.Zapewniam was ze wszystkich sił, że zadowolenie z tego, co posiadacie, oraz oszczędność zabezpieczą wasze życie i zagwarantują wam zaopatrzenie większe niż wysokie pobory.Jeśli zaś chodzi o jakiekolwiek pieniądze, które zostały wam dane niezgodnie z prawem, to ci, którzy je dali, w zamian zażądają ceny tysiąckrotnie wyższej. Może to również utrudnić waszą służbę Koranowi (a ta służba może otworzyć przed wami niewyczerpany skarbiec) lub sprawić, że w owej służbie staniecie się opieszali. Byłaby to tak wielka strata, pozostawiająca taką pustkę, że nawet gdyby dawano wam tysiąc pensji każdego miesiąca, nie wystarczyłyby do wypełnienia owego pustego miejsca.

Przestroga:Ludzie zbłądzenia nie są w stanie obronić się i odpowiedzieć na prawdy wiary i Koranu, które czerpiemy z Wszechmądrego Koranu i rozpowszechniamy, zatem dla swych intryg hipokrytów wykorzystują sidła oszustwa i podstępu. Chcą zwieść moich przyjaciół poprzez pragnienie wysokiej pozycji, chciwość, strach, chcą obalić moje twierdzenia, przypisując mi pewne rzeczy. W naszej świętej służbie zawsze działamy pozytywnie, lecz na nieszczęście, niekiedy obowiązek usunięcia przeszkody z drogi wiodącej ku jakiejś dobrej kwestii skłania nas do działania negatywnego.

Oto, z jakiego powodu w obliczu przebiegłej propagandy hipokrytów ostrzegam moich braci przed tym, co się tyczy wyżej wymienionych trzech punktów. Próbuję odeprzeć ataki wymierzone w moich braci.

Obecnie najbardziej znamienny atak przypuszczono na moją osobę. Mówią: "Said jest Kurdem, dlaczego więc okazujecie mu tak wielki szacunek i dlaczego za nim podążacie?" Jestem zatem zmuszony, by wspomnieć o czwartym podstępie Szatana, a uczynię to - choć tego nie chcę - językiem starego Saida, by uciszyć łajdaków, którzy tak mówią.

CZWARTY PODSTĘP SZATANA

By zwieść moich braci i wzbudzić w nich uczucia nacjonalistyczne, pewni bezbożni ludzie, którzy zajmują wysokie stanowiska, atakują mnie poprzez swoją propagandę. Na skutek podszeptów Szatana i sugestii ludzi zbłądzenia mówią: "Wy jesteście Turkami. Dzięki niech będą Bogu!, pośród Turków są uczeni w religii i ludzie, do których należy doskonałość wszelkiego rodzaju. Said jest Kurdem, a pracowanie razem z kimś, kto nie jest tej samej narodowości, nie jest patriotyzmem".

Odpowiedź:Nędzniku, który nie masz żadnej religii! Al-hamdu li-llah, jestem muzułmaninem. Mój naród liczy sobie trzysta pięćdziesiąt milionów ludzi. Po sto tysięcy razy szukam u Boga ucieczki przed tym, bym dla idei rasizmu i negatywnego nacjonalizmu miał poświęcić trzysta pięćdziesiąt milionów braci, którzy radują się wiecznym braterstwem, którzy dopomagają mi swymi modlitwami i wśród których jest również olbrzymia większość Kurdów. Szukam u Boga ucieczki przed tym, bym miał wyrzec się owych nieprzeliczonych i błogosławionych braci, a w ich miejsce znaleźć kilku, którzy wkroczyli na drogę, na której nie ma żadnej religii i która nie jest zgodna z żadną szkołą prawa, choć noszą oni miano Kurdów i uważa się, że należą do narodu kurdyjskiego. O, ty, który nie masz żadnej religii! Jedynie idioci tacy jak ty mogliby porzucić wiecznie trwające braterstwo świetlistej i przynoszącej korzyści społeczności liczącej trzysta pięćdziesiąt milionów prawdziwych braci, by zyskać braterstwo - które nawet na tym świecie nie da żadnej korzyści - garstki węgierskich niewiernych lub zeuropeizowanych Turków, którzy stracili własną religię. Ponieważ w Kwestii Trzeciej Listu Dwudziestego Szóstego ukazaliśmy - wraz z dowodami - naturę negatywnego nacjonalizmu i wyrządzane przez ów prąd szkody, odsyłamy cię do tamtego traktatu, a w tym miejscu jedynie objaśnimy następującą prawdę, o której pokrótce wspomnieliśmy w zakończeniu Kwestii Trzeciej:

Oto, co mówię owym pseudopatriotom, owym bezbożnikom, którzy zbłądzili z drogi, którzy kryją się za zasłoną tureckiego patriotyzmu, a w rzeczywistości są wrogami Turków:

Poprzez wieczne i prawdziwe braterstwo jestem blisko i prawdziwie związany z narodem islamu, w tym również z wiernymi tego kraju, zwanymi Turkami. Przez wzgląd na islam czuję dumę i miłuję synów tego kraju, którzy przez blisko tysiąc lat nieśli sztandar Koranu od zwycięstwa do zwycięstwa w każdym zakątku świata.A jeśli chodzi o was, o, wy pseudopatriotyczni oszuści!, jesteście na drodze, która sprawi, że zapomnicie o prawdziwej dumie narodowej Turków, a do was należy jedynie metaforyczne i przemijające braterstwo, oparte na koncepcji rasy i na nienawiści. Pytam was: Czy naród turecki składa się jedynie z niedbałych i lubieżnych ludzi młodych, w wieku od dwudziestu do czterdziestu lat? Czy tym, co jest dla nich korzystne i dobrze się im przysłuży - a zadbania o to wymaga nacjonalizm i patriotyzm - jest edukacja na wzór europejski, która jedynie powiększy ich niedbalstwo, przyzwyczai ich do rozpusty i zachęci do tego, co zakazane? Czy może wszystko po to, by zabawić ich na pewien czas, a sprawić, że na starość zapłaczą? Jeśli to jest nacjonalizm i patriotyzm, jeśli to jest postęp i szczęście w życiu, jeśli takimi tureckimi nacjonalistami jesteście, to uciekam jak najdalej od takiego patriotyzmu, a wy możecie uciec jak najdalej ode mnie! Jeśli macie w sobie choćby jotę patriotyzmu, inteligencji i uczciwości, zastanówcie się nad poniższymi podziałami społeczeństwa i dajcie mi odpowiedź!

Synowie tej ziemi są znani jako naród turecki, który składa się z sześciu części. Pierwsza część to ludzie prawi i pobożni; druga to chorzy i ci, których dotknęło nieszczęście; trzecia to ludzie starsi; czwarta to dzieci; piąta to biedni i słabi; szósta grupa to ludzie młodzi. Czyż ludzie z pierwszych pięciu grup nie są Turkami? Czyż oni nic nie otrzymają od waszego narodowego patriotyzmu? Czyż narodowym patriotyzmem jest dokuczanie ludziom z owych pięciu grup, niszczenie przyjemności, jaką czerpią z życia, oraz tych rzeczy, które są dla nich pociechą, by dostarczyć pijackiej uciechy ludziom z szóstej grupy? Czy też może jest to dowodem wrogości wobec narodu? Zgodnie z zasadą, która mówi: "Decydujące słowo należy do większości", to, co szkodzi większości, jest wrogie, nie zaś przyjazne!

Pytam was, czy największe korzyści dla wierzących i pobożnych ludzi z pierwszej grupy można znaleźć w cywilizacji typu europejskiego, czy też można je znaleźć w rozmyślaniu o wiecznej szczęśliwości poprzez

prawdy wiary, w podróżowaniu drogą prawdy, której ludzie najbardziej pragną, w znajdowaniu prawdziwego pocieszenia? Droga, którą obrali ludzie zbłądzenia i farbowani patrioci wam podobni, gasi duchowe światła pobożnych ludzi wiary, niszczy prawdziwą pociechę i ukazuje śmierć jako wieczną nicość, zaś grób jako drzwi do niekończącej się rozłąki.

Czyż korzyści dla dotkniętych przez nieszczęście, chorych i tych, którzy są zrozpaczeni życiem, dla ludzi z grupy drugiej, można odnaleźć w bezbożnej cywilizacji typu europejskiego? Ci nieszczęśnicy pragną światła, pragną pocieszenia. Pragną nagrody za nieszczęścia, jakie wycierpieli. Pragną odpłacić tym, którzy ich prześladowali. Pragną odepchnąć trwogę u drzwi grobu, do którego się zbliżają. Poprzez fałszywy patriotyzm ludzie tacy jak wy pogrążają igły w sercach owych nieszczęśliwych ofiar nieszczęścia, które tak bardzo potrzebują litości, ukojenia i uleczenia, które tak bardzo na nie zasługują. Wymierzacie cios w ich głowy! Bezlitośnie niszczycie wszystkie ich nadzieje! Wtrącacie ich w całkowitą rozpacz! Czy to jest narodowy patriotyzm? Czy tak chcecie zapewnić korzyści temu narodowi?

Trzecią grupę tworzą ludzie starsi. Zbliżają się oni do grobu i do śmierci, coraz bardziej oddalają się od tego świata, przybliżając się do życia ostatecznego. Czyż korzyści, światła i pociechę dla nich można znaleźć w słuchaniu wieści o okrutnych wydarzeniach, do jakich doprowadzili tyrani podobni Hulagu i Czyngis-chanowi? Czyż jest dla nich miejsce w waszych nowoczesnych ruchach, które sprawiają, że zapomina się o życiu ostatecznym, które wiążą człowieka z tym światem, nie dają żadnych efektów i choć pozornie są postępem, oznaczają upadek? Czy światło życia ostatecznego można znaleźć w kinie, a prawdziwe pocieszenie w teatrze? Czyż narodowym patriotyzmem jest to, co prowadzi do zarzynania owych ludzi niematerialnym nożem, co podsuwa im ideę mówiącą: "Jesteście popychani ku niekończącej się nicości", co przekształca grób, który mieli za bramę miłosierdzia, w paszczę smoka, i dyszy im do ucha: "Wy również tam wkroczycie"?! Jeśli z tego składa się wasz patriotyzm, od którego ludzie starsi oczekują szacunku, to po sto tysięcy razy szukam schronienia u Boga przed takim patriotyzmem!

Czwarta grupa to dzieci, które pragną dobroci od narodowego patriotyzmu, które oczekują litości. Również przez wzgląd na ich słabość, bezsilność i niemoc ich dusze mogą rozwijać się poprzez poznawanie Litościwego i Wszechmocnego Stwórcy, zaś one same mogą wówczas odkrywać swe zdolności w sposób, który daje im szczęście. Jeśli wpoimy

im poleganie na Bogu, którego źródłem jest wiara, wraz z poddaniem się Stwórcy (a owym poddaniem się jest islam), będą mogły znieść straszliwe lęki i wszelkie położenia, jakie przyniesie życie doczesne; owe niewinne istoty będą mogły śmiało patrzeć w przyszłość. Czyż można osiągnąć to samo poprzez nauczanie ich o postępie cywilizacji, z którą tak mało je łączy, o zasadach pozbawionej światła materialistycznej filozofii, która niszczy ich morale i gasi ich dusze? Gdyby człowiek składał się jedynie ze zwierzęcego ciała i nie miał rozumu w głowie, być może owe europejskie zasady - którym nadaliście wyszukaną nazwę edukacji cywilizowanej i narodowej - mogłyby przynieść owym niewinnym dzieciom pewne doczesne korzyści w formie krótkotrwałych uciech właściwych dzieciństwu. Jako że będą one wrzucone w burzliwy zgiełk życia, jako że są istotami ludzkimi, z pewnością w swych serduszkach mają dalekosiężne pragnienia, a w ich główkach zrodziły się wielkie cele. Ponieważ tak przedstawia się rzeczywistość, w obliczu ich nieskończonych potrzeb i bezsilności w ich sercach umieszczono nadzwyczaj potężne wsparcie i nigdy niegasnące miejsce schronienia, a owym wsparciem i miejscem schronienia jest wiara w Boga i w życie ostateczne. To jest dla nich dobrocią i litością. W przeciwnym razie zamordujecie owe nieszczęsne, niewinne istoty w pijaństwie waszego narodowego patriotyzmu, jak szalona matka morduje nożem swoje dziecko. To dzikie okrucieństwo i zło, podobne wyrwaniu ich serc i mózgów i zmuszeniu owych dzieci, by zjadły je dla nakarmienia swego ciała.

Piąta grupa to ludzie biedni i słabi. Biedacy, którzy z powodu ich ubóstwa wielce cierpią pod ciężkimi brzemionami życia, ludzie słabi, którym straszliwe przewroty życia przysparzają smutku - czyż oni nic nie otrzymają od waszego narodowego patriotyzmu? Czyż ich udział można odnaleźć w prądach, które zaprowadziliście pod nazwą cywilizacji w stylu europejskim (a gdyby opadła ta zasłona, należałoby mówić o cywilizacji, która jest niczym Faraon), a które jedynie zwiększają ich rozpacz i cierpienia? Balsam na rany ubóstwa można znaleźć w świętej aptece islamu, nie w rasistowskich ideach. Słabi nie otrzymają siły ani odporności od filozofii naturalizmu, która jest ciemna, nieświadoma i ograniczona do przypadku, lecz mogą znaleźć ową siłę w muzułmańskim zapale i w świętej narodowości islamu!

Szósta grupa to ludzie młodzi. Gdyby ich młodość była wieczna, wówczas wino, które podajecie im do picia w ideach negatywnego nacjonalizmu, przyniosłoby pewne tymczasowe korzyści i byłby z niego jakiś pożytek. Jednak kiedy posuną się oni w latach i oprzytomnieją, co będzie dla

nich bolesne, kiedy o poranku starości zbudzą się ze słodkiego snu, ich rozpacz po przyjemnościach i pijaństwie młodości sprawi, że zaszlochają, a odejście ich przyjemnego snu przyczyni im jeszcze większego smutku i sprawi, że każdy z nich wykrzyknie: "Biada mi! Zarówno moja młodość odeszła, jak i moje życie odchodzi, a ja zbliżam się do grobu jako bankrut! Och, gdybym tylko używał swojej głowy, żeby myśleć!" Czy udziałem, jaki narodowy patriotyzm przyznaje tej grupie, jest to, by radowali się jedynie przejściowo, a później przez bardzo długi czas gorzko szlochali? Czy też ich szczęście i przyjemność w życiu doczesnym można znaleźć w uczynieniu ich ulotnej młodości trwałą przez oddawanie czci Bogu i przez spędzenie młodości, która jest pięknym i słodkim darem Boga, nie na drodze rozpusty i hulania, lecz na drodze prostej, w składaniu Bogu podziękowań, by zyskać wieczną młodość w królestwie szczęśliwości? Mówcie, jeśli macie choćby ziarnko inteligencji!

W skrócie:Gdyby naród turecki składał się wyłącznie z ludzi młodych; gdyby ich młodość była wieczna; gdyby nie mieli żadnego innego miejsca prócz tego świata - wówczas wasz europejski ruch pod płaszczykiem tureckiego patriotyzmu mógłby zostać uznany za narodowy patriotyzm. Moglibyście mówić o mnie jako o kimś, kto przywiązuje niewielką wagę do życia tego świata, kto uważa rasizm za "europejską chorobę", kto stara się powstrzymać młodych ludzi przed uganianiem się za niedozwolonymi rozrywkami i za tym, co niegodziwe, kto przyszedł na świat w innym kraju: "On jest Kurdem, nie podążajcie za nim!" Być może mielibyście prawo do tego, by tak powiedzieć. Jednak ponieważ, jak zostało to wyjaśnione powyżej, synowie tego kraju, którzy noszą imię Turków, należą do sześciu grup, przyczynianie szkód pięciu z tych grup i niszczenie przyjemności, jaką czerpią z życia, by dać ludziom z jednej tylko grupy chwilową, doczesną przyjemność, której wszystkie konsekwencje są złe, by odurzyć ich i oszołomić, ledwie można nazwać przyjaźnią dla narodu tureckiego; jest to wrogość.

Tak, wedle kryteriów rasy nie zaliczam się do Turków, lecz pracowałem z całych sił, z całkowitym zapałem, w sposób, jaki nakazują litość i braterstwo, na rzecz tych grup spośród Turków, do których należą bogobojni, dotknięci przez nieszczęście, starsi, dzieci, ludzie biedni i słabi. Pracowałem również dla ludzi młodych, którzy stanowią grupę szóstą; pragnąłem, by porzucili wszelkie bezprawne uczynki, które będą trucizną dla ich życia doczesnego, zniszczą ich życie ostateczne, a w zamian za godzinę śmiechu przyniosą rok płaczu. Dzieła, których tematy zaczerpnąłem z Koranu i które opublikowałem

w języku tureckim - a czyniłem to nie przez owe sześć czy siedem lat, lecz przez lat dwadzieścia - może zobaczyć każdy. Tak, chwała niech będzie Bogu za to, że dzięki tym dziełom, zaczerpniętym z kopalni światła Wszechmądrego Koranu, ukazało się światło, którego ludzie starsi pragną bardziej niż czegokolwiek innego; dotkniętym przez nieszczęście i chorym wskazano najskuteczniejsze lekarstwa w świętej aptece Koranu; drzwi grobu, o których ludzie starsi rozmyślają więcej niż o czymkolwiek innym, zostały ukazane jako drzwi wiodące do miłosierdzia, nie na miejsce egzekucji. Prawdziwie potężne wsparcie w obliczu nieszczęść i rzeczy przynoszących szkodę, z jakimi mierzą się wrażliwe serca dzieci, oraz miejsce schronienia, w którym spotkają spełnienie wszystkich swych nadziei i pragnień, zostały wydobyte z kopalni Wszechmądrego Koranu i ukazane, by mogły przynieść rzeczywiste korzyści. Ciężkie powinności życia, które miażdżą większość ludzi biednych i słabych, zostały złagodzone przez prawdy wiary, pochodzące z Wszechmądrego Koranu.

Owe pięć grup to pięć spośród sześciu części narodu tureckiego, a my pracujemy dla ich korzyści. Szósta grupa to ludzie młodzi. Czujemy potężną więź braterstwa z dobrymi ludźmi spośród nich, jednak nie może istnieć żadna przyjaźń między nami a podobnymi wam, którzy sprowadziliście innych z drogi prostej! Nie uważamy za Turków tych, którzy objęli zbłądzenie i chcą wyrzec się narodowości muzułmańskiej, w której zawierają się wszystkie prawdziwe przyczyny dumy Turków. Uważamy ich za Europejczyków ukrywających się pod zasłoną tego, co tureckie! Nawet gdyby twierdzili oni sto tysięcy razy, że są Turkami i tureckimi patriotami, nigdy nie zwiodą ludzi prawdy, ponieważ ich czyny i dzieła będą zadawać kłam ich twierdzeniom.

O, wy, którzy podążacie drogami Europejczyków! I wy, którzy zeszliście z drogi prostej, którzy poprzez waszą propagandę staracie się sprawić, by moi prawdziwi bracia patrzyli na mnie ozięble! Jakież to korzyści dajecie temu narodowi? Gasicie światła ludzi z grupy pierwszej, pobożnych i prawych. Smarujecie trucizną rany ludzi z grupy drugiej, którzy zasługują na uprzejmość i opiekę. Niszczycie to, co jest pociechą dla ludzi z grupy trzeciej, najbardziej zasługujących na szacunek, i wtrącacie ich w rozpacz. Całkowicie niszczycie morale ludzi z grupy czwartej, którzy prawdziwie potrzebują litości, i tłumicie ich prawdziwe człowieczeństwo. Czynicie bezowocnymi nadzieje i wołania o pomoc ludzi z grupy piątej, którzy są najbardziej potrzebującymi wsparcia, pomocy i pocieszenia, i sprawiacie, że życie staje się w ich oczach czymś bardziej

okropnym niż śmierć. Zaś ludziom z grupy szóstej, którzy potrzebują tego, by ich ostrzec, by oprzytomnieli, dajecie do picia, gdy pogrążeni są w śnie młodości, wino tak mocne, że ból głowy po nim będzie zaprawdę straszliwy. Czy to z powodu waszego narodowego patriotyzmu poświęcacie tak wiele świętości? Czy właśnie to wasz patriotyzm ma do zaoferowania Turkom? Po sto tysięcy razy szukam u Boga schronienia przed takim patriotyzmem!

Panowie! Wiem, że kiedy w obliczu prawdy jesteście pokonani, uciekacie się do siły. Zgodnie z rzeczywistością moc leży w prawdzie, nie zaś w sile, możecie zatem podpalić cały świat wokół mojej głowy, lecz owa głowa, która została poświęcona dla prawd Koranu, nie pokłoni się przed wami. Mówię wam również i to, że gdyby moimi wrogami nie była ograniczona liczba ludzi wam podobnych (którymi w efekcie ich działań gardzi cały naród), lecz tysiące, nie poświęciłbym im uwagi i nie przywiązałbym do nich wagi większej niż ta, jaką przywiązuję do szkodników spośród zwierząt. Cóż możecie mi zrobić? Wszystko, co możecie mi zrobić, to albo zakończyć moje życie, albo też zepsuć moje dzieło i moją służbę. Poza nimi nie istnieje na tym świecie nic, do czego byłbym przywiązany. Jeśli chodzi o wyznaczoną godzinę śmierci, wierzę z pewnością równą tej, jaką daje świadectwo, że jest ona wyznaczona i nie podlega zmianie. Ponieważ tak jest, zatem jeśli mam umrzeć jak męczennik na drodze prawdy, nie będę odwlekał tej chwili, lecz wyczekuję jej z utęsknieniem. Co więcej, jestem stary i trudno mi uwierzyć, że żyłbym dłużej niż przez kolejny rok. Przekształcenie jednego roku pozornego życia w niekończące się życie wieczne poprzez męczeństwo jest wzniosłym celem dla ludzi takich jak ja. Jeśli chodzi o moje dzieło i moją służbę, to Wszechmocny Bóg poprzez Swoje miłosierdzie obdarował mnie takimi braćmi w służbie wierze i Koranowi, że po mojej śmierci owa służba będzie wykonywana w wielu ośrodkach w miejsce jednego. Jeśli mój język zostanie uciszony przez śmierć, inne potężne języki będą mówić w jego zastępstwie, kontynuując moje dzieło. Mogę nawet powiedzieć, że jak pojedyncze ziarno wydaje życie pędu, kiedy wkracza do ziemi i w niej umiera, a następnie setka ziaren wykonuje swe obowiązki w miejsce tego jednego, tak ja żywię nadzieję, że moja śmierć stanie się środkiem prowadzącym do wykonywania służby wspanialszej niż moje życie!

PIĄTY PODSTĘP SZATANA

Czerpiąc korzyści z egoizmu, ci, którzy wspierają ludzi zbłądzenia, chcą odciągnąć mych braci ode mnie. Zaprawdę, egoizm jest najbardziej

niebezpieczną ze skłonności człowieka, a także jego największą słabością. Poprzez podsycanie egoizmu można sprawić, że ludzie będą robili rzeczy straszne. Moi bracia! Strzeżcie się, nie pozwólcie, by wrogowie zadawali wam ciosy, by chwytali was w sidła waszego egoizmu, który wykorzystują! Powinniście wiedzieć, że w naszym stuleciu ludzie zbłądzenia dosiedli swojego ego i galopują przez doliny zbłądzenia. Ludzie prawdy powinni porzucić egoizm, jeśli chcą służyć prawdzie. Nawet jeśli można usprawiedliwić człowieka, który korzysta za swego "ja", ponieważ stanie się on podobny do innych, którzy będą przypuszczali, że jest on egoistą jak oni, będzie to niesprawiedliwością wyrządzoną służbie prawdy. Służba Koranowi, wokół której się zgromadziliśmy, w żadnym wypadku nie przyjmuje słowa "ja", lecz wymaga słowa "my", mówiąc: "Nie mówcie 'ja', mówcie 'my'".

Oczywiście zdajecie sobie sprawę z tego, że wasz biedny brat nie rozpoczął swojego dzieła, zapatrzony w swoje "ja" i nie sprawił, byście to jemu służyli. Zaiste, ukazał wam samego siebie jako sługę Koranu, który uwolnił się od własnego ego. Nie dba o samego siebie i uczynił swoim zwyczajem, aby nie korzystać z niczego, co należy do ego. W każdym przypadku udowadniał wam poprzez rozstrzygające świadectwa, że dzieła, które ukazały się dla powszechnej korzyści, są wspólną własnością, to jest, że ich źródłem jest Wszechmądry Koran. Nikt nie może egoistycznie domagać się prawa własności wobec nich. Nawet jeśli - by założyć taką niemożliwość - z powodu mojego ego twierdziłbym, że są one moją własnością, to, jak rzekł jeden z moich braci, skoro drzwi prowadzące do prawdy Koranu zostały otwarte, zatem uczeni i ci, którzy poszukują doskonałości, nie powinni patrzeć na moje wady i niewielkie znaczenie ani powstrzymywać się od podążania za mną, nie powinni mniemać, że sami sobie wystarczą. Z pewnością dzieła dawnych prawych i dociekliwych uczonych w religii są wielkim skarbcem lekarstw wystarczających do uleczenia każdej choroby, lecz czasami zdarza się, że klucz do skarbca ma większe znaczenie niż sam skarbiec, ponieważ skarbiec jest zamknięty, a jeden klucz może otwierać wiele skarbców.

Sądzę, że ci, którzy popadają w przesadny egoizm z powodu swej uczoności, zrozumieli, że wszystkie wydane Słowa są kluczami do prawd Koranu i diamentowymi mieczami, rażącymi tych, którzy zaprzeczają owym prawdom. Ludzie cnoty i doskonałości, a także ci, którzy są egoistami z powodu swej uczoności, powinni wiedzieć, że uczniowie

Światła nie są moimi uczniami, lecz uczniami Wszechmądrego Koranu, a ja uczę się wraz z nimi.

Jeśli - by założyć taką niemożliwość - twierdziłbym, że jestem mistrzem, to jako że mamy drogę do wybawienia wszystkich grup spośród ludzi wiary (od ludzi prostych do elity) od sceptycyzmu i wątpliwości, na które są wystawieni, zatem albo pozwólmy owym uczonym, by znaleźli łatwiejsze rozwiązanie, albo też niech przyłączą się do nas, a my nauczajmy ich i wspierajmy. Zepsuci uczeni w religii stoją twarzą w twarz z poważnymi zagrożeniami, a w naszych czasach uczeni w religii muszą być szczególnie ostrożni. Przypuśćmy zatem, jak czynią to moi wrogowie, że pełnię służbę taką jak ta jedynie ze względu na mój egoizm. Ponieważ wielka liczba ludzi porzuciła swój egoizm i zgromadziła się wokół człowieka podobnego Faraonowi, z całkowitą wiernością, dla celu związanego z życiem doczesnym i nacjonalizmem, a wykonują swą pracę z całkowitą solidarnością, czyż wasz brat - dopóki ukrywa swój egoizm - nie ma prawa, by poprosić, abyście z taką samą solidarnością zebrali się wokół prawd wiary i Koranu, jak owi kaprale ze wspólnoty ahl ad-dunja?Nawet gdyby nie zgodzili się z tym najwięksi uczeni spośród was, czyż nie byliby w błędzie?

Moi bracia! Aspektem egoizmu najbardziej niebezpiecznym dla naszego dzieła jest zawiść. Jeśli nie pełnimy naszej służby jedynie przez wzgląd na Boga, zawiść wtrąca się do naszego dzieła i psuje je. Jak jedna z rąk człowieka nie może być zawistna wobec drugiej, jak oko nie może zazdrościć uchu, a serce nie może rywalizować z rozumem, tak każdy z was przypomina zmysł lub część zbiorowej osobowości ciała, jakie stanowimy. Waszym zasadniczym obowiązkiem, wynikającym ze świadomości, jest nie rywalizować z innym bratem, lecz czuć dumę i zadowolenie z zalet każdego z braci.

Pozostaje jeszcze jedna sprawa, która jest wielce niebezpieczna: Wy sami oraz wasi przyjaciele jesteście zawistni wobec waszego biednego brata. Wśród was są uczeni, którzy zdobyli sobie pewną reputację, a niektórzy spośród uczonych stają się egoistyczni, kiedy chodzi o ich wiedzę. Są egoistyczni pod tym względem, nawet jeśli poza tym są skromni. Nie są w stanie łatwo zrezygnować ze swego egoizmu. Czegokolwiek nie mogłyby uczynić ich serca i umysły, ich nakazujące zło dusze domagają się wyższości, domagają się tego, by owi uczeni zaprzedali samych siebie, a nawet, by wiedli spór z Traktatami Światła, które zostały już napisane. Choć ich serca miłują owe traktaty, a ich umysły

wysoko je oceniają i uznają ich wartość, ich dusze - z powodu egoizmu wynikającego z tego, co dotyczy ich uczoności - pragną oczernić Słowa i zaprzeczyć ich wartości, jakby żywiły ślepą wrogość wobec nich, ponieważ wytwory ich własnych myśli nie mogą rywalizować ze Słowami ani nie sprzedają się tak dobrze, jak one. Oto, co muszę im powiedzieć:

Nawet jeśli członkowie owego kręgu nauki Koranu są uczonymi i autorytetami w dziedzinie Bożego prawa, ich jedynym obowiązkiem wobec nauk wiary jest wyjaśnianie i objaśnianie Słów, które zostały już napisane, bądź też układanie ich we właściwym porządku. Poprzez wiele znaków zrozumiałem, iż nałożono na nas obowiązek wydawania orzeczeń (ar. fatła) w dziedzinie tego, co tyczy się nauk wiary.Jeśli ktoś spośród naszego kręgu napisał cokolwiek, co wykracza poza ten obowiązek, czując w swej duszy egoizm wynikający z jego wiedzy, będzie to niby prowadzenie oziębłego sporu, a jego dzieło będzie kiepskim plagiatem. Dzięki licznym świadectwom i znakom zostało ustalone, że wszystkie części Traktatów Światła biorą swój początek z Koranu. Zgodnie z zasadą podziału pracy, każdy z nas przyjął na siebie określony obowiązek i mamy dostarczyć ową wydestylowaną wodę życia tym, którzy jej potrzebują!

SZÓSTY PODSTĘP SZATANA

Ludzie zbłądzenia wykorzystują takie cechy, jak lenistwo, pragnienie komfortu materialnego czy przywiązanie do innych obowiązków. Tak, szatani spośród dżinnów i ludzi atakują z każdej strony. Kiedy widzą tych spośród naszych przyjaciół, których serca są mocne, intencje czyste, wierność silna, a przedsięwzięcia wzniosłe, zaatakują z innej strony.

By zatrzymać naszą pracę i odwieść nas od naszej służby, korzystają z lenistwa niektórych przyjaciół, z ich pragnienia komfortu materialnego i przywiązania do innych obowiązków. Powstrzymują ludzi od służenia Koranowi za pomocą podstępów każdego rodzaju, sprawiając, że dla niektórych z nich nagle znajduje się więcej innych zajęć, choć oni sami nie są tego świadomi. Wówczas ludzie nie mogą znaleźć czasu na służbę Koranowi. Innym z kolei ukazywane są kuszące rzeczy tego świata, by obudzić ich pragnienia, przez co stają się oni opieszali w swej służbie; i tak dalej.Owe drogi ataku są liczne, więc skrócimy ów temat, zostawiając go waszej przenikliwości i zdolności zrozumienia.

Moi bracia, bądźcie bardzo ostrożni! Wasz obowiązek jest święty, a wasza służba wzniosła. Każda godzina waszego czasu może być tak wartościowa, jak cały dzień oddawania czci Bogu. Bądźcie tego świadomi i nie zmarnujcie żadnej z owych godzin!

يَٓا اَيُّهَا الَّذ۪ينَ اٰمَنُوا اصْبِرُوا وَصَابِرُوا وَرَابِطُوا وَاتَّقُوا اللّٰهَ لَعَلَّكُمْ تُفْلِحُونَ

{[*]: O wy, którzy wierzycie! Bądźcie cierpliwi i współzawodniczcie w cierpliwości! Bądźcie wytrwali i bójcie się Boga! Być może, będziecie szczęśliwi! Koran, 3:200.}

وَلَا تَشْتَرُوا بِاٰيَات۪ى ثَمَنًا قَل۪يلًا

{[*]: I nie sprzedajcie Moich znaków za niską cenę! Koran, m.in. 5:44.}

سُبْحَانَ رَبِّكَ رَبِّ الْعِزَّةِ عَمَّا يَصِفُونَ وَسَلَامٌ عَلَى الْمُرْسَل۪ينَ وَ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

{[*]: Chwała niech będzie twojemu Panu, Panu potęgi, Który jest ponad to, co oni opisują! I pokój posłańcom! I chwała Bogu, Panu Światów! Koran, 37:180-182.}

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ ۨالنَّبِىِّ الْاُمِّىِّ الْحَب۪يبِ الْعَالِى الْقَدْرِ الْعَظ۪يمِ الْجَاهِ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ وَ سَلِّمْ اٰم۪ينَ

{[*]: O, Boże, ześlij swoje błogosławieństwa i pokój na naszego mistrza Muhammada, na Twego umiłowanego niepiśmiennego Proroka wspaniałej postawy i wzniosłej rangi, a także na jego rodzinę i towarzyszy. Amen.}

***

Święta Data

Data wyjaśnienia znaczącej tajemnicy Wszechmądrego Koranu ponownie związana jest ze słowem "Koran", a to w następujący sposób:

Zgodnie z nauką abdżad{[*]: Dosłownie z ar.: alfabet, abecadło. Ujmując rzecz bardzo zwięźle, nauka abdżad mówi o wartości liczbowej, jaką można przypisać poszczególnym literom.} wartość liczbowa słowa "Koran" (ar. Qur'an)to trzysta pięćdziesiąt jeden. Słowo to zawiera dwie litery alif;jeśli niewymawiane alifprzeczytamy jako alfun,to wartość owego alfunbędzie wynosiła tysiąc. {(*): Zgodnie z zasadami gramatyki, failun czytamy jako fa'lun, tak jak katifun czyta się katfun. Zatem alifun czyta się alfun. Wówczas otrzymujemy wartość liczbową tysiąc trzysta pięćdziesiąt jeden. (Końcówka -un w języku arabskim oznacza mianownik liczby pojedynczej rodzaju męskiego).} Oznacza to, że rok tysiąc trzysta pięćdziesiąty pierwszy możemy nazwać Rokiem Koranu, {[*]: Chodzi o datę wg kalendarza hidżry.} jako że w owym roku zdumiewająca tajemnica tałafuqdotyczących słowa "Koran" została ukazana w niektórych częściach Traktatów Światła, które są komentarzem do Koranu. Cudowna tajemnica tałafuqdotyczących Imienia "Allah" w Koranie ukazała się w tym samym roku. Tak, Koran ukazuje cudowne wzory, uporządkowane wedle nowego sposobu, wedle którego został spisany w tym właśnie roku. Owego roku uczniowie Koranu ze wszystkich sił starali się ustrzec tekst koraniczny przed zmianami, jakie chciano w nim wprowadzić; w tym samym roku stały się widoczne ważne aspekty cudowności Koranu; w tym roku zaszły również liczne zdarzenia związane z Koranem i, jak się zdaje, zachodzą one nadal.

Dopisek do Części Szóstej, będącej równocześnie

Traktatem Szóstym

Sześć Pytań

(Ów Dopisek został napisany, by uniknąć odrazy i obelg, jakie zostaną w nas wymierzone w przyszłości. Innymi słowy został napisany po to, by, kiedy mówimy: "Spójrzcie na pozbawionych moralnego kręgosłupa ludzi naszych czasów!", ślina wrogów albo nie bryznęła nam w twarze, albo też została z nich otarta. Niech nasze słowa rozbrzmiewają w uszach przywódców Europy, dzikusów skrytych pod maskami człowieczeństwa! Niechaj wbiją się w ślepe oczy niesprawiedliwych prześladowców, którzy nasłali na nas tyranów pozbawionych skrupułów! Niech nasza petycja wymierzy cios w głowy tych, którzy podążają za podłą współczesną cywilizacją, przez których w naszym stuleciu istnienie Piekła stało się sto tysięcy razy bardziej niezbędnym!)

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

وَمَا لَنَٓا اَلَّا نَتَوَكَّلَ عَلَى اللّٰهِ وَقَدْ هَدٰينَا سُبُلَنَا وَلَنَصْبِرَنَّ عَلٰى مَٓا اٰذَيْتُمُونَا وَعَلَى اللّٰهِ فَلْيَتَوَكَّلِ الْمُتَوَكِّلُونَ

{[*]: "A dlaczego nie mielibyśmy zaufać Bogu, skoro On-Nas poprowadził po naszych drogach? My będziemy, z pewnością, bardzo cierpliwie znosić to wszystko, czym nas obrażacie. Niech więc zaufają Bogu ci, którzy są pełni ufności!" Koran, 14:12.}

W ostatnich czasach ukryta agresja bezbożników przybrała najbardziej szpetny kształt, kształt agresji wymierzonej w nieszczęsnych ludzi wiary i w religię. Kiedy wraz z jednym lub dwoma braćmi oddawałem cześć Bogu w meczecie, który sam pomagałem remontować, nasze kameralne i ciche wezwanie na modlitwę oraz iqama {[*]: Iqama (tur. kamet): formuła recytowana przez muezzina, oznajmiająca rozpoczęcie modlitwy obowiązkowej.} zostały przerwane. Zapytano nas: "Dlaczego w tajemnicy recytujecie iqamę po arabsku i wykonujecie wezwanie na modlitwę?" Moja cierpliwość i zdolność zachowania

milczenia zostały wyczerpane, więc powiedziałem, jednak nie do owych pozbawionych skrupułów i podłych ludzi, którzy nie byli warci tego, by w ogóle się do nich zwracać, lecz do naczelników owej społeczności podobnej Faraonom, którzy samowolnie i despotycznie igrają z losem tego narodu:

"O, wy, ludzie innowacji, którzy sprowadzacie innych z drogi prostej religii Boga! Domagam się odpowiedzi na sześć pytań".

Po pierwsze:

Każdy rząd na świecie, każdy lud, który jest przez kogoś rządzony, nawet kanibale lub hersztowie band rozbójników mają pewne zasady i pewne prawo, poprzez które sprawują rządy. Zatem zgodnie z jaką zasadą dokonujecie aktów tak nadzwyczajnej agresji? Pokażcie wasze prawo! Czy też może przyjmujecie za prawo samowolne zachcianki podłych urzędników? Żadne prawo nie może przerwać aktów czci człowieka w taki sposób; prawo, które by na to pozwalało, nie może istnieć!

Po drugie:

Na jakiej sile polegacie, że ośmielacie się pogwałcić podstawową zasadę wolności sumienia, która panuje wśród ludzkości niemal wszędzie, zwłaszcza w naszym wieku wolności i w kręgach ludzi cywilizowanych, że traktujecie to tak lekko, choć zachowujecie się tak, jakbyście chcieli wyrządzić zniewagę wszystkim ludziom i odrzucić ich sprzeciwy? Jaką moc posiadacie, że w ten sposób atakujecie religię i ludzi, którzy ją wyznają, jakbyście sami żarliwie przyjęli bezbożność za waszą religię, choć przez nazywanie się ludźmi świeckimi ogłaszacie, że nie będziecie mieszać się ani w sprawy religii, ani w sprawy bezbożności? Taka rzecz nie pozostanie w tajemnicy, a wy będziecie musieli za nią odpowiedzieć! Zatem jaką dacie odpowiedź? Choć nie moglibyście wytrzymać sprzeciwu najmniejszego z dwudziestu rządów, staracie się pogwałcić siłą wolność sumienia, jakbyście kompletnie nie dbali o sprzeciwy dwudziestu rządów razem wziętych!

Po trzecie:

Zgodnie z jaką zasadą proponujecie ludziom takim jak ja, którzy podążają za szkołą prawną Imama Szafi'iego, szkołę Imama Abu Hanify, czyniąc to w sposób sprzeczny z wzniosłością i czystością owej szkoły, opierając się na fałszywych fatłach pewnych zepsutych uczonych w religii, którzy sprzedali własne sumienia za korzyści tego świata? Jeśli po tym, jak unieważnicie szkołę Imama Szafi'iego, której trzymają się miliony ludzi, a sprawicie, by wszyscy oni podążyli za szkołą hanaficką, do czego też próbujecie mnie zmusić w sposób godny tyranów, być może zostanie

powiedziane, że jest to zasada bezbożnych ludzi takich jak wy. Poza tym jest to samowola i nikczemność, a my nie podążamy za kaprysami ludzi tego rodzaju, ani też nie uznajemy ich!

Po czwarte:

Zgodnie z jaką zasadą proponujecie, opierając się na zepsutym orzeczeniu, które jest innowacją, wykonywanie iqamy w języku tureckim, w sposób całkowicie sprzeczny z tureckim nacjonalizmem, który jest szczerze pobożny i żywi szczery szacunek dla religii, który od najdawniejszych czasów był połączony z islamem, w imię tureckiego patriotyzmu (który dla was oznacza ślepe zapatrzenie w Europę), ludziom takim jak ja, którzy należą do innego narodu? Tak, choć relacje przyjaźni i braterstwa łączą mnie z prawdziwymi Turkami, nic i pod żadnym względem nie łączy mnie z tym, co tureckim patriotyzmem nazywają podobni wam naśladowcy Europy. Jak w ogóle możecie proponować mi coś takiego? Jakim prawem? Być może jeśli zniesiecie narodowość kurdyjską, do której przyznają się miliony ludzi, którzy przez tysiące lat nie zapomnieli własnej narodowości i języka, którzy byli dla Turków obywatelami tego samego państwa i prawdziwymi towarzyszami dżihadu, jeśli sprawicie, by zapomnieli oni własny język, wówczas być może propozycja, jaką składacie ludziom takim jak ja, spośród innego ludu, byłaby zgodna z jakimś rodzajem barbarzyńskiego prawa. W innym przypadku jest to czysta samowola. Nie można podążać za samowolnymi kaprysami ludzi, i my nie podążamy za nimi!

Po piąte:

Wszelkie prawa rządu mają zastosowanie do obywateli danego kraju i do tych, których rząd uważa za obywateli tego kraju, jednak rząd nie może zastosować swoich praw wobec tych, których nie uważa za obywateli owego państwa, jako że wtedy mogliby oni powiedzieć: "Nie jesteśmy obywatelami waszego kraju, zatem wy nie jesteście naszym rządem!"

Co więcej, żaden rząd nie może dwukrotnie i w tym samym czasie karać za to samo. Albo wtrąca mordercę do więzienia, albo nakazuje wykonać na nim wyrok śmierci. Ukaranie zarówno przez karę więzienia, jak i poprzez wymierzenie kary głównej, nie jest zasadą w żadnym miejscu!

Jednakże, pomimo faktu, że nie przyczyniłem jakiejkolwiek szkody ani temu krajowi, ani temu narodowi, od ośmiu lat trzymacie mnie w niewoli, a takiej kary nie wymierzyliście nawet zbrodniarzom należących do najdzikszych i najbardziej obcych narodów. Choć ułaskawiliście przestępców,

negujecie moje prawo do wolności i pozbawiacie mnie w ogóle wszelkich praw cywilnych. Nie powiedzieliście: "On również jest synem tej ziemi", zatem zgodnie z jaką zasadą i prawem proponujecie - co jest sprzeczne z życzeniami tego narodu - owe niszczące wolność zasady komuś takiemu jak ja, kto jest dla was cudzoziemcem pod każdym względem? Jako że podczas Wielkiej Wojny mieliście za nic wszystkie bohaterskie czyny, których dokonał ów człowiek, co zostało poświadczone przez dowódców armii; jako że uważacie, że jego pełna poświęcenia walka za ten kraj była zbrodnią; jako że poczytujecie jako starania o zachowanie dobrej moralności w owym nieszczęsnym narodzie oraz jego poważne i skuteczne działania na rzecz szczęścia tego narodu na tym świecie i w życiu ostatecznym za zdradę; jako że przez osiem (a teraz już dwadzieścia osiem) lat karaliście tego, który przyjmował - a nie czynił tego dla samego siebie - wasze szkodliwe, niebezpieczne i samowolne zasady, które w rzeczywistości nie przynosiły żadnych korzyści, a wynikały z niewiary i z wpływów Europy; kara w każdym przypadku była ta sama. Nie przyjąłem jej do wiadomości, więc sprawiliście, że cierpię z jej powodu. Zatem zgodne z jaką zasadą ma być wymierzenie kary po raz drugi?

Po szóste:

W obliczu traktowania, z jakim spotkałem się z waszej strony, zgodnie z tym, w co wierzycie, ogólnie rzecz biorąc, sprzeciwiam się wam.Poświęcacie waszą religię i wasze życie ostateczne przez wzgląd na wasze życie na tym świecie. Czy zgodnie z wami, czy też z powodu przeciwieństw między nami, a wbrew temu, co mówicie, w każdej chwili jesteśmy gotowi, by poświęcić nasze życie tego świata dla naszej religii i dla życia ostatecznego. Poświęcenie dwóch lub trzech lat życia w poniżeniu pod waszymi rządami dla dostąpienia świętego męczeństwa jest dla nas niczym woda z rajskiego źródła Al-Kałsar. Jednakże, byście zadrżeli ze strachu, oto, co wam mówię z całkowitą pewnością, polegając na blasku i wskazówkach Wszechmądrego Koranu:

Jeśli mnie zabijecie, sami również nie pozostaniecie przy życiu! Zostaniecie wyprowadzeni z tego świata, który jest waszym rajem i który miłujecie, przez rękę, której nic nie powstrzyma, i zostaniecie szybko ciśnięci w niekończącą się ciemność. Wkrótce po moim odejściu, wasi przywódcy podobni Nimrodom zostaną zabici i wysłani do mnie. Uchwycę ich za ich obroże i przyprowadzę przed Boga, a kiedy Boża sprawiedliwość ciśnie ich na najniższy z niskich poziomów, zemszczę się!

O, nędzni nieszczęśnicy, którzy sprzedajecie waszą religię i wasze życie ostateczne za ten świat! Jeśli chcecie żyć, nie wtrącajcie się do moich spraw! Przez Boże miłosierdzie żywię nadzieję na to, że moja śmierć przysłuży się religii bardziej niż moje życie, i wybuchnie nad waszymi głowami jak bomba, a wy rozpierzchniecie się! Przyczyniajcie mi kłopotów, jeśli macie odwagę! Jeśli zrobicie cokolwiek, zobaczycie! W obliczu wszystkich waszych pogróżek z całych swych sił wypowiadam werset:

اَلَّذ۪ينَ قَالَ لَهُمُ النَّاسُ اِنَّ النَّاسَ قَدْ جَمَعُوا لَكُمْ فَاخْشَوْهُمْ فَزَادَهُمْ ا۪يمَانًا وَ قَالُوا حَسْبُنَا اللّٰهُ وَنِعْمَ الْوَك۪يلُ

{[*]: Niektórym mówiono: "Oto ludzie zebrali się przeciwko wam, bójcie się ich!"; lecz to pomnożyło tylko ich wiarę i oni powiedzieli: "Wystarczy nam Bóg! Jakże to wspaniały poręczyciel!" Koran, 3:173.}

***

Część Siódma: Siedem Znaków

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

فَاٰمِنُوا بِاللّٰهِ وَرَسُولِهِ النَّبِىِّ الْاُمِّىِّ الَّذ۪ى يُؤْمِنُ بِاللّٰهِ وَكَلِمَاتِه۪ وَاتَّبِعُوهُ لَعَلَّكُمْ تَهْتَدُونَ

{[*]: "Wierzcie więc w Boga i w Jego Posłańca, Proroka rodzimego, który wierzy w Boga i w Jego słowa! Postępujcie za nim, a być może, będziecie prowadzeni drogą prostą!" Koran, 7:158.}

يُر۪يدُونَ اَنْ يُطْفِؤُ۫ا نُورَ اللّٰهِ ِباَفْوَاهِهِمْ وَيَاْبَى اللّٰهُ اِلَّٓا اَنْ يُتِمَّ نُورَهُ وَلَوْ كَرِهَ الْكَافِرُونَ

{[*]: Oni chcą zagasić światło Boga swoimi ustami, lecz Bóg nie dopuści do tego, by nie uczynić pełnym Swojego światła, chociażby niewierni czuli do tego wstręt. Koran, 9:32.}

(Owe siedem Znaków jest odpowiedziami na trzy pytania. Odpowiedź na pytanie pierwsze składa się z czterech Znaków).

ZNAK PIERWSZY

Jak całe zło, które wyrządzili, tak również argumenty, jakie przytaczają dla swego poparcia ludzie, którzy starają się zmienić cechy szczególne islamu, mają swój początek w ich ślepym naśladowaniu Europy. Mówią oni:

"W Londynie Europejczycy, którzy przyjęli islam, przetłumaczyli wiele rzeczy - takich jak iqama czy wezwanie na modlitwę - na swoje ojczyste języki. W obliczu tego świat islamu nic nie mówi i nie zgłasza sprzeciwu. Skoro wszyscy zachowują milczenie, musi to oznaczać, że takie postępowanie jest dozwolone według prawa szariatu".

Odpowiedź:Istnieje oczywista różnica, dla której żadna istota świadoma nie mogłaby dokonać takiego porównania i nie mogłaby naśladować Europejczyków. Kraje Europy w terminologii prawa szari'a nazwane są siedzibą wojny, a istnieje wiele rzeczy, które są dozwolone w siedzibie wojny, lecz nie są zgodne z prawem w siedzibie islamu.

Co więcej, kraje europejskie są królestwem chrześcijaństwa. Nie są miejscem, które ogłasza i zaszczepia znaczenia terminów szariatu i koncepcje świętych słów, zatem z konieczności święte znaczenia zostały przedłożone

nad święte słowa; zrezygnowano ze słów na rzecz ich znaczenia, wybierając mniejsze zło. Jednakże w siedzibie islamu już samo środowisko naucza ludzi islamu skróconego znaczenia owych świętych słów.Rozmowy muzułmanów o tradycjach muzułmańskich, historii islamu, o cechach szczególnych islamu i o jego filarach - to wszystko stale zaszczepia w ludziach zwięzłe znaczenie błogosławionych słów. W tym kraju prócz meczetów i medres nawet nagrobki na cmentarzach są niby nauczyciele, wpajają wiernym owe święte znaczenia i przywołują je. Jeśli ktoś, kto nazywa samego siebie muzułmaninem, dla jakichś korzyści doczesnych każdego dnia uczy się pięćdziesięciu słów ze słownika języka francuskiego, a przez pięćdziesiąt lat nie nauczył się świętych wyrażeń "Subhan Allah", "al-hamdu li-llah", "la ilaha illa-llah" czy "Allahu Akbar",{[*]: Ar. Bóg jest ponad wszelką niedoskonałość, wszelka chwała niech będzie Bogu, nie ma boga prócz Boga Jedynego, Bóg jest Największy (pot. Bóg jest Wielki.).}które powtarza się pięćdziesiąt razy dziennie, czyż nie upadł niżej od zwierzęcia? Owych świętych słów nie można tłumaczyć, psuć ani wypędzać dla bestii tego rodzaju! Zmiana ich znaczenia i wypędzanie ich z języka ściera wszystkie napisy na nagrobkach i sprawia, że zmarli przewracają się w grobach, drżąc z oburzenia wobec takiej zniewagi.

By zwieść cały naród, zepsuci uczeni w religii, którzy zostali wprowadzeni w błąd przez bezbożników, mówią, iż w przeciwieństwie do innych Imamów, Imam A'zam {[*]: Przydomek Imama Abu Hanify Nu'mana Ibn Sabita (żył w latach 80/699-150/767), założyciela szkoły hanafickiej prawa muzułmańskiego. Założycielami (Imamami) pozostałych trzech głównych szkół prawa sunnickiego byli Abu 'Abd Allah Malik Ibn Anas (94/716-179/795), Ahmad Ibn Muhammad Ibn Hanbal (164/780-241/855) i Muhammad Ibn Idris asz-Szafi'i (150/767-250/820), oby Bóg zmiłował się nad nimi wszystkimi. (Daty oznaczają rok wg kalendarza hidżry / rok wg rachuby chrześcijańskiej.).} powiedział: "Jeśli w dalekich krajach zaistnieje taka potrzeba, jest dozwolone dla tych, którzy wcale nie znają arabskiego, by recytowali surę Al-Fatiha w języku perskim". {[*]: As-Sarakszi, Al-Kaszani.} Jesteśmy w takiej potrzebie, czy zatem możemy recytować surę Al-Fatiha po turecku?

Odpowiedź:Ludzie najważniejsi z tych, którzy są wiodącymi autorytetami, tak samo jak dwunastu ludzi spośród wybitnych mudżtahidów,{[*]: Mudżtahid (ar.) to dosłownie ten, który dokłada starań na drodze Boga.} wydali fatły sprzeciwiające się owemu orzeczeniu Imama Al-A'zama. Ich traktem jest wspaniały trakt świata islamu, którym może podążać społeczność muzułmańska. Ci, którzy wiodą wspólnotę ku innej drodze, osobliwej i wąskiej, prowadzą ludzi na manowce. Fatła Imama Al-A'zama jest szczególna pod pięcioma względami:

Po pierwsze:Jest adresowana do ludzi, którzy znajdują się daleko od ośrodków islamu.

Po drugie:Została wydana w konsekwencji zaistnienia rzeczywistej potrzeby.

Po trzecie:Zgodnie z jednym z przekazów, odnosi się jedynie do przekładów na język perski, który ma być domniemanym językiem ludzi Raju.

Po czwarte:Owo orzeczenie jest ograniczone do sury Al-Fatiha, zatem ci, którzy jej nie znają, nie powinni porzucać odprawiania modlitw obowiązkowych.

Po piąte:Owo zezwolenie zostało dane po to, by święte znaczenia słów mogły być zrozumiane przez prostych ludzi, których muzułmański zapał jest wynikiem silnej wiary.Jednak tłumaczenie słów Boga i odrzucanie ich arabskiego oryginału z powodu słabości wiary, negatywnego nacjonalizmu czy nienawiści wobec języka arabskiego (a do tego mogą doprowadzić pewne destrukcyjne bodźce) spowoduje, że ludzie odstąpią od religii.

ZNAK DRUGI

Ludzie innowacji, którzy zmienili cechy wyróżniające islam spośród innych religii, przede wszystkim poszukiwali orzeczeń wydanych przez zepsutych uczonych w religii, zaś poprzednio wytknęli fakt, iż fatła, jaką objaśniliśmy, jest szczególna pod pięcioma względami. Po drugie, ludzie innowacji przejęli pewne niekorzystne koncepcje od "reformatorów" europejskich, którzy, będąc niezadowolonymi z Kościoła katolickiego (co tyczy się przede wszystkim rewolucjonistów, reformatorów i filozofów, którzy zgodnie z nauką Kościoła byli ludźmi innowacji, a można porównać ich do mu'tazylitów), faworyzowali protestantyzm, zaś korzystając z okazji, jaką stworzyła im Rewolucja Francuska, częściowo zniszczyli Kościół katolicki i proklamowali protestantyzm.

Pseudopatrioci w tym kraju, którzy przywykli do ślepego naśladownictwa, powiedzieli: "Oto, do jakiej rewolucji doszło w religii chrześcijańskiej. Początkowo rewolucjoniści byli nazywani apostatami, jednak później ponownie zostali uznani za chrześcijan. Dlaczego zatem nie miałoby dojść do podobnej religijnej rewolucji wewnątrz islamu?"

Odpowiedź:W tym przypadku różnica jest jeszcze większa od tej, jaka wynika z błędnego porównania, które przytoczyliśmy w Znaku Pierwszym. Jest tak, ponieważ w religii Jezusa (niech będzie z nim pokój) jedynie podstawowe zasady religii pochodzą od niego. Większość nakazów dotyczących życia społecznego, a także drugorzędne kwestie prawne zostały

sformułowane przez uczniów Jezusa i innych przywódców duchowych. Większa ich część została zaczerpnięta z wcześniejszych Świętych Pism. Jako że Jezus (niech będzie z nim pokój) nie był władcą ani królem na tym świecie, jako że nie od niego pochodziły ogólne zasady społeczne, zatem podstawy jego religii zostały jak gdyby przyodziane w szatę praw zwyczajowych i zasad obywatelskich zaczerpniętych z innych źródeł, które przyjęły inny kształt i zostały nazwane prawem chrześcijańskim. Jeśli nawet ów kształt jest zmieniany, a szata podlega przemianom, to fundamentalne zasady religii Jezusa (niech będzie z nim pokój) mogą przetrwać; nie pociąga to za sobą wyparcia się Jezusa ani też zadawania mu kłamu.

Jednakże ten, który był chwałą tego świata (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był założycielem zarówno religii islamu, jak również jej prawa szariatu. Był władcą tego świata i będzie władcą w świecie, który dopiero nadejdzie, a jego tronami były Wschód i Zachód, Andaluzja i Indie. W związku z tym on sam zarówno nauczał fundamentalnych prawd islamu, jak również był tym, który przyniósł nakazy dotyczące kwestii drugorzędnych, włączając w to nawet drobne kwestie dotyczące codziennego postępowania; on sam ich nauczał i on je nakazał. Oznacza to, że w islamie kwestie drugorzędne nie są szatą, którą można dowolnie zmieniać, a jeśli zostanie ona zmieniona, istota religii przetrwa. Są raczej rodzajem ciała - lub przynajmniej skóry - dla fundamentalnych praw religii. Wymieszały się z nimi i połączyły, i nie można oddzielić ich od podstaw religii. Ich zmiana pociąga za sobą zaprzaństwo i zaprzeczenie wobec tego, który przyniósł prawo szari'a.

Jeśli chodzi o różnice między czterema szkołami prawa, wzięły one swój początek z różnic w sposobach pojmowania teoretycznych zasad ukazanych przez Tego, do Którego należy prawo szari'a. Zasady zwane zasadniczymi dla religii, które nie są otwarte dla dowolnej interpretacji, a także te nazwane bezspornymi, nie mogą być zmieniane w żaden sposób i nie można ich interpretować. Ktokolwiek je zmienia, ten porzuca religię i jest spomiędzy tych, do których stosuje się zasada:

يَمْرُقُونَ مِنَ الدّ۪ينِ كَمَا يَمْرُقُ السَّهْمُ مِنَ الْقَوْسِ

{[*]: Porzucają religię tak szybko, jak strzała wylatuje z łuku. Al-Buchari..}

Oto, jaki pretekst ludzie innowacji znaleźli dla swej bezbożności i odstąpienia od drogi prostej. Mówią oni: "Rewolucja Francuska była przyczyną całej sekwencji zdarzeń w świecie ludzkości. Duchownych i przywódców duchowych Kościoła katolickiego, który był Kościołem Francuzów, zaatakowano i usunięto. Później Rewolucję zaakceptowało wielu ludzi, a Francuzi dokonali znacznego postępu. Czyż nie tak?"

Odpowiedź:Podobnie jak w przypadku wcześniejszego porównania, także i tutaj różnice są wyraźne, jako że we Francji religia chrześcijańska, a w szczególności Kościół katolicki, przez długi czas były narzędziami władzy i despotyzmu w rękach klas wyższych i ludzi rządzących. Poprzez owe środki utrwalano władzę rządzących nad zwykłymi ludźmi. Ponieważ to właśnie Kościół katolicki był narzędziem uciskania patriotów, jak również tych spośród zwykłych ludzi, którzy przebudzili się i zostali nazwani jakobinami; ponieważ przez Kościół byli prześladowani myśliciele poszukujący wolności i ci, którzy występowali przeciwko despotyzmowi tyranów z klas wyższych; ponieważ przez blisko czterysta lat Kościół katolicki uważano za przyczynę europejskich rewolucji, które wywróciły do góry nogami stabilizację życia społecznego, zatem był on atakowany nie w imię bezbożności, lecz przez inne odłamy chrześcijaństwa. Tak wśród zwykłych ludzi, jak i wśród filozofów powstało uczucie oburzenia i wrogości, w wyniku czego doszło do wyżej wspomnianego wydarzenia historycznego.

Jednakże żaden uciskany człowiek i żaden myśliciel nie ma prawa do tego, by uskarżać się na religię Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) ani na muzułmańskie prawo szari'a, ponieważ prawo szariatu nie szkodzi ludziom, lecz chroni ich. Historia islamu jest dostępna dla wszystkich. Prócz jednego lub dwóch incydentów nie doszło do żadnych wojen domowych na tle religijnym, podczas gdy Kościół katolicki stał się przyczyną czterystu lat konfliktów wewnętrznych.

Co więcej, islam zawsze był twierdzą raczej dla zwykłych ludzi, niż dla klas wyższych. Poprzez nakaz dawania jałmużny (ar. zakat),a zakazanie lichwy (ar. riba)i odsetek nie uczyniło ludzi z klas wyższych despotami panującymi nad prostymi ludźmi, lecz w pewnym sensie ich sługami. Islam mówi: سَيِّدُ الْقَوْمِ خَادِمُهُمْ {[*]: Kto ma władzę nad ludźmi, powinien być ich sługą,.Al-Maghribi, Al-'Adżluni.} a także: خَيْرُ النَّاسِ مَنْ يَنْفَعُ النَّاسَ {[*]: Najlepszym spośród ludzi jest ten, który jest najbardziej pożyteczny dla ludzi. Al-'Adżluni, Al-Manałi.} Również Wszechmądry Koran, poprzez święte wyrażenia takie, jak:

اَفَلَا يَتَفَكَّرُونَ

{[*]: Czyż wy się nie zastanawiacie?. Koran, m.in. 6:50.}

اَفَلَا يَتَدَبَّرُونَ

{[*]: Czyż oni nie zastanawiają się nad Koranem?. Koran, 4:82.}

اَفَلَا تَعْقِلُونَ

{[*]: Czy nie rozumiecie?. Koran, m.in. 2:44.} wzywa rozum do tego, by ten zaświadczył, ostrzega, odwołuje się do rozsądku, namawia do dociekania. W ten sposób udziela uczonym i ludziom rozumnym wysokiej

pozycji, nadając im znaczenie. Nie oddala rozsądku, jak robi to Kościół katolicki, nie ucisza myślicieli, nie wymaga ślepego naśladownictwa.

Jako że podstawy dzisiejszego chrześcijaństwa (które nie jest prawdziwym chrześcijaństwem) i postawy islamu nie są zbieżne, jeśli chodzi o pewną ważną kwestię, owe religie pod wieloma względami, takimi jak wyżej wspomniane różnice, poszły innymi drogami. A oto owa ważna kwestia:

Islam jest religią prawdziwego potwierdzenia Bożej jedności, zatem odrzuca pośredników i pozorne przyczyny. Przełamuje i rozbija egoizm, a ustanawia szczere oddawanie czci Bogu. Ucina u samych korzeni i odrzuca każdy rodzaj fałszywej władzy, poczynając od władzy duszy. Z tego powodu jeśli zajmujący wysoką pozycję człowiek z klasy wyższej zamierza być całkowicie pobożny, będzie musiał porzucić swój egoizm. Jeśli tego nie zrobi, straci siłę, jaką daje mu religia, i do pewnego stopnia porzuci religię.

Jeśli chodzi o religię chrześcijańską w dzisiejszym kształcie, to ponieważ przyjęła ona wiarę w Jezusa (niech będzie z nim pokój) jako Syna Bożego, przypisuje rzeczywiste efekty pozornym przyczynom i pośrednikom. Chrześcijaństwo nie może przełamać egoizmu w imię religii. Zamiast tego, mówiąc, że egoizm jest świętym zastępcą Jezusa, przypisuje mu świętość. Z tego powodu chrześcijanie należący do klas wyższych, którzy zajmują najwyższe stanowiska tego świata, mogą być całkowicie pobożni. Zaprawdę, wielu z nich - jak były prezydent Stanów Zjednoczonych Wilson czy były premier Wielkiej Brytanii Lloyd George - było ludźmi tak pobożnymi, jak gorliwi duchowni. Jednak muzułmanie, którzy wznoszą się do tak wysokich pozycji, rzadko pozostają całkowicie pobożni i mocno trwający przy religii, ponieważ nie mogą porzucić dumy i egoizmu. Prawdziwa bogobojność (ar. at-taqła)nie może być połączona z dumą i egoizmem.

Jak żarliwe oddanie religii wśród wyższych klas chrześcijaństwa i opieszałość w religii wśród wyższych klas islamu ukazują ważną różnicę, tak fakt, że filozofowie wywodzący się z chrześcijaństwa byli obojętni wobec spraw religii lub nawet występowali przeciw niej, podczas gdy olbrzymia większość tych, którzy wywodzili się z islamu, zbudowała swą filozofię na muzułmańskich fundamentach, ukazuje inną ważną różnicę.

Co więcej - mówiąc ogólnie - przeciętni chrześcijanie, którzy w ciężkich czasach upadli lub trafili do więzienia, nie mogą spodziewać się wsparcia ze strony religii. Dawniej większość z nich stawała się ludźmi bezbożnymi. Zaprawdę, znani z historii rewolucjoniści, którzy podżegali wybuch Rewolucji Francuskiej, zwani bezbożnymi jakobinami, najczęściej

byli prostymi ludźmi, dotkniętymi przez nieszczęście. Tymczasem w islamie olbrzymia większość tych, którzy cierpią z powodu nieszczęścia lub trafiają do więzienia, oczekuje wspomożenia ze strony religii, i stają się oni ludźmi pobożnymi. Ten stan rzeczy również ukazuje znaczącą różnicę.

ZNAK TRZECI

Ludzie innowacji mówią: "Gorliwość w religii sprawiła, że staliśmy się zacofani. Życie w naszym wieku wymaga porzucenia owej gorliwości. Europa rozwinęła się, kiedy ją odrzuciła. Czyż nie tak?"

Odpowiedź:Jesteście w błędzie i zostaliście oszukani lub też sami zwodzicie innych, ponieważ Europa jest żarliwie religijna. Powiedzcie przeciętnemu Bułgarowi, żołnierzowi angielskiemu lub jakobinowi z Francji: "Załóż ten turban lub zostaniesz wtrącony do więzienia!", a ich zapał religijny zmusi ich, by odpowiedzieli: "Nie pójdę do więzienia, nawet jeśli mnie zabijecie. Nie wyrządzę takiej zniewagi mojej religii i mojemu narodowi!"

Również historia zaświadcza, że kiedy tylko ludy islamu mocno trzymały się swojej religii, rozwijały się dzięki sile, jaką im to dawało, zaś kiedykolwiek zaczynały mniej trwać przy swej religii, podupadały. Jeśli zaś chodzi o chrześcijaństwo, było przeciwnie. Również to przeciwieństwo wynika z zasadniczej różnicy między religiami.

Ponadto islamu nie można przyrównywać do innych religii; jeśli muzułmanin odstępuje od islamu i porzuca religię, nie uzna żadnego innego proroka, zaiste, nie uzna również Wszechmocnego Boga, a być może nawet żadnej świętości. Nie będzie miał sumienia, które pozwoli mu na osiągnięcia moralne i duchowe; jego sumienie będzie zepsute. Dlatego z punktu widzenia islamu, niewierzący podczas wojny ma prawo do życia, a jego życie zgodnie z islamem jest chronione, jeśli przebywa on poza krajem i dokłada starań na rzecz pokoju, lub też jeśli mieszka w państwie muzułmańskim i płaci podatek, jednak apostata nie ma prawa do życia, ponieważ jego sumienie jest zepsute, a on staje się trucizną dla życia całej wspólnoty. Jednak chrześcijanin może nadal dokładać starań dla dobra społeczności, nawet jeśli stał się człowiekiem bezbożnym. Może uznawać niektóre święte kwestie, wierzyć w niektórych proroków i pod pewnymi względami uznawać Wszechmocnego Boga.

Zastanawiam się, jakie korzyści owi ludzie innowacji - a mówiąc dokładniej, ci, którzy zboczyli z drogi prostej i heretycy - znajdują w swej bezbożności? Jeśli myślą o rządach i publicznym porządku, to sprawowanie rządów nad dziesięcioma bezbożnymi anarchistami, którzy nie znają Boga, a także odparcie ich zła, są o wiele trudniejsze

niż rządzenie tysiącem ludzi wyznających swoją religię. Jeśli myślą o postępie, to przecież ludzie bezbożni są przeszkodą na drodze do postępu, tak samo jak szkodzą administracji kraju i jego rządowi. Niszczą bezpieczeństwo i porządek publiczny, które są podstawami postępu i handlu. Zaprawdę, są oni burzycielami właśnie z powodu drogi, jaką obrali. Tylko największy głupiec na świecie może spodziewać się postępu, dobrobytu i szczęścia od takich bezbożnych anarchistów. Jeden z owych głupców, który zajmuje wysokie stanowisko, powiedział: "Mówiliśmy: 'Boże! Boże!' i pozostaliśmy zacofani. Europa mówiła o karabinach i armatach, i rozwinęła się".

Zgodnie z zasadą, która mówi: "Głupcowi powinno odpowiadać się milczeniem", odpowiedzią dla takich ludzi jest milczenie, lecz ponieważ za pewnymi głupcami stoją źli, choć mądrzy ludzie, oto, co mówimy:

O, nieszczęśnicy! Ten świat jest gospodą. Każdego dnia trzydzieści tysięcy świadków kładzie swoje podpisy pod zarządzeniem słów "śmierć jest prawdą", potwierdzając je. Czyż możecie zabić śmierć? Czyż możecie zaprzeczyć owym świadkom? Ponieważ nie możecie, śmierć sprawia, że ludzie mówią: "Boże! Boże!". Które z waszych karabinów i armat mogą rozświetlić niekończącą się ciemność, w obliczu której staje ten, kto jest w agonii? Które mogą zastąpić słowa: "Boże! Boże!" i przekształcić całkowitą rozpacz umierającego w prawdziwą nadzieję? Ponieważ śmierć istnieje, a my zstąpimy do grobu, ponieważ życie doczesne odchodzi, a przychodzi życie ostateczne, jeśli działa i karabiny przemówią raz, słowa "Boże! Boże!" powinniśmy wypowiedzieć tysiąc razy. Jeśli używa się ich na drodze Boga, karabiny również mówią: "Boże! Boże", zaś huk dział oznajmia: "Allahu Akbar!", przerywając post i rozpoczynając go Imieniem "Allah".

ZNAK CZWARTY

Destrukcyjne innowacje są dwojakiego rodzaju:

Rodzaj pierwszyprzemawia jak gdyby przez wzgląd na religię i z powodu wierności wobec islamu, jakby dla wzmocnienia religii poprzez nacjonalizm: "Chcemy zasadzić świetliste drzewo religii, które wyrosło słabe, w ziemi nacjonalizmu, by stało się mocne". Innowacje tego rodzaju zdają się być wsparciem dla religii.

Rodzaj drugimówi w imię narodu, przez wzgląd na nacjonalizm i po to, by wzmocnić teorie rasistowskie: "Chcemy zaszczepić islam na gruncie pojęcia narodu", a mówiąc tak, ludzie tworzą innowacje.

Jeśli chodzi o rodzaj pierwszy, mówimy:O, nieszczęśni i zepsuci uczeni w religii, którzy potwierdzacie słowa "lojalnych głupców" lub ekstatycznych,

bezmyślnych, nieświadomych sufich! Drzewo islamu, drzewo Tuba, którego korzenie są osadzone w rzeczywistości wszechświata, a gałęzie rozpościerają się ponad wszystkimi prawdami wszechświata, nie może być zasadzone w ziemi urojonego, przejściowego, będącego jedynie poszczególną częścią całości, negatywnego, zaiste pozbawionego podstaw, powodującego urazy, despotycznego i mrocznego rasizmu! Starania, by tak uczynić, to próba uczynienia tego, co głupie i destrukcyjne, co jest innowacją.

Oto, co mówimy nacjonalistom drugiego rodzaju: O, wy, pijani pseudopatrioci! Być może poprzednie stulecie mogło być wiekiem nacjonalizmu. Nasze stulecie nie jest wiekiem rasizmu! Komunizm i socjalizm przenikają wszystko, niszcząc idee rasistowskie. Wiek rasizmu przemija. Wieczny i trwały nacjonalizm muzułmański nie może zostać związany z przejściowym i nietrwałym rasizmem ani nie może zostać zaszczepiony na jego gruncie. Nawet gdyby tak się stało, zepsułoby to naród muzułmański, lecz nie zmieniłoby to na lepsze rasistowskiego nacjonalizmu. Tak, przejściowe zaszczepienie takich idei zdaje się być przyjemnym i dającym przejściową siłę, lecz korzyści są wielce krótkotrwałe, a konsekwencje niebezpieczne.

Co więcej, otwiera to drogę do takich podziałów w tureckim narodzie, które nie zostaną zaleczone aż po całą wieczność. Siła narodu zostanie zmniejszona do zera, jako że jedna jego część złamie moc drugiej części. Jeśli na dwóch szalach wagi umieścimy dwie góry, ciężar nawet kilku funtów może sprawić, że jedna uniesie się, a druga opadnie.

Pytanie drugieskłada się z dwóch Znaków:

Znak Pierwszy, będący ZNAKIEM PIĄTYM,

jest wielce zwięzłą odpowiedzią na ważne pytanie.

Pytanie:Istnieją liczne autentyczne przekazy mówiące o pojawieniu się Mahdiego u kresu czasu i o tym, że sprawi on, iż świat, który będzie zepsuty, zacznie przestrzegać praw. Jednakże teraźniejszość jest czasem społeczności i wspólnoty, nie czasem indywidualności. Niezależnie od tego, jak wielkim geniuszem jest jeden człowiek, nawet jeśli jest geniuszem po stokroć, jeśli nie jest przedstawicielem jakiejś grupy lub jej zbiorowej osobowości, kiedy stawi czoła zbiorowej osobowości grupy przeciwnej, zostanie pokonany. W naszych czasach, jakkolwiek wzniosła nie byłaby moc świętości człowieka, jak mógłby on zmienić świat na lepsze wobec rozpowszechnionego zepsucia grup takich, jak te? Jeśli wszystkie dzieła Mahdiego byłyby cudowne, stałoby to w sprzeczności z Bożą mądrością i z prawami Boga dotyczącymi tego świata. Pragniemy zrozumieć prawdę w temacie Mahdiego. Jak możemy tego dokonać?

Odpowiedź: W każdym czasie, kiedy wspólnota muzułmańska była zepsuta, Wszechmocny Bóg z powodu Swego doskonałego miłosierdzia zsyłał reformatora, odnowiciela, namiestnika o wysokiej pozycji, człowieka, który był doskonałym biegunem duchowości, doskonałego przewodnika lub błogosławionego człowieka przypominającego Mahdiego, jako znak tego, że będzie On chronił muzułmańskie prawo szari'a aż po wieczność. Ludzie usuwali zepsucie, zmieniali na lepsze naród muzułmański i zachowywali religię Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Ponieważ zawsze taki był Jego zwyczaj, z pewnością w czasie największego zepsucia u kresu czasu ześle on świetlistego człowieka, który będzie zarówno najwspanialszym interpretatorem prawa, jak najlepszym odnowicielem, władcą, Mahdim, przewodnikiem, biegunem duchowości; a ów człowiek będzie pochodził z rodziny Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Wszechmocny Bóg wypełnia chmurami świat między niebiosami a ziemią i opróżnia go, w jednej chwili ucisza wzburzone morze, wiosną w jednej godzinie stwarza próbki lata, a latem w jednej godzinie stwarza zimową burzę. Tak Wszechmocny i Chwalebny może również poprzez Mahdiego rozproszyć ciemności spowijające świat islamu. Obiecał to i z całą pewnością spełni Swoją obietnicę.

Jeśli zastanowimy się nad tą kwestią z punktu widzenia Bożej mocy, okaże się ona bardzo łatwa. Jeśli pomyślimy o niej z punktu widzenia przyczyn i Bożej mądrości, ponownie okaże się ona tak rozsądna i tak konieczna, że uczeni dowiedli, iż nawet jeśli przekazy dotyczące Mahdiego nie pochodzą od tego, który przyniósł pewną nowinę (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), tak powinno się stać i tak się stanie. Kwestia ta przedstawia się następująco:

Wszelka chwała niech będzie Bogu Jedynemu; modlitwa:

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ كَمَا صَلَّيْتَ عَلٰى اِبْرَاه۪يمَ وَ عَلٰٓى اٰلِ اِبْرَاه۪يمَ فِى الْعَالَم۪ينَ اِنَّكَ حَم۪يدٌ مَج۪يدٌ

{[*]: "O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa na Muhammada i jego rodzinę, jak zesłałeś je na Abrahama i jego rodzinę, we wszystkich światach; zaiste, Tobie należy się wszelka chwała i Ty jesteś Wzniosły".} którą wspólnota muzułmańska powtarza przynajmniej pięć razy każdego dnia, w każdej modlitwie obowiązkowej, z pewnością będzie przyjęta. Jest tak, ponieważ jak ludzie z rodziny Abrahama (niech będzie z nim

pokój), tak i ci, którzy należą do rodziny Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), są przywódcami, od których zaczynają się wszystkie błogosławione łańcuchy autorytetów duchowych, w zgromadzeniach wszystkich regionów świata, przez wszystkie stulecia. {(*): Tylko jednym z nich jest Sajjid (Sajjid to honorowy tytuł oznaczający kogoś szlachetnego a. dostojnego Ahmad as-Sanusi, który przewodził milionom swych naśladowców. Innym jest Sajjid Idris, który przewodził ponad stu tysiącom ludzi. Inny, Sajjid Jahja, miał pod swymi rozkazami setki tysięcy, i tak dalej. Jak wśród ludzi spośród owego klanu Sajjidów było wielu dowódców w dosłownym znaczeniu tego słowa, tak byli wśród nich tacy mistrzowie bohaterów duchowości, jak Sajjid 'Abd Al-Qadir Gajlani, Sajjid Abu al-Hasan asz-Szazali czy Sajjid Ahmad Badałi.} Jest ich tak wielu, że wszyscy razem tworzą wielką armię. Gdyby przyjęli kształt materialny, a dzięki swej solidarności stworzyli dywizję wojska, gdyby zbudzili religię islamu, wspólnie zjednoczyli muzułmanów i ustanowili pewien rodzaj świętej narodowości, żadna armia żadnego innego narodu nie mogłaby stawić im oporu. Zatem ową liczną i potężną armią jest rodzina Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), najbardziej doborowa armia Mahdiego.

Tak, w dzisiejszym świecie nie ma innej rodziny wyróżnionej tak wielkim zaszczytem, wzniosłymi zaletami i szlachetnością jej potomków, nieprzerwanie następujących po sobie w dobrze udokumentowanym pochodzeniu, która byłaby tak potężna i miałaby tak wielkie znaczenie, jak linia wszystkich Sajjidów z rodziny Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Od najdawniejszych czasów to oni stali na czele wszystkich grup ludzi prawdy i oni są tymi, którzy byli sławnymi przywódcami ludzi doskonałości. Teraz do owej błogosławionej linii należą miliony ludzi. Są czujni i przezorni; ich serca przepełnione są wiarą i umiłowaniem Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a oni zostali wyróżnieni poprzez ich zaszczytny, sławny na całym świecie rodowód. Zajdą doniosłe wydarzenia, które obudzą świętą siłę owej wielkiej społeczności. Z pewnością dzięki owej potężnej sile wzbije się wzniosły zapał, a Mahdi przyjdzie, by zostać przywódcą owej wspólnoty i poprowadzić ją ku drodze prawdy i rzeczywistości. Oczekujemy od Bożego prawa i od Bożego miłosierdzia, że tak będzie, jak oczekujemy na przyjście wiosny po zimie - i tak się stanie, zaś my mamy prawo, by tego oczekiwać.

Znak Drugi, będący ZNAKIEM SZÓSTYM

Świetlista społeczność Mahdiego naprawi zniszczenia, jakie wyrządzi popierający innowacje reżim tajnej społeczności Sufjana, i odnowi chwalebną sunnę Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Oznacza to, że tajne stowarzyszenie Sufjana będzie

starało się zniszczyć przyniesione przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) prawo szariatu w świecie islamu z zamiarem zaprzeczenia posłannictwu Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), lecz zostanie ścięta i rozbita cudownym duchowym mieczem wspólnoty Mahdiego.

Co więcej, w świecie ludzkości tajne stowarzyszenie Dadżdżala wywróci do góry nogami cywilizację i obali wszystkie świętości rodzaju ludzkiego, z zamiarem zaprzeczenia istnieniu i istocie Boga. Gorliwa i gotowa do poświęceń wspólnota, znana jako społeczność chrześcijańska, lecz zasługująca na to, by jej członków nazwać

"muzułmańskimi chrześcijanami", będzie działać na rzecz zjednoczenia prawdziwej religii Jezusa (niech będzie z nim pokój) z prawdą islamu, i pod przywództwem Jezusa (niech będzie z nim pokój) zabije i rozpędzi ludzi ze społeczności Dadżdżala, w ten sposób ratując ludzkość przed ateizmem.

Ta ważna tajemnica jest wielce rozległa, a ponieważ pokrótce omówiliśmy ją w innych miejscach, w tym miejscu uczynimy to jedynie poprzez tę wskazówkę.

ZNAK SIÓDMY, będący Pytaniem Trzecim

Ludzie mówią: "Wcześniej odpierałeś zarzuty i dokładałeś starań na drodze islamu w stylu innym od tego, w jakim czynisz to obecnie. Również nie bronisz islamu przed Europą tak, jak czynią to filozofowie i myśliciele. Dlaczego zmieniłeś styl starego Saida? Dlaczego nie działasz w ten sam sposób, jak ci, którzy dokładają starań na rzecz islamu, posługując się niematerialnymi środkami?"

Odpowiedź:Stary Said i niektórzy myśliciele częściowo przyjęli zasady ludzkiej i europejskiej filozofii i walczyli z nimi ich własną bronią, przyjmując te zasady do pewnego stopnia. Niezachwianie podporządkowali się niektórym z owych zasad, takim jak fizyka i nauki jej podobne, zatem nie mogli ukazać prawdziwej wartości islamu. Mówiąc wprost, było tak, jakby zaszczepiali w islamie pewne gałęzie filozofii, których korzenie uważali za sięgające bardzo głęboko, by w ten sposób wzmocnić islam. Jednak ponieważ ta metoda dała niewiele zwycięstw, a zmniejszyła wartość islamu, porzuciłem ją, ukazując, że w rzeczywistości zasady islamu sięgają tak głęboko, że nie mogą ich dosięgnąć nawet najgłębsze zasady filozofii, które prócz tego pozostają powierzchowne.Słowo Dwudzieste, List Dwudziesty Czwarty i Słowo Dwudzieste Dziewiąte ukazały tę prawdę i poparły ją dowodami. Zgodnie z ową dawną metodą, filozofię uważano za głęboką, a kwestie islamu za

powierzchowne, przypuszczano, że poprzez powiązanie go z gałęziami filozofii islam zostanie zachowany i przetrwa. Jak gdyby zasady filozofii mogły w jakikolwiek sposób dosięgnąć kwestii islamu!

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ الَّذ۪ى هَدٰينَا لِهٰذَا وَمَا كُنَّا لِنَهْتَدِىَ لَوْلَا اَنْ هَدٰينَا اللّٰهُ لَقَدْ جَٓاءَتْ رُسُلُ رَبِّنَا بِالْحَقِّ

{[*]: I oni będą mówić: "Chwała niech będzie Bogu, Który poprowadził nas do tego! Nie bylibyśmy w stanie pójść drogą prostą, gdyby nie poprowadził nas Bóg. Z pewnością posłańcy naszego Pana przyszli z prawdą!" Koran, 7:43.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ كَمَا صَلَّيْتَ عَلٰى سَيِّدِنَا اِبْرَاه۪يمَ وَ عَلٰٓى اٰلِ اِبْرَاه۪يمَ فِى الْعَالَم۪ينَ اِنَّكَ حَم۪يدٌ مَج۪يدٌ

{[*]: O, Boże, ześlij Swoje błogosławieństwa na Muhammada i jego rodzinę, jak zesłałeś je na Abrahama i jego rodzinę; we wszystkich światach zaiste Tobie należy się wszelka chwała i Ty jesteś Wzniosły.}

***

Osiem Symboli

które są równocześnie Częścią Ósmą

Ów traktat składa się z ośmiu Symboli, to jest, z ośmiu krótkich traktatów. Podstawą owych Symboli jest zjawisko tałafuq,będące ważną zasadą nauki dżafri wartościowym kluczem do nauk tajemnych, a także do pewnych tajemnic Koranu należących do świata tego, co niewidzialne. Ta część nie została włączona do niniejszego wydania, ponieważ została opublikowana w innym zbiorze.

***

Część Dziewiąta: Dziewięć Aluzji

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَلَٓا اِنَّ اَوْلِيَٓاءَ اللّٰهِ لَا خَوْفٌ عَلَيْهِمْ وَلَاهُمْ يَحْزَنُونَ

{[*]: Czyż nie tak? Zaprawdę, przyjaciele Boga nie będą się lękać ani nie będą się smucić. Koran, 10:62.}

(Ta część poświęcona jest drogom świętości, a składa się z dziewięciu Aluzji).

ALUZJA PIERWSZA

Zasadnicze pojęcia sufizmu, takie jak droga, świętość i podróż duchowa, są przyjemną, świetlistą, radosną, świętą prawdą duchową. Owa prawda została ogłoszona i opisana, a także nauczano jej w tysiącach ksiąg, napisanych przez będących autorytetami uczonych spośród ludzi oświecenia i tych, którzy odsłaniają to, co zakryte, a którzy opowiedzieli o owej prawdzie społeczności muzułmańskiej i nam. Oby Bóg hojnie ich wynagrodził! Teraz, ponieważ zmuszają nas do tego pewne okoliczności naszych czasów, wskażemy jedynie na kilka drobnych kropelek z owego olbrzymiego oceanu.

Pytanie:Czym jest droga sufich?

Odpowiedź: Celem drogi sufich jest zdobycie wiedzy o Bogu i wyjawienie prawd wiary poprzez duchową podróż odbywaną na stopach serca, w cieniu wniebowstąpienia Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), podróż do ujawnienia prawd wiary i Koranu poprzez zasmakowanie pewnych wzniosłych stanów, a w pewnym stopniu także dzięki bezpośredniej wizji; to wzniosła tajemnica ludzkości i doskonałość nazywana drogą sufich lub sufizmem.

Tak, jako że człowiek jest wyczerpującym indeksem wszechświata, jego serce przypomina mapę tysięcy światów. Niezliczone ludzkie nauki i dziedziny wiedzy ukazują, że mózg znajdujący się w głowie człowieka jest pewnego rodzaju centrum wszechświata, niby centrala

telegraficzna i telefoniczna obsługująca niezliczone linie. Podobnie miliony rozsiewających światło ksiąg, spisanych przez nieprzeliczonych świętych, ukazują, że serce człowieka w jego zasadniczej istocie jest miejscem przejawu niezliczonych prawd kosmosu, jest osią i ziarnem owych prawd.

Ponieważ zatem serce i umysł człowieka są centralą, a wszystkie części potężnego drzewa mieszczą się w jego nasionku, zaś w owych kapsułkach zawarto części i składniki wiecznej i wspaniałej maszyny, przynależnej do życia ostatecznego, zatem Stwórca serca z pewnością chciał, by ono działało, oddzielając to, co rzeczywiste, od tego, co warunkowe, by rozwijało się i pracowało, ponieważ On takim je uczynił. Skoro On tego chciał, serce z pewnością będzie pracowało podobnie jak rozum, a najbardziej skutecznym narzędziem jego pracy jest zwrócenie się w stronę prawd wiary, na drodze sufich, dzięki pamiętaniu o Bogu w stopniu właściwym świętości.

ALUZJA DRUGA

Kluczami i środkami do owych podróży serca i do rozwoju duchowego są pamiętanie o Bogu i rozważania. Ich zalety są zbyt liczne, by je opisać. Prócz niezliczonych korzyści dotyczących życia ostatecznego, osiągnięć człowieka i jego doskonalenia się, mniejsze korzyści, związane z hałaśliwym życiem doczesnym, są następujące:

Każdy pragnie pocieszenia i poszukuje przyjemności, by choć w niewielkim stopniu zostać wybawionym od wstrząsów życia i jego ciężkich brzemion, by przez chwilę odpocząć; każdy poszukuje przyjaźni, by odpędzić samotność. Jednemu lub dwóm spośród dziesięciu ludzi stowarzyszenia społeczne cywilizowanego życia oferują przejściową, lecz godną niedbałego lub pijanego, znajomość, zażyłość i pociechę. Jednak osiemdziesiąt procent ludzi wiedzie życie samotników na górach bądź w dolinach, lub też kierowani są do odległych miejsc, by tam poszukiwać środków do życia, lub też z powodu nieszczęść lub podeszłego wieku, które przypominają o życiu ostatecznym, zostają pozbawieni towarzystwa grup ludzi i stowarzyszeń. Okoliczności nie pozwalają im na zaznanie żadnej zażyłości, przyjaźni ani pociechy.

Taki człowiek może znaleźć prawdziwe pocieszenie, zażyłość i słodką przyjemność w zwróceniu własnego serca - w owych odległych miejscach, w odludnych górach i przyprawiających o rozpacz dolinach - ku pamiętaniu o Bogu i rozważaniom. Wzywając Wszechmocnego Boga, może sprawić, że w sercu stanie się kimś bliskim

Bogu, a dzięki zaletom owej zażyłości pomyśli o tym, co go otacza, co traktowało go brutalnie, a teraz przyjaźnie uśmiecha się do niego. Powie: "Mój Stwórca, którego wspominam, ma niezliczone sługi w tym miejscu mojego osamotnienia, tak jak w każdym innym miejscu. Nie jestem sam, a samotność nie ma znaczenia". Taki człowiek dzięki swej wierze doznaje przyjemności płynącej z poczucia zażyłości. Pojmuje znaczenie szczęścia w życiu i składa Bogu podziękowania.

ALUZJA TRZECIA

Świętość jest dowodem Bożego posłannictwa, a droga sufich jest dowodem prawa szariatu, ponieważ te prawdy wiary, które głosi posłannictwo, świętość widzi poprzez rodzaj bezpośredniej wizji, potwierdza je sercem i smakuje ich duchem w stopniu tego, co ujrzało się z całą pewnością. Potwierdzenie przez świętość jest niechybnym dowodem prawdziwości posłannictwa. Dzięki empirycznej wiedzy drogi sufich, dzięki wyjawieniu tego, co ta droga odsłania, dzięki jej korzyściom i blaskom, owo potwierdzenie jest jasnym dowodem prawd i kwestii, o których naucza prawo szari'a, ukazuje, że owe kwestie są prawdą i z prawdy biorą swój początek. Jak świętość i droga sufich są świadectwem i dowodem dla posłannictwa i dla szariatu, tak są doskonałością islamu i środkami, dzięki którym można dosięgnąć jego świateł, a dzięki islamowi stają się źródłem postępu ludzkości i duchowego oświecenia.

Choć owa ogromna tajemnica ma tak wielkie znaczenie, pewne sekty tych, którzy zboczyli z drogi, dążyły do tego, by jej zaprzeczyć. Sami zostali pozbawieni owych świateł i sprawili, że również inni zostali ich pozbawieni. Najbardziej godnym pożałowania jest fakt, że ci ludzie wykorzystali jako pretekst pewne nadużycia i błędy, jakie popełnili ci, którzy podążali drogą sufizmu, a także pewni uczeni spośród sunnitów i niektórzy niedbali politycy, również będący sunnitami, lecz starającymi się zamknąć ów najwyższy skarbiec, zaiste, zniszczyć go i osuszyć owo źródło Al-Kałsar, z którego bije woda podobna wodzie życia. Jednakże istnieje bardzo niewiele takich rzeczy i takich dróg, które są wolne od jakichkolwiek błędów i dobre pod każdym względem; ze swej natury muszą one zawierać pewne błędy i nadużycia. Jeśli powierzymy coś ludziom niewtajemniczonym, z pewnością skorzystają z owej rzeczy w niewłaściwy sposób. Jednak jeśli chodzi o rachowanie uczynków w życiu ostatecznym, Wszechmocny i Wszechwładny Bóg ukazuje Swą sprawiedliwość, ważąc dobre i złe uczynki. Oznacza to, że jeśli dobre uczynki przeważą i będą cięższe, Bóg przyjmie je i przyzna za nie wynagrodzenie, natomiast

jeśli przeważą złe uczynki, odrzuci je i ukarze za nie. Równowaga złych i dobrych uczynków wskazuje raczej na ich wartość, niż na ilość. Czasami zdarza się, że pojedynczy dobry czyn będzie ważył więcej niż tysiąc złych i sprawi, że zostaną one wybaczone. Bóg w Swej sprawiedliwości sądzi w taki sposób, a rzeczywistość również uważa to za słuszne. Zatem świadectwem tego, że dobre uczynki wykonane na drodze sufich - to jest na drogach, które nie wykraczają poza granice praktyki Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) - zdecydowanie przeważą nad złymi uczynkami, jest fakt, że ci, którzy podążają tą drogą, zachowują swoją wiarę w obliczu ataków ludzi zbłądzenia. Zwykły, lecz mający szczerą intencję człowiek podążający drogą sufich chroni samego siebie lepiej niż ten, kto powierzchownie i z pozoru jest muzułmaninem, lecz pod owymi pozorami jest "nowoczesny" i "naukowy". Ten, kto podąża drogą sufich, dzięki jej świetlistości i dzięki miłości świętych ratuje swoją wiarę. Jeśli nawet popełnia grzechy ciężkie, staje się grzesznikiem, lecz nie niewierzącym, i nie jest łatwo przyciągnąć go do ateizmu. Żadna moc nie jest w stanie obalić twierdzeń łańcucha szejków, których taki człowiek, żarliwie miłujący i trwający w wierze, uznaje za bieguny duchowości. Ponieważ żadna siła nie jest w stanie ich obalić, jego zaufanie do nich nie może zostać zachwiane, a jak długo jego zaufanie pozostaje niezachwiane, tak długo nie zaakceptuje on ateizmu. W obliczu podstępów ateistów w dzisiejszym czasie całkowita ochrona samego siebie staje się trudna dla człowieka, który nie jest powiązany z drogą sufich, którego serce nie zostało wprowadzone w ruch, nawet jeśli jest on uczonym mędrcem.

Powiedzmy również, że droga sufich nie powinna być potępiana z powodu zła niektórych sufickich wspólnot, które zapożyczyły praktyki, jakie nie mieszczą się w granicach at-taqła,a nawet w granicach islamu, i niesprawiedliwie nazwały je drogami sufich. Pomijając już wzniosłą pobożność i duchowe owoce drogi sufich, również i te wskazujące na życie ostateczne, wspólnoty sufickie były pierwszymi, najbardziej skutecznymi i najbardziej żarliwymi narzędziami rozprzestrzeniania i umacniania braterstwa, owej świętej więzi muzułmańskiego świata. Były również jedną z trzech niezdobytych fortec islamu, która odparła straszliwe ataki świata niewiary i polityków chrześcijaństwa. Tym, co przez pięćset pięćdziesiąt lat chroniło Stambuł, stolicę Kalifatu, przed całym światem chrześcijańskim, były światła wiary, wylewającej się z pięciuset miejsc w Stambule, potężnej wiary tych, którzy recytowali: "Boże! Boże" w tekke{[*]: Tekke to miejsce, w którym przede wszystkim członkowie wspólnot sufickich (choć nie tylko oni) modlą się, wspominają Boga i zdobywają wiedzę religijną. Pod wieloma względami przypomina ono medresę (szkołę religijną), jednak często uważano, że tekke jest czymś ważniejszym od medresy.} na tyłach wielkich meczetów, w owych miejscach, które

w stolicy islamu były źródłem wsparcia dla ludzi wiary, a także ich duchowa miłość wynikająca z poznania Boga, i ich żarliwe szepty.

O, wy bezrozumni pseudopatrioci i fałszywi nacjonaliści! Jakież zło znajduje się na drogach sufich, by mogło zanegować całe dobro w życiu waszego społeczeństwa? Mówcie!

ALUZJA CZWARTA

Droga świętości jest bardzo łatwa, a równocześnie bardzo trudna; jest bardzo krótka, a równocześnie bardzo długa; prócz tego, że jest bardzo wartościowa, jest bardzo niebezpieczna, a będąc bardzo szeroką, równocześnie jest bardzo wąska. To dlatego niektórzy z ludzi obierających tę drogę toną, inni stają się szkodliwi, a jeszcze inni zawracają z tej drogi i prowadzą innych na manowce.

W skrócie:Na drodze sufich można wyróżnić dwie drogi, zwane jako podróżowanie wewnętrzne i podróżowanie zewnętrzne.

Droga wewnętrznarozpoczyna się od własnego "ja" człowieka i odciąga wzrok od świata zewnętrznego, wskazując na serce. Przebija egoizm, otwiera drogę wiodącą z serca, znajduje prawdę i wtedy wkracza do świata zewnętrznego, który wygląda jak świetlisty. Podróżując tą drogą, szybko dociera się do końca. Rzeczywistość widoczna w świecie wewnętrznym, jest widoczna w większej skali w świecie zewnętrznym. Podróż wewnętrzną wybiera większość dróg praktykujących wspominanie Boga w milczeniu. Jest najbardziej istotne zasady to przełamanie ego, odstąpienie od pragnień ciała i zabicie nakazującej zło duszy.

Druga drogarozpoczyna się od świata zewnętrznego, spogląda na odbicia Najpiękniejszych Imion i atrybutów Boga w miejscach ich przejawów w większej sferze, po czym wkracza do świata wewnętrznego, w którym obserwuje ich światła w pomniejszeniu w sferze serca i otwiera najkrótszą drogę pośród nich. Ta droga polega na ujrzeniu tego, że serce jest zwierciadłem dla Przedwiecznego, Który jest ponad wszelką potrzebę, i jest zjednoczeniem się z celem, do którego się dąży.

Jeśli ludziom, którzy podróżują pierwszą drogą, nie powiodło się zabicie nakazującej zło duszy, jeśli nie mogli porzucić pragnień ciała i przełamać ego, spadają z rangi właściwej podziękowaniem do rangi właściwej dumie, a następnie od dumy zniżają się do pychy

i zarozumialstwa. Jeśli taki człowiek zostaje urzeczony i odurzony miłością, może wzbić się wysoko na skrzydłach swoich twierdzeń, zwanych wypowiedziami ekstatycznymi, daleko wykraczających poza jego własne cechy. Jest to szkodliwe zarówno dla niego, jak i dla innych.

Na przykład jeśli podporucznik stanie się zarozumiały z powodu przyjemności, jaką daje mu stanowisko dowódcy, będzie przypuszczał, że jest feldmarszałkiem, i pomiesza swoją małą sferę ze sferą tego, co powszechne. Z powodu pewnego rodzaju podobieństwa pomyli słońce, które ukazuje się w małym lusterku, ze słońcem, które w całej swej wspaniałości ukazuje się w powierzchni morza.

Dokładnie w ten sam sposób wielu ludzi świętości postrzega samych siebie jako wspanialszych niż ci, którzy w rzeczywistości są wspanialsi od nich w tym samym stopniu (co przypomina różnicę między muchą a pawiem); tak to widzą i sądzą, że mają rację. Nawet ja sam widziałem pewnego człowieka, którego serce dopiero co się zbudziło, i ledwie można było w nim dostrzec tajemnicę świętości; ów człowiek uważał siebie samego za najwspanialszy z biegunów duchowości i obnosił się z miną stosowną do tego mniemania. Powiedziałem mu: "Mój bracie, jak prawo królewskiej władzy posiada swoje poszczególne i powszechne przejawy od urzędu premiera aż do komendanta policji w dystrykcie, tak również świętość i duchowa ranga mają różne sfery i różne przejawy. Każda stacja ma wiele cieni i odcieni. Najwyraźniej ujrzałeś przejaw rangi najwyższego bieguna duchowości, owego odpowiednika urzędu premiera, w twojej sferze, która jest niczym urząd komendanta posterunku, i zostałeś zwiedziony. To, co ujrzałeś, było prawdą, jednak twój osąd był błędny. Dla muchy nawet kubek wody jest małym morzem". Ów człowiek oprzytomniał - za zezwoleniem Boga - w rezultacie tego, co mu powiedziałem, i został uratowany przed upadkiem w przepaść.

Widziałem również wielu ludzi, którzy uważali samych siebie za pewnego rodzaju Mahdich, i ogłosili to innym. Tacy ludzie nie są kłamcami ani zwodzicielami, lecz sami zostali zwiedzeni. To, co widzą, biorą za rzeczywistość. Jak Najpiękniejsze Imiona Boga mają różne przejawy, od Wielkiego Tronu aż po atom, a miejsca ich przejawów różnią się w tym samym stopniu, tak samo stopnie świętości, które składają się z przejawów Najpiękniejszych Imion, różnią się między sobą w ten sam sposób. A oto, co jest najważniejszym z powodów zamieszania:

Na niektórych spośród stacji, jakie osiągają święci, można zaobserwować cechy właściwe dla funkcji Mahdiego, lub też może zostać

ukształtowana szczególna relacja z człowiekiem zwanym Qutb A'zam {[*]: Gdyby dosłownie przetłumaczyć ten termin zgodnie z przyjętą w naszym przekładzie regułą, należałoby mówić o "Najwyższym Biegunie Duchowości". Qutb A'zam (ar.) oznacza człowieka spośród świętych, do którego należy najwyższa stacja (w znaczeniu poziomu a. rangi) rozwoju duchowego. Takimi ludźmi swoich czasów byli na przykład Szejk 'Abd Al-Qadir Gajlani czy Imam Rabbani. Termin Qutb A'zam najczęściej używany jest w literaturze sufickiej.} lub z Al-Chidrem; pewne stacje są związane z pewnymi sławnymi ludźmi. Faktycznie, owe stacje zostały nazwane stacją Al-Chidra, stacją Ułajsa {[*]: Prawdopodobnie chodzi o Ułajsa al-Qaraniego.} lub stacją Mahdiego. Z tego powodu ludzie, którzy docierają do tych stacji lub do ich mniejszych wzorców czy też cieni, mniemają, że sami są sławnymi ludźmi związanymi z owymi stacjami. Uważają samych siebie za Al-Chidra, Mahdiego lub za jednego z ludzi o przydomku Qutb A'zam. Jeśli ego takiego człowieka nie poszukuje wyniosłej rangi ani wysokiej pozycji, nie będzie on potępiony za stan, jakiego doznał. Jego nadzwyczaj wysoko szybujące twierdzenia zostaną poczytane za ekstatyczne wypowiedzi, za które prawdopodobnie nie będzie odpowiedzialny. Jednak jeśli jego ego w tajemnicy zwraca się ku randze i pozycji, jeśli ów człowiek zostanie pokonany przez własne "ja", zaprzestanie dziękowania Bogu i stanie się dumny, będzie stopniowo popadał w arogancję lub spadnie w głębiny szaleństwa, lub też zboczy z drogi prawdy. Ponieważ sądzi, że wielcy święci byli tacy jak on, jego opinia na ich temat ulega zepsuciu, ponieważ jak bardzo arogancką nie byłaby dusza, wciąż będzie dostrzegała własne wady. Przyrównując owych wielkich świętych do samego siebie, wyobraża sobie ich jako tych, którzy byli w błędzie; zmniejsza się nawet jego szacunek dla proroków.

Ci, którzy cierpią z tego powodu, powinni szybko uchwycić się równowagi, jaką daje prawo szari'a, przyjąć zasady uczonych w dziedzinie podstaw religii i obrać za przewodników nauki będących autorytetami uczonych spośród świętych, jak Imam Ghazali czy Imam Rabbani. Powinni również stale oskarżać swoje dusze i nie przypisywać im niczego prócz wad, bezsilności i potrzeb. Ekstatyczne wypowiedzi poczynione przez podążających tą drogą wynikają z umiłowania samego siebie, ponieważ oczy wypełnione miłością nie dostrzegają żadnych wad. Z powodu miłości własnej taki człowiek przypuszcza, że wybrakowany, bezwartościowy okruch szkła jest brylantem lub diamentem. Najbardziej niebezpieczny ze wszystkich jego błędów polega na tym, że częściowe znaczenia, które przyszły na myśl jego sercu

poprzez natchnienie, są "słowem Boga", i nazywa je "wersetami" (ar. ajat),jak wersety Koranu. To powoduje brak szacunku dla Bożego Objawienia, do którego należy najświętszy i najbardziej wzniosły stopień świętości.

Tak, wszystkie natchnienia - od natchnień pszczół i zwierząt do natchnień prostych ludzi i elity ludzkości; od natchnień przeciętnych aniołów do natchnień wzniosłych cherubinów - są pewnego rodzaju słowami Boga; jednak są mową Wszechwładnego w stopniu właściwym dla danego miejsca przejawów i dla danych stacji; są rozmaitymi przejawami Bożego przesłania, jakie lśnią zza siedemdziesięciu tysięcy zasłon. Jednakże całkowicie błędne jest używanie dla takich natchnień rzeczownika "Objawienie", określenia "mowa Boga" czy też słowa "werset", które jest rzeczownikiem właściwym jedynie dla gwiazd Koranu, owej najbardziej jawnej egzemplifikacji słowa Bożego. Jak zostało to wyjaśnione i udowodnione w Słowach Dwunastym, Dwudziestym Piątym i Trzydziestym Pierwszym, relacja między natchnieniem w sercach tych, którzy wygłaszają powyższe twierdzenia, a wersetami słońca Koranu, który jest słowem Boga i bezpośrednio od Niego pochodzi, przypominają relację między drobnym, przyćmionym i niewyraźnym obrazem słońca w trzymanym w ręku, pokolorowanym lusterku, a słońcem na niebie. Tak, jeśli mówimy, że obrazy i odbicia słońca ukazujące się we wszystkich zwierciadłach do słońca należą i z nim są powiązane, jest to słuszne, lecz glob ziemski nie może być związany ze "słońcami" w owych drobnych zwierciadłach, które nie posiadają żadnej siły przyciągania, jaka mogłaby przywiązać do nich Ziemię.

ALUZJA PIĄTA

Nadzwyczaj ważną drogą w sufizmie jest droga jedności świadectwa, co jest inną nazwą drogi jedności bytu. Ta droga zawęża spojrzenie do istnienia Tego, Którego istnienie jest konieczne, a inne byty postrzega w porównaniu z Nim jako tak słabe i podobne bladym cieniom, że oznajmia, iż nie zasługują one na nazwanie ich istniejącymi. Osnuwa je w zasłony wyobraźni, a po osiągnięciu stacji odstąpienia od wszystkich rzeczy prócz Boga, uważa je za nic. Nawet wyobraża sobie, że wszelkie owe rzeczy nie istnieją, co prowadzi aż do pomniejszania i bagatelizowania przejawów Najpiękniejszych Imion Boga, ponieważ - jak mówią - owe przejawy są jedynie wyimaginowanymi zwierciadłami.

Ważną cechą tej drogi jest fakt, że z powodu silnej wiary, jaką ona zaszczepia, a także z powodu wzniosłej świętości tych, którzy nią podążają, rozwiniętej aż do stopnia całkowitej pewności, istnienie bytów zależnych jest pomniejszane - zgodnie z tym punktem widzenia - do tego stopnia, że nie pozostaje nic prócz wyobrażenia i niebytu; jest tak, jakby owa droga zaprzeczała istnieniu wszechświata przez wzgląd na Tego, Którego istnienie jest konieczne.

Jednak na tej drodze czyhają niebezpieczeństwa, a pierwsze z nich jest następujące:

Istnieje sześć filarów wiary, a takie filary, jak wiara w Dzień Ostatni czy wiara w Boga, wymagają istnienia bytów zależnych. Owe solidnie osadzone filary wiary nie mogą być wytworem wyobraźni! Z tego powodu, kiedy człowiek podążający tą drogą ponownie wkracza do świata trzeźwego spojrzenia, wychodząc ze światów zachwytu i upojenia, nie powinien ani zabierać wizji swego upojenia ze sobą, ani też postępować zgodnie z nimi.

Co więcej, człowiek nie powinien przekształcać tej drogi, która przynależy do serca, do oświeceń i do pewnych stanów duchowych, nie powinien nadawać jej kształtu przynależącego do rozsądku, wiedzy i słów, ponieważ prawa i zasady związane z rozumem, wiedzą i mową, które wynikają z Koranu i z praktyki Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), nie mogą odnosić się do tej drogi ani też nie mają na niej zastosowania. Z tego powodu nie widziano, by ową drogę praktykowali czterej Kalifowie Prawowierni, wiodące autorytety w dziedzinie religii, interpretatorzy prawa, a także autorytety spośród pierwszych pokoleń islamu. Oznacza to, że owa droga nie jest najbardziej wzniosłą. Może być wzniosła, lecz jest również niedoskonała. Jest bardzo ważna, lecz również wielce ryzykowna i trudna, jednak pozostaje bardzo przyjemną. Ci, którzy wstąpili na nią dla przyjemności, nie chcą jej porzucić, a z powodu swego egocentryzmu uważają ją za najwyższy stopień duchowego rozwoju. Podstawy i istotę owej drogi objaśniliśmy - do pewnego stopnia - w traktacie zatytułowanym Nokta Risalesi,a także w niektórych spośród Listów i Słów, i na tym poprzestaniemy. W tym miejscu opiszemy tylko jedno z poważnych niebezpieczeństw, jakie czyhają na owej ważnej drodze, a jest ono następujące:

Dla najlepszych spośród elity, którzy wyszli poza sferę przyczyn i wyrzekli się wszystkiego prócz Boga, zrywając swe przywiązanie do bytów warunkowych i osiągając stan całkowitego zatopienia się w Bogu, ta droga

jest drogą prawości. Jednak przedstawienie jej poprzez terminy wiedzy rozumowej tym, którzy są pogrążeni w przyczynach, rozmiłowani w świecie, którzy nurzają się w filozofii materialistycznej i naturze, pogrąży ich jeszcze bardziej w naturze i materializmie, a oddali ich od prawdy islamu. Jest tak, ponieważ ci, którzy kochają ten świat i są przywiązani do sfery przyczyn, pragną przypisywać owemu przemijającemu światu pewnego rodzaju trwałość. Nie chcą stracić tego, co umiłowali. Pod pretekstem jedności bytu wyobrażają sobie, że to, co umiłowali, istnieje w sposób trwały. Ze względu na ten świat, który jest ich umiłowanym, a także przez przypisywanie mu trwałości i wieczności, czynią ten świat obiektem czci, a to - przed czym szukam schronienia u Boga! - brukuje drogę do otchłani zaprzeczenia istnieniu Boga.

W naszym stuleciu materializm jest wielce rozpowszechniony, a to, co materialne, jest uważane za źródło każdej rzeczy. Jeśli w wieku takim jak nasz ludzie należący do elity wiernych uznają, że to, co materialne, jest tak pozbawione znaczenia, jakby nie istniało, materialiści potwierdzą to, mówiąc: "Mówimy to samo". Tymczasem spośród wszystkich dróg świata najdalszą od drogi materialistów i czcicieli natury jest droga jedności bytu, jako że ci, którzy nią podążają, z powodu swej wiary nadają istnieniu Boga tak wielkie znaczenie, że zaprzeczają istnieniu wszechświata i wszelkich bytów prócz Niego. Tymczasem materialiści nadają istnieniu bytów tak wielkie znaczenie, że przez wzgląd na wszechświat zaprzeczają istnieniu Boga. Jakże te dwie drogi mogą się spotkać lub być przyrównywane do siebie nawzajem?

ALUZJA SZÓSTA

Ta aluzja składa się ztrzech Punktów. Punkt Pierwszy

Spośród wszystkich dróg świętości najpiękniejszą, najprostszą, najwspanialszą i najbardziej olśniewającą jest podążanie za praktyką (sunną) Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), to jest myślenie o jego praktyce przy własnych działaniach i uczynkach, podążanie za nią i naśladowanie jej. Jeśli chodzi o postępowanie wobec innych, droga ta polega na myśleniu o orzeczeniach prawa szariatu i na przyjęciu ich jako przewodnika.

Kiedy podążamy tą drogą, codzienne czynności, postępowanie i zwyczajne, nawykowe uczynki stają się aktami czci, a myślenie o praktyce Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i prawie szari'a przy

własnych działaniach przywołuje nakazy i zakazy prawa szariatu. To sprawia, że człowiek myśli o tym, który przyniósł owo prawo (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), a myślenie o nim przypomina o Wszechmocnym Bogu i wywołuje pewnego rodzaju poczucie Jego obecności. To może przekształcić wszystkie chwile życia człowieka w akty czci wykonywane w obecności Boga. Ów wspaniały szeroki trakt jest traktem towarzyszy Proroka i ludzi prawych spośród pierwszych pokoleń islamu, którzy uzyskali ową większą świętość, jaką jest dziedzictwo proroctwa.

Punkt Drugi

Szczerość intencji jest podstawą wszystkich dróg świętości i wszystkich odgałęzień drogi sufich, ponieważ dzięki szczerości intencji człowiek może zostać wybawiony od niejawnego dodawania towarzyszy Bogu Jedynemu. Kto nie dostąpił szczerości intencji, ten nie może podróżować tymi drogami, a najpotężniejszą siłą na owych drogach jest miłość. Tak, miłość nie szuka wymówek dla swego ukochanego i nie chce widzieć jego wad. Najlżejsze oznaki doskonałości ukochanego postrzega jako silne dowody i zawsze staje po stronie ukochanego.

Z tego powodu ci, którzy zwrócili się ku wiedzy o Bogu i podążają ku niej na stopach miłości, nie dają posłuchu wątpliwościom i obiekcjom; oni z łatwością będą uratowani. Nawet tysiąc szatanów nie mógłby zanegować najdrobniejszej wzmianki o doskonałości ich prawdziwie Umiłowanego. Ci, którzy nie dostąpili takiej miłości, będą rozpaczliwie walczyć, stawiając czoła ich duszom, Szatanowi i obiekcjom diabłów spoza własnej duszy. Aby ocalić samych siebie, musieliby posiadać hart godny bohaterów, siłę wiary i uważne spojrzenie.

Z tego powodu na wszystkich poziomach świętości najważniejszym zaczynem i eliksirem jest miłość wynikająca z poznania Boga. Jednak miłość prowadzi ku przepaści: od błagań i samozaparcia, które są istotą oddawania czci Bogu, przeskakuje do uskarżania się, wysuwania roszczeń i niezrównoważonych działań. Jeśli tyczy się innych rzeczy prócz Boga, człowiek przestaje dostrzegać, jak wskazują one na ich Stwórcę i zaczyna postrzegać je jako określające wyłącznie siebie same, a wtedy miłość staje się trucizną, choć była lekarstwem. Oznacza to, że choć człowiek, który miłuje inne rzeczy prócz Boga, powinien przylgnąć do nich swoim sercem ze względu na Boga, w Jego Imię, i dlatego, że są one zwierciadłami odbijającymi Jego Najpiękniejsze Imiona, to niekiedy miłuje je dla nich samych, ze względu na ich własną doskonałość

i piękno. Miłuje je, nie myśląc o Bogu ani o Jego Posłańcu (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Tymczasem jeśli człowiek miłuje owe rzeczy jako opisujące ich Stwórcę, prowadzi to do umiłowania Boga; zaiste, można powiedzieć, że taka miłość jest przejawem umiłowania Boga.

Punkt Trzeci

Ten świat jest królestwem mądrości i królestwem służby, nie jest królestwem nagrody ani wynagrodzenia. Zapłata za uczynki, działania i służbę na tym świecie jest przyznawana w królestwie pośrednim i w życiu ostatecznym. Działania tutaj wydają owoce tam. Prawda w tej kwestii jest taka, że nie powinno się poszukiwać na tym świecie rezultatów działań, które wskazują na życie ostateczne. Jeśli są one dane, powinny być przyjmowane nie z wdzięcznością, lecz z żalem, ponieważ w Raju im więcej owoców się zerwie, tym piękniej one wyrosną. Dlatego z trudem można uznać za rozsądne spożywanie na tym ulotnym świecie owoców uczynków przynależnych do życia ostatecznego, które w ten sposób zostają utracone. Przypomina to zamianę nieustannie świecącej lampy na taką, która przetrwa minutę, a później zamigocze i zgaśnie.

Z tego powodu ludzie świętości postrzegają służbę, trudności, nieszczęścia i biedę jako przyjemne. Nie uskarżają się ani nie lamentują, lecz mówią: "Chwała niech będzie Bogu Jedynemu za każdy stan!" Kiedy zostaną obdarowani oświeceniem i cudami, odsłonięciem czegoś i światłem, przyjmują je jako Boże łaski, lecz starają się przemilczeć je i ukryć. Nie stają się dumni, lecz składają Bogu więcej podziękowań i wykonują więcej aktów czci. Wielu spośród nich chciało, by owe stany zostały ukryte lub ustały, aby nie zaszkodziły szczerości intencji w ich działaniach. Tak, najwyższą Bożą łaską dla człowieka, z którego jest On zadowolony, jest sprawienie, by nie zdawał on sobie sprawy z Bożej łaski, ponieważ wówczas nie porzuca on błagań i podziękowań, nie staje się nadmiernie zadowolony ani nie zaczyna narzekać.

Z powodu owej prawdy jeśli ci, którzy poszukując świętości, podążają drogą sufich, czynią to dla oświeceń i cudów, które są jednymi z emanacji świętości; jeśli zwracają się ku nim i czerpią z nich przyjemność, postępują tak, jakby na tym przejściowym świecie spożywali wieczne owoce życia ostatecznego. To również otwiera drogę do utraty szczerości intencji, owego zaczynu świętości, a świętość unika takich ludzi.

ALUZJA SIÓDMA

Ta aluzja składa się zczterech Punktów. Punkt Pierwszy

Prawo szari'a jest bezpośrednim - pozbawionym jakichkolwiek cieni czy zasłon - rezultatem Bożego przesłania, dzięki tajemnicy istoty Jedynego Boga i przez wzgląd na Jego całkowitą wszechwładzę. Najwyższe stopnie drogi sufich i prawdy są niczym części szariatu, niczym jego narzędzia, wprowadzenie do niego i jego sługa. Ich rezultaty są bezspornymi kwestiami prawa szari'a. Oznacza to, że drogi wspólnot sufickich są niby narzędzia, słudzy i stopnie schodów, którymi można dotrzeć do prawd prawa szari'a, aż do najwyższego poziomu, na którym zostają przekształcone w znaczenie rzeczywistości i istotę drogi sufich, które są sercem szariatu, a wtedy stają się częściami większego szariatu. Nie jest właściwe myślenie o prawie szari'a jako o zewnętrznej skorupie, a o rzeczywistości jako o tym, co jest wewnątrz skorupy, co jest rezultatem i celem, jak czynią to niektórzy spośród sufich. Tak, prawo szari'a odsłania się stosownie do poziomów, jakie osiągnęli ludzie. Błędem jest zakładanie, że to, co większość ludzi wyobraża sobie jako zewnętrzny aspekt prawa szari'a, jest prawdą szariatu, jak również nazywanie rzeczywistością i drogą sufich tych poziomów szariatu, które zostały ujawnione jedynie elicie. Stopnie szariatu wskazują na wszystkie grupy ludzi.

W konsekwencji tego, co się tyczy późniejszych spośród sufich i tych, którzy poszukują rozwijania się w prawdzie, ich tęsknota za prawdami prawa szari'a rośnie, podobnie jak ich urzeczenie przez owe prawdy oraz podążanie za nimi. Uważają najdrobniejsze aspekty praktyki Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) za swe największe cele i dokładają wszelkich starań, by podążać za jego praktykami i naśladować je. Niezależnie od tego, jak bardzo Boże Objawienie nie przewyższałoby natchnienia, tak postępowanie wedle prawa szari'a, które jest owocem Objawienia, w tym samym stopniu przewyższa postępowanie według drogi sufich, owego owocu natchnienia. Co za tym idzie, podążanie za praktyką Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jest podstawową i zasadniczą częścią drogi sufich.

Punkt Drugi

Droga sufich i droga prawdy nie powinny wykroczyć poza bycie narzędziami. Jeśli zostaną one uczynione ostatecznym celem, bezsporne nauki prawa szariatu, postępowanie wedle tego prawa i podążanie za praktyką

Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) staną się jedynie kwestią formy, podczas gdy serce będzie spoglądało poza nie. Oznacza to, że taki człowiek myśli raczej o ludziach ze swego kręgu wspominania Boga niż o obowiązkowych modlitwach; bardziej pociągają go jego recytacje i suplikacje niż to, co obowiązkowe w religii; bardziej przejmuje się tym, by nie uchybić zasadom postępowania obowiązującym w jego wspólnocie, niż unikaniem grzechów ciężkich. Tymczasem recytacje drogi sufich nie mogą być równoważne uczynkom obowiązkowym, ustanowionym przez bezsporne kwestie prawa szari'a, ani nie mogą ich zastąpić. Etykieta drogi sufich i ich inwokacje powinny być pocieszeniem i sposobem na dostąpienie prawdziwej przyjemności płynącej z wykonywania obowiązkowych aktów czci, nie mogą zaś być źródłem owej przyjemności same w sobie. Oznacza to, że tekke powinna prowadzić człowieka do wytrwania przy odprawianiu pięciu modlitw obowiązkowych w meczecie. Jeśli jednak człowiek odprawia modlitwy w meczecie pospiesznie i tylko dla formalności, myśląc, że prawdziwą przyjemność i doskonałość znajdzie w tekke, to oddala się od prawdy.

Punkt Trzeci

Niekiedy ludzie zadają pytanie: "Czy jakakolwiek droga sufich może pozostawać poza granicami praktyki Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i kwestii szariatu?"

Odpowiedź:Niektóre z dróg sufich są takie, inne zaś takie nie są. Te, które są takimi drogami, istnieją, ponieważ niektórzy spośród najwyższych świętych zostali ścięci mieczem szariatu. Te, które takimi drogami nie są, istnieją, ponieważ będący autorytetami uczeni spośród świętych zgodzili się z następującą zasadą Sa'diego z Szirazu:

مُحَالَسْتْ سَعْد۪ى بَرَاهِ صَفَا ٭ ظَفَرْ بُرْدَنْ جُزْ دَرْ پَىِ مُصْطَفٰى

{[*]: "Jest niemożliwością, Sa'di, by zwyciężyć na drodze szczęścia i błogości innej niż podążanie za Wybranym". Wybrany (ar. Mustafa) to inne imię Proroka Muhammada, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie.}Oznacza to, że dla tego, kto nie podąża szerokim traktem Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), niemożliwością jest dotarcie do prawdziwych świateł prawdy,a to z kolei znaczy, co następuje:

Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) był Pieczęcią Proroków i tym, który odebrał Boże przesłanie w imieniu całej ludzkości, zatem ludzkość nie może rozwijać się, podążając drogą inną niż jego droga; sprawą zasadniczą jest, by pozostawać pod jego sztandarem. Jednak ponieważ ekstatycy i ci, którzy zagłębiają się w kontemplacji

Boga, nie są odpowiedzialni za swoje akty sprzeciwu; ponieważ człowiek posiada pewne subtelne zdolności, za które również nie jest odpowiedzialny, a kiedy owe zdolności zapanują nad człowiekiem, nie może on odpowiadać za sprzeciwienie się obowiązkom, jakie nakłada na niego prawo szari'a, jako że ani nie są one podległe sądowi woli, ani nie mogą być kontrolowane przez umysł, gdyż nie zważają ani na serce, ani na umysł; z pewnością, kiedy owe zdolności zapanują nad człowiekiem - lecz tyczy się to wyłącznie naszego czasu - jest on usprawiedliwiony i nie traci rangi świętości przez sprzeciwianie się przepisom szariatu, jednakże pod warunkiem, że nie zaprzecza on prawom szariatu i wiary, nie znieważa ich lub nie okazuje pogardy wobec nich. Nawet jeśli nie wypełnia nakazów i zakazów prawa, musi uznawać, że są one słuszne. Jednak jeśli jest on opanowany przez ten stan i zajmuje stanowisko, które - przed czym szukam ucieczki u Boga - prowadzi do zaprzeczania owym bezspornym prawdom i do zadawania im kłamu, jest to znak, iż ów człowiek zboczył z drogi!

W skrócie: Istnieją dwie grupy, które podążają drogą sufich, wykraczając poza granice prawa szari'a.

Grupa pierwsza:Jak opisano to powyżej, ludzie z tej grupy albo są opanowani przez stan swego umysłu, zanurzenie się w kontemplacji, zachwyt lub upojenie, albo też zapanowały nad nimi niektóre z ich subtelnych zdolności, które nie zważają na nakazy i zakazy religii ani nie słuchają woli, stąd ci ludzie wykraczają poza granice prawa szari'a. Jednak nie dzieje się tak z powodu ich antypatii wobec tych praw ani dlatego, że nie chcą ich przestrzegać; są raczej zmuszani do tego bez udziału własnej woli. Do tej grupy należą ludzie świętości, a niektórzy z nich na pewien czas stali się nawet świętymi wysokiej rangi. Jednak będący autorytetami uczeni spośród świętych orzekli, iż niektórzy z nich przekroczyli nie tylko granice prawa szariatu, lecz także granice islamu. Mogą być jednak uważani za ludzi świętości pod warunkiem, że nie zaprzeczają jakimkolwiek z nakazów i zakazów przyniesionych przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Dzieje się tak, ponieważ ci ludzie nie myślą o owych prawach, nie mogą utrzymać ich w polu widzenia, lub nie są ich świadomi, a jeśli są ich świadomi, nie są w stanie ich przyjąć.

Jeśli chodzi o grupę drugą,to ludzie, którzy do niej należą, dali się unieść olśniewającym przyjemnościom drogi sufich i drogi prawdy, a jako że nie są w stanie dostąpić przyjemności prawd szariatu, które są daleko bardziej wzniosłe, uważają je za nudne formalności i są wobec nich

obojętni. Stopniowo przyjmują koncepcję, zgodnie z którą prawo szari'a jest jedynie zewnętrzną skorupą, zaś prawda, jaką odnaleźli, jest zasadniczym celem. Mówią oni: "Odkryłem tę prawdę i ona mi wystarczy", i postępują w sposób sprzeczny z nakazami i zakazami szariatu. Każdy człowiek z owej grupy, który jest przy zdrowych zmysłach, jest odpowiedzialny za swe uczynki; zaiste, do pewnego stopnia stali się oni zabawką w rękach Szatana.

Punkt Czwarty

Niektórzy ludzie należący do dywizji ludzi zbłądzenia i innowacji zostali przyjęci przez wspólnotę muzułmańską, podczas gdy inni - choć są podobni tamtym i pozornie niczym się od nich nie różnią - zostali odrzuceni. Zawsze się temu dziwiłem. {[*]: Angielski czasownik to wonder może oznaczać zarówno "zastanawiać się", jak "dziwić się"; oba tłumaczenia wydają się poprawne.} Na przykład, choć ktoś taki jak Zamachszari {[*]: Abu al-Qasim Mahmud Ibn 'Umar az-Zamachszari (przez swych zwolenników zwany Sąsiadem Boga), uczony pochodzenia perskiego związany z teologią mu'tazylitów, żył w latach 1075-1144 .} był jednym z najbardziej żarliwych członków sekty mu'tazylitów, będący autorytetami uczeni sunniccy nie ogłosili go ani za niewiernego, ani za błądzącego, pomimo jego drastycznych wątpliwości, lecz raczej szukali sposobu oczyszczenia go z zarzutów. Jednak ci sami uczeni utrzymują, że tacy mający autorytet uczeni mu'tazylitów, jak Abu 'Ali Dżubba'i, choć byli w swych twierdzeniach daleko mniej żarliwi niż Zamachszari, powinni zostać odepchnięci i odrzuceni. Byłem tym zaciekawiony przez długi czas, aż dzięki Bożej łasce zrozumiałem, że wątpliwości, jakie żywił Zamachszari względem drogi sunnitów, wynikały z umiłowania przez niego jego drogi, którą postrzegał jako słuszną.

Oznacza to, że wedle jego punktu widzenia - na przykład - można ogłosić, że Bóg jest prawdziwie wolny od jakichkolwiek wad i błędów, poprzez stwierdzenie, że zwierzęta same stwarzają swoje uczynki. To z powodu umiłowania Boga jako wolnego od wszelkich niedoskonałości Zamachszari nie przyjął zasad sunnickich dotyczących stwarzania uczynków. Tymczasem inni będący autorytetami uczeni spośród mu'tazylitów zostali odrzuceni, ponieważ ich niewystarczająca inteligencja nie mogła wspiąć się do wzniosłych zasad sunnitów, a oni sami nie mogli dostosować wzniosłych praw sunnitów do swych ciasnych koncepcji, zatem zaprzeczyli im. Jak mu'tazylici sprzeciwili się sunnitom w kwestiach teologii, tak też niektórzy spośród podążających drogą sufich wystąpili przeciw

praktyce Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaś ich sprzeciw jest dwojakiego rodzaju:

Rodzaj pierwszy:Jak Zamachszari, z powodu umiłowania ich drogi lub doznawanego stanu, ci ludzie pozostali po trochu obojętni wobec zasad postępowania prawa szari'a, ponieważ poprzez owe zasady nie mogli osiągnąć tego samego poziomu przyjemności.

Rodzaj drugi:Niech Bóg uchroni! Ci ludzie mniemają, że zasady prawa szariatu są nieważne w porównaniu z zasadami drogi sufich, ponieważ ich ciasne umysły nie mogą pojąć owych rozległych przyjemności, a krótkie etapy ich podróży duchowych nie mogą dosięgnąć wzniosłych praw szariatu.

ALUZJA ÓSMA

Ta aluzja opisujeosiem zagrożeń.{[*]: Zwanych dalej otchłaniami, stąd rodzaj żeński w śródtytułach.}Pierwsza:

Niektórzy spośród ludzi, którzy wstąpili na drogę podróży duchowych, nie dostosowują się całkowicie do praktyki Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i wpadają w otchłań przedkładania świętości ponad proroctwo. W Słowach Dwudziestym Czwartym i Trzydziestym Pierwszym zostało udowodnione, jak wzniosła jest natura proroctwa i jak bezbarwna w porównaniu do niego jest świętość.

Druga:

Niektórzy z podążających drogą sufich wpadają w otchłań przedkładania ludzi o skrajnych poglądach spośród świętych ponad towarzyszy Proroka, a nawet wiary w to, że owi święci byli prorokami. W Słowach Dwunastym i Dwudziestym Siódmym, a także w Dopisku poświęconym towarzyszom Proroka, zostało udowodnione w sposób rozstrzygający, że dzięki rozmowom z Prorokiem (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) udziałem jego towarzyszy stały się takie zalety, jakich nie można osiągnąć dzięki świętości, że towarzyszy Proroka nie może przewyższyć nikt spośród późniejszych pokoleń, a święci nigdy nie osiągną stopnia doskonałości właściwego towarzyszom Proroka.

Trzecia:

Niektórzy spośród ludzi nadmiernie żarliwych w tym, co dotyczy drogi sufich, sprzeciwiają się praktyce Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i porzucają ją z powodu przedkładania ponad nią zwyczajów, uczynków i recytacji drogi sufich, których nie porzucają nigdy.

W ten sposób stają się opieszali w praktykowaniu tego, co nakazuje prawo szari'a, i wpadają w otchłań.

Jak jest to udowodnione w wielu Słowach, a także jak powiedzieli tak prawdomówni i będący autorytetami uczeni, jak Imam Ghazali czy Imam Rabbani: "Stopień przyjęcia danego uczynku przez Boga wynikający z podążania za jedną z praktyk Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) nie może być osiągnięty nawet przez sto własnych praktyk i nadobowiązkowych aktów czci. Jak jeden uczynek obowiązkowy jest lepszy od tysiąca nadobowiązkowych zgodnych z praktyką proroka, tak jeden spośród owych czynów nadobowiązkowych jest lepszy niż tysiąc praktyk sufizmu".

Czwarta:

Niektórzy spośród skrajnych sufich uważają, że natchnienie jest niczym Boże Objawienie, lub że jest czymś podobnego rodzaju, co Objawienie, i w ten sposób wpadają w otchłań. W Słowach Dwunastym i Dwudziestym Piątym, poświęconym cudowności Koranu, zostało udowodnione w sposób najbardziej rozstrzygający, jak wzniosłe, powszechne i święte jest Boże Objawienie, a jak mało znaczące i mętne w porównaniu do niego są natchnienia i inspiracje.

Piąta:

Niektórzy spośród sufich, którzy nie pojmują istoty drogi sufich, by umocnić słabych, zachęcić opieszałych, by rozświetlić trudy i zmęczenie wynikające ze żmudnej służby, znajdują przyjemnymi światła, oświecenia i cuda, które nie są czymś, czego można się domagać, lecz czymś, co jedynie może być dane, stają się urzeczeni przez nie i wpadają w otchłań przedkładania ich nad oddawanie czci Bogu, nad akty służby i nad recytowanie suplikacji. W Punkcie Trzecim Aluzji Szóstej niniejszego traktatu wspomnieliśmy pokrótce o tym, co zostało kategorycznie udowodnione w innych Słowach - o tym, że ten świat jest królestwem służby, nie zaś królestwem nagrody. Ludzie, którzy poszukują swego wynagrodzenia na tym świecie, zarówno nadają trwałym i wiecznym owocom życia ostatecznego przejściowy i przemijający kształt, jak również doszukują się trwałości w przyjemnościach tego świata, przez co nie tęsknią za życiem w królestwie pośrednim. Mówiąc wprost, pod pewnym względem miłują oni życie tego świata, ponieważ zdaje im się, że znajdują w nim pewien rodzaj życia ostatecznego.

Szósta:

Niektórzy spośród ludzi wstępujących na drogę podróży duchowych wpadają w otchłań poprzez pomieszanie cieni, odcieni i częściowych wzorców

stacji świętości z podstawowymi, uniwersalnymi stacjami tej drogi. Jak jasno udowodniono w Gałęzi Drugiej Słowa Dwudziestego Czwartego, a także w innych spośród Słów, poprzez zwierciadła słońce staje się licznymi słońcami, a każde z jego podobieństw posiada światło i ciepło słońca, mimo ich marności w porównaniu z rzeczywistym słońcem. Dokładnie w ten sam sposób stacje właściwe prorokom i wielkim świętym posiadają cienie i odcienie. Ci, którzy odbywają podróż duchową, docierają do tych cieni i postrzegają samych siebie jako większych od owych wspaniałych świętych lub nawet jako tych, którzy na drodze rozwoju duchowego doszli dalej niż prorocy, i w ten sposób wpadają w otchłań. Jednakże sposobem na uniknięcie tego błędu jest to, by zawsze przyjmować zasady wiary i podstawy prawa szari'a za podstawy własnego postępowania i za przewodników, a także, by postrzegać własne oświecenia i wizje jako sprzeczne z owymi zasadami.

Siódma:

Niektórzy spośród ludzi oświecenia i zachwytu podczas swych duchowych podróży wpadają w otchłań poprzez przedkładanie dumy, uskarżania się, ekstatycznych wypowiedzi lub publicznego szacunku i tego, co się do niego odnosi, nad składanie Bogu podziękowań, wypowiadanie suplikacji i błaganie Wszechmocnego Boga, a także zadowolenie z tego, co się posiada. Tymczasem najwyższym stopniem, jaki można osiągnąć, jest oddawanie czci Bogu tak, jak czynił to Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), które określa się terminem "umiłowanie". Podstawą i istotą oddawania czci Bogu w taki sposób jest ukazywanie doskonałości owej prawdy poprzez suplikacje i zanoszenie błagań do Wszechmocnego Boga, ukazywanie głębokiej pokory w Jego obecności, składanie podziękowań językiem bezsilności i potrzeby, a także poprzez okazywanie wobec innych zadowolenia z tego, co się posiada. Niektórzy spośród wielkich świętych - mimowolnie i jedynie na pewien czas - stali się dumni, wypowiadali skargi i ekstatyczne wypowiedzi, lecz jeśli chodzi o takie kwestie, nie powinno się dobrowolnie podążać za nimi. Są oni prowadzeni drogą słuszności, lecz sami nie są przewodnikami; nie można obierać ich drogi!

Ósma:

Niektórzy spośród ludzi odbywających podróże duchowe są egocentryczni, pochopni i pragną spożywać już na tym świecie owoce świętości, które będą dane w życiu ostatecznym. Wpadają w otchłań poprzez poszukiwanie owych owoców na drogach ich duchowych podróży. Jednak,

jak stwierdzają wersety takie, jak:

وَمَا الْحَيَاةُ الدُّنْيَا اِلَّا مَتَاعُ الْغُرُورِ

{[*]: Bo życie tego świata, to tylko złudne używanie. Koran, 3:185.} a także jak zostało to bezspornie udowodnione w wielu Słowach,pojedynczy owoc królestwa wieczności jest lepszy niż tysiąc ogrodów na tym ulotnym świecie. Z tego powodu owe błogosławione owoce nie powinny być konsumowane w miejscu,jakim jest ten świat. Jeśli - bez poszukiwania ich - zostaną one dane do zjedzenia już tutaj, powinno się za to dziękować i uważać łaski zesłane przez Boga nie za nagrodę, lecz za zachętę.

ALUZJA DZIEWIATA

W tym miejscu pokrótce opiszemy dziewięć spośród prawdziwie licznych owoców i korzyści, jakie przynosi droga sufich.

Po pierwsze:

Pierwszym owocem i pierwszą korzyścią jest wyjawianie i objaśnianie - poprzez drogi tych spośród sufich, którzy są na drodze prostej - prawd wiary, które są kluczami do wiecznego skarbca i źródłami niekończącej się szczęśliwości; jest to przejaw owych prawd wiary w stopniu ujrzenia z całkowitą pewnością.

Po drugie:

Jako że droga sufich jest narzędziem, dzięki któremu pracuje serce, owa najważniejsza część maszyny, jaką jest człowiek; jako że droga sufich wprawia w ruch również inne subtelne zdolności człowieka, sprawia ona, że owe zdolności wypełniają zamysł ich stworzenia, a przez to sprawia, że człowiek staje się prawdziwie istotą ludzką.

Po trzecie:

W podróży do pośredniego królestwa i do życia ostatecznego można przyłączyć się do jednej z szeregu wspólnot sufickich i zostać jednym z tych, którzy w owej świetlistej karawanie podróżują drogą wiodącą ku wieczności. W ten sposób człowiek zostaje ocalony przed samotnością, znajduje przyjaźń innych podróżnych z owej karawany na tym świecie i w królestwie pośrednim, a polegając na ich jednomyślnej opinii i zgodzie w obliczu ataków wątpliwości i lęków, postrzega każdego z mistrzów jako potężne wsparcie i silny dowód, dzięki temu odpiera on owe wątpliwości i przykłady zbłądzenia.

Po czwarte:

Owocem czwartym i czwartą korzyścią jest zrozumienie dzięki czystej drodze sufich tego, że w wierze w Boga można odnaleźć wiedzę

o Bogu, zaś w wiedzy o Bogu można odnaleźć przyjemność z umiłowania Boga, a poprzez owo zrozumienie można zostać uratowanym od całkowitej samotności na pustkowiu tego świata, miejsca zesłania człowieka we wszechświecie. W wielu ze Słów udowodniliśmy,iż szczęście na tym świecie i w świecie życia ostatecznego, wolną od bólu przyjemność, zażyłość nieskażoną przez samotność, prawdziwą rozkosz i wolne od trosk szczęście - to wszystko można znaleźć w wierze i w prawdzie, jaką jest islam. Jak zostało wyjaśnione w Słowie Drugim, wiara wytwarza nasiona rajskiego drzewa Tuba, zaś poprzez ćwiczenie i pielęgnowanie wiary na drodze sufich owe nasiona rosną i wyrastają z nich pędy.

Po piąte:

Kolejnym owocem i kolejną korzyścią jest uświadomienie sobie - dzięki przebudzeniu serca, spowodowanego drogą sufich i wspominaniem Boga - subtelnych prawd zawartych w obowiązkach prawa szari'a, a także należyte ich docenienie. Wówczas człowiek jest posłuszny i wykonuje swoje akty czci nie z musu, lecz z tęsknotą.

Po szóste:

Owoc szósty i korzyść szósta to wzniesienie się do stacji całkowitego zaufania Bogu, osiągnięcie rangi, jaką daje całkowite poddanie się Jedynemu, i zdobycie Jego zadowolenia, a wszystkie one są środkami umożliwiającymi uzyskanie prawdziwej rozkoszy, prawdziwego pocieszenia, przyjemności wolnej od bólu i przyjaźni nieskażonej przez samotność.

Po siódme:

Dzięki szczerości intencji, która jest zasadniczym warunkiem wstępnym dla podróżowania drogą sufich, a także najbardziej wartościowym rezultatem owej drogi, człowiek zostaje wybawiony od tak podłych cech, jakimi są dodawanie towarzyszy Bogu Jedynemu, hipokryzja i fałsz. Poprzez oczyszczenie duszy, które jest operacją chirurgiczną drogi sufich, zostaje również uratowany od niebezpieczeństw nakazującej zło duszy i od zagrożeń egoizmu.

Po ósme:

Poprzez wzgląd na Boga, świadomość Jego obecności i szczytne intencje drogi sufich, osiągane poprzez wspominanie Boga sercem i rozważanie Go umysłem, codzienne uczynki wynikające z nawyku zostają przekształcone w akty czci, a postępowanie w życiu doczesnym staje się uczynkami przynoszącymi korzyści w życiu ostatecznym. Człowiek wykorzystuje kapitał swego życia, co sprawia, że wszystkie jego minuty stają się ziarnami, które wypuszczą pędy wiecznej szczęśliwości.

Po dziewiąte:

Kolejny owoc i kolejna korzyść to walka - poprzez podróże serca, wysiłki umysłu i postęp duchowy - o to, by stać się doskonałym człowiekiem, to jest, by być prawdziwym wiernym i muzułmaninem w każdym calu, by zyskać nie powierzchowną wiarę, lecz prawdę wiary i prawdę islamu, by stać się sługą i niewolnikiem (we wszechświecie, a pod pewnym względem także jako przedstawiciel wszechświata) Chwalebnego Stwórcy wszechświata, być adresatem Jego przesłania, Jego przyjacielem, umiłowanym przez Niego i zwierciadłem dla Niego; zaś to wszystko, ukazując człowieka jako najlepszy z wzorców, udowadnia jego wyższość nad aniołami. To lot poprzez wysokie stacje na skrzydłach, jakie dają prawo szariatu, wiara i dobre uczynki, to ujrzenie wiecznej szczęśliwości już na tym świecie, a nawet wstąpienie do owego wiecznego szczęścia.

سُبْحَانَكَ لَا عِلْمَ لَنَٓا اِلَّا مَا عَلَّمْتَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَل۪يمُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Chwała Tobie! My nie mamy żadnej innej wiedzy poza tym, czego nas nauczyłeś. Ty, zaprawdę, jesteś Wszechwiedzący, Mądry!" Koran, 2:32.}

اَللّٰهُمَّ صَلِّ وَ سَلِّمْ عَلَى الْغَوْثِ الْاَكْبَرِ ف۪ى كُلِّ الْعُصُورِ وَ الْقُطْبِ الْاَعْظَمِ ف۪ى كُلِّ الدُّهُورِ سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ ۨالَّذ۪ى تَظَاهَرَتْ حِشْمَةُ وَلَايَتِه۪ وَ مَقَامُ مَحْبُوبِيَّتِه۪ ف۪ى مِعْرَاجِه۪ وَ اِنْدَرَجَ كُلُّ الْوَلَايَاتِ ف۪ى ظِلِّ مِعْرَاجِه۪ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ اٰم۪ينَ وَ الْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ

{[*]: O, Boże! Ześlij Swoje błogosławieństwa i pokój na tego, który był najlepszą pomocą wszystkich epok, na najbardziej wzniosłego Qutb A'zam wszystkich czasów, na naszego mistrza Muhammada, którego świętość w całej wspaniałości przejawiła się w jego wniebowstąpieniu, a stacją właściwą dla niego jest bycie umiłowanym przez Boga, a w cieniu jego wniebowstąpienia mieszczą się wszystkie świętości. Ześlij Swoje błogosławieństwa również na całą jego rodzinę i wszystkich towarzyszy. Amen. I chwała niech będzie Bogu, Panu wszystkich światów!}

***

Dopisek

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

(Ten krótki dopisek ma wielkie znaczenie i może być korzystny dla każdego).

Drogi wiodące do Wszechmocnego Boga są prawdziwie liczne. Wszystkie prawdziwe drogi są zaczerpnięte z Koranu, lecz niektóre są krótsze, inne bezpieczniejsze, a jeszcze inne bardziej utarte od innych. Wśród owych dróg zaczerpniętych z Koranu jest również droga bezsilności, ubóstwa, litości i rozważań, z której skorzystałem stosownie do mojej ułomnej zdolności pojmowania.

Jak ekstatyczna miłość, tak również bezsilność jest drogą, która przez oddawanie czci Bogu prowadzi do zdobycia Jego miłości, lecz jest bezpieczniejsza. Ubóstwo również prowadzi do Najpiękniejszego Imienia Boga "Najbardziej Miłosierny". Podobnie jak ekstatyczna miłość, tak również litość prowadzi do Najpiękniejszego Imienia "Najbardziej Litościwy", lecz jest drogą szerszą i taką, której pokonanie zajmuje mniej czasu. Również rozważania, podobnie jak ekstatyczna miłość, prowadzą do Najpiękniejsze Imienia "Wszechmądry", lecz są drogą wspanialszą, szerszą i bardziej olśniewającą. Ta droga składa się nie z dziesięciu stopni podobnych dziesięciu delikatnym zdolnościom tych spośród dróg sufich, którzy zajmują się wspominaniem Boga w milczeniu, i nie z siedmiu etapów podobnych siedmiu duszom tych, którzy wygłaszają swe recytacje na głos, lecz z czterech kroków. Ta droga jest raczej prawdą (ar. al-haqq),niż drogą tarik sufickich. Jest to szariat.

Jednakże, aby uniknąć nieporozumień, należy dodać, że owa droga to dostrzeganie własnej bezsilności, własnego ubóstwa i win w obliczu Wszechmocnego Boga, nie zaś wymyślanie ich i ukazywanie ich ludziom. Metodą owej krótkiej drogi jest podążanie za praktyką Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), wykonywanie tego, co w religii obowiązkowe, oraz porzucenie ciężkich grzechów. Owa metoda to przede

wszystkim odprawianie - prawidłowo i z właściwym skupieniem - modlitw obowiązkowych, a także recytowanie tasbihpo tych modlitwach.

Werset: فَلَا تُزَكُّٓوا اَنْفُسَكُمْ {[*]: Przeto nie uważajcie samych siebie za oczyszczonych. Koran, 53:32.} wskazuje na pierwszy krok na tej drodze.

Werset:

وَلَا تَكُونُوا كَالَّذ۪ينَ نَسُوا اللّٰهَ فَاَنْسٰيهُمْ اَنْفُسَهُمْ

{[*]: Nie bądźcie tak jak ci, którzy zapomnieli o Bogu, aż sprawił On, że oni zapomnieli o swoich duszach. Sura, 59:19.} wskazuje na jej drugi krok.

Werset:

مَٓا اَصَابَكَ مِنْ حَسَنَةٍ فَمِنَ اللّٰهِ وَمَٓا اَصَابَكَ مِنْ سَيِّئَةٍ فَمِنْ نَفْسِكَ

{[*]: Każde dobro, które cię spotyka, pochodzi od Boga. A każde zło, które cię dosięga, pochodzi od ciebie samego. Koran, 4:79.}

wskazuje na jej trzeci krok.

Werset:

كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ

{[*]: Wszelka rzecz zginie z wyjątkiem Jego oblicza. Koran, 28:88} wskazuje na jej czwarty krok.

Zwięzłe objaśnienie owych czterech kroków jest następujące:

Krok Pierwszy

Jak sugeruje to werset: فَلَا تُزَكُّٓوا اَنْفُسَكُمْ , krok pierwszy polega na tym, by nie oczyszczać własnej duszy, ponieważ zgodnie ze swą naturą i wrodzonym usposobieniem, człowiek miłuje samego siebie. Zaiste, daje on miłości własnej pierwszeństwo przed miłością skierowaną ku czemukolwiek innemu, a nawet miłuje jedynie siebie. Na rzecz własnej duszy poświęca wszystko prócz siebie samego. Wychwala samego siebie w sposób przynależny obiektowi kultu. W ten sam sposób rozgrzesza i uniewinnia samego siebie. Dopóki tylko może, nie uznaje własnych wad ani nie postrzega ich jako tego, co jest stosowne dla człowieka. Żarliwie broni samego siebie, jakby samemu sobie oddawał cześć. Nawet używając części ciała i zdolności, które zostały mu dane, by wychwalał i wysławiał Jedynego prawdziwie godnego czci, ukazuje znaczenie wersetu:

مَنِ اتَّخَذَ اِلٰهَهُ هَوٰيهُ

{[*]: Czy ty (Muhammadzie) widziałeś tego, który sobie wziął swoją namiętność za boga? Koran, 25:43, 45:23.}

Człowiek myśli o sobie samym, polega na sobie samym i ma upodobanie w sobie samym, zatem jego oczyszczenie, będące pierwszym

krokiem na owej drodze, nie jest ani oczyszczaniem, ani rozgrzeszaniem samego siebie.

Krok Drugi

Jak naucza werset:

وَلَا تَكُونُوا كَالَّذ۪ينَ نَسُوا اللّٰهَ فَاَنْسٰيهُمْ اَنْفُسَهُمْ

{[*]: Koran 59:19.} człowiek nie pamięta o sobie samym i nie jest samego siebie świadomy. Jeśli myśli o śmierci, to w odniesieniu do innych. Jeśli myśli o przemijaniu i zaniku, to nie przypisuje ich samemu sobie. Jego nakazująca zło dusza żąda tego, by jeśli idzie o niedogodności i służbę wobec innych, zapominał on o sobie samym, lecz by myślał o sobie samym i gorąco dopominał się swego udziału, kiedy chodzi o otrzymywanie wynagrodzenia, korzyści i uciechę. Oczyszczenie człowieka i jego szkolenie na owym etapie omawianej drogi są czymś wręcz przeciwnym. Oznacza to, że tam, gdzie dusza nakazuje zapominanie o samym sobie, człowiek ma o sobie pamiętać; ma zapominać o sobie samym, kiedy chodzi o przyjemność, ambicję i chciwość, a myśleć o sobie samym, kiedy chodzi o śmierć i służenie innym.

Krok Trzeci

Jak naucza werset:

مَٓا اَصَابَكَ مِنْ حَسَنَةٍ فَمِنَ اللّٰهِ وَمَٓا اَصَابَكَ مِنْ سَيِّئَةٍ فَمِنْ نَفْسِكَ

nakazująca zło dusza ze swej natury żąda tego, by wszelkie dobro uważać za pochodzące od niej samej, stając się próżną i zarozumiałą. Ten krok omawianej drogi polega na tym, by człowiek dostrzegał w sobie samym jedynie winy, błędy, bezsilność i ubóstwo, by rozumiał, że wszystkie jego zalety i doskonałości są darami zesłanymi mu przez Stwórcę, Któremu należy się wszelka chwała. Człowiek składa Bogu podziękowania, zamiast być zarozumiałym, i wychwala Go, zamiast przechwalać się i chlubić. Zgodnie ze znaczeniem wersetu: قَدْ اَفْلَحَ مَنْ زَكّٰيهَا {[*]: Pomyślność osiągnął ten, kto ją (tj. duszę) oczyścił... Koran, 91:9.} jego oczyszczenie na tym etapie polega na uświadomieniu sobie, że jego doskonałość leży w niedoskonałości, moc w bezsilności, a dostatek w ubóstwie.

Krok Czwarty

Jak naucza werset:

كُلُّ شَيْءٍ هَالِكٌ اِلَّا وَجْهَهُ

{[*]: Koran 28:88.} nakazująca zło dusza uważa samą siebie za wolną, niezależną i istniejącą samą z siebie.

Z tego powodu człowiek twierdzi, że do niego należy pewien rodzaj wszechwładzy. Żywi wrogość i jest buntownikiem wobec Tego, Który jest Jedynym prawdziwie godnym czci człowieka. Człowiek może zostać wybawiony od tego poprzez zrozumienie następującego faktu:

Zgodnie z pozornym znaczeniem rzeczy, które wskazuje na każdą rzecz jako taką, wszystko jest przejściowe, wybrakowane, przypadkowe i nieistniejące. Jednak zgodnie ze znaczeniem, które nie wyraża danej rzeczy samej w sobie, a także przez wzgląd na to, że każda rzecz jest zwierciadłem dla Najpiękniejszych Imion Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, a także wszystkie są obarczone różnorodnymi obowiązkami, każda z nich zarówno zaświadcza, jak jest zaświadczana, a przy tym istnieje. Oto, na czym polega oczyszczenie człowieka na tym etapie drogi:

W swoim istnieniu człowiek jest nieistniejący, zaś w swym nieistnieniu istnieje. Oznacza to, że jeśli ceni samego siebie i przypisuje sobie istnienie, znajduje się w ciemnościach niebytu tak wielkich, jak cały wszechświat. Jeśli polega on na własnym istnieniu, a nie pamięta o Tym, Który prawdziwie nadaje istnienie, jest on pojedynczym światłem istnienia, podobnym światełku robaczka świętojańskiego, zanurzonym w nieskończonej ciemności niebytu i rozłąki. Jeśli jednak porzuca on egoizm i dostrzega, że jest zwierciadłem dla przejawów Prawdziwego, Który powołuje do istnienia, zyskuje nieskończone istnienie poprzez wszystkie byty, ponieważ kto znajduje Tego, Którego istnienie jest konieczne (a przejawy Jego Najpiękniejszych Imion ukazują wszelkie istoty), ten znajduje wszystko.

Podsumowanie

Cztery kroki na drodze bezsilności, ubóstwa, litości i rozważań zostały wyjaśnione daleko bardziej obszernie w dwudziestu sześciu Słowach, które dotyczą poznania prawdy, prawdy prawa szariatu, a także mądrości Koranu. Zatem w tym miejscu jedynie pokrótce napomkniemy o jednej lub dwu kwestiach:

Ta droga jest krótsza od innych, ponieważ składa się jedynie z czterech kroków. Kiedy bezsilność powoduje, że człowiek porzuca podszepty swej duszy, zwraca go wprost ku Wszechmocnemu, Chwalebnemu. Tymczasem kiedy człowiek kroczący drogą ekstatycznej miłości, najszybszą z dróg, porzuca swoją duszę, jego droga sprawia, iż zwraca się on ku umiłowanym, którzy przemijają. Jedynie wtedy,

gdy odkryje nietrwałość tego, co umiłował, zwróci się ku Prawdziwie Umiłowanemu.

Ta droga jest również bezpieczniejsza, ponieważ nie występują na niej majaczenia i wybujałe roszczenia duszy, jako że dusza nie posiada nic innego prócz bezsilności, ubóstwa i ułomności, nie może zatem wykroczyć poza te cechy szczególne.

Ta droga jest również znacznie szersza i bardziej uniwersalna, ponieważ - by dostąpić stałej świadomości obecności Boga - człowiek nie jest zmuszony do tego, by wyobrażać sobie cały wszechświat jako skazany na niebyt i ogłosić, jak ci, którzy uwierzyli w koncepcję jedności bytu: "Nie istnieje nic prócz Niego", ani też do tego, by przypuszczać, że wszechświat jest skazany na uwięzienie w całkowitym zapomnieniu - jak ci, którzy uwierzyli w ideę jedności świadectwa i powiedzieli: "Nic prócz Niego nie jest zaświadczone". Raczej, jako że Koran zupełnie wyraźnie przebacza wszechświatowi, uwalniając go z więzienia i ratując przed egzekucją, człowiek na tej drodze lekce sobie waży powyższe idee, zwalnia wszelkie rzeczy z pracy dla samych siebie, zaś zatrudnia je, by pracowały dla Stwórcy, Któremu należy się wszelka chwała, by spełniały obowiązek ukazywania Jego Najpiękniejszych Imion i by były zwierciadłami dla owych Imion; człowiek rozważa wszelką rzecz wedle punktu widzenia zakładającego, że nie wyraża ona jedynie siebie samej, a będąc uratowanym od zupełnego niedbalstwa, na stałe wkracza w poczucie Bożej obecności, we wszelkiej rzeczy znajdując drogę prowadzącą do Wszechmocnego Boga.

W skrócie:Uwolnienie bytów od pracy na rzecz innych bytów to droga, która polega na tym, by nie postrzegać ich jako wyrażających siebie same.

***

List Trzydziesty

Niniejszy List jest komentarzem do Koranu spisanym w języku arabskim, a zatytułowanym Znaki cudowności. Niezrównana zwięzłość Koranu(ar. Iszarat al-I'dżaz fi mazann al-Idżaz).Ów komentarz ukazał się drukiem jako osobna całość i nie wszedł w skład niniejszego zbioru.

List Trzydziesty Pierwszy

List Trzydziesty Pierwszy to trzydzieści jeden Błysków, które również zostały wydane jako osobny zbiór.

List Trzydziesty Drugi

Napisany poetyckim językiem traktat zatytułowany Lemeat.Traktat ten jest zarazem Błyskiem Trzydziestym Drugim, a zawarty został w końcowej części zbioru Słowa(tur. Sozler).

List Trzydziesty Trzeci

Trzydzieści trzy Okna umożliwiające poznanie Stwórcy

Pod pewnym względem traktat ten jest równocześnie Słowem Trzy-

dziestym Trzecim, został więc włączony do zbioru Słowa,zatem nie było potrzeby włączania go również w skład niniejszego zbioru.

Ziarna Prawdy

(Ten rozdział zawiera aforyzmy Bediuzzamana zaczerpnięte ze zbioru wydanego trzydzieści pięć lat temu, a zatytułowanego Hakikat Cekirdekleri).

PRZEDMOWAdo wydania źródłowego

Od jakiegoś czasu mój stryj postrzegał pewne kwestie raczej samym sercem, niż rozumem. Jeśli coś zostało wyraźnie oznajmione jego sercu, kazał mi, bym to zapisał. Mówił: "Prawdziwą wiedzą jest ta, która ma swą siedzibę w sercu; wiedza jest bezużyteczna, jeśli obejmujemy daną rzecz jedynie umysłem", a także:

"Owe kwestie nie są jedynie zasadami uczonych, to moje stanowcze zasady, które odczuwam sercem i które zakorzeniły się w mym sumieniu". Powiedział mi, bym spośród jego aforyzmów, będących natchnieniami serca, wybrał te, które chcę, a ja przedstawiłem te dzieła, z których pochodzą wybrane aforyzmy. Są to: Nokta min Nuri Ma'rifeti'llah; Iszarat al-I'dżaz; Sunuhat; Ma'rifeti'n-Nebi; Rumuz; Tulu'at; Muhakemat; Munazarat; Isarat;Qizil I'dżaz.{[*]: Wszystkie owe dzieła - z wyjątkiem napisanych po arabsku Iszarat al-I'dżaz i Qizil I'dżaz, które później zostały przetłumaczone na turecki przez Abdulmecida, brata Bediuzzamana - zostały napisane w języku tureckim.}

Kompilator i bratanek Bediuzzamana, Abdurrahman

Istanbuł, r. 1336/1920.

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

اَلْحَمْدُ لِلّٰهِ رَبِّ الْعَالَم۪ينَ وَ الصَّلَاةُ وَ السَّلَامُ عَلٰى سَيِّدِنَا مُحَمَّدٍ وَ عَلٰٓى اٰلِه۪ وَ صَحْبِه۪ٓ اَجْمَع۪ينَ

{[*]: Chwała niech będzie Bogu Jedynemu, Panu światów, a Jego pokój i błogosławieństwa niech będą z Muhammadem, całą jego rodziną i wszystkimi towarzyszami.}

1. Receptą dla starości, dla cierpiącego narodu, dla chorej części ciała, jest podążanie za Koranem.

2. Receptą dla wspaniałego, choć nieszczęsnego kontynentu, dla znamienitego, choć nieszczęśliwego kraju, dla szlachetnego, choć pozbawionego przywódcy ludu, jest muzułmańska jedność.

3. Ktoś, komu brakuje siły do tego, by ożywić i wprawić w ruch obrotowy Ziemię, wszystkie gwiazdy i słońca z taką łatwością, jakby były one paciorkami różańca, nie może rościć sobie prawa do stworzenia jakiejkolwiek rzeczy we wszechświecie, ponieważ wszystkie rzeczy są związane ze sobą nawzajem.

4. Wskrzeszenie wszystkich stworzeń żywych podczas Zmartwychwstania nie może być dla Bożej wszechmocy trudniejsze od wskrzeszenia wiosną jednej muchy, ociężałej od przypominającego śmierć zimowego snu. Jest tak, ponieważ moc Przedwiecznego jest czymś zasadniczym; nie zmienia się; żadna bezsilność nie może jej przeniknąć; żadna przeszkoda nie może wtrącać się w to, co jej dotyczy; nie ma w niej żadnych stopni ani poziomów; w odniesieniu do niej wszystko jest tak samo łatwe.

5. Ktokolwiek stworzył oko komara, stworzył słońce.

6. Ktokolwiek uporządkował żołądek pchły, uporządkował Układ Słoneczny.

7. W zbiorze, jakim jest wszechświat, widoczna jest taka cudowność, że nawet gdyby - by założyć taką niemożliwość - pozorne przyczyny natury posiadły moc i wolę niezbędne do działania, wciął biłyby czołem, całkowicie bezsilne w obliczu takiej cudowności, wołając:

سُبْحَانَكَ لَا قُدْرَةَ لَنَٓا اِنَّكَ اَنْتَ الْعَز۪يزُ الْحَك۪يمُ

{[*]: "Tobie niech będzie chwała! My nie mamy żadnej mocy, a Ty, zaiste, jesteś Potężny, Mądry!"}

8. Rzeczywisty efekt nie jest czymś, co jest dane pozornym przyczynom, ponieważ tego, by tak właśnie było, wymaga jedność Boga i Jego chwała. Jedynie jeśli chodzi o zewnętrzny aspekt rzeczy, przyczyny mogą być zasłoną dla ręki Bożej mocy, a taki stan, którego wymagają dostojeństwo i wielkość Boga, jest spowodowany tym, by ręka Bożej mocy nie była powierzchownie postrzegana jako mająca styczność z tym, co niewiele warte.

9. Wewnętrzna wielkość rzeczy, która jest powiązana z wszechmocą Boga, jest transparentna i czysta.

10. Świat przejawów jest koronkowym welonem narzuconym na świat tego, co niewidzialne.

11. Do tego, by stworzyć jedną rzecz i umieścić ją we właściwym miejscu, niezbędna jest nieskończona moc, wystarczająca do stworzenia wszechświata, ponieważ każda litera z potężnej księgi wszechświata - a zwłaszcza żyjące litery z owej księgi - posiada oblicze wskazujące na wszystkie zarządzenia oraz na oko, które je dostrzega.

12. Dobrze znana historia mówi, że wszyscy wypatrywali sierpa księżyca oznaczającego święto, lecz nikt nie mógł go zobaczyć, jedynie pewien starzec przysięgał, że go widział. Jednak to, co widział, nie było sierpem księżyca, lecz zakrzywioną rzęsą. Czymże jest rzęsa w porównaniu z księżycem? Czymże jest ruch drobnych cząsteczek w porównaniu z Kształtującym każdą rzecz?

13. Natura przypomina prasę drukarską, nie drukarza. Jest haftem, lecz nie jest Tym, Który go utkał. Jest pasywna, a nie aktywna; jest wzorcem, lecz nie jest źródłem. Jest porządkiem, lecz nie jest Tym, Który ustanowił ów porządek. Jest prawem, lecz nie jest mocą. Jest kodeksem prawd wynikającym z woli, lecz nie jest prawdą, która nie podlegałaby owej woli.

14. Pokusę i powab dla sumienia, które jest zasadniczą częścią natury istot świadomych, odczuwa się dzięki urokowi przyciągającej do siebie prawdy.

15. Zasadnicza natura wszelkich istot nie kłamie. Chęć wzrośnięcia obecna w ziarnie oznajmia: "Wykiełkuję i wydam owoce!", i mówi prawdę. Jajko ukazuje pragnienie życia, mówiąc: "Stanę się kwoką" - i tak się dzieje, za zezwoleniem Boga, zatem jajko mówi prawdę. Poprzez skłonność do zamarzania garść wody mówi: "Rozprzestrzenię się", i nawet nieustępliwe żelazo nie zada jej kłamu; słuszność owych słów rozbija żelazo. Owe skłonności są przejawami rozkazów stworzenia, które mają swój początek w woli Boga.

16. Przedwieczna moc, która nie pozostawia nawet mrówek bez ich księcia, a pszczół bez królowej, z pewnością nie pozostawiła rodzaju ludzkiego bez proroków. Jak rozdzielenie się księżyca było w świecie przejawów cudem Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) dla ludzi, tak jego wniebowstąpienie było najwyższym cudem, dokonanym wobec aniołów i istot duchowych w świecie wewnętrznej wartości każdej rzeczy. Poprzez ów jasny cud została udowodniona świętość jego proroctwa, a owa olśniewająca istota {[*]: ...jaką był Prorok Muhammad, niech będzie z nim pokój i miłosierdzie.} rozsiała blask na wszystkie wewnętrzne światy, jak rozsiewają światło błyskawica lub księżyc.

17. Obie części wyznania wiary poświadczają siebie nawzajem. Pierwsza jest dowodem przyczyny, której skutkiem jest druga, zaś druga jest dowodem przyczyny, której skutkiem jest pierwsza.

18. Życie jest rodzajem przejawu jedności w mnogości, a zatem prowadzi do jedności; życie sprawia, że jedna rzecz staje się właścicielem wszystkiego.

19. Dusza jest świadomym prawem, posiadającym zewnętrzny kształt istnienia. Jak stabilne i trwałe prawa stworzenia, tak również

dusza przybywa ze świata Bożego rozkazu i tego atrybutu Boga, jakim jest wola. Boża wszechmoc odziewa ją w istnienie i stroi w zmysły. Bóg sprawia, że delikatny, płynący byt staje się muszlą dla owego klejnotu. Istniejąca dusza jest bratem prawa, które można sobie wyobrazić; obie te rzeczy trwają i przybywają ze świata Bożego rozkazu. Jeśli moc Przedwiecznego przyodziałaby prawa rządzące różnymi gatunkami istot w zewnętrzne istnienie, owe prawa stałyby się duszami, zaś jeśli dusza pozbyłaby się świadomości, wciąż pozostałaby prawem, które nigdy nie umiera.

20. Byty stają się widoczne dzięki światłu, a ich istnienie można poznać dzięki życiu. Światło i życie są zatem odkrywcami.

21. Chrześcijaństwo albo wybuchnie, albo też oczyści się, składając broń przed islamem. Kilka razy doszło do rozłamu w chrześcijaństwie, i powstał protestantyzm. Następnie protestantyzm również został rozdarty i zbliżył się do potwierdzenia Bożej jedności. Obecnie trwają przygotowania do tego, by chrześcijaństwo ponownie się podzieliło. Albo wybuchnie i zgaśnie, albo też wcześniej ujrzy prawdy islamu, które obejmują również podstawy prawdziwego chrześcijaństwa, i złoży przed nimi broń.

Prorok Muhammad (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) napomknął o owej wielkiej tajemnicy, kiedy powiedział: Jezus przyjdzie, zstępując z nieba, będzie on spośród mojej społeczności i będzie postępował zgodnie z moim prawem szari'a.{[*]: Al-Buchari, Muslim, At-Tirmizi, Ahmad Ibn Hanbal.}

22. Raczej świętość tego, kto jest autorytetem, niż dowody prowadzi rzeszę ludzi do tego, by stosowali się do jego nauk.

23. Każda z zasadniczych i bezspornych kwestii religii, a takich jest dziewięćdziesiąt dziewięć procent, jest niczym diamentowy filar, podczas gdy kwestie sprzeczne i otwarte dla interpretacji stanowią tylko dziesięć procent. {[*]: Tak w tekście źródłowym.} Dziewięćdziesięciu diamentowych filarów nie można oddać pod ochronę dziesięciu filarów ze złota. Księgi i interpretacje powinny być teleskopami służącymi obserwowaniu Koranu; powinny być zwierciadłami, nie zaś cieniami ani przedstawicielami!

24. Interpretacji prawa może dokonywać na własną rękę każdy, kto jest do tego zdolny, jednak taki człowiek nie może ustanawiać prawa.

25. Wzywanie innych do przyjęcia danej koncepcji jest zależne od przyjęcia jej przez uczonych; w przeciwnym razie taka idea jest innowacją i powinna zostać odrzucona.

26. Ponieważ ze swej natury człowiek jest szlachetny, poszukuje prawdy. Czasami napotyka na fałsz, lecz uważa, że istnieje prawda, która ochroniła ów fałsz, by zachować go w sercu tego człowieka. Następnie, gdy stara się dosięgnąć rzeczywistości, zbłądzenie bez udziału jego woli zadaje mu cios w głowę, zaś człowiek zanurza głowę w owym zwątpieniu, biorąc je za prawdę.

27. Boża wszechmoc posiada wiele zwierciadeł, a każde kolejne jest bardziej delikatne i przejrzyste od poprzedniego. Zmieniają się one, jak woda zmienia się w powietrze, powietrze w eter, eter w świat podobieństw, świat podobieństw w świat duchowy, a nawet w czas i myśl. Pojedyncze słowo w zwierciadle, jakim jest powietrze, staje się milionami słów. Pióro Bożej mocy spisuje tajemnicę owego rozmnażania się w prawdziwie cudowny sposób, a odbicia są identyczne albo z tym, co ukazują, albo też z naturą owej rzeczy. Obrazy istot posiadających materialne ciało są ruchome, lecz martwe, podczas gdy obrazy świetlistych istot duchowych w ich zwierciadłach są żyjące i połączone z owymi istotami; nawet jeśli nie są identyczne, nie są też zupełnie różne.

28. Jako że słońce obraca się wokół własnej osi, jego owoce nie spadają, tymczasem gdyby nie ten ruch, planety upadłyby i rozproszyły się.

29. Jeśli światło myśli nie zostanie oświecone światłem serca i nie połączy się z nim, będzie ciemnością i zrodzi tyranię. Jeśli białko oka, które przypomina dzień, nie połączyłoby się z czernią jego źrenicy, która przypomina noc, oko nie byłoby okiem i byłoby niewidome. Podobnie, jeśli czarne jądro serca nie będzie obecne w bieli myśli, zabraknie wnikliwości.

30. Jeśli wiedza nie posiada wnikliwości serca, jest ignorancją. Udział w danej rzeczy to jedno, wiara to co innego.

31. Rzeczy przyozdobione pięknymi haftami, lecz pozbawione znaczenia, są dla zwodniczych i prostych umysłów.

32. Uczony, który jest przewodnikiem dla innych, powinien być owcą, nie zaś ptakiem. Owca daje swemu jagnięciu mleko, podczas gdy ptak daje swemu pisklęciu jedzenie, które zwraca.

33. Istnienie danej rzeczy jest zależne od istnienia wszystkich jej części. Jeśli chodzi o niebyt, ponieważ zachodzi on mimo nieistnienia jednej części, słaby człowiek wspiera to, co destrukcyjne, by ukazać swą siłę, działa negatywnie, miast działać pozytywnie.

34. Jeśli prawa wydane przez rząd nie są połączone z zasadami mądrości, a więzi narzucone siłą nie są połączone z prawami prawdy, nie mogą być owocne dla ludzi jako ogółu.

35. Tyrania przywdziała kapelusz sprawiedliwości; zdrada odziała się w szatę patriotyzmu; dżihadowi nadano imię rebelii, a niewolę nazwano wolnością! Oto, jak zamieniono kształty tego, co jest przeciwne sobie nawzajem!

36. Polityka obracająca się wokół zysku jest barbarzyństwem.

37. Okazanie przyjaźni wobec głodnej bestii nie wywołuje jej litości, lecz wzmaga jej głód. Jej kły i pazury tylko zapragną, by rozedrzeć ofiarę.

38. Czas pokazał, że ani wejścia do Raju nie można kupić za niską cenę, ani też Piekło nie jest czymś, czego istnienie nie jest konieczne.

39. Choć zalety tych, których świat zna jako klasy wyższe, powinny być przyczyną skromności i pokory, doprowadziły do ucisku i arogancji. Choć ubóstwo i bezsilność biednych i prostych ludzi powinny być przyczynami litości i darów, skutkują niewolą i ujarzmieniem.

40. Jak długo dzięki danej rzeczy będzie można zyskać zaszczyty i dobro, tak długo będzie ona ofiarowana klasom wyższym, lecz jeśli chodzi o to, co złe, z pewnością zostanie to rozdzielone między prostych ludzi.

41. Jeśli człowiekowi brakuje celu, o którym myśli, jeśli zapomina o nim bądź udaje, że o nim zapomniał, jego myśli stale będą obracać się wokół jego własnego "ja".

42. Wszelkie rewolucje i całe zepsucie mają swój początek w dwóch powiedzeniach, które zachęcają do złych cech moralnych i są źródłem wad.

Powiedzenie pierwsze: "Dopóki mam pełny brzuch, cóż mnie obchodzi, że inni umierają z głodu?"

Powiedzenie drugie: "Cierpisz trudności po to, by moje życie było wygodne; pracujesz po to, bym ja mógł jeść".

Jest tylko jedno lekarstwo umożliwiające wykorzenienie tego, o czym mówi pierwsze powiedzenie, a jest nim obowiązek dawania jałmużny, podczas gdy lekarstwem na to, o czym mówi drugie z nich, jest zakazanie lichwy i odsetek: "Wstęp wzbroniony! Zakaz wstępu! Nie masz prawa, by tu wejść!" Ludzkość nie baczy na to, co jej rozkazano, przez co spadają na nią ciężkie ciosy. Musi zwrócić uwagę na ów rozkaz, zanim otrzyma kolejny cios, jeszcze cięższy!

43. Wojny między narodami i krajami zostaną zastąpione przez wojny między klasami społecznymi, ponieważ jak człowiek nie chce być niewolnikiem, tak nie chce być jedynie wyrobnikiem trudzącym się dla innych.

44. Człowiek, który dąży do celu używając tego, co zakazane, zwykle zostaje ukarany, kiedy osiąga coś wręcz przeciwnego do tego, co

zamierzał. Wynagrodzeniem za niedozwoloną miłość - taką, jak miłość do Europy - będzie okrutna wrogość umiłowanego.

45. Przeszłość i nieszczęścia powinny być rozważane w świetle Bożego zarządzenia (ar. al-qadr),podczas gdy przyszłość i grzechy z punktu widzenia odpowiedzialności przed Bogiem. W tej kwestii zgodni są nawet al-dżabrijja i mu'tazylici.

46. Nie należy wymawiać się bezsilnością, gdy można znaleźć rozwiązanie, zaś gdy nie można znaleźć rozwiązania, wtedy nie powinna być wymierzana kara.

47. Rany tego życia mogą zostać uleczone, lecz jeśli chodzi o muzułmańską dumę i honor, a także o dumę narodową muzułmanów, to ich rany są nadzwyczaj głębokie.

48. Czasami zdarza się, że z powodu jednego rozkazu przepada cała armia, a jeden pocisk prowadzi do zagłady trzydziestu milionów ludzi. {(*): Jeden pocisk wystrzelony przez Serba do austriackiego arcyksięcia wywołał Wielką Wojnę, która stała się przyczyną zguby trzydziestu milionów istnień.} W pewnych okolicznościach poprzez niewielkie działania człowiek wznosi się do poziomu najwyższego z wysokich, zaś w innych niewielkie działanie powoduje, że spada on na poziom najniższego z niskich.

49. Jedno ziarno prawdy niszczy stos kłamstw i jest lepsze niż mnóstwo złudzeń.

لَا يَلْزَمُ مِنْ لُزُومِ صِدْقِ كُلِّ قَوْلٍ قَوْلُ كُلِّ صِدْقٍ

Wszystko, co mówicie, powinno być prawdą, lecz nie jest dobrze widzianym mówienie wszystkiego, co jest prawdziwe.

50. Człowiek, który dostrzega w rzeczach dobro, ma dobre myśli, zaś kto ma dobre myśli, ten doznaje przyjemności płynących z życia.

51. Tym, co daje ludziom życie, jest nadzieja, zaś tym, co ich zabija, jest rozpacz.

52. Od dawnych dni to muzułmańskie państwo wzięło na siebie obowiązek podtrzymywania słowa Bożego, utrzymania niepodległości i dżihadu dla islamu. Jeśli tego obowiązku podejmie się choćby część społeczności, reszta jest z niego zwolniona. Ten kraj uważał, że ma obowiązek poświęcić się dla islamu, był zjednoczony i niósł sztandar Kalifatu. Nieszczęścia, z powodu których ten kraj cierpi obecnie, zostaną zrekompensowane przez przyszły dobrobyt i wolność świata muzułmańskiego, jako że owe nieszczęścia w cudowny sposób przyspieszają wzrost muzułmańskiego braterstwa, które jest zaczynem naszego życia.

53. Przypisywanie chrześcijaństwu cnót cywilizacji, które do niego nie należą, i ukazywanie wsteczności, która jest wrogiem islamu, jako jego przyjaciela, jest tym samym, co sugerowanie, że sklepienie niebieskie obraca się w przeciwną stronę.

54. Niezrównany matowy diament zawsze będzie lepszy od lśniącego okruchu szkła.

55. Ten, który postrzega wszystko poprzez materializm, widzi tylko to, co widzą jego oczy, a oczy takiego człowieka pozostają ślepe na kwestie natury duchowej.

56. Jeśli przenośnie upadają z rąk uczonych w ręce ignorantów, ludzie zaczynają przyjmować ich znaczenie dosłowne, co otwiera drzwi prowadzące do zabobonu.

57. Łaska większa od łaski Boga nie jest łaską. Wszystkie rzeczy powinny być opisywane takimi, jakie są.

58. Sława przypisuje człowiekowi to, co do niego nie należy.

59. Hadisy są źródłem życia i inspiracją dla prawdy.

60. Odrodzenie religii jest odrodzeniem narodu, a życie religii jest światłem życia.

61. Koran, który jest miłosierdziem dla całej ludzkości, dopuszcza istnienie tylko takiej cywilizacji, która pozwala na osiągnięcie szczęścia jeśli nie wszystkim, to przynajmniej większości.

Nowożytna cywilizacja została oparta na pięciu negatywnych zasadach:

Jej punktem oparcia jest siła, a jej cechą jest agresja.

Jej celem jest zysk, a cechami - przepychanie się ku niemu i bijatyka. Jej zasadą życiową jest konflikt, a cechą - walka.

Tym, co łączy masy, są rasizm i negatywny nacjonalizm, które karmią się, pożerając innych, a cechą takiego stanu rzeczy jest niezgodność.

Jej ponętną służbą jest podburzanie lubieżności i namiętności oraz zaspokajanie żądz, jednak pożądanie powoduje, że człowiek staje się dziką bestią.

Jeśli zaś chodzi o zasady cywilizacji opartej na nakazach przyniesionego przez Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) prawa szari'a, są one następujące:

Jej punktem oparcia nie jest siła, lecz prawda, a jej cechami są sprawiedliwość i zgoda.

Jej celem jest cnota, nie zaś zysk, a cechami - miłość i powab.

Tym, co jednoczy ludzi, są więzy religii, kraju i grupy społecznej, nie zaś rasizm i nacjonalizm, a cechami tego stanu rzeczy są szczere braterstwo, pokój i walka wyłącznie w obronie przez agresją z zewnątrz.

Jej życiową zasadą jest wzajemne wspieranie się, nie zaś konflikt, a cechami - zgoda i solidarność.

Cywilizacja islamu ofiarowuje przewodnictwo zamiast żądzy, zaś cechami owego przewodnictwa są rozwój człowieka i postęp duchowy.

Nie wypuszczajcie zatem z rąk islamu, owego obrońcy naszego istnienia, lecz uchwyćcie islam z całej siły, w przeciwnym razie będziecie zgubieni!

62. Nieszczęście dotykające ogół jest wynikiem błędu popełnionego przez większość. Nieszczęście jest wynikiem przestępstwa i wstępną odpłatą za zbrodnię.

63. Męczennik uważa samego siebie za żyjącego. Nie cierpi mąk śmierci, zatem myśli, że życie, które poświęcił, nie zostało przerwane i trwa, jednak jego obecne życie jawi mu się jako bardziej czyste. {[*]: W rozumieniu: nieskalane, bezgrzeszne .}

64. Czysta sprawiedliwość Koranu nie przelewa krwi niewinnego, nawet przez wzgląd na całą ludzkość. Te dwie rzeczy są równe tak w oczach Bożej mocy, jak i w oczach Bożej sprawiedliwości. Jednakże własny interes czyni człowieka takim, który zniszczy wszystko, co staje na drodze jego ambicjom, nawet cały świat i całą ludzkość.

65. Strach i słabość są zaproszeniem dla wpływów z zewnątrz.

66. Nie powinno się poświęcać określonych korzyści dla wyimaginowanych szkód.

67. Polityka Stambułu w obecnych czasach jest taką samą chorobą, jak grypa hiszpańska.

68. Możesz mówić złemu człowiekowi: "Jesteś dobry, jesteś dobry", a nie słyszano jeszcze o tym, żeby taki człowiek stał się dobry. Jeśli jednak mówisz dobremu człowiekowi "jesteś zły, jesteś zły", nierzadko rzeczywiście staje się on zły.

69. Jak długo wróg twojego wroga pozostaje jego wrogiem, jest twoim przyjacielem; jak długo przyjaciel twojego wroga pozostaje jego przyjacielem, jest twoim wrogiem.

70. Oto, czym jest zatwardziałość: jeśli Szatan wspomaga kogoś, ów człowiek nazwie go aniołem i będzie wzywał błogosławieństw dla niego;

jeśli jednak napotka anioła wśród swych przeciwników, nazwie go przebranym szatanem i będzie go przeklinał.

71. Lekarstwo na jedną chorobę może być trucizną w innej, a zbyt duża dawka lekarstwa jest przyczyną choroby.

72.

اَلْجَمْعِيَّةُ الَّت۪ى ف۪يهَا التَّسَانُدُ اٰلَةٌ خُلِقَتْ لِتَحْر۪يكِ السَّكَنَاتِ وَالْجَمَاعَةُ الَّت۪ى ف۪يهَا التَّحَاسُدُ اٰلَةٌ خُلِقَتْ لِتَسْك۪ينِ الْحَرَكَاتِ

{[*]: Solidarność społeczeństwa skutkuje zgodnością we wszystkich jego działaniach, podczas gdy wzajemna zawiść powoduje, że wszystkie jego działania ustają.}

73. Jeśli społeczność nie jest jedną, niepodzielną liczbą całkowitą, jedna mniejszość powoduje powstawanie kolejnych, jak przy mnożeniu ułamków.

{(*): Dobrze wiadomo, że w arytmetyce mnożenie i dodawanie dają większe liczby; na przykład cztery razy cztery daje szesnaście. Tymczasem w przypadku ułamków jest przeciwnie - ich mnożenie daje liczbę mniejszą; na przykład jedna trzecia pomnożona przez jedną trzecią daje jedną dziewiątą. Dokładnie w ten sam sposób, jeśli słuszność i zjednoczenie wśród ludzi nie są całkowite, poprzez mnożenie stają się mniejsze, wybrakowane i bezwartościowe.}

74. Brak akceptacji bywa mylony z akceptacją nieistnienia. Świadectwem braku akceptacji jest brak ustalonego dowodu, podczas gdy akceptacja nieistnienia wymaga dowodu tego, że dana rzecz nie istnieje. Brak akceptacji jest wątpliwością, zaś akceptacja nieistnienia jest zaprzeczeniem.

75. Jeśli wątpliwość w kwestiach wiary niszczy jedno świadectwo, lub nawet setki świadectw, nie wyrządza szkody założeniu, jako że pozostają setki innych świadectw.

76. Należy podążać za większością muzułmanów. 'Umajjadzi, którzy byli opieszali w religii, ostatecznie stali się częścią społeczności sunnitów, kiedy podążyli za większością. Co się tyczy szyitów, którzy mocno trzymali się religii, lecz byli w mniejszości, jeśli chodzi o ich praktyki, ostatecznie tylko część z nich podążyła za ar-rafida. {[*]: Nazwa jednej z sekt w islamie, dosłownie oznaczająca tych, którzy coś odrzucają.}

77. Jeśli jednomyślność w temacie czegoś, co dobre, prowadzi do konfliktu w temacie czegoś, co jest lepsze, wówczas to, co jest dobre, staje się lepsze od tego, co zdaje się lepsze, a słuszność jest bardziej prawdziwa niż coś, co z pozoru jest bardziej prawdziwe. Każdy może powiedzieć o własnej drodze: "Ta droga jest słuszna", jednak nie ma prawa powiedzieć: "Jedynie ta droga jest słuszna"; lub też może powiedzieć: "Moja droga jest dobra", jednak nie powinien mówić: "Moja droga jest jedyną dobrą drogą".

78. Gdyby nie istniał Raj, Piekło nie byłoby męką.

79. W miarę jak czas się starzeje, Koran staje się młodszy, a jego znaki zaczynają być widoczne. Jak czasami światło zdaje się być ogniem, tak niekiedy wspaniała elokwencja zdaje się być przesadą.

80. Stopnie ciepła pojawiają się dzięki chłodowi, a stopnie piękna poprzez szpetotę. Moc Przedwiecznego jest czymś zasadniczym, koniecznym i nierozłącznym z Jego istotą. Nie może do niej przeniknąć żadna słabość; nie mogą w niej istnieć żadne stopnie, a w odniesieniu do niej wszelkie rzeczy są sobie równe.

81. Obraz słońca, który jest błyskiem jego przejawu, ukazuje te same cechy w powierzchni morza, jak i we wszystkich kroplach wody w morzu.

82. Życie jest przejawem jedności, a jedność jest konsekwencją życia.

83. Tak długo, jak pozostaje nieznanym, kto spośród ludzi jest świętym, w jakim czasie w piątek modlitwy zostają przyjęte, która noc ramadanu jest Nocą Przeznaczenia i które z Najpiękniejszych Imion Boga jest Jego Najwspanialszym Imieniem, pozostałe zachowują swoją wartość i nadaną im doniosłość. Dwadzieścia lat niepewnego życia jest lepsze od tysiąca lat życia, którego koniec został już określony.

84. Konsekwencje grzechu na tym świecie są świadectwem kary za grzech w świecie, który nadejdzie.

85. Z punktu widzenia Bożej mocy zaopatrzenie jest tak samo ważne, jak życie. Boża moc powołuje do istnienia, Boże postanowienie odziewa w kształt, a Boża łaska karmi i pielęgnuje. Życie jest sumarycznym, określonym i widocznym produktem. Zaopatrzenie nie jest sumaryczne, lecz stopniowe, powszechne i pobudzające do myślenia. Nikt nie umiera z głodu, ponieważ śmierć następuje, zanim wyczerpie się pożywienie zmagazynowane w ciele w postaci tłuszczu. Oznacza to, że zabija nie brak zaopatrzenia, lecz choroba będąca wynikiem porzucenia przyzwyczajeń.

86. Dozwolonym zaopatrzeniem dla mięsożernych spośród dzikich zwierząt jest padlina, a tej są niezliczone ilości; spożywając ją, drapieżniki zarówno znajdują pożywienie, jak oczyszczają oblicze ziemi.

87. Kęs pożywienia wart jeden kurusz i kęs wart dziesięć kuruszów są tym samym, zanim znajdą się w ustach i znikną w gardle. Różnicę stanowi jedynie te kilka sekund, przez które znajdują się one w ustach. Płacenie dziesięciu kuruszów miast jednego, by tylko zaspokoić zmysł smaku (który podobny jest nadzorcy lub odźwiernemu), jest wielkim marnotrawstwem i rozrzutnością.

88. Kiedy przyjemność wzywa, człowiek powinien powiedzieć: "Jest tak, jakbym to zjadł" (tur. Sanki yedim).Człowiek, który przyjmie to za swą wiodącą zasadę, mógłby zjeść nawet meczet nazwany Sanki Yedim, lecz nie zrobi tego. {[*]: Oznacza to, że człowiek odkłada pieniądze, jakie zachował dzięki swej wstrzemięźliwości, a ów zysk przeznacza na budowę meczetu. Zdarzyło się tak w dzielnicy Stambułu zwanej Fatih.}

89. W dawnych czasach mało kto spośród muzułmanów chodził głodny, a ludzie pragnęli wygodnego życia. Dzisiaj są głodni, a nie pragną żadnych przyjemności.

90. Raczej przejściowe cierpienia, nie zaś przejściowa przyjemność, winny być witane z uśmiechem i przyjmowane z zadowoleniem. Minione przyjemności sprawiają, że człowiek mówi: "Biada, biada!", co jest wyrazem ukrytego cierpienia, podczas gdy minione cierpienia sprawiają, że człowiek mówi "Och, och!", opowiadając o trwałej przyjemności i o darach Boga.

91. Również zapomnienie jest darem Boga, ponieważ pozwala człowiekowi na to, by cierpiał ból tylko przez jeden dzień, a sprawia, że reszta dni cierpienia zostaje zapomniana.

92. Każde nieszczęście jest w pewnym stopniu darem, jak na przykład upał. Powinniśmy myśleć o większych nieszczęściach, zauważyć dar Boży w tym, które jest mniejsze, i dziękować Bogu. Jeśli wyolbrzymiamy nieszczęście, to ono rośnie; jeśli się nim martwimy, staje się podwójnym nieszczęściem; obraz i imaginacja serca stają się prawdą, a nieszczęścia dosięgają również i serca.

93. W społeczeństwie jako całości każdy posiada własne okno (znane jako ranga), przez które zarówno widzi, jak i jest widziany. Jeśli okno znajduje się wyżej niż sięga wzrost człowieka, człowiek urośnie poprzez swą arogancję, lecz jeśli jest niżej, pochyli się z powodu swej skromności, by na tym poziomie widzieć i być widzianym. Miarą wielkości człowieka jest to, co małe, to jest skromność, zaś skalą dla tego, co małe, jest to, co wielkie, czyli arogancja.

94. Godność człowieka słabego w obliczu silnego powoduje arogancję tego, kto jest silny, podczas gdy skromność człowieka silnego w obliczu słabego powoduje poniżenie tego, kto jest słaby. Powaga zachowywana przez kogoś, kto jest autorytetem, w jego urzędzie jest dostojeństwem, podczas gdy jego pokora byłaby dla niego poniżeniem, zaś w jego własnym domu powaga jest pychą, a pokora - skromnością. Jeśli dany człowiek jest sam, wówczas jego tolerancja i poświęcenie są tym, co dobre,

lecz jeśli ludzi jest więcej, a ponadto są powiązani z innymi, te cechy stają się perfidią i tym, co niekorzystne. Człowiek powinien przełknąć zniewagi dla swej dumy i nie być chełpliwym, kiedy działa we własnym imieniu, lecz może być chełpliwy i nie powinien chować swej dumy do kieszeni, kiedy działa w imieniu narodu.

95. Zostawianie innym planowania czynności wstępnych w danej kwestii jest lenistwem, podczas gdy oczekiwanie na rezultaty jest zdaniem się na Boga. Pogodzenie się z losem i przyjęcie owoców własnej pracy jest zadowoleniem i umacnia chęć dalszego dokładania starań, tymczasem robienie jedynie tego, po czemu istnieją środki, jest brakiem przedsiębiorczości.

96. Jak istnieją posłuszeństwo i bunt wobec rozkazów prawa szariatu, tak istnieją posłuszeństwo i bunt wobec rozkazów Stwórcy we wszechświecie. Co się tyczy tych pierwszych, nagroda i kara następują najczęściej w życiu ostatecznym, zaś co się tyczy tych drugich - najczęściej na tym świecie. Na przykład nagrodą za cierpliwość jest zwycięstwo; karą za bezczynność jest ubóstwo; nagrodą za wysiłek jest majątek, a nagrodą za wytrwałość - triumf. Sprawiedliwość bez równości nie jest sprawiedliwością.

97. Wzajemne podobieństwo jest przyczyną sprzeczności; zbieżność jest podstawą solidarności; małostkowy charakter jest źródłem arogancji; słabość jest źródłem dumy; bezsilność jest źródłem sprzeciwu; ciekawość jest nauczycielem przekazującym wiedzę.

98. Poprzez potrzeby, a zwłaszcza poprzez głód, moc Stwórcy dzierży cugle wszystkich zwierząt i przodującego wśród nich człowieka, ustawiając owe stworzenia we właściwym porządku. Stwórca uratował świat przed anarchią, uczynił mistrza cywilizacji potrzebującym, zagwarantował postęp.

99. Strapienie uczy występku, rozpacz jest źródłem zbłądzenia, a ciemności serca są źródłem duchowych strapień.

100.

اِذَا تَاَنَّثَ الرِّجَالُ بِالتَّهَوُّسِ ٭ تَرَجَّلَ النِّسَٓاءُ بِالتَّوَقُّحِ

{[*]: Kiedy mężczyźni stają się uprzejmi, podążając za swymi fantazjami, kobiety nabierają cech męskich i stają się bezczelne.}

Kiedy do zgromadzenia braci dołączy piękna kobieta, wzbudzi to hipokryzję, rywalizację i zawiść. Oznacza to, że odsłanianie ciała przez kobiety prowadzi do ujawnienia złych cech charakteru u cywilizowanego mężczyzny.

101. Przedstawianie zwłok jako uśmiechniętych odegrało wielką rolę w uczynieniu skażonej przez zło i zepsutej duszy współczesnego człowieka tym, czym jest.

102. Posąg, którego wznoszenie jest zakazane, jest albo obróconą w kamień tyranią, albo wcieloną w ów kształt żądzą, albo ucieleśnioną hipokryzją.

103. Dla tego, kto prawdziwie wkroczył w granice islamu, ściśle podporządkowując się jego bezspornym kwestiom, pragnienie rozwoju jest pragnieniem doskonalenia się. Jednak dla kogoś, kogo z powodu jego niedbalstwa w religii uważa się za pozostającego poza owymi granicami, pragnienie rozwijania się jest pragnieniem zniszczenia. W czasie burzy i trzęsienia ziemi jest wskazane, by nie otwierać drzwi idżtihadu, a także zamknąć okna. Nadmiernej wolności i ułatwieniom nie powinno się pobłażać poprzez dyspensę, lecz należy stanowczo i surowo ostrzegać przed nimi.

104. Godne pożałowania jest to, że prawda staje się bezwartościowa w bezwartościowych rękach.

105. Nasza planeta przypomina istotę żywą i ukazuje oznaki życia. Gdyby zmniejszyć ją do rozmiaru jajka, czyż nie stałaby się pewnego rodzaju zwierzęciem? Lub też jeśli bakteria zostałaby powiększona do rozmiarów planety, czyż nie byłaby do niej podobna? Jeśli coś posiada życie, posiada również duszę. Jeśli świat zostałby zmniejszony do rozmiaru człowieka, a gwiazdy zostały uczynione cząsteczkami substancji jego istnienia, czyż nie byłyby również żywymi i świadomymi istotami? Tak, wśród stworzeń Boga jest wiele tego rodzaju zwierząt, które do Niego należą.

106. Istnieją dwa prawa szari'a:

Pierwszeto prawo szariatu, które znamy, które nakazuje działania i uczynki człowieka, owego mikrokosmosu, a swój początek bierze z atrybutu Bożej mowy.

Drugieto najwyższe prawo szari'a stworzenia, które nakazuje ruch i spoczynek świata, owego "makroczłowieka", swój początek bierze z atrybutu woli Boga, a niekiedy błędnie jest nazywane naturą. Stanowiący wielką społeczność aniołowie są tymi, którzy niosą rozkazy stworzenia, są przedstawicielami i uosobieniami owych rozkazów, które biorą swój początek z atrybutu woli Boga i są prawem szari'a stworzenia.

107.

اِذَا وَازَنْتَ بَيْنَ حَوَاسِّ حُوَيْنَةٍ خُرْدَب۪ينِيَّةٍ وَحَوَاسِّ الْاِنْسَانِ تَرٰى سِرًّا عَج۪يبًا

اِنَّ الْاِنْسَانَ كَصُورَةِ يٰسٓ كُتِبَ ف۪يهَا سُورَةُ يٰسٓ

{[*]: Jeśli na jednej szali wagi położysz zmysły mikroskopijnego organizmu, a na drugiej szali zmysły człowieka, zauważysz osobliwą tajemnicę: człowiek ma kształt liter Ja, Sin, a wpisana w niego jest sura Ja, Sin.}

108. Materializm jest duchową zarazą, a zarażony człowiek cierpi na straszliwą gorączkę, która sprawia, że spada na niego gniew Boga. Im bardziej w człowieku rozwija się zdolność zaszczepiania i krytyki, tym bardziej szerzy się owa zaraza.

109. Najbardziej nieszczęsnym, strapionym i cierpiącym z ludzi jest ten, który nie ma żadnego zajęcia, ponieważ bezczynność jest kuzynem nieistnienia. Jednakże trud nadaje istnieniu życie i jest wzbudzeniem do życia.

110. Zyski z banków, które otwierają drzwi dla lichwy i odsetek, są dla niewiernych, którzy są najgorszymi z ludzi, dla największych tyranów z przeszłości i dla największych nikczemników spośród tych, którzy przyjdą. Banki wyrządzają absolutną krzywdę światu muzułmańskiemu, a zamożność ludzi nie powinna być w ogóle brana pod uwagę. Jeśli niewierni podżegają do wojny i są napastnikami, nie zasługują na żaden szacunek i są niegodziwi.

111. Celem kazania (ar. chutba)podczas modlitwy piątkowej jest napomknienie o zasadniczych i bezspornych kwestiach w religii, nie zaś pouczanie w kwestiach teoretycznych. O tym, co zasadnicze, najlepiej przypominają terminy z języka arabskiego.

112. Kiedy jest zachowana równowaga między hadisami i wersetami Koranu, staje się jasne, że nawet najbardziej elokwentny z ludzi nie może dosięgnąć poziomu elokwencji właściwego wersetom koranicznym ani też jego mowa nie może nawet stać się do nich podobna.

Said Nursi

***

Spis Treści

LIST PIERWSZY 5

zawierający odpowiedzi na cztery pytania: Odpowiedź na pytanie pierwszedotyczy Al-Chidra,

a w połączeniu z tym tematem wyjaśnia pięć poziomów życia

Odpowiedź na pytanie drugiewyjaśnia, że - zgodnie z wersetami koranicznymi - śmierć jest czymś, co zostało stworzone, a także jest darem, podobnie jak życie

Odpowiedź na pytanie trzecieopisuje miejsce, w którym zostało umieszczone Piekło. Objaśnia mądrość widoczną w stworzeniu "większego Piekła", a także to, że Raj i Piekło są dwoma owocami z drzewa wszechświata i będą wypełnione jego stworzeniami, co ukazuje majestat Boga i zarówno Jego łaskę, jak też Jego gniew

Odpowiedź na pytanie czwarteukazuje, że jak przemijająca miłość do ludzi może zostać przekształcona w prawdziwą miłość, tak dzięki wierze w Boga przemijająca miłość do tego świata może stać się miłością prawdziwą, która jest mile widziana

LIST DRUGI 15

Cztery powody, dla których, zgodnie z wersetami koranicznymi, ten, kto pracuje na rzecz religii, powinien przestrzegać samowystarczalności, a także nie powinien przyjmować jałmużny ani podarków, jeśli nie istnieją żadne powody, które by go do tego zmuszały

LIST TRZECI 18

Opisanie dwóch wersetów Koranu, które w cudownym stylu wspominają o obliczu niebios i uporządkowanym ruchu ciał niebieskich. Ten list wyjaśnia również, po pierwsze, jak niegodziwi pokonają drogę do Piekła, zaś po drugie, nieskończoną łatwość, jaka tkwi w jedności, i nieskończone trudności, jakie tkwią w mnogości

LIST CZWARTY

odnosi się do dwóch punktów, dotyczących Traktatów Światła i ich drogi: po pierwsze, ukazuje znaczenie wersetu: A komu darowano mądrość, temu darowano obfite dobro,zaś po drugie, mówi o drodze bezsilności. Kończy go fragment

"czegoś, co przypomina poezję", poświęcony mowie gwiazd

LIST PIĄTY 26

W obliczu tendencji do przywiązywania nadmiernej wagi do sufizmu, a także trudności w szerzeniu prawdy, ten List opisuje trzy rodzaje świętości, a także to, iż ujawnianie prawd wiary jest głównym celem każdej z dróg sufich, jednak ten sam cel można osiągnąć również dzięki Traktatom Światła, lecz w krótszym czasie

LIST SZÓSTY 28

objaśnia znaczenie dwóch wersetów mówiących o zdaniu się na Boga oraz opisuje światło i pociechę, jakie płyną z tych wersetów oraz z wiary, która rozproszyła ciemności pięciu poziomów zesłania

LIST SIÓDMY 32

Stanowcza odpowiedź dla niewierzących, którzy starają się krytykować Proroka Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) za wielożeństwo, a zwłaszcza za małżeństwo z Zajnab, wyjaś-niająca również niektóre spośród licznych przykładów mądrości zawartej w jego małżeństwach

LIST ÓSMY 35

który poprzez objaśnienie wersetu koranicznego: "Lecz Bóg jest najlepszym stróżem! On jest Najmiłosierniejszy spośród tych, którzy okazują miłosierdzie!"ukazuje, że uczucie Proroka Jakuba dla Proroka Józefa (niech będzie z nimi pokój) nie było żarliwą miłością, lecz litością, która jest bardziej wzniosła i czysta, a także ukazuje, w jaki sposób można dosięgnąć znaczenia Najpiękniejszych Imion Boga "Miłosierny" i "Litościwy"

LIST DZIEWIĄTY 38

Po pierwsze, list ten zawiera dyskusję na temat czynienia cudów, Bożych darów i Bożej łaski. Po drugie, wyjaśnia

on, w jaki sposób żarliwe uczucia w rodzaju ciekawości, miłości, zachłanności, ambicji czy uporu mogą być dwojakiego rodzaju - doczesnego lub rzeczywistego. Po trzecie, zawiera dyskusję na temat różnic między islamem a wiarą

LIST DZIESIĄTY 43

składa się z odpowiedzi na dwa pytania. Pierwsza odpowiedź objaśnia prawdę na temat Księgi Jasnej i Jasnego Dowodu, wspomnianych w kilku miejscach Koranu. Druga odpowiedź przekonująco wyjaśnia, gdzie dojdzie do Wielkiego Zgromadzenia i Sądu Ostatecznego

LIST JEDENASTY 47

składa się z czterech tematów. Pierwszy, wyjaśniając werset: Zaprawdę, podstęp Szatana jest słaby!,jest lekarstwem dla tych, którzy cierpią z powodu skrupułów. Drugi nie został włączony do niniejszego zbioru, lecz zawarty jest w Słowie Siedemnastym. Trzeci i czwarty są dwoma przykładami, ukazującymi bezsilność współczesnej cywilizacji wobec Koranu oraz fakt, że koraniczne zarządzenia, dotyczące dziedziczenia przez kobiety, są zarówno czystą sprawiedliwością, jak czystą litością

LIST DWUNASTY 50

Zwięzłe odpowiedzi na trzy pytania, w temacie których poróżnili się ludzie nowoczesnego wykształcenia:

Odpowiedź Pierwszawyjaśnia, dlaczego Adam został wygnany z Raju i dlaczego niektórzy spośród jego potomstwa zostaną zesłani do Piekła

Odpowiedź Drugawyjaśnia, dlaczego stworzenie zła nie jest złem i dlaczego Boże miłosierdzie zezwala na istnienie zła

Odpowiedź Trzeciawyjaśnia, dlaczego nieszczęścia i cierpienia, jakie spotykają nawet niewinnych ludzi i zwierzęta, nie są sprzeczne ze sprawiedliwością

LIST TRZYNASTY 56

Odpowiedź na często zadawane pytania o to, jak Bediuzzaman znosi prześladowanie go przez polityków i ahl ad-dunja.List ten ukazuje, jak złe traktowanie przerodziło się (za zezwoleniem Boga) w wielorakiego rodzaju miłosierdzie. Podaje również powody, dla których Bediuzzaman nie

starał się o uniewinnienie, oraz te, dla których przejawiał całkowitą obojętność wobec polityki

LIST CZTERNASTY 61

nie został napisany

LIST PIĘTNASTY 62

Sześć ważnych odpowiedzi na sześć ważnych pytań:

Odpowiedź Pierwsza 62

wyjaśnia w dwóch Stacjach, dlaczego towarzysze Proroka nie dostrzegli złoczyńców, w wyniku czego trzej spośród czterech Kalifów Sprawiedliwych zostali męczennikami

Odpowiedź Druga 64

wyjaśnia, jaka jest prawda o wojnach, które rozpoczęły się za czasów kalifatu 'Alego, a także jak powinniśmy spoglądać na tych, którzy wzięli w nich udział

Odpowiedź Trzecia 68

dotyczy mądrości zawartej w okrutnym traktowaniu, jakiego doznali członkowie rodziny Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

Odpowiedź Czwarta 69

Hadisy twierdzą, że kiedy w dniach ostatnich Jezus (niech będzie z nim pokój) zabije Dadżdżala, większość ludzi przyjmie prawdziwą religię, podczas gdy inni mówią, że niewiara pozostanie. Przekonująca odpowiedź na pytanie dotyczące tej kwestii

Odpowiedź Piąta 72

jest odpowiedzią na pytanie: "Czy nieśmiertelne dusze będą zasmucone wydarzeniami Dnia Ostatniego?"

Odpowiedź Szósta 73

jest odpowiedzią na pytanie: "Czy wersetKażda rzecz zginie, z wyjątkiem Jego obliczadotyczy życia ostatecznego, Raju i Piekła?"

LIST SZESNASTY 75

składa się zpięciu Punktów:

Punkt Pierwszy 75

wyjaśnia, dlaczego służba Koranowi uniemożliwiła Bediuzzamanowi zaangażowanie się w politykę

Punkt Drugi 76

wyjaśnia, że służba Koranowi i poważne dokładanie starań na rzecz życia ostatecznego wymagały odcięcia się Nauczyciela od polityki

Punkt Trzeci 78

ukazuje poprzez dwie historie, dlaczego Bediuzzaman cierpliwie znosił ciężkie prześladowania, jakim został poddany

Punkt Czwarty 81

jest odpowiedzią na liczne podejrzliwe pytania, jakie zadali Nauczycielowi ahl ad-dunja.Opisuje również niezaprzeczalne przykłady Bożej łaski, związane z jego służbą Koranowi

Punkt Piąty 86

a w nim odpowiedzi na pięć kolejnych pytań

Dopisek do listu szesnastego 89

został napisany, by rozproszyć bezpodstawne obawy przedstawicieli władz i ateistów, dotyczące Bediuzzamana (jakie żywili mimo jego całkowitego wycofania się ze spraw tego świata i z polityki), a także dla zachowania godności nauki

LIST SIEDEMNASTY 95

List kondolencyjny po śmierci dziecka.Choć ów List jest krótki i adresowany do bliskiego ucznia Bediuzzamana, jest wielce interesujący. Dowodzi, że - jak naucza Koran - dzieci, które zmarły przed osiągnięciem wieku dojrzałości, w niekończącym się króles-twie pozostają dziećmi i wracają w objęcia swoich rodziców

LIST OSIEMNASTY 99

składa się z trzech Ważnych Kwestii:

Pierwsza Ważna Kwestia 99

objaśnia i obrazuje za pomocą porównania, jak rzeczy z innych światów, które odsłoniły się przed świętymi

dzięki oświeceniu i o których oni zaświadczyli, a także inne poziomy istnienia, niekiedy wydają się sprzeczne z rzeczywistością świata przejawów

Druga Ważna Kwestia 102

to jasne wyjaśnienie drogi jedności bytu, która stała się przyczyną zamieszania i kontrowersji. Kwestia ta udowadnia, że droga towarzyszy Proroka i prawdomównych ludzi o trzeźwym umyśle jest bardziej pewna, wzniosła i zadowalająca

Trzecia Ważna Kwestia

Zwięzła wskazówka, która pomaga rozwiązać jedną z trzech głównych zagadek stworzenia. Owe zagadki rozwiązaliśmy całkowicie w Słowach Dwudziestym Dziewiątym i Trzydziestym, a także w Liście Dwudziestym Czwartym

LIST DZIEWIĘTNASTY

Cuda Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie).Ten List, który sam jest cudem pod kilkoma względami, opisuje ponad trzysta cudów Muhammada. Składa się on z dziewiętnastu Znaczących Wskazówek

Pierwsza Znacząca Wskazówkadowodzi, iż Pan i Władca wszechświata z pewnością będzie mówił do człowieka, a zwłaszcza do najdoskonalszego spośród rodzaju ludzkiego - do Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), którego uczyni przewodnikiem dla reszty ludzkości

Druga Znacząca Wskazówkamówi o misji proroczej Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

Trzecia Znacząca Wskazówkadostarcza dowodów na prawdziwość jego posłannictwa

Czwarta Znacząca Wskazówkazawiera sześć Zasad, które pozwalają w pełni zrozumieć proroctwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), dotyczące jego towarzyszy, jego rodziny i jego społeczności

Piąta Znacząca Wskazówka.Przykłady hadisów dotyczących proroctw Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) odnoszących się do tego, co niewidzialne. Ta Wskazówka zawiera również ważne

odpowiedzi na pytania o to, dlaczego 'Ali (niech Bóg będzie z niego rad) nie miał pierwszeństwa przed innymi w sprawowaniu kalifatu; o to, dlaczego w świecie muzułmańskim za panowania 'Alego zapanował nieporządek; o to, dlaczego godność kalifa nie pozostała w jego rodzinie; a także o powody niezgody, jaka zaistniała w owych czasach

Szósta Znacząca Wskazówkazawiera dalsze proroctwa dotyczące wydarzeń przyszłych, a także odpowiedź na pytanie o miłość, jaką szyici żywią dla 'Alego

Siódma Znacząca Wskazówka.Szesnaście przykładów cudownego rozmnożenia żywności przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

Ósma Znacząca Wskazówkaopowiada o cudach związanych z wodą

Dziewiąta Znacząca Wskazówka.Przykłady cudów związanych z drzewami. Podobnie jak ludzie, także drzewa były posłuszne rozkazom Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i ruszały z miejsc, w których rosły, by przyjść do niego

Dziesiąta Znacząca Wskazówka.Cud jęku pnia palmowego

Jedenasta Znacząca Wskazówkaukazuje, w jaki sposób nawet stworzenia nieożywione, a spośród nich kamienie i skały, manifestowały cuda Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

Dwunasta Znacząca Wskazówkaskłada się z trzech przykładów związanych z Jedenastą Znaczącą Wskazówką, które jednak ze względu na swe wielkie znaczenie stały się treścią odrębnego rozdziału

Trzynasta Znacząca Wskazówka.Przykłady uzdrawiania przez Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) chorych i rannych

Czternasta Znacząca Wskazówkaopisuje cuda, które były efektem jego modlitwy

Piętnasta Znacząca Wskazówkaskłada się z trzech Części

Część Pierwszapokazuje, jak stworzenia z królestwa zwierząt rozpoznały Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i jak poprzez nie przejawiały się jego cuda

Część Drugadotyczy rozpoznania Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) przez zmarłych, dżinny i aniołów

Część Trzeciamówi o ochronie, jaką Bóg zapewnił Swemu Posłańcowi (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie). Jest wiele przykładów owej ochrony, a każdy z nich to czysty cud

Szesnasta Znacząca Wskazówkaopisuje cuda, które miały miejsce przed misją proroczą Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), lecz są z nią związane, przez co nazywa się je zwiastunami. Cuda te były trojakiego rodzaju

Rodzaj Pierwszy:wiadomości dotyczące misji proroczej Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jakie dają Tora, Ewangelia, Psalmy i inne księgi

Rodzaj Drugi:wiadomości o jego nadejściu dane przez wróżbitów, a także przez znanych mistyków i ludzi uważanych za świętych

Rodzaj Trzeci:cudowne zdarzenia, które wydarzyły się podczas narodzin Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

Siedemnasta Znacząca Wskazówka.Posłaniec Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) już sam w sobie jest cudem

Osiemnasta Znacząca Wskazówkamówi o najwspanialszym spośród cudów Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), jakim jest Wszechmądry Koran. Ta Wskazówka składa się z trzech Punktów, opisujących aspekty cudowności Koranu

Dziewiętnasta znacząca wskazówkato piętnaście Zasad, wskazujących na prawość i prawdomówność Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), ów najbardziej rozstrzygający z dowodów jedności Bożej i wiecznego szczęścia

Dopisek Pierwszy do traktatu "Cuda Muhammada"to Słowo Dziewiętnaste, które ostatecznie dowodzi

prawdziwości posłannictwa Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

Dopisek Drugipoświęcony jest cudowi rozszczepienia się księżyca. Obalając sprzeciwy wobec tego cudu, wysunięte "w imię nauki", ów Dopisek ukazuje i jasno udowadnia, że nie ma żadnej przesłanki, dzięki której można by było zaprzeczyć temu wydarzeniu

Dopisek Trzecipoświęcony jest posłannictwu Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), będąc zwięzłą, podobną skorowidzowi lub spisowi treści odpowiedzią na pytanie: "Dlaczego Wniebowstąpienie zostało dane właśnie Muhammadowi z Arabii?"

Dopisek Czwarty to Poziom Szesnasty traktatu Wielki Znak, również poświęcony posłannictwu Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie)

LIST DWUDZIESTY 294

składa się z dwóch Stacji poprzedzonych Wstępem i objaśnia werset:Wiedz, że nie ma boga, jak tylko Bóg Jedyny...,a także jedenaście wyrażeń hadisu, który mówi:Nie ma boga prócz Boga Jedynego, Który jest Jeden, Który nie ma towarzysza...itd. Stacja Pierwsza wskazuje na dobrą nowinę zawartą w każdym z tych wyrażeń, zaś Stacja Druga ukazuje, poprzez potężne dowody, stopnie prawdziwego potwierdzenia Bożej jedności

Dopisek do Wyrażenia Dziesiątego Listu Dwudziestego,odnoszący się do słów: "On jest nad każdą rzeczą Wszechwładny", a w nim trzy porównania dotyczące tego, że jeśli wszelkie rzeczy przypiszemy Bożej mocy, staną się tak łatwe, jak jedna z nich, zaś jeśli tak nie postąpimy, a przypiszemy je komukolwiek innemu niż On Jedyny, każda z nich będzie tak trudna jak wszystkie razem

LIST DWUDZIESTY PIERWSZY 346

Krótki, lecz ważny list, który ukazuje, jak werset: A jeśli jedno z nich lub oboje osiągną przy tobie starość...poprzez swoje pięć poziomów wzywa dzieci do uprzejmego traktowania rodziców

LIST DWUDZIESTY DRUGI 350

składający się z dwóch Tematów

Temat Pierwszy 350

zgodnie z licznymi wersetami Koranu, wzywa wiernych do miłości i braterstwa. Wskazuje skuteczne sposoby na zapobieżenie niezgodzie, urazom i wrogości, i udowadnia szkodliwość tych cech zarówno z punktu widzenia prawdy, mądrości, człowieczeństwa i islamu, jak i z punktu widzenia życia osobistego, społecznego i duchowego

Temat Drugi 361

wskazuje skuteczne sposoby na uniknięcie chciwości, tak szkodliwej dla życia islamu, jak wrogość. Wyjaśnia również znaczenie jałmużny i mądrość, jaka jest zawarta w tym filarze islamu

Podsumowanieukazuje, w jaki sposób Koran na sześciu poziomach gani obmawianie za pomocą wersetu: Czy chciałby któryś z was jeść ciało swego brata, kiedy on umarł?

LIST DWUDZIESTY TRZECI 369

a w nim odpowiedzi na siedem pytań

Pytanie Pierwsze:Jaki jest najlepszy sposób, w który wierni mogą modlić się za innych wiernych?

Pytanie Drugie:Czy fraza "niech Bóg będzie z niego rad" może być używana dla kogokolwiek prócz towarzyszy Proroka?

Pytanie Trzecie:Którzy ludzie byli lepsi, wielcy interpretatorzy świętego prawa Bożego czy szejkowie prawdziwych dróg sufizmu?

Pytanie Czwarte:Jakie jest znaczenie wersetu: Z ap-

rawdę, Bóg jest z cierpliwymi?

Pytanie Piąte:W jaki sposób Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) oddawał cześć Bogu przed swoją misją proroczą?

Pytanie Szóste:Jaka mądrość zawarta jest w tym, że misja prorocza Muhammada (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) rozpoczęła się, gdy miał on czterdzieści lat?

Pytanie siódme:Czy słowa: Najlepsi spośród ludzi

młodych są ci, którzy przypominają ludzi w dojrzałym wie-

ku (...)są hadisem?

List kończy się omówieniem pewnej subtelnej kwestii, dotyczącej wzniosłej prawdomówności Proroka Józefa (niech będzie z nim pokój), zainspirowanym przez werset: "Panie mój! (...) Daj mi umrzeć poddanym Tobie całkowicie..."

LIST DWUDZIESTY CZWARTY 378

składa się z dwóch Stacji, które rozwiązują jedną z niejasnych zagadek wszechświata, i wyłania odpowiedź na pytanie: W jaki sposób Najpiękniejsze Imiona Boże "Najbardziej Litościwy", "Mądry" i "Miłujący" można pogodzić z istnieniem śmierci, rozłąki, nieszczęść i cierpienia? Stacja Pierwsza składa się z pięciu Znaków, które ukazują konieczność istnienia przyczyny i powodu, zaś Stacja Druga z pięciu Wskazówek, wskazujących na cele i korzyści.

Dopisek Pierwszy do Listu Dwudziestego Czwartego 398

wyjaśnia w pięciu Punktach aspekty wersetu: Powiedz (Muhammadzie): "Mój Pan nie będzie troszczył się o was bez waszej modlitwy".

Dopisek Drugi 404

Przekonująca i rozsądna odpowiedź w pięciu Punktach na trzy pytania dotyczące wniebowstąpienia Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) i poematu Mevlid,a także Podsumowanie, ukazujące Posłańca Boga (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) jako tego, kto jest najdoskonalszym stworzeniem i mistrzem całego kosmosu

LIST DWUDZIESTY PIĄTY 411

miał składać się z dwudziestu pięciu Punktów dotyczących sury Ja, Sin, lecz nie został napisany

LIST DWUDZIESTY SZÓSTY 412

składa się zczterech Tematów

Temat Pierwszy 412

Dowód, jakiego dostarcza Koran przeciw Szatanowi i jego partii. Ów Temat poprzez swe argumenty pokonuje

Szatana i jego stronników, obalając jeden z ich przebiegłych podstępów, którym jest obiektywizm, doprowadzający zwiedzionych ludzi do rozważania Koranu i kwestii religii "bezstronnie"

Temat Drugi 425

wyjaśnia, w jaki sposób człowiek może posiadać wiele osobowości odnoszących się do jego różnych obowiązków, a także opisuje trzy osobowości Autora

Temat Trzeci 427

w siedmiu Kwestiach objaśnia werset: Oto (...) uczyniliśmy was ludami i plemionami, abyście się wzajemnie znali,wskazując na znaczące prawdy dotyczące relacji społecznych, a także na fakt, że ludzkość została stworzona jako ludy i klany. Jest on dobroczynnym lekarstwem przeciw nacjonalizmowi, owej strasznej chorobie naszych czasów. Demaskuje również pseudopatriotów oraz ich oszukańczą postawę

Temat Czwarty 435

składa się z dziesięciu niezwiązanych ze sobą Kwestii, które są odpowiedziami na sześć pytań:

Kwestia Pierwsza 435

objaśnia dzięki inspiracji Koranu kilka punktów związanych ze słowem "światy" w koranicznym wyrażeniu (będącym tytułem Boga) "Pan Światów"

Kwestia Druga 437

wyjaśnia, co miał na myśli Muhjiddin al-'Arabi, mówiąc do Fachra ad-Dina ar-Raziego: "Poznanie Boga jest czym innym niż wiedza o tym, że On istnieje"

Kwestia Trzecia 439

wyjaśnia, w jaki sposób werset: My obdarzyliśmy szlachetnością synów Adamajest zgodny z wersetem: ...on przecież jest niesprawiedliwy i nieświadomy

Kwestia Czwarta 440

Olśniewająca odpowiedź na pytanie o mądrość zawartą w hadisie: Odnawiajcie waszą wiarę, mówiąc, że nie ma boga prócz Boga Jedynego

Kwestia Piąta 443

Czy trzeba wypowiedzieć obie części wyznania wiary?

Kwestia Szósta 445

za pomocą pewnego porównania zapędza w kozi róg Szatana i ludzi stanowiących jego partię, i obejmuje w posiadanie pole bitwy w imię Koranu, ukazując, że wszystkie cechy i wszystkie uczynki Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) były cudowne i udowadniały prawdziwość jego proroctwa

Kwestia Siódma 448

Siedem pokrótce opowiedzianych przykładów ludzi, którzy z różnych powodów zaprzestali służby Koranowi i na przekór swym zamiarom otrzymali ciosy. Owa kwestia została spisana, by umocnić morale przyjaciół i rozproszyć ich bezpodstawne lęki

Kwestia Ósma 450

Klarowne objaśnienie tego, dlaczego Koranu oraz słów, którymi Prorok (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wychwalał Boga, nie można przełożyć z języka arabskiego na inny język

Kwestia Dziewiąta 443

Odpowiedź na pytanie: "Czy mogą istnieć święci spoza sunnitów, skoro sunnici są ludźmi prawdy?"

Kwestia Dziesiąta 455

Zasady dla gości Bediuzzamana, którzy mogą być trojakiego rodzaju, a także zależność między owymi trzema rodzajami a trzema osobowościami Nauczyciela

LIST DWUDZIESTY SIÓDMY 458

został wydany osobno, w traktatach zatytułowanych

Barla Lahikasi, Kastomonu Lahikasii Ermidag Lahikasi

LIST DWUDZIESTY ÓSMY 459

składa się zośmiu Kwestii:

Kwestia Pierwsza 459

objaśnia korzyści płynące z prawdziwych snów

Kwestia Druga 465

Odpowiedź, która ma na celu zażegnanie sporu w temacie hadisu, który opisuje, jak Mojżesz (niech będzie z nim pokój) ugodził w oko Azra'ila (niech będzie z nim pokój)

Kwestia Trzecia 469

Pięć Punktów objaśniających fakt, że ci, którzy odwiedzali Bediuzzamana, winni czynić to wyłącznie przez wzgląd na fakt, iż jest on heroldem Koranu, a nie z jakąkolwiek inną intencją. Owa Kwestia wspomina również o niektórych łaskach Bożych związanych ze służbą Koranowi, jakich doznali Bediuzzaman i jego uczniowie

Kwestia Czwarta 477

Cztery Punkty napisane językiem starego Saida w odpowiedzi na pytanie o mały meczet, do którego Bediuzzaman zwykł uczęszczać. Do owego meczetu kilka razy bezprawnie wdarła się policja, a następnie został on zamknięty

Kwestia Piąta 482

O podziękowaniach:Owa Kwestia objaśnia wiele razy pojawiający się w Koranie nakaz składania podziękowań Bogu. Ukazuje, że wszechświat jest skarbcem, a kluczem do owego skarbca są podziękowania, a także że zsyłanie przez Boga zaopatrzenie jest zarówno skutkiem podziękowań, jak i zachęceniem do nich

Kwestia Szósta 487

została włączona do innego zbioru, zaś nie została zawarta w niniejszym wydaniu.

Kwestia Siódma 488

składa się z siedmiu Znaków, opisujących siedem przykładów łask Bożych związanych z Traktatami Światła i tymi, którzy im służą. Owe siedem Znaków zostało poprzedzone przez siedem Powodów, by umożliwić poznanie tych łask

Odpowiedź na poufne pytaniewyjaśnia moc i skuteczność Traktatów Światła

Zakończenie Kwestii Siódmej 501

opisuje dalsze Boże łaski, widoczne w postaci tałafuq

Kwestia Ósma 505

składa się z ośmiu Punktów, które stanowią odpowiedzi na sześć pytań

Punkt Pierwszydotyczy przykładów tałafuqznajdujących się we wszystkich częściach Traktatów Światła

Punkty Drugi i Trzecinie weszły w skład niniejszego zbioru

Punkt Czwartyskłada się z odpowiedzi na sześć pytań w temacie Wielkiego Zgromadzenia i Sądu Ostatecznego

Punkt Piąty:Czy w okresie między prorokami przodkowie Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) wyznawali religię Boga i byli ludźmi pobożnymi?

Punkt Szósty:Czy wśród przodków Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie) byli jacyś prorocy?

Punkt Siódmy:Które przekazy spośród wspominających o tym, że rodzice Proroka i jego dziadek byli wierzącymi, są najbardziej autentyczne?

Punkt Ósmy:Jaki jest najbardziej autentyczny hadis dotyczący Abu Taliba, stryja Proroka?

LIST DWUDZIESTY DZIEWIĄTY 514

składa się z dziewięciu Części, te zaś zawierają dwadzieścia dziewięć ważnych Punktów

Część Pierwsza 514

składa się zdziewięciu Punktów

Punkt Pierwszy:Odpowiedź tym, którzy mówią: "Tajemnice Wszechmądrego Koranu są nieznane, zaś komentatorzy Koranu nie pojęli prawdy o tych tajemnicach"

Punkt Drugiwyjaśnia mądrość zawartą w takich koranicznych przysięgach, jak: Na słońce i na jego jasność poranną!

Punkt Trzecijest poświęcony pojedynczym literom arabskim, znajdującym się na początku niektórych sur

Punkt Czwartywskazuje na błysk cudowności Koranu widoczny w jego stylu, ukazując, że przetłumaczenie Koranu jest niemożliwe

Punkt Piątyukazuje, że niemożliwością jest przetłumaczenie frazy "al-hamdu li-llah", jako że jej znaczenie może

być wyjaśnione tylko w taki sposób, że zajęłoby to kilka wersów

Punkt Szósty:Olśniewające wyjaśnienie użycia pierwszej osoby liczby mnogiej w wersecie: Oto Ciebie czcimy i Ciebie prosimy o pomoc

Punkt Siódmy:Wyjaśnienie słów: Prowadź nas drogą prostą,które wskazuje na szkodę, jaką wyrządziły innowacje

Punkt Ósmywyjaśnia, że cechy szczególne islamu stają się powszechnymi prawami

Punkt Dziewiątywyjaśnia, że powód, dla którego kwestie prawa szariatu związane są z oddawaniem czci Bogu, jest dwojakiego rodzaju

Część Druga 528

O miesiącu ramadan,a w niej dziewięć Punktów objaśniających dziewięć przykładów mądrości zawartych w poście podczas miesiąca ramadan, a także wyjaśniających werset: To jest miesiąc ramadan, w którym został zesłany Koran - droga prosta dla ludzi i jasne dowody drogi prostej, i rozróżnienie

Część Trzecia 538

mówi o spisaniu Koranu w sposób, który ukazuje zjawisko tałafuqw odniesieniu do Imienia "Allah". Składa się ona z dziewięciu Kwestii, z których do niniejszego zbioru została włączona jedynie Kwes-tia Pierwsza

Część Czwartarównież mówi o zjawisku tałafuq;składa się ona z trzech Punktów, a do niniejszego zbioru włączono cztery punkty Punktu Trzeciego

Część Piąta 544

Jedno piękne światło spośród wielu tajemnic wersetu: Bóg jest światłem niebios i ziemi...Traktat ten jest krótki, lecz ważny

Część Szósta 549

spisana, by ostrzec uczniów Światła i sługi Koranu przed sześcioma spośród podstępów szatanów spośród ludzi i hipokrytów

Podstęp Pierwszyukazuje ich próby, poprzez które chcą zwrócić ludzi ku pragnieniu rangi i wysokiej pozycji

Podstęp Drugiukazuje, jak wykorzystują skłonność do strachu

Podstęp Trzeciukazuje, jak łapią ludzi w sidła chciwości i ambicji, by porzucili oni służbę Koranowi

Podstęp Czwartyukazuje, jak wzbudzają oni uczucia nacjonalistyczne, by wywołać niezgodę i sprawić, że uczniowie Bediuzzamana przestaną go miłować

Podstęp Piątyukazuje, jak zachęcają do egoizmu

Podstęp Szóstyukazuje, jak wykorzystują ludzką cechę, jaką jest lenistwo, pragnienie komfortu materialnego i przywiązanie do innych obowiązków

Święta Data:Rok, w którym tajemnica Koranu stała się jasna

Dopisek do Części Szóstej,a w nim sześć Pytań, ukazujących samowolne i niesprawiedliwe traktowanie, jakiego doświadczył Bediuzzaman

Część Siódma 576

Siedem Znaków i siedem potężnych odpowiedzi na siedem pytań

Znak Pierwszy:Stanowcza odpowiedź ludziom innowacji, którzy twierdzą, że dozwolone jest tłumaczenie wezwania do modlitwy na inne języki, ponieważ w Europie czynią tak niektórzy z ludzi przyjmujących islam

Znak Drugi:Rozstrzygająca odpowiedź na sztuczne porównania między chrześcijaństwem a islamem

Znak Trzeci:Pouczająca odpowiedź na zwrócone pod niewłaściwym adresem oskarżenia o źle pojętą gorliwość i to, co z niej wynika

Znak Czwarty:Odpowiedź ujawniająca fałsz twierdzeń nacjonalistów

Znak Piąty:Potężna odpowiedź objaśniająca prawdę w temacie Mahdiego

Znak Szósty:Krótka odpowiedź wspominająca o tym, jak wspólnota Mahdiego i wspólnota chrześcijańska rozbiją społeczność Dadżdżala

Znak Siódmy:Wyjaśnienie tego, dlaczego Bediuzzaman jako nowy Said porzucił styl starego Saida

Część Ósma 588

Osiem Symboli, składająca się z ośmiu krótkich traktatów, które zostały zawarte w innych zbiorach, a nie zostały włączone do niniejszego zbioru

Część Dziewiąta 589

Dziewięć Aluzji, wyjaśniająca istotę drogi świętości i drogi sufizmu

Aluzja Pierwsza:Definicja drogi sufich, a także wyjaśnienie mądrości zawartej w takich zasadniczych pojęciach, jak sufizm, droga, świętość i podróż duchowa

Aluzja Drugawyjaśnia, w jaki sposób serce pracuje dzięki rozważaniom i wspominaniu Boga, a także dlaczego rozważania i wspominanie Boga są kluczami do szczęścia

Aluzja Trzeciawyjaśnia, dlaczego świętość jest dowodem proroctwa, a droga sufich - dowodem prawa szari'a

Aluzja Czwartawyjaśnia dwie drogi, na jakie dzieli się droga sufich: podróże zewnętrzne i podróże wewnętrzne

Aluzja Piątawyjaśnia prawdę w kwestiach idei jedności bytu i jedności świadectwa, a także dowodzi wyższości tych, których udziałem stało się dziedzictwo proroctwa, nad wierzącymi w jedność bytu lub jedność świadectwa

Aluzja Szóstaskłada się z trzech Punktów, które ukazują, że najlepszą z dróg świętości jest podążanie za praktyką Proroka (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), zaś najważniejszą z jej podstaw jest szczerość intencji, a także że ten świat jest królestwem mądrości i służby, nie zaś nagrody

Aluzja Siódma:Cztery Punkty, które wyjaśniają, że droga sufich powinna służyć prawu szari'a, że jej najwyższymi poziomami są kwestie prawa szari'a, że zawsze powinna pozostawać narzędziem prawa szari'a i za nim podążać;

a także wyjaśnienie tego, czy przekroczenie granic sunny i szariatu jest możliwe do przyjęcia

Aluzja Ósmaopisuje osiem zagrożeń czyhających na drodze sufich

Aluzja Dziewiąta:Dziewięć spośród słodkich owoców drogi sufich

Dopisek:Krótka i bezpieczna droga wiodąca bezpośrednio do Wszechmocnego Boga, zaczerpnięta z Koranu

LIST TRZYDZIESTY

będący komentarzem do Koranu spisanym w języku arabskim, a zatytułowanym: Znaki cudowności. Niezrównana zwięzłość Koranu(ar. Iszarat al-I'dżaz fi mazann al-Idżaz).Ów komentarz ukazał się drukiem jako osobna całość i nie wszedł w skład niniejszego zbioru.

***

LIST TRZYDZIESTY PIERWSZY.

Trzydzieści jeden Błysków, wydanych jako osobny zbiór.

***

LIST TRZYDZIESTY DRUGI.

Napisany poetyckim językiem traktat zatytułowany Lemeat.Traktat ten jest zarazem Błyskiem Trzydziestym Drugim, a zawarty został w końcowej części zbioru Słowa(tur. Sozler).

***

LIST TRZYDZIESTY TRZECI.

Trzydzieści trzy Okna umożliwiające poznanie Stwórcy.Pod pewnym względem traktat ten jest równocześnie Słowem Trzydziestym Trzecim, zatem został włączony do zbioru Słowa,więc nie było potrzeby włączania go również w skład niniejszego zbioru.

ZIARNA PRAWDY 617

Aforyzmy zebrane z szeregu wczesnych dzieł Bediuzzamana, po raz pierwszy opublikowane w 1920 roku

Spis Treści 632

***

بِسْمِ اللّٰهِ الرَّحْمٰنِ الرَّح۪يمِ

يَا اَللّٰهُ يَا رَحْمٰنُ يَا رَح۪يمُ يَا فَرْدُ يَا حَىُّ يَا قَيُّومُ يَا حَكَمُ يَا عَدْلُ يَا قُدُّوسُ

{[*]: O, Boże! O, Najbardziej Miłosierny! O, Najbardziej Litościwy! O, Jedyny! O, Wiecznie Żyjący! O Ty, Który jesteś ponad wszelką potrzebę! O, Najmądrzejszy! O, Naj bardziej Sprawiedliwy! O, Przenajświętszy!}

Przez wzgląd na Twoje Najwspanialsze Imię, przez najwyższy sza cunek dla Koranu, owej Księgi cudownej wystawy, i dla Twego Najszla chetniejszego Posłańca (niech będzie z nim pokój i miłosierdzie), obdaruj niekończącą się szczęśliwością w Raju tych, którzy dopomogli w wyda niu owego dzieła, Listów Bediuzzamana Saida Nursiego, i wszystkich, którzy im dopomagali. Amen! Obdaruj ich niekończącymi się sukcesami w służbie wierze i Koranowi. Amen! Za każde słowo Listów zapisz tysiąc zasług w księgach ich dobrych uczynków. Amen! I obdaruj ich wytrwałością, stałością i szczerością intencji w wydawaniu Traktatów Światła. Amen!

O, Najbardziej Miłosierny z Miłosiernych! Obdaruj wszystkich uczniów Światła szczęśliwością na tym świecie i w świecie, który do piero nadejdzie. Amen! Uchroń ich od zła szatanów spośród dżinnów i ludzi. Amen! I wybacz wszystkie błędy tego bezsilnego, nieszczęsnego Saida. Amen!

اَلْبَاق۪ى هُوَ الْبَاق۪ى

{[*]: A On jest Przedwieczny i pozostanie na wieki.}

Said Nursi

* * *

Otwórz książkę ↗